Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.12.2015
poniedziałek

Kto kręci za granicą?

7 grudnia 2015, poniedziałek,

Wydarzenia w Polsce budzą zainteresowanie i niepokój za granicą. Zapowiadana debata na temat Polski w Parlamencie Europejskim, zaniepokojenie T. Jaglanda, sekretarza generalnego Rady Europy, pełne obaw o polską demokrację głosy mediów – czyżby to wszystko było orkiestrowane z Polski, przez wszechmocną i powiązaną z zagranicą opozycję albo mafię? Nonsens, a jednak…

Zwolennicy rządu PiS and Co. bardzo nie lubią, kiedy przytacza się głosy zagraniczne, krytyczne wobec tego, co się dziś w Polsce dzieje. Mają oni na to dwie standardowe odpowiedzi: media zagraniczne są urabiane przez Michnika and Co. albo media zagraniczne korzystają z polskich autorów.

Na tym blogu pojawiają się nawet spisy polskich współpracowników „mediów obcojęzycznych”. Jako dziennikarz z ponad 50-letnim doświadczeniem mogę potwierdzić, że owszem, media zagraniczne zatrudniają w różnych krajach miejscowych asystentów, współpracowników, osoby pomocne w załatwianiu spraw, tłumaczeniu etc. Ale to nie upoważnia nikogo do dyskredytacji tekstów, jakie ukazują się w prasie zagranicznej.

Jeżeli na przykład media amerykańskie zaczęły w pewnej chwili zmieniać swoją opinię o wojnie wietnamskiej i przyczyniły się do wycofania USA z Indochin, to nie dlatego, że znakomici reporterzy i korespondenci „New York Timesa”, Charles Mohr, David Halberstam i inni, kierowali się podszeptami znajomych Wietnamczyków, tylko dlatego, że mieli odwagę pisać o tym, co widzą.

Jeżeli w czołowym dzienniku amerykańskim ukazuje się pełen krytycyzmu artykuł o wydarzeniach w Polsce podpisany „Jackson Diehl”, to nie ma żadnej wątpliwości, że artykuł wyszedł spod pióra (raczej komputera) tego znanego publicysty. Utrzymywanie, że coś takiego jak media zagraniczne nie istnieje, że w „Guardianie” czy w „Sueddeutsche Zeitung” o Polsce piszą pachołki Agory – nie jest warte dyskusji. Przecież wystarczy, że taki korespondent zapoznał się z ostatnimi wypowiedziami prof. Jadwigi Staniszkis, żeby zacząć wątpić w „dobrą zmianę”. A kto urabia Jadwigę Staniszkis – tego jeszcze internet nie wymyślił, ale na pewno nad tym pracuje.

Zresztą po co daleko szukać? Niektórzy polscy publicyści, których nie można podejrzewać o wrogość wobec prezesa Kaczyńskiego i jego ekipy (prezydent, premier, rząd, służby etc), nie ukrywają swojego niepokoju. „Nowy polski rząd – pisze Jędrzej Bielecki w „Rz.” – ma coraz gorszą opinię w kraju, na którym najbardziej chce polegać w polityce zagranicznej (USA – Pass). Jeśli nie odwróci tego trendu, będzie miał coraz mniejsze wpływy w Waszyngtonie i na Zachodzie”.

Bielecki powołuje się na doniesienia z Polski takich agencji amerykańskich jak AP i Bloomberg, a także na wspomniany już „Washington Post”, w którym czytamy: Jarosław Kaczyński „może rywalizować tylko z Donaldem Trumpem w posługiwaniu się kłamstwem, aby wzniecić strach przed muzułmanami”. Prezes PiS „jest produktem ponurego przedwojennego populizmu, zamrożonego i przechowanego w okresie komunizmu, który stanowi mieszankę ksenofobii, antysemityzmu (na to akurat prezes nie dał żadnego dowodu – Pass.) i skłonności autorytarnych”.

Michał Szułdrzyński, umiarkowany i powściągliwy publicysta „Rz”, pisze o „wizerunkowej katastrofie Prawa i Sprawiedliwości”. Wyniki badań przeprowadzonych dla tej gazety (ponad połowa badanych uważa, że demokracja w Polsce jest zagrożona) dowodzą „spektakularnej porażki” PiS jeśli chodzi o komunikację swoich intencji i tłumaczenie swoich działań. Większość po prostu nie rozumie, czego chce partia Jarosława Kaczyńskiego” – pisze Szułdrzyński.

Wbrew obietnicom liderów PiS, że czas skończyć z butą i arogancją rządzących, rząd i sejmowa większość postanowili narzucić nowe porządki, nie tłumacząc społeczeństwu niczego poza tym, że skoro PiS odniósł historyczne zwycięstwo, to może wszystko. Publicysta „Rz” wymienia po kolei kroki nowej władzy, które dają podstawy, by mówić o zagrożeniu demokracji (batalia z TK, ułaskawienie Kamińskiego itd.). „Od kilku tygodni PiS jedzie po bandzie” – czytamy.

Ba, sam Piotr Semka, jeden z najbardziej pryncypialnych publicystów prawicy, co prawda podziwia skuteczność PiS w TK i w ogóle sprzyja nowej władzy, to zauważa jednak, że „PiS strzelił sobie w stopę, czyniąc twarzą swojej sejmowej ofensywy posła Stanisława Piotrowicza, który działał w PZPR i jako prokurator oskarżał działacza „S” z Jasła”.

Rządowi Beaty Szydło – pisze Semka – brakuje umiejętności, by wytłumaczyć swoje stanowisko. Autor przytacza niefortunne wypowiedzi polityków PiS, Elżbiety Witek: Tusk powinien stanąć przed Trybunałem Stanu; Witold Waszczykowski: funkcjonowanie odwołanych szefów służb było większym zagrożeniem niż zagrożenie, które płynie w tej chwili spoza Polski. A usunięcie flagi europejskiej – „jeśli to była celowa demonstracja, to jaki był jej cel?”.

Nawet życzliwi Kaczyńskiemu publicyści pytają, kiedy skończy się czas ofensywy i zacznie demokratyczna normalność – konkluduje Semka.

A więc nawet najwierniejsi z wiernych mają wątpliwości. Jadwiga Staniszkis, Łukasz Warzecha (którego tu nie cytowałem), Piotr Semka – to na pewno ludzie życzliwi prezesowi. A jednak nawet oni unoszą brwi ze zdziwienia i niedowierzania. Chyba nie czynią tego na zlecenie Michnika? Zmienia się także mapa mediów. „Wprost” wyraźnie zmierza w prawo, do PiS, a „Rzeczpospolita” wręcz przeciwnie – staje się pismem centrowym, poważnym, już nie odkrywa trotylu, nie jest organem jednego nurtu, jest pismem, które trzeba czytać.

PS Zaproszenie
Legenda opozycji, były europoseł i senator, Józef PINIOR, dr Karolina WIGURA (UW, Kultura Liberalna) i Jarosław GUGAŁA (Polsat News, były ambasador) będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM we wtorek, 8 grudnia, o godz. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 814

Dodaj komentarz »
  1. Przepraszam, ze nie na temat. Ok, na temat jak najbardziej. Tyle ze na inny

    Wiec ja gratuluje JE Gospodarzowi narodzin wnuka Antoniego. Imie troche trefne, jak na obecne czasy. Ale co mi tam do imienia

    Latwo te gratulacje mi przychodza. Gdyz ja dopiero co zlozylem podobne mojemu starszemu bratu. Podkreslam, PODOBNE gratulacje. Nie identyczne zatem.

    Moj starszy brat jest o 7 lat mlodszy od JE Gospodarza. I ja mu gratulacje wlasnie zlozylem nie z powodu narodzin wnuka tylko narodzin – PRAWNUCZKI.

    Niektorym sie udaje szybciej zyc. No bo jak inaczej to wytlumaczyc?

  2. Zaloze sie, ze oni tam wciaz trzepia po poprzednim wpisem JE.

  3. Rany boskie, strach, strrrrach…
    Paru eurolewaków, szykujących się do ucieczki spod gruzów multi-kulti i innych budowli socjalizmu debilnego, naszczekało na Polskę!
    Towarzyszu Passent, te szmondaki szczują nie od dziś, plugawe obelgi rozmaitych Grossów czy Goebbelsów to żadna nowość.
    A co do antyamerykańskiej, komuszej propagandy z czasów wojny Wietnamu z Vietcongiem – kosztowała miliardy obóz sowiecki, hamując program kosmiczny i próby wyżywienia proletariatu, a samym Wietnamczykom przyniosła śmierć kilku milionów kobiet, dzieci i starców, zamordowanych przez czerwone bydło z północy.
    Lepiej nie ruszajcie tego gnoju, który lewica ma na rękach, zwlaszcza teraz, kiedy koniec zabobonu coraz bliżej…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pisze Daniel Passent:

    „Wydarzenia w Polsce budzą zainteresowanie i niepokój zagranicą.”

    Z głośnego wywiadu Donalda Tuska sprzed 5 dni dla „Gazety Wyborczej”, „Le Figaro”, „The Guardian”, „El Pais”, „La Stampa” i „Süddeutsche Zeitung”

    „Ale czy Polska może stać się problemem dla Europy?

    – Nowy rząd ma dopiero dwa tygodnie, a ja nie jestem prorokiem w tej sprawie. Musimy poczekać, by ocenić jego stosunek do Europy. Jednak Polska z pewnością nie jest największym problemem Europy – i nie mówię tego z patriotyzmu. Czasem się wydaje, że zamiast zajmować się w UE prawdziwymi problemami, wolimy walnąć w Polskę lub Węgry. Największym problemem Europy jest pięć kryzysów: Rosja, migracja, terroryzm, Grecja i Brexit. Przyczyną którego z nich miałaby być Polska albo Słowacja?”

  6. Na tym wlasnie polega problem ze swiatem – on nie chce sie dopasowac do swiata Prezesa. I o to dba wlasnie Tusk – bedzie jak Goldman z Roku 1984 – wielkim ale dalekim i przez to nieuchwytnym wrogiem. Nie ma inwestycji – Tusk namowil ich by nie bylo. Brak kasy na ,,500 zl” – Tusk oproznil kase i uciekl z nia do Brukseli. Zle notowania rzadu za granica – to Tusk zalatwil…
    Lepiej zastanowic sie co sklonilo ludzi do poparcia takich insywiduow ja PiS i Kukiz? Takze po przez zaniechanie glosowania? Znajomosc budowy bomby zwieksza szanse na jej rozbrojenie o ile nie jest za pozno. Bo jezeli jest za pozno to co robil nasz ,,wywiad” czyli media? Oprocz straszenia ,,bomba”?
    Podpowiem, ze w sklad ,,rozpoznania” nie wchodza partyjki tenisa na kortach Mery ale znajomosc zarobkow wysokosci zarobkow pan z Biedronki lub Stokrotki.

  7. Bar Norte, 22:31. Twoje „megalomaństwo” i twoje poglądy znane są nie od dziś. To nie pierwszy raz, że stwierdzasz, iż (nie) jesteś prorokiem, czy też inną wielkością/autorytetem. Sugerujesz, ażeby poczekać z ocenami – chyba jak ten indyk: do niedzieli, a w …ścięli.
    Twoje opisy z podróży+ zdjęcia z dawnych lat były wspaniałe; szkoda, że zmieniłeś „profil”. Margit

  8. Szarlo

    „Sugerujesz, ażeby poczekać z ocenami ”

    Proszę o staranne przeczytanie komentarza.

    Zacytowałem w nim słowa Donalda Tuska, Przewodniczącego Rady Europejskiej, sprzed 5 dni – z wywiadu dla „Gazety Wyborczej”, „Le Figaro”, „The Guardian”, „El Pais”, „La Stampa” i „Süddeutsche Zeitung”.

    To Donald Tusk sugeruje by poczekać z ocenami. Mało, twierdzi, że Polska nie jest problemem Europy. Że jest jakimś problemem zastępczym. By nie powiedzieć problemem urojonym.

    Poniżej link na ten wywiad

    http://wyborcza.pl/1,75477,19283695,chronmy-granice-unii.html

  9. Kartko, to ja mocno przepraszam, cała w pąsach jestem. Dobranoc, M.

  10. Wśród przeciętnych pracowników w Brukseli o Polsce czyli nigdzie na razie jest cicho. Podoba mi się co właśnie powiedział Sławczan – że to wina świata że nie chce się dopasować do prezesa.

    Pamiętam dobrze jak w 2005-7 byliśmy pośmiewiskiem i nawet na korytarzach w pracy wisiały karykatury obu kartofli i to nie po polsku. Szkoda że znowu nas zaczynają wytykać palcami.

  11. Kaczyński na razie pęcznieje z dumy, że jest takim dyktatorem i ma na swoje usługi Szydło i Dudę. Smok wawelski też tak pęczniał, aż w końcu pękł.

  12. Gospodarz blogu: „Przecież wystarczy, że taki korespondent zapoznał się z ostatnimi wypowiedziami prof. Jadwigi Staniszkis, żeby zacząć wątpić w „dobrą zmianę”. A kto urabia Jadwigę Staniszkis – tego jeszcze Internet nie wymyślił, ale na pewno nad tym pracuje.”

    Panie Redaktorze, ale przecież nikt w zachodnich mediach nie zaczął wątpić w „dobrą zmianę” po zapoznaniu się z ostatnimi wypowiedziami Staniszkis, Semki czy Warzechy, nikt tam na nich się nie powołuje, tak że zacytowany argument jest całkowicie chybiony – niektórzy nazywają taką argumentacją prawdziwym zmyśleniem, ja jednak do nich nie należę.

    Wielu polskich dziennikarzy wypowiada się w sposób jednoznacznie pozytywny o nowym rządzie. Dziwnym jednak trafem te wypowiedzi nie trafiają do Washington Post czy CNN. Zachodnie media biorą z polskich żródeł wyłącznie przekaz negatywny płynący z GW, TVN24 i Newsweeka. Dlaczego tak się dzieje? Tego Pan nie wyjaśnia.

  13. Nie wazne co pisza zagranica o Polsce ale co pisza w Polsce o tym co pisza zagranica…

    O Polsce zawsze pisano to i owo.
    Na trzeciej stronie na dole…

    Z Orbana zrobiono Hitlera a on rzadzi jak rzadzil malo tego UE zaczyna z opoznieniem dostrzegac to co on mowil od poczatku.

    Co pisano o Szymanach i polskiej kolaboracji w sprawie nielegalnego ataku na Irak to moznaby by bylo tomy uzbierac.
    To byl rzad Pana Passenta.
    Jakos nie bylo konca swiata w polskim kurniku.

    Nic sie specjalnie nie zmienilo.
    Jedynie polskie media pro-platformeskiego ukladu nagle dostrzegaja i naglasniaja w Polsce te wiesci wierzac, ze trafi to w kompleks prowincjusza.

    PiS powinien robic konsekwentnie i bez litosci to co obiecal swoim wyborcom i dzieki czemu wygral wybory.
    Uszy do gory!

  14. Slawczan
    7 grudnia o godz. 22:44

    Na tym wlasnie polega problem ze swiatem – on nie chce sie dopasowac do swiata Prezesa
    …”

    80% swiata nie wie NIC o Polsce a juz tym bardziej o Kaminskim Kaczynskim czy Tusku.
    Do czego mamy sie niby dopasowaywac?

    Polska musi SAMA posprzatac na swoim podworku bez czekania na poklepywanie po plecach.
    Polska liczy sie zagranica jedynie w kontekscie interesow zagranicy.
    Wcale niekoniecznie jako suwerrenne i silne panstwo

  15. No wiec widzicie, Szanowni Blogowicze, jak to ludziska optymizmem tryskaja, skoro PO wieloletnich rzadach PlaTFUrmianych, tak maly procent jest zdania, ze demokracja jest zagrozona. Widocznie zadowoleni sa z tempa dobrych przemian gdyz inaczej procent zaniepokojonych wahalby sie w granicach co najmniej 80 – 85 %. No to teraz miejmy nadzieje, ze PiS zrobi porzadek w ekspresowym tempie i usunie zlogi PO komunie, a wtedy procent obawiajacych sie o demokracje zmniejszy sie o dodatkowe procenty.

  16. Do chóru medialnego, krytykującego nowy rząd, dołączają się również inne redakcje z zachodu i wschodu Europy.
    „Pierwsze koty za płoty” nowego polskiego rządu nieprędko się zakończą. Roboty z porządkowaniem bałaganu pozostawionego przez Platformę starczy na kilka lat.
    Może się okazać, że rząd PiS przeżyje Unię Europejską, która chwieje się w posadach po najeździe uchodźców z krajów bombardowanych przez kilka państw tejże Unii Europejskiej, a w której ci najeźdźcy szukają schronienia. Podobnych paradoksów jest w UE zbyt wiele.
    Czy polski rząd udźwignie te globalne problemy wielkich mocarstw, które zgubiły „balance of power” i weszły w bagno „balance of terror”. Oby tylko polski rząd tylko nie próbował z Polski zrobić mocarstwa jądrowego, nie mając nawet elektrowni jądrowej, a o takich planach marzą już niektórzy polscy ministrowie. Czy wyborcy wytrzymają emocjonalnie takie gradobicie pomysłów nowej elity politycznej?
    Poczekajmy cierpliwie na wiosnę ,kiedy w Polsce zakwitną jabłonie.
    Unia ma dostatecznie dużo własnych zmartwień , którymi powinna się zajmować .
    W czym im przeszkadza polski rząd i jego próby wyjścia z zapaści ekonomicznej.
    Złotówka traci codziennie na wartości . Banksterzy , którzy przejęli zachodnie media zdradzają nadmierny niepokój zmianami w Polsce.

  17. Bar Norte

    Chyba mamy inne definicje nacjonalizmu – ja klasyczną. Ale ty raczej piszesz nie o nacjonalizmie tylko o społeczeństwie otwartym w rozumieniu Poppera; ja też jestem za społeczeństwem otwartym, ale oczywiście w rozumieniu Bergsona.

  18. Rafal Ziemkiewicz pisze wlasnie o tym w swoim felietonie „Jesien volksdeutscha”:

    „… w zdecydowanej większości autorami materiałów, którymi – jako głosami Zachodu, a więc Białego Człowieka pouczającego głupich tubylców – epatuje czytelników „Gazeta Wyborcza” i media jej pokrewne, są autorzy „Gazety Wyborczej” i mediów jej pokrewnych.

    Gromi rządy PiS „The Guardian”? Tak, piórem Adama Leszczyńskiego z „Gazety Wyborczej” i Agaty Pyzik z „Krytyki Politycznej”. Przestrzega przed PiS „New York Times”? Owszem, piórem, Joanny Berendt z „Gazety Wyborczej”, wymiennie z Hanną Kozłowską, stałą autorką portalu Tomasza Lisa. Krytykują gazety niemieckie? Owszem, w „Die Welt” Julia Szyndzielorz z „Newsweek Polska” a w „Berliner Zeitung” Jan Opielka z „Krytyki Politycznej”. (…)

    Niekiedy piszą je osoby wprawdzie od lat z polską lewicą związane, ale dzięki mieszanym związkom rodziców mające nazwiska brzmiące cudzoziemsko, jak bardzo aktywny w tej działalności współpracownik portalu Lisa i „Gazety Wyborczej” Remi Adekoya. (…)

    Niekiedy też teksty są dziełem stałych pracowników zachodnich gazet, nie ukrywających wszelakoż, że opierają się całkowicie na informacjach i opiniach polskich „autorytetów”. (…)

    W innych tekstach roi się od cytatów z Adama Michnika, Małgorzaty Bonikowskiej (też z „Wyborczej” rodem), czy Łukasza Lipińskiego, przedstawianego jako lidera niezależnego think-tanku „Polityka Insight” (w istocie jest to internetowy serwisy tygodnika „Polityka”).

    Nie chcę zanudzać czytelników wyliczaniem nazwisk, tytułów i konkretnych publikacji. Kto ciekawy, znajdzie je w tygodniku „Do Rzeczy” albo na portalu „Żelazna Logika”, a pewnie drugie tyle wyguglać może sam.

    Jedno nie ulega wątpliwości – źródło antypolskiego hejtu bije tu, nad Wisłą. To stąd przegrany obóz władzy i totalnie odrzucona przez Polaków lewica skamla do zachodnich towarzyszy: ratujcie! ( …)

    Można by zapytać, dlaczego zachodnie media nie próbują nawet zasięgnąć opinii innej niż ludzi związanych z przegraną władzą, o których z góry wiadomo, że pojęcia „obiektywizm” czy „rzetelność” nawet nie znają i kolportować będą antypisowską propagandę? Odpowiedź jest prosta: właśnie dlatego, że odpowiadają na ten apel.

    Powiedzmy sobie szczerze, zachodnia opinia publiczna raczej nie poświęca wspomnianym materiałom wielkiej uwagi (….) przede wszystkim obliczone na oddziaływanie na tutejszą, tubylczą ludność. W końcu trudno się dziwić, że jeśli kolejny wasal próbuje się, podobnie jak Słowacja czy Węgry, wybić na jako taką niezależność, a przynajmniej obronić przed kolonialnym łupieniem przez unijne potęgi, to nie mogą one patrzeć na to życzliwie. (…)

    „Kaczyński ma jedną idée fixe – Polska suwerenna. To wizja… w bardzo starym stylu rozumiana jako pełna kontrola władzy politycznej nad państwem. Całkowicie niewykonalna w warunkach globalizacji, albo wykonalna kosztem tego, że Polska straci związki z Unią Europejska” – tak w wywiadzie dla „Kultury Liberalnej” definiuje zło „kaczyzmu” Agata Bielik Robson. (…)

    Co Bielik Robson, Jana Sowę (jednego z głosicieli powyższej tezy o „cywilizowaniu”), „Wyborczą”, „Krytykę Polityczną”, „Kulturę Liberalną” i inne wymienione tu ośrodki oraz autorytety trwoży – to dla Polaków jest, jak sądzę, drogie sercu. Oczywiście, nie dla wszystkich. Kto zna naszą literaturę, historię, wie, że od wieków obok Polaka niepokornego, upierającego się przy wolności i niezawisłości, przewija się w niej postać Polaka-renegata, którego wszystko co polskie brzydzi, wkurza i boli (… )Za okupacji zyskało to nawet urzędową nazwę – volksdeutsch. Tak, ja wiem, że to drastyczne porównanie, bo przecież nie można zestawiać zbrodniczej okupacji hitlerowskiej z patriarchalną, kolonialną eksploatacją przez lepiej rozwinięte kraje, dobrotliwie odpłacające za pracowitość szklanymi paciorkami. Ale (…) nie umiem tego nazwać inaczej niż mentalnością volksdeutscha. Latania do zachodnich gazet z oszczerstwami o panującym w Polsce „faszyzmie” – również.”

    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-jesien-volksdeutscha,nId,1917264

  19. wieszcz
    7 grudnia o godz. 23:54

    „Wielu polskich dziennikarzy wypowiada się w sposób jednoznacznie pozytywny o nowym rządzie. Dziwnym jednak trafem te wypowiedzi nie trafiają do Washington Post czy CNN. Zachodnie media biorą z polskich żródeł wyłącznie przekaz negatywny płynący z GW, TVN24 i Newsweeka. Dlaczego tak się dzieje? Tego Pan nie wyjaśnia.”

    Wieszczu, ty chyba żartujesz! Wyjaśnienie jest proste: Pozytywny przekaz o nowym rządzie płynie wyłącznie ze szmatławców, których szanujące się media zagraniczne, te które wymieniasz i inne, nie biorą pod uwagę.

  20. agatkam
    8 grudnia o godz. 1:27
    „Rafal Ziemkiewicz pisze wlasnie o tym w swoim felietonie „Jesien volksdeutscha””

    No, Agatko, czy ty naprawdę oczekujesz, że zachodnie media będą cytowały Ziemkiewicza?

  21. Ciekawa analiza tego co sie dzieje na bliskim wschodzie.

    https://www.youtube.com/watch?v=I8lATQ-Q220

  22. NeferNefer

    „Pamiętam dobrze jak w 2005-7 byliśmy pośmiewiskiem i nawet na korytarzach w pracy wisiały karykatury obu kartofli i to nie po polsku. Szkoda że znowu nas zaczynają wytykać palcami”.

    I nie chcieli poklepywać po plecach, mimo że wyginałaś się jak kot? Nie lepiej było zamówić sobie profesjonalny masaż pleców, a do kartofli dorysować główkę kapusty – Niemcy w lot by to zrozumieli. Można też było utrzymywać, że Niemki są brzydkie, a Niemcy grubi, 🙂 jednak lepiej polemizować używając argumentów niż inwektyw, w tym warzyw. Gdyby taka sytuacja znów się powtórzyła, to ja bym ci radził zacytować opinię Związku Pracodawców Polskich (ZPP) na temat dorobku PiS z lat 2005–2007, akurat przypomniany wczoraj przez Piotra Gabryela: „PiS wówczas bowiem zlikwidował 40-procentową stawkę PIT, podatek od spadku i darowizn, podatek od alimentów na dzieci, podatek od pożyczek oraz 10-procentową akcyzę na kosmetyki. A to przecież dalece nie wszystko, bo – jak dodaje ZPP – PiS wtedy jednocześnie obniżył: deficyt budżetowy z 28,36 do 15,95 mld zł, deficyt finansów publicznych z 4 do 1,9 proc., składkę rentową z 13 do 6 proc., składkę wypadkową, stawkę VAT na usługi pracochłonne z 22 do 7 proc., stawkę VAT w budownictwie z 22 do 7 proc., stawkę podstawową PIT z 19 do 18 proc., akcyzę na używane samochody, akcyzę na biopaliwa, wysokość opłat notarialnych (..) I to właśnie dzięki ich efektom, czyli po prostu dzięki pieniądzom pozostawionym wskutek owych przezornych posunięć ekipy PiS w latach 2008–2012 nasz kraj suchą stopą przeszedł przez światowy kryzys, nawet na jeden kwartał nie wpadając w recesję”.

  23. TKosowski
    Wlasnie. Zachodni dziennikarze umieja ocenic wiarygodnosc i obiektywizm swoich zrodel informacji. Na uwage mediow swiatowych trzeba zarobic.

  24. TKosowski

    „Rafal Ziemkiewicz pisze wlasnie o tym w swoim felietonie „Jesien volksdeutscha””
    No, Agatko, czy ty naprawdę oczekujesz, że zachodnie media będą cytowały Ziemkiewicza”?

    Gdyby napisał „Jesień szmalcownika” mniej by się obrazili, czy więcej? Czy zachodnie media to już wyłącznie niemieckie? Jeśli tak to od kiedy?

  25. Rzeczywiscie, na forach pojawiaja sie zbyt czesto oskarzenia najwazniejszych zachodnich mediow nie tylko o stronniczosc ale nawet o sprzedajnosc! Jakas tajemnicza organizacja polska mialaby je przekupywac, aby szkalowali rzady Kaczynskiego. To juz teoria konspiracji rozciagajaca sie na wszystko co nie sprzyja PiS. Przeciw tej partii spiskuje teraz caly swiat.

  26. Travolta nie moze sie polapac co sie tu w Polsce dzieje.

    https://dl.dropboxusercontent.com/u/23030748/vince_vega_2.gif

  27. @ Bar Norte
    7 grudnia o godz. 22:31

    „Z głośnego wywiadu Donalda Tuska … ”

    Iiii tam…

    Bierzesz to na serio…?

    Premieru Donaldu Tusku się legenduje, albowiem będzie wracał niczym „Anders na białym koniu” by wyzwolić Kraj spod kaczopiso-faszo-komuno zaboru…

    Tudzież niczym Odys by wyzwolić Itakę i Penelopę od kaczo… (etc.) zalotników

  28. Mawar (1:49)

    Zapomniales o najwiekszym osiagnieciu PiSu w 2005-2007: likwidacja SO. Dodalbym do tego jeszcze i likwidacje przestepczosci zorganizowanej ale casus profesora Widackiego jakos nie chce sie zmiescic w ramkach

    http://www.tygodnikprzeglad.pl/zapis-klamstw-intryg/

    „Po pięciu latach od postawienia zarzutów przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga dobiegł końca proces mecenasa i posła prof. Jana Widackiego. Został on całkowicie uniewinniony, podobnie jak pozostałe osoby na ławie oskarżonych.”

    O spowodowaniu smierci B. Blidy juz sobie odpuszcze. Wystarczy, jak na dzisiaj, tych osiagniec PiS-u podczas zaledwie 2-letnich rzadow

  29. @ Slawczan
    7 grudnia o godz. 22:44

    „Lepiej zastanowic sie co sklonilo ludzi do poparcia takich insywiduow ja PiS i Kukiz?”

    Jak mniemam brak przymusowej prenumeraty GW i POlityki z obowiązkowym odpytywaniem ze znajomości treści na miejscowych komendach Milicji Obywatelskiej…

  30. TKosowski
    8 grudnia o godz. 1:32
    „Wyjaśnienie jest proste: Pozytywny przekaz o nowym rządzie płynie wyłącznie ze szmatławców, których szanujące się media zagraniczne, te które wymieniasz i inne, nie biorą pod uwagę.”

    Wygodna teza. Wystarczy nazwać media popierające rząd szmatławcami i wszystko robi się proste. Był kiedyś taki nadczłowiek, który powiedział: „O tym, kto jest Żydem, decyduję ja.” Ciekawe jaki to nadczłowiek zadecydował, że szmatławcami są na przykład „Do Rzeczy” czy „TV Republika”? Ty jesteś tym nadczłowiekiem?

  31. @ TKosowski
    8 grudnia o godz. 1:32

    „Pozytywny przekaz o nowym rządzie płynie wyłącznie ze szmatławców, których szanujące się media zagraniczne, te które wymieniasz i inne, nie biorą pod uwagę.”

    UŚ!

    A jakiż to sanhedryn decyduje o tym które są owe szmatławce „których szanujące się media zagraniczne, te które wymieniasz i inne, nie biorą pod uwagę.”…?

  32. https://www.youtube.com/watch?v=RAcVqSUge-c

    Makowski śpiewa o „Uważam Rze”. Super piosenka! I jaki tekst!

  33. @ NeferNefer
    7 grudnia o godz. 23:13

    „Pamiętam dobrze jak w 2005-7 byliśmy pośmiewiskiem i nawet na korytarzach w pracy wisiały karykatury obu kartofli i to nie po polsku. Szkoda że znowu nas zaczynają wytykać palcami.”

    Polski rząd który staje się pośmiewiskiem do tego stopnia że aż i wisi na korytarzach powinien się ze wstydu co najmniej podać do dymisji, a najlepiej in gremio obwiesić niczym Lepper!

  34. Wielkie zaskoczenie ze PIS wygral i moze samodzielnie rzadzic i wszyscy staraja sie obrzydzic i kompriomitoac PIS.Trzeba pozwolic rzadowi sie wykazac i wtedy krytykowac jesli popelni kardynalne bledy.W sprawie TK PIS ma racje,jesli pozostawi w takim stanie jak zastal.Nie przeprowadzi zadnej zalzonej zmiany.A wyborcy tego oczkuja.Wiec przestanie szczekac na zapas.

  35. Daniel Passent:”Jeżeli (…) media amerykańskie zaczęły (…) zmieniać swoją opinie o wojnie wietnamskiej i przyczyniły się do wycofania USA z Indochin, to nie dlatego, że (…) korespondenci „New York Times”, Charles Mohr, David Halberstam i inni kierowali się podszeptami znajomych Wietnamczyków, tylko dlatego że mieli odwagę pisać o tym, co widzą”.

    Wraca Daniel Passent z lat 60. i 70., który wówczas zapominał informować czytelników, że wojna wietnamska była agresją Moskwy i Hanoi na Wietnam Południowy i toczyła się o panowanie obozu komunistycznego w Indochinach. Pisywał tak, bo kibicował Moskwie, mniejsza o to – szczerze, czy z wyrachowania, a czytelników „Polityki”, którzy codziennie doświadczali przyjemności życia w obozie komunistycznym, mając w jak najgłębszej pogardzie.

    I teraz kontynuując ów ton pogardy wobec polskich czytelników robi paralelę między amerykańską prasą z lat 60. i obecnymi mediami spod znaku T. Lisa i M. Olejnik? Bezczelność zapierając dech w piersiach.

  36. kruk
    8 grudnia o godz. 1:52

    „Wlasnie. Zachodni dziennikarze umieja ocenic wiarygodnosc i obiektywizm swoich zrodel informacji. Na uwage mediow swiatowych trzeba zarobic.”

    Właśnie.

    To „zachodnim dziennikarzom” powinno się scedować prawo wyboru rządu w Polsce. Inaczej polska tubylcza hołota wybierze nie tak jak powinna :)!

  37. Cdn.

    Eee tam Jagland, Parlament Europejski, „Guardian”, „Sueddeutsche Zeitung”, „Washington Post”, Jackson Diehl-sfołocz i inne szmatławce – Rossi podjął wątek – hołota i lumpenproletariat, porządków z muzułmańską zarazą nie umieją zrobić. Jakies tam umacniania granic, małe Schengen. Teraz, gdy w Polsce społeczeństwo wybrało najpierw Dude, później Szydło wytypowanych do rządzenia Katolicką Polską przez prezesa to sądy nad prezesem chcą robić, sabat czarownic i takie tam srutu tutu. A powstanie w getto to kto zdusił? – Niemcy się tylko przygladali, gdy AKowcy Niezłomni mordowali żydów.
    – No, nie wszyscy byli tacy, nie wszyscy – wtrącił się uspokajająco Baran. – Zdarzali się porządni ludzie też, zdarzali, choć ni czorta nie mogę sobie o żadnych przypomnieć. Ale na pewno bywali. Tak, tak… no, np. Prokurator Piotrowicz! – była to kropla w morzu, tyle co i nic, ale trzeba im sprawiedliwość oddać.

    Platfusy! Lewaki! Lumpenproletariat! – prof. Falicz znów przerwał drzemkę w swym fotelu.
    – A tak, tak, teraz pan profesor trafil, a jakże, brawo profesorku, w nagrodę skreślam ci sześć ujemnych punktów! – Rossi właczyl swój notatnik elektroniczny, wykonał kilka operacji i ponownie wsadził go do kieszeni.

    Nie byłem pewny, czy Falicz usłyszał pochwałe; gdy spojrzałem na niego, znów smacznie spał, sciskając w reku Program PiS – 2014.
    – Niedługo wyjdzie na zero, oznajmił zatroskany Rossi.

    Panowie, ja nie jestem Lewak ani Platfus! – zaprotestowałem.
    – Ani ja! Ja mam przyjaciela Syryjczyka! – rzekł przyjaciel, zapominając o swych własnych dobrych radach.
    Typowy argument numer 3. „Mam Syryjczyka za przyjaciela”, ha, ha – rzekl Wiesiek59. – Wymyślcie panowie coś nowego.
    – Ja też nie mam nic przeciwko Syryjczykom – wtrącil nieoczekiwanie Józef Baran i przestraszony własną odwagą wbił się głębiej w kanapę.

    Gdyby wzrok Rossi-Feldbacha mógł zabijać, bylibyśmy już zimnymi trupami. – Jacy to przyjaciele Syryjczyków się znależli! No, w swoim czasie to ja bym wam pokazał, jak się takich przyjaciół traktuje. Palce w futrynę drzwi i powoli domykać. Wyrywanie paznokci też skutkuje. Albo polewanie wodą w minus 20tu stopniach… to były piękne dni, ach, jak ten Urząd o naszych rodziców dbał… był litr bimbru i głowa cukru a i pierzyna się czasami trafiła… – choć teraz też zaczyna być nie źle, starzy przyjaciele zginąć nie dadzą, ale już nie ten status…

    Powoli, powoli – flegmatyczny Bar Norte dopił resztkę Martela.- Trzeba im wytłumaczyć, bo to jeden w drugiego tępota, osły, idioci i połgłówki. Chodzi o to, że Syryjczyk potrzebuje bojowników IS. Bez nich czuje się opuszczony i niepotrzebny. Bez nich nie ma czym szantażować Zachodu. Bez nich staje się zwykłym, normalnym, przeciętnym sunitą – a to dla Syryjczyka jest po prostu nie do zniesienia.
    – Nie zapominaj – wtracil Rossi – że gdy zabraknie IS trzeba będzie rozwiązać całą koalicję z nim walczącą i wszystkie jej agendy z Ruskimi włącznie. Ostatnio Pan Antoni też ma chrapkę tam uczestniczyć – nie wspominając o atomie. I z czego będziemy żyli? Kto nam da dotacje? Do najemnej pracy pójdziemy – my, rasa kierowników, szefów, ordynatorów i dyrektorów? A w ogóle – co to za słowo, „Syryjczyk” – Lewackie, ot co!

    Czy może byc „Muzułmanin”? – wtrąciłem sie.
    – Nie! – uciął krótko Wiesław59.
    Może „Alawita”? – spróbowałem ponownie.
    – Znów ten koński łeb się wtrąca, chamstwo i brak kultury, do tego kretyn, ciota i idiota. – Rossi był bezlitosny, acz kulturalny i pełen finezji. Jednak znać było po nim te tysiące lat prastarej tradycji.
    No to jak, panowie, mamy mówic? – coś mnie korciło.
    – Wcale, narciasz! – Wcale! Zamknijcie ryja, bo was stąd wypieprzymy!
    Przecież to nie pański dom! – próbowałem protestować z coraz wiekszą rezygnacją, zwracając wzrok na mego przyjaciela. Lecz przyjaciel milczał, zwiesiwszy głowę.

    Lewaki! Holota! – to znów prof. Falicz przebudził się z rwanej drzemki by ponownie zapaść w ożywczy sen.

    Przez chwilę zrobiło się cicho – lecz nie całkiem; jakiś dzwięk uporczywie wibrował w przestrzeni pokoju. Nareszcie zrozumiałem, skąd ten ostry ból głowy. Ten dziwny poszum, traski i świsty, kwik i jazgot będące nieustannym tłem akustycznym naszego spotkania – to po prostu Mauro Rossi nie przerywał nagrywania ani na chwilę swoich monologów na dowolne tematy. Nikt go nie słuchał, lecz on mimo tego toczył dookoła tryumfującym wzrokiem i pryskał ślina.
    – Tylko unia Polski z Rosją Putina może nas doprowadzić do dobrobytu, potęgi gospodarczej i swobód obywatelskich, to nasz odwieczny przyjaciel, zupełnie nie rozumiem wrogiego nastawienia Polaków do Putina…

    Poczułem, że nie mogę już dłużej spokojnie wysiedzieć. Przeprosiłem za ból głowy i wyszedłem do przedpokoju. Za mną wysunął się przyjaciel.
    Jak ty możesz z ta świnia utrzymywać stosunki towarzyskie? Przecież to on cię przesłuchiwal w Urzedzie. Do dziś masz slady na plecach…

    Przyjaciel uśmiechnął się. Posłuchaj, w moim zakładzie pracy wszyscy kierownicy są Syryjczykami. W związkach zawodowych siedzą sami Muzułmanie. Sąd Pracy – podobnie. Gazety? – spójrz na stopki redakcyjne. Ja mam żone i dzieci. A Feldbach, tfu… – Rossi – wprasza się na żarcie i picie, kiedy chce bo wie, że mu nie odmówie. I jeszcze ludzi ze sobą sprowadza. Jedyna w takich nadzieja.

    Pożegnaliśmy się serdecznie. Wrócilem do domu taksówka, właczyłem komputer i podłączylem się do światowej sieci informatycznej Externet. Zamiast ulubionego obrazka przedstawiajacego wodospad Niagare jesienią, ujrzałem ekran zapełniony znakami „underscore”. Z za znaków zaczął powoli ukazywać się świński ryj Rossiego-Feldbacha, wykrzywiony nienawistnym grymasem, ze śliną sciekającą z ryja.
    Po omacku dosiegnąłem wtyczki. – Ekran zgasł i tylko przez krótka chwilę dały się jeszcze słyszeć cichutkie trzaski elektrostatyczne.
    Resztką sił doczołgałem się do łazienki, gdzie rzygałem długo i boleśnie. Tfu!

  38. Orteq
    8 grudnia o godz. 2:07

    „O spowodowaniu smierci B. Blidy juz sobie odpuszcze”.

    I słusznie, ale chociaż wyciągnij z tego morał (siódme przykazanie) oraz sposób obchodzenia się bronią (nie strzelaj do siebie gumową amunicją z przyłożenia). 🙂

  39. @ Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 2:29

    ” Bezczelność zapierając dech w piersiach.”

    Niejaki Szymek z Budziejowic komentując karesy pań ze Stowarzyszenia Witania Bohaterów wobec prostego żołnierza użył nieco jędrniejszego określenia :))

  40. narciaszu,

    Mawar vel Rossi sugerowal opowiadanie ze mna w roli tytulowej. A ty co wyczyniasz? Tys jego wpakowal na pierwszy plan. Czuje spory obsmak, spowodowany abciachem. Twoim abciachem. Fa pa takie.

    PS. Jak zwykle, odrobine przegadane. Ale niezle. Naprawde

  41. Mawar, (2:37)

    Jesli ty nie umiesz przyznac, ze wtargniecie ziobrystow do domu Blidow o 6-tej rano bylo bezposrednia przyczyna desparacji samobojczej bylej lewicowej poslanki, to jak mozna z toba rozmawiac? No powiedz, jak?

  42. Orteq
    „casus profesora Widackiego jakos nie chce sie zmiescic w ramkach”.

    Skoro mecenas miał aż tyle kryminalnych zarzutów, a wszystkie nieprawdziwe co do jednego, to nic dziwnego, że jego nazwisko Widacki wymawia się z angielska. 🙂

  43. Może ktos zechce posłuchać Pana Salonu w radio http://audycje.tokfm.pl/audycja/Salon-Goscie-Passenta-Daniel-Passent/89 – bardzo wartościowe audycje.
    Mam w zasadzie juz jako takie pojęcie o tej naszej „pirestrojce”, ale chyba sie nie nadaje nawet do Pańskiego bloga. Szacunek.

  44. Orteq
    8 grudnia o godz. 2:48
    „Rossi sugerowal opowiadanie ze mna w roli tytulowej. A ty co wyczyniasz”?

    Widoczne jeszcze nie zasłużyłeś. 🙂

  45. Leontyna
    8 grudnia o godz. 2:56
    „Może ktos zechce posłuchać Pana Salonu w radio http://audycje.tokfm.pl/audycja/Salon-Goscie-Passenta-Daniel-Passent/89 – bardzo wartościowe audycje”.

    Nie wątpię, że wartościowe, bo zawsze o tym samym, ale na litość, nie o trzeciej nad ranem. 🙂

  46. Mauro vel Mawar – 2:57

    O to wlasnie chodzi, Mawarze. Ty zasluzyles, ja nie. Czy to oznacza, ze wredni tylko sie zalapuja u naszego pisarza-rezydenta?

    Od razu sie zastrzegam: nie nadaje sie na wrednego pisdzielca. Moze na kazdego innego wrednego bym sie i nadal. Ale nie na pisdzielca.

    Bo im z geby waniajet. I maja wszy. Oraz gnidy

  47. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 3:02

    „ale na litość, nie o trzeciej nad ranem. :)”

    A jak o szóstej (znowu!) wpadną pisowscy siepacze?!

  48. Gdzie Falicz?! – a – już wiem. Założyli mu dziś kaftan i podali niebieska tabletkę – haloperidol.

    Kaczyści jak komuchy, uważają się za jedynych właścicieli i dysponentów patriotyzmu. Biedna Polska – zawsze czyjąś własnością. I jakże często własnością pomyleńców. Nie wiadomo, co bardziej podziwiać – bezczelność czy perfidię?

    Cóż za wyjątkowa martwota duchowa cechuje tych ludzi, żywi robią się dopiero, gdy walczą o waaadzę. Tak bywa bardzo długo, ale jeśli nie dostrzega się nowych zjawisk i ruchów (Petru, Zandberg), lecz do wszystkiego przykłada stare schematy, musi w końcu przyjść krach (niestety w ustrojach dyktatorskich zawsze za późno, kiedy już popełnią masę bzdur). Natną się i Kacze, którzy uporczywie chcą karmić polactwo przeszłością, podczas gdy teraźniejszość woła wielkim głosem.
    Niestety za błędy rządzących nikt nigdy nie płaci – poza społeczeństwem. Mądrzejszych wywiało za granicę i cześć, legenda. Pretensje do historii są rzeczą śmieszną (rodzi się pęd, żeby zamknąć ryje samodzielnie myślącym). Można co najwyżej powiedzieć za Tuwimem: „Przestańcie udawać lwy, zechciejcie zrozumieć, że to my, szarzy przechodnie, my jesteśmy tu generałami!” – Niestety – tylko w marzeniu. Wobec doprowadzonej w komunizmie do perfekcji likwidacji wszelkiego życia politycznego poza partią, „szary przechodzień” nigdy nie dojdzie do głosu i w ogóle na całą wieczność odwyknie od zabierania tegoż głosu.

    W kapitalizmie jest nierównomierny podział dóbr w kaczyźmie będzie równomierny podział niedostatku.

    Ps. Będzie, bedzie i o Tobie złociutki Ortequ.
    Dzieki Tejot. Mamcia była polonistką. Bożesz ty mój, ile to razy zebrałem teptuchem w pysk, ale za to sam możesz ocenić

  49. Kochani,

    Przydalaby sie definicja okreslen „media amerykanskie” lub „media swiatowe”. O Polsce we wszechswiecie chyba jeszcze nikt nie pisze. A na pewno powinni.

    Czy Seattle to „media amerykanskie”? Poszukalam w gazecie „The Seattle Times” slowa „Poland”.
    Oto fragment wyniku poszukiwan:

    „December 2nd, 2015
    New Polish government sparks constitutional crisis
    WARSAW, Poland (AP) — When Poland’s right-wing ruling party, Law and Justice, held power nearly a decade ago, one of its key projects was a law aimed at vetting Poles for collaboration with the Soviet-era secret police. The legislation got struck down by the constitutional court — amid criticism that it was vengeful and undemocratic…”

    Ten sam artykul AP(Associated Press) nie ukazal sie w Anchorage Daily News na Alasce. Niech ktos sprobuje powiedziec mieszkancowi Alaski, ze nie mieszka w Stanach Zjednoczonych, szczegolnie jesli ta osoba nazywa sie Sarah Palin.
    W Anchorage Daily News na haslo „Poland” jest artykul z data October 21, 2015 pod tytulem „In home movies from Poland to Alaska, the actors are innocent”. Jest to artykul o filmach historycznych Polskiej produkcji.

    Jedziemy dalej w Ameryke. W gazecie „Star Advertiser” na Hawajach najnowszy artykul o Polsce jest z data November 1, 2011 i mowi o wspanialym ladowaniu bez otwartego podwozia kapitana Wrony.

    San Francisco Gate w najnowszym artykule o Polsce z data December 7, 2015 (czyli dzisiejsza data) pisze „Icon from Poland to mark Vatican’s Holy Year of Mercy” WARSAW, Poland (AP) — A Polish Catholic Church official says that on request from Pope Francis a 17th-century icon has traveled from Poland to the Vatican to mark the start of the Holy Year of Mercy.”

    „LA Times” (Los Angeles Times) na poszukiwanie hasla „Poland” odpowiada artykulem z 27 listopada tego roku „Poland won’t extradite Roman Polanski to the U.S., ending four-decade legal saga”

    Nie bede szukala, co pisza „amerykanskie media” w Colorado lub w Nowym Orleanie.

    Oczywiscie panu redaktorowi chodzi o dwie, moze trzy publikacje wychodzace w U.S. Kazda z nich miesci sie na Wschodnim Wybrzezu. Tylko tam mozna znalezc informacje o Polsce. Tak wiec, moim zdaniem, pisanie „amerykanskie media” jest bardzo niescisle.

    To troche tak, jak naglowek z innej gazety w Polsce: „w Ameryce sa rekordowe opady sniegu”. Patrze przez okno i widze kolibry pijace nektar z pojemnika.

  50. Orteq
    8 grudnia o godz. 2:54

    „Mawar, (2:37)
    Jesli ty nie umiesz przyznac, ze wtargniecie ziobrystow do domu Blidow o 6-tej rano bylo bezposrednia przyczyna desparacji samobojczej bylej lewicowej poslanki, … ”

    Nie sądzę że desperacji.

    Przypuszczam że nieboszczka chciała sobie nabić guza ewentualnie złamać żebro pociskiem z amunicji niepenetrującej by wylądować w szpitalu w charakterze ofiary kaczofaszystowskiego reżmu jako obiekt emablowania i adoracji GW-TVN-etc.

    Tyle że zabrakło jej wyobrażenia o tym, jak działa strzał z przyłożenia niepenetrującym pociskiem: pocisk (woreczek ze śrutem) nie zdąży się rozwinąć i jednak spenetruje ciało mimo tępej, ale małej powierzchni czołowej.

    I nawet w przypadku penetracji płytkiej, teoretycznie nie zagrażającej życiu – wywoła w organiźmie falę uderzeniową, która może uszkodzić głębiej położone tkanki.

    Spotkałem w necie dwie wersje bezpośredniej przyczyny jej śmierci: pęknięcie aorty wskutek fali uderzeniowej lub rozerwanie aorty wskutek penetracji pocisku, który akurat pechowo przeszedł między żebrami.

  51. Orca
    8 grudnia o godz. 3:30

    Świetnie napisane :).

    Przypomina mi to wygłoszony w latach poprzednich rządów PiS (z Samoobroną i LPR) a propos seksafery w Ssamoobronie bonmot posła Komorowskiego (późniejszego marszałka i prezydenta) „Nawet jamajska prasa o tym pisze!”.

    Namiętnie później wałkowany w mendiach głównnego nurtu.

  52. Mauro Rossi,
    niestety „propaganda komunistyczna” w Polsce, zaraz potem prasa zachodnioeuropejska, następnie czołowi publicyści amerykańscy, a w końcu większość społeczeństwa amerykańskiego byli zgodni, że wojna w Wietnamie była jednym wielkim idiotyzmem – nikczemnością i absurdem – pociągając za sobą kolosalne zniszczenia i bezsensowną śmierć milionów ludzi (w tym blisko 60 tysięcy Amerykanów).

    A skoro jesteś takim miłośnikiem historii, to radzę się z nią bliżej zapoznać i dowiedzieć się czegoś więcej o tym, jaki były rzeczywiste przyczyny wojny w Indochinach (proponuję zacząć od kolonizacji Indochin przez Europejczyków) i kto kogo pierwszy zaatakował.
    Warto też np. porównać sobie liczbę wojsk radzieckich i amerykańskich zaangażowanych bezpośrednio w walki w Azji południowo-wschodniej.
    O zbrodni mordowania cywilów napalmem i niszczenia ich za pomocą Orange Agent (czego skutki odczuwają kolejne pokolenia do dzisiaj) litościwie zmilczę.

    PS. Skoro „Washington Post” obwieszcza, że Jarosław Kaczyński „może rywalizować tylko z Donaldem Trumpem w posługiwaniu się kłamstwem, aby wzniecić strach przed muzułmanami”, to ja w obliczu takiej bzdury zaczynam wątpić w poczytalność redaktorów tego pisma, jeśli chodzi o komentowanie spraw polskich. (Bo jeśli są poczytalni, to – pisząc podobne rzeczy – nie są na pewno uczciwi.)

  53. uchachany
    8 grudnia o godz. 4:08

    O bylym prezydencie Polski, Bronislawie Komorowskim wiem tylko tyle, ze podczas wizyty w Bialym Domu dawal „po przyjacielsku” porady prezydentowi Obama, co ma robic, aby zona go nie zdradzala. Czytalam o tym w amerykanskiej gazecie! Nie wiem, jakie to byly porady.

    To tyle na dzisiaj.

  54. @ uchachany
    Co ma jedno do drugiego – opinia mediow do prawa wyborczego? Boli Cie, ze maja zle zdanie o naszym nowym rzadzie. Jakze smia nas krytykowac! Ujawniasz kompleks nizszosci wobec swiata Zachodu, przykro mi to powiedziec. W demokracjach media maja prawo do gloszenia pogladow a rzadom nie wypada sie na nie obrazac. Obrazalscy wywoluja usmiech politowania. Wrzask, ze sie jest obrazanym, jest rzecza komiczna. Jezeli chcesz bronic swojej strony politycznej, zdobadz sie na argumenty rzeczowe. Wtedy media swiatowe moze nadstawia ucha.

  55. @ uchachany
    Powiem Ci jeszcze inaczej. Jezeli uzywasz slow „polska tubylcza holota”, przypisujac je implicite komus innemu, to brzmi troche tak, jak bys sam tak o nas myslal. Zwaz, ze w zadnym szanujacym sie medium nikt nie wypowie sie ublizajaco o jakims narodzie. Krytykowane i nawet wysmiewane sa posuniecia rzadow czy wypowiedzi postaci publicznych. W swiecie cywilizowanym juz dawno sie do tego przyzwyczajono.

  56. chodzi o TO, ze stiopa posiada, niedaleko jalty, dacze, po jurim, a poniewaz ma paszport litewski, to mu kury wyzdychaly,
    a chlop zywemu nie przepusci;
    ————————————————————————
    berlin; istnieja obecnie 62 obozy dla uchodzcow, w wiekszosci sa to male skupiska (do 200 osob), ale istnieja tez wieksze liczace poltora tysiaca (n.p. spandau, tempelhof, hoheschoenhausen); jest to wlasciwie kontrolowana katastrofa ( tego samago zdania jest czesc berlinczykow, ktora podala senatora do spraw socjalnych,czaje/cdu do prokuratury
    za nieudolnosc; wezwana na miejsce ochroniarzy do obrony lageso (moabit) policja jest atakowana; w ostatni czwartek byla prawdziwa bitwa;rzucajac grad kamieni trzystu mlodych mezczyzn probowalo o czwartej nad ranem przelamac bariery i wedrzec sie do srodka budynku; bylo 6 rannych policjantow; jakie straty byly po stronie batalionu (w stylu getto) nie podano;

  57. berlin;20 % urzednikow jest chorych; gdyby nie miniaturyzacja i elektronizacja, to akta pietrzyly by sie na stolach jak w palacu zimowym ( grudzien 1917);

  58. Nowe polskie władze pod przewodnictwem Kaczyńskiego może i znakomicie pasują do Polski , ale daleko odbiegają od unijnych standartów. Stąd na zachodzie powszechna robi się troska , że do wszystkich unijnych problemów dojdzie jeszcze problem z Polską.
    Krytyka poczynań nowych władz jest na zachodzie powszechna. Ja przynajmniej nigdzie nie spotkałem się z ich pozytywną oceną.
    Próby dezaułowanie krytyki tych poczynań Kaczyńskiego , jako krytyki lewackiej , multi-kulti, gebelsowskiej, albo zemsty renegatów i zdrajców ojczyzny, odzwierciedla dokładnie niedopasowanie PiSu do europejskich norm i standardów
    Krytyka ta wypływa z gorącej troski o los UE i tak należy ją widzieć.

  59. W dobie satelitów, internetu, telefonów komórkowych i wszechobecnych mediów – świat stał się małą wioską, w której mieszkańcy dobrze sie znają i wiedzą o sobie nawzajem niemal wszystko. Jeżeli w takiej wiosce pojawia się odszczepieniec, to trzeba go albo nawrócić albo odizolować, żeby zapobiec stratom i niesnaskom. Nie są konieczni dziennikarze, żeby zainicjować proces nawracania innowierca.

    Zburzenie muru berlińskiego w 1989 roku było takim zdjęciem żelaznej kurtyny. Teraz wszystko robi się na widoku publicznym. Żeby móc przeprowadzić swoje zamiary bez świadków, PiS musiałby przewędrować z całym narodem gdzieś do Persji, albo jeszcze dalej.

    Niestety nasza obecna władza tkwi mentalnie conajmniej 30 lat wstecz. Wtedy taki proces naprawiania obywateli mógłby się udać z tym, że nie bez oporu „grzeszników”, a więc konieczności wprowadzenia zamordyzmu.

    Przyłaczam się do tych, którzy są zaniepokojeni rozwojem sytuacji w Polsce. W dniu 3 grudnia prezydent zlikwidował Trybunał Konstytucyjny swoim pożal się Boże orędziem. A państwo bez trybunału albo sądu konstytucyjnego – nie ma konstytucji.

  60. uchachany (3:43 )

    ” Orteq: ‚Jesli ty nie umiesz przyznac, ze wtargniecie ziobrystow do domu Blidow o 6-tej rano bylo bezposrednia przyczyna desperacji samobojczej bylej lewicowej poslanki’
    uchachaniec: ‚Nie sądzę że desperacji. Przypuszczam że nieboszczka chciała sobie nabić guza ewentualnie złamać żebro pociskiem z amunicji niepenetrującej by wylądować w szpitalu w charakterze ofiary kaczofaszystowskiego reżmu’ ”

    Noo, gratuluje glebi wspolczucia, empatii i czegokolwiek tam jeszcze. Ziobrysci wtargneli, o 6-tej rano, do mieszkania namierzonej lewicowej b. poslanki a ta zle policzyla niepenetrującosc amunicji. I wyszlo niewinne kuku. Taki wypadek przy pracy, jak to okreslil naczelny prokurator-sku!w!s!n Ziobro.

    Przechachany! Czys ty kiedys, przed kilku laty, nie byl troche mniejszym sku!w!s!nem?

  61. @uchachany

    To miło że się ze mną zgadzasz że owszem powinien.

  62. Orca
    8 grudnia o godz. 3:30
    Nie ma mediów amerykańskich, światowych a tym bardziej polskich. Oceniają, że co najmniej 96 do 99 procent mediów na całym świecie znajduje się w rękach korporacji. Czyli w rękach Murdocha , Springera i innych im podobnych., W gruncie rzeczy znajdują się w rękach sfer finansowo bankowych i wyłącznie dla nich pracują. Kłamią , manipulują, piorą mózgi, popierają wojenną politykę US/NATO i czynią wszystko aby z człowieka zrobić konsumenta i zapędzić go do marketu. Człowieka głupiego, organicznego i bezwolnego. TO im się udało, patrząc miedzy innymi na Polskę, „Politykę” i ten blog z Passentem na czele. Znaczną role w tym dziele wykonuje internet. Trzeba wiedzieć, że prawie 40 procent kliknięć internetowych w USA skierowana na jest na strony twardego porno, a w katolickiej Polsce codziennie na strony porno wchodzi ponad 8 milionów rodaków. Tak mi dopomóż bóg.

  63. Giez
    Dlaczego ty się jeszcze z nami męczysz .
    Russia Today i Sputnik , wolne, obiektywne i niezależne od wszelkich wrażych wpływów , prawdę ci powiedzą.

  64. Bywalec 2
    8 grudnia o godz. 9:46
    Niezbyt się męczę bo Ciebie nie czytam. Wielu innych także.

  65. Media już dawno przestały być źródłem informacji.
    Stały się generatorem zysku, sposobem na marketing produktów i idei, metodą urabiania opinii publicznej.
    Postępująca koncentracja nie pozostawia zbyt wiele miejsca na obiektywną informację.
    Ani na pluralizm, limitowany przez właścicieli…….

    Zwrot w polityce polskiej sie nie podoba.
    Dlaczego?
    Czyje interesy są bronione przez media anglosaskie, czy niemieckie?
    Może warto sie nad tym zastanowić?

    Uniformizm i poprawność polityczna wymuszona przez medialny przekaz wcale nie musi być najlepszym rozwiązaniem dla świata. Co, jeżeli przekaz jest błędny, szefowie i znaczący politycy sie mylą, ekonomiści tkwią w błędnych koncepcjach?
    Zamiast dyskursu, pluralizmu, różnych koncepcji ścierających się publicznie, mamy postępować według jakiegoś wydumanego i nie sprawdzającego się wzorca?

    Prosty przykład.
    Psy wieszano do niedawna na Orbanie.
    Omalże wrogiem ludzkości nie został.
    Gdzie są teraz jego krytycy, naśladujący jego pociągnięcia?

  66. uchachany z 2,03

    „Iiii tam…
    Bierzesz to na serio…?
    Premieru Donaldu Tusku się legenduje, albowiem będzie wracał niczym „Anders na białym koniu” by wyzwolić Kraj spod kaczopiso-faszo-komuno zaboru…”

    Oczywiście, że biorę na serio bo Tusk powiedział prawdę. Tak właśnie wygląda sytuacja.
    Nie ma powodów by relatywizować tę wypowiedz analizujac nie to co powiedział tylko po co powiedział.
    Zacytuję jeszcze raz jej kluczową część:

    „… Polska z pewnością nie jest największym problemem Europy – i nie mówię tego z patriotyzmu. Czasem się wydaje, że zamiast zajmować się w UE prawdziwymi problemami, wolimy walnąć w Polskę lub Węgry. Największym problemem Europy jest pięć kryzysów: Rosja, migracja, terroryzm, Grecja i Brexit. Przyczyną którego z nich miałaby być Polska albo Słowacja?”

    Tak więc stawiając kropkę nad „i” trzeba powiedzieć, że jak na razie nie ma powodów by urządzać na arenie międzynarodowej (unijnej) jakieś sądy nad RP. W każdym razie sądy w zakresie nie dotyczącym spraw wymienionych przez Tuska jako główne problemy EU.

    Swoją drogą symptomatyczne jest, że wywiad z Tuskiem z którego pochodzi w/w cytat został przez polskie media własciwie pominięty.

    Media rządowe (pisowskie) go zbagatelizowały bo kłóci się jego wypowiedz z tezą, że rząd staje się ofiarą spisku peowskiego – Tusk nadal jest przecież symbolem PO.

    Z podobnych, taktycznych powodów tę wypowiedz wyciszyły media opozycyjne (peowskie). Opozycja jest bowiem zainteresowana by rząd był piętnowany na arenie unijnej.

  67. Bywalec 2
    8 grudnia o godz. 9:46

    Sputnik, Guardian, Al Jazeera, czy GW, mają swoich właścicieli.
    I przedstawiaja rzeczywistość zgodnie z ich poglądami i interesami.
    Tak trudno to zrozumieć?

    Uwypuklić jakąś informację, pominąć inną, naświetlić nieobiektywnie kolejną- to raczej norma.
    Gdy rynek medialny był rozdrobniony, dziennikarze konkurowali na wiarygodność i szybkość informacji.
    Te czasy minęły gdzieś w latach siedemdziesiątych.
    Wiarygodność budowana przez czasem sto lat, została sprzedana wraz z tytułem konsorpcjom mającym całkiem odmienne cele niż prawda, rzetelność i obiektywizm.

    Za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze dziennikarz, czy polityk się podli…..

  68. Wiesławie
    Skąd ty to wszystko wiesz , z mediów raczej nie . To wszystko musi być owocem twojego przenikliwego umysłu , który obraca się o własną oś.
    Z twojej polskiej perspektywy jest całkiem oczywiste , że wydawca, właściciel mediów , albo ten który się za takiego uważa bierze wpływ na ich pracę redakcyjną.
    Weźmy na przykład takie telewizje publiczne . W Polsce jest całkiem oczywiste, że ten kto wygrał wybory ten bierze TVP i redaguje ją . Taki numer w BBC, ARD, ZDF, albo ORF, wywołałby olbrzymi skandal i jest nie do pomyślenia.
    Zachodni polityk , który odgrażałby publicznie w telewizji publicznej, że zrobi w niej porządek , byłby w tym momencie skończony.
    Oczywiście , że medie muszą na siebie zarabiać, co w obecnym czasach wielkich przemian przede wszystkim w printmediach nie jest łatwe. Mimo tego krajobraz medialny , przynajmniej na zachodzie jest jeszcze na tyle szeroki , że każdy kto chce może się rzetelnie informować.

  69. wiesku59, – 10:09

    Krytycy Orbana wciaz ci sami. To oni przytaczaja przyklad kaczynistow i orbanistow jako zagrozenie dla Unii. Z tego co do mnie dociera

  70. Bywalec 2
    8 grudnia o godz. 10:30

    Każdy z krajów jest różny, ma inną historię, inne czynniki kształtowały jego tożsamość kulturową, mentalność obywateli.
    Różna jest długość i kształt demokracji panującej na danym terenie.
    Różna jest historia mediów, czas ich powstawania, tradycje dziennikarskie.

    Porównywać można jedynie rzeczy podobne, a nie nieporównywalne.
    O wolności mediów wypowiadał się swego czasu laureat Pulitzera- jest dawno fikcją.
    Wierzysz w dawno przebrzmiały mit.
    Wolno ci, jak lubisz…….
    Piękna jest ta idea, ale w praktyce juz nie występuje częściej, niż krasnoludki.

  71. Ponad 60 proc. Polaków nie wierzy treściom przekazywanym w radiu i telewizji. To zdecydowanie gorszy wynik niż w innych krajach Europy, gdzie brak zaufania do tych instytucji deklaruje średnio mniej niż połowa ankietowanych. W przeciwieństwie do innych Europejczyków, Polacy zdecydowanie bardziej ufają informacjom pozyskanym z internetu.

    W badaniu European Trusted Brands 2012 mieszkańcy 15 europejskich krajów, w tym Polski, zostali zapytani o zaufanie do mediów. Wyniki pokazują, że Polacy tradycyjne media darzą znacznie mniejszym zaufaniem niż globalną sieć. Radiu i telewizji ufa w Polsce jedynie 37 proc. respondentów. Odwrotna tendencja występuje w innych krajach europejskich, gdzie media te darzy zaufaniem średnio co drugi ankietowany. Szczególnie wysoki poziom zaufania widoczny jest w Szwecji (82 proc.) oraz Finlandii (70 proc.).
    http://www.reporterzy.info/1930,wiarygodnosc-mediow-badanie-zaufania-do-informacji-w-telewizji-radiu-i-internecie.html
    ========

    Coś o nas i innych….

  72. Bardzo ,bardzo dobry artykul Panie Passend , …
    A jesli niektorzy nie rozumia dlaczego wiekszosc zagranica jest zaniepokojona niedomokratycznymi „postepami” w Polsce ?
    Jednak Polska w mniemaniu zachodu nalezala zawsze do
    zachodniej demokracji . A teraz chce byc Bialorusia ?.. trudno zrozumiec .
    ?pozdrawiam

  73. „I teraz kontynuując ów ton pogardy wobec polskich czytelników robi paralelę między amerykańską prasą z lat 60. i obecnymi mediami spod znaku T. Lisa i M. Olejnik? ”
    – Jaki znak twoj ?
    – Olejny lis na scianie – w miejsce wieruszo-kowalskiego , ołówkowego wilka . Jednego bo na watache „ramka byla za mala” .
    Znajomy Wietnamczyk szepce do mnie co piatek ; „You coming tomorrow” ?
    – Yes , odpowiadam , and Sunday to .
    Moja „bezczelność zapierając dech w piersiach ” zapoczatkowala u niego poczatki ” astmy . Paralela miedzy lisem a wilkiem jest dla niego kompletnie nieczytelna

  74. Znalazł się mędrzec, tchórz uciekający przed Tuskiem i Jarucką.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19309669,cimoszewicz-mocno-o-rzadach-pis-w-programie-tomasz-lis-na-zywo.html?lokale=krakow#BoxNewsImg#BoxNewsLink
    Jeden z destruktorów polskiej lewicy. Pieprzy o Putinie na Krymie lub w Donbasie. A gdzie pajac był gdy rozbijali Jugosławię, podbijali Kosowo na amerykańską bazę i armaty NATO podsunęli po same bramy Moskwy. Putin ich uprzedził i wyszydził pajacowatego Cimoszewicza.

  75. A tak naprawde moze tak jest ze prawdziwa demokracja GRECKA,
    na ktorej sie obecie opieramy nie bierze pod uwage ,ze „uprawnieni”
    obecnie ,to nie dawna klasa swiatlych obywateli ,tylko obecnie w 70%
    tzw. ludzki plebs ???
    Daj chlopu….. to za cholewe schowa..
    Szkoda ; ale prawda.
    ?Pozdrawiam

  76. Dlaczego Polacy mieliby akurat wierzyć mediom ?
    Komu Polacy wogóle wierzą ? Myśmy tu już morze słów wylali na temat nieufności Polaków wobec świata wylali.
    Ta nieufność wobec wszystkich i wszystkiego powoduje przecież , że polskie społeczeństwo jest tak zatomizowane i daleko oddalone od rzeczywistego społeczeństwa obywatelskiego , zorganizowanego w grupy interesów : od działkowców , kluby sportowe, zrzeszenia zawodowe, aż do parti politycznych.

  77. Wyjaśniła się wysokość emerytury H. Krzywonos, 3,5 tys. dorzucił jej D. Tusk (specjalne świadczenie – w gestii premiera) do tej która już miała wcześniej. łącznie ma teraz ponad 6 tys. miesięcznie, co ogół emerytów w Polsce pewnie przyjmuje z głęboką satysfakcją. Tusk przyznał Henryce Krzywonos emeryturę w lipcu 2009 roku i najwyraźniej była to inwestycja przyszłościowa, związana z obchodami 30 rocznicy Sierpnia’80 w roku następnym. Chodziło i o to, że ktoś powinien zastąpić niesłuszną Annę Walentynowicz na pomniku Solidarności. Henia Krzywonos na pomnik średnio się nadaje, jest podejrzewana przez ówczesnych kolegów, że była łamistrajkiem i miała pociąg do związkowej kasy. Może właśnie dlatego zainwestowano w nią 3,5 tys. miesięcznie z pieniędzy podatników, media zrobiły jej pozytywny PR, swoją łaskawością obdarzyła księżna Beza Kwaśniewska. Obóz III RP inwestował w Henię na pewniaka nie obawiając się apostazji, czy zdrady. Ze względu na mało pomnikową przeszłość tramwajarki, łatwo byłoby ją zdekonstruować . Inwestycja w Henię tramwajarkę okazała się dla partii ośmiorniczek propagandowo opłacalna. H. Krzywonos podczas transmitowanych z Gdańska obchodów rocznicy Sierpnia’80 furiacko zaatakowała J. Kaczyńskiego w stylu posmoleńskiego Palikota skrzyżowanego z Niesiołowskim. W tej ustawce chodziło i o to, że przy Kaczyńskich przeszłość opozycyjna D.Tuska wypada bladziutko. Z całej tej historii wynika, że w życiu wszystko co nas dziwi i szokuje ma jakieś przyczyny.

  78. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 11:42

    To się chyba nazywa renta specjalna, dość szczodrze przyznawana współspaczom ze styropianu…..
    O ile pamiętam, przyznawano takie pani Grześlowiak, Pałubickiemu, i zapewne wielu innym.

    Premier przyznaje, ZUS wypłaca.
    W czym problem?

    Takie same przyznano rodzinom smoleńskim……

  79. Stowarzyszenie Wolnego Słowa zwróciło się do Kancelarii Premiera o dane na ten temat. Okazało się, że w ciągu ostatnich 10 lat w sumie polscy premierzy przyznali 94 renty dla byłych opozycjonistów. Z czego 50 w latach 2006 i 2007.
    http://www.rp.pl/artykul/1000000-Beda-renty-za-walke-z-komuna.html

  80. Bywalec 2
    ” Taki numer w BBC, ARD, ZDF, albo ORF, wywołałby olbrzymi skandal i jest nie do pomyślenia”.

    Widzisz w BBC, ARD, ZDF, ORF Lisa, Olejnik, Tadlę, Kraśkę, Lewicką?
    Wyobrażasz sobie, że prezydent Austrii jedzie do Chin, zabiera ze sobą setkę biznesmenów, a w ORF dają z tego 10 sekund – w dodatku o tym jak się poślizgnął na lodzie.

    Albo wypowiedź wicemarszałka parlamentu, ucięta w połowie trzeciego słowa pierwszego zdania? To są te nieosiągalne gdzie indziej standardy za którymi murem stanie UE, prawda?

    Największym dramatem Polski są media. D. Passent musi to wiedzieć, choć nigdy tego nie przyzna.

  81. Mauro Rossi ;
    Czy Twoim zadaniem TVP bedzie po zmianach a’la Tv ” Republika ” ,ogladalem tą telewizję raz – z Wolskim i Lichocką . Powiedz mi czy to ten Twoj wzorzec ?!

  82. O!!!
    Wyżej czy widzisz Wolskiego ,LIchocka w BBC cz ARD?

  83. wiesiek59
    8 grudnia o godz. 11:51
    „Premier przyznaje, ZUS wypłaca. W czym problem”?

    Nie ma problemu, kiedy chodzi o osobę zasłużoną i bez środków do życia. Sam znam taką osobę, wdowę po znanym działaczu „S”, której Buzek przyznał emeryturę. W tym przypadku bohaterstwo H. Krzywonos jest mocno dyskusyjne, poza tym ona miała już emeryturę, więc – inaczej niż moja znajoma – nie była bez środków do życia. Chodziło zatem o coś innego, o opozycyjny „pijar” Tuska na tle Kaczyńskich i podmianę Anny Walentynowicz na podróbkę w postaci Heni Krzywonos. Interes partyjny opłacony został z pieniędzy podatników, co jest kolejnym skandalem.

  84. Waldemar

    Mój wzorzec TV jest skromny, dziennikarze nie traktują widzów jak przygłupów.

    Jak T. Lis: „W wielu newsroomach sądzi się, że „ludzie nie są tacy głupi, jak nam się wydaje. Są dużo głupsi”.

  85. wiesiek59
    8 grudnia o godz. 10:22
    „Sputnik, Guardian, Al Jazeera, czy GW, mają swoich właścicieli. I przedstawiaja rzeczywistość zgodnie z ich poglądami i interesami. Tak trudno to zrozumieć”?

    No trudno, bo taka GW zanim zacznie chwalić rząd i nieprzytomnie dowalać opozycji, powinna przypominać, że jej interes polega na tym, że własnie otrzymuje płatne ogłoszenia od rządu.

    Jeśli sądzisz, że wydawanie gazety jest takim samym biznesem jak produkcja butów to jesteś w tzw. mylnym błędzie.

  86. kruk
    8 grudnia o godz. 5:18
    @ uchachany
    Co ma jedno do drugiego – opinia mediow do prawa wyborczego? Boli Cie, ze maja zle zdanie o naszym nowym rzadzie. Jakze smia nas krytykowac! Ujawniasz kompleks nizszosci wobec swiata Zachodu, przykro mi to powiedziec. W demokracjach media maja prawo do gloszenia pogladow a rzadom nie wypada sie na nie obrazac. Obrazalscy wywoluja usmiech politowania. Wrzask, ze sie jest obrazanym, jest rzecza komiczna. Jezeli chcesz bronic swojej strony politycznej, zdobadz sie na argumenty rzeczowe. Wtedy media swiatowe moze nadstawia ucha.

    Mój komentarz
    To jest ta różnica. PiSowscy sympatycy demonstrują wobec krytycznych opinii o rządach PiSu w mediach zachodnich wyższość moralną poprzez podkreślanie niższości moralnej autorów i domniemanych promotorów takich opinii – kłamliwości, nierzetelności, stronniczości, niejawnych powiązań z agentami w Polsce. Demonstrowanie moralnej wyższości skłania ich do głoszenia, sugerowania teorii spiskowych, jak np. zmowa wrogich sił przeciwko demokratycznym władzom w Polsce lub s..nie we własne gniazdo poprzez wszczynanie debat w Parlamencie Europejskim. W obu przypadkach są to wg sympatyków PiSu czyny moralnie niedopuszczalne, kwalifikowane jako tabu, a więc ich popełnianie jest ciężkim naruszeniem obowiązków patrioty zasługującym na publiczne oburzenie i wykluczające potępienie.

    PiSowcowi pokazać język, to zaraz leci do TV i opowiada, że jest oblężony przemysłem nienawiści, kopany, poniżany, itp. koszmary. Syndrom oblężenia, to czynnik, który jednoczy PiSowców. Oni bez wroga przestają być sobą, środowiska propisowskie tracą spoistość, gubią uzasadnienia, preteksty i wymówki, nie mają czego bronić. Oni jednoczą się zawsze na fundamencie anty – przeciwko komuś lub czemuś. Co jest dosyć efektywne w kraju ludzi nieufnych i przekornych.
    Pzdr, TJ

  87. Bywalec 2
    8 grudnia o godz. 10:30
    Wiesławie
    Skąd ty to wszystko wiesz , z mediów raczej nie . To wszystko musi być owocem twojego przenikliwego umysłu , który obraca się o własną oś.
    Z twojej polskiej perspektywy jest całkiem oczywiste , że wydawca, właściciel mediów , albo ten który się za takiego uważa bierze wpływ na ich pracę redakcyjną.
    Weźmy na przykład takie telewizje publiczne . W Polsce jest całkiem oczywiste, że ten kto wygrał wybory ten bierze TVP i redaguje ją . Taki numer w BBC, ARD, ZDF, albo ORF, wywołałby olbrzymi skandal i jest nie do pomyślenia.
    Zachodni polityk , który odgrażałby publicznie w telewizji publicznej, że zrobi w niej porządek , byłby w tym momencie skończony.

    Mój komentarz
    1) Wiesiek to wszystko wie z mediów. Wiesiek, to jeden z nielicznych, który nie poddał się zniewoleniu i umie czytać media, umie dotrzeć do prawdy zawartej w największym kłamstwie.

    2) W Polsce taki polityk wchodzi w rolę i pajacuje ile wlezie. Któżby śmiał polemizować z moralną wyższością.
    Pzdr, TJ

  88. Neoliberalne media zachodnie publikuja wg wytycznych Komitetu Centralnego miedzynarodowej finansjery.
    Kaczor probuje jak Gomulka, nadac narodowa forme nowemu kolonializmowi.
    Dziennikarstwo zostalo zredukowane do formy szczatkowej od czasow Margaret Tchatcher i Reagana . Wyrzucono na bruk tysiace dziennikarzy i i Ci ktorzy zostali przygotowuja korespondencje najtanszym sposobem.
    Wystarczy, ze zadzwonia do wyborczej i tvn24 i juz maja gotowa korespondencje.

  89. Przez długie lata PRL byliśmy informacyjnie odcięci od świata zdani na łaskę zagłuszanej Wolnej Europy i prasy podziemnej. Dzisiaj świat się dla nas otworzył ale pewne stare przyzwyczajenia pozostały. Nie podoba nam się opinia formułowana przez zagraniczne media – to należy takie media zdyskredytować. Próby te są jednak tak komiczne, że aż boli. Nazywanie opiniotwórczego tygodnika The Economist antypolskim jest dla mnie obrażaniem inteligencji czytającego.
    Bóg dał człowiekowi rozum i prawo wyboru. Człowiek może z tego prawa skorzystać albo zrezygnować. Dzięki internetowi wyzwaniem dla czytelnika jest dzisiaj nadmiar informacji, które sam sobie musi zanalizować i wyciągnąć własne wnioski. Jeżeli tak wol, i może dostać opinię gotową na tacy i interpretację jak powinien myśleć. Niespecjalnie więc obawiam się skoku ekipy rządzącej na media publiczne i sytuacji cenzury informacyjnej. To będzie raczej zła wiadomość dla tych publicznych mediów bo po raz kolejny zawężą sobie grupy odbiorców aczkolwiek pewnie docelowa grupa odbiorców się zmieni. Bardziej za to niepokoi mnie, że coraz większa grupa ludzi w Polsce i na świecie zamyka się w różnego rodzaju sektach, fundamentalizmach itd. pozostając odporna i głucha na prawo wyboru jakie daje rozum. To jest fenomen naszych czasów, który dużo trudniej zrozumieć.

  90. ========================================
    Kto kręci zagranicą, zobaczmy:

    riusz Pilis publikuje na swoim profilu na Facebooku list, który otrzymał od znajomego dziennikarza. Jego treść odnosi się do sprawy materiału CNN, w którym amerykańscy dziennikarz Fareed Zakaria pluje na Polskę i manipuluje przekazem o naszym kraju. Okazuje się, że Zakaria jest bliskim znajomym Radosława Sikorskiego i jego żony, a obydwaj panowie mieli nawet okazje współpracować ze sobą. Na dodatek, Zakaria pisze też do tej samej gazety co Anne Applebaum.
    Miałem z tym poczekać do wieczora ale w sumie nie widzę powodu. Ciąg dalszy o materiale CNN o Polsce. Dotarł do mnie list. Zanim wyciągnę wnioski przeczytajcie
    — pisze Pilis i przywołuje list, który otrzymał od swojego znajomego.
    W CNN pojawił się 3 minutowy film o Polsce. Wynikało z niego, że PiS przeprowadza w Polsce zamach stanu, a kraj zmierza do dyktatury. Wraca cenzura, odmawiamy przyjęcia emigrantów a ludzie (w domyśle – zwolennicy władzy) palą kukły Żydów
    — czytamy w liście napisanym do Mariusza Pilisa.
    Autor listu przypomina artykuł Radosława Sikorskiego, który ten napisał dla gazety Foreign Affairs w 1996 roku.
    Autor programu Fareed Zakaria był redaktorem naczelnym wpływowego dwumiesięcznika Foreign Affairs. W 1996 r., gdy Polska starała się o wejście do NATO w Foreign Affairs artykuł opublikował mało wówczas jeszcze znany Radosław Sikorski. Artykuł miał tytuł „Jak utraciliśmy Polskę” i wzywał do tego, by nie przyjmować (sic!) Polski do NATO, gdyż pod rządami byłych komunistów jest „zagrożeniem”. Trudno doprawdy o większą nielojalność, jeśli wręcz nie zdradę Ojczyzny, niż ówczesny tekst Radosława Sikorskiego
    — pisze autor listu.
    W latach 2002 – 2005, gdy Radosław Sikorski pracował w New Atlantic Initiative (NAI jest częścią American Enterprise Institute) w Waszyngtonie Panowie nie utracili kontaktu ([vide np rozmowa:] (http://www.aei.org/publication/losing-allies-in-iraq/)). Dodajmy, że NAI oraz AEI to amerykańska skrajna prawica – zaplecze Wolfowitza, Cheneya etc. A jednak Zakaria był tam gościem z wykładem i to akurat wówczas, gdy RS był w NAI (a Zakaria jest raczej liberałem). Po 2005 r. R. Sikorski nikomu chyba nie udzielił tylu wywiadów, co Zakarii, co łatwo sprawdzić wpisując nazwiska obydwu Panów w google
    — czytamy.
    Zakaria jest też bliskim znajomym Anne Applebaum – oboje publikują w Washington Post. Żona byłego szefa naszej dyplomacji nie tylko udzieliła szeregu wywiadów Zakarii, ale – co więcej – Zakaria jest jednym z kilku osób, których pochwały znajdują się na okładkach książek p. Applebaum
    — twierdzi autor.
    I niby niczego to nie dowodzi, ale jeśli dodać do tego wiedzę, którą posiadam o prywatnych kontaktach rodzin Sikorskiego i Zakarii wszystko staje się jasne. Ministra Sikorskiego warto skądinąd spytać o tekst z 1996
    — podsumowuje.
    Mariusz Pilis odnosząc się do listu swojego znajomego pisze:
    Kolega od którego dostałem ten list jest absolutnie wiarygodnym dziennikarzem. Ma też wiedzę prywatna o tym medialnym trójkąciku. Jedno jest pewne: jeśli ta inspiracja okazałaby się prawdziwa, palant z CNN powinien stracić pracę, bo nie jest dziennikarzem a zwykłym cynglem. To jedna z największych dziennikarskich manipulacji jaką w życiu spotkałem. I to na takim szczeblu
    — pisze Mariusz Pilis.
    Warto przypomnieć, że Radosław Sikorski nie omieszkał polecić materiału swojego kumpla szerszej publiczności.

    —————

  91. tejot
    8 grudnia o godz. 12:47

    Wzorzec obiektywności- Reuters, czy BBC, powoli ulega tym samym trendom co reszta źródeł informacji.
    Wszystkie media tworzą LUDZIE.
    Gdy zamiast misji ustawi się ich na kasę, wcześniej czy później będą tego skutki…..

    Nasze pokolenie jeszcze czyta między wierszami, to nowe, wychowane na reklamach, już tego nie potrafi- moim zdaniem.
    Zatraciło sceptycyzm wobec przekazu sączącego się z tych nośników, może nie informacji a dezinformacji.

    I tu nie chodzi o zniewolenie…..
    Jakos tak dość trudno wyrobić we mnie odruchy Pawłowa…
    Chodzenie ze stadem nigdy mnie nie bawiło.
    Sensowność pewnych przekazów jest na tyle dyskusyjna, że wystarczy włączyć własne doświadczenie życiowe by je odrzucić, nie wytrzymuje krytycznego spojrzenia.

  92. uchachany
    8 grudnia o godz. 2:16

    „A jakiż to sanhedryn decyduje o tym które są owe szmatławce „których szanujące się media zagraniczne, te które wymieniasz i inne, nie biorą pod uwagę.”…?”

    Nie sanhedryn. Wystarczy ogląd. Albo pierwszy rzut oka. Własna ocena.

    To żadna sztuka rozpoznać szmatławca nawet w obcym języku.

    A poza tym więcej, niż ci się wydaje, ludzi na Zachodzie zna język polski.

  93. Te wszystkie paszkwile sa produkowane na zamowienie dla polskiej koloni, placa za nie ci ktorzy zainwestowali kase w najprzerozniejsze kotrakty a po przejeciu wladzy przez PIS wyraznie widza ze je straca. To co bylo uzgodnione z kolesiami z PO nagle stracilo waznosc, to dlatego taki rodzimy skowyt i zagraniczne ujadanie.

  94. uchachany
    8 grudnia o godz. 3:05

    Rossi: „ale na litość, nie o trzeciej nad ranem”.

    uchachany: „A jak o szóstej (znowu!) wpadną pisowscy siepacze”?!

    Pisowscy siepacze mieliby wpaść do do Radia TOK FM? ???
    Chyba by się Bundeswehra ruszyła – już zresztą gotowa, właśnie wybiera się walczyć z ISIS, po drodze wpadłaby do Warszawy. Do „Wprost” można było tuskowym siepaczom wpaść na chwilę, ale przekroczyć święte progi TOK FM? Sama myśl o tym jest czystą zbrodnią. 🙂

  95. Mój wczorajszy wpis…
    ===========
    .
    ( © georges53 ) ” Wczoraj Ameryka, w ramach (szerokich) zwalczania zagrożenia terrorystycznego, zbombardowała bazę syryjskich wojsk rządowych, w ataku skoordynowanym z naziemnym atakiem ISIS.”
    .
    Recent developments ( dzisiejszy rozwój sytuacji ):
    ( ang. „spin”; jak to będzie po polsku…? )
    .
    ” US OFFICIAL: RUSSIA STRIKE KILLED SYRIA GOVERNMENT TROOPS
    BY LOLITA C. BALDOR – ASSOCIATED PRESS
    ………..
    WASHINGTON (AP) — A senior U.S. military official says the United States is „certain” that it was a Russian airstrike that killed three Syrian soldiers and wounded 13 others.
    The U.S. has said it was not a coalition strike, (…) ”
    ( Wyższy wojskowy US mówi, że US jest pewna, że to nie my, tylko Russkie… )
    .
    Oh, żesz ty, KUR…A!, Karol!!!
    .
    Jeszcze ktoś ma wątpia, kto tu skur…syn?
    Kto?
    …….
    Czekam z niecierpliwością na ten palący sie lotniskowiec, albo lepiej dwa.
    Niech się Putinowi palec nie zawaha na tym guziku.
    Tak mu dopomóż jego Bóg.

  96. kruk
    8 grudnia o godz. 6:00
    @ uchachany, „Powiem Ci jeszcze inaczej. Jezeli uzywasz slow „polska tubylcza holota”, przypisujac je implicite komus innemu, to brzmi troche tak, jak bys sam tak o nas myslal”.

    Formy ironii: „Najpowszechniejszą formą ironii jest antyfraza, czyli przeciwieństwo dwóch poziomów wypowiedzi. Ironia przyjmuje też postać hiperboli, litoty, pytania retorycznego, niezgodności stylistycznej, aluzji, niedopowiedzenia itp.”.(wiki)

  97. uchachany
    8 grudnia o godz. 2:16
    „A jakiż to sanhedryn decyduje o tym które są owe szmatławce „których szanujące się media zagraniczne, te które wymieniasz i inne, nie biorą pod uwagę.”…?”

    Mój komentarz
    Uchachany, jeśli sanhedryn, to gremium żydowskie, tak?
    Czy pisząc – jaki to sanhedryn – sugerujesz, że są inne gremia, w tym żydowskie, a może tylko żydowskie?
    Dlaczego akurat sanhedryn przyszedł Ci na myśl?
    Pzdr, TJ

  98. georges53
    8 grudnia o godz. 13:14

    PIERWSZĄ ofiarą wojny jest prawda.
    Szczególnie w rejonach którymi zainteresowanych jest kilkanaście sił zewnętrznych.

    Nie byłby to pierwszy przypadek „friendly fire”, ani nie ostatni.
    Tyle że trudno w to uwierzyć by przypadkiem wystąpiło zgranie czasowe z atakiem lądowym ISIS.

    A kolumny cystern z ropą, dalej sie przemieszczają w kierunku tureckiej granicy…..
    Pod nadzorem satelitarnym kilku państw.
    „Dziwna wojna”?

  99. tejot
    8 grudnia o godz. 13:23

    Potraktuj sanhedryn jako metaforę, sorry za łopatologię, ale w niektórych przypadkach jest konieczna.

  100. Bywalec 2
    8 grudnia o godz. 8:17

    „Nowe polskie władze pod przewodnictwem Kaczyńskiego może i znakomicie pasują do Polski , ale daleko odbiegają od unijnych standartów”.

    Nie ma czegoś takiego jak mityczne unijne standardy; zapewne myślisz o interesach, w tym przypadku niemieckich, ale nie potrafisz tego nazwać. Wiem, słowa mogą ranić kobietę. 🙂

    Co tam standardy europejskie, nawet europejskiego prawa już nie ma. Latem tego roku Frau Bundeskanzlerin unieważniła układ Schengen i konwencję Dublin 2 jakby mimochodem, nawet nie wspominając, że coś unieważnia i rzadko kto w ogóle to zauważył, wszyscy europejscy świeci akurat zajęci byli opieprzaniem Orbana, a ty coś o standardach.

  101. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 13:30
    tejot
    8 grudnia o godz. 13:23
    Potraktuj sanhedryn jako metaforę, sorry za łopatologię, ale w niektórych przypadkach jest konieczna.

    Mój komentarz
    1) Rossi, dziękuję za łopatologię, ale nie do Ciebie się zwracałem
    2) Uchachany swoją metaforę objaśni
    Pzdr, TJ

  102. Krótki jogging po kanałach i mamy. Z porannej prasy

    Widzę, że IV RP zaczyna kwiczeć!
    „Ostatnia szarza na Nord Stream, czyli ile warte jest słowo Merkel?”
    Merkel mogłaby zacytować Adenauera:
    „Was interessiert mich mein Geschwätz von gestern”

    Zachodzę w baniak, dlaczego Polacy zamiast koncentrować się na szybkiej rozbudowie wydobywania gazu z łupkow, których mają ponoć miliardy metrów, bawią się w perswadowaniu Rosji w pogłębianiu Baltyku, w które sami zresztą nie wierzą, że do tego dojdzie. Skończy się to tym, że Gazprom zamknie rure idącą przez Polskę, skorzystają przy tym na nie płaceniu polskim pachciarzom i pokaża przy okazji dupe Antkowi z Kaczem za ich smolenskie pie*dolenie.

    Dudowy sie zapar i za Boga Ojca z oj, Rydzykiem nie zaślubi i BASTA!

    * * *
    Trump wzywa do natychmiastowego zamknięcia granic dla mahometan. Co zrobi z milionem, tych co się już wcisneli do Usiech, jak już zostanie Prezydentem? Trump chce stworzyć obowiązkową rejestracje bazę danych dla muzułmanów na szczeblu federalnym.
    Ciekawy pomysł. Donald wyraznie czyta „wSieci”. Proponowałem tam wypróbowane opaski na ramię i żólte trojkątne łaty na plecy. Opaska po to by zauważyć wcześnie islamistę i spie*dalac w podskokach zanim się wysadzi. Żołta lata-pomoc dla policji gdy taki gość sam ucieka. Łatwiej wtedy trafić z gana.

    Ad rem. Nie wydaje mi się, że Trump chce stworzyć obowiązkowa rejestracje Muzułmanów tylko chce swoim radykalizmem odstraszać od amerykańskiej prawicy, zmarginalizować ją przed wyborami. Przy-agitować najbardziej extremalny segment
    w partii republikańskiej tak, by stał się widoczny, i wokalny, … i by swoim poparciem dla ekstremalnych pomysłów odstraszał bardziej normalnych, czy też wykształconych Janke.

    W amerykańskim ‚psyche’ z XX wieku istnieje obawa wobec wszelakiego rodzaju rzadowych list, spisów ludności. Wynika to z poczucia winy za obozy koncentracyjne Jankiesów japońskiego pochodzenia w okresie II WŚ.
    Wszelkiego rodzaju skojarzenia tworzenia list, baz danych, dla grup etnicznych w celu ich monitorowania, w perspektywie odseparowania od czystych, wywołuje wsród populacji jak najgorsze skojarzenia. Pamięć wcześniejszych doświadczeń i prześladowań. Purytan z Anglii, gdzie tamtejszy Rzad ich monitorował, a royal-szpicle spisywali, też całkiem nie wyparowała jeszcze z amerykańskiej świadomości. Oczywiście Trump na tych wszystkich nastrojach gra.

    Republikańska Partia stała się ostatnimi laty Partią ludzi o niskim IQ i niewielkim poziomie wykształcenia, wiele z tych ekstremalnych propozycji nie budzi żadnych złych skojarzeń, bo współcześni Republikanie to często ludzie kompletnie nie wyksztalceni, nie znający zbytnio historii, bądź to własnej bądź cudzej, nie chodzili do szkół, są w sporej liczbie zwykłą rozbisurmanioną amerykańskim dobrobytem, ekspansją kredytu hołotą.

    Im więcej skrajnych pomysłów się im zapoda, tym wiecej poprą, tym samym bardziej odstraszą od siebie i partii republikańskiej Centrum elektoratu w którym jest pokaźna liczbowo reprezentacja mniejszości etnicznych i bez którego to Centrum nie sposób jest nikomu wygrać Prezydentury. Trump to spoiler Prawicy innymi słowy i w skrócie.

    * * *

    Putin w Paryżu. Widzem właśnie – z krótkiego wypadu na Place Pigalle (tego od kasztanów) i okolic, że z licznych bilbordów spogląda ten oto jegomość: http://www.lepoint.fr/images/liseuse/medium-small/2256.jpg
    Wladymir Wladymirowicz rozszerza swoje wpływy: Grecja, Bałkany, Węgry, Czechy, Słowacja, a i teraz Polska, u Merklowej były Dodatek Do Rancza, a we Francji FN jak sp. KPF dostaje od niego kapuchę.

    Zagłosowaliście, pluliście i szczuli, wiec witajcie w Priwiślańskim Kraju!

    „Magnificencjo, Ojcze Rektorze Założycielu, Eminencjo,
    Najprzewielebniejszy Księże Kardynale, Ekscelencje Księża Biskupi,
    Czcigodni Kapłani i Osoby Życia Konsekrowanego, Szanowni Wykładowcy,
    Drodzy Studenci, Panie i Panowie” (A.Duda, Wasz prezydent).

  103. De Pardieu może teraz zmienić toaletę: http://1.bp.blogspot.com/-9E1_rUzoucs/Ug4CqYduSaI/AAAAAAAAA1w/Crdi8JEtGJI/s1600/3l1CMIOtzDU.jpg i wrócoć na swoje winnice jako wizjoner na jakimś siwku.

  104. 4vvard
    8 grudnia o godz. 12:59

    Sikorski spodziewa się pewnie jurgieltu, to specjalność polskich wyrzutków od XVIII wieku poczynając. W polskiej polityce jest już skończony.

    Ja tam nie dramatyzuję, nikt nie ma złudzeń i nie oczekuje, że współczesne media lewicowe będą obiektywne. Zideologizowana prasa z natury rzeczy nie może być obiektywna, a lewicowa jest w dodatku namolnie „misyjna”. Ponieważ politycy podejmują realne decyzje, które mogą kosztować tamtejszego podatnika i to dosłownie, więc informacje czerpią z ambasad, swych służb specjalnych itd.

  105. narciasz
    8 grudnia o godz. 13:47
    De Pardieu może teraz zmienić toaletę:

    Mój komentarz
    Smierdziucha typówka, zagubiony Depardieu w niej.
    Pzdr, TJ

  106. tejot
    8 grudnia o godz. 13:37
    „Rossi, dziękuję za łopatologię, ale nie do Ciebie się zwracałem”.

    Nie narzekaj, szybciej dostałeś odpowiedź na dręczące cię pytanie. Mógłbyś to docenić.

  107. kruk
    8 grudnia o godz. 5:18
    @ uchachany
    „Co ma jedno do drugiego – opinia mediow do prawa wyborczego?”

    Zapewne masz na myśli moją uwagę
    ______________________
    uchachany
    8 grudnia o godz. 2:30
    To „zachodnim dziennikarzom” powinno się scedować prawo wyboru rządu w Polsce. Inaczej polska tubylcza hołota wybierze nie tak jak powinna :)!
    _______________________________

    No cóż, zilustruję to wspomnieniem z młodości: stary wiarus, major LWP który prowadził Szkolenie Wojskowe naszej klasy w zamierzchłych czasach zwykł przed opowiedzeniem dowcipu (czy raczej tego, co uważał za dowcip) uprzedzać „Uwaga! teraz będę mówił w tonie ironii!”. Żeby sobie ktoś czegoś nie pomyślał :))…

    Najwyraźniej miał rację.

    ” Boli Cie, ze maja zle zdanie o naszym nowym rzadzie. Jakze smia nas krytykowac!

    Skąd wniosek że mnie to boli? Wiem przecież jaka jest prawdziwa funkcja mediów – udział w walce politycznej.

    „Ujawniasz kompleks nizszosci wobec swiata Zachodu, przykro mi to powiedziec.”

    Co takiego?! Przecież to Ty i Twoi sekundanci właśnie ujawniają takie kompleksy, ze zgrozą cytujac takie opinie w poetyce „Co sobie Zachód o nas pomyśli?”

    ” W demokracjach media maja prawo do gloszenia pogladow a rzadom nie wypada sie na nie obrazac. Obrazalscy wywoluja usmiech politowania. Wrzask, ze sie jest obrazanym, jest rzecza komiczna. Jezeli chcesz bronic swojej strony politycznej, zdobadz sie na argumenty rzeczowe. Wtedy media swiatowe moze nadstawia ucha.”

    Nie chodzi przecież tu o obrażanie się, tylko o prostą konstatację że owe opinie powstają na podstawie zdania tylko jednej z polskich stron politycznego sporu, nie są więc omówieniem jego istoty i przedstawieniem argumentów obu stron, tylko przedstawieniem stanowiska jednej. Nie ma więc żadnego „nadstawiania ucha” na argumenty drugiej strony. Czyli nie jest to dziennikarstwo tylko jednostronny agit-prop.

  108. Korekta
    Jest
    Smierdziucha typówka, zagubiony Depardieu w niej.
    Ma być
    Śmierdziucha typówka, zagubiony Depardieu.
    Przepraszam, TJ

  109. Uchachany nazywa demolkę TK sporem politycznym i skarży się, że nie są przedstawiane racje demolantów. Nie wskazuje on wyraźnie gdzie leżą przyczyny takiej niezwykłej stronniczości, ale jeden ślad już ujawnił – sanhedryn. Będzie drążył dalej?
    Pzdr, TJ

  110. Oto skąd Krzywonos ma tak wysoka emeryturę
    http://www.fakt.pl/politycy/zamieszanie-wokol-emerytury-henryki-krzywonos,artykuly,595861.html
    No i co Rossi , odszczekaj to co pisałeś

  111. wiesiek59
    8 grudnia o godz. 10:09
    Czy myślisz, że BBC World Serwice, France24, EuroNews jest tak samo wiarygodny jak RT (Russia Today), bo mają swoich właścicieli ?
    Bo jeżeli tak to przepraszam – nie mam pytań…

  112. Gazeta Wyborcza przeżywa inspirowane przez siebie publikacje w zachodnich mediach jak mrówka okres:

    „Zachodnie media krytykują PiS” – krzyczy nagłówek na tytułowej stronie jej portalu.

    Problem jednak w tym, że Gazecie Wyborczej pomyliła się krytyka z negatywną propagandą. W przytoczonym przez GW oświadczeniu polski MSZ stwierdza to jednoznacznie:

    „[CNN i Washington Post] prezentują nieprawdziwy oraz jednostronny przekaz na temat sytuacji w Polsce, niemający (pisownia oryginalna – red.) pokrycia w faktach. Mamy nadzieję, że w przyszłości obie redakcje będą starały się prezentować odbiorcom materiały nieodbiegające (pisownia oryginalna – red.) tak daleko od rzeczywistości, a także różnorodne stanowiska i bardziej zrównoważone opinie.”

    Jak widać na załączonym obrazku, Gazeta Wyborcza w gorączce dyskredytowania nowego rządu przyczepia się nawet do pisowni autorów oświadczenia MSZ. Według organu Michnika pisownia imiesłowów w połączeniu z „nie” powinna być rozdzielna. Otóż przyjmijcie do wiadomości drodzy propagandziści z GW, że w uchwale z 1997 roku Rada Języka Polskiego zaleciła pisownię łączną.

    Nie dość, że myli Wam się krytyka z propagandą, to jeszcze nie nadążacie za zmianami w polskiej pisowni. A fe!

  113. Czekam na każdą wiadomość o aktywnosci PiS w Tworzeniu Nowej Gospodarki Morskiej i .. doczekałem sie .
    W Brukseli w Parlamencie Europejskiem zakończyl sie Kongres MORSKI .Główne praktyczne dla Polski wyniki ;
    – w perspektywie 30 % energi ma byc pozyskiwane z Morza i terenow nadmorskich .
    — budowa ( kontynuacja S-3 );
    — modernizacja drogi wodnej ODRA jako realizacja umowy z BRD
    Pisze o tym , zuwagi nato ,iż żadnego przedstawiciela PiS tam nie bylo ,a jeśli był to wodocznie milczał . Z Polskiej strony wyłącznie ludzie PO .m.in marszałek województwa .
    Tymczasem miejski PiS ( radni komisji bezpieczeństwa Szczecina ) oddalili wniosek Dyrektora Muzeum o nadanie ( kosultacje trwaja 3 miesiace )kolejnej nazwy dla nie dużego mostu Łasztownia – Wyspa Grodzka ( droga do mariny )
    im. Augusta Ludwiga Mosta ( ten MOST to znany malarz d. Stettina ) Radny PiS -Duklanowski oglosił ,iż Niemiec nie bedzie miał nazwy w Naszym mieście .
    Tenże Malanowski mówi , iż codziennie cierpi przejeżdzając przez Rondo Hakena ( najwieksze w mieście -wyjazd w kierunku Kołbaskowa ) .
    Haken jako burmistrz miasta przez 30 lat kierowal budową nowoczesnego miasta na poczatku XX wieku , dzisiejsze Wały Chrobrego do 1945 nosily nazwe Hakena .
    Czekam dalej na program ministra GRóbarczyka ! narazie cicho sza > mebluje nowe ministerstwo ? coś długo !

  114. Oczywiście, nie wszyscy Brytyjczycy bronią stacji jak niepodległości. „Scrap the BBC” (Zlikwidować BBC) – to efektowny tytuł wydanego w tym roku bestsellera Richarda D. Northa. Krytycy mają rzeczowe argumenty. Mówią o biurokratycznym, roz-

    rośniętym molochu, o abonamencie – niesprawiedliwym podatku, który muszą płacić nawet ci, którzy korzystają z kabla. – Ale przecież wszyscy płacimy z podatków na miejskie baseny, choć się w nich nie kąpiemy – kontratakuje David Attenborough. Wtóruje mu John Simpson, korespondent BBC w Iraku i Afganistanie. Jego zdaniem stacja już weszła na drogę komercyjnej autodestrukcji. – Nie zdziwiłbym się, gdyby wkrótce wiadomości w BBC zaczęła czytać kobieta w bikini albo ktoś z programu „Taniec z gwiazdami” – kpi Simpson. Eksperci też nie mają złudzeń. – BBC czeka dalsza tabloidyzacja, jaka już spotkała brytyjską prasę i telewizje w Europie – uważa prof. Brian Cathcart z Kingston University.

    A może się myli? Debata Anglików na temat telewizji publicznej pokazuje, że widzowie, których nie kręci wyłącznie rozrywka, jeszcze nie zniknęli z powierzchni ziemi. A skoro są, muszą znaleźć się nadawcy, którzy zadbają i o nich. Inaczej użyją ostatecznej broni rynkowej – nacisną guzik pilota i zmienią kanał. Tylko na jaki?
    http://polska.newsweek.pl/mcbbc,8645,1,1.html
    =============

    Zetus1

    Oczywiście, że wiarygodność buduje się przez dziesięciolecia i udaje sie ją utrzymywać.
    Tyle że ta epoka i zasady odchodzą w przeszłość.
    Należą do innej epoki.
    Nawet BBC ma obrońców i przeciwników.
    Kto wygra i na jak długo?
    Wolne i obiektywne media mogą powstać JEDYNIE w krajach demokratycznych, ale nie gwarantuje to tego, że ich szefami będą demokraci…..
    A sporo od tego zależy.

  115. Rossi
    Mylisz się . Jak nie ma prawa europejskiego to niby gdzie i po co i na jakiej prawnej podstawie Słowacja i Węgry chcą skarżyć UE spowodu kontygentów uchodźców i co podpisał św.p. Prezydent Tysiącleclecia w Lizbonie. O tym czy w Uni Europejskiej istnieje prawo o tym jeszcze napewno się przekonacie.
    Co do konwencji z Dablina , to została ona zawieszona , ponieważasz kraje mające zewnętrzne granice w strefie Schengen nie radziły sobie z nawałą uchodźców i mieliśmy do czynienia z katostrofą humanitarną w tych krajach.
    Wiem , że to dla ciebie całkiem obce pojęcia.
    Co do Schengen , to nie wiem o co jęczysz ? Mini Schengen jeszcze nie wprowadzono w życie, zaś wprowadzenie czasowych kontrol granicznych w szczególnych przypadkach , nie jest niezgodne z Schengen.
    Jeśli rzeczywiście czujecie się z PiSem shegemonizowani przez Niemcy w UE, to przecież napewno istnieją jeszcze polityczne alternatywy i niepotrzebnie zadajecie sobie gwałt. Na sile nikt was przecież trzymać nie będzie.

  116. tejot (8 grudnia o godz. 13:53)
    Pod „Uniwermagiem” w Moskwie, jest ogromny kibel. Nie, nie taki jak na tym zdjeciu z Depierdu. Były tam wówczas kojce ze sraczem w kucki i dźwiczkami jak w Saloonach na dzikim zachodzie w Usiech. Te dźwiczyki – jak kucałeś – zakrywały ci facjatę, ale od pasa w dół, mogłes podlegać lustracji ogółu. Byłem tam raz zmuszony wejść. Gdy wychodziłem – po prawej (kto tam był może potwierdzić) były damskie, podobne do tych męskich wygódki. Popatrzyłem z ciekawości. Zobaczyłem takie krzaki, że do dziś nie wiem czy to krocze było czy głowa robiącej kupę.

    Życie uczy, podróże kształcą!

    Jadę sobie spokojnie po autostradzie – aż nagle, zachciało mi się do ubikacji. Zjechałem więc na najblizszy „Truck Stop” i sadzę do kibla.
    Siedzę sobie spokojnie na kibelku i… – nagle słysze:
    – Cześć! – jak idzie?
    Prawde mówiac, wcale nie przepadam żeby w sraczu jakieś znajomości zawierać, ale – myslę sobie… – właściwie…, – mogę mu odpowiedzieć.
    – Jakoś idzie, dzieki! – odpowiadam.
    I znowu słysze:
    – Co porabiasz teraz? Co ja robię, co ja robię? A cóż tu mozna robić? – Śmieszne pytanie, ale odpowiadam mu:
    – Prawdopodobnie to samo, co ty…
    Po tym, słysze jak gościu zirytowanym głosem mówi:
    – Ty! – słuchaj! – potem zadzwonię jeszcze raz, bo jakis ku*as – obok – cały czas się wtrąca do naszej rozmowy…

  117. Amatorszczyzna i Nieudaczność, czyli szósty problem Unii

    Faktycznie medialna zagranica knuje i opinię Polsce i rządowi PiS rujnuje. I rząd PiSu swoimi wytartymi argumentami rzuca w nich i się denerwuje. Bój w tym momencie idzie o obsadę trzech sędziów TK. Naczelnik Kaczyński wyraźnie prze do wyparcia obecnej Konstytucji w historyczny niebyt, gdy Trybunał zdominowany przez jego wiernych nominatów będzie ustalał zgodność ustaw i uchwał Sejmu nie z tą konstytucją RP (Mazowieckiego i Kwaśniewskiego), lecz z Konstytucją PiS. Tą usuniętą przed wyborami ze strony internetowej PiS, Ewa Kopacz miała rację z tym błedem 404 i pokazywaniem o co partii PiS programowo chodzi w minionych wyborach. Kaczyńskiemu chodzi o zmianę – „dobrą zmianę” – Konstytucji. Już naczelnik przemeblowuje ustrój tego kraju, na co przecież mandatu od wyborców nie dostał, nawet z pomocą Kukiz’15, dla których nota bene prawo nie jest ważne, od prawa ważniejsze jest tzw. „dobro narodu”. O którym to dobru narodu oni wiedzą najlepiej. I dlatego się wyborcy burzą, pod siedzibą TK w Alei Szucha demonstrują, 28 posłów Nowoczesnej wściekle atakuje, polscy dziennikarze atakują, zagranica atakuje. A niezłomny Maliniak już jest skończony. Gdy dojdzie do upadku tego reżimu, a będzie to przed końcem kadencji prezydenckiej Maliniaka, to stanie on przed Trybunałem Stanu. Bo naczelnikowi nic nie grozi. On żadnej funkcji wykonawczej nie pełni, oprócz fuehrerowania niedemokratycznej, dyktatorskiej partii wodzowskiej.

    Tymczasem nieudacznicy naczelnika Kaczyńskiego potykają się o swoje własne obietnice wyborcze, o interpretacje problemów zgłaszanych przez obywateli, o własną amatorszczyznę w polityce międzynarodowej – broń atomowa z NATO dla Polski, w szkolnictwie polskim – 6-latki i gimnazja. Jakoś cicho o cofaniu reform w służbie zdrowia. Brodaty prof. Modzelewski wróży możliwość zwiększenia dochodów z VAT o 18-21 mld zł rocznie. Najpierw trzeba tego dokonać, a potem te pieniądze wydawać – ostrzega KE ostrzegając przed wpadnięciem w procedurę nadmiernego deficytu (w okresie ożywienia gospodarczego). Inaczej mamy woluntarystyczną politykę dzielenie skóry na niedźwiedziu. Polityka gospodarcza i społeczna się PiS-owi powolutku sypie. A naczelnik Kaczyński realizuje swój plan przemian ustrojowych, czyli Tysiącletniej IV RP, przy okazji zahaczając o II PRL.

    Czy Polska, jeden z 6 największych krajów Unii i dominujący kraj na wschodniej rubieży, nie staje się jej problemem? Szóstym problemem.

  118. Pan Redaktor pisze:
    „Wydarzenia w Polsce budzą zainteresowanie i niepokój za granicą. ”
    Szanowny panie Redaktorze:
    W roku 1981 wraz ze swoimi resortowymi kolegami straszyl pan Polakow,
    ze „towarzysze radzieccy sie niepokoja” czyniac to z mina czlowieka w pelni
    przekonanego, ze najwazniejszym obowiazkiem obywatela polskiego jest
    dbalosc o spokoj radzieckich towarzyszy.
    Jak sie z czasem okazalo, niepokoj radzieckich towarzyszy nie byl calkiem bezpodytawny, poniewaz ruchy tektoniczne w Polsce okazaly sie zapowiedzia trzesienia
    ziemi, ktore w perzyne obrocilo sowieckie imperium.
    Nie dziwie sie wiec, ze miedzykontynentalna mafia finansowa dazaca do zamienienia Polakow (i nie tylko) w tanie bydlo robocze, czuje sie zaniepokojona faktem,
    ze w Polsce Polacy zaczeli brac swoje sprawy w swoje rece.
    Zreszta nie tylko Polacy. Zwyciestwo Frontu Narodowego w Francji, moze spowodowac ze niepokoj banksterow przerodzi sie w krotce w panike.

  119. Panie Redaktorze, mam dla Pana dobrą wiadomość. Redaktorzy GW bardzo uważnie czytają Pański blog, i to nie tylko sam wpis, ale również komentarze blogowiczów (to dobra wiadomość również dla nich). Dowody? Na razie mam tylko jeden dowód – mój komentarz z godz. 14:32, w którym zwracam uwagę na to, że GW nie nadąża za zmianami w polskiej pisowni. Otóż minęła zaledwie godzina od jego opublikowania i GW po cichutku usunęła kompromitujące ją dodatki „(pisownia oryginalna – red.)”, po czym dla pewności usunęła również szybciutko cały artykuł ze strony głównej swego portalu. Bo propagandziści już tak mają – według nich: czego nie widać, tego nie ma i nigdy nie było.

    Pisanie komentarzy na En passant ma jednak sens!

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19309914,wczoraj-cnn-dzis-the-economist-kolejne-zachodnie-medium-bije.html?lokale=local#BoxNewsLink

  120. Należy oczekiwać masowych protestów, zamieszek a finalnie na wojny domowej.

  121. Bywalec 2
    8 grudnia o godz. 15:08

    „Co do konwencji z Dablina , to została ona zawieszona , ponieważasz kraje mające zewnętrzne granice w strefie Schengen nie radziły sobie z nawałą uchodźców i mieliśmy do czynienia z katostrofą humanitarną w tych krajach”.

    Bywalcze drugi, a kto ci tyle naplótł? Jak to lektura GW może zdegradować człowieka? Konwencję Dublin 2 można wypowiedzieć, ale trzeba o tym sygnatariuszy choćby poinformować. Informował ktoś? Nie. Gdyby konwencja Dublin 2 została „unieważniona” to nie można byłoby przyjmować uchodźców i dzielić ich na kontyngenty, co przecież cały czas się dzieje. A też zbierane są od uchodźców odciski palców i teraz nawet Bruksela awanturuje się, że Grecy złośliwie nie odbierają przyznanych im gratis 300 live-skanerów do zbierania odcisków palców i wysyłania ich siecią do centralnego systemu Eurodac (European Dactyloscopy).

    „Wiem , że to dla ciebie całkiem obce pojęcia”.

    Mhmm. 🙂

    „Co do Schengen, to nie wiem o co jęczysz”?

    To jeszcze raz, w skrócie. Dublin 2 i Schengen to jak awers i rewers. W strefie Schengen nie ma kontroli na granicy wewnętrznej państw UE (same granice oczywiście istnieją nadal), za to zewnętrzne powinny być strzeżone, że ho ho, jak mawiał nieodżałowany prezydent tysiąclecia. Albo jak to pokazał Orban. Bo jak przewiduje Dublin 2, uchodźca powinien uprzejme poprosić o azyl na granicy zewnętrznej (lotniska międzynarodowe i porty też są granicą zewnętrzną Schengen), a nie w kraju docelowym. Frau Merkel poleciła natomiast mocą własną zignorować prawo (Dublin 2) i procedury graniczne (Schengen) mówiąc: uchodźcy wszystkich krajów arabskich łączcie się i jak jak chceta to choćta do nas, strefa Schengen będzie otwarta. Idźta na skróty przez Węgry, nie musicie ścierać sobie opuszków palców, nikt was daktyloskopował nie będzie, dokumenty możecie sobie kupić w Syrii lub Turcji albo je zgubić po drodze, nam to ganz pomada. Ilu was będzie to się okaże, później was policzymy. – I do dziś się nie mogą ich policzyć, jak podało niemieckie MSW.

    „Mini Schengen jeszcze nie wprowadzono w życie”.

    MIni-Schengen jako byt w 100 proc. wirtualny nie ma tu nic do rzeczy.

  122. p. Margit Szarlo pisze 7 grudnia o godz. 23:07 (poprzedni wątek bloga):

    Pilzner, 7 grudnia 20:39 – dziękuję panu za obszerną odpowiedź. Dla ścisłości: czy zarzut, że min. Rostowski zwiększył (w krótkim czasie) zadłużenie publiczne o SETKI MILIARDÓW złotych jest prawdziwy?

    Dla ścisłości, w latach 2008-14 min. Rostowski zwiększył dług publiczny o circa 300 miliardów złotych, z ponad 520 mld do ponad 820 mld, czyli o ponad połowę. Inaczej licząc, o kilkanaście pkt procentowych w relacji do PKB. To jest fakt, ale czy to jest zarzut?

    Po pierwsze przed faktem, czyli gdy nadciągnął kryzys światowy – najwiekszy od 80 lat – wszyscy w Polsce, ekonomiści, politycy i postronni obserwatorzy domagali się zadłużenia, na różne sposoby i na jeszcze większą skalę. Rząd PO/PSL wybrał masową obniżkę podatków bezpośrednich (PIT i składek), odziedziczoną zresztą po PiS, jako polski stymulus gospodarki, do tego inne kroki w zakresie przedsiębiorczości. Po drugie, tak zrobiły wszystkie kraje świata. Polski wzrost zadłużenia nie jest największy w porównaniu z USA. Polski poziom zadłużenia na głowę i w relacji do PKB jest niższy niż w Niemczech i większości krajów Unii.

    Problemem jest plan zadłużania kraju zgłoszony przez PiS, gdy polska gospodarka dobrze się rozwija i świat wyszedł z kryzysu. Czyli „zarzut” ministra K. na pytania europosła L. jest wymijaniem się od odpowiedzi. I jest kołowrotkowa mantra polityków PiS. PO zrobiła coś co majacząco przypomina bez wnikania w jakikolwiek detal to co robi teraz PiS. Więc PiS zrobi to samo. To się spytam z głupia frant, jeśli PO doprowadziła Polskę do ruiny, to po co PiS idzie tą samą błędną drogą. Słowa, słowa … a fakty, i efekty, się okażą w przyszłości bliższej niż dalszej.

    Dziękuję za pytanie pani M.S.

  123. @wiesiek59
    8 grudnia o godz. 15:00
    „Oczywiście, że wiarygodność buduje się przez dziesięciolecia i udaje sie ją utrzymywać.
    Tyle że ta epoka i zasady odchodzą w przeszłość.”

    Nie zgadzam się. Nie ma żadnych ideałów ani wzorców z Sevre w zakresie mediów – jak w przyrodzie. Ale przedstawiasz sytuacje jakbyśmy tkwili w jakimś homogenicznym szambie i media były wszystkie „siebie warte”. Tak nie jest i te różnice są na tyle duże, że uprawnione jest nazywanie jednych „obiektywnymi” a drugich „propagandowymi” chociaż nie są ani w 100% obiektywne , ani w 100% propagandowe. Nie żyjemy w świecie ideałów, ale mamy prawo używać atrybutów.

    „Wolne i obiektywne media mogą powstać JEDYNIE w krajach demokratycznych…”
    Jak myślisz czy powstały w Polsce ?
    Myślę, że dyskurs plemienny w Polsce powoduję podział na media plemienne, ale widać które są skrajnie plemienne (albo myślisz tak jak jak albo jesteś glistą), a które mniej (jest miejsce na spór w którym używa się racjonalnych argumentów).

  124. wieszcz
    8 grudnia o godz. 15:49

    ” GW po cichutku usunęła kompromitujące ją dodatki „(pisownia oryginalna – red.)”, po czym dla pewności usunęła również szybciutko cały artykuł ze strony głównej portalu. Bo propagandziści już tak mają – według nich: czego nie widać, tego nie ma i nigdy nie było”.

    Kilka pokoleń, lata treningu – to cała tajemnica.
    Nie zapominaj, że w GW dzieli i rządzi progenitura działaczy KPP. Oni to znają z rodzinnej tradycji. Trening przez pokolenia czyni mistrza. Kiedy u Stalina ktoś popadł w niełaskę i dostał 15 g ołowiu w tył głowy, to go retuszowali ze starych zdjęć, jeśli przypadkiem miał selfie z generalissimusem na murze kremlowskim. Historia musiała się zgadzać z bieżącą linią polityczną, partia panowała nad przeszłością, teraźniejszością i wytyczała przyszłość.

  125. Levar
    8 grudnia o godz. 15:48
    ” Zwyciestwo Frontu Narodowego w Francji, moze spowodowac ze niepokoj banksterow przerodzi sie w krotce w panike”.

    Myślisz, że będzie jak na Manhattanie podczas wielkiego kryzysu w latach 30. Nie można było spacerować chodnikiem, bo groziło to niechybnym zejściem. W każdej sekundzie mógł spaść na głowę bankster, który właśnie splajtował i postanowił skrócić swe męki wyskakując z okna. 🙂

  126. maciek.g
    8 grudnia o godz. 14:06
    „Oto skąd Krzywonos ma tak wysoka emeryturę
    No i co Rossi , odszczekaj to co pisałeś”.

    Chyba ty powinieneś wejść pod ławę – tak się w Polsce odszczekiwało.
    Waśnie o tym pisałem, że dostała od Tuska dodatek emerytalny w ramach obstalunku za obszczekiwanie Kaczyńskiego.

    Aby się upewnić przeczytaj raz jeszcze ze zrozumieniem ….
    Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 11:42

  127. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 16:36
    Niewykluczone.
    Na taka okolicznosc warto by sie zaupatrzyc w parasol rozpiety na brzozowych
    pretach. Podobno sa bardzo mocne.

  128. „Zmiana konstytucji to marzenie Jarosława Kaczyńskiego”

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1643357,1,kryzys-platformy-moze-dac-pis-wiekszosc-do-zmiany-konstytucji.read

    … trudne do zrealizowania, ale jeszcze trudniejsze do odkręcenia, gdyby mu się jednak udało. A wcale nie jest powiedziane, że się nie uda, wprost przeciwnie, wygląda na to, że zaczęły się procesy, które mogą wyłonić niezbędną większość 307 posłów.

    Obietnice społeczne, które składali Duda, potem Szydło, wreszcie sam naczelnik Kaczyński w rocznej kampanii wyborczej schodzą na drugi plan, gdy idzie o coś większego. Tylko czy wyborcy tego chcieli? Czy populizm Kukiz’15, posła seniora Morawieckiego, któremu usta pełne ma frazesów, dobro narodu, etc, podziela polska klasa średnia? Czy jest wiekszość? Jak wiadopo z zapisów obecnie obowiazującej Konstytucji, aby zmienić większość jej rozdziałów wcale nie potrzeba referendum. Wreszcie, czy Kaczyński zechce wyprowadzić Polskę z Unii?

  129. tejot
    8 grudnia o godz. 14:02

    „Uchachany nazywa demolkę TK sporem politycznym… ”

    To jest stanowisko jednej strony (której jesteś zwolennikiem), że chodzi o demolkę. Według innej to jest odrzucenie uroszczeń TK do meblowania sceny politycznej z pozycji sojusznika PO.

    „i skarży się, że nie są przedstawiane racje demolantów.”

    Nie skarżę się, tylko to konstatuję. Dlaczego uważasz że stwierdzenie jakiegoś faktu to od razu „skarga”?

    „Nie wskazuje on wyraźnie gdzie leżą przyczyny takiej niezwykłej stronniczości, … ”

    Właśnie wskazuję wyraźnie (nie tyle zresztą ja, ile inni tu obecni dyskutanci – agatkam,
    LA, Bar Norte, wiesiek59) – to przedstawienie stanowiska tylko jednej strony i autorytatywne stwierdzenie że jest ono „jedynie słuszne”.
    Oraz interesy polityczne które te media prezentują.

    „… ale jeden ślad już ujawnił – sanhedryn. Będzie drążył dalej?”

    Masz na myśli moją szyderczą odpowiedź TKosowski (uchachany 8 grudnia o godz. 2:16 @ TKosowski 8 grudnia o godz. 1:32)?

    Odsyłam do majora z PW cytowanego w mojej odpowiedzi do „kruk”… 🙂

    Pzdr, TJ

  130. Wyborcza napisała przed chwilą: „TK uznał, że niezgodny z konstytucją jest przepis ustawy dot. zaprzysięgania sędziów TK przez prezydenta RP rozumiany inaczej niż jako zobowiązujący go do niezwłocznego zaprzysiężenia sędziów”.

    Wszystko jak najbardziej się zgadza, trzeba jeszcze tylko wiedzieć, co dla prawników znaczy niepozorne słówko „niezwłocznie”.
    Znaczy ono tyle, że dana procedura powinna być uruchomiona, jeśli prawnik nie ma najmniejszych wątpliwości.

    Przykładowo, jeśli notariusz ma wątpliwości w sprawie podpisu na dokumencie (czy jest aby autentyczny), to w tym przypadku niezwłocznie będzie oznaczało natychmiast po ekspertyzie grafologicznej. Nie wcześniej.

    W przypadku wyboru przez PO-PSL październikowej piątki sędziów TK zasadnicze wątpliwości konstytucyjne mieli natychmiast i wszyscy (Prezydent, ówczesna opozycja, eksperci prawni), łącznie z samą Platformą, która zaskarżyła swoją własną ustawę (sic!) do TK. Później okazało się, że dwóch z pięciu sędziów zostało wybranych niekonstytucyjnie, a trzech niezgodnie z regulaminem Sejmu. Dlatego tryb „niezwłocznie” do zaprzysiężenia sędziów wybranych przez PO-PSL nie mógł być zastosowany przez Prezydenta, a terminy mijały, kadencje sędziów TK też, więc następny Sejm wybrał swoją piątkę sędziów.

    Chytra, ale niezbyt biegła w prawie ośmiorniczka straciła podwójnie. I to mimo że doradzał jej A. Rzepliński, co go zresztą dyskwalifikuje jako sędziego TK. Znaczy się, nie tyle fakt doradzania, co jego nieudolność i sposób w jaki został ograny.

  131. @Levar
    8 grudnia o godz. 15:48

    „W roku 1981 wraz ze swoimi resortowymi kolegami straszyl pan Polakow,
    ze „towarzysze radzieccy sie niepokoja” czyniac to z mina czlowieka w pelni
    przekonanego, ze najwazniejszym obowiazkiem obywatela polskiego jest
    dbalosc o spokoj radzieckich towarzyszy.”

    Teraz najważniejszym obowiazkiem obywatela polskiego jest dbalosc o spokój jedynie słusznych Niekfestionowanych Ałtorytetów lokalnych i zagranicznych jak i jedynie słusznych mediów polskich oraz (a nawet przede wszystkim) zagranicznych :).

  132. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 16:25

    Trening treningiem, tradycja tradycją, ale dlaczego ta GW jest taka tępa? Michnik chyba rzeczywiście pochodzi od innej małpy, skoro nie widzi, że jego propaganda odnosi skutek odwrotny od zamierzonego. Szczur już by się nauczył, że trzeba spróbować innej drogi, a Michnik wciąż nie rozumie, że ludzie nie są tacy głupi, jak to sobie uroił, i też mają niezły trening i tradycję (w wyczuwaniu na kilometr propagandowej hucpy). W rezultacie, na każdy przejaw oporu wobec sztancy obozu postępu reaguje atakiem nienawiści. U niego trudno nawet mówić o treningu, czy tradycji, to są już zwykłe odruchy Pawłowa, czysta fizjologia.

  133. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 16:45
    Co innego pisałeś pod poprzednim wpisem , obecnego nie zauważyłem , a jest w nim bardzo ciekawa twoja insynuacja z której wynikało, że Krzywonos będzie mu potrzebna do ataku na PiS. No tak w 2009 przewidział, ze w 2015r PO przegra i PiS zacznie arogancko majstrować przy TK. Na dodatek przewidział że Krzywonos w w 2015 dostanie się do sejmu.
    Do 2015 Praktycznie Krzywonos nie udzielała się politycznie.
    Bajki to wy umiecie pisać , ale na te wasze to nawet dzieci się nie nabiorą.

  134. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 17:32
    Ja wojnę w Wietnamie dobrze pamiętam. Pamiętam także protesty pod hasłem „ręce precz”. Ale najbardziej utkwiły mi w pamięci sceny panicznej ewakuacji na plażach Sajgonu. Jak ambasador agresora w skarpetkach zapieprzał pod gradem kul, w panice do ewakuującego helikoptera. To były cudowne sceny. Chętnie widziałbym ich więcej.

  135. Muszynianka
    8 grudnia o godz. 15:41
    „Naczelnik Kaczyński wyraźnie prze do wyparcia obecnej Konstytucji w historyczny niebyt, gdy Trybunał zdominowany przez jego wiernych nominatów będzie ustalał zgodność ustaw i uchwał Sejmu nie z tą konstytucją RP (Mazowieckiego i Kwaśniewskiego), lecz z Konstytucją PiS”.

    W czym jest lepsza lub gorsza Konstytucja Kwaśniewskiego/Mazowieckiego od nieistniejącej konstytucji Kaczyńskiego? 🙂

    W sprawie pisowskiego zbrodniczego zdominowania TK wtrącę tylko nieśmiało, że liczenie do 15 trudne nie jest. PiS od jutra będzie miał 5 wybranych sędziów w TK, PO 7, resztę PSL, Samoobrona/LPR, SLD, czyli koalicja marzeń. 🙂

  136. Rossi
    Jeszcze raz, Dablin III , bo ten teraz obowiązuje, nie został unieważniony , on został jedynie jednorazowo zawieszony , dla zapobiężenia humanitarnej katastrofie na Węgrzech.
    Dablin III dotyczy rejestracji uchodźców w krajach granicznych strefy Schengen. Węgry wobec nawału uchodźców na trasie bałkańskiej , nie były w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań , wynikających z Dablin III, nie rejestrowały uchodźców i nie udzielały im pomocy humanitarnej. W tej sytuacji Austria i Niemcy , które nie mają granicy z Węgrami, zdecydowały się jednorazowo przyjąć tych uchodźców bez rejestracji w kraju, w którym przekroczyli oni granicę Schengen. Obyło się to wszystko bodajże w sierpniu.
    Obecnie UE stara się powrócić do uregulowanego procesu rejestracji według Dablin III , aby później sprawiedliwiej rozdzielić uchodźców w UE. Chodzi tu o uchodźców znajdujących się przedewszystkim w Grecji , a nie napewno o takich którym już udało się dotrzeć do Niemiec. Trafia to na opór także w Polsce.
    Większość uchodźców przybywających do Europy to Syryjczycy, a tym należy się ochrona i schronienie nie z łaski Merkel, ale na podstawie Konwencji Geneskiej.

  137. Giez
    8 grudnia o godz. 9:38

    Nie wiedzialam o tym. Na pewno masz racje.

  138. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 17:22

    ” I to mimo że doradzał jej A. Rzepliński, co go zresztą dyskwalifikuje jako sędziego TK”

    Dyskwalifikuje go również runda jaką odbywał po mediach przedstawiając swoje stanowisko i komentując spór. Stanowiło to otwarte złamanie zasad niezależności sędziowskiej.

    Z kolei rozpatrywanie sprawy w składzie minimalnym, 5 sędziów zamiast w pełnym składzie, tj. 9 sędziów było złamaniem ustawy o TK. Która dla spraw o szczególnej wadze narzuca skład pełny.

    Doszło do niego z pełną premedytacją, ponieważ nie można było zmontować pełnego składu.
    Jako że opinia publiczna wymogła wyłączenie się Rzeplińskiego i dwóch innych jego kolegów uczestniczących w sporządzaniu ustawy. W tej sytuacji TK powinien się wstrzymać z wydaniem orzeczenia do czasu uzupełnienia składu. A nie łamać ustawy o TK przez wystawienie składu minimalnego.

  139. narciarz,
    Świetnie ujęte:
    „Kaczyści jak komuchy, uważają się za jedynych właścicieli i dysponentów patriotyzmu. Biedna Polska – zawsze czyjąś własnością. I jakże często własnością pomyleńców. Nie wiadomo, co bardziej podziwiać – bezczelność czy perfidię?”
    Hitler, Duce, Salazar i Franco też byli takimi hurra-pariotami jak Kaczysci, kibolstwo i Rydze Nieśmigłe.
    A jak skończyli ich Ideologiczni dziadkowie?
    Polska miała ogromne szczęście, że Endecy nie doszli do władzy w latach dwudziestych czy trzydziestych, bo zamiast martyrologii byłby teraz wieki wstyd i białe plamy w podręcznikach. Kto inny paliłby pewnie w piecach!
    Niestety teraz mamy ogromnego pecha.
    PiSlamiści nie znają się na elementarnych rachunkach a ich zachowania nie będą w stanie wytłumaczyć nawet „najlepsi apologeci” z Niedo Rzeczy czy Wprost Głupot.
    Pozdrawiam

  140. maciek.g
    8 grudnia o godz. 17:34
    „Co innego pisałeś pod poprzednim wpisem, obecnego nie zauważyłem …”

    A to trzeba było od tego zacząć. Teraz można przeprosić, choć nie jest to wymagane.

    ” …. a jest w nim bardzo ciekawa twoja insynuacja z której wynikało, że Krzywonos będzie mu potrzebna do ataku na PiS. No tak w 2009 przewidział, ze w 2015 r. PO przegra”.

    Nadal czegoś nie zauważasz. Pisałem, że początek strategicznej inwestycji w Henię Krzywonos przypada na lipiec 2009, bo dokładnie za rok od tamtej daty miało być wielkie święto z okazji 30-lecia Sierpnia’80. W trakcie uroczystości wypuszczono na scenę Henię łamistrajka, by nabluzgała Kaczyńskiemu, który siedział wśród zaproszonych gości. Żeby mogła „wiarygodnie” nabluzgać, a cała Polska to usłyszeć, że Kaczor nic w opozycji nie robił (co innego Tusk, ma się rozumieć) trzeba było Henię solidarnościowo napompować i w ten prosty sposób została wielką działaczką w miejsce Anny Walentynowicz. Ponieważ wszystko ma swoją cenę, to Henia dostał od premieru Tusku w zamian emeryturę i ma ją teraz w łącznej wysokości jak dowolny generał SB. Później została rzucona na odcinek gender, gdzie próbowała działać u boku Bezy Kwaśniewskiej, ale obie panie zostały wygryzione przez Szczukę, Środę i Nowicką, które z gender żyją i nie chcą się tym dobrem dzielić.

  141. Giez
    8 grudnia o godz. 17:41
    Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 17:32
    „Ja wojnę w Wietnamie dobrze pamiętam. Pamiętam także protesty pod hasłem „ręce precz”.

    Chodzi ci o sowieckie i północnowietnamskie ręce wyciągające się po Wietnam Południowy?
    To moglibyśmy dojść do zgody.

  142. Wszystko co Pan napisał jest prawdą i trudno się z tym nie zgadzać. Skoro tak, to może warto się przyjrzeć, co Polsce zagraża naprawdę. Te zagrożenia widać i słychać na ulicy, tylko trzeba przystanąć i posłuchać o czym rozmawiają zwykli ludzie. Ci ludzie są kantowani na każdym kroku i nawet im już do głowy nie przychodzi, że państwo mogłoby im w czymś pomóc. Synowa sąsiadki ma w tym roku już piątą posadę, 7 miesięcy pracy, a w tym tylko 2 miesiące składkowe do ZUS (tego złodzieja, co to kradnie uroczym przedsiębiorca pieniądze). Teraz jest dziewczyna znowu na bezrobociu i bez pieniędzy, bo ostatni pracodawca płacić nie chce i może mu naskoczyć. Myślicie moi mili, że jest to jakiś wyjątek? Nie, nie jest, wyjdźcie zza tych świecących ekranów i porozmawiajcie z żywymi ludźmi. Gdzie to zagrożenie spytacie? Ano, jak to widzę tak, że jakiś nieznany nam jeszcze bliżej wódz, zbierze tych ludzi i pokaże lokatorom Sejmu, Pałacu i Żoliborza jak ma wyglądać prawo i sprawiedliwość. Może myślcie, że policja i wojsko obroni was przed tą napierającą naprawdę brunatną falą? Nie myślcie tak, bo mąż tej dziewczyny o której napisałem, jest policjantem. A ilu jest takich ludzi, dla których państwo jest równie obce jak kiwający ich pracodawca? Dużo, zapewniam was, że wystarczająco, żeby wysadzić z siodła każdą władzę.

  143. Czasem mam wrażenie, że my tu wszyscy oddajemy się jakiejś politycznej pornografii.

    Dlatego tak wielu z nas uzależniło się od blogu Daniela Passenta.
    I zamiast En passant mamy La fixation.

  144. ..jest nie demokratycznie i kazdy widzi i czuje ze w Polsce nowy rzad cos miesza bo zaczyna smierdziec pycha a usmiech zadowolnego prezesa J.Kaczynskiego mowi ze to nie koniec bedziemy robili co chcemy i mozecie nas pocalowac w d..e mamy mandat spoleczny !!!

  145. „W czym jest lepsza lub gorsza Konstytucja Kwaśniewskiego/Mazowieckiego od nieistniejącej konstytucji Kaczyńskiego? 🙂 „

    Takie pytanie zada tylko PiSowski inteligent, któremu logikę wywodzącą się do Arystotelesa zastąpiła logika Kaczyńskiego: Konstytucja Kaczyńskiego nie istnieje, ale jak Maliniak wygłosi orędzie, no to Konstytucja będzie. A na stronie internetowej PiS przez lata była, ale tuż przed wyborami się zmyła.

    Czego naczelnik Kaczyński się bał? Że wyborcy nie zechcą jej podmiany w pakiecie „dobrej zmiany”? Dlaczego? Przecież ona jest … dobra, lepsza od obecnej:
    https://drive.google.com/file/d/0B2JtpyJv1BeRa29yd2hPMm9xaEU/view?pli=1

    Dlaczego Maliniak, prawnik wyborowy nie wytłumaczył, że ma wątpliwości wobec orzeczenia TK w sprawie ustaway z czerwca, tylko je zignorował. Logika matactwa PiS to jest, ordynarnego naigrywania się z wyborców i demokracji.

  146. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 18:15

    Doktryna powstrzymywania realizowana w Azji, kosztowała życie jakichś kilkunastu milionów ludzi.
    Wietnam był jednym z pól tej szachownicy.
    Rozgrywający- znani…..

    Zaczęło sie skromnie, od incydentu w zatoce Tonkijskiej, nagłośnionego przez media.
    Niedawno okazało się że go ….nie było!!!
    Ale sfabrykowane casus belli załatwiło życie jakims trzem milionom Wietnamczyków i
    90 000 Amerykanów.
    W sumie, zarobili dostawcy, postęp techniczny skoczył, miejsca pracy utrzymano, parytet wymiany dolara na zloto zlikwidowano.
    No i oczywiście, sporo opublikowano i sfilmowano przy okazji na ten temat.

    Dokładnie ten sam schemat interwencji zbrojnych, powtórzono kilkadziesiąt razy.
    Fałszywe preteksty interwencji, prawdziwe motywy- kontrola i powstrzymywanie konkurencji.
    Skutki te same- miliony trupów i postęp techniczny po poligonowej turze sprawdzającej.
    No i oczywiście, wycofanie się po kilkunastu latach z podkulonym ogonem ze względu na niemożność pokonania oporu tubylców.
    Po co to robią?
    Bo zarabiają elity, ginie plebs z przedmieść?

  147. Bywalec 2
    8 grudnia o godz. 17:52

    Bywalec 2
    „Dablin III , bo ten teraz obowiązuje, nie został unieważniony , on został jedynie jednorazowo zawieszony , dla zapobiężenia humanitarnej katastrofie na Węgrzech”.

    Dublin III (od 2013 r.) w niczym istotnym nie różni się od Dublin II, nadal obowiązuje rejestracja w pierwszym kraju UE do którego dotrze uchodźca. Na Węgrzech nie było żadnej katastrofy, katastrofa była w Turcji i Grecji, które przepychały uchodźców dalej. Turcy chcieli zrobić na złość Europie, a Grecy konkretnie Niemcom. Orban w czerwcu br. rozpoczął umacnianie granicy Schengen, za co z miejsca został opieprzany przez innych członków układu Schengen. Nikt żadnych konwencji ani układó nie zawieszał, nawet o tym nie mówił, po prostu Francja i Niemcy odwracały oczy od tego co im od początku roku Frontex codziennie pisał na temat migracji – czyli o katastrofalnym napływie setek tysięcy uchodźców do Grecji i Włoch od początku br. W sierpniu Bruksela udała się na urlop, we wrześniu obudziła się z ręka w nocniku z którego już wylewała się zawartość.

    „Węgry wobec nawału uchodźców na trasie bałkańskiej , nie były w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań , wynikających z Dablin III, nie rejestrowały uchodźców i nie udzielały im pomocy humanitarnej”.

    Nie twórz mitów, w sytuacji gdy i Serbia zaczęła przepychać uchodźców na północ to Orban zdecydował o budowie umocnień na zielonej granicy. I wyraźnie mówił, że uchodźcy mogą przekraczać granicę tylko w przejściach i tam powinni być rejestrowani, oni jednak zwykle chcieli do Niemiec (a po zaprzeniu Merkel już wszyscy bez wyjątku) i jeśli gdzieś pojawił się problem katastrofy humanitarnej to w Bawarii – przynajmniej według miejscowych władz.

    „W tej sytuacji Austria i Niemcy, które nie mają granicy z Węgrami … ”

    … Austria chyba ma …. 🙂

    „… zdecydowały się jednorazowo przyjąć tych uchodźców bez rejestracji”.

    To jest właśnie milczące pogwałcenie konwencji dublińskiej, o czym pisałem.

    „Większość uchodźców przybywających do Europy to Syryjczycy, a tym należy się ochrona i schronienie nie z łaski Merkel, ale na podstawie Konwencji Geneskiej”.

    A jeśli i na podstawie konwencji genewskiej to tylko w Turcji, pierwszym kraju bezpiecznym dla Syryjczyków.

  148. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 18:07
    Bajeczki to potrafisz opowiadać.
    Pisowiec z ciebie doskonały. Zawsze wykręcisz kota ogonem i nigdy nie przyznasz że białe jest białe , a czarne jest czarne (oczywiście gdy to w źle będzie przedstawiało PiS).

  149. ”Czasem mam wrażenie, że my tu wszyscy oddajemy się jakiejś politycznej pornografii.”

    Żebyś wiedział. I to nudnej jak flaki z olejem.

  150. Wiesiek 59
    wiesiek59
    8 grudnia o godz. 18:39

    Ale zostaw to spaghetti, podstawowa kwestia: Wietnam Północny napadł na Południe, czy odwrotnie?

  151. maciek.g
    8 grudnia o godz. 14:06

    A wiec wiemy skad Krzywonos ma tak wysoka emeryturke.

    Tusk jeszcze dolozyl z pieniedzy podatnika, dlatego tak machala „ksiazka” w sejmie. Wart pac palaca a palac paca.

    Jedno wiec zostalo wyjasnione, ciekawe jak zostanie wyjasniona sprawa kradziezy pieniedzy? A moze juz Krzywonos zlozyla zawiadomienie do prokuratury na Gwiazde?

  152. Waldek B

    „… może warto się przyjrzeć, co Polsce zagraża naprawdę. Te zagrożenia widać i słychać na ulicy, tylko trzeba przystanąć i posłuchać o czym rozmawiają zwykli ludzie. Ci ludzie są kantowani na każdym kroku i nawet im już do głowy nie przychodzi, że państwo mogłoby im w czymś pomóc.”

    W Deutsche Welle, w ramach komentowania zwycięstwa Frontu Narodowego we Francji krótka refleksja politologa Klausa-Petera Schoeppnera na temat prawicowej radykalizacji nastrojów politycznych:

    „W społeczeństwach, gdzie są duże różnice klasowe, prawicowy populizm znajduje szczególnie podatny grunt. Tak się dzieje w przypadku Francji i Polski”

  153. uchachany
    8 grudnia o godz. 17:16
    tejot
    8 grudnia o godz. 14:02
    „… ale jeden ślad już ujawnił – sanhedryn. Będzie drążył dalej?”
    Masz na myśli moją szyderczą odpowiedź TKosowski (uchachany 8 grudnia o godz. 2:16 @ TKosowski 8 grudnia o godz. 1:32)?
    Odsyłam do majora z PW cytowanego w mojej odpowiedzi do „kruk”… 🙂

    Mój komentarz
    Uchachany, dziękuję za nie wyjaśnienie w sprawie sanhedrynu.
    Tak myślałem, Czego się nie spytać sympatyka PiSu na temat jego wskazówek, nawiązań, insynuacyjek, to zmienia temat lub mówi coś takiego – właściwie, to już pisałem, lub przeczytaj jeszcze raz o tym majorze z PW, takie szyderstewko, nic ważnego, itd.
    Pzdr, TJ

  154. Muszynianka
    8 grudnia o godz. 18:33
    „W czym jest lepsza lub gorsza Konstytucja Kwaśniewskiego/Mazowieckiego od nieistniejącej konstytucji Kaczyńskiego?

    „Takie pytanie zada tylko PiSowski inteligent, któremu logikę wywodzącą się do Arystotelesa zastąpiła logika Kaczyńskiego: Konstytucja Kaczyńskiego nie istnieje, ale jak Maliniak wygłosi orędzie, no to Konstytucja będzie”.

    Logika Arystotelesa wskazywałaby jednak, że aby powstała konstytucja Kaczystowska musiałby utworzyć się większość konstytucyjna w parlamencie. A wątpię, żeby ośmiorniczki i Nowoczesna Ryszarda poparły Kaczystowską konstytucję.

    Nawet gdyby ta konstytucja zamiast Kaczystowska nazywała się Nowoczesna lub Ośmiorniczkowa. 🙂

  155. Przewijająć blog za czymś interesującym widzę już koło pięćdziesięciu (może się mylę?) bazgroł na jeden temat spsiałego glupka. Przychodzi na myśl taki dowcip:
    – Zaraz po ślubie zrobiłam ci kluski i powiedziałeś, że ci smakowały. Cały tydzień się cieszyłeś, że kluski na obiad. Jadłeś je miesiąc i nic nie mówiłeś. A teraz ni z tego ni z owego wrzeszczysz, że ci kluski nie smakują…

  156. maciek.g
    8 grudnia o godz. 18:56

    „Bajeczki to potrafisz opowiadać”.

    Ale konkretnie co kwestionujesz. Masz jakieś inne wyjaśnienie tego zjawiska?

  157. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 18:59

    Wspierał partyzantkę na terenie południa…..
    Nie wolno mu było?

    Żaden przywodca nie godzi się na secesje jakiejś części kraju i oddanie jej pod obce władztwo. Oczywiście, godny tego miana.
    Jefferson nie był inny, wywołując wojnę secesyjną i anektując Południe.

    Pilnowaniem swego kurnika zajmuje się obecnie paru, nawet w Europie.

  158. Orteq. Napisałem sztukę w trzech aktach w której byłeś strasznym aczkolwiek łagodnym garbusem szekspirowskim, Księciem Gloucester aka Rysiek Mk3, Królem Anglii który odnalazł się, jak wiadomo 1.5 roku temu na parkingu w miescie Leicester.
    Jednym z dowodów na to że garbaty kościotrup to rzeczywiście byłeś Ty sp. Pomazańcem Bożym, było jego mitochondrialne DNa. itd. ect. …
    Niestety, mimo że nie było tam żadnych wulgaryzmów, jedynie powiązania z Kaczem i wierchuszką psiarni cenzura nie puszczała mimo mych usiłowań na blog. Uznałem, że niegdzia i wywaliłem w śmieci
    Sorry

  159. narciaszu, 19:22

    Czy moge juz odetchnac? Bom przez caly czas zyl na wstrzymanym oddechu.

    Swoja droga, szkoda tforczosci. Moze pogrzeb w smieciach i zapodaj jeszcze raz na blogu listujacego ateisty. Tam np. wrazliwosc wirtualnego cenzora na wyrazy zaczynajace sie na ż i konczace na d jest powaznie stepiona. No i slowa doopa nie trzeba pisac przez dwa oo

  160. Rossi
    Konwencja Genewska , to nie Dablin III i nigdzie tam nie pisze , że cały ciężar opieki nad uchodźcami wojennymi musi obarczać jedynie kraje ościenne , które i tak już już miliony uchodźców przyjęły.
    Co do decyzji Austri która ma wspólną granicę z Węgrami i Niemiec , które takiej granicy nie mają , o przyjęciu nie rejestrowanych uchodźców z Węgier , to decyzja ta została podjęta jeszcze zanim Węgrzy wybudowali płot i zaczęli skutecznie chronić granicę Schengen.
    Decyzja ta miała zapobiec humanitarnej katastrofie uchodźczej na terenie UE. Z perspektywy czasu trzeba przyznać , że była to decyzja błędna . Trzeba było uchodźców w Wegrzech pozostawić swojemu losowi i pod węgierską „opieką”, to wtedy mielibyśmy tylko węgierski problem.

  161. „aby powstała konstytucja Kaczystowska musiałby utworzyć się większość konstytucyjna w parlamencie”

    Odbieram to jako poranną dyrektywę Nowogrodzkiej dla agitatorów na dzień dzisiejszy. Wszak projekt Konstytucji PiS istnieje, został tylko zdjęty, ale nie zdementowany. Przeciwnie, naczelnik Kaczyński w swoim expose deklarował chęć zmiany. W detale się nie wdawał, bo po co. Podobnie robił Maliniak i wielu innych. Po co więc ten zamach na TK? „Dobra zmiana” przedstawiona wyborcom była zgodna z Konstytucją, o ile jej koszty się zmniejszą w zadłużeniu do poziomu 2/3 PKB. Nikt w TK by ich nie podważył, nie ma co do tego njamniejszych wątpliwości, póki co. Więc po co? Sztuka dla sztuki, aby ludziom krwi napsuć?

    Z drugiej strony artykuł Szackiego, który zalinkowałam (17:04), ostrzega przed metodami PiS do przejmowania posłów z innych klubów. w tym bezczelnik Kaczyński ma doświadczenia, o Mariuszu K. nie wspominając.

  162. Jak państwo i prawo wyobrażają sobie sympatycy PiSu
    uchachany
    8 grudnia o godz. 17:56
    Doszło do niego z pełną premedytacją, ponieważ nie można było zmontować pełnego składu.
    Jako że opinia publiczna wymogła wyłączenie się Rzeplińskiego i dwóch innych jego kolegów uczestniczących w sporządzaniu ustawy.

    Mój komentarz
    Jak sobie państwo i prawo wyobrażają PiSowi sympatycy, to widać na EP w ich licznych wypowiedzi nie na temat.

    Jeśli chodzi o fundamenty prawne państwa, to o „dobrą zmianę” w nich dopominał się w Sejmie Kornel Morawiecki, który oświadczył, że prawo, które nie służy dobru narodu, powinno być zmienione. Innymi słowy tzw. dobro narodu ma stać ponad prawem. Co to jest dobro narodu, kto je będzie definiował, kto będzie kładł pod nie fundamenty?

    Slowa Morawieckiego rzęsiąście oklaskiwane przez posłów PiSu, to jest zapowiedź „dobrej zmiany”, której przedwstępne sygnały znajdowały się w projekcie konstytucji autorstwa PiSu, który to projekt usunięto z witryny PiSu, by nie dawać żeru dla zagranicznych komentatorów upierających się przy tezie, że PiS chciałby na nowo zbudować państwo. PISowcy się zarzekają, że gdzież tam, wcale nie – my tylko chcemy naprawić państwo. Przez dobra zmianę. Masło maślane.

    Na EP pojawił się inny orędownik dobrej zmiany, który jako nowy składnik fundamentu państwa prawa i sprawiedliwości przedstawił rewelacyjną zasadę – opinia publiczna reguluje skład orzekający TK.

    Jako głośny i gorliwy orędownik dobrej zmiany państwa daje znać o sobie Kukiz, który powiada, że jest za nową konstytucją, która ma „przywrócić państwo obywatelom”, cokolwiek to znaczy. Jak na razie nic nie znaczy, bowiem Kukiz nie dał wykładni swojej doktryny konstytucyjnej.

    Kukiz opowiada się w tym przywróceniu państwa obywatelom za kontrolą społeczną sądów, cokolwiek to oznacza. Co to jest kontrola społeczna sądów wg Kukiza – nie wiadomo, ale kojarzy się to ze środkami nadzwyczajnymi, które były doświadczane przez miliony obywateli w różnych państwach Europy i to całkiem niedawno.
    Pzdr, TJ

  163. Karząca ręka sprawiedliwości ludowej?

    Hmm….
    Na kim się skrupi?
    Biedni biskupi……

  164. Bez zbędnych dywagacji.
    Powraca „Państwo to JA”.
    KOncepcja jak każda inna.
    Jakie efekty wprowadzenie jej w życie przyniesie?
    Wystarczy zerknąć do podręczników historii.
    Szczególnie tej sąsiadów.
    Oprycznina właśnie się formuje…….

    Przy takiej przewadze mentalności „Priwislanskiego kraju” inny wzorzec w rachubę wejść nie może. Pruskie państwo prawa czy austriacki dyskurs, są nie do przyjęcia.

  165. @ 4vvard
    Ogladam niemal wszystkie programy Fareeda Zakarii. Oskarzanie go, ze kogos opluwa jest wyrazem debilizmu. Fareed Zakaria swoja popularnosc w swiecie zawdziecza wlasnie wysokiej kulturze dziennikarskiej. Swoja interpretacje wydarzen przedstawia wyraznie ale bez obrazania kogokolwiek. Jest swiatowa gwiazda dziennikarstwa, z ktora chetnie rozmawiaja przywodcy panstw i znane postaci. Rzeczywiscie zna Sikorskiego i Anne Applebaum z czasow kiedy Sikorski tez byl dziennikarzem. Mial nawet z Sikorskim wywiad pare lat temu, w ktorym obydwaj mowili o swojej znajomosci sprzed lat.
    Wydaje Ci sie, ze odkryles wielki spisek miedzy Sikorskim i CNN. Coz, glupota ludzka nie ma granic.

  166. Orca
    8 grudnia o godz. 17:53
    A warto o tym wiedzieć, gdyż to decyduje dziś o losach świata.

  167. W liceum na lekcji jezyka polskiego uczniowie pisza wypracowanie, które ma zawierać: wątek religijny, wątek historyczny, wątek miłosny i wątek sensacyjny. Wszyscy uczniowie piszą pracowicie już pół godziny, tylko jeden Jasiu rozsiadł się wygodnie i patrzy w sufit.
    – Jasiu,czemu nie piszesz? – pyta nauczycielka. Ja już napisałem – odpowiada Jasiu.
    – To jest niemożliwe – dziwi się nauczycielka. Przeczytaj wszystkim na głos co napisałeś.
    „Mój Boże”(wątek religijny) – rzekła hrabina (wątek historyczny) jestem w ciąży (watek miłosny), ale nie wiem z kim (wątek sensacyjny)…

    Do przedziału wagonu kolejowego wchodza trzy osoby kobieta, młody mężczyzna i ksiądz. Zaczyna się podróż, więc aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety, traf chciał, że gazeta była taka sama – i zaczynają rozwiązywać krzyżówke. W pewnej
    chwili odzywa się kobieta:
    – Czy któryś z panów może wie, co to może być -7 pionowo: część ciała kobiety, na pięć liter, pierwsza „p” ostatnia „a”. Pięta – odpowiada młody mężczyzna.

    – Czy ktoś z państwa ma gumkę? – odzywa się ksiadz…

    Usmiechnij się Orteq, a ja idę grzebać w śmieciach,

  168. Tejot

    „… opinia publiczna reguluje skład orzekający TK.”

    Nie.

    Reguluje to prawo
    Tu akurat opinia publiczna tylko przypomniała tym sędziom, że ich obowiązkiem było wyłączenie się, ponieważ brali udział w tworzeniu ustawy której konstytucyjność mieli rozstrzygać.

    Więc złamali by jedną z elementarnych zasad prawa – „nemo iudex in casa sua” (nikt nie jest sędzią we własnej sprawie)

    I tak ja zresztą złamali, tyle że może mniej spektakularnie, orzekając w pełnym, tym razem bez wyłączeń 9-cioosobowym składzie w tym samym postępowaniu decyzję o zabezpieczeniu.

    Złamali tu jeszcze i jedną z zasad procedury prawnej, mówiącą że jeżeli procedowanie jakiejś sprawy rozpoczyna się w pewnym składzie, to i orzekanie o niej musi być w tym samym składzie.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Andrzej-Zybertowicz-ostatnie-orzeczenie-TK-jest-w-calosci-niezgodne-z-prawem,wid,18030164,wiadomosc.html?ticaid=116155&_ticrsn=5

  169. @ mauro rossii
    Mam rozumiec, ze slowa @uchachanego o „polskiej tubylczej holocie” sa wyrazem ironii? Jezeli, to przerazajaco gorzkiej. Ironizuje sie na ogol w bardziej elegancki sposob. Tak czy owak ironizowanie cos mowi o ironizujacym.

  170. kruk
    8 grudnia o godz. 20:31

    Ogladam niemal wszystkie programy Fareeda Zakarii.
    ….
    Rzeczywiscie zna Sikorskiego i Anne Applebaum z czasow kiedy Sikorski tez byl dziennikarzem. Mial nawet z Sikorskim wywiad pare lat temu, w ktorym obydwaj mowili o swojej znajomosci sprzed lat.
    Wydaje Ci sie, ze odkryles wielki spisek miedzy Sikorskim i CNN. Coz, glupota ludzka nie ma granic.”

    Jakiż to spisek? To po prostu potwierdzenie tego co tu mówiono o jednostronnym wyborze źródeł.

  171. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 18:15
    Wszystko jedno kto po co wyciągał łapy. USA zawsze wyciągają łapy. Chwyciły one także Ciebie za mordę i nie popuszczą. Ważne jest, że agresor dostał cięgi i zginęło kilkadziesiąt tysięcy jankesów.

  172. Ciekawa dyskusja na TOK FM prowadzona przez Gospodarza. Wniosek – demokracja w Polsce (być może) przetrwa (panowanie PiS). Oby.

  173. Niestety Orteq, wyszedłem po worek ze śmieciami, ale już śmieciara zabrała a jechać do utylizacyjnego zakładu chyba nic nie da.

    Przypomniała mi sie historia z pociętymi aktami Stasi. Niemiecka Komisja Gaucka (federalna komisja d/s badań dokumentów Stasi), taki niemiecki Instytut Pamięci Narodowej, od lutego 1995 roku próbowała ręcznie złożyc do kupy dokumenty przepuszczone przez maszyny do niszczenia papieru (shreddery) w kwaterze głównej Staatsicherheit w Berlinie w ostatnich dniach istnienia DDR.
    W ciągu pierwszych 4 lat tej niewdzięcznej roboty, 50-osobowy zespół zrekonstruował ze zwałów papierowej wełny okolo 180 tysięcy stron. Ale obliczono, że zrekonstruowanie reszty (około 10 tysięcy papierowych worków, czyli co najmniej kilkanaście ton ścinków) mogłoby im zając jeszcze 400 lat.

    Tajni informatorzy Stasi i współpracujący ze Stasi pracownicy sojuszniczych służb, w tym SB PRL, spali więc spokojnie. Tak więc Ty, też śpij spokojnie…

  174. Wiesiek59
    „Wspierał partyzantkę na terenie południa … Nie wolno mu było”?

    Wspierał chyba przy pomocy podkopów pod linią demarkacyjną wzdłuż 17 równoleżnika, która powstała w wyniku porozumień genewskich i rozgraniczała oba państwa. – Do czasów wolnych wyborów na północy i południu, ale zdajesz sobie sprawę jak mogły wyglądać „wolne wybory” w komunistycznym Wietnamie Północnym? Mniej więcej jak w PRL.

    A gdyby, idąc za twoją radą, rząd RFN utworzył partyzantkę na terenie NRD lub odwrotnie? Coś byłoby nie halo? 🙂

    „Żaden przywódca nie godzi się na secesje jakiejś części kraju i oddanie jej pod obce władztwo”.

    Masz na myśli Hanoi i Moskwę oraz ich plan ekspansji na południe? Bo władze w Sajgonie miały program skromniejszy, chciały tylko obronić Wietnam Południowy przed aneksją komunistycznej północy.

    W relacjach między USA i ich klientami relacje były różne – ale spójrz na Koreę Południowa (wówczas biedny klient USA), jaka z niej wyrosła potęga gospodarcza? Między Moskwą i demoludami relacje były przez cały czas wspólnotą biedy i zacofania, nie mówiąc o doktrynie Breżniewa jako podstawie polityki zagranicznej.

  175. Giez
    8 grudnia o godz. 20:50
    „Ważne jest, że agresor dostał cięgi i zginęło kilkadziesiąt tysięcy jankesów”.

    Głupiś Giez, Amerykanów zginęło 58 tys., wietnamskich trupów było 200 tys. i kilkaset tysięcy kalek. Trzeba też wliczyć boat people. I na co im to było? Dziś i tak Wietnam przechodzi na kapitalizm, komunistyczni właściciele starają się tylko zachować resztki władzy. Wietnam stracił kilkadziesiąt lat, o kapitale politycznym nie wspominając. A popatrz dziś na taką Malezję, Tajlandię (dawny Syjam) … widzisz różnice?

  176. Przydzielane kwoty „uchodźców” do Polski , która nigdy nie czerpała korzysci z kolonializmu – to „kukułcze jajo demokracji”.
    Podrzucanie problemów i wymuszanie zachowań na wasalnych państwach, pozbawionych wcześniej suwerenności, odwołując się do humanizmu, to wyrafinowana forma obłudy i cwaniactwa.

  177. Czytam, że debata nad „łamaniem konstytucji w RP” w Parlamencie Europejskim (pisze o niej Daniel Passent) zostala nieoczekiwanie odwołana.

    Petru, Siemoniak i Schetyna, którzy w imieniu opozycji jeszcze kilka dni temu deklarowali potrzebę przeniesienia polskich problemów politycznych na forum PE z pomysłu się wycofali.

    Dlaczego tak się stało, skąd ta polityczna wolta wyjasnia dzisiejsza korespondencja Katarzyny Szymańskiej-Borginion z Brukseli dla radia RFM FM:

    „Wielu polskich eurodeputowanych jest zszokowanych planem debaty o stanie demokracji w Polsce w Parlamencie Europejskim. Jak ustaliła nasza korespondentka w Brukseli, nie ma nawet jednomyślności w tej sprawie w grupie PO-PSL, która zainicjowała koncepcję debaty.

    Na znak protestu – zbojkotuję tę debatę – zapowiada w rozmowie z dziennikarką RMF FM w Brukseli eurodeputowana z grupy socjalistycznej (SLD) Krystyna Łybacka.

    Taka debata byłaby złamaniem niepisanej tradycji obrony interesu narodowego w europarlamencie, którą stosują eurodeputowani wszystkich narodowości. Rzeczywiście to byłby precedens, bo nawet publiczna krytyka Węgier i polityki Victora Orbana nie odbyła się na wniosek opozycji węgierskiej – mówi dziennikarce RMF FM wieloletni urzędnik PE. Polski naród jest dumny i nie lubi, gdy wynosi się wewnętrzne sprawy na zewnątrz, a tym bardziej, gdy inne kraje nas pouczają. Dla Polaków byłoby to nie do zniesienia – mówi Krystyna Łybacka.

    Zdaniem Łybackiej francuska czy niemiecka grupa socjalistów czy chadeków nigdy nie wystąpiłaby przeciwko swojemu rządowi na forum europarlamentu. Byłam np. świadkiem, gdy Martin Schultz zapowiedział, że chce ukarać Marine Le Pen (eurodeputowana, przewodnicząca nacjonalistycznego francuskiego Frontu Narodowego – przyp. red.) i wszyscy mu klaskali, a jednak mój kolega, francuski socjalista – nie klaskał – opowiada Łybacka. Nie wyobrażam sobie także, żeby Niemcy wystąpili przeciwko swojemu rządowi na forum Parlamentu Europejskiego – dodaje. Łybacka zapowiedziała, że jutro na spotkaniu grupy europejskich socjalistów będzie protestować i zrobi wszystko „żeby do takiej debaty nie doszło”. Jej zdaniem jest wiele innych sposobów, żeby monitorować sytuację w Polsce. Można to robić dużo spokojniej. I bez uszczerbku dla wizerunku Polski. Tym bardziej, że w sprawie Trybunału obie strony nie są bez winy – mówi eurodeputowana SLD.”

    Całość pod linkiem

    http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-debata-o-stanie-demokracji-w-polsce-w-pe-wielu-eurodeputowan,nId,1935358

  178. wiesiek59

    „Jefferson nie był inny, wywołując wojnę secesyjną i anektując Południe.”

    To jakas brednia. Denencja starcza czy braki w edukacji?

  179. uchachany
    8 grudnia o godz. 20:46

    Fareeda Zakaria z CNN po cichu specjalizuje się w sprawach polskich, o czym świadczą subtelne szczegóły, którymi sypał jak z rękawa – o wyrokach i orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego. Nasi najtężsi prawnicy i konstytucjonaliści plączą się w tej materii i niczego nie są na sto procent pewni, a dla Zakarii to wszystko proste i jasne jak budowa cepa, o którym niedawno wspominał w TV polityk PO, emerytowany sędzia TK Jerzy Stępień.

  180. kruk
    8 grudnia o godz. 20:46

    Gorzka ironia to nadal ironia.

  181. Bar Norte
    8 grudnia o godz. 21:26

    Łybacka zachowała się przyzwoicie i wykazała sporo wyobraźni politycznej.
    Dla PiS może lepsza byłaby debata w PE, ich notowania przekroczyłyby pewnie 50 proc. Ma PiS czego żałować.

  182. uchachany
    8 grudnia o godz. 20:39
    Tu akurat opinia publiczna tylko przypomniała tym sędziom, że ich obowiązkiem było wyłączenie się, ponieważ brali udział w tworzeniu ustawy której konstytucyjność mieli rozstrzygać.
    Więc złamali by jedną z elementarnych zasad prawa – „nemo iudex in casa sua” (nikt nie jest sędzią we własnej sprawie)

    Mój komentarz
    PiS dniami i nocami propaguje w mediach swój chytry model funkcjonowania TK, który ma tłumaczyć wyczerpująco rozwalanie TK przy pomocy bałaganu prawnego kreowanego w Sejmie przez tę partię.

    PiSowska propaganda przedstawia TK jako ciało partyjne, a zatem stronnicze po linii interesu partyjnego, co ma być rzekomo uzasadnione wyborem sędziów przez sejm a w sejmie przez partie, które mają większość.
    Według takiego odmalowania w mediach TK jest jedynie interesownym, stronniczym, upartyjnionym ciałem, ponieważ pochodzącym z wybory partyjnych posłów w Sejmie.

    Po drugie PiS opowiada, że TK nie jest ciałem kontrolowanym przez inny organ państwa, a więc jest takim bytem prawnym, który musi funkcjonować albo sam dla siebie, albo dla sponsorów albo dla politycznych zależności w których jest osadzone.
    Krótko mówiąc – TK, jeśli już jest, to powinien być osadzony prawidłowo – tam gdzie większość sejmowa i działać prawidłowo, tzn. nie tyle stronniczo, co zgodnie z naturą udziału we władzy w państwie. Kto ma większość sejmie, ten ma całą władzę. Podług tej zasady ustrojowej żaden organ, żadne ciało nie może mieć uprawnień do kontroli poczynań legislacyjnych większościowej władzy, a tym bardziej do blokowania ich pod pretekstem niezgodności z konstytucją.

    Ten PiSowski obraz nie dość, że jest wybiórczy, zbudowany z odpowiednio dobranych składników, to pomija całkowicie sprawy ustrojowe w państwie – Konstytucję, ustanowioną w Konstytucji rolę TK, obowiązki i zadania Trybunału oraz sposób wyboru sędziów. To wszystko jest zawarte w Konstytucji oraz towarzyszących ustawach, w tym w ustawie o TK.

    PiS wmawia społeczeństwu, że TK, to taka niekontrolowana superwładza, która może rządzić Polską poprzez odrzucanie ustaw jakimś prawem, nie wiadomo skąd wziętym, a jak PiS sugeruje – prawem kaduka.
    PiSowska propaganda bardzo chętnie wspomina np. o tym, że prezydent jest strażnikiem Konstytucji, a pomija zupełnie konstytucyjną rolę TK jako Trybunału badającego zgodność prawa stanowionego z konstytucją.
    O tym w ogóle PiS nie wspomina. Chętnie natomiast czyni wycieczki osobiste w stronę sędziów, które tworzą obraz TK jako kliki nadzorującej Sejm i te swoje personalne interpretacje przedstawia jako grozę, niebezpieczeństwo dla państwa, jako samowolę kilku aktywistów partyjnych tworzących zespół sędziowski TK.

    Jest to populistyczna taktyka propagandowa, której celem jest narzucenie opinii publicznej obrazu państwa demokratycznego, jako machiny funkcjonującej w niejasnych okolicznościach, podlegającej niejasnym wpływom, z ośrodkami władzy zakamuflowanymi niejasnymi przepisami, działającymi w celu torpedowania niewygodnych inicjatyw prawnych, jak np. dobra zmiana lub naprawa państwa, ośrodkami z tak dobranym składem osobowym, by utrzymać kontrolę nad parlamentem, kontrolę wykonywaną przez nie wiadomo kogo w interesie nie wiadomo jakich sił. Pole dla kreowania teorii spiskowych wyśmienite.

    Jednocześnie PiS forsuje wybór do TK jak największej ilości „swoich” sędziów powołując się przy tym nie na niezależność TK, nie na Konstytucję, tylko na rzekomą obronę interesów ludzi, narodu, których to interesów najlepiej pilnuje PiS. Jeśli takie forsowanie swoich kandydatów napotyka na przeszkody prawne, to PiS protestuje głośno powołując się na zasadę, że TK, a w nim jego sędziowie nie mogą orzekać w sprawie zgodności prawa z konstytucją, ponieważ jest to orzekanie w ich własnej sprawie.

    Otóż, jeśli prezydent zaprzysiągł ”swoich” sędziów (swoich zaprzysiągł, nie swoich nie zaprzysiągł), to PiS się jednak domaga by to oni ci „swoi”, nowo zaprzysiężeni wbrew przeszkodom prawnym orzekali, mimo, że ci „swoi” będą łamać przed chwilą wychwalaną zasadę PISu, że sędziowie TK nie mogą orzekać w swojej własnej sprawie.

    PiS nie mając w rękach argumentów prawnych ucieka się do argumentów „sportowych”. Mając do pomocy sędziego prezydenta na ringu jest w stanie czynić tylko jedno – blokować, wciągać w zwarcie, przytrzymywać, gmatwać mając nadzieję, że sędzia w końcu zacznie liczyć klęczące PO i ręka PISu pójdzie końcu w górę.
    Pzdr.TJ

  183. Cherubinek
    8 grudnia o godz. 21:32

    Podałem ci trop.
    Nie raczyłeś sprawdzić?
    Niewolnictwo jako przyczyna- to pic.
    Właściwą były cła……na towary z południa.

    Segregacja rasowa została zniesiona w latach pięćdziesiątych XX wieku.

    Więcej podpowiedzi nie będzie.
    Poszukaj…..

  184. tejot
    „Kornel Morawiecki, który oświadczył, że prawo, które nie służy dobru narodu, powinno być zmienione. Innymi słowy tzw. dobro narodu ma stać ponad prawem”.

    Jak zaczyna się amerykańska konstytucja? Czy nie „We the People”?

    A nasza Konstytucja RP? „My, naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczpospolitej”. Jak widzisz suwerenem w obu przypadkach jest naród (lud), który tworzy prawo.

    Ludzie tworzą prawo – to wynalazek cywilizacyjny – aby im służyło. Skoro je tworzą to należy domniemywać, że mogą je także zmieniać, o ile uznają, że im nie służy lub jest niesprawiedliwe, anachroniczne etc. Mogą je zmieniać wedle reguł, które wcześniej sami ustalili. Jak widzisz Kornel Morawiecki miał rację, ale część mediów nadal nie wie o co chodzi. Może takie mamy media na jakie sobie zasłużyliśmy?

    Ty zdaje się, wraz niektórymi mediami, uważasz, że prawo ma sankcję boską i jest nam dane a priori, jak Dekalog, którego zmieniać nie można, co najwyżej ignorować. Lub też mylisz prawo ze źródłami prawa – to częsta przypadłość. To pomyśl czasem o zwykłym i skromnym prawie cywilnym – to wynalazek europejski, rzymski z IV w. p. n. e. o niebywałym znaczeniu dla rozwoju zachodniej cywilizacji.

  185. uchachany (20:39)

    „złamali by jedną z elementarnych zasad prawa – „nemo iudex in casa sua” (nikt nie jest sędzią we własnej sprawie)”

    No popatrz ty. Tak otrzymujesz gdy zajmujesz sie tylko jakims tam niktem i siegasz do prawa rzymskiego. A wezze sie ty chlopie zajmij czyms wiekszym, Narodem na przyklad. I przenies to do innej niz rzymska jurydykcji. Co otrzymujesz? A taka oto zasade prawna:

    „народ хочет быть судьей в своем собственном деле”
    [Naród chce być sędzią w swojej własnej sprawie]

    My, Polacy tez te rosyjska zasade uznajemy calym naszym narodowym jestestwem.

    Mamy tu dwie zasadniczo rozniace sie od siebie zbitki slowne: nie moze byc sedzia – chce byc sedzia.

    – Nie mozna byc sedzia w swojej wlasnej sprawie – nakazuje prawo jakiemus pojedynczemu ‚niktowi’. Ale gdy przejdziemy do zbiorowosci niktow pn. Narod, prawo magicznie wyciaga krolika z kapelusza i powiada

    – Naród chce być sędzią w swojej własnej sprawie.

    Wiec ja pozwole sobie pociagnac tego krolika za uszy i bezczelnie zakrzykne:

    – Kazdy chcialby byc sedzia we wlasnej sprawie!

    I to dlatego nowi ustanawiacze prawa z partii Prawo i Sprawiedliwosc sami sa sedziami w swoich wlasnych, PiSdzianych, sprawach. A ze po drodze te swoje partyjne sprawy i sprawki podszyli – szydlem, no less – pod haslo: TAK NAROD CHCE, to mamy co mamy.

    Czyli:

    Nie NIKT nie jest sedzia w swojej wlasnej sprawie, tylko
    KAZDY jest sedzia w swojej wlasnej sprawie. Zgodnie z wola Narodu

    I WSZYSCY moga panu majstrowi naskoczyc

  186. wiesiek59,

    Rob co chcesz ale wiedz, ze po prostu kompromitujesz sie piszac:

    „Jefferson nie był inny, wywołując Wojnę Secesyjną…”

  187. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 21:40

    „Dla PiS może lepsza byłaby debata w PE,… ”

    Bardzo możliwe :).

    Ale jeszcze nic straconego, może poseł Niesiołowski się POstara, na razie zapowiada:

    http://natemat.pl/164519,niesiolowski-o-demonstracji-13-grudnia-przed-siedziba-pis-byc-moze-to-sie-skonczy-spaleniem

    „W związku z tym demonstracja będzie taka, jak pod domem Jaruzelskiego, bo tam jest władza. Demonstracje będą też przed tym nowym Komitetem Centralnym na Nowogrodzkiej [siedziba PiS – red.]. Być może to się skończy spaleniem tej siedziby, tak jak palono komitety PZPR, tak być może zapłonie komitet PiS-u. To zależy oczywiście od tego, co PiS będzie robiło.”

    Jakby tak w tym dziele podpalackim wsparła go jeszcze niemiecka Antifa ściągnięta przez Blumsztajna do walki z pisowskim faszyzmem to byłby sam mniód 🙂

    Gdyby Kaczyński był taki makiaweliczny jak Sienkiewicz, który swym bezpieczniakom kazał podpalić budkę przy rosyjskiej ambasadzie podczas demonstracji narodowców (o czym wiemy z rozmowy Bieńkowskiej z Wojtunikiem) to sam się powinien podpalić 🙂

  188. narciarz (20:57)

    „Tajni informatorzy Stasi i współpracujący ze Stasi pracownicy sojuszniczych służb, w tym SB PRL, spali więc spokojnie. Tak więc Ty, też śpij spokojnie…”

    narciaszu! Tiebie something znowu po!ebalos.

    Ja nie moge zbyt dlugo funkcjonowac na wstrzymanym oddechu, you see. Wieloryby, inne plaszczki, moga. Ja nie. Wiec moje spokojne spanie nie zalezy od milionow workow sieczki wyprodukowanej przez Stasi. Ono zasadza sie na twojej nastepnej produkcji blogowej. Ze mna w roli tytulowej.

    PS. Jesli bedzie mus, rozwaze zaakceptowanie pozycji drugoplanowej

  189. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 22:20
    tejot
    „Kornel Morawiecki, który oświadczył, że prawo, które nie służy dobru narodu, powinno być zmienione. Innymi słowy tzw. dobro narodu ma stać ponad prawem”.

    Mój komentarz
    Rossi, nie kreć kota ogonaem. Moprawiecki powiedział w Sejmie:
    „nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię – prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!”

    Morawiecki sformułował nowa zasadę ustrojową – prymat tzw. dobra ludu nad prawem. Co to jest dobro narodu? Gdzie jest zdefiniowane, że Morawiecki może orzekać – prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!”.

    Ty Rossi jak zwykle nie na temat – w wycieczkach o narodzie jako suwerenie, o prawie boskim, rzymskim, itp.
    Pzdr, TJ

  190. tejot
    8 grudnia o godz. 21:51
    „Jednocześnie PiS forsuje wybór do TK jak największej ilości „swoich” sędziów „.

    Może idzie śladami PO, która po październikowym wyborze swojej piątki sędziów na zapas chciało mieć w TK 14 dusz na ogółem 15. Coś jednak ośmiorniczki przegapiły po drodze i wyszło im jak zwykle.

    Czytam tejot te twoje przegadane rozważania, które nawijasz sobie jak spaghetti na własne uszy i już nic z tego nie rozumiesz, a chyba i nie widzisz. A to jest przecież fascynujące i jak najbardziej do dyskusji, tylko trzeba merytorycznie, choć trochę. Fascynujące jak PO przegrała tych sędziów i to 0:5. A PiS to jak Lewandowski strzelający dla Bayernu 5 goli w jednym meczu. 🙂

  191. „Informujemy, że pięciu polskich marynarzy, których 27 listopada uprowadzono u wybrzeży Nigerii, zostało uwolnionych. Są bezpieczni, cali i zdrowi. Wkrótce powrócą do kraju. Obecnie znajdują się pod opieką polskich służb konsularnych w Nigerii” – poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

    Próżno jednak szukać tej wiadomości na portalu gazeta.pl. Jest wprawdzie schowany wśród innych wiadomości komunikat na wyborczej.pl, ale Wyborcza każe sobie za przeczytanie go płacić, a o pokazaniu wideo z konferencji prasowej premier Szydło i ministra Waszczykowskiego w ogóle nie ma mowy. Gdyby to się zdarzyło, gdy rzadzili „nasi”, GW trąbiłaby o tym dzień i noc z czołówek obu stron tytułowych.

    Ach GW, kak ja jejo liubliu!

  192. Z preambuły obowiązujacej Konstytucji RP

    „my, Naród Polski
    (…)
    ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej
    jako prawa podstawowe dla państwa”

    Naród ustanawia prawa!!!

  193. tejot

    „Morawiecki sformułował nowa zasadę ustrojową – prymat tzw. dobra ludu nad prawem”.

    Wyłuszczyłem to prostym językiem: „We the People”.

    „Co to jest dobro narodu”?

    – To czego chcą wyborcy.

    „Gdzie jest zdefiniowane”.

    – W ustawach i innych aktach prawnych.

    Nie przypuszczasz chyba, że cały system prawny III RP służy czemuś złemu?
    Przynajmniej ugryź się w język zanim to powiesz, dobrze ci radzę. 🙂

  194. Orteq
    8 grudnia o godz. 22:35

    Przeglądając twoją korespondencję z N. tak mi się przypomniało (zwłaszcza że na blogu jest sporo rezydentów zamieszkałych od lat w państwach dość ważnych podczas zimnej wojny), co usłyszał od Amerykanów w 1992 roku minister Maciej Zalewski, dziś już zapomniany, a co powtórzył później pewnemu dziennikarzowi z Polskiego Radia. Dla porządku: kontekstem wypowiedzi jest dekomunizacja aparatu bezpieczeństwa po 1990 roku.

    „Czego dowiedziałem się w Ameryce – tak ma być. Drugą lekcję otrzymałem, kiedy byłem w BBN i kiedy rozmawiałem z szefem CIA, który też mi powiedział, że tak ma być: „Zostawcie tych agentów, zostawcie tych szpiegów, wszyscy jak mieli być odwróceni, to zostali odwróceni, pracują na rzecz nowego układu. Zostawcie to w świętym spokoju. Wszystkie wasze pomysły są pomysłami idealistów, którzy nie rozumieją układu. Tak ma być”.

  195. @ uchachany
    Nie zauwazyles, ze 4vvard wyraza sie o Fareedzie Zakarii jako o „wynajetym cynglu”?

  196. „Morawiecki sformułował nowa zasadę ustrojową – prymat tzw. dobra ludu nad prawem”.

    Chodzi o konstytucyjną zasadę suwerenności narodu. Kardynalną zasadę zawartą w konstytucji RP!
    Oznacza ona, że władza narodu jest niczym nie ograniczona.

  197. Uchachany
    „Gdyby Kaczyński był taki makiaweliczny jak Sienkiewicz, który swym bezpieczniakom kazał podpalić budkę przy rosyjskiej ambasadzie podczas demonstracji narodowców (o czym wiemy z rozmowy Bieńkowskiej z Wojtunikiem) to sam się powinien podpalić”.

    No faktycznie, też byłbym za 🙂 ale mogłaby ucierpieć nasza blogowa przyjaciółka mag, która mieszka o rzut beretem od ulicy Lisa-Kuli.
    Jutro zapytamy, czy ma coś przeciwko takiemu auto-da-fe. Czy poświęci swoje lokum na ołtarzu anykaczystowskiej rewolucji?

  198. Mauro/Mawar (23:06)

    „Przeglądając twoją korespondencję z N.”

    Rutyna poniedzialkowa w firmie? A kawa juz byla? Zaraz po porannej zajawce szefa?

    „tak mi się przypomniało…kontekstem wypowiedzi jest dekomunizacja aparatu bezpieczeństwa po 1990 roku.”

    O to to. To bylo moje NATO-wskie poletko. Dekomunizacja zanim padla komuna. Zupelnie co innego niz denazyfikacja po 45-tym.

    „Drugą lekcję otrzymałem, kiedy byłem w BBN i kiedy rozmawiałem z szefem CIA, który też mi powiedział, że tak ma być: „Zostawcie tych agentów, zostawcie tych szpiegów, wszyscy jak mieli być odwróceni, to zostali odwróceni, pracują na rzecz nowego układu. Zostawcie to w świętym spokoju. Wszystkie wasze pomysły są pomysłami idealistów, którzy nie rozumieją układu. Tak ma być”.

    Wiesz ze nie wiedzialem az o takim odkryciu kart przez moja macierzysta firme z Langley, VA. Wiec ja siem ciebie tera zapytam, po ubowsku:

    To w czym ty jeszcze teraz grzebiesz?

    Wszystko wskazuje mi na to, ze w guanie kaczym. I w niczym wiecej

  199. wieszcz
    8 grudnia o godz. 22:47

    „Ach GW, kak ja jejo liubliu!”

    Ja toże, ja toże!

    Lektura tego Organu jest dla mnie źródłem nieustającego uchachania i to dzięki internetowi za darmo :).

    A za najlichszy

  200. Orteq, jesteś cały czas w roli głównej u village idiot czy to mało? On wciąż próbuje wciągnąć Cię na członka organizacji i w strój organizacyjny (ciemnoniebieska koszula) pozdrawiali się okrzykiem „Seid bereit!” i odzewem „Immer bereit!”. Należało przy tym energicznie podnosić do góry lewa pięść (nie myl z wyprostowanym prawym ramieniem). Od upadku to urocze pozdrowienie bardzo straciło na popularności, zupełnie nie rozumiem dlaczego? Tak więc, nie chcę Ci przeszkadzać w karierze. Opanuj zasady a później będzie co ma być. Zapewniam. U mnie jak w ruskim banku: Nie prepadziot i nie pauczisz.

  201. Orteq
    8 grudnia o godz. 23:32

    Anglosasi zawsze byli pragmatyczni….
    Od 1945 roku chronili przejęte aktywa osobowe.
    Tylko głupcy i idealiści niszczą narzędzia które mogą sie przydać w następnej rozgrywce.
    Te 8 000 członków SS pieczołowicie chronionych przez Dullesa, przykładem.

    Ludzka wiedza, kontakty i haki, są bezcenne.

  202. Ucieszne:

    http://kataryna.blox.pl/2015/12/Gdzie-jestescie-straznicy-bezstronnosci.html#ListaKomentarzy

    „Wiktor Osiatyński: Art. 196 Konstytucji mówi, że sędziowie nie mogą prowadzić działalności publicznej, która jest nie do pogodzenia z zasadą niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Mam nadzieję, że prof. Rzepliński jak najszybciej zrezygnuje z funkcji prezesa i sędziego Trybunału Konstytucyjnego.”

  203. Rozmowa z Joanną Teglund, Polką od 1981 mieszkającą w Szwecji, która pracuje w szwedzkim urzędzie imigracyjnym od 12 lat. Wywiad przeprowadził Grzegorz Lindenberg.

    Koniecznie trzeba przeczytać, by zrozumieć co tam się teraz dzieje. Ale uprzedzam … to jak z filmów Hitchcocka – horror.

    http://wpolityce.pl/swiat/274453-wazne-szwecji-jaka-znali-polacy-juz-nie-bedzie-rozmowa-z-joanna-teglund-polka-od-1981-mieszkajaca-w-szwecji

  204. uchachany
    9 grudnia o godz. 0:01

    To są zwyczajowe pieszczoty między bohaterami III RP. 🙂

  205. wiesiek59 8 grudnia o godz. 22:10 pisze: – „Segregacja rasowa została zniesiona w latach pięćdziesiątych XX wieku.”

    Wiwśku59,
    przejęzyczyłeś się chyba, bo „Jim Crow laws” zostały zniesione w 1964.
    Pozdrawiam, Nemer

  206. Aleś maury i ucha`y produktywne, tylko czy też skuteczne- myszka ma taki „kręciołek”. Kolorowe wiatraczkowe sny po takim wysiłku będą nieodzowne.

  207. Orteq

    „Rutyna poniedziałkową w firmie”?

    Żart pyszny, ale chodziło o drobiazg w gruncie rzeczy – twoją wymianę zdań na tym blogu, to też korespondencja, tylko otwarta.

    Jak za komuny pisanie listów otwartych do partii przez byłych stalinowców.
    Kazika Mijala (tego od Radio Tirana) na przykład.

  208. Pisałem nie dalej jak wczoraj (7 grudnia, godz. 15:29), że Zakaria został wykorzystany przez współautorów politycznego fiaska PO i że może Zakarii uświadomi to amerykańska Polonia.

    Otóż amerykańska Polonia już się do tego powoli zabiera. Na razie uświadamia nie Zakarię, tylko Jacksona Diehla, który pierwszy wyrwał się przed szereg z głupotami Michnika, Sikorskiego i Applebaum. Początki mogą wydawać się skromne. Do tej pory redakcja Washington Post, w której pracuje Diehl, zamieściła na swoim portalu list od jednego czytelnika (podpisany przez Marka Jana Chodakowicza – link poniżej), ale takich listów może być więcej. Niewykluczone że do akcji włączy się również Kongres Polonii Amerykańskiej. Pod zalinkowanym listem jest już kilka komentarzy, niestety mało dla Diehla pochlebnych, no ale ma to być dla niego lekcja, że nie warto bezkrytycznie wierzyć byle komu, więc musi trochę zaboleć, żeby odniosło jakiś skutek.

    https://www.washingtonpost.com/opinions/unwarranted-criticism-of-poland/2015/12/03/74f8814e-9929-11e5-aca6-1ae3be6f06d2_story.html

  209. wiesiek59 (23:57)

    „Anglosasi zawsze byli pragmatyczni…. Od 1945 roku chronili przejęte aktywa osobowe. Tylko głupcy i idealiści niszczą narzędzia które mogą sie przydać w następnej rozgrywce. Te 8 000 członków SS pieczołowicie chronionych przez Dullesa, przykładem. Ludzka wiedza, kontakty i haki, są bezcenne.”

    Noo, bezcenne. A teraz przerzucmy toto na drugo noge: kto i jak bedzie, po wyborach 25 X, bedzie rozgrywal te bezcennosc? Tracacac swa prawna moc, wedle ustawy o IPN-ie, w roku 1990-tym ?

    Dopiero w 1990 roku rozpoczelo sie tropienie komuchow. Przed ta data, oraz po tej dacie, obowiazywac miala gruba kreska Mazowieckiego. Czegokolwiek ona nie oznaczala.

    A ona nie oznaczala absolutnie niczego.

  210. Uchachany pisze w odpowiedzi na moje wyznanie „Ach GW, kak ja tiebia liubliu”: „Ja toże, ja toże!

    Tyle uczucia nie powinno się zmarnować. Może warto założyć jakiś komitet, na przykład Komitet Obrony Michnika, w skrócie KOM?

  211. Żaden spisek złych zagranicznych elit, żadne knucie przeciwko Jarosławowi, żaden zły Michnik na spółkę z okropnym CNNem itd – nic z tych rzeczy.
    Po prostu trzeźwa ocena rzeczywistości.
    Istnieje wiarygodny barometr tego jak naprawdę oceniany jest rząd i szanse Polski z tym rządem. Nazywa się ten barometr: Giełda Papierów Wartościowych.
    Wiarygodność jest 100%, tam ludzie głosują pieniędzmi.
    I co się dzieje z WIGiem …?

  212. Juz sie oficjalnie obrazilismy na „Washington Post” i CNN. Pozostaje tylko zadac przeprosin od Obamy.

  213. .

    —NA KOWNO !—

    .

    Antek let’s go kaboom !

    Big brother miał „little boy”
    and did Hiroshima with it,
    my będziemy mieli „big boy”
    and…

    Na wszelki wypadek kupilem
    sun screen lotion z najwyższym
    SPF i bardzo ciemne okulary
    słoneczne, jak kiedyś Teller
    przed Trinity test…

    Galaktyczny ryk śmiechu
    właśnie wystartował, czyż te
    PISS chłopaki nie są wspaniałe?

    ..)

  214. .

    Jasio Piszczyk / Boguś Kobiela
    w grobie sie przewraca i pewnie
    by się wściekł gdyby żył, że mu
    chłopaki z drużyny prezesa z całym
    jego zezowatym szczęściem, chleb
    w komedii biznesie odbierają

    ..)

  215. Kruk (2:34)

    „Juz sie oficjalnie obrazilismy na „Washington Post” i CNN. Pozostaje tylko zadac przeprosin od Obamy.”

    Toz on juz przeprosil

    http://www.fakt.pl/m/crop/0/-550/faktonline/634739654456502714.jpg

    Zazadamy jeszcze jednych przeprosin? Prawda, moga sie przydac. Jak tarcza sie przydaje. Dobre uczynki nie sa zle

  216. narciasz (23:57)

    „jesteś cały czas w roli głównej u village idiot czy to mało?”

    Jak malo? To bardzo duzo

    http://i89.photobucket.com/albums/k234/Cal_Jennings/Political/bushvillageidiot.jpg

    „On wciąż próbuje wciągnąć Cię na członka organizacji i w strój organizacyjny”

    Ten z linku wciaz probuje? Myslalem ze go juz zastapil jego brat, Jebus

    „U mnie jak w ruskim banku: Nie prepadziot i nie pauczisz.”

    U mnie kak w amieryckom bankie: Czto bylo twajo, jest’ majo

  217. Odnoszę wrażenie, że PRL nie tylko wrócił na górze, ale również wraca na dole – potwierdzają to wydarzenia wczorajszego dnia (np. w Brukseli). Goście Passenta stwierdzili zgodnie, że PiS rządzić będzie przez następnych 50 lat.

    Nie pozostaje więc nic innego, jak przyłączyć się do chóru skandującego:
    Niech żyje towarzysz Kaczyński Jarek,
    Co dla „dobrych zmian” nie przebierał miarek.

    PS. Podczas wczorajszej rozmowy radiowej padło pytanie, jak można w skrócie określić to, co dzieje się w kraju. Oto moja odpowiedź: „Uzurpacja władzy totalnej przy 19-procentowym poparciu uprawnionych do głosowania.”

  218. anur, popieram

    ========================

    Z tym wielokrotnym żądaniem przeprosin to ja nie wiem. Może z Amerykanami pojdzie lepiej. Bo z Ruskami nie poszlo zbyt dobrze.

    Z Ruskami chodzilo o przeprosiny za Katyn.

    Zaczal przepraszac Gorbaczow. Mimo ze jeszcze komuna trwala, on juz sie odważyl poczynic pewne uwertury. Nadzieja w nas wstapila natenczas.

    Po wejsciu Jelcyna na czolg na Placu Czerwonym, byly nastepne uwertury. Oraz przeslanie do Polski pewnych dokumentow z sowieckich archiwow. Wraz z przeprosinami. Kilkakrotnymi. Jelcyn to misiaczek taki byl. Prawie jak Teddy Bear. Jesli nawet nie Winnie the Pooh

    Nastepne przyznanie sie do ruskiej winy za mord katynski wyszlo od Puci Puci.

    On nie tylko nastepne wagony papierzyskow kremlowskich przeslal na rece lewicujacych wladz RP III. On jeszcze zaproponowal pozniej, chwilowym premierem Rosji bedac, POJEDNANIE POKATYNSKIE z premierem Polski, Tuskiem.

    Pojednanie z owczesnym prezydentem Polski, Kaczynskim Lechem, nie wchodzilo w rachube. Nie tylko zreszta dlatego, ze Putin byl premierem, a Kaczynski prezydentem. Tam chodzilo o jeszcze wazniejsze niz PROTOKOL rzeczy:

    KACZYNSKI NIE MOGL SOBIE POZWOLIC NA MISIA Z PUTINEM.

    Taka byla prawda. Jak sie to zakonczylo, na owczesnym etapie rozwoju, wszyscy wiemy. Zdudlowanie uroczystosci, mgla gesta jak ruska smietana, 96 polskich trupow. Ani jednego trupa ruskiego. Ta zniewaga czegos wymaga!

    Znajdujemy sie przed nastepną rozgrywką tej gry w klipe z Ruskimi. Teraz poszerzoną o Ukraine. A nawet i o Syrie.

    Kaczelnik z Maciorą zacierają rence. Ciesząc sie ze zblizającej sie rozp!erduchy. Bo ze ta sie zbliza, to juz o to tandem Kaczy-Maciora sie postarają.

    A my co? No jak to co. My myk pod kocyk. Niech 1-y Wrzesnia, czy 17-ty, sie odwazy nadejsc. Dopiero wtedy nie oddamy „IM” ani jednego guzika od munduru!

    Na dzien dzisiejszy , wzorem blogowicza Ryby z Wybrzeża, naciagnijmy az pod szyje kocyk.

    Ryba pod kocykiem spoczywa od dluższego juz czasu. Zestrachal sie najwidoczniej

  219. Czy ktos w dzisiejszej Polsce zdaje sobie z tego sprawe, ze ostanie wydarzenia swiatowe wskazuja na zblizanie sie nastepnego konfliktu swiatowego? I ze Polska bedzie w samym centrum poczatkow tej rozp!erduchy?

    W 1939 roku tez bylo sporo wesolkow nie widzacych co nadchodzi

  220. Jesli jakies kmioty nie pamietaja podstawowych spraw, to przypominam:

    tzw. gruba kreska Mazowieckiego nigdy nie zaistniala. Dzieki temu niezaistnieniu styropian mogl utworzyc IPN. I to jest cala tejemnica sukcesu PiS-u 25 pazdziernika.

    Long live IPN!

  221. Wypowiedź Morawieckiego nie była wykładem o tym , kto stanowi prawo.
    On całkiem jednoznacznie stwierdził, że dobro narodu stoi przed prawem.
    Problem polega na tym , że kto stanowi prawo o tym teoretycznie wiemy , kto ale będzie decydował o tym co jest „dobrem narodu” jeszcze nie . Tu możemy się tylko domyślać.

  222. Słucham poranka w radio TOKFM – Prezydent Andrzej Duda po porannym przyjęciu przysięgi od pani sędzi z Poznania — poddał sie rytualnemu pozbawieniu życia , z rąk prezesa Jarosława Kaczyńskiego .
    ps.
    Nie zanam blizej pani sędzi z Pozania , ale znam panią prof . Wronkowską z Uniwersytetu AM w Poznaniu( z dawnych lat ) dziś w Trybunale Konstytucyjnym, te osoby dowodzą ,( o czym czasami tu pisze )–że PiS nie ma Kadr z wyjątkiem tajnej policji w szerokim zakresie .
    DUSZNO już teraz , ograniczam się do odbioru mediow -z mojego Pogranicza i szalenie wybiórczo wieczorami z polskich mediów .
    Da się życ w pastelowych barwach w znakomitym codziennym nastroju . Pisowczyki nie sa wstanie zabrac mi radosci życia !!!

  223. Dobro przed prawem. Tak było za komuny.

    Inaczej byście nadal za darmo paśli krowy na pańskim polu i byli analfabetami. To o krowach i analfabetach powiedział wam wasz Rakowski-naczelny waszej „Polityki”. Ale już zapomnieliście…

  224. Diagnoza Salmana Rushdiego;
    „Świat jest na krawędzi katastrofy, nastał nowy wiek irracjonalizmu, prawda się zrelatywizowała, a religia powraca w upiornej postaci.”
    Nie pozostaje nic, tylko wszystko o dupę rozbić.

  225. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 21:21
    Idiotaś Mauro. Powinieneś pamiętać, że komunizm był wymysłem europejskiej żydokomuny. Był chwytliwą ideą ludzi ciemiężonych przez kapitalizm i kolonializm. Niestety podstępnie wprowadzony w Rosji dostał się w ręce zbrodniczych Gruzinów i Żydów. Resztę znamy. Kapitalizm przerodził się natomiast w jego zbrodniczą i imperialistyczną wersję neoliberalizmu, która jak widać gołym okiem znajduje się w stanie rozkładu. Może to długo potrwać i dużo kosztować. Może nawet kosztować istnienie rozbawionego i rozhulanego świata ogłupiałych konsumentów. A w Wietnamie ludzie porażeni przez jankesów „orange agentem’ umierają do dziś.

  226. Bywalec 2
    9 grudnia o godz. 8:07

    Władza sprawowana przez lud, w interesie ludu, przez przedstawicieli ludu.
    Tak jakos to brzmiało…..

    Problem z interpretacją.
    Kto jest tym ludem, jakie ma on interesy i czy jego przedstawiciele prawidłowo je interpretują.

    W Wenezueli właśnie taki Maduro rozminął się z oczekiwaniami ludu i przepadł w wyborach…….

  227. ”Czy ktos w dzisiejszej Polsce zdaje sobie z tego sprawe, ze ostanie wydarzenia swiatowe wskazuja na zblizanie sie nastepnego konfliktu swiatowego? I ze Polska bedzie w samym centrum poczatkow tej rozp!erduchy?”

    Toteż dla odwracanie uwagi trwa teatr kukiełek licytujących się, czy bezprawne mianowanie dwóch sędziów jest większą zbrodnią od bezprawnego mianowania trzech sędziów czy też vice versa.

  228. Stanowiska stracą wszyscy dyrektorzy i ich zastępcy w ministerstwach, urzędach wojewódzkich i innych instytucjach podległych rządowi.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/507704,nowelizacja-ustawy-o-sluzbie-cywilnej-dgp-ustalil-jak-pis-zmieni-ustawe-o-urzednikach.html
    ===============

    Ludowładztwo w pełnej krasie……

    Jedynym źródłem łask jest Prezes i Rydzyk.
    Oni obsadzą właściwych ludzi na właściwych stołkach…..

    Metoda Machiavellego w praktyce.
    Chyba się sprawdza.
    Jakie będą efekty?

  229. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 22:44
    tejot
    8 grudnia o godz. 21:51
    „Jednocześnie PiS forsuje wybór do TK jak największej ilości „swoich” sędziów „.
    Może idzie śladami PO, która po październikowym wyborze swojej piątki sędziów na zapas

    Mój komentarz
    Rossi, podkłamujesz problem pisząc ot tak o piątce sędziów na zapas. Machasz szalikiem zwycięskiej drużyny, wołasz – 5:0, z PiS jak Lewandowski. Dodajesz sobie animuszu, by kłamstewko było bardziej świeże.
    Przed wyborami sejm wybrał troje sędziów TK zgodnie z ustawą o TK, zgodnie z terminami upływu ich kadencji. Dwóch sędziów wybrano niezgodnie z terminami upływu ich kadencji – na zapas.

    PiSowi sympatycy, jak nie naciągną problemu do swoich kłamliwych tez, nie pogmatwają, to czują się chorzy.
    Rossi, w poprzedniej kadencji sejm wybrał trzech sędziów zgodnie z terminami, dwóch sędziów wybrano na zapas, co posłowie PO dzisiaj przyznają. A Ty swoje – czarne jest białe.

    Pzdr, TJ

  230. Mauro Rossi
    8 grudnia o godz. 22:51
    tejot
    „Morawiecki sformułował nowa zasadę ustrojową – prymat tzw. dobra ludu nad prawem”.
    Wyłuszczyłem to prostym językiem: „We the People”.
    „Co to jest dobro narodu”?
    – To czego chcą wyborcy.
    „Gdzie jest zdefiniowane”.
    – W ustawach i innych aktach prawnych.
    Nie przypuszczasz chyba, że cały system prawny III RP służy czemuś złemu?
    Przynajmniej ugryź się w język zanim to powiesz, dobrze ci radzę.

    Mój komentarz
    Rossi, zajeżdżasz prawo i dobro narodu jak łyse kobyły, w te i wewte, bez umiaru, bez ładu i składu.
    Rossi, w której ustawie jest zdefiniowane dobro narodu?

    Twoja metafora o dobru narodu poraża ogromem, tupetem oraz traktowaniem państwa, prawa i narodu jako plastelinowych pojęć.

    Tłumacząc mi co to jest dobro narodu zasłaniasz się narodem jako suwerenem. Zbaczasz z tematu jak zwykle.
    Pzdr, TJ

  231. Bar Norte 8 grudnia o godz. 19:02. Nie liczyłem, ze ktoś dostrzeże mój wpis i się choć trochę zastanowi. Problem, który naszkicowałem w komentowanym przez ciebie wpisie dotyczy milionów młodych przeważnie obywateli w Polsce. Nie jest to zjawisko typowo polskie, a jego stężenie jest różne w zależności od zamożności kraju, który wzięlibyśmy pod uwagę. Toteż rozwiązanie tego problemu nie leży w Polsce, ale Polska mogłaby być jednym z krajów, które chciałby coś w tym zakresie zrobić wspólnie z innymi krajami. Na to się jednak nie zanosi, bo obecny rząd jest przekonany, że im mniej będzie związany z UE, tym lepiej Polska będzie prosperować. Zgadzam się z tezą, że jeśli UE nie zacieśni jeszcze bardziej współpracy, to jej po prostu nie będzie. Obecny rząd i jego elity prowadzą kraj ku przepaści. Pierwsze tygodnie rządzenia ujawniają, że ci ludzie pożądali władzy dla władzy. Są przekonani, że jak przejmą wszystkie ośrodki władzy twardej i miękkiej, to zdołają zmienić rzeczywistość. Ta rzeczywistość może ich jednak wyprzedzić, bo jak wspomniałem, są ludzie, którzy propozycje Kaczyńskiego mają w dupie i nienawidzą tak samo Tuska jak Kaczyńskiego. Trzeba od razu dodać, że nie są to sympatycy lewicy.

  232. Prezydent włacza się z impetem w gmatwanie

    PAD wypowiedział się następująco o orzeczeniach TK:

    „Pamiętajmy o tym, że wyrok TK nie jest sądem faktów, ale jest sądem prawa. Ocenia podstawę prawną wyborów, ale nie jego procedurę. Wyrok TK w żaden sposób nie uchyla ani nie unieważnia uchwał przyjętych przez Sejm. One pozostają w mocy – ”

    Uchwały sejmu unieważniające inne uchwały sejmu pozostają w mocy, TK nie ma nic do gadania, Konstytucji nie ma, ustaw nie ma, jest uchwała, które unieważnia (co? – ustawę o TK, czy poprzednią uchwałę sejmu) i to unieważnienie pozostaje w mocy. Kropka.

    Czytam to i oczom nie wierzę. Jakiej polewki od Prezesa napił się PAD?
    Pzdr, TJ

  233. Waldek B

    „Nie liczyłem, ze ktoś dostrzeże mój wpis i się choć trochę zastanowi.”

    Uważnie czytam twoje komentarze, bo należy do grupy komentatorów dostrzegających zródła społecznej frustracji która daje energię dość radykalnym zmianom politycznym w kraju. I nie tylko w kraju.
    Coraz bardziej radykalnym – jak widać.
    Jak myslę ludzie o których piszesz („kantowani na każdym kroku”) wkrótce w te zmiany zostaną już bezpośrednio wciągnięci. Ku temu prowadzi logika tego społecznego procesu.

  234. Bezwzględnie, w następnej Konstytucji musi się znaleźć passus:
    „Postępowanie Prezydenta oceni Bóg i Historia”…..

    Niezbędne jest też wystawienie in blanco kilku tysięcy ułaskawień prezydenckich z odpustem zupełnym za czyny popełnione przez PiSowskich urzędników w imieniu ludu.

    I będzie pozamiatane….

  235. Prezydent otrzymał władzę zwierzchnią względem parlamentu i rządu – jednolitą i niepodzielną, był „odpowiedzialny przed Bogiem i historią”. Konstytucja nadała mu prerogatywy niewymagające kontrasygnaty odpowiednich ministrów. Mógł mianować premiera i ministrów, zwoływać i rozwiązywać Sejm i Senat, wyznaczać terminy ich sesji, powoływać 1/3 senatorów. Posiadał także prawo wskazania następcy na czas wojny, kandydata na prezydenta, mianowania lub odwołania Naczelnego Wodza. Dysponował prawem łaski, wydawania dekretów w czasie wojny, zarządzenia powszechnego głosowania. Za kontrasygnatą odpowiednich organów prezydent mógł wydawać dekrety o stanie wojny lub pokoju, mianować ministrów, wstrzymywać ustawy (weto zawieszające) oraz powoływać Sejm i Senat w zmniejszonym składzie. Pełnił funkcję reprezentacyjną w stosunkach międzynarodowych i posiadał zwierzchność nad siłami zbrojnymi. Ponadto prezydent miał przywilej nieodpowiedzialności za wydane przez niego akty urzędowe. Dodatkowo za czyny niezwiązane ze sprawowaniem władzy nie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności w czasie pełnienia urzędu.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_kwietniowa
    =============

    Dla przypomnienia….

  236. tejot

    Przyznam, że mnie rozbroiłeś teorią prymatu, zwierzchności prawa nad suwerennością narodu.

    Do tej pory teorie te upowszechniali katolicy mając na mysli prawo boskie.

    Wiem, że nie jesteś zwolennikiem tej teorii, wiec pozwolę sobie zapytać jakie twoim zdaniem jest zródło prawa stojacego nad suwerenną wola narodu?
    Jesli nie boskie to jakie?

  237. Uświadamianie Fareedowi Zakarii, że został wykorzystany do rozpowszechniania głupot Michnika, Sikorskiego i Applebaum odbywa się na Facebooku. Ludzie w idiomatycznym angielskim wytykają mu wszystkie kłamstwa, które bezkrytycznie powtórzył za swoimi informatorami z Polski. „Musiano Pana zmanipulować, że przygotował Pan taki materiał… albo też nie ma Pan żadnego pojęcia o sytuacji w Polsce” – pisze jeden z 220 komentatorów.

    https://www.facebook.com/fareedzakaria

    Zainteresowanym tematem polecam ten link. Jeden szkopuł, że trzeba mieć konto na Facebooku, aby z niego skorzystać. Może jest to dobra okazja, żeby je sobie założyć. Wskazany jest jednak pośpiech, bo polski temat zjeżdża już w dół pod naporem innych tematów. Fareed Zakaria to nie byle kto.

  238. Co do prawa to nie ma wątpliwości , jego źródłem jest suweren, w krajach demokratycznych naród.
    Co do „dobra naroda” , które według Morawieckiego, ma mieć także tą właściwość, że może być sprzeczne z prawem, to pochodzenie nie jest już takie jasne.
    Obawa , że to ,albo inne ugrupowanie , będzie starało zawłaszcyć sobie dokładnie nieokreślone, ale „nadrzędne” nad prawem, pojęcie „dobra narodu” , nie jest pozbawione zasadności.

  239. Bywalec 2

    Władza gwarantuje utrzymanie „dobra narodu”. Władza niczym nie ograniczona wynikająca z konstytucyjnej zasady „suwerennosci narodu”.
    Swym „dobrem” naród się kieruje sprawując władzę czyli prawo.

    Owszem, zasadna jest dyskusja czy akurat stary Morawiecki ma prawo prezentować punkt widzenia narodu w tej sprawie.

    Ale kwestionowanie zasady suwerenności narodu jest pozbawione jakiegokolwiek sensu.

  240. Bar Norte
    „zasadna jest dyskusja czy akurat stary Morawiecki ma prawo prezentować punkt widzenia narodu w tej sprawie.”

    Morawiecki nie ma żadnego prawa prezentować „punktu widzenia narodu” w tej sprawie. Ja jestem częścią narodu, ja nikogo nie upoważniałem (ani bezpośrednio, ani pośrednio – w jakikolwiek sposób) do łamania prawa w moim imieniu (a to próbuje robić PiS) , a co więcej warto podkreślić, że PiS idąc do wyborów tez nie zapowiadał działań pozakonstytucyjnych.
    To , że niektórzy (np. ja) się takich bezprawnych działań po PiSie spodziewali i dziś nie są zaskoczeni, to osobna sprawa – istotne, że PiS narodu o takie przyzwolenie akurat nie zapytał, więc dziś opowieści pana Morawieckiego, że „działają w imieniu narodu” , to są bezczelne brednie.

  241. Do @Bar Norte i innych blogowiczów łamiących sobie głowę przyczynami klęski obozu ciepłej wody z kranu. Swoje pierwsze dwa wpisy popełniłem przed lekturą najnowszego numeru POLITYKI. Kochani, wrzucie swoje świecące ekrany na chwilę do kąta i skoczcie kupić tygodnik, w którym są niesłychanie ciekawe teksty. Na pierwszym miejscu postawiłbym tekst Sławomira Sierakowskiego, w który obala badania profesora Czapińskiego. W tekście cytuje badania dr. Kośnego, który podaje, że na Dolnym Śląsku współczynnik Giniego wynosi nie 0,33, ale aż 0,55. Innymi słowy w Polska jest krajem najwyższych nierówności społecznych w Europie i na Zachodzie, zakładając oczywiście taki wynik dla całego kraju. Dalej warto przeczytać „Państwo i my” Edwina Bendyka i Jerzego Hausnera. Potem mogę polecić Żakowskiego i korespondujący z jego tekstem artykuł Agnieszki Sowy o małżeństwie Elbanowskich. Elbanowscy są emblematycznym przykładem polskiego postrzegania kompromisu w polityce, czyli wszystko albo nic.

  242. Wsałem, zrobiłem kupe, przelaciałem pod pryśnicem, wkluczył maszinu i zanim dostanę grzankę z kakaem:
    – Richard Henry (MR-village idiot) śpi i śni o żużlu, nie trzeba duuuużo przewijać.

    Z nocnego utargu nie bardzo jest na czym oko zawiesić, poza standardem:
    – Co masz? – pyta Giez Bywalca – Cukierka.
    – To chyba masz jakiegoś lepszego… Mój już się dawno skończył.
    – Bo ty ssiesz bez papierka.

    Co to jest paranoja? – pyta Bar Norte Tejota.
    – Poczekaj no – mówi pierwszy i zwraca się do teściowej.
    – Teściówko, oddalibyście się chłopu za 100 dolarów? – Za 100 dolarów? Jakby był szykowny, czymu nie?
    – żono moja kochana, a tobie jakby tak obcy chłop za sex dał 100 dolarów? – Toć normalne, że bym mu dała.
    – A ty? – pyta sie córki. – bym też to zrobiła – nawet z przyklękiem – śmieje się córka.
    – Widzisz, Tejocie, trzy ku**y mam w domu, a ani jednego dolara. I to jest paranoja…

    Orteq, czy to wysokie czoło to po tatusiu czy mamci? Widywałem wielu takich w Dolinie Krzemowej. Tegie łby!

    Orteq do anur:
    „Z Ruskami chodzilo o przeprosiny za Katyn.”

    Kaczy Macioru kupi od Banderowców nuke – z tych co zostawili se na czarną godzine – i zobaczysz, że Putin z Szojgu i Miedwiediewen na kolanach przeproszą nie tylko za Katyń.

    Precyzja wypowiedzi:
    Róża jest róża, gest censere.
    Tym jest i tak ją tu nazywam,

    nie tulipanem, tylko różą.
    Nikogo także nie oburza

    słowa rubaszne i dosadne,
    jeżeli tylko są dokładne.

    Pojęciom przypisano miana.
    Dla tego gnidy i barana

    dla pewnych osób rezerwuję,
    a ch**a zwę poprawnie – ch**em.

    Bochenek świeży nazwę – chlebem.
    Błękitu bezmiar nazwę – niebem.

    Durnego ch**a, w każdym z postów
    zwe durnym ch**em, prosto z mostu.

    Nie mylę róży z tulipanem,
    a ch**a zaś z „Szanownym Panem”.

    Życzliwie – pa wsiech,

    https://www.youtube.com/watch?v=B22M6ihtzkQ

  243. Dla Amerykanow sytuacja polityczna w Polsce jest rownie interesujaca, co sytuacja w Indiach dla Polakow.
    CNN obsmarowal PIC, bo kazde odchylenie od kursu na szybka globalizacje bedzie sie zawsze spotykalo z ostra krytyka Komitetu Centralnego.
    Fareed Zakaria, prezenter CNN, bazowal swoj reportaz najpewniej nie na bezposrednim badaniu tematu, ale na komentarzach innych globalistow.
    Trudno mu sie dziwic, ze zadnej sympatii dla wyborcow w Polsce nie ma , bedac przedstawicielem obcego kregu kulturowego ( hinduski muzulmanin ) a do tego nalezy do ,, wlasciwych ” grup nacisku,jak CFR i TC.
    Wikipedia :
    ,,He serves on the board of the Council on Foreign Relations, the New America Foundation, Columbia University’s International House, City College of New York’s Colin Powell School for Civic and Global Leadership, and Shakespeare and Company. He was a trustee of Yale University and the Trilateral Commission.”

  244. Waldek B

    A ja polecam tekst z Krytyki Politycznej „Czy naprawdę szok. Front Narodowy wygrywa we Francji”. Autor Aurelien Mondon.

    Fragment:

    „Od 2002 roku coraz mniej Francuzów chodziło do urn, a popularność trzech największych partii pikowała. Zwrócenie bacznej uwagi na ten fakt, zamiast na zwyczajowe (choć nie mniej niepokojące) wyniki skrajnej prawicy, wytworzyłoby bardziej sprzyjające ożywieniu sceny politycznej środowisko. Jednak tak się nie stało: niegłosującym obywatelom urągano od niemoralnych, a głosujących na niewielkie partie winiono za powodzenie FN.

    Demokracja nie była już kwestią wyboru, tylko rytualnej akceptacji prowokującego podziały i sprzyjającego nierównościom systemu popieranego przez niewielu.

    W miarę wzrostu popularności Sarkozy’ego na mainstreamowej prawicy, program i dyskurs FN zyskiwały legitymizację, a kwestie interesujące najwyżej 10 procent wyborców nagle stanęły w centrum strategii kampanii ugrupowań rządzących i uwagi mediów. By ukryć niezdolność do zaproponowania czegoś pozytywnego, w odpowiedzi na rzeczywiste problemy społeczeństwa (z zatrudnieniem, edukacją, podatkami itd.), zarówno centrolewica, jak i centroprawica, skupiły się na kwestiach tożsamości – wodzie na młyn skrajnej prawicy.”

    Skąd my to znamy?

    Całość pod linkiem

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/francja/20151209/front-narodowy-marine-le-pen-wygrywa

  245. tomtg123

    Historia uczy, że prawo do legitymowania się wolą narodu uzyskują ci, którzy zwycięzają walki w imieniu narodu.

  246. Bar Norte
    To wytłumacz mi jeszcze skąd w tak optymalnie funkcjonującym systemie , ma się wziąć ta sprzeczność między prawem , a „dobrem narodu”, o której mówił Morawiecki i o którą nam chodzi ?
    Suwerenności narodu nikt nie kwestionuje, tylko tą sprzeczność między prawem , które stanowi suweren dla swojego „dobra”, a jego „dobrem” .

  247. Okładka Tygodnika Powszechnego

    Może wreszcie polski Kościół zabierze głos ws. czym jest dobro narodu (ale nie wg tandemu Kaczyński – Rydzyk).

  248. Nobla nie dali, to jest nagroda pocieszenia:

    Angela Merkel „Człowiekiem Roku” według tygodnika „Time”!

    O czym szybciutko powiadomiła swoich wiernych czytelników niezawodna GW.

    Nie chcę psuć organowi Michnika humoru, ani do nikogo kanclerz Merkel porównywać, ale może warto pamiętać, że kanclerz Hitler też został człowiekiem roku tygodnika „Time”.

  249. Bywalec 2

    „To wytłumacz mi jeszcze skąd w tak optymalnie funkcjonującym systemie , ma się wziąć ta sprzeczność między prawem , a „dobrem narodu””

    A skąd twoje przekonanie, że to „optymalnie funkcjonujacy system”?

    Przecież to co się dzieje jest dowodem, że to kompletnie dysfunkcjonalny system.

  250. wieszcz
    „Angela Merkel „Człowiekiem Roku” według tygodnika „Time”!

    Jej konkurentem do tytułu był kalif Państwa Islamskiego
    Abu Bakr Al-Baghdadi.

    Ciekawe co łykają lub wciągają redaktorzy Time?

  251. Giez

    Dąłbyś się pokroić za Nord Stream 2, prawda?

  252. Miasto im zbudowało drogę do świętego biznesu, a proboszcz pokroił.
    Cały naród buduje….
    http://wiadomosci.onet.pl/krakow/kardynal-dziwisz-poswiecil-nowy-uklad-drogowy/b9k8gr

  253. Dotychczas obowiązujący system prawny bronił czyich interesów?
    Tzw. Narodu w postaci szarego obywatela, czy klik bankowo- komorniczych?

    Naród wyniósł do Władzy Partię.
    I jak długo będzie ona z Narodem, tak długo Prawo będzie stanowione w jego interesie.
    Gdy zacznie sie to rozjeżdżać, Partia zostanie odwołana z roli przodującej siły……

    Trochę Gierkiem poleciałem, ale przypomina mi ta obecna narracja tamte czasy.
    Przywódcy nie mogą zapomniec kto ich do władzy wyniósł i kto może ich odwołać.
    Chichotem historii jest, że akurat do władzy wyniesiony został jeden z najbardziej oderwanych od codziennego życia polityków.
    Teoretyk życia, nie praktyk, ale, zobaczymy co będzie dalej….

  254. anur
    9 grudnia o godz. 14:19
    Okładka Tygodnika Powszechnego
    Może wreszcie polski Kościół zabierze głos ws. czym jest dobro narodu.

    Czy sam nie twierdziłeś, że Kościół ma się nie mieszać do polityki?
    Co ma TP do Kościoła i na odwrót?
    TP jest obecnie pismem antykościelnym, jak to wymagają jego sponsorzy i „przyjaciele”. Poza zawłaszczoną nazwą TP nie ma już nic wspólnego z pismem J. Turowicza.
    Jeśli ma coś wspólnego to z „Gazetą Wyborczą”.

  255. System był optymalny?
    Dla kogo?
    -oszukujących na vacie?
    -nie płacących podatków w kraju?
    -eksportujących leki?

    Przecież nie dało sie z tym nic zrobić, w poprzednim rozdaniu…..

  256. Giez
    9 grudnia o godz. 14:43
    „Miasto im zbudowało drogę do świętego biznesu”.

    Skoro przyjeżdża 2-3 mln ludzi rocznie to i okolica zarabia, nie sądzisz? I że podatnikami są ludzie wierzący?
    Niewierzący są w Polsce w mniejszości, musisz się do tego przyzwyczaić.

  257. tomtg123
    9 grudnia o godz. 13:53
    :Morawiecki nie ma żadnego prawa prezentować „punktu widzenia narodu” w tej sprawie. Ja jestem częścią narodu, ja nikogo nie upoważniałem (ani bezpośrednio, ani pośrednio – w jakikolwiek sposób) do łamania prawa w moim imieniu (a to próbuje robić PiS) …”.

    A to sobie przeczytaj, kto i kiedy złamał prawo.

    http://www.rp.pl/Opinie/312099994-Spor-o-Trybunal-Prezydent-nie-moze-przyjac-slubowania.html

  258. narciasz
    9 grudnia o godz. 14:05

    Całkiem niezłe, tylko dlaczego o mnie nic nie ma. Czuję się trochę zawiedziony.

  259. Bar Norte
    Ten wniosek wyciągnąłem z twojego idylicznego opisu.
    Jeśli chcecie się powrócić do idylicznego stanu rzeczy , wystarczy ale zdefukcjalizować i zdyskredytować prawo , które nadal sobie suweren-naród dla swojego „dobra” i ogłosić nad nim wyższość „dobra narodu” i znowu wszystko będzie jak w niebie i nawet suweren-naród zawsze pozostaje w tytule.

  260. Bar Norte
    9 grudnia o godz. 12:28
    tejot
    Przyznam, że mnie rozbroiłeś teorią prymatu, zwierzchności prawa nad suwerennością narodu.
    Do tej pory teorie te upowszechniali katolicy mając na mysli prawo boskie.

    Mój komentarz
    Kartko, znów kręcisz.
    Nie wygłosiłem tezy o prymacie prawa nad suwerennością narodu.
    Dlatego nie wygłosiłem, że uważam, że byłoby to logicznie niezborne, aksjologicznie nie do ugryzienia, wrzucanie do jednego worka praw konstytucyjnych, praw przyrodzonych, praw wywiedzionych, itd. Takiego wtargnięcia w filozofię, w aksjologię nie poważyłem się dokonać.

    Morawiecki wygłosił nową zasadę – prymatu dobra narodu nad prawem, zasadę jak na razie pustą, ponieważ nie wiemy jak sprząc te dwie kategorie, jak interpretować dobro narodu, by rozumieć je inaczej niż dla przykładu faszyści.

    Kartko, nie przyklejaj do dyskusji prawa boskiego, bo o nim ani słowa nie wspomniałem, jak dotychczas.
    Pzdr, TJ

  261. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 14:41
    „Jej [Merkel] konkurentem do tytułu [człowieka roku] był kalif Państwa Islamskiego Abu Bakr Al-Baghdadi. Ciekawe co łykają lub wciągają redaktorzy Time?”

    Sądząc z listy laureatów z poprzednich lat, Time nadaje tytuł człowieka roku głównie tym, co najwięcej zamieszali, nieważne czy na plus czy minus. A Merkel niewąsko zamieszała (na minus), wpuszczając do Niemiec milion uchodźców ekonomicznych i próbując się nimi podzielić z resztą Europy.

    Kalif Państwa Islamskiego za słabo się starał, mógł napędzić więcej uchodźców. Dlatego tytuł przeszedł mu koło nosa.

    Co łykają redaktorzy Time? Nie wykluczam, że przetwory z plantacji w Afganistanie.

  262. * * * * * * * *
    riusz Pilis publikuje na swoim profilu na Facebooku list, który otrzymał od znajomego dziennikarza. Jego treść odnosi się do sprawy materiału CNN, w którym amerykańscy dziennikarz Fareed Zakaria pluje na Polskę i manipuluje przekazem o naszym kraju. Okazuje się, że Zakaria jest bliskim znajomym Radosława Sikorskiego i jego żony, a obydwaj panowie mieli nawet okazje współpracować ze sobą. Na dodatek, Zakaria pisze też do tej samej gazety co Anne Applebaum.
    Miałem z tym poczekać do wieczora ale w sumie nie widzę powodu. Ciąg dalszy o materiale CNN o Polsce. Dotarł do mnie list. Zanim wyciągnę wnioski przeczytajcie
    — pisze Pilis i przywołuje list, który otrzymał od swojego znajomego.
    W CNN pojawił się 3 minutowy film o Polsce. Wynikało z niego, że PiS przeprowadza w Polsce zamach stanu, a kraj zmierza do dyktatury. Wraca cenzura, odmawiamy przyjęcia emigrantów a ludzie (w domyśle – zwolennicy władzy) palą kukły Żydów
    — czytamy w liście napisanym do Mariusza Pilisa.
    Autor listu przypomina artykuł Radosława Sikorskiego, który ten napisał dla gazety Foreign Affairs w 1996 roku.
    Autor programu Fareed Zakaria był redaktorem naczelnym wpływowego dwumiesięcznika Foreign Affairs. W 1996 r., gdy Polska starała się o wejście do NATO w Foreign Affairs artykuł opublikował mało wówczas jeszcze znany Radosław Sikorski. Artykuł miał tytuł „Jak utraciliśmy Polskę” i wzywał do tego, by nie przyjmować (sic!) Polski do NATO, gdyż pod rządami byłych komunistów jest „zagrożeniem”. Trudno doprawdy o większą nielojalność, jeśli wręcz nie zdradę Ojczyzny, niż ówczesny tekst Radosława Sikorskiego
    — pisze autor listu.
    W latach 2002 – 2005, gdy Radosław Sikorski pracował w New Atlantic Initiative (NAI jest częścią American Enterprise Institute) w Waszyngtonie Panowie nie utracili kontaktu ([vide np rozmowa:] (http://www.aei.org/publication/losing-allies-in-iraq/)). Dodajmy, że NAI oraz AEI to amerykańska skrajna prawica – zaplecze Wolfowitza, Cheneya etc. A jednak Zakaria był tam gościem z wykładem i to akurat wówczas, gdy RS był w NAI (a Zakaria jest raczej liberałem). Po 2005 r. R. Sikorski nikomu chyba nie udzielił tylu wywiadów, co Zakarii, co łatwo sprawdzić wpisując nazwiska obydwu Panów w google
    — czytamy.
    Zakaria jest też bliskim znajomym Anne Applebaum – oboje publikują w Washington Post. Żona byłego szefa naszej dyplomacji nie tylko udzieliła szeregu wywiadów Zakarii, ale – co więcej – Zakaria jest jednym z kilku osób, których pochwały znajdują się na okładkach książek p. Applebaum
    — twierdzi autor.
    I niby niczego to nie dowodzi, ale jeśli dodać do tego wiedzę, którą posiadam o prywatnych kontaktach rodzin Sikorskiego i Zakarii wszystko staje się jasne. Ministra Sikorskiego warto skądinąd spytać o tekst z 1996
    — podsumowuje.
    Mariusz Pilis odnosząc się do listu swojego znajomego pisze:
    Kolega od którego dostałem ten list jest absolutnie wiarygodnym dziennikarzem. Ma też wiedzę prywatna o tym medialnym trójkąciku. Jedno jest pewne: jeśli ta inspiracja okazałaby się prawdziwa, palant z CNN powinien stracić pracę, bo nie jest dziennikarzem a zwykłym cynglem. To jedna z największych dziennikarskich manipulacji jaką w życiu spotkałem. I to na takim szczeblu
    — pisze Mariusz Pilis.
    Warto przypomnieć, że Radosław Sikorski nie omieszkał polecić materiału swojego kumpla szerszej publiczności.

  263. Nie będzie żadnego Nord Stream 2.
    Kaczyński osobiście wybiera się do Brukseli.

  264. tejot
    9 grudnia o godz. 11:47
    „Czytam to i oczom nie wierzę. Jakiej polewki od Prezesa napił się PAD”?

    Ja jednak tobie bym zalecał analizę krwi, moczu, może i specjalistyczne badanie włosa – na obecność substancji psychoaktywnych w organizmie.
    Wybór na podstawie uchwały sejmowej jest praktyczną realizacją prawa, TK nic do tego. TK bada tylko i wyłącznie przepisy (tzw. prawo abstrakcyjne), bo inaczej mielibyśmy niedopuszczalny nacisk TK na suwerenną władzę ustawodawczą, która działa z mandatu ludu (narodu).

    Jeśli przeczytasz i zapamiętasz to już nie będziesz tracił czasu na pisanie kolejnych nonsensów na ten temat.
    http://www.rp.pl/Opinie/312099994-Spor-o-Trybunal-Prezydent-nie-moze-przyjac-slubowania.html

  265. Agencja opisuje, że ciężko ranny 11 października al-Baghdadi został przetransportowany do Turcji. Jego rany miały być efektem nalotu bombowego sił powietrznych Iraku.

    FARS informuje, że obecnie al-Baghdadi znajduje się w Libii. Co więcej, irańska agencja twierdzi, że pomóc mu w tym miały turecki wywiad MIT i amerykańska CIA.

    Niedawno lidera Państwa Islamskiego widziano w libijskim mieście Syrta, gdzie w 2011 został zabity Muammar Kaddafi.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/lider-panstwa-islamskiego-leczyl-sie-w-turcji-pomagali-mu-amerykanie-iranska-agencja-fars
    ===============

    Niech żyje wojna
    pieniążki sypią się…….

    Chyba nikomu poza Syryjczykami, nie zależy na szybkim końcu wojny.
    Za dużo kasy do zarobienia na dostawach broni.
    I za dużo na kradzionej ropie można zyskać.

  266. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 14:57

    Bez żartów. Mamy za sobą wyrok najwyższego sądu konstytucyjnego w tej sprawie, niby z jakiego powodu i przede wszystkim na jakiej podstawie ja miałbym zawracać sobie głowę niezobowiązującymi opiniami jakichś przechodniów (np. dr Wiercińskiego) na ten temat ?
    Dokładnie równie dobrze mógłbyś np. po wyroku dowolnego sądu karnego w dowolnej sprawie stwierdzić , że się z wyrokiem skazującym nie zgadzasz i poradzić mi, żebym przeczytał sobie jeszcze raz mowę obrońcy, a potem jeszcze raz, a potem jeszcze raz, aż usnę…
    Wyrok TK zapadł. Nie wątpię, że jakiś prawnik może być z tego wyroku niezadowolony (ciekawe jaką ekspertyzę wysmażyłby na przykład doktor Kaczyński albo doktor Duda, ci dwaj prawnicy też pewnie nie są zadowoleni z wyroku), ale to bez najmniejszego znaczenia.
    Dokładnie tak samo adwokat skazanego przestępcy raczej nie jest zadowolony ze skazującego wyroku sądu – ale musi z tym niezadowoleniem jakoś żyć.
    W sprawie zgodności z Konstytucją decyduje Trybunał Konstytucyjny i jasno stwierdził, że nie przyjęcie ślubowania od 3 sędziów jest złamaniem Konstytucji przez prezydenta Dudę.
    Tyle.

  267. „Morawiecki wygłosił nową zasadę – prymatu dobra narodu nad prawem, zasadę jak na razie pustą, ponieważ nie wiemy jak sprząc te dwie kategorie, jak interpretować dobro narodu, by rozumieć je inaczej niż dla przykładu faszyści.”

    Myslę, że Morawiecki mówiąc „dobro narodu” miał na myśli tzw „dobro wspólne” stojące ponad interesami politycznymi. W tym przypadku grup społecznych stanowiacych prawo.
    Taki był sejmowy kontekst wypowiedzi.

    Co rozumieć przez „dobro wspólne”?

    Każdy sam musi sobie wybrać definicję, dopasować do swych poglądów, bo rozmaite koncepcje „dobra wspólnego” przewijają się w filozofii od czasów Arystotelesa.
    Od cholery ich jest – dla każdego coś miłego się znajdzie.

    Mnie to niespecjalnie interesuje bo politykę traktuję wyłącznie jako grę, walkę interesów. Choć oczywiście uznaję, że owe interesy mozna uzasadniać czy mistyfikować również za pomocą argumentu „dobra wspólnego”.

    Bywalec 2

    Przepraszam ale nie kumam co chcialeś mi przekazać w komentarzu z 15,04.

  268. Na reakcję polskiego MSZ. W komunikacie ministerstwo zarzuca materiałom m.in. „odbieganie od rzeczywistości”.

    „Dopóki wolność prasy jest gwarantowana przez rząd Stanów Zjednoczonych, nie musimy akceptować wymagań rządów”, napisał Diehl.

    Publicysta podkreśla też, że jego artykuł znalazł się w kolumnie poświęconej opiniom i prezentował właśnie jego ocenę sytuacji. Zapewnił jednocześnie, że dziennik „weźmie pod uwagę każdą odpowiedź na artykuł”.
    * * *
    Psiarnia się sypie. Podczas dzisiejszej rozprawy TK Marek Ast w pewnym momencie odpowiadał na pytania jednego z sędziów.

    Poseł był zapytany, czy od czasu wprowadzenia nowelizacji konstytucji (1997 roku) był problem z określeniem czasu kadencji sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
    – Czy może pan wskazać trudności praktyczne z określeniem czasu kadencji sędziów TK? – zapytał sędzia Piotr Tuleja.
    Marek Ast długo unikał odpowiedzi. Dopiero po chwili przyznał:
    – Trudno mi wskazać tego typu trudność – powiedział.
    – Ile wynosi kadencja Prezesa Trybunału? – zapytał sędzia.
    – 9 lat. Wynika to z ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
    – Z jakiego przepisu to wynika?
    Marek Ast i z tym pytaniem miał duży problem. Po chwili nerwowego sprawdzania notatek powiedział: – Jeśli Trybunał raczy mi ten przepis przypomnieć…
    – Dziękuje panie pośle. Takiego przepisu nie ma w ustawie – skwitował sędzia.

    Dlaczego psiarnia kolejny raz wysłała do TK (p)osła, który juz raz tam dał dupy?

  269. Bywalec 2
    9 grudnia o godz. 8:07
    „Wypowiedź Morawieckiego nie była wykładem o tym, kto stanowi prawo. On całkiem jednoznacznie stwierdził, że dobro narodu stoi przed prawem”.

    Morawiecki nie wygłosił wykładu, rzucił luźną uwagę, dość czytelną dla inteligentów, choć może tajemniczą dla lemingów. Ludność rozwijała się od kilkuset tysięcy lat zanim wpadła na pomysł, aby wymyślić prawo, czyli techniczny zbiór przepisów regulujących stosunki między ludźmi. Zrobiono to, aby ułatwić sobie życie, by siła i agresja nie decydowała, a życie w zbiorowości było przewidywalne. Tak powstała cywilizacja – na prawie. Nie bez powodu najsilniejsze państwo w dziejach świata powstało na prawie – rzymskim, które jest wzorem do dnia dzisiejszego. Prawo służy potrzebom narodu (ludu), nie odwrotnie. Prawo można ustanawiać, więc i zmieniać, ale nie dowolnie, tylko wedle reguł, życie wymaga coraz to nowych praw i przepisów. Zauważyłeś chyba, że nie posługujemy się kodeksem Justniana z VI wieku.

  270. Bar Norte
    9 grudnia o godz. 12:12
    Waldek B
    „Nie liczyłem, ze ktoś dostrzeże mój wpis i się choć trochę zastanowi.”
    „Uważnie czytam twoje komentarze, bo należy do grupy komentatorów dostrzegających zródła społecznej frustracji”.

    Bar Norte, jesteś trochę jak rosyjski inteligent w przededniu wybuchu rewolucji lutowej. Widzisz frustrację i niezadowolenie ludu, ale zdajesz sobie sprawę, że władze przechwyci ktoś inny – i dobrze, myślisz, przecież nic nie zrobi, erozja będzie postępowała dalej. Nasz czas przyjdzie w następnej kolejności, też nie od razu – dopiero po rządzie Kiereńskiego.

    Tylko czy ten prosty schemat się powtórzy?

  271. Mądra i wyważona, słuszna i prawdziwa ocena rzeczywistości przez Adama Michnika, niezłomnego obrońcy narodu polskiego i swoich szlachetnych ideałów, nigdy nie używającego mowy nienawiści (zwłaszcza wobec swoich dawnych przyjaciół):

    Odtąd demokracja w Polsce zmierzać będzie nieuchronnie ku państwu dekoracji obsadzanych przez pisowskich aparatczyków.
    Nie o taką Polskę walczyli ludzie opozycji demokratycznej; nie za taką cierpieli represje. Polska wolność jest krok po kroku zadeptywana. Postępuje proces putinizacji polskiej demokracji, pełzający zamach stanu.
    (…)
    Niech to będzie nauczka dla nas wszystkich. Przez nasze wybory lub zaniechania Polską rządzi mafia polityczna. Ich świat jest światem odwróconych znaków. Nie jest to straszenie PiS-em. To PiS straszy sobą.

    Naród polski w demokratycznych wyborach wybrał polityczną mafię, która rządzi Polską.
    Strach wracać do kraju.

  272. Rewolucja czy przewrót?

    Na mnie wczorajszy Salon Gości Passenta (TOK FM) podziałał jak balsam. Jeśli rewolucja, to w stanie gry wstępnej, chaotycznej, nie rokującej ani w te, ani we wte. Jeśli przewrót, to demokratyczny – jak w Republice Weimarskiej – i może potrwać 50 lat, albo i nie. Najważniejszy przekaz, brzmi – damy radę. Demokracja w Polsce jest słaba, może być że fasadowa i naśladowcza, ale i tak zwycięży. To znaczy zwycięży w stylu polskim. Wolnym od naleciałości obcych. I nawet, gdy w szkołach lekcja zaczynąją się i kończą w nieregularnych godzinach, co u rodziców dowążących swe pociechy wzbudza bół głowy, to i tak jest to najlepszy okres dla Polski w jej ponad tysiącletniej historii.

    Od siebie dodam, że Kaczyński nie jest Hitlerem, Putinem, Piłsudskim lub Dmowskim. On jest kalifornijskim bezimiennym surferem, który stanął na desce, utrzymał na niej równowagę i płynie na fali populistycznych emocji i wyobrażeń. I ten populizm ma wiele nurtów, autorytarny, socjalny, ambicjonalny, sarmacko-chłopski. Np. red. Sierakowski w POLITYCE 49 rzuca z lekkością tezę uniwersalną zdawać się może, że gospodarka najlepiej rozwija się w systemie autorytarnym – Chiny i Turcja są mu za przykład. A w Polsce absolutnie fatalnie się rozwijała, bo mediana zarobków jest niższa niż średnia. Tak, jest to populizm zadufania we własny indywidualny rozum też.

  273. Zaczyna być ciepło, a może być gorąco. Niesioł, zapowiedział właśnie, że protesty przeciw psiarni mogą się skończyć… spaleniem siedziby tej partii!
    Polityk popiera też pomysł, by 13 grudnia protestować przeciw rządom psiarni pod Kaczgo chałupo!

    Niesioł porównuje Kacza do Jaruzela. Na pytanie czy organizowanie protestów pod domem prezesa w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego jest właściwe, Stefek odpowiada z pełnym przekonaniem, że to pomysł „bardzo dobry, bo Kacz pełni dziś w Polsce mniej więcej taką funkcję, jak Jaruzel w Polsce Ludowej”.
    – Jest to bardzo dobre miejsce, bo gdzie demonstrować? Pod czym? Duda jest marionetką, Szydło jest marionetką. Demonstracja pod siedzibą Szydło nie ma sensu – analizuje polityk.

    Ale to nie koniec. Bo Niesiołowski w swojej wypowiedzi posuwa się jeszcze dalej. – Demonstracje będą też przed tym nowym Komitetem Centralnym na Nowogrodzkiej. Być może to się skończy spaleniem tego matecznika psiarni, tak jak palono komitety PZPR, tak być może zapłonie komitet psiarni – mówi Niesioł, ale zastrzega, że „to zależy oczywiście od tego, co psiarnia nadal będzie robić”.

  274. Nasz ( NATO ) sojusznik kolaboruje z terrorystami, a CNN, Die Welt,Suddeutche Zeitung i Dawid Warszawski nie potepiaja ?
    ,,To Turcja odpowiada za sukcesy ISIS (Raport Columbia University)

    Turecka pomoc dla ISIS

    Od ponad roku rząd turecki potajemnie wspiera ISIS, a USA i NATO przymykają na to oczy ze względu na geopolityczną pozycję Turcji. ISIS jako siła zbrojna – choć niekoniecznie siatka terrorystyczna poza Bliskim Wschodem – najprawdopodobniej dawno zostałaby pokonana gdyby nie wsparcie Turcji.

    Według dziennikarza Nafeeza Ahmeda na początku tego roku turecki dziennik Today’s Zaman poinformował, że „ponad 100.000 fałszywych paszportów tureckich wydano bojownikom ISIS. Rząd Erdogana jest oskarżony o wspieranie organizacji terrorystycznych poprzez przymykanie oka na jego bojowników przekraczających granicę z Turcją, a nawet kupując od ISIS ropę…” Z raportu Sezgina Tanrıkulu, zastępcy przewodniczącego głównej opozycyjnej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) dowiadujemy się, że terroryści ISIS walczący w Syrii byli leczeni w szpitalach w Turcji.

    Dr Ahmed dodaje: „W styczniu wyciekły uwierzytelnione oficjalne dokumenty armii tureckiej, które pokazują, że agenci służby wywiadowczej Turcji (MIT) zostali przyłapani w Adana przez oficerów wojska na przewożeniu rakiet, moździerzy i amunicji przeciwlotniczej dla terrorystów al-Kaidy w Syrii”.

    Z zeznań członków ISIS oskarżonych w procesach w Turcji, Turecka Narodowa Organizacja Wywiadowcza (MIT) rozpoczęła przemyt broni, w tym broni NATOwskiej, do grup dżihadystów w Syrii już w 2011 roku. A także, że „Turcja odegrała kluczową rolę w utrzymaniu życiodajnych źródeł finansowania ekspansji ISIS ze sprzedaży ropy na czarnym rynku. Wysoko postawione źródła polityczne i wywiadowcze w Turcji i Iraku potwierdzają, że władze tureckie aktywnie współdziałają przy sprzedaży ropy przez ISIS. Latem ubiegłego roku polityk opozycji oszacował, że wartość sprzedaży terrorystycznej ropy w Turcji sięgnęła 800 milionów dolarów”.

    Wreszcie dr Ahmed pokazuje, że transfer broni na szlaku CIA z Zatoki Perskiej przez Turcję do ISIS zostały w pełni udokumentowane poprzez analizę numerów seryjnych znalezionych na broni, której dokonała brytyjska organizacja Badania Konfliktów Zbrojnych (CAR), której baza danych na temat nielegalnej broni jest finansowana przez Unię Europejską i szwajcarskie ministerstwo Spraw Zagranicznych.

    Ostatnio – patrz tweet poniżej – dowiadujemy się o grupie zamieszanej w dopinaniu umów na zakup broni w imieniu przywódców Państwa Islamskiego w Syrii, w tym zakup przenośnych systemów obrony powietrznej FN- 6 i innego uzbrojenia, które następnie były wysłane do ISIS w Syrii za pośrednictwem Turcji oraz o transferach pieniędzy w odwrotnym kierunku.

    całość:
    mediumpubliczne.pl/2015/11/to-turcja-odpowiada-za-sukcesy-isis-raport-columbia-university/ ”

    Radykalni muzulmanie w rzadzie tureckim i saudyjskim wspieraja Panstwo Islamskie,ktore ma terytorium dwa razy wieksze od Niemiec a zachodnie media jedynie obszczekuja Rosje.
    To jest globalistyczny ,, obiektywizm”.

  275. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 15:21
    tejot
    9 grudnia o godz. 11:47
    „Czytam to i oczom nie wierzę. Jakiej polewki od Prezesa napił się PAD”?
    Ja jednak tobie bym zalecał analizę krwi, moczu, może i specjalistyczne badanie włosa – na obecność substancji psychoaktywnych w organizmie.
    Wybór na podstawie uchwały sejmowej jest praktyczną realizacją prawa, TK nic do tego.

    Mój komentarz
    Rossi, jak zwykle argumentujesz selektywnie za kierownikiem Belwederu, który w dodatku jest z logiką na bakier.

    Rossi, zapomniałeś o drobnostce. A mianowicie Sejm nie może unieważniać uchwałą czegokolwiek, ponieważ uchwała, to nie ustawa. I tyle. Kierownik o tym doskonale wie i kręci uzasadnienia, które brzmią śmiesznie i groźnie dla państwa.

    Wiem, wiem, PiS jako większość sejmowa, która chce wszystkiego, nie miała innego wyjścia by móc osiągnąć wszystko, by jakoś prześliznąć się przez rafy prawne, które zastawiła na PO razem z kierownikiem Belwederu na sędziów TK.
    Gówna rafa, to złamanie konstytucji przez PAD poprzez nie zaprzysiężenie wybranych przez sejm sędziów.
    Wybór tych 5 sędziów przez poprzedni Sejm był podjęty uchwałą, która wynika z nakazu ustawowego – tak jak nakazuje Ustawa o TK. Ten wybór odbywał się z mocy ustawy o TK. Wybór dwóch z nich był nieważny. Natomiast kierownik Belwederu nie przyjął przysięgi od żadnego z tych sędziów z mocy czego? Z mocy swojej własnej mocy, czyli polewki od Prezesa.

    TK orzekł, że wybór 3 sędziów jest ważny, wybór 2 sędziów jest nie ważny. Na to kieroanik wziął haust powietrza i ponownie wychylił parę łyków polewki od Prezesa, co usposobiło go do oświadczenia, że:
    „TK nie jest sądem faktów, ale jest sądem prawa.” (piękna metafora), co dało kierownikowi Belwederu moc większą niż moc Trybunału i pozwoliło pominąć po raz kolejny Trybunał i jego świstki z orzeczeniami.
    Teraz kierownik będzie mocny mocą polewki od Prezesa i żadne orzeczenia, krzyki i kwiki sędziów TK nie będą go w stanie zatrzymać w szarży na Kowno. tfu, na państwo – wodzu prowadź.
    Pzdr, TJ

  276. LA
    9 grudnia o godz. 16:03
    „Strach wracać do kraju.”

    Oj tam, oj tam, wystarczy nie zaglądać na Czerską i już po strachu.

  277. Mauro Rossi

    „Tylko czy ten prosty schemat się powtórzy?”

    Zwykle się powtarza.

  278. wieszcz,
    najgorsze w tym wszystkim jest to, że ośmiorniczka została wyparta przez ośmiornicę.

    Wataha nie została dorżnięta i „psiarnia” wpadła do Sejmu.
    Wprawdzie jest jeszcze nadzieja, że matecznik owej psirani zostanie spalony (tym samym marzenie prominentnego polskiego polityka N. zostanie spełnione) a rządzące „pisdzielce” vel „pisiory” wycięte w pień. Tym samym mafijny terror i dyktatura komunistyczno-faszystowskiego „kurdupla” zostanie zlikwidowana i nastaną wreszcie rządy światłej elity, dla której wolność i demokracja są święte. Wtedy cały naród odetchnie z ulgą. I nastąpią lata wielkiej prosperity.

  279. narciasz
    9 grudnia o godz. 15:53
    Podczas dzisiejszej rozprawy TK Marek Ast w pewnym momencie odpowiadał na pytania jednego z sędziów.
    – Ile wynosi kadencja Prezesa Trybunału? – zapytał sędzia.
    – 9 lat. Wynika to z ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
    – Z jakiego przepisu to wynika?
    Marek Ast i z tym pytaniem miał duży problem. Po chwili nerwowego sprawdzania notatek powiedział: – Jeśli Trybunał raczy mi ten przepis przypomnieć…
    – Dziękuje panie pośle. Takiego przepisu nie ma w ustawie – skwitował sędzia.

    Mój komentarz
    Narciasz, to jest właśnie dramat dla państwa. Poseł PiSu wydelegowany na rozprawę w TK w fundamentalnej sprawie ustrojowej wykazuje się skrajną ignorancją. Skrajną.
    Jak Ci ludzie traktują państwo? Gdzie odpowiedzialność u nich się zapodziała?
    Dramat.
    Pzdr, TJ

  280. tomtg123
    „… na jakiej podstawie ja miałbym zawracać sobie głowę niezobowiązującymi opiniami jakichś przechodniów”.

    Na podstawie zdrowego rozsądku chociażby, w stosunku do dr hab. Michała Warcińskiego jesteś przechodnem i to przypadkowym.

  281. LA
    9 grudnia o godz. 16:33
    „Wataha nie została dorżnięta…”

    Co nie znaczy, że zaniechano dorzynania. Dorzynanie trwa nadal, tyle że odbywa się w zagranicznych rzeźniach. You know what I mean…

  282. Bar Norte 9 grudnia o godz. 14:09
    Francji i jej mieszkańców nie znam, byłem tam ze dwa tygodnie w celach turystycznych. Owszem, czytam czasami coś na temat tego kraju, ale to nie jest jeszcze wiedza. Może mi się wydawać, ale porównanie tego kraju do Polski jest niewłaściwe. To, na co zwracasz uwagę, dzieje się też w Rosji Putina na inną skalę. Innymi słowy rządzący w różnych szerokościach geograficznych, gdy nie mogą sprostać rzeczywistym bolączką, wyjmują zza pazuchy patriotyzm, narodowe pierdy.
    Mnie uderza w tym, co podałem za POLITYKĄ skrajność ocen. Bo jak to jest do jasnej cholery z tym współczynnikiem Giniego w Polsce? Kto mówi prawdę, a kto tylko chce, żeby jego było na wierzchu? Jeśli wyniki badań dr. Kośnego są prawdziwe dla całej Polski, to kwestia TK jest dla większości obywateli niewidoczna, oni mają to w dupie. Skoro tak, to trzeba się zastanowić nad tym, co pisze Żakowski. Twierdzi, że Polska odzyskała swoją państwowość bez udziału Polaków, a drugi raz w 98 roku scenariusz się powtórzył z tym, że obyło się bez wojny światowej i ja się z tym całkowicie zgadzam. Skoro tak, to Kaczyński może być spokojny, nikt w Polsce władzy go nie pozbawi. Jak będzie się trzeba zapisywać do PiS, to jestem pewien, że kilka milionów Polaków to zrobi bez mrugnięcia okiem. Dlaczego? Bo chcą mieć spokój, „tanią kiełbasę i wódkę”. Kaczyńskiego i ustój państwa, który szykuje wszystkim, może zmieść tylko jakaś zewnętrzna zawierucha, a tych się szykuje całkiem sporo u granic Polski. Nie jest wiadomym tylko, czy po kolejnej przewrotce będzie lepiej czy gorzej? A to jak dowiodłem, nie zależy od mieszkańców tego kraju.

  283. Rossi
    Nikt nie twierdzi , że prawo musi nie musi ewaluować i Dostosowywać się do zmieniających się potrzeb i poglądów w społeczeństwie. Myślę zresztą , że to się przez cały czas odbywa. Gdyby Morawiecki powiedział , że będziemy dostosowywać , nowelizować prawo , aby lepiej przystawać je do naszych poglądów , to mielibyśmy inna rozmowę.
    On ale powiedział jako poseł parti rządzącej, że „dobro narodu” jest ważniejsze jak prawo, a to brzmi trochę jakby chciał rządzić za pomocą „Sonderermaechtigung”.

  284. Bar Norte
    9 grudnia o godz. 16:20
    Mauro Rossi
    „Tylko czy ten prosty schemat się powtórzy?”

    „Zwykle się powtarza”.

    Zatem planowana jest nowa rewolucja październikowa?
    🙂

  285. Waldek B

    „Kaczyńskiego i ustój państwa, który szykuje wszystkim, może zmieść tylko jakaś zewnętrzna zawierucha

    Wczoraj wywiadowany przez red Kraśke szef PSL Kosiniak Kamysz bąknął, że skutkiem unijnej debaty nad „łamaniem konstytucji w RP” (inspirowanej przez tutejszą opozycję) może być karne cofnięcie dopłat rolnych.

    Moim zdaniem to oznacza chłopską rewoltę.
    Ale co najciekawsze pierwszą ofiarą tej rewolty może być własnie Kosiniak Kamysz wraz z całą opozycją.

  286. Bywalec 2
    Gdyby Morawiecki powiedział , że będziemy dostosowywać , nowelizować prawo …
    ale powiedział jako poseł partii rządzącej, że „dobro narodu” jest ważniejsze jak prawo”.

    Jego uwaga była natury ogólnej, twoja jest szczegółowa. Wielu ludzi gorzej rozumie kwestie abstrakcje, łatwiej szczegółowe i dlatego dochodzi do nieporozumień.

  287. Mauro Rossi

    „Zatem planowana jest nowa rewolucja październikowa?”

    Czemu akurat „pazdziernikowa”?

    Poza tym nikt nic nie planuje. To się samo dzieje.

  288. PiS wprowadza w Polsce demokrację zawieszoną, precyzjniej mówiąc – dyndającą

    Tego nawet Fareed Zakaria by nie wymyślił. Oto jeden z wielu ministrów od finansów publicznych zaapelował do zamożnych rodziców z dwójką lub więcej dziećmi, aby rezygnowali z 500 zł obiecanych przez PiS. Czyżby wg. powiedzenia – co łaska? Inaczej – dobro narodowe ponad przepisem podatkowym. Z innych spraw przyziemnych, wicepremeir od rozwoju Morawiecki junior jest szykowany na prezesa NBP. I kto powie, że PiS łąmie dobry obyczaj, wszak Balcerowicz i Belka zanim zostali prezesami NBP byli wszechmocnymi premierami od gospodarki. Jeszcze tylko były prezes banku Morawiecki musi firmować nowy podatek bankowy, który w proponowanej formie i wysokosci występuje tylko na Węgrzech i to już niedługo, bo dewastuje akcję kredytową w gospodarce i dla obywateli. Po co ta doraźność rozwiązań, ich niejasności, zawieszenia, strumień nieustannych ministerialnych komentarzy sprzecznych ze sobą, to dyndanie na gospodarką?

    W sprawach najwyższej wagi, TK zapewne upora się z kryzysem i będzie orzekał, Sejm, rząd i prezydent będą ciągle komentować nieprawomocność jego orzeczeń, szczególnie tych podważających konstytucyjność ustaw, będzie permanenty stan konstytucyjnego zawieszenia, nad którym unosić się będzie jak Duch Św. dobro narodu lub państwa, które ludowi oznajmiać będzie jeden albo drugi funkcjonariusz PiS, a nawet sam naczelnik Kaczyński, gdy uzna za stosowne. Czy to będzie dobra lekcja demokracji oraz państwa prawa dla umęczonego ludu?

  289. LA
    9 grudnia o godz. 16:33

    Widzę u ciebie wyraźną tęsknotę za „kryterium ulicznym” i podpalaniem, ale najpierw się policzcie. Parę dni temu pod Sejmem więcej było sikających piesków na trawniku niż „bojowników antyfaszystowskich”. Chyba musicie wezwać na pomoc bojówkarzy z Berlina, ale niech nie zapomną zabrać ze sobą pałek i kastetów.
    Sztab rewolucji po staremu będzie w siedzibie „Krytyki Politycznej”?

  290. Bar Norte
    9 grudnia o godz. 17:13

    „Poza tym nikt nic nie planuje. To się samo dzieje”.

    Ale samo się nie zrobi, trzeba mieć choć prosty plan działania. Samo też się nie zaplanuje.

  291. Mauro Rossi

    Powołujesz się na to, co wcześniej napisałem. Masz chyba na myśli mój wpis na blogu „Listy Ateisty” Jacka Kowalczyka, w którym twierdzę, że PiS nie jest partią chrześcijańską. Podtrzymuję to, co tam napisałem – państwo i kościół muszą być rozdzielone.

    Ale wydaje mi się, że zajęcie przez Episkopat stanowiska w bardzo ogólnej kwestii, czym jest dobro narodu jest raczej obroną praw człowieka, a nie interwencją polityczną (jeżeli nie wymienia się partii).

    W tym samym wpisie twierdzę, że w Polsce mamy do czynienia z dwoma kościołami katolickimi: rzymskokatolickim i toruńskokatolickim. Masz rację, Tygodnik Powszechny jest antytoruńskokatolicki. Ale nie znajduję lepszego pisma społeczno-kulturalnego zgodnego z nauką Kościoła Powszechnego, tego z papieżem Franciszkiem na czele.

  292. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 17:18
    „LA… Widzę u ciebie wyraźną tęsknotę za „kryterium ulicznym””

    Zaszedł pomyłek z Twojej strony. LA nie tęskni, tylko parodiuje.

  293. Mauro Rossi,
    Coś podobnego! Czy Ty naprawdę nie zauważyłeś tego że mój wpis jest IRONIĄ?

    Może więc przeczytaj go jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem i większym wyczuciem formy:

    „(…) najgorsze w tym wszystkim jest to, że ośmiorniczka została wyparta przez ośmiornicę.
    Wataha nie została dorżnięta i „psiarnia” wpadła do Sejmu.
    Wprawdzie jest jeszcze nadzieja, że matecznik owej psirani zostanie spalony (tym samym marzenie prominentnego polskiego polityka N. zostanie spełnione) a rządzące „pisdzielce” vel „pisiory” wycięte w pień. Tym samym mafijny terror i dyktatura komunistyczno-faszystowskiego „kurdupla” zostanie zlikwidowana i nastaną wreszcie rządy światłej elity, dla której wolność i demokracja są święte. Wtedy cały naród odetchnie z ulgą. I nastąpią lata wielkiej prosperity.”

    A Ty piszesz: „Widzę u ciebie wyraźną tęsknotę za „kryterium ulicznym” i podpalaniem, ale najpierw się policzcie.(…) Chyba musicie wezwać na pomoc bojówkarzy z Berlina, ale niech nie zapomną zabrać ze sobą pałek i kastetów”.

    Wybacz, ale w tym momencie zwątpiłem w Twoją inteligencję.
    Na szczęście, Twoje utożsamienie mnie z bojówkarzami i rada, bym zabrał ze sobą pałkę i kastet, rozbawiła mnie niebywale 🙂

  294. Mauro Rossi

    Żeby nie było niedomówień. LA parodiuje tęskniących.

  295. wiesiek59
    9 grudnia o godz. 15:35
    „Agencja opisuje, że ciężko ranny 11 października al-Baghdadi został przetransportowany do Turcji. Niech żyje wojna, pieniążki sypią się …”.

    Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest dużo bardziej skomplikowana i niejedznaczna niż twoje proste schematy. Aby cokolwiek sensownego napisać, musiałbys dużo wiecej wiedzieć, ale te informacje z bardzo wielu powodów są poza twym zasięgiem. Twoje wysiłki wyglądają na pretensjonalnie lub humorystycznie i takie też są.
    Mały Jasio o wielkiej polityce, coś w tym rodzaju.

  296. LA
    „Wybacz, ale w tym momencie zwątpiłem w Twoją inteligencję”.

    Czy ja gdzieś twierdziłem, że jestem inteligentny? Nie przypominam sobie.
    Nawet tak nie żartowałem.

  297. MR,
    bo do tej pory uważałem, że jesteś inteligentny (no ale rzeczywiście – człowiek jest omylny).

  298. wieszcz
    9 grudnia o godz. 17:30

    „Żeby nie było niedomówień. LA parodiuje tęskniących”.

    Freud pisał („Dowcip i jego stosunek do nieświadomości”), że żart, dowcip, parodia wyraża najgłębsze tęsknoty człowieka, choć w często w dziwacznej formie, może więc jest coś na rzeczy?

  299. LA
    9 grudnia o godz. 17:39
    MR,
    „bo do tej pory uważałem, że jesteś inteligentny”.

    Przez grzeczność nie zaprzeczam.

    I sądzę ponadto, że ty jesteś niezbyt lotny, no skoro się pomyliłeś wielokrotnie?
    Rozumiem, żeby raz, ale ty WIELOKROTNIE. 🙂

  300. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 17:41
    „może więc jest coś na rzeczy?”

    Nie, LA jest autentycznie wkuty na plugawy język, który zadomowił się na tym blogu.

  301. Mauro Rossi:

    wieszcz
    9 grudnia o godz. 17:30
    „Żeby nie było niedomówień. LA parodiuje tęskniących”.
    Freud pisał („Dowcip i jego stosunek do nieświadomości”), że żart, dowcip, parodia wyraża najgłębsze tęsknoty człowieka, choć w często w dziwacznej formie, może więc jest coś na rzeczy?

    Mój komentarz:
    jeśli insynuujesz, że moją najgłębszą tęsknotą jest wyjście na ulicę z pałką i kastetem by podpalić siedzibę PiSu czy też mieszkanie Kaczyńskiego, to większej głupoty nie mogłeś strzelić.
    Tak więc: do braku inteligencji dochodzi głupota?

  302. tomtg123
    „… na jakiej podstawie ja miałbym zawracać sobie głowę niezobowiązującymi opiniami jakichś przechodniów”.

    Na podstawie zdrowego rozsądku chociażby. W stosunku do dr hab. Michała Warcińskiego sam jesteś przechodniem i to przypadkowym.

  303. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 17:31

    Obawiam się, sądząc po tresci twoich wpisów na tematy historyczne czy geopolityczne, że ja więcej zdążyłem zapomnieć, niż ty kiedykolwiek pojmiesz ze współczesnego świata……
    Ale nie jest to mój problem……

    Pozwalam sobie wrzucać linki do ciekawostek z niszowych mediów i komentować.
    Czasem złośliwie….

    Na przykład można złośliwie by skomentować koniec kariery oficerskiej pana Bidena juniora.
    Pan starszy walczy z korupcją na Ukrainie, pan młodszy pierze z niej kasę…..
    Zabawne…..

  304. wieszcz: „Nie, LA jest autentycznie wkuty na plugawy język, który zadomowił się na tym blogu.”

    Dziękuję.

    Poziom języka w jakim przebiega tzw. dyskurs polityczny w Polsce dawno już sięgnął dna.

    Zresztą, swoim stylem „dyskutowania” i wypowiedzi, również wpisuje się w ten trend kilku komentatorów En passant, którzy często pławią się w tym języku, napawając się jego plugawością i chamstwem, niestety.

  305. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 16:51

    „Na podstawie zdrowego rozsądku chociażby, w stosunku do dr hab. Michała Warcińskiego jesteś przechodnem i to przypadkowym.”

    Mój tekst :
    w stosunku do TK przypadkowym przechodniem jestem i ja, i jakiś pan Wierciński, i Ty i jakiś pan Kaczyński albo jakiś pan Duda.
    Proponujesz mi zastanawianie się na wątpliwością prawną rozstrzygniętą ostatecznie – więc odmawiam, bo sam pomysł jest absurdalny.
    Po to jest TK, żeby w razie wątpliwości orzec co jest zgodne z Konstytucją, a co nie jest. W tej sprawie już orzekł.
    Ten temat ma jednoznacznie określonego arbitra , który to arbiter się wypowiedział, więc dalej już nie ma o czym gadać.
    I tyle. Zdanie jakiegoś Wiercińskiego (albo zdanie jakiegoś Dudy) jest w tym momencie równie nieistotne, jak moje, albo Twoje, albo Kaczyńskiego itd.

  306. tejot
    „Dramat”.
    Nie jest to dramat. a Rzeczywista rzeczywistość anatikula – bez jajec – konusa. Ponieważ, ta łysa sierota z mózgiem anatikula nie ma kim się podeprzeć z tego powodu, że wszystkich mądrzejszych wokół siebie wydziobał debil, a gdyby się ktoś taki pojawił to wytnie. Taka psa ogrodnika natura.
    Kaczy wie doskonale, że chcąc być popularny, musi być świnią…

  307. anur
    9 grudnia o godz. 17:24
    ” …. w Polsce mamy do czynienia z dwoma kościołami katolickimi: rzymskokatolickim i toruńskokatolickim”.

    Dość naiwna teza „publicystyczna”. Słuchasz Berliner Philharmoniker, jeden gra na altówce, drugi na wiolonczeli, trzeci na skrzypcach i twierdzisz, że są to trzy różne orkiestry? Jeśli chcesz krytykować Kościół, proszę bardzo, żyjemy w wolnym kraju, ale powinieneś dużo więcej wiedzieć o przedmiocie krytyki, aby choć trochę była ona poważna. Twoja wiedza powinna być o takim Kościele jakim jest on w istocie, a nie w karykaturze jego „pogromców”. Mówiąc hasłowo, lektura tyg. „Nie” lub „Charlie Hebdo” to zły pomysł, zaś Augustyna, Tomasza z Akwinu lub Chestertona to pomysł dobry. Pić należy u źródła, nie w rynsztokach. Ostrzegam, że to ogromna wiedza, Kościół liczy 2 tys. lat, przydałaby się znajomość języków.

  308. Jak informuje portal tygodnika „Do Rzeczy” Komisja Europejska zleciła przeprowadzenie przeglądu polskiej polityki spójności – w zakresie roli administracji w polityce zatrudnienia, zapobiegania ubóstwu, zrównoważonego rozwoju firmie Altus Zrt. Zainkasuje ona w zamian za wykonanie audytu aż 400 tys. euro. Właścicielem Altus Zrt jest obywatel Węgier Ferenc Gyurcsány. Dyrektorem firmy jest jego żona Klára. Poza Polską, Altus Zrt zanalizuje także politykę Gruzji i Macedonii.

    Gyurcsány przed 1989 r. był szefem młodzieżówki rządzącej Węgrami partii komunistycznej. Wraz z innymi jej działaczami znalazł się w szeregach Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSP). Jako jej lider w latach 2004-2009 pełnił funkcję premiera. Swoją polityką zadłużania państwa doprowadził Węgry do katastrofy finansowej i gospodarczej. W 2006 r. na Węgrzech wybuchł skandal, gdy upubliczniono nagrania ze zamkniętego spotkania socjalistów. Gyurcsány mówił na nim „Spier… iśmy. I to nie coś, ale wszystko. Przez ostatnie półtora roku kłamaliśmy rano, wieczorem i w nocy”.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/klamal-rano-i-wieczorem-a-teraz-skontroluje-polske-z-ramienia-unii
    ============

    Czy to NAPRAWDĘ właściwy człowiek na właściwym miejscu?
    Jest moda na zatrudnianie hakerów w bankach, ale oszustów politycznych jako kontrolerów?
    Niebywałe……..

  309. ”Niebywałe……..”

    Normalne.

  310. tomtg123
    „Po to jest TK, żeby w razie wątpliwości orzec co jest zgodne z Konstytucją, a co nie jest. W tej sprawie już orzekł”.

    Tak, ale chyba nadal nie rozumiesz tego orzeczenia. TK nie ocenia działań organów władzy, tylko same abstrakcyjne przepisy – czy zgodne są z Konstytucją RP. Nie ocenia też uchwał Sejmu. Orzeczenie TK ma walor historyczny w odniesieniu do wyboru 5 kandydatów na sędziów, dlatego że Prezydent RP nie przyjął od nich przysięgi.
    A dlatego nie przyjął? Bo trzech z nich wybranych zostało na podstawie regulaminu Sejmu z jego wyraźnym naruszeniem, dwóch zaś (tych grudniowych, „na zapas”) na podstawie ustawy o TK, co okazało się – według orzeczenia tegoż TK – niekonstytucyjne i na takie już wcześniej wyglądało. Ponadto sama PO wystąpiła do TK o zbadanie, czy poprawki do swej własnej ustawy o TK są konstytucyjne. Prezydent mógłby i to niezwłocznie przyjąć ślubowanie całej piątki, gdyby nie miał żadnych wątpliwości. Ale mieć je – w świetle tego, co powyżej – po prostu musiał. A w przypadku prawnych wątpliwości słowo „niezwłocznie” oznacza coś zupełnie innego niż potocznie. Prezydent zadecydował, że nie może odebrać od nich przysięgi i należy szukać innych rozwiązań prawnych, w tym orzeczenia TK, by nie dopuścić do jego paraliżu. 10 listopada br. minęła VII kadencja Sejmu i dlatego 5 sędziów zostało wybranych przez Sejm VIII kadencji. I wówczas niezwłocznie zaprzysiężonych.

  311. folwarkPn 14:08

    „Dla Amerykanow sytuacja polityczna w Polsce jest rownie interesujaca, co sytuacja w Indiach dla Polakow.”

    Chyba nawet jeszcze mniej. Ale komentarz celny. Niestety nie trafi pewnie do rozgoraczkowanych rodakow.

  312. wiesiek59
    9 grudnia o godz. 18:24

    „Komisja Europejska zleciła przeprowadzenie przeglądu polskiej polityki spójności .. firmie Altus Zrt. (…) Właścicielem Altus Zrt jest obywatel Węgier Ferenc Gyurcsány. Dyrektorem firmy jest jego żona Klára. „Przez ostatnie półtora roku kłamaliśmy rano, wieczorem i w nocy” (..) Jest moda na zatrudnianie hakerów w bankach, ale oszustów politycznych jako kontrolerów”?

    Jeśli sprzeciwiasz się KE to na pewno jesteś zatwardziałym kaczystą i eurosceptykiem, może nawet chcesz wyprowadzić Polskę z UE.

  313. o tutaj cos fte macie, wyznania niemieckiego dziennikarza, kto mu artykuly pisal… od min 5.00 – 5. 48

    https://www.youtube.com/watch?v=zpCcYUCDBtA

  314. Mauro Rossi

    Masz pecha, bo trafiłeś na teologa-samouka. Tych autorów, których wymieniłeś czyta się zaraz po przeczytaniu Biblii (no może nie Chestertona, bo to jest beletrystyka). Ja też chcę Ci coś polecić – tekst, który wyszedł spod pióra w listopadzie 1980 roku, a który ze szwajcarską precyzją przewidział wydarzenia, które nastąpiły 35 lat później.

    Przeczytaj uważnie ten fragment:
    „[…] Bardzo często programy, które biorą początek w idei sprawiedliwości, które mają służyć jej urzeczywistnieniu we współżyciu ludzi, ludzkich grup i społeczeństw, ulegają w praktyce wypaczeniu. Chociaż więc w dalszym ciągu na tę samą ideę sprawiedliwości się powołują, doświadczenie wskazuje na to, że nad sprawiedliwością wzięły górę inne negatywne siły, takie jak zawziętość, nienawiść czy nawet okrucieństwo, wówczas chęć zniszczenia przeciwnika, narzucenia mu całkowitej zależności, ograniczenia jego wolności, staje się istotnym motywem działania: jest to sprzeczne z istotą sprawiedliwości, która sama z siebie zmierza do ustalenia równości i prawidłowego podziału pomiędzy partnerami sporu. Ten rodzaj nadużycia samej idei sprawiedliwości oraz praktycznego jej wypaczenia świadczy o tym, jak dalekie od sprawiedliwości może stać się działanie ludzkie, nawet jeśli jest podjęte w imię sprawiedliwości. […] Wiadomo przecież, że w imię motywów rzekomej sprawiedliwości (np. dziejowej czy klasowej) niejednokrotnie niszczy się drugich, zabija, pozbawia wolności, wyzuwa z elementarnych ludzkich praw. Doświadczenie przeszłości i współczesności wskazuje na to, że sprawiedliwość sama nie wystarcza, że – co więcej – może doprowadzić do zaprzeczenia i zniweczenia siebie samej jeśli nie dopuści się do kształtowania życia ludzkiego w różnych jego wymiarach owej głębszej mocy, jaką jest miłość.”

    Z Twoją erudycją na pewno zgadłeś, co Ci poleciłem – „Dives in Misericordia„, autorstwa Jana Pawła II. Przeczytaj całość, nawet polską wersję językową znajdziesz na oficjalnej stronie Watykanu. Autor encykliki musiał być geniuszem, jeżeli już wtedy wiedział, że do władzy w Polsce dojdzie kiedyś PiS.

    Prawo bez miłosierdzia jest niesprawiedliwością

  315. Bar Norte,

    „kwestie interesujące najwyżej 10 procent wyborców nagle stanęły w centrum strategii kampanii ugrupowań rządzących i uwagi mediów. By ukryć niezdolność do zaproponowania czegoś pozytywnego, w odpowiedzi na rzeczywiste problemy społeczeństwa (z zatrudnieniem, edukacją, podatkami itd.), zarówno centrolewica, jak i centroprawica, skupiły się na kwestiach tożsamości – wodzie na młyn skrajnej prawicy.”

    No wlasnie. Zadziwia mnie, patrzac z oddali, ze tak niewiele uwagi poswieca sie temu problemowi. Problemowi ktory ksztaltuje, a wlasciwie definiuje cala obecna rzeczywistosc spoleczna, a poprzez to rowniez rzeczywistosc polityczna. Dlaczego neoliberalna centro-prawica sprawujaca wladze przez ostatnie X lat nie ma odwagi o tym mowic? Ani przed wyborami ani – co zupelnie juz zaskakuje – nawet po sromotnej klesce wyborczej.

  316. agatkam
    9 grudnia o godz. 19:03

    Ten dziennikarz nazywa się Udo Ulfkotte. Jego ulubiony temat to teorie spiskowe. Zajrzyj do Wikipedii.

  317. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 18:56
    tomtg123
    „Po to jest TK, żeby w razie wątpliwości orzec co jest zgodne z Konstytucją, a co nie jest. W tej sprawie już orzekł”.
    Tak, ale chyba nadal nie rozumiesz tego orzeczenia. TK nie ocenia działań organów władzy, tylko same abstrakcyjne przepisy – czy zgodne są z Konstytucją RP. Nie ocenia też uchwał Sejmu. Orzeczenie TK ma walor historyczny w odniesieniu do wyboru 5 kandydatów na sędziów, dlatego że Prezydent RP nie przyjął od nich przysięgi.
    A dlatego nie przyjął? Bo trzech z nich wybranych zostało na podstawie regulaminu Sejmu z jego wyraźnym naruszeniem, dwóch zaś (tych grudniowych, „na zapas”) na podstawie ustawy o TK, co okazało się – według orzeczenia tegoż TK – niekonstytucyjne i na takie już wcześniej wyglądało. Ponadto sama PO wystąpiła do TK o zbadanie, czy poprawki do swej własnej ustawy o TK są konstytucyjne. Prezydent mógłby i to niezwłocznie przyjąć ślubowanie całej piątki, gdyby nie miał żadnych wątpliwości.

    Mój komentarz
    Rossi, znów wykręcasz kota ogonem. Prezydent miał obowiązek przyjąć zaprzysiężenia od wszystkich pięciu sędziów, ponieważ wybór tych sędziów odbył się. Prezydent nie ma prawa czegoś nie wykonać, skoro przepis mówi, że ma wykonać oraz przepis nie zastrzega, że prezydent w przypadku wątpliwości może nie wykonać. Takiego przepisu nie ma.
    Tu jest sedno sprawy.
    Jeśli prezydent ma wątpliwości co do legalności wyboru sędziów to może je mieć, lecz musi wykonać zaprzysiężenie. Jeśli ma wątpliwości, to może zaskarżyć legalność wyboru do TK.

    Prezydent nie zaskarżył. ale inne uprawnione podmioty zaskarżyły.
    TK rozpatrzył sprawę i orzekł, że 3 sędziów wybrano legalnie, a wybór dwóch sędziów jest nieważny.
    Nie prezydent decyduje w przypadku wątpliwości, co jest legalne lub nie legalne, tylko TK. Wątpliwości prezydenta mają się nijak do obowiązku przyjęcia zaprzysiężenia. Prezydent nie ma żadnej opcji przy decyzji o zaprzysiężeniu, musi je wykonać, a nie powoływać się na swoje szacowania, oceny, wątpliwości, które rzekomo pozwalają mu wstrzymywać się z zaprzysiężeniem, itd.

    Dyskusja o tym, co prezydent zrobił, mógł zrobić, nie mógł zrobić bez powołania się na konkretne przepisy jest bez sensu prawnego.
    Pzdr, TJ

  318. @Bar Norte UE może zrobić Polsce to samo co Węgrom, czyli nic. UE może się jednak skończyć i wtedy będziemy mogli powiedzieć, że jednak obaliła Kaczyńskiego. Co zrobić z Polską zdecydują nasi potężni sąsiedzi i nikogo nie będą pytać o zdanie. Nikogo.

  319. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 19:02

    Dziecko drogie….

    Bruksela to zlot europejskich lobbystów, w liczbie bodajże 40 000 i narodowych INTERESÓW.
    Dobro Wspólne stanowi niewielką część prawa unijnego.
    Naszym interesem narodowym, jest rozgrywanie własnych.
    Po to zawiązuje się koalicje, ustala nieformalne stanowiska, szuka poparcia.
    Jakieś idealistyczne podejście nie ma miejsca w tym gremium.
    Na tym polega prowadzenie polityki.

    Nie należy się sprzeciwiać Unii, tylko ROZGRYWAĆ własne interesy.
    O ile potrafimy.
    Jak nie potrafimy, to wybierzmy takich przedstawicieli którzy są w stanie brać udział w grze. Na tym to polega.

    Kwestia przynależności, czy wystąpienia, powinna polegać na rachunku ekonomicznym.
    Ktos go przeprowadził?
    Bilans wydaje się dodatni, ale nikt nie sprawdził cyfr.
    Kilka krajów nie wstąpiło do Unii, ze względu na własne interesy.
    Kilka ma spore przywileje wynikające z wynegocjowanych warunków.

    Unia nie jest wyborem zerojedynkowym, wbrew pozorom.

  320. Chociaz to co ponizej wszyscy wiedza, lacznie z tymi, co udaja, ze nie wiedza, ale nie odmowie sobie przyjemnoci, zeby nie wrzucic cytacika, zwlaszcza, ze swieta sie zblizaja wielkim krokiem.

    ”Na ludzi robiących w III RP kariery, których motorem były rodzinne i towarzyskie koneksje oraz wysługiwanie się antypolskiej sitwie padł blady strach nie tylko z powodu rychłej utraty miejsc przy korycie, ale także z powodu groźby poniesienia odpowiedzialności karnej. (…)

    Gęsi już wszystkie po wyroku, nie doczekają się kolędy
    Ucięte głowy ze łzą w oku zwiędną jak kwiaty, które zwiędły
    Dziś jeszcze gęsi kroczą ku mnie w ostatnim sennym kontredansie
    Jak tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się

    No, ale nie zawsze patriotyczne wzmożenie podsuwa Polakom dobre pomysły. Na internetowej stronie „Warszawskiej Gazety” pojawiła się taka oto informacja: Jeden z naszych czytelników, rozpoczął akcję zbierania podpisów, pod petycją, która zostanie wysłana do prezydenta RP Andrzeja Dudy. Chodzi o postawienie byłego premiera Donalda Tuska, oraz jego ministrów przed Trybunałem Stanu. (…) mimo groźnej nazwy stającym przed Trybunałem Stanu grożą, co najwyżej dwie pompki i trzy przysiady. Warto też zwrócić uwagę, że TS jest w Polsce instytucją martwą.

    Ja domagam się, aby zdrajców i łajdaków w białych kołnierzykach postawić przed sądami powszechnymi i osądzić ich w normalnych procesach karnych jak zwykłych przestępców tak, aby poniesiona przez nich kara nie była tylko symboliczna, ale jak najbardziej realna i dolegliwa. (…) w przypadku tej ludzkiej mierzwy, która dorwała się w Polsce do władzy i niszczyła naszą ojczyznę przez te wszystkie lata. (…) Tylko umieszczenie ich w więziennych celach może przynieść efekt odstraszający dla wszystkich tych, którym w przyszłości przyjdzie do głowy pójście śladami zdrajców. Tak tylko można przeprowadzić ogólnonarodową lekcję wychowawczą, podczas której Polacy zobaczą, czym się kończy działalność wymierzona przeciwko własnemu państwu i narodowi. (…)

    Skoro już tyle miejsca poświęciłem zbrodni i karze oraz panicznemu strachowi, który dopadł łże-elity III RP to zakończę dalszym ciągiem piosenki, której fragment powyżej przytoczyłem.
    Wśród ptaków wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają
    Na łące stoją jak na scenie, czy też przeżyją, czy dotrwaja.”

    http://niepoprawni.pl/blog/kokos26/oby-tluste-gesi-nie-doczekaly-koledy

  321. wieszcz (16:15)

    ” LA : ‚Strach wracać do kraju.’
    ” wieszcz : ‚Oj tam, oj tam, wystarczy nie zaglądać na Czerską i już po strachu.’ ”

    A dla pewniejszczego bezpieczenstwa, nalezy zajrzec na Nowogrodzka. I schronic sie tam w bunkrze Jedynowladcy. Jesli cie przyjmie

  322. Waldek B

    „UE może zrobić Polsce to samo co Węgrom, czyli nic. UE może się jednak skończyć”

    UE taka jak jest nie moze przetrzetrwac. W obecnej formie nie jest funkcjonalna, ma racji bytu. Jesli mieszkancy Europy tego sami w koncu nie zrozumieja to rozwoj wydarzen na swiecie ich najzwyczajniej do uznania tego przykrego faktu zmusi.

    Popatrz na to z kim w w kluczowych sprawach poliycznych i gospodarczych oraz w zapalnych kwestiach globalnych rozmawiaja przywodcy Chin, Rosji, czy USA. Przeciez nie z nieposiadajacymi zadnej sensownej legitymacji biurokratami z Brukseli tylko z Cameronem, Merkel, czy z Hollande. Prawda?

  323. tejot
    9 grudnia o godz. 19:28
    „Prezydent miał obowiązek przyjąć zaprzysiężenia od wszystkich pięciu sędziów, ponieważ wybór tych sędziów odbył się”.

    To znów dziecinada, prezydent nie jest automatem od podpisywania i zaprzysięgania, wczas byłby zbędny. Z faktu, że wybór się odbył nie wynika automatycznie, że legalnie.

  324. Cherubinek

    „Dlaczego neoliberalna centro-prawica sprawujaca wladze przez ostatnie X lat nie ma odwagi o tym mowic? Ani przed wyborami ani – co zupelnie juz zaskakuje – nawet po sromotnej klesce wyborczej.”

    Nie wiem.
    Ja już nawet zacząłem podejrzewać, że w tej politycznej formacji są jakieś geny samozagłady.

  325. ”a już nawet zacząłem podejrzewać, że w tej politycznej formacji są jakieś geny samozagłady.”
    Nie martw się o poszczególnych przedstawicieli formacji. Odnajdą się w razie czego w jakimś ciepłym kraju, a resztę niech szlag trafi.

  326. Rossi
    Skończ wreszcie te pokrętne tłumaczenia. PiS zależało na tym, żeby PO wniosła „niekonstytucyjną ustawę”. Dlatego wycofało wniosek do TK. PAD też zrobił wszystko, by tak się stało, bo wniosku nie złożył. Dlaczego? Ano nadarzyła się okazja, aby przy tym pogmerać. Jak chcieli, tak mają i nie ma czego bronić. TK wyraził się jasno.

  327. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 20:00
    tejot
    9 grudnia o godz. 19:28
    „Prezydent miał obowiązek przyjąć zaprzysiężenia od wszystkich pięciu sędziów, ponieważ wybór tych sędziów odbył się”.
    To znów dziecinada, prezydent nie jest automatem od podpisywania i zaprzysięgania, wczas byłby zbędny. Z faktu, że wybór się odbył nie wynika automatycznie, że legalnie.

    Mój komentarz
    Prezydent nie jest od tego, by orzekać o legalności wyboru sędziów. W państwie nie może być dwóch równoległych organów, które jednocześnie orzekają o legalności aktów prawnych.

    Nie należy dla dodania sobie racji sprowadzać pozycji prezydenta do absurdalnej twierdząc, że nie jest automatem. Nikt takiego modelu prezydentury nie propaguje.
    Nie należy także iść w przeciwną stronę – wynosić prezydenta w ponad ustawy i konstytucję twierdząc, że może on działać w imię swojej własnej mocy, twierdzić, że może wszystko, gdy w konstytucji nie ma szczegółów przedstawiających explicite co on może lub nie może.

    Prezydent działa wyłącznie w ramach swoich uprawnień i obowiązków. Nie przyjęcie przysięgi przez prezydenta, to może być precedens. Dla przykładu można sobie wyobrazić, że marszałek sejmu nie przyjmuje przysięgi od nowo wybranego posła, bo mu coś nie sztymuje, ma wątpliwości. I co? Poseł nie jest posłem? Wybrany, ale nie złożył przysięgi.
    Do kogo ma się zwracać niedoszły poseł z prośbą? Do innego marszałka, do sejmu, do sądu najwyższego, do TK, do TS, że jednak zaprzysięgnijcie mnie, bo zostałem wybrany?
    A można za Rossim argumentować – przecież marszałek sejmu nie jest automatem i nic nie musi.
    Pzdr, TJ

  328. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 18:56
    „TK nie ocenia działań organów władzy, tylko same abstrakcyjne przepisy – czy zgodne są z Konstytucją RP.”

    Mój tekst :
    A jak są niezgodne z Konstytucją to wtedy co ? To wtedy nic ?

    Wysłuchałem uważnie co powiedział TK i on powiedział m.in. że Andrzej Duda jest zobowiązany zaprzysiąc 3 sędziów legalnie wybranych w październiku i jeśli tego nie robi (a nie robi), to łamie Konstytucje.
    Co więcej TK powiedział, że ludzie wybrani przez PiS ‚na sędziów’ (i zaprzysiężeni przez Dudę) są wybrani i zaprzysiężeni nielegalnie, z naruszeniem Konstytucji.
    Opowiadanie że to są to tylko opinie mające walor historyczny – to kpina z prawa, które to prawo podobno wszystkich obowiązuje i które partyjka o nazwie „Prawo i Sprawiedliwość” miała CZELNOŚĆ umieścić sobie w nazwie.
    „Prawo i Sprawiedliwość” ? Obrzydliwa hipokryzja, równie dobrze partia prostytutek mogłaby się nazwać „Cnota i Dziewictwo”.
    Przykro mi, ale Andrzej Duda nie zasługuje na podawanie mu ręki, jego właściciel Kaczyński – podobnie.
    Taki ustrój jaki oni próbują wprowadzać, to jest państwo mafijne – pisałem już dawno temu i podtrzymuję. Szanuję ich tak samo jak oni szanują Konstytucję…
    I tyle.

  329. Do niedana, prezydent miał funkcję strażnika żyrandoli i kandelabrów.
    Miał podpisywać, mianować odbierać przysięgi. otwierać, uświetniać, przecinać wstęgi.
    Coś się zmieniło?
    Jak na razie, jego zakres obowiązków opisanych w Konstytucji, nie.

    Postawiono go w nowej roli.
    Na jakiej podstawie?
    Kto go ustawił w nowej roli?
    Kreatora?
    Uczniowie pana Falandysza?

    Pan Prezydent niestety ma ograniczoną rolę do spełnienia.
    Jest NARZĘDZIEM, nie autonomiczną siłą sprawczą.
    Dlaczego w ramach walk partyjnych ma zmieniać swoją pozycje?

  330. tomtg123

    „Taki ustrój jaki oni próbują wprowadzać, to jest państwo mafijne”

    Ustrój który nazywasz „mafijnym” funkcjonuje od wielu lat.

    Gazeta Prawna w połowie ubiegłego roku poinformowała na podstawie sprawozdań TK, że zaniechania w wykonywaniu wynoszą 78 jego orzeczeń. Tyle wyroków zostało całkowicie olanych przez ustawodawcę i niurokrację. W tym wyrok sprzed 16 lat w sprawie podziału między związki zawodowe majątku FWP – pewnie już dawno rozkradzionego.
    W tej chwili, z dwoma ostatnimi orzeczeniami w sprawie powołania sądziów, zaległości w wykonaniu wynoszą ponad 80 orzeczeń.
    Drugie tyle orzeczeń zostało wykonanych częsciowo – bo tak było akurat wygodnie.

    Jak się pewnie domyslasz orzeczeń TK od wielu lat nie wykonywano dlatego, że były niezgodne z interesami politycznymi rozmaitych grup trzęsących tym krajem.

    Tak wiec nie ma co zalamywać rąk nad postawą wiekszosci parlamentarnej czy prezydenta.
    Oni po prostu kontynują wieloletnie tradycje i obyczaje ustrojowe RP. Od poprzedników różni ich jedynie to, że się z olewaniem wyroków TK nie tajniaczą.

  331. Mauro Rossi
    9 grudnia o godz. 18:56
    ps.
    W dodatku, jakby mało było tej żenady o której pisałem wcześniej, to jeszcze mogliśmy obserwować żenujący „wyścig” , gdy prezydent Duda, mając pełną świadomość ze działa wbrew konstytucji zaprzysiągł w środku nocy kilku niby-sędziów wybranych przez PiS tylko po to, żeby zdążyć z tym zaprzysiężeniem przed wyrokiem TK, co do którego słusznie spodziewał się, że będzie dla tych niby-sędziów i dla PiS niekorzystny.
    Taki jest szacunek dla prawa i dla Konstytucji ze strony Prezydenta („strażnika Konstytucji” podobno…) ?
    To jest jawna kpina z prawa, a nie prawo.
    „Pan Kaczyński jest debeściak i jego mafia też jest debeściak” – taki ma być ustrój Draństwa… , przepraszam ustrój Państwa, w którym rządzi PiS.

  332. Dyndającej demokracji konsekwencje

    Ci, dla których GPW jest kasynem – dalej nie czytajcie.

    Index WIG (szerokiego rynku akcji) spadł już 22 procent od majowego wyboru, a już wtedy nie był wysoko. Bowiem kapitalizm smagany populizmem już był od pewnego czasu. Banki tanieją, KGHM dobiła decyzja podpremier Szydło, aby nie spełniać wyborczej obietnicy tej spółce złożonej, nakrócej przez rok. Mniejsze firmy niezbyt zależne od decyzji polityków trzymają się dzielnie. WIG20 (największe 20 spółek) oddał już ponad 30 procent od maja. Czy prezes-naczelnik powiedział coś ostatnio o innowacjach i biliardach inwestycji w Polsce? Bo ministrowie owszem mówili, ale z ich szumu nic konkretnetego jeszcze wyłapać się nie da.

    Dla inwestorów są to same dobre wiadopmości. Tych w kraju i ich zagranicznych popleczników.

  333. Cherubinek (19:52)

    „UE taka jak jest nie moze przetrzetrwac…. Popatrz na to z kim w w kluczowych sprawach poliycznych i gospodarczych oraz w zapalnych kwestiach globalnych rozmawiaja przywodcy Chin, Rosji, czy USA. Przeciez nie z nieposiadajacymi zadnej sensownej legitymacji biurokratami z Brukseli tylko z Cameronem, Merkel, czy z Hollande”

    Zgoda. Glowni zalozyciele UE, ci ktorych wymieniles, moze z pozostala czworka ‚oryginalow’, sie utrzymaja w kupie przez nastepne nastepne pol wieku. Oni popelnili te aszibke, przymujac dwie dziesiatki strasznie schamialych krajow. Teraz musza ten blad naprawic. Wystarczy ze sie pozbeda poskomuszego chlamu i badziewia i bedzie po staremu. Kaczy sie przeciez z tego ucieszy

    Zalozenia byly dobre. Ale praktyki nie udalo sie podciagnac do poziomu tych zalozen. Teraz zatem wystarczy sie wycofac z projektu. I pozostawic dumne narody Europy poludniowo-wschodniej ich wlasnemu, umilowanemu, losowi.

  334. @tomtg123
    9 grudnia o godz. 21:12

    Nie zamierzam bronić postępowania PiS, ale rozdzieranie szat przez obóz Platformy z powodu Trybunału Konstytucyjnego po prostu mnie śmieszy.

    Nie chodzi tylko o to, że gdy kilka miesięcy temu rząd PO-PSL wykonywał podobne kombinacje, ani redaktor Żakowski, ani przyjaciele państwa Sikorskich z amerykańskich mediów nie grzmieli o zagrożeniu polskiej demokracji. Otóż okazuje się, że w latach 2008-2015 Platforma nie wykonała aż 48 wydanych w tym okresie orzeczeń TK.

    Osobiście pamiętam jeden taki przypadek, gdy TK orzekł o niekonstytucyjności KRUS. Tusk, chroniąc swoją koalicję z organizacją przestępczą typu mafijnego o nazwie PSL, po prostu wyrzucił to orzeczenie TK do kosza, co zbulwersowało nawet komentatorów ekonomicznych z „salonowego” radia TokFM.

    Dlaczego tak się działo? Otóż „okazuje się, że w polskim porządku prawnym nie została uregulowana sankcja za niewykonanie orzeczenia TK. Innymi słowy – orzeczenia te de facto nie wymagają bezwzględnego wykonania, nie mają charakteru konstytutywnego. To powoduje, że tylko od dobrej woli rządzących nami polityków zależy czy dane orzeczenie TK będzie miało szanse być wykonane, czy też nie”.
    (więcej: http://niewygodne.info.pl/artykul6/02671-Szczyt-hipokryzji-PO-ws-wykonywania-orzeczen-TK.htm)

    Podczas jednej z telewizyjnych dyskusji na temat TK jakiś prawnik próbował objaśnić zasady wyboru i działania TK. Okazało się, że przepisy te są nie tylko niewiarygodnie zagmatwane, ale często niespójne, a nawet wewnętrznie sprzeczne. No i znowu mi się przypomniało, jak Platforma wyszydzała hasło „polskie prawo należy napisać od nowa” głoszone przez niejaką panią Ogórek (ktoś ją jeszcze pamięta?).

    Platforma miała 8 lat, żeby zmienić ten stan rzeczy. Miała również wiele okazji, żeby raz na zawsze wyeliminować z polskiej polityki Kaczyńskiego, Ziobrę czy Macierewicza. Nie zrobiła tego. Trzeba było wtedy protestować. Teraz można tylko czekać, aż to wszystko samo się zawali.

  335. Akurat dotarłem do wyroku w sprawie FWP i nie masz racji – TK zakwestionował przyznanie wszystkich tych pieniędzy jednej organizacji związkowej (OPZZ), ale nie nakazał (bo nie mógł) żadnego innego podziału tych pieniędzy pomiędzy kogokolwiek. Podejrzewam że w pozostałych sprawach jest podobne nieporozumienie,
    TK nie jest od pisania ustaw, TK jest od wskazywania niekonstytucyjności już stworzonych ustaw (lub potwierdzania ich konstytucyjności).
    W wypadku FWP TK uznał że procedura przyznania całej tej kasy jednej organizacji OPZZ jest niekonstytucyjna. I tyle.
    A to, że ustawodawca potem się już tematem przez wiele lat nie zajął, to już osobna sprawa i to nie jest zmartwienie TK , TK ma wykrywać prawo wadliwe i prostować błędne, a nie pisać przepisy od nowa i uzupełniać dziury w prawie pisząc ustawy, których nie ma.
    Z tego co się doszukałem, to kasa z FWW została w końcu podzielona – całkiem niedawno, po kilkunastu latach i stało się to z uwzględnieniem zastrzeżeń TK (czyli podział nastąpił, pomiędzy różne organizacje związkowe).
    W każdym razie ustalmy jedną rzecz : z zakwestionowania przez TK przepisu wadliwego nie musi wcale wynikać, że natychmiast pojawi się nowy przepis zawierający rozwiązanie spornego problemu.
    Bo może być przez jakiś czas brak przepisu w ogóle – czemu nie.
    Ale z orzeczenia TK powinno wynikać przynajmniej tyle, że przepis wadliwy-niekonstytucyjny przestaje obowiązywać (być może na rzecz braku regulacji w ogóle).
    Natomiast w sprawie, o której mówimy, mamy sytuacje zupełnie inną – PiS forsuje rozwiązanie sprzeczne z Konstytucją w sytuacji, gdy TK wskazał na niezgodności.
    To jest postawa : „mamy prawo w nosie”.
    Na takie coś zgody być nie może.

  336. Cherubinek 9 grudnia o godz. 19:52 Są takie momenty w dziejach, że jeśli nie pójdzie się do przodu, to nastąpi regres i katastrofa. Takim do przodu wydaje się być jeszcze ściślejsza współpraca państw UE. Czy się to komuś podoba czy nie, poszczególne państwa muszą scedować ogromną część stanowienia prawa i egzekutywy na UE. Co z tego, że UE jest największym organizmem gospodarczym świata, skoro nie może tego przełożyć na wspólną politykę w zasadniczych kwestiach. Cameron obiecał swoim wyborcom referendum i objeżdża teraz kraje byłego bloku, żeby namówić poszczególne rządy do brytyjskiego planu reform (czytaj demontażu) UE. Nie wiadomo po co to czyni, skoro z sondaży wynika, że większość obywateli Wielkiej Brytanii jest za pozostaniem w UE. Z obecnym polskim rządem też się nie dogada, ponieważ dla PiS kompromis jest niedopuszczalny w stosunkach międzynarodowych.
    Poza tym należy zadać sobie pytanie, na ile współczesne rządy są suwerenne w swoich decyzjach? Przecież w państwie demokratycznym władza jest rozproszona nie tylko ze względu na jej trójpodział, ale także dlatego, że obywatele postanowili scedować pewne prerogatywy na urzędników niezależnych od woli rządu. Wszyscy ze wszystkimi muszą się dogadywać i wytyczać sposób postępowania, realizacji projektów. To jest rzeczywiście dokuczliwa forma ustroju, w którym rządzący i rządzeni muszą wykrzesać z siebie dużo wysiłku i dobrej woli.
    „Państwo Kaczyńskich” uważa taki twór za słaby i nie wart pielęgnowania. Gdyby ci ludzie byli uważnymi obserwatorami, to zauważyliby, że taki rodzaj rządów po wyczerpaniu powodów dalszego istnienia, wpycha kraj i obywateli w sytuację, która nie daje szans na normalne państwo. Oni nie rozumieją, że państwa nie tworzy wyłącznie rząd i jego polityczni urzędnicy.

  337. remm
    9 grudnia o godz. 22:06
    „Osobiście pamiętam jeden taki przypadek, gdy TK orzekł o niekonstytucyjności KRUS. ”
    Mój tekst:
    Znowu sprawdziłem – jeśli chodzi o KRUS to zakwestionowany został przepis w którym budzet Państwa płacił składkę zdrowotną za wszystkich rolników niezależnie od dochodów i wielkości gospodarstw.
    I tu miała miejsce nowelizacja ustawy – pojawiło zróżnicowanie składki, co prawda symboliczne, ale jednak jest.
    Rolnicy mający poniżej 6 ha ziemi mają składki w całości refundowane przez Państwo, rolnicy powyżej 6 ha dopłacają niewielką opłatę zależną od wielkości gospodarstwa, właśnie po to, żeby być w zgodzie z wyrokiem TK.
    Proteza – owszem (skonstruowana właśnie dlatego żeby być w zgodzie z TK), ale nie olanie wyroku TK.

  338. Czy jest sens utrzymywać taka organizacje ktora jak pisze @Bar Norte po 21 :00 ,nie wykonuje niemal 80 wyrokow TK ponieważ ….nie wiadomo dlaczego .Czy jest sens .!!! Ostatnie tygodnie to konwulsje rozdygotanej organizacji , która coś mowi o WIELKICH zmianach ale ma do ich realizacji karłów ,samych karłów .
    Symbolika narodowa to słaba legitymacja ,kiedy nie widać pragmatycznych ludzi ,bo i „Maliniak i Pacynka ” ze swoimi ludzmi to dekoracje w teatrzyku psychopatycznego Prezesa ,ktory trza uzanć skutecznie ogłupił ze 20 % dorosłych obywateli ,.
    Reszta , w części racjonalna milczy i ma tą organizacje w D…pie Itak sie kreci i bedzie sie krecic ta karuzela .
    Z tej karuzeli wylatywac beda ofiary gonitwy Wielkich Zmian , igrzyska po nowym roku . Spokojnych swiat Bozego Narodzenia , Bazyliszki beda życzyć ludowi miast i wsi.
    Donoszę , iż regionalne stacje niemieckie -przygraniczne n/Odrą oraz info w RTL o 18;45 ( + dobra pogodynka i sport )nie informuje o polskich igrzyskach .Czy to coś znaczy ? niewiem , wnioskuje –nieważny temat -puki co .

  339. tomtg123

    Jesli TK w sprawozdaniu pisze, że wyrok, orzeczenie jest niewykonane to jest niewykonane.
    Takich wyroków jest ponad 80.
    Remm wyżej wyjasnia dlaczego to było mozliwe. Po prostu te wyroki olano ponieważ nie ma mozliwości ich egzekucji.
    Tak więc latami olewano je jak PiS te z ostatnich dni.
    Tyle, że po cichu.

    ————————–

    Pozwolę sobie jeszcze wrócić do jednego z dawnych wątków naszych rozmów.
    Partia Razem opublikowała krótkie stanowisko wobec kryzysu wokół TK:

    „W 2005 roku Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska miały wspólnie przejąć władzę w Polsce. W 2015 roku kopią się po kostkach, wspólnie niszcząc resztki kultury politycznej.

    Platforma Obywatelska – świadoma, że wkrótce straci władzę – postanowiła wybrać pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego na zapas. Jak wynika z orzeczenia tego samego TK, wybór dwóch z nich był bezprawny. Prawo i Sprawiedliwość postanowiło poprawić błędy swojego niedoszłego koalicjanta, przy okazji depcząc kolejne zapisy Konstytucji.
    Z okazji dzisiejszego orzeczenia TK prezentujemy infografikę, zawierającą główne etapy niekonstytucyjnej gry o Trybunał.”

    Infografika poniżej:

    https://www.facebook.com/partiarazem

  340. … Kim Kacz usiadł w głębokim fotelu, wziął kota na kolana i włączył „Trwam”. Leciał program „Polski punkt widzenia w którym Sasin perorował na temat TK.

    Kim Kacz, uśmiechnął się, podrapał kota za uchem i rzekł: Po co to wszystko? I tak zrobię po swojemu. Mam większość. po za tym, mnie jako katolika prawo NIE obowiązuje przecie…

  341. @tomtg123
    9 grudnia o godz. 22:25

    To miała być ironia???? Sposób „załatwienia” wyroku TK w sprawie KRUS przez Tuska był plunięciem w twarz nie tylko Trybunałowi, ale wszystkim płacącym podatki Polakom.

    Na jakiej to niby podstawie prawnej kasjerka z Biedronki ma fundować składki na NFZ właścicielom ziemi rolnej do 6 ha? Tusk wysłał wtedy do dziennikarzy Sawickiego – jednego z największych bandziorów, jacy pojawili się w polskiej polityce po drugiej wojnie światowej, który ogłosił, że właściciele 6 ha są „tak biedni, ze nie mogą płacić ani grosza na NFZ”, o czym najlepiej według niego świadczy fakt, że „nie sprzedają swoich produktów rolnych na rynku”.

    Ano nie sprzedają, bo nie są rolnikami – zarabiają poza rolnictwem, czasem miliony jako właściciele prywatnych firm, a ziemię trzymają głównie po to, żeby dostawać dotacje z UE i okradać uczciwie pracujących Polaków za pośrednictwem KRUS. To w dużej mierze bandyci z PSL oraz ich krewni i kolesie. W ich interesie Tusk nie tylko pokazał Trybunałowi Konstytucyjnemu, że jego orzeczenia nie mają żadnego znaczenia, ale świadomie zdeptał konstytucyjną równość obywateli wobec prawa.

  342. Bar Norte
    9 grudnia o godz. 22:43

    1) Jeśli chodzi o FWP (z 1998) to ja na stronie Rządowego Centrum Legislacji nie widzę informacji jakoby to było niewykonane orzeczenie. Z KRUSem (2010) – podobnie, wyroku dot. KRUS też na tej liście nie ma.
    Natomiast obydwie sprawy zaznaczone są jako ‚orzeczenia wykonane’.

    Owszem – jest ponad 40 niewykonanych orzeczeń, znaczna część z ostatnich miesięcy (tu ustawodawca ma jeszcze szanse zmienić prawo) , inna część dotyczy przepisów wygasłych i nie ma czego zmieniać, ale a po pierwsze wyrok TK w momencie publikacji staje się obowiązującym prawem i sąd może się nań powołać, nawet jeśli ustawa nie jest jeszcze zmodyfikowana , a po drugie nie było w historii Polski po 1989 sytuacji gdy organ Państwa zanegował orzeczenie, odmówił zastosowania się do niego bo to „niezobowiązująca opinia historyczna”…
    Sytuacja gdy władza wykonawcza nazywa taki wyrok ‚opinią’ to kuriozum no i skandal.
    Równie dobrze wyrok więzienia na bandytę też można by nazwać ‚ niezobowiązującą opinią’ …
    Jeśli urzędnik Państwa może tak traktować Konstytucje, to w zasadzie czemu ktoś nie miałby tak patrzeć na Kodeks Karny, akt niższego rzędu ?
    ppiop.rcl.gov.pl/

    2) Bez urazy, ale , najlepsze co mogę napisać o Zandbergu – to nic ni napisać.
    Szkoda czasu. Litościwie przemilczę tego pana, swoje zdanie na jego temat miałem już okazje wyrazić i niewiele mam do dodania. Jego 5 minut było przed wyborami, a teraz ma swoje 2% i satysfakcję, że Millera TEŻ w Sejmie nie ma i dzięki temu Kaczyński ma samodzielną większość, i niech się tym Zandberg cieszy….

  343. narciasz

    Dobre. Nie tylko zreszta dlatego ze krotkie

  344. @Orteq
    9 grudnia o godz. 21:48

    „Oni popelnili te aszibke, przymujac dwie dziesiatki strasznie schamialych krajow. Teraz musza ten blad naprawić”.
    —-
    Też uważam, że przyjęcie krajów poskomunistycznych do UE (przynajmniej na takich zasadach, na jakich nastąpiło) było pomysłem chybionym. Nie chodzi mi jednak o „chamstwo” czy inne aspekty społeczno-kulturowe.

    Otóż gdy Polska zaczęła się starać o przyjęcie do Unii, myślałem, że warunkiem wstępnym będzie rozwinięcie gospodarki w takim stopniu, aby mogła konkurować z zachodnioeuropejskimi, bo tylko wtedy unia celna i gospodarcza (nie mówiąc już o monetarnej) ma sens. Na przykład jeśli jeden kraj produkuje VW, a drugi Peugeoty, i kraje te zniosą między sobą cła na samochody, to oba na tym skorzystają: klienci będą mieć większy wybór, a producenci – równą sobie konkurencję, która zachęci ich do rozwoju.

    Jeśli jednak jeden kraj produkuje VW/peugeoty, a – drugi przestarzały model małego fiata na włoskiej licencji, to może powstać tylko układ typu: „My przeniesiemy do was montownie naszych VW/peugeotów, a wy będziecie w nich pracować i zarabiać tyle, żebyście mogli od nas kupować używane VW/peugeoty”. W rezultacie Niemcy i Francuzi zyskali, bo nowe samochody mogą kupić taniej (dzięki niższym kosztom robocizny w Europie Wschodniej), a stare sprzedać (do Europy Wschodniej) zamiast płacić za ich utylizację. My w sumie też zyskaliśmy, bo zawsze lepiej jeździć 10-letnim passattem, który przeciętny Polak może dziś kupić od ręki, niż nowym fiatem 126p, na którego przeciętny Polak musiał kiedyś czekać kilka lat. Ale na dłuższą metę to nie jest zdrowy układ dla żadnej ze stron, co właśnie zaczyna wypełzać spod dywanu.

  345. Orteq 21:48

    „Glowni zalozyciele UE, ci ktorych wymieniles, … popelnili te aszibke, przymujac dwie dziesiatki strasznie schamialych krajow. Teraz musza ten blad naprawic. Wystarczy ze sie pozbeda poskomuszego chlamu i badziewia i bedzie po staremu. … Teraz zatem wystarczy sie wycofac z projektu. I pozostawic dumne narody Europy poludniowo-wschodniej ich wlasnemu, umilowanemu, losowi.”

    Moze i tak. Europa Wschodnia nigdy nie pasowala i dalej nie pasuje do Europy, tej wlasciwej, tzn. Zachodniej. Poza Rosja, ktora wyksztalcila wlasna tozsamosc i wlasciwie nie aspiruje do bycia „europejska” bo ceni sobie to czym jest i jest za to doceniana przez Zachod, chociaz czasami zwalczana (ale to w sferze polityki). Europa Wschodnia zas to nie wpelni wyksztalcony twor gdzies na rubiezach Europy. Troche – na ogol nieudolnie – nasladujaca Zachod a troche w opozycji do niego jak nabzdyczona stara panna.

    Mysle, ze wyrzucenie poludnia i wschodu z UE na pewno by ja usprawnilo choc nie jestem wcale pewien czy to by na dluzsza mete wystarczylo, czy ten twor by przertwal duzo dluzej. Generalnie mowiac, po prostu swiat zmierza w kierunku, ktory nie jest zbyt europejski. Zasady, ktore UE wydaje sie cholubic nie sa juz kamieniami milowymi w rozwoju nowych spoleczenstw na innych kontynentach, ktore wchodza w 21. wiek z impetem.

  346. remm
    9 grudnia o godz. 23:13

    1) Nie , to nie miała być ironia. To była proteza jedyna możliwa w poprzednim rozdaniu sejmowym – w sytuacji gdy ani PiS, ani SLD, ani oczywiście PSL nie były skłonne zmienić systemu emerytalnego jedynym sposobem na wypełnienie zalecenia TK była kosmetyczna nowelizacja ustawy, jak najbardziej zgodna z prawem i wypełniająca formalne wymogi TK ?
    No chyba że Ty znasz lepszy sposób ?
    Alternatywą było olać sprawę i nie zrobić nic. I tak byłoby z szacunkiem dla TK ?

    2) Ty mnie nie przekonuje że KRUS jest bez sensu, bo wiem to nie gorzej niż Ty.
    Co z tego ? Żeby zmienić przepis prawny trzeba mieć nie tylko rację, ale i wystarczającą siłę.

  347. remm
    9 grudnia o godz. 23:13
    ps.
    A swoją drogą to PiS ma taką siłę – samodzielną większość – bardzo ciekawe, czy zlikwiduje KRUS…. ? Wg mnie nie, ale może chcesz się założyć ? 😉

  348. tomtg123

    Ale Gazeta Prawna na którą się powołałem pisząc w ubiegłym roku o 78 niezrealizowanych wyrokach nie powoływala się na Rządowe Centrum Legislacji tylko na sprawozdania samego TK.
    Być może rząd niektore orzeczenia uznawał za wykonane lecz jego opinii nie podzielał TK.
    Moim zdaniem w tym przypadku wiązaca jest opinia TK a nie rządu.

    Co do formy negowania orzeczenia TK … .

    Nie bądzmy hipokrytami – co za różnica czy organ zobowiązany do wykonania wyroku TK odmawia tego publicznie, demonstracyjnie czy po prostu olewa wykonanie wyroku cichcem.
    Przecież to na jedno wychodzi.

  349. Waldek B 22:24

    „Takim do przodu wydaje się być jeszcze ściślejsza współpraca państw UE. Czy się to komuś podoba czy nie”

    To sie w obecnych warunkach nie uda. Z jednej strony brakuje cojones a z drugiej woli poswiecen (bo bez sporych kompromisow by sie nie obeszlo). No chyba, ze Frau Merkel zapusci malego wasika.

  350. Bar Norte
    9 grudnia o godz. 23:51

    Rzecz w tym że nie znam przypadku odmowy wykonania – poza tym jednym ostatnim.
    Podane tu przykłady :
    a)pieniądze z FWP to nie podjęcie tematu przez długi czas, ta sprawa nie była po prostu załatwiona ustawowo w żaden sposób (a w końcu została załatwiona zgodnie z orzecznictwem TK)
    b) albo KRUS – prawna proteza, żeby dostosować literę prawa do wyroku TK a realnie zmienić niewiele

    to jednak zupełnie inna jakość niż stanowisko prezydenta, który mówi jawnym tekstem, że orzeczenia TK nie wykona bo on prawo złamał już wcześniej i „się stało” , a teraz to już historia, co prawda złamał Konstytucję, ale spieszył się bardzo więc zdążył zanim Trybunał się wypowiedział, a jeśli wygrał ten „wyścig” to teraz Trybunał może mu „na puklerz naskoczyć”…

    To zupełnie NIE jest to samo, bo ani za opieszałością w sprawie załatwiania kwestii FWP , ani za niemożnością realnej reformy KRUS w poprzednim Sejmie nie stała próba rozmontowania porządku prawnego w Polsce.

  351. Bar Norte
    9 grudnia o godz. 22:43
    Nie fantazjuj, lepiej sprawdź ile niewykonanych wyroków TK zostało po rządach PiS w 2007r gdzieś czytałem, że około 200 i PO potem je wszystkie wykonał. Te 48 co zostały po Po powinien wykonać PiS ,
    poczytaj choćby w wiki jak długo może to trwać.
    Oj jak wam te polityki wodę z muzgu robią

  352. remm 22:06, Bar Norte,

    „jakiś prawnik próbował objaśnić zasady wyboru i działania TK. Okazało się, że przepisy te są nie tylko niewiarygodnie zagmatwane, ale często niespójne, a nawet wewnętrznie sprzeczne. No i znowu mi się przypomniało, jak Platforma wyszydzała hasło „polskie prawo należy napisać od nowa” głoszone przez niejaką panią Ogórek (ktoś ją jeszcze pamięta?).”

    I tu jest sedno sprawy: POLSKA BYLEJAKOSC.

    Jak sie robi kiepskie Syrenki/F126p to zawsze jeszcze mozna kupic cos lepszego za granica. Ale jak sie produkuje bylejakie prawodawstwo to juz prawdziwa mogila – czego wlasnie doswiadczamy w kraju. Ale o tym sie w kraju chyba nie za wiele mowi. Jakos rodacy nie maja glowy do takich spraw.

  353. tomtg123

    „To zupełnie NIE jest to samo, bo ani za opieszałością w sprawie załatwiania kwestii FWP , ani za niemożnością realnej reformy KRUS w poprzednim Sejmie nie stała próba rozmontowania porządku prawnego w Polsce.”

    Za niewykonaniem kilkudziesieciu wyroków TK bądz częsciowym ich wykonaniu stały konkretne interesy polityczne, ktore ustawodawca bądz biurokracja chroniła.

    Za rozwaleniem TK, bo moim zdaniem Trybunał w takim stanie jak obecnie nie powinien już orzekać, też stoją interesy polityczne.

    Na tyle silne, że zmieniające czy „rozmontowujące”, jak piszesz, dotychczasowy „porządek prawny”.

    Porządek prawny nie jest dany raz na zawsze.
    Utrzymać ów porządek mozna tylko wtedy gdy stabilna jest struktura społeczna.
    Zdestabilizowana struktura społeczna, narastajace w niej konflikty grupowe, antagonistyczne na ich tle interesy grup społecznych prędzej czy pózniej rozsadzają porządek prawny, ustrojowy.
    Tego własnie jesteśmy świadkami.

  354. remm (23:43)

    „Też uważam, że przyjęcie krajów poskomunistycznych do UE (przynajmniej na takich zasadach, na jakich nastąpiło) było pomysłem chybionym. Nie chodzi mi jednak o „chamstwo” czy inne aspekty społeczno-kulturowe.”

    To umowne „chamstwo” jest slowem symbolem. Chodzi o to, ze nie kazdemu powinien przyslugiwac, z automatu, wstep na salony. A to do tego doszlo po upadku Muru. I dzisiaj widzimy tego skutki.

    Twoj przyklad z VW i fiatami 125P jest dobry. Nie trzeba jednak zapominac, ze tego etapu nie mozna bylo uniknac i podejrzewam, ze on byl wbudowany w liczenia i rownania przymiarkowe

  355. remm
    9 grudnia o godz. 23:43

    ” Ale na dłuższą metę to nie jest zdrowy układ dla żadnej ze stron, co właśnie zaczyna wypełzać spod dywanu.”

    Nie masz racji. Tojest bardzo zdrowy układ dla jednej ze stron, która po prostu kolonizuje drugą.

    Zgadnij dla której 🙂

    Tubylczy kacykowie którym kolonizatorzy płacą bakszysze w zamian za przyzwolenie na kolonizację tubylców są, w każdym razie byli w początkach tzw. „transformacji” zwanej inaczej „terapią szokową” lub złośliwie „szokiem bez terapii” nawet tańsi od kacyków afrykańskich 🙂

    Co można wyczytać u prof. Kieżuna, który w owym czasie pracował w Afryce.

    Dobrze jest też sobie przypomnieć i zdanie Margaret Thatcher, która otwartym tekstem stwierdziła ż „Unia Europejska jest narzędziem dominacji Niemiec”

    Oraz koncepcję Mitteleuropy (z 1915 r.).

    W której zastanawiający sie nad porządkiem europejskim po, jak wówczas mniemano wygranej wojnie niemieccy działacze gospodarczy i politycy stwierdzili, że dla zapewnienia gospodarce niemieckiej prosperity niezbędne jest powstanie w Europie Środkowej państw politycznie zdominowanych przez Niemcy, o gospodarkach peryferyjnych, uzupełniających gospodarkę niemiecką i nie mogących z nią konkurować.

    Stanowiących natomiast źródło surowców, siły roboczej i rynków zbytu.

    Trochę to poczekało na realizację…

  356. maciek.g

    Radzę starannie czytać komentarze. Pisząc o niewykonanych 78 wyrokach podałem zródło – Gazetę Prawną z ubiegłego roku.
    Podejrzewam, że nie chce ci się szukać wiec wklejam fragment tekstu i link:

    „Aż 78 wyroków TK nie zostało do tej pory wykonanych w całości. Chodzi o orzeczenia wydane w latach 1998–2012. Rekordzistą jest wyrok z 3 czerwca 1998 r. w sprawie Funduszu Wczasów Pracowniczych (sygn. akt K 34/97), który na wykonanie czeka już prawie 16 lat.
    Takie dane zostały zamieszczone w sprawozdaniu z działalności TK w zeszłym roku. Wynika z nich, że aż 51 spośród 78 niewykonanych wyroków w ogóle nie stało się podstawą do zmian w prawie, 27 zostało wykonanych częściowo, a realizacja czterech wzbudza wątpliwości TK.”

    http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/790874,naprawa-przepisow-przez-tk-trwa-za-dlugo.html

    Natomiast 48 niewykonanych wyroków o których wspominasz to „dorobek” rządów PO-PSL z ostatnich 8 lat.

    Pisał o tym na początku dyskusji Mauro Rossi i podał link na zródło.

  357. Orteq
    10 grudnia o godz. 0:33

    „Chodzi o to, ze nie kazdemu powinien przyslugiwac, z automatu, wstep na salony.”

    Na salony?!

    Chyba na przedpokoje!

    Za który to honor trzeba zresztą sowicie zapłacić odwiecznym osadzeniem w roli pokojowca :)!

  358. uchachany,

    No co ty? Przeciez Prezydent Wszechczasow sie scigal o krzeslo w samiutkim salonie. I nie w zadnym tak przedpokoju.

    Inna rzecz, ze on on akurat nadawal sie tylko na role pokojowca. Wiec swoja racje posiadasz

  359. Cherubinek
    10 grudnia o godz. 0:20

    „… jak sie produkuje bylejakie prawodawstwo to juz prawdziwa mogila”

    Pomyśl sobie czy aby nie jakowaś premedytacja towarzyszyła produkowaniu takiego prawa 🙂

    Kiedyś pewien profesor (wicek od finansów bodajże, nie pomnę już w którym rządzie) wyprodukował tak zacną ordynację podatkową, że po odejściu z rządu powołał całą sieć kancelarii doradzających biznesowi jak ją interpretować i pomijać :)…

    Można?

    Można!

    A porzuciwszy żarty (chociaż ten o Karolu M. to nie żart), to prawo nie da się tak sformułować, by nie podlegało w pewnej mierze i w pewnych zakresach interpretacji; po prostu życie jest zbyt bogate by na wszelkie okoliczności znaleźć formułę prawną.

    Inaczej mogłyby sądzić komputery.

  360. uchachany

    „Inaczej mogłyby sądzić komputery”

    I powinno tak byc. Mowiac niekoniecznie nawiasem zreszta.

    Komputer, zaprogramowany przeciez przez czlowieka – mowie o stanie na dzien dzisiejszy; jutro moze byc tak, ze komputery beda programowaly, od poczatku, ludzi. Np. sedziow – dziala w sposob CZESCIOWO PRZEWIDYWALNY.

    Uzywam zlepku CZESCIOWO PRZEWIDYWALNY zamiast ZAPROGRAMOWANY z powodu omylnosci ludzkiej. Bo te nasze programy po jakims czasie okazuja sie okantdupne. Podczas gdy komputery jako takie moga isc swoja, przez czlowieka nieprzewidziana do konca, droga.

    Ale ta czesciowa przewidywalnosc dzialalnosci komputera daje nam nadzieje na to, ze cos tam jeszcze sie uchroni z naszego oryginalnego myslenia. I ze nie obudzimy sie z reka w guanie kaczym. Podczas gdy wszelkie propozycje nie-komputerowego Kaczelnika to murowane takie przebudzenie.

    Kacze ostanie ‚sadzenie’ w sprawie TK powinno nas popchnac w strone sadzenia komputerowego. Wiec ty jednak wiesz co godosz, uchachancu

  361. Kilka lat temu, czekając przez weekend na ładunek w Galveston Tx., zostawiłem naczepę pod rampą, a samym „Bobkiem” pojechałem na pobliską plażę – tam, natrafilem na grupke Izraelczyków: Kobi, Eran, Noah i paru innych kolesi.
    Laski zawsze w grupach. No.. bo bezpieczniej jest, no nie? Jadą sami, mają gdzieś kolektywne wycieczki.
    Siedząc z nimi przy ognisku, tłumaczyli mi: Najpierw idziesz do armi – każdy z nich odbył służbe. Potem zwykle pracują jakiś czas. Następnie przychodzi czas na poznanie świata. Plecak, przewodnik, wykaz najbardziej popularnych wsród Izraelitow hoteli i miejsc godnych zobaczenia i w drogę. Nie mają większego wyboru. Afryka i muzułmanskie kraje odpadają, zostają Ameryki, Indie, Australia i rzadziej Europa.

    Sa inteligetni, uparci, maja własne wyrobione zdanie. Zarazem skorzy do imprezowania. Wiekszość olewa szabas i w sobotę – jak i zresztą każdy inny dzien tygodnia – daje ognia.

    Co ciekawe, to połowa z tych których spotykałem ma korzenie z Polski. Babcia z dziadkiem. Czasem oboje rodziców, jak w przypadku Yohana, którego rodzice wyjechali z Polski w latach 70tych. Dukał po polsku z czego starsznie się cieszył i był dumny. Oczywiście nie za wiele wiedzieli o aktualnej Polsce jaką była w tym czasie. Cześć była w Polsce, klasyczną trasa z „atrakcjami” – Oświecim, Majdanek, Warszawa.

    Keren uśmiechnęła się – mówiąc: Nie wierzyłam, że jesteś Polakiem. A czemu to – pytam, jaki jest twój stereotyp Polaka? Trudno mi to wyrazić, ale jakoś mi nie pasowałeś do tego wszystkiego co zobaczyłam będąc w Polsce – odpowiada i pociaga lyk „White Russian”.

    Co zobaczyła w Polsce? No właśnie. Swastyki, Jude Raus na ścianach, Gwiazdy Dawida na szubienicach, LKS Żydy, Widzew Żydzew. Pewnie sobie zadawała pytanie – czym do cholery jest ten LKS, Legia i Widzew? Widziała zacięte miny, z reguły starszych osób. Pewnie też spostrzegła krzyże Świtonia.

    Hadi z Hajfy, opowiadała mi o swojej wizycie w Polsce. Płacz. Majdanek. Szare ulice Warszawy. Przyjechali, zobaczyli najbardziej bolesne rzeczy i odlecieli do Tel Avivu.

    Śmieszą mnie pytania – Ty, jesteś Żydem? – Nie, staram się być człowiekiem…
    Młodzi Żydzi nie za bardzo ogladają się za siebie. Dziadkowie, rodzice nie za wiele im opowiadali o sobie. Zresztą oni nie pytaja.

    Rozmowy, rozmowy, rozmowy. Słowa, słowa, słowa. Pare ich odbyłem. Trudne tematy i dość ryzykowne. Palestyna, 1968 w Polsce, Holocaust.
    – Byłeś w Syrii? – pyta Kobi z niedowierzaniem – Człowieku, przecież tam nic nie ma. No tak. Skąd on może wiedzieć co tam jest. Syria, jak zresztą reszta sąsiadów to śmiertelny wróg. Właśnie, są otwarci na świat ale pewnych rzeczy nie toleruja.
    A Syria. To tacy sami ludzie. Syria to Palmira, Rivers of Babylon, jaranie nargili na starym mieście w Damaszku, Maloula i naprawdę wspaniali ludzie.
    – Wiesz, my tego nie wiemy – jesteśmy spaczeni jeżeli chodzi o Arabów – dodaje Kobi.

    I to sie nigdy nie zmieni. Tak myśle.

    Niemcy – ich to nie lubię – mowi Hadi (dobrze że nie Heidi). Wojna, te sprawy. Widzisz – mówię – tak się składa, że wszyscy Niemcy których spotkałem na swej drodze, a spotkałem ich bardzo wielu, to byli normalni ludze. Tacy sami ludzie jak ty i ja. Więc o co ci chodzi? Hadi milczy i połyka kęs średniej „Supreme” z Pizzy Hut, ale tylko z grzybami, bo jest wegetarianka.
    Posrod nich – mam wrażenie – że jestem jakimś naprawiaczem stosunków miedzynarodowych i stereotypów. Może dlatego, że dla wielu z nich byłem pierwszym tu spotkanym Polakiem?

    Jak byłem łepkiem – to zawsze opowiadaliśmy sobie te debilne kawały o Żydach. Niektórzy z tego wyrośli, łapiąc sens wypowiadanych wcześniej słów, niektórzy wręcz przeciwnie, to smuci. Żyd, Żyd. Brzydkie słowo, co nie. – A Polak? Pamiętam Lutza – Niemca, własciciela hotelu w Bielefeldzie. Powiedział mi, że w jego dzieciństwie słowo Polak, w jego wsi, było brzydkim, bardzo brzydkim słowem. Przekleństwem.

    Nie zmienisz ludzi. Niektórzy są jak zeschnięta krowia kupa na polnej drodze. Ja zresztą nie próbuję nic zmieniać. Ja opowiadam…

    Internet, komputery, nasza cywilizacja, popkultura i jej nisze, tv, kino. Do tego bliżej. Ale raczej nie siedzę w strukturach. Coś jak Francja w NATO. Są, ale nie są. Na boku sobie jakieś małe eksperymenty z bombkami testują i trenuja Legię złożona z Ruskich i Polaków.

    Alem siem zagalopował (już kończę Orteq) w toku myślowym. A ponoć blądynki nie myśla… a propos Einsteina i blondynów.
    Ładnych parę lat temu siedzieliśmy z koleżką bawiąc się szkłem. Koleś przekazywał mi opowiadanie s-f. Rzecz była o konferencji naukowej na która przybyły same mózgi z różnych krajów. Ainsztain, był też Onestone, Jednokamienny, Odinkamok itp … kumasz bazę? – mówi koleżka.
    Wymieniał mi tych kolesi, zaśmiewaliśmy się jak małe prosiaki. Po minucie, pytam go:
    – Stary, hm.. ciekawe jak by to bylo po niemiecku?
    – Ein… ein… ein, koleś patrzy na mnie i nie wierzy… – EIN.. ein.. EINSTEIN – wykrzyknął z tryiumfem!

    Cóz, nie każdy rodzi się AINSZTAINEM.

  362. Orteq
    10 grudnia o godz. 1:47

    „… jutro moze byc tak, ze komputery beda programowaly, od poczatku, ludzi.”

    Lemem lecisz:)?

  363. tomtg123
    9 grudnia o godz. 21:38
    ” … prezydent Duda, mając pełną świadomość ze działa wbrew konstytucji …”.

    Prezydent jest doktorem prawa i z urzędu strażnikiem Konstytucji RP. Choćby z tego powodu ma świadomość, jak ważne są terminy, których trzeba dotrzymywać – w prawie to rzecz absolutnie podstawowa. Ci czterej kandydaci na sędziów zaprzysiężeni w nocy (dopiero od tego momentu stali się sędziami TK) na mocy uchwały sejmowej i regulaminu Sejmu, co jest poza kompetencjami TK. Cokolwiek by TK nie wymyślił, nie miało to znaczenia, prawo już skutkowało. Prezydent stał także na straży równowagi systemu, nie dopuszczając, by w wyniku błędów i nadużyć prawa popełnionych przez koalicję PO-PSL powstała głęboka nierównowaga w TK w desygnowanych sędziach: 15:0 na niekorzyść partii, która ma obecnie większy mandat zaufania społecznego, niż miała jakakolwiek formacja polityczna od 1989 roku. Obecnie w TK PO ma 7 desygnowanych sędziów, PiS zaś 5.
    A mówiąc obrazowo, PO wraz zaprzyjaźnionymi prawnikami (Rzeplińskim, Safjanem, Zollem, Stępniem) zostali modelowo wyrolowani z tej niebezpiecznej zabawy, którą sami rozpoczęli. Wpadli w prawniczą pułapkę, którą sami zastawili.

    „Wysłuchałem uważnie co powiedział TK i on powiedział m.in. że Andrzej Duda jest zobowiązany zaprzysiąc 3 sędziów legalnie wybranych w październiku i jeśli tego nie robi (a nie robi), to łamie Konstytucje”.

    Zobacz najpierw, czy ten „komentarz” TK do orzeczenia znalazł się w Monitorze Polskim. 🙂 Dopiero to jest miarodajne, a nie wersja na Youtube.
    TK nie może wydawać Prezydentowi poleceń, bo nie jest do tego uprawniony. TK jedynie orzeka o zgodność aktów normatywnych z Konstytucją RP. TK nie ocenia uchwał Sejmu ani jego regulaminu, nie ma do tego kompetencji.

    Strona platformerska sporu rzuca jedynie klątwy, bluzgi i wysuwa żądania, ale jak ognia unika merytorycznych dyskusji. Nie bez powodu. Usłyszałeś jakąś analizę prawną wygłoszoną lub napisaną przez Stępnia lub Zolla poza dyrdymałami, że piątka kandydatów na sędziów PO-PSL jest w porzo, słusznie została wybrana i powinna być niezwłocznie zaprzysiężona, a PiS się zamachnął na Konstytucję.
    To nie jest prawo, to publicystyka i to na niskim poziomie.

  364. uchachany

    No tak. Lemem. Izwiniajus

  365. Bar Norte
    9 grudnia o godz. 22:43
    „Platforma Obywatelska – świadoma, że wkrótce straci władzę – postanowiła wybrać pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego na zapas. Jak wynika z orzeczenia tego samego TK, wybór dwóch z nich był bezprawny. Prawo i Sprawiedliwość postanowiło poprawić błędy swojego niedoszłego koalicjanta, przy okazji depcząc kolejne zapisy Konstytucji”.

    A jakie konkretnie zapisy Konstytucji? Sędziów wybiera się na podstawie uchwały sejmowej i regulaminu Sejmu lub w oparciu o ustawę o TK. Co ma do tego Konstytucja?
    PO pogwałciła ustawę o TK wybierając w VII kadencji Sejmu dwóch kandydatów na sędziów TK, którzy powinni być wybrani w VIII kadencji Sejmu. Co później orzekł nawet TK – ten sam, którego trzej sędziowie z Rzeplińskim na czele pomagali jesienią PO przy tych „prawniczych” manewrach.

  366. Mawar,

    Przywolaj z powrotem Falicza. Sam robisz sie nudny

  367. uchachany 1:01

    „prawo nie da się tak sformułować, by nie podlegało w pewnej mierze i w pewnych zakresach interpretacji”

    Przesadzasz. W pewnej mierze i w pewnych zakresach (jak np. w USA) to oczywiscie tak. Ale polskie praawodawstwo, na tle zachodniego, jest wyjatkowo kiepskiej jakosci. Bardzo czesto po prostu nielogoczne lub sprzeczne wewnetrznie. Nic poza glupota tego nie usprawiedliwia. Wystarczy zreszta obserwowac rezultaty tej radosnej dzialalnosci legislacyjnej w praktyce… to co wlasnie teraz obserwujemy w realu, zeby nie miec juz jakichkolwiek watpliwosci. Inna sprawa to konstytucja – rece opadaja jak sie te pobozne litanie czyta. To juz katechizm jest bardziej precyzyjny. No ale to jednak Watykan a nie Wiejska w Wa-wie.

  368. Narciasz
    10 grudnia o godz. 2:05
    „Cześć była w Polsce, klasyczną trasa z „atrakcjami” – Oświęcim, Majdanek, Warszawa”.

    I jakimś cudem zobaczyli co się w Łodzi dzieje? „Swastyki, Jude Raus na ścianach, Gwiazdy Dawida na szubienicach, LKS Żydy, Widzew Żydzew”. Mimo że z Oświęcimia przez Lublin do Warszawy (lub odwrotnie) to się przez Łódź nie jedzie? Dobrze jest trzymać się faktów i rozróżniać, to co się widzi od tego o czym się słyszy. To często bywają dwie różne rzeczy.
    Zachowując wszelkie proporcje trochę to przypomina „reportaże” Kapuścińskiego, który także sporo zmyślał.

    No, chyba że jest to opowiadanie?

    Ale przy delikatnych historycznych relacjach polsko-żydowskich również w literaturze i filmie dobrze jest trzymać się faktów. Nie można w powieści napisać, że Oświęcimia nie było, a holocaust jest mitem.

  369. Orteq
    „Przywolaj z powrotem Falicza. Sam robisz sie nudny”.

    Za dużo wywaru z grzybków? Miarkuj się. W takim stanie wszystko jest nudne, nawet pasjonując szczegóły uchwał sejmowych, ogłaszane nieemocjonalnym głosem przez jakże charyzmatycznego marszałka Kuchcińskiego, dawnego hipisa.

  370. Błogostan prezesa, prezes ” rządzi „

  371. Wychodzi kolejne kwiatki pokazujace prawde o PO:

    1. Specjalne emerytura dla Krzywonos to 3500 zlp dodatkowo od Tuska.

    2. Rzad PO/PSL sprzedal Kluczykowi „Ciech ”
    po zanizonej cenie. Ubito interes…

    3. Najglosniejsza krytyka „miedzynarodowych mediow ” to donos na Polske zlozony Zakarii c z CNN przez dobra kolezanke , zone bylego ministra PO.

    4. Jak juz pisano powyzej PO w czasie swoich rzadow olalo 48 (!) orzeczen Trybunalu Konstytucyjnego.
    Zaden z Katonow i obroncow demokracji nawet nie pisnal nie mowiac o wsadzaniu sobie opornika.

    Salon wypluwa z siebie kolejne fale pogardy i obludy.
    Kto wciaz daje sie nabierac?
    Z definicji sa to lemingii

  372. Falicz; w szpitalu,krowy w Indiach go pobodly.

  373. JK wywołał wojnę o TK, bo konflikt to jego żywioł. Jest jak Neron, na pytanie po co ten pożar odpowie – ale jak pięknie płonie. Wszyscy go mają za wybitnego stratega ale konia z rzędem temu kto zgadnie komu potrzebna strategia nieustannej awantury? Już raz sromotnie przegrał. Teraz zmierza do szybszej porażki. Jego ruchy zdają się mówić: „Załóżcie mi kaftan zanim zrobię coś naprawdę strasznego”. Tusk był manipulatorem dyktatu w białych rękawiczkach. JK jest kandydatem na groteskowego dyktatorka! A ponad 300 osób z jego klubu parlamentarnego bezrefleksyjnie przyklaskuje i patrzy jak nadprezes pakuje ich w kabałę.

  374. „nadprezes pakuje ich w kabałę.”

    Nadprezes, czyli Kaczelnik, nie tyle swoj klub pakuje w kabale co cala Polske.

    Jesli ktos tego nie widzi to jest jak ta slepa kura. Ktora szczac prowadzac nakazywal Naczelnik Panstwa. Teraz mamy Kaczelnika, to samo nakazujacego. Rezultat bedzie ten sam.

    Swiatowy konflikt. Maciora nie spi

  375. A tu wirtualne potwierdzenie zaistnialego faktu realnego

    http://www.breitbart.com/big-government/2015/12/08/rick-santorum-world-war-iii-has-started/

    „WWIII is underway in the world today. Everybody needs to understand that. WWIII has started and unless we short circuit it, it’s going to explode into a real global conflict,” Republican Presidential candidate Rick Santorum warns on Breitbart News Daily.”

    Noo

  376. Gdzie jest Falicz

  377. Nie wierze w to, co Ted’dy bear naopowiadal 10 grudnia o godz. 5:15, iz Falicz w szpitalu gdyz krowy w Indiach go pobodly.

    Krowy w Indiach som bardzo pokojowe. Ichnie placki tyz.

    Nakazuje sie pewien stopien rozumienia obcej kultury. Krrowie placki nalezy przestepowac. Zupelnie tak samo jak w Polszy

  378. Bar Norte
    10 grudnia o godz. 0:31

    „Porządek prawny nie jest dany raz na zawsze.
    Utrzymać ów porządek mozna tylko wtedy gdy stabilna jest struktura społeczna.
    Zdestabilizowana struktura społeczna, narastajace w niej konflikty grupowe, antagonistyczne na ich tle interesy grup społecznych prędzej czy pózniej rozsadzają porządek prawny, ustrojowy.
    Tego własnie jesteśmy świadkami.”

    Mój tekst:

    Mylisz się wg mnie, jesteśmy świadkami czegoś troche innego.
    Otóż „struktura społeczna” cokolwiek by to miało znaczyć (to takie określenie-wytrych, kilka rzeczy może oznaczac),
    jest w tej sprawie drugorzędna – a co do jej destabilizacji, to z której strony by nie patrzeć, to nie jest ona bardziej niestabilna niż 5, 10, 15 lat temu.
    Nawet gdyby tym określeniem „destabilizacja struktury społecznej”nazywać wpływ propagandy PiSu na mózgi elektoratutu PiSu – to taki wpływ jest, ale w dalszym ciągu nie będzie czynnik decydujący w obecnej sytuacji.
    My mamy prostą sytuację: wygrała wybory partia, która chce robić rewolucję ustrojową, ale nie ma do tego wystarczającej większości.
    Ani w społeczeństwie nie ma tej większości (wygrana PiS była możliwa tylko dzięki SCHOWANIU A NIE WYEKSPONOWANIU haseł rewolucyjnych – i na taką pisowską
    ciepla wodę w kranie zagłosowało kilkanaście procent uprawnionych do głosowania wyborców), ani w Sejmie, bo nie ma większości konstytucyjnej.
    PiS Konstytucji metodami prawnymi zmienić nie może, ale może próbować łamać prawo żeby Konstytucję próbować „unieszkodliwić” – i to robi, i z tego typu myślenia
    awantura z TK, z tego wynika ułaskawiania przestępcy Kamińskiego „żeby odciążyć sąd od jego sprawy” itd.
    To jest po prostu bolszewickie myślenie o Państwie i o prawie partii politycznej PiS, a nie przejaw jakichś większych niż zwykle problemów
    społeczeństwa.
    Oczywiście masz racje że nic nie jest dane raz na zawsze, ani porządek prawny, ani demokracja, ani wolność – ale tym bardziej warto o te rzeczy walczyć.

  379. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 2:32

    Prezydent jest doktorem prawa i z urzędu strażnikiem Konstytucji RP.

    To są dodatkowe okoliczności  OBCIĄŻAJĄCE tego człowieka.
    Ten człowiek zhańbił urząd, który piastuje.
    Napisałem o nim co miałem do napisania – co ja tu mogę dodać, mam jeszcze mocniej kopać leżącego ? Nie wiem czy się da, poza tym
    w tym momencie szkoda mi na to czasu, będą jeszcze okazje.

  380. ps.
    „Zobacz najpierw, czy ten „komentarz” TK do orzeczenia znalazł się w Monitorze Polskim. ”

    to są 2 następne sprawy –

    1) póki co wyrok TK nie został opublikowany w Monitorze Polskim, więc jeszcze nie mam czego sprawdzać – jeśli to będzie się opóźniać dalej, to do już zagrożonego Trybunałem Stanu pana Dudy za chwile dołączyć może pani Szydło…

    2) uzasadnienie wyroku jest częścią wyroku. Poniżej cytat z wywiadu z prezesem TK profesorem Rzeplińskim, któremu zadano to właśnie pytanie :

    PiS i jego prawnicy mówią, że obowiązek zaprzysiężenia sędziów przez prezydenta jest tylko w uzasadnieniu, a nie w sentencji wyroku. A więc prezydent nie jest do niczego zobowiązany.

    – To nieprawda. W sentencji naszego wyroku obowiązek ten zapisany jest w punkcie 8.b, gdzie jest przytoczony art. 194 ust. 1 konstytucji jako jego źródło. Uzasadnienie jest częścią wyroku. Wyrok musi być wykonany.

    wyborcza.pl/1,75478,19297529,prezes-tk-przyjmuje-do-wiadomosci-srodowy-wybor-sedziow-nie.html

  381. Wprowadził mnie Jurek na nowe, mam rano czytac i chłopakom donosić wieczorem.
    W wieczór nie mogę się dostać do komutera oni ciagle jakieś baby oglądają dopiero jak sobie pójdą to mogę poczytać. Niewiele rozumiem bo to za mondre dla mnie ale zaczynam poznawać ludzi tu piszących. jurek obiecał że tez coś napisze ale musi najpierwej poczytać. Śmieję się bo on nie lubi czytac tylko oglądać. Te polityke też pożycza okazało się sknera jedna a hwalił się ża kupuje gdzies w miescie. Norwegi dobrzy ludzie są mamy zamówienia na pół roku z góry przekazują sobie nas jedni drugim. Do malowania kiedyś mnie zabrali ale wolę gotować i sprzatac. Czytam ciebie jak wyjdą bo sobie wobrażam sytuacje. Nie znam ludzi w blogu ale cvzuję że się nie lubią. My tutaj się bardzo lubimy tutaj w Norwegi.
    Mahometów jest trochę koło nas, chyba porządne ludzie ale w nocy boje się chodzić. Mam jasne włosy i czworke to kolorowym się podoba. Ale Jurek mówi zże nei ma się co bać.
    Jurek mówi że jak kończę myśl to wciskam ten duży klawisz. Niegłupie to.
    Pokazała chłopakom twoją przygodę w sraczu śmiali się i otworzyli po butelece piwa. Jurek powiedział że to takie dobre ża zmyślone chyba. U nas nie mówią k—tas tylko h—j.
    Tego rossi chyba nie lubisz a on ma taką fajnom ksywę.
    U nas ciepło 8 stopni ale mówia że idzie zimno a ja nie lubię zimna
    Acha młodego wczorej jakiś Norweg pytał co w Polsce bo podobno niedobrze. Jurek telefonował do domu i mówili że jest okej.
    Do nas przychodzi pani z socjalnego żydówka z Polski dobra kobieta ale stara. Jurek żydów nie lubiaał a teraz lubi.
    Kto to jest ten tino rosi włoch jakiś a pisze po polsku. On chyba nie pracuje tylko pisze ciągle to samo.
    Teraz zciemnię ctrl i s zrobię bo jak zniknie to jeszcze arz.
    Jurek mnie uczy a sam będzie tez pisał tylko roboty dużo i trochę się wstydzi.
    koniec.

  382. Ameryce i jej sojusznikom udało się osiągnąć wiele sukcesów na świecie. Przykładem mogą być trzy miliony uchodźców uciekających przed ich wojnami i zalewających Europę. Cierpią muzułmanie (i nie tylko), ale przecież tego chcą arystokraci z wielu krajów. Europejscy przywódcy wspierają Amerykę i są jej sojusznikami w takich organizacjach, jak NATO. Czy jednak reprezentują oni interesy społeczeństw, które ich wybrały, jest już kwestią dyskusyjną. Wygląda na to, że z jakiegoś powodu Europejczycy wcale nie rozumieją tych spraw lepiej niż społeczeństwo amerykańskie. Być może demokracja umarła również w Europie.

    Demokracja wymaga istnienia niezależnej prasy. Na tyle niezależnej, żeby mogła pozwolić sobie na publikowanie i ogólne udostępnianie odbiorcom na przykład takich artykułów jak ten. Zatem przedkładamy ten artykuł praktycznie wszystkim środkom masowego przekazu w USA i wielu w Europie
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/12/10/sojusznicy-usa-uwalniaja-wiezionych-bojownikow-al-kaidy-zeby-dolaczyli-do-walki-przeciwko-asadowi/
    ===============

    Arystokracje rodowe, przemysłowe, finansowe, lubią wojny….

  383. Giez; 9:51, juz w Tworkach na rehabilitacji.

    http://bi.gazeta.pl/im/6/8248/z8248516Q,Antoni-Macierewicz.jpg

  384. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 2:32

    Mój komentarz
    Rossi, Twoje interpretacje konstytucji, prawa w ogóle, a w szczególności roli prezydenta w państwie są osobliwe jak UFO nad Alabamą.

    1) Kandydat wybrany przez sejm uchwałą (zgodnie z ustawą o TK) na sędziego TK staje się sędzią TK. Tak jest formalnie, wg prawa. Gadanie prezydenta, czy pretensje PiSu, tego statusu nie zmieniają.

    2) Twoje zdanie – Prezydent stał także na straży równowagi systemu – dobitnie wskazuje jak PiSowa propaganda usiłuje boczkiem dokleić prezydentowi kompetencje, których on nie posiada.
    Prezydent nie stoi na straży równowagi systemu (jakiego systemu?), tylko na straży Konstytucji.
    Tutaj należy rozpatrzyć predestynację, którą PiS chyłkiem podrzuca opinii publicznej, a z którego wynika, że prezydent ma prawo orzekać o zgodności prawa z konstytucją oraz z mocy swojego urzędu wykonywać swoje orzeczenia. Ta prerogatywa jest wymyślona dla prezydenta na bieżące potrzeby PiSu.

    Otóż prezydent może mieć wątpliwości co do zgodności ustawy z konstytucją, bo prezydent od tego jest. Prezydent może zaskarżyć przepisy ustawy do TK, bo prezydent jest od tego by zaskarżać, a TK jest od tego by orzekać.

    Prezydent jest strażnikiem Konstytucji, ale nie ma uprawnień Trybunału.
    Czy w tym jest coś zagmatwanego?

    3) Mandat zaufania społecznego jest figurą retoryczną. Figura retoryczna nie daje dodatkowych, nadzwyczajnych praw partii rządzącej .
    Pzdr, TJ

  385. Ted’dy bear
    10 grudnia o godz. 11:41

    Bardzo dobry, przekonujący tekst.
    Nie ma terroryzmu bez pieniędzy i długofalowej pracy u podstaw.
    Saudowie pracując przez dziesięciolecia, wykonali gigantyczną robotę.
    Ale zaprząc do autodestrukcji USA i Europę, to majstersztyk!!!

    Politycy krajów demokratycznych nie są tani, ale udało sie ich chyba kupić. No i mamy efekty…..

  386. tomtg123

    „„struktura społeczna” cokolwiek by to miało znaczyć (to takie określenie-wytrych, kilka rzeczy może oznaczac),”

    Struktura społeczna to ” układ wzajemnie powiązanych elementów składowych społeczeństwa, np. ról społecznych czy pozycji, między którymi zachodzą mniej lub bardziej dynamiczne procesy oraz występuje hierarchia społeczna. Jest to też układ stosunków społecznych pomiędzy poszczególnymi osobami, kategoriami społecznymi lub organizacjami.”

    Natomiast zaburzenie to „nieprawidłowość w działaniu lub funkcjonowaniu”.

    Dalej piszesz: ” co do jej destabilizacji (struktury społecznej), to z której strony by nie patrzeć, to nie jest ona bardziej niestabilna niż 5, 10, 15 lat temu.”

    Często publicyści porównują demontaż TK do demontażu instytucji Republiki Weimarskiej w Niemczech w latach 30.
    Z tym, że struktura społeczna ówczesnych Niemiec, w ramach Republiki Weimarskiej, też była zdestabilizowana od zakończenia wojny. Kilkanaście lat ta burzliwa destabilizacja trwała. Aż do upadku Republiki Weimarskiej w latach 30.
    Poświecono temu społecznemu procesowi destabilizacji wiele naukowych ksiązek.
    Może warto do nich wrócić?

    Konczysz apelem by walczyć o instytucje tzw państwa prawa.
    No ale jak można walczyć o nie skutecznie skoro się unika refleksji nad powodami ich zagrożenia?
    Wybacz ale wyników wyborów nie da się zbyć argumentem o „wpływie propagandy PiSu na mózgi elektoratutu PiSu”.

    Brak pogłębionej refleksji nad powodami zwycięstwa radykalnej pisowskiej prawicy powoduje to, że apele o obronę demokracji trafiają w pustkę.

  387. tomtg123
    10 grudnia o godz. 10:23
    Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 2:32

    Prezydent jest doktorem prawa i z urzędu strażnikiem Konstytucji RP.

    To są dodatkowe okoliczności OBCIĄŻAJĄCE tego człowieka.

    Mój komentarz
    Jest to okoliczność dodatkowo obciążająca.
    Sytuacja analogiczna do przedstawiania ekspertów-smoleńczyków jako osób z tytułami (profesor, doktor), co ma dodawać im autorytetu nawet wtedy, gdy pokazują oni pękającą parówkę jako model kadłuba rozrywanego przez wybuch od wewnątrz.

    Na ten sam mechanizm podświadomościowy liczą PiSowi propagandziści w przypadku prezydenckich kombinacji z sędziami TK – przecież on ma tytuły, on jest mądry, wie co robi, należy mu ufać, itd.
    Pzdr, TJ

  388. Bar Norte
    10 grudnia o godz. 12:16

    Jakie sa wspólne przyczyny narastającej fali szowinizmu narodowego, utraty przez tradycyjne partie elektoratu, wzrostu poparcia dla radykalnych ugrupowań?
    Ta fala idzie od południa, ogarnęła już Francję.

    Podstawową przyczyna jest endemiczne bezrobocie, sięgające w Portugalii, Hiszpanii, Grecji, Włoszech, ponad 20% ludności zawodowo czynnej. Wśród młodych odsetek sięga 50%…….

    Gdyby młodzi pracowali, to nie mieliby czasu na demonstrowanie.
    Proste jak budowa cepa się wydaje, ale starannie omijają dziennikarze ten temat.
    Na północy bezrobocie jest znacznie niższe, więc problem prawie nie występuje.

    Polska jako kraj mlekiem i miodem płynący- przynajmniej w statystykach i propagandzie- nie burzy się jedynie dzięki eksportowi siły roboczej. Obecnie wiele miejsc pracy na zachodzie przejmą tańsi od naszych emigranci z krajów arabskich.
    Jak to wpłynie na nastroje społeczne i działanie tego wentyla, dającego pokój społeczny?
    Odpowiedź jest prosta- wzrośnie ciśnienie i radykalizacja.

    Pan Kaczyński został wyniesiony na tej wznoszącej się fali niepokoju o przyszłość. Kumuluje władzę, ma już prawie dyktatorską.
    Ale jeżeli nie podoła wyzwaniu, zostanie przez tę falę zmieciony.
    Taka jest logika rewolucji…..
    Elity krajów europejskich kumulując majątki osobiste, i tnąc płace i zatrudnienie prektariatu, podłożyły pod system bombę.
    Imigranci jedynie wzmacniają problem.
    Miejsca pracy dające szansę na samodzielne życie, to klucz do rozwiązania.

  389. Mówiąc krótko.
    Ideą nie da się najeść, ani nakarmić dzieci.
    Nawet ideą demokracji, wolności i praw człowieka.

    Jedzcie ciastka, rzekła królowa Antonina.
    Weź kredyt, zmień pracę, rzekł pan Komorowski.
    Oderwanie od życia, może pozbawić życia.

  390. wiesiek59

    Jak wyczytałem w jakimś przedruku z francuskiej prasy Marysia Le Penówna już trzy dni przed wyborami regionalnymi wiedziała, że ma je wygrane.
    Po prostu przeczytała opublikowane komunikaty o rosnącym bezrobociu w kluczowych politycznie regionach.

    Jak widać prasa francuska zdolna jest uchwycić realia polityczne.
    W odróżnieniu od mediów polskich, ktore zakneblowane poprawnością polityczną na temat zwycięstwa Frontu Narodowego albo milczą albo pierdzielą bajeczki o walce islamu z chrześcijaństwem.

  391. Bar Norte
    10 grudnia o godz. 12:16
    „No ale jak można walczyć o nie skutecznie skoro się unika refleksji nad powodami ich zagrożenia?”

    Mój tekst :
    Ale ja nie odmawiam refleksji co do ‚rozbicia struktury społecznej’ , ja po prostu nie podzielam Twoich wniosków z tej refleksji.
    Czyli zrozumiałem co napisałeś – i się z tym po prostu nie zgadzam.

    Ja uważam, że na płaszczyznach innych niż coś, co można by nazwać „wzbudzaniem zbiorowych emocji” (w tym specjalizuje się PiS) polskie społeczeństwo nie jest w stanie gorszym niż 5/10 lat temu.
    Natomiast kwestia tych emocji, choć one są ( efekt 10 lat pracy PiSu ), też NIE jest decydująca, bo PiS wygrał jednak na hasłach anty-rewolucyjnych, spokojnych i łagodnych – zaprzeczających temu, co się dzieje po wyborach.
    Społeczeństwo właśnie NIE dało PiSowi mandatu do takich działań jak dzisiejsze, to co robi dziś PiS to zaprzeczenie pisowskiego wizerunku wyborczego.
    A jeśli tak, to trudno obronić tezę że za działaniami PiS stoi jakiś masowy ruch rewolucyjny który tego typu warcholstwa zażądał i teraz ma, czego zażądał. Własnie nie.
    Nic z tych rzeczy. Za działaniami PiSu stoi Jarosław Kaczyński i jego otoczenie, owszem, on ma swoje wierne 10% -15% elektoratu którzy to wyborcy będą go kochać COKOLWIEK by nie zrobił – ale to tyle.
    I 5 lat temu było identycznie jeśli chodzi o strukturę społeczną, też miał swoich wyznawców – i tyle.
    Różnica jest tylko taka że elektorat był wtedy mniej znudzony i zniechęcony PO niz w tym roku, no i taka że Kaczyński był 5 lat temu bardziej zniechęcający niz Duda w tym roku w kampanii wyborczej – ale to czysty PR, a nie żadne wrzenie rewolucyjne, które dziś jest, a wcześniej go nie było.
    5 lat temu też Kaczyński obiecywał ciepłą wodę w kranie, też kłamał, ale wtedy przegrał bo znudzenie i zniechęcenie PO nie było jeszcze tak duże.
    Teraz, w 2015 ludzie w końcu zagłosowali na PiSowską „uczciwszą wodę w kranie” (taki wizerunek PiS prezentował w kampanii) – ale nie na rewolucję.
    No a to, co wyborcy realnie dostali, to już osobna sprawa – ale to już nie jest decyzja wiekszości wyborców, tylko wybór partii rządzącej.
    Powodem dzisiejszego zagrożenia fundamentów Państwa Prawa nie jest żadna niby-wola narodu/społeczeństwa, tylko powodem jest chora ambicja grupki ludzi, którzy zapatrzyli się w Orbana i Łukaszenkę.
    Naród/społeczeństwo pewnie ma takie czy inne problemy, ale żadnego mandatu do TAKICH działań Kaczyńskiemu nie dał, bo Kaczyński po prostu o zdanie na temat TAKICH działań narodu nie zapytał, tylko zrobił przeciwnie – on zapewniał w kampanii wyborczej, że akurat tego typu akcji nie będzie.
    Zapewniał tak, bo sam dobrze wiedział, że gdyby powiedział w kampanii co planuje – to by przegrał wybory.
    Tyle.

  392. Obudziłem się. Jak zwykle: kupa, pryśnic, kawa i odpaliłem kompa. Zamiast Windy10, na ekranie jest obraz kacza Lecha – w ramkach i komunikat:
    Zgodnie z decyzją ministra obrony narodowej RK – w nawiasie – (Rzeczpospolita Kaczolska) Antoniego Macierewicza, począwszy od 10 grudnia 2015 roku, w organizowanych w Kaczwawie comiesięcznych uroczystościach upamiętniających Wielkiego Kaczolaka – ofiarę zamachu – Prezydenta Tysiąclecia Lecha Kaczyńskiego uczestniczyć będzie wojskowa asysta honorowa. W Miesięcznicy w której każdy prawdziwy Kaczolak z Kaczwawy – stolicy Kaczolski winien uczestniczyć z wielkim oddaniem, poświęceniem, różańcem i pieśnią na ustach „Kaczolskę, racz nam zwrócić Panie”.

    Z niedowierzaniem klikam w Google, a tam na pierwszej stronie, zamiast Google News Polska, wisi – owszem – Google News „Kaczolska”. Wrzeszczę do żony by mi dała z liścia bo chyba śnię? A gdzie tam! Następna wieść: Premier Rzeczpospolitej Kaczolskiej Beata Szydło ukazem zamyka w niedzielę i świeta: handel, Szpitale i Pogotowie Ratunkowe uwalniając Służbę Zdrowia RZ od natrętów i innych hipochondryków. Kto poczuje się chory niech się modli. Otwarte będą jedynie Kościoly, Bazyliki i Seminaria.

    Te kacze realia historię zdobią wdziękiem.
    Są, jakbyś swą kaczynę wziął za rękę
    i poszedł z nią na zbiórkę pod Pałac.
    Te nasze PiS – jest tylko do kochania!

    Nas pieśni o PiSe do czynów porywa!
    Na świecie nigdzie słów takich nie znają,
    a my w plecakach swych, porozrywanych –
    nosimy wciąż zwycięstwo oczernianych.

    I ciągle rence wznosimy do nieba.
    I najsilniejszych umiemy się nie bać!
    My solidarni – nie do paktowania!
    Nas nie uczono platfusom w pas się kłaniać!

    Zwycięskie szarże, dramatyczne boje.
    Z tobą, mój Jarosławie wrogów się nie boim!
    Bo wiemy, że Cud nad Wisłą już się zdarzył!
    W tych naszych moherach – zawsze nam do twarzy.

    I choćby nawet przyszło drogo płacić –
    ostatni los rzucimy niebogaci na stos, na szaniec,
    na ostatnią kartę. Zagramy o to, co dla nas jest warte!

    Te sejmowe boje i wszystko, co się stało –
    to nasza pięść, co zawsze będzie chwałą!
    I choćby ktoś rachunek chciał wypisać –
    my zapłacimy – Jutro!… a może i dzisiaj!

  393. tomtg123
    10 grudnia o godz. 13:20

    Dostaliśmy rządy PiS w pakiecie.
    Większość wyborców była moim zdaniem świadoma tego.
    Kaczyński nigdy nie ukrywał jaka forma rządów jest jego idee fix.
    Pytanie jest tylko jedno.
    Czy taka forma SKUTECZNIE rozwiąże problemy.

    Mniej więcej za pół roku wiadomym będzie, czy i co z bardzo słusznych projektów zmian i posunięć socjalnych będzie realizowane.
    I to zadecyduje o utrzymaniu władzy i uspokojeniu nastrojów, lub spotęguje wzburzenie społeczne, czy nasili emigrację.

    Mógłby zacząć od prostej rzeczy.
    Nie może być tak by głównymi wykonawcami polskich inwestycji były prawie bez wyjątku firmy zachodnie.
    Nie może być tak, by przetargi wygrywały firmy oferujące swym pracownikom umowy smieciowe, a koszty pracy były niewielką pozycją w kosztach ogólnych inwestycji.
    Państwo jako dysponent potężnych funduszy, może mieć znaczący wpływ na wynagrodzenia pracowników, kształtować ich poziom.
    Chory jest układ gdy udział płac w PKB Polski wynosi 48%.
    W krajach zachodnich przekracza 60%…..

  394. Cześc Contessa!
    Bardzo dobrze Ci idzie. Nie musisz wszystkiego tu czytać. Przewijaj tym kółkiem na myszy.
    Jak się tu bardziej zaaklimatyzujesz, reszta sama przyjdzie.
    Powiedz swoim, że rzeczywiście w tym kiblu, to prawda. Klnę się na prababkę z pradziadkiem.
    Ten mauro nie jest makaroniarzem, on jest kaczym przygłupem z którego tu wszyscy mają ubaw. Jak wszędzie, musi być i tu taki skansen głupoty.
    Mam zbędnego Lap-Topa, gdybyś chciała to Ci podeślę.
    Ściskam w pasie… i gdzie dasz się,

  395. Broń Państwa Islamskiego -​ raport AI analizuje, skąd pochodzi arsenał dżihadystów
    Dżihadyści jadą amerykańskim wozem bojowym, w jednej ręce trzymają czarny sztandar, a w drugiej radziecką broń – media społecznościowe są pełne podobnych obrazków i nie powinno to dziwić. Według Amnesty International Państwo Islamskie dysponuje ogromną ilością broni ze zrabowanych irackich arsenałów, a te latami były zasilane przez szereg państw, jak ZSRR czy USA. To właśnie „dekady bezmyślnych transferów broni” umożliwiły IS jego zbrodnie – uważają obrońcy praw człowieka.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Bron-Panstwa-Islamskiego-raport-AI-analizuje-skad-pochodzi-arsenal-dzihadystow,wid,18033628,wiadomosc.html?ticaid=11617e
    ==============

    Ta „inwestycja” właśnie do nas powraca….
    Chyba nie o taką formę zwrotu chodziło, tym cieszącym się z eksportu?

  396. tomtg123

    ” PiS wygrał jednak na hasłach anty-rewolucyjnych, spokojnych i łagodnych – zaprzeczających temu, co się dzieje po wyborach.”

    Trudno mi się z tym zgodzić.

    Moim zdaniem pakiet spraw socjalnych zebranych przez PiS elektorat potraktował własnie jako rewolucyjne – biorąc pod uwagę praktykę rządzenia w ostatnich kilkunastu latach. Postulaty socjalne zebrane w jeden katalog przez PiS przecież wcześniej były spektakularnie odrzucane przez klasę rządząca.
    Ten pakiet socjalny odbierany w realiach politycznych RP jako rewolucyjny dał zdecydowane zwycięstwo PiS.

    W tym kontekscie dla elektoratu wizja demolki tzw „państwa prawa”, przed ktorą ostrzegała Platforma nie miała żadnego znaczenia.
    Potwierdza to obojetność krajan na demolowanie TK. Brak reakcji społecznej na tę demolkę wskazują, że ludzie się nie identyfikują z tym symbolem dotychczasowego państwa.
    Tym bardziej, ze PiS uzasadnia „łamanie” TK tym, że ów Trybunał („III Izba”) uniemozliwi im przeprowadzenie reform socjalnych – oczywiście w interesie „onych” czyli klasy rządzacej.

  397. Jeszcze raz, zebyśmy sie zrozumieli :
    PiS nie wygrał z powodu przyzwolenia elektoratu na demontaż
    podstaw państwa prawnego ani nie dlatego, że elektorat tego od PiSu zażądał.
    Nic z tych rzeczy.
    A to czy ktoś inne (socjalne na przykład) obietnice PiS uważa za „rewolucyjne”, czy za „nierewolucyjne” – dla mojego rozumowania bez znaczenia. Piszę o stosunku PiSu do prawa i do Konstytucji i dokładnie o tym, a nie o ogólnej ocenie ich programu wyborczego.
    I podkreslam, że próba demontażu państwa prawnego w Polsce nie wynika z jakiegoś masowego postulatu społecznego, nie jest czymś co Kaczyński niósłby do wyborów na sztandarach, a jest zwykłym „skokiem na władzę” ekipy , która chce zwyczajnie móc łamać Konstytucję w razie potrzeby (i tylko sama ta ekipa wie w jakim zakresie chce Konstytucję łamać).
    I nie ma co zwalać winy na wyborców, bo idąc na wojnę z TK Kaczyński realizuje swoje prywatne idee, których on pod głosowanie parę miesięcy nie poddał, tylko je głęboko ukrył żeby nikt tych pomysłów przed wyborami nie widział.

  398. tomtg123

    „A to czy ktoś inne (socjalne na przykład) obietnice PiS uważa za „rewolucyjne”, czy za „nierewolucyjne” – dla mojego rozumowania bez znaczenia. ”

    Wiem o tym, że to dla ciebie bez znaczenia.
    Dlatego wlasnie masz problem ze zrozumieniem tej politycznej sytuacji. A co za tym idzie jesteś wobec niej całkowicie bezradny.
    Na twoim przykładzie łatwo jest zrozumieć dlaczego liberalna opozycja wobec radykalizmu PiS jest tak słaba.

  399. tomtg123
    10 grudnia o godz. 13:20

    Dostaliśmy rządy PiS w pakiecie.

    Tak dostaliśmy PiS w pakiecie, ale niektóre elementy tego pakietu były przed wyborcami bardzo dokładnie ukryte i nie przypadkiem.

    Tak było, jest i pewnie będzie – PiS nie jest pierwszą i nie jest ostatnią partią która wyborców oszukała i która przed wyborcami za to będzie odpowiadać.
    Ale :
    a) ze stwierdzenia że PiS nie jest pierwszym oszustem nie wynika oczywiście, że należy oszustwa PiSu przemilczeć, nic z tych rzeczy

    b) w sytuacji, gdy część zamierzeń PiSu została przed wyborcami skrzętnie ukryta , nie mogę przyjąć argumentu że podejmując działania podważające podstawy państwa prawnego w Polsce PiS ma do tych działań jakikolwiek mandat. Akurat te plany ukrył, akurat o takie rzeczy wyborców „zapomniał” zapytać przed wyborami (nie tylko zapomniał, składał fałszywe zapewnienia że będzie postępował inaczej – kto wierzył to inna sprawa, w każdym razie PiS taki fałszywy wizerunek budował), a jeśli tak, to jeśli dziś Kaczyński z Konstytucją i prawem robi to, co robi, to postępuje tak na prywatny rachunek swój i PiS , a nie na rachunek jakiegoś „społeczeństwa którego struktura jest niestabilna”.
    Łamanie Konstytucji przez PiS nie jest żadną koniecznością historyczną i nie jest żadna wolą ludu, tylko jest taktyką polityczną chorobliwie ambitnego polityka któremu się dyktatura marzy.

  400. Bar Norte
    10 grudnia o godz. 14:40

    Bez urazy to Ty masz problemy ze zrozumieniem nie tylko sytuacji, ale też i tego, co ja wcześniej napisałem. Zamiast napawać się słowem „rewolucja” za każdym razem jak je usłyszysz spróbuj uchwycić sens, OK ?
    To jeszcze raz, łopatologicznie :

    PiS składając swoje obietnice socjalne ( rewolucyjne, ewolucyjne, zielone w żołte kropki obietnice socjalne – bez znaczenie jak nazwiemy ) skrzętnie ukrył przed wyborcami swoje plany ustrojowe, a w zasadzie należałoby napisać plany gangsterskie (które to plany faktycznie są rewolucyjne – i bandyckie).
    A jeśli tak, to usprawiedliwianiem dla działań gangsterskich nie może być żadna wola ludu, żadne stanowisko społeczeństwa i takie tam.
    Lud tych planów nie poznał, a nie poznał dlatego, że gangster je ukrył.

    PiS , jeśli dziś takie działania podejmuje, nie podejmuje ich z upoważnienia wyborcy i nie można twierdzić, że PiS po to został wybrany żeby takie rzeczy realizować w imieniu społeczeństwa.
    Otóż akurat nie po to. Tych postulatów ustrojowych (wojna z TK, likwidacja niezależnego sądownictwa – to dopiero początek) PiS do oceny wyborcom nie dał .
    To nie żadna wola ludu i nie żadna konieczność historyczna, tylko to zwykła polityczna taktyka, którą chorobliwie ambitny polityk przed ludem/wyborcami akurat postanowił ukryć i za którą jednoosobowo odpowiada.

  401. tomtg123

    „Zamiast napawać się słowem „rewolucja” za każdym razem jak je usłyszysz spróbuj uchwycić sens, OK ?”

    Bez urazy ale to ty o 13,20 wprowadziłeś do dyskusji narrację rewolucyjną pisząc: „PiS wygrał jednak na hasłach anty-rewolucyjnych”.
    Ja się tylko dostosowałem do twej narracji.

    Sens twego wywodu oczywiście chwytam. Z tym, że mam wątpliwości co do skuteczności wynikającej z tego wywodu strategii politycznej obalania PiS-u.

    Jak rozumiem zamierzasz przekonywać lud, zniechęcać go do PiS-u tym, że PiS go oszukał realizując to do czego lud go nie upoważnił. To tak jakbyś chciał rozliczać PiS z obietnic wyborczych, których nie złożył.

    Trochę to absurdalne. No ale powodzenia!
    Bedę z zainteresowanie obserwował efekty rozliczeń owych nieistniejących obietnic.

  402. Myslalam ze Polakow na wiecej stac , po prostu na wiecej stac ..
    Zapewne sie pomylilam , przepraszam ..
    ?Pozdrawiam

  403. Ok, to ja po pierwsze doprecyzuję co miałem na myśli – bo rzeczywiście mogłem zostać źle zrozumiany :
    pisałem „anty-rewolucyjne” tylko w zakresie stosunku do prawa, ustroju Państwa i Konstytucji, a nad innymi aspektami programu PiS w kontekście „rewolucyjności” nie zastanawiałem się i nie o nich pisałem.

    A po drugie : PiS będzie rozliczany w tej sprawie przez sąd i wyborców.
    Ja nawet nie zamierzam nikogo specjalnie zniechęcać, myślę że PiS sam zniechęca do PiSu dużo lepiej, niż ja mógłbym to robić, choćbym się nie wiem jak wysilał.
    Raczej więc robię to co i Ty – czyli obserwuje z zainteresowaniem rozwój sytuacji i np. przypuszczam, że np. Duda po prostu będzie pierwszym prezydentem Polski który trafi przed TK , co będziemy mogli sobie obserwować z zainteresowaniem obydwaj.
    Pozdrawiam

  404. tomtg123
    10 grudnia o godz. 14:56

    Ty chyba naprawdę nie łapiesz, o co chodzi w polityce….
    Lista kłamców składa się z samych wielkich postaci- szczególnie tych z zachodu.
    Politycy bardzo rzadko realizują wyborcze obietnice składane plebsowi.
    Znacznie częściej te, które składają sponsorom kampanii wyborczych.
    Artykulacja tego co plebs chce usłyszeć jest dzięki badaniu opinii publicznej łatwe, dotrzymanie ze względu na oczekiwania sponsorów, bywa niemożliwe.

    Ot i cała tajemnica…..

    Zdarzały sie wyjatki w historii, przywódców którzy usiłowali realizować cele określone na wiecach.
    Prawie wszyscy zostali zatłuczeni, czy pozbawieni władzy siłą.
    Ci co przetrwali, zmuszeni zostali do kompromisu z decydującymi o ich losie siłami, albo przekupieni.

    Co może polityk, widać na przykładzie początkowych obietnic pana Obamy.
    Skończył z wojnami?
    Zamknął Guantanamo?

    Częstokroć demonizowany Orban nastąpił po skompromitowanym i dwulicowym do entej potęgi polityku.
    I nauczony doświadczeniem, dotrzymuje obietnic pod huraganowym ostrzałem zachodnich mediów.
    Jest chyba w oczach wyborców wiarygodny?
    Idąc ta drogą, Kaczyński również wiarygodność zyska.
    A że panowie bankierzy się wściekną, sieci handlowe nieco stracą, to mało istotne. I tak z naszego rynku zbytu nie zrezygnują.
    Tym bardziej, gdy pieniędzy w kieszeniach obywateli będzie więcej.
    A tylko te pieniądze mają realną wartość nabywczą.
    Te z kredytów, wędrują jako zyski za granicę, drenując nasz rynek wewnętrzny.

  405. Polonia-Sawa
    10 grudnia o godz. 15:37

    Wczoraj z zaciekawieniem oglądałem reportaż z Indonezji.
    I rolę zachodniego kapitału inwestycyjnego w tym kraju.
    Wspaniała lekcja poglądowa.
    Wybór pomiędzy burdelem a szwalnią…..
    Kapitalizm jest dobry, szczególnie ten z twojego kraju, zapewniający jedynie taką alternatywę…..

    Ten sam przykład można zastosować w odniesieniu do Polski.
    Płacić robotnikom tak mało, by MUSIELI brac kredyty a pensja nie starczała na normalne życie.
    Zachodni system finansowy właśnie z tego żyje.

  406. Jeżeli Platforma wprowadziła ustawą 5 nowych sędziów TK . Trzech z nich było wybranych zgodnie z prawem , a dwóch niezgodnie z obowiązującym prawem.
    To jakiego „salomonowego” podziału tego „desantu” miał dokonać prezydent Duda?
    Czy miał się kierować kolejnością alfabetyczną ich nazwisk , czy może ich wiekiem, czy urodą ? Musiał uznać całą piątkę sędziów za błąd legislacyjny Platformy i wybrać nowych sędziów TK.
    Panowie inteligenci, nie histeryzujcie.

  407. tomtg123

    By prezydent Duda stanął przed Trybunałem Stanu to najpierw musi przegrać wybory. Jak również wybory musi przegrać jego partia PiS.

    Ta przegrana wynikać może jedynie z niespełnienia obietnic wyborczych. Ale tych realnych, twardych, złozonych publicznie a nie jakiś wyimaginowanych.

    I proces rozliczania go z obietnic już się rozpoczyna.

    Z oświadczenia partii Razem:

    „Wydarzenia z ostatnich tygodni ośmieszają państwo w oczach obywateli. Odpowiedzialność za to spada na tych polityków, ktorzy od lat demonstrują cyniczne, partyjniackie podejście do prawa. PiS twierdzi, że demontuje mechanizmy, dzięki którym trwa oligarchia, ale tak naprawdę postępuje nie mniej cynicznie niż poprzednia władza – zawłaszcza kolejne instytucje i buduje swój własny salon. Nowy, PiS-owski establishment łamiąc konstytucję pokazuje, czym różni się od starego: jest równie pazerny na władzę, ale ma w większej pogardzie prawo.

    Prezydentowi było tak śpieszno, by wprowadzić do Trybunału “swoich” , że – kompromitując powagę urzędu – odbierał ślubowanie w nocy. Tymczasem na podwyższenie kwoty wolnej od podatku, które ulżyłoby milionom Polek i Polaków, będziemy czekać do 2017 roku. Do Sejmu nadal nie trafiła obiecana w kampanii przez Beatę Szydło minimalna płaca godzinowa. Rząd nie znalazł czasu, żeby zająć się oskładkowaniem umów śmieciowych. Milion pracowników na śmieciówkach nadal nie może organizować się w związkach zawodowych, mimo że Trybunał nakazał niezwłocznie wprowadzenie korzystnych dla pracowników zmian. Zamiast zająć się tym, co ważne, PiS organizuje kolejne skoki na stołki.”

    To są własnie sensowne argumenty opozycyjne.

  408. Z oświadczenia partii Razem: „Nowy, PiS-owski establishment łamiąc konstytucję pokazuje, czym różni się od starego ….”.

    Zwykły bulshit powstały w hipstereskiej kawiarni. Jeśli „Razem” chce coś w polityce znaczyć, niech najmie choć jednego poważnego prawnika.

    Mec. Piotr Andrzejewski: „Najpierw określmy kompetencje, jakie przypisuje się Trybunałowi Konstytucyjnemu. Wszędzie mówię: wara Trybunałowi Konstytucyjnemu od dyrektywnego zarządzania swoimi werdyktami, od sposobu wykonywania prawa. Pracowałem nad tym ukonstytuowaniem się w konstytucji kompetencji Trybunału. Chciałem dać mu, tak jak to zrobiliśmy w obywatelskim projekcie konstytucji, wykładnię przepisów konstytucji. Świadomie Komisja Konstytucyjna pozbawiła konstytucję TK prawa wykładni.
    Tak więc nie jest to sensu scricto sąd. To jest organ kontrolny do badania spójności stanowionego prawa, uchwalanego, funkcjonującego z konstytucją. Jeśli Sejm nie zgadza się z werdyktem, to musi zmienić albo prawo albo konstytucję. Jak pozostaje bierny, to wtedy ten przepis uznany za niekonstytucyjny wygasa samoczynnie. Ale wara trybunałowi od tego, jak wykonują werdykt, jak orzekają sądy powszechne, Trybunał Stanu i – proszę to podkreślić: w bezpośredniej kontroli sposobu wykonywania – prezydent. Konstytucja nie przewiduje jak ta główna kompetencja prezydenta – czuwania nad konstytucją i wykonywaniem konstytucji, ma być realizowana. W związku z tym wprowadziliśmy przepis do konstytucji, że tam, gdzie nie ma regulacji podustawowych do norm dyrektywnych konstytucji, tam konstytucję stosuje się wprost. Trybunał Konstytucyjny nie ma nic do działań prezydenta. Nie ma tu żadnej spójności, żadnej władzy”. (wPolityce)

  409. woytek
    10 grudnia o godz. 15:58

    „Panowie inteligenci, nie histeryzujcie.”

    Dyć hysteryzacja jest tutaj zasadniczym wyróżnikiem yntelygenckości :)…

  410. Bar Norte
    10 grudnia o godz. 16:12

    Sanację i jej polityków rozliczono połowicznie- po klęsce wrześniowej.
    Nic na razie klęski PiS poza wyśrubowanymi oczekiwaniami elektoratu, nie zapowiada.
    A w razie czego, jest już precedens- ułaskawienia prezydenckie.

    Napoleon zburzył cały system prawny królestwa i stworzył nowy.
    Pasujący mu do koncepcji państwa.
    Kaczyński chce zrobić to samo.
    Za wcześnie sądzić, czy mu się powiedzie.
    I jakie skutki taka zmiana przyniesie.
    Nie muszą byc złe, wbrew pozorom.
    Tyle że wprowadzać nowe prawa będą nadgorliwcy i indolenci.
    Nadgorliwość może być gorsza niż Kaczyzm……

  411. Polonia-Sawa
    10 grudnia o godz. 15:37

    „Myslalam ze Polakow na wiecej stac , po prostu na wiecej stac ..
    Zapewne sie pomylilam , przepraszam ..
    ?Pozdrawiam”

    A czy to pierwszy raz społeczeństwo nie dorosło do swych światłych elit…?

    Elyty mamy takie że ajajajaja, a społeczeństwo błeeee…

    Wniosek?
    Wymienić społeczeństwo!

  412. ”Jeżeli Platforma wprowadziła ustawą 5 nowych sędziów TK . Trzech z nich było wybranych zgodnie z prawem , a dwóch niezgodnie z obowiązującym prawem.
    To jakiego „salomonowego” podziału tego „desantu” miał dokonać prezydent Duda?
    Czy miał się kierować kolejnością alfabetyczną ich nazwisk , czy może ich wiekiem, czy urodą ? ”

    Nie. Na poszczególne miejsca wybrano konkretnych ludzi, więc wiadomo kto był mianowany zgodnie z prawem a kto wbrew.
    Notabane cały ten cyrk na kółkach jest tyle wart co w nim uczestnicząca ”elita” i kibice. Najlepsze, że wszystko już było – ale ze znakiem ”przeciwnym”. Nawet takim oburzeniem dziś krytykowany dziś manewr niepublikowania w Monitorze jako metoda utrącenia niewygodnych decyzji przećwiczył już niejaki Vincent Rostowski, gdy po prostu jako MinFin postanowił nie opublikować uchwaloną przez Sejm i podpisaną przez prez. L.Kaczyńskiego ustawę o MIFID dając zielone światło bankom na numer stulecia pt. opcje. (MIFID zabraniał takich praktyk, Polska miała obowiązek regulacje wprowadzić, Rostowski sabotował, ”elity” milczały albo klaskali)

  413. http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1642085,1,rozdalismy-nagrody-im-mieczyslawa-f-rakowskiego.read
    Polityka wraca do Rakowskiego. Po 26 latach niewdzięcznicy przypomnieli sobie o swoim patronie.

  414. woytek
    10 grudnia o godz. 15:58

    Zwłaszcza że trójka z tej piątki wybrana była niezgodnie z procedurą. Kandydatów powinno zgłosić prezydium Sejmu oraz grupa co najmniej 50 posłów, a zgłosiło tylko prezydium Sejmu, ignorując posłów. Prezydent nie mógł takiego łamania prawa akceptować.

    Wybranie pozostałej dwójki to zamach Sejmu VII kadencji na uprawnienia Sejmu VIII kadencji.

    Oczywiście był to zamach, ale w obronie Konstytucji. 🙂

  415. Od początku 2012 roku transfery srodków unijnych do Polski wyniosły ponad 14 mld euro, w tym czasie Polska wpłacila do budzetu UE 3 mld euro. Skąd wziąć11 by UE odpier… się od Kaczolski? Oto dylemat przed którym stoi Kaczolska Rzeplita.

    Trwa debata w Sejmie, jak uchronić Kaczego przed KOD, który zapowiedział, że strzeli mu w łeb. Klempa zdjęła zegar, a powiesiła nowy krzyż na sejmowej ścianie mówiąnc, że tego ateisty majom siem bać!

  416. Cherubinek
    10 grudnia o godz. 2:46
    uchachany 1:01
    „prawo nie da się tak sformułować, by nie podlegało w pewnej mierze i w pewnych zakresach interpretacji”
    Przesadzasz. W pewnej mierze i w pewnych zakresach (jak np. w USA) to oczywiscie tak. Ale polskie praawodawstwo, na tle zachodniego, jest wyjatkowo kiepskiej jakosci. Bardzo czesto po prostu nielogoczne lub sprzeczne wewnetrznie. Nic poza glupota tego nie usprawiedliwia.”

    Ogólnie rzecz biorąc to się z Tobą zgadzam, Niemniej twierdzę, że oprócz głupoty, która się zawsze i wszędzie zdarza główną przesłanką jest premedytacja :).

    Sprzeczności i przeregulowania prawa to wręcz wymuszają konieczność interpretacji dla orzekania. To jest pole i dla prawników, i dla administracji, bo w zależnosci od choćby dyrektyw politycznych czy konieczności ekonomicznych te same sytuacje prawne czy prawno-skarbowe można interpretować w najzupełniej różny sposób.

  417. woytek
    10 grudnia o godz. 15:58
    Jeżeli Platforma wprowadziła ustawą 5 nowych sędziów TK . Trzech z nich było wybranych zgodnie z prawem , a dwóch niezgodnie z obowiązującym prawem.
    To jakiego „salomonowego” podziału tego „desantu” miał dokonać prezydent Duda?
    Czy miał się kierować kolejnością alfabetyczną ich nazwisk , czy może ich wiekiem, czy urodą ? Musiał uznać całą piątkę sędziów za błąd legislacyjny Platformy i wybrać nowych sędziów TK.

    Mój komentarz
    Prezydent może wskazywać na błąd legislacyjny. Prezydent jest od tego. Prezydent nie jest od tego by „naprawiać błąd legislacyjny”. Prezydent nie jest III izbą parlamentu. Także TK nie jest III Izbą. TK orzeka o zgodności aktów prawnych z konstytucją, także aktów prawnych na podstawie których została „ podjęta ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach”.

    Prezydent jest od tego, by wskazany błąd zaskarżyć do TK.
    Prezydent wyboru przez sejm 5 sędziów, ani 3 sędziów (to sejm wybiera sędziów, a nie prezydent) nie zaskarżył, więc nie może być mowy o „naprawianiu błędu”.

    Prezydent jest strażnikiem konstytucji nie w tym znaczeniu, ze to on decyduje, co jest konstytucyjne, a co nie. Tym bardziej prezydent nie może decydować którego sędziego zaprzysiąc, a którego nie. Takie kompetencje nie przysługują prezydentowi. Jeżeli on demonstruje swoimi czynami, że taką prerogatywę posiada, to oznacza, że łamie Konstytucję. Prezydent nie posiada takich uprawnień.
    Więcej nic się nie da wykombinować.
    Pzdr, TJ

  418. tomtg123
    „PiS składając swoje obietnice socjalne (…) skrzętnie ukrył przed wyborcami swoje plany ustrojowe”.

    Nie obawiaj się, towarzysze z PZPR: D. Rosati, L. Balcerowicz, M. Święcicki, rodzina Cimoszewiczów, B. Kudrycka, T. Nałęcz, J. Paradowska, D. Passent, I. Śledzińska-Katarsaińska, T. Zwiefka, K. Kutz, Z. Ćwiąklski, A. Rzepliński nie dopuszczą do recydywy komunizmu. W razie zagrożenia kaczofaszyzmem z piersi J. Paradowskiej zawsze wydobędzie się okrzyk: precz z komuną.

  419. Mauro Rossi

    Nie udawaj naiwnego.

    Jak wiesz dla Razem TK nie jest żadną „relikwią”. Wojnę o Trybunał traktują więc jako wojnę nieswoją – wojnę na prawicy.

    Tak wiec apel do prezydenta Dudy by wykonał ostatni wyrok TK jest tylko okolicznościowym pretekstem by wezwać rządzacy PiS do wykonania zaległych wyroków socjalnych. Oraz przypomnieć o zobowiązaniach wyborczych.

    Co do hipsterskiej kawiarni … .

    Poniżej Szczuka w imieniu hipsterskiej kawiarni piętnuje Razem. Warto przeczytać – szczególnie dyskusję pod tekstem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20151210/szczuka-razem-mlodzi-nieprzyjaciele

  420. Sejm RK debatuje nad zmianą nazwy stolicy z Warszawy na Dudapeszt…
    Cz-kam na głosowanie.

  421. Nie zawahamy się przed zastrzeleniem Kaczyńskiego!
    http://0.s.dziennik.pl/pliki/8525000/8525684-prezes-pis-jaroslaw-kaczynski-900-556.jpg
    Kaczy zara dostanie sraczki…

  422. Bar Norte
    10 grudnia o godz. 14:02

    „… dla elektoratu wizja demolki tzw „państwa prawa”, przed ktorą ostrzegała Platforma nie miała żadnego znaczenia.
    Potwierdza to obojetność krajan na demolowanie TK. Brak reakcji społecznej na tę demolkę wskazują, że ludzie się nie identyfikują z tym symbolem dotychczasowego państwa. ”

    I to jest clue sprawy :).

    Obrońcy ancien regime’u żyjący w medialnym matrixie nie są w stanie zrozumieć że „elektorat” to platfusowskie „państwo prawa” mniej czy bardziej słusznie utożsamia z bezrobociem, śmieciówkami, komornikami zabierających czyjeś traktory, różnymi ambergoldami rabującymi pod osłoną tego „państwa”, kilkunastoletnimi procesami w nawet błahych sprawach, powszechnym poczuciem niesprawiedliwości (wg pewnym badań sądom ufa 27 % spoleczeństwa) etc, etc.

    I demontaż takiego „państwa prawa” przyjmie z miłą chęcią 🙂

  423. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 17:06

    ” W razie zagrożenia kaczofaszyzmem z piersi J. Paradowskiej zawsze wydobędzie się okrzyk: precz z komuną.”

    Z piersi przyozdobionej licznym zestawem oporników 🙂

  424. Bar Norte 13:07

    „Po prostu przeczytała opublikowane komunikaty o rosnącym bezrobociu w kluczowych politycznie regionach. Jak widać prasa francuska zdolna jest uchwycić realia polityczne.
    W odróżnieniu od mediów polskich, ktore zakneblowane poprawnością polityczną … albo milczą albo pierdzielą bajeczki o walce islamu z chrześcijaństwem.”

    Ano tak to widac, nawet z oddali.

  425. tejot

    „Prezydent jest strażnikiem konstytucji nie w tym znaczeniu, ze to on decyduje, co jest konstytucyjne, a co nie”.

    Jeśli prezydent widzi ewidentnie przekroczenie prawa przy wyborze kandydatów na sędziów, to oczekuje naprawy tej sytuacji, czyli cofnięcia się do sytuacji sprzed błędu legislacyjnego. To chyba logiczne? Prezydent nie może brnąć w błędną sytuację dalej, tylko należy ja przeciąć. Mógł to zrobić następny parlament – i tak też się stało. Wybór sędziów na podstawie uchwały sejmowej i regulaminu Sejmu nie leży w kompetencji TK. Do TK można zaskarżyć brzmienie przepisów, a nie ich realizację. Zapamiętaj wreszcie, to jest prawnicze abc.

    Zanim PO wybrał „sędziów na zapas” prezydent elekt Andrzej Duda przestrzegał PO przed podejmowanym takich kroków – w złym tonie i pozbawionych podstaw prawnych.

  426. Prasa francuska jest w rękach francuskich.
    Więc dostrzega.
    Na dodatek, jest okazja dokopać lewicowemu rządowi.
    Bo przypuszczam, że w większości właściciele sa prawoskrętni?

    Nasza prasa jest w innych rękach, więc dostrzega inne zjawiska, grożące ich pozycji.

    Co w sumie nieźle się składa.
    Skoro dołują akcje na giełdzie, to korzystając ze zgromadzonych rezerw finansowych, dość tanio można odkupić akcje polskich firm z rąk obcych właścicieli.

  427. Orteq 8:03
    „WWIII is underway in the world today.”

    Car Putin oszalal, wczoraj zagrozil uzyciem broni jadrowej w Syrii. Czy w PL sie o tym pisze/mowi?
    http://www.ibtimes.co.uk/threatening-nuclear-weapons-syria-putins-attempt-get-russia-treated-like-superpower-again-1532600

  428. Ale car Polnocnej Koreii Kim Jong-un jednak cara Putina ubiegl. Przedwczoraj oznajmil, ze ma juz bombe wodorowa! I co najwazniejsze nie zawaha sie jej uzyc w potrzebie.

    https://twitter.com/search?q=north+korea+hydrogen+bomb&ref_src=twsrc%5Egoogle%7Ctwcamp%5Eserp%7Ctwgr%5Esearch

  429. uchachany
    10 grudnia o godz. 17:21

    „Z piersi przyozdobionej licznym zestawem oporników” 🙂

    W wydawnictwie Epoka („Kurier Polski”) J. Paradowska była przewodnicząca KZ „Solidarności” (tak wypadło z układu sił i/lub gier zakulisowych), ale oporników wówczas nie nosiła. – Tak przypuszczam, bo jak została brutalnie zweryfikowana w 1982 roku, to natychmiast dostała job w „Życiu Warszawy”, a z opornikiem to wojskowa załoga tej redakcji by jej nie wpuściła. Represjonowana pani Janina była więc dość umiarkowanie i nie wiem, czy do okrzyku „przecz z komuną” miałaby dziś prawa autorskie?

  430. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 16:21

    Mec. Piotr Andrzejewski: Świadomie Komisja Konstytucyjna pozbawiła konstytucję TK prawa wykładni.
    Tak więc nie jest to sensu scricto sąd. To jest organ kontrolny do badania spójności stanowionego prawa, uchwalanego, funkcjonującego z konstytucją. Jeśli Sejm nie zgadza się z werdyktem, to musi zmienić albo prawo albo konstytucję. Jak pozostaje bierny, to wtedy ten przepis uznany za niekonstytucyjny wygasa samoczynnie. Ale wara trybunałowi od tego, jak wykonują werdykt, jak orzekają sądy powszechne, Trybunał Stanu i – proszę to podkreślić: w bezpośredniej kontroli sposobu wykonywania – prezydent. Konstytucja nie przewiduje jak ta główna kompetencja prezydenta – czuwania nad konstytucją i wykonywaniem konstytucji, ma być realizowana. W związku z tym wprowadziliśmy przepis do konstytucji, że tam, gdzie nie ma regulacji podustawowych do norm dyrektywnych konstytucji, tam konstytucję stosuje się wprost. Trybunał Konstytucyjny nie ma nic do działań prezydenta. Nie ma tu żadnej spójności, żadnej władzy”. (wPolityce)

    Mój komentarz
    Andrzejewski sugeruje powyżej, że był współtwórca Konstytucji. Otóż Andrzejewski był współtwórcą Obywatelskiego projektu konstytucji, a nie współtwórcą Konstytucji.
    Jeśli chodzi, o słowa „Andrzejewskiego

    „wprowadziliśmy przepis do konstytucji, że tam, gdzie nie ma regulacji podstawowych do norm dyrektywnych konstytucji, tam konstytucję stosuje się wprost. Trybunał Konstytucyjny nie ma nic do działań prezydenta. Nie ma tu żadnej spójności, żadnej władzy”,

    to słowa te nie dotyczą Konstytucji, lecz obywatelskiego projektu konstytucji firmowanego przez NSZZ „Solidarność”, jednego z ośmiu projektów konstytucji wniesionych do Komisji Konstytucyjnej. Andrzejewski sprawia wrażenie jakby o szczegółowo rozważał zapisy obowiązującej Konstytucji. Tak nie jest. On mówi o obywatelskim projekcie konstytucji z około 1992 roku.
    Pzdr, TJ

  431. tomtg123
    10 grudnia o godz. 14:40
    tomtg123
    10 grudnia o godz. 13:20

    ”Łamanie Konstytucji przez PiS nie jest żadną koniecznością historyczną i nie jest żadna wolą ludu, tylko jest taktyką polityczną chorobliwie ambitnego polityka któremu się dyktatura marzy.”

    DUCHA NIE GAŚCIE!

    http://benevolus.salon24.pl/685081,prawdziwy-triumf-trybunalu

  432. tejot
    10 grudnia o godz. 17:53

    „Andrzejewski sugeruje powyżej, że był współtwórca Konstytucji. Otóż Andrzejewski był współtwórcą Obywatelskiego projektu konstytucji, a nie współtwórcą Konstytucji.”

    Ejże?

    http://www.sejm.gov.pl/archiwum/komisje/kadencja2/kom_kznkon.htm

    Komisja Konstytucyjna Zgromadzenia Narodowego
    wybór posłów do składu Komisji w dniu 21 października 1993 r.
    wybór senatorów do składu Komisji w dniu 22 października 1993 r.
    Komisja zakończyła działalność w dniu 2 kwietnia 1997 r.

    Skład Komisji w dniu wyboru:
    Piotr Andrzejewski (senator)
    Aleksander Bentkowski
    …………………….

  433. Do TK można zaskarżyć brzmienie przepisów, a nie ich realizację. Zapamiętaj wreszcie, to jest prawnicze abc.

    Mój komentarz
    Rossi, pozwolisz, że kolejny raz wyrażę zaskoczenie Twoją osobliwą, ochoczą dla PiSu interpretacją praw i obowiązków Prezydenta.
    Prezydent, jeśli widzi błąd w ustawie, czyli niezgodność jej przepisów z Konstytucją, ma prawo zaskarżyć ustawę do TK. Prezydent nie ma prawa naprawiać błędu, ani naprawiać ustawy.
    Duda zamiast zrobić najsampierw to co powinien i do czego ma prawo, zrobił to, do czego nie miał prawa – zaczął samowolnie naprawiać błąd na swój sposób, na korzyść PiSu, zaczął szyć na nowo swoje prawa i to grubymi nićmi.

    Kompetencje Prezydenta określa Konstytucja oraz w szczegółowych sprawach Ustawy. Prezydent nie jest decydentem, który interpretuje po swojemu prawo, jak PiSowscy sympatycy mówią – o, zobaczył ewidentny błąd i musiał go naprawić.
    To co mówią ci sympatycy, to już nie populizm, a hucpa. Prezydent jest strażnikiem konstytucji, a to oznacza, że jej pilnuje, a nie interpretuje, jak mu pasuje.

    Poza tym Konstytucja, art. 190 punkt 4 mówi:

    „Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie sądowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania.”

    Konstytucja mówi, że orzeczenie TK stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia, itd. A więc jest mowa o postępowaniu.
    Pzdr, TJ

  434. uchachany
    10 grudnia o godz. 18:02
    Mój komentarz
    Andrzejewski mówi o Obywatelskim projekcie Konstytucji, a nie o Konstytucji obowiązującej.
    Pzdr, TJ

  435. Obecnie istnieje finansowy dodatek za narodziny dziecka w wysokości 820 euro. Kolejne dziecko to już jest 1140 euro. W 2015 roku, podobnie jak w Rosji, wprowadzono dodatkowo nowy zasiłek, tzw. kapitał macierzyński. Za każde trzecie i następne dziecko rodzina otrzymuje na konto 10 tysięcy dolarów, mające stanowić zabezpieczenie takiego dziecka na przyszłość i jego start w dorosłe życie. W celu zapewnienia zbilansowanej diety dzieci otrzymują także posiłki.

    Rodzina na Białorusi zyskuje status wielodzietnej po urodzeniu trzeciego dziecka. Państwo aktywnie wspiera takie rodziny, m.in. poprzez ulgi podatkowe, prawo do preferencyjnego kredytu na uzyskanie mieszkania albo budowę, lub bezzwrotne dotacje finansowe na budownictwo, remont albo nabycie mieszkania. Jeżeli w rodzinie jest troje dzieci, wówczas państwo zwraca 75 proc. kredytu na mieszkanie, albo na dom. Rodzinie z czworgiem dzieci państwo daje bezpłatnie mieszkanie czteropokojowe, lub dom w przypadku małych miejscowości.
    http://www.fronda.pl/blogi/czytanki-dawne-i-nie-tylko/troska-o-rodziny-w-rosji-i-na-bialorusi,42356.html
    ============

    A moze, zrobimy Mińsk nad Wisłą?
    Z punktu widzenia polityki prorodzinnej, byłoby to sensowne.

    A poza tym, Bat’ka jest nie do przyjęcia.
    Ma pełne zatrudnienie, kontroluje swój rynek i bezczelny- nie chce sprzedawać państwowych firm, by przynosiły dochody innym niz białoruski budżetom.
    Nie to co my, POLACY…..

  436. tomtg123
    10 grudnia o godz. 10:45

    „Poniżej cytat z wywiadu z prezesem TK profesorem Rzeplińskim … . W sentencji naszego wyroku obowiązek ten zapisany jest w punkcie 8.b, gdzie jest przytoczony art. 194 ust. 1 konstytucji jako jego źródło. Uzasadnienie jest częścią wyroku. Wyrok musi być wykonany”.

    TK nie jest sądem i nie wydaje wyroków tylko orzeczenia. Rzepliński nie wie o czym mówi lub „Wyborcza” zmyśla. Oddajmy głos Piotrowi Andrzejewskiemu:

    „Pracowałem nad tym ukonstytuowaniem się w Konstytucji kompetencji Trybunału. Chciałem dać mu, tak jak to zrobiliśmy w obywatelskim projekcie konstytucji, wykładnię przepisów konstytucji. Świadomie Komisja Konstytucyjna pozbawiła TK prawa wykładni.
    Tak więc nie jest to sensu scricto sąd. To jest organ kontrolny do badania spójności stanowionego prawa, uchwalanego, funkcjonującego z konstytucją. Jeśli Sejm nie zgadza się z werdyktem, to musi zmienić albo prawo albo konstytucję. Jak pozostaje bierny, to wtedy ten przepis uznany za niekonstytucyjny wygasa samoczynnie. Ale wara trybunałowi od tego, jak wykonują werdykt, jak orzekają sądy powszechne, Trybunał Stanu i – proszę to podkreślić: w bezpośredniej kontroli sposobu wykonywania – prezydent”.

  437. tejot
    10 grudnia o godz. 12:09

    „Prezydent może zaskarżyć przepisy ustawy do TK, bo prezydent jest od tego by zaskarżać, a TK jest od tego by orzekać”.

    TK zajmuje się aktami normatywnymi i ich zgodnością z Konstytucją, czyli prawem abstrakcyjnym, a nie stosowaniem prawa, czyli np. realizacją uchwał sejmowych w oparciu o regulamin Sejmu, na podstawie których PO wybrała sobie „sędziów TK” na zapas. Prezydent nie mógł więc zaskarżyć tego do TK, jedynie co mógł zrobić to nie przyjąć od nich ślubowania, aby umożliwić naprawę błędów prawnych.

    Pisząc to wiem, że zaraz ktoś zapyta (ty na przykład), „a czemu Prezydent nie zgłosił tego do TK” ? Syndrom gimnazjalisty straszy w III RP, a mec. P. Andrzejewski zwrócił uwagę na rozprzestrzenianie się w zawrotnym tempie zjawisko obskurantyzmu świadomości prawnej.

  438. Indoor 10 grudnia o godz. 16:35

    „Na poszczególne miejsca wybrano konkretnych ludzi, więc wiadomo kto był mianowany zgodnie z prawem a kto wbrew”.

    Zgodnie z prawem nikt z tej „piątki” nie był wybrany.

  439. Poradnik, jak rozmawiać z chamem ( o czym nie wiedzieli platformersi) :
    >proszę nie walić się w łeb< – Petru, do chamki profesorki Pawłowiczówny.

  440. W/g poradnika: włoski śpiewaku! walnij się w łeb!

  441. Co prawda nie „Der Spiegel” ale…
    https://www.youtube.com/watch?v=jQ8SZifLZiM

  442. tejot
    „Prezydent, jeśli widzi błąd w ustawie, czyli niezgodność jej przepisów z Konstytucją, ma prawo zaskarżyć ustawę do TK. Prezydent nie ma prawa naprawiać błędu, ani naprawiać ustawy”.

    Imaginuj sobie, że trzech z piątki PO-PSL wybranych zostało na podstawie uchwały sejmowej i w oparciu o regulamin Sejmu, a dwóch na podstawie ustawy o TK, która okazała się niekonstytucyjna. Tę ustawę (a ściślej poprawki do niej) zaskarżyła zresztą do TK sama PO.

    Prezydent nie mógł zaskarżyć do TK ani uchwały, ani regulaminu, bo TK nie ma takich kompetencji – z przyczyn dość oczywistych. TK nie może ingerować w prace Sejmu.
    Już jaśniej chyba nie można.
    Wszystko jest klarowne , choć nie w twojej głowie. 🙂

  443. Antidotum na debila: https://www.youtube.com/watch?v=rjUh4nSX0M0
    Tyż Rossi, ale jakiś inny…

  444. Wychowanie do życia w biedzie
    Taka sytuacja jest przez kolejne rządy uznawana za status quo. Urzędnicy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej nie podjęli żadnych poważnych działań na rzecz poprawy sytuacji rodzin i blokowali takie inicjatywy ze strony organizacji pozarządowych. Resort, który na same podróże zagraniczne urzędników na szkolenia w Grecji czy u podnóży Himalajów przeznacza co roku około 1,5 mln zł patronował wydaniu książki pod znamiennym tytułem: „Bieda, przewodnik dla dzieci”. W tym samym ministerstwie powstał projekt ustawy o łatwiejszym odbieraniu rodzicom dzieci. Został przyjęty przez Sejm w roku 2010 w ramach prorodzinnej polityki „bez wstydu” i „bez kompleksów”. W różnych formach państwowej opieki przebywało wówczas blisko 100 tysięcy dzieci. Tylko ok. 3 proc. z nich to sieroty naturalne. Aż jedną trzecią dzieci odebrano biologicznym rodzicom jedynie z powodu biedy. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ urzędnikom łatwiej jest zapłacić 4 tysiące miesięcznie za utrzymanie „wychowanka” w domu dziecka innym urzędnikom, niż przeznaczyć choćby dziesięciokrotnie mniejsze pieniądze na poprawę sytuacji biologicznej rodziny.
    http://www.rp.pl/artykul/882585-Polityka-prorodzinna–czyli-powod-do-wstydu.html
    ===========

    Dokonania rządu Tuska w dziedzinie zakłamywania faktów w tej materii były gigantyczne.

    Ziobro to dla mnie postać odrażająca.
    Ale, jednym z pierwszych jego posunięć było zablokowanie odbierania z powodu biedy dzieci rodzicom…

  445. tejot
    10 grudnia o godz. 18:25

    „Andrzejewski mówi o Obywatelskim projekcie Konstytucji, a nie o Konstytucji obowiązującej.
    Pzdr, TJ”

    Jesteś wytrwały jak kanonier Jaburek, co to „stał, stał i armatę nabijał” mimo ubytku kolejnych członków w wyniku wrogiego ostrzału :).

    Andrzejwski mówi wyraźnie, że ma na myśli Konstytucję, w pracach nad którą miał udział, a na projekt obywatelski się tylko powołuje – że on osobiście chciał, tak jak w projekcie obywatelskim dać TK prawo wykładni, ale Komisja go tego prawa pozbawiła:

    „„Pracowałem nad tym ukonstytuowaniem się w Konstytucji kompetencji Trybunału. Chciałem dać mu, tak jak to zrobiliśmy w obywatelskim projekcie konstytucji, wykładnię przepisów konstytucji. Świadomie Komisja Konstytucyjna pozbawiła TK prawa wykładni.”

    Pzdr

  446. uchachany
    10 grudnia o godz. 18:02

    Wszystko się zgadza, Andrzejewski w tym uczestniczył, ale też wspominał o obywatelskim projekcie konstytucji, który poległ w starciu z tandemem PAX-PZPR, czyli Mazowiecki-Kwaśniewski.

    Może gdyby obywatele przyszli do Kwaśniewskiego z butelką … nie wpadli na to.

    Teraz zostały obywatelom tylko dowcipy.

    Kwaśniewski uczestniczy w teleturnieju Jeden z dziesięciu.

    Sznuk: – A teraz kategoria alkohole świata.
    Kwaśniewski: – Na siebie poproszę.
    🙂

  447. sugadaddy
    „Petru, do chamki profesorki Pawłowiczówny”.

    Ty też damski bokser jak Nowoczesna i Elegancka Ryszarda.pl
    🙂

  448. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 18:48
    tejot
    „Prezydent, jeśli widzi błąd w ustawie, czyli niezgodność jej przepisów z Konstytucją, ma prawo zaskarżyć ustawę do TK. Prezydent nie ma prawa naprawiać błędu, ani naprawiać ustawy”.
    Imaginuj sobie, że trzech z piątki PO-PSL wybranych zostało na podstawie uchwały sejmowej i w oparciu o regulamin Sejmu, a dwóch na podstawie ustawy o TK, która okazała się niekonstytucyjna. Tę ustawę (a ściślej poprawki do niej) zaskarżyła zresztą do TK sama PO.
    Prezydent nie mógł zaskarżyć do TK ani uchwały, ani regulaminu, bo TK nie ma takich kompetencji – z przyczyn dość oczywistych. TK nie może ingerować w prace Sejmu.
    Już jaśniej chyba nie można.
    Wszystko jest klarowne , choć nie w twojej głowie.

    Mój komentarz
    Rossi, omijasz temat. Sugerujesz coś, o czym nie pisałem. Pisałem o prawie prezydenta zaskarżenia do TK ustawy. W konkretnym przypadku wyboru sędziów była to ustawa o TK, która została zmieniona w ostatniej kadencji sejmu.

    Rossi, sędziowie nie są wybieraniu na podstawie regulaminu sejmu, tylko sejm ma pracować zgodnie z regulaminem.
    Sędziowie TK są wybierani przez sejm zgodnie z Ustawą o TK, która mówi, że sejm dokonuje wyboru sędziów uchwałą.
    Rossi, oczywistym jest, że wybór sędziów uchwałą stosownie do wskazań Ustawy jest legalny, jeśli jest zgodny ze przepisami ustawy o TK. Ustawę można zaskarżyć.

    Unieważnienie prze sejm VIII kadencji uchwałą wyboru sędziów dokonanego uchwałą sejmu VII kadencji z mocy ustawy o TK jest prawnie nie ważne ponieważ uchwała nie może niczego unieważnić, a szczególnie nie może unieważnić ustawy.

    Rossi, TK nie tylko orzeka wprost o zgodności ustaw z konstytucją, ale tez wg Ustawy o TK:
    Art. 3 także:
    5. Trybunał rozstrzyga spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa.

    Oraz zgodnie z art. 190 punkt 4 Konstytucji:

    „Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie sądowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach,stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania.”
    Pzdr, TJ

  449. Wdzięczne wieczory, rozkoszne me chwile,
    Które na blogu „En Passent” trawię mile,
    Jak słodkie dla mnie tam powaby macie,
    W tym złe to, że i debili jak rossi tu macie.
    Przyjemna ludzkość, spokojność łagodna,
    Przezorna grzeczność, wesołość swobodna,
    Przystojne względy dla kazdej osoby
    Są tego blogu szacowne ozdoby.

    https://www.youtube.com/watch?v=i9fkpHCviRE

  450. Korekta; czyli nie włoski, a niemiecki śpiewak.

  451. tejot
    10 grudnia o godz. 19:31

    Znudziło mi się powtarzanie tego samego, więc w odpowiedzi zacytuję ci fragment ciekawej dyskusji na Salonie 24, blog Starego.
    http://stary.salon24.pl/685025,autyzm

    „Trybunał uznał za sprzeczny z konstytucją wybór sędziów dokonany przez obecny Sejm”. Takiego orzeczenia TK nie mógł wydać. Orzeka tylko o zgodności regulacji prawnych (np. ustaw) z konstytucją (w szczególności nie dotyczy to uchwał Sejmowych w kwestiach indywidualnych wyborów). Nie orzekł nawet o niekonstytucyjności przepisów, na mocy których wybrano tych sędziów. Orzekł natomiast o sprzeczności z Konstytucją przejściowych przepisów Ustawy, które jednak do tego akurat wyboru nie zostały zastosowane (wybór został dokonany zgodnie z poprzednią, obowiązującą jeszcze w dniu wyboru ustawą poprzedniego Sejmu). Sejm zobowiązany jest te przepisy zmienić, co zresztą jest już z oczywistych względów bezprzedmiotowe. Istota sporu dotyczy naruszenia zasad obowiązujących w momencie poprzedniego wyboru pięciu sędziów (regulamin Sejmu, czy Ustawa – jedno z dwojga zostało naruszone).

    „Trybunał uznał za sprzeczny z konstytucją wybór sędziów dokonany przez obecny Sejm”.

    Takiego orzeczenia Trybunał nie wydał. Orzekł natomiast, że Art. 137a ustawy powołanej w punkcie 2, dodany przez art. 1 pkt 6 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie, w jakim dotyczy zgłoszenia kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w miejsce sędziego, którego kadencja upływa 6 listopada 2015 r., jest niezgodny z art. 194 ust. …
    Trybunał badał PIS-owską nowelę i do niej się ustosunkowywał.
    Obecny Sejm dokonał wyboru sędziów na podstawie ustawy czerwcowej, a więc zapisy badanej noweli nie miały zastosowania przy dokonanym wyborze.

    „Trybunał uznał za sprzeczny z konstytucją wybór sędziów dokonany przez obecny Sejm”. Takiego orzeczenia TK nie mógł wydać. Orzeka tylko o zgodności regulacji prawnych (np. ustaw) z konstytucją (w szczególności nie dotyczy to uchwał Sejmowych w kwestiach indywidualnych wyborów). Nie orzekł nawet o niekonstytucyjności przepisów, na mocy których wybrano tych sędziów. Orzekł natomiast o sprzeczności z Konstytucją przejściowych przepisów Ustawy, które jednak do tego akurat wyboru nie zostały zastosowane (wybór został dokonany zgodnie z poprzednią, obowiązującą jeszcze w dniu wyboru ustawą poprzedniego Sejmu). Sejm zobowiązany jest te przepisy zmienić, co zresztą jest już z oczywistych względów bezprzedmiotowe. Istota sporu dotyczy naruszenia zasad obowiązujących w momencie poprzedniego wyboru pięciu sędziów (regulamin Sejmu, czy Ustawa – jedno z dwojga zostało naruszone).
    Salon24
    http://stary.salon24.pl/685025,autyzm

    „Trybunał uznał za sprzeczny z konstytucją wybór sędziów dokonany przez obecny Sejm”.

    Takiego orzeczenia Trybunał nie wydał. Orzekł natomiast, że Art. 137a ustawy powołanej w punkcie 2, dodany przez art. 1 pkt 6 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie, w jakim dotyczy zgłoszenia kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w miejsce sędziego, którego kadencja upływa 6 listopada 2015 r., jest niezgodny z art. 194 ust. …
    Trybunał badał PISowską nowelę i do niej się ustosunkowywał.
    Obecny Sejm dokonał wyboru sędziów na podstawie ustawy czerwcowej, a więc zapisy badanej noweli nie miały zastosowania przy dokonanym wyborze.

  452. tejot
    10 grudnia o godz. 19:31
    Ponieważ nie chce mi się powtarzać co już kilakkrotnie napisałem, wiec przytaczam fragment ciekawej dyskusji prawników na Salonie24, blog Starego.

    „Trybunał uznał za sprzeczny z konstytucją wybór sędziów dokonany przez obecny Sejm”. Takiego orzeczenia TK nie mógł wydać. Orzeka tylko o zgodności regulacji prawnych (np. ustaw) z konstytucją (w szczególności nie dotyczy to uchwał Sejmowych w kwestiach indywidualnych wyborów). Nie orzekł nawet o niekonstytucyjności przepisów, na mocy których wybrano tych sędziów. Orzekł natomiast o sprzeczności z Konstytucją przejściowych przepisów Ustawy, które jednak do tego akurat wyboru nie zostały zastosowane (wybór został dokonany zgodnie z poprzednią, obowiązującą jeszcze w dniu wyboru ustawą poprzedniego Sejmu). Sejm zobowiązany jest te przepisy zmienić, co zresztą jest już z oczywistych względów bezprzedmiotowe. Istota sporu dotyczy naruszenia zasad obowiązujących w momencie poprzedniego wyboru pięciu sędziów (regulamin Sejmu, czy Ustawa – jedno z dwojga zostało naruszone).

    „Trybunał uznał za sprzeczny z konstytucją wybór sędziów dokonany przez obecny Sejm”.
    Takiego orzeczenia Trybunał nie wydał. Orzekł natomiast, że Art. 137a ustawy powołanej w punkcie 2, dodany przez art. 1 pkt 6 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie, w jakim dotyczy zgłoszenia kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w miejsce sędziego, którego kadencja upływa 6 listopada 2015 r., jest niezgodny z art. 194 ust. …
    Trybunał badał PISowską nowelę i do niej się ustosunkowywał.
    Obecny Sejm dokonał wyboru sędziów na podstawie ustawy czerwcowej, a więc zapisy badanej noweli nie miały zastosowania przy dokonanym wyborze.

    http://stary.salon24.pl/685025,autyzm

  453. W zastraszającym tempie szerzy się faszyzm.

    „Ślubowanie przyszłych policjantów w Muzeum Powstania Warszawskiego”.

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/274411-slubowanie-przyszlych-policjantow-w-muzeum-powstania-warszawskiego-pamietajcie-o-bohaterstwie-waszych-rowiesnikow-mowil-bp-polowy

  454. Cherubinek
    10 grudnia o godz. 17:39
    Gdybyś dobrze przeczytał to wiedziałbyś, że Putin nikogo nie straszył użyciem bomby atomowej. To wymysł propagandy natowskiej dla ciemnych mas. A Ty powtarzasz takie brednie bez namysłu.

  455. warto przeczytać co mówi
    http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/morawiecki-bogatym-nie-powinna-przyslugiwac-kwota-wolna-od-podatku,601950.html
    Dokładnie potwierdza to co pisałem na blogu i niestety realizacja tych postulatów nie będzie dla Polaków korzystna.

  456. wiesiek59
    10 grudnia o godz. 15:49

    „Lista kłamców składa się z samych wielkich postaci- szczególnie tych z zachodu.” itd.

    Mój tekst :
    niektórzy ludzie odpowiedzialności za kłamstwa uniknęli, inni nie, a w omawianym konkretnym przypadku Dudy :
    Duda jest w tej pechowej dla siebie sytuacji ze po pierwsze złamał Konstytucję (a nie tylko sobie beztrosko kłamał),
    za co może być postawiony przed TS (a nie tylko nazwany oszustem ),
    a po drugie jest człowiekiem młodym, wszystko wskazuje, że doczeka zmiany władzy.
    A jeśli tak się stanie, to jestem przekonany, że stanie przed TS, są formalne podstawy żeby go przed TS postawić i sądzę
    ze następna ekipa rządząca nie popełni błędów PO (np ze sprawy TS i Ziobry).

  457. Bar Norte
    10 grudnia o godz. 16:12

    1) Przegrana PiSu wynikać będzie z tego samego z czego wynikała na przykład przegrana Władysława Gomułki – z arogancji
    połączonej z niekompetencją.
    W Polsce liczy się i chleb i wolność, PiS chleba na dłuższą metę niewiele da, a na pewno nie tyle ile obiecał,
    za to wolność będzie próbował zabrać.
    Ale wyborów za 4 lata, w państwie w samym środku UE w 21 wieku, najprawdopodobniej zlikwidować nie będzie mógł.
    Jeśli więc za 4 lata będzie głosowanie, a wg mnie będzie – to będzie to koniec PiSu.
    W Polsce bandyta nigdy nie rządził długo jeśli nie stał za nim żołnierz z karabinem.
    Kaczyński jest bandytą, ale żołnierz za nim nie stoi i nie stanie.

    2) Co do partii Razem, to przypomnę jeszcze raz – ci ludzie są współodpowiedzialni za samodzielną większość sejmową PiS. Z głupoty to zrobili, ale głupota nie usprawiedliwia głupca.
    Proces „rozliczania PiSu” powinni zacząć od samych siebie.

  458. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 17:06
    „Nie obawiaj się, towarzysze z PZPR: D. Rosati, L. Balcerowicz, M. Święcicki,
    rodzina Cimoszewiczów, B. Kudrycka, T. Nałęcz, J. Paradowska, D. Passentitd….

    Twoje porównanie PiSu z komuną, choć w zamierzeniu (chyba) ironiczne jest wg mnie całkiem celne.
    Widzę pewne podobieństwo Gomułki z Kaczyńskim, Bieruta z Dudą, Macierewicza z Moczarem…
    I faktycznie sądzę że pisowska recydywa komuny w Polsce skończy się porażką PiSu, czyli mogę powtórzyć za Tobą : tak, precz z komuną. Pisowską komuną – przyzwyczajaj się, że teraz komuna to PiS.
    Zupełnie serio.
    W sprawie TK odpowiedział Ci @tejot.
    Orzeczenie TK jest jakie jest , nie musi Ci się ono podobać,
    nie musi również podobać się Dudzie, ale jeśli Duda się do tego orzeczenia nie zastosuje, to trafi przed TS.
    Inna sprawa , że najprawdopodobniej Duda się nie zastosuje – bo on już nie ma wiele do stracenie, on już i tak prawdopodobnie trafi przed TS za to co JUŻ zrobił, więc następne kroki nie zmieniają znacząco jego sytuacji. Kaczyński zrobił z Dudy przestępce.
    Trybunał Stanu czeka, może troche poczekać, ale jestem przekonany, że taki właśnie będzie ostatni akt tej prezydentury.
    Pozdrawiam

  459. tomtg123
    10 grudnia o godz. 21:16

    „Orzeczenie TK jest jakie jest , nie musi Ci się ono podobać”>

    Ależ mnie się podoba, ponieważ, cytuję, „Obecny Sejm dokonał wyboru sędziów na podstawie ustawy czerwcowej, a więc zapisy badanej noweli nie miały zastosowania przy dokonanym wyborze”.

  460. ciekawa dyskusja po konferencji prasowej ksiedza (wykupionego?) z niewoli w syrii
    http://www.faz.net/aktuell/politik/ausland/naher-osten/ordenspriester-berichtet-aus-is-gefangenschaft-13959087.html
    a pod ponizszym komentarzem to bym sie nawet podpisal:
    „Leider gibt es außer der KLASSISCHEN DIPLOMATIE und ein paar wenigen Friedens- und Konfliktforschern sowie der Methodik der MEDIATION kaum valide und reliable Methoden und Techniken zur Lösung größerer (ethnischer) Konflikte. Je stärker Menschen sich BEDROHT und OHNMÄCHTIG fühlen, desto mehr kommt das STAMMHIRN zum Zuge und das GROSSHIRN tritt dann in seine Dienste mit der Konsequenz, daß die MITMENSCHLICHKEIT zugunsten der VERNICHTUNGSLOGIK in den Hintergrund tritt.”

  461. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 21:35
    Jeśli taki jest Twój ulubiony fragment większej całości, no to super, każdy ma prawo mieć ulubione fragmenty – dla mnie istotne że z orzeczenia wynika że Duda ma obowiązek zaprzysiąc 3 sędziów TK wybranych w październiku i ani mi w głowie mówić Ci który fragment ma być dla Ciebie najfajniejszy….
    Jeśli Ci się orzeczenie TK jako całość podoba, to w zasadzie się zgadzamy i nie ma o czym dalej mówić.

  462. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 21:35
    tomtg123
    10 grudnia o godz. 21:16
    „Orzeczenie TK jest jakie jest , nie musi Ci się ono podobać”>
    Ależ mnie się podoba, ponieważ, cytuję, „Obecny Sejm dokonał wyboru sędziów na podstawie ustawy czerwcowej, a więc zapisy badanej noweli nie miały zastosowania przy dokonanym wyborze”.

    Mój komentarz
    Rossi, napisałeś, że obecny Sejm dokonał wyboru sędziów na podstawie ustawy czerwcowej.
    W takim razie:
    Jak można uznać, że obecny sejm był w stanie uchwałą, która nie jest aktem prawnym, unieważnić wybór sędziów dokonany przez poprzedni sejm na podstawie tej samej ustawy? Czy uchwała może unieważnić ustawowy wybór sędziów? Tamta ustawa nie działała w przypadku tamtego głosowania, a w przypadku tego głosowania zadziałała i sejm wybrał powtórnie 5 sędziów?

    Większość sejmowa wybrała 3 sędziów nadmiarowych nie przejmując się wcale tym, że są oni nadmiarowi, nie czekając na orzeczenie TK, nie zważając na żadne wątpliwości, ponieważ większość ta oraz prezydent takowych wątpliwości nie mieli. Prezydent jako stronnik większości a nie jako strażnik konstytucji tamtych 3 sędziów nie zaprzysiągł, a tych 3 nadmiarowych zaprzysiągł. Cwane posuniecie, no nie? Prezydent źródłem prawa.

    Dlaczego PiSowska większość twierdzi, że poprzedni wybór 3 sędziów jest nieważny? Wykonała trick z unieważnieniem ustawy uchwalą (!!!) i jak gdyby nic się nie stało wybrała na ich miejsce, na miejsce już wybranych przez poprzedni sejm trzech sędziów dodatkowo trzech nowych sędziów. I mamy pasztet ukręcony przez PiS, którego PiS ani myśli tknąć. Niech martwią się inni.

    A co by było, gdyby nowy sejm wybrał na przykład 10 sędziów? I co kto mógłby zrobić? Takie sejm miał życzenie i wybrał. Wybór byłby ważny wg PiSu, ponieważ dla PiS w tej sprawie TK nie istnieje i Sejm z większością PiSu może wybierać tylu sędziów ilu sobie życzy i unieważniać wybór tylu sędziów ilu mu się podoba. Kto by zakwestionował taki wybór?

    Rossi, wg PiSu nikt nie miałby prawa zakwestionować, ponieważ Sejm jest wg PiSu „najwyższą władzą”, a prezydent decyduje, kogo zaprzysiąc, a kogo nie, bo wg PiSu prezydent ma taką władzę. Szlus.
    To nie jest zamach na Konstytucję ani na państwo. To szopka i hucpa pokazująca, czym jest państwo dla PiSu.
    Pzdr. TJ

  463. tomtg123

    „W Polsce liczy się i chleb i wolność, PiS chleba na dłuższą metę niewiele da, a na pewno nie tyle ile obiecał,
    za to wolność będzie próbował zabrać.”

    Przepraszam, co rozumiesz przez „za to wolność będzie próbował zabrać”? Komu będzie próbował ją zabrać i do czego?

    Tak pytam bo zaintrygowała mnie owa wolność. W dyskusjach na blogu Daniela Passenta sporadycznie bowiem podejmowano temat wolności.
    Wolność nigdy specjalnie nie kręciła komentatorów.
    A ty ją nieoczekiwanie wybiłeś w komentarzu.

  464. tejot
    10 grudnia o godz. 22:42

    „Jak można uznać, że obecny sejm był w stanie uchwałą, która nie jest aktem prawnym, unieważnić wybór sędziów dokonany przez poprzedni sejm na podstawie tej samej ustawy”?
    Nie było wyboru sędziów TK. Był wybór kandydatów na sędziów TK, to nie to samo. Sędziami TK staliby się po zaprzysiężeniu, ale prezydent nie odebrał od nich przysięgi.

    „Prezydent (…) tamtych 3 sędziów nie zaprzysiągł Prezydent źródłem prawa”?

    Nie odebrał przysięgi, bo tryb ich wyboru był wadliwy.

    „Dlaczego PiSowska większość twierdzi, że poprzedni wybór 3 sędziów jest nieważny”?

    Już pisałem – tryb wyboru był wadliwy. Choćby to: przepisy mówią o zgłaszaniu kandydatur przez prezydium Sejmu ORAZ grupę co najmniej 50 posłów. Ta trójka została zgłoszona tylko przez prezydium Sejmu.

    „A co by było, gdyby nowy sejm wybrał na przykład 10 sędziów”?

    Byłoby to nielegalne, sędziego wybiera się indywidualnie na miejsce innego, kończącego kadencję. Ale 20 sędziów TK to już „prawie” było, w październiku br. „Piątka” PO-PSL wybrana „na zapas” plus 15 nadal urzędujących. Według Konstytucji powinno być 15.

    „To nie jest zamach na Konstytucję ani na państwo”.

    Faktycznie to zamachnęła się PO, ale zrobiła to z właściwą sobie nieudolnością i poległa od własnej broni. To się zdarza, nie robiłbym z tego tragedii. Trochę PO tłumaczy korzystanie ze słabo zorientowanego w przepisach o TK pomocnika – A. Rzeplińskiego, przewodniczącego TK.

  465. tomtg123
    10 grudnia o godz. 22:12

    „Jeśli Ci się orzeczenie TK jako całość podoba, to w zasadzie się zgadzamy i nie ma o czym dalej mówić”.

    Ale jeszcze raz przypomnę, pisowskich pięciu sędziów TK zostało wybranych na podstawie stanu prawnego z czerwca br. 🙂 Ostatnie orzecznicze TK, które tak ci się podoba, dotyczyło pisowskiej nowelizacji z listopada br.

  466. Autorytet prawniczy w szponach logiki.

    Kilka dni temu, znany profesor prawa Andrzej Zoll, tłumaczył w wywiadzie telewizyjnym, dlaczego Prezydent Duda nie miał podstaw prawnych by zastosować prawa łaski wobec Mariusza Kamińskiego. Uzasadnił swe twierdzenie przepisem Konstytucji, który ma – zdaniem profesora – stosować się jedynie do osób skazanych prawomocnym wyrokiem. Pytany przez prowadzącą rozmowę o wskazanie tego przepisu Konstytucji powiedział, że wynika to z następującego rozumowania: Konstytucja mówi, że prezydent posiada prawo łaski. W drugim zaś zdaniu, że prawo łaski nie dotyczy osób skazanych przez Trybunał Konstytucyjny. Ergo, zdaniem profesora Zolla, wynika z tego, prawo łaski dotyczy jedynie osób skazanych. Niestety, nie wynika. By to wiedzieć nie trzeba być profesorem prawa. Wystarczy elementarna znajomość logiki. Dla tych, którzy potrzebują unaocznienia owego braku wynikania, podam prosty przykład.
    Weźmy hipotetyczny zapis Konstytucji: Prezydent posiada prawo nadawanie tytułów profesorskich. Nie mogą one być nadane osobom skazanym przez Trybunał Konstytucyjny. Egro: zdaniem profesora Zolla, z tego zdroworozsądkowego i oczywistego zapisu wynikałoby, że Prezydent może nadawać tytuły profesorskie jedynie osobom skazanym…. Mocne! Gratuluję znajomości logiki profesorowi prawa i współczuję jego studentom. Czego to dobrze zacietrzewiony politycznie profesor nie wymyśli, to tego nikt nie wymyśli. (Salon24, bloger Swann)

  467. uchachany 16:58

    „Ogólnie rzecz biorąc to się z Tobą zgadzam, Niemniej twierdzę, że oprócz głupoty, która się zawsze i wszędzie zdarza główną przesłanką [psucia polskiego prawodawstwa] jest premedytacja :).”

    Ehhh…, no to do kurnej, co dobrego mozna powiedziec o narodzie, jako calosci, w ktorym tempa premadytacja goruje nad glupota a obie goruja nad logika i zdrowym rozsadkiem?

  468. Cała awantura z TK nie jest z powodu tego, że są sędziowie PIS-u, czy PO, czy kogokolwiek. To tylko pretekst i bez znaczenia jest to, że PO kombinowało przy wyborze sędziów, choć ten fakt jest teraz PIS-owi bardzo na rękę. Kaczyński nie mając większości koniecznej do zmiany Konstytucji chcę się TK po prostu pozbyć, dlatego obsikuje go swoimi wieloma członkami. Odór przy tym straszliwy, ale wygląda na to, że cel osiągnie. Dezawuując, więc niejako niszcząc TK likwiduje działanie Konstytucji. Żaden koalicjant już mu nie będzie potrzebny. Szach-mat proszę Państwa. Polskiego. Dobranoc.

  469. tomtg123
    10 grudnia o godz. 21:08
    PO nie miało żadnej szansy postawić Ziobry przed TS. (nie miało by odpowiedniej większości w parlamencie i samymi głosami posłów PiS sprawę by utracono.)
    Dlatego dawali tylko sygnały polityczne , a nic nie robili.

  470. Pierwsi na liscie volksdeutschow , Michal Kokot, Pawel Wronski & Roman Imielski, robia za kapusiow w Die Zeit.

  471. Deutsche Welle przytacza dwugłos o sytuacji w Polsce.
    „„Die Welt”: Marionetki Kaczyńskiego czy europejska histeria”?
    Agata Bielik-Robson i Z. Krasnodębski

    Każdy może mieć swoje zdanie, według mnie ideologiczne międlenie ABR kompromituje autorkę. Nie po raz pierwszy.
    http://www.dw.com/pl/die-welt-marionetki-kaczyńskiego-czy-europejska-histeria/a-18903361

  472. tejot
    10 grudnia o godz. 22:42

    Cała rzecz jest w tym że to jest jedno wielkie udawanie. Prezydent Duda udał że mógł ułaskawić Kamińskiego przed wyrokiem i udał, że do niego należy decyzja w sprawie sędziów i w sprawie konstytucyjności ich wyboru. A nie należy do niego. Sejm nbajpierw udał, że mógł odwołać sędziów, na podstawie tego udawania spróbował wybrać następnych ludzi i nazwał ich sędziami, a Duda, żeby zdążyć przed TK, zaprzysiągł tych ludzi też udając że to sędziowie.
    To jest jeden wielki teatr odgrywany przez PiS – masz racje że szopka, ale wg mnie nie masz racji, że to nie jest zamach na Konstytucje i na Państwo.
    Niestety zamach to TEŻ jest, bo nie ma szybkich procedur pozwalających skończyć przedstawienie i ukarać błaznów za szopkę tego typu.
    Żart – jeśli jest żartem – ma swój koniec, a ta błazenada trwa, to zupełnie na serio kompromituje państwo, paraliżuje jego instytucje i to się szybko nie skończy.
    Ale pocieszające jest jedno – choć niestety prestiż Państwa na tym cierpi niestety i to jest fatalne, to jeszcze bardziej na tym cierpi wizerunek błaznów z PiS , czyli (w mojej ocenie przynajmniej ) ta błazenada niesie w sobie ziarno własnej klęski.
    To jedna rzecz.
    A druga rzecz : przeczytałem moją i Twoją rozmowe z Rossim i przyszła mi (teraz, po X wpisach więc troche późno) do głowy taka refleksja : otóż moim skromnym zdaniem tu należałoby zadawać jedno proste i podstawowe pytanie : czy cel uświęca środki. Bo o tym mówimy.
    Czy wewnętrzne przekonanie że komuś ( np. Jarosławowi ) pięknie w duszy gra wystarcza, żeby dać mu pełnię władzy , łamiąc przy tym procedury prawne i likwidując hamulce jakie państwo prawa nakłada na władzę – na każdą władzę.
    Ja uważam, że cel PiSu jest tu bardzo mocno wątpliwy, ale jakikolwiek by ten cel nie był, to takich środków absolutnie nie usprawiedliwia.
    Konstytucja jest słusznym i potrzebnym hamulcem, który słusznie ogranicza różnych „mesjaszy” , którzy „wiedzą lepiej” – mesjaszy z różnych stron, dziś jest Jarosław, ale jutro może chodzić o kogoś innego i o zupełnie innych poglądach, takich że by się np. Rossiemu nie spodobały.
    Warto tego ładu prawnego i tego „hamulca” bronić w dobrze pojętym interesie wszystkich stron.

  473. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 23:32

    Ileż można. Ja już raz to napisałem, ale powtrórzę ; o zgodności z Konstytucją wypowiada się TK. Tak jak o zgodności z wiarą chrześcijańską wypowiada się Papież.
    Jest jednoznaczny arbiter, on się wypowiedział. Duda ma obowiązek zaprzysiąc 3 sędziów wybranych w październiku. Przytoczyłem słowa prezesa TK na ten temat, nie za bardzo widzę sens kontynuowania dyskusji z wyrokiem TK.

  474. tomtg123
    11 grudnia o godz. 1:05

    a kim ty jestes, ze piszesz „Duda ma obowiązek zaprzysiąc 3 sędziów…”,

    – Pan Prezydent Andrzej Duda zostal wybrany przez Narod, a TK przez POwska sitwe.

  475. Bar Norte
    10 grudnia o godz. 23:18
    „Tak pytam bo zaintrygowała mnie owa wolność. ”
    Mój tekst :
    A teraz to mnie zdumiałeś. „Owa wolność” Cię intryguje ?
    Nie za bardzo wiesz co to ?
    Czy liczy się tylko „sytość” ?
    Dziwisz się, że ktoś, kogo sam określiłasz liberałem (jakże słusznie) zajmuje się wolnością „nieoczekiwanie” 😉 ? Liberte.
    Wolność to na przykład to, że możemy sobie porozmawiać tak jak rozmawiamy.
    30 lat temu byśmy nie mogli, tzn gdybyśmy mieli różne zdania na tematy polityczne i różne oceny rządu i je publicznie wyrażali, to najprawdopodobniej przynajmniej jeden z nas łamałby prawo, a może obydwaj.
    Gdybyśmy chcieli zorganizować demonstrację taką jak będzie w sobotę, to by nas spałowano w najlepszym wypadku.
    Wolność to takie coś, czego mniej na Białorusi, a na jak razie troche więcej (choć też nie dość dużo) u nas, ale jak się sytuacja rozwinie, to zobaczymy.
    To temat-rzeka, ale ja naprawdę nie wierzę że potrzebujesz żeby Ci tłumaczyć to pojęcie.
    Nie samym żarciem żyje Człowiek.
    Pozdrawiam
    ps.
    Naprawdę tak rzadko pojawia się to słowo ? Zdumiewające.

  476. tomtg123
    11 grudnia o godz. 1:05
    ” … o zgodności z Konstytucją wypowiada się TK”.

    Pełna zgoda, ale tylko aktów normatywnych. Tylko co to ma do wyboru sędziów TK na podstawie uchwał sejmowych? Nic. Jedyną uchwałą Sejmu, którą TK może badać na okoliczność zgodności z Konstytucją RP jest regulamin Sejmu. Bo to jest akt formatywny i to bardzo ważny. PO pogwałciło ten regulamin (a ma on rangę ustawy – to nie byle co), zgłaszając swoich kandydatów tylko przez prezydium Sejmu, a nie przez prezydium oraz grupę co najmniej 50 posłów. Gdyby TK badała uchwały o indywidualnym wyborze przez Sejm to mielibyśmy nieustanny kabaret (czyli „skargi konstytucyjne”) w sprawie wyborów wicemarszałków, czy przewodniczących komisji sejmowych etc.

  477. Ja jestem jednym z pracodawców pana Dudy – on jest urzędnikiem który ma się zajmować pilnowaniem Konstytucji i swoją pracę wykonuje źle, fatalnie.
    Czeka go za to TS najprawdopodobniej i tym się jego prezydentura skończy.
    Wstyd mi za niego.

  478. error
    11 grudnia o godz. 1:22
    „Bo to jest akt formatywny”.

    Oczywiście literówka, powinno być … akt normatywny.

  479. xmax
    11 grudnia o godz. 1:17xmax

    Ja jestem jednym z pracodawców pana Dudy – on jest urzędnikiem który ma się zajmować pilnowaniem Konstytucji i swoją pracę wykonuje źle, fatalnie.
    Czeka go za to Trybunał Stanu najprawdopodobniej i tym się jego prezydentura zapewne skończy.
    Wstyd mi za niego.

  480. tomtg123
    11 grudnia o godz. 1:23

    wczesniej POwska sitwa zniknie

  481. tomtg123
    11 grudnia o godz. 1:23

    „Ja jestem jednym z pracodawców pana Dudy”.

    „Czeka go za to TS …. „.

    Really? – Zapytał z uśmiechem Władimir Kliczko dość szmatławego boksera z UK, który po szybkiej porażce przez nokaut w walce z jego bratem, Witalijem Kliczką, odgrażał się, że następny razem to mu mordę obiję. 🙂

    „Wstyd mi za niego”.

    Dobrze ci radzę, wstydź się za Rzeplińskiego i PO, nie dość, że przegrali to jeszcze głupio.

  482. „Wstyd mi za niego.”

    dodam jeszcze, ze mnie tez bylo wstyd, ale za jego poprzednika.

  483. Rzeplinski ma rzeczywiscie problem, bo nie wie co zalozyc na lepetyne, czy marynarke jak przestepca, czy lancuch sedziowski.

  484. Nie będzie +500 bo ni ma dudków, a Unia już nie da i nie pożyczy. Za to psiarnia, uchwali w Sejmie RK ustawe i wcieli w życie jaką napisał Pawel primo voto Szawel:
    Uważam, że najlepiej jest się nie żenić. Ale ze względu na niebezpieczeństwo rozwiązłości seksualnej niech każdy mężczyzna ma żonę, a kobieta – męża.
    Mąż ma dbać o seksualną stronę życia żony, a żona – męża.
    Żona przekazuje władzę nad swoim ciałem mężowi, a mąż – żonie.
    Nie zaprzestawajcie współżycia ze sobą, chyba że za wspólną zgodą na krótki czas, aby skupić się na modlitwie. Potem jednak powróćcie do siebie, aby szatan nie kusił was, wykorzystując to, że nie potraficie zapanować nad waszymi pragnieniami.
    Wolałbym, aby wszyscy ludzie byli tacy, jak ja, lecz każdy ma własny dar łaski od Boga, jeden taki, a drugi inny. A mówię tym, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz wdowom: Dobrze zrobią, jeśli pozostaną w tym stanie, w jakim ja jestem. Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan małżeński; albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć.
    Tak wam dopomóż Bóg!

    Ps. Uwaga ateiści! Pawel primo voto Szawel uwżałal stan kawalerski za preferowany. Sam pozostawał kawalerem, innym samcom też stan ten polecał, pod warunkiem, że potrafią być wstrzemięźliwi, co znaczy, że nie będą „bić konia” i łazić po burdelach lub łajdaczyć się po kątach!

    W słowach Pawła, Kaczy posiada dar „łaski od Boga”, bo nawet „Fakty” czy „Newsweek” nie złapały go by się łajdaczył.

  485. tomtg123,

    proponuje zapoznac sie:

    Art. 195 punkt 3 Konstytucji stanowi:

    Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w okresie zajmowania stanowiska nie mogą należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

    Aktywność prezesa Rzeplińskiego przy „przepychaniu” noweli ustawy o TK i konsultowaniu posłów PO w sejmie wyczerpuje w oczywisty sposób znamiona wskazanej w tym artykule działalności. Dotyczy to także innych sędziów.

  486. Narciasz: „Nie będzie +500 bo ni ma dudków, a Unia już nie da i nie pożyczy”.

    Nadzieja umiera jako ostatnia. 🙂

    Mateusz Morawiecki TVN „Fakty po Faktach”: „Powinien być wprowadzony próg finansowy, od którego nie obowiązuje kwota wolna od podatku, np. 10 tys. zł brutto miesięcznych zarobków. Morawiecki zaznaczył, że wprowadzenie 8-tysięcznej kwoty wolnej od razu byłoby „nadmiarowym ruchem”. Damy radę to zrobić, ale trzeba to zrobić z pewnym fazowaniem. Ja jestem za tym, żeby ten proces rozłożyć na dwa, trzy lata.
    Morawiecki przyznał, że zmniejszy to wpływy do budżetu o 17-20 mld zł. Wicepremier pytany o program Rodzina 500 plus przekonywał, że to długofalowa inwestycja demograficzna w przyszłość.

    Jeżeli ktoś mówi, że jest to rozdawnictwo to jesteśmy w doborowym towarzystwie 20 państw Unii Europejskiej, które stosują podobny mechanizmy bezpośrednich dopłat do każdego dziecka.

  487. Zadanie dla ABW, TK zorganizowana grupa przestepcza.

    http://www.argumenty.net/2034

  488. xmax
    11 grudnia o godz. 1:45

    „Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w okresie zajmowania stanowiska nie mogą należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

    Także nie mogą być zatrzymani przez policję. W przypadku zatrzymania sędziego TK podczas pościgu z miejsca przestępstwa, na żądanie przewodniczącego TK zatrzymany musi być natychmiast zwolniony. Sędziowie TK nie mogą też stanąć przed Trybunatem Stanu. Nic im nie można zrobić, mają włądże niemal absolutną, dlatego są tak bezczelni.

    Ale ktoś odkrył, że skoro policja nie może sędziów TK zatrzymać w celu np. przesłuchania, to podczas zatrzymania trzeba ich od razu aresztować przedstawiając zarzuty – wówczas jest to legalne.
    Czyż prawo nie jest piękne?
    🙂

  489. Mauro Rossi

    wyglada na to, ze najlepszym rozwiazaniem byloby zaoranie TK 🙂

  490. ta POwska sitwa tak kwiczy, bo zdaje sobie sprawe ze zabieraja im koryto do ktorego juz nie wroca.

  491. Mauro Rossi
    11 grudnia o godz. 1:31

    Krótko : Twoja postawa z gatunku „nasza mafia jest teraz debeściak i możecie nam naskoczyć – nawet jak Duda złamał prawo to nie macie większości żeby mu coś zrobić, nawet jak Kurski przekroczył prędkość to ma immunitet, nawet jak Kamiński popełnił przestępstwo to Duda ułaskawi – bo mamy mocną mafię, prawie taką jak była PZPR” więcej mówi o Tobie i o PiSie niż chyba byś chciał głośno powiedzieć.
    No ale powiedziałeś.
    Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości że PiS jest partią bolszewicką, to takie stawianie sprawy te wątpliwości rozwiewa.
    Chyba nie warto się z taką postawą tak afiszować….
    Z drugiej strony nie dziwię się, bo tak samo jak Ty tego nie czujesz, nieszczęsny ideowy spadkobierco Lenina, tak i nie czuje tego spora grupa posłów PiS, czyli
    nie jesteś osamotniony w tej arogancji.
    I bardzo dobrze, muszę Ci powiedzieć. Bardzo dobrze, tak trzymaj.

  492. xmax
    11 grudnia o godz. 2:04

    „najlepszym rozwiązaniem byłoby zaoranie TK”. 🙂

    A jeszcze lepszym samozaoranie – które już się rozpoczęło.

  493. Mauro Rossi
    11 grudnia o godz. 2:17
    xmax
    11 grudnia o godz. 2:04
    „najlepszym rozwiązaniem byłoby zaoranie TK”. 🙂
    A jeszcze lepszym samozaoranie – które już się rozpoczęło.

    Mój tekst :
    Czyli jak rozumiem najlepszym rozwiązaniem wg Was byłby po prostu brak Konstytucji ( bez TK realnie nie istnieje Konstytucja jako akt prawny który obowiązuje rządzących) , czyli de facto dyktatura , a wtedy jedynym i niepodważalnym źródłem prawa staje się wtedy na przykład jakiś Prezes, który wie co jest dla człowieka dobre i może wprowadzić DOWOLNE rozwiązania prawne i bezprawne ?
    W taką stronę zmierza wasze rewolucyjne rozumowanie, Drodzy Towarzysze ?

    @Bar Norte pytał pare minut temu co to takiego „owa wolność” – polecam więc jego (i wszystkich) uwadze te Wasze radosne rozważania.

  494. te, duraku – jeden z drugim, nadal widzę cierpicie. Dam wam rade głupole, byście byli akceptowalni wogóle i nie musieli tu, na tym blogu do odczuwania akceptacji durnia przez debila.
    – Bierzta kajeciki i notujta!

    Miej otwarte oczy i chłonny mózg jaki ci jeszcze funkcjonuje (musisz się zdać na to, co posiadasz jeszcze pod deklem). Oglądaj tv, czytaj gazety. Słuchaj prezesa i wszystkich jego ministrow i premierzycy i jej chłopa. Miej 3 telewizory – na jednym CNN, na drugim wiadomości Arabskiej Agencji Informacyjnej plus rosyjska telewizja.
    – Oczywiście stałe łącze do netu i prenumeratę wszelkich gazet. Naucz się arabskiego i chińskiego. Bądz przygotowany. I spróbuj to wszystko przesączyć przez filtry w mózgu. Sie nie da?
    – sprobuj!
    Nie da sie przetrawic?
    – da, da – jeno, cza mieć klepki w porządku!
    Szkoda życia?
    – masz szanse zmienić te twoje zasrane. To jedyne co masz. Jeżeli będzie się miało coś stać to się stanie. Już się staje, nie widzisz?

    By cię wciąż nie gnojono muszą ci te filtry we łbie działać!
    Właśnie, przed chwilą się dowiedziałem, że są jakieś kontrole uruchomione przez Kamińskiego i jego CBA. Bo niby to genialny Kaczolski (już nie ma Polski) wywiad podsłuchał bełkot (podobne do twoich) jakiegoś Dzihadisty, koleś miał złe sny i snił o tym, jak wjeżdża ciężarówka pełną TNT na odbudowany most Łazienkowski, a potem przenosi się do Allaha. Z kolei drugiemu śniło się, że małym samolocikiem, wbija się z impetem w budynek Sejmu z pełną frekwencją. Więc dzisiejsze gazety są pełne apokaliptycznych wizji. Jakoś, nic takiego nie zauwazylem. Mam wrażenie, że dzienikarze panikują. Wkładają shit do uszu i oczu, a ty w to wierzysz. Wiedz jedno. Każdy dziennikarz to BAJKOPISARZ. Nie ma prawidziwych informacji, nie ma wolnej prasy, NIE MA! To tylko – Kasa i polityka.

    Nie wierzę w żadne teorie pisane przez dzienniki, nie chcę już słuchać durnych w 85% newsów i głowić się czy to prawdy czy klamstwa. Dziennikarze szukają wszedzie sensacji, aby mieć o czym pisać w tych durnych gazetach, które się lepiej wtedy
    sprzedadzą, bo motłoch jest uzależniony od „niesamowitych” informacji, skandali i sensacji, bo jego życie jest proste jak włos Mongoła i nudne jak wiadro budyniu.

    „Todo es mentira en este Mundo”.
    Nie ma prawdy na tym świecie.
    Wszystko to jeden wielki KIT.

  495. Cherubinek
    11 grudnia o godz. 0:18

    „Ehhh…, no to do kurnej, co dobrego mozna powiedziec o narodzie, jako calosci, w ktorym tempa premadytacja goruje nad glupota a obie goruja nad logika i zdrowym rozsadkiem?”

    Przecież to nie naród układa te przepisy tylko prawnicy. Korporacyjność stwarza z nich coś na kształt państwa w państwie, by nie rzec mafii :).

    Jest niby ustawodawcza funkcja sejmu, który później te wszystkie absurdy klepie w formie ustaw, ale prawników wśród posłów jest mało, a poza tym i tak zazwyczaj pełnią rolę maszynek do wciskania guzików :))

  496. guziec
    11 grudnia o godz. 0:35

    ” Kaczyński nie mając większości koniecznej do zmiany Konstytucji chcę się TK po prostu pozbyć, dlatego obsikuje go swoimi wieloma członkami.”

    Umie liczyć do 15?
    Gdy się utrzyma obecny stan to PO vs PiS w TK będzie 10-5.
    Co tych 5 zdziała przeciw 10 gdy dojdzie do rozpraw mających na celu uwalenie PiSowskich ustaw?

    Widać walka z faszyzmem wymaga rezygnacji z umiejętności rachowania na poziomie elementarnym 🙂

  497. uchachany

    „Jest niby ustawodawcza funkcja sejmu, który później te wszystkie absurdy klepie w formie ustaw, ale prawników wśród posłów jest mało, a poza tym i tak zazwyczaj pełnią rolę maszynek do wciskania guzików :))”

    Zgoda. Jaki narod taki sejm. Polacy maja dokladnie to na co zasluzyli. Tylko po co to cale narzekanie? Nie mogli by sie w koncu zaczac radowac? Supermarkety pelne miesa, cukru i papieru toaletowego. Wiec o co sie chodzi? 🙂

  498. berlin; oboz dla uchodzcow na bylym lotnisku tempelhof:
    2200 (tydzien temu 1500) osob – 9 prysznicy;
    w dzielnicy britz bijatyka miedzy uczniami 8 klasy;
    tzw. klasa powitalna (syryjscy uchodzcy) i klasa zlozona z od dawna juz tutaj mieszkajacych arabow; wynik: 13 uczniow i jeden nauczyciel w szpitalu, a czterech dostalo szoku i jest na chorobowym;

  499. „Humanity has lost its battle for privacy and must now learn to live in a world where mass surveillance is becoming cheaper for governments to implement, ” powiedział Assange na konferencji w Moskwie. Wie co mówi.

  500. Szykują nową wojnę z Rosją. Nowy cud nad Wisłą. Tym razem zamiast MB cud wspomoże amerykańska bomba atomowa.
    http://www.globalresearch.ca/warsaw-considers-deployment-of-u-s-tactical-nuclear-weapons-based-in-poland-directed-against-russia/5494905
    Oprócz morza ruin i totalnego wyludnienia pozostanie napromieniowany piękny kiedyś krajobraz nadwiślański. I groby idiotów.

  501. tomtg123

    „Nie za bardzo wiesz co to ?” (wolność)

    Oczywiście, że wiem.

    Natomiast interesowało mnie jak ty ową wolność widzisz. Jak pisałem na blogu niewiele o wolności pisano.
    To znaczy pisano o wolnosci do chciwości, nieograniczonego zysku, puszczania całych grup społecznych z torbami … . Takiej wolności skrajnie egoistycznej.
    Natomiast o takiej dobrej wolności o której piszesz niewiele – jakby była jakimś wstydliwym reliktem.

    Fajnie to napisałeś – jakoś się „liberte” przebiło spod betonu neoliberalizmu.

    I pomysleć, że aż Kaczyńskiego do takiej głębszej refleksji było trzeba.

  502. Mauro Rossi
    10 grudnia o godz. 23:26

    „Dlaczego PiSowska większość twierdzi, że poprzedni wybór 3 sędziów jest nieważny”?
    Już pisałem – tryb wyboru był wadliwy. Choćby to: przepisy mówią o zgłaszaniu kandydatur przez prezydium Sejmu ORAZ grupę co najmniej 50 posłów. Ta trójka została zgłoszona tylko przez prezydium Sejmu.

    Mój komentarz
    Ustawa oTK mówi

    Art. 19.
    1. Prawo zgłaszania kandydata na sędziego Trybunału, przysługuje Prezydium Sejmu oraz grupie co najmniej 50 posłów.

    Interpretowanie powyższego punktu, w którym wyliczone są dwa podmioty, którym przysługuje prawo zgłaszania kandydatów na sędziów jako konieczności wystąpienia tych podmiotów łącznie by prawo było skuteczne, jest zadziwiającą manipulacją.

    Nie pierwsza to manipulacja, bo pisowa propaganda głosiła różne wybiegi odnośnie rzekomej nieważności wyboru 3 sędziów przez poprzedni sejm, że złamano regulamin Sejmu, ze złamano ustawę o TK, że wybrano 5 sędziów „na zapas”, że wybór jest w ogóle „wadliwy” i trzeba go unieważnić, ze nie obowiązuje dyskontynuacja, bo wybór się nie zakończył, itd.
    Pzdr, TJ

  503. Śmieszna gra Trybunałem. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19328641,rzad-skasowal-wyrok-trybunalu-konstytucyjnego.html#Czolka3Img
    A propaganda dalej truje o wolnej Polsce, o wolności i różnych innych ćmojach bojach. Pieprzyli też, że będzie inaczej.

  504. Barwną postacią był Samuel Łaszcz……
    Delię kazał sobie podszyć wyrokami trybunałów….
    Pan prezydent zdaje się iść tą samą, warcholską drogą.
    Historia magistra vitae?

  505. Patrze na Foto Sędziow TK z 9 grudnia a w składzie prof.Wronkowska z UAM -w Poznaniu . Jak ta kiedyś młodziutka asystentka _”kosa „, czuje sie dziś, po latach znakomitej kariery naukowej beszczelnie wydymana ?
    Konstytucja RP zostala de facto zlikwidowana przez pis . Czy to jeszcze mało?? obywatele RP ??/! , PiS wykonał robote a”la okupant z lat 1939 -45 .Co tu komentowac .
    ps.
    Przewidywałem niestety rozwój „wypadków ” w Polsce .
    Zbliżające sie dni wytrzymam na bezdechu ,a swięta w Katowicach i Krakowie -tam będzie RADOŚNIE ! -żaden pis nie dorósl do tego by niszczyc radość życia , no ale ONI mowia jak w tym dowcipie _Nada staradsa.-i to robią .

  506. tomtg123
    11 grudnia o godz. 2:35

    „W taką stronę zmierza wasze rewolucyjne rozumowanie, Drodzy Towarzysze ? ”

    ciekawie to odwrociles, to wlasnie TK zostal powolany do zycia przez TW, i TW ktorzy najwiecej traca, najwiecej kwicza.

    W wielu krajach wystarcza „Supreme Court” do roztrzygania kwesti.

  507. Czy „kierowniczka osiedlowqej administracjji ” obaliła Konstytucje , sie zegziła , (gzy powinny byc zadowolone ) czy jest zmeczona ? Zadna z mozliwosci mnie nie cieszy jakos’…
    http://wyborcza.pl/1,75968,19329175,warta-jest-zmeczona-minister-kempa-i-rewolucja-bolszewica.html#BoxGWImg

  508. Jeszcze jeden powod do zaorania TK.

    „W obradach Trybunału, po których wydano wyrok 3 grudnia brało udział 5 sędziów, a nie minimum 9.”

    http://telewizjarepublika.pl/kprm-wstrzymuje-publikacje-wyroku-ws-trybunalu-konstytucyjnego-prokuratura-wszczyna-postepowanie,27184.html

  509. Moze do niektorych z POwskiej sitwy dotrze.

    „Awantura o Trybunał Konstytucyjny. Eksperci oskarżają PO o wywołanie sporu”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,141000,title,Awantura-o-Trybunal-Konstytucyjny-Eksperci-oskarzaja-PO-o-wywolanie-sporu,wid,18036927,wiadomosc.html?ticaid=116194

  510. Ważniejsze jest dla nas raczej przypomnienie, że Róża Luksemburg była ekonomistką, której prace nalezą dziś do najważniejszych i najbardziej proroczych w całej tradycji marksistowskiej. W 1913 r., siedząc w kajzerowskim więzieniu za działalność wywrotową, pisała w „Akumulacji kapitału”, że kapitalizm wcale nie tworzy automatycznie rynków zbytu dla swoich towarów. Zamiast tego, targany sprzecznościami między produkcją a realizacją zysków, musi tworzyć nowe rynki przemocą albo podbojami, co zazwyczaj obraca się przeciwko narodom i cywilizacjom znajdującym się na niższym etapie rozwoju. W ten sposób utwierdza się zjawisko imperializmu, czyli podziału świata na panujące, bogate centrum i zależne, biedne peryferie.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/polska-szkola-ekonomiczna-pewnie-ze-tak/

  511. POpaprancy nawet nie wiedza jaka jest roznica miedzy „wstrzymujemy” a „odwołujemy”. 🙂

  512. uchachany 3.59:
    naucz się czytać ze zrozumieniem. Póki co możesz chachać się dalej. Z kolegami.

  513. Dziś w ramach propedeutyki wiedzy o społeczeństwa obywatele zapoznają się z obowiązywaniem terminow w postępowaniu administracyjnym.

    W lekcji uczestniczy rząd, trybunał konstytucyjny, media i prokurator.

    Pytanie brzmi:

    Jeśli rząd ma na opublikowanie wyroku TK czternaście dni roboczych to czy prokurator może wszcząć postepowanie w sprawie wstrzymania przez rząd publikacji wyroku w szóstym dni roboczym?

    Gorąco zachęcam komentatorów do udziału w narodowej debacie o obowiazywaniu terminów postepowania administracyjnego – oczywiscie w ramach blogowej dysputy!

  514. Duda jedzie na Ukrainę. Ciekawe czy będzie całował tłustą mordę banderowca i oligarchy Poroszenki. Podobnie jak inny patriota Komorowski.

  515. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów odmówiła opublikowania w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 roku. Pismo z taką informacją wysłała do TK szefowa KPRM Beata Kempa. Potwierdził to prezes TK. Andrzej Rzepliński powiedział, że na razie nie komentuje sprawy, ale przygotowuje swoje stanowisko i upubliczni je.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kancelaria-premiera-odmowila-opublikowania-wyroku-tk/zdzy4n
    ============

    Kartko…..

    Skoro ta pani NA PIŚMIE odmówiła publikacji, to będzie sie z tego tłumaczyć.

  516. Pismo, w którym sąd wzywa panią Sabinę do dostarczenia zaświadczenia od proboszcza, kancelaria Michała Warcholika otrzymała kilka dni temu. Odpowiedź była błyskawiczna. Dziś w trakcie kolejnej rozprawy, która miała miejsce w Sądzie Rejonowym w Myślenicach, adwokat p. Sabiny złożył oficjalny wniosek o zmianę sędziego. Mecenas przyznaje, że po raz pierwszy spotyka się z takim wymogiem i zapewnia, że jego klientka na pewno zaświadczenia nie dostarczy, ponieważ nie ma to znaczenia w sprawie.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sad-wymaga-potwierdzenia-wiary-katolickiej-adwokat-zada-zmiany-sedziego/z084rl
    ===========

    Ten sędzia zdaje się, chce się załapać na falę nadgorliwości religijnej?

  517. Prokurator Nowak z Prokuratury Generalnej informuje o kulisach wszczęcia w szósty dzień roboczy postępowania sprawdzającego wobec rządu podejrzanego o nieopublikowanie wyroku TK w terminie czternastu dni roboczych.

    Postepowanie jest efektem doniesienia obywatelskiego złozonego w trzeci dzień roboczy.
    W związku z doniesieniem obywatelskim, po upływie kolejnych trzech dni roboczych upływu terminu administracyjnego, prokurator Prokuratury Generalnej Nowak zwrócił się w szósty dzień roboczy z pismem do szefa Rządowego Centrum Legislacji w którym prosi o podanie przyczyn, dlaczego wyrok dziś nie został dotąd opublikowany – tj w szosty dzień roboczy.

    Nalezy mieć nadzieję, że wyjaśnie szefa RCL iż do końca terminu pozostało jeszcze osiem dni roboczych skłoni Prokuraturę Generalną do odstapienia od prowadzenia postępowania sprawdzającego na okoliczność dokonania przestępstwa.

  518. „Skoro ta pani NA PIŚMIE odmówiła publikacji, to będzie sie z tego tłumaczyć.”

    Przykro mi ale Rzepliński skłamał GW.

    Czytałem to pismo, jest w mediach. Ona „wstrzymała” a nie „odmówiła”.

    Organ administracyjny ma prawo wstrzymać publikację w przypadku gdy ma wątpliwości. Tym bardziej gdy miesci się w terminie. A na publikację wyroku rząd ma jeszcze osiem dni roboczych.

  519. Psiarnia osłabia i dzieli EU z LePen, Faragem, Orbanem i spółką. Jak uda się osłabić całkowicie – to Rosja powybiera was jak ulegałki, najpierw Ukraina, potem Pribaltika, potem demoludy – Węgry, Słowacja i Czechy już teraz w kieszeni Putina sztanów, a na Polskę, która odcięła się od EU dużo nie trzeba – Putin zrobi jakiś prowokacyjny ruch – i cokolwiek psiarnia zrobi wtedy zagra w jego ruki.

    a) jeśli Polska zareaguje militarnie – to odciąwszy się od Europy, Polska będzie sama (bo przecież Wyszehrad palcem nie kiwnie przeciwko Rosji), a Maliniak + Szydło (Kaczy w szafie z calowym, stalowym parasolem) z Putinem, to skończy się tak jak w scenariuszu gruzinskim.
    b) jeśli Polska się ugnie, to Putin tylko przesunie punkt nacisku głębiej.

    Tak więc po rozbiciu Europy z pomocą psiarni, Le Pen, Farage’a i spółki – Putin będzie miał Kaczolskę (ni ma już Polski) dokładnie tam gdzie chce ją mieć.

  520. dla przypomnienia POwskiej sitwie, „Za rządów PO-PSL orzeczenia TK publikowano… nawet po miesiącu”

    http://niezalezna.pl/73825-za-rzadow-po-psl-orzeczenia-tk-publikowano-nawet-po-miesiacu

  521. Pierwsi uchodźcy przylecieli dziś do Kanady – z entuzjazmem donosi „Wyborcza”. Jednak czytelnicy gazety nie mogę tej radości podzielić, forum pod tekstem zamknięte na trzy spusty – w obawie przed ksenofobicznym narodem, który nie zna się na entuzjazmie. Cierpią więc i owieczki A. Michnika, nie mogąc dzielić się radością z redakcją. Kilka dni temu „Wyborcza” pisała, że uchodźcy … no prawie są, zaraz mają przylecieć, a „ekonomiści już liczą korzyści”. Jeszcze ich na oczy nie zobaczyli, więc nie wiadomo, ilu wśród nich analfabetów, ilu bez dokumentów, ilu na fałszywych paszportach, ilu nie zna nawet arabskiego i posługuje się farsi lub pasztu, no i też, last but not least, ilu z nich to członkowie Al-Kaidy lub emisariusze ISIS? Tego wszystkiego nie wiadomo, choć wiadomo, że będą korzyści.

    Na krótką chwilę ‚Wyborcza” ląduje jednak redakcyjnym latającym dywanem na ziemi przekonując, że przecież „urzędnicy zweryfikują każdego uchodźcę”. Czy nowy postępowy rząd Kanady utrzymuje z ISIS stosunki dyplomatyczne i w ramach pomocy prawnej wyśle zapytanie gdzieś do Mosulu, czy w której tam teraz oazie urzęduje Abu Bakr al-Baghdad? To by trochę trwało, ziarenek piasku jest dużo, wiec raczej skończy się tak, że urzędnicy imigracyjni wysłuchają od uchodźców różnych opowieści i bajeczek i choć wiele z nich będzie się powtarzać, nawet w szczegółach, to stanowić będą podstawę do ich przyjęcia na gościnnej ziemi kanadyjskiej.

    – No przecież zostali sprawdzeni.

    Jesteście Kanadyjczycy bezpieczni, nie martwcie się, teraz tylko oczekujcie przyobiecanych korzyści. Te korzyści mogą pojawić się nie tylko w Kanadzie, ale także w wielkim sąsiednim kraju. Jeśli więc usłyszycie w centrum handlowym Allah akbar i strzały z kałacha to znaczy, że te „korzyści” właśnie nadchodzą.

  522. Tak na marginesie … .

    Poniżej całe pismo Kempy do Rzeplińskiego.

    „W odpowiedzi na pismo z 3 grudnia 2015 r. w sprawie publikacji wyroku K 34/15 z 3 grudnia 2015 r. uprzejmie przekazuję następujące stanowisko.

    Zgodnie art. 44 ust. 1 pkt 1 lit. f ustawy z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. z 2015 poz. 1064 z pózn. zm.), Trybunał orzeka w pełnym składzie w sprawach „o szczególnej zawiłości lub doniosłości”. Za taką sprawę uznany został wniosek grupy posłów dotyczący zgodności z Konstytucją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (sprawa K 34/15). W przedstawionym przez Pana Prezesa uzasadnieniu zarządzenia z 18 listopada 2015 r. o wyznaczeniu rozprawy, którego składu orzekającego był Pan przewodniczącym, czytamy, że z tymi unormowaniami ustawowymi „wiążą się doniosłe zagadnienia ustrojowe”.

    Następnie, ze względu na wcześniejszą aktywność legislacyjną w sprawie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, trzech sędziów zostało wyłączonych z udziału w rozpoznawaniu sprawy, liczba sędziów zdolnych do orzekania spadła poniżej ustawowego minimum przewidzianego dla pełnego składu, tj. 9 sędziów. Wówczas Trybunał podjął decyzję o zakwalifikowaniu sprawy do orzekania w składzie 5 sędziów.

    W zarządzeniu z 1 grudnia 2015 r. wskazano: „Do rozpoznania tego wniosku – zarządzeniem z 18 listopada 2015 r. — powołany został pełny skład Trybunału. Ze względu na upływ w dniu 6 listopada 2015 r. kadencji trojga sędziów Trybunału pełny skład liczy dwunastu sędziów Trybunału. Postanowieniem z 30 listopada 2015 r. Trybunał Konstytucyjny uwzględnił wnioski przedłożone Trybunałowi 25 listopada 2015 r. przez sędziów Andrzeja Rzeplińskiego, Stanisława Biernata i Piotra Tuleję i postanowił o ich wyłączeniu z udziału w rozpoznawaniu sprawy o sygn. K 34/15. W dniu 2 grudnia 2015 r. upływa kadencja sędziego Trybunału Zbigniewa Cieślaka, co powoduje, że skład orzekający Trybunału powołany do rozpoznania wniosku grupy posłów będzie liczył 8 sędziów. Zgodnie zaś z art. 44 ust. 3 ustawy o TK „orzekanie w pełnym składzie wymaga udziału co najmniej dziewięciu sędziów Trybunału”. W związku z wyznaczoną na dzień 3 grudnia 2015 r. rozprawą w sprawie o sygn. K 34/15, a także z uwagi na konieczność niezwłocznego usunięta przedstawionych we wniosku wątpliwości konstytucyjnych rozpoznanie sprawy powinno nastąpić w składzie pięciu sędziów Trybunału.”.

    Tego rodzaju przesłanka zmiany składu orzekającego nie jest znana ustawie o Trybunale Konstytucyjnym. Jak wskazano powyżej pełny katalog przesłanek upoważniających Trybunał do orzekania w pełnym składzie określa art. 44 ust. 1 pkt 1 przedmiotowej ustawy. Wskazana przez Pana, jako Przewodniczącego składu orzekającego w zarządzeniu z 18 listopada 2015 r. przesłanka „o szczególnej zawiłości lub doniosłości sprawy” nie odpadła.

    Należy stwierdzić, że do wyznaczenia składu orzekającego w przedmiotowej sprawie Trybunał zastosował pozaustawowe kryterium. Oznacza to, że Trybunał naruszył art. 7 Konstytucji RP. Skutkiem tego działania jest, w mojej ocenie, nieważność wyroku, bowiem zgodnie z art. 379 pkt 4 kpc, w związku z art. 74 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, nieważność postępowania z mocy prawa zachodzi, „jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa (…)”.

    Powyższe powoduje poważne wątpliwości co do możliwości publikacji w Dzienniku Ustaw RP przedmiotowego wyroku.

    Przedstawiając powyższe uprzejmie proszę o zajęcie stanowiska w przedmiotowej sprawie. Jednoczenie informuję, że do tego czasu wstrzymuję publikację wyroku”.

  523. BAr Nort
    „Należy mieć nadzieję, że wyjaśnienia szefa RCL iż do końca terminu pozostało jeszcze osiem dni roboczych skłoni Prokuraturę Generalną do odstąpienia od prowadzenia postępowania sprawdzającego na okoliczność dokonania przestępstwa”.

    Aż się nie chce wierzyć, że Prokuratura Generalna nie wie jakie są terminy.

  524. narciasz:
    уткa nie ptica, polsza nie zagranica;

  525. Nikt od czasów komuny nie pluł w twarz Polakom tak jak ta władza

    – To jest koniec państwa prawa. Wychodzi buta, zemsta, metodyczne demontowanie państwa prawa. Rząd odmawia władzy sądom. Nie mamy już konstytucji, jest wola Kaczyńskiego – mówił Tomasz Lis w „Poranku Radia Tok Fm”.
    Ludzie wiedzą, że nie o Trybunał chodzi, to tylko wyraz sprzeciwu wobec nowej władzy. Jeśli będzie nas powyżej 4 tys. to będzie dobrze – goście Jacka Żakowskiego zapowiadali swoją obecność na marszu organizowanym przez Komitet Obrony Demokracji. – Pierwszy raz od lat pójdę na demonstrację nie jako dziennikarz – przyznał Tomasz Lis.

    – To, że PiS nie zrealizuje swoich obietnic wyborczych, że nie wypali z emeryturami i program 500+, to tylko oszustwo wyborcze. Tu chodzi o coś więcej. Ludzie powinni próbować zrozumieć o co chodzi w sporze o TK, o który ścierają się prawnicy, mimo że to bardzo skomplikowane – mówił publicysta Tomasz Wołek i sugerował, że Polacy wyjdą na ulice dopiero, gdy zapowiadane programy i reformy nie zostaną zrealizowane.

    – To brzmi protekcjonalnie pod adresem ludzi, że jeśli nie dostaną tego, co im obiecano, to wtedy będą protestowali. Ukraińcy na Majdanie protestowali, bo ktoś pozbawił ich nadziei na życie w UE. Jeśli oni mogli marznąć całymi miesiącami, to Polacy też powinni być wyczuleni na te wartości – podkreślił redaktor naczelny „Newsweeka”. – Nie miałem na myśli tylko „kiełbasy”.

    Prof. Wiesław Władyka kontynuował tę myśl. – W protestach społecznych powinny się mieszać względy o charakterze socjalnym i demokratycznym. Cenię sobie jutrzejszą demonstrację KOD, bo ma charakter obywatelski. To walka o podstawowe wartości demokratyczne. Wczoraj, podczas miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, widziałem pod Pałacem gorący nastrój, poszturchiwano dziennikarza TVP- to nadal jest nastrój walki o władzę – mówił.

    – Mamy bezczelną władzę, która pokazuje środkowy palec narodowi. Jarosław Kaczyński i tak zrobi co chce, bo ma być tak, jak mówi, a my nie mamy możliwości zablokowania go. Ale bez demonstracji i ludzi nic się nie wydarzy – mówił Wiesław Władyka. Profesor zaznaczył jednocześnie, że nie popiera pomysłu, aby protestować pod domem Jarosława Kaczyńskiego w rocznicę stanu wojennego. – Tak samo jak manifestacje pod domem generała Jaruzelskiego uważałem za głupie, tak i nie podoba mi się ten pomysł. Jeśli demonstrować to na ulicach, placach, ale nie pod czyimś domem.

    Tomasz Wołek nakreślił wizję zniechęcenia społecznego, które wywołać opanowanie mediów publicznych. – Zbrzydzenie wywołają bogoojczyźniane zaklęcia, którymi będziemy zalewani jak błotem. Nastąpi reakcja, bo ludzie coraz trudniej będą znosić ten potok kłamstw. Znów idzie „dyktatura ciemniaków” i nie da się tego odgrodzić cenzurą – mówił publicysta.

    – Dyktatura ciemniaków była męcząca, a dziś Jarosław Kaczyński zajmie zaledwie 10 proc. przestrzeni publicznej, bo obiegów nie jest dwa, ale pięćdziesiąt i nie trzeba instalować powielaczy – zauważył Wołek. – A ja wczoraj zauważyłem bardzo ciekawy napis na transparencie „Bóg, honor, ojczyzna, Jarosław” – wtrącił Lis.

    Prof. Władyka dodał, że w system zostanie wciągnięte całe państwo. – Wyobrażam sobie podręczniki, gdzie napisane będzie o Smoleńsku to, czego oczekuje Antonii Macierewicz. – Nie da się już przeprowadzić takiej indoktrynacji, bo umysły kolejnego pokolenia będą kształtowane przez dom, a nie państwo – nie zgodził się Jacek Żakowski.

    – PiS przystąpił do demontażu państwa, na tych gruzach będzie budował IV RP. Czabański nie ujawnił planów dotyczących mediów publicznych. Możemy nie znać szczegółów, ale i tak wiemy jak to pójdzie.

    Prof. Władyka miał więcej wątpliwości. – Za mało wiemy. Ten triumwirat jest fascynujący. Najsłabiej wypada pani premier, nie ma daru nazywania wartości, wskazywania kierunków, ani nawet jak Andrzej Duda mówienia banałów – podkreślił. – Triumwirat? Ja widzę pomagierów – wtrącił Tomasz Lis. – Na tle Macierewicza Morawiecki sprawia wrażenie kompetentnego fachowca, ale mówi enigmatycznie. To nie jest ekipa typu Balcerowicza „wchodzimy i wiemy co robimy”, walec jedzie tylko politycznie, a nie ma planu gospodarczego. Ale czemu się dziwić, jeśli byłego – bardzo dobrego – prezesa Orlenu zastępuje po prostu kolega Jarosława Kaczyńskiego – mówił redaktor naczelny „Newsweeka”.

    O anulowaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego poinformowała w trakcie trwania programu minister Beata Kempa. – Zdaniem minister Kempy jest nieważny, bo wydał go niepełny skład sędziowski, powinno go wydać 9 sędziów. Rząd ma prawo oceniać ważność wyroku – cytował wypowiedź Kempy Jacek Żakowski. – Tu nie ma czego przeczekiwać, zło dzieje się na naszych oczach – stwierdził Tomasz Wołek. – To jest koniec państwa prawa. Wychodzi buta, zemsta, metodyczne demontowanie państwa prawa. Rząd odmawia władzy sądom. Nie mamy już konstytucji, jest wola Kaczyńskiego. Nikt od czasów komuny nie pluł w twarz Polakom tak jak ta władza – komentował informację Tomasz Lis. – Nie rozumieliśmy jak czytać nazwę PiS. Ta partia jest prawem i ta partia jest sprawiedliwością – zakończył audycję Tomasz Lis.

    „Bóg, honor, ojczyzna, Jarosław”

  526. Bar Norte
    11 grudnia o godz. 14:57
    ‚Przykro mi ale Rzepliński skłamał GW. Czytałem to pismo, jest w mediach. Ona „wstrzymała” a nie „odmówiła… rząd ma jeszcze osiem dni roboczych.”

    Bar Norte, spróbuj wytłumaczyć to milionom ludzi, których media opozycyjne „poinformowały”, że kancelaria premiera ODMÓWIŁA opublikowania wyroku TK z 3 grudnia. Skoro do kilkunastu osób na blogu nie dociera, że publikacja została jedynie wstrzymana – do czasu uzyskania odpowiedzi na pytanie o niepełny skład zespołu orzekającego – to jak ma dotrzeć do całego społeczeństwa?

  527. narciasz
    11 grudnia o godz. 15:25

    na twoje urojenia mam lekarstwo, zastosuj sie do rady specjalisty Bronisława Marii Karola hrabiego Komorowskiego z Komorowa herbu Korczak i zrob sobie „lewatywę, to dobrze robi na głowę”, co prawda sa przypadki ze juz nic nie pomoze, ale zawsze sprobowac mozna.

  528. nie dziwie sie chinczykom, ze pra na ksiezyc; maja nawet projekt rakiety na tysiac osob, taki prom, ktory bedzie przerzucal osadnikow,sprzet, materialy budowlane i zaopatrzenie na srebrny glob;promow ma byc dwanascie, a kursowac maja regularnie raz w miesiacu;
    pierwsza fala kolonistow(2020 -30) obejmie lacznie trzy tysiace (98 % komunisci) chinczykow; osiedla maja byc budowane wg zasady feng – szui;mnie osobiscie najbardziej cieszy zaplanowana budowa sali operowej, znak, ze w kosmosie nie zapomina sie o kulturze;

  529. Też dałem się oszukać, DEZINFORMACJĄ zamieszczoną na Onecie…
    Jest różnica pomiędzy wstrzymaniem, a odmową publikacji.
    Zamiast portali informacyjnych, mamy dezinformacyjne?

  530. Mauro Rossi, wieszcz

    Programowo nie wcinam się w te sprawy z Trybunałem.
    I pewnie na ten temat bym dziś nie pisał nawet z uwagi na dzisiejszy poziom histerii w mediach.

    Ale gdy doczytałem o tym terminie to mi się po prostu ulało.
    A gdy jeszcze przeczytałem o prokuratorze, który „wszczął postępowanie na okoliczność przestępstwa” nieopublikowania wyroku – jeszcze przed upływem terminu, ktory jak wyliczyłem upływa 22 grudnia to już mi ręce opadły.
    I to prokuratura generalna!

    Ich przecież też obowiązują terminy. Ciekawe jak oni je liczą?

  531. KOD Komuchow Obrona Doopy

    POdobno beda bronic demokracji, …ha, ha, ha, „My jesteśmy tu,
    gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO”, odchodzicie w niebyt.

    – doborowe towarzystwo, od palikociarni, POstkomuchow, do Nowoczesnych Komuchow.

    http://static.300polityka.pl/media/2015/12/now1.png

  532. Bar Norte
    11 grudnia o godz. 16:07
    „A gdy jeszcze przeczytałem o prokuratorze, który „wszczął postępowanie na okoliczność przestępstwa” nieopublikowania wyroku – jeszcze przed upływem terminu, ktory jak wyliczyłem upływa 22 grudnia to już mi ręce opadły.”

    Co za ponura komedia. Prezes TK i prokurator generalny urządzają kosmiczną hecę, doprowadzją kraj do wrzenia, tylko po to, żeby nie odpowiedzieć na proste pytanie – dlaczego TK obradował w niepełnym składzie?

  533. wiesiek59

    „Też dałem się oszukać”

    Nie wiem czy to cię pocieszy, ale ja również w pierwszym momencie przyjąłem dzisiejsze wieści w dobrej wierze.
    Do momentu gdy mnie ten termin zastanowił.
    A pózniej już po nitce do kłebka czyli do „wstrzymania” zamiast „odmowy”.

    Szukanie prawdy w polskich mediach to zajęcie już iście detektywistyczne.

  534. @narciasz, 15:28

    dziękuję za sprawozdanie z audycji w radiu Tok FM, bo dzięki temu wiem do jakiego zidiocenia można się posunąć w polskim „dyskursie” politycznym.

    Nikt tak dobrze nie nadaje się obecnie do prowadzenia dialogu społecznego o najważniejszych sprawach państwa polskiego, jak tuzy niezależnego dziennikarstwa, wybitne umysły i autorytety moralne w rodzaju Adama Michnika i Tomasza Lisa.

  535. nic tylko zaorac TK i Prokurature, oni sluza POstkomunie!

  536. Sedzia Rzeplinski, nawet nie wie co znaczy, ze „Trybunał Konstytucyjny rozpozna wniosek w pełnym składzie”.

    http://niezalezna.pl/73826-dokument-ktory-pograza-rzeplinskiego-zdjety-ze-strony-trybunalu

  537. @wieszcz: „Co za ponura komedia. Prezes TK i prokurator generalny urządzają kosmiczną hecę, doprowadzją kraj do wrzenia, tylko po to, żeby nie odpowiedzieć na proste pytanie – dlaczego TK obradował w niepełnym składzie?”

    Eee tam, nie znasz się.
    To przecież rządząca krajem od 25 dni „mafia”, (którą zdemaskował szlachetny Michnik) „pluje nardowi w twarz” (co zauważył wybitny publicysta Lis), demontuje Państwo i niszczy demokrację (tu na alarm biją wszystkie niezależne media, takie jak „Newsweek”, „Gazeta Wyborcza”, „POLITYKA”, Onet…) realizując swój pełzający (bo przecież gady i konusy tak mają) zamach stanu.
    Zgroza!!!

  538. wieszcz

    Moim zdaniem wątpliwości Kempy są uzasadnione.

    Z tym, że nie wiem czy wątpliwosci co do stanu prawnego mogą wpłynąć na przedłużenie terminu publikacji.
    O ile oczywiście rząd ma taki cel.

    Na pewno w postępowaniu administracyjnym mogą. Ale chyba publikacja wyroku TK nie miesci się w postępowaniu administracyjnym.

    Choć za odmowę publikacji konstytucja nie przewiduje sankcji.

  539. Fakt#1.
    W PRL-u był ustrój socjalistyczny z elementami komuny.
    Fakt#2.
    Kaczyści chcą zaprowadzić coś na wzór rządów peerelowskich, czyli socjalizm z elementami krzyża.
    Co na to pisowskie tuby? Precz z komuną! skandują, nie zdając sobie sprawy kogo chcą się pozbyć.

  540. Bar Norte
    11 grudnia o godz. 15:29
    „….
    Należy stwierdzić, że do wyznaczenia składu orzekającego w przedmiotowej sprawie Trybunał zastosował pozaustawowe kryterium. Oznacza to, że Trybunał naruszył art. 7 Konstytucji RP. Skutkiem tego działania jest, w mojej ocenie, nieważność wyroku, bowiem zgodnie z art. 379 pkt 4 kpc, w związku z art. 74 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, nieważność postępowania z mocy prawa zachodzi, „jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa (…)”.
    Powyższe powoduje poważne wątpliwości co do możliwości publikacji w Dzienniku Ustaw RP przedmiotowego wyroku.
    Przedstawiając powyższe uprzejmie proszę o zajęcie stanowiska w przedmiotowej sprawie. Jednoczenie informuję, że do tego czasu wstrzymuję publikację wyroku”.”

    A to już parę dni temu pisałem że TK decydujac się na rozpatrywanie wniosku w składzie 5-cio osobowym złamał prawo 🙂

  541. Samobójczy strzał szalonych rusofobów. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dostawy-lng-do-polski-to-zla-wiadomosc-dla-wladimira-putina/52rx6v
    Na polecenie USA. Zapłacą rodacy.

  542. moze warto zobaczyc dlaczego taki jazgot i ten caly sciek POmyj wylewany przez Lisa, Michnika, Zakowskiego i innych, te lamenty TK, wszczynanie postepowania przez prokurature….

    http://pressmix.eu/2015/12/10/pilne-umacnia-sie-poparcie-wsrod-polakow-do-prawa-i-sprawiedliwosci/

  543. O. Tadeusz Rydzyk: TV Trwam rezygnuje ze współpracy z Kancelarią Prezydenta

    W czasie czwartkowej audycji „Rozmów niedokończonych” na antenie Radia Maryja, traktującej o stanie mediów w Polsce, do studia zadzwonił o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor rozgłośni. Podczas krótkiej wypowiedzi dotychczas sympatyzujący z nową władzą duchowny ostro skrytykował Kancelarię Prezydenta i obecne poczynania rządu. – Nas, katolików, „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, kochają, jak to się mówi, jak psy dziada, czyli kiedy nas potrzebują, żeby wybory wygrać – mówił o. Rydzyk. Oprócz tego dyrektor Radia Maryja poinformował, że powiedział TV Trwam, by ta napisała do prezydenta o „rezygnacji z współpracy”.

  544. W mediach różnych zatrzęsienie dyskusji o terminie publikacji orzeczeń TK. Najważniejszą kwestia- przepis, który ustala termin publikacji jest pomijana, nie zajmuje tą sprawą się nikt.
    A od tego należałoby zacząć. Jaki przepis ustala te 14 dni publikacji dla orzeczeń TK?

    PiSowa propaganda pomija bardzo istotną kwestię. A mianowicie Kempa wstrzymała publikację. Wstrzymała, czyli tekst jest gotowy do publikacji, a jedyną przeszkodą w publikacji jest jej ocena orzeczenia. Wstrzymała, bowiem oceniła, że orzeczenia TK zostało wydane z naruszeniem prawa przez sad, a naruszenie polegała na zawężeniu składu do 5 sędziów, a nie 9 sędziów.

    Otóż:
    Kempa nie ma żadnej prerogatywy co do oceny orzeczenia TK i wysnuwania ze swojej oceny zezwolenia dla samej siebie polegającego na „wstrzymaniu” publikacji. Kempa potwierdziła na piśmie zamiar złamania prawa. Gdyby nie napisała pisma, to co innego. Ale ona tę swoja ocenę orzeczenia TK jako podstawę do wstrzymania publikacji wyraziła na piśmie. Czyli podłożyła się pod postępowanie w sprawie.
    Pzdr, TJ

  545. LA
    11 grudnia o godz. 16:38

    „To przecież rządząca krajem od 25 dni „mafia”, (którą zdemaskował szlachetny Michnik) „pluje nardowi w twarz” (co zauważył wybitny publicysta Lis), demontuje Państwo i niszczy demokrację (tu na alarm biją wszystkie niezależne media, takie jak „Newsweek”, „Gazeta Wyborcza”, „POLITYKA”, Onet…) realizując swój pełzający (bo przecież gady i konusy tak mają) zamach stanu.
    Zgroza!!! ”

    Nihil novi.

    Michnik o tym pełzającym zamachu stanu pisał już (wtedy chyba do France Soir, ale i gdzieś jeszcze) w 2005 czy 2006 🙂

    Oni tam w agitpropie mają standardowe kalki, powtarzają je metodą ctr-c – ctrl-v 🙂

    Nie ma to jak wypróbowana stalinowska szkoła, wyssana zapewne z herbowych tradycji tego towarzystwa :). Herby co prawda nie jakiś tam Abdank, Ciołek, Wieniawa czy Zagłoba, ale prosty ruski tank na którym to towarzystwo zostało zaintubowane w Priwislanski Kraj. Ać zawsze co szlachta, to szlachta.

    A jak wiadomo „noblesse oblige” 🙂

    I jakie noblesse, takie i oblige 🙂

  546. LA
    11 grudnia o godz. 16:26
    @narciasz, 15:28
    „dziękuję za sprawozdanie z audycji w radiu Tok FM, bo dzięki temu wiem do jakiego zidiocenia można się posunąć w polskim „dyskursie” politycznym.”

    Przecież to żadne zidiocenie, to czystej wody premedytacja :).

    Nawet zajrzałem chwilowo na TVN 24-bardzo starannie unikali tam wspominania o tych watpliwosciach prawnych co do składu sądziowskiego będącej podstawą do wstrzymania, natomiast odmieniali we wszystkich przypadkach „odmowę” 🙂

  547. LA
    11 grudnia o godz. 16:38
    „Zgroza!!!”

    Faktycznie, straszny ten PiS. Prezes Rzepliński pewnie z tej zgrozy zasłoni sobie twarz płaszczem nie tylko na chwilę, jak onegdaj w Sejmie, ale zawsze będzie zarzucał go na głowę, wychodząc na miasto, a na posiedzeniach TK to już obowiązkowo. What a jerk!

  548. tejot

    ” Jaki przepis ustala te 14 dni publikacji dla orzeczeń TK?”

    Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie tego co oznacza „niezwłocznie”.

    Na ten wyrok powołuje się również konstytucjonalista prof Uziębło w wypowiedzi dla PAP – niezwłocznie czy w 14 dni roboczych.
    Sprawa jest bezdyskusyjna.

    „Kempa nie ma żadnej prerogatywy co do oceny orzeczenia TK ”

    Nie tylko Kempa ale nikt nie ma takich prerogatyw – żaden organ ustrojowy.
    Wyroki, orzeczenia TK są ostateczne. Nawet jesli zawierają rażace wady prawne.

    Jeśli TK wpadłoby do głowy przywrócić w RP, w ramach orzekania, np monarchię to stałoby się to prawem.

  549. Bar Norte
    11 grudnia o godz. 16:39
    „Moim zdaniem wątpliwości Kempy są uzasadnione.”

    Mimo wyjaśnień Kempy i Witek, sprawa publikacji wyroku TK jest nadal spinowana. Tak w GW, jak na blogu…

  550. TK to nie Sąd Ostateczny.

    To piąte koło u wozu tych, którzy chcą rządzić państwem.

  551. Siedze se przed kompem i oglądam dobry film – jeden z ostatnich – wyreżyserowany przez Jeremy Salinera „Blue Ruin” – jakby, nawiązujacy do tego co dzieje się dziś w Pomrocznej.
    Sączę se z kryształowej szklaneczki – Jägermeister, który pomaga mi w wyławianiu kundli spsiałych (na drugim ekranie) nie pewnych rasowo (bo to przecie nie prawdziwi Polacy) co szczekajo mantrami wsadzonymi im w mordy przez Kaczelnika watahy. Dochodzę do wniosku za pomocą napitku i filmu, że Kanclerz Hitler ze swoim Obersturmbannführerem Adolfem Eichmannem nie byli dokładni skupiając się jedynie na Żydach, a nie na dokłanym wyeliminowaniu z każdej rasy śmiecia, które rasowo zaśmieca narody. Umknęło im to, że geny smieci przetrwały i dziś – jak w Pomrocznej – doszły do waaadzy, a tu, na tym blogu, sygnując sie różnymi anonimowymi ksywami, próbują narzucić normalnym ludziom swoje – jakże debilne racje.

    Nic jeszcze nie wygraliście suczesyny – bezmyślne śmiecie. Rozum zwycięży! – psiarnio…

  552. Bar Norte, tejot. Ile kasujecie z kasy psiarni za pomoc reszcie watahy?
    Jeśli to nie dyskretne pytanie, pomińcie je.

  553. tejot
    11 grudnia o godz. 16:52

    „Ale ona tę swoja ocenę orzeczenia TK jako podstawę do wstrzymania publikacji wyraziła na piśmie. Czyli podłożyła się pod postępowanie w sprawie.”

    Tyle że zakończyła prezentację tych wątpliwości prawnych wezwaniem do TK, aby je wyjaśnił. Zgodniechoćby z prerogatywą do rozstrzygania przez TK sporów kompetencyjnych miedzy centralnymi organami państwa (pkt 3.4 5. „Trybunał rozstrzyga spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa.” ustawy o TK).

    „Przedstawiając powyższe uprzejmie proszę o zajęcie stanowiska w przedmiotowej sprawie. Jednoczenie informuję, że do tego czasu wstrzymuję publikację wyroku.”

    Rzepliński na pismo merytorycznie nie odpowiedział (pewnie nie miał argumentów), za to pobiegł z wrzaskiem na Czerską że „rząd skasował wyrok TK!”

    Aż sie chce zacytować klasyczkę Bieńkowska „ale jaja, ale jaja!”

  554. wieszcz

    Wątpliwości prawne Kempy w sensie prawnym nie mają żadnego znaczenia, bo jak wyżej napisałewm do tejota orzeczenia, wyroki TK są ostateczne. Nawet jesli rażąco mijają się z obowiązującym prawem. Ani nie ma organu badającego zgodność orzeczeń TK z prawem ani nie ma mozliwości parlamentarnego odrzucenia orzeczeń – np z wadą prawną.

    Jak pisałem wcześniej owe wątpliwości mogą być co najwyżej przesłanką do wydłużenia terminu publikacji. Choć mam co do tego wątpliwości.

    No i oczywiscie mają znaczenie polityczne, bo odsłaniają polityczny kontekst działania TK.

    Ale nie należy zapominać, że większosć rządząca wcale nie musi tego prawa wykonywać. Kiedyś zwróciłem uwagę, że około 80 orzeczeń, wyroków TK nie zostało zrealizowanych. To prawo od lat martwe, olane.

    Owszem, może za taką obstrukcję grozić politykom Trybunał Stanu ale tylko w przypadku gdy przegrają wybory.

  555. Dzisiaj z pompo zostali u nasz przywitani: http://www.newsweek.pl/g/crop/322/215/newsweek/635567551190307081.png

    Justin to rzeczywiście światowiec i liberał.

  556. Ten cały Trybunał jest do niczego.

  557. Wyroki TK może i są ostateczne, ale jeśli są niezgodne z prawem lub Konstytucją (jak również z procedurami regulującymi funkcjonowanie i orzekanie TK), to są po prostu nieważne.

  558. Trybunał nie ma sankcji karnych.
    Skoro nie ma kary, to mozna olewać, czy przedłużać mnożąc wątpliwości.
    Twórcy Konstytucji zakładali jakis poziom polityków…..

    I tak mamy szczęście.
    Bęcki dostał dziś Jaceniuk w ukraińskim parlamencie.
    Zamiast siły argumentów, argument siły u naszych sąsiadów wchodzi w nawyk.
    Dorównamy poziomem?
    Kto wie…..

  559. narciasz
    11 grudnia o godz. 17:40

    „Bar Norte, tejot. Ile kasujecie z kasy psiarni za pomoc reszcie watahy?”

    prosze, prosze i ktoz by pomyslal ze „one” takie slugusy „psiarni” 🙂

  560. LA
    11 grudnia o godz. 17:49
    „Ten cały Trybunał jest do niczego.”

    No tak dokładniej jest do uwalania pisowskich ustaw :).

    Weźmy na przykład próbę opodatkowania podatkiem od obrotu marketów czy banków, skutecznie unikających płacenia podatków dochodowych przez generowanie strat za pomocą fikcyjnych umów z firmami-matkami czy bankami-matkami na logo, know-how czy cokolwiek tam innego.

    Taką ustawę natychmiast zaskarży służąca interesom finansowych oligarchii opozycja (szczególnie powołana wprost przez banksterkę „nowoczesna”), a TK raz-dwa stwierdzi jej niekonstytucyjność 🙂

  561. Polacy! Nie wiecie jak bronić się przed demokratycznie wybraną Władzą?
    Pod glana, banana! Proste?!

  562. Dorównamy poziomem?
    Kto wie…

    Patrząc na ostatnie zachowanie w Sejmie „eleganckiego” Petru i nieeleganckiej Pawłowicz, to jesteśmy na tej drodze.

  563. narciasz
    11 grudnia o godz. 17:36

    „Nic jeszcze nie wygraliście suczesyny – bezmyślne śmiecie. Rozum zwycięży! – psiarnio…”

    Bar Norte & TJ,

    wow, wow, co ja widze to zapewne rowniez do was 🙂

  564. W każdym razie jak się patrzy na tych sędziów biegających po mediach i robiacych agitprop (ciekawe, nawiasem mówiąc kiedy Rzepliński wystąpi u Wojewódzkiego? :D), to można zrozumieć postulaty Cejrowskiego 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=Pb0noWdOGF8

  565. Bar Norte
    11 grudnia o godz. 17:46
    “Wątpliwości prawne Kempy w sensie prawnym nie mają żadnego znaczenia, bo jak wyżej napisałem do tejota, wyroki TK są ostateczne. Nawet jesli rażąco mijają się z obowiązującym prawem.”

    Tego nie ma potrzeby kwestionować. Rząd opublikuje wyrok. Wstrzymał publikację, żeby TK raczył wyjaśnić, dlaczego orzekał w niepełnym składzie. Wyjaśnienie nie zostało przedstawione. Koniec, kropka. Widocznie społeczeństwo, które wybrało PiS, nie zasługuje na nie. Niemniej trzeba było zamącić ludziom w głowach, żeby przestali cokolwiek z tego rozumieć. Stąd hece z prokuratorem, z groźbami przeniesienia konfliktu na forum PE, i wycofywanie się chyłkiem, tyłkiem z tych lipnych przedsięwzięć. Obietnica Ewy Kopacz – „nie będzie wam łatwo” (w domyśle: będziemy wam przeszkadzali) – nie była gołosłowna. Obóz postępu uwija się aż miło.

  566. Bar Norte
    11 grudnia o godz. 9:54
    „Fajnie to napisałeś – jakoś się „liberte” przebiło spod betonu neoliberalizmu.
    I pomysleć, że aż Kaczyńskiego do takiej głębszej refleksji było trzeba.”

    Mój tekst :
    W tej sprawie (‚liberte’ ) moje zdanie się nie zmieniło odkąd sięgam pamięcią i prezentuję dziś w tej kwestii te same poglądy co np. miesiąc temu ( jeśli odniosłeś inne wrażenie, to znaczy, że się wcześniej po prostu nie do końca zrozumieliśmy ) .
    No ale przede wszystkim to fajnie, że się w tej najbardziej podstawowej sprawie zgadzamy.

  567. Narciarzu baba głupoty gada ja sie nie wstydze tylko nie mam co pisac.
    Na blogu nuda zgadzam się ze tejot i bar norte chyba biorą kase od kaczora bo najpierw tygodniami o samolocie a teraz o trybunale. My tutej swoje wiemy i chyba wszyscy w Polsce wiedza ze Kaczor chce zadzic jak sekretasz partii a samolot spadl bo byl balagan i mgla. A ci dwaj swoje jakby sie nie bali ze wraca komunizm i zawracali dupe ciagle tym samym juz zygac sie chce.
    Pozdrawiam cie narciarzu i wieczorem bede czytal jak mam czas.
    A conti niech pisze swoje glupoty tylko nie mowi ze cos Jerzy tam powiedzial.
    Jak bede chcial to sam napisze choc to nie jest latwe.
    Dowidzenia Jerzy

  568. Ja wiem, że trzeba naciskać dwa klawisze ale nie mam zdrowia tak robić bez przerwy.
    Będę ćwiczył.

  569. „Sueddeutsche Zeitung” zarzuca polskiemu rządowi konsekwentne łamanie prawa. Komentator gazety pisze o dramatycznych wydarzeniach w Polsce i zaskakującym braku reakcji Europy na to ku*estwo.

    http://www.sueddeutsche.de/politik/polen-zeit-zum-aufwachen-1.2776434

    Czytaj matołku i niżej – jeśli potrafisz?: Kaczyński tritt die Demokratie mit Füßen

    – Zwei Wochen ist die Kaczyński-Partei PiS in Polen im Amt und hat bereits einen schalen Vorgeschmack ihrer Ambitionen gegeben. Jetzt will sie das Verfassungsgericht entmachten.

    Bevor Jarosław Kaczyńskis Partei Recht und Gerechtigkeit (PiS) in Polen die Regierung übernahm, beruhigten manche Beobachter mit dem Argument, dass es schon nicht so kommen werde wie 2005 bis 2007. Damals hatte Kaczyński den undemokratischen Machtausbau geübt und Polen zum Außenseiter in Europa gemacht. Kaczyński habe dazugelernt, er sei milder geworden, hieß es jetzt. Skeptiker aber warnten, Kaczyński verstelle sich nur und sehe immer noch Ungarn unter Viktor Orbán als Vorbild.

    Polens neue Regierung ist keine zwei Wochen im Amt – und hat bereits den Skeptikern recht gegeben. Anders als in seiner ersten Regierungszeit hat Kaczyński sogar ungleich mehr Macht: Damals brauchte er Koalitionspartner, heute hält seine PiS in beiden Parlamentskammern die absolute Mehrheit und stellt in Andrzej Duda den bisher nur als Marionette Kaczyńskis auftretenden Präsidenten.

    Schon tritt die PiS demokratische Standards und das Recht mit Füßen – etwa durch Angriffe auf kritische Journalisten, die Ausschaltung der Opposition von der Kontrolle der Geheimdienste; vor allem aber durch den Versuch, das Verfassungsgericht zu entmachten – diejenige Instanz also, die der absoluten Macht der PiS noch im Wege steht.

    Pis Polen Jarosław Kaczyński – der Alleinherrscher
    Polens Wahlsieger weiten die Kontrolle über die Staatsorgane aus. Ein Ex-Verfassungsrichter wirft Kaczyński einen „Staatsstreich” vor.

    Die Kaczyński-Partei PiS greift nach dem Staat – skrupellos

    Zwar fehlt Kaczyński die für Verfassungsänderungen nötige Zweidrittelmehrheit, mit der etwa Ungarns Regierungschef Orbán sein Verfassungsgericht entmachtete. Doch die PiS und ihr Vorsitzender verfolgen eine andere Strategie: Das Gericht soll quasi im Handstreich mit Gefolgsleuten besetzt oder wenigstens gelähmt werden.

    Anfang Oktober hatte das alte Parlament noch fünf neue Verfassungsrichter gewählt. Das neue Parlament erklärte diese Wahl nun einfach für ungültig. Dazu ist das Parlament überhaupt nicht befugt, sondern ausschließlich das Verfassungsgericht, auf Grundlage einer eingereichten Klage.

  570. Zygac – nie zygac… oto jest pytanie.

  571. Narciarzu nie umiem po niemiecku

  572. Cześć Juras – contessa!
    Widzę, że do Norwegii idiotów nie wpuszczają czego jesteś dowodem! Orientacje masz super – brawo!

    Wiesz Jurku, tu zadomowiło się pisdzielskie smiecie i trzeba dawać im odpór.
    Gospodarz to świństwo toleruje, bo inaczej miałby słaby utarg, a tacy jak ja nie mieli by na co pluć. Ot taka jest cała prawda o tym blogu.

    Uściskaj to, co masz najdroższego – Contesse, jakbyś miał inne opcje.

  573. Ucz się Jurku, na naukę nigdy za późno, a nie bardzo wiadomo co może się z Pomroczną zdarzyć. Na wszelki wypadek ucz się i chińskiego. Ja wchłaniam abdżad – ciężko mi idzie. Najciężej mi pisać z prawej na lewo, ale, jako, żem z dobrymi genami, opanuje w dwa tygodnie. Próbkę tu już dałem…

  574. Juras! Hop, hop! Czy macie zamiar nazad do Polski wracać – jak przestanie być Kaczolska?
    Po za tym, jesteś pokojowym, czy jakieś lanszafty malujesz? – Przybliż mi proszę swoją profesje – może mógłbym Wam pomóc, byście szybciej stanęli na czterech łapach.

  575. No i, oczywiście, uchodźcy i migranci – kolejne uzasadnienie obecności Amerykanów w Europie (bezpieczeństwo, bezpieczeństwo!) i szansa na tańszego pracownika w Polszy. Można spokojnie założyć, że Polski biznes jest wielkim fanem tego konfliktu. Ktoś musi przecież zebrać w sadach polskie jabłka, podać na stół piwo i odrabiać pańszczyznę za ajentów w Żabce. Przecież za tak niskie stawki nie zrobią tego Polacy. Już wcześniej robili to bardzo często Ukraińcy. Teraz, kiedy w ich kraju szaleje kryzys i trwa wojna, będą robić to jeszcze częściej. Zresztą, w całej Europie „biznes” cieszy się z tych wojen w okolicy, bo wiadomo: tania ropa, tani pracownik. Liberalni ekonomiści mówią wprost: Polska potrzebuje kolejnych dwóch milionów pracowników, żeby utrzymać wzrost gospodarczy, Niemcy czterech, i tak dalej. Cieszy się klasa średnia, bo wiadomo: tania służba. Ktoś umyję babcię, ktoś poskłada córce utracjuszce w mieszkaniu, ktoś zajmie się dziećmi, kiedy rodzice wyciskają z rynku pieniądze. Poza tym kuchnia arabska dobra, tania, egzotyczna. W Tunezji i w Egipcie panicze byli już dawno, byli też na Filipinach i w Indonezji – w ogóle są bywali. Cenią za kuchnie świata Berlin i Londyn.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20151211/Isis-ameryka-sojusznicy
    ============

    Ameryki nie odkrył……
    Niewolnicy- ekonomiczni- potrzebni od zaraz….

  576. Bar Norte
    11 grudnia o godz. 17:19
    tejot
    ” Jaki przepis ustala te 14 dni publikacji dla orzeczeń TK?”
    Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie tego co oznacza „niezwłocznie”.
    Na ten wyrok powołuje się również konstytucjonalista prof Uziębło w wypowiedzi dla PAP – niezwłocznie czy w 14 dni roboczych.
    Sprawa jest bezdyskusyjna.
    „Kempa nie ma żadnej prerogatywy co do oceny orzeczenia TK ”
    Nie tylko Kempa ale nikt nie ma takich prerogatyw – żaden organ ustrojowy.
    Wyroki, orzeczenia TK są ostateczne. Nawet jesli zawierają rażace wady prawne.
    Jeśli TK wpadłoby do głowy przywrócić w RP, w ramach orzekania, np monarchię to stałoby się to prawem.

    Mój komentarz
    Kartko, żartujesz. TK w żaden sposób nie jest w stanie przywrócić monarchii, ponieważ po pierwsze wg konstytucji Polska nie jest monarchią, a po drugie TK nie jest ciałem, które wszystko może, co chciałeś chyba wykazać.
    Pzdr, TJ

  577. Macierewicz jako świeżutki minister chciał zamówić po południu na jutro w swoim wojsku samolot CASA do lotu do Brukseli.
    Wojskowi odpowiedzieli, że nie da rady przygotować samolotu, lotu, obliczeń, planu lotu, itd., w ciągu 10,5 godzin, jakie mają do dyspozycji, a poza tym w wojsku przy Casie nie ma całodobowych dyżurów.

    Macierewicz chciał się zabić, ale mu nie dali. Coś jednak drgnęło w lotnictwie woskowym.
    Pzdr, TJ

  578. Kornel Morawiecki u red.Piaseckiego w TVN24 .Jaka szkoda ,że ten zsłużony pan w latach 80 tych XX wieku –w roku 2015 jest przekonany ,iż może funkcjonawać w życiu publicznym jako autorytet >Kolejny przykład fatalnego fini politycznego życia .
    NIe da sie spokojne słuchać …..jego pospolitych głupot i dziwnych myśli .

  579. „TK nie jest ciałem, które wszystko może”

    Ponieważ nie istnieje organ badający zgodność orzeczeń TK z prawem, nie istnieje mozliwość odrzucenia przez parlament tych orzeczeń a co za tym idzie mają one charakter ostateczny uznać należy, że TK może orzec wszystko co tylko wpadnie sędziom do głowy.
    Tak więc TK wszystko może.

    Co zresztą nie jest problemem bo nie ma mozliwości wyegzekwowania wykonania orzeczeń, wyroków TK przez organy wykonawcze czy ustawodawcze państwa.

    W związku z powyższym trzeba uznać, że twórcy konstytucji wykazali dużo wyobrazni a zarazem roztropności nadając niczym nieograniczonym w sensie formalnym i merytorycznym orzeczeniom TK charakter ostateczny przy równoczesnym uchronieniu państwa od konieczności ich wykonania.

  580. Narciaszu my tu robimy budowlanke tak jak w Rybniku robiliśmy. Malowanie jasne ze tesz.
    Mlody zna trochę angielski jest nas czterech i conti ale ona nie jest żoną ona przyszla od innych i została.
    Dobra kobita jest ta conti tylko chyba głupia jest bo się mondrzy.
    Jutro musze rano jechać na krótko wiec dobranoc.
    Jerzy

  581. uchachany
    11 grudnia o godz. 17:40
    tejot
    11 grudnia o godz. 16:52
    „Ale ona tę swoja ocenę orzeczenia TK jako podstawę do wstrzymania publikacji wyraziła na piśmie. Czyli podłożyła się pod postępowanie w sprawie.”
    Tyle że zakończyła prezentację tych wątpliwości prawnych wezwaniem do TK, aby je wyjaśnił. Zgodniechoćby z prerogatywą do rozstrzygania przez TK sporów kompetencyjnych miedzy centralnymi organami państwa (pkt 3.4 5. „Trybunał rozstrzyga spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa.” ustawy o TK).
    „Przedstawiając powyższe uprzejmie proszę o zajęcie stanowiska w przedmiotowej sprawie. Jednoczenie informuję, że do tego czasu wstrzymuję publikację wyroku.”

    Mój komentarz
    Uchachany, jeśli TK ma rozstrzygnąć spór kompetencyjny, to musi otrzymać odpowiedni wniosek. Wniosek taki nie może być pismem szefa kancelarii rządu do TK z oceną wyroku TK oraz prośbą, by TK ustosunkował się do tej oceny, tylko musi to być oficjalne wystąpienie podpisane przez szefa organu u konstytucyjnego, czyli premiera, zawierające wniosek o rozpatrzenie kompetencji naczelnych organów konstytucyjnych państwa.

    Uchachany, w jakim celu chrzanisz o prerogatywach Kempy? Ona nie posiada żadnych prerogatyw w stosunku do TK.

    Po trzecie – jakie pytanie kompetencyjne zadała Kempa w swym piśmie? Żadne.
    To pismo, to oświadczenie urzędnika rządowego, że nie zgadza się z orzeczeniem TK, oraz prośba o wyjaśnienie stanowiska TK w sprawie wyroku.

    Uchachany, stanowiskiem TK w sprawie wyroku jest sam wyrok. Resztę dopowiada ustawa o TK oraz Konstytucja.
    Prezes TK nie ma z czego się tłumaczyć i nie ma obowiązku się tłumaczyć, ponieważ Trybunał jest od orzeczeń we wniesionych sprawach, a nie od tłumaczeń składanych na ręce urzędników z powodu tego, że ci urzędnicy napisali do TK pisma z pretensjami.
    Pzdr, TJ

  582. I tak oto, w ramach medialnej wrzawy, Polacy sa edukowani błyskawicznie w sprawach tak dawniej mało znaczących, jak Konstytucja.
    Nieocenione……
    Szkoda że nie wcześniej.

    Walor edukacyjny niezaprzeczalny, szkoda że ograniczony jedynie do CZYTAJĄCYCH cokolwiek, lub oglądających dzienniki TV.
    Jak to wpłynie na postawy obywateli?
    I czy w ogóle?

    Podoba mi sie również inny, rozwijany wątek.
    INTERES PAŃSTWA.
    Szkoda że definiuje go obecnie tylko jedna opcja i nie ma konsensusu.
    Choćby wypracowanego w BBN.
    Nie wiem, czy tak trudno zdefiniować ten interes, czy tez przedyskutowac go w szerszym gronie, niekoniecznie klakierów jedynie.
    Za trudne, zawrzeć jakis pakt poza i ponad podzialami?
    Byłby to ZGNIŁY kompromis?

    Ps.
    Posłuchałem pana Balcerowicza i jego mądrości.
    Facet zatrzymał się na dogmatach z lat osiemdziesiątych…….

  583. Paradoks funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego najlepiej obrazuje podjeta przez niego próba powstrzymania wyboru nowych sedziów.

    Przypomnę, że TK chcac uniemozliwić ich wybór, wydał postanowienie o zabezpieczeniu w sprawie wyboru nowych sędziów.

    Z tym Trybunał nie ma kompetencji do wydawania zabezpieczeń. Sam to przyznał w orzeczeniu sprzed kilku lat.
    No ale skoro już wydał bezprawne postanowienie o zabezpieczeniu to stało się to prawem ponieważ postanowienia są ostateczne – nie podlegaja kontroli, ocenie czy uchyleniu.

    Z tym, że nie było szkody prawnej, bo postanowienie owo okazało się bezskuteczne. Jak pisałem bowiem wcześniej nie mozliwości egzekucji postanowień czy orzeczeń TK.
    Tak wiec w Sejmie nie pojawili się komornicy w asyście policji by budynek opieczętować uniemozliwiajac posłom wejscie na głosowanie a insygnia wladzy niezbędne do prawadzenia sesji (laska marszałkowska) złożyć do sądowych depozytów.

    Ot i cała tejmnica tego organu.

  584. Bar Norte
    „Z tym Trybunał nie ma kompetencji do wydawania zabezpieczeń. Sam to przyznał w orzeczeniu sprzed kilku lat”.

    Tak, ale linia orzecznictwa TK może się zmieniać. Pozostaje pytanie, czemu nagle zaczęła zmieniać się akurat teraz?

  585. Dobry wieczór państwu,
    Z leżaka nad basenem, na tarasie mojego letniego domu w Santa Barbara – z nad urwistyego wybrzeża Pacyfiku – mówi Wasz narciasz. Szkoda, że Państwo tego nie widzicie. Zaraz zapadał będzie zmierzch, który dotrze do Państwa za piętnaście godzin, bo taka jest teraz między nami różnica czasu. Wieje lekka bryza, na horyzoncie – z lewa, zapalają się światła aglomeracji Los Angeles. Cichutko dzwoni lód w kryształowej szklaneczce w napełnionym do połowy (80 gram) „Laphroaig”.

    Dla zmartwionych sankcjami na Putina – i kryzysem rosyjskim, cytuje za dzisiejszym serwisem BBC – wypowiedź p. Petera Thorne, szefa analityków francuskiego Banque Paribas:
    „Rosja ma broń nuklearną, wiec psychologicznie wydaje się ważniejsza, niż naprawdę jest”. Niech się więc państwo tak cholernie nie martwią – tym, że ropa staniała.

    Na wszelki wypadek, gdyby jakiś komisarz miał znowu wypalić ze staranie wyczyszczonej i pozostającej na chodzie konwencjonalnej armaty na krążowniku „Aurora” w Sankt Petersburgu (dawniej Leningrad), pozwolę sobie podać kilka informacji przydatnych w dobie kryzysu:

    Do Norwegii nie radzę, jak wszedzie idiotów prześladują. Za to. Na wschodnim wybrzeżu Australii np. Brisbane, zaczyna się właśnie wiosna. W górzystym terenie w okolicach „Góry Kościuszki” kończy się sezon narciarski, a na plażach zaczyna kąpielowy. Temperatura wody na razie do 20 stopni w plusie, ale to się wkrótce poprawi. Kwitną rododendrony i kamelie. Wina „Chardonnay” – rocznik 1997, jakie pojawiły się właśnie w sprzedaży, są podobno wyjątkowo udane. W zbliżających się – za nie długo – wyborach federalnych prawdopodobnie ponownie znajdzie się u władzy rząd głęboko konserwatywny. Zaangażowanie australijskich banków na rosyjskim rynku finansowym jest niewielkie. – Co by tu jeszcze…

    – Aha, do Władywostoku jest stąd około osiem tysięcy kilometrów, do Moskwy prawie czternaście. Gdyby jakiś komisarz z polecenia miał nacisnąć guzik nuklearny, to warto wiedzieć, że przy okazji wypadku w Czernobylu okazało się, że globalne wiatry stratosferyczne zwiewają opad radioaktywny ze wschodu na zachód tj. w kierunku terytorium Kaczej RP IV, przeciwnym od wybrzeży Australii.

    Po za tym. Informacje na temat australijskich wiz imigracyjnych można obejrzeć pod adresem http://www.immi.gov.au, ambasada mieści się na Saskiej Kępie, przy ulicy Estońskiej (nomen omen). Na lotnisko Okęcie – na razie – nadal jeszcze można dojechać autobusem linii 175. Zima w Europie ma podobno być w tym roku zajebiście mroźna.

    Dziękuję państwu za uwagę. Proszę teraz wracać do robienia tych fantastycznych interesów jabłkami z Ruskimi, na których tylu z państwa już popłynęło, a wielu jeszcze popłynie.
    Dobranoc państwu.

    Ps. Kliknij i posłuchaj:
    Dyskretny podkład muzyczny: najpierw samotna bałałajka, po pierwszych trzech taktach wchodzą połączone orkiestry dęte Gwardyjskich dywizji pancernych i chór Aleksandrowa – najpierw piano, potem forte, wreszcie fortissimo:

    Chór:
    Nie sliyszno w sadu
    daże szorati
    Wsio zdieś zamierlo
    Do utra
    Jeslib’ znali wy
    kak mnie dorogi
    Podmoskownyje wiecziera…

    [bis, fortissimo, con fuoco]

    Chór Aleksandrowa stopniowo cichnie, ekran gaśnie (fade to black), wchodzi muzyka poważna (polonez Chopina C-Dur opus 67), dołem czarnego ekranu zaczynają powoli przesuwać się litery:
    > P r o s i m y n i e r e g u l o w a ć o d b i o r n i k ó w. Te l e w i z j a P o l s k a S A z a w i e s i ł a n a d a w a n i e no r m a l n e g o p r o g r a m u, a T e l e k o m u n i k a c j a P o l s k a S A d o s t ę p d o I n t e r n e t u.
    Z a t r z y d z i e ś c i m i n u t p r z e m ó w i w e w s z y s t k i c h p r o g r a m a c h P o l s k i e g o R a d i a i T e l e w i z j i g e n e r a ł a r m i i D i m i t r i S z o j g u . . . <

    [dźwięk przekręcanego w zamku klucza; fade to black]

  586. tejot
    11 grudnia o godz. 20:43
    ” … jakie pytanie kompetencyjne zadała Kempa w swym piśmie? Żadne”.

    Zapytała się na jakiej podstawie TK procedował w składzie 5-osobowym, a nie 9-osobowym w sprawie o złożonej kwestii i zasadniczym znaczeniu? Byli już nowi zaprzysiężeni sędziowie, czemu nie orzekali? Prawnicy nie mogą doszukać się przepisu, który by takie orzekanie sankcjonował, ergo zapewne jest to działanie bezprawne. Kolejny przykład arogancji TK.

    Kaczyński przed chwilą powiedział, że teraz takie pytanie skieruje teraz do TK marszałek Sejmu.

  587. Niejaki K. Burnetko, publicysta „POLITYKI” pisze:

    …kimże są panie Kempa i Szydło (oraz pan Duda), by pouczać zasiadających w Trybunale sędziów?

    dając tym kolejny dowód niebywałej bezczelności całej tej zgrai mieniącej się dziennikarzami i publicystami prasy opiniotwórczej.
    Jak oni wszyscy wyrobili opinie Polaków, to wykazały ostatnie wybory. Ale, oby tak dalej – im bardziej atakują i wrzeszczą, tym mniej ludzi to obchodzi i tym bardziej ich pisma się pogrążają i kompromitują.

    Kto śmie pouczać zasiadających w Trybunale sędziów?
    Ten cały (obecny) Trybunał, jak się mu tak przyjrzeć bliżej, to nic innego tylko gremium pierdzistołków, którym się wydaje, że robią coś pożytecznego i ważnego, a w rzeczywistości tylko mącą, skłócają, destabilizują, stając się areną partyjnych rozgrywek i manipulacji oraz kością niezgody – powodując obstrukcję państwa i pakując go w konstytucyjny kryzys.

    To jest jednak tragedia, że w 40-mln kraju nie można znaleźć 15 sprawiedliwych i niezależnych – nie związanych z żadną partią – sędziów.
    To byłaby ważna instytucja, gdyby była naprawdę a-partyjna, niezależna i sprawiedliwa.
    W tej chwili taka nie jest.
    Najlepiej więc byłoby całe to towarzystwo rozgonić na siedem wiatrów.

  588. W wyroku TK z 3 grudnia 2015, z publikowaniem którego Rządowe Centrum Legislacyjne zwleka ile się da (mając nadzieję, że coś się wymyśli), jest punkt 5 – o prezydencie i zaprzysięganiu przez niego wybranych przez Sejm sędziów TK. Punkt 5 jest solą w oku prezydenta i Prezesa.

    „5. Art. 21 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1, rozumiany w sposób inny, niż przewidujący obowiązek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznego odebrania ślubowania od sędziego Trybunału wybranego przez Sejm, jest niezgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji.”

    Punkt ten mówi, że Prezydent ma obowiązek niezwłocznego przyjęcia ślubowania od sędziego TK wybranego przez Sejm. Orzeczenie mówi, że obowiązek odebrania przyrzeczenia rozumiany inaczej jak obowiązek bezzwłocznego odebrania ślubowania jest niezgodny z Art.194 ustęp 1 konstytucji.

    Artykuł 194 konstytucja mówi:

    „Art. 194. 1. Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny.”

    Artykuł 194 mówi, że to Sejm wybiera sędziów TK, a zatem nikt tego wyboru nie może uzupełniać, podważać, decydować o konsekwencjach wyboru, np. poprzez zwlekanie z zaprzysiężeniem skracać kadencję sędziego.

    Sejm wybiera sędziego na kadencję 9 letnią. Kadencja nowo wybranego sędziego zaczyna biec od dnia końca kadencji sędziego, na miejsce którego został wybrany nowy sędzia. Prezydent nie ma prawa ingerować w kadencję sędziego poprzez zwlekanie z zaprzysiężeniem. Prezydent w ogóle nie ma nic do wyboru sędziego TK. Ma tylko przyjąć przysięgę.
    Pzdr, TJ

  589. tejot
    11 grudnia o godz. 20:26
    „Macierewicz … chciał zamówić … samolot CASA do lotu do Brukseli”.

    Zapominałeś drobiazg, naprawdę nieistotny, że z powodu nagłej prośby Francji o wczesnoporonne spotkanie w ramach NATO i dotyczące bezpieczeństwa w Europie po zamachach w Paryżu. Zaproszenie przyszło kilkanaście godzin przed terminem.

    „Wojskowi odpowiedzieli, że nie da rady przygotować samolotu, lotu, obliczeń, planu lotu, itd., w ciągu 10,5 godzin, jakie mają do dyspozycji, a poza tym w wojsku przy Casie nie ma całodobowych dyżurów”.

    Ośmiorniczki zostawiły MON w takim stanie, że wojna jeśli miałaby wybuchnąć to tylko w godzinach 8-16. Wszelkie inne terminy byłyby niedopuszczalne. Brzuchaci oficerowie lotnictwa później nie urzędują. Kiedy wiceminister zapytał się, czy kierownictwo resortu ma pojechać do Brukseli samochodem, nagle znalazł się Embraear. MON to też stajnia Augiasza – do solidnego wyczyszczenia.

  590. LA
    11 grudnia o godz. 21:4
    ustalmy coś, żeby wszystkim pasowało. Sędziami TK mogą być tylko sędziowie sadu najwyższego + sadów apelacyjnych. Ich kandydatury zgłasza prezes sadu najwyższego lub inne gremium tego sądu. Kandydatur jest dwa razy więcej niż miejsc. Komisje sejmowe przesłuchują kandydatów. Następuje głosowanie – kandydat musi dostać 2/3 głosów. Następują następne głosowania – ci, którzy przeszli, to przeszli, pozostają ci z największa liczbą głosów. Aż do skutku. Zachowane zostaje możliwość odrzucenia werdyktu TK konstytucyjną większością głosów. W ten sposób zostanie zabezpieczona obiektywność werdyktów TK.

  591. tejot

    Wyżej napisałeś, że Kempa jako szefowa kancelarii premiera nie ma nic do gadania w sprawie publikacji orzeczenia TK. Ma nie gadać tylko drukować.

    Tymczasem Kempa w wywiadzie tv powiedziała, że analiza orzeczeń TK należy do jej obowiazków.

    Ponieważ nie dawało mi to spokoju zadałem sobie trud by poszukać owego zadania.
    W efekcie, w Rządowym Centrum Legislacyjnym, w Departamencie Prawnym i Tekstów Jednolitych znalazłem to zadanie:

    ” kontrolowania pod względem legislacyjnym i redakcyjnym tekstów aktów prawnych przekazanych do ogłoszenia w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej i w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”, wskazanych przez Prezesa Centrum”.

    http://www.rcl.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=380&Itemid=171