Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

28.05.2009
czwartek

Słuchajcie! Słuchajcie!

28 maja 2009, czwartek,

Może dlatego, że przed chwilą oglądałem mecz Barcelona – Manchester United, uzurpuję sobie rolę sędziego i odgwizduję zagrania foul. Zaczynam od prof. Zyty Gilowskiej, która sfaulowała magistra Rostowskiego, wypominając mu, że nie ma doktoratu ani profesury, co natychmiast podchwycił Jarosław Kaczyński, dodając, że Rostowski ma tytuł „niskiego szczebla”. Pani profesor chyba przesadziła – ona sama, zanim pojawiła się w otoczeniu najpierw Tuska, a potem Kaczyńskich, nie była specjalnie znana jako ekonomistka, nie cieszyła się renomą nowego Kaleckiego ani Taylora.

Dzisiaj każdy jest ekonomistą i każdy może wytykać Rostowskiemu, że nie docenił powagi kryzysu, i na pewno nie jest on nieomylny, ale w sumie budzi moje zaufanie. Obejrzałem go podczas przesłuchania, jakie urządziła mu Monika Olejnik i wyszedł obronna ręką: nie zwiększa deficytu ponad potrzebę, z korektą budżetu czeka na wyniki z I półrocza, nie rusza podatku VAT, nie rzuca słów na wiatr. A że nie ma doktoratu? To szkoda, ale o ile pamiętam ze studiów prawie 50 lat temu – prof. Michał Kalecki, najwybitniejszy polski ekonomista XX wieku, też nie miał doktoratu.

Bohaterem tygodnia był jednak inny ekonomista – dr Ryszard Bugaj, prawdziwy socjalista, działacz opozycji demokratycznej, niespełniony polityk, od kilku miesięcy doradca prezydenta. Bugaj jest autorem pomysłu, żeby prezydent wygłosił orędzie o alarmującym stanie gospodarki, i nawet jemu (czyli p. Bugajowi)  nie przeszkadza, że prezydent wygłosił to orędzie na kilka tygodni przed wyborami, na ostatniej przed 7 czerwca sesji Sejmu, wyraźnie oskarżając rząd, że ukrywa przed narodem prawdę i nic nie robi. Lech Kaczyński  tak jednak zlekceważył swojego „doradcę”, że ten nie wiedział, kiedy prezydent wygłosi orędzie, a także był zaskoczony jego treścią, bo L.K. nie wygłosił tekstu napisanego przez Bugaja, ale raczej przez Zytę Gilowską i  nie wiadomo przez kogo jeszcze. Zaskoczony i ośmieszony Bugaj zaczął się miotać po wszystkich mediach i wygrażać, że „opuści Lecha Kaczyńskiego, jeśli potwierdzą się oskarżenia, że sympatyzuje on głównie z PiS” (!!!). Słuchajcie! Słuchajcie! I to mówi weteran polityki i ekonomii, doradca prezydenta RP itd. itp. To tak, jak gdyby doradca Obamy wygrażał, że opuści go, jeśli prezydent okaże się czarnoskóry. Większego daltonisty od Bugaja trzeba by szukać ze świeczką.

Sensacją tygodnia było także aresztowanie Lwa Rywina, jego syna i dziesięciu innych osób. O tym, czy kupowali dokumentację medyczną zdecyduje sąd, ale już widać, że będzie to kolejny proces o charakterze kryminalno – politycznym. Układ gangsterów (świadek koronny), adwokatów i lekarzy – to wymarzony scenariusz PiS, odsłonięty przez CBA. Ciekawe, czy podobne sukcesy CBA odniesie w rozpracowaniu Piotra Kownackiego i sprawy Banku Ochrony Środowiska, gdzie Skarb Państwa mógł ponieść wielomilionowe straty.

Mistrzem gry foul okazał się jednak „płonący mózg”, który zarzucił Platformie, że nie jest partią polską.  Jarosław Kaczyński  straszy Niemcami i sieje panikę na Ziemiach Zachodnich, a to wszystko z powodu oświadczenia CDU/CSU – partii, które jeszcze kilka lat temu uważał  za swój wzór. Moim zdaniem, rzecznik MSZ powinien powiedzieć, że Polska potępia wszelkie wysiedlenia, poczynając od wywózki Polaków na Sybir i do Rzeszy, oraz następne, które były konsekwencją wojny rozpętanej przez Hitlera i Stalina. Uczciwszy proporcje, nie można zaprzeczyć, że wysiedlenia Niemców były aktem sprawiedliwości bolesnym dla tych, których ona dotknęła. Mogą mieć o to pretensje tylko do Fuhrera, a pośrednio do siebie. Gdyby II RP napadła na Niemcy i zaczęła ich mieszkańców wysiedlać – dzisiejsze protesty byłyby uzasadnione, a przeciwnym razie są bezpodstawne i na szczęście nie mają przedłużenia w polityce Berlina, raczej są wyborczym pohukiwaniem. Oburzenie prezesa Kaczyńskiego wydaje mi się udawane i ma na celu dyskredytację Tuska (wnuk Wehrmachtu), Platformy (jako partii niepolskiej), zepsucie stosunków z Niemcami (żeby potem zarzucać, że Tusk niczego nie osiągnął), a przede wszystkim mobilizację elektoratu narodowego. Całe szczęście, że lewica nie włączyła się do tej patriotycznej licytacji i Napieralski oraz Olejniczak nie dali się zwariować.  Dla mnie prezes Kaczyński gra foul, tak jak wtedy, kiedy straszył ZOMO.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 142

Dodaj komentarz »
  1. Bugaj to ciekawostka psychologiczna. Jarosław Kaczyński jaki jest – każdy widzi. Zyta Gilowska najlepszą ekonomistką w szeregach Prawa i Samoobrony Ligi Polskich Rodzin. Co do doktoratów – znam całą plejadę sławnych profesorów, którzy dostali tytuły profesorów zwyczajnych za osiągnięcia naukowe a nie za pracę doktorską czy habilitacyjną. Niegdyś świat nauki kierował się rozsądkiem a nie tytułomanią.

  2. „wnuk Wehrmachtu” – ciekawe sformułowanie :ooo:

  3. Panie Redaktorze,
    dziękuję za rzeczowy i wyważony komentarz, a także przypomnienie, od jakiego słowa pochodzi sportowy (właściwie to niesportowy) faul. To co mówi JK, jest bardzo foul, jak również rotten.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Minister Jan Rostowski — muszę powiedzieć, że czuję się osobą o poglądach ‚z lewa’ od ministra. Ale robi na mnie bardzo dobre wrażenie rzeczowością, kompetencjami, oraz (choć to może ocena nieco na wyrost) umiejętnością odróżniania poglądów od wiedzy, co nie jest częstą cechą ekspertów zaangażowanych w działalność polityczną.

    Ryszarda Bugaja nie potrafię znielubić, ale wyczucia politycznego brakuje mu tak bardzo, że czekam z utęsknieniem, aż wycofa się z polityki.

    Deklaracja niemieckich chadeków — trudno mi się nie zgadzać. Jarosław Kaczyński powołując się na nią wzywa PO do zmniejszenia swego znaczenia w PE, czyli do gry na szkodę Polski… Nie wykluczam, że to gra przeciwko spotowi wyborczemu PO, gdzie akcentowano przynależności do Partii Ludowej.

  6. D.P. napisał:

    „Sensacją tygodnia było także aresztowanie Lwa Rywina”

    ….

    Nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz:)

    Lew Rywin staje się coraz bardziej klasyczną postacią z narodowej szopki. Wygląda, że tak jak Twardowski siedzi w naszej świadomości na księżycu, tak Lew Rywin będzie już na zawsze siedział w areszcie, czekając na to, czy orzeczenie lekarskie o stanie zdrowia pozwoli mu chwilowe opuszczenie celi i dokonanie kolejnego przestępstwa korupcyjnego…

    Paweł

  7. Jako jeden z 15 milionów użytkowników Internetu w Polsce, czyli „względnie” anonimowy bloger, często myliłem dwa słowa w języku angielskim tj. foul i foal. W czasie intensywnej kampanii wyborczej do PE wielu polityków gra foul lub zachowuje się jak foal. Prawdopodobnie zagraniczni korespondenci mają duże trudności ze zrozumieniem złożoności krzywizny koła w wydaniu wielu polskich polityków, a szczególnie nasilają się przed każdymi wyborami.
    Około 10 % anonimowych blogerów ma problemy ze swoimi emocjami, a tajemnicze wpisy są wentylami dla ich psychicznego zdrowia i nie zagrażają podstawom racji stanu państwa.
    W przypadku niektórych nadmiernie pobudzonych polityków straszenie upiorami przeszłości lub przyszłości to normalka i nieważne czy skutki dla społeczeństwa mogą być w przyszłości czasami przykre, a najważniejsze, żeby wybory stały się plebiscytem. „Nie przenoście nam stolicy do Krakowa”, „nie zmieniajcie granic” i itd., grajcie „fair”, a zabawy w stylu „foal” zostawcie dzieciom.

  8. Z tej samej uczelni co p. Gilowska był też jeden uczony, który podobny zarzut skierował do prof. Bartoszewskiego.

  9. Jakimś cudem udało mnie się uniknąć wciągnięcia mnie do zbiorowych histerii jakimi są wszelkiej maści imprezy sportowe. Kiedy mój ojciec, zagorzały kibic futbolu, usiłuje przy pomocy mojej psychiki , „jeszcze raz” poprzeżywać najgenialniejsze, najbardziej fantastyczne zagrywki swoich idoli, w kulminacyjnych momentach zaczynam żałować że mnie spłodził…Przypadkiem oglądałem fragment ceremonii finału wczorajszej futbolowej imprezy, gdzie zobaczyłem tłum zebrany w niecce stadionu, mnóstwo oficjeli, wielkie emocje/wyglądały na prawdziwe/ a piłkarze zwycięskiej drużyny rzucili się w euforii na podłużny garnek, który był celemj tej ogromnej imprezy…
    Dla mnie doskonała lekcja, żeby łagodniejszym okiem spojrzeć na pozostałe „wyczyny” naszego gatunku. Zupełnie obojętne stało się więc dla mnie to co wyprawia Jarosław Kaczyński -„Płonący mózg”/ nie przetrawiłem jescze tej ksywki/. Irytuje mnie dalej swoimi wystąpieniami, ale już nie tym co mówi ale z najprostszego powodu, że jest w moim odbiorze szczerze antypatyczny/…/
    Wywiad Pani red. Moniki Olejnik z Panem min. Rostowskim oglądałem w całości, i w odróżnieniu od Gospodarza zaliczam jemu to wystąpienie na minus. Dla mnie był zwyczajnie nachalny w kontakcie z Panią Olejnik, i praktycznie zatłamsił takim zachowaniem cały wywiad. To wcale nie był wywiad, to było programowe neutralizowanie znanych jemu doskonale spraw problematycznych do „obrony” których się przygotował. Był w tym spotkaniu takim powolniejszym, choć stanowczym Palikotem, który z kolei ma dad w miarę sensownego trajkotania.
    Szanowny Gospodarz , chyba lubi min. Rostowskiego, bo dla jego rehabilitacji zawodowej wywołał z pamięc:iprof. Michała Kaleckiego- najwybitniejszego rzekomo ekonomisty XX wieku , który też nie miał doktoratu. Panie Redaktorze, przypadek prof. Kaleckiego może być traktowany raczej w kategoriach gier losowych niż reguły.Przy takim argumentowaniu, każdy robotnik, powołujący się na wykształcenie Wałęsy…

    Z Pozdrowieniami, Sebastian

  10. Magrud,

    bardzo dziękuję za miłe słowa i Serdecznie Pozdrawiam,
    Sebastian

  11. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @MA,
    wracajac do poprzedniego wpisu 28.05 g 5:05

    Czerwony tak jak i brunatny mialy charakter religijny, oba byly radykalnie agresywne w nawracaniu. Gdybym nie wiedzial, ze to fragnenty tlumaczenia Starego Testamentu moglbym pomyslec, ze to fragmenty dokumentacji z konferencji z nad Wannsse. Tam tez nie bylo mowy o nawracaniu(?) Rozwijajac panski turkoczacy tok myslenia teoretycznie jest wszystko ok – prawda? Przynajmniej miesci sie w ramach dopuszczalnosci, bedzie odpuszczone, jest nakaz z gory…. Podisano … `Hans Martin Globke´
    Z punktu widzenia czerwonego, kilku powodzian w prawo/lewo, w najgorszym wypadku beda robic za nawoz – wyglada to na odruch bezwarunkowy receptorow – bedzie zielono?

    Hitler & Co. nie byli agresywni, on byli spokojnie radykalni i agresji nawracania absolutnie nie dopuszczali. Osobiscie nie znam religii – mysle tutaj o tych wiodacych – ktora w swojej podstawe z gruntu dopuszcza, jednoznacznie nakazuje dokonanie bezwzglednego holocaustu. Nie jestem teologiem, ale to chrzescijanskie „nie zabijaj” jest tak daleko sprzeczne z nakazem zabijania, ze z mojego punktu postrzegania sprawy brak jakichkolwiek mozliwosci zblizenia, chyba, ze ktoras ze stron dokona unowoczesniena pierwotnego `matarialu wyjsciowego´.

    Post Christum.
    Kiedys myslalem, ze to tylko czerwoni i brunatni mogli wpadac na podobne pomysly zblizone forma, dzisiaj juz wiem, ze ta choroba dobrze sie zadomowila i znalazla `glebe nosna´ wsrod zielonych.

  12. Gdyby poddano testowi z tzw. ekonomii stosowanej a nie teoretycznie i naukowo wykladanej Bugaja Rostowskiego i Gilowska to w ciemno moge wskazac kto najlepiej zaliczy ten test i dlaczego !
    Chyba dosc latwo w kraju nad Wisla zapomniano o tzw. sformulowaniu – ” po linii i na bazie”.Mialem okazje stosunkowo nie tak dawno zapoznac sie z kilkoma rozprawami doktorskimi z zakresu ekonometrii i statystyki matematycznej.Nazwisk autorow nie bede przytaczal.Odniose sie jednak do wartosci naukowej wspomnianych prac, jak rowniez opinii naukowychy recenzentow. Bardzo szybko ( wspolnie z kilkoma moimi znajomymi ) uformulowal sie wniosek,iz doktorow rozlicznych nauk w Polsce mamy chyba nadprodukcje wywolana niskimi progami wymagan.Wspomniane prace jakos niczym szczegolnym nie odbiegaly od poziomu przecietnych prac magisterskich, a jezeli jeszcze do tego dokopac sie do tzw. publikacji naukowych – towarzyszacych swiezo upieczonym doktorantom w tzw. drodze dorobku naukowego , to juz mozna smialo powiedziec o calkowitym odejsciu od zasady, ze rozprawa doktorska i towarzyszacy jej dorobek naukowy winny dawac albo innowacyjne zarysy nowych teorii, albo udowodnienie tez naukowych nie majacych odpowiednikow w dotychczasowej teorii lub nawet powinny byc wyrazeniem jakiego – chocby najmniejszego – odkrycia naukowego, ktorego wdrozenie w praktyce moze dac wymierne korzysci i materialne i n aukowo – badawcze.
    Minister Rostowski posiada indywidualny talent badawczo – analityczny, ktory pozwala jemu z dosc spora latwoscia kontrolowac kierunki i efekty pracy szeregu departamentow kierowanego nim Ministerstwa.Nie opiera sie na raportach i sprawozdaniach na zasadzie slepego zaufania do efektow pracy podczynionych a sam doglebnie wnika w szczegoly .
    Tylko prymityw myslowy , krzykacz trybunowy,opetany siecia rozlicznych fobii Jaroslaw Kaczynski moze ( przepraszam za sformulowanie ) wybzdykac z siebie temu podobne zarzuty w sferze stopnii naukowych.
    Zyta Gilowska – profesor bardziej akademicki niz naukowy – w czyms przypomina kameleona, ktory zmienia kolor wlasnej skory i gotow jest na przytakiwanie tym, ktorzy swoim pseudoprofesjonalizmem przyprawiaja ekonomistow praktykow ku szokujacym zdziwieniom.Potrzeby kariery politycznej przycmiewaja to, co powinno byc najwazniejsze.

    Lew Rywin i w czesci ten swiatek polskiej kultury chyba wreszcie doczekal sie tego, na co zasluzyl. Choc jeszcze definitywnie niczego nie udowodniono, to chce dosc ogolnikowo skwitowac te sprawe tym, ze w wielu dzidzienach i wielu srodowiskach kulturotworczych w Polsce na pierwszym miejscu zaczely sie liczyc pieniadze te tzw. oficjalne i te ” pod stolem”.To jest m.in przyczyna tego, ze poziom w wielu dziedzinach kultury zdeprecjonowany zostal do akceptowalnego minimum, a dowodow na to jest dosc sporo, ze juz nie wspomne o tym jak cienko kolejny raz zaspiewalismy w Eurowizji, jak cienko wypadamy w miedzynarodowych konfrontacjach produkcji filmowej czy nawet ostatnimi czasy w plastyce.
    Sportu nie chce juz ruszac, bo tam to coraz bardziej smierdzi.Nie chce porownywac poziomu tworczosci w poszczegolnych dziedzinach tzw. szerokorozumianej kultury do innych krajow a w tym i USA.Uwazam, zdecydowanie uwazam, ze bardzo niekorzystnym jest m.in schlodzenie wymiany kulturalnej z Rosja, sporwadza sie do Polski tandete z Francji Wloch.Nie ma w Polsce przykladowo mozliwosci porownania poziomu poszukiwania talentow do chocby american Idol itd itp.
    Byc moze Rywin jest winny byc moze nie.Nie ma jednak dymu bez ognia a to, co wczesniej napisalem ma tak rozliczne oblicza cienie ( bo blaskow brak) w Polsce, ze chyba dodatkowy komentarz jest zbyteczny.
    Bank Ochrony Srodowiska – to tylko zaczatek dlugiego kanalu przekretow tych, ktorzy na wzor systemu wspomnianego wczesniej – „po linii i na bazie ” torowali droge i kariere polityczna szczekaczom, pieniaczom,aferzystom, kanaliom i rozrabiaczom politycznym niby po linii prawa i sprawiedliwosci. Troche z czasem Polakom sie oczy otworza szerzej i chyba szybka zapomna o antyniemieckich i antyrosyjskich horrorach rysowanych dziobami KAczynskich tu i tam i przy byle okazji.
    Kim sa ludzie z Palacu Prezydenta RP i w szeregach PiS, kim byli w przeszlosci do 1989 roku chyba nie trzeba szerzej wspominac.Raczej sugeruje poczekac cierpliwie na dokladniejsze efekty pracy ABW i innych sluzb specjalnych w Polsce ( o ile mimo wszystko ktos w imie tzw. prawa i sprawiedliwosci temu leb nie ukreci!).
    Swoja droga, czy nie jest zastanawiajacym to, ze jakiej by dziedzinia zycia spoleczno – politycznego i kulturalnego nie zaczal doglebnie sie przygladac,tam znajdzie sie cos tak smierdzacego,ze nie bez trudnu mozna zadac sobie retoryczne pytanie – A GDZIE JEST DOBRZE ??????

  13. No tak. Nie ważne co prezydent powiedział, ważne kto mu to napisał. Z niektórych komentarzy dowiedziałem się, że prezydent zalecił rządowi nie tylko aby mówił prawdę, lecz także aby działał: obniżył podatki, zwiększył wydatki, ograniczył deficyt. Nic dziwnego, że autora trudno znaleźć. Musiał być nie tylko ekonomistą niskiego szczebla, ale i b. niskiego lotu.

    “Płonący mózg” wbija klin między Polskę i Europę. Kiedyś to owocowało politycznie, ale od kiedy coraz więcej Polaków dostaje forsę od UE (de facto w znacznej części od niemieckich podatników) ten plan się pali na panewce.

  14. Żałuję, że tak (mimo wszystko) niewielu młodych ludzi bierze udział w wyborach. Mam codzienny kontakt w masą młodych ludzi, z których lekko licząc 95% uważa, że J. Kaczyński urwał się z choinki. Jego wypowiedzi („Jeśli PO jest partią polską to jeszcze dziś wystąpi z EPP..”), sposób konstruowania zdań jednoznacznie utwierdza w przekonaniu, że jest to człowiek inteligentny, ale jednak mocno kopnięty, w jakimś sensie niebezpieczny (skłócanie Polaków, napuszczanie na siebie wybranych grup), często śmieszny, niestety wraz z bratem kompromitujący siebie, ale przede wszystkim Polskę w oczach obcokrajowców.
    Taka formuła odpowiada niewielkiej grupie Polaków. Jest to jednak grupa zdyscyplinowana, zwarta i myśląca kategoriami oblężonej twierdzy – to zawsze skutkuje podobnym wynikiem wyborczym, odpornym na wahania nastrojów.
    Ludzie młodzi widzą jacy są Kaczyńscy, mają świadomość kabaretowości „dworu” Lecha (jego doradcy ekonomiczni, wszyscy ministrowie w kancelarii, której skład to ławka wiecznych rezerwowych z drużyny 6. ligi politycznej, same spady, resztki i odrzuty, odgrzewany – prawdziwy Freak Show), ale nie mają wystarczająco silnej motywacji, żeby pojsc, zaglosowac i wystarczajaco wzmocnic to, co PiSem nie jest. Nie wiem tylko na ile jest to wina „tego co PiSem nie jest”, a na ile wina mlodych..?

  15. Sebastian 11.16
    Sebastian ma rację !
    To było zupełnie nieprawdopodobne widowisko jak Monisia, która nikogo nie dopuszcza do słowa i jako naiwny zootechnik sprowadza do parteru najbardziej bojowych pyskaczy – niczym trusia wysłuchiwała neoliberalnych teoryjek Vincenta !
    Dla każdego ekonomisty – fachowca od finansów i polityki gospodarczej wykładzik który Vincent jej zafundował niczym się nie różnił od typowej peerelowskiej propagandy sukcesu z czasów Macieja Szczepańskiego. Tyle tylko, że zamiast ekonomii politycznej socjalizmu – mieliśmy prymitywny friedmanizm, typu iż „nie nalezy zapinac pasów w samochodach bo to ogranicza nasza wolnośc !!!”
    Żenada !
    I nie było tam nic konkretnego: ani co do PKB, (według kursu realnego, a nie nominalnego, do cholery !) ani co do kursu złotego, ani co do Euro, ani co do deficytu budzetowego ,ani co zadłużenia kraju i możliwości sprzedania obligacji !!!!!!
    ZERO WIADOMOŚCI !!!!!! ani dla zjadaczy chleba, ani dla ekonomistów !!
    Wyłącznie hektolitry wody i propagandy !~
    Gilowska była fatalnym ministrem i wyjątkowo niekompetentną ekonomistką , ale myśle że Rostowski zostawi ją „w dołkach”
    Natomiast Bugaj po raz kolejny wpadł w szambo na własne zyczenie. Ale on zawsze mi mówił że ma słabośc do Kaczynśkich i ich „miekkiej lewicowości”…..”Państwo solidarne” chłe chłe – z podatkami dochodowymi wg Gilowskiej :-))))))) !!!!!!

  16. Co by nie mówić, PiS, kiedy rządził, mianował na ważne stanowiska wybitnych fachowców. Wystarczy wymienić pana Skrzypka, prezesa NBP. Wprawdzie dopiero niedawno nostryfikował sobie dyplom ukończenia studiów i procesuje się z pewnym profesorem, który twierdzi, że to nie były studia tylko kurs, ale na oko widać że to wybitny ekonomista. Pan Marcinkiewicz też o mało co nie został prezesem banku PKO z nadania PiS. A pani Sowińska, rzecznik praw dziecka? Pan Orzechowski, wiceminister oświaty? Czy możemy zapomnieć te wspaniałe postacie? Polska była w dobrych rękach, a teraz…

  17. Jak pisalem juz wczesniej, uwazam ze sam fakt przegranej wojny nie oznacza, ze mieszkancy terytorium agresora powinni stracic swoj majatek i zostac wysiedleni. Nawet jesli zwycieskie panstwo domaga sie zyskow terytorialnych to powinno dojsc co najwyzej do zmiany administracji terytorium a nie do masowego wysiedlania ludnosci przeciwnika. Wysiedlenia Niemcow z Ziem Zachodnich byly zbrodnia przeciwko ludzkosci. Podobna zreszta sytuacja miela miejsce wczesniej na polskich Kresach Wschodnich. W obo wypadkach inicjatorem bylo Swiatlo Proletraiatu Swiatowego przy poparciu Roosevelta i Churchila. W obecnej sytuacji politycznej, kiedy Niemcy sa praktycznie wlascicielami UE, nie widze mozliwosci unikniecia tego, aby Ziemie Odzyskane powrocily do swojej Macierzy. Polska powinna byc zadowolona jesli nie bedzie musiala, a prawnie powinna, wyplacic wysiedlonym odszkodowania za stracone mienie i straty moralne.

  18. Profesor doktor (jeszcze nie)rehabilitowany

    Pseudonaukowy tytul jest na cenzurowanym.
    I dobrze.
    Chcemy transparentnego spoleczenstwa.
    Rektor AM we Wroclawiu dokonal plagiatu pracy habilitacyjnej.
    Krajowa komisja do spraw nadawania stopni naukowych nakazala ponowna obrone jego pracy habilitacyjnej.
    Pikanteri dodaje status lidera uczelni,lekarza i nauczyciela.

    Ilu takich ludzi jest w Polsce?

    Slawomirski

  19. „Żydowskie szarże” Lizaka na Magrud

    Droga Pani ja nie wykazuję skłonności do przesady, jestem człowiekiem mocno osadzonym w realiach, w odróżnieniu od Pani, u której wyraziście rysuje się skłonność do politycznej schizofrenii kiedy lewą rączką przesadza Pani swe kwiatki na prawo, a prawą na lewo, siedząc okrakiem na barykadzie.

    Ja też jestem zwolennikiem idei :”Zgoda buduje a niezgoda rujnuje”.Jednak w pewnych przedziałach.Jeżeli natomiast podejmuje się od wielu lat okresowo i metodycznie antypolskie hece, to trudno jest tutaj mówić o intencji zrozumienia i porozumienia. Przecież nie ja jestem inspiratorem tych awantur.Są one inspirowane przez syjonistyczną stronę z całą premedytacją.

    A przecież nie ma odpowiedzialności zbiorowej jaką chce się wobec nas stosować.Jest wyłącznie odpowiedzialność indywidualna, która została jednoznacznie rozstrzygnięta przez polski wymiar sprawiedliwości.Nie rozumiem również obciążania nas konsekwencjami za owoce narzuconego nam, siłą systemu polityczno-prawnego.

    W ramach tego systemu wymordowano ca 20 milionów Rosjan, dlaczego państwo z tego powodu nie wyrywają sobie rękawów. Zachodzące zjawiska są tendencyjne, wybiórcze i niesprawiedliwe, a okazywana pogarda Rosjanom była i jest nieporównanie większa aniżeli Żydom mimo, że esesmani stosowali tę samą regułę :”Żydzi i komuniści wystąp”.

    W Polsce zginęła wymordowana przez Niemców porównywalna ilość Polakow i Żydów,w sumie ca 6 mln obywateli Polski. Dlaczego zatem różnicuje się tych obywateli w narodowościowym ujęciu. Że co, że jedni byli lepsi a inni byli gorsi.A które ofiary były cenniejsze, a które mniej były warte?

    Wchodzenie na tę ścieżkę jest obłędem lub perwersją podyktowanymi równie niskimi intencjami.A może to jest właśnie nacjonalizm skierowany przeciw Polsce / Kto wobec tego ma stanąć w mojej obronie jeżeli Pani nie zamierza tego uczynić wręcz atakując mnie.Nie będę tutaj dywagował o uczuciach górnych i durnych, ponieważ pani pokolenie sprzedało już wszystko co było wartością i świętością tego narodu.

    Zdeprecjonowaliście patriotyczne postawy i zachowania w imię kosmopolitycznych skrzywień dających moralną przesłankę do pouczania nas przez tych, którzy mają do tego najmniejsze prawo.Dlaczego nie przeprosicie Rosjan, za ofiary wojny rosyjsko-polskiej w 1920 roku, zmarłe w polskich obozach, dlaczego nie przeprosicie Moskwiczan za najazd na Moskwę,dlaczego nie przeprosicie Ukraińców za zdobywanie Kijowa? I tak można by mnożyć w nieskończoność zaszłości historyczne destabilizując współczesność.To jest nie tylko potwornie głupie, paskudne i bezsensowne.Nad tymi dziesiątkami milionów trumien należy zaciągnąć zasłonę godnej ciszy, szacunku i serdecznej pamięci.Najgorszym rozwiązaniem jest licytowanie się nimi i próba zbicia kapitału na tym ohydnym geszefcie.

    Pani uwaga wobec mnie była niestosowna Droga Magrud, ponieważ wykazała się Pani nieznajomością definicji słowa „żydostwo” upatrując w nim pogardę z mojej strony, co jest nieprawdą, a to wynika z zastosowanego kontekstu oraz interpretacji słownika języka polskiego.Nie odpowiada również prawdzie, że słowo to jest bezwartościowe poznawczo bowiem słowniki wyraźnie zakreślają jego warstwę semantyczną.Co zaś do emocji wobec Żydów z mojej strony, to są one żadne, ponieważ w Polsce praktycznie Żydów już nie ma. Ci zza Wielkiej Wody ani mnie ziębią ani mnie grzeją. Natomiast żydowskie poczynania w Gazie może sobie Pani wraz z opinią światową poczytywać jako dobro niespotykane narodu wybranego, któremu nikt nie ma prawa stawiania trudnych pytań.Imputuje mi Pani również jakieś nieokreślone i nie poparte dowodami insynuacje wobec Semitów. A jakież to one są Droga Pani, zechce się Pani skonkretyzować w swych pomówieniach.

    Za niewłaściwe uważam także zestawienie słowa „żydostwo”, które funkcjonuje w życiu i słownikach, ze słowem „polactwo”, którego nie ma w słownikach i nie znalazło ono powszechnego zastosowania w potocznym języku.”Polactwo” jest neologizmem językowym wydumanym przez znanego solidarnościowca na użytek jego chorych potrzeb agresji i nienawiści.

    Byłbym wdzięcznym usłyszeć ze stroni Pani o jej głębokim zaangażowaniu emocjonalnym wobec niejakiego pana Goldmana jako przeciwwadze wobec moich negatywnych emocji.Naród Izraela wyrazi Pani głęboką wdzięczność, a z własnym narodem nie musi się Pani liczyć,bo i po co.

    Nadto byłbym Pani niezwykle zobowiązanym gdyby zechciała Pani w wyróżnianych przez siebie słowach „uprzedzenie” i „pogarda” zarysować nieprzekraczalne granice, co ułatwiłoby mi w sposób zasadniczy ich nienaruszanie. Wobec użytego przez Panią ujęcia:”ale gardzić nimi lub innymi ludźmi Tobie, ani nikomu, nie wolno.” Chciałbym w odniesieniu do tych „innych ludzi” zaznaczonych przez admiratorkę miłości i pokoju zapytać, czy do nich zalicza w swej łaskawości także esesmanów?

    Myślę, że ze swoim jednostronnym idealizowaniem przesadziła Pani niepotrzebnie.Ponieważ idealnych narodów nie ma.W każdym narodzie są ludzie piękni,wzniośli i zwykła swołocz. Jednak w swej masie decydują ludzie zwykli, przeciętni i uczciwi, będący solą danej ziemi i oni decydują o jej kształcie i owocach. Z tego tegoż względu budowanie ocen na ekstremach jest nieobiektywne, nieuczciwe i absurdalne.
    I dlatego z całą mocą przeciwstawiam się, czy to się komuś podoba czy też nie, antypolskim atakom uważając za szczególnie przykre jeśli następują one ze strony polskojęcznych polemistów.

    Proszę Pani ja nie zamierzam walczyć z intelektualnym towarzystwem z Czerskiej jak to Pani sugeruje.Z uwagi na znacznie bardziej profesjonalne podejście pozostawiam Pani tę misję, mam nadzieję owocną. Z tym, że ja się bardzo obawiam, iż Pani określenia o antypolskiej propagandzie GW są zbyt daleko posunięte i chyba niezbyt mocno umotywowane.Natomiast czynienie mi zarzutów z tego powodu, że nie rozumie Pani formy kilku moich akapitów jest nader zabawne, co mogłoby być poważnym zastrzeżeniem gdyby Pani nie rozumiała ich treści.Jeśli zaś idzie o prowokacyjność tekstu to wolę taki jego kształt aniżeli nijaką ugodowość i bezosobowość.

    Gdy zaś myślimy o naszej tzw. wspólnocie „myśli i celów”, to sądzę ,że rozbiegają się one ostatnio coraz bardziej, jak i całej lewicy, robiącej dobrą minę do złej gry. Wynika to z tego jak przypuszczam, że pani mimo wszystko inklinuje coraz bardziej ku lewicy burżuazyjnej a ja ku klasycznej.I niech tak pozostanie, jest to kwestia strategicznych wyborów i błędnego podkładania nowych treści pod stare definicje. Rzeczywiście tej pozornej wspólnocie nie służą moje „szarże żydowskie”jak to Pani uprzejmie zauważa jak i Pani kardynalne błędy popelniane głównie w ortografii, którą co rzecz oczywista piszemy przez dwa i.

    Mam także nieco inny niż Pani pogląd w kwestii „korygowania się” dla „dobra sprawy”, które bardziej przypomina mi krygowanie się i pozwoli Pani, że pozostanę przy swoim.Spotykamy wystarczająco dużo przykładów w zakresie owego korygowania się przez polityków, co generalnie wzbudza śmiech, zdenerwowanie i niechęć. Ja na tej platformie nie utożsamiam się z żadną siłą polityczną. Moje podejście do zjawisk i procesów społecznych jest indywidualnym i bardzo osobistym. Stąd nie życzę sobie i nie pozwalam na naruszanie mojej intymności politycznej realizowanej na własny rachunek. I wolę w tej mierze własny „bezpłodny i regresywny samozachwyt”aniżeli cudzą masturbację. Obojętna jest mi także zmasowana negacja, w której niestety chęci pomocy nie upatruję. A ostrzeżenia, jakoś dziwnie z dyktatem mi się kojarzą.

    ” Jak mawiał Osioł ze Shrecka, przyjaciele mówią sobie prawdę”, a potem został na salami przerobiony. Za osła można mnie poczytywać ale w formie kiełbaski na wiedeńskie śniadanko nie dam się podać.Wiadomo mi też , że nie czynili tego towarzysze. Jeśli klepali biedę to wspólnie. A pożerali się wzajemnie wyłącznie w okresie Wielkiego Kryzysu na Ukrainie, który dobrotliwie spłynął do nich z Wolnej Europy i w czasie Oblężenia Leningradu nawiedzonego przez szlachetnych Rycerzy Europejskiego Fuhrera.

    Żegnam się bez apriorycznych nadziei na zrozumienie, z obawy przed przyporządkowaniem do wielkiej rodziny europejskiej, w której jesteśmy ścierką dla higienicznych zabiegów politycznych estetów. A tak w ogóle zamiast zająć sie istotnym problemem wyborów do PE my znowu wałkujemy zastępczy temat żydowskich krzywd.W swojej bazie mam już ich dziesiątki.I kiedy pojawia się kolejny zaczyna mi się robić niedobrze.Co niewątpliwie łaskawa Pani poczyta za przejaw antysemityzmu.A ja ten problem widzę dokładnie odwrotnie i traktuję go jako jaskrawy przejaw antypolonizmu. Taką to mamy zindywidualizowaną wrażliwość wraz z wynikającymi stąd konsekwencjami.
    _________________
    Manus manum lavat

  20. Jarus sie przezywa (przuezuwa)!
    Pamietam jak jeszcze przed dwoma laty, nikt nie mial by odwagi by sie nie zerwac i przyjac postawy zasadniczej, kiedy Kaczynscy krzycza POLSKA. Slepi, glusi, reumatycy i kaleki zrywaly sie bez wachania i namyslu, aby oddac honor Ojczyznie i wielkiej mysli patryjotycznej Braci.
    A teraz; szemrania, watpliwosci, ba nawet sprzeciw ze strony SLD. Chlebowski, ze strachu blady jak sciana, ale zdeterminowany pozostac na spoczni.
    Co sie dzieje?
    Jeszcze niedawno myslalem, ze Chrystus przepadl jako Krol Polski tylko dlatego, ze jakis patryjota zaglebil mu sie w drzewo genealogiczne, podobnie jak Tuskowi. Teraz mam watpliwosci, czy nie byl to przypadkiem pierwszy objaw zdrowego rozsadku.
    Polsko „Quo vadis”?
    Co do Rostowskiego i jego polityke spokojnej reki z jaka prowadzi kryzysowa gospodarke w Polsce, to bedzie ona miala podobny wplyw na przebieg kryzysu w Polsce jak histeria PiS-u. Kryzys gospodarczy jest prawdziwym kataklizmem, spowodowanym ludzka reka, lawina; ktora zmiecie kazda rzadowa polityke gospodarcza w tak malym kraju jak Polska, nie troszczac sie o to czy byla ona spokojna czy histeryczna.
    Ps. Wiele mowi sie obecnie o przyszlosci Opla i GM. Czy ktos moze mi dac jakis link na temat sytuacji i perspektyw Opla w Gliwicach?

  21. Całe szczęście, że pismaki ze Spiegla nie zaglądają na polskie fora. Artykuł o pomocnikach mógłby być dla nas jeszcze milszy -http://brzeg24.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2031#akocomment9923

  22. Jaroslaw Kaczynski przypomina mi Hitlera z poczatku lat 30. Paranoiczna osobowosc, zawzietosc, przesadne gesty i slowa podczas wystapien publicznych. Paradoksalnie, to co opowiadal w Szczecinie jeszcze bradziej mnie utwierdza w przekonaniu, ze podobienstwo miedzy oboma panami jest ogromne. Dochodzi bowiem ten sam sposob blefowania. To co robi teraz JK to wlasnie zwykly blef. Jak Hitler, tyle, ze nie na miere AH, a na miare JK. Nie jest to Monachium, tylko przedwyborcze lapanie sie brzytwy. Fee… bardzo nieladne to jest.

  23. Roman56, mysle podobnie. Rowniez mysle ze w Polsce brakuje tworczosci, co nie oznacza ze nie ma talentu. Nie mam tu na mysli sztuki, mysle o przemysle. Np w sklepach elekronicznych trudno jest znalezc product stworzony w Polsce i polskiej produkcji. Widac to rowniez na ulicach, czy istnieje polski samochod? Polska gospodarka oparta jest na weglu a poza spalaniem go nie potrafimy nic bardziej pozytecznego z tego wegla zrobic. A mozna by produkowac benzyne, diesel, i tworzywa sztuczne. Inni to robia.
    Ile patentow zostalo zarejestrowanych w Polsce w 2008? Jak sie porownujemy z reszta swiata w ilosci patentow na glowe mieszkanca?
    Na pewno jestesmy razem z czwatrym swiatem.

    Brak tworczej inicjatywy zostal zabity przez zwiazkowy proletariat i beznadziejne partyjne przywodztwo. Po prostu nie wiedza czego nie wiedza i nie wiedza co powinni wiedziec. Czego sie mozna spodziewac w kaju ktorego prezydentem byl elektryk a wiekszoscia poselska zwiazkowy proletariat?

    I jest oczywiscie ten fundament na ktorym wszystko sie opiera. Kosciol Katolicki ktory niszczy tworcza inicjatywe, na ktorego ideologi lapownictwo, lajdactwo, lobuzerstwo i lenistwo kwitnie. Po co projektowac cokolwiek, pomodl sie i z nieba spadnie (za lapowke).

  24. „wnuk Wehrmachtu”

    Kto jest wnukiem Armii Czerwonej?
    Paskudny jezyk Passenta.

    Slawomirski

  25. Do Roman56PL

    Szanowny Panie,
    gdy pisze Pan, ze Zydzi sa narodowoscia (jest kwestia, czy sa narodowoscia, czy grupa wyznaniowa, bo trudno porownywac Zyda z Etiopii z Zydem z Bialostockiego, czy Lubelskiego lub Kazachstanu) , ktora nigdzie na swiecie nie jest obdarowywana sympatia, to jest to wprawdzie uogolnienie, lecz zblizone do prawdy. Gdy natomiast pisze Pan o udziale Zydow w swiecie finansow, to jest to uogolnienie majace charakter stereotypu, raczej oddalonego od prawdy. Stereotypy maja czesto charakter ksenofobiczny i tenor anty, niezaleznie od tego o jakiej grupie, czy nacji mowimy. Imputuje ono (uogolnienie), ze wszyscy Zydzi zajmuja sie finansami, co jest oczywiscie nieprawda. Zdanie, ze wspolczesny kryzys zaczal sie od Zydow imputuje, ze wszyscy Zydzi sie doniego przyczynili. Kryzys zaczal sie od bankructwa bankow systemowych, ktore byly nadzorowane miedzy innymi przez obywateli amerykanskich (m.innymi przez amerykanskich Zydow). Pisze Pan przy okazji Grossa i Holokaustu o udziale innych nacji w zagladzie Zydow. To jest oczywiste; jednoczesnie relatywizuje kwestie udzialu Polakow w pogromach. Polacy nie brali oczywiscie udzialu w Holokauscie, ktory zaplanowany i realizowany byl przez Niemcow (obojetnie, czy poslugiwali sie przy tym pomocnikami; Chorwatami, Ukraincami,Litwinami, Lotyszami, Estonczykami i innymi). Wymienianie ich rowniez relatywizuje wine Niemcow, z ktorej to winy Niemcy doskonale zdaja sobie sprawe; wystarczylaby lektura poprzednich artykulow Spiegla, czy Sterna. Co wiekszosc mlodych Niemcow odroznia od innych nacji, to fakt ze nie unikaja debat na ten temat i podnosza czesto kwestie winy za przeszlosc i odpowiedzialnosci za przyszlosc. Niedorzecznoscia jest twierdzenie (nie chodzi tu o Pana), ze Niemcy chca zawladnac Europa. Zdaje sobie jednoczesnie sprawe, ze nalezy korzystac z wolnosci interpretacji. Wolnosc ta ograniczona jest jednak faktami, ktore sa wymierne, gdy interpretacja ogranicona jest wpradzie logika i tzw. zdrowym rozsadkiem, lecz czesto goniona emocjami, wykracza poza fakty. Pisze Pan o politycznej doktrynie przedwojennego rzadu, ktoremu obca byla ksenofobiczna polityka. Moze Pan ma racje. Niektore fakty (Zaolzie) mowia co innego. Zreszta nie chodzi tu o oficjalna polityke, bo politycy dosc szybko opuscili swoich wyborcow. Chodzi tu o nastroje spoleczne przed i po wojnie. Prosze sobie przypomniec o pierwszym pogromie w miescie Krakowie juz w maju 1945 roku. Prosze sobie przypomniec skad sie wziela Dzielnica Zydowska w Krakowie. Wracajmy jednak do naszych baranow i Grossa bez potrzeby nawracania sie do czegokolwiek i kogokolwiek. Zreszta jak pisalem sa religie, ktore zatracily swoj charakter misjonarny (wlasnie buddyzm i judaizm), przy czym buddysta mozna zostac natychmiast, procedura zostania zydem jest dosc skomplikowana. Wbrew pozorom Gross nie pisze o Polakach jako zbrodniarzach i nie wini Polakow. On pisze o konkretnych zdarzeniach i konkretnych ludziach. Niektorzy czytelnicy i prawdopodobnie Ci, ktorzy jego ksiazek wogole nie czytali (Panu tego nie zarzucam) w nadmiernym poczuciu nieokreslonej winy (szkoda, ze nie odpowiedzialnosci) zarzucaja Grossowi szkalowanie narodu. Jak Pan raczy zauwazyc konfrontowani jestesmy z problemem uogolniania i refleksem obronnym. Pozwole sobie rowniez na uogolnienie. Nie stac nas na obiektywna debate o nas samych. Na zadawanie sobie pytan skad przychodzimy, dokad zmierzamy. Wszedzie wietrzymy podstep i spisek. Wszedzie widzimy wrogow lub glupcow. Cechuje nas jednak strach przed nowym (takie reakcje sa typowe dla kazdego,niezaleznie od pochodzenia). Strach przed innym, przed drugim. Na szczescie cechuje nas rownez ciekawosc nowego, drugiego , innego. I tak zyjemy sobie w owej sprzecznosci zapominajac lub nie bedac w stanie zauwazyc, ze swiat sie zmienia, ze ludzie sie zmieniaja, ze Europa nabiera konturow i ze warto sie spierac o jej charakter w przyszlosci (nadchodzace wybory sa najlepsza ku temu okazja). Mam nadzieje, ze Ci, ktorych wybiore beda robili nadal dobra polityke i osmielam sie wymienic jednego, ktory rozpoczal czas rozliczen we Francji i Niemczech; chodzi mi oczywiscie o przywodce 68 roku (spiskowcy powiedza, ze Zyd i pedofil). 68 byl wlasnie cezura w Niemczech i Europie i od tego czasu zaczelo sie lamanie ciagle jeszcze brunatnej skorupy w Niemczech. Dopiero po 68 roku mozliwe bylo dojscie socjalistow do wladzy. 80 rok natomiast umozliwil partycypacje alternatywnych. W ten sposob zblizylem sie do Hamburga i Berlina w drodze z Paryza. Dlatego tez zachecam do zwiedzenia wystawy w Niemieckim Muzeum Historycznym w Berlinie Deutsche und Polen
    1.9.39 Abgründe und Hoffnungen (Magrud zachecam od tygodni do obejrzenia wystawy Bauhausu). A znudzonych tematami wojennymi lub powojennymi zachecam do lektury opowiadan Tyrmanda i Szkicow Piorkiem Bobkowskiego, bo w ten sposob beda mieli okazje „przezyc” wojne z innej perspektywy; jeden przyklad; polski asystent Bobkowskiego jedzie w srodku wojny z Paryza do Warszawy po polska kielbase. Nie chcialem przez to powiedziec, ze polskie wedliny sa najlepsze na swiecie, bo byloby to zdanie nieprawdziwe.
    Z powazaniem.
    MA
    PS
    Jutro przesle Panu fragmenty z ksiazki Stefana Zgliczynskiego o Grossie; ksiazke te poleca Le Monde diplomatique; ulubiony dziennik Magrud i jej towarzyszy (tak przynajmniej Magrud twierdzila w tym blogu). Wierze jej. Nie wierze natomiast, ze Paryz po Warszawie jest jej drugim miastem. Tego miasta (Paryza) nikt nie jest w stanie pojac i sobie przywlaszczyc nawet po trzydziestu latach. Warto jednak propbowac, bo jest ciekawe. Le Monde i Libération oczywiscie tez.

  26. Do telegraphic observer pisze:

    2009-05-27 o godz. 22:07
    MA (5/27, g. 17:49)

    Dziekuje za odpowiedz. W sumie ma Pan racje; sam kiedys wypisywalem o tekstologii, bo w sumie ocenianie osob czesto jest niedorzeczne, grup spolecznych niesmaczne, a calych narodow jednym i drugim. Nie mniej jednak irytuje sie czesto, czytajac o teoriach spiskowych tlumaczacych nasza historie. Irytuje sie , gdy czytam, ze GW ma okreslony cel do spelnienia, ma swoj profil oczywiscie i niezaleznie od “celu” o wszystkim decyduja czytelnicy (miliony ludzi) kupujac GW lub nie. Irytuja mnie lizakowi ludzie (tzw. towarzysze) , bo uzurpuja sobie wylacznosc na lewicowosc; brak tchu i nawal pracy zmnuszaja mnie do zakonczenia pisania, a chetnie napisalbym cos o spiskowcach majacych klopty z kolorami.
    Pozdrawiam.
    MA

  27. Sluchajcie co plecie Jaroslaw Kaczynski?
    Wsluchujac sie w sloganowo-malkontenckie wypowiedzi Jaroslawa Kaczynskiego, jak rowniez podrozujacego po kraju Lecha nKaczynskiego, odnosze wrazenie, ze Ci dwaj czarownicy dali sie opetac dziwnemu wirusowi. Stale utozsamianie pewnych tendencji skrajnie prawicowych ugrupowan politycznych w Niemczech z hitlerowskimi Niemacmi z okresu II wojny swiatowej jest juz conajmniej przejawem braku wyobrazni, oderwania od realu.Jezeli jednak nie posiada sie innych rzeczowych, prawidlowo merytorycznie przygotowanych kontrargumentow wzgldem PO i Premiera Tuska , wowczas siega sie po takie fanaberie lub inne bardziej jeszcze prymitywne slogany typu TUSK SZKODZI POLSCE>
    Na przestrzeni mnionych 18 miesiecy ani PiS ani Prezydent RP nie zaprezentowali zadnego kontrprogramu gospodarczego, konkurencyjnych inicjatyw ustawodawczych, natomiast ilez mamy przypadkow veta ze strony Prezia Lesia?
    Sluchajcie ! Jak dlugo mozna to tolerowac? Ten podrozujacy po Polsce z Kolbergiem Lesiu malo ze juz obawia sie do wiekszych miast zagladach, to jeszcze na dlugo wczesniej wrecvz wymusza na prowincjonalnej administracji panstwowej pewne formy ogranizacji jego wizyty malo ze narazajac na koszty miejscowa administracje panstwowa, to jeszcze posuwa sie do posuniec organizacyjno-propagandowych tak nam doskonale znanych z okresu PRL-u. Kto jednak przychodzi na te spotkania? A no wlasnie pisowata grupa klakierow i na sile sprowadzona administracja panstwowa na zasadzie ” obecnosc obowiazkowa”.Ach jakze to juz smieszne, zalosne.Az sie prosic zawolac do wszystkich – NIE SLUCHAJCIE WIECEJ TEGO KACZEGO PIEPRZENIA!!!!!!

  28. Jeszcze jest wątek mumii. Aż się Beata Tyszkiewicz oburzyła – mumia? taka młoda! Gdy usłyszałem tę rewelację, to w tej samej chwili z pamięci wróciła mi ta scena, jak Zyta wpada w wielkim pędzie na wydział (a mieszkała niedaleko w akademiku na Zamenhoffa) i swoim przenikliwym głosem oświadcza – nie patrzcie się na mnie tak łapczywie, bo nie zdążyłam się dzisiaj umalować, a jak jestem nieumalowana, to czyję się jak bym była naga. A tu się okazuje co innego, że nie było jej przez kilka miesięcy i z martwych wstała, aby obrugać swojego dawnego przyjaciela, oraz nowego przyjaciela swego dawnego przyjaciela, podpalona jak zniczem, czyli płonącym mózgiem. Ten wygrywa wojnę, kto ją wygrywa w sferze języka – znów cytuję słynnnego felietonistę-polonistę. Widać kto teraz panuje nad polszczyzną. Dziadek z Wehrmachtu, wilcze oczy, tam stoi ZOMO – to już jest mowa staropolska. Widać kto pisuje libretto do tej mydlanej operetki. A propos, program komisji “Przyjazne Państwo” zostało, jak to mówią Amerykanie, put on the back burner, a nawet odstawione na wyłączony palnik.

  29. PO, przynajmniej w Krakowie, to bardzo dziwne towarzystwo. Zwalcza tam, wspólnie z PiS, prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego za to, że zamierza on zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego przepisy o kościelno-państwowej komisji majątkowej. Komisja, na prawo i lewo, bez prawa zaskarżenia decyzji, oddaje Kościołowi mienie zagarnięte rzekomo przez państwo. Majchrowski chce by TK ocenił konstytucyjność ustawy o komisji.

  30. Jest tragedia ze system polityczny w Polsce nie ma nic wspolnego z demokracja. Jest to system ktory szefowie partii stworzyli dla samych siebie, system umozliwiajacy im dozywotnie zerowanie na spoleczenstwie.

    W takim systemie poczwary jak Kaczynscy beda zerowac dozywotnio tak dlugo jak zdobeda co najmniej 5% poparcia. A w kazdym spoleczenstwie jest co najmniej 5% ludzi ktorzy zasluguja Kaczynskich. W bezposrednich wyborach obydwaj by przepadli.

  31. Do:Bobola

    Patrzysz wstecz.
    Obecie inne czasy.
    Inne problemy.

    Kto z Polakow chce wracac do Lwowa ,Brzescia czy Wilna?

    Slawomirski

  32. Do:Kecaj

    Dobra obserwacja.
    To chyba tlumaczy niechec wielu ludzi do JK.

    Slawomirski

  33. Okreslenia typu “wnuk Wehrmachtu” lub ”wnuk Armii Czerwonej” sa nieprzyzwoite. To wyglada jak grzebanie w rodowodach w celu determinacji czystosci narodowosciowej i rasowej. To jest zdyskredytowane skrajnie nacjonalistyczne oblakanie.

    Nalezy rozpoznac ze w cigu 120 lat niewoli pod rozbiorami pewien stopien integracji z okupujacymi narodowosciami musial nastapic. To bylo naturalne. Nikt z obecnie zyjacych nie jest winny zadnych wyjasnien. Szczegolnie teraz w Uni Europejskiej gdzie integracja jest pozadana i pozytywna.

  34. Do:Feliks Stychowski

    Ma pan racje.
    Nowa religia ma kolor zielony.

    Slawomirski

  35. A przecież na znak protestu jakaś reprezentatywna bojówka PIS-u mogłaby się pofatygować do Berlina i przykuć dobrymi kajdankami do krat w parterowych oknach budynku Bundestagu….

  36. MA pisze:
    2009-05-28 o godz. 19:32
    Cytat:
    „Zreszta jak pisalem sa religie, ktore zatracily swoj charakter misjonarny (wlasnie buddyzm i judaizm), przy czym buddysta mozna zostac natychmiast, procedura zostania zydem jest dosc skomplikowana.”

    Religia mojżeszowa nigdy nie była religią misyjną, nie mogła być takową z prostego powodu, bo to było i jest najdziwniejsze wyznanie swiata – monoteistyczne i jednocześnie narodowe. Przez ładne kilka tysięcy lat słowo „żyd” oznaczało jednocześnie człowieka wyznania mojżeszowego i członka grupy etnicznej – dzieci Izraela. Dopiero w ostatnich stu, stu piędziesięciu latach następuje powolny odwrót od tej identyczności poprzez apostazje, konwersje, ateizację.”

    MA, przepraszam, że się czepiam, ale wydaje mi się, że są to uściślenia bardzo ważne dla dyskusji o tzw. problemie żydowskim, który jest szalenie popularny na tym forum i chwytliwy w Polsce. Więcej wiedzy – więcej odporności na tuzinkowe argumenty nawiedzonych w rodzaju towarzysza L.

    Pzdr, TJ

  37. Niestety oznaki kryzysu w Polsce.

    Zaczyna brakowac kredytu.
    Zatrzymano spore inwestycje budowlane w Warszawie i Wroclawiu.
    Biednemu, wiadomo nikt nie chce dac kredytu.
    Czy Polska jest dobrze rzadzona w obecnym okresie?

    Slawomirski

  38. Absolwent,

    Bardzo miła niespodzianka. Przypuszczałem,że po moich wcześniejszych „dyrdymałach” /określenie moje/już mnie Pan zakwlifikował, a tutaj taka demonstracja Pańskiej otwartości na kolejne wpisy. Bardzo dziękuję za solidarne nawiązanie do mojej skromnej osoby i Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  39. Do:vdm

    Zadalem pytanie osobie z Ameryki Poludniowej.
    Dlaczego jej gospodarka nie jest na poziomie USA?
    Odpowiedz: „KK zabronil stosowania maszyny parowej”.

    Slawomirski

  40. Drażni mnie szowinistyczna demagogia prawicowych patriotów.Chciałbym im przypomniec, że to oni doprowadzili do zmian politycznych i ustrojowych. Jeśli pan J.Kaczyński tak się boi Niemcow, to po jaką cholerę walczył o wystąpienie Polski z strefy wpływów rosyjskich? Trzeba było zgłosić akces do WNP, pozostawić wojska rosyjskie w Polsce i wtedy nie byłoby problemu z rzekomym zagrożeniem niemieckim.
    Dywagacje n/t polskości partii czy polityków są głupawe. Jest powszechnie wiadomym, że bardzo wielu polskich polityków to nie byli czystej krwi Polacy, wszyscy polscy królowie byli mieszańcami. Podobnie mieszańcami byli ludzie zasłużeni dla polskiej i światowej kultury i nauki, np.
    Mikołaj Kopernik, Fryderyk Chopin, Adam Mickiewicz i wielu innych.

  41. Do:MA

    Ponownie z przyjemnosca przeczytalem twoj wpis ,tym razem adresowany do Roman56Pl.

    Slawomirski

  42. Huknęła sowa płowa w lesie
    Huczenie sowie echo niesie
    Huknęła sowa w Szwartzwaldzie
    A dosłyszano jej huk w Stargardzie

    Kogo przestraszy, kogo ogłuszy
    A kogo sowie wołanie budzi?
    Sowa dopóki poluje na myszy
    Podobno nie musi trwożyć ludzi…

    Sowa nie traci z apetytów mocy
    W dzień jest niegroźna, poluje w nocy…

  43. Do:Teresa Stachurska

    Dziekuje za link.
    PO siedzi wygodnie w centrum.
    Alternatywy nie widac.
    Czy to jest dobre dla kraju?
    Ekscentrycy lewi i prawi sa dla ozdoby.
    Rozpad PO to szansa na wznowienie debaty politycznej.

    Slawomirski

  44. PIRS 2009-05-28 16:26

    nie tylko mianowali,ale namascili WLADZA Samoobrone(R.Berger;
    M.Czarnecki;K.Filipek;D.Hojarska;A.Lepper;S.Lyzwinski;K.Rutkowski i
    wielu,wielu innych wybitnych)oraz LPR(M.Orzechowski;W.Wierzejski;
    E.Sowinska;A.Sobecka i wielu innych)
    czekam na powtorke 🙄

    pozdrowienia 🙂

  45. MA 2009-05-28 19:32

    kto dzisiaj czyta Andrzeja Bobkowskiego?chyba tylko starzy berlinczycy
    jak ja 🙂

    co w berlinie,a to

    http://www.dw-world.de/dw/article/0,,4284906,00.html

    zapewniam ze bez pana Jaroslawa Kaczynskiego!

    co do Le Monde Diplomatique to serdecznie polecam „ich” ksiazki,warto!

    pozdrawiam 🙂

  46. Kaczynski zawsze faulowal podobnie jak jego zolnierze z Pisu,wiec chyba sie nie zmieni,zmiany moga dokonac tylko wyborcy co przy obecnej ordynacjii wyborczej jest trudne do zrobienia.
    Odnosnie ministra finansow -dla mnie ministrem moze byc zwykly ksiegowy byleby znal sie na finansach panstwa i potrafil skonstruowac budzet,w sumie czarna robote wykonuja podsekretarze stanu w ministerstwie.

  47. Wpadlo mi gdzies w oko w internecie porownanie J. Kaczynskiego do Eriki Steinbach. Cos w tym chyba jest, wydaje sie trafne… czy moze nie mam racji?

  48. Z tego wszystkiego jedynie dwie bramki Barcelony godne uwagi. Reszta to jakies horrendum oblakane.

  49. Panie Redaktorze,
    Biorąc pod uwagę tzw. całokształt a nie tylko retorykę przedwyborczą powinniśmy zafundować Jarosławowi K. tzw. komplet badań. Facet niestety ma z główką..i jest to coraz bardziej widoczne!

  50. Panie Redaktorze;
    Przejęty troską o najwyższe dobro kraju pytam:
    -czy prezesem prawdziwie polskiej partii może być osobnik nie znający hymnu polskiego?
    – czy partia której prezes nie zna hymnu narodowego jest prawdziwie polska?
    -czy członkowie partii, ktorej prezes nie zna hymnu własnego kraju, i którzy akceptują jego prezesurę są prawdziwymi Polakami?

  51. Bobola pisze:

    2009-05-28 o godz. 16:30

    Lizak:
    Pańskie poglądy są zbrodnią przeciw polskości i ludzkości.
    Dlatego zalecam wszystkim szczegółowe przeanalizowanie pańskich osiągnięć intelektualnych zawartych w ostatnium wpisie.
    Wpisie będącym apologetyką agresora i agresji.
    Panie Bobola moim skromnym zdaniem czerwonego ciecia takie poglądy są niedopuszczalne.
    Świadczą one o ogromnej nieodpowiedzialności lub jeszcze większej demoralizacji.
    Niech Pan będzie poważny,Drogi Panie,wojny nie prowadzi agresor po to by podbitym narodom ofiarować nowe majątki lecz właśnie je odebrać.
    I właśnie o to chodziło by tą samą logiką złamać potencjalne możliwości dalszych agresji niemieckich.
    Niemcy poważyły się na odbieranie majątków innym narodom i tą samą cenę musiały zapłacić ,by nigdy więcej już nie spowodowały wojny.
    Dopuszczanie ewentualności nie ponoszenia konsekwencji za wywołane wojny jest niesłychane.
    Stanowi ono w gruncie rzeczy akceptację i afirmację dla czynionego zła.
    Dlatego jest tak bardzo niebezpieczne durne solidarnościowe bełkotanie kwestionujące wszystkich i wszystko, podważając realia polityczne i wręcz nawołując do zmiany status quo.
    Próba cofania zegara historii jest niedopuszczalna a tego rodzaju próba konfrontowania go z zegarem historii Rosji byłaby działaniem samobójczym.
    Oczywiście onże Bobola z pozycji Skandynawii przyglądałby sie obojętnie konsekwencjom własnych idiotyzmów politycznych a może i śmiałby się w kułak jak poniewierani są Polacy w potencjalnym konflikcie z Rosją, za krzywdy jakie wyrządzili jego dziadkowi, który z polskim złotem uciekł na Zachód.
    Taki to już dramatyczny i pelen poświęcenia los bankiera.
    Wojny światowej nie prowadzi się po to by zmieniać administrację jak życzy sobie pan Bobola.
    Wojna jest instrumentem kapitalizacji pierwotnej kapitału.
    Jest chęcią przebudowy mapy politycznej świata na niespotykana skalę i narzędziami dotychczas nieznanymi w swej bezwzględności.
    Dlatego musiano w konsekwencji zastosować adekwatne kroki przeciwdziałania.
    II WS była konsekwencją IWS oraz zgodności poczynań Fuhrera, niemieckiego kapitału i narodu niemieckiego.
    Nie zauważanie współzależności tych elementów świadczy wyłącznie o niedojrzałości politycznej lub celowej perfidii, niejako nobilitującej potworności hitlerowskich poczynań.
    Kwestionowanie wysiedlania Niemców z Ziem Odzyskanych jest polityczną zbrodnią przeciwko narodowi polskiemu i porządkowi prawnemu w Europie.
    Jest to, chcąc nie chcąc, forma wpisywania się w profaszystowskie ciągoty stanowiące zagrożenie dla wszystkich i z tej racji będące prawnie ściganymi.
    Wypowiedź Boboli:
    „W obecnej sytuacji politycznej, kiedy Niemcy są praktycznie wlascicielami UE, nie widzę możliwosci unikniecia tego, aby Ziemie Odzyskane powrocily do swojej Macierzy,” jest straszna w swej czarnej prognozie i stanowi ona kasandryczną przestrogę dla infantylizmu eurooptymistów.
    Tutaj i w tym momencie rysuje się z całą ostrością problem bezpieczeństwa terytorialnego i trwałości Polski, które tak nam zachwalał w UE tow.Kwaśniewski w niczym nieuzasadniony sposób.
    Stało się to co można było przypuszczać, solidarne pyszczenie w sprawie Jałty i polskich Kresów Wschodnich wywołało czkawkę roszczeniową na Zachodzie w kwestii Ziem Odzyskanych.
    Stąd tak wściekle atakuje się ich odzyskanie, bowiem zdaniem tych antypolskich sukinsynów one zostały zdobyte, zniewolone,zawłaszczone,co ma kwestionować zwartość terytorialną Polski podkreślając tymczasowość aktualnych rozwiązań.
    Komponuje się to z hecą organizowaną przez Erykę Steinbach wokół niesprawiedliwie wypędzonych, a w końcu akceptowaną przez niemiecki rząd poprzez wyrażenie zgody dla budowy muzeum niemieckiej martyrologii.
    To jest nie tylko polityczna paranoja i perwersja, to jest wręcz obłęd.
    A pan Bobola idzie jeszcze dalej w tym nurcie mówiąc o wysiedleniach jako o zbrodni przeciwko ludzkości.
    Czyli krótko mówiąc, my Polacy, wpisujemy się na ich listę zbrodniarzy mordujących Niemców,bo na listę zbrodniarzy mordujących Żydow wpisali już nas dawno.
    Jeśli do tego dodamy fakty o wnuczku dziadka z Wehrmachtu oraz pomówienia o sympatyzowaniu z panią Eryką to atmosfera zaczyna się zagęszczać.
    W tej sytuacji ostrzeżenia Boboli:
    ” Polska powinna byc zadowolona jesli nie bedzie musiala, a prawnie powinna, wyplacic wysiedlonym odszkodowania za stracone mienie i straty moralne,” nie są wyssane z palca i zaczynają się rysować zupełnie realnie.
    Przecież polskie sądy już dzisiaj rozstrzygają kwestie majątkowe z korzyścią dla obcokrajowców.
    I nie chodzi tutaj o budzenie ksenofobii lecz o zachowanie elementarnej przywoitości wobec własnego narodu.
    To jest nie tylko kwestia taktyki wyborczej do PE.
    W tej rywalizacji za ogromne pieniądze skupiają się jak w soczewce potencjalne niebepieczeństwa.
    A gdzie rozum śpi tam budzą się upiory.

  52. TJ pisze:

    2009-05-28 o godz. 21:26

    Lizak:
    No i cóż ta wiedza podana nam przez pana wyjaśnia w kwestiach zasadniczych, tj. syjonistycznego antypolonizmu?

  53. Wszyscy ktorzy oburzają sie na „wnuka wermachtu” czyżby zapomnieli ze to jest tylko cytat z pożal się Boże Jacka Kurskiego???

  54. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @MA -28.05 g 19:32 – pisze:

    „Prosze sobie przypomniec o pierwszym pogromie w miescie Krakowie juz w maju 1945 roku.” http://fakty.interia.pl/historia/sledztwa-ipn/news/ipn-umorzyl-sledztwo-w-sprawie-tzw-pogromu-krakowskiego,1293858,6037

    Szanowny Blogowiczu, wedlug relacji urzednika UB, urzednika wysokiego szczebla, 100% tzw pogromow po roku 1945 byly akcjami instalujacej sie Wladzy Ludowej w Polsce, wladzy przyniesionej na bagnetach Stalina. Faktem jest, ze nie tylko w Krakowie dokonywano egzekucji wyjatkowo brutalnych i podlych funkcjonariuszy formujacych sobie gniazdka w ramach Nowej Wladzy. Czesto byly to wyroki tzw niewygodnych swiadkow http://de.wikipedia.org/wiki/Pogrom_von_Krakau W/w akcje charakterem zblizone byly do akcji zwiazanej z prowokacja/tragedia statku „PATRIA” & hotelu „King David” przeprowadzonymi przez w innej czesci Swiata. W „Jewish Morning Journal”, 27 XI 1950, David Flinker opisal akcje Glownego Sztabu Hagany. Mysle, z. Flinkerowi mozna zaufac, ja mu wierze, nie wiem jak Pan?

    Spiegiel z tego co slysze (nie czytuje) nie wspomina o wymuszonej decyzji przerwania bedacych w toku prac archeologicznych w Jedwabny (?), podobnie zreszta jak i Pan. Dlatego wychodze z zalozenia, ze do Spiegla jak i panskich `turkotow´ dotyczacych tematu nalezy odnosiec sie z solidna rezerwa.

    Post Christum.
    Niemiecki IPN / Birthler-Behörde / dokopal sie dokumentow rzucajacych nowe swiatlo na fakty majace wiele wspolnego (90%) z narodzinami tzw Zielonego Ruchu w Niemczech.
    To, ze jablko spada niedaleko od jabloni to juz wiemy – prawda? Poki co prokuratura + hystorycy podjeli natychmiast prace archeologiczne nad tematem. Ciekawe czy dojdzie do przerwania prac bedacych juz w toku?

  55. Do Stychowski……..

    Upomina sie Pan o odpowiedz, a ja niestety nie mam nic do „opowiedzenia”. Po prostu postanowilem zaniechac kolejnych prob. Zauwazylem, ze nie lubi Pan koloru czarnego, czerwonego, zielonego oraz niebiesko-bialego. Marzy Pan natomiast o kolorze khaki. Kiedys jednak nalezy (prawie zawsze) Farbe bekennen. Coz, stwierdzilem, ze szare jest Pana bytowanie. Szarosc prowadzi jednak do depresji. Prosze tez nie liczyc na role szarej eminencji w tym blogu lub gdziekolwiek; nie sprawdza sie. Sprawdza sie natomiast wielokulturowe spoleczenstwo ( tu ma Pan kolejna okazje do kolejnej krytyki). Dlatego tez prosze sie usmiechac, szczegolnie w miesiacu maju. Magrud tak pieknie o nim przepisala; jesli natomiast byla autorka tekstu, to jej szczerze gratulkuje i zazdroszcze. Moja piekna psychoanalityczka powiada czesto, ze zielony uspokaja. Zycze wiec wesolych i zielonych nastepnych dni.
    MA
    PS
    Ostrzegalem Pana we wpisie o errystyce. Prosze wiec uwazac na cisnienie tetnicze. W przypadku klopotow zapraszam do Marienbad, bo wybieram sie niedlugo na dlugo.

  56. rysberlin pisze:

    2009-05-28 o godz. 22:51
    MA 2009-05-28 19:32

    kto dzisiaj czyta Andrzeja Bobkowskiego?chyba tylko starzy berlinczycy
    jak ja

    co w berlinie,a to

    http://www.dw-world.de/dw/article/0,,4284906,00.html

    zapewniam ze bez pana Jaroslawa Kaczynskiego!

    co do Le Monde Diplomatique to serdecznie polecam “ich” ksiazki,warto!

    pozdrawiam

    Dziekuje za pozdrowienia; jeszcze troche, a zalozymy Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. Na wystawe wybiore sie za tydzie bedac przejazdem w Berlinie (piekne miasto). Bobkowski jest ciagle najlepszym polskim diachronista.
    Serdecznie pozdrawiam.
    MA

  57. Slawomirski pisze:

    2009-05-28 o godz. 22:11
    Rowniez chetnie Cie czytam, sadze ze jestesmy z tej samej polki. Moje wpisy sa oczywiscie adresowane do wszystkich.
    Pozdrawiam.
    MA

  58. TJ pisze:

    2009-05-28 o godz. 21:26
    MA pisze:
    2009-05-28 o godz. 19:32
    Cytat:
    “Zreszta jak pisalem sa religie, ktore zatracily swoj charakter misjonarny (wlasnie buddyzm i judaizm), przy czym buddysta mozna zostac natychmiast, procedura zostania zydem jest dosc skomplikowana.”

    Religia mojżeszowa nigdy nie była religią misyjną, nie mogła być takową z prostego powodu, bo to było i jest najdziwniejsze wyznanie swiata – monoteistyczne i jednocześnie narodowe. Przez ładne kilka tysięcy lat słowo “żyd” oznaczało jednocześnie człowieka wyznania mojżeszowego i członka grupy etnicznej – dzieci Izraela. Dopiero w ostatnich stu, stu piędziesięciu latach następuje powolny odwrót od tej identyczności poprzez apostazje, konwersje, ateizację.”

    MA, przepraszam, że się czepiam, ale wydaje mi się, że są to uściślenia bardzo ważne dla dyskusji o tzw. problemie żydowskim, który jest szalenie popularny na tym forum i chwytliwy w Polsce. Więcej wiedzy – więcej odporności na tuzinkowe argumenty nawiedzonych w rodzaju towarzysza L.

    Dziekuje za ten wpis. Dobrze, ze sie Pan „czepia”. Takie czepianie celem uscislenia problemu jest bardzo wazne. Lepiej tego nie moglbym powiedziec. Piszac o „niemisjonarnym” charakterze judoaizmu napisalem o braku agresywnosci tej religii dzisiaj, bo zapomnialem wyrazu misjonowac i zostalem zrugany przez naczelnika z diaspory.
    Pozdrawiam.
    MA
    PS
    Nawiasem mowiac Budda tez machal mieczem. Dlatego tez warto o tym dyskutowac, chociaz czesto jest mi przykro, ze tematy zydowskie sa w Polsce tematami zastepczymi. Chodzi jednak luke w kulturze i pamieci spolecznej po „zredukowaniu” naszego spoleczenswta o 10%. Czasem nie dziwie sie wcale, ze nasi rodacy widza prawie wszedzie i prawie zawsze zjawy i spisek. Mamy do czynienia prawdopodobnie z trauma transpokoleniowa.

  59. O profesorze zakontraktowanym Jacku V. Rostowskim można różnie. Nic tak jednak nie weryfikuje makroekonomisty, jak sprawdzalność jego własnych prognoz. Te akurat ministrowi wystawiają raczej marną opinię i nie da się, niestety przesłonić jego ewidentnych wpadek i poważnych błędów diagnostycznych używając autorytetu M. Kaleckiego.

    Ceniący się prof. teoretyk chowa się przed rzeczywistością w modele teoretyczne, unikając jak diabeł święconej wody kompromitacji prognostycznej i woli zajmować się opisywaniem przeszłosci niż wykazaywać się swymi zdolnościami profetycznymi. Co wolno jednak profesorowi teoretykowi, nie przystoi ministrowi finansów czasu kryzysu. Tutaj pomyłki decyzyjne, spóźnione decyzje lub ich brak skutkują wynikami w całej gospodarce w tym większym stopniu, w im większym państwowe finanse są paliwem dla gospodarki (bezpośredni i pośredni udział państwa w finansowaniu gospodarki).

    J.V. Rostowski, nauczony niedawną optymistyczną wylewnością, zachowuje teraz nazbyt ostrożną powściągliwość i wręcz przedkłada oczekiwanie na rzeczywiste rezultaty w gospodarce od ich prognozowania i wyprzedzającego niwelowania ich możliwych skutków.

    Stanowisko biernego obserwatora i księgowego nie zawsze da się pogodzić z rolą ministra finansów, który ma również istotne funkcje kreacyjne i prewencyjne, szczególnie w okresach braku stabilności wywołanego kryzysem. Cała obecna krytyka Rostowskiego dotyczy najpierw lekceważenia kryzysu, a potem błędów w ocenie jego skutków po stronie przychodowej budżetu, a w końcu – braku aktywności i kunktatorstwa.

    Jest prawdą, to co pisze DP, że Rostowski nie kreuje dodatkowego deficytu budżetowego. Akurat w tej materii (jako były doradca Balcerowicza) okazuje wierność swojej monetarystycznej doktrynie, raczej będąc wyjątkiem na ekonomicznej mapie Europy. Jego rezerwa w tej mierze może być wynikiem trzeźwej oceny możliwości i efektywności zastosowania odpowiedniej terapii.

    Różnica w podejściu sprowadza się do tego, że jeden minister finansów próbuje uzdrawiać pacjenta imajac się dostepnych sposobów, a drugi (jak Rostowski) czeka, czy pacjent przezyje. W przypadku jak przeżyje, wyjdzie wzmocniony z zapaści. Jak nie przeżyje – nie warto go było ratować.

    Nieprawdą jest, że z korektą budżetu czeka minister do wyników I półrocza. Pierwsza korekta odbyła się na przełomie roku (cięcia po wydatkach i kreatywna księgowość budżetowa) w sposób wykluczajacy debatę parlamentarną i o to tylko chodziło i dalej idzie o to samo…

    De facto sterowanie finansami państwa odbywa sie w sposób utajniony (znajomość bieżących comiesiecznych wpływów budżetowych nie może być w najmniejszym stopniu kwestionowana). I to jest głównym nurtem zasadnej krytyki ministra Rostowskiego.

  60. Sebastian 21.38
    Między nami mówiąc, Sebastianie ” coś mi tu nie gra”. Przedstawiasz się jako 25 latek, tymczasem twoje teksty, zasób wiedzy i sposób rozumowania, wskazują że jesteś conajmniej o 10 lat starszy. Tak sie składa, że mam dość częsty kontakt z duzymi grupami wykształconych 25 latków i ich poziom intelektualny oceniam jako raczej mierny, czyżbyś był „cudownym dzieckiem” 🙂 ??

  61. W Krakowie rozpętano wojnę Kościoła z Prezydentem, jak zwykle w takich przypadkach o duże pieniądze. Prezydent Majchrowski „kojarzony z lewicą”, uznawany za najlepszego i najbardziej inteligentnego prezydenta miasta w Polsce został brutalnie zaatakowany przez kurię a tym samym przez Kościół, za próbę obrony majątku miasta przed grabieżą. Kościół jest właścicielem co najmniej 50% nieruchomości w centrum miasta czerpiąc z tego niebotyczne zyski. Za wynajem tylko sali Filharmonii miasto płaci kurii, jak mówią pół miliona miesięcznie. Przy pomocy tzw komisji majątkowej MSWiA zagarnia coraz to nowe, atrakcyjne obszary po to aby natychmiast sprzedać je za kilkukrotnie wyższą cenę. W ten sposób kościół stał się największym spekulantem nieruchomości. Szacuje się, że wartość majątku wyłudzonego przez kościół przekroczyła już 100 miliardów złotych i apetyt wzrasta. Dzielny Prezydent zainicjował procedurę rozstrzygnięcia sporu i konstytucyjności działalności tejże Komisji przez Trybunał Konstytucyjny. I tutaj spotkał go cios i brutalny atak Kardynała, z poparciem radnych POPiSu. Został oskarżony o nagonkę na kościół i pokrzywdzone instytucje kościelne, dzielenie społeczeństwa miasta przed wyborami do PE itd. Znamienne przy tym jest stanowisko tzw radnych, którzy w efekcie działają na niekorzyść miasta i swoich wyborców. Ze strachu, podłości, pomylenie ról i głupoty. Z tego wszystkiego Majchrowski ma zapewnioną wygrana na trzecią kadencje i wzrosną szanse SLD. Jak dotychczas jedynie GW staje twardo w obronie prezydenta. Dobre i to.http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?forumhash=MSwxNSwxMSw1MDIzMzUzMywxMzUzNzc3MzAsNTc4MzQ4NiwwLGZvcnVtMDAxLmpz

  62. Kanclerka Bundesrepubliki zostala przedwczoraj wygwizdana w auli uniwersyteckiej w Berlinie. Studentki i studenci domagali sie wiekszych nakladow finansowych na nauke i zaniechania nakladow na zbrojenia.

    Wspomnialem kiedys o Kongresie Syjonistycznym w Bazylei w 1897 roku. Protokoly medrcow syjonu sa czescia programu i wykladnia polityczna czlonkow tej sekty, aby podbic swiat i stworzyc swiatowy rzad zydowski. Owe cele byly omawiane podczas pierwszego kongresu syjonistycznego w bazylei w 1897 roku. Program ten zapisany jest w 24 protokolach. Znajdujemy tam strategie polityczna, edukacyjna, socjalna, ekonomiczna i prawna, ktora bedzie realizowana po zniszczeniu kultury, cywilizacji oraz religii innych narodow. Tego rodzaju strategie sa realizowane w sposob tajny wszelkimi sposobami, aby doprowadzic do stworzenia swiatowego rzadu Zydow.

    O powyzszym poinormowala TV iranska 11 maja 2008 roku, co z pewnoscia pocieszy i utwierdzi w przekonaniu antysyjonistow broniacych cywilizacji indo-europejskiej. Znajac jednak ich dazenia do czystosci nie tylko rak, lecz zamiarow, beda mieli klopoty z czlonem „indo“ potykajc sie o europejskosc.
    MA

  63. O PŁACE NA NOŻE, tytuł w dzisiejszej GW. Bitwa między rządem a związkami zawodowymi o podwyższenie płacy minimalnej. Ileś tam setek tysięcy lub milionów ludzi w Polsce zarabia „niecały tysiąc” /za GW/ miesięcznie. Rząd planuje podwyższyć płace minimalne do 1276 zł brutto za 14 lat. Dlaczego tak długo biedni maja czekać? Kilka dni temu media informowały, że dzienne zarobki niechlujnego ministra z kancelarii LK niejakiego Piotra Kownackiego wynosiły w czasie jego kariery w Orlenie 31 tysięcy złotych. Powtarzam, DZIENNE zarobki 31 tysięcy! On nie musi czekać. Jemu, i wielu podobnym bohaterom już dano. Przypominają się słowa pieśni, „ukochany kraj, umiłowany kraj ….”

  64. Mam uprzejmą prośbę, żeby na tym blogu nie porównywać nikogo do Hitlera. Powstrzymajmy się także od insynuacji oraz obraźliwych określeń pod adresem naszych polemistów, niech nasze forum pozostanie kulturalne, żeby nie musiał wkraczać moderator. Dziękuję, pozdrawiam, zachecam do dyskusji, Wasz Gospodarz

  65. Postanowilem wczoraj z wieczora zaaspirowac do klasy inteligenckiej i ogladnalem slynna „Kropke nad i”. Program prowadzi kobieta-karabin maszynowy (kkm). Z gosci zaliczylem dwoch. Palikot lekko mnie rozczarowal, ale to go wcale nie dyskwalifikuje. Byl powolne na tle kkm. Natomiast starszy pan Rostowski calkiem nadarzal, a nawet przescigal ją. Jego argumentacja, spokojna i wywazona, byla typowo neoliberalna, operowal liczbami, pamietal fakty i przytaczal je we wlasciwych momentach, znal sie na ekonomii i finansach, zionelo od niego odpowiedzialnoscia na powierzonym mu stanowisku. Typowy neoliberal. W jednym punkcie posunal sie moim zdaniem za daleko, co moglo rozwscieczyc zgraję, gdy pochwalil obnizke podatku dochodowego z czasow Gilowskiej. Zmiany w podatkach draznia, wszelkie dyskusje o podatkach napelniaja ludziom usta frazesami i grubianskim slowem. Wiec bylo niepotrzebne. Oczywiscie podatki, VAT, dochodowy, skladka rentowa, rozne maja dzialania i mozna rzeczowo sie odniesc, ale tylko gdy jest tego potrzeba. A taki trazni sie sfore. Poza tym zwykly typowy neoliberal. I pan Gospodarzu, wrzuca go do jednego worka z Kaleckim, ze tak powiem uzywajac ulubionej frazy blogowych opluwaczy.

    A pamflet Kadetta (5/29, g:11:20) jest zupelnie w oderwaniu od realiow, od tematu, od zdrowego rozsadku.

  66. Jasny Gwincie, podejrzewam ze status kosciola katolickiego w Polsce nie pozwala im na prowadzenie dzialalnosci gospodarczej. Jezeli prowadza taka dzialalnosc powinni wiec byc zarejerstrowani jako bizness i miec przywilej placenia podatkow. Czy placa?

    Oczywiscie nic nie placa, jest to pasozytnicza instytucja z siedziba w obcym kraju dla ktorej nie powinno byc miejsca w demokracji. Ale jak wiemy nie jestesmy demokracja a rzadzaca ultra prawica PO-PIS nie ma odwagi rzadzic.

  67. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @MA

    Usmiecham sie chetnie i wszedzie, no coz ale nie do sera. Powiem wiecej…., bede wdzieczny za wiecej faktow w dyskusji na blogowisku i mniej – majacej przekonywc do czegokolwiek – politycznej `beletrystyki´ tzw haly. Pozwoli Pan, ze moj daltonizm polityczny (jezeli jest) leczyl bede moimi sposobami, ktore jak do tej pory swietnie sie sprawdzaja. Nie mam zamiaru zawierzac mojego zdrowia politycznego `znachorom-wi´, ze on w moim przypadku istnieje.

    Ciagly-nieustajacy-potok-insnynuacji- pomowienia i ciagly-nieustajacy-bark-faktow.

    Autentycznie zaczynam sie powaznie o Pana matrwic …
    Domyslam sie, ba…. jestem swiecie przekonyny, ze czarno moge/bede widzial w momecie kiedy zapragnie Pan zbadac cisnienie w mojej tetnicy. Marienbad?… sympatyczne miasteczko, szkoda, bywam jednak w Karlsbad (nie dlatego, ze blizej) http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Karlovy_Vary_Czech.jpg regulowac cisnienie tetnicy.

  68. Nie dziwi lew w klatce
    Przestaje dziwić
    w klatce Rywin

    Chory z urojenia
    do następnego
    zwolnienia.

  69. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @MA

    Aby wyostrzyc panskie podniebienie ( a p e t y t ) pod koniec tygodnia podpowiem, w (z) tetnicy mojej plynie autentyczne czyste `miodzio´.

  70. Ja sobie również wypraszam na blogu NAGONKĘ NA KOŚCIÓŁ. Kościelna Komisja Majątkowa ma prawo bez konsultacji z władzami lokalnymi i bez odwołania od dezycji rekompensować krzywdy majątkowe z czasów PRL-u, a jak trzeba to z nawiązką. Kto się przeciwstawi, zasłuży na gniew P.B. i potępienie wieczne, a jak będzie trzeba na odpowiednie kary doczesne. Nie będzie prezydent miasta groził trybunałem. Miasta stołecznego królewskiego, a do tego najbardziej ze wszystkich miast polskich kościelno-kardynalskiego.

    Zobaczymy co jego mieszkańcy powiedzą w następnych wyborach.

  71. @TO
    Pamflet jak pamflet, ale Pański panegiryk – w słabym stylu retro.

    http://www.youtube.com/watch?v=54zGnJRC8JM

    Pozdrawiam

  72. @Lizak 05/28 16:30

    Szanowny Lizaku! Jestesmy po tej samej stronie. Zawsze uwazalem bowiem, ze amerykanska zasada „Dobry Indianin to martwy Indianin.” ma swoje zastosowanie w relacjach Polski z jej sasiadmi ze wschodu i zachodu. Nie mniej prawo miedzynarodowe oraz , co wazniejsze, poczucie sprawiedliwosci, zmusza mnie do powiedzenia tego co powiedzialem wyzej (patrz tez http://bobolowisko.blogspot.com). Za zbrodnie przeciwko ludzkosci odpowiedzialny jest Stalin oraz reszta Wielkiej Trojki. Przesiedlenia narodow oraz masowe mordy niewygodnej ludnosci byly bowiem jego ulubionym narzedziem. Polska byla tylko narzedziem jego planu oslabienia Niemiec oraz ulozenia wzajemnych powiazan panstw Europy Wschodniej w taki sposob by ZSRR byl gwarantem ich istnienia. Teraz jednak ten system ulegl zniszczeniu i stosunki miedzynarodowe wracaja do stanu sprzed 1937 roku. Jak orzekl niemiecki sad konstytucyjny prawnie Niemcy istnieja nadal w granicach z 1937 roku. Jest tylko kwestia czasu zanim to orzeczenie zostanie przekute na administracyjne realia. Tak jednak jak wlasciciel przedmiotu (np samochodu ) kupionego od zlodzieja nie staje sie jego prawnym wlascicielem (nikt nie moze przekazac kontrahentowi wiekszych praw do obiektu nie te ktore sam posiada), tak i Polska jest w sytuacji posiadacza nielegalnie zagarnietej nieruchomosci. Moze ona ewentualnie zadac odszkodowania od Rosji ale wobec pokrzywdzonych obywateli Niemiec ma pewne prawne obowiazki. I do tego nie maja nic winy Niemiec za rozpetanie wojny i inne nieprawosci jakie w tym czasie popelnila III Rzesza. Za te zaszlosci Niemcy byli zobowiazani (ponad danine krwi swoich obywateli) do wyplacenia odszkodowania wojennego w postaci majatku ruchomego wywiezionego przez Rosjan oraz niewolniczej pracy jencow wojennych w gulagach. Z tych ostatnich do kraju wrocilo bardzo niewiele.

  73. Absolwent,

    Widzę, że Pańskia wysoka inteligencja i zmysł analityczny , które Pańska przekorna natura/takie mam wrażenie/próbuje czasami przed nami maskować tym razem również nie zawiodły. W sytuacji 50/50 trafił Pan z prawdą zawartą w tej drugiej pięćdziesiątce.
    Tak, byłem kiedyś „cudownym dzieckiem”. Wychowywał mnie tylko ojciec i dziadkowie/stąd od zawsze wyższa dojrzałość jak na swoje lata/. Reszta, jak to w życiu-kilka błędnych decyzji w moim wychowaniu i po zabawie. Jako takie IQ z nudów obróciło się przeciwko mnie i jestem faktycznie tylko byłym „cudownym dzieckiem”.
    Obecnie, z tego co zostało, usiłuję wydusić coś sensownego. Nie jest to łatwe, gdyż poza codzienną szarzyzną wszystko jest umowne…

    Z Pozdrowieniami,Sebastian

  74. DO MA!

    1.Zydzi nie sa grupa wyznaniowa a narodowoscia o histori prawie 5-ciu tysiecy lat.Cala ta historia to stale proby tworzenia wlasnej panstwowosci z i bez pomocy egipcjan, z i bez pomoca rzymian z i przeciwko palestynczykom i innym dolamom arabskim.Moje wielokrotne wizyty w Izraelu, studai wielu dokumentow upewniaja mnie w przekonaniu ze Zydzi to nie grupa wyznaniowa a narodowsc zdominowana w 87 % wyznawaniem nauk mojzeszowych.
    2. Problemy finansowe w USA poczatkujace obecny kryzys zapoczatkowane byly jeszcze za Prezydenta Clintona – dzisiaj mamy tego dotkliwe konsekwencje.Masoniera zydowska, czy wlosko zydowska trzymajaca w swoich rekach karty do gry ogromnymi finansami kilku grup bankowych ( wiodacych w tym czasie w USA) , majacych swoje agendy w swiecie doprowadzila do przyspieszenia obrotu zasobami finansowymi ( tak im sie wowczas wydawalo) poprzez lekkie i latwe i wowczas przyjemne kredyty.Dzisiaj my wszyscy tutaj w USa placinmy cene tej nieprzemyslanej do konca gry finansowej. Czy mam jeszcze w tym miejscu wspomniec o wspolzaleznosciach kapitalowych Izrael i USA? Chyba bedzie to zbyteczne!..
    3.Gross – przy calym mbogactwie jego osobistych doswiadczen – oddal sie jednak nieco fantazji lub inaczej nieco wyolbrzymionej wyobrazni. Przykoloryzowal pewne fakty, by swojej tworczosci przyprawic pikanterii czyli tzw. smaczku sensacji oddzialywujacej na czytelnika i jego nwyobraznie.Na szczesci my Polacy nie mamy czarnych plam gtak jak przykladowo Lotysze czy Estonczycy z okresu II wojny swiatowej. Nie bylo polskich komand SS.Byli jednak bezsprzecznie indywidualni zdrajcy, ktorzy dla ratowania swojego zycia i swoich bliskich gotowi byli na wszystko tj. wspolprace z SS i NSDAP i za ich efektywna przyczyna setki, jesli nie tysiace naszych rodakow i zydow i ludzi innych narodowsci trafiolo do gazu, zginelo w masowych egzekucjach itd.Itp..Grossa ciekawie sie czyta ale w porownaniu z udokumentowanym realem ma sie to wrazenie pozytywne nieco inaczej.
    4.Dzisiejszy real politczny Polski i stosunki z Niemcami w tle wspolnej historii ktora czesciej krzyzowala nasze miecze niz przyubierala rozowy kolor pokojowego wspolistnienia, to real wiekszej otwartosci.Ku temu trzeba sie odnosic z rezerwa ale nie tak jak to czynia obaj psychopaci Kaczynscy.Nie mozna bic w czambul pokojowych mozliwosci rozwojowych w imie krwawych ran pamieci hiostorycznej.Ostroznosc i wyobraznia powinny wspolistniec w dyplomacji z Niemcami.Nie zapominajmy jednak ze Niemcy zaszli za skore w historii wszystkim narodowosciom Europy i dzisiaj sa niejak w srodku i politycznym i geograficznym wspolnej Europy.Ton taki pewien gwarant pokojowy.Co do przesiedlencow!. A co , czy to nie jest prawda ze i Niemcy i Polacy i Czesci ( Zaolzianie) byli przesiedlani przymusowo? Ilu naszych rodakow z lwowszczzyny czy wilenszczyzny osiedlalo sie na ziemiach odzyskanych.Prawda jeszcze jest jedna.Iluz Niemcow jednak pozostalo w Polsce i dzisiaj mamy na slasku opolskim i niemieckie ulice gazety,szkoly stowarzysszenia.To jest szerszy problem niz widzi to Ericka w Niemczech i nalezy do niego podejsc nieco inaczej – TO MOJA OSOBISTA OPINIA POLITOLOGA – ANALITYKA.

    Dziekuje jednak za Pana komentarz, ktory – jak zawsze – czytam ze sporym zainteresowaniem.
    Z wyrazami szacunku

  75. O co chodzi panu Danielowi Passentowi?

    Czy psychopaty z Linzu nie mozna porownac do psychopaty z Gruzji?

    Slawomirski

  76. Bezsprzecznie, do tanga trzeba dwojga, p. Kadett.

    Niewatpliwie czas pracuje dla nas, liberalow.

  77. Babola @17.40 napisal

    „Polska jest w sytuacji posiadacza nielegalnie zagarnietej nieruchomosci”

    Co za skandaliczne brednie! Czas najwyzszy zapoznac sie z Jalta, Teheranem i Potsdamem. Byla wojna i byla cena za te wojne!

    “Dobry Indianin to martwy Indianin.”
    I to ma „miec zastosowanie w relacjach Polski z jej sasiadmi ze wschodu i zachodu” Panie Babola! A gdzie jest cywilizacja?

    To jest prowokacja. Babola jest chory i beznadziejnie nieodpowiedzialny.

  78. Roman56 @18.11
    Latwe kredyty sa tylko jedna z przyczyn obecnego kryzysu. Tak, zaczelo sie to za Clintona ale inne wydarzenia rowniez mialy miejsce.

    Nafta i WTO tez sa odpowiedzianle za kryzys. To kosztuje US kilkanascie milionow miejsc pracy, duzy deficyt handlowy i zubozenie gospodarstw domowych. Tylko wlasciciele duzych firm zyskali na Nafcie i WTO. W zamian, duze firmy nie maja problemu z finansowaniem obu partii politycznych.

    US wydatki zbrojeniowe rowniez sa za to odpowiedzialne. W ciagu 8 lat Clinton je potroil, a za Busha budzet na zbrojenia osiagnol $1 trillion ($1 billion w Polskim rozumieniu). US wydaje na zbrojenia wiecej niz wszystkie inne kraje razem wziete! Plus wojny w Afganistanie i Iraqu ktore kosztuja do $3 trillionow! ($3 billionow). Kompletny brak nadzoru nad gospodarka tez pomogl kryzysowi. Gospodarka nie byla wazna. W 2006 w wywiadzie dla CBS Bush powiedzial, najwiekszym problemem jego prezydentury jest „jak polaczyc Iraq z wojna przeciwko terroryzmowi”.

  79. @TO
    Chciałem okazać wobec Pana wyrozumiałość i potraktować żartem, ale pod naporem argumentów ze strony Ducha Świętego, że nie powinno się puszczać płazem gołosłownych i pobrzbmiewających pustką intelektualną ocen.

    „A pamflet Kadetta (5/29, g:11:20) jest zupelnie w oderwaniu od realiow, od tematu, od zdrowego rozsadku”.

    Przeto oczekuję od Pana, że po obejrzeniu i wysłuchaniu dedykowanego tanga retro, wykona Pan parę kroków bardziej odpowiedzialnych, pod melodię mniej szmirowatą i prowadzących do detalicznego wykazania, gdzie też mijam się z rzeczywistością i tracę kontakt ze zdrowym rozsądkiem w tym co napisałem o ministrze Rostowskim.

    Przypominam tylko, że tango wymaga zachowania kontaktu pomiędzy partnerami i przestrzegania reguł taktu dwa razy dwa. Inaczej zaczyna być trzy po trzy.

    Pozdrawiam

  80. Do:jasny gwint

    Skoro biologia nas zroznicowala ,skad to zdziwienie?
    Czas goi wszystko i wszystkich.
    A ,czy kraj jest ukochany…?
    Jest taki jak inne kraje.

    Slawomirski

  81. Sebastian pisze:
    2009-05-29 o godz. 17:50
    Drogi Sebastianie nie ściemniaj. Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że nie jestem Twoim przeciwnikiem, ani Ci źle nie życzę. Jednak ja też nie wierzę w deklarowany przez Ciebie wiek. Przypomnij sobie jak go oceniłem w poprzednich wpisach. Nie jestem pedagogiem jak absolwent. Profesję mam zmuszającą do kontaktów z osobnikami raczej geriatrycznymi. Jednak wśród ludzi nieustannie się obracam. Mnie też nie pasują deklarowane przez Ciebie lata, mimo genialności w dzieciństwie i wysokiego IQ. Pewne rzeczy się czuję. Bądź sobą, Nie graj przed nami. I tak piszesz ładnie. Z przyjemnością Ciebie czytamy. Pozdrowienia – Lech.

  82. @Sławomirski
    Mnie się zdaje, że Panu Danielowi nie podoba się, gdy w zacietrzewieniu politycznym zatraca sie umiar i przypomina (za gen. Jaruzelskim być może, tutaj się nie upierałbym jednak), że „są granice, których przekraczać nie wolno…”

    http://passent.blog.polityka.pl/?p=573#comment-114091

    A Panu jak się wydaje..?

    Pozdrawiam

  83. Do @ Bobola z 29/05/09 godz.17.40
    Bobolo , Twoje „zapomnienie ” jest typowo freudowskie . Mówię o całkowitym , swiadomym pewnie , pominięciu Hitlera !!! Piszesz do Lizaka ” za
    zbrodnie przeciwko ludzkości odpowiedzialny jest Stalin i reszta Wielkiej Trójki ” . Rewelacja !!! W swej erystyce , już parę razy stawałeś po tamtej stronie ! Równie śmiałą , jest hipoteza pomijająca całkowicie Hitlera w kwestii ” masowych mordów i przesiedleń ludności ” . Znowu REWELACJA !!!
    Jak się zdaje , tak oceniaja to normalni historycy i FAKTY , Stalin , morował pewne KATEGORIE ludności danego kraju / narodu . Koronnym dowodem na w/w jest niezbity fakt rozwoju społecznego i liczebnego Polaków pod , jak chce styropian ,”sowiecką okupacją ” . Mimo istnienia Katynia , którym wiecznie dżgamy Rosjan . Pod okupacją hitlerowską , nic takiego nie miałoby miejsca ! Jako naród / społeczeństwo, bylibysmy w zgnojonym zaniku ! Ty sam zaś , nabity na widły przez atamana z UPA / w swych dobrach na Ukrainie Samostinnej / NIE ISTNIAŁBYŚ . I nie pisał , haniebnych , pozornie logicznych „rewelacji” ze Szwecji / podobno / . Tak się bowiem głupio składa , że zawsze zapominasz o faktach . A faktem , i to oczywistym , jest i to , że przed Stalinem , z którym ugraliśmy ” na maxa ” , były idee panslawistyczne . Do których , my Polacy byliśmy ustawieni tyłem , z wiadomych wzgl. Tym niemniej , gdyby co , jako naród byśmy przetrwali .
    Potęznych zaś zwycięzców nikt nie rozlicza ! Cały więc Twój wywód , jawi sie nikczemnie i GŁUPIO z powodów wymienionych . Przynajmniej z naszego , polskiego punktu widzenia .
    Idąc dalej tym tropem , widać jasno , że możliwości porozumienia między stonami NIE MA ! Lewica blogu Lizak , Jasny Gwint , Magrud , Stachurska mają poza wiedzą, również serce i poczucie sprawiedliwości ! I tym się różni SOCJALIZM od NARODOWEGO SOCJALIZMU .Mogą sie mylic , jak wszyscy , ale do k…. nędzy los Polski i jej mieszkańców jakoś ich obchodzi / patrz choćby wpis Jasnego Gwinta o łajdackich grabieżach ziemi i inn. dóbr przez kk / . Ty natomiast chcesz udowodnić , że Wielka Trójka mordowała na prawo i lewo . Hitlera i Niemiec w całej sprawie NIET , a my mamy sie cieszyć , że jeszcze nie płacimy za całą II WŚ ! Bo prawo jest po ICH stronie ! Wolę już uczony kosmopolityzm MA . Bo wiesz , Bobola jakoś głupio mi się kojarzy ! Ten katolicki Bobola . Aż po Watykan i akcję Odessa włącznie .
    Twe „zapomnienia ” jakoś tak pachną / śmierdzą ? /

  84. Jedna Polska prezydenta Kaczynskiego

    Wizja kwakajacej Polski mnie nie odpowiada.

    Slawomirski

  85. @vdm 05/29 2056

    Swego czasu w PRLu byla wydana przez Ksiazke i Wiedze publikacja „Teheran, Jalta, Poczdam” zawierajaca stenogramy rozmow tam prowadzonych. Polecam Szanownemu Panu vdm lekture tychze stengramow, ktore rzucaja sporo swiatla na argumenty i przetargi tam prowadzone. Wiele informacji z nich nigdy nie weszlo do tekstow podrecznikowych czy popularyzacyjnych.
    Stalin kupil sobie prawo do ustalenia granicy Odra-Nysa jako kompensacje (zreszta czesciowa tylko) ze ziemie odebrane Polsce na wschodzie. Sprzeciwy Roosevelta i Churchilla zostaly zalagodzone tym, ze zgodzil sie on zrezygnowac z przypadajacej Rosji (o Polsce i jej prawach nie bylo nawet mowy-po prostu nie istniala jako podmiot) czesci odszkodowan wojennych z ziem zajetych przez armie anglo-amerykanskie. Przez caly czas zreszta mowiono o oslabieniu Niemiec a nie jakiejs sprawiedliwosci dziejowej wynikajacej z przegranej przez III Rzesze wojny. Istnieje tu zreszta scisle podobienstwo z konkluzja I Wojny Swiatowej, po ktorej , dla dania Niemcom nauczki, powolano do zycia „bekarta traktatu wersalskiego” czyli II RP. Gdy tylko Niemcy stanely na nogi rozpoczelo sie odzyskiwanie utraconych terytoriow i to bylo przyczyna II WS.
    W podobnej sytuacji jestesmy dzisiaj. Obecne Niemcy (nie NRF) prawnie nie uznaly zmiany granic a zreszta nawet najlepsze nawet stosunki dyplomatyczne nie uchronily II RP przed inwazja wtedy gdy sytuacja wydawala sie Niemcom sprzyjac. Teraz opanowanie terenu odbywa sie metodami finansowo-ekonomicznymi ale jak mysle predzej czy pozniej IV Rzesza bedzie chciala postawic kropke nad i. Ja osobiscie watpie aby wnuk gdanskiego folksdojcza byl w stanie uporac sie z takim problemem.

  86. Niezawodnie, panie Kadett, ma pan swoją satysfakcję.

    Siedem akapitów, pomijając politykierskie i pisarskie zdobnictwo, zawiera 5 kwestii, jak pan to nazwał, wpadek i błędów diagnostyczne, jeśli coś pominąłem proszę zwrócić mi uwagę:
    1 – lekceważenie kryzysu,
    2 – błędy w ocenie jego skutków,
    3 – brak aktywności,
    4 – doktryna monetarystyczna wyjątkowa na mapie Europy,
    5 – utajnione sterowanie finansami państwa.

    Min. Rostowski w udzielonym wywiadzie przekonywująco i zasadnie odróżnił kryzys finansowy od kryzysu gospodarki realnej. Należy najpierw ustalić fakty i zależności gospodarcze. Polska nie jest Islandią ani Irlandią – polskie banki nie lokowały pieniędzy klientów w ryzykownych funduszach, ani ceny nieruchomości nie sięgały zenitu. W Polsce nie ma kryzysu finansowego. Ani nie jest ona Japonią w kolejnej fazie deflacyjnej stagnacji. Jej gospodarki nie dotknął kryzys o rozmiarach takich jak w krajach nadbałtyckich, ani na Węgrzech. Technicznie Polski nie dotknal jak dotąd żaden kryzys. Trzeba przyjrzeć się realiom, które powstały obiektywnie oraz w wyniku wieloletniej polityki gospodarczej i finansowej, nota bene lata rządu PiS nie mogą się poszczycić osiągnięciami. Analiza wskazuje, że jedynym źródłem znacznego spowolnienia gospodarczego, ewentualnie kryzysu, dla dość dużej, rozwijającej się, otwartej gospodarki polskiej jest gwałtowny spadek importu u partnerów handlowych, nade wszystko w Niemczech. Zatem wszelkie prognozy wzrostu gospodarczego i dochodów dla budżetu zależą od czynników zewnętrznych. Wiemy jakie były prognozy w tych krajach, eurostats je podawał oraz MFW. Jeszcze w lutym były one o wiele bardziej optymistyczne niż teraz.

    Po co rząd i minister finansów mają podejmować kroki antykryzysowe, gdy nie wiadomo jakie są rozmiary kryzysu we własnym kraju. W tych krajach, gdzie kryzys finansowy zdewastował sektor bankowy, tam ingerencja rządu była konieczna. W Polsce to nie było potrzebne, bo te zjawiska nie wystąpiły. W nawale informacji gospodarczych ze świata trzeba znaleźć proporcje i zorientować się, co gdzie się dzieje i co jest od tego uzależnione. Panika nie jest metodą, to oczywiste. Sianie jej jest może na rękę opozycji, ale nie służy wypełnianiu funkcji rządu. Jednocześnie, nie jest prawdą, że rząd nie podjął działań. Rząd ograniczył wydatki budżetowe. Nie wymagało to wcale debaty sejmowej, ten zarzut jest wyssany z palca. Przesunięcia wydatków nastąpiły już na jesieni w reakcji na informacje napływające już wtedy ze świata. Jest tu gruba niekonsekwencja w argumentacji: rzekomo rząd zdecydowanie ma sterować i działać, a jednocześnie debatować w sejmie nad kierunkiem działań. Konstytucja przewiduje, że budżet uchwala Sejm, jest możliwość jego nowelizacji, te artykuły rząd przestrzega, reszta jest w gestii rządu. Minister finansów przedstawił swoje dokonania i plan: jeszcze przed rozpoczęciem roku ciął wydatki i przesunął ich księgowanie na ten rok, następnie pozostawił uchwalony budżet do wykonania i ewentualnej, a ostatnio nieuniknionej korekty. Trudno o lepszą strategię reagowania na zmieniającą się sytację światową.

    “Doktryna monetarystyczna” jest częstym, populistycznym zawołaniem. Tezy teorii monetaryzmu są kanonem w każdym szanującym się banku centralnym, z ECB i NBP na czele. Każdy bank centralny prowadzi politykę monetarną uwzględniającą paradygmat i podstawowe reguły monetaryzmu dotyczace inflacji, podaży pieniądza, stopy procentowej etc. Generalnie, współczesna doktryna ekonomiczna jest eklektyczną mieszanką tego co się sprawdziło w praktyce i mnożenie sporów “ideologicznych” i między historycznymi szkołami, np. keynesizm kontra friedmanizm, jest bezproduktywne. W praktyce obecnego kryzysu tak jak rząd polski i jego MF postępują Niemcy i Francja. Jeśli Niemcy rejestrujące 7-procentowt spadek PKB nie zaciągają ogromnych długów państwowych, to dlaczego ma to robić Polska, która jako jedyna w UE rejestruje wzrost gospodarczy?

    Krytyka polityki polskiego MF jest bezpodstawna i podyktowana walką polityczną. Oczywiście, jak pisze red. Passent, minister Rostowski nie jest nieomylny. Ale kto nie myli się w prognozach ekonomicznych czy przewidywaniach zachowań rynkowych, szczególnie w czasach ukrywania złych wiadomości oraz kaskady bankructw i miliardowych strat. Ale są ustalone reguły decydowania i budowy budżetu państwa. Wiekszość ministrów finansów na świecie nie ma dorobku naukowego, po prostu są oni praktykami oraz ekspertami finansów publicznych. Tylko w Polsce ukuł się taki zwyczaj, zrozumiały w ostatnich dwóch dekadach, gdy wiedzy i doświadczenia ekonomicznego było jak na lekarswto. Ale ani Gordon Brown nie ma doktoratu z ekonomii lecz z historii, a był ministrem finansów przez 10 lat,Tim Geithner nie ma doktoratu – to na marginesie. Oczywiście konkurs kompetencji między prof. Gilowską (USC – spec. rozwój regionalny) i J.V.Rostowskim jest śmiechu wartym zabiegiem PiSowskiej propagandy. Rostowski przyznał, że bezrobocie w kraju wzrasta, ale rządy nie prognozują jego skali, tylko starają się działąc w kierunku wzrostu aktywności gospodarczej i zatrudnienia. Sianie paniki i deprecjonowanie niewątpliwych osiągnięć własnego rządu jest czystym frajerstwem.

    Pozdrowienia

  87. Roman56PL pisze:
    2009-05-29 o godz. 18:11
    Chciałem serdecznie w swoim imieniu podziękować Ci za ten wpis. Nikt jeszcze tak przejrzyście, ciepło, bez agresji nie wyjaśnił kanonów wspólczesności. Pochlebiam sobie jedynie, żeskrycie w swoich przemyśleniach dochodzę do podobnych konkluzji, często bojąc się o swoje miejsce na Ziemiach Odzyskanych, na krórych jestem jyż około 40 lat. W tą ziemię wrosłem, obrosłem mchem jak kamień i ciężko byłoby mi się stąd ruszyć w drogę powrotną do Polski centralnej, z którą coraz mniej mnie łączy. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam – Lech.

  88. Wg danych GUS gospodarka Polski za I kwartał nie jest jeszcze w najgorszym stanie w porównaniu z innymi krajami. Wyrównywanie różnic poziomu rozwoju polskich regionów w UE to wyłącznie nasza wewnętrzna sprawa, na którą rząd też ma ograniczony wpływ w krótkim czasie tj. regulacja przede wszystkim czynników płynnych: wpływów i wydatków budżetowych. Istotne jest także tempo uwalniania środków finansowych z UE, a szczególnie na szczeblu centralnym oraz uproszczanie w tym zakresie nadmiernie zbiurokratyzowanych procedur. Nie przypominam o innych narzędziach ekonomicznych (instrumentach), których moc sprawcza i efektywność rozciąga się w dłuższych terminach i itd. Prezydent na wczoraj zaprosił byłych ministrów finansów III RP na konsylium, ale zbrakło kilku osób i to jak zwykle przez „przypadek”, a częściowe orzeczenie diagnostyczne i w związku z tym zalecane kroki leczenia pacjenta mogą nie wytrzymać próby czasu. Zbyt intensywna troska może czasem przysporzyć pacjentowi wielu nieprzyjemnych niespodzianek, a dbałość o zrównoważoną psychikę może być decydującym czynnikiem. Po narkozie, hipnozie czy innych seansach, które odbywają się w pałacu, najważniejszy jest moment wybudzania pacjenta i równomierna praca dwóch półkul mózgowych tj. lewej i prawej. Od Prezydenta wszystkich Polaków, który zwołuje konsylium wymagana jest dbałość o zachowanie równowagi poglądów w tym gronie. Nie najlepiej z tą równowagą wyszło przy powołaniu Rady ds. Rolnictwa, a dla PiS poparcie ludności wiejskiej w wyborach istotnie decydowało o jego pozycji.
    Teoretyczno-praktyczne rozważania o współczesnej ekonomii Polski to interesujący temat. Wiele osób straszy nas stagnacją na koniec roku, podważana jest polityka rządu, a wyniki po I kwartale wskazują na co innego. Nie mam kasandrycznych myśli na przyszłość.
    Jest wiele problemów do rozwiązania, o których konkretnie często przypomina „Teresa Stachurska”. Odpowiedzialność kadry i ich niebotyczne zarobki w spółkach Skarbu Państwa nie można omijać szerokim łukiem, „Jasny Gwint” wspomniał tylko o P. Kownackim.

  89. Jeśli pan Jarosław Kaczyński tak bardzo boi się Niemców, to po co walczyl o wystapienie Polski z rosyjskiej strefy wpływow? Trzeba bylo zgłosić akces do WNP i pozostawić wojska rosyjskie w Polsce.
    Drażni mnie szowinizm prawicowych pseudopatriotów. Oni chyba nie wiedzą, że mieszanego pochodzenia byli wszyscy polscy królowie i cała polska arystokracja, jak również wielu ludzi nauki i kultury – np. Mikołaj Kopernik, Fryderyk Chopin i wielu innych.

  90. Partia CDU jest partią Konrada Adenauera, Ludwiga Erharda, Kurta Kiesingera, Helmuta Kohla i Angeli Merkel. Na czele CSU przez 27 lat stał Franz Josef Strauss. To jest kwiat niemieckiej powojennej polityki. Każdy z tych mężów stanu mógłby niemal o sobie powiedzieć: Niemcy to ja. Bez tych dwóch partii w ogóle nie można sobie wyobrazić współczesnych Niemiec.

    Proszę więc mi nie mówić, że gdy takie ugrupowanie, ugrupowanie takich gigantów, ogłasza wspólną odezwę, w której domaga się wstrzymania procesu rozszerzenia UE oraz międzynarodowego potępienia wypędzeń, to jest to tylko zwykłe pohukiwanie wyborcze. Gdyby taką odezwę ogłosiła jakaś niszowa partia, w rodzaju Narodowodemokratycznej Partii Niemiec, można by wzruszyć ramionami. Ale gdy ogłasza ją frakcja CDU/CSU, stanowiąca jeden z najpotężniejszych filarów, na których wspiera się konstrukcja Zjednoczonej Europy, to wydaje mi się, że należy być choć trochę przejętym.

    Zdaniem ministra Sikorskiego, bagatelizującego całą sprawę, rząd niemiecki nie ma żadnych roszczeń co do tzw. wypędzonych. Przepraszam bardzo, rząd niemiecki, czyli kto? Czy nie chodzi przypadkiem o frakcję rządzącą? Ależ to właśnie CDU/CSU (z SPD w charakterze podpórki) jest w tej chwili frakcją rządzącą! No więc jak to jest? Jako rząd CDU/CSU nie ma roszczeń, natomiast jako ugrupowanie polityczne ubiegające się o miejsca w Parlamencie Europejskim – ma?

    Bardzo mi przykro, ale to się kupy nie trzyma.

    Jarosław Kaczyński zebrał zasłużone cięgi za histeryczną reakcję na odezwę CDU/CSU i rewelacje Der Spiegla. Pewno biedny nie wie w tej chwili, gdzie oczy podziać ze wstydu. Ale czy Tusk z Sikorskim za swoje reakcje (jak zwykle mdłe jak flaki z olejem) zasługują na pogłaskanie po głowie? Czy Napieralskiemu i Olejniczakowi za to, że w ogóle się nie włączyli do antyniemieckiej agitacji, grozi teraz za to pokojowa nagroda Nobla (do natychmiastowego odebrania w redakcji Polityki)? Otóż nie jestem tego zdania.

    To, co u mniej poważnej partii byłoby nie wartym wzmianki w gazecie wybrykiem, w wykonaniu CDU/CSU jest kompromitującym nadużyciem, poddającym w wątpliwość podstawy powojennego porządku, wypięciem się na własne dotychczasowe dążenia i aspiracje innego kraju. Jeśli coś takiego nie wymaga ostrej reakcji ze strony Polski, to nie wiem, co by wymagało. Chyba tylko apel niemieckiej chadecji o międzynarodowy bojkot Euro2012 w Polsce i na Ukrainie.

    Tymczasem reakcja jest albo histeryczna, albo drętwa. Między tymi dwoma biegunami, gdzie powinna się pojawić reakcja ostra i zdecydowana, zieje czarna dziura. Po prostu nie ma u nas komu reagować w sposób skuteczny i nie przynoszący krajowi wstydu, jeden Władysław Bartoszewski nie czyni wiosny.

    W Europie zapanowało od pewnego czasu takie piękne tabu, żeby zostawić przeszłość historykom i nie wypominać już sobie wzajemnych krzywd. Tabu to cudownie się sprawdza w kierunku od krajów obrzeżnych w stronę Niemiec. W kierunku odwrotnym, ze szczególnym uwzględnieniem Polski, niekoniecznie. Widocznie za krótko jeszcze jesteśmy w Unii.

  91. „Większego daltonisty od Bugaja trzeba by szukać ze świeczką.”
    Raczej wśród ślepych – oni też nie rozróżniają barw…

  92. do: Slawomirski

    (Slawomirski pisze: „Skoro biologia nas zroznicowala ,skad to zdziwienie?
    Czas goi wszystko i wszystkich.
    A ,czy kraj jest ukochany…?
    Jest taki jak inne kraje.
    Slawomirski”)

    Ferdynand Wspanialy odpowiada Slawomirskiemu, w stylu Slawomirskiego:

    Skoro biologia nas zroznicowala, skad ten brak zdziwienia u Slawomirskiego?
    Czy czas goi wszystko i wszystkich? Slawomirskiego pewnie tak i u Slawomirskiego pewnie wszystko.
    A czy kraj jest ukochany przez Slawomirskiego…?
    Jest taki jak inne kraje dla Slawomirskiego.
    Czy to znaczy, ze u Slawomirskiego atrybut milosci jest rozwiniety w stopniu wszechorganiajacym, czy ze Slawomirski nie kocha swojego kraju?

    Ferdynand Wspanialy, ktory wprawdzie nie rozumie za bardzo, o co chodzi we wpisie Slawomirskiego, ale rozumie za to, o co chodzi samemu Slawomirskiemu.

  93. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Bobola – 29 / 17:40 pisze

    „Za zbrodnie przeciwko ludzkosci odpowiedzialny jest Stalin oraz reszta Wielkiej Trojki. Przesiedlenia narodow oraz masowe mordy niewygodnej ludnosci byly bowiem jego ulubionym narzedziem. Polska byla tylko narzedziem jego planu oslabienia Niemiec oraz ulozenia wzajemnych powiazan panstw Europy Wschodniej w taki sposob by ZSRR byl gwarantem ich istnienia.”

    Dokladnie tak i nie inaczej. Osobiscie nie stawialbym zbyt wielkiego, nadmiernego nacisku na `zaslugi´ Stalin. W bliskim otoczeniu Vissarionovicza roily sie `szare eminencje´. Stalin podpisywal to co mu podsuwano do podpisu.

    Boris Berezowski proponowal to samo Puninowi, pytajac go we Wloszech: „ Zgodzi sie pan zostac Prezydentem Rosji? … „Prosze sie o nic nie martwic, reszte bedziemy panu przygotowywac do podpisu”
    Putin sie zgodzil…

    Stalin nie byl w stanie do samodzielnego myslenia, jego glownym polem (poziomem) strategicznego myslenia byly rozdzielniki maszyn do pisania na poszczegolne kolchozy. Na reszte nie wystarczalo `sil´. Tak wyglada naga prawda. Wszystko inne jest wytworem medialnym.

    Co mnie najbardziej dziwi (intryguje) w Wielkiej Trojce, to wyjatkowa hojnosc terytorialna, Zachodniej Dwojki, na wyjatkowa niekorzysc Polski, jeszcze dlugo przed zakonczeniem IIWS – prawda?
    Niemniej najbardziej fascynujaca jest sytuacja dotyczaca dnia dzisiejszego – czy uda sie w XXI w. wywlec calosc zlota, ktore jest w posiadaniu USA?
    Osobiscie mysle, ze tak. sa wystarczajac uspieni – ktoregos pieknego letniego poranka obudza sie z obliczem bohatera „Snu nocy letniej” W. Shakespear’a.
    Skoro manewr wyszedl bez pudla w Rosji dlaczego ma nie wyjsc w USA – co za roznica? Nie widze przeszkod …
    To tak juz jest, cos za cos – lekko nie ma – to `cos´ najlepiej wychodzi kiedy jest czyjes. Czyjes wyzwala jasny stosunek, genetycznie zakodowany refleks receptorow Tak bylo, tak jest, dlaczego ma tak nie byc dalej – oto jest pytania?
    Ma byc jakas rewolucja w przyjetych obyczajach? …. No, no … 3-y x NO!

    @MA pisze

    „Marzy Pan natomiast o kolorze khaki. Kiedys jednak nalezy (prawie zawsze) Farbe bekennen. Coz, stwierdzilem, ze szare jest Pana bytowanie. Szarosc prowadzi jednak do depresji. Prosze tez nie liczyc na role szarej eminencji w tym blogu lub gdziekolwiek; nie sprawdza sie.”

    Liczylem (blednie?) na panska blyskotliwosc.
    Prosze mi nie zazdroscic, jednoczesnie odbierjac to co absolutnie nie lezy w pasmie (trajektorii) mojego fokusowania.. Szara eminencja !? ….
    Na moim pokladzie jest tylko jeden `Bogiem´ – zedne ma-mam-moge-dac tego nie zmieni. Prosze spokojnie – w termie – pracowac nad swoja „masa krytyczna”.

  94. Nikto nie ma doma? Od wczoraj 23:00 ?
    Czy coś się stało?
    Czy żle widzę?
    Na wszelki wypadek – próba mikrofonu!

  95. Za przestepstwa wojenne popelnione prze Niemcy w czasie II Wojny Swiatowej obowiazuje oczywiscie odpowiedzialnosc zbiorowa, zas za przewinienia i przestepstwa popelnione w ramach zwycieskiej koalicji odpowiadaja jedynie: Stalin, Churchill i Roosveld.

  96. Lech,

    Szanowny Panie Lechu,
    po pierwsze dołączam się do Pańskich mądrych uwag ,wobec Pana Romana 56. Również jego komentaż odebrałem jako bardzo cenny . Dla takich wpisów warto odwiedzać ten blog.
    Po drukie dziękuję bardzo za miłe słowa w Pańskim komentarzu skierowanym do mnie.
    Po trzecie, na okoliczność, zastanawiałem się, nad tym, żeby w sposób niełopatologiczny znaleźć się w sytuacji. Mam wrażenie ,że znalazłem. Brzmi to tak:Drogi Panie Lechu- moim problemem jest to, że mężczyźni zauważają moją jako taką dojrzałość, a kobiety wytykają mi od nieodpowiedzialnych, niedojrzałych małolatów, co nie znaczy, że mnie tak zupełnie nie doceniają.
    Po takim zrealizowaniu powyższego „testu”, ponmyślałem sobie, że po przebrnięciu przez większą ilość takich subtelnych łamigłówek- zostanę kiedyś Salomonem. W końcu prawo tego nie zabrania.

    Jak zwykle, Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  97. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @MA – 29 / 12:47 pisze

    „… aby doprowadzic do stworzenia swiatowego rzadu Zydow.
    O powyzszym poinormowala TV iranska 11 maja 2008 roku, co z pewnoscia pocieszy i utwierdzi w przekonaniu antysyjonistow broniacych cywilizacji indo-europejskiej.”

    Znowu imputacja z insynuacja.
    Prochu z Bazyleia MA nie wymyslil, czy informacja w iranskiej TV jest zgodna z prawda czy nie.

    Niech Pan powie nareszcie wprost, Farbe bekennen ( bo w Toto-Lottka sie nie wygrywa) zastepujac tym samym A. Kwasniewskiego & Co., ze Iran MA nasza rope naftowa.
    To bedzie – co prawda – niezgodne z prawda, ale bedzie przynajmniej (raz) uczciewsze z panskiej strony od `turkotu´do tej pory. Mein Ehre heißt Treue.
    Gdzie ja to juz slyszalem? ….

  98. @momo, 05/30 00:05

    Prosze nie wyjmowac moich komentarzy z ich kontekstu. Hitler napewno ma wiele na sumieniu. Nie mniej pisalem tutaj o odpowiedzialnosci za wysiedlenie ludnosci niemieckiej z ich ziem ojczystych (od 600set lat) oraz za wysiedlenie znacznej czesci ludnosci polskiej z terytoriow Kresow Wschodnich bedacych obecnie pod tymczasowa administracja bialoruska, litewska i ukrainska. Tak duzych planow przesiedlenczych Hitler nigdy nie zrealizowal byc moze zreszta tylko ze wzgledu na krotki okres istnienia Tysiacletniej Rzeszy (12 lat). Jesli jednak wezmiemy pod uwage liczbe ofiar jakie posiagnelo za soba istnienie ZSRR to wszelkie zbrodnie przeciwko ludzkosci ktore obciazaja Niemcow sa drobiazgiem w porownaniu do dokonan proletariackiego raju.

  99. @TO
    Czy z Panem można poważnie..? O co ja prosiłem? Dwa na dwa, ostatecznie cztery na osiem, żeby łatwiej było liczyć, tak? A Pan co? Jakieś pląsy i przekąsy:
    http://www.youtube.com/watch?v=1QQzbCmlZM4
    – w odpowiedzi na prostą prośbę:
    Boogie woogi proponuję odtańczyć jutro, zamiast gimnastyki porannej na ‘bakjardzie’, a na razie czekam na bardzo konkretną odpowiedź – jak dwa razy dwa jest cztery, gdzie ja się mijam ze zdrowym rozsądkiem i rzeczywistością, kiedy mówię, że:

    1. J.V.R. mylił się grubo (i to nie raz!) w prognozach tempa wzrostu PKB w Polsce na 2009
    2. w oparciu o zbyt optymistyczne prognozy przejął gotowy budżet prawie bez poprawek po Z. Gilowskiej i przedłożył go Sejmowi, lekceważyć uwagi o nadciągającej burzy, tak w kraju jak i za granicą:
    http://www.youtube.com/watch?v=gc1o3Wyeb6s&feature=related
    by po miesiącu, w popłochu szukać rozwiązań ‚fastrygowych’
    3. Z Euro uczynił hamletowską kwestię narodową (to be or not to be), przyjmując surrealistyczne terminy, niepoparte realiami, po to tylko, by otworzyć odwodowe pole walki politycznej, skutkujące dwumiesięcznym odwróceniem uwagi publicznej od innych – za to realnych – problemów gospodarczych i finansowych
    http://www.youtube.com/watch?v=6IIb23kf198
    4. Ja to wiem i wszyscy wiedzą, że budżet był i jest nierealny, zatem i polityka rządu staje sie pozbawiona realnych finansowych podstaw, tylko J.V. Rostowski czeka na wiarygodne dane o wynikach gospodarczych. Spłyną dopiero po wyborach (w Polsce dane spływają po wyborach najczęściej, pomiędzy wyborami spływa co innego z ust polityków – Wisłą do morza)
    5. Kunktatorstwo i wyrachowanie polityczne ceni J.V.R. wyżej od odwagi w przyznaniu się do błędów i ich skutków dla gospodarki.
    6. Księgowe sztuczki z przenoszeniem deficytu (to nie te, o których Pan wspomina) do specjalnie w tym celu powoływanych rządowych agend, odpowiedzialnych za realizację inwestycji rządowych) to nie mój wymysł, to trick J.V.R.

    Monetaryzm Rostowskiego to żaden mój zarzut. To zwykłe stwierdzenie faktu. Sprawy inaczej się mają, niż się Panu wydaje. Polski PKB uzależniony jest czterokrotnie bardziej od sektora publicznego, niż to ma miejsce w większości krajów zachodu (ok.22% do ok 5%), a udział tzw. wydatków sztywnych w budżecie wynosi ponad 70%. Co to oznacza dla gospodarki, nie muszę Panu chyba wyjaśniać. Na nic się zdaje teraz własny i bardziej stabilny pieniądz (nota bene wpływający obecnie łagodząco na skutki kryzysu), jeśli większość zaplanowanych zadań w oparciu o odrealniony budżet to zadania ‚na papierze’.

    Zastanów się, Panie Telegrafisto, gdzie ja się mijam z rzeczywistością i zdrowym rozsądkiem… Zrobiłbym Panu wykład oparty o dane z budżetu i finansów państwa, ale tu nie miejsce na to. Tymczasem ogłaszam wynik 2:0 w kolejny starciu szkoły kadettów polskich z collegem Chicago boys, a Pan może zaśpiewać sobie dla couragu w towarzystwie innych fanów (z Gospodarzem jako dyrygentem chóru) 😆
    http://www.youtube.com/watch?v=6YXBMV1g0TE

    Pozdrawiam
    PS. Odwoływanie się do jury d’appele będzie bezskuteczne, szkoda nafty…

  100. DO:kadett

    Nie dopusczam mysli ,ze natura uwagi jest personalna.

    Chodzi prawdopodobnie o ochrone symbolu absolutnego zla.
    W tym sensie odpowiada mi ta postawa.
    Ale czy ta postawa jest zyciowa?
    Czy slowa hitlerek i hitlereczek maja inne zastosowanie poza tragikomedia?
    Czy istnieje zlo porownywalne do hitlerowskiego?
    Jak skomentowac cierpienie w Ugandzie ,Kambodzy i sowieckim gulagu?
    Jedni i drudzy zostali polaczeni na zawsze w bezsensownym maksymalnym cierpieniu.

    Chcialbym uslyszec od innych co mysla na ten temat.

    Moim zdaniem porownywanie kogokolwiek do psychopaty z Linzu jest nielogiczne. Ale czy ja jestem w pelni logiczna istota…?

    Slawomirski

  101. Do:Ferdynand Wspanialy

    Skoro rozumie to wie.
    End of conversacion.

    Slawomirski

  102. Stało się ciałem słowo wyborcze, czyli jak Polska stała się drugą Irlandią
    (Zieloną Wyspą na morzu Czerwonym).

    http://www.tvp.pl/nowytvpinfo/opinie/wywiady/kryzys-jest-jak-wojna

  103. Telegraphic Observer i Kadett,
    Skad Wam sie wzial ten talent ? Zrobiliscie mi dobry dzien. Sie klaniam w podziece. T.O. stylem zarazil sie tutaj. Kadett – nie mam pojecia. Ciekawe, jak by sie z Wami pracowalo w zarzadzaniu firma lub pieniedzmi, blyskotliwi szermierze. Kiedy ja wszystko, czego mnie nauczyli, przetrawilem pracujac, Wy zachowaliscie wiedze i poslugujecie sie nia z wytrawnoscia i wdziekiem adwokata we „floor dance”. Nie smarowalbym Wam panegiryku, jesli by Kadett nie ozywil mnie od rana swingiem. Za to: Kadett popada w ciagotki do powagi, kiedy Telegraphic Observer chichra sie radosnie w tym malpim gaju. („chichra” ortograficznie napisalem ?). Zaraz zmowie paciorek za to by Was dobry humor nie opuszczal. Sam juz tak nie umiem ale Wam zycze jeszcze wiekszych fajerwerkow.

  104. DO:Feliks Stychowski

    Zaciekawilo mnie panskie stwierdzenie „Tak bylo,tak jest,dlaczego tak ma nie byc dalej..?”

    Poetka powiedziala „nic dwa razy sie nie zdarza…”
    Ludzka obserwacja przeczy panskiemu stwierdzeniu.
    Ma pan racje ,ale tej racji pan nie ma.
    I WS i II WS podobne ,ale inne.
    Powodem jest czasprzestrzen. Czasprzestrzen nie pozwala na identycznosc zdarzen.

    Slawomirski(inna niz panska czasprzestrzen)

  105. Przytoczę Państwu krótkie fragmenty ( str.270 – 274) z książki pt „Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie” Mari Janion :

    „Perechodnik bowiem postanowił precyzyjnie przedstawić szatańską logikę postępowania Niemców z Żydami. Jak pisał z naciskiem: działanie Niemców jasne jest dla mnie teraz, ale wtedy, jeszcze wtedy – rzadko kto zrozumiał, rzadko kto uprzytomnił sobie, że bezapelacyjny wyrok zapadł na wszystkich” (86). Po roku straszliwych doświadczeń Perechodnik zdołał rozszyfrować plan niemiecki. Oto założenia tego przeraźliwego, szatańskiego theatrum, posługującego się ironiczną iluzją jako podstawowym środkiem oddziaływania: „Lipiec 1942 roku. Co robią Niemcy ?” Stoi przed nimi problem, makabryczny problem wymordowania bez wyjątku wszystkich Żydów z terenu całej Generalnej Guberni, przy czym należy spełnić jeszcze następujące warunki:

    „a) żeby się nie zorientowali, że zapadł na nich wyrok śmierci,

    b) żeby się nie bronili,

    c) żeby jak najmniej Niemców zmobilizować w tym celu,

    d) żeby sami Żydzi pomogli Niemcom wykonać tę brudną robotę,

    e) żeby getta opuszczone przez Żydów przez innych były sprzątnięte,

    f) żeby trupy żydowskie chowane były przez Żydów.

    g) żeby cały majątek ruchomy, złoto, dolary, biżuteria, wpadł w ręce Niemców,

    h) żeby każde miasto żydowskie było pewne, że ono komt nicht in Betracht (nie jest brane pod uwagę),

    i) żeby każdy wpływowy lub bogatszy Żyd był na sto procent przekonany, że nie o nim myślą, żeby nie uciekał, tylko sam czekał, aż przyjdzie jego kolej,

    j) żeby wymienieni Żydzi nie zorientowali się, że ich wiozą na śmierć,

    k) żeby w momencie śmierci nie wpadli w furię, pozostali w nieświadomości do ostatniej chwili,

    l) żeby ciała trzech milionów ludzi zużyć jako drogocenny surowiec, na przykład jako nawóz naturalny, czy też wyciągnąć tłuszcz, dla chemicznej przeróbki, i jednocześnie nie pozostawiać śladu w postaci cmentarzyska,

    m) żeby uniemożliwić Żydom ratunek w polskiej dzielnicy” (31-32).

    Cała opowieść Perechodnika (Calek Perechodnik „Spowiedź”- dopisek TS) będzie się toczyła wokół tego rozszyfrowanego planu. Podłożem ironii Perechodnika są wściekłość, ból, rozpacz, niemoc i bezsilność w obliczu okrutnej przemocy. Na obłudną ironię Niemców odpowiada własną demaskatorską ironią. Efekt jest inny niż w „Testamencie” Milcha, uderzającym nadmiarem wszystkiego – brutalnych opisów, przekleństw, idei wymyślnych tortur, jakie czekają Niemców po przegranej wojnie, itp., itd. Różnica polega na tym, że uczuciom tym u Perechodnika towarzyszy wielkie rozoznanie Losu, nieubłaganego rychłego kresu własnego i całego ludu – przyświeca ono jego narracji, podobnie jak niekiedy bywa w tragedii greckiej. Można o tym rozpoznaniu opowiedzieć tylko na mocy ironicznej świadomości, odsłaniającej ukryty, a często przewrotny sens wydarzeń. …

    „Wszyscy żyli się i poruszali się jak w upiornym snie” (130) – tak charakteryzuje Perechodnik poczucie istnienia u Żydów w getcie. Tak zresztą piszą i inni kronikrze. Wszyscy są skazani. Odwlekają wyrok (o którym do końca nie wiedzą), jak mogą, ale Niemcy są bezkonkurencyjni. „W tej wojnie nie było jeszcze Żyda, który by oszukał Niemców, wprost przeciwnie – wszyscy Żydzi, i to ci najmądrzejsi, zostali oszukani przez Niemców” (235). To też jedna z cech szataństwa niemieckiego – ta wszechmoc nadludzkiego oszustwa. … „

  106. Jesteś pan ciężki frajer, panie Kadett. Cięższy niż myślałem. A ostrzegałem pana przed pisaniem frajerskich komentarzy. Nie dość, że nie wiadomo po co paple, ile to razy Rostowski się mylił w prognozie PKB, to jeszcze w rozgrywki NBA czy ligi bejsbola się na blogu zabawia. Ja polskich podatków nie płacę i zadłużenia budżetowego nie będę spłacał, tylko pan.

    Minister finansów nie prognozuje wzrostu PKB, tylko do budżetu wprowadza założenie na podstawie różnych prognoz zagranicznych i krajowych. Jeśli ponad pół roku temu założenie było 3,7 procent, a obecnie GUS ogłosił 0,8 procent, to w tych burzliwych czasach rozpędzającego się kryzysu jest to wynik doskonały. O ile pomylono się w Niemczech, ile razy zaskakiwały wyniki ministrów w UK, w dziesiątkach innych krajów. Mówili, że idzie recesja, ale żadne prognozy nie były trafne. Łatwo jest frajerskiemu Kadettowi mądrzyć się po fakcie, ale gdyby Rostowski powiedział w listopadzie, że będzie 0 procent w I kwartale i podjął kroki antykryzysowe … właściwie to jakie kroki, panie Kadett, miał podjąć min. Rostowski. Czytam ten frajerski wywód, czytam … i nie mogę się doczytać najmniejszego konkretu. Same słowa: “kunktatorstwo i wyrachowanie polityczne”, “polityka pozbawiona realnych finansowych podstaw”, “hamletowska kwestia narodowa” …

    Właśnie euro było grubym, nawet nie kunktatorstwem, ale karygodnym zaniedbaniem poprzedniej ekipy. Rostowski podjął plan przyjęcia waluty euro, który jest coraz bardziej w kraju popularny, bo ludzie widzą korzyści na przykładzie słowackich sąsiadów, tylko Kadettowi się podoba zrobić z tego argument przeciwko.

    Co z tego, że pan ponaciąga wielkość sektora publicznego, nawet jeśli pan powie, że stanowi on 99%, to fakt pozostanie faktem, że spowolnienie wzrostu w Polsce jest wylacznie efektem spadku importu w Niemczech i innych krajach, a nie kryzysu sektora publicznego. “Budżet jest nierealny” – to są najbardziej frajerskie słowa. Za nimi nic nie idzie, żadna alternatywa. Co ma być zatem realne: ciecie wydatków, wzrost podatków, wzrost deficytu, co? W ten sposób rozumując można powiedzieć, że żaden budżet na świecie nie jest realny, włącznie z budżecikiem kadetckim, bo się okaże na koniec okresu, że się rozminięto z założeniem o 10 groszy. W Polsce jest krytykncka mania podnooszenia wrzasku jak się jakaś “prognoza” kogoś u władzy nie zgadza co do joty, czy to inflacji wyjdzie poza przedział celu NBP, czy to założeń budżetowych.

    Pan musiał być krnąbrnym uczniem. I to chyba panu zostało. Jak piszę, że monetarystą jest każdy kto zajmuje się pieniądzem, a każdy kto to robi rozumie znaczenie ilości pieniądza w obiegu, dla poziomu inflacji, dla przyszlych stop procentowych i dla wzrostu gospodarczego, to należy się zastanowić poczytać, podciągnąć swoją wiedzę. Pewnie w Polsce pokutuje taki przesąd, że nazwanie kogoś monetarystą to obelga. Tymczasem kazdy szanujacy sie ekonomista jest po czesci monetarysta.

    Frajerstwo przeważnie bierze się z braku rozsądku, albo z mijania się z faktami, więc wybieraj pan, co ma miejsce w pana przypadku. Podejrzewam właśnie, że jedno i drugie.

    p.s. Ten fragment z dziennika tvp pokazuje, co dziennikarze i przytoczeni przez nich eksperci mówili, jaki był rozrzut opinii. To świadczy jak media kręcą ludziom w głowach. Wyrobić sobie opinię o sytuacji w żaden sposób widz nie może, jedno jest ważne w tym przekazie – min. Rostowski się myli na okraglo. Moze to nie jest pana wina, panie Kadett, tylko zwariowanych mediow.

  107. Do @ Bobola z 30 .05 g.18, 43 Niczego nie wyjmuje z kontekstu . Z analizy Twych wpisów widac wyraznie pragnienie cofnięci rzeczywistości do czasów sprzed Rewolucji Francuskiej . Hegemonem świeckim powinien byc PAN / własciciel poddanego / zaś hegemonem religijnym / jedyna dopuszczalna aktywność ideowa / – Pleban , działajacy w sisłym związku z Panem !
    Najbardziej zdumiewa mnie okreslenie ” tymczasowa administracja ” . Tu , łatwo zgodzisz się ze Stychowskim . W zwiazku z powyzszym i Twym jawnym wstrętem wobec wyzwolonego „motłochu ” , poza wspomnianym zwrotem Ziem Danych / przez Stalina / i stosownym odszkodowaniem za 6o lat uzytkowania tych ziem , należy się jeszcze od 90 % społeczeństwa odkszkodownie za utracone dniówki – pańszyznę , na ręce ich polskich włascicieli ! Na ziemiach polskich mozna liczyc od / średnio / 1850 do 2009 czyli ca 160 lat x odp. liczba ludności ! Na ręce potomków włascicieli owych 90 % społeczeństwa ! Co ? Nie fajne ! I jakie głupie !
    Ponieważ zobowiazania są dziedziczne tak jak roszczenia należy doliczyc odsetki ustawowe ! Drogi Bobolo , szaleństwo powinno miec granice ! Ja , jak większość ” prymitywnie” normalnych uważam , że Nasza Umeczona Ojczyzna , została umeczona przez panów i plebanów czyli brak klasy sredniej i Reformacji . Ergo – Świety Kościół Matka Nasza , umęczył Ojczyznę Naszą , przy pomocy jagiellońskich zidioceń magnatów ! Przy okazji – temat nabycia własności jest niezmiernie szeroki ! Czy 600 lat wystarczy ? A prawo historycznego pierwszeństwa do ziemi ? Przy okazji , pominałeś całkowicie kwestię możliwej dyskusji o prawie własciciela i nosiciela idei jagiellońskich z jakimś kureniem UPA. I te widły w brzuchu jako argument !
    Ciekawi mnie co zrobisz z 50 mln. Ukraińców . Nie wiem czy wiesz i paru innych rusofobią opetanych , że w czasie konferencji w puszczy białowieskiej , tej rozwiązującej ZSRR , gdyby nie kolejna madrość Rosjan , to Ukraina / która czasowo zarządza Twymi dobrami / mogła być 1 – szym mocarstwem Europy ??? Dziedziczyła po ZSRR ok. 350 silosów z bronią jądrową – najnowsze SS 25 , kazdy silos wart 2 mld. USD / TAK !!!/ . W tym kontekscie Twoje , Stychowskiego , Slawomirskiego banialuki są jeszcze bardziej banialukowate ! Pozdrowienia i otrzeżwienia !
    Stychowski – skad te brednie , że Stalin tylko maszyny do kołchozów rozdzielał ??? Na forum pojawia się coraz wiecej ” normalnych inaczej ” idei . Przytoczę Ci p. Stychowski zdanie Churchila o Stalinie , juz z czasów ” zimnej wojny ” :” Nie znam drugiego człowieka , który w czasie jednego pokolenia przeprowadził jakiś naród , zwłaszcza tak wielki , od sochy do broni atomowej ” . Ale może F. Stychowski jest większy ? Może by tak , diaspora była mniej czujna i coś wypiwszy dała sobie luzu ???

  108. Bobola pisze:
    2009-05-30 o godz. 18:43
    Nigdy nie reagowałem na Pana wywody. To jednak co Pan napisał we wskazanym przeze mnie wpisie, mija się z prawdą. Od kiedy to mój drogi Panie dawne Polskie Kresy (Litwa, Białoruś i Ukraina) były etnicznie polskie, aby o tych terenach pisać cytuję: „pod tymczasową administracją”… Na tych terenach sfederowanych jedynie z Koroną, żywioł w przytłaczającej większości nigdy nie był polski. Ludność polska przeważała tylko w dużych miastach i niektórych wsiach. Przestańmy więc sobie roić o ich polskości. Ludność tubylcza od wieków była polakom niechętna i ja, będąc Polakiem, wcale się temu nie dziwię. Poza tym nie po to te państwa istnieją aby stale należeć albo do Rosji, albo do Polski. Pozwólmy im samym stanowić o swoim losie. My natomiast zastanówmy się co zrobić, aby Ziemie Odzyskane zostały polskie. Mimo, że Niemcom wolno obecnie tyle samo co i nam, nie tak jak lewicy w Polsce wg Ewy Milewicz! i Niemcom wg Kaczyńskich, to obecny kształt geograficzny Polski, jest dla nas najbezpieczniejszy i najbardziej korzystny. Niech Pan baczy drogi Bobola, abyśmy dzięki Pana logice nie znaleźli się w granicach mniejszych obszarowo niż Księstwo Warszawskie, bo tylko to wg Pana logice jest etniczne polskie, skoro na terenach do Sprewy nie było Słowian od V – VI w. naszej ery. Nie jest to propaganda PRL’u! Takie są fakty! Pozdrawiam – Lech.

  109. Bobola pisze:
    2009-05-30 o godz. 18:43
    Przepraszam popełniłem błąd stylistyczny i rzeczowy: jest …”skoro na terenach do Sprewy nie było Słowian …”
    a miało być: „skoro na terenach do Sprewy byli Słowianie…”
    Przepraszam – Lech

    Sebastian pisze:
    2009-05-30 o godz. 16:54
    Drogi Sebastianie wraz z podziękowaniem za zauważenie mnie, dwie uwagi starego zgreda.
    Po pierwsze: mężczyźni traktują Pana jako młodszego, ale partnera w dyskusji, w pracy i na co dzień.
    Po drugie: kobiety natomiast się do Pana zalecają. Musi pan być fizycznie atrakcyjnym mężczyzną, skoro zarzucając Panu niedojrzałość małolata pragną sprowokować, aby Pan im udowodnił, że jest inaczej. Życzę zatem powodzenia w tym zbożnym dziele i pozdrawiam – Lech.

  110. Lizak pisze:
    2009-05-19 o godz. 09:27
    /Tekst dedykowany kwantopodobnym/

    Panie Lizak. Każdy potrafi wybiórczo znaleźć argumenty na to, aby z samozadowoleniem uzasadnić swój punkt widzenia. Jedni robią to lepiej, inni gorzej. Pana wywody o katastrofach budowlanych, autobusowych wypadkach i prozaicznych zaniedbaniach powiązane z tysiącami upadających zakładów pracy, milionami emigrantów i bezrobotnych mają świadczyć o systemowej niewydolności. Do tego dorzuca Pan bicie solidarnych robotników przez solidarne władze. Pisze Pan o 3 rodzajach własności i twierdzi o tym, że faworyzowana jest własność prywatna – bałwochwalczo zresztą. Poza tym długo się pan rozwodzi nad negatywnymi skutkami neoliberalizmu.
    Jeśli to wszystko co Pan napisał jest prawdą, podkreślam – jeśli, to dlaczego :
    1. Rolnicy nie płacą podatków.
    2. Kościół ma ostatnie słowo w każdej sprawie.
    3. Dla urzędów skarbowych przedsiębiorca prywatny jest od razu przestępcą, a zakład typu „stocznia” nie.
    4. Działacze związkowi są „świętymi krowami” nawet dla policji, już nie mówiąc o pracodawcy.
    5. Największe i strategiczne zakłady pracy są państwowe lub państwo ma w nich pakiety kontrolne (paliwa, energia, itp.).
    6. Szkoły funkcjonują na socjalistycznych zasadach, służba zdrowia też.
    Niech Pan wyjaśni jak to się ma do kapitalizmu czy neoliberalizmu. Przecież to co jest ma się ni jak do tego, co Pan krytykuje. Pan krytykuje jakiś inny kraj. Kraj, który oglądamy w telewizji, o którym czytamy w gazetach, którego jednak nie oglądamy na co dzień. A jeśli nawet jest to czyjaś wina, że Pan to tak czuje, to przypominam, że rządziły już wszystkie opcje naszej sceny politycznej. Problem jest w nas, bo po reformatorach wybieramy natychmiast populistów, a po populistach natychmiast reformatorów. Nie ma długoterminowości podjętych decyzji. Raz się wsadza kij w szprychy, a raz wyciąga.
    Pan natomiast dopatruje się zła w czymś czego nie ma.

  111. Niewątpliwie kryzys w Polsce przejdzie łagodniej niż w bogatych krajach.Biedak niewiele traci bo niewiele ma. Nieliczni którzy mogliby u nas stracić dawno wyprowadzili walory w bezpieczne rewiry.A że naród biedny będzie bytował jeszcze biedniej to przecież dla władzy nie ma istotnego znaczenia.Władza jest od rządzenia ,a nie od pielęgnacji obywateli.

  112. @TO
    Trzymając się zasad, nie powinienem reagować. Tym razem sięgnął Telegrafista niderlandzkich depresji. (Po ‚frajersku’ – dna, ale może mieć związek z DNA. Należałoby zbadać).

    „Minister finansów nie prognozuje wzrostu PKB, tylko do budżetu wprowadza założenie na podstawie różnych prognoz zagranicznych i krajowych”. 😯

    Minister „wprowadza założenie”. To już wiemy. A co? kto? wprowadza zamęt w głowie..?

    Po to, żeby nie obciążało to w żaden sposób mojego konta, bez zbędnej zwłoki, wrzucam wirtualnie Obserwatora do ikonki basket, bez punktowania tym razem i zamykam szczelnie pokrywę, żeby zagłuszyć dochodzace z wnętrza wrzaski. Żadna to bowiem satysfakcja punktować zawodnika z lichej kanadyjskiej ligi basketowej.

    Nie jestem doradcą min. Rostowskiego, ale kiedy odkryje karty po wyborach, zmuszony wyciem opozycji z lewej i prawej strony sejmowej sali, to można sie spodziewać, że prędzej skorzysta z dalszych oszczędności niż sięgnie po niepopularne społecznie instrumenty podatkowe. Zatem, możliwe, że w już skomercjalizowanych pogotowiach ratunkowych będą sprzedawć gips i bandaże (ze zniżką 30% dla ubezpieczonych rodaków) zamiast opatrywać złamania.

    Pełny repertuar ewentualnych i adekwatnych kroków (podkreślam „ewentualnych”, bo wg ostatnich zapewnień J.V.R. wciąż możliwy jest „recesyjny rozwój”), znajdzie Obserwator http://www.youtube.com/watch?v=OgV4iBQVNyU

    Jak zmieni Obserwator język z knajackiego na bardziej cywilizowany, to wówczas zastanowię się nad celowoscią dalszej straty czasu na ten nierówny pojedynek z amatorem szukania guza. Ponieważ jednak nic na to nie wskzuje, jak ttak rozgladam sie po ofiarach telegraficznego knajactwa, to deklaruję uroczyście, że z Telegraficznym Obserwatorem…
    http://www.youtube.com/watch?v=zLL4tIc-Xb8

  113. @G.OKON
    Przykro mi, że mógł Pan się zawieść. Game is over…

    Pozdrawiam

  114. @Sławomirski
    DP jest człowiekiem dobrze wychowanym i wychodząc z tego przeświadczenia nic innego nie przychodzi mi do głowy, ponad to, że porównywanie JK do Hitlera uznał za objaw zwykłego (ordynarnego) porównawczego ‚przeintelektualizowania’. W ujęciu czasoprzestrzennym można to chyba nazwać zagięciem (przegięciem) http://www.joemonster.org/art/10072/Zagiecie_czasoprzestrzeni

    Pozdrawiam

  115. G.OKON:

    Po pierwsze, muszę cię pouczyć (a tak tego nie lubię), ze osoby wymienia się alfabetycznie, czyli powinno być: Kadett i Telegraphic Obsr….
    A tak deklarujesz brak bezstronności. Czy chcesz powiedzieć, że T.O. ma słaby system immunologiczny i zaraża się na każdym kroku. Od kogo się zaraziłem? Od redaktora Gospodarza? No dzięki wielkie za uznaniowy komplement. W zarządzaniu pieniędzmi? hm, na CFO nie mam kwalifikacji, poza tym na blogu wszystkim Post Christum Szprychowskim kojarzyłoby się z UFO. Ale na gubernatora banku centralnego … ale przecież nie zaoferujesz mi takiej posady. Jak by nie było, taniec z gwiazdami to nie jest. Gwiazdami bloga en passant sa gwiazdeczki, które pochylają się właśnie z Schumpeterowsko-Weilowską emfazą nad zdychającym bzem i pośledniejszym majowym kwieciem. Chichot i powaga na huśtawce – takie jest hasło dnia. Ja bym nie obstawał, który jest chichot, bo wyjdziesz na tym jak Don Kichot …

  116. DO:Teresa Stachurska

    Czasy inne. Jezyk inny.
    Teraz piszemy nazisci a nie Niemcy.
    Tekst w tej formie odzwierciedla gniew lat powojennych.

    Slawomirski

  117. Do:momo

    Za dobre zdanie o Stalinie odwdzieczam sie dobrym zdaniem o Hitlerze.
    Hitler zbudowal dobra autostrade z Berlina do Wroclawia.

    Slawomirski

  118. Do:jurek

    Czy wypominanie krzywd pomaga w budowaniu Europy?
    Niszczyc jest latwo ,budowac jest trudno.
    Powodzenia w budowaniu.

    Slawomirski

  119. Do:senior

    Takie jest zachowanie pseudopatriotow.
    Prawdziwy polski patriota to Adam Michnik.

    Slawomirski

  120. Jakis czas temu sugerowal Pan (a moze tylko mi sie wydawalo) podobienstwo JK do JWS . Teraz prosi Pan o nie porownywanie nikogo z AH, z czym sie zgadzam i co popieram. Wynikalby z tego jednak jakis „plus dodatni” dla JWS (porownywanie z nim byloby dozwolone)
    Bylbym wdzieczny za jakiekolwiek uzasadnienie , jezeli ono istnieje ma sie rozumiec .

  121. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @momo

    O fakcie rozdzielnikow i osobistego nadzoru „Sloneczka Narodow” nad nimi wiedzialem mieszkajac jeszcze w Polsce (z kregu gen. Bordziloskiego). Domyslam sie, ze maszyny do pisania dla kolchozow (nota bene nie wszystkie je dostawaly) byly nie-jedynym zagadnieniem strategicznym ZSRR, ktoremu Generalimus poswiecal bardzo duzo uwagi w przerwach ciaglego ogladania tych samych filmow z Myszka Micky + Donalda – to tez bylo wielka pasja Wielkiego Stratega ZSRR. Filmy W.D. jako inspirator(?) Bedac na zachodzie slyszalem to ponownie w precyzyjniejszym wydaniu (chyba?) z relacji Lwa Kopelewa. Dlaczego chyba? To bylo bardzo dawno temu, poza tym owe `Sloneczko´ nigdy nie bylo oczkiem w mojej glowie, tak jak i Sloneczko, ktore zgaslo wczesniej przy znacznej pomocy syfilisa. Wlasne w idealnym stanie „Opowiadania o Leninnie” w lat 70-ych sprzedalem za 2 ½ przecietnej pensji chlopo-robotnika w PRL-u i wyjechalem. Byly po prostu ciekawsze sprawy. Zycie nie jest czyms co trwa wiecznie – prawda?

  122. Slawomirski pisze: „Do:Ferdynand Wspanialy
    Skoro rozumie to wie.
    End of conversacion.
    Slawomirski”

    Jasne, Slawomirski, posiadasz te rzadka wlasciwosc, ze z Toba mozna porozumiec sie bez zbednych slow, albowiem konwersacja nasza skonczyla sie, zanim sie jeszcze zaczela :))))))

  123. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jestem bardzo poruszony tym co napisal MA. Jade z rekawa, zabijano tysiace aby ratowac kilka tysiecy, czy cos w tym rodzaju. Blogowicz MA legitymowal, usprawiedliwial masowa zbrodnie w imie wyzszego celu. Czyli gradacja zla, dobro nie zna gradacji. Zlem mozna straszyc sugerujac, ze moze byc jeszcze gorzej jezeli zlo tego zapragnie. Wydaje mi sie, ze prablemem nie jest MA, problemem jest doktryna, partia, ogranizacja, sekta itp. ktora w swoim wiodacym programie zaklada koniecznosc zla – mordu. `Problm w tym, ze tak dlugo, jak dopuszczamy alternatywe wiekszego i mniejszego zla, tak dlugo nie mozemy go w ogole zniszczyc. Tylko wykroczenie poza te alternatywe stwarza szanse pokonania zla – napisal R. Kapuscinski i najprawdopodobniej za kare nie dostal Nobla.
    Mysle, ze Kapuscinski mal racje, domyslam sie co chcial powiedzie.Wychodze z zalozenia, ze nalezy pojsc ta droga dalej i doprowadzic do zakazu kolportazu filnow, tekstow programowych, plakatow, zdjac itp. namawiajacych do zbrodni, gwaltu itd. Wprowadzic miedznarodowy zakaz kolportazui i rozpowszechniania materialow namawiajacych do zbrodni.
    Czy ci ktorzy mowia, ze wolno-nalezy-mozna- powinno wiedza co czynia, czy zdaja sobie sprawe z konsekwencji?
    Ryszard Kapuscinski bardzo precyzyjnie spojrzel na zagadnienie gradacji zla piszac o stopniach barbarznstwa. `Najpierw niszczy sie tych, ktorzy tworza wartosci, Potem zostaja zniszczeni rowniez ci, ktorzy wiedza, co to sa wartosci i ze ludzie, ktorzy przed nimi zgladzono, wlasnie je tworzyli. Rzeczywiste barbarzynstwo zaczyna sie w momecie, kiedy nikt juz nie potrafi ocenic, nikt juz nie wie, ze to co czyni (mowi, pisze, namawia, sugeruje) jest wlasnie barbarzynstwem.

    Mam pytanie do blogowiska D Passenta. Czy teksty, dziela zbiorow, pojedyncze namawiajace lub sugerujece koniecznosc dokonywania zbrodni moga byc kolportowana w EU i w reszcie tzw Cywilizowanego Swiata. Czy w/w teksty itp winien byc absolutnie zakazane i scigane przerz prawo z urzedu?

  124. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Np „Mein Kampf” + znaki rozpozmawcze, kojarzacy sie z `dzielem´ Wielkiego Wodza Narodu Nienieckiego (sam tego nie pisal) – absolutny zakaz, scigane z urzedu.

    Ku-klux-klan + znaki rozpoznawcze, kojarzace sie z – absolutny zakaz, sciganie z urzedu.

    Itd, itp. ….

  125. Polska zareagowała na „Wspólników Hitlera”

    Adam Rotfeld

    Wielu Polaków szuka w historii swej tożsamości, z której mogą być dumni – pisze były szef MSZ Adam Daniel Rotfeld w najnowszym wydaniu niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”, tłumacząc powody kontrowersji, jakie wywołał w Polsce artykuł o pomocnikach w Holokauście.
    Kto i dlaczego pomagał w Zagładzie? Zobacz to w Onet.tv!

    Jak ocenia Rotfeld, ta potrzeba szukania tożsamości w historii „jest niezrozumiała dla wielu Niemców, a z historycznych względów może nawet wydawać się podejrzana”. Gdy właśnie w Niemczech ukazują się publikacje, które zaburzają obraz własny Polaków, z tym większą frustracją są one przyjmowane – wyjaśnia były szef MSZ.
    REKLAMA

    – Nie chodzi o tekst – oceniam, że tylko mała część komentatorów naprawdę go przeczytała – ale chodzi o kontekst – napisał.

    Dwa tygodnie temu „Der Spiegel” opublikował materiał pt. „Wspólnicy. Europejscy pomocnicy Hitlera w mordowaniu Żydów”. Artykuł wywołał oburzenie części polskich mediów i polityków, którzy uznali publikację za próbę zrzucenia przez Niemcy winy za II wojnę światową.

    Przeczytaj artykuł ze „Der Spiegel” w serwisie Kiosk Onet.pl

    Według Rotfelda opisane w artykule „Spiegla” fakty są bezsporne. – Chodzi o ich interpretację – ni mniej ni więcej niż o miejsce Polski w historii Europy i świata – wskazał.

    Dyplomata przypomina, że już od ponad 20 lat w Polsce trwa dyskusja o Holokauście, który w imieniu III Rzeszy dokonał się na polskiej ziemi. Przełomem był opublikowany 1987 r. w „Tygodniku Powszechnym” esej Jana Błońskiego, który dostrzegał winę w bezczynności i obojętności wobec zbrodni.

    Kolejnym etapem była debata o książce Tomasza Grossa „Sąsiedzi” na temat mordu Żydów w Jedwabnem. – Spór o Jedwabne podzielił Polaków, ale też oczyścił zbiorową pamięć. Od tamtego czasu polskie uwikłanie w Holokaust przestało być tematem tabu – ocenia Rotfeld.

    – Polacy są też dużo dalej w rozliczeniu swojej historii, niż często przypuszcza się w Europie – dodaje.

    Zdaniem Rotfelda, by wyjaśnić wrażliwość Polaków należy zauważyć, że europejska prasa 20 lat po upadku komunizmu w 1989 r. przede wszystkim wspomina zburzenie muru berlińskiego, a rzadko polską Solidarność, która dopiero umożliwiła przełom.

    – W europejskich podręcznikach do historii mało mówi się o polskim wkładzie w obalenie komunizmu. Rzadko wskazuje się także, że przed 70 laty Polacy jako pierwsi stawili zbrojny opór Hitlerowi, że w Polsce nie było reżimu Quislinga (kolaboracyjny rząd w Norwegii), ale państwo podziemne, które sprzeciwiało się Zagładzie Żydów – zauważa dyplomata.

    – Ignorancję i nieświadomość w kwestii historii Polski – nie tylko, ale szczególnie u Niemców – Polacy postrzegają jako lekceważenie albo świadome zafałszowanie – ocenia. Przede wszystkim dotyczy to używania przez zagraniczne media określenia „polskie obozy koncentracyjne”.

    Rotfeld tłumaczy również, że kraje, takie jak Polska, które dopiero w 1989 r. odzyskały niepodległość, są szczególnie wrażliwe na zarzuty stawiane zagranicą. „Czy to kompleks? Zapewne również tak. Ale przede wszystkim poczucie, że zawsze podkreśla się nasze słabości, a nikt nie docenia zasług” – ocenia były szef MSZ.

    W jego opinii Polacy „obawiają się, że niebawem w niemieckiej świadomości pozostaną tylko dwie grupy ofiar II wojny światowej: Żydzi oraz Niemcy”.

    – Ci ostatni – ponieważ zostali wypędzeni albo ich miasta były bombardowane. Takie postrzeganie historii musi wydawać się Polakom niesłychanie niesprawiedliwe, ponieważ domagają się tego, by móc widzieć wojnę jako czas bohaterskich ofiar i polskiej martyrologii. I mają też bez porównania większe prawo ku temu – uważa Rotfeld.

    Jak ocenia, Niemcy i Polacy mogą kształtować swój obraz historii na drodze swobodnej i racjonalnej dyskusji. Według Rotfelda, przed oboma krajami jest jeszcze bardzo dużo pracy.

    ONET

  126. @Lech 05/30 22:09

    Nigdzie nie wspominam o etnicznej przynaleznosci ciemnej masy ludnosciowej wypelniajacej ten czy inny obszar. Nasze Kresy Wschodnie a nawet ziemie dalsze zabrane po pierwszym rozbiorze RP byly polskie nie dlatego, ze zylo tam bezmyslne chlopstwo ruskie ale dlatego, ze cala kultura i administracja panstwowa pochodzila z Krolestwa Polskiego (przypominam, byly to ziemie formalnie nalezace do WK Litewskiego, ktore jednak nigdy nie bylo w stanie,ze wzgledu na skonczone zasoby ludnosciowe i wrodzony prymitywizm litwinow) wprowadzic na tych Dzikich Polach swojej znaczacej administracji. To co sobie myslaly o Polakach lokalne prymitywy ma znaczenie tylko dla nich samych. Pograzone w analfabetyzmie i ciemnocie prawoslawia chlopstwo nie moze decydowac o czymkolwiek w sposob miarodajny. Najlepszym zreszta dowodem, ze natura ludzka na Dzikich Polach sie nie zmienia jest obecna sytuacja w „pomaranczowo demokratycznej ” Ukrainie gdzie tylko patrzec nastapi podzial na czesc rosyjska i zachodnio-ukrainska.
    Obecny ksztalt Polski jest byc moze zblizony do kola ale to nie znaczy, ze jest do obronienia. Przystapienie do UE otworzylo przed IV Rzesza mozliwosci, ktorych by nie miala gdyby Polska pozostala poza systemem unijnym. Bez UE zmiana granic wymagalaby otwartej wojny. Teraz jest mozliwy system polkolonialny, ktory na jakis czas moze Niemcy zadowolic. Mozliwosci renegocjacji ksztaltu granic jeszcze wzrosna gdy Polska straci calkowita kontrole nad swoimi finansami przez przyjecie euro i oddanie nadzoru finansowego w rece EBC.

  127. Feindbilder sind zwar Bilder; finden aber in keiner Galerie Platz. Diese (Feindbilder) sind lediglich eine Art Ersatzes… jelonka w sypialni. W ten sposob wracamy chcac nie chcac do naszych baranow lub jelonkow i twierdzimy wbrew polujacych (lubiacych kolor khaki) na czarownice lub zwierzeta co nastepuje;

    tak dlugo jak czlowiek mysli, ze zwierzeta nie czuja, tak dlugo zwierzeta czuja, ze czlowiek nie mysli…
    MA

  128. Dziwie sie upierajacym przy upiorach, dziwie sie zamartwiajacym o byt ojczyzny i jej miejsce na mapie Europy, dziwie sie zdziwionym, dziwie sie sobie i faktowi (faktow nalezy sie trzymac raczyl mawiac – namawiac) naczelnik), ze polska ziemia (prochnica) jest ciagle sprzedawana w niemieckich sklepach ( na tony rowniez) ogrodniczych. À propos prochnicy;

    Nasi przodokowie jadali winogrona, a nam szczernialy zeby (niestety nie wiem jak bylo ze wzrokiem (oczami). Jesli chodzi natomiast o jednego z wodzow ostatniej wojny, to polecam wkladke z ostatniej Polityki na zasadzie; lepsze sa sciagi i bryki, niz intelektulane wybryki zapatrzonych egotystycznie w siebie..
    MA

  129. Slawomirski pisze:

    2009-05-30 o godz. 21:10

    Czasem goniony ciekawoscia rowniez wykazywalem zainteresowanie Pana interlokutorem. Rzeczywistosc mnie jednak rozczarowala, mimo retorycznej zachety. Niezaleznie od czasu i przestrzenii nie mamy szans na tlumaczenie przyszlosci li tylko spiskiem. Przeszlosc jest przeciez mniej wiecej znana. Chjociaz historycy maja racje nawolujac nas do wsluchiwania sie w przeszlosc. I wychodzi wlasnie; mamy racje i jej nie mamy.
    Z powazaniem.
    MA

  130. Lech 22.09
    Podziwiam ludzi którzy nie potrafią przeczytac ze zrozumieniem żadnego tekstu blogowych jajcarzy : Boboli , Stychowskiego oraz TO i usiłują z nimi polemizować !
    Kilka razy już ostrzegałem że są to ” daremne zale , próżny trud, bezsilne złorzerzenia” , a taki kadet, momo lub Lech ciagle kupują te średniowieczne bzdury którymi wymienione grono w złośliwy sposób zamula blog ( i szare komórki ) logicznie myslących wspołpasażerów tej „jazdy bez trzymanki’. Przeciez każdy maturzysta powinien wiedziec że manipulacje TO słowami „monetarysta” lub „neoliberał” służą wyłącznie obronie kompletnej kompromitacji tej całej ekonomii w która uwierzył niczym sekciarz scientolog w kosmitów i juz zupełnie nie wie co z tym badziewiem które ma w mózgu zrobić 🙂

    Z kolei Wielebny Bobola, który usiłuje przekonac nas do pogladów Xiędza Baki i udaje mohera żeby sobie kpić z Naszego Umieczonego Kraju i Najświetszej Panienki Królowej Polski, Zawsze Dziewicy
    Ech, żałko…..

    A Stychowski, który jest przebraną Eriką Steinbach, Hubertem Hupką i tym jak mu tam Czają ze Związku wypędzonycyh, w wolnych chwilach usiłuje zabrać nam Ziemie Zachodnie i zakazać Naszym Świętym Polskim Dzieciom Mówić w Ojczystem Języku ( bo inaczej nie zrozumieją jego „witzów” ???? i pokręconych aluzji ??????)

    Czy można ich traktowac poważnie ????????

    Oj przydał by się jakiś lekarz na blogu, ale od czasu kiedy Andrzej Samson zwariował, czy można komuś zaufać ?

  131. @absolwent
    Bliżej faktów – bliżej prawdy.

    1. Kadett niczego tu nie kupuje, raczej usiłuje rozdawać (gratis).
    2. Czytam wszystko krytycznie, rzadko polemizuję.
    2. Zaczepka ze strony TO była wyraźna i nieuzasadniona, prosiłem tylko -jak Bóg przykazał – o rzeczowe uzasadnienie. Nie otrzymałem. W zamian, w preddzień zesłania Ducha św., TO opętany najwyraźniej średniowiecznymi złymi duchami, zesłał na mnie stek inwektyw. Nie pierwszyzna to dla mnie.

    Ahoj!

  132. Do:Ferdynand Wspanialy

    End of conversation not conversacion.
    Sorry for error.

    Slawomirski

  133. Do:kadett

    Czlowiek dobrze wychowany jest szerokim pojeciem.
    Czlowiek dobrze wychowany nie musi byc czlowiekiem dobrym.
    Nie jestem zwolennikiem hitleryzowania przestrzeni internetowej.
    Z drugiej strony nakazy,zakazy i prosby sa niedzisiejsze.
    Indywidualizm dyktuje oblicze dyskusji.

    Slawomirski

  134. Lech,

    Szanowny Panie Lechu, jeśli odwoła Pan „starego zgreda” to z przyjemnością uwzględnię Pańskie życzliwe uwagi- bardziej dojrzałego „znajomego z bliska” /z blogu/.

    Serdecznie Pozdrawiam, Sebastian

  135. Do:MA

    Tlumaczenie przyszlosci spiskiem to tak jak religia.
    Zwalnia z myslenia.
    Wszystkiemu sa winni oni ,a ona byla dziewica.

    Sporo z nas stara sie myslec indywidualnie.

    Slawomirski

  136. absolwent pisze:
    2009-05-31 o godz. 22:09

    „Oj przydał by się jakiś lekarz na blogu, ale od czasu kiedy Andrzej Samson zwariował, czy można komuś zaufać ?”

    Andrzej Samson nie zwariował. To przykład niezwykle inteligentnego człowieka, który osiągnął w życiu wszystko i zaczął szukać „kamienia filozoficznego”. Miał już taką władzę nad pacjentami i środowiskiem psychologów, że poczuł się stwórcą. Do tego właśnie prowadzi brak kontroli nad ludźmi, którzy osiągnęli wszystko. Podobnie jak niektórzy dyktatorzy w świecie polityki zaczął eksperymentować nad żywymi ludźmi „z krwi i kości”, a co najgorsze nad ich dziećmi. A te kasety na śmietnik podrzucił sam mając nadzieję, że ktoś je znajdzie i upubliczni. To była następna część eksperymentu – chęć wypróbowania na sobie tego, jak to jest być osobą zaszczutą i totalnie zniesławioną. Jednak, mimo całej inteligencji, nie przewidział, że zrujnuje sobie w ten sposób zdrowie i odejdzie z tego świata.

  137. @Sławomirski
    pisze: „Czlowiek dobrze wychowany nie musi byc czlowiekiem dobrym”.

    Odpowiadam:
    Jeżeli o dobroć idzie, to indywidualizm tym bardziej nie musi do niej prowadzić.

    Powtarzam raz jeszcze: człowiek dobrze wychowany (DP) zwraca uwagę na niestosowność pewnych porównań, która nie mieści się w jego zindywidualizowanym ale i zobiektywizowanym zbiorze porównań i ostrzega jako Gospodarz, że kolejne próby ich stosowania zaostrzą kryteria gościnności tego blogu, któych pilnuje??? moderator. W tym wypadku należy uznać, że jeden indywidualizm przegrać musi z zobiektywizowanym indywidualizmem.

  138. DO:kadett

    Zobiektywizowany indywidualizm, ciekawe.

    Slawomirski

css.php