Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

1.10.2009
czwartek

Złapał Kozak Tatarzyna

1 października 2009, czwartek,

Pani Szczepkowska mogłaby ogłosić w telewizji: „1 października 2009 roku rozpoczęła się kampania przed wyborami prezydenta.” Dwaj główni rywale – Kaczyński i Tusk – kręcili na siebie bicz i dzisiaj oddali pierwsze strzały z bicza.

Obóz prezydencki, za pośrednictwem Mariusz Kamińskiego, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, uderzył Tuska i Platformę w sam splot słoneczny. Sformułował niebłahe oskarżenie przeciwko czołowym politykom Platformy, najbliższym współpracownikom Donalda Tuska – Zbigniewowi Chlebowskiemu oraz Mirosławowi Drzewieckiemu – zarzut ulegania lobbystom w sprawie przygotowywanej ustawy o grach losowych, kompromitujące rozmowy telefoniczne Z.Ch. (przewodniczący klubu poselskiego PO i sejmowej Komisji Finansów!) z zainteresowanymi osobami, wpłatę jednego z nich na kampanię wyborczą PO. Mimo że Prokuratura nie wszczęła jeszcze śledztwa w tej sprawie, uznając zawiadomienie za niewystarczające i oczekując stenogramów nagranych rozmów, Chlebowski wydaje się ciężko ranny. Na konferencji prasowej zapewniał, że nie podjął żadnych działań na rzecz swoich „kolegów”, ale uznał swoje rozmowy za „niefortunne” i prywatne. Głównym celem CBA (i PiS) nie są jednak Chlebowski i Drzewiecki (który miał współpracować przy zmniejszeniu obciążeń przemysłu hazardowego), ale Donald Tusk.

Znając Tuska, wiele wskazuje na to, że poświęci on Zbigniewa Chlebowskiego, podobnie jak wyrzuca za burtę każdego, wobec kogo formułowane są zarzuty (np. Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu). Opozycja już grzmi, domagając się powołania komisji śledczej Sejmu, PiS („nowa afera Rywina”) i SLD nie spoczną. PiS zdobył nowy dowód (?) korupcji, którą przesiąknięta jest III RP – republika kolesiów z Platformy.

Donald Tusk jest jednak fighterem i będzie atakował obóz prezydencki, obu Kaczyńskich i Kamińskiego, śledztwem w sprawie nielegalnych metod postępowania CBA w tzw. aferze gruntowej. W tej sprawie w tych dniach prokuratura w Rzeszowie, która prowadzi śledztwo, zmieniła status Mariusza Kamińskiego ze świadka na podejrzanego. Specjaliści i komentatorzy będą teraz ustalać kalendarium, dzień po dniu, kto pierwszy sformułował zarzut, kto kiedy zawiadomił o popełnieniu przestępstwa, co – moim zdaniem – do niczego nie doprowadzi, poza ogólnym wrażeniem, że „trzymał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma”.

Dlaczego CBA Mariusza Kamińskiego skierowało zawiadomienie nie tylko do Prokuratora Generalnego, ale i do Marszalków Sejmu i Senatu, nadając ściśle tajnej sprawie taki rozgłos. Moim zdaniem dlatego, że chce aferę hazardową nadąć do rozmiarów afery Oleksego i Rywina. Poza tym, skoro tyle osób wiedziało, to nie będzie możliwe ustalenie, w jaki sposób „ściśle tajne” dokumenty trafiły akurat do „Rzeczpospolitej”…

***

Rino: Nie pamiętam artykułu (felietonu?) pt. „Towarzyszka Dąbrowska”, ani kiedy się ukazał. Jeżeli po 1998 r., to jest dostępny na stronie „Polityki”, jeżeli wcześniej, w latach 1993-1998, to można się dowiedzieć w Archiwum „Polityki”, jeżeli jeszcze wcześniej, przed 1992 r., to trzeba szukać „ręcznie” w bibliotece. Pozdrawiam.

A.Falicz – zamiast wymieniać wszystkie rezolucje ONZ na dany temat, proponuję zamieścić linka lub wskazówkę, gdzie ich szukać. Będzie to ułatwieniem dla innych blogowiczów. Pozdrawiam.

***
PS.

Drodzy Blogowicze – zapraszam na Festiwal Agnieszki Osieckiej!

Koncert Finałowy Laureatów XII edycji “Konkursu Pamiętajmy o Osieckiej”
10 października (sobota) godzina 19:00
Studio PR im. Agnieszki Osieckiej
Rezerwacja biletów pod numerem tel. (22) 3 333 333
Retransmisja w Trójce w niedzielę o godz. 20.05

Koncert „Miłość nieduża“ w wykonaniu Chóru kameralnego Collegium Musicum Uniwersytetu Warszawskiego pod batutą Andrzeja Borzyma
W programie piosenki Jeremiego Przybory i Agnieszki Osieckiej.
11 października (niedziela) godzina 18:00
Nova Scena Teatru Roma, wejście od ul. Św. Barbary 12, Warszawa
Bilety w kasie Teatru ROMA, tel. (22) 628 03 60

Koncert „Dobranoc panowie“ z udziałem Andrzeja Poniedzielskiego
11 października (niedziela) godzina 21:00
Nova Scena Teatru Roma, wejście od ul. Św. Barbary 12, Warszawa
Bilety w kasie, tel. (22) 628 03 60

Koncert Galowy Laureatów XII edycji Konkursu „Pamiętajmy o Osieckiej“.
Gwiazdą wieczoru będzie Stanisław Soyka z zespołem Soyka Kwintet +.
Przedstawi premierowy recital utworów Agnieszki Osieckiej.
12 października (poniedziałek), godzina 19:00
Teatr Roma, ul. Nowogrodzka 49, Warszawa
Bilety w kasie, tel. (22) 6280360

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 196

Dodaj komentarz »
  1. … czyli jak narazie zanosi sie na kampanie oparta na szukaniu hakow z przeszlosci, a nie na walce programow dotyczacych przyszlosci.

    To wszystko nie jest zdrowe i jesli kampania rzeczywicie pojdzie zdecydowanie w kierunku hakowym, to bedzie ona miala dewastujacy wplyw na i tak juz mizerne morale elektoratu.

    A przeciez nastepne wybory kiedy ? 2011 ? w porywach 2012 ? I to wybory moim zdaniem wazniejsze niz wybory prezydenckie ?

    No wlasnie…

    Pozdrawiam.

  2. Ach, ci nasi „fighterzy”… 🙂

  3. Panie Redaktorze !

    To jest po prostu dziecinada. Agonia państwa prawa. Swoje uwagi merytoryczne do opisanego przez Pana wydarzenia (nie zajmując stanowiska kto tu ma rację, ale odnosząc się „do problemu”) przedstawiłem pod felietonem „Rządzie rządź w TV” J.Paradowskiej:
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=220#comment-63242

    Dodać do tych uwag pragnę jedynie to, że na Dolnym Śląsku (gdzie mieszkam) Zbigniew Ch. jako burmistrz malutkiego Żarowa k/Jaworzyny dał się poznać jako…..no właśnie. Stamtąd ruszył na podbój salonów warszawskich.
    Pamiętam Go jak moralizował i się oburzał podczas „afery Rywina”, jak pouczał i perorował.
    I właśnie na tej kanwie jakże czytelnym staje się biblijny schlagwort o źdźble w oku bliźniego i belce w swej źrenicy. I jeszcze jedno – jak to jest niebezpieczne zajmować stanowiska skrajne, absolutystyczne, fundamentalne (zwłaszcza w etyce i moralności): nie wiadomo kiedy ciebie to-to trafi……

    Doświadczenia dolnośląskie prowadzą jednak jeszcze wyżej – wymieniany w stenogramach „Rzepy” „Grześ” to jest mega-macher i super-„chachmęt”.

    Pozdrawiam serdecznie
    WODNIK53

    PS: Nikt z mediów nie zwrócił uwagi na wypowiedź (niby niechcącą, acz znamienną) Pana Premiera, który rzekł był, że co prawda „CBA jest PiS-u, ale CBŚ jest nasza”. Czy to nie jest skandal i żenada ? I dlaczego Wy dziennikarze, publicyści Panie Redaktorze nie zrobiliście z tego właśnie schlagwortu „halo” !?!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Rzeczywiście, „odpalona” została spodziewana jako najpaskudniejsza- prezydencka kampania wyborcza. Interesy obydwó głównych kandydatów są śmiertelne, o elementarne przetrwanie, wqięc można się spodziewać wszystkiego bagiennego, co najgorsze. Te dwie odsłony, to oczywiście czybek góry lodowej tego, co w ostatnich latach zbierały na siebie obydwie strony. Więcej do stracenia mają Kaczyńscy, więc Tuskowi można tylko współczuć. Wbrew temu , co napisał Gospodarz, Tusk nie jest żadnym fighterem, tylko bezwzględnym , małego formatu karierowiczem. Fighter ma inicjatywę, ma pomysły /ciosy / wyprzedzające przeciwnika o kilka ruchów do przodu. Tusk , bez skrupułów potrafi tylko sprzątać swoje przedpole i poletko wokół siebie, kiedy już się rozlało. Rewanż na Kamińskim, następuje też jako zawzięty rewanżyzm, a nie jako cios w blasku majestatu. Takie ciosy w jego pozycji, to byłoby prawdziwe fighter’stwo.
    Ja nie mam wątpliwości, że Jarosław Kaczyński, jest znacznie lepszym strategiem, i to co się obecnie dzieje, on skalkulował już przed swoim ustąpieniem z premierostwa. Z tamtym swoim rządem miał pewną, gwarantowaną zagładę polityczną , więc lekko odpuścił, pozostawiając tyakie „miny” jak choćby zaufany Kamiński.
    Na pewno to jeszcze nie główne „odpalenia” w tej ostatniej, dla jednego z nich/po stronie Kaczyńskich jednością są obaj bliźniacy/.
    Dla Polski , oznacza to wejście w okres skrajnie bagienny, Wzajemne ciosy małych ludzi walczących o najwyższe stanowiska w państwie, bezwzględnie pociągną za sobą nard w sytuację zatraty. Zbieżność tej walki, z wymogami czasu, jest naprawdę fatalny.
    Podtrzymuję wcześniej wielokrotnie wygłasdzaną swoją opinię, że w tej kampani , walka wyborcza będzie tak zajadła, sprawy państwa tak się skomplikują, że ostatecznie nikt nie będzie chciał, a przedewszystkim nie będzie mógł/każdy będzie zaójczo upaprany i będzie o krok przed zagładą/, że jedynym wyjściem będzie wymuszenie na” patriarsze „Wałęsie- podjęcia się misji ratowania kraju/jeszcze jeden raz/ i uczynienie zeń ponad podziałami i na skróty – prezydenta – jakiegoś tam…
    Uprzejmie przypominam, że w sytuacjach poważnych- Bóg nigdy nie grzmi.

    Pozdrawiam,Sebastian

  6. „Towarzyszka Dąbrowska”: Polityka, 1996 nr 21 s. 90 źródło: Google 🙂

  7. Stare polskie przysłowie mówi „gdzie dwóch się nawala, tam i tu zwycięża ten trzeci”. Prymitywna i pretensjonalna walka na cepy POPiSu w 2009 roku pozostanie w lamusie lub w kosmosie.
    Jest jeszcze trzecia droga. Lewica ma tylko dwóch kandydatów z wielkim potencjałem, ale bez poparcia „w sumie słabego i zagubionego aparatu”. Prawdopodobnie jestem z dworcowej poczekalni i czekam na przednią ofertę tak jak wielu nieaktywnych obywateli.
    Może te lewicowe ugrupowania są chore i nie widzą żadnej perspektywy naprawy czy rozwoju III RP, a wg mnie jest to najlepsza droga dla Polski.

  8. Jak w boksie RING WOLNY, PIERWSZE STARCIE !
    Skrajna glupota bedzie oczekiwanie kampanii prezydenckiej ciekawej merytorycznie, zachwytujacej, porywajacej spoleczenstwo do aktywnego uczestnictwa.Wszyscy w Polsce doskonale wiedza, co soba reprezentuja zasadniczy kandydaci!
    Czy bedzie to element przyciagajacy Polakow do aktywnego uczestnictwa w kampanii i samych wyborach? Pozwalam sobie wyrazic obawe, ze te wybory beda rekordowe pod wzgledem niskiej spolecznej frekwencji.
    Winni temu beda sami kandydaci i wlasciwie to by bylo wszystko, co chcialem na ten temat napisac, gdyby nie wspomniane przez Pana Daniela sprawy.Aferowosc,nieuczciwosc,konkurencyjnosc graniczaca z bandytyzmem i dalej cwaniactwo – to jest to, czym nacechowane sa zasadnicze srodowiska polityczne w Polsce.Niestety to jest prawda. Posluguje sie tu nie tylko wlasnymi spostrzezeniami, ale opiniami, jakie czestokroc slyszalem wypowiadane przez wielu obcokrajowcow w tym z grupy holdngowej Van Dyke w Holandii, ktora wlasciwie wrecz na zasadzie sponsorskiej przeobrazila na miare XXI wieku transport kontenerowy w Polsce, dalej wiele krytycznych opinii o Polsce i Polakach wypowiadali przedstwiciele Devey &Ballentay LLP, J.P.Morgan itd itp.zasadniczy element opinii to cwaniactwo i nieuczciwosc.
    W czyms ma racje Prawo i Sprawiedliwosc w temacie potrzeby zaostrzenia konsekwencji w dzialaniu na rzecz przestrzegania prawa.Wiele negatywnych zjawisk bardzo gleboko swoimi korzeniami zaszlo w grunt w okreslonych srodowiskach.
    Co by jeszcze tutaj nie powiedziec, kampania bedzie bardzo ciekawa dla obserwatorow. Z jednej strony Tusk, ktory obiecal i zawiodl, z drugiej strony Lech KAczynski, ktory malo ze zawiodl to jeszcze niejeden raz kompromitowal wizerunek Polski.Pozostali kandydaci poki co jeszcze siedza, gdzies gleboko w „szatni oczekiwania na wystep”.Chce sie – analizujac powyzsze – powiedziec, iz nie wykluczonym scenariuszem zblizajacych sie wyborow jest potwierdzenie zasady GDZIE DWOCH SIE BIJE, TAM TRZECI KORZYSTA ! Skompromitowanym spoleczenstwo powinno zamknac droge do daleszego egzystowania na szczytach wladzy.

  9. WODNIK53 pisze:

    2009-10-01 o godz. 19:22
    „PS: Nikt z mediów nie zwrócił uwagi na wypowiedź (niby niechcącą, acz znamienną) Pana Premiera, który rzekł był, że co prawda “CBA jest PiS-u, ale CBŚ jest nasza”. Czy to nie jest skandal i żenada ? I dlaczego Wy dziennikarze, publicyści Panie Redaktorze nie zrobiliście z tego właśnie schlagwortu “halo” !?!”
    Może ja odpowiem. Bo Tusk nie jest z SLD. Gdyby był z tej partii, już media by go zmiażdżyły. Tusk jest z PO, dawniej z KLD i UW, a im wszystko było wolno i jest wszystko wolno. Co, nie wiedziałeś, że w tym kraju jest grupa polityków „nietykalnych” z Balcerowiczem na czele?

  10. ….I jak tu żyć ? Ten natłok informacji nas zabije . W rządzie się nawalają .
    Kosmopolityczny reżyser w zepsutym LA znieprawił 13 latke pojąc ją uprzednio alkoholem i dragami . Zgniłe elity zawiodły . Ale wszystkich przebił krzepki tradycyjnie myślący przesiedleniec spod Sławna / patrz krótki art. p. Winnickiej / …..
    płodząc 7-mioro !!! dzieci z własną córką ! Teraz w wieku 71 lat spłodził prawnuczkę z wnuczką z własnej córki pochodzącą !
    Wszystkiemu , biernie przygladało się otoczenie , również ksiądz i … opieka społeczna . Tę ostatnią interesowały porawnie wypełnione kwity .
    Sądzę nadal , że tylko absolutyzm oświecony nas może uratować

  11. Zdetonowano ładunek wybuchowy pod zbutwiałymi zwałami styropianu. Będzie smród i będzie cuchnąć przez długi czas. Należy oczekiwać więcej tego typu detonacji. Niestety nic to nie odmieni. Przy władzy pozostanie ten sam skorumpowany, pazerny i ograniczony element wywodzący się z jednego pnia i skupiony w jednej partii o dwóch zbrzydłych obliczach zwanej POPiS. Warto jednakże powrócić do opublikowanego właśnie w POLITYCE artykułu o roli kościoła w sprawowaniu realnej władzy i korzyściach z tego wynikających. To wszystko nakłada się na siebie i tworzy zwały gangreny.

  12. Raczej gotowy jestem przychylić się do opinii Ryszrda Kalisza, którą wygłosił w „Faktach po Faktach” dziś wieczór w TVN24 – afera Chlebowskiego i Drzewieckiego to kontra za zarzuty wobec Kamińskiego ws. afery gruntowej.
    To nie Kamiński pierwszy zaatakował jak sądzi Autor, lecz właśnie wyprowadził kontratak. Nie wiemy jak mocny jest rzeczywiście, bo sam przyznał ponoć Tuskowi w sierpniu b.r., że zgromadzony w sprawie Chlebowskiego i Drzewieckiego materiał nie nadaje sie do prokuratora.
    Jednak do prokuratora trafił.
    Nie liczę również na to, że fakt walki PiSu z PO wykorzysta lewica. Tak nie będzie, bo lewica w Polsce to nie SLD. Prawdziwa lewica jest poza sejmem. A SLD? Rozpuści się z czasem jak tabletka musująca w toni politycznego niebytu.
    Na każdej sytuacji za to potrafi korzystać PSL. Pewnie i teraz nie odpuści.

    Tuska moim zdaniem nie można postrzegać jako fightera. To zwyczajny asekurant. Widać to po efektach pracy jego rządu. Marność. Bedzie musiał pozbyć się Chlebowskiego i Drzewieckiego. I to wszystko. Mam nadzieję, że przegra w wyborach prezydenckich.
    Uważam, że zamieszkać na Krakowskim Przedmieściu największe szanse mają Olechowski i jednak Cimoszewicz. Miejmy tylko nadzieję, że do gry nie wróci znów Jarucka, bo ponoć wraca do pracy w ministerstwie.
    Już poprzednia kampania prezydencka była szambem, nie perfumerią. Nadchodzącej, patrząc w telewizor, obawiam sie tym bardziej.

  13. Obchodzono dzisiaj uroczyście w Chinach 60 rocznicę utworzenia Chińskiej Republiki Ludowej. Defilada wojskowa w Pekinie i manifestacja ludności przybrały niebotycznych kształtów, ogromu, kolorów i kosztów. Całość wyglądała w telewizji fascynująco. Przeraża z jednej strony z drugiej budzi optymizm, że siła przenosi się z Ameryki do Azji i słabnie jednocześnie agresywne mocarstwo. Przywódca CHRL wzniósł w przemówieniu toast na cześć Chin, Partii Komunistycznej i Ludu Chińskiego. Do partii należy ponad 70 milionów ludzi, a tu wrzeszczą, że komunizm gdzieś upadł.

  14. Tego można się było spodziewać. O czym myślał Tusk pozostawiając tyle PISu na kluczowych miejscach – CBA, prokuratury, banki w tym centralny, telewizja, IPN. Zawarł kontrakt z wyborcami by wdeptać PIS w ziemię i tego kontraktu nie wykonał. Pewnie znowu liczył na POPIS – wielką koalicję gdy już zostanie prezydentem. Komisje śledcze w tym tak oczywiste jak w sprawie Blidy powołane po roku od wyborów, Kamiński na stanowisku, wywiad wojskowy praktycznie w ręku Macierewicza. Wyborcy tego nie wybaczą. A poza tym przez te lata były zbierane takie haki że te które zostały teraz pokazane to są zabawki.
    Inna sprawa że wart Pac Pałaca. Dzisiejsza afera jest podobna do afery Rywina – (swoja miałkością), tylko wtedy lewica miała honor i popełniła sepuku. Za identyczne przecieki p. Sobótka został skazany a poseł Długosz poszedł siedzieć. A tutaj aferzysta Chlebowski popierany przez nie lepszego Schetynę i finansującego PO Drzewieckiego oskarżany jest przez speca od Telegrafu, RSW i pomniejszych afer – Kaczyńskiego. Tusk finansowany przez Drzewieckiego i Palikota zwija się jak by tu nie narazić swoich interesów. Tych wyborczych a pewnie i przyziemnych – w końcu za 20 tys trudno wyżyć. Ziobro, przez którego niestety wielu straciło życie, przyjeżdża ciupasem z Brukseli by uczyć jak na konferencji prasowej dawkować napięcie (pałką między oczy).
    Nie żal mi Tuska, przegra jak zwykle bo w tym doborowym towarzystwie po prostu nie ma szczęścia – nie umie pierwszy sięgać po spluwę. Zal mi nas wszystkich bo znowu czeka nas Kaczystan.

  15. Rywin, nie wspominając o śmiesznych Starachowicach to pikuś, nawet pan Pikuś. PO teraz się dziwi hipokryzji PIS-u, a sama wtedy szalała bez opamiętania, z Rokitą na czele. A CBA, o ile pamiętam, to też współne dzieło ś.p. PO-PiSu.

  16. KADETT

    Popatrz, wszyscy zapomnieli o waznym i walkuja imponderabilia, jak rasowe tabloid – pieski. Szostka Rady Bezpieczenstwa U.N. dzis rano spotkala sie w Genewie z szefem iranskiej delegacji mr.Jalili. Jego amerykanski odpowiednik mr.Burns mial z nim juz dwustronne spotkanie. Pierwszy raz od konca 90-ch iranski minister SZ polecial do ich nieoficjalnej ambasady (przy pakistanskiej) w Washington. Puscili komunikat, ze rozwazaja zakupy wzbogaconego uranu, z innych krajow – czyli zamkneliby wlasna produkcje. Ahmadinejad chcialby spotkac sie z Obama. Tajna fabryka plutonium w Qum wystrzelila sensacja w piatek i to oczywiscie pozwoli U.S. skorygowac gwarancje dane przez Israel – Rosje. Bardzo ciekawie to sie rozwinelo, po uzyskaniu poparcia Rosji. I bardzo szybko. A pamietasz, jak mowilismy, ze polska Tarcza to tylko leverage ? Juz rok temu. Kilka dni temu Obama nacisnal guzik i momentalnie ruszylo. A Pan Tusk nie raczyl nawet odebrac telefonu. To nie jest tak, jak bodajze Orca wtedy madrze i ironicznie napisala, ze Ziemia kreci sie wokol Polski. I warto zdac sobie z tego sprawe. Sygnalizuje ten 1-y pazdziernika, jako wazny dzien dla Blogu. Z niego wyplyna dalsze skutki w relacjach polsko – amerykanskich i polsko – rosyjskich.
    Ale – kto by sie tym zajmowal….Panowie Sikorski i Zdrojewski zwlaszcza.
    Zlap troche swiezego powietrza i zamknij okno do kurnika. Niech sie szarogesi we wlasnym sosie.
    Jesli sie nie zlenisz, to jeszcze dzis cos odskrobiesz. Pozdrawiam. With a wink…and a smile.

  17. Maciek608:
    Bardzo dziękuję, nie wiedziałem, że to takie proste.

  18. Premier Tusk sam sobie winien bo jak mu wszyscy radzili by założoną minę (pisu) w postaci Kamińskiego spławił to zdrefil i teraz ma to na co zasłużył.
    Drodzy państwo ogłaszam po kongresową (PISu) kampanię prezydencka za otwartą.
    Tego typu króliki z kapelusza w najbliższym czasie będą wyciągane namiętnie.

  19. Pani Szczepkowska mogłaby ogłosić w telewizji: „1 października 2009 roku rozpoczęła się kampania przed wyborami prezydenta.”

    Nie rozpoczęła się Panie redaktorze.
    Trwa od ostatnich wyborów.
    Rozpoczął się jednak czas, stracony dla przyszłości Polski.
    Scena polityczna podzieli się tak równomiernie, że w marazmie będziemy tkwić długie lata.

  20. Ach, te stare pisowskie kawalki, jak dawno juz tego nie bylo! Lza sie w oku kreci.
    Otworzmy szampana, mordo ty moja!

  21. Czy jest pan nadal zainteresowany, Gospodarzu Bloga, w Ameryce rozgrywa się te sprawy? Otóż nazywa się to CATCH AS CATCH CAN, co jest zrozumiałe, bo przeciętny Amerykania Kozaka od Tatarzyna odróżnić nie potrafi. A wygląda to tak. Przed kolejną rundą sympatyczna panienka, kuso ubrana i dobrze wyposażona że tak powiem, trzyma w górze tablicę z numerem rundy i obnosi ją kocim krokiem po ringu, aż rozlegnie się bang i zaczyna się. Gdy w Szwajcarii dyplomacje polska i francuska w duecie wynegocjuje zwolnienie pana Polańskiego z aresztu, to powinniście go państwo zaprosić do nakręcenia pełnometrażowego obrazu takiej walki dla widzów w kraju. Pani Szczepokowska oczywiście nie ma szans na jakąś rolę.

    Tyle żartem. Poważnie to się dziwię tym komentarzom blogowiczów pod pana relacją z polskiej areny. Zieje z nich depresją, a nawet złą nowiną: To nie jest zdrowe, lecz dewastujące. Dziecinada i agonia państwa. Najpaskudniejsza kampania. Prymitywna i pretensjonalna (?) walka na cepy. Jest trzecia droga, ale aparat zagubiony. Haki a nie walka programowa.

    Tej ostatniej “diagnozy” zupełnie już nie rozumiem. Gospodarz spacyfikował swój blog, ale proszę spojrzeć, co się dzieje na innych. Nie będę kopiował tekstów, nie będę podawał linków, streszcę tylko dla ułatwienia blogowiczom, że po bardzo długich delibaracjach pod kierunkiem uznanego autorytetu naukowego nad wpływem Feurbacha na młodego Marksa i innych równie dramatycznych przełomach we wczesnej historii materializmu historycznego, z których wykluła się teoria walki klas między posiadaczami środków produkcji i proletariatuem uzgodnione na tym blogu jednak niczego nie upraszczając ani pomijając, że … społeczeństwo dzieli się na złodziei i okradanych. Zapewniam – to jest równie inteligencki blog jak nasz tutaj. Nie dziwi mnie ta neopostmarksistowska konkluzja, Polacy są uczuleni na złodziejstwo, a większość ich uważa, że jest to największy problem na dzisiaj. A w demokracji liczy się większość, oraz dzisiaj, zatem cóż dziwnego, że programem jest walka ze złodziejstwem. Serio tak uważam. Od czasu kiedy pani Szczepkowska po raz pierwszy obwieściła koniec jednej rundy, wiele już rzeczy załatwiono w III RP: komunistów odsunięto – przynajmniej sztandar wyprowadzono, Kościół odzyskał już połowę zabranych mu nieruchomości, gospodarkę wyprzedano za psie pieniądze, ale tego nia da się już odwrócić bez odwrócenia sojuszów. Co jeszcze w programeie III RP zostało atrakcyjnego? Tylko walka ze złodziejstwem. Owszem, jest to program zdecydowanie jednej partii, dlatego polska arena przypomina raczej starożytne Colloseum, jeden gladiator z mieczem i tarczą, drugi z dzidą i siatką. Może chcielibyście państwo senną kampanię z dyskusją o cenach jabłek dzisiaj i dwa, oraz cztery lata temu, albo o tym jak wdowy mają odnajdować się w partnerstwie i mieć w szpitalu prawo do informacji o stanie zdrowia drugiej staruszki? Chcecie państwo zrobić z Polski drugie Niemcy? Tam z góry wiadomo było, kto wygra w Niemczech. A tak jest szansa, że do końca nie będzie wiadomo.

  22. Co nagannego w tym, ze Tusk nie broni ludzi ze swego otoczenia, ktorzy maja brudne interesy z lobbistami. Szczegolnie jesli chodzi o gry hazardowe, ktorymi wielu ludzi brzydzi sie.
    Gospodarz, ktory spedzil wiele lat w Stanach, powinien wiedziec jak sa i
    powinny byc karane konszachty z nielegalnymi lobbistami.

  23. Uzupelnienie;
    Ach przepraszam ,kobiety sie nie zenia ,kobiety /w tym wypadku dzieci/
    wydaje sie za maz ,w Afghanistanie sprzedaje sie je w wieku kilku lat
    wielokrotnie starszym mezczyznom , ktorzy je gwalca ,bija i zamykaja
    w domach o nauce juz nie mowiac .
    Po to tez macie zolnierzy w Afghanistanie ,nie tylko po to aby dostac
    COS od Amerykanow .
    A najlepiej zrobic z Polanskiego pedofila /ktorym nie jest ,niestety/,
    powiedziec Amerykanom co sie mysli o ich prawie ,jakby ich to obchodzilo?
    i nie zastanawiac sie jakie to prawo jest w Polsce .
    PO CO ?
    W Polsce ; mozna siedem dzieci splodzic z corka wnuczka sasiadem
    i nikt sie nie interesuje ,dopiero jak przyjdzie prasa zagraniczna ?!!!
    ————————————————————
    Gratuluje nowej AFERY ,przynajmnie publicznosc ma sie czym zajac ,
    Panowie dajecie duzo powodow do zabaw ludu ;
    ……..chleb i igrzyska ! ……………….
    „Gry” hazardowe !
    Salute
    /nie dyskutuje /
    PS. Niestety w ostatnim czasie zauwazylam ze gazety zagraniczne pisza
    dokladnie to samo o Polsce ,co polska prasa.
    To zaczyna byc b. nieprzyjemne .

  24. Szanowny Panie Danielu,
    Przepraszam ale załączyłem prawie wszystkie rezolucje by…ZROBIĆ WRAŻENIE – ich ilością.
    Bez nadziei ani zamiaru namawiania do czytania.
    Jest to tzw. atak forma (obok treści).
    Rozszerzyłem w ten sposób spectrum polemiczne.

    Co do Tatarzyna i Kozaka Panie Danielu jakbyśmy nie kombinowali ( co Pan wydaje się robić…) by odwracać kota ogonem, pokazywac palcem w inna stronę krzycząc: Łapać złodzieja! i doszukiwać się trzeciego dna w brudnych intencjach – to jednak rozmowy (liczne) jednego z CZOŁOWYCH polityków partii rządzącej świadczą o degrengoladzie tzw. klasy politycznej, przy degrengoladzie (patrz Polański) elit kultury świadczy to o ogólnym upadku „Wybrańców Ludu”….ja wiem, ze Panu trudno zachować obiektywizm bo jest Pan z tego środowiska było nie było.

    Przypominają się „rewelacje” Oleksego , ze lewica myśli TYLKO O ŻŁOBIE.

    Zwracam uwagę na najwyższy stopień niestosowności gdy szef kola parlamentarnego i komisji….finansów jest w tak bliskiej komitywie z bezpośrednio zainteresowanymi biznesmenami.
    Tu nie trzeba NIC udowadniać sam fakt i forma powinny zadziałać jak bomba odłamkowa – oczywiście na Tuska również i przede wszystkim – w Japonii oczekiwano by – popełnienia seppuku przez odpowiedzialnego za rząd premiera (ale u nas spłynie to jak po…Donaldzie – i to jest Polska właśnie).
    A pisał Pan dopiero co o chamstwie – proponuje przeczytać te stenogramy by zapoznać się ze sposobem rozmowy naszych elit…
    fałsz i hipokryzja.

    Nic tu nie pomaga Pańskie i innych rozwadnia-czy zasłony dymne.
    Ze niby Kamiński jest beee to PO jest cacy.
    Albo ponieważ „NIE LUBIMY” Kaczora (nie ryżego)…to znaczy, ze mamy misje obrony Tuska.
    Wielce to przypomina zaangażowanie środowiska po stronie Polańskiego.

    I teraz jeżeli weźmie się pod uwagę pomysł Zakowskiego z ostatniej „Polityki” zeby telewizja zarzadzal Komitet Naczelny Od Telewizji
    (w skrócie Knot – ZŁOŻONY Z „AUTORYTETÓW” TZW. TWÓRCÓW…) to robi się z lekka niedobrze.
    Otóż już widzę ten areopag rządzący telewizja:
    przewodniczący Michnik wraz z Kutzem.
    Komisja Pani Holland, Zakowski, Paradowska, Milewicz. Blumsztajn oraz Stalinska z Zanussim.
    KTO ICH BĘDZIE WYBIERAŁ?
    Wybiorą sie sami…

    To ja juz 100 razy bardziej wole telewizje „na usługach”- partie co chociaż możemy zmieniać a ” Autorytety” są ponad ustrojowo niezmienne.

    CO DO AFERY HAZARDOWEJ -Jak już pisałem będzie tak:

    Chlebowski wystąpi w telewizji gdzie z płaczem oświadczając, ze jest gejem, który został uwiedziony przez bogatego biznesmena a
    przy okazji media oskarża PiS o homofobie.

    Poprzedni wpis Panie/Pani moderatorze trzeba wyciac – bo sie pomieszal…

  25. Sebastian pisze:
    2009-10-01 o godz. 19:42

    Rzeczywiście, “odpalona” została spodziewana jako najpaskudniejsza- prezydencka kampania wyborcza.”

    Widze, ze Pan idzie zaplanowana przez media i Gospodarza droga.
    Paskudni są ci co wyciągają te sprawy i winna jest kampania a nie sami politycy, którzy mogą być np. przekupni.
    To, ze zamkniemy oczy nie powoduje, ze świat przestaje istnieć a zamiatanie pod dywan nie eliminuje etycznego „syfu”.
    Dzieki Bogu mamy (paskudna) kampanie – dzięki niej dowiedzieliśmy sie co robi po godzinach szef komisji finansów…
    Gdyby dalej była -kultura- spokojnie wszystko szlo by po staremu.
    A pamiętamy jak już wiele lat temu extra macher PO zwany był geszeft-Schetyna…

  26. kostek pisze:
    2009-10-01 o godz. 21:24

    Tego można się było spodziewać. O czym myślał Tusk pozostawiając tyle PISu na kluczowych miejscach – CBA, prokuratury,…

    I tak dalej.
    Gdyby nie PiS w CBA to Chlebowski nigdy by nie próbował sprzedać uchwały…okropne Kaczory sa winne wplataniu PO w afery i cyniczna korupcje.
    Trzeba w końcu zlikwidować ten psujący nam wizerunek PiS !

  27. # ossa pisze:
    2009-10-01 o godz. 21:34

    . A CBA, o ile pamiętam, to też współne dzieło ś.p. PO-PiSu.

    Dalej chocholi taniec.
    Winne CBA – bez niej nie było by afer!

  28. wikonwi pisze:
    2009-10-01 o godz. 22:51 pisze –
    (Premier Tusk sam sobie winien bo jak mu wszyscy radzili by założoną minę (pisu) w postaci Kamińskiego spławił to zdrefil i teraz ma to na co zasłużył.)

    Powariowali – jeden za drugim.
    PiS i Kaminski sklonili Chlebowskiego, Grzesia i Rysia do afer.
    Lepiej by bylo nic nie wiedziec i rozkoszowac sie kultura i nowoczesnoscia PO.
    Wszystko przez PiS!

  29. Donald premier Tusk zapłaci za pozostawienie CBA w spokoju. Stara zasada, że nie zostawia się złogów po przegranej władzy w spokoju, by móc spać spokojnie, sprawdza się literalnie i nigdy nie zawodzi. Cała reszta ma drugorzędne znaczenie. Donald premier Tusk omc prezydent niestety już zostanie tylko omc prezydentem. W zwarciu z Kaczorami zginie tak, jak przedtem LPR i Samoobrona. Mam nadzieję, że szambo w końu zamknie się nad głowami dzisiejszych epigonów solidarycy w śmiertelnym zwarciu, z którego żadne z nich nie wyjdzie cało, a do głosu dojdzie pokolenie Polaków urodzonych po 1989 roku. Co nam wszystkim wyjdzie tylko na dobre.

  30. Szanowny Panie Falicz,
    mam nadzieje, ze Pan jednak zareaguje na porownanie Pana do Lizaka lub Lizaka do panskiej osoby. Wracajac do poetyki blogosfery, to (nie) moze ona byc ona poetyka recyclingu. Tak postrzegam „blogobojne” wpisy Mercedes alias Magrud.
    Z Powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Komunikacje utrudnia postrzeganie „dwustronnego”, jesli nie wielostronnego konfliktu, jednostronnie. Gdy wyjdziemy z zalozenia, ze obie strony maja dzisiaj prawo do wspolistnienia, to dialog stanie sie mozliwy bez potrzeby cytowania resolucji, organizacji, z ktorej Pan sie czesto „usmiecha” . Mam wiec wrazenie, ze ma Pan przypruszone jedno oko. Prosze wybaczyc te aluzje (tworcy poetyki Studium Wojskowego mowili iluzje). Tak to juz bywa, gdy sie sie bije (daje) po oczach, jak raczyla niedorzecznie wspomniec Mercedes.

    Chiny swietowaly, Chinczycy niestety nie.

  31. Patrzeć na ręce i łapać złodziei – to nareszcie jest demokracja
    a nie brudna kampania.
    Brudy nie powstają od prania.
    Po to jest opozycja ? DZIĘKI BOGU!

    tzw. lewica miała już szanse się skompromitować – dziękuje za takie remedium.

  32. Szukanie hakow na przeciwnika politycznego nalezy do standartow polskiej walki politycznej. O wyniku ostatnich wyborow prezydenckich wlasnie taki hak zdecydowal, byl nim dziadek Tuska z Wehrmachtu. W swietle tych doswiadczen trudno wymagac od politykow rezygnacji z tak skutecznej broni, tym bardziej jesli z powodu braku przekonywujacych programow, jest ona jedyna jaka posiadaja.
    Chcialem ale jeszcze napisac o specyfice polskiego systemu prawnego.
    Zdazylismy sie juz przyzwyczaic do tego, ze stenogramy z prywatnych rozmow telefonicznych, majace sluzyc jako dowod w sprawie, sa publikowane w prasie jeszcze przed oficjalnym rozpoczeciem sledztwa. Interesowalo by mnie tylko jak CBA dotarlo do tyc rozmow. Czy CBA ma na ciaglym podsluchu wszystkich czolowych politykow PO i w tym calym kramie szuka potem „wartosciowych materialow”? Czy tez wpadka Chlebowskiego i Drzewieckiego byla przypadkiem?
    Co zamierzaja Tusk i CBS i czy stosuja, albo maja zamiar stosowac te same „srodki walki politycznej” co PiS i CBA?
    Dwie tajne sluzby o przeciwnych orientacjach politycznych w jednym kraju, to o jedna za duza. CBA nie powinno zapominac, ze zawdziecza swoje obecne istnienie jedynie niezdecydowaniu Tuska.
    BLAD.
    CBA istnieje dzieki hakom i to hakom na wszystkich.

  33. Szanowny Gospodarzu,

    Bardzo nie podoba mi sie teza szeroko propagowana w Polsce, że wszystko to co nie jest czynem zabronionym jest dobre. Jestem po „powrocie” i niestety jest to tragiczny i bardzo jaskrawy obraz naszej rzeczywistości.

    Należy tu oddzielić odpowiedzialność karną od oceny i skutków samego czynu. Jest wiele rzeczy nagannych i godnych społecznego potępienia, choć nie wszyscy ich sprawcy powinni być pozbawieni wolności. W Polsce mamy najczęściej polowanie na czarowników i czarownice, a nie ma czegoś, co można by określić mianem „samooczyszczenia” politycznych „nieprawidłowości” (używając języka dyplomatycznego i w zawężeniu do tej sfery).

    Projekt zmian ustawy (czy raczej wykreśleń) stanowił zagrożenie dla naszej gospodarki. Same kontakty polityków z „businessmanami” w takich okolicznościach w jakich miały one miejsce są nielegalne. Musimy to nazwać po imieniu. We Włoszech takie kontakty określane są wyjątkowo jednoznacznie i bezwzględnie stanowią o „politycznej śmierci” niezależnie od przynalezności partyjnej. Nawet wówczas, gdyby załatwiacz nie zdążył jeszcze nic załatwić.

    Pozdrawiam

  34. Telegraphic Observer, 03.46. Marksistowska metoda dialektyczna oznacza się następującymi cechami podstawowymi:
    a) W przeciwieństwie do metafizyki dialektyka traktuje przyrodę nie jako przypadkowe nagromadzenie rzeczy, zjawisk wzajemnie od siebie oderwanych, wzajemnie od siebie izolowanych io niezależnych od siebie – lecz jako jedną spoistą całość, w której rzeczy, zjawiska są organicznie powiązane, zależne od siebie i wzajemnie od siebie uwarunkowane.

  35. Chciałbym zwrócić uwagę na jedna ciekawa sprawę z przed dwóch lat –

    W końcu 2007 roku Zbigniew Chlebowski (ten sam…) zapewniał w Radiu Zet, że z raportu o CBA, który przygotowała Pitera, wynikają bardzo poważne prokuratorskie zarzuty wobec szefa tej instytucji, Mariusza Kamińskiego, dotyczące m.in. przekroczenia uprawnień.

    CBA jest dla PO kością w gardle już od dawna – gdyż ta instytucja przeszkadza w kręceniu lodów.
    Najpierw zlikwiduje sie CBA a potem przejmie Rzeczpospolita i będzie po europejsku bez afer.

    Co do Polanskiego – tez nowina otoz okazuje sie, ze naciski sedziego na prokuratora, ktore byly dowodem na sadowy lincz w filmie o Polanskim sa nieprawda ! Zostaly ZMYSLONE.-

    (Obronę reżysera spotkał jednak wczoraj bardzo poważny cios. Przez ostatni rok wnioskowała ona, by sprawę przeciw Polańskiemu w ogóle zamknąć z powodu matactw sędziego Rittenbanda w latach 1977-78. Głównym świadkiem na obronę tej tezy był emerytowany prokurator David Wells, który 30 lat temu przysłuchiwał się procesowi. W głośnym filmie dokumentalnym o Polańskim sprzed roku powiedział on, że po odsiedzeniu przez reżysera w areszcie tylko 42 dni to za jego radą sędzia Rittenband chciał zerwać umowę i skazać Polańskiego na ciężki wyrok. Byłoby to naruszeniem przepisów – Rittenband nie mógł konsultować wyroków z nikim poza prokuratorami prowadzącymi sprawę, a Wells takim nie był.

    W środę Wells oświadczył, że na potrzeby filmu całą historię zmyślił, „by to wszystko lepiej wyglądało”. – Mówiąc wprost: w filmie kłamałem, bardzo się tego wstydzę – powiedział Wells. To wytrąca obronie Polańskiego ważki argument, bo Wells oświadczył, że przed sądem zezna, iż Rittenband, dziś już nieżyjący, nigdy z nim o wysokości wyroku nie rozmawiał.)

  36. Winien,

    Zamiast dyskutowac ze mna przeczytaj sobie ostatnia Polityke o akcji plynny olow i raporcie Goldtsona, mozesz tez Tygodnik Powszechny
    http://tygodnik.onet.pl/31,0,33882,najbardziej_moralna_armia_swiata,artykul.html

    Golston wlasnie zostal antysemita…

    kim jest
    http://en.wikipedia.org/wiki/Richard_Goldstone

  37. Panie Falicz,

    znam doskonale ten raport; Polityke czytalem wczoraj w pociagu w drodze z Getyngi. Robi Pan stereotypowy blad. Lapie sie Pan jednej lub kilku wypowiedzi i jednoczesnie wyklucza Pan pozostale. Jest Pan jednostronny bez proby analizowania problemu wielostronego. Chociaz w zasadniczej krytyce Izraela sie zgadzamy. Szkoda, ze nie podaje Pan rozwiazania konfliktu. Szkoda, bo pachnie recyclingiem. Jak zwykle zapomnial mi Pan polecic lekture wieznia z Sobiboru i jego impresji po wyzwoleniu oraz podczas ukrywania sie. Prosze nie traktowac ostatniego zdania jako proby licytacji.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  38. Szanowny Panie Falicz,
    powtarzajac niedorzecznosci nie zbliza sie Pan do prawdy. Krytycy Izraela nie musza byc i przewaznie nie sa antysemitami. Powtorze to chetnie jeszcze raz.OK?
    Krytycy Izraela nie sa antysemitami, nawet jesli sie ich o to czasem posadza. Pan tez pisze czasem rozsadnie. Tenor Pana wpisow natomiast pozwala mi na niestereotypowe przypuszczenia po lekturze Pana stereotypowych wypowiedzi.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  39. Pytanie do Falicza; lubi Pan filmy Polanskiego?
    WINIEN
    PS
    jesli tak, to szkoda Pana czasu na dywagacje na jego temat; prosze sie wybrac do kina.

  40. Zbigniew Chlebowski
    poseł na Sejm RP VI kadencji

    Wielce Szanowny Panie Pośle,
    Byłam posłem z ramienia lewicowej Unii Pracy w latach 93-97. Zarówno KLD, jak i PO są mi politycznie obce. Nie zgadzałam się i nie zgadzam z waszą wizją państwa i stosunków społecznych. Ale dziś muszę z całą stanowczością stwierdzić, że broniąc Pana, bronię interesów państwa i naszej demokracji, parlamentaryzmu.
    Żaden poseł, w żadnej sprawie, nie może wstydzić się, tłumaczyć i być linczowany przez media za kontakty, czy to z polskimi biznesmenami, czy kolejarzami, czy nauczycielami, czy związkowcami, czy kryminalistami, bez względu na to, czy zna ich osobiście i się z nimi koleguje, czy też nie. Wszyscy oni, ich interes ekonomiczny, prawny, warunki bytowe i szanse życiowe., dopóki niezawisły sąd prawomocnym wyrokiem nie odbierze im praw obywatelskich, powinni być przedmiotem szczególnej troski ze strony każdego posła Najjaśniejszej.
    Istnieje pewna dama o pięknych semickich rysach i skłonnościach do słowiańskiej niedorzeczności, która w dniu wczorajszym po raz kolejny postulowała wprowadzenie prawa regulującego kontakty biznesmenów z parlamentarzystami. Powinna ona wreszcie przeczytać, najpierw Konstytucję RP, a następnie podręcznik dla gimnazjalistów z WOS, by poznać i zrozumieć istotę demokracji przedstawicielskiej, a następnie ze wstydem złożyć urząd i nas wszystkich przeprosić.
    Dama ta już raz urządziła publiczny skandal, oskarżając posła Eugeniusza Kłopotka, o to, że w ramach swoich obowiązków poselskich pomagał obywatelowi przedsiębiorcy pokonywać urzędniczą mitręgę. Wcześniej zaś, dla własnego widzimisię i podbijania korupcyjnego bębenka gnębiła oszczerczymi sugestiami i pomówieniami oraz wzywała do dyskryminowania w życiu gospodarczym innego biznesmena. Doprowadziła swoją niekompetencją do postawienia mu bezzasadnych zarzutów i takiegoż dziewięciomiesięcznego aresztu. Ten skrzywdzony człowiek był tylko jednym ze szczebli drabiny, po której wspinała się na szczyty władzy. Tych szczebli naznaczonych oszczerstwami i kłamstwami było dużo więcej. A dziś ma czelność oceniać pańskie zachowanie w jednym szeregu ze swoimi mistrzami z PiS. Mistrami w niszczeniu, a nawet pozbawianiu życia niewinnych ludzi. Tak jest, krytykują Pana ludzie, których moralny potencjał wystarcza zaledwie do piętnowania innych.
    Teraz Julia Pitera twierdzi, że nieetyczne było pańskie wsparcie dla znajomych biznesmenów. No cóż, dziś rzeczywiście to biznes jest górą, ale może się zdarzyć i oby tak się stało, że np. związkowcy znów staną się silni i co wtedy? Czy dama ta domagać się będzie specjalnej restrykcyjnej ustawy regulującej kontakty parlamentarzystów ze związkowcami, a potem np. z przedstawicielami świata nauki i kultury, którzy miejmy nadzieję odzyskają rząd dusz po uzdrowieniu mediów publicznych? Czy ich żądania zwiększenia wydatków budżetowych na kulturę i naukę, też zostaną potraktowane jako chęć uszczuplenia budżetu i z całą stanowczością ścigane będą przez CBA?
    Otóż, na gruncie prawa nie ma między tymi środowiskami żadnej różnicy. A realizując postulaty tej damy stojącej od lat na czele najbardziej skorumpowanej walki z korupcją, jaką widziała nowożytna Polska, doprowadzimy do zlikwidowania istniejącego ładu ustrojowego, do likwidacji demokracji.
    Wyobraźmy sobie idealnie antykorupcyjne przepisy zabraniające posłom i senatorom bezpośrednich kontaktów z Suwerenem, który jako abstrakcja uosabia ogół obywateli, ale w praktyce i w prawie, każdego z nas. I zrozumiemy, dokąd tak realizowana walka z korupcją prowadzi.
    Wracając zaś do pańskich czynów, które dały pretekst do wybuchu kolejnej afery, tym razem ochrzczonej aferą hazardową, to proszę mi wierzyć, że nie ma Pan sobie nic do wyrzucenia.
    Nie ma Pan, za co przepraszać. Forma rozmów ze znajomymi, czy kolegami była jak najbardziej prawidłowa. Większość ludzi tak właśnie rozmawia, mniejszość o wiele gorzej.
    Ja natomiast nie życzę sobie, – jako jedna trzydziestodziewięciomilionowa cześć Suwerena – po raz kolejny wysłuchiwać podsłuchanych rozmów. Uczyli mnie rodzice, że tego robić nie wolno, gdyż w ten sposób naruszany integralność innych. Nie życzę sobie także i z tego powodu, że te podsłuchy i ich konsekwencje drogo kosztują. uszczuplają budżet państwa na kwoty, które pozwoliłyby wyeliminować niedożywienie polskich dzieci, największą hańbę dzisiejszej Polski. Hańbę, która obciąża nas tym bardziej, kiedy trwa w sytuacji wzrostu gospodarczego i katastrofy demograficznej. Mamy tak mało dzieci i nie potrafimy nawet ich do syta nakarmić.
    Usłyszałam od któregoś z komentujących, że pańskie zachowanie było naganne, gdyż w gronie znajomych poseł o dotyczących ich rozstrzygnięciach ustawowych rozmawiać nie powinien.
    Rodzi się, zatem pytanie, czy w społeczeństwie o licznych, wzajemnie sprzecznych interesach w ogóle wolno prywatnie rozmawiać o polityce zwłaszcza w obecności parlamentarzysty?
    Czy przypadkiem nie wracają czasy, w których takie rozmowy prowadzono w rodzinach szeptem po zgaszeniu światła?
    Nie jestem tak naiwną, by nie wiedzieć, jak silny i skuteczny bywa lobbing potężnych grup interesów związanych z hazardem. Nie jedną taką aferę już przerabialiśmy. Wiem, jak bardzo zróżnicowane są interesy tego środowiska. To, przed czym jedni się bronią, dla innych okazuje się żyłą złota. Nie rozstrzygam, czy stanął Pan po właściwej stronie. O tym, powinni zadecydować pańscy wyborcy, a nie szef CBA.
    Ani z publikacji „Rzeczpospolitej”, ani z ujawnionych fragmentów rozmów, nie wynika, że złamał Pan poselskie ślubowanie. O tym, czyje interesy reprezentuje parlamentarzysta i tak wiemy. Wystarczy sięgnąć po wydruki z głosowań. Po efektach uchwalanych ustaw poznajemy poselskie zamiary. Trud CBA był więc, nikomu niepotrzebny.
    Dziwi mnie, zatem nagonka, której stał się Pan ofiarą, tym bardziej, że to, co nam pokazano świadczy o tym, że dochował Pan wierności obietnicom składanym przez PO w ofercie programowej i kampaniach wyborczych. Zawsze uważałam ten wasz neoliberalny populizm za wyjątkowo szkodliwy, ale to Wy obiecywaliście redukcję podatków, np. słynne 3×15 i przedstawialiście wszystkie daniny publiczne wyłącznie jako zło obciążające obywateli i gospodarkę. Prawie jak mafijne haracze.
    A dziś każą się wstydzić i przepraszać, że czynem i osobistym zaangażowaniem popiera Pan program PO. Co za ironia! Być zmuszanym do tłumaczenia się z cnoty wierności wobec wyborczych zobowiązaniom. Cnoty, jakże dziś rzadkiej i jakże potrzebnej.
    Zarzucają Panu niedopuszczalny lobbing. A przecież nie działał Pan w interesie osobistym, tylko kolegów i innych przedsiębiorców parających się biznesem hazardowym.
    A co? Interes banków, którego strzegą, jak oka w głowie, zarówno posłowie PiS, jak i innych ugrupowań, to nie jest obrona łatwych zysków? A czym są inwestycje na rynkach finansowych, jeśli nie czystym hazardem? Po ostatnim krachu ten jego typ, obywateli wielu państw, a pośrednio i naszych, wiele kosztował i z dwojga złego, wolę już ten pospolity hazard, bo daje państwu stałe dochody, plajtą nie grozi i nie wymaga w przypadku katastrofy ani państwowych gwarancji, ani astronomicznych dopłat z kieszeni podatników.
    Jest Pan, zatem, ofiarą gigantycznej hipokryzji. Bo biorąc pod uwagę zarzuty dotyczące kwot, o jakie potencjalnie uboższy stałby się budżet państwa w wyniku pańskich ustawodawczych działań i decyzji, to należałoby najpierw zawiesić premiera Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego i wszystkich tych, byłych i obecnych parlamentarzystów, którzy głosowali za likwidacją trzeciej stawki PIT oraz obniżką składki na FUS. Tu dopiero nastąpiło wielkie uszczuplenie wpływów podatkowych na łączną kwotę rzędu 30-40 miliardów PLN, w zależności od tego, kto i jak szacuje. A z siedziby Komisji Majątkowej rozpatrującej, zapewne niekonstytucyjnie, roszczenia Kościoła Katolickiego to, CBA lub ABW, w ogóle wychodzić nie powinno, a wszystkim jej członkom podsłuch założony powinien być na stałe. Tam to dopiero uszczupla się i to nie potencjalne dochody, tylko realny majątek państwa polskiego.
    Nie mogę też już słuchać zarzutów o lobbing, ani pańskich tłumaczeń, że na nikogo Pan nie naciskał i nie przekonywał, w sprawie przygotowywanej przez rząd ustawy.
    Te zarzuty i ta obrona, to przecież czysty absurd.
    Bo, u kogo pan loboował? U członków rządu? A od kiedy to władza wykonawcza stanowi w Polsce prawo? Ma zaledwie inicjatywę legislacyjną i Pan ma się tłumaczyć, że wpływał na rządowy projekt ustawy? Pan, który jest przedstawicielem organu ustawodawczego, kontrolującego władzę wykonawczą, czyli poczynania premiera Donalda Tuska i jego ministrów? Pan, jako przewodniczący klubu parlamentarnego partii rządzącej, nie miałby prawa współdecydować o projektach ustaw, które ma pan uchwalać? Czysty surrealizm.
    Kwestionowanie w tym zakresie poselskiej kompetencji stanowi więc, zamach na ład ustrojowy i Konstytucję Najjaśniejszej. To, że czynią to nie zawsze kompetentni dziennikarze można wybaczyć, ale że legitymizuje tę nagonkę premier i przewodniczący partii z nazwy obywatelskiej, rekomendując pana zawieszenie, tego przemilczeć się nie da. To nieprawdopodobne horrendum, które jeśli pozostanie nie nazwane i potępione uczyni z naszej demokracji przedstawicielskiej wydmuszkę. Imitację, przy której znaczenie Sejmu z okresu PRL, wydawać się będzie gigantycznym.
    Trzeba wyjaśnić ludziom, że poseł będąc ustawodawcą nie lobbuje, tylko reprezentuje określone interesy i walczy o nie w Sejmie. I ma pełne prawo to czynić. I jeszcze raz powtórzę, że ocena należy wyłącznie do wyborców.
    Nie potrafię też zaakceptować faktu, że jest Pan zmuszany, by tłumaczyć się z konieczności uciekania przed podsłuchami aż na cmentarz, który jest o tyle bezpieczny, że łatwo na nim wypatrzyć bezzałogowe monstrum z akcji CBA przeciwko wicepremierowi Andrzejowi Lepperowi.
    To nie Pan tłumaczyć się powinien, tylko premier, któremu podlegają służby specjalne.
    Nie ma demokracji ani praworządności, jeżeli szef największej, do tego rządzącej frakcji parlamentarnej musi szukać schronienia przed wścibstwem CBA pośród zmarłych.
    Kajać się powinien Donald Tusk za pozostawienie na stanowisku ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, który ewentualne dopłaty chciał wykorzystywać nie na utrzymanie i remonty istniejących obiektów sportowych, nie na rozwój sportu wśród dzieci i młodzieży, tylko na poprawę wizerunku rządu. No cóż samo życie. Ciągnie swój do swego. Widocznie obu panów podniecają wyłącznie te dobra publiczne i te przedsięwzięcia, które pomagają zdobywać lub utrzymywać władzę.
    Ze zdumieniem i przerażeniem wysłuchałam Premiera Rzeczpospolitej Polskiej, usprawiedliwiającego się dziennikarzom ze swojej bezradności w sprawie odtajnienia przez CBA na potrzeby prokuratury całości materiałów operacyjnych. Jeżeli dobrze zrozumiałam pana Donalda Tuska, to nie ma on do tych materiałów wglądu. Jeżeli premier nie może z nich skorzystać, by zweryfikować prawidłowość formułowanych przez szefa CBA wniosków, jeżeli Prokurator Generalny min. Andrzej Czuma też ma embargo na te informacje, sejmowa komisja ds. służb specjalnych również, to na potrzeby, którego konstytucyjnego organu państwa są one gromadzone? Może Prezydenta RP? A może żadnego z nich?
    Te informacje, którymi podzielił się z nami w dniu wczorajszym premier, są dla każdego myślącego i znającego historię obywatela w najwyższym stopniu alarmujące. Dlaczego premier mnie tak straszy?
    Przecież z tego, co powiedział wynika, że rządzi nami szef CBA Mariusz Kamiński.
    Przecież nawet Stalin potrafił utrzymać pełną kontrolę nad NKWD, do czasu, kiedy w obawie o własne życie nie zamordował go Beria. Nawet Stalin, nawet w państwie bezwzględnego policyjnego terroru trzymał to towarzystwo za pysk. A w demokratycznej RP służby stały się państwem w państwie i robią, co chcą na własny użytek.
    Jak długo jeszcze podatnicy płacić będą za wybryki Mariusza Kamińskiego i jego harcowników? Ile jeszcze zamierzają nabyć działek, domów, gadżetów w ramach sprawdzania doniesień tabloidów lub złośliwych plotek? Ile jeszcze fałszywych dokumentów zdoła ta służba specjalna wprowadzić w obieg prawny, ilu ludzi zniszczyć, zanim to szaleństw się skończy? Jakie koszty poniesie polski podatnik tytułem odszkodowań, które jeśli nie nasze sądy, to Europejski Trybunał Praw Człowieka, nieuchronnie zasądzi dla ofiar bezprawia CBA?
    Dopóki premier Donald Tusk toleruje Mariusza Kamińskiego, ani Pan, ani ja, nie znamy odpowiedzi. Nie znamy też odpowiedzi na najważniejsze pytanie, o powód utrzymywania na czele antykorupcyjnej służby człowieka podejrzewanego przez prokuraturę o korupcję. To jest jedyna tajemnica, którą skrywa dziś afera hazardowa.
    Kiedy ucichnie medialny jazgot, kiedy ustąpi szok i pojawi się refleksja nad tym, co dziś Pana, a wcześniej zbyt wielu innych polityków i zwykłych obywateli spotkało to, przyzna mi Pan rację. Zapłacze Pan wtedy nie tylko nad swoim losem.
    Szkoda, zatem, że nie potrafił Pan pochylić się z namysłem nad skutkami wcześniejszych nagonek, a do niektórych się przyłączał i pozostawił ich ofiary bez pomocy i należnego wsparcia. Może nie byłby Pan dzisiaj w tak trudnej sytuacji?
    Wiem jedno. Bezkarność rozzuchwala. Dlatego też, nie jest Pan ani pierwszą ani ostatnią ofiarą CBA. Pierwszymi byli ci, którzy stracili szansę na przeszczep i zmarli, oraz ich rodziny. Podczas tej pamiętnej konferencji prasowej nie tylko minister Ziobro ferował wyroki. Sekundował mu Mariusz Kamiński. On też ma na sumieniu życie tych chorych. Przepraszam za dygresję, ale jak to możliwe, że do tej pory Zbigniew Ziobro nie wykonał prawomocnego wyroku sądu i nie przeprosił publicznie doktora Garlickiego, a wszyscy milczą? Czyżby z korporacyjną aprobatą?
    Proszę wybaczyć, że mój list jest tak długi, ale lista zbrodni popełniana na naszym porządku konstytucyjnym i lista ofiar bezprawia służb specjalnych, prokuratury, sadów i mediów jest o niebo dłuższa i jeżeli jest Pan czemuś winny, to temu, że tolerował ten stan rzeczy tak długo, aż sam został nim dotknięty. Taka jest kara za grzech zaniechania i oby inni nasi parlamentarzyści i obywatele zrozumieli wreszcie prawdę, którą odkrył dla nas Edmund Burke – Dla triumfu zła wystarczy tylko, aby dobrzy ludzie nic nie robili.
    Na koniec, życzę wszystkim obecnym i przyszłym posłom, by podjęli próbę odzyskania dla nas, których reprezentują, przynajmniej część tej realnej władzy, która była udziałem pierwszych Sejmów III RP.

    Z wyrazami współczucia, dla wsparcia i z najwyższym szacunkiem, należnym mandatariuszowi Suwerena, który dochował wierności obietnicom wyborczym, za poszeptem swoich dobrych znajomych i w ich interesie,
    Beata Świerczyńska,
    architekt, poseł na Sejm II kadencji.

  41. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-10-02 o godz. 09:58
    Szanowny Panie Danielu,
    to jednak rozmowy (liczne) jednego z CZOŁOWYCH polityków partii rządzącej świadczą o degrengoladzie tzw. klasy politycznej, przy degrengoladzie (patrz Polański) elit kultury świadczy to o ogólnym upadku “Wybrańców Ludu”….

    ja wiem, ze Panu trudno zachować obiektywizm bo jest Pan z tego środowiska było nie było.

    Ostatnie zdanie ni(ejakiego Falicza jest prymitywna (prymarna) proba
    tzw. Unterstellung. Panie Falicz, Pan zbyt czesto operuje srodkiem wykluczania. Za bardzo przypomina mi to jezyk endekow z miedzywojnia.

    Idac za mysla Falicza daje wiec sobie sprawe, ze Falicz nie moze byc obiektywnym, bo nie lubi Polanskiego i Passenta. Moze po prostu nie lubi inicjalu P. Moze nie znosi po prostu inicjalu Z. Broni sie Falicz, gdy probuje dociekac czegokolwiek w sposob prymarny. Sam jednak pozwala sobie na osobiste wycieczki.

    WINIEN

  42. Andrzej Falicz pisze:

    2009-10-02 o godz. 10:11
    ——————
    Szanowny Panie,
    jeśli się umówimy, że bieżące sprawy w Polsce, o stan ogólny naszej polityki i polityków , co jest ewidentne, to moglibyśmy pokusić się o próby zdefiniowania „paskudności” rozpoczynającej się na dobre kampanii prezydenckiej w Polsce.
    Po pierwsze – podczas samych manewrów wstępnych przed tą kampanią , jako państwo ponieśliśmy ogromne straty polityczne; polityka wzgklędem Rosji, poparcie Gruzji,
    nijaka polityka wobec Niemiec etc. Znamy to doskonale, kiedy wewnętrzne gierki decydowały o treści naszej polityki zewnętrznej. Kryzys gospodarczy w świecie jest pudrowany, ale pewnych mechanizmów rokujących na jego pokonanie nie widać.
    W tej sytuacji, weterani Solidarności, a właściwie dwie zbieraniny z tego co wytrwało z tego nurtu przy polityce, wchodzą właśnie w fazę schyłkową. Jakimś przeklętym trybem, akurat , to właśnie takim „godnym” , „kompetentnym” osobom udało się zająć większość naszej sceny politycznej.
    Ci „politycy” w swojej schyłkowej fazie , znaleźli się w sytuacji bez alternatywy, tak głęboko weszli w tę aktywność. Szczwególnie PiS , ze swoim liderem, który cały utożsamił się z polityką, nigdy!!! nie zaakceptuje normalnej kampanii. Wszystkie sukcesy i porażki zebrały się w nim na tę kampanię , jak skumulowana trucizna. Jego całe jestestwo , może się uzasadnić wyłącznie w ostatnim zwycięstwie. Ewentualna porażka , to przekreślenie całego jego żywota, a emocjonalne hornmony buzują…
    Kaczyński pokazał już wielokrotnie, że potrafi grać ostro, i potrafi być nieprzewidywalny w swoich pociągnięciach. Tusk, przy nim, to jednak emocjonalny młokos-parweniusz, który potrafi wykonać każdy numer, ale jest w tym przewidywalny i płaski,/powierzchowny/. „Zgubienie” Płażyńskiego, Olechowskiego, Gilowskiej czy Karnowskiego- to amatorszczyzna, to funkcyjnie – rola „sprzątacza” /mafijne usuwanie trupów/.
    A więc mamy tak:
    Kryzys trwa, polskie sprawy polityczno- gospodarcze grzęzną, a przed nami śmiertelny bój dwóch straceńców politycznych/ przegrany na pewno ginie/.
    W obliczu takich problemów, które będą coraz wyraźniej narastać , cała energia społeczna zostanie wplątana w boje na haki/głównie/; , a kiedy naród się obudzi po kampanii, będzie mógł zobaczyć w jakiej sytuacji znalazł się naqsz kraj. Przecież do tego momentu, wszystkie instytucje państwowe, które będą mogły przydać się w kampanii, będą się angażowały wyłącznie na tym froncie. Po obudzeniu saię z tego boju, naród będzie mógł pooglądać , jak ci superegoiści „palą głupa”, a nie będzie nikogo, zdolnego do skutecznego prowadzenia spraw państwowych.
    Tak więc Szanowny Panie, „paskudność” tej kampanii będzie miała charaqkter wielopoziomowy;
    -pójście w bój śmiertelny polityków gtłównych ugrupowań- z powodów ich najniższych egoistycznych pobudek,
    -kampania będzie „brudna” więc paskudna
    -kampania doprowadzi do zaniechania obecnych, trudnych io niebezpiecznych wyzwań polityczno-gospodarczych ze strony świata, powstaną takie spustoszenia, że z tego powodu będzie najbardziekj paskudna.

    W moim przekonaniu , sytuacja jest już na etapie czasu, kiedy róż się nie żałuje, i rozważania , kto jest bardziej godzien naszej dezaprobaty, na nic się już nie zdadzą. Jest jak jest, dla zmienienia tego potrzebna jest polityczna eksplozja jądrowa.
    Jesynym „swiatełkiem w tunelu” może być totalna katastrofa wszystkich zawziętych karłów-egoistów, i jakomś cudem wyłonienie się z tego czegoś normalnego, zamiast obecnych”Szacownych” nieudaczników. Proponuję- nie dajmy się wciągnąć w duperele, bo nas na tu jużś w ogóle nie stać.

    Pozdrawiam,Sebastian

  43. @magrud
    A te piękne semickie rysy to a propos czego były w Pani elaboracie?
    A słowiańska niedorzeczność?
    Czy nie jest Pani aby, nordycko pryncypialna?

  44. Prymarnie sie z Panem zgadzam Panie Winien.

    Z Pania Magrud sie zdecydowanie nie zgadzam – na calym swiecie tzw. lobbing jest uregulowany przepisami.
    Nie podoba mi sie rowniez ku.. forma rozmowy wybrancow narodu.
    Grzesiow, Zbysiow i Rysiow.
    Stwierdzenie, ze blokuje jakas ustawe juz przez rok i to jest jego zasluga
    (dotyczy to niekorzystnych oplat dla biznesmena) jest wystarczajaco wymowne.
    Nie rozumiem tez dlaczego niewinne kontakty z elektoratem w postaci zainteresowanych finansowo biznesmenow zostaly nagle wstrzymane z obawy….ze sie wydadza.
    O ile sie nie myle Pan Chlebowski juz raz chcial zmienic cos w ustawie o hazardzie ZMNIEJSZAJAC oplate od maszynyz 200 na 50 Euro…Donald powiedzial wtedy, ze jak wroci do hazardu „to mu leb odstrzeli”cytuje.
    Ale nie wystrzymal…
    Pani Magrud patrzaca z lewej strony sceny politycznej powinna znac te sprawe.
    W drugiej połowie lat 90. za nielegalny hazard groziły trzy lata więzienia. Z materiałów, do których dotarliśmy, wyziera niebywała nieudolność organów ścigania prowadzących śledztwa w sprawie biznesów Skórki – przyjaciela, a od 2001 r. asystenta społecznego szefa klubu SLD Jerzego Jaskierni.
    Tysiące takich automatów miał społeczny asystent Jaskierni Maciej Skórka. Kluczową rolę w aferze odgrywał wtedy Wiesław Huszcza, były skarbnik PZPR i SdRP, który u polityków tzw. lewicy, lobbował za „jednorękimi bandytami” i zapoznawał ich z najważniejszymi ludźmi tej branży.

    Prokuratura w Gdańsku umorzyła postępowanie przeciwko Jaskierni, ponieważ nie zebrano wiarygodnych dowodów jego winy. Nie stwierdzono też jakichkolwiek dowodów korupcji w toku procesu legislacyjnego. Samego Jaskiernię, po licznych publikacjach prasowych na jego temat, pozbawiono stanowiska szefa Klubu Parlamentarnego SLD i odesłano na polityczną emeryturę.

    Przy okazji tej afery ujawniono, że poprawkę do rządowego projektu ustawy o grach losowych, obniżającą podatek od automatów do gry z 200 do 50 euro zgłosił Zbigniew Chlebowski z PO. Zrobił to dwukrotnie na posiedzeniach podkomisji, pracującej nad rządowym projektem ustawy o grach losowych: 25 września oraz 6 grudnia 2002 roku

  45. Pan Chlebowski nie musi rezygnowac z polityki.
    Ma prawo startowac do wyborow np. z jednorekiego ramienia partii automatow do gry – niekoniecznie z Platformy OBYWATELSKIEJ.

  46. Panie Sebastianie w pelni sie z Panem zgadzam z jednym drobnym szczegolem.
    To nie kampania jest paskudna ale polska spetryfikowana scena polityczno-medialna.
    Cale tzw. srodowisko establiszmentu ma znamiona pierworodnego grzechu kompromisu moralnego okraglostolowego.
    Politycy i „äutorytety”sa siebie warte i czesto sa tak powiazani, ze nie wiadomo gdzie jest jeden a gdzie zaczyna sie drugi.
    Moze jednak trzeba tych mojzeszowych 3 pokolen…

  47. parker,

    A czy przypadkiem, nie jest Pan tak zatwardziałym nacjonalistą, że nie pozwala mi pan sławić sródziemnomorskiej urody posłanki Pitery i ubolewać nad wadami cechujacymi naszą nację?

  48. Magrud udala sie na ryczaltowa wycieczke jesienna na Madagaskar: pamiatka z tej wycieczki jest jej nastepujacy wpis:

    Istnieje pewna dama o pięknych semickich rysach i skłonnościach do słowiańskiej niedorzeczności, która w dniu wczorajszym po raz kolejny postulowała wprowadzenie prawa regulującego kontakty biznesmenów z parlamentarzystami.

    Po przeczytaniu zapomnialem jaka i jakiej partii Magrud byla poslanka. I dobrze mi tak

    WINIEN
    PS
    Sam sobie jestem WINIEN.

  49. Magrud powiedziala. co wiedziala:

    Przecież nawet Stalin potrafił utrzymać pełną kontrolę nad NKWD, do czasu, kiedy w obawie o własne życie nie zamordował go Beria. Nawet Stalin, nawet w państwie bezwzględnego policyjnego terroru trzymał to towarzystwo za pysk. A w demokratycznej RP służby stały się państwem w państwie i robią, co chcą na własny użytek.

    Ide pomodlic sie za Stalina.

    WINIEN

  50. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Andrzej Falicz -> WINIEN

    „Izraelska operacja przeciw Hamasowi w Strefie Gazy była od początku tematem gorących dyskusji. Trwająca 22 dni wojna – w grudniu 2008 i styczniu 2009 r. – szokowała nie tylko proporcją strat: zginęło w niej 1300 Palestyńczyków i 13 Izraelczyków. Także blokowanie pomocy dla Gazy przez armię izraelską, niedopuszczenie zagranicznych dziennikarzy, bombardowanie obiektów cywilnych oraz liczba cywilnych ofiar palestyńskich – wszystko to wzburzyło opinię międzynarodową.”

    – szokowała nie tylko proporcją strat: zginęło w niej … itd., i coraz gorzej.

    Mnie szokowalo-szokuje i szokowac najprawopodobniej bedzie.

    Panie Falicz, to sie lekko ( lokka ) miesci w „ w i d e l k a c h ” dopuszczalnch tolerancji stosowanych przez WINIEN i jest jeszcze sporo miejsca na wypelnienie przestrzeni aktywnym czynem, ktroy ma podstawy.

    Nalezy przy tym wszystkim pamietac, ze P a l e s t y n c z y c y sa semitami czystej krwi.

  51. Panie Danielu
    Ja nie na temat a raczej na temat Pańskiego poprzedniego felietonu. W nowym numerze Polityki Pani Barbara Pietkiewicz w komentarzu– „Chemia pedofilii” pisze – „Jedno co cieszy bez zastrzeżeń: jakiekolwiek usprawiedliwianie pedofilii na forum publicznym będzie teraz ścigane przez prawo. Tak być powinno”. Nie znam zapisów kk w art „kastracyjnych”, ale jeśli jest tak jak Pani Pietkiewicz pisze, to dyskusja na Pańskim blogu o Romanie Polańskim dla części dyskutantów może skończyć się postawieniem zarzutów prokuratorskich i międzynarodowych listów gończych z racji np bagatelizowania jego postępku lub próby jego zrozumienia co zwykle wiąże się z pewnym usprawiedliwieniem. Chciałbym również zauważyć, że usprawiedliwiał tego typu postępek np Nabokov w „Lolicie” i reżyser filmu pod tym samym tytułem. Również w filmie krążącym jeszcze po ekranach polskich kin pt „Lektor” usprawiedliwia się gwałt na nieletnim młodzieńcu dokonany przez dojrzałą kobietę – usprawiedliwia się smacznymi scenami erotycznymi.
    Przepraszam, że tu odnoszę się do komentarza Pani Barbary Pietkiewicz ale nie prowadzi ona bloga
    Pozdrawiam

  52. G. Okon
    Nie mogę Ci dpowiedzieć na żaden z 2-ch wpisów z uwagi na pkt.1

    http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=404&news_id=244517&layout=18&forum_id=13550&fpage=Threads&page=text

    Żeby trzymać się tematu (Złapał Turek Tatarzyna) – czy mam ci łeb potrzymać, szczególnie po lekturze najdłuższego wpisu..? Odpowiedź wyślij Morsem, by nie narażać Moderotara na zluzowanie z jobu. I nie pytaj mnie – skąd się wziął Kozak zamiast Turka..?

  53. Oto proba korespondencji z Magrud i odpowiedz na „poziomie” na wpis poslanki (ten sam do kolegi po´sla) w siasiednim blogu. Magrud stara sei byc wszedzie, co robi slusznie. Pozostaje pytanie, czy z kazdym i jak.

    Szanowna magrud.
    Nie zwyklem czytać tak dlugich wpisów, jak Pani, zniechecony sążnistymi elaboratami ukazujacymi się na różnych blogach (vide niejaki Lizak). Co mnie podkusilo, że zabralem si za czytanie tego wpisu – doprawdy nie wiem, ale nie żaluję.

    Pragne jedynie wrzucić kamyczek do ogródka dotyczacego “pani o o bardzo semickich rysach”. Efekt jej dzialalności przez dwa lata jest mniej niż znikomy, nie licząc permanentnego pojawianie się w róznych stacjach telewizyjnych (ach, ta wizja, jak pięknie odgarniam tę skośną grzywkę, że nie widzę na jedno oko?, ale na drugie widzę świetnie). Pamiętam natomiast, że któryś z polityków Platformy wyrazić się mial w rozmowie nieoficjalnej, iż w czasie formowania rządu Tuska padlo zdanie – “dajmy jej coś, bo ta baba nas za…bie”. (biedny Pan Pitera, ale widzialy galy, co braly).

    Oto jak pisanie „na poziomie” imputuje pytanie o poziomie Magrud i ijej interlokutorow.

    WINIEN

  54. magrud pisze:

    2009-10-02 o godz. 16:08
    parker,

    A czy przypadkiem, nie jest Pan tak zatwardziałym nacjonalistą, że nie pozwala mi pan sławić sródziemnomorskiej urody posłanki Pitery i ubolewać nad wadami cechujacymi naszą nację?

    Zakladam, ze Magrud ma wiele i wielu znajomych. Zakladam, ze zna tysiace ludzi. Zakladam, ze jest zdolna ich ocenic. Wykluczam jednak mozliwosc Magrud w ocenianiu calej nacji. Wiem, ze chetnie uogolniamy i udajemy niejako filozofow oraz filozofki. Zakladam, ze Magrud zna swoje i moje wady. Wykluczam jednak, ze zna wady calej nacji. Jezyk korci, dlon lekka w pisaniu. Lekkosc bytu jednak nie dla wszystkich osiagalna.

    WINIEN

  55. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-10-02 o godz. 15:49
    Pan Chlebowski nie musi rezygnowac z polityki.
    Ma prawo startowac do wyborow np. z jednorekiego ramienia partii automatow do gry – niekoniecznie z Platformy OBYWATELSKIEJ.

    Zgadzam sie z Panem literalnie Panie Falicz. jeszcze troche i zalozymy Towarzystwo Wzajemnej Adoracji; jedno mozna stwierdzic; poswiecamy sobie wiele czasu.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  56. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-10-02 o godz. 15:45
    Prymarnie sie z Panem zgadzam Panie Winien.

    Z Pania Magrud sie zdecydowanie nie zgadzam – na calym swiecie tzw. lobbing jest uregulowany przepisami.

    Panie Falicz,
    pozwole sobie na uwage; Magrud majac przypruszone oko patrzy nie lewej strony sceny, lecz z proscenium, przy czym nie kierunek, scena jest dla niej wazna. Ciesze sie, ze chociaz prymarnie sie Pan ze mna zgadza, co swiadczy o poczuciu humoru.
    WINIEN

  57. Andrzej Falicz pisze:

    2009-10-02 o godz. 15:54
    ——————————-

    Szanowny Panie,

    i zgadzam się z Panem i coś się we mnię „zacięło”.
    Zgadzam się co do charakteru naszej sceny polityczno-medialnej, zgadzam się w kwestii okrągłostołowego grzechu pierworodnego ciążącego nad naszym establishmentem. „Zacięło” się jednak we mnie na tym, że kampanię można oceniać jako odrębny byt, i oceniać ją po owocach. Tu , jako rozpaczliwa przesłanka dla czegoś choć trochę optymistycznego, może posłużyć ludowe: „Pierwsze śliwki – robaczywki. Szansą na joko-takość, może być naszych elit bylejakość/moje pragnienie optymistycznego „rozwiązania” zakwitło zdaniem zz rymem/.Nie jest nierealne, że nasi „wojownicy” są już tak rozlaźli, że po pierwszych salwach, okaże się, że to było wszystko, na co ich stać.
    W takiej sytuacji , idealnie zrobiłaby konkuurencja międzypokoleniowa, i przydałyby się jakieś śweże szwadrony polityczne młodszych, „niezasłużonych ” polityków.
    Niestety, ci obecni, wypaleni nieudacznicy, swoim stylem prowadzenia polityki, zobrzydzili młodym tę dziedzinę , conajmniej na te trzy mojżeszowe pokolenia.

    Pozdrawiam,Sebastian

    P.S.
    Do dziś nie potrafię docenić, ani dopatrzyć się logiki/ w konkretnym zestawie stron/-w rokowaniach okrągłostołowych.Jeśli „komuchy” były już prawie na łopatkach, to jaki sens miały pertraktacje z nimi? Dla zachowania spokoju w kraju, wystarczyło wydać jakiś edykt, który zapewniałby im „grubą kreskę” .A stało się tak, że „Prawie wygrywający” z ” prawie przegrywającym, „skonsumowali się na „kocią łapę” i grzech pierworodny zaistniał.

  58. Ukłony i pozdrowienia dla Magrud.

  59. Szkoda pisać, no ale spróbuję….
    Jakoś „za ładnie” wyglądało wystąpienie prapremiera, obecnego Prezesa PiS… Jakoś „błyskawicznie” zareagował nasz Jaśnie Prezydent….
    Jakoś, po raz kolejny, CBA znajduje przewiny wśród osób nie związanych z PiS… I TYLKO tam je znajduje…
    Ja przynajmniej WIEM, o jednej ODMOWIE wszczęcia jakiegokolwiek śledztwa przez CBA wobec członka PiS… Nawet, iż dostarczono do CBA odpowiednie dokumenty…
    Szkoda pisać na ten temat… Kamiński – jak były ormowiec, pilnuje jedynie interesów własnego Pana… obecnie jest nim Prezydent.
    Szkoda, że były (i ponoć zasłużony) działacz byłej opozycji w trakcie swojej działalności w CBA stosuje metody rodem z SB… Wtedy skutkowało to wobec podejrzanego podsunięciem mu do podpisania „lojalki”, albo ujawnieniem i ukaraniem…. Dzisiaj biegnie on do braci K. i Ci decydują…
    Panu Kamińskiemu i braciom K. zadam proste pytanie? Czy obalaliście komunę, bo była zła, nieprawomyślna, nieludzka? Czy dlatego, że nie Wy rządziliście…. Bo metody CBA są rodem z tamtej epoki….

    P.S. Nic nie usprawiedliwia pokrętnych kontaktów polityków z biznesmenami w celu dopasowywania obowiązującego prawa do prywatnych interesów. Ale też nic nie usprawiedliwia „kontrolowanych” przecieków i tworzenia afer bez śledztw i wyroków sądowych. I nic nie usprawiedliwia Prezydenta, który całym sobą uważa, że celem jego Prezydencji jest obecnie powrót jego brata na fotel Premiera i dla tego celu zrobi wszystko !!! Zwoływanie do Pałacu Premiera, Marszałków Sejmu i Senatu z powodu podsłuchów wykonanych przez CBA – obłęd….
    Tylko idiota może tego nie zauważyć.

  60. Skąd znamy schemat:
    1-przeciek
    2-publikacja w zaprzyjaźnionym periodyku
    3-nagonka prasowa
    4-odsunięcie ze stanowiska pomówionego
    5-śledztwo
    6-brak dowodów
    7-umorzenie sprawy

    Bardzo podoba mi sie punkt 8, nie występujący w zestawieniu:
    8-odszkodowanie za pomówienie………

    Tygodnik „Wprost” kontra córka Cimoszewicza, może kosztować
    5 milionów $………..
    Czy to nauczyłoby dziennikarzy i redakcje odpowiedzialności za słowo?
    Czy Garlicki wyegzekwował należność od Ziobry?
    Czy Karnowski założył sprawę o odszkodowanie za stratę dobrego imienia?

    Pan Prezydent zażądał aresztowań………….
    Wszyscy jego studenci powinni zostać pozbawieni dyplomów, ze względu na niekompetencję wykładowcy?
    Z Konstytucji nie wynika przecież, że jest On jednoosobową władzą wykonawczą , ustawodawczą i sądowniczą………..
    Ten model to dyktatura? feudalizm?
    A może przebitka genetyczna? Wasze wieliczewstwo, błagarodije?????

  61. @Magrud zwariowała…z tym Chlebowskim. Czyżby kłopoty z odgrywanym pięknie przez Krystynę Sienkiewicz klimakterium?
    Nijak się tej obrony nie da wytłumaczyć.
    Pozdrawiam, licząc na rychłe zrozumienie swojego błędu w myśleniu a propos wysłannika dolnośląskiej mafii w Polskim rządzie Zbigniewa Chlebowskiego. Jeszcze capną Schetynę, Drzewieckiego i przestaną kręcić lody w Sejmie…na hazardzie i stadionach do zbudowania, orlikach i narodowych.

  62. @magrud
    Ale nie pisała Pani o śródziemnomorskiej urodzie, tylko o semickich rysach. Przypisywanie wad jakiejś nacji,w Pani wpisie nawet szerzej to Pani ujęła, bo wady przypisała Pani całej rodzinie narodów, jest przejawem rasizmu.
    O i nazwisko Pani posłanki się znalazło.
    Ksenofobiczny smród się z Pani wpisu unosi.

  63. magrud, 14.12. Podzielam w pełni Twój punkt widzenia, obawiam się jednakże, że to mowa do ściany, że to nigdzie nie dotrze, nikt nie przeczyta a blogowi mądrali już zaczęli pokpiwać. W uzupełnieniu jednakże warto przytoczyć opinie byłego premiera Leszka Millera, który wobec przekupnego stanowiska rządu w ugodzie z Eureko twierdzi, że Polską rządzi „partia Eureko”. I ma w tym rację zważywszy, że wiele opinii wskazuje na to, że Eureko jest zakamuflowaną częścią Opus Dei, czyli mafijnej organizacji Watykanu. Forsa PZU, czyli nasza popłynie więc okrężną drogą do kościoła. Wszyscy natomiast wiedzą, pisze o tym ostatnio POLITYKA, że realną władzę w Polsce sprawuje kościół także przez swoje agendy w rządzie. Należy słuchać nieraz Millera.

  64. Panie Danielu, nawet jeśli premier Tusk jest fighterem to odpowiada za niedowład (lekko pisząc) budżetu, a nie tylko za ostatni skandal korupcyjny z udziałem lobbystów Miro, Grześka itd. Tylko cud może go uratować od wiecznej infamii 🙂

  65. Napisałem kiedyś na Pańskim blogu, że Tusk jest nielojalny wobec swoich współpracowników, że poświęca ich łatwo na ołtarzu przyszłej prezydentury. Vide: dymisja min. Ćwiakalskiego i wyrzucenie z partii prezydenta Sopotu. Po wczorajszej awanturze wokół Chlebowskiego muszę dodać, że ta nielojalność jest ograniczona przez aparat partyjny. Proszę zauważyć, że kompromitacja Chlebowskiego wydaję się stuprocentowa, a tu spotyka go tylko zawieszenie w pełnieniu funkcji szefa klubu PO. Tusk chyba ma świadomość, że zostawił sobie kamień u nogi, który poważnie ograniczy mu swobodę ruchów, a opozycji da amunicję do długotrwałej kanonady. Widzę tu wyraźną
    analogię do sytuacji, w jakiej działał Leszek Miller, który podobnie jak Tusk osobiście nie był zamieszany w żadną aferę, ale miał wokół siebie taką ilość postaci spod ciemnej gwiazdy,że media i opozycja przejechały się po nim niczym walec po remontowanej jezdni. Jeśli Tusk natychmiast nie pozbędzie się takich ludzi jak Chlebowski i Drzewiecki, to marnie widzę jego polityczną przyszłość. Powinien też pożegnać się z wyjątkowo nieudanym ministrem sprawiedliwości A. Czumą. Cóż z tego,że to bohater, kiedy jego kompetencje są na poziomie studenta prawa. I to raczej słabego. No, ale za jego plecami stoi S. Niesiołowski, a z nim Tusk musi się liczyć. Itd, itd

  66. KADETT

    Czytasz material z U.S. to podsylam wczorajszy seksualny skandal tyczacy sie Davida Lettermana, ktorego show czasem ogladasz. Jest i szantaz. Pewno wybacza mi niescisle trzymanie sie tematu, ale temat tez jest niby – kryminalny. Serdecznie pozdrawiam:
    http://video.nytimes.com/video/2009/10/02/multimedia/1247464954589/letterman-reveals-extortion-attempt.html

  67. jasny gwint pisze:
    2009-10-01 o godz. 21:12

    Obchodzono dzisiaj uroczyście w Chinach 60 rocznicę utworzenia Chińskiej Republiki Ludowej. (…) Do partii należy ponad 70 milionów ludzi, a tu wrzeszczą, że komunizm gdzieś upadł.

    Panie Jasny Gwint.
    To pewnie właśnie z racji sukcesów KPCh Audi otwiera w Chinach fabrykę swych limuzyn. Uczciwością i praca ludzie się bogacą, szczególnie jeśli to praca dla Partii i Ojca Narodu.

    ***

    WINIEN pisze:
    2009-10-02 o godz. 16:31

    Po przeczytaniu zapomnialem jaka i jakiej partii Magrud byla poslanka. I dobrze mi tak

    Panie Winien,
    Jak to jaką?
    Była posłanką na Sejm II Kadencji 🙂

    Pozdr.
    Th+

  68. Pan redaktor Daniel Passent,

    Rewelacje o $2,000,000,000 szantazu za seks, jakiemu poddal go Robert Halderman, producent programu 48 Hours, Letterman wyjawil wczoraj w CBS:
    Zna Pan Ameryke i wie jaka to sensacja:
    http://video.nytimes.com/video/2009/10/02/multimedia/1247464954589/letterman-reveals-extortion-attempt.html
    Nie ma zartow W USA. Pozdrawiam.

  69. Droga Magrud (2009-10-02, godz. 14:12)!
    Wyrażam uznanie za Twą obronę przeciwnika politycznego. To w dzisiejszej Polsce niestety niemodne i dla wielu osób niestety niezrozumiałe. A jego działalność polityczna nie budzi sympatii osób o innym niż prawicowo-merkantylny lub prawicowo-ideologiczny sposobie myślenia. Ludzie, w tym niektórzy blogowicze, z uciechą i bezmyślną zapalczywością kibicuję zapasom polityków, które Gospodarz określił starym polskim przysłowiem: „złapał Kozak Tatarzyna …… „. Można właśnie tak rozumieć polityczne spory i działania konkurencyjne w walce o władzę, nie pytając, a co z interesem nas Polaków i Polski, naszego państwa?
    Nie wiem, czy p. Chlebowski dobrze zrozumie, to że stanęłaś w jego obronie, osoby przeznaczonej na ofiarę przez przywódców jego partii, że bronisz tym samym przede wszystkim zasad demokracji parlamentarnej. To przecież quasi demokrata, który kiedyś po przyznaniu przed dziennikarzami, że IPN prowadzi działalność szkodliwą, zaindagowany przez nich, dlaczego wspólnie z PSL i SLD jego partia PO nie położy kresu tej dywersji, natychmiast oświadczył, że z postkomunistami nie będzie likwidował IPN. Dla niego nie jest ważne, że ci postkomuniści, jak ich nazywa, mają za sobą liczącą się część Narodu, jak trafnie zauważasz – Suwerena. Może nawet w jego partii nie uświadamiają sobie, co oznacza w świetle Konstytucji to ważne pojęcie. Dla nich najważniejszy jest liberalizm gospodarczy, koniunkturalny sojusz z KK, uległość nowemu Wielkiemu Bratu oraz populizm polegający na straszeniu Polaków możliwością powrotu do władzy PiS i reelekcją Młodszego Bliźniaka, nad czym zupełnie nieświadomie intensywnie pracują, nie zdając sobie z tego sprawy. Ich zadowalają aktualne sondaże, dla nich korzystne, zapominając, że kropla wystarczy do przelania się wiadra, i sondaże mogą nagle zmienić się. A tych kropel do wiadra PO wlewa się ostatnio coraz więcej.
    Poseł Chlebowski pada dziś ofiarą niezrozumiałej decyzji komendanta Tuska, który pozostawił Mariusza Kamińskiego na stanowisku szefa CBA, mimo że jego występ telewizyjny, o którym wspominasz, w którym on – ober policjant do specjalnych poruczeń, postawił się w roli oskarżyciela, sędziego i moralisty. To wystarczyło na dyscyplinarne pozbawienie go państwowego kierowniczego stanowiska, ale stało się inaczej. Pozostał szefem CBA, stając się jednocześnie jedną z twarzy Rządu Tuska, i to jedną z najmniej przyjemnych, określając to delikatnie. Przy okazji została wystrychnięta na dudka jedna z najbliższych komendantowi osób w jego Rządzie – Nelly Pitera (przepraszam, tej Pani jest na imię Julia, ale sposób, w jaki przedstawia ona swą myśl polityczną, powoduje, że mylę ją wciąż z inną posłanką o tym właśnie imieniu).
    Sądzę, że to co się dzieje w Polsce od czasu zwycięstwa wyborczego AWS i zawarcia z nią sojuszu z UW, to postępujący rozkład naszego Państwa, to powrót do nierządu Polski przedrozbiorowej. Nie wiem, czy to da się zatrzymać bez narodowej katastrofy. Niestety zaniedbanie w ciągu dwudziestu lat transformacji ustrojowej wychowania Polaków w szacunku do spraw wspólnych daje fatalne wyniki.
    Pozdrawiam Magrud – może doczekasz się lepszych czasów dla nas Polaków.

  70. Juz wiadomo jak kozak zlapal za leb…

    Okazuje sie, ze
    prowadzący rzeszowskie śledztwo prok. Bogusław Olewiński „sygnalizował podczas rozmów po przesłuchaniach funkcjonariuszom CBA, że uniemożliwiono mu umorzenie sprawy. Nacisk na jego osobę wywierał ówczesny prokurator krajowy Marek Staszak”. Staszak – miał namawiać Olewińskiego w rozmowie, by postawić szefowi CBA zarzuty – Olewiński żądał polecenia na piśmie i podkreślał, że obawia się zwolnienia z prokuratury.
    PO czyste jak Dziewica Orleanska…

  71. Po raz kolejny w niektórych wypowiedziach blogowiczów ekscytacja i czarnowidztwo bierze górę nad rozwagą. Niektórzy wieszczą katastrofę, upadek całej klasy politycznej, niemal dziejowe przemiany. Nic takiego się nie stanie. Co najwyżej jakieś drgawki.

    Takie afery, to jest i będzie przez długi czas normalka, ponieważ taki jest nasz kod społeczny (kulturowy), a ten sie zmienia bardzo powoli i jest niewrażliwy na doraźne moralizowanie. Coś mi mówi, że cwaniactwo i nierzetelność zbyt dużo miejsca zajmuje w tym kodzie.

    Kod ten zasadniczo jest taki sam zarówno w PO, w PiSie, jak i w SLD, czy PSL, różnice są kosmetyczne – tradycje partyjne, dziedzictwo ideowe, środowiska rekrutacyjne, elektoraty, itd.

    Już dziś można z dużą dozą pewności przewidziec, ze tzw. afera hazardowa została kompletnie spalona (ejaculatio precox), spaprana przez dysponentów materiałów śledczych. W tym stanie, jaki przedstawiają media, z wyników śledztwa CBA nic się nie da już upichcić oprócz propagandowych młynków.
    Nie da się postawić zarzutów prokuratorskich na podstawie stenogramów rozmów, ponieważ nie ma w nich propozycji korupcyjnej, którą można by wyekstrahować jednoznacznie z dialogów Chlebowskiego z biznesmenami, jak w sprawie Rywina lub chociażby sugestii korupcyjnych, jak w sprawie prezydenta Sopotu Karnowskiego. Chyba, że Kamiński ma asa w rękawie, w co wątpię.
    Nie było sprzedaży zapisu w ustawie, sporny zapis wycofano, ustawa (poprawki do niej) jest w fazie bardzo wstępnej, więc gdzie jest łamanie prawa?

    Sprawa rozegrana bardzo na łapu capu. Podobnie zresztą, jak sprawa przecieków od Kaczmarka do Leppera, sprawa Barbary Blidy. We wszystkich trzech przypadkach uderza niefrasobliwość, łapu capizm, głód sukcesu, niecierpliwość dyktująca zgubny pośpiech, staropolskie myślenie typu jakoś to będzie.

    Tusk zdaje sobie z tego sprawę, że powyższe, to dla niego szansa i twardo czterema łapami trzyma się ziemi.

    Tak nawiasem mówiąc pojęcia tajemnicy służbowej, tajemnicy państwowej, tajemnicy śledztwa zostały w III RP kompletnie zeszmacone. To powinno martwić każdego obywatela.
    Ale, jak wspomniałem – taki mamy kod społeczny (kulturowy). Każe on nam byc mało rzetelnymi w przypadku, jeśli jest cos ważnego, wzniosłego, ratującego honor, państwo, wiarę, etc., czyli praktycznie w każdym przypadku.

    Pzdr, TJ

  72. jasny gwint pisze:
    2009-10-02 o godz. 18:09

    W uzupełnieniu jednakże warto przytoczyć opinie byłego premiera Leszka Millera, który wobec przekupnego stanowiska rządu w ugodzie z Eureko twierdzi, że Polską rządzi “partia Eureko”.

    Panie Gwint.
    Może warto tez przytoczyć, jakie kroki ws. PZU-Eureko poczynił Miller kiedy sam był u sterów rządu?

    Pozdr.
    Th+

  73. @ „Jasny gwint”

    Widziałem „Pekin” AD’1.10.09. Masz poniekąd rację (a w zasadzie w 94,89 % – bo to państwo „czysto” kapitalistyczne, liberalne aż do bólu, tam właśnie się ziszczają idee oraz pomysły gospodarczo-ekonomiczne do których wzdychały zawsze „chłopaki ze szkoły chicagowskiej”, neoliberały a’la „Żelazna Dama” czy cowboy Ronnie – nie myślały tylko „one”, że to „pójdzie” takim torem – przewrotność historii i racja po-stokroć po stronie „brodacza” z Trewiru). Imperium Dobra (jako zwierciadło Imperium Zła) więdnie w oczach – kolejny „pstryczek w nos” od świata to wybór Rio d’Janeiro na stolicę Olimpiady AD’2016 (kosztem „wietrznego miasta” znad Michiganu).
    Prędzej czy później spełni się „sen” Sołowiowa, który rzekł ponad 100 lat temu, że „….. prijd’iot dień, kogda każdyj prosnuwszys’ jewropiejec najdiot pod swoju krowat’ju kitajca”. Jak trwoga to do Rosji……. To „zapora” zarowno przed „kitajcami’ jak i „islamistami”.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

    PS: Polecam Ci moją polemikę z „magrud”: http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=220#comment-63276

  74. KADETT 16.52

    Smok Wawelski uczy: wszystko wiaze sie ze wszystkim. Tatarzyn lapal Kozaka na wycieczkach studenckich, gdzie wszyscy przemycali wszystko. Jentelygencja i podwiazki. A propos: Kaczynski i Tusk moze szczelili z bicza, ale na pewno nie oddali szczalow. Przygotowywana w Polsce ustawa o grach losowych zagrala niezle (juz – ustawa) u starego znajomego, pana Putina. Zakazal grac w pokera. Poker jest w Rosji gra nielegalna. Rownie madrze, w Polsce zrobiono ustawe zakazujaca noszenie znaczkow prokomunistycznych. Na szczescie, dopiero teraz. A proamerykanskie sa dozwolone ? Nad Pacyfikiem stoi wielki, z brazu, pomnik Lenina. Jeden taki kupil sobie od Czechow. I nikomu nie wadzi. Ani on, ani jego pomnik.Od 2001 nosze dumnie w klapie malenka plakietke z flaga USA, nie jezdze do Polski, bo moze i za to poszedlbym do pudla, zwlaszcza po spolecznym niezadowoleniu z Tarczy ? Wczoraj, posel Kalisz mowil w RadioZet, a wpis Redaktora to potwierdza, ze rozmowie nie udwodniono znamion przestepstwa, to sprawa prokuratury. Czy zatem cala wrzawa jest bezprzedmiotowa ? A skoro jest, to juz nie wrzawa ale – hucpa. A skoro hucpa to, bardak i awanturnictwo. Czyli – wracamy do poprzedniego tytulu… Przyjmij pozdrowienia i najlepsze zyczenia antykoncepcyjne. Koncepcyjne tez.

  75. Andrzej Falicz.
    Apeluję by pisać do rzeczy.
    Nie zgadza się Pan ze mną, gdyż na całym świecie lobbing jest regulowany ustawowo. „A u was biją murzynów”.
    Ale i tam, te regulacje mają jedno podstawowe zadanie. Dostarczenie informacji tak parlamentarzystom, jak i opinii publicznej, kto i dlaczego, jakieś poglądy i rozwiązania propaguje, za czyje pieniądze i w czyim interesie.
    Sytuacja, w której znalazł się poseł Chlebowski jest oczywista. Proszę zajrzeć na strony internetowe ministerstwa finansów i sprawdzić, jakie firmy i instytucje zgłaszały swoje opinie. Dobrze Chlebowski wiedział, jaki biznes prowadzą jego znajomi, o kontaktach z nimi musieli wiedzieć inni członkowie rządu, a i poglądów ws. zamierzeń ministra finansów poseł nie ukrywał.
    Z zaprezentowanych nam fragmentów rozmów wynika też, że znajomi Chlebowskiego nie udawali niezależnych ekspertów, jak zwykli to czynić, przedstawiciele np. fundacji CASE czy Centrum im. Adama Smitha.
    Widać też, że nie wiesz, iż w Polsce lobbing jest już regulowany ustawowo, w celach, które opisałam powyżej.
    Jednak żaden poseł rygorom tej ustawy nie jest i nie może być poddany.
    Od kiedy pojawiła się, w wyniku uchwalenia obniżek podatków i składek na FUS gigantyczna dziura budżetowa, resort finansów zaczął goraczkowo poszukiwać żródeł dochodu. Postanowił przycisnąć hazard, czy słusznie tego nie wiem.
    Warto jednakże pamiętać, że o zbawiennych, także dla budżetu, skutkach uchwalenia obniżek przekonywali nas właśnie nielegalni lobbiści, reprezentujący paranaukowe instytuty. Oni to, powołując się na rzekomo uniwersalne ustalenia ekonomii, pod płaszczykiem troski o rozwój gosporarczy kraju i tworzenie nowych miejsc pracy, zrobili nie tylko posłom, ale także wyborcom, wodę z mózgu. I nawet bezrobotny oczekiwał, że podatek liniowy zapewni mu pracę. A przecież działali wyłącznie w interesie ekonomicznym ok. 5% najlepiej zarabiających Polaków i w oczywistym interesie instytucji finansowych a ze szkodą dla ogółu i realnej gospodarki.
    Nie rozumiesz też chba polityki, skoro dajesz się nabrać na tę burzę w szklance wody. Polityka to gra interesów i jak myslisz, w czyim interesie spalono tę ustawę zanim powstał jej projekt?
    Podobnie było z aferą Rywina. Wystarczyło ujawnić fragmenty bełkotu i juz cała Polska podniecała się gigantyczna korupcją na szczytach władzy i nikt nie zwrócił uwagi na fakt, że komercyjni ndawcy i wydawcy zablokowali uchwalenie regulacji uniemożliwiających nadmierną koncentrację na rynku medialnym. Nie mnie oceniac intencje, ale w interesie m.in. Agory był brak takich ustawowych barier. Ich istnienie, natomiast, leżało w interesie obywateli i państwa.
    Ta najświeższa zbiorowa antykorupcyjna histeria też leży w czyimś ekonomicznym lup politycznym interesie. Leży także z pewnoscią w interesie OSOBISTYM szefa CBA, Mariusza Kamińskiego.
    Kiedy, więc słucham komentarzy, że Chlebowskiego pogrążają notatki wieceministra finansów, w których informuje on szefa rządu o zainteresowaniu samego przewodniczącego komisji finansów publicznych koncepcją projektu ustawy, to wiem, że jestem w domu wariatów.
    Wczoraj w TVP Info występował publicysta „Przeglądu” Marek Czarkowski, który popełnił nawet księżkę, o tym hazardowym interesie i badał zabiegi lobbingowe tego zróżnicowanego środowiska i ich wewnętrzne wojny. Według niego jądro problemu tkwi właśnie w ministerstwie finansów.
    A mnie zdumiewa fakt, ze nie potrafimy się uczyć na błędach i wyciągać wniosków z dotychczasowych wielkich afer, która zawsze okazywały się hucpą polityczno-biznesową.
    Dość przypomnieć, że dzięki ujawnieniu „korupcji” jak sie okazało, czystego jak łaza, wiceministra obrony narodowej Romualda Szeremietiewa, zakupiliśmy nieloty F-16. Bo żaden z decydentów nie ośmielił się już póżniej preferować Greepenów.
    Gdy zastanawiam się czasem, czym jest mądrość, to dochodzę do wniosku, że umiejetnoscią wartościowania. Zawsze, bowiem jest coś za coś.
    Gdy Ty się podniecasz duperelami, ucieka ci istota tej awantury. A jest nią dalsze ubezwłasnowolnienie posłów, dalsze ograniczenie roli Sejmu i kolejne bezprawie szefa CBA Mariusza Kamińskiego, który bez dostatecznych przesłanek rozpracowywał operacyjnie kolejnego polityka, z konkurencyjnej wobec PiS Platformy.
    Z przykrością stwierdzam , więc, że twoje rozumienie polityki jest na tym samym poziomie, co opisanej w moim liscie damy.
    Faliczu, daj sobie spokój z komentowaniem polityki, masz do tego za słabą głowę.
    Tak słabą, że nie rozumiesz, że skoro asystentem Jaskierni był facet żyjacy z hazardu, to o żadnej łapówce nie mogło być mowy. Przyjacielom pomaga się bezinteresownie. Większość ludzi, po prostu tak właśnie postępuje. No, moze nie całkiewm bezinteresownie, bo jak się koledze pomoże , to potem kolega się odwzajemni np. załatwieniem dobrej pracy lub kontaktami biznesowymi.
    Na pewnym szczeblu łapówek nie daje się w gotówce, o czym chłopcy z CBA nie wiedzą, bo nie rozumieją ani ludzi, ani państwa.
    I to sledztwo mogłobyć umorzone też i z tego powodu, ze nie było dowodów.
    I zanim jeszcz raz piętnować będziesz Jaskiernię, to pomyśl sobie, że sam łamiesz prawo, do tego najwyższe. Masz bowiem OBOWIĄZEK każdego, kto nie jest skazany prawomocnym wyrokiem sądu, uważać za niewinnego.
    Czy nie rozumiesz, że te wszechobecne podejrzenia niszczą zaufanie między ludżmi i dzielą nas. Devide et impera.
    A dopóki sobie nie ufamy, to będziemy płacić odszkodowania w wysokości 5mld PLN lub EURO za to, że pozwoliliśmy Eureko zapłacić za kupno PZU pieniędzmi tegoż PZU i jeszcze obiecaliśmy sprzedać pakiet kontrolny.
    I jedynym czynnym dziś politykiem, którego fundacja uwłaszczyła się w podobny sposób na majątku Ekspresu Wieczornego, jest ten, który najgłośniej krzyczał i krzyczy – Łapaj złodzieja! Po prostu, każdego mierzy własną miarą. Czy Ty też?

  76. Thorunczyk

    Kilka lat temu czesto wachalem morwy i zwiedzalem farmy jezdzac po Chinach. Shao-Di („Mlodszy braciszek”) tak zrecznie omijal bawoly na autostradzie i tak ladnie opowiadal o rodzinie i polityce, ze odpialem pasy i wdalem sie w polityczny dyskurs. Wspominal ciezkie lata pracy na nieurodzajnych glebach, chleb ktory im przywozili raz w tygodniu, rozstanie z zona i coreczka i tlomaczyl, jak sikac, z ozdobnego dzbanka, herbata, do filizanki, na dwa metry. Sikal potem z dzbanka, na uroczystym obiedzie, ktorym podejmowal mnie jego szef, dyrektor fabryki robiacej Chevy. Ciezka praca na roli, ten doskonaly inzynier mechanik, musial sobie zarobic na rekomendacje partyjna. Potem byl dumny czlonek, partii. Bez tego nie byloby ani premii, ani samochodu, ani mieszkania, ani wyjazdow do Ameryki. Tlomaczyl, ze tylko 30% procent kandydatow dostepuje tego zaszczytu, a reszta nie nadaje sie ideologicznie. Partii tam nie widac, ale jest wszedzie. Polkilometrowe napisy na polach mowia o jej programie i osiagnieciach. Komunizm jest mocno propagowany, co nie przeszkadza waluciarstwu, nierzadowi, prywatnym firmom prosperujacym na lapowkach, defraudacji i innym „atrakcjach” znanych z PRL. Umiec gotowac po chinsku to umiec laczyc Audi z Partia. Chinski wynalazek.
    Serdecznie Pana pozdrawiam.

  77. Pan Thorunczyk: w/w wpis dotyczy Pana wpisu z godz. 20.10.

  78. Magrud,
    Widze, ze wiesz o Drzewickim i Chlebowski wiecej od Czumy…
    Okazuje sie, ze calym problemem jest CBA.
    Oprocz polityki czy mials szanowna Pani Magrud kiedykolwiek szanse prowadzic wlasna dzialanosc gospodarcza/
    Bo mamm wrazenie, ze znajomosc swiata z law sejmowych jest dosyc abstrakcyjna.

    Korupcja nie jest zmysleniem ona zzera Polske na roznych poziomach.
    To ona jest najwiekszym kamieniem u nogi na drodze do modernizacji tego kraju.
    Pani moze bronic kumpli pomagajacych kumplom czy czystego jak lza Chlebowskiego ja na codzien musze rozwiazywac problemy rodzace sie przez
    destrukcyjny nepotyzm czy korupcje, ktora nie jedno ma imie.
    Afery i chcocholi taniec wzajemnie niszczacych sie elit jest jedyna nadzieja, ze ten system ulegnie powolnej samodestrukcji.
    Taka role öczyszczajaca”role dla mnie ma spelniac PiS – wylamujaca sie z zasad srodowiska partia nawiedzonych – nawet jezeli w duzej mierze zmarnowala pokladany w niej kapital to i tak robi swoja robote.
    W Polsce moze powstac a musi spoleczenstwo obywatelskie tylko po zniszczeniu mitu wybranej elity.
    Nie wierze, ze jestes zbudowana chamskimi i knajniackimi rozmowami poslow i nie wierze, ze dokladni wiesz
    co miał na myśli Chlebowski, mówiąc swoim kolegom biznesmenom że blokuje „tę sprawę dopłat od roku… to wyłącznie moja zasługa”.
    Nie wiem skad wiesz, ze to kolejne bezprawie szefa CBA Mariusza Kamińskiego, który bez dostatecznych przesłanek rozpracowywał operacyjnie kolejnego polityka, z konkurencyjnej wobec PiS Platformy.
    Strasznie to jednostronnie wyglada – straszny Kaminski… i straszny PiS.
    Nie jestes obiektywna.
    Ja nie uwazam, ze poslowie w Polsce nie robia dobrej roboty dla ojczyzny bo sa ograniczani przez sluzby bezpieczenstwa.
    Nie robia tego bo brak im podstaw etycznych, patrityzmu i posiwecenia dla sluzby publicznej – bo sa powiazani interesikami, grupowym egoizmem, mala polityka, zlobem, chciwoscia itd.
    Roznimy sie w diagnozie w sposob ZASADNICZY.
    Jezeli juz mam takich a nie innych przedstawicieli a znam ich na codzien z roznych szczebli wladzy to chcialbym zeby ich zachlannosc byla powsciagana przynajmniej strachem przed wpadka i przedisebiorczoscia opozycji.
    To troche jak z ta demokracja, ktora moze jest niedoskonala ale najlepsza ze wszystkich sytemow istniejacych na tym niedoskonalym swiecie.
    Nie naglasnianie kontaktow Chlebowskiego z Sobiesiakiem, ktory od kilku lat ma kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. Jako współwłaściciel firmy Winterpol w lutym 2005 r. miał wręczyć 10 tys. zł łapówki członkowi komisji, która decydowała o przyznaniu dotacji inwestycyjnych PHARE. 28 października 2008 r. został za to skazany na dziesięć miesięcy w zawieszeniu na dwa lata
    NIE JEST normalne dla szefa komsji finansow i kola parlamentarnego.
    Nie jest dla mnie do przyjecia w panstwie demokratycznym.

  79. Przez całkowity przypadek wszedłem na stronę „Nie” – forum i ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem całą stronicę wpisów Pani Teresy Stachurskiej, która z wielką skrupulatnością dawała mnóstwo linków do Magrud w blogu Pana Redaktora. Widzę, że jest to perpetuum mobile współczesnych komentarzy.

  80. Przepraszam za literowki. Wyjatkowo obrodzily tym razem.
    Jedno musze Pani przyznac…na szczescie nie znam sie na polityce jak Pani.
    Widze jedynie, ze wiekszosc tego co dobre dzieje sie wbrew i pomimo tej polityce.
    Wiec moze lepiej zabrac ja z rak profesjonalnych jej znawcow…
    Mam wrazenie, ze bezposredni kontakt wlasnie z polityka powoduje, ze mysli Pani kategoriami tej klasy (kto kogo i co sie naprawde kryje) – dzieki Bogu za naiwnych idealistow, ktorzy wbrew wiedzy usiluja i czasem sa zdolni cos pozytywnego zrobic nie tracac nieskazonego oportunizmem poczucia bezinteresownosci i podstawowej uczciwosci.
    Kaminskiego probuje wrobic PO on probuje znalezc haka na PO jak kradlo SLD to wiemy wszyscy czy brak wyjawienia afer: starachowickiej, Rywina, hazardowej itd spowodowaloby wzrost uczciwosci politykow albo wyjawienie innych wazniejszych?
    Watpie.

  81. @magrud
    Po tym swoim „coming out” i wyrażeniu swoich poglądów na temat roli posła, tylko czekać jak się do Pani grupa pruszkowska zgłosi.
    Mają kasę, wiec kampanię sfinansują.
    Podobno mają parę spraw do załatwienia.

  82. Dobre wiadomosci – bedzie mniej afer…
    antykorupcyjny projekt autorstwa Komorowskiego torpeduje też zapisy pozwalające na kontrolowanie rodziny polityka, które proponuje Pitera. Nowelizacja, którą proponuje marszałek –przynajmniej w założeniach – wyłącza spod kontroli publicznej małżonków posłów.
    Komorowski planuje rowniez utajniania informacji o pożyczkach od prywatnych osob.

    Pani Magrud pisze: Dobrze Chlebowski wiedział, jaki biznes prowadzą jego znajomi, o kontaktach z nimi musieli wiedzieć inni członkowie rządu.
    Rozumiem, ze dlatego, zeby wszyscy wiedzieli o jego kontaktach odbywaly sie one np. na cmentarzu.
    Probowalem znalezc jakies informacje o celowym dla interesow panstwa blokowaniu dodatkowych oplat za hazard przez Chlebowskiego – nie znalazlem.
    Wiec juz za to, ze oklamywal swojego drogiego przyjaciela, ktory zapraszal go na imprezy do wlasnego pensjonatu zle swiadczy o etyce Zbigniewa Ch.

  83. W czasie jednego z wydan „Muzyki noca” w Programie I ktos przed dwoma laty zadzwonil i poprosil Pania Szczepkowska zeby oglosila :
    KONIEC KORUPCJI W POLSCE !
    Reakcji nie pamietam – pozostalo poboznym zyczeniem………..

  84. Witam Panie Danielu, to doprawdy niesamowite, ale ja na swoim blogu tekst o tej sprawie zatytułowałam w zasadzie tak samo! Podobnie to odbieram, że dwa ośrodki władzy się nawzajem szachują, co nie ma nic wspólnego z państwem prawa. Ryszard Kalisz określił to w telewizji buldogi pod dywanem, ale to dla mnie jeszcze coś gorszego! Na dobrą sprawę mam wrażenie, że nastąpiła oligarchizacja naszej polityki, a co więcej, wydaje mi się, że każdy ma coś tam na sumieniu i tylko następuje jakiś szantaż, coś za coś, jak jeden cos ujawnia, to i drugi. Zresztą czego innego mozna sie było spodziewać, jak PO PiS to przecież składniki AWS, a tam też się dziwne rzeczy działy. bo ja wiem, chyba jeszcze od planu Balcerowicza i pierwszych prywatyzacji to sie zaczęło. Rząd sobie zawlaszczyl majątek PRL-owski i traktuje go jak swój własny, a nie calego społeczeństwa.
    Każda władza zabiega o wyborców, a potem się alienuje i uważa, że może robic co chce jak monarcha. Brak u nas w istocie demokracji i kiedyś, jeszcz za rżadów PiS, dość dobrze pisal o tym Jacek Żakowski.
    Pozdrawiam

  85. Mysle nad tytulem…

    ….zanim wymysle, napisze co mysle, a mysle, ze: to jest fajny blog, bo wpisy wchodza „od reki”, bez czekania na moderatora, promotora, cenzora, konduktora i – bardzo wazne – akceptacji ! Akceptacja po kolacji, a Ty siedz i czekaj….Nie sa tu jednak mile widziane wpisy z wulgaryzmami, ordynarnym jezykiem, epitetami itd, wiecie o co chodzi. Nie akceptujemy obrazania innych. Tepimy rasizm i fanatykow. A poza tym – Dobrej zabawy !
    Kleofas.

  86. Panie Torlin, tam jest więcej linków niż jedna strona do blogu Gospodarza.

    Polecam:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7102361,5_mln_dolarow_ma_zaplacic__Wprost__Malgorzacie_Cimoszewicz.html

    „Król z kapelusza” – http://www.nie.com.pl/art4743.htm

  87. Torlin pisze:
    2009-10-02 o godz. 23:32

    Widzę, że jest to perpetuum mobile współczesnych komentarzy.

    Panie Torlin.
    Jak widzimy blog to również biznes w pewnym sensie.
    A co do Pani Teresy Stachurskiej – ona wkleja linki do różnych materiałów gdzie popadnie.

    Pozdrawiam,
    Th+

  88. Czekam na dymisję nie Kamińskiego lecz Tuska, który od momentu poinformowania go przez CBA o działaniach swoich najbliższych współpracowników, do momentu wydrukowania artykułu w Rzeczypospolitej przygotowywał się tylko do obrony Drzewieckiego, Chlebowskiego, Schetyny i zamiatania piarowskiego wszystkiego pod dywan. Tusk także wie o co chodziło w sprawie ustawy. Ten skok na kasę był mu z pewnością znany i ścisłe kierownictwo PO musiało o tym wiedzieć. Ta sprawa zmiecie PO ze sceny politycznej. Zmiecie Tuska, Schetynę i jego gang o dolnośląskich korzeniach. Będziecie się musieli w Polityce, Wyborczej i TVN zastanawiać jak wasza inteligencja mogła was tak zawieść w wyborze mafiozów do rządzenia krajem…

  89. CBA i PIS +PREZYDENT i mamy teatr pt. to przestaje byc
    komedia zaczyna zmieniac sie w dramat narodu. Mam nadzieje tylko ze
    polacy nie dali sie oszukac przez PIS I RESZTE B………………..Y

  90. Osiagniecia CBA w swerze medialnej znakomicie rekompensuja znikome osiagniecia tej organizacji w sciganiu korupcji.

  91. WODNIK53,21.31. Miałem wiele przyjemności czytając Twoje teksty tutaj i na zamierającym blogu Paradowskiej. Staram się unikać, na ile jest to możliwe kontaktu z dzisiejszą obrzydliwą Polską rzeczywistością. Twoje analizy dają mi w tej sprawie wystarczająco jasny obraz. Ponury. Przez dwa ostatnie wieczory oglądałem po kilka godzin transmisje z obchodów 60 lecia ChRL. To były fascynujące widowiska jakich dosłownie świat nie widział. O Chinach staram się wiedzieć tyle ile jest możliwe z oddalenia. Wiele do myślenia dała mi nowa książka pt „Chińska cena”. To obraz państwa od strony społecznej, struktur gospodarczych, stosunków pracy, wydajności, wyzysku i mentalności Chińczyka itd. To przytłacza Europejczyka i staje się groźne. Uroczystości jubileuszowe nawiązywały z jednej strony do 5 000 lat historii i podkreślały dzisiejszą potęgę tego kraju i jego możliwości gospodarcze i militarne. Naturalna bariera językowa skierowała moją uwagę na aspekty kulturowe, wykonawstwa i technicznych możliwości telewizji jakże różnej od komercyjnego obrazu zachodniego. Zarówno przekaz defilady wojskowej, sportowej , masowych pokazów tańca lub folkloru były pokazywane na ekranie jako kompozycje malarskie ilustrowane spokojną muzyką i dyskretnym komentarzem. Wielkie wrażenie wywołują propagandowe widowiska słowno muzyczne propagujące osiągnięcia komunizmu w Chinach i tradycyjne widowiska folklorystyczne. Wiele było czerwieni. Miałem wiele przyjemności, fascynacji widowiskiem i egzotyczną dla nas kulturą i ogromnym rozmachem tego wszystkiego. Warto o Chinach myśleć i śledzić ich postępy.Warto także uczyć się możliwości kształtowania gustów plastycznych w przekazie obrazu telewizyjnego.

  92. jeżeli bardzo blisko spokrewnieni członkowie rodziny pełnią bardzo ważne funcje w państwie to jest to lobbing ,czy konflikt interesów?

  93. Nieustające pozdrowienia dla Magrud oraz jakże wnikliwej Marii-Dorii.
    Ukłony z okolic krakowskiej lodziarni. Kręcenie lodów trwa tu nadal, mimo Rady Komisarzy (Pełnomocników?) zastępujących od niedawna lokalny Zarząd PO. Skala MNIEJSZA niż w hucpie pt. HAZARD CBA, ale mechanizmy te same.

  94. Andrzej Falicz pisze :

    „PO czyste jak Dziewica Orleanska…”

    A przypomina pan sobie kto i w jaki sposób wyeliminował z kandydowania na prezydenta Włodzimierza Cimoszewicza ? Teraz również liczą na wyeliminowanie niewygodnego szefa CBA.

  95. Magrud im dluzej mysle o tym co napisalas tym bardziej lapidarny wniosek przychodzi mi do glowy.
    Otoz „wybrancy narodu”od Tuska poczawszy do Chlebowskiego sa nikim innym jak urzedasami, ktorych JA zatrudniam.
    Ja, my i reszta spoleczenstwa.
    Sa tam by wykonywac swoja prace na nasze zamowienie i za nasze pieniadze (calkiem niezle) w naszym ogolnie pojetym interesie.
    Ja bym takiego pracownika, ktory za moimi plecami kreci lody wyrzucil na zbity pysk.
    On nie ma kombinowac z Rysiem tylko myslec co tu zrobic zeby mnie bylo lepiej bo inaczej go zwolnie.
    Co tez mam zamiar w miare swoich mozliwosci zrobic.

  96. Zapomnialem dodac, ze zatrudniam Kaminskiego zeby donosil i mial oko na reszte.
    Nie musze go lubic bo to dosyc obrzydliwe zajecie ale jak widac konieczne.
    Trudno ale te tysiace, ktore zatrudniam to pelen przekroj spoleczenstwa i trzeba im patrzec na rece.
    Place – wymagam!

  97. Panie Redaktorze,
    Szanowni Blogowicze,

    Jeżeli Polska jest jeszcze państwem prawnym, to obecny rząd, po ostatnich wyczynach korupcyjnych swoich wibitnych przedstawicieli powinien podać się do dymisji.

    Za krótkie uzasadnienie niech posłuży załączony link z którego wynika, że członkowie tego rządu uwikłani są korupcyjnymi interesami z podejrzanymi biznesmenami.
    Z tekstu artykułu Gazety Wyborczej wynika, że dla osiągniuęcia własnych celów „przyjaciele biznesowi” ministrów Platformy Obywatelskiej gotowi są użyć mafijnych metod w stosunku do urzędników przeszkadzających im osiągnąć cele korupcyjne.
    Obecny rząd, ze zrozumiałych względów nie jest zainteresowany wyjaśnienieniem tej afery opinii publicznej.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7106472,Lobbysci_chcieli_wyrzucic_ministra__bo__ten_idiota.html

  98. @G. Okon
    Kto raz jeden utaplał się w mule, zachwalać będzie jego zbawienny wpływ na nasze zdrowie (patrz wpis ex-posłanki magrud). Może się zatem mylisz, bo nie idzie tu o strzelanie z bicza w Strzelnie, a o szczwanienie w błocie w Szczawnie-Zdroju..? Kryminał to jeszcze nie jest, ale nad bananową republiką z listkami figowymi to długo bym się nie zastanawiał. Lewactwo ręce załamuje nad państwem policyjnym. Starszemu Panu Lewicy – J. Rolickiemu już dzisiaj rano pot na czole wystąpił od zatroskania z tego powodu. Może przeczytał wpis Magrud…? 😆

    PS.
    Czyżby Letterman miał spadek popularności aż tak dotkliwy, że wyjechał z tym szantażem człowieka z wewnątrz..? 😉

  99. Droga Magrud,
    pisz, pis i pisz. Nic tak nie jest w stanie kompromitować posłów, jak oni sami.

    Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia

  100. Panowie i Panie, jeśli takowe są w soju

    Rezygnuje z gry na Andro.

    Ten interface jest tragiczny.
    Dziś dowiedział się o tym szef, czyli Paweł, w grze Zaba.

    Przepraszam, mnie to kompletnie nie leży.

    Teraz akcja:

    Oczywiście opuszczam sojusz, żeby nic tagowi MGF nie było.
    Farmą zostaję, ale farmą dla Was…
    Logować się będę co kilka dni, żeby (i) nie było.
    Moja planecinka: 2:381:10
    zapraszam, ale obronka jakaś jest, to poskanować…

    Kopalnie będa kopały, a Wy sobie tankujcie u źródełka.

    Bart

  101. przepraszam za powyższe… ctrlc i v się … wstyd

  102. Pierwszy mój komentarz na stronkach polityki, to krótko o sobie;

    Jestem jak starsi panowie w loży z Muppetów.
    Siedzę, czytam… głównie czytam, czasem piszę. Gdzieś to nawet
    można czytać, ale ja głównie siedzę i czytam. Lat 37, czyli dziadek.

    Cała ta afera, to o kant czterech liter potłuc.
    Ustawy nie ma, wiceminister powiedzial jasno, Kalita, czy jak?

    Mnie to pachnie niechybnie batem, który już wystrzelił w stronę
    pana Kamińskiego z CBA. Ten bat leci i uderzy…

    Pan z CBA się broni jak może, ale przypomnieć warto, że Platforma
    głosowała za powołaniem CBA. Kręcąc bat na 4 litery lewicy,
    poślizgnęła się na 2 latach „rządów” pisiaków.

    Teraz gramy od nowa. Koalicja w opozycji i na abarot.

    A CBA ta sama.

    Ja widzę tylko jedno wyjście… rozczłonkować, żeby nie używać wulgaryzmów,
    to całe CBA
    Troszkę za dużo wpadek: Sawicka, grunty, Veronika (kit moze przez W, ale strzelam),
    Jola Beza (ale Jolę akurat lubię, choć tam ciastka wpycha w siebie na antenie)
    no i oczywiscie Mazury… rybki i pan K. utajniony.
    Troszkę za dużo tych wpadek, pewnie w przyplywie piwa do mózgu zapomniałem o kilku.

    Moim zdaniem, kończąc ten żenujący wpis: Jedynym rozwiązaniem, jest rozwiązanie CBA

    pozr BArt

    P.S. wyszło mój trzeci komentarz… jeszcze raz przepraszam

  103. z Rzepy:
    Jak CBA trafiło na trop afery? Badając inną sprawę korupcyjną, agenci Biura zorientowali się, że dwaj biznesmeni z Dolnego Śląska: Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek próbują załatwić korzystne dla swoich firm zapisy nowelizacji ustawy hazardowej. 23 marca 2009 r. CBA rozpoczęło operację „Black Jack”.
    Sobiesiakowi i Koskowi założono podsłuchy telefoniczne.

    również z Rzepy (stenogramy):
    20 lipca 2008 r. Ryszard Sobiesiak rozmawia telefonicznie ze Zbigniewem Chlebowskim.
    R.S.: Cześć Zbyszek.
    Z.Ch.: Cześć Rysiek.

    Kiedy zatem założono podsłuchy? Po marcu 2009, czy przed lipcem 2008?
    A premiera Kamiński poinformował w sierpniu 2009.
    Czyli podsłuchiwał rok czasu, a może nawet dużo dużo wcześniej.

    No i sukces – taka piękna pałka wyborcza, którą PiS ma w ręku od 20 lipca 2008 – a uderza w pażdzierniku 2009 – sporo czasu na przygotowanie scenariusza.

    A najbardziej śmieszna jest ta legenda:
    „Badając inną sprawę korupcyjną, agenci Biura zorientowali się, że,….itd – i bęc, mamy Chlebowskiego i PO na widelcu.
    Trafili milion w totka, znależli wodę na pustyni,mają coś o co modlili się 2 lata, farciarze.

    Kto chce niech wierzy, ja tam wolę brzytwę Okhama.
    Dużo prościej byłoby przecież tak:
    bierze się 20-30 najbardziej znanych polityków PO, rozpracowuje się ich znajomych, typuje kilkudziesięciu (mało znanych), zakłada podsłuchy i cierpliwie czeka.
    Gdy natrafia się na coś ciekawego, załatwia się pozwolenie na podsłuch i zacieśnia sieć.
    Ale wredny ze mnie niedowiarek.

  104. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Narodzie jak zwykle widzisz czubek pasma górskiego, który za chwilę będzie znikał w mętnej wodzie, (…)„Będzie lepiej kiedy jedna partia przejmie całą władzę” (…) Nie mów narodzie, że przemyślisz, zrób to i przemyśl, ponieważ piłujesz narodzie gałąź na, której wszyscy leżymy i kwiczymy.” ? http://kontrowersje.net/node/4490

    @ KLEOFAS

    Niech sie KLEOFAS cieszy, ze zostal zakwalifikowany w poczet do ewentualnej akceptacji. Tak, tak, szanowny Blogowiczu, znamy inne przypadki bardzie radykalne.Ttutaj zartow nie ma, zyjemy w tzw.” zaostrzonym rygorz” blogowej egzystecji. Ordnung muss sein! Jawohl!

  105. Feliks Stychowski

    Feliksie, ach Feliksie ! Na galezi ? I ja piluja ? I lezysz ? To choc nie kwicz ! Zmien i drzewko, i galaz, i oddychaj ! http://kleofas.blogspot.com/. Afera tym wieksza, im wieksze rygory. Ani pan Kaminski, ani Chlebowski nie spadli z nieba. Wychowaly sie „robaczki” na wlasnej ogrodkowej glebie. Jakie robaczki ? Dwa kozly ofiarne sie znalazly i teraz dopiero pojdzie…..
    Kleofas

  106. KADETT

    Kochanienki, Letterman ma w tym roku 30% wiecej popularnosci niz w ubieglym ! Producent, tez z CBS, bodajze Elderman, robi program „48 godzin”, i postanowil sobie dorobic. Kretyn rzadki choc 50 mu stuknelo. Letterman zalatwil to genialnie: przyznal sie wszem i wobec – natychmiast, a ze zonaty wtedy jeszcze nie byl, to pan szantazysta zostal sie byl z oskarzeniem o extorsion i bez pieniazkow. Cala Ameryka o tym mowi. Miejmy nadzieje, ze najpierw panienki, a moze pozniej sam Celebryta, zaczna dawac szczegoly. Wesolo bedzie, prawie Szczawno Zdroj. Klimacik i maniery takie raczej borowinkowe. Pan Kaminski i Pan Chlebowski tak mnie fascynuja, ze spac nie moge ! A tymczasem, jak w Cisiach: http://kleofas.blogspot.com/. Pani Magrud tez – co sobie moczy, gdzie i dlaczego – spodziewam sie szczegolow, jak od Lettermana. Obama „wywalil” sie w Chicago, Rio tanczy na plazy, a Ty tu: szczelanie z bata i uszczelnianie przeplywu informacji w kraju kochanym. Az zadroszcze – wszyscy wszystkich podsluchuja, od kilku lat to trwa. Z czasem, dlugie uszy powyrastaja i dopiero zaczna sie porownania. Zalaczam wyrazy. Uszanowania i podziwu.

  107. jasny gwint pisze:

    2009-10-03 o godz. 10:08

    Przez dwa ostatnie wieczory oglądałem po kilka godzin transmisje z obchodów 60 lecia ChRL. To były fascynujące widowiska jakich dosłownie świat nie widział.

    Jasny Gwint teskni za spektaklami obraz i dzwiek. Chiny swietowaly; Chinczycy jednak nie. Przecietny Chinczyk nie mial szans na ogladanie tego „widowiska”. Podobnie jak JG li tylko w TV, dotyczy to rowniez Pekinczykow.
    WINIEN

  108. parker pisze:

    2009-10-02 o godz. 18:06
    @magrud
    Ale nie pisała Pani o śródziemnomorskiej urodzie, tylko o semickich rysach. Przypisywanie wad jakiejś nacji,w Pani wpisie nawet szerzej to Pani ujęła, bo wady przypisała Pani całej rodzinie narodów, jest przejawem rasizmu.
    O i nazwisko Pani posłanki się znalazło.
    Ksenofobiczny smród się z Pani wpisu unosi.

    do Parker
    UNOSI SIE OD DAWNA; nie Magrud, lecz zapach charakterystyczny.

    WINIEN

  109. do
    Slawomirski

    Stwierdzilismy obaj, ze na biologii sie nie znam; fakt. Dziekuje wiec za zrozumienie mojej postawy humanistycznej. Cenie rowniez Pana profil, ktory jest wyrazny bez prob uciekania do prowokacji w imie „lamania” tabu. Powinienem napisac pesudolamania. Wszystkie okrzyki (Falicz, Magrud oraz pozostale glosy narodowe) slyszane w blogosferze sa banalne i czesto niedorzeczne. Przewaznie sa one kolem ratunkowym na wlasne leki. Mysle, ze kazda niechec wynika z lekow. Jest to prosta droga do i od ksenofobii. Niestety powiedzenia o chlopakach nie pamietam, chociaz zajmuje sie migrantami od lat. Nie wiem, czy pamieta Pan CIM, dzisiaj IOM. Tam uczylem sie skromnosci i podzielam Pana zdanie, ze uczymy sie wszyscy i zawsze. Szczesliwie sie jednak sklada, jesli potrafimy rowniez generowac wiedze. Inaczej pozostaja zapachy i nasze pisanie nabiera charakteru recycling. Nie akceptuje po prostu takiego stanu rzeczy. Nasz interlokutor prymariusz tego nie rozumie; nie chce przyjac do wiadomosci, ze posluguje sie kolem ratunkowym i porusza tematy zastepcze. Aby sensownie rozmawiac na tematy antysemityzmu, ksenofobii, Holokaustu oraz polityki Izraela, nalezaloby je oddzielic od siebie. Pisanie, ze Izrael prowokuje antysemityzm jest conajmniej niedorzeczne, z pewnoscia jednak karkolomne(w sensie figuratywnym). Krytyka jego polityki jest jednak niezbedna. Mieszanie natomiast tematow i szukanie spojnosci miedzy polityka a problemami spolecznymi, humanistycznymi wymaga doswiadczenia i czasu na zastanowienie sie; inaczej prowadzi to do belkotu. Jak wspomnialem, kazdy ratuje sie jak moze. Trudne jest mowienie o nauce, gdy wie sie lepiej; tak przynajmniej wnioskuje z tenoru wypowiedzi prymariusza, o naczelniku juz nie wspomne. Wiem, ze przypruszenie jednego oka utrudnia postrzeganie rzeczywistosci, dlatego ogranicze sie do dyskusji z prymariuszem i naczelnikiem do Holokaustu i antysemityzmu z wykluczeniem izraelskiej polityki. Szkoda, ze prymariusz nie pisze o polityce palestynskiej. Szkoda, ze nie dzieli sie on z „gotowcami” na rozwiazanie problemu. Pozdrawiam
    WINIEN

  110. do
    Werbalista
    Dziekuje za wpis. Wlasciwie to Pan mnie zainspirowal do wpisu o Polanskim. W przeciwienstwie do Pana jestem optymista, chociaz na tzw. sukcesie mi wogole nie zalezy. Nasze babcie mowily o zdrowiu i o jego wadze. Oczywiscie mialy racje. Mialy tez racje, gdy nawolywaly do pielegnowania niektorych atrybutow mieszczanstwa. Dlugo w to nie wierzylem pochloniety glosami kolezanek i kolegow z 68 roku. Chodzi mi tu o okrzyki z paryskiego bruku; wtedy jeszcze ne przewazala powloka bitumiczna, obecna w blogosferze. 68 rok w Polsce napawa mnie jednak smutkiem. Nie ruguje to jednak mojego optymizmu. Wychodze z zalozenia, ze zna Pan cala historie Polanskiego. Po dzien dzisiejszy przechowuje w szafie film (16 mm)o dwoch ludziach z szafa. Coz, tu takich trudno spotkac. Ocieramy sie za czesto o lizakowych ludzi.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  111. do
    Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-03 o godz. 13:12
    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Tutaj zartow nie ma, zyjemy w tzw.” zaostrzonym rygorze” blogowej egzystecji. Ordnung muss sein! Jawohl!

    Panie Stychowski,
    mimo wszystko szanuje Pana poczucie humoru i to nie tylko w imie dawnej sympatii.

    WINIEN
    PS
    Ucieszylbym sie, gdyby mi Pan „wytlumaczyl” Magrud.

  112. @G. Okon
    Nie ma poślizgu w Chicago. Ameryka Południowa ostatnie Igrzyska miała w roku, kiedy Bob Beamon dotknął 9m w dal. 2016-1968=32+16=pół wieku. Chłopcy z Chicago mieli już swoje 5 minut, teraz czas na moninos do Rio.
    Na razie błotko zaczęło bulgotać. Sceny jak z filmów przyrodniczych o Syberii, tylko temperatura nie ta. Nic dziwnego, że zimny pot z czół kapie dużymi kroplami. D. Tusk przed odlotem do Berlina mocno przypudrowany robi krok do przodu (proponuje specjalne posiedzenie Sejmu dla wyjaśnienia sprawy, żeby tylko uchronić się przed głębszym i długotrwałym dobieraniem się mu do…) No, to zaczęły się na dobre Igrzyska Polonijne…

    Pozdrawiam weekendowo

  113. Andrzej Falicz pisze:

    2008-06-30 o godz. 22:48
    AJW-aj
    Spiesze Cie uspokoic doktor hrabia Falicz studiowal na UTA.
    Uniwersytet Teksanski w Arlington – jezeli do niego pijesz.
    Nie jest taki znowu myszygiene…

    Lizak pisze:

    2008-07-01 o godz. 16:59
    Ajwaj

    Proszę się zdecydować na czyim jestem żołdzie, CIA czy NKWD Łukaszenki.
    A może jestem uśpionym agentem Mosadu, nie uważa Pan?
    Tak czy owak nie muszę być na garnuszku jakiegoś intelektualnie niedowarzonego pisarczyka i pieniacza.
    Drogi politologu zacznijmy od tego, że w Polsce lewicy już dawno nie ma.
    To zaś co Pan nazywa lewicą skompromitowało się ostatecznie budując prawicowe państwo.
    Muszę wyraźnie zaznaczyć, że ja nie mam absolutnie nic wspólnego z opcją milionerów sejmowych,którzy tyle mają wspólnego z interesami lewicy co zeszłoroczny śnieg.
    Zatem “moja lewica” jest tyle samo warta, co pańska prawica.
    Na dobrą sprawę obie stanowią zbutwiały układ władzy, który wpędził kraj w biedę, bezrobocie i emigrację.
    Jest to pożerający się układ pazernych i solidarnych w parciu do szmalu i koryta.
    Żadnej godności, przyzwoitości i elegancji, brutalna walka nie przebierająca w środkach, także na tym forum bez uwzględniania nawet elementarnych zasad taktu i kultury.
    Zagryźliście komunę a teraz bezwzględnie sobie skaczecie do gardeł, gotowi unurzać w politycznym błocie każdego kto wam stanie na drodze do pełnego koryta.
    Co zaś do naszych narodowych idoli to Pan masz prawo utożsamiać się z Lejbami wszelakiego rodzaju, pańska sprawa.
    I proszę nie oczekiwać, że ja mam obowiązek wyznawać Panu miłość i jego pobratymcom.
    Ja proszę pana jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, w odróżnieniu od innych, którzy się swojej nacji wypierają.
    Pewnie i słusznie, kiedy czynią gwałt i niesprawiedliwość semickim plemionom.
    To jest właśnie sensu stricte antysemityzm w najbardziej wyrazistej i brutalnej formie agresji wojennej.
    Ja znam historię, rolę i miejsce obu nacji w kilkusetletniej historii polsko-żydowskiej, przetykanej gęsto wieloma perłami dawidowej gwiazdy.
    I żaden nieelegancki prowokator nie będzie mnie pouczał w zakresie patriotyzmy i tolerancji oraz pokojowej koegzystencji.
    Nie dam się również zastraszyć tym, którzy na krwi minionych pokoleń starają się zbić wątpliwej wartości kapitał, na polskiej biedzie.
    A co do roku 1968, to był on wypowiedzeniem lojalności wobec polskiego narodu i próbą wymuszenia na Polsce akceptacji dla wojny żydowsko-egipskiej.
    Żydowskie elity w Polsce poczuły sie zbyt pewnymi i próbowały siłą narzucić własną politykę akceptacji dla agresywnych poczynań Izraela.
    Dlatego tym ludziom w znakomitej części pełniącym kierownicze funkcje w państwie , na niwie polityki, kultury, gospodarki i w Wojsku Polskim oraz aparacie bezpieczeństwa,w sytuacji negacji polskiej polityki międzynarodowej zaproponowano wyjazd do takich krajów, które akceptują wojnę.
    To niesamowite, żeby mniejszość narodowa starała się suwerenowi narzucić warunki egzystencji poprzez gloryfikowanie militarystycznych rozwiązań.
    Żadnej mniejszości narodowej w Polsce będącej w zdecydowanej dominacji ilościowej wobec Żydów nie przyszło nigdy tego rodzaju zachowanie do głowy, wobec tolerancyjnego gospodarza.
    Zechce łaskawca przyjrzeć się personalnej obsadzie polskich władz za komuny i obecnie, a stwierdzi, że takiej żydowskiej nadreprezentacji władzy nie ma nigdzie jak w Polsce. Jak zatem można mówić o jakimś tam wydumanym antysemityzmie. Nawet ponoć Sandauer stwierdził, że cała żydowska głowa jest osadzona na polskim korpusie.
    Pewnie dla nieodzowności poprawnego funkcjonowania polskiego organizmu.
    Skąd my znamy te hasła, że Polacy nie potrafią się rządzić sami.
    Pewnie ukuli je rdzenni Polacy na swoją własną chwałę.
    Otóż w Polsce nie wolno poruszać problemu żydowskiego by nie wzbudzać nacjonalnych awantur, co nawet konstytucja zabrania.
    Natomiast Żydom w postaci chociażby sławetnego Grossa wychowanemu i wykształconemu w Polsce wolno zza wielkiej wody imputować Polakom mniej lub bardziej wydumane paskudztwa.
    A wszystko po to by mogli się dopominać odszkodowań za pozostawione w Polsce wojennej, kozy i lepianki, będące naonczas pod administracją niemiecką.
    Jest to przejaw wyjątkowej degrengolady moralnej polegającej na kupczeniu ofiarami.
    Do tego samego zmierzać zaczyna Polska podnosząc na razie nieśmiało,problem odszkodowań za katyńskie ofiary.
    Szacunek należy sie wszystkim ofiarom, ale żeby handlować ich dobrym imieniem i spokojem, to niebywałe i nader niesmaczne.
    Także ciągłe jątrzenie problemem żydowskim w Polsce nie służy dobru obu narodów pojmowanych równorzędnie i partnersko.
    A cwaniakom próbującym zrobić interes na tych bolesnych relacjach należy mówić zdecydowane nie.
    My mamy prawo do takiego organizowania sobie życia jakie uważamy za właściwe i wara od suwerennej Polski, niezależnie czy to Żyd, Ukrainiec, Niemiec czy Rosjanin.
    Nikt nam mebli ustawiał nie będzie.
    A jeśli ktoś ma inne poczucie smaku i estetyki to wolna droga w wolnej Europie.
    Życzę powodzenia Panie Ajwaj.

    BEZ KOMENTARZA.

    WINIEN

  114. Mam pecha do architektek i jak sie okazuje rowniez do archítektow. Nie zaluje jednak, ze uczylem ich przez siedem semestrow.
    WINIEN

  115. Andrzej Falicz pisze:

    2008-07-24 o godz. 05:19
    Mam nadzieje, ze msza za Geremka w kosciele katolickim nie jest swiatopogladowym klopotem dla lewicy.
    Jak widac kosciol katolicki ma rozne oblicza i swoja olbrzymia role w Polsce.
    Moze dla dobra Polski i Polakow nalezaloby sie zastanowic jak razem z kosciolem “ruszyc z posad bryle swiata” zamiast rzucac co drugie slowo ciemnogrodem.
    Kosciol jest realna wielka sila w naszym spoleczenstwie i to jest fakt jezeli sie naprawde chce dobra Polski nie mozna wypinac sie w imie swiatopogladu naukowego na te instytucje.
    To ona organizuje spolecznosci tysiecy prowincjonalnych spolecznosci gdzie nie ma nikogo “nawet’ oddzialu SLD…
    Kosciol katolicki jest pro-unijny, jest pro-kapitalistyczny i pro-solidarny z najslabszymi.
    Zapomnijmy przez chwile o starszym pany z broda siedzacym na chmurce.

    Ciesze sie, ze gospodarz zauwazyl amerykanska ustawe, o ktorej pisze sie na tym blogu od paru dni rowniez w zwiazku z tarcza.
    To Pan czyta ten blog ? – nie przypuszczalem…
    Diabel tkwi w szczegolach i samo oddanie mienia zabranego wbrew prawu jest w oczywisty sposob sluszne.
    Teraz pytanie komu i w jakim zakresie.
    Na pewno nie wedlug klucza plemiennego.
    Czy Amerykanie maja sie zamiar upomniec o polskie mienie na wschodzie…(zartuje) i co z wojennymi reparacjami?
    Nie moglibysmy tego jakos polaczyc; by Niemcy zaplacili za nas…?

    A tak w ogole najbogatsza grupa spoleczna najbogatszego panstwa na swiecie domaga sie zadoscuczynienia od narodu, ktory poniosl najwieksze zniszczenia w czasie wojny i sprzedany zostal w Jalcie Stalinowi…
    No i skad bierze sie ten podobno

    BEZ KOMENTARZA

    WINIEN

  116. # Teresa Stachurska pisze:
    2009-10-03 o godz. 12:22

    Pani Teresa, jak zwykle, rzuca celnie celny link tym razem na temat partii Eureko 🙂

    Niestety, lobbowanie w Sejmie przez biznesmenów polskich i zagranicznych urasta do zdrady interesów polskich. Poraża mnie przy tym niekompetencja gospodarcza obecnego rządu pana Tuska. Obawiam się, że ta niekompetencja to właściwie, zdrada polskich interesów, na rzecz obcego kapitału.

  117. Ciekawe, kiedy Prezydent podpisze wreszcie Traktat!

  118. Mój kandydat na prezydenta Jacek Majchrowski ostro walczy z kościołem w obronie majątku miasta przed grabieżą kościelną. Niestety kościołowi sprzyjają radni miejscy POPiSu działając i głosując przeciwko swojemu miastu, którego majątku mają bronić i pomnażać z obowiązku. Radni tej grupy czynią zresztą tak w całym kraju pozbawiając się dorobku pokoleń. W załączonym linku można znaleźć mapę Krakowa z zaznaczonymi terenami zagrabionymi przez kościół z pomocą partii Eureko wcześniej.
    http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,7089261,Krakow_broni_sie_przed_komisja_majatkowa.html

  119. WINIEN
    Wsiądź na koń,chwyć lancę w dłoń i pędź do najbliższego psychiatryka, puki czas.
    Inaczej cię parchy załatwią na amen.
    My w tym czasie, tę całą hołotę, popędzimy na Madagaskar, gdzie ich miejsce.
    Odpocznij trochę.

  120. Ryba,
    Nie tak dawno człowiek wybitny i prawy, Grrzegorz Kołodko, wyjaśnił Monice Ojejnik, jak pokonać kryzys. Po pierwsze Tusk musi odwołać Rostowskiego, po drugie PO musi odwołać Tuska, po trzecie wyborcy muszą odwołać PO.
    Jak widzisz nie tylko rzekomi aferzyści doceniają geniusz obecnego ministra finansów. I trudno się z nimi nie zgodzić.

    parker,
    Jeżeli ma Pan choć odrobinę przyzwoitości, to proszę podać mi swój
    e-mail i ujawnić personalia.
    Zamierzam wytoczyć Panu sprawę karną za pomówiennie.
    Mam nadzięję , że będę mogła zobaczyć pańską oszczerczą fisis na sali sądowej.

    Czekam, panie parker.

  121. Na razie czytam i przyglądam się komentarzom.Nie dałoby się niektórych bardziej zwiężle?

  122. Zmarl Marek Edelman, jeden z ostanich prawdziwych polskich bohaterow. Czlowiek, ktory udowodnil, ze ludzkie zycie w kazdych czasach moze miec prawdziwie ludzki wymiar. Zmarl polski zyd, Zyd mieszkajacy w Polsce, albo Polak wyznania zydowskiego. Czy to jest wazne?
    Odszedl do panteonu slawy wspanialy kawal polskiej historii.
    Dziekuje Panie Doktorze!

  123. Magrud (2009-10-02, godz. 21:48)!
    Masz rację, nie było afery Rywina. Była afera Angory z p. Rapaczyski na czele.
    Pozdarwiam

  124. Kropkozjad, Jasny Gwint, Sebastian

    Na tym blogu jest nas malutko, ale w Posce ludzi podobnie myślacych jest sporo. Niestety nie tylko na tym blogu, ale i w oficjalnej debacie ich punkt widzenia reprezentowany nie jest.
    Dlatego, trzeba mówić głośno i wyrażnie, bo jest dokładnie tak, jak napisał
    Kropkozjad. Stoczyliśmy się na dno przedrozbiorowej Polski.
    Jest dokładnie tak, jak napisał Sebastian. Tusk to medialna plastelina.
    To wodzuś Kaczyński i jego przydupasy, nadają ton i kierunek.
    Ich narodowo-socjalistyczna krucjata skierowana jest przeciwko wszystkiemu, co stanie na drodze do władzy i znaczenia pana Jarka, którego celnie Piotr Tymochowicz określił mianem psychopatycznego agresora. Niszczy kraj, jego terażniejszość i przyszłość.
    A wiecie dlaczego tak się dzieje?
    Bo nie ma odważnego, który naplułby na to Jarkowe wzmożenie moralne, które z troską o Reczpospolitą ma tyle wspólnego, co seks z hard porno.

    Owo deklarowane wzmożenie moralne jest niczym innym , jak wzdętym ego małego człowieczka o gigantycznej złości, którą dla osobistej satysfakcji przyobleka w polityczne krucjaty.
    Były premier Kaczyński powinien zażywać dziesięć opakowań espunissanu dziennie. Wtedy wiatry pychy uchodziłyby swobodnie, a nie wybuchały w paroksyżmie pseudopatriotycznych mistyfikacji.
    A ci, którzy tego nie dostrzegają… Tych opisywać nie będę. Zbyt tu ich dużo, bym po raz kolejny słowami prawdy zrobiła im przykrość.
    Boże, zmiłuj się nad nimi.

  125. Do wszystkich, którzy przyłączyli się do haniebnej nagonki na Chlebowskiego.

    Dlaczego cytujecie z doniesień prasowych tylko to, co jest Wam potrzebne,
    by opluć bliżniego swego?
    Dlaczego zniżacie się do poziomu magla, w którym złośliwe plotki są bardziej wiarygodne niż twarde dowody?
    To nie poseł Chlebowski się skompromitował, tylko Wy swoją reakcją.
    Wystarczy Wam pokazać to , co podsłuchane, to co nagrane z ukrytej kamery i już sie podniecacie i tracicie rozum.
    Nieważne, że nie wolno wyrokować po zdaniach wyrwanych z kontekstu, bo tak czynią tylko głupcy, którzy całości się boją, bo jej nie ogarniają.
    Nieważne, że wolicie znęcać się nad człowiekiem, który ma merytoryczne argumenty, by zwalczać plany niewydarzonego ministra finansów i jego młodocianej, niekompetentnej drużyny.
    Nie ważne, że argumenty posła poparte są analizami poważnych instytucji.
    Dla was ważne jest tylko to, że jego znajomi zachęcaja go do walki z głupimi pomysłami i mają w tym swój interes.
    I nawet, do głowy Wam nie przyjdzie, że ten interes może być zbieżny z interesem państwa.
    W ogóle, pytania o argumenty w sporze z ministerstwem finansów Was nie interesują.
    Nie przytoczycie cytatów z „GW”, z piątkowego artykułu „O co chodzi w tych grach”
    Nie interesuje Was to, że znawca hazardowego biznesu i lobbingu, publicysta „Przeglądu” stwierdził w wywiadzie z czwartku lub piątu w TVP Info., że problem tkwi właśnie w ministerstwie finansów.
    Nie obchodzi Was, że szef CBA usiłuje zdyskredytować prokuratorskie zarzuty, które od dwóch lat należały mu się , jak psu zupa.
    Że z tego, co teraz ujawnił wynika wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego kolejnego przestęptwa.
    Nie, Was to nic nie obchodzi.
    Bo, prowadzi Was zawiść, że taki jeden z drugim, to ma dostęp do posła i może sobie coś tam załatwić. I to Was wkurza.
    Tak bardzo, że gotowi jesteście zabić demokrację, byleby tylko, ktoś nie miał łatwiej niż Wy.
    Drażni Was to, że ktoś inny korzysta z praw, jakie daje przedstawicielska demokracja.
    A zapiszcie się do jakiejś parti, przgotujcie jakąś petycję, kiedy czujecie, że Wasz intres może zostac naruszony.
    A zgadajcie się z innymi, którzy maja podobny problem i idżcie razem do biur poselskich. Na pewno Was wtedy wysłuchają, a iluś tam posłów jeszcze pomoże, chyba, że poprzecie Julę Piterę, która chce takich kontaktów zabronić.

    Zadajcie sobie, po prostu, odrobinę obywatelskiego trudu, zamiast gnić i opluwać innych z zawiści.
    Zadajcie sobie trochę trudu, by rzetelnie poznać programy partii, wiarygodność kandydatów, a przede wszystkim, system prawny
    i ustrojowy, w którym żyjecie.

    Bo, jak cztam Falicza, dla którego poseł to urzędas, którego się kupuje, albo Marię-Dorę , która uważa, że rząd uwłaszczył się na peerelowskim majątku, to nie wiem, śmiać się , czy płakać nad tą horrendalną niekompetencją.
    A zaangażujcie się w czyjąś kampanię, zróbcie coś, by parlamentarzysta pilnował i Waszych interesów. Zamiast zazdrościć innym. Kto Wam tego zabrania?

  126. Winien czy ty masz zamiar zalozyc jakiegos rodzaju Blog Watch na wzor Campus Watch?… zaczynasz paskudnie -probujac bez ogolnego kontekstu
    konkretnej dyskusji cos sobie wybierac by cos komus (dorabiac gebe)udawadniac…

    “W przedwojennej Polsce nie było mienia żydowskiego. Było natomiast mienie obywateli polskich należące do ludzi różnych narodowości. Wszyscy ci właściciele w równym stopniu odczuli skutki powojennej nacjonalizacji. O wszystkich zatem mówił szef rządu RP.

    Tylko tyle i aż tyle.

    Nigdy nie byłem entuzjastą reprywatyzacji; jednak rozumiem intencję polskiego rządu i jego dążenie, by tę sprawę ostatecznie uregulować ustawowo. Wszelako mowy być nie może o “restytucji żydowskich majątków”. Prawo do roszczeń będzie zapewne przysługiwać tym wszystkim , którzy byli obywatelami polskimi w chwili utraty mienia. Bez znaczenia będzie to, jakim paszportem legitymują się obecnie. Podobna zasada będzie dotyczyć spadkobierców, będzie nim zarówno obywatel Polski, jak i np. Izraela, Australii czy USA. Pod jednym warunkiem – postępowanie spadkowe musi przeprowadzić przed sądem polskim.

    Wywody Neila Goldsteina łączą kwestię restytucji z cierpieniami Żydów. Czuję w jego sformułowaniach dwuznaczność: to przecież nie państwo polskie skonfiskowało za okupacji hitlerowskiej żydowskie mienie i nie do państwa polskiego winien Neil Goldstein kierować swe pretensje moralne.

    Z kolei Stuart Eizenstat sugeruje potrzebę jakichś rozmów pomiędzy “stroną polską a stroną żydowską” na temat restytucji. Mam nadzieję, że jego wywód oparty jest na niezrozumieniu deklaracji szefa rządu RP. W kontekście debaty o ustawie restytucyjnej nie ma mowy o żadnej “stronie żydowskiej” ani “stronie polskiej”. W tej sprawie nie może być najmniejszych wątpliwości – istnieje państwo polskie, które chce uregulować rozsądnie kwestie restytucji wszystkich właścicieli, którzy byli obywatelami RP, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego czy przynależności religijnej. Chodzi więc o restytucję mienia, a nie o restytucję mienia żydowskiego.

    Tylko tyle i aż tyle.
    A.Michnik, Gazeta Wyborcz

    Cos na gorze dziwnie podwojnie sie skopiowalo Pani/Panie moderatorze.

  127. A ja Winien napisalem:

    „”Diabel tkwi w szczegolach i samo oddanie mienia zabranego wbrew prawu jest w oczywisty sposob sluszne.
    Teraz pytanie komu i w jakim zakresie.
    Na pewno nie wedlug klucza plemiennego.”

    Czy ma Pan z tym problem?
    Bo jezeli Pan ma to co Pan sugeruje i co Pan che udowodnic?
    Czy to Pan nie jest tu przypadkiem jakiegos rodzaju antysemita prowokatorem?

  128. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Dalej jest najważniejsze, trzeba ratować rekiny z przewodnikiem alfa na czele. Jest cel? Celem jest wiadomo co? Celem jest fotel”

    @WINIEN

    Domyslam sie, ze WINIEN sie doczytal sedna sprawy – prawda? Ja zrozumialem cel zaprzeszlego i byc moze obecnie bardziej aktualnego qwotowania w dochodzeniu do fotela, ktory sie nie sprawdza. Widze, ze WINIEN sie stara (to jest pozytywne) wymachiwac marchewka trzymajac w reku ukrytego weza (to jest niepozytywne)
    Wracajac do Magrud, do ktorej jak widze Blogowicz sie „podwala”, interesuje mnie inny aspekt tej kombinacji, ktora wyraznie Blogowicza stawia na rowne nogi(?)
    Mianowicie ten; jak to sie dzieje, ze za kazdym razem kiedy sie wspomina o fakcie bezwzglednego fizycznego likwidowania zaprzeszlej klasy posiadajacej & intelekualnej
    (nalezy mowic o unicestwieniu doszczetnym) WINIE domysla sie automatycznie o kogo sie rozchodzi i w jakiej roli wystepowali wspominani przez Magrud „bohaterowie”?
    Czy dlatego, ze Magrud nadmieniala ja mam jej nie lubic i zaczac sie tez „podwalec”?

  129. magrud
    Niech się Pani do prokuratury zgłosi.
    Pracuje tam wielu prokuratorów o nordyckich rysach,to się sprawą zajmą i mnie przed sąd doprowadzą.
    Jak trafi Pani na takiego, o semickim wyrazie twarzy, najwyżej się Pani sprytnie nie odezwie.
    Puki co, polecam Pani również skorzystanie z konsultacji psychiatrycznych.

  130. ”Znając Tuska, wiele wskazuje na to, że poświęci on Zbigniewa Chlebowskiego, podobnie jak wyrzuca za burtę każdego, wobec kogo formułowane są zarzuty (np. Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu…..”

    A CO MIAL ZROBIC jak FAKTY wskazywaly na metne postepowanie Prezydenta Jacka Karnowskiego?
    To, ze byl doskonalym Prezydentem, ktory zasluzyl sie Sopotowi, nie pomniejsza sprawy, ze dzialy sie rowniez cuda po bokach…
    Nie jest mozliwe zeby Tusk usunal go na bazie – plotek.
    A co..mozna Pana Boga za reke i diabla za ogon jednoczesnie trzymac?
    Tak, to na szczescie nie dziala.
    Pan Karnowski, jak chcial byc dozywotnio Prezydentem Sopot, a pewnie mialby szanse, to mogl tylko i wylacznie rzadzic uczciwie.
    I dobrze ze Tusk sie nie boi ”wyrzucac za burte” chachmetow i nieuczciwcow.
    Przyklad zawsze idzie z gory. Ryba psuje sie od glowy.
    A nasze skorumpowane moralnie spoleczenstwo powinno zaczac sie uczyc od podstaw, ze oszustwo nie poplaca. Chwalic Tuska za ten czysty ruch.

  131. Jozef pisze – bardzo madrze zreszta:

    ”Tusk osobiście nie był zamieszany w żadną aferę, ale miał wokół siebie taką ilość postaci spod ciemnej gwiazdy, że media i opozycja przejechały się po nim niczym walec po remontowanej jezdni. Jeśli Tusk natychmiast nie pozbędzie się takich ludzi jak Chlebowski i Drzewiecki, to marnie widzę jego polityczną przyszłość.”

    ….moze sie bowiem skonczyc jego sprawa tak, jak dla Gordona Brown’a, ktory przymykal oko na kryminalne postepowanie bylego Premiera UK, Tony Blair’a i teraz ON i PARTIA PRACY – placi najwyzsza cene!
    Moga stracic wladze po 12 latach rzadzenia, przez to wlasnie ze nikt sie nie odwazyl zrobic wczesniej porzadku z mistrzem od ‚spin’u’ i klamania.
    Nie mozna byc czystym, kiedy dookola jest bloto. Trzeba sie ‚brudow’ pozbyc. Niezaleznie od konsekwencji i atakow ludzi, ktorzy sa zimno-ciepli i chca przymykac oko na wszystko, na zasadzie ”nie robmy fal na jeziorze, skoro mnie sie tak fajnie plynie”.
    Dobry polityk powinien miec twardy kregoslup.

  132. Bo, jak powiedzial kiedys jeden bardzo madry ksiadz: ”Istnieje PRAWDA, tyz prawda i gowno prawda”

  133. „Bo, jak cztam Falicza, dla którego poseł to urzędas, którego się kupuje,”

    Pani Magrud jezeli urzedas to nie kupuje tylko PLACI.
    Urzedas, ktory wykonuje pewna prace za pieniadze z moich, Twoich i ich podatkow.
    Jest Pani w okienku jest jej szef jest dyrektor i jest posel wszyscy oni sa czascia aparatu obslugi panstwa, ktore ma sluzyc jego obywatelom.
    Jedni sa z urzedu drudzy z wyboru.
    Poslowie sa z wyboru i podlegaja surowej ocenie tych, ktorzy ich wybrali.
    Jezeli sie nie spisuja to powinni poleciec – to proste.
    Pan Chlebowski to dla jednych Zbychu a dla mnie to jeden z czlonkow PO, partii, ktora wygrala wybory i „Ja” jestem suwerenem a on jest na uslugach za moje pieniadze.
    Jezeli Chlebowski poplynie to prosze skargii do narodu i Tuska, ktory go odstrzeli.
    Dla mnie sam hazard to juz bardzo kontrowersyjna sprawa z punktu widzenia spolecznych zyskow i kosztow .
    Zaangazowanie Pani na polu jednorekich bandytow powinno byc mpoim zdaniem zweryfikowana na korzysc mleka dla dzieci w szkolach podstawowych.

  134. W poczekalni u fryzjera kartkowałem POLITYKĘ, – właściwie tytuły tylko. Zdumiał mnie jeden z nich w artykule o szkolnictwie. Cytuję; „Wyższe wykształcenie w dzisiejszej Polsce to mniej więcej w połowie obraza rozumu, wciskanie kitu i propaganda.” Brakuje jeszcze roli kościoła. Fryzjer pytał mnie dlaczego jestem taki nerwowy? Ci Grzesie, Donki lub Rysie i reszta sitwy są chyba absolwentami uczelni w wolnej, niepodległej i suwerennej III RP.

  135. magrud 23.48. Mam satysfakcję, że zostałem dowartościowany. Gorąco pozdrawiam. Tak trzymać!

  136. Magrud to sophisticated lady, która identyfikuje się z cierpiącymi chłopami Lepperem, Łyżwińskim czy teraz Chlebowskim uważając ich za ofiary CBA, prokuratury itp. Udowadnia od wielu miesięcy niewinność tychże żubrów i bizonów Polskiej siermiężnej polityki. To jest jakieś chore i nadawałoby się do psychologicznego rozbioru, lecz mało danych mamy i czasu, by się tym zajmować. Teza o ich niewinności i rzekomym działaniu w interesie państwa jest tezą złą i udowodnioną. Szemrane charaktery w/w panów nie powinny być bronione lecz piętnowane jako esencja złej polityki. Czy Magrud solidaryzując się z takim towarzystwem i panicznie bojąc się CBA nie pisze czegoś o sobie i swoich zasadach polityczno-biznesowych? Czego Magrud się boi? Że do niej też kiedyś zapuka CBA i podzieli los Leppera i Chlebowskiego?
    Magrud! Głowa do góry!

  137. Magrud,

    polinkowałam Twój list i kolejne wypowiedzi na adresy mailowe wielu posłów oraz inne znane mi adresy mailowe, także na kilka forów i blogów. Podziwiam Twoją wiedzę i refleks.

    Pozdrawiam najserdeczniej!

  138. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Falicz „Cos na gorze dziwnie podwojnie sie skopiowalo Pani/Panie moderatorze.”
    Wyostrzona „Marucha” postawiona w ostry stan gotowosci bojowej na czatach czyha z kasiorkiem formy lapicy na inne zagrywki (?)
    Panie Andrzeju, to sie moze zdarzac w momecie kiedy otworzy Pan strone, dostanie nr. startowy na dole a czas ucieka. Przed startem: wyjsc i wejsc jeszcze raz dostajac nowy nr. (kod) startowy – to pomaga. Co nie oznacza, ze ktos nie jest czujny(?)

  139. Siedem ciężkich dni przed D. Tuskiem. Tusku – musisz!
    Miłego nowego tygodnia Państwu życzę (z Gospodarzem na czele, rzecz jasna!)

    http://www.youtube.com/watch?v=9RbOFm8W5Wk

    „Seven Days”

    „Seven Days” was all she wrote
    A kind of ultimatum note
    She gave to me, she gave to me
    When I thought the field had cleared
    It seems another suit appeared
    To challenge me, woe is me
    Though I hate to make a choice
    My options are decreasing mostly rapidly
    Well we’ll see
    I don’t think she’d bluff this time
    I really have to make her mine
    It’s plain to see
    It’s him or me

    Monday, I could wait till Tuesday
    If I make up my mind
    Wednesday would be fine, Thursday’s on my mind
    Friday’d give me time, Saturday could wait
    But Sunday’d be too late

    The fact that he’s six feet ten
    Might instill fear in other men
    But not in me, The Mighty Flea (flee?)
    Ask if I am mouse or man
    The mirror squeaked, away I ran
    He’ll murder me in time for his tea
    Does it bother me at all
    My rival is Neanderthal, it makes me think
    Perhaps I need a drink
    IQ is no problem here
    We won’t be playing Scrabble for her hand I fear
    I need that beer

    Monday, I could wait till Tuesday
    If I make up my mind
    Wednesday would be fine, Thursday’s on my mind
    Friday’d give me time, Saturday could wait
    But Sunday’d be too late

    Seven days will quickly go
    The fact remains, I love her so
    Seven days, so many ways
    But I can’t run away

    Monday, I could wait till Tuesday
    If I make up my mind
    Wednesday would be fine, Thursday’s on my mind
    Friday’d give me time, Saturday could wait
    But Sunday’d be too late
    Do I have to tell a story
    Of a thousand rainy days since we first met
    It’s a big enough umbrella
    But it’s always me that ends up getting wet

    /Sting, z albumu „Ten Summoner’s Tales”/

    Dla niewtajemniczonych: bohater dostał ultimatum. Ma tylko tydzień. Chce przeczekać, odkłada z poniedziałku na wtorek, a potem na kolejny dzień, podchodząc do sprawy, jak pies do jeża. Tak przychodzi mu doczekać niedzieli, w której odkrywa, że dał się po raz kolejny wyrolować (na mokro). Nie wiadomo tylko – dlaczego swojego głownego rywala nazywa Neandertalczykiem..?

  140. Torlin,

    a Kartę Praw Podstawowych?

  141. Bywalec 2 – 23:14
    Bo w życiu najważniejsze jest samo życie… mawiał.
    Jego śmierć spowodowała, że powstała jeszcze jedna przestrzeń, której nie da się zapełnić. Tacy ludzie odchodząc, zostawiają po sobie pamięć we wszystkich, z którymi los zetknął ich w jakikolwiek sposób, choćby tylko poprzez czytanie i informacje, dostępne w prasie.
    Ma w naszych myślach prawo obywatelstwa.
    Tylko pan prezydent nie zauważył, że już GO nie ma między żywymi.
    Cóż… to nie był dowódca JEGO POWSTANIA.
    Zresztą… wszystkie, możliwe odznaczenia już miał, więc o co chodzi?

  142. Zbigniew Chlebowski o sobie na oficjalnej stronie Biura Poselskiego:

    Największa wada:
    Nadmiar pracy, zadań i obowiązkowość, perfekcjonizm przeradzają sie w pracoholizm. Przesadne przeżywanie nawet najdrobniejszej porażki, czasem brak dystansu do pewnych zdarzeń.

    Największa zaleta:

    Pracowitość, kompetencja, pokora, odpowiedzialność – to moje zalety, które z powodzeniem wykorzystuję w szerokich kontaktach interpersonalnych.

    Najwieksza wada – pracowitosc, perfekcjonizm.
    Najwieksza zaleta – pracowitosc i kompetencja.

    Acha do wad ze szczegolna otwartoscia i bezkompromisowoscia Chlebowski zalicza u siebie jeszcze….obowiazkowosc.(?!).

    Chlebowski jest w stosunku do siebie bezwzgledny i szczerze bezkompromisowy.

    Po prostu wylania sie obraz prawdziwego meza stanu choc nie pozbawionego ludzkich wad…

  143. Jasny Gwint,
    Napisałam właśnie do posła Chlebowskiego, że kto, jak kto, ale członkowie komisji majatkowej powinni mieć w ABW i CBA karty stałego klienta.

  144. Magrud 23.48
    Twój wpis jest konkretny i logiczny. Podzielam w pełni twoje tezy, chociaz w innej sprawie, a mianowicie osoby i kompetencji Chlebowskiego mam zupełnie inne zdanie. Ten człowiek NIGDY nie powinien byc ani przewodniczacym komisji finansów ani klubu PO, bo nie ma żadnych kwalifikacji, aby byc czymś wiecej niż konserwatorem powierzchni płaskich. Wielokrotnie to pisałem i mówiłem, wiec to co się obecnie stało potwierdza moje tezy, Ale całe PO to analfabeci ekonomiczni i neoliberalni hochsztaplerzy, wiec tego watku nie ma sensu kontynuować.
    Natomiast wazna jest sprawa hazardu. Nie wiem kto konkretnie postanowił uznać Polskę za Nevadę i stworzyć z niej raj hazardowy typu Las Vegas na skalę Europy środkowej, ale uwazam to za kolosalną afere. Pisało o tym wielokrotnie NIE i demaskowało gangsterów i mafiosów którzy rzadza ta „gałezią przemysłu” oraz skorumpowanych polityków, którzy ich popierają. Ale do tej pory sa oni nietykalni, mimo że sprawa ciągnie sie od wielu lat ! Artykuł w Przeglądzie to kolejny dowód.

  145. magrud pisze:
    2009-10-04 o godz. 00:47

    Zdumiewa mnie ten wpis, bo sam bym się pod nim podpisał. Nigdy bym się nie spodziewał, ze będę zajmował niemal takie same stanowisko jak Magrud.

  146. Magrud
    „A zaangażujcie się w czyjąś kampanię, zróbcie coś, by parlamentarzysta pilnował i Waszych interesów. Zamiast zazdrościć innym. Kto Wam tego zabrania?”

    Wlasnie to robimy caly czas miedzy innymi na tym blogu.
    kazdy na miare swoich mozliwosci.
    Ty dla Zbycho i Miro, Paliglupa i Osiolowskiego a ja przeciw interesownosci. malwersacjom i falszowi.
    Ty w imie rozwoju hazardu jako widacej galezi gospdarki…ja przeciw.
    W ten sposob wyrazamy publicznie swoje opinnie na temat polityki z podniesiona przylbica Ja Falicz Andrzej i Ty…Magrud.

  147. „Wasze” …interesy jak piszesz ja utozsamiam z interesami Polski.
    Tak rozumiem solidaryzm spoleczny i odpowiedzialnosc za wspolne dobro.

  148. KADETT 9-4 11.18

    Robi sie ciekawie. Panowie Chlebowski i Kaminski – a co Tusk musi ? Uwzglednij
    http://kleofas.blogspot.com/ . Wszystko co sie tu widzi to ploty i supozycje oparte na podsluchu, czy to ma sens ? Czy publikowanie tego jest legalne ?
    Pozdrawiam.

  149. magrud pisze:

    Magrud
    2009-10-04 o godz. 13:03
    Jasny Gwint,
    „Napisałam właśnie do posła Chlebowskiego, że kto, jak kto, ale członkowie komisji majatkowej powinni mieć w ABW i CBA karty stałego klienta.”

    Malo tego powinni miec obie te komisje w kieszeni zeby nie przeszkadzaly w kreceniu lodow.
    Przydalaby sie rowniez pelna kontrola nad mediami i likwidacja Rzepy.
    Wtedy Polska rosla by w sile a ludzie zyliby w dostatku.
    Mozna by bylo oglosic w telewizji, ze okres afer sie w Polsce oficjalnie skonczyl

  150. ANCA 9-4 12.17

    Mysle, ze wszyscy ktorym teraz jest tak latwo wzbudzac animozje polityczne, nie szanuja Jego pamieci. Nie szanuja wielu innych, dla ktorych to nie bylo takie latwe, jak pisanie bzdur. http://kleofas.blogspot.com/. Pozdrawiam.

  151. Polacy nie wierzą „Zbyszkowi” i „Mirowi”

    Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki nie przekonali Polaków, że nie ma tzw. afery hazardowej. Wyniki sondażu dla obu polityków PO są druzgocące – wierzy im zaledwie co dziesiąty pytany.

    Magrud – Ta Cholerna Demokracja!
    I co teraz bedzie….?
    Trzeba bedzie zmienic spoleczenstwo

  152. „Uchwalona w 2005 roku specjalna ustawa o działalności lobbingowej przewiduje, że osoby, które oprócz samych posłów wpływają na kształt ustaw, powinny się zarejestrować w specjalnym rejestrze i działać jawnie. Ustawa mówi, że osoby takie nie tylko mogą uczestniczyć w pracach sejmowych komisji i podkomisji, ale też zgłaszać podczas ich posiedzeń propozycje zmian czy poprawek….
    Zbigniew Chlebowski mógł kontaktować się z właścicielami kasyn, a oni mieli prawo formułować swoje uwagi do ustawy która ich dotyczy. Ale powinni robić to jawnie, przy sejmowych, czy ministerialnych, a nie restauracyjnych stolikach. Kto nie praktykuje zasady jawności nie powinien zajmować się polityką i odpowiadać za ważne sprawy w państwie.”

  153. Andrzej Falicz pisze:

    2009-10-04 o godz. 01:07
    A ja Winien napisalem:

    “”Diabel tkwi w szczegolach i samo oddanie mienia zabranego wbrew prawu jest w oczywisty sposob sluszne.
    Teraz pytanie komu i w jakim zakresie.
    Na pewno nie wedlug klucza plemiennego.”

    Czy ma Pan z tym problem?
    Bo jezeli Pan ma to co Pan sugeruje i co Pan che udowodnic?
    Czy to Pan nie jest tu przypadkiem jakiegos rodzaju antysemita prowokatorem?

    Oczywiscie, ze mam problem. Poradze sobie jednak i prosze sie o mnie nie martwic. Przy okazji dowiedzialem sie o Pana blogowo-towarzyskich koneksjach. Rozumie problem nastepujaco; Pan popiera Magrud w dobrej przeciez sprawie. Magrud popierala Lizaka. Naczelnik popiera siebie samego i tak repowstalo Towarzystwo Lizakowych Ludzi. „Trzepia” sie Pan osoby, gdy ja Panu zwracalem uwage na tenor Pana wpisow. O tym jednak kim jestesmy stanowia nasze pseudodywagacje w blogosferze. Brak mi czasu, lecz wroce do Pana wpisow z ubieglego roku. Sa ciagle aktualne.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  154. Absolwent,
    A sytuacji nadmiaru informacji, wszyscy miewamy krótką pamięć.
    Poseł Zbigniew Chlebowski kompromitował się wielokrotnie, a zaczął od postulatu, by postawić przed TK Antoniego Macierewicza, za jego działania jako likwidatora WSI. Tym samym szef klubu parlamentarnego PO popisał się brakiem znajomosci Konstytucji, która jednoznacznie przesądza,
    króre stanowiska i funkcje w poństwie poodlegają jego jurystykcji.
    Potem Chlebowski kompromitował się wielokrotnie i nikomu z tych, którzy go dziś linczują to nie przeszkadzało.
    Od blisko dwóch lat należałam na tym forum do grona tych nielicznych, którzy wykazywali niekompetencję, brak poszanowania prawa i wielką pobłażliwości dla polityczbnej korupcji, w wykonaniu panującej nam PO oraz skandaliczne błedy w polityce społecznej i gospodarczej.
    Ale dziś nie chodzi o p. Chlebowskiego, tylko o to, kto będzie rządził Polską.
    Napisałam i upubliczniłam ten list, wiedząc o tym, jak trudno jest bronić demokracji przedstawicielskiej, w sytuacji, gdy Naród zamieniany przed ekranami telewizyjnymi w motłoch, wybiera idiotów i wielbi ich do czasu, aż z tego samego radiowego lub telewizyjnego odbiornika nie padnie komenda- Linczuj!

  155. Oczywiście Chlebowski i Drzewiecki sa odpowiedzialni, jeżeli nie karnie, to moralnie czy etycznie. Ale ja mam pytanie: dlaczego NIKT z Szanownego Blogowiska nie zająknął sie nawet na temat dwóch gangsterów i mafiosów, którzy usiłowali „sprzatnąć” wiceministra finansów Kapicę ?
    Tchórz was obleciał przed panami Rysiem i Jasiem ? ( dotyczy to także dziennikarzy !!!)
    Przeciez obaj powinni już dawno siedzieć na Rakowieckiej !
    I ZEZNAWAĆ !!!!!!!!!
    Mało tego, przeciez obok tych dwóch, są jeszcze inni liczni „mafiobiznesmeni” hazardowi !

  156. do
    magrud pisze:

    2009-10-03 o godz. 22:01

    Proponuje przy okazji wystapic do Prokuratury o wszczecie sledztwa lub zlozyc skarge cywilno-karna przeciw „nieznanym” wypisjuajcym na warszawskich budynkach zdania niezgodne z polska konstytucja. Moze Falicz sie dolaczy. Pamietam nasze pseudodebaty o lekach przed Strachem Grossa. Pamietam sledztwo prokuratorskie w tej sprawie. Nie pamietam protestow Magrud w sprawie „hecy narodowej” na polskich scianach, polskich budynkow. Brakowalo mi rowniez protestow Falicza. W tej sytuacji Stachurska wydaje mi sie bardziej wiarygodna; protestuje permanentnie: Pani i Falicz „wybiorczo”, ze posluze sie mowa Falicza.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  157. do
    parker pisze:

    2009-10-03 o godz. 21:25

    Niestety nie zrozumialem Pana wpisu.
    Z powazaniem.
    WINIEN
    PS
    Zapach charekterystyczny= smrod; nic wiecej nie chcialem powiedziec. Oczywiscie, czesto antysemicki.

  158. Agnieszka Grzybek – http://lewica.pl/?id=20136

  159. Feliks Stychowski pisze:

    2009-10-04 o godz. 07:29
    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nie sadze, ze mielibysmy szanse u Magrud. Vis comica jej wpisow polega na tym, ze oprocz Pana i moze Falicza nikt jej nie rozumie. Dlatego prosilem o wytlumaczenie (przetlumaczenie).Szczegolnie wtedy, gdy udaje sie do sadu w kraju, ktorego kazda wladze po odejsciu z rady przedstawicielskiej ciagle poddaje krytyce. Krotko mowiac; Magrud osiagnie sukces, gdy sama bedzie mogla oglaszac wyroki i do tego dazy. Falicz jest bardziej delikatny i li tylko posadza mnie o antysemityzm oraz prowokacje. Posadza tak delikatnie, ze moznaby owo posadzenie interpretowac jako domniemanie. Czy sluszne? Moje szczescie, ja go nie musze osadzac i nie pretenduje do roli sedziego. Zdaje sobie jednak sprawe, ze spokojnie i wygodnie sypia sie na jednej stronie. Pan wie, o czym mysle.
    Z powazaniem.
    WINIEN

  160. @G. Okon
    Widzę, że rozdwoiłeś się i walisz od czoła i z flanki. Dwoje na jednego..? Żebym Ci nie pokazał jak koń z Kleofasa gryzie…

    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Katowice-Za%C5%82%C4%99%C5%BCe-KWK-Kleofas.jpg&filetimestamp=20071011183555

    Co Tusk musi? O to biegnie, że on ma przekonanie, że nic nie musi. Po wygranych wyborach, to wystarczy mu być i już jest aplauz. Kiedyś musiał. Na okładce „Polityki”, przed ostatnimi wyborami. A co musiał? A zapytaj się Gospodarza, nie mnie.

    http://nowina.salon24.pl/67805,polityka-gazeta-wyborcza-tvn-przyklady-dziennikarstwa-dworski

    Wszystkie podsłuchy, by były lege artis, wymagają zgody Sądu Okręgowego w W-wie, po przedstawieniu mu zasadności podejrzeń i celowości podsłuchów.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,4442854,Ekspert__kto_wydaje_zgode_na_podsluchy.html

    Są opinie, że podsłuchy są nadużywane. Przy czym trzeba rozróżnić podsłuchy od nagrywania (np. Rywina przez Michnika czy Oleksego przez Gudzowatego).

    http://www.tvn24.pl/-1,1609434,0,1,nielegalne-podsluchy-pod-sad,wiadomosc.html

    A poza tym to Ty mnie nie pytaj o podsłuchy, bo mieszkasz w kraju, gdzie zrobiły dużą karierę i na nich to przejechał się Twój Szeryf – Rysio M. Nixon. Nie miał, bidula, zgody Sądu Okręgowego w W-wie…

  161. Ponieważ blog jest polityczny, żal przegapić każdy wątek, który jest spleciony z tą naszą blogową pasją. Spory o „chłopaków z ferajny” to trochę oślepiające nas światełko, utrudniające nam trochę w spojrzeniach ZA tych nggłych bohaterów.
    Z nimi sensacji wielkiej Tusk nie wykona, bo cała ferajna PO jest skromna, jeśli chodzi o kadry na szczycie. Ekipa PO jest już tak długo zjednoczona w sprawach, że wyrzucanie kogokolwiek z wątłej, zgranej na dobre i złe -drużyny Tuska.
    Tusk pokazał brak możliwości takiego manewru, polegającego na wyrzuceniu kogoś z e ścisłego grona ferajny, w przypadku nieudacznika -ministra Grada. Pomimo danego na zapowiedzi, Grad dzisiaj promienieje uśmiechem do kamer, szczycąc się „udobruchaniem ” Eureko z blisko 5 mld PLN. To cały Grad, to cały ten rząd …
    Ciekawsze wydaje mnie się wtorkowe przesilenie obecnej , pierwszej odsłony gry wyborczej. W medialnej wersji, Tusk z decyzją wobec swoich „chłopców” czeka na zadziałanie prokuratury w sprawie pana Kamińskiego, szefa CBA. W grze politycznej Tuska , oprócz PiS-u szachuje bratnie/dla PiS-u/ na ten moment SLD.
    Ponieważ Kamiński , nie jest robaczkiem świętojańskim, zaślepionym blaskiem JK, może umieć myśleć w sposób analityczny i alternatywny. Poczuł już w końcu słodycz władzy, co uwielbia, jest człowiekiem na tyle doświadczonym, że doskonale zdaje sobie sprawę z kruchości łaski sił wynoszących na szczyty, na pewno ma na własny użytek kilka wariantów własnych zagrań i zachiwań.
    Czy przyciśnięty we wtorek do muru przez zupełnie i jak najbardziej absolutnie niezależną prokuraturę , zachowa bezwzględną lojalność wobec JK, który go namaścił, czy kierując się inteligencją, od wtorku, zacznie być demonstracyjnie obiektywny, i znajdzie jeszcze niejedną aferę korupcyjną -to tu, to tam…
    Gdyby coś takiego się zaczęło dziać, a w PO wszystko pozostałoby po staremu, to moglibyśmy zacząć uznawać się za świadków korupcji politycznej, wspartej naciskami prokuratorskimi, w samym jądrze naszej antykorupcyjnej polityki.
    Ciekawostką jest również propisowskie merdanie ogonkiem przez SLD.
    Ciekawi mnie, czy to już tylko rutynowe osłabianie PO wespół z PiS-em, na wszelki przypadek/a nuż trochę elektoratu skapnie/ , czy „starzy , polityczni wyjadacze” wymyślili coś, co jako fala zwrotna po Aferze Rywina, zmiecie sukcesorów tamtego , poitycznego tsunami.

    Pozdrawiam,Sebastian

  162. Magrud,

    miło mi bardzo , z powodu wspólnoty poglądów,

    Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  163. magrud pisze:
    2009-10-04 o godz. 00:47

    „Do wszystkich, którzy przyłączyli się do haniebnej nagonki na Chlebowskiego.

    Dlaczego cytujecie z doniesień prasowych tylko to, co jest Wam potrzebne,
    by opluć bliżniego swego?”

    Szanowna(-y) Magrud,

    to jest, de facto, oskarżenie pod adresem prasowych mediów, że cytują to co im jest wygodne. A przypadek pana Chlebowskiego dobrze określił dzisiaj gospodarz blogu w TVN jako osobę z podwórka („zarzut” Jarosława Kaczyńskiego pod adresem Donalda Tuska), która ma „kochankę na boku” i obiecuje jej złote góry jednak ani myśląc zrezygnować z małżeństwa.

    Pozdrawiam, praktykujący

  164. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Tego do normalności brakuje, ale pesymistom przypominam, że nie sądy w tym biednym, bo głupim kraju zmieniają władzę lecz poczucie humoru. Już nie jedną partię wysadziło w powietrze „kończenie przez prawdziwego mężczyznę”, technika spożycia bezy, wanna elektryczna, stojące ZOMO i inne firanki w Mercedesie (…)Dziś buławami będziecie rzucać, ale po paru miesiącach przyznacie mi rację, że w polskich realiach jedyne co możemy zrobić, to ważyć proporcje między tandeciarzami i złodziejami. Nie mamy klasy politycznej” itd …
    No nie mamy! Spuscizna po PRL-u, czyli po brutalnym unicestwieniu doszczetnym i wyjalowieniu tego co pozostawiono przy zyciu z PZPR –owskiej laski jest przerazajace. Moga dostrzega to li tylko ci, ktorzy nie maja nic wspolnego z ludzmi ze WSI. Nato wyglada – prawda? http://kontrowersje.net/node/4527

    WINIEN
    Jest cos dla Blogowicza do rozstrzelania lub wybrania „między tandeciarzami i złodziejami”

  165. Rzeczywiscie Pani Magrud moze w przeciwienstwie do takich ciemniakow jak ja myslec o meritum sprawy czyli dlaczego Chlebowski i Miro powinni dbac o nie podwyzszanie oplat z jednorekich bandytow.
    Byc moze im ich jest wiecej tym lepiej dla Polski.
    Automaty te byc moze podwyzszaja w jakis sposob poziom zycia w Polsce, poprawiaja poziom edukacji, poziom etyczny spoleczenstwa a moze po prostu z czego ja sobie nie zdaje sprawy a pani posel tak – zwiekszaja polski produkt narodowy.
    Jezeli chodzi o wartosc dodana wynikajaca z dynamicznego rozwoju hazardu w Polsce to niestety jako dyletant polityczny nie widze gdzie i jak.
    A moze ku obawie pani posel zbyt duze (?) dodatkowe oplaty moga zaszkodzic niezwykle istotnej dla spoleczenstwa klasie wlascicieli automatow lub przez „za wysokie” oplaty (nie daj Boze) mniej Polakow przyjdzie by brac udzial w tym zdrowym i intelektualnie inspirujacemu zajeciu.
    Wyglada, ze nie.
    Hazard, spiesze pania posel pocieszyc, ma sie dobrze i coraz lepiej.
    Moze za dobrze i powinno sie te akurat galaz „gospodarki” zdecydowanie przyciac.
    No coz nastepnym moze byc „przemysl” salonow masazu, ktory tez bedzie lobbowac i to zakladam nie akurat na cmentarzu i tu moga sie pojawic dodatkowe smaczki.
    Przydalaby sie pracowitosc, rzetelnosc i perfekcjonizm Zbycha i Rycha – kto sie zajmie reprezentowaniem masazu moge tylko zgadywac – pewnie wybrancy narodu od ktorych jako zwyklemu obywatelowi – mi wara – o czym Pani posel Magrud przypomina.

    Największe przychody na rynku hazardu przynoszą automaty o niskich wygranych, zwane jednorękimi bandytami. Według Ministerstwa Finansów, chodzi o prawie 5 mln zł. Ponad 2,5 mln zł generują gry liczbowe. W dalszej kolejności są salony gier, kasyna, zakłady wzajemne, loterie pieniężne i bingo. W sumie cały przychód z hazardu za 2008 rok wyniósł około 17 mld zł, a może nawet więcej, bo dokładne dane znane będą w listopadzie 2009 r. W porównaniu do 2007 r. Wzrósł o 40 proc. Z tej kwoty do budżetu trafi miliard złotych.
    Gdy CBA ogłosiło, że dwaj prominentni politycy PO – Zbigniew Chlebowski, były przewodniczący komisji finansów i Mirosław Drzewiecki lobbowali za ustawą, mogącą przynieść znacznie mniejsze dochody niż dotychczas, wybuchła afera.
    Portal money.pl przyjrzał się jak wygląda rynek hazardu w naszym kraju. Najwięcej przybywa jędnoręki bandytów. Instalowane są w pubach oraz retauracjach i nie może ich być więcej niż 3 w jednym lokalu. Jest ich obecnie ponad 24 tysiące, to 2,5 raza więcej niż było ich w 2005 r.

  166. Oczywiswcie powinny byc MILIARDY -5 miliardowz bandytow i 2.5 miliarda z liczbowek
    dla przykladu Katarzyna Hall poinformowała, że w tegorocznym budżecie zarezerwowano ponad 340 mln zł na wsparcie dla samorządów w związku ze skierowaniem sześciolatków do szkół podstawowych.
    Na prace badawcze Polska wyda w 2009 4,6 miliarda złotych…to mniej niz na bandytow – nie dziwie sie, ze tak leza oni (ci bandyci jendoreczni) na sercu wrazliwej spolecznie Pani posel Magrud (Unia Pracy…).

  167. Bandyta (a tym bardziej inwalida) tez czlowiek.

  168. G. Okon –
    Nie bardzo rozumiem Kleofasa… Komentarze dla samego komentowania? Nigdy bym na to nie wpadła.

  169. @G. Okon
    Dwa słowa. W weekendy wypuszczam korzenie, by zassać soki życia, ile można i skąd tylko można. Dlatego też, niech Cię ręka Boska broni przed myślą, że Cię lekceważę. Najkrócej: jeżeli polityka to hazard, to z pewnością nie powinno być odwrotnie.

    Pozdrawiam

  170. @Magrud
    W swoim wpisie, gdzie chce mi Pani wytoczyć proces karny,pokazuje Pani, że na temat prawa ,to nie ma Pani nawet elementarnego pojęcia.
    Już samo to, kompromituje Panią w moich oczach, jako posła który jest wybrany do stanowienia prawa.
    Pani nie może mi wytoczy procesu karnego.
    W swoim „coming out” pisze Pani, że była posłem II kadencji Sejmu RP. i że jest Pani architektem.
    Jak wiadomo,z tamtego okresu właśnie, pochodzi to beznadziejne i korupcjogenne prawo budowlane, które dziś obowiązuje.
    Czy czasem jako poseł, z zawodu architekt, nie przykładała Pani ręki, do jego tworzenia?

  171. @G. Okon
    A nasz Gospodarz wypadł dzisiaj w telewizorowni. I dobrze i niedobrze. Niedobrze, że w roli śledczego i jednak oskarżyciela zarazem, podpierany przez T. Wołka (a jakim cudem Rzepa zdobyła te materiały..?) Rzepa. I wszystko jasne… Widać dostawcy informacji mieli do niej zaufanie większe niż do innych gazet – dopowiedział T. Wołek. Nie wiadomo, czy dobrze to świadczy o Rzepie, czy wprost przeciwnie? Zgadnij!

  172. Ależ Pani Tereso – absolutnie koniecznie z Kartą Praw Podstawowych. W całości, bez żadnych wyjątków.

  173. Prawda jest taka, ze gdyby Kaminski (CBA) nie zrobilo przecieku do Rzepy to pan prokurator i minister sprawiedliwosci w jednej osobie „wyjasnilby” sprawe bezszelestnie.
    Przeciez wie, ze NIE MA sprawy nawet bez materialow a co dopiero z nimi.
    Jedyna metoda nadania toku – sa media i opinia publiczna.
    To tez o czyms swiadczy ale na pewno nie o zdrowiu zycia publicznego w RP.

  174. O kwiatkach, ptaszkach i motylkach

    Głupia sprawa – prezes NBP Sławomir Skrzypek uznany został w rankingu pisma Global Finance za jednego z trzech najlepszych szefów banków centralnych w Europie.

    Oceniono go nawet wyżej, niż szefa amerykańskiej rezerwy federalnej. Pismo Global Finance uchodzi w kręgach finansowych za bezstronne i opiniotwórcze, liczne jego analizy i rankingi brane są poważnie pod uwagę, wychodzi jednocześnie w czterech zachodnich stolicach, a biura ma w kilkudziesięciu innych – ciężko utrzymywać, że to, jak zwykł syczeć marszałek Niesiołowski, „pisowskie lizusy”. Dlatego piszę „głupia sprawa”.

    „Głupia” oczywiście nie dla mnie, ale dla komentatorów „Polityki” czy „Gazety Wyborczej”, którzy z wyżyn swej wiedzy o ekonomii i finansach wielokrotnie pisali o Skrzypku jako o ignorancie, niedouczonym politycznym mianowańcu, którego nominacja do NBP stanowi krzyczący dowód niekompetencji rządów PiS i w ogóle jedną ze zbrodni „kaczyzmu”. Nie spodziewam się oczywiście, aby pani Paradowska albo ktokolwiek inny z jej towarzystwa zdobyli się na wykrztuszenie jakichś przeprosin, ale dobre i to, że pewnie zamilkną w tej sprawie na głucho, przynajmniej na jakiś czas.

    Swoją drogą, mają już tyle spraw, o których muszą, biedacy, milczeć, że Bogu dziękuję, że jestem ze wsi, a nie ze WSI. Trudno by to było spamiętać. Nie wspominać nic o kontaktach Bronisława Komorowskiego z pułkownikiem Lichockim i dziwnie zmieniających się w kolejnych zeznaniach datach owych kontaktów. Nie pamiętać o dotacji dla ITI na stadion Legii, a zwłaszcza nie pamiętać o tym teraz, gdy pogłoska dotąd szerzona przez hołdujących spiskowej wizji dziejów oszołomów − że Stadion Narodowy nie zostanie ukończony na 2012 i nie będzie innej rady, niż w przenieść mecze wraz ze związanymi z nimi apanażami na drugą stronę Wisły − nagle zaczęła, w świetle informacji z budowy, nabierać prawdopodobieństwa. Nic nie mówić o sprzedaży krakowskiego szpitala Biernackiego, tuszowaniu sprawy sopockiej, o interesach Bondaryka czy Grasia, o studentach wspierających ze swych skromnych stypendiów Palikota czy tegoż Palikota „zracjonalizowaniu podatków”. O tym ostatnim gęba w kubeł tym bardziej, że niepostrzeżenie wraca on właśnie na stanowisko przewodniczącego komisji sejmowej, tak, jak pewnie za jakiś czas wróci na swoje i Chlebowski, gdy tylko specjaliści od wizerunku nauczą go zręczniej kłamać i mniej się przy tym pocić. Nie przypominać zwłaszcza o istnieniu jakichkolwiek służb specjalnych, a zwłaszcza o tym, że ludzie z nimi powiązani mogliby mieć jakiekolwiek interesy, cokolwiek załatwiać, a już szczególnie współzakładać rządzącą partię i jeszcze się tym chwalić. Ani o obiecanej w wyborach „prawdziwej walce z korupcją”, polegającej na oznajmianiu po każdym kolejnym skandalu, że minister Pitera zażądała od odpowiedniej osoby wyjaśnień i „pisze raport”. Ktoś jeszcze zapyta, gdzie jest którykolwiek z tych chyba już kilkunastu zapowiedzianych raportów, i dlaczego napisana przez Piterę ustawa antykorupcyjna leży od miesięcy w sejmowej zamrażarce, a za to w robocie jest ustawa jak najbardziej prokorupcyjna, ułatwiająca legalne ukrywanie nielegalnych dochodów.

    Lista spraw, o których nie wypada pisać, wydłuża się z każdym dniem. Ministerstwa sportu lepiej w ogóle nie tykać, poza ogólnikowym przypisywaniem mu sukcesu siatkarzy. Nie należy zauważać wielomiesięcznej kontroli w SKOK-u, jako żywo przypominającej praktyki Putina – instytucja finansowa sponsorująca antyrządowe imprezy musi być kontrolowana aż do skutku, aż się na nią coś znajdzie. A jak się nie znajdzie, to się napisze specjalną ustawę biorącą ją za pysk. O tej ustawie przynajmniej można popisać, oczywiście w tonie zachwytu. Władza wreszcie robi ze SKOK-ami porządek, tak, jak zrobiła go z „bandziorami z KDT”, jak nazwał ich niespełniony dostarczyciel prorządowych wstępniaków Tomasz Lis.

    No, ale chwalić rządu też nie można. Napisać, że to dobry rząd i ma sukcesy, to zabrzmi, jakby sobie dziennikarz robił z władzy jaja, jak Gałczyński z tą Moskwą tonącą w pomarańczach.

    A przecież sprawy centralne to nie wszystkie sprawy, o których odpowiedzialny dziennikarz musi milczeć, jeśli chce pozostać dziennikarzem odpowiedzialnym – odpowiedzialnym według zasady, którą środowiskowe autorytety otwarcie ogłosiły w piśmie „Press” u zarania rządów Tuska, że, mianowicie, dziś misja dziennikarstwa to pilnowanie, aby nigdy nie powrócił do władzy Kaczyński ani żaden inny prawicowy oszołom. Trzeba też uważać, by nie informować o sprawach drobniejszych, jeśli mogłyby one naruszyć przekonanie czytelników bądź widzów, że żyjemy w kraju wielkiego historycznego sukcesu, a nie w jakimś rywinlandzie. Nie należy więc pisać o urzędach państwowych na usługach mafii, niszczących uczciwych biznesmenów i nawet duże firmy fałszywymi oskarżeniami, kontrolami czy absurdalnymi decyzjami administracyjnymi. O degrengoladzie prokuratur. O stawiających włosy na głowie orzeczeniach sądów. O loterii, jaką jest dochodzenie przed owymi sądami sprawiedliwości − o ujawniających dysfunkcjonalność systemu przypadkach takich, jak Stanisława Remuszki, który w ośmiu identycznych sprawach uzyskał cztery wyroki takie, a cztery owakie, albo o skardze wyborczej UPR, kiedy to na cztery jednobrzmiące pozwy cztery sądy w czterech miastach orzekły w majestacie rzeczpospolitej każdy co innego. Czy o uczynieniu martwym prawem zakazu obrażania uczuć religijnych bo prawo prawem, a sędzia sądzi podług swego widzimisię. Jeden sąd pozwala, w sensie nie tylko przenośnym, ale i najzupełniej dosłownym, wieszać ch… na krzyżu, a drugi w tym samym czasie orzeka, że nie wolno potępiać aborcji, choć zgodnie z literą polskiego prawa wciąż pozostaje ona, teoretycznie, przestępstwem.

    I najlepiej w ogóle nie wymieniać takich słów jak „Katar”, „Peru”, „autostrady” czy „służba zdrowia”.

    O rany, jak sobie teraz pomyślałem, o ilu jeszcze sprawach trzeba pamiętać, żeby nie pamiętać − jak im się to udaje? Trzeba by mieć przy sobie jakąś błękitną książeczkę walterowca i co chwila wertować, czy dany temat jest poprawny, czy lepiej go nie ruszać. A jeszcze to się na dodatek ciągle zmienia. Taki Czuma na przykład jeszcze wczoraj był be i wypadało podśmiewać się z jego chicagowskich długów, ale oto stanął na wysokości zadania i teraz już jest świetny.

    No tak, można oczywiście i trzeba stale przypominać, jakim to zagrożeniem dla demokracji były rządy PiS… Chociaż, cholera, może i tego lepiej nie robić, gdy Aleksander Kwaśniewski zapowiada możliwość współpracy z antydemokratycznym PiS przeciwko gwarantującej trwałość i niezmienność demokracji Platformie, i gdy Kwiatkowski z Czarzastym właśnie z PiS pod rękę wracają do mediów publicznych. Jeszcze niedawno było prosto, złe Kaczory i dobra reszta, ale nagle w sprawie takiej na przykład afery hazardowej SLD i PiS mówią dokładnie to samo. I co tu myśleć, żeby nie okazać się „osobą starszą, gorzej wykształconą i z mniejszego ośrodka”?

    Najlepiej byłoby pisać o kwiatkach, ptaszkach, motylkach. I o radości ze wspólnej Europy.

  175. ANCA

    Ot tak, zeby bylo. Skorzystasz, jak bedzie trzeba. Pozdrowienia.

  176. Swój wpis wczorajszy (2009-10-03, godz. 23:42) powinienem uzupełnić przypuszczeniem, że „afera hazardowa”, to nie afera Chlebowskiego i Drzewieckiego a afera Bliźniaków o przypadkowo jednakowym nazwisku i Kamińskiego, ober policjanta do specjalnych poruczeń. Wprawdzie tymi specjalnymi poruczeniami miały być w założeniu boje z korupcją, ale praktyka pokazała zupełnie inny ich charakter.
    Nie mogę oprzeć się przekonaniu, że III RP to Polska Przeciekowa. Jak w różnych innych sprawach niemiłosiernie nam panujący wzorują się w wykorzystywaniu przecieków na rządzących w PRL, którym przecieki z KC PZPR służyły do kierowania nastrojami i zachowaniami społecznymi a dowcipy polityczne, nawet bardzo ostre, pochodzące z tego samego źródła były wykorzystywane jako zawory bezpieczeństwa. W czasach późnego Gomułki wypłynął z KC przeciek o niedoborach cukru, mimo że w rzeczywistości cukru w magazynach było nadmiar, bo latoś obrodziły buraki cukrowe nie tylko w Polsce, co zahamowało eksport. Równolegle z przeciekiem, zmniejszono dystrybucje cukru do handlu detalicznego, co wywołało panikę i run w sklepach spożywczych. Cukier racjonowano: najpierw po dwa a później po jednym kilogramie na głowę. W akcji skupu na czarną godzinę uczestniczyły całe rodziny z niemowlakami w wózkach, ponieważ liczyła się głowa w kolejce. Następnie gdy magazyny opróżniały się już z nadmiarów, zwiększano dostawy i pojawiły się zapewnienia rządowe i partyjne, że cukru jest dość, a panikę wywołał bezimienny wróg klasowy, odkurzony dla doraźnej potrzeby. Ale ludzie nie uwierzyli i masowy skup detaliczny utrzymywał się, aż co bardziej zapobiegliwi zorientowali się, że zmagazynowanego w domach cukru starczy im na wiele czarnych godzin i nawet lat. Uwierzono wreszcie w zapewnienia oficjalne, że cukru jest dość i starczy dla wszystkich. Niektórzy nawet uwierzyli w powrót wroga klasowego.
    Dziś przeciek służy do równie a może nawet do bardziej niegodziwych celów, do walki politycznej o stołki, koryta i szmal, co w okresie rządów AWS i UW nosiło bardziej elegancką nazwę konfitur. A przeciek został nobilitowany. To przecież efekt dziennikarstwa śledczego, korzystającego z wolności słowa, wolności często do kupienia za szmal lub inne profity. Dziennikarz nie ma obowiązku ujawniania swych informatorów – urzędników państwowych różnego szczebla i znaczenia, w tym policjantów, prokuratorów i sędziów. To proste i owocne źródło korupcji, tak samo jak nadmiar reglamentacji w działalności gospodarczej. Dziennikarz może bezkarnie, korumpować urzędników w majestacie prawa, chroniącego jego źródło nielegalnej informacji, które jak nam szarakom wmawia się, jest filarem demokracji i praworządności. Wyciekają więc tajemnice państwowe, gospodarcze, śledcze i sądowe, kupowane półlegalnie od niezbyt dobrze a czasem zupełnie dobrze opłacanych urzędników państwowych ale pazernych na profity. Nie ma bowiem prawa nakładającego na każdego obywatela obowiązku ochrony tajemnicy państwowej, jakiegokolwiek charakteru, która do niego jakakolwiek droga dotarła. A tajemnice państwowe, tak jak nasze Polskie Państwo, są naszą ceną własnością. To elementarne poczucie państwowości, które powinien żywić każdy polski obywatel, nawet Antek Policmajster.
    Oprócz przecieków z dziur wytworzonych śledczym dziennikarstwem są przecieki sterowane przez państwowych funkcjonariuszy dla potrzeb walki politycznej ich partii, takie jak opisany wyżej przeciek cukrowy.
    Przeciek ujawnia się pospólstwu w sensacyjnej formie podając, część prawdy pomieszaną z domysłami i z pozoru prawdopodobnymi przypuszczeniami i ideologicznym komentażem, gotowcem, nasyconym nośnymi hasłami, co u wielu odbiorców wyłącza krytyczne myślenie i wzbudza aprobatę. To w istocie prosty zabieg socjotechniczny, ale niezwykle skuteczny, szczególnie wśród ludzi, którym wpojono zideologizowane lub religijne myślenie.
    Hasło hazard wywołuje natychmiastowe negatywne reakcje, ponieważ hazard jest niemoralny. To nieważne, że z hazardu i przedsięwzięciom mu towarzyszącym wzbogaciło się Monte Carlo, że hazard to niezwiązany z obrotem towarów przepływ pieniężny między ludźmi bogatymi, nie powodujący już wyzysku biednych, który rozsądnie opodatkowany może spowodować przepływ znaczącej części owych hazardowych pieniędzy do budżetu i może być wykorzystany na społecznie użyteczne cele. Takie dociekanie, to już nie sensacja i wymaga wysiłku umysłowego a nie werbalnego łomotu.
    Wreszcie przeciek można wykorzystać do rzucenia podejrzenia, że powstał inny przeciek. Może właśnie tak się stało. Wiele osób przyjęło za prawdę, że zamilkniecie kontaktów telefonicznych panów Ch. i D z królami hazardu to efekt przecieku z kancelarii Premiera po jego spotkaniu z tymi działaczami PO. Ale przecież, nagrania późniejszych kontaktów mogły zostać po prostu nieujawnione, albo zaprzestano ich nagrywania, aby stworzyć pozory przecieków. Legendarny Kloss strofował równie legendarnego adwersarza słowami: „nie z nami te numery Brunner!”. Ale na takie numery nabierają się teraz bez sprawdzenia faktycznego stanu rzeczy nawet poważni komentatorzy i poważni dziennikarze, nie tylko gawiedź żądna sensacji.
    Pozdrowienia.

  177. Absolwent,
    Ten wątek, który wrzuciłeś o możliwości „sprzątnięcia” Szefa Służby Celnej
    i podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów Jacka Kapicy bardzo mnie zaciekawił i co odkryłam?

    Panowie , którzy obciążają polityków PO w aferze hazardowej to :

    Maruisz Kamiński – Lat 43. W latach 80.tych działacz opozycji demokratycznej. W latach 1991-92 pracownik Biura Bezpieczeństwa Narodowego (Departament Zagrożeń Wewnętrznych). W latach 1992-95 pracownik Generalnego Inspektoratu Celnego ( Jednostka kontrolna GUC). W latach 1995-97 pracownik Biura Kontroli TVP. Poseł na Sejm RP III, IV i V kadencji.

    Ernest Bejda – 35 lat. W latach 2000-2002 pracuje jako specjalista w Departamencie Kontrolno- Operacyjnym Głównego Inspektoratu Celnego (Jednostka kontrolna GUC).

    Jacek Kapica – Ma 39lat. W latach 90-tych należał do Unii Wolności. Członkostwo w partii zawiesił w 1999r, gdy rozpoczął pracę w CUC na stanowisku dyrektora Gabinetu Prezesa, którym był wówczas Zbigniew Bujak.. Po likwidacji GUC w 2002 był dyrektorem handlowym, prowadził też własną działalność gospodarczą (firmę katerinbgową).
    W sierpniu 2004 został powołany na zastępcę dyrektora Izby Celnej w Szczecinie, gdzie nadzorował pion finansowo-logistyczny. W okresie od grudnia 2005 do marca 2006 pełnił obowiązki dyrektora Izby Celnej w Rezpinie, w marcu 2006 został pełniącym obowiązki dyrektora Izby Celnej w Szczecinie, a z dniem 9 sierpnia 2009 w wyniku wygrania konkursu powołano go na stanowisko jej dyrektora.
    1 lutego 2008 mianowano go podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów. Tego samego dnia został także szefem Służby Celnej powstałej po zlikwidowaniu GUC.

    Co za zbieg okoliczności, nieparwdaż?
    W nowomowie Kaczyńskigo byłby to już potężny UKŁAD!.
    A swoją drogą, jakież to ten celnik Kapica ma kwalifikacje by zajmować się akurat biznesem hazardowym, i dlaczego ministerstwo Finansów nie chce zalegalizować hazardu internetowego, by zwiąkszyć wpływy do budżetu? Kapicę stawiają też w bardzo dwuznacznym swietle i -moim zdaniem- „obciażają” podejrzeniami o współpracę z CBA pewne subtelności zawarte w jego notatkakch.
    I dlaczego aferzystami nazywasz ludzi, którzy zabiegają o nienakładanie na ich branżę dodatkowych obciążeń podatkowych? Do tego na ich klientów!, a nie bezpośrednio na ich zyski. Przecież oni nie zamierzali robić żadnego skoku na państwową kasę! Nie chcieli z niej wyrwać, ani złotówki.
    A, może i niezbyt rozumny Chlebowski, realizował tylko wyborcze, oficjalne i akceptowane prez większość Polaków, obietnice PO?
    Fakt, jeden z nich był skazany za korupcję, ale tylko jeden i nie wyłącza go to z obywatelskiej rodziny. I kontakt z nim nie może nikogo kompromitować, bo taka ocena tych spotkań i rozmów z Chlebowskim w świetle najwyższego prawa, to DYSKRYMINACJA.
    Przypominam Art. 32 ust. 2 ustawy zasadniczej, stanowi, ze
    nikt nie może byść dyskrymniowany z jakiejkolwiek przyczyny.
    Ten przepis jest ostatnio tak powszechnie łamany, że zapomnieliśmy już , że obowiązuje.
    Zastępowanie regulacji prawnych tak nieostrymi kryteriami jak etyka, czy smak, jest wezwaniem właśnie do dyskryminacji, gdyż etyk, to jest u nas tyle, co rodzin , wyznań i środowisk. A państwo, żeby pozostało demokratycznym państwem prawa, respektującym międzynarodowe konwencje, musi pozostać neutralne światopoglądowo.
    A swoją drogą, dlaczego tej jeden z kolegów Grzesia i Miro, dostał tylko karę 2 lat w zawiasach ( takie teraz chodzą za korupcję), jeśli oskarżony także o korupcję ( czerpanie osobistych korzyści w postaci seksu od Anety Krawczyk), siedzi już bez wyroku w areszcie śledczym 27 miesięcy, czyli dwa lata i dwa miesięce, do tego jest ciężko chory?
    Z tego, co nam dziś wiadomo ten skazany nie korumpował Chlebowskiego ani Drzewieckiego, tylko jakiegoś urzędnika.
    Dlatego, apeluję o zachowanie zimnej krwi. Wyroki, to wolno ferować po dokładnym zapoznaniu się ze wszystkimi faktami i okolicznosciami i po głębokim namyśle, a nie na kolanie i nie pod wpływem histerii nakręcanej przez Wielkiego Medialnego Brata. Tak nakazuje elementarna przyzwoitośćość, której od innych słusznie oczekujesz.

    Andrzej Falicz,
    Dziś już kończę , bo nie mam siły , ale argumentów starczy mi jeszcze na dni kilka, a może i dłuzej.

  178. WINIEN pisze:
    2009-10-02 o godz. 14:12

    Pytanie do Falicza; lubi Pan filmy Polanskiego?

    Dobra odpowiedz.

    P.S.
    Jestem tam ;wino,piwo i deszcz sie leje.
    Ludzie mowia po portugalsku,angielskiu i polsku.
    Prosze o wyrozumialosc ,jestem niedyspnowany emocjonalnie.
    Pamietam(zapamietalem) ostatni wyklad.

    Slawomirski

  179. Absolwent,
    Przedtsawiając trzy powiązane ze sobą pracą w CUC postaci, zapomniałam dodać, ze Ernest Bejda jest zastępcą szfa CBA Mariusza Kamińskiego.

    A oto jeszcze jeden dowwód na dwuznaczną role pana Kapicy w Aferze Hazardowej, wystarczy zajrzeć na główną stronę internetowa „Polityki”, by go zdobyć.

    Paweł Wrabec – Afera hazardowa: O co chodzi?

    Czy politycy Platformy Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki ulegli lobbingowi właścicieli kasyn?
    Gdy w 2006 rząd Jarosława Kaczyńskiego wpadł na pomysł, by kosztami budowy stadionów na Euro 2012 obciążyć hazardzistów, urzędnicy spartaczyli sprawę. Chcieli zdobyć 469 mln zł rocznie przy pomocy 10-proc. dopłat doliczanych do ceny każdego losu, gry na automacie czy zakładu w totalizatorze. Dopiero gdy projekt zawisł na stronie internetowej Ministerstwa Finansów jej autorzy zrozumieli, iż realizacja pomysłu jest niewykonalna w praktyce. Na przykład wygrany żeton w ruletce nie mógłby być ponownie postawiony bez uiszczenia odpowiedniej opłaty w kasie. Czy do zadań krupiera miałoby więc dojść znakowanie na stole żetonów. A po każdej grze przy kasie ustawiałaby się kolejka chętnych?
    Rząd z kontrowersyjnego pomysłu się wycofał, co sugeruje, że zwyciężył zdrowy rozsądek. Tymczasem, Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) podejrzewa co innego – że to skutek lobbingu dwóch właścicieli kasyn, mieli mu ulec dwaj prominentni politycy Platformy – Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego PO (kieruje też sejmową komisją Finansów Publicznych) oraz minister sportu Mirosław Drzewiecki.

    Jeszcze raz apeluję o zachowanie zimnej krwi i nie nazywanie aferzystami ludzi, którzy walczą o ekonomiczny interes swojej branży.

  180. Do Magrud, która napisała taki łazawy list do posła Chlebowskiego. Nalezy wobec tego przeprosić Rywina i wypłacić mu odszkodowanie za niesłuszne ukaranie. Wszak on jedynie pogadał sobie z kumplem od interesów, a żaden z nich nie należal do grupy trzymającej władzę i nie mial żadnego wpływu na ustawodawstwo.
    Tymczasem posłowie partii rządzącej należą do grupy dzierżącej władzę i maja wpływ na ustawodawstwo.
    Czy uważa Magrud, że teraz 100 osób bez pracy powinno złożyć posłom swoje oferty, żeby im załatwili posady na wysokim szczeblu? Czy nie zauważyła Pani, że konstytucja mówi o równości wobec prawa?
    Nie ma nic zlego w kontaktach posla z kimkolwiek pod warunkiem że nie rozmawia o działalności ustawodawczej. Może Pani pamięta jeszcze, jak posel Ziobro i Rokita wymagali do rządu Leszka Millera trzymania sie procedur co do przecinka! Gdzie w procedurach ustawodawczych mieści się dyskusja z Rysiem o ustawie?

  181. Najciekawiej w Polsce na temat afery hazardowej pisze niezrównana kataryna…żaden dziennikarz, ani polityk nie jest tak przenikliwy. Panie Danielu! Po co pana znów wysyłają na front walki z CBA? Nie mają innych?

    http://kataryna.salon24.pl/129042,chlebowski-nie-byl-sam

  182. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @parker – 20:07

    Nic mi do emocjonalnego odpalania kolumbryn w blogowym sporze z Magrud, prosze jednak nie zapominac, ze prawo jest li tylko hiposteza.

  183. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @walkabout

    To bardzo ciekawy aspekt tym bardzie, ze to wlasnie Donek zarzadil zmiane ustawy przy pelnym wsparciu swojego „sumienia„

    W grę wchodzą ogromne pieniądze (… ) Na dole, w tak zwanej „Polsce powiatowej” tym biznesem rządzą ludzie z przestępczego półświatka. Czasami maszynami do gry „opiekują się” zwykłe „dresy”. Itd

    Walkabout gratuluje czujnosci zdrowego rozsadku …
    http://romano-manka-wlodarczyk.salon24.pl/129143,hazardowy-biznes-kontroluje-mafia.

    Mysle, ze Donek bedzie dobrym prezydentem IIIRP. Moj glos juz ma jak w banku.

  184. Feliks Stychowski pisze:
    2009-10-05 o godz. 10:31

    „W grę wchodzą ogromne pieniądze (… ) Na dole, w tak zwanej “Polsce powiatowej” tym biznesem rządzą ludzie z przestępczego półświatka. Czasami maszynami do gry “opiekują się” zwykłe “dresy”. Itd”

    Teraz już wiem dlaczego nie mogę trafić szóstki w dużego lotka 🙂

  185. Szanowna Mario-Doro!
    W Pani komentarzu (2009-10-05, godz. 02:21) przeczytałem zdanie, które wydaje mi się piramidalnym głupstwem: „Nie ma nic zlego w kontaktach posla z kimkolwiek pod warunkiem że nie rozmawia o działalności ustawodawczej.” Przecież po to, wybieramy posłów, aby stanowili prawo. Każdy obywatel ma więc prawo rozmawiać z posłem o działalności ustawodawczej. Nie tylko o treści ustaw, ale także o procedurach stanowienia prawa. Poseł ma nie tylko prawo ale także obowiązek wysłuchiwania każdego obywatela bez względu na to, czy go zna, czy nie zna osobiście, nawet kumpla i członka swej rodziny, a także jako członek ustawodawczego organu Państwa – przedstawiciel władzy publicznej ma obowiązek ich równego traktowania. Obowiązuje wprawdzie ustawa o lobbingu, ale ona nie zapewnia zainteresowanemu treścią ustawy możliwości przedstawienia swych racji, a jedynie prawo zgłoszenia zainteresowania treścią projektowanego aktu normatywnego i prawo udziału w przesłuchaniu publicznym, jeżeli zostanie ono przeprowadzone (a nie ma obowiązku jego przeprowadzenia). A więc lobbysta musi się zadowolić tym, że jego zgłoszenie zamiaru lobbowania może być przyjęte, jeżeli spełni warunki formalne, a nie tym, że jest ustawowo zapewnione mu przedstawienie swych racji. Ustawa ta to prawo o wyraźnej przewadze obowiązków lobbystów nad ich uprawnieniami, które do tego nie są tym prawem gwarantowane. Nie dziwmy się więc, że obywatele szukają dróg dojścia do posłów, którzy, jak i senatorowie, mają obowiązek przyjmowania opinii, postulatów, wniosków wyborców oraz ich organizacji i brania ich pod uwagę w swej działalności parlamentarnej. To słowa ustawy, która też nie zabrania przyjmowania głosów obywateli przez telefon. Żaden przepis nie zabrania posłowi ani senatorowi poinformowania obywatela o tym, czy w działalności parlamentarnej, będzie popierał jego postulaty, czy nie.
    Warto więc o tych przepisach pomyśleć, zanim zada się pytanie „gdzie w procedurach ustawodawczych mieści się dyskusja z Rysiem o ustawie?”
    Pozdrawiam
    PS. Być może wypada przeprosić Rywina, ponieważ sądy, które ferowały wyroki w jego sprawie, jakoś nie zauważyły, że nagranie rozmowy, będące dla nich kardynalnym dowodem winy Rywina, nie obejmowało pierwszej części rozmowy, gdy obaj rozmówcy jeszcze byli trzeźwi. Zwrócił na to uwagę profesor procedury karnej na łamach PRZEGLĄDU (jego nazwiska nie pamiętam), dziś już nieżyjący.

  186. Trudno jest szukać w Państwie ludzi zamieszanych w afery samemu będąc zamieszanym. Ale jak już publika chce to trzeba wydać im kogoś, małego łosia który o niczym nie wie, a był tak głupi żeby w pewne sprawy się wplątywać. Cóż taka jest polityka w wielu miejscach na świecie… Niestety w wielu rozwiniętych krajach prawo działa trochę inaczej, a u nas ustanawiane jest przez ludzi głodnych pieniądza i nachapania się ile wlezie chodząc przy tym po trupach do celu. Afera hazardowa była, minęła i co? i dalej nic, zostawiona w spokoju dzięki wielkim zagranicznym firmom którym zależy na tym by w bałaganie móc nadal działać do woli i zamknąć co najwyżej polskie automaty – dla publiki. Takie Państwo… trzeba łupać do woli bo jak tego nie zrobisz to inni na Tobie się nałupią.

  187. Dodam jeszcze, jakby nie patrzeć to wszystko idzie ku dobremu, żyje nam się lepiej i godniej (statystycznie)… walka szczurów ale tak musi niestety być 🙂

css.php