Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

6.08.2009
czwartek

Rzecznik niedorzecznik

6 sierpnia 2009, czwartek,

Dr Janusz Kochanowski jest na zmianę rzecznikiem i niedorzecznikiem praw obywatelskich. Jako rzecznik wystosował kilka dni temu, eksponowany w Internecie, całkiem sensowny (acz z jedną literówką „należałby” zamiast „należałoby”) list do premiera, w którym sugeruje wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń od klęsk żywiołowych. Najwyższy czas! Gorąco tę inicjatywę popieram, gdyż oglądanie po każdym gradobiciu, trąbie powietrznej czy powodzi, zrozpaczonych ofiar, które czekają na pomoc, żalą się, że już mija drugi dzień, a jeszcze nie przyjechał do nich prezydent ani premier z gotówką, już jest nie do zniesienia. Dobrze więc, że RPO poszedł w tej sprawie nawet dalej niż Włodzimierz Cimoszewicz, kiedy był premierem i powiedział, że „trzeba się było ubezpieczyć”, za co drogo zapłacił.

Niestety, jako niedorzecznik, dr Kochanowski uznał za stosowne (nie wiadomo po co? może ze względów politycznych, żeby zadbać o swój przyszły elektorat, gdyż jest potencjalnym kandydatem prawicy na prezydenta) odciąć się od wyroku sądu, który skazał pewna krewką obywatelkę za to, iż zelżyła („m.in. od „pedałów”) swojego sąsiada o odmiennej orientacji seksualnej. Rzecznikowi nie spodobało się, że Sąd w uzasadnieniu powołał się na definicję homofobii przyjętą przez Parlament Europejski. Zdaniem rzecznika, definicja PE to „światopogląd określonego kręgu kulturowego, którego my, Polacy, w większości katolicy, nie musimy do końca podzielać”. Nie chodzi mi już o to, że my, Polacy, niekoniecznie musimy być katolikami, a także, że ideał Polaka – katolika, aczkolwiek rozpowszechniony, nie jest jeszcze w Polsce prawnie obowiązujący (aczkolwiek ku temu zmierzamy), mimo preambuł, symboli religijnych w Sejmie i w instytucjach publicznych etc.

Chodzi mi o to, że dr Kochanowski broni prawa do homofonii. Mówi on: „Weźmy znanego podróżnika Wojciecha Cejrowskiego. Ma przecież prawo być homofobem. Nie ma obowiązku być homofilem. Jeśli nakazujemy, za pośrednictwem sądu, nawet nie wprost, bycie homofilem, to przekreślamy znaczenie słowa tolerancja. Nie wolno mylić tolerancji z obowiązkiem akceptacji.” Tyle rzecznik – niedorzecznik.

Moim natomiast zdaniem, wyrok sądu nie oznacza, że skazana, albo Wojciech Cejrowski, albo Michał Kamiński, i myślący podobnie, MAJĄ POLUBIĆ homoseksualistów, tylko mają przestać ich wyzywać lub w inny sposób dyskryminować z powodu orientacji seksualnej. Jeżeli sąd skaże za ubliżanie muzułmanom, Rosjanom, Francuzom, Niemcom, Polakom czy Żydom, to nie znaczy, że mamy wszyscy stać się germanofilami czy rusofilami – wystarczy, że przestaniemy naruszać ich godność.

Byłoby jeszcze lepiej, gdyby niedorzecznik nie bronił prawa do homofobii, nie stawiał Wojciecha Cejrowskiego pod tym względem za wzór, gdyż są w Polsce lepsze przykłady tolerancji. Nawet wśród Polaków – katolików. Badania opinii wskazują, że jest już w Polsce całkiem znaczna liczba Polaków-katolików, którzy homofobami nie są. Nie chcę dra Kochanowskiego martwić, ale być może nadejdzie czas, kiedy homofil będzie mógł czuć się nie gorszym Polakiem od homofoba.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 208

Dodaj komentarz »
  1. Passent pisze:

    „Dr Janusz Kochanowski jest na zmianę rzecznikiem i niedorzecznikiem”

    i ma racje.

    Slawomirski

  2. Musimy sie najpierw zgodzic, ze pedal to slowo obelzywe.
    Co by bylo gdyby wyzwala homoseksualistow od homoseksualistow, lub sodomitow (to dopiero obelzywe) albo od pederastow, ktore z tych nazw jest najbardziej obelzywe – bardzo mnie interesuje jak powstaje prawna inerpretacja obelzywosci – bo za takie jest powszechnie uznawane?
    (gdzie? w jakich kregach”? – „krewkiej pani” czy pana sedziego?
    A pederasta jest juz nie obelzywe?
    Mozna sobie wyobrazic, ze w otwartym i tolerancyjnym spoleczenstwie Pani przywitala dwoch pederastow przyjacielskim slowem witam Panow pedalow.
    Przypomina mi to nieci historie o facecie, ktory o psychologa mial odczytywac skojarzenia ze bezwladnych bazgrolow – zawsze widzial w liniach du.. gdy go lekarz zdiagnozowal jako erotomana pacjet z gniewem odpowiedzia- to pan jest erotomanem to pan mi te swinstwa rysowal?
    Poprawnosc idiotyczna faktycznie zatacza coraz wieksze kregi.
    Wychodzi na to poraz kolejny, ze myslec mozesz co chcesz jak dlugo tego glosno nie mowisz.
    Nie mozesz nie lubic otwarcie homoseksualistow ani kanibali, ktorzy taka a nie inna przeciez moga miec kulture z tysiacletnimi tradycjami – obled.
    Masz udawac, ze podoba ci sie to co narzuca ci panstwo – to juz bylo.
    Pozwolcie mi chociaz (mysle, ze jedynie przez jakis czas… ) nie lubic np. brudnych, tlustych zaniedbanych bab albo facetow – choc i tu jest pewna forma dyskryminacji boo to nie ich wina, ze nie maja na mydlo albo lubia tluste zarcie. Z reszta nie mozemy mowic o winie bo jest to nietolerancyjnie w stosunku do innych itd itd.
    Trudno mi jednak zrozumiec co ma gospodarz to homofonii – ma TAKIE SAME PRAWA DO ISTNIENIA JAK HETEROFONIA.
    Kolejny felieton z cyklu definiowania poprawnosci politycznej – widac, ze tematy gospodarzowi zaczela ukladac Wybiorcza.

  3. Ciekawi mnie co sadzicie na temat adopcji dzieci przez pary lesbijskie czy gejowskie?

    Slawomirski

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dziwie sie poniekad, ze Pan Daniel zgodnie z nowa tradycja nie przeprosil panow homoseksualistow za te pania i wszystkich tych, ktorzy potencjalnie lub skrycie sa monofonami.
    Tak w imieniu narodu – byloby ladnie.

  6. Tak sobie mysle i zastawiam sie jak dlugo jeszcze bedzie wolno uzywac slowo Zyd albo Cygan – jeszcze sie moze okazac, ze sie komus zle kojarzy…

  7. Wykwit ciasnoty umysłowej z pogardą dla człowieka w tle.
    I ta sofistyka wykrętna i podgrzewająca najniższe instynkty gawiedzi.
    Znudzony koleś co rusz przypominający o swoim istnieniu.
    Funkcjonariusz zbędny w takim wydaniu.
    Megaloman Dr Janusz Kochanowski.

  8. Faszystowskim homofobom mówimy twarde NIE. Nie będzie dobrze w tym kraju dopóki będą tu jacyś katolicy i Polacy. Europeizować ten kraj, europeizować. Regionalizować. Niech żyje RAŚ i A. Cała.

  9. Zgadzm sie z teza, ze nie wolna osob drugich obrazac przypisujac im w formie epitetow osadzenia bycia kims, kogo tzw. szeroko pojmowana tolerancja nie akce[ptuje.Gdzie wiec jest granica tolerancji?
    Dr Kochanowski najwyrazniej nie do konca pojmuje. Tu tkwi jego niedorzecznosc. Niedorzecznoscia njest rowniez ewentualne kandydowanie dr.Kochanopwskiego do Urzedu Prezydenta RP.
    przeksztalcenie w menatlnosci spolecznej w kontekscie tolerancji czy to seksualnych, czy religijnych czy mniejszosciowych czy jeszcze innych fobialnych wymaga samoprzetarcia przez kilka pokolen.My nie mozemy dzisiaj i nie ma,my prawa zamykac w sztywne ramki prawa i norm obyczajwoych okreslone zachownai – o ile nie nosza one znamion szkodliwosci dla zdrowia i zycia czy tez maja cech bezposredniego zagrozenia zycia czlowieka.
    Reasumujac w uwarunkowaniach Polski bycie Rzecznikiem jest znacznie trudniejsze od bycia niedorzecznikiem i chyba dla tego od wielu lat njest tak jak jest.Nie wywiera chyab na zadnym z blogowiczy ten fakt zdziwienia, bowiem w Polsce spotykamy sie z niedorzecznoscia czesto i coraz czesciej, wiec i automatycznie rzecznik stal sie niedorzecznikiem – to taka autoadaptacja do istniejacych uwarunkowan

  10. No, i w ten sposob dowiedzialem sie, ze nie bylo nad czym rechotac. Dawno, dawno temu, kiedy UNITRA zainicjowala HI – FI na rynku i drzwi do dyrekcji na Nowogrodzkiej nie zamykaly sie od petentow, ten tlumek petentow zatrzymywal sie przed gmachem na Operetki naprzeciwko i radosnie rechotal. Chichraly sie i urzedniczki bankowe (bank tez tam byl), i taksowkarze a „przyprawieni” dzentelmeni spod „Dzika” urzadzali cale wycieczki, malo tego – sprowadzali rodziny, zeby mialy troche „uciechy” w ponurych czasach komunizmu. Otoz, na budynku Operetki wisialy ogromne portrety artystow. Pod portretem ulubienca publicznosci, znanego tenora, ktory rozslawil „Kaczuszke wsrod makow”, jakis obwies (teraz juz wiem, ze przestepca) przyczepil drutem stary, zardzewialy pedal od roweru. Ciec zmagal sie z drutem a publika wyla z radosci. Pedal wisial dumnie przez caly dzien i wieczorem go zdjeli. Zachodzilem w glowe co ma wspolnego pedal z kaczuszka ? I co smieszy tych ludzi ? Pijaczki spod „Dzika” zaczely mi metnie tlomaczyc, ale tak metnie, ze kojarzylem pedal z kaczuszka. Poniewaz juz czytalem Sartre’a, moje bledne wyobrazenie przeszlo na tenora i kaczuszke i nurtowalo mnie dlugo, poki nie przeczytalem o „krewkiej pani” w felietonie D.P., z ktorego poznalem znamiona przestepstwa. Chwala Bogu, ze Polska nie byla jeszcze w U.E., bo i obwies co powiesil, i wesolutki tlumek skonczyliby w mamrze. Widocznie pan Kochanowski chcial zapobiec incydentom w innych rejonach miasta. Tutaj, zamkneliby mnie zanim jeszcze zdazylbym pomyslec. I slusznie. Prawo nalezy szanowac.

  11. Boże, chroń Polskę od takich niedorzeczników, a tym bardziej prezydentów.
    Dosyć już tych klęsk narodowych, a może znalazłby się jakiś ubezpieczyciel od tych nieszczęść?

  12. Panie Redaktorze,
    panski dzisiejszy wpis jest wg. mnie typowym przykladem „ch@mstwa w sieci”, o ktorym tak namietnie dyskutowano ostatnio na tym forum.
    Jak sie samemu puszcza takie baki, to nie ma sie co dziwic, ze
    wokol tyle smrodu.

  13. Pan Janusz Kochanowski jako kandydat do pełnienia urzedu Prezydenta RP -(jesli to nie żart Gospadarza ) zapewni w wyborach przedostatnie miejsce urzedującemu Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu ,któremu rozlatuje sie wszystko w rekach , od koncepcji polityki zagranicznej ( publikuje analizę portal GW ) do wymienianych nieudacznikow w dużym Pałacu .
    Zostały mu do jesieni 2010 r. wsie i miasteczka Polski B tj. tam gdzie PiS ma elektorat i bedzie go miał .
    DR Janusz Kochanowski na tle porównawczym z poprzednimi Rzecznikami Praw Obywatelskich a szczególnie z pierwszym Rzecznikiem prof.Łetowską ,to NIEDORZECZNIK !.
    ps.
    Czy RPO ma mozliwosc zlozenia urzedu z wlasnej woli ? nie wiem .Jest facetem odważnym o czym świadczy, iz według tabloidu „Fakt ‚ prowadzil samochód z szybkością 160km/h co nie jest dozwolone , no ale jest odważnym Facetem . Przyznaje , sam tez takie wykroczenie mam na sumieniu ,ale to było na polskich odcinkach A-4 i A-2 . On jest takim jowialnym panem bez IKRY , ze mile mnie rozczarował.

  14. „Rzecznik niedorzecznik”.

    Szanowny Panie Passent, miał Pan zapewne zamiar tym błyskotliwym określeniem rozśmieszyć do rozpuku czytelników.
    No to dobra. Niech Panu będzie.
    Buahahahaha…. Ale superanckie…. Aleś mu Pan temu Kochanowskiemu dop…. Klasa!

    PS A to już tak po linii redakcyjnej Państwo lecą ? Bo wczoraj, tak jakoś mimochodem przeczytałam w Polityce tekst p. Paradowskiej, w podobnym tonie i z podobną do pańskiej subtelną ironią o p.Kochanowskim napisany.

  15. Ten czloiwiek nie nadaje sie na rzecznika praw obywatelskich i ta jego kuriozalna, idiotyczna wypowiedz na lamach Rzepy pokazuje to nie po raz pierwszy.
    Czy ktos na tym blogu wie jaki jest tryb mianowania recznika i czy moze byc odwolany? Jaka jest jego kadencja. Bede wdzieczna za miarodajne informacje.
    Chyba jest dobry moment na jakas akcje spoleczna na rzecz odwolania go z urzedu, ktorego zadan nie rozumie.

  16. Razem z RPO robotę powinien rzucić prawie cały episkopat, większość księży i katechetek, sporo pedagogów, dziennikarzy, no i …rodziców, którzy wychowują swoje pociechy bez poszanowania inności.

  17. Oj szanowny Gospodarzu,
    rozumiem sezon ogórkowy, ale czy my musimy tym tematem się zajmować, nie mamy większych problemów w naszej Ojczyżnie?
    Pozdrawiam i życzę lepszych tematów.

  18. Homofilia homofobia a pedalow sam Najwyzszy prac kazal w Pismie Swietym!
    Baczmy zatem aby w Naszej Umeczonej Ojczyznie pozostalo dosyc sprawiedliwych aby ja ocalic od gniewu bozego.

  19. Szanowny Panie Redaktorze.

    Ja wiedziałem, że już to słowo „niedorzecznik” widziałem gdzieś na blogu Polityki. I mam:

    letom pisze:
    2007-11-23 o godz. 12:48

    „Pan dr Janusz Kochanowski w lekkomyślnym stylu pokazał, jak łatwo zostać… NIEDORZECZNIKIEM. A może to RPO Afganistanu? Wiem, prawie spiskuję. A może p. J.K. rozpoczął własną kampanię prezydencką? Start fatalny, niestety, kulą we własne kolano.”

    A oto kilka wybranych wypowiedzi Janusza Kochanowskiego i wypowiedzi blogowiczów z listopada 2007.

    Przy okazji aresztowania żołnierzy z Nangar Khel:

    „Ta zbrodnia plami tradycję polskiego oręża. Bez jej rozliczenia Polska traci moralne prawo do walki o wolność, demokrację i prawa człowieka we wszystkich miejscach, w których mogłaby i powinna się angażować, od Kosowa, Bośni i Hercegowiny po Liban, Syrię, Irak czy Afganistan.”

    Podczas spotkania ze Stokrotką w „Kropce nad I”:

    „Stan wojenny to był zamach stanu, przeprowadzony przez juntę wojskową, przy złamaniu konstytucji. Doprowadził do 10-letniej zapaści i skutków śmiertelnych. Generał Jaruzelski jest zbrodniarzem, który powinien odpowiadać przed niezależnym sądem i uzyskać maksymalny wymiar kary oraz degradację do stopnia szeregowca.”

    A to nieudolnie przeze mnie wybrane wypowiedzi blogowiczów:
    Lex pisze:
    2007-11-23 o godz. 14:58
    „Wystąpienie pana Rzecznika Kochanowskiego szczytne, trafione…. (w części dotyczącej nadużywania środków represyjnych w czasie zatrzymań) … tylko dlaczego dopiero teraz ? Dlaczego nie wcześniej, kiedy np. zakuwano w kajdanki dr. G i innych, kiedy „rzucano na glebę” W. Czarzastego i jego rodzinę oraz wielu innych, kiedy tzw. służby popisywały się przed mediami niczym nie uzasadnioną brutalnością (mam na myśli tak osoby zatrzymywanych jak i okoliczności ich zatrzymywania) ?
    Oportunizm, koniunkturalizm ? A może dyktowana politycznymi względami głuchota i ślepota na przekraczanie zasad i przepisów obowiązujących w tym względzie była powodem dotychczasowego milczenia Pana Rzecznika ?”

    spokojny pisze:
    2007-11-24 o godz. 17:14
    „Słuchałem wypowiedzi RPO w TV i poza tym co napisała Gospodyni blogu – uderzyły mnie jego sformułowania typu: Naród Polski nie będzie tolerował, Naród Polski to, Naród Polski tamto.
    Kto dał temu Panu mandat wypowiadania się jako Naród Polski?”

    I to wszystko tam: http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=132

    Ja wiedziałem.
    Nemer.

  20. WALDEMAR

    Po starej znajomosci, powiedz mi co Ci mogli zrobic (od-do) za 160km/godz i ile byl limit ? Czy w dalszym ciagu siedza po krzakach z radarem i placza sie po drodze z lizakiem w garsci ? Czy naleznosc za mandat pobieraja sami, czy tylko daja karteczke kiedy i gdzie masz widziec sedziego ? Jaka jest kara za kieliszek wodki ?
    Jak zatrzymuja i jaka jest procedura ? Czy dalej poluja przy restauracyjnych parkingach ? Przepraszam, ze moje pytania nie dotycza jazdy rowerem ale tylko samochodem. Pozdrowienia.

  21. „Homosie” sa najbardziej upierdliwa mniejszoscia w Polsce – ich pelne wyrzutów pod adresem wspólobywateli wystapienia sa przez wiekszasc obywateli traktowana z obrzydzeniem. Poniewaz ma inne WAZNIEJSZE problemy !

  22. Levar

    Dlaczego wpis red. Passenta uwaza Pan za chamstwo w sieci ? Co tam jest takiego chamskiego ?

  23. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-06 o godz. 18:29
    Tak sobie mysle i zastawiam sie jak dlugo jeszcze bedzie wolno uzywac slowo Zyd albo Cygan

    Dlugo ,bo nie chodzi tu o slowa ale o ich wydzwiek.

    Slawomirski

  24. Levar pisze:

    2009-08-06 o godz. 21:02

    Napisz o co ci chodzi.

    Slawomirski

  25. IIDFJERWETB pisze:

    2009-08-06 o godz. 18:56
    Faszystowskim homofobom mówimy twarde NIE.

    Dlaczego liczba mnoga?
    Ile osob przemawia przez ciebie?

    Slawomirski

  26. Karanie za gadanie ? To jest bardzo komfortowa i subtelna pozycja jaką przyjął dla siebie felietonista. Nie czas ratować róż gdy płoną lasy. Przecież pan , panie Danielu Passent przez dziesiątki lat udawał , że pan nie rozumie i niedostrzega setek subtelnych uchybień jakie dawkował nam poprzedni ustrój. Pisał pan to, co uznawał pan sam za cenzuralne, czyli zgodne z cenzurą tamtych lat. Obrażliwy był totalitaryzm , ale do sądu go pan nie podawał. Obecne sądy polskie z braku czasu nie rozpatrują setek spraw, a tu nagle znajdują czas na „karanie za gadanie” ? Rozstrzyganie obrażliwości słów, które dotyczą indywidualnych pyskówek, to dopiero jest karkołomne zadanie dla sądów. W dawnych czasach chłopcy używali słowa „szprycha” do określenia urody dziewcząt. Jeżeli sąd uzna słowo „szprycha” za obrażliwe, to ile za to można dostać ?

  27. @Sławomirski
    pisze, że Passent pisze: “Dr Janusz Kochanowski jest na zmianę rzecznikiem i niedorzecznikiem” i ma rację.

    Powiedz mi Sławomirski, jeśli łaska, kto ma rację, bo z tego co napisałeś nie bardzo wiadomo, mimo wszystko. (Nadmiernego relatywizmu zarzucić Ci nie sposób, raczej przeciwnie).

    Okon mówi, że D. Passent ma rację, bo takie jest prawo i trzeba je respektować, a ja myślę, że rację może mieć też A. Falicz, kiedy zastanawia się – kto kataloguje słowa obraźliwe, pogardliwe, poniżające i według jakich kryteriów – stałych, zmiennych?

    Stałe to one nie są na pewno, bo podobno ‚kobi(e)ta’ i ‚kiep’ miały kiedyś zabarwienie więcej niż wulgarne i ono dzisiaj wyblakło doszczętnie. Z ‚Murzynkiem’ – w drugą stronę znów jazda, bo w czasach Falskich miał on ładunek sympatii, a dzisiaj ciasta tak nie wypada nazwać, żeby kogoś przypadkiem nie urazić. ‚Niedomyty’ też nie uchodzi poza Jelenią Górą. ‚Wiedźma’ w Toruniu to obraza, ale w Warszawie – ‚stokrotka’ po stokroć jest despektywna. Bukiet róż to załatwia, a jakby nie załatwił? Pogubić się w tym wszystkim bardzo łatwo.

    Urwał Ci się pedał od korby, idziesz do serwisu i nie wiesz na kogo tam trafisz. Jak dobrze, to nie ma sprawy, ale jak trochę lepiej, to masz problem, a przecież serwisant nie ma na czole wypisane, tylko gdzie indziej – kto zacz i zaczynasz się poważnie zastanawiać. Spytać o preferencję nie wypada. Jak się będzie całował z szefem, to jesteś w domu i w ruch puścisz łapki, zeby wyjasnić, o co chodzi. Jak nie trafisz na miłosną scenę, to masz zgryz. Możesz być nagrywany na audio-video i mozesz być osądzony za dyskryminację, jak wyrazisz to samo slowem.

    Z drugiej strony jakoś to jednak niby wiemy, nie wiadomo skąd, że są słowa – policzki i słowa – ciosy. Tak się utarło. Mówię ‚niby’, bo okazuje się jednak, że pięścią przywalić między oczy można (inaczej Moderator nie przepuściłby np. ‚kanalii’ i „gnoma”, żeby odwołać się do klasyki), ale za policzkowanie na ulicy „pedałem” – idziesz pod sąd.

    Z góry na to patrząc też zastanawia, czy to zależy od słowa, czy od stosunku osoby zdespektowanej do tego słowa, która dzisiaj uzna, że to słowo ją obraża, a jutro inne. Kodyfikacji brak, decyduje sędzia. Podejście, jak widzimy, jest nie tylko wielostronne, ale i wielopłaszczyznowe, umowne i w najwyższym stopniu zrelatywizowane, a nawet uznaniowe. Sędzia jednak też nie wie. Na szczęście jest prof. Bralczyk. Ale prof. Bralczyk ma wyjątkowo ścisłą specjalizację, tylko dot. „chama”. Prawdopodobnie pojawi się nowa specjalizacja w ramach filologii stosowanej – „filologia niestosowna. Do tego czasu, na wszelki wypadek. lepiej posłuchać G.Okona.

  28. Roman 56pl

    Doskonale pisze Pan „Zgadzam sie z teza, ze nie wolno innych osob obrazac przypisujac im w formie epitetow osadzenia bycia kims kogo tzw szeroko pojmowana tolerancja nie akceptuje. Gdzie wiec jest granica tolerancji ?”. Co to jest „szeroko pojmowana tolerancja ?” Panie Redaktorze ? Czy jesli nazwe jakas pania „kuchara” to jest O.K ? A „warzyzupa” ? A „garkotluk” ? Co tolerujemy szeroko a czego nie ? Jaki kodeks to wyznacza ? Czy jesli by owa „krewka obywatelka” wrzasnela na sasiada „Ach, ty lancuchu rowerowy !” to bylaby obraza czy nie ? Albo „Ach, ty ruro od ramy !” to pan Rzecznik jak by zakwalifikowal ? Rzecznik to pestka, ale Unia Europejska, nie poslugujaca sie polskim, jak by rozstrzygnela ? I jak Rzecznik interpretowalby ewentualny osad przez Unie ? Na podstawie czego ? A jak by sie odniesli do czulego wyznania „Caluje Cie w sam pysk !” ? Albo „Pocaluj mnie w dupe !” – obelga czy kokieteria ? Jesli powie Pan, ze to zalezy od wniosku powoda, to przeciez powod nigdy nie udowodni co mial na mysli skarzac: obraze czy pieszczoty ? Zwlaszcza, jesli pozwany wprost promieniuje szlachetnym uczuciem !
    Pamietam, dziecieciem bedac widzialem straszliwa klotnie wlascicielki posesji z kucharka po sasiedzku, kiedy obie damy tak sie nalzyly, ze juz nie mialy slow, podbiegly do plotu z obu stron, odwrocily tylem jedna do drugiej, zadarly spodnice i trwaly w tej wzajemnej obeldze ku uciesze domownikow. Pozniej, jedna podala druga do sadu. Dyskusja, jak tu teraz, trwala na ulicy, w sklepie, w domu – ktora winna ? Moj wredny tata zapytal: a ile mialy lat ? 65 i 18 odpowiedzialem. To ta winna, ktora miala 65, orzekl wredny tatus. Przemadry sedzia skazal obie za obraze moralnosci. Tatus byl niepocieszony…
    Chyba, na sliski temacik wjechal ten polityczny blog. Ale – ogorki jak karnawal, bawmy sie dalej !

  29. Vdm

    Vdm pisze:”Blogowicze, podniescie sie ponad pospolite tchorzostwo. Jezeli nie zajmiecie stanowiska w tej sprawie mie macie prawa narzekac na co kolwiek.”

    Vdm, na takie ultimatum nie mozna nie zareagowac, wiec reaguje.

    Dobry kawalek przytoczyles, owszem, ale wielkie rewelacje to nie sa ani nie byly dla tych, ktorzy umieja obserwowac zjawiska, kojarzyc je i interpretowac, wyciagac wnioski, logicznie myslec czy tez czytac miedzy wierszami. Niestety, umiejetnosci te rzadko wystepuja pojedynczo, poniewaz albo sie je ma, a jesli tak, to wszystkie naraz, albo sie ich nie ma, a wtedy nie posiada sie zadnej z nich. Sprawdza sie tutaj powiedzenie biblijne, ktore mowi, ze jesli masz duzo, to ci bedzie dodane, a jesli masz malo, to i to, co masz, bedzie ci odebrane. Aktualnosc tej zasady mozna obserwowac juz od lat na przykladzie losow naszego nieszczesnego kraju, a rozmiar jej zastosowania powieksza sie stale i dynamicznie, wobec czego obawiam sie, ze proces ow bedzie akcelerowal w coraz szybszym tempie. A poniewaz niewiele juz zostalo do odebrania, przewidywalny etap koncowy tego rozwoju nie jest juz wcale taki odlegly.

    A jak juz zareagowalam, to wykaze przy okazji jeszcze troszke wiecej reakcji, a wiec:

    Ktos tutaj
    pytal o interpretacje popularnej maksymy Slonimskiego. Po pierwsze, jej oryginalne brzmienie jest nieco inne, a mianowicie: „Jesli nie wiesz, jak sie zachowac, NA WSZELKI WYPADEK zachowaj sie przyzwoicie”. Po prawidlowym zacytowaniu tego humorystycznie przewrotnego powiedzonka, nie sadze, azeby zachodzila potrzeba dalszego jego wyjasniania. Dla ulatwienia dodam, ze nie ma to az tyle wspolnego z moralnoscia, jak sie komus (pytajacemu) mogloby wydawac, wrecz przeciwnie, bo zauwaz, ze przyzwoite zachowanie uwarunkowane jest tutaj implikatorem „jesli”. Ta maksyma, wedlug mnie, to jeden z najprzewrotniejszych i najdowcipniejszych powiedzonek, jakie slyszalam, szmonces wrecz wyborny, a kawalow jak wiesz, raczej sie nie tlumaczy. Szkoda tylko, ze rzeczywistosc w naszej Ojczyznie siegla krainy dowcipu a co nie stanowi wcale powodu do smiechu.
    Wszystko to laczy sie, oczywiscie, z aktualnym tematem, to znaczy nieprzyzwoitego zachowania sie w internecie. Magrud pisze, ze te instynkty „media i niektorzy politycy, w duzej mierze swiadomie i celowo, utrwalaja i stymuluja”. Logicznie biorac, te dwa sformulowania postawione obok siebie, czyli „w duzej mierze” oraz „swiadomie i celowo” wzajemnie sie wykluczaja, bo jesli „w duzej mierze”, to nie swiadomie i celowo, a jesli „swiadomie i celowo”, to nie „w duzej mierze”, tylko „ze wszech miar”. No bo jesli pada stwierdzenie, ze czyjas dzialnosc jest w duzej mierze swiadoma i celowa, to podtekst tego mniej wiecej jest taki, ze wyzej wspomniany w pewnej mierze dzialal nieswiadomie i niecelowo, a to brzmi tak, jakby sie zarzucilo fachowcowi fuszerke. Odpowiedz na pytanie „dlaczego”nie zawiera sie nie w rozwiazaniu jakiejs lamiglowki algebraicznej, tylko w zastosowaniu najprostszych zasad logiki dostepnej mysleniu zdroworozsadkowemu, ktory, jak nie watpie, goscie salonu „en passant”, posiadaja w nadmiarze, wiec nie bede sie rozwodzic nad problemem, ktory jest „oczywista oczywistosc”.

    Ale co poniektorym, jak widze, jednak trzeba cos nie cos czasami wytlumaczyc. Slawomirski, jak do tego doszedles, gdy na wypowiedz jasnego gwinta („Całe tzw wolne media niezależnie czy publiczne czy komercyjne jakby zmowiły się nie tylko w ogłupianiu ludzi ale także upowszechnianiu złych postaw, brutalności, chamstwa, kłamstwa i oszustwa”), odpowiadasz pytaniem „szloch cenzora po utraconej pracy?” W obecnej sytuacji sprawa ma sie akurat odwrotnie: teraz to dopiero jest mase roboty! Przeciez terminowe wykonanie z(a)mowienia wymaga wcale nielekkiego wysilku oraz solidnej pracy wielu rak.

  30. @G.OKON
    „Bank też tam był” i jest nadal. Operetkę z Nowogrodzkiej pzeniesiono na Wiejską. Pewien tenor pozazdrościł tym z Wiejskiej i chwalił się, że też może zaśpiewać i zatańczyć, ale angażować się nie chciał. Występował gościnnie za granicą. Zdaje się, że jeszcze występuje. Namawiali go, żeby został impresario swojej małżonki. Odmówił. Na wszelki wypadek ‚Polityka’
    zamiata scenę, albo zmiata ze sceny. Preferuje tenorów operetkowych przed basami w operach narodowych (Straszny dwór).

  31. Szanowny Redaktorze,
    Bardzo celne Pan trafił z tym niedorzecznikiem.
    Najlepszym numerem jaki nam wykręcił, były przeprosiny Afgańczyków za Nangar Khel.

    vdm,
    Fundacja Batorego, „Gazeta Wyborcza”, Balcerowicz, Wałęsa, toż to ikony transformacji! Jak Panu nie wstyd takie linki załączać? Zaraz T.O. wyskoczy, że się Pan na ekonomii nie znasz i zwykłym homo sovieticusem zalatujesz.
    Już był taki jeden, co Balcerowicza przezwał ekonomicznym bandytą i widzisz Pan, tylko ja jedna jeszcze go bronię. Nikt inny nie ma już odwagi.

    Kadett,
    Artykuł o rzekomej „seksaferze” ukazał się w wigilię bądż tego samego dnia, w którym wszczęto śledztwo. Taki sobie zbieg okoliczności.
    Mnie jednak nurtuje inny problem.
    Przypuśćmy, że jestem w sytuacji Anety Krawczyk. Jestem w ciąży z Łyżwińskim ( horror). Jego saystent , Popecki, zmusza mnie do aborcji, podaje oksytocynę, by wywołać przedwczesny poród.
    Jako, że najpierw byłam molestowana, a teraz , na dodatek, próbują mi zabić dziecko, muszę go uważać za wyjątkowego łobuza.
    I co ja robię, kiedy pomimo jego bandyckich działań , rodzę zdrową córeczkę?
    Wybieram Popeckiego, na jej ojca chrzestnego.
    Kto by tak zrobił , Kadecie?
    A następnie,
    przyjażnię się z nim i jego żoną, przez wiele lat, do czasu kiedy podczas przyjacielsko – rodzinnej kolacji wykonam nagranie, które przekażę prokuraturze. Popeckiego ” łapię” na tym, ze namawia mnie do mówienia prawdy i odwołania zeznań, za co ludzie będą mi wdzięczni do końca życia.
    I g.. mnie obchodzi, czy facet jest przekonany, że składam fałszywe zeznania i próbuje mi pomóc. Ja mam teraz układ z prokuraturą i muszę im pomóc, bo przecież robią wszystko, by mnie uwiarygodnić po tej wpadce z publicznym oskarżeniem Łyżwińskiego o ojcostwo. Już 6 chłopa przebadali i nic.
    O czym my mówimy, Kadecie?
    Gdybym, ja miała organizować „seksaferę” to z pewnością sprzedałabym temat „GW” i temu młokosowi Kęckiemu. Adaś Michnik nigdy nie daruje Lepperowi, że ten „cham i prostak” odważył się nazwać jego guru, Balcerowicza, „ekonomicznym bandytą” i z pewnoscią nie przegapi żadnej okazji by mu odpłacić za tę zniewagę.
    I widzisz, pewnie ślepo wierzyłabym w wyroki SN, nawet te rozmijające się ze zdrowym rozsądkiem, gdyby nie wcześniejsze wpadki z olaniem Konstytucji i immunitetu materialnego, byleby tylko skazać Leppera, gdyby nie skazanie Rywina za pomoc w przestępstwie, którego nie było i ostatni numer z zomowcami skazanymi ” za udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym”.

    Za dużo fałszywych nut, Kadecie. O wiele za dużo.

  32. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    `Rezolucja była wniesiona w tajemnicy´ … Zaczyna to byc naprawde bardzo niebezpieczne jezeli to prawda … „Wniosek został przyjęty pomimo kłopotliwego braku przejrzystości procedur przed głosowaniem”.

    Zaczynam rozumiec obawy w Niemczech i `gwardyjskie´ parcie w Polsce http://www.euro-fam.org/scripts/spop/articleINT.php?&XMLCODE=2006-01-19-1425&LG=PL Wniosek zostal przyjety pomimo klopotliwego braku przejrzystosci na zasadzie jakos to bedzie? Domyslam sie, ze zadbano o brak literowek w definicji.

  33. Gospodarz pisze:
    Chodzi mi o to, że dr Kochanowski broni prawa do homofonii.

    O! Ja chcę prawa do homofonii, do takich homofonii, do słuchania tylko tego co dobre, a więc i prawa do odłączenia drugiego głośnika z tym co złe, z panem Rzecznikiem Praw Obywatelskich włącznie 😀

    (Przepraszam, ale to prawo mnie zachwyciło…)

  34. Miłość jednopłciowa jest szczególnym przypadkiem miłości jako takiej i traktować ją wypada z należnym miłości szacunkiem, jaki przystoi każdemu wzniosłemu uczuciu. Jaskrawym przejawem całkowitego niezrozumienia jej istoty jest doszukiwanie się, w przypadku związków jednopłciowych, kto w takiej parze pełni rolę cioci, a kto wuja, gdy miłość przechodzi w nich z fazy platonicznej do konsumpcyjnej. Przepraszam – kto Lenina, a kto Krupskiej? Trzeba by rozważyć, czy nie powinno podlegać karze stawianie sobie takich pytań. Miłość jednopłciowa to nie deptak w Ciechocinku.

    A co, jeśli w związku jednopłciowym miłość wygasła i z żaru pozostała garstka popiołu? Czy wtedy prawo powinno wkraczać na podobnej zasadzie, jak w przypadku związków różnopłciowych i tropić konsekwentnie przypadki molestowania seksualnego..?

  35. Z tym „gorącym” poparciem bezmyślnej inicjatywy RPO w sprawie ubezpieczeń Pan Redaktor trochę się zagalopował. Wszak ów pomysł świadczy o tym, że Pan Kochanowski „Niedorzecznikiem” jest w sposób pełny i całkowity. A przecież RPO nie ma pochylać się ze współczuciem nad każdą potrzebującą istotą, a stać na straży przestrzegania praw obywatelskich i Jego pomysł nijak się ma do tego.
    Natomiast wyrazy poparcia Pana Redaktora to już jest sprawa niebezpieczna dlatego, że jest Pan osobą opiniotwórczą. A myli się Pan zasadniczo – choć współodczuwam z osobami doświadczonymi przez los, bliżej mi jest do opinii premiera Cimoszewicza. Nie bez kozery użyłem słowa „zasadniczo” – od „obowiązkowych” ubezpieczeń dla ofiar kataklizmów blisko już do takichże dla ofiar wypadków wszelakich, na przykład skręcenia kostki przy wchodzeniu po schodach albo – jakże częstych w czasie żniw – uszkodzeń ciała w wyniku kontaktów z maszynami rolniczymi. To nie żart – skoro wprowadzimy taką „zasadę”, działać ona powinna i w wymienionych przeze mnie przypadkach – widzimy, że docieramy do absurdu.
    W mojej opinii przyczyną obciążania rodaków dodatkowym „podatkiem” nie może być złe samopoczucie Pana Redaktora czy też RPO wynikające z obserwowania unieszczęśliwionych ludzi. Jeśli Panowie odczuwają dyskomfort, niech założą fundację (jak to zrobiła Anna Dymna) albo wzniecą ruch społeczny wzorując się na Panu Owsiaku.
    Tragiczny los ofiar powodzi jest bezdyskusyjny i wynika on nie tylko z nieszczęśliwego przypadku, ale też z indolencji struktur państwowo-samorządowych, które nie są w stanie odpowiednio zabezpieczyć koryt rzek. Wynika on także z bezsensownych ofert ubezpieczeniowych, na które po prostu normalnego człowieka nie stać – ale tutaj akurat jest olbrzymie pole do zadziałania konkurencji na rynku ubezpieczeń i dziwię się, że jeszcze nie pojawiły się firmy, które oferują opłacalne dla ludzi propozycje. Tutaj widzę możliwości poprawy sytuacji: presja społeczna na struktury administracyjne i rozliczanie ludzi decyzyjnych oraz rynek ubezpieczeń.
    Obowiązkowe ubezpieczenia niczego nie załatwią a zaszkodzą dodatkowo jeszcze tym, że ludzie przestaną zachowywać się odpowiedzialnie myśląc, że Państwo i tak pomoże, da w prezencie – wystaczy tylko malowniczo płakać w kadrze telewizyjnym. Dlatego pomysł RPO jest dla mnie demoralizujący.

  36. Szanowna magrud,
    wątpliwości nachodzą mnie dość często. Przejaw słabej i chwiejnej natury. Weź tę poprawkę pod uwagę, że nie można mojej równać z rewolucyjną niezłomnością natury GW. To dotyczy również seksafery i nie jest ona wcale taka jednoznaczna w mojej ocenie. Sprostować tylko chciałem, że to nie „prokuratura ziobrowska” była stroną inicjującą w tej sprawie, a nawet wydaje mi się, że mogła być ona w nią wymierzona. Prokuratury ziobrowskiej już nie ma i europoseł Ziobro był (jest) ćwiczony w biegu przełajowym pomiędzy prokuratorami, mimo to Łyżwiński siedzi i tego faktu z „prokuraturą ziobrowską” raczej bym nie wiązał. Może z prokuraturą Wyszyńską prędzej..? Ale tu znowu się waham…

  37. I jeszcze jedno.
    Jezeli nie wolno pietnowac „kochajacych inaczej”
    To tym bardziej „myslacych inaczej”.
    W tym swietle epitet niedorzecznika jest dowodem „koltunerii”, braku tolerancji typowej dla naszego zacofanego ciemnogrodu.
    Wstyd gospodarzu wstyd – jak mozna?

  38. 2009-08-06 o godz. 18:29
    Tak sobie mysle i zastawiam sie jak dlugo jeszcze bedzie wolno uzywac slowo Zyd albo Cygan

    Dlugo ,bo nie chodzi tu o slowa ale o ich wydzwiek.

    Slawomirski

    Panie Slwomirski jaki wydzwiek ma powiedzenie komus:
    „Nie bac taki Cygan!”
    Czy oznacza to – nie badz takim sympatycznym, rozspiewanym przystojnym brunecikiem?
    albo:
    „Ale z Ciebie Zyd!”
    Czy oznacza to: jestes naszym starszym bratem, potencjalnie noblista a conajmniej dziennikarzem albo innym glebokim myslicielem, zalozycielem pierwszej religii monoteistycznej (albo przynajmniej potomkiem zalozyciela chociaz w tej dziedzinie sa opinie iz najstarsza religia monoteistyczna pochodzi jenak z Iranu) itd?

    Jezeli wydzwiek tych powyzszych zwrotow jest inny to sugeruje ukarac wydzwiek i to surowo!

  39. @G.OKON
    http://www.youtube.com/watch?v=-3oS63Zey9g

    Po południu mam zajęcia związane z wodą (nie z wódą!!!), aż do wieczora…

  40. G.OKON ;
    Połączyłem się z miejscową komendą policji drogowej i Oni mi objasnili ,iz ;
    Zasady wymierzania mandatów karnych za przekroczenie dozwolonej szybkości reguluje Rozporzadzenie Ministra ( nie idziesz do Sędziego )
    Prokutratorem i sedzią w jednej osobie jest Policjant na drodze Lub dokumentacja Fotoradaru ( Ilosc tych instalacji gwałtownie wzrasta ) .
    Obywatel RP zatrzymany na drodze otrzymuje mandat kredytowy ( nie „buli ” do ręki (chyba ,ze policjant bierze łapówke , nie wiem czy i w jakiej skali to problem aktualny ).
    Maksymalna wysokość mandatu to 500 zlotych i 10 punktow karnych
    Taka karę możesz dostac w przypadku przekroczenia dozwolonej szybkości o 51 km/h . Zasadniczo norma poza zabudowanimi 90km/h, wiec jedziesz 141km/h i jestes na górce kary .
    Na autostradzie max 130/h wiec 181/h daje Ci szczyt . Na niemieckich autostradach policja nie sciga szybkobiegaczy i tam na wewnętrznej królują Marcedesy .BMW i podobne maszynki .W miarę płyna komfortowa jazdę bez częstej koniecznosci zmiany wewnetrzego pasa jezdni zapewnia ci wlasnie 150 -160km/h ,czyli jak nasz Rzecznik .
    Najnizszy mandat to 50 zlotych dalej to „widełki ” mandatu i punktow karnych . Te punkty karne są niebezpieczne ,bo jak ich uzbierasz powyzej 24 punkty to tracisz prawo jazdy ( przedawnienie karnych punktow nastepuje po upływie 12 miesiecy ).Przykładowo możesz zdobyć taki wynik za jednym zamachem , kiedy np. przekraczasz limit szybkosci o te 51km/h ,jednoczesnie na czerwonym świetle oraz przekraczasz linie ciagła i masz po prawie jazdy!!!!
    uwaga ! OBCOKRAJOWCY ,placą madaty policjantowi ,nie wiem jakie procedury sa stosowwane w przypadku rejstracji wykroczenia na Fotoradarze dla obcokrajowcow .
    Wódeczka to granica 0,20 promila ,myśle że jedno duze piwo i … juz nie policjant ,juz nie mandat ,tylko wołaja Ciebie do Sadu Grodzkiego ( piersza instancja w drobnych sprawach ) i tam oprocz wyzszej kary finasowej ,dostajesz okresowy zakaz prowadzenia pojazdu . samochodowego .
    W Stanach spotkalem sie ,ze jazda po piwku nie stanowi bariery -jedziemy ,a moj kolega kiedy go złapali na wyzszym” Okatnie „dostał $500 kary, ale mogl dalej jezdzic samochodem po wyznaczonej trasie -dom-praca -dom ,przez 6 miesiecy .
    Z grubsza to tyle .
    Z pozdrowieniem

  41. Gospodarz blogu reprezentował totalitaryzm (komunistyczny) i był jego obrońcą prze całe swoje dorosłe życie, nic więc dziwnego, że teraz będzie aktywnym obrońcą totalitaryzmu politycznej poprawności.

    P.

  42. @Pawbełek
    W mojej opinii jeszcze inaczej to wygląda. W. Cimoszewicza nie powinien spotykać zarzut bezduszności, a prędzej zarzut unikania odpowiedzialności państwa (którego WC był przedstawicielem) za doprowadzenie do romiarów klęski powodzi.

    W przypadku gradobicia pretensje można kierować do Pana Boga, jeśli ktoś wierzy w jego odpowiedzialność. Inaczej sprawy się mają w przypadku powodzi. Znaczna część ich katastrofalnych skutków dotyka własności prywatnej z powodu karygodnych zaniedbań infrastrukturalnych i błędów decyzyjnych, zarówno dot. działań zapobiegawczych, jak i sposobów minimalizowania ich skutków, za które właściciel prywatnego mienia nie powinien ponosić żadnej odpowiedzialności (może poza niedoprecyzowaną – obywatelską?).

    Przy takim rozumowaniu, rzecznik nawołuje do ubezpieczania się właścicieli mienia prywatnego od indolencji rządu i samorządów i staje się rzecznikiem zdejmowania odpowiedzialności z instytucji administracji rzadowej i samorzadowej, zamiast wskazywać obywatelom na potrzebę kierowania pozwów cywilnych przeciwko tym instytucjom za spowodowanie części szkód. Jak tę część wydzielić? – nie mam pojecia, ale z pewnością trudno jej istnienia zaprzeczyć.

    W mojej opinii Daniel Passent błądzi, stając po stronie rzecznika, ale nie odmawiajmy mu do tego prawa.

    Pozdrawiam

  43. Anno M, jasny gwint, Teresa Stachurska
    Tak jest, nie jest to sprawa nowa. Jednak popularna opinia jest ze bylo to wynikiem niewinnej glupoty solidarnej ciemnoty. Ja tak rowniez myslaem; “Ja myslalem ze te ciezkie lata po przejeciu wladzy przez solidarny ciemnorod byly rezultatem ich skandalicznej glupoty i prostackiej wiary w obietnice, propagande i cuda zachodu. Ponizszy tekst udowadnia jednak ze to byl to skoordynowany plan zniszczenia polskiego przemyslu i ronictwa. To byla zbrodnia wszech czasow przeciwko polskiemu narodowi”

    Nie znam zadnej osoby w kraju ktora miala by najmniejsza odrobine najbardziej elementarnego szacunku dla rzadzacych elit. Gdy przecietni ludzie mowia o solidarnych i post solidarnych rzadach to mowia; zlodzieje, zlodzieje, zlodzieje… a gdy mowia o mediach to mowia klamcy, klamcy, klamcy….
    Ale rowniez olbrzymia wiekszosc to ludzie ktorzy nie zawolali by strazy pozarnej nawet gdyby ich wlasny dom sie palil – z powodu ze ktos moglby miec cos przeciwko temu.

    Widzimy to rowniez na tym blogu, ultra najonalistyczni i prawicowi patrioci, tluki i tchorze nigdy nie zajma stanowiska w sprawie tej zbrodni. Dlatego przescigali sie tu w demonstrowaniu szczegolow Powstania Warszawskiego bo to znacznie bezpieczniejsze. Cmoki, kadett, Falicz, Slawomirski i Bobola, do pluga waszmoscie do pluga! Wasz ‚patriotyzm’ mozna rozbic o bude psa.

    Wyslalem ten text do kilku gazet krajowych i zagranicznych, kilku partii opozycyjnych i instytucji europejskich. W swietle prawa Uni dzialanosc pana Sorosa jest scisle nielegalna.

    Magrud, nie mam watpliwosci ze Barcelowicz byl/jest bardzo utalentowanym ekonomista. Jednak w latach 189-94 byl czlonkiem i ekzekutorem zlodziejskiego gangu.

  44. Czytajac niektore wpisy w tym miejscu odnosze wrazenie, ze to nie komuna bynajmniej, ale Kosciol katolicki w Polsce dokonal najwiekszych spustoszen w umyslach i, co gorsza, w duszach obywateli. Moze i szkolnictwo sie dolozylo, ale chyba glownie jednak Kosciol, ktory zaszczepil przekonanie, ze nalezy ludzi „pietnowac”, wchodzic im z bucioranmi w sfery zycia prywatnego i wszystkie srodki perwswazji sa dozwolone.
    Orzeczenie sadu w sprawie „pedala” nie dotyczylo ot, tak sobie, rzuconego epitetu, ale dlugo trwajacej kampanii zatruwania zycia sasiadom, sprowadzania na nich (kilkadziesiat razy) policyjnych wizyt bez powodu – jak zeznawali policjanci, publicznego upokarzania, lzenia i mobilizowania innych sasiadow by postepowali podobnie.
    Jest to smutne i nie zwiastuje szybkiej poprawy, choc odnotowuje z nadzieja, ze wielu mlodych Polakow, odwraca sie od takiej „nauki” Kosciola, ktora , wbrew deklaracjom, jest PRZECIWKO czlowiekowi.
    Jesli nawet rzecznik praw obywatelskich potrafi bronic prawa do zneiwazania obywatela, to czegoz mozna sie spodziewac po maluczkich kadettach tej armii ” prawdziwych chrzescijan”. 🙁

  45. ten pan jest dr. czego ? … rece opadaja przy takim rzeczniku prawa obywatelskich: Kto wie czy znowu nie bedzie emigracji z Polski z przyczyn ’68-mych.

    Ja juz mam dosyc tych Kochanowskich, Walensow, Kaczynskich, Rydzykow i pozostalej warczacej wiochy intelektualnej. Ja chce Mazowieckich, Gieremkow i Rakowskich, i che lewicy a nie lewactwa.

    Pozdrawima and have a nice weekend!
    Dante

  46. Obowiązkowe ubezpieczenie budynków od szkód „ubezpieczalnych” np. powódź, pożar (ogień, dym, gorąco, piorun), wichura, gradobicie, lawina, eksplozja – uważam za sensowne i są kraje, które ten obowiązek z powodzeniem stosują. Składki na takie ubezpieczenie są niskie ze względu na ich powszechność i każdego właściciela na nie stać.
    Nie są ubezpieczone szkody wywołane działaniami wojennymi, trzęsieniem ziemi, zmianami w strukturze atomu, ale upadek meteorytu – tak! Ubezpieczenie nie zwalnia od obowiązku dbania o minimalizowanie szkód (choćby zamknięcia okien w czasie wichury). Budynki ubezpieczone są w wartości odtworzenia czyli nowego, firma ubezpieczeniowa jest jedna – państwowa.
    Ubezpieczenie zdrowotne jest też obowiązkowe i chłop z obciętą przez maszynę ręką nie musi jej przyszywać na własny koszt, a narciarz nie żebrze pod kościołem na gips i śruby do połamanych piszczeli. I nikt tego nie uważa za absurdalne.

  47. @magrud
    Przeczytałem jeszcze raz Twoją odpowiedź. Stanowczo trzeba zaprzeczyć. Prokuratura zajęła się sprawą dużo póżniej, w rezultacie zmasowanego ataku zainicjowanego przez GW. Niechcący może, ale podpisujesz się pod tezą, że „faszyści-kaczyści” winni są również topnienia gór lodowych.

  48. Niektórzy ludzie wciąż nie rozumieją, że wchodząc do Unii Europejskiej, o czym zadecydowała większość Polaków, przyjmujemy na siebie także wartości, które tę unię charakteryzują. Innymi słowy, skoro się juz powiedziało A, to trzeba także powiedzieć B. Co nie oznacza, że skoro więikszość ludzi jest w Polsce katolikami (choć na codzień tego nie widać), to juz wszyscy musimy podporządkować się ideologii katolickiej. A to dlatego, że nie nalezy mylić prawa i zobowiązań prawnych z poglądami religijnymi. Swoją drogą, jaki jednak z Polski jest wciąż cywilizacyjny, mentalny i kulturowy grajdoł, i to na różnych szczeblach. Nie musimy kochać gejów, żeby ich po prostu szanować, jesli są tylko ludxmi przyzwoitymi.

  49. Obowiazkowe ubezpieczenia sa raczej nie do przeprowadzenia. Na terenach najbardziej zagrozonych n.p. powodzia trudno bylybo znalezdz ubezpieczyciela, albo skladka ubezpieczeniowa przerastalaby z reguly mozliwosci finansowe mieszkancow. Mysle, ze w wypadku rzeczywistych klesk zywiolowych musi wskoczyc Panstwo, w koncu obywatel jest nie tylko petentem, ale takze podatnikiem. Apeluje o troche wiecej obywatelskiej solidarnosci w Panstwie Polskim. Mniejsze przypadki trzeba oczywiscie regulowac w wlasnym zakresie, jesli to mozliwe ubezpieczeniem.
    Jesli chodzi o „pedala” to bez wzgledu na to, czy slowo to jest obrazliwe, czy nie, nikt z nas jako czlowiek nie chcialby byc zredukowany przez najbardziej nieprzyjemna i niewatpliwie tez glupia sasiadke do swojej opcji seksualnej. Poslugujac sie jezykiem tej Pani; „g… to Paniusie obchodzi”.

  50. Sprawdzilem na internecie (dziekuje Panie Stychowski) otoz wg. Parlamentu Europejskiego, ktory oprocz takiej uchwaly jak ta, ktora zrownuje system stalinowski z hitlerowskim opracowuje inne „obowiazujace wszystkich otwartych i tolerancyjnych Europejczykow” normy postepowania i myslenia ” stanowi:

    „homofobia to „nieuzasadniona niechęć” do homoseksualizmu i homoseksualistów”.

    Otoz jezeli heteroseksualista ma pociag do plci przeciwnej a na sama mysl o calowaniu z jezyczkiem nieogolonego faceta robi mu sie niedobrze (i nic mimo checi bycia nowoczesnym Europejczykiem z tym naturalnym odruchem nie moze zrobic…) to czy jego niechec jest uzasadniona czy nie?

    Jezeli obawia sie o losy swojej synka (ktory jako nowoczesne chlopie nic nie mialby przeciwko by byc cool i sprobowac zwiazku kulturalnie zwanego gejowskim) w kwestii posiadania wymarzonych wnuczat to czy niechec do nierozmnazania sie jest naturalna i uzasadniona czy nie ?

    A tymczasem ktos niedawno napisal, ze homoseksualisci to wyjatkowa grupa – nie rozmazaja sie a jest ich jakby coraz wiecej…

    Zastanawiam sie czy dazenie do poprawnosci politycznej reprezentowane przez gospodarza w postaci turbodoladowanej ostatnimi czasy (ciagle czekam na panskie przeprosiny w stosunku do pary homoseksualistow – przeprosiny oczywiscie w imieniu narodu polskiego) rozszerzy sie w zakresie obowiazujacym nowoczesnego Europejczyka i potepi system i zgodzi sie z rownorzednoscia zbrodniczego charakteru stalinizmu i hitleryzmu.
    Czekam na felieton 23 sierpnia.

  51. @G.OKON
    Małe sprostowanie do Wodnika53. Każda odmowa przyjęcia mandatu (masz do tego prawo) kończy się skierowaniem sprawy do sądu grodzkiego. To po pierwsze.

    Po drugie, obywatele polscy bezwzględnie otrzymują mandat kredytowy, egzekwowany ostatnio porzez urzędy skarbowe, np. przy przy rozliczeniu podatku jako nalezność wobec skarbu państwa.

    Po trzecie, dozwolone przez prawo przyjmowanie przez policjanta mandatu ‚do ręki’ od cudzoziemca wiąże się z ewent. utrudnieniem późniejszej egzekucji (np. obywatel Nowej Zelandii).

  52. Helena 10.40. Masz pełną rację. Kościół powinien ulec delegalizacji jako organizacja pasożytniczą kultywująca nienawiść, ciemnotę i spekulację finansową na wielką skalę. Poczytaj proszę dzisiejsze doniesienia na temat Vaticanum Sp. z o.o.

  53. Kadett,
    Jak rozumiem razi Cię określenie ziobrowa prokuratura.
    Nie jestem do tego epitetu szczególnie przywiązana. Sama niejednokronie pisałam, że za jej ówczesny stan nie odpowiadał wyłącznie młody minister, że jej deprawacja zaczęła się dużo wcześniej, gdzieś za AWS i postępowała wraz z czasem.
    Dziś już, za jej coraz gorszy – moim zdaniem – stan, odpowiadają i Ćwiąkalski i Czuma. W szczególności Ćwiakalski. Musiał mieć wiedzę i liczne sygnały o nieprawidłowościach pracy prokuratorów, gdyz jest to wiedza powszechna i coraz lepiej udokumentowana, ( patrz komisje sledcze!). A mimo to umył ręce i jak sam z dumą mówi, nie ingerował, ani nie skontrolował prawidłowości nawet najgłośniejszych postępowań.
    A trudno oczekiwać od naszej prokuratury, że niczym jezioro lub rzeka oczyści się sama.
    Jeżeli zaś chodzi o poczatek śledztwa w/s „seksafery” to podtrzymuję, iż publikacja artykułu i działnia prokuratury były w zasadzie symultaniczne.
    Tak przynajmniej twierdzi oskarżony Lepper, a on ma już dostęp do akt sprawy.

  54. vdm, 10.33. Bardzo trafnie i dosadnie. Doskonale! Pozdrawiam

  55. Panowie Okon i Slawomirski:
    za wyjasnienie moze posluzyc wypowiedz pana Falicza.
    jego poglad na sprawe jest zbiezny z moim.

  56. Uderz w stół a pisowskie nożyce się odzywaja , zreszta naprzemian z platformerskimi.I to jest ważne, że one brzęczą co oznacza, że fryzjer jest w ciągłym pogotowiu. Zawsze gotów doskoczyć i przystrzyc na zero czyli na wzór i podobieństwo solidarnych idoli,co to im się bardzo często partoli.Generalnie są niegrzeczni i niedorzeczni jak spławiacze rzeczni.Polityczna praktyka dowodzi, że posiadane przez nich dwie literki dr przed nazwiskiem dowodzi jedynie, że opowiadają oni zwykle dydrdymały. Bez żadnych skrupułów i zahamowań wpychają się oni przed docenta Lizaka uważając, że ważnym jest miejsce w szeregu a nie ich skowyty. Wynika to zapewne z narwanych charakterów doktorskiej czeladzi prezentującej się nader miernie na tle powagi mistrzowskiej profesury.

    Bardzo mi nie odpowiada ,że solidarne pseudoelity zamiast się zajmować Janem Kochanowskim i jego lipą ,tłuką bezprzedmiotowo Janusza Kochanowskiego i jego literówki.

    I panowie listy piszą, jedni do premiera w sprawie klęsk żywiołowych, które naród musi likwidować, a inni do UE w sprawie polskich klęsk politycznych, za które naród także zapłacić musi. Oni jedynie zauważają i oczekują. Ileż to stanowi z ich strony poświęcenia, mozołu i zabiegów zmierzających do utrzymania się na szczeblu społecznej drabiny,skąd mogą skutecznie nadzorować rozwój własnych majętności.Na tym właśnie polega ta okrzyczana przez polityczny margines demokracja dla tych co pierwszy milion juz posiedli.

    Oczywiście taka demokracja ma swojego rzecznika, który solidnie i precyzyjnie obserwuje porywający bieg do kapitalistycznego Edenu. Hausky musza iść w okreslonym ordynku psiego zaprzęgu. I jesli o tym zapominają należy im w skuteczny sposób przypominać.Najwieksze jednak awantury wzbudza pora żarcia, kiedy rzucają się na siebie wzajemnie ,aby jak najcenniejszy ochłap uchwycić,i nie ma tutaj zmiłowania, to jest po prostu kwestia śmiertelnej walki o byt.

    Zaczynają się solidarne nawoływania do komunistycznych obowiązkowych ubezpieczeń.A takie to wszystko ,co peerelowski paskudnym było. Czyli schizofrenia się pogłębia i oby nie doprowadziła naszych milusińskich do Tworek. A jestem więcej niż pewien , że jeszcze nie raz wolnościowa opcja zerżnie mordercze doświadczenia bolszewickie. Nie powiodło się bezkrytyczne kopiowanie amerykańskiego modelu to pozostało tonącemu chwytanie się brzytwy.

    No i tak światli panowie po ogromnych stratach powodziowych licytuja się propozycjami przerzucania odpowiedzialności na innych. Nie w ich potężnych mózgach zajmować się takimi detalami jak poszukiwanie przyczyn klęsk i tworzenie systemu zapobiegania,ależ skąd,nie na tym polega kapitalistyczna ekonomia. Ich nie dotyczy i nie obchodzi, że wskutek niedorozwiniętej polityki inwestycyjnej i ciągłych cięć zdegradowali urządzenia melioracyjne przez dwadzieścia lat swych wolnościowo-niekompetentnych rządów.

    Zniszczyli całe rolnictwo i niszczą je nadal niedoważonymi i niesprawiedliwymi dotacjami dla polskich rolników.Ta polityka niekompetentnej i krótkiej kołderki wcześniej niż później zaobfituje dramatycznymi owocami .I znowu będzie się szukało durnego Jasia , aby zwalić nań odpowiedzialność jak teraz próbuje się to czynić z dużymi sukcesami. Cały czas wciska się nam androny, że u nas jest sielsko i przyjacielsko i żaden kryzys nas nie ruszy kiedy Platforma z Tuskiem na czele płynie do prezydentury.

    W sytuacji śmiertelnego zadłużenia kraju, jego kompletnej wyprzedaży i nadchodzącego milowymi krokami kryzysu nas się faszeruje bzdurami z punktu widzenia globalnej polityki i odpowiedzialności za losy kraju.Opowiadają nam o odmieńcach seksualnych,homofobii,ksenofobii,antysemtyźmie w takim ujęciu , że to my sami sobie jesteśmy winni własnej klęski,wskutek owych przewin, które się nam zarzuca. Zatem na kolana, módlcie się i przepraszajcie, a neoliberałowie resztę już dla Sorosa załatwią.
    Analizujemy niejakiego Cejrowskiego ,który objawił się z amazonskiej puszczy i usilnie tłukł redakcyjnym kubkiem w telewizyjny stolik przekonując nas w ten sposób do wiary,nadziei i miłości.A telewizja jak programowo siada to kontynuuje ten proces bez żadnych zahamowań.Jedynie Jakubowska chciała przerwać tę degrengoladę, to wzięli ją i posadzili.Teraz nadal w telewizji farfolą się z jakimś tam Farfałem i nie bardzo wiadomo o co chodzi.

    A jak nie wiadomo o co chodzi, to wszystko jest wiadomym,telewizja publiczna to ogromny szmal wokół, którego ciągle trwają tasowania się i ustawiania by wyczekać na odpowiedni moment do skoku na ten komunistyczny skarb.Bez żadnych wstrętów i uprzedzeń rzecz jasna ,bolszewicki kapitał mimo solidarnych wizgów i umizgów, posiada swoją bezcenną wartość , jaka nie pogardzi największy klerykał ,antykomunista i liberal pierwszej wody. Propagandowe chrzanienie solidarnych a ich zachłanność na ludowy majątek to dwie zupełnie inne sprawy.

  57. @Helenko, Helenko…
    nie dokazuj miła, nie dokazuj… Obawiam się, że by spojrzeć mi prosto w oczy, musiałabyś skorzystać z krzesła, więc o rozmiarach własnych nie mówmy, proszę Cie bardzo…

    Przy okazji tej Twojej zaczepki ad personam (w Polsce ‚kadet’ pisze się z użyciem jednego ‚t’), to pragnę zauważyć, że do dobrych obyczajów nie należy szydzenie i poniżanie Prezydenta RP, z czego słyniesz tutaj (można go nie lubić i nie szanować) i jednocześnie szlochać histerycznie i włosy z głowy rwać, gdy obraża się Twojego Prezydenta, co miało miejsce nie tak dawno na blogu red. Szostkiewicza.

    Bierz lepiej przykład z Gospodarza, który ma swoje opinie niezwykle krytyczne, jednak nie ucieka się do obelg i szyderstw. Widocznie dyplomacja i dobre wychowanie to niekoniecznie wyróżniki ‚Arystokracji’, do której się zaliczyłaś sama i dobrze to pamiętam. Nobless… 😉

  58. vdm,

    też wysłałam ten tekst do wielu gazet, krajowych. Wiele tekstów wysłałam już do gazet. Może adresy mailowe są utrzymywane pro forma, a korespondencja na nie spływająca usuwana bez czytania? To samo w partiach. Może wszyscy kręcą się wokół „własnego ogona” ? Media mogą mieć na względzie źródła zarobku, partie – rownież, dla swojej kondycji finansowej przypomną sobie o wyborcach w czas wyborów, ale też będą mówić, mówić, mówić byśmy słuchali, nie zaś mówili.

  59. Pan Rzecznik-Niedorzecznik od dawna plecie co mu ślina na język przyniesie, bo – o czym widzą wszyscy – ma niesłychanie silne ” parcie na szkło” i przerost osobistych ambicji.
    To nieustanne wypowiadanie się na każdy temat – byle doraźnie choćby nośny medialnie- ma go wynieśc do prezydenckiego fotela. A co najmniej dać miejsce w sondażach.
    Znaczna część tematów, na które Pan Kochanowski sie wypowiada nie ma żadnego punktu stycznego z pełnioną przez niego funkcją, ot choćby ostatnio ” okrągły medialny stół”. Trochę to wszystko zaczyna ocierać się o groteskę…
    Temat tego wpisu jest oczywisty, mnie jednak bardziej interesuje jak – wg oceny osób znających temat – wypełniane przez nadaktywnego RPO jego podstawowe obowiązki.
    A swoją drogą, jeśli rzecznik nie wie, jakie jest znaczenie używanych przez niego słów, to o czym my….

  60. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    magrud – 7.08, 01:12

    Ma Pani absolutna racje, piszac o stosowaniu 2-ch roznych miar.
    Z drugiej strony nie mozna sie tez dziwic, ze owocow wykonanej roboty w Katyniu nie chca zaprzepascic dla jakiegos tam Lyzwy, Leppera itp. tylko dlatego, ze nastapila zmiana kierunku wiatru o 180°
    To jest zrozumiale, to ma rece i nogi – prawda? Widze, ze Pani kustyka w logice(?)

    Wiedzeni feromonem Sloneczka Narodow zrobia wszystko aby pozostac na nawietrznej, obojetnie pod jaka flaga nie mowiac o kierunku wiatru.
    Juz dzisiej mozna przyjac za pewnik 100-u %, ze w miare topnienia lodu pod nogami metody i wyroki beda coraz bardziej spektakularne. To jest metoda.
    Wyraznie widac, ze to bractwo sie poprostu rozbisurmanilo.
    A co na to „ Komitet Autorytetow Moralnych” ?

    Post Christum
    W. Wilson, wo sind deine vierzehn Punkte?
    Keine Aufregung, deine zehn Gebote haben wir ja auch nicht gehalten.

  61. Nie wiem czy to swiadome dzialanie czy tylko okres wakacyjny ale serwowanie wpisow przez moderatora raz na pare godzin (bo wyszedl do kolejki…) nie ma z punktu widzenia jakiejkolwiek polemiki sensu.
    Rzuca sie po kilkanascie, kilkadziesiat wpisow na raz i tzw. wymiana mysli i jej ciag gubi sie calkowicie.
    Ja opowiadam na jakis „obelzywy” wpis Pana Lizaka tylko po to by moj wpis ukazal sie po wpisie, w ktorym Pan Lizak mnie chwali… (przyklad oczywiscie teoretyczny ale moze dotyczyc jasnego gwinta, vdm lub jakiegos innego „przyjemniaczka” od europejskich zasad kultury polemiki).

  62. @ Paweł

    człowieku najpierw sprawdź hasła: komunizm i totalitaryzm, później postudiuj to co pisał Passent w Polityce w PRL (najlepiej ze zrozumieniem szczególnie podtekstów ale skoro się nie urodziłeś w PRL i nie żyłeś w nim dłuższy czas to nic nie zrozumiesz) a dopiero później się wypowiadaj. Szczekania „małych psów” (to z piosenki Kryzysu – „małe psy takie jak ty najgłośniej szczekają najszybciej uciekają”) mamy dość w innych mediach nie musimy ich tutaj wysłuchiwać.

    PS. Jako fakt należy przyjąć że (1) w Polsce nigdy nie było komunizmu – najpierw był stalinizm później realny socjalizm. Żeby znać różnicę pomiędzy komunizmem a stalinizmem musiałbyś znać dzieła Marksa i Engelsa przynajmniej w streszczeniach (2) w Polsce nigdy nie było totalitaryzmu (co najwyżej zamordyzm) i prawdopodobnie nigdy nie będzie bo totalitaryzm wymaga wielkich zdolności organizacyjnych instytucji państwowych, a państwo które nie potrafi do dziś rozwiązać żadnego problemu swoich obywateli nawet tak prostego jak skup surowców wtórnych raczej nie może aspirować do państwa totalitarnego. W tej chwili chyba tylko dwa państwa na świecie mogą aspirować do tego tytułu tj. Watykan (ale ten ma strukturę feudalną i dwutysięczną tradycję) i USA. I nie ma większego znaczenia, że USA są państwem demokratycznym – jest to najczęściej popełniany błąd myślowy stawienie znaku równości pomiędzy totalitaryzmem a systemem dyktatorskim czy innym niedemokratycznym. Totalitarny to taki który kontroluje swoich obywateli na każdym kroku i wpływa na ich życie bez względu na oficjalny ustrój. Tylko USA są na tyle sprawne jako państwo i na tyle zaawansowane technologicznie aby to robić. I robią to bez przerwy np. w każdej sekundzie podsłuchują kilkanaście milionów rozmów telefonicznych jednocześnie, np. analizują każdego emalia przechodzącego przez routery amerykańskie etc.

  63. KADETT

    Wspolczuje. Ja nic nie musze a w Twoim lesie, na dole, wszyscy musza sie napieprzac o wszystko. Nawet strzelac sie nie chce. I skad w tym lesie ges ? I sie szarogesi ? Gajowy przyholubil. Przelotem kiedys sie zatrzymala na chwile i poleciala dalej, ale tu ciagle znajduje powody, zeby sie wtracac, zeby mieszac. I jad zapuszczac. Im w lesie gorzej, im wiekszy burdel, tym ma wiecej frajdy. I zaslug przed swoim totemem. Borowki zgnili, grzybki robaczywe, las nierzadem stoi a ges lapy zaciera. Huknalbym z obu luf w ten gesi leb ale mogloby sie oberwac gajowemu, ktory juz jest bezsilny. I farbowane pierze mocno wyleniale, choc stroszy jak moze, i gatunek nie wiadomo jaki (taki wiecej mocno mieszany) i jaj nie znosi, i gasiora nie szuka, a pasje seksualna ma tylko jedna – namacic. Namacic ile sie da. Gesi dziob sie nie zamyka, drze od rana do wieczora. Ambone podgryza, narybek niszczy, napisy porzadkowe zrywa, z karmikow wyzera, a wszystko co lesne to wrog. Patrze przez lornete i nie widze – ges czy gasior ? A moze dwa w jednym ? A cholera go wie. Nie moj las, nie moje gesi, nie moj interes. Chociaz, gdyby byl interes to zrobienia…to kto wie…

  64. Plan Balcerowicza, a właściwie Sorosa. A wyglądało to w praktyce tak

    ref http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?p=60832

    Strategiczne decyzje zapadły podobno w lipcu 1989 r., czyli po wyborach, ale przed powołaniem rządu Tadeusza Mazowieckiego, na spotkaniu w Brukseli, grupy działaczy Solidarności. W spotkaniu w brukselskim, biurze Solidarności” poświęconym opracowaniu zarysu ideowego przemian społeczno-gospodarczych w Polsce uczestniczyli m.in.: Jerzy Milewski jako gospodarz, prof. Witold Trzeciakowski, późniejszy minister w rządzie
    T. Mazowieckiego, Jacek Merkel, J.K. Bielecki, później premier, Andrzej Milczanowski, wieloletni minister MSW, Zdzisław Najder, szef doradców premiera Jana Olszewskiego, Jeffrey Sachs, najbardziej aktywny zagraniczny doradca ministra finansów, prof. Jacek Rostowski z Londynu, doradca ministra finansów w latach 1989-1991 i obecny minister finansów w rządzie D. Tuska.

    Ten ostatni zapytany przez „Życie Gospodarcze”, czy umowy Okrągłego Stołu nie krępowały zebranych w poszukiwaniach nowych rozwiązań, w tym prof. Trzeciakowskiego, który był sygnatariuszem ich części ekonomicznej, odpowiedział: (.) Oczywiście. I chodziło tu głównie o odejście od tych umów (1 stycznia 1990 r.) zniesiono państwową regulację i kontrolę cen większości towarów (co wczesniej rząd Rakowskiego wykonał w odniesieniu do żywności). Wobec równoczesnego zniesienia większości dotacji i przy wielkich niedoborach wywołało to niebywałą eksplozję drożyzny.

    Ekipa Balcerowicza świadomie ją spotęgowała, podnosząc odgórną decyzją o 200% księgową wartość majątku przedsiębiorstw państwowych (na tej podstawie wyliczono wspomnianą wyżej tzw. dywidendę) i podwyższając o 400% urzędowe ceny nośników energii. Zarazem podniesiono do niebotycznej wysokości oprocentowanie kredytów bankowych – w 1990 r. wyniosło ono ponad 60%, a w 1991 r. ponad 120%. Gigantyczna inflacja uruchomiona tymi decyzjami miała być następnie zahamowana przez zmniejszenie popytu tak ze strony państwa, jak i sektora przedsiębiorstw oraz ludności. Zredukowano więc wydatki publiczne, finanse przedsiębiorstw oprócz podatku obrotowego i dochodowego uszczuplił dodatkowo podatek od wartości majątku trwałego, zwany myląco dywidendą. W wielu wypadkach okazał się on zabójczy, bo płatny, w tej samej wysokości przy malejących obrotach i dochodach.

    Oprocentowanie wkładów na zwykłych książeczkach PKO zwiększono tylko nieznacznie, miliony ludzi straciły więc swoje oszczędności w wyniku błyskawicznego spadku wartości pieniądza. Przykładowo, w dniu 30.11.1979 r. wpłacono na książeczkę PKO Nr 0279143 Bł-2 15 000 zł, powiększając sumę wkładu do 15 036 zł. Wpłata była przeznaczona na pokrycie kosztów pogrzebu właściciela książeczki. Suma była w zupełności wystarczająca na sprawienie przeciętnego pogrzebu, tj. na pokrycie wszystkich kosztów z tym związanych. W 1989 r. PKO dopisało obowiązujące odsetki (13. III.1989 r. – 12 781 zł), powiększając sumę do 27 817 zł, tj. do wartości 1/3 lichej trumny. W ciągu tych bez mała 10 lat PKO powiększyło oszczędności współczynnikiem 1,85, podczas gdy w styczniu 1982 r. przemnożono ceny podstawowe współczynnikiem 2,41.

    Głównym instrumentem zmniejszania popytu stało się jednak blokowanie płac za pomocą podatku od ponadnormatywnego wzrostu wynagrodzeń, znanego powszechnie jako popiwek. Gwarantowało to szybki spadek realnych zarobków klas pracowniczych – tym głębszy, im wyższa inflacja. Przedsiębiorstwa zderzone ze skurczonym popytem wewnętrznym jak i zewnętrznym, w wyniku utraty rynków byłej RWPG, przygniecione ciężarem odsetek i duszone przez fiskusa, ograniczyły drastycznie produkcję, co pociągnęło za sobą masowe bezrobocie (w ramach tzw. planu Balcerowicza traciło pracę codziennie średnio ok. 3000 osób, co odpowiadało likwidacji jednego dużego zakładu przemysłowego) (Staszyński). Restrykcje narzucone przedsiębiorstwom publicznym były więc starannie przemyślane i celowo – z punktu widzenia nadrzędnego zadania ustrojowej przebudowy – dobrane. Podwójny nelson popiwku i dywidendy pchał je do przekształceń własnościowych, gdyż oba te podatki obciążały jedynie przedsiębiorstwa państwowe .

    Gdyby zaś mimo wszystko nie miały na taką transformację ochoty, pompy ssące polityki fiskalnej i kredytowej miały je wyniszczyć do stanu, w jakim mógłby na nich położyć rękę likwidator. Ułatwieniu zaś jego działań poprzez osłabienie załóg, z których oporem się liczono, miała posłużyć akcja Urzędu Antymonopolowego, jaki z 290 wielkich przedsiębiorstw utworzył 966 nowych podmiotów gospodarczych. Cel owej akcji określił jasno współpracujący z J. Lewandowskim J. Szomburg: (.) Przedsiębiorstwa te są zbyt słabe politycznie, aby nie pozwolić się zlikwidować (Staszyński, 1997, s.29).

    Politykę pieniężną wspierano innymi narzędziami z bogatego repertuaru działań makroekonomicznych, takich jak polityka celna; zniesienie bądź zredukowanie opłat importowych, połączone z zamrożeniem kursu dolara, wystawiło znaczne połacie krajowego przemysłu na rujnującą konkurencję produktów zagranicznych. „Niewidzialna ręka” rynku miała współdziałać z twardą łapą państwa w dziele likwidacji socjalistycznego sposobu produkcji, o czym bez ogródek mówił np. jeden z głównych pomocników Balcerowicza, ówczesny minister przemysłu Tadeusz Syryjczyk: (.) Oczekujemy, że przedsiębiorstwa nie dostosowane do rynku zbankrutują, a ich zasoby (majątek, załoga, zaopatrzenie) przejdą do nowych przedsiębiorstw. Wedle świadectwa Ewy Tomaszewskiej, członkini KK „S” i RS AWS, posłanki AWS z 1990 r: (.) Rząd wówczas wyraźnie demonstrował, że aktywność pracowników go nie obchodzi, że byli oni potrzebni tylko do walki.

    W lutym 1990 byłam na spotkaniu z panem Balcerowiczem w dawnych zakładach im. Róży Luksemburg. Pokazano mu czarno na białym, że to, co miało służyć rozwojowi, niszczy gospodarkę i szanse życiowe pracowników. On nie chciał tego słuchać. Szok cenowy już się wtedy pojawił, wiadomo było, że trzeba rozwiązywać pojawiające się problemy. Pomysłu nie było, była za to niechęć do rozmawiania. W jej opinii to jak elity polityczne potraktowały środowiska pracownicze”: można streścić następująco: (.)

    Byliście potrzebni do obalenia komunizmu, a teraz won
    Byliście potrzebni do obalenia komunizmu, a teraz won
    Byliście potrzebni do obalenia komunizmu, a teraz won

  65. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-07 o godz. 09:18
    2009-08-06 o godz. 18:29
    Tak sobie mysle i zastawiam sie jak dlugo jeszcze bedzie wolno uzywac slowo Zyd albo Cygan

    Intencja wypowiedzi jest istotna.
    A ta pozostaje pod kontrola autora tekstu.
    Jesli autor unika pejoratywnych stereotypow moze swobodnie uzywac te slowa.

    Slawomirski

  66. vdm,
    Nigdy nie twierdziłam, że Balcerowicz jest utalentowanym ekonomistą.
    Jego naukowy dorobek cieniusieńki jest jak bibułka. Jego pozycja wynikała z siły jego promotorów, a raczej zleceniodawców.
    Z tego, co dziś wiemy, to tzn. I plan Balcerowicza,. był bardzo sceptycznie odebrany przez polskich ekonomistów. Ich zdanie i zastrzeżenia zagłuszała „Gazeta Wyborcza” i TVP.
    Jeżeli o mnie chodzi, to o grabieżczym charakterze terapii szokowej i jej kontynuacji, dowiedziałam się w połowie lat 90-ych z książek.
    Najgorsze jest to, że teraz wchodzimy w III rundę owej terapii.
    Ale o tym też nie powiedzą głośno oficjalni medialni eksperci, bo ci prawie w całości obsługują interesy sektora finansowego.

  67. Zlodziejski plan zniszczenia i wyprzedania Polski zostal opracowany w biurze Solidarnosc w Brukseli. Ponizszy tekst pokazuje kariere Jerzego Milewskiego – szefa tego biura – w latach 80.
    Zrodlo http://www.abcnet.com.pl/node/3143

    Widac, poczatkowo solidaruchy nie mogli wyludzic pieniedzy od zachodu, wpadli wiec na pomysl by zaplacic Polska Gospodarka i sponiewieraniem milionow ludzi (i przyszlych pokolen) za zaciagniete dlugi.

    „ZDOBYĆ WŁADZĘ

    A Kiedy poznała Pani Jerzego Milewskiego?

    – Tuż po 13 grudnia 1981 r. w Nowym Jorku. Starał się za wszelką cenę zdobyć w środowisku emigracji jakąś władzę, choćby tylko na papierze. Z dużym rozbawieniem przyglądaliśmy się tym wysiłkom.

    Najpierw zorganizował za granicą grupę delegatów na I Krajowy Zjazd „S”. Wydał deklarację, że jest to jedyna legalna władza „S” w tym momencie, ponieważ wszyscy siedzą. Został wybrany Przewodniczącym tej grupy, pojechał do Waszyngtonu, próbował zdobyć pieniądze jako jedyny pełnomocny przedstawiciel ”S”. To mu się nie udało.

    W Ciągu 2 tygodni czy miesiąca założył organizację „Solidarity International” – czyli Międzynarodówkę Solidarystyczną, która składała się w dużej mierze z mało ciekawych ludzi. Trudno właściwie powiedzieć, co robili poza wielkimi zebraniami, na których dyskutowano nad zupełnie nieistotnymi sprawami. Jednym z celów „Solidarity International” miało być szerzenie ideałów „S” w Trzecim Świecie. Jako przewodniczący Jerzy Milewski znów stawił się w Waszyngtonie i poprosił o pieniądze. I znowu go spławiono.

    W marcu czy kwietniu ’82 ktoś przyniósł nam ulotkę mówiącą, że w Polsce powstało „Oko”. Na czele „Oka” stoi Mieszko. „Oko” składa się z 4 oddziałów: północnego, południowego, wschodniego i zachodniego. Wyglądało to trochę jak z bajki dla dzieci.

    Z dużym rozbawieniem czytaliśmy ten tekst, pytaliśmy kogoś, do kogo mieliśmy zaufanie, czy to jest fałszywka czy jakaś lipa. Ten człowiek powiedział nam, że jeśli w ciągu 48 godzin pojawi się druga ulotka mówiąca o tym, że przedstawicielem „Oka” jest Milewski, to możemy obydwie ulotki wyrzucić do kosza. Wiadomo będzie, że „Oko” zostało założone, żeby Milewski mógł być jego przedstawicielem. Nie upłynęły 24 godziny i rzeczywiście nadeszła taka ulotka. Milewski po raz trzeci udał się do Waszyngtonu i po raz trzeci nic mu tam nie dano.

    Dopiero latem 1982 w Oslo na zjeździe rozproszonych członków „S” odbyło się burzliwe zebranie, na które Milewski przyniósł tekst od Bogdana Lisa. Lis pisał: „0 ile zdobędziesz zaufanie pozostałych grup, to powinieneś zostać szefem”, czy coś takiego. Kotłowało się przez dwa dni. Uczestnicy zjazdu udowadniali Milewskiemu, że nie cieszy się żadnym autorytetem, w związku z tym nie powinien zostać szefem. W ostatniej chwili wyciągnęli go Chojecki i Blumsztajn. I tak Jerzy Milewski został szefem Solidarności za granicą.

    Wkrótce większość uczestników tego zjazdu odmówiła współpracy z Milewskim. Potem część środowisk opozycyjnych w Polsce odmówiła przyjmowania pomocy płynącej z Biura Brukselskiego.

    – Z czego wynikała taka niechęć czy nieufność emigracji i podziemia wobec Milewskiego i jego biura?

    – Powodem był sposób, w jaki działało to biuro. Wpadki. Niewytłumaczalne posunięcia polityczne. Nielojalność Milewskiego wobec władz Solidarności. I ogólna atmosfera pracy.

    MAŁY PRL W BRUKSELI

    Biuro Brukselskie, zważywszy na sposób działania i atmosferę, wyglądało jak ekspozytura PRL za granicą. Dla mnie, obserwującej „S” z daleka, charakter działania biura bardzo odbiegał od tego, czym była Solidarność. Na świecie powstało już wówczas kilkadziesiąt komitetów i organizacji spontanicznie wspierających „S”, które w ciągu kilku miesięcy zostały przez Biuro Brukselskie po prostu zlikwidowane. Czasami odbywało się to dramatycznie. Czasami po prostu zniechęcano ludzi. Jerzy, Milewski próbował podporządkować sobie m. in. Komitet Poparcia „S”, który powołaliśmy w Nowym Jorku. Kiedy mu się to nie udało, próbował interweniować i rozwiązać nasz komitet. Zapomniał, że w demokratycznej Ameryce rozwiązać komitet może tylko sąd, który go rejestrował lub jego członkowie.

    W latach 1982-84 Biuro Brukselskie funkcjonowało jako biuro podróży Jerzego Milewskiego, który odwiedzał kraje afrykańskie i południowoamerykańskie. Wynik tych podróży był żaden, nie licząc afery politycznej w RPA, opisanej szczegółowo w „Kulturze” paryskiej.

    ZAMYKANIE UST

    – A co z działalnością publiczną? Reprezentowaniem Solidarności np. na forum ONZ?

    – Obserwowałam różne wystąpienia Milewskiego. Zagraniczni sympatycy „S” byli bardzo rozczarowani. Pamiętam takie wydarzenie: rok ’84. Genewa, Komisja Praw Człowieka przy ONZ. Milewski przyjechał tam z Janem Zielonką. To był doradca Biura Brukselskiego. Przedtem pracował chyba w Instytucie Spraw Międzynarodowych czy też w polskiej delegacji ONZ. Ja byłam tam z amerykańskim prawnikiem prof. Ewą Brandley. Przywiozłyśmy dokumenty na temat łamania praw człowieka w Polsce: listy więźniów, grzywien, listy zabitych, których śmierć nie została wyjaśniona. Milewski i Zielonka próbowali nas powstrzymać przed przedstawieniem komisji tych dokumentów. Twierdzili, że tak ostre oskarżenia wobec władzy komunistycznej w Polsce „nie leżą w naszym interesie.”

    SPRAWA SŁOWIKA

    Pod koniec ’85 roku, tajnymi kanałami, przedostał się na Zachód Andrzej Słowik. Został odebrany przez Chojeckiego i przekazany Milewskiemu. Następne tygodnie spędzał z Milewskim i Najderem.

    Opowiadano mi, że Słowik zaraz po przyjeździe był po prostu sympatycznym, otwartym człowiekiem. Mówił dużo o „S”, ale nie miał żadnych sensacji do powiedzenia. Bodajże po 2 tygodniach Słowik, który nie mówił po francusku ani po angielsku, spotkał się z przedstawicielem największej centrali związkowej w USA – AFL-CIO, która wówczas najbardziej pomagała Polsce (1 mln dolarów czy więcej rocznie). Słowik mu powiedział, te Tymczasowa Komisja Krajowa „S” już nie istnieje, że powstało Prezydium „S” i temu to Prezydium AFL-CIO powinno przekazywać pieniądze.

    8łowik razem z Milewskim udał się do Ameryki na Kongres Rady Nadzorczej AFL-CIO i powtórzyli te sensacje. AFL-CIO podjęło uchwałę, że nadal wspiera polskich braci i siostry i deklaruje pomoc Prezydium NSZZ „S”.

    Kiedy się o tym dowiedziałam, napisałam dwa listy: jeden do TKK, drugi do AFL-CIO. Poinformowałam Amerykanów, że TKK nadal istnieje, a o powstaniu Prezydium nic mi nie wiadomo. AFL-CIO przysłało natychmiast odpowiedź – list dla TKK i Solidarności. Amerykanie pisali, że widocznie nastąpiła pomyłka w tłumaczeniu. Oczywiście deklarują dalszą pomoc dla TKK.

    – Część działaczy wyszła z TKK i próbowała stworzyć Prezydium. Nikt tego jednak nie zalegalizował. (Później utworzyli „Grupę roboczą”) Andrzej Słowik sympatyzował z tą grupą. Niezrozumiałe jest natomiast zachowanie Jerzego Milewskiego. Był przecież pełnomocnikiem TKK, którego istnieniu właśnie zaprzeczał. Dlaczego?

    – Można zakładać, że Słowik był niewinny, choć naiwny. Być może wierzył w szanse powstania i zalegalizowania Prezydium. Jego rolę w tym całym zamieszaniu ukrywano do ’89 roku, żeby mu nie zaszkodzić. Moja interpretacja była taka: Służba Bezpieczeństwa jest gotowa aresztować TKK. Bardzo by jednak nie chciała, żeby na miejsce TKK powstało spontanicznie jakieś nowe kierownictwo poza kontrolą SB. Napisałam o tym w liście do Bujaka. Uprzedzałam, że moim zdaniem, SB szykuje się do zamknięcia TKK i przygotowuje nowe kierownictwo. Może to się rozegrać już w ciągu najbliższych trzech miesięcy. I rzeczywiście – po trzech miesiącach aresztowano Bujaka. Oczywiście nie jest to żaden dowód. Wydaje mi się jednak, że „Solidarność” mogłaby wyjaśnić sprawę, czy Andrzej Słowik i Jerzy Milewski byli upoważnieni przez kogokolwiek do występowania na Kongresie AFL-CIO i decydowania o tym, kto jest legalną władzą podziemnej Solidarności.

    WSYPY I PUŁAPKI

    W 1984 r. po raz pierwszy otrzymałam niepokojącą wiadomość z Polski, że offsety wysłane przez Biuro Brukselskie miewają wmontowane mikronadajniki, które pozwalają bezpiece namierzyć sprzęt i drukarnie. W 1986 r. zaczęła się fala wpadek całych transportów organizowanych przez Biuro Brukselskie. W Świnoujściu Służba Bezpieczeństwa przejęła transport wartości ok. 350 tys. dolarów. Dlaczego uporczywie organizowano tak wielkie przerzuty, zamiast przesyłać sprzęt kilkoma kanałami w małych porcjach? Okazało się również, że w transportach przejmowanych przez SB znajdowały się b. skomplikowane komputery. Podziemie nie potrzebowało takiego sprzętu do składania gazet i książek. Te komputery objęte były zakazami COCOM-u, zastrzeżone wyłącznie dla państw NATO. Służby specjalne najwidoczniej wpadły na pomysł, że najlepszym sposobem do przemytu tego specjalistycznego sprzętu na Wschód jest udawanie, że transporty przeznaczone są dla Solidarności. Potem wystarczało taki transport przejąć.

    – Kto był za to wszystko odpowiedzialny? Czy tylko Jerzy Milewski? Czy był jakiś system kontroli nad Biurem Brukselskim?

    – Przy całej dyskusji, która się toczy na temat Biura Brukselskiego dziwne wydaje się, że nie mówi się w ogóle o 3 doradcach, którzy kontrolowali i uwiarygodniali Biuro Brukselskie wobec Zachodu. Doradcami byli Zdzisław Najder, Krzysztof Pomian i Bohdan Cywiński. Słyszałam, że po pierwszych wpadkach transportów i po tym jak „Żołnierz Wolności” opublikował notes Biura Brukselskiego, nie było żadnej zmiany warunków pracy, śledztwa, prób sprawdzenia, jak to się dzieje. Dlaczego? To jest pytanie także do tych trzech osób. Doradcy powinni wiedzieć o funkcjonowaniu tego biura, skoro je uwiarygodniali.

    Sprawa wpadek sprzętu (co najmniej do ’86 r.) w takiej samej mierze dotyczy Biura Paryskiego, organizacji „Kontakt” i Mirosława Chojeckiego.

    Wokół Brukseli rozsnuto zasłonę, mimo że jest sporo osób, które mogłyby coś na ten temat powiedzieć.

    – Kto jeszcze poza wspomnianymi trzema doradcami?

    – Seweryn Blumsztajn przez wie1e lat współpracował bardzo blisko z Milewskim. Mnie również namawiał do tego.

    Była jeszcze droga szwedzka. I tu też często zdarzały się wpadki.

    – Droga szwedzka była w dużej mierze finansowaną przez Biuro Brukselskie. Za transporty z południa Szwecji odpowiedzialny był Marian Kaleta. Różne Kontakty „Kontaktu” przebiegały przez Szwecję. Nie było to towarzystwo słynące z trzeźwości. Kiedy się szykował duży transport, chodziły o tym opowieści po całej Europie Zachodniej. Transporty wyładowywano książkami. Chodziło o to, żeby komputery się nie kiwały. Książki zbierano od różnych wydawców. W związku z tym wiadomo było, gdzie, co i jak idzie. Jeżeli człowiek, który nie potrafił zabezpieczyć transportu, któremu znika notes z biura i pojawia się potem w komunistycznej prasie, jeżeli potem ten człowiek zajmuje się bezpieczeństwem państwa, to można mu pogratulować kwalifikacji.

    ZATRUTE KANAŁY

    Nasilenie wpadek transportów Brukseli. Paryża natchnęły mnie w ’88 I ’87 r.. żeby raz jeszcze przestudiować aferę Bergu.

    Afera Bergu miała miejsce w końcu lat 40. i na początku lat 50. Amerykanie dawali b. duże pieniądze, które szły przez ośrodek w Bergu, głównie do IV i V Komendy WIN. Po 2 latach władze bezpieczeństwa to ujawniły. Pisze o tym szczegółowo gen. Pożoga w książce „Siedem rozmów z Henrykiem Piecuchem”. Afera polegała na tym, że z jednej strony były 3 stronnictwa emigracyjne, które kontrolowały Berg, zabierały 30-40 proc.! funduszy, wzbogacając przede wszystkim kasy swych organizacji. Z drugiej strony, kanał między Bergiem a Polską służył do transferu pieniędzy i innych rzeczy w ręce bezpieki, która wtedy opanowała V Komendę WIN-u. Ten kanał był także bardzo pomocny w rozpracowaniu wszystkich istniejących jeszcze w Polsce siatek konspiracyjnych.

    Kanałami związanymi z Bergiem szły także raporty podziemia dla Amerykanów. Raporty te, jak ustaliła komisja, były częściowo spisywane przez ubecję, częściowo przez wywiad wojskowy, a co jeszcze obrzydliwsze, były preparowane na miejscu w Bergu. Analogia wobec tego, co działo się w latach 80-ych jest porażająca Ja sama wiem o preparowaniu w Paryżu raportu z Polski.

    A. Kto preparował ten raport w Paryżu?

    – Z tego co wiem, co widziałam – było to robione w „Kontakcie”. Znam nawet nazwisko jednego z autorów. Sprawa Bergu i podobnych afer nie jest niczym nowym. Służby wywiadowcze bardzo lubią replikę swoich udanych akcji. Berg był powtórzeniem afery trustu, czyli Sawinkowa z 1918-19 roku. To także dotyczyło przerzutów pieniędzy i sprzętu przez organizacji inspirowane przez GPU. Chodziło również o dezinformację. Byli w to zresztą zamieszani Polacy.

    – Czy z tego, co Pani mówi, wynika, że Biuro Brukselskie było przynajmniej solidnie infiltrowane przez tajne służby?

    – Nie tylko z tego, co mówię, ale i z faktów wpadek oraz z dokumentów opublikowanych w prasie PRL, z reprodukcji dokumentów w książce Henryka Piecucha „Pożoga”.

    – A jaka była rola Jerzego Milewskiego?

    Uważam, że nikt nie zrobiłby gorszej roboty w Brukseli. Gdyby okazało się, że wynikało to nie tylko z niekompetencji Jerzego Milewskiego, sprawa byłaby bardzo poważna. Dotyczyłaby świadomej dekonspiracji struktur podziemnych. Trzeba pamiętać, że Biuro Brukselskie posiadało więcej informacji na temat konspiracyjnej Solidarności, niż ktokolwiek, nawet w Polsce.

    – Czy jest możliwość sprawdzenia, w jaki sposób SB kontrolowała działalność Biura Brukselskiego?

    – Odpowiedź znajduje się w aktach MSW, wywiadu i kontrwywiadu w Polsce. Obawiam się, że w niektórych wypadkach – tylko w archiwum KGB.

    Komisja Krajowa NSZZ „S” powinna wystąpić do MSW.. wywiadu i kontrwywiadu o udostępnienie materiałów dotyczących inwigilacji i infiltracji Solidarności
    .
    IRENA LASOTA jest politologiem, dyrektorem Instytute for Democracy In Eastern Europe w Paryżu i Nowym Jorku, wydawcą kwartalnika „Uncaptive Minds” oraz serii „Konfrontacje”. Była wybitnym działaczem polskiej opozycji na emigracji, współzałożycielką Komitetu Poparcia Solidarności w Nowym Jorku. Raport Służby Bezpieczeństwa z 1984 r. podawał: „Komitet pozostaje w dalszym ciągu najbardziej prężną organizacją prosolidarnościową na terenie USA (…) Komitet, mimo słowa Solidarność w nazwie – jest skrajnie antykomunistyczną organizacją polityczna, której celem jest przede wszystkim walka z reżymem PR”…

    JERZY MILEWSKI, TW „Franciszek”, jest doktorem nauk technicznych, specjalistą od laserów dużej mocy. Był współorganizatorem i przewodniczącym sekcji branżowej Solidarności w instytutach PAN, członkiem zarządu regionu gdańskiego „S”. Stan wojenny zastał go za granicą. Jerzy Milewski pozostał na emigracji do 1989 r. Od lipca 1982 r. był szefem Biura Brukselskiego – zagranicznego przedstawicielstwa podziemnej Solidarności. Od 1 listopada 1991 r. pełni funkcję ministra stanu, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

    Źródło:
    Tajemnica Biura Brukselskiego. Z Ireną Lasotą rozmawia Aleksandra Zawłocka, Kulisy, Express Wieczorny z dnia 31 lipca 1992 roku.”

  68. vdm,

    w końcu roku 1989 uczestniczyłam jako przedstawiciel przedsiębiorstwa w konferencji pt „Instrumenty ekonomiczne na rok 1990” gdzie przedstawiciele Centralnego Urzędu Planowania obiecywali, że … w ciągu pół roku przedsiębiorstwa państwowe upadną i w to miejsce powstaną nowe. Na moją uwagę, że w pół roku zniszczyć da się, ale zbudować na pewno nie, państwo reprezentaci CUP powiedzieli, że oni „tu nie rządzą”. Wielu znajomym pokazywałam notatki z konferencji, bo włos mi się jeżył. Już to na tym blogu pisałam.

    Na polskiej prowincji upadło wtedy bardzo wiele firm, w odróżnieniu od tych w dużych miastach, szczególnie przedsiębiorstw dużych, bo się gniewu ludu jednak bano, najlepszy dowód – stocznie. Z powodów politycznych jedne przedsiębiorstwa likwidowano, a inne faworyzowano dopłacając z budżetu do obowiązkowych w powstałym systemie strat.

    Chyba w książce Jacka Kuronia czytałam, jaki był zadowolony z utworzenia fundacji SOS za pieniądze z ZUS-u by bezrobotnych karmić zupą z kotła na ulicy. Solidarnościowi reformatorzy naprawdę poczuli się właścicielami spadku po PRL-u. W wielotomowej „Encyklopedii Gazety Wyborczej” ani SOS jako taka, ani przy nazwisku Kuroń Jacek, nie występuje. Dlaczego?

  69. Helena pisze:

    2009-08-07 o godz. 10:40
    Czytajac niektore wpisy w tym miejscu odnosze wrazenie, ze to nie komuna bynajmniej, ale Kosciol katolicki w Polsce dokonal najwiekszych spustoszen w umyslach i, co gorsza, w duszach obywateli.

    Nie staje w obronie KK.
    Ma, KK sporo na swoim sumieniu.

    Moim zdaniem brak tolerancji dla innosci ,wynikajacy z kulturalnej izolacji kraju w latach totalitaryzmu ,jest odpowiedzialny za homofobie.
    Kraje otwarte na wielokulturowosc roznia sie od Polski i problem homofobii tam nie istnieje.

    Nadal bez odpowiedzi jest pytanie o adopcje dzieci przez „same sex partner” pary?

    Slawomirski

  70. vdm ty w kolko to samo o tym spisku Sorosa, toz o tym nawet dzieci w piaskownicach gaworzyly lata temu – jest to temat tak przezuty i przetrawiony, ze robi sie niedobrze.
    A Ty gdzie byles gdy te „sensacje”publikowali?
    W Nowej Zelandii?

  71. vdm pisze:

    2009-08-07 o godz. 16:30

    Lizak: Brawo.

  72. vdm bardziej ciekawe przynajmniej dla mnie sa dwie wiadosci z ostatnich dni.
    Pierwsz to ta, ze Izrael jest jedynym panstwem na swiecie gdzie Bush jest bardziej popularny od Obamy oraz „losy” Borysiuka.
    Borysiuk najpierw SLD potem jak stracilo wladze Samoobrona, potem jak stracila wladze LPR „wrocil”do SLD… i zjednoczyl sie z PiS-em w ramach podzialuu telewizji.
    I to jest dla mnie prawdziwa historia symbolizujaca polska „lewice”.
    I tu masz III RP w pigulce.

  73. G. Okon pisze:

    2009-08-07 o godz. 16:07

    Lizak: I co to ma być? Temperaturka podskoczyła?

  74. xymox pisze:

    2009-08-07 o godz. 14:27

    Lizak:
    Zyskaliśmy jeszcze jeden realistyczny głos w dyskusji, pozbawiony natrętnego nawiedzenia prawicowego.

  75. Przepraszam Pana Borysiuka i polska „lewice”.
    Po LPR a przed SLD Pan Borysiuk postawil jeszcze na Libertasa.
    Tak sie tanczy typowego lewicowego polskiego obertasa!

  76. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-07 o godz. 14:18

    Lizak;
    Nie oczekuję przewrotności od „nieprzyjemniaczka”.

  77. Bobola pisze:

    2009-08-06 o godz. 22:52
    Homofilia homofobia a pedalow sam Najwyzszy prac kazal w Pismie Swietym!
    Baczmy zatem aby w Naszej Umeczonej Ojczyznie pozostalo dosyc sprawiedliwych aby ja ocalic od gniewu bozego.

    Ta dyskusja jest na temat tolerancji ,a nie na temat religii.

    Slawomirski

  78. amator pisze:

    2009-08-06 o godz. 22:08
    Oj szanowny Gospodarzu,
    rozumiem sezon ogórkowy, ale czy my musimy tym tematem się zajmować, nie mamy większych problemów w naszej Ojczyżnie?

    Sa wieksze problemy ,ale trudno nie zauwazyc braku tolerancji jako jednego z nich.

    Slawomirski

  79. murator pisze:

    2009-08-06 o godz. 23:28
    “Homosie” sa najbardziej upierdliwa mniejszoscia w Polsce – ich pelne wyrzutów pod adresem wspólobywateli wystapienia sa przez wiekszasc obywateli traktowana z obrzydzeniem.

    Ta wypowiedz dyskredytuje ciebie kompletnie jako istote rozumna.
    Konsumuj tlen i wydalaj CO2 ,a usta otwieraj w celu konsumpcji pokarmu.

    Slawomirski

  80. vdm pisze:

    2009-08-07 o godz. 10:33

    Lizak:
    Ostro ale zgodnie z prawdą.
    A prawdy tej musimy poszukiwać jak kania dżdżu.
    I co najważniejsze głosić ją wszelakim durniom i złodziejom na przekór.

  81. Adalbert pisze:

    2009-08-07 o godz. 00:17
    Karanie za gadanie ?

    Nie.
    To karanie za niszczenie zycia drugiemu czlowiekowi.

    Slawomirski

  82. kadett pisze:

    2009-08-07 o godz. 00:24
    @Sławomirski
    pisze, że Passent pisze: “Dr Janusz Kochanowski jest na zmianę rzecznikiem i niedorzecznikiem” i ma rację.

    Powiedz mi Sławomirski, jeśli łaska, kto ma rację,

    Racje ma sedzia ,Passent i ja.

    Slawomirski

  83. gajowyM. pisze:

    2009-08-07 o godz. 11:19

    Lizak :
    Gajowy Marucha, ubezpieczenia przeciw szkodom nie wypalą, jeśli ich poziom oplat ma charakter blokujący dla zainteresowanych rolników z uwagi na wysokość oplat.
    Można wówczas wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenia ale rolnicy pójda z torbami.
    I będą z pustą torbą skakać na Zachód…jak w znanym dowcipie…

  84. Prokuratorzy z „zaciągu Ziobrowego” są nadal prokuratorami. Niektórzy wprawdzie potracili stanowiska funkcyjne ale prokuratorami pozostali. Tak więc uwagę: „…. Prokuratury ziobrowskiej już nie ma… ” należy traktować w kategoriach… pobożnych (chociaż oczekiwanych ) życzeń.

  85. Waldemar pisze:

    2009-08-06 o godz. 21:04

    Lizak:
    Proszę Pana przecież to acan jesteś jednym z wiodących tworców tego bałaganu, nota bene wraz z całą rodzinką, i ma Pan teraz odwagę krzyczeć łapcie złodzieja?
    Oto solidarna mentalność.
    Tylko gratulować.

  86. Do:Anna M

    Ale co poniektorym, jak widze, jednak trzeba cos nie cos czasami wytlumaczyc. Slawomirski, jak do tego doszedles, gdy na wypowiedz jasnego gwinta („Całe tzw wolne media niezależnie czy publiczne czy komercyjne jakby zmowiły się nie tylko w ogłupianiu ludzi ale także upowszechnianiu złych postaw, brutalności, chamstwa, kłamstwa i oszustwa”), odpowiadasz pytaniem „szloch cenzora po utraconej pracy?” W obecnej sytuacji sprawa ma sie akurat odwrotnie: teraz to dopiero jest mase roboty! Przeciez terminowe wykonanie z(a)mowienia wymaga wcale nielekkiego wysilku oraz solidnej pracy wielu rak.

    Dziwne jest utyskiwanie na wolnosc slowa przez osobe naduzywajaca tej wolnosci. On chce ocenzurowac wypowiedzi innych. Swoich nigdy nie ocezuruje i bedzie lzyl i bedzie wolal o pomoc cenzora dla siebie.
    Taka jest intencja odpowiedzi – pytania.

    Slawomirski

  87. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-07 o godz. 08:58
    I jeszcze jedno.
    Jezeli nie wolno pietnowac “kochajacych inaczej”

    Nie wolno.
    Nie ma ? w tej sprawie.

    Slawomirski

  88. Szanowny Panie Redaktorze,

    Dziekuje za Panski tekst.

    Jak za dosyc dawnych czasow pewien obywatel wyszedl na Plac Czerwony z transparentem na ktorym po prostu nic nie bylo napisane, to natychmiast zostal zatrzymany i przesluchany.
    Na pytanie: dlaczego nie mial zadnego tekstu na transparencie,
    tlumaczyl sie,ze po co pisac cokolwiek, skoro i tak wszystko jasne.

    No wiec z naszym (?) Kochasiem Tez jest WSZYSTKO JASNE.
    W odroznieniu od homofobow, homofilow i serkow homogenizowanych, Kochas wydaje sie byc homofagiem i
    skoro nie pedalem to CHAMulcem umyslowym.

    Wiekszosc komentarzy potwierdza jego sad o tym, ze jest
    rzecznikiem owej zbieraniny prawdziwych genetycznych patriotow,
    tej soli Naszego Wielkiego Zawsze Tolerancyjnego Narodu.
    I WSZYSTKO JASNE !!!

    Serdecznie pozdrawiam

    trebeg

  89. Najdziwniejsze, ze w dyskusji zabieraja glos Ci, ktorzy juz w swych komentarzach razaco naruszaja zasady i granice tolerancji.
    Nazwanie kogos zydem wlasciwie nie jest czyms obrazliwym, bowiem jesli on jest zydem to sprowadza sie to jedynie do stwierdzenia faktu.W wiekszosci przypadku jednak internauci posluguja sie okresleniem „zyd” w intencji tzw. dogryzienia komus. W tym przypadku autor danego komentarza udowadnia nie samemu saobie a czytelnikom ze, czuje niechec do zydow, uwaza ich za cos gorszego ( w lepszym przypadku) czyli deklaruje swoj antysemityzm, a jezeli jeszcze do tego dodatej pewne niesmaczne epitety np/ ” smierdzacy zyd” – wowczas stawia siebie w rzedzie nietolerancyjnych antysemitow. W dniu dzisiejszynm jest to wysoce szkodliwa i niepozadana postawa/zachowanie i wlasnie wzgledem tych osob trudno byc tolerancyjnym.Ku przypomnieniu antysemitom Zydzi sa narodowoscia i grupa wyznaniowa o blisko 5 tysisiecy letniej historii.Zydzi sa bardziej tolerancyjni od chrzescijan choc ich dos silne nietolerancja wsytepuje wzgledem swiata islamu.jest to jednak efekt permanentnej agresji swiata islamu wzgledem zydow tj. ludzi wyznania mojzeszowego. zeby jednak trocheb uspokoic tych, ktorzy teraz wyleja w moja strone pewne nitolerancyjne komentarze podpowiem jeden niuans.
    Tak w grupie religii chrzescijanizmu tj. katolicymz, prawoslawie, itp, jak i w wyznaniu mojzeszowym czy nawet buddzymie wszyscy jestesmy rownie wzgledem naszego Boga, ich Boga itd itp. Co wiec ma udowodnic nietolerancja? To ze ktos jets glupszy a ktos madrzejszy?, czy ze ktos jest lewo reki a drugi praworeki, czy jeszcze ze ktos jest rudy a ktos innych brunet? ze juz nie siegne do oreintacji sexualnych.Wspolczesny swiat tak sie uksztaltowal, ze wszyscy oprocz zbrodniarzy – kryminalitsow – maja prawo do zycia rowne prawo do egzystencji pobierania nauk, wykonywania pracy, wyrazania swobodnego swoich przekonan religijnych czy politycznych.Nietolerancja jest wiec swoistym przestepstwem wzgledem elementarnych praw czlowieka.
    DO G.OKON/!
    Dziekuje uprzejmie za komentarz.Jest on dla mnie szczegolnie cenny i przyjemny.

  90. Wyrok sądu w szczecinie stanowi pewna cezurę w historii obyczajów w Polsce i ja go przyjmuje z uznaniem i uważam, że jest to wydarzenie ważne.
    Pisanie jednak o tej sprawie na blogu jest zajęciem niewdzięcznym, gdyż sciąga skrajnosci. Z jednej strony odzywają sie rózni Falicze, którym trudno cokolwiek tłumaczyć, gdyż oni zawsze wiedzą swoje i są odporni na jakiekolwiek inne zdania niz swoje własne. Z drugiej strony ciągną tu zdeklarowani zwolennicy poprawności politycznej (też do nich należe, ale uważam, że poprawność polityczna bierze się nie z tego, że tak wypada, tylko ze zwykłej empatii, której Bóg (jesli jest) wielu ludziom poskąpił.
    A do tego znaczna część tych drugich uważa za stosowne szukać ścisłej więzi homofobii z chrześcijaństwem i uważa, że przy okazji można uzyc sobie na kościele i dewotach.
    Tymczasem prawdziwy chrześcijanin, kierujący się miłością bliźniego z pewnością nie okaże niechęci, ani tym bardziej agresji jakiemukolwiek innemu, czyli przedstawicielowi jakiejkolwiek mniejszości społecznej.
    Niechęć lub zgoła agresję okazują zakute łby, którym klecha typu Rydzyk czy Głódź wmówi każdą głupotę, będąc pewnym, że zakuty łen ani nie zdobędzie się na refleksję, ani nie sięgnie do żadnej świętej księgi, żeby przekonać się, jak tę kwestię rozstrzyga Biblia czy inne pisma ojców kościoła.
    Islamscy mułłowie wmawiają swoim zakutym łbom, że zabicie innowiercy, homoseksualisty lub kobiety samodzielnie prowadzącej samochód pochwala Allah, a czarni stosuja tę zasadę w wersji light czy też soft, twierdząć, że Bog potępia homoseksualistów, Żydów czy innych innowierców.

  91. @G.OKON
    Wracam znad wody i czytam Twój wpis z 16:07.
    Mógłbyś już nic przynajmniej nie mówić… mnie wystarczy, jak zadasz jedno pytanie: po co.. ktoś pyta, skoro sam wie najlepiej? Odpowiedź częściową znajduję w ostatnim Twoim wpisie.

    Rozumiem, jak gęś mieszka tu, jaja znosi i chce współdecydować, a nawet szarogęsić się. Ma do tego prawo i swobodę obywatelską, które ani myślę jej ograniczać, dopóki nie bierze się za ograniczenie moich. Wygra wybory, niech rządzi, byle z korzyścią dla większości.

    Zdumiewa mnie natomiast jak gęś uzurpuje sobie prawo do syczenia i podszczypywania Prezydenta RP, instytucji państwa, szydzi z Polaków, krytykuje, poucza, wzgardliwe wypowiada się na temat religii, kościoła, wszystkich świętych, komentuje wszystko i wszystkich i traktuje Polskę jak swoją własną zagrodę, kiedy żadnego jajka tu nie zniosła od dawna.

    Jakiż ma tutaj interes obywatelski? Jakie ma prawo do udzielania wskazówek? Prosi kto o poradę specjalistyczną? Pomocy wzywa? Ratunku woła? Pomocy braterskiej już nam udzielano. Ja, osobiście, z góry dziękuję.

    Okoniu, mnie smuci co innego – ta łatwość, z jaką dajemy sobą manipulować, to, że gęś tak szybko znajduje naiwnych słuchaczy i to, że tak łatwo jej ulegamy. Ty tu stawiasz taktowne pytania, delikatnie sugerujesz, mówisz z jakim pietyzmem podchodzi się do poległych żołnierzy, co Amerykanów jednoczy, zachęcasz do zreflektowania się. Nawet ja nie mogę Cię posłuchać pod tym naporem jadu. Hiszpanie mogli się dogadać, mieli mądrego króla i gęsi nie syczały. Z lisami sobie poradził.

    A tu, oprócz gęsi, jest wciąż spora zgraja lisów przefarbowanych. Młodsza przyjeżdża, dawno jej nie widziałem, jej poświęcę dużo czasu. Nie dziw sie, gdy nie będę jakiś czas reagował. Pozdrawiam.

  92. @G.OKON
    To, co dopisałem do Wodnika53 było uzupełnieniem, a nie sprostowaniem!

  93. vdm. Wiele światła na metody omotania Polski ideą neoliberalną i dalszej jej rabunkowej kolonizacji rzuca artykuł Tadeusza Kowalika „Wina i Wiara Jacka Kuronia” opublikowany w Le Monde Diplomatique nr 5 z lipca 2006. Relacjonuje tamże przebieg spotkani w Sejmie w październiku 1989 roku Sachsa i Dovlego z aktywistami Solidarności. Na zasadzie głupi wszytko kupi zebrani aktywiści w ciemno zaakceptowali przyjęcie procedury odprzemysłowienia i rabunku gospodarczego kraju. Za to Kuroń w dramatyczny sposób po niewczasie przepraszał. Jak widać jednakże istotną rolę w tym przestępczym rabunku odegrał Michnik kneblując z rozkazu Sorosa wszelkie źródła informacji o jej przebiegu. Za to mamy wolność, demokrację, paszporty w kieszeni i wolne media, ale żyjemy w nie swoim kraju.

  94. @Lex
    Do mnie Pan pije, toteż się odzywam. Wyprzedzająco powiem, że więcej we mnie krytycyzmu dla Ziobrowej „rewolucyjnej żarliwości”, niż poparcia dla „słusznej sprawy”, którą rzekomo reprezentował. Przypomina mi ona inną rewolucyjność i nie po drodze mi z wieloma aspektami jego ministerialnej i prokuratorskiej działalności.
    Z Pana wypowiedzi jednak wynika dla mnie, że Z. Ziobro spod ziemi wykopywał „swój zaciąg” prokuratorów albo rekrutował z importu. Ci prokuratorzy posłuszni tutaj byli nim Ziobro mógł marzyć o karierze politycznej. Służyli dzielnie wszystkim po kolei i służa dalej od dołu do samej góry. Przpisywanie Z. Ziobrze szczególnych zasług jest przesadą.

  95. @Sławomirski
    Też uważam, że rację ma sędzia, D. Passent i Sławomirski, że obrażanie drugiego człowieka człowiekowi nie przystoi.

  96. Lizak 2009-08-07 o godz. 18:40
    Dlaczego ubezpieczenia mają dotyczyć tylko rolników? Szkody elementarne mogą się przydarzyć każdemu, kto ma dach nad głową. Ubezpieczenia obowiązkowe dotyczą budynków. Prawdopodobieństwo, że tornado lub powódź zniszczy w jednym roku wszystkie zabudowania w Polsce jest nikłe, składka zatem (od wszystkich właścicieli) może być niska, a odszkodowania będą i tak w odpowiedniej wysokości. Ubezpieczenie upraw i dobytku ruchomego może pozostać w gestii zainteresowanych.
    W okolicy, w której mieszkam, przeszło niedawno wielkie gradobicie niszczące okna, dachy, żaluzje, fasady wielu domów miejskich. Nigdzie nie podniósł się lament proszalny o wsparcie, tylko rzeczoznawcy ustalili, co komu zniszczyło i fachowcy ruszyli do usuwania szkód. Lokalne firmy budowlano-remontowe dostały pełen portfel zamówień, pieniądze gromadzone przez ubezpieczyciela zostały puszczone w obieg, można powiedzieć, że nastąpił mały boom gospodarczy. Za szkody na karoseriach samochodów zapłaciło ubezpieczenie kasko.
    Komu by przeszkadzało wprowadzenie takiego ubezpieczenia w Polsce?

  97. @Slawomirski
    Powinienem jeszcze dodać, że ideologizowanie homoseksualizmu szkodzi samym homoseksualistom.

  98. Nie zgadzam się z Gospodarzem w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń od klęsk żywiołowych.
    Jest to zawoalowany sposób wprowadzenia podatku od klęsk żywiołowych.Listkiem figowym jest pośrednictwo firm ubezpieczeniowych.
    Jeśli Pan redaktor nie może patrzyć na żebrzących po każdej wichurze czy powodzi to podatek byłby tańszy.Osobiście uważam że podatków mamy dosyć żeby żebrzących, dotkniętych przez los wspierać.Jak ktoś nie chce żebrać to niech się ubezpieczy.Dobrowolnie

    Ps.Może by tak obowiązkowe ubezpieczenie od bezdomności?Utraty pracy?
    Nikt by w Polsce nie żebrał

  99. Spokojnie przegladam wpisy i nie widzę tu wpisów Wodnika53. Przpraszam zatem Waldemara i Wodnika53, za to, że zwracam uwagę bardziej na treść, a z nicków zapamietuję – jak się okazuje – pierwszą literę. Pomyłka była niezamierzona.

  100. Andrzej Falicz pisze:
    2009-08-07 o godz. 18:05

    „vdm ty w kolko to samo o tym spisku Sorosa, toz o tym nawet dzieci w piaskownicach gaworzyly lata temu – jest to temat tak przezuty i przetrawiony, ze robi sie niedobrze”.

    W mojej ocenie przecietny obywatel podejrzewa ale nie zna zadnych szczegolow.

    Nie jest to temat przezuty ani przetrawiony, nie bylo oficjanego sledztwa i ciagle nie widzielismy oficjalnych dokumentow ktore gang Solidarnosc podpisal z gangiem Soros. Na pewno sa takie dokumenty.

    Ta zbrodnia nie zostala ukarana! A byl to najwiekszy przekret wszechczasow.

    Mam nadzieje ze jakims zbiegiem okolicznosci, jakis ambitny dziennikarz (moze nasz umilowany gospodarz) przeprowadzi sledztwo w tej sprawie i Polityka to opublikuje. To nie zart to dodatkowe kopie sprzedane, to szmal i premie dla pracownikow. I przysluga dla kraju. Tak pracuja wydawnictwa w wolnym swiecie.

    Przypomne ze zaledwie kilka dni temu tematem dyskusji bylo Powstanie Warszawskie. To bylo 65 lat temu. Dlaczego takie rocznice sa teraz przypominane w szczegolach a najwiekszy rabunek w histori kraju z przed zaledwie 20 lat jest ignorowany?

    Dlaczego IPN zamilowany w historycznej prawdzie nie zajmuje sie tym najwiekszym zlodziejstwem wszechczasow?

    W latach 1990-ych byl kryzys, sztucznie stworzony i zwalony na ‚komune’. Miedzy innymi na tej podstawie mlodych ludzi zaszczuto i wychowano we wrogiej atmosferze w stosunku do PRL i starszego pokolenia.

    Tego nie mozna przezuc jezeli firmy jak Huta Warszawa byly sprzedawane za jedna setke wartosci swego majatku i rzad, to znaczy ludnosc ciagle jeszcze wzieli na siebie tej huty zobowiazania.

    Czy pan Falicz zdaje sobie sprawe z konsekwencji takiego postepowania? Za to przyszle pokolenia polakow beda placic. Przeciez wszyscy kochaja swoje dzieci a tu co dla nich przygotowano ? dlugi, nedze i sponiewieranie.

    Z mojej strony ja myslalem ze te ciezkie lata po przejeciu wladzy przez solidarnych zdrajcow byly rezultatem ich skandalicznej glupoty i prostackiej wiary w obietnice, propagande i cuda zachodu.

    A jednak to byl to skoordynowany plan zniszczenia polskiego przemyslu i rolnictwa. To byla zbrodnia wszech czasow przeciwko polskiemu narodowi.
    Bandytow nalezy ukarac! A absolutnym szczytem chamstwa byly obchody 20 rocznicy tzw ‚zwyciestwa nad komuna’. To byal 20 rocznica najwiekszego zlodziejstwa.

  101. Uściślenie:
    Miłość jednopłciowa to nie deptak w Ciechocinku. Dlatego nie powiinno się jej deptać.

  102. Stefan
    A czy Ty masz jakiekolwiek wlasne zdanie czy wlasne zdanie znajdujesz w lekturze „äutorytetow”?
    Ja zawsze myslalem, ze nalezy myslec samodzielnie a to okazuje sie moim glownych grzechem…

  103. jasny gwint pisze:
    2009-08-07 o godz. 21:16

    Pamietam ze Lizak nawiazal kiedys do wyznania Kuronia. Obecnie jest wiele osobnych kawalkow informacji na ten temat. Nalezy je poskladac w jedna calosc. To zasluguje oficjalnego publicznego sledztwa. To jest amunicja dla partii opozycyjnych – jezeli sa takie partie.

  104. gajowyM. pisze:

    2009-08-07 o godz. 21:41

    Lizak:

    Niech pan przestanie ze swoimi kolorowymi wizjami w demokratycznej Polsce po szkodach powodziowych,kiedy wszyscy doskonale wiedzą ,że jest dokładnie odwrotnie aniżeli pan głosi.
    No ale cóż Gajowy Marucha z głębokiego lasu może wiedzieć, poza tym co wystęka Widłągowa.

  105. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-07 o godz. 09:18
    2009-08-06 o godz. 18:29
    Tak sobie mysle i zastawiam sie jak dlugo jeszcze bedzie wolno uzywac slowo Zyd albo Cygan

    Intencja wypowiedzi jest istotna.
    A ta pozostaje pod kontrola autora tekstu.
    Jesli autor unika pejoratywnych stereotypow moze swobodnie uzywac te slowa.

    Slawomirski”

    Panie Slawomirski
    Kto bedzie odczytywal PRAWDZIWE intencje? policja dusz?
    Czy beda je oceniac na zasadzie;
    „my wiemy co Pan mial na mysli bo sami najlepiej wiemy jak to jest…”?

    Czy obok zakazow mamy zakredytowac sympatie i chec – bo niechec jest juz nielegalna jezeli jest „nieuzasadniona…”
    Tolerancja nie moze sprowadzac sie w ostatecznym rozrachunku do zmuszania ludzi do pewnego punktu widzenia bo jest zaprzeczeniem siebie samej.
    Konflikt jest KONIECZNY dla rozwoju – normy sie zmieniaja i cale szczescie.
    Obok prostowania ogorkow bedziemy prostowac umysly?

    Jedynym lekarstwem na ksenofobie i nietolerancje jest kontakt z innymi kulturami i edukacja.
    I tak mozemy nie czuc sympati do pewnych zachowan, zwyczajow lub zasad – sa one rozne wsrod roznych nacji i kultur – chodzi o WZAJEMNY respekt. Respekt rowniez w stosunku do katolikow!

    Jezeli chodzi o antysemityzm – powinno sie juz teraz od razu zorganizowac olbrzymi program kontaktow mlodziezy polsko- zydowskiej i mowienie otwarcie o naturalnych konfliktach wynikajacych z odmiennych interesow – i to w aspekcie historycznym i obecnym geopolitycznym.
    Nie mozna tego robic falszywa metoda zakazow i kar.
    DLACZEGO SIE TEGO NIE ROBI ?

    Ale jezeli chodzi tu o autentyczne dlugofalowe interesy Polski dotyczy to w nieporownywalnie wiekszym stopniu kontaktow polsko-rosyjskich niz „problemow antysemickich”.
    Na naszym konflikcie moze zalezec wielu (Polska oddziela Rosje od Europy) zwlaszcza tym, ktorzy za wszelka cene buduja swoja egzystencje na byciu numero uno oraz tym, ktorzy do tego numero uno sa egzystencjonalnie podczepieni tak jak w tej chwili Izrael.
    Miedzy Europa i Rosja istnieje naturalna synergia zarowno ekonomiczna i kulturowa – ale stworzyloby to blok nie majacy sobie rownych a to nie pokrywa sie z jasno sprecyzowanymi wytycznymi polityki imperium i jednoczesnie jego najblizszych wasali.

    Jezeli zaczniemy na wszystko patrzec z perspektywy geopolitycznych interesow to nawet ustawianie Polski w szeregu i pouczanie na sile w zakresie
    poprawnosci politycznej wbrew uznany tradycyjnymm normom (jakie by one nie byly ale sa historycznie i kulturowo uwarunkowane) wyglada na prowokacje gdzie prawdziwe cele maja zdyskredytowac i uzaleznic Polske przez jej „moralna slabosc”- Polska ma stac sie sterowalna.
    To normalna metoda w kontaktach miedzyludzkich gdzie najpierw by ustawic w szeregu trzeba kogos sponiewierac by zrozumial swoja malosc (warcholsko-ksenofobiczna…).
    Robi sie to nie kulturalnymi metodami ale chamska nachalnoscia niby tolerancji – to jest znane na tym blogu gdzie dzielni wojownicy o kulture sypia chamskimi wyzwiskami.
    Jest to np. lejaca zolcia i inwektywami krytyka nienawisci w wykonaniu pana Michnika…
    Jezeli chcialoby sie osiagnac prawdziwy postep w zakresie tolerancji robiloby sie to zupelnie innymi metodami z uwzglednieniem wszystkich stanowisk.
    Ale oto akurat tu nie chodzi.

  106. „Robert Mazurek, Dziennik: Akceptuje pan związki partnerskie?
    dr Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich: Tak, dopuszczam możliwość powstania takich związków. Można się zastanowić nad wprowadzeniem rozwiązań prawnych, które pozwoliłyby ludziom bez względu na płeć i orientację seksualną żyć we wspólnocie opiekuńczej. Są ludzie, którzy nie chcą lub nie mogą założyć tradycyjnej rodziny i także oni powinni mieć prawo do pomocy w opiece nad sobą, w dziedziczeniu.”

  107. oczywiscie zadekretowac – nie : zakredytowac.

  108. Jakby vdm nie było, to należałoby ją wymyślić. Jakie to szczęście, że większość głosujących ma inne poglądy (dokładnie przeciwstawne), a szczególnie młodzież. Nie chciałbym żyć w Polsce bez reform Balcerowicza.

  109. Pisząc o „prokuratorach z Ziobrowego zaciągu” nie miałem na myśli prokuratorów „wykopanych” przez niego spod ziemi czy „zaimportowanych”. Niektórzy z nich prokuratorami zostali i byli zanim p. Ziobro został ministrem i za jego czasów robili błyskawiczne kariery zawodowe; niektórzy (jak np. asesorzy ze sprawy B. Blidy) kariery zaczynali robić za jego ministrowania. Powtarzając frazę o „Ziobrowym zaciągu prokuratorskim” mam na myśli dobór i forowanie przez Z. Ziobro takich ludzi, których poglądy na praworządność i funkcjonowanie prawa – zgodne z jego poglądami – są całkowicie sprzeczne z tymi, które wpajano mi na studiach i również „przypominają mi one (inną) rewolucyjność” i również „nie akceptuję ( z tych powodów ) wielu aspektów jego ministerialnej i prokuratorskiej działalności”

  110. Parker,
    Obowiązkowe ubezpieczenia mogą i powinny mieć charakter ubezpiczeń wzajemnych, czyli non profit. Przed wojną takim ubezpieczycielem było PZU. Nie mam nic przeciwko takiemu podatkowi. Istnieje także ubezpieczenie od bezrobocia, to Fundusz Pracy.

  111. KADETT

    Mlodszej sie klaniaj. Czapka do ziemi. I tak napiszesz, bo Cie krew zaleje, jak jeszcze na to popatrzysz. Od tego sie chronie. Zeby nie Ty, cholero, juz bym nie pamietal. Nigdzie takiego rozbuchania nie widzialem. Takiej bezczelnosci, takiego tupetu. Nie farbowane lisy, a przydupasy (po groszu kazdy) nie maja poprostu oleju we lbie i czesto leca na blysk. Dobra wirowka Mitchell pomogla mi dzis wyciagnac kilka przydupasow, ale ges wylazla i obrobila trawe. Jak nie uszczypnie, to choc nasra… Do czego sie nie zabierzesz to ci wstawi guano i wrzaskliwy klangor. Klapie dziobem ex catedra a przydupasy wtoroja falszywym falsetem. Te nedzna drobnica mierzi mnie jeszcze bardziej niz glupie fanatyczne ptaszysko. I po co sie wypruwasz ? Dla Mlodszej i dla Starszej laduj baterie, a to pastwisko zostaw kretom. Kretyn i tak tylko krecie rycie rozumie. Przydupas (czyli glizda ) wystawil z trawy dwa konce , jeden: ty, daj dupy ! Drugi: nie dam. Pierwszy: cos ty, wlasnej dupy nie chcesz dac ? I niech sie tak wzajemnie adoruja w mysl blogowego tematu i filozoficzno – etycznych rozwazan na dzisiaj.

    P.S.
    Jakie „jaja”, jakie „znosi” ?! Przecie pisalem, ze nie wiem – ges czy gasior. Herrrrmafrodyta cholerna ! Jak to „uzurpuje sobie prawo” ? Prawo to ma. A w leb tez ma… dostac.

  112. Pamietajmy Drodzy Barcia i Siostry abysmy nie popelnili grzechu tolerancji zlego. Wszystko bowiem co jest potrzebne aby Zlo zwyciezylo to to aby wszyscy okazali mu zrozumienie i poszanowanie. Nie jest bowiem normalnym aby jeden mezczyzna oblizywal drugiemu odbyt ani tez wpychal mu do kiszki stolcowej przedramie (patrz „Miazga” Andrzejewskiego). Jest tez oczywistym zboczeniem gdy mezczyzna w zatloczonym miejscu lapie nieznajomego za czlonka gwoli zaspokojenia swojej chuci. Dlatego dobry chrzescijanin moze co najwyzej okazywc homoseksualistom swoja dezaprobate slownie , tak jak ja to czynie teraz ku waszemu pouczeniu. Ale pamietac musimy, ze homofobia jest objawem zdrowym i naturalnym a nie czyms z czego ma nas wyleczyc Unia Europejska, ktora sama jest centrum moralnej zbnilizny.

  113. WALDEMAR/KADETT

    Dziekuje Wam bardzo. Czy ubezpieczenie samochodu musi byc ? Tu, pierwsze o co mundurowy pyta to „Registration and insurance please”. Nie ma punktow. Nie pamietam tabeli, ale na odwrocie mandatu jest. Trzeba zadzwonic do magistratu i zapytac, podadza od razu ile. Za 5 ponad limit – warning (na pismie), za wiecej – placic. Potem, warnings i tickets maja wplyw na koszt ubezpieczenia na przyszly rok. Chyba jest bardziej surowo i egzekwuja blyskawicznie. Mozna nie placic i probowac wyzebrac u sedziego. Jesli konto niewielkie to z reguly konczy sie na filmie, pouczankach i – do domu. Sa wszedzie. Wszedzie. Czekaja w samochodzie, wsiadaja ci na ogon, „dyskoteka” i zanim staniesz, maja juz twoj zyciorys i wszystkie popelnione zbrodnie. Wreszcie podchodzi do okna, zawsze od tylu, z odpieta kabura, lapy masz trzymac na kierownicy, bierze dokumenty, potem dlugo czekasz bo pisanie to skomplikowana praca, ale wazna bardzo, potem wrecza mandat, mowi za co i pyta czy rozumiesz, czasem utnie sie mila pogawedke 10 – 15 minut, przewaznie o D.M. , usmiechy do trzonowych, wzajemne podziekowania, zyczenia i – odjazd. Tak pilnuja, ze nawet ja ostatni raz placilem chyba 10 lat temu. I tyle by bylo do rozdzialu „Drogowka”.

  114. Adopcja dzieci przez inne rodziny

    Historia toczy sie szybko do przodu.
    Uczy wiekszosc z nas.
    Zadziwia wiekszosc z nas.
    Zmienia nas.

    Ja tez sie zmieniam a wraz z moim wiekiem moje poglady.
    Gdy przypomne sobie rozowe trojkaty i przesladowania hitlerowskie to po prostu wstyd mi. W innych krajach demokratycznych nie bylo tak brutalnie ,ale tez nie bylo dobrze. Bycie innym bylo tragedia dla wielu.

    Wracam do sedna sprawy.
    Adopcja ma na celu danie dziecku rodziny. Dziecko potrzebuje milosci. Musi byc kochane bo zycie bez milosci to trauma. Dzieci sa adoptowane przez osoby samotne.
    Dlatego ,moim zdaniem ,dzieci powinny miec prawo do zaadoptowania przez dwie osoby. Adopcja przez dwie osoby ma zalete ponad adopcja przez pojedyncza osobe(opieka,ekonomia,rodzina-oni maja rodziny).
    Dobro dziecka kieruje procesem adopcji.
    Co zrobic gdy jest do adopcji dziecko ktorego pary heteroseksualne nie chca adoptowac?
    Stwarza to nowe problemy etyczne.
    Czy pary hetero- i homo- maja miec takie same prawa do adopcji?
    Wszystko ulega zmianie(religia to dziwny wyjatek).
    Zmiany spoleczne dotycza tez procesu adopcji dzieci.

    Co zrobic z bigotami?
    Do lamusa historii.

    Slawomirski

  115. kadett pisze:

    2009-08-07 o godz. 21:46
    @Slawomirski
    Powinienem jeszcze dodać, że ideologizowanie homoseksualizmu szkodzi samym homoseksualistom.

    On isnieje,istnial i bedzie istnial.
    A nasz problem to nauczyc sie zyc z tym biologicznym i spolecznym zjawiskiem.

    Slawomirski

  116. Lizakowym ludziom odbija sie PRL-em

    ” Za to mamy wolność, demokrację, paszporty w kieszeni i wolne media, ale żyjemy w nie swoim kraju.”

    W celu poprawy zdrowia wycieczka na Kube ?

    Slawomirski

  117. trebeg pisze:

    2009-08-07 o godz. 19:05

    Gratuluje bardzo dobrego wpisu.

    Slawomirski

  118. This one is for you kadett

    http://www.youtube.com/watch?v=oDhShXMVkXs

    Slawomirski

  119. parker pisze:

    2009-08-07 o godz. 21:56
    Nie zgadzam się z Gospodarzem w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń od klęsk żywiołowych.

    Masz racje.
    Juz byly za komuny.

    Slawomirski

  120. Stefan pisze:

    2009-08-07 o godz. 19:34
    Wyrok sądu w szczecinie stanowi pewna cezurę w historii obyczajów w Polsce i ja go przyjmuje z uznaniem i uważam, że jest to wydarzenie ważne.

    Tez tak to oceniam.

    Slawomirski

  121. „…Właśnie nasz Skarb Państwa sprzedaje tzw. resztówki. Średnio udanie sprzedał pakiet PEO. Piszę średnio, gdyż cena jaką skarb w transakcjach pakietowych uzyskał, była o ok.50% niższa od maksa z 2007 roku. W planach było także sprzedanie pakietu 4,15% akcji TPS, w ilości 55 441 801 sztuk. I tu dzieją się rzeczy dziwne. Średnia roczna dla tych papierów wynosi 19,10 PLN.

    „Dobre duszki” zbijają kurs akcji TPS o 30% poniżej rocznej średniej, handlując miedzy sobą, licząc oczywiście na determinację SP i co za tym idzie, możliwość kupna państwowego pakietu, po wyznaczonym przez nich, kursie.

    W dniu 06,08,2009 MSP podaje informację o wyłączeniu akcji TPS z planu sprzedaży resztówek, za powód podając zbyt niską cenę. Co na to giełda? Ano wzrost ceny o prawie 6% w dniu 07,08,2009. Wydaje się więc, że chytry plan spalił, jak na razie, na panewce.” – http://kontrowersje.net/node/3845#comment-54348 .

  122. przyznam ze wyrok sadu mnie zaskoczyl,slow >pedal< ma zupelnie inne znaczeniento my dopielismy to slowo okreslajace kogos o inny zachowaniu.
    Ale nie to dla nas czytelnikow jest najwazniejsze bo;sa osoby znane .politycy.dzienikarze.kler inni znani zTV itd.ktorzy czesto uzywaja slow ktore sa opluwaniem gorszym niz (pedal) przklad; Profesor Nowak na antenie Radia Maryja b.czesto obraza narod zydowski,obraza politykow itp
    i jakos nic i nikt nie zabrania ani nie karze tego pana.Sa politycy ktorzy czesto uzywaja slow tak dobranych aby mogly obrazac,sa dzienikarze itd
    Kto ma ich wszystkich napominac i karac chyba my na wyborach i kosciolach

  123. UCHWALA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

    z dnia 23 czerwca 2006 r.

    w sprawie rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 15 czerwca 2006 r. w sprawie „nasilenia przemocy powodowanej rasizmem i homofobią w Europie”

    (M.P. z dnia 3 lipca 2006 r.)

    Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża oburzenie z powodu nieprawdziwych i krzywdzących Polaków oskarżeń o „wzrost nietolerancji powodowanej rasizmem, ksenofobią, antysemityzmem i homofobią w Polsce” zawartych w rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 15 czerwca 2006 r.

    Ochrona praw mniejszości i walka z przejawami nietolerancji jest jedną ze stałych trosk Prezydenta, Parlamentu i Rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Polska nie uchylała się i nie uchyla od uczestnictwa w europejskim monitoringu aktów wynikających z nietolerancji. Polska oczekuje jednak, że działania te będą obejmować wszystkie przypadki łamania praw człowieka, w tym naruszenia prawa do życia, wolności religijnej i moralności publicznej.
    Występujące w Polsce przypadki nietolerancji mają charakter zupełnie marginalny, spotykają się z powszechnym oburzeniem oraz ostrą reakcją władz polskich, nie można zatem w oparciu o nie budować generalnych opinii dotyczących społeczeństwa polskiego. Z tego powodu za całkowicie nieuzasadnione i nieadekwatne uznajemy zrównanie nielicznych przykładów nietolerancji w Polsce z przytoczonymi w tym samym dokumencie przykładami zbrodni i morderstw na tle rasistowskim, dokonanymi w innych państwach Unii Europejskiej.
    Przedstawiony w rezolucji chuligański atak na Naczelnego Rabina Polski został ostro potępiony przez najwyższych przedstawicieli państwa, m.in. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesa Rady Ministrów oraz poważnie potraktowany przez organy ścigania.
    Wobec danych mówiących o dużej ilości najpoważniejszych i okrutnych przestępstw na tle rasistowskim w innych krajach europejskich, jak również w związku z jednoznacznym potępieniem przez władze Rzeczypospolitej Polskiej wszelkich prób przenoszenia ideologii nietolerancji do polskiego życia publicznego, uważamy, iż uznanie Polski przez Parlament Europejski za kraj nietolerancji może być wyłącznie wynikiem złej woli i braku obiektywizmu.
    Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, utożsamiając się z judeochrześcijańskim dziedzictwem moralnym Europy, nie może aprobować wprowadzania do dokumentów Unii Europejskiej pojęć w rodzaju „homofobia”.
    Jednocześnie Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża ubolewanie z powodu zachowania dziewięciorga polskich posłów do Parlamentu Europejskiego, którzy głosowali za przyjęciem rezolucji.
    Chcemy również przypomnieć, iż Polska tradycyjnie jest państwem, które, kierując się zasadą solidarności, chroni prawa i wspiera rozwój wszystkich mniejszościowych wspólnot religijnych i narodowych. Dlatego też wzywamy Parlament Europejski do szerszego rozpowszechnienia polskiej tradycji tolerancji i wieloetniczności, jako wkładu Rzeczypospolitej do europejskiego katalogu wartości.

  124. Szanowni Trolle : Lex, Lizak, kadett, Falicz, Stachurski……
    Panowie, przespijcie sie pare godzin. Nudno sie robi.
    Nie wolno pietnowac inaczej myslacych, wierzacych, kochajcych.
    Koniec. Kropka.
    Nie bojcie sie…….

  125. Wpis Okona z dnia 8 sierpnia 0.22 (ten o gęsiach i glizdach, a właściwie o poezji, sztuce i polityce) jest po prostu cudny !
    Na końcu powinien napisać wzorem Witkacego:
    Alkohol = 2 litry spirytusu
    Trawka = 20 skrętów
    Amfa – pół kilo

  126. Gloria victis

    Podzwonne dla Powstania Warszawskiego

    Niezwykle obiektywny i rzeczowy opis oraz analizę mechanizmów i źródeł Powstania Warszawskiego dał J.M.Ciechanowski w swej książce „Powstanie Warszawskie”.Jej wartość polega na tym, że pracę tę wykonał uczestnik Powstania oraz zachodni historyk,a jej wyniki są dla zainteresowanych miażdżące.

    Znane są także inne wypowiedzi Ciechanowskiego dotyczące tej złożonej i jakże gorącej po tylu latach materii.

    W swej rozmowie z panem Romanem Daszczyńskim pan Ciechanowski zwraca uwagę na wiele mało znanych elementów ale jakże istotnych dla historii Powstania Warszawskiego.

    Bóg,Honor i Ojczyzna niewątpliwie przyświecały tym, którzy polegli.
    A co przyświecało Borowi- Komorowskiemu i jego mocodawcom z Londynu?
    Otóż oni byli gotowi, by naród zapłacił każdą cenę za osiągnięcie ich celów, które były niezwykle dalekie od wyżej przytoczonego hasła.
    Dlatego w swej wymowie ocena Powstania jest tak niejednoznaczna a nawet powiedzmy więcej zdecydowanie negatywna.
    Posłać na śmierć własny naród bez jakichkolwiek szans na zwycięstwo, jest moralnym występkiem i politycznym przestępstwem.

    Przebieg powstania zatem należy rozpatrywać w kategoriach bohaterstwa idącej na barykady młodzieży nieświadomej oczekującej ją klęski oraz infantylnej bohaterszczyzny kierowników politycznych i militarnych tego zrywu.

    Sam gen.Anders uznał rozkaz wydany dla wywołania Powstania jako wyjątkowo nieszczęśliwy i zbrodniczy.Wynika to z faktu, iż decyzję o Powstaniu podjęto ad hoc, bez odpowiedniego przygotowania i zabezpieczenia. Brak było w nim mądrej myśli przewodniej i realistycznej wizji politycznej. Było ono rezultatem żywiołowej i kawaleryjskiej szkoły jazdy.

    Powstanie stanowiło rezultat niedojrzałej i przegranej w związku z tym koncepcji politycznej polskiej prawicy, w ówczesnych warunkach geopolitycznych, wyrażające się protestem na nowy podział świata w zgodnie z oczekiwaniami możnych tamtego świata bez uwzględnienia politycznych aspiracji polskiej burżuazji.

    Aktualnie próbuje się głównie obciążać personalnie Okulickiego za wybuch powstania nie licząc się z ówczesnym klimatem politycznym wśród polskich elit rządzących tamtego okresu. Ich pierwszorzędnym celem było utrzymanie politycznych wpływów w nowo ukształtowanej Polsce, która miała ich zdaniem stanowić fotokopię IIRP

    .Okulicki był produktem tamtych czasów i reprezentował szerszą myśl polityczną środowiska ,które go wyniosło do władzy. Dlatego uważam, iż opisywanie go w czarnych barwach i upatrywanie w jego negatywnych dla dowódcy cechach personalnych jest swego rodzaju propagandowym nieporozumieniem polegającym na zamazywaniu historii poprzez wpływ na nią jednostek.Owszem wpływały one na historię, o tyle o i ile ta historia na to pozwoliła.
    Rzeczywiście legendarna odwaga Okulickiego szła w parze z jego brakiem odpowiedzialności. Dlatego desygnowano go z Londynu do Warszawy wiedząc,iż żaden inny rozumny i odpowiedzialny oficer nie wykona tego zadania zgodnie z ich oczekiwaniami.Dzisiaj jest bardzo łatwo i wygodnie odcinać się od tych paskudnych decyzji politycznych zrzucając cały ciężar odpowiedzialności na Okulickiego, który stał się niejako ofiarą tamtego systemu.

    Rzeczywiście Okulicki był przed wojną w Sztabie Głównym WP szefem Wydziału ds przygotowania wojny z Rosją. Zatem jak widzimy polsko-rosyjska wojna nie była jedynie wymysłem i wdrożeniem bolszewickich koncepcji z 17 września. Była ona wynikiem obustronnych przygotowań trwających już co najmniej od 1936 roku. Przygotowań, które ze strony polskiej okazały się fiaskiem i przegraną, jak cała koncepcja polityczna II RP,zakończona kompromitującym exodusem na Zachód , skąd równie nieudolnie starano się sterować polskimi sprawami.

    Co gorsza Okulickiemu zarzuca się także zdradę na rzecz Rosjan, w oparciu o niepotwierdzone domysły w rezultacie przechwycenia go w 1941 roku przez NKWD.
    Nie przeszkadzało to oczywiście w jego dalszej karierze u Andersa i na Zachodzie.Dzisiaj miałoby to jakoby sugerować , że Okulicki wywołał na życzenie Rosjan Powstanie Warszawskie ,by zniszczyć polskie prawicowe elity i ułatwić przejęcie Polski przez Rosję Radziecką. Myślę, że są to zbyt daleko idące spekulacje w kierunku oczyszczania i wyrównywania prawicowych garbów.

    Taki przebieg zdarzeń kreśli się jako konsekwencję śmierci Sikorskiego i dojście do władzy Sosnkowskiego w rezultacie czego nastąpiła nobilitacjia piłsudczyków i legionistów w rodzaju Okulickiego, których wpływ na odbudowę Polski był niewątpliwym ale oddziaływanie na dalsze losy Polski okazało się fatalnym w skutkach.

    Okulicki jako namiestnik londyńskiej władzy, przejął w Warszawie praktyczne dowodzenie od Bora-Komorowskiego, co było na rękę wygodnickiemu ,tchórzliwemu i asekuranckiemu dowódcy.Teraz sprawy potoczyły się już wartko w kierunku dramatu nieuzbrojonej ludności Warszawy.

    Kontynuacja zgubnej polityki dwóch wrogów doprowadziła do militarnej agresji wobec Niemców i politycznej agresji wobec Rosji. Stąd walka na dwóch frontach musiała doprowadzić do klęski izolowanego i osamotnionego miasta. Był to swoisty skok smarkacza na płytką wodę zakończony złamaniem kręgosłupa.

    Po upadku powstania kontynuowano w Londynie chorą koncepcję oczekiwania na trzecią wojnę światową.Wskutek swej niesubordynacji Okulicki ujawnił się wobec Rosjan.,rozumiejąc konieczność budowania pojałtańskiego ładu europejskiego. Za co jako jedyny człowiek został skreślony z listy polskich oficerów na Zachodzie. Świadczy to dobitnie nie tyle o warcholstwie Okulickiego ile błędnej polityce londyńskich wojskowych udających obecnie, że oni nie mają nic wspólnego z warszawskim dramatem.

    Okulicki został aresztowany przez Rosjan, osądzony w procesie szesnastu i skazany na śmierć.Jest to z całą pewnościa postać rozdarta i dramatyczna jak cała polska prawica.
    Przy wszystkich krytycznych słowach skierowanych w jego adres, także przez jego opcję polityczną,wymaga ona dystansu, zrozumienia i mimo wszystko ludzkiego szacunku.Nie mówmy źle o tych, którzy odeszli.To byli także Polacy i realizowali swoją wizję Polski tak jak umieli i jak im zewnętrzne uwarunkowania na to pozwalały.

    Oby już nigdy nasza historia nie powróciła do nas w minionym kształcie.

    Gloria victis.

  127. Chcialbym zobaczyc nasze miny, a takze miny ofiar powodzi w Nowym Orleanie, gdyby Bush wzial sobie przyklad z premiera Cimoszewicza i powiedzial nowoorleanskim powodzianom; „trzeba bylo sie ubezpieczyc”.
    Takie zdanie wypowiedziane w wlasciwym momencie (powodz stolecia) powinno kosztowac kariere polityczna. Aroganckich bufonow w polityce nie brakuje, a wiec i strata niewielka.

  128. @Sławomirski
    „On isnieje, (homoseksualizm) istnial i bedzie istnial.
    A nasz problem to nauczyc sie zyc z tym biologicznym i spolecznym zjawiskiem”.

    Szanowny Sławomirski,
    pozwól, że Ci wyłożę własne stanowisko nieco jaśniej, bo widzę, że chyba nie do końca się rozumiemy i potrzeba większej precyzji. Mam podobne widzenie zjawiska jak Gospodarz i uważam, że sądowe ukaranie lżenia człowieka o odmiennej orientacji seksualnej (piętnowanie go) nie oznacza jeszcze na szczęście przymusu afirmacji homoseksualizmu i wynoszenie go na piedestały, tym bardziej nie oznacza konieczności akceptowania ideologii ‚gejowskiej’.

    Wyraźnie stwierdziłem i powtarzam raz jeszcze, że karygodne jest lżenie i poniżanie drugiego człowieka za jego ODMIENNOŚĆ orientacji seksualnej. Nie znaczy to jednak, że to ja mam problem z tym „zjawiskiem biologicznym i społecznym”. Na takie stawianie sprawy to ja się nie dam namówić i nie czuję się nawet z tego powodu odrobinę gorzej, mimo, że ideolodzy ‚gejowscy’ chcą mnie wpędzić (tak to odbieram) w złe samopoczucie.

    Nie śledzę namiętnie manifestów ideologicznych tego nowego nurtu zrównania wszystkiego ze wszystkim, który wyraźnie ostatnio przybiera na sile. To, co jednak pobieżnie obserwuję, prowadzi mnie do wniosku, że ortodoksyjni przedstawiciele środowisk ‚gejowskich’ (dodajmy, że nie wszyscy homoseksualiści są ‚gejami’) usiłują mnie i podobnie myślących obarczyć „swoim” problemem i przekonać mnie, że jednym z większych problemów tego świata jest fakt istnienia zróżnicowania płciowego (kobiet i mężczyzn) jako powszechnej reguły biologicznej u naczelnych. Ja się wtedy pukam w czoło, a tego sąd jeszcze nie zakazuje, choć całkowitej pewności nie mam…

    Pozdrawiam
    PS. Za chórek dziekuję. ‚Gejowski’ nie akceptuję. Chórek do tej pory śpiewał, chórek zaczyna śpiewać i jednoczesnie propagować seks jednopłciowy. Nie obchodzi mnie jak jest seksualnie zorientowany chórek. Śpiew do tej pory nie był kojarzony z orientacją homoseksualną. Chórki anielskie są bezpłciowe i nie propagują seksu.

  129. 2006-05-28 03:08

    Prowokacyjny atak na Naczelnego Rabina Polski

    W sobotę ok. godz. 12.30 w centrum Warszawy został zaatakowany Naczelny Rabin Polski, Michael Schudrich, poinformował rzecznik prasowy MSWiA Tomasz Skłodowski.

    Poinformowany o zajściu patrol policji bezzwłocznie przeprowadził poszukiwania w okolicy zdarzenia, jednak około 25-letni sprawca zbiegł. Jego rysopis został przekazany wszystkim patrolom policyjnym działającym w Warszawie. Na podstawie zeznań świadków przygotowywany jest portret pamięciowy sprawcy.

    Skłodowski dodał, że okoliczności i czas ataku wskazują na możliwość prowokacji o antysemickim i antypolskim charakterze, która ma wykreować obraz Polski jako kraju antysemickiego.
    Rabin Schudrich tak opisał w rozmowie z PAP całe zajście: „Wydarzyło się to w środku dnia, w samym centrum miasta. Szedłem z kilkoma osobami, gdy młody mężczyzna krzyknął za nami „Polska dla Polaków””.
    Schudrich odwrócił się i zapytał go, dlaczego tak powiedział. Według słów rabina napastnik uderzył go w klatkę piersiową.
    Ambasador Victor Ashe w imieniu prezydenta Busha i narodu amerykańskiego ostro potępił sobotni atak na Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha.

    Umknely uwadze ambasadora i narodu amerykanskiego:

    – zabójstwo z premedytacją czarnej kobiety narodowości malijskiej oraz belgijskiego dziecka, którego była opiekunką, popełnione w Antwerpii w dniu 12 maja 2006 r. przez młodego belgijskiego ekstremistę prawicowego, który wcześniej poważnie ranił kobietę tureckiego pochodzenia, usiłując ją zabić;

    – zabójstwo 16-letniego chłopca w styczniu 2006 r. oraz 17-letniego chłopca w kwietniu 2006 r. w Brukseli, wyrażając jednocześnie oburzenie sposobem relacjonowania tych zabójstwo przez media, prowadzącym w niektórych przypadkach do bezpodstawnego przypisywania cech przestępczych całym społecznościom w oczach ogółu społeczeństwa;

    – porwanie, tortury i zabójstwo Ilana Halimiego w lutym 2006 r. we Francji przez gang złożony z 22 osób różnego pochodzenia, wyrażając głębokie zaniepokojenie antysemickim wymiarem tej zbrodni;

    – zabójstwo Chaiba Zehafa w marcu 2006 r. we Francji z powodu jego pochodzenia etnicznego;

    – brutalną napaść na niemieckiego obywatela pochodzenia etiopskiego, Kevina K., w miejscowości Poemmelte w Saksonii-Anhalt w dniu 9 stycznia 2006 r., powodowaną głównie motywami rasowymi;

    – okrutne tortury i morderstwo Gisberty, transseksualnej kobiety mieszkającej w portugalskim mieście Oporto, popełnione w lutym 2006 r. przez grupę niepełnoletnich nastolatków;

    – atak w sobotę 8 kwietnia 2006 r. na Fernando Ujiguilete, Portugalczyka pochodzącego z Gwinei, w hiszpańskiej miejscowości Castellar del Vallès. W rezultacie napadu, który miał podłoże rasistowskie, Ujiguilete spędził kilka dni w szpitalu,

  130. w,j.b
    Nie pietnuj nas jako inaczej myslacych i przespij sie sam.

  131. ludzie pokroju w.j.b kryjacy sie za pseudonimami udajac tolerancyjnych europejczykow uzywaja slow obelzywych typu troll w stosunku do innych osob, ktore tak jak np. ja nie uzyly i nie uzywaja obelg ale przestawiajacych na zasadzie polemiki i argumentow pulapki zbyt daleko idacej poprawnosci politycznej.
    Chamstwo kryjace sie za pozujace na tolerancjie jest w dalszym ciagu chamstwem.

  132. Chamstwo pozujace na tolerancjie jest w dalszym ciagu chamstwem.
    Przepraszam

  133. W glebi duszy wszyscy holdujemy prawdopodobnie jakims uprzedzeniom wzgledem „innych”. Jest to bardzo ludzka, uwarunkowana historycznie przypadlosc. Przypadlosc, ktora nie jest powodem do dumy i ktora stara sie przezwyciezyc tak zwana „poprawnosc polityczna”, bedaca niczym innym jak postepem cywilizacyjnym. Uprzedzenia powinny byc czyms wstydliwym, praktykowanym w odosobnieniu. Jak szybko publicznie praktykowane uprzedzenia moga prowadzic do nieszczescia, mozemy obecnie obserwowac na Wegrzech, gdzie mnoza sie zamachy i zabojstwa Romow. Szczesliwi Wegrzy znalezli wreszcie odpowiedzialnych za swoja trudna sytuacje gospodarcza, „Cyganow”. To, ze sa to rownoczesnie najslabsi w tym spoleczenstwie jest „oczywista oczywistoscia”.

  134. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-08 o godz. 10:50

    Lizak:
    Muszę się zgodzić z panem Faliczem i to nie dlatego,że zostałem z nim pomieszczony w jednym rzędzie,lecz dlatego,że logicznie ma on rację w tym przypadku.
    A ja jestem przeciwnikiem strzelania zza węgła, nawet do swoich przeciwników.

  135. Slawomirski pisze:

    2009-08-08 o godz. 03:12

    Lizak:
    Pańska polemika demagogią z faktami ma ściśle komunistyczny rodowód.

  136. Lizak pisze:
    2009-08-08 o godz. 10:34

    „Kontynuacja zgubnej polityki dwóch wrogów doprowadziła do militarnej agresji wobec Niemców i politycznej agresji wobec Rosji. Stąd walka na dwóch frontach musiała doprowadzić do klęski izolowanego i osamotnionego miasta. Był to swoisty skok smarkacza na płytką wodę zakończony złamaniem kręgosłupa.

    Oby już nigdy nasza historia nie powróciła do nas w minionym kształcie.”

    Niestety podobna sytuacja rowniez obecnie istnieje. Polska polityka zagraniczna to wsciekly pies na amerykanskiej smyczy szczkajacy na Rosje z budy Nato.

    Rosja jako strona z wielkiej trojki i jeden z gwarantorow naszych granic zostala juz opluta i obszczekana. Polska dyplomacja przgotowuje kolejna prowokacje na 1 wrzesnia. (wizyta Putina) Po takim traktowaniu Rosja moze sie czuc nie-zobowiazana do Jalty, Teheranu i Potsdamu.

    Z drugiej strony Brzezinski kiedys powiedzial ‚na wypadek konfliktu polsko niemieckiego, USA zajmie strone Niemiec’. A Brytania, jako trzecia strona wielkiej trojki, nie ma wapliwosci jako wasal stanie za USA. To zostawia nas samotnych i odizolowanych. (jak w 1939)

    Niemcy maja roszczenia terytorialne i Ukraina ma je rowniez. Tolerowanie rusofobi i germanofobi osamotnia nas jeszcze bardziej. I jest jesze ta piata kolumna wewnatrz Polski, kadett, Slawomirski, Falicz i Bobola ktorzy by chcieli wyrzucic Jalte w bloto co automatycznie by zaczelo nowy konflikt.

    Polskie rzady ostatnich 20 lat nie posiadaja najbardziej elementarnych zdolnosci przywodczych. Wszysko opieraja na dobrej woli i nieskonczonych mozliwosciach wujka Sama. Kryzys nie kryzys wujek Sam sie nami zaopiekuje – i da nam peniadze ktorych sam nie ma…. I jest rowniez modlitwa i Watykan oczywiscie….

  137. @G.OKON
    Przekazałem i przekazuję od nas pozdrowienia. Kobiety nie mają teraz czapek, więc dygają. 😆

  138. Never miss a chance to dance with your wife, your husband, your… partner?!

    http://www.youtube.com/watch?v=dG8giVJKQPI&feature=related

  139. Bywalec 2 10.34
    Każdy Amerykanin, za wyjątkiem wyjątkowych nędzarzy ze slumsów, jest ubezpieczony od góry do dołu, bo wie że jest to kraj w którym katastrofy żywiołowe są na porządku dziennym. Nie wiesz takich podstawowych rzeczy, czy chcesz sie popisać ignorancją i napluć na Cimoszewicza ?
    U nas też były za II Rzeczypospolitej i za komuny powszechne ubezpieczenia od katastrof i komu to przeszkadzało ?

  140. KADETT

    A ja mam ! Bo na Florydzie slonce moze zrobic rozne swinstwa na skorze, zwlaszcza kiedy piorka sie przerzedza. To sie nauczylem. A propos: dlaczego D.P. zadal nam ten temat dyskryminacji ? A lysych nie dyskryminuja ? A malych i grubych ? A chudych i wysokich ? A leworecznych ? A rudych ? A wszystkie narodowosci po kolei ? Dlaczego tylko kolarzom sie dostalo ?! Wlozenie tego tematu to juz byla dyskryminacja. W kazdym kraju jest mnostwo zlosliwych epitetow na wszelkie objawy innosci. A skad wiemy, ze to sa „innosci” ? Liczyl ktos chudych czy grubych ? Moze ich jest wiekszosc a reszta jest „innoscia” ? Co za pomysl ! Najjaskrawszy przejaw dyskryminacji, czy jak kto woli antysemityzmu to pani Jozia, ktora mowi : A ja juz w podstawowce mialam serdeczna przyjaciolke Zydowke ! Taka byla kochana ! Dla mnie pani Jozia to antysemitka 6X9. A kto cie pytal, ty zolzo ? Czy mozna sie ubezpieczyc od epitetow ? W polaczeniu z ubezpieczeniem od powodzi. I od klamstwa. I od alkoholizmu. Jak by sie zebralo wszystkich co sie zaleli, albo zalewaja, albo ich zalalo i tych co sie chca ubezpieczyc, to by sie zebrala spora rzesza placacych premium i nie byloby klopotow z wysokoscia skladki i wysokoscia odszkodowania. UOZ – ubezpieczenie od zalania. Ma szanse ? Jest interes ?

  141. kadett pisze:

    2009-08-08 o godz. 10:37
    @Sławomirski
    “On isnieje, (homoseksualizm) istnial i bedzie istnial.
    A nasz problem to nauczyc sie zyc z tym biologicznym i spolecznym zjawiskiem”.

    Dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz.
    Zgadzam sie z toba pomimo ze jest ona troche konserwatywna.
    Ja bym to skomentowal ,ze swiat jest wielki i jest w nim miejsce dla osob spiewajacych w chorze i solo.

    Lena Horne – Stormy Weather for kadett.
    http://www.youtube.com/watch?v=QCG3kJtQBKo

    Jak na ironie podobna nietolerancja towarzyszyla czarnym +/- 50 lat temu.

    Slawomirski

  142. Bobola pisze:

    „Dlatego dobry chrzescijanin moze co najwyzej okazywc homoseksualistom swoja dezaprobate slownie , tak jak ja to czynie teraz ku waszemu pouczeniu.”

    Nie cytuje poprzednich zdan bo nie nadaja sie do cytowania.
    Co na nie moderator/cenzor?

    Dobry chrzescijanin to nie Bobola.

    Slawomirski

  143. Stephen Roth Institute for the Study of Contemporary Antisemitism and Racism z Uniwersytetu w Tel Avivie we współpracy ze Światowym Kongresem Żydów rokrocznie wydaje raport i statystyki na temat aktów antysemityzmu na świecie.

    Podaję poniżej dane statystyczne dotyczące aktów antysemickich (major violant incidents) na świecie w 2006 r. wg badań z 33 krajów:

    1) Wielka Brytania – 136
    2) Francja – 97
    3) Kanada – 74
    4) Australia – 49
    5) Niemcy – 38
    6) Ukraina – 34
    7) Rosja – 30
    8) USA – 24
    9-10) – Belgia i RPA – po 15

    ….

    26-33) wspólnie z innymi ośmioma krajami zajmuje POLSKA – 1

  144. Instytucjonalne przesladowanie homoseksualistow w kraju wydajacym swiadectwa tolerancji:

    W stanie Texas jest niedopuszczalne, by dwóch mężczyzn uprawiało seks oralny lub analny i jest to traktowane jako sodomia.
    W Georgii grozi 5 lat więzienia za uprawianie seksu oralnego.

    Kalifornijscy mężowie i żony mogą zostać skazani oboje na 15 lat więzienia za uprawianie seksu oralnego, nawet jeśli dzieje się to w ich prywatnej sypialni.
    Seks oralny w różnych stanach: Południowa Dakota – 10 lat więzienia; Utah – 6 miesięcy i 299$; Rhode Island – 7 do 10 lat; Nowy Meksyk – 5000$ i 2 do 10 lat; Floryda – 20lat…
    W Nebrasce stosunki analne są zabronione i za ich uprawianie grozi 20 lat więzienia. W Pensylwanii grozi za to kara 5000$ i 10 lat więzienia; w Południowej Karolinie – 500$ i 5 lat więzienia; w Maryland – 1-10 lat więzienia; w Kansas – 6 miesięcy więzienia.

    Jedyną akceptowalną w Waszyngtonie pozycją seksualną jest pozycja misjonarska. Każda inna pozycja jest uważana za nielegalną.

    Nasza krewka pani to pryszcz w porownaniu do tego co pare nachych kochanych homoseksualistow mogloby czekac np. w Nebrasce.

    Otwarcie gloszone jest w USA przez niektorych z ewangelikalnych fundamentalistów, ktorzy wskazują wprost, że huragan Katrina zesłany został przez Boga, by zapobiec przeprowadzeniu zaplanowanej na ten weekend parady gejów. Inni mówią o ogólnym zepsuciu miasta, w którym od lat urządzano huczne i niemoralne imprezy na ulicach.

  145. Do:G.Okon

    „Przydupas (czyli glizda ) wystawil z trawy dwa konce , jeden: ty, daj dupy ! Drugi: nie dam. Pierwszy: cos ty, wlasnej dupy nie chcesz dac ?”

    Wulgaryzm upubliczniony przestaje byc zabawny.

    Slawomirski

  146. vdm pisze:

    „I jest jesze ta piata kolumna wewnatrz Polski, kadett, Slawomirski, Falicz i Bobola ktorzy by chcieli wyrzucic Jalte w bloto co automatycznie by zaczelo nowy konflikt.”

    Mnie prosze do tego nie mieszac.
    Sam jestes calumnia/kolumna.

    Slawomirski

  147. vdm,

    Pytasz – Dlaczego IPN zamilowany w historycznej prawdzie nie zajmuje sie tym najwiekszym zlodziejstwem wszechczasow?

    Dziwne pytanie.
    Przecież do tego został powołany, żeby je usprawiedliwiać,
    pod hasłem – Grab, zagrabione! Żeby zohydzić to, co ukradziono i zniszczono. Żeby nikt nie odważył się upominać o dorobek PRL.
    A na naszą „Politykę” nie licz. Posłuchaj tego, co wygadują w „Puszce Paradowskiej”, a dowiesz się jaka jest linia redakcji.

  148. Jestem wybiorczy wiec cytuje wybiorczo z szancow poprawnosci Wybiorczej:
    ” terapeuta powinien pomóc osobie homoseksualnej w stłumieniu jej popędu seksualnego – zaleca Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne.
    Zrzeszające 150 tys. psychologów APA dwa lata temu powołało specjalną grupę, która miała zbadać możliwe drogi pomocy gejom i lesbijkom…”
    oprocz profesjonalnych instytucji „pomaga”” homoseksualistom w Ameryce kosciol:
    „W Ameryce działają tabuny chrześcijańskich terapeutów, którzy stosują tzw. terapię konwersyjną, czyli starają się zmienić orientację seksualną gejów i lesbijek. Alan Chambers, szef Exodus International – jednej z największych organizacji promujących taki rodzaj terapii – twierdzi, że sam jest gejem, który „uwolnił się od homoseksualizmu dzięki mocy Jezusa Chrystusa”.
    Wzniesmy oczy do Boga!

  149. Andrzej Falicz pisze:

    „Jedynym lekarstwem na ksenofobie i nietolerancje jest kontakt z innymi kulturami i edukacja.
    I tak mozemy nie czuc sympati do pewnych zachowan, zwyczajow lub zasad – sa one rozne wsrod roznych nacji i kultur – chodzi o WZAJEMNY respekt. Respekt rowniez w stosunku do katolikow!”

    Czesto pana wypowiedzi wydaja sie mi bliskie.
    Ale czasami widac nasze roznice pogladow.

    Jeden z moich kolegow urodzil sie w Paryzu. Powiedzial mi ,ze obecny prezydent Francji mial plan ,aby kazde francuskie dziecko zaadoptowalo imie dziecka zagazowanego przez nazistow. Celem tej kampanii edukacyjnej mialo byc zachowanie pamieci o dzieciach ofiarach nazizmu. Ten pomysl nie przyjal sie we Francji. Prawdopodobnie z powodu niecheci ludzi do psychicznej traumy. Nie lubimy wspominac podlych czasow.
    P.S.
    Ja katolikow respektuje.Mam ich w rodzinie.
    Ale ,gdy oni twierdza ,ze dziewica urodzila syna boga ,to oni stawiaja mnie w niezrecznej sytuacji(dzwonic po pomoc psychiatryczna czy nie?dla kogo?dla mnie czy dla nich?).Chyba w tej sytuacji milczenie jest zlotem.

    Slawomirski

  150. Nawiązując do wypowiedzi co poniektórych, następujące wypowiedzi nie są obelżywe- ty heretyku- do luteran i innych, jako, że Polak wiadomo tylko katolik, a tylko taka droga jest słuszna, ty tłusta świnio- do otyłych, gdyż katolik wiadomo, miarkuje w jedzeniu (i piciu), ty parszywy prywaciarzu- do każdego właściciela firmy, wiadomo, najważniejsze jest życie skromne, a nie dążenie za mamoną, ty ladacznico- do dobrze ubranej singielki… itp, itd. Idąc tym torem myślenia, można znieważyć każdego, z instytucjami włącznie, przykrywając się ciepłą kołderką wiary. A niewygodne „kochaj bliźniego swego…” oraz „niepoprawne” fragmenty Biblii, jak to Jezus jadał z celnikami, zamiast rzucać w nich kamieniami i wrzeszcząc „ty świński krwiopijco”- wymarzmy z pamięci. Pytanie brzmi, czy osoba patrząca na takich ludzi również im to zapomni.

  151. Do:kadett

    Stormy Weather for everyone?
    White man Stormy Weather.
    http://www.youtube.com/watch?v=vO2OMqP39B0

    Slawomirski

  152. Ciekaw jestem kilku rzeczy:
    1- Czy ci którym przeszkadzają odmienne preferencje seksualne bliźnich, to ci sami którym nie przeszkadza kazirodztwo u sąsiadów?
    2- Czy ci, dla których wiara w „Boski Plan Stworzenia” wyznacza drogę życia, uważają że w pewnych aspektach stworzenia, Bóg był niedoskonały?
    3-Czy wpływ głoszenia „miłości bliźniego po Polsku” przez media zwane religijnymi i nauka religii w szkołach, korelują ze zmianą postaw wobec innych religii, ras, narodowości.
    Czy korelacja jest dodatnia czy ujemna?
    – Jeżeli jest negatywna, to może lepiej przestać finansować z budżetu te twory?

    Co jest dla kogo obraźliwe, jest zdaniem większości danego środowiska.
    Tak, jak w góralskim kawale [z góry przepraszam, ale cytuję] :
    „ty c….lu, ch…, bucu!!!…….tylko nie bucu!!!”
    Najprostszy mechanizm, to poniżanie innych w celu wywyższenia siebie, swojej nacji, preferencji politycznych, światopoglądu……..
    Próbki, w wydaniu domorosłych polityków, widzimy i słyszymy prawie codziennie.

    Dla tych których obraża samo istnienie homoseksualnej populacji- jakieś 8% ludzkiej, mam pytanie- czy bez Safony, Aleksandra Macedońskiego, Prousta, Oscara Wilde’a i setek innych, świat byłby lepszy, czy gorszy?
    Na pewno inny………

    Moja prywatna teoria- nie mamy wpływu na feromony i genetykę…….

  153. Bywalec 2:
    Celna obserwacja. W jakimkolwiek kryzysie potrzebny jest kozioł ofiarny, katalizator emocji, „winny wszelkiemu złu”
    Najlepiej taki, za którym nie opowie się żaden kraj, dysponujący realna siłą i możliwościami retorsji………..
    Wydaje mi się, że do zaistnienia pogromów potrzebne są elementy:
    1- Przyzwolenie struktur siłowych państwa
    2-Celowe działania administracji danego rejonu
    3-Słabość administracji, związana z dekompozycją struktur państwowych.

    Jak zjemy żabę związaną z odmową wpuszczenia rajdu śladami Bandery?
    I po co ona nam była? Zaczyna się od drobnych błędów, które są niewybaczalne dla drugiej strony………

  154. Torlin pisze:
    „Jakby vdm nie było, to należałoby ją wymyślić. Jakie to szczęście, że większość głosujących ma inne poglądy (dokładnie przeciwstawne), a szczególnie młodzież. Nie chciałbym żyć w Polsce bez reform Balcerowicza.”

    Hmmm… Torlin … Jak na ironie, to o wiele za malo smieszne, a biorac takze pod uwage stopien absurdalnosci sytuacji w naszym kraju, brak w Twojej wypowiedzi wzmocnienia wymiaru groteski, a co za tym idzie wystarczacych elementow, ktore pozwalalyby uznac Twoja wypowiedz za dowcipna.
    A moze Twoim zamiarem bylo pokpic z samego siebie, a to, musze przyznac, niezgorzej Ci sie udalo. Haha.

    Stefan pisze:
    „klecha typu Rydzyk czy Głódź wmówi każdą głupotę, będąc pewnym, że zakuty łeb ani nie zdobędzie się na refleksję, ani nie sięgnie do żadnej świętej księgi, żeby przekonać się, jak tę kwestię rozstrzyga Biblia czy inne pisma ojców kościoła.”

    Nio pewnie, Stefan, Ty nie zaden zakuty leb wiec na refleksje nie musisz sie zdobywac ani tym bardziej siegac do zadnej ksiegi. Bo jak Biblia rozstrzyga te sprawe, to Ty przeciez wiesz z gory, wcale jej nie czytajac, co pozwala przypuszczac, ze z Twoja wiedza na temat, co klechy wmawiaja, ma sie sprawa podobnie jak z Twoja wiedza, co mawia Biblia .

    Teresa Stachurska ubolewa, ze
    „W wielotomowej “Encyklopedii Gazety Wyborczej” ani SOS jako taka, ani przy nazwisku Kuroń Jacek, nie występuje. Dlaczego?”
    Pani Tereso …chce Pani przez to powiedziec, iz spodziewala sie Pani, ze Encyklopedia Gazeta Wybiorczej bedzie nie-wybiorcza?

    A co do tego linku do wpisu tam pod felietonem matki kurki, ktory Pani ze spuszczonym wzrokiem przytoczyla http://kontrowersje.net/node/3845#comment-54348, to jak sie domyslam, ma Pani niesmiala nadzieje, ze czytelnik podniesie wzrok pare linijek wyzej i nie przegapi tego, co matka kurka tam ponawypisywala. Hahaha, Pani Tereso, od dzisiaj przy klikaniu na Pani linki obiecuje szeroko otwierac oczy na wszystkie strony!

    Kadett i Okon pisza:
    „gęś uzurpuje sobie prawo do syczenia i podszczypywania Prezydenta RP, instytucji państwa, szydzi z Polaków … religii, kościoła … i traktuje Polskę jak swoją własną zagrode …
    mnie smuci co innego – ta łatwość, z jaką dajemy sobą manipulować”

    „ges wylazla i obrobila trawe. Jak nie uszczypnie, to choc nasra… a przydupasy wtoroja falszywym falsetem. Te nedzna drobnica mierzi mnie jeszcze bardziej niz glupie fanatyczne ptaszysko. …”

    Hahaha, kadett, Okon … super:)… niedlugo doczekamy sie prawa stanowionego przez drob, wedle ktorego slowo „ges” znajdzie sie w rejestrze wyrazen niepozadanych.

    Vdm pisze:
    „ To byla zbrodnia wszech czasow przeciwko polskiemu narodowi.
    Bandytow nalezy ukarac!”

    I nastepna sekwencja: „Mam nadzieje ze jakims zbiegiem okolicznosci, jakis ambitny dziennikarz (moze nasz umilowany gospodarz) przeprowadzi sledztwo w tej sprawie i Polityka to opublikuje.”

    No slicznie, vdm, super Ci sie udalo z tym apelem do mediow, ale moze bys tak troszke poczekal, az trafisz (jakims zbiegiem okolicznosci) na jakis jeszcze jeden kawalek tekstu, ktory Ci wytlumaczy, ze te sekwencje to sa z tego samego filmu…

    Slawomirski:
    Tutaj masz polemike, to znaczy za i przeciw a mysl Pan sobie sam. http://www.permedium.pl/polemiki/o-homoseksuali-mie.html

    I pare linkow dla tych, ktorzy sa przekonani, ze patriotyzm i religa sa specjalnoscia wylacznie polska.
    http://www.youtube.com/watch?v=C-sJu5JO2hk&feature=related

    http://www.youtube.com/watch?v=wK-QfwKszeQ&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=CBZwL2mLUoE&feature=related

  155. KADETT

    Czy znasz sie na melioracji ? Wyglada na to, ze tak. Dlaczego w Malopolsce nie mozna wykopac rowow i kanalow ? Potezna afera o ubezpieczeniach od powodzi, a nie prosciej rowy ryc ? W Holandii umieli, w okolicach Bremen umieli, na Florydzie umieli, Lessex wyryl Kanal ponad 100 lat temu a w Polsce nie umia wykopac paru rowow i kanalow ?! Umia sie za to klocic o ubezpieczenia, bez konca. Pan Premier umial powiedziec, ze „ktos glupi zrobil zbiornik retencyjny, gdzie zalewa”, a gdzie ktos madry, co postawi ludzi i koparki do rowow i kanalow ? Rak do pracy nie ma ? A caly zasmarkany Sejm bym postawil do lopaty. Gdyby przez rok nie wyli, nie buczeli, nie zarli sie a ryli rowy, byloby z pozytkiem dla kraju i dla Sejmu. Czy inzynieria wodna w Malopolsce jest tak zlozona, ze nie mozna, czy koszt za duzy i czy ktos chcial to zrobic ? Ze zarosna trawa przez lato i suche roki ? Tutaj po kazdym rowie co dwa tygodnie przejezdza maszyna i rznie na golo.Maszyn nie potrafia zrobic ? A moze lopat brakuje ? Moge im sprowadzic, za psia cene, z Korei Poludniowej tyle lopat, ze kazdy bedzie mial lopate w lewej raczce, w prawej i jeszcze jedna sobie w pupcie wsadzi. Po wojnie powstawaly liczne spolki melioracyjne, bo chlopy wlasnem przemyslem przed powodzia sie bronily. I dzialalo. Co sie teraz dzieje ? Oswiec mnie bom glupi

  156. Absolwent
    Dziekuje za informacje. Jesli wszyscy, powodzianie w Nowym Orleanie byli rzeczywiscie tak znakomicie ubezpieczeni przed powodzia jak Pan twierdzi, to musze przyznac, ze wypowiec Busha w stylu Cimoszewicza bylaby rzeczywiscie bezpodstawna, podobnie zreszta jak pomoc federalna dla ofiar powodzi.

  157. KADETT

    Byli czasy….z Dean Martin…

  158. jja,

    „spieprzaj dziadu” pominął Pan mimo woli?

  159. Anna M,

    dzięki. U M-K i komentatorów jest wiele wątków, nie podołam wszystkim, więc się nie porywam, szczególnie gdy są lepsi ode mnie. Tam też byli.

  160. nie potrzebuję myślenia, gdy zbędne. Nie moje trwanie. Nie chcę, gdy wokół „gdakanie”, Nie chcę „czułości” zbędnej.. Cień wyobrażam sobie.

  161. KADETT

    And here is your tune with my favorite Trebunskaya :http://www.youtube.com/watch?v=caMfzOiNaIA

  162. KADETT
    And here is your favorite tune with my great Trebunskaya:

    http://www.youtube.com/watch?v=caMfzOiNaIA

  163. Anna M pisze:

    2009-08-08 o godz. 20:44

    Pani link nie jest na temat adopcji dzieci przez lesbijki i gejow.
    Niemniej dziekuje za zainteresowanie tematem.

    Slawomirski

  164. Andrzej Falicz pisze:

    “uwolnił się od homoseksualizmu dzięki mocy Jezusa Chrystusa”.
    Wzniesmy oczy do Boga!

    A czy Chrystus nie byl gejem?
    Tylko meskie towarzystwo i praca.

    Slawomirski

  165. G.Okon
    Te pytania są nie do mnie. Oczekuj odpowiedzi od Gospodarza, a jak uważasz, ze nadzieja na to jest płonna, przecztaj sobie raz jeszcze końcówkę akapitu z czerwonym linkiem.

    Mógłbym odnieść się do tego najkrócej jak potrafię. ‚Lewicowość’ sama skazała się na banicję i dzisiaj usiłuje znaleźć dla siebie nowy polityczny grunt. Ponieważ z własnej woli wykorzeniła się z pola obrony rzeszy słabszych, (głównie ekonomicznie) i straciła mandat jej adwokata, teraz dla odzyskania go nie ma większego wyboru i ima się roli adwokata innych ofiar, nie wykluczając przy tym ich sztucznej kreacji. W ten sposób sprawy tyleż ważne, co marginalne, stawiane są w centrum zainteresowania opinii publicznej, spychając na pobocza inne.

    Sławomirski używa pojęcia ‚Stormy Weather’ a w wielu przypadkach jest to zaledwie burza w szklance wody. Jutro możemy się dowiedzieć, że homoseksualizm dotyczy 25% populacji, tylko większość ‚homo’ boi się do tego przyznać, żeby uniknąć linczu, do którego nakłania kościół. 😉

  166. @G.Okon
    poprawka:
    W ten sposób sprawy tyleż ważne, co marginalne, stawiane są w centrum zainteresowania opinii publicznej, spychając na pobocza inne o kardynalnym znaczeniu i o wiele wiekszym ciężarze gatunkowym.

  167. Anna M,

    Uważaj, bo po sposobie chichrania ustalę Twój temperament, a nawet gestość zarostu.

  168. Przyklad niedorzecznika jest typowy dla tego srodowiska nacjonalistyczno-kato-populistycznego. Oni po porstu nie rozumieja podstawowych pojec z kultury Zachodu. Cos takiego jak tolerancja czy dobre wychowanie dla nich jest czyms co ma byc tolerancja dla NICH, dobrym wychowaniem na pokaz dla MAS (pan prezydent i jego brat – obaj sa zyklymi chamami, a przedstawiaja sie jako wzory savoir vivre’u). Jednym slowem PiS i jego akolici tworza swego rodzaju subkulture. Dlatego m. in.nalezy sie im przeciwstawic. To tak jakby pozwalac rzadzic Polska np. gitowcom. Juz subkulture bolwszewicka przezylismy, wiec moze dosyc takich eksperymentow?

  169. @G.Okon
    Sposób funkcjonowania tego blogu woła o pomstę do nieba. Żadnej logiki nie sposób się doszukać. Podnosi się głos o konieczności „modernizacji” kraju, a z miejsca skąd on płynie są ewidentne przykłady lekceważenia dyskutantów, bałaganu organizacyjnego i nieróbstwa. Pod latarnią najciemniej!

    Moja dzisiejsza odpowiedź z 8:47 dotyczyła Twoich pytań wczorajszych z 14:28, ale przypadkowo nie straciła na aktualności w odniesieniu do pytań z 21:26. Następne dwie dekady upłyną na organizowaniu i nakręcaniu niekończacych się dyskusji o sprawach ważnych ale trzeciorzędnych, podczas gdy pierwszorzędne czekają na załatwienie. Spytaj Gospodarza – komu Jego zdaniem na tym zależy, kto nadaje medialną hierarchię sprawom i dlaczego stosunek do ‚gejów’, wydłubywanie dowódców PW, obowiązkowe ubezpieczenia od klęski powodzi są ważniejsze jego zdaniem, niż zapobieganie powodziom, na ile się da, bo słówkiem jednym nie wspomina o karygodnych zaniedbaniach, a jedynie o ubezpieczeniach mówi, poświecając zarazem wiecej miejsca innym kewestiom (światopoglądowym).

    Aż się prosi, żeby w króciótkim felietonie o tym napomknąć chociaż. Ale nie. Wiele można DP zarzucić, ale nie głupotę!!!
    Odpowiedziałem DP, że rozsądniej byłoby wzywać raczej do obowiązkowych ubezpieczeń od indolencji kolejnych rządów i samorządów.

    Ty jesteś teraz prowokatorem, ty cholero, ale Cię rozgrzeszam – za dobre intencje 😆

  170. Banderowcy w akcji

    Podnoszę ten temat, ponieważ jest on na forach generalnie pomijany.
    Głównie dotyczy to tzw prawicowych salonowców, z którymi jeszcze nie raz epigoni Bandery zagrają w pośladkowca.

    Dotychczas znalazłem jedynie odniesienie sie do tej kwestii dwóch tzw. lewicowców a i to znamiennie różniące się.Chodzi o panów Millera i Siwca.
    Wypowiedź Millera cechuje się obiektywizmem i rzeczowością.W przeciwieństwie do wypowiedzi pana Siwca charakteryzującej się sumarycznie prawicowym podejściem i lewicową naiwnością.

    Już na wstępie należy powiedzieć, że tzw.Banderowski Rajd jest nacechowany polityczną wrogością wobec Polski i stanowi przejaw kompromitacji polskiej polityki wschodniej.Zdarzenia tego nie można nie zauważać ani też widzieć go w rozdymanych rozmiarach.

    PRL-owska polityka zagraniczna była oparta na szukaniu przyjaciół blisko i znajdowaniu wrogów daleko.Natomiast tzw.wolnych demokratów polityka oparta została na zupełnie innym systemie wartości, opartym na kapitale,a nie humanistyczno- ludzkich dążeniach.

    W wyniku takiego podejścia odrzuciliśmy dawnych przyjaciół a ich miejsce zajęli poprzedni wrogowi.Tak radykalnej wolty intelektualno-moralno-politycznej nie może podjąć naród z uwagi na własne doświadczenia ,więc podejmują go jednostkowo elity, których indywidualny odbiór zjawisk politycznych ma wymiar zupełnie inny aniżeli dużych grup społecznych. Doskonałytm przykładem jest tutaj zachowanie i oceny wobec Powstania Warszawskiego.

    Odrzucono więc przyjaźn polsko- radziecka zamieniając ją równie urzędową przyjaźnią polsko amerykańską. A z dawnego wroga niemieckiego , co to jak świat światem nigdy nie był Polakowi bratem, uczyniono sojusznika strategicznego.Wyobrażacie sobie państwo ile to trzeba intelektualnej pracy i wysiłku politycznego, by odwiecznego wroga obwołać dozgonnym przyjacielem? Ileż to potrzeba listów biskupich i przepraszania na szczytach. A pod kioskami z piwem świadomościowo bez zmian ,poza tym, że wozy ciągle jadą na Zachód.

    Podobnie sprawa się ma ze wschodnim naszym nowym sojusznikiem strategicznym,dla którego to utrzymania powołano nawet polsko-ukraiński batalion.Historia stosunków polsko-ukraińskich za czasów ZSRR była tonowana i utrzymywana w ryzach w ramach braterskiej przyjaźni klasowej.Obecnie puściły te więzi i coraz częście wyglądają z zakamarków uprzedzenia, zwidy i zmory oraz krwawo-realne ofiary mordów ukraińskich dokonanych na polskich obywatelach zamieszkujących tereny Wołynia.

    Historię tych terenów i polsko-ukraińskich relacji doskonale znamy z jakże barwnych i realistycznych opisów Henryka Sienkiewicza relacji literackich. Są to tak rzeczywiste opisy ,że nawet Ukraińcy próbują budować swoją tożsamość określona miedzy niebiem i stepem poprzez badania naukowe i podróże szlakami sienkiewiczowskimi po Ukrainie twierdząc, iż nie jest to żadna fikcja literacka a prawie wyłącznie materiał faktograficzny.Stąd możemy być dumni, że mieliśmy tak wielkiego pisarza narodowego, który tak wiele wniósł do naszej kultury i świadomości narodowo-politycznej. Wspaniale umocnił ten stan intelektualnego posiadania Hoffmann przenosząc tę trudną i piękną historię na ekrany naszych kin i dvd. Gdzie zderzył on zasadnie i realistycznie postać polskiego rycerza i pułkownika Skrzetuskiego z ukraińskim atamanem i watażką stepowym Bohunem. Tego obrazu nie da się zetrzeć ani zamazać. Ostatecznie spointował ten obraz Gerhard swą krwawą powieścią pt.”Łuny w Bieszczadach”, równie doskonale sfilmowanej.Nie jesteśmy tutaj po to,by odnawiać ból polskich ofiar zamykanych podczas mszy świętych w kościołach i mordowanych w nich hurtem Polaków poprzez wrzucanie do nich granatów.Ginęli wszyscy dzieci, młodzież,kobiety i starcy. Nocą upowcy przychodzili pod polskie domy i puszczali nań koguta.Ginęły całe rodziny, a kto wybiegał z domu spotykała go bandycka kula. Niszczono w ten sposób całe polskie wsie. Palono, niszczono, mordowano, gwałcono bez pardonu. Bestialstwo nie miało granic, głowy odrąbywano toporami a kończyny odcinano piłami stolarskimi.

    Nie chodzi o to by te krwawe jatki urządzane przez upowców na polskiej ludności upowszechniać i wzniecać międzysąsiedzkie uprzedzenia i nienawiści. Chodzi wyłącznie o to by pamiętać los conajmnie 200 tysięcy polskich ofiar, a niektórzy wręcz mówią o 500 tysiącach pomordowanych na swojej ziemi i w swoich domach. Na tym właśnie polega ogrom nieszczęścia i ludzkich dramatów, gdzie po takiej nocnej rzezi i pożodze znajdowano często młodych ludzi ukrytych w jakimś zagajniku kompletnie osiwiałych przez jedną noc.Tym młodym ludziom obecnie już starcom, ciągle się śnią zmory tamtych lat uruchomione przez OUN UPA i Banderę, a które wdrażali ukraińscy striłci.

    Dlatego szukanie sojuszników wśród ludzi tego pokroju i ich epigonów jest wysoce niestosowne zarówno w sensie politycznym jak i moralny. Jest to polityka szukania na siłę sojuszników do wspólnej agresji wobec Rosji. Jeżeli nawet nie stać nas na militarną lub gosdpodarczą agresję to zadowalamy się agresją polityczną. A jakież jest odniesienie pomiędzy wynordowaniem przez Rosję swych zajadłych wrogów, którzy poddali się Stalinowi, wobec bestialskiego wymordowania pokojowo nastawionej ludności. Jaka jest relacja wobec tego między 20.000 zamordowanych w Katyniu, Bykowni i Miednoje wobec conajmniej 200 tysięcy Polaków eksterminowanych na Wołyniu. Przecież to był polski Holocaust urządzony przez prymitywny i bandycki nacjonalizm ukraiński. Jego skalę przerastał jedynie genocyd hitlerowskiego faszyzmu wyrażający się cyfrą 6 milionów zagazowanych Polaków w niemieckich fabrykach śmierci.

    Stąd nasi demokraci od dłuższego czasu pomijali obchodzenie w nowej Polsce rocznicy napaści hitlerowskiej na Polskę,by dętym sojusznikom nie sprawiac przykrości. A oni przecież tak czy inaczej „kolaborują” z Rosją w odróżnieniu od polskich awantur z Rosją. Polskiego Prezydenta kartoflem nazywają. Eryką Steinbach nam w oczy świecą przypominając czasy wojny i zagłady. Przy czym niemiecki rząd macza również palce w tych nie najmilszych politycznych poczynaniach nieprzyjaznych nam chociażby przez postawę zaniechania ze strony Angeli Merkel.

    My podobnie zachowujemy się wobec Ukrainy, którą sobie upatrzyliśmy jako bat na Rosję. Kiedy CIA wdrożyło tam kolejną swoją rewolucję z rodzaju owocowo-kwiatowych, to rżeliśmy niczym tabuny ogierów na wybiegu licząc na to, że na Kresach coś udziobiemy dla siebie. Może trafi nam się jakaś czarnobrewa, mlecznej urody krasawica. I ciurkiem zaczęli nasi panowie solidarnej proweniencji zjeżdżać na kijowski Majdan i opowiadać jak to kochają nacjonalistycznych bohaterów spod znaku OUN-UPA. Przecież to się wątroba przewracała i nóż otwierał się w kieszeni na takie traktowanie Ukraińców. Była to niesmaczna manipulacja Ukraińcami dla dowalenia ruskim poprzez polityczne utożsamianie się z ukraińskimi bandytami. Juszczenko i Timoszenko nie spadli z ukraińskiego księżyca. Wyfrunęli oni spod skrzydełek amerykańskich i brytyjskich służb specjalnych płynąc na fali odradzającego się ukraińskiego nacjonalizmu spod znaku tryzuba.

    By nie być gołosłownym przypomnijmy.

    Cytuję za Wikipedią:

    „Stosunek do OUN i UPA [edytuj]
    W sierpniu 2004 Blok Nasza Ukraina był współorganizatorem (razem z Blokiem Julii Tymoszenko) akcji pod hasłem: „Wołyń – ukraińska ziemia; OUN i UPA – nasi bohaterowie”. Pikietowano m.in. pod polską ambasadą. Uczestnicy protestów domagali się, aby prezydent nie przepraszał Polaków za rzeź wołyńską.
    12 sierpnia 2006 podczas odbywającego się zjazdu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Wiktor Juszczenko napisał: OUN zawsze była na czele walk o umocnienie idei narodowej (…). OUN przeszła surową praktykę walk w dwudziestych i trzydziestych latach XX stulecia (z Polakami), w burzliwe lata II wojny światowej. Wasze unikalne doświadczenie i umiejętności łączenia twardej postawy narodowej z giętkim konstruktywizmem dziś nie traci na aktualności (…). Dlatego OUN może być chwalebnym przykładem dla wielu politycznych i społecznych sił Ukrainy. Jestem przekonany że Wasza organizacja nadal pozostanie jednym z kamieni węgielnych budowy Państwa Ukraińskiego (…) sława Ukrainie.
    18 sierpnia 2006 w czasie obecności na Światowym Kongresie Ukraińców udekorował Jurija Szuchewycza (syna Romana Szuchewycza, dowódcy UPA) i Stepana Chmarę orderami państwowymi i nadał im tytuły Bohaterów Ukrainy, pomimo że parlament ukraiński nie uchwalił ustawy przedłożonej przez poprzedni rząd o nadaniu działaczom OUN i partyzantom UPA praw kombatanckich.14 października 2006 w 64. rocznicę powstania UPA podpisał dekret uznający Ukraińską Powstańczą Armię za ruch wyzwoleńczy.

    Zwróćmy także uwagę na to kto budował autorytet Juszczence.

    Nagrody i odznaczenia [edytuj]
    Jako drugi cudzoziemiec uhonorowany w 2004 tytułem Człowiek Roku tygodnika Wprost. W 2000 otrzymał tytuł doktora honoris causa UMCS, a w 2009 KUL.

    Oto i mamy przykład autorytetów moralnych i politycznych stwarzających korzystny klimat do bratania się z braćmi oprychami.

    Przypadek z Banderowskim Rajdem nie jest niczym zaskającym. Jest jedynie dowodem na załamanie się skompromitowanej polskiej polityki zagranicznej. Sama prawica zorientowała się, że zabrnęła zbyt daleko w ślepą uliczkę politycznych konszachtów z pogrobowcami Bandery.

    Dzisiejsze elity ukraińskie wspierają się na skrajnym nacjonaliźmie ukraińskim, który zawsze był antypolski i krwawo zwalczający polski żywioł na tamtych ziemiach.Stąd tokowanie z tamtejszymi siłami politycznymi jest niesmaczne, niezgodne z naszą tradycją i doświadczeniem historycznym.Nie jest to polityka służąca umacnianiu polskiego autorytetu i siły ,ponieważ jest ona niezgodna z odbiorem bardzo wielu Polakow tak strasznie doświadczonych na ukraińskich Kresach.A przecież mieliśmy także swoje stosunki podobnie ułożone przez przeszłość z Litwą i Białorusią ,gdzie nigdy nie doszło to tego rodzaju histerii nacjonalistycznej zwieńczonej ludobójstwem.

    Warto jeszcze przypomnieć ukraińską historię polskiego lotnika kosmonauty gen. Mirosława Hermaszewskiego.

    Wikipedia:
    „Ocalony z rzezi wołyńskiej przez ojca[2][3]. Podczas „czerwonych nocy” na Wołyniu w 1944-1945 stracił 19 osób z rodziny, w tym ojca, zamordowanego przez UPA.”

    Generał mówi o sobie:”Urodziłem się na kresach na zasobnej i pięknej polskiej ziemi w małej wsi pośród borów. Moi przodkowie mieszkali tam od pokoleń. Wiem z opowiadań mojej mamy i rodzeństwa, że mieszkaliśmy bardzo zgodnie – wspólnie gospodarząc z sąsiadami Ukraińcami. Mój dziadek głęboko tkwił w kulturze ukraińskiej. Miał wielu przyjaciół Ukraińców. Był przez nich lubiany i szanowany.”

    „Żyliśmy bardzo spokojnie do 1943 roku, kiedy to dla nas pamiętnej nocy z 25 na 26 marca dokonano rzeczy strasznej. Zdziczała banda „bohaterów” UPA okrążyła naszą śpiącą wieś Lipniki i rozpoczęła systematyczną rzeź niewinnych ludzi. W okrutny sposób zostały zamordowane 182 osoby. Z rodzin ojca i mamy czyli Hermaszewskich i Bielawskich zginęło 18 osób. Rodzinną wieś całkowicie spalono. Dziadek do ostatniej chwili był ufny i podobno uspokajał nas, iż nic nam się nie stanie – bo cóż nam mogą zrobić bracia Ukraińcy…”

    „Oczywiście nie pamiętam tego zdarzenia. Miałem 1,5 roku, ale ten obraz oczywiście we mnie tkwi – wzbogacony o opowieści starszych. Złe wieści o mordach na Polakach docierały z sąsiednich polskich osad. W trwodze i pogotowiu – wszyscy spali nie zdejmując ubrań – ale ta noc była piękna i jasna. Mama uznała, że w taką noc nic się stać nie może i rozebrała dzieciaki. Wszystkich zbudziły serie karabinowe, strzały z zapalających pocisków i płomienie. Ojciec, który był w oddziale samoobrony na czatach wpadł do domu i krzyknął do naszej mamy z dziećmi, by uciekali i zniknął w ciemności. Każdy miał jakiś tobołek na plecach, tobołkiem mamy byłem ja.”

    „Kilku banderowców starało się zablokować mamie drogę ucieczki – krzyczeli żeby stanęła, ale strach uciekającej mamie tylko dodał sił. Jeden z bandytów może ten, który ma czelność dziś wypinać pierś do odznaczenia dogonił ją i z kilku metrów, celując w głowę strzelił. Trafił w ucho. Od strzału straciła przytomność. Upadła z zakrwawioną głową. „Bohater UPA” był pewien, że zabił. Zawiniątko przycisnęła do siebie. Sam dziwię się, że wtedy jakoś nie zakwiliłem, przecież byłby mnie wdeptał w ziemię. Gdy mama odzyskała przytomność – zaczęła uciekać. W sąsiedniej wsi zaopiekowały się nią znajome Ukrainki. Po chwili gdy ochłonęła zorientowała się, że nie ma dziecka na plecach. Była w rozpaczy i chciała wracać, ale Ukrainki przytrzymały ją i nie puściły. „Tam Ciebie zareżut”. Rano tata, brat i inni penetrowali pobojowisko. Widok był przerażający – zgliszcza i trupy – większość potwornie okaleczone. Dorobek wielu pokoleń Polaków został spalony. Niedaleko brat zobaczył krew na śniegu i zawiniątko. Ich oczom ukazało się niedające znaku życia dziecko – blade. Ojciec potrząsnął mną. Otworzyłem oczy i zameldowałem „Tata si!, bu!”. Przy czym w dziecięcym języku „si” oznaczało ogień a „bu” strzały. Widocznie widziałem wokół płonące domy i słyszałem strzały – choć tego już nie pamiętam –. Tak więc w ten sposób złożyłem tacie raport z tego zobaczyłem.”

    „Po latach pojechałem z żoną i córką do tej naszej skrwawionej polskiej kresowej ziemi. Zwiedzałem tamte tereny w towarzystwie miejscowych Ukraińców. Jeden z nich pełnił rolę przewodnika. Jechaliśmy odkrytą ciężarówką. Nagle stanęliśmy w szczerym polu. „Tu była wieś. Tutaj mieszkał Roman” powiedział wymieniając imię mojego ojca, a tu Kazimir. „A ty skąd wiesz?” zapytałem. „W tym czasie ja tu krowy pasłem” odpowiedział (!). Domy zostały przez upowców spalone. Po sadzie oraz okolicznym lesie i nas Polakach nie zostało śladu. Polskość dosłownie wyrwano z korzeniami.
    Nie zauważyłem też kopca usypanego na miejscu pochówku usypano kopiec – kurhan, ku czci 182 ofiar pamiętnej rzezi. Wytłumaczyli mi, że przeszkadzał w żniwach, więc go zlikwidowano. Trochę mnie to zabolało. Szczątki ofiar przeniesiono na pobliski cmentarz we wsi Białka. W 1978 roku przelatując Sputnikiem nad Wołyniem wspomniałem rodzinne strony oraz tych dobrych i złych sąsiadów. Powiedziałem sam do siebie: „Patrzcie kim i gdzie jestem. Chcieliście bym latał jako aniołek – a ja teraz latam, ale pod innymi skrzydłami.”.

    „Martwi mnie stosunek władz Ukrainy do OUN-UPA… Wojna jest rzeczą straszną – ale każda wojna ma jakieś cywilizowane sposoby prowadzenia. Biorę pod uwagę, że druga wojna światowa wprawdzie pokazała wiele przykładów, że ludzie od tych zasad mogą odejść. Nacjonaliści ukraińscy jednak w swoim zachowaniu umiejscowili się poniżej wszelkich norm – daleko w tyle za Niemcami.Wykazywali się na skalę masową niespotykanym bestialstwem, a my przecież nie stanowiliśmy fizycznego zagrożenia. Stanowiliśmy niebezpieczeństwo wyłącznie przez swoją polskość. Zginął mój 90-letni dziadek i kilkumiesięczny kuzyn. Zabijano w sposób okrutny. Często tak, by zadać jak najwięcej cierpień. Siostra Teresa widziała, jak dzieci nabijano na płot. Moje rodzeństwo Ania i Bogdan jeszcze przez lata zrywali się z krzykiem w nocy. Czy o takich ludziach można mówić, że byli żołnierzami? To bandyci i jest hańbą, że stawia się im pomniki, tak jak tym, którzy faktycznie z Niemcami walczyli. Nie mam uprzedzeń do Ukraińców. Mam wśród nich wielu przyjaciół także wśród kosmonautów. Niepokojem napawa mnie jednak tendencja do rehabilitacji „bohaterów OUN-UPA”.”

    Tyle powiedział Generał w kwestii ukraińskiego ludobójstwa.Szkoda ,że nasza prawicowa władza nie bardzo chce o nim mówić jakby stawiając się w podobnej linii myślenia. Straszne i niespotykane. A iluż polskich generałów, naukowców i artystów poległo na tamtej umęczonej ziemi?
    Są to słowa prawdy z mojej strony, a państwo muszą sobie do nich wypracować własny stosunek.

  171. Kecaj to wlasnie mnie denerwuje – „kultura Zachodu”a my niby grajdolek.
    Kultura zachodu to rowniez Oswiecim i komunizm.
    To mafia sycylijska i Ku Klux Klan.
    Co my to moze nie mamy swojej tradycji tolerancji?
    Skad Zydzi uciekali z Zachodu do Polski przez stulecia jak nie do Polski a i dzis jest u nas znacznie mniej incydentow antysemickich niz w Wielkiej Brytanii czy Francji.
    Denerewuje mnie to programowe dolowanie Polski, niby konieczne by pokazac sie samemu od kulturalno/nowoczesnej strony trzeba zaczac od naplucia na katolicka ciemnote i polski nacjonalizm.
    Jedyna sila, ktora utrzymala ten kraj w jednym kawalku i jakotakim stanie mimo zaborow i komuny jest wlasnie Kosciol Katolicki – i to nalezy czy sie jest wierzacym czy nie uznac jako fakt i historyczno- kulturowa rzeczywistosc Polski.
    Wielki z ciebie arbiter elegantarum lekka reka rozdajacy tytuly chamow myslacym inaczej.
    To jest wlasnie to chamstwo kryjace sie za pozorami kultury.

  172. @ Andrzej Falicz:

    Az musialem przeczytac jeszcze raz moj wpis zeby odpowiedziec.

    1. Nigdzie nie napisalem, ze kultura Zachodu jest lepsza od polskiej. Tyle tylko, ze przez przezyte w PRLu 30 lat wydawalo mi sie, ze dazymy do tej wlasnie kultury Zachodu (Osiecka, Geremek, Prus, Andrzejewski, Kosciuszko, Kopernik itd). Jesli tak nie jest, i chcemy odrzucic owa kulture Zachodu i ustanowic jakies polskie (zapewne lepsze) standarty, to prosze bardzo. Tyle, ze beze mnie. Dlaczego? A no dlatego, ze wtedy trzeba okreslic jakie to sa owe polskie standarty. I wowczas okaze sie, niestety, ze te standarty dyktuje ksiadz Rydzyk i samozwanczy prof. Nowak + Farfal i w najlepszym razie Roman Dmowski, bo przeciez nie Kochanowski, Frycz Modrzewski, nawet nie Henryk Sienkiewicz. I dlatego wlasnie mowie, ze beze mnie i bez mojego przyzwolenia. Dla mnie polskie wcale nie znaczy gorsze. Wylacznie polskie – tak, bo przesycone falszywym patriotyzmem, pyszalkowatoscia i nazbyt czesto nacjonalizmem i szowinizmem.

    2. Ma pan racje, tak, do kultury Zachodu nalezy Hitler, Ku Klux Klan i Hiroszima. I tychy symboli swiat Zachodu sie wstydzi. Do kultuty polskiej zas nalezy m. in. zaprzeczanie jakobysmy zabili zydowskich mieszkancow Jedwabnego i dokonali rzezi Moskwy w XVII wieku, przesiedlili sila Lemkow (to przeciez komunisci) itd. Co wiecej, przynajmniej z tego drugiego, my Prawdziwi Polacy mamy byc dumni. I Szwedzi i Polacy czynili rzezie i gwalty. Tylko jakos kutura szwedzka tym sie nie chwali i na takiej tradycji nie opiera swego imazu. My zas do czegos takiego dazymy. Roznica polega na stopniu dystansu do wlasniej historii, a szczegolnie do niechlubnych, albo tragicznych jej kart (vide problem jak upamietniac Powstanie Warszawskie).

    3. Kosciol katolicki i jezyk polski byly dwoma rownie waznymi spoiwamy polskosci za czasu zaborow. Jezyk, jak jezyk, pozostal spoiwem. Kosciol pokazuje od 20tu lat co potrafi. Jesli wszechwladny w polskim Kosciele katolickim ksiadz z Torunia, ktory robi w trabe miliony Polakow (np. sprawa Stoczni) ma byc spoiwem, to ja za takie spoiwo tez dziekuje. Znam wielu godnych ksiezy, ktorzy probuja taka role odgrywac. Ale ich nie widac dalej niz na rzut kamieniem od ich wlasnych kosciolow. Taka jest prawda.

    Dlatego szanowny panie Andrzeju, nie warto kruszyc kopii.

    PS. To prawda, ze uwazam panow Kaczynskich za chamow. I wiem, ze potrafie to udowadnic. Otoz, dla mnie, mowiacy do kogos „Spieprzaj dziadu” wymusza taka wlasnie o sobie opinie. Zas dobrze wychowany Polak calujac reke kobiety (jakiz to piekny i wlasnie polski gest!) nie ciagnie jej do swoich ust jakby byla to jakas scierka. Pan Jaroslaw Kaczynski rozpoczynal kazde posiedzenie Rady Ministow od podciagniecia reki pani Zyty Gilowskiej do swoich ust tak jakby Gilowska chcial sobie wytrzec, nomen omen, gila z nosa. Zastanawilo mnie zawsze dlaczego zaden doradca nie powiedzial mu, ze skoro nie umie calowac kobiety w reke, to juz lepiej niech nia deliktanie (wlasnie delikatnie) potrzasnie. W koncu premier rzadu nie musi calowac kazdej pani po rekach, tem bardziej jesli to jest jego podwladna. No i tak wlasnie pan J. Kaczynski rowniez zasluzyl sobie w moich oczach na opinie chama.
    Dodam, ze slowo „cham” rozumiem w jego pierwotnej wersji: „nieobyty chlop”. Obecnie uzywa sie slowa „cham” w nieco innym znaczeniu. Mnie chodzi o to staropolskie „cham”. Jak u Kruczkowskiego.

    Z wyrazami szacunku

    Kecaj

  173. Slawomirski napisal:

    ”Wzniesmy oczy do Boga!
    A czy Chrystus nie byl gejem?
    Tylko meskie towarzystwo i praca.”

    Slawomirski, skoro piszesz, ze „wulgaryzm upubliczniony przestaje byc zabawny”, wiec nie rozumiem za bardzo, dlaczego psujesz sobie zabawe, niepotrzebnie go upubliczniajac.

    A po drugie: Wprawdzie obrazanie wyznawcow Chrystusa, a szczegolnie katolikow jest zgodne z poprawnoscia polityczna, ale kpiny z Boga to juz cos, co jednak nieco rozszerza ramy tej poprawnosci, ktora probujesz sie tutaj gorliwie wykazac.

    Myslalam juz, ze niejakiego – Kartki z podrozy-Wojtka, ktory calkiem niedawno tutaj w wyjatkowo obelzywy sposob zelzyl pamiec Powstancow Warszawskich, nikt juz w poprawnosci politycznej wyprzedzic nie zdola, lecz Tobie jednak sie udalo.

    Chociaz Wojtku – jak najwyrazniej cierpiacy na nieproporcjonalnie duzy rozrost gruczolow slinowych – przynajmniej zbil kapital na tej sprawie, bo wykorzystujac swoja chorobowa przypadlosc, zdobyl wzgledy Heleny, ktora – cala rozmarzona, w plasach zasliniona, az sie zaniosla szlochem pelnym zachwytu, oferujac przy tym swoj akces finansowy w geszefcie.

    Podsumowujac, zachodzi pytanie, czy namietne oddawanie sie poprawnosci politycznej to nie jakis nowy rodzaj rozchwiania preferencji seksualnych …

    A skoro juz zostala zamieszczona na blogu garstka tanecznych linkow, ja tez sie przylaczam, podrzucajac ponizsze sznureczki.

    http://www.youtube.com/watch?v=J7ZE39f-fq0

    http://www.youtube.com/watch?v=k2cAyYHBXG4&feature=related

    Oczywiscie Slawomirskiemu, ze wzgledu na jego poglady w sprawie „meskiego towarzystwa”, nie polecam pociagac za te sznurki, dlatego specjalnie dla niego wersja light: taniec-z-laska! http://www.youtube.com/watch?v=Tcs4WvEyKv4&feature=related

  174. Okon, jest wiele wazniejszych tematow niz melioracja np ‚Zar w Budapeszcie’. Nasz szanowny Gospodarz wybiera tematy bezpieczne, zeby sie nie narazic demokratycznym wladza. Rowniez temat obecny ‚Rezecznik czy niedorzecznik’ jest calkowicie OK ale nie ma nic wspolnego z profilem tego polityczno-ekonomicznego blogu. Zmusza to niektorych z nas to wysilku ozywienia tego blogu. I to to bedzie trwalo. Byc moze nasz szanowny Gospodarz rowniez sie tu przylaczy i dorzuci cos pod pseudonimem.

    Byc moze dowiemy sie co ma wspolnego Powstanie Warsawskie z powstaniem Solidarnosci. Gdzie tu jest logika poza zlodziejstwem wydarzenia historycznego dla obecnych celow politycznego zysku przez skompromitowanych i upodlonych politykow. Dlaczego Solidarnisc, zbrodnicza mafia zdrajcow, jest widziana przez gospodarza jak ‚dobro’.
    W swietle planu Soros-Balcerowicz gdzie jest to dobro gospodarzu? Nech pan sie podszyje pod pseudonim i odpowie.

    Lizak pisze:
    2009-08-09 o godz. 12:30
    Masz calkowita racje. Polska polityka zagraniczna jest obledem glupoty.
    Zagalopowali sie jak piszesz ‚w ślepą uliczkę politycznych konszachtów’

    Rezultatem jest ze jestesmy wewnetrznie skloceni, odosobnieni i odizolowani jak w 1939. Chamska wrogosc wobec Rosji i aspiracje politycznych baranow odnosnie odwrocenia po wojennego ukladu sil w Europie moga nas kosztowac utrate kraju.

    Blogowicze – czy wyobrazacie sobie konsekwencje gyby Rosja oswiadczyla ze nie jest wiecej zobowiazana traktatami z Yalty, Teheranu i Potsdamu?
    No bo po takim chamstwie jakiego od nas doznaja nie powinni sie czuc zobowiazani.

  175. Andrzej Falicz pisze:
    2009-08-09 o godz. 13:18

    „Jedyna sila, ktora utrzymala ten kraj w jednym kawalku i jakotakim stanie mimo zaborow i komuny jest wlasnie Kosciol Katolicki – i to nalezy czy sie jest wierzacym czy nie uznac jako fakt i historyczno- kulturowa rzeczywistosc Polski”

    Bzdura, KK popieral Hitlera zeby nas mordowac. KK popieral Solidarnosc zeby nas zniewolic, okrasc i przeksztalcic w kraine taniej sily roboczej na uslugach zachodniego kapitalu. Hitler mial takie same plany.

    Jestesmy ‚jednym kawalkiem’ w ktorym zbyt duzo kawalkow nalezy do obcych krajow. Np Huta Warszawa ktora sprzedano za jedna setna wartosci jej majatku.

  176. Andrzej Falicz pisze:

    „Jedyna sila, ktora utrzymala ten kraj w jednym kawalku i jakotakim stanie mimo zaborow i komuny jest wlasnie Kosciol Katolicki – i to nalezy czy sie jest wierzacym czy nie uznac jako fakt i historyczno- kulturowa rzeczywistosc Polski.”

    Czy jest pan tego pewien?

    Slawomirski

  177. Kacej pisze:

    ” Jednym slowem PiS i jego akolici tworza swego rodzaju subkulture.”

    i chyba ma racje.

    Slawomirski

  178. Do:kadett

    „Sławomirski używa pojęcia ‘Stormy Weather’ a w wielu przypadkach jest to zaledwie burza w szklance wody.”

    Przeceniasz zdolnosci Slawomirskiego.
    Stormy Weather is just a song.

    Slawomirski

  179. G.OKON
    Przy okazji krótkich rozjaśnień odnośnie wyższości panamowej słomki nad
    bejsbolówką lub odwrotnie (węszę, że masz tak: bejsbolówka na ryby, panama na elegancki piknik u sąsiadów) może rzucisz kilka plam na białe płótno pt. Americans on DOMA (Defese of Mariage Act)…

  180. vdm wpada w panike:

    „Blogowicze – czy wyobrazacie sobie konsekwencje gyby Rosja oswiadczyla ze nie jest wiecej zobowiazana traktatami z Yalty, Teheranu i Potsdamu?
    No bo po takim chamstwie jakiego od nas doznaja nie powinni sie czuc zobowiazani.”

    Dobrze sie sklada ,ze Polakow jest 40 milionow ,a vdm jest tylko jeden.

    Slawomirski

  181. Anna M pisze:

    2009-08-09 o godz. 16:00
    Do:Anna M

    Ja nie napisalem pierwszego cytowanego zdania.
    Andrzej Falicz pisze „Wzniesmy oczy do Boga”,nie ja.
    Niemiejetne cytowanie to poczatek nieporozumienia.

    A komu szkodzi niewinne zapytanie o preferencje seksualne Jezusa Chrystusa? Co w tym zlego? Moim zdaniem to nie jest wulgaryzm tylko zapytanie ateisty dotyczace postaci historycznej. Czy jest pani pewna ze Chrystus nie byl gejem? Ja takiej pewnosci nie mam i dlatego pytam.

    „Slawomirski napisal:

    ”Wzniesmy oczy do Boga!
    A czy Chrystus nie byl gejem?
    Tylko meskie towarzystwo i praca.”

    Slawomirski, skoro piszesz, ze „wulgaryzm upubliczniony przestaje byc zabawny”, wiec nie rozumiem za bardzo, dlaczego psujesz sobie zabawe, niepotrzebnie go upubliczniajac.”

    P.S.
    Klazmer music jest O.K. ,ale jej nie slucham.

    Slawomirski

  182. Do:Anna M

    Jakie jest pani zdanie na temat adopcji przez pary lesbijskie i gejowskie?

    Slawomirski

  183. Kecaj pisze:

    2009-08-09 o godz. 15:58
    @ Andrzej Falicz:

    Az musialem przeczytac jeszcze raz moj wpis zeby odpowiedziec.

    Dobra odpowiedz na wpis Falicza.

    Slawomirski

  184. @Sławomirski (z godz. 17:14 i 17:26)

    17:24
    Proszę nie stać na proscenium w oczekiwaniu na oklaski z mojej strony. Dyskurs polityczny nie polega moim zdaniem na wypychaniu domniemanego przeciwnika politycznego na przedmieścia (suburbs) lub do ciemnogrodów. PO i PiS wbrew pozorom więcej łączy niż dzieli. Eksponowanie różnic i zacieranie tego, co wspólne jest z jednej strony sposobem walki o władzę, a z drugiej – ekscytacją zwykłym kamuflażem. Strawniejsza staje się PO dla tych, co zwracają większą uwagę na miłą dla oka bombonierkę, a nie zwracają uwagi na jej zawartość. Czekoladki pod wpływem upału pokrywają się dość szybko szarym nalotem i nim pochwali się pudełeczko, warto zajrzeć, co jest w środku.

    17:26
    Ukłony z mojej strony i przeprosiny należą się za „nadinterpretację” Twojej dosłowności.

  185. @Sławomirski
    Doceniając wartośc tego, co może być wspólne i jednoczące ponad podziałami, dedykuję Ci poniższe żródło radości z powodu zachodu „czerwonego słoneczka” i integracji z Macierzą. Nie chciałbym jednak zakłócać, ani przerywać tańca z laską. 😆

    http://www.youtube.com/watch?v=Bin1YG59F8A

  186. Slawomirski pisze:
    2009-08-09 o godz. 18:05

    Nie blaznuj, juz wiem ze to potrafisz, odpowiedz na pytanie.

    Po wycofaniu sie Rosji z traktatow Yalty, Teheranu i Potsdamu (co jest mozliwe), jak wedlug ciebe rozwinie sie sytuacja?

  187. Panie Kecaj,
    Wyglada. ze nie ma o co kruszyc kopii.
    Chociaz wciaz nie rozumiem dlaczego Kosciuszko i Kopernik czy Osiecka…maja oznaczac kulture zachodu (?!) co to ma wspolnego z zachodem czy wschodem?
    Mozemy dyskutowac na ile Lomonosow jest zachodni a noc swietego Bartlomieja nie jest…
    Trzeba dla zdrowia pojechac do Singapuru albo jedynie do Szanchaju by sie z tego wschodnio-zachodniego kompleksu wyleczyc.
    Pierwsze obozy koncentracyjne zakladali Brytyjczycy a Chiny mialy kanalizacje gdy w Paryzu srano na ulicach itd.
    Co do ostrych sformulowan nie sa one dla mnie wyznacznikiem chamstwa (viede Pilsudski slynny koprofil) wole takich chamow niz dwulicowe gnidy w jedwabnych rekawiczkach.

  188. Panie Kecaj nie trzeba „przymilac”sie i „wdzieczyc”do jakiegos mitycznego zachodu by nabyc tytulu inteligenta europejczyka.
    Mysl prawicowa i chrzescijanstwo ma rowne o ile nie wieksze prawo bycia czescia mysli zachodniej niz lewica.
    Nie trzeba inteligenckiej deklaracji zaczynac od rytualnego odciecia sie od tradycyjnej polskosci lub mysli chrzescijanskiej.
    Kato jest nie potrzebne przed praiwca choiaz przydaloby sie przed lewica, ktora w sposob praktyczny duzo bardziej zasluzyla na ten przydomek.

  189. Oczywiscie lepiej pojechac do Szanghaju niz Szanchaju…

  190. Lizak,

    Parę miesięcy temu, na blogu Waldemara Kuczyńskiego, wyraziłem wątpliwość co do wartośći sojuszu strategicznego z Ukrainą. Motywowałem swoje stanowisko zaszłościami wynikającymi z naszego trudnego sąsiedztwa (czytaj, roszczeniami terytorialnymi Ukrainy wobec Polski i okrutną eksterminacją ludności polskiej przez ukraińskie siły powstańcze). Polacy też w czasie swojej ekspansji na wschód uczynili wiele złego (warto przeczytać dwutomowe dzieło francuskiego historyka, którego nawziska nie jestem w stanie od reki przytoczć), jednak nie można tego porównywać do zwyrodniałych zbrodni dokonywanych przez Ukrainców na Polakach.
    Pisałem wówczas, że wg mnie korzystnego sojuszu dla Polski należy upatrywać w rosnącej potędze tureckiej, która, gdy wejdzie nieblokowana przez Niemcy do Unii może być dobrą przeciwagą dla Ukrainy i Niemiec.
    Niemcy metodycznie wzmacniający swoją pozycję obawiają się wejscia Turcji do Unii, bo ich wpływy zostaną znacznie ograniczone. Myślę zresztą, że polska dyplonacja dyskretnie umacnia stosunki polsko – tureckie.
    Ubolewam, że polskie koła rządzące dały się wypuszczać amerykanom i JPII w maliny z ich polityką imperialną (kościól chce kontynuować ekspansję na wschód, stąd tak złe stosunki z cerkwią prawosławną).
    Do pewnego stopnia zachownie Niemiec przypomina postępowanie Prus i Fryderyka Wielkiego, który napuszczał Rosję do dokonania rozbioru Polski, po czym Prusy wzieły najlepszy kęs, a Rosji zostawiły same kłopoty ze zbuntowanymi Polakami. Udział zaś C.K. Austro – Węgierskiego był jedynie obciążeniem politycznym tego Cesarstwa.
    Na blogu nie ma miejsca żeby rozwjać tą kwestię szerzej.
    Pozwolę sobie jeszcze powrócić do pytania, które postawiłem kadettowi parę dni temu. Dotyczyło ono podziału Czechosłowacji. Otóż oprócz wzgtlędów ekonomicznych, moim zdaniem przyczyną podziału upatruję w konformiźmię Czechów. Są oni pragmatyczni i uważają, że obeny okres jest przejściowy. Według takiego polityka jakim jest wyrafinowany Wacław Klaus, do małych krajów jak Szwajcaria, Słowenia czy Monaco nikt nie będzie miał roszczeń terytorialnych.
    Klaus widzi, że podpisanie traktatu lizbońskiego, to wzmocnienie potęgi Niemieć w Europie i na świecie. Dlatego stara się ten traktat zablokować.
    Jaka szkoda,że Polskie koła rządzące tego nie widzą.
    Można się spodziewać, że po podpisaniu traktatu zacznie się kształtować oś Berlin Moskwa. Mowił o tym (za gazetą Wyborczą) Ławrow na spotkaniu ze studentami w Moskwie w parę tygodni po wojnie gruzińsko – rosyjskiej. ławrow dodał z przekąsem, że amerykanie nie przeszkodzą stabilzacji w Europie jaką gwarantuje wspólpraca Moskwy i Berlina.
    Co będzie jeżeli zirytowana Moskwa odmówi podtrzymywania obecnego układu terytorialnego w Europie, który sama narzuciła?

  191. KADETT

    Kubel z lodem a nie baseball czy panama hat, jak jest 91 w cieniu. DOMA to dla aktywizdy nieprzytomnej, lub politykow. Przez ostatnie 30 lat nic sie nie zmienilo. Rodzina jest bardzo mocna od zawsze. 99 procentowej masy, lub wiecej, praktycznie nie interesuja gejowskie boje o sluzbe w armii, slub, spadek, dzieci itp. Tradycyjna rodzina trwa zakorzeniona w protestanckiej tradycji kraju i jest dobrze. Wybryki, jak plywanie w basenie z uczniami na golasa, czy sprowdzanie do szkoly prelegenta na rzecz gejow traktowane sa zgodnie s z prawem i bez awantur. Tyle innosci jest wokol, ze przechodzi sie nad kazda do porzadku dziennego. Kazdy samiec ma ciagotki na lewo czy na prawo, ale zona w Ameryce to potega. Bastion nie do zdobycia. Chroni ja i prawo, i obyczaj, i pieniadz. Zazwyczaj oboje pracuja i musza kooperowac, zeby nie rozpieprzyc tego co nagromadzili. Rozwody jednak mnoza sie jak kroliki. W szkolnej klasie ok. 25-30% uczniow ma rozwiedzionych rodzicow. Nie ma jeszcze danych, ale przypuszczam, ze teraz, w kryzysie, liczba rozwodow znacznie sie zmniejszy. Beda pilnowac co maja, nawet jesli nie maja ladniutkiej sasiadki. Walka o byt determinuje wstrzemiezliwosc od hunky panky. Jesli mnie pytasz, to ja mam swoje bardzo stare powiedzenie: „Zona nie menazeria, zona siedzi w domu”. Generalnie, Ameryka jest znacznie bardziej przyzwoita niz byla Polska. Teraz, nie mam pojecia , ale wtedy, pamietam te flirty biurowe, te wyscigi po pracy za pania Zuzia, te kawki, te randki, te draki rodzinne, wrzaski, bicie, awantury i stoicka obojetnosc tzw organow scigania – sprawy osobiste. Tu, za taka „sprawe osobista” idzie sie do pudla. Ale – Polska, w porownaniu z Rosja, to byl Wersal i arystokracja. Tam, w gmachu Vneshniej Torgovli czy Obiedinenija, pieprzyli sie, w godzinach pracy ! za kazda szafa, na schodach, na strychu. Gdzie popadlo. A nie daj Boze, ze wyslali „w komandirowku”. Woda lala sie potokami a „damy i oficery guliali”. A po powrocie – zawsze draka na cztery fajery. Glownie, ze malo przywiozl i „denezhki progulial”. Bardak i bezobrazije. Skoro zeszlo na wojaze: Chinczycy robili to jak Rosjanie, ale awantur nie bylo. Tylko maz musial byc w domu o piatej i zrobic obiad, inaczej – dostawal po mordzie. Takiego prania i szczypania, i szturchania mezow, jak w Chinach, nie widzialem nigdzie. Moze malo widzialem. A rozwody kwitly, i tu, i tam. Ale powtarzam – w Ameryce dom, rodzine, dzieci szanuje sie duzo bardziej niz w Polsce. Przede wszystkim – nie ma takiego pijanstwa. Takiego rozluznienia obyczajow.

  192. kadett pisze:

    „PO i PiS wbrew pozorom więcej łączy niż dzieli. ”

    Zgadzam sie. Obie sa polskimi partiami politycznymi.
    Wybrali je Polacy w wolnych wyborach. Obie reprezentuja szeroko pojete interesy polskie (UE ,NATO ,rozwoj gospodarczy). Acha ,aby nie bylo tak pieknie ,w jednej i drugiej jest masa nieudacznikow(wiadomosc do uzytku wewnetrznego).

    P.S.
    Wole taniec z szablami od tanca z laska.
    Chyba ze laska jest z Czech.

    Slawomirski

  193. kadett pisze:

    2009-08-09 o godz. 18:53
    @Sławomirski (z godz. 17:14 i 17:26)

    17:24
    Proszę nie stać na proscenium w oczekiwaniu na oklaski z mojej strony.

    Na oklaski czekalem ,gdy bylem mlody i glupi.
    Teraz czasy inne. Inne realia.
    Teatr inny i scena(internetowa).
    Ludzie chyba tez inni(za wyjatkiem lizakowych).

    Dziwi mnie milczenie na temat adopcji dzieci przez lesbijki i gejow.
    Czy kultura polska nie przygotowala obywateli do tego rodzaju duskusji?
    Co jest przyczyna ciszy? Poprawnosc(milczenie jest zlotem)? Kontrowersyjnosc tematu(po co mam sie denerwowac)? Religijnosc(to sprawa pana boga(ktorego?). Niechec do innych(to ich problem nie moj).
    Ignorancja (to wyimaginowany problem Slawomirskiego). Nie wiem.

    Wiec stoje na tej internetowej scenie i zadaje pytanie miedzy innymi do kadetta.

    Slawomirski

  194. warto wrocic do tematu czyli tolerancji obyczajowej i tu moze sie okazac iz nasza lewica ze swoimi zapedami do etetystycznej struktury panstwa kontrolujacej zycie spoleczenstwa; do swoich koniecznych
    szpiegow, donosicieli, socjalistycznej moralnosci, spolecznej kontroli zachowan, zwalczaniu idywidualizmu jest potencjalnie najwiekszym wrogiem odmiennosci – rowniez w stosunku do kochajacych inaczej.
    W PRL-u byl to calkowicie temat tabu jakby nie istniejacy- kochajacy inaczej byli sekowani i niszczeni.
    Bo lewica polska w jej jedynym realnym wcieleniu czyli socjalizmie realnym PRL-u byla przeciwko wolnosci jednostkowej i odmiennosci – od kolorowych skarpetek bikiniarzy do homoseksualistow.
    Lewica „maszeruje dumnie – jednostka jest zerem -i tlumnie ubrana w szare mundurki maotsetunga”.
    Dopiero liberalizm bedacy rowniez mozliwoscia wolnosci osobistej obok ekonomicznej daje kochajacym prawo do respektu.
    Lewica dazaca programowo do kontroli i totalitaryzmu (przez ograniczenia warunkujacej wszystko inne wolnosci ekonomicznej) jest wrogiem odmiennosci o czym moga swiadczyc obozy pracy dla homoseksualistow na Kubie.
    Lewica ze swoim mitem tworzenia nowego czlowieka z czlowieka jezeli moze nie ma litosci dla „odmiencow”.
    Walka liberalizmu z lewica jest walka o prawa rowniez homoseksualistow.
    Mozemy sobie porownac losy homoseksualistow w komunistycznym raju Korei Polnocnej z kapitalistycznym pieklem prawicowej i kapitalistycznej USA.

  195. Interesujaca jest troska naszego gospodarza o losy mniejszosci seksualnych w Polsce oraz czujnosc wobec przejawom polskiej ksenofobii i antysemityzmu.
    Warto to przypomniec wielki szacunek jakim gospodarz darzy (wrecz admiracja) Jaruzelskiego:
    „W okresie 1967-1968 jako członek ścisłego kierownictwa resortu obrony współodpowiedzialny był za usuwanie z armii i degradację blisko 1300 oficerów pochodzenia żydowskiego lub Polaków ożenionych z kobietami pochodzenia żydowskiego, co było częścią antysemickich działań władz państwowych, których kulminacją były tzw. wydarzenia marcowe. W ramach antysemickiej akcji fałszywie przypisywano również żydowskie pochodzenie ministrowi obrony narodowej Marianowi Spychalskiemu, w efekcie czego
    Spychalski stracił stanowisko, a jego miejsce zajął Jaruzelski.””

    Czy Kiszczaka:
    „” Stosunek władz komunistycznych wobec kontaktów homoseksualnych był jednak negatywny, co wiązało się ze stalinowskim podejściem do tego zjawiska, ukształtowanym w latach 30. XX w. PRL-owscy i radzieccy naukowcy – kryminolodzy, psychiatrzy czy prawnicy – w większości uważali homoseksualizm za patologię społeczną, uzasadniając ten pogląd argumentami podobnymi do argumentów z istnienia „praw naturalnych”. Środowiska homoseksualne były pod stałą obserwacją MO i SB co najmniej od połowy lat 60., pierwsze zaś teczki osobowe zaczęto zakładać w latach 70.

    Akcja „Hiacynt”, na rozkaz Ministra Spraw Wewnętrznych gen. Czesława Kiszczaka, rozpoczęła się 15 listopada 1985. Rano w szkołach, uczelniach, zakładach pracy na terenie całej Polski pojawili się funkcjonariusze MO i zatrzymywali lub aresztowali osoby podejrzane o homoseksualność lub kontakty ze środowiskiem osób homoseksualnych. Łapanki urządzano też w miejscach spotkań osób homoseksualnych. Aresztowanym zakładano teczki o nazwie „Karta homoseksualisty”, zdejmowano odciski palców, a niektórych nakłaniano do podpisywania oświadczeń:

    Niniejszym oświadczam, że ja [imię i nazwisko] jestem homoseksualistą od urodzenia. Miałem w życiu wielu partnerów, wszystkich pełnoletnich. Nie jestem zainteresowany osobami nieletnimi.
    Poza założeniem „Karty homoseksualisty” i zebraniem odcisków palców zatrzymani byli zmuszani szantażem do donosów na innych gejów, a także do opisu uprawianych technik stosunków seksualnych.

    Akcja prowadzona była do 1987 roku, choć kartoteki „Hiacynta” uzupełniano jeszcze co najmniej do 1988; w wyniku akcji zgromadzono ok. 10-12 tysięcy akt osobowych, które dziś tworzą tzw. Różowe kartoteki”

    Warto zawsze patrzec na wszelkie rodzaju moralne wygibasy autorytetow od piora w szerszym horyzoncie czasowym – by nabrac do nich pewnego dystansu…

  196. Nieodpowiedzialne pajacowanie.

  197. W pośpiechu nie napisałem konkluzji do swojego wpisu z godziny 21.32.
    Brzmi on: W obecnej kofiguracji politycznej w Europie nie ma dobrego scenariusza dla Polski.
    Brak profesjonalizmu politycznego elit państwowych oraz demoralizacja społeczeństwa może być tylko czynnikiem przyspieszającym niekorzystny dla kraju bieg wydarzeń.

  198. KADETT

    I co z ta melioracja, zabierze ktos glos ? We wlasnym kraju mieszkacie, wlasne chalupy i zbiory wam zalewa i nikt sie nie odezwie ? O 21.26 8-go sierpnia wszedl moj wpis i nic ? Tak latwo, gwoli uciechy z klotni,dajecie sie zwekslowac na boczny tor ?
    Podobnie, pan Lizak jatrzy wyciagajac polsko-ulrainskie konflikty sprzed ponad pol wieku. Tysiace Ukraincow przyjezdzaja teraz do Polski, stosunki miedzyrzadowe sa dobre, to po co jatrzy ? Ukraincy od poczecia (chyba XVI wiek), od ucieczek panszczyznianych chlopow na Zaporoze, przyswoili rosyjska fonetyke i polska semantyke, literatury nie mieli do chyba 1920, wlasny jezyk pisany stworzyl dopiero Szewczenko w koncu XIX wieku, byli pod batem tatarskim, tureckim, polskim i rosyjskim przez stulecia i marzeniem pokolen byla Samostijna Ukraina. Dostali niepodleglosc dopiero teraz, od razu w sojuszu z Polska, ktora promuje ich czlonkowstwo w NATO. Rosja wyciaga po nich lape a Polacy popieraja niezaleznosc. To teraz jest czas, zeby miedzy Polska i Ukraina wszczynac wasnie ? Myslal, kto pisal ?
    Inni mieszaja miedzy Polska a Rosja, kiedy wizyta Putina jest o krok. I nastroje spoleczne sa dokladnie relacjonowane w ich media. Nie wystarczy, ze to wlasnie Tusk, opanowany i spokojny, przyjmie Putina ? Obaj mowia po niemiecku, na pewno bedzie dobrze, ale maciciele musza, jak nie namaca, nie beda spac. Polska musi zrozumiec swoja trudna role. Tito rozumial – wyzwolila ich Czerwona Armia, ale siedem amerykanskich krazownikow stalo w jugoslowianskich portach przez dluzszy czas. Caly kraj byl w sferze kunsumpcyjnej blyskawicznie zamerykanizowany, ale rzadzili komunisci i bron kupowali w ZSRR. Lawirowal, bo rozumial sytuacje. Dopiero po jego smierci, slowianska przyslowiowa glupota sprowadzila ich na manowce. Rozpadli sie, zniszczyli kraj, rany nie do zaleczenia, a Polskie blogowe madrale podazaja ich sladem. Oby im nie wyszlo. Oby wszystkie zapedy na sklocenie, podzielenie kraju wziely w leb. Wyglada na to, ze Kaczynski i Tusk przyjeli wspolny front i modlcie sie za ich zdrowie, a nie probujcie szukac nowych problemow.
    Bardzo to skrocilem, ale kto lubi kilometrowe elaboraty ? Z pewnoscia nie Kadett, ktory i tak jest cierpliwy.

  199. @Sławomirski 21:38 i 22:02

    21:38
    Przyglądać się uważnie, analizować, krytykować, dostrzegać i wytykać błędy, oddziaływać na programy polityczne, znajdować w nich elementy racjonalne i irracjonalne, kształtować w sobie refleksyjność zamiast poddawać się manipulacjom propagandowym, tłumić fobie z równą konsekwencją jak naiwność, dokonywać świadomych wyborów zamiast ulegać instynktom stadnym, itd. itp. Tak to widzę.

    Dlatego nie aprobuję epitetów, sekowania, ślepej nienawiści, otwartych wezwań do eliminacji przeciwnika jako argumentów politycznych (typowy przykład – Niesiołowski i Palikot, którym kibicują liczne rzesze innych zaślepienców). Więcej ratio, mniej emotio. I tyle.

    22:02
    Dzisiaj jestem zdecydowanie przeciwny możliwości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, kto wie, czy nie z uwagi właśnie na nadmierną i nachalną ideologizację, która towarzyszy temu ruchowi i coraz dalej wykracza poza granice wyznaczone li tylko dopominaniem się o tolerancję dla inności. Rodzina to nie pole dla ideologicznych eksperymentów.

  200. Andrzej Falicz pisze:
    2009-08-08 o godz. 10:49
    ludzie pokroju w.j.b kryjacy sie za pseudonimami udajac tolerancyjnych europejczykow uzywaja slow obelzywych typu troll w stosunku do innych osob, ktore tak jak np. ja nie uzyly i nie uzywaja obelg ale przestawiajacych na zasadzie polemiki i argumentow pulapki zbyt daleko idacej poprawnosci politycznej.
    Chamstwo kryjace sie za pozujace na tolerancjie jest w dalszym ciagu chamstwem.

    Hopla Hopla, czlowiek kryjacy sie za pseudonimem Andrzej Falicz po raz kolejny sie zagalopowal. Niech Pan na chwilke zejdzie z piedestalu wszystko wiedzaceg medrca i uzupelni widoczne niedostatki w wyksztalceniu. Troll nie jest pojeciem obrazliwym. W internecie Trollami nazywa sie autorow, ktorzy swoimi wpisami nie wnosza nic lub niewiele do tematu, a jedynym ich celem jest prowokowanie dalszych reakcji z wlasciwym tematem nie majacych nic lub niewiele wspolnego. Popularnie takie wpisy nazywane sa Troll-Post, Troll-Posting lub Flamebait. Wystarczy poczytac reszte blogow Polityki lub n.p. RP by znalezc potwierdzenie. Ludzie pokroju Pana Falicza wypowiadaja sie wszedzie i na kazdy temat nie biorac pod uwage ze czesto mowia nieprawde, naginaja fakty lub plota poprostu bzdury. Ja Panie Falicz nie udaje tolerancyjnego europejczyka, inaczej nie czytal bym panskich wypocin. Pan Falicz jest Medrcem ortodoksyjnm. Pan Falicz wie, Pan Falicz naucza. Jesli pana okreslenie Troll obraza to ja je chetnie zastapie innym. Co by pan powiedzial na przyklad na: Pieniacz.
    Co do chamstwa panie Falicz, to ja pozostawiam ocene innym blogowiczom.
    Pozdrawiam
    Witold Jerzy Borkowski

  201. @G.Okon
    Wiem coś o łopacie Taylora i nieraz posługiwalem się łopatą, dochodząc do coraz większej wprawy. To nie znaczy jednak, że znam sie na melioracji. Nie trzeba się jednak znać, by wiedzieć, że jest całkiem sporo do zrobienia w tym zakresie w „kraju nad Wisłą”.

    Pamiętasz Gierkowski projekt regulacji Wisły? To było ponad 30 lat temu. I co? I g. Wtedy miał kosztować 7 mld marek RFN (jak podaje w wywiadzie Winfried Lipscher – oficjalny tłumacz rozmów na szczeblu rządowym w GW – Gdzie jest coca-cola, Panie Gierek?, 04-07-2006). Schmidt odmówił skredytowania i parsknął śmiechem na prośbę Jaroszewicza. Gdyby przez 30 lat robić to we fragmentach, koszt roczny wyniósłby w tamtych cenach ok. 200 mln marek rocznie, ale to wciąż tylko Wisła, A co z Odrą?

    Powiedziałem niedawno, ze w Polsce nie powinno być bezrobocia przy takim ogromie zaniedbań infrastrukturalnych, tylko skąd wziąć na to pieniądze? Pożyczyć od biednego obywatela, który ich nie ma, żeby się ubezpieczyć przed zbiorową głupotą i brakiem pomysłów rządowych..?

    Okoniu, dziękuję Ci za serdecznie za wypowiedzi. Ja to z gruba wiem. Chciałem, byśmy mogli usłyszeć głos rozsądku od człowieka, który tu wyrósł, a teraz wrósł obiema nogami w amerykański grunt i stąpa twardo po ziemi, nie rezygnując przy tym z określonych wartości.

    Łatwiej Polakom wybaczyć Niemcom, którzy chcieli i musieli rozliczyć się ze swojej najnowszej historii. Dzisiaj jesteśmy wyczuleni na najmniejsze przejawy rewizjonizmu i relatywizacji i mamy do tego święte prawo. Dmuchać na zimne. Wybaczać, ale broń Boże nie zapominać!

    Już bym przestał szarpać Rosję za Katyń, Miednoje, Ostaszkowo, itd. To nie zbiorowa odpowiedzialność Rosjan, to wynik polityki dominacji i systemu władzy bolszewickiej. Rosjanie wraz z innymi narodami ZSRR ucierpieli więcej niż Polacy od tamtego systemu. Mamy tam cmentarze, możemy czcić pamięć pomordowanych Polaków i przestrzegać przed nawrotem zbrodni. Rzecz w tym, że Putin broni Rosjan, jakbyśmy to Rosjan atakowali, a nam wmawia się rusofobię. Przy tej okazji Putin bierze w obronę de facto nikczemników, instrumentalizuje i wypacza sens historii.

    Układanie prawidłowych relacji z sąsiadami nie powinno się odbywać w drodze zakładania opasek na oczy i przemilczania zbrodni i wierzę, że do tego nie namawiasz. Nie tędy droga. Zgadzam się jednak z Tobą, że umiejętność studzenia emocji i hamowanie histerii jest równie ważne jak rozumienie potrzeby tożsamosci drugiej strony. Budowanie tej tożsamosci na zbrodniach wymaga zdecydowanej, ale wyważonej reakcji.
    Spokojnej, konsekwentnej, rzeczowej, poprzedzonej przede wszystkim przeglądaniem się wpierw samemu w lustrze w poszukiwaniu własnych grzechów. Najpierw dać przykład, potem oczekiwać tego samego.

    PS.
    W kubeł z lodem na głowie trudno mi uwierzyć. Chyba, że zamaskowany sombrero. 😉

  202. Tak naprawde chodzi tu wykazanie hipokryzji „lewicy”, ktora probuje atakowac Kaminskiego za antysemityzm (wydumany) majac w swoich szeregach bylych czlonkow organizacji, ktora w realny sposob prowadzila polityke antysemicka.
    Sa to czesto ludzie, ktorzy byli w PZPR w czasie wydarzen marcowych.
    Byli rowniez w partii gdy prowadzila ona dzialania przeciw mniejszosciom seksualnym a dorabiaja dzisiaj prawicy morde nietolerancji i homofobii.

    „Tuż przed wybuchem II wojny światowej w Polsce żyło 3,5 miliona Żydów, czyli 10% ogółu ludności, w tym w Warszawie 380 tysięcy. Żydzi stanowili 31% mieszkańców Warszawy, 32% Lwowa, 43% Białegostoku. W małych miasteczkach byłego zaboru rosyjskiego i austriackiego (sztetlach) Żydzi stanowili często ponad 50% mieszkańców. Było to największe skupisko Żydów w ówczesnej Europie i drugie co do wielkości na świecie – po USA. Polscy Żydzi swój majątek szacowali na 10 miliardów złotych, udział w handlu na 52%, w przemyśle i rzemiośle na 42%, do budżetu państwa wpłacali 28% wszystkich wpływów. Mniejszość żydowska była na ogół lepiej wykształcona, niż Polacy oraz inne mniejszości narodowe: wśród lekarzy Żydzi stanowili 33,5%, a wśród adwokatów 53%. Mieli też dobrze rozwiniętą własną kulturę i oświatę. Na 103 teatry było 15 żydowskich. Żydzi wydawali 160 tytułów gazet i czasopism o dziennym nakładzie 790 tysięcy egzemplarzy.”

    Oczywiscie, ze Polska sanacyjna za rzadow prawicy nie byla dla Zydow rajem – istnial antysemityzm i dyskryminacja ale potrzeba bylo PRL-u by w przeprowadzic masowe zinstytucjonalne czystki i wypedzenia w Marcu 1968 roku.

  203. Kadett pisze:

    „Dzisiaj jestem zdecydowanie przeciwny możliwości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe,
    Rodzina to nie pole dla ideologicznych eksperymentów.”

    Serdecznie dziekuje za zabranie glosu.
    Jest pan jedyna osoba ktora sie na to zdobyla.
    Fakt ze moje zdanie jest odmienne od panskiego nie ma tu istotnego znaczenia. Ja popieram adopcje bo alternatywa moim zdaniem nie oferuje milosci rodzinnej.

    http://www.youtube.com/watch?v=3QfEiDO9opg

    Slawomirski

  204. swietnie napisane. ciesze sie, ze skomentowal ktos w koncu te niedorzecznosci kochanowskiego. kochanowski usprawiedliwia nienawisc, a to w ustach recznika praw obywatelskich jest skandalem.

css.php