Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.06.2010
niedziela

Ring wolny – drugie starcie

20 czerwca 2010, niedziela,

Piszę te uwagi niecałe dwie godziny po zamknięciu lokali wyborczych, nie będę więc przytaczał liczb, które ulegają zmianie, zwrócę uwagę na „trynd”, jak mówił niezapomniany towarzysz Szydlak.

Pierwsza tura ma trzech zwycięzców. Bronisław Komorowski może być zadowolony, że uzyskał najwięcej głosów, nie spełniły się najgorsze obawy, iż Jarosław Kaczyński wypadnie lepiej od niego (bo i takie paniczne nastroje słychać było wśród zwolenników kandydata Platformy). Nie spełniły się jednak i marzenia o zwycięstwie Komorowskiego w I turze, a wynik Kaczyńskiego okazał się wysoki.

Prezes PiS ma powody do zadowolenia – uzyskał znacznie więcej, niż mógł osiągnąć Lech Kaczyński, umocniła się pozycja PiS oraz prezesa jako lidera głównej partii opozycyjnej. Co prawda szanse na prezydenturę Jarosława Kaczyńskiego są małe, ale teoretycznie są, a zaliczka na wybory parlamentarne – solidna.

Największe powody do zadowolenia ma Grzegorz Napieralski, któremu muszę oddać honor, gdyż uważałem, że jego kandydatura to „samobój lewicy”. Uzyskał dobry (jak na obecny stan lewicy) wynik, wbrew silnym konkurentom oraz niektórym politykom lewicy starszej generacji – m.in. Cimoszewiczowi i Kwaśniewskiemu, a także większości „klasy politycznej”. Napieralski wykorzystał swoje atuty – jest alternatywą dla polityków starszego pokolenia, jest alternatywą dla obu kandydatów prawicy, w dodatku przyznał się do niektórych poglądów lewicowych. Na początku kampanii powtarzał tylko, że potrzebna jest zmiana i alternatywa dla układu rządzącego, ale pod naciskiem pytań odważył się mówić o rozdziale kościołów od państwa, o wyprowadzeniu nauki religii ze szkół publicznych i na koszt państwa, o prawach mniejszości, bezpłatnej służbie zdrowia i edukacji. Te ostatnie poglądy są mocno dyskusyjne („bezpłatna” służba zdrowia i edukacja pozostawiają wiele do życzenia), ale klientela na nie jest. Podobnie jak potrzeba zmiany i odmłodzenia głównych aktorów sceny politycznej. Od dzisiaj lewica ma nowego przywódcę.

Dobry wynik Napieralskiego spowodował obłudne umizgi K&K do niego osobiście i do SLD. Wizerunek Napieralskiego w takich gazetach jak „Rzeczpospolita” czy „Polska. The Times” uległ nagłej zmianie kilka tygodni temu, kiedy jego sondaże zaczęły się poprawiać. Komorowski i Kaczyński w pierwszych wystąpieniach po zamknięciu lokali wyborczych przymilali się do kandydata SLD, co w ustach ich obu brzmiało fałszywie, zwłaszcza w ustach J.K., który jeszcze niedawno twierdził, że największym zagrożeniem jest postkomuna. Dusery prawione pod adresem Napieralskiego będą miały swoje konsekwencje – jego wyborcy stanowią ogromną pokusę dla K&K. Ciekawe, czego w sferze programowej zażąda Napieralski w zamian za wskazówkę dla swoich wyborców, jak mają się zachować w II turze, 4 lipca. Jeżeli nie powie nic, to większość jego wyborców i tak poprze Komorowskiego. Lepiej więc z nim negocjować i otworzyć możliwość koalicji PO-SLD po wyborach do Sejmu 2011.

Dotychczasowa kampania potwierdziła, że Bronisław Komorowski ma kwalifikacje na prezydenta (życiorys, odwaga, stałość poglądów, rozwaga, umiar, obliczalność), ale nie na kandydata, był nijaki, trochę nieporadny, a jego kampania – bez pomysłu. Natomiast Kaczyński – wprost przeciwnie. Na prezydenta się nie nadaje, jest nieautentyczny, przemalowany, jego kampania była cyniczna, metamorfoza niewiarygodna, zainteresowanie akurat służbą zdrowia zadziwiające, ale kampania była zręczna – Wawel, milczenie w cieniu tragedii, potem wywiady tylko dla swoich mediów, głębokie ukrycie Joachima Brudzińskiego, Beaty Kempy, Ziobry, Kurskiego, koniec wojny polsko – polskiej, cały ten hokus pokus przyniósł dobry wynik.

Trzech zwycięzców I rundy to jednak za wiele, dlatego II runda nie będzie formalnością. Ring wolny – drugie starcie!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 271

Dodaj komentarz »
  1. A ja się i tak raduję! Wymiotło Leppera, Tymińskiego i Koźluka… Ach, sorry, te nie te wyborry…

  2. Bezdyskusyjnie zwycięzcą tej rundy jest Grzegorz Napieralski. Moja ocena co do jego kandydatury była taka, jak większości i jak się okazało ta większość nie miała racji.
    Wielkim przegranym tej rundy okazał się Andrzej Olechowski, czego ja osobiście żałuje.
    Dziwi mnie też fakt, że dwaj kandydaci „zagarnęli” 80% głosów. Czy ludzie zdali się całkowicie na przedstawiane sondaże i uznali, że nie warto oddać swojego głosu na innego kandydata, czy rzeczywiście to co proponują ci dwaj panowie zadowala tak dużą część naszego społeczeństwa.

    A ukłon pana K i K w stronę pana N naprawdę żenujący. Chciałabym, aby pan Napierski nie wypowiadał się w kwestii oddawania głosów. Niech panowie, którzy przejdą do drugiej rundy sami starają się o głosy lewicy.

  3. Kogo można mieć na myśli cytując:
    „przebrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni”??????
    Zdumiała mnie metamorfoza Wołka, ale trwa JUŻ kilka lat……
    http://alfaomega.webnode.com/news/tomasz%20wo%C5%82ek%3a%20prezydent%20antypa%C5%84stwowy/

    W metamorfozę Kaczyńskiego, mógłbym nawet uwierzyć…..
    Ale w metamorfozę jego elektoratu? NIGDY!!!
    Pytanie brzmi:
    „czy baza może kształtować nadbudowę?”
    Trudno wierzyć w zmianę elektoratu pod wpływem przywódcy, ale
    „są na świecie rzeczy o których się filozofom nie śniło”
    Rewolucje odgórne nieczęsto zyskują powodzenie, rewolucje oddolne powodują destrukcję systemu i bezhołowie [taki staropolski zwrot, w celu podniesienia wiedzy Michała].

    Napieralski wywalczył wielką szansę. Czy ją wykorzysta? Oto jest pytanie…. Oby….
    Z poprzedniej dyskusji- przynajmniej na Blogu, wynika że zapotrzebowanie na lewicę, rozdział kościoła, istnieje- przynajmniej wśród większości piszących Blogowiczów. Może nie Zapatero, ale być może Napieralski będzie w stanie przejść do historii
    pod WŁASNYM nazwiskiem???

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pan Redaktor napisal: zainteresowanie akurat służbą zdrowia zadziwiające.
    Moze nie tak bardzo bardzo zadziwiajace. PiS ma tradycje takich zainteresowan sprawami, rzec mozna, poza zakresem jego oficjalnych kompetencji, ktorymi sa psucie prawa oraz samosady nazywane sprawiedliwoscia. Jednak PiS nie mogl sobie odmowic zainteresowania kardiochirurgia. Mozna wiec powiedziec, ze tradycji staje sie zadosc.

    W perspektywie jest Polska z Mussolinim jako najwyzszym oficjalnym przedstawicielem, zas nieoficjalnym pretendentem do korony. Szkoda Polski. Jak dobrze jest mieszkac daleko.

  6. Dobry wynik Napieralskiego to także, a może nawet przede wszystkim, NIE dla „wujów” z mentalnością ukształtowaną w walce z PRL-em, uwikłanych w klincz sporu o Okrągły Stół, o to gdzie kto i kiedy stał, kto i co ma w teczce. IV RP to miała być podróż bez trzymanki w przyszłość z głową w przeszłości. PO nigdy nie odcięła się zdecydowanie od tej koncepcji – przeciwnie uchwaliła ustawę będącą perłą w koronie tej wizji państwa.
    Przez dwa lata rządów PO i PiS-u w układzie władza-opozycja nic w Polsce nie zmienia się na lepsze, wręcz przeciwnie mimo kryzysu, młodzi nie tylko nie wracają, ale gdy tylko stanie się to możliwe, wyemigrują w pogoni za pracą i normalnością.
    Napieralski mówi innym językiem o sprawach, które są ważne dla coraz większej liczby ludzi. Ten wynik to sygnał dla lewicy, że nadchodzi czas na zmiany.

  7. narciarz 2:
    Stopniujmy, Mussolini w porównaniu z Hitlerem i Stalinem , to normalny człowiek!!!
    Lubił kobiety, zlikwidował mafię, kościół kupił i pozbawił wpływów, zapewnił pełne zatrudnienie.
    Nie budował obozów koncentracyjnych, nie prześladował „swoich” żydów.
    Gdyby wybrał innych sojuszników byłby ZWYCIĘZCĄ i wielkim mężem stanu….
    Jeden błędny wybór, pod wpływem dostępnych mu informacji, spowodował różnicę w ocenie historii [którą piszą zwycięzcy]
    Dla mnie, postać tragiczna………
    Faszyzm NIGDY nie był nazizmem ani stalinizmem…..

  8. jasny gwint pisze:
    2010-06-20 o godz. 22:02

    Pozwól, że tutaj się odniosę do Twojego wpisu z poprzedniego wydania.
    Mnie też cieszy pozycja Napieralskiego. Dałem mu mój głos z nadzieją, ale miałem nadzieję, na lepszy wynik. Marzę o tym, aby pozbył się „starych twarzy” lewiców, de facto LIBERAŁÓW i to typowo neokon’ów i klerykałów, którzy lewicy użyli jako katapulty do osobistych karier. Nie wiem, czy starczy mu energii i ODWAGI. Pociesza mnie fakt przyrzeczenia objeżdżania przede wszystkim struktur terenowych. Może tam znajdzie rozwiązanie, chociaż osobiście mam dużo wątpliwości. Boję się, aby nie zaczął flirtu z polska karykaturą Mussoliniego. Bo to byłby już koniec lewicy. Trzeba nam lewicy. Nowej. Starzy w tym i Cimoszewicz, niech idą na emerytury, jak ja na nią odszedłem. JG pozdrawiam Ciebie jak blogowisko całe.
    PS; @ Polonia-Sawa przyjrzyj się jednak problemowi żydowskiemu jeszcze raz. Poszperaj. Odpowiedz mi, czy można wskrzesić dzisiaj Cesarstwo Rzymskie. Czy Egipt jest nadal Egiptem faraonów, czy tylko pozostała nazwa. Nie strzelaj z biodra, bo trafiasz w płot. Pozdrawiam.

  9. Panie Redaktorze szanuję Pana od wielu, wielu lat. I proszę o rozpatrzenie innej wersji polskiej polityki, zakładając,że taka istnieje. Moim zdaniem wygrany jest jeden. Dwaj panowie K to są odbicia czegoś co na szczęście przemija. Ani luzacka polityka DT, ani policyjna K2, nie ma szans przetrwania. I mimo, że Pani Minister kopała metr w Smoleńsku a Wawel ma nowych Lokatorów, Polak chce wiedzięć, czy to On się liczy czy tylko wyniki rankingów. I może wcale nie maży o ministrze z kontem w Londynie i długami w Polsce. Bo jeżeli Ci Politycy nawet coś chćą zrobić, to na pewno nie wiedzą jak. Ta nasza łajba, gdzieś dryfuje i przecieka, ale to jest Nasza Łajba. i co z nami będzie musimy sami zdecydować.

  10. Niejedne zapewnienia słyszałem z ust liderów lewicy o „rozdziale kościołów od państwa, o wyprowadzeniu nauki religii ze szkół publicznych i na koszt państwa, o prawach mniejszości, bezpłatnej służbie zdrowia i edukacji”. A potem było wręcz przeciwnie. Mimo tych zaszłości oceniam, że Napieralski ma dobry start i o ile nie zmarnotrawi kapitału który dostał trochę na kredyt – za kilka prawdziwych i odważnie wypowiedzianych zdań – to wróżę mu bardzo dobry wynik w wyborach parlamentarnych. Tym bardziej, że dojrzał w czasie kampanii i widać po nim, że niesie go sukces – najwyraźniej go potrzebowal.
    Nie wiem czy powinien sugerować swym wyborcom na kogo mają głosować w drugiej turze. Ma dobrą pozycję startową do prowadzenia samodzielnej i bezkompromisowej polityki. Ciekawe jak się zachowa?
    Pozdrawiam

  11. Wielki Szacunek Panie Redaktorze!

  12. Osobiście przyczyniłem się do dobrego wyniku Napieralskiego, chociaż moim zamysłem było jedynie poprzeć lewicowego kandydata. W drugiej turze nie zamierzam głosować na żadnego z tandemu K&K, obydwaj są jednakowo denni. Nie znaczy to, że nie pójdę głosować, pójdę zagłosować na osobę, którą dopiszę na wyborczej karcie. Może jest to infantylne, ale jak nazwać lewicowego wyborcę, oddającego głos na jednego z K&K?
    Przed Napieralskim i lewicą pojawiła się szansa wejścia do gry głównej, czyli do rządu, a nie jak sądzą niektórzy, że po następnych wyborach parlamentarnych, ale już po tych wyborach. Lewica z Napieralskim powinna kontynuować kampanię „prezydencką” do drugiej rozstrzygającej dogrywki, nie może pozwolić ażeby wyborca zapomniał o co idzie gra. Przede wszystkim w czasie do dogrywki musi domagać się rzetelnego wyjaśnienia śmierci Barbary Blidy, nie może oszczędzać żadnego z głównych kandydatów do fotela prezydenta. Jeden jest bezpośrednio odpowiedzialny za tą śmierć, a drugi nic nie zrobił w celu jej wyjaśnienia. I nie chodzi mi tutaj o zwalenie winy na funkcjonariuszkę, która być może nie opanowała sytuacji, to byłoby wykpienie od wskazania prawdziwego „cyngla”.
    Warunki Napieralski musi postawić twarde jeśli ma w jakiś sposób ułatwić Bronkowi wybór na prezydenta. PSL już wypowiedziało koalicję nie głosując na Belkę, nie trzeba szukać pretekstów, należy podziękować kumotrom i odesłać ich do narożnika.
    Jeśli tak się stanie, lewica musi zająć się oświatą i służbą zdrowia, a mam tu na myśli nie tylko objęcie tek ministerialnych w tych resortach.
    Poza tym klub lewicy powinien żądać zrewidowania dotychczasowych poglądów rządu na podatki, najbiedniejsi i najbogatsi nie mogą mieć tych samych stawek podatkowych, system podatkowy ma być progresywny i koniec.
    Jakikolwiek odstępstwo o wymienionych postulatów nic lewicy nie da, musi czekać do wyborów parlamentarnych, które mogą być jeszcze bardziej korzystne niż obecne, ale na prawicy też mogą zajść przesunięcia, więc należy dobrze skalkulować.

  13. Michal:
    Ateizm jest indywidualny, nie ma prawd objawionych, przywódców i dogmatów. Nie ma granic wyznaniowych , narodowościowych.
    Jest wewnętrznym stanem
    „sanctum sanctorum” jaźni wolnego człowieka.
    Chcesz należeć do stada?
    Twoja prywatna sprawa……….

    Może Sławomirski ma rację?
    Jesteś egzemplifikacją zjawiska, że niewolnik zawsze znajdzie pana. Nie potrafi żyć na własny rachunek……..

  14. Przyszla mi taka mysl, ze przydalaby sie trzecia czesc trylogii. Po Czlowieku z Marmuru i Czlowieku z Zelaza, przydalby sie film Czlowiek ze Styropianu. O polityku (ciagle ten sam aktor), ktory zrobil kariere. Ktory powolal IPN. Ktory walczyl z kolegami.

    Moze ten film pomoglby styropianowi wreszcie odplynac w sina dal.

    A jesli idzie o wybory, to ciekawe, jak sie teraz zachowa Kaczynski. Pilka jestna jego polowie. Tak mi sie wydaje. Czy potrafi przez dwanascie dni isc w zaparte i glosic polityke milosci?

    GW pokazala mapke. Wschodnia Polska i Galicja za Jaroslawem. Dlaczego zabory trwaja tak dlugo?

  15. Autor ironizuje z „tryndu” tow. Szydlaka, a sam wydatnie przyczynia się do powstania następnego pokracznego określenia. „Jest ALTERNATYWĄ dla polityków starszego pokolenia”- pisze o Napieralskim red. Passent. A skoro alternatywa to „dwie wykluczające się możliwości'(Słownik języka polskiego PWN), to jak to dopasować do szefa SLD ? Zresztą sam Napieralski notorycznie nadużywa tego terminu i prawie w każdym wystąpieniu on sam lub jego partia są „alternatywą” dla czegoś.
    Prawdziwa i klasyczna wręcz alternatywa na dziś, a właściwie na 4 lipca to wybór:
    Bronisław LUB Jarosław.

  16. Ostatni raz do Michała:
    „można zwątpić we wszystko, z wyjątkiem własnego istnienia i na tym fundamencie można budować”
    Niejaki Spinoza, znany Ci oczywiście, wyznaczył ścieżkę. Wątp we wszystko z wyjątkiem swego istnienia, bądź sceptyczny wobec prawd wiary, aksjomatow dogmatów.
    W kryminalistyce religii i polityce
    „jak nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniądze”
    jak nie wiesz kto coś zrobił, „to zrobił to ten kto miał w tym interes”.
    Proste motto życiowe?
    I się sprawdza, bez mieszania bytów wyższych……..
    Utrzymanie parafii kosztuje drożej niż psychoterapeutów dla podobnej populacji………

    Znasz może wyznawców Izydy? Baala? Isztar? Perkuna? Światowida?
    Thora? o pomniejszych religiach Azji i Ameryk nie wspominając?
    Religie są silne siłą swych wyznawców. Trupy nie wyznają ŻADNEJ religii, są……..ekumeniczne?
    Do jak wielu przyczyniło się chrześcijaństwo? Wynik jest chyba bezprecedensowy w historii świata. Może konkurencyjną byłaby jedynie CHCIWOŚĆ??????
    „złoty cielec” ma swoich wyznawców od zarania dziejów……..

  17. To prawda, ze wiele juz bylo na lewicy zapewnien i przynajmniej rownie wiele zlamanych obietnic. Ale chyba jeszcze nigdy nie obiecywal i nie lamal pan Napieralski, prawda? Czy cos mi umknelo?

    Glosowalem na Grzeska – jedynego kandydata skadinad, do ktorego pasuje zdrabnianie imienia – poddajac sie wrazeniu, ze jest pierwsza jaskolka, ktora zapowiada na lewicy wiosne. Byc moze ktos go ustrzeli, a moze okaze sie tylko nedzna kwoka, ale w mojej ocenie otrzymal od wyborcow (to prawda, nieco na kredyt) wielka szanse. Jesli ja wykorzysta, jesli przeprowadzi w SLD zmiany, na ktore wszyscy liczymy – bede bardzo szczesliwy, lewica bedzie reprezentowana w sejmie i w samorzadach jako druga co do wielkosci sila polityczna. Jesli nie – coz, nic nie strace, bo gorzej niz jest – juz raczej nie bedzie.

  18. Moim zdaniem zwycięzca jest jeden, gdyby jeszcze miał odwagę podnosić tematy, na które zwracał uwagę Napieralski, bo większość społeczeństwa tego się domaga, nie byłoby II tury.
    Dalej podtrzymuję, że ten urząd jest zbyteczny

  19. Poczekajmy na oficjalne komunikaty, przewaga Komorowskiego maleje i jak donosi GW po przyjrzeniu się wynikom z 15 % punktów wyborczych wynosi tylko 2 %.
    W drugiej turze taki wynik zapowiada zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego.
    Cała ta kampania była nieciekawa, ale ciekawa jest reakcja wyborców. Nie ma zgody wyborców na dwie partie , czyli na PO-PiS ? To jest najistotniejszy sygnał z pierwszej tury. Wyborcy chcą trzeciej partii w grze.
    A może oficjalne wyniki pierwszej tury wskażą na Kaczyńskiego jako zwyciężcę ?
    Oj będzie problem po wyborach, obie strony zarzucą sobie fałszowanie wyników , co jest zarzutem bezpodstawnym , ale rozum śpi kiedy walczą dwie równe siły . Żadna ze stron nie będzie się chciała przyznać do porażki.

  20. Pięć lat temu umizgi szły o głosy Leppera (15 procent). Nie jest źle. Normalizacja niewątpliwie.
    Gratuluję

  21. O wynikach II tury niewątpliwie przesądzą wyborcy Napieralskiego,którym bliżej w swej masie do Komorowskiego.Napieralskiemu nie koniecznie.GN to bezwzględny,brutalny,cyniczny i bezideowy gracz(w tym przypomina mi JK)który sporo zaryzykował aby przechwycić pełnie władzy na lewicy.Wcześniej to samo chciał osiągnąć,,wystawiając”kandydature śp. Szmajdzińskiego licząc na jego słaby wynik.Wprawdzie chlapnął w debacie,że powstrzyma IV RP(pił tu też trochę do Komorowskiego)ale teraz będzie stosował uniki aby nie poprzeć go jednoznacznie.Możliwe,że tym ruchem przyczyni się do następnego podziału SLD ale chyba woli być mniejszy ale wódz(no nie Kaczyński?).Sprawa śp.B.Blidy jest tu kluczowa i przynajmniej jak dla mnie bedzie testem na nowe przywództwo,kierunek i styl w jakim podąży,,odradzajaca się”lewica.Obym się mylił ale jak tak zacznie to dobrze skończyć nie może.

  22. Skąd taka różnica pomiędzy prognozami i aktualnymi wynikami? Simple. Ludzie nie chcą się publicznie przyznawać że głosowali na Kaczyńskiego, gość ma nieciekawy obskurancki wizerunek.

    Ja też bym się wstydził jakbym na niego głosował.

  23. Mysle, ze cisza powyborcza jest bardziej potrzebna niz cisza przedwyborcza.

    Pozdrawiam.

  24. całą pewnoscią to zadowoli SLD. Pod nieobecność Rokity biskup Gowin także moze zmienić swoje zbytnio konserwatywne poglądy. Js jestem pełen optymizmu – bo do wyborów mamy jeszcze cały rok (bedą jednak na jesień 2011, pomimo prezydencji w UE) i wiele może się zmienić…

  25. Jak sie okazuje, remis przy frekwencji okolo 50%. Scenariusz drugiej tury moze byc taki, ze mlodsi i mieszczuchy jada na urlop, natomiast emeryci i moherowcy glosuja. Frekwencja okolo 30% i zdecydowane zwyciestwo Kaczynskiego. Dalej sytuacja rozwija sie tak, jak napisal Tomasz Wolek w artykule zlinkowanym przez wieska59 (dziekuje!).

    Jak na razie moj komentarz jest taki, ze Polacy sa narodem ryzykantow. Powidzmy, Polacy leca samolotem, jest mgla, i lepiej byloby nie ryzykowac. Polacy postanawiaja sprawdzic, czy na pewno mgla jest taka gesta, bo a nuz zie uda. Teraz jest podobnie. Zawodowy demagog, oszust, i mistyfikator wykonal przedstawienie pod tytulem „jestem zupelnie innym czlowiekiem”. Majac innych kandydatow, Polacy postanowili sprawdzic, czy to na pewno. Bo a nuz naprawde?

    Polacy lubia postawic wszystko na jedna karte, a kiedy sie nie uda (na ogol sie nie udaje), to potem Polacy beda prowadzic dlugie nocne Polakow rozmowy.

    Panstwo bedziece musieli w tym zyc. Ja mialem szczescie, bo wyjechalem. Zaryzykowalem. Udalo sie. Nie moge powiedziec, ze zawsze jest slodko, ale przynajmniej nie bede musial przez piec lat ogladac tej geby na ekranie.

  26. I ja nie wierzę, że lewica, gdy będzie miała coś do powiedzenia „wyprowadzi religię ze szkół”. Klasa polityczna za bardzo się boi Koscioła i jego wpływu na wyborców. Jeszcze ciągle. Nie sądzę, żeby to się skończyło przed upływem 30-40 lat.

    A pan Napieralski? Zaimponuje mi dopiero wtedy, kiedy nie będzie łasy na umizgi Kaczyńskiego

  27. Jestem zaskoczona tak mala roznica miedzy Komorowskim i Kaczynskim…

    Wczoraj wieczorem wpadli znajomi,ktorzy wlasnie wrocili z konsulatu,gdzie zaglosowali na Kaczynskiego.Na moje pytanie „dlaczego?”,
    uslyszalam „taki wielki patriota i do tego z takim pieknym zyciorysem!”
    No nie wiem,jakas totalna amnezja czy jakas pomrocznosc jasna?
    Pare tygodni przed katastrofa samolotu,mieli zupelnie odmienne poglady!
    Ale tu zdani na TV Polonia i KK, czy mozna sie dziwic?!
    Zaczyna sie robic ciekawie!

  28. ” jak mówił niezapomniany towarzysz Szydlak.”

    Dziekuje za przypomnienie towarzysza Szydlaka panie redaktorze.
    Gdy pisze ze prawie wszyscy Polacy sa ofiarami systemu totalitarnego spotykam sie z niedowierzaniem.
    Czemu sluzy wywolanie czerwonego ducha czasow zaprzeszlych?
    Dlaczego istnieje zwiazek emocjonalny z towarzyszami?
    Czy nie czuje pan pogardy dla nich?

    Slawomirski

  29. A ja jestem przerażony, że w dobie dostępu do różnych źródeł informacji tylu ludzi dało się nabrać na JK. I nie chodzi nawet o to, że oddali głosy akurat na tego kandydata. Niepokoi mnie zacietrzewienie, uwielbienie i takie całkowicie ślepe przekonanie zamknięte na merytoryczne argumenty…
    To nie wróży dobrze. Trzeba się spiąć 4 lipca…

  30. Bardzo się cieszę że w końcu lewica wraca do gry. Napieralski wyrasta na prawdziwego lidera. Myślę że w drugiej turze wygra Komorowski i oby tak się stało.

  31. Mnie sie nauswa jednak uwaga, ze te 36 porc. glosujacych na Kaczynskiego pokazuje wzrost ciemnogrodu i oszolomstwa lub tez zwyklej ciemnoty wsrod Polakow. Oczywiscie spoleczenstwa nie da sie wymienic (choc szkoda), ale trzeba edukowac. I to madrze, bo jak widac oglupianie idzie sztabowi JK bardzo dobrze.
    A perspektywa rzadu PO/SLD bardzo by mi odpowiadala. Ciekawe co w takim rzadzie robilby posel Gowin. 😉

  32. Przy tak niskiej frekwencji wyborczej glosy oddane za granica sa bardzo wazne. Nalezy odczekac na oficjalne dane.

  33. Teraz wszystko w rekach Napieralskiego – czy wskaze swojego kandydata. Uwazam, ze nie i bedzie to najbardziej dyplomatyczne posuniecie. Mozna tylko przypuszczac, ze elektorat Napieralskiego odda glos na Komorowskiego, jezeli oczywiscie zmobilizuje sie i pojdzie glosowac. Tutaj widze najwiekszy problem. Zwolennicy Kaczynskiego znowu tlumnie zjawia sie przy urnach wyborczych, a reszta pojedzie na wakacje.
    Komorowski jest tez kandydatem malo wyrazistym, trudno go okreslic jako liberala, nie jest tez konserwatysta. Polsce potrzebny jest polityk, ktory nie bedzie wracac do problemow Okraglego Stolu, IPN, teczek, rozwiaze problem obecnosci KK w zyciu politycznym etc etc. Jednym zdaniem czekam na nastepne pokolenie.
    Pozdrawiam

  34. Tak naprawde wygranym jest dalej Kościół. Niezależnie od wyniku K/K jego interesy są niezagrożone i nawet wygrana Marszałka jest dla nich sukcesem. Wygrana niewielka przewagą.
    Nawet wygrana Napieralskiego byłaby im na rękę. Nikt jak do tej pory nie był tak dla nich szczodry jak postkomuniści (jeżeli ta nazwa cokolwiek znaczy!) .A komisja majątkowa działa i dalej jest ponad Konstytucją!
    Ci chłopcy w cieniu- oni tu naprawdę grają i oni tu naprawde rządzą.
    I gdyby rządzili w interesie Polski , to ok. Ale Watykanu?

  35. Po naruszeniu w sobotę przez „GW” ciszy wyborczej mającego na celu dalsze dołowanie Grzegorza Napieralskiego dzisiaj widoczne oznaki sympatii dla niego.
    I znowu na pierwszej linii uczestnik wieczoru wyborczego PO „lewicowiec” Tomasz Nałęcz a oczekuję jeszcze wypowiedzi Cimoszewicza (swoją drogą jak się on czuje – miał w 1992 r. gorszy wynik) Olejniczaka, Kalisza et consortes.
    Oczekuję też mocnych wypowiedzi ze strony czołówki „Polityki” a w tym Szostkiewicza i Paradowskiej. Myślę, że nie odbiegające od wypowiedzi Gowina.
    Swoją drogą ciekawy jestem dealu zawartego między tą gazetą a „aparatem” PO.
    Takiej hipokryzji, dwulicowości i zakłamania, jak myślę wspartymi oczekiwanymi od PO gratyfikacjami, jak u Nałęcza i jego kolegów po ześwinionym i judaszowskim charakterze jeszcze w polskiej polityce nie widziałem.
    Nadal jestem ogarnięty wstrętem.

    P.S.
    Czuję się usatysfakcjonowany, że moje zdanie dot. „politycznych zdrajców” poparło co najmniej 14% wyborców natomiast żal, że większość komentatorów na tym blogu było innego zdania.

    Oczekuję też od sztabu Grzegorza Napieralskiego skargi na „GW” do PKW. Wszak Agorę stać po „aferze Rywina” na zapłacenie drobnej kwoty 1 mln. zł. kary.

  36. Napieralski to byc moze wlasnie jest szansa, ze lewica przestanie sie indentyfikowac z postkomuna i ci wszyscy „wujowie”powoli odejda w zapomnienie.
    Na pewno programowo nie jest SLD blizej do PO gdyz cala opcja o roli panstwa, bezplatnej sluzbie zdrowia i edukacji to prawie to samo co PiS, ktory jest partia w sferze ekonomicznej duzo bardziej gospodarczo lewicowy niz PO.
    Swiatopogladowo za to sie roznia.
    Pytanie czy wazniejsza dla lewicy bedzie nadbudowa czy baza i jak to zostanie rozegrane przez PiS i PO.
    PiS wyraznie mowi o zachowaniu strategicznych sfer gospodarki plus zdrowie i edukacja w sferze panstwa.
    PO odwrotnie.
    Czy SLD bedzie partia „zemsty”za Blide i obrony kochajacych inaczej za cene „liberalizacji”?

    Napieralski nie powinien popierac zadnej z tych partii ale stawiac na 25-30% wlasnej bazy, ktora moze w duzej mierze „ödzyskac”od prawicy / MA CZAS i nie powinien krecic sobie sznurka – przyspieszonym kompromisem.

    Znowu przeszkadzac beda mu „wujowie” tzw.
    „klasa polityczna” czyli pragmatyczny…establishment beneficjentow bezruchu i dryfowania. Oraz felietonisci z ta klasa zwiazani w naturalnej symbiozie biograficzno-materialnej.

    Okazuje sie po raz kolejny, ze pogardzane „mohery” to ponad 8 milionow Polakow – nigdy nie wolno o tym zapomniec nawet jezeli sie ma niezwykle wysokie mniemanie o wlasnej wartosci i racji…

  37. Anna pisze:
    2010-06-20 o godz. 19:52
    „To jedynie tygodnik “Przegląd” na apel prezydenta A.Kwaśniewskiego prowadził akcję obrony dobrego imienia Generała Jaruzelskiego. Pod apelem podpisały się tysiące ludzi. Ja również. Generała bronili też znani i szanowani ludzie jak prof.A.Walicki, prof.A.Tatarkiewicz, prof J.Widacki, czy Krystyna Kofta.”

    Droga Anno, na tym blogowisku rowniez prowadzilismy akcje obrony Generala. Wybitni blogowicze jak; jasny gwint, Lech, the mentor, Wiesiek i Wodnik i ostatnio narciarz2, ….. i wielu, wielu innych rowniez bronilo i broni Generala. Genaral ma wielu zwolennikow, 40-45% polakow.

  38. Witam
    Charaktrystyczny w pierwszych (i następnych) mowach dwóch głównych kandydatów na prezydenta był całkowity brak odniesienia do obowiązków związanych z tym urzędem. U Kaczyńskiego dominuje syndrom Powstania Warszawskiego (walka o władzę bez względu na straty oraz szanse zwycięstwa), a u Komorowskiego radość z dorwania się do władzy, bo tego mu do tytułu szlacheckiego jeszcze brakowało.
    A przecież prezydent to tylko urzędnik opłacany z naszych podatków. Wynosząc go ponad ten stan (jak np. papieża), sami robimy z siebie niewolników, chłopów pańszczyźnianych, itp.
    Dla mnie PO niewiele różni się od PiS. Działania PO wokół IPN stawiają tych ludzi poza wszelką demokracją.

    Powoli zaczynam wątpić w to, że Polacy boją się kościoła katolickiego. To raczej wspaniały przykład pazerności, zaradności (absolutnie doczesnej), bezkarności, omijania przepisów, jawnego kłamstwa i oszustwa jest dla ludu najoczywistszym przykładem postępowania. I tego się lud intensywnie uczy. Również ten lud z najwyższymi tytułami naukowymi.

    Znowu jesteśmy na etapie sejmików „szlacheckich” i liberum veto, sądząc po reakcjach Tuska na jakiekolwiek pomruki Kaczyńskiego). Znowu „szlachcicem” zostaje najgłupszy, najbrutalniejszy cham. I znowy trzeba czekać kilka pokoleń na ukulturnienie „elit”. Jak zwykle gorsze wypiera lepsze.

    Cała nadzieja w tym, z Unia Europejska przetrzyma prezydenctwo Polski.
    I może jeszcze przez jakiś czas finansować bedzie nasz niedorozwój i może chociaż częśc tych środków nie pójdzie na kościół katolicki.

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  39. …deklaracja Cimoszewicza zdecydowanie anyNapieralska jeszcze przed pierwszą, ‚sprawdzającą’ turą wyborów, to był strzał we własną stopę.
    W stopę Cimoszewicza.
    Bo Cimoszewicz nie miał i nie ma kasy takiej jak Stokłosa, to sobie mandatu nie może kupić.
    Poza SLD nie ma aparatu politycznego, który by mu wybory zrobił.
    Teraz zostanie mu tylko doglądanie żubrów, bo sentyment, który dał Cimoszewiczowi kilkanaście głosów znanych mi osób – wygasł bezpowrotnie.
    Może kilkanaście głosów to niewiele, ale suma składa się z pojedyńczych elementów.
    Pzdr, G.

  40. Czy szanowni blogowicze zauważyli, że tzw. cisza wyborcza została zakłó-
    cona przez pisowska telewizję w Wiadomościach. Więc w sobote wieczorem
    znaleziono nowe „fakty” dotyczące Smoleńska. Oczywiście wskazujące, że
    całe śledztwo jest do kitu i prowadzone podejrzanie. Akurat przypadkiem ogłoszono to kilka godzin przed wyborami. ZUPEŁNY PRZYPADEK.
    Czy to aby nie było chytre ominięcie ciszy wyborczej. Przeciez cała kampania Kaczyńskiego to sugerowanie, kto stoi za tym wypadkiem i Tusk
    nic nie robi w tej sprawie. Cwaniak z tego Kaczyńskiego.

  41. To co obecnie się stało myślę, że zaczeło się od Uni Wolności i Kongresu Liberalno Demokratycznego. Wtedy panowało przekonanie my jesteśmy mądrzy rządzimy kulturalni i żadne „chamy” nam nie zagrożą. Dzisiaj nie wystarczy twierdzić, że nie powinna się powtórzyć IV trzeba coś więcej zaproponować. PO przegrało już przy przy ustawie medialnej gdy odmówiono finansowania telewizji publicznej i niespodziewano się sojuszu z PIS. Dzisiaj myślę, że wszystko jest możliwe nawet to najgorsze.

  42. Szkoda, ze Kaczynski uzyskal niezly wynik, bo gdyby spadl ponizej 20% bylibysmy swiadkami ciekawej rejterady cynicznych cwaniakow takich jak Kurski, Migalski, Kaminski,Czarnecki ktorzy widza w Jaroslawie politycznego geniusza tylko dlatego ,ze dzieki niemu uzyskali niezle prebendy w parlamencie europejskim. Jaroslaw to czlowiek pelen sprzecznosci, z jednej strony cyniczny gracz, pozbawiony jakichkolwiek zasad moralnych polityk, z drugiej zas czlowiek naiwny, ktory lyka najbardziej bezczelne pochlebstwa wyzej wymienionych cwaniakow. Kiedy gruby Kaminski, ktory nie jet dziewczynka, stojac obok Kaczynskiego, opowiadal, jak to londynska polonia entuzjastycznie przyjmowala Kaczynskiego, krzyczac „Jarek,Jarek!”, Kaczynski z rozanielona mina przyjmowal to dosyc gruboskorne wlazenie mu do tej czesci ciala , gdzie sie koncza plecy. Ci wszyscy, ktorze nie posiedli tej sztuki wchodzenia Jarkowi w to miejsce, zostali wykluczeni. Najzabawniejsze bylo wyrzucenie trzeciego blizniaka, przeciez nie wiele rozniacego sie oszoloma, ale coz nie potrafil sie ugiac i wlezc tam, gdzie najlepiej to czyni obiezyswiat Czarnecki.
    Bardzo bym chial zobaczyc, jak w przypadku porazki Kaczynskiego, Czarnecki zaczyna uwodzic Komorowskiego, albo moze Napieralskiego.
    Gdyby Kaczynski upadl, to cale to robactwo rozpelzloby sie w poszukiwaniu zeru gdzieindziej. Przy upadlym wodzy pewnie by zostal Kuchcinski-prostaczek i moze Szczypinska, chociaz z kobietami nigdy nie wiadomo

  43. Witam Panstwa.
    Odzywam sie rzadko, czytam zawsze.
    Mieszkam za granica, w wygodzie i komforcie, idealnym porzadku i zorganizowanych idealnie zyciu- takie Panstwo. Wczoraj przejechalam 200 km aby zaglosowac (na BK), bo jego wizja Polski dla Polakow (takze dla mnie) jest lepsza.
    Boli mnie to, ze prawie 50% uprawnionych w Polsce nie przeszlo sie spacerkiem do najblizszej komisji, czesto za rogiem domu, w pobliskiej szkole czy domu kultury…
    Obecnie potwierdzone wyniki sa dla mnie przerazajace i porazajace(5 % roznicy).Zastanawiam sie czy podejme wysilek i przejade sie za 2 tyg.znowu te 200km , skoro Polakom w Polsce tak bardzo sie nie chce…. Moze zostawie wybor ich decyzji (albo brakowi).Tu gdzie mieszkam, biadoli sie nad frekwencja wyborcza ponizej 70 %….sic!
    A zapowiadalo sie tak pieknie…spojrzenie z innego kraju daje wspaniala perspektywe, oczyszcza z tej mgly pozalobnej itd.Drastyczny podzial na wyborcow z miast i wsi, mowi wszystko….Ci pierwsi dopieszczeni, bogatsi, estetyczni, trzezwo myslacy….ci drudzy porzuceni, zostawienie samym sobie,choc znam takich, ktorzy do swoich krow na Mazurach lece ze swojej hacjendy spod duzego miasta wlasnym samolotem (ale placa KRUS- a jakze, skoro „daja”).
    A wiec reasumujac, druga tura przed nami,a ja mysle – jechac, nie jechac…skoro Polakom ….itd
    P.S skompromitowana Polonia chicagowska, ktora wygodnie mieszka sobie w Jackowie madrzy sie z daleka i podejmuje przasne wybory dla Polski….hmmmm….

  44. do
    Dominik Skupień pisze:

    2010-06-21 o godz. 05:31
    Dlaczego dzieci meczyc filozofia, a nie nauka o religiach lub etyka?
    ET

  45. do narciarza z jedna deska…

    Nie studiowalem prawa, logike owszem. Szkoda, ze nie pojmujesz sensu figuratywnego slow (à propos logiki).
    Nie piszac pracy doktorskiej wystarczyloby przypomniec sobie wymuszona nieobecnosc obywateli w sadzie administracyjnym (brak sadow administracyjnych). Brak mozliwosci odwolywania sie na drodze postepowania sadowego w sadzie administracyjnym od decyzji administracyjnych (panstwa). Zamkniecie mozliwosci dla milionow obywatelek i obywateli.
    ET

  46. Nie przeceniałbym sukcesu Napieralskiego…
    Jego wynik „zrobili” spin-doktorzy PiS. Tak, to oni dali mu kilka co najmniej punktów chórem po tzw, debacie w TVP chwaląc go i przyznając „zwycięstwo”. A zrobili to z pełnym wyrachowaniem, licząc na to, że bezpośrednio Komorowskiemu punktów PiS nie zabierze, ale na napieralskiego mozna spróbować je przekierować…
    I udało im się tę karkołomna akcje przeprowadzić z pełnym sukcesem.
    Twierdzę, że Napieralski dostał od PiS co najmniej 4-5 pkt%…
    Teraz zobaczymy, czy ci, którzy dali sie kupić na pisowskie „końskie G-5” to tylko niedoświadczone wróble, czy chorągiewki, którymi można sterować przez sprytna manipulację.

  47. Jak słyszę wypowiedzi polityków SLD to zaczynam mieć poważne wątpliwości co do ich rozsądku politycznego. Politycy SLD sugerują, że można poprzeć Bronisława a ceną za to ma być teka wicepremiera i koalicja z PO. Arłukowicz pełen uniesienia snuje dywagacje, że IVRP nie jest taka straszna i można się z nią żyć. Nie zauważają Ci ludzie że to były wybory prezydenckie a nie parlamentarne i nie czas mówić o koalicjach, spokojnie do wyborów parlamentarnych jeszcze kawał drogi. Nie chcą wiedzieć, że proste poparcie wcale nie przenosi głosów, to kandydat musi zdobyć te głosy a tu z Platformą może być różnie, dotychczas zachowywała się niemrawo i nie myślę, że ksiądz Gowin zacznie dyskutować o renegocjacji konkordatu albo o zasadach nauki religii. Natomiast Arłukowicz albo rżnie głupa albo ma wyjątkowo krótką pamięć i nie pamięta co działo się gdy rządy sprawowało PiS. Mam olbrzymi dylemat czy w ogóle pójść na wybory w II turze bo kandydata nie widzę.

  48. do
    narciarz2 pisze:

    2010-06-19 o godz. 01:01
    Pomieszalo Ci wszystko; to napisal Slawomirski. a ja sie z nim calkowicie zgadzam, bo Slawomirski pisal o latach 50-60 i naszych stypendystach w USA (Passent byl jednym z nich).
    ET
    PS
    W czasach Gierka wyjedzaly miliony obywateli na Zachod (jest to zdanie prawdopodobnie prawdziwe). Wiekszosc zostawala jednak w domu z odpowiedzia … inne wazne przyczyny panstwowe (to zdanie jest z pewnoscia prawdziwe).

  49. Kościół Katolicki, ten parafialny i ten Episkopalny niewątpliwie promuje Jaroslawa Kaczynskiego i odnosi sukces w wyborach na urzad Prezydenta RP.
    Fakt ,iż Polska mimo Głupiej sprowokowanej przez siebie tragedii Smoleńskiej ponownie ryzykuje ladowanie we mgle Gówno ich tj. KK -obchodzi . Poza tym widocznie w dalszym ciagu ryzyko bez opamietania odpowiada istotnej części Polek i Polaków.
    Obrazy podziału wplywów (na portalu TVN 24 ) wskazują ,że w dalszym ciagu bez zmian -Ziemie b. zaboru Rosyjskiego w czasie którego identyfikacja Polak-katolik była ważna , obowiazuja .Ciekawe ,iż KRESOWI przeniesieni nad Odrę wyzwolili się z tej dominacji i od lat ich preferencje sa nieco inne .
    Moje codzienne radio niemieckie ( mieszkam na terenie RP) podaje od wczoraj informacje o wynikach I rundy przedstawiając Jarosława jako Narodowego -Konserwatyste .
    Smieszą liczby wyborcow w USA ,Wyspach Brtyjskich ,Niemczech i innych ,a jeszcze bardziej Polskie komentarze w rodzaju .Kaczyński zmiażdżył Komorowskiego w Chicago .Podaja wtedy dla ilustracji w procentach ,unikając liczb .Trzeba powidzieć ,że to tylko ca. 13 tysiecy brało udział w konsulacie w Chicago przy Lake Shore i że do tego okregu liczyły sie głosy tych z Detroit i St.Luis . Przy innej okazji wymachuje się liczba 1 miliona Polakow w tym miescie nad jeziorem ,czy stanie Illinois -to wszystko propandowa lipa .
    SLD zdominował polska Lewicę .Jest to przy tej okazji porażka tygodnika „Polityka ” i „Gazety Wyborczej ” .Gazeta daje głos na swoim portalu prof Nałeczowi , ten zatraceniec nic dziś nie znaczący biologicznie wrogi Napieralskimu radzi ,iz SLD nie moze zamykac sie w oplotkach .Nałecz do Skansenu ! a dopraszaja , bo lubia .
    w II rundzie biore udział w zdecydowanie za Bronisławem Komorowskim Ryzykancka Polska podejmujaca mglistą wyprawę w dodatku w maskach to cholernie niebezpieczna impreza .
    Prognozuje wygrana Komorowskiego ,ale spokoju pod Oliwkami nie prognozuje Polsce .Taki to kraj , zmienia sie korzystnie i już …juz widać że jest inny a za chwile …w tych samych koleinach -SZKODA .

  50. Grzegorz Napieralski. Brawo. Za prowadzenie kampanii, pewną wyrazistość, umiejętność odróżnienia się od panów Komorowskiego i Kaczyńskiego. Próbę zdefiniowania miejsca lewicy na scenie politycznej, mam nadzieję że na próbie się nie skończy i wyjdzie z tego trzecia siła polskiej polityki. Brawa za dobry wynik, szczerze przyznam byłem mocno sceptyczny co do osoby jak i kampanii, niesłusznie.
    Pytanie jest takie czy to co wygląda na przemyślaną długofalową strategię (złapanie kawałka telewizji, promowanie lidera w kampanii) nie jest tylko przypadkowymi taktycznymi sukcesami. SLD musi odzyskać zdolność koalicyjną, wejść do rządu i przeforsować kilka ze swoich postulatów. Do tego potrzebny jest dobry wynik parlamentarny na poziomie 15-20%, wiarygodność.

    Poza tym nic ciekawego więc bez komentarza 😉

  51. Ja również Witam Państwa i ja również odzywam się rzadko ale czytam zawsze. Nikt z powyższych uczestników dyskusji chyba nie wspomniał , że Grzegorz Bernard Napieralski został jednak podpompowany przez TVP przy udziale pisowskich dziennikarzy (może raczej pseudo-, kiedyś się używało pojęcia „reżimowy żurnalista”). Wszytko to zgodnie z zasadą „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”. Czy teraz da się te „napieralskie” procenty przetransferować na JK czy popłyną do BK – oto jest pytanie… Lewica ma zagwozdkę – chyba nie powinna nikogo popierać co jest na rękę „wujom” – jeden taki „wuj” Oleksy już tak wczoraj 10 po 20-tej zasunął w TVN więc niestety nie jestem też pewien czy wynik Napieralskiego umocni SLD jakiego byśmy chyba wszyscy chcieli (modernizacyjne, opowiadające się za laickim państwem itd) a i Pan redaktor też … Generalnie ja mam dzisiaj po tych wynikach lekki niesmak że zacytuję Wołka (ale Jana nie Tomasza) „Jako naród my są dobre jako społeczeństwo nie tak powiedział Zdzisio Brakarz i zamówił jeszcze dwie” A może to już Norwid ? Pozdrowienia serdeczne dla piszących i dla Pana Redaktora !

  52. I tak oto zostałem prorokiem!
    Mój wpis do bloogu A.Kopffa z 18.06.2010:

    # dodano: 18 czerwca 2010 22:52

    Odezwa , jak odezwa – adresatem jest elektorat Kaczora. Dlatego nie rozumiem waszego zacietrzewienia Panowie.
    Czas powoli wyciszyć, zebrać siły na niedzielę, a nie jak mówił poeta:
    „w uwiędłych laurów liść,
    z uporem stroić głowę”.

    Chciałbym powrócić, ot tak dla wyciszenia sporów , do poprzedniego felietonu Pana Antoniego.
    O orlątku.
    W dobie sporów prawica kontra prawica, przez nikogo niedoceniany,
    wyrasta nam niemały problem w postaci Grześka.
    Kiedyś na tym bloogu zacytowałem dziecięcy wierszyk:
    „idzie Grześ przez wieś, worek piasku niesie, a przez dziurkę,
    piasek ciurkiem sypie się za Grzesiem….”.
    Wtedy miałem na myśli, trwonienie wysiłków Napieralskiego (ten sypiący
    się z worka piasek) na daremne próby kandydowania na Prezydenta.
    O, jakże się myliłem !!! Jakże nie doceniałem wtedy lisiej, pokrętnej
    natury Grześka !!!
    Nie wziąłem też pod uwagę, podobnie (prawdopodobnie) jak Pan Antoni
    i inni bloogowicze, że obok sporu jak zwalczyć Kaczora, powinniśmy
    nasz peryskop wynurzyć nieco wyżej i zauważyć realne zagrożenie
    powrotu lewicy na rynek polityczny przez duże „P”.
    No i jest dylemat tchnący kociokwikiem.
    Nikt nie wziął pod uwagę (wystarczająco serio) że młode pokolenie nie znające „sielsko – anielskich” czasów Komuny, ulegnie zauroczeniu
    Grześkiem, jego obiecankami ” prawdziwej sprawiedliwości społecznej”,
    perspektywą „szklanych domów” i innymi frazesami, na które my stare
    „wilki morskie”, (co to im już nie jeden obiecywał i potem zrobił wbrew)
    jesteśmy odporne jak szkło na wódkę.
    A Grzesiek trafił na grunt podatniejszy niż czarnoziemy Ukrainy.
    Nikt bowiem nie wziął pod rozwagę, że młodym wcale nie zależy na
    zakończeniu wojny polsko – polskiej, na wyeliminowaniu PiS-u za
    każdą cenę z życia politycznego, na tzw. spokoju, tam na górach
    rządzenia. Nie !!!
    Młodemu pokoleniu (tak i jak nam kiedyś) zależy na przygodzie !
    Przygodzie zwanej życiem !
    Oni tego jeszcze nie przerabiali, chcą dotknąć gorącej fajerki własnymi
    paluchami, poparzyć się na własny rachunek aby uwierzyć że coś
    jest „bee”, ała !, gorące.
    Na taki to „czarnoziem” wysypał Grzesiek swoje ziarno i nie zdziwcie się
    Panowie, jak w niedzielę 20. czerwca zbierze niespodziewane żniwo!

    Tak to historia kołem się toczy, nawet wtedy,
    gdy jest to,
    koło graniaste , czworokanciaste.

    Miłej ciszy przedwyborczej i…

    Pozdrowionka.

    autor: cynamon29

    blog: katarakta
    # dodano: 18 czerwca 2010 16:06

  53. Wiele teraz zależy od ojca Napieralskiego. Czy doda mu tyle siły aby otrząsnął się od zdeklasowanych doradców i sojuszników „lewicowych” i umizgów POPISu, i utrzyma twarde zasady i zdecydowaną postawę lewicową głoszoną w czasie kampanii. Ta postawa daje nadzieję zdruzgotanej lewicy polskiej i stanowi doskonałą platformę do rozwoju partii lewicowej i jej intelektualnych fundamentów. Stanowi to najważniejszy składnik sukcesu wczorajszych wyborów. Druga turę można z powodzeniem olać w myśl zasady „wart pac pałaca”.

  54. Nie rozumiem tych zachwytów na nad Napieralskim. Przecież ten kandydat
    robi z gęby cholewę
    „Na grobie posłanki (Barbary Blidy R.P.) kwiaty złożył dziś przewodniczący SLD i kandydat tej partii na prezydenta, Grzegorz Napieralski. Jak mówił, marzy, by jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę. Grzegorz Napieralski dodał, że dla niego i innych działaczy SLD to sprawa honoru. ”

    A potem ochoczo wchodzi w koalicję z PiS (której jak twierdzi – nie ma)
    Z archiwum „Teraz My”: Grzegorz Napieralski, Jacek Blida http://wiadomosci.onet.pl/2071927,448,item.html

  55. A za pięć lat pojedynek Napieralskiego z Sikorskim. I miałbym prawdziwy kłopot, którego wybrać.

  56. Ach ,
    Panowie wprowadzie sobie w Polsce walke kogutow ,
    tez interesujace i na szczescie ;konczy sie na rosole …
    Salute
    Nie dyskutuje ,napisalam pewna anegdote dla lewego Polaka
    pod popszednim wpisem …….z powodu „etyki” blogowej …ba..

  57. Cieszy mię ten rym: Polak mądry po szkodzie.
    Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
    Nową przypowieść Polak sobie kupi
    Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

  58. narciarz2 (02:49)

    Staram się być optymistą, ale Twój scenariusz może się spełnić.
    Okazuje się, że 50% Polaków to „margines” nie zaiteresowany losami kraju,
    w którym żyją. 25% to otumaniona narodowo-katolicka „tromtadracja”, cynicznie wykorzystywana przez PiS przy wspóudziale KK.
    Czarno to widzę.

  59. Miało być „współudziale”.

  60. Obserwatorka pisze:
    2010-06-21 o godz. 09:10

    Ja tez mam 200 km do urn wyborczych, nie glosowalem bo nie ma na kogo glosowac. Kaczynski jest nie do zaakceptowania. Dla niego miejscem jest lawa oskarzonych za morderstwo Blidy. Komorowski to podstawka Tuska. Przy pomocy Komorowskiego Tusk dokonuje zamachu stanu. Jezeli Komorowski wygra Tusk bedzie dyktatorem absolutnym. Miedzy PO-PIS nie ma roznic. To ten sam pro-klerykalny i prawicowy motloch. Przescigaja sie w stopniu niszczenia kraju pokazujac jednoczesnie pogarde dla PRL i co najmniej polowy polakow.

    Napieralski z koleii powiedzial kilka rozsadnych slow w tej kampanii. Np chce on wyrzucic religie ze szkol i wypowiedzic konkordat. To mi sie podoba ale,… SLD, partia ktorej Napieralski przewodzi nie ma takiego programu. SLD nie ma zadnego programu. Pozatym gdyby wybrany, jako prezedent, Napieralski nie bylby w stanie dotrzymac tych obietnic bo prezydentura nie jest wladza wykonawcza.

    O innych kandydatach nie ma sensu nawet wspomniec. A wiec niech sie prawicowy motloch wykrwawi. Byc moze SLD dojrzeje i byc moze w przyszlosci bedzie warto jechac 200 km do urny wyborczej.

    Rodacy w kraju ktorzy nie glosowali zasluguja na oklaski. Nie bylo na kogo glosowac i nie glosowali. Ja tez bym nie poszedl nawet 50 metrow do urny wyborczej. A prezydentura jest Polsce nie potrzebna.

  61. @ wiesiek59

    Ateizm nie jest indywidualny, jest tak płytki, pospolity i z założenia masowy, jak bolszewizm, z którego się nowożytnie wywodzi. Prawdą objawioną ateistów jest absurdalna, fanatyczna wiara w niewiarę, która już sama z siebie potwierdza istnienie rzeczy w które nie wierzą, bowiem nie wierzą w coś, czyli to coś musi wg nich istnieć. Ateiści, powodowani bolszewicką propagandą zdają się mówić: „nie wierzę w Ciebie, Panie Boże, nie ma Cię!”.

    Jeśli dziecko zapyta przed snem tatę ateistę, jak powstał wszechświat, to ten powie, że z Wielkiego Wybuchu, a jeśli spyta, a co takiego wybuchło i skąd się wzięło, i dalej, a skąd się wzięło to, co pozwoliło wziąć to, co wybuchło? To zaczynają się schody… Ateista zacznie kombinować, że było tak: cała materia została ściśnięta do nieskończonej gęstości, do punktu, dalej już nie mogła, to wzięła i wybuchła. A co ją tak ścisnęło i skąd się wzięło? I co zostało poza tą ściśniętą materią? Powie, że siły ją ścisnęły i że nic nie zostało. A skąd te siły się wzięły? I to nic, co zostało, to co to było. Próżnia? Pewnie próżnia. A gdzie ta próżnia miała swoje granice i co było poza ną? Nie wiadomo. A jak powstało życie. Wyewoluowało. A z czego? No, były formy prymitywne i dostały w końcu ręce, nogi, brody i kieszenie na pieniądze. A te prymitywne formy życia, to skąd? Związki chemiczne ożyły. To Ty wierzysz w cuda tato? Piorun w nie grzmotnął i ożyły. Nie widziałeś Frankensteina? No idź już spać, szybciutko. A skąd ten piorun, tato…?

    Ciemny jest taki ateista, jak tabaka w rogu, nic nie wie, jedynie fanatycznie wierzy.

    Przywołujesz Spinozę, ale mam wątpliwości, czy z jego Etyki (jeśli próbowałeś czytać) zrozumiałeś coś więcej, niż tytuł.

  62. andiboz
    narciarz2

    Nie wydaje m ie sie ze 50% polakow nie jest zainteresowana losami kraju.

    Ja to widze ze 50% polakow nie jest zainteresowana istnieniem parti politycznych w Polsce ani ich kandydatami i nie widza potrzeby by glosowac na mniejsze zlo.

    Zadna z parti politycznych nie ma ani programu ani wizji dla Polski. Przyszlosc juz zostala zniszczona. Przyszlosc to dlugi, polityczne i ekonomiczne niewolnictwo i dominacja kk w kazdej sferze zycia.

  63. Komorowski wygrywajac I turę minimalnie faktycznie ją przegrał, mówiło się – cicho wprawdzie – bowiem o jego wygranej z wynikiem ponad 50 % ( optymisci), a już różnica dwucyfrowa w szacowaniu wyników na jego korzyść była oczywistą oczywistością.
    Czyżby po 5 latach historia zatoczyła koło ? J. Kaczyński to jednak inny niż brat format konkurenta, tak jak D.Tusk był 5 lat temu innym formatem konkurenta dla L. Kaczyńskiego. Mimo to Tusk wówczas przegrał i to wyraźnie. Szanse Komorowskiego na przegraną II turę są całkiem, całkiem……
    J. Kaczyński „ugrał” swoje, a nawet więcej. Może więc II tury oczekiwać z optymizmem. Nawet jeśli II turę przegra to wyjdzie z niej politycznie wzmocniony.
    W kategoriach politycznych wygrał I turę G. Napieralski. I to mimo, a nawet wbrew temu co o jego szansach pisano i mówiono. Zeby mu tylko wynik nie uderzył do głowy, bo jego wynik to także wyraz oczekiwań na renesans lewicy na scenie politycznej, a nie tylko jego osobisty sukces.

  64. Obserwatorka pisze:

    2010-06-21 o godz. 09:10

    Jestem w podobnej sytuacji jak Pani, i calkowicie podzielam Pani opinie.
    Jestem zaskoczony i zawiedziony wynikiem Jaroslawa K.
    Trudno to zrozumiec, ale chyba jest to wynikiem braku silniejszej lewicy i indoktrynacji kosciola.
    Dwa la ta temu zwiedzilem Jackowo i nie ma w tym nic dziwnego, ze popieraja tam Jaroslawa K. Jest to nieszczescie, a nieszczesliwi glosuja tak jak w Polsce. Cala kampania Jaroslawa K. jest zbudowana na ludzkim nieszczesiu, a on tego nie zmieni chociazby znowu mial cala wladze jak w przeszlosci. To jest wlasnie perfidne, wplyw KK opiera sie na tym i dlatego jest im po drodze. Ludzie za to „placa”, ci co to rozumieja i tego nie rozumieja.
    Pora wiec na koalicje PO-SLD i zmniejszenie niescczescia, ktore jest pozywka dla KK i grupy Jaroslawa K.

  65. Ludzie lewicy, opamiętajcie się, Napieralski to aparatczyk, który po niezłym wyniku, doprowadzi do podzielenia SLD i następni po Cimoszewiczu, Nałęczu,
    Borowskimi innych, podzielą ich los,o to walczył Napieralski w tych wyborach.
    Niech wyborcy lewicy nie zapominają jak Milera potraktował Ziobro, CBA Kwaśniewskiego, jak Kaczyński chciał delegalizować SLD, oraz kto doprowadził do śmierci Barbary Blidy. Jeżeli chcecie o 6.00 być na glebie na oczach rodziny jak Czarzasty, to zagłosujcie w II turze wyborów na Kaczyńskiego to macie to zapewnione. Pozdrawiam p. redaktora

  66. Niestety – znowu wybieramy DORAŹNIE: jedni ZA inni tylko PRZECIW. Kolejny casus Antygony w trwającym juz od ponad 20 lat (?) przyspieszonym kursie demokracji dla społeczeństw specjalnej troski. Biorąc pod uwagę dominujący wpływ nienaruszalnego jak dotąd układu korytocentrycznego – dokształt potrwa jeszcze ze 20 – 40 semestrów. Z punktu widzenia podstawowego elementu maszynek do rządzenia jakim jest dwuręczny (ale czasem tylko prawo- lub tylko lewo-) inwentarz głosujący – perspektywy, żeby wybrać „swój dostatek” sa marne bo odległe jak sen srebrzysty Salomei. Najpierw „Polska jest najważniejsza” – mówi dr Jekyll/mr Hyde. Tyle, że większość Polaków ma tego świadomość niezależnie od osobistych życiowych tragedii. Potem „zgoda buduje” i owszem , nawet zręcznie, tylko dlaczego również poprzez przemilczenie niewygodnych pytań? Skoro zaś „warto zainwestować w lewicę ” – to jaka jest lista inwestorów strategicznych poza tymi, którzy wrzucają do urn albo dopiero dorosną do wrzucania?
    Dziwnie jakoś nikomu z grona potencjalnie najbardziej zainteresowanych beneficjentów takiego układu nie zależy na wyjaśnieniu, dlaczego ponad 40% inwentarza bimba sobie z wymyślonego tylko dla niego przywileju (ha-ha!) i sie nie pofatyguje nakreślić TEN znak na kartce.
    Wydaje mi się, że wielu z nas chętnie przystałoby na nieszczególnie drastyczne ograniczenie wolności obywatelskiej pod postacią PRZYMUSU oddania głosu w zamian za zwiększenie konkurencyjności i asortymentu towarów do wyboru. Jeżeli zacząć oszczędzać publiczne pieniądze – czemu nie od tego?

  67. Szanowny Panie Jacobsky,

    na wstepie cytat z ostatniej Polityki…ilustrujacy nasza kondycje prawna.

    Kodeks na pokaz
    Przed tygodniem weszla w zycie duza-jak to okreslil rzad-nowelizacja kodeksow karnych, majaca poprawic kulejacy wymiar sprawiedliwosci w Polsce. Niestety, zaledwie kilka punktow z kilkudziesieciu mozna pochwalic, gdyz nowelizacja zdradza wszystkie symptomy polskiego zludzenia, ze wazniejsze sa hasla i symbole niz praktyka zyciowa, ze trzeba doskonalic normy prawne, zamiast usprawniac zmudna prace policji, prokuratury, sadow i wieziennictwa. Dobrym przykladem jest wprowadzenie tzw. kastracji chemicznej, postulatu, ktory moze sie podobac szerszej publicznosci, albo tez zaostrzenia odpowodzialnosci karnej za gwalty pedofilskie i kazirodcze. Poza sporem jest, ze pedofilow nlezy i karac, i leczyc, lecz problem to nie normy prawne, lecz brak w Polsce osrodkow leczenia… Nastepnie autor(ka) krytykuje system naprawienia szkod i zadoscuczynienia za krzywde oraz rzadko stosowany tryb przyspieszony.
    … W spoleczenstwie (kultura prawna) zakorzeniony jest poglad, ze nowe zaostrzenie odpowiedzialnosci karnej zmniejsza przestepczosc. Poglad zupelnie oderwany od naukowych ustalen psychologii, psychiatrii i kryminologii.

    Dziekuje Panu za odpowiedz, ktora przeczytalem z zainteresowaniem. Musze Panu jednak wyznac, ze innej sie nie spodziewalem. Coz, patrzac na swiat pozytywnie moge zauwazyc kontury sporu, w ktorym malo jest atrybutow podobnych Lizakowych Ludzi. Kazdy spor prowadzi wczesniej czy pozniej do sensownej debaty. Mam wiec nadzieje, ze czytajacy „uchwyca“ temat i obaj bedziemy mieli okazje do ciekawej lektury. Dotychczas czytam w blogosferze prawie wylacznie, co piszacy przeczytali w w ich ulubionych magazynach. Czytajac Pana odpowiedz mam rowniez czesciowo takie wrazenie. Wracajac bowiem do Slawomirskiego, to zdaje Pan sobie sprawe, ze jest on jedyna postacia w blogosferze, ktora nie szuka wyjatkow w czasach zaprzeszlych, aby poprawic nam lub sobie samopoczucie. Prawdopodobnie zna wiele innych sposobow, np. dobre wino, ciekawa rozmowa, lektura, muzyka lub kino. Gdy odpowiedzialem Panu na Pana reakcje o Slawomirskim biorac go w obrone nie raczyl Pan tego zauwazyc. Zdaje sobie sprawe z prawidlowosci i pospiechu w blogosferze oraz panujacej w niej swoistej subklultury. Moja niejako zaczepka przy nastepnej okazji obruszyla Pana dostatecznie, aby mi napisac dluga (niepotrzebnie) odpowiedz. Chetnie sie godze na polemike dotyczaca czasow zaprzeszlych, bo naprawde nie widze w nich nic godnego powtarzania. Moje postrzeganie innych grup zawodowych jest podobnie krytyczne jak wobec przez Pana ulubionych prawnikow. Dobrze, ze widzi Pan wsrod prawnikow postaci niegodne nawet krytyki. Nie o nich chcialem jednak z Panem dyskutowac, bo tacy sa faktycznie wszedzie, dzisiaj rowniez. Mnie interesuja Ci wspaniali, dobrze wyksztalceni, cieszacy sie powazaniem w spolecznestwie, a jednoczesnie godzacy sie na istniejacy uklad, ba wielkimi krokami robiacy w nim kariere, do profesorskiej wlacznie. Tolerujacy sprzedajacych sie mlodych magistrantow i doktorantow do SB za otrzymanie przydzialu na mieszkanie, robiacych kariere w ZSM i SZSP. Interesuja mnie prawnicy godzacy sie z przymusem pracy, relegowaniem z uczelni politycznie zaangazowanych studentow, godzacy sie z wysylaniem kolegow na dluga wycieczke majaca swoj poczatek na Dworcu Gdanskim. Godzacy sie z wyrokami smierci w tzw. aferach (np. miesna), godzacy sie na wszelkie wybryki administracji, na obecnosc jawnych wspolpracownikow na wydzialach uniwersyteckich, potem w kancelariach czy duzych przedsiebiorstwach zatrudniajacych radcow prawnych……O prawnikach w wojsku nie wspominam (mniejsze zlo?)

    W latach osiemdziesiatych nasi rodacy korzystali ze sprzyjajacych imigracji przepisow oraz prawu azylowemu. Oczywiscie szybko sie integrowali, mowie tu o emigracji politycznej. Jednoczesnie przyjezdzalo tysiace osob np. do Niemiec, ktorych rodzice podpisali tzw. Volksliste i mimo szczegolnych praw w kraju docelowym mieli duze klopoty integracyjne. Obie grupy mialy klopoty z jezykiem, znajomosc jezykow obcych wsrod emigrantow polskich byla sladowa. Mialem mozliwosc porownania kultury prawnej naszych rodakow podczas czterech dziesiecioleci. Gdyby nie pomoc zaangazowanych ludzi oraz sprzyjajacych przepisow i ulg nie mieliby oni zadnej szansy na godziwa integracje. Prosze pamietac, ze wowoczas mowiono jeszcze o asymilacji, ktorej to wielu naszych oswieconych rodakow uleglo i nad czym goraco ubolewam. Oprocz kultury prawnej naszych obywateli udajacych sie na emigracje widoczne byly postawy antykulturalne; objawialy sie one w taniej prostytucji w osrodkach dla uchodzcow, kradziezach, oszustwach przy postepowaniu naturalizacyjnym oraz azylowym etc. Przypominam sobie anegdote; gdy pewnien minister apelowal do sedziow, aby nie karali uchodzcow za kradzieze bagatelne (do ca 100 DM) zw wzgledu na koszty administracyjne. Nasi prawnie oswieceni i wyksztalceni rodacy interpretowali owe notki prasowe w sposob nastepujacy; otoz w tym kraju zwiazkowym mozna dokonywac kradziezy do 100 DM. Owa subkultura objawiala sie tez czesto w drobnych oszustwach oraz materialnym wykorzystywaniu niewiedzy naszych rodakow. Jesli chodzi o integracje prawnikow, to podam Panu przyklad miasta dwumilionowego, w ktorym obecnych jest zaledwie kilku prawnikow, emigrantow z lat osiemdziesiatych. Nie mowie o absolwentach juz zachodnich uczelni. Ciekawie pisze Pan o miedzynarodowych kancelariach oraz firmach doradczych, zatrudniajacych prawnikow. Przywiozly one faktycznie poczatkowo pracownikow w teczkach lub sluchawkach telefonicznych. Potem korzystano z uslug pierwszych absolwentow zachosnich uczelni (m.i. Viadriny) oraz rzeczywiscie polskich. Oczywiscie bylo wielu zacnych i dobrze wyksztalconych ludzi w PRLu i Panu o tym napisalem. Byli oni jednak w mniejszosci. Roznica miedzy nami polega na tym, ze Pan mniejszosc uogolnia, a wiekszosci degrengolady nie dostrzega. Wielu z nich dostosowalo sie oczywiscie do nowych warunkwo i za to im chwala. Czego Pan nie rozumie w mojej krytyce, to fakt, ze nie ludzie byli glupi, lecz byli oglupiani i system byl nieludzko glupi, bo hamujacy wlasna inicjatywe. Widoczne jest to nie w wymienianych przez Pana kancelariach miedzynarodowych, zatrudniajacych elite, lecz w brakujacych postawach obywatelskich. Przyjmuje Pana krytyke dotyczaca integracji uchodzcow, w tym naszych rodakow, bo czasy byly niesprzyjajace, promujace raczej asymilacje i repatriacje (czyt. deportacje) mimo korzystnych przepisow prawnych. Brakowalo po prostu akceptacji spolecznej na tysiace emigrantow z Polski i poza Europy (400 tys. podan o azyl zlozonych przez uchodzcow z calego swiata w ciagu jednego roku w jednym kraju). Szczegolnie w latach 88-90. Przypomne Panu, kto otrzymal jako pierwszy paszporty w Polsce po zmianach systemowych; zwolnieni z wiezien oraz Romowie. W ten sposob pozbyto sie niestety kolejnej duzej grupy splolecznej. Niepotrzebnie ucieka Pan w odpowiedzi do epitetow probujacych mnie obrazac. Ma Pan jednak racje, ja nie moge sie pogodzic z wlasna przeszloscia, szczegolnie z okresem PRLu i na tym polega roznica miedzy nami. Nie wierze po prostu w nasza nadzwyczajnosc , w Pana rowniez nie. Gdy pisalem o czerwonym i czarnym, to odwolywalem sie do ksiazki Czerwone i czarne S.. Jak Pan raczy zauwazyc poruszamy sie w roznych obszarach intelektualnych. Nie jestem z wyksztalcenia prawnikiem, chociaz dlugo sie tym zjmowalem, bo doskonali prawnicy (w tym wspomnianych kilku naszych rodakow) niechetnie udzielali porad za darmo. Zalozylismy wiec cos w rodzaju spoldzielni i pomagalismy nieodplatnie oraz skutecznie uchodzcom z calego swiata. Do niedawna byly to porady proceduralne, dzisiaj (po zmianie przepisow loby prawniczego) sa to juz porady prawne. Zastapili nas oczywiscie mlodzi, zaangazowani ludzie. Naszymi klientami przez ostatnie lata byli to przewaznie mlodzi, bezdomni Romowie i Palestynczycy z Libanu, Syrii, Jordanii etc.. . Dzisiaj pracujacy w malym miescie, duzym osrodku uniwersyteckim, bo po latach przenioslem sie na prowincje. Jako ze wracam czesto do metropolii, to mam okazje spotykac tych po egzaminie z emigracji w poradniach psychospolecznych, gdy ewaluuje prace nowych kolegow i kolezanek. Wsrod klientow oraz pacjentow ciagle jest duzo naszych rodakow. Chociaz, jak juz wiele razy pisalem w blogosferze, Polacy naleza do grupy szybko sie integrujacej. Praktycznie znikaja z pola probemow i tu sie z Panem zgadzam. Znikaja jednak tak skutecznie, ze sa sladowo obecni w kulturze sztuce etc. Widze to jako problem, o ktorym moglibysmy dyskutowac dalej. Znikja jednak nie wszyscy, bo wielu z nich znajduje swoje miejsce na marginesie spoleczenstwa, powoduje to bezrobocie, alkohol i narkotyki. Irytuje mnie jednak, ze Pan zdecydowanie w imie nas wszytskich, obywateli PRLu pisze, ze kultura prawna w czasach zaprzeszylych byla na miare owczesnych potrzeb. Decyduje Pan niejako o moich owczesnych potrzebach. Teraz rozumien, dlaczego trudno nam sie dialoguje. Pan sie po prostu godzil z owczesnym stanem rzezcy; ja oczywiscie nie. Dlatego probuje Pan w dalszym ciagu postrzegac owczesna rzeczywistosc niszowo, schowany w szarocieniu. Piszac o korupcji w czasach zaprzeszlych, to prawnicy nie odbiegali od reszty spolecznestwa. Nie mozna bylo zaskarzyc decyzji biura paszportowego w sadzie administracyjnam, mozna bylo jednak przy pomocy znajomego prawnika paszport uzyskac. Szczegolnie kooperatywni byli studenci prawa dla pracujacych. Przyklady owe moglbym mnozyc. Pan je przeciez doskonale zna. Nie mowie o wykupywanych “wykroczeniach” podczas jazdy po pijanemu. Nie mowie o kolezenskich “przyslugach” etc..Nigdy nie zapomne glosow uchodzcow z Europy Wschodniej. Sa one powtarzane po dzien dzisiejszy; moj prawnik jest zly, zle pracuje, bo nic nie jest w stanie zalatwic. W czasach zaprzeszlych nie prawo decydowalo, lecz skorumpowani sedziowie i adwokaci oraz radcy prawni, ktorzy uelastyczniali prawo czy bezprawie. Oczywiscie teskni Pan za PRLem i relatywizuje Pan czasy zaprzeszle. To Panu oczywiscie wolno. Prosze jednak nie relatywizowac moich czasow i doswiadczen. Panie Jacobsky, ja znam doskonale system ksztalcenia PRLu, bo mialem przyjemnosc pracowac, a wczesniej studiowac. Potem mialem przyjemnosc uczyc sie, wreszcie nauczac w niemiecko- i francuskojezycznych obszarach. Panie Jacobsky, ja biadole widzac skutki eudukacyjnej degrengolady w czasach zaprzeszlych. Pan widzi tylko pozytywne przyklady, ja tylko negatywne. Tu sie roznimy. Ja zauwazam jednak te pozytywne, Pan nie raczy zauwazac tych negatywnych i tu sie rowniez roznimy. Posuwa sie Pan niepotrzebnie do okreslen typowych dla tzw. lewicy Lizakowych Ludzi obecnych w blogosferze. Ja staram sie Pana zrozumiec i nie oskarzam Pana za cytowanie slow Slawomirskiego jako moich. Projektuje Pan niepotrzebnie swoje doswiadczenia na moja skromna osobe oraz niepotrzebnie Pan sadzi, ze oczekuje od Pana przyznania mi racji. Wystarczy mi, ze Pan sie poczul zobowiazany do zastanowienia nad swoja przeszloscia, przy okazji nad moja. Zmusilem Pana poniekad do myslenia, a ze sie nie zgadzamy, trudno. Pan mimo wszystko odstaje o mnozacych sie w blogosferze wielbicieli lizakowego swiata.
    Pozdrawiam.
    ET

  68. TVN zamiast kupic sondaz exit polls co jest jedyna rozsadna opcja w wyborach, chwalil sie swoim wirtualnym studiem. Calkowita kompromitacja, juz dawno wylaczylem TVP, teraz chyba kolej na telewizje prywatne. Prezenterzy sa aroganccy i bezmyslni, w imie czego np. kontynuuja zapraszac Staniszkis, chyba nie w imie demokracji ale glupoty.

  69. Najlepszy sposób na Polaka to zabronić mu głosować.

  70. Szanowny Panie Slawomirski,
    dostalo mi sie po lapach. Mimo wszystko ciesze sie (szczegolnie), ze czesto nasze wpisy uwazane sa za tozsame. Przydalby mi sie do pomocy w odpowiedzi jednak psycholog. Popytam klezanki i kolegow leczacych (zaleczajacycj) traumaty.
    Pozdrawiam.
    ET

  71. Do Obserwatorki!
    Oni na to właśnie liczą. Dlatego proszę iść głosować 4 lipca i jeszcze mobilizować znajomych.

  72. Dedukując, na progu trywiqalności, pozwolę sobie zawyrokować, że Grzelakowie namaścili JK na prezydenta. KK, nie może przejść obok takiego afrontu z obojętnymi emocjami…

    Sebastian

  73. Pragnę zwrócić uwagę na słaby wynik Waldemara Pawlaka.Jeżeli ta tendencja się utrzyma to można będzie powiedzieć,że te wybory oznaczały
    początek kikwidacji KRUS, jako wstępu do dalszego reformowania systemu emrytalnego.Reforma systemu zdrowia musi zagwarantować przeciwdziałanie przechwytywaniu wzrostu nakładów przeznaczonych dla pacjentów.Oczywiście debata kandydatów na tentemat będzie tylko grą polityczną w celu ewentualnego dokopania rządowi.

  74. Sytuacja jest jasna. To w rękach wyborców Napieralskiego są losy naszej kapitalistycznej Ojczyzny. Niewątpliwie jej największym problemem jest J.Kaczyński. Bez J.K. PiS jest zbieraniną czwartoligowych trampkarzy politycznych. Przegrana Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich oznacza bardzo dobry wynik PiS-u w następnych wyborach parlamentarnych.
    Kaczyński w roli kustosza Pałacu Namiestnikowskiego to kontynuacja polityki sypania piasku w tryby rządu PO, ale to także walka o przywództwo w PiS-ie i powolna degrengolada tego politycznego panoptikum. Taki jest z grubsza wybór.
    Wyborca lewicowy powinien z obrzydzeniem oddać głos na J. Kaczyńskiego, by przyspieszyć odsunięcie PiSuardów od politycznego koryta.

  75. „Uzyskał dobry (jak na obecny stan lewicy) wynik, wbrew (….)Kwaśniewskiemu”

    Panie redaktorze ,
    Pan się chyba przejęzyczył .

    Proszę o wyjaśnienie.

  76. Szanowny Panie Redaktorze,

    nie przecenialbym znaczenia wyniku, jaki osiagnal Grzegorz Napieralski. Wynik ten ma znaczenie bardziej z punktu widzenia pozycji politycznej samego Grzegorza Napieralskiego, niz konsekwencji ogolnych,jakie ten wynik moze przyniesc. Niewatpliwie o to chodzilo w czasie kampanii i z tego punktu widzenia odniosl sukces. Ale czy jest ‚alternatywa dla obu kandydatow prawicy”? Wydaje sie, ze nie.

    Łączę wyrazy szacunku
    woron
    http://www.woron.org

  77. Osobiście uważam że Platforma z Pisem jednak się troszkę różni. Mam masę znajomych głosujących na platformę i są to normalni ludzie. Są po studiach, chodzą do pracy, w niedziele do kościoła, ale jeszcze to nie znaczy że można ich nazwać motłochem. Czytają, dyskutują, zżymają się na wpadki K. Sam jestem za rozdziałem kościoła od państwa, mimo że praktykuje. To podstawa demokracji. Jestem przeciwnikiem polityka Rydzyka etc. Tylko nie mam czasu chodzić na manifestacje ani krzyczeć w tej sprawie. Chcę żeby reprezentował mnie normalny prezydent i zgadzam się z red. Passentem (Bronisław Komorowski ma kwalifikacje na prezydenta (życiorys, odwaga, stałość poglądów, rozwaga, umiar, obliczalność).

  78. http://prawowierny.bloog.pl/kat,0,page,3,index.html

    Michal, wygladasz mi na prymitywnego a na dodatek
    upierdliwego ksiedza albo zakonnika.
    Dyskusja z toba jest bez sensu.
    Niech twoj Bog ma cie w swoiej opiece.
    Amen.

  79. Informacja dotyczaca paszportow dla „wietrznie” watpiacych;
    szczegolnie byly ulubione te w jedna strone. Byly mozliwe wyjazdy (wspolorganizowane przez UB po wojnie) pociagami bez paszportow przez Czechoslowacje do Austrii. Byly tez mozliwe przejscia granicy bez paszportow ze Slowacji do Austrii w lecie 68 roku. Oczywiscie bylo tez mozliwe otrzymanie paszportu w celach turystycznych, niekoniecznie za cene wpsolpracy, przynajmniej poczatkowo. Problematyczne byly stypendia i paszporty oraz tzw. praktyki studenckie.
    ET

  80. Pozdrawiam wszystkich dyzurnych noszacych nieustannie przy sobie kolo ratunkowe na wszelkie okazje (akademie samouwielbiania etc.).
    ET

  81. Przyczynek do teorii zjednywania elektoratu

    Wielu komentatorów idealizuje, ideologizuje, racjonalizuje decyzje wyborcze krajan. Takie interpretacje są być może słuszne, ale tylko dla jakiejś wyedukowanej obywatelsko części elektoratu, powoli i systematycznie powiększającej się w naszej Ojczyźnie.

    Badania demoskopijne przeprowadzone przez GFK Polonia na temat poparcia społecznego dla działań pomocowych państwa dla powodzian wykazały, co następuje:

    a) W maju 2010 w pierwszym badaniu, ankieterzy pytali, skąd należy wziąć pieniądze na wsparcie dla powodzian.
    52 % ankietowanych wskazało – to państwo powinno płacić za ich szkody.

    b) W kolejnym sondażu, w połowie czerwca 2010, ankietowanym przed zadaniem głównego pytania najpierw wskazano, że pieniądze państwa to te płacone przez obywateli jako podatnika.
    38 % wskazało na pomoc państwa (mając świadomość, że pochodzi z naszych podatków) a 42% jako na źródło finansowania likwidacji szkód wskazało obowiązkowe polisy.

    Otóż duża część krajan widzi świat i współobywateli przez pryzmat swojego egocentryzmu (ludzie są bardziej plemienni niż społeczni).
    Plemienność – pomoc jest bardzo potrzebna, bo naszym się dzieje krzywda.
    Ale co, z moich podatków? Wara.
    Postawa egocentryczna jest silniejsza od prospołecznej. „Plemienność” dominuje nad tymi dwoma, podpowiada – chciałabym, egocentryzm powściąga – głupku, to z Twojej kieszeni, tobie ktoś coś dał za a darmo? W kąciku skomli altruizm – czekaj, czekaj, tobie się też może kiedyś coś takiego przydarzyć.
    Dylematy trudne do rozwikłania.

    Badania pokazują, że aby wpłynąć skutecznie na krajowy elektorat, należy obiecując cokolwiek atrakcyjnego, jak np. darmowy, przyjazny, skuteczny system opieki zdrowotnej, nie należy za chińskiego boga wspominać o podatkach, kosztach społecznych, czy jakichkolwiek trudnościach finansowych – rząd ma, rząd da, to jest jego psi obowiązek, dopilnuję tego. Obowiązkiem rządu jest praca bezkosztowa, patrz wyżej.

    Stąd takie nieprzytomne parcie sztabu JK na debatę o opiece zdrowotnej.
    Podobne numery jeszcze będą przez jakiś czas przechodzić dopóty w naturalny sposób nie zaniknie w narodzie zagrodowy sposób patrzenia na świat.

    To nie JK uzyskał w pierwszej turze znośny wynik, to gajowy odstręczył od siebie część wyborców.
    Bynajmniej nie chodzi o treści jego wystąpień, tylko o wizerunek odbierany przez masy – człowieka nie nadającego się na lidera, chwiejnego w wypowiedziach (nie chodzi o treść, tylko o melodykę, akcentację, pewność mimiki), o twarzy drugoplanowego pomocnika, zbyt reaktywnego, niepewnego, mało rozważnego, etc.
    Jarosława natura obdarzyła wyglądem przewodniczącego starszyzny plemiennej – powaga, rozwaga, namysł, koncepcja walki o dobro plemienia, odważne stawianie czoła złu, mądre nawoływanie do zgody, człowiek, któremu chce się pomagać, zdecydowany, spolegliwy, ojcowski, nieprzejednany dla zła, doświadczony, przebaczający, oferujący zgodę.

    Chwiejna część elektoratu (w Polsce jest duża) odbiera nie treść, a impulsy (bynajmniej nie intelektualne) generowane przez postać. Ta część zadecyduje o zwycięstwie. Jednak dla JK to będzie zbyt ciężki maraton.

    14 % Napieralskiego nie pochodzi w lwiej części od lewicy, tylko od młodzieży. Głosowanie swój na swego (młody na młodego) nie tworzy żadnych trwałych zakorzenień lewicy w społeczeństwie. To jest wskazanie czysto wizerunkowe nie mające wiele wspólnego z etosem lewicy.

    Pzdr, TJ

  82. Takich wybieramy polityków jacy sami jesteśmy. Czy pozycja Kościoła Katolickiego byłaby tak silna, jeżeli politycy nie obawialiby się, ze krytyka ze strony księży zaważy na wyniku wyborów? A kazania nie są skierowane do kartek wyborczych, tylko do ludzi. Tak samo kandydaci nie mówią do ludzi a nie do kartek. I jeżeli ci politycy wygadują głupoty a ludzie im wierzą, to znaczy, że jakiś procent głosujących uwierzy we wszystko, byle fajnie brzmiało. Ja na przykład mam wątpliwości czy Jarosław Kaczyński sam wierzy w to co mówi, czy to nie ma znaczenia – byle być na szczycie.

  83. Mysle, ze cisza powyborcza jest bardziej potrzebna niz cisza przedwyborcza.

    Jakże to tak? Grobowa cisza z powodu żałoby po stracie wirtualnej przewagi faworyta..? A gdzie ducha nie traćcie..? Toż to dopiero wiraż przed ostatnią prostą! Faworytowi doping wzmożony przecież się należy, tym bardziej, że i sędziowie (podobno rozgrzani) tracą powoli zapał…

  84. Gdyby nie powrót Millera i skierowanie polityki SLD na właściwy tor, wynik Napieralskiego byłby najwyzej 5%. Po powrocie byłego Premiera SLD zaczął iść „pod prąd” jedynie słusznej koncepcji bratania się z PO (koalicja medialna PiS i SLD jest tak samo prawdziwa jak afera Rywina) i to spowodowało, ze wyborcy którzy jeszcze niedawno pozostawali w domach, poszli dać nadzieję, że lewica powróci. Reszta potencjalnych wyborców SLD ukrywa się wśród 45% Polaków, którzy również tym razem nie poszli głosować. Dziś są jeszcze Polacy, którzy nie oddali głosu na młodego Napieralskiego (zbyt młody, niedoświadczony prezydent), ale w zbliżających się wyborach samorządowych i parlamentarnych, jeśli nie zboczą z obranego kursu (czyszczenie lewicy z koniunkturalistów i karierowiczów jest jednym z jego elementów), mogą liczyć na grubo ponad 25% wyborców. Muszą się również nie dać połknąć obu partii prawicowym jako przystawki.

  85. @ Ted

    A Ty mi wyglądasz na babę z brodą.

  86. Jeśli Napieralski wskaze na któregokolwiek z kandydatów, popełni błąd. Wyborcy SLD nie życza sobie, aby nimi sterowano. Mamy tylko dwa wybory: skreślić obu. albo nie pójść na wybory. Lewicę należy trzymać na dystans w stosunku do partii prawicowych.

  87. zgadza się @spoko,sytuacja jest jasna.Mamy do wyboru: poprzeć Komorowskiego i odnieść pozorne zwycięstwo lub świadomie z premedytacją Kaczyńskigo i tym samym zapoczątkować jego ostateczny upadek.Kaczyńskiego i jego formacji.I nie mówię tu tylko o elektoracie Napieralskiego(sam nim nie jestem).Koszty tej drugiej opcji będą wprawdzie znaczne ale nie mamy chyba innego wyjścia.Wspaniały naród,tylko ludzie k….,że zacytuję klasyka

  88. Maciejunio(r) pisze:

    2010-06-21 o godz. 09:39
    Jeśli uwazasz że tv „podpompowała” wynik Napieralskiego, to świadczy tylko o tym, że media wybierają nam polityków, a ok. 80% poparcie POPiS-u jest również ich „robotą”.

  89. …prezes Kaczynski rzeczywiscie wyglada jakby to nie ten Kaczynski (makijaz, puder, spokojne spojrzenie, dobrodusznosc…chociaz wszystko kiepskiej marki jak bizuteria u leciwej kokoty) niemniej szanse konkurenta w II rundzie nie wzrosna. Oto bowiem coraz czesciej dochodza niepokojace wiesci o panu Komorowskim. Z kregow zblizonych do „Gazety Polskiej” i innych niezwykle czystopolskich zrodel dowiadujemy sie, ze ostatnie wypowiedzi i poczynania marszalka Komorowkiego wskazuja na dziwne jego konszchty z NKWD. Tych sygnalow nie nalezy lekcewazyc, tym bardziej ze jego przyjaciel Tusk obmacywal sie publicznie z Putinem – i to w sytuacji gdy panowie Wyszkowski, Szaniawwski Jozef i Macierewicz nie zakonczyli jeszcze dobijania ZSRR. Zanosi sie na wesoly tydzien.

  90. Słuchałam fragmentu wieczoru wyborczego Jarosława Kaczyńskiego. I się przeraziłam. Te okrzyki, chóralne skandowanie bardzo przypomniały mi scenę z filmu „Kabaret”, kiedy śpiewał młody, sympatyczny blondynek. Po pewnym czasie zaczęli dołączać sie do niego inni, głos potężniał, podnosili ręce z hitlerowskim pozdrowieniem. Tak rodzi się faszyzm. Czy nas czeka to samo?

  91. the mentor,
    miło mi było dowiedzieć się, że Generał ma tylu zacnych Obrońców.

    Gwiazda GW- r. Agnieszka Kublik w dzisiejszym wydaniu, w trosce o przyszłość SLD doradza Napieralskiemu. Sugeruje, że Napieralski powinien otworzyć się na Cimoszewicza, Nałęcza, Borowskiego. W przeciwnym razie „zabetonuje” lewicę na SLD. Nieważne jak ci panowie zachowywali się przed I turą wyborów wobec lewicowego kandydata. Najważniejsze dla tej publicystki jest, aby na lewicy byli ciągle zagorzali krytycy tej formacji. Tak łatwiej o rozbicie i manipulowanie.
    Doprawdy wielkie są zasługi GW ( i nie tylko tej gazety ) w procesie szkodzenia SLD.

    Wynik wyborczy Napieralskiego – ok.14% ,pozwala jemu samemu i jego formacji naprawdę liczyć się w grze i wyżej się cenić.

  92. Nie kadett,

    po prostu jestem zmeczony bebnieniem w klawisze na ten sam temat. Ty masz jeden glos, ja mam jeden glos – i to sie tylko liczy.

    Z fanfarami poczekaj za dwa tygodnie. Kto wie, moze bedziesz mial powod, ale poki co nie ciesz sie za wczesnie.

    Ale rzeczywiscie: ducha nie trac.

    Pozdrawiam.

  93. Moim zdaniem, jedyny racjonalny wybór to czekać do wyborów samorządowych i parlamentarnych.
    Lewicę w drodze do stania się znowu znaczącą, czeka długi marsz…….
    A opcje „styropianowe” niech się gryzą.
    Jedyne niebezpieczeństwo , to wzrastające doświadczenie kadr.
    Przy czym, odpolitycznienienie i poddanie kontroli pozarządowej TV, BBN, Prokuratury, być może rad nadzorczych, to krok w dobrym kierunku.
    Konstruktywna opozycja ma swoje zalety.
    Tylkom czy Napieralski zna różnice pomiędzy taktyką a strategią?
    „alea iacta est”…….

  94. Halen i inni: strasznie jesteście przewrotni, a Wasze kalkulacje mogą się nie spełnić. JK jako prezydent stworzy rząd PiS-u na uchodźstwie i będzie miał przyczółek do walki z rządem. Już widzę te rady gabinetowe i przepytywanie Tuska: dlaczego biedni są biedni? Dlaczego ludzie umierają w szpitalach? Dlaczego gaz jest drogi? Bez odpowiedzialności za władzę i za własne słowa. I wybory parlamentarne może właśnie dlatego wygrać PiS. A ludzie patrzyli na LK, teraz patrzą na JK – i dalej przecież nic to im nie daje do myślenia! Naprawde chca tego ladowania we mgle. Chcecie to wspierac

  95. @Michał – cóż z tego , że posiadłeś umiejętnośc czytania i pisania, skoro na argumenty i na rzeczywistość jesteś głuchy i ślepy…
    mam wrażenie, że indoktrynujesz, bo sam zostałeś we wczesnej młodości zindoktrynowany…

    dlatego rację ma @ Ted, że nie ma mowy o dyskusji z tobą,
    bo jesteś kompletnie na to zamknięty

    żyjesz sobie w swoim świecie nie zadając sobie nawet pytania, jak wygląda świat obok – to cię w ogóle nie obchodzi- ty widzisz tam tylko poletko do ewangelizacji jedynie słusznej
    – zupełnie jak misjonarze w podbitych koloniach

    więc szkoda dla ciebie czasu

  96. Blogowicz TeJot myślał, myślał aż wydawało mu się, że już wymyślił.
    Jak wygrywają nasi w cuglach, to – „słuszną linię ma nasza partia”, a polscy wyborcy wykazują się społeczną i polityczną dojrzałością. Jak jest inaczej, to mamy do czynienia z plemiennym zachowaniem jedynie części Polaków (w oryg. „chwiejna część elektoratu”), a słuszną linię naszej partii dyskredytuje pewien gajowy Marucha, co jeszcze nie nabije, a już wystrzeli.

    A może zachęcić do pójścia inną ścieżką rozmyślań i łkań nad rozlanym mleczkiem, co to kotek był wylał, gdy go ogonkiem za bardzo wykręcać? A może, po prostu, jest tak, że ta „część chwiejna plemienia” to jednak nie takie bezmyślne stadko baranków, co w nieskończoność daje się straszyć czarnym ludem?

  97. Jacobsky,
    wiem co to zmęczenie, ale fanfar to nawet w największym zmęczeniu nie słyszałem. Trąby jerychońskie i owszem. Odejdź lepiej od telewizora (wuwuzele..?)

    Pozdrawiam
    PS. A niby z czego się mam tak radować..? Podsuniesz jakiś pomysł..?

  98. Panowie, już nie ma w tych wyborach opcji: Polska wg Napieralskiego (czy też może SLD). Zostały opcje: Polska wg Komorowskiego i Polska wg Kaczyńskiego. Tyle i aż tyle. Prawie takie same ale to prawie robi wielką różnicę! PO chce (taką mam ciąglę nadzieję) zmodernizować kraj krok po kroku a PIS chce najpierw wszystko zburzyć. Burzyli przez dwa lata i chyba pamiętacie jak im szło? Więcej, między SLD a PIS jest tylko taka różnica, że jedni są anty a drudzy pro – klerykalni. Reszta jest taka sama. Zagłosujcie na nas to my wam damy! Ja się pytam, ku…wa z czego!!! Deficyt rok w rok to jest 40 mld złotych. Tyle ile nam trzeba by wybudować autostrady! Ludzie myślcie!
    Ja nie chcę Polski prawicowej czy lewicowej. Ja chcę Polski, gdzie Państwo to Państwo, Kościół to Kościół. Gdzie każdy jej mieszkaniec spokojnie może pracować i kształcić się. Gdzie nikt mu nic nie da za darmo i ale też tego nie oczekuje. Gdzie tydzień pracy ma 40 godzin, nadgodziny platne po przepracowaniu tych 40 godzin. Emerytura zaczyna się po ukończeniu 65 lat życia, bez względu na płeć czy zawód. Instytucje państwowe są sprawne a biurokracja jest na poziomie minimalnym. Gdzie każde kłamstwo lub insynuacja pod czyimś adresem będzie karana przez wyborców. itd.
    Ci którzy nie pójdą do wyborów nie będą mieli prawa moralnego wypowiadać się przez następne 5 lat o przyszłym polskim prezydencie.
    Ja im tego prawa odmawiam! Pamiętam dobrze jak skończyły się ostatnie wybory, bo niektórzy byli zbyt leniwi by się na nie wybrać lub chcieli zamanifestować swój brak zgody na wybór Tuska.
    Jeśli chcecie powtórki tylko w jeszcze lepszym wykonaniu to nie macie wyboru, tylko głosować. Może za 5 lat będzie znowu szansa na prezydenta z SLD? Kwaśniewski był dobry chociaż nie idealny. Kto wie co przyszłość przyniesie?
    Na wybory marsz!
    Pozdrawiam

  99. Niesiołowski o Napieralskim a obłuda PO
    http://www.niezalezna.pl/article/show/id/35651

  100. Każdy blog jest jak worek do którego wsypuje się własne frustracje, mając nadzieję , że odejdą na zawsze , a one tylko na chwilę odchodzą.
    Udawanie , że „postęp” wiąże się z odrzuceniem religii jest osobistym dramatem wypowiadającego takie sugestie. Jaki to „postęp” i jaka „nowoczesność”?
    Co ma „lewicowość” wspólnego z odrzucaniem religii, jak sama jest religią.
    Kaczyński powinien wygrać ponieważ pokrzywdzony w wyniku transformacji naród jest lekceważony w decyzjach podejmowanych przez libertynów.
    Kaczyński spostrzegany jest jako silny człowiek który będzie artykuował te obawy Polaków zepchniętych na margines życia politycznego. Polska bez związków zawodowych, bez religii , bez własnych mediów, z Sejmem dyspozycyjnych posłów broniących własnych stołków, to wizja realizowana przez obecną ekipę polityków z PO-PSL. Polska spostrzegana jest przez również przez wielu własnych obywateli jako folwark oddawany w zastaw nowej oligarchii finansowej , a ta jest bezwzględna, globalna i cyniczna . Kto ma bronić milionów ludzi którzy „obrabiani” są propagandowo przez media będące własnością obcego kapitału ?
    Nie ma nic złego w wyborze Kaczyńskiego na „szeryfa” broniącego porządku na własnym terenie.

  101. Info dla zakochanych w PRLu w ramch projekcji odwroconej.

    Twierdzenie, ze w latach osiemdziesiatych obywatele PRLu otrzymywali paszporty i korzystajac z obywatelskiego prawa wyjezdzali z PRLu jest li tylko eufemizmem. Niektorym, nawet bardzo wielu zreszta ze zrozumialych wzgledow, obywatelom PRLu wydawano paszporty celem pozbycia sie niewygodnych krytycznych postaci (nie mowie tu o aparatczykach otrzymujacych paszporty w nagrode). Taki dukt myslowy prowadzi do nastepnego twierdzenia; procedure te ulatwiono wydajac niektorym paszporty w trybie przspieszonym (w jedna strone, bo w PRLu poruszano sie zgodnie z prawem ruchu tylko naprzod). Powyzsze konstatacje sa dowodem myslenia typu linoskoczka intelektualnego. Mozna byc troche w ciazy? Przepraszam za pytanie i niejako porownanie jednoczesnie.
    ET
    PS
    Sprowokowani (nie wiem jednak czym) niektorzy w blgosferze objawiaja sie jako antyekolodzy, drudzy natomiast jako pseudokrytyczni emigranci, za PRLem, a nawet przeciw.

    Do Wiesiek56
    Zalety PRLu i moja odpowiedz:

    -pelne zatrudnienie; czesto brak pracy mimo pelnego zatrudnienia, praca czesto przymusowa mimo czestego braku pracy, lecz ciagle pelne zatrudnienie
    -bezplatna sluzba zdrowia i szkolnictwo; lapowki wreczane lekarzom, brak miejsca w szpitalach specjalistycznych, prywatne leczenie za prywatne pieniadze w razie koniecznosci (czesto) na Zachodzie;
    -szkolnictwo bezplatne, przewaznie autorytarne i indoktrynakcyjne
    -przedszkola prawie dla wyszystkich; jak wyzej
    -ksiazki na kazda kieszen; cenzura nie na kazda glowe (czesto nie do zniesienia)
    ET

  102. do
    El-Ka pisze:

    2010-06-21 o godz. 14:10
    Relatywizujesz faszyzm, co jest politycznie i spolecznie niedojrzale (takie porownania sa bez sensu toutes proportions gardées).
    ET

  103. Redukowanie naszej przeszlosci do jednego generala i stanu wojennego oraz do mozliwosci otrzymania paszportu w latach 80 jest niedorzecznoscia sama w sobie.
    ET

  104. divak2 pisze:

    2010-06-21 o godz. 13:18
    Bardzo slusznie. Brat tu bowiem w blogosferze podobnych glosow trzezwosci politycznej.
    ET

  105. Kilka słów o stanie społeczeństwa

    Andrzej Falicz pisze:
    2010-06-20 o godz. 17:03
    „Jezeli stwierdzimy, ze mamy bylejakie panstwo to bezposrednio za bylejakie dzialanie odpowiedzialny jest rzad i rzadzaca partia.
    To Tusk wybiera ministra, ktory pozniej z “typowo polska” bylejakoscia nie dopilnowuje kontrolii procedur, ich skorygowania, dofinansowania.
    Byc moze przez nie wydanie polecenia odpowiedniej sluzbie , braku znajomosci stanu szkolenia lotnikow itp.
    Caly sznurek zaleznosci idzie do samej gory i odpowiedzialnosc za bylejakie rzadzenie ponosi BYLEJAKI premier.
    I niewazne, ze jest on dziedzicem bylejakiej tradycji i ze bedziemy go bylejak rozliczac – …by okazalo sie jak zwykle, ze NIKT nie jest winny jedynie bylejaka historia…”

    Mój komentarz

    Zaprezentowane powyżej absurdalny łańcuszek można na upartego pociągnąć do kogokolwiek, np. do Autora lub TJ, bo jakaś cząstka winy może tkwić w nas wszystkich.

    Redaktor doszukiwał się przyczyn głębiej niż na poziomie pilotów, konkretnych dowódców, czy rządu. Redaktorowi nie chodziło o formalno-prawne poszukiwania, lecz o próbę postawienia diagnozy społecznej.

    Przyczyna generalna jest umownie określana jako polnische wirtschaft, czyli stan społeczeństwa przekładający się na stan państwa.
    W takim rozumieniu tutejszej, polskiej sytuacji gadanie o uleczeniu państwa, wymianie elit, łudzeniu społeczeństwa szybką poprawą jest wodzeniem na pokuszenie wyborcze społeczeństwa. Społeczeństwo, to my, to fundament, gleba, podłoże, substrat dla rządu. Rząd, to z grubsza biorąc emanacja wyborcza społeczeństwa nie różniąca się zbytnio szlachetnością, słownością, odpowiedzialnością od macierzy, która ją wydała.

    Jarosław Kaczyński jest typowym przedstawicielem tego paskudnie nazwanego stanu, a między innymi człowiekiem postępującym ad-hoc, nieodpowiedzialnym za słowo, wypierającym niewygodną prawdę o sobie na konto swoich nieprzyjaciół, propagującym nieufność, preferującym opierdalantus i rozwiązania siłowe, nie mającym żadnego dla Polski planu nie tylko B, ale nawet A, zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Program wyborczy JK, to klasyczne pustosłowie.

    Obywatele RP w większości (w tym ja), a politycy prawie wszyscy (PO, PiS, SLD, PSL, etc.), jako że są zobowiązani do wczuwania się w nastroje społeczne, nie wyzwolili się w pełni od fatum polnische wirtschaft, co będzie jeszcze przez jakiś czas dawało znać o sobie spektakularnymi wydarzeniami (nie tylko katastrofami).
    Oczekiwanie, że przyjdzie nowy wódz i już jutro naprawi nasz świat jest wyborczą ułudą. To nie jest kwestia kilku lat i nie problem dla jednego wodza.

    Pzdr, TJ

  106. Panie Redaktorze ! Drodzy Blogowicze !
    Mimo zastrzeżeń z mojej strony do GN cieszę się z osiągnięcia „lewicy” – traktowanej szerzej niż SLD (czy inny twór polityczny) jako formacja, jako sposób patrzenia na świat, na człowieka itd.
    Będę – mimo wcześniejszych zapowiedzi (i wbrew temu co pisze aktualnie „jasny gwint” – pozdrowienia – z dn. 21.06.2010. h; 10.23.) – uczestniczył w II turze i ochoczo skreślę obu kandydatów, dając tym samym wyraz swojej dezaprobacie dla dorobku politycznego, mentalności obu panów K. (a także wątpliwego „dorobku” ich zaplecza politycznego dla Polski), wizji naszego państwa na następne lata etc. Jak jeden jest więźniem trumny Dmowskiego, tak drugi jest niewolnikiem symbolu grobu Piłsudskiego (i wszystkich „gadżetów” z nimi związanych” – materialnych i irracjonalnych).
    „Żadnej” lewicy to nie może odpowiadać (jeśli ma być „lewicą”). No i oba to „klęczony” wobec pozycji i „monumentu” (nader wątpliwego w świetle tego co nazywa się nowoczesnością, państwem prawa, Oświeceniem i modernizmem) Kk w Polsce.
    Napieralski tak jak piszą „andrzej” (z dn. 21.06.2010 h: 13.45.) czy „the mentor” (z dn. 21.06.2010. h: 10.47.) czy inni Blogowicze związani z „lewicą” nie powinien nic nikomu wskazywać. Oddać decyzję do „głosu sumienia” pojedynczego zwolennika „lewicy”….. >Róbta co chceta<. Ja natomiast ochoczo (i cała moja rodzina) skreślimy obu Panów K. – i do tego namawiam serdecznie wszystkich zwolenników „lewicy” (nie tylko członków SLD, ale tych autentycznie „lewicowców” z przekonania – i to europejskiego, oświeceniowego, republikańskiego, nie renegatów politycznych quasi-lewicowych a’la Nałęcz – „kapciowy” Wyborczej, Borowski – inteligentny piekielnie ale narcyz i „zadufek” czy Cimoszewicz – też narcyz i kłamca bo jego przekaz o wartościach i zasadach okazał się w efekcie makiawelizmem i zwyczajnym świństwem, czym różni się On dziś od Rokity, Rysia Czarneckiego czy Antka Mężydły, gdy co chwila zmienia – niczym najemnik – barwy klubowe, ale o wartościach, zasadach czy przyzwoitości „innego” potrafi napomnieć gmin i lud ?!).
    Komorowski i tak wygra, czyli wygra „mniejsze zło” dla „lewicy”. A wyniosły dystans – i pozycja „bawcie się sami” panowie made in styropian & etos – poprawi tylko „lewicowy” image. I wewnętrzne samopoczucie. Wygrana Komorowskiego, ale z minimalną przewagą, ze słabym „mandatem” i pozycją, okulawi „platformę” jako partię i to co nazwać można „bezkształtną i bezideową masą oraz partią władzy”, onturażem P0 – a tym samym i całość prawicy w Polsce. Okulawi w przedmiocie totalnego rządzenia (i pomysłów na Polskę). Nie będą mieli mandatu – tak okulawieni i osłabieni – więc zajmą tym samym (Komorowski jako Prezydent – to i tak wg mnie będzie „kapciowy” Tuska, niewolnik tradycjonalizmu i konserwatyzmu, wizji Polski „wczorajszej” i „przed-wczorajszej”,”klęczon” wobec Kk i zakładnik Gowina & comp.) niepewną pozycję wobec prób przeforsowania takich zmian w konstytucji, które pozwolą prawicy „wybierać się” wzajemnie – np. pomysł z okręgami jedno-mandatowymi. P0PiS bowiem trwa w „mózgach” tych ludzi cały czas.
    Należy doprowadzić do takiego spolaryzowania sceny politycznej, aby prawica była prawicą, lewica – lewicą, a w środku taka 10-12 % partia liberalna (ale nie w wymiarze a’la Gowin czy Komorowski, Mężydło czy „plastikowy” Nowak, o „galaretowatych” – politycznie i świadomościowo – o Schetynie czy Zdrojewskim nie mówiąc, no może J.Palikot jest do strawienia ?).
    Tak więc – zwolennicy „lewicy”, kreślmy obu panów K. Ponoć – tak mówił zawsze etosowo-styropianowy mainstream – wybór mniejszego zła nie jest żadnym wyborem (pamiętacie stosunek tych środowisk do Generała i Jego tłumaczeń w przedmiocie „wyboru mniejszego zła”) ?! Jest bowiem nie do przyjęcia „moralnie”….. Dziś jako”lewicowcy” – którym mniej wolno wg obowiązującego mainstreamu i p.red. E.Milewicz – bądźmy zgodni z tymi „wytycznymi”. Obaj Panowie K. nam nie odpowiadają – kreślimy obu. Uczestniczymy, spełniamy „patriotyczny obowiązek”, ale obu odrzucamy.
    Komorowski wygra tak czy tak, ale im mniejszą różnicą głosów tym dla „lewicy” lepiej”. I dla Polski także……
    A opornik w klapie pamiętacie ?
    A hasło „im gorzej tym lepiej” ?
    Top było też państwo polskie !
    Pozdrawiam z Wrocławia
    WODNIK53

    PS: @”RobertP” z dn. 21.06.2010 h: 10.26.
    IV RP jako anty-teza demokracji, wolności osobistych, śmierci B.Blidy, rozpasania Ziobry & const. etc. Czy Platforma nie miała w tym wątpliwym projekcie – IPN, ustawa dezubekizacyjna, utrzymywanie quasi-wyznaniowości państwa, CBA i Kamiński (przez 1,5 roku na stanowisku „szefa”), stosunek do in vitro, do małżeństw jednopłciowych, do parytetu kobiet, do karty praw podstawowych itd. – swego udziału. Przypomnę tylko – jeśliś zapomniał Drogi Blogowiczu: Rokita, Gowin, śp. Karpiniuk; a schlagwort Tuska „że CBA jest PiS-u a ABW nasze”- o czym świadczy ?
    Dobrze – ciszej nad tą „trumną”. PiS=P0 zawsze i wszędzie (tylko „platforma” to jest wersja light tego samego projektu, tego samego pomysłu, tej samej mentalności i sposobu myślenia o nowoczesności, modernizmie czy dzisiejszym świecie).

  107. Zapomnial pan,autorze, o jeszcze jednym, bezdyskusyjnym zwyciezcy:

    To pan Tusk jako autor/glowny speaker polityki milosci.

    To jego koncepcja wygrala, a ci ktorzy grali wg niej zgarneli 99% glosow.

    A wielki przegrany? To kosciol katolicki: dzis wszystkie oczy zwrocne w kierunku lewicy i postulatow obyczajowej liberalizacji a nie ku tym ktorzy sznurem za sutanna.
    O tych ostatnich zaden z kandydatow walczyc w drugiej turze nie bedzie.

    Zaczelo sie od katastrofy i ostatnich slow pilotow „kurwa,kurwa” skonczy sie podobnie: konserwatywnym prezydentem ktory podpisze ustawe o in vitro czy pojdzie w pierwzym szeregu parady Europride.

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  108. @Michał

    „(…) bowiem nie wierzą w coś, czyli to coś musi wg nich istnieć.”

    Nie wierzysz w żółwia niosącego trzy słonie, a na nich świat ? W takim razie niewątpliwie muszą one istnieć. Brawo dla logiki. Poza tym kupa frazesów. Dwubiegunowe pojmowanie rzeczywistości: „z nami”, albo „przeciw nam”, a gdzie stare dobre „wisi mi to” ?

    Dawniej niektórym wszystko kojarzyło się z żydami, teraz modny jest bolszewizm. Zapewne gdybyś to ty oskarżał Sokratesa dorzuciłbyś do ateizmu i psucia młodzieży grzech jeszcze cięższy. Bolszewizm.

    Wracając do bajek. Tatuś ateista może odpowiedzieć zgodnie z prawdą „nie wiem skąd wziął się wszechświat” i do tego opowiedzieć bajkę o stworzeniu świata w siedem dni albo trzech słoniach na żółwiu.

  109. Dedykuje Jacobsky’emu i Slawomirskiemu.

    Zmaganie sie z przeszloscia po 89 roku oraz kultura pamieci spolecznej

    Kazda nagla zmiana zmusza nas niejako do stawiania kwestii zwiazanych z pamiecia. Nie znaczy to jednak, ze nasze czesto krytyczne uwagi dotyczace przeszlosci utozsamiane sa z jej kwestionowaniem, a jej kwestionowanie z negacja etc.. Pozostaje wiec podjecie proby tworzenia kultury pamieci, kultury przypominania. Jakiekolwiek relatywizowanie zjawisk oraz faktow z przeszlosci, projektowanie ich na drugich lub co gorsze, w przyszlosc jest conajmniej mitogenne, nawet dla tych, kotrzy sie przed mitami przynajmniej werbalnie bronia. Rozliczenie sie z przeszloscia jest niezbedne, bo tylko w ten sposob mozemy budowac przyszlosc oraz porozumienie spoleczne na bazie solidarnosci. Zmagania sie z wlasna hostoria implikuja niejako koniecznosc zmagania sie ze soba samym. Prowadza jednak bardzo czesto do twierdzen subiektywnych. Niektorzy z nas zaslaniaja sie podjetymi probami w ramach instytucji panstwowych, spolecznych i to im zupelnie wystarczy. Drudzy z kolei nawoluja do dokonania proby analizy wlasnej, jeszcze inni pragna tabula rasa i nowego poczatku. Zadaje sobie wowczas pytanie, poczatku czego? Poczatku do czego? Nie sadze bowiem, ze ow poczatek umozliwi nam rowne szanse. Tylko spoleczne rozliczenie sie z przeszloscia oraz rozliczenie sie kazdego z nas osobno umozliwi nam zaistnienie w przyszlosci noezaleznie od obecnego miejsca zamieszkania. Waznym elementem kultury pamieci sa wystapienia politykow oraz historykow. Panstwowa kultura pamieci kostnieje dosc szybko, bo posluguje sie rytualami oraz pusta forma dwu kolorow (czarnym i bialym; uwaga dla Jacobsky’ego). Jej przeciwnicy natomiast uciekaja do szarocienia, blednie sadzac, ze znajduja w nim adekwatne schronienie. Permanentne prezentowanie poczucia wstydu oraz winy za przeszlosc moze powodowac taki odruch odrzucenia. Trudne do zaakceptowania, lecz jakze niezbedne jest poczucie wspolodpowiedzialnosci (nie winy) za nasza wspolna przeszlosc (dotyczy to zarowno czasow wojny, jak rowniez nasze zmagania z narzucona rzeczywistoscia po wojnie). Odrzucamy zarowno role ofiar jak i katow. Najchetniej chielibysmy podazac ku nowemu w calkowitym zapomnieniu. W ten sposob spychamy jednak siebie do antymiejsc pozbawiajac sie jakichkolwiek atrybutow umozliwiajacych nam funkcjonowanie w przyszlosci. Wyszukiwanie kolorowych plam w przeszlosci niewiele pomoze, bo nie jestesmy w stanie unikac czasu przeszlego oraz rozbitej przestrzenii jednoczesnie. Osobnicy o pogladach prawicowych posluguja sie w spoleczno-politycznej debacie nieustannie argumentem grubej kreski i postrzegaja ja jako katalizator spoleczny oraz argumentem maczugi jako przeszkody w postrzeganiu i kreowaniu przyszlosci. Lewicowcy natomiast chcieliby uchronic jak najwiecej atrybutow z przeszlosci oraz umozliwic ich funkcjonowanie obecnie. W ten sposob, zachowujac pamiec spoleczna z przeszlosci umozliwiaja sobie wlasny transfer do przyszlosci, przynajmniej im sie tak wydaje. Burzac mosty konstruuja intelektualny pomost ku przyszlosci, ktorej po prostu nie ma. Ulegaja zludzieniu, ze unikajac antyniejsc zachowaja swoja tozsamosc tu i teraz oraz w przyszlosci. Zapominaja jednak, ze w przeszlosci nie bylo miejsca na lewice, ktora nalezaloby dopiero stworzyc od podstaw. Mieszczanskie natomiast elementyw polityce PRLu byly niemozliwe do transplantacji w jakikolwiek inny (drugi) byt polityczny. Polityczna oraz obywatelska reedukacja odbierana jest negatywnie i asocjowana jako kara, a nie obowiazek. Pslugujemy sie przy tym, prostym archetypem ONI. Chetnie relatywizujemy nasza role jako wpsoluczestnikow, niechetnie natomiast relatywizujemy nasza role, jako ofiary. Bycie ofiara nie uraga nam i w ten sposob godzimy sie na jakikolwiek handicap upiekszajacy nam zyciorys. Czesto tez do pozornej dobrowolnosci (wlasny wybor) naszej emigracji dorabiamy cala ideologie; w kraju nie bylo nam zle, nie bylismy biedni, bylismy dobrze wyksztalcenie etc.. Kierowalismy sie jedynie checia przygody bez nacisku z zewnatrz. Znam tysiace sposobow podobnej argumentacji celem zachowania twarzy. Dorabiamy sobie kolejna maske, zapominajac maski z czasow zaprzeszlych. Dlatego tez wyszukujemy bez jakiekgokolwiek oporu wewnetrzenego argumenty z niedalekiej przeszlosci koloryzujac zapamietane obrazy. Jako ze sa to obrazy czesto z dziecinstwa lub mlodosci (prawie zawsze asocjowane pozytywnie), to proces ten przebiega w miare latwo. Niestety nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nasza psychika nie jest w stanie permanentnie rugowac z nieswiadomosci doznania negatywne. Dlatego „trzepiamy“ sie poszczegolnych przykladow pozytywnych i ograniczamy nasze zmagania z przeszloscia do kilku postaci (general, zacny profesor, dobrze funkcjonujace prawo). Kierujemy sie przy tym lekiem przed utrata tozsamosci. Lekiem przed utrata odzyskanej z trudem suwerennosci. Gdy wiekszosc spoleczna uznaje zmiany po 89 roku jako zmiany niezbedne i pozytywne, to po dwudziestu latach nie cichna glosy relatywizujace te nasza przeszlosc (tu podejmujemy sie uogolnienia bez jakiegokolwiek ryzyka, wydawaloby sie). W ten sposob stapamy w miejscu zamiast wykorzystac szanse na dalsze zmiany prowadzace do emancypacji obywatelek i obywateli, w kraju i na emigracji. Owa postepujaca emancypacja drazni dzisiejsza „dierrière garde“, ktora w czasach zaprzeszlych zajmowala miejsca w pierwszym szeregu, ba uzurpowala sobie prawo do tytulu avant garde lub im sie tak przynajmniej wydawalo. W swoim rzekomym postepie znajdujemy bez skrupulow dyzurnych do bicia; dzisiaj sa nimi USA oraz Izrael, bo przeszlosc zmusza nas do skrzetnego skrywania naszych fobii, naszej ksenofobii. Dlatego lapiemy sie kazdego kola ratunkowego, co z kolei odsuwa od nas konieczna samokrytyke. Nie mamy przy tym zamiaru tworzyc memorialow kultury, chociaz pamietamy protagonistow przeszlosci czyniac z nich bohaterow (Stalin) i mordercow jednoczesnie. Podobna role odgrywa w procesie tworzenia kultury pamieci Jaruzelski. Fokusowanie krytyki czasow zaprzeszlych na pojedyncze osoby nie ma zadnego sensu, bo chodzi glownie o krytyke systemowa. Na rozliczenie pojedynczych osob jest juz niestety za pozno. Radykalne odciecie sie od przeszlosci nie pasuje kazdemu z nas, bo oznaczaloby dla niektorych niebezpieczenstwo suicydalnosci spolecznej. Zapominamy przy tym o wartosci nadrzednej, ktora jest wolnosc kazdego z nas. Jako, ze wolnosc wymaga niejako poczucia odpowiedzialnosci, niechetnie z niej korzystamy poddajac sie nostalgicznym nastrojom. To prowadzi nas na trop tematow drugorzednych i zastepczych, a proces oraz kulture pamieci redukujemy do kultury piknikowo-wspominkowej.

    ET

  110. do pana Michala godz 10:48

    Pisze pan: „Prawda objawiona ateisty jest absurdalna, fanatyczna wiara w niewiare, ktora juz sama z siebie potwierdza istnienie rzeczy, w ktore nie wierza, bowiem nie wierza w cos, czyli to cos musi wg nich istniec. Dalej siega pan do inwektyw nazywajac to bolszewicka propaganda.
    Panie Michale, wyobraznia ludzka „stworzyla” rowniez inne rzeczy, w ktorych istnienie czlowiek nie wierzy: smoki, krasnoludki, strzygi, gryfy itp. i nie sadze, aby ta niewiara sama z siebie potwierdzala istnienie rzeczy, w ktore ludzie nie wierza, bowiem nie wierza w cos, czyli to cos ,czyli krasnoludki,musi istniec. Jest to karkolomny dowod na istnienie Boga, o ktorym nie snilo sie nawet sw. Anzelmowi czy Tomaszowi z Akwinu. Nie jest pan mocny w teologii, bo sa ciekawsze dowody na istnienie Boga. Np. taki, ze idea Boga nie mogla sie ot tak zrodzic w glowie czlowieka, ze musi istniec oryginal, ktorego idea jest refleksem. Ale w ten sam sposob mozemy udowodnic istnienie smokow i krasnoludkow, skoro posiadamy ich idee.
    Sw.Anzelm wymyslil dowod ontologiczny na istnienie Boga, z ktorym dopiero po stuleciach uporal sie Kant. Sw.Anzelm tak to przedstawial: Wyobrazmy sobie Istote, ktora pod kazdym wzgledem jest najdoskonalsza, wszechmocna, wszechmadra no i wogole wszech, czyli znajduje sie na szczycie piramidy bytow i okazuje sie , ze ta absolutnie doskonala istota jednak nie jest tak absolutnie doskonala, posiada brak, a tym brakiem jest brak egzystencji. Mamy wiec do czynienia z logiczna sprzecznoscia , niedoskonaloscia doskonalego bytu. Kant rozprawia sie z tym dowodem dosc bezceremonialnie: wyobrazmy sobie zlota monete, blyszcaca, okrogla, na ktorej zostaly wygrawerowane jakies napisy i za te monete moglbym sobie kupic cos przydatnego. Swietnie, tylko, ze ja tej monety nie posiadam. Sw.Anzelm sprytnie pomieszal akcydensy(cechy) z egzystencja(istnieniem), ktore wcale nie jest jedna z cech miedzy innymi.
    Sam pan widzi, ze byli mocniejsi od pana teolodzy, ktorzy przedstawiali ciekawsze argumenty, a i tak argumenty te byly obalane.
    Niepotrzebnie siega pan po argumenty emocjonalne, nazywajac ateizm wiara absurdalna i fanatyczna. Nie wierzac w istnienie krasnoludkow, wcale nie wierze w nie fanatycznie, ja w nie nie wierze spokojnie. A co do istnienia Boga, to , pisalem juz, ze nie jestem ateista, tylko agnostykiem, poniewaz, naprawde nie wiem jak to jest z Bogiem, wiec wstrzymuje sie od zajecia stanowiska za czy przeciw jego istnieniu i daje panu slowo, ze nie robie tego ani po bolszewicku ani fanatycznie.
    To ze nauka nie dotarla do jakiejs metafizycznej granicy i z pokora zatrzymuja sie na Wielkim Wybuchu niczego nie dowodzi na rzecz istnienia Boga. jak pyta sie pan co bylo przed Wybuchem, no to ja moglbym sie zapytac, a co bylo przed Bogiem. Wiem, wiem pan odpowie, ze Bog jest wieczny. No i na tym nasz dialog sie urywa, bo za pomoca Boga protezy pan sobie wszystko wyjasnil.
    Wiele lat temu slyszalem taki dowcip:
    Pewien juhas podsluchal rozmawiajacych turystow jak mowili, ze ziemia jest kula, ktora wisi w powietrzu. Nie dawalo mu to spokoju: Dlaczego ona nie spada ? Poszedl do starszego bacy. Ten po krotkim namysle powiedzial: Musi co tam jest taka podstawka. Juhas sie ucieszyl wrocil do swych owiec, ale znow naszly go watpliwosci, na czym opiera sie ta podstawka ? Wrocil do bacy i baca mu na to, : Musi co tam jest taka kolumienka. Zadowolenie juhasa nie trwalo dlugo, znow wrocil z pytanie o to na czym opiera sie kolumienka. Baca wyjal fajke, splunal i powiedzial: Cosik mi sie widzi juhasie, ze chcecie w morde.
    Pozdrawiam pana serdeczni LP

  111. Anna, 14.20. Rodzina cyngli. Ta dama Agnieszka Kublik jest głównym cynglem Gazety przeciw Napieralskiemu i SLD, tak samo jak jej mąż Andrzej jest cynglem przeciwko Rosji. O innych cynglach dzisiaj nie pora.

  112. Żałosna antypisowska propaganda POLITYKI i GAZETY WYBORCZEJ nie dała efektu. Jaki był ostatni sondaż w GW? Komorowski 51%, Kaczyński 33% – śmiech na sali. Passent, Szostkiewicz, Tym, Władyka, Janicki – porażka.

  113. Czy ja wciąż muszę siedzieć na brzegu i czekać aż ciało wroga spłynie z prądem?

  114. Pan Redaktor napisal: zainteresowanie akurat służbą zdrowia zadziwiające.
    Chcialbym Panu Redaktorowi wyjasnic, skad sie wzielo takie zainteresowanie. Moja znajoma w Polsce ma duzo kontaktow ze starsza galezia rodziny i znajomymi. Ci ludzie, gdzies tak w wieku 70+, sa zywotnie zainteresowani dostepnoscia i cena uslug zdrowotnych. To do nich jest skierowana ta demogia. Demagogia spelnia swoje zadanie. Ci starsi ludzie mowia, ze nie beda glosowac na Komorowskiego, bo nie bedzie ich stac na leczenie. Czyli zagrywka Kaczynskiego poskutkowala wobec jednej, sporej grupy wyborcow.

    Majac do czynienia z oszustem i demagogiem, generalnie nie nalezy sie dziwic. Slowo „zadziwiajace” zaklada, ze Kaczynski nie wie, co mowi, i ze dlatego sie myli. Tak nie jest. On swiadomie klamie wzorem Goebbelsa, Urbana, i Kurskiego. (Znajoma uzyla okreslenia „zagrywka w stylu Urbana”.) Celem jest oglupienie pewnej grupy wyborcow. Dzialanie jest najzupelniej swiadome i skuteczne.

    To tak na przyszlosc. Prosze sie mniej dziwic. Mamy do czynienia z czlowiekiem, ktory swiadomie poslal uzbrojonych zbirow do mieszkania niewinnej ofiary. Swiadomie poslal brata do Smolenska. A kiedy nastapily nieszczesliwe zbiegi okolicznosci i byly ofiary w jednym i w drugim przypadku, w obydwu przypadkach natychmiast wyciagnal korzysci. Ten czlowiek nie ma skrupulow ani wyrzutow sumienia. Nie cofnal sie przed znacznie bardziej drastycznymi dzialaniami niz zwykle klamstwo, o jakie chodzi w przypadku rzekomej „prywatyzacji” sluzby zdrowia.

    Krotko mowiac, Kaczynski to psychopata. W drodze wieloletniej selekcji otoczyl sie calym sztabem ludzi podobnych do siebie. Do takich ludzi nie stosuja sie zwykle kryteria prawdy i przyzwoitosci. Byloby dobrze, gdyby sie mniej dziwic, ale za to oczekiwac najgorszego.

  115. Tutaj można przeczytać o 22 przyczynach, z powodu których amerykańscy pracownicy nienawidzą swojego państwa.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=19783
    Ciekawi ile takich przyczyn można naliczyć w Polsce?

  116. Lewy Polak pisze:

    2010-06-21 o godz. 09:09

    ” chociaz z kobietami nigdy nie wiadomo”

    antyfeminizm

    Slawomirski

  117. pytanie dla Michala ? KTO STWORZYL PANA BOGA ? i gdzie on mieszkal zanim stworzyl WSZECHSWIAT ?

  118. Obserwatorka pisze:

    2010-06-21 o godz. 09:10

    „Mieszkam za granica, w wygodzie i komforcie, idealnym porzadku i zorganizowanych idealnie zyciu”

    czas zagladnac do lustra

    Slawomirski

  119. Obserwatorka napisala:
    skompromitowana Polonia chicagowska, ktora wygodnie mieszka sobie w Jackowie madrzy sie z daleka i podejmuje przasne wybory dla Polski….hmmmm….
    Obserwatorko, popatrz na liczby. Od zawsze slyszalem, ze w Chicago mieszka 2 mln Polakow. W calych Stanach pewnie jeszcze troche. Dla rownego rachunku zalozmy, ze w USA mieszka 3 miliony. Glosowalo 33 tysiace. Dzielac 33 tysiace przez 3 miliony wychodzi 1.1%.

    Nalezy sie zastanowic, co mowi ta liczba. Moim zdaniem mowi ona, ze Polonia to jest mit. A drugi wniosek, to lepiej nie oceniac dwu czy trzech milionow, ktore nie glosowaly, na podstawie parudziesieciu tysiecy.

    Na przyszlosc radzie patrzec nie tylko na naglowki („Polonia wybiera Kaczynskiego”) ale takze na tresc informacji. Z tresci wynika zupelnie co innego. Moim zdaniem, wynika, ze Polonia nie istnieje. Natomiast to, kogo wybiera nieznaczacy margines, ma znaczenie wylacznie propagandowe. Nie nalezy sie samemu przejmowac propaganda skierowana do ciemnego ludu, ktory wszystko kupi.

  120. The mentor napisal: Przy pomocy Komorowskiego Tusk dokonuje zamachu stanu. Jezeli Komorowski wygra Tusk bedzie dyktatorem absolutnym. Miedzy PO-PIS nie ma roznic. To ten sam pro-klerykalny i prawicowy motloch.
    Mentorze, gratuluje udanego pro-Kaczynskiego wpisu. Przez najblizsze dwa tygodnie PiS bedzie zniechecal do glosowania wlasnie w taki sposob. Dzieki temu niezdecydowani nie pojda, twardy elektorat oczywiscie tak, i zleceniodawca wyprawy po po glowe Blidy zostanie prezydentem.

  121. Najwiekszym przegranym wyborow prezydenckich jest i bedzie Donald Tusk, ktory swoja decyzja nie startowania w wyborach, wzmocnil tylko pozycje PiS-u i Kaczynskiego.
    Jestem przekonany o tym, ze w drugiej turze wyborow zwycierzy Kaczynski. Elektorat SLD jest spolecznie i obyczajowo rownie konserwatywny i podstarzaly, jak elektorat PiS-u i o wiele blizej mu do zasciankowego narodow-katolickiego socjalizmu nieudacznikow III RP, niz do europejskosci PO, a wiec w kosekwencji przypadnie on Kaczynskiemu. Elektorat pozostalych przegranych kandydatow lezy jeszcze na prawo od PiS-u i nie sadze, ze Komorowski w tych regionach moze zrobic konkurencje Kaczynskiemu.
    Pozostaja jeszcze ta potencjalna grupa wyborcow, ktora moze i obawia sie Kaczynskiego, ale ktorej dotychczas nie udalo Komorowskiemu zmobilizowac. Obawiam sie, ze ta grupa 4 Lipca ma juz cos lepszego do roboty.
    Jarkowe kompetencje kardiochirurgiczne i bialo-miasteczkowe juz znamy. Z tym wiekszym zaciekawieniem oczekujemy jego nowych sensacji uzdrowicielskich.

  122. Myślałem, że Polityka jest pismem „letko” lewicującym i powinno popierać kandydata LEWICY. Ale niestety red. Pasent (sam się do tego przyznał) red. Paradowska, prof. Nałęcz M. Borowski Prezio Kwaśniewski, poseł Kalisz i inni zamiast pomagać G Napieralskiemu tak naprawdę robili umizgi do kandydata Platformy – Bronka Komorowskiego. A panowie Belka i Cimoszewicz wręcz postawili G. Napieralskiego w bardzo trudnej sytuacji. WSTYD PANOWIE I PANIE REDAKTORZY I POLITYCY. ZAMIAST POMAGAĆ LEWICY SPYCHALIŚCIE JĄ NA MARGINES WYBORCZY – JAKIEŚ 4-7%.
    BRAWO GRZEGORZ NAPIERALSKI TAK TRZYMAĆ I WYCIĄGAĆ LEWICE SLD ( bez Demokratów i minnych zdrajców) na POZIOM min. 25-30%

  123. Znamienne sa wyniki za granica (w uproszczeniu)

    W Moskwie 80% dla Komorowskiego
    W USA 80% dla Kaczynskiego…no comments.

    Generalnie gdy jedzie sie w Polske im bardziej na wschod i poludnie tym wiecej przyjaznych ludzi – ostatnio wszyscy zachwycaja sie jak mili sa mieszkancy Polesia lub Suwalszczyzny.
    Na potege kupowane sa domki i chalupy by odpoczac… ciezko jest zniesc np. warszawke w takim normalnym codziennym sensie.

    Malo kto w zachwytach nad PO podchwycil ustawe co do, ktorej IV RP to oaza wolnosci i swobody czyli
    projekt zmian ustawy o CBA. Zgodnie z nim Biuro zawłaszczone przez PO dostanie od PO kompetencje, jakich do tej pory nie miało:
    możliwość zbierania bez kontroli danych:
    – o chorobach,
    – przekonaniach politycznych i religijnych oraz
    – preferencjach seksualnych obywateli.

    Gazeta podaje, że zgodnie z nową ustawą Centralne Biuro Antykorupcyjne nie będzie musiało się ograniczać do korupcji urzędników – będzie mogło ścigać wszystkich i wszystkie rodzaje przestępstw. W publikacji “DGP” podkreśla, że nowela ustawy o CBA jest sprzeczna z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który domagał się w 2009 roku doprecyzowania definicji korupcji.

    W nowej ustawie zniknie w ogóle definicja korupcji, za to służba będzie mogła gromadzić tzw. dane wrażliwe bez zgody sądu.

    Pragne tez po raz kolejny przypomniec, ze smierc Barbary Blidy conajmniej w duzej mierze mogla byc spowodowana sekowaniem jej przez SLD lacznie z wykluczeniem z klubu poselskiego. A afera weglowa naprawde miala miejsce.
    Latwiej zrzucic wszystko na IV RP, ktorego kolejne mity pekaja jak banki mydlane niezaleznymi decyzjami sadow.
    O podsluchow za PO jest podobno wyraznie wiecej niz za PiS-u.

    W sumie jak wygra Komorowski to bedzie to wielki problem dla PO a jak przegra to tym bardziej.
    Prawie 40% poparcia dla PiS-u za poltora roku moze oznaczac zwyciestwo w wyborach do sejmu – bo bedzie na pewno gorzej i coraz trudniej i opozycja tylklo zyska i na robieniu czegos przez rzad i na nierobieniu zbyt wiele rowniez.

  124. Jakie drugie starcie ? Koniec zabawy. I bardzo dobrze. Teraz, Pana Passenta i Blogowiczow czeka najgorsze. Brak sensacji do rozroby. Jak na warunki, ulozylo sie ladnie. Prezydent przyzwoity, liderzy obu partii rzadzacych tez, mniej wiecej. Tylko – pracowac. Awantur z zagranica nie bedzie, IPN przysiadzie na pupci, geniusza trzeba, zeby problemy wymyslil. Wszystkiego najlepszego !

    http://www.youtube.com/watch?v=3cnSbVjojzM

    Teraz tylko Mlynarski bedzie latal i pytal:

    http://www.youtube.com/watch?v=k31ovvqvzoc

    Tego sie boje…..

  125. kadett,

    czuwaj, ducha nie trac i trab. W traby lub z wuwuzele – do wyboru.

    Prezydenta (za dwa tygodnie).

    Pozdrawiam.

  126. http://wybory.gazeta.pl/wybory/0,106739,0.html

    Czesto przysluchuje sie rozmowa moich znajomych w podobnym wieku.
    Czesto przewija sie marzenie by wyniesc sie z miasta najlepiej w zielona okolice gdzie oprocz naturalnych warunkow istnieja „tradycyjne”wartosci sasiedzkie, gdzie ludzie czuja sie bezpieczni, ufaja sobie i usmiechaja sie.

    Dlaczego ci z reguly nowczesni, pragmatyczni i modelowi wyborcy PO i SLD pragna tych „änachronicznych klimatow ” – przeciez to ta znienawidzona „Polska moherowa” – male miejscowosci, najlepiej na wschodzie Polski – takie miejsca „Ü Pana Boga za miedza”…?

  127. @ Henry: skoroś taki mądry, to zważ, że alternatywa występuje w dwóch odmianach, a to (i) zwykłej i (ii) rozłącznej. Funktorem pierwszej jest wjęzyku naturalnym spójnik LUB, funktorem drugiej spójnik ALBO.

    Alternatywa zwykła jest prawdziwa, gdy prawdziwy jest jeden lub oba jej człony (A, B, A+B), alternatywa rozłączna – tylko gdy prawdziwy jest jeden z jej członów.

    Twoje „Kaczyński LUB Komorowski” powinno brzmieć „Kaczyński ALBO Komorowski”.

  128. Jasny Gwint 17.14

    Niezwykle odkrywcze. Jak wszystko w Global Research. Chetnie poczytam, jesli Pan podliczy „nienawistnikow” takze w Czechach, Mongolii, Madagaskarze, Luxemburgu, Chile, na Wybrzezu Kosci Sloniowej i Malazji. Porownanie z Polska i U.S. moze okazac sie nader ciekawe. Zycze dalszych udanych globalnych studiow i wnioskow. Za taka prace w PRL daliby nagrode. Warto sprobowac. Tylko – gdzie dadza nagrode ?

  129. Podobno negocjacje z Napieralskim z ramienia PO ma prowadzić Niesiołowski.
    Znany z nazwania lidera SLD gałganem.

    „Zgoda buduje”…

    27.07.2008
    „Niesiołowski powiedział, że szef Sojuszu Grzegorz Napieralski jest „gałganem i hipokrytą, który kłamie”. Dodał, że nie widzi szans na porozumienie …”

  130. Andrzej Falicz 18.52

    Pan Bog to ma PIEC. Weglowy, drzewniany, wedle zyczenia, ale – Piec, nie miedze. Za granica tez podobno taki ma. A na piecu spi Gospodarz. Albo Dziadek. Dopoki go do stodoly „na domarcie” nie wyniosa. Im bardziej na Wschod, tym czestsze te piece z Dziadkami i czesciej wynosza. Glownie Mohery. Zyc nie umierac ! Czyzby ?
    Przez miedze to zyli Pawlak z Kargulem. A potem przeniesli sie na Blog. „Porozmawiac ze znajomymi w podobnym wieku….” Sam mniod !

  131. Jednym z filmów które w młodości zapadły mi w pamięć był
    „małpi proces” nauczyciela który został oskarżony przez znawcę Biblii o wykładanie teorii Darwina, co w niektórych stanach, dalej jest chyba przestępstwem.
    Obrońca powołał na świadka tenże autorytet, głoszący że Ziemia nie może mieć 6 miliardów lat, skoro Biblia stanowi inaczej.
    Obrońca udowodnił, że skoro na początku Bóg stworzył Ziemię, nie Słońce, to nie mogło być mowy o siedmiu DNIACH stworzenia, bo nie było…..dnia.
    A noc mogła trwać dowolną ilość czasu…….
    Ale, racjonalne dowody i logika przeciwko wierzeniom, dogmatom i prawdom objawionym?
    „wiara nie podlega dyskusji”
    Kwarków, mionów, TEŻ nie ma w Biblii, o genach nie wspominając……
    Prawa naturalne nie przeszkadzają purpuratom korzystać z opieki medycznej, choć to nienaturalne i sprzeczne z wolą boską.
    „per pedes” i na osiołku zamiast w „mercu” czy maybachu, byłoby moim zdaniem BARDZIEJ naturalne……
    „Kościół Ubogich” widzieliśmy w ostatnich przekazach telewizyjnych…..

  132. A ja się tam zwycięstwa Kaczyńskiego już nie obawiam. Został przecież jeszcze jeden Tupolew.

  133. Dziwne jak wielu na tym blogu nie zauważa że wysoki wynik Napieralskiego jest spowodowany prozaiczną przyczyną. Ludzie którym nie podoba się Kaczyński i boją się Komorowskiego bowiem jest z partii rządzącej i nie chcą by PO miała zbyt dużą władzę wymyślili sobie głosowanie na Napieralskiego jako kandydata mającego największe szanse poza tą pierwszą dwójką. Wynik jest dziwny bo w sumie PiS bardzo zyskał , wynik lewicy zafałszowany , a PO ma kłopot bo trzeba zabiegać o głosy drugiej tury a tu wiadomo , że one u Napieralskiego który lubi handlować i jak Kaczyński da więcej to może wygrać. Na szczęście to nie wybory do sejmu i wiele Kaczyński zaproponować nie może. Po jednak bojąc się, że wygrać może Kaczyński nieźle może popsuć sobie opinię ulegając presji mocno podbudowanego Napieralskiego. Na tym może znowu wygrać PiS i Kaczyński co źle wróży dla wyborów do sejmu. Na szczęście one jeszcze daleko

  134. stix pisze:

    2010-06-21 o godz. 16:58

    W pelni sie z Panem zgadzam.

    Do historii powinna przejsc wiarygodnosc GW i jej podobnych tub propagandowych.
    Przeddzien wyborow wedlug aktualnej Trybunu Ludu zwanej Wybiorcza Komorowski mial 18% przewagi i zwyciestwo w I rundzie!!!.

    Czy potrzebny jest lepszy dowod na zyczeniowe kreowanie rzeczywistosci i brak wiarygodnosci biblii wyksztalciuchow?

    Teraz kiedykolwiek przypadkow wpadnie w rece Wybiorcza z kolejnymi madrosciami i nieznoszacymi sprzeciwu opiniami na jakikolwiek temat proponuje przypomniec sobie;
    18% – Wybiorcza
    4.5% – rzeczywistosc.

    4 razy dalej od prawdy.

    Najblizsza prawdy…,”pisowska” Telewizja.

  135. „Wewnętrzne badania sondażowe przeprowadzone właśnie na użytek PO – wykazały, że w ostatnich wyborach, mniej więcej co czwarty wyborca PO… to dawny wyborca Samoobrony.
    WNIOSKI:
    1. wzmacnia to pozycje Janusza Palikota wewnątrz PO, ktory jest “trzymany” przez Tuska w celu komunikacji z tym specyficznym, bardzo prymitywnym elektoratem; ze wzgledu na kompatybilne, neo-bolszewickie: jezyk i obyczaje Palikota, jak i członkow i sympatykow b. Samoobrony. Sami swoi.”

    PO i B.Komorowski mają problem związany z wyborami ponieważ w wyborach do parlamentu na PO oddalo glosy aż ok.78% kryminalistów zaś obecnie na Komorowskiego tylko 75,4%.

  136. Pan Andrzej Falicz (18:52)
    Wielu moim znajomym w podobnym wieku udało sie wyrwać przed laty w sielankę. Większość wrociła pozostali w przeważnie ci, którym udało się zamieszkac w mikroosiedlach szczelnie odizolowanych od klimatów lokalnej społeczności.

  137. El-Ka trafnie zwróciła uwagę na tę przerażającą atmosferę parteitagu w sztabie Kaczyńskiego.
    Sam Napieralski nie jest moim bohaterem, głosowałem na niego wyłącznie ze wzgledów światopoglądowych, ale niestety nie wierzę ani w szczerość, ani w realnośc deklaracji o świeckości państwa itp.( Dla tych, którzy w dalszym ciągu uważają, że religia w szkole jest pożyteczna, powiem, że w liceum, w którym pracuję, lekcje religii, nawet w klasach, których uczniowie nie mogą jeszcze głosowac, to nieustająca agitacja na rzecz PISu, i miotanie obelg i oszczerstw pod adresem wszystkich innych sił politycznych, a juz zwłaszcza Platformy). mam tylko nadzieję, że nie wejdzie w umizgi z PISem, bo to byłoby i niepojęte, i ohydne…..
    Rzeczywiście, głosowanie w II turze to wybór między dżumą a cholerą, między kandydatem modlącym sie w Licheniu, a modlącym się w Piekarach
    Ale chyba musze iść, bo z Komorowskim mimo wszystko można rozmawiać (choć w tle czai sie świątobliwy Gowin), a z Kaczyńskim na pewno nie.
    Konsekwencje sporu PIS – Platforma są przerażające. Mamy dwa kraje, a ich ludnośc nie potrafi ze sobą rozmawiać. To katastrofa … jak budować społeczeństwo obywatelskie, kiedy z powodu polityki rwą się podstawowe więzi: rodzinne czy sąsiedzkie. Dwie moje znajome z USA, panie w wieku mocno dojrzałym, w jednym nie mogą się zgodzić: jedna jest od zawsze zwolenniczką demokratów, druga – republikanów. Ale przyjaźnia sie szczerze, traktując wybory partyjne każdej z nich jako coś w rodzaju wstydliwej choroby. A jak przyjaźnić sie z sympatykiem Kaczyńskich??????

  138. @narciarz2
    Jedana z glownych przyczyn nadurzyc z lat 2005-2007 bylo to ze JK mial dyktatorska niekontrolowana wladze. Obecnie, jezeli Komorowski wygra, Tusk bedzie dyktatorem. Tusk bedzie kontrolowal rzad, wiekszosc poslow w Sejmie i senatorow w Senacie i bedzie rowniez kontrolowal prezydenta.
    Wnuczek zolnierza z Wermachtu bedzie absolutnym dyktatorem Polski.

    Beda wiec naduzycia i bedzie terror. Juz obecnie ustawa o zwiekszeniu uprawnien agencji ucisku jest opracowywana i stanie sie prawem bez problemow jezeli Komorowski wygra.

    Zeby zalatac dziure budzetowa dyktatura Tuska bedzie sprzedawala co sie da, i nawet szpitale. A moze nawet bloki mieszkalne, drogi i mosty i parki. Zachlannosc za wladza nie ma granic przyzwoitosci. Jakie beda tego efekty dla przyszlych pokolen ? Juz wiemy, wladza sie takimi rzeczami nie interesuje.

    Nic nie wiemy o zamierzeniach PO. Mowia o reformach – jakich reformach. Nawet gdyby Tusk postapil honorowo i przedstawil program PO dla Polski przed tymi wyborami co bylo jego obowiazkiem to i tak nic by to nie znaczylo. PO obiecywala w 2007 i byly to klamstwa.

    Tak wiec jeszcze raz widzimy jak latwo polakow mozna otumanic. Krytykowac JK za tzw IV RP i doprowadzac do takiej samej sytuacji z tym ze dyktator inny.

    Z tego powodu lepiej zeby JK wygral. Klotnie na szczytach wladzy zapobiegna niekontrolowanej dyktaturze. I nie piszmy ze to nie dobre dla Polski. Dyktatura Tuska rowniez bedzie niedobra. Niech sie prawicowy motloch wykrwawi. SLD ma obowiazek to wykorzystac.

  139. Stara Zabo-no wlasnie,cialo nie splywa,za to zaby spadaja(Wegry) z nieba 😮 😉

    Hej.

    PS.Chetnie sie przysiade,jesli pozwolisz?!

  140. narciarz2 pisze:

    2010-06-21 o godz. 17:11

    Szanowny Panie,
    byloby calkiem niezle, gdyby wykazywal pan wiecej taktu w stosunku
    do Gospodarza i nie dopuszczal sie na jego blogu czynow
    kryminalnych, polegajacych na wysuwaniu bezpodstawnych oskarzen
    pod adresem osob trzecich.
    Gdyby mial Pan troche pomyslunku, moze przyszloby Panu do glowy,
    ze takim zachowaniem moze narazic Pan Gospodarza na powazne
    przykrosci.

  141. WODNIK53. 15.30. TAK! Pójdę do wyborów i skreślę obydwu. To jest jedyny wybór. Pozdrawiam

  142. Stara Żaba pisze:
    2010-06-21 o godz. 17:08

    Jeżeli MY będziemy cywilizacją mającą 4 000 lat PISANEJ historii, to nauczymy się ICH cierpliwości…….
    A do tego czasu, nasze pra…. będą miały skośne oczy!!!
    Mają Chińczycy świetne powiedzenia i przysłowia….
    A wypadki, chodzą po ludziach……choć nie o wszystkich „politykach” odważyłbym się powiedzieć, że posiadają człowieczeństwo……

  143. narciarz2 pisze:
    2010-06-21 o godz. 17:11

    „Krotko mowiac, Kaczynski to psychopata. W drodze wieloletniej selekcji otoczyl sie calym sztabem ludzi podobnych do siebie. Do takich ludzi nie stosuja sie zwykle kryteria prawdy i przyzwoitosci. Byloby dobrze, gdyby sie mniej dziwic, ale za to oczekiwac najgorszego.” (ende)

    Jako jedno z wyjaśnień, do Pańskiego tekstu, pozwolę sobie zacytować
    Cesare Lombroso „Geniusz i obłąkanie” wyd. PWN 1987:
    „Tigges (też psycholog – przyp. moje), który zbadał 3100 osób chorych umysłowo, w swojej statystyce Westfalii (1861) podał, że obłąkani znajdują się w następującym stosunku:
    1 – 3 na 14 000 Żydów
    1- 11 na 14 000 katolików
    1 -13 na 14 000 protestantów ”
    a że JK jest bardzo głęboko wierzącym katolikiem, łatwo zrozumieć
    jego tendencje psychiczne( tudzież preferencje).
    Do tego dochodzi b.mocne uzależnienie od KK, wręcz jak u narkomana,
    i gdy te oba fakty zsumujemy, mamy odpowiedż i wyjaśnienie zachowań
    JK jako obłąkańca.

    Ciekaw jestem, jak teraz pogodzi swoją wieloletnią miłość z Rydzykiem i
    potencjalny romans z lewicą Napieralskiego ( lewica z zasady odrzuca
    mieszanie się KK do spraw świeckich – rozdział kościoła od państwa jest jej główną prerogatywą ).
    Ten człowiek zatracił wszelkie
    poczucie przyzwoitości, to kwintesencja obłudy do potęgi entej.
    Dzisiaj na wiecu w Szczecinie określił PiS jako partię od dawna lewicową!!!

    Tenże C.Lombroso pisze dalej w swoich analizach naukowych:
    „…główną przyczyną jest ta okoliczność, że wielu obłąkanych
    okazuje siłę umysłu lub przynajmniej siłę woli wyższą aniżeli masy,
    które z łatwością dają się ujarzmić. Jeżeli namiętności zdwajają siłę i
    bystrość myśli, to pewne formy obłąkania (które są tylko chorobliwym
    podnieceniem namiętności), można powiedzieć, zwiększają je sto razy.”
    I dalej ten sam autor:
    „…obfita i potężna (patetyczna) wymowa, z jaką zasady swe głoszą,
    która właśnie jest skutkiem tego głębokiego przekonania, sprzeczność,
    jaka istnieje między ich przeszłością nie znaną i nikczemną
    a wspaniałością i potęgą obecną, nadawały tym obłąkanym w oczach
    tłumu przewagę nad ludżmi zdrowego, ale chłodnego rozsądku.”

    Nic dodać, nic ująć – ten świetny włoski psychiatra, antropolog i kryminolog, już u schyłku XIX wieku trafnie scharakteryzował
    genotyp JK.

    Od siebie doda że uważam Alexandra Wielkiego, Dschinghis-Khana,
    Kaligulę, Napoleona, Hitlera czy Stalina jako przynależnych do tej grupy.
    Nasz domorosły JK to Kaligula XXI wieku,
    obyśmy nie musieli się z niego „tłumaczyć” przed
    Narodami reszty Świata.

    Pozdrowionka.

  144. Adalbert pisze:

    2010-06-21 o godz. 15:14
    „Nie ma nic złego w wyborze Kaczyńskiego na “szeryfa” broniącego porządku na własnym terenie.”

    Mój komentarz

    JK w polityce niczego nie wygra. On czuje emocje ludzi, to jest jego największa siła i będzie na tych emocjach grał, bo jest to jedyny instrument, który zagospodarował. Poza budzeniem negatywnych nastrojów i kunkatatorstwem, jeśli chodzi o dokonania, niczym innym przez 20 ostatnich lat się nie wykazał.
    Nawiasem mówiąc zabawne jest puszenie się i triumfalizm przebierających nóżkami do władzy.
    Już słyszą gromkie hura, jak grzmi w ojczyźnie całej, juz machają do Tuska – pa, pa, te wilcze ślipka małe!
    Juz tłumy wiwatują, już szeryf zajmuje pozycję, już spełnia prezydencką prymicję, już czekają władzy kęski, a wrogowie się okopują niepomni bliskiej klęski.

    Próżne nadzieje, nie ten wiatr wieje.

    Pzdr, TJ

  145. „Obserwatorka” demaskuje Polonię z Jackowa.

    Moj ty Boże, a z ktorego rocznika Trybuny Ludu to Pani wyczytała, z 79 czy 81 ?
    Wiem, że stereotyp głupawego Polonusa z Jackowa podnosi ducha narodu nad Wisła oraz nobilituje naszą inteligencje pracująca zarobkowo w nieco bogatszych fragmentach EWG ale… Pani powinna była przećwiczyć utwór przed występem solowym.
    Jackowo fizycznie umarło w ubiegłym stuleciu, natomiast jego symbol jest wszechobecny. Srednio rozgarnięty emigrant zarobkowy z Pomrocznej jest do pod każdą szerokościa geograficzna zauważalnie podobny. Bez w wzledu na nazwe kraju – USA, UK, Szwecja czy RFN.

    W sposób klarowny polonijne statystyki wytłumaczył Pani narciarz2: wiekszość amerykańskiej Polonii do wyborów w PL ma stosunek raczej obojętny, wybory zdominował elektorat parafialny, na ogół słabo zintegrowany kulturowo/językowo z tubylcami.
    Dodatkowo, nie wiemy ile procent elektoratu parafialnego stanowi Polonia a ile Polacy przebywajacy tymczasowo w USA. Pozdrawiam.

  146. Patrzę na ten cały rejwach i zamęt, słucham trochę, trochę czytam… i powoli dochodzę do wniosku, że chyba się nawet nie zdziwię, kiedy będziemy mieli prezydenta Kaczyńskiego II i senatora Alika.
    A konny pomnik przed pałacem zostanie przesłonięty przez nowy – słuszniejszy i o wiele większy.
    Rzeczywistość potrafi przerosnąć najbardziej wymyślne scenariusze i jeszcze nam zaskrzeczy, oj zaskrzeczy. Albo i kwaknie.

  147. Lekcja pokory bardzo przyda się Platformie i jej okolicom. Napieralski musi się jeszcze bardzo wiele nauczyć, ale to nie powód, by traktować go z bezmyślną wyniosłością. Wyobraźnia i takt zawsze się przydają.

  148. Mam wrażenie, że to głos bardzo autentyczny.
    Nie wróży nic dobrego zwycięzcom I tury. Ale chyba wyraża opinie i odczucia sporej części lewicowych wyborców. Oby to moje wrażenie było mylne.
    http://gadzinowski.bloog.pl/id,6074990,title,Lewica-wstala-z-kleczek,index.html

  149. Jakie drugie starcie? Już po meczu. Melduję wykonanie obywatelskiego lewoskrętnego zadania. Niech teraz prawiczki w II turze bawią się same ze sobą w swojej POparanej PiSkownicy.

    Niech bujający w obłokach komentatorzy nie wierzą w strach lewicy przed Kaczyńskim. Jeszcze trochę bezwstydnej obrażającej inteligencję POlitycznej wazeliny na stronach POlityki oraz GW i może być zupełnie odwrotnie.

    Dziki liberalizm ekonomiczny połączony z barbarzyństwem światopoglądowym Brom Koma naprawdę nie różni się zasadniczo od poglądów Jar Kacza. Jest nawet groźniejszy. Bo schowany za miłym wąsem.

  150. @ staq

    A gdzie te argumenty? Brak.

    @ rebel

    Skoro tatuś „nie wie, skąd się wziął wszechświat”, to skąd „wie, że nie ma Boga”? A z Sokratesem zgoda, na pewno dorzuciłby bolszewizm, sto procent.

    @ Lewy Polak

    Panie Lewy Polaku, po pierwsze, wcale nie sięgam do inwektyw odnośnie bolszewizmu, lecz do historii oraz teraźniejszości, przyczyny oraz skutku; a choćby i nawet, to bolszewizm zasługuje na wszelkie możliwe inwektywy (mówię bolszewizm, a nie ideologia pro-społeczna, bo to dwie zupełnie różne rzeczy). Po drugie, skoro coś zostało stworzone, to znaczy, że istnieje, niezależnie od tego gdzie zostało stworzone. I proszę nie mówić, że krasnoludki nie istnieją, bo każde dziecko Panu powie, że istnieją.

    Nie znam snów św. Anzelma, ani Tomasza z Akwinu i nie sądzę, żeby Pan miał ten przywilej, chociaż, są rzeczy na niebie i ziemi, o których filozofom się nie śniło…

    Co do tez filozoficznych dotyczących Boga, z reguły mają jedną zasadniczą wadę (abstrahuję już od ich spoistości oraz częstokroć wtórności, jak u Kanta) – mówią o materii nadludzkiej, z ludzkiej perspektywy. Słyszał Pan zapewne o płaszczakach, funkcjonujących w rzeczywistości dwuwymiarowej, można je w uproszczeniu zwizualizować na płaskiej kartce papieru. Taki płaszczak nie ma pojęcia o trzecim wymiarze, cały znany mu świat zawiera się w dwóch wymiarach, innego nie zna i nawet nie podejrzewa. A Pan, panie Lewy Polaku na ten przykład z cała pewnością wie, że istnieją co najmniej trzy wymiary, pomijając czas. Patrzy Pan na takiego płaszczaka z miłością i współczuciem, kombinującego, jak jego świat powstał i jak wygląda jego dwuwymiarowy Bóg i żal Pana ogarnia, że ta prosta istota napręża swoje płaskie zwoje mózgowe w daremnym wysiłku poznania tego, czego poznać nie może.

    Pytanie, co było przed Bogiem nie ma sensu, ponieważ dotyczy naszej rzeczywistości, czasu, przestrzeni itd.

    Pan nie wie, jak to jest z Bogiem, bo chciałby Go Pan po ludzku pojąć, zanalizować, rozłożyć na czynniki pierwsze i zaszufladkować, a Jego nie da się pojąć ludzkimi zmysłami, bo On nie z tego jest świata. Trzeba uwierzyć, mając ku temu mocne naukowe przesłanki, choćby takie, jak harmonijna, precyzyjna grawitacja, bez której, zasuwając na grzbiecie naszej planety dookoła Słońca z prędkością 30km/s jak nic polecielibyśmy w kosmos, nie za silna, nie za słaba, a w sam raz, utrzymująca nas na Ziemi, jednak nie czyniąca nam krzywdy, która nie mogła powstać sama z siebie. A cała mechanika kwantowa?

    Jeszcze co do Kanta – prochu chłop nie wymyślił, jedynie powielał współcześnie to, co twierdzili starożytni 2500 lat temu. Osobiście wolę Platona.

    A dowcip dobry, w sam raz dla ateistów 😉

  151. Andrzej:
    Problem w tym że Tupolew jest, ale PILOCI nam się kończą……

  152. Anca_Nela
    Podzielam Twoją opinię. Tekst Gadzinowskiego odzwierciedla to co mówią lewicowcy. Zresztą gdybym był na ich miejscu podobnie bym się zachowywał. O kilku sprawach poruszanych przez Gadzinowskiego pisałem zresztą kilkakrotnie.
    Pozdrawiam

  153. Michal napisal:
    1. Co do tez filozoficznych dotyczących Boga, z reguły mają jedną zasadniczą wadę (abstrahuję już od ich spoistości oraz częstokroć wtórności, jak u Kanta) – mówią o materii nadludzkiej, z ludzkiej perspektywy.

    A zaraz potem:
    2. Jego nie da się pojąć ludzkimi zmysłami, bo On nie z tego jest świata. Trzeba uwierzyć

    To jest typowa logika wierzacego. (1) Niewierzacy nie moga mowic o Bogu, bo nie mozna mowic o nadludzkim z ludzkiej perspektywy. (2) Wierzacych to nie dotyczy. Im wolno. Oczywiscie afirmatywnie.

    W ten sposob dowiadujemy sie, ze krytyka jest niedozwolona z powodu braku kwalifikacji krytykujacego. Natomiast afirmacja jest dozwolona, choc afirmuje tez czlowiek, a nie nadczlowiek. Tutaj brakkwalifikacji nie obowiazuje.

    Sprzecznosci w tym nie ma. Ani tyciu, tyciu. A potem wierzacy sie dziwia, ze nie sa traktowani powaznie.

  154. ja tam tak sobie mysle, ze to cale SLD pod Napieralskim, to taki drugi PiS – tylko moze troche mlodszy i moze troche zniesmaczony klerem.Nie zappominajmy ze 90% PiS to byla PZPR. Sa prymitywni, jakies disko-polo o grzesku, czesc jestem Grzesiek w internecie, jakies jablka pod huta.Jakis zagraniczny akcent ma ten Napieralski.

    A teraz coz, juz chca jak stara garda szydlaka, stanowisk, juz chca koalicji, juz chca rzadzic…………Czym oni wlasciwie juz dziela ? Juz znowu odzyli ? Jeden kabaret. SLD to partia bez programu, wywodzaca sie z totalitaryzmu, dzsiaj z korzeniami pis – zascianka. Komorowski dal im Belke, ale ja mysle ze to powinien byc koniec. Lepiej wybory przegrac. PO powinno tez oddac wladze w wyborach parlamentarnych -no i niech rzadzi Kaczynski z Napieralskim. Niech sobie ustala – to my jestesmy prawica, a ty lewica. I gitarka. Ja juz sie szykuje na tamten swiat – tego mundrego rzadu, tej mundrej demokratycznje Ojczyzny -juz chyba nie doczekam, bo narazie to zapowiada sie wiocha. tak to wlasciwie jest po tych 20 latach. Wiocha.

  155. Dla mnie cala ta pierwsza tura pokazala jedno, ze polacy przynajmniej owych 36% z kawalkiem wyborcow wykazali sie bardzo krotka pamiecia i dalo sie zlapac na ten cyniczny , z daleka pachnacy falszem niby nowy obraz Prezesa, ktory okazal sie li tylko cwanym lisem w tych wyborach i nic pozatym, gdyby mial wygrac druga ture bylaby to kleska marzen o lepszej przyszlosci dla panstwa, miejmy nadzieje, ze przynajmniej czesc wyborcow , ktora oddala glosy na p.Napieralskiego odda glosy w II turze na p.B.Komorowskiego. O tym cynizmie Prezesa swiadczy jeszcze to, ze powiedzial teraz ze On juz nie widzi w SLD postkomunistow jedynie prawdziwa lewice, i to mowi osoba , ktora jeszcze niedawno chciala zdelegalizowac SLD az wstyd, z ta koniunkturalnoscia i choragiewka pojec, prosze o tym pamietac przy glosowaniu , i tyle.
    Z powazaniem

  156. Michal napisal:
    Trzeba uwierzyć [w Boga – N2], mając ku temu mocne naukowe przesłanki, choćby takie, jak harmonijna, precyzyjna grawitacja, bez której, zasuwając na grzbiecie naszej planety dookoła Słońca z prędkością 30km/s jak nic polecielibyśmy w kosmos, nie za silna, nie za słaba, a w sam raz, utrzymująca nas na Ziemi, jednak nie czyniąca nam krzywdy, która nie mogła powstać sama z siebie.

    Zacytowalem in extenso, bo te „mocne naukowe przesłanki” nie przynioslyby Michalowi nawet pały z plusem na klasowce w komunistycznej szkole sredniej. Skoro Michal zacytowal szkolny material jako „mocne naukowe przesłanki”, to znaczy, ze w wolnej swieckiej Polsce nauka fizyki zostala zastapiona przez nauke religii. I tak byc powinno, zeby utrzymac wiare w stanie nienaruszonym. Natomiast tym, ktorzy jeszcze cokolwiek pamietaja ze szkoly sredniej, przypomni sie tzw. sila odsrodkowa. Zas absolwentom uniwersytetu przypomni sie tzw. twierdzenie wirialne. Zadne z tych stwierdzen nie wymaga materii nadludzkiej. Zupelnie wystarczy podrecznik fizyki.

    Esencja ignoranckich stwierdzen Michala jest oczywiscie fraza nie mogła powstać sama z siebie. Zgodnie z takim podejsciem, na niektorych wyspach Pacyfiku samoloty zostaly uznane za dowod istnienia Boga. Wyspiarze ich nie rozumieli, wiec nie mogły powstać sama z siebie. I to wystarczylo.

    A cała mechanika kwantowa?
    Skoro Michal jest zainteresowany mechanika kwantowa, to polecam u ksiazeczke „Mechanika Kwantowa dla filozofow” autorstwa niejakiego Michala Hellera. Zbieznosc imion oczywiscie przypadkowa, bo ksiadz Michal Heller nie skompromitowalby sie wypowiedziami na poziomie blogowego Michala.

    Chcialoby sie zacytowac pewnego wielkiego Polaka, tez zreszta ksiedza: „trzeba sie uczyc, przeminąl wiek zloty”. Jednakze ow ksiadz sie niestety pomylil. Wiek zloty dopiero w Polsce nadciaga. Bedzie on oparty na „mocnych naukowych przesłankach” wykladanych w Toruniu.

  157. Levar napisal do mnie: Szanowny Panie,
    byloby calkiem niezle, gdyby wykazywal pan wiecej taktu w stosunku
    do Gospodarza i nie dopuszczal sie na jego blogu czynow kryminalnych, polegajacych na wysuwaniu bezpodstawnych oskarzen
    pod adresem osob trzecich.

    Uprzejmie prosze o wskazanie, o ktore „bezpodstawne oskarzenie” Panu chodzi. Kogo oskarzam i o co? Bez takiego uscislenia Panskie stwierdzenie „czyny kryminalne” sa bezpodstawnym oskarzeniem.

    Z gory uprzejmie dziekuje.

  158. Mirek napisal: Rzeczywiście, głosowanie w II turze to wybór między dżumą a cholerą, między kandydatem modlącym sie w Licheniu, a modlącym się w Piekarach

    Nie. To jak wybor pomiedzy Jozefem Tischnerem a Tadeuszem Rydzykiem. Gdybys mial wybrac jednego z tych dwu na duchowego przywodce calej Polski, ktorego bys wybral? Bo ja wybralbym Tischnera i potem spalbym spokojnie. I zadnym razie nie nazwalbym Tischnera ani dżumą ani cholerą. Mimo, ze jestem niewierzacy, to prawdopodobnie nie czulbym sie zle w Polsce Tischnera. Natomiast dusilbym sie w Polsce Rydzyka.

    Niestety Polska nie jest panstwem swieckim, wiec wybor musi byc realny. Taki, jaki mamy. Ten wybor nie jest tak zly, jak Ty go przedstawiasz. Polska Komorowskiego to bedzie kraj, w ktorym nikt nie wyciagnie Cie o szostej rano z domu w kajdankach. W Polsce Kaczynskiego to sie bedzie zdarzalo. Wiec zarowno dżuma jak tez cholera jest tylko po jednej stronie tego rownania.

  159. Golem XIV Lema mówił również o problemach komunikacji pomiędzy meta a normalną inteligencją.
    Ale, Golema KTOŚ stworzył……..Michale……..
    LUDZIE…..i te ich wytwory…….
    Brzytwa Ockhama
    http://www.google.pl/search?client=opera&rls=pl&q=brzytwa+ockhama&sourceid=opera&ie=utf-8&oe=utf-8

  160. Napieralski zaistniał medialnie. To jest istota jego sukcesu.
    Sam wynik jest tylko o oczko wyższy niż poparcie dla SLD.
    Robi wrażenie tylko w zestawieniu z 3% poparciem w sondażach z początku kampanii. A one nic nie znaczą. Miarodajne są tylko te z ostatnich dwóch tygodni przed głosowaniem.

    W sumie dla ludzi lewicy to kolejna wielka klęska.
    Podsumowujac wyniki Komorowskiego, Kaczyńskiego, Korwina- Mikke. Olechowskiego i Jurka otrzymujemy przerażajacy wynik 82.98% głosów oddanych na szrokie spektrum prawicowego kołtuństwa.
    Socjaldemokraci i lewicujący populiści zyskali zaledwie 17.02 poparcia, co jest świadectwem toatalnej degrengolady polskiego społeczeństwa. Powiedzmy sobie szczerze – Polacy nie czytają, nie analizują, nie są w stanie poprawnie rozpoznać i zdefiniować swoich interesów i po raz kolejny strzelają sobie w stopę uwiedzeni syrenim śpiewem medialnych szamanów.
    Pozostaje mieć nadzieję, że te 45% , które olało akt wyborczy jest nieco przytomniejsze niż ta przyłaczająca wiekszość atywnych wyborczo lecz pasywnych intelektualnie.
    Dzieląc się tymi gorzkimi refleksjami nie zapominam, że postawa Grzegorza Napieralskiego daje jednak pewną nadzieję na suwerenność ideologiczną SLD. Myślę, że entuzjazm wyborców lewicy w odniesieniu do tych, marnych przecież, niespełna 14%, to dowód na odrodzenie się tej nadziei. Oby nas pan Napieralski nie zawiódł. I obyśmy znależli sposób, by mu w tym efektywnie pomóc.

  161. Wodnik 53

    Nie jestem pewna, czy przy tak małej różnicy pomiędzy Komorowskim i Kaczyńskim opłaca nam się zachowywać równy dystans. Obawiam się, że Komorowski może żle wypaść w debacie, której tym razem uniknąć się nie da. I co wtedy? Wtedy jednak proponowałabym wesprzeć pana hrabiego. Trzeba dać pełnię władzy PO, inaczej jej zwolennicy dalej będą się łudzić, a Tusk wymigiwać się hamulcowym z Krakowskiego Przedmieścia. Po co nam powtórka z historii?
    Istnieje oczywiście ryzyko, że wtedy PiS wygra następne wybory parlamentarne. Ale innej drogi nie ma.
    Polacy, żeby przejrzeli, na własnej skórze muszą odczuć dobrodziejstwa prawicowej „modernizacji” obojga partii. Trzeba nam iść na całość.
    A drugę turę możemy sobie darować tylko wtedy, kiedy będziemy mieli pewność, że Kaczyński przegra.

  162. Zjesc rosol , poglaskac owieczke ,udac ,ze sie cos sadzi (dab?) i Polakom to juz wystarczy. Acha jeszcze zaspiewac „szla dzieweczka ” albo „gleboka studzienke”
    „bialego misia” itp (zabrales serce moje) .
    Uprawienie „polityki” w Polsce jest dziecinnie proste. Wszak polowa(?) Polakow to „wies tanczy i spiewa” albo gleboka Lomza.

  163. Wszyscy piszą o wszystkim,a tu i tak trzeba wybrac:))

  164. The mentor napisal: Tusk bedzie dyktatorem. I tak dalej w tym stylu.

    Uwazam takie stwierdzenia za propagandowa brednie. W ten sposob mozna napisac, ze w dowolnym kraju bedzie dyktatura pod dowolnym rzadem. No, bo w koncu prezydent z premierem moga sie spotkac na kawe, a w takim razie jeden moze drugiego kontrolowac. Dlaczego nie? Jak paranoja, to paranoja. A w takim razie najbezpieczniej w ziemiance. Natomiast realni politycy, Tusk i Komorowski, dali az nadto dowodow umiaru, powsciagliwosci, i niezaleznosci.

    Inaczej Kaczynski. On dal az nadto dowodow nieposkromionej zadzy wladzy. To taki czlowiek co to dajcie mu parasol, a on go przerobi na kajdanki. Jak, jakim sposobem, to nikt nawet nie wymysli. A on wymysli. Taki czlowiek to rzeczywiscie dyktatura, jesli tylko dac mu najlzejsza szanse realizacji. Dajcie mu palec, a on sprobuje odgryzc cala reke. Juz to zademonstrowal. Za dwa tygodnie zacznie sie powtorka z tej rozrywki. Jesli Polacy zapomnieli zabawe z lat 2005-2007, to beda mieli okazje sobie przypomniec.

  165. …czy POLSKA i MY jestesmy normalni?. W niespotykanej w dziejach swiata katastrofie zginal prezydent, dowodztwo armii, czolowi politycy.Brat prezydenta pochowal s.p.brata na w stylu w jakim grzebano faraonow.Brat uznal ze musi zastapic brata, poniewaz uznal ze w prawie 40 milionowym narodzie nie ma osoby bardziej od niego kompetentnej. Prawie polowa tego narodu ma podobne zdanie. Prawie 70% Polakow uwazalo przed 10 kwietnia, ze prezydent jest kiepskim prezydentem. Teraz prawie tyle samo Polakow twierdzi ze byl dobrym prezydentem.Brat s.p. prezydenta byl zostal premierem mimo ze nie chcial zostac premierem.Chcial wiekszej wladzy i sie przeliczyl. Stal sie najbardziej nielubianym politykiem. Teraz prawie polowa Polakow chce zeby byl prezydentem. Czy jest ktos na tym forum ktory potrafi objasnic to ciekawe zjawisko przyrodnicze?. Chyba nie. No moze tylko Pan MICHAL, ktory jako jedyny w sposob naukowy doszedl do zrozumienia istoty dzialania Pana Boga.Moze jeszcze ktos poza Nim zechce cos na ten temat?…

  166. Slawomirski
    czas zagladnac do lustra

    odp.zajrzalam, jest calkiem niezle….:)

  167. Panie Michale

    Poklepuje pan po ramieniu protekcyjnie chlopa Kanta. Pana sprawa. No coz prochu nie wymyslil, bo wczesniej wymyslili Chinczycy, ale za to wplynal on w istotny sposob na rozwoj wspolczesnej filozofi. Jako smakosz woli pan Platona od Kanta . Ciekawe ktory dialog Platona tak pana urzekl „Uczta”, a moze „Phedon” albo „Parmenides”, no bo jak rozumiem „Krytyke czystego rozumu” lyknal pan za jednym zamachem i zawarte tam przez Kanta banaly nie zrobily na panu wiekszego wrazenia.
    Zycze panu dalszych pomyslnych studiow nad plaszczkami, na ktore spoglada pan z miloscia. A z cala mechanika kwantowa to niech pan sobie da spokoj, bo nie sadze zeby pan z rowna latwoscia lyknal Maxa Planca.
    Pozdrawiam LP

  168. @ Michał

    dlaczego dla ateistow?
    przeciez to klasyczny uklad z wierzacymi katolikami.
    Baca to ksiadz!
    hehe…

  169. c.d. mojego wpisu
    Dlaczego nie jestem Pytią. Wszak w nieco wcześniejszym wpisie tę sytuacje przewidziałem.
    Słucham w tym momencie „Poranka z TOK FM” prowadzonego przez jak zwykle nadzwyczaj obiektywną redaktor Paradowską z udziałem równie nadzwyczaj obiektywnego red. Szostkiewicza i – a jakże – obiektywnych pozostałych gości.
    Dodam, że są to wyborcy Komorowskiego.
    Słycham i ręce a także spodnie opadają.
    W dalszym ciągu trwa krucjata przeciwko Napieralskiemu i SLD.
    Jakże są bezradni ci „salonowi” dyskutanci zniżając się do szyderstw i kłamstw. Jak też nie mogą znieść faktu, że wg. Kaczyńskiego SLD (hasło tego salonu) już nie jest mniej wolno i że nie będzie używał określenia (też rozpowszechnione w kręgach GW i Polityki) POSTKOMUNA.
    Dodam, że w ciągu dwugodzinnej dyskusji Napieralski i SLD stanowiła kanwę 90% czasu. Określenia „kogucik”, „woda sodowa”, „singiel”, „kult” śmiech, docinki, inwektywy, manipulacje i kłamstwa stanowiły główne składniki dyskusji.
    Założenie: jeżeli nie udało się dobić to zabić.
    Jak się ni9e da przemilcześ to obrzycić błotem i wyśmiać.
    Mam nadzieję, że po kilku takich audycjach zwolennicy lewicy będą głosować nie w 30% a w całości na Kaczyńskiego.
    Ja w każdym razie jestem zniesmaczony zepsuciem tych i innych komentatorów i poważnie się zastanawiam nad tym czy zagłosować na Kaczyńskiego czy też skreślić obu kandydatów.

  170. Czarno to widzę…
    Pojedynek Czereśniak kontra Dąbczak.
    Żeby tylko już żaden Intelektualista nie wyskoczył z „poparciem”
    dla B.K.!
    A pokazanie się z Cimoszewiczem na tle powodzi to był żart,czy samobój?

  171. P.S.
    Wspomniani „manipulatorzy” przez chwilę utyskiwali nad nierzetelnością sondażowni (chodziło chyba o SMG i Homo homini) na podstawie wyników kórych obwieszczali zwycięśtwo Komorowskiego.
    Oczywiście nie brali pod uwagę niezwykle dokładnych wyników OBOPu ponieważ jest to pracownia współpracująca z TVP.
    Nie brali bo nie manipulowała tak jak GW podająca w piatek wyniki 51% Komorowski, 31% Kaczyński.
    Kolejna granda.

  172. magrud pisze:
    2010-06-22 o godz. 00:58

    Wodnik 53

    Nie jestem pewna, czy przy tak małej różnicy pomiędzy Komorowskim i Kaczyńskim opłaca nam się zachowywać równy dystans. Obawiam się, że Komorowski może żle wypaść w debacie,…”

    Pani Magrud a może Pani chodzi nie oto, ze Komorowski może źle wypaść w debacie ale, że może być po prostu bardzo kiepskim prezydentem…i stad obawy o jego zdolności intelektualne.

    Ale mam dla Pani wyjście – nie oglądać debaty – bo jeszcze Bronek w niej źle wyjdzie i problemu nie ma.

  173. Właściwie to co ma Prezydent do sprawy służby zdrowia? Może ustawę zawetować, albo nie. Temat proponowanej dyskusji jest co najmniej sztuczny, a Kaczyński gra na nieświadomości „ludu”.

  174. @Michał

    Oczywiście że nie wie. Niewiedza nie równa się przymusowi wiary. Nie wiem czy dziś Meksyk wygra 6:0 z Urugwajem i w to nie wierzę. Proste ?
    Do tego może mi to być zupełnie obojętne (piłka nożna bądź istnienie boga).

  175. narciarz2 pisze:
    2010-06-22 o godz. 04:25

    „Tusk i Komorowski, dali az nadto dowodow umiaru, powsciagliwosci, i niezaleznosci.”

    I dlatego szukaja dyktatorskiej wladzy !!!

    „Inaczej Kaczynski. On dal az nadto dowodow nieposkromionej zadzy wladzy. Jesli Polacy zapomnieli zabawe z lat 2005-2007, to beda mieli okazje sobie przypomniec.”

    I tu wlasnie jest problem. Jezeli Komorowski wygra lata 2005-2007 sie powtorza z tym ze Tusk bedzie dyktatorem.

    Narciarzu2, system polityczny poiwinien sie opierac na prawnej organizacji panstwa. Na sprawowaniu wladzy przez rzad i kontroli tej wladzy przez instytucje niezalezne od rzadu. (w Polsce, przez Sejm i Prezydenta)

    W krajach gdzie demokracja jest demokracja PARLAMENT jest urzedem kontroli. W Polsce natomiast szef zwycieskiej parti nominuje poslow co daje mu kontrole nad Sejmem. Wygrana Komorowskiego oznacza rowniez kontrole nad prezydentem przez Tuska. W rezultacie system polityczny staje sie parodia, dyktatura jednostki. Jak w stalinizmie i hitleryzmie.

    Przyszlosci ani struktur panstwa nie mozna budowac na tym ze Tusk i Komorowski pokazuja ‚powsciagliwosc’. To bzdura i dziecieca naiwnosc.
    I klamstwo bo zadnej powsciagliwosci oni nie pokazuja. Wrecz przeciwnie, manipuluja, klamia i daza do dyktatorskiej wladzy.

  176. Panie Narciarz niech Pan nie straszy:
    „Polska Komorowskiego to bedzie kraj, w ktorym nikt nie wyciagnie Cie o szóstej rano z domu w kajdankach. ”

    Toż to histeria typu alert koloru pomarańczowego.
    Niech się Pan zapozna z projektem rządowym nowych prerogatyw CBA.
    Jak wejdzie w życie nic już Pan nie ukryje.
    Ani swoich skłonności seksualnych ani chorób łącznie z psychicznymi typu wyraźna obsesja maniakalna.

  177. dziadek Ignacy pisze:
    2010-06-22 o godz. 06:56

    …czy POLSKA i MY jestesmy normalni?. ”

    Boje się, że ma Pan racje,
    Panie Ignacy – proszę spojrzeć w lustro – to też twarz Polski.

  178. Pani/Pani Moderatorze
    maly blad na gorze.

    # Andrzej Falicz pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2010-06-22 o godz. 09:14

    Pani Magrud,
    ubawiła mnie Pani serdecznie podwójnie i to już od rana…dziękuje!

    cytuje:
    “Podsumowujac wyniki Komorowskiego, Kaczyńskiego, Korwina- Mikke. Olechowskiego i Jurka otrzymujemy przerażajacy wynik 82.98% głosów oddanych na szrokie spektrum prawicowego kołtuństwa.
    Socjaldemokraci i lewicujący populiści zyskali zaledwie 17.02 poparcia, co jest świadectwem toatalnej degrengolady polskiego społeczeństwa.”

    To ” ogłupiałe prawicowe kołtuńskie” społeczeństwo polskie było jeszcze parę lat temu takie głęboko mądre, nowoczesne i oczytane…gdy dawało pełną władzę SLD i Kwaśniewskiemu…

    Czy Pani naprawdę działa w polityce?
    Mam obawy raczej nie co do społeczeństwa ale jego wybrańców.

  179. Wodnik, zrobie dokładnie tak samo z tych samych powodów. Pozdrawiam

  180. Politycy to ludzie od totalnego mieszania w głowach bezwolnym barankom, /przepraszam- obywatelom/. Skołowani obywatele- wkdząc Kazia, przepraszam- Grzesia, na dyskotece, o 5.00 pod fabryką, pokazującego swoję dawne kąty/w tym szkoły/ etc.- wygrzeują w archiwach swoich jaźni , bezużyteczne dzisiaj atrapy czegoś, co niezmordowanie nazywa się lewicowością i głosują na Grzesia. No, przecież ten podstarzały młodzieniec, z wiecznie rozciągniętą częścią twarzową wokół ust, oglądany w sytuacji klubowej, kiedy ze swoim sztabowcem zachwycają swoimi paratanecznymi wygibasami filmowane z tej okazji dziewczyny- to taqki Kaziu, przepraszam-Grzesiu, muuuuuuuuusi być naqjprawdziwszym lewicowcem….
    Elektorat, który czuje w sobie dzisiejszy odcień lewicowości, zaczyna po takich momentach, żyć tylko jednym-dniem wyborów. Kiedy ten dzień nasał, lewicowi wyborcy zaczęli wstawać już o piątej rano, i z poczuciem oywatelskiej odpowiedzialności za losy kraju, oddali głosy na Grzesia.Wyniki znamy. Zaczyna się druga runda. I tu niespodzianka. Lewicowy elektorat, od swojego idola kazia, przepraszam -Grzesia, może otrzymać mały „prezencik”.Grzesiu-czarodziej „piąta rano”, po uwiedzeniu go przez dotychczas obcych ideowo jego elektoratowi je3go kontrkandydatom- może swoim wyborcom nakazać/poprosić/ żeby swoje głosy oddali natego, albo tamtego…
    W każdym razie , tylko na tego, kto więcej Grzesiowi zaoferuje.
    W tymk momencie politycy wszystkich opcji, wmawiają nam, że taka jest polityka i tak wszędzie na świecie się dzieje. Na ten moment nie ma znaczenia ani ocena ewentualnego nowego „sojusznika”, ani ocena szans na jego wiarygodność, leci tylko zaawa w fałszywe rytuały/dasz mnie swoje „bydełko”/przepraszam/ ja poprę twoje in vitro, na którym możesz sporo ugrać etc./
    Nie ma znaczenia, żeby nowy idol np. Grzesiowych wyborcw był im w czymkolwiek hliski. Grzesiu pohandlował/politycznie/ więc musimy nasze głosy oddać na naszego nowego idola. Podobna sytuacja mogłay zaistnieć po przegranym meczu futbolowym, gdzie idol przegranej drużyny , zaapelowałby do kibiców swojej drużyny, żeby od niedzieli kibicowali wygranej drużynie, gdyż on otrzymał właśnie od nich dobrą ofertę.
    Jeśli chodzi o politykę, to Grzesiu, chcąc być wiernym zasadom przyzwoitości, ogłosiłby, że jeśli jego lewicowi wyborcy, chcą głosować na któregoś z kandydatów, to ich wola, a ewentualne targi, on będzie prowadził w spokojniejszej, rzeczowej atmosferze powyborczej.,,

    Sebastian

  181. Ha,
    brak czasu ………………. ; ale tak Panu Faliczowi musze
    wreszcie powiedziec najwazniejsza rzecz o J.K.
    Kaczynski drogi Panie jest NIEDOJRZALY.
    ………tacy ludzie nie nadaja sie do sprawowania wladzy ….
    Ten czlowiek jest niedojrzaly .
    Wczoraj w telewizji niemieckiej w wiadomosciach pokazano ;
    Komorowskiego ,krotko Kaczynskiego, a Napieralskiemu poswiecono
    spory kawalek czasu .
    Polska lewica zaprezentowala sie b. dobrze ;rzeczowo ,sympatycznie ,
    mlodzi ze starszymi … dawno nie widzialam takich pokrzepiajacych
    obrazow z Polski ..
    Jesli Napieralski poprze oficjalnie Kaczynskiego to bedzie „samoboj SLD”,
    wszystkie inne przypadki maja raczej pozytywne perspektywy .
    dziadek Ignacy pisze:
    2010-06-22 o godz. 06:56
    Dziadku ; Polacy przez swoje „przezycia” ,mysla emocjonalnie ,bo
    bo jesli czlowiek cale zycie z niemozliwego musi robic mozliwe ?
    …tak ,tak daj mi Boze troche szczescia i niech by bylo wymyslone !
    Salute
    ..nie dyskutuje ,bo nie jestem psychologiem+socjologiem+politologiem+filologiem +matka boska czestochowska ….nie !!!!!….

  182. Lewica, prawica, centrum…toż to tylko puste nazwy.
    Ważne są procedury, podział władzy i system.

    Groźne jest jeżeli „centrowa prawica liberalna” obejmie władzę od sołtysa do prezydenta oraz media publiczne (bo prywatne już ma…) tak jak groźne by było gdyby zrobiła to „lewica liberalna” albo „prawica lewicowa” albo jaka tam inną partie można jeszcze od strony sloganów wymyślić.

    TYLKO Instytucje i system.
    Ludzie niestety wszędzie się korumpuja przy korycie i z definicji najbardziej w partii władzy.

    Wielka jak nasza ojczyzna Platforma „Obywatelska”, jedyna i słuszna przygarnie i przygarnia całe stada karierowiczów łasych wladzy i pieniędzy – to niestety naturalne.
    Jak długo rządzenie
    będzie synonimem dojscia do koryta tak długo wszelkie nazwy i etykietki są jedynie pozorem.
    PO utonie w wewnętrznych swarach, podziałach łupów i wpływów i cała „modernizacja” rozpłynie się gdzieś miedzy Gowinem, Palikotem a Hubner.

  183. W kancelariach premiera i prezydenta wypłacili sobie 700 tysięcy nagród. Kanalie! Nic tylko skreślić obydwóch.
    http://wiadomosci.onet.pl/2187701,11,700_tys_zl_nagrod_w_kancelariach_premiera_i_prezydenta_mimo_zakazu,item.html

  184. karwoj8, 08.40. Bardzo cenię sobie czytanie Twoich celnych komentarzy. Ale radzę dla spokoju ducha przestań słuchać i oglądać te zatrute media, dla szyderstwa tylko nazwane wolnymi. Z tych właśnie powodów od kilku lat zaprzestałem czytać POlitykę. Szokuje jednakże zmiana postaw wielu dziennikarzy i zaprzedanie dorobku i reputacji na rzecz agitacji prawicowych partii katofaszyzmu.

  185. Jeżeli czytam o wspólnej braterskim polskim działaniu ponad podziałami i
    o wielkiej narodowej zgodzie to dostaje gęsiej skorki i czuje trupi powiew wielkiego szwindla jaki ktoś szykuje za naszymi plecami.

    Nam potrzebna jest demokracja z całą jej różnorodnością i konfliktem odzwierciedlającym odmienne interesy i odmienne poglądy jakże różnych grup społecznych.

    Platforma kojarzy mi się z wiekiem od trumny polskiej demokracji – sama nazwa jest bezideowa świadomie.
    Jest to „platforma” do zdobycia władzy gdzie miejsce jest dla wszystkich, którzy podporządkują się jej partykularnym interesom wynikającym z dostępu do konfitur i mogą w jakiś sposób wzmocnić „naszych”.

  186. the mentor pisze:

    „W krajach gdzie demokracja jest demokracja PARLAMENT jest urzedem kontroli. W Polsce natomiast szef zwycieskiej parti nominuje poslow co daje mu kontrole nad Sejmem. Wygrana Komorowskiego oznacza rowniez kontrole nad prezydentem przez Tuska. W rezultacie system polityczny staje sie parodia, dyktatura jednostki. Jak w stalinizmie i hitleryzmie. ”

    To, co o Polsce Pan napisal…
    Ja mialem wrazenie, ze czytam opsi systemu politycznego Zjednoczonego Krolestwa Wielkiej Brytanii.
    Szef partii wybiera sobie deputowanych (kto sie z nim nie zgadza laduje jako kandydat w okregu gdzie przegra) i sprawuje pelnie wladzy wykonawczej wraz z maszynka do glosowania – Izba Gmin.
    I ponosi pelnie odpowiedzialnosci.
    I jakos sobie radza i w dyktature sie to nie przemienia a nawet spisanej Konstytucji jako najwyzszego zrodla prawa nie maja, a tym samym Trybunalu Konstytucyjnego czesto skutecznie u nas interweniujacego.

  187. Do pana Andrzeja Falicza

    Juz wczesniej okazywalem panu moja sympatie z powodu pana aktywnosci. Czytam pana uwaznie i zrywam sobie takie rozne kwiatki z zasianego przez pana poletka:
    o godz. 19: pisze pan, ze Niesiolowski nazwal Napieralskiego galganem
    o godz. 20:14 napisal pan, ze na PO glosowalo az okolo 78% kryminalistow
    o godz. 9:20 ubolewa pan, ze pan Narciarz przejawia oznaki choroby psychicznej z wyraznymi oznakami obsesji maniakalnej

    Jako panski wielbiciel bede dalej wnikliwie sie wczytywal w panskie mysli i od czasu przytaczal je na moim wpisie

    Pozdrawiam serdeczni LP

  188. @ rebel

    Krzywe. Skoro nie wie, czy Bóg istnieje, czy nie, to nie moż być ateistą, nieprawdaż? Ateista wie, że Boga nie ma.

  189. Według Schetyny
    na Napieralskiego głosował nie elektorat SLD, a ludzie, którym nie odpowiadał ani Kaczyński, ani Komorowski. – Ja uważam, że to był elektorat młodzieżowy, postpolityczny, szukający czegoś innego w polityce. I uważam, że do tego elektoratu musimy dotrzeć. Będziemy go szukać i będziemy rozmawiać- mówił Schetyna.

    Post-polityczny, młodzieżowy elektorat mam uwieść sarmacki, bełkotliwy, przytyty Bronek z dwururką , sygnetem rodowym, piątka dzieciaków – po, w trakcie lub przed z pielgrzymka do Lichenia.
    Życzę szczęścia!

  190. Droga@Magrud,, przerażajacy wynik 82.98% głosów oddanych na szerokie? spektrum prawicowego kołtuństwa jest świadectwen totalnej degrengolady” nie społeczeństwa a lewicy.Co Ci tu społeczeństwo zawiniło?To się nijak nie broni.Nie widzę również przesłanek,które pozwoliły by zakfalifikować Napieralskiego do socjaldemokratów skreślajac go jednocześnie z listy lewicujących populistów.Jak dla mnie jest tylko najskuteczniejszym z nich.Lokowanie nadziei w odzyskanie ideologicznej suwerennosci przez SLD ze wszch miar słuszne tyle tylko,że będzie to czysto Napieralskie podparte jedynie lewicową fasadą.To człowiek ideologicznie w środku pusty i jedyne co może zbudować to wpływowe kołtuństwo z lewej strony.Własnie wszedł swoimi 14% na ta drogę. Pozdrawiam serdesznie

  191. ” ARMIA wybiera Kaczyńskiego!!!
    Bardzo pośpiesznie przygotowana podróż kandydata PO na prezydenta do Afganistanu zaledwie w dzień po I turze wyborów kazała mi znaleźć motywy tej nagłej, zaskakującej i niespodziewanej decyzji.

    A oto jakie są efekty moich dociekań.

    Wyniki I tury wyborów prezydenckich przeprowadzonych w polskich bazach wojskowych w Afganistanie wyraźnie pokazują jaką sympatią cieszą się w polskiej armii główni kandydaci z I tury wyborów prezydenckich.

    Przy bardzo wysokiej frekwencji wynoszącej we wszystkich komisjach na terenie Afganistanu 71,91%, zdecydowana większość polskich żołnierzy oddała głos na Jarosława Kaczyńskiego. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości otrzymał 746 głosów co stanowi prawie 42% ważnych głosów oddanych w całym Afganistanie. Najciekawiej jednak przedstawia się sytuacja w rywalizacji pomiędzy Kandydatem P.O. b. Komorowskim i popieranym przez SLD G. Napieralskim. Po podliczeniu wszystkich głosów okazuje się, że Komorowski wygrywa z Napieralskim w stosunku 429 (24%) do 411 (23%), ale jeśli odliczy się głosy oddane na Komorowskiego w cywilnych komisjach wyborczych (ambasada i komisja Kabul Kaia) to okaże się, że wyborcy w mundurach bardziej preferowaliby na funkcji zwierzchnika sił zbrojnych RP obecnego szefa SLD – 388 głosów niż pełniącego obecnie te funkcję Marszałka Sejmu – 377 głosów.

    Niekwestionowanym zwycięzcą I tury wyborów wśród Naszych zołnierzy w Afganistanie okazał się być Jarosław Kaczyński. Tak zdecydowana przewaga nad kolejnymi dwoma kandydatami, a zwłaszcza nad kandydatem obozu obecnie rzadzącego powinna dać bardzo dużo do myślenia tym, którzy decydują dziś o obliczu polskiej armii. Jeśli jej elita wyraża tak zdecydowane wotum nieufności wobec osoby, która ma potencjalne szanse na objęcie na okres najbliżych pięciu lat funkcji Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP, to chyba czas i dla nas wyciagnąć z tego wnioski.”

    Wybór miedzy cwanym lisem a ciamajdowatym borsukiem należy do ciebie.
    Kogo wolałbyś by pilnował Twojego interesu?

  192. Nie wiadomo co jest wieksze, chamstwo, bezczelność czy głupota Schetyny ?
    To przeciez PO jest odpowiedzialna zarówno za Farfała w TVP jak i za przechwycenie władzy w mediach przez PIS i zdradę SLD który chciała głosowac na nową KRRIT razem z Platformą.
    Tak czy owak , jeżeli okaże sie że Schetyna reprezentuje całą PO razem z Tuskiem to mają przechlapane !
    I bardzo dobrze !

  193. Jakie jest naprawdę PO?

    W Pan
    Bronisław Komorowski
    Marszałek Sejmu RP

    Szanowny Panie Marszałku,

    Środowiska twórcze i organizacje pozarządowe z ogromnym
    zaniepokojeniem przyjmują fakt złożenia przez Platformę Obywatelską
    tzw. małej nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji (druk sejmowy
    nr 3139) oraz zamiar przeprowadzenia tej ustawy bez żadnej debaty i
    konsultacji społecznych.

    Ustawa ani nie poprawia w żaden sposób katastrofalnej sytuacji
    mediów publicznych, ani nie odsuwa polityków od manipulacji mediami,
    jest natomiast prostym sposobem na przejęcie władzy politycznej w
    mediach i prowadzi do jeszcze większego upartyjnienia i
    podporządkowania mediów rządzącej koalicji. Zarządy mediów
    powoływane będą bezpośrednio przez partyjną Krajową Radę, a w Radach
    Nadzorczych prawie połowę członków obsadza rząd.

    Ustawa pozwala zdestabilizować media publiczne. Krajowa Rada będzie
    mogła na wniosek Ministra Skarbu, z pominięciem opinii rad
    nadzorczych, odwołać natychmiast obecne zarządy mediów publicznych,
    natomiast powołanie nowych wymaga długotrwałej procedury.

    Nie bronimy obecnych zarządów, które powołano w ramach tej samej
    logiki partyjnego podziału łupów, ale proponowany mechanizm rodzi
    podejrzenie, że ukrytym celem ustawy jest wprowadzenie przed
    wyborami samorządowymi do wszystkich mediów, w tym regionalnych,
    politycznie posłusznych komisarzy.

    Ustawa na trwale wprowadza polityczną kontrolę nad programem mediów
    publicznych. Zakłada się bowiem, że co roku plany programowo-
    finansowe czyli tzw. ramówkę, zarządy przygotowywać będą W
    POROZUMIENIU z Krajową Radą. Krajowa Rada, nie ponosząc żadnej
    odpowiedzialności finansowej i prawnej za działalność spółek, będzie
    mogła decydować kto może, a kto nie może występować i pracować w
    mediach publicznych.

    Ustawa wykreśla z obowiązującej ustawy o radiofonii i telewizji art.
    21 ust.1a czyli katalog zadań mediów publicznych. Jeśli wejdzie w
    życie, media publiczne nie będą już musiały współtworzyć polskiej
    kultury, chronić języka polskiego, tworzyć programów dla Polaków
    mieszkających za granicą, a nawet produkować własnych programów.

    Taki kształt ustawy – w połączeniu z brakiem jakichkolwiek
    zabezpieczeń finansowych dla mediów publicznych – uzasadnia
    podejrzenie, że prawdziwym celem Platformy Obywatelskiej jest
    likwidacja znacznej większości jednostek mediów publicznych.

    Stanowczo protestujemy przeciwko wprowadzeniu tak radykalnej i
    destabilizującej media publiczne ustawy bez jakiejkolwiek dyskusji,
    w trakcie kampanii wyborczej, bezpośrednio po rozwiązaniu Krajowej
    Rady.

    Platforma Obywatelska nawołuje do odpolitycznienia mediów
    publicznych i oficjalnie deklaruje poparcie dla projektu ustawy
    przygotowanej przez Komitet Obywatelski. Proponowana nowelizacja w
    swej idei i rozwiązaniach jest natomiast dokładnie odwrotna od
    ustawy obywatelskiej. Czego wynikiem jest więc owa ambiwalencja?
    Pomyłki, czy hipokryzji?

    Szanowny Panie Marszałku,

    Domagamy się rzetelnej debaty na temat przyszłości mediów
    publicznych. Początkiem takiej debaty powinno być wysłuchanie
    publiczne dotyczące małej nowelizacji ustawy medialnej ( druk
    sejmowy nr 3139).

    Niechże zawołanie „Zgoda buduje”, któremu gorąco przyklaskujemy, z
    hasła wyborczego przekształci się w zasadę postępowania.

    ***
    List podpisało już ponad 100 osób, choć podpisy były zbierane w
    tempie błyskawicznym bo czasu mało. Komisja kultury zbiera się
    dzisiaj, a jeszcze w tym tygodniu ustawa ma być głosowana. To
    ostatni moment, żeby wymusić debatę o mediach publicznych, być może
    kampania wyborcza zmusi Platformę do poważnego potraktowania
    społeczeństwa w sprawie, w której jego głos konsekwentnie ignoruje.
    Zobaczymy.

  194. @ Lewy Polak

    Może Pan admirować plagiaty, takie jak Darwina, czy Kanta, z jego imperatywem kategorycznym, żywcem zerżniętym z Seneki i Konfucjusza. Pana sprawa.

    Z Platona najbardziej lubię Państwo i uważam, że każdy urzędnik powinien być z niego odpytywany, zanim otrzyma państwową posadę. Co do Uczty – jak najbardziej, ale także Timajos, Fedon, czy Kritias.

    Z Maksem Palnckiem mają wiele wspólnego ortodoksyjni ateiści, ich wiedza o świecie zawiera się w wielkości jego stałej, określającej długość, ale nie o Plancka mi chodziło w kwestii mechaniki kwantowej, a o jej związek z Panem Bogiem, czy zestawienie z Buddyzmem – rozumiemy się, prawda?

    @ narciarz2

    Mówiłem Ci, że już po sezonie, możesz zdjąć gogle, bo zaciemniają ci obraz świata. Podręcznik fizyki powiadasz, jakiej znowu fizyki? Co Ty możesz wiedzieć o fizyce, skoro fizycy o niej nic nie wiedzą? Wczoraj mówili, że Newton to geniusz, a dziś że Einstein, choć obaj twierdzą coś zupełnie odmiennego w tej samej kwestii. Fizycy nie potrafią nawet powiedzieć, czym jest materia i czy rzeczywiści jest, nie wspominając już, że sensownego słowa z siebie nie wyduszą w kwestii splątania atomów, ciemnej materii, czy korpuskularno falowej natury elektronu. Oj, narciarz, narciarz…

  195. No to mamy propozycje ustawowego uwłaszczenia mediów przez PO oraz propozycje
    poddania społeczeństwa nieograniczonej kontroli CBA.
    A Wy się boicie IV RP… bo Komorowskiemu dobrze z oczu patrzy.

  196. Michal napisal:
    Trzeba uwierzyć [w Boga – N2], mając ku temu mocne naukowe przesłanki, choćby takie, jak harmonijna, precyzyjna grawitacja, bez której, zasuwając na grzbiecie naszej planety dookoła Słońca z prędkością 30km/s jak nic polecielibyśmy w kosmos, nie za silna, nie za słaba, a w sam raz, utrzymująca nas na Ziemi, jednak nie czyniąca nam krzywdy, która nie mogła powstać sama z siebie.

    Oczywiste że grawitacja nie powstała sama z siebie.
    Jest to złożony proces w skali wszechświata, tak złożony że do dzisiaj
    żaden naukowiec, żadne laboratorium badawcze nie zdefiniowało
    grawitacji (jako zjawiska) w formie ścisłej.
    Najważniejszą cechą grawitacji jest jej powszechność, zarówno tu
    na naszym „ziemskim padole”, jak i w całym wszechświecie.
    Nasz poziom wiedzy, ogranicza się jedynie do opisu tego wszechobecnego
    zjawiska. Opisuje je ogólna teoria względności.
    Przypisywanie cech boskich temu zjawisku jest mocnym nadużyciem ,
    tym bardziej że stosunkowo niedawno naukowcy odkryli zjawisko całkowicie przeciwne grawitacji zwane kwintesencją (tzw. ciemna energia).
    Polega ono na odpychaniu się wzajemnie potężnych mas kosmicznych,
    całych galaktyk nawzajem od siebie.
    Idąc tokiem rozumowania Michała, który zakłada że grawitacja to dowód
    działania boga (z założenia dobrego, poczciwego, sprzyjającego ludziom),
    należało by przyjąć że zjawisko przeciwne (kwintesencja) to działanie
    szatana, czyli tego który ludziom życzy żle.
    I tu powstaje zasadnicze pytanie: zakładając że gdzieś tam istnieje
    „istota sprawcza” czyli bóg z jego grawitacją oraz druga „istota sprawcza”
    czyli szatan z jego kwintesencją, czy czasem my ludzie, na powierzchni naszej planety nie powinniśmy bezustannie skakać zamiast normalnie
    poruszać się po jej powierzchni ?
    Takie naciąganie powszechnych zjawisk fizycznych do potrzeb wiary, a jeszcze gorzej – religii, to zwykła demagogia i humbug.
    Człowiek , tworząc panteony bogów, przyjął zasadę: „na wzór i podobieństwo własne”, a że człowiek to istota pokrętna, całe wielowiekowe
    pokolenia pracowały nad jak najidealniejszym wizerunkiem boga/ bogów
    bo on/ oni mieli by być doskonali, w porównaniu z jakże ułomnym
    pierwowzorem.
    Grecki filozof Ksenofanes z Kolonu tak oto ujął tęsknotę człowieka do
    swej własnej ułudy:
    „Ludzie sądzą, że bogowie urodzili się, mieli odzież, głos i kształt
    podobny ludzkiemu. Lecz gdyby woły, konie, lwy miały ręce i
    potrafiły rzeżbić i malować podobnie jak ludzie, to konie malowałyby
    bogów w postaci koni, woły pod postacią wołów …”
    Minęło dobre 2500 lat od śmierci tego filozofa i wydaje się że ludzkość
    powinna pójść dalej w swoich przemyśleniach.
    Powinna, ale czy w przypadku Michała i jemu podobnych, rzeczywiście poszła ?

  197. no a te statki wojenne Stanow Zjednoczonych..dzisiaj na kanale Suezkim ..gdzie plyna

  198. Mam tylko nadzieje, ze pan Napieralski czyta blogi…

  199. @ cynamon29

    Bardzo Cię uprzejmie proszę, nawet nie próbuj podążać za tokiem mojego rozumowania, bo już na samym wstępie zbaczasz z kursu i schodzisz na intelektualne manowce.

  200. Falicz (10.34),

    miałem wątpliwośći czy nie zagłosować na JK (czytaj mój pozytywny wpis o tym polityku skierowany do kadetta), ale na bogu skutecznie mnie do niego zniesmaczyłeś. Podejrzewam nawet, że na blogu Passenta zainstalowałeś jaczejkę (pierwszy raz używam tego słowa, którym często tutaj operowałeś), ale jako slaby koordynator nie wszystkie teksty swoich współpracowników sygnowałeś (stać Cię na więcej), co wyraźnie rzuca się w oczy:).
    Jednak drugi akapit Twojego wpisu o szansach trafienia przez Bonka do elektoratu młodzieżowego przed drugą turą wyborów, sczerze mnie rozbawił.
    Słuchaj rad Złotka z Berlina, bo ona regularnie czyta FAZ.

  201. @Michał

    Mylisz się.
    Ateizm agnostyczny – twierdzenie że nie wiadomo czy boga nie ma i w niego nie wierzy.
    Sztucznie zawężasz pojęcie ateizmu tylko do silnego ateizmu (twierdzenia że bóg definitywnie nie istnieje) i przeciwstawiasz go bezpośrednio teizmowi pomijając wszystkie odcienie szarości. Zupełnie pomijasz też w rozważaniach brak zainteresowania istnieniem boga czyli Apateizm.

  202. magrud pisze:

    2010-06-22 o godz. 00:58
    Nie zgadzam się. Nawet po to żeby zachować odrębność SLD wobec obu „prawic”, należy zachować dystans do obu kandydatów skreślając obu lub nie głosować. Jakoś nie przypominam sobie, żeby AWS czy inna prawica głosowała na A Kwaśniewskiego. Ba, nawet jeden artysta lotniskowy z Monachium zainicjował akcję pod krypronimem „inicjatywa 3/4”, żeby uniemożliwić wybór Kwaśniewskiego na prezydenta, tylko dlatego, że nie spał na styropianie.
    A Kaczyński nawet gdyby wygrał wybory, to gorzej niż przez ostatnie 4,5 roku w czasie kadencji brata, nie będzie. Katastrofa smoleńska jednak musiała odcisnąć jakieś piętno, zwłaszcza, że trochę polityków PiS-u zginęło. A jest szansa na to, że prezydentura Kaczyńskiego doprowadzi do rozpadu PiS, bo chętnych na przejęcie władzy w tej partii jest zbyt wielu.
    Wiesiek59
    Pilotów może coraz mniej, ale przecież dla otoczenia Kaczyńskiego i jego samego, pilot na pokładzie samolotu jest osobą zbędną, która nie ma nic do gadania. Im wystarczy autopilot albo jakiś dygnitarz za sterami, bo przecież oni na wszystkim się znają.

  203. Pytanie, ilu mezow (zon )stanu moze byc w jednej rodzinie ?
    Drugie ,czy istnieja geny tego czegos ?
    Trzecie , Sprawiedliwosc i Co?

    http://wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8045823,Marta_Kaczynska_i_Marcin_Dubieniecki_nocuja_w_Palacu.html

  204. Tak p redaktorze drugie starcie przed nami a światli i
    zapobiegliwi wyborcy zostali postawieni pod ścianą. Nie
    bardzo jest w kim wybierać,pozostaje tylko przedstawiciel
    PO bo,powrotu IV RP chce tylko ta wschodnia ściana płaczu.
    Zarówno jeden jak i drugi kandydat o nas nie będą pamię-
    tać po tym jak zostaną mieszkańcami pałacu przy
    Krakowskim Przedmieściu.Już wcześniej wypowiadałem się dlaczego żaden z nich nie powinien być prezydentem.Ale
    tak się stało i tak musi być,obydwaj powinni zostać na
    swoich miejscach.Przedstwiciel PiS jeśli wygra to umocni
    swoją pozycję i zrobi przechowalnię dla swoich, a PO-jej
    będzie bezkrytycznie wspierał nie zawsze udane pomy-
    sły rządowe.Osoba z poza tego duetu partyjnego mogła
    by spojrzeć inaczej na te pomysły i może tego potrzeba.
    Ale pozwólmy upływać czasowi,za rok wybory do
    prlamentu a SLD się umacnia.Zobaczymy

  205. Michał,bardzo cię proszę wskaż mi precyzyjne to „zbaczanie z kursu” i
    punkt „schodzenia na intelektualne manowce”.
    Człowiek uczy się całe życie – chciałbym na przyszłość uniknąć takich wpadek.
    Dlatego proszę o poradę.
    Wskaż , proszę !!!
    Wskaz !!!

  206. Kilka słów o JK

    Pod płaszczykiem patriotycznej troski Kaczyński przemyca na forum publicum swoje frustracje, które są prostą pochodną niedojrzałości emocjonalnej (panie go uwielbiaja, mężczyźni się boją), nieudolności politycznej, braku sukcesów w działalności społecznej, licznych porażek życiowych.
    On przez całe lata się woził – na Lechu, potem na Dornie, teraz na cynicznej socjotechnice. Nie miał sukcesu na miarę swoich ambicji. To go gryzie i napędza.
    Usiłuje to wszystko zrekompensować w najgorszy z możliwych sposobów – wynieść swą postać na piedestał wodza poprzez nieuczciwe chwyty socjotechniczne – poprzez wzbudzenie współczucia dla osoby krzywdzonej przez los i konkurentów, wzbudzenie zaufania poprzez symulowanie troskliwego ojca narodu, zdobycie poparcia lewicy poprzez obłudne głoszenie, ze partia, której wódz proponował delegalizację SLD od dzisiaj staje się lewicowa, itp. wytarte i nieczyste chwyty.

    A propos chwytów wyborczych przypominam sobie głos pewnego biskupa, gorącego zwolennika JK, który na pytanie dlaczego PiS obiecywał rzeczy niemożliwe, takie jak 3 mln mieszkań, odpowiedział że to są prawidła kampanii politycznej, ludzi trzeba czymś przyciągnąć. Zapaliło mi się wtedy w głowie intensywne czerwone światło. Dostojnik Kościoła usprawiedliwia i pochwala kłamstwo. Więcej takich hierarchów, a gorzkie owoce będzie niezadługo zbierać cały Kościół. Taka chwila nadejdzie.

    Oceniając osoby publiczne, a szczególnie polityków ze świecznika, powinniśmy zawsze zapytać o ich dokonania? Jakie były?
    W przypadku JK – polityka szlabanowa – pobieranie opłat za zdjęcie nogi z hamulca lub wyciągnięcia kija z między szprych, kunktatorstwo, werbalizm, podburzanie poprzez oczernianie (np. dziadek „być może dobrowolnie” w Wermachcie, afera bilboardowa Tuska), zawieranie spektakularnych sojuszy z ksenofobami, nieposzanowanie raz danego słowa i działanie bezplanowe – negatywy dominują zdecydowanie nad sukcesami.
    Sukcesy to domena spraw osobistych i lokalnych – partyjnych.
    Negatywy, to działania szkodzące krajowi, jak chociażby zdecydowane popieranie zwlekania z podpisem pod traktatem lizbońskim. Tego typu sprawy sa długo pamiętane w środowiskach decydentów politycznych i urywają Polsce cenne punkty potrzebne do utrzymania dobrej pozycji w Unii Europejskiej.

    Jego zwolennicy próbują wmówić blogowi, ze zasługą JK w czasie rządów PiSu było mniejsze bezrobocie, przyrosty PKB były większe i w ogóle koniunktura.
    Owszem, była fala koniunktury na która PiS się zupełnie przypadkiem załapał i przejechał kawałek nic nie robiąc, a krzycząc – to my, to my. Dobrze pamiętam, jak pytani politycy z czołówki PiSu ówczesnego, dziś już wypierdzieleni z partii prawa, wili się i motali odpowiadając na pytanie, jakie posunięcia rządu PiSu spowodowały koniunkturę?
    Nie byli w stanie znaleźć takich działań oraz nie byli w stanie powiedzieć, że takowych nie było, ponieważ u Prezesa obowiązuje jednomyślność, nie ma możliwości artykułowania swoich myśli.
    Ten to Prezes teraz ogłasza wszem i wobec, ze jest wielbicielem prawdy i tylko prawdy i to takiej, której wszyscy nie znają.
    Prezes po kostki w obłudzie, a Falicz tutaj prawi – głosujcie na niego ludzie!

    Pzdr, TJ

  207. @ rebel

    Rozumiem. Leciutki liberalizm bolszewicki, przyjazna demokracja faszystowska, śpiewanie w balecie.

    @ cynamon29

    cynamon29, kurza twarz, już Ci wskazuję, o tu: „Idąc tokiem rozumowania Michała… należało by przyjąć że zjawisko przeciwne (kwintesencja) to działanie szatana”. To nie mój tok rozumowania, a jakieś bzdury, mój ty blogowy kolego.

  208. Do pana Michala

    Sprobuje jeszcze z innej strony. Zalozmy, ze istnieje Bog, jako osoba wszechmocna, wszechwiedzaca, stworzyciel wszystkiego co w niebie i na ziemi. Otoz wobec tej Osoby jestem istota ta malutka, tak nieistotna, ze tylko dobra wola tej Osoby moze sprawic ze zwroci na mnie uwage, ze zechce mi sie przyjzec, zreszta skoro jest wszechwiedzacy, to nie musi niczego chciec bo on juz i tak mnie zna do najglebszych zakamarkow mojej duszy. Znajac moje potrzeby wcale nie musze ich eksplikowac, poniewaz, zanim cokolwiek powiedzialem, to on juz wczesniej to wiedzial. Jesli on jest taka nieskonczonoscia, to po co mu moja adoracja, po co mu sa potrzebne modlitwy. Dlaczego musze go zadawalac, gloszac ,ze w niego wierze. czyzby ten najdoskonalszy byt byl prozny i potrzebowal afirmacji takiej jak ja nikczemnej istoty ? Jesli taki Bog istnieje, to zrobi ze mna co zechce, zreszta juz zrobil co zechcial stwarzajac mnie i jesli stworzyl mnie jako lajdaka, no to jest problem. Z warsztatu Boga wyszedl bubel. Dotykam tu odwiecznej problematyki teodycei: skad bierze sie na swiecie zlo ? Zakladajac wiec bezposrednia relacje miedzy mna a Bogiem natrafiam na niemozliwe do rozwiazania antynomie.
    Ale malo tego, pojawiaja sie posrednicy, ktorzy uzurpuja sobie prawo do wkraczania miedzy mnie a tego wszechmogacego Boga. Ubieraja sie w jakies smieszne stroje, na glowe zakladaja specjanie skomplikowane nakrycia(afrykanscy czarownicy stroja sie w piora, watykanscy w specjalane nakrycia glowy w zaleznosci od zajmowanej w tej armii posrednikow pozycji) I twierdza, ze tylko jak im wyzna sie na ucho wlasne grzechy, to Bog wyslucha i za ich posrednictwem wybaczy. Maja taka umowe z Panem Bogiem i prawo do wylacznosci, tak jak prawo do oscypka w wyniku decyzji komisji europejskiej, maja polscy gorale.

  209. @karwoj 8 : Też jestem zniesmaczony dzisiejszym porankiem w TOK FM. Szyderstwa z Napieralskiego poniżej dawnego poziomu audycji. No i z „ekipy” pani JP zniknął p. Ordyński. Czy to tylko kwestia przenosin z poniedziałku na czwartek?

  210. cynamon29
    Odpuść sobie dyskusję z ludźmi będącymi „miarą wszechrzeczy”
    Wiara nie podlega dyskusji.
    Pewne typy osobowości, w zależności od miejsca urodzenia, ZAWSZE będą przejawiać skłonność do fundamentalizmu, ortodoksji, misjonarskich zapędów.
    Nie są w stanie zaakceptować tego, że nikt nie upoważnił ich do mieszania się i regulowania CUDZEGO życia. Może sami nie są w stanie żyć bez protezy jaką jest religia?
    Muszą przynależeć do jakiegoś stada? Mieć barana za przewodnika?

    Zdaje się dopiero po wojnie zrezygnowano z rubryki „wyznanie” w dokumentach urzędowych. Niektóre kraje mają tę rubrykę do dziś……
    Jakże ułatwia to orientację kto jest nasz a kto „inny”…….
    Zinstytucjonalizowane religie zawsze solidarnie tępiły właśnie agnostyków, wolnomyślicieli, ateistów, do karania śmiercią włącznie.
    Ich istnienie i funkcjonowanie w społeczeństwie, mogło by być wzorcem dla „maluczkich” podciąć źródła finansowania wygodnego życia
    „personelu naziemnego pana Boga”
    Sąsiednie Czechy mają księży na etacie, a większość ludności jakoś obywa się bez „przewodnictwa duchowego”
    Zabrakło nam Taborytów? A szkoda.
    Być może, największą klęską Polski w historii, było niepowołanie przez
    Zygmunta Starego kościoła narodowego, na wzór angielski………

    Może wówczas nasz ulubiony Michał [archanioł???] nie miałby podzielonej lojalności?

  211. Ryba pisze:
    2010-06-22 o godz. 11:57

    Falicz (10.34),

    miałem wątpliwośći czy nie zagłosować na JK (czytaj mój pozytywny wpis o tym polityku skierowany do kadetta), ale na bogu skutecznie mnie do niego zniesmaczyłeś.”

    Skoro sprowokowałem Pana do myślenia nawet w formie zniesmaczenia to
    mogę sobie Pana Panie Ryba zapisać po stronie – sukces.

    Nie było to co prawda moją intencją (gdyż dla mnie najważniejsze nie są jakiekolwiek partie ale struktury, instytucje i żywotna realna demokracja) ale i JK stracił, jak się okazało, nieautentycznego i powierzchownego jedynie zwolennika,
    co jest cenniejsze niż zyskanie 10 autentycznych…
    gdyż na pewno powiedziałby (zgaduje):
    Chroń nas Boże przed fałszywymi przyjaciółmi – przed wrogami obronimy się sami

  212. do W.Pana Andrzeja HALICZA. Najpierw myslalem ze to finezyjny panski dowcip z tym lustrem, ale potem sprawdzilem. Moze faktycznie cos w tym jest, bo zobaczylem prawie typowego Polaka. Ale nie wyglada na czystej krwi prawicowca, osobliwie z PiS – bo nie ma groznego i nieufnego blysku w oczach, no i nie jest rozedrgany – jak chocby niektorzy pyskaci kabotyni na forum. Przyhamuj Pan troche!.Milego dnia.

  213. no jasne, pomylka.Mial byc Pan FALICZ, a nie Halicz.Pardon Panie Faliczu.

  214. dziadek Ignacy pisze:

    2010-06-22 o godz. 15:19
    do W.Pana Andrzeja HALICZA.

    Juz sie przestraszylem, ze Pan do mnie Panie Ignacy.
    Niech sie Halicz tlumaczy.
    Grozni, rozedrgani to nie kategoria polityczna ale psychologiczna – rozsmarowana dosyc rownomiernie.
    Widzialem pokrzykujacych rozedrganych i nienawistnych dziadkow z czerwonymi flagami 1 maja oraz kobity plujace i z obledem w oczach – wrzeszczace NIE KACZOROWI!

  215. Prawdę mówiąc, to bije sie dwóch ludzi z tego samego obozu politycznego i tylko cechy chrakaterologiczne ich różnią.
    Kaczyński jest cynikiem i dla władzy zrobi wszystko, więc umizgi do LSD są naturalne, jak nie smierdziała mu Samoobrona i LPR to LSD tym bardziej.
    Dziwi mnie tylko, że tak wielu ludzi /poza batalionami koscielnymi i moherami/ dało się nabrać obłudnemu wodzusiowi. Ale to demokracja, więc nawet taki obłudnik i cynik ma prawo kandydowac i zbierać głosy niezadowolonych – a tych u nas najwięcej- ze wszystkiego co tylko dusza zapragnie, Polak jest niezadowolony, winni są „oni”.
    Komorowski jest bardziej naturalny, może niepopradny, ale sprawny w roli p.o prezydenta i marszałka jednocześnie.

    Najbardziej śmieszy mnie tzw. hierarchia kościelna /dawniej partyjna/ dla której stary kawaler, kombinator polityczny i żądny władzy wodzuś jest „naturalnym kandydatem ich kościoła, a nie żonaty, wielodzietny, „normalny katolik” Komorowski. Ale starzy kawalerowie i samotnicy tak koscielni jak i politycznie poślubieni poznają się „węchem” i dogadują w mig, tylko po co mieszacie do tego religię?

    Mój kandydat z dobrobytem przepadł na własne życzenie, bo jak to można u nas popierać kogoś, komu się udało /pewnie nakradł/, jest cywilizowanym gościem /brak mu patriotyzmu kaczorowomoherowego/ a prawdę mówiąc niezbyt się do tej dziwnej kampanii nadawał i przykładał.
    Skoro Kaczyński ma kontynuowac linię polityczną brata /czyli swoją/ to poza awanturami i ośmieszaniem Polski to nic pozytywnego nas nie czeka.
    Widocznie na takich ludzi zasługujemy, więc niech się dzieje wola ludu.
    JERZY

  216. Panie Ignacy,
    najpierw Pan sugeruje, ze Polska i Polacy sa nienormalni ( dziadek Ignacy pisze: 2010-06-22 o godz. 06:56
    …czy POLSKA i MY jestesmy normalni)
    a pozniej Pan stwierdza po przegladzie w lustrze, ze nie jest Pan typowym Polakiem prawicowym wiec sie to do Pana nie tyczy mimo, ze zgaduje jest Pan Polakiem ale chyba lepszym, prawym, madrym i normalnym.
    Inaczej mowiac w formie zawiklanej bez potrzeby pisze Pan, ze ci co mysla inaczej niz Pan sa nienormalni…
    I Pan mi wyskakuje z kabotynstwem.
    Wstyd – a szczegolnie dla dziadka.

    Wyglada na to, ze posiada Pan cechy zacietrzewienia i wszystkowiedzacego kabotynstwa w typowej ilosci dla przedstawiciela jak Pan pisze nienormalnego kraju – wiec potwierdzam :
    Byc moze ma Pan w przekorny sposob racje – wielu Polakow jest normalnie nienormalnych.

  217. ET,

    w odpowiedzi na Panski wpis.

    1. Cytat. Ilu prawnikow tyle szkol prawa. Jedni sa za represja, inni za podejsciem bardziej systemowym. Kazda nowelizacja kodeksu karnego wzbudza zywe dyskusje oraz – na co wskazuje Panski cytat z Polityki – popycha do latwego formulowania hasel na tematy ogolnej kondycji spoleczenstwa.

    Jak rozumiem, zamieszczenie cytatu ma nacelu udowodnic Panska teze, ze lata nauczana prawa w panstwie nie-prawa, jakim byl peerel doprowadzily do spustoszen wskazanych w przytoczonym tekscie. Byc moze. Ale byc moze nie ma zwiazku tak latwego, jak to Pan raczy sugerowac. Zyje w systemie, ktory Pan z latwoscia nazwalby „panstwem prawa” (Kanada), a mimo to w tym panstwie przewaza obecnie tendencja, zeby zaostrzyc prawo karne, utrudnic warunkowe zwolnienia przedterminowe, zaostrzyc odpowiedzialnosc nieletnich – trend „zupelnie oderwany od naukowych ustalen psychologii, psychiatrii i kryminologii”, jak tego chca autorzy przytoczonego cytatu. A wiec ? Czy to wina imigrantow z peerelu, ktorzy dochrapali sie posad w systemie sprawiedliwosci i teraz wydziczaja sie na Kanadyjczykach milujacym naukowe ustalenia psychologii czy kryminologii ? Czy stany amerykanskie, ktore nigdy nie przeszly przez okres podobny do peerelu w swej historii, a ktore puszkuja na reszte zycia za trzecia recydywe bez wzgledu na kwalifikacje prawna czynu to rowniez wynik powyzszego ?

    Tyle o cytacie.

    Dziekuje Panu za odpowiedz, ktora przeczytalem z zainteresowaniem. Musze Panu jednak wyznac, ze innej sie nie spodziewalem.
    Widzi Pan, tak to jest, ze jakie uwagi, taka replika. Tylko prosze tego nie brac za atrybut swojej wyzszosci w tym sensie, ze to Pan narzucil styl gry.

    Mnie interesuja Ci wspaniali (…), a jednoczesnie godzacy sie na istniejacy uklad, ba wielkimi krokami robiacy w nim kariere, do profesorskiej wlacznie. i tak dalej.
    Widac mamy inne zainteresowania. Pana interesuje wylacznie patologia (ktorej nie brak w zadnym kraju), a mnie niuanse, w ktore obfituje zarowno czlowiek, jak i czasy, w ktorych zyje. Czy Pana zdaniem w panstwie prawa, w ktorym mianowanie sedziow odbywa sie w ciszy gabinetow ministerialnych, w porozumieniu z wielkimi darczyncami partii u wladzy to rowniez wplyw peerelu, ktorego nigdy nie bylo w kraju, o ktorym mowa ? A jednak to nie patologia stanowi sens calosci procesow, o ktorych sie dyskutuje. Przynajmniej wedlug mnie. Co nie znaczy, ze nie dostrzegam patologii. Jednak obok niej widze to wszystko, co stanowi wartosc pozytywna. Kazdy system prawny, jesli go rozebrac na czynniki pierwsze okaze sie uszkodzony tu i tam. Pan generalizuje na podstawie wynalezionych patologii systemu, ja jestem daleki od tego. Ja akceptuje czlowieka takim, jakim on jest, z jego sloabosciami oraz ulomnosciami. Pan, jak rozumiem, jest niezlomny. Pozostaje mi tylko pogratulowac.

    Nie bardzo wiem co Pan rozumie pod pojeciem „godziwa integracja”. Wiekszosc z emigrujacych integruje sie na takim poziomie, na jakim ich stac umyslowo oraz emocjonalnie. Kradzieze, prostytucja, oszustwa proceduralne… Panie ET ! To samo dzialo sie wsrod innych narodowosci koczujacych w krajach zachodnich w oczekiwaniu albo na azyl, albo na bilet do kraju przeznaczenia. W Niemczech, we Francji, we Wloszech czy w Austrii. Jesli chodzi o Polakow, to nikt nas tam nie chcial, powrot do Polski raczej nie wchodzil w gre, a zyc trzeba bylo. Jedni zyli bardziej godnie, inni wyzbyli sie godnosci, ale znowu: ile jest w tym wszystkim reguly, a ile wyjatkowosci ? A poza tym czy sledzil Pan losy Panskich klientow po otryzmaniu wymarzonych dokumentow ? Widzi Pan, w kraju gdzie mieszkam Polacy wcale nie wyrozniaja sie z tla jako jakies wyjatkowe srodowisko oblozone wiankiem patologii spolecznych, mimo ze jego trzon stanowi obecnie emigracja peerelowska (emigracja wojenna ustepuje ze sceny z wiadomych przyczyn). Jako grupa Polacy nie sa byc moze najbardziej przebojowi, ale w tyglu kulturowym i narodowosciowym jakim jest Kanada jest wiele innych grup, ktorzy podobnie jak Polacy, adaptuja sie, robia swoje, zyja jak inni. Pan kladzie nacisk na wyjatkowym okresie w zyciu czlowieka i na tej podstawie rozwija Pan swoje rozumowanie o calosci, a to moim zdaniem jest blad.

    Ma Pan jednak racje, ja nie moge sie pogodzic z wlasna przeszloscia, szczegolnie z okresem PRLu i na tym polega roznica miedzy nami. Zbyt dobrze zyje mi sie tu i teraz, gdzie los mnie rzucil, zebym rozdrapywal czasy peerelu i zywil sie wylacznie zolcia. Ja rowniez nie wierze w nasza nadzwyczajnosc, ale tez nie mam zamiaru chlostac sie niepotrzebnie tylko dlatego, ze przyszlo mi wychowac sie w peerelu.

    Polacy naleza do grupy szybko sie integrujacej. Praktycznie znikaja z pola probemow i tu sie z Panem zgadzam. Znikaja jednak tak skutecznie, ze sa sladowo obecni w kulturze sztuce etc. No i co z tego ? A zreszta czy jest Pan tego taki pewny ? Pierwsza generacja zapuszcza korzenie. Nastepne genracje pna sie w gore. Fakt, ze we Francji nawet chop z prowincji mowi po francusku nie czyni z tego narodu bardzij kulturalnego niz Polacy. Owszem jest pewien dystans do nadrobienia, ale to nie znaczy, ze jest to przepasc. Wracjajac do widocznosci w kulturze: dzis istnieje tyle plaszczyzn, na ktorych rozwija sie kultura, ze nie przejmowal bym sie tak bardzo brakiem Polakow w jej glownym, najbardziej konsumowanym nurcie.

    Nigdy nie zapomne glosow uchodzcow z Europy Wschodniej. Sa one powtarzane po dzien dzisiejszy; moj prawnik jest zly, zle pracuje, bo nic nie jest w stanie zalatwic Zareczam Panu, ze nie trzeba przykladac ucha do tego, co mowia uchodzcy z Europy Wschodniej zeby uslyszec podobne opinie o prawnikach rowniez dzis. Kargulowe pojecie sprawiedliwosci to nie jest wymysl scenarzysty filmowego, ale krystalizacja uniwersalnej cechy ludzkiej.

    Oczywiscie teskni Pan za PRLem i relatywizuje Pan czasy zaprzeszle. Jesli Pan tak twierdzi o mnie to prosze bardzo. Od siebie zauwaze, ze byc moze to Pan teskni podswiadomie, ale nawet bardziej niz ja do czasow, kiedy wszystko mialo byc wyraziste, a wiec latwiejsze do zidentyfikowania sie. Byc moze owa niechec do peerelu to w sumie rezultat zawodu osobistego, jakiego Pan doznal od systemu, ktory okazal sie duzo mniej pryncypialny niz Panska pryncypialnosc o iscie rewolucyjnym zacieciu, i tak naprawde to owa pryncypialnosc czyni z Pana doskonaly produkt epoki peerelowskiej, produkt lepszy niz ja z moim relatywizmem w wielu sprawach. Byc moze gubi sie Pan w swiecie pelnym niunansow i stad ow brak lub niechec do stosowania gradacji w swych ocenach, opartych wylacznie na ostrym, pryncypialnym kontrascie.

    Tak wiec, na obecnym etapie, kazdy z nas ma wyrobiona opinie na temat drugiego, co juz samo w sobie stanowi jakis rezultat pozytywny tej calej dyskusji.

    Pozdrawiam.

  218. Dziadek Ignacy zapytal: Czy jest ktos na tym forum ktory potrafi objasnic to ciekawe zjawisko przyrodnicze? Chodzi o cudowne rozmnozenie sie poparcia dla Jaroslawa K., czyli cud nad urną wyborczą A.D. 2010.

    Dziadku, ja Ci to moge wyjasnic. Odsylam Cie do cyklu moich komentarzy na blogu pana Adama pod tematem „Stronniczy przeglad”. Tutaj jest odnosnik. Poszukaj tam mojego pseudonimu. Tych komentarzy jest kilka ulozonych w logicznym porzadku. Przeczytaj prosze wszystkie po kolei.
    http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=670

    Zeby Cie zachecic, to powiem nieskromnie, ze ja ten wynik przewidzialem. Mozna powiedziec, ze byl on napisany ognistymi literami na scianie, i ja rozszyfrowalem ten napis przed wyborami. Wiec prosze przeczytaj moje przedwyborcze komentarze. Tam znajdziesz odpowiedz.

    Teraz po I turze rozni profesorowie w gazetach niesmialo piszą to, co ja napisalem przed. Piszą niesmialo, bo ja mieszkam poza granicami i dlatego sie nie boje. Natomiast oni maja posady w Polsce i muszą sie bac, ze je stracą.

  219. Michal napisal. Cytuje glowne mysli.
    @ narciarz2
    Podręcznik fizyki powiadasz, jakiej znowu fizyki?

    Szkolnej. Na poziomie szkoly sredniej.

    Co Ty możesz wiedzieć o fizyce,

    Dla jasnosci przyznam, ze mam doktorat z fizyki. Z tego nie wynika, ze duzo wiem, ale przynajmniej powinienem.

    skoro fizycy o niej nic nie wiedzą?

    W tym stwierdzeniu jest protekcjonalny ton, ktory kompromituje autora. Oczywiscie tak mozna powiedziec na kazdy temat. Co lekarze moga wiedziec o leczeniu. Co dentysci moga wiedziec o zebach. I tak dalej w tym stylu.

    Powiem Ci, drogi Michale, ze w ten wlasnie sposob udowadniasz, dlaczego miejsce dla wojujacych katolikow jest w klasztorze. Tam, za murami, mozna sobie bezkarnie wymieniac uwagi w podobnym stylu na kazdy mozliwy temat. Natomiast w realnym swiecie dentysci wiedza cos o zebach, fizycy o fizyce, i tylko wojujacy katolicy wiedza wszystko o wszystkim. Co udowadniasz swoimi wpisami. Czytajmy wiec dalej.

    Wczoraj mówili, że Newton to geniusz, a dziś że Einstein, choć obaj twierdzą coś zupełnie odmiennego w tej samej kwestii.

    Wystarczy przeczytac dowolny podrecznik fizyki, zeby sie dowiedziec, ze to jest wierutna bzdura. Teoria Einsteina twierdzi dokladnie to samo, co teoria Newtona. Dokladniej, teoria Newtona jest przyblizeniem teorii Einsteina w przypadku slabych pol i malych predkosci. Obie teorie pozostaja w znakomitej zgodnosci.

    Fizycy nie potrafią nawet powiedzieć, czym jest materia

    Potrafia. Przeczytaj podrecznik fizyki czastek elementarnych. Tam jest napisane, co to jest materia.

    nie wspominając już, że sensownego słowa z siebie nie wyduszą w kwestii splątania atomów,

    Na wydziale, na ktorym ja pracuje, tym sie zajmuje profesor Eberly. Napisz do niego e-mail, moze Ci wytlumaczy (po angielsku). Jakies dwadziescia lat temu piekny wyklad na temat „entanglement” prowadzil na Wydziale Fizyki U.W. s.p. profesor Wodkiewicz. Powtorze to, co pamietam: najkrocej rzecz ujmujac, funkcja falowa ukladu kwantowego dla N czastek ma 3*N wymiarow. Ta funkcja nie redukuje sie do iloczynu N funkcji. Taki iloczyn (z definicji) opisuje czasti niezalezne. Natomiast brak redukowalnosci oznacza (z definicji) ze czastki nie sa niezalezne. Jest to zjawisko swietnie znane i opisane w podrecznikach chemii kwantowej w przypadku atomu helu. Nowosc w przypadku „entanglement” polega tylko na tym, ze mowimy o przypadku czastek swobodnych (energia wieksza od zera), natomiast hel jest ukladem zwiazanym (energia mniejsza od zera). Ot, i caly entaglement. Nalezy tez dodac, ze obliczenia dla atomu helu przeprowadzil polski fizyk profesor Kołos.

    „Entaglement” niesie ze soba pewien folklor za sprawa slawnej pracy Einsteina, Rosena, i Podolskiego (tzw. paradoks EPR, od pierwszych nazwisk autorow). Z perspektywy czasu paradoks EPR lokuje sie tam, gdzie paradoks zolwia i Achillesa. Tzn, w momencie jego sformulowania sprawa wygladala bardzo tajemniczo. Ale teraz jest swietnie zrozumiana i opisana. Nauka jest pelna takich paradoksow o dzwiecznych nazwach, ktore dodaja folkloru do skadinad bardzo technicznych zagadnien.

    Dodac tez trzeba, ze takie paradoksy sa pozywka rozmaitych ignorantow. To Twoj przypadek, Michale.

    ciemnej materii,

    Jestem czlonkiem grupy badawczej, ktorej zadaniem jest eksperymentalne wykrycie ciemnej materii. W slangu fizykow taka grupa nazywa sie „kolaboracja”. (W tym momencie IPN nadstawia ucha. Dzien dobry, IPNie!) Kolaboracja w sumie obejmuje osiem uniwersytetow i trzy laboratoria narodowe. Moim zadaniem jest zaprojektowanie i zbudowanie elektroniki. Jesli chcesz sie czegos wiecej dowiedziec, to wpisz do Google fraze „large underground xenon
    detector”. Albo „dark matter search”. Jest mnostwo do poczytania.

    Polecam takze moja wlasna prezentacje (w jezyku angielskim). Kilka pierwszych slajdow podsumowuje glowne fakty na temat ciemnej materii. Potem robi sie technicznie na temat elektroniki.
    http://www.pas.rochester.edu/~skulski/Presentations/Universe_and_FPGA_070908.ppt

    czy korpuskularno falowej natury elektronu.

    Odsylam do podrecznika. Na poczatek swietne bylyby wyklady Feynmana. On ma dar nauczania. Ksiazki Michala Hellera tez o tym mowia. Serdecznie polecam.

    Na zakonczenie dodam, ze w tym wszystkim, o czym wspominasz, jest jeden cud. Mianowicie, mozna sie zastanawiac, jakim cudem dostales mature. Innych cudow jak na razie nie widze.

    Milo sie z Toba dyskutuje, Michale. Piszesz bardzo pouczajaco. Dziekuje Ci za interesujacy glos w dyskusji na wazne tematy.

  220. Andrzej Falicz pisze:
    2010-06-22 o godz. 09:20
    Pan Falicz najwyraźniej struga głupa. Jak z zatrzymywaniem było za Kaczyńskiego – wiemy. Jak jest teraz mamy przykład na stronie ABW
    http://www.abw.gov.pl/portal/pl/8/572/Komunikat_Prokuratury_Apelacyjnej_w_Warszawie_dotyczacy_sledztwa_w_sprawie_przes.html
    To właściwie kto ma tu wyraźną obsesję maniakalną?

  221. Do Pana Lewego Polaka

    Wciąż przyjmuje Pan pozycję ludzką oraz ludzką miarę do spraw ponadludzkich. Chce Pan, aby Bóg odpowiadał pańskim, ludzkim wyobrażeniom. Zakłada Pan, że Bóg, aby Pana zobaczył musi odwrócić głowę i skierować na Pana wzrok, a jak jest ciemno, to pewnie miałby zaświecić latarką. To nie tak – omnia nuda et aperta sunt ante oculis Eius.

    Bóg nie potrzebuje pańskiego uwielbienia, nie jest ani próżny, ani niepróżny, bo to cechy nasze, ludzkie. Bogu nie są także potrzebne pańskie modlitwy, psu na budę proszę Pana, one są potrzebne przede wszystkim Panu, choć także i innym ludziom.

    Bóg nie tworzy nikogo jako łajdaka. Każdy człowiek dysponuje wolną wolą i sam staje się łajdakiem, albo niełajdakiem. Bóg nie wywołuje wojen, nie tworzy obozów koncentracyjnych, nie zabija i nie kapuje – to wszystko robią ludzie.

    Zło bierze się ze złych wyborów, dokonywanych przez ludzi, Platon określił to wprost – zło oraz wszystkie nieszczęścia ludzkości biorą się z ludzkiej głupoty, z ignorancji, i ja się z nim zgadzam.

    Drwi Pan ze spowiedzi, ale czymże jest szczera spowiedź? Wyznaniem winy, wyrażeniem żalu za popełnione niegodziwości oraz przyrzeczeniem poprawy – jest naszą drugą szansą, możliwością odcięcia się od zła spróbowania jeszcze raz, dopóki tu żyjemy. Spowiedź służy nam, a nie Bogu.

    A pośrednicy, są różni, kwadratowi i podłużni, rzeczywiście noszą czasem śmieszne stroje, a na głowy zakładają nakrycia, niektórzy głoszą prawdę, a niektórzy wręcz przeciwnie, ale nie będę o nich teraz pisał.

  222. TJ pisze:

    2010-06-22 o godz. 13:23

    Zapomina TJ dodac ze wychowanie w ustroju totalitarnym pomoglo wydobyc z JK wiele zlych cech ktore dzieli z wieloma fanatykami absurdu.

    Slawomirski

  223. Obserwatorka pisze:

    2010-06-22 o godz. 08:13

    Dziekuje za zainteresowanie poruszonym problemem.
    Ale niestety to mialo byc lustro zycia wewnetrznego.
    Prosze sprobowac jeszcze raz.

    P.S.
    Beauty is only skin deep.

    Slawomirski

    Slawomirski

  224. ET pisze:

    2010-06-21 o godz. 15:47

    Dziekuje za dedykacje.

    Dodam ze Polacy w kraju doczekali/dotrwali demokracji. Ci ktorym nie chcialo sie czekac emigrowali w poszukiwaniu szczescia. Wiekszosc tych pierwszych przyjela funkcje kinomana. Oni obserwowali. Ci drudzy aby zaistnisc musieli sie poddac modelowaniu przez otoczenie. Zaistnieli lub przepadli w etnicznym gettcie. Trzecia grupa to sa ludzie w limbo. To sa emigranci kinomani. Oni z daleka ogladaja film polski i czesto reemigruja do kraju.

    P.S.
    Kazdy z nich ma ciekawa historie do przekazania.

    Slawomirski

  225. @Michał

    Ucieczka od meritum do argumentacji ad absurdum.
    Dziękuję za rozmowę.

  226. Pan Falicz produkuje PiSanki w takiej ilosci
    jak tasiemiec jajeczka.

    Czas na koncepcje antykocepcji.

    Slawomirski

  227. Dziś będąc na spacerze ujrzałam coś, co mnie w najwyższym stopniu zdumiało 😯
    Okno jednego z bloków – parter – zostało udekorowane, jak na Boże Ciało!
    Duży plakat z Jarosławem na tle flagi z hasłem „Polska jest najważniejsza”, chorągiewka biało czerwona, figurka Matki Boskiej Fatimskiej, dużych rozmiarów różaniec… i to wszystko oczywiście w pięknie kwitnących doniczkowych roślinach. Pełny full ❗
    To się nazywa prawdziwa miłość 🙂
    Pora się nawrócić na prawdziwą wiarę.

  228. Lewy Polak pisze:

    2010-06-21 o godz. 15:50

    „naprawde nie wiem jak to jest z Bogiem, wiec wstrzymuje sie od zajecia stanowiska za czy przeciw jego istnieniu i daje panu slowo, ze nie robie tego ani po bolszewicku ani fanatycznie.”

    Siedzenie na plocie nie jest zajeciem dla doroslego czlowieka.
    Chyba ze jest sie zdziecinnialym staruszkiem.
    Takim osobom prawie wszystko wolno.

    Slawomirski

  229. WODNIK53 pisze:

    2010-06-21 o godz. 15:30

    Rozliczenie z totalitaryzmu jest istotne dla tworzenia panstwa prawa.
    Ignorowanie przeszlosci jest niedojrzalym zachowaniem.
    Dlatego IPN jest potrzebny i potrzebny jest proces Jaruzelskiego.

    Slawomirski

  230. Panie Michale, dopiero zauwazylem i az mna wstrzasnelo. To Darwin zciagnal z Seneki. J nikt oprocz pana tego plagiatu nie zauwazyl ! Juz nie bede usilowal z panem dyskutowac, panska przenikliwosc jest porazajaca.
    Klaniam sie nisko. LP

  231. Andrzej Falicz
    Jednym z powodow spadku liczby wyborcow PO w „kryminale” moze byc brak Ziobry, ktory bardzo zaangazowanie troszczyl sie o ich doplyw.

  232. Iber Alex 6-21 21.33

    Te glosowania w polskich wyborach, gadanie o jakims „Jackowie” itp to stek bzdur. Podobnie jak mieszkanie latami w Kanadzie czy U.S. i trzymanie polskiego obywatelstwa. Totalne posmiewisko to tzw Polonia. Moga prawdopodobnie byc sytuacje, kiedy oscylowanie miedzy oboma krajami daje wymierny zysk, ale to „zycie na pol gwizdka”. Jedyny prawdziwy status to polskie pochodzenie, znajomosc jezyka, a reszte mozna o kant …..potluc. Zal ludzi, ktorzy skazuja sie na siedzenie okrakiem na plocie. Ni tu, ni tam i co dalej ?

  233. Spełnia się, niestety, moja czarna prognoza. Będziemy mieli prezydenta z 4tej i 4tej rp.
    Czyli powtórka z wątpliwej jakości rozrywki.
    Coraz bliżej do tego, że znowu Polskę będzie reprezentował nadęty profan i dyletant w każdej dziedzinie. Nowy specjalista od: ‚Ziemi Wolski(j?), perejro, borubara, małpy w czerwonym i ‚dziadów’. Spieprzających oczywiście. Człowiek zajmujący w obecności najpoważniejszych audytoriów i gremiów dwa krzesła (tj. siadający na dwóch krzesłach)z powodu przekonania o swojej wielkości (paradoksalne!, czyż nie?). A to przecież tylko mały ekstrakt wpadek brata kandydata na prezydenta. Większość z nich, przy okazji wpychania się tam gdzie go nie chcieli i gdzie z powodu ignorancji i ograniczonych możliwości intelektualnych (nieznajomość języków obcych i…. ojczystego) nie był w stanie nic pojąć czy zrozumieć.
    Za to tupetu, bezczelności i barbarzyństwa właściwego troglodytom, nigdy nie brakowało całemu temu środowisku Między innymi wtedy gdy trzeba było urządzać karczemne awantury o miejsce w samolocie czy hotelu. Albo przy stole. Rzadziej rozmów (bo po co i w jakim języku?), częściej uroczystych przyjęć. Te właśnie cechy, zbliżyły ich (i zbliżają nadal?) do totalnego marginesu czyli ich byłych koalicjantów z kręgów samoobrony i wszechpolaków.
    No i teraz czeka nas deja vu aż do bólu.
    Zamiast normalnego pięćdziesięciokilkulatka, pozbawionego agresji, nie tryskającego złością, nienawiścią i nietolerancją, Polaka spełnionego w rodzinie, pełniejszego znajomością problemów ojca, męża i rodziny w ogóle, znowu będzie mnie reprezentował ( wbrew mojej woli) osobnik w wieku 60-ciu lat, mieszkający ciągle z mamusią..
    Zamiast przeciętnego Polaka – przyznaję, nie pozbawionego wad – na jedno z ważniejszych stanowisk w Polsce, próbuje się wepchnąć osobnik samotny, niespełniony społecznie, nie potrafiący poradzić sobie z własnymi nader widocznymi i licznymi kompleksami. Na dodatek z niedokształconym i nie dysponującym elementarną wiedzą i kwalifikacjami zapleczem.
    Ogólnie rzecz biorąc obciach.
    Ale taki jest koszt demokracji. Zwłaszcza młodej.
    Wygląda na to, że jeszcze niejednego leppera za wicepremiera będziemy mieli zanim oduczymy się (czy aby w ogóle?! Bo wszak gwarancji nie ma) dokonywać samobójczych w istocie wyborów.
    Do tej mądrości, długa droga.
    Droga, na której musimy pogrzebać i zostawić za sobą ‚kadrę naukową’ 4tej rp.
    Dość absurdalne zasady przyznawania tytułów naukowych, odziedziczone w dużej mierze po stalinowskim systemie, zaowocowały nam tabunami naukowców, którzy ani w życiu ani w nauce nie byli w stanie nic istotnego dokonać. Na przykład naukowców pokroju Bendera, Nowaka, Staniszkis, Zybertowicza, Giertychów i innych tego typu promotorów Zyzaka, Brauna, Ziemkiewicza, Gontarczyka, Migalskiego, Rydzyka etc……
    Sama czołówka myśli. Na manowcach.
    Swego czasu, liczne rzesze doktorów, z komitetów różnych szczebli, zwykło się było pogardliwie określać ‚doktorami wszechnauk’. Naukowcy 4tej rp kontynuują tradycję doktorów wszechnauk.
    Dysponują podobną erudycją.
    Chociaż zdaje się, że z socjalizacją, tamci z komitetów, mieli znacznie mniej problemów niż np.
    Migalski.
    Ale on jest wyraźnie poniżej średniej. Wszak nawet ojciec Tadeusz jest a…..
    I nie ukrywa, że Komorowskiego nienawidzi m.in. za to, że ten nie ma z tym problemów.
    I pewnie również dlatego kocha Kaczyńskiego?

  234. Chciałoby się westchnąć: Oj, Michał, Michał… Idąc jego tokiem rozumowania można skreślić naukę, literaturę, filozofię, a czytać jedynie (i ewentualnie komentować (ale w jedynie słuszny, czyli Michałowy, sposób) Biblię. Jakby sama nie była wynikiem trwającej wieki syntezy różnych opowieści. Że o ewolucji oficjalnych sposobów jej czytania nie wspomnę.

  235. Pomijając wszystko inne, Gospodarz blogu ani słowem nie stworzył pretekstu do ewangelizacji wszystkich, którzy ten świetny blog czytają lub komentują.
    Jakiś nawiedzeniec z tego Michała. Może niech wejdzie na forum wolnomyślicieli, np. racjonalista.pl. Za ich nawracanie trafi do nieba z butami

  236. Drogi Panie Faliczu, na Boga!. A gdziez ja napisalem ze Pan jestes kabotyn?. Byc moze troche grafoman, troche rozedrgany faktycznie – ale to jeszcze daleko do kabotynstwa. A co do mnie, masz Pan racje; nie cierpie kaczyzmu i nacjonalizmu. Dobrej nocy!

  237. Czy ktoś ma wiedzę, co i gdzie porabia gwiazda polityki zagranicznej IV RP
    Anna Fotyga?
    Zapadłą się jak kamień w wodę, czy czapkę niewidkę nosi?
    Gdzie ona jest???

  238. Slawomirski pisze:

    2010-06-22 o godz. 18:33
    Pan Falicz produkuje PiSanki w takiej ilosci
    jak tasiemiec jajeczka. ”

    wyPOciny zalewaja PiSanki.
    I mimo staran jestem w zdecydowanej mniejszosci…
    wszystko – dla rownowagi.
    powinno byc najwyzej 41% do 46 %.

  239. Stefan:
    Czasami czytuję Biblię, a szczególnie Stary Testament do poduszki, traktując to jako doskonały kryminał, lub podstawy psychologii człowieka.
    Tam jest wszystko o naturze ludzkiej………
    I do tej pory NIC się nie zmieniło.
    Chciejstwo, zdrada, oszustwo, morderstwo, kupczenie, walka o spadek, kazirodstwo i wiele innych wątków……..
    Czy coś się zmieniło w naturze człowieka, czy skorpiona?

  240. Andrzej Słupski pisze:

    2010-06-22 o godz. 17:37

    W zeszlym tygodniu PO-owskie CBA oskarzylo i zaaresztowalo zone radnego SLD w Lodzi za domniemane przyjecia lapowki w postaci paru kielbas…Pani Jonska podobno jest wegetarianka.

    Panie Dziadku Ignacy ma Pan racje mam zaawansowany syndrom oblezonej twierdzy – to koszt osamotnionej walki z nowym typem oszolomstwa.

  241. Anca -Nele:
    Chodzi Ci o tę panią podobną do Michała- Korybuta?
    Też znała cztery języki i w żadnym nie miała nic sensownego do powiedzenia?
    Ostatnio była zatrudniona w Kancelarii Prezydenta i BBN, jako paprotka?…..

  242. Anca_Nela
    Ona chyba jest w zaprzyjaźnionym z Kaczyńskimi mocarstwie, w Gruzji przedstawicielem czegoś międzynarodowego – pewnie MOP. Ale nie dam sobie głowy urwać

  243. Straszenie PiS-em ma odwrocic uwage od nic nie majacych z panstwem liberalnym zmian:

    Ustawy o CBA w stylu panstwa policyjnego.

    Nowelizacji do ustawy o mediach w pelni upolityczniajacej media publiczne.

    Ustawy o przemocy w rodzinie absolutnie nieliberalnej w charakterze lacznie z poprawka PO, mówiącą, że pracownik socjalny w szczególnych sytuacjach (?), powinien np. umieścić dziecko u innej niezamieszkującej wspólnie osoby z rodziny, a jeśli jest to niemożliwe – w rodzinie zastępczej bądź placówce.
    Gdzie istnieje duza szansa, że stworzy to pole do nadużyć i może doprowadzić do nadmiernej ingerencji w życie rodziny. Typu inwigilacja okolo 50% polskich rodzin.

    Przygotowywane sa daleko idace zmiany do Kodeksu Pracy niekorzystne dla pracownikow.

    Wszystko na potege i w pospiechu podpisywane jest przez Bronka a my mamy straszenie IV RP i Baba Jaga…
    I tym jak widac na tym blogu nasz „kwiat” polskiej inteligencji sie zajmuje.
    Antymohery nie moga zyc bez moheru.

  244. halen

    Nie znam Napieralskiegi i jego wiarygodności ocenić jeszcze nie potrafię.
    Natomiast, nie kwalifikowałabym go jako lewicowego populisty.
    To, co do dziś zaprezentował, wskazuje raczej na dużą dozę nieśmiałości u niego w propagowaniu socjaldemokratycznego programu.
    Jak na mój gust o wiele za dużą.

    A społeczeństwo jakie jest każdy widzi, choćby po jakości przywódców, których obdarza swoim poparciem. Choćby po frekwencji w wyborach. Chociażby, po nikłej zdolności do samoorganizowania się i współdziałania na rzecz dobra wspólnego.
    Reasumując obywatela w Polaku jest jak na lekarstwo, albo i jeszcze mniej. I to mi się nie podoba, ta społeczna niedojrzałość i – tym samym – rozmemłanie intelektualne i nieodpowiedzialność.

  245. Andrzej

    A ja się z Tobą zgadzam. SLD w dogrywce nie powinien udzielić poparcia żadnemu kandydatowi. Z powodów , o których piszesz.
    Jest jeszcze jedna przyczyna. Od lewicowej partii winniśmy wymagać respektu dla jednostki i jej integralności. Podpowiadanie nam, to tyle, co wotum nieufności dla naszej inteligencji.

    Ja, natomiast, pisałam o moich osobistych kalkulacjach, które są niezależne od ewentualnych decyzji SLD.

  246. Mical napisal o Bogu:
    Bóg nie potrzebuje pańskiego uwielbienia, nie jest ani próżny, ani niepróżny

    Dopiero co Michal pisal, ze czlowiek czlowiek nie pojmuje tego, co nadludzkie. Ale mimo to Michal swietnie wie, jakie cechy ma Bog. Nie tylko wie, ale takze oglasza slowem pisanym.

    Z litosci powstrzymam sie od rozwijania tego tematu. Natomiast chcialbym zauwazyc, ze ludzie o podobnym stopniu proznosci, oraz o porownywalnej ignorancji, formuluja opinie na rozmaite tematy, od biologii poprzez nauke, az do zarzadzania krajem. Ci ludzie to wojujacy katolicy, w sutannach i bez. To jest naprawde grozne, kiedy ktos taki wezmie sie do stanowienia praw na temat in vitro, komorek macierzystych, albo na jakikolwiek inny temat.

    Jesli idzie o ignorancje Michala, oraz o zwiazana z tym arogancje, to prosze sobie przeczytac moj komentarz na temat fizyki. Pal szesc fizyke. Gorzej, ze taki czlowiek moze rzadzic.

  247. Andrzej Falicz

    Przepraszam, ale nie rozumiem pańskich zarzutów. Nigdzie nie napisałam, że głosowanie na milerowskie SLD w 2001 r. było dowodem mądrości polskiego społeczeństwa.

  248. Hej, hej, hej Michał !!!

    ET, przepraszam , ale to sformułowanie po prostu ukradłem:
    „Widzi Pan, tak to jest, ze jakie uwagi, taka replika. Tylko proszę tego nie brać za atrybut swojej wyższości w tym sensie, ze to Pan narzucił styl gry”. (dług oddam, zaraz po upomnieniu ).
    Rozumiem że piszemy obaj zza granic Kraju, ale Kraj ten hołubimy.

    Zwracam się do Michała ,
    mimo „odrad”, że tegom czynić nie powinien.

    Serdeczne dzięki dla Wieśka59 ( powiedz że to twój rocznik , a już jesteś kumplem – bez tego z resztą też – ja 56).
    Jeszcze raz dzięki za wsparcie i poradę !

    Do Michała:
    nie wiem co bierzesz, czym się szpikujesz, co nakręca twoją pokręconą jażń – jedno jest pewne , twoje pokrętne wywody mają się tak do prawd historycznych, praw fizyki , i wielu logicznych praw innych, jak prawo
    do zapłodnienia koguta przez kurę.
    Ona ma prawo, on musi jej dać (aksjomat).
    Jaja z tego żadne, tudzież żadne potomstwo.

    Mimo że krygujesz się na „bogoznawcę”, nikt w twoje kumpelstwo z bogiem nie wierzy. Mimo że mianujesz mnie „kolegą z blooga ” , nie pobudza to moich egocentrycznych „ośrodków łechtania”.
    Michał odpowiedz , w miarę szczerze, o co tobie chodzi ?
    O zaistnienie w maksymalnie kontrowersyjny sposób ?
    O przełamanie pewnych barier ?
    O przekonanie świata że to nie bogowie ( o ile tacy istnieją) mają rację,
    ale że tylko Ty !
    Chłopie zapanuj ! Ja mam 54 lata (tzw. odsłona), neguje zasadę istnienia
    kościoła katolickiego, , stwórcy w ich wersji, badziewia oszustwa religijnego.
    Mam w dupie co tzw. bóg o mnie sądzi, bo on ma tak samo mnie , o ile nie głębiej – a ty się nacupierzasz niczym indor, wszelkowiedzący władca.
    Po co ci to ?
    Wyluzuj, daj NA ZATRZYMANIE, przecież twoje przemyślenia nie zmienią
    królestwa niebieskiego, o ile takowe w ogóle istnieje.
    Dla luzu pomyśl : szklanka , lód, cola – i już będzie lepiej.
    Pomyśl też – jestem odpadem tego świata, umrę , zgniję jak inni.
    Zaświaty i tak cię wezmą. Jak i mnie .
    Jak nas wszystkich.

    To się nazywa utylizacja.
    Czy tego chcesz, czy też nie.

    Pozdrowionka.

  249. ANCA_NELA pisze:

    2010-06-22 o godz. 18:43

    Zachowanie pani budzi zdziwienie brakiem politycznej tolerancji.

    Slawomirski

  250. Wróci Anna jak należy, niechaj każdy wierzy… Czekajcie, czekajcie!

  251. Jacobsky pisze:

    2010-06-22 o godz. 16:36

    „owa pryncypialnosc czyni z Pana doskonaly produkt epoki peerelowskiej”

    Zadziwia mnie panska hipokryzja. Avid konsumer kanadyjskiej demokracji odmawiajacy tego samego swoim pobratymcom. Szasta przy okazji sloganami czasu zaprzeszlego. Panie Jacobsky ludzie w Kanadzie rozliczaja sie z pieniedzy i przeszlosci. Czy uszlo to panskiej uwadze?

    Slawomirski

  252. Michał pisze:

    2010-06-22 o godz. 17:40

    „ale czymże jest szczera spowiedź? ”

    oszustwem

    P.S.
    Rozumiem koncepcje spowiedzi.
    Nie rozumiem koncepcji boga.

    Slawomirski

  253. jerzy pisze:

    2010-06-22 o godz. 16:03

    „Widocznie na takich ludzi zasługujemy, więc niech się dzieje wola ludu.”

    Ona sie dzieje od 1989 roku.
    Czy teskno panu do towarzyszy redaktorow, towarzyszy radzieckich i pewnej 99.9% wygranej PZPR?

    Slawomirski

  254. @ Lewy Polak

    Cwana z Pana gapa, zauważył Pan w treści mojego wpisu to, czego nie ma. Jeśli łaska, nie „zciągnął”, a ściągnął i nie Darwin, a Kant. I proszę się lepiej uziemić – jak Pana znowu porazi, to nie dozna pan szwanku.

    @ rebel

    Meritum Ci umknęło, więc istotnie pozwoliłem sobie na małą złośliwość ad absurdum, ale sam wiesz, że nie miałem wyjścia – bez urazy.

    @ stefan

    I tylko mi Ciebie brak, Ciebie tu, oj stefan…

    @ narciarz2

    OK, więc twierdzisz, że zakrzywienie czasoprzestrzeni to to samo, co grawitacja. Ty tu jesteś doktorem od fizyki.

    Powiadasz, że materia to cząstki elementarne, rozumiem, że wg Modelu Standardowego. A czym są te cząstki elementarne na poziomie mechaniki kwantowej? Cząstkami, czy falami i jak to działa? Potrafisz te cząstki wskazać?

    O splątaniu atomów też nie potrafisz nic sensownego powiedzieć.

    Jesteś członkiem grupy badawczej z ośmiu uniwersytetów, której zadaniem jest wykrycie ciemnej materii. Czy coś konkretnego wykryliście? Nic.

    Przejrzałem waszą prezentację. Przekonał mnie ten fragment: „Most of the Universe is missing from the books…” Albo ten: „What is the Dark Matter composed of? Nobody knows, but there are candidates predicted by the theory …”

    Nie odsyłaj mnie do podręczników Richarda Faynmana w kwestii korpuskularno falowej natury elektronu, tylko wytłumacz, co jak i dlaczego? Problem? No to chociaż wskaż elekron w superpozycji.

    Mówisz, że paradoksy są pożywką ignorantów. A mnie się wydaje, że określenie „paradoks” w języku fizyka oznacza, że nie potrafi zjawiska racjonalnie wytłumaczyć. Ile razy naginacie teorię do zakładanego wyniku? Wasza fizyka to przeważnie kpina ze szkiełka i oka, chyba że oko naukowca jest szklane.

  255. # ANCA_NELA pisze:
    2010-06-22 o godz. 22:18

    Czy ktoś ma wiedzę, co i gdzie porabia gwiazda polityki zagranicznej IV RP
    Anna Fotyga?
    Zapadłą się jak kamień w wodę, czy czapkę niewidkę nosi?
    Gdzie ona jest???

    ONA WRÓCI I BĘDZIE SZEFOWAĆ KANCELARIĄ PREZYDENTA RP JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO – PRZEBRANA ZA ŻYRANDOL BĘDZIE OZDOBĄ KAŻDEGO PRZYJĘCIA W PALACU…….

    Tak poważnie to widać jaka panika zapanowala w „POLITYCE” – kompletny szok, sondażami du…e można wytrzeć, Hrabia u Afganów szukal inspiracji jak zwycierzać ma i tylko patrzeć jak Jarek i Grześ na walach razem staną ażeby odpierać ataki zlodziei co to izby przyjęć na kasyna zamieniać chcą !

  256. ANCA_NELA pyta o madame FOTYGE, a mnie z kolei ciekawi inna niewiasta.Mianowicie pani Ela RADZISZEWSKA. Co ona robi konkretnie.Mam nieodparte wrazenie, ze sam premier TUSK nic nie wie na ten temat. Podobnie jak on i marszalek Komorowski nie wiedza gdzie znajduje sie slynny ANEKS do raportu pana Macierewicza. Czy ktos na ten temat?…

  257. Szanowny Panie Redaktorze.Czytam Pana komentarze dosc regularnie,ale nie zawsze sie z Panem zgadzam.Zauwazyl Pan,ze Komorowski nadaje sie na Prezydenta ,ale nie nadaje sie na kandydata na Prezydenta,natomiast Kaczynski odwrotnie. Opisy kolejnych wpadek Komorowskiego(niektore wprost niebywale)sklaniaja mnie do stwierdzenia,ze to rzeczywiscie marny kandydat na kandydata.Czy to bylby dobry prezydent?Boje sie,ze przy podobnych wpadkach na arenie miedzynarodowej moglby nas regularnie kompromitowac i ”polish jokes” znowu stalyby sie modne.Czy to luki w wyksztalceniu czy tez brak kontroli nad tym co mowi moim zdaniem eliminuja go z wyscigu do Palacu Prezydenckiego.Kaczynski na tle bezbarwnego konkurenta wypada lepiej,ale podobno ma zbyt duzy negatywny elektorat i dlatego zamiast laczyc i byc ‚Prezydentem wszystkich Polakow’ poglebia podzialy.Z perspektywy Londynu, gdzie mieszkam od 7 lat nie wyglada to optymistycznie.Pozdrawiam.

  258. p.Michal

    Czy swa charakterystyke bostwa rozciaga pan na wszystkie byty dajace sie tak sklasyfikowac czy tylko niektore?

    Jezus Ch. ? A Lelum-polelum? Pallas-Atena? Mannitou? Siwa? Seth? Allah?

    z nieklamana ciekawoscia pozdrawiam

    m@B
    neospasmin.blox.pl

  259. @Anca-_Nela ;
    ANO ,gdzie Anna Fotyga ,inne pytanie co ONI tj. kanceliści b.prezydenta Lecha Kaczynskiego tam czynią ,nie czynią .Ilu takich darmozajadow czeka i bierze za nic miesięczne wypłaty . Wielu z Blogowiczow od tygodni pytało ,a dlaczego Oni nie skladają dymisji.
    Jesli nawet pomieszkuje tam rodzina b. Prezydenta uznajac to za normalne ,jak na swojej zagrodzie , to zdziwienia nie mam .Tacy Ludzie ,taki format ,taki sznyt .
    z Pozdrowieniem

  260. Niezaleznie od politycznych sympatii i podobno strachu Polakow przed IV RP warto przeanalizowac jak wyglada poparcie PiS-u w faktycznych liczbach bezwzglednych:

    – gdy wygrało wybory. W 2005 r. zdobyło ok. 3,2 mln głosów. PO otrzymała wtedy 2,85 mln.

    – W wyborach parlamentarnych 2007 roku PiS zdobyło 5,2 mln głosów, czyli o 2 mln więcej,

    – W wyborach prezydenckich w 2005 r. Lech Kaczyński zdobył w I turze ok. 5 mln głosów, (by wygrać w II turze z wynikiem 8,25 mln).

    – Obecnie : Jarosław Kaczyński – 6,12 mln

  261. Panie Andrzeju Falicz

    Wciaz sie z panem nie zgadzam, ale uwazam pana za rozsadnego czlowieka, ktorego da sie czytac. A ta refleksja naszla mnie po przeczytaniu killu wpisow niejakiego Michala. Tu dopiero mamy do czynienia z zarozumialym nieukiem i agresywnym czubem.
    Wiem, ze interesuje pana glownie polityka i jak narazie nie zabieral pan glosu na tematy teologiczne. Chetnie bym jednak pana jako blogowego buldozera na tego iluminowanego goscia. Przy pana niebywalej witalnoscibylby pan w stanie rozjechac tego goscia, bo mnie i inym blogowiczom rece opadly. Prosze, niech pan da sie podpuscic.
    Pozdrawiam LPl

  262. Slawomirski
    2010-06-23 o godz. 01:03

    A co Pan wie o Kanadzie, ze wypisuje taaaaakie dyrdymaly ?

    Pozdrawiam.

  263. Lewy Polak pisze:

    2010-06-23 o godz. 09:57

    „Tu dopiero mamy do czynienia z zarozumialym nieukiem i agresywnym czubem.”

    Smuci mnie pan.

    Slawomirski

  264. Jacobsky pisze:

    2010-06-23 o godz. 16:22

    Fakt rezydencji nie jest faktem kompetencji.

    Demokracje kanadyjska znam od 30 lat.
    Prosze o chwile zastanowienia przed nacisnieciem pola „Dodaj komentarz”.

    Slawomirski

  265. Michale:

    OK, więc twierdzisz, że zakrzywienie czasoprzestrzeni to to samo, co grawitacja.

    Dokladnie. Ogromnym osiagnieciem Einsteina bylo sformulowanie tego stwierdzenia.

    Powiadasz, że materia to cząstki elementarne, rozumiem, że wg Modelu Standardowego.

    Tak. Oprocz czastek istnieje tez grawitacja (patrz wyzej) oraz kwintesecencja, choc to ostatnie odkrycie jest tak swieze, ze nalzezy jeszcze troche poczekac z wnioskami. Oczywiscie, poczekac ciezko pracujac. Na tym polega nauka.

    A czym są te cząstki elementarne na poziomie mechaniki kwantowej? Cząstkami, czy falami i jak to działa? Potrafisz te cząstki wskazać?

    Robisz blad. Mianowicie, mechanika kwantowa to nie rzeczywistosc. To jest opis, czyli teoria. Najkrocej rzecz ujmujac, mechanika kwantowa to jest zawartosc ksiazek o mechanice kwantowej.

    Cala Twoja argumentacja sprowadza sie do wyjecia kilku stwierdzen z podrecznikow. Na tej podstawie zadajesz pytania, ktore Tobie wydaja sie klopotliwe. Otoz te pytania klopotliwe nie sa. Uniwersalna odpowiedz na Twoje pytania jest prosta: jestes niedoksztalcony. Powinienes wiecej czytac, a nie zatrzymywac sie na streszczeniu.

    Ta odpowiedz nie znaczy, ze nie ma problemu. Problem istnieje, ale jest ukryty znacznie glebiej. Naprawde powinienes przeczytac ksiazki Michala Hellera. On duzo na ten temat pisal na znacznie wyzszym poziomie, niz to jest mozliwe na blogu. Idz do biblioteki, wypozycz wszysko, co ma „Michal Heller” na okladce, i rozpocznij lekture. Nie bedziesz rozczarowany.

    Oczywiscie wiesz, kim jest Michal Helelr? Ksiadz, filozof, przyjaciel zmarlego paieza, matematyk, i fizyk teoretyk. Niezwykla osobowosc. Piekne ksiazki. Jesli ich nie znasz, to masz bardzo powazna luke w wyksztalceniu na tematy, ktore Cie interesuja.

    O splątaniu atomów też nie potrafisz nic sensownego powiedzieć.

    Przykro mi. To nie moja specjalnosc. Jesli Cie to naprawde interesuje, to musisz siegnac do literatury fachowej. Nie oczekuj, ze ten blog zamieni sie w Wydzial Fizyki U.W.

    Jesteś członkiem grupy badawczej z ośmiu uniwersytetów, której zadaniem jest wykrycie ciemnej materii. Czy coś konkretnego wykryliście? Nic.

    Raczysz zartowac? Czy wiesz, jak wyglada kuchnia eksperymentu? Czy myslisz, ze eksperyment polega na tym, ze kilku naukowcow spotyka sie na kawie i oglaszaja odkrycie?

    Nie obawiaj sie. Jesli „cos konkretnego” wykryjemy, to przeczytasz o tym w gazetach. Optymistycznie za jakies cztery lata. Pesymistycznie za trzydziesci. Tyle mniej wiecej trwal eksperyment Ray Davis’a. Nasz jest podobnie trudny. Nie mamy zludzen, na co sie porywamy.

    Przejrzałem waszą prezentację.

    Dziekuje.

    Przekonał mnie ten fragment: „Most of the Universe is missing from the books…” Albo ten: „What is the Dark Matter composed of? Nobody knows, but there are candidates predicted by the theory …”

    Gdyby bylo inaczej, to nie trzebaby robic eksperymentu.

    Nie odsyłaj mnie do podręczników Richarda Faynmana w kwestii korpuskularno falowej natury elektronu, tylko wytłumacz, co jak i dlaczego? Problem? No to chociaż wskaż elekron w superpozycji.

    To jest temat na caly wyklad. Zapisz sie na letni kurs na Wydziale Fizyki. Albo na wieczorowy. To nie sa tematy na jeden wpis na blogu. Zapisz sie na Uniwersytet, i po jakichs dwu semestrach bedziesz znal odpowiedz.

    Mówisz, że paradoksy są pożywką ignorantów. A mnie się wydaje, że określenie „paradoks” w języku fizyka oznacza, że nie potrafi zjawiska racjonalnie wytłumaczyć.

    Paradoks w nauce oznacza zaskakujace sformulowanie interesujacego problemu. Po jakims czasie, czasem nawet po stuleciach, zostaje znalezione racjonalne wytlumaczenie. Historia nauki jest pelna takich przypadkow.

    Ile razy naginacie teorię do zakładanego wyniku?

    Nigdy. Kto tak czyni i zostanie przylapany, przestaje byc naukowcem.

    Wasza fizyka to przeważnie kpina ze szkiełka i oka, chyba że oko naukowca jest szklane.

    Plagiat z Mickiewicza. Stac Cie na wiecej.

    Dziekuje Ci za dyskusje.

  266. Tak jak pod koniec PRL pozbyliśmy się dotowanych Barów Mlecznych (teraz już nikt z tego syfu nie chce korzystać) tak już dawno powinniśmy pozbyć się „darmowej” Publicznej Służby Zdrowia. HOWGH!

css.php