Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

26.08.2009
środa

Nie będzie Putin pluł nam w twarz

26 sierpnia 2009, środa,

Podczas uroczystości 1 września, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej, PP. Kaczyński i Tusk powinni powiedzieć jak było. Polska okazała się osamotniona i zdradziecko napadnięta z dwóch stron, zgodnie z paktem Hitler – Stalin. Faszyzm i komunizm zadały narodom napadniętej Europy, a także swoi własnym narodom, morze cierpień. Ich zapowiedzią były już zbrodnie hitlerowskie i stalinowskie w latach 30. Chylimy czoła przed wszystkimi ofiarami, bez względu na ich narodowość… Potępiamy agresję niemiecką i sowiecką, doceniamy wkład Armii Czerwonej w rozgromienie hitlerowskiej Rzeszy, potępiamy powojenne sowieckie panowanie w Europie Środkowo – Wschodniej, od państw nadbałtyckich po Albanię, w czym niemały udział miały mocarstwa zachodnie.

Możemy dzisiaj spierać się o historię, próby zakłamywania jej przez kłamców oświęcimskich i katyńskich, niemieckich przesiedleńców czy przez propagandystów poststalinowskich, ale nie zmienia to faktu, że Europa jest dziś zupełnie inna – jesteśmy członkami Unii Europejskiej i NATO, nasze bezpieczeństwo nie jest śmiertelnie zagrożone; zagrożeniom typu energetycznego czy terrorystycznego jesteśmy w stanie się przeciwstawić tylko wspólnie z Europą i USA.

Byłoby pożądane, żeby Władimir Putin wykonał gest nie tylko na cmentarzu żołnierzy radzieckich (co jest zrozumiałe), ale i wobec polskich ofiar hitleryzmu i stalinizmu, pamiętając, że były to ofiary tych samych dyktatur, które sprowadziły niewyobrażalne cierpienia także na swoje własne narody. W tym sensie jesteśmy złączeni krwią. Nawet jeśli Putin taki gest wykona, to nie można oczekiwać, że będzie chciał zniszczyć fundamenty obecnej tożsamości i dumy Rosjan: „Jesteśmy wielkim mocarstwem. Ocaliliśmy świat przed hitlerowskim panowaniem. Byliśmy szlachetni i ofiarni, mamy za sobą trudne czasy (ale lepiej do nich nie wracać), a teraz jesteśmy osaczeni przez niewdzięcznych sąsiadów i ekspansywne NATO.”

Miejmy nadzieję, że (długotrwały zresztą i do dziś niezakończony) proces rozliczenia z własną przeszłością, jaki trwa w Niemczech (vide Merkel – Steinbach), stosunki niemiecko – francuskie i niemiecko – polskie, inicjatywy biskupów z lat 1965 i 2009 – wysiłki na rzecz pojednania w prawdzie – wszystko to da Putinowi do myślenia, choć jest on typem Wielkorusa, skupionego na odbudowie mocarstwowej pozycji Rosji. 1 września oczy wszystkich będą zwrócone na Putina. Skoro wykazuje się odwagą, przyjeżdża 1 września, uznając, że wtedy, 1 IX 1939 roku (a nie 22 czerwca 1941 roku) zaczęła się II wojna światowa, to powinien wykonać krok dalej, uszanować uczucia gospodarzy, wykonać gest w stylu Willy Brandta, byłby to gest nieoceniony w stosunkach polsko – rosyjskich. Polacy nigdy by mu tego nie zapomnieli, a Rosja by się od tego nie zawaliła – wręcz przeciwnie, byłoby to dla niej korzystne. W przeciwnym wypadku triumfować będą przeciwnicy pojednania, pogłębi się nieufność, („Nie będzie Putin…”), Polska oddali się od Rosji, a w polskiej polityce zagranicznej argumenty zyskają zwolennicy twardej ręki, odżyje rusofobia.

Przed Putinem trudny egzamin: na ile odważy się odejść od stalinowskiej wersji historii. Mając tak silną pozycję niekwestionowanego lidera w swoim kraju (i w oczach zagranicy) nie powinien tracić tej szansy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 158

Dodaj komentarz »
  1. Raz Putin juz byl kiedys w Polsce , czy cos z tego winiknelo ? Bylo by dobrze gdyby przeczytal powyzszy felieton , ale on chyba jest zbyt zajety.

  2. Nie wymagajmy od Putina zbyt wiele.Trudno,zeby uznal ,ze Stalin umozliwil Hitlerowi poprzez pakt z Hitlerem napasc na Polske,wrecz popychal go do niej.Dla Rosji po rozpadzie imperium jest Wielka Ojczyzniana jedynym mozliwym zrebem budowy nowej swiadomosci narodowej i musimy to uszanowac.
    Co do genezy drugiej wojny swiatowej,to goraco polecam lekture ksiazek Wiktora Suworowa,przede wszystkim „Lodolamacza” i „Defilady zwyciestwa”.Po jej lekturze historia wojny stala sie dla mnie wreszcie zrozumiala.Jestem przekonany,ze kiedys,moze za 100 lat, bedzie to powszechnie uznawana prawda historyczna. Teraz jest na to jeszcze za wczesnie.Dla Rosji z powodow oczywistych,rowniez historycy niemieccy nie sa w stanie z przyczyn ideologicznych strawic tezy o prewencyjnym charakterze uderzenia Niemiec na ZSRR w 1941 r.

  3. Spór o to kiedy zaczęła się II Wojna Światowa zawsze będzie zależał od miejsca, w którym się siedzi. Dla Austriaków, Czechów było to trochę wcześniej. I wcale nie pociesza ich fakt, że zaczęło się bez jednego strzału. Pamiętajmy też, że o ile dla Austriaków agresorem byli Niemcy, to dla Czechów byli to i Niemcy i Polacy. Taka wtedy była mentalność, że jak na bezbronną ofiarę rzucało się jedno zwierzę, to pozostałe zwierzęta też chcały coś zeżreć. Małe polskie zwierzę mogło wyrwać tylko Zaolzie, duży rosyjski niedźwiedź miał, według ówczesnych norm, prawo do większej porcji.
    Hitler z Rosjanami zastosował wobec Polski tę samą taktykę, jak z Polską wobec Czech. Że tu były pakty, a tam nie było? W tamtych czasach pakt oznaczał tylko zużyty papier czego dowiodła ówczesna polityka i Rosji i Niemiec i Francji i Wielkiej Brytanii. Więc dajmy sobie spokój z rostrząsaniem po której stronie była Prawda bo dla współczesnego pokolenia ma to takie samo znaczenie jak to, czy to Kain Abla, czy Abel Kaina, że zacytuję klasyka.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Redaktorze !
    Wszystko to prawda co Pan pisze w najnowszym felietonie. Ale prawda polska…… Oni, czyli Rosjanie i Niemcy, mają prawo do swoich prawd. Generalnie gdzieś się one „schodzą”, ale istnieją też i niuanse, które są w tej kwestii często decydujące. Historia dopada nie tylko Rosjan (Niemców może w innej formie, ale to też inna kultura, inna tradycja, inna „przeszłość” cywilizacyjna- co nie oznacza, że lepsza lub gorsza) – nas może jeszcze bardziej niż ich. Tradycja bizantyjska, a później epoki „samodzierżawia” to potężne determinanty *; z jednej strony – uświadomianie sobie potęgi (rozgromienie zarówno Napoleona jaki hitlerowskich Niemiec chociażby), a z drugiej – osaczenia przez zachodnie chrześcijaństwo (Rzym nigdy „nie odpuścił” prawosławnym „schzmatykom” nawołując do krucjaty przeciwko nim – a Rosja po upadku Konstantynopola cały czas uchodzi – nie ważne słusznie czy nie, chodzi o fakt – za omnipotentnego obrońcę i centrum prawosławia) są decydującym detreminizmem w tej kwestii. Tu jestem zwolennikiem Huntingtona – paradygmaty cywilizacyjno-kulturowe będą odgrywać coraz większą rolę w XXI-wiecznym świecie (stąd renesans wierzeń religijnych i fundamentalizmów różnych maści). I tu jest tego klasyczny przykład. Oczekując ekspiacji ze strony „Putina” w formie W.Brandta (ja nie mam złudzeń iż coś takiego nastąpi – inny jest wymiar władzy „na wschodzie”, jej „pomazaństwo boże” mimo „demokracji”, inne jest jej zakorzenienie w umysłach zwykłych, prostych obywateli etc.etc.) jest naiwne, nie-polityczne, ahistoryczne (zresztą Amerykanie liczą początek wojny od ataku japońskiego na Hawaje – i co, obrażamy się na nich, stroimy fochy, mamy „muchy w nosie” ?! – a Chińczycy od chwili zaatakowania ich przez Japonię ze trony Mandżurii w latach 30-tych). Czy nie warto zadać sobie pytanie czy aby my (nie tylko w ostatnich dekadach) nie za bardzo chcieliśmy i czy nie chcemy pouczać Rosjan (w przedmiocie „demokracji”, praw człowieka, zrozumienia standardów europejskich itd.). A schadenfreunde które przebiegło przez media i blogi – na Pańskim także !!!(i to przeważnie „cenieni” przez siebie samych DEMOKRACI czynili) po zamachach w Biesłanie, na Dubrowce czy Wołogodońsku, a pomarańczowa rewolucja na Ukrainie – odnosiłem wrażenie iż gros „cieszących” się komentatorów i publicystów robi to nie dlatego, żeby pokazać „solidarność” z Ukraińcami, ale z uciechy „że dokopuje się Ruskim” (przy okazji dzielono Ukrainę na „demokratyczną i zachodnio-europejską część zachodnią” i „kacapską”, zrusyfikowaną, jakby-gorszą – zadnieprzańską **). Przykłady tego typu można mnożyć – to wszystko pokłosie tradycji kontrreformacji P.Skargi, nuncjusza Possevino, Hozjusza i Towarzystwa Jezusowego. Zresztą słynna „odezwa” Solidarności do ludów Europy Wschodniej (w komplilacji z klerykalizmem,bigoterią i powszechną dewocją) pochodziła z tych samym źródeł (oprócz treści antykomunistycznych niosła przesłanie jak to my Polacy niesiemy „kaganek” kultury Zachodu na ciemny Wschód – versus „prawdziwość wiary” przez katolicyzm w wydaniu rzymskim).
    Panie Redaktorze – Niemcy (nie wnikam szczerze czy „na pokaz”) uczynili wiele gestów w „naszą” i Europy stronę. Ale byli stroną w wojnie pokonaną. Nigdy w historii ludzkości nie zdarzyło się, aby zwycięzca się kajał „za swoje zwycięstwo”. To brutalna ale „prawdziwa-prawda”. A ZSRR (a w tym przypadku kontynuatorem tej tożsamości i tradycji państwa rosyjskiego jest dzisiejsza Rosja – mówię tu o świadomości społecznej, nie praktyce i jurysdykcji) był po stronie zwycięzców tej wojny.
    I jeszcze jeden aspekt tego relatywizmu i „anty-rosyjskości” trawiącej polskie jestestwo poczynając od polityków, przez komentatorów, przez dziennikarzy różnej maści i proweniencji, a na większości blogerach kończąc: gdy w Afganistaniem „radzieccy” walczyli z takimi samym powstańcami jak dziś – to nazywa się tych powstańców mudżhedinami, reprezentantami „demokracji” – przeciwnikami „sowietyzacji”, uosobieniem cnót (choć metody walki w Afganistanie za ostatnie 40 lat niewiele się zmieniły i jej formy oraz brutalność czy bezwzględność jest taka sama). Dziś gdy polscy żołnierze walcząc tak samo jak 25 – 28 lat temu żołnierz- Rosjanin, – Ukrainiec, -Gruzin czy – Tatar, z tymi samymi mudżhedinami, stosującymi takie same metody walki i tak samo mordującymi „tamtych”
    jak dziś „naszych”, padają zabici czy ranni – nazywa się owych powstańców „terrorystami”, mordercami, odsądza od czci i wiary……..
    To tylko tyle „łyżki” dziegciu” do „polskiej beczki miodu” (jak widzę nasze samo-poczucie „historyczne” ma się bardzo dobrze, „coraz lepiej” – jednak wpływ mediów i (I)nstytutu (P)owszechnej (N)ienawiści daje pożądane efekty).
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

    * – takie stwierdzenie z mojej strony absolutnie nie ma zamiaru hierarchizacji czy kwantyfikacji kultur, pzryzwyczajeń, obyczajów, wierzeń etc. To po prostu stwierdzenie faktu „inności” i już.
    ** – pokłosie tych „zachowań” widać na „przymykanie” i mówienie półgębkiem o ludobójstwie na Wołyniu (w imię dobrych stosunków z Ukrainą) a podnoszenie ponad miarę zbrodni katyńskiej. Działamy na Ukrainie przeciwko swoim narodowym i państwowym interesom – to ta wschodnia „niby-zrusyfikowana” i „kacapska” część Ukrainy (zadnieprzańska) jest naszym naturalnym sojusznikiem przeciwko nacjonalistom, o brunatnych podniebienach post-ounowcom i post-upowcom ze Lwowa, Tarnopola czy Łucka (ale ponieważ oni są genetycznie anty-rosyjscy to my będzie bezkrytycznie ich właśnie popierać – na złość mamie odmrozimy sobie uszy).

  6. … a Putin zachowa sie jak de Gaulle w Kanadzie w 1967:
    wystrzeli z czyms, co bedzie mialo na celu rozjuszyc gospodarzy (ale zadowoli moskiewska publicznosc), a przede wszystkim palnie cos, co zdola skutecznie odwrocic uwage od daty i powodu spotkania, a potem dumnie opusci niepokorny i niewdzieczny Priwislinskij Kraj, olewajac nawet wieczorny bankiet (o ile taki bedzie mial miec miejsce).

    I byc moze bedzie mozliwe wytlumaczyc Putina z takiego kroku (jesli go oczywiscie uczyni): pielgrzymka Kaczynskiego do Gruzji.

    Pozdrawiam.

    PS: poststalinowscy propagandysci… czy mowi Pan o tych z Panskiego blogu ? 😉

  7. Szanowny Panie Passent,
    oby tak sie stalo. Nie zaszkodziloby rowniez pare slow o wspolnej europejskiej przyszlosci. Moim zdaniem li tylko ta droga ulatwi porozumienie bez niepotrzebnych konfrontacji. Owe maja dosc miejsca w blogosferze. Miedzy soba nalezy sie jednak spierac o przeszlosc i przyszlosc. Jesli tego zaniechamy, to zostaniemy niezwlocznie czlonkami Towarzystwa Wzajemnej Adoracji.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  8. Panie Redaktorze,
    kiepsko się znam na Niemcach, marnie na polityce, ale sądzę że znam się troch na Rosjanach. Nie spodziewałbym się po wizycie premiera Putina cudów i nie ma co się specjalnie nadymać przed jego wizytą, ale sądzę, że to wszystko co się w tak zwanych prokremlowskich mediach ostatnio dzieje jest przygotowaniem opinii publicznej w Rosji do tego co Putin nam powie. A powie nam kilka okragłych zdań, z których nic nie wyniknie ( nie wyniknie też skandal żaden ) Zapewne potępi nazizm i pochwali się sukcesami w Wojnie Ojczyźnianej. Nie potępi Stalina, nie wspomni o Mołotowie. Czemu? Bo przecież knuliśmy od 34 roku z Hitlerem jakby tu miłujacą pokój ojczyznę proletariatu zmieść z powierzchni globu.

  9. WODNIK53 pisze:

    2009-08-26 o godz. 11:56

    Lizak:
    Drogi Wodniku napisaleś merytorycznie wspanialy tekst.
    Po pańskim komentarzu Panu Passentowi nie pozostaje nic innego jak wstydzić się za wymęczony prorządowy panegiryk pozbawiony obiektywizmu i dystansu.
    W czasach wolności i pluralizmu pisanie tego rodzaju tendencyjnych tekstów za przyzwotość nie da się uznać.

  10. Problem w proporcjach i wartosciach. To co dla nas bardzo wazne (pakt Ribbentrop-Molotow, 17 wrzesnia, Katyn) dla Rosjan jest kilkoma malo znczacymi datam. Dla nich liczy sie 22 czerwca 1941, Stalingrad, Kursk, Wal Pomorski, w koncu Berlin. Tak jak my budujemy nasza tozsamosc na „naszych” datach, tak oni na „swoich”. Tego po prostu nie da sie zmienic. Czy komus w Polsce przyszlo do glowy budowanie tozsamosci polskiej na bazie zajecia Zaolzia czy interwencji w Czechoslowacji? Nie. Ale mamy sporo madrali, ktorzy w ogole pomijaja te fakty jako polki wstyd, polska hanbe. Rosjanie maja takich swooich pisiorow i Lprowcow. Putin jest dokladnym lustrzanym odbiciem Jaroslawa Kaczynskiego, ktory chcial bedac premierem zeby Niemcy placili za zniszczenie Warszawy. Putin by chcial nam wystawic rachunek za „wyzwolenie” w roku 1944. Dla nas niekorzystne jest to, ze nikt poza nami nie interesuje sie „naszymi” datami, a bardzo wielu intersuje sie tymi „rosyjskimi”. Ile osob na Zachodzie slyszalo o Katyniu, a ile o Stalingradzie? Garstka o pierwszym, a prawie wszyscy o drugim. Wystarczy wiecnajpierw zrozumiec proporcje, a nastepnie je zachowac. Mysle, ze nie Putin wykreci jakis numer tylko Lech Kaczynski. Putin ma niezagrozona pozycje w Rosji, moze wiec nie robic nic. Lech Kaczynski jest przegranym, zmeczonym politykiem odpychanym na boczny tor historii. To on wyskoczy z jakims numerem w Gdansku. To jedna z ostatnich jego szans na zaistnienie. Ide o zaklad.

  11. Wszystko to prawda co Pan pisze.
    Putin wiele mógłby, gdyby chciał.Okazje po temu miał i będzie miał.
    Tyle, że moim zdaniem nie chce.Dobre stosunki ze światem nie są mu potrzebne.W niczym nie pomagają trzymać ten wielki kraj silną ręką.Wręcz przeciwnie.
    Czy myśli Pan że Putin i klasa rządząca uważa że zachód Rosji zagraża w jakikolwiek sposób?Ze Polska jej zagraża?
    Militarnie od końca II wojny nie.Ale idee demokratyczne tak.Otwarcie na świat grozi upadkiem imperium.Gesty w stylu W.Branta jego pozycji w Rosji nie wzmocnią.Mogą być odebrane nie jako gest dobrej woli, tylko oznaka słabości.

  12. Panie Redaktorze,
    bardzo miło się zrobiło i bardzo dobrze się czytało. Dziekuję!

    Prof. Jacobsky podsunął mi pomysł, który b. nieśmiało przedstawiam Panu pod rozwagę. Nie idzie tu o nagrody (np. zwiedzanie Łubianki), ale o zabawę połączoną z wiedzą i intuicją, nagrodzoną symbolicznym uściskiem dłoni Gospodarza, być może…
    Może by tak zachęcić Gości do wypunktowania głównych tez spodziewanego przemówienia W.W. Putina, a nastepnie z pozycji Gospodarza wytypować post factum najtrafniej sformułowane godne uścisku dłoni Gospodarza..?

    Pozdrawiam

  13. Panie Danielu,
    Wydaje się, że do pojednania polsko-rosyjskiego droga jest jeszcze długa i znacznie bardziej kręta niż w przypadku Niemiec. Paradoksalnie, bo z Rosjanami tak na poziomie międzyludzkim jednak potrafimy się dogadać. Spór o historię i trudności w dialogu międzynarodowym mają swoje korzenie w wieloletniej polityce i jak to Pan określił rusofobii i kierunku ‚twardej ręki’. Myślę, że jeszcze parę ładnych lat minie zanim to się zmieni bo zmienić się musi nasza i Rosjan mentalność. Niestety, polityka historyczna nic w tej materii nie ułatwia. Rosja jest w tej chwili w trudnym okresie problemów ze swoją tożsamością i te dwie rzeczy powodują, moim zdaniem, impas. O fałszowanie historii możemy być chyba spokojni – wielu historyków na świecie pracuje i będzie pracowało nad rzetelnymi opracowaniami wydarzeń tego okresu. Czy Putin zdobędzie się na jakiś gest? Sądzę, że nie z powodów wymienionych wyżej ale byłoby to miłe zaskoczenie. Mimo wszystko trzeba się cieszyć, że przyjeżdża.
    Pozdrawiam
    Paweł

  14. Nie spodziewam sie wielkich krokow w czasie pobytu Putina w Polsce.
    Jest to czlowiek bardzo wyrachowany i nie mozna go porownac do Obamy, ktory chce zawsze przedewszystkim zaczac pokojowo, zeby zadowolic nie tylko swoich przeciwnikow , ale samego siebie i wlasne poglady.
    Putina obchodzi wylacznie Rosja, nie co powiedza o nim inni.

  15. Panu Lechowi
    pięknie dziękuję za miłe słowa pamięci.
    Z wyrazami wdzięczności i szacunku kłania się
    Lizak

  16. Co sie tu stalo na tym blogu? Jedenascie wpisow i wszyscy sa dla siebie nawzajem i Gospodarza uprzejmi, pelni dobrej woli? Ani jednego grafomanskiego tasiemca? Mam po prostu jakis… ten…jak sie to nazywa… dysonans poznawczy…. jak wszyscy beda tak ad meritum… 😆

  17. do
    kadett pisze:

    2009-08-26 o godz. 11:40
    Mylisz sie. Proponuje przestudiowanie Bundesvertriebenengesetz. Znane mi sa przypadki zwrotu za pozostawione mienie w Polsce przynajmniej do 1980 roku. Prawo to bylo wprawdzie wielokrotnie nowelizowane, lecz fakty nie tylko zapomog, lecz odszkodowan sa powszechnie znane. Dlatego smieje sie z lamentu niektorych feflietonistow rzekomo przestraszonych zadaniami wypedzonych. Wielu z nich (wypedzonych), to grupa Polakow pochodzenia niemieckiego, ktorzy wyjechali z Polski po gescie i milionach Brandta. Polskie wladze komunalne nie wypisaly tych osob z rejestru wlasnosci i teraz owi przesiedlency (wypedzeni-przez kogo?) domagaja sie slusznie zwrotu nieruchomosci. Pogmatwana jest historia wypedzonych i przesiedlencow. Do niedawna przyjezdzali z Polski do Niemiec w ramach tzw. gelenktes Verfahren. Dzisiaj to juz historia wlasciwie bez znaczenia. Politycy roznych kolorow probuja po obu stronach Odry zaistniec politycznie, pokrzykujac mniej lub bardziej glosno (po polskiej stronie troche glosniej) o prawach i zaslugach wypedzonych. Zapewniam Cie, ze oni nie odgrywaja zadnej politycznej roli na codzien. Przed wyborami przypominaja sobie o nich politycy z prawej strony; i to wszystko.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  18. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-26 o godz. 11:45
    Nie mialem zamiaru Pana urazic. Byloby mi po drodze z solidna Socjaldemokracja w koalicji z Zielonymi. Takie mam po prostu przekonania. Dziwie sie pracobiorcom idacym duktem po prawiej, skrajnej stronie. Tenor Pana wpsisow byl czesto narodowy; takie postrzeganie swiata jest mi obce. Pan sie obecnie stara przeprowadzac analize osobowosciowa. Ma Pan do tego prawo, nasuwa sie jednak kwestia, czy warto oraz czy ma to jakikolwiek sens. Mnie satysfakcjonuje Pana reakcja, jakakolwiek by nie byla, bo li tylko o to chodzi. Mam nadzieje jednak, ze nie zamilknie Pan teraz na miesiace. Patriotyzmu nie wypisuje sobie na czole i robie to swiadomie. Nie jestem rowniez zainteresowany stowarzyszaniem sie w blogosferze, do tego sa inne portale. Oczywiscie ciesze sie, gdy padaja argumenty skierowane przeciw Lizakowym ludziom i nie chodzi mi tu o lewicowcow, jak Pan raczy zauwazyc.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  19. Willy Brandt jest ikona polityczna w Niemczech. Czlowiekiem ideii, ktory w twardej walce politycznej przeprowadzil w Niemczech traktaty wschodnie. Gest Brandta przed pomnikiem ofiar ghetta warszawskiego byl szokiem takze dla owczesnych wladz Polski, ktore staraly sie go ukryc, bo lamal on tradycyjny, pielegnowany wtedy obraz Niemcow.
    Osobiscie zaskoczyl by mnie podobny gest ze strony Putina. Jest to calkiem inny rodzaj polityka, a i „krzywdy” sa inne. Gdyby Putin zdecydowal by sie jednak taki gest wykonac, ciekawy jestem reakcji w Polsce. Moze znowu by go ukrywano, albo przynajmniej probowano zminimalizowac jego znaczenie. Wielu w Polsce nie pasuje on w kram.
    Jak sie tu profilowac bez wrogow.
    Kupa gdybania, „pozywiom uwidim”.

  20. do
    Slawomirski pisze:

    2009-08-26 o godz. 05:59
    Nikt nie jest winien; tzn. ani WINIEN, ani MA. Po prostu z rachunku wynika, ze wsrod charytatywnych (pisalem kiedys o najwiekszej organizacji na swiecie) saldo musi wyjsc na zero. Takie to juz prawo zakonnikow, ba nie wspominajac o starozakonnych.
    Pozdrawiam.
    WINIEN+-0

  21. Gdybym miał na to wpływ ,to doradzałbym 1 wrzesnia w 70 rocznice zorganizować Uroczysty Apel Poległych . Pozostanę nie przekonanym do swiętowania przez Polakow stale samych poczatków ( w VINI ?!), które obywatelom II RP przyniósły smierć i cywilacyjna zagładę oraz pełne wasalstwo przez następne 50 lat .
    Nie oczekujecie od Putina zdań które przyniosłyby zadośćuczynienie NIEPODLEGLOŚĆOWYM POLSKIM duszom .Wczoraj wieczorem w rosyjskiej TV przypadkiem „wpadlem ” przekaz filmowych dokumentow z okresu powstawania Ugody miedzy USA ,WB i ZSRR zakończonych w Teherenie .Tam Polska sprawa polegla ostatecznie a Stalin wymusil Ladowanie Amerykanow ,Anglikow w Normandi . Tym samym Churchil ostatecznie oddał sprawę losu terytoriów wyzwalanych przez Armię Czerwona do decyzji Stalina a prezydent USA jak wiadomo był kompletnie obojetny na polskie oczekiwania . Póżniej było Monte Cassino i inne polskie wydarzenia – gen.Maczek ,gen. Sosabowski ,gen.Bor-Komorowski .Per saldo oni tez walczyli po stronie Stalina .
    ps.
    we wrzesniu 1939 mieliśmy ze 134 samoloty myśliwskie ,nie wszystkie z ostatnich lat produkcji ( choć Polska myśl konsruktorska miała wybitne osiągniecia i na obrone łożono wielkie środki ) Jedyny ocałały myśliwiec P-11 jest do oglądania w Muzeum w Krakowie .Kadłub metalowy ,dwa karabiny maszynowe . Polscy piloci w Angli w 1940 roku zobaczyli uzbrojenie angielskich maszyn po 4 karabiny z jednej strony ,razem 8 sztuk .Polskie konie wywalczyły zwyciestwa w roku 1920 … minęło jednak 18 lat .
    Byłbym za Apelem Poległych żołnierzy którzy zginęli na terytorium dzisiejszej Rzeczpospolitej ,tym sposobem wreszcie III RP musiałaby uszanować zołnierzy Wojska Polskiego z nad Wisły , Wału Pomorskiego,lini rzeki Odry . Oczywiscie byłby to też apel poległych zołnierzy Armii Czerwonej ( wysyłanych na smierć bez uszanowania ich życia ) i Wermachtu z udzialem Prezydenta Putina i Kanclerz Markel i naszego Premiera .Jak godzić się ,to na takich warunkach .

  22. No i jak tu się nie odezwać..?

    Wodnik53 pisze m.in:

    „Zresztą słynna “odezwa” Solidarności do ludów Europy Wschodniej (w komplilacji z klerykalizmem,bigoterią i powszechną dewocją) pochodziła z tych samym źródeł (oprócz treści antykomunistycznych niosła przesłanie jak to my Polacy niesiemy “kaganek” kultury Zachodu na ciemny Wschód – versus “prawdziwość wiary” przez katolicyzm w wydaniu rzymskim).”

    Wszystko, rzecz jasna, może kojarzyć się z klerykalizmem, bigoterią, dewocją, Towarzystwem Jezusowym, konrreformacją, papiestwem etc. etc.
    W skrajnych przypadkach można zaniechać jedzenia chleba i picia wina.

    O to treść posłania I Zjazdu NSZZ ‚S’ z dnia 8 wrzesnia 1981 r. autorstwa
    Bogusława Śliwy:

    „Delegaci zebrani w Gdańsku na I Zjeździe Delegatów Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” przesyłają robotnikom Albanii, Bułgarii, Czechosłowacji, Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Rumunii, Węgier i wszystkich narodów Związku Radzieckiego – pozdrowienia i wyrazy poparcia.

    Jako pierwszy, niezależny związek zawodowy w naszej powojennej historii głęboko czujemy wspólnotę naszych losów. Zapewniamy, że wbrew kłamstwom szerzonym w waszych krajach, jesteśmy autentyczną, 10-milionową organizacją pracowników, powołaną w wyniku robotniczych strajków. Naszym celem jest walka o poprawę bytu wszystkich ludzi pracy. Popieramy tych z was, którzy zdecydowali się wejść na trudną drogę walki o wolny ruch związkowy. Wierzymy, że już niedługo wasi i nasi przedstawiciele będą się mogli spotkać celem wymiany związkowych doświadczeń.”

  23. Przypomina mi się powiedzenie Napoleona na temat historii
    Putin raczej nic nie powie w obecności Merkel ponieważ wypowiedz kontrowersyjna skomplikowała by pozycję tejże pani
    Putin i cała Rosja prowadzi i promuje w stylu Kaczyńskich .uporajmy się z własnymi problemami a na Rosję poczekajmy jeszcze parę dziesięcioleci to wielki naród o odmiennej kulturze mentalności i innej religii na co wskazuje Wodnik 53 Tak tam leżą podstawy innego myślenia.
    Nam pozostaje cierpliwość obserwowanie co się dzieje i przede wszystkim spokój żadnej histerii w stylu PISu.

  24. Putin icała Rosja prowadzi

  25. cytat: „próby zakłamywania jej przez … niemieckich przesiedleńców” …

    Panie Passent: czesc mojej rodzicny zostal „jaltansko przesiedlona” do Niemiec w 1945/46 roku i zastanawiam sie skad u Pana ta pewnosc, ze Owi zaklamuja historie, skad to przekonie, ze Ci ludzie sa (mozna wywnioskowac) z natury zli i antypolsko nastawieni ?

    Tego rodzaju populistyczno wypowiedzi sa obrazajace i szowinistyczne. Proponuje pozostac na Wisla albo nad Potomac i nie upakrzac sie niemiecka kultura skoro assocjuje Pan narod filozofow, poetow i inzynierow tylko z okresm 1933-1945.

    Jestem bardzo rozczarowany.
    D.

  26. kadett,

    w 1967 de Gaulle zapial najpierw „Niech zyje Quebek !”, a potem dorzucil „Niech zyje WOLNY Quebek !”, czym zgalwanizowal i tak juz nakrecony piwem tlum, a jednoczesnie wprawil w zaklopotanie, a potem w zlosc Ottawe (do ktorej zreszta de Gaulle nie pojechal, bo go w Ottawie juz nie chcieli).

    Nie wydaje mi sie, zeby Putin wydusil z siebie „Niech zyje WOLNA Polska”, choc nie wykluczone, ze zyczenie wolnosci zostanie sformulowane, tyle ze w odniesieniu do innego kraju.

    Np. w odniesieniu do Abchazji.

    Pozdrawiam.

  27. Szanowny panie Danielu,

    wspomnial pan gest W.Brandta, ktory podobno Polacy maja tak w pamieci…? Trudno w to uwierzyc, czytajac ciagle antyniemieckie tyrady w obecnych polskich mediach. Jak sie zachowa W. Putin zobaczymy. Odnosze wrazenie, ze swiat sie zmienia, tylko w Polska kreci sie wokol wlasnej osi…Jako osoba wykszalcona i wychowana w Polsce, zyjaca w Niemczech, zawodowo majac kontakty z Rosja zrewidowalam moje zdanie o tych dwoch narodach co nie oznacza , ze widze wszystko na rozowo.Zycze sobie i Polakom noramlizacji stosunkow z obydwoma krajami a polskim mediom prawdy historycznej i rzeczowosci a nie rozprzestrzenianie mentalnosci „huzia na Jozia”…I pana panie Danielu slownictwo pochodzi juz z tzw. Mottenkiste…a szkoda.
    Pozdrawiam

  28. Panie Redaktorze-Ambasadorze.
    Bardzo wazny tekst i bardzo na miejscu. Watpie, aby Putin go przeoczyl. A zrobi jak zadecyduje.

    Jacobsky,
    I tu jest petit differance. Polityka zagraniczna Polski nie jest w rekach Kaczynskiego, lecz Tuska. Czy Putinowi zalezy na wzmocnieniu orientacji „liberalnego” rzadu, czy orientacji „prawicowej” opozycji w Polsce? Ja mysle, ze jako dobry polityk wesprze sily wspolpracy z Rosja i stopniowego pojednania. Inaczej zrobi krok na zgube. Unia potepia go i Rosje, czy Rosji zalezy na Unii, czy woli prowadzic Wielkoruska i mongolowata polityke judzenia, wygrywania roznic, zachodzenia od tylu?
    Pozdrawiam

  29. Uroki matematyki
    „IPN publikuje zapowiadane dane dotyczące liczby ofiar wśród Polaków w czasie II wojny światowej. Z publikacji wynika, że w latach 1939-1945 zginęło od 5,6 do 5,8 mln polskich obywateli. To mniej niż szacunki z 1947 roku. Wówczas mówiło się, że zginęło 6 mln 28 tys. osób.
    Jak podkreślił Kurtyka, „znaczna większość ofiar przypada na zbrodniczą działalność Niemców”. – – Represje sowieckie w większym stopniu nastawione były na totalną eksploatację gospodarczą Polaków – dodał.
    Historycy IPN zaznaczają jednak, że do podanej liczby należy dodać jeszcze co najmniej 150 tys. osób, które poniosły śmierć z rąk Sowietów od 1939 r. do początku lat 50., kiedy miały miejsce ostatnie wywózki.”

    3% przy szacowaniu strat osobowych istotnie zawyża liczbę ofiar.
    97,5% to faktycznie znaczna większość.
    Najwyraźniej Kurtyka sprzymierzył się z Putinem. Łatwo wykazać, że ofiar wśród obywateli polskich byłoby znacznie więcej, gdyby… nie Stalin.

  30. Siedemdziesiata rocznica wybuchu II WS to kawal czasu i wielu przedstawicieli mlodszej generacji moze istotnie uwazac, ze wszystko sie nieodwracalnie zmienilo w polityce europejskiej. To jednak w jaki sposob i co powiedza przedstawiciele dawniej antagonistycznych stron nie zmienia faktow realnej polityki, ktore istnieja w tym zakatku swiata. Fakt, ze obecna Polska jest czyms w rodzaju Generalnej Guberni przy Niemieckim Imperium nie powoduje automatycznie bezpieczenstwa jej terytorium. Raczej wrecz przeciwnie. Bezpieczenstwo panstwa gwarantuje tylko i wylacznie jego sila militarna oraz moc gospodarcza. Poleganie na umowach o przyjaznym wspolistnieniu czy gwarancjach panstw trzecich jest iluzja. Sa one bowiem niczym wiecej jak kartkami papieru, ktore moga miec konsekwencje tylko wtedy gdy odpowiadaja potrzebie gwaranta.
    Obecnie sytuacja Naszej Umeczonej Ojczyzny nie jest bardzo rozna od tej jaka opisywal tuz przed smiecia Wielki Wodz Narodu Niemieckiego w swoim Testamencie Politycznym http://www.ibiblio.org./pha/policy/1945/450429a.html .Cytuje ( w angielskiej wersji jezykowej):

    It is untrue that I or anyone else in Germany wanted the war in 1939. It was desired and instigated exclusively by those international statesmen who were either of Jewish descent or worked for Jewish interests. I have made too many offers for the control and limitation of armaments, which posterity will not for all time be able to disregard for the responsibility for the outbreak of this war to be laid on me. I have further never wished that after the first fatal world war a second against England, or even against America, should break out. Centuries will pass away, but out of the ruins of our towns and monuments the hatred against those finally responsible whom we have to thank for everything, international Jewry and its helpers, will grow.

    Three days before the outbreak of the German-Polish war I again proposed to the British ambassador in Berlin a solution to the German-Polish problem—similar to that in the case of the Saar district, under international control. This offer also cannot be denied. It was only rejected because the leading circles in English politics wanted the war, partly on account of the business hoped for and partly under influence of propaganda organized by international Jewry.

    I have also made it quite plain that, if the nations of Europe are again to be regarded as mere shares to be bought and sold by these international conspirators in money and finance, then that race, Jewry, which is the real criminal of this murderous struggle, will be saddled with the responsibility.

    Polskie interesy narodowe sa sila rzeczy przeciwstawne interesom narodowym panstw osciennych a zwlaszcza Rosji i Niemiec. Polska w wyniku II WS stracila odwiecznie polskie terytoria wschodnie. Odzyskanie ich winno byc celem przyszlych pokolen Polakow o ile Polska jako panstwo ma byc brana powaznie na arenie miedzynarodowej. Nie nalezy miec tez zludzen co do tego, ze podobne roszczenia beda wobec Polski wysuwane przez Niemcy, ktore nigdy dotad nie puscily plazem naruszenia integralnosci swojego naturalnego terytorium. Te konflikty ujawnia sie predzej czy pozniej i byc moze doprowadza do rozpadu UE. Nie ma racjonalnych powodow aby zamykac oczy na realia, ktore obowiazuja w tej czesci swiata od czasow przedrozbiorowych.

  31. Drogi Gospodarzu niech Pan sobie wyobrazi ale Tusk zanim Pan napisal co powinien powiedziec powiedzial i napisal, ze tak zrobi co cytowalem pod poprzednim felietonem…
    Ale faktycznie warto zeby mu to przypomnial felietonista (moglby zapomniec co wlasnie powiedzial) jeszcze by slonce wzeszlo na zachodzie.
    A tak w stylu wybiorczej bedzie mozna napisac:
    „Ze w tym roku po upomnieniu wybiorczej obchody Powstania odbyly sie bez ekscesow”
    Panie Danielu Tusk wezmie panskie uwagi na pewno pod uwage ( co bysmy bez Pana zrobili…)#
    ale ja o czyms innym….
    3 razy nie dla panskiego ostatniego felietony w Polityce.
    W PRL-u bylo fajnie – byl Laskowik i 20 pare lat mniej.
    Byl Rakowski, byl Passent i komu to przeszkadzalo?
    Jako wspoltworca PRL-u byl Pan odpowiedzialny za to, ze bylo fajnie i Laskowik byl smieszniejszy od „Konia polskiego”… bo bez PRL-u (komu to przeszkadzalo?) nasza mlodosc bylaby przyziemnie kapitalistyczna spedzona na robieniu kasy i sluchaniu Rydzyka.
    A tak moglismy czytac Passenta i to bez konkurencji… bylo fajnie.
    I to wszystko dzieki Stalinowi bo bez Stalina nie byloby Laskowika.
    itd itd.
    Panu bylo fajnie Panie Passent – niech Pan o tym nigdy nie zapomnina – bardzo prosze.
    Reszta byla pomimo a nie dzieki.

    Kiedys bedac w Turcji w srodku nocy wygonilo nas z hotelu trzesienie ziemi, w obawie kolejnych wstrzesnien… spedzilismy cala noc w ogrodzie hotelowym.
    znalazla sie gitara, koce i bylo nawet wspolne ognisko.
    Dla naszego syna byla to najfajniejsza noc w Turcji. – dzieki trzesieniu ziemi, dzieki Stalinowi, Bierutowi, Passentowi i Urbanowi poznalem swoja pierwsza dziewczyne a w czerwcu byly truskawki a pozniej wakacje.
    Dziekujemy Towarzyszu Stalin!
    Gdyby PANOM SIE UDALO TRWALO BY TO WIECZNIE….a teraz mam 20 lat wiecej i tyle klopotliwych wyborow…

  32. Nie moge sie oprzec… ale to kolega z redakcji i pisze w tego samego dnai.
    Alu cus jakby lepiej:
    „Polska, Niemcy, Rosja
    Oby Putin znalazł na Westerplatte słowa, które będą dla rosyjskich hagiografów Stalina sygnałem, że rozmijają się nie tylko z historyczną prawdą, ale i interesami Rosji.
    Trudno o większy kontrast niż kuriozalny film rosyjskiego dokumentalisty Wadima Gasanowa o pakcie Ribbentrop-Mołotow i emocjonalny list 140 niemieckich polityków i intelektualistów. Rosjanin obwinia Polskę o rzekomy tajny pakt z Hitlerem przeciwko ZSRR. Niemcy natomiast dziękują Polakom za kluczowy wkład w obalenie komunizmu 20 lat temu i wyrażają wstyd z powodu hitlerowskiej agresji na Polskę w 1939 r.

    Oto dwie przeciwstawne kultury polityczne. Od jednego z naszych wielkich sąsiadów otrzymujemy dowody empatii i krytycznej analizy ich własnej historii. Od drugiego natomiast – prawda, że z pośledniejszego szczebla – tępą obronę stalinowskiej filozofii dziejów, wbrew faktom, zdrowemu rozsądkowi i elementarnej wrażliwości etycznej. Twardogłowym ideologom w Moskwie wydaje się, że w ten sposób bronią dobrego imienia Rosji. Jest jednak dokładnie odwrotnie. Anachroniczny stosunek do historii ZSRR i bezkrytyczny stosunek do zbrodniczej polityki Stalina jedynie obniża – a nie podnosi – prestiż Rosji i oddala ją zarówno od sąsiadów, jak i Europy.

    Wypada mieć nadzieję, że Władimir Putin znajdzie na Westerplatte słowa, które będą dla rosyjskich hagiografów Stalina sygnałem, że rozmijają się nie tylko z historyczną prawdą, ale i interesami Rosji. Bez krytycznego spojrzenia na ciemne strony własnej historii i pojednania z sąsiadami same głowice atomowe i syberyjskie surowce nie zapewnią Rosji prestiżu.

    Jak połączyć respekt dla własnych ofiar wojny i zadbać o własną konserwatywną klientelę polityczną nie fałszując jednak historii, pokazała Angela Merkel przemawiając na Dniu Stron Ojczystych. Oddała wszelkie honory ludziom, którzy ucierpieli w wyniku wywołanej przez III Rzeszę wojny. Zarazem jednak wyraźnie podkreśliła, że nie można mówić o niemieckich cierpieniach nie mówiąc o hitlerowskiej agresji na sąsiednie kraje. Po wymuszonym w marcu przez Angelę Merkel wycofaniu się Eriki Steinbach z rady tzw. Widocznego Znaku, stałej wystawy dokumentującej deportacje i wysiedlenia w wyniku II wojny, między Polską i Niemcami nie ma już jątrzących sporów w polityce historycznej. Droga do podobnego stanu z Rosjanami jest jeszcze daleka, ale mimo wszystko przecież możliwa…

    Adam Krzeminski

  33. Panowie
    Czy Wy sie znacie?

  34. Wodnik 53,

    jestem pod wrtażeniem Pańskiego wpisu. Po takim delikatnym „manuecie ” Gospodarza/jeden krok wprzód, w bok i w tył/ przejechał Pan wzorcowo po prawdziwych, często pierwotnych przyczynach dziania się wszystkiego co na wschód od Bugu.
    Oczywiście nasi politycy mają już tyle fatalnych błędów/czyżby tylko kołtuńska rusofobia?/ że nie wyobrażam sobie żadnej układanki, w której moglibyśmy otrzymać pożyteczną pozycję. Jak Pan zauważył, putinowską racją bytu jest i póki ktokolwiek się tam będzie ruszał będzie – pozycja głównego układającego.
    Dla mnie ciekawostką jest to , że Rosję zaczyna być sporo widać, przed jakimiś ewidentnymi zdarzeniami. W ich naturze jest podciągać sprawy niezauważalnie dokąd się da. Zupełnie nie rozumiem ich niespotykanej szczerości w nagłaśnianiu swoich porażek. Najpierw z szumną dymisją generała od „jądrówki” nagłośnili totalną klęskę „Buławy”. Ostatnio, jak gdyby nigdy nic Miedwiediew ogłosił , że katastrofa hydroelektrowni na Syberii, to obraz zapóźnienia technologicznego Rosji. W ich wydaniu, brzmi to jak pokazywanie podbrzusza na przynętę.
    Co zrobi Putin 1 wześnia dla swoich rodaków, wszak ci odbiorcy obecnie są dla niego absolutnie nardzędnym priorytetem? W ramach zabawy w zgadywankę, bez użycia fusów, stawiam na wersję, że Putin pojedzie bezpardonowo. Powie, że gdyby nie błędy polskich przywódców, Rosja miałaby jakiś manewr, żeby uniknąć haniebnego paktu Ribentrop- Mołotow. Postawiona przez Polaków pod ścianą , słaba wówczas Rosja musiała za wszelką cenę ratować się doraźnym , choć haniebnym sojuszem. Tu była gra o ocalenie Rosji…Stawiam na taką recytacją Putina 1 września.

    Pozdrawiam,Sebastian

  35. Gospodarzu, tytul tego felietonu jest raczej nie dyplomatyczny. I co za paranoja. Obawiam sie ze jezeli taka bedzie pozycja Tuska to zle sie skonczy wizyta Putina.

    Na amerykanskiej smyczy i w budzie Nato czujemy sie bezpieczni. Mozemy sobie pozwolic na arrogancje i prowokacje wobec Rosji. Podobnie bylo przed 1 wrzesnia 1939. W sojuszu z hitlerowskimi Niemcami bylismy potega w Europie srodkowej.

    Zgarnelismy Zaolzie ale ambicje byly znacznie wieksze. Polska Jasnie Panow domagala sie wiekszej czesci Czechoslowacj by ustalic granice z Wegrami. A na polnocnym-wschodzie rzadania terytorialne i ultimatum dostala Litwa. W obu przypadkach Hitler musial interweniowac by ostudzic polskie zaborcze ambicje.

    1 wrzesna jest poczatkiem wojny z Niemcami dla Polski, dla Rosji jest to 22 czerwiec 1941. Tu nie ma zadnych znieksztalcen. Wodnik53 znakomicie to uzasadnil. 17 wrzesnia nie wybuchla wojna polsko-rosyjskia. Polski rzad rozkazal by nie walczyc przeciwko ZSRR, nie bylo wiec wojny z ZSRR. ZSRR przejelo polskie tereny wschodnie w taki sam sposob jak Polska Jasnie Panow Sanacyjna przejela Zaolzie.

    Jest paranoja ze Punin jest tu obiektem ataku gdy przeciez to Niemcy na nas napadli i zatlukli 6 milionow naszych obywateli. ZSRR z drugiej strony wyzwoli nas co sie teraz ukrywa a groby zolnierzy rosyjskich/radzieckich poniewiera. Date zwyciestwa nad hiterowskimi Niemcami wymazano z polskiego kalendarza. Czym ze to jest jak nie falszerstwem ! I po co te straszenie Putina rusofobia ??? To jest po prostu zalosne.

    Obecna Polska jest na kolanach, pomimo Nato i wasalskiego poddanstwa wobec US. Przecietny obywatel ma dlug 70 000 zl. Do konca tego roku dziura budzetowa powiekszy sie do 50 miliardow zl. W przyszlym roku deficyt bedzie wynosil do 100 miliardow zl. Politycznie jestesmy skloceni z sasiadami jak w 1939 i ciagle szukamy tematow i sposobow zwady.

    Im wicej arogancji wobec Rosji, tym wiecej halasu od zwiazkow wypedzonych niemcow. Eventualnie Rosja moze sie wycofac z Jalty i Potsdamu. I co wtedy panie Gospodarzu ? Kto komu bedzie plul w twarz? Zacznie sie balagan na polskich granicach z kazdej strony. Ani Nato ani USA nie pomoga.

    Putin powinien sie zapytac wporst – czy chcecie bysmy sie wycofali z traktatow Jalty i Portsdamu? Bo widac ze jestesmy bardzo niezadowoleni. Na miejscu Putina dal bym Tuskowi i Kaczynskiemu rachunek za wyzwolenie Polski. Faktem jest co przychodzi za darmo tego sie nie szanuje.

    Na zakonczenie gospodarzu, opisuje pan ZSRR jako okupanta Europy Wschodniej. A czym jest USA w Europie zachodniej ? Panska jednostronna wizja jest nigodna dziennikarskiej profesji.

  36. Telegraphic Observer,

    ja nie twierdze, ze Putin koniecznie cos palnie tak, zeby orientacja „prawicowa” dostala amoku lub odwalila kite. Ale tez nie trzeba sie spodziewac zbyt wiele po wystapieniu Putina.

    I byc moze w tym jest problem (nie po raz pierwszy): wysokie (cokolwiek to oznacza) oczekiwania, a w zwiazku z tym niezadowolenie po czyms, co w sumie, obiektywnie patrzac jest (czy bedzie) normalnym wystapieniem na przyszlotygodniowa okolicznosc.

    Co do polityki Rosji, to mam nieodparte wrazenie, ze kraj ten szamocze sie sam ze soba, przez co trudno wyczuc co i kiedy lezy w interesie Moskwy, a co nie lezy.

    Pozdrawiam.

  37. @Falicz

    Czyzby brak odwagi ? Zamulasz ten blog wyliczaniem zbrodni stalinizmu. Solzynicyn juz dawno to zrobil.

    Czy to jest wasalska lojalnosc ? Czy nie czujesz sie wystarczajaco wolny w rzekomo wolnym kraju by skomentowac;

    „vdm pisze:
    2009-08-25 o godz. 14:45

    @ Falicz, Podziwiam twoja determinacje, poswiecenie i pracowitosc jaka demonstrujesz w wyszukiwaniu blota gdzie sie da byle by tylko przykelic etykietke ’stalinizm’ lub ‘komunizm’.

    Mam rowniez nadzieje ze z podobna determinacja odniesiesz sie do zrodel tych wszystkich nieszczesc ktore laczysz ze stalinizmem i komunizmem.

    A tymi zrodlami sa Brytania i Ameryka. To tam opracowano plany Revolucji Bolshevicekiej. Brytyjskie i Amerykanskie banki finasowaly poczynania towarzyszy Lenina i Stalina (i Trotskiego). A wiec nalezy im sie wypracowanie, pogarda i kilka wyzwisk bylo by rowniez uzasadnione.

    ref; http://www.modernhistoryproject.org/mhp/ArticleDisplay.php?Article=FinalWarn07-3

    Dodatkowe informacje
    http://www.infobomber.org/1917-russian-revolution-courtesy-of-the-us-usual-suspects/ ,
    http://www.rinf.com/forum/showthread.php?t=11270 ,
    http://www.rense.com/general79/tril.htm

    U schylku 19 wieku amerykanska firma ‚Standard Oil’ (ktorej wlasciecielami byla rodzina Rockefeller) nie dostala pozwolenia od Cara Nikolaya na wydobywanie ropy w Rosji.

    W odwecie opracowali plany i pomogli sfinansowac Bolshevicka Revolucje. To jest przyczyna wszystkich nieszczesc zwiazanych z ZSRR. Warto wiedziec.

  38. WODNIK-53 zamula:

    1. Oczywiście Rosjanie i Niemcy mają prawo do swoich prawd, innych niż Polacy. Lecz faktem pozostaje, że hitlerowskie Niemcy wraz z sowiecką Rosją mordowały Polaków w czasie II wojny i poddawały ich bezprzykładnej eksterminacji. Putin powinien potępić wojenne zbrodnie Stalina. Tego oczekuje od niego nie tylko Polska, lecz cały cywilizowany świat. To Stalin osłabił swoją armię czyniać czystki kadrowe, bo był zbrodniczym dyktatorem węszącym wszędzie spisek przeciw własnej osobie.

    2. Wielkoruskie Bizancjum to efekt kompleksu niższości wobec odwiecznego, “pro-zachodniego” centrum prawosławia w Kijowie – o tym pisze prof. Walicki.

    3. Zwycięscy również przepraszali: Reagan przeprosił the American natives, Clinton przeprosił Hawajczyków. Tylko Rosyjscy zwycięzcy nie mogą przyznać się do błędów i do zbrodni.

    4. W USA twierdzi się, że II wojna światowa wybuchła 1 września 1939 roku. Po ataku na Pearl Harbour Amerykanie do niej oficjalnie przystąpili po stronie Wlk. Brytanii i jej sojuszników.

    5. Do tego kotła własnych tendencyjnych interpretacji i przekłaman dorzuca autor tego komentarza dowolny ciąg skojarzeń: mudżahedini w Afganistanie, odezwa “S” do ludów Europy Wschodniej (pod kontrolą totalitarnego ZSRR), mordy na Wołyniu, IPN. Do tego wyraźne niuansuje niemieckie intencje – “nie wnikam, szczerze czy na pokaz czynili gesty”, jednoczesnie zalicza wszelkie „niejasności historyczne” na korzyść Wielkorusów (termin używany przez Walickiego) – “nie ważne słusznie czy nie, chodzi o fakt”.

    Apeluję w tym miejscu o ukrócenia zamulania blogu “en passant” i powstrzymanie werbalnej agresji wobec gospodarza.

  39. Nie będzie Putin pluł nam w twarz

    A kto to jest Putin?
    Rosja jest wielka ,a Putin jest maly.
    Putin to morderca i agent KGB.
    Gdyby nie byl premierem Rosji to powinien byc zaaresztowany i osadzony za zbrodnie dokonane w Rosji i poza jej granicami.
    Pragmatyzm i dobre wychowanie nakazuje tolerancje wobec premiera Putina.
    Dla Polski wazna jest kolaboracja z rosyjskim biznesem.Gdy biznes dobrze idzie ludzie pokroju Putina staja sie zbedni.Kto potrzebuje dyktatora gdy biznes dobrze idzie?

    Ja nie bede Putinowi plul w twarz ,wiec nie sadze ,aby on to robil.

    Czy ten tytul nie jest zbyt dramatyczny?

    Slawomirski

  40. Gdzie jest poczatek zamulania bloga? Mozna przywiesc sprzeczki przedszkolakow – psze pani, on plul na mnie pierwszy.

    Ale czy tak jest w tym przypadku. Jesli ktos mowi – to moj koronny przyklad 😉 – ze na dziedziniec UW nie wkroczylo ZOMO, to trzeba siegnac do materialow IPN i innych, aby wykzac, ze bylo w marcu-68 inaczej, ze ZOMO w pelnym owczesnym rynsztunku szturmowalo studnetwo i profesorow. Jesli ZSRR i Stalin popelnili zbrodnie na Polakach, i pro-Wielkoruscy blogowicze temu zaprzeczaja, to nalezy podac fakty. Co z tego, ze Solzenicyn opisal i potepil, skoro Putin slowa na ten temat wybakac nie moze.

    Jacobsky,

    To co napisal DP nie jest wysokim oczekiwaniem, lecz WLASCIWYM OCZEKIWANIEM. Tego Polacy – ofiary zbrodni stalinizmu od Putina oczekuja.

    Poza tym … nic tylko pozdrowienia sle T.O.

  41. WINIEN pisze:

    2009-08-26 o godz. 14:32

    Winnego nikt nie szuka.Spogladam do lustra i jest.
    On marnuje czas przed PC.
    Przyznaje sie tez ,ze jestem winny korespondencji z MA.
    P.S.
    Czy MA pan brata blizniaka podruzujacego w przestrzei kosmicznej?
    Czy tylko w cyberspace?

    Slawomirski

  42. Jeden ze Szlachetnych Blogerów z dn. 26.08.2009 h: 15.01. (nie będę wymieniał Jego nicka i wskazywał „palcem” który, aby nie być posądzonym – jak niegdyś – o ataki ad personam) argumentuje w kontrakcji do mojego wpisu:
    1/ zarzuca mi „przegięcie” i kojarzenie wszystkiego z (cyt.) „…klerykalizmem, bigoterią, dewocją, TJ, kontrreformacją i papiestwem”
    2/ cytuje dosłownie (mam nadzieję) tekst odezwy I Zjazdu „S” z dn. 8.09.1981 do „ludów i narodów wschodniej Europy”

    Odpowiedź:
    ad 1/ To jak w takim Drogi Adherencie wytłumaczyć fakt, że Kościół katolicki i jego liczni w całej Europie „totumfaccy” trąbią cały czas o absolutnych „korzeniach chrześcijańskich Starego Kontynentu”. Te korzenie dają – tak jest w przyrodzie – „dobre” i „złe” pędy, rodzą „słodkie” i „kwaśne” owoce etc. A poza tym religia chrześcijańska ukształtowała ponoć jednoznacznie (przez lata trwania i rządów Rzymu, w zasadzie do Rewolucji Francuskiej – na terenach I RP trwało to przez cały wiek XIX i niemalże połowę XX !) mentalność Zachodu – czy tego chcemy czy nie. Ja agnostyk też to widzę i „czuję”. Tak więc w moich twierdzeniach nie ma żadnego „przegięcia”. To po prostu z jednej strony analiza „nagich” faktów, a z drugiej strony – konsekwentne podejście do „tematu”, podane mi zresztą przez „katoli”.

    ad 2/ Nie zrozumiałeś Szanowny Wpisowiczu, nie musisz „tego” cytować. Ważniejsze w tej odezwie jest to co nie napisane, niźli to coście (ludzie panny „S” zgromadzeni w Oliwii) napisali. A poza tym – mi chodzi o „wydźwięk”, o ideę, o „myśl”. Zresztą o celu tego przesłania mówili wielokrotnie ówcześni leaderzy „S”: Lech W, Bogdan B czy Andrzej C.
    & const.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  43. „Europa zach. jeczy pod butem amerykanskiego okupanta”,- jak pieknie napisal vdm….no coz, klub towarzysza Szmaciaka/Lizaka, czyli jasny gwint, Anna M, vdm, bojownicy kiepskiej i smietnikowej ideii probuja nadal funkcjonowac, czyli pasozytowac jak tasiemiec, lub glizda ludzka, w trzewiach blogu p. Passenta. Nie moga stworzyc wlasnego blogu, z wiadomych wzgledow. Mendza wiec i prowokuja tutaj: a to przyklasna Armii Czerwonej o 17 wrzesnia, popluja na groby katynskie, lub powstania warszawskiego, pogonia Zyda itd. Nastajaszczyje Poljaki! Sam ideolog grupy: Wielki Szmaciak (byc moze piszacy tez pod innymi pseudonimami…gdzie jest stary wiarus?), regularnie zanieczyszcza blog swymi saznistymi bredzeniami wzietymi z rosyjskiego internetu. Podziwiam proby polemik z ta gromadka politrukow ze wczesnych lat prl-u…panowie: szkoda czasu..z czyms takim sie nie dyskutuje…

  44. Prof. Jacobsky
    Profesorze, przypomniałeś mi moje spotkanie z de Gaullem w 1967.
    Przejeżdżał w odkrytym samochodzie 25 m od miejsca, z którego wiwatowałem na jego cześć wraz z innymi: Vive La France! Vive le President! Gen. de Gaulle zapamiętał te moje owacje i kiedy tylko wysiadł z limuzyny szybko się odwdzięczył czymś takim:

    „Niech żyje Zabrze, najbardziej śląskie miasto ze wszystkich śląskich miast, czyli najbardziej polskie ze wszystkich polskich miast!”, dając tym samym zamierzonego podwójnego pstryczka Hupce i Czai w nos ku uciesze tow. Wiesława.
    Potem żałowałem, że jestem za młody, by zostać czapnikiem. Pojawiła się moda na „degolówki”. Kiedy Górnik Zabrze grał z Romą wydawało mi się, że de Gaulle miał rację, bo kibicowałem ‚górnikom” z Zabrza jak drużynie narodowej, nie mając zbyt wiele wspólnego ze Śląskiem. Tylko wielki mąż stanu byłby to w stanie to przewidzieć. Nie wiem, co się stało z de Gaullem później, kto mu podał syrop klonowy w Quebeku. Jesteś od tego momentu w kręgu podejrzanych (w IPN). Co by o generale de Gaulle’u dobrego powiedzieć, dorównuje mu w Polsce formatem jedynie gen. z herbem Ślepowron. Ten nie rozpisywał referendum. Odszedł przeczuwając, że z nowym Senatem nie będzie mu do twarzy…

    Vive la Qebec libre! (et aussi le Tibet!)

  45. @ Jacobsky

    Ale de Gaulle nie zadowolił wtedy nikogo, poza samym sobą 😉

    Pompidou ściągnął ministrów na lotnisko w środku nocy, bo łamiąc się między własnymi poglądami (i oceną 99,9% Francuzów), a koniecznością okazania solidarności z głową państwa, ostatecznie wybrał to drugie. Putin MA za sobą poparcie tak polityczne, jak i społeczne. Więc może nam walnąć fifkę o wiele mocniejszą, niż Gaulle Kanadzie 🙂

    @ vdm

    Więc to Rockefellerowie są winni katastrofy gospodarczej ZSRR?

  46. Szanowny Panie Danielu!
    Na poczatku jednak troche przypomnienia historii, ktory da klam tym mega demagogicznym wypowiedziom wielu blogowiczy w poprzednim tekscie Pana autorstwa.
    1. Polska – praktycznie odbudowujaca sie z zera z mizerna armia obserwuje co sie dzieje za zachodnia i wschodnia granica.Poczucie geopolitycznego realizmu dyktuje owczesnej polskiej dyplomacji podejmowanie krokow majacych na celu odroczenie w sumie w czasie tego najgorszego.
    2. polska dyplomacja w latach 1934 1939 jest krotkowzroczna i zaslepiona tanimi obietnicami „niby” przyjaciol z Angli i Francji i przyjmuje ich gwarancje o pomocy w przypadku tego najgorszego – jakim jest wojna.
    3.W tym samym czasie salonowy Londyn obserwuje bieg wydarzen w Niemczech i przyglada sie podrazonej wojna z Japonia sowieckiej Rosji . Londyn prowadzi nieformalne dyplomatyczne rozmowy z Kremlem, gdzie przejawia sie dwulicowosc ” przyjaciol ” wzgledem Polski. To wlasnie Loyd George wypowiedzial sie na spotkaniu z Molotovem, ze wlasciwie Polska wladaje terytoriami, w ktorych posiadanie weszla w wyniku I Wojny Swiatowej i zgadza sie ze Stalinem, ze na tych terytoriach zamieszkuje w wiekszosci ludnosc etnicznie przynalezaca do Bialorusi i Ukrainy.
    4.W1934 roku oszukana przez sprzymierzencow w samym poczatku dramatycznego okresu Polska, aby zyskac na czasie podpisuje z Niemcami porozumienie o nieagresji.W tym samym czasie na bazie porozumien z londynem i Paryzem Rzad w Warszawie zupelnie ignoruje stosunki dyplomatyczne z sowiecka Rosja.Zajeta swoimi problemami na dalekim wschodzie, przy licznej ale bardzo slabo uzbrojonej armii i do tego najbardziej niesubordynowanej armii, nigdy nie zdobedzie sie na akt agresji przeciw Polsce.wrecz odrzucono werbalne propozyjce Molotova do przystapienia Polski do europejskiego przymierza przeciwko rosnacemu w sile nasizmowi..Chciano stworzyc europejska kolalicje antyhitlerowska, okalajaca geograficznie Niemcy, ktora miala Hitlera powstrzymac od eskalacji ekspansjonistycznej w Europie.Stalo sie inaczej.
    4.trzeba sobie powiedziec, ze Polska dyplomacja z lat 1934 1939 nacechowana byla arogancja i daleko idaca ignorancja sygnalow, jakie dochodzily zza wschodniej granicy, gdzie stalinowski terror coraz bardziej pochlanial nowe ofiary.
    5.Sowiecka Rosja juz w koncu 1938 zaczynala przegrupowania swoich wojsk wzdluz granicy z Polska. widoczne posuniecia na zachodzie Hitlera i rosnace w sile hitlerowskiej armii dawaly Stalinowi rekojmie ku prowadzeniu swojej dyplomacji, ktorej efektem mialo byc kupienie sobie pokojowego wspolistnienia z Hitlerem za cene ” podzialu sfery wplywo – a ta sfera wplywow byla Polska – przy cichej akceptacji Londynu.
    Tak wiec juz do dnia 15-go kwietnia 1939 roku wzdluz polskiej granicy stacjonowaly cztery armie tworzace w pozniejszym dwa fronty wojenne, a to ukrainski dowodzony prze ge.Tymoszenke i bialoruski dowodzony prze gen Kovalowa. Ogolem ponad 600 tys zolnierzy sprzetu wojennego stalo gotowe wzdluz granicy Polski.
    6.Rzad w Warszawie czyni usilne starania na rzecz uzbrojenia armii, ale kazdy wie, ze czas pracowal na niekorzysc.krotkowzrocznosc dyplomacji, a moze i nawet bezsilnosc w obliczu nastepstw geoplitycznego polozenia Polski na mapie Europy coraz bardziej udowadnialy fakt calkowitego osamotnienia Polski i zdania sie na swe sily.Nikt jednak otwarcie i odwaznie wowczas o tym n ie mowil.
    7.Rozszerzajacy sie Hitleryzm w Europie i informacje o sile armii niemieckiej sklaniaj Stalina ku realizacji planow nieco wczesniej zamierzonych a to pozorumienia z Hitlerem na rzecz podzialu wplywow i rozdzieleniu Polski miedzy nich w zamiach za stabilonosc i spokoj na wspolnej juz granicy.15-16 wrzesnia 1939 roku praktyznie Polska byla juz rzobita i oslabiona hitlerowska agresja i w dniu 17-go wrzesnia wspomniane wyzej sily armii czerwonej nacieraja na Polske od wschodu zadaja cios „nozem w plecy” praktycznie juz niezdolnej do obrony Polsce.
    8.w dniach 27-28 wrzesnia w Moskwie Sowiecka Rosja i Niemcy podpisuja porozumienie o spokoju na wspolnej granicy i podziale wplywo na zajetych terytoriach b.Polski.
    przypominam te fakty telegraficznym skrocie by ostudzic jednak emocje blogowiczy.
    Polska i Sowiecka Rosja postepowaly jak dwa suweenne, niezalezn e od siebie panstwa. Kazde z nich prowadzilo oddzielna linie i kurs dyplomacji. Polozenie geopolityczne POlski bylo niemal decydujacym faktorem biegu wydarzen i nie widze ani prowokacji ze strony Polski w 1934 roku wzgledem Rosji ani tez – niestety to trzeba tak sobie powiedziec – Sowiecka Rosja nie byla niczym zobowiazana wzgledem Polski, a wiec miala swobodne rece by wspolnie z Hitlerem zadecydowac co bedzie z niewilelkim i slabym krajem nad Wisla.
    W dniu dzisiejszym jatrzenie nienawisci wzgledem Rosji urasta juz do histerii politycznej.Nie oczekiwalbym ze strony Putina zadnych deklaracji ani werbalnych przychylnych wzgledem Polski gestow.nie nalezy jednak nam Polakom milczec i nalezy przypomniec swiatu fakty bez komentarzy.Komentarz kazdy sobie zrobi sam.Polska zaplacila najkrwawsza cene za swoje bledy,krotkowzrocznosc dyplomacji, slabosc i polozenie geoplityczne.Polska nie byal w zadnym przymierzu z sowiecka Rosja i nie mamy podstaw oceniac Rosji jako zdrajcy, no bo w imie czego. Kazdy kraj do poczatku II WS byl suwerennym samodzielnym niezaleznym krajem decydujacym samym za siebie. Jakos jednak dziwnie owczesna dyplomacja polski do zludzenia jest podobna do nam wspoclzesnej. Ponownie sojusznikow mamy geograficznie daleko. stosunki z Niemcami niby poprawne poki rewizjonisci i rewanzysci sa slabi i nie widac perspektyw ich wladzy nad Niemcami. Na wschod mamy znowu cos, co przypomina niedzwiedzia, ktory teskni za miniona sowiecka „potega” za nic bierze sobie pokrzykiwania z Warszawy.Jak mowia rosjanie w dalszym ciagu ” kurica nie ptica a Polsza nie zagranica”

    Starajmy sie wiec rozsadnie analizowac przeszlosc jakze krwawa i tragiczna dla Polski. Starajmy uczyc sie na bledach a nie je powielac w uwspolczesnionej formie.Nie szukajmy powodow do niepotrzebnych konfliktow ale NIE ZAPOMINAJMY O KRZYWDACH I MAMY PRAO DO DALSZEGO POSZUKIWANIA WINNYCH I MAMY PRAWO I OBOWIAZEK MOWIC O TYM SWIATU. Wcale nie widze niczego negatywnego w tym by Putinowi w dniu 1-go wrzesnia przed obliczem A.Merkel i dziennikarzy zagranicznych przypomniec ocs nie cos z przeszlosci i nie sadze, ze Putin zareaguje negatywnie.Bedzie to pewna nauczka na pysznosc wspolczesnej Rosji.Czy jednak Rosja w obliczu dalszego spadku PKBdo pozoiomu przekraczajacego 10%, dosc niekorzystnych staran o wplywy w Chinach i iinnych krajach dalekiej Azji , bedzie ryzykowac spiecie dyplomatyczne z Polska, ktora jednak jest czlonkiem NATO i Unii.?????????
    Badzmy obiektywni i sprawiedliw, a w szczegolnosci obecnie musimy byc szczegolnie czujni i nie wolno prowokowac sytuacji gdzie na ulicach Warszawy Krakowa Lodzi Gdanska,Szczecina slyszac mowe w j. rosyjskim bedzimy zaciskac piesci i szukac przyslowiowego noza byz zarznac rusaka. Czy na tych sprzecznosciach w interpretacji histori maja cierpiec narody?
    Oceniam pozytywnie postawe Tuska wzgledem prowokacyjnych zachowani rosyjskich mediow.Nerwowosc w reakcji nie jest wskazana.Trudno bowiem chama uczyc kultury i sztuki.To tak w kotekscie mojej ogolnej oceny obecnej wladzy Rosji.Moje skrotowe podsumowanie to postawienie znaku rownosci pomiedzy pojeciem Kreml i Cham.

  47. Sebastian zaproponował swoją (niefusową) wersję, ja dotarłem do przecieku w postaci końcowego fragmentu przemówienia prem. Putina:

    „Z tego historycznego i chwalebnego dla Polski miejsca chcemy jeszcze raz Polaków zapewnić, że Rosja nigdy nie była i nie będzie wrogo nastawiona do żadnego ze swych sąsiadów, ale też nigdy nie pozostanie obojętna wobec przejawów wrogości Rosji okazywanej, skądkolwiek by one płynęły i w czyimkolwiek interesie byłyby podsycane.

    Chcemy, by cały świat usłyszał nasze zapewnienie o chęci utrzymywania jak najlepszych dobrosąsiedzkich stosunków ze wszystkimi naszymi sasiadami, usłyszał o naszym trwałym i niezmiennym umiłowaniu pokoju i poszanowaniu suwerenności i nienaruszalnosci granic innych państw, o naszym nieprzejednaniu w walce ze światowym terroryzmem.

    Wszędzie tam jednak, gdzie pokój, suwerenność i nienaruszalność granic będą zagrożone, Rosja nie uchyli się przed ogromną odpowiedzialnoscią i będzie można zawsze liczyć na naszą wypróbowaną pomoc. Jest to nasz dług wobec ogromnej daniny krwi, jaką złożyli nasi obywatele, przywracając na ponad sześćdziesiąt lat stabilność i pokój w Europie. Ta krew nie może być przelana na marne.

    Przywozimy przyjaciołom z Polski, Europie i całemu światu nasze jednostronne zapewnienie, że o ile odłoży się na bok i zapomni o projektach nowych instalacji wojskowych na terenach sąsiadujacych z Rosją i wymierzonych w bezpieczeństwo naszych obywateli, jesteśmy gotowi natychmiast przystąpić do znacznej redukcji własnego arsenału defensywnego.

    Zapewniam Polaków i wszystkie siły miłujące pokój, że przywrócenie swobodnej żeglugi na pobliskim Zalewie Wiślanym jest naszym widocznym krokiem w tym kierunku. Za nim przyjdą następne, jezeli tylko Polska i nasi partnerzy z NATO wykażą gotowość do szczerych, równopartnerskich rozmów z Rosją w dziedzinie poszerzania wzajemnego bezpieczeństwa i współpracy. Taka gotowość jest oczekiwana w Rosji i będzie przyjęta z dużym zadowoleniem.”

  48. Po wpisie Wodnika53 – krótka refleksja.
    Są w naszym kraju ludzie rozsądni, myślący. Tylko dlaczego ich głos nie jest w stanie przebić się do opinii publicznej?
    Dlaczego nadal buduje się zręby polskiej tożsamości na anachronicznej doktrynie dwóch wrogów i to mimo, że jeden z tych wrogów dał nam przepustkę do Unii, a drugi, z zaciśniętymi zębami, ale bez jednego wystrzału zrezygnował z dominacji nad nami?
    Ba, obiektywnie rzecz rozważając, „wsparł” nasze wysiłki w zmaganiach o niepodległość. I nie ma znaczenia jakie zamiary temu towarzyszyły. Liczą się fakty i tylko fakty.
    Czcimy Reagana, a Gorbaczowa i Jelcyna pomijamy milczeniem.
    Dlaczego nadal tak wiele jazgotu, dlaczego tak duzo antyrosyjskiego oszołomstwa?
    Przecież jesteśmy wolni. Żyjemy w niepodległym kraju. Nikt nam nie zagraża, a jeśli, to tylko my sami.
    Nie wymagajmy od innych by się rozliczali z własną historią, gdy my swoją fałszujemy ponownie od kilku lat.
    Jednego z bohaterów naszej niepodległości włóczymy po sądach, drugiego prześladujemy niecnymi oskarżeniami.
    Pozdrowienia i chapeau bas Wodniku53

  49. http://www.rp.pl/artykul/2,352163_Krasnodebski__Nasza_szansa_minela.html
    Proponuje przeczytac ten artykul (juz tu chwalony).

    Jest inna perspektywa, spojrzenie globalne, podloze historyczne – mozna sie zgodzic albo nie ale odbiega to od bryku dla podstawowek jaki funduje Gospodarz pod tytulem:
    co powinien Tuskowi napisac specjalista od wizerunku (jakby to akurat mialo zmienic w sposob rzeczywiisty relacje z sasiadami…).

    Tusk wczoraj jeszcze nie wiedzac co Pan Passent napisze , ze powinien – mowi:

    “Podczas uroczystości w Gdańsku-Westerplatte przedstawimy razem z prezydentem Kaczyńskim polski punkt widzenia, bez względu na to, czy komuś się to podoba, czy nie. Nie będzie wątpliwości, kto był katem, a kto ofiarą – zapewnił wczoraj premier. – Ten punkt widzenia nie musi być obowiązujący dla wszystkich na świecie, ale Polska ma prawo do swojej pamięci i tego prawa na pewno nikt nas nie pozbawi.”

  50. Wiem VDM, ze wszystkiemu winni sa imperialisci…
    ale to stalinizm, ktory jest teraz w Rosji powoli rozgrzeszany jako podstawowy mit ‚zalozycielski” wielkosci imperialnej Rosji i kultu wladzy silnej reki byl zbrodniczym systemem i to musza zrozumiec sami Rosjanie.
    Ale bedzie trudno bo jak widac nawet wielu Polakow tego nie rozumie…

  51. Bobola pisze:

    2009-08-26 o godz. 16:37

    Zapodawanie na niniejszym blogu, a nie na blogu psychiatrów, dokumentów w rodzaju testamentu Hitlera i snucie rozważań o przyszłości Europy w oparciu o teksty wariata jest kuriozalne.

    Pzdr, TJ

  52. Fajny tekst Panie Danielu
    Powinien Pan pisać za niezłą kasę prop – agit teksty Prawdziwym Polakom. Widzę dla Pana eksponowane miejsce w Kancelarii
    Putin klęczący jak Brandt, Ericka wisi mu na plecach, Naród cierpi!!! Cierpi cholera jak Abańczycy i Rusofobii. Super – odetchnąłem przwdziwą Polską.
    Pozdrowienia z Santillana del Marr w Kantabrii.
    Piszę z hotelu na który mnie nie stać. Tyle, że sympatyczny kelner pozwolił mi korzystać z vi – fi za jakieś dwa piwa. Wokół kraby pełzają po akwariach, ludzie je wskazują palcami i po chwili żrą. Liberalny darwinizm, zjedli by i mnie gdyby nie ten net -book na którym piszę- zawsze to u producentów wina i korka do wina budzi respekt.
    Jeszcze raz pozdrawiam i życzę równie udanych felietonów.

  53. Bardzo interesujacy wpis Wodnika.
    Jednak nalezy pamietac, ze jeszcze „pare lat” temu Rosjanie zaczeli sie obiektywnie rozliczac ze stalinizmu – „paradygmaty cywilizacyjno-kulturowe” moga byc rowniez powierzchownymi stereotypami…
    Diagnozujac stan rosyjskiego ducha moze Pan popelniac duzego (aroganckiego za przeproszeniem) uproszczenia.
    Sytuacja moze byc znacznie bardziej plynna i dynamiczna.
    Obecny „stan”wynika rowniez ze specyfiki aktualnej ekipy rzadzacej w Rosji niekoniecznie z determinantow „kacapskich”…(ciekawe jakie sa determinanty w USA…Latynoskie, chinskie a moze te z Jackowa).
    Wszystko to zaczyna w konsekwencji smierdziec misja, narodem itd – budzi odruchowe dreszcze wstretu.
    Polacy 50 lat temu spiewali piesni o Stalinie budujac Nowa Hute by pokolenie pozniej na kolanach wchodzic na Jasna Gore.
    Ci sami Polacy jednak nawet na tym blogu reprezentuja najrozniejsze sprzeczne ze soba „paradygmaty”..,.

  54. Diagnozujac stan rosyjskiego ducha moze Pan popelniac duze (aroganckiego za przeproszeniem) uproszczenie.

    Oczywiscie

  55. @WINIEN
    Gdyby sprawy miały się tak różowo po stronie niemieckiej, jak to usiłujesz przedstawić, nie byłoby podstaw do zadrażnień i wywoływania lęków po stronie polskiej. Tzw. „mienie poniemieckie” dot. przesiedleń, wysiedleń, wypędzeń, przepędzeń, jak i tzw. „łączenia rodzin” wciąż stanowią niezamknięty rozdział historii stosunków polsko – niemieckich ukdształtowanych w wyniku II w.św. . Nie bez winy i zaniedbań po obu stronach.

    http://www.pism.pl/ksiazki_content/id/44

  56. Putin ani nie bedzie „plul”, ani nic nie „palnie”. Nie da zadnych powodow do zarzucania mu emocji, lub niepoprawnosci. Serdecznie, po rosyjsku, powie o tragedii Polakow i podkresli ogrom strat i cierpien Rosjan. Akcent bedzie na pokojowy rozwoj i rozumna wspolprace. Podkresli waznosc udzialu 17 krajow w tym, jak powie, zgromadzeniu przeciw wojnie. Dwa lub trzy zdania poswieci pokojowym intencjom Rosjii i wyrazi niepokoj koncepcja rakiet u swoich granic. Bedzie mowil przyjaznej polityce Rosji wobec sasiadow. Powstrzyma sie od uwag na temat gotowosci Rosji do odparcia agresjii. Pewno rozwinie nieco obraz doskonalenia gospodarczego i osiagniec swego kraju. Bedzie dazyl do pozostawienia swego obrazu i obrazu Rosji jako silnego zdecydowanie pokojowo nastawionego panstwa. Podobnie porozmawia z Tuskiem o Katyniu i innych polskich bolach, wyrecajac sie od deklaracji i zobowiazan. Bedzie musial improwizowac swoje slowa do delegacji amerykanskiej, bo nie wie kto przyjedzie. On musi to zgromadzenie „odbyc bez „plamy”. Co powie na ucho Merkelowej czy Tymoshenko, to ich slodka tajemnica. Goraczkowe zgadywanki teraz i spekulacje po tym spedzie, zostawmy dziennikarzom. Bylby naiwny, gdyby probowal wiazacego kontaktu z premierem, ktorego kraj jest, powiedzmy, raczej nieodpowiedzialny i po ktorym nie wiadomo czego sie spodziewac. Prowokacje i zaczepki pozostawi z kamienna twarza rasowego kagebesczika.
    W sumie, przypuszczam, ze nic sie nie wydarzy i mozna spokojnie przejsc do nastepnego tematu, jak opalanie posla Palikota na golasa, czy biust panny Muchy. A gil po Katarze wisi do pasa i nie wyrzuci sie go razem z jakims ministrem. Pan Waszczykowski przyniosl w TOK FM inny ciekawy temacik o spartoleniu rakiet z USA, moze to dostarczy awanturki kto, ktora partia i dlaczego. Jesli dojdzie do tlumaczen Sikorskiego to z przyjemnoscia poslucham, bo mowi smacznie i wie co mowi. Czyli – wygladajmy wizyty niepalacego i nie plujacego rosyjskiego premiera. Bez emocji.

  57. Drogi Gospodarzu,
    Juz Tusk i Putin wiedza co powinni powiedziec.
    Czeka tylko Angela – niech Pan pisze bo biedulka sie kompletnie zagubi!

    Trzeba o przyszlosci, o Europie, o krzywdzie, o wspolnych ofiarach nazizmu, o prawdzie – tak podpowiadam gdyby brakowalo pomyslow.

  58. @WINIEN
    Powiedz, czy mam Ci coś więcej podesłać, byś mógł zrewidować swoją opinię nt wypłacania odszkodowań swoim obywatelom przez rząd niemiecki za tzw. „mienie poniemieckie” ?

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3800753.html

  59. „Podczas uroczystości 1 września, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej, PP. Kaczyński i Tusk powinni powiedzieć jak było.”

    Szanowny Panie Danielu, po raz pierwszy od bardzo dawna się z Panem nie zgodzę. Powinno być:

    „Podczas uroczystości 1 września, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej, PP. Kaczyński i Tusk powinni powiedzieć jak pragną aby było w przyszłości”

    Proszę mi wierzyć – świat, a przynajmniej jego oświecona część naprawdę wie kto wywołał drugą wojnę światową. Stawanie na paluszki i wykrzykiwanie „a my to byliśmy największe ofiary z wszystkich!!!” jedynie nas ośmiesza. W sposób żałosny. Zaprzestańmy wreszcie tego składania sobie kondolencji i domagania się od innych aby co do ostatniego przecinka podzielali pod każdym względem nasz punkt widzenia. Tego rodzaju okazje są szansą do pokazania że chce się zgody, że wierzy się w przezwyciężenie dawnych animozji, że jest się dojrzałym partnerem. A nie żałosnym pętakiem narodów domagającym się neurotycznie największej dawki współczucia.

    Pozostawmy innym wyrażanie wyrazów ubolewania. Jeśli to uczynią – osiągniemy nasz cel i uznanie innych. Jeśli tego zaniechają – wydadzą sobie widoczne świadectwo braku dojrzałości do partnerstwa. Ekspiacji nie można wyegzekwować. Szacunku też nie.
    Ukłony
    t.

  60. jasny gwint pisze:
    2009-08-25 o godz. 20:58
    Drogi jasny gwincie, naprawdę jasny, nie przejmuj się „zamulaczami”. Oni tak mają, szczególnie ci zza wielkiej wody i od Wuja Sama. Ci z Kanady, mimo, że lubią małpować Wielkiego Brata, mają więcej obiektywizmu i większość potrafi realnie pojrzeć na otaczający ich świat. Przykładem niech będzie VDM. Przez długi czas podejrzewałem, że pod tym nickiem kryje się nasz (mojej żony i mój) znajomy, z lat dzieciństwa i młodości, zakopiańczyk, który uciekł z Polski w roku 1970 po skończeniu studiów w Krakowie. Wspomnienia VDM o warcholstwie solidarnych w roku 1980, czego był świadkiem (zapewne zamykanym z powodu abstynencji w szafach) wykluczyły taką możliwość. Nie ważne. Nasz znajomy już od 40 lat mieszkając w Kanadzie podobnie do niego (VDM) ocenia naszą rzeczywistość, chociaż był bardzo przeciwny realnemu socjalizmowi, dlatego via Austria, uciekł.
    Nie potrafię pisać elaboratów, zatem proszę Cię jasny gwincie, zajrzyj do ANGORY (ostatniej) z dnia 30-08-2009 i przeczytaj artykuł zatytułowany: ”Czy ktoś znów zabije prezydenta?” i w podtytule: Barack Obama porównywany jest do Hitlera, Stalina, antychrysta… Skup się szczególnie na podrozdziale: Dialog z pistoletem maszynowym. Gdzie autor artykułu (Cezary Stolarczyk) omawiając zamiar wprowadzenia przez Obamę reformy służby zdrowia w USA pisze co się dzieje na spotkaniach z senatorami cytuję:
    „ Ale wkrótce spektakularną areną walk – bywa, że fizycznych, prawie zawsze donośnie werbalnych – stały się tzw. „town halls”: lokalne spotkania kongresmanów z wyborcami. Jedno po drugim zakłócają bądź zrywają je grubiańskimi krzykami („Tyrania”!”, „Socjalizm!”, „Eksterminacja!”, „Nawet się nie ważcie!”) grupy zorganizowanych uczestników, nie dopuszczając do głosu ani członków parlamentu, ani osób wyrażających inne opinie.” Koniec cytatu.
    Drogi jasny gwincie jak na dłoni masz tu wszystkich wymienionych w swoim wpisie z dnia i godziny jak wyżej. Więc się nie przejmuj. Wypowiadaj się swobodnie. Ja i mnie podobni przejrzą wpisy zamulaczy, nawet ich dokładnie nie czytając, bo i po co się ogłupiać, natomiast po wielokroć przeczytają ze zrozumieniem Ciebie, szczególnie wówczas, gdy nie będziesz się srożył. Poza tym zobacz, przecież we wszystkich dyskusjach publicznych politycy PiS’u przyjęli wyżej opisaną taktykę. Zagadać obrzucić błotem i nikogo do głosu nie dopuścić.

    No a teraz do meritum, czyli do wpisu gospodarza. Nie kryję głębokiego rozczarowania. Gdzie się podział mój Daniel Passent z „Polityki” mojej młodości. Od niego i KTT, czyli od ostatniej strony, zaczynałem lekturę tego pisma. Nie ma już tamtego Passenta.
    Natomiast bardzo odpowiada mi wpis „Wodnika 53”. Jak ja go rozumiem! Myślę tak samo, chociaż nasze osobiste losy są krańcowo różne. Oboje jesteśmy jednak Polakami zatroskanymi o los wspólnej sprawy, jaką jest Polska i Polacy. W tym wszystkim brakuje mi jeszcze wypowiedzi „Olka51” „Magrud” i „Z Prowincji”.
    Przepraszam za ewentualną „agresję” (chamstwo) w sieci i pozdrawiam blogowisko całe – Lech

  61. Arturze , wyrzuć książki niejakiego Suworowa do kosza , bo makulatura staniała !
    Panu Faliczowi cytującemu Krzemińskiego przypomnę jednak , że istnieje coś takiego jak emocje i godność ! Mimo taktycznego ( ! ) sojuszu z Niemcami na 7 (siedem ) dni przed II WŚ to jednak te 600 tys. poległych Rosjan dało nam możliwość istnienia . I jakkolwiek to zabrzmi , to Stalin był naszym mimowolnym dobroczyńcą . Zwłaszcza , że wobec komunikatu IPN , który 10 x zmniejsza nasze straty od ” Sowietów ” z 1,5 mln ( wersja „patriotyczna” ) do 130 – 150 tys. obecna !
    Razi wobec tego nasz butny stosunek do ratujących nam życie – Rosjan , i miłościwie wielkoduszny do rezunów z UPA – do 150 ZARŻNIĘTYCH !!! i 200 tys. + spalone miasto u londyńskich !
    Rosjanie robią oczywiście błędy , waląc głupio z rzekomym traktatem rozbiorowym z 1934 r. , ALE , no właśnie ALE . Ich tragedię potrafił dostrzec np. Vaclav Klaus – prawicowiec przecie ! Rozpad ZSRR , rozpad gospodarki za Jelcyna i jednocześnie wredne próby części Zachodu i gorliwie paskudne Polski dla zrównania obu antagonistów – III Rzeszy i ZSRR ! Świety by się wściekł !
    Nawet ich tragedie z terrorystami wywoływały niemal usmiechy na pyskach zaproszonych naszych komentatorów – co ładnie podkreślił Wodnik !
    Taka p. Kurczab – Redlich , zawsze przecież wie , że każdy zamach np. Biesłan to … kagiebowska prowokacja ! Zawsze jak ją widzę , niestety , słychać tę mantrę ! Taki Ruski , zawsze przecież wyrżnie własne dzieci ! A nawet je zje ! I te piękne różnice w Afganistanie – „bojownicy ” – „terroryśći ” !!!
    Stara , paskudna człowiecza małość ! Jak klika i kolektyw – zależnie od kierunku wiatrów politycznych !
    Dlatego jednak , nie bardzo wierzę , w trwałą , w psychice utrwaloną , pokutę Niemców . Obym się mylił . Rosjanie , mimo wszelkich zakrętów to jednak „bracia Słowianie ” . Nie należy ich flekować . To paskudna cecha tchórzy .
    W innym wpisie napisałem o pewnym symbolu , oddającym głęboką różnicę .
    Karol Wojtyła – wyniszczony w kamieniołomach „podczłowiek ” słaniający się pod butem III Rzeszy i …. szybko awansujący ksiądz w „zsowietyzowanej ” Polsce, do stanowiska papieża włącznie ! To mocny dowód !

  62. obok pisania co powinien proponuje dolaczyc sie do konkursu Sowinca:

    „Ogłaszam konkurs otwarty dla gości mojego bloga na sformułowanie prognozy, co będzie głównym motywem przemówienia premiera Władimira Putina podczas jego wizyty w Polsce.

    Nagrodą może być udział w cosobotniej biesiadzie patriotycznej pod kopcem Józefa Piłsudskiego na krakowskim Sowińcu.

    Czekam na propozycje. Już za kilka dni zobaczymy, kto trafi najlepiej w intencje Putina.”

    http://bukojer.salon24.pl/121752,co-powie-putin-1-wrzesnia-na-westerplatte

    Zeby bylo jasno Kaczynski i Tusk juz dokladnie wiedza co powie – bo jest to uzgadniane o czym nasz ambasador tez wie…

    Bedzie jak z koza rabina
    Wielka ulga!

  63. do : p.Premiera Putina – Westerplatte (1.9.09r.)

    MEA CULPA ! Mea maxima culpa

    TO Polacy i POLSKA :
    – nie oddała Gdańska
    – nie zgodziła się na “korytarz”
    – nie odmówiła sobie udziału w rozbiorze Czechosłowacji
    – nie ułatwiła aliansu ZSRR z Francją i Anglia,
    – nie przyjęła proponowanej pomocy militarnej,
    – nie ułatwiała strategicznego wejścia 17go września’39
    – nie podporządkowała się światłym administratorom
    – nie uniemożliwiła budowy obozów zagłady
    – nie poskromiła polskich partyzantów, bandytów i najemnych
    bojowników w obcych armiach
    – nie pozwolili doskonałej armii wyzwolić stolicę, doprowadzili do
    rzezi ludności i zniszczenia miasta

    * była niewdzięczna za wyzwolenie przez wprowadzenie cudownego
    ustroju
    * jest niewdzięczna za przesunięcie jej terytorium w bardziej
    cywilizowane strony
    * droczy sie o mały epizod w Katyniu

    – pomogła Gorbaczowowi zlikwidować najlepszy z ustrojów i mocarstwo
    zapewniające Światu wszystko co najlepsze

    Wyrażamy żal i ubolewanie.

  64. vdm pisze:

    2009-08-26 o godz. 18:27

    „Na miejscu Putina dal bym Tuskowi i Kaczynskiemu rachunek za wyzwolenie Polski.”

    vdm is not a member of polish team

    Slawomirski

  65. „Lider w swoim kraju” – ueheheheeh. Śmiechu warte – Tusk i jego „Leadership” czyli rozpieprzenie przemyslu stoczniowego,oświaty i inne „cudy”. Nie rozumiem ze Autor tak pasjonuje sie Putinem a pomija Frau Merkel ! Wszak to ona byla obecna na tzw, „Tag der Heimat” gdzie Frau Steinbach obsobaczyla traktat wersalski ->

    „Die Folgen der Verträge von Versailles, St. Germain und Trianon mit den willkürlich neu gezogenen Grenzen in Europa waren für Millionen Menschen unterschiedlicher Volkszugehörigkeit gravierend.”

    Typowe dla niemieckich nacjonalistów szczucie w efekcie którego doszło do wojny i zamordowania rodziców Autora ! Ale jak mówi „Kaiser” (Beckenbauer) – schau´mer mal czyli zobaczymy bo oto Ślunzoki sie budzom i zaczynajom przeciw Najjasniejszej brużdzić i tylko patrzeć jak zaprzańcy -> vide wywiad z Jerzym Gorzelikiem w „NIE” pt. „Silezjaczek ci ja” zaczną ją demontować. Bedzie trzeba ściągać posiłki z Afganistanu…

  66. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-26 o godz. 16:55

    Po co ten sad nad Passentem?

    Byl twarza ,ale nie tworca komunizmu w polsce.
    Co pozytywnego ma wyniknac z pisania ,ze Passentowi bylo fajnie za komuny?
    Ja nie wiem czy jemu bylo fajnie.
    Moze mu bylo fajnie ,ale ja tego nie wiem.
    Moze mu bylo zle.
    To jest bez znaczenia jak mu bylo.
    Dla mnie istotne jest ze stal na strazy klamstwa.
    Ale jak dlugo mozna obijac posiniaczonego czlowieka?
    On caly fioletowy od tych kuksancow.
    Trzeba miec w tym umiar ,innaczej stajemy sie agresorami i role sie zmieniaja.
    Passent cierpi ,a my zadajemy mu cierpienie bez ogladania sie na nic.
    W takiej sytuacji my stajemy sie oprawcami. Domyslam sie ,ze to nie jest pana celem.
    Ja nie jestem swiety i nieraz dokuczylem gospodarzowi blogu.
    Ale to co pan robi pod obecnym wpisem Passenta jest szkodliwe.
    Szkodzi pan narodowemu porozumieniu.

    Dzisiaj wybieram Passenta ,nie Falicza.

    P.S.
    Moim zdaniem tytul wpisu redaktora Passenta jest dziecieco-agresywny ,powiem lepiej niedyplomatyczny.

    Slawomirski

  67. Do:Daniel Passent

    Z przykroscia pana zawiadamiam ,ze nazistowska propaganda w formie testamentu Hitler znajduje sie na panskim blogu.To nie jest wolnosc slowa w Polsce, gdzie rozpowszechnianie totalitaryzmu jest konstytucyjnie zabronione.

    Slawomirski

    „Bobola pisze:

    2009-08-26 o godz. 16:37
    Centuries will pass away, but out of the ruins of our towns and monuments the hatred against those finally responsible whom we have to thank for everything, international Jewry and its helpers, will grow.”

    bobola lecz sie

    Slawomirski

  68. Sławek pisze:

    2009-08-26 o godz. 11:48

    Perspektywa z krajow bliskich Polsce jest inna od polskiej.
    Jest istotne zrozumienie tego faktu.
    Dziekuje za przypomnienie.
    Moje motto jest: przebaczajmy i pamietajmy.

    Slawomirski

  69. WODNIK53 pisze:

    2009-08-26 o godz. 11:56

    Nie rozumiem dlaczego Rosjanie a nie Niemcy powinni byc specjalnie traktowani?
    Nie rozumiem dlaczego ten czy inny sasiad powinien byc lepiej traktowany?
    Co jest zlego w taraktowaniu sasiadow jednakowo dobrze?

    Gdzie pan zerka, ze widzi pan renesans wiary?
    Ja widze apartamenty w kosciolach.

    Alienacja Rosji z kultury i gospodarki swiatowej jest wyborem dokonanym przez Kreml a nie prze demokracje Europy czy Azji.
    Swiat jest wiekszy od Rosji dlatego Rosja musi we wlasnym interesie dostosowac sie do Swiata.
    Moze tez zostac baza surowcow naturalnych dla Chin.

    Slawomirski

  70. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    To tak juz jest Gospodarzu kiedy sie pisze pod wiatr.
    Trzeba byc dobrze wysportowanym zawodnikiem na arenie miedzynarodowej aby ewentualne szpagaty historyczne nie byly bolesne. http://www.rp.pl/artykul/2,354484_Rosjanie_wykorzystali_Polaka__.html
    Przypominam sobie usilne poszukiwania broni ABC przez Amerykanow w Iraku … „Gdybysmy my szukali w Iraku broni ABC to bysmy napewno znalezli …”. Jawohl!

    Post Christum.
    Ich glaube, nach dem ewige moralischen haben Sie morgen früh endlich mal wieder einen physischen Katzenjammer.

  71. Vdm mysle ze cos tym jest co piszesz.
    BBH prywatny bank powiazany z A.Harriman,ambasador do sowietckiej Rosji, wlasciel floty handlowej i kolei w Stanach. Mial on z Leninem i Trockim a pozniej ze Stalinem duzo biznesu. Handlowal z Rosja Sowietska do lat piedziesiatych. W czasie WWII byl wazniejszy niz prezydent USA.

  72. Trzeba trafu jeden z partnerow BBH byl Prescot Walker Bush. Ojciec i Dziadek dwoch prezydendow USA. Prescot jak inni udzialowcy BBH byli powiazani z Thyssenem wlascicielem hut i kopalni wszystkich mozliwych zaglebi w tym slaska i dabrowy w czasie WWII. Czy ktos slyszal o bombardowaniu przez USA , kopalni hut i Aushwitz w Polsce?

  73. Musze dodac ze A. Harriman nie byl zlym czlowiekiem. Byl takze w czasie po WWII wyslanikiem Prez. Trumana do kontaktu z McArturem w Azji gdy tenze chcial nuklernie zbombardowac Korea bo mu sie nie wiodlo. Pamietal Hiroszime i Nagasaki i tam byl sukces. W Korei ni .uja.
    On byl jak nasze generaly zadny sukcesu.

  74. BBH prywatny bank przy Broadway ulicy w Nowym Jorku. Jak ktos z Polski zainwestowac chce to goraco polecem.Nikt go znam nie stracil w tym banku w czasie tzw recesji lub jak to woli depresji. Ten bank inwestuje tylko w dobre interesy. Patrz WWII , tumult, ludzie gina, panstwa gina, a ten bank istnieje. Ludzie z tego banku sa senatorami, prezydentami Stanow.

  75. McArtur podobnie jak nasz McSkrzypek tez nie lubil administracji. Truman jako prezdent musial wsiasc do Dakoty i telepac sie przez 20 tys kliometrow do Azji. Dla tych co nie znaja co to leciec samolotem turbo smiglowym dodaje; nie mozez jesc niczego bo wyrzygasz za 5 min .Jak uda ci nie byc obrzyganym przez wspolpodroznych to na lotnisku dochodzisz jakies 20 min do siebie. Wyobraz Trumana na plycie lotniska, McArtur tylko czekal zeby wyrazic mu ubolewanie.Misja Trumana bylo wyrazic McArturowi wyrazy uznania i zwolnic go do rezerwy.

  76. Truman nie byl w stanie go zrobic. Poklepal marszalka McArtura po plecach. Cala wredna robote zostawil komu? A.Harrimanowi czlowiekowi do wszystkiego. Uratowal bloshewicka rewolucje, uratowal koreanski polwysep od uderzenia nuklearnego, uratowal Niemcy ,jego kolega Marshall dal pieniadze na odbudowe zniszczonych miast i przemyslu niemieckiego.

  77. Dla tych wscibskich dodam ze Stany wydaly Dekret w czasie WWII zakazujacy handel z wrogami. Niemcy hitlerowskie byly na poczatku listy . Jak myslicie czy wszyscy go przestrzegali? Dla wscibskich odsylam do biblioteki Kongresu jesli otrzymaja jakies informacje niech podziela sie z nami skromnymi blogowiczami Pana D. Passenta

  78. Jacobsky, 18.28.
    Jacobsky pisze: „ja nie twierdzę, że Putin koniecznie coś palnie tak żeby orientacja prawicowa odwaliła kitę. Ale nie trzeba się spodziewać zbyt wiele po wystąpieniu Putina”
    Oto próbka wynurzeń i jęków sfrustrowanego intelektualisty emigracyjnego

  79. Kulińskim w Putina. Nie wypaliła intryga z tarczą w Putina więc rajcy Stołeczno-Królewskiego Grodu Krakowa przedstawili projekt budowy na centralnym placu Nowej Huty gigantycznego pomnika szpiega i zdrajcy Kuklińskiego. Mało, że ten szpieg ma już w Krakowie swoją ulicę to pomnik ma przerastać wielkością wszystkie istniejące, łącznie z papieskimi. Wysokość ma sięgać 25 metrów a artystą rzeźbiarzem jest seryjny producent Janów Pawłów Drugich Profesor /!/ Dźwigaj. Od siebie dodałbym do monumentu drabinę o kilka szczebli wyższą. Zapytacie po co drabina? Tak czy owak sam pomysł i idea pomnika jest wyrazem degeneracji, zdziczenia i totalnego upadku elementarnych instynktów bytu społecznego, zasad współżycia, patriotyzmu i przyzwoitości. Szanowny Putinie, przyjedź, zobacz i uciekaj. Oni sami się załatwią.

  80. do
    kadett pisze:

    2009-08-26 o godz. 22:47
    Mnie nie interesuja gazety i wiedza gazetowa. Ja znam po prostu fakty z pierwszej reki; Bundesverwaltugsamt w Kolonii i prawo, o ktorym wspomnialem.
    WINIEN

  81. do
    Slawomirski pisze:

    2009-08-26 o godz. 19:28
    Nie, to tylko rozdwojenie jazni po niektorych lekturach w blogosferze. Irytuja mnie narowode wpisy i stad ta zmiana.
    WINIEN

  82. dr Sławomirski pisze 27.08, 01:30

    Proszę przyjąć szczere wyrazy uznania z powodu tego wiekopomnego odkrycia. Nie to przechodzi do historii, co odkryte, ale to co sygnowane.

  83. Dziwię się, dziwię, na wesoło… i zastanawiam się jak zacząć, czy przypadkiem nie od:
    Niech będzie pochwalony! Przepojony światłą i nieogarniętą mocą Ducha św. ośmielam się zauważyć, że Uszlachetniony przywoływanym przy kazdej okazji i bez okazji (jakby się kto pytał?) swym agnostycyzmem Blogowicz, piszący ostatnio 26.08 o 19:34 – o czymkolwiek pisze, pisze jednakowoż ciagle o tym samym. Uszlachetnionego Blogowicza to sprawa, a moja tylko radość. Tym wieksza, że nawet w tekście posłania (nie odzezwy) panny „S” zdoła dostrzec (pomiędzy linijkami) niezbadane i nierozpoznane wpływy Ducha św. Amen.

  84. Slawomirski pisze:

    2009-08-27 o godz. 02:35

    Lizak:

    Proszę o pańskie precyzyjne tłumaczenie tekstu, który tak Pana wzburzył, bowiem ja mam pewne problemy z rozpoznanien totalitaryzmu.
    Wydaje mi się, że chodzi w nim o zwarcie się syjonizmu z antysemityzmem ,co dopiero w przyszłości zaowocować może totalitaryzmem wiadomego autoramentu.
    Gdybym był w błędzie bardzo proszę o wyprowadzenie mnie z niego.
    Z poważaniem.Lizak

  85. Panu G.Okon(i)owi już raz zwróciliśmy uwagę, ale widzimy, że nie dociera jakby. Mgła zawiesista nad jeziorem czy co..? Szanowny Panie, to co mówi min. Waszczykowski w najmniejszym stopniu nie zasługuje na uwagę. Wszyscy tutaj wiemy i tego się trzymajmy, że min. Waszczykowski odwala krecią robotę pod zdrowymi fundamentami RP bez numeru. Z daleka może tego nie widać, ale z bliska wali po oczodołach.
    Sz. G.Okon raczy wziąć pod uwagę, że wywrotowa robota p. Waszczykowskiego polega głównie na tym ostatnio, żeby przekonać publikę, kto tutaj bardziej nie chce tego, czego Polacy nie wiadomo czy w ogóle chcą, bo o to ich nikt nie pytał. Ciężar gatunkowy słowa „Patriot” ma tu szczególną moc wobec nieustannie trwających wyborów. Wyniki tych cząstkowych wyborów podawane są cyklicznie przez niezależnie liczących głosy (jak przystało na demokrację) i wpływają na lepsze lub gorsze samopoczucie liderów „patriotyzmu”. Ostatnio średni wynik giełdowy oscyluje wokół 2:1 dla lepszych „patriotów”.

  86. Przeczytawszy wpis z 21,08 Romana56PL, przypomniał mi się dowcip: zając, lis, niedżwiedż i jeszcze inny zwierzak leśny grają w pokera. W pewnym momencie niedżwiedż wstaje i mówi: „nie będę wskazywał palcem kto tu kantuje, ale jak trzasnę w ten rudy pysk!”. Taki ton ma wypowiedż Romana56PL. Najpierw pisze o błędach polskiej przedwojennej polityki zagranicznej, by na koniec zwalić jej nieudolność na Ruskich. Ot, taki polski koniunkturalizm.

  87. Panie Slawomirski,
    Pisze „3 razy nie” odnoszac sie do felietonu (po tym tytule) Pana Passenta w Polityce – nie na tym blogu.
    Nasz gospodarz pisze w nim o dobrych stronach PRL-u.
    A ja odnosze sie do samej idei tego felietonu – dobre rzeczy nie sa swiadectwem na korzysc PRL-u ale ludzi, ktorzy je tworzyli.

    Faktem natomiast jest, ze Pan Passent swiecil za komuny jak latarnia morska – miedzy innymi dlatego bo mu nie przeszkadzali Krasnodebscy…
    Ich nie publikowano.
    Najrozniejszego rodzaju kabarety wysokiego poziomu nie byly produktem Bieruta ani Kiszczaka chociaz faktycznie ilosc publicystow z miedzynarodowym wyksztalceniem i swiatowym otarciem DRUKUJACYCH w oficjalnej prasie nie byla (…) zbyut wielka.
    Z kim Pan Passent mogl konkurowac?
    Dzis niewielu zaczyna lekture od Bywalca bo inni Bywalcy uzyskali dzieki zejsciu PRL-u dostep do mediow i wartosci zostaly poddane ocenie wolnego rynku.

  88. do Stychowski
    Kilkakrotnie usilowalem panu przeslac tekst o restauracjach francuskich w hugenockim Berlinie; bez rezultatu. Chcialbym pana uwolnic od traumy zwiazanej z melasa. Moze sie uda jutro.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  89. WINIEN pisze, że … „nie interesuje go wiedza gazetowa…” Mnie nie interesuje wiedza gazetkowa, dlatego suflowałem nieopatrznie w pierwszej kolejności wiedzę specjalistyczną. Nie sadzę jednak, żeby miała ona okazać się zbyt cięzkostrawna. Pożegnanie WINIEN z gazetami może wywołać niezdrową panikę w szeregach żurnalistów wielu języków nowożytnych. Ciarki po plecach przechodzą… a rząd federalny jak umywał tak umywa ręce wobec roszczeń maluuuuutkiej cząsteczki swoich obywateli

  90. No nareszcie ,
    przynajmniej tym razem nie bedzie tego wpisu;
    Pan Passent relatywizuje totalitaryzm !
    —————————————-
    Czuje sie po tym wpisie prawie jak na uroczystosci 1-maja ,kiedys
    w Polsce , jeszcze tylko dzwony Zygmunta i traba !
    Boze ,ale sie Pan zamachnal ,prawie jak nasza kochana Polka
    przy rzucaniu mlotem !
    Do cholery ; Putina na kolana i niech „odszczeka ” !
    / gdyby? ,gdyby nie to tylko ,ze totalitaryzm wszystkich niszczy tez
    tych co rzadza , nie widac po Putinie ?/
    —————————————-
    Uklonu nie bedzie ! na to trzeba byc wolnym ,a przynajmniej odrobine
    wolnym czlowiekiem !
    Czasami trzeba wymagac od ludzi tylko tyle ; NA ILE STAC i to
    musi wystarczyc ?
    Przez totalitaryzm stracilam 11 ludzi wsrod bliskich ,pewnie dlatego
    nie mam juz sily i jestem i bylam wdzieczna Jaruzelskiemu ,ze w Polsce
    ludzie nie gineli /tylko tyle/ !
    Gratuluje P.Passent ,ale Pan wypalil ?!
    Pan probuje totalitaryzmem zniszczyc totalitaryzm !
    —-i bardzo prosze ze mna nie dyskutowac —
    Pan jest przykry.
    Salute

  91. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ A. Falicz

    Dzekuje za Krasnodebskiego, przelacial mi przrz palce.
    Gospodarzu mysle, ze sie rozumiemy co do fizjonomi kazdej architektury. Tak jak pisalem wczesniej, kawalek Gdanska stoi tam gdzie ja nosze portmonetke z wkladem na drobne wydatki. Niemcy chetnie prowadzaja tam swoje owczarki alzacki na spacer.
    Krasnodebski miedzy wierszami pisze o bardzo powaznej sprawie, mianowicie o latwosci z jaka mozna manipulowac jezeli nagonka na mohera jest dobrze zorganizowana.
    Z tego co wiem. W. Putin wyraznie mowil o swiadomosci zwiazanej z odpowiedzialnosci moralna jaka dzisiejsza Rosja odziedziczyla w spadku po bolszevikach. Ile razy ma to powtarzac, ciagle i bez konca i przy kazdej okazji?
    Z drugiej strony jak L. Berija padl na kolana proszac o litosc i przebaczenie to sie juz wiecej nie podniosl (?)
    Domyslam sie, ze Gospodarz znajac Rosje dobrze zyczy Putinow – prawda?

    Post Christum
    Nu pogavarili smaczno, … spasiba bolszoj.

    @ nie wiem

    Z historycznego punktu widzenia owa geneza w Eupopie nazywa sie „Grunderzeit” , we Francji styl ten nazywany jest Art Nouveau, w Niemczech Jugendstil lub Sezessionsstil, we Włoszech Stile floreale lub Stile liberty itd… http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/rodowody/rodowody.html

  92. Szanowny momo,

    zanim wyrzuce ksiazki Suworowa na smietnik,prosilbym przynajmniej o kilka argumentow za tym przemawiajacych.
    Mam nadzieje,ze wzniesiesz sie przy tym ponad poziom intelektualny Twojego wpisu.Wybacz,ale np.argument o „braciach Slowianach” jest po prostu smieszny.

    Pozdrowienia.

  93. kadett,

    do Pańskiego wpisu:”kadett pisze: 2009-08-26 o godz. 21:17 ”

    —————————–
    stworzył Pan doskonała dyplomatyczną „ściemę” dla Putina, godną drogiego/honoraria/ lektora.
    Ponieważ w wyrokowaniu na pół sekundy do przodu, wszyscy jesteśmy warci tyle samo, pozostaje formuła hazardowa.
    W konwencji gry hazardowej więc, vistuję coś takiego: Pańska wzorcowa wersja jest trochę spóźniona. Po sprzedawaniu się Putna swojemu narodowi jako „Supermen” , oczekiwana konwencja wystąpienia Putina na Westerplatte przez jego fanów w Rosji, w moim odczuciu jast bardziej komiksowa. Putin z tygrysem, na dnie Bajkału, szalejący motylkiem w jeziorze, czy wojownik dżudo, nie może pokazać się jako salonowy inteligent. Pozatym Rosja jest w sytuacji, gdzie nie ma nic do stracenia, a klimaty/pokazy słabości Zachodu/ są zachęcające, do poczucia się WIELKIM!!!
    Oczywiście za nic nie ręczę, ale trwam przy powyższym.

    Z Pozdrowieniami , Sebastian

  94. Ale sie usmialem czytajac wyjasnienie Pana Wodnika o bigoterii i klerykalizmie, ktorych co prawda w odezwie Solidarnosci tak na prawde nie bylo…ale byly bo je tam Pan Wodnik oczyma wyobrazni widzial i to chyba jest fakt poza dyskusja… (o ile zdrowiej i weselej byloby wszedzie widziec gola dupe ?)

  95. Czyja wina, gdzie przyczyna?

    W Polsce mamy kilka ugrupowań politycznych. Jest partia prorosyjska ogólnie znana i znienawidzona na prawicy. Jej przeciwieństwem jest partia proniemiecka umiłowana gorąco przez rządzących. Mamy także trzecią partię typu pro ale głośno jej nazwy nie będę wysławiał,by nie być poczytanym za antysemitę. Ma ona wpływy na całym świecie poczynając od Moskwy po Waszyngton , na Bliskimi i Dalekim Wschodzie, wśród komunistów i antykomunistów.
    Wpływ ostatnich dwóch partii jest nie do przecenienia, ponieważ one posiadają pakiet kontrolny akcji wykupionych w Polsce.Wie o tym każdy Benio Krzyk. Zdaje sobie z tego sprawę również każdy Benio świątobliwy. Nie dociera to tylko do Benka milczącego spod Jasnej Góry.

    Jest jeszcze Benek moskiewski ,którego boimy się strasznie z uwagi na jego skłonności do ludożerstwa.Pięciu moskali na jednego naszego to akurat tyle by mogli się pożywić na jednym dobrym grillu.Najbardzej przestraszona tą czerwoną hołotą jest polska inteligencja nowego typu doświadczona boleśnie zajściami z Bykowni.W szczegóły nie będziemy wchodzić,wszyscy je znają.

    Dlatego właśnie nowa władza organicznie nie lubi Wschodu, stąd po temu i stworzyła właściwy Instytut na wzór Instytutu Pamięci Narodowej. Instytut zajmujący się problematyką wschodnią. Nie wiem czy ma on studentów i wykładowców . Jeśli już to na tajemną skalę,której nikt nie zna. A ponieważ Rosja to terytorialne imperium więc i Instytut musi mieć charakter imperialny. Ruskim się początkowo bardzo nie podobał ten ośrodek naukowo-badawczy i coś tam jeszcze wyczyniający. Tak byli nań wpiekleni ,że pierwszemu jego szefowi zbyt długo w tej wodzie nie pozwolono mącić. Biednego karpia szybko złowili na polskiej wschodniej granicy, gdzie zdarzył mu się nieszczęśliwy wypadek rozjechania przez ruskiego TIRa.

    Od tej pory zaciągnięto szczelną kurtynę na nasze badawcze skłonności w kierunku ruskich i nastał święty spokój. Od czasu do czasu zakłócony pobiciem ruskich podróżnych w polskim pociągu. Niezidentyfikowani zbrodniarze pozwolili sobie także pobić niewinne dzieciątka szkolne moskiewskich dyplomatów okresowo przebywających na gościnnej polskiej ziemi.Ponieważ polska władza nie reagowała na protestacyjne noty dyplomatyczne,więc w ramach retorsji dyplomatycznych obito w Moskie szlachetne buziuńki polskich dyplomatów solidarnej proweniencji.Oczywiście niesposób było znaleźćw zbirów w 8 milionowej Moskwie jeśli nie potrafiono tego uczynić w zaledwie 1 milionowej Warszawie.

    Potem nastąpiła zimna wojna na froncie polsko-rosyjskiego konfliktu. Przerywana ona była wyrzucaniem polskiego biskupa z dalekiego Wschodu wskutek uznania go jako persona non grata. Nastepnie Polską wstrząsnęła afera związana z zaginięciem kolejnego polskiego biskupa w Moskwie,którego po kilku dniach szczęśliwie znaleziono w jednym z moskiewskich hoteli w stanie wskazujacym na krańcowe wyczerpanie. Pewnie miało w tym swój diabelski udział KGB. O pikantnych szczegółach nie można wspominac ,aby nie być posądzonym o przynależność do prorosyjskiej partii. Zdarzyło się jeszcze kilka przypadków deportowania z Rosji polskich księży posądzanych o wyjątkową aktywność na rzecz obcego państwa.Nigdy jednak nie powiedziano otwarcie na czyją rzecz ci kapłani pracowali,obywatele Polski i Watykanu. Może tutaj mieliśmy z pełną symbiozą osłoniętą żelazną kurtyna konkordatowej współpracy.

    Ostatnio polskie organa ścigania przejęły dokumenty włoskie wiążące się z polskim wątkiem ustrzelenia polskiego papieża przez tureckiego szarego wilka zainspirowanego przez mordercze KGB. Te wspaniałe stosunki polsko-rosyjskie cały czas były podtrzymywane we właściwej temperaturze wydarzeniami z Miednoje, Bykowni i Katynia. W tym celu służył też ruski zajazd z 17 września o czym nawet stosowny film znawca myśli solidarnej niejaki Wajda nakręcił z mieszanymi uczuciami poświęcając go wlasnemu ojcu.

    W międzyczasie w ramach politycznej zemsty, na jednej z defilad z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie, Kwacha ruskie posadziły w trzecim rzędzie, żeby dać mu do zrozumienia jaki smak ma drużba. Służba nie drużba,więc Kwach im parę razy kulturalnie powiedział co o tym myśli, że zlekceważyli swego pierwszego partnera z II wojny światowej. Polska zemsta miała jednak słodki charakter.Nie pozwoliliśmy im zbudować rurociągu przez Polskę, żeby nas nie szpiegowali równolegle lecącym światłowodem. No to oni ,że tę rurę puszczą po dnie Bałtyku. A my na to ,że jest to zagrożeniem ochrony środowiska.W sumie my stracimy na tym finansowo, ale któżby o to dbał kiedy my mamy racje w naszym warcholskim pieniactwie.

    Z kolei nastał okres wojny o zakupy nośnikow energii w Rosji. Ponieważ nie umieliśmy obliczyć ile ich potrzeba więc kupiliśmy ich w ogromnym nadmiarze.A,że skonsumować tyle nie potrafiliśmy a płacić było trzeba,więc powstał wielki szum solidarny. Można by więc powiedzieć, że znowu nas ruscy powieźli. Ale oni okazali się Słowianami wielkiego serca i pozwolili nam skorygować naszą solidarną głupotę.

    Kolejnym etapem tej twardej batalii była świńska wojna. Przez Polskę puszczaliśmy tranzytem jakieś amerykańskie odpady sygnując je naszą marką.Ruscy się wkurzyli i powiedzieli, że oni ochłapów nie potrzebują i polskie świnie im nie smakują. W rezultacie od razu padło nasze rolnictwo. Ciekawe kto koszty tej głupoty zapłacił? Potem jeszcze mieliśmy problemy ze ptasią grypą.A teraz nadchodzi świńska grypa. Powód zawsze się może znaleźć jak będziemy niegrzecznie sie zachowywać.

    Kontynuacją pogłębiania dobrych stosunków z Rosją stało się wkładanie polskiego kija w ruskie szprychy, w kwestii pomarańczowej rewolucji na majdanie. Jeździli tam wszyscy nasi solidarni i udzielali werbalnej pomocy cudownej Julce. A jak Julka nie miała czym płacić za ruski gaz to nasi prawi i sprawiedliwi popierali ją całym sercem nie zostawiając na kacapach suchej nitki, jak gdyby zasady wolnego rynku nie dotyczyły Julki. Sami jednak gołodupcy nie kwapili sie jej pomóc finansowo.Gardłować ,to każdy szlachciura potrafi.

    Do ostatnich kon fliktów w jakich braliśmy cenny udział zaliczyć można popieranie agresji Gruzji na Osetię. Wyszliśmy na tej awanturze jak Zabłocki na mydle. A nasz pan prezydent o mało co a wpadłby w polityczne łajno, nie mówiąc o tym, że niewiele brakowało by a Polska mogła zostać pozbawiona swej szlachetnej głowy.Cóż się jednak nie robi dla pozyskania amerykańskiej miłości.

    Na tym jednak nie koniec ambitnych i zwycięskich poczynań naszych mądrych elit prawicowych. Obecnie poprowadziły one Polskę na wojnę historyczną. W tej to bitwie IPN jednoznacznie udowodni ,że ZSRR nie był ofiarą lecz agresorem. A wydumana przez nich cyfra 20 milionów poległych jest rosyjskim kłamstwem wojennym.Okaże sie także, że to nie Niemcy wywołały wojnę lecz skunksiona Rosja.

    W tej polityce nawiedzonych nie będzie miejsca na militarny polsko-niemiecki układ z faszystowskimi z Niemcami.Nie będzie mowy o wspólnym rozbiorze polsko-niemieckim Czech.Nie będzie też mowy o zdradzieckim polsko-radzieckim układzie. Będzie się trabiło tylko o tym co jest wygodne dla polskiej prawicy. A to już jest mataczeniem przy historii na co towarzysz Putin niewątpliwie uprzejmie zwróci nam uwagę. W ten sposób okaże się, że Polska była pierwszym państwem jakie podjęło współpracę z faszystowskimi Niemcami.

    Okazać się może także, że to nie Majski na Gibralatarze zamordował Sikorskiego a polscy prawicowi oficerowie z organizacji WiN w ramach akcji „Mur”. I nie pomogło tutaj grzebanie IPN-u w trumnie z domniemanymi zwłokami Generała w poszukiwaniu pozostawionej tam pepeszy. Ostatecznie widzimy, że poszukiwany kij na ruskich ciągle jest zbyt krótkim by ich sięgnąć. Jednym słowem jak to młodzież powiada sama „siara” i mnóstwo dymu.

    Wybielanie polskiej polityki przedwojennej i gołe stwierdzenie, że polska byla osatmotniona i została napadnięta przez Niemcy i ZSRR niczego nie wyjaśnia. Polska nie była dzieckiem.Była ona podmiotem prawa międzynarodowego grając o swój interes strategiczny.
    Z wszystkimi partnerami Polska miała układy wojskowe o wzajemnej pomocy, które ostatecznie podeptano traktując je jak świstki papieru. Z tym, że Polska także pospołu z hitlerowskimi Niemcami podeptała suwerenność Czech przyłączając zbrojnie Zaolzie do Polski. Zatem do końca nie mamy czystych łapek. Poza tym zabrudziliśmy je także współpracą z komunistyczną Rosją podpisując właściwy układ.To nie jest w ten sposób,że był tylko zdradziecki układ Ribbentrop -Mołotow.Gra była bardziej złożoną,kompromitującą i nieskuteczną niżby chciała polska prawica

    Nie jest w ten sposób, że faszyzm i komunizm spadły z nieba zadając ludziom cierpienia, jak to się gładko i okragło dzisiaj ocenia. Faszyzm jest konsekwencją zachodniego kapitalizmu i IWS, bezrobocia i biedy jakie po niej nastąpiły. Komunizm zaś jest owocem wysiłku intelektualnego Zachodu, który znalazł podatny grunt w warunkach feudalnego zapóźnienia carskiej Rosji,tak obecnie gloryfikowanej. Komunizm rosyjski był od samego początku zwalczany przez Zachód poprzez zorganizowanie wojskowej interwencji przeciw Rosji. Był on także atakowany polskimi rękami w ramach interwencji Piłsudskiego na Ukrainie wraz z wojskami Petlury.

    Moim skromnym zdaniem danie szansy na rozwój faszyzmu w Niemczech było niczym innym aniżeli skierowaniem zachodniego ostrza imperializmu przeciwko komunistycznej Rosji. Ktoś w końcu odpowiadał za limity zbrojeniowe Niemiec, a mimo to wydatnie je przekraczano pozwalając na ,gwaltgowne zbrojenie Niemiec. Zachód nie spodziewał się, że Hitler uderzy na nich. Był przekonany , że Hitler pójdzie na Wschód i zniszczy Rosję radziecką. I to było w interesie zachodniego kapitału, pozyskanie nowych rynków zbytu ,i źródeł surowców.

    Polska nie miała żadnych szans wyjścia obronną ręką z tej dramatycznie układającej się sytuacji historycznej.Rachuby polskich polityków były błędami ,a zwierzęcy antykomunizm nie pozwalał na inne rozwiązania. Polska była zawadą na niemieckiej drodze do Rosji. Polska była słaba ekonomicznie i militarnie nie stanowiąc żadnej przeciwwagi dla zagonów pancernych Hitlera. Jedyną szansą była próba skoncentrowania polskich i rosyjskich wojsk na wspólnym krótkim odcinku frontu,na przykład na linii Curzona. Była to szansa i dla Polski, i dla Rosji. Nie chciano z niej jednak skorzystać .Więc Rosja wykorzystała polski wariant w Czechach. Wówczas wszyscy walczyli o czas, by dać sobie krótki oddech na przygotowanie się do odparcia nawałnicy niemieckiej.

    Mówimy o nawałnicy , której nic nie mogło zatrzymać, tym bardziej piękna polska kawaleria idąca z lancami na czołgi i pewną śmierć.Pamiętajmy przy tym, że walka ta rozpoczynała się w grupie państw kapitalistycznych,do których należała też Polska . Stawką była zmiana mapy politycznej Europy i świata. Rosja była poza kapitalistycznym układem.W tym znaczeniu była ona wrogiem dla wszystkich. Sytuacja uległa zmianie gdy Hitler zagroził wszystkim.Wówczas zaczęto budować koalicję na zupełnie innej bazie,której istotą było przetrwanie i zwycięstwo, jeśli nie chciało się wylecieć nazistowskimi kominami. Wtedy Rosja zaczęła być potrzebna by jej rękami wybrać gorące kasztany z ogniska.

    Stawianie na tej samej płaszczyźnie dwóch różnych systemów politycznych to jest faszyzmu i komunizmu jest nie tylko nieuczciwością ale także manipulacją polityczną.Wynika to z tego,że są to dwie różne formacje polityczne oparte na dwóch różnych koncepcjach społeczno-politycznych. Faszyzm był pochodną własności prywatnej środków produkcji natomiast komunizm był oparty na państwowej własności środków wytwarzania. Rodziło to ściśle określone konsekwencje. Mimo głoszonej teorii rewolucji światowej to nie komunizm zaatakował hitleryzm a dokładnie odwrotnie i nic tego faktu zmienić nie może. I gdyby nie obecność Rosji Radzieckiej na scenie to wyniki wojny mogłyby przybrać zupełnie inny charakter, ponieważ poza Niemcami nikt do tej wojny nie był przygotowany. Nawet wygrana wojna przez Rosję nie dawała gwarancji pokoju, ponieważ siły prawicowe ,w tym także polskie wywołały wojnę domową licząc na obalenie komunizmu poprzez sprowokowanie IIIWS. Myślenie absurdalne a jednak jakże pełne wymowy.

    Kolejne kroki polegające na wdrożeniu Planu Marshalla wobec Niemców jako forpoczty potencjalnej wojny z Rosją. Połączenie Trizonii w Bizonię a potem utworzenie RFN miało jednoznaczny wymiar polityczny skierowany przeciw Rosji.Dowodzi tego również wywołanie Zimnej Wojny. Z gruntu rzeczy te wszystkie inicjatywy nie byly rosyjskimi pomysłami.Także koncepcja wojen gwiezdnych i wyścig kosmiczny.Narzucony horrendalny wyścig zbrojeń zakończył się nie tylko upadkiem obozu socjalistycznego ale także zadławieniem się USA i wywołaniem światowego kryzysu, którego kosztami zostaną obciążeni wszyscy uczestnicy światowego rynku.

    O ile zgadzam się z uznaniem ważącego wkładu ZSRR w zwycięstwo nad niemieckim faszyzmem i koniecznością pochylenia się nad wszystkimi ofiarami IIWS, o tyle budzi moje zastrzeżenie potępienie sowieckiego panowania w Europie Wschodniej bez paralelnego zastosowania tej samej miary wobec USA.Tym bardziej ,że USA i Anglia miały decydujący wpływ na realizację tej dominacji.

    To,że Europa i Polska, a także wiele innych państw i struktur są zupełnie innymi aniżeli pół wieku temu nie może budzić zdziwienia ani zaskoczenia, ponieważ tak działa właśnie upływ czasu.A kształt Europy i świata jest pochodną wszystkich funkcjonujących w nim elementów.Dzisiaj okazało się, że świat bez Układy Warszawskiego wcale nie jest lepszym ani bezpieczniejszym, jak niektórzy starają się na siłę sugerować. Można nawet odpowiedzialnie powiedzieć, że ten świat stał się znacznie mniej zrównoważonym i bardziej nawiedzonym przez regionalne konflikty militarne z udziałem USA.

    Dla Polski w sensie bezpieczeństwa jądrowego nic się nie zmieniło.Poprzednio były w nas wymierzone amerykańskie rakiety, a dzisiaj są nakierowane na nas rosyjskie ładunki jądrowego.Dla przeciętnego zjadacza chleba nie ma absolutnie żadnego znaczenia ,kto jest właścicielem bomby atomowej zrzucanej na jego głowę.Gadanie w takim układzie rzeczy o poprawieniu naszego stanu bezpieczeństwa jest krańcowo śmieszne , gdyby nie,że jest ono wyjątkowo idiotyczne i straszne. Tym politycznym durniom absolutnie nie zależy na ludziach. Świadczy o tym wdrożenie broni neutronowej niszczącej siłę żywą przeciwnika pozostawiając jego dobra materialne nietkniętymi.

    Oczekiwanie naszych komunistyczno-kapitalistycznych elit, że Putin w Polsce wykona jakiś szczególnego rodzaju gest przepraszający Europę za to ,że wyzwolił ją od obozów koncentracyjnych świadczy o nader dziwnej percepcji świata. Percepcji ,w której pokręconym elitom solidarnym zupełnie pomieszało się dobro i zło. Pomieszały się także Imperia Dobra i Zła.

    Szkoda,że autorzy słów o tożsamości dyktatur: komunistycznej i faszystowskiej nie potrafią zauważyc prostej różnicy, że w przypadku komunistycznej była to dyktatura większości nad mniejszością. A w przypadku dyktatury faszystowskiej mieliśmy do czynienia z dyktaturą mniejszości nad większością. I tutaj z całą wyrazistością przejawia sie bardziej demokratyczny czyli większościowy charakter dyktatury komunistycznej.

    Oczywiście dla pojedynczego człowieka jest zupełnie obojętnym z rąk jakiej dyktatury on ginie.Nie jest natomiast bez społecznego znaczenia za jaką sprawę on ginie.Czy rzecz idzie o pracę i godne życie dla milionów, czy gra się toczy o fortuny dla nielicznych. Obecnie jakoś nikogo nie razi , że tysiące bosych fellachów giną za „demokrację” czyli nośniki energii dla USA. Takie podejście jest niemoralne, zakłamane i obłudne niezależnie od tego jak piękne używalibyśmy hasła. Śmierć jest śmiercią. I za te niepotrzebne śmierci powinny przeprosić USA a także Polska uwikłana, z ich poruczenia, w liczne awantury wojenne.

    Zastraszająco naiwnym jest oczekiwanie polskich elit, że słowo przepraszam ze strony Putina zmieni coś w polsko-rosyjskich relacjach. Niczego nie zmieni. Podobnie jak łażenie polskich prezydentów w jarmułkach nie zapobiegło roszczeniom Żydów amerykańskich o zapłacenie im 60 miliardów dolarów odszkodowań,o które winni zgłosić się do Niemców. Spełnienie tych bezpodstawnych żądań dowodziłoby jedynie, że Polska przyznaje się do sprawstwa II WS.

    To handlowanie trupami jest uwłaczające po upływie 70 lat od rozpoczęcia się IIWS
    Gdybyż ono jeszcze było równoważne.
    A kto Putinowi zapłaci za ofiary jego ojczyzny.

    Oby Putin przyparty naszą arogancją i tupetem nie musiał coś trudnego powiedzieć naszym elitom.Nie chcę by ktoś nam znowu przypomniał gorzkie i lekceważące słowa o pokracznym bękarcie Traktatu Wersalskiego.

    Zapewne Putin nie będzie nam pluł w twarz, ale obyśmy nie musieli sobie sami pluć w brodę.

    PS
    I wyjaśnienie na zakończenie tego wpisu, żeby nie pozostawić nawet cienia niejasności. Jestem tak samo przeciwnym partii prorosyjskiej jak i proniemieckiej oraz partii starszych braci w wierze. Jestem przeciwnym, ponieważ jestem Polakiem przez duże P. I nie ma to nic wspólnego z nacjonalizmem lecz bazuje wyłącznie na patriotyźmie, czego brutalnie i prostacko odmawiają mi nowe elity rugujące polskość.

    Nie nawołuję do walki z nimi. Natomiast apeluję o uszanowanie polskości. Mam do tego psie prawo i elementarny obowiązek. Wypowiadam się przeciwko wszelakim awanturom z naszymi sąsiadami. Apeluję o zgodność i współpracę, ponieważ zgoda buduje a niezgoda rujnuje jak powiadał świętej pamięci mój ojciec, co bulwersowało mnie jako rewolucyjnego szczeniaka a zrozumiałem te intencje dopiero w wieku dojrzałym. I tej dojrzałości politycznej życzę wszystkim naszym VIP-om dla dobra Polski i jej narodu.
    _________________
    Tua res agitur

  96. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-27 o godz. 12:39

    Lizak:
    Pańską?

  97. Panie Lizak,
    Nie bardzo wiem co wynika z panskiego dlugiego jak zwykle wpisu?
    Co do prawicowego czy lewicowego podejscia do Rosji to ma tu problem.
    Co ma Rosja do lewicy?
    A premier Putinwalke z kryzysem rozumie przede wszystkim jako pompowanie pieniędzy w podupadające biznesy bliskich Kremlowi bogaczy. Tak na przykład, „nikomu nic nie wyjaśniając”, premier przekazał „lojalnemu oligarsze” Olegowi Deripasce 4,5 mld dol. tylko po to, by ten wziął pod kontrolę kombinat metalowy Norylski Nikiel. „Potem przydzielił swoim przyjaciołom z Rosnieftu, Igorowi Sieczynowi i Siergiejowi Bogdanczikowi, pomoc finansową w wysokości 4,6 mld dol., choć ta spółka zgodnie z opublikowanym bilansem osiągnęła w ubiegłym roku 13 mld dol. zysku”.

    Szukając ideologii dla poradzieckiej Rosji, prezydent Putin postawił na sojusz z Cerkwią prawosławną. Najsilniejszymi rzecznikami Cerkwi na Kremlu są byli czekiści pogodzeni z religią, którą kiedyś zwalczali
    Przed kilkoma laty Putin publicznie opowiedział o swym nawróceniu po pożarze swej daczy w 1990 r., kiedy na pogorzelisku odnalazł nienaruszony krzyżyk podarowany mu przez matkę. To ponoć po wysłuchaniu tej opowieści George W. Busha wygłosił znaną frazę, że „zajrzał w oczy Putina i ujrzał jego duszę”. Potem prezydent patronował odnowieniu cerkwi św. Zofii niedaleko Łubianki, którą w 2002 r. uroczyście poświęcono jako oficjalną świątynię pracowników Federalnej Służby Bezpieczeństwa, następczyni KGB. Wśród byłych pracowników radzieckiej bezpieki, których Putin wywindował do władzy, sformowała się nawet grupa tzw. prawosławnych czekistów (z szefem Władimirem Jakuninem na czele), która zapewnia silne wsparcie finansowe dla rosyjskiego prawosławia. Ich podwładni korzystają z wyuczonych kiedyś technik i skutecznie sabotują np. rozwój protestanckich parafii, w których prawosławni widzą groźną konkurencję.

    Cerkiew odpłaca się publicznym poparciem dla władzy, która opowiada się za „tradycyjnymi wartościami”, czyli pierwszeństwem interesów państwa nad jednostką i rosyjską mocarstwowością. Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksij II wysławia prezydenta Putina, dzięki któremu – jak mówi – „Cerkwi niczego nie brakuje”, a biskupi chętnie przyłączają się do krytyki „obcych rosyjskiemu duchowi” zachodnich koncepcji praw obywatelskich.

    Wyglada na to, ze to nic nie ma wspolnego z lewicy czy prawica.
    Putin chetnie widzialby w Polsce lewice bo jest ona z natury rzeczy i polskiej specyfiki latwiejsza do kupienia.
    A Putin bardziej przypomina ultraprawicowego Caudillo z Paragwaju niz Roze Luksemburg.

  98. do Kadett
    Lastenausgleichsgesetz
    Basisdaten
    Titel: Gesetz über den Lastenausgleich
    Kurztitel: Lastenausgleichsgesetz
    Abkürzung: LAG
    Art: Bundesgesetz
    Geltungsbereich: Bundesrepublik Deutschland
    Rechtsmaterie: Verwaltungsrecht, Sozialrecht
    FNA: 621-1
    Ursprüngliche Fassung vom: 14. August 1952
    (BGBl. I S. 446)
    Inkrafttreten am: 1. September 1952
    Neubekanntmachung vom: 2. Juni 1993 (BGBl. I S. 845,
    ber. I 1995 S. 248)
    Letzte Änderung durch: Art. 2 Abs. 6 G vom 16. Mai 2008
    (BGBl. I S. 842, 846)
    Inkrafttreten der
    letzten Änderung: 1. Juni 2008
    (Art. 3 G vom 16. Mai 2008)
    Bitte beachten Sie den Hinweis zur geltenden Gesetzesfassung.

    Ausschuss für Lastenausgleich im Bundeshaus 1961Das Gesetz über den Lastenausgleich

    Reszte znajdzie Pan pod Verwaltungsvorschriften (nie pamietam ile tysiecy stron) do tego prawa.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  99. Lizak pisze:
    2009-08-27 o godz. 12:39
    Znakomita i realna ocena sytuacji. Dosc tych awantur za przeszlosc. Tylko zgodnosc i wspolpraca ze wszystkimi naszymi sasiadami wlacznie z Rosja daje nam szanse na lepsza przyszlosc.

    Ale jest o mozliwe tylko po wyrzuceniu solidarnych elit wasali i zdrajcow na smietnik. Rosja chce zbudowac elektrownie atomowa w Kaliningradzie. Nadwyzke energii Niemcy chca kupic. Obydwa kraje juz planuja polozenie kabla na dnie Baltyku bo z warcholami nad Wisla nie ma sensu rozmawiac.

    Andrzej pisze:
    2009-08-27 o godz. 11:33
    Swietne

  100. @Sebastian
    Mówię „no bid”, bo nie znam stawki. Rzecz w tym, że nie do końca mam przekonanie, że obywatele Rosji z pokorą konsumują wszystko, co im serwują w tv. Może jest akurat na odwrót – i to, jak pokazują WWP w tv
    jest reakcją na coraz głośniejsze pomruki publiki cyrkowej, że tygrys był wykastrowany, a supermanowi odkleja się ‚S’ od koszulki matrosa. Kto wie..? Przytoczyłem tylko własne, nieudolne tłumaczenie przecieku fragmentu przemówienia WWP i nie dam głowy za całość. Zostawiam to kremlinologom. Oni biorą mamonę za patrzenie w szklaną kulę, w środku której Diadia Moroz sunie w trojce po puszystym śniegu.

    Pozdrawiam

  101. Panie Lizak,
    Inaczej mowic powinien Pan czuc naturalna zdrowa lewicowa niechec do obecnej wladzy rosyjskiej.
    Bez narodowych obsesji ale na postawie zasadniczych roznic ideowych.

    Toz to Putin i jego ekipa z cala „odnowa narodowego ducha” pod sztandarami cerkwi i bandyckim kapitalizmem jest tym strasznym ludojadem zzerajacym dusze prostego ludu.
    Powinien Pan w imie solidarnosci proletariuszy calego swiata stanac na czele antyrosyjskiej krucjaty.

  102. Zainteresowany pyta Pana G.Okona – czy jest jakiś specjalny środek do „opalania posla Palikota na golasa”, żeby mniej bolało? Zimne ognie..?

  103. Króciutko na temat wyzwolenia Polski przez Armię Radziecką.

    Jasnym jest dla wszystkich, którzy chociażby oglądają wiadomości w TV, ze to Armia Czerwona wyparła Niemców z terytorium Polski, a nie krasnoludki.

    Wyrażam najwyższe uznanie i hołd dla odwagi i bohaterstwa żołnierzy tej armii, a także dla umiejętności jej dowódców (m.in. marszałek Żukow).

    Uważam jednak, że wyzwolenia nie można zawężać do ówczesnego tu i teraz.

    1) To była wojna światowa, a nie lokalna potyczka w postaci bitwy o Polskę. Walka trwała na wielu frontach, a ZSRR nie mógł tak poprostu wstrzymać pochodu na zachód na granicy polskiej i przyglądać się, co będzie dalej.

    2) W wojnie tej po stronie aliantów brali udział nie tylko żołnierze frontowi, ale całe zaplecze polityczne, które uzgadniało ogólną strategię działań, a także olbrzymie zaplecze logistyczne zorganizowane niejako ad hoc na potrzeby wojny. Gospodarki państw zaangażowanych w wojnę pracowały pełną parą nie kierując się regułami rynkowymi, a nakazami gospodarki wojennej.
    To była jedna olbrzymia machina.

    3) Polacy wnieśli swój skromny wkład w zwycięstwo, proporcjonalnie do ogółu zaangażowanych sił niewielki, lecz bardzo istotny – wystarczający do postawienia tezy, że był on na miarę wyzwolenia Polski.

    a) Przypomnę walki garstki lotników, którzy uratowali Wielką Brytanię. Nie chodzi o to, że tylko oni, oczywistym jest, że sami Brytyjczycy nie spali, to oni odnieśli zwycięstwo w wojnie powietrznej, z naszą m.in. skromną pomocą. Na wojnie często decyduje minimalna przewaga sił na jakimś odcinku. Garstka polskich pilotów była wtedy na wagę złota, stanowiła ten języczek u wagi, który przychylił nam zwycięstwo.
    Zastanówny się, co by się mogło stać, gdyby RAF przegrał. Ano zadziałała by żelazna zasada obowiązująca w ówczesnej strategii militarnej – kto panuje w powietrzu, ten wygrywa. Nastąpiła by inwazja Wermachtu na Wyspy, zablokowanie szlaków morskich z dostawami dla Armii Czerwonej, powstały by warunki, aby plan Barbarossa został w pełni wykonany. To by było bardzo nieprzyjemne dla narodówi składających się, jak glosili naziści (tfu!), z podludzi.

    b) Sprawa Enigmy. Często sami krajanie deprecjonują fakt, ze polski wywiad wdarł się inteligentnie do samego rdzenia tajemnic niemieckiej armii – ot kupili dla zabawy na targowisku komercyjną maszynkę do szyfrowania, uruchomili ją i przypadkowo napatoczyli się na niemieckie depesze. Można kontrując zapytać – dlaczego na to nie wpadły inne wywiady, jeśli było to takie proste? Miały całe armie agentów, ośrodki podsłuchu pracowały pełną parą. Nie dali rady. Nie można zaprzeczyć, że polskiemu wywiadowi dopisało szczęście, ale także nie da się zaprzeczyć, że jak chwycił okazję, to nie odpuścił. Zobaczył w Enigmie nie zabawkę, a potencjał. Było to olbrzymie osiągnięcie. Trzeba przyznać, że jego agenci siana w głowach nie nosili. Zapoczątkowane prace rozwinęli Brytyjczycy. Niemcy ciągle udoskonalali szyfry i potrzebne było stworzenie dużego ośrodka, który by mógł nadążyć za zmianami w kodach, co też uczyniono. Swoboda czytania depesz niemieckich, to równoważnik wielu dywizji na froncie.

    c) Sprawa meldunków, na podstawie których lotnictwo alianckie mogło skutecznie bombardować przemysł niemiecki, paraliżować logistykę. Jak dzisiaj twierdzą historycy, co najmniej 40 % tych meldunków pochodzilo od polskich agentów – polski wywiad (nieistniejącego państwa, jak twierdził Mołotow) na terenie Rzeszy działać musiał w sposób zorganizowany i inteligentny, aby być skutecznym. To byli najczęściej zwykli ludzie, często przymusowi robotnicy. Pełnienie powinności agenta, wymaga odwagi, opanowania, sprytu, a przede wszystkim inteligencji. Tych cech Polakom nie zabrakło. Bardzo wielu z nich zapłaciło życiem za swoją działalność.

    d) Na frontach II Wojny Swiatowej walczyły polskie dywizje, na miarę tamtych warunków.

    Każdy, kto w ówczesnym czasie walczył po stronie Aliantów (niekoniecznie na froncie), przyczyniał się do ich zwycięstwa, a tym samym i do uwolnienia Polski od okupacji niemieckiej. Polscy obywatele wnieśli stosowny wkład w wyzwolenie swojego kraju.

    Pzdr, TJ

  104. jasny gwint,

    ja tez Cie pozdrawiam.

    I serdecznie wspolczuje.

    Jacobsky

  105. Janek pisze:
    2009-08-26 o godz. 21:07

    „Ale de Gaulle nie zadowolił wtedy nikogo, poza samym sobą”

    Zapomniales chyba o lokalnych (quebeckich) separatystach 🙂

    Nie byl to wiec akt samogwaltu de Gaulle’a na de Gaulle’u, dokonany na balkonie montrealskiego ratusza, ale precyzyjny pokaz mistrzowskiej stymulacji (za pomoca slow oczywiscie), gdzie stymulujacy jednym jedynym zdaniem doprowadzil do zbiorowego orgazmu i zapoczatkowal stan euforii, ktory przerodzil sie w skrystalizowany nurt polityczny istniejacy do dzis, i nawet sprawujacy wladze od czasu do czasu, choc de separacji jako takiej nie doszlo.

    Oczywiscie diabel tkwi w szczegolach i nie wszystko da sie sprowadzic do prostych porownan, ale tamtego lipcowego wieczoru de Gaulle skatalizowal kilka naprawde waznych procesow.

    Pozdrawiam.

    PS. Witam w magicznym swiecie teorii vdm…

  106. kadett,

    wyobraz sobie, ze ja tez pamietam wizyte de Gaulle’a w Warszawie, choc bylem wtedy malym dzieckiem. Mieszkalismy przy alei wiodacej na lotnisko w Warszawie i pamietam jak stalem na balkonie ogladajac przejazd kawalkady samochodow.

    Pozdrawiam.

  107. Lech,

    z uwagi na – jak widac po Twoim wpisie – znikoma znajomosc realiow zycia „za woda”, zajmij sie prosze teoretyzowaniem na temat zamulaczy znad Wisly. W kazdym razie nie jest to uprzejme, co napisales w odniesieniu do piszacych na tym blogu, mieszkajacych za granica, i myslacych inaczej niz Ty czy jasny gwint, ktorego z tego miejsca raz jeszcze pozdrawiam i dziekuje Mu za czytanie moich wypowiedzi. W przeciwienstwie do Was obydwu, mozemy kochac mniej lub w ogole nie kochac socjalizmu, ale to jeszcze nie czyni z nas oszolomow gotowych zastrzelic kazdego, kto mysli inaczej. Miarkuj swoje opinie, bo swoim powyzszym wpisem stawiasz samego siebie w szeregu oszolomow, i to oszolomow o dosc waskich horyzontach, otoczonych sztywnymi scianami dogmatyzmu, co byc moze wynika z faktu, ze dobrze znasz swoje podworko, ale inne troche gorzej lub wcale. Nikt nie zabrania wypowiadac sie swobodnie jasnemu gwitnowi czy innym, a wiec Twoj apel skierowany do Niego jest naprawde zalosnie patetyczny.

    Aha, pozwole sobie tylko zauwazyc, ze kazdy z amerykanskich prezydentow jest potencjalnym celem zamachu, i nad bezpieczenstwem prezydenta czuwa caly sztab ludzi, o ile nie wiecej. Z roznym skutkiem zreszta. Reagan, choc byl bialy jak plantator bawelny z Luizjany, o malo co nie padl od kul. Podobnie Ford.

    USA to dosc spory kraj i wsrod zyjacych tam ludzi zawsze znajdzie sie ktos, kto nie bedzie zadowolony z prezydenta. A poniewaz nie ma problemow z nabyciem broni, tak wiec sa tacy, ktorzy probuja pojsc dalej niz tylko myslec o tym, ze dobrze (dla Ameryki oczywiscie) byloby pozbyc sie tego sk… z Bialego Domu.

    Co nie znaczy, ze jesli juz, to Obama padnie od kul polskiego imigranta.

    Pozdrawiam.

  108. Przeczytałem ostatnio dzieło o kulturze rosyjskiej napisane przez Anglika Orlando Forbesa. Fascynująca historia kultury na przestrzeni wieków napisana ciepło, rzetelnie i obiektywnie. Większość faktów, historii i ludzi dla Polaków nieznana. Zwraca uwagę szczególnie wiek XIX i burzliwy rozwój ruchów kulturowych, filozoficznych i społecznych dążących do demokratyzacji systemu carskiego. Brak w tych ruchach Polaków stanowiących przecież część ówczesnego imperium. Byli bardziej na wschodzie, czyli na Syberii jako wynik tragicznych i samobójczych powstań i separacji od tej wielkiej i nowocześnie rozwijającej się kultury. Gdybyśmy wtedy byli czynni i bliżej tym przyjaznym nam ludom, być może losy nasze wspólne byłyby inne, bardziej przyjazne i konstruktywne. Coś z tego, wbrew woli rządzących pozostało, sama przyjaźń i sympatia wzajemna Polaków i Rosjan. Widoczna szczególnie w czasie wielkiej wędrówki handlowej Rosjan lat 90 tych i wszelkich imprez kulturalnych artystów rosyjskich, kiedy witani są entuzjastycznie. Mam dziś okazje być na takiej znakomitej imprezie w Krakowie. Będzie grał Jurji Baszmet, wielki artysta światowej klasy. Będą bil brawo z całych sił także na pohybel wszystkich jątrzących prawicowych rusofilów. Książkę radzę przeczytać dla nauki i przyjemności.
    http://www.multibook.pl/562,orlando-figes-taniec-nataszy.-z-dziejow-kultury-rosyjskiej..html

  109. Korekta do mojego wpisu 15.51. Ma oczywiście być prawicowych rusfobów.

  110. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-27 o godz. 14:20

    Lizak:
    Panie Andrzeju
    dla mnie problemem nie jest Putin.
    Moim problemem jest Polska prawica i jej ksenofobia.
    W rezultacie jej błędnych decyzji politycznych w przeszłości przegraliśmy badzo wiele i przegrywamy nadal.
    A ten rachunek i niefrasobliwość z nim związana jest potworna.
    Tak mi przykro proszę Pana.
    To jest moja Ojczyzna a nie orwellowski folwark.

  111. TJ pisze:
    2009-08-27 o godz. 14:48

    To wszystko jest prawda, mielismy swoj skromny wklad w pokonanie hitleryzmu. A teraz date zwyciestwa nad hitlerowskimi Niemcami usunieto z polskiego kalendarza. Obecne polskie wladze to hitlerowscy sympatycy.

    Co Pan opisal to byl pozytywny wklad. Byly rowniez negatywy; kilka tysiecy hitlerowskich kolaborantow w zandarmerii, granatowej policji i donosicieli, Narodowe Sily Zbrojne i Armia Krajowa ktore mialy rozkaz by walczyc przeciwko nadchodzacym i wyzwalajacym nas Armi Czerwonej i LWP. I byl rowniez ten polski samozwanczy rzad Jasnie-Panow na emigracji ktory probowal rozbic anty hitlerowska koalicje.

    W rezultacie mielismy szczescie pozbywajac sie hilterowskiego najezdzcy i nie muszac placic za koszty wyzwolenia. Z drugiej strony ZSRR musila placic za amerykanskie uzbrojenie w ramach ‚land lease’ porozumienia. Nie zapomnijmy o kosztach ich wlasnej produkcji. Nie dostali zadnych przyslug, wojna to rowniez bizness.

  112. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-27 o godz. 14:20

    Lizak:
    Czy Pan zdaje sobie sprawę, że granica między wielkością a śmiesznością jest bardzo subtelna ?

  113. Telegraphic Observer,

    osobiscie nie uwazam tego, co napisal red. Passent za „zbyt wysokie oczekiwania”. Jednak z uwagi na obecny kontekst nawet obiektywnie wywazone opinie dziennikarskie („wlasciwe oczekwiwnia”) moga okazac sie w koncu dnia zbyt wysokimi oczekiwaniami.

    Jak zwykle niezwykle serdecznie.

    Jacobsky

  114. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-27 o godz. 11:43

    Zgadzam sie z panem.
    Czy widok posinaiaczonego gospodarza blogu nie jest przykry dla pana?
    W pewnym momencie trzeba zaczac pracowac jako team Polska.

    Slawomirski

  115. Jest takie piękne , dyplomatyczne określenie:
    RACJA STANU…………..
    Jaka była Rosyjska, Brytyjska, Francuska, Polska, Niemiecka, w tamtych czasach? Częściowo wynika to z dokumentów, odtajnionych po wojnie. Czy polityka ma coś wspólnego z moralnością? Śmiem wątpić.
    Czy obecnie, pod wpływem dziennikarzy formułujących opinię publiczną moralność ma wpływ na decyzje polityczne- również śmiem wątpić. Politycy znajdą jakieś wytłumaczenie, które zostanie kupione przez „ciemny lud”. Interwencje w Iraku czy Afganistanie zostały kupione………..

    Czy Rosja będzie realizować swoje cele polityczne? To „oczywista oczywistość”………..
    Czy świat ma wpływ na te cele? Po raz kolejny wątpię. Duży może więcej i na wiele mu się pozwala……….
    Czy ropa i gaz , są odpowiednio silną dźwignią nacisku? W obecnych czasach lepszą chyba nawet niż dywizje pancerne i broń atomowa……….

    Putin może, ale nie musi przepraszać za błędy przeszłości. Liczy się przyszłość, trumny nie mogą nią rządzić czy nam się to podoba , czy nie.
    Co powie na Westerplatte, zależy tylko od zapotrzebowania wewnętrznego Rosji. Mit założycielski i samodierżawie ma tam długą tradycję.

    Momo:
    Nie dyskredytowałbym Suworowa, na mnie sprawia jego koncepcja i cytowane materiały źródłowe wrażenie spójnych. Rosjanie kończyli II światową mając 27 000 czołgów, co stanowi ok. 100 dywizji pancernych……..
    A jeżeli na przeszkodzie realizacji planów Stalina stały tylko efekty Hiroszimy i Nagasaki?

  116. @WINIEN
    Danke schön! Wątpię jednak czy bedę studiować, tylko ze wzgledu na brak zainteresowanych Niemców pomocą prawną po tej stronie Oder.

    Ukłony

  117. kadett pisze:

    2009-08-27 o godz. 10:27
    dr Sławomirski pisze 27.08, 01:30

    Nie przyszlo mi lekko napisanie tamtego zdania.

    Slawomirski

  118. @Jacobsky
    Byliśmy w dwóch różnych miejscach. Ja nieprzypadkowo miałem za plecami Pomnik Powstańców Sląskich w Katowicach. Miałem dwa lata do matury w elitarnej 😆 szkole.

  119. W kwietniu 1940 za zgoda rządu francuskiego rozpoczęto formowanie Polskich Sił Zbrojnych na Środkowym Wschodzie: Brygada Strzelców Karpackich (gen S. Kopański), Legię Oficerską, baon wartowniczy, szpital i Ośrodek Zapasowy. Ogółem na Środkowym Wschodzie stacjonowało 37380 tys. Polaków. W Wielkiej Brytanii stacjonowały Polskie Siły Powietrzne i Polska Marynarka Wojenna. Ponadto sformowano 1 Korpus Polski, 1 Dywizje Pancerną (gen. Maczek), 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa (gen S. Sosabowski). W 1942 roku na Bliskim Wschodzi w wyniku połączenia WP na Środkowym Wschodzie z Armia Andersa powstał Armia Polska na Wschodzie z której wydzielono 2 Korpus Polski. Ostatecznie pod koniec 1945 roku stan osobowy Polskich Sił Zbrojnych wynosił 200 tys. żołnierzy.

    Ogółem 1 Armia Polska w ZSRR liczyła w lipcu 1944 roku ok. 107 tys. żołnierzy, a od 21 lipca 1944 przemianowana na 1 Armię Wojska Polskiego stanowiła trzon Ludowego Wojska Polskiego.

    Według różnych źródeł liczebność AK wynosiła od 250 do 350 tys. żołnierzy plus Al okolo 30 tys

    Razem to okolo 580-680 tys zolnierzy

    Nie wiem czy to tylko skromny wklad w zwyciestwo nad faszyzmem…

    Ostatecznie Polacy walczac z hitlerowcami na wszystkich frontach walczyli zarmia, ktora chciala zniszczyc Zwiazek Radziecki.
    Polacy walczyli najdluzej i odniesli najwieksze straty.
    Moze i nam nalezy sie jakas wdziecznosc od Rosjan…
    Gdyby Polski w ogole nie bylo byc moze Niemcy nie mieliby klopotow z podbiciem Sowietow.

    Zważywszy dysproporcję sił, miesięczny opór Polski we wrześniu 1939r. należy oceniać bardzo wysoko. Kosztował on Niemcy nie tylko ponad 150 tysięcy zabitych i rannych, ale także około 1 tysiąca czołgów, 600 samolotów oraz masę innego sprzętu i amunicji. Odtworzenie tych strat zajęło Niemcom wiele miesięcy.
    Polacy juz zadawali rany hitlerowskim Niemcom gdy Sowieci traktowali faszystow jako sojusznikow.
    Sowieci rozwalali naszych oficerow strzalem w tyl glowy a polscy zolnierze w zamian zabijali przyszlych oprawcow Zwiazku Radzieckiego…

    Zastanawiam sie czy Zwiazek Radziecki wykorzystujac kraglosc ziemi nie rozwazal podbicia hitlerowskich Niemiec bez koniecznosci „wyzwalania” po drodze niewdziecznego bekarta wersalskiego…

    Lizak chodzilo mi o Maryne…

  120. kadett,

    Do Pańskiego wpisu:”kadett pisze: 2009-08-27 o godz. 13:59 ”
    ———————-
    Z Putinem, a Rosjanami w szczeólności WSZYSTKO jest możliwe, i taka odwieczna ich właściwość pozwalała im przetrwać dosłownie wszystko, Naród Rosyjski to taki zbiorowy, polityczny Mc Gyver. W stosonku do nich można faktycznie spekulować bez końca, a i tak na końcu okaże się, że PRAWDA była bardfziej twórcza od naszych wyobraźni. Ja sobie domniemywam, że w obecnej chwili Rosja tkwi w takim korzystnym stanie, że nie może już z niczym się ociągać, musi działać zdecydowanie, bo oprócz ich przymusowych potrzeb, chwilowo , sytuacja jest dla nich korzystna, dla wykonania zdecydowanego „szaga” do przodu. Gdyby jednak , do swoich ciągle popularnych walonek, wszyscy udziergali sobie po miherowym berecie i zajęli się głównie medytowaniem o zbawieniu wiecznym, przyjąłbym to również jako stan normalny. Nie polecałbym jednak próbować skorzystać z takiego ” uduchowienia” narodu rosyjskiego. Mogłobuy się np. okazać, że Bóg w swoim geniuszu , skorzystał z okazji i uznał taki moment za optymalny, żeby zrealizować zapowiedź z powrotem Zbawiciela na Ziemię/krwawy/ a do takiej roli najlepiej nadaje się reinkarnant nafaszerowany poczuciem misji…

    Pozdrawiam,Sebastian

  121. Jacobsky,

    Organizmy zywe musza sie czyms odzywiac, pobierac jakis pokarm. To wiem z pierwszych lekcji biologii. Organizmy zywe blogu en passant, tzw. PT Blogowicze, szukaja sobie roznych pozywek. Dla jednych pozywna strawa zdaja sie byc wszelkie teorie spiskowe, o tym kto bolszewikow przywiodl do wladzy, i kto jest winien plam na sloncu. Teorie spiskowe obiegaja glob i zywia miliony ludzi. Teorie VyDuMane (alias vdm) kraza po blogu i pasa sie nimi niektorzy. W przyrodzie kazdy proces i zjawisko ma glebszy sens – inaczej nie byloby lekcji biologii.

  122. jasny gwint,

    poniewaz Ty czytasz moje teksty, a wiec zrewanzuje Ci sie tym samym. Na temat Orlando Forbesa, a konkretnie Twojego entuzjamu wywolanego proponowana ksiazka.

    Zauwaz, ze Forbes pisze o jednym z imperiow, w ktorego granicach znalazl sie narod polski. To samo mozna powiedziec o dwoch innych zaborach: Polacy w ramach imperium kajzerowskiego czy habsburskiego. W kazdym z nich inna sytuacja, ale w kazdym z nich ten sam w sumie problem: dac sobie spokoj z niepodlegloscia i zaczac sie integrowac, czy tez stac z boku. Jedni wybrali pierwsza opcja, drudzy postanowili trwac, ale wiekszosc po prostu zyla normalne, codziennie. W kazdym z zaborow byli polscy poslowie do parlamentow, nawet ministrowie. W jednych zaborach bylo ich wiecej (np. w austriackim), w innych bylo ich mniej. Nawet Dmowski: wielki narodowiec byl przeciez czlonkiem Dumy, a mimo to nie przeszkadzalo mu to w teoretyzowaniu na temat ksztaltu niepodleglej Polski, a nie polskiej prowincji w ewentualnie zdemokratyzowanym panstwie polskim.

    NIe jest zgodne z prawda zdanie, ze „[Polacy] Byli bardziej na wschodzie, czyli na Syberii jako wynik tragicznych i samobójczych powstań i separacji od tej wielkiej i nowocześnie rozwijającej się kultury.” Znakomita wiekszosc Polakow mieszkala tam, gdzie mieszkali: nad Wisla, otoczeni przez swoich naturalnych sasiadow, a nie przez syberyjskie ludy. Bo ci, ktorzy wyladowali na Syberii… komu mieli byc bardziej przyjazni ? Kozakom ? Chyba nie. Owszem, skoro dzielili niedole z zeslanymi Rosjanami czy innymi narodowosciami, to naturalna sila rzeczy wspolnota niedoli musiala rodzic solidarnosc, a nawet przyjazn. Ale to byla przyjazn miedzy buntownikami, ktorych sila wyzsza zesrodkowala w jednym miejscu zapomnianym przez bogow, ale tak wspaniale (i okrutnie dla czlowieka) wyposazonym przez Nature. Kazdy z tych buntownikow mial co innego w glowie, a juz na pewno nie dobro panujacego rezimu, imperium czy ich demokratyzacje. W gre wchodzila jeszcze przyjazn z tubylcami (Rosjanie, ale tez Ewenkowie czy Czukczowie – nazwuj ich wedlug regionu), jednak nie wydaje mi sie, zeby z tej przyjazni mialo wyniknac cos konstruktywnego dla losu Polski. Sojusze na odleglosc nie sprawdzaja sie, prawda ? Zdaje sie, ze podkreslasz to dosc czesto w odniesieniu do historii najnowszej.

    Tak wiec Polacy mieszkali na terenach wlasciwych sobie, rozdarci medzy trzy imperia, rozdarci nie tylko miedzy pozytywizmem i romantyzmem, ale tez miedzy przywiazaniem do starego, niemal feudalnego porzadku i nowinkami spoleczno-politycznymi, ktore instalowaly sie w trzech imepriach. Partie socjalistyczne polskie dzialaly na terenie trzech zaborow, a wiec dlaczego mowic o tym, ze Polacy stali z boku ? NIe stali, ale byc moze tez nie rwali sie (szczegolnie w Rosji) do ulepszania imperium Romanowych.

    Czy jednak los Polakow (szczegolnie dzisiejszy) bylby rzeczywiscie lepszy gdybysmy wtedy poszli na calosc i wlaczyli sie czynnie w przebudowywanie kazdego z imperiow, a nie w ich demontaz ? I tak Polacy budowali dobrobyt kazdego z zaborow, bo przeciez zyc trzeba bylo, pracowac rowniez, a nawet bogacic sie, a wiec nie bardzo rozumiem czego jeszcze wymagac od rozdartego narodu ciagle swiadomego swej przeszlosci i oczekujacego zmiany sytuacji w przyszlosci – zmiany nie koniecznie zdonej z racja stanu kazdego z imperiow posiadajacych kawalek Polski.

    Tak jak Ty piszesz o wzajemnej sympatii Rosjan i Polakow, szczegolnie taj z najnowszych lat, tak i Polacy rowniez spotykali sie przejawami sympatii tam, gdzie rzucala ich sytuacja schylkowego peerelu. W latach 80-tych nie urzadzano pogromow Polakow w Niemczech, Austrii czy we Wloszech. Owszem, starano sie kanalizowac dalej fale polskiej emigracji zarobkowej, ale odbywalo sie to w sposob profesjonalny, uprzejmy, tolerancyjny, choc byc moze nie przyjazny, ale nie o przyjazn tutaj chodzi. Na poziomie stosunkow miedzyludzkich osobiscie nie przypominam sobie np. wrogosci ze strony Niemcow, kiedy mieszkalem i pracowalem w tym kraju jako gastarbaiter. Wiele razy popilo sie z Niemczurami, powyglupialo, a bauer, u ktorego zrywalem jablka to byl fajny gosc. Jego rodzina rowniez, nawet Opa (dziadek) – weteran walk na froncie wchodnim (nie wiem tylko w jakiej formacij). Tak jak Rosjanie w Polsce, tak i Polacy w Niemczech czy Austrii zyli obok miejscowych, wsrod ktorych byli wspaniali ludzie, ale tez trafialy sie gnidy. Jak wsrod Polakow, prawda ?

    Jednym slowem Orlando nie napisal az tak wielkiego arcydziela, jak to prezentujesz. Opierajac sie na Twojej relacji, jego ksiazka to dzielo dosc lunetowe w sposobie widzenia. Osobiscie, jesli chodzi o Anglikow piszacych na temat historii nas dotyczacej, to z pewnoscia latwo znalezc pare innych, bardziej rzetelnych autorytetow.

    Na koniec: nie wiem coi masz zamiar zrobic na pohybel „wszystkich jątrzących prawicowych rusofilów” Spalic flage rosyjskiej Federacji ? Oberwac jedna z glow imperialnego orla ? Czy domalowac brode na portrecie Stalina ?

    Bo tylko akcja o wydzwieku anty-rosyjskim mozesz zrobic na zlosc rusofilom.

    Pozdrawiam.

  123. „…w ewentualnie zdemokratyzowanym panstwie polskim.”

    oczywiscie mialo byc „…w ewentualnie zdemokratyzowanym panstwie rosyjskim.”

  124. Z mieszna ulga nalezy przyjac otrzezwiajacy nasza klase polityczna fakt, ze USA Polske olewa (jako rzekl Palikot).

    Otoz beda premierzy, kanclerze , ministrowie z Europy – bo ku zaskoczeniu naszych politykow Polska lezy w Europie !-
    i polskie interesy leza miedzy Niemcami, Rosja, Bialorusia, Ukraina, Czechami, Slowacja i Litwa…a nie pod Kabulem albo nad Potomakiem.

    Obok faktu, ze cala nasza Polska wymiana handlowa (tylko) z Czechami jest 150% wyzsza niz z USA a wiecej Polakow jezdzi np. do Tunezji…niz do imperium dobra – jest to kolejny zaskakujacy fakt od „lewicy”do prawicy.
    Wierze, ze nasz Gospodarz od zawswze rozdarty miloscia miedzy dwoma imperiami tez czuje sie zaskoczony – moze trzeba bylo jezdzic gdzie indziej?

    Nie bedzie tarczy, ktora bronic miala Polakow przed atakami czychajacym na polskie dziewice Iranczykow i jedyny wyzszy ranga dyplomata amerykanski zdazy wyjechac przed obchodami 1 wrzesnia z Polski, (ktora odwiedza ze wzgledu rocznicy tragedii zydowskiej w moim rodzinnym miescie).

    Otoz (kto by uwierzyl?) dla USA Rosja i Niemcy sa wazniejsze od Polski.

    Po prostu nasza wiernosc (wzorowana na wiernosci Weglarczyka z Wybiorczej) jest i tak gwarantowana wiec TANIA.

  125. Do jasnego gwinta!

    „Będzie grał Jurji Baszmet, wielki artysta światowej klasy. Będą bil brawo z całych sił także na pohybel wszystkich jątrzących prawicowych rusofilów. ”

    Co to juz tylko lewicowcy moga byc rusofilami ?
    – Oj durak z tiebia белокурый Винт !

  126. Andrzej Falicz pisze:
    2009-08-27 o godz. 13:41

    Falicz, twoja fanatyczna nienawisc do Rosji pozbawia cie jakiejkolwiek wiarygodnosci. Zachowujesz sie jak mieszkaniec opuszczonej kopalni do ktorej docieraja wiadomosci selectywnie wybrane i kilkaktonie przefiltrowane przez filtry zimnej wojny.

    Pozatym nic nie widzisz ani nie slyszysz. A moze w dobrobycie solidarnych rzadow nie stac cie na mydlo by wymyc uszy i na okulary by czytac.

    Twoje sensacyjne odkrycia ze Putin dal kilka miliardow dolarow rzadowych zapomog dla biznesow w klopotach sa wrecz smieszne. Wymieniajac nazwiska rosyjskich biznesmenow jako wlascicieli tych biznesow jest rowniez wielka przesada. Ci wymienien sa zaledwie wspol–wlascicielami, to jest roznica. Firmy wymienione sa na gieldach i maja miliony udzialowcow. Nikt nie moze byc 100% wlascicielem zadnej firmy na gieldzie.

    Przypomne wiec ze jest kryzys i poniewaz mechanizmy rynkowe upadly rzady wielu krajow zastosowaly socjalistyczne metody interewencji w sprawy gospodarcze. Np; w USA wydano na ten cel $700 bilionow w pazdzierniku 2008 i dodatkowe $850 bln w marcu 2009. W Brytani tylko na ratowanie jednej firmy (Northern Rock) wydano $30 bln i okolo $200 bln w calosci. Podobne interwencje byly w innych krajach. A Szwecja poszla nawet dalej i znacjonalizowala banki. Na calym swiecie wydano na ratowanie gospodarki co najmnie $4 trilliony.

    Twoje rewelacje ze rzad Putina przezanczyl $4.5 i $6.5 bln dla rosyjskich biznessow sa wiecej niz smiechu warte. Rowniez zle oceniasz rosyjska gospodarke. Ci bogacze zostali stworzeni w czasie 9 nieszczesliwych lat Jeltsina. Obdarzony talentem glupoty i nalogiem alkocholowym, Jeltsin zatwierdzil amerykanski plan prywatyzacji rosyjskiej gospodraki. Rezultatem mialo byc przejecie rosyjskich biznesow przes takich jak Kissinger, Sach i Soros…. Putin to zatrzymal i odwrocil gdzie mogl.

    W Polsce odpowiednik Putina jest rowniez potrzebny

  127. KADETT

    Tak, jak sie spodziewalismy, przysylamy milego pana, ktory odznaczyl Polakow za wielka kampanie militarna w centrum swiatowego konfliktu, na Haiti, kiedys tam w historii, przy Clintonie, bylego sec. William Perry. Rzad ma nadzieje, ze sec. Perry nie bedzie konkurencja dla Putina i taktownie usuwa sie w cien. Brytyjczycy do tej pory nie moga znalezc chetnego. Ubarwia sytuacje namiociki stoczniowcow przed domem Tuska. Czyli Administracja mowi: bawcie sie sami, „nie nasze malpy nie nasz cyrk.” Wbrew Twoim zyczeniom, Palikot z golym tylkiem, z sec. Perry przegral i zajmiemy sie czyms innym. Kochany Jacobsky z iscie anielska cierpliwoscia stara sie wyprostowac poskrecany krakowski gwint a mnie zostal mlynek…Sa gwinty jednokierunkowe, sa uniwersalne (mozesz zakrecic w lewo lub w prawo), zobaczymy jak mu ta przerobka pojdzie. Az sie zaroilo od krotkich, spuentowanych wpisow. Tylko geniusze mieszcza tyle tresci w dwoch slowach. I jak smacznie ! Zycze Ci milej zabawy i schodze do lodki. Pozdrawiam, Twoj mlynarz.

    P.S. Jestem pewien, ze gdyby Tusk byl cwany, wzialby Putina pod reke, pol litra w kieszen i poszliby obaj do tych namiocikow. Sprawa bylaby na pewno rozwiazana i – z jaka chwala dla obu premierow !

  128. RZECZPOSPOLITA placze:

    „Ameryko, co jeszcze możemy dla ciebie zrobić?
    Kapitan Daniel Ambroziński stracił życie w Afganistanie, walcząc u boku amerykańskich sojuszników. Polska nie odstąpiła od Stanów Zjednoczonych ani o krok w walce z talibami i ze światowym terroryzmem. Ilu jeszcze polskich oficerów powinno zginąć w Ghazni, by 1 września, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej, Waszyngton wydelegował na Westerplatte polityka wysokiego szczebla?

    Wraz z armią USA uczestniczyliśmy w inwazji na Irak. Mimo że nadwerężyliśmy w ten sposób nasze stosunki z Niemcami i Francją, mimo krytyki większości europejskich mediów, mimo ofiar w ludziach pozostaliśmy nad Eufratem tak długo, jak było to możliwe. W ilu jeszcze amerykańskich operacjach powinniśmy wziąć udział, by ktoś z Białego Domu raczył przylecieć 1 września do Gdańska?

    Tuż przed pierwszą wojną w Zatoce polski wywiad wyciągnął z ciężkiej opresji kilku agentów CIA ukrywających się w Iraku. Notabene tamtą akcją kierował Gromosław Czempiński, który za czasów świetności śp. Układu Warszawskiego był, by tak rzec, po drugiej stronie barykady. Ilu jeszcze amerykańskim chłopcom mamy uratować skórę, by ktoś ważny zza oceanu pofatygował się na rocznicowe uroczystości?

    Kupiliśmy także od USA 48 samolotów F-16 w ramach kontrowersyjnego “przetargu stulecia”. Jako że chodziło nie tylko o modernizację polskich sił powietrznych, lecz także o zacieśnienie sojuszu z Waszyngtonem, decyzja w tej sprawie była stricte polityczna. Ile jeszcze samolotów musimy sprowadzić z Ameryki, by przedstawiciel administracji USA pojawił się w Polsce na pierwszowrześniowych obchodach?

    Ile jeszcze maszyn CIA powinno wylądować w Szymanach? Ile lat musimy jeszcze poczekać na zniesienie wiz? Ile razy mamy się dać nabić w butelkę tak jak w przypadku umowy o instalacji tarczy antyrakietowej? Jak długo powinniśmy wspierać amerykańskie interesy na Ukrainie?”

    Ameryyyyyko!

  129. jasny gwint pisze o 15:51

    „Będą bil brawo z całych sił także na pohybel wszystkich jątrzących prawicowych rusofilów”.

    Nareszcie wiemy, dlaczego Dmowski bez udziału rusofobicznej krakowskiej lewicy chciał się za wszelką cenę układać z Rosją sowiecką!

  130. Orlando Forbes, Orlando Figes, czy moze … Orlando, Florida?

  131. Pan G.Okon
    Prosiłem o ten środek do bezbolesnego przypalania golasów. Otrzymałem Perry’ego. Pytam w aptece – dają mi to
    http://www.perry.pl/
    Uważaj, Okoniu, bo tracisz resztki mojego zaufania. A Wołodia nietrunkowy…
    Jaki skok mają te dwuskrętne gwinty? Barani?

  132. Orlanda Figesa, z ktorym wywiad mial red. Passent kilka miesiecy temu, wydano po polsku dwie historie: o dramatach zycia w stalinowskiej Rosji pt. „Szepty” na podstawie relacji setek swiadkow, oraz o zawijasach rosyjskich symboli i kulturowych niespodzianek „Taniec Nataszy”. Nie przetlumaczono (jeszcze) dwoch pozycji o rewolucji 1917 i wojnie domowej, tej tragedii milionow ofiar, ktorej Rosja nie potrafila uniknac.

    Lektura „Natasza’s Dance” byla dla mnie fascynujaca. Wszyscy cenimy kulture rosyjska. Malarstwo, muzyke, literature. Od Dostojewskiego wole Turgienieniewa, pewnie wynika to z przekory, z poparcia dla rosyjskiego oksydencjalizmu.

  133. @Sebastian
    Dopuścić wypada, ale nim się pomyśli o ponownym zbawieniu, tym razem dostojewszczyzną, szukać by trzeba jakiej mysiej nory pod mietłą, choćby w kącie cerkwi.

  134. kiedy wreszcie zamkniemy drzwi historii II-giej wojny swiatowej.
    Czas na wybaczenie,czas na usciski dloni,czas na normalnosc.
    Wyscig opluwania,kto wygral kto przegral,moze skonczyc sie
    pojednaniem w piekle.

  135. Dla mnie wielowarstwowym wydarzeniem sezonu byla transformacją Murzyna w białego, która dokonała się na stronie polskiego oddziału firmy Microsoft. Transformacja polegała na komputerowym wycięciu głowy czarnoskórego dżentelmena na zdjęciu i zastąpieniu jej głową dżentelmena o skórze białej.
    (mysl globalnie dzialaj lokalnie…).

    Spec od marketingu myslac wedlug amerykanskiej wiedzy o innych narodach przyszlo do glowy, ze dla Polski lepiej wyciac z kadru murzyna i zamienic go bialym.

    Zrobiono to „wystarczajaco dobrze” jak na polski rynek czyli zostawiono czarne rece…

    Jak sie wydalo zrobiono blyskawicznie murzyna z powrotem.

    Daje to duzo do myslenia co sie mysli o nas i na czym polega zachodnia wersja poprawnosci politycznej.
    itd itd.

  136. Vdm
    Znowu jak sie nalezalo spodziewac nie zrozumiales tekstu z kopalnii.
    Otoz jedna sprawa jest lewicowosc a zupelnie inna prorosyjkosc.
    Antystalinizm jest najwyzsza forma rusofilstwa ( w co trudno uwierzyc Jasnemu (?) Gwintowi).
    Akurat Putin jest malo lewicowy.
    Buduje wielka Rosje na ” ödnowie moralnej „i dumie narodowej.
    Wielka role pelnic ma religia i cerkiew zupelnie to nie lewicowe.
    Gospodarka opiera sie na modelu oligarchicznym i etatystycznym wszystko to jest calkowicie sprzeczne z mysla lewicowa.
    Putin znacznie lepiej dogadywalby sie z Busiem albo Kaczorem niz Kwasniewskim od wirusa.
    Z „lewicy”natomiast jest w dzisiejszej Rosji jedynie pogarda dla demokracji i kult silnej wladzy plus destrukcyjny dla gospodarki nepotyzm etatystyczny.

    Prawdziwy lewicowiec powinien byc antyputinowcem co nie jest absolutnie rusofobia lecz wrecz przeciwnie.

  137. vdm pisze:

    2009-08-27 o godz. 16:13
    vdm pisze:

    2009-08-27 o godz. 16:13

    „To wszystko jest prawda, mielismy swoj skromny wklad w pokonanie hitleryzmu. A teraz date zwyciestwa nad hitlerowskimi Niemcami usunieto z polskiego kalendarza. Obecne polskie wladze to hitlerowscy sympatycy.”

    Moje zapytanie:

    VDM, czy Pan się dobrze czuje?

    Pzdr, TJ

  138. dr Sławomirski się zamartwia:

    „Nie przyszło mi łatwo napisanie tamtego zdania”
    („vdm is not a member of polish team”)

    Tym lepiej. Easy come easy go.

  139. Kontynujac dla VuDu -ema:
    Dysproporcje dochodow sa w dzisiejszej Rosji gigantyczne.
    Zwiazki zawodowe maja gie do powiedzenia itd.
    Z dwojga dobrego lewicowe sa dzisiejsze Niemcy – narod w wiekszosci o laickim swiatopogladzie, splaszczonych dochodach, mocnej siatce socjalnej i bardzo silnej – konstruktywnej roli zwiazkow zawodowych „ludzi pracy”.
    W sposob naturalny zarowno Ty Vudu-emie jak i Lizaku powiniscie walczyc z obecnym nacjonalistycznym bigoteryjno-klerykalnym rezimem rosyjskim zgodnie z Waszym internacjonalistyczno-naukowym swiatopogladem.

  140. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-27 o godz. 16:59

    Lizak:
    A tak, tu się z panem w pełni zgadzam…chodzi o tę Marynę i jej wdzięki.

  141. kadett,

    Życie, raz zawleczone do mysiej nory, staje się tylko wegetacją. Jeśli już, to tylko szampan i na dach, obojętnie co by on nie pokrywał. Byleby był płaski. Z dachu, jest szansa, na jakiś kawałek dystansu…

    Pozdrawiam,Sebastian

  142. Tam Marcinie, mam to samo zdanie

  143. Panie Andrzeju Faliczu,

    Pisalem, ale do swiatlej glowy nie dotarlo, to powtorze. Jest powiedzenie „dwa grzybki w barszcz” – Putin i amerykanski prezydent razem, na jednym spedzie ? Jednodniowym ? Nietaktownie atakujemy taktownych Amerykanow, ze taktownie usuneli sie z pola i dali miejsce primabalerinom tego show: Tuskowi, Merkel, Putinowi. Slon my moze jestesmy, ale nie wlazimy do sklepu z porcelana. Wystarczylby jeden Biden albo Clinton, zeby caly tlum zakrecil sie wokol nich i nie byloby nalezytej uwagi dla tych, co maja blyszczec. Ponarzekac, poubolewac czy nawet poprzepraszac. Niech sie sami dotra, wygladza miedzy soba, to wtedy zobaczymy co z tym robic. Warto lepiej zrozumiec takt, powsciagliwosc i pragmatyke tego kraju zamiast oczekiwac pokazowki.

  144. KADETT

    Pan Passent ma talent do tytulow. Tym razem, ze przyjezdza pare osob na jeden dzien i jednemu plevat’ zepreshcheno, wyzwolil „gromozdkije” komentarze o Rossji i Twoje rozwazania o baranie. Baran jest wazny, bo ma wielka sile przebicia… Kiedys, na Mazurach, ukradlismy barana na lodke (na szaszlyk, mniemalismy) i co nam to bydle nie narobilo ryku na wszystkie okoliczne jeziora ! Chlopy z klonicami nas ganialy po brzegach a bydlak wyl, jak potepieniec. Wybeczal wolnosc natychmiast. I wyciagnij wnioski. A gdzie mu i jaka srube wkrecic, i z jakim gwintem, zostawiam technologom -Tobie i Jacobsky’emu. Pocieszne rozwazania o ruskiej literaturze i kto pod zaborami mial z kim i jakie stosunki, zostawiam naszym ekspertom. Ze paskudza polskie przypadki i russkuiu rech – tez im zostawiam. Chem by ditia ne teshilos’, lish by ne plakalo – niech sie popisuja.

  145. Telegraphic observer 20.08

    A nie wolisz go dlatego, ze romantyczny realista, latwo sie czyta i nie masz zgagi, jak po lekturze tego chorego na rozum antysemity i antypolaka, choc z talentem Kafki czy Joyce ? Simplicity is the best. Czytaj Babla. Albo Zoshchenko.

  146. VDM

    „Ci bogacze zostali stworzeni…” nie zostali, sami sie stworzyli. Kiedy lapa policji uschla z nedzy. Kazdy z ogromnych majatkow teraz, w Rosji, zaczal sie od kradziezy. Gangi strzelajace sie po ulicach, porwania, napady, calkowita bezkarnosc przyszlych milionerow tworzyla bogactwo. Kupic czy ukrasc mozna bylo wszystko, od czolgu i samolotu po transport paliwa, czy szlachetnych metali. W tamtych latach wieczorem na ulice sie nie wychodzilo. Wlasnie w gospodarce byla ich ostatnia rewolucja.

  147. Do:Daniel Passent

    http://www.ibiblio.org./pha/policy/1945/450429a.html

    Ten dokument(Testament Hitlera) jest uzywany na blogu.
    Niektorzy prosza o jego przetlumaczenie bo chca go lepiej zrozumiec.
    Rozpowszechnianie hitlerowskiej propagandy jest niedozwolone w krajach cywilizowanych.Ten dokument nie jest uzywany w celu badania historii nazizmu.Jest on propagowany aby wywolac konflikty miedzy ludzmi.
    Zglaszam blogowy protest.

    Slawomirski

  148. vdm pisze:

    2009-08-27 o godz. 19:18

    „W Polsce odpowiednik Putina jest rowniez potrzebny”

    Rasputina?

    Slawomirski

  149. G. Okon pisze:

    2009-08-27 o godz. 19:23

    Sa tacy co nie pija.

    Slawomirski

  150. G. Okon pisze:
    2009-08-28 o godz. 00:18

    Tak to prawda co piszesz. W Rosji Jeltsina byl balagan i chaos. I wlasnie dlatego Jeltsin byl takim bohaterem na zachodzie.

    Istniala rowniez konspiracja by pod programem prywatyzacji oddac rosyjska gospodarke w rece zachodniego kapitalu. W linku http://www.questionsquestions.net/docs04/engdahl-soros.html polecam fragment o Rosji.

    Media czesto wymieniaja rosyjskich bogaczy i ile to miliardow dolarow sa oni warci. Takie oszacowania sa oparte tylko na wartosci ich udzialow a nikt nie mowi o ich dlugach i skad one przyszly. Na przyklad wlasciciel juz zlikwidowanej K-TV by warty $2 biliony a w procesie jego likwidacji okazalo sie ze nic nie mial. Byl winny Ted Turner (ex CNN) $1 billion i setki $ milionow innym. Wiec jezeli prasa podaje ze Abramowicz jest warty $26 billiony to znaczy ze jest warty znacznie mniej.
    Inny przyklad, Kchodorowsky (Youkos Oil) zostal aresztowany zeledwie godziny przed oddaniem Youkos w rece brytyjskie.

    Stworzenie bogatej oligarhi na pozyczkach z zachodu w Rosji bylo czescia zachodniej konspiracji. Putin to skonczyl.

  151. TJ pisze:
    2009-08-27 o godz. 21:41

    Ja sie mam dobrze. Ale na pewno dobrze sie nie maja rzady solidarnych oblakancow przez ostatnie 20 lat. To sa hitlerowscy symatycy ktorzy zaluja ze hitlerowskie Niemcy zostaly pokonane. Dlatego w Polsce nie ma dnia zwyciestwa.

  152. Andrzej Falicz pisze:
    2009-08-27 o godz. 21:53

    Oficjalna wersja rosyjskiego systemu polityczno-gospodarczego jest ‚state-capitalism’. Nikt tam nie mowi (ja nie slyszalem) o powrocie do systemu sowietskiego.

    Glownym zalozeniem jest ze we wszystkich firmach w strategicznych sectorach gospodarki rzad i rosjanie musza miec kontrole (co najmniej 51%). A wiec witaja obce inwestycje i obcy kapital ale nie wiecej niz dozwolone. Niemcy maja podobne prawo. Rowniez planowali a moze juz jest prawo zapobiegajace koncentracji kapitalu. USA ma takie prawo od 1890 roku. (the Sherman Act, przez ostatnie 30 lat mniej respektowane, jedana przyczyn kryzysu – too big to fail)

    I nie rozsmieszaj mnie o ‚konstruktywnej roli zwiazkow zawodowych’. Niech Ameryka i zachod maja takie zwiazki.

  153. No to jak to jest Vudu-emie.
    Putin jest lewicowy czy nie?
    Razem z cerkwią, narodowa misja i państwowym kapitalizmem i bez związków zawodowych…
    Bo jeżeli nie jest a nie jest to jego naturalnym sojusznikiem jest prawica.
    A tu podobno prawica by go chciała zeżreć na surowo, to się nijak kupy nie trzyma.
    Największym wielbicielem prawicowego, klerykalnego Putina jest nasz towarzysz Jasny Gwintownik, Vudu,em i Towarzysz Lizak (tego ostatniego akurat pewny nie jestem)…
    To skąd u nas taka miłość do Putina na polskiej lewicy.
    Przecież głównymi założeniami lewicy jest dążenie do wolności i równości i internacjonalizm
    a tu ani wolności ani równości za to pełno wielkiego narodu rosyjskiego.

  154. Szanowny Panie Okon (powinienem pisać Bass albo Perch…) pisze Pan

    Niech się sami dotrą, wygładza miedzy sobą, to wtedy zobaczymy co z tym robić…

    Wie Pan co ja mam australijskie obywatelstwo od 20 lat i by mi nie przyszło do głowy na tym blogu pisać MY Australijczycy…nie ma to jak czar imperium…

    Przychodzi mi do głowy dykteryjka o murzynku Bambo, który wymodlił u Pani Bozi biała skore.
    Nad ranem latał od Babci tłukącej maniok do ojca śpiącego na hamaku z krzykiem JESTEM BIAŁY! nikogo to nie obchodziło bo wszyscy zbyt byli zajęci swoimi sprawami.
    Biedny Bambo usiadł pod płotem i zaklął
    pól godziny jestem biały a już mnie te czarnuchy wkurzają!.

  155. Jeszcze jedno Panie Okon vel Bass, gdy pisze Pan –

    …Słoń my może jesteśmy, ale nie włazimy do sklepu z porcelana…

    Czy świadomie stosuje Pan rusycyzm liczby mnogiej (dyskusja o Putinie)
    i czy WY będąc Okoniem naprawdę jesteście jednocześnie słoniem czy może wyrosła WAM trąba dopiero po przyjedzie do właściwej ojczyzny.

    Mieszkającemu np. w Niemczech Polakowi chyba by nigdy tak nie odbiło…

  156. Wacław Radziwonowicz (Gazeta Wybiorcza..) donosi z Moskwy

    Nie mam też złudzeń, że to propaganda państwowa szpikuje dziś Rosjan nienawiścią i pogardą do Polaków, tak jak robiła to wobec Estończyków, Łotyszy, Litwinów, Ukraińców czy Gruzinów. Ludzie tacy jak Narocznicka atakują nas na łamach gazet i w stacjach telewizyjnych, gdzie każde słowo jest skrupulatnie kontrolowane przez Kreml. Pracując w Moskwie, spotykając się tu z ludźmi, czuję na własnej skórze, jak rośnie wrogość wobec Polaków.

    Rosjanie żądają przeprosin za 1612 rok.

    Wrogość do Polaków rośnie i jest sterowana od góry.

    Moze coś jest jednak NIE TAK z dzisiejsza Rosja (I jej obecna władza) a nie Polakami…pomyślmy zanim rękoma gwintów uderzymy się w nasza ksenofobiczna pierś.

  157. @Ryba
    Prof. to tytuł dla Jacobsky’ego, z racji wykonywanego przezeń zawodu w szkole wyższej niż średnia i niższej niż najwyższa. Dr to moje prywatne przypuszczenie w sprawie zawodu Sławomirskiego. Nic więcej.

    Uprasza się tym samym Drogą Rybę, by nie robiła mi wrogów bez potrzeby.

    http://www.youtube.com/watch?v=GsEGusciMwo

    To nie jest jeszcze dedykacja weekendowa, na nią przyjdzie kolej. ;lol:

    Ukłony

  158. Andrzej Falicz pisze:

    2009-08-28 o godz. 09:51

    Lizak:

    Tę wrogość do Rosjan to Pan podsyca…

css.php