Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

15.10.2007
poniedziałek

Remis ze wskazaniem na Tuska

15 października 2007, poniedziałek,

debata-450_1.jpg

Debatę Kwaśniewski – Tusk przegrał… Krzysztof Skowroński. Zamiast być bezstronnym moderatorem – nie wytrzymał i zaczął wyliczać (skądinąd dyskusyjne) sukcesy PiS w polityce zagranicznej. Gdy Kwaśniewski wskazał na pogorszenie stosunków z Rosją, Skowroński zaczął z byłym prezydentem wręcz polemizować, zadając retoryczne pytanie „czy Rosja jest bez winy?”. Także Dorota Gawryluk nie wytrzymała w swojej roli i zapytała, czy to jest sprawa wstydliwa, że panowie nie chcą mówić o możliwej koalicji PO – LiD?

Była to dobra debata, merytorycznie wyrównana, nieco lepsze wrażenie zrobił Tusk. Co prawda niektóre jego chwyty były nienowe (np. pytanie, jakich formalności trzeba dopełnić, by założyć firmę), ale był zawodnikiem bardziej atakującym: – Pan całe życie budował socjalizm, Irlandia ma sukces, bo nie dźwigała 50 lat socjalizmu, czasy gdy pańska formacja przesłuchiwała minęły, godność i honor to nie wstydzić się za swoich polityków (aluzja do wstydliwych epizodów), „wszystko możecie oddać, byle zasłużyć na pochwałę”, więcej wiary – spodziewałem się, że pan prezydent oczekuje zwycięstwa LiD, a nie Platformy, ideą ropa nie popłynie, zło zostanie rozliczone, korupcja zaczęła się od SLD, Kwaśniewski bał się stanąc przed komisją śledczą. Niektóre ataki były demagogiczne, bo np. Kwaśniewski najpierw socjalizm budował, a potem likwidował, więc Tusk nie grał całkiem fair, korupcja też zaczęła się wcześniej, ale faule Tuska nie były brutalne. Podszczypywał też PiS, ale bez przesady (po Brukseli triumfalnie ogłosili, że przegrali). Był szybki, zaczepny („nie radzę wracać do przeszłości”), o oczko lepszy.

Kwaśniewski był w dobrej formie, nie faulował (był aż nadto delikatny), wszedł dowcipem (z Kaczyńskim można siedzieć, a z Panem stać), wymusił na Tusku deklarację, że jest gotów zostać premierem, odwinął się, że nie był w SLD i pod względem ilości partii, do których należeli, to Tusk prowadzi 3:2, odważył się powiedzieć, że socjalizm to nie jest dla niego słowo wstydliwe, nie umiał odpowiedzieć o wymaganej procedurze celem podjęcia działalności gospodarczej, ale skontrował pytaniem o podatki w Irlandii, miał kilka bonmotów („więcej Unii, a nie umierania”), jego odpowiedzi były na ogół OK., bronił się miejscami dobrze (początki korupcji sięgają KLD, ale nie wymienił przykładów), dobrze wskazał na projekt PO prywatyzacji szpitali, ale nie dość zaczepne (np. godność to także dobra polityka – tu mógł zaatakować PiS, wystarczyło przypomnieć kartofla, tak jak wypomniał rządzącym, że „frymarczą” dorobkiem minionych 18 lat); pytania, jakie zadawał, były czasami ogólnikowe (jaka będzie Wasza polityka europejska?). Traktował Platformę w rękawiczkach, ponieważ ciążył na nim bagaż historii.

W sumie – pojedynek wyrównany. Gdy przeglądam notatki, mam wrażenie remisu, ale na świeżo, przed telewizorem, miałem wrażenie lekkiej przewagi Tuska. Dzisiejsza debata umocni jego pozycję, umocni pozycję Platformy, przyhamuje być może spadkową tendencję LiD.

Takie są moje pierwsze wrażenia, spisane godzinę po debacie. A Państwa?

Fot. Sławomir Kamiński, AG

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 160

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu,

    Mam wrażenie, że choć Kwaśniewski sam wszedł na jedną minę, a jedną minę dla Tuska rozbroił, to jednak on był zwycięzcą tej debaty.
    Wygrał nieznacznie, ale wygrał – bo pokazał, że LiD różni się zarówno od PO jak i od PiS.

    Natomiast lider PO nie udowodnił, że PO różni się od PiS czymkolwiek poza tym, że nie jest w rządzie.

    I tyle. Więcej na moim blogu. 🙂

    Intel-e-gent – pierwszy bloger kandydujący do Sejmu. Kandydat z Warszawy, Londynu, Dublina i całej zagranicy

    33 – 20 🙂

    Lewy Sierpowy – lewicowy punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  2. Panie Redaktorze,
    Zgadzam sie co do red. Skowronskiego. Jestem natomist zdziwiona powszechnym, w tym Panskim przekonaniem o wygranej Tuska. NIgdy nie bylam zwolenniczka A. Kwasniewskiego, ale uwazam, ze to on wygral te debate. Tusk za bardzo uwierzyl w siebie po sukcesie z J.K i te sama taktyke zastosowal teraz, ale ona nie sprawdzila sie z innym rozmowca. Tusk byl zbyt agresywny, demagogiczny i jego wypowidzi to byla sterta zalosnych frazesow. Mialam wrazenie, ze sam nie wierzy w to co mowi, na sile szuka konfliktu tak, gdzie go nie ma, z braku merytorycznych argumentow, ucieka sie do historycnych podzialow. Kwasniewski byl bardziej kosyliacyjny, bardziej na poziomie i nie uzywal chwytow ponizej pasa. Myslalam; ze wiem na kogo zaglosuje, ale po tej debacie byc moze zmienie zdanie.

  3. Co do Skowrońskiego – w trakcie programu miałem podobne odczucia, bawił się w adwokata PiSu?

    Nie rozumiem Kwaśniewskiego, po co zaczynał grać, skądinąd słuszną, kartą światopoglądową – kościół, aborcja, eutanazja? Chyba wiele głosów w ten sposób lidowi nie przysporzył? Ci którzy się z nim zgadzają i tak zagłosują na LiD, a inni, zwykli obywatele, którym Kwaśniewski się po prostu podoba, pewnie zastanawiają się, co za diabeł…?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Powiedzialam co prawda juz to u Owczarka, ale co tam, powtorze.
    Sprawdzily sie niestety moje najgorsze przeczucia: gdybym miala glosowac w Polsce oddalabym glos na LiD.
    Na szczescie nie moge tego uczynic, gdyz dawni towarzysze Prezydenta Kwasniewskiego sprytnie i przewidujaco odebrali mi w swoim czasie obywatelstwo.
    Teraz juz moge glosowac tylko na Hilarie. Albo kto tam bedzie.

  6. Panie Danielu,
    Zgadzam sie w 100% z Pania Ewa – jesli liczyc punkty za demagogie i stare, oklepane argumenty, Tusk wygral debate bezapelacyjnie. Ale jezeli przyjrzec sie stylowi argumentacji, przewodniczacy PO pokazal, ze w gruncie rzeczy potrafi grac tak samo nonszalancko, jak PiS. Termin „PiS bis” najlepiej oddaje charakter PO, ktora niestety jest slaba alternatywa dla PiS, lecz wszystko wskazuje na to, ze jedyna, ktora Polacy moga szeroko poprzec. Szkoda, ze Pan Tusk nie wdal sie w przyjemniejsza rozmowe z Panem Kwasniewskim, moim zdaniem niepotrzebnie zaatakowal bylego prezydenta. Przeciez obaj mogli zagrac do jednej bramki i podzielic sukces rowno.

    Pozdrawiam z Wroclawia!

  7. @ tomek.n

    Mnie jako zwolennika LiDu (na chwilę wyszedłem z roli kandydata), wejście Kwaśniewskiego w temat światpoglądowy rozzłościło, bo pamiętam kto kluczył z konkordatem itp.

    Aż dziw, że Tusk mimo to wypadł gorzej…

    Intel-e-gent – pierwszy bloger kandydujący do Sejmu. Kandydat z Warszawy, Londynu, Dublina i całej zagranicy

    33 – 20

    Lewy Sierpowy – lewicowy punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  8. Pan Tusk potwierdzil,ze idee Kaczynskich nie sa zle tylko zle wykonywane!!! no to ja juz nie chce zyc w kraju ,gdzie te idee bedzie sie dobrze wprowadzac w zycie ja zostaje tutaj gdzie jest mi normalnie ,gdzie ludzie maja do siebie szacunek.Jezeli to ma byc polski premier to czas umierac.
    Pan Tusk skakal jak maly ratlerek i staral sie ukasic dobermana,no coz smiech na sali.
    Kazdy kraj ma takich przedstawicieli na jakich zssluguje.

  9. Mnie wyszło niewielkie zwycięstwo Tuska:
    1 część – Kwaśniewski górą
    2 część – Tusk górą
    3 część – lekka przewaga Tuska
    Podsumowanie – tutaj Tusk rozłożył na łopatki Kwaśniewskiego – w przeciwieństwie do mało konkretnej mowy b. prezydenta, Tusk zadał cios między oczy, prosząc o nie marnowanie głosu na LiD. O to tak naprawdę chodziło w tej debacie. Zwolennicy PIS-u wiedzą swoje i ich nie przekona ani PO ani LiD, języczkiem u wagi są natomiast wyborcy antypisowscy, którzy nie wiedzą, czy głosować na lewicę, czy na PO. Ten ostatni akord Tuska był bardzo dobry.
    Na marginesie, rzeczywiście zachowanie red. Skowrońskiego i red. Gawryluk było, łagodnie mówiąc, mało obiektywne. Oboje pomagali Kwaśniewskiemu i PIS-owi, jak tylko mogli.

  10. Panie Danielu,

    zgadzam się z tytułem!
    Ale to wynik dla mas.
    Niestety Tusk miał za mało mocnych momentów, a Alekasnder K. wykazał, że przełamał już zenit choroby filipińskiej.
    Dla wyksztachciuchów wygrał Kwaśniewski.
    Ale nie o tym chcę naprawdę! O tym napiszą inni!
    Miejsce zamieszkania implikuje mój sposób oglądania debat – czyli internet!
    Wćisnąłem sobie „CZ I – gospodarka”
    No i słucham i patrzę………….. i co słyszę?!
    Wpierw zostałem zmuszony do obejrzenia i posłuchania ” przygotowanie do debaty” z komentarzem ze studia ;=))
    Czyli?!
    Amatorów mięniących się gwiazdami w studio N24.
    Słyszę debatę o „powrocie do barw” czyli jasno niebieskiej koszuli Kwaśniweskiego i odrazu mnie elektyzuje!!!
    Toż, to jest AKSJOMAT – ta błękitna koszula!
    Drogie gwiazdy polskiego świata plotek i zarozumialstwa – tego nauczycie
    się na kursie w Volksschule ( szkoła ludowa )/ kurs 10 wykładów po 90 minut cena kursu 60 euro za całość! Czyli 900 minut! Czyli półtora dniówki!
    Ale tak się niestety nie liczy ;=((
    By otrzymać dobre wykształcenie w tej dziedzinie ( jeśli nie ma się naturalnego talentu – żadna z osób w studio go nie posiadała ! ) trzeba dzisiaj położyć minimum 2500 euro za niecałe osiem godzin nauki.
    Jest to cena średnia dobrego „image consult” w Niemczech!
    Wszyscy uczestnicy studia N24 powinni zainwestować tę sumę we własny rozwój, wszak tym zarabiają na życie!
    Tak jak wymagam od rzemieślnika by używał najlepszych i najnowocześniejszych maszyn i urządzeń, tak wymagam od dziennikarzy by kształcili się w swoim kierunku ( wszak tego samego wymagamy od lekarzy! ). Narazie widzę amatorów, którym się wydaje, że są profesjonalistami, ale że weryfikacja ich kwalifikacji zawodowych jest niewystarczająca, by sprowadzać ich na ziemię, nadal mogą sprzedawać swą śieczkę za dobry pieniądz, a społeczeństwo głupieje coraz bardziej!
    Widzę, że przez ponad 20 lat, nic się w polskich telewizjach nie zmieniło! ;=((

  11. Debata prawie remisowa ze wskazaniem na Tuska.
    Drodzy zwolenicy Lidu. Jesli nie chcecie ogladac dalej J. Kaczynskiego w roli premiera i jego dalszych poczynan, to jedyna sluszna decyzja byloby oddanie swojego glosu na PO.
    Pani Heleno moze sie Pani starac o przywrocenie obywatelstwa i w nastepnych wyborach glosowac na LiD.

  12. Debate moim zdaniem wygral Tusk.
    Kwasniewski byl zbyt gladki. Reprezentowal co najwyzej siebie.
    Mowil co prawda plynnie, ale lal duzo wody. Duzo ogolnikow.
    Nie wiem, w ktorym momencie poglady Kwasniewskiego mialyby byc lewicowe. W kwestii aborcji i eutanazji nie wiedzial co odpowiedziec.
    Tusk byl bardziej kanciasty. Mial jedna wpadke, o podatkach w Irlandii.
    Nie wykluczyl nikogo z debaty, nawet sluchaczy RM. A to jest wazne.
    Super zakonczenie.
    Dlatego tez: 60:40 dla Tuska.

  13. Panie Redaktorze,

    Do dzisiejszej debaty nie wiedziałem na kogo głosować: chciałem oddać swój głos przeciwko PiSowi i miałem wątpliwości czy lepszym wyborem będzie PO czy LiD. Po dzisiejszym przedstawieniu pana Tuska, które moim zdaniem było na poziomie PiS (nie odpowiadamy na pytania, obrażamy rywala…) wiem że nie zagłosuję na PO – oni mnie nie reprezentują.

    Pozdrawiam bo bardzo lubię czytać Pana blog.

  14. Kwaśniewski w tej debacie był klasą sam dla siebie. Tusk jak zwykle infantylny. Kwaśniewski natomiast przegapił przesłanie. Samą końcówkę. I to mogło spowodować wrażenie wygranej lidera PO. Ale w debacie ten ostatni dał się znokautować trzykrotnie.
    Po raz pierwszy gdy popisywał się wiedzą, powszechnie dostępną milionom polaków zakładających firmy, i dyskwalifikującą polityka ignorancją w zakresie systemu podatkowego obowiązującego w kraju, który chce naśladować.
    Drugi raz w sprawie prywatyzacji szpitali, trzeci w sprawie ułaskawienia jednego z bohaterów „Długu”.
    Zagrał Tusk bardzo ryzykownie gdy wykluczył koalicję z LiD i zarzucał LiD-owi socjalizm. To może LiDowi przysporzyć dodatkowych wyborców.
    Kwaśniewski przegrał apel do wyborców. Ja bym przedstawiła LiD jako jedynego gwaranta rozliczenia nadużyć PiSowskiej władzy i jedynego gwaranta praw człowieka. ( wielkie zwycięstwo SLD i Kalisza przed Trybunałem Konstytucyjnym).
    Tego wyrażnie zabrakło i stąd wrażenie remisu ze wskazaniem na Kwaśniewskiego.
    A dla elektoratu PO wystarczy, że Donaldzik nie da ciała i już czują się zwycięzcami. No cóż, jaki elektorat, takie aspiracje,
    a jakie aspiracje taki i lider. I taka, niestety, nasza najbliższa przyszłość.

  15. Przed chwilą u Pani Janiny napisałem:
    Zawiodła mnie ta debata, a szczególnie zawiódł Donald Tusk. Nie rozumiem dlaczego poszedł na atak i konfrontację nawet w sprawach gdzie cele są wspólne lub przybliżone. Spodziewałem się raczej poszukiwania punktów wspólnych, żeby w przypadku objęcia rządów mieć chociaż część opozycji w ważnych sprawach po swojej stronie.
    Kwaśniewski wyraźnie na taki przebieg debaty był nastawiony i agresja Tuska go zaskoczyła.
    Wydaje się, że Tusk w ten sposób nie poprawi notowań swojej partii.
    Chyba, że myśli jednak o koalicji z PiS.
    Tak więc zgadzam się z Ewą i Sołem. Tusk przegrał i swoją agresją tylko obniżył poziom debaty.

  16. oj,oj,oj

    „Liberalizm to przezytek”.Za kazdym razem kiedy slucham Tuska, staje mi to zdanie przed oczami.Autorem tego hasla, jest Anders Fogh Rasmussen.
    Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, ze pan Rasmussen jest liderem dunskiej partii liberalnej…

    Jakie sa wiec te podatki w Irlandii ???

    Gdzie sa te liberalne kraje do ktorych emigruja Polacy ???
    „Liberalizm to przezytek” a Europa to „welfare state” czyli panstwo dobrobytu oparte na ideach socjaldemokratycznych. Jezeli juz trafi sie jakies panstwo bardziej liberalne od innych to mozemy mowic jedynie o tzw. socjalliberalizmie, czyli jego lewicowej odmianie.

    Tusk przegral debate i tak naprawde w trakcie niej wyszedl z niego maly Kaczynski.

  17. Wygrał Kwaśniewski i wyraźnie oszczędzał Tuska. Tusk zachowywał się jak trochę młodszy i łagodniejszy Kaczyński, ale te odzywki były żałosne – daleko mu do mistrza demagogii. Kwach pyta „Co zamierzacie zrobić?” Tusk: „Bo przez pana formację jest źle”; podobnie przecież argumentuje Kaczyński: „Wszystko jest winą PO”.
    Pani Gawryluk oprócz tego że przerywała Kwaśniewskiemu to jeszcze robiła miny p.t. „wiemy że to co pan mówi to kit”.
    Nikt nie zapytał o najważniejszą rzecz w tej kampanii: czy PO poprze zapowiadane przez PiS zmiany konstytucji. Dotąd PO popierała wszystkie ustawy ograniczające demokrację, bo razem z „przyjaciółmi z PiS” budowała IV RP. Obawiam się, że postąpi tak i po wyborach, a wtedy władza wykonawcza – jaka by nie była – podporządkuje sobie sądy i Trybunał Konstytucyjny, wprowadzi restrykcje wobec ludzi ze względu na ich przeszłość itd. Jedyna szansa to jak największa liczba posłów LiD w Sejmie – wtedy konstytucji nie da się obalić. Dotychczas tylko SLD broniło demokracji, zaskarżając te obłędne ustawy do Trybunału Konstytucyjnego – wbrew pozostałym partiom.

  18. „Liberalizm to przezytek”.Za kazdym razem kiedy slucham Tuska, staje mi to zdanie przed oczami.Autorem tego hasla, jest Anders Fogh Rasmussen.
    Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, ze pan Rasmussen jest liderem dunskiej partii liberalnej…

    Jakie sa wiec te podatki w Irlandii ???

    Gdzie sa te liberalne kraje do ktorych emigruja Polacy ???
    „Liberalizm to przezytek” a Europa to „welfare state” czyli panstwo dobrobytu oparte na ideach socjaldemokratycznych. Jezeli juz trafi sie jakies panstwo bardziej liberalne od innych to mozemy mowic jedynie o tzw. socjalliberalizmie, czyli jego lewicowej odmianie.

    Tusk przegral debate i tak naprawde w trakcie niej wyszedl z niego maly Kaczynski.

  19. Ejże, nie mogę zgodzić się z red. Passentem. Kwaśniewski jednak lekko górował, mimo że strzelił sobie w stopę poprzez podniesienie sprawy aborcji. Tusk wykorzystał to natychmiast. Z kolei w kwestii podatków ciała z kolei dał Donald.

    Zagadką jest zaś dla mnie, czy ta kampania to już ostatni rozdział w krajowej karierze AK.

  20. dwapik ! zwykle gdy kogoś popieram piszę, masz piątkę, więc masz piątkę. Popieram Cię w calej rozciągłości. Całe szczęście, że nie powierzono prowadzenia debaty Rymanowskiemu /byłby cyrk i żenada/ i Pochanke /niewiele czasu pozostawiła by Tuskowi i Kwasniewskiemu, zapoznając widzów ze swoją wizją swiata i mądrząc sie ponad miarę/.
    Skowroński niewiele od nich odstaje w tym lepszym kierunku.
    Kilka słów ogólnych na temat debat i uczestniczenia w nich Kwaśnieskiego.
    Moim zdaniem popełnił błąd wchodzac w wybory jako takie. Po spelnieniu swych marzen życiowych, będąc dwukrotnie prezydentem winien zajać się
    czym innym, utrzymując zdobyty kapitał popularności. Twarzami LiDu winni być członkowie tej partii. On winien być ponadto. Nigdy nie powinien stawać w szranki z fircykowatym Tuskiem ani paranoikiem Kaczyńskim. Mam żal do niego za to, że w imię watpliwych zasług daje rożnym prymitywom typu Kurski i jemu podobnym, asumpt do plucia sobie w twarz.

  21. Kwasniewski byl elegancki, a Tusk podworkowaty. Dzieki Panu na Niebiosach – nie bylo Pani Olejnik. Co by nie bylo, bez Olejnik jest dobre. Olejnik dziala na mnie jak dlugie wpisy na blogu – nudzi, irytuje, zostawia absmak. Gdyby byla mlodsza, napisalbym – gowniara. A poza tym – bardzo dobrze.

  22. Szanowny Panie Redaktorze!
    Wg Pana Tusk atakował wymawiając Kwaśniewsliemu PRL-owską przeszłość. I to miał być atak? Widać jak głęboko dał się Pan wkręcić w antypeerelizm. Kiedy wy zrozumiecie, że uciekając od „komunistycznej” przeszłości robicie sobie krzywdę? Przecież odcinając się od PRL wspieracie tzw. prawicę, której jedyną zasługą i zasadą legitymizującą jest, pożal się Boże, infantylny antykomunizm. Jak łatwo im dziś te „zasługi” odebrać. Po osiemnastu latach arogancji, niekompetencji, nieuczciwości i gloryfikowania chciwości są w ojczyżnie tak wielkie rachunki krzywd, że ten kto z dumą upomni sią o ewidentne dokonania i sukcesy PRL, a sprawiedliwość społeczną tak, jak w tamtych czasach umieści na swoich sztandarach wygra przyszłość.
    Ja wiem, iż obecni na tym blogu emigranci PRL-u nie nawidzą.
    Rozumiem. Oderwanie się od korzeni, wymaga heroizmu i niesie ze sobą nieutulony żal. Im ten żal większy tym większa skłonność do demonizowania przyczyn wychodżctwa.
    PRL nie była rajem, ale III, a tym bardziej IV RP też nim nie jest.
    W PRL trudno buło kupić ładne buty, a w IIIRP trudno było znależć jakąkolwiek pracę. W PRL brakowało w oficjalnym obrocie papieru toaletowego(lata 80) a w IIIRP wróciła grużlica i głodne dzieci.
    W PRL kilkanaście lat czekało się na mieszkanie, teraz nieliczni których na nie stać, kredyt spłacać będą przez lat czterdzieści.
    W PRL budowało się brzydko, dziś buduje się ciasno.
    Wszystko jest relatywne. Każde dobro dostępne nam, tu na ziemi, jest w dużej mierze zaprzeczeniem zła. A gdy przekroczy się granicę równowagi takie dobro staje się czystym złem. Ta granica dawno temu została już przekroczona.
    Trzeba skończyć więc wreszcie z tym irracjonalnym antykomunizmem. Zwłaszcza, że Hitlera, Franco, Mussoliniego czy Pinocheta w ortodoksji i efektywności prześcignąć się nie da.
    Zupełnie nie potrafię zrozumieć, jak można tak długo, dać się szantażować ludziom, którzy z powodu zabawy w konspirację i z braku pokory wobec konieczności czyli dojrzałości, usiłują amputować 50 lat polskiej państwowości.
    Przecież Tuścik Maluścik w roli męża stanu to czysta pajdokracja.
    A Jaruś Kaczoruś to kapitan Huck polujący na Tuścika Pana.
    Przy nich obarczony syndromem młodzieżowego działacza Kwach jawi się bardzo dojrzale. Nic dziwnego, że pije. Po maturze już wolno.
    Wydaje mi się, ze oceniając debaty udało mi sią zachować obiektywiżm, Na żadną z partii, które wbrew prawu skorzystały z debatowego dopingu i tak nie zagłosuję. Brzydzę się bezprawiem i dyskryminacją..

  23. tomek, niech wolno mi bedzie zwrocic uwage, ze debaty organizuje sie zazwyczaj po to aby poznac swiatopoglad kandydatow.Wiec nie rozumiem Twoich zastrzezen do Kwacha, ze zapytal Tuska o sprawy swiatopogladowe. Bylam bardzo ciekawa co „liberal” Tusk mysli o rownosci kobiet, o zakazie aborcji oraz o malej sprawie rozdzialu Panstwa od Kosciola. I cieszy mnie bardzo, ze jest jakas formacja w Polsce, ktora nie boi sie stawiac takich pytan, ktora te kwestie obchodza i gotowa jest mowic o tym pelnym tekstem.. Natomiast temat eutanazji zostal wrzucony do odpowiedzi przez pana „liberala”, nie przez Kwasniewskiego. W poprzedniej debacie ten sam chwytliwy zabieg zastosowal Kaczynski, dzis natomiast posluzyl sie nim Tusk. Zamaist o prawach kobiet, zaczal mowic o eutanazji. A uczynil (uczynili) to po to aby poszedl silny sygnal do elektoratu: przeciwnik polityczny pragnie by w Polsce zabijano staruszki. Jest to raczej podle – przynajmniej w moich ksiazkach.
    Dlatego bardzo zycze LiDowi solidnych wynikow w glosowaniu.
    Byl jeszcze jeden ohydny moment Tuska: zaczepiony przez Kwacha w sprawie podania o mozliwosc wystapienia w Radiu Maryja, Tusk zamiast sie odniesc do faktu gotowosci wystepowania pod skrzydlami ojca Ryzdzyka, zaczal imputowac, ze Kwach „boi sie” elektoratu maryjnego. A chodzilo nie o elektorat, tylko o obrzydliwa rozglosnie Tadeusza Rydzyka, w ktorej ludzie przyzwoici nie powinni sie pokazywac, kropka.

  24. Panie Redaktorze w czym był lepszy Tusk? W agresji, demagogii, w tym że atakował – tu się zgodze. Ale jeśli chodzi o meritum to już duzo gorzej, im bardziej konkretnie tym Tusk dostawał lewego sierpowego a czasami nawet kombinacje z prostym… Nie odpowiadał na pytania, uciekał w historie, kilka przygotowanych zagrań poprostu było nieprawdziwych ( który to już raz sztab po daje ciała… ). Kwaśniewski wypadł dostojnie, z dobrym refleksem ( choć im dłużej tym refleks słabł ). Tak chyba chciał się zaprezentować na zakończenie swojej roli w polityce podwórkowej ( czytaj polskiej ) – salony europejskie czekają… Wracając do Tuska to jestem troche rozczarowany jego postawą ale chyba nie ma wyjścia i dorzuce głos Po 21 X… Wynik – 3:2 dla Kwaśniewskiego.

  25. Moim zdaniem byl remis,debata dynamicza i kulturalna.Zreszta jakie to ma znaczenie kto wygral czy przegral,wazne sa zyzki dla partii.
    Kto zyska lub kto straci w sondazach o to toczyla sie gra,Tusk gral o elektorat Lidu ale czy mu sie to udalo? Jeden stworca tylko to wie,ale pewnie i my sie dowiemy po wyborach.

  26. Tusk w/g mnie nie ma pojęcia ani o zakładaniu firmy (opowiadał głupstwa) ani tym bardziej jej takim prowadzeniu, aby nie splajtować.Nie powiedział nic o likwidacji mnóstwa przepisów, regulujących prowadzenie działalności, za którymi nie nadążają nawet biegli księgowi i pracownicy izb skarbowych i 12 innych instytucji,kontrolujących osoby przedsiębiorcze.( wystarczy poczytać portale „podatki””money” i inne). Nie wiem, dlaczego tej wiedzy domagał się od p.Kwaśniewskiego, chociaż sam jako poseł tworzący to prawo, powinien być lepiej zorientowany.

  27. Pańskie spostrzeżenia spisane zostały w godzinę po debacie a moje po kilkugodzinnym trawieniu i ponownym wysłuchaniu debaty. Nasz przyszły premier umie (nie wiem czy pięknie) kłamać np. w sprawie prywatyzacji szpitali, lekceważy przeciwników politycznych nie znając ich oficjalnej przeszłości, nie ma pojęcia o uprawianiu profesjonalnej polityki zagranicznej jednocześnie nie potrafiąc obronić tezy „Nicea albo śmierć”, nie wie – bo się nie przygotował – nic o wysokości i systemie podatków w swojej „ulubionej” Irlandii, zarzuca Prezydentowi, że nie zna szczegółowego trybu zakładania firm sam zaś nie potrafi wygrać wyborów np. prezydenckich. Nasz przyszły premier jest za to lepszy w opluwaniu PRL, w zarzucaniu przeciwnikowi nieprawdziwych wad i w bezmyślnych atakach przypominających mi szczekanie i szarpanie nogawek przez terriera. Wobec argumentów prezentował wielką niemoc. No i gdzie ta klasa „męża stanu”? Czy świadczy o tym końcowa „żebranina” o głosy elektoratu LiDu? Widać wyraźną – gdańską -szkołę Jacka Kurskiego.

  28. Tak na prawdę, debata Tusk- Kwaśniewski była potrzebna tylko o tyle, aby Tusk zaapelował do zwolenników LiD, aby nie tracili głosów głosując na LiD lecz zagłosowali na PO, bo w przeciwnym razie wspomogą PiS. I to jest dla mnie oczywista oczywistość. Sytuacja jest taka, że chcąc oglądać w Sejmie ulubionych działaczy LiD, głosujący na nich ludzie przyczynią się do tego, że u władzy zostanie PiS. Bo z innych elektoratów PO nie ma szans pozyskać dodatkowych głosów, a bez tego nie będzie mogła objąć samodzielnych rządów.

  29. [powtarzam swój wpis]

    Co do wczorajszej debaty, to się nie zgadzam z powszechną opinią, że Tusk był lepszy. Tym razem zero konkretów, wymijająco na prawie każde pytanie (odwracanie kota ogonem) – jakieś wycieczki do PRL? Po co? Kwaśniewski jak nie wiedział jak odpowiedzieć na pytanie, to przynajmniej potrafił to zabawnie spuentować (jak z pokazywaniem jak się wygrywa wybory prezydenckie). Nie wykorzystał Tusk szansy. A to, że wygrywa w sondażach po debacie to dla mnie efekt ogólnego poparcia, a nie faktycznego zwycięstwa.

  30. Panie Redaktorze !

    Zgadzam się z intel-e-gentem, ewą, heleną i sołem – Tusk może był bardziej ofensywny, podkreślał różnice (zwłaszcza było to widać w sekwencji martyrologiczno-styropianowej) z LiD-em (a nie z PiS-em w zakresie najzwyklejszej polityki, codzienności itd) Platformy. Dla mnie potwierdził się paradygmat o tym iż w zasadzie to PO jest PiS-em bis tylko ładniej, bardziej po europejsku (i z uśmiechem na twarzy) opakowanym.
    Nie wiem jak D.Tusk chce przekonać do siebie zwolenników post-PRL-u, a „stojących” po stronie lewicy gdy jednocześnie „szczerzy” kły mówiąc o kłamstwie, zbrodniach i „o mówieniu nt. temat prawdy”. Kłamstwo Panie Tusk – o tym sie mówi od 18 lat, są wolne media, pluralizm światopoglądowy i historyczno-polityczny – dziwię się iż Prezydent Kwaśniewski w tej materii go nie skontrował, a można było. Zgadzam się z Panem Redaktorem, iż Kwaśniewski oszczędzał w pewnych momentach Tuska.
    I jeszcze jedno – polityka to przede wszystkim kompromis, koncyliacja, balans i nie-jednoznaczność – w tej mierze Prezydent Kwaśniewski pobił Tuska „o dwie długości”. Na tej płaszczyźnie Donald T. nie miał wiele do powiedzenia i zaprezentowania. No ale w Polsce te walory immanentne polityce nie są w cenie – dlatego jest jak jest.

    Co do pp.Skowrońskiego i Gawryluk – skandal. Nie ma miejsca w publicznej TV dla takich niecnych i kompromitujących postaw. Ci dwaj dziennikarze (?) są niegodni tego miana (starali się być stroną w tej debacie nie moderatorami !) i „nowa” władza winna takich dyspozycyjnych klakierów jak najszybciej się pozbyć z anteny.

    Pozdrawiam
    ]WODNIK53

  31. Szanowny Panie Redaktorze!

    Myślę, że zbyt łagodnie potraktował Pan swoich kolegów dziennikarzy. Wygrali obaj dyskutanci, przegrali, i to przez dyskwalifikację, dziennikarze.
    Młotkowski – długi wstęp (co miał pokazać?)
    Skowroński – lepiej przemilczeć. Kompromitacja na całej linii.
    Gawryluk – chyba nie bardzo wiedziała, o co ma pytać, co jest dla niej ważne (pytała przecież w naszym imieniu)
    Tusk wyraźnie się uwolnił od wpływu Rokity. I tak powinien trzymać. Zawsze twierdziłem, że Rokita to kamień u szyi PO, teraz, gdy przestał się liczyć (nawet Gowin zmienił sposób argumentacji i same argumenty, czyż nie?) wyraźnie widać, że Tusk odzyskał oddech i płynie po powierzchni.

    Nie podobało mi się, że Tusk nie odpowiedział, jak zamierza prowadzić politykę zagraniczną. Pytanie było konkretne, odpowiedź – mętna.

    Ja oceniam – remis. Może z niewielką przewagą starego wygi Kwaśniewskiego.
    Czekam teraz na efekt w dn. 21.10.2007. PO i LiD powinni spróbować ustalić, jaką „bombę” przygotowuje na piątek PiS i ją rozbroić. Niech efekt ” dziadka z Wermachtu” uda się tylko raz.

    Pozdrawiam wyborców Demokratów.

  32. A moim zdaniem remis z lekkim wskazaniem na Kwaśniewskiego. Tusk nie wiedział jakie są podatki w Irlandii na którą się powoływał. Atakował ale w głosie była wyczuwalna nerwowość, napięcie i zdenerwowanie. Natomiast Tusk miał dużo lepsze zakończenie – apel do wyborców był szczery i dobry w przekazie.
    Pozadrawiam

  33. A dla mnie to było spotkanie dwóch polityków całkiem innego formatu – Donald Tusk, podobnie jak Jarosław Kaczyński to liga okręgowa – wystarczająco sprawny, aby prowadzić rozgrywki frakcyjne w ramach własnej partii, ale bez jakiejś szerszej wizji. Tusk potrafi wyciągnąć jakieś wątki martrologiczno – kombatanckie albo potępić komunę, ale nie tego oczekuję od polityka, który będzie musiał stanąć przed wyzwaniami, czekającymi nasz kraj kochany w najbliższych latach. Trzeba sobie jasno powiedzieć – Donald Tusk tak samo nie nadawał się na prezydenta RP jak Lech Kaczyński. Z kolei Kwasniewski to polityk co najmniej klasy europejskiej, to co pisał Spiegel nie bierze się z powietrza. A co do red. Skowrońskiego, to zawsze rozczulał mnie jego brązowy nosek i wsłuchiwanie się w his masters voice.
    Z pozytywów debaty – dobrze że tym razem oszczędzono nam udziału gwiazdy nr 1 dziennikarstwa, czyli Moniki Olejnik.

  34. mw z 15.10 15:26

    Ordynację wyborczą znam dobrze i nie musisz o tym pisać. Chyba jasno napisałem, że nie wszyscy w poszczególnych partiach mi się podobają.
    Wybieram więc osobę, którą akceptuję i na nią oddaję głos, bez patrzenia, w jakiej partii jest. Myślę, że wielu tak robi.
    W PO mam takich kandydatów także, ale wygranie PO wcale nie gwarantuje, że PiS zostanie odsunięty od władzy, stąd mój wybór osoby na liście LiD.

    Pozdrowienia

  35. Gawryluk i Skowroński ,zadnie z PiSu wykonywali chwacko i głupawo .Już w trakcie programu dałbym po dwie zółte kartki i do domciu ,ale jak PiS przegra wybory to z Gawryluk i Skowrońskiego wyrosną nowe gatunki Kameleonów.
    Moja ocena za wrażenia remis , ze wskazaniem na Kwaśniewskiego. Zauważam ,że Pisowcy ( politycy i dzinnikarze) po debacie – głosili Kwaśniewskiego zwycięzcą ,i to zdecydowanym !!!?jak np. dr Migalski zawołany pisowczyk z Katowic ,w TVN24. Dostali zadanie by nie pochwalić Tuska ?,na to wygląda .
    Na zakończenie , mam nadzieję,że w skutkach tej debaty przegra PiS ,tym bardziej, że na dobronoc wpadłem na moment do I programu TVP a tam Pospieszalski argumentując ,że już mamy społeczeństwo obywatelskie powoływał się na kościół parafialny który nawiedził .Tam na własne uszy słyszał aż 15 minut ogłoszeń Parafialnych co dowodzi tej Obywatelskosci?! sic .Użyłem pilota, w czym pomogła mi obecność socjologa wsi pani prof .Fedyszak -Radziszewskiej- to ci dopiero Oryginał.

  36. Odstąpilam od swoich zwyczajów i jednak wczoraj debatę oglądalam. Wydaje mi się, że jednak wygral Aleksander Kwaśniewski. Donald Tusk byl wyjątkowo bezbarwny i, tak prawdę mówiąc, zlekceważyl przeciwnika, bo wydawalo mu się, że A.Kwaśniewski nie różni się poziomem od Kaczyńskiego. Dla mnie D.Tusk nigdy nie byl przekonujący, ani wiarygodny, nie mogę mu zapomnieć numeru z Jarucką. Ta intryga świadczy o nim wyjątkowo żle. W każdym razie, ja glosuję, tak jak zawsze, na LiD.

  37. Panie Redaktorze, dołączam do grona tych którzy punktują na rzecz Pana Kwaśniewskiego. Pan Tusk obnażał swoją smarkaterię i chamstwo, a miał czas uczyć się. Potwierdził, że PO to PiS-bis tylko stosujące delikatniejsze metody.
    Wielkie minusy dla dziennikarzy. Do 21.X. już na szczęście tylko dni kilka. Staram się zachować spokój i być dobrej myśli.
    Pozdrawiam.

  38. Obaj panowie byli łaskawi sypać ogólnikami i starymi hasełkami, ale tak wyglądały wszystkie kolejne debaty. Podsumowując trzy, a nie jedną ostatnią:
    Pierwszą wygrał na punkty Kwaśniewski ok. 3:1
    Druga knock-out w wykonaniu Tuska 3:0
    Trzecia wyrównana z lekka przewagą Tuska 3:2
    Tabela (po siatkarsku) wygląda następująco:
    Zawodnik Pkt Sety
    Tusk 4 6:2
    Kwaśniewski 3 5:4
    Kaczyński 2 1:6
    Taka kolejność w wyborach satysfakcjonowałaby mnie całkowicie.

  39. ps. Chcialam jeszcze tylko dodać, że za A.Kwaśniewskim nie przepadam, gdyż zrazilam się do niego w ostatnich latach jego prezydentury. Mam do niego żal również i o to, że przyczynil się do oslabienia SLD.

  40. Według mnie wygrał Kwaśniewski pomimo tego, że pismacy jak zwykle próbowali mu przeszkodzić. Jestem zwolennikiem SLD ale ta debata utwierdziła mnie w tym, że na PO nie warto głosować, gdyż ci panowie utworzą koalicję z PIS i nic się nie zmieni

  41. Sposób organizowania debat ma jeszcze kilka wad jak np.: czas trwania /za krótko /, obecność publiczności ?, dobór moderatorów, zakres tematyczny itd. . Przynależność do UE to nie tylko pieniądze na inwestycje modernizacyjno-restrukturyzacyjne, kapitał ludzki, ochronę środowiska etc., to także nasza konstruktywna rola w budowie przyszłej Europy np. z Ukrainą i Rosją w kilkunastoletniej perspektywie. Proporcja wydatków z budżetu krajowego i unijnego to jak 1:4. Czy mnożące się jak grzyby po deszczu debaty wyjaśnią nam te inne dylematy, a tempo przemian przyspiesza i problemy musza być rozwiązane. Wynik i krótka ocena wczorajszej debaty jest optymalna.
    PS. Zabrakło Wojciecha Olejniczka, ale taka jest formuła LiD, może jeszcze Waldemar Pawlak spotka się z Premierem, ale PiS tego unika ?.

  42. Wynik: w okolicach remisu. Tusk był bardziej ofensywny ale
    i bardziej demagogiczny, Kwaśniewski bardziej defensywny
    (z kontrami) i bardziej racjonalny. Z debaty (i nie tylko)
    wyniosłem wrażenie, że Tusk „robi” za trzeciego Kaczora,
    tylko w białych rękawiczkach (nieraz jedną ściąga)
    i swiadomego lub nieświadomego pomocnika w budowie
    IV RP.
    Wieczorem w programie „Teraz My” zobaczyłem Pana
    Premiera w dobrym zdrowiu. Bardzo mnie to ucieszyło.
    Boże ! Jakich my mamy dobrych lekarzy (zwłaszcza dla polityków) – po „chorobie filipińskiej” i po przeziębieniu Premiera nie było widać wczoraj najmniejszego śladu !
    Pozdrawiam.
    Sympatyk

  43. Ceterum senseo
    Czego mi brakuje w tych debatach? Refrenu z Katona Starszego: powtarzania pewnych spraw do upadłego.
    Tusk (przeciw któremu mam niewiele) wystawił Miodowicza jako kandydata na posła; słowem – wystawił faceta, który posłużył się fałszywym dokumentem i średnio zrównoważoną aferzystką w celu zniszczenia konkurenta politycznego: Cimoszewicza. Rola Miodowicza, oficera służb tajemno-bondowskich, który dziwnym trafem nie rozpoznał fałszywego kwitka, nigdy nie została poddana najmniejszej weryfikacji. W poprzednich wyborach i w obecnych Miodowicz jest nieskalanym dziecięciem uczciwej partii PO. Tusk miał kiedyś do powiedzenia tylko tyle, że wszystkiemu winien Cimoszewicz, bo „odpowiada się za dobór współpracowników”. Otóż pierwszy refren, który winien być powtarzany do upadłego: „kiedy, drodzy sprawiedliwi, wyjaśnicie sprawę Miodowicza?” Tymczasem to już przyschło.
    Inna historia sprzed lat niemal dwunastu. Urzędujący minister spraw wewnętrznych informuje w sejmie przy włączonych kamerach, że premier jest rosyjskim szpiegiem. Tym samym obala rząd.
    W państwie dbającym o swą powagę to sie musi skończyć wyrokiem i posadzeniem do pudła: albo premiera-szpiega (jeśli jest szpiegiem), albo ministra-informatora, jeżeli zarzut jest fałszywy. Tymczasem poszedł w Polskę komunikat, że można fałszywym zarzutem obalić rząd i liczyć na bezkarność. To także powinien być refren w stylu Katona: czy można bezkarnie obalać rząd? Tymczasem dawno przyschło.
    Wydaje mi się, że debaty przedwyborcze, w których często mowa o tym co „przystoi” czy „nie przystoi” to dobre miejsce do przypomnienia o precedensach w osłabianiu państwa.
    Ale w przedwyborczych widowiskach, sprawiających wrażenie sequelu „Niewolnicy Isaury” większą wage ma pistolet Kaczyńskiego, parę głębszych Kwaśniewskiego, czy niewiedza Tuska na temat systemu podatkowego w Irlandii niż przechodzenie do porządku dziennego nad zranieniem państwa i udawanie, że wszystko jest OK.

  44. Corporate Tax Rates

    Corporate Tax Rates Country %
    Ireland 12.50%
    Netherlands 25.50%
    United Kingdom 30.00%
    China 33.00%
    Belgium 33.99%
    France 34.43%
    Germany 38.60%
    USA 39.50%
    Japan 39.54%
    Source – Deloitte & Touche, 2007

    To Tusk powinnien wiedziec i to jest odpowiedz dlaczego Irlandia sie rozwija,Kwasniewski tez tego nie wiedzial ale podadki od dochodow indywidualnych sa takie jak wspomnial 20% do przychodu 34 000 Euro i 41% powyzej tego przychodu.

  45. Chyba jednak na punkty wygrał Tusk;nockautu nie było.
    Politycy walczyli o głosy.
    Dziennikarze(Gawryluk,Skowroński) o kasę;jak wiadomo-„Byt określa świadomość”.

    a.j

  46. Debata przypominała bokserski pojedynek oldboya z młodzieżowcem do lat 21. Stary bokser dokładał maksimum wysiłku by przypadkowym ciosem nie powalić młodzoka. Gdy młodzik pozwalał sobie za wiele dostawał lekką kontrę, nauczkę, że nie wszystko mu wolno. Walka toczyła się w prawie salonowej atmosferze, aż dziw, że „sędziowie” zamiast przeszkadzać nie udzielili upomnienia zawodnikom za unikanie walki. W tych warunkach orzekam remis ze wskazaniem na Przewodniczącego Tuska. W swoim werdykcie wziąłem pod uwagę niesportowy tryb życia seniora, więc zgadzam się, że mój wynik jest nieco stronniczy ale w praktyce i takie się zdarzają. Tym razem publiczność bez zarzutu.

  47. Tusk obraża inteligencję wyborców. Już pominę podatek liniowy i jego tanie chwyty o ceny kartofli czy zakładanie firmy. Chodzi mi o to, że Tusk chce przekonać wszystkich do głosowania na PO. I prawicowców i lewicowców, socjalistów i antykomunistów. Obiecuje liberalizm (choć nie jest dla mnie żadnym liberałem, same niskie podatki to za mało, jest jeszcze cała sfera światopoglądu) i jednocześnie prosi o poparcie ludzi lewicy. Obiecuje zmniejszenie podatków i jednocześnie zapowiada podwyżki dla budżetówki. Błagalnym głosem mówi, że nie zapomni o żadnym człowieku. No po prostu nowy Kononowicz.
    Wiem jedno: muszę poprzeć LiD żeby zmniejszyć szanse PO i PiS na grzebanie w Konstytucji. PO i PiS to konserwatywna prawica. Ludzie centrolewicy mają obowiązek głosowania na LiD, produkt nie skończony ale perspektywiczny.

  48. Panie Danielu.
    Według mnie wygrał Kwaśniewski i to bezapelacyjnie.
    Kwaśniewski pokazał się jako stateczny mąż stanu, wypośrodkowany, zdystansowany od skrajności, rozważny i widzący szeroką perspektywą wszystkie za i przeciw naszej historii i teraźniejszości. Widzący przyszłość naszego kraju jako dyplomatycznej potęgi, w ciszy, acz konsekwentnie budującej siłę Ojczyzny, kraju, który w rozmowie i argumentach załatwia problemy, a nie je tworzy potrząsaniem szabelki i nadętą miną.
    Tusk wczoraj był moim rozczarowaniem. Arogancki, wręcz czasami niegrzeczny, ot taki chłopiec w spodenkach. Jego wypowiedzi były hasłowe, powiedziałbym nawet, że wyszło szydło z worka -zarzut o Pis-bis, który ja i wielu odrzucało podświadomie z powodu nadziei na lepszą władzę, dziwnie wczoraj stał się prawdziwy. Panie Danielu, skrajność w poglądach na gospodarkę, społęczeństwo, historię, przysżłość narodu mnie i wielu moich znajomych przeraża.

    Poza tym, A. Kwaśniweski dwukrotnie celnie położył Tiska na łoptaki
    a) z Irlandią i podatkami. Tutaj -dawno się tak nie uśmiałem, Tusk poza tym, że wie, że Irlandia jest pięknai bogata, nie ma zielonego pojęcia o Irlandii. Problem sukcesu Irlandii jest dużo bardziej złożony -współpracuję od wielu lat z Irlandczykami tu i tam i wiem co nieco i ich historii, kulturze, tradycji i diasporze. Pan Kwaśniewski mial rację, przynajmniej częściowo, z irlandzkimi podatkami.
    b) ze służbą zdrowia -to było wręcz nieprzyjemne słyszeć hasła PO odcyyztywane przez Kwaśniewskiego z jednoczesnym żarliwym zaprzeczaniem ich prawdziwości przez Tuska.

    Innymi słowy: Kwach to klasa, Tusk to nieoopierzony chłopaczek. Niestety, smutna to konstatacja, skoro wielu z nas marzy o rozważnym, wypośrodkowanym, otwartym na innych młodym polityku -premierze, dla którego nie ma komuchów, solidaruchów, lecz są ludzie.

    Jakie będą rezultaty dla mnie i wileu moich znajomych z Gdańska: Ja, który jeszcze w piątek po wielu wahaniach chciałem głosować na mniejsze zło -czyli PO, nagle się skłaniam ku lewicy i demokratom i nie dlatego, że poglądy lewicowe są mi bliskie, ale dlatego, że obawiam się, że Kwaśniewski ma rację, że przeciwwagę dla PIS-u i oszołomów może dać tylko LiD.

    Tylko kto mnie zapewni, że Kwach będzie miał wpływ na LiD -Olejniczak i kompania są tacy bezbarwni i niedoświadczeni życiowo, że aż przykro patrzeć. A siwych głów Onyszkiewicza, Mazowieckiego, Frasyniuka czy Michnika nie widać. Nawet Borowski jakiś taki cichszy.

    Panie premierze Cimoszewicz, Panie Premierze Belka -wracajcie !
    ;

  49. Dziennikarze fatalni – źle wychowani, aroganccy.
    Poziom debaty ogólnie dość niski. Uważam, że z małą przewagą wygrał Tusk.
    Kiedy Kwaśniewski mówi o sprawach światopoglądowych, to jest nieautentyczny, bo to jest człowiek bez kręgosłupa moralnego. Po co był kiedyś ten jego flirt z Kościołem? Dla doraźnych korzyści, oczywiście. O ile pamiętam, wziął ślub kościelny stosunkowo niedawno (nie on jeden – Tusk chyba też? Dorn też?). Stosunek do praw kobiet jest u większości polityków podszyty strachem przed opinią Kościoła. Tusk chyba rzeczywiście wierzy, że restrykcyjna polityka aborcyjna przynosi jakąś korzyść (słyszałam kiedyś wywiad z nim w tej sprawie), Kwaśniewski natomiast grał prawami kobiet w poprzednich rozgrywkach. Nie ma u nas tak naprawdę żadnego polityka, który odważyłby się mówić o tych sprawach. Zresztą społeczeństwo ma w większości kompletnie wyprane mózgi jeśli chodzi o prawa kobiet i sprawy prokreacji.

  50. Heleno, masz rację, tak jak Ty, cenię polityków, którzy potrafią otwarcie mówić o swoich poglądach i po to są debaty, żeby te poglądy można było poznać.
    Powyżej nie miałem na myśli wszystkich kwestii światopoglądowych (chociaż tak można było odebrać mój wpis), bo od nich w czasie debaty nie sposób uciec. Tylko że takie poglądy, jakie na aborcję i stosunki państwo – kościół w Polsce ma (a przynajmniej powinna mieć) lewica są bardzo niepopularne. Polityk lewicowy powinien, wydaje mi się, zakwestionować w ogóle istnienie konkordatu, który wywyższa pozycję kościoła katolickiego względem innych wyznań, powinien być za złagodzeniem prawa aborcyjnego (aborcja – aborcją, prawo aborcyjne – prawem aborcyjnym; niech politycy poczytają sobie Boya). Jeśli już polityk podejmuje jakiś temat, to niech będzie w stanie konsekwentnie, zgodnie ze swoim światopoglądem, go obronić. Wczoraj Kwaśniewskiemu tego zabrakło, a gdyby powiedział to, co ja napisałem powyżej, to pewnie by stracił na popularności… Więc po co zaczynał?

  51. BĘDĘ GŁOSOWAŁ NA LiD. Podobnie jak wielu zacnych uczestników blogu Passenta /Polityki/, który nie wiadomo na kogo będzie głosował. Może na partię jakąś jeszcze nieistniejącą „Postępowych Oportunistów Neoliberalnych” PON. Nie oglądałem żadnej debaty z czystego obrzydzenia. Co mogłem tylko zrobić w agitacji wyborczej to domalować czarne wąsy na bilbordzie pięknego Ziobro 00 w Krakowie. Czytam natomiast rozpaczliwe teksty Michnika w GW obsmarowujące ze wszystkich stron PiS. Widać w nich panikę, ale także próbę zamazania swoich zasług w budowie potęgi Kaczorów i innych bohaterów „ostatniej potyczki” w walce z komuną. A w sumie to dziwię się, że tak wielu mądrych ludzi /tych z blogu /miało ochotę oglądać tak prostackie widowiska z udziałem pajacowatych postaci nie pomijając także udział w nich byłej gwiazdy, Kwaśniewskiego. Michnik zarzuca PiSowi, stosowanie procedur nagrywań swoich oponentów. A kto nagrał pierwszy i stworzył model? Czy nie Michnik? A kto wynalazł slogan, że nie wszystkim wolno, eliminując praktycznie na wieki formację lewicy polskiej. Tym co mniej było wolno to miliony doskonale wykształconych, mądrych, doświadczonych i kulturalnych obywateli, których los umieścił w latach Polski Ludowej. Czy to nie znowu Michnik. Tak można wyliczać w nieskończoność. Nie pora i nie miejsce więc dla Michnika zabierania głosu w okresie kryzysu państwa, do którego sam sie znacznie przyłożył. Jeszcze zdanie o Kwaśniewskim. Nie pojmuję, jak ta była, blednąca gwiazda może zasiadać przy jednym stole z tak podłą postacią jak Tusk, odpowiedzialną wprost za brutalne zniszczenie kariery swojego przyjaciela Cimoszewicza. Nadziei milionów rodaków liczacych na jego realne zwycięstwo. Po 21 października znowu przyjdzie się wstydzić i biadolić.

  52. Dzien Dobry.

    W kategorii skutecznosci “reklamy proszkow do prania” wygral Tusk. Sadze, ze jego argumenty trafialy do dwoch kategorii ludzi (ale nie wyksztalciuchow): byłych wyborcow Pis zniechęconych ta K&K, oraz do byłych wyborcow SLD zniechęconych rzadami Millera i chcących odsunąć Pis od władzy.

    W kategorii „fakty, fakty, fakty” wygral rzecz jasna Kwaśniewski, widac ze zna się na swoim fachu, na instrumentach prowadzenia politiki, mowil rozsadnie, pokazal roznice miedzy PO i Lidem, choc moim zdaniem nie dosc wyraznie pokazal podobieństwo PO do PiSu. Mam wrazenie, ze nie jest w formie (choroba??). Ma klase i jest politykiem dużego formatu klasy miedzynarodowej, jako jeden z nielicznych w Polsce. Obawiam się jednak, ze spora czesc elektoratu nie jest w stanie tego docenic i podejmuje decyzje biorac za dobra monete ostatnia nagonke.

    Tusk…. Noc coz, prosta dialektyka, banal wypowiedzi, jak pajacyk kwestujacy na jarmarku. Zupełnie bez klasy i te gesty kibica – to nie moja bajka. Ale pewnie do wielu wyborcow to trafia. Dwie dobre debaty nie zmienia faktu, ze to nie jest żaden maz stanu, tylko taki w sumie nikt, nawet nie znajacy jezykow, a na dodatek miałem wrazenie, ze podklamywal.

    W sumie może to i dobrze, ze LiD pewnie nie będzie w rzadzie: niech biedne społeczeństwo odczuje na wlasnej skurze, co znacza rzady liberalne (platne leczenie, drogie lekarstwa, platna edukacja, biedni pozostawieni sami sobie, licha polityka spoleczna,, etc…), zateskni do lewicy, ktora niech poswieca czas na wyrazistosc.

    Co do PD w LiD, to zaczynam odnosic wrazenie, ze to był faktycznie blad: wątpliwe szlachectwo, za cene braku wyrazistości. Kto wie, czy PD nie wyjdzie z LiDu po wyborach, by dolaczyc do koalicji.

    Wydaje mi się, ze PO chce rzadu z PSL, a będzie liczyc na glosy Lid w przelamywaniu weta LK. Moim zdaniem LiD nie powinien w to wchodzic: albo jest się u władzy, albo w opozycji. Wiec zalozenia PO sa naiwne.

    Ale wszystko przed nami.

    Pozdrawiam.

  53. Pytanie kto wygrał obróciłbym raczej do postaci: kto bardziej starał się nie wygrać.

    Im dalej od debaty i im więcej komentarzy słyszę i czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że AK nie chciał, mimo że okazje przychodziły same, pogrążyć przeciwnika. Jak siłujący się z dzieckiem wujek, albo jak napastnik, którego najbardziej urządza remis. W tym kontekście AK prezentował się dla mnie już mniej jako lider LiDu, a bardziej jako odpowiedzialny gracz i współtwórca zdrowej sceny politycznej; choćby te „Polsce potrzebna jest lewica i prawica”, to współkibicowanie owacjom przy „Donald Tusk”. Zastanawiam się, czy to świadoma strategia tej części LiDu, by wynik wyborczy nie był zbyt wysoki i pozwolił spokojnie zbudować się jako wyrazista i mądra opozycja w najbliższej kadencji.

    Tusk zaś chyba nie odpowiedział sobie na pytanie, kto jest jego celem i odbiorcą. Albo odpowiedzial, ale nie potrafił dostosować do tego komunikatu i argumentacji. Najpierw uderzał przez większość debaty w przeszłość i dorobek AK, by na koniec ludzi, którzy w jakims stopniu identyfikują się z AK, i w których pośrednio bił, prosić o wsparcie. Tak, jakby przez pierwsze 55 nimut debaty, miała ona miejsce w roku 1995, a dopiero finałowe wezwanie było ad 2007.

    Podsumowując, wynik okresliłbym na piłkarskie 2:2, a co to oznacza dla końcowej tabeli, to się okaże.

  54. Moim zdaniem Aleksander Kwaśniewski przegrał, bo tak chciał, chociaż mógł wygrać bez problemu. Z pełną świadomością wsparł Donalda Tuska w tej debacie („niech Pan powie, czy gotów jest Pan być premierem?!”, ” to Pan będzie premierem!” itd.), gdyż wygrana PO daje realną szansę na koalicję z LiD, gwarantuje także odsunięcie PiS od władzy oraz rozliczenie Kaczyńskich, czego oczekuje nie tylko sam Aleksander Kwaśniewski, ale także większość społeczeństwa. Żaden PO-PiS nie jest możliwy, PiS pokazał już swoje bolszewickie metody rządzenia i nie komu rozumnemu nie przypadły one do gustu. Teraz jedynie część posłów PiS może przejść do PO.

  55. buku, 10:01
    mam dokładnie to samo zdanie, choć wyżej odniosłem to do innej dyscypliny sportowej.

  56. Zgadzam się z blogerami i nie zgadzam z gospodarzem.
    Zwycięsko z tej debaty wyszedł Aleksander Kwaśniewski, bo miał więcej zarażającej publikę i widzów wiary w to co mówi i co wie. W takiej formie mógłby nawet Jarosława pokonac, a co dopiero Tuska. Cały czas mam przed oczami debatę Kwaśniewskiego z Michnikiem z początku transformacji. Michnik spotkał wówczas godnego konkurenta w walce o polski rząd dusz. Kwasniewski nie stracił ostatnio swoich talentów. Ex-prezydent bardzo łatwo potrafi udowodnic najtęższym umysłom, że nieprzypadkowo wygrywa spory, bo ma wybitny zmysł polityczny. Przysporzy z pewnością LiDowi wyborców, a Tuskowej partii wyleje kubeł zimnej wody na głowę. Czyli wszystko wraca do normy. PiS lub PO wygrają lecz bez wyraznej większości…

  57. do mt (godz.01.01), twierdzisz, że AK zrobił błąd, uczestnicząc w tych debatach, bo naraził się na możliwość utraty prestiżu, jakim się cieszył. itd. Ja mam zdanie odwrotne .
    A.Kwaśniewski pokazał wczoraj swoje pozytywne cechy: chce łączyć Polaków, a nie dzielić, chce, aby Polacy czuli się Europejczykami (światopogląd, obyczaje, tolerancja) i co najważniejsze, robi to BEZINTERESOWNIE!!! Właśnie dlatego, że od początku wiedział, że uczestnictwo w tej kampanii nie jest mu do niczego potrzebne (bo przecież nie startuje w wyborach,mógłby, jak np. Bartoszewski – honorowy patron PO- wygłosić atrakcyjną mowę antyposowską i dać sobie spokój), że narażał się będzie na ujadanie kundelków, on jednak wszedł w ten cyrk wyborczy. Swiadczy to bardzo dobrze o jego osobowości i poczuciu przyzwoitości .
    Wczorajsza debata – myślę -zmazała znaczną część odium, jakie sam na siebie sprowadził (choroba filipińska). Równocześnie ta debata pokazała, że A. Kwaśniewski, to jednak liga światowa,mimo, że widać po nim już pewne zniesmaczenie , a cała reszta, to LZS Kocia Wólka (PO), a PiS, to kibole Legii War-wa.
    Do innych blogowiczów dot. „poziomu” dziennikarstwa. Tak się składa, że ja od dawna mocno krytykowałem i krytykuję naszych tzw. „dziennikarzy”: Ziemkiewicz(popagandzista), Pohanke, Olejnik,Rymanowski, Gawryluk (tandeta), Semka, Michalski, Janke (prostacka agitka propisowska),(żeby ich wszystkich wymienić, trzeba by pisać z godzinę). I, jeśli chodzi o wczorajszą debatę i dyskusje podebatowe, to nic mnie in plus nie zaskoczyło. Żenada.

  58. Drogi Gospodarzu i Drodzy Blogowicze!
    Z tej mojej prowincji (co słychać, widać i czuć, jak nieudolnie opisał to wczoraj Spokojny) i poprzedzających wpisów wynika, że spotkanie Tusk-Kwaśniewski było niepotrzebne.
    Wyszło, że PO=PiS Bis a głos na LiD to strata.
    Czyli co pozostaje skołowanemu prowincjuszowi, co brzydzi się metodami PiS-u?
    O „przystawkach” już nie mówimy wcale. Bardzo słusznie.
    Skoro Tusk PODTRZYMA KIERUNEK PiS-u, zmieni tylko METODY?
    To od dawna było wiadome, że ONI się tylko tak umówili.
    Jeden gra DOBREGO GLINĘ (Tusk) a drugi ZŁEGO (KACZYŃSKI).
    Na skutek DYMU – razem zawsze zgarniają ponad 60 procent!
    Czy NIKT TEGO NIE WIDZI?
    Spokojny, który wczoraj przesadził z ilością i długością wpisów zapodał coś o „obróconej” czy też „odwróconej” Nelly R.
    Z odwracaniem to mam skojarzenia – kota ogonem, a z obracaniem – takie, że Jasiek Kaśkę zwyobracoł ze trzy razy!
    No i przyśpiewka:
    – z wolna w tańcu mnie obracoj,
    bom na przeczyszczenie brała.
    Spokojny, może tu o „obracanie” lub jego brak chodzi a nie „odwracanie”?
    Kończąc, to jakby się nie „obracoł, to …” wychodzi mi że trza na Pawlaka i jego PSL głos oddać.
    A te 300 złotych toby się przydało.

  59. Helena godz.02;27, jasny gwint godz.10;26 podpisuję się pod Waszymi wpisami obydwiema rękami.

  60. Po dalszej analizie i zastanawianiu się (już na zimno) nad przyszłością Polski „po tej debacie”, w kontekście wyborów spuentować tak można jedno z pytań p.Donka T. – klasa polityka i poziom recepcji to jest ta firma, prywatna, small bussiness w Gdańsku bądź Oliwie o której założenie tak usilnie pytał, a Kwaśniewski – co by nie powiedzieć – to ekstraliga (jak na polskie warunki !). Choć wcale nie deprecjonuję właścicieli małych firm – ale to mimo wszystko „nie ten wymiar”. Myślę, ze im dalej czasowo będzie od tej debaty walory jakie przedstawił b. Prezydent będą „rosły” i zyskiwały popularność. „Wykształciuchy” (i ci co im bliskie są ideały zachodnioeuropejskiej socjaldemokracji) winne głosować na LiD bo tylko on zapewnia Polskę wolną od jakichkolwiek szaleństw prawicy (a ta w Polsce jest a priori „oszołomiona”). Tusk absolutnie nie odciął sie od „szaleństw” pisowskich, ich pomysłów na Polskę i politykę zagraniczną. To tak jakby Syrenkę (był taki s-d w PRL-u) „ubrać” w karoserię VW, a „wnętrze” pozostaje takie samo.

    PS: jak się ma „morale ” Pana Donka w świetle ponownego „wystawienia” i akceptacji jako kandydata do sejmu p.Miodowicza, rozprowadzającego aferę Jaruckiej, „utrącającego” w etycznym (bo styropianowo-martyrologicznym) sosie W.Cimoszewicza ?
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  61. Panie redaktorze,

    tak jak wierzyłem w wygraną Tuska na kilka dni przed jego debatą z Kaczyńskim tak dziś jestem Tuskiem mocno rozczarowany. Nie tego po nim oczekiwałem. Wg mnie Tusk przegrał i mało brakowało od nokautu. Był agresywny, napastliwy, nie wiem po co, co drugie zdanie zaczynał od przypominania Kwaśniewskiemu komunistycznej przeszłości (choć to jest polityka a w niej jak wiadomo nie ma sentymentów i gdyby role były odwrócone PO i LiD to LiD czy Kwasniewski może graliby tak samo).
    Generalnie Tusk mnie mocno rozczarował i gdyby to nie były wybory w moim odczuciu tak ważne to zagłosowałbym po wczorajszej debacie na LiD. Wiem też, że dużo ważniejsze jest odsunięcie PiS od władzy niż te 2-3% wiecej dla LiD. Uważam też, że LiD nie powinien wchodzić w koalicję z PO – powinni mieć czas na zbudowanie alternatywy dla Polski-odsunąć dobrego rolnika od LiD a złego lidera politycznego czyli Olejniczaka plus usunięcie Napieralskiego i starych wyjadaczy i postawić na młode lwy lewicy. PO niech rządzi sama z PSL i zobaczymy co z tego wyjdzie-pod warunkiem, że PO wygra wybory.

  62. witam wszystkich
    Przyznam się, że byłem absolutnie zdecydowany głosować na PO, własnie po to, by odsunąć Kaczyńskich. Jednak po debacie jestem całkowicie zdecydowany nie oddawać głosu na PO. Tusk był demagogiczny, mówił jak Kaczyński – postawił parawan afgumentów o złej socjalistycvznej przeszłości AK – a przecież nie to jest problemem w naszym kraju. Tusk zwyczajnie manipulował naszymi preferencjami wyborczymi punkt po ponkcie, a że mało w tym było zręczności więc nie podobało mi się. Kwaśniewski natomiast zmęczony fizycznie- nie był w stanie dotrzeć w tym tańcu z gwiazdami do bijącego brawa tłumu.
    Polityka to baardzo cięzka praca.

  63. Debatę oceniam podobnie jak gospodarz, na remis pisałem o niej na blogu Kuczyńskiego i tak argumentowałem dlaczego tak uważam. Debata zaskoczyła mnie in minus, spodziewałem się innej i lepszej. Źle ustawiono Tuska do tej debaty i mocno zaszkodzi to jego wizerunkowi u wyborców. Jak się atakuje to trzeba mieć prawdziwe argumenty i broń Boże nie mijać się z prawdą, a Tusk często się mijał. Jak przeciwnik mówi rozsądnie i zgodnie z prawdą nie wolno tego negować, a Tusk to próbował robić. Czasem więcej punktów dostaje się, za przyznanie do błędu niż za uparte twierdzenie że się błędu nie popełniło.Kwaśniewski zaskoczył mnie in minus kiepskim występem w części polityki zagranicznej i powtarzaniem że LID jest dopiero w budowie i właściwie informowanie że w tej kampanii nie ma możliwości wygrania. Tusk wykorzystał to bezbłędnie w końcówce prosząc o glosy wyborców SLD. Tusk miał fatalną wpadkę z Irlandią (bo jeśli tak nią szermuje to powinien o niej więcej wiedzieć)
    Arek, z tego co napisałeś widać, że nie rozumiesz zupełnie w czym jest siła podatku liniowego, ale co się dziwić skoro lider ugrupowania dla którego jest sztandarowym hasłem , też nie wie (bo gdyby wiedział to skutecznie by wygrywał tę kartę ze swoimi adwersarzami, którzy są ciency w ekonomi i gospodarce. W skrócie informuję – ten podatek jest jednym z najtańszych w poborze,ogranicza mocno oszustwa podatkowe, jest bardzo prosty i przyjazny płatnikowi, ułatwiający i usprawniający działanie ministra finansów i jego ludzi (ma też inne korzystne właściwości ale już mniejszej wagi). Podatek progresywny z ulgami, bardzo kosztowny w poborze, prowokujący do kombinacji /oszustw/ podatkowych, wbrew pozorom wcale nie taki dobry dla ludzi o małych dochodach (nie mają pieniędzy by wykorzystać ulgi)., napędzający kasy specjalistom doradcom od podatków i w efekcie często ci bogatsi płacą mniej niż ubodzy -(sprawdź sobie na szczegółowych danych GUS.)

  64. Byłem wczoraj z wizytą u znajomych, więc kątem oka obejrzałem debatę, jedyną, jaką widziałem, bo telewizji od dawna nie da się już oglądać. Zastanawiałem się nad głosowaniem na PO, ale po tym dość marnym przedstawieniu skłaniam się jednak ku LiDowi. Tusk zniesmaczył mnie kilkoma dość niehonorowymi, demagogicznymi zagrywkami, ogólnie obaj panowie to jakieś wyprane z prawdziwych przekonań mydłki. Potok zaokrąglonego pustosłowia, kompletny spalony w ważnych pytaniach (np. o rolę kościoła w ustroju). Lepiej wypadł Kwaśniewski, ale właśnie zamiast w kilku momentach powiedzieć mocno i prosto o pryncypiach, nie bać się użyć takich słów jak wolność, szczęście, pokój – wygłaszał jakieś obłe banały. Żenada.

  65. Witam panie redaktorze.
    Witam wszystkich komentujacych.
    moim zdaniem wygranych nie bylo natomiast przegral ja kaczynski. od poczatku debaty wydawalo mi sie ze kwasniewski staral sie umocnic swoj elektorat ale nowego nie szukal. tusk za to szukal poparcia wszedzie i w „radiu” i u postkomuny. to byly ich cele. mysle ze je osiagneli.
    no i jeszcze jedno. moja dziewczyna, którą zna sie na polityce jeszcze mniej ode mnie mówi ze debate wygral kwasniewski.

  66. Trzeba wziąć pod uwagę, że obaj dyskutanci musieli stale pamiętać o tym trzecim, drogim nieobecnym, który tylko czyhał na jakiekolwiek potknięcie, próbę porozumienia. To powodowało, że Tusk jak ognia unikał jednoznacznych deklaracji o planach na przyszłość i walczył ostro, nie na luzie, tak jak z Kaczyńskim. Kwaśniewski był bardziej przewidywalny i dawał jako taka gwarancję, że LiD nie zgłupieje. Stąd natychmiastowa reakcja propagandystów PiSu i artykuły o tym, że Kwaśniewski zamierza się wycofać z polityki.
    Zdziwienie budzi gra Tuska. Przecież wie, że zatwardziałych miłosników wodza nie przekona, a inteligencję i tych ostroznych przekonałaby jedna, wyraźna deklaracja, że z PiSem nigdy oraz, że doprowadzi do rozliczenia wszystkich sprawek PiSu. Dlaczego tego nie powiedział?

  67. Ratlerek obszczekujący bernardyna.
    To pierwsze wrażenie.
    O ile w debacie z Kaczyńskim Tusk był zwrócony w przyszłość, tryskał optymizmem, wspaniale i konkretnie argumentował, to w debacie z Kwaśniewskim za wszelką cenę szukał różnic.
    Stąd odwoływanie się do przeszłości, wycieczki osobiste.Jeszcze się musi wiele nauczyć.

  68. Dziwię się wszystkim komentarzom wskazującym na mniejsze lub większe zwycięstwo pana Tuska… Jak dla mnie to zachował się on praltycznie na poziomie wiekszości mówców PIS – co chwilę usiłując obrazić pana Kwaśniewskiego. Niewiele razy udało mu się odpowiedzieć na konkretne pytania prezydenta, bardziej skupiał się na tym gdzie by tu jeszcze ugryźć i dokopać. Sprawiał przy tym wrażenie niesamowicie cynicznego i wyrachowanego (a mnie to się kojarzy jednoznacznie z PIS). Pan Kwaśniewski natomiast rzeczowo odpowiadał na pytania, nie dawał się sprowokować i wykazał moim zdaniem dużo większy zasób kultury.
    A mnie słuchając polityków (abstrachując w tej chwili od treści) właśnie o to chodzi – żeby debata publiczna prowadzona była na przyzwoitym poziomie dalekim od obecnego rynsztoka do którego stoczyła się ostatnio.
    Udało się Panu Kwaśniewskiemu kilka razy celnie wypunktować Pana Tuska i co mi się rzuciło w oczy – nie upajał się on tak widokiem rywala któremu „dokopał” tylko od razu przechodził do kolejnego tematu, pan Tusk natomiast gdy tylko udało mu się powiedzieć coś kłopotliwego dla Aleksandra Kwaśniewskiego od razu rozglądał się po widowni i takim (nie mogę się powstrzymać) cynicznym uśmiecham i robił chwilę pauzy dla owacji i pewnie podkreślenia tych słów.
    Bardzo podobał mi się poziom prezentowany przaz p. Kwasniewskiego i chciałbym aby takich ludzi było w polityce więcej – być może podniosłoby to poziom dyskursu publicznego w kraju.

  69. Bezpośrednio po obejrzeniu debaty uznałam, że to remis ze wskazaniem na A. Kwaśniewskiego. I nadal tak uważam. Tusk wyraźnie był spięty, bardzo chciał sprawić wrażenie męża stanu, człowieka z żelaza i t.d.
    Jednak zastosował powtórkowe chwyty z poprzedniej debaty, nie bardzo pasujące do tej drugiej. Unikał odpowiedzi wprost, stosując tanią metodę – a u was biją murzynów…:( Po debacie z Kaczyńskim miałam o nim lepsze wrażenie. Jego przeciwnik wystartował brawurowo, ale w dalszej perspektywie wyraźnie tracił siły fizyczne. Wyraźnie widać, że zdrowie mu nie służy. Jednak nie wypadł z roli i w moim odczuciu górował nad Tuskiem. Gdyby był w pełni sił i gdyby mu na tym zależało nie pozostawiłby na nim jednego nie wystrzępionego piórka. Jednak A.K. jest politykiem i to wytrawnym, więc takich mordów nie popełnia. Zresztą nie o to w tym starciu chodziło.

  70. zapiski Boboli (2007-10-15 o godz. 18:07) pod poprzednim wpisem red.Passenta są śmieszne i tragiczne zarazem. Tak, jak Bobola pisze o Kaczorkach to się pisze o Kimie w Korei, bo o Fidelu w na Kubie też już chyba nie! Aż ciarki przechodzą.
    A co do stwierdzenia, że blogowicze o orientacji lewicowej popierali a nawet brali udział w metodach prl, to tak jak odpowiedzialność Olejniczaka za stan wojenny a nawet jeszcze głupsze.

    Co do Skowrońskiego i jego „Rosji bez winy” zgadzam się z redaktorem, ale Gawryluk (choć nie przepadam za babką) miała wg mnie rację. Przesadzają z tym odżegnywaniem się od siebie.

    Wg mnie był remis z delikatnym jedynie wskazaniem na Tuska. Ale zawdzięcza Tusk to wskazanie niestety nie merytoryce wypowiedzi a wrażeniem (ogólnie mówiąc). Merytorycznie po równo, choć Kwachu zdecydowanie zabawniejszy i z refleksem.

  71. Zgodzę się z delikatnością Kwacha – mógł Tuskowi wypomnieć Jarucką, szkoda, że tego nie zrobił.

    Gdy Donek zaczął wyliczać głosowania, mógł Kwaśniewski to też spokojnie odparować, np. demagogicznie, że to były głosowania dla dobra Polski (i zaznaczyć, że przecież sam Donek przyznał, że coś tam Kaczor jako premier dobrego zrobił, to właśnie dzięki głosom SLD, to byłoby niezłe). A Kwachu przecież nie pytał o jakieś anonimowe głosowania, tylko o konkretne poważne sprawy (np.CBA). Kiepska zaczepka Tuska, z której niestety prezydent nie wybrnął.

    Ewa pisze:
    „Tusk byl zbyt agresywny, demagogiczny i jego wypowidzi to byla sterta zalosnych frazesow. Mialam wrazenie, ze sam nie wierzy w to co mowi, na sile szuka konfliktu tak, gdzie go nie ma, z braku merytorycznych argumentow, ucieka sie do historycnych podzialow.”
    W 100% się zgadzam, ale patrzę też na to, co trafia (bez takiej analizy, co frazes, a co nie) do większośći. Obawiam się, że te patetyzmy Tuska były tutaj jednak lepsze.

    Tusk miał jeden bardzo dobry moment – odpowiedź na pytanie światopoglądowe Kwacha – tutaj zmiażdzył rywala.

    JanP. pisze:
    „Drodzy zwolenicy Lidu. Jesli nie chcecie ogladac dalej J. Kaczynskiego w roli premiera i jego dalszych poczynan, to jedyna sluszna decyzja byloby oddanie swojego glosu na PO.”
    Nie rozumiem tego podejścia, choć pojawia się coraz częściej. Jeśli PO chce odsunięcia od władzy to niech zrobi koalicję z LiDem i już. PO właśnie nie jest niestety 100-procentową gwarancją odsunięcia Kaczorów.

  72. Nie zgadzam sie z Panska ocena Panie Redaktorze.

    Tusk wypadl jak harcerzyk (jego mina po riposcie A.K dot. „Dlugu”), byl gowniarsko zaczepny i napastliwy. Nie przekonal mnie, ze PO to alternatywa dla PISu.

  73. FAZA ANALNA
    Gospodarzu protestuję!
    Dziś o godz.13.34 kampania wyborcza weszła w fazę analną.
    Dzieci wracają właśnie ze szkół, a w TV3 Szef CBA Kamiński pokazuje materiał operacyjny, z udanej pułapki na posłankę PO – Sawicką.
    Padają słowa posłanki PO, pełnoletniej i niebrzydkiej kobiety, że cyt. „dobierają się do mojej dupy”.
    Jak to podkreślił o 14.13 dawny bojownik Ligi Republikańskiej, „to posłanka jest autorką przedstawionego materiału, to są jej słowa”. Dalej mówił o „kręceniu lodów”, jako „jej sposobie na życie”!
    Toż to czysta pornografia!
    Czy nie powinno to być pokazane dopiero po 23-ej?
    W imieniu lokalnego Koła Przyjaciół Wspierania Rodziny Radia Maryja -protestuję!

    P.S. Przyjaciel prosił mnie o zapodanie następującego anonsu:
    Blogowiczu, czy złożyłeś już zamówienie na oferowaną figurkę Św. Jarosława od ZOMO (60 cm – 380 zł, za zaliczeniem pocztowym)?

    Pierwsze 100 zgłoszeń premiowane jest atrakcyjną koszulką !
    Jeśli tego nie zrobisz, to za miesiąc i tak będziesz musiał to nabyć, ale już bez promocji, no i bez koszulki.
    Od 8 grudnia Twoje mieszkanie odwiedzą trójki (działaczka naszego Koła, prokurator i uprawniony funkcjonariusz ).
    Nie będziesz uprawiał kultu domowego mienionego świętego – wykażesz OCZYWISTĄ nielojalność, a nielojalny obywatel podlega dalszemu sprawdzaniu.
    Dajemy Ci zatem ostatnią szansę i nie przegap OKAZJI!

  74. Rozumiem, że tak jeden jak i drugi z dyskutantów mieli wpadki, czy mówiąc językiem bokserskim, nie wykorzystali dobrej sytuacji do „zadania lepszego ciosu”, ale uwzgledniając fakt, że debata prowadzona była na żywo, że nie zawsze prowdzacy dziennikarz, czy konkurent zachowywał się wzorowo i nie starał się „wytrącić z równowagi”, że towarzyszył temu wysoki stopień emocji – przeto w mym odczuciu pod tym względem nie było większych wpadek.

    Zaskoczyła mnie natomiast koncepcja przyjeta przez Tuska, który przez cały czas debaty podtrzymywał konieczność rozliczeń z przeszłością, utrzymania organizacji służacych do tych rozliczeń, jednoznacznego potępiania wszystkich poglądów związanych z socjalizmem, nie odcinał się od obłędnej praktyki PiS w tym zakresie, a jedynie zapowiadał poprawę pracy IPN, czy CBA, czyli potwierdzał dotychczasową praktykę PO i utwierdzał słuchaczy, że PO dalej będzie walczyć z lewicą, tylko skuteczniej niż PiS, a całe zaś zakończenie poświęcił apelowi do sympatyków LiD, by głosowali właśnie na PO.

    Tego przecież nie można złożyć na karb emocji, czy przejęzyczenia w ferworze dyskusji, to było zaplanowane przed debatą, ale tu albo panowie z PO uważają, że zwolennicy LiD są zupełnymi idiotami i chodzi tylko o ich głosy, albo też nie są w stanie wyciągać logicznych wniosków ze zwykłych układów – „proces – następstwo”, czy „działanie – skutek”. Ten fragment w mej opinii był największą przegraną PO.

    Pozdrowienia dla wszystkich czytających i piszących

  75. Pojawiają się głosy, że nie warto głosować na LiD, bo tylko PO jest na tyle silne, by Kaczce, Ziobrze, Fotydze i Sabie podziękować.
    PROTESTUJĘ!

    IM SILNIEJSZY LID TYM WIĘKSZA SZANSA NA ODSUNIECIE PISU!

    GŁOSY NA LID NIE SĄ STRACONE!!! TA PARTIA WEJDZIE DO SEJMU NA 100%!!! I W PRZECIWIEŃSTWIE DO PO GŁOŚNO MÓWI O ODSUNIĘCIU PIS OD WŁADZY ZA WSZELKĄ CENĘ!
    A PO NIE CHCE ODŻEGNAĆ SIE OD KOALICJI Z PIS I NIKT NAM NIE DA GWARANCJI, ŻE NIE BEDZIE POPISU.

    NIE BĘDZIE, JESLI DOSC SILNY BĘDZIE LID!! Wyborów na pewno nie wygra, ale im więcej głosów tym lepiej.

    Zniechęca wielu pijany Kwachu, mnie też. Nie on jednak w tym sejmie będzie zasiadał. Premierem na pewno nie będzie. Nie każmy za to całej formacji. Czy Polska ma być wyłącznie prawicowa i centroprawicowa?! (Pytam, ja – katolik!)

    Nie bójmy się zagłosować na LiD!!!

  76. Jeśli debata- w trakie chyba najważniejszych jek dotąd w wolnej Polsce wyborów, ma polegać na tym jak daleko posunie się przeciwnik w nazywaniu powszechnie znanego , po jakie haki sięgnie- to będzie tylko prymitywna gra pod publikę , pod telewizyjne show. Dla mnie jest to wyłącznie wskażnik -jakie o nas jako narodzie mają mniemanie nasi politycy. Takia debata to dla mnie obelga. W moim odbiorze zdecydowanym zwycięzcą był Kwaśniewski, który przynajmniej próbował utrzumać postawę skierowaną na meritum, co Tusk systematycznie „podszczypując”- skutecznie psuł.

    Pozdrawiam

  77. 07-10-15 o 18.39, przy Echach Debaty, napisalem co Tusk mial zrobic, zeby wygrac. Mechanizm PR jest jeszcze slabiutki i nie podstrajaja go zaleznie od sytuacji – zrobil odwrotnie. Skutek – jako „niedojrzalek” dodal punktow obu pozostalym. Premier dostanie w tych wyborach niezle korepetycje, zrobi korekty i bedzie dalej sobie rzadzil. A moze nawet go polubia. Ale – to wszystko pestka. Co wazne – nie bylo Moniki Olejnik. Oszczedzono nam „straganiarskiego sznytu”.

  78. Hortensja pod Helena i Jasnym Gwintem a ja pod Hortensja i ANCA.
    Oczywiscie, ze przeciwnika zawsze mozna zdeptac i zmieszac z blotem, ale potem trzeba z nim wspolpracowac i z takim zdeptanym jest bardzo, ale to bardzo trudno. Troche tak jak w malzenstwie, jezeli ma ono istniec, to w sporze nie mozna przekroczyc pewnych granic, nie mozna wspolmalzonka (a przy okazji jego krewnych i rodzicow) ponizac, nie mozna w nieskonczonosc wywlekac zaszlosci i nie mozna uzywac jako argumentu „bo ty zawsze…”. I malzenstwo, i polityka to sztuka kompromisu (stad dobrze jak polityk ma normalna rodzine). Niestety, w obu wypadkach, strona rozsadniejsza i myslaca przyszlosciowo, jest z zewnatrz postrzegana jako slabsza (madry glupiemu ustepuje) i zazwyczaj przegrywa, mimo, paradoksalnie, ze wewnetrznie jest silniejsza i madrzejsza.
    Mnie tam juz zadne bloto nie straszne, glosuje na LID, jak sie z mojego blota w niedziele wygrzebie,
    pozdrawiam
    Stara Zaba

  79. Uff, co za ulga zobaczyć wreszcie trzeźwą twarz LiD-u. Patrzyłem też na rączki, nie drżały, znaczy lubi, ale nie musi. Przyznam się, że pierwszy raz widziałem go na żywo – jak mówi, jak się zachowuje. Dotychczas uważałem go za zwykłego, sadzącego okrąglasami partyjniaka i byłem mile zaskoczony jego dowcipem i refleksem. Tusk, którego oglądałem już po raz drugi, też na żywo wiele zyskuje, ale odniosłem wrażenie, że wygrał tylko dlatego, że Kwaśniewski mu na to pozwolił.

    Oczywiście obaj panowie są politykami i sprawianie dobrego wrażenia jest częścią ich zawodu. Kwaśniewski robił dobre wrażenie przez cały okres swojej prezydentury, z której Polska wyszła z 30-procentowym bezrobociem, dwoma milionami obywateli zagranicą i zabagnioną sytuacją w kraju, gdzie przez dziesięć lat nie doczekała się rozwiązania żadna istotna sprawa. Owszem weszliśmy do UE i NATO, ale do UE i NATO weszła nawet Rumunia, choć ani Kwaśniewski, ani SLD nie byli tam u władzy. Zobaczymy jakim konkretnym dorobkiem będzie mógł się pochwalić sprawiający dzisiaj tak świetne wrażenie Tusk po dwóch latach swego premierostwa, jeśli oczywiście go do 21 października nie przefujarzy.

  80. Aleksander Kwasniewski nie pograzyl Tuska, a tym samym PO, z wyrachowania. Pograzenie PO to automatycznie zwyciestwo PiSu w wyborach.
    Z kolei apel Tuska do elektoratu LiDu aby glosowal w tych wyborach na PO jest bez sensu, bo mimo ze kazdy realista zdaje sobie sprawe, ze w tych wyborach LiD nie gra o najwyzsza stawke, to jednak ilosc poslow LiDu w Sejmie nie jest rzecza obojetna. Glosowanie na PO byloby swiadoma eliminacja LiDu ze sceny politycznej. Tak juz – w imie mitycznego nie marnowania glosu – z innymi partiamii bywalo i teraz na to zaden odpowiedzialny zwolennik LiDu nie pojdzie.

    Sugestie, ze A Kwasniewski strzelil sobie w stope pytaniami o eutanazje, aborcje, czy rozdzial Kosciola od Panstwa, bo przecietny Polak jest przeciw, uwazam za wielka oblude. Niby nikomu nie podoba sie populizm, ale w tym wypadku gani sie Kwasniewskiego, ze jednoznacznie okreslil sie po tej a nie innej stronie.
    Przemilczenie tych tematow byloby pragmatyczne, ale w morzu populizmu i klamstwa potrzeba nam prawdy jak powietrza. Przynajmniej niektorym z nas.

  81. Muszę się przyznać – nie zdzierżyłem. Wyłączyłem tę debatę. Tuska oczywiście można winić za to, że nie przygotował się do dyskusji na temat podatków w Irlandii. Nawet na tym blogu była mowa o progresywnych podatkach od dochodu w tych krajach. Z drugiej strony każdy realny polityk (Kwaśniewski do tych raczej już nie należy) musi się liczyć z polskim wyborcą i karmić go tak dennym populizmem, że mój organizm tego nie toleruje.
    Zaciekawił mnie natomiast jeden temat na tym blogu: “eliminacji praktycznie na wieki formacji lewicy polskej”. Jeden Michnik, jednym podsłuchem dokonał tego? Nie chce mi się wierzyć, żeby taka akurat była przyczyna tego wiekopomnego wydarzenia. Jakoś delikatna jak mimoza była ta formacja lewicy polskiej.

  82. FAZA ANALNA 2
    Starość spowodowała błąd w moim wpisie z godz.14.23.
    „Pornografia” w ustach Beaty Sawickiej (37 l.) – posłanki PO, brzmiała dokładnie: „… świadczy o tym, że dobierają mi się do dupy”.
    Dlaczego TV nie pokazała tego po 23-ej?
    Komendant Kamiński zaprzeczył, że prezentowany sukces CBA – nie jest atakiem na PO. To samo Putra i Brudziński (obaj PiS) – żadnego związku z kampanią!
    Zaczynam rozumieć Ogórka 7i/12 i zwracam mu honor.
    W ramach przeprosin za „buraka” i pomyłkę co do tego, iż „widać, słychać i czuć”, że „jest z prowincji” – poddaję Ci Ogóreczku pomysł na plakat.
    Wszyscy kradną!
    Pokażmy im gest Kozakiewicza.
    Głosujmy na PSL!
    W tej sytuacji Pawlak może wprowadzić do Sejmu powyżej setki posłów!
    P.S.
    1. Małopolski Dziennik Polski donosi dziś w kalendarium, że 16 października 1793 roku zgilotynowano Marię Antoninę, królową Francji. Miała 37 lat.
    2. Jarosław ogłosił wczoraj w TVN drugi cud. Tym razem był to „cud wyborczy”.
    3. Kupujcie figurki Świętego! Kupujcie dopóki trwa promocja!

  83. Szanowni Komentatorzy,

    W jaki sposób głosując na LID chcecie pomóc w obaleniu pis? Osłabiając wynik wyborczy PO wzmacniacie pis. To jest oczywiste, że jedynie PO jest w stanie wygrać w tych wyborach z pis. Jeśli ktoś ma dość pis to powinien zagłosować właśnie na PO. Wiem, że czasami wbrew swoim głębokim przekonaniom, ale dla dobra kraju nie takie rzeczy się robi.
    Tusk w tej debacie miał bardzo trudne zadanie. Moim zdaniem postawił sobie za cel przyciągnąć część umiarkowanych wyborców pis, pokazując, że PO też może rozliczyć przeszłość oraz walczyć z korupcją. Chciał też zaapelować do wyborców LID, aby pomogli mu ten jeden raz wygrać z pis. Znamienne jest, że jeszcze zanim zaczęła się debata, konsultował się z kamerzystą, czy to jego kamera będzie go pokazywać. Od początku wiedział, że podstawowym celem tej debaty był końcowy, emocjonalny apel do wyborców LID.
    Jestem przekonany, że po rozliczeniu pis w komisjach za dwa lata możemy mieć kolejne wybory, gdyż pis może przejść do historii i co najwyżej zebrać jakieś 8-10% głosów, jako skrajna prawica.
    Wszelkie teksty typu, że PO to PIS-bis to bajka powtarzana przez liderów LID jak mantra, bo pod względem socjalnym dużo bliżej LID do PIS niż PO. Pokazała to debata AK z JK. Nie było tam kontrowersji społecznych i gospodarczych, a sama debata była raczej nudna ze względu na brak konfliktów, a jedyną różnicą była ocena przeszłości. Te konflikty były z kolei bardzo wyraźne podczas debaty DT vs JK.
    Jeśli te wybory znowu wygra pis, to duża częśc zwolenników LID i PO może jechać na zmywak do Irlandii, gdyż nic nie powstrzyma już machiny uruchomionej przez braci mniejszych. Będziemy mieli państwo autorytarne z jedynie słuszną telewizją, mediami, posłuszną prokuraturą, sądami, CBA, policją, skarbówką i czym tam jeszcze. Ta wizja jawi mi się jako czarny scenariusz i zrobię wszystko co mogę, aby do niego nie dopuścić, czyli mimo moich wątpliwości zagłosuję na PO.

  84. Filson, politycznie jestes cienki. Kwaśniewski doświadczony polityk nie ma wątpliwości – LiD nie ma na razie szans na wygraną , a poniewaz przede wszystkiem trzeba odsunąć PIs i Kaczyńskich od władzy trzeba głosować rozważnie , i rozsądnie oceniać sondaże. Gdyby przewaga PO była wysoka i tendencja wzrostun była by trwała, nie ma problemu i mozna głosować na dowolna partie przeciwną PIS która nam pasuje. Obecnie jednak głosujemy przeciw Kaczyńskim i ich PiS’owii to jest priorytet. Przy rządzeniu większośc partii się „wykrwawia” i jeśli Lid słabiutki wygrał by (co jest prawie niermpożliwe) minimalnie to z kim by rządził? i czy napewno zaspokoił by oczekiwania swych wyborców? Sądze , że mógłby ponownie przepaść, a mogło by juz nie by.ć drugiego PiS który by go reanimował. Polsce lewica z prawdziwego zdarzenia jest potrzebna i w tym względzie Kwaśniewski ma rację , ale potrzebna jest lewica silna po dobrymi rządami -a Olejniczk przykro mnie, ale on raczkuje w polityce

  85. Dziwne , że mówiąc o porażce Tuska nie widzicie zasadniczej różnicy tej debaty z debatą z Kaczyńskim. Z Kaczyńskim Tusk był prawdziwy, przedstawiał własne argumenty i tezy.Chciał „wygrac”. Walczył o głosy wszystkich którzy nie chcą PiS-u a przy okazji pokazac wyznawcom Kaczyńskich kto jest lepszy. A z Kwaśniewskim wyrażnie zmienił opcję. Teraz kokietował przede wszystkim elektorat Pis-owy. Ale to nie jest jego naturalny język i nie był zbyt autentyczny. Ostanie słowo skierował do wyborców Lidu ale całośc „debaty” temu przeczyła.
    Był to celowy zamysł sztabu a jaki przyniesie efekt, zobaczymy w niedzielę po 20.
    Pozdrawiam
    MacMac

  86. Czy zauważyliście państwo, że brak Kaczyńskiego w tej debacie sprawił, że i w Waszych blogach mniej agresji, a więcej rzeczowej rozmowy? Ta debata podobałaby mi się, gdyby nie udział w niej Skpwrońskiego i Gawryluk. Może pracują na etat w Radiu Maryja lub Telewizji TRWAM?
    A co do samej debaty – wg mojej oceny wygrał na punkty Kwaśniewski. Bez knock-out’u – ale wygrał.
    Odszedłem od telewizora z przkonaniem, że słusznie chcę głosować na LiD, bo popracie Tuska może się zakończyć następnym nieszczęściem p.t. POPIS. A od tego broń nas Panie Boże.
    Gospodarzowi blogu ukłony i pozdrowienia zasyłam.

  87. haha,
    Polska wyszła z prezydentury z 30-procentowym bezrobociem?? Na pewno Rzeczpospolita Polska (ta nad Wisłą)?
    Pomijam już fakt, czy Kwaśniewski podczas swojej prezydentury, nawet 10-letniej, miał istotny wpływ na kształtowanie się bezrobocia? Nawet zakładając, że tak i że on jest winien temu bezrobociu, to chyba jednak nie piszemy o tym samym państwie (30 % bezrobocia?)

  88. vonLeeb,
    Gdybym się kierował dobrem LiD, wolałbym, żeby pozostał na ławce karnej – i nie wszedł do rządu. Wówczas wzmocniłby się z całą pewnością w ciągu kolejnych rządów PiS lub POPiS.
    Ale wolę mimo wszystko (będąc zwolennikiem LiD) dobro Polski a nie jednej partii i z pełnym przekonaniem osłabię PiS swoim jednym głosem choćby – głosując na niesprzyjający mu LiD.
    Nie miej złudzeń, bez LiDu, nie będzie antypisowskich komisji.

    Piszesz:
    „W jaki sposób głosując na LID chcecie pomóc w obaleniu pis? Osłabiając wynik wyborczy PO wzmacniacie pis.”;
    a także:
    „Jeśli ktoś ma dość pis to powinien zagłosować właśnie na PO.”
    Ale argumentów za tym dziwnym stwierdzeniem brak.

  89. Nie powinno się całkowicie eliminować lewicowej i centrolewicowej sceny politycznej.

  90. vonLeeb pisze:

    „Jeśli ktoś ma dość pis to powinien zagłosować właśnie na PO.”

    Byłaby to „oczywista oczywistość” gdyby nie jakaś podświadoma obawa przed powyborczym POPiSem,ktorej to obawy debata Tusk/Kaczynski wcale nie rozwiała.
    W tej sytuacji pożądany byłby jaknajlepszy wynik LiDu i jego zaistnienie w postaci „języczka u wagi”.
    A teraz dowcipas:
    -Szczyt złośliwości-głosować na PiS i wyjechać z kraju,
    -Szczyt perwersji-głosować na PiS i zostac w kraju.

    a.j

    PS.
    Niezależnie od wyniku wyborów,do Irlandii na zmywak nie wyjadę!
    Nie te lata! 🙂

  91. Mnie osobiscie obaj przedstawiciele wspolczesnej polskiej Targowicy nie zachwycili. Jesli zas pomysle, ze ta spolka z bardzo ograniczona odpowiedzialnoscia moze znow przejac wladze to robi mi sie zimno. I w dodatku te przechwalki o budowie nowej Irlandii! Przeciez do dnia dzisiejszego Polska nie moze nawet zaczac splat dlugu zagranicznego. Same roczne odsetki, czyli cena przyjemnosci posiadania zadluzenia w bankach zagranicznych (cud Balcerowicza) , wynosza w przeliczenu na zloto okolo 470 ton zlota rocznie! Mozna by pomyslec ze solidarni szwindlerzy z LiDu i Post-Solidarnosci mysla, ze Polska to Kalifornia z okresu wyscigu po zloto (gold rush). W dodatku mamy niezbilansowany budzet panstwowy, negatywny bilans handlu zagranicznego i wzrastajaca wartosc PLN w stosunku EC i USD. Takie polaczenie grozi wpadnieciem w powazna recesje w ciagu najblizszego roku. Dla porownania , Irlandia ma do 10 lat dodatni bilans handlowy a jej zadluzenie jest prawie wylacznie w stosunku do wierzycieli krajowych. Inaczej mowiac, Polska eksportuje wypracowane zasoby finansowe podwyzszajac stope zycia w krajach wierzycieli zagranicznych podczas gdy Irlandia redystrybuuje wypracowany kapital wewnatrz wlasnego kraju. Niepredko dogonimy Irlandie jesli bedziemy wyrzucac 470 ton zlota rocznie z okien europociagu.

  92. Tak jak vonLeeb uważam, że trzeba jednak zagłosować na PO. Posłuchać wezwania Tuska. Zaufać mu, że jednak Kaczyńskich od władzy odsunie. To jest absolutnie najważniejsze. LID jest słaby. Za słaby, żeby mógł coś zmienić. A PIS jest rzeczywistym zagrożeniem. Trzeba się ich bać i zrobić wszystko, żeby odeszli

  93. Drogi Panie vonLeeb, nie wiem skąd Pan pisze i czy zna Pan LUDZI z obu partii:PO PiS. Ja doskonale ich znam z Krakowa. I to od dawna. Byli już wszędzie. Teraz przystanęli w PO i PiS. Nie widzę różnic wśród nich co do celów. Tylko drobne różnice co do ewentualnych metod ich realizacji.
    Była jedna ZASADNICZA różnica, gdy Pani Barbara Bobula (d. radna Miasta, potem posłanka PiS, obecnie członek KRRiTV) – nie miała telewizora i była z tego dumna! I tym się tylko różnili.
    PO z PiS dawno temu się umówili. Jedni zagospodarowują bardziej zawiedzionych transformacją, drudzy – tych którzy mają się trochę lepiej. Ale w swoim rdzeniu, OBIE te partie mają wpisane OSZOŁOMSTWO i pogardę dla realiów gospodarczych oraz przeszłości, której nie mozna się wyprzeć, bo musielibysmy wszyscy sobie zaprzeczyć i anulowac większość dorosłego życia każdego z nas.
    Robią zamęt i dym – po to by razem zgarnąć 60 procent!
    Nie dajmy się zwariować!

  94. Wenn die Pole nichts anderes aufhalten kann, probieren wir’s mal wieder mit der Internationale. Szanowny Blogowicz – Filson, 16.10., godz. 14:48 – pisze: „Nie bojcie sie zaglosowac na LiD!!!“ – „Jak Boga kocham” nie boimy sie! Bac juz wczesniej przestalismy sie, to znaczy w roku 1980. „Jak Boga kocham!?” – Man hört auf einmal soviel „englische” beten, was ist denn eigentlich los? Najbardziej podobalo sie Kwasniewskiego stwierdzenie: „Trudno mnie oskarzac o nie wycofywanie sie z Iraku“. Najpiekniejsze w tym stwierdzeniu jest, ze es ist keine Rauberei. Es ist kein Schwindel dabei. Die Herrschaften können sich überzeugen: Alles mit Mechanik und mit Federdruck: Dreißigtausend U-Boote! Fünfzigtausend Tanks! Hunderttausend Flugzeuge – – -!
    Na, enthüllen Sie bald wieder was, Kwasniewski? – „Ja ich schreibe gerade, wie ich Botschafter in Brüssel wurde“ – Da haben Sie recht – das ist allerdings das größte Rätsel.
    Tusk! Du hast zu kämpfen – ich fresse! – Junge, Junge wat haste dir verändert!!

    F.S. von/od Diasporski

  95. Filsonie,
    Rejestrowane czyli oficjalne bezrobocie wynosiło 19% w 2004 i 17.6% w 2005 roku, kiedy Kwaśniewski i SLD oddawali władzę. Ale ukryte bezrobocie było znacznie wyższe i według różnych szacunków sięgało od 25 do 35%, a w niektórych rejonach nawet do 50%. Bezrobocie wśród młodych ludzi wynosiło oficjalnie 40%. To straszne. Tak, piszemy o tym samym państwie – Polska 2005. Sprawdź statystyki i sam się przekonaj. I sprawdź też (po prostu dla porządku) jak to wygląda dzisiaj. W imieniu blogu proszę o raport.

  96. Niesamowita dziś aktywność na blogu; ciężko wszystko przeczytać.
    Mam tylko prośbę do piszących: dajcie już spokój z tą „postkomuną”, „filipińską chorobą”, itp. Przecież to propagandowe bzdety. Mamy się za ludzi myślących, więc nie myślmy „slajdami”.
    A co jeśli facet naprawdę jest chory?
    Zawsze używano takich chwytów przy prowadzeniu podłej polityki.
    Pamiętamy, przecież ilu normalnych ludzi dało się nabrać na hasło, że wszyskim ich kłopotom wini są żydzi. I to tak niedawno!

  97. małe o wygląda tak o
    duże O wygląda tak O
    zamieniłem małe o oraz duże O zerem 0
    zer0 jest tylk0 jedn0 i wygląda tak 0.

    t0 nie są wyw0dy 0 p0prawnej pis0wni / t0 nie mój k0ci0łek / tutaj idzie 0 wyrażenie p0glądu.

    tym chcę p0kazać ze d0tychczas0wa k0alicja składała się w m0ich 0czach z samych zer. d0 diabla z tą i następną k0alicją. p0lityka nie ma nic wspólneg0 z l0giką i zdr0wym r0zsądkiem. p0kazują nam t0 pr0tag0niści dr0biazg0wo każdeg0 dnia. p0pis czy p0lid / k0lejnej k0alicji / ujawni nam n0wą il0ść zer.

  98. 1) co do Skowrońskiego się zgadzam, co do Gawryluk nie
    2) na debacie Tusk – Kaczyński, lider PO pokazał kaczce klasę i przygotowanie, niestety przy wczorajszej debacie miałem momentami wrażenie, że Tusk wszedł w skórę Kaczyńskiego: demagogia, oklepane chwyty, dokładnie ta sam strategia, która sprawdziła się z rywalem siłowym, ale z inteligentnym okazała się pusta. PO=PiSbis (a jednak ????)
    3) moim zdaniem wygrał Kwaśniewski, nieznacznie ale jednak

  99. Maślana ma rację, myślę że to tanie chwyty mające na celu osłabienie, ośmieszenie i oczernienie przeciwnika.

  100. vonLeeb,
    wystarczy, zeby PO + LiD + PSL miały więcej niż PiS i sprawa załatwiona, nie trzeba bajerować wyborców LiD, za to im większy wynik PO tym więcej ma ewentualny POPiS na koalicję konstytucyjną a to już początek chorej IV RP, im większy wynik PO tym więcej dla prawicy a mniej dla lewicy – ludzie o poglądach lewicowych mają obowiązek głosować na LiD
    —-
    każdy głos na LiD to 100-procentowy głos przecw PiS – o głosie na PO nie powiedziałbym tego.

  101. Moim zdaniem zawód, jaki sprawił Tusk swoim zwolennikom i sympatykom, polega na niewychwyceniu przez jego sztab różnicy pomiędzy debatą piątkową, a poniedziałkową. Różnicy w osobie adwersaża. Z premierem Kaczyńskim to był po prostu pojedynek. Mało, więc było konkretów. Chodziło o to, aby przeciwnika wypunktować i zdobyć rząd dusz. Co sądząc po komentarzach znakomicie się udało.
    Przystąpił lider PO do wczorajszego spotkania jak do pojedynku, a A. Kwaśniewski jak do debaty. I tu się panowie całkowicie w intencjach rozminęli, co było widać miejscami w zniecierpliwieniu byłego prezydenta.
    Np. kiedy A.K. zapytał o to jak się D. Tusk czuje po głosowaniu PO ręka w rękę z PiS-em za powstaniem CBA, ustawą lustracyjną, itp. a D.T. mu na to, że wy głsowaliście 7-09 tak samo jak PiS sześćdziesiątparę razy, a 17-09 aż osiemdziesiątparę. No co ma piernik do wiatraka? Co głosowano i jaka była waga tych głosowań?
    Tak, więc Tusk pojedynek wygrał ( oceniając powierzchowne wrażenie ),
    a Kwaśniewski debatę ( więcej merytorycznych odpowiedzi i skłonność do szukania porozumienia pomimo różnic ).
    Natomiast końcowy apel p. Tuska do wyborców z lewej strony- kulą w płot. Równie dobrze można by apelować do kibiców Barcelony o poparcie
    Realu Madryt w jakichkolwiek rozgrywkach!
    Lubię Pana Przewodniczącego, mam nadzieję, że spuści PiS do kanału,
    ale i tak będę głosował na LiD.
    Tu zgadzam się w pełni z sopotirkiem – g. 14:24.
    Wodnik 53 g. 11:40 – 100% racji w ocenie polskiej „prawicy”
    Filson g. 14:04 – nawet jeśli mieli rację, to nie taka chyba była ich rola.
    Pozdrawiam Was serdecznie, jak i pozostałych>
    R.N.

  102. Najlepszym wyjsciem byloby gdyby te milczace 60% nagle po polowie zaglosowalo na LID i PSL i odstawilo caly ten POPIS do opozycji. Ale to juz bylo. Tym razam byloby jednak ciekawiej, no bo wyobrazmy sobie TERAZ taka sytuacje. Bylaby to prawdziwa opozycja. A jacy byliby zgodni ! A jakby sie taki hipotetyczny rzad musial pilnowac !

  103. Szanowny Panie Danielu?
    Chyba Pan sam nie wierzy w swą opinię: „Remis ze wskazaniem na Tuska”? Przypuszczam, że tym zdaniem chciał Pan sprowokować swych blogowiczów do zaprzeczenia wskazaniom sondażowym, no i udało się to Panu znakomicie!
    Większość komentatorów przyznała zwycięstwo Kwaśniewskiemu i to w dwóch płaszczyznach. W sferze formy przekazu i w sferze merytorycznej. Oczywiście przekaz Tuska był żywszy, bardziej barwny, co ważne dla tych, którzy w odbiorze kierują się pozorami a nie racjonalizmem, ale znacznie mniej elegancki, jakby „kaczyński”. Tusk, przyparty do muru, chwycił się nawet argumentu z półki: „a wy biliście murzynów”, wstawką historyczną, niezbyt mądrą, bo powierzchowną. Kwaśniewski mógł mu na to odpowiedzieć przypomnieniem niesławnego postępku Miodowicza – dziś kandydata PO na posła, ale nie skorzystał z tego, odpowiadając tym przemilczeniem dobrem na zło.
    W płaszczyźnie merytorycznej Kwaśniewski rozprawiał się łatwo z prymitywnym liberalizmem gospodarczym Tuska, który jakby uwierzył w to, że podatek liniowy i ułatwienia w zakładaniu przedsiębiorstw, zapewnią sukces gospodarczy. Każdy, kto posiada rzetelną wiedzę o gospodarce rynkowej, dziś powszechnie występującej w świecie, ten wie, że to bajki czysto propagandowe, ponieważ mechanizm gospodarczy jest bardzo złożony i o sukcesach gospodarczych decyduje wiele czynników, w tym także prawodawstwo gospodarcze, dostosowane do sytuacji gospodarczej kraju. Tusk ujawnił również swój konserwatyzm (a może wstecznictwo?) światopoglądowy, zabierając głos na temat aborcji i eutanazji oraz świeckości państwa.
    Nie będę powtarzał argumentów komentatorów, którzy uznali zwycięstwo Kwaśniewskiego. Niewątpliwie dziennikarze telewizyjni prowadzący debatę popisali się rozpaczliwym brakiem profesjonalizmem. Najmniej podłożył się Młotkowski. Gawryluk robi karierę, ale tym występem stworzyła wrażenie, że dzięki znajomościom i układom a nie kwalifikacjom. Najgorzej wypadł Skowroński, którego zapamiętałem jako zupełnie przyzwoitego prowadzącego niegdyś śniadania w radiu ZET, który potrafił wznieść się nad swe prawicowe poglądy i nie dyskryminował gości o innych poglądach. Dziś stoczył się do poziomu dyspozycyjnych dziennikarzy w kategorii Semka, Karnowskich, Janke czy Terlikowskiego a nawet poniżej. Zadawanie pytań, na temat miłości do ojczyzny i godności w polityce, to przejaw postępującego odmóżdżenia. Czyżby ten Pan nie wiedział, że nie zadaje się pytań wymuszających odpowiedzi w rodzaju: „ja jestem uczciwy, ja kocham ojczyznę, żonę itd., działam godnie”, ponieważ stanowi to wymuszenie od zapytanego pochwały samego siebie?
    Będę głosował na LiD. Nie uważam, że to strata głosu. W przyszłym Sejmie potrzeby jest silny LiD jako prawdopodobna opozycja, ponieważ sondaże wskazują na to, że grozi nam POPIS i to pisowski, ponieważ JK jest bardziej przebiegły w zakulisowych działaniach od Tuska i Komorowskiego i ma sojuszników w PO. Silny klub parlamentarny LiD, to na pewno nie wzmocnienie PiS-u, jak sądzi vonLeeb (godz. 17:04) a jego osłabienie.
    PS. Unikam na odpowiadanie blogowiczom, którzy bezpardonowo atakuję lewicę posługując się nieprawdziwymi argumentami. Ale muszę dziś odstąpić od tej zasady po przeczytaniu wypowiedzi haha (godz. 19:28). Szanowny haha, nie należy zapominać, że to tragiczne bezrobocie, wraz z dołująca gospodarką i „dziurą” budżetową SLD odziedziczyło po rządach AWS i UW i że Balcerowicz jako Prezes NBP nie sprzyjał, określając to delikatnie, wyprowadzeniu Polski z zapaści gospodarczej. AWS i UW przejęły od koalicji SLD i PSL gospodarkę w stanie wzrostu, niemal zrównoważone finanse państwa i niewielkie bezrobocie. SLD wyprowadziło Polskę z kłopotów gospodarczych.

  104. andrzei.jerzy
    Niestety opór jest silny. Cenię głosy oddane na PO. Ale nie jeśli wynikają tylko z tej argumentacji, że LiDowcy muszą zagłosować na PO.

    Głośniej trzeba powtarzać (dlatego dzięki za Twoją wypowiedź), że widmo POPiS jest dla Polski zbyt dużym rydzykiem.

  105. haha, roli Kwaśniewskiego nie wyjaśniasz, ale ok.
    Myślę, że podane przez Ciebie dane są prawdziwe, więc już nie ma co sprawdzać. Co do bezrobocia ukrytego – sam piszesz, że to tylko szacunki – na ten temat nie ma statystyk, jak sądzę.
    Zresztą skoro wychodzimy poza analizę danych bezrobocia statycznie potwierdzonego, to sądzę że niejakie bezrobocię ukryte jest w dużej mierze niwelowane przez takich, co tylko formalnie bezrobotnymi są (uwzględnia się ich w tych 19 czy 17%) i choć na kokosach nie żyją, to pensję pobierają wyższe niż niejedna pielęgniarka. To też jest wiadome.

    Ja nie mówię, że było dobrze. Było tragicznie, a winą można obarczyć w dużej mierze SLD. Nie przeczę. Ale zaskoczyła mnie po prostu liczba 30 % bezrobotnych.

  106. Feliks Stychowski o godz. 18:59
    „Tusk! (…) – Junge, Junge wat haste dir verändert!!”
    To chyba nie jest poprawne gramtycznie. Może slang jakiś albo wcale nie niemiecki tak jak się spodziewałem.
    Jednocześnie cieszę się że się Feliks nie boi głosować na LiD 😉 i że przestał się bać w 1980 i że nawet Kamiński i Ziobro go tej odwagi nie pozbawili.

  107. maćku g
    mało że jestem cienki, ja politycznie w ogóle nie jestem! nie ma mnie, nie biorę udziału.

    Ale jestem nieco mniej cienki (szerszy?) w analizie tego co się dzieję, a Ty niestety daleko od ideału, jeśli chodzi o zrozumienie tego, co napisałem. Wyraźnie zaznaczyłem, że tu nie chodzi o zwycięstwo LiD. Bo nie ma na to szans. Ale tylko silny LiD może być jak to pisał andrzej.jerzy języczkiem u wagi. Przekonywać, że nie warto z PiSem rządzić. Jest niestety obawa, że Platformie trzeba to powtarzać non-stop a to i tak może być za mało. Rozumiem, że nie warto na Gretkowską czy LPR, bo wtedy głosy stracone przejdą też do PiS. Ale że nie warto na LiD to demagogia. LiD sam rządu nie utworzy, a wprzeciwieństwie do PO NA PEWNO nie poprosi o wspólpracę PiSu. Dobrze o tym maciek g wie. Jak chcesz przekonywać do PO, proszę bardzo, ale nie tym fatalnym argumentem.
    Czy będzie dajmy na to: 30% (PO) + 20%(LiD), czy też 40% (PO) + 10%(LiD) szanse na odsunięcie PiS są takie same, a nawet większe w tym pierwszym przypadku. Nie ufam aż na tyle PO by oddać jej 100% decyzji i władzy.

  108. Zwolennicy glosowania na PO namawiaja wyborcow LiDu do oszczedzenia ich glosu i do przeniesienia go na PO, aby odsunac PiS od wladzy. Uzywaja tez argumentu, ze LiD blizej do PiS niz PO do PiS.
    Bajeczka na dobranoc? Oczywiscie!

    No wiec by odunac PiS od wladzy trzeba:
    a. pokonac PiS
    b. uniemozliwic PO-PiS, ktorego nikt nie wykluczyl. A czemu? Ano wystarczy posluchac JK: temu, by PO-PiS nie mogl zmienic konstytucji i zrobic z Polski republiki moherowej. Tusk nie zaprzeczyl…

    PiS i LiD sa i moze partiami socjalnymi (nie chce rozwijac tematu, bo to nieistotne dla „dowodu”), ale co je na pewno rozni, to jest stosunek do wolnosci obywatela (domniemanie niewinnosci, prawo do sadu, jednak stosunek do kleru, itd…) I dokladnie tutaj widze podobienstwo miedzy PiS i PO: te partie ramie w ramie glosowaly za ustawami z serii Bialorus-Bis (lustracja, CBA, itd… i nie chodzi mi o tytul ustw, tylko tresc, a dokladnie zla tresc). Watpie wiec, by PO samodzielnie rzadzace naprawila te ustawy, zarazem pozbawiajac sie wygodnych instrumentow wladzy. Tusk to zreszta przyznal dzis, ze CBA nie rozwiaze. WIec tu jedynym gwarantem wolnosci obywatelskich jest LiD i to jest prawda oczywista;-)

    Poza tym PO w najlepszym PiSowskim stylu wykonczylo Cimoszewicza (Jarucka, Miodowicz). I to jest grzech pieroworodny Tuska, ktorego nie mozna mu wybaczyc, a na pewno nie przenosic glosu z LiDu na PO. To sa inne jakosci: LiD to Polska socliberalna, tolerancyjna, nieklerykalna, a PO to czysty liberalizm, klerykalizm, ze znakiem zapytania co do wolnosci osobistych.

    Wie watpiacy niech nie watpia i glosuja na LiD.

  109. Przperaszam blogowiczów za nadudział w blogu. To tylko dzisiaj mam tak dużo czasu.

    Mam tylko jeszcze malutką uwagę; mianowicie też uważam brak wymądrzającej się Olejnik za duży plus. Olejnik to taki Macierewicz w spódnicy. Gdyby Antek Policmajster był dziennikarzem pewnie zachowywałby się i przepytywał podobnie. Nie gada Olejnik od rzeczy, ale bywa tak agresywna, bezczelna i antypatyczna, że czasami mam ochotę ocalić od niej (i iść na browarka) nawet z Michałem Kamińskim.

  110. Dwa lata w IV RP zmieniło nas.Moja opinia o debatach jest tego wynikiem . Kiedy słucham polityków PISu, dzieje się ze mną coś niedobrego – zawsze przewidywalni w swoich demagogicznych wypowiedziach wzbudzają we mnie organiczny wstręt i niepohamowane odruchy fizjologiczne.Ta przypadłość spowodowała, że pierwszą debatę z powodu przewidywalnej retoryki odbierałam z mieszanymi uczuciami znając z góry ” linie obrony” obu panów.Cieszyłam się ,że tzw.opinia publiczna dała nieznaczne zwycięstwo Prezydentowi (ja mogłam być stronnicza). Druga debata sprawiła mi ogromną radość – wreszcie Ktoś naszemu pierwszemu „dowalił. To było to!!!
    Trzecią debatę oglądałam o dziwo w niezwykłym skupieniu. Tak naprawdę smakowałam pozytywne różnice, które wyrażnie wystąpiły na tle sposobów komunikowania się polityków w IV RP.Wiem, wiem, Tusk to, Tusk tamto, ale i tak to był szczyt elegancji i „wersalu” po raz pierwszy od dwóch lat…Po kilku poprawkach mógłby być to standard.
    Wartości dyskusji merytorycznej nie będę komentowała – większość blogowiczów doskonale to wypunktowała i przedstawiła.
    Według mnie minimalnie wygrał A.Kwaśniewski, tym bardziej wygrał,że był tylko „twarzą” LIDu. Tego czego nie dopowiedział to był wyrażny ukłon w stronę consensusu wszystkich „składników” LIDu. Tusk nie miał takich ograniczeń.Głosuję na LID – ateistka, wolna, niezależna samostanowiąca,tolerancyjna,kochająca ludzi – na kogo innego mogłabym oddać swój głos?
    Serdecznie pozdrawiam Starą Żabę, która miast się chować o tej porze roku, deklaruje wyjście na jeden dzień ze swego naturalnego środowiska, gdzie raczej nie docierają politycy.
    Życzę wszystkim dobrego wyboru, życie z kacem moralnym jest trochę uciążliwe…Halszka

  111. 18.55 Stychowski
    Volkswagendeutsche Stychowski popisuje się wyuczona niemczyzna, gdyż próba sklecenia jednego logicznego zdania po polsku ZAWSZE kończy się straszliwym bełkotem.
    A szprechaj sobie dalej w tym języku. I tak nikt cię nie czyta, ale każdy wie czego się spodziewać.

  112. Nie pisalem juz ponad rok, tak sie zlozylo. Pisalem natomiast przed poprzednia kampania wyborcza, i po niej. Teraz postanowilem znowu.
    Dzisiaj tyklo tyle: zmaganie gigantow (Pani Paradowska v. Pan Passent) kow wygral debate Pan Tusk czy Pan Kwasniewski, z jaka przewaga lub wskazaniem na zwyciesce, jest smutne. Jesli chcecie Panstwo kresu/konca Kaczystanu (to okreslenie przypisuje sobie, patrz Blog Pana Passenta 2005/2006) to takie dysputy mijaja sie z celem. Trzeba laczyc sily, a nie rozdrabniac = szukas synergizmu, nawet jesli przeslanki sa mizerne. Zametu w rizumach Polska ma dosyc.

  113. Jeśli zrobiono Komisję Rywina to tym bardziej powinno się zrobic po wyborach komisję d/s posłanki PO Sawickiej i jej kolegów chcących prywatyzowac służbę zdrowia. Ma rację Kwaśniewski mówiąc, że sprawa Sawickiej to Rywin do kwadratu
    Przeczytajcie ten stenogram ze słów Sawickiej i zastanówcie się proszę przed czym Olek ostrzega, idąc na wybory.

    “Kurwa mać, tyle mam układów teraz wypracowanych i to wszystko w łeb weźmie, bo nie problem byłby, gdybyśmy my przy wzięli władzę. Tylko problem jest, jak oni jeszcze raz wezmą władzę i na swoich ludzi powymieniają na kolejne władze.”

    “Zgadza się tylko wiesz mieć biznes, otwierajcie jak coś tutaj w Warszawie, zgram wam taką pakę ludzi, którą bym kierowała jak tra la la la, i biznes w Warszawie. I rezyduję tutaj, na stałe przeprowadzam się i koniec i kręcimy lód, co półtora tygodnia jestem w Sejmie.
    Codziennie w robocie, Warszawa nasza.”

    “My wiemy, kogo zapytać, kogo poprosić w odpowiednim momencie. To nie są duże koszty, jak się pilotuje, to coś się pilotuje. Mi będzie potrzeba na kampanię sto tysięcy. Przynosi się w torbie i nic więcej.”

    “Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia. Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego. No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego sie będzie zaczynał? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital. Po pierwsze, są budynki, przychodnie. Mhm no różnie to bywa, tego jeszcze nie umiemy określić, jeszcze ustawa nie podpisana, aczkolwiek, jak to ruszy to będą ci mieli farta, którzy pierwsi będą wiedzieć
    Moja grupa chce się przede wszystkim to co ja mówię do nich, a oni mnie słuchają. Nas interesuje Warszawa.
    Duże miasta, potem po prostu najpierw będzie dochodziło do likwidacji do przekształcenia, a później do zbycia
    Wy byście byli właścicielami. Właścicielami szpitala, przychodni i tak dalej …ogólnikami, natomiast do tego typu spraw będzie pierwszy macher, frontmenka, partnerka z mojej grupy, a dzisiejsza (…………) Z tym, że maja ze sobą pracę jako ordynatorzy, dyrektorzy ZOZ-u, dzisiaj są parlamentarzystami.
    I jeżeli pojawia się naprawdę, to nie jest (treść niezrozumiała) ale coś na czym można zrobić biznes, no to dlaczego nie. My mamy jedne możliwości, wy macie drugie możliwości. Będzie oferta, będzie propozycja, będzie wprowadzenie, porozmawiamy o tym, co być może będzie w przyszłości, zaproszę was, pogadacie, oni powiedzą co można, jaki biznes, a wy określicie czy to …
    Jest taki, dla przykładu, szpital górniczy, na przykład, przy KGHM-ie, ja już dzisiaj wiem, że ten szpital będzie prywatyzowany, świetne wyposażenie kardiologiczne, świetny zespól lekarzy. Natomiast jak to zrobić, to wszyscy czekają na ustawę. A ustawa miała być w sierpniu, ale Religa jej nie wprowadził, no bo wiadomo co sie w parlamencie dzieje.
    Natomiast w momencie, kiedy ruszy nowy parlament, on ruszy od grudnia podejrzewam, że przez pierwsze pół roku, gdzieś koło maja, czerwca, można spodziewać się, że machina ruszy. Biznes na służbie zdrowia będzie robiony.”

    “Stąd wiesz, ja muszę być przygotowana na każdy wariant. W politykę się nie musicie mieszać, tylko kasę dajcie
    Kampania kosztuje, słuchaj, sto pięćdziesiąt tysięcy, dwieście, trzysta. w zależności czterysta pięćdziesiąt, a w wykazie do PKW – Państwowej Komisji Wyborczej, trzydzieści pięć tysięcy i to są moje.”

    “Aczkolwiek jakieś tam inklinacje wydaje mi się, że mama. Jestem młodym stażem, sprytnym politykiem. Jestem, pod względem politycznym, dla mojego ugrupowania i ważna i atrakcyjna z powodów politycznych, bo mówimy po prostu o dużej ilości głosów, czyli mocnym poparciu. I rozważają w tej chwili, czy będę startowała do Sejmu czy do Senatu Mnie tam jest obojętne, równie dobrze mogę być panią senator, więcej czasu może być na biznes. Natomiast y…ja naprawdę wiele w życiu zrobiłam bez tego, co pan powiedział panie… Mnie naprawdę wielka przyjemność sprawiło to, że jeżeli jest taka możliwość, tak żeśmy sobie nieraz z mężem gadali, jeżeli mogłam wykorzystać swoje znajomości. Oczywiście, że niewątpliwie w obecnym czasie, przy tej durnocie, która w tym kraju porąbanym jest, jest to też dla mnie ryzyko, bo nie daj Boże coś, ale nie dajmy się zwariować Natomiast, nigdy nie było mowy o jakimkolwiek, jakiejkolwiek zapłacie. Ale w momencie, kiedy pojawił się temat przyspieszonych wyborów i tak dalej. Każdy z nas polityków, zna pan życie, dostaje propozycje. Poparcia, sfinansowania i tak dalej.”

  114. @Filson
    Jesli PO nie odsunie PiS od wladzy, to kto: LiD czy PSL? Jesli PO przegra kilkoma procentami z PiS, to PiS zalozy koalicje z samym diablem, zeby dalej rzadzic.

    @Feliks Stychowski
    Herr Stychowski was haben Sie ausgetrunken, als Sie den Text geschrieben haben?

  115. Po tym, co napisal szestow w swym wPiSie z 23:05 jestem zdruzgotany. Jedynie glos na PiS… sorry – na CBA ocali nasz kraj przed ukladem.

  116. Drogi Gospodarzu!

    Po przeczytaniu panskiego posumowania ostaniej debaty dotarlo wreszcie i do mnie: ten Swoj Chlop Prezio to nie jest zadna Zapita Morda Lewicy, jak by niektorzy chcieli. To jest po prostu morda konia. Trojanskiego zreszta. Boc nie Romkowa, jako ze ta jaka jest kazdy widzi. A jako takowa nie moze byc zapita. Bo konia mozna, owszem, nauczyc pic ale tylko piwo. A od piwa zaden kon sie nie upil. Co najwyzej usmial ale nie upil. I ta morda nasza kochana konska nie plame dala w debacie a przysluge dla Donka W Krotkich Majteczkach. Co bylo przeciez w planach Najlepszego Prezydenta juz od momentu wziecia pierwszej pigulki na chorobe filipinska.

    Planowanie zas bylo takie proste ze spodnie opadaja. Rozchodzi sie bowiem o to, by za duzo glosow nie padlo na ugrupowanie owszem moze i sympatyczne, jak to ktos ujal, ale calkowicie beznadziejne jesli o wygranie z Jednojajowymi chodzi. A kazdy glos nie padajacy na peowiakow to wieksza szansa na zloty medal pisiakow w Maratonie Godnosci w najblizsza niedziele. I jesli to by sie mialo stac, to co komu po medalach srebrnych i brazowych? Przeciez Mlodszy Mniejszy w biegu tym nie startuje i przegrac stolka nie moze. A zatem przez nastepnych kilka lat, poczynajac juz od pierwszych minut po ewentualnej przegranej Prawdziwego Wodza, bedzie mogl swobodnie oraz bardzo konstytucyjnie rzucac pod nogi wygranym ugrupowaniom wszytkie klody jakie mu tylko dostarczy w kapeluszach swoim i meza doradczyni Nelly. Oraz ci wszyscy, ktorzy beda te klody znosili w swoich odpowiednich beretach. Kto tak naprawde uwierzy, ze ta ewentualnie przegrana partia w wyborach, PO, bedzie zaprzyciezona przez tego a nie innego prezydenta jako rzad bo bedzie miala poparcie partii trzecich? Kon by sie usmial, nawet bez piwa. I dlatego przyklad z Troji zostal skwapliwie wziety. Odpowiednie dawanie plam zaczelo sie wczesniej, by na koniec zaczac tytulowac Donka Panie Premierze w najgoretszych momentach „ostrej” debaty.

    Ach ci biedni sympatycy LiD-u, nawet Niedoszlemu Premierowi bylo ich szkoda wyraznie. I podsumowal debate jak umial najskuteczniej, myslac glosno, „ze Pan panie prezydencie sie nie pogniewa za to” ze ja wytlumacze panskim poddanym, iz pan jest tworem z mitologii greckiej. I zeby, bron Panie Boze, nie glosowali na zadne tam LiD-y. A panu to ja moge tylko zyczyc duzo, bardzo duzo zdrowia.

    Dzisiaj jednak nie wiem czy scenariusz debaty byl dobrze rozpisany przez tworcow tego planu Macchiavelli’go. Bo czy dyskutujacy gentlemani tak sie zachowali, ze Starszy Mniejszy nie moze im nic zarzucic oczywistego a antydemokratycznego? Albowiem Genialny Strateg widzi, slyszy i czuje Ribbentropa-Molotowa (tu smakowite skojarzenie dla p. Kurskiego – goraco polecam), ale dymiacego pistoletu jeszcze mu Ziobro nie dostarczyl. Ten zabrany po czasie sp. B. Blidzie, choc owszem dymiacy jeszcze, nadaje sie jako dowod rzechowy ale w innej zupelnie sprawie. Wciaz przeciez czekajacej na komisje, jesli Bog sie zdrzemnie i Partia iedynie Sluszna straci tarcze sejmowa, Ludwika I-szego.

    Z tegoz to powodu, oraz z kilku innych, Niedomagajacy Najlepszy Premier moze cudownie wyzdrowiec i wymyslic do niedzieli swoj plan Macchiavelli’go.

    Ksiezyc skradziono wczesniej. Co w najblizszych dniach ci Dwaj Tacy wykombinuja juz po ciemku, zeby przeciagnac konia trojanskiego z lewa na prawo? Bo wykombinuja napewno. I cos nam znowu podsuna.

    kaem

  117. Pan Premier w programie „Teraz My” intensywnie reklamował pismo Fakty i Mity” i mimochodem wspomniał o sprawie tej posłanki, jakże jej tam Sawickiej. Nie trzeba było długo czekać, by pojawił się film z udziałem posłanki. Moim skromnym zdaniem, w kategorii krótki film dokumentalny w dwóch aktach powinien kandydować do Oskara.
    Akt 1. Pan i Pani na ławeczce. Zawstydzona posłanka przyjmuje propozycję korupcyjną w postaci kwiatów i torebki. Moment wręczenia korzyści. Cóż za ujęcie. Zawstydzona posłanka umiejętnie zasłania twarz przed kamerami z przodu i z lewej strony ławki.
    Akt2. Samotna Pani na ławeczce. Pan jeszcze na horyzoncie a Pani już zaczyna przeszukiwać kwiaty. Ponoć szukała mikrofonu. Na chwilę przerywa, zwraca głowę w lewo i szeroko się uśmiecha do kamery. Koniec przeszukania. Ujęcie z tyłu. Pani poseł odwraca głowę. Z uśmiechem zwraca twarz ku kamerze i przez chwilę pozwala się filmować. Praca wykonana. Pani poseł ze spokojną twarzą oddala się z filmowanego przez trzy kamery miejsca przestępstwa.
    I tutaj jest chyba miejsce na „Fakty i Mity”. Miało miejsce wręczenie łapówki czy też kręcono film o wręczaniu łapówki na zbliżającą się kampanię wyborczą. Pani Sawicka na swoim blogu pisze o tym, że panoszy się CBA i przez telefon konsultuje aferę korupcyjną. Ale to nie łapówka najbardziej zajmowała polityków PiSu dzisiaj. Najważniejszy był suplement do ich ostatniego spotu wyborczego produkcji posłanki. Suplement szyty na miarę. Szpitale za grosze dla wybranych i grupa trzymająca władzę bis. Szczególy u szestowa parę postów wyżej. Niezbyt dobrze świadczące o inteligencji posłanki. Tylko jak ona dostała się do Sejmu? Czy wystarczył uśmiech taki jak do kamery z boku ławki?

  118. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Filson – 16.10., godz. 21:03
    Idac do Iraku A. Kwasniewski napewno szedl za glosem Radia Gliwice nie wiedzac, ze idzie za echem. Czyli inaczej mowiac tak jakby za powracajaca fala. Obecne wyklady w „Buffalo Bill” zle wplywaja na samopoczucie ja widac – prawda?. Problem w tym, ze Busio w to co mowi wierzy.

    F.S. von/od Diasporski

  119. A mnie się wydaje, że wszystko zmierza do rządu zgody narodowej PiS-LiD…To jedyne partie, które są jakieś. W PO jest ledwie paru posłów prospołecznych (nie czytaj populistycznych), a reszta chce tylko zbic majątek na państwie. Zarobic ten mityczny pierwszy milion…tylko czemu mamy na to pozwolic?

  120. @ Feliks Stychowski: niestety nie udalo mi sie zrozumiec intecji w Twoim ehh … komenarzu z 2007-10-16 o godz. 18:59.

    Gdybym lepiej nie wiedzial to bylbym sklonny podejrzwac, ze piszesz jak Gregory Bateson, ktory czasami opowiadajac dowcip powiedzial go tylko ca. 10% i oczekiwal od sluchaczy aby go zrozumieli.

    ———————————-
    Po debacie Tusk/Kwasniewski zastanawiam sie naprawde kogo wybierac w niedziele, … zeby tak mozna bylo oddac dwa glosy 🙂

  121. Spełniła się nareszcie „Wieszczba dla Polski” księdza Marka. Końcowa fraza nabrała pomnikowego znaczenia, właśnie teraz, za światłych rządów Kaczorów i Rydzyka.
    A TY JAK FENIKS Z POPIOŁÓW POWSTANIESZ,
    CNEJ EUROPY OZDOBĄ SIĘ STANIESZ.
    I stała się ojczyzna nadwiślańska ozdoba Europy, nareszcie po tylu wiekach.
    BĘDĘ GŁOSOWAŁ NA LiD

  122. To jest 119 albo i 120 komentarz do artykułu Gospodarza pt. Remis …
    Piszę to z bardzo głębokiej prowincji drodzy blogowicze.
    Dlaczego jesteście zakłamani?
    Skoro wszyscy na tym blogu (poza paru trollami) chcą końca kaczyzmu, to dlaczego nie wskażecie rozwiązania skutecznego i KOMPROMISOWEGO ZARAZEM.
    Ale „wykształciuchowskie” dąsy i fumy nie pozwalają dojść do prostych rozwiązań i OTRZĄSNĄĆ SIĘ ZE STEROTYPÓW.
    Skoro nie PiS, to pozostaje PO.
    Ale PO to Prawie PiS.
    Słowo prawie oznacza tu bliskość, a nie „czyniące wielką róźnicę”.
    Chcecie POWTÓRKI Z ROZRYWKI, tylko w innym opakowaniu?
    LiD nie chce władzy, chce być opozycją, zatem szkoda na nich naszych głosów. Niech się przegrupują i za 2 – 4 lata wrócą do poważnej gry.
    Co zrobić, żeby wygrała PO (jakieś 180-200 posłów, czego im życzę)?
    Tylko że jak wygra PO to musi mieć przy sobie REALNEGO KSIĘGOWEGO.
    Równowaga i kontrola musi być, cały czas!
    Im bardziej wygra PO, tym bardziej musi być kontrolowane.
    Inaczej mogą zgłupieć i zacząć powtarzać „zaklęcia” PiS-u.
    Wyraźnie trzeba im powiedzieć, że oczekiwany jest powrót PO na Ziemię!
    Przecież Tusk atakując Kwaśniewskiego za Rewolucję Październikową pokazał, że nie umie wyjść poza PROPAGANDOWE ZBITKI PiS!
    Przecież ON nas wszystkich potraktował jak IDIOTÓW, z czym się większość na tym i Parandowskiej blogu – zgadzają.
    Nie było PRL-u, CZARNA DZIURA W HISTORII była.
    A on podobno z wyksztłacenia historyk jest. Magister nawet.
    Czasy oszołomstwa mijają, czego smutnym przykładem Korwin-Mikke.
    Zapowiadany naturalny koalicjant PO to PSL.
    Przeglądał to który wykształciuch ich program?
    To są inni ludzie niż 12 lat temu.
    Pawlak nie zmarnował czasu, odrobił lekcje, wie że ludzie potrzebują przewidywalności rządzacych. To jest dobre dla obrotu gospodarczego.
    A ludzie mają plany, kredyty do spłacenia i zainwestowane pieniądze!
    POtrzebujemy rządzących, co potrafią też wyegzekwować od Pani Beaty Sawickiej koszty jej rozmów z CBA, które prowadziła ZA NASZE – DO CHOLERY JASNEJ- za nasze PIENIADZE, z Sejmowej komórki!
    Nie ma przeproś!
    Choćby było to 15 złotych, to trzeba to od niej wydrzeć
    A jak nie od niej to od jej dzieci a potem wnuków!
    Jeżeli pozwolimy na dalsze takie praktyki, żeby ZŁODZIEJ okradał Nas przy pomocy łomu, który sami mu zafundujemy – to jesteśmy dęte frajery, fujary i wiele innych słów na „F”!
    Przemyślmy swoje polityczne wyliczanki.
    Przeliczmy kredyt, który mamy do spłacenia.
    Policzmy, o ile za dużu straciliśmy w lipcu na funduszach z powodu histerii wkół Krauzego.
    PO potrzebuje kontroli podczas rządzenia.
    Tym KSIEGOWYM przy Tusku może być PAWLAK.
    Im więcej posłów z PSL-u w Sejmie, tym słabszy PiS.
    Silne PSL (dla mnie to już powyzej setki posłów) – to RÓWNORZĘDNY partner PO i wykluczenie w nim nostalgii za PO-PiS!
    Policzmy sobie.
    To zwykła arytmetyka.
    Wszystkie dodawania nie mogą przekroczyć 460. To łatwe jest.
    Tusk nie zachęcając za głosowaniem na PSL pokazuje, że OBAWIA się silnego PSL-u!
    Silny partner, to koniec szaleństw i zabaw w polityczne szachy.
    Inaczej mi nie wychodzi, tylko że JA MUSZĘ głosować na PSL.
    PSL to lista numer 10.
    W naszym wspólnym interesie jest osłabić PiS i wzmocnić PSL.
    Wtedy będzie NORMALNIE, o co nam wszystkim chodzi.
    No i abyśmy zdrowi byli.

  123. kaem – gdzie Ty byłeś, kiedy Cię nie było? Bardzo mi się Twój przekorny tekst spodobał. A za Maraton Godności dzięki.
    Obśmiałam się, jak norka! 😆

  124. Do Ogórka 7i 1/2 wpis z 10 rano;
    Masz swieta racje, tam gdzie PiS ma przewagę na tzw. Prowincji to może uszczuplić wagę Pisu , dlatego pisowczyk nr1 ,tak warczał na Zielonych kilka dni temu .
    W moim mieście Szczecinie stara gwardia PSL -jest zdrowa ,symatyczna, ale nie odrobiła lekcji Pawlakowych – jakąś małą znajomośc tego środowiska mam .Zycze Tobie powodzenia a ja głosuje na LiD.

  125. Pytanie brzmi kto wskazał na Tuska, a nie że Tusk został wskazany. Być może mała różnica, a tak wiele zmienia.

    O BLOGACH politycznych: http://czytelnicy-profesjonalnych-blogow.profeo.pl/

  126. Do Waldemara z godz. 11.42
    Nie przekonam Cię do zmiany poglądów, szanuję je u Ciebie, bo od dawna rozsądnie się tu wypowiadasz i chcesz dobrze.
    Właśnie w TV3 (a jest 13.23) idzie drugie, „romansowe” dno dramatu Beaty Sawickiej (43l.) d. posłanka z PO, ale jeszcze posłanka.
    Otóż funkcjonariusz CBA ją w sobie rozkochał!
    To są stare metody wszystkich służb.
    Chłopa upić, kobietę rozkochać.
    Dlatego wybierani są do „służb” sprawni seksualnie i z tęgimi głowami.
    Gorzej z agentami od Macierewicza w tej pierwszej sprawie, bo podobno w krakowskim szpitalu Rydygiera miało miejsce masowe obcinanie napletków około 300 bojowcom od Antka M.
    Dlatego, bo każdy musi być dyspozycyjny do działań w krajach muzułmańskich, gdzie aktualnie bawimy się w KOLONIZATORÓW (mamy ponad stuletnie zaległosci!)
    A tam PRAWOWIERNY MUSI BYĆ OBRZEZANY.
    Żebyś Waldemarze widział te wiadra napletków!
    Tą krew przelaną za Ojczyznę w słusznej sprawie, co lała się korytarzami, przesiąkając stropy!
    Miał rację Ogórek 7 i 1/2 o problemie z „obracaniem”.
    Niezwyobracana (ale słowo, feministki mnie rozszarpią!) kobieta jest nieobliczalna.
    Może nawet kryzys polityczny wywołać. To właśnie jest ten „dziadek z Wermachtu, co miał się pojawić. No i jest!
    Ona aktualnie płacze i błaga ZBIRA KAMIŃSKIEGO, żeby nie publikował materiałów na jej temat. Żeby oddał ją PROKURATURZE co Zbysiowi Z. podlega . Ona wierzy,
    Dalej coś o dziadku patriocie, co ją na kolanach trzymał. No to mamy dramat!
    Rycerz z CBA zaatakował i zniszczył kobiete, plus odniesienia do Blidy!
    Piszę to na blogu, bo tego materiału już NAPEWNO nie zobaczycie!
    PiSiacy tego nie puszczą!
    Ten „dziadek z Wermachtu” zacznie pracowac przeciwko PiS.
    Polacy nie zniosą płaczącej kobiety!
    Przecież Maria Magdalena też była kobieta upadłą, a przypominam szanownym blogowiczom (Gospodarza to pewnie wie), że Polacy do zadeklarowani KATOLICY a KRÓLOWĄ KORONY POLSKIEJ NADAL JEST MATKA BOSKA!
    Taka uchwała Sejmu była i nikt jej nie odwoła.
    Drogi Waldemarze, głosuj zatem na swój LiD.
    Oni są aktualnie mieszaniną SLD i resztek UW, co ma dać rozpoczęcie procesu zasypywania podziałów historycznych i rowów, które pracowicie przez lata kopali. Dobrze że to się zaczeło, niech trwa.
    Niech wprowadzą tych kilkudziesięciu posłów.
    Przydadzą się koalicji PO-PSL jako wsparcie w newralgicznych głosowaniach i moga zablokowac próby majstrowania przy zmianie Konstytucji, na co chrapkę ma również PO.
    Ja LiD odbieram jako liberałów pod tymczasową nazwę.
    Lewicowości to tam jest u nich tyle, ilu jest mańkutów.
    Normalnie w społeczeństwie jest ich około 10 procent, to i oni są w 10 procentach lewicowi.
    Nie ma w nich WRAŻLIWOŚCI na zwykłego człowieka.
    To już więcej jest tej wrażliwości w cyborgu Waldemarze (tu ukłon dla Ogórka 7 i1/2). Poza tym PSL ma w nazwie L=Ludowe.
    Nie wypierają się też PRL-u, bo umieli przejść nad swoim KLERYKALIZMEM w PRL-u – co im (wówczas jako ZSL-owi) PZPR wypominała.
    Zatem, jeśli drogi Waldemarze jesteś za liberałami w LiD-zie, to może leppiej za PO głosowac?
    Jeśli za LEWICOWOŚCIĄ – to może lepiej za kimś innym?
    Zastanów się, bo jesteś bardzo mądrym człowiekiem.
    Poza tym pamiętasz chyba hasło: KAŻDY KŁOS NA WAGE ZŁOTA!
    Zamień KŁOS na Twój głos.
    To są bardzo ważne wybory.

    W TV3 podają wlaśnie, że Premier: MA POWAŻNE PRETENSJE DO RYCERZA KAMIŃSKIEGO (CBA), ŻE ZWLEKAŁ! Co bedzie z obiecaną w lipcu nagrodą? Poleciała na ulubiony przez Naszą Oczywistość – KSIĘZYC!
    Kończę o godz. 13.49

  127. Pan premier był chory
    I leżał w łóżeczku
    I przyszedł prezydent
    Jak się masz Jareczku
    Niedobrze….
    Coś z gardłem?..
    Słaby jestem jakiś…
    To układ… trawienny
    We daje się we znaki
    I zamiast odpocząć
    Na matczynym łonie
    Już nawet po nocach
    Siaduję na tronie
    W dzień walczę o sprawę
    Dla ciebie i Ziobry,
    Jareczku kochany….
    O! jakis ty dobry!…..
    Ty jesteś jak Chrystus
    W Rydzyku jedyny….
    No Lechu… już przestań…
    Teraz czas na czyny…
    To mówiąc pan premier
    Dzwoni do TeVała
    Bo CBA znowu
    Coś spreparowała,
    Niech naród sie dowie
    O Tusku i Kwachu
    Rzeby mi w niedziele
    Nie było obciachu
    Bo jak się nie uda
    To z nas i z tej paczki
    Wykształciuchy zrobią
    Kentucky fright kaczki
    I tak się zakończy
    W Polsce drobiu era…
    I przyjdzie Mag Donald…
    I laury pozbiera…

    Prawa autorskie zastrzeżone, dane autora znane redakcji.
    Berlin, 17.10.2007, 15:08

  128. No i mamy dowód, iż nie mieli racji komentatorzy krytykujący Kwaśniewskiego za poruszenie spraw światopoglądowych w debacie (tomek.n. – 2007-10-15, godz. 23:28, intel-e-gent – 2007-10-15, godz. 23:37 i Stach – 2007-10-16, godz. 00:49) a racja była po stronie Heleny (2007-10-16, godz. 02:37).
    Oto sekwencja wiadomości telewizyjnych:
    – Kardynał Glemp został poddany manualnej rewizji osobistej na lotnisku w Szczecinie, ponieważ ma wszczepiony rozrusznik i nie może przechodzić przez bramkę z wykrywaczem metali.
    – Dyrekcja Portu Lotniczego przeprasza Kardynała za dokonanie rewizji a on sam twierdzi, że nie ma pretensji do funkcjonariusza, który go rewidował i przy tej czynności zachował się grzecznie i kulturalnie.
    – Procedury kontroli pasażerów nie przewidują zwolnienia osób, tzw. duchownych, z rewizji.
    – Funkcjonariusz, który rewidował Glempa, działał zgodnie z obowiązująca go procedurą, ale okazał rzekomo nadgorliwość (!?).
    – Funkcjonariusz i jego bezpośredni przełożony zostali zwolnieni za ten „incydent” ze służby (!).
    Czy „incydent” polegający na dokładnym wykonywaniu obowiązków służbowych przez pracownika służby specjalnej, działającej dla bezpieczeństwa, jest karygodny?
    W jakim Kraju żyjemy? Co z równością ludzi wobec prawa? Znów mamy równych i równiejszych. Jakie skutki może przynieść praktyczne wyłącznie z pod działania prawa tzw. duchownych KK? Jak to może wpłynąć na bezpieczeństwo osobowego transportu lotniczego? Przecież potencjalni terroryści otrzymali już instrukcje za kogo mają się przebierać – „duchowny” katolicki z rozrusznikiem serca i z paszportem doskonale podrobionym! Żaden funkcjonariusz nie poważy się na rewizję!
    Przypominam sobie starą anegdotę o milicjancie, który ukarał premiera Cyrankiewicza mandatem za przekroczenie przepisów ruchu drogowego. Według niej Cyrankiewicz mandat zapłacił, a milicjant został awansowany za okazanie odwagi cywilnej, otrzymał nagrodę pieniężną i zalecenie, aby tym sukcesem nie chwalił się. Nie wiem, czy była to partyjno-rządowa plotka, mająca stanowić antidotum na porzekadło o równych i równiejszych, czy zdarzyło się to rzeczywiście, ponieważ pasowało to do sposobu prezentowania się Cyrankiewicza wobec obywateli.
    Ale teraz mamy już bez wątpienia równych i równiejszych, no i co najmniej zręby państwa wyznaniowego.
    I jeszcze jedna refleksja. Czy brak reakcji Kardynała na ukaranie człowieka, który wobec niego wykonał dokładnie swe obowiązki, to zgodne z regułą etyczną obowiązującą w KK? Przecież Jan Paweł II przebaczył człowiekowi, który strzelał do niego z zamiarem zabicia i jak sobie przypominam (chociaż może mylę się) zabiegał o skrócenie mu kary.
    Będę głosował na LiD. Dołączam się do propozycji Jana.P. (2007-10-15, godz. 23:54) adresowanej do Heleny o powrót do polskiego obywatelstwa i głosowanie na centrolewicę w przyszłych wyborach.

  129. Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść zamąż, ale miała już
    trzech mężów…
    – No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego, sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu…
    – Ależ, proszę księdza – kobieta na to – mimo to cały czas jestem… hm…
    niewinna.
    – Jak to?
    – To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż…No cóż, wyszłam za niego na prośbę mego ojca. Antoni był uroczym człowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęścia…- Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie… Drugi mąż z kolei byl młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji. Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie się zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubny dostał od kolegów motor. Chciał sie przejechać. Mokre liście nadrodze, drzewo, złamana podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne. Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpiał.
    – Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Jak długo
    trwało pożycie?
    – Och, dziesięć lat.
    – Dziesięć lat?! I mówi pani, że przez cały ten czas…?
    – Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do
    mego łózka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy…

  130. Nie, Kropkozjazdie, nie moge przechodzic na polskie obywatelstwo, gdyz wiele lat temu zlozylam przysiege na wiernosc Stanom Zhednoczonym ( I Pledge Allegiance to the flag of the United States of America and to the Republic for which it stands, one Nation under God, indivisible, with liberty and justice for all).
    Ta przysiega wiele dla mnie znaczyla i dalej znaczy. Przysiega jest przysiega.

  131. Mam tylko jedno pytanie dot. przeszukania na lotnisku kard. Glempa: czy delikatnosc w postepowaniu ma dotyczyc tylko wysokich dostojnikow Kosciola katolickiego czy takze duchownych innych wyznan?
    To jest w gruncie rzeczy wazne pytanie. Jestem niebieskooka blondtnka w pewnym wieku, raczej nie wygladam na muzulmanska terrorystke, ale poddaje sie security check na lotniskach nie mrugnawszy. A to dlatego, by stojacej za mna ciezarnej muzulmance w czadorze nie bylo przykro, ze jest przeszukiwana. Godze sie na to chetnie w imie dobrego samopoczucia drugoiego czlowieka, ktory moze byc ( i najprawdopodobniej jest) dokladnie tak samo niewinny jak ja.

  132. Ogórek 7 i 1/2:

    A jeżeli ten silny PSL dogada się z PiSem? Pawlak powiedział dzisiaj, ze biorą to pod uwagę…

  133. Niedobrz się robi jaki jest efekt użycia służb specjalnych wobec członków opozycji.
    http://www.onet.tv/28962,4451,1,2770482,1,1,0,0,wideo.html
    Kto chce niech poogląda. Mnie się jeszcze niedawno wydawało, że te czasy po 1989 minęły. Myliłem się. Tylko po co Kaczory walczyły z władzami PRL o wolność. Po to, żeby z dnia na dzień wracać do tego co wtedy było ?

  134. Prawde mowiac nie biora mnie lzy B. Sawickiej i lament, ze ja ukamieniowano, zabito, i ze tajniak z CBA tak zafascynowal, iz stracila glowe. Jesli tak rzeczywiscie bylo, to czemu nie poszla z nim do lozka ? No chyba ze pieniadze wreczone Sawickiej mialy byc zaplata za uslugi seksualne, a nie za fawory polityczno-biznesowe, a wiec CBA znowu przestrzelilo i zwinelo kogos przedwczesnie. Ale moze agent CBA nie chcial konsumowac, co tez mozna zrozumiec…

    A tak powaznie: nie ma usprawiedliwienia dla Sawickiej, nawet jesli to byla misterna prowokacja CBA, na pograniczu prawa. Obowiazuje zasada, ze przez pole minowe nie idzie sie truchtem na skroty i beztrosko, ale analizuje sie kazdy krok i stapa sie ostroznie. Wiadomo, o co idzie gra, do czyjej reki gra CBA politycznie, a wiec niech Sawicka ma pretensje do samej siebie, ze sie uwiklala w prowokacje CBA/PiS, a przede wszystkim niech oszczedzi nam swych lez, bo to lamenty Sawickiej sa po prostu niepowazne, i chyba lepiej by zrobila, gdyby sie zamknela.

  135. Szanowna Heleno!
    Rozumiem i szanuję Twoje zasady. Ale szkoda mi, że nie jesteś wśród polskich obywateli. Dbrze, że chociaż jesteś w gronie Polek i Polaków.
    Pozdrawiam.

  136. Będę głosować na LiD. I do tego zachęcam moich znajomych.

    Wszystkim tym, dla których LiD jest nie do strawienia, bo dali sobie wmówić, że większość swego życia spędzili w czarnej dziurze (są tacy), rekomenduję PSL. Pawlak na pewno za maskotkę Kaczyńskich robił nie będzie, w przeciwieństwie do przywódcy PO, co to zachowuje się tak, jakby marzył tylko o zgrabnym wskoczeniu w kaczyńską skórę. Ja Tuskowi po prostu nie wierzę gdy mówi, że musi zwyciężyć PO, aby odsunąć PiS od władzy. Przecież on momentami jest bardziej kaczyński od Jarosława K. To co, odsunie PiS od władzy, aby zafundować nam rządy PO w stylu nie, jak mówią niektórzy, PiSbis, ale hardPiS?

    Nieważne, jak ocenia się wyniki debat. Ważne, aby odsunąć PiS naprawdę i dopilnować, aby, w razie zwycięstwa Platformy, nie zafundowano nam „powtórki z rozrywki”.

    Serdecznie pozdrawiam, T.

  137. ad kwant!

    Dzięki :=))

    ad Kropkozjad,

    jakie zręby?
    Fundament jest mocny, oni już budują trzecie piętro!

  138. „A tak powaznie: nie ma usprawiedliwienia dla Sawickiej, nawet jesli to byla misterna prowokacja CBA, na pograniczu prawa. Obowiazuje zasada, ze przez pole minowe nie idzie sie truchtem na skroty i beztrosko, ale analizuje sie kazdy krok i stapa sie ostroznie. Wiadomo, o co idzie gra, do czyjej reki gra CBA politycznie, a wiec niech Sawicka ma pretensje do samej siebie, ze sie uwiklala w prowokacje CBA/PiS, a przede wszystkim niech oszczedzi nam swych lez, bo to lamenty Sawickiej sa po prostu niepowazne, i chyba lepiej by zrobila, gdyby sie zamknela.”

    Jakobsky, powodzenia. Chyba wychowałeś się na grach komputerowych lub jesteś masochistą. Ale niech Ci Bozia w przyszłości oszczędzi losu wielu ludzi, którzy w tamtych czasch byli w ten sposób gnojeni. To gnojenie znowu się zaczyna, a w twojej głowie „wielki sprawiedliwy mędrzec siedzi’, który wsazuje na wielką niedojrzałość emocjonalną.

  139. JanP.
    ” Jesli PO przegra kilkoma procentami z PiS, to PiS zalozy koalicje z samym diablem, zeby dalej rzadzic. ”

    A kto miałb być tym diabłem. 3 partie najprawdopodobniej wejdą do sejmu. Z tych 3 niestety najbliżej diabelstwa wspólnej koalicji z PiS jest, mam wrażenie, PO.
    Przekonujcie ludzi do PO, proszę bardzo, ale nie w ten trywialny sposób.
    Jeśli chcemy koalicji POLiDPSL, to nawet jeśli PiS minimalnie wygra z PO to razem PO LiD PSL będą miały więcej głosów. PiS sam nie utworzy rządu choćby miał 45 % miejsc w Sejmie!!! Czy o takie trudne do zrozumienia?!

  140. Helena godz 18.08

    Wspaniały- mam nadzieję,będzie choć trochę pouczający- przykład godnego zachowania wobec innych Istot naszego gatunku.

    Bardzo serdecznie pozdrawiam

  141. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Tragedia” pani Sawickiej jest widoczna. Jednego w tej calej przygodzie Sawibkiej nie rozumie, no moze tylko 10%. Dlaczego pan „jak Boga kocham” zapowiedzial, ze on CBA zlikwiduje lub jest za likwidacja. W czym panu „jak Boga kocham” CBA mogloby przeszkadzac? Inaczej mowiac, wiazac rece. Oleksy mial racje. Dlatego go publicznie „linczowano”.

    F.S. von/od Diasporski

  142. Dawapik (17:50), ja też tak myślę, może nawet czwarte, ale nie miałem odwagi tego napisać. Poprawię się! Obiecuję!

  143. Kiedy pokazano sceny z pokoju Renaty Beger, to okazało się, że w perfidny sposób sprowokowano i oczerniono dwóch przyzwoitych panów. Lipiński i Mojzesowicz chodzą w glorii, bo przecież działali w powszechnie przyjęty sposób, aby powiększyć szeregi własnej partii. Że Renata okazała się fałszywą i niegodną partnerką, to nie ich wina. Zostali wprowadzeni w błąd.
    Kiedy – wzorując się chyba na dawnej operacji „Romeo” – przez rok męska prostytutka pracowała nad głupawą i naiwną posłanką za pieniądze podatnika, to okazuje się, że sprowokowano i następnie wykryto groźnego łapówkarza.
    Sukces na miarę tej ekipy.
    Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono.
    Nie powiem, że żal mi biednej kobiety…
    Jednak groźnym gangsterom, zabójcom, zwyrodnialcom, do momentu udowodnienia winy przed sądem przysługuje ochrona wizerunku i danych osobowych. Co upoważnia Mariusza Kamińskiego i jego mocodawców do odebrania takiego prawa posłance Sawickiej? Do linczu na oczach wielomilionowej widowni?
    Wraca mi we wspomnieniach krótki utwór Adolfa Rudnickiego „Ludowe święto”. Traktował o ustawianiu na rynku miasta szubienicy.
    I o wyczekującej na spektakl ludności miasteczka.
    Jestem tak zdołowana, że nie potrafię nawet zająć stanowiska i odnieść się do ostatnich wydarzeń.

  144. I jeszcze jeden komentarz do sprawy posłanki Sawickiej;
    http://www.matka-kurka.net/post/?p=1119

  145. ad Jacobsky,

    prawie się z Tobą w 100% zgadzam!
    Tylko?! :
    „A tak powaznie: nie ma usprawiedliwienia dla Sawickiej, nawet jesli to byla misterna prowokacja CBA, na pograniczu prawa.”

    Nie ma ludzi nieprzekupnych! Jest tylko kwestia ceny

    Nie sprzedam mojej suni za 10 ani za 100 tyśięcy euro!
    Ale za milion?
    Na szczęście nigdy nie zostanę postawiony przed tym dylematem!

    Ile kobiet nie ulegnie wdziękom facetów typu Rysiek Gear, Jerzy Clooney, Jasiek Deep, Paweł Newman czy Hugo Grant?.
    Ilu facetów okaże się odpornych na wdzięki Michaliny Pfeifer, Juli Roberts, Klaudii Schiefer czy Nikollety Kidman?

  146. ANCA – za granicami, i za wielkimi wodami, bylem, no bo gdzie indziej? Od 35-u juz lat zreszta. Obserwowalem Najjasniejsza Pomroczna z biezpiecznej odleglosci z nad Pacyfiku i bylo mi zupelnie blogo na sumieniu. Nawet numer RP mi pasowal, III, choc ciagle myslalem co ONI zrobili z brakujacymi 45 latami historii? Dopiero jak nastal numer IV, zrozumialem: te niemal pol wieku historii zostanie zasypane we wspolnej mogile katynskiej! I to z przyzwoleniem nie tylko Donka i S-ki, bo im po drodze. Rowniez i LiDziaki zaglosuja znowu z PiSiakami. Tak samo jak ich poprzednicy glosowali za IPN-em, za rozwiazaniem WSI, za stworzeniem CBA czy innej tajnej policji na uslugi Braci Mniejszych. Zeby mogli tworzyc afery, korupcje i polucje WYLACZNIE przy pomocy PROWOKACJI i namawiania politykow z przypadku do przestepstwa. Tego nawet za bardzo nikt nie punktuje, wolac skazac Sawicka z PO bez sadu a na smierc. Polityczna. Przy okazji zciagajac krotkie spodenki Tuskowi. Tuz przed wyborami, tak jak to Geniusz wykoncypowal i to za pieniadze nasze a nie partyjne.

    Co mnie zas tak ruszylo po poniedzialkowej debacie ze znowu chwycilem za pioro, tfu, komputer? Moze to wlasnie ten Maraton Godnosci mnie poruszyl? Bo to jakby tlumaczylo dlaczego Kwach w nim nie biegnie a tylko twarzyczke konia trojanskiego wystawia, na usilne prosby niewidzialnego kierownictwa LiD-u. Ale godnosc i Wielki Strateg Od Prowokacji? Pewnie tu mi cos naprawde zabulgotalo.

    Jesli natomiast chodzii o szanse LiD-u (bo nad tym sie glowia niektorzy nasi blogowcy), to na dzien dzisiejszy tak je widac, slychac i czuc: toz ta twarz trojanska juz poddala lewice razem z demokratami walkowerem! A za sam fakt wystawienia mordy tego falszywego konia w propagandzie i debatach a nie w samym wyscigu, nalezy sie Olejniczakowi, Kaliszowi i innym tegim glowom lidowskim, nokaut w pierwszych sekundach meczu. Choc szkoda ich ugrupowania, skad inad sympatycznego, jak to ujal Przybylik ze Szkla Kontaktowego. Co bylo do wykazania, amen.

    kaem

  147. Jacobsky, a nie przyszło ci do głowy. że państwo nie powinno zachecac do popełniania przestępstw, a powinno stosować prewencję i zniechęcać do takiego procederu?
    Prowokację polityczną stosuje sie do osób do których wiadomo na 100% że są przestępcami, ale brak dowodów dla sądu by skytecznie udowodnić winę. Jak to ma się do tego co napisałe wcześniej.
    Po drugie to nawet ślepy by zobaczył, że działanie CBA w tej sprawie jest wyłącznie polityczne. Mieli te filmy i inne informacje już dawno temu i czekali by tuż przed wyborami je ogłosić.
    Rok czasu szukali ofiary w Po by ją nakłonić do korupcji i to wg ciebie jest prawidłowe działanie? Słusznie mówia ludzie – to policja polityczna i nic więcej. Podobne działały hitlerowskie policje polityczne, NKWD, UB, STAZI itp. Ja sobie takich działań nie życzę

  148. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Filson – 16.10., godz. 21:03

    Gratuluje. To saksonski slang/gwara bedaca w obiegu XVIV – XX w. Stosowana jeszcze dzisiaj fonetycznie od czasu do czasu w elitarnych-kabaretonach, humoreskach itp. Z poprawnym tzw. urzedowym n. Rechtschreibung nie ma to nic wspolnego. To po prostu ladnie – „mietko” nosowo – brzmi. Wprowadza swego rodzaju luz, wyhaczenie od tzw-go „rabania siekiera” z (r) np. Berlin – Bellin oczywiscie fonetycznie. Czyli nosowo i po angielsku z przodu jak,- bbY, bbY – ppO, ppO – nie jak stara zaba – rozumiesz? Czujesz roznice miedzy: marmolada – konfitura – zobacz w lustrze – ok? Znasz ten kawal z zaba u fotografa?
    Wracajac do tematu dysputy, Kwacha mozna traktowac-tolerowac jako luzaka ale nie jako sile pociagowa. Bobola ma niestety racje. Stoimy nad przepascia. Porozmawiaj z ludzmi Dalekiego Wschodu, Sumitomo, Sojitz, itp. itd. Jezeli oni „lykneli” GE to znaczy, ze wiedza co robia. Pozdrawiam, miewaj sie cieplo.

    F.S. von/od Diasporski

  149. @ Jakobsky:

    To co obecnie robi kacza egzekutywa przy wykorzystaniu mediow z Pania Sawicka przypomina mrocze czasy inquisitio haereticorum albo czasy stalinizmu i niema nic wspolnego z wina albo niewinnoscia poslanki, o tym decyduje dopiero niezawisly sad.

    Ja nie wiem czy ona jest winna czy niewinna, wiesz to ty ? … operatywna dzialalnosc organow przymusu nie zawsze sa legitim i tym samym:
    – in dubio pro reo.

    Zgoda, niewiedza nie zwalnia od odpowiedzialnosci i jezeli wziela ona ta kase swiadomie i dobrowlnie to lametowanie teraz jest niewiarygone, ale tu idzie o respektowanie prawa i godnosci czlowieka.
    Tego wlasnie moim zdaniem zada Pani Sawicka w swoim bardzo emocjonalnym interview.

    Pozdrawiam,
    Dante

  150. do kwant z godz. 16:54 pisze, że „Tylko po co Kaczory walczyły z władzami PRL o wolność. Po to, żeby z dnia na dzień wracać do tego co wtedy było ?”
    Po prostu nie przyjęli ich do MO.
    Jakby ich przyjęli, to socjalizm byłby nie do rozwalenia.
    Leciały wówcas (lata 60-te) takie bajeranckie seriale milicyjne jak „Kapitan Sowa na tropie” czy „Przygody psa cywila”.
    Popularne były komiksy z serii KAPITAN ŻBIK i podobne.
    Na okładce tych ostatnich były normalne teksty werbunkowe w szeregi milicji, z podaniem telefonów, itp.
    Sądzę, że próbowali, bo chcieli „zaszpanować” na podwórku.
    Materiały z ich podaniami muszą jeszcze być w kadrach d.KS MO.
    Tego nie zniszczono, bo to n ie byli agenci i IPN tego nie dostał.
    Odpadli, bo wówczas trzeba było mieć powyżej 165 cm wzrostu.
    Skoro ich nie przyjęto – to dalszy ciąg znacie.
    Najpierw ukradli księżyc, potem obalili socjalizm.
    Zaczynam rozumieć głosujących na LiD.
    Artykuł Wołka w ostatniej POLITYCE o „CHE” was nie poruszył?
    Ach te resentymenty …

  151. Helena
    Uwaza Pani, ze zdradzi Pani Stany Zjednoczone jesli przyjmie Pani z powrotem obywatelstwo polskie, ktore kiedys zostalo Pani nieprawnie odebrane?

  152. ADMINISTRATORZE BLOGA,
    obudźcie się towarzyszu, larum grają!
    Kaczyści nadciągają!
    Albo tylko straszą, bo to blagierze (nie blogerzy).
    Czy ktokolwiek z PO pilnuje w szpitalu tej Sawickiej?
    Przecież Ona przeprosiłai i Naród i Partię swoją ukochaną i wszytkich.
    W każdym razie, Jego Oczywistośc za wszystko obwinia Platformę.

  153. Krol Polski Samozwaniec Jaroslaw juz ma gotowy scenariusz powyborczy,podobno ma powstac nowa partia socjalistyczna Pid to bedzie polaczenie Lidu z Pisem.Honorowym przewodniczacym ma zostac Kwasniewski,progam partii bedzie pisal Osiatynski z Kurskim,miejsce Fotygi zajmie Szmajdzinski ale to jeszcze nie takie pewne.
    No,zboaczymy po wyborach jaki bedzie sklad nowego rzadu.

  154. Filson
    Czy to nie potwierdza moich przypuszczen, ze jesli PiS bedzie mial minimalna przewage nad PO to bedzie dalej rzadzil.
    http://www.tvn24.pl/-1,1525124,wiadomosc.html

  155. do nmar, który 2007-10-17 o godz. 16:49 zapytowywuje mnie: „A jeżeli ten silny PSL dogada się z PiSem? Pawlak powiedział dzisiaj, ze biorą to pod uwagę… ”
    To ja Ci odpowiem, że to bedzie zalezało ilu posłów będzie miał Pawlak.
    Jeśli powyzej 100 (co nie jest wcale wykluczone!) – to On postawi swoje warunki i to PiS bedzie jak krowa na postronku. Oczywiście, wówczas Pawlak PREMIEREM. Jego czywistość, mając parcie swego zaplecza na stołki zgodzi się na to, bo inaczej to Pawlak tych ludzi mu wygarnie z PiS, tak jak Oczywistość zgarnął RENEGATÓW

  156. JanieP.
    Smutne to i niestety muszę skapitulować.
    Nadal wierzę jednak w Pawlaka i jego rozsądek. Nie poparli PiSu kilka miesięcy temu i dobrze (z sondaży wynika) na tym wyszli. Mam wciąż nadzieję, że PSL woli wspólpracę z PO i LiDem niż z PiSem.
    Przyznasz chyba jednak, że jeśli PSL byłoby niezłomne to uznawanie głosu LiDu jako popieranie PSL jest bez sensu?

  157. w costatnim zdaniu miało być:
    „Przyznasz chyba jednak, że jeśli PSL byłoby niezłomne to uznawanie głosu LiDu jako popieranie PiS jest bez sensu?”

  158. mój dalszy ciąg z 10.45, o ile puści to Moderator.
    Urwało mi Drogi (Droga?) nmar, więc dodam, że chodzi o RENEGATÓW Z PSL PIAST WOJCIECHOWSKIEGO.
    Oni sa teraz z PiSem, startują z ich list i jeszcze O TYM NIE WIEDZĄ, ale już zostali przez Jego Oczywistość pożarci.
    Trochę dywersji zrobią Pawlakowi, ale On niepotrzebnie się nimi przejmuje. Nikt nie szanuje zdrajców, co sam Karski (dr nauk polit. z PiS) stwierdził, jak ich oceniał.
    Oni w PSL – u są niesamowicie spokojni.
    Ten ostatni spot z Pawlakiem jest tego dowodem.
    Szum i bełkot informacyjny, obelgi, krzyki, sączenie jadu, spoceni faceci – a tu za chwilę SPOKOJNY i elegancki Waldemar Pawlak (WP)!
    Zastanawiam się, czy mój PRZECIWNIK na tym blogu, Spokojny – to nie jest aby On Sam?
    Wiem że WP kocha komputery i Internet.
    Tylko że spokojny ma temperament, a WP jakby mniej.
    Z drugiej strony jazda „po bandzie”, którą Spokojny czasami tu uprawia, wskazuje na to, że musi mieć niezłe zaplecze hardware’owe i software’owe (sorry za ten terminologiczny bełkot) za sobą.
    Jak się je ma, to można w NEC-ie wszystko zrobić – bo wykryją Cię dopiero po latach, a Twoje wejścia SMOKA przyćmią już inne wydarzenia.
    A do czego są zdolni kaczyści, to sam widzisz, słyszysz i czujesz.
    Twój numer IP napewnoi już mają zanotowany, bo ten blog jest im solą w oku, jak i Gospodarz – ostatni, razem z Bartoszewskim DINOZAUR przyzwoitej Polski.
    Kaczyści to tylko dużo smrodu potrafią wypuścić.
    To jest akurat dobre dla PSL, bo umacnia naturalny sojusz PO-PSL i zapobiega powrotom do projektu sprzed dwóch lat o nazwie POPiS.
    Jak się domyślasz, będę z całą moją liczną rodziną i sporą grupą przyjaciół – głosował na PSL.
    W tym blisko 100-tu osobowym gronie (policzyłem i wyszło mi 86!)zaledwie 6 osób to członkowie PSL. Policzyłem, bo pracuję na rzecz powrotu PSL na scenę polityczną od paru miesięcy, jak mi znajomy ich program pokazał.
    To wcale nie jest już partia tylko wiejska.
    Wykształciuchy z miasta o tym nic nie wiedzą, bo są zbyt leniwi, żeby zmienić swoje stereotypy. Bo to wymaga wysiłku i odwagi!
    A tego nam w naszym zakłamanym, „rosołkowo-niedzielnym” społeczeństwie brakuje!
    Brakuje nam odwagi!
    W tej 86 osobowej grupie 4-ej to PSL -owcy sa z miasta, średniej wielkości, byłej stolicy województwa a dwaj ze wsi (ale pobliskiej miastu).
    Ja sam do PSL-u ani nigdzie nie należę.
    Mój wybór jest świadomy i skalkulowany.
    Po prostu chcę nudy w polityce i normalności.
    Nudny KSIĘGOWY (jak go ktoś tu na blogu nazwał) Pawlak z PSL-u daje mi rękojmię, że będzie nudno w polityce, co nie oznacza, że sprawy nie bedą się toczyć.
    Bedą się toczyć sprawy panstwowe spokojnie, czyli normalnie.
    Stracą dziennikarze polityczni, za to więcej zarobią estradowcy, może muzycy poważni itd.
    Ruszy „kultura” w tym kraju.
    Mycie zębów po posiłkach a nóg wieczorem – nie rano, itd.
    Ma być nudno i normalnie, jak w Szwajcarii lub innej Szwecji.
    Mamy mieć taki wyraz twarzy jak krowy przeżuwające trawę na pastwisku (popatrz na to z bliska!) – a nie wyraz twarzy cielaków prowadzonych na rzeź!
    Czy wiesz że one to czują, że za chwilę bedą zaszlachtowane?
    Bo to zywe stworzenia są.
    I dlatego, żebyśmy nie wchodzili w ich rolę (lub się do niej nie zbliżali) – głosujmy na PSL!
    Ale mi hasło wyszło niechcący.
    Ale ja w to wierzę, zresztą nie mam alternatywy.
    Pawlak z Jego Oczywistością sobie poradzi.
    Był już premierem dwa razy i wie co trzeba przejąć, żeby mieć REALNĄ władzę i nie dac się wykopsać. On oróżnia REAL od WIRTUALU, a Jego Oczywistość nie odróżnia i to go zgubi.
    Jego Oczywistość wraz ze świtą stworzyli wokół siebi nierzeczywisty świat i w niego uwierzyli. Naród to widzi i raczej im pokaże w niedzielę GEST KOZAKIEWICZA. Częściowo dotknie to PO, bo oni też dali się wciągnąc kaczystom w ten ich nierzeczywisty świat, a nawet pomagali go utworzyć (projekt IV-ej RP, CBA, itd.). Szkoda mi ich, tam jest wielu porzadnych ludzi.
    Mówię o ludziach z mojego otoczenia, którzy są w PO i za których mogę ręczyć. Za tych z TELEWIZORNI – już nie, bo to za szybą jest. To tylko obraz, nie rzeczywisty świat.
    Przecież jedna z definicji polityki (cytuję z głowy) jest taka, że „to dziedzina działalności ludzkiej i społecznej skoncentrowanej na zdobyciu i UTRZYMANIU władzy”.
    To jest sedno sprawy. Pawlak o tym wie doskonale.
    Przecież film NOCNA ZMIANA to Kurski Jacek nakręcił.
    Dziś go nie pokazują w całości, po zbyt wyraźnie pokazałby KORZENIE KACZYZMU. A wówczas młody jeszcze Pawlak podjał sie 32 dniowej misji.
    Za to go najbardziej cenię, bo już wówczas mielibyśmy KACZYZM. który w tamtej galaretowatej sytuacji (to był 1992 rok!) – ZAKORZENIŁBY KACZYZM NA DOBRE!
    Zastanówmy się nad tym, jak pójdziemy głosować w niedzielę.
    Coby się nie działo – Pawlak będzie rozgrywającym.
    Ja bym sobie życzył, żeby był głównym rozgrywającym i został Premierem w koalicji z PO, przy „niekoalicyjnym” wsparciu LiD.
    Taki scenariusz byłby najlepszy dla Polski.
    Niektórzy już na to wpadają, bo mają dość tego cyrku wśród klasy politycznej. Cyrk to jest bodajże na Powiślu w Warszawie.
    Jedynie Pawlak jest wstanie rozpocząć proces przywracania AUTORYTETU władzy, bo bez tego nie da się skutecznie i mądrze rządzić.
    Zdrowia życzę i do spotkania w poniedziałek, w lepszej Polsce!

  159. Ogórek 7 i 1/2 jest bardzo dobry a MODERATOR (że puścił mi wpis z godz.22.45) JESZCZE LEPSZY. DZIĘKUJĘ!
    Nie bedę już szalał.
    Ciekawe, czy kaczyści nie szykują aby ZAKAZU używania INTERNETU, w ramach przestrzegania CISZY WYBORCZEJ!
    Żeby temu zapobiec, może Gospodarz byłby uprzejmy zapytać jakiegoś Prawnika (ale nie tej klasy co Profesor Prawa, b.prezydent W-wy!), czy to jest możliwe i prawnie dopuszczalne?
    Przepraszam za mój pełen błędów wpis z godz.5.51.
    Po przeczytaniu następnego artykułu Gospodarza pt. WSTYD – jest mi głupio, że się ostatnio trochę wygłupiałem zanadto.
    Wszystkich blogowiczów za te moje wygłupy przepraszam.
    Na koniec jeszcze dodam, używając sformułowań Gospodarza z tekstu WSTYD, że mieliśmy 17-go pażdziernika do czynienia ze swoistym SZCZYTOWANIEM MORALNYM.
    Tu Freud się kłania do swojej psychanalizy, ale kaczyści w tym dniu SZCZYTOWALI MORALNIE.
    OD TEGO MOMENTU BĘDĘ JUŻ POWAŻNY.
    Powtórzę za Ogórkiem 7 i 1/2:
    zdrowia życzę i do spotkania w poniedziałek, w lepszej Polsce!

  160. Nie rozumiem Jana P.

    pan by chcial, zebym jako przeciwnik PiS glosowal na PO, dlatego, ze w przeciwnym razie PO bedzie w koalicji z PiS?

    Jaka mam gwarancje, ze jednak wygra PO (nawet jesli na nia zaglosuje)?

    1. Jesli wygra PO to nie mam gwarancji, ze nie bedzie koalicji z POPiS.
    2. Jesli wygra PiS – tym bardziej, jak sam pan zauwaza, do koalicji POPiS dojsc moze.

    Na litosc, dlaczego, jako przeciwnik PiSu mialbym wspomagac jedynego potencjalnego PiSowskiego koalicjanta?

    NIE, NIE, NIE i jeszcze raz NIE.

    PO prezentuje sie caly czas jako partia prawicy.
    Co ma PO do zaoferowania czlowiekowi, ktory uwaza, ze PRL to jednak byla Polska, a nie jakas czarna dziura?
    Przeciez nawet tego minimalnego gestu nie ma: gwarancji, ze z PiS w koalicje nie wejdzie.

    Te umizgi do potencjalnego wyborcy LiD sprawiaja, ze tym bardziej na PO nie zaglosuje….

  161. „W PRL budowało się brzydko, dziś buduje się ciasno.”

    Można by dodać, że czasu PRL-u budowano nawet więcej mieszkań niż za III i IVRP. Ach, to były piękne dni … młodości 🙂

    Niemniej jednak posłuchajmy Asnyka, że :

    „Trzeba z żywymi naprzód iść,

    Po życie sięgać nowe,

    A nie w uwiędłych laurów liść

    Z uporem stroić głowę”

css.php