Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.10.2007
piątek

Krajobraz po bitwie

19 października 2007, piątek,

urna_450.jpg
Fot. Tomasz Wiech, AG

Co widzimy, a czego (i kogo) nie widzimy, oglądając krajobraz po bitwie? Nie widzimy „komunistów” ani „postkomunistów”. Gdzie oni się podziali? Mieli być największym zagrożeniem, ukrytą potęgą, częścią układu, a jakoś dziwnie wyparowali? „Postkomunista” nr 1, Aleksander Kwaśniewski, doczekał się nawet słów uznania ze strony najbardziej zajadłego tropiciela komunizmu, Jarosława Kaczyńskiego (za „nokautujące ciosy” wymierzone w Donalda Tuska podczas debaty). „Postkomuniści” zniknęli, ponieważ nie byli największym zagrożeniem dla PiS, a to premier nadawał ton kampanii i dyrygował swoimi mediami.

Ciekawostką było też milczenie IPN. Dziwnym trafem podczas dwóch miesięcy kampanii nie było żadnych przecieków z tej skarbnicy teczek. Dlaczego? Kto i dlaczego spowodował milczenie Instytutu? Jakim cudem udało się zapewnić szczelność, której przedtem – mimo nadludzkich wysiłków – nie udało się zachować? To jedna z ciekawostek kończącej się kampanii.

Była to kampania obrzydliwa, przede wszystkim (acz nie wyłącznie) za sprawą PiS, które skarżyło się na „histeryczne, furiackie” ataki na długo przed ogłoszeniem wyborów. Oni mogą wymyślać od ZOMO, ale o nich należy mówić w samych superlatywach. Bracia Kaczyńscy nie znoszą różnicy zdań, nie cierpią polemiki, a kampania wyborcza na tym właśnie polega. Straszyli powrotem 13 grudnia, dyskredytowali rywali jako kłamców, oszustów i złodziei, niszczyli powagę urzędów, jakie sprawują. Prezydent ani przez chwilę nie udawał, że jest prezydentem wszystkich Polaków, mediatorem, arbitrem itp. Od początku mówił o potrzebie kontynuacji, straszył, że w przypadku dojścia do władzy Platformy, będzie korzystał ze swoich uprawnień (czytaj: wetował), a pod koniec powiedział, że niektórych posłów PO należałoby pozbawić immunitetu, „ale się tego nie robi ze względu na kampanię”.

Prezydent okazał się pomocnikiem premiera.

Metody zastosowane przez obóz władzy (o opozycji za chwilę) były żałosne. Nie dziwię się, że min. Ziobro przegrał kilka procesów. Wysocy urzędnicy państwowi co pewien czas pokazywali kolejny film, który miał kompromitować opozycję lub bronić władzę. Nawet, kiedy były to filmy przekonujące (jak np. w sprawie przyjmowania łapówek przez dra G. i posłankę S.), trudno było oprzeć się wrażeniu, że wszystkie siły państwa zostały zaprzęgnięte do rydwanu PiS, czasami rozmyślnie paraliżowane (KRRiTV). Media rządowe przestały nawet udawać, że są publiczne, przerywając transmisje meczu na rzecz konwencji PiS, powtarzając kilkakrotnie konferencję prasową szefa CBA, przemilczając niewygodne wiadomości. Wiele zagrań PiS w kampanii było bolesnych dla opozycji, ale nie do przyjęcia z punktu widzenia fair play, jak choćby prowokacje CBA czy zachowanie Prezydenta. Wypowiedzi działaczy PiS (Jacek Kurski mówiący po wyroku sądowym o „dintojrze części środowiska sędziowskiego”) poniżej wszelkiej krytyki.

Platforma dała się kilkakrotnie sprowokować (jak choćby porównując J. Kaczyńskiego do Urbana), ale przede wszystkim nie potrafiła przedstawić chwytliwego programu, innej platformy (przez małe „p”). PO to Platforma bez platformy. Zbyt ciążył jej wizerunek „PiS bis”. W zasadniczych sprawach, jak choćby ocena przeszłości, lustracja, CBA, WSI, Irak, Afganistan, tarcza, świecki charakter państwa, polityka historyczna – nie potrafiła się wyraźnie różnić. Sprawiała lepsze wrażenie, bardziej cywilizowana, lepiej wychowana, pozbawiona chamstwa, ale do ostatniej chwili nie przekroczyła Rubikonu, okazała się alternatywą PiS-u bardziej w dziedzinie formy niż treści. Nawet cudowne odrodzenie Tuska mniej dotyczyło tego, CO mówił, a bardziej tego, JAK to robił. Dobre i to. Po stokroć wolę Tuska od Kaczyńskiego, ale używanego samochodu nie kupiłbym od żadnego z nich.

Lewica dojrzała chyba do tego, żeby Aleksander Kwaśniewski przekazał pałeczkę Olejniczakowi. Były prezydent wypadł dość dobrze w debatach, ale pomiędzy nimi miał kosztowne wpadki. Sądziłem, że będzie w kampanii bardziej widoczny.

Kuriozalne incydenty w rodzaju Leszka Millera pomijam, podobnie jak transfery Borusewicza, Sikorskiego, Mężydły czy Marcinkiewicza. Te ostatnie potwierdzają tylko bliskość ideową obu głównych partii. Gdyby PO nie była „PiS Light”, to podobne transfery byłyby niemożliwe.

Jeśli chodzi o przystawki, to dobrze, że zostały sprzątnięte ze stołu. Szkoda tylko, że zjadł je kelner.

Pozytywnym bohaterem kampanii okazał się Władysław Bartoszewski – ze swadą, temperamentem, stawiając wszystko na jedną kartę, jak gdyby sam kandydował – powiedział to, na co nie było stać młodszych od niego o pokolenie Tuska i Kwaśniewskiego. Wygarnął całą prawdę.

Zapadam w ciszę wyborczą pełen obaw, że po wyborach czeka nas więcej tego samego, bo przecież główni aktorzy nie znikną ze sceny, najwyżej zamienią się rolami.

***

PS. Zapraszam do Radia PIN na poniedziałek, 22 bm. o godz. 7.40 rano, na mój pierwszy komentarz, jeszcze na czczo. „Wzrokowców”, „czytatych i pisatych”, zapraszam do bloga, może uda się jeszcze w niedzielę wieczorem, tuż po wyborach. Pozdrawiam, Pass.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 129

Dodaj komentarz »
  1. Chcialem odpowiedziec kwantowi, dwapikowi, mackowi g oraz Dantemu na ich komentarze do mojego wpisu o pos. B. Sawickiej.

    Udzielajac emocjonalnych wywiadow w sytuacji, w jakiej znalazla sie ofiara prowokacji CBS, pos. Sawicka lepiej zrobilaby dla siebie, gdyby milczala, a kontakty z mediami utrzymywal jej adwokat. To jest obserwacja, ktora wynioslem nie zgier komputerowych, kwant, ale ze sposobu, w jaki zachowuja sie ludzie w podobnych sytuacjach w innych krajach. Od tego sa wlasnie adwokaci i sadze, ze poslanke Sawicka stac na wynajecie calkiem dobrego obroncy, skoro stac ja (potencjalnie czy rzeczywiscie) na inne wydatki (to tyle jesli chodzi o kwestie ceny, dwapik). Swoja lzawa paplanina przez kamerami Sawicka wyrzadza wiece szkod niz milczeniem i trzymaniem naprawde niskiego profilu (sorry za anglicyzm). W ten sposob, Dante, poslanka mialaby szanse pokazac wiecej godnosci niz urzadzajac melodramat w mediach.

    Pytanie o granice prowokacji, macku g, jest najbardziej istotne w tej dyskusji. Nie wiem, gdzie sa jej granice i jakie sa opinie prawnikow w tej kwestii. Nie zgadzam sie jednak z red. Paradowska, ktora pisze na swoim blogu, ze:
    …służby powołane do zwalczania korupcji same ją prowokują, co by z kolei oznaczało, że występują w roli strażaka podpalającego jakieś obiekty, by móc je następnie gasić…„. Moim zdaniem zasada stojaca za prowokacja jest dopuszczalna prawnie: testowanie slabosci systemu oraz ludzi (w tym wypadku: systemu politycznego), i jest to dzialanie w zupelnosci uzasadnione, stosowane przez policje oraz sluzby bezpieczenstwa, kotrwywiad wielu krajow demokratycznych. Jednak istotne bedzie dowiedzenie sie dlaczego CBA akurat wzielo na celownik Sawicka (PO), a nie kogos innego, w tym kogos z PiSu, skoro wylgada na to, ze Sawicka podchodzono kilka miesiecy, i to dosc perfidnie. Czy w ten sposob testowano rowniez slabosci systemu (czyli podatnosc na korupcje) w szeregach PiSu, a jesli nie, to dlaczego ?

    I dlatego mam nadzieje, ze po niedzieli nowy kurs polityczny pozwoli dotrzec do kulisow akcji CBA wymierzonej w Sawicka czy Leppera, i odslonic ich podloze operacyjne oraz – w co wierze osobiscie – polityczne.

    Pozdrawiam.

  2. Uff,prawie po bitwie juz,od poniedzialku zacznie sie sprzatanie trupow tych wirtualnych,wykreowanych przez pomyslowych kreatorow na potrzeby kampani wyborczej.
    Zobaczymy czy my wyborcy bedziemy zwyciescami? Czy znowu przegramy,glosujac na puste obietnice i tanie chwyty marketingowe.
    Ja bede glosowal na takich kandydatow jak Bartoszewski,ktorym swiadectwo wystawia ich dorobek i choc Pan Profesor Bartoszewski nie kandyduje jest wzorem polityka.Glosujmy na rzetelnosc i rosadek bez wzgledu na barwy partyjne a swiat bedzie lepszy.

  3. To jest nie tylko grajdol polityczny, to jest grajdol woniejacy niezbyt przyjemnie , zeby nie uzywac mocniejszych okreslen, wiec lepiej trzymac sie od tego z daleka. (Najlepiej pare tysiecy km ). Zaczynam doceniac swoje decyzje z przed kilkunastu laty, ktore do tej pory uwazalem raczej za bledne
    Naprawde mozna znalezc wiele ciekawszych zajec niz komentowanie (pisze o sobie) tego co sie w Polsce wyprawia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Rozumiem, że milczymy na tym blogu do niedzieli wieczorem?

  6. Będę głosował na LiD. Pomimo tego, że kandydaci wystawieni na szczecińskiej liście merytorycznie są cieńcy jak pasztetowa bez flaka, pomimo tego, że lider listy Grzegorz Napieralski jest grzecznym ministrancikiem w garniturku, o olbrzymich ambicjach i marnych kwalifikacjach i jeszcze mniejszych osiagnięciach na stanowisku sekretarza generalnego SLD, mimo tego, że pierwszy na liście kandydat SDPl Bartosz Arłukowicz oprócz sukcesu w „Agencie” przez całą kadencję w Radzie Miasta zrobił niewiele, a dokładnie nic, mimo że jedynym osiągnięciem Jędrzeja Wijasa (przewodniczący klubu SLD w poprzedniej kadencji Rady Miasta) był jeden wielki konflikt i w efekcie rozkład klubu. Będe głosował na LiD metodą na chybił-trafił, na kogoś z końca listy. I będę to robił tylko dlatego, że pozostałe ugrupowania mogą wejść w koalicję z PiS, a do tego ręki nie przyłożę.

  7. Moim zdaniem cisza ze strony IPN to wyłącznie zasługa urlopu Macierewicza…

  8. Autor pisze: „Bracia Kaczyńscy nie znoszą różnicy zdań, nie cierpią polemiki, a kampania wyborcza na tym właśnie polega.”

    Kto nie wierzy w to, że jest w stanie obronić swoje stanowisko, ten unika dyskusji.

  9. Przez Pana tak faworyzowany LiD, pod postacia SLD mial juz swoje 5 minut na antenie, rowniez swoje 5 minut wykorzystalo PiS – PO ma moralne prawo do swoich 5 minut, a potem sie zobaczy jak oni to wykorzystali.
    Pozdrowienia.

  10. Panie Danielu,

    Zgadzam się z Panem, że PO to taki PiS light. Sam pisałem o tym wielokrotnie. Donald Tusk nie zdobył się na oświadczenie, że nie wejdzie w koalicję z PiSem, więc musimy założyć, że POPiS jest realnym zagrożeniem.

    Na lewicy starzy liderzy się wypalili i dobrze by było, by wyrośli tam nowi liderzy. Olejniczak nie jest zły, ale czasem brakuje mu ikry. Mam nadzieję, że z czasem przejdzie pozytywną przemianę.

    I pamiętajmy, że rząd i prezydent będą jeszcze prowadzić kampanię w sobotę i niedzielę…

    Pozdrawiam

    Intel-e-gent – pierwszy bloger kandydujący do Sejmu. Kandydat z Warszawy, Londynu, Dublina i całej zagranicy

    33 – 20

    Lewy Sierpowy – lewicowy punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  11. Szanowny Panie Redaktorze!

    Mnie brakowało w całej kampanii wyborczej programu, co partie zrobią po wyborach. Jak ognia unikała PO powiedzenia, że jest gotowa z LiD odstawić Kaczyńskiego od „żłobu”. Bardziej nastawiła się na przeszłość, niż przyszłość. Dla mało myślącego wyborcy, może to i słuszne, ale czy wszyscy wyborcy nie myślą?
    Zastanawia mnie komentarz red. Krasowskiego (a jest to naczelny Dziennika), w którym bardzo mocno krytykuje premiera i jego rządy. Czyżby przewidywał zmianę władzy?
    Czekajmy teraz na werdykt wyborców i miejmy nadzieję, że ostatnie wydarzenia otworzyły oczy dotychczasowym wyborcom PiS, przynajmniej niektórym (red. Krasowski pokazuje, że tak jest), i wyniki będą inne niż 2 lata temu. Moja nadzieja także w młodych wyborcach. po raz pierwszy idących do wyborów.

    Bądźmy optymistami.
    Sredecznie pozdrawiam

  12. Biorąc pod uwagę uzależnienie Pana Prezydenta od Pana Premiera, czy nie lepiej byłoby tego pierwszego tytułować po prostu Wicepremierem ?

  13. {nie kadząc Polityce] to macie wiele zasług ze Po jest na wygranej pozycji. Nie martwiłbym sie o poniedzialek 22 pazdziernika. Niech wygra PO. Jakos sie pouklada. Wazne ze PiS i brunatno-czerwona czwarta erpe odchodzi w niebyt na smietnik historii. Szybko sie wyalienowali.

  14. Wynik wyborów spowoduje tylko przedłużenie kampani wyborczej .Stabilizacja i sprawne organizowanie pracy Sejmu ,wyłonienie nowego składu rządu ,to będa moje tesknoty .Niestety taki stan irytacji wyniknie z tego ,że Partia o nazwie PiS przegra wybory i…. zacznie się walka ustępujacego rządu oraz zależnych instytucji o zdyskredytowanie następców . To będzie takie POLSKIE !!

  15. Szanowny Panie Redaktorze !

    Komentarz podsumowujący kampanię – pyszny, celny i niezwykle precyzyjny. Też nie wierzę, że zapowiadane zwycięstwo PO zmieni „wymiar” kulturowo-cywilizacyjny polskiej polityki. PO to w tym wymiarze bez wątpienia PiS-bis. Opakowanie może być tylko trochę inne.
    Nie zgadzam się jednak z Panem odnośnie „twarzy” LiD-u – W.Olejniczak. Mimo wyraźnych postępów w image’u tego młodego polityka postrzegam go bardziej jako urzędnika, administratora niż „frontmena” lub leadera ideowo-doktrynalnego nowego ugrupowania centro-lewicowego. Chyba w tej mierze lepsze predyspozycje; osobowe, psychologiczne czy mentalne posiada G.Napieralski.
    A tak na zakończenie – „wielość” twarzy lewicy i demokratów może służyć „in plus” tej formacji. „Wielość” twarzy świadczy z jednej strony o pluralizmie, mnogości postaw i wewnętrznym zróżnicowaniu („ruch” myśli zawsze jest pozytywem, przeciwnym skostnieniu), przeciwdziała w sposób naturalny tendencjom do „uwodzowienia” ugrupowania, zapędom autorytarnym i naturalnemu serwilizmowi aparatu.
    Pozostaję z poważaniem – glosując na LiD.
    WODNIK53

  16. Krajobraz po bitwie – dobry tytuł Panie Danielu nawiązujący do filmu Wajdy wg opowiadania Borowskiego. Oglądałem go dawno temu więc krótkie streszczenie podaję za Onetfilm: ” Akcja filmu toczy się w byłym obozie koncentracyjnym na terenie Niemiec. Mimo że wyzwolony przez Amerykanów, wciąż istnieje, tyle że na innych zasadach. Nie ma już surowej dyscypliny, niewolniczej pracy, terroru. Wśród niedawnych więźniów jest Tadeusz, młody Polak, piszący wiersze i pochłaniający książki. Stroni od rodaków, którzy ledwie odzyskawszy wolność, ujawniają najgorsze narodowe przywary. Co chwila wybuchają polityczne kłótnie, odradza się zawiść. Pobyt w obozie niewiele zmienił ich poglądy. Największym pragnieniem wszystkich jest jednak najeść się do syta. Głód zaspokają łapczywie i zachłannie, urągając wszelkim normom kultury. Pewnego dnia do obozu przyjeżdżają kobiety. Tadeusz poznaje polską Żydówkę Ninę, którą oburza prostactwo i obżarstwo miejscowych mężczyzn. Namawia młodego poetę, by z nią uciekł. Tadeusz jednak waha się. Lata obozowego życia sprawiły, że czuje strach przed normalnym życiem. Zaczynają snuć plany na przyszłość, lecz dziewczyna zostaje przypadkowo zastrzelona przez amerykańskiego wartownika. Po hurrapatriotycznym widowisku wystawionym w rocznicę bitwy pod Grunwaldem Tadeusz decyduje się na powrót do Polski.”
    Na co zdecydujemy się my w niedzielę?
    Pozdrawiam

  17. W niedziele czas zatrzymac Azje:) Moze pod haslem „Niech prawo zawsze (ZNOWU) prawo znaczy, A sprawiedliwość – sprawiedliwość”.

  18. „Sprawiała lepsze wrażenie, bardziej cywilizowana, lepiej wychowana, pozbawiona chamstwa, ale do ostatniej chwili nie przekroczyła Rubikonu”

    Jeśli Daniel Passent twierdzi, że Platforma nie przekroczyła Rubikonu chamstwa to się bardzo myli. Zatracił widac ten delikatny rys charakteru potrafiący odróżnic chamstwo od dobrego zachowania. Nawet wczoraj w debacie Kutz – Polaczek widac było chama (Kutz) gadającego o kulturze!!! oraz zwykłego, poczciwego Ślązaka o dużej kulturze osobistej muszącego wysłuchiwac warchoła salonu. Całe szczęscie, że Polacy potrafią też odróżnic chamstwo w zyciu i polityce…

    „Jeśli chodzi o przystawki, to dobrze, że zostały sprzątnięte ze stołu. Szkoda tylko, że zjadł je kelner”

    Dobrze, że zniknęły ale za sprawą PiSu właśnie. Do tej pory Lepper i Giertych byli idolami telewizji i salonów nawet jak gadali i robili głupoty.

    „Wygarnął całą prawdę”

    Rzeczywiście wygarnął całą prawdę o sobie Bartoszewski i ta prawda jest dla niego żenująca. Sam pisał, że starym ludziom należy wybaczac idiotyzmy, lecz czy warto tak rozmienic sie na drobne. Jak mają się te jego określenia do rzeczy wywalczonych przez MSZ i Prezydenta w Lizbonie? Przypomina mi zdesperowaną i chorą na umysle bohaterkę „Zbrodni i kary” wykrzykującą do przechodniów swoje niezrozumiałe i bełkotliwe skargi na los. A teraz wykształciuchy pytam o jaką postac chodzi?

  19. Gospodarzu i Pan tez, za wieloma dziennikarzami powtarza, że PO to PiS light (lub bis). a ja już pisałe i udowadniałem, że to nieprawda. PiS ma przywódców bezideowych, których interesuje tylko największa mozliwa władza. To partia stricto wodzowska (zniknie wódz – partia sie rozleci). PO to partia o zarządzaniu demokratycznym i na dodatek zlepek ludzi o dość róznych poglądzach. Partia PiS jak trzeba zmienia się jak kameleon z prawicy na lewicę, z lewicy na centrum, z centrum na narodowców. Im nie przeszkadzało głosić populistyczne i super lewicowe hasła mi przyjąc za ministrów ludzi deklarujących swe prawicowe poglądy (Gilowska, Religa itp). Infomowali o walce z postkomuną , a nie przeskadzali im postkomuniści w ich partii których tam było na prawdę dużo i to na wysokich stanowiskach. Szermowali ideami solidarności , a bojowników z niej mieli niewielu, natomiast opluwali partie gdzie byli oni w większości. Krytukują PRL ,ZSSR i inne państwa komunistyczne i ich działalność , a sami kopiuja wzory działania UB ,STAZI itd, a ich wiece przypominaja jako żywo wiece z wczesnego PRL’u. Pokazuja siebie jako partie katolicką , a siebie jako b, wierzących, a jednocześnie w działanu łamia podstawowe zasady tej wiary spisane w dekalogu, i w widoczny sposób chcą wpływać na kościół, a w lustracji uruchomili cała nagonke na hierarhów w kościele (i nie tylko tam) i skutecznie wspierali rozłam w kosciele popierajac Rydzyka. Pisałem, że dla PiS lustracja była tylko narzędziem do walki z przeciwnikami do władzy, a nie miało to służyć do jakiegoś jak ludzie mysleli oczyszczenia i ukarania. Dla PiS głównym przeciwnikie do władzy była PO i jak nie udało jej się rozbić lub zdemontować to zaczęto wzmacniać i reanimować SLD by tylko uniemożliwić jej zwycięstwo w wyborach. Dla Liderów PO SLD jest opozycją głosząca diametralnie inne idee , a dla przywódców PIS to nie jest istotne. Wielu ludzi którzy zapisali się do tej partii tez zostali oszukani przez przywódców i dopiero jak im przypiekli to zorietowali się że wdepnęli nie tu gdzie chcieli i nic dziwnego ż opuszczaja PiS (często z niego praktycznie wyrzucani Sikorski, Marcinkiewicz itd) W PiS jak i w każdej parti najwięcej jest konformistów liczących na ochłapy jakie daje władza – jak PiS przega bedą z tamtąd uciekac jak szczury. Przywódcy PiS na gospodarce sie nie znają i nie jest ona dla nich istotna, wiedzą jedynie że nie może sie rozwalić bo to nie pomoże im w dążeniu do władzy i stąd te wymiany ministrów w tym resorcie i na koniec kupienie Gilowskiej (jak się okazało człowieka bez zasad). Socjalistyczne zawłaszczanie państwa jest im miłe bowiem wzmacnia ich wpływ na kraj i przeciera drogę do pełni władzy, to pragmatyzm , a nie idea. W Po przywódcy faktycznie mieli zamiar ukarać postkomunistów i ich słuzących i wprowadzic zmiany w modelu gospodarczym. Działania PiS chyba unaoczniły im głupotę jaką jest lustracja i dekomunizacja 20 lat po przemianie i może przejdzie im zapał w tym kierunku. Myślę też, że będą ostrożniejsi w wykorzystywaniu porzywilejów władzy tym bardziej, że będa czuli na plecach oddech LiD’u
    Jak będzie zobaczymy, ale jeszce raz powtarzam PO to nie Pis’bis.

  20. Niby sondaże lekko optymistyczne, ale jeszcze trochę czasu na „niecierpiące zwłoki” odkrycia na temat kryminalnych korzeni niejednych kandydatów, „oczywiście” abstrahując od faktu jakiegoś tam kandydowania i jakieś tam kampanii wyborczej („Kampania!? Wyborcza!? Jaka Kampania?” ). Także spokojnie można zaprosić na sequel filmu „PiS – IV RP” pod tytułem „PiS II – wejście koalicjanta ”
    Pozdrawiam i mimo wszystko liczę, że jednak nastąpi jakaś zmiana (przynajmniej jakościowa), choć nadzieja matką … .

  21. Za granicą też patrzą z niepokojem na nasz bitewny krajobraz.
    http://biznes.onet.pl/14,1445692,,3254,ft.html
    Bo i powodów do niepokoju jest bez liku. Wynikają one z możliwych scenariuszy powyborczych. Dwa są najbardziej prawdopodobne:
    – katastrofalny- zwycięstwo PiS i dalsze brnięcie w państwo policyjne,
    żadnych reform, klapa, ale i kompromitacja z EURO 2012, postępująca
    alienacja w polityce zagranicznej, aż do całkowitej marginalizacji w UE
    – zły- wygrywa PO i musi utworzyć koalicję. Zaraz więc zaczną się targi, bo
    ewentualny koalicjant, jak to u nas, nie przyszłość i wspólne dobro
    Polaków będzie miał na uwadze, a to by wyrwać dla siebie jak najwięcej.
    Po jakimś czasie, po całkowitym zniesmaczeniu społeczeństwa,
    powstanie rząd ( albo i nie ), którego słabość będzie bezdyskusyjna.
    I znów awantury, przepychanki, klapa i nowe wybory. Tylko kto na nie
    pójdzie?
    Jest jeszcze scenariusz optymistyczny z gatunku political-fiction. Zgodna współpraca dla realizacji strategicznych celów. Tylko jakoś nie widzę ludzi zdolnych odłożyć na bok swoją pychę, wznieść się ponad podziały i razem coś zrobić dla naszego kraju.
    Pozostaje tylko nadzieja, że życie pisze lepsze historie od tych wymyślonych i czymś pozytywnie nas zaskoczy.
    Mam na koniec pytanie: czy jutro będzie można pisać na blogu na temat wyborów, czy będzie to złamanie ciszy?
    Pozdrawiam wszystkich.
    R.N.

  22. Ja rowniez trzymam kciuki za Tuska.Wielu Polakow tutaj w Niemczech jest po prostu wstyd za obecny polski rzad.Mnie tez juz znudzilo sie tlumaczenie miejscowym,co sie w tej Polsce wyprawia.Tym bardziej,ze sam nie moge sie juz polapac.
    Cecha obecnej formacji rzadzacej,ktora mi sie najbardziej rzuca w oczy jest prowincjonalizm,w najgorszym tego slowa znaczeniu.Ludzie ci nie znaja i nie chca poznac Europy,innego stylu bycia,jezykow etc.Do tego ten zalosny prowinjonalny szowinizm:straszne!

  23. No i Lew Szestow okazał się Rodionem Romanowiczem Raskolnikowem zwalczającym moralne kreatury. Jesteś Szestow super – tak trzymaj!
    Ubawiłeś mnie serdecznie – dzięki
    Pozdrawiam

  24. Szanowny Panie Danielu,

    artykuł do czytania na jeden „dech”. Dla mnie krótka jazda po linii środkowej,samo sedno. Metafory z kupnem starych samochodów , czy zaradnym kelnerem, tu w kontekśtach pełna 10! . Pozdrawiam i też zatapiam się w ciszę wyborczą .

  25. Do obejrzenia koniecznie 🙂
    Pomaga rozładować przedwyborczy stres a co ciekawe wiąże się z tematem wyborów.
    Naprawde polecam:
    http://www.grzegorzkarpinski.pl/gra/
    Pozdrawiam wszystkich
    Franki

  26. Francuska prasa podsumowuje rządy kaczorów, jako „atak klonów”. „Dygnitarzy nienawiści i oczerniania postkomunistów, Niemców, Rosjan i całego zastępu wrogów” Oto nasz ojczyzna widziana z Paryża.
    Do poniedziałku w objęciach PiSu.

  27. Dziwią mnie wypowiedzi krytykujące PO za „nie odcięcie się od” PiS-u lub z drugiej strony od LiD-u. Czy komentatorzy nie wiedzą, że jak się ma styki z przeciwnikami z lewej i z prawej to trzeba działac na obie strony, żeby odciąć kawałek dla siebie. Wyraźna deklaracja „bez LiD-u” może przeciągnęła by paru ludzików ze styku z PiSem, ale zraziłaby tych od strony LiDu i odwrotnie… Wydaje mi się, że strategia „ani z PiS ani z LiD” była z punktu widzenia PO właściwa, a dodatkowa deklaracja o późniejszym wyborze koalicjanta, który będzie „działał dla dobra … ” wzmacniała efekt. Moim zdaniem na takim stawianiu sprawy PO utargowało parę głosów. A co będzie po wyborach? A to już inna para kaloszy…

  28. W całej rozciągłości zgadzam się z oceną kampanii wyborczej red. Passenta. A co do sprawy posłanki S. Czy sądzicie państwo, ze ona była jedyną na celowniku C.B.A.? Jeżeli zastosowano prowokację – nie wątpię że zarzucono więcej takich sieci na działaczy konkurencyjnych partii. Inni nie dali złapać się na przynętę, więc się o uczciwych nie pisze. Jedna rybka wpadła do sieci. Winna? Winna. Ale metody bolszewickie.
    Pozdrawiam

  29. Szestow! Mniej zacietrzewienia, a więcej uwagi, gdy czytasz tekst. Zastanów się co miał na myśli Autor, gdy pisał o Rubikonie. A Ty przecież napisałeś:”Jeśli Daniel Passent twierdzi, że Platforma nie przekroczyła Rubikonu chamstwa to się bardzo myli” – więc zapewniam Cię, że tak nie twierdzi.

  30. Wojtek z Przytoka,

    dobrze, że przypomniałeś sekwencje z filmu A. Wajdy Krajobraz po bitwie.
    Fragmenty, które opisujesz towarzyszyły nam w kampanii wyborczej i będą
    z nami także po jej zakończeniu. Dlatego lepiej by było gdyby Donald Tusk zamiast spotykać się z kardynałem Dziwiszem przed wyborami zrobił to po wyborach. W pierwszym przypadku spotkanie to ma charakter utrwalający nasze brzydkie cechy narodowe w kształtowaniu których kościół ma tysiącletnie tradycje. Natomiat spotkanie po wyborach mogło by dotyczyć problemu jak z tym walczyć. Wyrażenie tego zamiaru publicznie przez takie osobistości stałoby się zaczynem nowego początku.

  31. Panie Redaktorze i wszyscy czytający ten blog! Proszę nie mylić pojęć. Wg Encyklopedii: „Łapownictwo (korupcja, przekupstwo), przestępstwo polegające na przyjęciu przez osobę pełniącą funkcję publiczną korzyści majątkowej lub osobistej (albo jej obietnicy) w zamian za dokonanie czynności urzędowej lub bezprawnej (ł. bierne); także udzielenie (lub obietnica) takiej korzyści (ł. czynne).”
    Jak podała prasa, panie, które wręczyły pieniądze doktorowi (co pokazano na filmie), zeznały w prokuraturze, że wręczyły je po zabiegu. To nie były łapówki!!! To wyraz wdzięczności okazanej PO ZABIEGU. I to jaki skromny (200zł i 500zł). Od tych pieniędzy nic już nie zależało. Na tej zasadzie można wsadzić połowę dobrych lekarzy, bo przyjęli dowody wdzięczności.
    Niedawno czytałem rozmowę z pewnym profesorem medycyny, który mówił jak sam okazywał wdzięczność lekarzowi za udane leczenie kogoś bliskiego. Zrobił to JUŻ PO ZAKOŃCZENIU KURACJI.
    Te filmiki to wielkie świństwo wobec doktora G. i wobec widzów, którym nie wyjaśniono, że koperty zostały wręczone PO zabiegu.

  32. Tak PO wygra bo
    te bezpodstawne oskarżenia
    Co oni zrobili z Sawicką
    Przecież ona chciała tylko
    żeby w Polsce zyło się lepiej (jej lepiej)
    CBA trzeba rozwiązać taką nienawiść sieje
    Tyle prywatyzacji zrobiliśmy
    Czy zamknęliśmy posła?
    I że też na nią trafiło
    Inni by na pewno nie uleli

    a Wiecie czemu Sawicka chciała sprzedać szpitale
    Bo chciała
    żeby w Polsce żyło się lepiej (IM) Wszystkim

  33. Poraj pisze:

    „Dziwią mnie wypowiedzi krytykujące PO za “nie odcięcie się od” PiS-u lub z drugiej strony od LiD-u.”

    Otoz Donald Tusk apelowal m.in. do mnie – do wyborcy LiDu – zebym zaglosowal na PO, bo rzekomo tylko glosowanie na PO odsunie PiS od wladzy.
    Otoz, zeby ten apel mial mnie przekonac to ja oczekuje od Donalda Tuska zapewnienia, ze z PiSem koalicji nie bedzie.
    Tak po prostu.
    Jesli chce mnie przekonac, ze glosowanie na niego odsunie PiS od wladzy, to niech mnie najprierw przekona, ze na pewno nie umozliwy PiSowi utrzymania sie u wladzy.
    Coz w tym dziwnego, ze mam takie oczekiwania?

    Albo niech PO nie gra na dwa fronty, albo niech sie, na ltosc, powstrzyma od apelowania do mnie i przedstawiania sie jako anty-PiS – skoro nim nie jest.

  34. franki g.11:16
    Pakuję walizki i spadam!
    R.N.

  35. Ja w sprawie milczenia IPNu.Wydaje mi się, ze tzw.”historycy” z IPN ,poczuli wiatr.Trzeba by dopilnować,żeby przed opuszczeniem IPN, nie powynosili zbyt wiele.

  36. Michale, Twoja odpowiedz mnie w „obronie” Kosciola katolickiego w Polsce, owszem, nosi charakter atysemicki. Ake jest to problem Twoj i Twoich… hm… duszpasterzy. Nie moj.

  37. Szanowny Panie Redaktorze i szanowni Blogowicze

    Osobiście nie przechodziłbym obojętnie wobec stwierdzenia Prezydenta, że niektórych posłów należałoby pozbawić imunitetu. Może nie chodziło o posłów obecnych, a plan takiego działania może dotyczy niektórych z nich po wyborach. Z dużą dozą prawdopodobieństwa już od dawna można było wytypować wiele nazwisk posłów przyszłego parlamentu. Jakkolwiek bardzo mi śmierdzi tym, że mimo wielu „zaklęć” i opinii o PiS, by nigdy więcej nie dopuścić ich do władzy, to mogą jednak wygrać te wybory.

    Z drugiej strony muszą się jednak też liczyć z ewentualnością przegranej i na taki przypadek mieć jakiś plan. Jednym pewnym, to wetowanie przez Prezydenta wszystkiego co tylko będzie mógł, co narzuci potrzebę takiej koalicji, która w nowym Sejmie będzie na tyle liczna by mogła odrzucać te weta. Możliwość oddania władzy musi jednak wzbudzać nieprzyjemne uczucia u czołowych najwierniejszych działaczy „ciągu technologicznego”. W takim przypadku zrobią wszystko, by oddanie władzy maksymalnie opóźnić.

    Można sobie łatwo wyobrazić zamieszanie w Polsce jakie mogloby powstać, gdyby zaraz po wyborach postawiono poważne oskarżenie w stosunku do szeregu czołowych polityków. W takiej chwili, nikt nie mógłby stawiać zarzutów, że jest to związane z kampanią wyborczą, a nim wytypowani delikwenci byliby w stanie oczyścić się z zarzutów w normalnym postępowaniu sądowym, to prawdopodobnie bylibyśmy już w następnej kampanii wyborczej.

    To mogłaby być „nowa jakość PiS-u” jako że „haki przedwyborcze” do niszczenia przeciwników już się zużyły, a „ciąg technologiczny” jest nadal w ich rękach.

  38. Bartoszewski Władysław Profesor, więzień, „Kolumb”, rocznik 1922, wzywa nas do alertu. Walczy o wolną Polskę i na ustach Jego grzmiał hymn cyt: „skrusz ten miecz, co siecze kraj”…. Zasiądźmy do stołu po wyborach.
    PS. Serdeczne życzenia dla „Kombatanta” / wpis 18 października b.r. godz. 12 46 /.

  39. IPN ma czas do północy! Jeszcze pewnie w ostatniej chwili coś gruchnie.
    Żałuję, że nie mieszkam na Śląsku i nie mogę głosować na tego”chama, który mówi o kulturze” (vide Szestow). Wolę go 1000-kroć od fundamentalisty z opus dei!!! Precz z fundamentalistami, populistami i „wypalaniem żelazem”!
    Pozdrawiam i życzę natchnienia przy urnach.

  40. Biorąc pod uwagę cały wydźwięk kampanii, tylko można się cieszyć, że Teczki IPN nie stały się kolejnym elementem gry. Choć z drugiej strony pewnie nic by to nie zmieniło.
    __
    JAK BĘDZIE KOALICJA WYBORCZA?
    http://www.profeo.pl/board/topic/1429/

  41. Założenie butów – 30 s
    Spacer do lokalu wyborczego – 600 s
    Oddanie głosu – 120 s
    Ujrzenie miny Jarka w poniedziałek rano – BEZCENNE

  42. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    W krainie Fatimy p i e r w s z a bomba odpalona. Media Europy Zachodniej donosza: „That day on which the sun suddenly altered its course there!” Polska dyplomacja swoim uporem dopiela swego, teraz tylko za ciosen trzeba isc.

    tss – Pani Tereso glowa do gory. Sama Pani widzi – Portugalia/Lizbona? – Krakowa nie od razu zbudowano. Liczy sie wynik ostateczny (saldo) – prawda?

    Dante – 18.10., godz. 21:52. Wstyd. Jak Ci pomoc?

    F.S. von/od Diaspora

  43. By żyło się lepiej.
    Czy nieudacznikom też?

    Autor artykułu „WSTYD” z 18 pażdziernika wstydzi się wielu spraw ale
    nie wstydzi się życzyć „Tuskowi (i nam wszystkim), żeby wygrał z
    Kaczyńskim”.
    Tusk namawia nas „By żyło się lepiej”.
    Mam pytanie do autora WSTYDU: komu ma żyć się lepiej?
    W Krakowie okazuje się, że to smokowi wawelskiemu ma być lepiej.
    By smokom żyło się lepiej.
    Żeby komuś żyło się lepiej, to innym już wcale tak być nie musi.
    Szanowny autor popierając Tuska musi wiedzieć, że popiera też jego cele
    polityczne i gromadę ludzi, którzy za nim stoją.
    To nie jest gadanina i zabawa słowami.
    Z jednej strony oznacza wsparcie dla liberalnego zawołania – bogaćcie
    się.
    Czy wzbogacony pomoże bliźniemu swemu? Czy resztę ma dokonać
    NIEWIDZIALNA RĘKA RYNKU? Widzimy skutki jej działania.
    Teraz nowe hasło: „By żyło się lepiej”. Powiedzmy to młodemu na
    lotnisku przed wylotem na londyński zmywak.
    A co z „nieudacznikami” w projekcie „By żyło się lepiej”?
    Ich to też obejmuje?
    Czy jak wygra Kaczyński, to ci zaradni będą „za karę” ich utrzymywać?
    Bo mogli przecież na PO głosowac!
    Czy hasło „By żyło się lepiej” będzie nadal obowiązywać
    Platformę – nawet gdy przegra ?

    Na dole jest inaczej, niż z wysokości warszawskich salonów widzi to
    Szanowny Autor WSTYDU.
    W krakowskim samorządzie rok temu wygrała PO, ściśle wspólpracując z
    lewicowym (ponoć) Prezydentem Majchrowskim. Aktualnie toczy się burzliwa dyskusja na portalu krakowskiego wydania GW, uchylająca kulisy – jak to jest z tym hasłem „By smokom żyło się lepiej w Krakowie”.
    Prasa nie napisze prawdy, bo uzależniona jest wielkimi ogłoszeniami i
    dodatkani na zamówienie Gminy Kraków, nawet Dziennik Polski, ostatnia ponoć polska gazeta w Krakowie jest uzalezniony. Krakowska telewizja Gadowska niby ODZYSKANA jest, ale w prasie są przecież koledzy, co to kiedyś rekę podadzą jak to ODZYSKANIE się skończy. A ciemny lud to wszystko kupi, jak powiada guru Gadomskiego – Jacek KURSKI.
    W praktyce hasło „By żyło się lepiej” powinno m.in. oznaczać
    poprawę sytuacji komunikacyjnej i parkingowej w zapchanym mieście. Jest zupełnie inaczej. Na tym bałaganie mozna nieźle zarobić lub zrobić karierę polityczną. I wielu ją robi.
    Jak to przebiega: np. rozkopujemy Plac na Groblach pod parkingi, wyrzucanych jest kilkuset kupców z Placu na Grzegórzkach – też pod parkingi podziemne, planujemy wkopać się rejon skrzyżowań Armii Krajowej i Lea, bo tam wielcy inwestorzy biura swoje mają.
    W Krowodrzy była jeszcze większa staranność o realizację hasła „By
    żyło się lepiej”.
    Prezydent poza ściąganiem milionów turystów do „zarzygiwania
    Krakowa”, pościągał również wielkie firmy. One budują wielkie hale handlowe lub biurowce, bo są to głównie firmy dla białych kołnierzyków. Trzy takie kolosy biurowe powstały m.in. przy Armii Krajowej w Krowodrzy i będą powstawały nowe.
    Obok było sielsko i anielsko.
    Domki jednorodzinne, 1-2 piętrowe domy mieszkalne, sporo zieleni.
    Obok tego była szemrząca rzeczka o jakże romantycznej nazwie Młynówka
    Królewska.
    Ptactwo śpiewało, strumyk szemrał – po prostu raj.

    Ale Prezydent Majchrowski i wspierający go radni z PO, muszą wesprzeć
    biznes, który przecież zaprosili. Chodzi o parkingi, których nie ma.
    Jak zrobić parkingi na małej i cichej uliczce np. na krowoderskiej ulicy
    Przybyszewskiego i jeszcze żeby ludzie tam mieszkający z tego się
    cieszyli?
    To łatwe jest.
    Najpierw wytwarza się atmosferę zagrożenia, mnoży się liczby ofiar
    wypadków na ulicach, itd. Skąd my to znamy?
    No to uspokoimy ruch na danym obszarze, mówią radni – będzie
    bezpieczniej.
    Na spotkaniu 50-ciu osób, co jest olbrzymią liczbą dla partii
    sprawującej władzę w mieście, obiecują że będzie się żyło lepiej a ruch
    zostanie uspokojony.
    Wszyscy klaszczą, bo do tego mają mieć jeden kierunek ruchu – zamiast
    dwóch. Wobec wątpiących radni się zastrzegają, że jak się to nie sprawdzi – to za rok się zmieni. Oczywiście grosz publiczny na to uspokajanie nie jest groszem radnego.
    W tym miejscu zwracam uwagę Szanownemu Autorowi WSTYDU, że Radni o których mowa są z ugrupowania „By żyło się lepiej”.
    Mają władzę w mieście przez jeszcze przez 3 lata. Im na pewno będzie
    żyło się lepiej.
    Czy mamy według rad autora WSTYDU wybrać podobnych PO-posłów ?
    Bez względu ile zezwoleń na budowę podziemnych i innych budowli wydadzą, ile razy będą odwracali ruch w dowolnym kierunku, to nie to że zarabiają projektanci i firmy drogowe – oni zawsze swoje diety (niepodatkowane!) dostaną.
    Posłowie też tak mają. O innych pieniądzach (poza 50 000 zł p. poseł
    Beaty S., które jakby wyparowały, mimo że oznakowane były) – nic nie
    wiadomo, więc milczymy.
    Ci co uspokajają ruch na np. ul.Przybyszewskiego to wzięli też ponad 50
    tysięcy zł diet od początku kadencji. To jest do sprawdzenia w finansach
    krakowskiego magistratu, na którego czele stoi Prezydent Jacek Majchrowski.
    I za pieniądze z diet postanowili dopomóc mieszkańcom, uspokajając im
    ruch uliczny.
    Przychodzimy do fazy: REALIZACJA.
    Sądzę, że mogę przekazać Szanownemu Autorowi WSTYDU zaproszenie
    umieszczone pod adresem:
    http://www.dzielnica6.krakow.pl/. Nie jest tam napisane, że dotyczy tylko
    krakowian.
    Chociaż autor WSTYDU na pewno nie przyjedzie 26 października na
    godz.18.30, żeby zobaczyć praktyczną realizację hasła „By żyło się lepiej”
    w terenie. Bo to drobiazg jest, a on wielki człowiek i dyplomata. Światowiec. Za duży format na Dzielnicę Kraków Krowodrza.
    Światowiec i nie wstydzi się popierać partii, która pokaże swoje
    prawdziwe oblicze w tymże dniu, na małej uliczce w Krowodrzy.
    Ma być wówczas wydawana „Opinia w sprawie aneksu do projektu stałej
    organizacji ruchu na ulicach: Zapolskiej, Przybyszewskiego, Sewera,
    Mysłakowskiego oraz Zarzecze”. Nie dodano jednak, bo przecież obowiązuje hasło
    „By żyło się lepiej”, iż w środku tej opinii jest również mowa o „
    zaprowadzenia NOWYCH ZASAD parkowania na ww. ulicach …”.
    Te nowe zasady parkowania koresponduje z planami Prezydenta Jacka Majchrowskiego (kojarzonego z lewicą, Sędziego Trybunału, profesora, itd.) w zachęcaniu Biznesu do inwestowania i tworzenia miejsc pracy. Parkingów im wiecej potrzeba, dla klientów i pracowników. Biznes ma się „krecić” (jak lody?), no i pamiętamy, że mamy się przecież bogacić!
    Co się wówczas dzieje?
    Na JEDNOKIERUNKOWEJ już po „uspokojeniu” uliczce Stanisława
    PRZYBYSZEWSKIEGO (tego od DAGNY), zwalnia się jeden pas. Doskonałe miejsce na parking dla kilkadziesiąt aut.
    Powstaje nowa strefa parkingowa, a parę osób pracę może dostać, jako
    parkingowi.
    Wynik jest taki, że namawiając ludzi do zgody na zmiany pod ogólnym
    hasłem: „By żyło się lepiej” – dopuszczono lub raczej „minięto się z
    prawdą”, do utworzenia w USPOKOJONYM REJONIE – strefę parkowania.
    „Minięta prawda” to pozostała na zwolnionym pasie – przeznaczonym do
    parkowania.
    Podsumowując: lekceważenie warunków życia i zwodzenie kilkuset czy kilku tysięcy ludzi jest drobiazgiem w skali kraju. Ale jeśli PO przejmie w nim władzę – to powieli dziesięć tysięcy razy to co zrobiło w Krowodrzy!
    Można się oburzać na metody PiS, ze są niegodziwe, tylko że Oni się z
    tym wcale nie kryją, oni tacy są. Ocenimy ich w niedzielę i będzie koniec
    sprawy. Jasno i wyraźnie.

    Zauważmy, ze obserwowani przez rok krakowscy radni z PO (miejscy i
    dzielnicowi), oraz niektórzy jako „prawie” przyszli posłowie, bo wielu startuje do Sejmu i Senatu – stosowali metody IDENTYCZNE jak zarzucane PiS-owi jako niegodne.
    Tylko sami jeszcze wówczas o tym nie wiedzieli i nadal o tym nie wiedzą!
    Specjalista z Krakowskiego Zarządu Komunalnego te zabawy radnych wokół „uspokajania ruchu” ocenia jako bardzo szkodliwe.
    W wyniku nieudolności, czasami złej woli oraz nadmiernych ambicji radnych – marnotrawione są olbrzymie środki. Po paru latach wraca się do starej organizacji ruchu a radny nie zwraca ani złotówki, za koszty zmian !
    Gorzej, jak na zwolnionym pasie powstaje parking – tego już nie da się
    zmienić!
    Bo narusza to zbyt ważne interesy możnych i psuje wizerunek Prezydenta
    Jacka Odnowiciela, który Niezłomny jest i decyzji nie cofa.
    Po co firmy mają niepotrzebnie wydawać swoje pieniądze na drogie place
    pod wymagane prawem miejsca parkingowe.
    Wystarczy paru radnych omotać, kawą poczęstować, na salony klimatyzowane zaprosić, gdzie Sam Prezes swą rękę wypilegnąwaną poda – to wielki honor jest!
    Tak jest dla bogatych taniej, miasto zapłaci.
    I Biznes się kręci. A co z lodami?
    To jest praktyczna relizacja hasła PO: „By żyło się lepiej”. Teraz
    już wiemy przynajmniej komu.
    Wspomniany inżynier przypomniał ile to energii przed laty zmarnotrawiono
    na egzekwowanie w komunikacji miejskiej zasady:
    „Wsiadamy tylnymi drzwiami a wychodzimy przednimi”.
    Dziś ona nie obowiązuje, ludzie jeżdżą i wchodza jak im wygodniej,
    tramwaje dzwonią, słońce świeci.
    I po co tyle się wówczas spierano o coś, co pozostawione do wolnego
    wyboru – praktycznie ułatwia życie.
    Może hasło: „By żyło się lepiej” zastąpmy raczej – niech będzie
    normalnie.

    Czy Wielce Szanowny Autor WSTYDU nadal życzy „Tuskowi (i nam wszystkim), żeby wygrał z Kaczyńskim” ?

    Krowoderski Z. z Krakowa-Krowodrzy.

  44. Nie zgadzam sie z Szanownym Panem, jakoby postkomunisci i komunisci znikneli.

    O ile mnie pamiec nie myli PRL to mowil o sobie „dyktattura ludu pracujacego miast i wsi”. A slyszalem ze i teraz jest taka partia „zwyklych ludzi” w Polsce, ktora lubi zamordyzm.

    Ale i tak pozdrawiam
    oddalenie.com

  45. Szanowny Panie Redaktorze!
    Bardzo celne podsumowanie kampanii.
    Dodam od siebie, że milczenie IPN może być skutkiem przesytu.
    Podobnie zobojętniejemy na prokuratorskie popisy. A wtedy być może uświadomimy sobie, ze król jest nagi. Król to dla mnie tzw. obóz posierpniowy. Pisałam już o pyrrusowym zwycięstwie marzenia prezydenta Kwaśniewskiego, jakim okazał się LiD.
    Przy wszystkich słabościach szkoda SLD. Został zamordowany przez swoich liderów.
    Nie zgadzam się natomiast za stwierdzeniem; ” Jeśli chodzi o przystawki, to dobrze,że zostały sprzątnięte ze stołu”.
    Bardzo żle, że tak się stało. Żle dla przyszłości demokracji i bardzo żle dla etycznej kondycji społeczeństwa.
    Bo te „przystawki” nie zostały pokonane w demokratycznej debacie, tylko zostały zamordowane bezprawnymi działaniami konkurentów i mediów. Ten „porządek na stole”, jak eufemistycznie zechciał sie Pan wyrazić, to nic innego jak triumf nagiej, bezwzględnej siły, której jedynym argumentem była DYSKRYMINACJA. Żle, bardzo żle wpłynie to na pozim kultury politycznej.
    W proteście przeciwko mordowaniu Samoobrony byłam gotowa oddać na tę partię swój głos. Dziś się waham. Od 10 lat głosuję na PSL i teraz, gdy notowania mojego wieloletniego faworyta rosną, głosując na SO pozbawiłabym się satysfakcji.
    Mam blisko dwa dni by podjąć decyzję. Zwłaszcza, że Lepper zawłaszczając czas dla SO w TVP1 mocno mnie zniechęcił.
    Moim zdaniem, popełnia Pan błąd ciesząc się z ubożenia politycznej i wyborczej alternatywy. Ze zmonopolizowania sceny politycznej i ograniczenia konkurencji, poza efektem zamkniętego koła i dalszej oligarchizacji życia publicznego , nic dobrego się nie urodzi. Niestety.

  46. Drogi Panie Krowoderski, nawet nie doczytałem połowy Pańskiego posta, bo się po prostu nie da. Skoro nie życzy Pan wygranej Tuskowi, to komu wobec tego??

  47. Tak, PO to żaden ratunek dla Polski. Jednak przy oszołomstwie PiSu to mercedes koło trabanta. Niech wygrają. Niech wygrają z jeszcze jednego powodu. Chcę po niedzieli zobaczyć miny Kaczorów i tych wszystkich: Ziemkiewiczów, Karnowskich, Semków. Pietrzaków. Pospieszalskich i innych lizusów. Dla tej chwili warto żyć. Głosuję na LiD cały czas licząc na m adrą lewicę.

  48. Olek51
    Moim zdaniem, bardziej prawdopodobny po wyborach jest PiSLiD, niż POPiS. Jeśli Kaczyński nie zdobędzie w wyborach zdecydowanej przewagi, pozwalającej na samodzielne rządy, to utworzy koalicję nawet z diabłem, byle się utrzymać przy władzy. Przez 2 ostatnie lata PO nie dała się skorumpować Kaczyńskim, to dlaczego miałoby to nastąpić teraz? Sądzę, że JEDYNĄ możliwością odsunięcia PiS od władzy, jest zdecydowana wygrana PO. PO ma możliwość koalicji z PSL, LiD, może także spodziewać się rozłamu w PiS, jeśli ta partia przegra wybory. Jeśli głosy rozbiją się na różne opcje, to zwycięży PiS!

  49. Krowoderski, zlituj sie! Czy sadzisz, ze ktokolwiek jest w stanie przeczytac poza 15-ta linijke Twojego wpisu? Czy nie mozna tego samego krocej, na przyklad : wytlumczcie mi w jaki sposob dobrobyt spleczny wplywa na polepszenie losu najubozszych i slabych? Wtedy wszyscy, albo prawie wszyscy rzucimy sie aby Ci wytlumczyc to w prostych slowach.
    Tylko lestat u Pani Paradowskiej moze pisac teksty tak dlugie, a to dlatego, ze jest naprade zabawny i ciety.

  50. Witam,
    Proponuje aby wszyscy malkontenci na haslo: teraz – zaczeli plakac w swoje rekawy. To na pewno im pomoze, ze ten swiat jest taki zly i ze inni maja inne zdanie niz oni. Jesli nie chcecie glosowac na partie to glosujcie na ludzi, to wszystko.
    A Ty Szestow zanim cos powiesz czy napiszesz to sie zastanow bo Twoja nadinterpretacja jest „porazajaca” jak zwykl mawiac Twoj idol Jaroslaw, czlowiek o golebim sercu, z ustami nieskalanymi insynuacjami (klamstwem) czy epitetami, toczacy uczciwie walke o glosy wyborcow… Tylko dlaczego tak szybko, znowu uklad?

    Pozdrawiam

  51. Cisza wyborcza się zbliża więc wyłączam się z dyskusji do poniedziałku. Jeszcze kilka zdań o tych, na których zagłosuję. Są wśród nich kobiety i mężczyźni ale nie kierowałem się tzw. parytetem. Za moimi kandydatami stoją ich dokonania: wyremontowane miasta, zbudowane kanalizacje i oczyszczalnie, zmodernizowane szkoły i przedszkola, sprywatyzowane szpitale, wybudowane obwodnice, ponaprawiane drogi. Moi kandydaci znają się na budżecie i potrafią wycisnąć i wykorzystać fundusze pomocowe. Osiągnęli to o czym piszę tylko dzięki temu, że nie szczują na siebie ludzi, potrafią budować koalicje i mobilizować ludzi do budowy a nie rozpieprzania wszystkiego wokół. Moi kandydaci mają zdecydowane poglądy liberalno lewicowe i ich plakaty nie wiszą na koscielnych płotach. Mówią ludzkim językiem i pewnie też dlatego budzą sympatię, która przekładała się zwykle na dobre wyniki wyborcze. Z uwagi na sytuację polityczną postanowiłem poprzeć również adwokata z piękną opozycyjną przeszłością. Gość po 1989 r nie chciał być pieszczochem władzy, przez ostatnie lata bronił ludzi przed państwem i dlatego dostanie mój głos. Jest również lewicującym liberałem. Tyle o niedzieli.
    Pozdrawiam i do poczytania w poniedziałek.

  52. Za pośrednictwem blogu przekazuję pozdrowienia
    wszystkim kandydującym w wyborach do Parlamentu.
    Panie Kandydatki i Panowie Kandydaci PAMIĘTAJCIE
    (zwłaszcza gdy zostaniecie wybrani), że to nie Polska dla Was, tylko Wy dla Polski !!!
    Sympatyk Lesiu

  53. milczenie IPN może być skutkiem przesytu.
    Milczenie IPN jest totalnym strachem przed wygrana PO.
    Trza sie ustawiac z wiatrem.
    A Kaczor swoje i tyrady bedzie w tivi glosil – niech glosi – im wiecej jadu i nienawisci tym wiecej punktow dla PO.
    Przesrali wybory na wlasne zyczenie i dzieki swojej znojnej [raczej gnojnej] pracy obsr…nia blizniego.

  54. Na ostsniej prostej dokopała PiSowi sama Nelly ,ogłaszajć ,z ejej marzeniem byłby duet POPiS z Janem Marią Premierem .Tym samym Nelly odprawiła swojego mężą na polityczną emeryturę .Oczywiście zabieg PiS-u z Nellą byl przejrzysty od początku śądziłem że ta pani nie utopi sama Jana Mari !
    W moim mieście głosuję na Lekarza ,posiadcza Orderu Uśmiechu -oczywiście z listy LiD poz.3.
    Mam nadzieję ze tow. Sekretarz Generalny Brudziński dostanie nawet od swojego elektoratu żółtą kartkę , tzn. zostanie drezyną swojej listy .

  55. Waldemar godz. 15:12
    Proszę nie ubliżać drezynom. One sobie nie zasłużyły na porównania z Brudzińskim w tytule. Upominam się o honor niesłusznie deprecjonowanych.
    Pozdrawiam.
    Joanna

  56. ad. Magrud, 14:04. Zgadzam się z Panią całkowicie! Pozdrawiam!

  57. Założenie butów – 30 s
    Spacer do lokalu wyborczego – 600 s
    Oddanie głosu – 120 s
    Ujrzenie miny ekspertów i dziennikarzy z GW, Dziennika i TVN po ogłoszeniu wyników – BEZCENNE

    Pozdrawiam Wojtka z Przytoka, a reszcie blogerów radzę zakupic flachę wódki, bo żal będzie sempiternę ściskał i ciężko będzie ogladac usmiechniętego Jarosława z Żoliborza

  58. @ Feliks:

    Tzw. Ioannina-Klausel jest przeciesz wpisana tylko jako deklaracja a nie w reformowany EU-Vertrag, w ktorym co prawda jest wpisane, ze moze ona byc tylko zmieniona przy jenomyslnosci czlonkow EU.
    Dlatego bylo duzo dymu ze strony Kaczynskiego ale ogniko bylo male.

    Dopiero przyszlosc pokarze jak to bedzie wygladalo w praktyce, ale na to juz PiS nie bedzie mial wplywu.

    Zegnam PiS slowami James’a Lovell: Huston we haven’t a problem 🙂

  59. Panie Jacobsky,
    Prowokacja policyjna jest ściśle sprecyzowana w polskim prawie i jest to środek który można stosować jedynie, gdy wiadomo prawie na 100%, że ktoś jest przestępcą , jednak brak wystarczającycg dowodów by sąd mógł takiego delikwenta ukarać. O ile mnie wiadomo to o Pani S. pod tym względem nic nie wiedziano i jak dotąd nic nie przytoczono byśmy uwierzyli w jej działalność korupcyjną sprzed akcji CBA, która jak sam Pan zauważył trwała wyjątkowo długo. Ponieważ ujawniono bezprawnie materiał wywiadowczy CBA w mediach w czasie wyborów (to są dwa przestępstwa przypomionam) Uzasadnionym jest stwierdzenie, że CBA działało na zamówienie polityczne i teraz CBA musi udowodnić ,że tak nie było.
    Zgadzam się z Panem, że dla Pani S, było by znacznie lepiej by w jej imieniu mówił adwokat, bo tak to siebie pogrążyła i nie ma szans na unikniecie kary.
    Paradoksalnie dla PO, to jej emocjonalne wystąpienie było bardzo korzystne (na ludzi emocje silnie działają) i zamiast strat PO poszło w góre a PiS w dół.
    Na korzyść PO idzie też fakt natychmiastowego odcięcia się od sprawy przez wyklucznie pani S z partii, czym bardzo stępił ostrze propagandy PiS.
    Teraz wychodzą inne sprawy świadczące jak najgorzej o profesjonmaliźmie CBA. Pracownik tej policji namówił bowiem posłankę do sprywatyzowania od dawna prywatnego szpitala, na dodatek spółka /właściciel/ ma 40% udział skarbu państwa , a więć nawet sprzedaż bez zgody Państwa nie wchodziła w grę. Świadczy to też o tym ,że P.Sawicka na prawdę nie orientuje się w sprawach szpitali i ich prywatyzacji, co budzi wątpliwość co do całej akcji w ogóle

  60. Do FRUSTRATA Z. Krowiederskiego z godz. 13.51
    oraz do Pana Moderatora blogu.

    Mam kilka próśb do obu Adresatów oraz prawdopodobne poparcie Heleny z godz.14.26, żeby coś z tym wpisem zrobić.

    1.Najważniejsza to taka, żeby ten wpis zniknął, bo nie pasuje do tego blogu. Omawiasz Krowiarski jakieś lokalne duperele i podchody wyczyniasz, które nawet mnie (a z małopolski oględnie mówiąc jestem) – zupełnie nie interesują. To co piszesz zrozumie kilka osób, które i tak Cię rozpoznają, bo za dużo szczegółów opisałeś.
    2.Może jakbyś Krowiodarski to poprawnie wpisał, ładnie wkleił, bo poza tym że Cię poniosła wena twórcza i jest to ze 3 razy za długie, to jest to bardzo nieczytelne ze względu na dziwacznie porozrzucany układ słów. Na czym to pisałeś? Na ZX Spectrum czy ZX Spectrum plus?
    3.Jeśli ten tekst co do układu i ewentualnej długości się nie zmieni, to NIESTETY ale proszę Pana MODERATORA/MODERATORKĘ tego blogu o jego USUNIĘCIE!
    4.Przy okazji ten napastliwy ton wobec Szanownego Gospodarza blogu mi się nie podoba i wypada, żebyś Go Krowiodarski PRZEPROSIŁ, za ton i formę nieuprzejmą wobec co najmniej jego siwych skroni.
    5.Głupio mi tak w cenzora się zabawiać, ale muszę.
    6. Jest mi tym bardziej głupio (albo i nie), bo Krowoderski prezentuje tu kaczym w czystej postaci, którego nie cierpię i czego tu na tym blogu dawałem wielokrotnie dowody.
    7.Dlatego nie chcę tego kontynuować, bo reguły „fair play”, których tu w zasadzie przestrzegamy, na to nie pozwalają.
    8.Może niech taki wpis pozostanie jednak jako dowód poziomu intelektualnego i oszołomstwa (to nie jest to samo!), które cechuje kaczystów.
    9.Jeśli się mylę co do punktów 1-8, to niech mnie ktoś wyprostuje.
    10.Pozdrowienia dla Gospodarza i blogowiczów. Milknę, bo już rano tak postanowiłem. Spotkajmy się w poniedziałek nie w lepszej czy gorszej Polsce, tylko w normalnej. Bo według mnie jak będzie NORMALNIE, to sami już sobie tę Polskę zbudujemy. Jak obalimy kaczyzm, to dopiero wtedy zrozumiemy głebię dowcipu o wprowadzeniu i wyprowadzeniu kozy z za ciasnego mieszkania żydowskiego krawca. I tylko z tym jednym zdaniem Krowoderskiego się zgadzam, które cytuję: „Może hasło: „By żyło się lepiej” zastąpmy raczej – niech będzie normalnie.” Tak może to być.

    Niechcący obaj powtórzyliśmy zawołanie PSL o „normalności”.
    Niemożliwe – kaczysta w PSL?
    Ukłony.

  61. Wklejam wam nową gwiazdę salonu24 – Lady Pretentious, która pisze w poście „Dlaczego zagłosuję na PiS?”
    Warto znac kogoś mlodego i ciekawszego niż DP&company…

    „Wśród moich znajomych „antykaczyzm” stał się czymś w rodzaju jedzenia nożem i widelcem. Kolejne „wybryki” rządu PIS czy Prezydenta nie wzbudzają już większych emocji, co najwyżej pełne politowania kiwanie głową – cóż dawno zostało zadekretowane, że to najgorsze co zdarzyło się w historii Polski, katastrofa, tragedia przewagi „ciemnych mas” nad „światłą inteligencją”. Jedyne żywe emocje widziałam ostatnio przy okazji debaty Tusk-Kaczyński (niekłamaną radość i bezrefleksyjny podziw: „Tusk był tak inteligentnie złośliwy, dawał ciosy poniżej pasa, ale z uśmiechem”). Nieliczni zwolennicy PIS jakich znam milczą na ten temat, mają wątpliwości – wszak miało być inaczej…

    A jednak wiem z całą pewnością na kogo oddam swój głos. Racjonalne argumenty łączą się ze zwykłą sympatią jaką budzą we mnie bracia. Nieidealni przecież, nie dość skuteczni, ale zarazem wystarczająco dobrzy by przez ostatnie dwa lata spadły niektóre starannie przytwierdzone maski i choć całkowite oczyszczenie jest ciągle przed nami, to jednak zrobiło się nieco bardziej świeżo.

    Mój nieżyjący już dziadek mawiał: „polityka to wielka k…” W tej może niezręcznej metaforze zawiera się dla mnie pewna ponadczasowa prawda, za której przyczyną nie interesowałam się przez większość dorosłego życia polityką uznając ją za nieciekawe potyczki frustratów, co zwyczajnie do niczego lepszego nie nadają się w życiu. Właściwie to PIS sprawił, że w ogóle poszłam na wybory w 2005 roku. Zapamiętałam dobrze zakaz parady równości, który wyróżniał się jaskrawo na tle bełkotu politycznej poprawności. Jadowita nagonka na Prezydenta Warszawy uwrażliwiła mnie na wojny ideologiczne toczące się w dzisiejszym świecie i skłoniła mnie by przez swój skromny głos wziąć w nich udział. I wtedy się zaczęło…

    Zaczęłam dostrzegać zjawiska, które dotychczas były poza zasięgiem mojego wzroku. Przede wszystkim histeryczną nagonkę mediów, które nie ustawały w wysiłkach nie krytyki, ale całkowitego zniszczenia rządu i PIS-u, malując obraz jakby wspólną narodową sprawą było pozbycie się „faszystów”. PIS nie rozczarował mnie, bo nie spodziewałam się po nim nie wiadomo czego, co więcej bardzo pozytywnie mnie zaskoczył utrzymując całkiem niezły procent poparcia mimo tych 2 lat nieustającej kampanii wyborczej, w której każdy chwyt był dozwolony.

    Dzięki tej dwuletniej nagonce wiem lepiej na kogo głosowałam. I jestem bardziej przekonana niż wtedy, że głosowałam właściwie. Te dwa lata dostarczyły mi wielu zdziwień. Jak to możliwe np. że inteligentny i wykształcony człowiek nie widzi nic zdrożnego w porównywaniu Kaczyńskich do Hitlera, kreowaniu paranoicznej wizji nadciągającej dyktatury? Jak to możliwe, że oglądając kiczowaty spektakl z panią Beger nie poczuł, że ktoś obraża jego inteligencję? I tak dalej, i tak dalej…

    Dobrze pamiętam „nocną zmianę” i histeryczny śmiech Wałęsy. Tym, którzy zarzucają PIS wykorzystywanie lustracji do celów politycznych odpowiadam, że cóż, to jej przeciwnicy są temu winni, bo gdyby została przeprowadzona w porę nic na niej nie dałoby się ugrać. Zakłamany chór prostytutek żali się, że wypomina się im brak dziewictwa, a przecież są inne sposoby zarabiania na chleb. Wiem czego szczególnie nie mogą darować Kaczyńskiemu. Niezależnie od przyszłego wyniku wyborów dokonał czegoś, czego nikomu dotąd nie udało się dokonać. Przełamał w świadomości społecznej Polaków mit biednego inteligenta, który musi dratwą wiązać buty, bo cóż – jedyna droga do bycia kimś ważnym to się zeszmacić i wysługiwać komuś innemu. Otóż nie!, proszę Państwa, wcale nie ma takiej dziejowej konieczności – dlatego właśnie w niedzielę oddam swój głos bez wahania. ”

    Czyż nie jest dobra?(szestow)

  62. Panie szestowie,

    Co Pan tak z ta wodka wyskakuje? Filipinska choroba?

    Skad ta pewnosc, ze wygra Kaczynski?

    Moze Pan wie wiecej niz my? (Nie wazne, kto glosuje, wazne, kto glosy liczy…)?

    Pozdrawiam.

    PS. Na trzezwo tez mozna wieczor wyborczy ogladac. Naprawde.

  63. Redaktorze, doslownie dwie godziny temu jakos tak przyszlo mi do glowy, ze panski pierwszy powyborczy komentarz bedzie nosil tutul „Krajobraz po bitwie”. Et voila!
    Wczoraj po „Ekipie” ogladalam Tuska na Polsacie. Byl rzeczowy opanowany i taki jakis noble, no „maz stanu” po prostu (np. wowczas kiedy mowil, ze sa sprawy, ktore trzeba w Polsce zalatwic wszystkimi silami niezaleznie od opcji politycznych). Pomyslalam sobie, ze tez sie „Ekipy” naogladal i na filmowym premierze sie wzoruje. Byloby bardzo dobrze!
    Pozdrawiam wszystkich E.J.

  64. Maciek g,

    dziekuje za odpowiedz. Wszystko sie zgadza: polityczna prowokacja, brak profesjonalizmu itp. Jesli CBA wykroczyla poza dozwolone i scicle okreslone ramy prawne ramy prowokacji, to tym lepiej dla oskarzonej. Tylko niech pos. Sawicka juz zamilknie….Mam szczera nadzieje, ze po niedzieli bedzie mozna dowiedziec sie znacznie wiecej o kulisach tej w sumie ciekawej sprawy.

    Pozrawiam.

    *****

    Z uwagi na roznice czasowe dzien glosowania wypada dla mnie w sobote. Ide, a jakze ! Nie popuszcze tym razem i bede glosowac za najlepszym rozwiazaniem, ktore pozwoli odsunac PiS/CBA, duet Kaczynski-Ziobro, Dorna i innych „architektow” 3/4 RP na boczny tor. Mam nadzieje, ze nie zawiode sie na moim glosie, choc prawde mowiac i tego nie jestem taki pewien, bo choc PO to najpowazniejszy konkurent do wladzy, to Platforma, ciagle mi sie jawi jako twor, ktoremu czegos brakuje. Stabilnosci ? Jasnego kierunku ? – nie wiem. Moze kampania skrystalizowala i umocnila bardziej te formacje. Mam nadzieje.

    Z drugiej strony nawet jesli PiS zostatnie odsuniety od wladzy 21-go pazdziernika, to przeciez fakt ten nie stanowic bedzie konca dla tej formacji. PiS bedzie istnial, jako silna opozycja parlamentarna i nie tylko. Ciekawym bedzie rowniez obserwowac jak uloza sie stosunki miedzy niepisowskim rzadem i pisowskim prezydentem. I czy w ogole sie uloza ? W koncu za LK stoi JK.

    Kiedys na tym blogu wyrazilem swoje marzenie o post-pisowskim rzadzie wielkiej koalicji, naprawy, odgruzowania Polski po dwoch latach pisowskiej „rewolucji” i idacego wraz z nia hunwejbinizmu. Wiem, ze moje marzenie jest nierealne, ale mimo wszystko pociesza mnie fakt, ze nie moze byc gorzej niz Jaroslaw Kaczynski i jego otoczenie (mam tu na mysli rowniez byle „przystawki”). Skoro wiec nie moge glosowac na swoja Wielka Koalicje, to zaglosuje na najsilniejszego potencjalnego koalicjanta, aby zwiekszyc szanse na odsuniecie Kaczynskiego i s-ka od wladzy, bo to niebezpieczne ludziki. Zaglosuje po to, zeby powiedzec im moje „nie”.

    Pozdrowienia.

  65. Dominik Zdort, z popierającej PiS-owski rząd „Rzeczpospolitej”, wzywa dziś, aby . . . nie iść na wybory. Pisze: „Nie głosuj, jak nie musisz”. Tym, którzy wahają się na kogo głosować, radzi, aby poszli na spacer, do kina lub wybrali się na grzyby. Tak wygląda wychowywanie społeczeństwa do demokracji w wydaniu publicysty dziennika, popierającego partię, spodziewającą się pogorszenia swego wyniku wyborczego w razie wysokiej frekwencji. Doprawdy, czują już pismo nosem.

  66. Szanowni Państwo pamiętajcie o tym, że głosując na PO / LiD / PSL wyrządzacie krzywdę Panu Premierowi
    http://picasaweb.google.pl/Marek.Kulikowski/ProsbaWyborcza

  67. Mina szestowa w poniedzialek???????????
    Od poniedzialku wszystkie trolle znikna i bedzie chociaz z nimi spokoj

  68. Szestow,

    ho ! ho ! ho !

    Rzeczywscie taki powod do dumy ? Pojawila sie nowa gwiazda w salonie ? Gratulacje !

    Ale zastanow sie przez chwile: wiecej niz 30% wyborcow zamierza glosowac na PiS, i wsrod tych ludzi (czy mam pisac: wsrod Was) z pewnoscia sa lekkie piora, a wiec jest chyba normalne, ze ktos taki Lady P. pojawila sie na blogu. Tamtym, czy innym.

    Nie chce przyjmowac a priori, ze Twoja reklamowka dla nowej gwiazdy salonu to ilustracja zasady, ze wsrod slepych jednooki krolem. Z pewnoscia tak nie jest, bo przeciez wsrod 30-kilka procent wyborcow chcacych glosowac na PiS z pewnoscia jest wiecej takich talentow publicystycznych jak Lady P.

    Jednak merytorycznie teskt cytowanej przez Ciebie autorki to znane sprawy, nic nowego. Nawet na tym blogu bywali juz harcownicy cytujacy dokladnie te same elemnty, na ktorych opiera swoj wywod Lady P. Nihil novi, Szestow, naprawde. Otworz wiec przynajmniej jedno oko, a wtedy dostrzezesz pattern. StopHisterii i inni walkuja te tematy na lewo i prawo. Rowniez u Passenta. Goscinne wystepy, ot co. Jesli chcesz: slepi starajacy sie ewangelizowac gluchych poslugujac sie tylko krzykiem – i dlatego to nie dziala.

    Niech Ci bedzie. Jestesmy glusi. Szczegolnie na podobne mistyczne argumenty. Jak np ten: twoj Premier walna dzis kolejny klocek: sondaze klamia jako element zorganizowanej kampanii sposkowej, ukladu, ktory na trzy zmiany (w tym jedna nocna) ryje pod fundamentami 3/4 RP, ktora Ty rowniez starasz sie budowac.

    Ale juz niedlugo, mam nadzieje.

    Pozdrawiam.

  69. “Myślmy pozytywnie” – nawet Nelly Rokita tak uważa, więc dlaczego nie ja?

    Otóż uważam, że ta kampania wyborcza stała na wysokim poziomie i ujawniła całą masę istotnych faktów. Najważniejsze, że POTWIERDZIŁA BLISKOŚĆ IDEOWĄ PO I PiS. Albowiem nie wiadomo było od dwóch z górą lat, co znaczą te deklaracje o przyjaźni (z jednej strony), oraz o konieczności zatopienia i rozłamania “różowych” z Platformy (z drugiej strony). Teraz wiadomo, o bliskośc ideowa, czy kazda inna, wynika z przyciągania się przeciwności. No nie bądźmy zboczeni, prosze panstwa. PO, wbrew rozsadkowi i wszelkim obawom, goni za PiSem, bo uzupełniają się, a PiS kokieteryjnie ucieka – nie tylko Nelly wie o co chodzi.

    Niestety nie udało się w te sześć tygodni całkowicie wykazać jak od PiSu ideowo daleko lokuje się Lewica z Demokratami. Czy gdyby LiD zaczął wprowadzać (na początek) wychowanie seksualne do szkół i odliczył religię od średniej, gdyby KK tupnął na nich – co do tego nie ma chyba wątpliwości – zagrzmiał gniewem bożym i zagroził ekskomuniką, to co by LiDowcy zrobili? Wiadomo, owieczki podkuliłyby ogon i poczęły zbierać odwagę do następnej demonstracji ogromnych różnic ideowych. Już nie pytam o zelżenie kk w sprawach aborcji, ani o małżeństwach homoseksualnych i eutanazji, oraz innych ustaleniach na osi kościół – państwo. A odległość w kwestiach takich idei jak prywatyzacja służby zdrowia, kopalni węgla kamiennego i innych firm, podatek liniowy, reforma systemu emerytalnego między PiS i LiD jest oczywiście równie ogromna. Że aż o bliskości nie ma mowy.

    W Platformie wiele spraw mnie złości. Najbardziej to, że raz imiennie grożą wykluczeniem jednym z polityki, a następnego dnia obiecują wkluczenie wszystkich do nowego rządu. Na dodatek, nie wiadomo jakie komisje śledcze zostaną powołane, kto w nich zasiądzie, kto zostanie przed ich oblicze wezwany. Mówię wam, mnie ta obłędna niepewność doprowadzi w niedzielę do rozpaczy. To mataczenie Platformy bez platformy pokazuje mi wiele, na jedno wskazuje i to jasno – PiS Light. Raz się grozi urzędnikom PiSowego państwa, a drugiego dnia się nie zaprzecza koalicji z PiSem. To jest obłuda granicząca z bliskością ideową.

    Czy od Kaczyńskiego kupiłbym używany samochód? Jeśli byłby używany przez niego samego – ależ oczywiście bym kupił. Od Tuska nie! On za dużo gestykuluje, skrzynia biegów musi być zjechana do imętu. Od Bartoszewskiego? Też chyba nie, bo zacząłby mnie przekonywać o zaletach pojazdu – rozpaliłby mnie, nie uwzględniłbym wieku pojazdu, na pewno dwukrotnie bym przepłacił.

    Jeśli chodzi o przystawki, to właściwie kto jest kelnerem. Czy w ogóle kelner, gdy sprząta coś ze stołu, wszystko jedno czy przystawki, czy główne danie, to potem w kuchni po kryjomu to zjada (o ile nie ma w tym włosa)? Ale chyba ten kelner zjadł jednak, bo gdy wrócił na salę, gdy usiadł sobie na chwilę, to zaraz znalazł się ktoś, kto powiedział, że on ma twarz Leppera. Czyli zjedzona przystawka od razu rzuciła mu się na twarz. Połknął je zatem, nie ma ich na stole, ale schudł niemożebnie. Aż się boję o niego, w ciągu kilkunastu miesięcy schudnąć o kilkanaście procent, to dużo. Ale nie takie kuracje odchudzające wybory polskie widziały.

    P.S. @ Jacobsky. Czy to znaczy, że od 2-giej rano w niedziele cisza wyborcza Cię nie obowiazuje?

  70. Wierze w koniec komunizmu i zlodziejstwa w Polsce. Zycze wszystkiego najlepszego PIS-owi. Szkoda ze nie mam obywatelstwa polskiego, ale zebralem caly autokar Polakow i jedziemy glosowac dla dobra Polski – czyli na PIS.

  71. „Prezydent okazał się pomocnikiem premiera.”

    Nihil novi sub sole. Warto przypomnieć sobie film z udziałem bliźniaków p.t. „O dwóch takich co ukradli Księżyc”. Nie dość, że występowali w perukach to jeszcze oszukiwali w wyścigu dookoła pałacu (startowali na przemian, podobnie jak w obecnych wyborach). Gdybym mógł, to polecałbym bliźniakom obejrzeć znowu finał filmu i wyciągnąć z niego w końcu właściwe wnioski.

  72. Jestem dobrej myśli. Upewniają mnie w tym gniewne pomruki Jarosława, które słyszę w radio. Facet już chyba wie co się szykuje – ostatecznie z moich podatków kompetentne instytucje robią mu(na jego własny użytek) miarodajne badania. Jeszcze tylko przeżyć jego orędzie i koniec z tym syfem. Oby przekroczył granicę dzielącą go od Trybunału Stanu.Chciałbym by tak było.
    Dobrej nocy

  73. Panie Redaktorze,
    też uważam, iż porównanie Platformersów jakoby PREMIER ( zgiń, przepadnij, siło nieczysta ) był podobny do Rzecznika Tysiąclecia red. J. Urbana ( sprytny, bezczelny… ale co za mózg! ) to nieuzasadniony komplement dla Wysokiego Urzędnika wirtualnej, IV RP – J. Kaczyńskiego.
    Bo chyba o tym Pan myślał pisząc delikatnie: ” Platforma dała się kilkakrotnie sprowokować ( jak choćby porównując J. Kaczyńskiego do Urbana )…”
    A tak mówiąc między nami, o co panu chodziło?

  74. Feliks Stychowski,
    dziękuję Panu. Teresa Stachurska

  75. Panie Stychowski, czy pan wie, co daliśmy za to „epokowe zwycięstwo” w Lizbonie? Czytaj pan dalej w światowych komentarzach. W każdym razie Włosi dostali to co chcieli, ponieważ do tej pory po prostu byli solidarni z innymi!!! A my musimy za wszystko drogo płacić, bo solidarność jest dla obozu rządzącego po prostu pustym sloganem i wiąże się z klęczeniem!

  76. Pozostaje tylko sie modlic:

    Panie Boze w niebosklonie
    Grzechow wyznam caly spis.
    Blagam kornie chylac skronie
    Tylko nie PiS!

    Choc Jaroslaw przy korycie
    Juz szykuje sie na bis,
    Racz nam dac normalne zycie
    Tylko nie PiS!

    Choc sie modli brat z Torunia,
    W gruncie rzeczy szczwany lis.
    Innej Polski modlow sluchaj.
    Tylko nie PiS!

    Mozna kontynuowac.

  77. Miś 2, godz.17;34. Wobec tego, ja glosuję tak, aby pan premier uważal się za skrzywdzonego. Glosuję na LiD. I mam nadzieję, że pan premier wreszcie przegra. AMEN!

  78. „PiS, które skarżyło się na „histeryczne, furiackie” ataki na długo przed ogłoszeniem wyborów. Oni mogą wymyślać od ZOMO, ale o nich należy mówić w samych superlatywach. Bracia Kaczyńscy nie znoszą różnicy zdań, nie cierpią polemiki, a kampania wyborcza na tym właśnie polega. ”

    dyktatura, dyktatura i jeszcze raz dyktatura :/

  79. Jacobsky, pozdrowienia
    Życzyłbym sobie tego samego o czym napisałeś , niestety nie wierzę w tak radykalna zmiane. Myślę ze ludzi z PO troche nauczyło to koszmarne rządzenie PiS, ale cudów się nie spodziewam. Naprawić to co zostało popsute to juz sprawa na dłuższy czas. A politykom będzie się trudno rozstać z pokusa posiadania wpływu na policję czy prokurature , a to bezwzględnie musi zostać rozcięte. Poczekajmy na wynik wyborów. Wygląda, że idzie w dobrym kierunku i PiS zostanie odsunięty. Może ludzie w Polsce zmądrzeja u zaczną natychmiast „karać”polityków za kłamstwo , obmowę oszustwo itp

  80. @Jacobsky
    ho ho ho … poczytaj mistrzynię salonu24.pl czyli katarynę

    Ewa Kopacz: Platforma mówi: rynek regulowany przez państwo. To państwo ma być regulatorem i kontrolującym, co się dzieje na wolnym rynku. (…) To, co dla nas jest najistotniejsze, panie ministrze – i jest zgoda co do tego – to prywatyzować pod kontrolą państwa tam, gdzie to jest obiektywnie opłacalne dla pacjentów. Prywatyzować na czystych, transparentnych zasadach, ale pod pełną kontrolą państwa tam, gdzie państwo nie będzie stroną, ale będzie arbitrem. (…) Chcę powiedzieć, że państwo dajecie z jednej strony swobodę organom założycielskim, mówiąc, że powinny odpowiadać za bezpieczeństwo zdrowotne swoich obywateli, ale tak naprawdę dzisiaj samorządy, organy założycielskie dla swoich zakładów mogą tylko i wyłącznie zakupić sprzęt lub dołożyć się do ich remontu. Chciałabym, i myślę, że moja partia również tego bardzo chce, żeby samorząd był prawdziwym, a nie papierowym właścicielem, żeby miał również prawo do ogłoszenia likwidacji i upadłości tego zakładu. Niech to on decyduje, jaka ma być na jego terenie forma funkcjonowania tych placówek.

    (wystąpienie Ewy Kopacz w Sejmie, 29 czerwca 2007)

    Beata Sawicka: Ja mam grupę ludzi. To nie jest duża grupa, bo nas jest troje którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia. Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego. (…) Od czego się będzie zaczynał? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital. (…) [na pytanie agenta gdzie będzie jego zarobek] Po pierwsze są budynki, przychodnie, w centrum miasta (…) Tego [jaka będzie wycena tego majątku] jeszcze nie umiemy określić, jeszcze ustawa nie podpisana, jak to ruszy to będą ci mieli farta, którzy pierwsi będą wiedzieć. (…) To nie chodzi o to aby zła przychodnia i stary budynek do zagospodarowania tylko chodzi, przede wszystkim o ziemię, prawda? Są szpitale, sanatoria w pięknych obiektach, również zabytkowych, które będą przekształcone na domy wczasowe, na zakłady opieki długoterminowej. Moja grupa chce się przede wszystkim to co ja mówię do nich, a oni mnie słuchają. Nas interesuje Warszawa. Duże miasta, potem po prostu. Niekoniecznie [po przekształceniu w tych budynkach nadal trzeba będzie prowadzić działalność związaną ze służbą zdrowia]. Niekoniecznie, najpierw będzie dochodziło do likwidacji. Do przekształcenia, a później zbycia. Jeżeli będzie na przykład jeśli ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i strukturę i ludzi. No wy bylibyście właścicielami. Właścicielami szpitala, przychodni i tak dalej. No to od tego [aby tak się stało] będziemy my. Do tego typu spraw będzie pierwszy macher, frontmenka, partnerka z mojej grupy a dzisiejsza [tu CBA ocenzurowało ale wiadomo, że pada nazwisko Ewy Kopacz]. [Ta grupa to] lekarze, z tym, że mają za sobą pracę jako ordynatorzy, dyrektorzy ZOZ-u, dzisiaj są parlamentarzystami. I jeżeli pojawia się naprawdę coś na czym można zrobić biznes no to dlaczego nie. My mamy jedne możliwości, wy macie drugie możliwości. Będzie oferta, będzie propozycja, będzie wprowadzenie, porozmawiamy o tym, co być może będzie w przyszłości, zaproszę was, pogadacie, oni powiedzą co można, jaki biznes, a wy określicie czy to jest fajne czy nie. Jest taki, dla przykładu, szpital górniczy, na przykład, przy KGHM-ie, ja już dzisiaj wiem, że ten szpital będzie prywatyzowany, świetnie wyposażenie kardiologiczne, świetny zespół lekarzy. To jest zakład pracy, funkcjonuje jak ta lala. Natomiast jak to zrobić, to wszyscy czekają na ustawę. A ustawa miała być w sierpniu, ale Religa jej nie wprowadził, no bo wiadomo co się w parlamencie dzieje. Natomiast w momencie kiedy ruszy nowy parlament, on ruszy od grudnia podejrzewam, że przez pierwsze pół roku, gdzieś koło maja, czerwca, można spodziewać się, że machina ruszy. Biznes na służbie zdrowia będzie robiony.

    (wypowiedzi z taśmy – uwaga! ze względów technicznych wyrzuciłam wstawki agenta CBA i rozmowę przerobiłam na monolog Sawickiej, żeby było czytelniej)

    ***

    Plan Beaty Sawickiej nie wziął się z niczego. To nic innego jak przekręciarskie rozwinięcie tego co Ewa Kopacz zadeklarowała, jak rozumiem w imieniu Platformy. Ewa Kopacz mówi: „Chciałabym aby samorząd był prawdziwym a nie papierowym właścicielem, żeby miał również prawo do ogłoszenia likwidacji i upadłości tego zakładu” a Beata Sawicka w oparciu o taki właśnie scenariusz snuje plany przekrętów: „Będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą sprzedawać szpitale……Nas interesuje Warszawa, duże miasta…Najpierw będzie dochodziło do likwidacji, do przekształcenia a później zbycia…”. To ważne bo z zestawienia tych dwóch wypowiedzi wyraźnie widać, że plan Beaty Sawickiej nie jest jakimś nierealnym pomysłem zrodzonym w chorej wybobraźni posłanki tylko całkiem realną wizją tego jak mogłaby wyglądać praktyczna realizacja pomysłów Ewy Kopacz, gdyby się za nią wzięli ludzie nieuczciwi.

    Plan Beaty Sawickiej jest wykonalny pod trzema warunkami. Warunek pierwszy – prawo musi umożliwiać likwidację i sprzedawanie szpitali przez samorządy. W swoich sejmowych wystąpieniach Ewa Kopacz w imieniu Platformy obiecuje takie właśnie rozwiązania – samorząd ma mieć możliwość likwidowania i sprzedawania szpitali. Warunek drugi – samorządy muszą współpracować bo to one jako właściciele szpitali będą władne decydować o tym jaki szpital sprzedać lub zlikwidować, a chodzi przecież o to, żeby zbywać te mieszczące się w atrakcyjnych lokalizacjach i to zbywać po atrakcyjnej dla kupującego – czyli znacząco zaniżonej – cenie. Ten warunek też jest właściwie spełniony bo w wielu samorządach (w tym w dużych miastach, które Sawicką i jej grupę najbardziej interesują) już rządzi koalicja PO-LiD a po zawiązaniu koalicji rządowej koalicje samorządowe staną się jeszcze trwalsze. W Warszawie już wiemy do czego jest zdolna taka ścisle współpracująca klika, obserwowaliśmy to przy okazji „układu warszawskiego”. A takie układy są przecież także w innych miastach. A minister sprawiedliwości w rządzie PO-LiD nie da skrzywdzić lokalnych geszefciarzy z koalicyjnych partii. Warunek trzeci – transakcja musi się opłacać „grupie” a to znaczy, że cena musi być atrakcyjnie niska a sama transakcja przebiegać bez problemów. Niewątpliwie masowe strajki lekarzy znacznie przyczyniły się do obniżenia wartości niektórych szpitali, były takie które utraciły płynność finansową a nawet stanęły przed widmem bankructwa. Słuchając wypowiedzi Sawickiej opisującej jej „grupę” w ten oto sposób „lekarze, z tym, że mają za sobą pracę jako ordynatorzy, dyrektorzy ZOZ-u, dzisiaj są parlamentarzystami” zaczynam całkiem poważnie zastanawiać się nad motywami tak jawnego wspierania przez PO strajków lekarzy i możliwymi powiązaniami Platformy ze związkowcami. Wiemy, że związkowcom z PGNiG Platforma obiecała na piśmie akcje po swoim zwycięstwie. Jakie mamy gwarancje, że lekarze-parlamentarzyści z „grupy” nie obiecali podobnych fruktów związkowcom ze służby zdrowia? Ja pewności nie mam żadnej bo po dealu z PGNiG naprawdę nic mnie nie zdziwi.

    Jest jeszcze warunek sine qua non. Żeby skok na szpitale się udał musi się oczywiście znaleźć grupa „lodziarzy” wystarczająco bezczelnych, żeby taki skok wykonać, muszą też mieć poczucie bezkarności. Czy tacy się znajdą w Platformie? Z wypowiedzi Sawickiej wynika, że już się znaleźli i jest ich całkiem sporo – Sawicka, „frontmenka”, „główny macher”, „partnerka z grupy”, wspomniani wcześniej parlamentarzyści-lekarze. Można odnieść wrażenie, że wszystko jest już dość zaawansowane a ekipa skompletowana. Czy mogą się czuć bezkarni? Sądząc po zachowaniu Platformy w sprawie Sawickiej (a wcześniej w innych sprawach) raczej tak. Jeśli wierzyć Mikołajowi Wójcikowi z Dziennika Platforma finansuje Sawickiej prawnika. Zaskakujące zachowanie uczciwej partii kłamliwie pomówionej wobec kłamliwie pomawiającej ją złodziejki. Jeśli nic z tego co na taśmie mówi Sawicka nie jest prawdą to Platforma jako najbardziej skrzywdzona przez Sawicką powinna mieć do niej największe pretensje a nie fundować adwokata i całą wściekłość kierować na tych, którzy czarną owcę wyłapali i pomogli unieszkodliwić. Ech, dużo by pisać o zachowaniu Platformy w sprawie Sawickiej ale przecież dziwić może tylko tych, którzy nie pamiętają wieloletniego akceptowania „układu warszawskiego”, obrony immunitety Dzikowskiego, czy niedawnego awansu dla asystenta, który wyprowadzał partyjną kasę. Nie wierzę, że nagle trzymającemu Platformę żelazną ręką Grzegorzowi Schetynie zaczną przeszkadzać geszefty jego partyjnych kolegów. Na media też raczej nie ma co liczyć, chyba, że mi ktoś pokaże rzetelny tekst z ostatnich dni gdzie dziennikarz zamiast powtarzać bajki o uwiedzeniu ufnej Sawickiej przez bezwzględnego żigolaka z CBA próbuje uczciwie analizować to co jest na taśmach, sprawdzać kto jest „pierwszym macherem” a kto „frontmenką” (my, interneuci, mamy już swoje typy), sprawdzać losy wspomnianego szpitala KGHM, porozmawiać z lekarzami-parlamentarzystami, słowem przeprowadzić dziennikarskie śledztwo w sprawie planowanego na taśmie gigantycznego przekrętu. Jeśli znalazł się dociekliwy dziennikarz a ja po prostu przegapiłam tekst, będę wdzięczna za linka.

    Podsumowując. Po pierwsze, to co słychać na taśmie Sawickiej to niekoniecznie – jak chce nam wmówić sama Sawicka i jej partyjni koledzy – niemające związku z rzeczywistością bajania pańci usiłującej zaimponować młodemu biznesmenowi. Niewykluczone, że poznaliśmy zarys planowanego w wewnątrzplatformianej „grupie” skoku na szpitale. Po drugie, Platforma nie chce i/lub nie potrafi wytłumaczyć się z wątpliwości jakie powstają w związku z taśmą, wypiera się swoich prywatyzacyjnych planów, kolejni liderzy kręcą na temat znajomości z Sawicką, z niezrozumiałych względów partia oferuje jej różnego rodzaju wsparcie. Po trzecie, media nie mają odwagi stawiać Platformie trudnych pytań i dociekać prawdy, za to robią wszystko aby to co jest – być może – poważną aferą korupcyjną sprzedać jako łzawą historię bezprawnego uwiedzenia posłanki przez nadużywającego władzy agenta. Pouczająca lekcja po której naprawdę trudno o optymizm – „grupa” Sawickiej (choć już nie ona sama) będzie po wyborach rządzić a zakrzykujące aferę media będą jej „patrzeć na ręce”, zapewne równie „dociekliwie” jak teraz.

    A z Mariuszem Kamińskim mam problem. Bo wiem, że w normalnym kraju szef służby nie powinien robić nic co może być odebrane jako włączanie się w kampanię wyborczą, a konferencja Kamińskiego z pewnością była włączeniem się w kampanię wyborczą, co pośrednio przyznał nawet sam Kamiński mówiąc, że wyborcy mają prawo wiedzieć na kogo głosują. A jednak jakoś trudno mi się na niego oburzać. Pewnie dlatego, że w przeciwieństwie do dziennikarzy i autorytetów używających sobie dzisiaj na Kamińskim wiem jaka jest nasza służba zdrowia. A co może o niej wiedzieć Monika Olejnik, Tomasz Lis, Donald Tusk czy Władysław Bartoszewski? Od żadnego z nich lekarz nigdy nie zażąda łapówki i nie uzależni od niej terminu ratującej życie operacji, żadnemu z nich nie odmówi pomocy, zresztą nawet gdyby odmówił to każde z nich stać będzie na leczenie w dowolnej prywatnej klinice. Co zatem wie o służbie zdrowia dziennikarz czy autorytet o znanym nazwisku? Co wie o wszechobecnej korupcji, kolejkach, poniewieraniu pacjentem, co może naprawdę wiedzieć o strachu, że jak przyjdzie co do czego to go w państwowym szpitalu nie przyjmą a na prywatny nie będzie go stać? To nie są i nigdy nie będą jego doświadczenia, to nie jego los. Pewnie dlatego łatwiej mu dzisiaj solidaryzować się z zapłakaną „uwiedzioną” Sawicką niż z tysiącami anonimowych pacjentów, których jej „grupa” bez żadnych skrupułów pozbawiłaby opieki medycznej gdyby tylko mieli pecha i ich szpital mieścił się w budynku wystarczająco atrakcyjnym dla jakiegoś pazernego biznesmena chcącego kupić go za bezcen i przerobić na klinikę chirurgii plastycznej czy hotel. Jako klient publicznej służby zdrowia, a zatem potencjalna ofiara złodziejskich planów Sawickiej i jej grupy nie mam dla niej ani odrobiny współczucia i jestem nawet skłonna uznać, że Kamiński działał w stanie wyższej konieczności, jeśli tylko jego konferencja przyczyniła się do tego, że po wyborach trudniej będzie „grupie” uruchomić zaprezentowany przez Sawicką plan uwłaszczenia się na szpitalach. Bez względu na ocenę zachowania Kamińskiego nie mam cienia wątpliwości, że działa w moim najlepiej pojętym interesie. Nie mam też niestety cienia wątpliwości gdzie mój interes ma Sawicka i jej „grupa”. Po kilkunastu latach Rywinladu nadmierna gorliwość w ściganiu korupcji jest naprawdę miłą odmianą.

    Pewnie na zakończenie kampanii powinnam napisać o czymś innym, w końcu sprawa Sawickiej jest wałkowana od kilku dni i trochę odgrzewam kotleta ale naprawdę niewiele rzeczy mnie tak wzburzyło jak te taśmy i to jak zostały potraktowane.

  81. A ja mam jeszcze linka odnośnie debaty Tusk-Kaczyński http://www.joemonster.org/art/8013/Kto-przegral-piatkowa-debate
    P.S. Oby wynik wyborów był taki sam jak tej debaty !

  82. Proponuję najpierw przeczytać programy wyborcze partii,a nastepnie wypowiadać sie na temat ich podobienstwa.Prawica nie polega na nielubienie komunistów i chodzeniu do kościoła.PiS(podobnie jak SLD/LiD)promuje zgubną ideę państwa „opiekuńczego”,wysokie podatki i rozbudowaną opiekę SOCJALNĄ.I nie ma w tym nic dziwnego,gdyz PiS to partia lewicowa(szczególnie jeśli chodzi o pomysły na gospodarkę).Dajmy Polsce choć na chwilę zaczerpnąć liberalnego powietrza!Kiedy w końcu uwolnimy ją od SOCJALIZMU?
    http://www.bankier.pl/wybory/tabela_porownawcza.html
    http://www.upr.org.pl/data/1/upr-podoba-mi-sie.jpg

  83. >Helena godz.14:26

    Helena ma rację!Wszelkie wpisy, dłuższe niż połowa felietonu autorskiego Gospodarza blogu, powinny być adminowo zakazane!
    Tego się nie da ani czytać,ani rozumieć!
    Sadzę,że służą wyłącznie samouwielbieniu autorów, a nie są adresowane do współużytkowników!

    a.j

  84. Szestow
    Twój awokat z salonu24 przeciwko młodym zgromadzonym w TVN24 w programie Morozowskiego „Bohater tygodnia”.
    18-letni ludzie głosujący po raz pierwszy wyrażają stosunek do rzeczywistości. Opinie.Budujące.
    Fakt, jesteśmy jako społeczeństwo podzieleni. Wybory nic nie zmienią, ale łudzę się, że może rozpocznie się proces odwrotny – scalanie spoleczeństwa wokół określonych idei możliwych do przyjęcia dla wszystkich. Dla Ciebie, dla mnie, dla tych młodych. To jest moja nadzieja – młodzi, których nie obchodzi w szczegółach przeszłość – bo patrzą w przyszłość.
    Urzędy, które wydają zaświadczenia odnotowały w stosunku
    do lat poprzednich 300% wzrost zainteresowanych dokumentem zezwalającym na głosowanie w miejscu pobytu.To przeważnie młodzi, wykształceni, którzy biorą los w swoje ręce i nie są to bynajmniej zwolennicy PIS-u.
    Jestem dobrej myśli…

  85. Jeszcze jednego dowiedziałem się o tych wyborach, i to za pośrednictwem tygodnika “Polityka” nr 42: TE WYBORY SĄ NIEPOTRZEBNE.

    “Wyborom z 21 października brakuje uzasadnienia” – pisze prof. Bronisław Łagowski, skąd innąd znany mi z całkiem rozsądnych i nie odbiegających od moich diagnoz nt. polskiej transformacji u schyłku jej drugiej dekady. “Wyborów zapragnęła Platforma … aby osiągnąć rząd POPiS”. Wilku, dlaczego masz takie duże zęby? Aby cię, Czerwony Kapturku, lepiej zjeść. Każdy tekst ma jakiś swój pierwowzór – to prawo sformułowano już chyba przed postmodernizmem. Dalej nasz współczesny Czerwony Kapturek wybiera okruchy zdarzeń z kampanii i z poprzednich miesięcy, które służą mu do sformułowania tezy ostatecznej: między PiS a PO nie ma żadnej różnicy, oto zwolennicy “obie partie wierzą w cuda, jedni w papieskie, drudzy w gospodarcze”.

    “W opinii publicznej nie zaszła zmiana, która zapowiadałaby wynik odbiegający zasadniczo od wyborów poprzednich”. Faktycznie, w 2005 roku SLD – 11,3%, SdP – 3,9%, PD – 2,4%; łącznie 17,6%. Dzisiaj LiD zasadniczo nie odbiega od tego wyniku. Ale przecież świat polskiej polityki nie kończy się na ulubieńcach profesora. Zobaczmy jak wyglada poparcie dla trzech partii Realnej IV RP, tych, które tworzyły koalicję rzadową (najpierw wspierania rządów), bez ich głosów uchwalenie ustawy CBA nie doszłoby prawdopodobnie do skutku, nie byłoby ustawy lustracyjnej, która TK musiał korygować, nie byłoby szalonej polityki zagranicznej. Albowiem, gdyby w koalicji była Platforma, to na czele MSZ stałaby nie p. Fotyga, ale ktoś o poglądach prof. Bartoszewskiego. Choćby to. Więc w 2005 trzy partie Realnej IV RP (PiS, SO i LPR) uzyskały 46,4% głosów, co dało im łącznie 245 mandatów, czyli swobodną większość. Teraz PiS liczy na 35%, a w każdym razie na 184 mandaty. I to jest istotna zmiana, które decyduje o wszystkim.

    Dlaczego według Łagowskiego ta zmiana nie jest istotna? Odpowiedź daje on prostą: bo rząd i opozycja będą należeć do tej samego obozu postsolidarnościowego. Dech mi zaparło, gdy to przeczytałem. Oto podziały na obozy sprzed kilkunastu lat, wydawałoby się nie istniejące, zasypane przez sukces transformacji i jedynie rekreowane przez propagandę PiS i LPR, są na nowo podejmowane przez jednego z najważniejszych publicystów tzw. nowoczesnej polskiej lewicy. Łagowskiego boli to, że “dominuje ideologia narzucająca poglądy na teraźniejszość i przyszłość kraju, w oderwaniu od rzeczywistości desygnująca strategicznych sojuszników i odwiecznych wrogów Polski”. Ja rozumiem, że to jest o Kaczyńskich, o Rydzyku, i o ich tubach. Ale chyba nie o Tusku, Komorowskim i całej PO? Rozumiem rozgoryczenie profesora Łagowskiego, ale chyba coś mu się pokręciło.

    Zapowiada się nieciekawie. Oto w poniedziałek smętne miny będą na twarzach wielu osób. Ktoś na forum GW napisał, że najwyższą inteligencją średnio cieszą się zwolennicy LiD. Zapewne tak, ale nie jest to inteligencja emocjonalna.

  86. Chris Domaradzki 18:56
    ja Ci zazdroszczę – tobie się czas zatrzymał jakieś 20 lat temu. Rany, jak ja bym chciała, żeby mnie się zatrzymał jakieś 10 lat temu – to były takie cudne studenckie czasy już wolnej Polsce, którą ty jakoś przegapiłeś. Piękne życie studenckie i tylko do jakiegoś koła czy na 2 tygodnie sesji trzeba się było pouczyć. Nikt od człowieka nic więcej nie wymagał i perspektywy były świetne – Unia Wolności jeszcze wtedy istniała i mówili nie tylko to, co wyborcy chcą usłyszeć, ale i trochę takich dość trudnych prawd (wymagać czegoś od ludzi, nawet od wyborców to nie naganna rzecz, a wierzyć w to, że potrafią myśleć to tylko wiara w rozum wyborców, który ma nadzieję teraz zadziała sam, po analizie PiS’owego raju fundowanego nam przez ostatnie dwa lata), żadnego PiS na horyzoncie, bo wtedy o ludkach z takimi poglądami na państwo nie wypadało się kumać. Jakby wtedy wymiślili takie CBA to by ich czci i wiary odsądzili, czego teraz niestety nie można się doczekać. Boski czas!!!!!!!
    I wiesz co ja też z całą grupa znajomych idę na wybory dla dobra Polski głosować na PO, LiD czy PSl, ale NIE NA PIS!!!!!!! My jeszcze nie chcemy emigrować, chcemy żyć w Polsce, która wciąż jest wolnym i demokratycznym krajem i dlatego zagłosujemy nie na PiS. Żebyśmy znowu mieli tutaj sensowne perspektywy i normalną atmosferę między ludzką, a nie tylko zaduch podejrzliwości i nienawiści.
    A tak na marginesie, jakoś ta twoja miłość do Polski jest kaleka i ułomna skoro widzisz w niej same przekręty, złodziestwo i komunizm. Dziwna masz definicję miłości, a jej obraz – najgorszemu wrogowi bym takiego horrou w miłości nie życzyła.

    Pozdrawiam.

  87. Do wszystkich przeciwników PiS!

    Nie dajmy się zwieść ostatnim wynikom badań, idźmy do wyborów, tak , jakby tych badań nie było. Nie ma nic groźniejszego jak myślenie, że jest tak dobrze, to ja nie muszę iśc. To właśnie na celu miał pan Zdorn.
    Pełna mobilizacja, aby nie było za późno.

    Do zobaczenia w poniedziałek, w lepszej Polsce. Wtedy zaczniemy się wspólnie zastanawiać, jak to wszystko naprawić. Co zrobić, aby ludzie znowu byli dla siebie życzliwi, aby zlikwidować wrogość i podziały.

    Życzę wszystkim i sobie, abyśmy wspólnymi siłami zatrzymali PiS.

  88. Telegraphic Observer,

    nas cisza nie obowiazuje. Az tak daleko polskie prawo wyborcze nie siega.

    Udanych wyborow,

    Jacobsky

  89. Tss 19.21
    Miałem kiedyś takiego pieska, a własciwie suczkę.Wystarczyło ją podrapać po brzuszku, albo za uszami i już zaczynała merdać ogonem.
    Widze, że czytanie bełkotu Stychowskiego to może być dla Pani początek długiej i prawdziwej przyjaźni z wymienionym autorem.
    Powodzenia !

    PS Na blogu pojawił się klasyczny bełkoczący paranoik z Krakowa, a ściśle biorąc z Krowodrzy. No i co ? No i znowu kilka osób zamiast go zbojkotować jak typowego trolla, podjęło z nim polemikę. LUDZIE ! odróżniajcie wreszcie ziarno od plew.

  90. Powiem tylko, że cieszę się, że nareszcie następuje cisza wyborcza. Orędzie premiera sobie darowałam, bo już dosyć przeżyć miałam podczas całej kampanii. Ciekawi mnie jedynie, czy ten piękny żigolo naprawdę dał pani S. te 50 000 złocistych? Mam spore wątpliwości… A jeżeli w paczce były stare gazety? Film nie pokazał momentu otwarcia pakunku i przeliczenia kwoty a to, że ktoś o moralności glizdy /jak rzeczony żigolo/ mówi, że pieniądze tam są nie jest dla mnie dowodem, że one tam rzeczywiście były. A jeśli pani S. nie szukała w kwiatkach mikrofonu, tylko miłosnego bileciku?
    Doświadczenie uczy, że nie koniecznie należy wierzyć w to, co napisane, albo pokazane. Pewien pan wbił sobie drzazgę w rękę, kiedy zobaczył na płocie napis „d…a” i próbował pogłaskać. 🙂
    Wprawdzie wiara góry przenosi, ale nie zawsze i nie koniecznie na czyjeś życzenie i widowiskowo.
    Dobranoc wszystkim. Nareszcie cisza…..

  91. Witam
    Za chwile cisza, wiec szybko.
    Ja spodziewałem się o wiele brutalniejszej kampanii. Może mam takie wrażenie, ponieważ konferencje prasowe szczekaczy PiS mocno już nużą retoryką ala układ układ… pozor pozor.
    Dziwi milczenie IPN, podczas gdy PiS zaangażował do kampanii wszelkie dostępne siły, instytucje państwowe i urzędy ( teraz będę miał duże wątpliwości, co do IMIENIA prezydenta, L?J?).

    Może ofiarą walki ( z opozycją?) wyborczej padła posłanka S? Guziczek mnie obchodzi, bezwstydna, ironiczna kobieta, którą zapamiętam. Zasłużyła na laurkę od Kamińskiego. CBA, PiS dostanie w Niedziele swoją, laurke.

    Ja samochód od „Donka” bym może kupił, ale coli light nie lubię wiec…. Paradoksalnie nie kupiłbym auta od Kwacha lub Olejniczaka…

    Niech się dzieje wola nieba… GŁOSOWAĆ TRZEBA!;)

    Pozdrawiam.

  92. PiS te wybory już przegrał, potknął się o własną bezwzględność i złość. Ale czy my wygramy?
    Może jeszcze nie tym razem, ale kiedyś na pewno tak.
    Wszystkim życzę suwerennych i zgodnych z własnym sumieniem wyborów. Dobrze było z Wami przeżyć tę wyborczą kampanię.
    Serdecznie dziękuję. Pozdrowienia.

  93. Do Jacobskiego,
    Gdyby Sawicka wyręczyła się adwokatem, to wszyscy uwierzyliby w wersję PiS-u. Nasz kraj jest inny niż kraje, na które się powoływałeś. Taki lokalny koloryt. Tu mało kto bierze pod uwagę racjonalne argumenty. Występując przed dziennikarzami dała możliwość zainteresowania swoją historią wszystkich ludzi, nie tylko fachowców. Dała też sygnał – każdego z was może to spotkać. Poszła na skróty, ale dzięki temu dała nam do myślenia.

    Mam nadzieję, że w poniedziałek będziemy z powrotem w demokracji. I wybrańcy narodu rozmontują ten chory układ rodem z PiS. Wolę ułomną demokrację, niż najpiękniejszą dyktaturę.

  94. Holbach, pamięć cię myli. W PRL panowała na początku „dyktatura proletariatu”, proletariat był tylko częścią „ludu pracującego miast i wsi”, z definicji dysponował tylko pracą własnych rąk i nie posiadał środków produkcji. Pozostałe części „ludu” to byli chłopi, rzemieślnicy, inteligencja pracująca i jeszcze pewnie jakieś inne grupy mniej liczne, nieistotne dla tego wywodu. Te pozostałe części ludu – klasy społeczne – dysponowały środkami produkcji: chłopi ziemią (kolektywizacja w Polsce się nie udała), rzemieślnicy warsztatami a inteligencja własnymi myślącymi głowami. Oczywiście inteligencja nie mogła wyżyć z samego myślenia, więc wykonywała pracę najemną, ale dla każdego ustroju totalitarnego była podejrzana (Lenin, którego nota bene cytował w swej pracy doktorskiej Lech Kaczyński, nazwał inteligencję „klasą sprzedajną”). Z przykrością stwierdzam, że obecnie rządzący też ją przezywają.
    Wracam do PRL – w czasie dyktatury proletariatu budowano „zręby socjalizmu” – nigdy nie słyszałam ogłoszenia, że te zręby są już gotowe. Może gospodarz lub ktoś z dyskutantów to wie? W każdym razie w pewnym momencie (daty nie pomnę, może wraz z Gierkiem?) ustrój PRL zmienił nazwę z „dyktatury proletariatu” na „demokrację socjalistyczną”, która tak się miała do demokracji, jak „masło roślinne” do masła. Nie zdążyliśmy jeszcze osiągnąc zgodnego z definicją ustroju socjalistycznego, opartego na wspomnianych zrębach, kiedy nastąpił bezkrwawy na szczęście przewrót i po bardzo bolesnym okresie przejściowym znaleźliśmy się w nowym ustroju. Mamy demokrację i chyba kapitalizm (bo cóż to może być innego?). Ale tu wychodzą na jaw ślady kształcenia obecnych polityków w PRL, polegające na tak wielkiej ich odrazie do kapitalistów, że nawet tego słowa nie wymawiają. Polska jest zdumiewającym krajem, w którym istnieje kapitalizm bez kapitalistów i proletariatu (klas pracujących), a także antysemityzm bez Żydów.
    Zamiast kapitalistów mamy „oligarchów”, „bywalców salonów” i może jakichś innych podleców, a zamiast klas pracujących – „zwykłych Polaków”. Może zresztą ta obawa polityków przed nazywaniem rzeczy po imieniu wynika z tego, że wychowani w PRL „zwykli Polacy” też żywią wstręt do kapitalizmu i doznaliby szoku na wieść, że żyją właśnie w tym ustroju. Jeśli to przypuszczenie jest słuszne, to należy stwierdzić, że politycy przemilczający sprawę kapitalizmu kierują się wyłącznie miłością bliźniego.

  95. Jedno jest pewne! Prezydent Kaczyński nie jest prezydentem komuchów, postkomuchów, zwolenników komuny, PZPR, SdRP, SLD, LiD-u i złodziei, którzy okradali i okradają Państwo Polskie! Prezydent jest patriotą! Jedyne, co ukradli prezydent Lecz Kaczyński i premier Jarosław Kaczyński, to księżyc! A komuchy kradły ze Skarbu Państwa, który kontrolowała jedyna w PRL-u partia, jedyna totalitarna władza, przeklęta, cenzorska, parszywa, świńska PZPR! Sram na PZPR i wszystko, co od niej pochodzi! Rzygam na was, komuchy!

  96. Cisza wyborcza NIE OZNACZA, ze nie wolno nam rozmawiac o wyborach.
    Nie wolno agitowac i prowadzic innej dzialanosci naklaniajacej do glosowania na partie X, nie wolno tez podawac wynikow sondazy. Ale rozmawiac o wyborach nam wolno.
    Zreszta tu sa reguly wg GW:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4595829.html

  97. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    tss – Pani Tereso. To bardzo mile, ze Pani startuje. Co Pani jako kobieta pracujaca (rowniez politycznie juz) powie, na temat sytuacj zwiazanej z poslanka Beata Sawicka?

    F.S. von/od Diasporski

  98. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    szestow – 19.10., godz.20:32
    Dzieki za naklad pracy. Puki co mamy slaby dostep do nagran.

    F.S. von/od Diasporski

  99. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Z. Krowoderski – 19.10., godz.13:51

    To co Pan opisuje w pewnym sensie kojarzy sie z mentalnosc i sposobem myslenia poslanki B. Sawickiej. To przestaja byc zabawne, to tak jakby zarazo/plaga, samowola rozjuszonej – do granic przyzwoitosci – szaranczy. Jezeli dobrze zrozumialem w Krakowie „ida na wydre”, inaczej mowiac „ida na calosc”. Rozumie. Zycze powodzenia. Serdeczne pozdrowienia, F.S. von/od Diasporski

  100. Glosuje na lepszych i bardziej uczciwych dwa lata rzadow PIS-uutwierdzily mnie ze w 2005 glosowalam na wlasciwa partie,gdyby IPN nie upublicznil teczki p.Passenta to moglby pasowac sie na wysoce moralnego Ob.teraz pozostalo mu tylko pisac zlosliwe paszkwile bo mu bracia Kaczynscy wyrzadzili krzywde,no i jeszcze dostaje za nie honorarium.Chyba gorszego chamstwa i wscieklego ataku jaki zaprezentowaklo PO zaraz po ogloszeniu wynikow dwa lata temu nie mozna nawet przypisac LId-owi,wlake te i podrywanie autoirytetu premierowiprowaddza caly czas.Obyscie drodzy blogowicze nie popelnili zbiorowego samobojstwa.

  101. szestow,zgadzam sie z pana opinia dwa lata temu bylam w Ciechocinku nasluchalam sie od personelu nizszego o prywatyzacji sanatoriow i biednych lekarzach.

  102. Absolwent,
    dzień dobry ! Miłego dnia, Teresa Stachurska

  103. A moze by na inny temat ? Co to za rewelacja, ze posel czy congressman bierze w lape ? Co za rewelacja, ze potem placze ? Ze policja zatrudnia gigolo, albo prostytutke ? Ci co ida do policji, ida grzebac sie w brudzie za pieniadze, kat zabija, sedzia o tym decyduje, ktos myje klopy na dworcu inny operuje hemoridy – czy to wszystko sa rewelacje ? Czytelnik, wielu przynajmniej, ma w sobie cos ze swini i lubi sie w tym grzebac. A jeszcze rozgrzebywac ? Na blogu ? Wachajcie kwiatki, Panowie ! Grafo – politykomani wioda amatorskie dyskursy co wolno, a co nie (bardzo dlugie i glupie najczesciej), krytykuja tych co cos robia, bo oni wiedza lepiej. Megalomaniak siedzi przd lustrem i sam czyta siebie do siebie. Wszyscy sa ofiara media, ktore zarabiaja na ich glupocie. Zejdzcie juz z tej poslanki, „mysliciele”, bo mdli.

  104. Pomieważ cisza w całaj pełni, to ja tylko cichuutko podziękuję cargo za wpis z 2007-10-19 ( 21.46). Cieplej na sercu się zrobiło.

  105. Dzisiaj juz sobota, wiec nie bedzie o wyborach.
    Podarowano mi mala ksiazeczke, wspomnienia Theobalda Kernera o swoim ojcu Justinusie i domu rodzinnym w Weinsberg (Szwabia)- Eugen Salzer – Verlag, Heilbronn. Justinus Kerner byl znanym lekarzem (nawet psychotherapeuta, chociaz wtedy to sie tak nie nazywalo) i poeta, wybitnym przedstawicielem niemieckiego romantyzmu, do jego wierszy komponowal muzyke takze R. Schumman. W domu Kernera ciagle bylo pelno gosci, tu przyjazdzali chorzy i zdrowi, ludzie wszelkich stanow, artysci i uczeni, ksiazeta, chlopi, ksieza itd. Raz nawet zawital szwedzki krol Gustaw IV, oczywiscie incognito, tak sobie, zeby odpoczac od ludzi. Byl tez car rosyjski Alexander, ale juz nie incognito. Jeden z rozdzialow tej uroczej ksiazeczki nosi tytul „Polacy”.

    „To bylo w roku 1831, powstanie Polakow przeciwko Rosji zostalo krwawo stlumione, wielu z nich po dowodztwem generala Rybinskiego przedostalo sie do Prus. Cale rzesze uciekajacych Polakow ciagnely przez Niemcy do Francji. W pazdzierniku Polacy pojawili sie takze w naszej okolicy. Wspoczucie dla tych nieszczesnikow wyrzuconych ze swojej ojczyzny powiekszalo jeszcze serdeczna goscinnosc, dom w Weinsberg zdawal sie jeszcze rozciagac, aby pomiescic wszystkich przybylych.
    W ogrodze ustawiono stoly z posilkami dla tych, ktorzy zatrzymywali sie tylko na krotko. W okolicznych miejscowosciach zorganizowano noclegi i kwatery. Jedzono wiec i pito, ale wielu oficerow zostawalo u nas na dluzej, w domu na wsi, nie mogac zniesc ciaglego tumultu, zamieszania i licznych toastow. Nasza matka przygotowala dla nich we wszystkich pokojach miejsca do spania. Dla nas nie bylo juz zadnej sypialni ani wolnego lozka, rodzice przeniesli sie na strych, wszyscy ukladalismy sie do spania po prostu na podlodze. Kazdego wieczoru zyczylismy z calego serca tym nieszczesnikom dobrej nocy i pieknych snow o bliskich zyjacych w dalekiej ojczyznie.
    Najbardziej dystyngowany ze wszystkich oficerow byl general Rybinski, ale takze najbardziej nieszczesliwy. Widzialo sie, ze nie tylko wiek wyzlobil bruzdy na jego twarzy, przede wszystkim choroba i troski. Zostal u nas 10 dni. Mieszkal w domku w ogrodzie, chcial tylko spokoju, jednak zaden bol nie zostal mu oszczedzony.
    Pewnego wieczoru siedlismy do kolacji, byl Rybinski i 9 oficerow nalezacych do roznych regimentow. Ledwo sie zaczelo, natychmiast wybuchla niepohamowana klotnia. Rybinski daremnie prosil o opanowane, zwracal uwage na niestosownosc takiego zachowania wzgledem gospodarzy. Klotnia byla coraz glosniejsza i coraz bardziej zacieta, wiele razy padlo slowo: zdrajca!! Rybinski podniosl sie z miejsca, jego siwe wasy drzaly z oburzenia i krzyknal: ani slowa wiecej, gdy przedostaniemy sie do Francji rozstaniemy sie na zawsze!
    Uciszylo sie. Oficerowie rozchodzili sie powoli, niektorzy calowali generala w reke. Jednym z najmlodszych byl Matuszynski, ten plakal serdecznymi lzami. Moj ojciec zatrzymal go na dluzej, kiedy inni juz odjechali. Matuszynski studiowal medycyne, byl lekarzem wojskowym, moj ojciec i prof. Eschenmayer wyslali go do Tübingen, aby dokonczyl studia medyczne. Stal sie znanym lekarzem. Byl przyjacielem Chopina, ktorego tez leczyl. Zmarl w Paryzu z tesknoty za Ojczyzna.
    Kiedy wszyscy oficerowie sie rozeszli, Rybinski rzekl do mojego ojca: jest mi strasznie przykro, ze byl pan swiadkiem tej obrzydliwej sceny. Teraz pan wie, na co umiera moja rozszarpana ojczyzna – bo my Polacy nie umiemy sie zjednoczyc. ”
    Mam nadzieje, ze nikogo nie zanudzilam. Tlum. moje, z niewielkimi skrotami. Pozdrawiem serdecznie pana Passenta i jego Gosci – Felicja

  106. Przekazanie swojego glosu ma sens tylko i wylacznie w glosowaniu na prezydenta. Tam idzie o wygrana jednego czlowieka, inni sie nie licza, wiec stawianie na z gory przegranego jest gra – jak to ladnie mowi Bronislaw Komorowski – o pietruszke. W glosowaniu do Sejmu sprawa ma sie inaczej. Procz wygranej liczy sie takze wejscie partii do Sejmu i jak najwieksza ilosc mandatow poselskich.

    Partia to nie szyld, partia to ludzie i programy. Jesli Platforma stanie sie prawdziwa, a nie tylko z nazwy, partia liberalna wtedy mozemy pogadac. Poki co PO to PiSbis, nieco ucywilizowany. Jej niby liberalny program jest dla lewicowca nie do przyjecia. Dziela nas lata swietlne chocby w takich kwestiach jak aborcja, neutralnosc swiatopogladowa panstwa, stosunek do mniejszosci wszelkiej masci.

    To nie do lewicowego elektoratu powinna sie zwracac PO. Blizej jej do PSL, niech tam zebrze. Ale ludowcy nie w ciemie bici. To chytrusy, oni sie nie dadza przekabacic i mimo sielskiego obrazka, jaki nam ostatnio prezentuja, twardo walcza o swoje interesy. Trzeba sobie przypomniec koalicje PSL z SLD. PSL to trudny partner i poldarmo skory nie odda.
    Tym bardziej nie powinna jej oddac Lewica.

  107. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    On Monday, after the mad Sunday rush, a cardiac infarct seems nearer than ever: the – 42/2007 – weekend is torture!

    ANCA – 19.10., godz.22:56

    Widze, ze ustami Szanownej Blogowiczki duze zyciowo/zawodowe doswiadczenie przemawia. Doswiadczona/y sparzeniem na zimne dmucha – prawda?

    F.S. von/od Diasporski

  108. Trunek na wieczor powyborczy:ziobrowka(likier na kaczych jajach)-zycze smacznego.

  109. Cisza to cisza.
    O poważne sprawy chodzi.
    A my na tym blogu jesteśmy powaźni, choć czasami żatrujemy.

  110. maciekg
    oba twoje wpisy doskonałe. Kiedy wreszcie ludzie( z autorem bloga włącznie) przestaną pisać o PO- PiSlight? Czy Wy naprawdę sądzicie, że
    Platforma będzie się zachowywać jak PiS z tym całym brakiem kultury,
    agresją,agentami w krzakach, antyterorystami w lekarskich gabinetach,
    chamskimi wymysłami ,obelgami, obrażaniem wartościowych ludzi,
    nasyłaniem uzbrojonych do ludzi, których sądy zwalniaja do domu,
    tworzeniem medialnych widowisk o zerowym skutku,dzieleniem Polski
    z wykorzystaniem niskich ludzkich instynktów i szczuciem ludzi na siebie.
    No i czy znajdziecie w Platformie tylu „wspaniałych” gotowych pleść
    każdą bzdurę mizdrząc się przed kamerami ? Wątpię !!!

  111. do: Szestow
    Brawo. Wszystko tak jak myśli wielu prawdziwych Polaków nie mających nic do ukrycia

  112. Dzisiaj nie napisze niczego, choc rewolwer naladowany, srutem na ptactwo dzikie. odezwe sie w przyszlym tygodniu. Pa.

  113. Może cisza się trochę przedłuży
    Przeszli Mali, a przyjdą Duzi.
    Może liczyć trza na roztropność,
    Lub losu przewrotność!

    A ja mam kandydatkę jedyną,
    Ona jest bardzo ładną blondyną.
    Będę na nią głosował o świcie,
    Czego nie zobaczy-y-cie.

    Może przypadkiem zostanie Premierem
    I w Ujazdowskie przyjedzie rowerem.
    A o tym wszystkim już wiedziałem,
    Choć wyświetlicie (?) to w poniedziałek.

  114. Bardzo nietrafiony komentarz, co nie jest niespodzianka, bo Pan Passent nigdy nie wykazywal sie specjalnym wyczuciem politycznym, takze wtedy gdy PZPR wladal nam milosciwie. Odnosnie Prof. Bartoszewskiego to gdy mowil o Koziolku Matolku nie moglem ukryc wrazenia ze bardziej jego fizjonomia przypomina bohatera bajeczki. A propos, jego opowiedzenie sie po stronie PO jest dowodem ze powinien skonsultowac stan swojego zdrowia z geriatra. Nie moge oprzec sie wrazeniu ze mamy do czynienia ze schorzeniem, ktore nie oszczedza takze postaci historycznych, przyklad amerykanskiego prezydenta. Apeluje do glosowania na tych, ktorych wyraznie nie lubi Pan Passent, Ziutek

  115. Waldemar pisze:
    2007-10-19 o godz. 15:12

    „W moim mieście głosuję na Lekarza ,posiadcza Orderu Uśmiechu -oczywiście z listy LiD poz.3.”

    W takim razie dwa glosy ma juz jak w banku. Szwajcarskim banku 😀

  116. Można było zablokować dziennikarzy i komentatorów politycznych, ale normalnych ludzi chcących sobie pogadać, to już przesada, drodzy moderatorzy blogów „Polityki”. Czego się boicie? Ze ludzie między sobą chcą pogadać? Komu to by zaszkodziło? Idiotyzm.
    „Aby było sprawiedliwie…”

  117. Pod Konsulatem RP z biurem wyborczym w Toronto kolejka od godziny 6 rano do 20 nie zmniejszała się. Stale była ok.100 m długości, po 3 osoby średnio obok siebie, czyli ok. tysiąca osób. Jeszcze tak długiej kolejki w Kanadzie nie widzieliśmy, a Kanadyjczycy zwalniali auta i też dziwili się. Był to widok naprawdę budujący patriotyzm: starcy, staruszki, weterani z medalami na piersiach podtrzymywani przez młodszych, ludzie z dalekich miejscowości, którzy dojechali autobusami, a wszyscy pogodnie i bez narzekań czekali powyżej dwóch godzin… chociaż już dawno odwykli od kolejek… Tylko nieliczne zniechęcone osoby zrezygnowały z głosowania.

    Polonia, w Toronto i okolicach, liczy chyba 200 tysięcy osób. Proszę wyobrazić sobie tylko jeden lokal wyborczy dla nas. Konsul podobno tłumaczył się, że (liberalny) rząd Ontario nie zgodził się na otwarcie dodatkowych lokali wyborczych. Skandal!!!

    W ostatnich kilkunastu latach Polonia ignorowała „wybory” z powodu niewiary, że coś może w Polsce postkomuny zmienić na lepsze. Obecnie dzięki PiSowi, tysiące nowych wyborców przyszło spełnić swój patriotyczny obowiązek i po raz pierwszy mieli okazję oglądnąć piękny widok jeziora Ontario z podwórka Konsulatu, wypełnionego do niedawna agentami KGB.

    POLONIA SEMPER FIDELIS – zawsze wierna… Wiele starszych osób przeszło piekło w ZSRR, potem niesamowicie trudne przygody w Indiach, Połud. Afryce i wielu innych krajach świata. Nic dziwnego, że teraz prawie wszyscy są za PiSem, który zbierze tutaj tysiące głosów. Hip, hip, hurray!!!

    Z nadzieją, wiarą i modlitwą, Polonia oczekuje dziś podobnej postawy od Rodaków w Polsce. „Każdy kraj zasługuje na rząd, jaki wybrał” – mówi angielskie przysłowie.

  118. Przeczytałem wpis na czczo i potem drugi raz już na kacu. Podobało się jednakowo. Pass. jak zwykle ze swadą, dowcipnie i celnie. Pozdrawiam i dziękuję

  119. Zona juz zaglosowa a ja sobie serwuje .Obraz przedwyborczy cieniutki.Bracia wydaje sie zaczynaja sie spalac. Tusk cienki jak patyk.No na lewicy niewypal z Kwachem wydaje mi sie duzy .Jako ze jednak bedzie frekwencia wieksza niz ostatnio wzrosnie lewica

  120. Pisze po 17.00 .Jestem rozczarowany frekfencją .Dlaczego media pieją z zachwytu kiedy na 16.30 jest tylko 36% .
    , a to oblizywanie sie frekfencją w US jest skandaliczne ,bo operowanie liczbami 80% nie odnosi sie do żadnej obliczonej liczby w stosunku do uprawnionych a tylko wobec zarejestrowanych .Wiec prawda jest taka zarejstrowało sie 100 osob a przyszlo tylko 80 -ciu .To to samo gdyby prawdziwych uczestnikow z roku 2005 uznać za 100 i dzisiaj piać z zachwytu ,że napewno będzie 100% , a może nawet wiecej ! Głupawe te polskie media -TV,Portale .

  121. Szanowny Panie Danielu!
    Ja wiem, ze cisza wyborcza (ojej, to juz tylko 1,5 godz!), ze moze nie na temat, ale…jestem pod wrazeniem i wstrzasem wielkim! Otoz bylam na wyborach! Pewnie, ze to zadne mecyje, ale ja na tych wyborach bylam w ambasadzie Naszej(bez numerka!) Rzeczpospolitej w Berlinie! I dwie godziny stalam w ogromnej kolejce na 200m! Czegos takiego to ja jeszcze nie widzialam! Dla czlowieka nieobznajomionego z berlinska polonia to oczywiscie zadne dziwo. Ale mnie zatkalo, kiedy w jednej, zgodnej kolejce stali ci wszyscy, co na co dzien sie opluwaja, podkladaja nogi i swinie, kasaja dotkliwie i nawzajem, robia przekrety i glosza hasla …(cisza wyborcza, wiec nie napisze jakie). I nagle jak jeden maz wszyscy sie rzucili do urny wyborczej! Zeby to do jednej! Biedny konsulat nieprzewidzial az takiej frekfencji i sie okazalo, ze jedna urna sie zatkala i na gwalt trzeba bylo kombinowac nowa! A mnie sie serce scisnelo z czulosci na widok tego szarego papieru, tej tasmy klejacej i pieczatek co 2 cm, zeby wszystko bylo wazne! Druga urna stanela, ale nie wiem czy nie robili trzeciej, bo jak ja juz wyszlam wypowiadajac sie politycznie, to za mna ogonek urosl do…500m! I znowu, jak przez cala historie tej naszej „bialoczerwonej” potwierdzilo sie spostrzezenie wielu obserwatorow- tylko w sytuacjach ekstremalnych narod polski sie jednoczy! I tu mrowie mnie przeszlo po plecach. Bo jakaz to sytuacja ekstremalana?! Pokuj mamy? Mamy. Wrog na granicy nie stoi? Nie stoi. To co??? Co sklonilo ten tlum do dwu, trzygodzinnego stania, zeby zrobic jeden krzyzyk przy nazwisku?
    Jestem juz prawie 20 lat w Berlinie. Ale takiej solidarnosci jeszcze nie przezylam! I to niewazne na kogo kto w tym tlumie glosowal. Wazne to, ze nagle wszyscy sie rzucili do ratowania tonacej ojczyzny! Jeszcze nie wszystko stracone! ( ciark mnie znowu przeszedl- 19.25-jeszcze 1 godzina!)
    I za ta chwile chcialabym podziekowac. Ale komu?! ?!
    Ech, jaki ten nasz narodowy charakterk przewrotny!
    Pozdrawiam wiec Pana z Berlina, w ktorym sam Pan przyznaje, ze czesto bywa. To rowniez jest czasami polonijny, madry Berlin. Szkoda, ze tylko w sytuacjach ekstremalnych.

    z wyrazami szacunku

    Zab

  122. Jest 20.22 i kicha

  123. Jest 21.10 i dalej NIC NIE WIADOMO, CZYLI kicha.
    Ogłoszono alarm wśród protetyków, TAK wielu ludziom powypadały szczęki.
    Wyniki są podobno PORAŻAJĄCE.

  124. Skoro strona rządowa nie dotrzymuje warunkówi o tydzień przedłuża wybory i ciszę wyborczeą – to i my jesteśmy zwolnieni z wcześniejszych ustaleń.
    Skoro zrobiły się masowo KORKI w lokalach wyborczych – to coś jest nie tak, albo ktoś tak to wyreżyserował.
    Może chodzi o sprowokowanie ludzi do zamieszek, żeby móc wprowadzić jakiś stan wyjątkowy.
    Liderzy i sztaby partyjne są w znanych miejscach i łatwo ich przewieźć – DLA ICH BEZPIECZEŃSTWA w miejsca odosobnienia.
    Czy o to chodziło?
    Zobaczmy jak zła organizacja może zaburzyć spokój społeczny.

  125. takiego barlogu nigdzie nie bylo oprocz Iraku I Afganistanie(tam gdzie jestesmy za nasza i wasza wolnosc ).Teraz okazuje sie ze komisja R.E. byla niezbedna .O szanownym panu prezydencie szkoda swej buzienki (geby) otwierac.

  126. A może chodzi o dodatkowy czas na cud nad urną?
    Może to jednak PSL wygrał, co nikomu nie pasuje!
    Przecież w PAŁACU przy winie UMAWIALI się i mialo być inaczej!
    PSL już w 1946 raz przegrało wskutek cudu nad urną a Mikołajczyk musiał wyjechać.
    Pogrobowcy tamtego systemu, socjaliści z POiSL (taka zlepka ELYT) – nie mogą tego strawić.
    Zrobią wszysstko, żeby PiS wygrał. Trzy godziny wystarczą przy dzisiejszej technologii.
    Mógłby to być trzeci cud jego oczywistości, po gospodarczym i wyborczym , jak poszedł do studia TVN24.
    Ja mu te cuda liczę, bo produkcja jego figurek idzie pełną parą.
    Ostatnia wersja – Sw. Jarosława jako krasnala ogrodowego za jedyne
    149, 99 zł! Płatne przy odbiorze, plus koszty wysyłki.
    Nie pozwolmy, żeby GNOMY robiły sobie z nas KOSMICZNE JAJA!
    To nie jest film co oglądacie w TV, to wasze życie!

  127. No to mamy koalicję Po – PSL minimum 251 posłow.
    To się zmieni jeszcze o parę głosów.
    Do 276 posłow, żeby Prezydent nie przeszkadzał – trochę brakuje.

  128. Polonia amerykanska stanela na wysokosci zadania, 56% dla PIS-u. Jest to dowod na to ze wyjechali najzdolniejsi, cholota zostala i zaglosowala na zlodziei i pijakow. Dobrze ze moja babcia umarla i niedoczekala tej kompromitacji . Kaczynscy wroca – tylko do nich nalezy przyszlosc, a nie do ruskich i wermachtu. Tylko czy za 4 lata bedzie jeszcze Polska?

  129. Jest mniejniż początkowo liczono: PO + PSL = 240
    Zresztą, kto dał nam prawo ich ze sobą kojarzyć?
    Co to my jakieś swatki jesteśmy (albo alfonsi – dla przeciwników związku)?
    To są niezależne od siebie podmioty polityczne, dorośli ludzie.
    Ja na miejscu Pawlaka udałbym się na długi wypoczynek i olałbym wszystko. Niech za nim pobiegają, jak kiedyś PANICZYKI w lakierkach do Witosa jeździli, a On w polu orał.
    Ale się Paniska namęczyli tym marszem w lakierkach po grudach!
    A jak sobe te buciki wybrudzili i poprzemaczali (bo mokro tam było)!
    Śmichu i chichu było co nie miara!

    Hej, przyjaciele LiDu albo Ludu na tym blogu! Pobudka!
    Podobno OMC mgr Aleksander Kwaśniewski ogłosił rezygnację z działalności. Według mnie o miesiąc za późno. Szkoda LiD-u. Te projekt rozleci się jak salonowe resztki z UW/UD nie dostaną chociazby Podsekretarza Stanu x 3 stanowiska. Uschną, tyle lat bez władzy.
    A Wojtuś Olejniczak na praktykę do Pawlaka pójdzie jako minister rolnictwa w Niekoalicyjnym Rządzie o dowolnej konfiguracji.
    Co byście nie mówili, ale Pawlak może zagrać z każdym i jest przy tym autentyczny. Na program. Czytał to który wykształcuch?
    To idzie czas Pawlaka, Pawlak czas.
    Według mnie On jest daje największe gwarancje na realizację czegokolwiek, w tym EURO 2012.
    No i u niego nie zabraknie papieru do głsowania.
    On po prostu postawi w każdym lokalu laserową drukarkę A3.
    HP zarobi i nie będzie wstydu przed światem.
    Zapytacie o zabezpieczenia oryginalności?
    Bedą większe, bo na każdym będzie NIEPOTARZALNY NUMER KOLEJNY, plus można to opieczętować, co miało miejsce.
    Proste, nie.

css.php