Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

22.10.2007
poniedziałek

Awanturnik

22 października 2007, poniedziałek,

Trwają rozważania o źródłach zwycięstwa Platformy i przegranej PiS. Jeden z najbardziej antypatycznych polityków, Aleksander Szczygło, w „Kropce nad i” nie był nawet w stanie wykrztusić słowa  „porażka” ani żadnego synonimu (i to w czasie, kiedy nawet życzliwa „Rz” pisze o „Triumfie Platformy’). Ostatecznie przyznał łaskawie, że „PiS zajęło II miejsce”. Zastanawiam się, dlaczego minister Obrony nie jest w stanie uznać prostego faktu, i dochodzę do wniosku, że to ze strachu przed Kaczyńskim. Co prawda zwierzchnikiem sił zbrojnych jest Lech, ale minister na wszelki wypadek boi się i Jarosława.

Jarosław Kaczyński wywarł tak silny wpływ na swoją partię, że w polityce tej partii widoczne są cechy charakteru jej przywódcy. Ludzie z jego otoczenia opowiadają, że jest inteligentny, mądry, dowcipny, skromny i Bóg wie jaki. Być może. Ale to, co się rzuca w oczy obcemu, to przede wszystkim bezczelność. Powiedzieć, że wybory wygrał front, który ciągnie się od mordercy Grzegorza Piotrowskiego po Donalda Tuska (po drodze także TVN, „Gazeta” etc.) to rzadkie chamstwo. Wstyd, że taki człowiek stoi na czele polskiego rządu, a będzie stał na czele opozycji. Ale ciemny lud, a właściwie 1/3 tego ludu, to kupuje. Ponad 5 mln ludzi! Gdyby to był przypadek odosobniony, można by wybaczyć, ale przecież nie ma dnia, żeby komuś nie ubliżył (Donald Tusk – „pomocnik”, „geszefty” i inne „łże-elity”). Zdarza się to i jego wychowankom, młodziutki poseł Hofman mówił, że za to, co powiedział Kwaśniewski, podczas okupacji ogolono by mu głowę. Jeżeli jest prawdą, że styl to człowiek, to można się domyśleć, jakim człowiekiem jest JK. 

Oto fragmenty kilku komentarzy, które na to wskazują.

… większość Polaków nie chciała dłużej żyć w państwie, które jest nieżyczliwe obywatelom, podsłuchuje ich, nagrywa, które każe myśleć o przeszłości, które jest właściwie skłócone z całym światem w imię interesów narodowych. Elektorat PiS to jest ta mniejszość pochłonięta Polską narodową, autorytarną. (prof. I. Krzemiński, politolog)

PiS przegrało ten plebiscyt przez prowadzenie polityki awanturniczej. Po dwóch latach rządów tej partii wyborcy zobaczyli, że osiągnięcia dotychczasowych rządów są zagrożone. (prof. Kazimierz Kik, politolog)

Droczenie się Kaczyńskiego jeśli chodzi o zaproszenie Tuska do debaty spowodowało, że zbyt dużą wagę przywiązywano do tych debat. (prof. Jadwiga Staniszkis, j.w.)

„Wiarołomstwo stało się normą. Kolejne obietnice wyborcze JK rozwiewały się w pył.”. Jego wizja „okazała się jednym wielkim oszustwem”. „Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, jak miejsce Kazimierza  Marcinkiewicza, który miał być premierem przez cztery lata, zajmuje Jarosław Kaczyński, który zapowiedział stanowczo  wcześniej, że (…) oszczędzi Polakom dwóch bliźniaków na najwyższych stanowiskach. (…) Polska Jarosława Kaczyńskiego każdemu pokazuje język i pręży muskuły. Szkoda tylko, że tę pozorną siłę widać jedynie w lustrze…” (Władysław Bartoszewski)

Nieżyczliwy, nieufny, podejrzliwy, napastliwy, podsłuchuje, autorytarny, droczy się, wiarołomny, skłócony z całym światem – wszystko to cechy przywódcy oraz partii, która jest jego dzieckiem. Cechy te JK zaczął przekazywać naszemu państwu, na które miał przemożny wpływ, stąd świat przyjął z ulgą wynik wyborów w Polsce. Szkody wyrządził ogromne.  Gdyby PiS nie miał wad Kaczyńskiego, rządziłby jeszcze długo. Dlatego ja się cieszę, że JK nie jest taki święty, za jakiego uważają go jego zwolennicy. Jestem pewien, że kiedyś powstanie świetna książka, która połączy diagnozę psychologiczną JK, sposób, w jaki narzucił on swoją wolę, ślepą miłość (i nienawiść), jaką wywołuje. Wolałbym taką książkę przeczytać niż to wszystko oglądać na własne oczy.  

***

PS. Od dwóch dni wielka radość na blogu. „Aniou” pisze, że wynik wyborów to nie sukces społeczeństwa myślącego (jak ja napisałem), tylko reakcja społeczeństwa wkurzonego, czyli w niezorganizowanym proteście. Zgoda, wszak i ja twierdze, że PiS sprowokował społeczeństwo, jemu zawdzięczamy rekordową frekwencję, a Platforma w dużym stopniu swoje zwycięstwo. „Mysha_b” trafnie zauważa, że Kaczyński nie potrafił przegrać z godnością. O tym jest powyższy post. „Carolcca” pisze, że jej (jego) głos był bardziej przeciw JK niż za PO – sądzę, że takich było b. wielu i teraz PO nieuchronnie będzie traciło.

jasny gwint” jest rozczarowany, jego zdaniem „Passent wyraża swoje bardzo tanie emocje ma temat zwycięstwa demokracji”. Być może „jasny gwint” ma wyższe wymagania, i to uzasadnione, ale ja nie zamierzam ukrywać satysfakcji z wyniku wyborów, aczkolwiek nie jest to wynik przeze mnie wymarzony. Chętnie bym przemeblował scenę polityczną, ale jak się nie ma, co się lubi…

Pozdrawiam, gospodarz domu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 89

Dodaj komentarz »
  1. Miło jest dziś oglądać roześmiane twarze prowadzących „szkło kontaktowe”, a pod nimi treść esemesa „Zawalił się układ, teraz jest FRONT”. Kaczyński Jarosław wygadywał wczoraj te swoje idiotyzmy o „Faktach i mitach” starając się połączyć ten (chyba niszowy, tygodnik? miesięcznik?) w jednym zdaniu z PO i LiDem. Tak będzie właśnie wyglądała „konstruktywna” opozycja przez następne cztery lata. Fantazjowałem po cichu o koalicji PO-LiD, która zmieniłaby obie strony (być może zlikwidowała „starą” lewicę), ale teraz przestaję. Najchętniej dałbym się rządzić samej Platformie, szczególnie gdy widzę Zdrojewskiego zamiast Gosiewskiego w telewizji (publicznej!). Szczególnie gdy czytam wypowiedź Komorowskiego „Polska należy do UE, a nie do USA” (brawo!).

    Moje wyobrażenia o rządach Platformy są pozytywne, ale niech Platforma się tylko od nich wyraźnie odklei! Nie ręcze za siebie! Ale oczywiście na PiS nigdy nie zagłosuję…

  2. Szanowny Panie Redaktorze!
    Piotr Tymochowicz użył wobec Jarosława Kaczyńskiego określenia „psychopatyczny agresor”. Został póżniej za to zatrzymany w aferze pedofilskiej, a nstępnie „podłączony” do mafii paliwowej. Nie było z powody tych bezprawnych szykan większego oburzenia, chodziło wszak o sympatyka A. Leppera, czyli, w naszym polskim tyleż wąskim, co specyficznym kręgu kulturowym, ex definicione „podczłowieka”.
    Otóż istota „psychologicznego” problemu premiera polega na braku zdolności do empatii. To właśnie psychiatria określa mianem psychopatii.
    To również tłumaczy, dlaczego niejeden często inteligentny człowiek ma ograniczony kontakt z rzeczywistością.
    Psychopata jest całkowicie skrępowany, a raczej uwięziony we własnym ego. Z tej, też jedynie perspektywy poznaje świat i na tę jedyną modłę jest w stanie go kształtować.
    O ile dla neurotyka problemem są inni, a tych można unikać, o tyle dla psychopaty piekło samotności i niezaspokojonej nigdy woli jest immanencją, stałym żródłem napięcia i złości.
    Oczywiście, nikt z nas nie jest na tyle odważny, by poznać prawdę o sobie i w sobie samym odkryć trapiące nas zło.
    Do ucieczki przed prawdą służą więc takie mechanizmy obronne jak wyparcie czy projekcja. Obraz Polski, jaki od 18 lat sprzedawał nam Jarosław Kaczyński, jest więc dla niego rzeczywistością. Rzeczywistością o tyle wygodną, iż dającą się bez przeszkód modelować, w zależności od dorażnych potrzeb jej twórcy. Charakterystyczna dla tego typu ludzi jest żelazna wola i głębokie zaangażowanie w kreowany przez nich świat. Czasami aż do zatracenia. Stąd myleni są często z idealistami, a niektórzy ich żelazną, nagą i bezwzględną wolę mylą z charyzmą.
    Łatwo ich natomiast rozpoznać. Przy całej swojej inteligencji, nie są zdolni do uczenia się na własnych błędach. Działają jak zaprogramowane automaty. Ich nieruchoma, niepoddająca się emocjom twarz jest znakiem rozpoznawczym.
    Świetnie tłumaczy to także metafizyka Schopenchauera.
    Ot, i cała prawda o naturze ojca rewolucji moralnej. Żeby on mógł być dobry i mądry, my musieliśmy stać się głupi i żli.
    Otwarte natomiast pozostaje pytanie, jak długo mógł zwodzić tak wielu? Zwiódł przecież także Tuska.

  3. Jesli juz o ciemnym ludzie, co to ma wszystko kupic:

    Zapamietalem sobie wypowiedz J. Kurskiego, ktory wine za przegrana PiSu zwalil na fakt, ze …. ludzie poszli glosowac, ze frekwencja w duzych miastach byla tym razem za wysoka, czy cos takiego.

    Teoretycznie wszystko sie zgadza: przeciez idea PiSu bylo panstwo, w ktorym glosowanie w zasadzie jest niepotrzebne. Wszyscy popieraja PiS i szefow partii, a ci, co nie sa za PiSem, to po prostu jeszcze nie wiedza, ze oni rowniez beda popierac PiS. Albo jeszcze nie wiedza, albo juz zajal sie nimi super-prokurator Ziobro.

    No ciekawe: Bielan v/s Kurski… Czy to poczatek samozagryzania sie pisowskich pitbulli ?

    Panie Redaktorze,

    nie prorokujmy, ze „….teraz PO nieuchronnie będzie traciło”. Z regoly, po „miodowym miesiacu politycznym” popularnosc rzadzacej partii spada. Real politik to wyjatkowa bycz. Tym nie mniej napiecie na styku Kaczynscy – rzad (PO, kolalicja – nie wazne) bedzie sie utrzymywac. Prezydent juz zapowiedzial, ze bedzie bruzdzic w ramach swych konstytucyjnych prerogatyw. Ktory blizniak steruje ktorym – wiadomo. To zdalne sterowanie: Kaczynski – Kaczynskim, moze spowodowac, ze mobilizacja elektoratu nie-pisowskiego bedzie permanentna i silniejsza niz to zwykle bywa po wyborach.

    Dobrze tez sie stalo, ze PO musi albo wejsc w koalicje, albo rzadzic w mniejszosci. To jest z reguly uklad polityczny bardzo pokorny wobec elektoratu.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zastanawiam sie co znaczy „bardzo tanie emocje ma temat zwycięstwa demokracji” w wykonaniu „jasnego gwinta”? Autor bloga jest jednym z niewielu dziennikarzy wyrazajacym WLASNE emocje i za emocje wlasnie moj uklon w strone p.Passenta. Doprawdy dosc mam prob tzw bezstronnosci dziennikarskiej, starania oddania przekazu wzorowanego na BBC, absolutnie bez emocji. Czytelnicy artykulow oczekuja pisania z opowiedzeniem sie autorow. Czytam p.Passenta od dosc dawna i cieszy mnie fakt, ze autor odkad pamietam, czyli dla mnie od zawsze pisze emocjonalnie. Emocjonalnie, ale NIE DLA EMOCJI. Dlatego jest bardzo wyrazisty.
    Plebiscyt (moge pisac „Wybory”, ale cudzyslow moze razic estetow) jaki wygrala PO jest zaledwie poczatkiem. Bardzo przemawia do mnie trafna uwaga autora, gdy podaje wprost liczbe 5 mln ludzi. Tak, podanie liczby b.trafia do wyobrazni. PIEC MILIONOW LUDZI oddalo glos na ugrupowanie kierowane i nie oszukujmy sie, UTOZSAMIANE z osoba Pierwszego Chama Rzeczypospolitej. Dodam, ze bardzo groznego chama. Tak groznego, ze jego najblizsi wspolpracownicy nie sa w stanie wypowiedziec slowo PRZEGRALISMY. Nie sa w stanie, gdyz… nie potrafia. Po prostu nie potrafia, nie dopuszczaja takiej mysli do siebie. Wodz przegral?! Miemozliwe! Oni bez Wodza nie istnieja. Ich nie ma. Nawet cien nie pozostanie po p.p. Szczyglo, Fotyga itp w korytarzach ministerstw kierowanych dawniej (oj! jak to przyjemnie brzmi dla ucha) przez te osoby. Zakomleksieni i malostkowi ludzie odchodza w niebyt. Niestety, pozostaje na bardzo waznym stanowisku klon kompleksu.
    Nie wierze PO w wielu deklaracjach zlozonych przed Plebiscytem, zwyczajnie nie wierze patrzac na jej poparcie Afery… pardon, Ustawy Lustracyjnej i wielu, wielu Ustaw bylej juz kadencji Sejmu, prowadzacych do obecnego stanu rzeczy. Wierze jednak w odbudowe Lewicy w Polsce. I nie jedynie dlatego, ze chce wierzyc, a dlatego, ze Lewica musi sie przeobrazic, by dac odpor zapedom Liberalow. Wszak chyba juz czas by nazywac PO po imieniu. Jesli ktos jeszcze ma jakiekolwiek watpliwosci co do nazewnictwa, zapraszam do Dziennika Ustaw powiedzmy za pol roku.

  6. Zwyciestwo Po cieszy ale mnie martwi wynik jaki osiagnela partia Kaczynskiego.Te milony glosow oddane na ta partie mowia duzo o kondycji naszego spoleczenstwa.Wybory wygrala mlodziez i to jest wspaniale zwyciestwo naszej demokracji.
    Kaczynskiemu tez nalezy podziekowac ze mial wielki apetyt i zjadl dwie przystawki,dzieki temu ten parlament bedzie mial inny wizerunek.
    Jaki bedzie nowy rzad?-Mam nadzieje ze normalny wpisujacy sie w standardy europejskie.Polska i Polacy potrzebuja normalnosci zeby spokojnie zyc i pracowac aby nastepne pokolenia nie mialy zalu ze strocono szanse przed ktora stoi Polska.
    Szanse ktora dostalismy w 1989 roku i te wybory pokazaly ze potrafimy sie mobilzowac;stac w kolejce zeby oddac glos-tego jeszcze nie bylo.
    Pewnie ta scena polityczna jeszcze nie ta wymarzona,ale powoli,powoli,przyjdzie czas na silna prawice i lewice.

  7. Panie Danielu,

    pozwolę sobie już teraz na prostą, ba nawet prymitywną analizę psychologiczną byłego premiera.
    To kompleks małego człowieka z małym członkiem.
    Ma 58 lat i przypuszczalnie jego dotychczasowe doznania seksualne to była totalna porażka lub własna ręka. Któż nie byłby sfrustrowany?
    Czy można wtedy kochać ludzi?
    Główny pomocnik minister Zero?!
    Dorosły facet, przystojny i nie może się przyznać do swych upodobań seksualnych, bo zostałby rozszarpany przez katolickie wrony.
    Czy on może być niesfrustrowany?
    Czy on może kochać ludzi?
    Ktoś powie że się czepiam!
    Nie!
    Ludwik Dornbaum, jest już trzeci raz ożeniony, dał się ochrzcić jako wpełni świadomy człowiek, trójka dzieci, tylko pozostaje pytanie – jak się ma postawa Ludwika do tradycji rodzinnych?! Czy nie męczy go to, że ojciec się w grobie przewraca widząc co syn wyprawia?!
    Warto poczytać Bettelheima, by zrozumieć PiS!
    To ludzie zakompleksieni już od młodośći!
    Oni nie są w stanie dać innym miłości!
    Oni nienawidzą ciałem i duchem!
    Ileż by dał Jarek, by móc rzucić otwarcie obelgę jak Chris (Cham ) Domaradzki ( chociaż, kto wie ? może Jarek to akurat Chris! )

    Ad Jacobsky,

    moja odpowiedź na twój post w piątek nie przeszła – nie wiem dlaczego!
    Próbowałem 5 razy!
    Nie było nic obraźliwego!
    Może się powtarzałem i SIEć uznała ją za niewartą publikacji?
    Następnym razem! :=))

  8. Zwyciestwo PO oznacza zmniejszenie podatkow dla przedsiebiorstw , byc moze wprowadzenie podatku liniowego a w konsekwencji dalsze rozwarstwienie spoleczenstwa na biednych i bogatych i powiekszenie deficytu budzetowego. Ten ostatni bedzie zas musial byc uzupelniony pozyczkami zagranicznymi co spowoduje dalszy wzrost zadluzenia. Juz obecnie przecietne odsetki wynosza rownowaznosc 470 ton zlota rocznie wysylanych do bankow zagranicznych. To w sytuacji gdy od 1990 roku ani razu nie mielismy dodatniego bilansu handlowego a wzrost wartosci PLN w stosunku do USD i EC czyni eksport polskich towarow i uslug coraz mniej konkurencyjnym. To wszystko czyni obietnice Tuska malo realnymi. W dodatku politycy z PO , LiD i PSL sa dobrze znani z 17 lat dzialalnosci w PRL-bis i wykaz ich osiagniec mowi wyraznie,ze prochu nie wymysla. Rozumiem entuzjazm Szanownego Redaktora bo problem lustracji czy „drugich etatow” teraz zostanie wypchniety pod dywan. Przynajmniej na jakis czas. Ale problemy z jakimi usilowal sie uporac Nasz Wielki Sternik sa realne. Rzeczpospolita „kochanych mord” istniala i teraz ulegnie reaktywacji. Nie znikna tez problemy ekonomiczne, w ktore wpedzily Polske rzady III RP. Wszystko co osiagnela PO i wspierajace ja sily ukladu to dalsza starta czasu jesli chodzi o naprawe Rzeczpospolitej i dalsza erozja polskiej panstwowosci.

  9. Portret bylego premiera J. Kaczynskiego jest portretem nie tyle smutnym co bardzo szarym, dyc to byla bardzo szara eminencja we wspolczesnej polityce naszego kraju. Osobiscie nazywalem go …GULBRASON…(czlowiek bez dowcipu i plety). Stac go zawsze bylo tylko na ciosy ponizej pasa( wzrost i ciezkie raczki i b. ciezka glowka byly zawsze faktorem ograniczajacym). Lista kompleksow jaka obdarzyla natura Jaroslawa Kaczynskiego oraz jego jednojajowego brata jest naprawde imponujaca. Z tego portretu zionie chamstwem, prostacwem, cwaniactwem, buta, bezczelnoscia, zaklamaniem, podejzliwoscia, brakiem zaufania.
    Zgadzam sie z panem gospodarzem ze jest to portret politycznego awanturnika. Nie ma miejsca na takich politykow jak Kaczynscy w polityce naszego narodu ( politykow skorumpowanych politycznie). Wczorajsze wybory byly tego wyraznym sygnalem. Wszyscy politycy pokroju braci Kaczynckich otrzymali wczoraj pieknego kopa w ..kaczy kuper!!!
    Nastepni o pdobnym itelektualnym zacieciu, traktowani beda podobnie.

    Cheers zawami

  10. Autor cytuje prof. Bartoszewskiego: „Polska Jarosława Kaczyńskiego każdemu pokazuje język i pręży muskuły.”

    Język może tak, ale gdzie te muskuły? IV RP to było słabe państwo, które tylko usiłowało być mocne w gębie, ale i to jej przywódcom nie wychodziło.

  11. Jaroslaw Kaczynski sam podcial galaz, na ktorej siedzial, pokonal sie sam. Nie bedac w stanie porozumiec sie z nikim, kto nie popieral go w 100%, doprowadzil do przedterminowych wyborow, w ktorych mial nadzieje przejac pelnie wladzy. W efekcie stracil wszystko. Jego arogancja i chore ambicje go zgubily. Uzywajac porownania, ktore ukul Andrzej Sapkowski w sadze o wiedzminie, ‚pomylil gwiazdy z niebem odbitym noca na powierzchni stawu’. Wielkie to szczescie dla Polski, ze tak sie stalo. Oby tylko Platforma nie zawiodla pokladanych w niej nadziei.

  12. Nie każdy potrafi godnie przełknąć gorycz porażki, a w polityce szczególnie osoby o autorytarnym charakterze. Nowa koalicja musi być przygotowana na destrukcyjne działanie ze strony opozycji i metoda W. Pawlaka ( wyciszenie + porozumienie ) jest jednym z głównych środków. Donald Tusk w nocy wyborczej podziękował wszystkim Polakom, którzy byli przy urnach, ale ponad 45 % pozostało w domach. Różnice programowe między koalicjantami nie są istotne i kompromis można szybko osiągnąć nie zapominając o LiD. Zaproszenie do rozmów w przyszłym rządzie osób wolnych politycznie i podział kierowania komisjami sejmowymi z udziałem opozycji ( tu może być trudniej, wpływ JK, ale w PiS były też osoby kompetentne ) i jest chyba szybka kontra przed kłótniami w Sejmie. Diagnoza osób, które i dlaczego nie brały udziału w wyborach jest jednym z czynników stałego utrwalania demokracji w przyszłości, a frekwencja wyborcza ponad 70 % jest dopiero sukcesem. Opóźnienie cywilizacyjne, aktywność w UE, itd., to wyzwania dla nowej koalicji.
    PS. Min: inteligencja i szybkie proste wyprzedzające były atutem w polskiej szkole boksu i nie jeden pewniak przegrywał na scenie. Jest to chyba metoda na chorych z nienawiści polityków z opozycji. Nowy Parlament i Rząd ma chyba największą szansę od 18 lat, żeby nie dzielić Polaków.

  13. Ja się zgodzę, że PiS przegrał bardziej przez Kaczyńskiego (dodałbym Macierewicza i Fotygę, może choć niezbyt pewnie Ziobrę i Szczygłę), niż przez to, że elektorat potrafił przeanalizować jego program i wizję Polski, i uznać ja za zwyczajnie głupie i kłamliwe.

    Tyle, że ja już przerabiałem ten problem, że trudno jest wytłumaczyć komuś, kto się zakochał w „Michnikowszczyźnie” Ziemkiewicza, kto namiętnie pragnie lustracji, kto uważa za inteligentnych Jankego i Lichocką, że ze zrozumieniem świata przez nich i demokracji jest wielki problem… Mam za każdym razem wrażenie, że poruszamy się po innych Polskach — to co dla zwolenników POPiSu (bo przecież część wyborców i polityków PO też taka jest) jest rzeczywistością, ja odbieram jako fantastykę i to niskich lotów (i jeszcze niższych instynktów).

  14. JK musi być generalnie bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Tak, dobrze Pan to określił. To się zdecydowanie nadaje do psychologa.

    1. Nieudacznik życiowy (chociaż dziwnym trafem zrobił karierę polityczną).
    2. Samotny.
    3. Z kompleksami.
    4. Kompensuje to manią wielkości.

    Przykre.

  15. Cytując

    ,,Jarosław Kaczyński wywarł tak silny wpływ na swoją partię, że w polityce tej partii widoczne są cechy charakteru jej przywódcy,,

    tak się niekiedy zastanawiałam jak to się dzieje czyżby wszyscy członkowie PiS-u prezentowali tak zbieżne poglądy czy może rano wszyscy dostają dokładne instrukcje kto jak i w jakiej sprawie ma się wypowiadać.
    Z przerażeniem wysłuchałam kiedyś wystąpienia w radiu człowieka z którym pracowałam przez kilka lat i wydawało by się znasz człowieka a tu słowo w słowo jedynie słuszna linia partii.
    Smutne to

  16. Panie Redaktorze !

    Szklanka do połowy wypełniona woda – można ją postrzegać jako „wpół” pełną lub „wpół” pustą. Tym się różni optymista od pesymisty. Ja jako pesymista i sceptyk teoriopoznawczy uważam, i to jest największa szkoda rządów „kaczystów” w Polsce, że ponad 5 mln ludzi jest zwolennikami polityki takiej, jakiej świadkami byliśmy przez ostatnie 2 lata. Trzeba brać też pod uwagę, iż ci co nie wzięli udziału w wyborach (ok. 45 % społeczeństwa) nie jest też en bloc zwolennikiem europeizacji i „wyjścia z sarmackiego zaścianka” narodu polskiego. To pokaźna grupa ludzi żyjących nad Wisła i Odra, którym bliżej jest do „własnego bo tradycyjnego” bagienka, niczym nie skrywanej zawiści, fobii i fumów, kompleksów i swoistego zamknięcia. Ukazywali to już w przeszłości Wyspiański, Gombrowicz, Bocheński…..PiS skumulował te wady i skrzywienia historyczno-społeczno-polityczno-kulturowe, stał się masową partia populistyczno-nacjonalno-religiancką. I PiS jest po prostu egzemplifikacją tych przywar, tych zahamowań, tego zapyzienia.
    Wątpię w sprawczą moc oraz chęć zmian w Polsce przez PO, bo chyba orientuję się w profilu mentalno-kulturowym większości „platformersów” – to tacy sami cywilizacyjni „zaściankowcy”, tradycjonaliści, konserwatyści światopoglądowi (wolę już zdeklarowanego konserwatystę, wyraźnego tradycjonalistę, niźli amebowatego „obywatela platformerskiego” o którego poglądach nic nie można powiedzieć – vide Panowie G.Schetyna lub B.Zdrojewski z mojego Wrocławia – mają tylko doskonały „piar”). A tu trzeba gigantycznej pracy nad przeoraniem mentalności i spojrzenia naszej społecznosci na dzisiejszy świat, na wspólczesna kulturę i procesy, ktore drążą ten świat.
    PO to tacy neokons z USA ale w polskim wydaniu, a o ich spojrzeniu na przyszłość, na wolność (ale w sferze świadomości, światopogladu, swobody obyczajowej i rozwiązań prospołecznych – nie proindywidualistycznych) trudno coś pozytywnego powiedzieć.
    Wątpię czy PO i PSL (i czy jakakolwiek Partia w naszym kraju) sa zdolne do takiego mega-wysiłku intelektualno-politycznego.
    Pozdrawiam serdecznie – dobrze że PiS został zepchnięty do opozycji, ale jak na razie uważam to zwycięstwo za „pyrrusowe”, odbyte w warstwie formalnej, nie mentalno-kulturowej.
    WODNIK53

  17. Panie Redaktorze!
    Gdy słuchałem wczoraj. p. Szczygło (zajeliśmy drugie miejsce), to przypomniał mi się „Komunikat TASS” (krążył taki dowcip).
    „W USA odbył się wyścig na 100m między Prezydentem USA i I Sekretarzem KPZR. Towarzysz Sekretarz zajął 2 miejsce, Prezydent USA przedostatnie”
    Tylko gdzie sie pan Szczygło nauczył techniki informacji stosowanej przez radziecką agencję?

    Mam nadzieję, że dni ludzi, którzy reprezentują taki poziom, są już policzone. Tylko, jeżeli PO nie weźmie pod uwagę, że bardzo wiele oddanych głosów było ” przeciw PiS”, a nie „za PO”, i nie uwzgledni tego w swoim programie (może teraz dowiemy sie jaki jest rzeczywisty program PO?), to bardzo szybko poparcie dla PO zacznie spadać.

    Czekam na nominacje ministerialne. Już po nich zobaczymy, w jakim kierunku idzie PO.
    Pozdrowienia

  18. Bardziej zdumiewające od paranoicznej osobowości Kaczyńskiego jest ogromne dla niego poparcie społeczne. Wariata normalni ludzie powinni zamknąć w psychiatryku. Tymczasem wariat pociąga za sobą tłumy. To przecież schemat powstawania wielu dyktatur. A przecież współczesne społeczeństwo powinno być świadome pewnych zagrożeń, każdy – nawet najmniej wykształcony – chociaż troszeczkę powinien wiedzieć o Hitlerze, o Stalinie, o Rewolucji Francuskiej – i wyciągać pewne wnioski. Nie mogę zrozumieć jak ludziom mogą podobać się akcje CBA, to wpadanie do domów o 6 rano a następnie publiczne wystąpienia pana Ziobry. Choćby podejrzanymi byli nie wiem jacy przestępcy (a ani razu nie byli). Przecież to są metody NKWD. I czy ci ludzie żądni sensacji nie pomyślą, że i po nich mogą kiedyś tak wpaść o 6 rano?
    Ciężkie teraz zadania przed Tuskiem. Platforma to nie jest partia moich marzeń, ale życzę im wszystkiego najlepszego. Mam cichą nadzieję, że prof. Bartoszewski znajdzie siłę by Tuskowi czasem coś podpowiedzieć.

  19. Panie Danielu,
    5 milionów to jakby nie liczyć nie jest 1/3 z 38 milionowego narodu i należy o tym pamiętać. Przy założeniu jedynie 30 milionów uprawnionych do głosowania będzie to co najwyżej 1/6. Tylko 1/6 „ciemnego ludu” kupiła bzdury JK i Sp.
    Niestety nadal 45% nie kupiło niczego albo było zbyt leniwe aby pofatygować się do najbliższego lokalu wyborczego, a pamiętajmy, niektórzy mieli na to nawet 2:55 więcej niż ustawa przewiduje.

  20. @Magrud
    Dzięki za bardzo celną i dobrą charakterystykę JK. To uzmysławia na jakiej zasadzie społeczeństwa ulegają „urokowi” przyszłych dyktatorów.

    Słuchając urywków dyskusji w TVP po wyborach jako przyczynę przegranej PiS komentatorzy wskazywali błędy w kampanii wyborczej oraz przegraną Kaczyńskiego w debacie z Tuskiem. Być może to i racja, ale wg mnie oni przegrali za styl i sposób uprawiania polityki w minionych dwóch latach. Dostali za całokształt i kampania wyborcza nie mogła już tego odmienić. A debata była punktem w którym wyborcy uwierzyli w Tuska.

    Cieszę się , że ta aberracja zwana IV RP się kończy i wracamy do normalności.

    A po tym wszystkim oni – PiS jeszcze śmią mówić, że dobrym obyczajem byłoby konsultować decyzje o obsadzie niektórych stanowisk ministerialnych z prezydentem.

    Mój Boże – co za obłuda.

    Pozdrawiam

  21. Chcę tylko podkreślić wielkość Donalda Tuska. W czasie kiedy proponowano mu konstruktywne wotum nieufności, niezgodził się na rozmowy z Lepperem i Giertychem. Wszyscy na blogu, łącznie z Szanownym Gospodarzem pukali się w czoło. Ja również uważałem go wtedy za mięczaka. Teraz cóż, czapki z głów.
    Przypomnę też, że kiedy sondaże wieściły zwycięstwo PiS-u napisałem, że wygra Platforma. Co prawda wskazywało na to wtedy tylko jedno – Pani prof. Staniszkis powiedziała, że wygra PiS.
    Pozdrawiam

  22. dwapik – czy ja Cie osobiscie obrazilem? To fakt ze jestem obywatelem najwspanialszego narodu swiata, a Twoj narod ciagle na etapie komu dac d… czy Niemcom czy Ruskim i dodatkowo zastanawiajacy sie czy falszywe lzy zlodzieja sa wazniejsze niz fakt kradzierzy i lapowkarstwa. Nadchodzi dzien prawdy i Twoj narod wybiera , no kogo….. U nas w USA nie ma takich dylematow, kazdy Ci wierzy, ale zlodziej od razu jest karany i nie ma sentymentow.

  23. Szanowny Gospodarzu! Wielka radość w domu Misia (czyli naszym). Zapamiętam na długo uśmiechy na twarzach współplemieńców, którzy w mojej komisji wyborczej na Ursynowie (wcale nie na urbanistycznie brzydkich Kabatach) czekali w kolejce do karty do głosowania. Mając ten widok w pamięci łatwiej przejść do porządku dziennego nad chamskimi obelgami miotanymi przez tego paranoika.
    Ja mam tylko nadzieję, że PO okaże się odpowiedzialnym ugrupowaniem i utworzy silną koalicję zapraszając do niej LiD. Z samym „obrotowym” PSLem zabraknie im siły na walkę z Bliźniakami.
    Cieszmy sie, że nie będzie między Odrą i Bugiem wielkiego łagru.

  24. PiS przegrało , Wygrała PO- szczerze gratuluję .Głosowałem na LiD w Szczecinie – mój kandydat lek. Arkułowicz (kawaler Orderu Uśmiechu – jakie to symboliczne!),będzie posłem.
    Czytam wyżej poważne i swobodne oceny osobowości Jarosława Kaczyńskiego ,nareszcie odejdzie ,jego gehenna trwa, może nawet założy konto w banku i pójdzie na kurs prawa jazdy ( państwem nie będzie nigdy kierował )
    Polska stawać się bedzie Europejskim, Unijnym państwem a wszyscy którzy dzisiaj mają 14-17 lat to nowa fala młodzierzy na wyborach 2011roku . Bracia Kaczyńscy ,to mentalnie stare figury starsze niż ich daty urodzenia.Jarosława Kaczyńskiego , jak przez mgłę widzę trzęcącego sie z furi na mówicy sejmowej kiedy zwracał sie do posłow PO -wy już nigdy nie będzięcie rzadzić !!! i co panie Jarosławie i co ??
    Wyborcom Platformy Obywatelskiej dziekuję ,że na zawsze skróciliście władzę szkodliwą dla Polski i jej obywateli, o aż 4 lata .Brawo!!
    ps.
    Prezydent Lech Kaczynski do końca kadencji w 2010 swoim postępowaniem, spowoduje koszmarną dla siebie przegraną -obaj bliżniacy nie umieją czytać nowych czasów XXI wieku.

  25. Panie Danielu
    Miła niedzielna noc i poniedziałek minęły, euforia opada i już na chłodno należałoby się zastanowić co zrobić z owymi 5 milionami ludzi dla których prawdziwymi i jedynymi guru są bracia Kaczyńscy. Przyznam się szczerze, że nie mam pomysłu jak rozmontować czy rozbroić tą tykającą ciągle bombę psycho – społecznej frustracji. Polityka na podstawie badań opisywała wielokrotnie grupę wyznawców braci. I ch profil wiekowy, majątkowy, stopień wykształcenia, miejsce i warunki bytowania są znane. Wiele też pisano – również na blogach politycznych – o ich konstrukcji psychicznej a głównie opartej na permanentnym, egzystencjalnym lęku sferze emocjonalnej. Dziś ciekawie pisze o tym Magrud opisując sylwetki psychologiczne braci. Odnosi się to przecież również do miłośników. Moich kilka wczorajszych rozmów z pis-owcami dowodzi, że na zmianę ich sposobu myślenia nie ma co liczyć. Przytloczeni klęską zamykają się w sobie pielęgnując w sercu lęk, nienawiść i poczucie niesprawiedliwości. Znów są samotni i pozbawieni siły państwa realizującego ich obsesje. Nie wiem jak odblokować w tych ludziach choćby minimum rozsądku? Jak im przetłumaczyć, że za poczucie własnej klęski życiowej odpowiadają sami a nie jacyś wyimaginowani wrogowie? Nie wiem jak im przetłumaczyć, że świat wokół nie jest zły i wrogi. Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania a bomba psycho-społeczna tyka czekając na najbliższe wybory. Młodzież w niedzielę zrobiła co do niej należało. Wygrała wybory i wróciła do swoich spraw: nauki, pracy, miłości, podróży, ambicji. Frustraci pozostali i czekają w samotności na swój moment. A ja po nauczce ostatnich dwóch lat obawiam się tej chwili.
    Pozdrawiam

  26. do JAZZ

    swietny wczorajszy post do Chrisa, tez mieszkam za granica, moze nie tak daleko jak chris, ale cos jest na rzeczy z tym glebokim patriotyzmem na obczyznie. To taki rausz udowadniania swojej tozsamosci na obczyznie, zeby sie odroznic, bo sie nie nalezy do „diaspory”.

    do ZWYKLAK

    jezeli wierzysz w odbudowe lewicy w Polsce to chyba napewno nie z LiD ani nie z PPP. Ci ostatni to chyba taka „60 + silver generation”. Masz racje, bo PO wchlonie z czasem PiS i co wtedy, oprocz tych kochanych liebaralow?

  27. Ja bym dodał jeszcze… kurka, nawet nie wiem, jak to nazwać, ale JK raz Rokicie wymyśla od przestępców, parę tygodni później oświadcza, że chętnie widziałby go w rządzie… Hipokryzja? Też, ale to nie to. Brak konsekwencji? Rozchwianie emcjonalne? Ekstremalnie krótka pamięć? Brak moralności? Brak mi słów.
    Jedna z działaczek PiS (powołuję się tu na gazeta.pl) po przegranej wrzeszczała do dziennikarzy, że „prawdziwej Warszawy już nie ma, Warszawa to chołota”. Ot i wierny portret, kopia JK.

  28. Cztając komentarz niektórych blogowiczów nie spoób nie załamac rak nad stanem wiedzy i kompetencji w narodzie. Zwłaszcza ekonomicznej. Stąd te wszystkie utyskiwania a priori nad cięzkim losem „zwykłych ludzi” po wprowadzeniu liberalnych reform, planowanych przez PO. Widać jak wielka praca edukacyjna musi zostać w Polsce jeszcze wykonana, aby systematycznie, krok po kroku wzrastało zrozumienie i akceptacja dla idei wolności jednostki, znaczenia wspólpracy we wspolnocie, kompromisu, dialogu itd.itp. niezbedne rzeczy dla funkcjowwania nowoczesnego, rozwinietego i otwartego społeczeństwa. Jest wiele starachu, wynikajacego z ignorancji. I tyle.
    Myśle,ze Donald Tusk otrzymał od losu wielki prezent i szanse. Faktem bezspornym jest tez, ze zapracował sobie na sukces sam i trzeba to docenic. Pokazał determinacje. Jeśli nie będzie leniwy, tylko systematycznie i kosewkentcnie popracuje, a zwłaszca dobierze sobie mocny team, który bedzie lojalnie wspólpracował to w ciagu kilku miesiecy zdecydowanie zminimalizuje realny wpływ oszołomstwa i przyspieszy proces potrzebnych zmian cywliizacyjnych. Musi pogadac tez z kościołem, który go poprze za okreslna cene oczywiście. Rydzyka powoli wyeliminują, z pozytkiem równiez dla koscioła instytucjonalnego. Mysle, że w tych wyborach nastąpiło juz przesilenie i nowe, post-okragłostołowe pokolenie dochodzi do głosu. Dzis jako wyborcy, a za pare lat jako wchodzący do czynnej polityki. To jest prawidłowośc. Ważne jest dzis postawienie realnych i ambitnych celów, które społeczeństwo zrozumie i zaakceptuje. Europa wchłania nas szyko. Po przyjeciu wspólnej waluty, bedzie juz nudne bogacenie sie Polaków. I tyle.
    pozdrawiam jak zawsze optymistycznei

  29. Szanowny Gospodarzu, cieszę się bardzo z porażki PiSu, ale ponieważ do końca krakałem, że wygra PiS, to posypuję głowę popiołem. Nie jestem ani psychologiem, ani socjologiem i nie umiem naukowo wywieść przyczyn porażki; ta porażka „powstała” właściwie w ostatnich dniach kampanii.
    Moim skromnym zdaniem porażka PiSu, to nie jest jednak sam Wódz JK i jego cechy charakteru. Porażkę PiSu wykuwali przede wszystkim tacy ludzie, jak:Kurski, Karski, Brudziński, Szczypińska, a w dalszej perspektywie Putra, Wasserman, Macierewicz( ksywa „Dzierżyński”) i Ziobro. Bezgraniczne chamstwo i tupet ww. pierwszej czwórki (pisałem o tym na tym forum wielokrotnie) oraz obłuda i perfidia czwórki drugiej walnie przyczyniła się do tej porażki. Oczywiście główną winę ponosi Wódz, bo to on dobrał sobie takich ludzi. Do tej całej grupy Kaczyńskiego tak jakoś dokładnie przystaje stary (z czasów PRL) dowcip: „jaka jest różnica pomiędzy szajką, a kolektywem? Odpowiedź: kolektyw, to my, a szajka, to oni”.
    Kaczyński był przekonany, że „dysponuje” kolektywem, a wyborcy powiedzieli mu, że to była szajka.

  30. Az zal patrzec na panow: Bielana, Kurskiego i Kaminskiego, jak ze strachu przed nieuchronna kara srogiego „ojca” przerzucaja na siebie wzajemnie wine za przegrane wybory.

    Ja uwazam, ze panowie dali z siebie wszystko co mozliwe, a nawet wiecej – to Maly-Wielki Brat okazal sie niereformowalny, i to jego buta i agresja przyczynily sie do przegranej.
    Smiem nawet twierdzic, ze tu przydalby sie lekarz. Jakiej specjalnosci taktownie zmilcze 😀

    Co do wyniku Lewicy i Demokratow sa one ponizej oczekiwan i oskarza sie o ten stan rzeczy Aleksandra Kwasniewskiego. W jakims sensie slusznie, bo bez wpadek ukrainskiej i szczecinskiej na pewno byloby nieco lepiej, ale w ogole bez bylego Prezydenta byloby znacznie gorzej. Tak sadze.

  31. Magrud,
    co do nieruchomej i niepoddajacej sie emocjom twarzy JK nie ma zgody. Reszta diagnozy wydaje mi sie trafna 🙂

    dwapik,
    moze uzyles slowa p o z e g n a n i e? W jakiejkolwiek formie. Nie rozumiem dlaczego, ale teksty z tym slowem nie przechodza. No chyba, ze uzyje sie podstepu, np takiego jak ja teraz 😀

    TesTeq,
    „IV RP to było słabe państwo, które tylko usiłowało być mocne w gębie, ale i to jej przywódcom nie wychodziło.”
    A ja sadze, ze to byla jedyna rzecz, ktora im wychodzila, az za dobrze 😀

  32. To niestety faktycznie jest „sukces” pana Kaczyńskiego, skoro nawet pan Pasent pisze „Ale ciemny lud, a właściwie 1/3 tego ludu, to kupuje”.

    Dopóki będziemy w swoich myślach widzieć choćby tylko 1% naszych współrodaków jako „ciemny lud”, albo „słoma im z butów wystaje”, albo jeszcze gorzej i inaczej, dopóty ludzie typu pana Kaczyńskiego będą w stanie przekonywać masy i brać je pod swoje skrzydła.

    Wiem że widzi Pan ten problem, a jednak dzielenie społeczeństwa na tę lepszą część i gorszą zdarza się i Panu. Nie ma ciemnego ludu, nie ma bezwolnej masy, wszyscy chcemy być wolnymi ludźmi i żyć coraz to lepiej. Rozmawiajmy więc o tym i przekonujmy się nawzajem bez epitetów.

  33. Do boboli z godz.4.22
    Merytoryczna treść twojego wpisu pozwala sądzić, że jesteś „kumaty” w ekonomii, ale -chyba celowo, bo nie podejrzewam, że z ignorancji- robisz ludziom wodę z mózgu, bo uczciwy profesjonalista takich bzetów by nie pisał.
    Rosnące odsetki, brak dodatniego salda w bilansie handlowym i płatniczym….To wszystko jest prawda, ale czy ty nie rozumiesz, skąd to się bierze?
    Polska gospodarka znajduje się w fazie klasycznego wzrostu z równoczesnym ostrym deficytem kapitału własnego dla kreowania tego wzrostu. Drugim parametrem(może jeszcze ważniejszym , niż sam wzrost) jest niezbędna modernizacja mocy wytwórzych w celu podniesienia jakości produkcji z równoczesnym podniesieniem społecznej wydajności pracy. Jedno i drugie jest niezbędne do uzyskania trwałej zdolności kredytowej.. Na jedno i na drugie Polska nie ma środków własnych (inwestycje), więc co robi? ano musi pożyczać!!!, a jak pożycza, to i odsetki rosną i rośnie deficyt w bilansie. Zwracam ci -bobola – uwagę, że kredytodawcy nie każdemu pożyczają; pożyczają tylko tym, którzy legitymują się wiarygodną koncepcją rozwoju i są sami, jako tacy, wiarygodni.
    Jak kraj w fazie intensywnej modernizacji i rozwoju(za pożyczone pieniądze) może mieć dodatnie saldo w bilansie? to wie tylko bobola.
    Bobola ,wyjaśnię ci: problem nie polega na istnieniu i na krytykowaniu bieżącego salda ujemnego; problem polega na tym, że każdy rozwój, każda modernizacja( zwłaszcza za pożyczone pieniądze) musi legitymować się UDOWODNIONĄ zdolnością kredytową!!!, to znaczy zdolnością do bieżącej obsługi zadłużenia oraz zdolnością do całkowitego spłacenia pożyczek w uzgodnionych terminach, a nawet trochę później, bo jeśli kredytodawca zobaczy, że kredytobiorca ma przejściowe problemy z płatnością, ale cała Koncepcja trzyma się kupy, to (we własnym interesie) sprolonguje kredytobiorcy terminy końcowe spłaty zadłużenia. Tu nie czas i miejsce na (bezpłatne) wykłady dla boboli. Bobola miałby rację, gdyby udowodnił, że Polska jest w „pułapce” kredytowej; tłumacząc to na język potoczny, musiałby udowodnić, że Polska na trwałe(!) utraciła per saldo zdolność do obsługi i spłaty długów, czyli jest bankrutem.
    Ja nie mówię, że wszystko jest cacy, w każdym szczególe, na każdym szczeblu decyzyjnym, itd., itp.Za długo „siedziałem” w szczegółach, ąby twierdzić, że jest idealnie, wszędzie, ale tu rozpatrujemy problemy w skali makro.
    Panie bobola, obserwowanie świata przez dziurkę od klucza nie pozwala na widzenie świata całego.

  34. Lech W. (ktory wymyslil Braci) w wyborach prezydenckich 1995 przegral o wlos. 5 lat pozniej dostal glosow 1% albo 2. Czego JK i jego klice zycze z calego serca.

  35. Nie będę znęcał się nad b.Premierem, kto jest bez grzechu niech pierwszy chwyta za kamień. Za dwa lub cztery lata sytuacja się może odwrócić i dzisiejszy krytyk zmoeni się w pochlebcę. Najwyższa pora by przestać żyć dniem wczorajszym a zacząć myśleć o przyszłości. Nie znaczy to wcale zapomnienia o nieprawościach, rzetelne rozliczenie ma służyć przypomnieniu politykom o odpowiedzialności za decyzje, które podejmowali.
    Dzisiejsza prasa pełna jest dyskusji na temat składu przyszłego rządu. Postaram się podać swoje typy, ograniczając się do 2 resortów najbardziej wymagających naprawy. Bezwzględne pierwszeństwo ma MSZ, dokonania Pani Minister są powszechnie znane. Wprowadzenie porządku wymaga zawodowca, nie wystarczy tu polityk. Resort ten powinien objąć Pan prof. Kuźniar lub minister z rządu premiera Marcinkiewicza prof. Stefan Meller.
    Są to równorzędni kandydaci, decyzja wyboru to już sprawa polityczna, zależna od decyzji Premiera.
    Podobna sytuacja panuje niestety w resorcie sprawiedliwości. Tutaj proponuję aż trzech kandydatów, wszyscy są profesorami. A oto moje typy:

    ZOLL, ĆWIĄKALSKI, FILAR.
    Oczywiście, są to igraszki dyletanta, niech Przewodniczący TUSK zdecyduje,
    on poniesie odpowiedzialność lub ustroi się w laur za trafny wybór.

  36. Ja też nie wyrażam zachwytu nad wynikiem wyborów. Wprawdzie kaczystan upadł, co najważniejsze, ale na Pis głosowało aż ok. 5 milionów Polaków zaindoktrynowanych ideologicznie bogo-ojczyźniano. Jest to także świadectwem, że skandalicznie chamski sposób sprawowania władzy i przemawiania do ludzi ma w naszym Kraju aż tak wielu zwolenników! To zasmucające i groźne. W razie niepowodzenia PO i jej koalicjanta w sprawowaniu władzy grozi nam powrót do kaczystanu i to może nawet w jeszcze groźniejszym – mściwym wydaniu.
    Wiele wskazuje na to, że wśród przywódców PO myślenie pragmatyczne nie jest powszechne. Oni niedawno popierali wiele pisowskich inicjatyw, wykazując daleko posuniętą nieumiejętność przewidywania szkodliwych dla Polski skutków ich wprowadzenie w życie. Nie chcę już wymieniać wszystkich tych aktów popierania przez PO pisowskiej IV RP, gdyż Gospodarz blogu i jego komentatorzy już to dawniej uczynili.
    Niepokoi mnie to, że LiD osiągnął tak słaby wynik, a w jego strukturze znajduje się jedyna
    partia (M. Borowskiego), która ma świadomość konieczności sekularyzacji
    państwa i systematycznego działania w dążeniu do tego celu. Wprawdzie wielu zwolenników lewicy oddało swój głos na PO, uważając, że to bardziej skuteczna metoda głosowania przeciw PiS niż na LiD bardziej im bliski programowo.
    Sondaże wskazują na to, że wśród elektoratu PiS przeważali wyborcy z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym. Wykształciuchy, nawet ci „średnio” wykształceni głosowali najczęściej przeciwko PiS. To ważna wskazówka dla wszystkich polityków opowiadających się za Polską normalną. Oświata przede wszystkim! Ale oświata wolna od religijnej indoktrynacji.
    Nie jestem zwolennikiem rozpętania nowej polskiej wojny domowej o świadome macierzyństwo (bardziej oświata seksualna niż aborcja), prawa dla homoseksualistów itd. – należy przestać dzielić Polaków ale zapewnienie przestrzegania konstytucyjnych norm świeckości państwa, które obecnie są w sposób pełzający naruszane.
    Wrażając swoje obawy, mam jednak nadzieję, że nowy Sejm i wyłoniony nowy Rząd rozpoczną realizację ustanowienia w Polsce konstytucyjnej zasady społecznej gospodarki rynkowej i powstrzyma tendencje gospodarcze pozbawiające znaczną część Polaków do udziału w tworzeniu dochodu narodowego i korzystania z niego.

  37. Boze, coscie gowniarze mlodzi narobili – wermacht z bolkiem zdrajca pod pache w chocholim tancu upadku Polski, To nawet ten Prezydent Flaszka jest bardziej do zaakceptowania.

  38. Nie znoszę takich ludzi jak Chris Domaradzki. Trochę takich znam. Każdy ma prawo wyemigrować. Za emigrację płaci się pewną cenę – cenę pewnego wyobcowania. Jedni to znoszą lepiej, drudzy gorzej. Emigranci muszą zaakceptować, że dokonując wyboru życia w innym kraju (często jest to decyzja ze wszech miar słuszna) tracą zdolność jasnej oceny wydarzeń zachodzących w kraju swego pochodzenia. Tymczasem niektórzy polscy emigranci czują się uprawnieni do pouczania i wylewania kubłów pomyj na rodaków, którzy pozostali w Polsce. Moim zdaniem jest to odreagowywanie własnych frustracji i jest głęboko obraźliwe. „U nas w Stanach” pisze pan Domaradzki. A udław się pan tymi Stanami, zajmij się swoją pracą i życiem w swoim wspaniałym kraju.

    Do Staszka – nie zgadzam sie z krytykowaniem Gospodarza. Ciemny lud trzeba nazywać „ciemnym ludem” a nie stosować jakąś bezsensowną poprawność polityczną. Przecież stwierdzenie, że aż 5 milionów rodaków ma zaćmiony umysł, nie oznacza publicznego wymyślania tym ludziom od idiotów. Nie widzę niczego złego w zastanawianiu się nad przyczyną takiego zjawiska i nazywaniem go po imieniu.

  39. Wojtku z P.! Napisałeś ze słuszną obawą:
    Jak im przetłumaczyć, że za poczucie własnej klęski życiowej odpowiadają sami a nie jacyś wyimaginowani wrogowie? Nie wiem jak im przetłumaczyć, że świat wokół nie jest zły i wrogi. Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania a bomba psycho-społeczna tyka czekając na najbliższe wybory.
    Jeżeli tylko masz zamiar się zastanawiać, jaką winę ponoszą wykluczeni ze społeczeństwa, a nie spojrzysz na siebie i innych „pięknych, młodych, zdrowych i bogatych”, to ręczę Ci że bez szczypty empatii nic nie zrozumiesz. I właśnie to jest groźne, bo nie pozwala zapobiec krwawym „rewolucjom”. Nie chcę doczekać czasu, gdy żadni socjomanipulanci nie zapobiegną gniewowi pokrzywdzonych i „pokrzywdzonych”. Jak dobrze, że Pan Kaczyński okazał się nieudolnym przywódcą! Zostało jeszcze trochę czasu na naukę dla liberałów.

  40. Halo,
    nie trzeba daleko szukac,wystarczy przeczytac „Studium Tyranii”
    i wie sie wszystko o tym „gnomie”!!!

  41. W ferworze zdarzen nie zauwazylismy zwyciestwa nie tylko nad PiS, ale rowniez, a moze przede wszystkim, nad RYDZYKOLANDEM.

    Donald Tusk, co prawda, zlozyl juz wizyte arcybiskupowi Goclowskiemu, widac bez KK sie nie obejdzie. Moze to tylko kurtuazyjna wizyta u pasterza diecezji gdanskiej, a moze beda nastepne: u arcybiskupa Zycinskiego, biskupa Pieronka, kardynala Dziwisza. U kardynala Glempa, arcybiskupa Michalika i arcybiskupa Glodzia pewnie nie, bo to nie ta frakcja 😀

    A zeby juz nie zanudzac dodam tylko, ze przydalby sie calemu Narodowi urlop od Braci i niektorych czlonkow PiSu – Kuchcinskiego, Gosiewskiego, Putry itd. Przynajmniej miesieczny urlop – tak dla higieny psychicznej.
    Te sugestie dedykuje mediom wszelkiej masci 😀

  42. U licha! Czegóż można spodziewać się po osobie płci męskiej, która spędza chwile intymne w tej samej (sic!), od kilkudziesięciu lat, toalecie? Z pozdrowieniami od Philipa Rotha.

  43. miał rację Jacek Kurski że ciemny lud kupi dziadka z Wermahtu. No i ciemny lud (Chris Domaradzki) kupił 😉

  44. annam33

    szkoda komentowac. To COS siedzi gleboko w szanownym blogowiczu Chrisie. Wypruc sie nie da, a oponujac jeno tylko utwardzic da sie, wiec lepiej zostawic. Chris musi sobie sam radzic z ta przypadloscia, tak samo jak Olek z virusem filipinskim. W Stanach jest masa psychterapeutow, ktorzy za troche kasy posluchaja Chrisa.
    Wspomniany w Twoim poscie zacmiony umysl 5 mil. polakow, jest o wiele wazniejszym fenomenem. Dlaczego?
    Primo: Wybierali w demokratycznych wyborach uprawnieni do glosowania obywatele
    Secondo: Maja prawo nie zgadzac sie z promowanym przez PO liberalnym ustrojem w gospodarce. Nie pozwala im na to deficyt w edukacji oraz realia w kraju o ustroju demokratycznym z kapitalistycznym systemem gospodarczym. Czy bezrobotny 50+, ktory chce zostac w kraju otrzyma od PO jakas sensowna oferte zwiazana z reintegracja go do rynku pracy? Czy mloda osoba po zawodowce odnajdzie sie ze swoim wyksztalceniem w realiach polskich wyznaczanych od teraz przez PO?
    Smiem w to watpic, ale nie chce tez gderac, bo moze uda sie eksploatowac te tzw. zacmione umysly tych obywateli dla wspolnych korzysci.

  45. „Ale ciemny lud, a właściwie 1/3 tego ludu, to kupuje.”

    Ależ Panie Danielu. Mam nadzieję, ze to tylko przejęzyczenie. Aż tak źle o naszym społeczeństwie to Pan chyba nie myśli. (Chodzi mi o te pozostałe 2/3 społeczeństwa)

  46. Chris Domaradzki pisze: „To nawet ten Prezydent Flaszka jest bardziej do zaakceptowania.”

    Trzeba było na niego głosować – teraz już za późno ronić krokodyle łzy.

  47. … Ale ciemny lud, a właściwie 1/3 tego ludu, to kupuje. Ponad 5 mln ludzi!

    Pomomo niskiej frekwencji wyborczej (w porownaniu np. z Francja, Niemcami czy Skandynawia) widocznie czesc tego ciemnego ludu doszla do przekonia, ze silne panstwo definjuje poziom socjalny spoleczenstwa, ilosc nagrod nobla, opinia o nas zagranica, pewne renty i sprawna sluzba zdrowia, a nie transparenty, hasla czy awarturnictwo teczkowe.

    Do roku 2006 wyjechalo z kraju 1,95 mil. produktywnych, wykszatalconych Polek i Polakow, ktorzy za granica (poza USA) w ca. 70% glosowali na PO
    pomimo powiedzmy dyplomatycznie nieprzygotowania MSZ do wyborow.

    Przy „normalnej” frekwencji wyborczej ca. 80% zapewne te ciemny lud byly tak samo marginesowy jak we Francji, UK czy Irlandi, ale niestety prioryzowanie przywilejow obywatelskich w Polsce nie idzie w parze z wypelnieniem obowiazku co bylo glownym powopem 2-uch lat ciemnogrodu.

    Teraz bedzie inaczej 🙂

  48. Magrud bardzo dobrze scharakteryzował Jarosława. Do tego trzeba dorzucić stan kawalerski, który sprawia, że ludzie jeszcze bardziej wyobcowują się z głównego nurtu życia. W 2005 r. wygrana PiS i twarz Jarosława. Telewizja pokazała twarz zagubionego człowieka, na której malowało się nieopisane zdziwienie. Do tej pory działał, ale nie był przygotowany na prawdziwą wygraną. Myślę, że to była sprawka Bielana i Kamińskiego oraz mediów. Taki zbieg okoliczności pozwolił mu uwierzyć, że to co robi i co myśli jest słuszne, a on jest genialny. Nowa metoda rządzenia ( rządy psychopaty)- na to nikt nie był przygotowany. Musiały minąć 2 lata, aby opozycja pojęła jak temu przeciwdziałać. Większości zagubionych ludzi ( a tacy to właśnie ci, którzy nie dali rady w nowym ustroju), wydał się uosobieniem tego co było kiedyś. Tej socjalistycznej paranoi tak bliskiej ich sercom, bo znanej, przewidywalnej. Myślę, że stąd się wzięło owe 5 mln. nadal go popierających. Spaść z pantałyku, nie rozumiejąc dlaczego tam się znalazł, jest równie trudno zrozumieć. Bo jak to, 2 lata temu te same słowa wywoływały u wszystkich entuzjazm, a teraz złośliwe komentarze ? Jarosław, jak i ludzie go popierający już inni nie będą. Nie umieli się przenieść z socjalizmu do tego co jest teraz i już się nie przeniosą. Jedno jest pewne, z roku na rok będzie ich coraz mniej.
    Natomias dziennikarze, prokuratorzy, nawet naukowcy, którzy jeszcze do tygodnia przed starciem Kaczyński-Tusk hołubili Kaczyńskiego, ci cynicy bez krzty honory, a łasi na pieniądze, tym się dziwię. Myślę, że prof. Bartoszewski ich miał na myśli, gdy podjął decyzję o udziale w kampanii wyborczej. To byli prawdziwi przeciwnicy, bo robili Kaczyńskiemu pozytywny wizerunek za pieniądze. Dobrze, że w chwili próby okazał się sobą czyli nieskutecznym, małym potworkiem.
    Ci ludzie znów się dostali do Sejmu i będą opozycją. Spokój będzie, gdy podzielą los tzw. przystawek. A na razie przygotujmy się na to, że będą wszystko co się da blokować. Nawet w przypadku przyznania się do oczywistej prawdy ( min. Szczygło).

  49. „Moja” partia zdobyła 0.27% głosów. To miło, że większość społeczeństwa (bądź co bądź pań jest ponad 50%) po upływie 1041 lat zaistniała wreszcie w Polsce jako polityczna partia, że po dziesięciu z okładem wiekach zerowego poparcia, Partia Kobiet wchodzi do polityki jako ćwierćprocentowa mniejszość. Ktoś powie, że to przeraźliwie mało i że nie weszły nawet do Sejmu. A ja temu komuś odpowiem: POgromcy Cimoszewicza i Kaczyńskiego wygrali wybory, i co z tego? Dostali 43% głosów, ale czy o tyle samo z dnia na dzień wzrosła ich wartość moralna, ich polityczne umiejętości, ich polityczny rozsądek? Przypuszczam, że wątpię. Nie wiem, ale odkąd nabrałem pewności, że wygrają wybory, a było to już tydzień temu, zacząłem się zastanawiać, w jaki sposób teraz oni z kolei zamienią swoją wygraną w polskie piekło. Bo że zamienią, to pewne. Pozostaje pytanie – jak? Nie chcę być naiwnym optymistą, ale przypuszczam, że do Gwiazdki, najdalej do Wielkanocy, będziemy już znali odpowiedź i czekali jak na Godota na następne wybory, w których Partii Kobiet może przybędzie kolejne ćwierć procenta, co obawiam się nikogo nie zbawi.

  50. pielnia1;

    Dziekuje za uprzejme pouczenie. Istotnie jesli nie ma sie funduszy na rozwoj i modernizacje to trzeba je pozyczyc. Niestety w Polsce stan ten trawa juz przez 17 lat ( i nie bylo inaczej za PRL). W tym czasie jedynym dobrym produktem eksportowym Polski jest jej kapital wyplacany zagranicy w formie odsetek. Caly pozostaly bilans eksportowy dla handlu i uslug jest ujemny. Ponadto, uzasadnienia dla otrzymania kredytu obowiazuje wlascicieli przedsiebiorstw. Panstwa sobie pozyczaja bez wielkich ceregieli bo jak wiadomo wladza zawsze sciagnie srodki od obywateli i dlugi splaci. Chetnie zmienie ten nie najweselszy punkt widzenia gdy Pan lub ktokolwiek inny z blogerow-ekonomistow wyjasni mi w jaki sposob i kiedy oczekuja pojawienia sie pozytywnego bilansu panstwowego oraz handlowego oraz skad maja sie wziasc fundusze na splacenie zadluzenia jesli przez 17 lat nie udalo sie uzyskac przychodow wiekszych niz rozchody.

  51. Za Ziobro tylko prof. Widacki. Świetny facet i nie pęka.
    Panie Redaktorze, Panu nie wypada pisać „ciemny lud” bez cudzysłowu. A poza tym wszystko OK !

  52. Pięć milionów głosów. Wszyscy o nich dyskutują. Nie wiem jak wam, ale mnie w głowie huczy jeszcze … pis, pis, pees … i to brzęczenie jak w ulu przez dłuuuugie dwie godziny czekania w kolejce na karty do głosowanie. Wkoło miła, spokojna, ciepła jesień z całkiem obfitą jeszcze resztką kolorów na drzewach, i pod stopami, na bulwarze, na brzegu jeziora Ontario. A tu rozgorączkowane, napięte brzęczenie … czy wie pan jakie jest prawdziwe nazwisko Kwaśniewskiego … a ten konsul w Moskwie szkolony … już go odwołuje Pan Kaczyński … Stolzman się nazywał jego ojciec, enkawudzista … rozkradli, a Tusk im pozwlał od samego początku … e, co też szanowna pani mówi, to chłoptyś, ambicją się uniósł … trzeba postawić na młodych … społeczeństwo jest niewyrobione, nie zna historii, nie wie jak z nami postępowali … rozkradli, inteligentnie to zrobili, nic nie da się już udowodnić … i co, mamy im pozwolić, oszukiwać młodzieź … bzzzzzz … pis, pis, pis …

    Przyglądam się im. Te pszczółki narodowe to nie są biedacy jacyś, nikt ich nie wykluczyl z niczego. To inżynierowie, zamożne kanadyjskie emerytki, zakonnice, ksiadz, przyjechali porządnymi samochodami – dużymi vanami, nawet lexusami, dobrze wyglądają, mają dużo energii do narodowego czynu. Dobrej energii?

    Przyjechaliśmy we dwoje do konsulatu na Lakeshore. O boże, dwie godziny czekania – usłyszałem wyrzut, jak skargę – już nic dzisiaj nie zrobimy. No wiesz, obiecałaś. Ale nie powiedziałeś, że aż tyle czasu. Raz na jakiś czas możesz poświęcić te kilka godzin, ostatni raz staliśmy tak tutaj w 1989, pamiętasz? nie będziesz żałować – obiecywałem jak jakiś polityk, trochę w ciemno, odwołuję się do emocji. Więc weszliśmy, to było słychać od pierwszych chwil ustawiania się w kolejce, wstąpiliśmy do tego wyborczego ula. Wszyscy wkoło dawali wyraz, wyraziście, zdecydowanie, potem tłumaczyli nami, godzinami. Oni tu przyszli dla Polski, dla młodych pokoleń oszukanych przez media. Polskojęzyczne? – wtrąciłem pytająco. Dokładnie, polskojęzyczne. Poczułem jak narasta coś w nas. Jakaś energia się zbiera. Przynajmniej dwa głosy z tej brzeczącego, torontońskiego ludu zostaną zneutralizowane. My je zrównoważymy. Energia jest w nas. Energia wyborcza, obywatelska, akcja i reakcja. Dla dobra. Dla dobrego samopoczucia.

  53. Krzysztof Domaradzki wylewa swoje gorzkie żale jak zwykle obrażając każdego kto mysli inaczej. Z ortografią rodzinnego języka jest gorzej niż źle. Z angielskim też nie najlepiej (pisze się „fuck” nie „fack”).Chwaląc się miejscem zamieszkania zapomina, że to akurat nie świadczy o wartości człowieka. Ocean odległości nie przysłania prostactwa.

  54. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Na blogowisku Szanownego Pana Passenta wyraznie widac wyjatkowe zadowolenie. Ulga, radosc itd. itp. Nareszcze ziscilo sie marzenie prof. Osiatynskiego.

    F.S. von/od Diasporski

  55. Drodzy blogowicze,
    Nad czym wy tak lamentujecie ? Czy zapomnieliście tabliczki mnożenia ? Przecież te 5 milionów elektoratu PIS to jest PIS + LPR + Samoobrona z roku 2005 ! i ani jednego kretyna więcej ! I mniej mandatów !
    A za rok, najpóźniej za dwa, z PIS zostaną odpadki organiczne na dnie gnojówki historii ! I nigdy już nie wrócą do władzy, tak jak AWS !

  56. Ja mam duzo czasu, wiec sobie pisze. Mam ludzi ktorzy na mnie pracuja. Nie jestem obrazalski i mozecie sie na mnie wyzywac ile chcecie. Babcia nauczyla mnie polskiego wiec sobie trenuje i pisze raz u Was, raz do francuskiej gazety innym razem do amerykanskiej. Chcialbym Wam pomoc ale nie ma jak. Zbyt duzo zakutych lbow, ktorzy nigdy nie zmadrzeja. Zycie to nauka i nie ma miejsca na tych co wkolko powtarzaja te same bledy. Wcale nie teraz nie dziwie ze utraciliscie na wiele lat niepodleglosc.

  57. A wkolo Was co widzicie, zawisc, zazdrosc, pijanstwo, lapowkarstwo, zlodziejstwo, glupota. Nawet mlodzi sa przeciwko Wam i zaglosowali tak, bo wola zeby nimi rzadzil ktokolwiek aby nie Polak. Czy Wam nie wstyd do czego doprowadziliscie. I wrescie znalazl sie Polak, co chce walczyc z tymi patologiami, a Wy na niego. Ja jako amerykanin, od II generacji, mam w malym paluszku wiecej milosci do Polski niz wiekszosc Was, zakute komunistyczne mloty i sierpy.

  58. dwapik g. 02:03
    Ileż by dał Jarek, by móc rzucić otwarcie obelgę jak Chris (Cham ) Domaradzki ( chociaż, kto wie ? może Jarek to akurat Chris! )

    Chris Domaradzki g. 09:22
    dwapik – czy ja Cie osobiscie obrazilem?

    i dalej Chris:Twoj narod ciagle na etapie komu dac d… czy Niemcom czy Ruskim
    Chris Domaradzki g. 13:10
    Boze, coscie gowniarze mlodzi narobili – wermacht z bolkiem zdrajca pod pache w chocholim tancu upadku Polski, To nawet ten Prezydent Flaszka jest bardziej do zaakceptowania

    Teraz moje pytanie: czy po zacytowaniu tych słów nie uważasz swojego ( pytania ) za śmieszne?
    R.N.

  59. A propos 5mln zwolenników PiS.
    Język, którym przemawiała armia klonów J.Kaczyńskigo był językiem odwetu i pogardy.
    Ten język, choć odważnie używany przez JK był obecny w debacie publicznej przez ostatnie 15 lat.
    Istotne novum polegało na tym, ze od niezliczonych „ekspertów ekonomicznych” z L. balcerowiczem na czele został przejęty przez polityków, a wektor pogardy z ostrza skierowany został ku rękojeści. Ci, którzy bardziej czy mniej świadomie, w celu przeorania świadomości „homo sovieticus” ubliżali wszystkim myślącym inaczej od populistów, nieuków, nieudaczników, miernot, sierot po komuniżmie i obwiniali prostych ludzi za los, który im zgotowano, ci którzy wielokrotnie stawiali znak równości pomiędzy najlepiej zarabiającym a najlepszym, ci właśnie język pogardy w przestrzeń publiczną wprowadzili.
    Pamiętacie, niedawno przywoływano opinię W. Eichelbergera o potrzebie odreagowania narosłych po 1990 r. upokorzeń.
    Nobilitacja SO przez udział w rządzie , wykluczenie z TV bankowych „ekspertów” i takich bohaterów dnia wczorajszego jak Henia Bochniarz tym wszystkim zasłużył sobie na poparcie PiS. Jego elektorat głupi nie jest. Oni tak, jak i my głosowali po prostu przeciw.

  60. Dla mnie oddanie głosu na PO nie było złem koniecznym. Gdy opadną emocje zadowolenia z obalenia władzy opartej na teorii spisku, awanturniczej, gdy się przyłoży zdrowy rozsądek do obecnej sytuacji kraju to – w moim przynajmniej przypadku – powstaje w głowie lista spraw do załatwienia i problemów do rozwiązania, w kilku punktach do przedyskutowania, dla nowego rządu. Tym działaniom powinno kierować, oprócz miłości, jedna ważna konstatacja z tej kampanii wyborczej – państwo i rząd muszą być liberalne i solidarne jednocześnie. W jednych kwestiach czysto liberalne, w innych bardzo solidarne, niekiedy opiekuńcze, wyrównujące szanse dla wszystkich. Wiele jest w zadaniach państwa źle adresowanej opiekuńczości, np. KRUS dla bogatych rolników, państwowa gwarancja zatrudnienia w kilku branżach, itd. – za te i inne projekty płacą przecież inni. Przecież należy się bardziej “zaopiekować” prywatną przedsiębiorczością, to dla dobra zatrudnionych, dla zwiekszenia wzrostu i sumy zbieranych podatkow. Może należy odjąć obowiązków urzędnikom. Nie raz gdy patrzyłem na polską scenę w minionych latach to chciałem ją przemeblować. Dzisiaj ten wystrój mi jako tako odpowiada, bardzo klasyczny, żadne tam rokoko.

    W 2005 roku wydawało się, że to właśnie nastąpi, że musi to nastąpić, że będzie powyborcze zbratanie i zrównoważony POPiS. A jednak Awanturnik wszyskich nas naciągnął. Przechytrzył, komentowano bez brania pod uwagę efektów długofalowych. Wielu myślało, że on zbiera głosy na solidarność społeczną, aby potem je połączyć z głosami na liberalizm. Tak się nie stało, nota bene teraz jego hasłem jest “sprawiedliwość”. Wydaje mi się, że awanturnik nieco przeszarżował przez te ostatnie dwa lata. Podjął zbyt wysoką stawkę. Zadarł ze zbyt dużą ilością interesów, z Kościołem, z inteligencją, z młodymi. Wszystko to złożyło się na jego przegraną.

    Inna sprawa, że taktyka zwycięzcy była wysokiej klasy. On wygrał w ostatnim tygodniu. Najpierw był niemrawy przez długi czas, przegrywał, udawał nieporadnęgo, grał pozbawionego charyzmy politycznego nieudacznika, rozmiękczał w ten sposób oponenta, dał mu szansę się rozluźnić i nabrać zgubnej pewności wygranej … i wtedy pchnął szybkim ostrzem swej retoryki w najsłabsze miejsca przeciwnika. Wypunktował kłamstwa. Obnażył prostactwo myślenia i zachowania. Doprowadził do wściekłości. Cokolwiek tamten zrobił było już tylko nieporadnym błędem. I tu zacytuję klasyka – “Kaczor przegrywa – te słowa gajom powtarzały gaje, lasom lasy, esemesom esemesy”. Oto Tusk wygrał zdecydowanie, bez apelacji.

  61. Mam nadzieje, ze skonczylismy nareszcie z UBeckim metodami.
    Mam nadzieje, ze to koniec UBekistanu, ktory na dwa lata nagle wylonil sie z otchlani czasow.

    Ceikawi mnie, czy wyborcy tkwiacy mentalnie w PRLu wybacza Jaroslawowi Kaczynskiemu porazke, czy jednak wroca do swoich naturalnych srodowisk: Samoobrony i LPRu.

    Tusk dostal skrzydel gdy otrzasnal sie z Rokity.
    Ciekawe, czy Kaczynski moglby raz jeszcz porwac swoja partie. Czy nie powinien w tym celu najpierw otrzasnac sie z Macierewicza i Ziobry?

    Narazie probowal przebolec odejscie Mezydly, Sikorskiego, Borusewicza i przede wszystkim Marcinkiewicza.
    Wydaje sie, ze to byl blad. nalezalo sie przed wyborami pozbyc Ziobry, Kaminskiego i Macierewicza.

    Inteligencja glosujaca na PiS, a bojaca sie koalicji z POLiD byc moze wcofa swe poparcie dla jakejkolwiek partii. byc moze przekona sie, ze jednak kreowany przez J.K obraz PO jako kontynuacji ZOMO to gruba przesada i zacznie PO popierac.

    Rydzyk namawiajacy do glosowania na PiS moze tez nie wybaczyc porazki. Po coz przeciez popierac przegranego, szczegolnie, jesli miedzy PiS a RM przyjazn byla co najmniej szorstka. (sprawa Wielgusa, obrazanie pierwszej damy Kaczynkiej).

    troche z jednej trony moze odplnac, troche z drugiej, a Kaczynski zostanie z Ziobra, Kaminskim, Macierewiczem i obsesjami. Chyba nie ma dosc sily, zeby dokonac zwrotu w strone zdrowego rozsadku.

  62. 2 lata niedoleczonych frustratów za nami. 5 milionów dalej nie wiedzących o tym ,że ich inteligencja nieustanie była obrażana przez niedotlenionych braci.Szczygło przezabawny w swojej impertynencji umysłowej. Oglądałem jego wywody w kategorii muzealnictwo. Dziś Kurski się popisywał u Moniki ale …..dałem sobie luzzzzzzzzzzzzzz i niech idzie w PiS….
    PS. Do Wodnika 53 – pozostaje przy nadziei ,że młodzież gremialnie głosując wyznaczyła standardy zachowań dla polityków PO i ich dotychczasowe kunktatorskie zachowania były jedynie na potrzeby chwili. Obym się nie mylił!!!!!!

  63. Pięc milionów ludzi jest w stanie rozwalic każdą klikę i każdy rząd. To wielka siła. Wszystkie gazety i media, które tak jak dotychczas będą antypisowskie stracą, jeśli będą podlizywac się Tuskowi. Byc w opozycji jest łatwo. Rządzic trudno. Tusk nie nadaje się na premiera, ale nikt z tu piszących tego nie dostrzega. Prędzej zostałby prezydentem, bo dłużej by spał wasz gwiazdor. Naiwnośc i zakłamanie wukształciuszków jest przeogromne. Czy w prywatnej firmie ktoś zatrudniłby takich mydłków jak Tusk na stanowisku prezesa? Nie. Bo nie gwarantowałby dyscypliny i zysków. Polski naród głosując na Donalda głosował de facto za niedojrzałością. Czyli Polish Banana Republic was born…

  64. Biedny Chris! 😥 Wykosztował się na autobus z pielgrzymami do urny, tyle serca, tyle patriotyzmu (w małym palcu – co dopiero w innych członkach!) i kiszka…:-o Wygrali nie ci, co mieli wygrać. 😛
    Nic dziwnego, że musi biedny odreagować i strzela w nas kaczym śrutem.
    A ja już dawno mówiłam… Przyjeżdżaj Chris do Polski ze swoimi dolar! Pokaż tym głupim polakom ciemnym i brudnym, jak się prowadzi kampanię wyborczą! Zostań naszym prezydentem! I pokaż nam wreszcie prawdziwą Amerykę! Naucz nas żyć uczciwie i kochać tą Polskę, którą ci babcia do biednej, skołatanej głowy wdrukowała, tylko licho wie po co?
    Chris! zrób coś wreszcie bo my bez twoich rad, jak te gołe sieroty… X-) 😮 ❗

  65. annam33
    Zgadzam się z Twoją opinią.Rzeczy należy nazywać po imieniu, wywołać dyskusję, ustalić przyczyny i środki zaradcze.
    Nie jestem pewna czy można coś zrobić z ludzmi już ukształtowanymi, okopanymi w swoich przekonaniach, doświadczonych przez życie, nauczonych żyć w swoich „okopach”.Starzejące się społeczeństwo nie jest zainteresowane rozwojem, stara się raczej utrzymać status quo w świecie dla nich całkiem nowym. To jest ten szok o którym pisał Toffler, podwójny polski skokowy szok,który dotknął nas wszystkich, niejednakowo przygotowanych na ten stan rzeczy.Tu wcale nie pierwszoplanową rolę gra polityka, to się „rozłazi” na stan rodziny, reorganizację stanowisk pracy, zmiany w zarządzaniu,sposoby komunikacji społecznej, nie da się każdego za rączkę przeprowadzić przez to wszystko, a czytelnictwo książek prasy, systematycznie spada…Kiedy mówi się o edukacji, zwiększeniu nakładów na tę dziedzinę życia, to mam wrażenie, że do końca nie uświadamia się sobie wagi problemu, że funkcjonuje to tylko w sferze jakiegoś abstrakcyjnego, okazjonalnego myślenia :słowa-wytrychy i nic więcej, a „czego Jaś się nie nauczy Jan nie będzie umiał”.I nie umie. Poprzez edukację młodych można dotrzeć do ich dziadków, bo dzisiaj to starsi wiele mogą nauczyć się…i uczą od młodych. Paradoks naszych czasów.
    D.Tusk zrozumiał Irlandię, może i zrozumie Finlandię. Czego Mu serdecznie życzę dla dobra nas wszystkich.
    Pozdrawiam Halszka

  66. Dziękuję Wszechmogącemu że Pan pisze.Udaje się Panu w tak przystępny i kulturalny sposób opisać rzeczywistość Polski pod kaczymi łapami. Wiem Panie Danielu że serce ma Pan po lewej stronie,ale podsumowanie rządów Leszka Millera,które czytałem w Codzienniku,przekonuje mnie o obiektywiżmie.Dobrze że rządy Kaczyńskiego Jarosława mamy za sobą a Pan opisał je tak trafnie,jak i jego charakter.Życzę wielu,wielu lat aktywności zawodowej a sobie przyjemności sięgania po Pańską twórczość.

  67. Panie Redaktorze.

    czy napewno słowo „Awanturnik” dobrze oddaje znaczenie opisywanego podmiotu.Słowo to ze względu na licznych bohaterów literackich czy filmowych , ma jednak sporo odcieni pozytywnych, czasem zabarwione jest romantyzmem ,szczególną prawością, miewa nuty sentymentalne, prawą brawurę. Ale jeśli Pan, taki Mistrz użył takiego określenia,to pewnie wiedział Pan co czyni.
    Wspomina Pan o jakiejś hipotetycznej – wróży Pan że ‚świetnej „- książeczce, o rzekomym awanturniku. W moim przekonaniu nie ma o czym pisać, ewentualnie jakaś wzmianka… Nasz „Awanturnik” nie zdążył i już nie zdąży się wykazać.Na moje -właściwie już się zgrał, a pozatym powoli emerytura się zbliża, a przy motywacjach jakimi powoduje się „Awanturnik” w” ciągu na bramkę „/walka i rewolucja itp./ trochę zdrowia wypadałoby mieć.
    Czy nie zechciałby się Pan zgodzić,że „Studium tyranii” Alana Bullocka wyczerpuje temat, /od detalicznych osób zupełnie abstrachuję/?
    Pozdrawiam.

  68. Widać wyraźnie, że ten cały PiS to pan Jarosław i gromadka piesków, pilnie wpatrujących się w oblicze pańskie, aby rozeznać = czy mogą już szczekać, czy tylko merdać ogonkami..

  69. Jeszcze do niedawna takie przygłupiaste trolle jak Chris Domaradzki (założę się że używa innego nazwiska bez dz) bushowały jedynie na forum Gazety Wyborczej i w Onecie, piejąc w zachwycie o swoim Jackowie lub Greenpoincie, ale teraz za kangurzastym Faliczem i volkswagendeutsche Stychowskim ( który powinien stale pisac po niemiecku, bo z polskim nie wyrabia się) przywędrowały także na blog Polityki. No i co z nimi zrobić ? Zwyczajnie. Nie dyskutować z facetami o IQ -15. Olewać.

  70. do boboli z godz.16.32. widzę, że jest gorzej, niż myślałem;państwa nie zaciągają kredytów, tylko podmioty gospodarcze (nie mówię o różnym wspomaganiu fundacyjnym, żeby sprawy nie komplikować). Żadne państwo nie może udzielić kredytu, bo go po prostu nie posiada w aktywach. Kredytodawcą są najczęściej banki, a kredytobiorcą podmioty, o czym mówię wyżej. Państwo, co najwyżej, może poprzez Ministerstwo Finansów(tak jest w całym cywilizowanym świecie) udzielić poręczenia spłaty części kredytu dla konkretnego kredytobiorcy, ale jest to obwarowane bardzo ostrym reżimem oceny ryzyka (takie poręczenie wykazane jest w budżecie państwa, jako zobowiązanie Skarbu Państwa nieodwołalne). Ponadto dla zagranicznych banków kredyty poręczane przez Skarb Państwa (z byłych demoludów) zaliczane są do kredytów o podwyższonym ryzyku, więc nie ma ich dużo.Polskie podmioty w ostatnich 17 latach zaciągnęły ogromne kredyty (szereg z nich zostało spłaconych; zaciągane są nowe) w bankach zagranicznych na inwestycje rozwojowe i modernizacyjne.Bilans handlowy i płatniczy państwa jest min. sumą wszystkich przepływów towarów, dóbr i przepływów finansowych wszystkich podmiotów w rozliczeniach z zagranicą, zawiera więc w sobie min. sumę zaciągniętych kredytów przez podmioty gospodarcze, obciążenia odsetkowe, zobowiązania z tyt. udzielonych gwarancji itd.
    To było moje ostatnie pisanie do boboli.

  71. Glosowanie w wiezieniach 86% PO , PIS ponizej 5% i wszystko jasne.

  72. Co???

    Chris ma mały paluszek???

    l.g.

  73. pielnia1;

    Czesto sie zastanawiam, jakie srodowiska zawodowe reprezentuja tutejsi blogerzy (czy moze blagierzy). Ja, jako fizyk lubie rozmawiac poslugujac sie konkretnymi danymi zamiast kwiecistych deklaracji i wymachiwania rekami.

    A oto kilka dodatkowych danych, ktore byc moze wyjasnia dlaczego uwazam obietnice Tuska za ordynarne lgarstwa a punkt widzenia czlowieka o pseudonimie pielnia1 za bezsensowny.

    Wedlug danych Ministerstwa Finansow na rok 2007 dochody panstwa z podatkow i innych zrodel (w tym ok. 15mld PLN dotacji z UE) wyniosly ok. 229 mld PLN. Natomiast preliminowane wydatki wynosza ok. 259 mld PLN.
    Stad deficyt 30 mld PLN. Wedlug danych NBP dlug zagraniczny RP wynosi
    ok. 168 mld USD co w przeliczeniu na zlote wynosi okolo 2.6 PLN/USD x 268 mld USD= ok. 438 mld PLN. Zakladajac, ze pozyczka ta jest na 5% rocznie (to jest bardzo niski procent) obsluga dlugu kosztuj RP ok. 22 mld PLN/rocznie. Gdybysmy chcieli tylko ustabilizowac (nie powiekszac) zadluzenie to skarb panstwa musialby pozyskac dodatkowo 52 mld PLN/rok. Gdybysmy zas chcieli obnizyc pozyczony kapital na przyklad o 1% rocznie musielibysmy zebrac dodatkowo jeszcze 4.4 mld PLN /rocznie.
    Przy splacaniu pozyczonego kapitalu z szybkoscia 1% rocznie Polska bedzie potrzebowala 75 lat aby obnizyc zadluzenie do poziomu rownego 1% obecnego zadluzenia (czyli do poziomu 1.7 mld USD). Jest to znacznie dluzej niz spodziewam sie zyc tak wiec beda te dlugi splacac przyszle pokolenia. Ale, aby zaczac ten bardzo umiarkowany program splat natychmiast potrzebujemy wzrostu panstwowych dochodow o okolo 26% . Jesli odpada, na przyklad sprzedaz Slaska czy Warmii zainteresowanym inwestorom to wzrost ten musi przyjsc z podatkow. Czyli kazdy z nas powinien odczuc 26%-owy wzrost podatku dochodowego. Tyle jesli chodzi o obietnice zmniejszenia podatkow. Niestety rzady IIIRP jak sie wydaje roztrwonily lub przeznaczyly na konsumpcje wiekszosc pozyczonych kwot. Zwazywszy, ze te same finansowe orly sa obecnie znowu u steru nie widze przyszlosci zbyt rozowo.

  74. ad Maślana,

    może Krzyś się obraził, bo go uosobiłem z Jarkiem? :=))

    ad Blogowicze,

    dziś byłem na brydżyku w klubie, jakież było moje zdziwienie gdy przychodzili do mnie Niemcy, Szwedzi, Rumunii, Francuzi, Angole oraz pani z Syrii z gratulacjamii. Nie ! Turnieju nie wygrałem! Oni mi gratulowali wyników wyborów! :=)) Było naprawdę sympatycznie!

  75. Najbardziej przerazajacy jest poziom reprezentowany przez „analitykow” polskiej sceny politycznej na tym forum.
    „Otoz 5 milionow zwolennikow „gnoma” i czlowieka z malym czlonkiem…ten ciemny oglupiony lud wmanipulowany w bogojczyzniana fantasmagorie psychopaty” itd to miliony Polakow, ktorzy po prostu nie zgadzaja sie z wami.
    Zupelny brak proporcji i dystansu sugeruje, ze domy wariatow moga miec sciany pomalowane na rozne kolory…
    PiS jest druga co do wielkosci partia w Polsce, ktora postawila sobie za zadanie rozliczenie przeszlosci i wprowadzenie silnego panstwa prawa.
    Poniewaz III RP byla pelna afer, nepotyzmu, korupcji oraz poniewaz na skutek tego olbrzymie grupy spoleczne zostaly historycznie wyrolowane.
    Polska w dalszym ciagu jest 74 na liscie rankingu ekonomicznego Banku Swiatowego za Mongolia i Kazachstanem i zdobyla sobie to miejsce glownie „dzieki” zaniechaniom i nieudolnosci poprzednich niz PiS rzadow.
    PiS w sferze ideologicznej opiera sie na zasadach solidaryzmu spolecznego i patriotyzmu wzmacnianego silna religijnoscia.
    PiS poparla 1/3 glosujacych Polakow i w jego szeregach zasiada wiele osob z czcigodnymi tytulami i wspanialymi zyciorysami.
    Juz widze ilu z was smierdziakow chowajacych sie za pseudonimami mialo by czelnosc powiedzec profesorowi Relidze jaki z niego ciemny debil zbalamucony przez zboczonego kurdupla… ale tutaj mozecie swoje kompleksy wyrzucac z siebie bezkarnie chowajac sie za plecami meza Pani Osieckiej…

    PiS przegral wybory z PO – i tyle.
    PO, ktore nie przez przypadek zwane jest przez Pana Passenta PiS-em Light popieralo PiS zarowno w ocenie III RP, lustracji, korupcji itd.

    Przegranym jest LID i to na calej linni.
    To jedyna formacja, z ktora wiekszasc zwolennikow Pana Passenta przynajmniej do niedawna sie indetyfikowala.
    Nagle ci co bronili jak Czestochowy honoru PRL-u, oburzali sie na lustracje niehonorowe traktowanie UB-ekow okazali sie zwolennikami PO (?).
    Czyli partii, ktora chciala lustracji i przekreslala PRL…
    Histeryczne byly wasze oceny przed wyborami jak i paranoiczne i chamskie sa wypowiedzi po nich.
    Miliony ludzi w tym wiekszosc polonii powiedzmy w USA glosowalo na PiS.
    To nie sa „ciemne masy otumanionych nieukow” to sa ludzie, ktorzy maja inna od Was ocene rzeczywistosci i diagnoze na jej poprawe.
    Wydaje sie conajmniej dziwne, ze publicysta pragmatyczny i chyba conajmniej ze wzgledu na wiek i zyciowe doswiadczenie wywazony przyciaga jak magnes akurat takich nawiedzonych zwolennikow.

  76. tss
    Smialo niech przeczytaja:
    „Były premier, w nowej kadencji senator niezależny Włodzimierz Cimoszewicz uważa, że lewica „zmarnowała” dwa ostatnie lata. Odnosząc się do wyniku, jaki LiD uzyskała w niedzielnych wyborach (13,15%), ocenił, że „trwa stan katastrofy”.
    PiS przegral ale na oslode LiD przegral nawet bardziej.
    Fascynacja Kaczorem na tym forum nabiera nowego psychologicznego wymiaru (Magrud wytlumaczy…) dlaczego oszolomy wszystkich odmian magicznie sie przyciagaja?

  77. Takie kawalki do myslenia dla lewicowych kochankow PO:

    „PO jest partia centro-prawicowa.
    Program Platformy opiera się na hasłach liberalizmu gospodarczego oraz konserwatyzmu i chrześcijańskiej demokracji.
    Partia sprzeciwia się wprowadzeniu w prawie rejestrowanego związku partnerskiego dla par osób tej samej płci oraz niemałżeńskich par heteroseksualnych żyjących w konkubinacie. Ponadto PO przeciwna jest legalizacji eutanazji, zmianom w prawie dotyczącym przerywania ciąży i legalizacji tzw. „miękkich narkotykow, członkowie PO ustalili, że „fundamentem cywilizacji Zachodu jest Dekalog”,…
    Platforma Obywatelska powstała w styczniu 2001 roku z inicjatywy Donalda Tuska i Macieja Płażyńskiego. (Plazynski w PiS-ie…)
    Vice przewodniczaca PO
    Hanna Gronkiewicz Waltz – były adiunkt na Wydziale Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie od 1982 bierze udział w Ruchu Odnowy w Duchu Świętym.
    Itd itd

    Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – centroprawicowa partia polityczna
    Partia sprzeciwia się: legalizacji eutanazji, aborcji, rejestracji związków homoseksualnych oraz legalizacji tzw. „narkotyków miękkich”.itd itd.

    A na „lewicy” radosc (Paranoja?).
    Ich partia wraz z trzema innymi „lewicowymi” uzyskala 4% mniej niz ostanio i prawdopodobnie z 4 RAZY mniej niz ostanio gdy rzadzila (wcale nie tak dawno).
    No ale prawdziwy polski lewicowiec zawsze znajdzie powod do radosci…mozne odnowil ich ruch ducha swietego ?
    Tak juz ma pod czapka – dlatego jest lewicowcem.

  78. Wczoraj była konferencja prasowa Donalda Tuska. I pierwszy warning – nie będzie likwidacji CBA. A przecież w normalnym demokratycznym państwie do ograniczenia korupcji wystarczy policja, prokuratura, sady. Tworzenie czerezwyczajek charakteryzuje państwa autorytane i policyjne. A Feliks Edmundowicz rechocze w zaswiatach…

  79. Ostrzeżenie! Rozpoczęła się inwazja bojówek PiSu i obskuranckiego Ojca na blogi Polityki. Strzeżcie sie przed Falliczem, Szestowem, Domaradzkim, Stychowskim, Bobolą i innymi podobnymi. Ten ostatni ogłosił, że jest fizykiem. On jest chyba metafizykiem. Najlepiej aby moderator zastosował opcję obronną i wpisy tych agresowów wyświetlał w innym, jaskrawym kolorze. Pomoże to uczestnikom blogu w unikaniu kontaktu z niechcianymi gośćmi.

  80. do boboli z godz. 00.59
    Miałem już do ciebie nie pisać, ale ponieważ kulturalnie nazwałeś moje informacje, jako bezsensowne, znaczy, że nic z tego nie zrozumiałeś. Bobola ,zanajomość tabliczki mnożenia, to jednak trochę za mało, aby umieć rozumieć i oceniać procesy gospodarcze, efektywność inwestycji i takie inne „bzdury”, których fizyków niestety nie uczą.

  81. -> Andrzej Falicz

    „Najbardziej przerazajacy jest poziom reprezentowany przez “analitykow” polskiej sceny politycznej na tym forum.
    “Otoz 5 milionow zwolennikow “gnoma” i czlowieka z malym czlonkiem…ten ciemny oglupiony lud wmanipulowany w bogojczyzniana fantasmagorie psychopaty” itd to miliony Polakow, ktorzy po prostu nie zgadzaja sie z wami.”

    Andrzeju,
    to nie jest przerażające, to normalne, a nade wszystko zabawne.

    Tych „analityków” latami kształtował pewien kombajn medialny, wmawiając im, że pokorne łykanie jego propagandowych bzdetów świadczy o przynależności do intelektualnej elity narodu :-). Więc święcie w to uwierzyli – bo ktoż by nie chciał należeć do elity :-)…?

    To duchowi spadkobiercy starej marksistowskiej tezy o światłych i awangardowych elitach, budzących „świadomość klasową” ciemnego motłochu spętanego okowami przaśnej i nieprzystającej do nowoczesności tradycji oraz klerykalizmu.

    Ciemnego motłochu, stanowiącego amorficzną i niegodną jakiejkolwiek podmiotowości masę, którą światli „inzynierowie dusz” muszą ukształtować wedle jedynie słusznych, a im tylko znanych recept :-).

    Zważywszy na rodowód ideowy „inżynierów dusz” tego na wstępie wspomnianego kombajnu – dawnych marksistów i stalinistów (lub ich dzieci) w międzyczasie „nawróconych” na wolny rynek i liberalizm – nie jest niczym dziwnym, że używają marksistowskich narzędzi w swej robocie.

    To jest wykluczenia, deprecjacji, pogardy, usunięcia poza nawias publicznej debaty.

    Zwroć uwagę, że te rozważania o psychicznych zboczeniach Kaczorów to proste pokłosie systemu sowieckich „psychuszek”, gdzie zsyłano niepokornych wobec systemu dysydentów.
    W jego zstępującej fazie, bo wcześniej strzelano im w tyl głowy i zagrzebywano w jakichś laskach lub zsyłano do gułagów, gdzie przed śmiercią z wyczerpanie musi odpracować na rzecz państwa swe nieprawomyślne poglądy :-).

    Aż dziwne, że jeszcze nie padło tu wezwanie do zamknięcia Kaczorów w psychiatryku i poddania ich przymusowej terapii :-).

    Rzeczony kombajn wychował sobie liczne grono takich miłośników „tolerancji, postępu i wolnego rynku”, którzy tak naprawdę mają mentalność sowieckiego czekisty. Tyle że tenże był gotów strzelać w tył głowy „wrogom ludu”, ci zaś są gotowi niszczyć „wrogów tolerancji, postępu i wolnego rynku”.
    A dokładniej tych, których „inżynierowie dusz” MIANOWALI takimi wrogami :-).

    Bo ci „elitarni inteligenci” nie są AŻ TAK inteligentni, by spróbować samodzielnie zweryfikować wartość umysłowego Pedigree Pal, którym ich przez lata karmiono :-).

    Pozdrawiam :-).

  82. Tow. Jasny Gwint – czujność, czujność przede wszystkim!
    REAKCJA ATAKUJE :-)!

  83. Chcialbym serdecznie podziekowac wszystkim ktorzy mysla ze jestem emigrantem. Jest to dowod jaki jestem zdolny, coz 2 tytuly PhD nikt mi nie dal po znajomosci. Moj tatus ani slowa po polsku, a moj jezyk polski jak prawdziwego Polaka. I gratulacje dla tych co wiedza lepiej ode mnie, jakiego mam czlonka. Oj, jescze nieraz zaplaczecie nad swoja glupota.

  84. Uchachany.10.31. Uderz w stół. Znasz to przysłowie. W ten też sposób zaliczyłeś sie do listy dywersantów. Tow. przed moim nikiem uznaję jako komplement i wyraz zazdrości z Twojej strony. To piękne starodawne Polskie słowo, niekiedy niestety wypaczone. W tym określeniu mam wielu wspaniałych współtowarzyszy. Na drugi raz zastanów sie co piszesz.

  85. Jasny Gwincie,
    niech Ci będzie żeś towarzysz pancerny :-)!

    Ale nie zapominaj, że oni idąc do boju miewali zwykle zakute łby :-)…

  86. Diaspora jest czulna! (Albo – nie)

    pielnia1 – czlowieku! Czy Pan naprawde wierzy w to co Pan stara sie uzasadnic j/w.? Dobrze, ze Pan te nauki pisze po Polsku. Miejmy wszyscy cicha nadzieje, ze tak pozostanie.

    Bobola – zobaczymy czy artykuly pierwszej potrzeby – chleb, mleko, itp – w Polsce (TV Kaczynski-Tusk) beda tansze? To tylko pare jeszcze dni – prawda? Pan Tusk + PO to nie moje rozwiazanie. Miejmy nadzieje, ze dotrzyma slowa. Wtedy z wielka przyjemnoscia zmienie o PO zdanie.

    F.S. von/od Diasporski

  87. Zakute lby mialo rycerstwo. Dzis ma pseudorycerstwo 😀

  88. pielnia 1;

    Panstwo zaciaga pozyczki zagraniczne sprzedajac obligacje w tym te denominowane w obcych walutach. To jest glowny czynnik wchodzacy w pozycje dlugu zagranicznego NBP.

    Zadalem Ci kilka konkretnych pytan, na ktore Ty lub ktokolwiek inny biegly w problemach ekonomicznych powinien odpowiedziec. Jesli nie potraficie to znaczy, ze zgadzacie sie ze mna, ze Polska jest juz faktycznie bankrutem.

  89. Nic się nie stało, to tylko wybory?
    Powyborczym lub poplebiscytowym raczej wpisom na blogach Janiny Paradowskiej (JP) i Daniela Passenta (DP), brakuje jakby głębi. Dlaczego aż 5 milionów głosowało na PiS? Czy to wina stylu jego kierownictwa, reprezentującego swoich wyborców (Art63, blog DP)? Czy wyborcy są aby świadomi faktu, że to nie „ich” wina, tylko „stylu kierownictwa” i na ile stabilne i jak silne są więzy „kierownictwa” z „przypisywanymi” im wyborcami, żeby mówić o „winie”? Czy może, jak pisze Sławek na blogu JP, to raczej „Inteligencja powinna wyciągnąć wnioski z minionych dni i czasami pomyśleć o nich”? Czy nie jest rozgrzeszeniem części inteligencji, teza Piotra z Londynu (blog DP) zawarta w słowach jednej z pieśni Żanny Biczewskiej : “… tiranow diełajut raby, a nie rabow tirany …”? Ile osób liczy armia klonów Kaczyńskiego, przemawiających językiem odwetu i pogardy? Czy według magrud z blogu DP jest ich aż 5milionów?
    Czy rację ma może telegraphic observer z blogu DP, który uważa, że: „A jednak Awanturnik wszystkich nas naciągnął. Przechytrzył, …”? Ja bym dodał do tego elementy magii i czary.
    Czy nie uwłacza dużej części naszych rodaków wniosek Piotra z Londynu, że „Po prostu niewolnicy szukali sobie nowego “pana”, który będzie im dawał …”
    Czy pozostawieni samym sobie w zawirowaniach transformacji prości ludzie, dodatkowo oskarżani przez niektóre inteligenckie media, że sami są sobie winni, nie mogli poczuć się opuszczeni? Co im oferowano w zamian? Najczęściej upokorzenia. Wyzywano ich od nieuków, nieudaczników, miernot, sierot po komunizmie (za magrud z blogu DP). A czy my wszyscy nie mamy sobie nic do zarzucenia? Czy patrząc na siebie w lustro przy porannym goleniu lub makijażu, zapytać – „co się tak gapisz (mordo ty moja!) – przecież jesteś w porządku”?
    Nie ośmielam się odpowiadać na wyżej postawione pytania. Jestem na to za głupi. Nie mogę oprzeć się na żadnych badaniach socjologicznych, które jak sądzę nowa władza uruchomi, ażeby znaleźć przyczyny widocznego „pęknięcia” naszego społeczeństwa i rozpocząć, na co liczę – proces jego „zszywania”.
    Czy nie powinniśmy raczej wstydzić się, że przez dwa lata chodziliśmy jakby „tyłem”, tylko nikt o tym jeszcze nie wiedział? Czy nadal o tym nie wiemy i nie chcemy wiedzieć, jak bardzo Mag z Żoliborza i otaczający go Kuglarze, przynajmniej część z nas „zaczarowali”?
    Bolący kark to wynik tego wstydu, że aż tyle tego „chodzenie tyłem” było.
    Wynik niedzielnego plebiscytu nie wygania ostatecznie magów, kuglarzy i upiorów, jak próbuje uspokajać nas lestat z blogu JP. Do tego bardzo sobie ułatwia diagnozę, zwalając wszystko na metody „dawnych komunistycznych agitatorów”.
    W niedzielę głosowaliśmy jak zwykle po Mszy Świętej.
    Uczestnicy kieleckiego pogromu poszli prosto po mszy, przepełnieni miłosierdziem.
    Jak było z tą mszą w Jedwabnem (przed czy po?), a jak bywało z poranną mszą u studentów UJ, którzy w roku akademickim 1937/38 szli z niej prosto na zajęcia do sal wykładowych, z obowiązującym w nich gettem ławkowym?
    Idąc w niedzielę do głosowania mijaliśmy krakowian, także tych stanowiących 32% głosujących inaczej, niż dominujące na obu blogach JP i DP poglądy.
    Przyglądałem się wszystkim dokładnie.
    Nie zauważyłem u mijanych rodaków, sąsiadów i bliźnich – ani wilczych pazurów ani kłów wilkołaka. Zawstydzony, musiałem głęboko skryć w fałdach peleryny, osikowy kołek. Informacja, że frekwencja 84,54% w krakowskiej Obwodowej Komisji Nr 120 na ulicy Reymonta (obok miasteczka akademickiego) przyniosły nadzieję, że kołek osikowy będzie coraz mniej przydatny i przekonanie „graniczące z pewnością”, że nie muszę się wstydzić za nikogo, za żadne krakowskie „plamy”. Jednak uspokajanie przez lestata z blogu JP, że upiory zostały definitywnie przegnane, może być przedwczesne. Żeby nie ciosać kołka z osiki za parę lat, przestańmy się lenić, pokonajmy łatwe stereotypy i zacznijmy w sposób uczciwy (wystarczy „przyzwoity”), robić użytek z naszych mózgów. Samo wymachiwanie dyplomami dawno temu ukończonych studiów to za mało. Na upiory to nie działa.

css.php