Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

13.10.2008
poniedziałek

Lech, Czech i Rus

13 października 2008, poniedziałek,

To dobrze, że nasi piłkarze wygrali w Czechami i to po znakomitej grze. Przecierałem oczy ze zdumienia patrząc na grę polskiej drużyny. Czyżby to byli ci sami piłkarze, którzy niedawno nie dali sobie rady ze Słowenią i męczyli się z mocarstwem futbolowym, jakim jest Andora? Jeszcze trochę, a zacznę wierzyć w cuda, które będą potrzebne w procesie beatyfikacyjnym Leo Beenhakkera. Proces ten rozpoczął się już wcześniej, kiedy publiczność skandowała „Leo! Leo!” i śpiewała „Jeszcze Polska…”

To dobrze, że prezydent Kaczyński spotkał się w Cieszynie z prezydentem Czech. Mam nadzieję, że przed spotkaniem Lech Kaczyński przeczytał wywiad, jakiego prezydent Klaus udzielił „Rzeczpospolitej”. Wielu poglądów Klausa nie podzielam, przede wszystkim jego zgody na rozpad Czechosłowacji, a także eurosceptycyzmu. Niektóre poglądy uważam za warte dyskusji, np. jego sceptycyzm wobec dyktatury ekologów, ale to co, co prezydent Czech ma do powiedzenia w sprawie Rosji, uważam wręcz za słuszne:

„- W Polsce szerokim echem odbiło się pana stanowisko w sprawie Gruzji mówi dziennikarz, Piotr Semka. – Pana zdaniem głównym winowajcą konfliktu jest Gruzja, tymczasem w Polsce dostrzegano raczej złą wolę Rosji.


– Dla mnie Polska, oprócz Słowacji, z która łączyło nas wspólne państwo, to najbliższy kraj i naród na świecie. Myślę, że rozumiem Polaków i w 95% zgadzam się z polskim spojrzeniem na świat. Natomiast tych 5%, z którymi się nie zgadzam, do nieustanne polskie demonizowanie Rosji. Znam dobrze polską historię i powody, dla których obawiacie się wielkiego państwa ze Wschodu, ale mam wrażenie, że w dniu dzisiejszym walka przeciwko komunizmowi i Związkowi Sowieckiemu to absurd.


– Istnieje jednak pewna ciągłość polityki imperialnej –
wtrąca red. Semka.


– Ja nie dostrzegam tej imperialnej polityki. Mam raczej wrażenie, że niektórzy chcą ją po prostu widzieć. Rosja przez pierwszych 15 lat po upadku komunizmu była stłamszona, zastraszona, nieśmiała, wręcz niesuwerenna. A teraz, kiedy w końcu złapała oddech i zaczyna walczyć o swoje interesy narodowe, które są tak samo uprawnione jak interes narodowy Polski czy Czech, natychmiast zaczynają się oskarżenia o imperializm. Myślę, że to zbyt wielkie uproszczenie i niepoważne traktowanie sprawy.”

Tyle Klaus. Może Czesi mają więcej rozumu i w ich kraju taka wypowiedź to nic nadzwyczajnego, ale u nas, w Polsce, to murowane oskarżenie o przynależność do „partii rosyjskiej”, służenie obcym interesom,  agenturę itp.  W Polsce prezydent mówi w wywiadzie TV, że podobno (On to słyszał, ale nie gwarantuje) ważny urzędnik MSZ od polityki wschodniej jest absolwentem moskiewskiej uczelni Mimo. Również minister Sikorski chwali się w TV, że on nie przyjął do pracy ani jednego absolwenta tej uczelni! Toż to absurd. Z jednej strony mówi się i pisze, że minister Siergiej Ławrow to wysokiej klasy dyplomata, wychowanek świetnej uczelni, a Rosja ma dobrą dyplomację, z drugiej zaś ogłasza się triumfalnie, że nikogo o podobnym wykształceniu do pracy by się nie przyjęło.

Stanowisko Klausa, który nie dostrzega imperialnej polityki Rosji, jest zaprzeczeniem  stanowiska Kaczyńskiego w tej sprawie. Nasz prezydent manifestował je na wiecu w Tbilisi i dotychczas nie ma odwagi powiedzieć, że Saakaszwili zachował się nieroztropnie. Co prawda z Rosji dochodzą wypowiedzi czasami straszne, postępowanie tamtejszych władz potrafi być oburzające, ale nie sposób lekceważyć choćby zastrzeżeń Moskwy w sprawie „tarczy”, nie sposób ich uznać za absurdalne. Rosjanie nie są tacy głupi, by uwierzyć, że tarcza stanie przeciwko Korei. W Polsce jest bardzo niewielu autorów, którzy mają odwagę pisać o Rosji beznamiętnie (należy do nich m.in. prof. Łagowski). Lektura Klausa o Rosji jest krzepiąca i powinna otrzeźwić niektóre rozpalone umysły w Polsce.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 66

Dodaj komentarz »
  1. San Marino a nie Andora. (Choć nie wiem, co gorzej o piłkarzach by świadczyło.)

    Co do meritum — myślę, że Polska ma swoje dobrze pojęte interesy we wspieraniu Gruzji. Co jednak nie musi oznaczać karykaturalnie jednostronnego przekazu w mediach. Zresztą nie tylko w tej sprawie, ale we wszystkich Rosjii dotyczących.

  2. Polska nie ma żadnych interesów w Gruzji. Interesy w Gruzji ma USA, Izrael i British Petroleum. Ciekawe kiedy USA zacznie budowac tarczę antyrakietową w Gruzji, bo bazy już ma ?

  3. Dla odpornych na fakty po raz kolejny przedstawiam sekwencję zdarzeń w Osetii Płd. ustaloną przez tygodnik Der Spiegel.
    Dnia 07.08.2008 o godz. 2230 pod osłoną ceremonii otwarcia olimpiady marionetkowy prezydent Gruzji Mike Shakasvili atakuje huraganowym ogniem rakiet burzących(!) Grad śpiące miasto Cchingwali. 2300 – M. Shakasvili ogłasza że jego celem jest ustanowienie porządku konstytucyjnego w Osetii Płd. 2310 – strona gruzińska informuje Rosję, że zaczyna to ustanowienie metodami wojennymi. 2340 – pocisk artyleryjski spada na siedzibę rosyjskiego kontygentu pokojowego OBWE /ginie 2 żołnierzy rosyjskich/. Następnie na siedzibę tą spada zmasowany ogień artyleryjski „stalingradzki salut” – ginie 18 żołnierzy. 08.08, godz. 0004 – zaczyna się szturm pancerny Gruzinów na miasto Cchingwali i bombardowanie miasta m. in. bombami kasetowymi /niezbyt szkodliwymi wg Radka Sikorskiego/. Godz. 0206 pierwszy czołg rosyjski wjeżdża do tunelu Roki. Resztę znamy: paniczna rejterada wojów gruzińskich wraz w amerykańskimi i izraelskimi instruktorami, pozostawienie przez nich ciężkiego sprzętu, terytorium gruzińskiego i rodaków na pastwę Rosjan. Wyglada na to, że przez 5 lat szkolenia zagraniczni instruktorzy wojskowi niczego nie nauczyli nieszczęsnych tubylców. W Chingwali w wyniku ostrzału Gruzinów zginęło 1500-2000 cywili. Cześc ich pamięci.
    PS. Aktualnie portale rosyjskie publikują dane osobowe ok. 400 cywilów zabitych w Cchingwali, praca trwa.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Redaktorze, Václav Klaus, razem z Mecziarem zrobił bardzo ważną rzecz – rozbroił bombę, jaką był począwszy gdzieś od wiosny 1990 roku całkiem świeżutki słowacki nacjonalizm. Mieszkałem wtedy w Pradze i miałem okazję obserwować Słowaków, którzy nie opuścili żadnej okazji, aby zademonstrować swoją niechęć do państwa czechosłowackiego i Czechów, często zresztą z niemałą dozą agresji. Na szczęście rozwód między obu republikami nastąpił bez wiekszych problemów, co jest również zasługą Klausa i w Czechosłowacji nie nastąpił scenariusz jugosłowiański, do czego nie było wcale daleko. Teraz słowacki nacjonalizm, podbudowany róznicami religijnymi (laickie Czechy, katolicka Słowacja) i resentymenty wygasły, obie republiki mają się stosunkowo dobrze. I o to chyba chodziło.

  6. —> PAK, mógłbyś rzowinąć swoje przemyślenia może?

  7. Część polskich polityków (i klakierujących im publicystów) upatrując ciągle w Rosji głównego zagrożenia dla UE, przede wszystkim dla suwerenności gospodarczej Unii, daje tylko wyraz swojej głupocie. Jest to wynik braku należytej (o ile w ogóle jakiejkolwiek) wiedzy z zakresu ekonomii i politologii. A efektem tego jest regularne ośmieszanie się tych polityków na arenie międzynarodowej.
    Istnieje tylko jedno zagrożenie dla rozwoju potencjału gospodarczego UE. Jest to dynamiczny rozwój gospodarczy ChRL i Indii. Dzięki nadchodzącemu światowemu spowolnieniu gospodarczemu (‚krach/kryzys’ w języku hien medialnych) UE zyskała trochę czasu. Ciekawe jak go spożytkuje.
    No ale zawsze łatwiej jest pokrzyczeć na jakimś nocnym wiecu w odległym kraju, niż zaproponować reszcie partnerów unijnych plan działania na wypadek np. utworzenia przez ChRL i Indie wspólnego obszaru gospodarczego. Po prostu łatwiej o sprawny samolot, niż o rozum, wiedzę i kwalifikacje.

  8. No właśnie. Dzięki mądrości, Czesi mają śliczną Prahę i metro. A my? Pana prezydenta, co chce do Brukseli lecieć. Oj.

  9. Drogi Gospodarzu!
    Ryzykant z Pana – Gruzja byla na prawde potrzebna Izraelowi.
    Rosja moze zaczac pomagac Palestynczykom…
    Czekam na „sprostowanie”.

  10. @absolwent
    Polska w ogóle nie powinna mieć żadnych interesów. Interesy mogą mieć inni, niech będzie, że: USA, Chiny, Indie, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Japonia, Włochy, Izrael i kto tam jeszcze…
    Oczywiście, ze Związkiem… z Rosją na czele!

  11. Grzegorzu:
    A w jakiej sprawie? Mogę jedynie zgadywać (po głosie Absolwenta), że chodzi o Gruzję.

    Otóż Polska jest krajem średniej wielkości, który nie ma dobrze skupionej i prześladowanej mniejszości (nawet Białoruś nie jest tu dobrym przykładem), której uniezależnienia się i niepodległości by pragnęła. Ergo: naszym interesem nie jest wspieranie separatyzmów, zmian granic i przyzwolenie na interwencje wojskowe w państwach sąsiednich, a polityka dokładnie odwrotna, gdyż na rozluźnieniu w postrzeganiu tego, co w polityce międzynarodowej jest dozwolone możemy jedynie stracić – to gra dla mocarstw, a nie państw średniej wielkości.

    (I nie robię tu rozróżnienia na Kosowo i Osetię, choć rozumiem jak zależności międzynarodowe zmuszały do uznania niepodległości Kosowa, a nie zmuszają do uznania niepodległości Osetii Południowej. Nie podnoszę też sprawy polityki energetycznej. Kwestię rywalizacji Zachodu z odradzającą się Rosją i jej wpływami rozumiem, ale nie gustuję w tak rozumianej polityce.)

  12. elka 12.39
    Zaraz, zaraz elka, byłaś ty kiedyś w Pradze ? Praga jest śliczna, bo od tysiąca lat nikt jej dobrze nie zbombardował, ( np nie było w niej Szwedów ) ani nie urzadził porządnego powstania, metro jest made in ZSRR, ale co ma piernik do wiatraka, przepraszam, Prezydenta ?

  13. Drogi Waclavie Klausie – na Pałac Prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu. Polska czeka. Zapraszam.

  14. Nienawisc do Rosji jest choroba spoleczna w Polsce. Polska na mapie swiata wyglada jak wsciekly pies na smyczy amerykanskiej, szczekajacy na Rosje z budy Nato. Co ten oblakany rzad chce osiagnac?

  15. Tegorocznym laureatem nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii nie został ani Absolwent, ani Telegraphic Observer, tylko Paul Krugman. Wot sprawiedliwość! Nie dość, że pomijają naszych, to jeszcze nagradzają przedstawiciela nacji, która doprowadziła do światowej zapaści ekonomicznej.

    W związku z zaistniałym kryzysem, Krugman był ostatnio często zapraszany do dyskusji telewizyjnych na temat planu Paulsona, w których niczym specjalnie nie błysnął, w sumie mówił to co wszyscy (że administracja Busha wyrzuca pieniędze przez okno), toteż capło mnie niezłe zdziwko, jak dzisiaj napisali, że pałucził Nobla. Jego ostatnią propozycję wyjścia z kryzysu – follow the British (Brytyjczycy chcą pompować rządowe pieniądze w firmy finansowe) – też trudno uznać za odkrywczą, zwłaszcza teraz kiedy został noblistą. Inna rzecz, że Krugman nie jest specjalistą od kryzysów, tylko od modelowania wymiany towarów w warunkach globalnej prosperity, która miejmy nadzieję jeszcze powróci.

    Co zaś do Lecha, Czecha i Rusa, najlepiej poczekać aż Rus obudzi się z ręką w nocniku pełnym alternatywnych źródeł energii, wtedy inaczej zacznie śpiewać, a pani Helena i Gospodarz razem z nim.

  16. Milosc do USA jest miloscia neofity.Nienawisc do Rosji checia zapomnienia ilu radzieckich wojakow musialo zginac by kurduple mogli opluwac co sie tylko da.

  17. A po co rosyjskiemu misiowi ” blekitne” rakiety bijace rekordy, i manewry w Wenezueli ?

  18. Komentarz do wszystkich poprzednich wypowiedzi po trochu, majacy stanowic °zgrzyt° w zbiorowej euforii pod adresem naszych poludniowych oraz wschodnich sasiadow.
    Nie chodzi mi o Gruzje – tu akurat Saakaszwili podlozyl sie po dyletancku, choc wieloletnia gra Rosji w tym regionie wcale nie jest wzorem respektowania cudzej suwerennosci i to niezaleznie od tego co ustalily w tej sprawie niemieckie media, ktorych z kolei o rusofobie a nawet bezstronnosc podejrzewac nie sposob a to czy instruktorzy dobrze czy zle przygotowali Gruzinow do prowadzenia konfliktu jest kwestia militarno-techniczna. W interesie Zachodu lezy utrzymanie w regionie przynajmniej jednego gazociagu i ropociagu niezaleznego od Rosji bo sytuacja posiadania w tym zakresie monopolu przez jedno panstwo jest zwyczajnie chora.
    To, ze polskie oceny roli Rosji w obecnej dekadzie bywaja tendencyjne i nieprofesjonalne nie znaczy, ze pan Klaus nie przegina w druga strone i za °norme° dla kraju dbajacego o swe interesy uwaza wyachiwanie odbiorcom surowcow energetycznych kurkiem gazowym przed nosem oraz zapowiada °wycelowanie° rakiet jadrowych w terytorium Polski jako nastepstwo zapowiedzi instalacji na naszym terytorium malego, defensywnego systemu nalezacego do sojusznika Polski, ktory to system nijak nie zakloci rownowagi strategicznej (przypominam,ze od bazy antyrakiet w Polsce do Okregu Kaliningradzkiego, juz nie mowiac o Rosji
    °wlasciwej° nie jest duzo blizej niz od wiekszej bazy takich antyrakiet na Alasce do Kamczatki, ktora to baza nigdy nie budzila tak glosnych rosyjskich sprzeciwow). Ta instalacja nie ma byc remedium na zagrozenie ze strony Korei Pln tylko Iranu a potencjalnie rowniez ze strony takich mocarstw srodkowoazjatycjkich jak Pakistan, dysponujacy juz dzisiaj bronia jadrowa a wciaz zagrozony wewnetrznym islamskim ekstremizmem. Natomiast sterujaca tymi antyrakietami baza radrowa ma powstac w ojczyznie prezydenta Klausa, pod adresem ktorej Rosja juz wykonala kilka rytualnych grymasow zerkajac wymownie w strone gazowego kurka. I nic dziwnego, tak naprawde to czeskie radary moga zagrozic °rosyjskiej stabilizacji opraz rosyjskim interesom° poniewaz, jak mowili rosyjscy wojskowi, ten radar bedzie widzial wszystko jak na dloni az do Uralu i jak tu w takiej sytuacji °suwerennie° cos odpalic w sposob niezauwazony.
    Jezeli ukonczenie szkol dyplomatycznych w Rosji nie jest w Polsce rekomendacja to nie z tego powodu, ze szkoly te nie wypuszczaja profesjonalistow tylko z tego powodu, ze moga byc rozsadnikiem rosyjskich wplywow w kraju sasiednim a interesy obu krajow sa czesto niezbiezne. Min. Lawrow jest oficjalnie w Polsce slusznie traktowany jako przedstawiciel interesow Federacji Rosyjskiej a jesli przy tym jest swietnym dyplomata to wszystko jest tu na swoim miejscu. Czym innym natomiast jest polski dyplomata po szkole moskiewskiej, ktora uczy nie tylko neutralnego protokolu dyplomatycznego ale rowniez pewnej, okreslonej wizji swiata i gry interesow, ktora moze miec sie nijak do polskiej razji stanu. Czy az tak trudno to zrozumiec …

    Co do domnienej °genetycznej madrosci° Czechow … no coz … w latach 90-tych wspomniany V. Klaus, jeszcze jako premier i przeciwnik polityczny prez. Havla ostro promowal w makroekonomii droge na skroty lansujac wysoce nieprofesjonalny i korupcjogenny system powszechnego rozdawnictwa udzialow w gospodarce narodowej okreslony mianem
    °kuponovki° a w roku 2002 Czesi byli wielce zdziwieni, ze Polska (o ktorej twierdzili, ze odpadnie z pierwszej kolejki akcesji do UE) okazala sie byc pod tym wzgledem (szczegolnie przejzystosci finansow publicznych) bardziej zaawansowana poniewaz w tracie reformy Balcerowicza przyjela do wiadomosci, ze niczego nie reformuje sie bezbolesnie a makroekonomia to nie loteria fantowa. Owszem, sredni poziom profesjonalizmu czeskich kadr gospoarczych jest wyzszy niz w Polsce ale do tego stanu kraj ten dochodzil od XVIII wieku i to glownie w ramach (katolickiej skadinnad) CK a po aksamitnym rozwodzie z (katolicka skadinnad) Slowacja, to °niestety° ta druga bije w warunkach wolnorynkowych Czechy na glowe w tempie wzrostu PKB oraz pozyskiwaniu inwestorow pomimo wczesniejszych zapoznien z czasow realnego socjalizmu. srednim tempem wzrostu PKB Czechy ustepuja rowniez po 1989 nieco Polsce, mimo, ze w krajach duzych trudniej wysokie tempo wzrostu utrzymac, juz nie mowiac o tempie wzrostu (katolickiej) Irlandii – kraju zblizonego wielkoscia do Czech.
    Perspektywy roli politycznej Czech i Polski w UE MUSZA byc rozne z uwagi na rozna wielkosc populacji, terytorium oraz sposob postrzegania przez panstwa trzecie a wiec i to trzeba brac pod uwage czytajac uwagi p. Klausa. Nie twierdze przez to, ze polityczne wizje L. Kaczynskiego budza moj zachwyt – ani on ani Klaus nie sa politykami moich marzen.
    A co do °pieknej Pragi i pieknego metra°, ktore jakoby maja byc efektem czeskiej madrosci – powiedzialbym,ze raczej silnego pacyfizmu i sprawnej organizacji. No coz, swoj okres wojowniczego oszolomstwa, rozpoczety w sredniowieczu Czesi zakonczyli w przegranej bitwie pod Babia Gora w 1620 roku, po tym jak sami sprowokowli sobie to nieszczescie kilka lat wczesniej, wyrzucajac przez okna praskiego ratusza poslow cesarskich w szczerym amoku bez zadnej kalkulacji sil. Przypominam, ze w tamtym czasie w cywilizowanym swiecie obowiazywaly okreslone reguly dyplomatyczne a poslow mozna bylo odprawic z niczym bez °testowania° ich w ten sposob. Czasem silna erupcja glupoty prowadzi do szybkiego zmadrzenia … ale czy warto placic za to cene utraty niepodleglosci na 300 lat …

  19. Już kilkakrotnie na tym blogu był ten temat poruszany i nie mam złudzeń co do skuteczności naszych opinii. Z elektoratem politycy liczą się raz na 4 lata, a i wtedy traktują jak dziecko zapóźnione w rozwoju. Gorzej, że oni i siebie każą nam taktować, jak dzieci specjalnej troski. Doprawdy nie ma o czym dywagować : elementarny instynkt samozachowawczy wymaga budowania poprawnych stosunków z sąsiadami. Z tymi, których się obawiamy też. I ten sam instynkt podpowiada, że jak się już mota swoistą koalicję słabeuszy w samoobronie, to nie należy używać surm bojowych dla zwoływania drużyny podchodów. Polityka międzynarodowa to zbyt poważna sprawa, żeby ją dawać chłopcom do zabawy.

  20. A ten tytuł – Lech, Czech i Rus – trafia w sedno, a nawet podoba mi się.

    Dosłownie przedwczoraj przywiziono mi z kraju dowcip … Lech zobaczył orła i gniazdo i osiadł w tym miejscu, nazwał je Gniezno, Czech ruszył na południe i teraz możemy podziwiać Złotą Pragę, a Rus dotąd szwenda się po świecie, ostatnio widziano go w Gruzji. Niby śmieszne, nie?

    Niewątpliwie trzy kraje mimo wspólnego etnicznego pnia (szczególnie Czesi i Polacy) przeszły bardzo odmienne historyczne drogi, dlatego ich obecna status i dusza narodowa są tak różne. Pozycja i rola Rosji w regionie i w świecie jest naturalnie, ze względu na obszar, na liczbę ludności (niemal 4 razy takie jak Polska, tyle co Francja i Niemcy razem wzięte), potencjał mocarstwa nuklearnego i stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa, z uwagi na ogromne zasoby surowców naturalnych, o wiele znaczniejsza niz Polski i Czech, także odpowiedzialność wobec świata i sąsiadów musi być większa. Rosja ma z tym oczywiste problemy, wiele jej zachowań wynika z niezaspokojonych ambicji, nie zawsze ambicji uzasadnionych. Gospodarka Rosji jest przestarzała i bardzo wąsko rozwinięta. W polityce, Rosja proponuje stare metody układania porządku międzynarodowego. Istnieje podejrzenie, że ze swojej pozycji mocarstwa surowcowego chce budować strefy wpływów na modłę XIX wieczną. Najśmieszniejsze, próbuje odciągnąć Europę od jej najpewniejszego i naturalnego jej sojusznika, z którym dzielą największą cześć wartości ideologicznych i interesów ekonomicznych, od Stanów Zjednoczoncyh Ameryki. W Gruzji największy interes, aby ten kraj nie był zdominowany przez wpływy rosyjskie, ma właśnie Europa. Jest to oczywisty interes swobodnych dostaw gazu z Azji środkowej i zmniejszenia zależności od Gazpromu.

    Jaka powinna być w tym układzie polityka polska? Zapewne nieco inna niż czeska, powiedzmy w 5% inna, ale w 100 procentach skoordynowana z polityką Unii. A w swej esencji oczyszczona z wszelkich emocji. Bowiem polityka bez dużej dozy pragmatyzmu wcześniej czy później wiedzie kraj na manowce.

  21. Bardzo ładna ta analiza. Tyle tylko, że i Polityka przyczynia się walnie do wykrzywionego obrazu Rosji w Polsce. W ostatnich latach namnożyło się w Pańskim tygodniku sporo artykułów wychowujących, karcących, pouczających Rosję i straszących nią, niestety co krytyczniejszego czytelnika może to zniechęcać.
    Polityka nie jest w tym co prawda aż tak nachalna jak GW ale wystarczająco monolityczna w ocenach, by mnie powoli do siebie tym, obok niektórych ocen polskiej sceny politycznej – ale to inny temat, do siebie zniechęcić.

    Będąc czytelnikiem/prenumeratorem Polityki w 3. pokoleniu zerwałam z tą tradycją rodzinną na rzecz Przeglądu, do którego przyciągnął mnie właśnie głównie prof. Łagowski, ale nie tylko. Również inne artykuły autorstwa np. prof. de Lazai, czy prof. Zięby to oazy prób myślenia obiektywnego o Rosji, o miejscu Polski w świecie oraz o jej kondycji.
    Polityka jakoś ludziom tej klasy nie udziela swych łam, podobnie zresztą jak cała reszta polskiej prasy i mediów.

  22. haha 15.39
    Bardzo mi przykro z powodu braku Nobla dla Telegrafica. Własnie czytam książke Krugmana o kryzysach i myśle że w odróżnieniu od ciebie nie jest głupi i zna się na ekonomii. bo wiedział i pisał już 10 lat temu, że zabawa w bańki spekulacyjne żle sie skonczy.

  23. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jest niewykluczone, ze polskiej elicie siorbiacej kafke w Szparce jest nie w smak, ale jest tez wiadomym, ze po elicie tz. cudu gospodarczego w Polsce wszystko splywa. Nagroda Nobla za prowadzenie blogowiska politycznego w internecie. Co to znaczy byc czlowiekiem szeroko otwartym na sprawy i nie miec tak zwanego zawezonego horyzontu myslenia. Biedni polscy wytazkowie, biedna wspierajaca ich po PZPR-owska szajka, biedne elity ekonomiczno-inteletualne. Nadciagajaca wielkimi krokami ekonomiczna katastrofe w Polsce bedzie mozna zwalic medialnie na kryzys finansowy na swiecie – prawda? Czy sie myle? Mysle, ze elita winna juz w tym kierunku sprawe nakrecac – lepszej okazii nie bedzie! Prosze panow dzentelmenow w lakierkach o wziecie sie do roboty, moze mohery w to uwierza.
    A propo’s, haha – jak zastosowac alternatywe w przemysle chemicznym? Hulajnoge i chatke-puchatke tak, ale nie przemysl chemiczny? Zejdz prosze na ziemie, tak jest bezpieczniej… http://www.faz.net/s/Rub117C535CDF414415BB243B181B8B60AE/Doc~EE44D97D8EC814A0A91E5AFA41CE40348~ATpl~Ecommon~Scontent.html

  24. Dlaczego nasze państwo musi ostatnio szczególnie być nieodpowiedzialnym egzotycznym dziwolągiem, a wg Prezydenta to już 6 mocarstwo Europy. Prezydent V. Klaus patrzy trzeźwo, racjonalnie i praktycznie na problem Rosji, a my żyjemy upiorami przeszłości. Władza jest tak rozregulowana, że przeważnie zagrywa w ciemno i w sumie bezefektywnie. Na lekcje z polityki zagranicznej nigdy nie jest za późno czy to w Moskwie lub w Sankt-Petersburgu, szczególnie dla współpracowników prezydenta czy premiera. Potrzebny jest tylko silny wyrwidąb, który zaciągnie opornych na siłę za wschodnią granicę.

  25. Wiecej rozumu w Czechach.

    Pragmatyzm czeski kontra polski mistycyzm.
    Czesi to agnostycy i ateisci +/- 80% obywateli.
    Polska to skansen religijny w Europie.
    Dla Czech najistotniejsze jest zycie rodzinne.
    Polakowi zycie rodzinne przeszkadza w napiciu sie.
    Czach pije dwa piwa ,a Polak dwanascie.
    Czesi to zachodnia cywilizacja ,do czego Polska ma aspiracje.
    Uczmy sie rozumu od braci Czechow.
    Tak blisko ,a jednoczesnie tak daleko… nam do nich.

    Slawomirski

  26. Jak ktoś kończył radziecką uczelnię, to znaczy zna się na Rosjanach i powinien byc cennym pracownikiem polskiej dyplomacji. Jak to się popularnie mówi – język wroga trzeba znać (i sposób jego myslenia). Ale u nas jak zwykle wazniejsze są fobie od zdrowego rozsądku.

  27. no właśnie, absolwent: Elka ma tu rację. Czesi mają piękną Pragę m.in. dlatego, że nie mieli u siebie idiotów wywołujących te niepotrzebne i krwawe bombardowania i powstania!

  28. Fan-clubowi putinowskiej Rosji na tym blogu, zanim jeszcze zorganizuja sie w polska filie organizacji „Nasi”, polecam film Andreja Niekrasowa „Death by Polonium” (w USA na kanale Sundance ).

  29. Kliniczny przypadek problemu opisanego przez Rybińskiego:

    http://blog.rp.pl/rybinski/2008/08/17/dzien-agenta/

    Pozdrawiam Johna

  30. @walduch40

    i ile lat trzeba było zeby wyprodukować nowe zegarki….
    i ile lat trzeba by sowiecki myślenie wyparowało z głów po latach indoktrynacji…

    Pozdrawiam
    Łukasz

  31. Śmieszą mnie kryteria porównań.
    Oficer wyszkolony w Rosji, to potencjalny zdrajca, oficer wyszkolony w USA to [potencjalny?] patriota?
    A może by tak jednakowe kryteria?
    Indokrynacja jest skuteczna w 1%- badania więźniów z Korei i Wietnamu…….

    Wracając do meritum, pragmatyzm czeski kontra polski romantyzm.
    Kto wygrywa w tym pojedynku?
    Już widzę oczami wyobraźni , aferę która by wybuchła np w związku z autonomią Śląska…….
    Nawiasem mówiąc, narodowość śląska dalej nie została uznana…….

  32. Falicz&Stychowski
    Wam to chyba się ta Szparka na mózg rzuciła. Jeden siedzi w norze u kangura, drugi w jakiejś bawarskiej wiosce i marzą żeby sobie „siorbnąć kafkę w kawiarni dla elity”. Wiecie wogóle gdzie ta Szparka jest ? W jakim mieście ? W jakiej dzielnicy ? Na jakiej ulicy ? Byliście tam kiedyś w życiu ? Podglądacie ją w Google, czy co ?

  33. Helena Bambuko,
    Dziękuję za upomnienie się o Leppera i Łyżwiskiego.
    Te dwie sprawy :kapturowy sąd nad medialną i ekshibicjonistyczną ( ze strony mediów i głównej „poszkodowanej” ) seksaferą oraz abolicja dla twórców nielegalnej prowokacji przeciwko urzędujęcemu wicepremierowi i konkurentowi politycznemu to szczytowe osiągnięcie naszego mafijnego establishmentu.
    Tylko dzięki zasłonie milczenia spuszczonej na te gigantyczne skandale polskiego wymiaru sprawiedliwości możliwe było wystąpienie z oczywiście fałszywym zarzutem przeciwko gen, Jaruzelskiemu i członkom WRON.
    Głupia lewica nie umie widocznie dodawać skoro nie rozumie, że obrona generała wymaga obrony praworządnośc w ogóle i w szczególe.
    Nie da sie bowiem skutecznie bronić przed fałszywimi oskarżeniami Jaruzelskiego nie broniąc innych fałszywie oskarżanych i stronniczo sądzonych, z Dochnalem, Widackim, Wójcową i wieloma innymi włącznie.

    Łyżwiński- poseł na Sejm dwóch kadencji siedzi w areszcie już 15 miesięcy. Niejaki Małkowski – Prezydent Olsztyna – podejrzany o to samo przestępstwo opuścił areszt po 5 miesiącach.
    W procesie poszlakowym skazano Popeckiego po to tylko, by uwiarygodnić publicznie zdyskredytowanego świadka – Anetę Krawczyk.
    Wcześniej , zeby uwiarygodnić kryminalistę obciążającego, tym razem, prof. posła Widackiego niewinnego człowieka skazano za zabójstwo na 25 lat więzienia wbrew dowodom dostępnym sądowi i śledczym. Ten przekręt prokuratury wykryła sędzia B. Piwnik, nakazując wyjaśnienie tamtego dochodzenia. I co i nic!
    Tymczasem min. prof. Ćwiąkalski o fizjonomi Kudłatego z „Killera” jest ponad to , co wyprawia podległy mu aparat. Udaje, że nie widzi? Czy po prostu realizuje wytyczne premiera i niektórych mediów?
    Mniejsza o motywacje, dla których rażąco zaniedbuje swoje obowiązki i narusza dobrowolnie złożona porzysięgę.
    Moim, zdaniem uczciwy człowiek ręki mu podawać nie powinien.
    Z wyrazami szacunku, magrud

  34. Telegraphic Observer,
    Taka piękna katastrofa się przydarzyła Twojej „ekonomicznej” ideologii a Ty nic? Moźe byś tak pouczył blogowiczów, dlaczego turbokapitalizm upadł.
    Gadomski już dokonał ekspiacji i napisał W „GW” artykuł, w którym pominął milczeniem swoje dotychczasowe wyznanie wiary w „wolny rynek” a raczej w kapitalizmem.
    Mantrę o wyższości wiadomo czego nad wiadomo czym zastąpił wszystko tłumaczącym wyznaniem : „nie ufam politykom”.
    Widząc jego kolegę Tuska udajacego premiera, nie pozostaje mi nic innego jak przyłaczyć się do tej nieufności. Zwłaszcza, że kto jak kto, ale Gadomski dobrze zna Donalda i jego towarzyszy.
    Pozdrowienia, magrud

  35. Nie spodziewalem sie tak rusofilskiego artykulu po Panu Redaktorze, juz zupelnie zapomnialem o Panskiej przeszlosci z czasow PRLu, i ten artykul na powrot mi to uprzytomnil. Wypowiedzi p.Klausa sa otyle nie wazne ze sa glupie i stronnicze, i zasluguja na umieszczenie go w gabinecie piewcow Rosji czy to sowieckiej czy imperialnej o czym chyba Pan doskonale wie. Zaluje Czechow maja takie samo „szczescie” do prezydentow jak i Polacy i tyle.
    Z powazaniem

  36. Panie Redaktorze,
    omówił Pan obszerniej jeden tylko i to wcale nie najobszerniejszy wątek z wywiadu Klausa, zaś pozostałe skwitował Pan kilkoma zdawkowymi słowami.

    A przecież wyłania się z nich obraz osobnika o mentalności wręcz przerażającej i cechach upiornych.

    http://www.rp.pl/artykul/107684,203187_Marksizm__freudyzm__klimatyzm.html

    Oto na wstępie
    Klaus demonstruje nienawiść do ruchów ekologicznych, oskarżając je o ideologiczne zaślepienie i fanatyzm oraz manipulowanie opinią publiczną i jej terroryzowanie.
    Ten pejoratywny obraz zestawia z marksizmem demonstrując tym samym i wobec niego porcję zoologicznej nienawiści.
    Później kwestionuje prawdziwość tezy o globalnym ociepleniu.
    Okazuje pogardę dla Ala Gore’a – noblisty i bohatera walki o czystość środowiska.

    Drugi wątek,
    w którym Klaus pokazuje swoje prawdziwe oblicze to jego namiętna filipika przeciw traktatowi lizbońskiemu i zacieśnianiu procesów integracyjnych. Oraz zachwalanie wstecznej i nacjonalistycznej idei „Europy państw” zamiast słusznej „Europy regionów”.
    Szerzy też w nim klerykalizm i tradycjonalizm, lansując kult św. Wojciecha niczym jakiś ideolog Radia Maryja.

    W trzecim wątku,
    omówionym tu przez Pana Redaktora nieco się rehabilituje i przechodzi na stronę postępu, wyrażając się ciepło o Rosji i zarzucając Polsce patologiczną do niej nienawiść oraz potępia gruzińska agresję.

    Ale już w czwartym wątku,
    gdzie omawia stosunki polsko-czeskie podkreśla co prawda czeskość Zaolzia, ale i niestety optuje za rozliczaniem się z komunistami.

    Zaś w wątkach piątym i szóstym całkowicie zrzuca maskę i ostatecznie przechodzi na pozycje reakcji: najpierw demonstruje obrzydliwy serwilizm wobec amerykańskiego imperializmu, a potem godną pisowskiego kołtuna nienawiść do postępowej instytucji małżeństwa homoseksualnego.

    Rysuje się więc nam obraz prymitywnego, sklerykalizowanego nacjonalisty i homofoba, wroga UE i nauki.

    Panie Redaktorze,
    czyż godzi się w tak postępowym, tolerancyjnym i liberalnym towarzystwie lansować człowieka o mentalności zdegenerowanego pisowskiego kołtuna tylko dlatego, że raz udało mu się powiedzieć coś z sensem?

  37. OK, absolwent (18:42), widzę, że żarty z Tobą trzeba odłożyć do nocy wigilijnej, jak będzie szansa, że się odezwiesz ludzkim głosem.

  38. To ze Klaus nie widzi rosyjskiego imperializmu nie koniecznie jest wynikiem braku tego imperializmu, byc moze Klaus jest zwyczajnie niewidzacy.
    To ze Sakaszwili byl idiota i dopuscil sie tego co bylo dranstwem, pacyfikacji Pld Ossetii, nie zmienia faktu ze Rosjanie nie musieli i nie mieli prawa odwdzieczac sie mu wielokrotnie wiekszym dranstwem, pacyfikacja czesci Gruzji i odebraniem czesci gruzinskiego terytorium. Jesli ktos nie widzi ze to jest imperializm, to tak jak Klaus, po prostu nie widzi.
    No i nie nazywajmy dazenia do podporzadkowania niepodleglego panstwa dazeniem do ochrony rosyjskich interesow, bo to jest naduzycie i demagogia.
    DP

  39. Feliksie (19:39), trzeba nie tyle zejść na ziemię, co pod ziemię, tak jest praktyczniej. Pod ziemią jest wszędzie od groma węgla – w Polsce, w Ameryce, w Chinach, a i w Deutschlandzie chyba coś jeszcze się znajdzie. W przemyśle chemicznym ropa jako źródło energii nie jest niezbędna. Jako surowiec jest faktycznie super wygodna, ale Niemcy nas nauczyli, że z węgla też wszystko można wyprodukować, od plastyku do kosmetyków. Więc Rosja niech lepiej uważa, żeby świat jej nie powiedział: łaski bez.

  40. Sądzę, że „rosyjski problem” wśród Słowian nie jest tak prosty, jak mogłoby się wydawać i bez wątpienia nie wynika z uprzedzeń, a co najwyżej – z narodowej specyfiki. Czesi mogą sobie pozwolić na dystans w ocenie Wielkiego Brata ze Wschodu, bo – jak twierdził najpierw Milan Kundera, a zaraz po nim – Josef Kroutvor – są narodem ahistorycznym. W iście biedermeierowski sposób żyjącym tu i teraz. Ze Słowianami wschodnimi i Polakami problem jest nieco bardziej skomplikowany. Wszystkie państwa sąsiadujące z Rosją widzą w praktyce, na czym polega jej imperializm. W kulturze chociażby (bo to jest akurat moja działka i na tej płaszczyźnie mogę się wypowiadać) objawia się on całkowitą ignorancją wobec dorobku byłych republik. Ocena literatury białoruskiej czy ukraińskiej do dziś jest tożsama z tą, którą wystawiono przez laty Tarasowi Szewczence: jakieś wynaturzenia w chochłackim języku. Tu nie chodzi o kierunek polityczny, ale o rosyjską świadomość, którą reprezentują obywatele Matuszki Rasii. We wszystkich rosyjskich analizach rozwoju literatury światowej akmeizm jest zrównany z impresjonizmem czy realizmem. To świetnie obrazuje rosyjską ksenofobię. A że ma ona charakter imperialny? Jak na przykład mawiał Milan Kundera: idea panslawizmu była dla Rosji wygodna, bo wszystko, co słowiańskie, Rosjanie mogli nazywać rosyjskim. To wszystko tkwi bardzo głęboko w świadomości bratniego narodu do dziś. Wielka liczba niesprawiedliwych ocen, dla których nie ma dyskusji, bo Rosja nie widzi potrzeby, by dyskutować na jakiekolwiek tematy. Jako Bogiem nadane Imperium, czuje się predystynowana do wydawania poleceń. A Polaków to musi frustrować, bo swoje doświadczenia imperialne Polska ma również. I swoje kompleksy nieznaczności. Skoro jednak nie można prowadzić dialogu, nie można udowodnić swoich racji, pozostaje tylko bunt: czasem ślepy i bezpodstawny, ale pozwalający zachować ksenofobiczny, sarmacki honor.
    Niezależnie jednak od wszystkich tych uwarunkowań, które przemawiają mimo wszystko przeciwko Rosji, jest to dziś państwo, z którym należy się liczyć.

  41. Trzy filary polskiej polityki zagranicznej ostatnich 100lat.

    1.Zniszczyc Rosje

    2. Oslabic Niemcy

    3.Odbudowac RP trojga (czworga) Narodow.

    Wszystkie elity polityczne i intelektualne sa kosekwentne w realizacji tych zamierzen.

  42. Polska ma swoją szabelkę, którą lubi czasem pomachać.

    A interesy? cóż, to przyziemna całkiem kwestia z mentalnością szabelkową zupełnie nie idąca w parze.

  43. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Przyznajac Nobeasa Paul’owi Krugman’owi przyznano go takjakby rowniez Schrederom, Faliczom, Bahr’om Bobola i wielu innym, odmawiajac jej katerorycznie osilkom Kwasniewskim, Balcerowiczom i wielu innym Millerom. Mam cicha pewnosc, ze MA owego faktu nie potraktuje filozoficznym anty wpisem, ale moge sie mylic, bo on pisze i pisze i nic z tego nie ma, nie liczac codziennych ofiar ludzkich np. w Iraku, Iraku ktory byl i nadal jest perelka w oku brygady corporacyjnej A. Kwasniewskiego. Ciekawe jak dlugo beda nam w polskiej TV mode te, czyli mode podejrzanych pokazywac i na sile wmawiac?

    Ps. 17.10.2008 o godz. 22:30 w niemieckiej TV / ZDF leci prawdziwa perelka. Warto ogladnac, bedzie mozna paluszki traktowac jak lizaka http://www.faz.net/s/Rub475F682E3FC24868A8A5276D4FB916D7/Doc~E65FA9B46002F44A5A946FF8B9448AA49~ATpl~Ecommon~Scontent.html

  44. Politykę neokonserwatystów,która święciła triumfy przy nadużywaniu bezwzględnego prawa silniejszego wydaje się mieć już za sobą.Na plotyczne szulerstwo po transfromacji na bandytyzm nałożyło się szulerstwo ekonomiczne i kryzys kolejnej utopii to jest globalnego wolnego handlu.
    Jest pewna prawidłowość wynikająca z diabelskiej mocy gdy pieniąc staje się Bogiem.Prawdy wiary w trzech nurtach religijnych dobrze ujął Georg Simmel /tłumaczenie FORYM tygodnik/ powołując się na Gabora Steingarta.
    Diabelska moc wynika stąd,że społeczeństwo niemieckie było przeciw wojnie,a była II światowa.Społeczeństwo amerykańskie i polskie też było przeciw wojnie,ale była w Iraku.A jak to jest ze społeczeństwem rosyjskim,które zostało zindoktrynizowane historycyzmem Karola Marksa i wraca do korzeni innego już Boga?!

  45. eva, 13.32. Bardzo mi się to podoba co piszesz. Właściwie przeszłaś tę samą drogę. Także porzuciłem POLITYKĘ na rzecz PRZEGLĄDU, też dla Łagowskiego i innych publicystów, i obwiniam ją także za sianie nienawiści do wszystkiego co Rosyjskie. Wespół zresztą prawie ze wszystkimi wolnymi mediami w wolnej Polsce. Jak dostrzegasz Pan Passent posłużył sie wstydliwie cytatami z Klausa aby przemycić kilka prwadziwych zdań na temat Rosji. Samemu brakło odwagi lub poprostu dostosował sie do wymagań cenzury lub poprawności. Cenię Twoje odważne wpisy na innym, damskim blogu POLITYKI. Moje podobne tam komentarze zostały zapisem cenzorskim zdjęte. Pozdrawiam

  46. @uchachany

    Dobre, dobre naprawde dobre.

    Ciekawe ile osób z tego postępowego grona zachowa się jak Pani Laszuk z felietonem Wildsteina 😉

    Pozdrawiam
    Łukasz

  47. Tak sobie siedzę w tej Brukseli i patrzę co będzie. Przyleci, nie przyleci, dostanie identyfikator i krzesełko czy nie, na szczęście z tego całego szumu w Polsce tu nic nie dociera (jeszcze). Takiej hecy to juz dawno nie widziałam, a prezydętnie wie kiedy odpuścić… faktycznie może się skończyc strasznym pośmiewiskiem i nie dziwię się Tuskowi ze mu nerwy puszczają. Kaczor niestety nie rozumie że więcej by zyskał gdyby wspierał rząd swoim autorytetem (?) a nie wpychał się na siłę. Procedury uczestnictwa w unijnych spotkaniach a nawet zwykłych wizyt w budynkach instytucji są rygorystyczne i nie można wejść tak sobie z ulicy.

    A tak z innej beczki to kto i po co wpuścił Wojewódzkiego do Polityki? Ani śmieszne ani na poziomie…

  48. WSTYD. Tak nazwał Jerzy Jedlicki w dzisiejszej GW zorganizowne odruchy zemsty i nienawiści „zwycięzców” nad Generałem Jaruzelskim. Jest to jeden z mądrzejszych tekstów wybitnego myśliciela w morzu zepsucia i miernoty. Niestey to kolejny groch o ścianę. A kiedyś już, nie tak dawno J.Jedlicki nazwał model parcianej demokracji w Polsce, dosadnie „cywilizacją podłości” I przeszło zapomniane.

  49. Jerzy – 1;13 – piszesz: Zaluje Czechow maja takie samo “szczescie” do prezydentow jak i Polacy i tyle.

    a to dopiero! Czy uwzględniłeś tu prezydenta Havla 😆

  50. Rosja, z Rosja, o Rosji… A potem okazuje się, że… dzieci Cimoszewicza mieszkają w USA, że Kwaśniewski ma siostrę w Szwajcarii, że dziecko najlepiej wysła na studia w Princeton, Harvard lub na niemiecką uczelnię, że miło zostać stypendystą Fulbrighta… Rosja, z Rosja, o Rosji…

  51. @haha

    No tak, ale Krugman jest jednym z najznakomitszych lewicowych ( w socjaldemokratycznym tego slowa znaczeniu ) ekonomistow w Ameryce. Nagrode dostal nie przypadkowo. Juz 10 lat temu opisal w jaki sposob dojdzie do kryzysu gospodarczego i kiedy ten wreszcie nastapil nie pozostalo nic innego jak go „unoblowac”.

    Swoja droga, znowu zrobili nam na zlosc. Ani Balcerowicz ani Gadomski Nobla nie dostal. Nikt nas nie slucha, a przeciez Leszek B. juz obwiescil, ze wszystkiemu winny interwencjonizm, gdyz rynek nie mogl sie pomylic. No coz, jak widac cywilizowany swiat, nie przypadkowo jest cywilizowany. Tacy panowie jak dwaj wyzej wymienieni mogliby tam jedynie kanapki podawac.

  52. Szanowny Panie Danielu!

    Wielce cennym jest wskazanie przez Pana tych czesci wypowiedzi Prezydenta Vaclava Klausa, bowiem stanowia one przyklad bardziej roztropnego anal;izowania faktow i wydarzen po wschodniej stronie naszej granicy i bardzo trafne wypunktowanie fobiolozy ( to taka nowa choroba) Lecha Kaczynskiego.
    Rosja – wykorzystujac pewna koniunkture na surowce energetyczne i paliwa – wprzyspieszonym tempie odbudowuje swoj potencjal finansowy ( z ogromnym sukcesem), potencjal militarny jak i pozycje politytczna w swiecie z pewnymi zakusami na przejceice po USA schedy lidera swiatowego.
    Vaclav Kalus slusznie zauwaza, ze zakusy imperialistyczne Rosji to efekt blednie postrzeganej polityki medizynarodowej.Rosja tzw. energetycznym dyktatem stara sie wytworzyc w Europie potrzebe szacunku i respektu przed Rosja pod kazdym wzgledem co nie jest bez znaczenia w sferze tzw. bezpieczenstwa szeroko rozumianego Rosji nie tylko w Europie ale i w swiecie.Wewnetrzne zdyscyplinowanie Rosji dokonane przez Putina , jak rowniez specyficzny interwencjonizm panstwowy minimalizujacy ewentualnosc ponownego pojawienia sie antagonizujacych z wladza Rosji grup gospodarczych i finansowych, na dzien dzisiejszy daje Miedwiediewowi i Putinowi dyktowac pewne warunkmi polityczne w swiecie i utrzymuje okreslony respekt swiata wzgledem siebie. To jest byc moze krotkowzroczne. Nie dostrzegam jednak w tym tendencji majacych miec charakter bezposredniego zagrozenia dla panstwowposci Polski i jej integracji z Europa. Tego zagrozenia wzgledem panstw baltyckich tez nie widze. Widze jednak chce i ogromne dzialania na rzecz stworzenia czegos na podobienstwo nowego ZSRR. No i niech sobie organizuja nowe ZSRR. Nam – tak uwazam – ani zimno ani goraco z tego powodu.
    Osobiscie wysoko oceniam wypowiedz Vaclava Klausa.
    W tym jednak miejscu musze wtracic swoja jednak uwage co do Lecha Kaczynskiego.
    Jego podroze po kraju przypominajace podroze folklorystyczne z Kolbergiem maja charakter pewnego chamstwa. Zmusza sie regionalne samorzady do organizowania i finansowania organizacyjnych zachcianek propagandowych Lecha Kaczynskiego. Tak to mialo miejscu w przypadku wizyty w Bielsku – Bialej, gdzie nikt z kancelarii Prezydenta RP nie zapytal wladze Bielska Bialej czy sa w stanie finansowac jakies tam wystepy gwiazd polskiej estrady wyspiewujace patriotyczne ” szlagiery ” lecha Kaczynskiego itp. bzdetne i niby chwytliwe pociagniecia.
    Jezeli jako Prezydent RP wybierasz sie w Polske by zwrocic na siebie uwage, zmienic swoja akceptacje spoleczna , to uczyn to tak, by regionalne spolecsznosci przyciagnac do siebie, zainteresowac, wrecz kupic czyms. To wszystko – przynjamniej w przypadklu Bielska – Bialej wypadlo wrecz odpychajaco i zniechecajaco spolecznosc Podbeskidzia.
    Bravo Leo – prosimy i jeszcze i to w takim stylu !!!!!!

  53. le monde (12:56), nie czytuję wprawdzie Krugmana do poduszki, ale tego, co Bush zrobi z ekonomią, taką jak ją zapoczątkował Bill Clinton, bałem się jak śmierci już w listopadzie 2000 roku. Słuchając jak nawija o swoim „compassionate conservatism” dostawałem autentycznej wysypki. Ten kryzys wcale nie musiał nastąpić. Jeśli ludzie miary Krugmana opracują kiedyś coś w rodzaju ekonomicznego dekalogu, to koniecznie powinni dodać jeszcze jedno przykazanie: za żadne skarby nie dawaj władzy szympansowi.

  54. Do
    haha pisze:

    Czy Ty naprawde sadzisz, ze Bush rzadzi sam lub posiada wladze absolutna? Tak rozumujac potrzebne byloby cale stado lub ZOO. Zastanow sie prosze; jaki wplyw ma polityka na banki lub banki na polityke?
    Z powazaniem.
    MA

  55. My jusz oderwali siem od Ruskich.
    Dajcie im spokój. Oni tysz chcom rzyć.
    Unija to rozumie, Polaki – NIE.
    To jezd poważny problem Polaczkuf!!!

    Eskalacja ruso_NIE, nie jezd kożystna dla Lachów.

    Zapamiętata LACHY?

    dyslektyCzKA traktożyztka 😉

    pozdrawiam w stylu polityko_ecko

  56. @Łukasz
    Pytanie nie powinno było paść. Skoro już padło, to zabawa skończona. Wskutek demistyfikacji pewnego znajomego kanonu…
    Pozdrawiam

  57. Trochę na inny temat, ale też z naszego podwórka.
    W dzisiejszej GW, w dodatku Mój Biznes, ciekawy wywiad z panem Kluską. Pan Kluska opowiada m.in., że gdy go wypuszczono za kaucją, zgłosił się do niego człowiek, który obiecał za 8 mln zł zakończyć sprawę. Człowiek ten na potwierdzenie swej wiarygodności podał Klusce szczegóły znane tylko jemu i prokuratorowi. Pan Kluska wyrzucił go i zgłosił sprawę na policji. Człowiek przyznał się i powiedział, że chciał po prostu wyłudzić 8 mln zł. Policja umorzyła sprawę ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu.
    Szkoda że Lew Rywin nie miał takiego szczęścia.

  58. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    haha – osobiscie tz. z punktu widzenia malego czlowieczka jestem za szeroka kooperacja z dzisiejsza Rosja. Wegiel – wielki znak zapytania.

    http://www.energiestiftung.ch/energiethemen/fossileenergien/kohle/cleancole/

  59. haha , jaki k… węgiel . Juz jesteśmy IMPORTEREM węgla , bo nasi „wodzowie” maja inne priorytety niż szukanie węgla . A parę budzetów IPN czy dotacji do kk – i po sprawie . Ale prawica kocha IPN , a wkrótce mogą byc wyłączenia światła ! Zaś nasi dyzurni prawicowcy haha , Jerzy , Łukasz dostaliby wysypki nawet na tak oczywiste określenie ” Rosja jest ogromnym krajem ” . Łukaszku – mordo , nie polecaj tego gościa Rybińskiego z Rzepy , bo 1-sze taki z niego satyryk jak z koziej d… trąba , po wtóre przyzwoity człowiek ręki mu nie powinien podać za komentarz jaki dał po wrobieniu Cimoszewicza przez tę … jak jej tam . O dziwo ! Piękny komentarz nt. naszej schizo antyrosyjskiej był na blogu A.Paulukiewicza we Wprost !? Pomijając oczywiście debeściaka Łagowskiego , którego jak zawsze pozdrawiam za wybitne analizy . Innych blogowiczów też , może z wyjątkiem takich jak jeden twór na jakimś prawicowym forum głoszący ” należy bić się o Rzplitą katolicką , obejmującą Polskę , Ukrainę , Białoruś , Litwę , Łotwę i Estonię ! Więc jeśli myślicie , że pisiaków nikt nie przebije to się mylicie !

  60. MA (15:17), nieważne, czy Bush rządzi sam, czy z gromadą doradców i członków gabinetu, ważne dla kogo rządzi. A rządzi dla wielkich korporacji. To dla nich przeforsował w 2001 roku gigantyczną redukcję podatków (o 1,35 tryliona dolarów), kosztem wydatków na szkolnictwo, naukę i odbudowę infrastruktury. To oni zarobili ogromne krocie na dostawach paliw i broni na wojnę w Iraku, i to oni fundowali sobie złote spadochrony, gdy ich firmy padały jedna po drugiej w serii zainscenizowanych bankructw. Według Krugmana administracja Busha uruchomiła grę kłamstw i podstępów celem ukrycia prawdziwych kosztów obniżki podatków. Bush jego zdaniem dopuścił się degradacji instytucji rządu i podkopał zasadę rządów prawa, doprowadzając w ten sposób kraj do strategicznej katastrofy i moralnego upodlenia, czego bezpośrednią pochodną jest obecny kryzys ekonomiczny. Przeciętny człowiek nie musi śledzić statystyk, by zrozumieć tragizm sytuacji, wystarczy, że wyjrzy przez okno i zobaczy, jak sąsiadowi wyrzucają z domu graty, by się ucieszył wróciwszy z pracy (którą tego dnia stracił), że komornicy zaoszczędzili mu trudu. MA, bronisz Busha, ale gdyby Ameryka przeżywała w tej chwili prosperity, komu przypisywałabyś całą zasługę? Oczywiście Bushowi. Więc nie odmawiaj mu jej, gdy wszystko sknocił.

    Feliksie (17:16), idea, że z Rosją trzeba po dobremu, byłaby bardzo piękna, gdyby nie to, że Kreml każdy pojednawczy gest tłumaczy sobie jako przejaw słabości i okazję do narzucania swojej opieki. Dlatego Rusowym trzeba pokazywać gest Kozakiewicza, póki nie zrozumieją, że szerokiej kooperacji to my owszem pragniemy, ale za opiekę uprzejmie dziękujemy.

  61. @kadett
    Racja. Ale założyłem, że wpisy tak wsteczne jak moje są omijane przez co bardziej postępowych. Trochę to nieładnie tak mysleć, ale myślę, że mylić się nie mylę.

    Pozdrawiam
    Łukasz

  62. Kto ma ochotę nurzać sie w błocie, niech sie nurza do woli. To towarzystwo od samego początku postępowalo w ten sposob, więc trudno czegoś przyzwoitego oczekiwać od tych palantów. Że będzie kolejny wstyd? Do tego ten otumaniony naród już przywykł. Szkoda każdego słowa i każdej sekundy na śledzenie przepychanki clownów na schodach samolotów. W tej wrzawie giną natomiast inne ważne wydarzenia, obawiam sie, że brzemienne w skutkach. U naszego strategicznego partnera w Kijowie urządzono wczoraj wielkie uroczystości z okazji rocznicy rozpoczęciwa wyzwalania Ukrainy przez UPA. Były tłumy i zwarte szeregi umundurowanych upowców, wiwaty, sztandary i portrety Bandery. Było entuzjatycznie przyjmowane przemówienie Juszczenki i cicho stojąca w czerni dama z warkoczami. Było to niezmiernie groźne. Nie było siekier, sztyletów i krwi na rękach rezunów. Nie było także na Majdanie naszych styropianowych bohaterów rewolucji pomarańczowej. Wałęsy Kwaśniewskiego i wielu bohaterów walki o wolność Ukrainy, za pieniądze CIA. Ci nasi bojownicy powinni ze wstydem wyciągnąć pamiątkowe, pomarańczowe szaliki /made by CIA/ i spalić je demonstracyjnie. Było mi strasznie wstyd gdy sceny te, z bardzo krytycznym komentarzem oglądałem w długim reportażu telewizji Moskiewskiej. Nie dosłyszałem krzyków tłumu „na Rzeszów, na Lublin lub riezać Lachów”. Ale kto wie?
    I mamy strategicznego partnera! Warto poczekać na kolejny wywiad Klausa aby w gzieś w Polskich mediach dostrzeżono prawdziewe zagrożenia.

  63. Hahha pisze….
    Pragne zauwazyc, ze wlasnie Bush jest mi calkowicie obojetny, natomiast wyborcy i Ci, ktorzy ich „nabrali” nie. Fokusowanie obecnego problemu na jedna osobe jest nieporozumieniem lub skrotem w tenorze on lub oni.
    Z powazaniem.
    MA

  64. Lech z Wujem Samem i Piękną Angelą pod rękę zmierzają w imię Boże

    Na bezrybiu i rak rybą jest. W potoku klęsk polskiego piłkarstwa, byle jakie, pojedyncze zwycięstwo doprowadza do orgastycznych uniesień i spazmów radości ze strony zdegustowanej braci będącej fanami kopania i przepychanek. Nawet i w tej materii okazujemy się mierni ale wierni. Jedyne co skutecznie potrafimy robić to awantury i pyskówy wokół piłki i nie tylko. Taka już nasza błogosławiona solidarna uroda. Od ściany do ściany. A to ci skopią moralnie Wielkiego Leo, a to ci znowu wyją z radości na jego widok. Taka już ta nasza słowiańska, emocjonalnie niezrównoważona natura. Po wygranym meczu czujemy się uskrzydleni,jakby ktoś nam złotego piasku do kieszeni nasypał, kiedy przecież wiadomo, że dokładnie jest odwrotnie. Jednym słowem niech żyje solidarność. Czyja i z kim pozostaje już problemem drugorzędnym. Ważne, że przez jeden mecz jesteśmy górą. A potem niech się wali i pali, choćby potop szwedzki po nas. Pod murami Częstochowy i tak się zatrzymają. Nasza moc moralna jest przeogromna.

    Znawcy futbolu, a to ci oczy przecierają ze zdumienia, a to wyjść z podziwu nie potrafią, zaś jęki zachwytu przetaczają się od gór do morza. Ach, a cóż by to było gdybyśmy byli krajem od morza do morza, tożby dopiero szło echo gromowładne. Póki co zadowólmy się jednym morzem, co to tylko nam się ostało przez komunistyczną zdradę. Ale Czechom dokopaliśmy i dowaliliśmy za ich pepiczą naturę, za Dąbrówkę i za ich najazdy w dawnej przeszłości na Ziemie Odzyskane, za Zaolzie i za kumanie się z Hitlerem oraz za żarty z Powstaniem Praskim, gdzie jak Osmańczyk opisywał wystrzelono jeden pocisk, który utkwił w lustrze lokalnej knajpki i tę przestrzelinę otoczono złota obwódką na wieczną rzeczy chwałę i pamiątkę.

    Prowadzone są na okoliczność niebywałego zwycięstwa wręcz naukowe spory,dywagacje i dysputy poczynając od łysych potęg intelektualnych po zakurzone czerepy pod budkami z piwem. Niektórzy upatrują w tej narodowej hosannie ręki sił nadprzyrodzonych w podzięce za naszą piękną i wzniosłą miłość solidarną wobec wartości najwyższych i futbolu. Szkoda tylko, że Pan Bóg częściej sprzyjał komunistom w ich bolszewickich pogromach sportowych a nie nam wiernym synom swoim i kościoła naszego.

    Rzeczywiście „Jeszcze Polska nie zginęła…”póki my mamy nadzieję dołożyć innym, co niezwykle chwalebnym jest. Gorzej już jest natomiast kiedy w takich bolszewickich Chinach dokładają nam z każdej strony,że aż jęczy i huczy. Wówczas upatrujemy komunistycznych łajdactw, maltretowania Dalaj Lamy, niegodziwości na Placu Niebiańskiego Spokoju, parszywego trzymania brudnego chińskiego palca na decydujących walorach w amerykańskim w Forcie Knox. To pewnie oni są praprzyczyną, pomijając terrorystów, amerykańskich kłopotów finansowych,skośnookie i nieszczere paskudy jakieś.

    Najbardziej zaskakującym w Polsce jest to, że znany dziennikarz i dyplomata,by powiedzieć coś krytycznego o Polsce musi odwoływać się do bajek z rodzaju Lech,Czech i Rus. Najlepiej gdy o Polakach mówi się dobrze, że Lechici założyli swoje gniazda orle w Gnieznie. Czesi poszli na południe i założyli tam na chwałę tego bitnego narodu złotą czeską Pragę. Natomiast nieszczęsne Ruskie założyli Kreml czyli koło, wokół niego Moskwę i włóczą się teraz po całym świecie a ostatnio, jak dowcip niesie, widziano ich w Gruzji. Ciekawe, że znacznie wyprzedzający Rosję i bijący ją na głowę w tym przedmiocie, międzynarodowy turysta i podróżnik zwany potocznie Wujem Samem nie doświadcza żadnej aktywności ze strony żartów i dowcipów na ten temat. Jedynie durnego Ivana polska prawica ujeżdża niczym łysą kobyłę. A wypadałoby przecież zacząć mówić o solidarnym Lechu, co to z Wujem Samem i Piękną Angelą buja się pod rękę na kapitalistycznym Titanicu.

    W tej sytuacji Polsce niezmiernie potrzebne są cuda i modły, które świata materialnego nie wzmacniają ale krzepią nasz wielce miłujący i wierzący naród w sferze ducha. Dlatego przekonują nas wszyscy z prawej strony, że jak się bardzo chce, to wszystko można. I nieważne jaka ta Polska będzie, oby była wierząca. W ten oto sposób wpisujemy się materią ducha w materię kapitału, jako awangarda nieodzownych zmian na europejskim firmamencie. Niektórzy zachwycają się spotkaniem Pana Kaczyńskiego z Panem Klausem, jak gdyby coś konkretnego z tego spotkania miało wyniknąć. Być może coś między Ich Ekscelencjami zaiskrzyło na płaszczyźnie wiary, nadziei i miłości. Jest pewna nadzieja gdy dwóch prezydentów pokomunistycznych krajów starym i sprawdzonym zwyczajem, walnie solidnego syberyjskiego niedźwiedzia. Gdy oni przytulą swe najważniejsze ciała, można wówczas przypuszczać, że ona łaska spłynie także na Panów Premierów i Ministrów, po czym dosięgnie także,by oświecić, przezacnych i błyskotliwych Dyrektorów Departamentów. W rezultacie zewrą się nasze sąsiednie i przyjacielskie narody, ostatnio oba wspólnie zafascynowane miłością do krzyża, który na takie dictum wręcz ramiona załamał. Będzie ci wesoło kiedy praktyczne Pepiki wypinkują romantycznych i bitnych Lechitów,bo nie bardzo wierzę by Klaus czyli Święty Mikołaj zechciał Kaczyńskiemu ofiarować Cieszyn czy Zaolzie. Poza tym jego nastrój po wielkiej przegranej narodowej nie napawał go zbytnim optymizmem. Pewnie obiecał naszemu Prezydentowi ,że ze swego radaru będzie udostępniał dane taktyczno-strategiczne dla gwiezdnych wojen z rosyjskimi braćmi Słowianami,a spadający złom z rozbitych rakiet będzie stanowił wyłączną własność polskiego narodu. Prawdę mówiąc nie bardzo interesują mnie poglądy Prezydenta czeskiego mocarstwa. Gdyby to ode mnie zależało to w ramach polsko-czesko-słowackiej solidarności wydzieliłbym im jeszcze w ramach wolności, pluralizmu i demokracji, dodatkowo jakiś Protektorat Moraw albo i jeszcze czegoś więcej. Niech mają chłopaki i cieszą się.

    Przywoływanie wypasionego Semki w sukurs Świętemu Mikołajowi do zbyt estetycznych zabiegów nie należy. Święty Mikołaj jest personą niezwykle ustosunkowaną w niebiesiech i dobrze poinformowaną, stąd jego poglądy w sprawie agresji Gruzji można uznać za wiążące, a w sprawie podziału Czechosłowacji jako sprzyjające nam. A w kwestii ekologów niech sobie gada co chce, ponieważ i tak niewielu ich słucha i liczy się z nimi. Życzliwy nam Prezydent sąsiedniego kraju ostentacyjnie w polskiej prasie ogłasza,że:”walka przeciwko komunizmowi i Związkowi Sowieckiemu to absurd.”I rzeczywiście ma on rację, ponieważ nie ma już Związku Radzieckiego i komunizmu również tam nie ma. Te podmioty istnieją w chorych imaginacjach polskiej prawicy, która stara się ogłupiać polskie społeczeństwo strasząc je abstrakcyjnymi zagrożeniami w międzynarodowej polityce zagranicznej.

    Życie wśród nieustających zwidów i mar potrzebne jest polskiej prawicy dla ukazywania wewnętrznych zagrożeń w Polsce. Te zagrożenia wynikają z oszukańczej polityki „Solidarności” wobec społeczeństwa, któremu obiecywano złote góry, a faktycznie okradziono je bezczelnie i dokumentnie, jak i całą Polskę. Ten stan rzeczy rodzi powszechne niezadowolenie wśród robociarskiej polskiej braci. Nie tak miało być. Robociarzy, korowcy puścili w skarpetkach, a sami obłowili się setnie. Teraz prawica stara się udokumentować, że to komuniści rozkradli Polskę. Dokumentów na tę okoliczność nie ma, ponieważ generalnie partyjni sekretarze poszli z torbami tak jak i cały naród. Dzisiaj proces Jaruzelskiego udowodnił, że czerwone elity jak Kania mają po 2000 zlp emerytury, a biskup generał ma 10000 tysięcy zlp świadczeń emerytalnych. I na tym właśnie polega kapitalistyczne oszustwo, gdzie taki Balcerowicz wypłacał sobie po 500 000 zlp miesięcznych poborów.

    To właśnie bankierzy jego pokroju tłukli szmal bez wstydu i ograniczeń doprowadzając ten zgniły system polityczny do finansowego zachwiania. Dzisiaj za ten brak gospodarności, za życie elit ponad stan zapłacimy wszyscy. Ci którzy nakradli się w takim zakresie, że wystarczy im do dni ostatnich,nie muszą martwić o nic, ponieważ oni byli świadomi tej klapy, i przygotowali się na jej okoliczność. Najwyższe i najboleśniejsze rachunki zapłacą miliony uczciwych i pracowitych ludzi, którzy z dnia na dzień staną się nędzarzami. Im nikt nie pomoże,nie udzieli pożyczki ,zasiłku czy zapomogi, ponieważ przed nimi drzwi banków zostaną zatrzaśnięte. Państwowe dofinansowanie złodziejskiej działalności otrzymają ci bankierzy, którzy przełajdaczyli społeczne pieniądze i wysiłek milionów ludzi. Oni będą preferowani za swoją pasożytniczą działalność. Dzisiaj wszyscy oni biorą buzie w ciup i czasowo zaprzestają swego politycznie kłamliwego bełkotu. Ludzie w zaistniałej sytuacji zaczynają tracić wiarę w świątynie kapitalizmu czyli banki. Okazują się one zwykłymi kolosami na glinianych nogach, utrzymywanych dodrukiem zielonych papierów nadziei, naiwnych i cwaniaków.

    Polska dnia dzisiejszego jest zastraszona i ogłupiona. Bardzo często te nienawiści prawicowe i dyrdymały wychodzą z ust prawicowych hierarchów kościoła katolickiego. Oni zainspirowali zmiany systemowe w Polsce, rozwijali je w podziemiach kościelnych i ponoszą pełną odpowiedzialność za owoce tych przekształceń,są ich beneficjentami i pozostającymi ponad prawem urzędnikami obcego państwa, z którymi nikt się nie odważy podjęcia polemiki. Sytuacja jest do tego stopnia niezdrowa, że znany felietonista by przemycić logiczny sposób myślenia odcedzony od prawicowego zadupia musi używać wymyślnych zabiegów formalnych. Dawniej Polską rządził Komitet Centralny naszej partii a dzisiaj faktyczne rządy spod czarnej spódniczki sprawuje Komisja Episkopatu naszego kościoła. To co czerwoni zbudowali to czarni rozpieprzyli. I nikt się tego nie odważy powiedzieć w oczy tym, którzy nauczają etyki, moralności i Dekalogu jako ich kwintesencji,często sami nie przestrzegając głoszonego przez siebie słowa. Z chwilą wejścia KK w życie polityczne Polski nastąpiło moralne rozdwojenie i rozchwianie. KK stracił swój ogromny kapitał wiary i zaufania, nurzając się w przyziemnych sprawach polityczno-materialnych. Nawet wskazania Papieża w tej materii nie wiele przyniosło pożytku w kwestii rozdziału państwa od kościoła. To takie uszlachetniające stać w pierwszym szeregu imprez publicznych w otoczeniu najwyższych dostojników państwowych, zawszeć to jakaś część splendoru spłynie a i dobra ziemskie też popłyną w wiadomym kierunku. Kiedy zaś nadejdzie czas weryfikacji i wyborów, to wówczas moralni mentorzy wskażą ludowi jedynych i prawych. Na chwałę Pana Naszego. Amen.
    _________________

  65. Nie Mimo. MGIMO – Moskowskij Gosudarstwennyj Institut Meżdunarodnych Otnoszenij (Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych

  66. Slawomirski pisze:
    2008-10-13 o godz. 20:01

    „Czach pije dwa piwa ,a Polak dwanascie.”

    Czesi piją najwięcej piwa na świecie, dużo więcej niż Polacy. Oprócz świetnego piwa mają wspaniałe zabytki, wiem, bo byłem tam, piwo piłem i zabytki odwiedziłem 🙂

  67. Reprezentuje firme MailGency, jestesmy zainteresowani zakupem powierzchni reklamowej na tej stronie – prosimy o kontakt.

css.php