Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

30.10.2007
wtorek

Amen w pacierzu

30 października 2007, wtorek,

Przed północą sporządzam bilans dnia. Zafrapowała mnie wiadomość, że Bogdan Zdrojewski z Platformy zostanie ministrem Kultury albo Obrony. Jak można się nadawać na oba te stanowiska – trudno sobie wyobrazić. Tego nawet PiS nie wymyśliło. Na samą myśl, że Aleksander Szczygło mógłby być „rzucony na odcinek” kultury skóra cierpnie. Kazimierz Dejmek ani Kazimierz Ujazdowski też nie byli tacy zdolni jak p. Zdrojewski, żeby nadawali się na resort obrony. Fakt, że działacz Platformy z całą powagą mówi, że poradzi sobie na każdym z tych stanowisk, nie przysparza żadnemu z tych urzędów splendoru. Świadczy o tym, że w mniemaniu posła Z. wystarczy być dobrym politykiem i kulturalnym człowiekiem, żeby kierować tak odległymi dziedzinami jak kultura i wojsko. Mówcie, co chcecie, ale mnie to śmieszy.

W Chile pani dr Michelle Bachelet była najpierw ministrem Zdrowia, a potem ministrem Obrony, ale to córką generała, chowała się w oficerskim domu, a po medycynie ukończyła akademię sztabu generalnego! (Ostatecznie została prezydentem.) Poseł Zdrojewski jest za to absolwentem komisji sejmowej – dobre i to. Ja bym wolał jako ministra obrony Radka Sikorskiego, bo on kocha wojsko, jest w nim coś z chłopca i nosi w plecaku buławę prezydencką. O kwalifikacjach posła Zdrojewskiego na ministra Kultury mało wiadomo.

Prezes Urbański zarządził śledztwo w TVP w sprawie spotu „Zmień kraj, idź na wybory”. Sprawdza, kto to puścił. Przypomina mi to jako żywo Polskę Ludową, kiedy podobne dochodzenia wszczynano nawet z powodu drobnego błędu w gazecie, nie mówiąc o artykułach z felerem ideologicznym. Zamiast wziąć odpowiedzialność za ten ciężki błąd polityczny na siebie, Urbański szuka, na kogo by zwalić winę. Hasło ma rzeczywiście posmak antypisowski, ale nie dajmy się zwariować – nie dlatego PiS przegrało. Nie przegrało też przez łzy Sawickiej. PiS przegrało „za całokształt” – powstała szeroka koalicja, młodzież, inteligencja, mieszkańcy miast, Polonia zagraniczna, lewica, klientela Samoobrony i wiele innych grup. Gdyby PiS przegrało o włos, tak jak Nixon z Kennedym albo Gore z Bushem, to można by winić jeden spot w telewizji, ale przy takiej porażce jak 21 października premier i Urbański szukają kozła ofiarnego.

Prymas Glemp należy chyba do PiS. W wywiadzie dla „Dziennika” powtarzał pacierz J.Kaczyńskiego. Oto niektóre zdania (oczywiście – „wyrwane z kontekstu” pisowskiej książeczki do nabożeństwa):

Musimy pamiętać, że PiS przez cały okres rządzenia było bardzo ostro atakowane przez opozycję, szczególnie PO, która nieznacznie przegrała wybory w 2005 r. 

Dziwię się, że teraz wszyscy tak odcinają się od idei IV Rzeczpospolitej. Nie chodzi o numerację, ale odnowa życia społecznego musi być kontynuowana. Rzeczywiście, PiS nie wszystko się udało, ale to nie jest tylko ich wina. 

W PO za długo pokutował syndrom przegranej w poprzednich wyborach i nieumiejętność pogodzenia się z porażką. 

Szczególnie życzę rządowi Platformy, aby czuł się bardziej komfortowo niż z jego poprzednicy, którzy byli ze wszystkich stron atakowani. Na pewno nie życzę PO, aby PiS było dla niej tak trudna opozycją, jak ona.

 A ja życzę Jego Ekscelencji, żeby odpokutował te słowa. Sądzę, że hierarcha kościelny nie powinien być komentatorem politycznym. Ma, jako obywatel, wszelkie prawa, ale czy musi z nich korzystać, czy to jest po myśli rozdziału Kościołów od państwa? Czy to nie jest zwyczajna agitacja partyjna? Co my tu dostajemy – książeczkę do nabożeństwa czy notatnik agitatora? Swoboda Prymasa posuwa się tak daleko, że w tymże wywiadzie mówi: „Dziwią mnie trudności z wykorzystaniem środków państwowych” na budowę świątyni. Rzeczywiście to dziwne, że przy tej symbiozie Kościoła i państwa, jaką mamy, państwo nie rzuca na tacę tyle milionów, na ile opiewa faktura.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 71

Dodaj komentarz »
  1. Autor pisze: „Zafrapowała mnie wiadomość, że Bogdan Zdrojewski z Platformy zostanie ministrem Kultury albo Obrony. Jak można się nadawać na oba te stanowiska – trudno sobie wyobrazić. Tego nawet PiS nie wymyśliło.”

    Przecież było już kilku takich zdolnych gości w historii – na przykład Leonardo da Vinci. Zazdrość przez Pana przemawia. 🙂

  2. Słuszne i bardzo aktualne.
    Dlaczego rząd i Kościół nie chcą wprowadzić podatku kościelnego? Liczenie wiernych było by zbędne a praktykujących ułatwione. Rozdzielenie ziarna od plew miało by pozytywny wpływ na Kościół instytucjonalny.

  3. Witam Pana Panie Danieli.

    Pozwalam sobie nie zgodzić się z Panem na temat Pana Zdrojewskiego.Wiem,że nie jest on z Warszawy,więc juz na starcie dostaje -10 pkt w plecy.Wiem,że nie ciągnie się za nim żaden blichtr „warszawki” czyli nie może być nasz i co on się zna na kulturze a szczególnie warszawskiej a wiadomo,że w Polsce innej nie ma.Nie bryluje na premierach i rautach więc co on może znać się na kulturze.

    A do deto nie jest córką grnerała,więc co on może się znać na wojsku,żeby on był przynajmniej markietantką,to jeszcze nadawałby się na wojaka. Co innego Radek Sikorski,tern to i proch wąchał a czasami to nawet biega jeszcze z drewnianym pistoletem po warszawie,ten to jest „wojak” no i wydaje mi się,ze jego żona ma kwalifikacje,żeby |być swoje|” taka światowa.
    Proszę zapoznać się z życiorysem pana Zdrojewskiego,proszę przeanalizować,jego drogę życiową,to skąd wyszedł /niestety nie ma powiązań z Zoliborzem/,proszę zobaczyć,jakie funkcje pełnił jak na nich się spradził,proszę zapoznać się z jego sprawą sądową w sprawie VAT-u a najlepiej proszę bez uprzedzeń słuchać to co mówi pan Zdrojewski.
    Wg mojej oceny jest to jeden z najlepiej przygotowanych polityków w Polsce,jest to nieoszlifowany diament polityki tej przez duże „P”.Jego droga polityczna nie wiąże się ze strukturami partyjnymi,wieszaniem się na „plecakach”. Jest to jeden z najbardziej merytorycznych polityków,kóry ogólnie wie co mówi.On ma jedną wadę „on nie jest z „warszawki”
    Panie Danielu to jest Polityk to jest „kanclerska głowa”. Żeby być minidtrem kultury nie trzeba mieć „kultury” ale rozsądek” i każdym innym ministrem,żeby być ministrem zdrowia nie trzeba być wybitnym lekarzem – Polska jest tego przykładem,ponieważ ministrami są sami lekarze i stan służby zdrowia jest taki jaki jest.
    Czekam na głos refleksji i tylko tyle.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Co do łączenia kultury i obronności.
    Po pierwsze był (a może jest? jeśli nie jest, można przywrócić) Festiwal w Kołobrzegu.
    Po drugie, w 2007 roku po raz pierwszy od wielu lat mieliśmy paradę wojskową, a parada wojskowa to coś, co ma więcej z kultury, niż z obronności.

    Co do prymasa Glempa — na samo komentowanie bym przyzwolił, byle komentarze nie były tak żenujące. (Zresztą nie po raz pierwszy.) Biskupi i księża często zapominają, że nie są specjalistami od polityki, że się na niej nie znają, że popełniają dziecinne błędy, bywają chorobliwie naiwni, i że ich polityczne komentarze służą tylko jednemu — obniżeniu szacunku dla Kościoła.

  6. Do Stefana :
    Napisałeś o Zdrojewskim wszystko to co sam o nim sądzę . Dla mnie byłby bardzo sprawnym Premierem Rządu RP ,ale to Tusk wygrał wybory . Może być dalej szefem klubu parlamentarnego PO (Sejm i Senat ).Czas Zdrojewskiego nadejdzie i tego jemu serdecznie życzę ,
    kompetencja tryska z wielu wypowiedzi, oceniam tak jako wyborca LiD-u.
    Co do Glempa ;
    Ks.Kardynał jako sekretarz Wyszyńskiego ,był niezanym księdzem .Na przyżyciową prośbę Wyszyńskiego ,JPII wyniósł go do godności Prymasa – niestety wyznaczona rola przerosła go ,nie był zdolny wypełnić roli katalizatora wydarzeń w drugiej polowie 1981roku i na stałe pozostał w roli drugoplanowego wykonawcy ,podwładny Tadeusza Rydzyka z Torunia . Pamiętać go będę za przypowieść o KUNDELKACH , kto by pomyślał ,że przepowiedział swoją prawdziwą rolę ,szczególnie na swoje seniorskie lata .

  7. Wydawałoby się, że partia tak niecierepliwie oczekująca na swoją szansę jak PO powinna mieć gotowy i plan działania i obsadę kadrową wybraną i uzgodnioną dużo wcześniej. Po wyborach tylko niezbędne serwituty na
    A kard. Glemp? Mam wrażenie , że w kościele instytucjonalnym, jak w każdej instytucji silnie shierarchizowanej, następuje negatywna selekcja awansowa. Ktoś o niezwykle silnej osobowości albo wyrazistych, a kontrowersyjnych poglądach, jest „wycinany” już na starcie (Życiński, rzecz koalicjanta i w tydzień wszystko gotowe do przejęcia władzy. Ludzie przygotowani, obeznani z materią przyszłych obowiązków o sprawdzonych w dotychczasowej działalności zdolnościach administracyjnych. Po raz kolejny zwycięzcy mnie rozczarowują. Pan Zdrojewski jest rzeczywiście znakomicie przygotowanym politykiem z licznymi koniecznymi zaletami – jak zdolności koncyliacyjne, umiejętność budowania sojuszy w atmosferze stresu i kryzysu, umiejętność zarządzania dużymi zespołami ludzkimi. To prawda, ale czy na wojsko? kulturę? Toż zjedzą go w tydzień. Światy hermetyczne i rozhisteryzowane. Szkoda Zdrojewskiego.
    A kardynał Glemp – jest ofiarą negatywnej selekcji awansowej typowej dla struktur silnie shierarchizowanych. Jego następca także nie błyszczy specjalnymi zaletami politycznymi. Być może elektorzy tak bardzo obawiają się silnej, nietuzinkowej osobowości, że na wszelki wypadek wybierają kogoś, kto nie wystawia głowy nad okop.

  8. Z wywiadu udzielonego „Rz” przez najbardziej poinformowanego uczonego w Polsce – A.Zybertowicza – oczywiście wyrwane z kontekstu 🙂
    „….Ponieważ premier intelektualnie wyrasta ponad otoczenie, jest zapewne tak, że brakuje osób, które kontestują jego myślenie. Inaczej mówiąc, im bardziej sprawny umysł ma przywódca, tym większe ryzyko, że nastąpi sytuacja dworskości, w której osoby z bardziej odległych szczebli funkcjonowania państwa czy partii nie mają kanałów dotarcia do przywódcy…..”
    Wypisz, wymaluj podręcznikowa sytuacja w strukturach autorytarnych (totalitarnych?).Tłum – mierny, bierny ale wierny oraz oświecony i mądry przywódca, jutrzenka nadziei, krynica mądrości, wielki strateg…..

  9. Jego Exelencja się nieco zagalopował. Pewnie zapomniał o Exelencji Woelgusie i roli Pana Premiera w tej aferze.
    P.S. Piszę przez „X” by podkreślić anachroniczność wypowiedzi Exelencji.

  10. PS Bardzo przepraszam – pierwszy f-g „glempowski ” wystukał mi się nie w tym miejscu, co trzeba

  11. Witam,

    Jest w tym jakaś ironia historii, że w Polsce to prawica realizuje leninowskie hasło o kucharce 🙂

    A wydawało się, że kto jak kto, ale PO ma całkiem dużą i nieźle przygotowaną rezerwę kadrową…

    O kościele się nie wypowiadam. Wystarczy mi wnerw, że 1 miliard rocznie idzie na opłacenie katechetów.

    Pozdrawiam,

    Intel-e-gent

    Lewy Sierpowy – lewicowy punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  12. Szkoły nie uczą, że myśleniem jest tylko myślenie krytyczne.
    Ostatnia nadzieja jeszcze w Kościele.
    Gdyby zaczął głosić i wcielać w życie zasadę, że bezmyślność jest lenistwem a lenistwo – grzechem ciężkim, moglibyśmy stać się lepszymi ludźmi.
    Czy kardynał Józef Glemp jest osobą wierzącą?
    Chrystus krytykował faryzeuszy, uznając ich zarazem za swoich braci.
    Był krytyczny wobec rzeczywistości i to doprowadziło go aż na Krzyż. Myślenie, zwłaszcza krytyczne i wysiłek na dialog z drugim człowiekiem mogą przybliżyć Nas do Królestwa Niebieskiego.
    Myślenie krytyczne a zbawienie wieczne.
    Lenistwo bezmyślności oraz grzech zaniechania – narażają nas na potępienie wieczne i przybliżają piekło na Ziemi.
    Amen

  13. … Bogdn Zdrojewski !
    Zgadzam się ze Stefanem, świetny Prezydent Wrocławia, w zasadzie to on obudził miasto z marazmu.

    Wprawdzie do dziś wielu mu pamięta maksymalnie irytujące pogadanki w TeDe i znajomość ” wszystkich śmietników w mieście „, ale za to jak zachował się podczas powodzi – czapki z głów !!!

  14. Szanowny Panie Redaktorze,

    Nawiązując do wpisu @Stefana proszę o kredyt zaufania dla pana Zdrojewskiego.

    Wrocław wystawi mu kiedys niejeden pomnik za to, co zrobił dla miasta. Pan Zdrojewski ma wiedzę, wizję i dorobek i należałoby sobie życzyć więcej takich ludzi w polityce.

    Co do wypowiedzi prymasa potwierdza ona moje przypuszczenia, że KK jest raczej bezradny wobec modernizacji i będzie tracił wpływy na własne życzenie.

  15. Panie Danielu,
    a może jednak kompetencje ministra nie są najważniejsze. Proszę mnie jeszcze nie rozszarpywać i pozwolić uzasadnić powyższe twierdzenie. Przecież w ministerstwie pracuje sporo innych ludzi, oni muszą się na tym znać. A sam minister? Czy szef firmy musi być „oblatany” w księgowych sztuczkach? Nie, ma od tego księgowych. Itd… Może zatem minister powinien być dobrym kierownikiem/menedżerem.

  16. Witam Pana Redaktora,
    Zgadzam się z Pana zdaniem na temat kompetencji polityków, przytoczone nazwisko uważam za przykład, przytyk do pana Zdrojewskiego. Od wielu, wielu lat w Polsce jest tak, że każdy, choćby najmniej znany człowiek, kiedy dostanie się do sejmu, nagle staje się alfą i omegą w jakiejś dziedzinie, albo omnibusem i bez kija do niej nie podchodź.
    Pozdrawiam

  17. Witam Pana Redaktora,
    Zgadzam się z Pana zdaniem na temat kompetencji polityków, przytoczone nazwisko uważam za przykład, przytyk do pana Zdrojewskiego. Od wielu, wielu lat w Polsce jest tak, że każdy, choćby najmniej znany człowiek, kiedy dostanie się do sejmu, nagle staje się alfą i omegą w jakiejś dziedzinie, albo omnibusem i bez kija do niej nie podchodź.
    Pozdrawiam

  18. Szanowny Gospodarzu, zbyt mocno Pan rozprawia się z panem Zdrojewskim, bo wprawdzie skojarzenie alternatywne funkcji szefa MON i szefa Minist. Kultury jest na pewno kuriozalne i pan Zdrojewski powinien ocenić to, jako robienie z niego żartów, ale – tu w pełni zgadzam się z wypowiedzią Stefana z godz.8.11- Zdrojewski, to – w mojej ocenie – wyjątkowy brylant w naszym sejmie. Imponuje mi jego skokój,elokwencja(nie mylić z wodolejstwem), uzasadniona pewność siebie, brak tanich popisów, duża wiedza w sprawach, w których się wypowiada, skromność w sprawach mu obcych. Jednym słowem nowoczesny profesjonalista, chyba najlepszy w tej chwili w całym sejmie. Nie znam układów i układzików w PO
    i nie wiem, dlaczego go sekują, ale moim zdaniem byłby najlepszym sekretarzem generalnym, jakiego miała PO; szefem MON też może być.
    Pozdrawiam

  19. Panie gospodarzu, a może zanim Pan napisze zajrzy pan do internetu i poszuka informacji o Zdrojewskim? Bo to akurat świetny organizator czego dowiódł jako Prezydent Wrocławia. Akurat ten Pan to nie aparatczyk partyjny i cwaniaczek.
    A co go Glempa to zgadzam się z Panem. To bardzo niedobrze jak ktoś na takim stanowisku kościelnym mówi tak jak ten Biskup. To podrywa zaufanie do kościoła jako do instytucji. Popierając politykę kłamstwa, intryg, obmów itd hierarchowie sami zaprzeczają temu, co nauczają w kościołach- są dokładnie tacy sami jak żydowscy faryzeusze cytowani w Nowym Testamencie, gdzie stwierdza się z całą mocą – ci ludzie nie będą usprawiedliwieni, oni z pierwszych staną się ostatnimi.

  20. Stefan pisze: „Pozwalam sobie nie zgodzić się z Panem na temat Pana Zdrojewskiego.Wiem,że nie jest on z Warszawy,więc juz na starcie dostaje -10 pkt w plecy.Wiem,że nie ciągnie się za nim żaden blichtr ‚warszawki’ czyli nie może być nasz i co on się zna na kulturze a szczególnie warszawskiej a wiadomo,że w Polsce innej nie ma.”

    Z dużą przyjemnością przyjąłbym Twoją argumentację, ale całkiem zepsułeś jej merytoryczny charakter tą ‚warszawką’ przywoływaną kilka razy. Jakiś kompleks, czy co?

  21. 1.Nieszczęściem dla kultury był już Andrzej Celiński . W porównaniu z posłem Zdrojewskim, jego elokwencja miała pozory, że być może się nada.
    Takie odsłony, jak „obrotowość” posła Zdrojewskiego w przymiarkach do obojętnie jakiej teki ministerialnej, jak mdłe gadki posła Dzewieckiego na temat stadionu w stolicy na EURO-2012- są dla mnie jakoo wyborcy PO z rozsądku- pierwszym, jeszcze niśmiałym ,lekkim prysznicem.Czekam dodatkowo na obowiązkowe niespodzianki, przemiłego jak dotąd ,potencjalnego koalicjanta -PSL-u.
    2.Kilka miesięcy temu ,w programie Discovery Civilization -angielski profesor historii wyjaśniał mechanizm podbojów kolejnych krajó przez Imperium Brytyjskie.
    Spośród innych mechanizmów, atrakcyjnie wypadła subtelna metoda pierwszych kroków.Otóż-najpierw wysyłano, do upatrzonego kraju anglikańskich misjonarzy. Pobyli oni tam jakiś czas uszczęśliwiając- skazanych przez boskie niedopatrzenie na wieczne potępienie tubylców-zbawczym Słowem Bożym. Jeśli więzy Szatana oplatające taki biedny narór ,zostały jekko poluzowane, wówczas takiemu narodowi aplikowano ochronną szczepionkę, która wytwarzała obronna antyciała- czyli szkolono anglikańskich pastorów spośród miejscowej ludności. W tym momencie Szatan zupełnie głupiał, bo miejscowi stawali się całkowicie podatni na zbawczą szczepionkę,wszak słuchali już swoich rodaków, na których otwartość kształtowała się przez długie pokolenia. W tym momencie, gdyby Szatanowi nie udało się zbyt wielu tubylców utrzymać w złej mocy-w ramach bratniej pomocy/jak to anglikanie-anglikanom/ wysyłano malowniczych chłopców poprzebieranych w czerwone mundurki-czyli wojsko. cznie walczy o udział w cywilizacyjnym wyścigu narodów.Taki to był mądry ten profesor.
    3.PiS-owska książeczka do naborzeństwa -świetny wynalazek. Nasi krajowi wydawcy, kompletnie nie mają refleksu. Pięć milionów minimalny nakład -biznes nie do pogardzenia.

    Pozdrawiam.

  22. PiS szuka winnych przegranej. A to spot reklamowy na wybory w TVP, a to etui premiera Kaczynskiego, a to Kaminski z Bielanem. Nie przychodzi im tylko do glowy oczywista oczywistosc, ze zawinil ich styl rzadzenia. Czyzby pomrocznosc jasna, czy co?

    A co do kompetencji ministrow, podobno wystarczy zeby byl wytrawnym politykiem. Fachowcem w danej dziedzinie MUSI byc wiceminiester, bo to na niego spada cala czarna robota. Minister jest tylko od robienia dobrego wrazenia i pan Zdrojewski jak najbardziej sie do tego nadaje 😀

    A co do Jego Ekscelencji, to i tak jest jedna z jego delikatniejszych wypowiedzi. Przeciez mogl dodac cos o szczekajacych kundelkach, a jednak zmilczal, ulitowal sie nad PO, tak po chrzescijansku, nalezy to docenic 😀

  23. Drogi Gospodarzu;

    bilans dnia – w porzadku.
    Komentowanie (czesto nawet gleboka analiza) tego co pisza lub (nad)interpretuja czy wmawiaja nam gazety, to jakos nie za bardzo do mnie trafia. Od czasu zakonczenia ciszy wyborczej i ogloszenia wynikow pelno jest roznych „obsad personalnych”, spekulacji i przepowiedni typu wojsko albo kultura. Patrz np. Macierewicz dozywotnio, bo wspanialy! Znaczna czesc to po prostu bzdury, reszta to spekulacje. Ja wychowalem sie w Nauce (przez duze N) i spekulacje nie bardzo mnie przekonuja. Hipotezy, ktore mozna sprawdzic, tak. A to co donosi polska prasa codzienna (wszystkich kolorow) to niesprawdzalne spekulacje i – zaleznie od koloru organu prasowego – wojna podjazdowa. To nie sa dyskutowalne hipotezy.
    Komentowanie takich informacji, oczywiscie zawsze przeciez „sprawdzonych” i „z pewnych zrodel” lub przynajmniej z kregow „dobrze poinformowanych”, to dzielenie skory na niedzwiedziu.
    I to w moim przekonaniu niestety, niezbyt dobry uczynek.

    Napisalem juz w poprzednich wpisach: miejmy nadzieje, ze PO i PSL podejdzie do obowiazkow solidnie i kompetentnie. Dajmy im szanse. Niech nas wszystkich pozytywnie zaskocza.
    Jako wytrawny znawca dziennikarskiego podworka (czesto, i co raz czesciej niestety bagienka (szamba??), bo im wiadomosc bardziej nieprawdopodobna lub sensacyjna tym bardziej zwieksza „czytalnosc” i naklad) powinien Pan raczej poczekac na oficjalny sklad rzadu.
    I wtedy dac upust swojej zawodowej, moralnej i obywatelskiej kompetencji.

    Co do Prymasa: taki Prymas jaki Prezydent, taki Prezydent jaki Premier, taki Premier jaki Rydzyk, taki Kosciol jak Radio Maryja (z calym aparatem i potega medialna, zgroza!), takie Radio Maryja jaka Sekta ktora za tym stoi, taka sekta jak….
    Mozna by dalej.

    Swoja droga: gdy powstalo Scientology (takie powiedzmy Radio Maryja dla bogatych i zagubionych w zyciu) to najpierw byl szum i uznanie, a teraz okazuje sie ze to po prostu sekta. W niektorych krajach cywilizowanej Europy znajduje sie pod scislym nadzorem, czesto na granica prawnego zakazu dzialania.
    Czy moze mi Pan Redaktor Gospodarz wyjasnic, czy 1. w RP jest prawo (ustawa) o sektach i tzw. „grupach wyznaniowych”? 2. jaka jest wg. Pana roznica miedzy RM (jako reprezentacja zewnetrzna stojacej za nia organizacji Ojca Rydzyka, bo to chyba nie caly zakon) a sekta?

  24. Prymas Glemp był łaskaw w 1997 roku (po wygranych przez AWS wyborach) powiedzieć w radiowej Trójce, że Kościół nigdy nie zajmował się polityką i nie będzie tego robić. Jak widać życie potwierdza prawdziwość tych słów. No bo przecież nikt nie odważyłby się powiedzieć PRYMASOWI, że jest zwykłym kłamcą.

  25. Napływają nowe informacje nt telefonów. Telefonuje się na numer #31#0017604330002 i po uruchomieniu klawisza „Polącz” uzyskuje się ciągły sygnał dla aparatów na podsłuchu. Prawda, czy fałsz? Wczorajsze informacje z „Angory” również: prawda, czy fałsz? Państwo wiecie?

    Pozdrawiam

  26. Oto przyklad opiniotworczego belkotu dziennikarskiego naszych czasow pomieszanego z faktami (nagrania video brak, dlaczego?). Co fakt a co spekulacja (podjazd) trudno odroznic. I o to chodzi.

    „Część PiS namawia prezydenta, by zwlekał z powierzeniem Donaldowi Tuskowi misji tworzenia rządu, a potem wskazał innego kandydata na premiera. Wszystko po, to by nowy gabinet nie przyjął budżetu i doszło do wyborów – stwierdził w TVN24 Jarosław Gowin z PO.
    – Dziwi mnie, że część polityków PiS namawia prezydenta do odrzucenia projektu budżetu i rozpisania nowych wyborów. Mam nadzieję, że Lech Kaczyński tego nie posłucha – powiedział Gowin”.

    I zaraz potem, w tym samym doniesieniu taki oto sprawdzone fakty:

    „Zgrzyt w PO o koalicyjne negocjacje: Na pytanie, kto pokieruje klubem Platformy, odpowiedział: – Wszystko zależy od składu rządu. Jeśli Bogdan Zdrojewski (szef klubu w poprzedniej kadencji – red.) wejdzie do rządu , to pojawi się pewien problem. Ale Donald Tusk na pewno wskaże następcę”.

    So weit so gut.

    „Według Gowina, właściwszym resortem dla Zdrojewskiego jest resort obrony narodowej, a nie kultury. – Jest on kompetentną osobą, by pokierować MON – podkreślił”.

    I dalej:

    „Zdrojewski jeszcze do niedawna murowany kandydat na szefa MON, zostanie najprawdopodobniej ministrem kultury. Wszystko po, to by – jak przyznają nieoficjalnie politycy PO – zrobić miejsce w rządzie dla współpracownika Donalda Tuska – Pawła Grasia. Graś miał być początkowo koordynatorem ds.służb specjalnych, ale PO zdecydowała się zlikwidować to stanowisko. Niektórzy parlamentarzyści Platformy są niezadowoleni z tego, że w tworzeniu koalicji uczestniczy tylko Tusk i jego czterej najbliżsi współpracownicy. Nie uczestniczy w nich np. Zdrojewski, który jest szefem klubu i członkiem zarządu krajowego PO. – Faza poufnych negocjacji wymaga, by prowadziło je wąskie grono polityków – stwierdził Gowin”.
    mac (koniec cytatu, 10:25, 30.10.2007 /TVN24, tvn24.pl)

    Dobrze poinfromowani, nieoficjalnie przyznajacy, okreslone sily, niektorzy niezadowoleni…, itp. Pan Zdrojewski nie uczestniczyl – znaczy odatawka, miejsce dla Grasia, czyli siuchty. Gdzie FAKTY? Wydawalo mi sie, ze TVN24 to przyzwoita agencja, a okazuje sie, ze to jakby raczej agenci.
    Po prawdzie az wstyd komentowac, ale uwazam, ze to kolejny przyklad do mojego poprzedniego wpisu.

    Choc, jak mowia nad Laba i Renem: dziennikarz, polityk i synoptyk to najlepsze profesje swiata. Moga powiedziec wszystko, a jak sie nie sprawdzi to coz – pomylili sie! I wszystko zostaje po staremu.

    A swoja droga, jesli ten scenariusz (nowe wybory) zostal by zrealizowany przez PiS i Prezydenta, to teraz rozumiem, dlaczego Premier Kaczynski przyrownal wygrana PO do czasow 13-go grudnia i tego co nastapilo potem.
    I rozumiem, gdzie Pan Premier Kaczynski byl tegoz 13. grudnia (na ten temat dane IPN milcza do dzis). Byl u boku genarala! Pojetny uczen!!
    „Nieprzecietnie i genialnie inteligentny, wyrastajacy ponad czasy i narod”. Tacy wodzowie sa z gruntu niebezpieczni. A i medycyna zna takie przypadki.

  27. Czy Polske stac na zmarnowanie nastepnych 4 lat?. Moim zdaniem prezydent powinien wprowadzic natychmiast stan wojenny i internowac zdrajcow i oszolomow jak Lech Walenza, Adam Michnik, Herr Tusk itd… Polske trzeba koniecznie ratowac, przed glupota jej zrusyfikowanych i zeszwabionych obywateli. Juz wprowadzono raz stan wojenny przeciwko patryjotom Polskim i mordercy ciagle nie ukarani, dlaczego nie wprowadzic tego stanu znowu, tym razem dla ratowania ojczyzny?

  28. Prymas Glemp mnie nie zaskoczył. Ograniczył swoje zainteresowania do korzyści KK, jednak nie tych na które oczekują np pielęgniarki, choć lepiej sytuowani wierni to większa taca.

    Chyba, że KK wątpi w swój autorytet u wiernych pozostających poza urokiem T.Rydzyka i z konieczności państwową kasę uznaje za jedyne realnie dostępne żródło zasobów finasowych, którymi możnaby spokojnie opłacać wszelkie faktury.

  29. Przychylam sie do opinii, ze na stanowiskach ministrow powinni stac ludzie kompetentni. Swego czasu nie moglem sie nadziwic, jak Kohl zaglowal swoimi ministrami. Np. Stoltenberg z Ministerstwa Finansow (na czym sie z tytulu wyksztalcenia znal) zostal przesuniety do resortu Obrony, Wissmann z Ministerstwa Badan i Technologii wyladowal w Komunikacji. Mozna odniesc wrazenie (bledne?), ze szefowie resortow nie musza sie znac na swojej galezi, grunt, ze znaja sie na tym jak sie jest ministrem. U Kohl’a tylko Ministar Pracy (Blüm) wytrzymal cale 16 lat na swoim stolku.

    Wypowiedz Glempa zbila mnie z panalyku. Teraz zrozumialem, dlaczego Episkopat nie potrafi dac sobie rady z Rydzykiem. Bo po prostu nie chce. Towarzystwo wzajemnej adoracji!

  30. Masz rację! KoJaK Moguncjusz.
    Ja też jestem za podatkiem kościelnym. Ale pod warunkiem, że wszystkie kościoły poddadzą się prawu podatkowemu. To, co teraz wyprawia się w finansowym funkcjonowaniu Kościoła (zwłaszcz rzymsko-katolickiego) to skandal! Dotyczy to także przywilejów Kościoła rz-k w sferze ideologicznej.
    Polecam to uwadze Po+PSL, ale także (a może przede wszystkim) LiD.
    Skandalem są próby finansowania „groszem publicznym” jakiś tam świątyń opatrznościowych. Rozumiem wspieranie z kasy państwa (także samorządów) budowli zabytkowych, zwłaszcza sakralnych (bo ich jest najwięcej), ale nie wszystkie są zabytkami (nawet tzw. twierdza częstochowska, która de facto podczas znanej z „Potopu” wojny szwedzkiej, nie miała specjalnego znaczenia w sensie militarnym), o czym warto pamiętać.
    Pozdrawiam

  31. …widziane ze sredniego dystansu…

    Panie Danielu

    co do „personaliow” ministerialnych to nie chce zajmowac glosu, bo:

    – obserwuje to ze sredniego dystansu, co juz jest troszke za daleko
    – jak juz tu raz pisalem, przez ostatnie cztery lata bylem nieco za daleko od wydarzen w Polsce (ze wzgledu na odleglosc nieco wieksza nisz aktualna srednia i brak czasu)
    – takie krytykowanie to poczatek gonienia w pietke, czyli sami wrocimy do punktu wyjscia.
    – widzialem juz takie wedrowki, po niekoniecznie ze soba spokrewnionych ministerstwach i jezeli ktos ma predyspozycje managerskie i silne poparcie w zapleczu partyjnam, to z reguly to funcjonuje -…w innych panstwach. No tak, ale my jestesmy juz od polowy tysiaclecia NIEZMIENIALNI.

    Inaczej jest jezeli chodzi o zawod wyuczony – Klecha. Tu musze przyznac, ze chetnie i z przyjemnoscia wtrace moje 3 grosze.

    To moze na poczatek zdefiniujmy poprzez motto tresc tego posta:

    ….Rzecz to rzadka; bór bez echa,
    Biały wróbel, skromny klecha. …

    Aha.., zeby nikogo kto na to nie zasluzyl nie urazic- male wyjasnienie: kaplan jest to piekne powolanie (nie zawod), ktore jest godne poszanowania!
    W momencie kiedy opuscza sie rejony zarezerwowane dla wiary, czy religii i przestaje sie podazac za powolaniem a zaczyna wykonywac zawod wyuczony klechy – czyli urzednika koscielnego, trzeba sie liczyc z tym, ze bedzie sie ocenianym jak urzednik. Poszanowanie za dobrze wykonana robote panie Glemp.

    Panie Danielu, trudno mi ocenic stopien agitacji koscielnej przed wyborami, ale wychodze z zalozenia, ze bylo jak zwykle i ze koscol agitowal. Czy wynik wyborow nie jest zatem juz pewna pokuta. A czy w przeszlosci juz tak nie bylo – im bardziej Kosciol agitowal tym bardziej „wbrew” glosowal wyborca?

    No i jezeli Klecha Glowny tego nie widzi to nie ma sie co zzymac Panie Danielu. Moze trzeba sie cieszyc.
    Naturalnie, ze jest to obrzydliwe kiedy pod plaszczykiem powolania probuje sie dla dobra instytucji kierowac masami.
    No, ale tak jak zawsze tlumaczylem moim dzieciom – za wszystko co w zyciu robimy, rachunek predzej czy pozniej przyjdzie do domu.

    Co mnie jednak troszeczke niepokoi i to w pozytywnym sensie, to ostatnia cytowana przez Pana wypowiedz:

    „…Na pewno nie życzę PO, aby PiS było dla niej tak trudna opozycją, jak ona.”

    Ahaaa..? Jak mam to rozumiec? To jeszcze jeden Konrad Wallenrod?
    (moj post na „Ręce precz od naszych ludzi!”, 2007-10-30 o godz. 10:39)

    Toz tu sie roi w tym kraju od Konradow Wallenrodow. Ciekawe kto bedzie nastepny?

    Ciao

    P.S. Hej …to Chris zyje i swiat mu sie nie zawalil na glowe po moim odkryciu kim jest Rydzyk?

  32. …wiem wiem – niz!

  33. Nie wiem, czy mi tego wpisu nie wytnie moderator, jako niepoprawnego lub obraźliwego, ale zaryzykuję.
    Otóż ilekroć nastąpi publiczna erupcja myśli kard. Glempa, to bardzo uważam, aby nie oberwać odpryskiem betonu. Jeżeli natomiast uda mu się powiedzieć coś sensownego, jak nazwanie jednego z zaciekłych lustratorów superubowcem, to niezwłocznie to odwołuje i za to przeprasza.
    Jako sympatyzujący inaczej z działalnością Kościoła Katolickiego instytucjonalnego w Polsce i na świecie uważam wypowiedzi kard. Glempa za bardzo pożyteczne dla takich jak ja sympatyków KK.
    Uważam, że liczne wypowiedzi działaczy PO na temat personaliów, osłaniające nieporozumienia wewnątrz tej partii, nie wróżą najlepiej rządowi Donalda Tuska. Wydaje mi się, że działacze PO powinni przestać mówić o personaliach i przestać koncentrować się nad problemami drugorzędnymi dla Kraju, jak podatek liniowy albo okręgi mandatowe, a zacząć myśleć realnie reformie prawa hamującego rozwój gospodarki (słynnych wiele milowych kroków potrzebnych do założenia firmy) i inwestycji.

  34. Dopoki mamy Urbana i DP, kazda krytyka o.Rydzyka jest dla mnie smieszna. Po prostu ignoruje to i traktuje jako nieuzasadniony atak na wolne media, mimo ze nie wiem nawet kto to jest .

  35. Pan Zdrojewski jest moim zdaniem rozsadnym i mądrym politykiem, a także sprawnym i skutecznym. Piszę to nie będąc mieszkańcem Wrocławia lecz Warszawy. Mądrzy ludzie są wszędzie, natomiast urzędy centralne w Warszawie.
    Nad prymasem spuśćmy litościwie kurtyną milczenia, starszy człowiek który nie dał sobie wcześniej rady i teraz słowami potwierdza małość ludzką.

  36. Te wszystkie sledztwa w sprawie obrazy prezydenta (jak i jego nadete zamkniecie sie w palacu odkad „przegral” wybory) moglyby byc niezlym kabaretem. gdyby nie to, ze dzieje sie to naprawde i posyla sygnaly, ze wszelkie przejawy, nawet werbalne, niezadowlenia PODDANYCH groza sankcjami karnymi. . Dobrze jest zyc w kraju, gdzie zamiast prezydenta jest Krolowa, ktora dokumentnie olewa, za przeproszeniem Jej Krolewskiej Mosci, jak obraza ja satyryczny program Spittin’ Image czy ktorykolwiek inny. Ale ona nie ma kompleksow i jest autentycznym mezem stanu w odroznieniu od tych pokurczy pelnych urazow i fobii.I co Wam do lbow strzelilo aby wybrac go na prezydenta?
    A co do Glempa – a kiedyz to on ostatni raz czyms madrym ubogacil publike? I nie w tym celu robi z nim wywiad Rzepa.

  37. Chrisie Domaradzki! Wracaj ratować Ojczyznę w potrzebie! Naród czeka!

  38. Prymas Józef Glemp chyba równoważy, a dla mnie niedoszłego i zarazem walczącego katolika trzeba powiedzieć prawdę tj. albo północ, albo południe. Rozdział dwóch instytucji Państwa i Kościoła to wymóg czasu. Miotła jest to narzędzie pracy. Jak bez miotły można zmieniać w tempie żółwia określone tendencje, ale powyborcza miotła to nie jest chyba najlepsza metoda lub (sposób) dla społeczności naszego kraju. Wg mnie Donald Tusk i Waldemar Pawlak mają największą szansę ( sportowo ) wprowadzić Polskę na ścieżkę porozumienia prawie od straconych już 250 lat, a miotła zawsze stoi w rogu i w końcu znają jej zastosowanie.
    PS. Porozumienie trwa w czasie i potrzeba jeszcze dużo dobrej woli i spokoju, są jeszcze Zaduszki, sobota, niedziela bez konferencji prasowych.

  39. @Chris Domaradzki (2007-10-30 o godz. 11:38)

    …zaraz, bo czegos nie rozumiem…

    Chris pisze:
    „…wprowadzic natychmiast stan wojenny i internowac zdrajcow i oszolomow jak Lech Walenza,…”

    …i w nastepnym zdaniu:

    „…Juz wprowadzono raz stan wojenny przeciwko patryjotom Polskim…”

    No to ja sie Panie Domaradzki pytam: Walesa jest zdrajca i oszolomen, czy patriota…, czy nie byl interniowany, …czy jak?

    Chyba Artur ma racje (post na „Ręce precz od naszych ludzi!”, 2007-10-30 o godz. 11:36) – Chris robi sobie jaja, a my nie lapiemy dowcipu.

    …albo… Panie Danielu!? – to Pan tu udaje jeszcze jednego Konrada Wallenroda (…czyli w przebraniu), robi nas w trabe i probuje tu troszke pieprzu i peperoni dorzcic?
    Nawet te plaskie teksty Panu niezle wychodza :-).

    …gggg..

    Ciao

  40. I tutaj to juz dokumentnie sie z Panem nie zgodze, zeby obrona narodowa i kultura to nie byly resorty pokrewne.

    Wiecej w ramach laczenia ministerstw i te dwa mozna by polaczyc. Wtedy o wiele latwiej byloby podejmowac decyzje o obowiazkowych wymarszach do kina lub teatru.

    Ale i tak pozdrawiam.
    oddalenie.com

  41. Troche to irytujace, ze kazdy z obroncow p. Zdrojewskiego powtarza komunaly bez zadnych szczegolow i kaze nam poszukac jego zalet, zamiast je po prostu wymienic. Wiec co jest w wyksztalceniu i karierze tego pana (OK, wierze na slowo sprawnego zarzadcy), co go stawia w pierwszym rzedzie kandydatow na ministra obrony badz kultury?

  42. No i wszystko jasne.
    Prezydęt nie ma czasu żeby gratulowac Tuskowi, bo słuchając swego Głównego Doradcy Chrisa Domarackiego szykuje stan wojenny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  43. @TesTeq, No, ale cóż jest złego w zdrabnianiu nazwy naszej ukochanej stolicy? No co? Pzdr.

  44. I rozkręciła się karuzela nazwisk nad posadami. Objawia się katolicka wyższość spraw osobowych nad meritum problemów – ot, taki sobie mentalny brak rozdziału spraw publicznych i rządowych od religijno-kościelnych.

    Otóż rolą polityka na ministerialnym stołku jest przekładanie partyjno-koalicyjnej, wyborczo zwycięskiej linii na dyrektywy dla służby cywilnej. Ta służba żyje własną pragmatykę działania, awansowania, kariery etc., i służy społeczeństwo, gdy wykonuje najefektywniej jak może to, co politycy w postaci punktow programowych jej nakazują. Z drugiej strony, politycy muszą się dowiadywać od służby cywilnej, co jest możliwe, a co w sferze pobożnych życzeń – i tu jest pole do dezinformacji i przepychań. Jedno jest pewne – między stanowiskami służby i polityków musi być wyraźna granica, którą poprzednie rządy rozmywały, a PiS totalnie ją olał i wypłukał, o czym był wczorajszy wpis Naszego Drogiego Gospodarza Blogu (“Ręce precz od naszych ludzi”). W ugruntowanych demokracjach roszady ministrów między różnymi, wydawałoby się skrajnymi tematycznie resortami są normą (ale nie podajam przykładów, z braku czasu). Co więcej, w krajach anglosaskich najważniejszym po premierze jest minister finansów. Rządzenie w tych krajach jest sztuką dzielenia pieniędzy (w Polsce też, ale o tym mówić nie wypada). Na przykład, Gordon Brown był przez cały czas drugim po Tonym Blairze właśnie na tej funkcji. A co się teraz dzieje w kraju? Pawlak do ministerstwa gospodarki aspiruje jako wicepremier, finansami zajmie się jakiś niepolityczny fachowiec – zupełnie bezsensowne pomieszanie z poplątaniem. Zaś kultura, która całkiem naturalnie aktywiście STSu wielce leży na sercu, jest resortem, przepraszam za wyrażenie, marginalnym. Kultura sensu largo oczywiście jest super ważna, szczególnie Kultura Polska, dziedzictwo narodowe, itp.

    Jeszcze dygresja o wyniku wyborów. Gdyby “szeroka koalicja” – młodzież i miasta, oraz klienci lewicy i różnych kanap i przystawek, z zagraniczną Polonią na czele, nie głosowała gremialnie na PO, gdyby powiedzmy 7 punktów procentowych, jakieś ponad 1100 tysięcy wyborców posłuchało Kwaśniewskiego a nie Tuska, i poparło LiD a nie PO, to wtedy byłaby horrendalność nad horrendalnościami. Wtedy LiD oczywiście zdobyliby upragnione 20%, zaś PO wygrałaby dwoma procentami nad PiSem. Ależ by się wtedy rozszalała burza nad nizinami w dolinie Wisły i Odry. Premier odchodzący i prezydent zostający rozlewaliby łzy nad porażką swoją, powiedzieć, że byłyby to krokodyle łzy, to byłoby nic nie powiedzieć. Byłyby grzmoty, trzęsłyby się posady Tatr i Karkonoszy, na Bałtyku wezbrałoby tsunami, jakim nie powstydziłby się Ocean Indyjski. O Boże, co by to było.

    I wtedy jeszcze wyraziściej brzmiałoby stwierdzenie prymasa, że w PO “długo pokutował syndrom i nieumiejętność pogodzenia się z porażką”. Tak sobie myślę, że w świecie naszym ziemskim pewne prawa są w miarę uniwersalne. Jak w PiS pokutował syndrom zwycięstwa i bzdurdnego gadania przez te dwa lata (bo zwycięstwo odnieśli dzięki temu bzdurnemu gadaniu, ale się nie połapali, że dopóki dzbana wodę nosi, itd), tak tym łatwiej było w ciągu kilku dni zawiązać koalicję protestu i wykopania ich. I tak może być po iluś tam jeszcze latach w przypadku prymasa i hierarchów naszych, gdy będą takie dyrdymały biskupa niegodne i niezgodne przecież z odwieczną kościelną zasadą oddzielanie tego co cesarskie a co boskie wygłaszać. To się przecież gdzieś odkłada, w pamięci ludzkiej chyba, dokładnie jak tłuszcz odkłada się pod skórą. Będą mieli wykopanie jak amen w pacierzu.

  45. Widac smieszy nas to samo, Panie Danielu. W Kanadzie ministrowie przeskakuja ze stolka na stolek bez wiekszego zwiazku z ich kwalifikacjami. Jedna bardzo wplywowa pani majaca szanse stac sie kiedys premierem prowincji Quebek byla juz: ministrem zdrowia, ministrem oswiaty, a potem ministrem finansow. Na szczescie prowincje nie posiadaja wlasnych resortow obrony czy spraw zagranicznych.

    Podobnie jest na szczeblu federalnym: facet od sprawiedliwosci staje sie, po kolejnych government shuffle, czyli po przetasowaniu ministerialnym, ministem od ochrony srodowiska czy tez ministrem spraw zagranicznych. I tak dalej. Normalka. W koncu i tak cala robote robia nieusuwalni wyzsi urzednicy monisterstw, i dlatego sluzba cywilna apolityczna jest tak wazna, bo minister to tylko figurant polityczny. Byc moze figuranctwo to najwieksza zaleta Zdrojewskiego ?

    Innymi slowy: Dupiak na miejsce Mackowiaka, Mackowiak na miejsce Dupiaka. Roszada, czyli rotuj sie, kto morze.

    To chyba greps ze skeczu „Egidy”.

    Pozdrawiam.

  46. Zdrojewski bardziej pasuje do funkcji premiera, bardziej niż Tusk. Pozostaje mi tylko życzyć Platformie spokoju i rozwagi. Wszystko jeszcze przed nami, ale jest mi trochę smutno po tych wyborach. PiS czeka, szaleństwo krąży wokół nas! Do poniedziałku mam jeszcze kilka dni spokoju, potem się zacznie!

  47. „A ja życzę Jego Ekscelencji, żeby odpokutował te słowa.”

    Nie życz drugiemu co tobie niemiłe. Poza tym nie da się ukryć, ale na PiS zagłosowało ponad 30 procent wyborców uczestniczących w wyborach. Nikt, a zwłaszcza żaden polityk, nie powinien lekceważyć tych wyborców. Jak wskazują statystyki wyborcy ci są zwykle gorzej sytuowani, gorzej wyedukowani niż większość obywateli i deklarują wiarę katolicką.

    Jeśli Donaldowi Tuskowi (wersja alternatywna Donaldu Tusku) uda się przekonać tych wyborców, nie wyłączając bliźniaków Kaczyńskich, do swojej wizji Polski to dopiero będzie cud 🙂

  48. Cieszą mnie dobre opinie blogowiczów o B.Zdrojewskim , jako ciekawostkę podam, że uczestniczyłam, chyba ze dwa razy, w spotkaniu pracowników kultury z Prezydentem Wrocławia. Mówił z wyobrażnią, rzeczowo i kompetentnie . Mógł scedować prowadzenie tych spotkań na szefa Wydziału Kultury- nie zrobił tego- to chyba też o czymś świadczy.
    Jeżeli człowiek jest chłonny,otwarty, nie zamyka się w swojej
    wiedzy i w przeświadczeniu, że wszystkie rozumy posiadł to taka osobowość rokuje nadzieje na dobrego menadżera również i Kultury (przez duże K).
    Wykreował Wrocław -tym samym ma moje zaufanie.
    Pozdrawiam

  49. doodge (2007-10-30 o godz. 10:44 ):

    „Panie Danielu,
    a może jednak kompetencje ministra nie są najważniejsze. Proszę mnie jeszcze nie rozszarpywać i pozwolić uzasadnić powyższe twierdzenie. Przecież w ministerstwie pracuje sporo innych ludzi, oni muszą się na tym znać. A sam minister? Czy szef firmy musi być “oblatany” w księgowych sztuczkach? Nie, ma od tego księgowych. Itd… Może zatem minister powinien być dobrym kierownikiem/menedżerem.”

    100% zgody – minister musi być dobrym kierownikiem/menedżerem lub (w zależności od koniunktury politycznej i układu rządzącego) nadzorcą/ekonomem. To ostatnie już było…

    Pozdrawiam.

  50. Jedno zdanie o panu Zdrojewskim. Lubię go i doceniam!!!
    Kultura to jednak szczególna dziedzina, gdzie minister MUSI!!! być kontaktowy, z najtrudniejszą dla „cywila” w kontaktach grupą społeczną , jaką są artyści- i to z różnych dziedzin. Liczy się szerokie obycie w środowiskach artystów, a materię sztuki bardziej trzeba czuć ,niż tylko znać. Na tym niuansie potknął się elokwentny Celiński, z którym kontakty przypominały „tureckie kazanie’, były drętwe, aż do bólu.
    To tyle,
    Pozdrawiam ,Eddie.

  51. „Bogdan Zdrojewski z wykształcenia jest: kolejarzem (przepracował nawet rok jako młodszy maszynista), filozofem (pierwsze studia), kulturoznawcą (drugi kierunek) […]”

  52. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Uwaga-Achtung-Wniemanie!

    tss – 30.10., godz. 11:32

    Numer podany przez tss za pierwsza minute kasuje 1500 zl. Prosze to sprawdzic – ok! I podac info na blogowisku.

    F.S. von/od Diasporski

  53. Pani Heleno ( g. 13:18 )
    Nam strzeliło ?? Uroczyście oświadczam: jestem niewinny jak święta Agnieszka! Wolałbym zjeść urnę niż wrzucić tam głos za obecnie udającym.
    Pozdrawiam serdecznie.
    R.N.

  54. Ale sie porobilo Mr. Jacobsky. Ty o tasowaniu rzadowym, a ja o roszadach. A juz zdawalo mi sie, ze moge bez konca opowiadac o wzyszosci gry w brydza nad gra w szachy – eh, Ty tez o roszadach piszesz.
    Pozdrawiam
    T.O.

  55. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    No niestety Prymas Glemp martwi sie o Polske – w przeciwienstwie? – jej stan + zasoby widzac i wiedzac, ze w kolo jeszcze cala masa zywotnych postkomunistycznych hochsztaplerow czyha na dogodna okazje krecenia lodow znowu. Zyczmy zatem wszyscy razem Prymasowi Glempowi zdrowia
    i dobrej kooperacji z Glowa Panstwa IVRP. Ostatecznie chca dbac o nasze wspolne – proowda? – „Kull Mann!”

    F.S. von/od Diasporski

  56. Szybko i niepotrzebnie Pawlak zgodził się być wicepremierem przy pięknoduchach z PO. To jest początek końca PSL i jego innych kłopotów.
    Przeważył strach przed krokiem bliźniaków – mitycznymi 24 godzinami.
    Pomyślcie Państwo swobodnie i odrzućcie stereotypy.
    W wyborach (był to raczej plebiscyt) wskazaliśmy tylko skład Rady Nadzorczej naszej Spółki Z.O.O. Potrzebny był menager, żeby żyło się lepiej, jak głosiła Platforma. Teraz w to lepsze życie wątpię Kierowanie Radą Ministrów wymaga przecież wiedzy z zarządzania – tę ma Pawlak. Pokonanie oporów Ministerialnych Udzielnych Księstw – wymaga uporu, a tego Pawlakowi nie brakuje, plus jego doświadczenie. Skłonność do KOOPERACJI z innymi na podstawach merytorycznych – większą ma inżynier mechanik Pawlak niż historyk Tusk. I tak dalej, i tak dalej …
    Przecież Tusk jako Prezes Rady Nadzorczej (Marszałek Sejmu) może wynając Pawlaka jako fachowca do zarządzania, jak Prezesa Zarządu w spółce. Tak jest w biznesie i to się sprawdza.
    Chyba że się umówili, że faktycznym Premierem będzie Pawlak a Tusk zajmie się sferą tzw. nadbudowy, sprawami zagranicznymi i byle się nie wtrącał do rozwiązań związanych z obrotem gospodarczym.
    Prezes ma generować zyski. Jak wskaźniki spadną poniżej ustalonych – Prezes RN dziękuje Prezesowi Zarządu. Tak się mogli przecież umówić, bo jak będzie źle to i tak za 4 lata WZA ich utrąci.
    Jedynie Pawlak jako Premier mógł zapewnić Tuskowi Prezydenturę za 3 lata. Własnie z tego sam zrezygnował. Zapamiętajcie tę datę.
    Dlaczego nie chroniliście dobrze swoich pieniędzy i nie głosowaliście na PSL? Po prostu Państwo Wykształciuchowstwo uległo owczemu pędowi i wzięło udział w plebiscycie. A można było wybrać …
    Tak było łatwiej, mózgi nie zostały użyte. Niech będą dalej w uśpieniu.
    Zaczęliśmy kolejny chocholi taniec.
    A listopad to podobno niebezpieczna dla Polaków pora.

  57. Przez cały okres rządów PiS rzeczywiście były ataki…PiS-u na
    opozycję. Prawie…robi wielką różnicę. Po raz kolejny prymas
    okazał się tylko Glempem…

  58. Skoro mamy tak uzdolnionych politykow to dlaczego nie ustanowic Ministerstwa d/s Kultury Wojskowej. W ten sposob Polska Aferalna bis utworzylaby nowa dochodowa synekure dla kolesiow. Swoja droga dziwie sie, ze dobre wyniki w roli burmistrza Psich Dolkow stanowia rekomendacje na ministra spraw wojskowych czy kultury naszego, badz co badz, mocarstwa. Prowadzimy bowiem jak wiadomo dzialania wojenne na calym aktualnym swiatowym teatrze wojennym. A co do kultury pamietajmy niesmiertelne slowa Wielkiego Goebbelsa: „Kiedy slysze slowo kultura chwytam za rewolwer.” Tak, ze element wojskowy byl w kulturze obecny zawsze.

  59. Jest oczywiste, ze to innowiercy i poganie powinni byc obciazeni specjalnym podatkiem na budowe Swiatyni Opatrznosci Bozej. Oni bowiem sa bezposrednim powodem dla ktorego wierni beda musieli sie modlic aby odwrocic grozaca Polsce kare boska zwiazana z niepomyslnym przebiegiem wyborow oraz konszachtami z masonska Unia Europejska tym Behemotem Bezboznych Narodow. Jak donosi Nasz Dziennik (Nr 253) grzechy te sciagnac moga calkowita likwidacje Naszej Umeczonej Ojczyzny.

  60. Mieszkam we Wrocławiu w pobliżu Rynku blisko 60 lat. Po 1989 roku marnowałem swój głos na lewicę we wszystkich kolejnych wyborach bo jestem ateistą i antyklerykałem i nie wiem co by się musiało stać abym oddał głos na osobę przykościelna jaką bez wątpienia jest Bogdan Zdrojewski. Nie ma zadnych wątpliwości, że przez prawie 2 i pół kadencji rządził miastem dobrze. Przygotowanie merytoryczne do pełnienia funkcji ministerialnych bez zarzutu: Ministerstwo Kultury mgr filozofii i kulturoznawstwa, żona mgr kulturoznawstwa, MON jakieś kursy na Akademi Obrony Narodowej skończył, z tego co wiem zawsze lubił wojsko i na pewno jest już dobrze przygotowany do pełnienia powierzonej mu funkcji. Gdyby Tusk zrobił go premierem powiedzmy za 2 lata
    to nie będzie musiał pytać Kwaśniewskiego jak zostać prezydentem, a jak zmarginalizuje to się na tym przejedzie.

  61. Panie Danielu!
    Czytam Pana blog od dawna. Gdybym miał Pana talent pisarski!!!
    Często mam wrażenie, że to co czytam, to ja sam napisałem!
    Gratuluję i życzę w walce z ciemnogrodem dalszego zachowania zdrowego rozsądku.

  62. Telegraphic Observer,

    …i w dodatku piszę „może” przez „rz”…

    Pora umierać…

  63. Pan Redaktor może nie wie, że p. Bogdan Zdrojewski jest magistrem kulturoznawstwa i że za jego prezydentury kultura we Wrocławiu zaczęła kwitnąć. Zbudowano kilka bibliotek publicznych. na czele opery stanęła p. ewaMichnik, a na dyrektora Teatru współczesnego ściągnąl p.Krystynę Meisner (sama się zdziwiła, że przyjechał do niej do warszawy osobiście w tej sprawie). Początkowo nie miały one lekko, ale dzieki wsparciu zarządu miasta przetrwały i dziś ściągają publiczność nie tylko z całego kraju.
    A jesli chodzi o wojskowość, byl przez kilka lat członkiem komisji sesjmowej a potem jej przewodniczącym. Ja wierze, że prawdziwa kariera polityczna Bogdana Zdrojewskiego dopiero się zaczyna.

  64. Tusk przeprosił ..
    Jeśli myśli,że dzięki temu ewentualna współpraca z urzędem prezydenta
    będzie lepsza to się grubo myli.Przeprosiny jedynie utwierdzą Lecha K w przekonaniu , że dobrze czyni nie zgadzając sie z wynikami wyborów.

  65. Trzeba koniecznie taio bilans sporzadzic. Robert Opala

  66. 27 lat minęło, a może 28? Od czasu kiedy w Poznaniu na stopie zabrał mnie do Częstochowy – Kanonnik poznański – nazwiska nie pamiętam.
    Siedziałem sobie z tyłu Poloneza z czcigodnym dygnitarzem KK i jako prawy katol rozmawialiśmy sobie na temat sytuacji polskiego kościoła a.d. 1979/80.
    Rozmawialiśmy o mszy niedzielnej w radiu, na co hierarcha mi odpowiedział, bym się nie cieszył przedwcześnie, bo w latach 50-tych to już było, ale zostało zlikwidowane. Ksiądz Kanonik i jego asystenci to byli ludzie straszliwie skromni, bez buty i nawiedzenia finansowego – na obiad zatrzymaliśmy się w małej wsi – ja zjadłem smaczny i tani obiad w stołówce PGR, oni na plebanii.
    To byli moji duchowni. To był kościół do, którego należałem ideologicznie.
    Obecnie na widok tych wszystkich ekscelencji, eminencji, hierarchów, Glempów, Jankowskich, Rydzyków, Głodziów rzygać mi się chce!
    Przepraszam za zejście na poziom Chrisa D.!
    Gdyby to było możliwe to postawiłbym JP2 przed Trybunał Stanu za zdradę Ojczyzny i Wiary!.
    Bo to właśnie on wszczepił w polski kościół pychę i butę!
    To właśnie on przywiązał Polsce kulę zwaną konkordatem.
    To on doprowadził do tego by Leszek elektryk został prezydentem 40 milionowego narodu, a to właśnie nie kto inny jak, tenże Leszek wykreował nam braci mniejszych.
    Jak to wygląda obecnie, każdy chociaż trochę myślący człowiek widzi tą nową jakość – DYKTATURA KATOLI !
    Nie wyrosła nawet druga generacja od czasu mojej podróży z Poznania, a jak się to wszystko pozmieniało!

  67. Hi Jakobsky,
    Zastanawia mnie dlaczego krytykujesz system rzadzenia w Kanadzie.
    System ministerlialny we wszystkich krajach anglosaskich (wlaczajac Kanade)
    bazuje na koncepcji Korporacji.Minister jest menagerem podejmujacym kluczowe decyzje bazujace na wielu opiniach doradcow i exspertow.Jezeli Minister jest zawodowo lekarzem to nie moze zostac ministrem zdrowia gdyz zacznie byc expertem posiadajacym tylko jeden punkt widzenia-wlasny.
    Minister nie moze koncentrowac sie na detalach lub bronic prywatnych expertys.Dlatego minister zdrowia jest przenoszony na ministra obrony itd
    Ten system dziala dobrze .. jak to widac w Kanadzie .Australii, USA,…

  68. Maslana pisze:Wolałbym zjeść urnę niż wrzucić tam głos za obecnie udającym.

    A moze nalezaloby ja zjesc wtedy uzyskalby mniej glosow a bylby to patriotyczny gest.Zjesc 1 235 150 wystarczyloby do wygrania wyborow,no ale kto by je strawil?

  69. Ostatecznie dzisiaj rano wyjaśniła sie sprawa zaginięcia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. On poleciał do ulubionego XiX wieku a tam tylko gazety ,niema radia ,Telewizji ! Może tam zostanie ?
    Na szczęście mamy Prezydenta ,żyje dzieki „Rzeczpospolitej” .

  70. dwapik 01.23. No,no, pięknie to brzmi. Popieram, ale jednoczesnie dziwię się, że dyżurny moderatror nie wyrzucił Cię. Proszę na drugi raz, pewne odruchy fizjologiczne określaj bardziej naukowo. Nie mów, że na wspomnienie o JP2 chce Ci sie rzygać, a womitować. Ale rzeczywiście reagujesz w sposób naturalny. Dla podbudowy Twoich argumentów radzę zapoznaj sie z reportażem z poniedziałkowego dodatku do GW ‚Duży Format”. Znajdziesz coś sensacyjnego, jak KK czci i tumani wiernych przy pomocy plastikowej kukły w akwarium, świetego Dominika Sawio. To taki mały leninek, a twarze dostojników KK, biskupów i innych prałatów pokazane na fotografiach to artyzm obłudy i ciemnoty.

  71. Szanowny Panie Redaktorze;
    Czytam Pana od zawsze i tylko nie mogę sobie dokładnie przypomniec czy początek mial miejsce przed czy po
    spotkaniach w lipcu 1959r. opodal podkieleckiej gory Telegraf.
    Zawsze lub prawie zawsze pańskie publikacjie bywały dla mnie przykładem rozważnego podejścia do tego co w życiu
    Polski i Polakow się działo. Jednak tym razem,dokonaną
    przez Pana oceną kwalifikacji posłów Sikorskiego i Zdrojewskiego zostałem poprostu zaszokowany. Ja też
    ostatecznie polubiłem Radka Sikorskiego, jego pożegnanie
    z resortem obrony widziałem jako autentyczny stosunek do
    wojskowego sztandaru i ludzi w mundurach a za spory plus zaliczyć mu można kontakt z wojenną rzeczywistością w Afganistanie. Jako ministra, wszystko jedno jakiego resortu, na dzien dzisiejszy dyskwalifikuje go jednak ocena niemieckiej rury pod Bałtykiem z jaką, mam nadzieję,nie ze swojej inicjatywy wyskoczył a także nijakie zachowanie
    sie jako ministra, kiedy mu wciskano Maciarewicza.z jego
    szkodliwymi dla polskiej obronności zamiarami.Nie znam natomiast żadnego faktu, ktory dla Zdrojewskiego można by
    przypisac jako swiadectwo niekompetencji dla zadań jakie
    pełnił w przeszłośći lub pełni obecnie. Jest akurat dokładnie odwrotnie.Jego naprzykład zasługi dla Wrocławia trudne do
    przeceny i podzielam zdania,że na tle chociażby aktualnie prezentujących się przy tworzeniu rządu polityków kompetencją błyszczy jak brylant..
    Podzielam natomiast całkowicie ocene wynurzen
    prymasa Glempa. Wielokrotnie zastanawiałem się,
    co kandydujący w poczet świętych Prymas Tysiąclecia
    mógł mieć na względzie proponując na stanowisko
    Prymasa osobe kojarzącą się z zagubioną gdzieś parafia.

  72. W sumie jest to obojetne, bo „robote” i tak powinni i chyba robia inni.
    Marek I.

css.php