Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

21.09.2007
piątek

Zapiski z cytadeli

21 września 2007, piątek,

Apel poranny w ZOMO: Borusewicz – Jestem! Mężydło – Jestem! Sikorski – Jestem!

Kto nie jest w ZOMO – ten jest na emigracji. Kiedyś wyjeżdżała biedota, bo rządziła oligarchia. Teraz odwrotnie – wyjeżdża oligarchia, bo rządzi biedota (przy pomocy służb specjalnych).

Oglądamy dokładnie to, przed czym ostrzegano Platformę zanim zgodziła się na przedterminowe wybory (zamiast trwać przy postulacie utworzenia komisji śledczych do spraw PiS). Oglądamy polowanie na Platformę, na niezależne od PiS media, na opozycję. Donald Tusk nie chciał zadawać się z Samoobroną i LPR przy tworzeniu komisji, nie chciał iść na awanturę, chciał wygrać czysto i elegancko – można go zrozumieć. Ale teraz ponosi już część odpowiedzialności za to, co wyprawia PiS. Wygrać z PiS elegancko, kiedy ten ma wszystko – prokuraturę, wywiad, archiwa, publiczne radio i telewizję – to karkołomne zadanie. Za to po wyborach pozostanie Platformie droga otwarta do POPiS-u. Bo przecież koalicją „liberałów z komunistami”, którą straszy prawica, Platforma się nie splami.


 
Polska polityka jest pustynią ideową, a na pustyni wszystko jedno gdzie człowiek stoi i bardzo łatwo utracić kierunek. Fakt, że PiS był w koalicji z warchołami z Samoobrony i LPR, a teraz miesza ich z błotem, fakt, że znany działacz opozycji – Jan Maria Rokita – uchyla się od walki ze Zbigniewem Ziobrą (i jeszcze niektórzy dziennikarze nazywają to „eleganckim odejściem”, „odejściem z klasą” etc), fakt, że szef PiS oferuje temuż Rokicie miejsce w swoim przyszłym rządzie, fakt, że były komunista Leszek Miller i brutalny antykomunista oraz narodowiec Zygmunt Wrzodak kandydują z jednej partii, fakt, że dwoje ministrów obecnego rządu (pp. Gilowska i Religa) wywodzi się z partii opozycyjnej – wszystko to świadczy, że w polskiej polityce poglądy nie mają znaczenia.

Dwie największe partie to orzeł i reszka tej samej monety. Nie wiadomo, kto dziś jest w jednej, a kto w drugiej partii. W nadchodzących wyborach chodzi tylko o władzę – po to są wybory – ale o nic więcej. Żadnej walki na programy nie ma. Nawet nie wiadomo, kto będzie rządził jeśli wygra PiS, a kto jeśli zwycięży Platforma. (Możliwe, że będą rządzili wspólnie. Większości z nich marzy się „POPiS Light” – bez JK i Tuska). Nie oznacza to, że namawiam do absencji wyborczej, wręcz przeciwnie – „każdy kłos na wagę złota”, jak mówiono w PRL podczas dożynek.

Te wybory to sprawa życia i śmierci, zwłaszcza dla Donalda Tuska (no, może jeszcze dla Leszka Millera), bo przegrana Platformy będzie dlań oznaczać koniec snu o Pałacu. Poza tym walka dwóch największych partii to raczej kwestia stylu niż meritum, ponieważ od jej wyniku nie zależą ani podatki, ani stosunki Kościół – państwo, ani służba zdrowia, ani aborcja – program jest podobny, mogą się różnić metody. Wybory mają tylko zdecydować, ile w herbacie będzie cukru z Platformy, od której robi się mdło, a ile cytryny z PiS, która jest cierpka i wykrzywia człowiekowi gębę.

Jeżeli „wygra” Platforma i powstanie POPiS, to będzie trochę mniej chamstwa, mniej bezczelności i pychy, mniej prokuratury, mniej wymachiwania szabelką, mnie inwektyw i dzielenia „na nas i na ZOMO”, mniej rozczulania się nad przeszłością narodową, zaś następcy pani Kruk i pana Szczygło będą w lepszym stylu, o co nietrudno. Europa odetchnie. To nie jest mało, ale zasadniczej różnicy nie będzie, bo co drugi minister i wysoki urzędas będzie od Kaczyńskich. Będzie to koalicja kłótni. Tylko odsunięcie PiS od władzy czyniłoby większą różnicę, ale Polska chyba jeszcze do tego nie dojrzała. Nie dojrzała Platforma ani lewica. Tej ostatniej brakuje jeszcze kilku lat w opozycji, żeby wiedziała kim jest i czego pragnie, żeby umiała powiedzieć „nie” fałszowaniu historii, „nie” czystkom, „nie” sojuszowi tronu z ołtarzem, nie awanturom w polityce zagranicznej. Z punktu widzenia lewicy, POPiS po wyborach wcale nie będzie tragedią, przeciwnie – dopiero wtedy LiD mógłby się okazać prawdziwą alternatywą.

Zamiast walki na programy mamy więc nieustająca awanturę. Na pięć tygodni przed wyborami archeolodzy z PiS dokopali się w Cytadeli (oraz w szufladzie pani Kruk) do rewelacyjnych dokumentów na temat właściciela Polsatu, p.Solorza. Też mi sensacja! Wszak o tym, że Solorz miał różne oblicza, różne paszporty, różne nazwiska, różne pieniądze – prasa trąbiła już kilkanaście lat temu. Ale PiS odkrył te rewelacje teraz, żeby dyskredytować nieposłuszne media. Solorz na wszelki wypadek pozbył się Tomasza Lisa. Że niby bez Lisa będzie taniej i lepiej, bo pan redaktor jest trudny we współpracy. Bardzo możliwe, że Lis jest trudny, ale od kiedy za to zwalniają z telewizji w przededniu wyborów? Mam nadzieję, że pewnego dnia Lis zostanie prezydentem i JK z Solorzem razem będą się mieli z pyszna.

Oczywiście, zwolnienie Lisa nie ma „nic wspólnego” z tym, że Solorza postraszono dokumentami. Nie ma też nic wspólnego z dyskredytacją wolnych mediów. „Uczciwi dziennikarze nie mają się czego bać.” Tak uspokojony udaję się na urlop. Powrócę, jeśli PiS pozwoli, za dwa tygodnie – 4 października, ale nic nie wiadomo – mieszkam blisko Cytadeli.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 243

Dodaj komentarz »
  1. Wszyscy gdzies ida. Nelly do Lecha, Mezydlo, Borusewicz i Sikorski do PO, Miller do Samoobrony, Lis i Hanna Smoktunowicz nie wiadomo jeszcze gdzie, a Daniel Passent na urlop.

    Panie Danielu, larum grają, Ojczyzna w potrzebie, a Ty nie wstajesz? Na koń nie wsiadasz? Za szablę/pioro nie chwytasz? Rodakow do boju nie zagrzewasz? Na urlop w najlepsze sobie idziesz? Teraz??? Oj niedobrze 🙁

  2. Szanowny Panie Redaktorze!
    Niestety, wizja zarysowana w artykule jest bardzo prawdopodobna. Tylko błagam Pana, proszę już nie nazywać posłów Samobrony, a nawet LPR-u warchołami.
    Jeżeli słusznie zarzucamy JK i jego klonom naruszanie Konstytucji, to sami tego już więcej nie róbmy. Być może przyjdzie kiedyś taka chwila, w której zrozumie Pan, że nikim gardzić nie wolno.
    Być może narodzi się w naszym kraju lewica, która wstydzić się będzie wczorajszych słów Wojciecha Olejniczaka.
    Jak człowiek lewicy może publicznie stwierdzić, ze Miller deklasuje się startując z list Samoobrony? Co to za lewica, która gardzi klasowym gniewem i tymi, którzy go wyrażają.
    Jak można mówić o Samobronie , że jest symbolem zacofania?
    Otóż jak widać można, ale pod jednym warunkiem. Pod warunkiem, że wszelkie emancypacyjne dążenia, wszelkie ekonomiczne i społeczne aspiracje ludzi społecznie wykluczonych uznamy za przestarzałe. Tylko, jaka wtedy czeka nas przyszłość? Wcale nie trudno przewidzieć. Życie w dżungli bezprawia, w której króluje w najlepszym razie POPiS.
    I lepiej dla LiD-u byłoby, gdyby jej najważniejszy lider nie ujawniał stanowych, feudalnych uprzedzeń.
    A przyszłość, tak czarno przez Pana zarysowana i tak wielce prawdopodobna, mogłaby się nigdy nie wydarzyć gdyby polska inteligencja i polskie elity zdołały uporać się z własną zaściankową mentalnością. I uznały, że te 90% obywatelskiego pospólstwa ma uzasadnine prawo do udziału w życiu publicznym.
    Gdyby wcześniej zaakceptowano podstawowe liberalne wartości, PiS nie mogłoby dziś wygrywać wyborów, odwołując się do immanentnego marzenia człowieka o równości, choćby tylko wobec prawa.
    Wiele, zbyt wiele uczyniono, by zapewnić PiS-owi zwycięstwo.
    Teraz zatem pozostaje nam już tylko czekać na cud nad urną,
    bo wykłady w Stanach nie prędko się skończą, a Siwiec w roli suflera wygląda prześmiesznie.

  3. Jestem wku**iony. Co z tą Polską to był najlepszy program
    publicystyczny w telewizorni. Dodawał otuchy w tych mrocznych czasach. A T.Lis – klasa sama dla siebie.
    W normalnym czasie Lis byłby rozchwytywany przez stacje TV. Teraz każdy się boi podpaść bolszewikom z Pis.
    Kazdy oprócz wyborczej. Jaka ta wyborcza jest taka jest,
    ale wiem jedno – Wyborczej Jarkacze ust nie zamkną.
    Przeliśmy 3 rozbiory przeżyjemy i Kaczory.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pardon, że Tusk chciał wygrać czysto i elegancko? Wspominając sprawę Jaruckiej, śmiem mocno wątpić w jaiekolwiek jego dążenia do czystości. Już raczej dotarło do niego, jak kiepskim jest szermierzem w użyciu takich metod. Że w brudnej walce nie dorósł nawet, żeby JK skarpetki od dołu powąchać. Może chce mieć złudzenie, że za to przerasta go etycznie. O tak, o jakieś pół centymetra.

  6. A jeszcze a propos:
    „Leszek Miller) „Wyliczył trzy powody dla których chce kandydować. – Samoobrona – mówił – dała mi możliwość startu, której wcześniej nie chcieli mi dać moi niedawni koledzy z SLD. Po drugie, pragnę dalej działać dla pomyślności Łodzi.
    Trzeci powód Millera, to chęć udziału w komisji śledczej, która wyjaśni przyczyny śmierci Barbary Blidy. – Zamierzam stanąć oko w oko z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro i wyrwać mu ukrywaną przez niego prawdę – mówił Miller.
    Działacze SLD dodają czwarty powód – chęć zemsty na Olejniczaku i Aleksandrze Kwaśniewskim.”
    Z łatwością dodam powód piąty – oduczył się pracować i zrobi WSZYSTKO, byle się załapać na ciepłą posadkę i nie musieć wracać do swojego zawodu. Z jego wykształceniem i doświadczeniem to mógłby robić niewiele więcej, niż zamiatać.

  7. „Zamiast walki na programy mamy wiec nieustajaca awanture”. Pan Red. Passent moglby dac taki tytul wszystkim swoim felietonom na tym blogu. A tymczasem: Passent zgubil patent. A patent stworzyl juz Stefan Wiechecki i inaczej o polskich „problemach” pisac nie sposob. Wiech pisal o awanturach na ulicy i w Sadzie Grodzkim, a Pan Gospodarz o awanturach w Polskim Rzadzie i Sejmie. Kakaia raznica ? Styl, metody, slownictwo (nierzadko), motywacje, sposoby – nie roznia sie, dlaczego Pan Daniel jest taki uparty i rozwaza to (z malymi wyjatkami) na powaznie ? Niebezpieczne, bo te rzadowe awantury zaczynaja byc nudne, oby czytelnikom Autora nie zagrozila nuda. Moze te wszystkie blazny z piedestalu bardziej by sie baly posmiewiska, niz krytyki ? Polak z natury jest zadufany w sobie, baaardzo wazny i baaardzo serio – moze by go pozbawic przyodziewku ?

  8. Magrudzie mily,
    Pozwol przypomniec, jak to Pan Siwiec nalgal o swojej rozmowie z min. Lawrowym i jak to w swietle oswiadczen Ministra i Pani Fotygi okazal sie byc zwyklym klamczuchem, i jak to nigdy nie odpowiedzial na demaskujacy go list Szanownego Blogowicza – Dana 1. Chetnie posmialbym sie czytajac nowinki o „suflerce” Pana Siwca.

  9. Magrud zgadzam sie z Toba w 100%.
    Sprobowalbym sam tak napisac ale nie moge sie uwolnic od upierdliwej sarkastycznej maniery…
    Pozwole sobie cos zacytowac i powtorzyc co pisalem pare dni temu – bo wydaje m sie nadzwyczaj na miejscu biorac pod uwage utyskiwania Pana Daniela:
    „“Opinia o tym, ze spoleczenstwo polskie do demokracji nie doroslo, co często się zauważa, jest sprzeczna ze stojącym u podstaw lewicowej ideologii egalitaryzmem, który powinien łączyć się z respektem dla demokracji i „głosu mas”. Problem jednak polega na tym, że lewicowe idee miłości i szacunku dla ludu powstawały i nadal powstają poza ludem, niejako na salonach klas wyższych, co w nieuchronny sposób ciąży na sposobie ich realizacji. Ideologia lewicowa kultywowana jest świadomie przez wąskie grupy intelektualistów oraz ich zwolenników rekrutujących się przede wszystkim z urzędniczej („budżetowej”) części klasy średniej, mającej silne poczucie wyższości nad „zwykłymi ludźmi” – oddanie głosu masom i respektowanie głoszonej zasady równości wykluczałoby pełnienie przez lewicę prometejskiej roli oświeconego przewodnika i nauczyciela ludzkości, należy w jakiś sposób załagodzić tę sprzeczność. W tym celu zazwyczaj odwołuje się do „magicznej” teorii fałszywej świadomości, która ma tę zaletę, że na jej gruncie da się obronić właściwie każde twierdzenie, a przeczące mu fakty zinterpretować na swoją korzyść. Tak więc ludzie „teoretycznie” są równi, ale w praktyce większość z nich ma fałszywą świadomość, tzn. błędny obraz świata, siebie, własnych pragnień i interesów. Krótko mówiąc, ludzie nie wiedzą, co „naprawdę” jest dla nich dobre, ale na szczęście istnieje oświecona elita, która wie i której należy słuchać. W ramach tego schematu można bez trudu połączyć dogmat o równości, kult demokracji, emancypacyjną eschatologię i paternalistyczne twierdzenie o tym, że lud nie potrafi właściwie wybrać i dlatego też trzeba – dla jego własnego dobra – nim pokierować.”

  10. Magrud (wiem wiem jestem trollem…) wydaje mi sie, ze problem jest szerszy i nie dotyczy jedynie „pogardzania” LPR-em czy Samoobrona.
    Wydaje mi sie, ze czesc tzw. elit zachowuje sie jak obrazone dzieciaki, ktorym zabrano zabawke.
    Dlaczego Samoobrona ma zaslugiwac na szacunek jako wyrazicielka aspiracji odrzuconej grupy polskiego spoleczenstwa a PIS najwieksza polska partia – NIE.
    Pis reprezentuje miliony Polakow, niektorzy nosza berety moherowe i co z tego?
    Pan Passent reprezentuje pewien punkt widzenia calej grupy tzw. inteligencji post PRL-owskiej.
    Nawoluje on do kultury politycznej, laczenia nie dzielenia itp truizmow bez tresci.
    Jednoczesnie pragnie wykluczyc 1/3 spoleczenstwa, obsmiac, zdemonizowac itd.
    Kto tu dzieli, kto tu wyklucza?
    Trzeba sie z tym pogodzic, ze polska scena polityczna jak wszystkie NORMALNE na swiecie ma miejsce dla roznych aktorow reprezentujacych rozne interesy i grupy spoleczne.
    Ja bym chcial zobaczyc prawdziwa lewice – narazie nie widze.
    Jest jakis pokraczny twor liberalnych, uwlaszczonych kolesiow z geba pelna lewicowych frazesow pod antykoscielnym sztandarem (ale z „pragmatycznym” umiarem).
    Jeszcze raz powtarzam – najwzniejsza rola Kaczorow jest potencjalne skrystalizowanie sie polskiej polityki wokol realnych istniejacych elektoratow a nie salonowych grup towarzyskich.

  11. Powoli spełnia się czarny scenariusz na Polskę po wyborach, trudno dopisać cokolwiek do tego, co pisze Drogi Redaktor, w pełni zgadzam się z tym, co napisał (a?) Magrud. Będę głosował na LiD, ale gdybym był w Łodzi, głosowałbym na Leszka Millera, bo nie podoba mi się to co obecnie robi Wojciech Olejniczak, tak jak nie podobały mi się i nie podobają zabiegi Aleksandra Kwaśniewskiego w przerobieniu SLD na partię poprawności politycznej, taką Unię Demokratyczną bis. W mojej ocenie prezydent Kwaśniewski ma swój poważny udział w dekompozycji lewicy, pomagając w podziale SLD w 2004 roku i tym samym w późniejszym zwycięstwie PiS. Więc może Panie Prezydencie lepiej wrócić do wykładów i nie mieszać się do bieżącej polityki? W kołtuńskiej, sPiSiałej ksenofobicznej i radiomaryjnej Polsce na grzeczną lewicę jest grubo za wcześnie.

  12. Też mam nadzieję, że Lis kiedyś zostanie prezydentem. Ale nie po to, by brać odwet na Solorzu, Kaczyńskich i im podobnych.

  13. Panie Gospodarzu!
    Gratuluję Panu felietonu,uważam,ze ostatnio nie był Pan w wielkiej formie,rozumiem zmęczenie i ile można o tym samym,ale ten dzisiejszy to pokazuje,że jest z Pana nadal Wielkie Pióro – gratuluję i zyczę udanego urlopu.

  14. Autor pisze: „Polska polityka jest pustynią ideową, a na pustyni wszystko jedno gdzie człowiek stoi i bardzo łatwo utracić kierunek.”

    I to jest obecnie naszą największą tragedią. Programy polityczne ograniczają się do spraw personalnych „przeciwko komu” i „z kim napewno nie”. A dziennikarzy nie stać na zadawanie pytań programowych, bo nie chce im się zagłębiać w szczegóły i próbować je zrozumieć.

    Łatwiej jest jałowo poplotkować w politycznym maglu, nieprawdaż!

  15. Przejście Millera do Samoobrony powoduje niesmak i obrzydzenie. Może wreszcie trafił swój na swego, czyli poszła szuja do innych szui.

  16. Kampania roku 2007 została całkowicie odizolowana od problemów kluczowych dla Polski, jej miejsca w Europie, problemów rozwojowych, ekonomicznych, społecznych, socjalnych, nawet moralnych. Jest już tylko brutalną nawalanką, na spoty telewizyjne, plakaty, konferencje i wywiady – gdzie interlokutorzy nie prowadzą dysputy – lecz obrzucają się oskarżeniami, wyzwiskami, gdzie argumentem nie jest potwierdzona wiedza, doświadczenie czy po prostu prawda – lecz kłamstwo, pomówienie – i naczelne narzędzie walki – czyli tak zwany hak. Obszar dyskusji został zminimalizowany do wiejskiego klepiska, ograniczonego parcianymi linami, na którym okładają się przeciwnicy – bez reguł, do krwi – wyborców – ostatniej.

    Prawo i Sprawiedliwość już całkowicie otwarcie zrezygnowało z udawania, że chodzi o przebudowę państwa, jego umocnienie, o zmiany strukturalne. Hasło tak zwanej IV RP znikło z plakatów i retoryki przemówień wodza i jego akolitów (słusznie, jako całkowicie skompromitowane) – i zostało zastąpione prostymi hasłami, obliczonym na twardego, niewykształconego, prymitywnego wyborcę, takiego, który operuje nie więcej niż zasobem 300 słów, a rozumie jeszcze mniej.
    Takiemu wyborcy nie można mówić, że będzie tworzone „solidarne państwo”. Jemu trzeba powiedzieć wprost – my, czyli Prawo i Sprawiedliwość zabierzemy pieniądze tym złodziejom, oligarchom – a damy Wam, tym biednym i odrzuconym, tym, którzy nie wiedzą, jak sięgnąć po dobra i pieniądze… bo są za leniwi i głupi.
    Nie wolno mówić wyborcom o tanim państwie – bo jeszcze ktoś sobie przypomni i kosztach kancelarii brata mniejszego i o kosztach kancelarii brata ważniejszego.
    I także nie można w ogóle wspominać o Unii Europejskiej i o tym ile nam dała integracja z nią, o tym, że pieniążki płyną szerokim strumieniem, wzmacniając także struktury państwa – należy za to mówić o Rospudzie, gdzie ponoć ogranicza się polskie prawa (choć Polska podpisała protokół w sprawie programu Natura 2000) a najlepiej – pokazywać wrogów Polski – czyli Niemców i Rosjan. To doskonale mobilizuje elektorat.
    Dodajmy do tego stałe podbijanie bębenka lustracyjnego i rozliczeniowego, stały strumyczek przecieków z IPN, raport Macierewicza – i już kampania gotowa. Uzupełniamy ją o film gangsterski (innego nasz elektorat nie zrozumie) – i możemy spokojnie czekać na reakcje i wyniki sondażowe i samych wyborów.

    Oczywiście – problem jest głębszy i poważniejszy i nie ogranicza się tylko do samych wyborów.
    Podstawowym problemem, który zostanie jeszcze bardziej uwidoczniony, jeżeli Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory – co jest coraz bardziej prawdopodobne – jest to, że Jarosław Kaczyński – główny i jedyny ideolog i strateg tej partii – nie ma pomysłu na to, jak państwo ma wyglądać, co jest celem, jaki kształt ma uzyskać Polska pod jego rządami.

    Wszystkie jego projekty, tak chętnie i bezkrytycznie przyjmowane przez jego apologetów i co poniektórych komentatorów i politologów, są tak naprawdę nie CELAMI lecz tylko METODAMI I ŚRODKAMI realizacji.
    To nie jest projekt państwa, jego rozwoju społecznego, ukształtowania instytucji państwa na nowo, zbudowania programu społeczeństwa solidarnego i skupionego wokół celów i zadań społecznych -lecz zbitka przemyśleń, fobii i tanich socjotechnik. Nie ma określonego planu reorganizacji państwa, jego instytucji, długofalowego projektu – są tylko szarpane, oderwane od siebie działania w poszczególny sferach, w których Kaczyńskiemu wydaje się, że ma kompetencje.
    Wszystkie hasła, którymi Polaków karmiono przed wyborami w roku 2005 i przez dwa lata rządów Kaczyńskiego – o polityce historycznej, o patriotyzmie, umacnianiu państwa, rozliczaniu – a także izolacjonistyczna i quasi mocarstwowa polityka zagraniczna – to są wszystko przypadkowe kalki, niepoukładane, porozrzucane idee z początków XX i XIX wieku, całkowicie nie przystające do czasów współczesnych.
    Ten brak planu państwa i jego rozwoju widać wyraźnie także w kampanii Prawa i Sprawiedliwości.

    Wynika to także z tego, że Prawo i Sprawiedliwość nie chce i nie potrafi podjąć debaty intelektualnej na odpowiednim poziomie – nie widzi takiej potrzeby. Czysty koniunkturalizm polityczny Jarosława Kaczyńskiego każe mu odrzucić dialog z inteligencją i traktować ten elektorat jako margines społeczny. Wie doskonale, że gdyby podjął dyskusję merytoryczną z intelektualistami na temat projektów społecznych, społeczeństwa obywatelskiego w demokracji – nie miałby wiele do zaoferowania i nie znalazłby argumentów na obronę swojej pozycji.

    Nie jest prawdą, że to inteligencja odrzuciła program Jarosława Kaczyńskiego i tak zwanej IV RP. To Kaczyński, przy pierwszych, jeszcze nieśmiałych protestach co do jego różnych projektów, w tym lustracyjnych i rozliczeniowych – głównie lat po przełomie roku ‘89 – zaliczył inteligencję do układu. I ta niechęć do inteligencji i intelektualistów jest stale obecna w jego retoryce. I jest mu potrzebna – po Kaczyński buduje swoją pozycję polityczną i siłę wyborczą nie na konsolidacji społeczeństwa – lecz na jego podziałach. Stawienie na rozliczenia – doprowadziły do odepchnięcia od PiS-u – a także, niestety, od działalności publicznej – wielu ludzi.

    Inteligencja widzi, że na drodze politycznej Jarosława Kaczyńskiego nie ma celu, który byłby celem państwa i całego społeczeństwa. Jest tylko jeden cel – tym celem jest władza, wielka partia „prawicowa” na lata – i panowanie jak najdłużej. Inteligencja już przejrzała degrengoladę moralną tego projektu, wystarczyły miesiące koalicji z Lepperem i Giertychem, działania służb, stawianie na rozliczenia.
    Spowodowało to także zbudowanie partii aparatu, bliskiej starej nieboszczce PZPR. Ta partia to klasyczny neokomunistyczny twór. Na czele stoi wódz – niczym dawny I Sekretarz. Wokół niego – jest nowe biuro polityczne – pod nazwą Rady Politycznej. Obok mamy sekretariat – czyli Prezydium Partii. Ale to tylko przykrywka – bo naprawdę liczy się tylko JEGO ZDANIE. Jest on otoczony nimbem wielkości, kultem, który ma już nawet swoją, powszechną nazwę. Nasz wódz – to GENIALNY STRATEG. ON ma to poczucie nieomylności, jedynej słusznej drogi, poczucie misji, której celem ma być stworzenie i nowego państwa, tak zwanej IV RP i „nowego” Polaka.

    Czy Kaczyński wygra w tych wyborach? Jest to wielce prawdopodobne. Ale jeżeli wygra – to i tak nie na długo. Nie jest bowiem możliwe, aby władza była utrzymywana na podstawie fałszywych przesłanek, bez zaplecza intelektualnego i bez programu. Także ekonomicznego. Mało kto sobie w Polsce zdaje sprawę, że boom gospodarczym, jaki przeżywamy – jest wynikiem koniunktury światowej, która w ciągu kilku lat się załamie – oraz w wyniku pieniędzy unijnych. Polska marnuje lata ten moment i regres będzie większy, niż w krajach, które potrafiły wykorzystać koniunkturę.

    Kaczyński, jeżeli nawet wygra teraz – to i tak przegra później, bo trendy cywilizacyjne są nieodwracalne.

    Po roku 1989 w Polsce stworzył się konsensus demokracji parlamentarnej i liberalizmu gospodarczego. W Polsce nigdy nie ukonstytuował się jeszcze pełny obraz nowoczesnego społeczeństwa, w której dominującą rolę odgrywa warstwa średnia i inteligencja. Nie przez przypadek Prawi i Sprawiedliwość wygrało i utrzymuje wysoki poziom poparcia dzięki warstwom małomiasteczkowym – i wielu przypadkach – antyinteligenckim. Ale to się, wraz z rozwojem społecznym i ekonomicznym zmieni.

    Wracając do wyborów, debaty wyborczej.
    Nie rozumiem, dlaczego inne partie nie próbują zmienić tego stylu i modelu kampanii wyborczej. Jest błędem Platformy Obywatelskiej i LiD – u, że wyraźnie nie starają się przerzuci ciężaru gatunkowego na dyskusje merytoryczne, debaty, programy. Tak, oczywiście wiem, że i czas do wyborów – niespełna 4 tygodnie, a także wpływ mediów oraz agresywne działania PiS-u – nie sprzyjają takiemu postawieniu problemów i dyskusji.
    Tylko – że to, co się dzieje obecnie – w dalszym ciągu pozostawia WIĘKSZOŚĆ obywateli poza dyskusją – i grozi znów, jak w roku 2005 słabą frekwencją wyborczą. U trudno będzie mówić o mandacie społecznym wygranej partii do rządzenia.
    PO i Donald Tusk myśleli, że wygrają tylko dlatego, że PiS popełniło tyle błędów. Okazuje się jednak, że może to się dla nich źle skończyć.

    Ukłony

    Azrael

  17. Przejście Wrzodaka do Samoobrony – komentarz j.w. Wszystko powoli się wyjaśnia.

  18. PiS ma zapewnione zwycięstwo. Panie Pasentt. Wyrażająć się żle o Samoobronie i LRP. czy PiS stawia się Pan po stronie tych co szkodzą interesom Polski, Kaczyński wyrażnie w Białymstoku powiedział „Polska dla Polaków” i jeśli się komuś Polsce nie podoba niech wyjeżdza. Będziemy sę cieszyć. PiS nie będzie się łączyć z PO. Ci co z PO zbłądzili , mieli teraz szansę wstąpić w szeregi PiS. Nie zrobili tego to znaczy że trzeba ich politycznie zwalczać.

  19. Panie redaktorze, proszę tak nie biadolić nad losem ciąganych po sądach członków PO. Dzieje się to, przed czym LiD ostrzegał już dawno, tylko Platforma nie chciała tego dostrzec, dopóki nie dobrano się i jej do skóry. Można więc powiedzieć: Masz, czego chciałeś, Grzegorzu Dyndało. Gdy Rokita jeszcze w poprzednim Sejmie grzmiał o pociąganiu cugli, gdy razem z pisowcami mamrotali o IV RP, gdy wspólnie głosowali za niekonstytucyjną ustawą lustracyjną, za niekontrolowanym przez nikogo oprócz premiera CBA, gdy do tej pory nie przeszkadzało im upolitycznienie prokuratury, to jakoś nie mogę zdobyć się na współczucie dla nich. To tylko kolejny dowód na głupotę tej partii, która nie różni się wiele od PiS-u ( nie licząc kwestii gospodarczych).
    Co do Millera, to po prostu żenada, a wręcz hańba być razem z Lepperem-przestępcą, Wrzodakiem-antysemitą, o galerii innych typów spod ciemnej gwiazdy nie wspominając. Dotychczasowe jego zachowanie po odejściu z premierostwa było żenujące, ale z ludzkiego punktu widzenia jakoś tam dające się przy dobrej woli wytłumaczyć. To, co teraz zrobił to po prostu hańba.

  20. Głosowałem na PO, jednak dzisiaj zupełnie nie rozumiem tych ludzi, nie wiem, czy są naiwni, czy bezmyślni, czy może po kolejnym kopniaku w krocze, wymierzonym im przez PiS zupełnie stracili męskość. Na ostatnim posiedzeniu sejmu p. Dorn powinien zostać wyrzucony na zbity pysk z funkcji marszałka, a rząd Kaczyńskiego powinien zostać odsunięty od władzy poprzez konstruktywne votum nieufności. Abstrahując od szkodliwości tego rządu dla Polski, to przecież nie można liczyć na honorowy pojedynek wyborczy z uzbrojonym po zęby szubrawcem, typem spod ciemnej gwiazdy, w nadziei, że ten będzie walczył honorowo szpadą i nie użyje schowanego za pazuchą obrzyna, buzdyganu, wiązki granatów przeciwpancernych, pancerfausta i amerykańskiej tarczy rakietowej. Nawet dziecko wie, że nie ma takiej opcji, szubrawiec respektuje jedną jedyną zasadę: zasad nie ma, co zresztą manifestował w ciągu ostatnich 2 lat wielokrotnie. Szubrawiec nie tylko użyje wszelkiej dostępnej mu broni, ale pokonanego, leżącego na ziemi gentlemana dodatkowo skopie i obleje własnej produkcji śmierdzącą gnojówką. To jest przecież oczywista oczywistość.

    Co do wyborów, oczywiście powinniśmy głosować, jednak żeby spełnienie naszego obywatelskiego obowiązku miało sens, to należy upewnić się, czy aby nie ma obecnie technicznej możliwości wpłynięcia na wynik wyborów, czy oprogramowanie zliczające głosy działa prawidłowo i nie ma w nim w żadnych luk, bo jak wszyscy wiemy, oprogramowanie to robiła firma p. Krauzego, a ten ni z gruszki ni z pietruszki ma obecnie spore kłopoty, właśnie przed wyborami, taki zbieg okoliczności. Popieram tu p. Havla, na wyborach w Polsce powinni być zagraniczni obserwatorzy.

  21. Andrzeju Falicz jak zauwazyles czytasz blog (wiki:(od ang. weblog — sieciowy dziennik, pamiętnik) — rodzaj strony internetowej, na której autor umieszcza datowane wpisy, wyświetlane kolejno, zaczynając od najnowszego. I dalej:Blogi najczęściej mają osobisty charakter i służą jako internetowe pamiętniki. Takie blogi zawierają osobiste przemyślenia, uwagi, komentarze, rysunki, a nawet nagrania, przedstawiając w ten sposób światopogląd autora.), wiec jesli on chce krytykowac PiS, to ma do tego prawo.
    A co do „Pan Passent reprezentuje pewien punkt widzenia calej grupy tzw. inteligencji post PRL-owskiej.” Tak sie fajnie sklada, ze moja rodzina byla juz inteligencja przed PRL-owska, PRL-owska, po pewnie tez a ja w 89 mialam jakies 11, wiec juz sie chyba zaliczam do inteligencji III RP i jakos duza czesc tych przeroznych inteligencji sie z p. Danielem zgadza.
    I prosze daj juz spokoj krzyczeniu, kto z PRL a kto nie i czego to by nie mialo oznaczac, bo to juz stara i bardzo meczaca spiewka.

  22. Wybory coraz bliżej. Tymczasem partie polityczne jak mogą tak uciekają od rzeczowej dyskusji o programach, zastępując ją sensacyjnymi transferami. Trudno uwierzyć w bezinteresowność zmieniających barwy klubowe polityków. Głowni bochaterowie przedwyborczych rozważań to Nelly Rokitowa i Leszek Miller. Ale i w tych przypadkach trudno znaleźć obiektywne i wyczerpujące kometarze. Nelly „trzyma kraj w napięciu krygujac się i wdzięcząc, udając polityczną dziewicę walczącą o prawa kobiet tylko nie potrafi wyraźnie powiedzieć o co chce walczyć, daje tylko delikatnie do zrozumienia, że może być to drugie miejsce na warszawskiej liście wyborczej PiS dla niej i ewentualnie posada premiera dla małżonka.
    Trudno znaleźć lepszy przykład małżeńskiej miłości i pośwęcenia. Małżonek też nie pozostał w tyle – cała ta historia godna „Arlekina” zaczęła się od pełnego heroizmu gestu Jana Marii Władysława, który poświecajac się dla kariery Nelly uniknął jednocześnie kłopotliwej i niepewnej rywalizacji z czołową postacią PiS Wielkim Ziobrą. Zepchnął ten kłopot na przyjaciela politycznego, dodatkowo przyczyniając się do zwiększenia szeregów ukochanej „Platformy” o jedną, jakże cenną postać.
    W efekcie wyszło na zero, przecież Nelly niedawno z pewnym huczkiem opuściła „Platformę”.
    Z Panem Premierem nieco inna sprawa. Macierzysta partia zrobiła Go „w konia” nie wystawiając nawet na ostatnim miejscu łódzkiej listy wyborczej, co zagrażałoby pierwszemu miejscu samego Przewodniczącego.
    Nie było więc innego wyjścia jak hasło „Miller na emeryturę”. Nie wzięto jednak pod uwagę politycznej pasji Leszka. Realizując stare jezuickie zasady, że „cel uświęca środki” skorzystał z uprzejmości dawnego wroga kandydując z listy „Samoobrony”.
    Oczywiście stał się łatwym celem ataku wolnej prasy, która postawiła Go w jednym szeregu z panami Lepperem i Wrzodakiem nieco naciągając fakty.
    Wobec tego że szanse wyborcze „Samoobrony” są raczej wątpliwe, Pan Premier w pełni zasłuży na nagrodę pocieszenia od PiS za odebranie kilkudziesięciu tysięcy głosów znienawidzonym postkomuchom. Chcąc być do końca ( pewnie ostatecznego) uczciwym powinien się podzielić tą wirtualną nagrodą z promitentami LiD.
    Wszystkie te rozważania nie zastąpią programu, zamiast tego Przewodniczący Tusk płacze na piersi Marszałka Dorna, szlochając na temat prześladowań swoich działaczy przez policję i prokuraturę. Sam sobie winien podwójnie – po pierwsze złożył zawiadomienie do Prokuratury, po drugie umożliwił PiS-owi rządy w okresie przedwyborczym. Obawiam się następnych szlochów, Orzeł Zbyszko napewno znajdzie jeszcze kilka sposobów by pograć na nosie konkurencji.
    Wobec tego czekam na kolejne sensacje – ostateczne zwycięstwo słusznej linii PiS staje się coraz bardziej oczywistą oczywistością.

  23. Pozostaje nam jedno – głosować na LiD przełykając wszelkie gorzkie wspomnienia związane z rządami SLD. Sukces LiD jest jedyną realną szansą na odsunięcie PiS od władzy i aparatu siłowego.

    PO będzie się bowiem brzydziła koalicją z LiDem i najpierw spróbuje POPiSu, co skończy się kolejnymi popisami Ziobry i Kaczyńskiego. Czy tego chcemy?

    Pozdrawiam

    Intel-e-gent

    Lewy Sierpowy – lewicowy punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  24. Nirrod, Ja sie bardzo ciesze, ze gospodarz pisze swoje przemyslenia ja wpisuje swoje a On je wpuszcza.
    Co do inteligencji post-prl-owskiej jest to kolejny skrot myslowy – chodzi mi tu generalnie mowiac o bylych beneficjentow zwiazanych z szeroko rozumianymi kregami wladzy PZPR-u.
    Nudne to czy nie ale wg. mnie okresla punkt widzenia na swiat i Polske.
    Prosze bardzo niech te „wielkie umysly” unurzane w polityce przez pol stulecia rzucaja programami na „uzdrowienie Polski” zamiast biadolic, ze Lepper ich nie stwarza.
    Nie, nie robia tego bo za bardzo sa uwarunkowani historia, kumplami, kontaktami interesami itd.
    Jest jedynie placz obrazonego dzieciaka.
    Obrazonego na spoleczenstwo i historie.

  25. Ciekawostka dla tych, którzy nie wiedzą, a oburzali się, gdy usłyszeli, że „uczelnia” Rydzyka ma dostać 15 mln z UE na wniosek polskiego rządu. Otóż jest to konsekwencja projektu samorządu woj. kujawsko-pomorskiego, na którego czele stoi marszałek z PO. Rząd i tak okazał się być skąpy, bo SZ.P. marszałek wnioskował o 100 mln. Ot, i mamy liberałów.

  26. Dokładne wyniki wyborów parlamentarnych w 2007 r. na miesiąc przed ich terminem jest bardzo trudno przewidzieć, a szczególnie dotyczy to LiD i PSL. Liderami obecnie są PiS i PO, a wg mnie jedyną i podstawową koalicją decydującą o przyszłości Polski będzie „Koalicja Trójki” tj. PO, LiD, PSL i dlatego też politycy z tych ugrupowań powinni wymazać wszelkie animozje. Mogą też być w ostateczności koalicje dwójkowe PO i LiD lub PO i PSL. Układ PiS i PO lub PO i PiS lub samodzielne rządzenie PiS to ciągły brak stabilizacji, inercja, kłótnie to po prostu zmarnowany czas dla Polski.
    Nie wiem czy politycy w obecnej kampanii wyborczej są jeszcze w stanie podjąć merytoryczną dyskusję programową, wprowadzając zdecydowanie, praktycznie i prosto do świadomości wyborców ideę „zrównoważonego rozwoju”(ZR). Ugrupowanie polityczne, które w swoim programie wyborczym dokona absorpcji szeroko rozumianego „zrównoważonego rozwoju”, staje się nowoczesną partią podejmującą trudne przyszłościowe wyzwania. Wojciech Olejniczak lider LiD, może nie jest medialny i popełnił kilka błędów, ale na pewno czuje temat „ZR” po obronie doktoratu, a w PSL są też doświadczeni politycy.
    PO po odejściu Jana Rokity wraca do pionu, ale jeszcze nie kroczy zdecydowanie i merytorycznie, a za zasługi Nelly Rokita powinna od kierownictwa PO otrzymać „Order Ulgi” itd. .. .

  27. G.OKON 2007-09-21 o godz. 02:23

    Wyjasnij mi prosze?
    Jak wiem cos zabawnego to sie podziele.

  28. Panie Falicz, tak jak Pan i Pan Szestow jest obrażony i biadoli na społeczeństwo i historię, to chyba nikt na tym blogu tak tego nie robi.

    marta,
    to taka sama konsekwencja jak to, co teraz piszesz.

  29. Nie tak dawno odwiedziłem wesołe miasteczko.
    Zauważyłem tam budę ze znikającymi głowami.Zabawa polegała na tym, że w kilkunastu otworach pojawiały się głowy. Jak kukułki w zegarze.
    Grający rzucał w te głowy tenisową piłeczką.
    Trafiony łeb nie pokazywał się już wiecej. Gdy gracz w określonym czasie utrącił wszystkie głowy wygrywał misia lub plastikowy bukiet kwiatów.
    Ja gram w tę grę od lat i pomimo ogromnej liczby trafień, głowy pojawiają się bezustannie, tyle że zamieniają się otworami.
    Już wiem,że nia mam szans na misia i tym razem nie zagram.

    Życzę Panu Redaktorowi cudownego urlopu.

    Skoool,
    Berlin i Kraków.

  30. Wyglada na to ,ze po wyborach znow mamy szanse zostac bekartem Europy .

  31. Nirrod fajnie pisze że w 1989 roku miał „jakieś 11 lat”. No to nie wie do końca ile miał lat? Dziwne

  32. Szanowny Panie Redaktorze!

    Obserwując, co się u nas wyrabia na tzw. scenie politycznej można strawestować słowa Alberta Einsteina – TYLKO DWIE RZECZY SĄ NIESKOŃCZONE: WSZECHŚWIAT ORAZ LUDZKA GŁUPOTA, CHOĆ NIE JESTEM PEWIEN, CO DO TEJ PIERWSZEJ – i powiedzieć – TYLKO DWIE RZECZY SĄ NIESKOŃCZOWE: WSZECHŚWIAT ORAZ CAŁKOWITY BRAK ZASAD I HONORU POLSKICH POLITYKÓW W CZASIE KAMPANII WYBORCZEJ ANNO DOMINI 2007 itd…
    Brr, całkowite dno. Ale może od takiego dna można sie już tyko odbić ? Oby.

    P.S. Tomasz Lis prezydentem to najlepsze, co mogłoby się Polsce i Polakim przytrafić.

    Panie Redaktorze, życzę wspaniałego urlopu i zazdroszcę Panu kilkunastu dni spędzonych z dala od tego polskiego piekła. Pozdrowienia i ukłony.

  33. Red. Passent pisze:

    „. . . żeby (LiD) umiała powiedzieć „nie” fałszowaniu historii, „nie” czystkom, „nie” sojuszowi tronu z ołtarzem, nie awanturom w polityce zagranicznej.”

    To nie problem. Każda partia (nie tylko LiD) umiałaby, gdyby chciała, to powiedzieć. Ale to by oznaczało jej koniec w tym społeczeństwie. Najpierw musi zmienić się społeczeństwo. Ta zmiana następuje szybko (wg. badań opinii publicznej, drukowanych w dzisiejszej „Rz”, liczba zwolenników przywrócenia kary śmierci zmniejszyła się z 77% w 2004 r. do 46% obecnie), ale nawet szybka zmiana w fundamentalnych kwestiach zajmuje społeczeństwu kilka pokoleń. Niestety, musimy uzbroić się w cierpliwość i przestać żądać od partii politycznych samobójstwa. Rozpowszechniajmy natomiast nowoczesne, krytyczne, racjonalne poglądy. Więcej na razie zrobić się nie da.

  34. Zbieżność nazwisk przypadkowa?

    „W Kancelarii Premiera podpisano list intencyjny o współpracy między TVP, Polskim Radiem i spółką Polkomtel. Efektem umowy ma być zacieśnienie współpracy między mediami publicznymi a spółką w dziedzinie cyfryzacji i świadczenia usług multimedialnych dla polskich gospodarstw, w tym dostępności do szerokopasmowego internetu. List ten otwiera drogę do rewolucji w masowym dostępie do usług cyfrowych w Polsce.

    Podpisy pod listem złożyli prezes Telewizji Polskiej Andrzej Urbański, prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański oraz prezes Polkomtela Adam Glapiński. W uroczystości wziął udział premier Jarosław Kaczyński.”

    http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006121202
    ” Telegraf – spółka prominentnych działaczy PC powstała w 1990 r. Jej szefowie dokonali cudu gospodarczego – kapitał zakładowy wynoszący 250 mln zł pomnożyli w ciągu 10 miesięcy 144 razy. W skład władz spółki wchodzli m.in. Jarosław i Lech Kaczyńscy, Maciej Zalewski, Andrzej Urbański, dziś doradca prezydenta RP, oraz Krzysztof Czabański, wtedy szef „Expressu Wieczornego”, a teraz prezes Polskiego Radia. Kiedy w 1991 r. wokół Telegrafu zaczęło brzydko pachnieć, Kaczyński zbył akcje spółki na rzecz Zalewskiego. Ten ostatni trafił do więzienia za przekręty w Telegrafie. Od 13 lat toczy się proces dwóch pracownic BPH oskarżonych o spowodowanie strat w majątku tego banku. Chodzi o niespłaconą przez Telegraf pożyczkę 40 mld starych zł. Zaciągnął ją J. Kaczyński.”
    Adam Glapiński kiedyś wiceprzewodniczący PC.

    Wygląda na kolejny odcinek „Chłopców z ferajny”.

  35. Niepokoi mnie zdanie wypowiedziane dzisiaj przez Jarosława Kaczyńskiego o konieczności budowania propaństwowej mentalności policji. Ciekawe co premier miał na myśli? Mnie myśli nienajlepsze na ten temat, do głowy, przychodzą.

  36. Gospodarzowi życzę przyjemnego urlopu,a po powrocie czekam na krótką ocenę dynamicznie rozwijającej się codzienności.
    Podstawowa zasada małego brata to kwasy do wszystkich inaczej postrzegających rzeczywistość. Szkoda gadania, ale ponoć takie wypowiedzi pozwalają odetchnąć od tej duchoty podejrzliwego zaścianka.
    A wypowiedź dot. projektu marszałka z PO, który dla Rydzyka chciał 100mln z naszej kasy to dla mnie zaskoczenie. Czy to prawda, bo jeśli tak to ta moneta/POiPIS/ szykująca się do rządów jest prawdopodobna i pozostaje wybór PSL i LID.
    Szkoda Giertycha który bez teki, ale jako poseł jest znakomity.

  37. Szanowni Blogowicze ! Panie Redaktorze !

    I/ A może jak do dna to do dna. PiS wygra – na pewno – dylematem jest tylko to ile zbierze. PO będzie druga – a to od tego zależy jak ostatecznie (bo mentalnie i „przekonaniowo” już jest tak od dawna) ją zwasalizuje, zdezintegruje i sprowadzi do roli autentycznej, normalnej, partii liberalnej jak w Europie jest „od zawsze” (np. „liberałowie” niemieccy oscyluja zazwyczaj ok. 10 – 12 % i są „języczkiem uwagi” wobec podstawowych ugrupowań politycznych – w RFN: SPD i CDU/CSU). Wtedy „odejdzie” z PO „mydłek” Task ( z angielska – Tusk to Task), może bezpłciowy Schetyna, może bezpostaciowy Zdrojewski – mistrz „piaru” i dobrego samopoczucia, może „fachowiec” (od czego ?) Chlebowski, może „medialny” Gowin (czy mu bliżej do Legutki czy Palikota ?). PO sprowadzi się do pozycji post-uwolskiej, post-etosowej, post-„bywszej” (czyli tej formacji która patrzy „za siebie” przede wszystkim, a nade wszystko „na-siebie” – narcyze i dobrze-czujące-się ze-sobą-towarzystwo). „Wam kury szczać sadzać nie w politykę się bawić”…….

    II/ Rozumiem Millera – jako ten który „ma serce po lewej stronie” ale nie pochwalam jego decyzji. I to zarówno z aspektów estetycznych, jak i pryncypialnych, jak i aksjologicznych. Ta decyzja świadczy o pewnym narcyzmie jednego z ważnych leaderów lewicy (po ’89) jak i karłowatości polskiej sceny publicznej. I to nie kwestia przykrości, a raczej zniesmaczenia. I ty Brutusie p-ko mnie – miał krzyknąć Cezar 25 wieków temu wobec postawy przyjaciela. W polityce to-to nie ma znaczenia. Jednak kwestia smaku, szacunku – przede wszystkim do siebie samego – ma tu podstawowe znaczenie.

    A tak w ogóle Panie Redaktorze – felieton wspaniały. Forma najwyższa i pióro niezwykle celne. Tak trzymać

    Pozdro.

    WODNIK53

  38. PS/ Oczywiście Cezar krzyknął to 20,5 wieku temu
    Przepraszam za faux pas
    WODNIK53

  39. cytat: Tylko odsunięcie PiS od władzy czyniłoby większą różnicę, ale Polska chyba jeszcze do tego nie dojrzała. Nie dojrzała Platforma ani lewica….

    Szkoda, ze proces samooczyszczania sie lewicy z konserwa, stalinistow, extremistow i pokolenia chlopo-robotnika jest tak dlugotrwale i malo efektywne (ale tez mozna inaczej , np. Estonia osiagnela to ciagu roku) i dopuki lewice w Polsce bedzie sie assocjowac z Millerem czy Oleksym, LiD bedzie mial duzy problem z uzyskaniem spolecznego mandatu zaufania.

    Oczekiwal bym osobisci od LiD solidnej konstruktywnej polityki, kompetencji gospodarczej i praktycznego pomysl na kraj.

  40. A ja myślę, że w przyszłym parlamencie PO powinno zrobić wszystko i wejść w koalicję z każdym, aby tylko stworzyć większość i odsunąć pis od władzy. Mnie, jako wyborcy PO, nie przeszkadza ani koalicja z LID ani z PSL, ani nawet z Millerem. Wszystko, aby tylko pis stracił władzę.
    Wystarczy jedna komisja, która ujawni bezprawne mechanizmy stosowane dziś przez pis, wniosek do Trybunału Stanu dla ministra zero, wyjaśnienie sprawy Telegrafu i Expressu Wieczornego i pis będzie przeszłośćią, a bracia K odejda w niebyt polityczny, gdzie ich miejsce jest od dawna.
    Jestem absolutnie przeciw jakimkoliwke koalicjom z pis.

  41. No i tu juz z Szanownym Panem to sie w ogole zgodzic nie moge, zeby te dwie najwieksze partie to byl orzel i reszka, kiedy na nie patrzec z boku.

    Cale zycie patrze tylko z boku, to wiem: z boku to widac ino kancik, zadnego orla ani reszki, Prosze Pana!

    Ale i tak pozdrawiam
    oddalenie.com

  42. „Mam nadzieję, że pewnego dnia Lis zostanie prezydentem i JK z Solorzem razem będą się mieli z pyszna.”

    Akurat bardziej mi przemawia do wyobraźni wizja Leszka Millera przesłuchującego ministra ZZ. To jest dopiero słodka zemsta 🙂 Ale realistycznie patrząc na nadchodzące wybory to Samoobrona oscyluje na granicy progu wyborczego, więc nie wiem jak to będzie z tym przesłuchaniem.

    Co do jednego nie mam wątpliwości. Niezależnie od tego kto wygra, powinny powstać sejmowe komisje śledcze, jedna nt. śmierci Barbary Blidy, druga nt. wykorzystywania specsłużb (oraz prokuratury i policji) przeciwko opozycji demokratycznej. Bez wyjaśnienia tych dwóch spraw nie ma szans na koalicję PiS z kimkolwiek, a zwłaszcza z PO, w przyszłym parlamencie.

  43. Pogody, spokoju, zepsucia radia i telewizora. Proszę ubierać się ciepło i ładować akumulatory. Pozdro. Też dla córy.

  44. Czy sytuacja w IV RP nie przypomina Wam tego co działo się w I Rzeczpospolitej? Wtedy dla możnych było ważne ile kto ma kresek i szabel na zawołanie. Teraz też Jarosław trzymał Leppera u pańskiego stołu póki jego kreski były mu potrzebne do uchwalenia wielu ustaw i przejęcia wszystkich instytucji państwowych a potem go z pogardą odrzucił. Podobnie teraz Andrzej wziął Millera i Wrzodaka bo dostarczą mu oni conajmniej sto tysięcy kresek i pozwolą Samoobronie bez problemu przekroczyć próg wyborczy. Reszta się dla nich nie liczy. Ale jak skończyła I RP?

  45. Szkoda mi Millera. Nie umiał skończyć, jak mężczyzna. Został potłuczony przez przywódcę stworzonej przez siebie partii, przez młodzieńca, którego sam wylansował. To prawda. Został skopany przez Kwasniewskiego w ramach zemsty za całokształt, za ich różne życiorysy, za swoją poprzednią samodzielność. To także prawda. Jest też prawdą, że ma prawo do pomsty, do rewanżu. Chodzi jednak zarówno o styl jak i o życiorys. Styl jest brzydki. Miller przeskakuje na liste partii, którą publicznie pogardzał. Przeskakuje tylko dlatego, że ta partia ma o pół procenta większe szanse wejścia do Sejmu niż LPR czy PSL. Taki sobie pragmatyzm polityczny nie mający nic wspólnego ani z ideowością, ani z przyzwoitością, Szkoda, bo to mu zostanie zapamiętane, ta śmierdzaca plama nie da sie wywabić z klapy drogiego salonowego smikinga. Startem z list Samoobrony Miller obraził także swój życiorys. Dochodził do sukcesów własną pracą, kształceniem, uczeniem się tego, co było mu potrzebne. Dzięki temu mógł podejmować decyzje, oceniać podpowiedzi doradców, wybierać krótsze, ale nie zaświnione drogi. Teraz poszedł na skróty przez gnojowicę. I nawet jeśli wejdzie do Sejmu, jeśli zbuduje swą partię (choć wątpię – vide casusy Fiszbacha i Borowskiego), pozostanie do końca życia obraz Millera wjeżdżającedo do parlamentu na plecach Leppera… I jeszcze mały drobiazg: nowa partia PL będzie powstawać kosztem twardego elektoratu lewicy. Każdy głos oddany na Leszka M. bedzie głosem odebranym LiDowi. Borowski tego nie zrobił – Miller robi. Straci cała Lewica. To już warcholstwo polityczne albo głupota. Szkoda, że dotyczy to Leszka Millera. Miałem nadzieje, że prócz pragamatyzmu coś w nim jeszcze siedzi. Niestety – pustka.

  46. Jest zastanawiajace ze w czasie kampani wyborzej to raczej samowolnie na urlopik sie nie wyjezdza, a moze to taki przymusowy bezpowrotny odpoczynek, bez szumu pocichu, nie tak jak z panem Lisem?

  47. Azrael pisze:

    „Ale jeżeli wygra – to i tak nie na długo. Nie jest bowiem możliwe, aby władza była utrzymywana na podstawie fałszywych przesłanek, bez zaplecza intelektualnego i bez programu. Także ekonomicznego.”

    Ten cytat pokazuje zmiane pokoleniowa i nawrot historii. To pokolenie ludzi wychowanych na przedwojennym systemie demokratycznym idealistycznie wierzyly w takie same prawdy: ze nie moze sie ostac, ze nie dadza rady bo nie umieja, ze nikt madry sie pod tymi mrzonkami nie podpisze. Okazalo sie, ze to nie takie proste. Znajda sie ludzie ktorzy uwierza. Znajda sie ktorzy popra. Jak skoncza sie europieniadze i powtorzy sie 56-ty to sie ta reke wyciagnieta odetnie….

  48. Jeżeli wygra wybory PO-PIS [lub PIS-PO] ,to dobrze nam tak,okaże się że na nic lepszego nie zasługujemy. Pozostanie-jak u Gogola- lać się w głupią mordę.

  49. Panie Redaktorze,

    Widze, ze zaczynamy sie emocjonalnie szykowac na pogodzenie sie z mniejszym zlem, skoro pisze Pan:

    „Jeżeli „wygra” Platforma i powstanie POPiS, to będzie trochę mniej chamstwa (…), zaś następcy pani Kruk i pana Szczygło będą w lepszym stylu”.

    Ciagle pozostaje to „jesli”, z ktorym trzeba bedzie zyc jak z oczekiwaniem na wymiar kary, bo orzeczenie o winie i tak juz zapadlo jakis czas temu.
    Aktualny Muppet Show jaki odgrywany jest przed naszymi oczyma to smutny spektakl, tragedia pomylek, bledow, kunktatorstwa i zahamowan intelektualnych ze strony ludzi, ktorzy porywaja sie jak z motyka na slonce do steru wladzy, czy to ze strony PiS-u, czy ze strony innych partii. Mysle, ze dla dobra Polski i Europy PiS powinien byc trzymany jak najglebiej w opozycji, a Platforma, jaka ona nie jest, nie powinna grymasic i dasac sie na rozsadne propozycje udzialu we wladzy ze strony innych ugrupowan, za wyjatkiem byc moze skrajnych oszolomow politycznych czy tez cuchnacej politycznym smietniskiem Samoobrony.

    Ciagle wierze w koalicje PO-PSL-LiD, ktora jest moim zdaniem po stokroc lepszym wyjsciem niz POPiS. Wydaje mi sie, ze taka szeroka koalicja stanowila by przejaw zdrowego rozsadku politycznego oraz checi stonowania atmosfery w Polsce, zaognionej po dwoch latach rzadow pisowskich. Taki przejaw to dopiero bedzie sygnal, po ktorym nie tylko Europa odetchnie, ale byc moze – i przede wszystkim – sami Polacy.

    Zycze udanego urlopu,

    Jacobsky

  50. Przewidywana sensacja wyborcza.
    Niech się schowają wszelkie superbomby, kapiszony i inna wyborcza pirotechnika, którą raczą nas media i politycy.
    Szykuje się coś niepowtarzalnego. Sprzedanie Wawelu teksańczykowi, kolumny Zygmunta szwedzkiemu patriocie, czy wieży Eiffla mieszkańcowi Paryża, jest niczym wobec tego co nas wkrótce czeka.

    Wydarzenie: kampania wyborcza do Sejmu
    Cel: samodzielnie wygrać wybory, zdobyć pełną władzę na wiele lat
    Metoda: inteligentnie, nie naruszając prawa – przechytrzyć konkurencję
    Realizacja: legalne naruszenie ciszy wyborczej w sobotę 20 października

    Jak to może przebiegać?
    Tylko jeden z przywódców konkurujących partii jest kawalerem.
    Od roku media kreują jedną z posłanek z ich ugrupowania, na jego „narzeczoną”.
    Ona nie zaprzecza.
    On nic nie mówi na ten temat. Taki ma styl. Twardziel i macho.
    Jadą do miejscowości, gdzie mieści się Szkoła Policyjna.
    Jest to rodzinne miasto „narzeczonej”. Szkoła była tam od zawsze.
    Ogłaszana jest duża podwyżka płac w policji i poważne nakłady na jej modernizację.
    Oczywiście przywódca partii może to robić w dowolnym miejscu i czasie, bo pozwala mu na to jego funkcja państwowa.
    Pokazuje przy tym, jak bardzo dba o poczucie bezpieczeństwa wśród obywateli – troszczy się o policję.
    Oczywiście wszyscy się cieszymy.
    Mogli udać się do parafii panny młodej i potwierdzić termin ślubu na sobotę 20 października.
    Trzykrotne zapowiedzi nie są problemem. Instytucja dyspensy może z tego zwolnić. Chodzi przecież o kameralną ceremonię ślubną osób bardzo „publicznych” (bez skojarzeń proszę!), pragnących przeżywać sakrament ślubu w należnej ciszy i skupieniu.
    Gośćmi mogą być, obok rodziny i przyjaciół – zaproszeni funkcjonariusze, z żonami i dziećmi, żeby było przytulniej. Zaproszenia osobiste – nie odmówią, a uniknie się gawiedzi, o ile ktoś nieuprawniony dowiedziałby się o uroczystości ślubnej. No i kościół pełny.
    W sobotę 20 października, z niewyjaśnionych przyczyn, przyjeżdża do tej miejscowości wiele ekip telewizyjnych.
    Skąd dziennikarze się dowiedzieli?
    To już ich tajemnica zawodowa.
    Kościół jest miejscem otwartym, nie można mediom zabraniać informowania społeczeństwa o życiu celebrites.
    Newsy idą w świat.
    Polskie telewizje najpierw ostrożnie (jak donosi InterTASS …), potem coraz odważniej zaczynają pokazywać materiały z wydarzenia.
    Efekt kuli śnieżnej.
    Orzeczenia prawnicze są początkowo rozbieżne, ale ustalają, że była to prywatna uroczystość ślubna, z której wbrew oczywistej woli nowożeńców, zrobiono sensację.
    Efektem końcowym rozpędzonej kuli medialnej jest to, że nawet w niedzielę 21 października nagrania ze ślubu są pokazywane non stop.
    Nie można tłumić wolności mediów, rozstrzyga Pani Kruk.
    Każdy, nawet niezainteresowany wyborami musi się o tym dowiedzieć.
    Wszyscy tylko o tym mówią.
    Do urn idzie dużo więcej wyborców, niż ostatnio.
    Nadwyżka frekwencji oddaje głos na ugrupowanie nowożeńców.
    To oczywiste.
    Polacy lubią spryciarzy.

    Przegrani w wyborach będą protestować.
    Nie mają żadnych szans.
    To oczywiste.
    Chodzi o to, żeby nie tylko wygrać, ale wygrać wszystko.

    Pozdrawiam.

    P.S.
    Zgodnie z obietnicą daną dziś FILSONOWI na blogu 345 o godz.13.09, zmieściłem się poniżej 2/3 teksu Gospodarza (460/723).

  51. Panie Danielu,
    Pisze pan „Mam nadzieję, że pewnego dnia Lis zostanie prezydentem”
    Nie wierze ze pisze pan to serio. Dlaczego Lis mialby zostac prezydentem? Dlatego ze jest przystojny i podoba sie tym kucharkom od seriali brazylijskich, a teraz juz ich krajowych nasladownictw?

  52. Życzę miłego wypoczynku,jeżeli w kraju to proszę uważać,czas kampanii wyborczej owocuje oceanem absurdów.Wubiegłą sobotę wracałam z Sandomierza,pech chciał,że przez Starachowice,a w sąsiednim bodajże Kalkowie odbywał się przwyborcze szoł z udziałem min. Gosiewskiego,policjanci stali na drodze i kierowali ruchem,tak umiejętnie,że nawet przypadkowi podróżni musieli skręcić na drogę przejazdu św.obrazu,cała droga w drzewcach(wściekałam się za kierownicą,w niemiłosiernym korku,więc proszę uważać na policjantów).Pozdrawiam.

  53. Azrael zapytal:

    „Nie rozumiem, dlaczego inne partie nie próbują zmienić tego stylu i modelu kampanii wyborczej. Jest błędem Platformy Obywatelskiej i LiD – u, że wyraźnie nie starają się przerzuci ciężaru gatunkowego na dyskusje merytoryczne, debaty, programy”

    Alez sam sobie na to pytanie na poczatku wpisu odpowiedziales:

    „Hasło tak zwanej IV RP (…) zostało zastąpione prostymi hasłami, obliczonymi na twardego, niewykształconego, prymitywnego wyborcę, takiego, który operuje nie więcej niż zasobem 300 słów, a rozumie jeszcze mniej.”

  54. Sam już nie wiem co mnie bardziej zasmuci – wyborcze zwycięstwo PiS-u, czy parlamentarny mandat L.Millera. Z wielce prawdopodobnym sukcesem ferajny Kaczyńskiego już się oswajam, ale gdyby się miało okazać, że na dodatek łódzccy wyborcy gremialnie zagłosują na biało-czerwony krawat Millera, to powoli zacznę się bać demokracji w polskim wydaniu…

  55. Panie redaktorze ja już od dłuższego czasu nie komentuję a innych komentarzy nie czytuję jak w tym przypadku. Ale czytuję nie zawsze ale
    często. Ten tekst chcę po prostu pochwalić bo jest dobry. Bo jak slyszę
    że PO zyska bo Sikorski zmądrzał i teraz dopiero wie ,że Macierewicz to
    ktretyn i miał być tylko na trzy miesiące i że go oszukano i można by tak
    w nieskończoność i tak dalej to życzę udanego urlopu i radzę odłączyć
    wszystkie komórki i laptopy i sie cieszyć życiem. Po 21 X sie okaże w jakim
    kraju żyjemy. Bo ludzie ludziom zgotują „ten” los. I nie ma tej sytuacji jak w
    tym „Pana Cyrku”,że jakiś amerykanin z ruskim siatkę naciągają dla asekuracji.To nasze bagno a lądowanie zawsze jest bezpieczne.Dla polityków.
    Pozdrawiam.

  56. Śmiesznostka dla wprowadzenia pogodnego nastroju na weekend.
    Józef Oleksy powiedział był (cytat z newsu z tytułowej strony Onetu):
    „Nie należę do ludzi, którzy nerwowo przebierają nogami, aby ponownie znaleźć się w Sejmie, ale tego nie wykluczam”.
    Wyobrażacie sobie Panie i Panowie Józia O. przebierającego nogami aby dostać się do Sejmu ? Nie wykluczył tego przecież.

    PS. Będą jaja jak Wojtuś Olejniczak przerżnie w Łodzi z Millerem. A na to się zanosi.

  57. Jacobsky Przepisze sobie to zdanie ponieważ była bym zachwycona takim układem sceny politycznej po wyborach.
    ,,Ciągle wierze w koalicje PO-PSL-LiD, która jest moim zdaniem po stokroć lepszym wyjściem niż POPiS. Wydaje mi się, że taka szeroka koalicja stanowiła by przejaw zdrowego rozsądku politycznego oraz chęci stonowania atmosfery w Polsce, zaognionej po dwóch latach rządów pisowskich. Taki przejaw to dopiero będzie sygnał, po którym nie tylko Europa odetchnie, ale być może – i przede wszystkim – sami Polacy,,
    Drogi Panie Danielu życzę udanego urlopu

  58. „Genetycy”/z PO, PiS, LID, Samoobrony i reszty/ zachęceni ukręceniem głowy WRONie
    /choć nie oni dokonali/ próbują powołać do życia orła z jednym tylko skrzydłem.
    Czy to się może udać? Tylko urlop!
    „Miłujących nieprzyjacioły” inaczej nikt nie pogodzi i do niczego nie przekona. A jeszcze ci kibice! Sami esteci.
    Tylko urlop, szkoda zdrowia. Miłego wypoczynku.
    Brawo Holbach, już i Kangur jest czujny.

  59. Panie Danielu !
    Fajnego urlopu , może podobnie jak rok temu o tej porze gdzieś w południowych departamentach Francji ?
    Jacobsky ;
    Projekt PO-LiD i PSL – akceptuję ,to dobre antidotum na projekty PiSu .
    Waldemar

  60. Witam
    Miło, że pokusił się Pan o komentarz do „kampanii”. Podoba mi się, ale porównanie PiS i PO do „orła i reszki” nazbyt przypomina mi słowa Kwaśniewskiego, że „PiS i PO to to samo…”. Jeśli wziąć pod uwagę: „że w polskiej polityce poglądy nie mają znaczenia”, to, czemu coś, co nazywa się „programem” miałoby tak upodabniać obie partie do siebie. Jak sam Pan napisał cukier i cytryna to zupełnie inne smaki, a fakt, że można wrzucić je do jednej herbaty jeszcze o niczym nie świadczy. Jak mieliśmy okazję obserwować (koalicję) niektórzy potrafią słodzić herbatę burakami cukrowymi… Czy Tusk też tak zrobi? Oby nie.

    Pozdrawiam, miłego urlopu.

  61. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A. Hollbach – 21.09., godz. 14:02
    Kancikiem w „ l e c h t a c z k e ” blogowiska trafiles.

    Jacobsky – 21.09., godz. 16:16
    Juz nie musisz w nic wierzyc, wczesniej juz sie zdecydowales na bolszewikow. Widziales „Katyn” A. Wajdy? Mam nadzieje, ze charakter berlingowcow-spychalskich-wasilewskich imp. zostal dokladnie sprecyzowany. A. Falicz sprawe dobil piszac o turecko-kaukazkich szczepach koczowniczych przez Rus Kijowska w X w. rozgromionych.
    W tym swietle sprawa Wolffa von Amerongen (II-a WS) byc moze wiele wyjasnia, rzucajc nowe swiatlo w XX w. na tureckich neofitow. Byc moze?

    F.S. von/od Diasporski

  62. To chyba dobrze, że premier i jego koledzy z PC wiedzą, że każdy Polak za niewielką cenę będzie mógł dysponować malutką skrzyneczką. Do odbioru odpowiednich kanałów, każdy obywatel dostanie odpowiednią skrzyneczkę. Za każdą skrzyneczkę obywatel odpowiednio zapłaci patriotycznie nastawionymu operatorowi.
    Strach pomyśleć, co by się działo, gdyby obywatel poszedł do sklepu i kupił sobie kosmopolityczną skrzyneczkę, być może tańszą. To chyba dobrze, że premier i koledzy z PC wiedzą, że dla prezesa Glapińskiego, porozumienie jest „niezwykle atrakcyjne biznesowo”, ale pod warunkiem, że ten sprzeda przynajmniej milion skrzyneczek.
    „Mordo ty moja”. „Trzeba tylko zakwakać opozycję”. A zresztą, ona i tak niczego nie zauważy. Pod latarnią najciemniej.

  63. uwaga

    małe o wygląda tak o
    duże O wygląda tak O
    zamieniłem małe o oraz duże O zerem 0
    zer0 jest tylk0 jedn0 i wygląda tak 0.

    t0 nie są wyw0dy 0 p0prawnej pis0wni / t0 nie mój k0ci0łek / tutaj idzie 0 wyrażenie p0glądu.

    tym chcę p0kazać ze d0tychczas0wa k0alicja składała się w m0ich 0czach z samych zer. d0 diabla z tą i następną k0alicją. p0lityka nie ma nic wspólneg0 z l0giką i zdr0wym r0zsądkiem.
    p0kazują nam t0 pr0tag0niści dr0biazg0wo każdeg0 dnia.
    p0pis czy p0lid / k0lejnej k0alicji / ujawni nam n0wą il0ść zer.

    wyluz0wany

  64. Joanna,

    na szczescie naiwne nadzieje nie sa oblozone copyrajtem.

  65. Diabeł tkwi w szczegółach, więc nawet nie silę się ich komentować. Jakaś zapora psychiczna.
    Decyzję na kogo oddam swój głos podjęłam już dawno i żadna kampania wyborcza tego nie zmieni.
    Barwny opis przerwania ciszy wyborczej autorstwa s p o k o j n e g o i odmowa rządu przyjęcia obserwatorów na okres wyborów- na moment wytrąciły mnie z mojej niszy , ale po krótkim namyśle i tym nie będę się przejmować – do wyborów kilkanaście dni a przecież mogą pojawić się nowe wydarzenia, które będą w stanie i to przyćmić….
    Apatia , letarg przedwyborczy…. – obrona konieczna.

    Pozdrawiam wszystkich wytrwale stojących na posterunku Halszka

  66. Czytając swój wpis znalazłem kompromitujący błąd ortograficzny – bohater pisze się przez „h”.
    Jak już piszę, to powiem dlaczego trzymam palce za L. Millera. Otóż ostrzę sobie kły ( jako wampir) na komisyjny pojedynek Ziobro-Miller.
    Właśnie usłyszałem prawie pewną wiadomość piękna Nelly wzmocni znacznie listy PiS w Warszawie. Tylko co się stanie gdy męska część elektoratu ulegnie urokom kandydatki. Grozi to ewentualną kompromitacją Wielkiego Brata. Modlę się od dziś by do tego nie doszło, może jednak Nel wystąpi bez makijażu by choć trochę pomóc moim modłom.

  67. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Waldemar – 21.09., godz. 20:21

    Wyglada na to, ze „wiesz” – bo i skad(?) – co jest autentycznym „ o r g a z m e m ” w materii „ p o l i t y c z n e j „ ktora zawsze sie robi, stosujac duze „P”. Naiwnosc jest „zawsze” blogoslawienstwem – ale tyko wtedy – kiedy jest sie bukatem pokornym, z ktorego mozna zrobic kazda teczke.
    Rozumiesz roznice miedzy „p” & „P”?

    F.S. von/od Diasporsaki

  68. Jozef 19.35
    Zachecam Ciebie do przeczytania blogu Pana Piotra Stasiaka „Widziane z urlopu” i stwierdzisz ze wiaterek wieje w strone rzadu, ale to juz nie jest wiaterek to zaczyna byc huragan!!!!!!!! nawet nie pomoze czujnosc, to jest tylko zdrowy rozsadek i czytanie sytuacji jaka sie wyklarowuje!

  69. magrud
    stanowe feudalne uprzedzenie, jeśli się mówi o Samoobronie per warchoły
    dajże spokój, jakie feudalne uprzedzenia, członowie Samoobrony do biednych nie należą, a „Warchoły” o jakich mówi i Passent i Olejniczak to tylko cytat z J.K.!
    A jak powiem że LPR jest do kitu, to co – mam uprzedzenia związane z wiarą?!
    jestem daleki od takiego oburzania się.

  70. Jurgi:
    ja tam za Millerem nie przepadam, ale wykształcenie akurat m zupełnie przeciętne na dzisiejsze czasy, a można nawet powiedzieć, że mimo wszystko jako magister jest powyżej średniej.
    Ale fakt faktem, że skompromitowany, teraz (w moich oczach) jeszcze bardziej się kompromituje. Zmienie zdanie, jesli rzeczywiście wejdzie do Sejmu i zacznie roić coś pożytecznego.

  71. >Olek 51 godz.06:51 2007-09-21

    „Będę głosował na LiD, ale gdybym był w Łodzi, głosowałbym na Leszka Millera, bo nie podoba mi się to co obecnie robi Wojciech Olejniczak.”

    No właśnie klasa polityczna schodzi na psy w tak szybkim tempie,że niedawne „czarne charaktery” gwałtownie bieleją w porównaniu ze swoimi następcami.
    Wydaje się,że już w zbliżających się wyborach panowie Miller,Lepper i Giertych wyrosną na mężów stanu,co jest niewątpliwym skutkiem ubocznym „rewolucji moralnej” Braci Kaczyńskich.

    Warto jednak od czasu do czasu zrobić sobie powtórkę z historii i poczytać to i owo.
    Dla mnie taką „odświeżającą” powtórką z historii jest biężący artykuł Ewy Milewicz w GW:
    http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34375,4510817.html?nltxx=825593&nltdt=2007-09-22-01-06

    a.j

  72. śmieszne!!

    gdy po rozpadzie koalicji niektórzy krytycy rządu brali w obronę Samoobronę (zgadzając się z Lepperem, że akcja CBA w Min.Rolnictwie była conajmniej niejasna),
    Andrzej Falicz (między innymi) krzyczał, jacy Ci komentatorzy zakłamani, że stają po stronie Leppera, którego niedawno zrównywali z błotem. Teraz, jak się znowu mówi prawdę o Lepperze (zwykłym przestępcy i tyle!), to Falicz znowuż pomstuje, jak to nieładnie!!
    Zdecyduj się Andrzeju Falicz(u), jak trakotwać Leppera!

  73. A.Falicz pyta:
    „Kto tu dzieli, kto tu wyklucza?”

    odpowiem, bo lubię dzielić się wiedzą, gdy ją mam:

    PiS!

  74. Olek51 radzi by Kwaśniewski się wycofał.
    Otóż dopóki go nie było, LiD nie miał w sondażach na ogół nawet 10 %.

    Drażni mnie to, że wypomina się Olejniczakowi rozstanie z Millerem. Jak był Miller, Oleksy itp. to wszyscy (no powiedzmy 90%) twierdziło, że sld nie będzie wiarygodne, w ogóle nie powinno zajmować się polityką i wycofać, bo jest totalnie skompromitowane. Dopóki z „niektórymi” się nie pożegna, to nie jest to poważna partia.

  75. Gdy wreszcie Olejniczak zrobił to, cośmy od niego oczekiwali, to …. znowu jest źle!
    Nie rozumiem

  76. TesTeq pisze:
    „I to jest obecnie naszą największą tragedią. Programy polityczne ograniczają się do spraw personalnych “przeciwko komu” i “z kim napewno nie”. A dziennikarzy nie stać na zadawanie pytań programowych, bo nie chce im się zagłębiać w szczegóły i próbować je zrozumieć.

    Łatwiej jest jałowo poplotkować w politycznym maglu, nieprawdaż!ę

    prawdaż, niestety!

  77. Skooololwi gratuluję przenośni! 🙂

  78. do WODNIKa53

    Za Tuskiem nie przepadam. Ale z drugiej strony, co wg Ciebie (i wielu innych) ma jeszcze robić, żeby nie być „mydełkiem”. A co do Bogdana Zdrojewskiego – to wg mnie najciekawszy obecnie polityk z czołówki PO! Wyważony, inteligentny, skuteczny (podwójny prezydent Wrocławia), dowcipny, kulturalny (dziwne czasy, że bycie kulturalnym jest zaletą a ie standardem). Nie ma takich ludzi w PO zbyt wielu.

  79. Król Suazi, mający zamiar wydać sporo pieniędzy na 14-tą żonę, nie zgadza się, tak jak polskie władze – na udział obserwatorów zagranicznych w nadchodzących wyborach.
    Argumentacja u obu władz jest podobna, że są krajami o ugruntowanej demokracji.

  80. co do mojego wpisu o skuteczności B.Zdrojewskiego

    korrekta: potrójny(!) a nie podwójny prezydent Wrocławia

  81. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Skool – 21.09., godz. 11:14
    Nie rezygnuj z ostatniego rzutu, rzutu ktory moze byc decydujacy aby ustrzelic w koncu Wanki-wstanki.

    F.S. von/od Diasporski

  82. Trochę spóźniony, ale też odpowiadam: jestem!
    Oczywiście, ani mi w głowie przyrównywać się do wymienionych przez Pana Redaktora „tuzów”. Po prostu mam wrodzoną alergię na głupotę i wolę już „stać po stronie ZOMO”.
    Pozdrawiam.
    R.N.

  83. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Filson – 22.09., godz 9:45

    Blogowiczu, daj sobie czas i zerknij z laski swojej w „Polska osamotniona” > bumier, 20.09/21:49”…….
    Czytales? Prawda, ze atmosfera u wichlaczy jest ciekawa? Aleksander Kwasniewski w sposob bardzo cekawy swoich „jencow wojennych” do boju mobilizuje. Typowe dla obecnej tzw. „lewicy” – wytna wszystko i wszystkich w drodze do waldzy. Oni sobie karty juz rozdaja, nie siedzac przy stole.

    F.S. von/od Diasporski

  84. Do Filsona, 22.09.2007, h; 10.02.

    Akurat jestem z Wroclawia. I wiem jakie socjologiczne i medialne zabiegi czynił p. B.Zdrojewski podczas „powodzi 1000-lecia” AD’97 Sztab „czynownikow” miejskich i „sprzężonych’ z Panem Prezydentem medium prywatnego – óczesne TeDe (miejscowa stacja tv) tak balansowaly wizerunkiem P.Prezydenta – nieogolony, zawsze mokry (łazienka w gabinecie jest pod reką etc.), iz B.zdrojewski dziwnym trafem był tam gdzi ejest akurat „najgoręcej” – na „wałach” – i akurat wtedy tam akurat była TV TeDe.
    A jeszcze – cotygodniowe „pogaduszki” w TeDe nt. miejskie to była propaganda sukcesu a’la Gierek do potęgi n-tej. Żeby nie być gołosłownym – jak Prezydent > 650 tys miasta wie np. – w chwili telefonu „akualnego” od sluchacza, na wizji to się dzieje – co sie dzieje np. z przykrywą kanału przy ul. Górnickiego, nr 56 ? Albo jest omnibusem albo program jest propagandą sterowaną pod pozytywny „piar” B.Zdrojewskiego. I najłatwiej jest byc „gładkim”, układnym „na-okrągło-mówiącym” mydłkiem – Task (vel Tusk) = Zdrojewski & comp. Gros PO-wców to takie „zsm-owcy” a’rebours.
    Pozdro Filson i więcej krytycyzmu. On jest podstawą – wątpię więc jestem – tego co zwiemy modernizmem i nowoczesnością. W każdym calu.
    WODNIK53

  85. „To chyba dobrze, że premier i jego koledzy z PC wiedzą, że każdy Polak za niewielką cenę będzie mógł dysponować malutką skrzyneczką. Do odbioru odpowiednich kanałów, każdy obywatel dostanie odpowiednią skrzyneczkę. Za każdą skrzyneczkę obywatel odpowiednio zapłaci patriotycznie nastawionymu operatorowi.”

    Co więcej będzie to dodatkowa opłata abonamentowa dla ciemnego ludu. A ciemny lud na pewno tą ciemną skrzyneczkę kupi 🙂

    Tylko strach będzie otworzyć lodówkę, bo tam również będziemy mieli kolejną konwencję wyborczą PiS 🙂

  86. Feliks Stychwski,

    wybralem bolszewikow ? Ach, Feliks ! Gdyby tak bylo, to bym oredowal za PiS-em, jedna z najbardziej bolszewickich partii w tej czesci swiata. Skoro czytujesz od czasu do czasu moje wpisy to powinienem wiedziec, nie popierami ze ani PiS, ani bolszewickich pomyslow oraz metod wlasciwych tej partii. Byc moze czytasz nieuwaznie albo wybiorczo – bywa i tak.

    Dzieki obserwacjom zachowan politykow pisowskich widze, ze przytoczony przez Ciebie model berlingowsko-spychalsko-wasilewski niewiele rozni sie od modelu kaczynsko-kursko-ziobrowskiego, z ta jednak roznica, ze pewne niewygodne imponderabilia dzisiejsze (zwane przez milosnikow porzadkiem konstytucyjnym i prawnym) utrzymuja wspolczesnych bolszewikow na wodzy. Spychaliski, Berman i inni nie mieli skrepowanych rak, tak jak ma ciagle Ziobro, to fakt. Pilsudski dla przykladu mniej przejmowal sie imponderabiliami, i dzieki temu powstala np. Bereza. A przeciez Pilsudski to natchnienie dla kaczystow, prawda ?

    wiecej na ten temat znajdziesz tutaj: http://prawica.net/node/8383
    (pisane przez rasowego konserwatyste, Feliks, a nie przez Jacobsky’ego)

    Nie widzialem filmu „Katyn”. PO pierwsze dlatego, ze nie jest to film, ktory znajduje sie w centrum zainteresowania tutejszych dystrybutorow, i nie sadze, zeby „Katyn” zostal zakupiony przez ktoregos z ich do rozprowadzania. Poki co kasety i dvd z tym filmem jeszcze nie trafily na polki sklepow polonijnych, choc tluczenie pirackich kopii z pewnoscia juz sie zaczelo, rowniez z mysla o diasporze. Ale nawet gdybym byl w Polsce, gdzie film „Katyn” jest juz na ekranach, to z pewnoscia poczekalbym na spokojniejszy czas niz obecny – to po drugie. Nie mniej, na kazda anatomia zbrodni sprzed dziesiecioleci czy sprzed wiekow patrze chlodno, zwlaszcza kiedy film ukazujacy tragiczne wydarzenia jest zrobiony przez kogos, kto jest emocjonalnie zaangazowany w temat z przyczyn osobistych. Ludzie stojacy za zbrodnia o podobnej i wiekszej skali, a tak naprawde za kazdym przejawem masowewgo i zorganizowanego ludobojstwa sa wszedzie tacy sami, nie zalezeni, czy nosza mundury niemieckie, sowieckie, czetnickie, czy tez, jak to bylo w epokach zamierzchlych – sutany czy pancerze okryte plaszczem z krzyzem. Za kazdym z tych ludzi stoi ideologia, nienawisc, zaslepiejnie, a nawet zdziczenie – rzeczy jak najbardziej uniwersalne jeslii chodzi o ludzkosc w kondycji obecnej. I dlatego zbrodnia katynska nie jest dla mnie ani waznejsza, ani tragiczniejsza niz inne zbrodnie popelnione na Polakach, zydach, Indianach czy na mieszkancach Darfuru, dajmy na to. Kazde przerwane zycie ma dla mnie taka sama wartosc. Wartoscia dodana jest natomiast fakt, ze zbrodni dokonano czy dokonuje sie w sposob zorganizowany i usankcjonowany przez podmioty uznane przez prawo miedzynarodowe.

    Nie gniewaj sie, ale jesli chodzi o fim „Katyn” to nie jestesmy na tej samej dlugosci fali. Kwestia nie tyle upodoban politycznych, ile optyki widzenia zjawisk i dostrzegania w nich tego, co najwazniejsze. Dla Ciebie „Katyn” to sowieckosc zbrodni, dla mnie – jej uniwersalnosc.

    Pozdrawiam.

  87. Kwasniewsi wyjechal do USA na wszesniej wczesniej podpsane uniwersyteckie wyklady to media sie rozpisyway, JAK ON MOGL – ZADRAJCA. Teraz Zobro wyjechal na „zasluzone wczasy”, i….WSZYSTKO JEST CACY! Nikt nie powie marnego slowa. Gdzie jest LID? Cicho sza, boim sie boim…

  88. jasko51,
    Pan Miller jest urodzonym poitykiem. Nie wazne w jakiej jest parti chce cos zrobic dobrego dla Polski. Pomysl!

  89. Panie Danielu. Ubawiłem się tego tygodnia. Obszedłem w moim miasteczku biura czołowych partii. Miałem tylko jedno pytanie: czy mogę u nich nabyć program wyborczy ich partii. Panie urzędniczki partyjne (nie wiem dlaczego w tych biurach urzędują tylko panie) nie miały zielonego pojęcia o jakimkolwiek programie. W Samoobronie chcieli mi tylko wypożyczyć na dzień (mieli jeden egzemplarz).
    Jestem cokolwiek wiekowy i pamiętam dobrze czasy PRL. Ale ówczesna Siła Przewodnia Narodu drukowała swoje „programy” przed każdym zjazdem i można to było nabyć w każdej księgarni. Abstrahuję od zawartości tych książeczek. Dzisiaj lektura tych „dzieł” trąca kabaretem. Ale partia miała program. Każdy mógł przeczytać i przy okazji się pośmiać. A dzisiaj? Do pośmiania pozostali nam tylko politycy i oligarchowie. A tak na marginesie: chciałbym chociaż z miesiąc być oligarchą…

  90. Przede wszystkim lewica powinna się przestać kajać
    SLDowskie grzeszki z zawłaszczaniem państwa to pryszcz przy TKM najpierw AWS a teraz PISu.
    Już nie mówię o przestępczych postępkach partii Kaczyńskich.
    Zatrzymanie Modrzejewskiego wywołało wrzawę i powołanie komisji śledczej.Nie do pomyślenia obecnie.
    Inwigilacja prawicy była porównywalna do największych zbrodni
    Dziś inwigiluje się opozycję ,nagrywa ministrów,prześladuje woluntariuszy-cisza , nic się nie dzieje….

    Co do Millera – jak patrzę na ludzi tzw lewej strony ,jedyny facet , który jeszcze trzyma fason i poziom.Miller to fajter -powinien wejść do sejmu .
    Kwaśniewski nękany przez prokuratury w całej Polsce wyraźnie spasował .
    Coś mówi , potem przeprasza – bez sensu.
    Instynkt samozachowawczy bierze górę .Tym bardziej ,że ludzie z abecadłem na plecach nie znają żartów i widmo leżenia na podłodze z giwerą przy głowie na pewno studzi mocniejsze wystąpienia.
    Olejniczak i Napieralski to melodia przyszłości. Jeszcze nie ten format.
    Lid przerżnie wybory , bo brakuje im przysłowiowych jaj.

  91. Kolejny zamach na polską demokrację.

    PiS, partia która od 11 listopada 1918 roku zawsze notorycznie fałszowała wybory, nie chce się zgodzić się na obecność zagranicznych obserwatorow z OBWE, zapewniając wykrętnie, że Polska jest krajem o utrwalonej demokracji.

    O fatalnym stanie demokracji w Polsce wypowiedziała się już kompetenie cała polska opozycja z Vaclavem Havelem na czele. Zaś jak należy jej bronić przed zakusami Kaczyńskich, wyjaśnił już precyzyjnie były prezydent Kwaśniewski w wywiadzie dla Vanity Fair.

    Prezydent Kwaśniewski z żelazną konsekwencją kontynuował obronę polskiej demokracji na ziemi amerykańskiej, tłumacząc tępym yankesom, że to co robią Kaczyńscy jest niebezpieczne dla Polski, za co ma dla nich szacunek i podziw.

    Sorki, ja też nie rozumiem tej logiki, ale może mówił tak dlatego, że znowu se wypił na Ukrainie o jednego za dużo i coś mu się pozajączkowało.

    Niemniej nie zmienia to faktu, że PiS nie chce OBWE, a przecież powinien chcieć tego samego co Kwaśniewski i Berlin.

  92. Wiadomość z ostatniej chwili:

    Prezydent Polski rozważa możliwość nadania Leszkowi Millerowi orderu Orła Białego, za szczególne zasługi w rozpizganiu postkomuny, przynajmniej w mieście Łodzi, gdzie działacze SLD gremialnie przechodzą do Polskiej Lewicy (nie mylić z Polską Ludową), skąd już prosta droga na cmentarz historii.

    Prezydent z niemniejszą uwagą przygląda się również poczynaniom byłego prezydenta Kwaśniewskiego, który ostatnio też wiele dokonał na tym polu, by wspomnieć tylko wypowiedź dla Vanity Fair i gościnne występy na cyku w Kijowie, dzięki którym twarz LiD-u objawiła się elektoratowi jako twarz pijaka.

    Prezydent jest nawet skłonny wyrazić zgodę na przyjazd obserwatorów OBWE, obawiając się, że bez naocznych świadków nikt na świecie nie uwierzy, że polska lewica sama sobie podrzyna gardło.

  93. Filson 9.20 -10 02
    W zasadzie podzielam twoje poglądy, ale wkurzają mnie faceci tacy jak Falicz który zawłaszczył ten blog i wydala z siebie kilkadziesiąt tekstów na godzinę. Czy masz zamiar z nim konkurowac pod względem ilości czy jakości ? Zbierz może mysli, ułóż sobie po kolei i napisz jeden tekst dłuższy, ale z sensem.
    Pozdrowienia

  94. kaczorek zapowiada-opowiada cos o stanie wojennym.mam pytanie..jak to sie stalo ze go nie internowano.taki cienki byl …cy tez inne sprawy..hmn.mysle ze kota pilnowal…he,he,he

  95. dla mnie liberalowie i lewica swoj czas w polityce mialy co z tego wyszlo kazdy widzial nie bede glosowal na kogos kto sie skompromitowal dziwi mnie tylko krotka ludzka pamiec pewnie co 4 albo 8 lat bedziecie glosowac na tych z opozycji byle nie na tych co sa aktualnie przy wladzy mieszkam 3 lata poza polska ale zamierzam kiedys miec gdzie wrocic a liberalowie i lewica nasze ”inteligenciki”rozdali za lapowki to co nie zabrali nam ruskie dlatego przyjade do polski i zaglosuje na pis a wy sie klotcie dalej i robcie z mozgu wode

  96. Do Jakuba.

    Piszesz Polska dla Polakow.
    A ja tobie powiem ,durny nazista.
    Widzisz tylko to co nas ludzi dzieli ,a nie widzisz tego co nas ludzi spaja.
    Wszyscy mamy to samo pochodzenie biologiczne i takie same prawa.
    Odmawianie ludziom tych praw stawia ciebie w grupie nazistow(narodowych socjalistow) takich jak Hitler czy J.Kaczynski.
    Pozdrowienia.
    P.S.
    Nic nie trwa wiecznie ,nawet zafascynowanie demagogiem.

    Slawomirski

  97. „Koalicja Trzech” ugrupowań politycznych PO, LiD i PSL jest chyba najlepszą alternatywą powyborczą dla Polski. Partia ksenofobiczno-hermetyczna typu PiS o konserwatywnym zabarwieniu i dążąca do władzy absolutnej to marginalizacja kraju w UE. Taktyka Partii Braci opiera się wyłącznie na mobilizacji elektoratu nawet kosztem wielu wartości, które zostały wypracowane przez kraje o ustalonej już demokracji. Platforma Obywatelska powinna być otwarta na współpracę z ugrupowaniami takimi jak LiD i PSL oraz klarownie to głosić w kampanii wyborczej. Odczuwam w wystąpieniach liderów PO pewną butę i lekkie lekceważenie dwóch w/w ugrupowań co min: zmusza głównie W. Olejniczka do krytycznych wystąpień wobec PO. Postawienie na współpracę „Trójki” w czasie kampanii może zmobilizować potencjalnych wyborców do gremialnego uczestnictwa w wyborach, ponieważ jest to jedyna racjonalna perspektywa dla Polski, a nie kłótnie, uwstecznianie i izolacja w wykonaniu PiSu. Referendum dotyczące wstąpienia Polski do Unii pokazało również, że wielu Polaków nie widzi jasno swojej przyszłości, a także intensywne przemiany wykluczyły część społeczeństwa z aktywności i około 30 % żyje poniżej minimum socjalnego. Jestem dobrej myśli i już za tydzień zasiądą wspólnie za jednym stołem D. Tusk, W. Olejniczak i W. Pawlak.
    PS. Z polskim „babim latem” życzę spokojnego odpoczynku.

  98. Wlasnie mialem kolejna „przyjemnosc” ogladania „najwiekszego meza stanu lewicy” polskiej w telewizji australijskiej…!
    Pokazywano uchlanego Kwasniewskiego robiacego z siebie idiote na Ukrainie.
    Wiadomosc byla z cyklu baba z trzema cyckami i czlowiek zyjacy z gwozdziem w glowie.
    Prosze nie robcie nam wstydu!
    Miller, Oleksy, Kwasniewski – twarze „lewicy”.

  99. WODNIK – 14;57 Też jestem z Wrocławia i podzielam twój pogląd na lansowanie się prezydenta Zdrojewskiego. Ale do białej gorączki doprowadzała mnie wtedy kudłata Wiernikowska w spodniach – ogrodniczkach stojąca po kolana w wodzie i wołająca; woda wciąż przybiera! nie wiem, gdzie jestem! tu jest strasznie i t.d. w tym stylu.
    A my w tym czasie mieliśmy wracać z urlopu z okolic Olsztynka… chcieliśmy się dowiedzieć, jak wrócić do Wrocławia, która trasa jest przejezdna.
    Marzyliśmy o pokazaniu na ekranie człowieka na tle mapy drogowej, który pokaże nam, którędy można, a którędy nie – przejechać kraj wzdłuż, albo wszerz. Był środek lata! Tysiące ludzi poza domem. TVP tymczasem pokazywała sugestywnie rozczochraną Wiernikowską, która nie wiedziała, gdzie jest!!! 😀 😮
    ;
    Tymczasem wczoraj zwróciłam uwagę na informację usłyszaną w radiu.
    Otóż MON przypomniał sobie, że kiedyś pod Lenino rozegrała się jakaś bitwa i mamy w kraju grupę kombatantów, którzy co rok zbierają się w rocznicę tej bitwy (kiedyś Dzień Wojska Polskiego!), aby sobie powspominać. I postanowili się przyłączyć i zorganizować oficjalne obchody 13 października. Dowodzący wówczas Dywizją Kościuszkowską gen. Berling nie żyje, więc nie sprawia kłopotów. Głównodowodzący gen. Jaruzelski wprawdzie żyje, ale jego udziału w uroczystości nie przewidziano. Niech sobie nie myśli!

  100. Tworcy zaciesniaja szeregi, sciskaja uda i zeby i leci im prawda z Geby.
    Po rymkiewiczu Poeta zwanym, dal glos kompozytor Killar.
    Panowie nie marnuja czasu bo oto na sierpien 2008 zaplanowali ekshibicje baletu w Teatrze Wielkim w W-wie. Uchylamy kolderke tajmnicy co nam tam pokaza.

    http://kuczyn.com/2007/09/21/knebel-na-media/#comment-34693

  101. SZANOWNY PANIE PASSENT, PAN MNIE ROZCZULA I WZRUSZA, SZKODA ŻE NIE JEST PAN MŁODSZT.
    POZDRAWIAM
    OBSERWATOR

  102. WITAM PANA REDAKTORA !!!!

    Prawdą jest, że opozycja przespała swój właściwy moment by zareagować na to, co wyczynia Kaczor. Tego już nie zmienimy. Wcześniej, sam Tusk wiedział co ma robić, by nie dopuścić do przejęcia władzy przez PIS. Nic nie zrobił, tylko stroił ładne i poprawne politycznie miny.Gołym okiem widać co teraz się dzieje. To nie jest kulturalne dzielenie TORTU, to jest rozszarpywanie garściami kto szybciej, skuteczniej, najwięcej. Zauważcie, że już nikt nie rzuca hasłami. Haseł wyborczych już nie ma.Została tylko prymitywna chęć zdobycia władzy. A władza jest potrzebna Kaczorowi do dalszego rozliczania się z osobistymi wrogami, którymi to wrogami jest już RESZTA ŚWIATA. Nie obchodzi Go wcale, że rozwali do końca struktury Państwa. Ważne, żeby On jako JEDYNY – rządził tak, jak będzie Mu się podobało. Nic więcej się nie liczy. Zmierza po trupach do tego, by rządzić do końca swojego życia.
    KACZOR MA JEDEN PLAN PAŃSTWA.
    PAŃSTWA – uległego i podporządkowanego pod każdym względem.
    TYLKO JEMU.
    Kim będzie rządził Kaczor, jak reszta młodych wyjedzie z kraju, jak inteligencja zlekceważy to wszystko i wycofa poparcie komukolwiek??????
    Zostaną ludzie starzy i reszta , która jeszcze nie zdecydowała, reszta, której się nie chce, reszta, która zdążyła się przyzwyczaić do tej formy rządzenia i TRWA.
    Zostanie grupa ludzi, którymi łatwo się rządzi.
    Kampania jeszcze się nie skończyła. Jeszcze cztery tygodnie „igrzysk”.
    Zobaczymy, co jeszcze nam przygotował nasz „TYGRYS EUROPY” –
    nasz pisowski KACYK.
    Już straszy nas 13 grudnia.
    Musimy chyba osiągnąć całkowite dno, by potem m o z o l n i e podnosić się z gleby.
    Ja już jestem zmęczona tym zaczynaniem ciągle od początku. Każda następna ekipa coś zaczyna. A może wreszcie czas coś k o n t y n u o w a ć ???????????
    ZŁE ODRZUCIĆ , DOBRE ULEPSZAĆ !!!!!!!
    Kiedy te polityczne gamoństwo zrozumie, że jak pójdziemy na dno, TO WSZYSCY !!!!!!!!! A leżącego tylko się kopie i nie szanuje.
    A jeszcze teraz nasz były „PREZIO” – który „słania się” już publicznie .
    SAMI SIĘ WYKAŃCZAMY.
    Czas obudzić się, prawda ??? TU i TERAZ.
    Pozdrawiam Pana Redaktora i życzę spokojnego urlopu.

  103. Postrzal w stope (w Berlinie) AK widac trudno sie goi bo trzeba co chwile dezynfekowac (w Kijowie) , czyli jak nie urok to przemarsz wojsk.
    A’ propos ; rozumie sie , ze kiedy szanowny Pan prezydent przyjmowal Nelly R. pod swoje skrzydelka , (he,he) zapytal: A DZIADEK szanownej pani to w jakiej armi sluzyl ?

  104. Bardzo przepraszam za ten lekcewazacy ton – „AK” ale okazuje sie On byc: „dobrym kandydatem na premiera „!!

  105. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jacobsky
    Mimo wszystko wierze w uniwersalnosc kultury, kultury przez duze K. To co zaprezetowali soba sowieci – nie tylko oni w XX w. – bylo-jest-bedzie mi bardzo obce. Napewno w kazdym z gatunku Homo sapiens taki bakcyl jest, siedzi ukryty, czeka na dogodna bez pardonu okazje. Widocznie jestem przez przyrode okaleczony, takie 0,5, forma bezuzyteczno-niesprawna do niczego nienadajaca sie poczwara. Jacobsky ale tez staram sie zyc. Wiem, w zbrobni jest cos pociagajacego, chore unoszenie sie ponad innych. Ja tylko nie chce na taka gore wchodzic, bo ja znam z autopsii. Czyli inaczej mowiac, znam ten sznyt – znamy sie tylko z widzenia. Badz spokojny, bylem przy wiwisekcji.

    kret – 22.09., godz.20:09
    Czyli stwierdzasz, ze McMiller „czystej rasy” Brytyjczykiem jest, do konca gra po Angielsku? Wielka Brytania to juz legenda. Plama na mapie. Miraz. Pozostala tylko korona, berlo, pare muzealnych rekwizytow. Sa sprawy, ktore odchodza na zawsze w ramach ewolucji. Miller i wiecznie pijany A. Kwasniewski przykladem konwulsii dogorywania sa.
    Nie komisje przy wyborach – jak V. Havel mowi – tylko izby wytrzezwien potrzebne sa.

    F.S. von/od Diasporski

  106. Kwaśniewski w Kielcach… 🙂
    Właśnie powiedział, że wprowadzanie Ukrainy do Europy wymaga niemałych poświęceń i ryzykowania własnym zdrowiem ❗
    I że jeszcze nie raz takie ryzyko trzeba będzie podjąć. I on jest na to gotów. 🙂
    I właśnie tak należy się wypowiadać i nie krępować się własnym wizerunkiem. Zadam pytanie – czy słuchacze wykładu byli zgorszeni? Czy protestowali? 😡
    Nie znaczy to, że popieram występy publiczne „na gazie”. Jednak należy też znać proporcje i nie robić afery ze zdarzenia lokalnego.
    Jeśli okaże się, że ukraińskie media wyrażą oburzenie tym występem, to ja się zacznę martwić. Ale nie wcześniej.

  107. Cholera mnie wzięła i postanowiłem, żę idę jutro zapisać się do jakiejś pseudoprawicowej partii. Zamierzam w niej zrobić oszałamiającą karierę i za parę lat wygrać wybory prezydenckie!
    Nie będę musiał umieć stać; nie będę musiał umieć chodzić. Niepotrzebna mi będzie umiejętność wysławiania w ojczystym języku ani znajomość Mazurka Dąbrowskiego. Będę sobie plótł codziennie androny i kłamał ile dusza zapragnie. O swoich wyborcach będę mówił: ciemniaki i proszę mi się tu nie obrażać, wszak przedstawiciel „ciemnego ludu” to po prostu ciemniak i tyle! I niczym nie zamierzam się martwić. Na diabła mi jakiś program ! 30% głosów mam jak w banku, a na blogach Bernard mnie obroni, zaś szestow z Faliczem oponentów wyrzenie !!!

    Pozdrawiam wyborczo.
    R.N.

  108. Serialu „Szpital (wariatów) na skraju Europy” ciąg dalszy:

    Jak się okazuje, stan wskazujący na spożycie w wykonaniu byłego prezydenta na występach w Kijowie nie był bynajmniej, jak to niektórzy żałośnie próbowali imputować, medialną wpadką, ale przemyślanym posunięciem taktycznym, obliczonym na pozyskanie przychylności tej części elektoratu, która też nie stroni i chętnie zagłosuje na swojego chłopa (jaki był – taki był, ale był).

    Najlepszym dowodem na to są słowa Wojciecha Olejniczaka, szefa partii znanej do niedawna jako SLD, który na dzisiejszej konwencji LiD-u powiedział: „Aleksander Kwaśniewski jest naszym kandydatem na premiera”.

    Co kandydat na premiera natychmiast podchwycił i wyzwał na ubitą ziemię (polityczną) aktualnego premiera.

    Aktualny premier przyjął wezwanie.

    I tak oto trzeźwy jak prosię abstynent będzie się potykał z pij… sorki, ze swoim chłopem, premier bez konta stawi czoła prezydentowi bez konta w szwajcarskim banku.

    Pierwszy twierdzi, że zwycięstwo drugiego będzie powrotem do 13 grudnia, drugi utrzymuje, że zwycięstwo pierwszego oznacza powrót do Berezy Kartuskiej.

    Zaś która diagnoza jest lepsza dla Polski musi rozsądzić pacj… sorki, wyborca.

  109. Szanowny Gospodarzu!
    Pan Jarosław Kaczyński to doskonały szef partii ale premierem
    jest bardzo miernym. Pan Donald Tusk jest szefem PO zbyt delikatnym, ale za to uczciwym i jeśli nie złamano Go w stanie wojennym to i teraz
    okaże charakter i premierem będzie bardzo dobrym. Pan Jarosław Kaczyński przesadził już we wzsystkim i wpadł we własne sidła grożąc 13 grudnia, przegrał już wybory. A tak w ogóle to politycy mają nas za ……..
    od prawa do lewa. Cóż to bowiem za kampania wyborcza, same konwencje,wywiady radiowe i telewizyjne. A gdzie spotkanie z wyborcą
    który może chciałby o coś kandydata zapytać.
    Kto mieczem wojuje od miecza ginie, PiS już przegrał.
    Pozdrawiam.
    Ryszard.

  110. Do ANCI:
    W Pełni podzielam Twoje wątpliwości co do intencji zauważenia dnia 12 pazdziernika . Minister ON Szczygło znany z” biologicznego” stosunku do wszystkiego co łaczy się z Wojskiem Polskim Berlinga pod Lenino , raptem w tym roku uroczystości ogłasza , zachowuje sie jak szuler grajacy wyjątkowo znaczonymi kartami .
    Czy wspomni ,iż tylko ci żołnierze i tylko z tych formacji mieli radość zatknięcia Biało-Czerwonej w Berlinie .Czy wspomni , że w tym wojsku do Berlina dotarli jako żołnierze , powstańcy Warszawscy z roku 44 ( I Praski pułk mjr. Zwierzańskiego ) i to oni na murach Charlotenburga i Tiergarten wypisywali slowa ‚”Mściciele Warszawy na gruzach Berlina ”
    w Pazdzierniku 2007 minister Obrony Narodowej RP wykorzystuje ich istrumentalnie w kampani wyborczej , by za rok o nich zapomnieć !
    Myślę ,że byliby zdumieni a w kierunku takiego skunksa Ministra wysłaliby całe serie prostych żołnierskich słów ..

  111. WODNIK53 napisal o medialnym sukcesie prezydenta Wroclawia.

    Akurat tego nie powinno sie politykom zabraniac. Jezeli umie sie sprzedawac i wygrywac wybory to nie jest to najwieksza bieda. Bieda to eliminacja komeptentnych urzednikow, ktorzy zapewniaja skuteczny serwis mieszkancom. To restrukturyzacja dla restukturyzacji jak za PRL-u. To sprawdzanie, czy ludzie podejmujacy decyzje sa kompetentni i maja odpowiednia wladze i srodki. I tu rozgrywa sie prawdziwa batalia. Bo jezeli zastepuje sie kompetentnych swojakami to system runie, kolejki sie wydluza i soprawy nie beda zalatwiane.

    Bieda jet rowniez spolegliwosc lokalnych mediow, ktore nie patrza na rece i nie wyciagaja poprzednich, niedotrzymanych obietnic.

  112. Waldemar 18;21 – Przeszacowałeś… pan minister postara się wymazać z pamięci ten epizod już po przypięciu medali i zakończeniu imprezy.
    Wszak wg nowej doktryny mieliśmy wojnę z bolszewikami i tylko patrzeć, jak poprawi się podręczniki historii. Dzień 1 września był normalnym dniem – jak każdy inny. Za to 17 września gala w Katyniu (trzeźwy Kaczyński – nie pamiętam, który), premiera filmu, Wajda, Penderecki i inne tuzy, TVP od rana na baczność – Katyń we wszystkich programach. Wspomnienia, stare kroniki, opowiadania dzieci i wnuków pomordowanych w Katyniu.
    Żadnego odniesienia do 1 września!!!
    Jakby nie istniał Oświęcim, Majdanek i Westerplatte.
    Co tu jest grane?!!! Zatraca się wszelkie proporcje i poczucie przyzwoitości. To są wyraźne, ordynarne próby zakłamania nie tak znów odległej przeszłości. W IMIĘ CZEGO ?
    Ja tego nie pojmuję i mnie to oburza.

  113. Sobota 13 października pozwoli zgromadzić kilkuset starszych Panów w mundurach.
    I o to chodzi w nadchodzącej kampanii, gdzie wojsko ma być apolityczne.
    Pokazać się Z MUNDUREM W TLE.
    W telewizorniach, tydzień przed ciszą wyborczą czołowi politycy Partii Rządzącej ukażą się na tle sztandarów, mundurów, itp. akcesoriów.
    I to kilka razy, bo na Mszy, podczas składania wieńców, wręczania orderów i odznaczeń, itd.
    Duża sprawa.
    Silne wzruszenie elektoratu. Łzy.
    Dużo łez.
    12 października (rocznica bitwy) jest gorszym terminem, bo to piątek.
    Robiąc imprezę patriotyczną w innym dniu niż znany dotąd, unikną zarzutów, że wchodzą w buty PRL, LWP, AL i innych dotychczas wyklętych organizacji z nieprawego łoża.
    Cóż, wybory mają swoją cenę.
    Elektorat to kupi a przeciwnikom gdyby mówili o nadużyciach (m.in. z Wermachtem w tle), zarzuci się brak patriotyzmu i szacunku dla kombatantów.
    Sprytne.
    Coś mi się wydaje, że 20 października też zrobią show w TV, nie naruszając prawa.

  114. Pan Passent przedstawil z grubsza analize, co sie stanie jak wybory wygra PO i stworzy koalicje POPiS. Szkoda, ze urlop Gospodarza pozostawi mnie w niedosycie i nie dowiem sie, co ma do powiedzenia w przypadku odwroconej koalicji pod nazwa PiSPO. Wydaje mi sie, ze losy PO i polakow w tym drugim przypadku beda rozne od przypadku pierwszego.
    Witam Jacobsky ! Zachecam do analizy przypadku drugiego, jednoczesnie popieram stanowisko z 16.44. Zauwazylem, ze zasluzyles na uwage Joanny z 19.32 – gratulacje.

  115. Uczciwie musze przyznac ,ze obcowanie z Ukraincami wymaga poswiecen, wiem cos o tym.
    Debata AK i JK , to moze byc ciekawe! W kazdym razie pomysl niezly.

  116. Skunks?
    O polskim ministrze Obrony Narodowej?
    Troche umiaru i kultury przydaloby sie nawet na pseudokulturalnej pseudolewicy.

  117. Maslanej proponuje jednak pozostac na „lewicy”.
    Chciec to nie zawsze znaczy moc…

  118. Tylko PSL

  119. Szkoda naszego głosu na PiSPO-LiD-LPRSO&Co.
    Oni już byli w różnych konfiguracjach.
    PSL parę lat pościł.
    Dajmy mu szansę.
    A zagłosować trzeba.
    Nasza nieobecność to przewaga MOHERÓW, bo One napewno pójdą.
    Wiadomo jak zagłosują.
    Niechętnie, ale zagłosujmy na PSL.
    Nic lepszego nie można zrobić.
    Będzie nudno, jak Pawlak zostałby Premierem, ale spokojniej.
    No i nie dajmy się zwariować.

  120. Renata
    Ale też kto z kim przestaje takim się staje.

  121. Ogórek, w zasadzie to jesteś burak!
    Ale na kogo tu głosować?
    Twoje rozumowanie jest przekonywujące, tylko jeśli przyjmiemy zasadę mniejszego zła.
    Przepraszam za buraka, ale taki masz NICK, że skojarzyłem to (poprzez PSL) i mi się wypsnęło.
    Chociaż w zasadzie Pawlak ostatnio się wyrobił.
    Ukłony

  122. Zastanawia mnie kilka wpisów poprzednich za PSL-em.
    No nie wiem?
    W zasadzie jesteśmy tu anonimowo, tylko Administrator blogu zna numery naszych IP.
    Czy opłaci się szczerość na tym blogu?

    Przecież musimy kogoś wybrać 21 października.

    Swój ranking zacząłem od eliminacji, na kogo nie zagłosuję.
    Wychodzi mi, że nie mam na kogo, z leciutkim wskazaniem na PSL, bo miejscowi ludowcy są z miasta, co mnie nie przekonuje.
    Od lat te same twarze.
    Innym moim kryterium zaczynają być (moje) pieniądze: na lokatach, funduszach, ceny nieruchomości, inflacja, kurs EURO, itp. kalkulacje.
    Tu już żarty się kończą.
    Tu wolałbym ludzi realnych, chodzących po ziemi.
    Pasuje mi tu Pawlak, bo w parę lat otarł się o Warszawską Giełdę Towarową.
    Dlatego poważnie rozważam oddanie głosu na PSL, choćby oni byli nudni i bezbarwni, ale nie oszołomy i miękkie, dęte fajtłapy, co to nic w REALU nie potrafią osiągnąć.
    Te POPiSowsko-LPRowskie postacie tylko kłócić się potrafią i żyć w WIRTUALNYCH światach, które tak łatwo przychodzi im wymyślać.
    Idą do polityki po diety i wpływy.
    Nie mają nawet kont w banku.
    Są żałośni i byliby nikim poza POLITYKĄ!
    Powtórzę za Ogórkiem (nowy Nick na tym blogu): „nie dajmy się zwariować” oraz „Będzie nudno, jak Pawlak zostałby Premierem, ale spokojniej.”
    To w zasadzie zapewnia też SPOKÓJ moim pieniądzom.
    Tym co mam i mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej.
    Pieniądze lubią spokój.
    Spokój, czyli NUDĘ.
    Wybieram nudę dla MOICH PIENIĘDZY.
    Byleby było ich więcej, bo je lubię.
    Lubię mieć pieniądze.
    Nie wstydzę się tego.
    I bylebyśmy zdrowi byli.

    Zagłosuję na PSL.

  123. Stoją sobie w luksusowych sklepach , luksusowe alkohole. Każdy wie, ile te płyny niosą emocji i jakie kryją w sobie możliwości. Samotnie pije alkoholik, w towarzystwie – nawet anioły. W Rosji to nawet i Bóg zostanie zmuszony do wypicia toastu. Po co nam ustawy dotyczące osób publicznych? Zmienić to w sposób radykalny -jak z narkotykami. Dopiero wtedy będziemy mogli piętnować wszystkich na rauszu. Będzie sprawiedliwie, będą jasne zasady – bo obecnie, pełne witryny legalnego alkoholu sugerują wyrażnie , że to produkt dla ludzi…szamanów Zachodu i Wschodu
    Pozdrawiam Halszka

  124. halszko31 – mam wrażenie, że nawąchałaś się wonnego dymu i oddałaś marzeniom. Pragnę tu przypomnieć /już o tym pisałam/ jaka jednomyślność połączyła wszystkich posłów od lewa do prawa /i sprawiedliwości!/, kiedy jakiś nieodpowiedzialny poseł wniósł o wycofanie z bufetu sejmowego alkoholu.
    Żeby posłowie nie pili w pracy.
    Dyskusja była niezwykle ożywiona, głosowanie prawie jednogłośne i nie wiadomo nawet na dobrą sprawę – kto taki kontrowersyjny pomysł miał?
    A może ktoś pamięta? 😆

  125. Andrzej Falicz godz 08.31
    Też się tym przez chwilę martwiłem. Ale co mi tam, wiara góry przenosi!
    Przy okazji małe sprostowanko: nie Maślanej, a Maślanie. Bez obrazy.
    Pozdrawiam.
    R.N.

  126. „Czy opłaci się szczerość na tym blogu?”

    Szczerość się opłaca o ile nie zeznajesz przed jaczejką NKWD lub PiS 🙂

    PSL jest partią rozsądku, choć nie mogę zrozumieć Jarosława Kalinowskiego (oraz Leszka Millera), który nie potrafił osiągnąć kompromisu w sprawie biopaliw i winietek. To oddaliło Polskę od rozwiązań, które i tak będą musiały wejść w życie jeśli chcemy jeździć po naszych drogach bezpiecznie.

    Wyśmiano pana Pola, zrobiono z niego Winietu, ale winietki w tamtym czasie (koalicji SLD-UP-PSL) oznaczałyby tysiąc kilometrów więcej autostrad już w tym roku. Zaś od biopaliw nie ma odwrotu. Każda rozsądna osoba jeżdżąca samochodem i interesująca się przyszłością motoryzacji wie, że ropy naftowej (i gazu) nie ma nieograniczonej ilości na Ziemi, a biopaliwa to jedyne możliwe rozwiązanie tego problemu.

  127. halszka 31- taki kurs trzymaj, cala reszta to moherowa dewocja, ktora w osiemdziesieciu procentach pije a nawet sie uchlewa i aby odwrocic od siebie uwage atakuje innych. Pozdrawiam.

  128. Bardzo rozczarował prof. Władysław Bartoszewski (dwukrotny minister spraw zagranicznych), który stwierdził dzisiaj, że nigdy w życiu nie oddał swojego głosu na rzecz „tego układu” (chodziło mu o tzw. LiD), i nigdy nie odda. Jestem wychowankiem PRLu – dodał – w tym dobrym rozumieniu, że byłem po stronie prześladowanych i mam swoje opory.

    No więc niech były minister się dowie, że my na tym blogu też jesteśmy wychowankami PRLu, i nie mamy żadnych małostkowych oporów przed głosowaniem na rzecz „tego układu”. W odróżnieniu od profesora, nam zachowanie Kwaśniewskiego nie przeszkadza. Charków, Vanity Fair, Kijów – 3 x TAK.

  129. ANCA
    Jak narazie to wszyscy jesteśmy zatruwani czadem. Brakuje mi u ludzi dystansu, rozróżnienia spraw ważnych od mniej ważnych. Potrafimy wałkować każde wypowiedziane słowo,zdanie, kontekst – to są szczegóły, może ważne , ale tylko szczegóły.
    Chciałam to wyrazić swoim postem, zresztą taki sam sens ma wypowiedź prof.Bartoszewskiego, który z „wpadki” A.Kwaśniewskiego nie uczynił klęski narodowej.Zbagatelizował wydarzenie. Uczynił je ludzkim. Sprowadził do właściwego wymiaru. A my wciąż na najwyższych akordach – na czym będziemy grać, gdy te struny się zerwą???
    Jeśli nasi wybrańcy narodu potwierdzili niezbędność alkoholu w Sejmie to przecież nie dlatego, że chcą podziwiać kształtnośc opakowań w których te płyny umieszczono, nieprawdaż?
    Serdecznie pozdrawiam Halszka

  130. absolwen,

    sorka, pisząc kolejne wpisy, nie planowałem, że dopiszę jeszcze jeden i następny, i kolejny…
    czytałem po prostu wpisy poszczególnych blogowiczów i komentowałem, co piszą, w kolejnych swoich wypowiedziach. nie trzyamłoby to się kupy, gdyby wszystko było w jednym tekście.
    Ale rozumiem, że ta ilość „Filsonów” z rzędu mogła drażnić, także jeszcze raz przepraszam!

  131. przepraszam, miało być „absolwent”, a nie „absolwen” (bo takiego zdaje się na blogu nie ma)

    A ponadto, czy to, że napisałem dużo, to od razu znaczy, że bez sensu? oby nie;-) Sam pisałeś, że na ogół się zgadzasz. Więc nieco niesłuszny wydaje mi się zarzut, że konkuruję z kimkolwiek jedynie ilością wpisów.

    pozdrawiam!

  132. Co robił J.Kaczyński 13 grudnia 1981r? Trudno to ustalić bo był w konspiracji.

    Swoją drogą ciekawe czy Pan Premier odzyska trzeźwość sądów do czasu pojedynku z Kwaśniewskim. Ciągle widać po nim skutki libacji alkoholowej jego brata z Donaldem Tuskiem. W samej imprezie nie było nic nagannego bo oni ciągneli te kwachy dla dobra Polski.

  133. A co będzie jeżeli Kaczyński “wygra” – bo przecież Kaczyński tak czy inaczej wygra w tym na razie kwitnącym, kompletnie porąbanym kraju – pytanie, w jakim stopniu, jak dużo wygra?

    Merytoryczna dyskusja? Tzn. na jaki temat? Kto ma decydować o wyborze tematów?

    W Kanadzie kampania przed wyborami do parlamentu trwa 4 tygodnie i odbywają się 2 debaty liderów partii (faktycznie 4 z uwagi na dwujęzyczność kraju). Ostatnimi czasy biorą w nich udział cztery główne partie – wszystkie bez wyjątku, obywatelom pozostawia sie do ustalenia, która partia której pomoga, a z która walczy. Wszystkie stacje tv je transmitują i komentują, trwa ona ze 3 godziny, jest najważniejszym wydarzeniem kampanii. Nie ma w tej sprawie zapisu w żadnym akcie prawnym, ale tego wymaga obyczaj polityczny, kto go nie przestrzega ten jest skazany na ostracyzm, uchylanie się jest równoznaczne z wycofaniem się.

    Mnie interesowałoby w takiej debacie jak poszczególni liderzy i partie zamierzają zaatakować następujące palące problemy: wykorzystanie środków UE, rozwój infrastruktury m.in. w związku z Euro 2012, zapaść polskiego szkolnictwa (przekreśla ona wszelkie szanse na to, aby Polska w ciągu najbliższych dziesięcioleci mogła powtórzyć sukces gospodarczy Irlandii czy Finlandii), reforma służby zdrowia, koncepcja polityki zagranicznej Polski, szeroko rozumiane nierówności i niesprawiedliwości społeczne (dostęp do usług publicznych i świadczeń, liniowość rozlicznych podatków), panoszenie się korporacji, które “nakładają Polakom wór kamieni na plecy”, wreszcie kilka problemów polityki gospodarczej, np. wprowadzenie waluty euro, deficyt budżetu, rynek pracy, zarządzanie publiczne – czy ktoś wspomni Wrocław i jego prezydenta jako przykład wzorcowy dla reszty kraju? Przestrzeganie praw obywatelskich, np. w kontekście sprawy Alicji Tysiąc zostawiłbym na czas następnych wyborów.

    Pytanie mogłoby też paść w debacie, czy PiS jest partyjnym ramieniemi i przybudówką radiostacji w Toruniu.

    Na razie debatuje się, czy Kwaśniewski powinien przeprosić za wykład i kogo, czy Nelly jest za aborcją i za PRL-em jednocześnie, czy z osobna, co Kaczyński robił w grudniu 1981 (siedział pod spódnicą mamusi?), czy Tusk jest pomocnikiem komuchów i czy zamierza wprowdzić stan wojenny faktyczny, czy w przenośni, itp. prymitywne plotkarstwo i debilny symbolizm. Porąbane to jest. Kto, na Boga, drwalowi Kaczyńskiemu odbierze tę siekierę?

  134. Na kogo oddać głos?

    Można zachować się pragmatycznie, albo … jakie w przypadku wybierania władzy dla kraju może być przeciwieństwo … ideologicznie, religijnie, infantylnie, nonszalancko?
    Będąc ostatnio w kraju, spotkałem się z rewelacyjną dla mnie opinią, że Platformersi to jednak lewica. Dlaczego? – spytałem zbulwersowany – dla mnie to najbardziej prawicowa z polskich partii. Oni się modlą – usłyszałem – ale robią to na pokaz. To mnie jednocześnie zwaliło z nóg i wzbudziło silną burzę w mózgu.

    A więc głosujmy pragmatycznie, np. na PSL, bo Pawlak otarł się o giełdę, albo na PO, gdy frapuje nas podatek liniowy z uwagi na nasze rozliczne dochody, albo na LiD, bo … itd.

    Różne są rodzaje pragmatyzmu wyborczego:
    – indywidualny i społeczny – tzn. z uwagi na korzyści własne lub większej zbiowości;
    – zaściankowy i oświecony – w zależności od wiedzy i umiejętności przetwarzania napływających informacji;
    – sceptyczny i optymistyczny – ten pierwszy, w skrajnej wersji, traktuje politykę jako bagno, w którym taplają się ambicje politykierów bez szans na ulżenie doli obywateli;
    – uzależniony i aktywny – ten pierwszy liczy na zapomogę od państwa i hasło “Nie pytaj się co twój kraj może zrobić dla ciebie, pytaj co ty możesz zrobić dla kraju” jako obłudny wolnorynkowy amerykanizm.

    Rzecz jasna najlepiej by było, gdyby przeważał wśród Polek i Polaków pragmatyzm społeczny, oświecony, optymistyczny i aktywny.

  135. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    haha – 24.09., godz. 20:54

    nie podawaj reki tonacemu w akloholu , moze byc zle zrozumiane. I to mial byc I-y w ONZ? Statystycznie rzecz biorac za 15 dni powiniem byc jakis nowy numer. Ich dokladnosc pojawiania sie umozliwi regulacje zegarkow. Moze nalezaloby cos w wszyc?

    F.S. von/od Diasporski

  136. GW: „Premier o debacie z Tuskiem: Po co mam rozmawiać z pomocnikiem?”

    Jarosławie, litości, wszak jesteś chrześcijaninem, czyż godzi się kopać leżącego?

    I błagam, w czasie debaty oszczędzaj jak możesz twarz Kwaśniewskiego. Żadnych nowych sińców, bo zadane twoją ręką, mogłyby mu przysporzyć wcale nie pijackiego dostojeństwa, a to przecież twarz LiD-u, i taka jak teraz jest najlepsza dla Polski.

  137. Myśl rzucona przez Kwaśniewskiego w wywiadzie dla Vanity Fair ( „ja rzucam myśl, a wy go łapcie”) zaczyna już owocować:

    Przywódca europejskich socjalistów Herrrrrr Martin Schulz w Parlamencie Europejskim powiedział: IZOLOWAĆ POLSKĘ.

    Mam nadzieję, dodał socjalista Schultz, że polski naród jest na tyle mądry, że szybko odeśle ten rząd do domu. Bo jak nie, to…

    Brawo!!! Kolejny punkt dla LiD-u.

  138. Matka-Kurka oddal kolejna salwe na onet.pl.

    Okazuje się, że Jarosław Kaczyński podwałdny Wachwoskiego był w domu w 1981!

    Jarek cudowne dziecko PRL. Nie wiem co innych Polaków, ale mnie od Jarosława Kaczyńskiego przede wszystkim odrzuca tchórzostwo i konformizm, połączone z gigantyczną mitomanią. Nie jest przypadkowe zachowanie Jarosława, kreującego się na wielkiego Polaka, walczącego w bamboszach o wolność ojczyzny to jest projekcja jego kompleksów, które się narodziły jeszcze dzieciństwie. Jarosław Kaczyński jest cudownym dzieckiem. Przedstawimy jego cudowne życie w kategorii siedmiu cudów świata

    1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
    2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce
    3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
    4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.
    5) Cud piaty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
    6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.
    7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą wczasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?

    Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików? Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał? Być może postraszył esbeka lustracją, układem, oligarchią? A może po prostu oficer zadzwonił do ojca, kazał odebrać syna, wyłoić w tyłek i obiecać, że się więcej nie będzie wygłupiał. Wiecie, rozumiecie towarzysze z PiS tak po starej partyjnej znajomości. Pomożecie rozwiązać zagadki cudownego życia wodza?

    Matka_Kurka, 25.09.2007 18:59

  139. Na kogo zagłosowałbym?

    Oto prawicowcy stadami odwracają się od PiSu, po Radku Sikorskim, Bartoszewskim, pupilku ludu Marcinkiewiczu w pół drogi, teraz Aleksander Hall oświadcza – najważniejsze jest odsunięcie Kaczyńskiego od władzy.

    Od poprzednich wyborów niewiele się zmieniło u polskich wyborców, ale jednak znacząco się zmieniło, jak wskazują sondaże. Nadal liczy się sześć partii. Trzy z nich miały zbliżony program, nie wchodzę tu w szczegóły, rządziły one przez te dwa lata, przewodził im PiS. Opozycję tworzyły też trzy partie. Trzeba mieć nieźle naćpane pod czaszką, aby starać się wmówić publice, że na jej czele nie stoi PO. A raczej nieładnie w sercu, bo twierdzenie, że Tusk jest podwładnym Kwaśniewskiego jest cynizmem, chyba w desperacji .

    Różnica zatem jest w tym, że trzy partie oszołomstwa oraz niszczenia narodu i państwa uzyskały wtedy w sumie większość mandatów poselskich. Teraz wskazuje wszystko na to, że w nowym Sejmie większość osiągną partie konstruktywne: PO, LiD i być może PSL. Mimo wspaniałej koniunktury gospodarczej i spadku pewnych rodzajów przestępcześci (co też wcale nie musi być zasługą PiS) jednak pewna część wyborców jest zniechęcona wynikami tego rządu. A może ma miejsce jakaś mobilizacja ludzi, którzy nie oczekują niczego rewelacyjnego od IV RP. PSL wzbudza zachwyty na tym forum. Wg. mnie rola tej partii ograniczyć się może do wyrwania jak największej ilości głosów Samoobronie. Ale ktoś kto nie mieszka na wsi, kto nie stoi przed alternatywnym wyborem miedzy SO i PSL, głosując na PSL ryzykuje zmarnowaniem swojego głosu.

    Ja, gdybym stał w idealnym rozkroku, w równym oddaleniu programowo-ideologicznym od LiD co i od PO, to wybrałbym PO, bo głos oddany na PO pomniejsza możliwość kolejnej awantury Kaczyńskiego pod hasłem “myśmy wygrali, ale ordynacja wyborcza jest zła i nie daje nam szans na rządzenie zgodnie z wolą ludu (i dla jego dobra)”.

    Ale ja nie stoję w idealnym rozkroku. W LiD widzę spore zamieszanie. Gdyby Marek Borowski miał większe wpływy, gdyby Alex Kwaśniewski był bardziej odpowiedzialny … Nawet trudno przewidzieć jaką rolę LiD chcieliby odegrać w koalicji z PO. Zato w jednym zgadzam się z Bartoszewskim, Hallem, Sikorskim i kim tam jeszcze –

    KACZYGINA MUSI BYĆ ZNISZCZONA.

  140. A ten Aleksander Kwaśniewski i jego kumple, to czy oni mają jakiś program, jakby wygrali wybory?

    Pytam, bo poza hasłami typu „Berlin powinien reagować inaczej”, czy ”LiD to hit, a nie kit”, czy też „Mordo ty moja”, to jak na razie nic nie słyszałem.

  141. Historyczny kompromis?

    Padają daty 13 grudnia, 13 października.
    Ta druga to „okrągła” 64 rocznica bitwy pod Lenino.
    Zapowiedział to „biologiczny” (za Waldemarem, 23.09, godz. 18:21) minister ON.
    Łzy, werble, salwy, modły, kwiaty i wzruszenie.
    Przemówienia i ordery dla bohaterów.
    Mundury i sztandary.
    Huta Lenina potem T.Sendzimira, skróty na tabliczkach krakowskich autobusów: HiL, HTS.
    Obecne zawierają tylko KOMBINAT, pewnie od kombinacji ceny jego sprzedaży poniżej 1/4 zysków w rok po transakcji.
    Kto to mógł przewidzieć?
    Prezes Kurtyka nie mógł, dlatego na publikowanej liście KOMBINATORÓW nie znajdziecie.
    A chodzi o dużą kasę.
    Ile to teczek można założyć?
    Ludzie z CBA dojechali tylko do Kielc i już odzyskali milion.
    Czy te paczki z pieniędzmi mogły być tymi samymi, co wpłacone za KOMBINAT?
    Donald T nazwał premiera „socjalistą”.
    Poobserwuje dysputę pomiędzy „socjalistami”, spotka się ze zwycięzcą.
    Liberał porozmawia z socjalistą.
    Sprytne i celne.
    Za miesiąc dla „dobra Polski” będzie z jednym z nich zakładał POPiS bis albo POLiD?
    Tylko PiS ma niepowtarzalną szansę na ogłoszenie HISTORYCZNEGO KOMPROMISU z CZERWONYMI MUCHOMORAMI.
    Według głoszonej retoryki, tylko PiS jest PRAWDZIWĄ PRAWICĄ.
    Najprawdziwszą.
    Istne prawdziwki.
    Oni – jako specjaliści od SOLIDARNEGO DZIELENIA nie swojego – nie są żadnymi socjalistami!
    Zatem tylko PRAWDZIWKI mogą wyciągnąć dłoń do MUCHOMORÓW, w geście HISTORYCZNEGO POJEDNANIA lub KOMPROMISU.
    Innym z dawnej opozycji to nie uchodzi, oni obecnie są w ZOMO.
    PiS-owi wypada, bo tylko ONI są nieskalani, po prostu tak czyści, że aż BIALI.
    Zobaczymy to za parę dni.
    Oczywiście MUCHOMOREM jest każdy, kogo PRAWDZIWKI tak określą.
    Takie są podpowiedzi z Torunia, a tam się dobrze wsłuchują w głos ludu, co to za PRL-em wzdycha.
    Budował ten lud w młodości Nową Hutę, odgruzowywał, przekraczał normy.
    Ten LUD Boży to są teraz głównie Panie, bo tak to jest z biologią, że One żyją parę lat dłużej.
    Wytrzęsły je traktory, kochały się, tańczyły, były piękne, młode i zdrowe.
    Teraz zawierzyły Ojcu Dyrektorowi i Premierowi z Szeryfem ZZ.
    Dodajmy do tego 80-latków spod Lenino, Wału Pomorskiego, Budziszyna.
    To się układa w wyborczy UKŁON dla pokolenia, które walczyło z Niemcami i odbudowywało kraj po zniszczeniach.
    W tym wieku jest zapewne Mama obu Panów K., którą należy uszanować.
    Szanujemy SENIORÓW.
    Z tym, że należy wyraźnie zaznaczyć, że walka z Niemcami była słuszna, ale nie mówmy, że Oni jakąkolwiek WOLNOŚĆ przynieśli!
    Wolność to miała nadjechać na białym koniu.
    Ci, którzy tu pozostali, nie wiedzieli, że będą KOMUCHAMI.
    Jakby mieli jakiś wybór.
    Tak jak Ci spod Lenino.
    Zatem to może być podstawą do zawarcia kompromisu z częścią komuchów.
    Przynajmniej z wybraną częścią.
    Można dzielić i wybierać mniej ZAKOMUSZONYCH od bardziej.
    W każdym razie efekt wyborczy murowany.
    Ogłoszony teraz, tuż przed wyborami KOMPROMIS, gesty POJEDNANIA, nawet uznania – nic nie kosztują.
    To tylko słowa. Po 21 października ogłosi się, że Premier co innego miał na myśli …
    Zysk w postaci głosów na PiS może dać ponad 43 procent.
    Bo 33 już jest, taka stała fizyczna, która według praw przyrody jeszcze z 10 lat będzie w Polsce obowiązywać.
    Elektorat LiD-u topniejący jak LóD.
    Kto tam pozostanie, skoro na Mszę ich się nie zaprosi.
    Muchomory przebrzydłe!
    Dopiero urodzeni po 1 stycznia 1990, nie będą już muchomorami.
    Z nimi nie będzie już żadnego pojednania czy kompromisu.
    Oni wyjadą na Wyspy, do Francji lub innej Hiszpanii.
    Zmniejszą bezrobocie poniżej 12 procent.
    Tylko niech wygra lista nr 6.
    Przecież 12 = 6 x 2

  142. Na mieście coraz częściej widzi się steranych wiekiem ludzi, którzy na widok rówieśników energicznie wyrzucają rękę do góry. Gest ten nie jest bynajmniej oznaką jakichś faszystowkich ciągot. Oni po prostu mówią sobie nawzajem:

    Tak wysoko będę skakać z radości, jak LiD wygra wybory.

  143. Już dawno pisałem, że PO powinna się podzielić i odesłać Rokitę do PiSu.
    (Rokita wysłał do PiSu żonę, a sam czeka na wynik wyborów).
    To powinno zbliżyć PO do centrum i umożliwić koalicję z LiDem.
    To jest jedyna droga do odsunięcia PiSu od władzy. Nie rozumiem co jest powodem tej nagonki przeciw LiDowi. Czy to że SLD będąc u władzy popełnił jakieś błędy? Że obsadzali swoimi ludźmi stanowika? Że niektórzy nie byli tego godni? Czy inni tego nie robili? Czy w porównaniu z tym co robi PiS to nie był mały „pikuś”?
    telegraphic observer rozważa na kogo głosować. Ja zagłosuję pragmatycznie. Jestem Europejczykiem – Polakiem. Chcę abyśmy byli doceniani w Europie i świecie. Chcę aby Polska zajęła należne jej miejsce w Europie i żeby nasi przedstawiciele nas nie ośmieszali. Nie ma powodów abyśmy nie mogli żyć w przyjaźni z sąsiadami. Chcę państwa świeckiego.
    Jestem przeciw nacjonalizmowi, homofobii i ksenofobii.
    Dlatego zagłosuję na LiD.

  144. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Polityka” pisze, ze rocznik 1989 ktory swiat wirtualny opanowal do perfekcji po raz pierwszy idzie glosowac, glosowac w realu.
    Na Ukrainie A. Kwasniewski wlasnie ten (89) elektorat potraktowal bardzo powaznie. Dialog byl tak powazny, ze exmgr. musial trzymajac sie mownicy. Trzeba przyznac, ze Ukraincy to narod przewidujacy – moglo byc gorzej z „I-szym Sekretarzrm ONZ” – gdyby nie silne dechy srubami skreconej mownicy.

    haha ma racje obserwujac reakcje Zachodu jednoczesnie pytajac o program na chmielu jadacej polskiej „lapu-capu kop i klapa lewicy”.
    haha Ty nic nie szlyszales bo oni nie maja nic do powiedzenia.

    F.S. von/od Diasporski

  145. Telegraphic „konstruktywna” lewica miala juz swoja szanse i okazala se destruktywna.
    Wiekszasc „mezow stanu” PO rowniez i jakos Polacy nie moga docenc ich bylej „konstruktywnosci”.
    Bardzo podobaja mi sie kulturalne i wywazone gdybania na temat taty Kwasniewskich – tak trzymac.
    A teraz dla rownowagi z Kanada – Australia ma swoja kampanie wyborcza i leja sie kubly pomyj nie gorsze niz w Polsce – widoczne jest to normalne i nie trzeba rwac wlosow z glowy w paranoicznym strachu przed „zdziczeniem kultury politycznej”.
    Daleko nam np. od Izraela gdzie prezydent jest gwalcicielem a pemier prawdopodobnie zlodziejem (byly, akurat w komie – zbrodniarzem wojennym).
    Duzo mamy do nadrobienia na tym polu by doscignac „zachod”.
    W Australii rzadzaca koalicja wykradla teczke z lekarskimi informacjami na temat lidera opozycji…
    My sie nie bojimy – i tak wiemy, ze Olek to alkoholik – obok zamilowania do disko-polo czyni go to arcy-polskim az prawie ruskim.

  146. A.Faliczu:

    „Mężowie stanu” PiS także już byli:
    Płażyński, Kaczyńscy (jeden szef kancelarii prezydenta, kilkakrotny parlamentarzysta, drugi minister w kancelarii prezydenta do spraw BBN, minister sprawiedliwości, prezydent stolicy)
    albo Macierewicz jakże konstruktywnie się zapisał, skonstruował dekonstrukcję własnego rządu – geniusz!
    Kto nie był? – np.Nelly Rokita – nowa gwiazda PiS, niezbyt zdecydowana, czego w życiu chce.
    Ponadto byli oni już wszyscy przez ostatnie dwa lata, o których większość Polaków pragnie zapomnieć. (Kwaśniewski jaki jest, każdy widzi, ale po 10 latach na najwyższym stanowisku miał więcej poparcia, niż Kaczory po dwóch latach rządów PiS razem wzięte!)

    A Ci, co byli już w LiDzie czy PO:
    Olejniczak na pewno był lepszym ministrem rolnictwa niż Jurgiel i Lepper.
    Szmajdziński, Komorowski i Sikorski byli lepszymi ministrami obrony narodowej niż Szczygło.
    Czy Miller był lepszym premierem niż Kaczor? Etycznie może i nie, choć zasługi ma większe. Nawet jeśli nie był lepszy, to…nie jest już w LiDzie, w PO raczej też nie.
    Borowski był z całą pewnością słabszym narzędziem sterowania Sejmem w ręku SLD niż Jurek i Dorn w rękach PiS.
    Hausner i Piechota kontra Kalata?? to może bez komentarza!

    Powiedzmy, że Woźniak nie jest gorszy niż Piechota. Ale nie wybił się na bycie lepszym.

    Jasiński jest lepszy niż ministrowie SLD tylko z tego punktu widzenia, że jest cały czas. Bo rzeczywiście przesadą było 6 zmian na stanowisku ministra w ciągu 4 lat rządów SLD.
    Kluza miał szansę być lepszym ministrem finansów od ministrów finansów SLD i AWS, ale niestety zostal odwolany.

    Obrazą dla wszystkich, ktorzy byli na stanowisku MSZ od 1989, byłoby ich porównanie z A.F. (coś jest na rzeczy z tymi inicjałami;-)


    Przemyśl pan czy ta zła elitka, Ci skandaliści i wielcy destruktorzy – kandydaci PO i LiD zrobili chociaż w części tyle złego, co PiS przez dwa lata. Idealni i bez skazy nie są. Bez skandali się nie obyło. Ale bilans jest niestety bezlitosny dla PiS.

  147. Andiboz zauważa, że Platformie udało się wypchnąć Rokitę. Jakież to okazało się bezbolesne, nie ma rozpadu partii ani rwania włosów. Gilowską kiedyś udało się spławić i Płażyńskiego.
    I ja ubolewam nad tym, że siła prawicy wyrosła na bólu i łzach lewicy – nie całkiem zasłużenie, na pewno nieproporcjonalnie do winy. Rozmiar korupcji w Polsce, jak wskazują miarodajne badania, jest w nachalnej kampanii PiSu mocno przesadzony, już nie wspominając, że PiSowska organizacja państwa właśnie korupcji sprzyja.

    W każdym demokratycznym kraju demagogia populistycznych haseł jest przemożna, ale takie widać muszą być proporcje w systemach demokratyczno-kapitalistycznych. Wolny rynek daje inteligentniejszym i sprawniejszym jednostkom władzę ekonomiczną, a z drugiej strony, wolne głosowanie kompensuje durniom i obibokom w postaci równego głosu z lepiej sytuowanymi. Tyle, że w rodzącej się polskiej demokracji i wychodzącemu z poPRL-owego zacofania krajowi przydałaby się odrobina solidarności, jakiejś bezkonfliktowej elementarnej współpracy miedzy elitami dla dobra ogółu. Kaczyński adresowaną do spauperyzowanego i ogłupionego rydzykową propagandą oszołomstwa kampanią oszczerstw i prostackich manipulacji niszczy ostatnie nici tej solidarności, dlatego najważniejszym celem jest go usunąć.

    Też jestem za Polską jako światową elegancką damą, wyzbytą kompleksów, przyjazną sąsiadom, docenianą i szanowaną za wkład do wspólnego dorobku ludzkości i podziwianą za odwagę i wytrwałość. Za Polską tolerancyjną, tradycyjną czasem, uczciwą i nawet pobożną, jednocześnie zrzucającą ze swych barków ciężar rozbuchanej instytucjonalnej pseudo religii.

  148. Ale ten tekst jest pyszny:

    Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjsć za maż, ale miała już trzech mężów…
    – No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w swietle prawa kanonicznego,sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani slubu…
    – Ależ, proszę księdza – kobieta na to – mimo to cały czas jestem… hm…niewinna.
    – Jak to?
    – To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy maż… No cóż,wyszłam za niego na prosbę mego ojca. Antoni był uroczym człowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w stanie uszczęsliwić mnie inaczej jak tylko swa dobrocia. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęscia…
    – Hm, tak, rozumiem. Niezbadane sa wyroki Boskie…
    – Drugi maż z kolei byl młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji.Wykształcony, wysportowany, znał języki, swietnie się zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent slubny dostał od kolegów motor. Chciał się przejechać. Mokre liscie na drodze, drzewo, złamana podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne. Mój kochany Artur,przynajmniej nie cierpiał.
    – Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci maż? Jak długo trwało pożycie?
    – Och, dziesięć lat.
    – Dziesięć lat?! I mówi pani, że przez cały ten czas…?
    – Ani razu. Wie ksiadz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do mego łóżka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak będzie fantastycznie, kiedy się wreszcie weźmie do rzeczy…

    http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,34941133,94957358,4144804,0,forum.html

  149. W niedzielę, przed wyjazdem z Warszawy, zdążyłem jeszcze obejrzeć wielokrotnie na rozlicznych kanałach polskiej tv klipa z Kwaśniewskim wykładającym ukraińskim blondynom o tym jaka przyszłość czeka Rosję. Mój rosyjski jest już mocno wyblakły, nie całkiem rozumiałem Kwacha. Teraz dziwi mnie nieco, że polska opinia publiczna nie łapie sensu tego zdarzenia i uważa, że b. prezydent ośmieszył Polskę. Z tym się nie zgadzam. Jakoś nie ma w mediach reakcji rosyjskich jeszcze. Moim zdaniem Kwach odwalił kawał ciężkiej roboty, dyplomatycznej roboty. Tak jest, celem polskiej polityki wschodniej jest wstąpienie Rosji do NATO, a potem do UE. I właściwe stanowisko polskich władz, umiejętna gra MSZ-u może ten wydawałoby się księżycowy cel urealnić, a jego realizację przyspieszyć. Kwach zrobił krok pierwszy – „biez vodki nie razbieriosz”, bez jakiejś głębszej wewnątrz-słowiańskiej refleksji, emocjonalno-pragmatycznej, interesów i metod działania Rosji nie da się rozwikłać. Tak samo bezzasadny i przygłupi jest atak na jego wywiad o nieuniknionej reakcji Niemców na politykę zagraniczną kaczystów.

    A najgłupsza jest ich argumentacja, że Tusk jest kopią Kwaśniewskiego. Właściwie sami sobie zaprzeczają, bo twierdzili, że Tusk w prostej linii pochodzi z KLD. Ja uważam, że bez Kwaśniewskiego i liberałów, Balecerowicza i Gronkiewicz-Walz, nie byłoby Kaczyńskiego. A jeśli byłby, to po dwóch latach rządzenia zniknąlby ze sceny jak Krzaklewski i Miller. Albowiem dopiero teraz Polska zbiera żniwo wypracowane w III RP. Konstytucja, która jest owocem szerokiego konsenzusu (z wyłączeniem oszołomstwa i odłamów KK) stworzyła podwaliny pod solidną demokrację na poziomie europejskim. Na takim poziomie są instytucje wolnorynkowej gospodarki: NBP, bankowość, giełda, stabilna waluta. I członkostwo w UE, do którego Kaczyński wcale się nie przyłożył, a teraz jak Rydzyk chce czerpać polityczne korzyści, tyle że on czerpie całymi garściami, opluwając przy tym cały długi proces, który wprowadził kraj na drogę ku stablilizacji i zamożności. Droga ta miejscami pokryta jest jeszcze smołówką, nie ma poboczy, za dużo stoi przy niej topornych reklam. Ale w dali lśni asfalt jasny i wymalowany prostą linią. Coraz większa proporcja polskiego społeczeństwa odnajduje się w nowej rzeczywistości, szczególnie ludzie młodzi. A kaczyści te kamienie z polskiego worka zamiast wyrzucić prosto do przydrożnej fosy, w kongresówce do rowu, walą ludziom pod nogi, tym najdynamiczniejszym, i cieszą się skowytem aplauzu zazdrosnych nieudaczników i zwykłych mentalnych meneli. Ale w narodzie rośnie dynamizm, oraz lepsze rozumienie sensu zachodzących przemian.

  150. Idź na wybory! Październik miesiącem trzepania paździerza!

  151. Filson mozesz mi wytlumaczyc na czym opierasz swoje stwierdzenia, ze np. Szmajdzinski jest „lepszy” od Szczygly albo Olejniczak „lepszy” od Leppera.
    Czym ta lepszosc sie objawia?
    Jakie sa konkretne i wymierne osiagniecia wladzy III RP oprocz noszenia jakiegos krawata?
    Co Polacy osiagneli DZIEKI tej wladzy a nie pomimo?
    Jak dokonano gruntownych zmian systemowych.
    Jak uzdrowiono sluzbe zdrowia.
    Jak zwalczono korupcje.
    Jak miliony Polakow mogly tarzac sie w osiagnieciach PRAWDZIWIE wolnej gospodarki zamiast tarzac sie po smietnikach.
    Jak 30% dzieci idzie do szkoly glodne.
    Jak uwolniono polska gospodarke od chorych powiazan z polityka.
    Jak uwolniono dynamizm gospodarczy Polakow.
    Jak poszybowalismy gospodarczo nie przymierzajac w tempie Chinczykow – nareszcie wolny narod w sercu Europy.
    NIC, wielkie gie z20% bezrobociem.
    Przystapienie do UE „udalo” sie WSZYSTKIM krajom od Rumunii do Lotwy niezaleznie od rzadow bo taka byla decyzja swiatowych elit.
    Nato jest nie dzieki Kwasniewskiemu bynajmniej.
    Wielki zapal i szansa ostatnich kilkunastu lat zostaly zmarnowane przez prywate, korupcje brak wizji i uczciwego odciecia od przeszlosci.

    Telegrafic roznica miedzy Twoja znajomoscia polskich realiow i moja polega na tym, ze Ty CZYTASZ o faktycznych rozmiarach korupcji wg. „miarodajnych” badan a ja prowadzilem duza firme przez pare ladnych lat.
    Napisz jak jest kulturalnie w Kanadzie – prosze.

  152. Feliksie, chyba słusznie piszesz, że nic na temat programu LiD-u nie słyszałem, bo oni nie maja nic do powiedzenia. Przyznam Ci się, że na wszelki wypadek jednak przejrzałem ten ich traktat, to ich niby „O naprawie Rzeczpospolitej”, ale prócz sążnistej listy pobożnych życzeń, nic tam konkretnego nie było, po prostu groch z kapustą, ot, akurat taki sam jak ich partia. Z całej tej ich żałosnej pisaniny wynika tylko, że trzeba zrobić tak, żeby było dobrze. A to to nawet ja wiem, nie mówiąc o Platformie.

    Zaś na naszym blogu na temat LiD-u zapanowało pełne zażenowania milczenie, co zresztą bardzo ładnie świadczy o blogowiczach, nie ma bowiem nic żałośniejszego niż bronić przegranej (by nie zamieniać „g” na „s”) sprawy. Teraz jak ktoś się jeszcze odzywa na temat preferencji wyborczych, to tylko w tonie: skoro nie LiD to kto? – może PSL, ale może lepiej jednak PO, bo PSL nie zrównoważy PiS-u.

    I bardzo dobrze. Tak trzymać.

  153. haha pisze (skrot):

    „Na mieście coraz częściej (…) ludzi, którzy (…) rękę do góry. Gest ten nie jest bynajmniej oznaką jakichś faszystowkich ciągot. Oni po prostu mówią sobie nawzajem: Tak wysoko będę skakać z radości, jak LiD wygra wybory.”

    A moze oni po prostu pokazuja sobie jak wysoki musi byc Jaroslaw Kaczynski skoro, aby rozmawiac z Tuskiem, musi sie pochylac nad rozmowca (czyli „pomocnikiem”) ?

  154. Bardzo mnie rozczulają płynące zewsząd poczciwe nawoływania, żeby iść na wybory. Takie nawoływania są jak modlitwa. Wszyscy modlą się o frekwencję wyborczą, niczym zeszłoroczny Sejm o deszcz, a wczasowicze w podzięce za słońce. I jak niby Pan Bóczek miał pogodzić te sprzeczne interesy?

    W przypadku PiS-u takie nawoływania mają jeszcze jakiś sens, bo faktycznie akurat tej partii ostatnio po takich modłach wyraźnie przybyło. Lecz jeśli idzie o Platformę, to niestety ale wyraźnie jej ubyło. I Tusk znacznie lepiej by zrobił, gdyby zamiast wznosić modły o frekwencyjną ulewę, pomodlił się jedynie o parę kropel oleju we własnej głowie, bo tylko to może jeszcze uratować jego partię przed zrobieniem najgrubszego błędu w ich dotychczasowej historii, jakim byłoby wejście w jakiekolwiek koalicje z LiD-em, przed czy powyborcze.

    LiD-wcy natomiast, którzy tym razem i tak idą do wyborów całym swoim 10-cio procentowym elektoratem (czyli de facto całą swoją dogorywającą populacją) lepiej niech w ogóle zaprzestaną nawoływań do wzmożonej frekwencji, po Pan Bóczek może ich przypadkiem wysłuchać i spowodować frekwencyjną powódź ze strony innych partii, a to będzie jedynie oznaczać uszczuplenie już i tak nadwątlonej puli LiD-u do 4.5%, czyli poniżej wyborczej kreski.

    Tak więc, droga „Polityko”, trochę pragmatyzmu. Gdyż nawołując do frekwencji, nawołujesz w gruncie rzeczy do klęski własnego faworyta. Przed czym szczerze Cię przestrzega szczerze Ci oddany

    haha

  155. Jacobsky
    A może Premier uważa że Tusk leży rozłożony na łopatki .Wtedy pochylanie się nad przeciwnikiem i sprawdzanie czy jeszcze oddycha jest jak najbardziej wskazane

  156. Właśnie jestem po lekturze wywiadu w GW. Taak. Jaś i Nelly. Szkoda, że nie Staś i Nell. Kapitalna jednak para. I te ich kapelusze. Zajebiste po prostu. Te jego spacery po plantach. Nelly – niezła sztuka, no i absolutnie konstruktywna postać. Chce POPiS-u, i już za to jej chwała. Daj Boże, że na zasadzie „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle” dopnie swego. POPiS to byłoby wreszcie to. Zaraz odpadłyby wszystkie inne problemy. Nie trzeba by było nawet ciągnąć lustracji, bo z komuchami w końcu na oucie, raz na zawsze i po wiek wieków – jaki sens? Co prawda nie wzdraga się, małpa jedna, też przez POLiD-em. Ale to już Jaś powinien jej wybić prywatnie z głowy w zaciszu domowym. Niekoniecznie wałkiem, do którego w tym małżeństwie podobno jest bardziej zdatny, ale zwyczajnie – ustną perswazją, w końcu jest, jak by nie było, tym „złotoustym”, no to niech raz zrobi użytek z talentu dla Polski.

    Tak, tak, bardzo jednak ciekawa lekturka. Choć pewnie w sumie kolejna bzdurka…

  157. do A.Falicza

    Po pierwsze na pewno nie dzięki Kaczyńskim doszło do obrad okrągłego stołu, od którego zaczęły się przemiany, dzięki którym nie tylko A.Falicz mógł prowadzić firmę. Brał w tym udzial m.in.Kwaśniewski, Bujak, Frasyniuk, Geremek, Mazowiecki (wymieniam tylko te osob, które aktualnie są w LiD). Może to też uknuły światowe elity, masoneria i Żydzi, no ale trudno – stało się! i Dobrze!
    Doszło do wolnych wyborów.
    O dobrodziejstwach tych różnych firm (konkurencji) trudno się rozpisywać: banki, ubezpieczyciele, telewizje i internet, a więc szybki dostęp do informacji… itd itp
    Nastąpił koniec cenzury i wolność śłowa!
    III RP wprowadziła Polskę na tory demokracji i kapitalizmu. Zahamowano szalejącą inflację. Wyszły z terenu Polski wojska radzieckie a my weszliśmy do Nato, później do UE. Nawiązano kontakty zagraniczne z ponad setką państw.
    Jeśli chodzi o wizje – gdyby nie wizja takich ludzi jak Balcerowicz (bynajmniej nie sprzymierzeniec PiS) Polska byłaby zaściankiem.
    A dziś moja młoda kuzynka (23 lata) może dzięki funduszom z UE założyć własny sklepik, choć własnych pieniedzy prawie nie miała.

    Jak uwolniono dynamizm gospodarczy Polakow? tak, że istnieją setki tysięcy firm w Polsce i tak, że Polacy są cenionymi przedsiębiorcami (polski Budimex, w której 19 lat pracował mój ojciec dziąła w Niemczech czy Rosji).
    A hasło „Teraz Polska” coś panu mówi?

    Dzięi rządom SLD w latach ’90 Polska miała wysoki wzrost gospodarczy (5-6%). Nie wiem czy pan udaje, że nie wie, iż tak nie było. To co się dzieję teraz, to nie jest zasługa PiS, tylko wejsćia do UE. Marek Goliszewski (BCC) w wywiadzie mówił ostatnio, że dla przedsiębiorczości najlepszymi okresami były, co by o nich nie mówić, rządy Leszka Millera.

    Zmiany systemowe…
    W 1997 została uchwalona Konstytucja RP!

    Rząd Buzka przeprowadził 3 ważne reformy: służby zdrowia, administracyjną i ubezpieczeń społecznych (proszę podać kogokolwiek, kto uważa tę reformę za złą). Gorzej oceniam 4 reformę – oświaty.
    (a jakie zmiany systemowe zaszły w ostatnich 2 latach za rządów PiS ??)
    W 2002 roku powołano pierszą parlamentarną komisję śledczą (rząd był na tyle odważny). Później powołano dwie kolejne – to a propos walki z korupcją. (A może sprawy FOZZ i Telegrafu to były elementy walki Kaczyńskich z korupcją. I niech mi pan powie – kogo zabił Mirosław G?)
    W III RP powstał Instytut Pamięci Narodwej i Najwyższa Izba Kontroli.
    Giełda Papierów Wartościowych w W-wie jest największą i najważniejszą giełdą Europy Śrdk-Wsch.

    Dzięki Olejniczakowi na polskiej wsi na czas udało się dostosować do wymogów unijnych, choć w łatwej sytuacji nie była. Gdyby Lepper był wówczas ministrem pewnie byśmy w ogóle do tej Unii nie weszli. Rolnicy wg wszelkich sondaży są w większośći zadowoleni z wejścia do UE (zasługa II RP).
    Szmajdziński zawarł kontrakty na wyposażenie wojskowe, którym ostatnio się Szczygło chwalił.

    Do prawdy nie wiem, co chesz osiągnąć tym, bym tu wyliczał zasługi
    III RP.
    Proszę pochwalić się pożytkiem z Jurgiela, Jasińskiego, Kalaty, Fotygi?

    PiS walczy z korupcją i to dobrze, ale walczy cholernie drastycznymi metodami.
    Dobrym ministrem jest Grażyna Gęsicka, niezły jest Ujazdowski.
    Podobała mi się propozycja pierwiatka. Tylko, żeby do czegoś przekonać trzeba…przekonywać!!! Niby proste! A nie pojechać na ostatnie decydujące obrady z hasłem i nagle poddać go jednak nie umierając. Po co te slogany!! Gdzie jest rozmowa z partnerami? Za granicą i w Polsce. Może poza układem z Solidarnością i poza „szambem” pani Kaczyńskiej!? Pani Fotyga utrzymuje vacaty w kilkunastu ambasadach!

    Jak panu tak bardzo nie podobają się zmiany z III RP, proszę sprawdzić jak się żyje w krajach, gdzie jeszcze do tych zmian nie doszło np. na Białorusi. Nie byłem, nie wiem, może jest lepiej niż w III RP i może mniej tam korupcji. Ale ja jakoś nie chcę ryzykować.

    I zostaję. Mimo Kaczyńskich a nie dzięki nim!

  158. haha, jak bardzo się tego domagasz, to Ci powiem otwarcie:

    Zagłosuję na LiD !!!!!

    A moim zdaniem, zapadło milczenie, bo mało kto już wchodzi na wpis Passenta sprzed kilku dni. Oczywiście, możesz to inaczej interpretować, ale przeczytasz tą interpretację już tylko Ty sam, może jeszcze Falicz i ja, no ale mnie nie przekonasz.

    Ponadto, jakoś nie widzę Twoich deklaracji wyborczych, dlaczego tak wymagasz je od innych?!

  159. A. Falicz 13.34
    „Przystapienie do UE “udalo” sie WSZYSTKIM krajom od Rumunii do Lotwy niezaleznie od rzadow bo taka byla decyzja swiatowych elit”

    Święte słowa. Znakomicie tłumaczą „cud gospodarczy” i inne osiągnięcia autorstwa ekipy Jarosława K. Jakie są konkretne i wymierne osiągnięcia III RP? Doskonałe pytanie na konkurs piękności, którego finał przewidziano 21 października. Pomijając ten konkurs odpowiedź można znaleść w rocznikach statystycznych. Pytania podobne do Twoich, lecz odnoszące się do II RP, na kopy stawiano w produkcyjniakach z wczesnych lat pięćdziesiątych. Pytania typu „U was biją Murzynów” są ponadczasowe. W tej konwencji rozprawiają właśnie w TVN24 dwaj panowie po sześćdziesiątce, kiedyś legendy Solidarności. Odcinek 16547 serialu „Agenci są wśród nas”. Parę godzin wcześniej, prokurator Wasserman, bohatersko ścigający w latach 70-dziesiątych zbrodnie komunistyczne, znalazł na wycieraczce rosyjski dokument,że Dukaczewski skończył kurs. Premier rano zaczął bać się represji. Wczoraj zajmował się empatią a w zeszłym tygodniu dyfamią i zamykaniem granic przed OBWE. Przeprosił za znalezionego na kinderbalu Marcinkiewicza. Wcześniej zaczął walkę z oligarchą i z akcjonariuszami firm oligarchy oraz z układami, które sam stworzył. To jest chore.Nawet by mi to nie przeszkadzało gdyby nie sukcesy wymiaru sprawiedliwości na konferencjach prasowych. Gorzej było w sądach. Znak czasu – Minister Sprawiedliwości z dyktafonem. Nowy rozdział w budowaniu praworządności czy nowy typ agenta?
    Dziękuję za taką IV RP.
    Gdyby ktoś pytał to jestem zwolennikiem Partii Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa. Tej Haszkowej.

  160. Rozważają tu niektórzy czy nie zagłosować na PSL. Co będzie jednak gdy PSL jako partia obrotowa po wyborach zgodzi się na koalicję z PiS? Wtedy to Jarosław będzie miał władzę prawie nieograniczoną i dalej realizował swe fobie. Bardziej nawet niż w przypadku koalicji PiSPO co też realnie nam grozi.

  161. Powtarzam to jak mantrę: (z 2007-09-24 o godz. 09:55)
    „Niechętnie, ale zagłosujmy na PSL.
    Nic lepszego nie można zrobić.
    Będzie nudno, jak Pawlak zostałby Premierem, ale spokojniej.”
    Pawlak (ur.w 1959 r.) swoich 45-55 posłów wprowadzi do Sejmu.
    Jarosław będzie miał ich 180-210. Więcej nie ugra.
    Jeśli PSL osiągnie 48-53 a PiS 178-183 – to rozdającym będzie Pawlak.
    On nie da sobą tak kręcić jak Lepper czy Giertych.
    On jest z PSL, tam chodzą po ziemi i tam są sprytne (chytre) chłopy!
    Przetrwali PRL to i PiS wykorzystają pod siebie.
    Nie odwrotnie!
    Waldemar jako WICEPREMIER (może Premier?) obejmie resorty gospodarcze, finanse, komunikację, itd. To co pozwoli REALNIE zrealizować program EURO 2012. Inaczej nie zawiąże koalicji. Do tego sprytnie się zabezpieczy.
    Wie jak to zrobić, bo był już dwa razy premierem.
    PiS nie gwarantuje realizacji budowy infrastruktury na Euro 2012
    Nie ma ludzi którzy cokolwiek (poza posadami!) osiągnęli, który się udało!.
    Wczoraj odano 13 km obwodnicy wokół Garwolina.
    Ale do tej pory nic nią jeszcze nie przejechało!
    Czy Pani minister (tej od SPORTU) wie dlaczego?
    I tak to będzie.
    Jeśli PiS chce dotrwać do wyborów 2011 to musi sprząc się z takim koniem roboczym jak Pawlak, bez obrazy dla kogokolwiek (dla konia też).
    Przy okazji: jak myślicie, który z dwóch facetów umiałby okiełznać konia: PAWLAK czy Jarosław?
    Muszę Wam powiedzieć, że nie jest to trudne, tylko trzeba odpowiednio podejść do konia i się go nie bać.
    Koń to czuje i albo się podda albo będzie robił problemy, jak wyczuje że ma tchórza obok.
    Tak to już jest w życiu i polityce też.
    Pod presją daty 2012 władza Pawlaka i jego ludzi powiększy się i w wyborach 2011 roku zwiększy stan posiadania PSL-u do 100-120 posłów.
    Nadal będzie OBROTOWĄ PARTIĄ, ale z większymi możliwościami rozdawania dóbr, o powiększonych możliwościach koalicyjnych.
    Ten nowy wynik pozwoli poważnie wystartować kandydatowi PSL w wyborach prezydenckich, też w 2011.
    PSL jest cierpliwe.
    W genach mają inną stałą czasową.
    Miejskie Kaczory i Donaldy to myślą, że tydzień-miesiąc po siewie – są już żniwa!
    A tak nie jest!
    O czym przypominam ludziom z MIASTA.
    Trzeba też mieć też rezerwy na susze lub gradobicia.
    I tą cierpliwość czekania.
    Dlatego stawiam na PSL.
    Przy nich najmniej stracimy.
    Nawet nazwanie mnie BURAKIEM (andrzej48 :2007-09-24 o godz. 12:40 ) nie zmieni mojego przekonania, że PSL prowadzi zimną i skuteczną politykę.
    Nudną i bezbarwną jak raport księgowego.
    Ale o to w tym wszystkim chodzi.
    Jak opadną fajerwerki, to policzmy swoją KASĘ!
    Przy okazji wyjdzie, czy mamy przy sobie jeszcze PORTFEL?
    No i dlaczego w końcu Pawlak ma się wysilać, skoro i tak swoje będzie miał.
    Przy swoich 50 posłach będzie więcej mógł ZREALIZOWAĆ niż reszta krzykaczy z setką posłów (na tyle szacuję PO).
    Wczoraj Donald ośmieszał się wizytą na wsi.
    Żałosne.
    I to jest dowód na wielkość Pawlaka i PSL-u.

    Zatem wzoszę 2 okrzyki:
    1.Niech żyją BURAKI !
    2.UWAGA NA PORTFELE!
    Burak-Ogórek 5

    Niskie, mazowieckie ukłony dla blogowiczów!

  162. Poza dwoma. trzema BYKAMI (literówki) nie dodałem w podpisie słów: NIZINNE i Passenta.

    Powinno być:
    NISKIE NIZINNE MAZOWIECKIE UKŁONY DLA BLOGOWICZÓW PASSENTA!

    Przepraszam, ale debiutuję w tym szacownym towarzystwie.
    Bilans mi wyszedł, mam czas – to sobie czytam.
    Teraz odważyłem się wychylić z tym wpisem.
    Kto to jest SPOKOJNY?

  163. jjagr.
    Też chyba zagłosuję na Partię Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa, bo cóż nam pozostało.

  164. To wszystko o czym piszesz Filson nie zawdzieczamy waaadzy.
    To jakies myslenie feudalno-komunistyczne.
    Waaadza oczywiscie mogla jeszcze bardziej zaszkodzic…
    Tu sie zgadzam z Jjgarem tak samo zawdzieczamy ekonomiczna koniukture Kaczynskim…jak wolnosc Gieremkowi i Kwasniewskiemu.
    Powiedzialbym, ze najwieksza „zdobycza” okraglego stolu bylo uwlaszczenie komunistow.
    Nie przypominam sobie okraglego stolu np. w Rumunii albo Czechoslowacji.
    Uratowal komuchow przed wystawieniem rachunku przez narod.
    Okaze sie nie dlugo wg Ciebie, ze ja prowadzilem firme (moje zasrane ludzkie prawo a nie dar od waaadzy) dzieki Mazowieckiemu.
    Moj ojciec mial firme od lat 60 -tych… dzieki swojej przedsiebiorczosci i na przekor domiarom i szykanowaniu.
    No ale wg. Ciebie mogl to robic „dzieki” Gomulce, ktory przeciez mogl jak Stalin zamknac mojego ojca w Gulagu.
    Wstan chlopie z kleczek – to co mamy zawdzieczamy sobie a nie „medrcom” typu Millera przy korycie.
    Dziekuje bardzo za zaslugi Szmajdzinskiego i Olejniczaka – Ty chyba raczysz zartowac.

  165. Wół minister

    Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,
    Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie.
    Jednostajność na koniec monarchę znudziła;
    Dał miejsce wołu małpie lew, bo go bawiła.
    Dwór był kontent, kontenci poddani – z początku;
    Ustała wkrótce radość – nie było porządku.
    Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi.
    Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,
    Zrzucono z miejsca małpę. Żeby złemu radził,
    Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.
    Nie osiedział się zdrajca i ten, który bawił:
    Znowu wół był ministrem i wszystko naprawił.
    Ta bajka Krasickiego jest prorocza-zgadzam się w całej rozciągłości ze zdaniem Ogórka5-
    tylko pragmatyk Pawlak i PSL
    małpy z brzytwą już mieliśmy
    Pozdrawiam.

  166. Jeszcze nie słyszałem zeby którykolwiek polityk z PISu był chamski gdziekolwiek i dokogokolwiek, niestety ludzie z opozcji mają na swoim koncie tego po uszy. Oglądam często programy polityczne, więc wiem.

  167. Filson: „Zagłosuję na LiD”.

    haha: Nie zagłosuję na LiD.

    Filson: „zapadło milczenie, bo mało kto już wchodzi na wpis Passenta”

    haha: Zapewne masz rację.

    Filson: „mnie nie przekonasz”

    haha: Nie pierwszy raz. Jesienią 2001 roku też nie dałeś się przekonać i co z tego wynikło?

    Filson: „nie widzę Twoich deklaracji wyborczych”

    haha: Jak to? A moje wszystkie poprzednie wpisy?

  168. haha

    Wszyscy w tym gorącym okresie zaklinamy rzeczywistość. Widzimy, to co chcemy widzieć. Ja widzę rosnącą popularność LID-u, doceniam przestrogę jaska51 dotyczącą PSL-u. Głosuję na LID
    Program PIS-u mi nie odpowiada
    Platforma- lustrzane odbicie PIS-u w wygładzonych ramach.
    Filson podsumował dokonania SLD -to były jednak kroki milowe w rozwoju państwa, które zaowocowały, stworzyły nową jakość, którą niweczą rządy PIS-u
    Dogorywająca populacja LID-u? I tu chyba zaklinasz rzeczywistość.
    Prawdą jest, że większość młodych nie interesuje się polityką, ale wśród tych ,dla których ta dziedzina życia społecznego jest ważna- jest bardzo dużo osób o poglądach lewicowych. nawiasem mówiąc, cieszę się gdy młody człowiek ma JAKIEKOLWIEK poglądy .
    Pozdrawiam Halszka

  169. Własnie ogłoszono nowy ranking Transparency Interantional na rok 2007 z którego wynika, że spada w Polsce korupcja choc dalej jest ona ogromna ( 61 miejsce!) Obecnie posiadamy w skali 0-10 4,2 pkt czyli powstrzymaliśmy tendencję spadkową z lat 1996 (1-sze notowanie Polski) – 2005 i rok ubiegły był juz na plusie (0,3 pkt). Zawdzięczamy tę tendencję przede wszystkim Ziobrze i PiSowi, których praca nie idzie na marne. Dzisiaj znów słyszę głosy „obrońców demokracji”, notariuszy, lekarzy czy sędziów oburzonych działaniami Zbyszka Zobry, widac czują strach przed każdą łapówką daną czy wziętą. Przed każdym nieprawnym działaniem przeciw państwu. To Ziobro jest dla mnie bohaterem, a nie te skorumpowane pozostałości po komunie. Niezlustrowane i bezkarne. Pochowane w redakcjach, szkołach wyższych, mediach czy polityce.

    Dlatego głosuję na PiS, bo świat po takim raporcie bedzie nas bardziej cenił widząc naszą walkę z łotrostwem III RP.

    http://www.icgg.org/downloads/CPI_2007.xls

  170. Halszko, ja podobnie jak Gospodarz myślę, że LiD powinien jednak jeszcze parę latek odpocząć. Z biegiem czasu przybędzie mu młodzieży, o której z takim optymizmem piszesz, i przy tych świeżych twarzach zmęczona twarz Kwaśniewskiego może też zajaśnieje drugą młodością. Wtedy pomyślimy, czy można ich dopuścić do polityki. Na razie jednak LiD-owi dziękujemy.

  171. Filson odwalił kawał dobrej roboty objaśniając nieukom co się zdarzyło w tzw. III RP, czyli w wolnej Polsce w latach 1989-2005. Kaczyński przyszedł ze swoimi rządami i pomysłami na gotowe. Oczywiście nie osiągnięto w tych latach ideału, bo nigdzie na świecie idealnego systemu nie ma. Ale była to herkulesowa praca, tygrysi skok i historyczne osiągniecie Polski. To widać teraz na ulicach polskich miast (niestety nieco za wąskich) i przy drogach (b. zapchanych), w wyposażeniu gospodarstw domowych i w szansach życiowych młodych ludzi (jakże nieporównywalnie lepszych od moich 30-kilka late temu). Rozmawiałem w poprzednim tygodniu z 30-40 osobami aktywnymi w obecnym życiu Polski i znającymi sprawy od podszewki. Wywodzą się oni wszyscy rzecz jasna z PRL-u, wielu z nich znałem doskonale przed 1983 rokiem. Wszyscy oni psioczą, złorzeczą, albo wyśmiewają się z PiS. I dziwią się, jak można w tę bzdurną diagnozę i szkodliwą doktrynę państwową wierzyć. Są zaszokowani, że tak wysoki jest procent poparcia dla Kaczyńskiego. Są to przedsiębiorcy, nauczyciele akadmiccy, rolnicy, urzędnicy, nauczyciele. Owszem są wyjątki: stara ciocia, sluchaczka Radia M, która też ma wątpliwości co do PiSu, emerytka rozgoryczona swoją sytuacją rodzinną, samotna kobieta ze średnim wykształceniem. Wpadnę dzisiaj do polskich delikatesów we wschodniej części miasta, aby nabyć ostatni numer “Polityki” – w niej jest artykuł Joanny Cieśli “Kto popiera PiS” – i zweryfikować swoje obserwacje. Jak na dłoni widac, ze PiS popierają rozgoryczeni, słabo wykształceni, osoby o kiepskim poczuciu i zrozumieniu więzi społecznych i świata. Niestety siłą rzeczy wyjście z komunizmu wytworzyło w Polsce wiele takich osób. No i za PiSem do upadłego argumentuje grono bufoniastych mędrków, takich wsród sarmatów zawsze kilku się znajdzie.

    W tekście Filsona są pewne nieścisłości w kwestiach ekonomicznych. Generalnie, efekt działań gospodarczych kolejnych rządów ukazuje się po kilku latach – tak jest na całym świecie. Nie chcę pomniejszać roli SLD, ale trzeba transformację widzieć w odpowiednich proporcjach. SLD zaczęło rządzić w roku 1993, czyli 4 lata po okresie fundamentalnych pierwszych kroków, dramatycznej walki z realną groźbą hiperinflacji i po rozpoczęciu prywatyzacji. Tu zasługi są niemal wyłącznie UW (UD i KLD), Mazowieckiego, Balcerowicza, J.K. Bieleckiego i innych. Potem za rządów SLD wykorzystano efekty tych niepełnych, bolesnych, wręcz dramatycznych, koniecznych, trudnych reform pierwszego okresu. Wykorzystano i przegrzano gospodarkę doprowadzając w roku 1987 do nierównowagi bilansu płatniczego i do nawrotu inflacji, czemu Balcerowicz musiał przeciwdziałać “schładzając”. Znów był to zabieg bolesny, ale konieczny. SLD było na ogół populistyczne – co UW (na grzbiecie jakiejś prawicowej, masowej partii demagogii i katonarodowej euforii) naprawiło lub zreformowało, to SLD wykorzystywało nie tylko obiecują gruszki na wierzbie, ale je po prostu zrywając. Dwukrotnie pojawiał się na scenie niezawodny maratończyk Kołodko i robił ludziom dobrze ze szkodą dla gospodarki. A przecież zdrowie gospodarki jest warunkiem pomyślności w działaniach ludzi. Obecny okres wzrostu jest oczywiście efektem wejścia do Unii, ale także wyzerowania inflacji i zapewnienia stabilności waluty – to zasługa poprzedniego prezesa NBP. Bez stabilnej waluty inwestowanie ma mniejszy sens ekonomiczny, inwestycje zagraniczne byłyby zatem mniejsze, rozwój powolniejszy. I na najbliższe lata inwestycje stają się najważniejszym napędem wzrostu, gdy zaczyna brakować rąk do pracy trzeba podnosić jej wydajność, kupować maszyny, intensyfikować wytwóczość – oto nadciąga kolejna faza.

    Oprócz Kołodki, którego SLD lansowało, ale musiało potem szybko wywalić z rządu, pojawiły się dwie solidne postacie reformatorów, o nich Filson nie wspomina: Belka i Hausner. SLD nie może się pochwalić udzielaniem im jakiegoś mocnego poparcia w reformowaniu gospodarki, finansów i systemu świadczeń społecznych.

    Inna drobna nieścisłość u Filsona: reforma emerytalna (a nie “ubezpieczeń społecznych”) była wielkim osiągnięciem Polski, gdyż europejskie systemy emerytalne są przestarzałe w swej konstrukcji (“pay-as-you-go”), ale ją spaprano w wykonaniu, np. przez obsadę ZUS za rządów Buzka, i obecnie przez PiSowe “ulepszanie”. Reforma szkolnictwa była początkiem, być może wprowadzenie gimnazjum było przedwczesne, ale wiele elementów jakoś owocuje do dzis. To później tę reformę spaprano moim zdaniem, w kilku zasadniczych aspektach, moze to wina ZNP (?)

    Pozdrawiam
    T.O.

  172. Jaśko 51 obawia się koalicji PiS i PSL. Trochę ma racji, chociaż trudno uwierzyć aby PSL dla paru (kiepskich) stanowisk chciało utracić resztę z trudem odbudowywanej reputacji.
    Ogórek 5 zachęca do głosowania na PSL. To jest wskazane dla dotychczasowych zwolenników Samoobrony.
    haha jest za PiSem i trochę za tą częścią PO, która tęskni za PO-PiSem, mimo doświadczenia po ostatnich wyborach. Nienawiść do LiD-u jest tego pochodną.
    Halszka 31/3 jestem tego samego zdania.
    Zarzuty odnośnie luk w programach gospodarczych nie są najważniejsze. Gospodarka ruszyła i tylko nie należy przeszkadzać. Nawet gdyby wygrała skrajna lewica (a takiej u nas nie ma), to nie upaństwowi wszystkiego i nie rozda bez sensu, jak to robi PiS (solidarno – socjalistyczny).
    Jeśli wygra UPR, to też wszystkiego nie sprywatyzuje. Najważniejsze, jest to abyśmy nie byli pośmiewiskiem Europy, a ludzie którzy reprezentują LiD już dowiedli że tak nie będzie. Tak więc jeśli koalicja, to tylko PO-LiD.

  173. Króciutko.
    Obrotowość PSL nie jest wadą dla jego wyborców.
    Przecież partia ma załatwić coś dla wyborców, czego oni oczekują po jej programie.
    Konkretów oczekują!
    Skoro PSL ma takie popracie jakie ma, to jak na liczbę posłów – osiąga najwięcej dla swoich wyborców i dla reszty kraju też.
    To są spryciarze. I to od lat. PRL ich zahartował.
    I oto chodzi.
    Są skuteczni.
    Od lat.
    Od bardzo dawna.
    Od zawsze, nawet jak byli ZSL-elem.
    Prawdziwki z PiSu i Muchomory z LiDu.
    Prawicowe prawdziwki – tacy nieskazitelni że aż biali!
    Biali ludzie!
    To niech sobie dźwigają swoje „Brzemię białego człowieka”.
    Ale odsuńcie ich od wpływu na nasze pieniądze.
    Niech sobie bulgocą i biją pianę.
    2 lata i starczy.

  174. Grzegorz.
    Żartujesz chyba, że politycy PiS to tylko i wyłącznie pełna kultura. To kto stosuje te subtelne i eleganckie określenia w rodzaju: spieprzaj dziadu, ciemny lud, małpa w czerwonym, warchoły. wykształciuchy, łżeelity, wy to ZOMO, szambo, itd, itp? Myślę, że jest to celowa prowokacja z twej strony, masz poczucie humoru.

  175. bumier,

    a co o raporcie o tym raporcie ?

    http://www.doingbusiness.org/economyrankings/

    Economies are ranked on their ease of doing business, from 1 – 178, with first place being the best. A high ranking on the ease of doing business index means the regulatory environment is conducive to the operation of business.

    Poska zajmuje ogolnie 74 miejsce, za Rumunia i Bulgaria. W dodatku, w porownaniu z rokime 2006 kraj nasz obsunal sie w dol jesli chodzi wiekszosc mierzonych parametrow w tym rankingu.

    Tanie panstwo…. mowi Ci to cos ?

    Ale byc moze „Zbyszek” Ziobro mowi glosniej.

  176. Andrzeju Falicz, daj pan z spokój z hasłami typu: „To jakies myslenie feudalno-komunistyczne”.
    Jestem na takie myślenie jednak trochę za młody.

    dalej odpowiadam:
    otóż tak, właśnie uważam, że m.in. dzięki Mazowieckiemu, bo za PRL może i Andrzejowi Faliczowi udało się założenie firmy, ale większość Polaków takiej możliwości nie miało.

    A.Falicz pisze:
    „No ale wg. Ciebie mogl [ojciec] to robic “dzieki” Gomulce, ktory przeciez mogl jak Stalin zamknac mojego ojca w Gulagu.”

    Otóż mijasz się z prawdą – przecież ja tu cały czas piszę, że dzięki ludziom takim jak Mazowiecki i Balcerowicz skończyły się czasy takich ludzi jak Gomułka!! Jeśli dla Ciebie nie ma między nimi różnic, to ja nie będę się wydurniał, tłumacząc je.
    Ja twierdzę, że w PRL było źle!! Może Twojej rodzinie się udało (bez urazy, bywało tak), ale wielu rodzinom (większości) nie było to dane!

    A.Falicz pisze:
    „Wstan chlopie z kleczek – to co mamy zawdzieczamy sobie a nie “medrcom” typu Millera przy korycie.”
    Co pan z tym Millerem, nie wiem do czyjego tekstu to odniesienie, może do wnuczki Millera, bo ja akurat pisałem i powtórzę, że mi się rządy jego nie podobały, ale miały też jakieś plusy. To że pisze, że ma większe zasługi niż Kaczyński, to jeszcze nie chwalenie, to pewnie minimum w odniesieniu.
    Ja nie widzę w tym nic nagannego (czy to jest to mityczne klęczenie), by chwalić ludzi, którzy zrobili więcej dla wolności państwa niż ja osobiście. Na pewno Geremek, Wałęsa, Balcerowicz, Kuroń, takimi ludźmi byli. Nawet przed rządami Kaczorów jakoś nie miałem poczucia wdzięczności wobec Kaczyńskich.
    Czy ostatnim, którego zasługi dla państwa można głosić jest Piłsudski
    (i Dmowski), dalej tabu?? (może poza papieżem).
    „Dzięki rządom SLD w latach ‘90 Polska miała wysoki wzrost gospodarczy (5-6%). Nie wiem czy pan udaje, że nie wie, iż tak nie było.” – proszę odpowiedzieć.

    A.Falicz pisze:
    „Dziekuje bardzo za zaslugi Szmajdzinskiego i Olejniczaka – Ty chyba raczysz zartowac.”
    A proszę bardzo! Może zaskoczę, ale jednak to było serio – radzę przeczytać jeszczec raz, bo jako żart w ogóle nie śmieszy. Szczególnie zważywszy na szkodliwość Leppera, Kalaty, Szczygły (choć i o ich zasługach i wyższości nad odpowiednikami poprzednich rządów chętnie poczytam).

    Falicza proszę o skomentowanie innych aspektów tekstu mojego czy telegraphic observera.
    Przecież wytykam SLD złe rządznie w latach 2001-2004!!! To słaby rząd moim zdaniem (choć zdaniem wspomnianego BCC już nie taki najgorszy). Dlaczego zwolennikom PiSu tak ciężko potępić złe aspekty w ich rządach. Idealni są? Co z moimi pytaniami z poprzedniego tekstu:
    jak można sobie wyobrazić bardziej uwolniony dynamizm gospodarczy?
    właśnie ta zła III RP przywróciła też Andrzejowi Faliczowi „zasrane ludzkie prawa” (cytat za A.F.).
    Filson:
    „Dzięki rządom SLD w latach ‘90 Polska miała wysoki wzrost gospodarczy (5-6%). Nie wiem czy pan udaje, że nie wie, iż tak nie było.”
    Filson:
    „Zmiany systemowe…
    W 1997 została uchwalona Konstytucja RP!”
    Filson:
    „Rząd Buzka przeprowadził 3 ważne reformy: służby zdrowia, administracyjną i ubezpieczeń społecznych (proszę podać kogokolwiek, kto uważa tę reformę za złą). Gorzej oceniam 4 reformę – oświaty.
    (a jakie zmiany systemowe zaszły w ostatnich 2 latach za rządów PiS ??)
    W 2002 roku powołano pierszą parlamentarną komisję śledczą (rząd był na tyle odważny). Później powołano dwie kolejne – to a propos walki z korupcją. (A może sprawy FOZZ i Telegrafu to były elementy walki Kaczyńskich z korupcją. I niech mi pan powie – kogo zabił Mirosław G?)
    W III RP powstał Instytut Pamięci Narodwej i Najwyższa Izba Kontroli.
    Giełda Papierów Wartościowych w W-wie jest największą i najważniejszą giełdą Europy Śrdk-Wsch.”
    – dlaczego do tych zdań brakuje odniesienia?
    Filson:
    „Proszę pochwalić się pożytkiem z Jurgiela, Jasińskiego, Kalaty, Fotygi?”

    Czy to, że Kaczńscy wstali z kolan, a nawet więcej wynosi się nad wszystkich i wszystkich poucza (też za granicą), czy to jest jedyny powód dla którego warto na nich głosować. Podałem przykład pierwiastka, ale oni nie prowadzą dialogu, więc jeśli nawet coś sensownegozdarza im się wydumać, to nic z tego nie wychodzi! Coś musi iść za tym powstaniem z klęczek.

  177. haha:
    „Nie pierwszy raz. Jesienią 2001 roku też nie dałeś się przekonać i co z tego wynikło?”
    Filson:
    nie bardzo rozumiem: jesienią 2001 nie byłem obecny na głosowaniu

    Ponadto, w normalnych warunkach popierałbym opinię, że „SLD musi jeszcze trochę odpocząć” – proszę mnie zrozumieć, nie chwalę rządów SLD 2001-2004 (bo już Belka nie był zły). Ale niestety PiS szkodzi i lepsza nawet SLD (w LiDzie) przed ukończeniem urlopu niż dalsze rządy Kaczyńskiego i Ziobry.

    telegraphic observer pisze:
    „W tekście Filsona są pewne nieścisłości w kwestiach ekonomicznych. Generalnie, efekt działań gospodarczych kolejnych rządów ukazuje się po kilku latach – tak jest na całym świecie.”
    Przecież ja nie neguję tego w swoim krótkim tekście. Trzeba o tym pamiętać, analizując wysoki wzrost gospodarczy 2006 i 2007 roku.

    Co do Hausnera, miałem o nim pisać, napisałem zbiorczo już o nim w porównaniu do Jasińskiego. Trudno, żebym wymieniał wszystkich wministrów od 1989 roku.

    Nie chciało mi się odnosić do wszystkiego, co się stało od 1989 roku. Napisałem to, co akurat sobie przypominałem.
    pozdrawiam, dzieki za analizę, szczegóły, wytknięcie nieścicłości.

  178. Daniel, mordo Ty moja!
    Jak zwykle masz racje! Kaczory zmusily Solarza , zeby pozbyl sie Lisa. Oni moga wszystko! Oni so tak przebiegli , ze aby utrzymac sie przy wladzy rozwiazali Sejm!! Kto by na to wpadl !? Tak trzymajcie kochani! Obwiniajce Kaczki o wszystko – nawet o to ze zjadly lisa. Moze ten „glupi” narod da sie nabrac. Ale cos mi sie wydaje , ze ten narod juz nie jest taki glupi. Rzady dusz Wam sie chyba koncza.

    Pozdrowiena .

  179. Z tym skrótem myślowym łączącym raporty Amnesty International o spadku korupcji w Polsce z min. Ziobrom trzeba ostrożnie, bo można się – mówiąc po warszawsku – lekko obśliznąć. Po pierwsze AI wylicza nie korupcję faktyczną, bo tej zmierzyć się nie da, lecz CPI – Corruption Perception Index, co jak łatwo się domyśleć znaczy Wskaźnik Percepcji Korupcji, czyli opinię o korupcji wyrażaną przez prywatnych przedsiębiorców. Z informacji, które znalazłem w internecie wynika, że wskaźnik zaczął się pogorszać jak w mediach rozlał się temat afer AWS, a potem jeszcze bardziej, gdy rozpracowywać poczęto sławny Rywinland, ale teraz się poprawia, gdy do akcji wkroczył polski Zorro. Percepcja się zmienia, co wcale nie musi znaczyć, że fakty za nią nadążają. Nie da się wykluczyć działania siły medialnej perswazji. Wyobrazmy sobie, w tv zaczynaja w kolko mowic, ze slonce krazy wokol ziemi, dzien w dzien, miesiacami, bez ustanku, jakis procent musi zmienic opinie na ten temat, jakis drobny procent, i juz mamy pogorszenie sie wskaznika obrotowosci ziemi wokol slonca.

    Po drugie, co ciekawe, przedsiębiorcy byli jedyną grupą badaną przez AI, a oni jakoś nie wyciągają prostych i oczywistych wniosków i nie garną się zbytnio pod skrzydła antykorupcyjnego PiSu. Wprost przeciwnie.

    Ponieważ, po trzecie, przedsiębiorcy wiedzą (ha, nawet Jacobsky na drugi koncu swiata wie o tym), że metodami PiSu z korupcją walczyć nie należy. Bowiem są to metody wschodnie, putinowskie, gdzie najpierw wzmacnia się kontrolę państwa nad gospodarką i jego udział, a potem nasyła prokuratorów i śledczych CBA, aby wyłapać skorumpowanych, których kreuje ten system. Na zachodzie metoda jest inna, po prostu styk państwa i prywatnej gospodarki ogranicza się do niezbędnego minimum, a przepisy regulujące tę podejrzaną sferę upraszcza, aby zwiększyć przejrzystość i wszelkę kontrolę ułatwić. Aparat PiSu jest Nikiforem walki z korupcją. Ale “ciemny lud” tego nie kapuje, bo jest mentalnie na poziomie widza sensacyjnych seriali policyjnych, i dobrze mu z tym.

  180. Mozemy sie oczywiscie cieszyc, ze urzednicy placeni z naszych podatkow nie popsuli wiecej.
    Ja nie widze realnego powodu do wystawiania pomnikow jakiejkolwiek formacji politycznej z ostatnich kilkunastu lat.
    Mozemy porownac sie z innymi krajami postkomunistycznymi- na ile nasza biurokracja byla lepsza…

    Co do zmian gospodarczych i „sukcesow”, o ktorych pisal telegrafic wiekszasc z nich jest spowodowana i wymuszona ogolnymi trendami swiatowymi i koniuktura.
    Polska moglaby by wykorzystywac dziejowe zmiany znacznie lepiej gdyby nie jej rzady, ktore MY utrzymywalismy by robily swoja robote jak panienka na poczcie.
    Byli za to sowicie placeni z naszych podatkow.
    Bynajmniej stawianie pomnikow im sie nie nalezy.
    Tak jak nie stawia sie pomnikow piekarzowi piekacemu zakalcowate bulki.
    „Liderzy”, „wodzowie”, „wizjonerzy” – a moze unoszone na fali dziejow burzyny…

    Prowadzenie dzialalnosci gospodarczej w Polsce jest w porownaniu z innym krajami na swiecie bardzo trudne.
    Ilosc ludzi pracujacych (aktywnosc zawodowa) najnizsze w Europie.
    Sluzba zdrowia dogorywa.
    Autostrad nie widac.
    Milionow mieszkan nie widac.
    Armia tlucze talibow na zamowienie imperium.
    Ludzie masowo emigruja.
    Korupcja sie szerzy chociaz coraz mniej dzieki Kaczkom.
    Bezpieczenstwo energetyczne nie istnieje.
    W sporcie cieniutko.
    Na ulicach miast dziury.
    Lodz oprocz szyldow na Piotrkowskiej i Manufakturze wyglada jak centrum Gazy… cale dzielnicy wygladaja jak za Gierka tylko, ze GORZEJ!
    itd.
    Oto sa osiagniecia administracji III RP.
    A jak gdzies cos funkcjonuje to tylko dlatego, ze ludzie SAMI wzieli sie do roboty a administracja jeszcze sie nie zorietowala, ze moze to popsuc.

  181. A jeszcze co do bycia albo nie bycia „posmiewiskiem” na swiecie – malo mnie obchodzi co sadzi o polskim rzadzie lewicowa prasa we Wloszech czy Hiszpanii .
    Wiele „przerazajacych” wiesci powstaje tak:
    Unger daje wywiad znajomemu za granica poczym pisze o tym w Wybiorczej powolujac sie na krytyczne zd(ania ze swojego wywiadu…).

    Co do popularnosci albo nie PiS-u spotkalem si niezwykle czesto z takimi oto opiniami:
    „POLONIA W USA glosuje na PIS ! Wiekszosc ludzi ktorych znam w USA, mowi
    ze PIS jest jedyna szansa dla Polski…”
    itd.
    Co do PiASowskich burakow:
    „W skład Komitetu Politycznego, stanowiącego ścisłe kierownictwo Partii, poza wyżej wymienionymi wchodzą: Wojciech Jasiński, Mariusz Kamiński, Stanisław Kostrzewski, Marcin Libicki, Zbigniew Wassermann.

    Inni działacze PiS: Adam Bielan, Michał Kamiński, Konrad Szymański, Zbigniew Ziobro.”

    Prawnik, historyk, ekonomista, pracownik naukowy UAM, socjolog itd”
    Same „moherowe buraki”…bo „prawdziwa inteligencja” jest w LID-ie.
    Mozemy tez przejsc do rzadu Pis-u i tu tez znajdziemy wiecej roznego rodzaju „burakow” jak profesor Religa czy Sewerynski ktory jest odznaczony Orderem Polonia Restituta, papieskim medalem Pro Ecclesia et Pontifice oraz kawalerem Palm Akademickich – najwyższego francuskiego odznaczenia akademickiego, doktorem honoris causa Uniwersytetu Jean Moulin III w Lyonie i pełnił funkcję konsula honorowego Republiki Francuskiej w Łodzi.

  182. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Grzegorz – 27.09., godz. 13:41

    Masz absolutna racje, dlatego bardzo Cie prosze abys w nastepnym wpisie kolege bolgowicza Jacobskiego serdecznie pozdrowil. Co prawda kolega (prawie przyjaciel) Jacabski wczesniej juz sie zdecydowal, ale klamka u niego jeszcze nie zapadla, nie zapadla bo kolega Jacobski jest czlowiekiem rozsadnym i kropke nad „i” postawi w ostatniej chwili. Prosze rowniez Pana Daniela Passenta serdecznie pozdrowic, jednoczesnie delikatnie i kulturalinie sugerujac, ze w Polsce z PiSem bedzie nam wszystkim sympatyczniej. To ze bedzie kulturalniej nie ulega zadnej watpliwosci, o czym juz dzisiaj – tylko po dwoch latach – swiadcza rankingi miedzynarodowych obserwatorow. W rankingach w/w panow jak narazie jest inaczej, oni sa za spoleczna degrengolada. Widocznie syf lubia.

    halaszka31/3 – 27.09., godz. 14:49

    Mlodzi interesuja sie lewica, ale nie metodami ktore ona polskiemu spoleczenstwu zafundowala. „Kroki milowe” o ktorych blogowicz wspomina pozostawmy w gestii Z. Ziobry. Zobaczymy ile cm z kazdej mili pozostanie, mogacy sluzyc jako przyklad rozwoju, a ile jako przyklad grupowej brutalnej korupcji.
    Zamiast petycje do Burmy podpisywac, uporzadkujmy przedewszystkim wlasne podworko. Panowie Kaczynscy oraz Z. Zobro moga przejsc do swiatowej historii jako przyklad konstruktywnej walki z korupcja.

    F.S. von/od Diasporski

  183. Cytat; „ORWELOWSKI OBRAZ ZDZICZAŁEGO PAŃSTWA TOTALITARNEGO”
    Tak rzecze uważany za postępowego biskup. Czy autor tegoż cytatu nie jest odpowiedzalany także za ten stan? Jego samego i jego kamratów przy tym nie było? Wstrętna hipokryzja.

  184. @jacobsky
    Przepraszam bardzo, ale nie ja jestem autorem tego wpisu lecz szestow, który mi się omyłkowo wkleił i wysłał, wiec z nim musisz dyskutowac o rankingu. Ja od siebie powiem, że mnie Transparency International bardziej przekonuje niż twój ekonomiczny, bo jest jeden na rok, a takich jak przez ciebie cytowany są setki.

  185. andiboz (27.09 godz.16.39)
    Miałem już się nie wychylać i nic nie pisać na tym blogu, ale „zabulgotałem” po Twoim wpisie.
    1) Zacznijmu od tekstu Gospodarza, kończącego się następująco:
    „Powrócę, jeśli PiS pozwoli, za dwa tygodnie – 4 października, ale nic nie wiadomo – mieszkam blisko Cytadeli.”
    Z tego co ja pamiętam, to są chyba w tekście okupacyjnej piosenki pt. „Siekiera motyka bimber szklanka” następujące słowa:
    … Lepiej nie siedzieć w Cytadeli ani w żadnej innej celi …
    Dziś w zasadzie Cytadela nie kojarzy się nikomu z CIĘŻKIM WIĘZIENIEM, jest tam jakieś muzeum, są dowództwa wojskowe, itp.
    Warszawiacy z Dziada-Pradziada odbierają Cytadelę jako określenie ciężkiego więzienia, gdzie Rosjanie więzili i (do 1914 roku, jakby kto nie kumał) na jej na stokach WIESZALI Polaków, zakopując zwłoki w pobliżu miejsca egzekucji a miejsce „zakopania” – zadeptywali do równej ZIEMI, żeby żadnego GROBU nie było, bo Oni wiedzieli już jaką siłe mają w polskiej kulturze GROBY.
    Dlatego Gospodarz sprowadza nas na ZIEMIĘ: po pierwsze PiS nie może wygrać lub nie może wygrać ZDECYDOWANIE.
    Nie zamierzam pisać tu wypracowania pt. co GOSPODARZ miał na mysli, ale tak chyba jest i większość na tym blogu też chyba tak uważa.
    Po prostu POGARDA PiS-u dla CZŁOWIEKA i prostacki kult siły (skoro mamy władzę, to możemy wszystko!) jest powrotem do cywilizacji wschodu, do tego co reprezentowała Rosja (każda Rosja), gdzie na czele był CAR-Batiuszka, co to twardą ręką PRAWO ZAPROWADZAŁ.
    Polacy wieszani na stokach Cytadeli, to byli dla nich „BANDYCI”, bo przecież jak mozna było NIE SŁUCHAĆ NAJJAŚNIEJSZEGO PANA” …
    Następcy cara, na czerwonych sztandarach mieli napisane, że CEL UŚWIĘCA ŚRODKI, to samo robi obecnie SZERYF ZIOBRO&Co.
    Nie liczy się JEDNOSTKA, jakieś tam prawa człowieka, ustalenia OBWE, itp. To wszystko nic, bo MY CHCEMY DOBRZE.
    Zwyczajny kaczyzm.
    Kto tego nie czuje, niech już buduje tratwę.
    Żeby nie było do tego powrotu – musimy świadomie zablokować PiS.
    Nie emocjonalnie, (tu wygrywa PiS) – tylko na zimno, z rachunkami w ręku, w oparciu o FAKTY!.
    2) Tylko PSL w tej chwili jest GOTOWE do przejęcia odpowiedzialności za Kraj.
    A ADIBOZ pisze: „Ogórek 5 zachęca do głosowania na PSL. To jest wskazane dla dotychczasowych zwolenników Samoobrony.”
    Pomieszanie z poplątaniem.
    Samoobrona to grupa cwaniaków przyciśniętych górą kredytów do ściany.
    W widmie bankructwa, rzucili resztę kasy na SWOJĄ OBRONĘ!
    I tak powinni się nazywać!
    Natomiast PSL – (i ich baza) to są ludzie, którzy sa ZAKORZENIENI, konserwatywni tak, że aż bojący się kredytów! Mówię o BAZIE PSL-u!
    Po prostu ludzie na wsi, w małym miasteczku znają się między sobą, i na awanturników ze SWOJEJ OBRONY nie zagłosują.
    To nawet nie wypada.
    To są lata przynależności do Kółka Rolniczego, Ochotniczej Straży Pożarnej i współpracy z Bankiem Spółdzielczym, korzystaniu z usług Gminnej Spółdzielni Samopomocy Chłopskiej, Ośrodka Doradztwa Rolniczego, kiedyś – mleczarni, przynależnosci do Parafii, wysyłania dzieci do szkoły, itd.
    NO i głosowania od POKOLEŃ NA PSL!
    Z pozycji Gminy, to nawet Powiat już „cuchnie” polityką, przeróżne WSPOLNOTY POWIATOWE, itp. przechowalnie cwaniaków się tam zagnieździły oraz PRALNIE BRUDNYCH PIENIĘDZY. Wiem co piszę.
    Najbezpieczniej jest bowiem coś wyprać w mieście powiatowym.
    Na tyle sporym, że kwoty 100 000 złotych już nie szokują (w gminnej fili banku spółdzielczego – to jest zauważalne) i z dala od Województwa, gdzie za dużo trzeba się opłacać (więcej biorą).
    Andiboz nie rozumie, że obecnie na prowincji jest stabilizacja z pewnym wzrostem. Dopłaty unijne, renty wypłacane regularnie i odłogi oraz brak krów. Gdzieniegdzie tylko kury dziobią sobie na podwórku.
    Małej gospodarki nie opłaca się już utrzymywać. Z tych 2-3 hektarów zboża, to kombajn zbierze i te trochę ziemniaków się ukopie.
    Powoli przechodzimy na model farmerski.
    Wyłoniła się też pewna liczba dużych i olbrzymich (tysiące ha) gospodarstw oraz przetwórstwa (fermy przemysłowego tuczu), w których to obszarach CZĘŚCIEJ spotkacie żrodła finasowania Jędrka Leppera i Seksoholika Łyżwińskiego niż PSL-u.
    Ale zwróćcie uwagę, że największe sukcesy SWOJA OBRONA ma tam, gdzie nie było zbyt wiele TRADYCYJNYCH GOSPODARSTW CHŁOPSKICH, tylko upadłe PGR-y (już przejęte) i niezakorzeniona ludność.
    Na tradycyjnej polskiej wsi PSL ma stałe poparcie.
    Na wieś wraca młodzież wykształcona i chcąca gospodarować inaczej.
    PSL było i jest na polskiej prowincji a zaczyna być widoczne w MIASTACH.
    ANDIBOZ, zlituj się, dotychczasowi zwolennicy SAMEJ OBRONY (SO) to są ludzie sfrustrowani, o zmiennych emocjach.
    Nie ci, co są BYLI i SĄ STABILNI, tylko ci co im się nagle polepszyło (KREDYTY!) i spadli na dół lub im to groziło.
    Przecież do REWOLTY zawsze są skłonni bardziej ci, co im się pogorszyło!
    Dlatego ZWOLENNICY SO zagłosują raczej za PiS-em, lub nawet za LPR-em (który ostatnio obiecuje wszystkim wszystko!) dlatego tak Lepper PiS-u się obawia.
    Pawlak z PSL-em swoje wie.
    Obrót gospodarczy wymaga rozwagi i spokoju.
    No i ZAUFANIA!
    A to rozwala PiS.
    PiS siejąc zamęt obniża POZIOM SPOŁECZNEGO ZAUFANIA.
    Inne partie też mu w tym (nieświadomie?) pomagają.
    I tu jest klucz do sukcesu PSL!
    Zaufanie, stabilność, spokój.
    Jest bardzo wielu zwolenników PiS, którzy krecąc z politowaniem nad tym co Jarosław z Polską wyprawia – mimo to na PiS zagłosują!
    Tu jest w tej chwili główna linia sporu o Polskę.
    Zaufanie!
    A PSL ma go w tej chwili najwięcej.
    Nie ubrudził się, nie poszedł na posadki proponowane przez Jarosława Wielkiego.
    Dlatego PSL wygra, jeśli jasno wskaże, że tylko ONI są w tej chwili w stanie zabrać PiSowi MORALNE PRZYWÓDZTWO!
    Bo przecież PiS głosił REWOLUCJĘ MORALNĄ, WZMOŻENIE MORALNE!
    Klapa, flaki, kaszana z tego zostało.
    Czas na PSL przywracającego nam wszystkim zaufanie.
    Do obrotu gospodarczego też.
    „A przecież zdrowie gospodarki jest warunkiem pomyślności w działaniach ludzi.” – jak pisze o o godz. 16.03 T.O.
    I to ludzie zaczynają powoli łapać.
    Koniec tanców z szablami.
    Na zwolenników LiD-u to ma zadziałać wzmacniająco dalsza część filmu z Kijowa.
    Podniosą wysoko głowy, gdy okaże się, że ich kandydat na Premiera, wchodząc na trybunę – pozostawił za sobą 13-tu poległych TOWARZYSZY!
    Tak, dokładnie 13-tu!
    Jeden na reanimację nawet trafił, dwóch dwa dni spędziło w WC, resztę wyprowadzono drzwiami od zaplecza.
    A ON BOHATER!
    Na własnych nogach, ze słowem do ukraińskiej młodzieży wystąpił.
    Dlatego zasługuje na podziw i powszechne uznanie.
    Taki łeb!
    Przetrzymać 13 mołojców!
    Dopiero w świetle tych faktów NOTOWANIA LiDu podskoczą.
    Do 40 procent (38 procent jest już nie do kupienia, a szkoda – ZIELONY ABSOLWENT, to była dobra wódka, dlaczego jej zabrakło?)
    Pozdrawiam wszystkich, ADIBOZA też.
    P.S.
    Mleko to dają krowy.
    Powtarzajmy to dzieciom. bo one myślą że jest robione w fabryce.

  186. Ale muszę dokończyć rachunki.
    Ani słowem nie wspomniałem o PO.
    Dlatego, że dla mnie PO=PiS.
    PO dwa lata temu żyrowała głoszone przez PiS WZMOŻENIE MORALNE.
    Pamiętacie jak drgnęło?
    Tak UNIMIL (podobno) reklamuje się w prospekcie giełdowym, że, cyt.:”w prezerwatywach drgnęło”.
    Teraz jest plajta REWOLUCJI MORALNEJ, totalny zwis po „POPiS”.
    A jak jest plajta i powstaje dług, to przychodzimy do żyranta – płacz i płać!
    Za co ja mam płacić pyta zdziwione niebożątko?
    Ja przecież nic OD WAS nie pożyczałem! (a nasze nadzieje, ja sam durny …)
    Ale żyrowałeś, teraz PŁAĆ!
    Jasio Władysław Maria R. to już zrozumiał i się wycofał. Jego nie ma już do płacenia. Może inni się złożą SOLIDARNIE i spłacą żyrowane długi.
    On już nic nie spłaci!
    A dłużnik śmieje im się w nos!
    I dalej chce rozdawać karty!
    Przecież jak ktoś raz oszuka w kartach, lub nie spłaca długu karcianego – to się go drugi raz do stolika nie zaprasza.
    U nas jak ksiądz chciał plebanię zastawić, jak mu karta dobrze szła …
    Przecież dalsze konfiguracje PiS-PO, PO-PiS bis nie są wykluczone.
    Ale zajmijmy się PO.
    Przyszedł dla nich teraz czas na zapłacenie karcianego długu sprzed 2-óch lat oraz za faktyczne popieranie PiS w Sejmie (popatrzcie na ich głosowania!) i ewentualne ZOBOWIĄZANIA ze spotkania przy winie w Pałacu Prezydenckim.
    Dla mnie oba składniki PO-PiS – odpadają z przyczyn moralnych.
    Chyba, że pozwolimy OSZUSTOM, nie płacącym zobowiązań karcianych – znowu zasiąść do gry!
    To znaczy, że świadomie wpędzamy się w kłopoty.
    Bo bez nas przecież – nie ma gry.
    Kto gra w pokera, ten wie o co chodzi.
    W każdym razie, ja mówię: beze mnie!
    Poważnie mówiąc, PiS z niewielką pomocą (czasowych) przyjaciół z SO i LPR oraz przy ISTOTNYM UDZIALE głównego ŻYRANTA z PO – obniżył poziom zaufania społecznego do samego DNA (nie D.N.A. – tylko dna, dennego dna!).
    Wymienione ugrupowania pokazały, jak rozwalają skutecznie więzi społeczne, dzielą zamiast ludzi łaczyć.
    Jeszcze parę lat TAKICH PRAKTYK i przestaniemy być SPOŁECZEŃSTWEM!
    Nie trzeba obcych czołgów …
    I kto z butelkami na te czołgi pójdzie?
    Jasio Maria Władysław?
    Co to to nie!
    Przecież: „Panną byłam, dziecko miałam, ale co TO to nie!”
    To niehumanitarne i obrzydliwe tak ludzi żywcem palić!
    A fe brutalu!
    Przecież ONI wszyscy nawzajem się zagryzają i obrzucają błotem, wprowadzając szum i dalszy haos.
    Robią to celowo – to ma być DYM, żebyśmy nie spytali – co ze spłatą długu, żyrancie?
    A po wyborach ułożą się spokojnie ze sobą. To „dla dobra Polski”, powiedzą
    Brak więzi, obniżenie zaufania – traci na tym obrót gospodarczy, zbiedniejemy, pozostaną atrapy demokratycznego ładu.
    Bo biedakami łatwiej się rządzi (patrz Białoruś).
    Zatem UWAGA!
    Bantustan już się zbliża.
    Bantustan tuż tuż, gdzie każdy przecież będzie mógł UKRAŚĆ, ZABIĆ I ZJEŚĆ (czyjąś- to oczywiste że czyjąś!) KROWĘ
    (Kali).
    Niskie równinne mazowieckie nieustające ukłony dla wszystkich.
    P.S. Usłyszałem dziś rano tekst: „LiD poprzecie – jeśli pijecie!”
    Ja radzę, nie siadajcie do pokera po pijanemu, zwłaszcza z szulerem.

  187. Trzecie i ostatnie moje wejście na ten blog.
    KOOPERACJA GŁUPCZE!
    KOOPERACJA!
    To jest to słowo, którego mi zabrakło.
    PSL ma tę KOOPERACJĘ we krwi!
    Sasiędzi na wsi i w małym miasteczku (mniej, ale jednak) – muszą ze soba WSPÓŁPRACOWAĆ!
    W dużych miastach, to zanikło, tam są SŁUŻBY MIEJSKIE!
    Tam nie ma KOOPERACJI, jest RYWALIZACJA i wyścig szczurów!
    PO przed laty głosiło OBYWATELSKOŚĆ obywateli.
    Pozostało im to tylko w nazwie.
    Znam ludzi z PO, nie łapią już co to miało znaczyć?
    A na wsi?
    Ochotnicza Straż Pozarna, GS SCh, Kościół, szkoła ,itd.
    Jak sami sobie tego nie zbudują – to tego nie mają!
    Proste!
    Aż boli!
    I ten duch współpracy jest obecny w PSL do dziś.
    To daje podstawę moralną do sprawowania władzy w tym kraju.
    Inni (PO, PiS, SO, LPR&Co) to działali na rozbijanie więzi społecznych, w czym celowała SAMOOBRONA!
    Kto stał w korku z powodu ich blokady, ten wie co piszę!
    Bo te ich umażane zadłużenia w bankach to nie idzie przecieź w kosmos!
    Te „umażania” obniżają wynik finansowy banku i nie na dywidendy!
    W małych bankach to widać, tu nie ma „ściemy”.
    Dlatego tylko PSL!
    No i uwaga na PORTFELE!

  188. Ogórek 5 (10:50)
    Tutaj zawinił „skrót myślowy” być może niefortunnie użyty.
    Miałem na myśli, aby skołowani przez Leppera rolnicy głosowali tym razem na PSL.
    A tak ogólnie to zgadzam sie z Tobą. Jeśli chodzi o wydarzenia w Kijowie, to również ich nie pochwalam, jednak cieszą się z tego tylko zdecydowani wrogowie byłego prezydenta.

  189. Filson,
    Oczywiscie, ze nie negujesz, Twoja kronika lat transformacji jest w 90-ilus procentach pelna i prawdziwa. Jedno co uwypuklasz, to tluste lata pod rzadami SLD, sugerujac ze chude lata byly pod innymi rzadami. Ale poniewaz te 4-letnie okresy sie przeplataly: 1989-93-97-01-05, i dzialalo kilkuletnie opoznienie efektu gospodarczego, to moglbym wysnuc te brawurowa konkluzje, ze tluste lata SLD byly efektem dobrych reform innego rzadu, a chude lata innego rzadu efektem slabych rzadow SLD. Ale ta dyskusja jest juz nieaktualna. Obecna dobra koniunktura ma stabilniejsze podstawy niz ta z lat 96-97, jest ona efektem zarowno stabilizujacej polityki monetarnej oraz pewnych dobrych (niedokonczonych) reform rzadow Buzka, Millera i Belki. Powoli zaczynaja narastac napiecia i wzrost sie zalamie, co oczywiscie moze w potocznym odbiorze byc skutkiem porzadkujacych i schladzajacych dzialan przyszlego (niePiSowego) rzadu. Zatem jesli PiS jest w polskiej polityce taki mocny i moze odgywac role przez nastepne dziesieciolecie(a), to niech porzadzi jeszcze kilka lat, ze dwie tury, az wyjdzie na jaw caly efekt zacofania, ktore ich rzady Polsce przynosza. Tylko czy warto eksperymentowac ze szkoda dla narodu?

    Gdy rozmawialem z biznesmenami z roznych branz, z trzech regionow kraju, na roznych poziomach obrotow i wielkosci zatrudnienia, to korupcja gospodarczo-panstwowa nie byla na poczatku listy ich problemow. Raczej niekompetencja i brak koordynacji, nadmiar biurokracji kontrolnej i regulacji, ciagle politycznie motywowane zmiany kierownictwa urzedow, wysokie podatki i obciazenia budzetu, paranoje polityki gospodarczej – to byly ich bolaczki. A w zyciu prywatnym wszechobecnosc i panoszenie sie kleru, i ta zachlannosc … opowiadali o tej sferze zycia z upodobaniem, dokladnie tak jak za PRL-u opowiadalo sie o prymacie ideologii marksistowskiej i wszechwladzy aparatu partyjno-esbeckiego.

    Zas argumentacja panow/a blogowiczow/a na litere F nie interesuje mnie bynajmniej. Szkoda mi czasu na te dyskusje, nie mam ambicji, aby cos tlumaczyc – nawet gdyby oswiadczyl(i) nam, ze sa/jest b. nastepca(mi) tronu. Co najwyzej moznaby naszkicowac portret psychiczny zawiedzionego i rozgoryczonego nieudacznika zyciowego, ale po co. Takich na emigracji sa tysiace, nie tylko w Chicago.

  190. Telegraphic Observer,

    dziekuje za pamiec 🙂

    Pozdrawiam.

  191. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ogorek5
    Jest wiele za o czym piszesz, jezeli o polityce regionalnej mowimy, Gmina, Soltys itd. Przeniesienie tych standardow na wyzszy poziom szczebli administracji panstwowej moze sie nie sprawdzic. Napewno „pawlaki” sie wyrobily w porownaniu z „pawlakami” ktorych znamy (spory z Chase Manhattam Bank?). Ewolucja az tak szybko nie postepuje, nawet u bardzo inteligientnych „darwinow”. PSL moze wystepowac jako uzupelnienie do calosci, calosci ktorej kregoslupen nosnym nie jest. W obecnej fazie rozwoju czynnego, swego rodzaju stabilizacja kierunkow konieczna jest, kierunkow ktore przez PiS zostaly wyraznie okreslone, zaczynaja malymi kroczkami dla spolecznstwa + jego przyszlosci procetowac. Przejscie z systemu korupcyjnego do systemu w miare normalnego mozna potraktowac jak „skok na kase” i tak to jest w czesci spoleczenstwa odczytywane – prawda?
    No bo jak to inaczej nazwac jak nie „skrobanka” w bialy dzien i to jeszcze przy otwartej kurtynie.

    F.S. von/od Diasporski

  192. Mnie ten Ogórek 5 oszołomił.
    Ile On od Pawlaka bierze za jeden wpis?
    Dlatego 3 wpisy, bo widocznie płacą mu od wpisu!
    Ale to były żarty z (Jurka?) Ogórka.
    Jurek Ogórek
    Kiełbasa i sznurek.
    Taką wyliczankę pamiętam z dzieciństwa.
    „Kooperacja głupcze”, to brzmi jak „ECONOMY STUPID” Billa Clintona!
    Taką sentencję podobno miał wypisaną nad biurkiem w Owalnym Gabinecie, no tym co to z Moniką (też na o, coś tam robili).
    Ale co by ten Clinton nie robił, to tyle nadwyżki budżetowej podobno zostawił, że jego następca, żeby ją wydać, musiał wysłać swoich GI do Iraku.
    No i wydają te 500 mld dolarów rocznie na wojsko, wojnę, itp zabawy.
    Ale przemysł ma zamówienia i biznes się kręci!
    Zatem powtórzyłbym za Ogórkiem 5, że utrafił chyba w sedno z tą KOOPERACJĄ.

    KOOPERACJA, tego hasła nie mają żadne partie.

    A nawet jakby miały, to są niewiarygodne w jej stosowaniu.
    A PSL ma wiarygodność KOOPERACYJNĄ!

    Na wsi nie da się żyć bez współpracy.
    Ogórek 5 to udowadnia.
    Jeden kombajn BIZON (Bizon?, nie chcę się wysypać, bo się na tym nie znam) jest za duży na te spłachetki, co są nazywane GOSPODARSTWAMI ROLNYMI (do 3 ha to powinny być traktowane JAKO OGRÓDKI DZIAŁKOWE a nie gospodarstwa).
    Niech no tylko Waldemar Pawlak kupi to hasło z KOOPERACJĄ, to się zacznie.

    A tu w sferze ideologii, chyba dla równowagi wobec zapowiedzianych na 13.10.07 r. obchodów rocznicy Bitwy pod Lenino – szykują się 3-dniowe obchody Katynia w dniach 5-7 października.
    Część ich pamięci!
    Mają być pośmiertne awanse odczytywane.
    Nie zrozumiałem w TV (tyle kanałów), czy aż przez 3 dni?
    To kilkanaście tysięcy nazwisk!
    Boję się, że to może być KARYKATURA i kpiny z zamordowanych.
    To jes zbyt WIELKA sprawa, żeby to niewłaściwie zrobić.
    Nie zapominajmy, że to byli POLSCY OFICEROWIE WOJSKA i POLICJI, którzy MUSIELI iść na wojnę, bo tego zażądało od nich ich państwo.
    Nie ugięli się w swojej masie, bo wierzyli, że to PAŃSTWO o nich się upomni. Kilkuset złamamało (albo mieli takie poglądy) i ocaliło życie.
    Rzeczą dziś nie do wytłumaczenia jest to, że W CAŁEJ SWOJEJ MASIE ONI WIERZYLI, że są nadal OFICERAMI w służbie państwa, które MUSI się o NICH upomnieć …
    Przecież dla zawodowego wojskowego NIEWOLA też wlicza sie do wysługi lat jego służby!
    Tak byłoby, gdyby Sowieci byli Europejczykami i przestrzegali Konwencji.
    Ale nie byli.
    Dalej nie są, tak uważam, stąd ich wygibasy w sprawie odpowiedzialności za Katyń.
    Dlatego tragedia katyńska, bo trafili do Azji.
    No i tragedia dla ich rodzin, którym przez lata nie pozwalano normalnie odwiedzać ich grobów, bo przecież obowiązywała wersja z Norymbergii (nie było tam Anglosasów?), że zrobili to Niemcy.
    Nie zgadzam się tak jawnego wykorzystywania Katynia do bieżącej polityki!
    Jeśliby tak okazało się – to byłoby ochydne!
    A nikt mi nie wmówi, że jest jakaś data związana z dniami 5-7 pażdziernika i Katyniem!
    I to tak ścisła, że musi to być teraz robione.
    Albo ja czegoś nie wiem, to przepraszam.
    Bohaterom chwała!
    Politykom – nie!
    Ciekaw jestem, bo lubię się zabawiac w gdybanie, co by to było, gdyby PSL zorganizował uroczyste obchody rocznicy Bitwy pod Lenino dokładnie 12 października!
    Mają zdolności organizacyjne, sporo sztandarów, w tym BCh, a to było dobre wojsko.
    Zresztą od jesieni 1944 to na praym brzegu Wisły działały normalne WKU, które powóływały do wojska tamtejszych mężczyzn.
    W większości byli to lubelscy i mazowieccy CHŁOPI!
    Tak więc PSL ma powody, żeby obchodzić rocznicę bitwy pod Lenino.
    W tym nie widzę nic gorszącego.
    Tam zginęło około tysiąca naszych rodaków!
    Ciekawe, ilu kombatantów pszyszłoby wówczas na OFICJALNE obchody, ogłoszone przez Ministra Szczygło na sobotę 13 października?
    Z tego co ja wyczuwam, to niewielu.
    1 września w Krakowie odsłaniano tablicę upamiętniająca Bitwę pod Budziszynem.
    Straszna jatka!
    Zabitych więcej niż zsumowane straty spod Monte Cassino, Lenino i Wału Pomorskiego!
    Czy wyobrażacie sobie, że nie było ani jednego POSŁA PiS, ani żadnego radnego miejskiego z PiS!
    Był poseł SLD, bodajże jeden z PO i 3 (słownie trzech) radnych Miasta Krakowa z PO. to wszystko, żeby uczcić spoktanie około 200 kombatantów.
    Ich średnia wieku 80 lat!
    Co oni komu zawinili, że walczyli z Niemcami po tej stronie Odry?
    Coś tu nie gra!
    Oni ryzykowali życiem, nie szli tam na wycieczkę!
    Pozdrawiam wszustkich, sympatyków PSL i Ogórka 5.
    P.S.
    Co ty za karkołomne pozdrowienia wymyślasz.
    Napisz, że jesteś prosty góral równinny z okolic Góry Kalwarii (15 m npm?)

  193. Dopiero co ochłonąłem z lektury Ogórka, a tu NOŻYCE Pana Feliksa S. się odezwały.
    Coś zabolało?
    Zapiekło?
    Prawda jakś wyszła na wierzch?
    Miałem Pana F.S. zignorować. Zamiast odpowiedzi zacytuję jego samego:
    „Ewolucja aż tak szybko nie postępuje, nawet u bardzo inteligientnych „darwinów”.
    PSL moze występowac jako uzupelnienie do calosci, calosci ktorej kregoslupen nosnym nie jest.
    W obecnej fazie rozwoju czynnego, swego rodzaju stabilizacja kierunkow konieczna jest, kierunkow ktore przez PiS zostaly wyraznie okreslone, zaczynaja malymi kroczkami dla spolecznstwa + jego przyszlosci procetowac. ”
    Cudownie!
    Z jakiego drzewa Pan to pisze?
    My tu w Polsce mamy już ten etap za sobą!
    Czy to drzewo przeszło konieczne i właściwe co do stabilizacji kierunkowych kierunków WZMOŻENIE MORALNE?
    A swoją drogą, to …

    Czy będzie Pan Panie F.S. przez 3 dni słuchał listy awansowanych z Katynia?
    Stojąc na placu w Wrszawie?
    Może się tam spotkajmy!
    Ciekawe który z nas tam się NAPRAWDĘ pojawi?

    Ukłony z Cesarsko Królewskiego Miasta Stołecznego, mimo wszystko.

  194. Promyczek nadziei. Biskup Pieronek „spierunował” PiS za aresztowania o świcie, zakuwanie w kajdany, aresztowania bez postawienia zarzutów. Olejniczak nie posiada się z uciechy i skacze z radości wyżej niżby Kaczyński mógł sięgnąć wyciągniętą w górę ręką.

    „Rządzący powinni wyciągnąć wnioski z mądrych słów biskupa. Kiedy SLD był u władzy i biskup Pieronek nas krytykował, to my tego słuchaliśmy” – przypomina społeczeństwu ta młoda nadzieja partii od jakiegoś czasu zwanej LiD.

    Co prawda jeszcze przed miesiącem ten sam Olejniczak uważał jedną z wypowiedzi tego samego biskupa Pieronka (na temat SLD) za niegodną duchownego:
    http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,75295,4255399.html

    No ale trzeba zrozumieć, że jak Olejniczak ukraść komuś krowę to dobrze, a jak Olejniczaku to źle.

    Niemniej faktem pozostaje, że PiS oberwał po uszach, i LiD ma wszelkie powody, żeby dać na mszę.

  195. Ogórek5 – podzielajac Pańskie spostrzeżenia na temat obecnej rzeczywistości proszę zauważyć, iż w wielkim mieście brak jest możliwości zawiązywania bliskich związków międzyludzkich.
    Reguły świetnie sprawdzające się w małej społeczności zawodzą w anonimowym świecie dużego miasta.
    W anonimowych relacjach międzyludzkich (międzyorganizacyjnych) istnieją dwa zasadnicze sprzężenia, a minowicie współdziałanie i przeciwdziałanię. Na pewno zauważasz w tym kontekście różnicę pomiędzy PO i PIS. Najbardziej skutecznym sposobem przeciwdziałania jest wojna – wystarczy tylko wymyśleć wroga (może być kolejnego) i już można walczyć bez końca.
    A że nie jestem partyjnym agitatorem i pisać tez za bardzo nie lubię – więc kończę nie rozwlekając tematu.

  196. Imienniku, może to bez znaczenia, ale dla porządku pragnę cię uświadomić, że w czerwcu to nie przed miesiącem, a przed kwartałem.

    Zaś przy okazji pragnę nadmienić, że posłankę Beger g… obchodzi skąd wziąć głosy. Mają być i szlus (3 zł od łebka). Premier w zasadzie się okazał zrozumienie, z czego niekoniecznie musi wynikać, że wciąż ma na Beger widoki.

  197. Świat się zmienia. Nikt nie jest pewny w jakim stopniu i w jakim kierunku, Jedne prognozy się sprawdzają inne nie.Jedne mają znaczenie dla dalszego rozwoju, inne przyczajają się by w odpowiednim czasie wykorzystać nowe i rozbudowywać dalsze określone elementy.Mam tego świadomość, zawsze swoje przemyślenia rozpoczynam od tego punktu. Nie mamy wpływu na zawirowania historii. Każdy następny etap jest już siłą rzeczy inny. Realizuje marzenia innych grup ludzi .Nie przypadkiem Rakowski w
    „Dziś” przeprasza – za likwidację podziałów klasowych, za reformę rolną , za nacjonalizację tego co pozostało po okupacji hitlerowskiej, za przywrócenie godności robotnikom,za awans społeczny , za bezpłatną naukę na wyższych uczelniach, za likwidację analfabetyzmu i za to że dzięki państwowemu mecenatowi nad kulturą i sztuką powstawały arcydzieła , które wpisywały się w ogólnoświatowe tendencje rozwoju. Nikt nie będzie wiedział „co by było gdyby”… Powojenny punkt zerowy. Filozofia odbudowy instytucji, nauki, miast. Walka o władzę -o kierunki zdeterminowane sytuacją traktatową, umowami, dominacją. Nikt „ludu” nie pytał się o zdanie- tak jak dzisiaj. Ile pokoleń budowało (chcąc nie chcąc) tę nową jakość? złą, ale w wymiarze jednostek – konieczną aby jakoś funkcjonować. Kiedyś ten gorset musiał stać się za ciasny. To też prawidłowość. Kiedy postawi się już fundament, chce się go wykończyć wg własnych potrzeb,korzystając z możliwości, którą daje wiedza i iinstytucje demokratyczne.Okresy przejściowe są najgorsze. Coś się burzy, nie krzepnie nowe. Z ocenami też bywa różnie. Wszystko musi mieć swój punkt odniesienia: ” Przypomnij sobie, że był 2-3 lata temu czas kiedy w TOK FM szalenie intensywnie potępialiśmy Rywinland, relatywizm poprzedniej ekipy, bezhołowie, martwy bieg czasów Belki. A z dzisiejszej perspektywy wydaje się, że była to epoka oświecenia” To słowa T.Lisa z wywiadu przeprowadzonego przez J.Żakowskiego w ostatniej „Polityce” Przez cały ten czas byłam tego świadoma i pewna.
    Halszka

  198. Jacobsky,
    Ależ jakże mógłbym zapomnieć o Monsieur Jacobsky, na mózg mi się jeszcze nie rzuciło. Aczkolwiek, mogli mi w kraju pamięć, jak się to po polsku ładnie mówi, zresetować. A próbowali, jakżeby inaczej, te kolejne flachy wina – czy rose należy podawać schłodzone? bo jakoś mi nie szło – albo kolejne kielonki nalewki, jeżynowej, morelowej, dereniowej, brzozowej … może było ich ze czterdzieści.
    Aż trudno myśleć o ile imprez się otarłem, ale nie dotarłem … Warszawska Jesień … cóż, następnym razem. Napewno.
    Pozdrawiam
    T.O.

  199. A.Falicz;

    ma pan oczyweiście gdzienigdzie rację – nie wszystko poszło jak po maśle.
    Ale zmiana na lepsze w stosunku do PRL jest gigantyczna.

    A co do tych odznaczeń. Może ie licytujmy się na odznaczenia, bo mielibyśmy tutaj problem 😉
    (np. Geremek ma więcej odznaczeń niż Ci wszysyc poltycy wymienieni w Twoim wpisie; Wałesa j/w).

  200. no i wciąż nie wiem:

    kogo zabił Mirosław G ? ;
    jakie zmiany systemowe wprowadziło PiS ? ;
    czym zasłużyli się: Lepper (dlaczego nie był gorszym ministrem rolnictwa od Olejniczaka?), Szczygło (czym wyróżnia się na tle Komorowskiego, Sikorskiego, Szmajdzińskiego?), Kalata, Jasiński? ;
    gdzie dialog PiSu zagranicą, jaka jest ich metoda w kontaktach zagranicznych?

  201. telegraphic observer:
    Może rzeczywiście mogło to wyglądać nadmiernie na korzyść rządów sld.
    Ale atak A.F. był głównie na LiD i SLD, więc też i u mnie pojawiał się głównie SLD. Powtarzam jednak, że Millera rządy były w mojej opinii raczej nieudane niż udane i jak na razie tylko obecne są gorsze. Chociaż Belkę już oceniam jako jednego z najpożyteczniejszych szefów rzadów. Zaś rządy Cimoszewicza już uważam za całkiem dobre. Nie umniejszam jednak wartości innych rządów, choćby Bieleckiego. Wymieniałem też reformy Buzka, ministrów spraw zagranicznych (nie tylko SLD).

    pozdrawiam

  202. Telegraphic Observer,

    Rozowe wino nalezy pic schlodzone. Inaczej rzeczywiscie nie wchodzi. Znaczy sie wchodzi, ale nie tam, gdzie trzeba.

    Odwagi !

    Jacobsky

  203. chyba wszyscy myślący ludzie nie mają wątpliwości ,że PIS musi odejsć.
    Pytanie jednak brzmi kto u wladzy po nich?
    PO – flaki z olejem
    LID – za dużo asekuracji
    PSL – a co to jest ?
    SAMOOBRONA LPR ? bez komentarza.
    Jeśli opozycja będzie nadal tak jałowa, to społeczenstwo znowu zostanie skazane na koszmar rządów braci k

  204. Diaspora jast czujna! (Albo – nie)

    Filson – 28.09., godz. 20:01
    Jak pogodzic fakty, ktorych nie da sie ukryc, ze to wlasnie za czasow w/w przez blogowicza przyrost przestepstwa-korupcji itp. osiagnol poziom bardzo niebespieczny. Jest malo panstw na Swiecie w ktorych komendanta Policji zabija sie i zlecenidawca zbrodni – uchodzi to na sucho – sa na wolnosci.
    Taki poziom przestepczosci nawet Rosja nie osiagnela, gdzie stawka sa/byly ( jak wiemy ) znacznie ciekawsze gatunkowo parametry gry. Swiadczy to tylko o bardzo niskich pobudkach/instynktach motywujacych, doprowadzajacych do decyzji o koniecznosci dokonania zbrodni. Przerazajaco niskie – prawda?

    spokojny
    Z Bartka.

    F.S. vov/od Diasporski

  205. Coś się zablokowało.
    Byli „ludzie z miasta”?

  206. Ogórek 5, Ty to chyba wiesz, że poczucia bycia właścicielem nie da się nauczyć na studiach licencjackich, jeśli całe życie mieszkało się w bloku!
    Z tej własności wychodzi reszta postaw społecznych.
    Kto wychował się we własnym domu z podwórkiem, kawałkiem ogrodu, to inaczej reaguje na rzeczywistość.
    Żadne teorie tego nie zmienią.
    Piotruś (godz. 18.14) pisze , że „w wielkim mieście brak jest możliwości zawiązywania bliskich związków międzyludzkich.”
    Możliwości to są zawsze. Nikt nikomu nie zabrania zawiązywania związków.
    Po prostu nie ma jeszcze w mieście siły, swoistego „pola magnetycznego” wymuszających te relacje kooperacyjne.
    Ludzie muszą poczuć się właścicielami i dopiero w interesie tej własności – zaczynają działać!
    To musi być wizja zysku lub osobistej straty!
    Popatrz jak magnetyzująco działają akcje wyprzedaży w hipermarketach!
    Dla 10 groszy taniej, ludziska pędzą stadami (instynkt łowcy?) na drugi koniec miasta, pchają się i po godzinie wychodzą z drukarką atramentową za 199,99zł, do której musisz dokupić za miesiąc komplet wkładów atramentowych za123 zł.
    Tylko poczucie własności, a bardziej JEJ UTRATY – bardzo silnie motywują.
    I tak należy widzieć PiS (zwis), jako ludzi którzy chcą nas OKRAŚĆ z naszych PRAW lub w praktyce je ograniczyć.
    (Godzina 06.03 – Dzień dobry, tu ABW, czy Pan zamawiał budzenie?).
    (07.10 – pokój przesłuchań: czy widział Pan z mola w Dubrowniku, płynącego jachtem Pana Krauzego?)
    (09.55 – polecenie dla funkcjonariusza: proszę Panu zdjąć kajdanki, Panu już dziękujemy).
    Zanim nas to spotka, wcześniej PODZIĘKUJMY TYM PANOM z PO-PiS.

    Do tego PiS (no i PO, bo to bliźniaki są) cechuje wrodzony „imposybilizm” czy jak to zwał sam Jarosław K.
    Oni poza dymem i szumem nic nie zrobili konkretnego.
    Janek Władysław Maria R. to chociaż „kawusi z filiżaneczki” się napił, zakąsił „pączusiem” (koniecznie z nadzieniem z róży!) – co jest jego głównym życiowym osiągnięciem. Resztę to mamusia, Pani Suchocka lub żona załatwiała za niego.
    To okrutne dla faceta, ale takie jest skwitowanie działalności Jana Marii Władysława R w Krakowie. Teraz to On tylko kapciowym albo nawet starszym poduszeczkowym w prezydenckim Pałacu może zostać.
    Piotruś (godz.18.14) uczenie pisze do Ogórka 5, że „istnieją dwa zasadnicze sprzężenia, a mianowicie współdziałanie i przeciwdziałanie. Na pewno zauważasz w tym kontekście różnicę pomiędzy PO i PIS.”
    Otóż na przykładzie krakowskiego samorządu – NIE ZAUWAŻAM!
    Wiem co piszę!
    Nie wierz sloganom partyjnym.
    Nie ma różnicy między PO a PiS na poziomie 800 tysięcznego miasta ani 60 tysięcznej Dzielnicy!
    Nie ma!

  207. Ciekawostka z Krakowa.
    Różnica pomiędzy radnymi z PO i PiS to była jedna ponad 2 lata temu, jak Barbara Bobula (PiS, stanu wolnego) była jeszcze radną Miasta Krakowa.
    Otóż była to jedyna radna, która do 1999 roku NIE MIAŁA TELEWIZORA!
    O czym z dumą oznajmiała. I to była ta istotna różnica.
    Teraz chyba rozumiemy JEDYNIE SŁUSZNĄ decyzję Premiera, dlaczego desygnował ją do KRRITV na miejsce Pani Kruk.
    On nie ma konta – a jest Premierem Polski (członka UE), ona nie miała telewizora – to została Nadszefem Państwowej Telewizorni z przyległościami.
    PiS odniósł kolejny sukces. Sam czytałem springerowskim „Dzienniku”.
    Te 13 kilometrów obwodnicy koło Garwolina, to podobno 6 dni czekało na przecięcie wstęgi!
    Tacy zalatani, że nawet czasu na użycie NOŻYCZEK nie mają.
    Nieudaczniki ze zwis (sorry, miało być PiS), nawet aresztowania (realizacje) u nich muszą być z trupami!
    PO im w tym pomagał 2 lata temu i przez te 2 lata też, więc nie mówmy o PO-PiS.
    Żeby nie doszło do tej makabrycznej powtórki z rozrywki musimy ich wykluczyć.
    Dlatego jestem za PSL-em.
    Im więcej PSL wprowadzi posłów, tym niżej będzie prowadzony (na krótszej smyczy) – Jarosław (obecnie) Wielki.
    Potrzeba menedżera , a jest nim Pawlak.
    No i u niego krótka piłka: tak-nie. Prawdopodobnie jest dobry w pokera.
    Nie patrzcie na skład posłów PSL, tam nie ma gwiazd z Big Brothera, to nie jest I-sza liga przekazów telewizorni. To są ludzie solidni i lojalni.
    Oni zrobią to, co ma być zrobione.
    Popieram Ogórka 5.
    Będę głosował za PSL-lem, bo:
    PiS=PO (co udowodnił Ogórek i co ja zauważam w Krakowie);
    LiD – musi „dojść do siebie”, Olejniczak jest młody, to ma czas i „dojdzie”;
    Dueto-Tercety z dawnego LiS-a (SO, LPR&Co) – bardzo interesujące tylko dla wypychaczy egzotycznych stworów.
    Bo to trzeba wypchać i zachować na wystawę pt. „Jak drzewiej w Polszcze bywało”, obok młota Piasta Kołodzieja i gruszy Kościuszki
    (a pod tą gruszką – Tadzio Kościuszko, a pod tą drugą – Kołłątaj Hugo, bodajże Boy).

  208. Feliks
    ” Jest malo panstw na Swiecie w ktorych komendanta Policji zabija sie i zlecenidawca zbrodni – uchodzi to na sucho – sa na wolnosci.”

    Jest taki kraj w którym zabito prezydenta w biały dzień na oczach tłumów i jest nawet obszerna dokumentacja sprawy. Do dzisiaj czeski film.
    Z drugiej strony trudno sprowadzić Mazura do kraju na podstawie zeznań pospolitych bandytów, zeznań które zaczęły się parę miesięcy się po ich zakończeniu (patrz orzeczenie sędziego Keysa).
    Pobudki morderców są z reguły niskie i niczym szczególnym pod tym względem polscy mordercy się nie różnią od morderców rosyjskich, angielskich, egipskich, itd…

  209. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Filson
    Skad to slepe zachlystywanie sie i robienie klaki udacznikom. Wezmy pod lupe dyskusji pare przykladow z brzegu:
    FSO Warszawa. Zwiazanie FSO z koreanskim Daewoo blogowicz Filson uwaza za dobra decyzje? Moge tylko jasnosci umyslu pogratulowac, nic wiecej. O skutkach dla przemyslu obslugujacego + rozwoju logistyki juz nie wspomne. Chcieli Japonczycy z Toyota wejsc, a za nimi Sumitomo z rozwiazaniem problemu komunikacji ladowej (autostrady, logistyka, itp.) Filson nie rob za klakiera marnotepych glow, sa to portrety III-j jakosci. Chleba w przyszlosci z tego nie bedzie, to portrety polityczno-przemyslowych rozwijajacych sie „chamulcow”. W ciagu ostatnich dwoch lat wiele osiagnieto. Wstrzymano w znacznym stopniu naplyw mafijnogennych pomyslow przez zaostrzenie metod scigania przestepczosci dokonanej, dokonywane i bedacej w toku przygotowawczym (prewencja). Opoznienia spowodowane + mechanizmy ekonomicznego nacisku beda jeszcze dlugo odczuwalne i wykorzystywane w tworzeniu tzw. amplitudy rozwoju w Polsce.

    F.S. von/od Diasporski

  210. Dziennik pisze, że Partia Kobiet w sondażach wyprzedza w tej chwili LPR i Samoobronę. PK – 3.6%, LPR -3.1%, Samoobrona – 3.0%. To jeszcze nie próg wyborczy, ale bardzo blisko. I kto wie, i kto wie…

    Wreszcie w polityce coś milszego. Trzymajcie się dziewczyny. Mój głos macie jak w banku, bez żadnego haha.

  211. Spokojny,
    Twoj wpis s z 9-29-07

    Tu, pod ta gruszka, siedzial Kosciuszko
    Dopiero robi sie skweres !
    A pod ta druga – Kollataj Hugo
    Zalatwial maly interes…

    Chce klasc fundament
    Ci – dalej w lament !
    Na Boga – nie tykaj gruszki !
    I ty plac czleku, po calym wieku
    Koszta rebelii Kosciuszki.

    Tadeusz Boy – Zelenski

  212. Wszyscy już byli przy korytku, poza UPR.Efekty działań możemy ocenić zarówno w przypadku Pawlaka jak i Kaczyńskich.
    Dla mnie liczy się czas przeszły dokonany.
    Kaczyńskim zawdzięczamy tylko jedno-syndrom kozy rabina.
    O czym będziemy pisać gdy premierem zostanie np.Komorowski,Pawlak,czy
    Kalisz?
    Brak materiału dla kabaretów, wierszówki dla dziennikarzy………..
    Brr……to będzie straszne.

    PS.
    Co poniektórzy blogowicze powinni zainstalować mozillę-ma moduł sprawdzania pisowni-automatycznie………

  213. Haha,
    ja też się nad tą piękną alternatywną partią zastanawiam ale…
    Pomyśl o „Sexmisji”!!!
    Pozdrawiam.

  214. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    jjager – 29.09., godz. 14:03

    Prezydet/prezydencici itp. o ktorym myslisz (bo tak sie domyslam – moze sie myle) zginol/zgineli najprawdopodobniej dlatego, ze blokowa lub chcial/chcieli zablokowac – nazwijmy to cos umownie rozwojem
    „technologicznym ” na arenie miedzynarodowej, – ktory bedzie po pewnym czasie nie do kontrolowania. Natomiast beletrystyke & kicz + obrazy perforowane tworzone na zamowienie – bo takie a nie inne bylo/jest medialne zapotrzebowanie – pozostawmy tym, ktorzy „chca” wierzyc, bo wierzyc musza! W przypadku przeciwnym przestana byc udacznikami. Czy jest to wystarczajaco jasne i czytelne?
    Dlaczego tylko Szanownego Pana Mazura w celowniku paragrafu scigajacego widzisz? Fobia(!), kurde czy cos? Skad to paralaksalne skojarzenia?
    jjager – jak dojdzie – w co absolutnie nie wierze – do wyjasnienia zbrodni dokonanej juz, o ktorej wspominasz – wyjasnimy i smierc komendanta. Jest to czytelne – prawda?
    Przyjdzie czas, przyjdzie rada(!) -, jak mowia starzy i sprawdzeni Rzymianie. Zobaczyma wtedy, czy rozowe koniecznie schladzane musi byc, aby weszlo tam gdzie trzeba, aby bylo ladnie i przyjemnie? Bo to, ze ladnie i przyjemie musi byc, debacie jest nie poddawane – prawda?

    F.S. von/od Diasporski

  215. jjager – ostatecznie jestesmy estetami.

  216. Dla niektórych dla porównania:
    1. Hiszpania po wstąpieniu do Unii miała bezrobocie do 25%, ale wykorzystała swoją szansę i teraz jest to ok. 8-9%,
    2. Dobra koniunktura to nie wszystko . Trzeba umieć ją jeszcze wykorzystać – gdyby nie szokowa reforma Balcerowicza to bylibyśmy na poziomie Rumunii, Bułgarii czy Ukrainy.
    Pozdrawiam

  217. Poszłam zbierać podpisy żeby Partia Kobiet mogła startować w wyborach. 3 do 4 godziny dziennie oświadczałam o roli tabeli mojej dłoni i w ciągu ca dwu tygodni zebrałam 1128 podpisów poparcia dla PK. Dodatkowo moi znajomi przynieśli 252 podpisy i razem 1380 oddałam PK. Ta liczba wpisów świadczy co najmniej o zainteresowaniu nową partią.

    Uważałam, że jeśli nie poniesiemy żadnego wysiłku na rzecz zmian na naszej scenie politycznej, to te zmiany zdarzyć się nie będą mogły. Uważam, że ja mały wysiłek na rzecz zmian poniosłam. Ponadto tyle razy mówiłam o uznaniu dla Manueli Gretkowskiej za to, że PK założyła i za to że się jeszcze nie zniechęciła, że nie mogłam zlekceważyć okazji zamiany słów na czyny.

    Chciałam by tych podpisów było ode mnie 100 (ta liczba wydawała się bardzo duża), gdy się okazało, że tyle to można zebrać w 3 godziny, podniosłam sobie limit do 500, a następnie z limitu zrezygnowałam. Wyszło 1380. Zadziałał limit czasu. Spacer za podpisami mam za ciekawe doświadczenie.

    I to nie koniec. Otrzymałam propozycję kandydowania do Sejmu z listy PK i koniec końców na tej liście się znalazłam… Lubię i umiem pracować więc może się przydam.

    Jak Państwo sądzicie ?

    Pozdrawiam, Teresa Stachurska

  218. Chcialbym zwrocic uwage na inicjatywe Fundacji Pulaskiego w/s glosowania internetowego i listownego:

    http://www.e-voting.pulaski.pl/

    moim zdaniem jest to jedyny obecnie sposob na podniesienie frekwencji i zwiekszenia zaangazowania mlodziezy i emigrantow w proces demokratyczny.

  219. tss

    Dobra robota Tereso. Gratulacje. Nawet domyślam się czym będziesz zajmować w nowym Sejmie, swój program i zainteresowania przedstawiłaś na tym blogu. Trzymam kciuki za Partię Kobiet. W tych przetasowaniach partyjnych i „starych twarzach” w Sejmie może wniesiecie jakieś ożywczy wkład w polską politykę. Ciekawa jestem jak ułoży się współpraca z Panią Nelly Rokiciną.
    W tym wszystkim niepokoją głosy- prognozy niektórych polityków o powtórzeniu wyborów w styczniu….

    Powodzenia, życzy Halszka

  220. Ten kto nie daje i nie zaznał miłości, nie jest w pełni człowiekiem.
    Posłuchajcie, co dzisiaj mówił w Nysie bp. Nossol.
    Omińcie ten szum miedialny, wejrzyjcie w siebie – co ja ostatnio dobrego uczyniłem dla swego bliźniego?
    Dlaczego muszę go oszukac?
    Co mi to da, że będę o dwa auta przed tym wlokącym się (jedziemy w korku!) – maluchem?
    Szkoda mi stowarzyszonych w Rodzinach Katyńskich, zaskoczonych decyzją o uroczystościach na Placu Piłsudskiego 5 października.
    Uroczystości miały byc na wiosnę 2008, jak u nas w Myślenicach mówiono.
    Przecież każdy, nawet zwolennik PiS się wzdrygnie przed taką manipulacją, że robione to jest akurat teraz.
    Wstydzę się tego, co teraz napiszę, ale usłyszałem to w rozmowie dwóch starszych Pań, po Mszy na dziesiątą.
    (podaję sentencję podsłuchanej rozmowy)
    Czy o tych 20 000, co mają byc awansowani ma się powiększyc ELEKTORAT organizujących uroczystości ?
    Mnie to zdołowało.
    Tak nisko upadliśmy, żeby Katyń do wyborów wplątywac?

  221. Do „tss”.
    Popieram Twój twórczy wkład w demokrację, ale to nie może być partia, która dzieli : na osobników odmiennych płci, ale zamysł jest słuszny. Tss, czy mgr. Beger to ma jeszcze czelność startować w wyborach. Jestem w starych papierach i The Muppet Show chodzi w moich myślach, a szczególnie jego twórca Jimi Henson. Od Żaby Kermit, Panny Piggy po dwóch ironistów Statlera i Waldorfa starszych pierdzieli, którzy np.: budują naszą Polskę. Gonzo jest podobny do Zwierzaka. Premier do Prezydenta.
    PS. Piszę w skrótach, może w końcu będzie internetowe głosowanie, jak sugeruje „vanshar”.

  222. Halszka31/3,
    bardzo dziękuję. Nelly Rokita? Pojęcia nie mam, może to kwiat co zakwita raz? Nie pora się zastanawiać.

    PK trzeba 5%, nie będzie łatwo, bo tylko 11 okręgów zebrało po 5000 podpisów poparcia. Nie wiem dlaczego tak mało skoro to zbieranie było takie łatwe. Ba! Z tych 11 jeszcze PKW może coś „wystrzelać”, bo dotąd ujawniła tylko 7 kandydujących okręgów…

    SympatykDP,
    Nie wiem co się dzieje u pani Beger. Partia Kobiet dzieli? Ja tak nie widzę…
    Dotychczasowe partie mają ca 20% kobiet w parlamencie i nie dzielą…

    Pozdrawiam Państwa, Teresa

  223. tss, gratulacje i powodzenia w wyborach.

  224. Tusk zapomni PiS-owi nawet dziadka z Wehrmachtu, byle nie dopuścić do zmarnowania dwóch kolejnych lat. Tak oświadczył. Rzecz prosta, lepiej późno niż wcale. Warto jednak przypomnieć, że to nie PiS miał dziadka w Wehrmachcie tylko Tusk. I nie PiS miał ochotę przespać się z LiD-em tylko Platforma. Innymi słowy, PiS też musi to i owo puszczalskiej Platformie zapomnieć, nim po raz drugi wpuści ją do swego łoża. I żeby nie było jak w 2005 roku, bara bara, a potem skrobanka i dwa lata uchylania się od małżeńskich obowiązków. Tym razem ma być albo rybka, albo ogryzek. Albo płodzimy zdrowego POPiS-ka, albo kolejne chorowite bękarty z LiD-em, Samoobroną, LPR-em i kim popadnie. No chyba że z Partią Kobiet, to akurat byłoby i szlachetnie i zdrowo. Lecz PiS też musi ciemnemu narodowi przyobiecać, że tym razem po wydymaniu Platformy zaprzestanie już masturbacji w postaci łapania po ścianach lustrzanych zajączków i uganiania się za układem, gdyż z tego nie będzie ani czwartej, ani piętnastej Rzeczpospolitej. Zaś LiD jak już ma być w tym Sejmie, to niech będzie, ale niech Kwach nie pyta więcej, co Berlin może zrobić dla LiD-u. Niech on pyta, co LiD może zrobić dla Polski.

    I to by było na tyle.

  225. Do „tss”
    Widząc Twoje zaangażowanie, a intencje Twoje są szczere, popieram i mogę pomóc. Nie wierzę, że PK może samodzielnie zaistnieć na politycznej scenie. Zdobyte głosy w wyborach mogą być stracone, dlatego można tylko poprzeć najbardziej przyjazne ugrupowanie, ale przed wyborami i może to być przysłowiowy języczek u wagi.
    PS. „Tss” nie wiem czy mężczyźni w PK są pożądani, ale się podpisuję. Internet czeka, a ja pozdrawiam.

  226. Panie G.OKON (2007-09-29, godz. 16:16) – bardzo dziękuję za cały wierszyk Boya.
    ZigZag (2007-09-30, godz. 11:56), dziękuję za relacje z Myślenic.
    Jak bardzo „starsze” były te Panie, co rozmawiały po Mszy na 10-tą?
    tss – Przyłączam się (podłączam? – czy można się podłączyć?) do życzeń Hortensji z godz. 16:08 Szkoda, że tak późno powstała PK i tak nieporadnie „pączkuje”. Według mnie kobiety mają faktyczną (nie formalną) władzę w naszym kraju. Królową Korony Polskiej jest przecież Matka Boska. Nikt tego nie odwoływał. Kobiety żyją dłużej (bo są mądrzejsze). Żądzą w polskich domach. Są rozsądne i racjonalne. Dlaczego dopiero teraz?

  227. Niedziela 30 września 2007.
    Dzień był piękny, prawdziwe babie lato.
    Zbliża się zapowiadany koniec (lata): 4-go października Gospodarz wraca!
    Czy Daniel Passent zaakceptuje to co myśmy tu powypisywali?
    Cytadela i inne cele majaczą w tle.
    (Mary, zjawy i majaki,
    jesień to okrutna pora
    chochoł, Szela, Wernyhora …)
    PiS trzyma się mocno.
    Musimy kształcić naród.
    A co z przydziałem papieru dla Spółdzielni Pracy POLITYKA na 2008 rok?

  228. tss – Życzę powodzenia! Nie mogę wesprzeć Cię przy urnie, ale bardzo się ucieszę, jeśli wejdziesz do sejmu.

  229. Uwazam, ze oprocz odruchow estetycznych argumentem na to, ze III RP bylo w uproszczeniu zmarnowana szansa
    dostarczyl w formie skroconej i obiektywnej Jacobsky.
    Przez opieszalosc, prywate, korupcje, dyletanctwo itd bylych elit
    Polska zajmuje na swiecie pod wzgledem Rankingu Ekonomicznego miejsce 74.
    Przed Polska sa:
    Estonia
    Gruzja
    Lotwa
    Slowacja
    Wegry
    Bulgaria
    Rumunia
    Slowenia
    Czechy i nawet
    Kazachstan…
    nie mowiac o Armenii czy Mongolii.
    Uwzgledniam jedynie kraje o podobnej historii systemowej.
    No bo, ze lepsza jest Kenia czy Botswana niz kraj kierowany przez „Balcerowiczow” i „Belki” to chyba oczywiste.
    Jezeli zgodzimy sie na podstawie tych chlodnych obiektywnych faktow, ze dodychczasowe ekipy i elity byly gorsze niz w Armenii, Rumunii i Kazachstanie to wydaje sie oczywistym, ze potrzebna jest RADYKALNA zmiana.
    A jak radykalna to i bede krzyki „pokrzywdzonych elitek”, bole porodowe VI RP i nawet chwilowe opuszcznie sie w rankingach.
    Jedynego czego zrobic NIE WOLNO to dalej tak samo – czyli III RP.
    Pytanie czy PiS jest zdolny do przeprowadzenia zmian w polskich elitach i ukladach systemowych, ktore jak widac z faktow sie nie sprawdzily.
    I teraz czy najpierw trzeba robic ZMIANY SYTEMOWE, czy rozmotowywac uklady , ktore te zmiany uniemozliwiaja – to jedynie balans miedzy taktyka a strategia.
    Ale niestety trzeba najpierw PODZIELIC i ROZBIC by zbudowac cos nowego – BO STARE SIE NIE SPRAWDZILO.
    Prosze zapytac Jacobskiego…

  230. Niech no tylko Gospodarz wróci!
    O ile wróci?
    W końcu wydawanie gazety to biznes.
    Poprosi o azyl?

  231. Panie Danielu,

    co z Panem ? na serio się martwię…

    Ł.

  232. Alburri (10.23), nie martw się. Gospodarz jest doświadczonym człowiekiem, ostrzelanym dziennikarzem (Wietnam?), oskarżanym już w życiu o bycie agentem wpływu „wiadomych wrogich sił” oraz CIA.
    Zarzucano Mu, że to co czyni to „woda na młyn rewizjonistów z Bonn”.
    Poradzi sobie, byleby zdrowie dopisało, czego Mu serdecznie życzymy.
    Ja sądze, że wyjechał, żeby nabrać dystansu do młocki, która nam towarzyszy. Kto pamięta młockę cepami, to wie, że jest to zajęcie trochę niebezpieczne, jesli dwóch młócących nie zsynchronizuje faz udzerzeń. Czekamy na niego, bo jest nam po prostu potrzebny, tak jak potrzebna była wizyta Pana Bartoszewskiego w Krakowie. Powiało świeżością.

  233. Andrzej Falicz:
    Pozwolę sobie na powtórzenie.
    Kadry-rewolucję można zrobić w kilkadziesiąt osób.Zarządzać państwem w kilkadziesiąt tysięcy.Skąd w PiSie ma być tylu fachowców?
    Skoro popiera ich 30% społeczeństwa-skład omówiony w Polityce, to przeciw jest 70%-rządy przeciwko większości, bo wódz ma na pewno rację?
    Skąd to założenie?
    Podzielić i rozbić jest łatwo-Jugosławia, Irak-jak to potem połączyć?
    Retoryka Kaczyńskich może doprowadzić do tego nawet teraz.
    Bartoszewski zmiażdżył politykę Kaczyńskich całkiem słusznie.
    Nie mamy innego społeczeństwa, ani innego kraju, aby niszczyć a potem budować.
    Usuwanie ruin trwa a czas jest cenny.
    Nie prościej ewoluować?

  234. Hortensja,
    dziękuję bardzo. Pięknie pozdrawiam.

    sympatykDP,
    podaję mój adres: teresa.stachurska@gmail.com . Dziiękuję za dobre słowo. Propozycja kandydowania przyszła z PK niespodziewanie. Będę się starać.

    spokojny,
    ja uważam, że sprawy zaszły za daleko, i że lepiej póżno niż wcale. Gdyby w domu Pana panowała atmosfera jak w kraju, to jak rodzinie by Pan rokował? Trzeba wysiłku by to co jest – zmienić (szare na złote trzeba)?Bez wysiłku nic się nie zmieni, czyli ja się zaangażowałam.

    ANCA,
    dziękuję, bardzo dziękuję.

    Pozdrawiam Państwa, Teresa Stachurska

  235. Porównanie W.Bartoszewskiego do Niesiołowskiego jest bardzo trafne.

    Ł.Warzecha, wzmocniłbym pana tezę i napisał, że Bartoszewski zużywa swój autorytet (Napisał: Mikev)

    Pamiętajmy, że „niezależny” jak się do pewnego momentu wydawało, profesor znajdujący mankamenty w obu partiach już raz publicznie wystąpił przeciwko prezydentowi Kaczyńskiemu.

    Podpisał list protestacyjny byłych szefów MSZ wśród, których jak dziś wiemy było co najmniej trzech agentów komunistycznej bezpieki. Nie mam pretensji o sam list, ale właśnie o towarzystwo w jakim sam pan profesor się umieścił.

    Nie przeszkadzają mu agenci SB, z którymi podpisuje list chociaż wiedza o ich uwikłaniu jest i była powszechna. Nie przeszkadza mu, że szykuje się powyborcza koalicja PO-LiD.

    Rezygnując z roli bezstronnego obserwatora w tak manifestacyjny sposób Bartoszewski trwoni swój autorytet. Porównanie do Niesiołowskiego jest bardzo trafne.
    —-
    Do radia TOK FM dzwoni facet i wyp. się na tematy polityczne:
    Część 1: http://youtube.com/watch?v=c1AePmHk2Ug
    Część 2: http://youtube.com/watch?v=hOKzjQZry3Q

  236. Wszyscy widzieli ten spektakl furii i nienawisci ,okraszony wyzwiskami w wykonaniu W.Bartoszewskiego. Takich ludzi bac sie trzeba (Napisał: Vito)

    Cytuję: frustraci, dewianci psychiczni, pokręceni wewnętrznie, kompleksy odreagowują na narodzie, psychiatra tylko ich zrozumie itp. itd. Żenujący poziom.

    Bartoszewskiego i jemu podobnych nie da się obronić. Obraża Polaków!!! (Napisał: Kajka)

    To że Bartoszewskiemu „wolno więcej” to jest aż nadto wyraźnie widoczne. Na przykład może sadzić drzewka razem z Ceynową (Ten fragment napisał: Blatarsky)
    —-
    Do radia TOK FM dzwoni facet i wyp. się na tematy polityczne:
    Część 1: http://youtube.com/watch?v=c1AePmHk2Ug
    Część 2: http://youtube.com/watch?v=hOKzjQZry3Q

  237. Kochany „spokojny”

    nie mając dziadka (ani jednego) sam się udziadkowiłem, dziadkami duchowymi samego siebie samowolnie mianując Pana Redaktora Daniela Passenta i Pana Profesora Bohdana Dizemidoka 🙂 To dwóch ludzi, którzy szeroko otworzyli mi oczy na świat i po części są winni temu, że z pisklęcia wyrósł potwór 🙂
    Panie Danielu – nie gniewa się Pan, prawda ? to tylko udziadkowienie duchowe… 🙂

  238. Żądamy powrotu red. PASSENTA. Kategorycznie!!!! Proszę się dopisywać:

    1. ja, wacka

    ——

  239. Wiesiek nie przesadzasz z ta rewolucja?
    Podchwytujac ten alarmistyczny ton zagrozenia dla demokracji i pelzajacego terroru mozesz stac sie malo wiarygodny.
    To troche jak grupa blogowiczow „ratujacych” kulture przez rzucanie obelg na innych, ktorzy maja inne opinnie.
    Zasady demokracji sa dosyc proste – jezeli PiS popiera 30% spoleczenstwa i dzieki temu PiS jest najwieksza i najsilniejsza partia w sejmie to wyglada na to, ze maja legitymacje na dokonywanie zmian, ktore sa podstawa ich programu.
    Jezeli ludzie czuja sie oszukani przez elity okraglostolikowe to byc moze SA OSZUKANE a nie tylko im sie tak wydaje.
    Likwidacja WSI nie jest likwidacja panstwa…(na przyklad) tego gratuluja PiS-owi powazne pisma zagraniczne jak „The Economist”, ktore oprocz ostrej krytyki za zaniechanie koniecznych zmian ekonomiczno-systemowych pisza o SLUSZNEJ polityce zerwania z postkomunistyczna mafijnoscia.
    Dla mnie nie jest problemem, ze PiS chce zmienic realia polskiej polityki przez rozbicie formalnych i nieformalnych struktur – dla mnie jest to oczywiste, ze takowe istnieja.
    Problemem jest jak to zrobic w efektywny i „racjonalny” sposob bez szkody dla interesow Polski.
    Polska nie przypadkiem jest w ogonie zmian w krajach postkomunistycznych. – wg. mojej opinni i oficjalnie oglaszanej przez PiS sa to grupy interesow, ktore „wypoczwazaja” polskie panstwo i uniemozliwiaja autentyczna i pelna partycypacje spoleczenstwa w procesach ekonomicznych i politycznych.
    Polska zostala „zawlaszczona” przez grupy „elit” kosztem olbrzymiej grupy Polakow.
    Atak na te „elity” nie jest niszczeniem panstwa bo to one je niszcza.
    W duzym uproszczeniu jest to funkcja Prawa i Sprawiedliwosci – ktore sa fundamentem funkcjonowania panstwa.
    Jezeli egzekwowanie kontraktu (jeden z podstawowych wymogow zdrowej wolnej gospodarki) zajmuje w Polsce dwa razy dluzej czasu niz w Rumunii (!?) to na pewno to panstwo potrzebuje poteznego kopa.
    Cos mi sie nie wydaje, ze wymierza go sobie sami dotychczasowi „posiadacze” Polski – to przypomina raczej probe podniesienia samych siebie za wlosy.
    Narastajaca HISTERIA dowodzi raczej iracjonalnego strachu przed utrata realnych wplywow niz o „uzasadnionej trosce” o losy panstwa.

  240. Kaczuszce nie ubyło ani jednego głosu. Kwaśniewskiemu może przybyło parę procent. Ale to jest dokładnie tyle, ile ubyło Tuskowi. Czyli dokładnie tyle, ile potrzeba Kaczuszce do uzyskania wyraźnej przewagi nad Tuskiem. A to oznacza, że 21 października the winner is…

  241. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    haha – prowadzic jakiekolwiek rozwazania o mgr. A. Kwasniewskim i wiazac je z jakimikolwiak procetami jest z zasady ryzykowne. W tym przypadku ten jeden nie „otrzezwieje”, a ten drugi moze byc tylko bardziej pijany.

    F.S. von/od Diasporski

css.php