Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

9.06.2008
poniedziałek

Sport i polityka

9 czerwca 2008, poniedziałek,

0podolski450.jpg

Bramkostrzelny Lukas Podolski, Niemcy. Fot. PicsUnited / REPORTER

Lubię sport, lubię odgłos piłeczki tenisowej na kortach, napisałem dwie książki o sporcie, lubię atmosferę pełnych trybun na stadionie piłkarskim tuż przed rozpoczęciem meczu, czyli tzw. oczekiwanie na widowisko, ale nie lubię tej pseudopatriotycznej mobilizacji, tego wymachiwania chorągiewkami, wywieszania flag narodowych, wojny futbolowej, tego udawania, że wszyscy jesteśmy braćmi i kibicujemy „naszym chłopcom”. Ta pseudojedność narodowa ma miejsce tylko dlatego, że na chwilę udało się znaleźć wspólnego wroga. Wczoraj byli nimi Niemcy, jutro będą Austriacy, pojutrze Chorwaci, a na co dzień są nimi inni Polacy. Notabene nasza reprezentacja zagrała wczoraj na swoim normalnym poziomie, Niemcy są po prostu lepsi, wynik 0:2 jest sprawiedliwy, mecz był fair, czego należy życzyć także naszym politykom.

Spoza flag i sztandarów widzę twarz prezydenta RP, który mówi, że były prezydent był „Bolkiem”. Sądzę, że prezydent Lech Kaczyński nie powinien się w tej sprawie wypowiadać. Na pytanie telewizji Polsat powinien odpowiedzieć, że prezydent nie jest od wypowiadania się w takich sprawach, nie jest od zastępowania sądów i historyków, od tego jest niezależne sądownictwo, są historycy, uczeni, naoczni świadkowie, wreszcie sam zainteresowany. Sądzę, że prezydent Kaczyński nie umiał wznieść się ponad podziały, bo nawet jeżeli – załóżmy, wbrew wyrokom sądów – Lech Wałęsa miał chwile słabości, a potem kluczył, może nawet starał się zatrzeć ślady – to nie zmienia to faktu, że gdyby nie walczył z komuną, to by go esbecja nie niepokoiła. Teczka Jarosława Kaczyńskiego nie była chyba jedyną, w której znalazła się fałszywka. Sądy i historycy mogą w sprawie Wałęsy wydawać różne wyroki, ale Historia przez duże „H” wyrok już wydała: Lech Wałęsa ocalił Polskę przed tragedią, jest symbolem obalenia tyranii i pod jego pomnikiem powinniśmy składać kwiaty, a nie próbować go obalić, żeby samemu stanąć na cokole. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Prawda sprzed 30 lat może być dla Wałęsy niewygodna, ale kto jest taki naiwny, by sądzić, że jego pogromcom chodzi głównie o prawdę?

Próby ocieplenia wizerunku prezydenta – kolacyjka w restauracji, szaliczek reprezentacji narodowej, pokazywanie się w towarzystwie dzieci – wszystko to jest niweczone przez jego niefortunne wypowiedzi.

Inna sprawa wołająca o pomstę do nieba, to los zgwałconej, lub w inny sposób wykorzystanej, 14-letniej dziewczyny, której obrońcy życia odmawiają prawa do aborcji, wywierają presję na lekarzy, wtargnęli na komisariat, chodzą za nią krok w krok, terroryzują otoczenie, środowisko, lekarzy, funkcjonariuszy państwowych, po to, żeby zastraszeni nie zastosowali się do przepisów obowiązującej ustawy – jednej z najbardziej restrykcyjnych w Europie, nie wiadomo dlaczego nazywanej „kompromisem”.

Ciemnoty i chamstwa nie zasłoni się flagami narodowymi i wiwatowaniem na cześć ‘naszych chłopców’. Oni mają grać fair, a zwłaszcza być traktowani fair, podczas kiedy nam wolno wszystko. Wczoraj w Śniadaniu w Radiu Zet słyszałem jak poseł PiS (nazwiska nie wymienię, bo obiecałem sobie, że nie będę się nim nie zajmować) dwukrotnie powtórzył, że min. Sikorski „chlapie ozorem” i jest kabotynem. Dla mnie taki poseł jest kibolem i jest mi wstyd, że reprezentuje nas ta sama drużyna narodowa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 110

Dodaj komentarz »
  1. bez przesady z tą jednością na wspólnego. aż tak źle nie jest, naprawdę bez przesady.

    twarz pretendenta… prezbiterianta… prekonfiguranta… wciąż pudło, nie ma o czym gadać.

    jak ma na imię 14-letnia dziewczyna? jak ma na imię jej gwałciciel? czy został ukarany?

  2. Nic dodac, nic ujac, panie Danielu. Mecz byl zreszta calkiem przyzwoity, takze w polskim wykonaniu, i jako jednostka w miare rozsadna cudow nie oczekiwalem…

    Co do Pana Prezydenta – ach ta, ciemna strona duszy braci Kaczynskich… czas przywyknac, do konca kadencji pozostalo jedynie 926 dni, o czym informuje mnie zgrabny licznik na ekranie laptopa.

    Co do historii o aborcji (a wlasciwie historii o jej braku) – prawie zaslablem po przeczytaniu tego newsa – natychmiast wydrukowalem w kilku kopiach i przekazalem wszystkim znajomym. Aby nikt nie mial watpliwosci, w jakim kraju zyje.

  3. Burzliwa i zawierająca może około stu komentarzy dyskusja miała miejsce w niedzielę na blogu „Gotuj się” red. Piotra Adamczewskiego. Tu jej początek – http://adamczewski.blog.polityka.pl/?p=510#comment-64271 .

    Mnie interesuje dlaczego osoby, które chcą wpływać na decyzje czternastoletniej dziewczynki i jej matki nie proponują pomocy materialnej w wysokości jak na utrzymanie dziecka w Domu Dziecka, jakieś 3000 zł/m-c ? Albo nie zadbają o to by samotnym matkom taka pomoc przysługiwała z urzędu? To nie sztuka organizować komuś życie nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. Obrońcy życia od jego finasowej strony nie mogą abstrahować.

    Druga interesująca kwestia, to zależność wszystkich partii od KK. Czy te partie tym samym nie asekurują się od odpowiedzialności kosztem KK?
    Wszak nasze partie KK traktują instrumentalnie?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kiedys mowilo sie, ze „… ma noge ja podolski zlodziej”.

    No i „zlodziej” Podolski ukral nam zwyciestwo.

    Wczoraj, z ciekawosci, wypelnilem ankiete na onet.pl. Ankieta dotyczyla zarowno szans polskiej ekipy na… zdobycie tytulu ME2008 oraz na wynik meczy z Niemcami.

    Musialem wypelnic ankiete, bo to jednym sposob, zeby poznac jej rezultaty. Spory procent respondentow widzial Polske jako tegorocznych ME oraz jako zwyciezcow meczu z Niemcami.

    Teraz przestaje sie dziwic, ze mozna w tym kraju uwierzyc w 3 miliony mieszkan, w Niemcow czyhajacych na nasze Ziemie Zachodnie, w mesjanizm, w autostrady na Euro2012, czy w inne dyrdymaly

  6. Daniel Passent napisał powyżej:

    „Inna sprawa wołająca o pomstę do nieba, to los zgwałconej, lub w inny sposób wykorzystanej, 14-letniej dziewczyny, której obrońcy życia odmawiają prawa do aborcji (…)”

    [Gwoli ścisłości: to nie był, jak się okazuje gwałt, ale „romans” czternastolatków]

    Ale Daniel Passent napisał również nie dalej niż 25 kwietnia:

    „(…) uważam, że niczego lepszego niż ojciec i matka jeszcze nie wymyślono, a udana rodzina to wielkie szczęście, ale największym darem jest życie, jest człowiek – gdziekolwiek, jakkolwiek i ktokolwiek go począł.” (http://passent.blog.polityka.pl/?p=438)

    Gdziekolwiek, jakkolwiek, ktokolwiek począł!

    To gdzie konsekwencja, p. Danielu?

    Nie może Pan pisać 25 kwietnia, bez podważania własnej intelektualnej wiarygodności, że największym darem jest życie – używając słow „gdziekolwiek, jakkolwiek i ktokolwiek począł” – a po sześciu tygodniach mieć pretensje, że odmówiono wykonania aborcji!

    Albo jedno, albo drugie.
    Trzeba wybrać:)

  7. Polska przegrala,ale wstydu nie przyniosla,takie jest nasze miejsce w Europiee jak wynik tego meczu.
    Odnosnie Walesy,szkoda slow,nasz obecny Prezydent jest jak Bolek,wstyd ze duzy kraj w Europie jakim jest Polska ma Prezydenta idiote.
    Czas ktory zmienia rzeczywistosc daje Polsce szanse,mysle ze Polska ja wykorzysta.

  8. Porazka z Niemcami nie byla ani zaskoczeniem,anie nie jest krzywdzaca naszych pilkarzy. Grali bez r=wyraznej koncepcji gry, forsowali zagrania prawego skorzydla i brak strzalow na bramke przeciwnika. Takim stylem trudno raczej bedzie pokonac Horwatow a zywciezstwo ewntualn e z Austria to za malo by wyjsc z grupy. Przy okazji Premier zaoszczedzi na wyjezdzie do Austrii, bo obiecal swoj przyjazd jak tylko nasi wyjad z grupy.
    No i po co byly te artykuly w polskiej prasie ze jedziemy po zloto? Troche realizmu i skromnosci//
    Przyznam, ze odwaga z jak Lechu Kaczynski skwitowal Lecha Walese ztw. TW. ps. „BOLEK” jest nieco zaskakujaca. Zarysowala sie koalicja antywalesowska. A mowili ze przyjdzie wujaszek Vanya i bedzie koniec Walesania. Patrzajcie drodzy przyjaciele co sie wyprawia. SWoj swojego Cienki Bolkiem traktuje – a czemu to ma sluzyc?
    W termacie cienoty i chamstwa ja juz sie dosc obszernie wypowiadalem . Komu zawdzieczamy marsz do do nowej Polski ze stolica w Ciemnogrodzie? a no tym wypasionym, zdemoralizowanym do szpiku koscia, sfrustrowanym masturbantom Polskiego Kosciola Katolickiego.
    Takich 14- sto letnich ofiar ciemnoty i chamstwa wywodzacego sie tylko z jednego zrodla jest wiecej i bedzie jeszcze bardzo duzo. To jest bardzo przygnebiajaca, W wiele bardziej niz 0″2 z Niemacami

  9. Redaktorze, w sprawie zgwalconej 14-latki sprawa jest dla mnie jasna – niemiłościwie rządząca nami PO powinna przestać rżnąc głupa i zabrać się do egzekwowania prawa. A to oznacza pociągnięcie do odpowiedzialności obu jeżdżących za dziewczyną i jej matką księży, sankcje dyscyplinarne dla komendanta posterunku policji, który pozwolił na obecność moherowych beretów, ukaranie sędzi, który(a ) wszczął postępowanie o odebranie praw rodzicielskich matce, przeprowadzenie postepowania i ukaranie osób, które powiadomiły ten cały ciemnogród w osobach księży ich moherowej świty. Za PRL mówiło się, że aparat PZPR to właściciele Polski Ludowej. Właścicielami Najjaśniejszej RP stali się chłopcy w koloratkach.

  10. Niemiecka maszyna (BMW), plus sportowy trennig od chłopięcych lat na torach wyścigowych Europy ,dały wczoraj sukces w Kanadzie ,dodajmy w szcześliwych dla Roberta okolicznościach . Kubica bez tej szkoły , bez tego auta bez tej technicznej cywilizacji, nie występujacej przecież w naszym kraju, byłby niezanym młodym człowiekiem .
    Dobrze ,że nie wygraliśmy jakimś cudem w Klagenfurcie, taki przypadkowy sukces narobiłby wiecej szkody w dłuższym planie niż pożytku , a tak jesteśmy na ziemi,przynajmniej na futbolowym placu.
    Dzień flagi obchodzony oficjalnie w Polsce 2 maja kibice przenieśli na początek czerwca a może nawet na cały czerwiec !!!.Ciekawi mnie jak długo będa powiewać polskie barwy narodowe na samochodach ,których „wysyp „oglądam na Szczecińskiej ulicy .Ile starczy entuzjazmu ? czy chodziło tylko o dmuchanie w BALON . Winny może być nawet uwielbiany do niedawna LEO ( o czym już wczoraj polscy mądrale występujący w TV Polsat sygnalizowali po meczu ),ale nie MY ?!>

  11. Jest jakis symbol w tym, ze urodzony w Gliwicach Lukasz Podolski strzela gole polskiej reprezentacji. Tak potoczyla sie historia Polski, ze mamy emigrantow wszedzie na swiecie, a szczegolnie wielu w Niemczech. Zamiast bardziej lubic te narody my je coraz bardziej nienawidzimy. Dlatego PiS stawia na polsko-niemiecka nienawisc. I wygrywa na tym kilka punktow. ‚Prawdziwy Polak’, jak widac, stawia zawsze na polskie pieklo.

  12. Właściwie powinniśmy chyba być dumni, w końcu dwie bramki strzelił nam Polak, a Niemcy żadnej. Nie ma powodu do narzekań, skoro sukces Roberta Kubicy w niemieckim zespole BMW, jest, jak twierdzą media, sukcesem Polski, to dlaczego nie mielibyśmy traktować analogicznie sukcesu Łukasza Podolskiego, na dodatek grającego w duecie z Mirosławem Kloze?

    Co do p. Kaczyńskiego oraz wszelkich kwitów w teczkach, to dla każdego, kto ma więcej niż 40 lat jest jasne jak słońce, że swojej teczki za czasów esbecji nie mieli tylko ci, którymi esbecja nie była zainteresowana, ewentualnie swoi ludzie. Protokoły z przesłuchań były standardowo fałszowane, w intencji przekonania przesłuchiwanej osoby, że ktoś ją już obciążył na piśmie (cżęsto przyjaciel, rodzina), więc nie ma co się wypierać, że nie jest wrogiem ludu. Natromiast zgodę na współpracę podpisywało 98% przesłuchiwanych po spędzeniu 48 godzin w areszcie oraz solennych zapewnieniach esbeków, że na wolność to wyjdą za jakieś 10 lat. Z tych 98% jakieś 97% nigdy współpracy nie podjęło, podpisywali, bo chcieli wyjść na wolność.

    Tak na marginesie, uważam, że sędziowie oraz prokuratorzy powinni odbywać obowiązkową praktykę w aresztach, w roli więźniów, siedząc wraz z innymi współwięźniami w celi. Tydzień takiej praktyki pozwoliłby im zrozumieć, co to znaczy pozbawić człowieka wolniości.

    Nie wiem kto jest Bolkiem i mało mnie to zajmuje, wiem jednak z pewniością, kto jest cienkim Bolkiem, nawet jest ich dwóch.

  13. Szanowny panie Danielu,

    szkoda mit tylko polskich sportowcow, ktorzy bez sympatii kibicow europejskich musza grac na ich stadionach Te ciagle tyrady pseudo dziennikarzy o historycznym podlozu sa nie do zniesienia. Europa nie zna Polakow (niewiele sie nimi interesowala), ale poznaje ich coraz lepiej. Dziwi mnie fakt, ze w czasie tzw. komuny nikt nie wierzyl mediom, w dzisiejszej Polsce brukowce sa ich zrodlem wiedzy.Najgorsze jest, ze wlasnie mlodzi Europejczycy ze zdziwieniem i niezrozumieniem patrza na Polske niestety bez sympatii. Co do historycznych dat przypomina mi sie fakt, ze ostatni przedstawiciele slynnego zakonu z Malborka zmarli w latach osiemdziesiatych/dziewiedziesiatych XX wieku w Austrii (gdzie zakon sie przeniosl), a plany pana A.H w czasie II wojny swiatowej w stosunku do okupowanej Holandii byly diabelskie (jak wiemy Holandia lezy ponizej poziomu morza…). Doswiadczenia wojenne z Niemcami zrobili jak wiemy nie tylko Euripejczycy. Problem jest tylko, jak tymi dosiadczeniami obchodzimy. Nie rozumiem tez dlaczego ciagle jeszcze walczycie, druga wojna juz sie dawno skonczyla, a Polska i jej przyjaciele (z tamtych czasow) ja wygrali… A wiec o co chodzi ???
    Pozdrawiam z Hamburga

  14. „ale nie lubię tej pseudopatriotycznej mobilizacji, tego wymachiwania chorągiewkami, wywieszania flag narodowych, wojny futbolowej, tego udawania, że wszyscy jesteśmy braćmi i kibicujemy „naszym chłopcom””

    ************************************

    W istocie. Chętnie oglądam piłkarskie mistrzostwa chcąc przede wszystkim zobaczyć dobrą piłkę. Drażni mnie to nieproporcjonalne w stosunku do możliwości zadęcie.

    O ileż przyjemniej ogląda się reprezentacje siatkarskie czy piłki ręcznej. Pytanie „co jest nie tak z polską piłką nożna?” ma odpowiedź. PZPN nie ustalił jeszcze składu lig wciąż tasując karty przy zielonym stoliku.

    Czy Podolski i Klose mogliby coś zrobić, grając w Polsce? Wątpię. Jednocześnie, wielu piłkarzy polskiej reprezentacji mogłoby się załapać do drużyny Niemiec, pod warunkiem, że odpowiednio wcześniej zostaliby wkręceni w niemiecką maszynę futbolową.

    Twierdzę, że reprezentacja w piłce nożna nie zasługuje, ani na bramkę, ani na punkt, ani nawet na dobre parady Boruca, bo będzie to wykorzystane do prolongaty owego dziwa, jakim jest PZPN w obecnym składzie.

  15. Panie Danielu, tyle już napisano nt. „Polska, to szczęśliwy kraj”(dzisiejszy Pana wpis jest niejako kontynuacją w.w. w zrozumieniu, iż szczęśliwy oznacza de facto nienormalny), że ja już nie będę się rozpisywał. Powiem tylko jedno: uznam Polskę za normalny kraj, gdy się dowiem, że tego księdza, co to tak broni poczętego dziecka w dziecku, ktoś z funkcjonariuszy pańswowych(np policjant lub prokurator) kopnie w d…,aż księżulo spadnie ze schodów.Czekam, wiem, że długo będę czekał, ale mam nadzieję, że dożyję.

  16. Panie Redaktorze !
    Zarówno sprawa Wałęsy, wypowiedzi na Jego temat obecnego Prezydenta RP (skandal i małość – tyle mogę powiedzieć) * jak i mecz futbolowy są zagadnieniami „newsowymi”, dziś są jutro ich już nie będzie. O wiele smutniejszą jest sprawa 14-letniej Agaty z Lublina, jej ciąży i niedopuszczalnych nacisków środowisk tzw. pro-life (z inspiracji Kk). Nt. temat obszerny artykuł w sobotniej GW (na str. 2).
    I w tym przypadku doszło do kilku naruszeń podstawowych praw człowieka. A także obowiązującego w Polsce prawa. Skąd funkcjonariusz Kk (który jeździ za tym dzieckiem i jego matką) znał dane osobowe tej rodziny, skąd takie dane mają „talibowie” i terroryści (bo ich zachowania w świetle tego co w przedmiotowej prawie ujawnia GW niczym się nie różnią od mentalności i źródeł postępowania członków al-Kaidy bądź Hezzbollahu)
    z ruchów „pro-life” ? Dlaczego tak dziwnie działa prokuratura i sąd (ogranicza prawną opiekę matki nad dzieckiem – z jakiego tytułu, w takim momencie, w takiej sytuacji napastliwego prania mózgu przez postronne osoby – i gdzie tu dobro dziecka żyjącego, gdzie dobro rodziny !!!! co za faryzeizm, co za hipokryzja , normalne k….wo !!!).
    W świetle tego artykułu wyniki badan CBOS-u w materii „tolerancji” i zrozumienia homoseksualizmu i homoseksualistów w Polsce, a zamieszczone na tej samej stronie co rzeczony artykuł w sobotniej GW, wypadają jeszcze bardziej tragicznie. Ciemnogród triumfuje, mentalnie, praktycznie i formalnie – w wyniku zaniechań i źle pojmowanego „odreagowania” na realny socjalizm, (na wszystko co elita „S” uznała za dziedzictwo tej epoki: na normalne, cywilizowane, stosunki państwo-związki wyznaniowe – też: symbolem tych działań i tej mentalności niech będzie pp.Radziwiłł i „parafianka” Suchocka – z „oświeconej” i po polsku liberalnej UW). I to jest największa tragedia i powód do smutku. Bo jeśli „oświecona”, liberalna ponoć elita tak myśli, tak postrzega świat, tak serwilistycznie i kontr-reformacyjnie pojmuje sacrum i instytucję ziemska uzurpującą sobie jedną-prawdę-na-tej-ziemi to czego oczekiwać „od gminu”.
    Cywilizacyjna zapaść Polski, przede wszystkim w „głowach”, spustoszenie jakie sieje w nich prymitywne religianctwo i zaściankowość religijno-nacjonalistyczna jest (i będzie) kulą u nogi tego kraju. Tak jak kontusze, „ziemiaństwo” (a w zasadzie – magnateria), sarmatyzm, kontrreformacyjna świadomość, barokowy Kościół sprzężony z „tronem”(i czy tak dalej nie jest ?) okazały się grabarzem I RP (mimo prób reform i wysiłków światłych obywateli) tak te same elementy tylko w formie XX/XXI wiecznej nie pozwolą wykorzystać w pełni bodźców, soków i idei uzyskiwanych z UE. Nikt nie czyha na naszą suwerenność. Inne czasy, inne warunki, inny ‚”duch czasu”….. Sami siebie spychamy na margines, lokujemy Polskę w skansenie cywilizacyjnym, mentalnym zaścianku, dajemy powody do śmiechu i dowcipów.
    To jest Panie Redaktorze i Drodzy Blogowicze najsmutniejsze. Kołtun i moherowy beret tyją jak przysłowiowa huba. Boy Żeleński potrzebny „od zaraz” mimo przeszło 80 laty. I taki dzieli nas dystans w przestrzeni mentalnej, cywilizacyjnej, kulturowej, modernistycznej np. od tak pogardzanych i postponowanych przez „narodowo-endeckie” media czy typowo-polską opinię publiczną, Niemców.
    Pozdro.
    WODNIK53

    * – pragnę dodać, że fanem noblisty z Gdańska nigdy nie byłem (nie glosowałem na niego te.z w słynnych wyborach AD’1991 – zresztą na Tymińskiego też nie; oddałem wówczas świadomie głos nieważny) ale co innego „osoba” a co innego „urząd” i prestiż kraju

  17. Po przegranym na wstępie kolejnym meczu z Niemcami nie wszystko jest jeszcze stracone, a przed reprezentacją Polski na drodze do dalszego awansu dwa bardzo ważne mecze. Jest to turniej i możliwość rewanżu z Niemcami w tych ME na dzisiaj rysuje się mgliście, ale jest to urok piłki nożnej i wszystko zdarzyć się może. Na uwagę zasługuje bardzo rozważne zachowanie 23 letniego gwiazdora Łukasza Podolskiego, który nie okazywał swoich emocji i tonował nastroje. Po meczu przegrali kibole zza Odry, a rozwydrzone skrajne grupy młodych narodowców okrzykami nazistowskimi nie sprowokowali Polaków i pochwała dla naszych za względny spokój. Ekipa niemiecka powinna zając zdecydowane stanowisko i potępić swoich kiboli, może to być przed kolejnym meczem, ponieważ NPD nie jest takim marginesem, otrzymuje dotacje i posiada swoich przedstawicieli w regionalnych władzach…. .
    Polskie piekiełko to specjalizacja wśród części naszych polityków i ze wstydem trzeba przyznać, że „chlapanie”… i robienie z …… „cholewy” to chyba utrwalony zwyczaj. Region Podkarpacia czekają uzupełniające wybory do Senatu, a nazwiska kandydatów dźwięczne i swojsko brzmiące jak: Lepper, Rutkowski, Wrzodak, Jurek, Zbyrowska…., niczym z bieszczadzkich szlaków.
    W interesie PiS prezydent wszystkich Polaków nie przyzna się do błędów i uprawia specyficzną politykę: wewnętrzną (przewidywalną, zgodnie z linią rodzinną), zewnętrzną (nieprzewidywalną dla partnerów). Stosunki z prezydentem L. Wałęsą od ponad 15 lat są po linii rodzinnej, gdzie dyskredytacja pewnych osób jest na stale wpisana do dzienniczka partyjnego PiS. Ostentacyjna emigracja wybitnego pisarza dla przywrócenia równowagi, w poszukiwaniu spokojnego miejsca i spokoju, tak jak w przypadku Sławomira Mrożka to dezaprobata dla ostatnich ponad dwóch rządzenia Polską.

    Minister Z. Ćwiąkalski musi zakończyć dramat 14 letniej dziewczyny, tak nie może igrać w państwie prawa. Czy PO tylko głośno krzyczy, a agresywne i nawiedzone „obrończynie życia” oraz ksiądz powalą na kolana całe państwo w tym papierową platformę ???. Na dzisiaj czarno widzę.

  18. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jezeli polityka zagraniczna oficjalnie ma elementy dotyczace prywatnego zycia pana R. Sikorskiego to przestaje byc polityka, mozna to nazwac gora nagonka, z profesjonalnym podejsciem do zagadnienia ma to sie tak jak sprowadzenie do Polski – na „leb i szyje” – samolotow F-16. Inaczej mowiac rzeczy o znaczeniu priorytetowym dla RP. Jezeli sie nie myle, jednym z argumentow napadu na Irak (w ktory Polske wmontowali ludzie zwiazani z ukaladem alkoholika) byly sprawy dotyczace osobistych porachunkow rodziny Busha – prawda? Domyslam sie skad u R. Sikorskiego namietna platforma wspolnego jezyka z Rumsfeldem.

    Boze!…. miej oczy i uszy szeroko otwarte, chron nas przed wielkimi dziecmi + wariatami…

    Ps.
    Czy ktos z blogowiczow ma liste (wie gdzie mozna znalezc) liste polskich politykow, ktorzy glosowali za nalozeniam na Polske „odszkodowan” w wysokosci 63’000.000.000 (miliardow) USD?

    Diaspora z gory dziekuje, bedac dozgonnie zobowiazana….

  19. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    pielnia 1

    Ach Ty brutalu…..

  20. Panie Danielu.
    Zanim się zacznie powolywac na niedouczonych dziennikarzy Wyborczej na froncie ideologicznej walki z rzekomym ciemnogrodem, warto poczytac mądrzejszych i bardziej wnikliwych, takich jak kataryna…Oto fragmenty na temat ściemy Wyborczej

    kataryna na blogu salon24.pl:

    Naiwny kto liczył, że po takiej kompromitacji Agnieszka Pochrzęst zapadnie się pod ziemię ze wstydu a jej pracodawca przeprosi czytelników za ordynarną manipulację. Nic z tych rzeczy, na ideologicznej wojnie nie ma czegoś takiego jak wstyd czy honor, Agnieszka Pochrzęst walczy dalej, choć niestety amunicji coraz mniej. Dzisiaj z sobotniego artykułu Pochrzęst nie ostało się nic. Nie wiem czy nagroda Hieny Roku jeszcze jest przyznawana, jeśli tak, to Pochrzęst jest murowaną faworytką.

    Agacie nie odmówiono aborcji, odmówiła jej sobie sama wycofując zgodę na zabieg.

    Agata nie została zgwałcona, a o tym, że ojcem jest jej rówieśnik wiedziała jej matka, a od niej nauczyciele, także policja i prokuratura, czyli chyba każdy kto się ze sprawą Agaty zetknął i chciał wiedzieć. Nowicka i Pochrzęst najwyraźniej nie chciały.

    Agata nie jest zdecydowana na aborcję, policja w Lublinie wie od nauczyciela Agaty, że dziewczynka chciała urodzić, sama Agata wycofała zgodę na aborcję w rozmowie z ordynatorem. Dlaczego tych informacji nie przeczytaliśmy w sobotę? Widać Pochrzęst uznała ją za nieistotną, skupiając się na spisywaniu (lub wysysaniu z palca) anonimowych zeznań o tym jakie to rzekomo piekło urządził Agacie ksiądz.

    Ksiądz raczej nie prześladował Agaty, tylko ją wspierał skoro – jak pisze dzisiaj Pochrzęst – Agata była z nim w stałym kontakcie telefonicznym nawet w szpitalu. Gdyby faktycznie ksiądz robił jej „piekło” i „zaszczuwał” to nie dzwoniłaby do niego i/lub nie odbierała jego telefonów.

    Kto zatem urządził Agacie piekło? Się okaże. W sobotę mieliśmy zgwałconą czternastolatkę, która chce aborcji ale ją mohery zaszczuwają. Dzisiaj mamy czternastolatkę w ciąży z rówieśnikiem, która mówi nauczycielowi, że chce urodzić a w szpitalu wycofuje zgodę na aborcję. Miało być zmuszanie do urodzenia dziecka, jest – być może – zmuszanie do aborcji. Trochę zmienia postać rzeczy, prawda? Choć pewnie nie dla Nowickiej, Pochrzęst, Napieralskiego, Millera i im podobnych, którzy na dramacie Agaty chcą zbić polityczny kapitał.

    Artykuły Pochrzęst, które dzielą tylko dwa dni różnią się właściwie wszystkim choć przecież przez te dwa dni nic się nie zmieniło, nie doszły żadne nowe fakty i wszystko co Pochrzęst napisała dzisiaj miała obowiązek napisać w sobotę jeśli swój zawód i czytelnika traktuje poważnie. Takie „dziennikarstwo” jest potrzebne wyłącznie politykom. Czytelnik nie ma z niego żadnego pożytku.

    Pochrzęst w sobotę: Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce

    Pochrzęst w poniedziałek: Wojna o ciążę 14-latki

    Tyle wspaniała jak zwykle kataryna
    Pozdrawiam

  21. Popieram Pielnię 1!!!!!!

  22. Do WODNIKA53 (2008-06-09 o godz. 09:38), pielnia1 (2008-06-09 o godz. 09:28):
    Mam takie ulotne wrażenie, że żylibyśmy w bardziej normalnym kraju, gdyby Opaczność (pisownia celowa) nie obdarzyła nas JPII i związkiem na „S” ( w tym ostanim przypadku moja culpa). Pozdrawiam serdecznym „dał nam przykład Zapatero, jak zwyciężać mamy”.

  23. Niezależnie od użytych przypraw, kartofel pozostanie kartoflem.

  24. Coz nigdy nie lubilem football’u. W szczegolnosci, kiedy zaczal sie kojarzyc z huliganstwem i/lub robieniem pieniedzy. Football z „narodowymi” druznami tez nie ma wiele wspolnego. Coz im szybciej sie to skonczy dla Polakow tym lepiej – bedzie mniej „junk news” w wiadmosciach. A co do samej formy Polskiej druzyny… to coz jaki kraj/narod taka druzyna…. tak jak jaki narod taki prezdent. Dlatego dziwie sie, ze wogole ktos oczekiwal, ze Polacy moga wygrac… Powiedzmy to sobie szczerze – Polacy to sredni narod … i nigdy nie potrafimy nic porzadnie zrobic – no chyba, ze dla kogos innego… jak widac emigracja zarobkowa to powierdza no i prosze nawet w football’u – to bylo nie bylo Polak nas pokonal … Od tysiacleci nic sie nie zmienilo – i pewnie przez nastepne 1000 lat sie nie zmieni …

  25. szestow, Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem każda czynność seksualna wykonana z osobą, która nie ukończyła 15 lat jest GWAŁTEM…
    I to by było na tyle.
    Jazgotu wokół piłki kopanej nie rozumiem.
    Ani euforii przed meczem, ani rozpaczy po…
    To zaledwie piłka nożna, która nigdy nie była i nigdy nie będzie mocną strona Polaków.
    Przygnębia mnie to, że ten małostkowy gbur będzie prezydentem jeszcze ponad dwa lata.
    Nie oglądam już żadnych wiadomości w żadnej telewizji.
    Nie mogę znieść wysypu pisiarskiego chamstwa…
    Czy naprawdę muszą występować wszędzie te gęby pełne frazesów, kłamstw i nienawiści?

  26. Nie oglądałem meczu z założenia. Kiedy media rozchuśtały meczowe emocje kilka tygodni wcześniej, jakiś szmatławiec opublikował fotomontaż Leo Beenhacker’a z obciętymi głowami niemieckich zawodników, a GW zaczęła pisać o histerii wśród kiboli, rozchuśtanej zresztą przez nią samą i inne tabloidy, przekaziory, medialne bezeceństwa, postanowiłem zachować się jak normalny, zdrowy na umyśle człowiek. Olałem tę hucpę i udałem się na zieloną trawę zaznać słońca, ciszy, własnych myśli i przyjemności zwykłej rozmowy ze swoją połowicą w przepięknych okolicznościach przyrody. Nadal nie będę oglądał Mistrzostw Europy. Nie znoszę, kiedy ktoś mi mówi, kiedy, jak i w których okolicznościach mam być szczęśliwy i podniecony. Z własnej nieprzymuszonej woli obejrzałem wszystkie mecze cudownego zespołu Kazimierza Górskiego, z mniejszym entuzjazmem następne polskie mecze na Mistrzostwach Świata, ale nachalna reklama przed i w trakcie ME przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości. Postanowiłem więc dać komercji osobisty odpór. Amen.

  27. Podolski uratowal honor Polakow !!!!!!

    Kubica wygral /bo rodzice go wczesnie wzieli
    z Polski/.
    Podolski uratowal honor Polakow po tych paskudnych
    zdjeciach jego kolegow w polskiej prasie.
    Mrozek opuszcza Krakow i boi sie mowic o polskim kosciele.
    CZY POLAK MOZE BYS POLAKIEM ,TYLKO WTEDY
    JAK NIE MA NIC Z WAMI DOCZYNIENIA.

    Polska demokracja polega na tym ,
    ze kazdy uwaza ze moze robic jak mu
    sie podoba.
    SKAD MY TO ZNAMY ?
    Przedtem byla to partia ,teraz jest kosciol !
    Polska jest krajem bez prawa .
    Jest w Polsce prawo “ZE WOLA ZMARLEGO JEST SWIETA ”
    co zrobiono z wola naszego Papieza.
    Ciezko nie , przykro nie , to jest taki ktory jest wazniejszy od
    od naszego Papieza.
    Wysoko uderzam ,i uderze jeszcze raz ,bo cale zycie sie uczylam
    ze WOLA ZMARLEGO JEST SWIETA ,czy to chlop, czy krol,
    tylko zbrodniach nie ma prawa do ostatniej woli.

    PRAWO ,PRAWO ale tylko dla mnie .
    Jesli tylko ty “durniu” masz w tym kraju prawo, to jest
    to niestety dalej bezprawie. / to nie bylo do pana/.

    Moralnosc polska to taka wydra ktora chodzi i kadzi,
    jak byc moralnym na koszt innego.
    A najlepiej do tego nadaja sie Ci najslabszy i ci co niemoga sie
    bronic :kobiety ,gaje,zydzi …
    Ta polska mentalnosc dobij drugiemu ,bo ciebie
    nie boli , to stale robienie z gaci sprawy narodowej.
    Ta Niza albo smierc ,pierwiastek albo smierc ..
    Ile razy mozna umrzec ,tylko jego kot ma siedem zyc..
    Te paniusie mecenasowe ,inzynierowe, dyrektorowe
    jakby w polsce kobiety nie studiowaly i mialy wlasnych zawodow.
    Ta szlachta zagrodowa z Niewiadomskich,Niemyslanki,
    z Niemalinskich, Koscielinski..
    Czy ja sie wstydze ?
    ..o nie ,ja nigdy sie nie wstydzilam ze jestem Polka,
    probowal tylko inaczej nas reprezentowac ,moze jak Podolski…

  28. Szanowny Panie Redaktorze,

    W sprawie byłego prezydenta. Czy nie jest już czas aby porzucić logikę: srodowisko PiS podnosi krzyk i rzuca fałszywe oskarżenia – wszyscy czują się w obowiązku tłumaczyć – środowisko PiS traktuje tłumaczenia jako dowód winy i znowu podnosi krzyk?

    Co do meczu, jestem pod wrażeniem widowiska – przegraliśmy to prawda, ale nasi naprawde dobrze grali:)

  29. Panie Pawle, nie muszę wybierać jestem za czy przeciw aborcji. Jestem przeciw, ale nie do tego stopnia, żeby dzieci były ZMUSZANE do rodzenia dzieci, żerby lekarze odmawiali wykonywania legalnych zabiegów, żeby dewotki deydowały za rodzinę. Wolę, kiedy kobiety nie decydują sie na przerwanie ciąży, ale to są ICH decyzje, ja moge zachęcać, tłumaczyć, ale nie więcej. A jaki jest Pana pogląd? Pozdrawiam.

  30. To nie prawda Panie Passent, ze kibicowanie jest jakims psedo wymachiwaniem szalikiem etc. Wczoraj tez ogladalam mecz, tylko nie w Polsce, nie w Londynie, Niemczech, lecz na Bliskim Wschodzie. I kiedy jest sie tak daleko od domu, to nawet jesli na codzien nie czuje sie tesknoty za Polska, za jej sporami politycznymi etc., to w takich momentach cos sciska w dolku i kazda (nawet marna) akcja pod bramka przeciwnika cieszy.

  31. To bije samych teletubisiów: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5293215,Orzechowski__odebrac_obywatelstwo_Podolskiemu.html

    Żenujące,
    a na marginesie, to minister Orzechowski nie czytał Konstytucji RP, która zabrania pozbawiania obywatelstwa.

  32. „Polskie prawo nie przewiduje podwójnego obywatelstwa, musi zostać dokonane rozróżnienie prawne między dramatycznymi okolicznościami emigracji politycznych i zarobkowych w minionych latach, a występowaniem np. w sportowych reprezentacjach obcych państw” –

    jeśli Pan Orzechowski powołuje się na polskie prawo, to powinien przynajmniej starać się zrozumieć art. 2 ustawy o obywatelstwie: „Obywatel polski w myśl prawa polskiego nie może być równocześnie uznawany za obywatela innego państwa.” – uznawania za…, a posiadanie, to dwie różne sprawy.
    Poza tym: konstytucja w art 34. ust. 2: „Obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba że sam się go zrzeknie.”

  33. No i prosze, oto dalszy ciag mojego wywodu o nienawisci z godz. 8:00.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5293215,Orzechowski__odebrac_obywatelstwo_Podolskiemu.html

    Pan Orzechowski chce pozbawic (w trybie pilnym) polskiego obywatelstwa Podolskiego i Klose. Ja bym proponowal zagrac w druga strone, tzn. zeby prezydent wydal ukaz, ze nie wolno im polskiego obywatelstwa nigdy odbierac i nie moga sie go zrzec. Moze kiedys zagraja w reprezentacji Polski. I wtedy bedziemy mieli szanse na wygranie jakiegos Euro.

    Swoja droga pan Orzechowski jest wybitnie idiotycznym politykiem. Kiedys chcial nauczac kreacjonizmu, teraz chce odbierac co sie da pilkarzom z sasiednego kraju. Moze lepiej by puknal sie w czolo. Ludzka glupota nie ma granic, czego dobitnym przykladem polityk Orzechowski.

  34. A ja nie lubie falszu.
    Nie lubie ubolewania bylego rezimowego dworaka nad losem Walesy ani dopominania sie przez wielbiciela generala Wojciecha medalu dla Michnika.
    No coz nie lubie.

  35. Wlasnie wyczytalem na onet.pl. ze niezastapiony b. wiceminister edukacji Orzechowski chce wystapic (czy juz wystapil ?) do Prezydenta o wszczecie procedury majacej pozbawic obywatelstwa Podolskiego o Klose.

    Czy tem czlowiek (Orzechowski) nigdy nie odpoczywa ?

  36. POOOOOLSKAAA BIALOCZEEEERWONIII !!!

    A ja się cieszę. Niemcy (Podolski? ) pokazali, że, jak w każdej dziedzinie, są od nas o cztery długości dalej. Ale u nas zawsze zakli-
    nanie i czarowanie rzeczywistości było ważniejsze od ciężkiej pracy.
    Może należało zamówić mszę w świątyni opatrzności pod dowództwem
    samego Rydzyka? Albo więcej tych Teutonów z oberżniętymi głowmi dać
    w gazetach? Pozdrawiam.

  37. Ciemnogród jednak atakuje – wbrew temu co pisze „kataryna” vel „szestow”: w świetle tego co proponuje kandydat na senatora w woj.podkarpackim (polskim bastionie ciemnogrodu, kołtuństwa, anty-modernizmu i tzw. zagłębia powołań kapłańskich !) p. M. Orzechowski * poparty licznymi podpisami członków ruchów pro-life, głosami proboszczów i katolickiej prasy (en cost.) istnienie „polish jocków” w Ameryce jest jak najbardziej uzasadnione, a i Boy (tudzież Kotarbiński czy Zegadłowicz) na pewno prtzewraca się w grobie.
    Pozdro.
    WODNIk53

    * – pozbawić obywatelstwa polskiego Podolskiego i Klose (a co z
    Rogerem ? a co z „watykańskim” obywatelstwem i paszportem JP II czy innych biskupów ?)

  38. Mecz był dobry, ale wynik jak zwykle. Niemcy mieli lepsza drużynę i zasłużenie wygrali. Kubica zwyciężył po raz pierwszy i myślę, że nie po raz ostatni i jakąś radość mielismy wczoraj. Wprawdzie jest ponad 10 lat na zachodzie, doświadczenie zdobywał we Włoszech, Francji a jeździ w niemieckim BMW ale to Polak i cieszmy się bo jest z czego.
    Piłkarzy ocenimy po turnieju, a na razie przegrali jeden mecz mogą wygrac kolejne dwa i będzie fajnie. A gdy się drużynie nie uda, to nie jest koniec świata. To jest sport a nie wojna o czym nie wiedzą psychole z mediów podburzające tłuszczę tak w Polsce jak i u Niemców. Ale naszych głupków jest więcej bo oficjalna propaganda pisowska to podniosła do potegi. Flagi, krzyki, narodowa histeria itd to dobre na stadionach, a nie dla poprawienia sprzedaży piwa przez browar.
    Nie dziwi mnie postawa jednego z dwóch cienkich Bolków oskarżającego Wałęsę. Może któryś z bliźniaków wskoczy, choć na chwilę, w jego buty.
    To mali zawistni ludzie i kto jeszcze tego nie zobaczył to jest chyba ślepy.
    Wałęsa jest w historii a oni pewnie by chcieli a to margines niestety.

  39. Wlasnie dyskutowalem z moim Niemickim kolega z pracy dlaczego w Polsce nic sie nie udaje – szukalem dobrego przkladu … Wyjasnialem o komunizmie (on jest „zachodnim Niemcem”) itd … az tu prosze Pan Orzechwski przszedl mi z pomoca – zastosowal zasade – my nie mamy to inni tez miec nie bede … Juz napisalem Pan Orzechwskiemu w blogu, ze jesli zaproponuje ustawe, ktora pozbawialaby obywatelstwa polskiego – polakom z drugim obywatelstwem – to ja z przjemnoscia zrzeklbym sie Polskiego obywatelstwa by mi wstyd byc wspolobywatelem z takim (przepraszam za wyrazenie) idiota jak Pan Orzechowski …
    Powiem tylko tak dopoki ludzie pokroju pana Orzechowskiego bede mieli wplyw na Polska polityke dopoty polacy nie wygraja w mistrzostwach.

  40. Nie wiem jak Ty kogut ale mnie to nie cieszy.
    „Niemcy” sa moze lepsi od ciebie ale ja takiego prymitywnego plemiennego punktu widzenia nie lubie…
    Sa Niemcy, ktorzy sa w pewnych dziedzinach lepsi od Polakow bywa rowniez odwrotnie.
    Malo tego sa glupi Polacy jak koguty, ktorzy prawdopodobnie sa glupsi od wiekszosci Niemcow ale jest rowniez sporo Polakow, ktorzy sa od wiekszosci Niemcow madrzejsi…
    Itd
    Generalnie ludzie sa rozni nie zaleznie od narodowosci i obywatelstwa.
    O czym mozna sie przekonac patrzac dzisiaj na Podolskiego, ktory jest Niemcem i jest Polakiem – ktory jest lepszy?.
    Po meczu wysciskal sie z rodzina, ktora jak na typowego Niemca(?) jest polska.

    Prawdopodobnie najlepszym Polakiem byl Roger.

    Wlasnie Polak jezdzac niemieckim samochodem wygral wyscig w Kanadzie.
    Niestety nie czyni to koguta dobrym kierowca.
    Niemcy wygrali w pile z Polakami i pewnie dostana od Wlochow…ktorzy jak wiesz sa we wszystkim od Niemcow lepsi itd itd.

    Pan Passent nie lubi machania polska choragiewka.
    Moze dlatego, ze to polska – amerykanska niezwykle mu sie podoba pisze przeciez dla ludu czesto „jak to jest w Hameryce”… opisujac np. chama Leppera (Polak z krwi i kosci) w ramach intelektualnej akrobacji balu w Princetonie czy jakims innym acetonie – najbardziej zaczela mu sie podobac od czasu gdy radziecka choragiewka nie istnieje…ot taki inernacjonal jak na eurudyte przystalo.
    Dziwie sie, ze DP w ogole pisze o sporcie tak chamskim jak pilka nozna.
    Nawet jezeli robi to z kawiarnianym wstretem…
    Jak moze prawdziwy „lewicowiec” pisac o plebejskich sportach…nie po to nam PRL hodowal arystokracje.
    Wujek przewraca sie w grobie.

  41. @ Pielnia1

    ( 2008-06-09 o godz. 09:28
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=452#comment-89693 )

    (…)
    „… uznam Polskę za normalny kraj, gdy się dowiem, że tego księdza, co to tak broni poczętego dziecka w dziecku, ktoś z funkcjonariuszy pańswowych(np policjant lub prokurator) kopnie w d…,aż księżulo spadnie ze schodów.
    (…)

    Tow. Pielnio, a cóż to za zgubny minimalizm?!

    Trzeba sięgnąć do najszczytniejszych tradycji walk Waszego ukochanego ugrupowania politycznego z reakcyjnym i antysocjalistycznym klerem i tego pachołka kleroreakcji tak wicie, rozumiecie jak się należy: w łeb, do bagażnika, cegłę do nóg i dalej wicie…

    Albo – w ostateczności – napad „nieznanych sprawców” na plebanię (z zejściem plebana), w Wy mi tu, Pielnia jakieś pieszczoty typu kopa w d… proponujecie?!

    (…)
    „Czekam, wiem, że długo będę czekał, ale mam nadzieję, że dożyję.”
    (…)

    Powiadacie, że jeszcze w gronie Wypróbowanych Towarzyszy z Tow. Napierniczakiem na czele zawalczymy o socjalizm?!
    I reaktywowawszy SB pokażemy zaplutym karłom reakcji, gdzie ich miejsce?!

    No kto wie, kto wie…

  42. Mi wczorajszy mecz Polaka-Niemcy i tzw. Gnadenschuß w wykonaniu Podolskiego przypomina ksiazke John Steinbeck: Of Mice and Men … prawdziwa grecka tragedia 🙂

  43. Skoro juz sie tak rozpisalem (z czego na pewno cieszy sie moj wielbiciel „absolwent”…).
    To pozwole sobie rozszerzyc ku zadowolenie gospodarza (mam nadzieje) problem kibicowania i generalnie machania flaga w kontekscie globalno-ideologicznym.
    Bedzie- jak On na pewno lubi -lewicowo w duchu.
    A jak o duchu to druga (?!…) duchowa ojczyzna gospodarza (sadzac po ilosci odniesien i czulosci w pisaniu slowa amerykanski) jest krajem o najwiekszej mozliwej ilosci wszechobecnych flag i najwyzszym stezeniu oficjalnego poziomu patriotycznego uniesienia…
    Wystarczy posluchac przemowienie, ktoregos z „przywodcow wolnego swiata” i sprobowac go dostrzec pomiedzy flagami w paski i gwiazdki…

    Skad wiec ta nagla niechec do kibicowania pewnej nacji?
    Bo polska tylko, wstydliwie, co potwierdzalby wielbiciel gospodarza niejaki kogut ?

    Z drugiej strony przynaleznosc do nacji jak kazdy prawdziwy lewicowiec wie jest w realnym swiecie calkiem wazna.
    Od taki Izrael (jedyne podobno demokratyczne panstwo Bliskiego Wschodu…bo Gaza sie nie liczy – Hamas zostal wybrany jak wiemy bez zgody „wolnego swiata”) – tak jak wszechpolacy glosza Polska dla Polakow – ma byc panstwem zydowskim i tak jezeli ktos mial pecha urodzic sie niewlasciwym Semita ma tam prawa, ze tak powiem podlejsze niz swiezo przyjezdny z Chabarowska Wowa, ktory dla odmiany mial szczescie miec (zapomnianego co prawda… ale prawdziwego) dziadka nacji (z okraslona flaga), – ze tak powiem przekornie z punktu widzenia Izraela – wybranej…

    I jak tu nie przywiazywac wagi do flagi?

    Jak to sie mowilo za dawnych „dobrych czasow” leningradzkich studiow – nasza ojczyzna jest Lenin!

  44. przemowienia

  45. Pan Passent ladnie odpisal Panu Pawlowi powolujac sie na zmyslenia Wybiorczej, o ktorych pisze Szestow…
    No tak ale jezeli jest prawda to co pisze Szestow A JEST.
    Jest bzdura to co pisze…nie, nie moze byc ,logika prowadzi mnie to szalonego wniosku:

    „Pan Daniel pisze kolomyje bo tak mu pasuje w jego polajance na „ciemna katolicka dzicz”…
    „Walka z antysemickim machajacym za bardzo bielo-czerwona choragiewka katolicko-moherowym narodem Polaczkow” wymaga bezwzglednosci – nawet w stosunku do faktow.

  46. Daniel Passent napisał o 12.15:

    „Panie Pawle, nie muszę wybierać jestem za czy przeciw aborcji. Jestem przeciw, ale nie do tego stopnia, żeby dzieci były ZMUSZANE do rodzenia dzieci, żeby lekarze odmawiali wykonywania legalnych zabiegów, żeby dewotki decydowały za rodzinę. Wolę, kiedy kobiety nie decydują sie na przerwanie ciąży, ale to są ICH decyzje, ja moge zachęcać, tłumaczyć, ale nie więcej. A jaki jest Pana pogląd? Pozdrawiam.”

    Pana pogląd, przedstawiony w kilku zdaniach powyżej, uważam – biorąc pod uwagę, że w dyskusjach o aborcji dominują, po obu stronach zagadnienia, poglady charakterystyczne dla owiec i lemingów – za całkiem rozsądny.
    Jednak moje zastrzeżenia do Pana intelektualnej niekonsekwencji wynikały z Pańskiego stwierdzenia: „(…) największym darem jest życie, jest człowiek – gdziekolwiek, jakkolwiek i ktokolwiek go począł.”
    Przyzna Pan, że kategoryczność tego stwierdzenia stoi w dość oczywistej sprzeczności z tym, co napisał Pan teraz, przyparty nieco do muru.

    Jestem Pana wymarzonym, idealnym czytelnikiem. Jak już kiedyś wspominałem, czytam Pana teksty od wielu dziesięcioleci i traktuję Pana słowa serio. Jednocześnie jestem postacią ze złego snu Daniela Passenta – felietonisty, ponieważ – dostrzegając rozległe płycizny intelektualne i etyczne w Pana poglądach – czesto się na nie oburzam, nie zagadzam z nimi, a przecież doskonale pamiętam, co pisał Pan przed miesiącem, przed rokiem i np. przed Sierpniem roku 80-go:) – stąd reaguję na takie niekonsekwencje, jak np. powyższa.

    Pyta mnie Pan o mój pogląd na zagadnienie aborcji.

    W sprawie aborcji zajmuję stanowisko pozbawione skrajności typowych dla tych współczesnych sporów – myślę, że może ono okazać się Panu bliskie. Uważam bowiem, że życie ludzkie jest wielką wartością, ale jednak w konflikcie pomiędzy życiem matki a życiem płodu, życie w pełni ukształtowanego człowieka, czyli kobiety w ciąży, jest ważniejsze.

    Embrion i płód nie mają według mnie statusu pełnego, ukształtowanego człowieka – bo nimi nie są. Jednocześnie jednak – od momentu zapłodnienia – są potencjalnym życiem i zyskują stale na wartości w procesie przebiegu ciąży. Dopiero od momentu narodzin życie dziecka i matki mają tę samą wartość.

    Aborcja powinna wiec – moim zdaniem – być dopuszczalna, a nawet może być bezwzględnie nakazana (w sytuacji, gdy kobieta w ciąży nie może podejmować sama świadomej decyzji ze wzgledu na stan jej zdrowia), ale jedynie wówczas, gdy życie i zdrowie matki jest poważnie zagrożne. W sytuacji, gdy życie kobiety jest w niebezpieczeństwie, mamy bowiem do czynienia z sytuacją, gdy życie osoby potencjalnej zagraża życiu osoby realnej. Decyzja musi być więc jednoznaczna.

    Aborcja z innych powodów powinna być wykluczona, bowiem kładzie się wtedy na szali wagi z jednej strony – potencjalne życie, a – z drugiej strony – sprawy o znacznie mniejszej wartości (sytuacja ekonomiczna, rodzinna, zawodowa itd) wobec etycznego obowiązku ochrony życia niewinnego człowieka, któremu z tych powodów życie będzie odebrane. Aborcja byłaby wtedy po prostu niemoralna. Zarodek nie jest co prawda w żaden sposób _ukształtowanym człowiekiem_, ale nie jest także w żaden sposób _bezwartościowym skupiskiem komórek_. Jest potencjalnym człowiekiem, którego „wartość” – jak wspomniałem – wzrasta wraz z upływem czasu ciąży.

    Aborcja budzi tak wielkie kontrowersje, ponieważ obydwie strony sporu – zarówno ci, którzy są zwolennikami jej dopuszczalności, jak i przeciwnicy – mają bardzo solidne argumenty po swojej stronie. Posiadanie mocnych argumentów, które napotykają w odpowiedzi na niemniej poważne kontrargumenty, łatwo zamienia ludzi w ekstremistów.

    Obydwa przeciwstawne stanowiska wobec problemu aborcji opieraja się na dobrej i przekonywującej podstawie etycznej.

    „Jak można odbierać życie całkiem niewinnemu, nienarodzonemu jeszcze człowiekowi?!” – pytają przeciwnicy aborcji.

    „Jak można twierdzić, że nienarodzony człowiek ma większe prawa, niż kobieta, w której ciele rozwija się jego życie?!” – odpowiadają na to zwolennicy dopuszczalności aborcji.

    Oba te stanowiska są tak bardzo słuszne (choć jednocześnie przeciwstawne), że uniemożliwiają każdej ze stron dostrzeganie argumentu strony przeciwnej, co w praktyce zamyka drogę do jakiegokolwiek kompromisu.

    Przeciwnicy aborcji nie przyznają kobiecie prawa do decyzji i nie dostrzegają różnicy (w aspekcie moralnym) pomiędzy mikroskopijnym zarodkiem a ukształtowanym człowiekiem.

    W tym samym czasie zwolennicy dopuszczalności aborcji nie przyznają prawa do życia nienarodzonemu człowiekowi, którego przyjście na świat jest przecież oczywistą i naturalną konsekwencją niezakłóconej ciąży.

    Dla tych, którzy są postulują całkowitą nielegalnośći aborcji, nie ma żadnego etycznego znaczenia, że ogromna liczba kobiet zrobi praktycznie wszystko, aby przeprowadzić aborcję. Łącznie z narażeniem własnego życia. Nie widzą oni także, że rezultatem zakazu aborcji są zarówno dzieci z bardzo poważnymi wadami rozwojowymi, sprawiającymi, że ich życie będzie koszmarem, jak i dzieci niechciane przez własne matki.

    Z drugiej strony, zwolennicy pełnej i swobodnej dostępności aborcji nie dostrzegają etycznego problemu na wielką skalę: polega on na tym, że we wszystkich krajach, w których aborcja jest powszechnie legalna, liczba aborcji jest tak kolosalna, tak gigantyczna, że można mieć pewność, iż absolutna większość aborcji nie ma żadnego związku z ratowaniem życia matki lub ochroną jej zdrowia i że aborcja stała się po prostu już dawno standardową metodą kontroli narodzin – „opóźnionym, chirurgicznym lub – dotąd jeszcze rzadziej – farmakologicznym środkiem antykoncepcyjnym”.

    Jakie są głębokie, etyczne konsekwencje takiego masowego zjawiska?
    Nikt nie powie mi przecież, że są one obojetne dla etycznego zdrowia społeczeństw!

    Pozdrawiam!

  47. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Pawel Gospodarz ma racje, taka jest naga prawda (parafrazujac do Jana Tomasza (M) Formana) Starenki nie przesadzajmy, tragedja ktora poniosla „wola Boza” jest wystarczajaco duza, z czego akurat ona sprawy sobie nie zdaje. To nie jest tylko kwestia urodzenia dziecka – prawda? Kiedy Gospodarzowi baty sie naleza to sie naleza, w tym przypadku – Nie. Chyba, ze po Diaspory trupie…..
    Pod tym wzgledem Gospodarz jest wystarczajaco czytelny, na tym blogowisku rozroznia sie decyzje ludzi doroslych (A. Kwasniewski, L. Balcerowicz, Szmajdzinski, W. Cimoszewicz i imp.) od tragedi powstalej na wskutek nadpobudliwosci seksualnej niedojrzalych mlokosow. Trudno jednak oprzec sie przekonaniu, ze w/w element zulikow spolecznych dzialajacych dzialal z premedytacja – podnieconym amoku – wyprowadzajac polskiego zolnierza do Iraku. A to, ze opozycja nie protestowala swiadczy o tym, ze sprawy w Polsce zaszly dalej niz mozna byloby sie spodziewac. Sniadanie Tuska z pilkarzami przed ME jest dyskusyjnej klasy, problemu nie rozwiaze, tym bardziej kiedy zna sie tylko cene chleba. Sa to rozne stany z powodu……
    Np. A. Kwasniewski w migawkach TV z Iraku i nie tylko, zachowywal sie jak czlowiek niedorozwiniety (tak go odczytywalem) jak ktos kogo wypuszszono z klatki. Wariat to malo powiedziane, nie wykluczone, ze oblozony genetycznie….

  48. Ja mam wielki szacunek dla Podolskiego podobnie jak dla Klose. W Polsce utalentowani młodzi ludzie są marnowani, nie mają szans z powodu korupcji i kolesiostwu przy egzaminach na AWF, przy selekcji klubowej – naszych zaszłości jeszcze z poprzedniego systemu. Są marnowani „dzięki” masie ludzi na stanowiskach w PZPN, którzy dawno powinni je opuścić, bo pozwalają prawdziwym perełkom na odejście do mądrzejszych krajów! Nasi rodacy Podolski i Klose nie załamali się tymi zmaganiami tylko wyjechali do Niemiec które im dały szanse spełnienia swoich marzeń, które tu były nie do zrealizowania. Podolski powinien być dumny jak paw że strzelił 2 gole. Za to widać w jego oczach smutek, bo on rozumie, że ci z którymi rywalizował musieli przedrzeć się jeszcze przez beznadziejny system skorumpowanego kolesiostwa i beznadzieję polskiej ligi. Jemu jest ich najprawdopodobniej po prostu żal i wstyd za polskie sportowe piekiełko.

  49. Nie wierzę, że w czymkolwiek Niemcy są 4 długości dalej, bo są tacy zaradni i pracowici i nie wiem jeszcze co …… – niech każdy sobie dopisze co chce. Wierzę natomiast, że byt kształtuje świadomość. To byt wrzucił nas w objęcia komunizmu na ponad 45 lat i ukształtował to co jest. To byt dał nam wiarę katolicyzmu w takiej postaci, a nie w postaci protestanckiej.
    Na wszystko trzeba czasu, a ten czas to pokolenia. Posądzenia w stylu- trzeba się zabrać do roboty (PiStyle), wynika z tych poprzednich bytów i na pewno przeminie.
    Najlepszy dowód to właśnie Klose i Podolski. Wystarczyły inne warunki początkowe, inna ideologia, a jakże gotowy produkt odbiega od krajowej normy. A nasi ? Trener jest już z innego bytu, ale otaczający działacze sportowi – jeszcze nie. Już nie mówiąć o otaczających politykach, z których najśmieszniejszy wystąpił ostatnio, mając 165 cm wzrostu, w 180 cm szaliku w barwy narodowe.

  50. Agnieszka Graff twierdzi, jak rozumiem z recenzji jej nowej książki pióra b. jezuity S. Obirka (w GW), że w polskim patriotyźmie nie ma kobiet. Bo patriotyzm jest definiowany przez prawicę, wiadomo, jest w nim Matka Boska Królowa Polski, jest Matka Polka – królowa stadła rodzinnego, a wg. Graff prawicowa “obsesja przynależności narodowej splata się ze skrajnie represyjną wizją płci i seksualności”. I co wy na to, panowie rodacy? Czujecie jak waszą seksualność poddano represji i się wyżywacie na narodowej niwie oraz relaksujecie wymachiwaniem biało-czerwonym sztandarem na stadionie?

    Oczywiście nie naśmiewam się z Agnieszki, kto wie, może ona ma stuprocentową rację. Jeśli kiedyś mnie represjonowano w kraju, to było to dawno, już się wyzwoliłem i po prostu nie mam pojęcia. Tymczasem lepiej do mnie trafia Mrożek (już jest w Cannes, a tam tak pięknie i bez represji). Pisze on (w liście do Skalmowskiego), że nie lubi katolicyzmu, za “dobro, dobruchno, za słodyczkę cnoty … za kolosalne fałszerstwo”. Czyli tożsamość narodowa Polaka, i Polki, jest zbudowana na fałszerstwie, na udawaniu, że wkoło pachnie, a jednak cuchnie jak cholera. Na udawaniu, że ludzie są aniołami moralnymi z natury rzeczy, że nie mają skłonności do egoizmu, a jak już mają, to jest to grzech, z którego się wyspowiadają, i gdy już wstaną z klęczek, to jest cacy, po chwili nieuniknionej słabości z powrotem są aniołami chodzącymi, tyle że nie fruwającymi. Co czynią w zapomnieniu jest złem, a nie jakąś realna właściwością człowieka, a ze złem się walczy, najczęściej wespół ze spowiednikiem i resztą ludzi wiary – na tym zdaje mi się polega katolicyzm. I czy aby ta tożsamość katolicka, religijna, nie rozlewa się na rodaków wyznających cokolwiek innego, ale poddanych temu samemu kulturowo-narodowemu oddziaływaniu – tak sobie myślę. Wydaje mi się, że Oświecenie na zachodzie Europy oczyściło ludzi ze złudzeń co do natury człowieka. Ale nie w Polsce.

    I sobie można pożartować na blogu, że Polska jest szczęśliwa, to znaczy że jest krajem nienormalności – w sensie zachodnim, postoświeceniowym – czyli jest to kraj wariatów. Mnie się widzi, że jest krajem prowokacji. Dziewczyna postanowiła sobie, w wieku 14 lat nawet kobiety mają już własną wolę, machnąć na to wszystko reką. Nieprzygotowana do dorosłego życia, szczególnie w sferze erotyki, popadła w chwilowe tarapaty. Sprowokowała w ten sposób cały ciąg wydarzeń, rwetes w gazetach i na blogach. Jakby nie było wiadomo, że sytuacja jest nienormalna – oczywiście z pewnego punktu widzenia.

  51. No coz Pan Passent widzi zaciete ponure twarze Polakow, ktorzy potrafia sie jednoczyc tylko w nienawisci.
    Pseudopatriotyzm i pomachiwanie choragiewka.
    Srajace we wlasne gniazda „orly” atakujace zyjace pomniki, „wspolne” polskie skarby na dwoch nogach (rozumiem, ze z tego szacunku pomagal pisac artykuly szkalujace „Solidarnosc”).
    Ciemne, sredniowieczne bandy motlochu sterowane przez wspolczesnych Sawonarolich itd.
    Inni maluja twarze w ladne kolorowe flagi, kulturalnie kibicuja swoim druzynom.
    Druzyny klubowe maj cale odzialy wiernych i dumnych (kulturalnie nie polskich…) kiboli.
    W Sienie dzialnice jednocza sie w ferworze lokalnego patriotyzmu od setek lat.
    W Polsce ciemne watachy zawijaja sie w szaliki po ciemnogrodzku…

    Prezydenci Chorwacji i Austrii slusznie i po europejsku wypinaja piersi po obu stronach Plantinniego.
    Nasi mali obrzydliwcy urzadzaja komiczne sniadanka gdy Sarkozy w slusznym patriotyzmie i z klasa serwuje swoim pilkarzom swiatowe croissanty.

    Polacy sie zra a inne nacje w sposob przykladny nazywaja sie w swoich parlamentach idiotami i zlodziejami.
    W Polsce rzadzi partia zakutych lbow gdy we wielkim swiecie rzadza mezowie stanu klasy Busha…czy prezydenci gwalcacy sekretarki lub premierzy bioracy lapowki od amerykanskich przedsiebiorcow.
    W wielkim swiecie Schroderzy odchodza by przewodniczyc prywatnym spolkom z Gazpromem gdy nasze ciemniaki nie maja kont…itd itd.

    Czy to przypadkiem nie jest objaw pewnej przypadlosci Panie Gospodarzu?
    Jakiejs wykszywionej pokracznie wizji Polski – bez umiary i dystansu.
    Czy tak bardzo jest Pan rozgoryczony kleska swojej formacji politycznej, ze utracil Pan umiar?

  52. Dla biednego nieprotestanckiego Kwanta…

    Najlepsze druzyny swiata graja po katolicku:
    Brazylia, Wlochy, Hiszpania czy Francja.
    Maja katolicki etos pracy…
    Tak jak Ferrari.
    Najbogatsza jest katolicka Irlandia a kapitalizm narodzil sie w katolickich kantorach wloskich kupcow.
    Nie umartwiaj sie tak nad swoim losem ciemnego narodu, potrzebujacego swiatlych przewodnikow najlepiej z obcych nacji.
    Czy tez masz „passentowa odchylenie” ?
    Czy tp jakis objaw chorych kompleksow?

  53. P.S.
    Jeszcze przed zmianą rządu, MEN zebrało raport o ilość ciąży w gimnazjach i liceach. Było tego kilkanaście tysięcy w ciagu roku. Zapewne nie jest to pierwszy wypadek 14-latki.

  54. Na wstepie pragne przeprosic za automatyczny moj blad w poprzednim komentarzu w slowie Chorwacja. To nie efekt moich takich czy innych stosunkow z kobieta o imieniu ORTOGRAFIA.
    Wracajac do tekstu Pana Daniela dostrzegam kolejny raz umiejetna kombinacje sportu z polska rzeczywistoscia. Niejako tlem wszystkiego jest usmiechniety tlum udekorowany w rozmaity sposob w kolorach bialo czerwonym z narodowymi flagami w reku, ktory w moim odczuciu symbolizuje specyficzny spoleczny letarg. Letarg, ktorego efektem jest bierna akceptacja ciemnoty, glupoty, chamstwa, polskiej drogi do nikad.

    Sprowadzeni Polacy Polskim Kosciolem KAtolickim na droge do Nowej Polski ze stolica w Ciemnogrodzie, przypadek 14-letniej zgwalconej dziewczyny przyjmuje jako przyklad absurdalnej w wielu przypadkach histerii antyaborcyjnej.Kobieta w Polsce XXI wieku pozbawiona jest prawa do swiadomego macierzynstwa , a jest do niego zobowiazana, lub stawia sie ja w wymuszonej sytuacji zadluzania sie dla tzw. turystkyki aborcyjnej.
    W tym samym czasie niczym w letargu Sejm debatuje o klapsie dla dzieci i mlodego pokolenia w calosci w kraju, w ktorym czynnik kryminogrenny wsrod malolatow jest zastraszajaco wysoki i ma tendencje wzrostowa. Takich 14- latek moze byc niestety w przyszlosci duzo wiecej.
    wszyscy wokol jednak z dziwna lekkoscia przechodzimy wokol tych tematow niczym w zakletym blednym kole niemocy i niecheci, biernosci i obojetnosci.
    Wierzymy z latwoscia w cuda i media publiczne tandetne, manewrowane innymi, calkowicie niesamodzielne. Ponownie kompozycja sportu z rzeczywiostoscia. Jeszcze w Piatek minionego tygodnia czytamy artykuly ze pojechalismy do Wiednia po zloto. Czy aby nie na wyrost?. A gdzie odrobine realizmu i skromnosci no i tej prawdy ze gramy tak jak gramy bo to nastepstwo tego co dzieje sie w PZPN, bo to nastepstwo niewlasciwej pracy z juniorami i mlodzikami, brak zainteresowania lowienia talentow ich finansowania i rozwijania. Nie wszedzie moga byc cudowni rodzice jak w przyadku Radwanskiej czy Kubicy.
    Nie wierze w wyjscie z grupy, bo nasza pilka jest schorowana, a druzyna nie przedstawia soba wartosci najwyzszej polki europejskiej. W godzine pozniej bylem na Giants Stadium k/Nowego Jorku na meczu USA Argentyna. Kochani pozazdroscic amerykanom zakochanym w Basball i innych typowych dla USA dyscyplinach sportu, ze stadion GIANTS trzeszczal w szwach od tlumu fanow soccer, ze druzyna USA zaprezentowala w 35 stopniowym upale i ogromnej wilgotnosci powietrza finezyjny, radosny, dobrze zorganizowany futbol.Nasz mecz z nienajlepiej grajacymi Niemcami byl jak II liga w stosunku do tego co nieco ponad godzine pozniej ogladalem na zywo na stadionie.
    Wracamy jednak na nasze rodzime podworko.
    Lech Kaczynski – {Prezydent RP – bez grosza szacunku dla niemal jego poprzednika, bez szacunku dla czlowieka, na ktorego grzbiecie niejako wyrosl ( nie odbierac tego doslownie ) w Polityce dzisiaj posuwa sie do takich dosc plytkich, prymitywnych postepkow. zostawmy Walese w spokoju. Czy byl on Bolkiem czy nie. Jest to czlowiek symbol na calym swiecie uznawany, jest to nagrodzony Noblem najdzielniejszy polski elektryk, ktory byl Prezydentem RP.Przeciagnijmy w koncu grupa kreske na data 31 Grudnia 1989 i potraktujmy to co pod nia jako wspolczesna histori Polski a nad nia nasza rzeczywistosc stopniowo przechodzaca do historii.
    Wyjdzmy w koncu z letargu i niemocy wobec glupoty, klerykalnej histerii,chamstwa. Przestanmy byc posmiewiskiem srodka Europy. Czy naprawde za grosz wstydu brak spoleczenstwu polskiemu?
    Pora juz dyletantow, malkotentow, niedouczonych debili, sfrustrowanych mastrubantow w sutannach odsunac od mozliwosci ksztaltowania swiadomosci spolecznej, ksztaltowania swieckiego ustawodawstwa w cywilizowanym kraju. Pora juz troche wziac inicjatywe w rece tym, ktorzy istotnie chca Polski cywilizowanej,szanowanej, bogatej, bezpiecznej.

  55. Panie Danielu! Cóż powiedzieć? Obecnemu prezydentowi niestety brakuje taktu i kultury, dlatego pewnie czeka nas jeszcze wysłuchiwanie niejednej równie taktownej i sympatycznej jego wypowiedzi. I o ile można to wybaczyć Wałęsie, który jest prostym, choć niepozbawionym wdzięku, człowiekiem po zawodówce, o tyle jakoś trudno zrozumieć takie słowa w ustach człowieka, który ma wyższe wykształcenie prawnicze.

  56. @Poraj
    Jak wiadomo Agata z artykułu Wyborczej przespała się z kolegą (rówieśnikiem!) i oboje mają po 14-cie lat. Historia znana i stara jak świat. Kto kogo zgwałcił, mój ty prawniku ideologicznie nastawiony? To mamusia z koleżanką przy pomocy „dziennikarki” chciały usunąc ciążę dziewczynki, a nie sama Agata o której wszyscy zapomnieli. Jak w Romeo i Julii…A kto jest Kapuletem, a kto Montekim?
    @DP
    Czy Prezydent RP mówiąc, że Wałęsa był „Bolkiem”, o czym wszyscy zainteresowani wiedzą od lat 80-tych mówił nieprawdę?

    Pozdrawiam kibiców nie sezonowych…

  57. Widze, ze upal uderza do glow Szanownym Towarzyszom Blogerom. Inaczej, dlaczego zajmowailbysmy sie marginesowym w swojej istocie problemem przygod malej puszczalskiej. Dobrze, ze na miejscu jest kaplan Naszego Swietego Kosciola aby pouczyc i pocieszyc grzeszna niewiaste i jej zapewne rownie grzesznych rodzicow. Niedaleko bowiem pada jablko od jabloni. Nie ma sie tu czym gorszyc i na co zloscic. Taka jest rola NSKK aby sprowadzac do stadka zablakane owieczki.
    Co zas sie tyczy niegodnego miana Polaka najetego przez Niemcow pilkarza to trzeba tylko powiedziec, ze Bog i Historia daly mu jedyna szanse zostania pilkarskim Wallenrodem i on ja przepuscil. Taka jest bowiem sila pieniadza, ze dla naszego mlodego pokolenia staje sie on wazniejszy od Kraju Ojczystego i Narodu.
    O czasy, o obyczaje!

  58. Kochane dzieci ;
    Kto jest ten ,ten ,ten Orzechowski
    Ja dlugo nie bylam w kraju ,ale jakis czlowieczyna chce
    PODOLSKI ,KLOS i mnie pozbawic obytelstwa , czy
    on zwariowal .
    Ja mam juz trzy obywatelstwa /to trzecie w opracowaniu/
    A moje dzieci sa mieszancami /to cos takiego jak kundel
    miedzynarodowy/, moja corka mi wyznala.
    Kochani ja probowalam ,na Bali ,duzy bialy kapelusz,
    nikt nie wie kim jestem .
    zupelnie ikognito
    A pani to skad ;
    Italien ; A pani jest francuskom ,soorry Polka jestem ….
    Amerika ;Germeny , przepraszam jestem Poland ….
    Nie zrzekne sie nigdy obywatelstwa PoLskiego ,
    i ja te patalachy nie zostawia nas w spokoju , to powiem im
    cos co nauczyli mnie prawdziwi komunizci w Polsce….
    ………………………………………….

  59. Szestow
    bardzo mi się podobała entuzjastyczna reakcja (osobliwie na poprzednim wątku – „Szczęśliwy kraj”) tutejszej lewicowej elitki na prasowy kit GW o moherach gwałcących święte prawo aborcyjne 14-latki :-).

    Toż to jakby do magla wpadła jakaś „cielęcinowa” i zawrzasnęła:
    „Łojezu, łojezu kobity, czarna wołga jeździ i porywa chrześcijańskie dzieci na mace! Samam widziałam!”.

    A „kobity”:
    „Łojezu, łojezu, do czego to podobne moja pani! Skarania boskiego na nich nie ma żadnego!”

    Mohery Ojca Nadredaktora Adama co prawda używały zazwyczaj nieco wykwintniejszego języka (chociaż Pielnia i owszem, uciekł sie do ludycznej konwencji i zgłosił postulat „kopa w d…”),

    ale

    STRUKTURALNIE

    rzecz biorąc był to czysty, koszerny przypadek magla :-).

    Kiedyś – dość dawno – popełniłem na blogu Szostkiewicza dłuższy felieton na temat nikłości korelacji między potocznie rozumianą inteligencją wraz z wykształceniem, a odpornością na uleganie manipulacjom :-).

    Miło mi,
    że co wchodzę na blogi dziennikarzy Polityki i napotykam wypowiedzi forumowiczów tyczące się jakichś medialnie głośnych wydarzeń, a będące reakcjami na komentujące te wydarzenia teksty –
    – to znajduję uzasadnienie do kiedyś sformułowanych tez :-).

    Szczególnie urzekająca jest forma tych wypowiedzi, przypominająca do złudzenia głosy „oburzonych czytelników” w Trybunie Ludu” :-)…

    P.S.
    Nawiasem mówiąc cóż to sie stało Pochrzęstowej, że część swych łgarstw z soboty

    http://wyborcza.pl/1,76842,5288282,Odmowili_aborcji_zgwalconej_14_latce.html

    odwołała w poniedziałek…?

    http://wyborcza.pl/1,76842,5292018,Wojna_o_ciaze_14_latki.html

    Zwykle w takich kontrowersyjnych przypadkach GW niczym przysłowiowe Radio Erewań idzie z wprawą starego wyrokowca twardo „w zaparte”, najwyraźniej mając swych swych czytelników za motłoch tak tępy i bezkrytyczny, że skłonny kupić każdą serwowaną mu polit-gramotę :-).
    A to przekonanie powzięto przecież zapewne na podstawie jakichś przesłanek empirycznej natury (choćby wolumenu sprzedaży), a nie wzięto je z sufitu :-)…

    Przestraszyli sie szyderstw kolegów po fachu…?

    http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article188485/Wyborcza_napisala_o_gwalcie_ktorego_nie_bylo.html

    Czy komentarzy foro- i blogo-sfery…?
    http://www.pardon.pl/artykul/5186/pamietacie_zgwalcona_14-latke_juz_nie_jest_zgwalcona
    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=80608677&a=80609928
    http://kataryna.salon24.pl/78394,index.html

    Dziwne, dziwne…

  60. Sportowe i polityczne figury akrobatyczne

    Między sportem i polityką istnieją bezsprzeczne i niezaprzeczalne związki. W kapitalizmie ich istotą jest napędzanie szmalu właścicielom klubów, a w socjalizmie było budowanie dumy ze swego socjalistycznego kraju. W pierwszym przypadku sport stał się sposobem na zarobkowanie i na życie, w drugim przypadku był stylem na zdrowie i rozwijanie osobowości człowieka. Jednym słowem sport dzisiaj został wyprany ze szlachetnej i zdrowej rywalizacji, poprzez unurzanie w pieniądzu, korupcji, narkotykach i politycznych ambicjach.
    Tak czy inaczej polityka zajmuje dominującą pozycję wobec sportu wskutek tego, że odpowiada ona za stwarzanie warunków dla jego rozwoju. Polityka formułuje długoterminowe cele, także dla sportu. Jeżeli w jej polu widzenia znajduje się człowiek i jego zdrowie, to jak akceptuję takie związki między polityką i sportem. Gdy zaś wyłącznymi celami polityki stają się pozyskiwanie pieniędzy i osiąganie celów propagandowych, wówczas sprawa budzi niejakie wątpliwości. Cały ludzki humanizm brał początki z człowieka, piękna ludzkiego ciała i szacunku dla szlachetnej rywalizacji. Kiedy celem tej rywalizacji był humanizm sprawa była bezdyskusyjna. Tą wspaniałą twarz sport utracił z chwilą zekonomizowania jego istoty. Nabrał on bowiem w ten sposób charakteru bezwzględnej rywalizacji, walki o prymat za wszelką cenę i kosztem nadrzędnej idei funkcjonowania sportu.

    W ostatnim okresie nasi ukochani politycy, którym nic nie wiedzie się, są głodni sukcesu jak wilcy, chociażby w sporcie. Jest to rezultatem globalnej klapy, po świetlanych obietnicach i nadziejach roku 1980 i 1989. Chodzi o to by nakarmić solidarną brać spektakularnym zwycięstwem w kopaniu przeciwnika, przynajmniej na boisku sportowym, ponieważ nie wychodzi nam w polityce, gospodarce i kulturze. To skądinąd naturalne dążenie ma stanowić antidotum na ciągłe pasmo klęsk i przegranych jakie dotyka nas na co dzień, a przecież miało być tak wspaniale w odróżnieniu od podłej komuny. Niestety, na tym polu również nie można liczyć na szczęście, o czym sugestywnie i jednoznacznie przekonują nas najbliżsi sojusznicy taktyczni i strategiczni. Wybijają oni nam gumowym młotem solidarną skłonność do cwaniactwa, kombinowania i lenistwa. Tym to wolnościowo-solidarnym sposobem zajmujemy właściwe sobie miejsce plasując się w ogonie wolnych ludów europejskich. Kiedyś nie wystarczało nam dziesiąte miejsce w gospodarce i czołowe w sporcie. Dzisiaj ostatecznie musimy przełknąć gorzką pigułkę wolności, pluralizmu, demokracji i nieudolności. Jest takie stare przysłowie mówiące o tym, że ponoć każdy ma to na co zasługuje. Gorycz tej klęski i wynikające z niej upokorzenie jest tym większe, że uczynione zostało polskimi rękoma, pardon;nogami w imieniu germańskiej braci. I znowu Niemiec napluł nam w twarz, tym razem po przyjacielsku…Takież to mamy owoce polskiego przekrętu uczynione w imieniu i interesie polskiego narodu. Chwała wam panowie,książęta ,prałaci…tak trzymajcie i nie popuszczajcie jak Ojciec Święty powiedział.

    Wracając do sportu,to któż go nie lubi. Jedni wyrażają to przez aktywne w nim uczestnictwo, inni zachwycając się odgłosami piłeczki tenisowej w telewizorze, wzbogacanych kształtnymi pośladkami damskimi w zwiewnych mini spódniczkach, co nadaje walor szczególnej elegancji i estetyki u odbiorcy określonej klasy. Bywają również formy sportu dla mas jak piłka nożna i boks, gdzie trup się ścieli często,krwią i połamanymi nogami zakrapiany gęsto. Tłuszcza wrzeszczy i wyje, harce wyczyniając niemiłosierne, łamiąc ogrodzenia i ławki, by pomimo zbrojnej ochrony policyjnej przeciwnemu kibolowi dołożyć soczyście i w zgodzie ze starą tradycją, kibic na zagrodzie równy wojewodzie. A potem demolują sklepy, bary, wagony kolejowe i wszystko co pod widłągową łapę popadnie. Duch w narodzie nie ginie.

    Przyznam otwarcie, że ja nie należę do sympatyków-teoretyków w sporcie. Sam swego czasu uprawiałem skoki w gimnastyce akrobatycznej, co przejawiało się niekiedy nadmiarem młodzieńczej fantazji i werwy w demonstrowaniu dziewczynie, na ulicznym bruku , serii tzw. fiflaków. Wydaje mi się, że ta forma aktywności była wysoce zindywidualizowaną i nie stanowiącą zagrożenia dla otoczenia, a co najwyżej budziła jego sympatyczne i pobłażliwe uśmiechy. Diametralnie inaczej ma się sprawa z kopaniem po kostkach i laniem po nie ogolonych gębach. Ta forma wyżywania się jest mi zupełnie obca, mimo że do tenisa jest mi równie daleko, jako sportu elit, bogaczy i zmanierowanych snobów.

    Nie odpowiada mi również stwarzanie narodowej euforii i ekstazy walki o wszystko, kiedy w zasadzie już od dawno gra się toczy o przysłowiową pietruszkę, jako iż nic sobą nie prezentujemy w świecie futbolu, gdzie stanowimy zaledwie barwne tło dla innych. Co prawda były inne czasy, inni ludzie i wiekopomne zwycięstwa, ale przytaczać ich nie będę z uwagi na konstytucyjne niebezpieczeństwo gloryfikowania minionego systemu i czynienie afrontów dzisiejszym, jedynie słusznym siłom znaczącym swe ślady kompromitującymi upadkami w każdej dziedzinie naszego życia,bez wyjątku.

    Jest mi zupełnie obojętnym, że dwaj ciemnoocy z panteonu solidarnych gwiazd, twórcy tego bałaganu, z braku komuny skaczą sobie nawzajem do gardeł. Ich gardła i ich sprawa, dość już się nagardłowali robiąc w bambuko swych niebieskookich braci od łopaty. Mam już wystarczająco powyżej pewnego poziomu waszych Zapalniczek, Bolków i innych Lejb, żeby nie być posądzonym o brak patriotyzmu i nienawiść rasową. To w końcu nie ja, lecz oni sami z własnego wyboru, znaleźli się w tym kotle politycznym. Mnie dziwnym trafem na żadnej liście Wildsteina nie ma i może dlatego byłem jej przeciwnym. Ja nie otrzymałem żadnych profitów ani z radzieckiej pożyczki, ani tym bardziej z amerykańskich zasiłków dolarowych. Mam czyste ręce i mogę sobie pozwolić powiedzieć co myślę o tzw.solidarnych „elytach”. A myślę tak, jak zasługuje na to owoc żywota waszego sprzedajnego. Oceniam was po ilości sprzedanych fabryk i zakładów pracy. Wystawiam wam cenzurkę stosownie do zakresu przykręconej śruby. Stosownie do ilości zgwałconych dziewczynek, maltretowanych dzieci i głodnej dziatwy szkolnej. Adekwatnie do zwiększanej roli KK w życiu państwa przy jednoczesnym moralnym upadku naszych elit i społeczeństwa. Wszystko to w waszym rozumieniu składa się na obraz szczęśliwego kraju, rysowany piórkiem i węglem panów przez całe życie będących en passant wobec Polski wraz z czeredą globalistycznych gówniarzy oraz bęcwałów, którym życie i Kołodko kreślą czarną przyszłość.

    Spoza flag i sztandarów III RP, których z okazji nowych świąt politycznych większość obojętnych nie chce wywieszać, wyzierają twarze o podejrzanych fizjonomiach, odarte z autorytetu i przyzwoitości, często niewykształcone i prostackie, bez wyobraźni i odpowiedzialności za balansowanie na granicy klęski narodowej, która wyraziła się w wyzuciu Polaków z majątku narodowego, potwornym zadłużeniu i przestępczym bezrobociu.Te twarze, które „chciały ale nie mogły”,które piły „zdrowie wasze w gardło nasze”, które na siłę amerykanizowały nasze życie, płodziły swą Victorię w partyjnym ośrodku wypoczynkowym Gierka i Breżniewa w Arłamowie, piły ostro z gen.Kiszczakiem i jego towarzyszami, rozjeżdżały się komunistycznymi motorówkami po zatoce Gdańskiej, podsadzane były przez ubowców by przerzucić swój tłusty tyłek na teren strajkującej stoczni, zachowują się dzisiaj niczym cnotliwe panienki, co to chciały, wszystko wiedziały i stąd się nie bały, obstawiane były cały czas przez służby specjalne w czasie 10 letniego okresu rozpalania ognisk buntu i podżegania do strajków w całym kraju, by włos im nie spadł z głowy.

    Jeżeli niewykształcony noblista, rodem z pomorskiej pipidówy, naraża Ojczyznę na szwank, przyczynia się do politycznych wstrząsów i drgawek, oddania swego kraju spod dominacji jednego imperium w żydowski pacht innemu imperium, to ja to mogę zrozumieć, że ladaco poczuł się Napoleonem nowych czasów. Natomiast czuję się nieswojo kiedy polityczny aktywista ze świecznika propagandowego komunistycznej polityki, umacnia tego geniusza w jego nawiedzeniu, wyrażającym się potwornej wielkości długopisem i ogromnym ryngrafem Matki Boskiej w klapie, kiedy to z ówczesnym Wicepremierem dyskutowali jak „Polak z Polakiem” i o mały włos jak „Doktor z doktorem”, gdzie ignorancja i wstecznictwo zdominowały interes Polski, zgodnie z ideą inspiratorów tej niesamowitej rewolty,”Nieważna jaka ta Polska będzie, ważne oby była ona katolicka”,sic! I słowo ciałem się stało.

    Nie dziwią już w tej sytuacji zachwyty, post factum, znanego intelektualisty, nad polityczną boskością, przenikliwością i skutecznością zwykłego robola ze stoczni, który miał dwie lewe ręce do roboty, ale potrafił przejąć funkcję intelektualisty spychając go na pozycje propagandowego wyrobnika. Jeżeli tak jest w istocie rzeczy, to jakżeż ja mogę mu wierzyć, człowiekowi który znalazł się na poziomie intelektualnym robotnika sterowanego przez SB? A może jest to zwykła spłata długu wdzięczności za ambasadorowanie? Jeżeli ma się odwagę stwierdzić, że Lech Wałęsa uratował Polskę przed dramatem i przed wieloma innymi plagami komunizmu, to świadczy wyłącznie o politycznie skrajnym zaangażowaniu delikwenta, który zawsze chciał być w szpicy, bez znaczenia, u czarnego czy czerwonego. Ci będący u korytka na swoją obronę zwykle powiadają, iż tylko krowa poglądów nie zmienia. Chociaż inni twierdzą przekornie, że krowa, która dużo ryczy mleka nie daje. I tak to już jest z tymi mądrościami, na każdą okazję można coś odpowiedniego znaleźć. Pozostaje jedynie elementarne pytanie ,a co z tego praktycznie wynika? Po czym następuje zazwyczaj krępujące milczenie.

    Ja na poparcie światłych tez Pana Passenta mogę powiedzieć tylko tyle, że kontynuując jego tok myślowy o zbawiennym wpływie Wałęsy na losy Polski należy cały polski MSZ i wszystkie instytucje państwowe obsadzić jego stoczniowymi kamratami o solidarnościowej proweniencji. Dla pana Passenta Wałęsa,vel Lejba może być cennym noblistą, symbolem obalenia tyranii czerwonej hołoty, za małe pieniądze, w interesie wielkiego i obcego kapitału, a dla mnie jest on zdrajcą swoich towarzyszy pracy, których puścił łaskawie w skarpetkach, a niektórych i bez. Powtarza się tutaj stare powiedzenia, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Przypuszczać można, że w Warszawie jest znacznie wyżej a i widoczność jest wyraźnie lepsza.Skorzystać można także z bolszewickiego błogosławieństwa Pałacu Kultury i Nauki im.Józefa Stalina. Skąd jednak tylu niezadowolonych? Wygodniej jednak jest znaleźć się po stronie pana, wójta i plebana. Żołądeczek syty, rozgrzeszenie gwarantowane, a i koneksje zabezpieczone. Żyć nie umierać, szkoda jedynie, że tak późno. I pomyśleć, że ja należałem do tej samej ferajny. Całe szczęście, że się jednak wyrodziłem, zachowując czyste ręce i przyzwoitość. Niektórzy widać sądzą, że dokonanie ideologicznego przekrętu dobrze im służy. Pozostaje tylko drobne pytanie a komu oni służą?

  61. Mrozek powiedzial,ze „Polska mentalnie jest zacofana” sprawa dziewczynki 14-letniej tylko to potwierdza!!
    Zastanawiam sie, gdzie uwija sie TV Trwam i gdzie jest RadioMaryja,gdy ksiezulkowie rozpinaja swoje rozporki i molestuja dzieci,wykorzystuja je seksualnie!!! 🙁
    O tamtych dzieciach gladko sie milczy!Zreszta wystarczy zaplacic 20 milionow(jak w USA) i po sprawie!!A,ze zycie ich zamieniono w pieklo….

    Ps.do Pawelka-drogi Panie w Holandii,aborcja jest legalna,a i wszystkie srodki antykoncepcyjne powszechnie dostepne,i kraj ten ma jeden z najnizszych wskaznikow ilosci aborcji na swiecie!!! Jakos to nie potwierdza panskiej teorii!!Innymi slowy uswiadomienie i darmowe srodki zapobiegania niepozadanej ciazy,sa najlepsza droga do zmnijszania liczby aborcji.Z kazdego zakazu spoleczenstwo i tak zrobi karykature,bo nie przystoi do zycia!!!

  62. Mecz piłki nożnej w Klagenfurcie obejrzałem raczej z obowiązku, aniżeli z przyjemności.

    Nie oczekiwałem cudu, podobnie jak nie oczekiwał cudu premier Donald Tusk, bo nie pojechał na mistrzostwa a wysłał swojego zastępcę ministra Schetynę.

    O dziwo, polska drużyna zagrała przyzwoicie, na miarę swoich obecnych możliwości. Po meczu wysłuchałem krótkiego wywiadu pogromcy polskiej drużyny Łukasza Podolskiego, który stwierdził, że Polacy mogli przegrać i 4 -0. Aż takiej przewagi drużyny niemieckiej jednak nie zauważyłem, choć nie jestem specem od piłki nożnej 🙂

    Niemniej jednak całe spotkanie przebiegło w tzw. sportowej atmosferze i oby tak dalej. 🙂

  63. Do Strychowskiego: w jezyku angielskim (i chyba nie tylko) istnieje pojecie: „village idiot”. Jest to niegrozny, czasami zabawny osobnik, z ilorazem inteligencji rownej temperaturze pokojowej (w stopniach Farenheita, oczywiscie) Czytajac Twoje komentarze i przemyslenia nie mialem nigdy watpliwosci z kim mamy tu do czynienia, mozna by Cie okreslic jako „blog idiot”. Swym „komentarzem” o min. Sikorskim i wyprawie do Iraku, trafiles mlotkiem prosto w gwozdz. Pisz dalej, chlopcze.

  64. dobrze, że Pan zauważył skandaliczny przypadek odmówienia 14-to letniej dziewczynce prawa do przerwania ciąży. To kolejny dowód, że mamy państwo wyznaniowe. Niestety na zamieszaniu w początkowym okresie tzw. transformacji skorzystali oszołomy, wprowadzając prawo, które jest pośmiewiskiem światłej Europy. Minie co najmniej jedno pokolenie, zanim Polska stanie się znowu krajem cywilizowanym. Ciekaw jestem czy w ogóle pojawi się kwestia odpowiedzialności księdza, dewotek, w tym byłej rzeczniczki praw dziecka, za podżeganie do łamania prawa oraz tych, którzy im zakapowali dziewczynkę i jej rodziców O skazaniu np. księdza, w ogóle nie myślę. Już tak było, że za bezcłowe sprowadzanie samochodów, jako lipne przedmioty kulty, owszem osądzono księdza, tyle że z innego niż rzymsko-katolickie wyznania.

  65. Lech Wałęsa ocalił Polskę przed tragedią, jest symbolem obalenia tyranii i pod jego pomnikiem powinniśmy składać kwiaty,
    Panie Redaktorze, to zdanie wyjąłem z pańskiego tekstu. Specjalnie. Nigdy nie byłem fanem Wałęsy. Zawsze byłem przeciw. Teraz jednak po latach doświadczeń twierdzę, nie po raz pierwszy dając temu wyraz publiczną deklaracją (bardziej publiczna niż na Pana blogu być nie może!), że Lech Wałęsa był, jest i będzie wielkim Polakiem. Jak się ten człowiek rozwinął! Ileż on trudu w SIEBIE włożył. Drugim takim z nam współcześnie żyjących jest tylko Wojciech Jaruzelski, z tym, że Jaruzelskiemu było łatwiej. Był lepiej ukształtowany już w młodości. Lech to wszystko musiał wypracować sam. I jeszcze zdrowie. Walka z chorobą rozwijająca się powoli latami. Ta choroba to nie starość. To choroba miażdżąca psychikę. Jednak tej u Lech nie zmiażdżyła. Lech jest zawsze taki sam i co dzień bardziej świeży.
    O meczu Polska Niemcy i narodowej histerii nie będę pisać, bo nie jestem kibicem. W blogu Pani prof. J. Senyszyn już się na ten temat wyraziłem. Pragnę zwrócić jednak uwagę, że reakcja naszego społeczeństwa dowodzi zaistnienia korzystnych przemian. Chyba mentalnie zaczynamy być już w Europie, a to jest krzepiące stwierdzenie (wbrew fobiom PiS’u).
    Co do 14-latki to chyba na bloku Matki Kurki też się wypowiedziałem (sprawa dla policji, prokuratora i sądu – BASTA!) Pozdrawiam cierpliwych i zwyczajowo Ciebie gospodarzu.

  66. Wypowiedzi co niektórych blogowiczów (np niejakiego Pawła) dobitnie wskazują na to, jaką wodę z mózgu zrobiono wielu Polakom w sprawie człowieczeństwa zarodka od poczęcia. Rzygać się chce, jak się czyta te brednie.
    A czternastoletnia dziewczynka jest dzieckiem, ciąża zagraża jej zdrowiu, nie ona lecz rodzice i lekarze są uprawnieni do podejmowania decyzji dotyczących jakichkolwiek zabiegów. Niestety lekarze okazali się bandą tchórzy, trzęsącą portkami przed księdzem. Podobnie jak portkami trzęsą wszystkie kolejne rządy. Wstyd.
    Obrzucanie g.. Wałęsy to kolejny wstyd.
    A to, że spece od kopania piłki są bohaterami narodowymi, tego nigdy pojąć nie zdołałam. Jakieś ogólnoświatowe kuriozum.

  67. Podobała mi się bardzo Agata Passent w TVN24, bo w odróżnieniu do Środy była piękną i urokliwą kobietą mówiącą mądrze o sporcie. Tymczasem Środa była w tej dyskusji nienawistnym facetem bardziej męskim niż to zakłada kobieca natura…Nie lubię takich bab, bo są nieaatrakcyjne i głupie zewnetrznie, co nie znaczy, że nie mają wiele racjonalnych wniosków. Jeśli mam wybrac albo racjonalizm i nieatrakcyjnośc lub tajemnicę i piekno, to wybieram piekno…wybieram Agatę Passent i dobrze, że nikt nie dokonał na niej aborcji, tak jak to lansują w Wyborczej…dobrze, że chodzi po tym świecie

  68. Dziwne, że nikomu się nie skojarzyło (a był dziś i program Tomasza Lisa na ten temat), że to przecież w PRLu właśnie pozbawiano obywatelstwa.
    Zabawne, jak ci „antykomuniści” do szpiku kości przesiąknięci są PRLem!

  69. No i rozpętała się kolejna dyskusja o aborcji.
    Wyznam więc szczerze, jak na spowiedzi, mój do niej stosunek.
    Otóż coś wewnątrz mnie mówi mi bardzo wyrażnie, że aborcja jest moralnie obojętna. Sama w sobie ani zła ani dobra. Jak wszystko na tym świecie może, ale nie musi wypełnić się etyczną treścią.
    Czy kiedy spożywacie pangę, albo nadziewanego kurczaka, że o pieczonym prosiaczku nie wspomnę, macie wyrzuty sumienia?
    A przecież spożywacie urocze stworzonka, które wiecej za życia swojego się nacierpiały niż zaznały radości. Stworzonka, które tak ja my warte są
    miłości i współczucia.
    Nie pieprzcie więc, że życie uważacie za święte. Swoje życie uważamy za święte. I przenosimy część tej swiętości na istoty najbardziej do nas podobne.
    Czy Kościół ceni życie ? Jak najbardziej, ale też tylko swoje. Dziś wymyślił sobie walkę z antykoncepcją, ale tylko dlatego, że walkę z seksem przegrał z kretesem, i nie narażając sie na śmieszność nie mógł jej dalej prowadzić. Jak przegra walkę z antykoncepcją, to znajdzie sobie innego diabła, tj. inną walutę dla wykupienia polisy na swoją wyłącznie wieczność.
    Nie mam szacunku dla Koscioła. Jest wszystkim tym, co kwestionował Chrystus ( nawet jeśli jest to postać wyłącznie mityczna). Chrystus wzywał do bezposredniego kontaku z Bogiem, występował przeciwko Światyni, dlatego Sanhedryn skazał go na śmierć.
    Ale spójrzmy, co Kosciołowi zostało, z jego dawnej swietności.
    Na dobrą sprawę już nic. Żyje już tylko, własna bezwładnoscią, niezdolny nawet do tworzenia mitów. Nawet w tak katolickim kraju jak nasz większość wyznawców nie wierzy w jego podstawowy towar jakim jest niesmiertelność duszy i ciała zmartwychwtanie. Niebo już od dawna przestało być rajem a stało sie stratosferą. Piekło ukradli grotołazi.
    Kto dzis wierzy, w mit o stworzeniu swiata w siedem dni?
    Własnie oddano do użytku największy z technologicznie dziś możliwych
    akceleratorów cząstek, by poznać historię pierwszych ułamków sekund po wielkim wybuchu.
    Z narodów Europejskich jeszcze tylko Polska udaje, że Kościół
    ma ludziom coś do zaoferowania, ale robi to z coraz większym wysiłkiem i z coraz gorszym skutkiem.
    To nie przypadek, ze gdy zaczynamy dyskusje o aborcji natychmiast zjawiają się kapłani.
    Gdy stracili władzę nad kosmosem, postanowili wraz z resztkami
    misterium schować się w macicy. A tu też niebezpiecznie.
    A to hormony, a to spirala, a to łyżeczka, a to badania prenatalne.
    Jest czymś paradoksalnym, ze ta niegdyś w naszej części swiata potężna instytucja, od co najmniej IIIw. n.e. antykobieca jak judaizm, szuka dziś dla siebie schronienia w łonie kobiety.
    Średnio mnie cieszy to „wywyższenie”.
    A o aborcji w kontekście nieswiętego życia, nie chce mi się dyskutować.
    W innym kontekście chętnie do tematu powrócę. Albowiem w określonym
    kontekscie aborcja może służyć dobru i być aktem jak najbardziej etycznym.
    Pozdrowienia, magrud

  70. Jeszcze jednak nutka sportowo polityczna.
    Chcialbym doczekac meczu Polska Rosja np. na Mistrzostwach Europy gdzie Rosjanom dokopujemy 3:0 a na stadionie siedziec beda Miedwiediew i Putin. To taka drobna satysfakcja z utarcia nosa tym, co go bardzo wysoko ostatnio podnosza.

  71. Romanie56PL!
    I naprawdę podniesie to Ciebie na duchu? I to jest pole warunkujące nasze dobre samopoczucie? W najmniejszym stopniu nie chciałbym Cię obrazić, ale to jest takie małe.

  72. Po wypowiedzi polityka LPR-u Orzechowskiego postulującej odebranie obywatelstwa polskiego piłkarzowi Podolskiemu chciałbym podzielić się następującymi refleksjami:
    – nie dostrzegam honoru u pana O., tylko dziecięcą mściwość;
    – pozwalam sobie określić jego inteligencję polityczną jako debilną.

    Pzdr, TJ

  73. Bobola,
    czy moze slyszales o tym,ze ten,niegodny Twoim zdaniem imienia Polaka,pilkarz ubiegal sie jako siedemnastolatek o mozliwosc grania w polskiej reprezentacji mlodziezowej.Niestety,zostal tak bardzo po polsku olany przez godnych imienia Polaka dzialaczy PZPN.Ostroznie wiec z inwektywami.Nazwanie przez Ciebie zgwalconej czternastolatki mala puszczalska uwazam za przejaw wyjatkowego chamstwa.Na blogu Szostkiewicza masz juz za podobne wyskoki zakaz wypowiedzi.

  74. Magrud!
    Znowu jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam.

  75. A teraz o piłce noznej…

    Leo sądził, że wytłumaczył pilkarzom reprezentacji jak mają grac, a tymczasem, coś w ich glowach nie zadziałało. Zbyt wiele myslenia czasem przeszkadza i trzeba w trakcie meczu odrzucic, to czy inne rozwiązanie, by wygrac. Daje znac o sobie bariera językowa. Trzeba z ławki trenerskiej wielokrotnie zmieniac koncepcję grania i do tego słuzy język polski!!!!Sukcesy naszego najlepszego trenera gier zespołowych Bogdana Wenty, biorą się stąd, że on wie jak, ale też potrafi dotrzec z tą wiedzą do piłkarzy ręcznych Polski. Krzyknie i już jest zmiana dostosowana do nowego systemu. Leo ma wyrazny problem. Coś powie do Dziekana, Dziekan nie zrozumie powtórzy do Nawałki, Nawałka coś przekręci i do piłkarzy Kaczmarek przekaże po paru minutach jakiś bełkot taktyczny. Tak się nie wygrywa meczów na poziomie międzynarodowym.

  76. Chciałbym zwrócić uwagę Państwa na pewien niebezpieczny precedens jaki przy okazji ciąży 14 letniej Agaty zaczyna się tworzyć na naszych oczach i jak się okazuje, zaczyna stanowić podstawę podejmowanych czynności prawnych przez sąd i prokuraturę. Otóż, prokuratura wszczęła przeciwko rodzicom (matce ?) tej dziewczynki postępowanie karne stawiając im/jej zarzut nakłaniania nastolatki do przerwania ciąży. Ustawa dopuszcza możliwość przerwania ciąży gdy ta jest następstwem gwałtu. 14 letnia dziewczynka – ofiara gwałtu nie może w sposób racjonalny podejmować tak ważnej decyzji, czy rodzić pomimo gwałtu czy przerwać ciążę. Z nastoletnią ofiarą gwałtu rozmawiają rodzice i to oni faktycznie podejmują decyzję. Wytwarza się zatem taka sytuacja prawna, w której każdemu z rodziców w przypadku zdecydowania o przerwaniu ciąży będącej następstwem gwałtu na nieletniej można będzie postawić zarzut karny. I to w sytuacji, gdy jak wspomniałem na wstępie – ustawa dopuszcza możliwość legalnego przerwania ciąży będącej następstwem gwałtu,tj. przestępstwa. Dodatkowo, – rodzice zgwałconej, którzy taką decyzję podejmą narażają się na zakwestionowanie swej władzy rodzicielskiej i prawa do córki.
    W polskim systemie prawnym precedens nie jest źródłem prawa i nie może stanowić podstawy orzeczeń sądowych, ale praktyka zdaje sie wskazywać na coś odmiennego niż systemowe zasady.

  77. Podczas ostatnich mistrzostw świata `06 przebywałem w Anglii i widziałem domy, auta obwieszone flagami i innymi gadżetami, ta jedność prawie wszystkich ludzi i wiara w swoją drużynę podobała mi się najbardziej.
    Teraz to samo widzę w Holandii i zapewniam, że u nas jest ułamek tego co tam się dzieje.Reszty nie komentuję, nie znam po prostu problemu.

  78. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    ajw
    Az dziw, ze przy takim (ukrytym) potecjale soltysow od 1945 w pietke gonimy od bryndzy do bryndzy i konca „inteligiencji” nie widac. Czytaj, czytaj, soltysie, ale nie tylko czytaj (to juz dawno nie wystarcza) przy tym mysl, mysl samodzielnie, przynajmniej sprobuj dajac sobie czas, moze w koncu klapnie, zrobi klick(?) Badz dobrej mysli i nie trac nadziei…..
    Sam widzisz – patrzac ze zdumieniem na mnie – ze slepa kura ma tyz prawo do ziarka – prawda?
    Tak trzymaj, drogi soltysie, co innego Ci pozostalo nie liczac lustra i iskry nadziei?

  79. Lex,
    Z ostatnich informacji wynika, ze ciąża nie jest wynikiem gwałtu. Sex był dobrowolny, niemniej zabroniony. A kiedy ciąża jest skutkiem czynu zabronionego, jest też prawnie dopuszczalna.

    Pisłam już o tym, powołując się na art.238 KK, ze obrońcy życia dopuścili się czynu zabronionego składając zawiadomienie do prokuratury przeciwko matce. Matka lub rodzicie mają prawo, by przekonywać dziewczynkę do skorzystania z przysługującego jej prawa i dokonania aborcji. Nie może więc być mowy o nakłanianiu do przestępsptwa.

    Dziewczynka czternastoletnia, która tyle wstydu i kłopotów przesporzyła matce ma zapewne psychologiczne powody, by się wahać. Przecież działania tego księdza i jego poplecznków, studzą wyrzuty sumienia uświęcając efekty jej czynu. Dostarczają argumentów w rozgrywce z rodzicami, która w tym wieku jest naturalna.
    Ci rzekomi obrońcy demolują włąśnie rodzinę w imię swojej doktryny.
    Czynią to bez jakichkolwiek podstaw prawnych, do tego posługując się przestępstwem. Takim właśnie czynem zabronionym jest zawiadamianie prokuratury, o czynie, który nie jest przestępstwem.
    A w ogóle, to niech ten ksiądz ożeni się z małą i przyjmie to dziecko jako swoje. Ciekawe, czy dziewczynka mając taki wybór będzie się jeszcze wahać?
    Inną kwestią są zdrowotne następstwa tak wczesnego macieżyństwa.
    Mogą być katastrofalne, a za zdrowie tej czternastolatki odpowiadają prawnie przecież rodzice, a nie obrońcy życia.
    Tak, czy siak, ministrowie Schetyna i Ćwiakalski, tę nawiedzoną bandę powinni zatrzymać, a następnie rozliczyć.
    Pozdrowienia, magrud

  80. Errata do poprzedniego wpisu.
    Napisałam: „A kiedy ciąża jest skutkiem czynu zabronionego, jest też prawnie dopuszczalna.”
    Powinno być: A kiedy ciąża jest skutkiem czynu zabronionego, aborcja jest też prawnie dopuszczalna.
    Za błąd pokornie przepraszam.

  81. Magrud,

    jak to dobrze, że są jeszcze ludzie myślący samodzielnie i publikujący swoje przemyślenia…
    Materiałem do rozwinięcia Twojej tezy o „przegraniu przez KK walki z seksem” są np. książki autorstwa Ute Ranke-Heinemann, np. „Eunuchy do raju” oraz „Nie i amen”.
    Rozdzieranie szat z powodu przegranej na ME na szczęście nie występuje. Polacy wyraźnie zmądrzeli! Obserwuję to od lat, i nawet tuzin Orzechowskich i Rydzyków nie zmieni mojego poglądu, że to najlepszy czas dla Polski od czasów Unii Lubelskiej. Psy szczekają, karawana idzie dalej. Oby w dobrym kierunku. BO:
    – LK nie ma tak naprawdę szans na reelekcję, publiczne randki z małżonką nic tu do rzeczy nie mają. Za stare wróble już jesteśmy na takie plewy…
    – Co się naśmiano z elit IV RP….
    – Rolnicy tak się rozbisurmanili na dotacjach z Unii, że przepędzili Leppera na 4 wiatry…
    – mało kto powtarza jeszcze za proboszczem jak za panią matką. ITD, itp..
    – hasłami typu „Niemcy są o 4 długości do Polaków” to można dzieci Giertycha straszyć, może uwierzą, bo obciążone dziedzicznie. Dzisiaj każdy mierzy się własną miarą, nie oglądając się na inne nacje.

  82. Szanowny Torlin

    Wiem, ze jest to takie male, ale wlasnie tutaj w USA wiekoszsc meczy Mistrzostw Europy mam mozliwosc ogladac dzieki rosyjskiej satelitarnej stacji RTR Sport a nie ESPN amerykanskiej, ktora nie wszystkie mecze pokazuje. Czy chce czy nie chce slysz rone komentarze i az sie chce im dokopac, by troche usiedli na 4 literach. To taka drobna satysfakcja.

  83. I znowu Niemiec napluł nam w twarz, tym razem po przyjacielsku…
    Drogi Lizak ,
    tak naprawde , to nie Niemiec naplul nam w twarz , my robimy
    to sami sobie doskonale i bez pomocy.

    No coz , robotnik jako czlowiek nigdy nie byl u nas szanowany.
    Ani w socjalizmie ani teraz ,kazdy u nas chce byc „KIMS”.
    My nie mamy tradycji socjalnych, poczucia obowiazku do innych,
    otwartosci i zaufania.
    U nas nie ma OBYWATELI.

    My nie mamy Panstwa ,ktore jest dla obywateli ,o nie ,
    to my jestesmy dla panstwa.
    Tak ,tak ci u gory walcza o „swoje dobre imie ” ,nie o nas.
    Oni jak kiedys ,walcza zeby dobre wygladali , a kiedys wysla was
    z szabla przeciwko czolgom.
    Albo pojda na robotnikow z czolgami jak Jaruzelski.
    Ten nie wiedzial ponoc ,ze oni nie maja broni.
    /a co robilo ,jesli cos wogole robilo UB/ .
    Walesa pozostanie na swiecie symbolem polskiego robotnica,
    on moze ubrac ,co chce i robic co chce , tak widza go ludzie na swiecie.
    I jak by ubral stare spodnie i wymieta koszule nie zmieni to nic.
    Nie wiem czy on o tym wie ,ale tak jest.
    Kiedys cieszylam sie ,ze w Polsce nie poucinano glow
    naszym funkcjonierom /taka polska rewolucja francuska/.
    Teraz troche zaluje …

  84. Stychowski – określenie „ajw” wobec licznych a stosownych do poziomu umysłowego wpisów jakie Pan raczy w dużej ilości produkować, zasługuje w pełni na przyznany Panu tytuł blogidiot.
    Przypomina Pan postacie z Haszka /Przygody dobrego wojaka Szwejka/ gdzie był kompanienidiot, batalionidiot und so weiter.
    Mocno ubodło, bo wprowadzenie „sołtysa” ma Panu poprawić samopoczucie?
    Zdrowia życzę, bo na rozum za późno.
    Może tak czasem, ale na temat i do rzeczy?

  85. Sprawa 14-latki w ciąży odsłania cały ogrom naszego zakłamania i potwierdza, że prawo uderza wyłącznie w ludzi biednych. Jestem pewna, że córka zamożnych rodziców dawno miałaby tego rodzaju problem rozwiązany komfortowo, bez hałasu i ingerencji moherów. A już napewno nikt nie odważyłby się odbierać z tego powodu praw rodzicielskich „statecznym obywatelom” gdyby – w obawie przed kompromitacją – zawiezli córkę w tym celu zagranicę. Jednym słowem powtarzają się sytuacje opisane przez Boya Żeleńskiego w Piekle kobiet.I tak zamiast dywagacji jakie wprowadzić dodatkowe procedury umożliwiające aborcje w dopuszczalnych prawem przypadkach należy po prostu zmusić NFZ do refundowania kosztów zabiegów dokonanych w prywatnej klinice w Polsce lub zagranicą, jeżeli szpital państwowy odmówi wykonania tego do czego jest prawnie zobowiązany. Pozdrawiam.

  86. Magrud,
    sprawa czy był gwałt czy nie ( do końca nie wiadomo jak z tym było, bo dziewczynce zrobiono i robi się nadal kolosalne pranie mózgu i biedna raz oświadcza, że była jej zgoda innym razem, że nie) dla opisanego przeze mnie przypadku jest drugorzędna. Seks z nieletnią jest przestępstwem opisanym w Art. 200 k.k. Również wtedy gdy sprawca jest nieletni i gdy do stosunku dochodzi za zgodą nieletniej. Chodziło mi o zasygnalizowanie sytuacji, w której nawet w przypadku ciąży będącej następstwem najbardziej brutalnego i oczywistego co do okoliczności gwałtu na nieletniej, jeżeli rodzice (ustawowi przedstawiciele dziecka było nie było ) za jej zgodą zwrócą się o dokonanie aborcji narażają się na zarzut nakłaniania do przerwania ciąży i pozbawienia władzy rodzicielskiej oraz praw do swego dziecka. I to wszystko robi się w majestacie prawa, które zezwala na przerwanie ciąży jeżeli była następstwem czynu niedozwolonego czyniąc z tego prawa fikcję i robią to do spółki: prokurator i sąd opiekuńczy. Zakrawa to na skandal. Czy Polska – jak chce Konstytucja – jest demokratycznym państwem prawnym, czy też państwem, w którym za prawo wystarcza wola oczadziałych osobników płci obojga, z których poniektórzy noszą sutanny a organy państwowe, które powinny stać na straży prawa tak tańczą jak im zagra parta sutannowych i ich aktywistek.

  87. Oczywiście: „para sutannowych…” a nie „parta…” >
    Przepraszam za pomyłkę.

  88. No proszę. Od jakiegoś już czasu wydawało mi się, że kobieta jest różą, a mężczyzna motylem w całej tej sytuacji intymno-tajemnej. Motyla łatwiej ranić chyba, przyszpilić, ukatrupić, etc. Stąd różom łatwiej wyrwać się spod “skrajenie represyjnej wizji płci i seksualności” – taką mam wizję w tej sprawie, co się niejako potwierdza na tym blogu.

    Tymczasem całą tą represję, zakłamanie i napięcia na erotycznym polu udaje się zmieść pod dywan. Jak w samopotwierdzającej się teorii, seksualność jest nieokiełznana, niesie problemy, najczęściej zgryzoty, jest trudna do udźwignięcia, do wyzwolenia się od niej, do spełnienia lub zaznania jakiej takiej satysfakcji, czyli krótko mówiąc jest … diabelska. Dokładnie tak, jak naucza KK. Do tego KK ma jeszcze inną broń, jest nią narodowy kompleks niższości. Rozbiory, okupacja niemiecka i “okupacja sowiecka”, a teraz widoczną wyższość materialna w Unii. W ziemię wgniata nas zamożność Niemców i Szwajcarów. Tak łatwo jest nam uwierzyć w złodziejską rękę wolnego rynku. Nawet z Czechami musimy się porównywać dla poprawy samopoczucia. W tym wszystkim KK gra rolę pocieszycielki i ostoi przeżycia narodowego, wyzwolicielki i wskrzesicielki, dobrej matki. Dlatego statystyki mówią o dość wysokim zaufaniu Polaków do Kościoła, o miłości, natrętnej i niezdrowej, edypowej miłości do KK. Póki co trzeba cierpieć.

  89. A to Romanie zwracam honor, to jest insza inszość. Słysząc ich komentarze mam niestety tak samo mało wzniosłe myśli.

  90. Na blogu red.P.Adamczewdkiego dyskusji niedzielnej ciąg dalszy i zaskakujący. Tu otwarcie – http://adamczewski.blog.polityka.pl/?p=511#comment-64463 .

    Lex, rzeczonej parze aktywistów też dostatecznie. Żebyśmy nie zapomnieli.

  91. 🙂 U rzeczonej pary… Przepraszam.

  92. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jerzy adwokacie ubodzony po kadzieli(?)
    Bardziej chcialem wyjsc na przeciw sugerujac, ze ajw jest inteligientny, zna mowe zwierzat i ptakow a ja nie. Czy to cos zdroznego?
    Sorry! …..On to zrozumial jest zadowolony i nie wierzga juz nogami.

  93. Dlaczego, gdy terroryści wtargną do szpitala, to zamiast wezwać brygadę antyterrorystyczną, która ich stamtąd usunie, ulega się ich żądaniom?
    Dlaczego, gdy ci sami terroryści wtargną na posterunek policji, gdzie schroniły się ich ofiary, ta, zamiast tych ofiar bronić i odpowiednio potraktować terrorystów, pomaga im w terroryzowaniu ofiar?
    Dlaczego sąd przyłącza się do psychicznego znęcania się nad skrzywdzoną nieletnią wydając decyzję o umieszczeniu jej w pogotowiu opiekuńczym i tym samym pozbawiając poczucia bezpieczeństwa, jakie daje przebywanie w domu rodzinnym?
    Czy przypadkiem nie jest to wynik działania naszych kolejnych rządów, dla których prawem jest każda zachcianka prominentnych przedstawicieli Klubu Kawalerów w Koloratkach? Przykłady? Ot, choćby stwierdzenie premiera pierwszego niekomunistycznego rządu w wywiadzie zamieszczonym w ostatnim numerze POLITYKI:
    „Wtedy się dowiedziałem, że Episkopat uchwalił powrót religii do szkół” …. „jako premier uważałem, że muszę wyjść żądaniom Episkopatu naprzeciw”
    A stwierdzenie wicepremiera Goryszewskiego z czasów jego urzędowania: „Nieważne, czy Polska będzie bogata, czy biedna. Ważne, żeby była katolicka.”
    I tak przez prawie dwadzieścia lat.
    Teraz już każdy funkcjonariusz państwa, nieważne, policjant, sędzia, urzędnik jakiegokolwiek szczebla wie: to nie konstytucja, nie ustawy, są obowiązującym prawem. Tym prawem są uroszczenia nowej siły przewodniej, w razie potrzeby wspieranej przez podburzony przez jej funkcjonariusz motłoch.

  94. Zainteresowanym, apel PK – http://www.polskajestkobieta.org/index.php/?p=482 .

  95. Lizak pisze :

    „Dla pana Passenta Wałęsa,vel Lejba może być cennym noblistą, symbolem obalenia tyranii czerwonej hołoty, za małe pieniądze, w interesie wielkiego i obcego kapitału, a dla mnie jest on zdrajcą swoich towarzyszy pracy, których puścił łaskawie w skarpetkach, a niektórych i bez.”

    Cóż za bezideowość i bezduszność Lizaka. Czyżby uważał, że robotnicy walczyli tylko aby dorwać sie do sutego koryta ?

    Każdy sądzi innych swoją miarką. Lizak ma tę miarkę bardzo małą podobnie jak pan prezydent Kaczyński 🙂

  96. Teodoro, dlaczego im sie ulega, dlatego ze w trakcie takiej scysji dajemy sie indoktrynowac przez to w gruncie rzeczy naiwna ale wyrafinowana ideologie, w gruncie rzeczy chyba wszyscy jestesmy jakby bogobojni i czujemy sie niezrecznie jak nam sie mowi o swietosci rzekomych przykazan boskich. Jest to chyba wkalkulowne w takie terrorystczne dzialania. Idologi politycznej mozna sie latwiej oprzec ale tutaj, jako ze kazdy w zyciu byl przestrzegany przed grzechem, kapitulujemy. Przezylam to wlasnie na swojej wlasnej skorze . Pani mowiaca monotematycznie i wytrwale o swietosci poczetego zycia tak dlugo molestwoala niby swietobliwie i w uduchowiony sposob o swoja racje nie przyjmujac zadnych argumentow, iz sa tu lamane prawa czlowieka, raz to skamlala raz zarzucla, iz lamane sa jej prawa, podawala sie za uciemionzona mniejszosc, znoszaca brutalne napady zwyrodnilcow, mordercow ludzi niemoralnych, ktorym ona moze tylko wspolczuc i nadstawiac plugawiony przez nich policzek, ze towarzystwo dalo sobie spokoj i jeszcze ma wyrzuty sumienia, iz urazilo idealy tej pani. Wszyscy trosza sie o jej duchowa rownowage, niezauwzajac, iz jest to osoba w gruncie rzeczy podla i malostkowa, a czynila co mogla w istnie diabelski i zaklamany spsob, kusila niewinnoscia i w ta wlasnie uwierzono.

  97. Bobola, kto Ci dał prawo do obrażania ludzi?. puszczalska?. Proponuję bardziej się zagłębić w literaturę, a może Ci mózg pozwoli zrozumieć , dlaczego młodzi ludzie poszukują bliskości .

  98. Mój stosunek do aborcji jest następujący:
    – ja jej nie dokonam
    – ale nie uzurpuję sobie prawa do kierowania sumieniami innych. Natomiast tak sobie często myślę, że gdyby kościół katolicki zajął się szkoleniem sumień swoich owieczek, a nie polityką to by nie trzeba było zakazów. Ciężka praca przed kościołem . A nie wiernych niech zostawią w spokoju.

  99. Redaktor Passent atakuje banaly krytykujac „wymachiwanie flagami” „pseudopatriotyczna mobilizacje” i „pseudojednosc narodowa”, wszystko bialo – czerwone. Moze bylo mu to potrzebne do pozostalego tekstu. Co erudycie, bieglemu w zjawiskach psychologii tlumu i socjologii przeszkadza w tej demonstracji przynaleznosci narodowej ? Wydaje mi sie, ze nie przeszkadza, a Autor nieco sie zagalopowal. Sa fragmenty w jego tworczosci wyraznie stawiajace „my” i „oni” w tematach sportowych i politycznych. Jak swiat swiatem, kazdy narod, kazdy kraj robi taka chucpe na mecz. Robia to oczywiscie bywalcy stadionow, czesto rozumki nie najwyzszego lotu, ale czyz nie jest to koszt zycia w spoleczenstwie ? Czy ma sens nawiazywac tu do „psedudopatriotyzmu” i „psedudojednosci narodowej” ? Nie za ciezki to kaliber na „pilkie nozne” ? Troche bez umiaru Pan to napisal, Panie Redaktorze.

  100. Do Andrzej Falicz, ad cytat :
    „Nie umartwiaj sie tak nad swoim losem ciemnego narodu, potrzebujacego swiatlych przewodnikow najlepiej z obcych nacji.
    Czy tez masz “passentowa odchylenie” ?
    Czy tp jakis objaw chorych kompleksow?”
    Dziękuję za tyle pochwał. Mam „passentowe odchylenia”. Wiedz, że czytałem felietony Passenta już w latach siedemdziesiątych. Jakoś zawsze mi odpowiadały poglądy Passenta i ceniłem je za trafność spostrzeżeń oraz poziom intelektualny. Tak jest do dzisiaj. Nie mam z tego powodu kompleksów. Nie sądzę również, aby to był dowód na szukanie przewodników z obcych nacji. To co napisałem w poprzednim poście dotyczy raczej próby wyjaśnienia skąd się biorą „Andrzeje Falicze” naładowani agresją podobną naszym politykom, zwłaszcza z PiS-u. To ten sposób myślenia i dyskutowania jest produktem polskiej wersji katolicyzmu, która, owszem, nie podoba mi się.

  101. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Co do L. Walesy – sprawa jest w toku – czyli walkuje sie:

    http://www.rp.pl/artykul/146778.html

    http://blog.rp.pl/wildstein/2008/06/10/wiedza-niestrawna-dla-zwyklego-odbiorcy/

    Dobrze, ze dr. Gontarczyk zapowiedzial napisanie nastepnych pozycji
    historycznych dotyczacych tzw. „doradcow” Solidarnosci. Mowiac szczerze jest to wyjatkowo ciekawy konglomerat ludzi tzw. wolnych zawodow – prawda?

  102. Zatrzymałem sie zdumiony nad zdaniem Redaktora ” że historia przez duże H wyrok już wydała. Lech Wałęsa ocalił Polskę przed tragedią i jest symbolem obalenie tyranii……” To wieruntna bzdura i totalna kompromitacja Passenta. Historia jeszcze wyroku nie wydała, wydali ją Polacy oceniając tę prymitywną postać nie przez możliwą współpracę z SB, gdyż tę można traktować także jako odruch patriotyzmu, ale przez inne kompromitujące cechy, niekiedy przestępcze . Jak można traktować próbę nieudanego zamachu stanu, oskarżenie urzędującego premiera Oleksego o zdradę stanu? To kryminalny czyn Wałęsy. Pan Passent jest chyba dumny i będzie składał kwiaty przed pomnikiem legendy i noblisty z nominacvji CIA, który większość czasu poświęcil na rozwiązywanie krzyżówek i grę w ping ponga z Wachowskim. Jak Pan Pasent traktuje niecne i obrzydliwe traktowanie przez Wałęsę Generała Jaruzelskiego, konstytucyjnego prezydenta kraju. Pan Passent powinien być przewidujący i wiedzieć, że w czasie składania kwiatów przed pominikiem zostanie znieważony i opluty przez wielbicieli legendy jako obrzydliwy komuch. Bo czymże był pisząc inteligentne felietony przec całą młodość w komunstycznym tygodniku POLITYKA. Niestety Pan Passent odszedł od wartości, które chociaż w szczątkowym wymiarze kojarzyły sie z dawną POLITYKĄ. Na szczęście pozostali jeszcze jako filary twarde osobowości Panów Rakowskiego, KTT i Urbana. Smutne. A Wałęsa niech sobie robi co chce, niech żyje z milionami dolarów i dziobie zmurszały styropian razem z bohaterami walki o swoją wolność. To wielu sprawia radość, mnie także.

  103. Odniesienie się do wpisu z dnia 2008-06-10 o godz. 20:11

    Wydaje się, że piękno gatunku ludzkiego polega na jego rozumności, a także na tym, iż mimo ogromnego podobieństwa znacznie się różnimy między sobą, w każdym zakresie.
    Zaś szczególnie pięknym i humanistycznym jest szacunek i tolerancja dla tych różnic.
    Każda zaś próba unifikacji człowieka jest błędną, poza jedną, tj.rozwijaniem ludzkiej umysłowości, co winno sprzyjać wzbogacaniu naszej osobowości, tak atrakcyjnej we wzajemnym poznawaniu i uczeniu się.
    Szczególnie obce są mi próby narzucania czyjejś wizji świata i panujących w nim stosunków społecznych, a głównie wówczas kiedy są one niesprawiedliwymi.
    Gloryfikowanie zaś zła i jego upowszechnianie budzą we mnie szczególną niechęć, by nie powiedzieć odrazę.
    Każdy ma prawo do wyrażania swego poglądu czy opinii, co nie oznacza, że inni mają go przyjąć do bezkrytycznego wierzenia.
    Jeżeli jesteśmy przy problemach wiary, to budzą one w naszym kraju wyjątkowo sporo emocji.
    Do tego stopnia , iż sam autor interesującego wpisu poczytuje się za niewierzącego ale praktykującego, co jakby wyklucza się nawzajem lub jest przejawem znanej u nas obłudy i zakłamania pewnych kręgów aspirujących do dyktowania warunków.
    Wystarczy, że przypomnę powszechnie znany przypadek, wręcz w zwierzęcy sposób, zaszczuwanego dziecka ,które zaszło w ciążę.
    Na takie widzenie świata ja nie wyrażam zgody.
    A jest ono pochodną apoteozy niejakiego Lejby czy Bolka.
    Zaskakującym jest jak ludzie, którzy puścili w skarpetkach miliony, mają osobistą odwagę zarzucać tym milionom bezduszność.
    A czymżeż jest ich postawa, gestem wielkopańskiej wielkoduszności,czy głupoty politycznej.
    Warto się zastanowić nad kosztami w jaki oni nas wpakowali, i nie tylko te materialne ale również w zakresie kultury niematerialnej.
    Ludzie ci próbują zarzucać wyrzuconym na margines bezideowość, natomiast własną postawę szmalcowników uważają za niezwykle ideową.
    Zdumiewające doprawdy.
    I jeżeli chce się mnie przekonać, że robotnicy Sierpnia walczyli o pozbawienie ich pracy, środków do życia, emigrację dla chleba, to proszę nie uważać, że znamionuje mnie blogowy idiotyzm.
    Ja bardzo lubię utożsamiać się z moimi braćmi Polakami, ale nie ze wszystkimi.
    Moja miarka oceny innych jest lewicową, co ludziom myślącym, jak sądzę, wiele wyjaśnia.
    Ja sam staram się usilnie wyrwać z kruchty naszego zaściankowego świata, co nie oznacza, że akceptuję bezideowy globalizm i kosmopolityzm.
    Natomiast z całą odpowiedzialnością oświadczam, że nic mnie nie łączy intelektualnie z panami Kaczyńskimi,Tuskiem i ich ojcem ideowym czyli niejakim Wałęsą.
    Ja kocham i cenię przynajmniej język polski w odróżnieniu od tych panów, by nie rozwijać innych różnic.
    Z poważaniem.
    Lizak

  104. Teodor,
    Wyrazy uznania!

  105. Przepraszam, poprzedni wpis był do Teodory.

  106. Kwant.
    Niestety nic nie zrozumiales…
    Ale sie nie dziwie.
    Ja wlasnie napisalem skad tyle bojowego niezadowolenia ze wszystkiego co polskie.
    Jestem promiennie usmiechnietym patrzacym z rozbawieniem z boku a nie po passentowemu ciagle niezadowolonym watrobiarzem
    Od kibicowania do politykow.
    To ciagle marudzenie, do ktorego i Ty sie dopisujesz.
    Ze Polacy 4 dlugosci gorsi niz Niemcy i we wszystkim i, ze protestancka etyka i tym podobne marudzenie bez sensu tak modne u Passentowcow i Michnikowcow.
    Niemcy sa najbogatsi w Bawarii gdzie kroluje katolicyzm – tam tez graja najlepiej w pile.
    Polscy politycy nie sa gorsi od Buszow i innych pajacow, ktorych pelno na swiecie.
    Nie ma nic wstydliwego w patriotyzmie i nawet zabawowym kibicowaniu.
    Politycy wszedzie lubia pokazywac sie ze sportowcami.
    Jest znacznie wiecej grozniejszych oszolomow w USA niz nasz Rydzyk.
    Katolicyzm (nie musisz w niego wierzyc) jest olbrzymia czescia polskiej tradycji i tozsamosci.
    „Lewica” przyniosla ludzkosci i Polsce najwieksze tragedie itd.
    Lacznie z narodowymi socjaliststami…

    To jest to co trzeba ludziom z „polskim kompleksem” nizszosci – tlumaczyc w kolko…
    Acha najlepszym pilkarzem mistrza swiata – katolickiej Francji byl znany z typowej mahometanskiej etyki pracy Zidane.
    To jest sposob porozumiewania sie z myslacym Twoimi kategoriami.

    Nie moge sie doczekac…kolejnej porcji marudzenia i utyskiwania ze strony bylego pupilka komuny – autorytetu na kazda pogode, szanownego Pana Daniela Passenta obroncy Michnika i Wakesy…
    I dolaczajacego sie do niego choru smetnych wujow…
    Och jaka ta Polska do bani och jak za komuny bylo kulturalnie och jak w Ameryce itd.

  107. Andrzej Falicz,
    Nie chodzi o marudzenie. Również nie chodzi o lewicę. I nie chodzi o kompleksy.
    Właściwie to chodzi o to, że męczy mnie negowanie tego co w Polsce się udało. To całe analizowanie. Co by było, gdyby nie „okrągły stół”. Co by było, gdyby nie Balcerowicz.Co by było, gdyby nie ….. – nie ma to końca, to całe marudzenie.
    A przecież w efekcie „wylądowaliśmy” w innym, kolorowym i pełnym możliwości świecie. W świecie, w którym człowiek sam decyduje o swoim losie. Może wybrać to, co chce ze sobą zrobić. Poprzednio starało się to za niego robić Państwo i uszczęśliwiało go na siłę.
    Po co więc gdybać, że ktoś inny to mógł zrobić lepiej. Po co czepiać się Michnika czy Wałęsy. Oni już swoje zrobili, a to co zrobili w zupełności się udało.
    Po co tropić agentów ? Przecież jako pracownicy najemni równie dobrze mogliby działać na korzyść tego co dzieje się tu i teraz. Wystarczyłoby tylko im właściwie pracę zorganizować.
    Polski katolicyzm. Nie neguję jego sensu i znaczenia dla tożsamości. Neguję próbę organizowanego przez duchownych powrotu do przeszłości. Przedtem za obywatela chciało decydować Państwo, teraz próbuje to samo robić Kościół. I wszyscy wokół mu ulegają, od wójta do prezydenta. Gotowi są nie przestrzegać prawa, aby się byle księdzu nie narazić.
    Tak jakby po tamtych czasach pozostała próżnia w głowach obywateli. Ten „byt”, o którym wcześniej pisałem, nie pozwala na samodzielność. Z ochotą złapali przez Kościół podaną rączkę, która im wskaże jak mają żyć i co ze sobą zrobić.
    Andrzeju, wszyscy byliśmy pupilkami komuny, ale nie wszyscy dali sobie wszystko wmówić. Nie można było walczyć wprost, walczyło się o umysły i przez rozsadzanie ustroju od środka. Natomiast ocena tego co było, nie mnie oceniać. Oceniać innych bez zastanowienia to domena cyników i karierowiczów.

  108. Żal mi tej dziewczynki. I co tu mówić o bitwach. Cokolwiek by się nie zdarzyło – urodzi , usunie -, konsekwencje poniesie ona i jej matka. Nie chce mi się już mówić czy aspekt prawny, jest wyższy nad etycznym. Brak mi w rozmowach na ten temat wypowiedzi naukowców ( biologów, fizjologów, medyków i psychologów). Może jednak warto powiedzieć ludziom jaki psychofizjologiczny wpływ na niedojrzały organizm ma ciąża. Sprawa ta wzbudziła mój głęboki niepokój i smutek.

  109. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    tarciara

    Dobry wpis, madry, wywazony, takich wiecej. Az dziw, ze do dyskusji nie wlaczyli sie seksuologowie, ludzie ktorzy z racji wykonywanaj profesji maja szeroka wiedze, wiedze daleko wykraczajaca poza obowiazujece paragrafy i przyjete normy, ktore jak wiemy ulegaja zmianom w zaleznosci od mody i kierunku wiatrow. Tak trzymaj i badz czujna –ok? Co niektorym wydaje sie, ze problematyke zwiazana z zyciem seksualnym czlowieka wyregulowac moza na zasadzie rozkladu jazdy PKS dopasowywujac go do rozkladu jazdy PKP. Napewno znajda sie tacy, ktorzy wpadna na wspanialy pomysl i stwierdza ze jestem zboczony. Daj im Panie Boze zdrowie, ja zostaje przy swoim, ten sznyt tak juz ma i nawet Szefunio tego nie zmieni. Ach jak przyjemnie jest byc „zboczencem” kolyszac sie wsrod fal…

css.php