Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

13.12.2015
niedziela

Prezes władzy i opozycji

13 grudnia 2015, niedziela,

Demonstracja w obronie demokracji 12 grudnia (KOD, Nowoczesna, Platforma etc.) zaskoczyła przede wszystkim wysoką frekwencją.

Jeszcze w przeddzień wiecu i pochodu uważano, że jeśli przyjdzie kilka tysięcy ludzi – to będzie dobrze, a 10 tys. – to byłby sukces.

Przyszło znacznie więcej, więc pod względem frekwencji niewątpliwe osiągnięcie. Tym większe, że był to debiut, do pewnego stopnia improwizacja, w odróżnieniu od PiS, który ma dużą wprawę i doświadczenie (oraz fundusze) w organizacji zgromadzeń ulicznych, nie mówiąc o doświadczonych mówcach (z prezesem na czele) i artystach.

W demonstracji „demokratycznej” 12 grudnia dominowało miłe zaskoczenie, że uczestników było tak wielu, co na pewno doda im sił. Panował dobry humor, bardziej niż złość i gniew, które przeważały nazajutrz, w marszu PiS.

Ale na długą metę potrzebna jest konsolidacja rozdrobnionej dziś opozycji, na czele z niemrawą Platformą, zajętą sobą, oraz podzielonej lewicy. Jeżeli liderzy opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej będą umieli się dogadać w sprawie dalszych działań, to sukces 12 grudnia 2015 nie zostanie zmarnowany. Wiele zależy od przyszłości KOD. Ale znając niską skłonność do współpracy, trudno o duży optymizm.

Nazajutrz, 13 grudnia, Prawo i Sprawiedliwość nie miało problemów z frekwencją. Niestety, pod względem programowym było dramatycznie. Główny mówca, prezes Kaczyński, ale i inni – Andrzej Gwiazda, Tomasz Sakiewicz – całkowicie odrzucili język Zjednoczonej Prawicy sprzed miesiąca–dwóch, z czasów kampanii wyborczej. Wtedy dominował ton pojednawczy – dialog, współpraca, wspólnota i inne frazesy, które miały przyciągnąć więcej wyborców. 13 grudnia, w rocznicę stanu wojennego i w trakcie konfliktu o Trybunał Konstytucyjny, prawica sięgnęła po ostry język walki i konfrontacji.

Mówi o „genie zdrady narodowej”, o resortowych dzieciach, które opanowały Trybunał, o potrzebie zmiany Trybunału na lepszy, który nie będzie hamował przemian, bo ten obecny nie chce dopuścić do tego, żebyśmy zarabiali więcej, żeby osoby powyżej 75 lat otrzymywały leki za darmo, nie dopuściłby także do dodatku 500+ itd.

Z przemówienia Kaczyńskiego jasno wynika, że błąd Platformy (wybór 2 sędziów TK „na zapas”) był tylko pretekstem, ponieważ w logice prezesa Trybunał Konstytucyjny w obecnym składzie jest ostatnią redutą III RP. W przyszłości wyroki ma ferować suweren, który wygrał wybory i jasno pokazał, czego chce. Prawo ma być stanowione przez lud i dla ludu, a nie przez wąską elitę – przynajmniej tak twierdzi prezes i jego ludzie.

W przemówieniach i klimacie wiecu oraz demonstracji PiS przewijały się dwa wątki: demokratyczne wybory uzasadniają wszelkie działania władzy, bo ona ma mandat, walka o demokrację w Polsce jeszcze się nie skończyła, walka trwa, jest ona kontynuacją „Solidarności”, stanu wojennego, 1989 roku, lat 2005-2007.

Wątek drugi – ojczyzna jest w niebezpieczeństwie, zagraża jej „banda kolesiów” w administracji, obecne prawo jest „postkomunistyczne”, rządzą spadkobiercy Bermana, Minca i (koniecznie!) Stefana Michnika.
Mimo że Prawo i Sprawiedliwość rządzi niepodzielnie i ma w rękach władzę ustawodawczą oraz wykonawczą, manifestacja przebiegała jak dawniej w klimacie walki, buntu, protestu, wyglądała jak marsz opozycji, na czele której stoi prezes PiS.

Jarosław Kaczyński występuje dziś w dwóch rolach – najwyższej władzy oraz lidera opozycji. Nabiera w żagle zarówno wiatr buntu, jak i powiewy zadowolenia, że oto mamy prezydenta i rząd prawicy.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby pozwolono im rządzić. A kto nie pozwala – wiadomo: najgorszy sort Polaków, resortowe dzieci, media, zagranica, banda kolesiów. Prezes apelował, żeby ich wskazywać palcem, co niewątpliwie nastąpi.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 362

Dodaj komentarz »
  1. Wczorajszą demonstrację nazwałem Komitetem Obrony Dup Platformy. Trzeba ich zostawić w spokoju niech się wzajemne wytłuką. Raczej podsycać, prowokować i siać intrygi. Im więcej krwi i bluzgów tym lepiej. Nie będzie lepiej, dokąd nie zniknie tan cały mitomański syf solidarnościow kościelny.

  2. Jedna i druga strona zatraciła zdolność dialogu – normalnej rozmowy z kimś, kto reprezentuje inny światopogląd, odmienne poglądy i racje, różne polityczne opcje…
    Pozostają przepychanki, ujadanie na siebie w mediach i na ulicy, wzajemne obelgi i oskarżenia… Zupełny brak dobrej woli jeśli chodzi o osiągnięcie porozumienia.
    Ludzie zachowują się – i wyrażają – tak, jakby żyli w co najmniej dwóch równoległych rzeczywistościach.
    Niestety, nie zapobiega to kolizji.
    Może bez tego nie potrafimy już żyć?

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Giez
    13 grudnia o godz. 21:25

    Bardzo mocno się mylisz co do składu osobowego wczorajszej demonstracji. Wystarczy obejrzeć zdjęcia, czy filmy z tego wydarzenia, by się o tym przekonać. Nawet ludzie Karnowskich przyznali, że sobotnia demonstracja była udana. „Antypisowskich poglądów nie ma garstka ludzi”… I nie są to tylko „Dupy Platformy” – jak to określiłeś.

  5. „Przez osiem lat nie uznawał władzy PO, przez pięć lat nie uznawał prezydentury Komorowskiego, a teraz pier…li o demokracji i rządach większości?”
    Ciagle niedopieszczony prezes chcialby jakos przejsc do historii. Jak nie da sie inaczej to kuchennymi drzwiami , byle by na Wawel .
    Drugiego Smolenska nie da sie zrobic , o Noblu nie ma co nawet marzyc wiec trzeba bedzie zostac „drugim Narutowiczem” ? (!!)
    No ale do tego potrzebna jest atmosfera .. no i jakis powiedzmy malarz (?) albo ktos o podobnie skomplikowanej osobowosci .
    Przypomina mi to ogloszenie sprzed lat ..
    Zginal pies z jednym jadrem i zwisajacym uchem .. albo odwrotnie , co nawet mialoby sens ( jedno ale duze)

  6. Czyli prezes, jak kiedyś Tusk stoi w rozkroku – niepodzielnie rządzi i jest w opozycji – do siebie samego?
    Mąż stanu na miarę oszalałych z nienawiści „krzyżaków”.

  7. Ostra jazda Kaczyńskiego po bandzie, czyli w dół

    Jeszcze parę przemówień o resortowych dzieciach, najgorszych sortach i kolesiach i słupek spadnie do 25. Potem już tylko będą dalsze ubytki popularności z użerania się z ludźmi na niższych szczeblach władzy i konsumentów publicznych usług, np. edukacji, zdrowia, sądownictwa, policji … Byłam za tym, aby PiS zdobył większość rządową – kolego Zandberg, spisałeś się na medal – aby PiS wziął stery tego państwa w runie w swoje patriotyczne ręcę i pokazał co potrafi. Ale to co prezes wyrabia ze swoją drużyną przechodzi me najśmielsze oczekiwania.

    Oczywiście ta kadencja przyniesie wiele niespodzianek. Ze strony Kaczyńskiego raczej negatywnych, szczególnie dla projektu wieloletnich rządów PiS, gdyż polityk z niego marny. Czy opozycja przestawi jakąś aletrnatywę rządową? Od tego wiele zależy. Czy Platforma szybko wybierze przewodniczącego i się skonsoliduje wokół niego? A może Petru zostanie liderem liberalnej centrolewicy? W sumie polskie zmagania z demokracją nie są złe, a nawet wychodzą na dobre. Brawo Polska. Żeby jeszcze potrafiła się zaangażować w ratowanie klimatu Ziemi.

  8. Niech no tylko rozpadnie się sojusz Kaczyńskiego z Rydzykiem,
    niech no tylko Beata mocniej prezesowi się postawi,
    niech no tylko powie Andrzejowi komu ma podziękować i za co …
    niech no tylko zakwitną jabłonie. Jabłonie kwitnące jabłonie.

  9. Obie demonstracje były udane.
    Jak sadzę ich uczestnicy skutecznie upuscili z siebie polityczne napięcie i wrócili do domów odprężeni.

    Ale z perspektywy medialnego przekazu muszę powiedzieć, że niestety były nieco rozlazłe. Brak w nich było energii, tempa, takiego energetycznego spiecia.

    Na przyszłość, a przecież sporo będzie takich demonstracji, mogę polecić organizatorom wykorzystanie sekcji rytmicznych – doboszy grajacych na bębnach czy nawet lepiej na pustych beczkach stalowych.

    Świetny, ozywiający efekt – nawet tak ulicznie nieruchawe środowiska jak demonstrujaca o TK klasa średnia.

    Poniżej walczący o demokrację Hiszpanie

    https://www.youtube.com/watch?v=zOTkklx1d8I

  10. Mauro Rossi
    13 grudnia o godz. 21:33
    Dawałem ci przykład jak rozumieją żydzi prawo i jak taki sam przepis będzie rozumiany przez prawników europejskich.
    Nikt w Europie nie przyjmie, że skoro prawo zabroniło podróżowania w jakiś dzień za wyjątkiem podróży na wodzie , to usprawiedliwiony będzie człowiek podróżujący w ten dzień na pęcherzu z wodą.
    Jasno widać intencję prawodawcy – podróżować na wodzie znaczy płynąć po jeziorze , morzu czy rzece, a nie siedzieć na naczyniu z wodą i jechać przykładowo wozem. Tu nie można było przepisu inaczej zrozumieć -intencja jasna
    Po drugie
    zwroty użyte w tekście prawnym mogą mieć swoiste znaczenie, odmienne od tego, jakie nadaje się danemu słowu lub słowom w języku potocznym. Jeżeli takie szczególne znaczenie zostało określone przez ustawodawcę, należy się nim konsekwentnie posługiwać w całym akcie prawnym.
    A więc bzdurne jest to twoje dowodzenie , bo ty możesz sobie rozumieć jak chcesz , ale prawnicy mają swój żargon i on decyduje o znaczeniu tekstu.

  11. Ja myślę, że Petru bardzo trafnie podsumował sytuację – Kaczyński jest na najlepszej drodze do zjednoczenia większości Polaków przeciwko samemu sobie, na zasadzie, że nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg.
    Polacy to specyficzny naród – Polacy nigdy nie lubili ŻADNEJ władzy, ale władzę dyktatorską, arogancką potrafili po prostu znienawidzić.
    Kaczyński jest zdumiewająco głupim człowiekiem jeśli on, po prawie 70 latach życia, popełnia te same podstawowe błędy, które przecież już widział wiele razy u pierwszych sekretarzy PZPR z Gomułką na czele.
    W takim stylu Polską się rządzić nie da, chyba że ma się za sobą sołdata z karabinem – ale tego Kaczyński nie ma i mieć nie będzie, to już nie rok 1981.
    Jarosław nie zostanie carycą Polski. A Polacy nie zapomną mu, że próbował.
    Tyle.

  12. Ze złych wiadomości – dla niektórych – FN Marine Le Pen nie wygrał niczego w II turze samorządowych wyborów we Francji.

  13. Panie Redaktorze, dlaczego Pan tak nienawidzi zjednoczonej opozycji? Co Panu zawinili KOD, Nowoczesna, Platforma etc., że nazywając ich demonstrację „demokratyczną”, bierze Pan to święte słowo w cudzysłów. „Demokratyczne” to były NRD i PRL, „demokratyczna” to jest Północna Korea, a nie III RP, która tak pięknie przebudziła się w te sobotnie południe!!!

    Jak można wpychać w cudzysłów manifestację, o której Jarosław Kurski, prawa ręka Michnika, napisał, że to była najlepsza twarz Polski? Wszyscy tę twarz widzieliśmy, Pan też ją widział, Panie Redaktorze – twarz Romana Giertycha, Andrzeja Hadacza, Marcina Święcickiego, Ryszarda Kalisza. Twarzy Michnika co prawda w pochodzie nie było, ale na pewno by była, gdyby Michnik nie musiał akurat bawić swego małego dziecka. Tomasza Lisa na żywo też nie było, ale był duchem. A to przecież jedna z najlepszych twarzy Polski. Na żywo była za to twarz wspomnianego już Jarosława Kurskiego, bezdyskusyjnie jedna z najlepszych twarzy Polski. To jej właściciel pisał w GW, że atmosfera na pochodzie panowała niesamowita, nie to, co na marszach narodowców, była radość, nie padły żadne wulgarne słowa, co najwyżej „precz z Kaczorem dyktatorem” czy „Andrzej Duda oddaj dyplom”.

    Gdyby chociaż Pan, Panie Redaktorze, na tym cudzysłowie poprzestał. Ale nie, Pan musiał jątrzyć dalej, powtarzając verbatim wszystko, co mówił Kaczyński – o genie zdrady narodowej, o resortowych dzieciach, o błędach Platformy, o rządach spadkobierców Bermana, Minca, Stefana Michnika, i o najgorszym sorcie Polaków, którzy nie pozwalają rządzić nowej ekipie.

    Trzeba naprawdę dużo… nie powiem złej woli, ale na pewno braku rozwagi, by zakończyć słowami: „Prezes apelował, żeby ich wskazywać palcem, co niewątpliwie nastąpi.” Tak jakby Pan się lubował ich ponura wymową. Po której stronie Pan własciwie stoi, Panie Redaktorze?

  14. Jak się okazuje nie jest zle z polską demokracją. Moim zdaniem zdecydowanie lepiej z nią jest niż piszą polityczni katastrofiści.

    Dwa dni demonstracji, około 100 tysiecy politycznie skonfliktowanych ludzi na ulicach W-wy, ostre polityczne przemówienia liderów i …. spokój. Ani jednej interwencji policji, ani szkody materialnej … .

    Tymczasem w Lipsku, w Niemczech – kraju wzorcowej „demokracji liberalnej”, wzorcowego „państwa prawa” i wzorcowego tzw „społeczeństwa obywatelskiego” – efektem jednej nocnej demonstracji 2 tysięcy ludzi było unieruchomienie metra, zniszczenie 50 samochodów policyjnych, pobicie 69 policjantów, płonace przystanki autobusowe, śmietniki i powybijane szyby.
    No i aresztowanie pastora – prowodyra anarchistycznego, żeby było smieszniej.

    Co zresztą nie przeszkadza rządowi RFN obnosić się pokazowo ze swą, podobno wzorcową, demokratyczną cnotliwością.
    No i pouczać innych.

  15. Prezes rzadzi i sie buntuje, makiawelicznie starajac sie pomieszac ludziom dwie epoki. Dzisiaj przeciez 13. grudnia, trzeba przypomniec o swojej historycznej roli i pokrzyczec przeciw komunistom i zlodziejom.

  16. Bar Norte,
    no, no rozwijasz się 😉

    Wieszczu,
    jestem pełen uznania

  17. @ Bar Norte
    Moze jednak zapomnijmy o sekcjach rytmicznych, doboszach itp. Moglyby nadto niektorych pobudzic i mielibysmy to, co w Lipsku. Zorganizowane marsze zostawmy brunatnym.

  18. kruk

    „Zorganizowane marsze zostawmy brunatnym.”

    Na zalinkowanym filmie akurat demonstruje gorąco czerwona, hiszpańska Podemos.

  19. Prezes Kaczyński niestety nie jest marnym politykiem.
    W różnych definicjach przewija się wspólny pierwiastek mówiący o działaniu na rzecz „dobra wspólnego”.
    Tego w żadnych dotychczasowych – znanych mi – działaniach p.Kaczyńskiego nie zauważyłem.
    Więc nie jest nawet politykiem.
    Chyba, że dla tego pana „wspólne” = „moje i moich popleczników”.
    W takim spraw obrocie jest wręcz geniuszem polityki.
    Ale – wyrywając z kontekstu słowa wieszcza Adama „… takie widzi świata koło jakie tępymi zakreśla oczy…”
    I to by było na tyle, gdyby nie było mi tak po ludzku żal tych, którzy mu (lub w niego) wierzą.

  20. Należałoby powiedzieć: Zieeew. Media i partyjki dalej eskalują wojnę kibolsko-kibolską w celu otumanianie społeczeństwa i zabezpieczania monopolu koncesjonowanych sitw partyjnych na władzę w państwie.

    Ponieważ Smoleńsk się wypalił a straszenie PiS-em się znudziła, to Starsza Rada Kelnerów zadecydowała, że PO straci władzę (PO robiło wszystko żeby przegrać wybory) a PiS dojdzie do władzy i postraszy jeszcze bardziej na poważnie. Jak na razie się ta taktyka terroru psychologicznego nieźle udaje. Z tym TK, z tymi polakami gorszego sortu to nawet niezły terrorystyczny numer. Nawet manifestacje się udają, może niedługo da się nawet napuścić ludzi na ulicy by się zaczęli pałować pałami bejsbolowymi.

    Eskalacja wojny kibolsko-kibolskiej idzie w najlepsze. Byle do następnych wyborów, w których sitwy partyjne mają monopol wyborczy a bezpartyjni pozbawieni praw wyborczych odgrywają rolę Kiepskich gapiących się tępo w odbiornik telewizyjny. Byle obywatele nie mogli w sposób wolny i demokratyczny wybrać swoich autentycznych przedstawicieli do Sejmu spoza koncesjonowanych mafii politycznych. Gierka w demokrację ruską jest nadal kontynuowana. I po to tej wojny kibolko-kibolskiej dalsza eskalacja.

  21. D.Passent: „13 grudnia, Prawo i Sprawiedliwość nie miało problemów z frekwencją. Niestety, pod względem programowym było dramatycznie”.

    Trudno wymagać od reżimowego dziennikarza stanu wojennego, aby mu się spodobał marsz wolności i solidarności w rocznicę 13 grudnia. – Więc tego nie wymagam, ale zabrakło mi u Pana Redaktora równie wnikliwej oceny, jak to było pod względem programowym w sobotę? O co chodziło maszerującym razem: Markowi Barańskiemu, Henrykowi Wujcowi, Ryszardowi Kaliszowi, Marcinowi Święcickiemu, Hannie Gronkiewicz, Ryszardowi Petru, Barbarze Nowackiej? Jaki program ich spaja, co ich łączy, bo istnieją podejrzenia, że niestety klasyczne w naszym kraju koryto – to umieszczone w głównym nurcie?

  22. Po ośmiu latach postu, wreszcie mogą się nachapać, a nawet podzielić z innymi…

  23. Taki temat proponuję do rozważenia w wolnej chwili :
    Kaczyński próbuje wyłączyć TK, co oznacza faktyczną dyktaturę PiS i pozbycie się Konstytucji.
    Pytanie : właściwie po co ?
    To istotne pytanie a rzadko jest stawiane i nie usłyszałem jak na razie ze strony PiS wiarygodnej odpowiedzi.
    Bronimy Konstytucji (i słusznie) z zasady, jako fundamentu państwa i prawa , ale warto się zastanowić PO CO i w których punktach Kaczyński chciałby ją łamać.
    Co mu w niej przeszkadza.
    Bo że są rzeczy, które przeszkadzają, to jest ewidentne, a Kaczyński nie mówi jakie to rzeczy – co chyba może niepokoić…
    Gdyby to były kwestie, które by się większości społeczeństwu spodobały, to Kaczyński już od dawna by się nimi chwalił.
    ps.
    Wypowiedż Kaczynskiego, że on się boi, że TK mu zablokuje 500 zł na dziecko i o to mu chodzi, ja traktuję jako kiepski żart…. Swoją drogą ten pan nie ceni inteligencji swoich wyborców jeśli im takie rzeczy opowiada.

  24. Obrońcy demokracji ? Zaszczytna pozycja , jeżeli nie stoi za nim zagrożona własna pozycja na drabinie kariery. Tak wygląda polski problem quasi kapitalizmu 25 lat po transfomacji ustrojowej. „Demokracja” w zachodniej części Europy stała się bezwolna , pozbawiona systemu immunologicznego, który by ją obronił przed manipulacją spekulantów i obcych służb specjalnych. Najazd „uchodźców” to uwidocznił w najbardziej jaskrawej formie. Media będące własnością ponadnarodwych korporacji reprezentują interesy właścicieli. Politycy są tylko wiarygodni w czasie kampani wyborczej i w ugrupowaniach opozycyjnych. Kogo słuchać, komu wierzyć, z kim demonstrować, oto jest pytanie. To Europa walczy z własną bezbronnością. PiS chce zmian, a Nowoczesna chce utrzymania staus quo. Popierajmy zmiany, bo one są potrzebne jak zdrowie dla stetryczałej Europy.

  25. maciek.g
    13 grudnia o godz. 22:49
    „A więc bzdurne jest to twoje dowodzenie , bo ty możesz sobie rozumieć jak chcesz , ale prawnicy mają swój żargon i on decyduje o znaczeniu tekstu”.

    Nadal się pogrążasz, chyba nawet za włosy już się nie wyciągniesz. 🙂 Właśnie ten „żargon prawniczy”, może i niezbyt ładny jest, ale za to precyzyjny, dlatego że codziennie testowany w sądach. Gdyby ktoś pisywał apelację jak ty proponujesz (twierdząc, że nie ma znaczenie, czy piszemy „oraz”, czy „lub”) to musiałby w podskokach wynieść się z tego zawodu – zabity śmiechem kolegów. Ty nie musisz, ale prawnik powinien znać podstawy logiki i rachunku zdań (tego się uczy na studiach), chyba nawet sędzia Rzepliński ma o tym pojęcie. Jeśli prawnik ma wątpliwości, co oznacza zdanie zawierające „lub” to bierze kartkę i pisze sobie jak wygląda alternatywa p∨q dla zdania, choćby na naszym przykładzie z regulaminu Sejmu: „kandydatów na sędziów TK zgłasza prezydium Sejmu lub grupa 50 posłów”. Prosty rachunek zdań pokazuje, że z czterech kombinacji trzy zdania będą prawdziwe, jedno fałszywe.

    Zdania prawdziwe:
    1. kandydatów zgłasza prezydium Sejmu
    2.kandydatów zgłasza grupa 50 posłów
    3. kandydatów zgłasza prezydium Sejmu i grupa 50 posłów.

    Zdanie fałszywe:
    4. kandydatów nie zgłasza prezydium Sejmu ani grupa 50 posłów.

    Mówiliśmy o alternatywie „lub” bo takiego słowa użyto w regulaminie Sejmu, w punkcie dotyczącym wyboru kandydatów na sędziów TK. Natomiast ustawa o TK operuje spójnikiem „oraz” – i częściowo stąd to zamieszanie, bo to daleko idąca niespójność. Mamy do czynienia z koniunkcją p^q i z czterech możliwych kombinacji dla zdania: „kandydatów na sędziów TK zgłasza prezydium Sejmu oraz grupa 50 posłów” trzy będą fałszywe, jedno prawdziwe.

    Zgadnij jakie? 🙂

  26. PiSiaki seriamiz kałacha ładują sobie w cztery łapy

    Bo jak wyjaśnić ten ich zmasowany atak na redutę TK. Jeśliby TK coś im zarzucił w ustawie „500+ zł” dajmy na to, i to dopiero, gdyby ktoś ją zaskarżył, nie wcześniej, to mogliby to zbyć wzruszeniem ramion, że robią to dla dobra ludu i prokreacji narodu. Ewentualnie coś w niej zmodyfikować za rok lub 15 miesięcy. Olać TK mogliby ciurkiem. Ale Kaczyński trybun konstytucjonalista musi, no musi wyłuszczyć swoją kiepską teorię o TK jako trzeciej izbie ustawodawczej, inaczej swego ego dopieścić nie może. Co za debililzm u doktora prawa z PRL.

    Mogliby nie robić ostentacji na każdym kroku. Nie wyprowadzać niebieskiej flagi z białymi gwiazdkami. Nie zgrywać rozkapryszonej panienki z bóg wie jakim posagiem. Przecież oni wyborców, którzy są łasi na takie wysublimowane pozy mają doń przypisanych, jak pańszczyźnianych chłopów do pańskiej ziemi. Im chodzić powinno nadal o wyborców centrowych. A tych tracą już na pęczki. w pierwszych tygodniach

    Ale mi to osobiście nie przeszkadza. Acz dziwię się, że po tak wybitnej kamapnii wyborczej następuję samczy amok. Czyli duractwo tezy, że władzy raz zdobytej nie oddamy. A oddali, pezetpeerowcy oddali z ich moskiewskimi mocodawcami, to pisowcom tym łatwiej będzie ona odebrana.

  27. Kłótnik u władzy. Kaczyński nigdy nie będzie mężem stanu. To zwykły kłótnik-demagog który nie potrafi współpracować. Czego się nie dotknie to „skopie”. Nawet gdyby mu się udało zdominować Trybunał Konstytucyjny to i tak nie osiągnie zakładanych celów bo ten człowiek nie nadaje się do zarządzania państwem, nie nadaje się do współpracy. Ma jakieś wewnętrzne ograniczenia umysłowe których nie przeskoczy. Brak mu wyobraźni właściwej wielkim przywódcom. W małej skali jeszcze jakoś i przy bardzo pomyślnym splocie okoliczności takim ” psim swędem ” mogło mu się udawać – no i niestety tym razem w większym wymiarze. Niemniej jestem przekonany że i tym razem zmarnuje tę szansę. A później będzie szukał winnych swojego niepowodzenia. I to wszystko naszym kosztem. Oby tym razem ta nauka nie poszła w las.

  28. zetus1
    13 grudnia o godz. 23:49
    „PiS wybrał sędziów zgodnie z prawem, zapewniam cię.”

    „Zapewnienie nie jest żadnym dowodem szczególnie, że TK stwierdził inaczej”.

    TK stwierdził, że trzech sędziów (w miejsce tych, którym sędziowska kadencja kończył się 6 listopada br.) zostało w październiku br. „wybranych legalnie”, dwóch zaś (w miejsce sędziów, którym kadencja kończyła się 2 i 8 grudnia) nielegalnie – ze względu na to, że zakończenie ich sędziowskich kadencji przypadło na czas trwania obecnego już Sejmu.
    Teraz pomyśl, ale samodzielnie, czy ten październikowy wybór PO-PSL na pewno jest legalny (o elegancji nie wspominając), jeśli w momencie wyboru owej październikowej „trójki” nie było przecież wiadomo, kiedy zakończy się VII kadencja Sejmu i rozpocznie kadencja VIII? Kadencja VII Sejmu zakończyła się ostatecznie 10 listopada, ale wybory odbyły się przecież 25 października i wówczas nikt nie mógł wiedzieć, że kadencja nie zakończy się np. 5 listopada.

    Drugi przykład, w 1997 TK zakwestionował jako niekonstytucyjną ustawę uchwaloną przez SLD o aborcji na życzenie. Przewodniczący TK sędzia Zoll wywiódł to z zasady, że jesteśmy państwem prawnym.

    Dobranoc i zostawiam cię teraz twoim osobistymi, mrocznymi hipostazami. 🙂

  29. zaprzaniec
    14 grudnia o godz. 2:27
    Świetny nick, gratulacje.
    Prawdziwy poeta z ciebie. 🙂

  30. „Było to osobliwe szczęście dla Sopliców,
    Ze Hrabia, mając lepsze konie od szlachciców
    I chcąc spotkać się pierwszy, zostawił ich w tyle
    I biegł przed resztą jazdy, przynajmniej o milę,
    Ze swym dżokejstwem, które posłuszne i karne,
    Stanowiło niejako wojsko regularne;
    Gdy inna szlachta była, zwyczajem powstania,
    Burzliwa i niezmiernie SKORA DO WIESZANIA.”

  31. … z prasy codziennej…
    =================
    .
    Właśnie obejrzałem reportaż TVzyjny z przygotowań do wystrzału Sojuza na Space Station, z brytyjczykiem na pokładzie.
    W ciągu kilku minut, ani jednym słowem, ani jednego słowa o Rosji, Rosja w tym przedsięwzięciu nie jest wspomniana.
    Nie istnieje…
    .
    Dziękują Brytyjskiej Agencji Kosmicznej…
    I Europejskiej…
    Ale Rosji nie ma.
    .
    Pizdzielcy piętrowi…

  32. Oczywiście, że policja będzie chroniła dom prezesa – mówi wiceszef MSW Jarosław Zieliński z Suwałk. Minister odpowiedzialny za policję i BOR komentuje w ten sposób środki ostrożności, które zostaną podjęte podczas zapowiedzianej przez przeciwników psiarni demonstracji pod domem szefa Bezprawia i Niesprawiedliwości na warszawskim Żoliborzu. To jednak nie koniec rewelacji. Z ruchu zostanie wyłączona cała ulica, przy której stoi dom Kaczej kur.. .

    Oznacza to, że ci, którzy planują w niedzielę udać się pod chawirę konusa, będą mogli przechodzić tylko ulicą obok. – Z ruchu będzie wyłączona cała ulica – podkreśla wiceminister Zieliński. Przyznaje, że manifestacja została zgłoszona i odbędzie się legalnie, podkreślając jednocześnie, że mimo wszystko policja „absolutnie musi zapewnić kaczemu chuju bezpieczeństwo”. Minister podkreśla, że podjęte zostaną „wszystkie konieczne środki”.
    – Nie wyobrażam sobie, jak można w ogóle demonstrować pod domem osoby, która walczyła o wolność, walczyła o demokrację – mówi zniesmaczony polityk.- To jest nie do pojęcia.

    Intelektualny, suwalski Zieliński przy okazji, przestrzega tych, którzy planują wziąć udział w manifestacji. – Niech ich ręka boska broni podnieść rękę na prezesa! – mówi twardo.

    Do tej pory demonstracje 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, odbywały się zazwyczaj pod domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego. I to właśnie ta analogia najbardziej oburza wiceszefa MSW. – Stawianie na równi prezesa Kaczyńskiego z gen. Jaruzelskim, odpowiedziallnym za wprowadzenie stanu wojennego i rozlew krwi, jest niepojęte – mówi wiceminister. – Uważam, że to jest straszne nadużycie. Nie wiem, jak to się mogło stać – dodaje.

    z ostatniej chwili:
    Pod chawirą kaczego capa na warszawskim Żoliborzu zebrało się około tysiąca ludzi pierwogo i wtaroj sorta! Wbrew wcześniejszych zapowiedzi, ulica na której mieszka ułomna pokraka bez jajec nie została zablokowana. Oprócz przeciwników pedała, pod jego domem zebrała się także liczna grupa jego zwolenników. Obie grupy oddziela kordon policji. Atmosfera gorąca! „13 grudnia spałeś do południa sku*wysynu!”, „Konstytucja. Nie łam jej próchniaku!” skandowali demonstranci. Około godziny 24 tłum zaczął się powoli rozchodzić.

  33. georges53; 2:44.

    Zachodnia ,,wolna” prasa prikaz ma taki,o Rosji nalezy mowic zle
    albo wcale,wiec nie oczekuj ze ktokolwiek sie wychyli.

    http://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/1256930652_by_Wariat232323_600.jpg

  34. Bolek nie zbudowal Drugiej Japonii, ale przynajmniej wychowal miniaturke dyktatora.
    Styropiany z POPIC dalej beda nas okradac i nawet kamieni na sprzedaz nie zostanie.
    Jak Murzyni w USA demoonstruja przeciwko policyjnym morderstwom , to plona samochody.
    U nas policja pali tylko kukly.

  35. Pilzner (2:23)

    „dziwię się, że po tak wybitnej kamapnii wyborczej następuję samczy amok. Czyli duractwo tezy, że władzy raz zdobytej nie oddamy. A oddali, pezetpeerowcy oddali z ich moskiewskimi mocodawcami, to pisowcom tym łatwiej będzie ona odebrana.”

    No, zdecyduj sie. Albo oddanie albo odebranie wladzy. Inaczej to wyjdzie na za i przeciw.

    Ja tam jasno widze, ze dzisieszy Wodz Jedynej Sprawiedliwej Rewolucji Ludow Swiata nie umie sie wygrzebac z kolein wyjezdzonych drabiniastykimi wozami pomiedzy lutym i pazdziernikiem 2017. Tak jak jego Wielki Poprzednik, on tez postawil sobie za zadanie DOKONCZENIE dziela.

    Wielkiemu Poprzednikowi nie wystarczyla abdykacja cara i jakis obcy oraz nienawistny rzad Kierenskiego. Wiec on tego obalonego cara musial w ziemie wdeptac. Wraz z potomstwem i cala reszta rodziny. Zeby nikt juz nigdy nie mogl siegnac z powrotem po wladze raz przez bolszewie zdobyta.

    Kaczewia zdobyla pelnie wladzy bez jednego wystrzalu armatniego z Aurory. To zwyciestwo jednakze jest niewystarczajace gdyz nie wdeptalo w ziemie pokonanego caratu Jaruzela i ferajny roznych Tuskow Kierenskich. A bez fizycznej likwidacji poskomuchow i zdradzieckich styropianowcow, niebezpieczenstwo ich powrotu do wladzy nie tylko wciaz istnieje. Ono sie bedzie wzmagalo wraz postepem rewolucji kaczewii.

    Co Wodz bedzie robil w pierwszych poczatkach tej raz zdobytej wladzy to liwidacja zagrozenia jej utraty. Wszystko inne bedzie odstwione na dalszy plan.

    Tym razem rzad kaczewicki nawet nie bedzie probowal budowac jakies tam durne drogi. Bo pierwszym razem, w 2005-2007, wybudowal cale 6 km. I przez to utracil waadze. Tym razem nie bedzie taki durny. Tym razem cala para pojdzie w gwizdek rewolucyjny

  36. Prezes Tragedii

    Pięć lat temu w życiu Jarosława Kaczyńskiego doszło do tak wielkiej tragedii, że nam zjadaczom chleba trudno jest to sobie wyobrazić. W tragicznych okolicznościach zginął nie tylko jego brat prezydent, ale także bratowa i wiele znanych mu osób. Na dodatek ta tragedia była spotęgowana faktem, że Jarosław stracił brata bliźniaka – to tak, jakby on sam zmarł w 50%.

    Każdy zdrowo myślący człowiek na jego miejscu wycofałby się z życia publicznego i przestał zajmować polityką, raz na zawsze. Bo ta tragedia pozostawiła na psychice prezesa ranę, nie do zabliźnienia. Teorie spiskowe, miesięcznice, szukanie winnych, zapowiedź ukarania tych, ktorzy przyczynili się do tragedii – wszystko to pokazuje, że Jarosław Kaczyński jeszcze nie odżył po tragedii.

    On sam może tego nie dostrzegać, bo stara się być twardym i to co teraz robi dedykuje zmarłemu bratu. Ale wokół niego są ludzie, którzy go lubią, albo tylko dobrze mu życzą i chcą dla niego jak najlepiej. Przede wszystkim, zarówno prezydent jak i pani premier powinni dla własnego dobra zabrać głos w tej sprawie, bo to oni staną w imieniu prezesa przed Trybunałem Stanu. Czyżby ludzie z otoczenia Kaczyńskiego tak się go bali, że są gotowi ponieść śmierć cywilną zamiast się odezwać?

    Opozycja też mogłaby coś zrobić. Niech zgłosi się kilku ochotników i przyzna do winy. Doszło by do pokazowego procesu, winni zaniedbań zastaliby ukarani, a Jarosław zameldowałby Lechowi, że misja dobiegła końca, a on sam może wreszcie wybrać się na zasłużoną emeryturę.

    Jeżeli żaden z powyższych scenariuszy nie nastąpi, to nie pozostanie nic innego, jak całym narodem zabrać się do wznoszenia Kopca Kaczyńskiego, gdzieś w okolicy Kopca Piłsudskiego koło Krakowa. (Im szybciej tym lepiej, bo ta akcja złagodziłaby skutki rzadów PiS-u.)

  37. kruk
    14 grudnia o godz. 0:02
    nie masz pojecia co sie dzieje w niemczech i chyba nie tylko tam;

  38. Kaczyński się nadyma, ale balon ma to do siebie, że po pewnym czasie pęka. Historia już widziała wielu takich samochwałów, a wszyscy marnie skończyli.

  39. @Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 2:30

    Nie mogę się do tego ustosunkować ponieważ widzisz tylko część rzeczywistości. która ci odpowiada ignorując tę drugą, która jest nawet bardziej widoczna, ale ty wolisz jej nie zauważać. Jak inni prozelici Partii Iedynie Słusznej potrafisz świetnie analizować tę część problemu, która ci odpowiada. Czy można choćby podejrzewać cię o obiektywizm ?

    Na studiach, w czasach prokuratora Piotrowicza, uczono mnie filozofii marksistowskiej i zapoznawano z krytyką poglądów innych filozofii niemarksistowskich nie zapoznając nawet częściowo z ich poglądami. Czyżby powtórka z historii ? Byłem wtedy na pierwszym roku, ale boleśnie mnie to zaskoczyło i już wtedy zrozumiałem czym jest propaganda – „oszczędne gospodarowanie prawdą” – nie istniało jeszcze pojęcie Pi-aRu; że o trollach nie wspomnę.

    „Teraz pomyśl, ale samodzielnie”, czy TK powołany do tego, żeby rozwiązywać problemy interpretacji prawa nie stwierdził, że trzech sędziów TK wybranych w VII kadencji sejmu zostało wybranych zgodnie z prawem a dwóch niezgodnie ? Czy potrafisz zaakceptować orzeczenie, które nie jest takie jakie byś chciał ?

    A teraz logika, którą zdaje się lubisz.
    Zacytuję Andrzeja Stankiewicza z Rzeczpospolitej:
    „W piątkowym wywiadzie dla telewizji Republika szef PiS wymienił na tej liście projektów, które miałby zablokować Trybunał, także wyższą kwotę wolną od podatku – i to mimo że właśnie TK w orzeczeniu z końca października zażądał jej podniesienia (sprawozdawcą podczas rozprawy był sędzia Mirosław Granat, wskazany do TK przez PiS wiosną 2007 r.).

    „Teraz pomyśl, ale samodzielnie”, czy PJK jest logiczny w swoim rozumowaniu ? Zastanów się czy to będzie p v q czy też p ^ v ; alternatywa czy koniunkcja, a może negacja. Jest jeszcze chaos.

  40. Głos z innego świata /fragment/

    „Bo dziś nasze społeczeństwo nie dzieli się na tych poniżonych i wywyższonych przez PRL, ale na gryzących i gryzionych przez system kłamliwie i obrazoburczo nazywający siebie III RP — postkolonialny twór, w którym wszelkie kategorie ideologiczne (jak zresztą wszystko inne, od wartości po instytucje) są puste i stanowią instrument zarządzania stadem baranów przez nie wiążących z jego losem żadnej przyszłości pastuchów, lokujących swoje materialne i duchowe aktywa za granicą (lub w szczelnie wydzielonych od hołoty elitarnych strefach na lokalnym pastwisku), a tutaj przebywających tylko z konieczności dopilnowania procesów strzyżenia i dojenia.
    Polska, tak, jak złożyła się ona przez ostatnie ćwierć wieku, to w każdej niemal dziedzinie „pulp fiction”, bardziej chamska i miałka wersja „Miazgi” Andrzejewskiego w której nie funkcjonują nawet kategorie „prawicy” i „lewicy”. Bo cóż to za prawica, która podwyższa podatki w imię utrzymania na państwowych stołkach tysięcy nieudaczników, za symbol polskości ma zlepioną z brunatnej substancji (czy aby na pewno z czekolady?) pticę w różowych okularkach i nie jest w stanie wydać jakiejkolwiek decyzji bez telefonu do „wyższych instancji” w Brukseli czy Berlinie. I cóż to za lewica, która wysługuje się banksterom, chodzi na pasku USA (w końcu do NATO wprowadził nas Kwaśniewski, a na więzienia CIA zgodził się Miller) i zgadza się na zasady przebywania w ramach UE rodem z „Kapitału” Marksa.

    Żaden, podkreślam, żaden z nurtujących nas dzisiaj realnych problemów nie ma związku z Jaruzelskim, Kiszczakiem i ich decyzjami z przeszłości równie zamierzchłej jak działalność Piłsudskiego i Kościuszki. Dlatego nie wolno nam dać się zmanipulować i wmówić sobie, iż Polska do dziś jest areną walki między „trzecim pokoleniem AK i WIN oraz trzecim pokoleniem PPR i UB”. Wszystko to bowiem są piękne symbole, które nijak się mają do rzeczywistości, i możliwości jej zmiany, której konieczność chyba dla nikogo nie podlega dyskusji — we współczesnej Polsce tak samo źle czują się wnuki bitych na styropianie stoczniowców, jak i wnuki okładających ich wtedy pałami milicjantów. Ten spór jest już po prostu częścią historii i tylko jako historyczny może być rozpatrywany — bez emocji, nienawiści i wzajemnego wykluczania się z polskości.
    Zadziwiająco, wbrew właściwej nam swarliwości i czarno — białego widzenia świata, jakieś (pozostawiam to do interpretacji zgodnej ze światopoglądem) Wyższe Siły podarowały na fizyczną przestrzeń, w której możemy zadumać się nad sensem swoich dziejów i spróbować zawrócić z drogi nienawiści w stronę narodowej harmonii. Bo przecież nie ma miejsca lepiej oddającego paradoksy polskiej historii XX wieku niż cmentarz na Powązkach, gdzie obok siebie leżą utrwalacze władzy ludowej i zamęczeni na Łączce, gdzie jedni palą lampki Kuklińskiemu, a parę alejek dalej inni Jaruzelskiemu (dla mnie osobiście najbardziej wyrazistym symbolem jest to, że mój własny dziadek leży mniej więcej w połowie drogi między nimi dwoma).

    I właśnie, gdy po raz kolejny pójdziemy oddać hołd i uczcić pamięć naszych bohaterów, podnieśmy wzrok znad mogił i popatrzmy na twarze przechodzących obok rodaków, tych wracających od grobów, które mamy chęć opluć i zdeptać. Popatrzmy na siebie z uśmiechem, dobrocią i zrozumieniem, że jeżeli nie dostrzeżemy w sobie braci, to nigdy nie zbudujemy tu nad Wisłą porządnego państwa. „

  41. Od mojej rodziny demonstrującej w weekend, jak twierdzą, w obronie demokracji, można się było dowiedzieć następujących rzeczy:

    – niedługo przestaną wydawać paszporty, a swój trzeba będzie zwrócić w 12 godzin,
    – zaraz poleje się krew i będzie wiele trupów na ulicy, wszystko do tego zmierza, a wojsko nie odmówi,
    – Kaczyński jest gorszy od Hitlera,
    – Giertych wprawdzie tam tego, ale ha, ha, ha, tak fajnie skakał w naszej sprawie, no i jest przeciwko kaczorowi,
    – z przodu demonstracji była jakaś mała zadymka, zapewne to policyjni prowokatorzy, bo policja ma już nowe zadania, na co dowodem jest to, że liczy demonstrantów inaczej niż warszawski ratusz, oj tam, oj, tam, że niemal tak samo jak KOD, to w ogólne nie jest prawda, tylko największy szacunek jest najprawdziwszy,
    – w ogóle Maj został odwołany z Gdańska, żeby móc swobodnie i nielegalnie nękać matecznik PO (związek logiczny powyższego z poprzednim pozostaje dla mnie zagadką),
    – u pisuarów w domach jadło się łyżką kartofle z jednej miski (jako dowód na genetyczne pochodzenie głupoty chyba?)
    – trzeba było zapie*dalać (jako reakcja na uwagę, że szeregi PiS-u zasilają nie tylko durnie, ale i niebeneficjenci przemian).

    Ogólnie rzecz ujmując, niepokoją mnie elementy symetrii między moherowym wzmożeniem a wzmożeniem teoretycznie antymoherowym. Proszę mi pozwolić nie konsolidować się z Giertychem i każdym pierwszym lepszym, kto krzyczy „Kaczyńskiemu nie”, bo już raz Kościół Katolicki został namaszczony na opokę walki z poprzednim system i za nią nawet sowicie nagrodzony. Jakie są skutki – każdy widzi.

  42. Z prasy:
    Jerzy Domański, szef PRZEGLĄDU pisze; „Demokracji trzeba bronic także przed częścią jej dzisiejszych obrońców…..Jeśli na czele protestów i walki o demokrację staną ci, którzy tę demokrację psuli poprzez zawłaszczanie większości instytucji dla swoich środowisk, będzie to tylko karykatura protestu. CO gorsza, także karykatura demokracji. Ludzie którzy psuli są ostatni w kolejce do jej naprawiania. I w błędzie są ci, którym się wydaje, że narodowi czy ludowi – jak kto woli – wielką różnicę robi to, czy jest okradany przez ekipę w jedwabnych rękawiczkach, czy taką, której z nogawek wystają kije bejsbolowe.”
    Wieczorem /21.25/ pisałem o KOD, jako o komitecie obrony własnych dup. Pozostał ślad w postaci kropki. A Domański pisał to samo.

  43. @Mauro Rossi
    O terminie wyboru sędziego decydują przepisy i termin końca kadencji. Nowy sędzia musi być wybrany przed końcem kadencji poprzednika i nie wcześniej niż 30 dni (ten warunek złamała PO w stosunku do owych grudniowych). Kadencja trzech sędziów kończyła się 6 XI, czyli można było wybierać następcę od 7 X. Tak też uczyniono (8 X). Nie wybranie następcy byłoby złamaniem Konstytucji, gdyż sędziów zawsze musi być 15. Nowy sejm nie miałby nawet szansy wybrać tych sędziów w terminie, gdyż nie zdążył się zebrać do 5 XI.
    Dywagacje, czy stary sejm miał do tego wyboru moralne prawo itp. są bez sensu. Miał konstytucyjne prawo i obowiązek. Nowy zaś powinien wybrać tych 2 grudniowych i kolejnych w miarę upływu kolejnych 9-letnich kadencji.

  44. Nie wiem dlaczego z powodu artykulu Redaktora przypomnila mi
    sie moja kochana Zydowska przyjaciolka ,ktora opowiadala mi
    ze jesli maz ja zdenerwuje ; Krochmali mu kalisony .
    Przepraszam ,ale uwazam to za genialny wynalazek pokuty.
    Czyzby nie bylo w Polsce jakies genialnej osoby ktora krochmalilaby
    Kaczynskiemu kalisony … szczegolnie 13.12..
    Przepraszam , to tylko ubolewanie nad znawcami przedmiotu ;
    wiedzy ludu ?
    ? Pozdrawiam

  45. Ted’dy bear
    14 grudnia o godz. 8:06
    Drogi Panie ,My Niemcy chomikujemy tylko calkiem dobrych ludzi
    na czasy Biedy demograficznej .
    Kapito ?
    ?Pozdrawiam

  46. Byłem na sobotniej demonstracji. Było miło i wesoło. Wydarzyło się kilka rzeczy:

    -rozładowała się gęstniejąca atmosfera, bo ludzie zobaczyli, że jest ich dużo. Nawet ci przed telewizorami, mam nadzieję, odetchnęli,
    – każdy kto tam był mógł się przekonać, że wbrew rozważaniom medialnym nie ma konfliktu w społeczeństwie – nie było w ludziach wrogości,
    -rządzący dostali informację, że nie działają w próżni,
    – prezydent olał demonstrację,
    – nadprezes ograniczył się do wyzwisk pod adresem demonstrujących oraz TK i innych instytucji, oraz jasno potwierdził, że nie chodzi o „naprawianie błędów PO” tylko zniszczenie TK i innych niezależnych instytucji było jego zamiarem od początku,

    Mamy więc od soboty nową sytuację, w której uzurpacja PiS będzie coraz bardziej widoczna, zderzenie z realiami nieuchronne, konflikty otwarte na każdym froncie, a 62% ludzi, którzy na PiS nie głosowali, mają platformę do zorganizowanych protestów.

    Jest dobrze.

  47. Polonia-Sawa; 10:07.

    No kapito.

    http://demotywatory.pl/4430443/Wstydzisz-sie-swoich-zmarszczek

    Pozdrawiam.

  48. Art63
    14 grudnia o godz. 10:32

    Ja też się zdumiałam i ucieszyłam ilościa ludzi KODu w sobotę. Zastanawiałam się jak to Kaczyński zdyskredytuje na drugi dzień. No i otóż my jesteśmy „oni”.
    Mam wielką nadzieję że KOD będzie nadal rósł w siłę i dawał odpór tej PiSowskiej propagandzie. Duda uszy po sobie, nie widać nie słychać. Ciekawa jestem czy tak rzeczywiście widział swoją prezydenturę że w kilka miesięcy po zaprzysiężeniu już ma obywateli (tzn. onych, najgorszego sortu) na ulicach. Jest się czym pochwalić.

  49. wystepy wesolego Konia na sobotniej demonstracji:

    https://www.youtube.com/watch?v=Ju7uluPrMko

  50. @Muszynianka:
    > „Jeszcze parę przemówień o resortowych dzieciach, najgorszych sortach i kolesiach i słupek spadnie do 25.”
    Po pierwsze, prezes żeruje na szerokiej nienawiści do elit. Bardzo szerokiej. Nawet jeśli nie przekłada się to na poparcie dla PiS, to paraliżuje protesty przeciwko PiS. Masz przykład Gza powyżej (z pozycji lewicowych), a ja znam wiele podobnych z pozycji prawicowych.
    Po drugie, co z tego? Pomysł PiSu na władzę jest ten sam od lat — władza to służby specjalne (możliwość rozsiewania insynuacji, aresztów prewencyjnych itp.), służby mundurowe, wymiar sprawiedliwości (ograniczenie niezależności sądów, swoi w prokuraturze…) i media. W tym wyliczeniu nie ma czegoś takiego jak szerokie poparcie oddolne. PiS może rządzić będąc mocno niepopularnym, a niepopularność tylko zacieśni jego szeregi.

    > „Ale to co prezes wyrabia ze swoją drużyną przechodzi me najśmielsze oczekiwania.”
    Moje też, choć raczej co do formy, niż treści. Dziwię się nieustająco naiwności tych, którzy liczyli że okres funkcjonowania PiSu w opozycji czegoś Kaczyńskiego nauczy. Nauczyło, ale nie tego czego oczekiwali optymiści. Nauczyło, że „ma rację” — sposób prowadzenia kampanii wyborczej (populizm i złagodzenie kursu) jest dobry, a do sprawowania władzy trzeba jeszcze brutalniej przejąć to, co jest jej wyróżnikiem.

    > „szczególnie dla projektu wieloletnich rządów PiS”
    Widzę, że jesteś optymistką. W sensie — uważasz, że za cztery lata wybory rozstrzygnięte zostaną demokratycznie i będzie można pożegnać zły rząd.

    > „A może Petru zostanie liderem liberalnej centrolewicy?”
    Petru, jako lider, zaskakująco dobrze sobie radzi. Ale jeśli chce być szefem partii liberalnej, to jest skazany na „mniejszościowość”. Liberalizm gospodarczy wyróżnia mniejszość, za to bardzo wyrazistą, Polaków.

    > „W sumie polskie zmagania z demokracją nie są złe”
    Ile lat jesteśmy do tyłu? Choćby z myśleniem o polityce klimatycznej, którą przywołałaś? (A to tylko pierwszy przykład z brzegu…) Cztery lata (optymistyczne założenie) rządów PiSu, czyli dyskusji o kontroli służb, nadużyciach władzy, przejmowaniu sądów i prokuratur, Smoleńska, gaf premiera i prezydenta… to cztery lata regresu w myśleniu politycznym i w edukacji politycznej i demokratycznej.

  51. @NeferNefer,

    Obawiam się, że Prezydent nie ma takich rozterek.

    Organizatorem był KOD i chwała mu za to, ale warto dodać, że manifestacja była spontaniczna i politycy nie odgrywali w niej żadnej większej roli.
    Też trzymam za KOD kciuki:)

  52. @Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 0:36

    „Trudno wymagać od reżimowego dziennikarza stanu wojennego, aby mu się spodobał marsz wolności i solidarności w rocznicę 13 grudnia.”

    I to ma być logiczny, merytoryczny dialog/krytyka ? Moi przodkowie ( zakładam że byli chłopami) za Mieszka I nie chcieli się bić z Ottonem III – czy to usprawiedliwia moje poglądy na Niemców dzisiaj?
    Jak nie odpowiadają ci poglądy to je krytykuj, a nie szukaj „haka” na ich autora. Czy tego nie uczą w szkołach – na religii (moralność, etyka, empatia, miłość bliźniego ) ?

    „Teraz pomyśl, ale samodzielnie” – obecnie panowie Karnowscy, Sakiewicz, Skwieciński et consortes są dziennikarzami reżimowymi – nie wiem czy o tym wiedzą. Niepokorni stali się reżimowymi wraz ze zmianą reżimu, więc ostrożniej z tymi przymiotnikami. Używam słowa reżim w sensie : system polityczny,
    ( regime – A government, especially an oppressive or undemocratic one) a każdy system jest w jakimś sensie opresyjny i każdy chciałby być niedemokratyczny (jawnie bądź niejawnie ) tylko się wstydzi lub nie. Problem w tym jak bardzo opresyjny i jakich środków chce używać, żeby zrealizować swoje cele. Jak widzisz nie głoszę apoteozy „ancien régime” Staram się zachować obiektywizm, do czego również zachęcam, bo inaczej stajesz się aż nadto łatwym celem dla inaczej myślących a twoje argumenty trafią tylko do już przekonanych.

    „Teraz pomyśl, ale samodzielnie” – powtarzam ten zwrot za tobą mając nadzieję, że zbrzydzę ci jego używanie. On jest imputowaniem niesamodzielności w myśleniu, czy miłe ? Pojęcie „ad personam” jest ci już znane jak sądzę.

    A propos : czy prokurator Piotrowicz był reżimowy ? Czy podobał mu się „marsz wolności i solidarności w rocznicę 13 grudnia” ?

  53. @Art63
    14 grudnia o godz. 11:11

    A powinien, jeśli w ogóle myśli. Ja dołączyłam do KOD na (dotychczas nieużywanym)facebooku (z zagranicy) i śledzę na bieżąco.

    Prezes władzy i opozycji, to znaczy jest za a nawet przeciw?

  54. …jak to w piosence W.Mlynarskiego ; co by tu jeszcze spiepszyc ,co by tu spiepszyc …jestesmy mistrzami robiena swojemu krajowi klopotow

  55. Martin Schultz, przewodniczący PE w rozmowie z Deutschlandfunk :

    „To, co rozgrywa się w Polsce, ma charakter zamachu stanu i jest dramatyczne”

  56. PAK4
    14 grudnia o godz. 10:59
    „W sumie polskie zmagania z demokracją nie są złe”
    Ile lat jesteśmy do tyłu? Choćby z myśleniem o polityce klimatycznej, którą przywołałaś? (A to tylko pierwszy przykład z brzegu…) ”

    Mój komentarz
    Jesteśmy do tyłu, co nie oznacza, że w skrajny sposób ujmując – skazani jesteśmy na nic nie robienie, bo żadne działanie nic nie da albo tyle da, co kot napłakał.

    Rozumienie sprawowania władzy przez partię większościową w parlamencie propagowane przez Prezesa, to rozumienie przeszłościowe, ileś lat do tyły zrodzone. Z takim rozumieniem Prezesa cały PiS jest z nim do tyłu.

    Jest to po pierwsze rozumienie władzy partii parlamentarnie większościowej jako kontrolującej w jakiś sposób wszystkie trzy klasyczne „segmenty” plus czwarty – media. Takie podejście do władzy jest wywiedzione z prostego założenia – partia, która ma dobre intencje i działać chce w interesie narodu nie może być nadmiernie skrępowana sytuacją zastaną, czyli tymi wszystkimi ograniczeniami jakie nakłada na państwo demokracja liberalna w rodzaju jak:

    – instytucje, które są niby niezależne (TK), a faktycznie działają w interesie różnych grup rządzących poprzez dobór składu personalnego oraz samowolne zawłaszczenie kompetencji

    – przepisy konstytucji, które w jednych dziedzinach są restrykcyjne, jak np. przepisy dotyczące kompetencji prezydenta, a w innych pobłażliwe, jak np. ochrona rodziny

    – wymyślone nie wiadomo przez kogo tak zwane standardy demokratyczne, które nie są nigdzie zapisane, a które są głoszone jako rzekome prawa demokracji

    Partia chcąca naprawiać państwo, mająca dobre intencje, działająca w dla dobra narodu staje się niejako partią narodową, a tym samym większościową niezależnie od procentowo uzyskanych głosów wyborach, ponieważ reprezentuje interes narodowy, który jest z natury rzeczy większościowy.

    Taka partia reprezentując naród reprezentuje większość, a wszyscy ci reprezentanci dawnego porządku, dawniejszego rozumienia prawa jako przywileju dla nich, domagają się praw fałszywie, bo przeciw narodowi, który jest okradany, rabowany i zniechęcany.

    A w ogóle to oni stoją ni tam gdzie stało ZOMO i stanowią nie tylko mniejszość, ale grupkę.

    Sądzę, że tak odczytuje potrzeby ludu Prezes i tak przykrawa propagowaną przez siebie wizję państwa do tych potrzeb by była to wizja atrakcyjna, zrozumiała dala większości, obiecująca szybkie efekty, dająca czas wodzostwu na konsolidację, skupienie sznurków w jednym ręku, ściągnięcie cugli i wytrząśniecie ONYCH z wozu pod nazwą „nasze państwo”.

    Nie jest to wizja, której towarzyszy konkretny plan realizacji. Realizacja odbywa się u Prezesa, jak zawsze – od przypadku do przypadku.
    Dziś jest to TK, jutro Sejm, pojutrze TVP, w ogóle ten kto podskoczy, ten może się zapoznać z realizacją wizji Prezesa.
    Pzdr, TJ

  57. KOD zapowiedział kolejne demonstracje i pikiety. A może jest to zalążek czegoś, co w Polsce się okresowo zdarzało? Wyrzekałem czasami w komentarzach blogowych na dzisiejsze społeczeństwo, które w przeciwieństwie do tego z czasów PRL utraciło zdolność buntu. Minęło przecież 25 lat beztroskiej hulanki niczym nie ograniczanego kapitalizmy i nic, ludzie siedzą cicho jak pod miotłą. Części się powiodło, pobrali kredyty na 30 lat i są uwiązani do swojego „pana” i „wsi” niczym chłop pańszczyźniany. Innym, tym mniej licznym się nie powiodło, bo jeśli mają pracę, to parę miesięcy w roku i brak zdolności kredytowej w normalnym banku.
    Jedni i drudzy powoli zaczynają rozumieć, że mały dyktator z Żoliborza ich problemów nie rozwiąże. On ich tak naprawdę nie widzi. Nie widzi ich, ponieważ żyje w świecie nierealnym. Sam się izoluje od normalnych mediów, czyta tylko to z czym się zgadzają jego wyobrażenia o świecie. Zauważcie moi mili, że ten gość przez całe 8 lat nie zadał sobie trudu, żeby pojeździć choćby po Europie i spotykać się z politykami o podobnych poglądach. Jest tylko jedno wytłumaczenie: takich polityków jak Kaczyński w Europie nie ma, on jest unikalny. Kaczyński nie jest w stanie zrobić rewolucji w samorządach, ponieważ wściekli by się wszyscy. Nie po to wybierałem naszą prezydent, żeby jakiś knyrpek z Żoliborza unieważniał ten wybór. Tak myśli spora część moich znajomych. W oświacie chyba „reformatorom” nie wyjdzie, bo w tym środowisku też się gotuje. Zasadniczo tej ekipie nic nie wyjdzie, bo w rzeczywistości tam chodzi tylko o władzę dla prezesa, a nie o jakieś dobro wspólne. Przecież ci ludzie w niedzielę nie potrafili wspólnie zaśpiewać nawet hymnu polskiego. O czym więc mowa?
    I jeszcze dwa zdania o TK. Tak, brońmy go, bo nie będzie w przyszłości czego poprawiać. A poprawić musimy i to tak, żeby w przyszłości nikt nie twierdził, że jest on całkowicie polityczny. Politykom zostawmy 1/3 składu, sądownictwu i społeczeństwu po takiej samej części.

  58. Bar Norte
    14 grudnia o godz. 12:18

    przedstawiciel rasy panow odezwal sie,….niech ten lewacki szwab pilnuje swego kraju, bo to Niemcy zawsze byli odpowiedzialni za wszystko zlo ktore spotkalo Europe i Swiat.

  59. xmax

    Nie przesadzaja z tymi narodowymi i politycznymi uogólnieniami.

    Jak bym to tak ujął:

    Wypowiedz jest, eufemistycznie nazywając, niecodzienna.
    Gdy ją przeczytałem przypomniały mi się czasy tego typu wypowiedzi płynących zza granicy. I pytanie: „wejdą czy nie wejdą?”
    Ale takie subiektywne, pierwsze skojarzenie.

    Lecz myslę, że każdy, bez względu na przekonania polityczne, powinien ocenić tę ważną wypowiedz w swoim sumieniu. Indywidualnie.

    Nie ukrywam, że jestem ciekaw jak ocenią ją polscy politycy – głównie z opozycji.

  60. Waldek B
    14 grudnia o godz. 12:41

    Mój komentarz
    1) Prezes, to unikalny polityk. On nie jeździ po Europie, bo by go krew zalała, gdyby zobaczył jakie obyczaje tam panują. Zgnilizna i rozkład.

    2) Krajanie w ogólności nie interesują wiele się polityką ani państwem swoim z wyjątkiem spraw sensacyjnych – kto ile zarobił, kto ile wziął odprawy lub pod stołem, kto zwyzywał kogo w Sejmie, itp.

    Dyskusją o takich drętwych szczegółach jak TK interesuje się bardzo mało obywateli.
    Na blogu EP wątek o TK i Konstytucji jakoś jest kontynuowany, chociaż niejaki MR próbuje parę kierować w gwizdek wymyślając specyficzne typowo PiSowskie interpretacje aktów prawnych – konjunkcyjne lub alternatywne w zależności od potrzeb.

    Dyskusja o TK jest potrzebna, bo to niewielki, ale istotny filar demokracji.
    W krajowych warunkach przy rozpatrywaniu wszelkich problemów obowiązuje zasada nagłej potrzeby, która mówi, że dyskusja o problemie konstytucyjnym, ustrojowym, czy jakimkolwiek innym nie jest prowadzona planowo, systematycznie z myślą o przyszłości lecz rozwija się nagle, intensywnie, przybiera natychmiast kształt gorącego sporu i kłótni i tylko wtedy gdy problem przejawia się w postaci nadzwyczajnej – skandalu, głośnego naruszenia prawa, jakiejś innej sensacji. Wtedy krajanie zabierają głos na wyprzódki.

    Z chwilą, gdy sprawa ucichnie, przyschnie, dyskusja się urywa, pozostaje na placu boju kilku specjalistów oraz kilku polityków nie specjalnie zainteresowanych wiedzą na temat, ale pilnujących swojego. Między innymi na tym polega „opóźnienie” społeczeństwa i państwa.

    Ciekawe, czy ostatnie incydenty związane z TK wzbudzą w środowisku prawniczym szerszy oddźwięk, dadzą asumpt do rozważenia innego sposobu wyboru i funkcjonowania TK. Czy zostaną wypracowane jakieś nowe koncepcje?
    To co PiS obwieścił ustami Sasina – że będzie nowelizacja ustawy o TK, to kpina.
    Tak ważna sprawa powinna być poddana szerokiej, nieskrępowanej dyskusji, na co potrzebny jest czas, namysł, uleżenie się koncepcji, by można było je dokładnie ze wszystkich stron opukać, poddać weryfikacjom, itd. Nowelizacja ustawy ustrojowej na wariata przynieść może wariackie porządki w państwie.
    Pzdr, TJ

  61. xmax – Mama Cię upuściła z rąk?

  62. nefernefer – serio???? odkurzyłaś ?? – ależ dołączyłaś….LOL

  63. kaczynskiemu nie chodzi ,jak wielokrotnie pisalem,o”dobra zmiane” , by Polakom zylo sie lepiej, by zmieniac Polske w nowczesne panstwo.Jego strategia jest klarowna ,chce zmienic swiadomosc historyczna Polakow.To nie Walesa byl i jest symbolem Solidarnosci,to jego „zamordowany „brat skoczyl przez mur ku wolnosci.Klamstwo o” zamachu smolenskim „mialo sluzyc wepchnieciu do umyslow Polakow tej wizji historii .Mam nadzieje ,ze Polacy przejrza i odrzuca te patologiczne plany.

  64. Giez – masz rację – od przyjaciół zbaw mnie Panie……

  65. Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 1:46
    Ciekawe dlaczego PiS nie atakuje tej ustawy PO z powodu, że zgłoszona została niezgodnie z konstytucją bo tylko przez prezydium sejmu. Przecież gdyby to było tak oczywiste jak piszesz , był by to najprostszy i najskuteczniejszy sposób, by udowodnić, że jest nieważna.
    Wniosek jest jeden , skoro nie atakuje to twoje rozumowanie jest 100% błędne (chyba, że twoi idole to totalne durnie)

  66. Dostałem w spadku chałupę, której my z bratem 10 lat temu już byli lokatorami, ale zanim podpisalim akt własności wyrzucili nas za niby demolowanie chawiry. Tera tanio dali, przy wartości obiektu ponad 30 mil. oddali za 5 z groszami to co miałem nie brać, skoro od lat chciałem być właścicielem tego przybytku z cało schedo? Ponieważ jednak redakcja radia „Maryja” i tv „Trwam” nie płaci honorariów (ja się nie skarze, Ojcze Redaktorze, ale sam Ojciec Redaktor rozumie…), dostałem lokal w stanie nadajacym się jedynie do REMONTU. To znaczy – chałupa nadawała się do remontu; bo ja to już całkiem inna sprawa…

    No to zaczęli my remontować. Jeden fachowiec robi podłogi na elegancko, inny z kolegami wyniósł sterte szmelcu zyrandole, mixery z piwnicy, by zastapic go nowym – wybaczy Ojciec Redaktor – drajłolem, jeszcze inny… Ano własnie. Zanim jednak przejdę do sprawy owych dwóch fachowców, musze poczynić wyznanie natury ideowej. Remont robię patriotycznie. To znaczy – jak już mam zatrudniać fachowców do czegokolwiek, dzwonię po firmach, lub zapraszam do współpracy wybitnych fachowców takich jak: panów Antonich, Mariuszów, Zbyszków i Joachimów. Żadnego w tym wyrachowania – że to niby bedzie taniej lub lepiej. Po prostu – jeśli mam już komuś dać zarobić, czemu nie Prawdziwemu Polakowi Patriocie?

    Tak więc, w efekcie takiej to właśnie mojej postawy ideowo-patriotycznej, nad wyglancowaniem kuchni w moim nowym domu zaczęli trudzić się panowie Rzepliński i Stępień z pomocą Andrzeja i Beaty. Podjęli się wykonać „kastom kiczen” jak się patrzy. Mieli na to dwa tygodnie.

    Nie wytrzymałem nerwowo i poprosiłem „fachowcow” z TK, by opuscili zamieszkaną już przeze mnie posesję. Wolę do końca życia mieszkać w niewykończonej kuchni niż choćby jeden jeszcze dzień patrzeć, jak im robota parzy rence.

    Takich partaczy jak Rzepliński i Stępień nie widziałem przed nabyciem obiektu. Mniejsza już o to, że nic w „zrobionej” przez nich „kastom kiczen” nie nadaje się własciwie do użytku – spomiedzy kafelków wyłazi niewłaściwie położony kit, szuflady kuchenne nie otwierają się, bo „fachowcy” zle przycieli materiał, okleina z arboriteu odłazi, bo „fachowcy” nie wiedzieli, że trzeba zostawic jakiś luz, to jest za małe, tamto za duże, nic do niczego nie pasuje, tu krzywo przycięli, tam źle wkręcili
    zawias.

    Oczywiście – nie zamierzam tak naprawdę w takiej kuchni mieszkać do końca życia (ani nawet nieco krócej), więc zawołałem innych fachowców. Najsympatyczniej było oglądać Andrzejewskiego z krucyfiksem. Wszedł, rzucił okiem na dzieło
    „fachowców” i… zamarł. Dosłownie. Szczęka opadła mu niżej kolan. Chodził po kiczen milcząc i przyglądał się. Tu usiłował otworzyć drzwiczki, tam chciał inne wyrównać. Przyjrzał się szafkom, półkom, blatom. I nic nie mowił. W końcu nie zdzierzył i zapytał: „Oni się na tym uczyli fachu?”

    Andrzejewski nic mi nie pomógł. Oswiadczył krotko – tego nijak nie opłaca się naprawiać. Najtaniej będzie wyrzucić wszystko w czorta i wstawić nowe. U niego taka kuchnia z płyt oklejanych arboritem kosztuje… (i tu rzucił cenę o połowę niższa (akurat starczy na frankowiczów) od tego, co chcieli wziąć „fachowcy” pan Rzepliński i pan Stępień. A za ich cenę on podejmuje się zainstalować szafki kuchenne, szuflady i blaty z prawdziwego dębu. W jeden weekend!

    Mniejsza o moją kuchnię. Mniejsza o nazwiska i numery telefonów pana Rzeplińskiego i pana Stępnia – fachowców, którzy niejednego jeszcze naciagną. Nie mam nawet zamiaru ostrzegać przed korzystaniem z ich „fachowych” usług. W pewnym sensie – każdy, kto ich zatrudnia, sam jest sobie winien. Grzech naiwności należy odkupić poprzez oglądanie spektaklu, jak to jeden „fachowiec” udaje, że cos robi, a drugi patrzy pierwszemu na rece i komentuje (nigdy nie widziałem, by pan Rzepliński i pan
    Stępień pracowali jednocześnie!). Należy za naiwność zapłacić choćby piwem, którego fachowcy dopraszają się niczym bezdomni z Yongeu o dolara „na kawę”.

    Idzie mi – jako komentatorowi życia w co mniej sympatycznych jego przejawach – raz jeszcze o przejaw katolicko-narodowego patriotyzmu. Z całej tej kuchennej awantury wynika, co nastepuje:
    1. Jesli pan Rzepliński i pan Stępień pojdą kiedyś coś robić u jakiegoś – dajmy na to – Niemca, to ten skomentuje ich wyczyn określeniem „Polnische Wirtschaft”. Będzie to oczywiście ze strony danego Niemca niesprawiedliwe, będzie przejawem myślenia stereotypami, będzie dowodem uprzedzenia, bo przecież Kopernik, Szopen, Wit Stwosz, szwoleżerowie i Polskie Autostrady… Partia – dajmy na to – PiS całkiem słusznie wytknie Niemcom ich błedy i wypaczenia, ale Niemcy będą wiedzieć swoje i wyrobią sobie opinię o polskich „fachowcach” (takie jest życie, prosze Ojca Redaktora!) i tylko panu Rzeplińskiemu i panu Stępniowi włos ze spokojnej głowy nie spadnie.

    2. Jeśli ktoś z Irlandii np. zatrudni „fachowców” do pracy trudniejszej niż wyniesienie śmieci, ów szlachetny skądinąd człowiek zapłaci za narodową lojalność spartaczoną kiczen, odpadającymi kafelkami w łazience, przeciekającym garażem, wyboistą kostka na drajweju, krzywym stołem, przycietą „pod włos” trawą albo licho wie czym innym. Niewątpliwie zaś – stratami w finansach i nerwach.

    3. Tak czy inaczej – kto będzie miał z owymi „fachowcami” do czynienia, ten zacznie wyciągać wnioski dotyczące Polaków, Niemców, Chinczyków i czort wie kogo jeszcze. A wszystko to przecież nie ma żadnego sensu! To po prostu dwaj bezprzykladni partacze, dwaj bezwstydni naciagacze, dwaj lenie, którym nie chciało się nawet przerobić pierwszej lekcji w zakresie solidnej pracy, dwaj szmaciarze niegodni zaufania…

    I to wszystko. Nie ma tu kwestii patriotycznej. Jest dwóch łazęgow i spartaczona kiczen, którą trzeba wybebeszyć i zrobić od nowa Ojcze Redaktorze…

  67. @xmax
    „przedstawiciel rasy panow odezwal sie,….niech ten lewacki szwab pilnuje swego kraju, bo to Niemcy zawsze byli odpowiedzialni za wszystko zlo ktore spotkalo Europe i Swiat.”

    Martin Schultz w Deutschlandfunk:
    Deshalb rate ich dringend dazu, dort immer sehr vorsichtig zu sein mit Maßnahmen.
    Etwas anderes ist die Debatte.
    „Was sich da in Polen abspielt, hat Staatsstreich-Charakter und ist dramatisch. Ich nehme an, dass wir in dieser Woche im Europaparlament, spätestens in der Januar-Sitzung darüber umfassend diskutieren werden.”

    Dlatego zalecam szczególnie, w takich sprawach trzeba być zawsze bardzo ostrożnym z środkami nacisku. Czym innym jest debata.
    Wydarzenia w Polsce mają charakter puczu i są dramatyczne. Zakładam, że będziemy w tym tygodniu a najpóźniej na posiedzeniu styczniowym Europarlamentu o tym wyczerpująco dyskutować.

    Zestawiam reakcję z przyczyną aby umożliwić dokonanie samodzielnej oceny…

  68. ZAPROSZENIE
    Bogusław CHRABOTA – redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”,
    dr Anna MATERSKA – SOSNOWSKA – politolożka, UW,
    Wojciech SZACKI – „Polityka Insight”,
    będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 15 bm, godz. 20.05.
    Tematem dyskusji będą najnowsze wydarzenia, w tym m.in. dzisiejsze oświadczenie Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Zapraszam!

  69. Gdzieś wyczytałem, że Polacy, generalnie, popierają nałożenie przez piss, nowych podatków na różne instytucje/markety itp.
    Dziecko w szkole podstawowej, powinno wiedzieć, że ceny jakie płacą konsumenci zawierają też koszty jakie ponoszą ci którym za coś płacimy – w tym także podatki nałożone na nich.
    Trzeba tym kapitalistom dołożyć – niech też uczciwie płacą jak my obywatele.
    To głownie przyświeca tym ludziom.
    Podobnie, wszyscy pieją z zachwytu nad nowym gazoportem, nie zdając sobie sprawy, że droższy gaz będzie miał wpływ na podwyżkę cen wielu usług i towarów.
    Najważniejsze to dołożyć tym wstrętnym ruskim, połączone z wiarą, że Putin zbankrutuje, bo Polacy nie kupią od niego gazu.
    Pragmatyzm to słowo nie znane nad Wisłą, podobnie jak dbanie o swoje interesy.
    Kaczyński zidentyfikował ten, wyróżniający nas gen, ale chyba nie o ten chodzi – raczej jest to gen odpowiadający za tzw. instynkt samozachowawczy.
    Gen samobójczy, który nie raz, przy różnych okazjach, dawał o sobie znać.

  70. Wczoraj o godz. 23:42 wyraziłem w formie pytania obawę, że nasz Gospodarz być może ideologicznie pobłądził: „Po której stronie Pan właściwie stoi, Panie Redaktorze?”

    Niepotrzebnie się lękałem. Wpis naszego Gospodarza jest już na łamach portalu GW, co wskazuje, że jego tekst nie został opacznie zrozumiany. Zwłaszcza, że pod spodem są komentarze absolutnie wykluczające taką możliwość. Przytaczam tylko jeden, który w ogóle nadaje się do zacytowania:

    „Passent, Schulz, Żakowski, Wroński, Wielowieyska, zatroskani losem Polski! Jeszcze tylko głosu Grossa brakuje!”

    Antysemityzm znowu pokazuje tutaj swą ugly face, ale czego innego można się było spodziewać w organie Michnika?

  71. do ;LA. Wściekłośc i brak chęci do dialogu jest tylko po stronie PiS.Popatrz co wyczyniają.

  72. Katarzyna Szymańska-Borginion z Brukseli nadaje dla radia RMF FM:

    „Jest reakcja polskiego MSZ na oburzającą wypowiedź szefa europarlamentu ws. Polski

    Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski poprosił ambasadora Polski przy Unii Europejskiej, żeby porozmawiał z przewodniczącym Europarlamentu w sprawie jego oburzającej wypowiedzi – dowiedziała się nasza dziennikarka w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon. W wywiadzie dla niemieckiego radia Deutschlandfunk Martin Schulz powiedział, że wydarzenia w Polsce mają charakter zamachu stanu. Unijny polityk dodał, że sytuacja w naszym kraju będzie przedmiotem dyskusji w Parlamencie Europejskim. Może to nastąpić jeszcze w tym tygodniu.”

    Całość pod linkiem

    http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-jest-reakcja-polskiego-msz-na-oburzajaca-wypowiedz-szefa-eur,nId,1938113#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other

  73. zetus1
    14 grudnia o godz. 8:39

    „Czy można choćby podejrzewać cię o obiektywizm”?

    Obiektywny to znaczy niezależny od podmiotu myślącego – czyli w tym przypadku chodzi o autora poniższych 8 punktów. Poniżej są tylko fakty, nie ma interpretacji ani ocen.

    1/ 8 października 2015 (na ostatnim posiedzeniu Sejmu VII kadencji) koalicja PO-PSL wybrała 5 kandydatów do Sejmu – w miejsce tych, którym kadencja kończyła się 6 listopada br. (3), 2 i 8 grudnia (2).

    2/ 25 października odbyły się wybory do Sejmu VIII kadencji.

    3/ TK konstytucyjny (orzeczenie K34/15) zakwestionował PODSTAWY PRAWNE wyboru dwóch sędziów (PO-PSL) w miejsce tych, którym kadencja kończyła się w grudniu br.

    4/ TK w orzeczeniu (K34/15) w ogóle nie odnosi się do wyboru sędziów (PO-PSL), ani tych dwóch „grudniowych”, ani pozostałej trójki .

    5/ TK nie dokonuje bowiem wykładni prawa, ani nie ingeruje w działania innych organów władzy, takich jak Sejm.

    6/ Jest faktem, że „listopadowa trójka” sędziów wybrana została 8 października z naruszeniem regulaminu Sejmu lub ustawy o TK (słynne i niespójne „lub” – „oraz”). Ale ich wyborem TK nie zajął się, bo nie może oceniać realizacji prawa, a jedynie same przepisy.

    7/ Ze względu na naruszenie przepisów pkt 6/ oraz pkt 1/ i 2/ Prezydent RP stojąc na straży Konstytucji RP – co wykonuje bezpośrednio – nie przyjął ślubowania od 5 sędziów wybranych przez koalicję PO-PSL.

    8/ Tym samym w składzie TK jest obecnie 5 sędziów desygnowanych przez PiS i wybranych przez Sejm (od których ślubowanie prezydent przyjął), a sędzia A. Rzepliński przydzielił im pokoje w siedzibie TK.

  74. „Premier Szydło o słowach Schulza: Są nie do przyjęcia. Oczekuję, że przeprosi Polskę”

    Pani Premier chyba zartuje, ten Niemiec nie powiedzial tego azeby teraz przepraszac, ….jak ten potomek Hitlera moze nawolywac bezkarnie do ingerencji w sprawie suwerennej Polski i demokratycznie wybranych władz. Niemcy jeszcze nie zaplacily rachunkow za WWII i okupacji Polski.
    Moze rzad polski wystapi o takowe do odpowiedniego trybunalu.

  75. Bar Norte
    14 grudnia o godz. 15:12

    Jeśli próbuje się obalić demokratycznie wybrane władze to i faktycznie mamy do czynienia zamachem stanu. Schulz nie wie tylko, że zamachowcy są w bankach.

  76. @Sir Jarek

    No, mój facebook nówka sztuka, założony 3 lata temu na jeden dzień, znajomych 1, postów 0. Odkurzyłam dla KODu. Nie całkiem rozumiem twoje LOL…

  77. sugadaddy
    14 grudnia o godz. 14:31

    „Podobnie, wszyscy pieją z zachwytu nad nowym gazoportem, nie zdając sobie sprawy, że droższy gaz będzie miał wpływ na podwyżkę cen wielu usług i towarów”.

    Pisz bajki – też zarobisz. Chyba że jesteś pożytecznym idiotą (lub konsulem honorowym) Putina i działasz „społecznie”? 🙂

    Każdy facet z PGNiG powie ci jak wyglądają negocjacje z Gazpromem z pozycji siły. Jeśli nie masz innej drogi importu niż ze wschodu to własnie za to płacisz Gazpromowi specjalną premię. A jak będziesz grymasił na wysokie ceny to ci na tydzień w zimie zakręcą kurek aż zmiękniesz – i nie raz ćwiczyli to z Ukrainą.
    To ABC ekonomii w sytuacji monopolistycznego przymusu.
    Z gazoportu można nawet nie korzystać, ale musi on istnieć i być sprawny.
    Wtedy w negocjacjach cenowych z Gazpromem ma się lekko, łatwo i przyjemnie. Pełen luz, a nie przymus.

  78. maciek.g
    14 grudnia o godz. 14:19

    „Ciekawe dlaczego PiS nie atakuje tej ustawy PO z powodu, że zgłoszona została niezgodnie z konstytucją bo tylko przez prezydium sejmu”.

    W praktyce politycznej i legislacyjnej nie ma czegoś takiego jak „atakowanie ustaw”.

    Natomiast możne je zmienić lub nowelizować. PiS nowelizował już ustawę o TK, i ma zamiar zrobić to w najbliższym czasie ponownie.

  79. zetus1
    14 grudnia o godz. 14:24
    „Wydarzenia w Polsce mają charakter puczu i są dramatyczne”.

    Jeśli masz na myśli nawoływania do usunięcia siłą legalnych władz w Polsce, sugestie podpalenia domu prezesa partii rządzącej (Niesiołowski) lub jego zastrzelenia (sfałszowany podobno Kijowski na FB), to możesz mieć trochę racji.

  80. @Sir Jarek

    …cd. Sami zapraszają, link specjalnie dla Ciebie

    http://www.komitetobronydemokracji.pl/jak-dolaczyc-do-kod/

    Ponieważ z regionalnych nie mogę jako emigrantka skorzystać, koordynatora na Bxl narazie nie ma, pozostaje mi dołączyć na facebooku do KOD_POLONIA (punkt 2 wyjasnień jak dołączyć w powyższym linku)

    i cytat z ich strony Aktualne wiadomości o KOD i jego inicjatywach możesz znaleźć tu, na naszej stronie, na stronie KOD na Facebooku lub na Twitterze.

    Pewnie nadal masz LOL? Bless you.

  81. Mauro Rossi

    Zetus1 tylko cytował Schulza i tłumaczył z niemieckiego zacytowaną wypowiedz.

  82. Wenn ein Land gegen die Prinzipien der Rechtsstaatlichkeit verstoße, müsse dies künftig im Ministerrat diskutiert werden, sagte der EU-Ratspräsident, Luxemburgs Außenminister Jean Asselborn, im Gespräch mit SPIEGEL ONLINE.
    (…)
    Schon die ersten Entscheidungen der neuen polnischen Regierung gäben genug Anlass zur Sorge, findet Asselborn. Sowohl die Unabhängigkeit der Justiz wie auch die der Medien seien in Gefahr. Polens Präsident Andrzej Duda hatte wenige Stunden nach dem Sieg der nationalkonservativen Partei PiS (Recht und Gerechtigkeit) fünf parteinahe Verfassungsrichter vereidigt, nachdem er monatelang die Kandidaten blockiert hatte, die das frühere Parlament vorgeschlagen hatte.

    Calosc pod
    http://www.spiegel.de/politik/ausland/polen-eu-droht-neuer-rechts-regierung-in-warschau-a-1067597.html

    i krotkie redakcyjne streszczenie:

    W UE istnieje obawa, że nowy narodowokonserwatywny rząd w Polsce może być zbyt zorientowany na politykę premiera Węgier Viktora Orbána. Rotacyjny prezydent UE, minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn, powiedział, odnosząc się do Polski: „Nie wolno nam się cofac przed wskazaniem palcem na te kraje, w których łamane są prawa podstawowe i konstytucyjne”. Możliwości prawne wobec Polski są jednak bardzo ograniczone. Właściwy jest tylko artykuł 7 Traktatu z Lizbony. Przewiduje on pozbawienie prawa głosu za naruszenia praw podstawowych. Tego jednak nikt nie chce.

    Będą więc chyba gadać… po nowym roku.

    * * *
    Najnowszym urojeniem psychopaty-Lili (liliputa), choć on myśli, że jest wiekopomnym odkryciem, jest „gen zdrady narodowej”, który ponoć występuje u Polaków. Na szczęście nie wszystkich, a tylko w „najgorszym sorcie”.
    Czytajac najnowsze rewelacje Prezesa Polski. Gość zapatrzył się pewnie w innego geniusza ludzkości, Wielkiego Jezykoznawcę. Ten mały Lili-psychopata z Żoliborza doprowadzi do wojny domowej. Najgorsze w tym, że nie ma chętnych, żeby przejąć masę upadłościową. Wladymir Wladymirowicz choć pewnie witany byłby kwiatami, raczej nie skorzysta z okazji, Ukraina ma własną rozpierduchę, a Litwie po co Suwalszczyzna, czy Czechom Cieszyn. Niemcy? – Po co? Powinni raczej unieważnić zjednosczenie! Może poslą jakieś oddziały NATO lub ONZ? Jak do Afryki.

  83. Z satysfakcją dowiadujemy się, że Rada Wydziału Prawa i Administracji UW przyjęła dziś oświadczenie, w którym wyraża „głębokie zaniepokojenie” z powodu działań parlamentu i Prezydenta, które podważają konstytucyjne zasady podziału władz i legalizmu oraz podstawy demokratycznego państwa prawa. W oświadczeniu wymienia się kolejne fakty: uchwałę Sejmu podważającą wybór 5 sędziów, odmowę przyjęcia od nich ślubowania, nie wstrzymywanie się (mimo zastrzeżeń) z wyborem nowych 5 sędziów, pospieszne przyjęcie od nich ślubowania, niezgodne z prawem ułaskawienie w trakcie trwającego postępowania sądowego. Na koniec oświadczenie apeluje o opublikowanie i wykonanie wyroków TK z 3 i 9 grudnia.
    Obok podobnego oświadczenia Rady Wydziału Prawa UJ, oraz stanowiska promotora pracy doktorskiej Andrzeja Dudy, jest to kolejny protest przeciwko łamaniu prawa i konstytucji przez obecnie rządzących. Dobrze się stało, że pomimo pewnej zwłoki w stosunku do UJ, (uczelni, która uchodzi nie tylko za znakomitą, ale także za konserwatywną), również prawnicy Wydziału Prawa i Administracji UW zajęli podobne stanowisko, ratując tym samym honor Uniwersytetu, Wydziału i własny. Nadeszły czasy, kiedy „odwaga zdrożała, a rozum potaniał”, to znaczy, że każdy widzi co się dzieje, ale nie każdy ma odwagę przeciwstawić się złu. Nie każdy chce być „Polakiem najgorszego sortu”. Dobrze, że Rada Wydziału Prawa i Administracji UW nie ulękła się, zdobyła się na ten krok. Wielu absolwentów UW przyjmie to oświadczenie z ulgą.

  84. tejot
    14 grudnia o godz. 13:24

    „Prezes, to unikalny polityk”.

    To fakt – i nietypowy. Zrezygnował z należnej emerytury, pobiera tylko uposażenie posła.
    Zaś Nowoczesny Petru jest bezpruderyjny finansowo i typowy – przed wyborami dokonał rozdziału majątku z żoną.

    A i tak jest najbogatszym posłem w Sejmie.

    Ktoś powinien pomyśleć o nagrodzie Złotego Koryta dla Petru.

  85. Bar Norte
    14 grudnia o godz. 15:50

    „Zetus1 tylko cytował Schulza i tłumaczył z niemieckiego zacytowaną wypowiedz”.

    Wiem, ja właśnie to skomentowałem.

  86. Tak jest, „obywatele mają platformę do organizowania protestów”.
    Mogą po niej sobie poskakać i wołać: precz z Kaczorem. A nawet na więcej mogą sobie pozwolić, bo stanu wojennego gen. Kaczor jeszcze nie wprowadził. Zaprzepaścił jedną stosowną datę, kiedy ludzie pogubiliby się, czy to jest „Czas Apokalipsy 2”, czy jakiś inny scenariusz grają. A min. Macie wykonałby rozkaz bez zmrużenia okiem. Zmilitaryzowałby nieposłuszne zakłady z TK na czele.

  87. Do pana Gospodarza w związku z jutrzejszą audycją.

    Interesuje mnie następująca kwestia: Czy trybunał albo sąd konstytucyjny mógłby być wybierany przez środowisko prawnicze? Myślę że to nie sejm, senat, albo partie polityczne – ale właśnie takie instytucje, jak Wydział Prawa UW powinny decydować, kto będzie ich reprezentował w tym kluczowym dla konstytucyjnego funkcjonowania państwa organie.

    Przecież to prawnicy wiedzą najlepiej, kto jest konstytucjanolistą, kto potrafi wznieść się ponad partyjną małostkowość, kto swoimi decyzjami nie skompromituje prawników. Może najlepszym rozwiązaniem byłyby wybory bezpośrednie, ale tylko wśród prawników?

    Moim zdaniem, Trybunał Konstytucyjny przestał istnieć (utracił wiarygodność) 3 grudnia, kiedy prezydent Duda wygłosił swoje orędzie do narodu. Coś powinno tę pustkę wypełnić…

    Życzę udanej jak zwykle rozmowy

  88. Do Mauro Rossi ;
    Zapowiadałem Tobie ,iz napisze jak organizuje skład ministerstwa Gospodarki Morskiej minister Gróbarczyk .
    W sobote wieczorem -wieczorne spotkanie towarzyskie u przyjaciela -Kapitana ż.w. Dowiaduje sie , że Paweł Brzezicki ma zostać viceministrem .Dzis ma tylko 55 lat ale kiedy był dyrektorem o ca.10 lat mniej PŻM , ma na koncie bardzo dobrą decyzje użył tzw. złotą akcję , nie dopuścił do prywatyzacji tego Armatora ( wrogie przejęcie ) Brawo ! Wtedy usunieto go szefowania PZM i … wzmocnił pisowskie kierownictwo Stoczni w Gdansku -poszedł do Ukrainców .
    Dziś rozmawiałem z innym przyjacielem , warto zauważyc obaj blisko współpracowali z Brzezickim ( wtedy był namolnym palaczem co 20 ‚ kolejny papieros ). Opinia również dobra jako szefa z uwaga ,że osobowościowo zbyt emocjonalny, raptusiewicz . Po objeciu ( przed laty PŻM) słał zawiadomienia jedno za drugim do Prokuratury o przestepstwach popełnionych przez jego poprzednika w PŻM dyr. LEMBASA. Powłuczył go przez sądy ,żadne zawiadomienie nie okazało prawdziwe .
    Może się zmienił , cudownie nadaje sie do Pisowskiej drużyny -.Bedzie wymiatał ludzi, a potem zastanowimy sie ?!Tyle na starcie opini o viceminnistrze u Gróbarczyka .

  89. Premiera Beata Szydło potwierdziła dziś, że rząd nie publikuje Orzeczenia TK z dnia 3 grudnia 2015, ponieważ:

    „Moim celem jest wyjaśnienie wszelkich wątpliwości, które są i mogą powodować, że jest problem z opublikowaniem tego wyroku. Było merytoryczne pytanie do prezesa TK, nie mamy tej odpowiedzi. ”

    W ten sposób Premiera Beata została wciągnięta w sprawę TK, wypowiedziała się dlaczego rządowa instytucja nie publikuje orzeczenia TK. A mianowicie dlatego, że ma wątpliwości. Pytaliśmy Prezesa TK (o co?), a Prezes TK nie odpowiedział, (choć Prezes odpowiedział, ale nie tak jak pytaliśmy).
    Beacie Szydło zapomniało się powiedzieć najważniejszego – wg szefowej Kancelarii Premiera są to wątpliwości co do legalności orzeczenia, czyli mówiąc wprost – orzeczenie TK jest wg rządu bezprawne, bo uchwalone w składzie 5 sędziów

    Beata Szydło uzasadnia niewypełnienie obowiązku opublikowania orzeczenia TK posiadaniem wątpliwości oraz brakiem odpowiedzi prezesa TK, w którym prezes TK wytłumaczyłby te wątpliwości, czyli przyznał, ze orzeczenie jest nielegalne.
    Sprytne. Orzeczenie nie opublikowane tym bardziej jest nielegalne, że nie istnieje. Bez publikacji orzeczenie TK nie istnieje. A publikacje wykonuje kiedy chce Rządowe Centrum Legislacyjne, które jest w gestii rządu z premierą na czele. Jeszcze lepszy numer niż nielegalne orzeczenie wywinięte przez Prezesa TK.

    Premiera Szydło, której obowiązkiem jest dopilnowanie niezwłocznej publikacji TK, oświadcza publicznie już nie o zwłoce, tylko powiada – nie opublikujemy, ponieważ Prezes TK nie odpowiedział na nasze wątpliwości. Odpowiedział, ale nic nie wyjaśnił.

    Premiera Szydło zapuszcza nowy wątek – rozstrzygnięcie przez TK wątpliwości rządu co do legalności orzeczenia TK. Prezes TK szefowej Kancelarii odpowiedział, że wg prawa orzeczenie TK jest ostateczne i podlega niezwłocznej publikacji przez Rządowe Centrum Legislacyjne, ale rząd ma wątpliwości. A co, nie może mieć? Goń się Prezesie TK ze swoimi orzeczeniami.

    Prezes wsadził dziś na swoją karuzelę boju o TK druga osobę – Premierę.
    Premiera posłusznie zasiadła na krzesełku, choć do wyraźnej mowy nie ma ochoty.
    Pzdr, TJ

  90. Na blogu z uporem godnym lepszej sprawy i z podobnym zaangażowaniem od dłuższego czasu lansowana jest i broniona na teza, że użycie w ustawie o TK autorstwa PO-PSL spójnika „oraz” oznacza – na zasadzie jedynej możliwej interpretacji – konieczność wspólnego zgłaszania kandydatów na sędziów TK przez Prezydium Sejmu i grupę 50 posłów i prowadzi to „lansjerówi obrońców ” do konkluzji, że ponieważ „tamtych” (październikowych ) kandydatów na sędziów TK zgłosiło jedynie Prezydium Sejmu to ich wybór „pozbawiony był mocy prawnej” ( czy tak jakoś ).
    Miałem już o wojnie wokół i o TK nie pisać boć to „daremny futer” ale jak mawiają Ślązacy – „nie strzymałem”.
    Proszę państwa, czy ze zdania: „Jaś oraz Małgosia postanowili pójść do kina” istotnie wynika w sposób nie dopuszczający innych możliwości wykładni / rozumienia tego zdania, że swoje zamiary Jaś oraz Małgosia postanowili zrealizować wspólnie, tj. razem pójść do kina ? Czy użycie spójnika „oraz” nie dopuszcza równie uprawnionych innych możliwości rozumienia tego zdania, np., że Jaś oraz Małgosia postanowili pójść do kina ale zamiar ten zrealizowali lub zamierzali/ją zrealizować oddzielnie (każde z nich „we własnym zakresie” , choćby nawet – zrządzeniem przypadku – poszli do tego samego kina, w tym samym dniu, na ten sam film i na ten sam seans ale jako obce i nie wiedzące o sobie osoby ?
    Ba, zacytowane zdanie w żadnym razie nie może wykluczyć – moim zdaniem – , i takiej możliwości że mogli oni z godnie z treścią i znaczeniem zdania – pójść do różnych kin, w różnym czasie i na różne filmy wcale o sobie nie wiedząc, a więc całkowicie p oddzielnie.
    Żeby nie być gołosłownym odejdę od bajkowych przykładów i odwołam się do zapisów prawa tj. Konstytucji.
    Czy np z zapisu Art. 100 Konstytucji, który m.innymi stanowi:
    Kandydatów na posłów i senatorów mogą zgłaszać partie polityczne oraz wyborcy.”– wynika – na zasadzie jedynej możliwości wykładniczej -, że kandydatów tych wyborcy mogą/mają zgłaszać tylko i jedynie „wspólnie” z partiami politycznymi i odwrotnie:partie wspólnie z wyborcami ?
    Wiemy przecież wszyscy ( tak zakładam ), że kandydatów do Sejmu mogą zgłaszać i zgłaszają zarówno partie polityczne jak i wyborcy (komitety wyborcze wyborców) i bynajmniej nie czynią tego wspólnie (por. także art.204 kodeksu wyborczego gdyby miały powstać jakieś wątpliwości „co i jak”).
    Można się zgodzić, że spójnik „oraz” nie wyklucza wspólnego działania obu podmiotów ( Prezydium Sejmu oraz grupy 50 posłów czy Jasia oraz Małgosi ale – na litość – jest to jedna z możliwych wykładni zdania, w którym użyto spójnika „oraz” ale nie jedynie możliwa.
    Nie dajmy sobie robić wody z mózgu.

  91. PAK4 pisze 14 grudnia o godz. 10:59 …

    „Ale to co prezes wyrabia ze swoją drużyną przechodzi me najśmielsze oczekiwania.” Moje też, choć raczej co do formy, niż treści.

    Nie jest ważna forma, nie jest ważne, że to nas przeraża. Ważniejsze jest, że zapewne przeraża premier Szydło. Idę o zakład, że zdecydowanie nie tak sobie wyobrażała pierwszy miesiąc rządów PiS. Ani ona, ani wielu posłów i działaczy PiS. O wyborcach centrowych PiS nie ma co nadmieniać. Upieram się przy tezie, że Polska jest młodą, ale całkiem normalną demokracją, w której wyborcy z politykami zawierają wyborczy kontrakt i politycy winni się go trzymać w ramach zdrowego rozsądku i reguł gry. Platforma ten kontrakt zerwała w kilku punktach w trakcie drugiej kadencji i dostała czerwoną kartkę. PiS w osobie Kaczyńskiego zerwał go już w pierwszych tygodniach, i to bardzo poważnie.

    „A może Petru zostanie liderem liberalnej centrolewicy?”
    Petru, jako lider, zaskakująco dobrze sobie radzi. Ale jeśli chce być szefem partii liberalnej, to jest skazany na „mniejszościowość”. Liberalizm gospodarczy wyróżnia mniejszość, za to bardzo wyrazistą, Polaków.

    Zaskakująco dobrze? Tzn. w porównaniu z licznym gronem nieudacznych polityków? Ano i w tym temacie mam nieco lepsze opinie o polskich politykach. Tusk zrobi sporo dobrego, można powiedzieć, że zamknął rodział pt. „Transformacja z Układu Warszawskiego i RWPG do NATO i UE”. Komorowski nie był złym prezydentem. Kopacz mimo swoich handicapów i b. trudnej sytuacji PO spisała się całkiem nieźle. Schetyna chyba nie pokazał swoich umiejętności politycznych w pełni.

    Petru musi zrzucić z Nowoczesnej wizerunek partii liberalnej gospodarczo (neoliberalnej). W ich programie jest sporo punktów socjalnych, jak na nowoczesną partię aspirującą do samodzielnej władzy przystało, np. Konserwatystów w UK, Demokratów w USA, Liberałów w CAD. R. Petru rozpaczliwie dorabia się gębę bankstera, bezdusznego krwiopijcy ludu pracującego – co ma krótkie nogi, jak sądzę. Posłowie Nowoczesnej to przedsiębiorcy, działacze samorządów i NGO, organizatorzy, ludzie działania. To bynajmniej nie jest zbieranina Palikota.

    I usadowienie NO w opozycji do POPiS ze wszystkimi zacofaniami tych partii jest korzystne, naturalne i słuszne. W sprawie ustawy o OFE, uważam, że ten krok był chyba nieunikniony, acz wielce szkodliwy. OFE można było reformować w kilku istotnych punktach, ale PO potrzebowało forsy w budżecie i nie miała lepszych źródeł, do tego populizm przeciw OFE narastał. Niemniej TK wydał poprawną opinię (moim skromnym zdaniem), że ustawa o OFE jest zgodna z Konstytucją.

  92. zetus1
    14 grudnia o godz. 11:24

    „I to ma być logiczny, merytoryczny dialog/krytyka ? Moi przodkowie (zakładam że byli chłopami) za Mieszka I nie chcieli się bić z Ottonem III …”.

    Może i by chcieli, ale raczej nie mogli. Mieszko I zmarł w 992 roku. Otton III objął rządy w 994 roku. 🙂

    Przecież to daje się sprawdzić, nie ufaj sobie w żadnej sprawie. Wątpię więc myślę – „Myślę więc jestem” (Descartes, „Rozprawa o metodzie”). Tysiąc dwieście lat wcześniej podobnie twierdził św. Augustyn.

    Chłopi istotnie nie zawsze chcieli się bić, może dlatego, że w tamtych czasach byli jeszcze wolni. Ale perspektywy łupów zwykle były kuszące. Żyjący w XII wiku kronikarz Helmold w „Chronica Slavorum” (Kronice Słowian) pisze, że Słowianie na ogól są próżni i gnuśni, ale: „Wezwani na wyprawę wojenną (…) są mężni w bitwie, ale niezwykle okrutni w grabieżach i mordach. Nie oszczędzają ani kościołów, ani klasztorów, ani cmentarzy. Toteż nie inaczej dają się wplątać w wojny prowadzone przez innych, jak pod warunkiem, że dozwoli się im na rabunek mienia, pozostającego pod opieką miejsc świętych. Stąd to także się zdarza, że z powodu żądzy łupu odnoszą się do zaprzyjaźnionych ze sobą jak do wrogów”.

    Czy on był prorokiem i opisywał obecnie działanie „obrońców demokracji” spod znaku KOD?

  93. Muszynianka
    14 grudnia o godz. 16:44

    „Petru musi zrzucić z Nowoczesnej wizerunek partii liberalnej gospodarczo (neoliberalnej)”.

    Ba, ale jak to zrobić? Banki płacą i wymagają. Brałaś kiedyś kredyt w banku? Sądząc z treści wpisu – pewnie nie. To weź kredyt i spróbuj go nie spłacać, a zrozumiesz sytuację Nowoczesnej Ryszardy.

    Sytuacji nie do pozazdroszczenia. 🙂

  94. „Dokładnie tak” odpowiedział naczelnik Kaczyński w Sejmie posłance Nowoczessnej pytającej o to, czy w Polsce zapanuje samodzierżawie prezesa partii posiadającej większość (nota bene nieco przypadkową). Powiedział samorzutnie na wiecu przeciw „reducie TK”, że nie będzie abolicji, czyli będą sądzeni krnąbrni posłowie opozycji i sędziowie trybunałów. Do tego dojdą prokuratorzy (wszczynaja śledztwo w sprawie niepublikowania orzeczenia TK, profesorowie prawa z UJ i UW). Kto w tym szaleństwie wskaże mi metodę?

  95. Dobra rada dla Petru jak przerżnąć wybory – „ubogacić” program swej partii pakietem socjalnym.
    Najlepiej przebić PiS w tym zakresie!

    Gdy przed wyborami podbramkowa sytuacja zmusiła Kopacz do „ubogacenia” programu PO pakietem socjalnym (stawka minimalna godzinowa, likwidacja „śmieciowek” itp) kapitał się na nią w try miga wypiął stawiając na PiS i na Petru.
    W PiS interesów pilnuje Morawiecki a Petru sam się pilnuje, bo wie kto i za co mu płaci.

    A Kopacz została na lodzie z Henią „Tramwajarką” – wyrzutem socjalnym.

    Pakiet socjalny? Czy nie lepsze czułe fotki na barykadach z La Pasionarią Nowacką?

  96. anur
    14 grudnia o godz. 6:22

    „Prezes Tragedii”.

    Dla ośmiorniczek – na pewno, żyją teraz w obliczu tragedii, o ileż przyjemniej rządziłoby się folwarkiem na Wisłą, gdyby nie prezes. Można by tak rządzić miejscowymi tubylcami w nieskończoność. A tu masz, 25 października, no i tragedia. Niewdzięczni są ci tubylcy.

    „Pięć lat temu w życiu Jarosława Kaczyńskiego doszło do tak wielkiej tragedii (…) Każdy zdrowo myślący człowiek na jego miejscu wycofałby się z życia publicznego”.

    Zdaje się o to chodziło w katastrofie smoleńskiej, o radykalne wycofanie z życia publicznego obu Kaczyńskich, ale pechowo jeden z nich nie poleciał.

  97. „Brałaś kiedyś kredyt w banku?”

    O-o Rossi, rozbawiłeś mnie serdecznie tym pytaniem – czy dziś rano gdy płaciłam kartą kredytową robiąc zakupy świąteczne Visa wydaną przez mój bank zaciągałam kredyt w banku, czy nie? – o linie kredytowe, rozliczne karty kredytowe z ich limitami, pożyczki celowe jakie zaciągnęłam w życiu, ich łączną sumę nie pytam przez grzeczność. Przepraszam, że odpowiadam trudnym pytaniem na Twe pytanie proste jak słońce, ale nie daje rady ustosunkować się do czegokolwiek, co wklepujesz na ten blog.

  98. „Wypowiedź przewodniczącego Parlamentu Europejskiego pokazuje, że UE przejmuje się tym, co widzi w Polsce”

    – a co ten volksdeutch chce ugrac?

  99. Status wiecznie pokrzywdzonego jest nieodzowną częścią PiSowskiej osobowości.
    Trybunał Konstytucyjny tutaj na niewiele starczy . PiS rozgląda się z potętniejszym krzywdzicielem, aby nie wypaść z roli ofiary.
    Kapo Schulz , przewodniczący Parlamentu Europejskiego, socjal-demokrato, a więc lewak i potomek Hitlera, przedstawiciel znienawidzonej Brukseli , to też przecież tylko pionek i bicie w przelocie.
    Tu trzeba wielkich celów i prawdziwych wrogów, a im więcej i możniejszych wrogów , tym honor dla PiSu i narodu większy i krzywda rośnie i jęczeć można donośniej.

  100. Nie chciałabym sortować blogowiczów metodą naczelnika Kaczyńskiego, ale muszę. Pod względem racjonalności analizy polityki i społeczeństwa jest kilku autorów dennych, może zaślepionych swą frustracją życiem „w tym kraju”. Do ich tekstów od sporego już czasu nie mam nic do dodania, stronię, nie komentuję. Szanuę swój czas. Sorry.

  101. Czy ktoś taki jak JK może być wiodącym politykiem w kraju? Nie ma konta, nie ma
    prawa jazdy, nie ma dzieci, nie ma rodziny, nie był nigdzie poza granicami kraju. A może
    już to wszystko jest nieaktualne? W rozmowie z red Torańską powiedział że chciał by
    żeby go naród zapamiętał jako wielkiego Polaka. Żeby przy wspominaniu Piłsudzkiego
    raz jego wspomnieć trzy razy. Jest na dobrej drodze żeby go w ogóle nie wspomniano.

  102. Bywalec 2
    14 grudnia o godz. 17:28
    Status wiecznie pokrzywdzonego jest nieodzowną częścią PiSowskiej osobowości.
    Trybunał Konstytucyjny tutaj na niewiele starczy . PiS rozgląda się z potętniejszym krzywdzicielem, aby nie wypaść z roli ofiary.
    Kapo Schulz , przewodniczący Parlamentu Europejskiego, socjal-demokrato, a więc lewak i potomek Hitlera,

    Mój komentarz
    Bywalec, zapomniałeś jeszcze jednego tytułu, którym xmax obdarza wszystkich jak leci – volksdeutsch.
    Schulz jest folksdojczerem. Pamiętaj o tym Bywalec, jest to urodzony volksdeutsch, krewny tysięcy volksdeutschów, którzy zadymę przeciwko ojczyźnie robili w sobotę na ulicach Warszawy.
    Volksdojczery nie przeprosili Polski za to, a poważna pani Premiera żąda przeprosin od niemieckiego machera Schulza. Polskę trzeba przepraszać – żąda Beata. Za Polską się chowa, gdy w sytuacji nienaturalnej się znajdzie, Polską się zasłania, gdy machlojki ukrywa, Polski żąda, gdy władzy zasmakowała.
    PiSowcy, gdy się rozeźlą, to by i własną rodzinę do volksdeutschów zaliczyli i pognaliby precz z Polski boso przez Odrę do Reichu.
    Pzdr, TJ

  103. Ale jak zrozumiałem owo „volksdeutsch” nie odnosiło się akurat do Schulza.

  104. tejot 14 grudnia o godz. 13:24
    Właśnie, tak jest w każdym przypadku. Wybucha skandal, wszyscy się niby nim zajmują, a po kilku dniach zapał gaśnie i na boisku zostaje tylko „sędzia” bez gwizdka. Politycy i media w Polsce nie potrafią wciągać obywateli w takie spory, a jest się przecież o co spierać. Spór jest istotą demokracji. Ma on jednak doprowadzić do rozwiązania, które nie tyle będzie satysfakcjonowało w pełni strony, co żadna z nich nie może po czasie stwierdzić, że nie ma tam ich cegiełki i końcowej zgody. Czy coś takiego jest możliwie w naszym kraju? Zobacz, co się teraz dzieje przy okazji skandalu wokół TK. Przecież w tym sporze chodzi głownie o to, która ze stron politycznych przepchnie swoje. My obywatele jesteśmy na „trybunach”, kibicujemy drużynom, wrzeszczymy „sędzia kalosz”, a menadżerowie zmieniają co chwila zasady gry. Trzeba z tym skończyć i napisać nowy regulamin doboru sędziów (o tym już wspomniałem poprzednio) i zasady gry. „Zasady gry” według mnie dotyczyłyby spraw, którymi TK by się zajmował. Nie może być tak, że tak szacowne grono orzeka w sprawie „handlu pietruszką”, albo od którego momentu stajemy się ludźmi. Te kwestie powinny być poza zainteresowaniem TK.
    Pozdrawiam

  105. Powiem Ci Rossi, że jedzenie ośmiorniczek nie jest powodem do dumy. Nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że z owoców morza najlepszy jest… schabowy.

    To prawda, że na pokładzie samolotu do Smoleńska nie było Jarosława, ale znajdowało się prawie całe dowództwo polskiej armii. Wytykali mi to moi partnerzy zagraniczni, którzy twierdzili, że w każdej szanującej się korporacji jej szefowie nigdy nie wsiadają do jednego samolotu.

  106. SPIKOR
    14 grudnia o godz. 17:31

    „Czy ktoś taki jak JK może być wiodącym politykiem w kraju”?

    Praktycznie, czy teoretycznie? 🙂
    Od wielu lat wydaje się, że nie ma innego polityka niż J. Kaczyński, suma jego zwolenników i przeciwników wynosi 100 proc.

    „Nie ma konta …”.

    To prawda, ale zaległości „w temacie kont” odrabiają inni. Na przykład Kwaśniewski i towarzysze byli tak nowocześni, że mieli nie tylko konta, ale i specjalnego kasjera w Szwajcarii.

    „ … nie ma prawa jazdy …”

    To zarzut mocny, zwłaszcza w kraju peryferyjnym UE u osób z kompleksami. W W przeliczeniu na liczbę mieszkańców, w Warszawie samochodów jest więcej niż w Berlinie i ciągle przybywa (w Berlinie ubywa). Dzięki temu, że nie wszyscy w Warszawie mają samochody w ogóle możliwy jest ruch uliczny. No i jest metro. No ale kombinuj dalej z tą nowoczesnością.

    „nie ma rodziny”

    Ustal najpierw, czy istotnie nie ma rodziny …

    „Nie był nigdzie poza granicami kraju”.

    W Brukseli kiedy był premierem bywał.
    Czyżby to nie było poza granicami kraju?

    To wszystko można sprawdzić w necie korzystając z telefonu, zwłaszcza jeśłi się jest gimnazjalistą.

  107. „15 osób związanych z PO, PSL i SLD podpisało się pod listem otwartym ws. Trybunału Konstytucyjnego. W piśmie „wyrażają niepokój z powodu podważania autorytetu i niezależności TK”.

    „Każda władza mija. Demokratyczna Polska przetrwa!”

    doborowe towarzystwo:

    Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski, Marek Borowski, Ludwik Dorn, Małgorzata Kidawa-Błońska, Grzegorz Schetyna, Radosław Sikorski, Bogdan Borusewicz, Longin Pastusiak, Adam Struzik, Włodzimierz Cimoszewicz, Ewa Kopacz, Kazimierz Marcinkiewicz, Leszek Miller i Waldemar Pawlak.

    Jeden z wielu demokratow ponizej podpisanych, specjalista od osmiorniczek i robienia laski Amerykanom:

    http://natemat.pl/107237,nowe-tasmy-po-radoslaw-sikorski-jacek-rostowski-pawel-gras

    – demokrata Radoslaw Sikorski, krotka pamiec, tupet i brak honoru;
    – Bronislaw Komorowski, „w bulu i nadzieji”, bydlo na pastwisku i meble;
    – demokrata Kwasniewski, afera dyplomowa, moskiewska, Rywina, Charkowska
    – demokrata Schetyna, kumpel Schulza;
    – demokrata Miller, specjalista od korupcji (Rywin);
    – Marek Borowski, sprzedaz Bank Slaskiego;
    – Ludwik Dorn, „nie ma nagrania, nie ma afery”;

    Pelna liste dokonan wszystkich podpisanych „demokratow polskich” mozna znalezc na internecie.
    Ich rzady nie mialy problemu z TK.

  108. Lex
    14 grudnia o godz. 16:30
    Dziękuje za ten wpis , który co prawda nie przekona Pana Rossiego (bo jego przekonać się nie da), ale utwierdził mnie w tym że miałem rację w tej dyskusji.

  109. anur
    14 grudnia o godz. 18:07

    „To prawda, że na pokładzie samolotu do Smoleńska nie było Jarosława, ale znajdowało się prawie całe dowództwo polskiej armii. Wytykali mi to moi partnerzy zagraniczni, którzy twierdzili, że w każdej szanującej się korporacji jej szefowie nigdy nie wsiadają do jednego samolotu”.

    Drużyny koszykarskie NBA co tydzień latają na mecze – jednym samolotem, zwykle będącym własnością klubu, a zapewne więcej są warte niż szefowie dowolnych korporacji.

    A tak w ogóle pod czyim adresem kierujesz te pretensje o lot do Smoleńska 10 kwietnia 2010? 7 kwietnia 2010 delegacja z Tuskiem poleciała do Smoleńska 3 samolotami, więc można było, trzeba tylko było chcieć. Tyle że grupa trzymająca samoloty była w KPRM.

  110. @ Lex, 14 grudnia o godz. 16:30

    Imbecylizm pisowców jest w tym kontekście uderzający. Przypomnijmy inkryminowany punkt w interesującej nas ustawie: „Prawo zgłaszania kandydata na sędziego Trybunału przysługuje Prezydium Sejmu ORAZ grupie co najmniej 50 posłów” (p. 1, art. 19).

    Z powyższego jasno wynika, że nie ma tutaj obowiązku nakazującego obu wymienionym podmiotom WSPÓLNE I JEDNOCZESNE zgłaszanie kandydatur. Nie występuje więc obowiązek, lecz prawo – czyli możliwość – pozwalająca, aby kandydaturę zgłosiło Prezydium ALBO grupa posłów (każdy z podmiotów oddzielnie dysponuje tym prawem).

    Nakaz jednoczesnego zgłaszania kandydatów przez oba podmioty występowałby wtedy, gdyby wymieniony punkt brzmiał następująco: „Kandydata na sędziego Trybunału zgłasza Prezydium Sejmu oraz grupa co najmniej 50 posłów”. Ponieważ taki zapis nie istnieje, więc sens punktu nr 1 jest oczywisty (nie dla wyznawców Jarosława oczywiście, gdyż ci już od dawna błądzą w pomrocznej mgle, gdzie białe rzadko bywa białym, a czarne z reguły nie może być czarnym).

  111. Panie Redaktorze,
    Pamietamy Pana felietony o tym jak ogrzewal sie Pan przy koksowniku w grudniu 1981. Trzeba zrozumiec, ze wybory 2015 to pokojowa rewolucja – drugi Polski Pazdziernik (pierwszy w r. 1956 wyzwolil nas od stalinizmu, ten od postkomunizmu). Wiadomo, ze kazda rewolucja jest bezprawna – francuska w 1789, rosyjska (lutowa) w 1917, itd. Kazda rewolucja likwiduje stare prawa i ustanawia nowe.

  112. Dzisiaj w TOKFM/EKG – M. Bonkiowska (analityk CSM), A. Arendarskim (prezes KIG), P. MAszczyk (dr. SGH) w sprawie ankiety DGP o projekcie PiS ustawy o podatku bankowym. W ankiecie: 41 proc za, 19 przeciw, 40 nie ma zdania. Rozmówcy EKG, czołówka intelektualna polskiego świata gospodarczego, wszyscy przeciw projektowi PiS, aczkolwiek niektórzy z nich popierają dodanie bankom działąącym w Polsce do CIT jeszcze specjalnego podatku.

    Banki polskie (z takim czy innym kapitałem) mają przewiny na koncie, wobec niezorientowanych i biernych konsumentów. Pomieszanie pojęć w temacie bankowym jest rozległe, mitomania kwitnie. w popularnym słowotoku bankersi to wrogowie ludu, a może nawet klasy średniej, które też się oderwała, zanika … az strach pomysleć, co z tego wynika. Zamknąc banki, a pieniądze rozdać po parfiach, albo według innych źrodeł prawdy, piękna i moralności.

    W moim odbiorze M. Morawiecki (wicepremier) pełni dwie role w rządzie PiS. Wicepremiera bez teki, co jest novum, doradcy wobec innych ministrów gospodarczych, nadzorcy równowagi makro i komentatora w ograniczonym zakresie. Druga rola Morawieckiego to ideolog ekonomiczny z popularną niedawno doktryną „patriotyzmu gospodarczego”. Wiele się kryje w tej doktrynie. Jest ona nieco antyunijna, ale może uda się zmieścić w regulacjach UE. Chodzi o innowacyjność gospodarki, która da wyższe płace i niespotykany rozwój. Oraz większą rolę ma mieć kapitał polski (prywatny, czy państwowy?). W moim odbiorze ta doktryna, ta ideologia jest najsłuszniejszą ze słusznych, ale jak dotąd hipotetyczna, wielce ogólnikowa, wręcz spekulatywna. Jak nie zobaczę, to nie uwierzę.

  113. Schulz i Tusk zaniepokojeni stanem polskiej demokracji 🙂

    „Nowy Jedwabny Szlak stał się obecnie jedną z najważniejszych koncepcji rozwoju gospodarczego Chin. Jego koncepcja została zaprezentowana jesienią 2013 r. Zakłada utworzenie kolejowych korytarzy transportowych łączących Państwo Środka z UE – obecnie najważniejszym partnerem handlowym Chin. Kluczową rolę w powodzeniu tego przedsięwzięcia Chińczycy upatrują w Polsce, która ma pełnić rolę głównego „hubu” na zachodnim krańcu Szlaku. To właśnie w naszym kraju mają powstać wielkie centra logistyczne, z których towary i dobra produkowane w Państwie Środka będą dystrybuowane do wszystkich pozostałych państw Europy. Zyskamy w ten sposób potężne pieniądze z tytułu obsługi tranzytu, ale również możemy zyskać na eksporcie naszych produktów. Funkcjonujący szlak kolejowy ułatwi bowiem szybkie dostarczenie polskich towarów do Chin (transport kolejowy z Polski do Chin będzie trwał 12-14 dni; dla porównania transport drogą morską trwa 2 miesiące).”

    https://www.youtube.com/watch?v=8sUG8IFcm2o

  114. Lex
    14 grudnia o godz. 16:30
    ” … czy ze zdania: „Jaś oraz Małgosia postanowili pójść do kina” istotnie wynika w sposób nie dopuszczający innych możliwości wykładni / rozumienia tego zdania, że swoje zamiary Jaś oraz Małgosia postanowili zrealizować wspólnie, tj. razem pójść do kina”?

    Twój przykład mający obrazować problem z ustawą o TK i regulaminem Sejmu („oraz” – „lub”) ze względu na użycie słowa „postanowili” jest wyjątkowo niefortunny.

    „Postanowili” to tyle co zamierzali, planowali w nie wiadomo jak odległej przyszłości i czy w ogóle dojdzie ów zamiar do skutku. Dlatego należy zmienić twoje zdanie na analogiczne do sformułowania w ustawie o TK: „kandydatów na sędziów TK zgłasza prezydium Sejmu oraz grupa co najmniej 50 posłów” (zauważ: jest „zgłasza”, a nie „postanawia zgłosić”).

    Mamy więc twoje zdanie analogicznie jak w ustawie o TK: „Jaś oraz Małgosia poszli do kina”.

    Mamy cztery zdania proste zdania.

    1. Jaś poszedł do kina, Małgosia nie poszła do kina (p 1 q 0 ergo: p^q 0);
    2. Jaś nie poszedł do kina, Małgosia poszła do kina (p 0 q 1 ergo: p^q 0);
    3. Jaś i Małgosia nie poszli do kina (p 0 q 0 ergo: p^q 0);
    4. Jaś i Małgosia poszli do kina (p 1 q 1 ergo: p^q 1).

    Prosty rachunek zdań dla punktów 1-3 wynosi 0 (zdanie fałszywe). Dla zdania w pkt. 4 wynosi 1 (zdanie prawdziwe).

    Nie ma znaczenia, czy poszli razem do kina – w tym samym czasie, czy osobno. Znaczenie ma tylko, czy oboje poszli do kina. Jak nie ma znaczenia, czy w tej samej chwili („razem”) prezydium Sejmu zgłosiło kandydatów na sędziów TK co i grupa 50 posłów, czy chwilę później lub np. godzinę później. „Oraz” oznacza kto z kim, „razem” jest niejednoznaczne, może oznaczać „kto z kim”, ale równie dobrze „w tym samym czasie”. Jako prawnik powinieneś takich niejednoznaczności unikać.

    W twoim zdaniu wyjściowym nie ma słowa „razem”, później prawem kaduka je dodajesz. Dla zdania „Jaś oraz Małgosia poszli razem do kina” rachunek zdań będzie wyglądał trochę inaczej, ale zależnie od intencji jakie przypiszesz słowu „razem”.

    Trójka kandydatów na sędziów TK powinna być zgłoszona przez prezydium Sejmu oraz grupę co najmniej 50 członków, a tak się nie stało, aby to zdanie było prawdziwe.

    Quod erat demonstrandum. 🙂

  115. Rozśmieszasz mnie Mauro Rossi – nie jestem naukowcem smoleńskim, żeby jakiekolwiek pretensje kierować pod jakimkolwiek adresem w tej tragicznej sprawie. Odsyłam Cię ponownie do mojego wpisu ws. niezabliźnionej rany Jarosława Kaczyńskiego. Przeczytaj jeszcze raz, bo obawiam się, że nie zrozumiałeś mojej życzliwości wobec prezesa, który otoczony jest samymi tylko karierowiczami. (Chyba Ty nie jesteś jednym z nich?)

  116. xmax
    14 grudnia o godz. 18:57
    „Schulz i Tusk zaniepokojeni stanem polskiej demokracji 🙂
    „Nowy Jedwabny Szlak stał się obecnie jedną z najważniejszych koncepcji rozwoju gospodarczego Chin”.

    Może zdaniem Schulza szlak jedwabny powinien zaczynać się w Moskwie. 🙂

    I czy tak nie jest, że Schulz spełnia w Niemczech podobną rolę jak Żyrinowski w Rosji?

    Czyli mówi, aby straszyć, ale czasem to mówi co myślą na Kremlu, ale nie chcą powiedzieć? W tym przypadku w Berlinie.

  117. anur
    14 grudnia o godz. 19:21

    „Rozśmieszasz mnie Mauro Rossi”.

    To chyba dobrze?
    Żyjemy w ponurych czasach kaczyzmu, ludzie chodzą z opornikami i szczoteczkami do zębów.

  118. Czy Polska zaprotestuje „blokowo” przeciw słowom Schulza? Moim zdaniem nie powinna. Głupio to wygląda, kiedy opozycja mówi jednym głosem, że to nasz zamach stanu i innym nic do tego.

  119. TEODOR PARNICKI
    14 grudnia o godz. 18:34

    see
    Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 19:21
    Rozwiewa twoje wątpliwości i to co namieszał Lex.

  120. xmax
    14 grudnia o godz. 15:18.jak ten potomek Hitlera moze nawolywac bezkarnie do ingerencji w sprawie suwerennej Polski i demokratycznie wybranych władz. Niemcy jeszcze nie zaplacily rachunkow za WWII i okupacji Polski.
    Moze rzad polski wystapi o takowe do odpowiedniego trybunalu.
    ………………………………………………………………………………………….
    Tylko do jakiego trybunału – wszędzie swoje wtyki mają Niemcy.
    No i co prapiastowskimi ziemiami, gdy Niemcy powiedzą ,że mają w d…
    podpisane traktaty. Kto nas obroni? NATO? Putin się też wypnie – choć kto go tam wie…
    PS. Ten gaz z Kataru też ma swoją cenę. Jak nie teraz to później.

  121. maciek.g
    14 grudnia o godz. 18:14
    „Zdaniem prokuratorów, doszło do podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na niewydrukowaniu wyroku TK. Według informacji z Rządowego Centrum Legislacji, w poniedziałek mija termin jego ogłoszenia”.

    No ładne, jeśli w najbliższy poniedziałek mija termin, to chyba poniedziałek jeszcze nie miną, a już „Wszczęliśmy śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień w związku z zaniechaniem publikacji wyroku TK” – napisał na Twitterze Przemysław Nowak”.
    A przecież Nullum crimen sine lege.

    Nie mówiąc o tym, od kiedy to Prokuratura kontaktuje się z obywatelami i urzędami za pomocą Twittera.

    Czy może z kpk to wynika? 🙂

  122. Narciarzu – jestem ten „młody” w ekipie. Po licencjacie (Inż. Lądowa i Środowiska) wyjechałem do znajomych Norwegów, tam po kilku tygodniach dołączyłem do polskiej ekipy. To dobrzy pracowici ludzie ciągnie ich do komputera mamy dwa i jeszcze jeden u gospodarza.
    Mnie nie interesuje polityka lubię grzebać w sieci ale raczej gry filmiki youtube niż blogi.
    Jerzy mnie męczy dla niego to cos niezwykłego.
    Prosił mnie wczoraj, żebym wstawił link dla panów zabierających głos na en passant.
    Ci panowie to xmax _ barnorte_ rossi.
    To dość dowcipne, więc wstawiam
    https://www.youtube.com/watch?v=BxDX_KeD_LQ

    Czasami coś napiszę, ale wolę aby pisała contessa albo Jerzy bo to ich rajcuje.
    Czytają blog i dyskutują wieczorem. Dziwię się im.
    Narciarzu zazdroszczę ci tego tarasu nad wodą ale pozdrawiam.

  123. xmax
    14 grudnia o godz. 18:57 Zyskamy w ten sposób potężne pieniądze z tytułu obsługi tranzytu
    ………………………………………………………………………………………….
    Oczywiście mając sankcje* na uwadze trasa będzie prowadzić przez Kazachstan,Turkmenistan,Iran,Turcję i dalej…. jakoś to będzie…
    *A jak ich nie ma, to wprowadzić! Nie dać Ruskim potężnie zarobić.

  124. Zapytałem Jurka dlaczego ci trzej. Odpowiedział, że za dużo i za nudno piszą i nie lubi ich Narciarz.
    Obiecałem że poczytam blogi Polityki i coś skomentuję.
    Robert (młody)

  125. Muszynianka
    14 grudnia o godz. 17:20
    „Brałaś kiedyś kredyt w banku?”

    ” … rozbawiłeś mnie serdecznie tym pytaniem – czy dziś rano gdy płaciłam kartą kredytową robiąc zakupy świąteczne Visa wydaną przez mój bank zaciągałam kredyt w banku, czy nie”?

    – Tak, Muszynianko. Jak najbardziej. Wzięłaś kredyt z banku. I teraz spróbuj go nie spłacić do końca okresu rozliczeniowego. Uzyskasz w zamian dwie korzyści:

    1. Ulgę dla domowego budżetu – choć tylko do czasu;
    2. Później poczujesz to, co czuje Petru, który też ma zobowiązania wobec banków – i nie tylko. Z tą różnicą, że on żadnej ulgi czasowej nie ma. Musi od razu robić blitzkrieg, biedaczek, strasznie się naraża i eksploatuje.

  126. A Jean Asselborn to taki Luxemburski Żylinowski , volksdeutsch, który już o wiele za długo jest ministrem spraw zagranicznych i wicepremierem Luxemburga , do tego mówiącym to ,czego rząd tego kraju , nie odważa się Pisowskiemu rządowi powiedzieć i za to ma przeprosić.

  127. contessa
    14 grudnia o godz. 19:48

    „Mnie nie interesuje polityka…”, a wiec co tu robisz, zajmij sie tym czym potrafisz najlepiej, a co linku ktory zamiescilas, jest juz zgrany, nic nowego.

  128. Bywalec 2

    Ale czy Jean Asselborn też mówił, że „to, co rozgrywa się w Polsce, ma charakter zamachu stanu i jest dramatyczne”?

    Tak pytam bo akurat o Asselbornie tu nie piszą.

  129. PO zamachu stanu.
    „Uwaga mediów skoncentrowała się dziś na jazgocie banksterskiej opozycji przeciwko działaniom partii rządzącej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Krokodyle łzy nad stanem polskiej demokracji wylewają pospołu reprezentanci wielkiego kapitału finansowego, poplecznicy grabarza polskiej gospodarki Leszka Balcerowicza, „dziennikarze” opiewający zalety szoku bez terapii (określenie prof. Grzegorza Kołodki wobec transformacji społeczno-gospodarczej tzw. III RP), pseudolewicowcy, dla których proletariat, prekariat i głodne dzieci są mniej istotne od „represjonowanego” przez PiS warszawskiego salonu. Cała ta menażeria wyraża troskę o stan państwa prawa, straszy Jarosławem Kaczyńskim, pisze donosy na polski rząd w Parlamencie Europejskim. Robi to, powołując się na idee obrony praw człowieka, standardów demokratycznych i innych słów — wytrychów takich, jak „społeczeństwo obywatelskie”.

  130. Waldek B
    14 grudnia o godz. 18:00

    Mój komentarz
    W Polsce nie ma tradycji debat publicznych, jest tradycja kłótni, sporów personalnych, przekomarzania się, ale tradycji debatowanie nie ma. Nie postuluję, by wszyscy jak jeden mąż brali udział w każdej debacie, ale by udział był taki, by w ogóle debatę podtrzymać, by coś z niej wynikało.
    Najważniejsze powody takiego stanu rzeczy (słabości debat publicznych) leżą w tradycjach politycznych, w kulturze, w mentalności obywateli. Obywatele bardzo słabo interesują się polityką i państwem. Dowodem na to słabe zainteresowanie własnym państwem jest frekwencja wyborcza – bardzo uboga w wyborach krajowych i skrajnie chuda w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

    Brak u obywateli szerszego zainteresowania problemami państwa kształtuje u polityków następującą łatwą do przyjęcia postawę, którą można opisać schematem kontradykcyjnym – on mówi, że TK ma rację ze swoim orzeczeniem, a ja mówię, że TK nie ma racji.
    Tak się rodzi zderzenie, jak dzisiaj powiedziała dzisiaj premiera Szydło nawiązując do swojego nie drukowania orzeczenia TK – powstaje sytuacja patowa czyli remis.
    By uzyskać remis w jakiejkolwiek debacie polityk nie musi wiedzieć wiele, ani działać wiele, wystarczy zaprzeczać drugiej stronie, czyli uprawiać ping pong. A remis, to może być wstęp do wygranej, czyż nie? Może się nie wygra, ale próbować warto. To jest skrócony opis debaty o TK i jednocześnie opis metody prowadzenia debat publicznych przez partię prawych i sprawiedliwych.

    Co w tej sytuacji przedsięwziąć może obywatel? Hm… pomyśli i orzeknie, jeden mówi – tak, drugi mówi – nie. Jest remis.
    Z tego schematu, z tej zasady socjotechnicznej korzysta pełnymi garściami PiS. Nie wiadomo kto zaczął, o co się kto ubiega, wszyscy się kłócą, a więc wygląda na to, ze wszyscy mają jakieś swoje racje – remis. A jeśli PiS sprytnie i cynicznie dodaje po każdym takim rzekomym remisie, że trzeba sprawę wyjaśnić, to niektórzy obywatele skłonni są przyznać zwycięstwo na punkty PiSowi, ponieważ postępuje uczciwie – patrzcie – chcą wyjaśnić do końca sprawę.

    Tak to instrumentalne traktowanie ludu przynosi większe profity dla chytrej partii niż jakieś mozolne debatowanie, dochodzenie do prawdy pośród zarzutów, złorzeczeń i narzekań.

    Żadna debata nie ma szans na rozwiniecie się przy takiej mentalności, tradycji społecznej, w której wiedza, prawdomówność, poszanowanie słowa swojego, zainteresowanie sprawami państwa grają rolę drugorzędną, jeśli nie trzeciorzędną.
    W takim otoczeniu, w atmosferze pełnej nieufności, niepewności i chwiejności można głosić najbardziej wyrafinowane, najbezczelniejsze banialuki i zawsze wyjść co najmniej na remis.

    Dodatkowo taki styl debat, metoda dyskusji wywierają na obywatelach fatalne wrażenie, obywatel widzi za tym bijatykę (bo też bijatykę prowokuje i uprawia partia prawa i sprawiedliwości), zniechęca się, frustruje i wyłącza, zajmuje standardowe stanowisko – kłócą się i kłócą, oni wszyscy są siebie warci. A PiS zyskuje większą szanse na wygraną, bo zapowiada po takim uznanym przez obywateli za remisowy werdykcie, że musi sprawę dalej wyjaśniać, przepracować, poprocedować i dobrą zmianę zaoferować

    Bieżący spór wokół TK jest ważny, bowiem meritum sporu nie da się zagłaskać, zamotać, ukryć obiecankami (jak to PiS praktykuje), czy innymi tłumaczeniami konjunkcyjno-alternatywnymi.
    Spór jest bodźcem ożywiającym i angażującym szerszą opinię publiczną niż zwykle, co niejakie owoce obywatelskie może wydać.
    Pzdr, TJ

  131. Bar Norte
    Zobacz na Deutsche Welle , a może bardziej wiarygodnej Frondzie , jeśli naprawdę cię interesuje co ten volksdeutsch Asselborn mówi o Polsce .

  132. .tak, wiec do smierci szeryfowej bedzie ordnung, ale co dalej, to nie wiem;

  133. odpowiedz: pytasz sie w co wierze? w glos wolny, wolnosc ubezpieczajacy;

  134. Bywalec 2

    Dzięki, znalazłem ten materiał na DW.

    Warto by komentatorzy wiedzieli o co chodzi:

    „Komentator tygodnika „Der Spiegel” przypomina na wstępie, że w ostatni weekend dziesiątki tysięcy ludzi protestowało w Polsce na ulicach przeciwko prawicowemu, populistycznemu rządowi, a teraz Unia Europejska zapowiedziała wyciągnięcie konsekwencji wobec Polski za uchybienia zobowiązaniom traktatowym. „Jeśli państwo narusza zasady praworządności, Rada Ministrów UE musi na ten temat dyskutować”, powiedział w rozmowie z hamburskim tygodnikiem Jean Asselborn, szef MSZ Luksemburga, który w drugim półroczu 2015 przewodniczy Radzie Unii Europejskiej. Luksemburczyk wskazał, że takie debaty trzeba w przyszłości prowadzić „systematycznie i bardziej bezpośrednio”.

    Na temat praworządności w państwach UE po raz pierwszy rozmawiali na forum Rady UE w listopadzie br. ministrowie ds. Europy, przypomina tygodnik. Szef luksemburskiego MSZ twierdzi, że to nie wystarczy. „Nie wolno nam się wahać przed wskazaniem palcem na te kraje, w których deptane są prawa podstawowe i konstytucja”, cytuje Asselborna „Der Spiegel”. Polityk uważa, że „pierwsze decyzje nowego, polskiego rządu są wystarczającym powodem do troski”.

    Oprócz kontrowersyjnych działań podjętych przez prezydenta RP Andrzeja Dudę, Christoph Schult wymienia też „możliwości sprawowania kontroli nad rozgłośniami i prasą”, które zamierza stworzyć w Polsce nowy minister kultury. Niemiecki dziennikarz pisze też, że są sygnały, że Polska pod nowym przywództwem może odmówić ratyfikacji konwencji Rady Europy zapobiegania przemocy domowej. Schult zaznacza przy tym, że obrońcy praw człowieka angażują się na rzecz tej konwencji w trosce o „poprawę ochrony kobiet”.

    Jean Asselborn podkreśla w rozmowie z tygodnikiem „Der Spiegel”, że to właściwie Polska ze swoją historią powinna przeciwstawiać się wszystkim niedemokratycznym tendencjom. Ale najwidoczniej nowy rząd bierze przykład z węgierskiego premiera Wiktora Orbana, który w ub. latach „zadręczał wymiar sprawiedliwości i media”. Ale, jak dodaje, dysponował sporą większością, której nie ma nowy polski rząd. „Trzeba oczywiście uszanować decyzję polskich wyborców”, podkreśla Asselborn. „Ale, gdy chodzi o naruszanie europejskich praw podstawowych, obawy musimy podzielać wszyscy”.

    Komentator tygodnika „Der Spiegel” zaznacza, że „prawne możliwości przywołania Polski do porządku są ograniczone”. Jest jedynie art. 7 Traktatu z Lizbony, który mówi, że w przypadku naruszenia przez państwo-członka UE praw podstawowych istnieje możliwość odebrania mu prawa głosu.

    Jak zauważa Christoph Schult, przed użyciem tej „bomby atomowej” Komisja Europejska wzdrygała się dotychczas także w przypadku Węgier. Z sankcjami w jednej sprawie rząd polski musi się już liczyć. Chodzi o relokację 120 tys. uchodźców i deklarację Polski o przyjęciu ich części. Ale nowy polski rząd nie chce w tym uczestniczyć, pisze „Der Spiegel”.

    Kwestia rozlokowania uchodźców jest „regulowana prawem europejskim”, powiedział Asselborn. Jeśli Polska nie dotrzyma umów, grozi jej postępowanie ws. uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Komentator tygodnika „Der Spiegel” wspomina w rozmowie z szefem MSZ Luksemburga, że oczekuje się, że Polska dołączy się do skargi Węgier i Słowacji przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Lecz Asselborn zwraca uwagę na to, że „byłoby to całkowitym naruszeniem politycznej solidarności wewnątrz UE”.

    Ale ciekawe jest, że DW jeszcze nie zamieściła wypowiedzi Schulza o „zamachu stanu”.

  135. byk

    A jak ty oceniasz dzisiejszą wypowiedz Schulca – „to, co rozgrywa się w Polsce, ma charakter zamachu stanu i jest dramatyczne”.

    Pytam bez żadnych podtekstów. Po prostu interesuje mnie twoja opinia.

  136. Wicepremier bez teki ! Jedno zdanie ale jakże treściwe -napisala @ Muszynianka o 18:51 .-Dotyczy Morawieckiego jr.,za to Gliński to jest ten I Vice .porażka gotuje sie.

  137. To ciekawe, że jak ktoś pisze tak:

    – „środki ostrożności, które zostaną podjęte podczas zapowiedzianej przez przeciwników psiarni demonstracji pod domem szefa Bezprawia i Niesprawiedliwości na warszawskim Żoliborzu”

    – „Z ruchu zostanie wyłączona cała ulica, przy której stoi dom Kaczej kur..” .

    – „ci, którzy planują w niedzielę udać się pod chawirę konusa,”

    – ” policja „absolutnie musi zapewnić kaczemu chuju bezpieczeństwo”

    – „Pod chawirą kaczego capa”

    – „ulica na której mieszka ułomna pokraka bez jajec nie została zablokowana”

    – „13 grudnia spałeś do południa sku*wysynu!”

    – „Konstytucja. Nie łam jej próchniaku! ”

    – „Najnowszym urojeniem psychopaty-Lili (liliputa)”,

    – „Ten mały Lili-psychopata z Żoliborza”

    Tego typu wpisy nie podlegają „moderacji” a moje podlegają, bo nie są „po linii i na bazie” jak te wyżej?

  138. @Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 16:00

    Mój cytat z Schultza:
    „Dlatego zalecam szczególnie, w takich sprawach trzeba być zawsze bardzo ostrożnym z środkami nacisku. Czym innym jest debata.
    Wydarzenia w Polsce mają charakter puczu i są dramatyczne. Zakładam, że będziemy w tym tygodniu a najpóźniej na posiedzeniu styczniowym Europarlamentu o tym wyczerpująco dyskutować.”

    Twój komentarz:
    „Jeśli masz na myśli nawoływania do usunięcia siłą legalnych władz w Polsce, sugestie podpalenia domu prezesa partii rządzącej (Niesiołowski) lub jego zastrzelenia (sfałszowany podobno Kijowski na FB), to możesz mieć trochę racji”

    Bar Norte
    14 grudnia o godz. 15:50
    „Zetus1 tylko cytował Schulza i tłumaczył z niemieckiego zacytowaną wypowiedz”.
    Wiem, ja właśnie to skomentowałem. <- dowód

    Sorry, ale nie rozumiem logiki jakiej używasz i jak widać nie tylko ja. Ponieważ znajdujesz się w równoległej rzeczywistości nie mogę odnosić się do twoich wpisów gdyż nie rozumiesz tego co piszę i mam na to dowód. Ja też nie zrozumiem tego co ty piszesz a tej sekwencji wpisów (mój komentarz => twój komentarz) to nawet po tonie amfetaminy nie pojmę.

    Więc „Auf Wiedersehen”, cześć i czołem jak to mówili starożytni Słowianie.

    P.S. Rzeczywiście zamiast Mieszka I powinien być Bolesław Chrobry, ale nie o tym to było 🙁 . Zupełnie nie zrozumiałeś ? To coś takiego jakby Balcerowicz rozmawiał z Kempą w TV.
    Albo Richard Dawkins z Deepakiem Choprą. Quite separate realms.

  139. norte:
    nie wiem co masz na mysli ” bez żadnych podtekstów”?

  140. Mauro Rossi 14 12 godz 18:10

    Nie powinien być znaczącym politykiem ale zdarza się mu bywać. od początku transformacji staje nie po tej stronie. Jak nie będzie miał przeciwników to zrobi dużo
    żeby ich mieć. Bo to jest jego żywioł, on inaczej chyba nie potrafi, zawsze w kontrze.
    Pisząc że nie ma konta to takie nie nie współczesne ale, można i tak żyć. Prawo jazdy
    to nic wielkiego, ma kierowcę z pojazdem/pancerny?/ też można żyć. Że nie ma rodziny
    miałem na myśli osoby bliskie, pierwsza i druga linia dziedziczenia. Zagranica, miałem
    na myśli spotkania, panele dyskusyjne z ludzmi o podobnych zapatrywaniach.
    Wielu polityków w jego wieku zachowuje się podobnie, nie ich epoka, muszą gonić
    młodszych. A mimo to nie mówi się o nich w takim prześmiewczym tonie. Facet może
    z nudów, może z niedopasowania postanowił zrobić w życiu coś wielkiego. Długa i
    wyboista droga przed nim. Oby za daleko nie zaszedł.

  141. dla mnie schulz, berlusconi + prezio to taki tercet egzotyczny przelomu tysiacleci;

  142. byk

    „nie wiem co masz na mysli ” bez żadnych podtekstów”?”

    To tutaj dość drażliwy temat, jak zauwazyłem – jak chodzenie po polu minowym.
    Tak więc nie jest moją intencją by cię tym pytaniem na jakąś minę pakować.

    Po prostu ciekaw jestem twojej opinii.
    Ale jesli miałby to być jakiś klopot to oczywiscie nie ma sprawy.

  143. byk

    Dzięki za opinię w tzw międzyczasie.

  144. norte:
    prosze bardzo;

  145. norte:
    strasznie poszedlem w lutry i katolicki klekot piszczeli zupelnie mnie nie chwyta; nawet ten w koronkowym, brukselskim wydaniu;

  146. byk

    Ładnie to ująłeś.

    Mnie to dziś ruszyło, deja vu doznałem po przeczytaniu tej wypowiedzi. No bo pojechał trochę Breżniewem z 81.
    Cholera, kody społeczno-kulturowe się we mnie odezwały.

  147. w „der spiegel” nastapily ostatnio duze zmiany; jesli sie nie myle, to prawie jedna trzecia pracownikow dostala wymowienie;

  148. Shultz „Ein Volk, ein Reich, ein Führer”, ile jeszcze razy ten „undemocratic fascist” bedzie wtracal swoj szwabski nos w polskie sprawy?

    https://www.youtube.com/watch?v=LQy0_QyEZ2w

  149. pomocy!
    jaka nowy, polski tom wierszy, albo i kryminal, moge wyczarowac znajomym pod choinke?
    pyta
    byk

  150. cd. Schulza, co ma wspolnego ten „undemocratic fascist” z KOD?

  151. byk

    Ostatnio czytałem kryminał „Pozdrowienia z Londynu” Krzysztofa Beśki wydany przez Rebis.
    Kryminał taki sobie (intryga) ale za to kapitalny opis Łodzi z końca XIX wieku – z okresu „buntu łódzkiego” czyli wielkich strajków pacyfikowanych przez Ochranę. W tle morderstwa prostytutek.
    Bardzo ciekawe i dobrze się czyta.

    Zresztą zerknij na recenzję

    http://www.kawiarenkakryminalna.pl/recenzje/229-rejs-kryminalną-łodzią.html

  152. Uważam, że w tej sytuacji jaka się wytworzyła trzeba już tylko mówić o zmianie konstytucji. Trybunał Konstytucyjny całkiem słusznie jest postrzegany przez PIS, jako anomalia postkomunistyczna, a nie element instytucjonalnego ładu demokratycznego państwa prawa. Czas mowy trawy w publicystyce i polityce doszedł do tego punktu, że adresaci tej mowy już tak zgłupieli, że już nie liczą się jako opozycja dla PiS-u. Ich elektorat także, dlatego też przewaga Jarosława Kaczyńskiego, która była już tak duża na starcie, teraz będzie się tylko zwiększać…

  153. @ Mauro Rossi, 14 grudnia o godz. 19:21

    Pan bredzi – w dodatku bez związku z tematem.

  154. @ Mauro Rossi

    Kiedyś pewien pół-klasyk próbował skonstruować polską „macimowę”. Pan (ćwierć-inteligent) konstruuje pisowską „macilogikę” 😉

  155. Najnowsze doniesienia ze Szwecji:

    http://www.expressen.se/gt/killing-kidnappad-brand-och-valdtagen/

    „En killing (= koziolek, kozka) har kidnappats från Slottsskogen under natten till måndagen. Under morgonen hittades killingen i närheten av Azaleadalen – den hade då misshandlats, bränts och våldtagits så svårt att den fick avlivas.”

    Kozlatko porwane, pobite, podpalone i zgwalcone.

  156. Zdaniem Kamalla wypowiedź Schulza była oburzająca i nie powinna mieć miejsca. „Co charakterystyczne, kwestie związane z polskim Trybunałem Konstytucyjnym są negatywnie relacjonowane przez międzynarodowe media, bez uwzględnienia działań podjętych przez poprzedni rząd tuż przed opuszczeniem urzędu. Prosiłbym, aby przed wypowiadaniem się zaznajomił się Pan z faktami. Niezależnie od Pana osobistych poglądów na temat partii politycznej, która wygrała wybory w Polsce, mam nadzieję, że nie będzie obniżał Pan rangi urzędu przewodniczącego PE poprzez próby interwencji w debatę wewnętrzną kraju członkowskiego w tak żądny sensacji sposób i bez znajomości faktów” – wezwał Kamall.

    Kamall – lider unijnych konserwatystów

  157. Ja widzę to zupełnie inaczej. Jarosław Kaczyński i jego zwolennicy od 26 lat mają jedno i to samo hasło. Hasło wiecowe: „wszyscy z was się śmieją – komuniści i złodzieje” jest przy tym hasłem demaskacji, zarówno transformacji, establishmentu, jak samej zasady demokratycznego państwa prawa. Z takim poglądem nie można skutecznie walczyć, gdy państwo – pod naporem egoizmu uprzywilejowanych grup w społeczeństwie, które są mocno na bakier z moralnością – od lat się chwieje, a życie szarych ludzi przemienia w groteskę. Nie dalej jak tydzień temu zmarł Pan Zdzisław, rolnik z Ciechanowa, który w naszym bloku pracował dla spółki Gamma, jako gospodarz bloku. Wcześniej przez kilka dni czuł się gorzej, co skłoniło go do wizyty w Szpitalu. W szpitalu zbadano pana Zdzisława i lekarz orzekł, że nic poważnego z nim się nie dzieje. Niestety dzień później gospodarz naszego bloku zmarł. Prawdopodobnie na zawał serca w wieku 64 lat. Wydaje mi się, że podobne diagnozy stawia też i naszemu państwu szereg postępowych publicystów i intelektualistów. W tej sytuacji nie trzeba być koniecznie bałkańskim prorokiem – Śp. Babą Vangą, aby zdawać sobie sprawę co się wkrótce w Polsce stanie…

  158. … z prasy codziennej…
    ================
    .
    Soviecki Afganistan ’72 i amerykański Afganistan ’13.
    http://iv.pl/images/05710986088778054613.jpg
    Kupa mięci…

  159. agatkam
    14 grudnia o godz. 23:26

    welcome „kozie syny”

  160. Kamall jest szefem frakcji konsrwatystów w Europejskim Parlamenicie , do której należy także PiS , oraz brytyjscy konserwatyści, którzy właśnie chcą Polakom pracującym w Wielkiej Brytani obciąć pod patronatem PiSu , świadczenia socjalne , a także faszyzująca niemiecka AfD.
    To ja już wolę od tej nacjonalistycznej i egoistycznej narodowej frakcji , socjaldemokratów i przewodniczącego PE Schulza.

  161. maciek.g
    14 grudnia o godz. 21:46

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,19342231,tk-nie-ma-obowiazku-zeby-sie-tlumaczyc-moge-sie-tylko-usmiechnac.html

    Sędziowie TK Rzepliński i Tuleja nie będą już jak rasowi politycy biegać do mediów ? Ani pomagać PO w przygotowywaniu ustawy o TK? Dobre i to, no ale może pół roku temu powinni od tego właśnie zacząć.

  162. Bywalec 2
    15 grudnia o godz. 0:06

    „To ja już wolę …..przewodniczącego PE Schulza.”

    „Ein Volk, ein Reich, ein Führer”!!!

  163. TEODOR PARNICKI
    14 grudnia o godz. 23:21
    @ Mauro Rossi, 14 grudnia o godz. 19:21

    Nie wszystko zrozumiałeś, ale próbuj dalej.

  164. Jeden naród, jedno państwo, jeden wódz : Kaczyński.

  165. „Roman Giertych: Jarosław Kaczyński to kieszonkowy dyktatorek. Ten człowiek jest śmieszny”.

    a kim jest ten mecenas Qn,…00000000000000000000000!

    https://www.youtube.com/watch?v=Ju7uluPrMko

  166. Życzenia Szczęśliwego Nowego Roku 2016

    oby nowy rok szesnasty
    nie był kopią piętnastego
    tylko całkiem nowym rokiem
    co przynosi coś nowego

    by Polacy powrócili
    z emigracji zarobkowej
    i zaczęli nowe życie
    w Polsce już naprawdę nowej

    Szczęśliwego Nowego Roku 2016
    życzą sobie i Polsce – emigranci

    http://www.wojciechborkowski.com

    PS. Coraz nas więcej po stronie władzy i po stronie opozycji , czyli jesteśmy na dobrej drodze do demokracji .

  167. Bywalec 2
    15 grudnia o godz. 0:06

    „To ja już wolę …..przewodniczącego PE Schulza.”

    volksdeutchow nie brakuje.

  168. http://www.wprost.pl/ar/527432/Komorowski-Werdykt-TK-trzeba-wykonac-a-nie-kombinowac-jak-kon-pod-gorke/

    „Komorowski: Werdykt TK trzeba wykonać, a nie kombinować jak koń pod górkę”

    – nie osmieszaj sie wasc, zamiast udzielac sie publicznie lepiej ucz sie gramatyki jezyka polskiego.

  169. Hrabio Mario Bronislawie Komorowski nie „kombinuj jak koń pod górkę”, oddaj meble.

  170. Po co tyle krzyku o nic,dajcie Jarkowi troche porzadzic,skoro Polska
    przetrzymala rozbiory,sanacje,pierdzaca kasztanke,okupacje,sowieckiego
    buta,kolchozy,stan wojenny to i Kaczafiego przetrzyma.
    Bez paniki,dajcie mu troche czasu niech sie sam osmieszy ze swoja
    przyboczna druzyna a wiejacy wiatr histirii zdmuchnie ich jak swieczke
    tylko smrod i troche dymu z tego zostanie.
    Bo nie moze byc tak ze opozycja w Polsce zawsze wie jak powinno byc
    co nalezy zrobic i jak rzadzic a jak jest u wladzy to jest bezsilna i gowno zrobi.
    Trzeba ten oblakany krag myslowy przerwac,liberum veto skasowac
    inaczej nikt w Polsce nie bedzie wladny tym zamglonym krajem nad Wisla
    rzadzic.Wtedy znowu bedzie musial przyjsc jakis ,,but”wschodni lub
    zachodni albo oba na raz i wziac Polakow za morde i zalozyc jak koniowi
    w pysk wedzidla aby przestal brykac i stal sie w koncu znowu pozyteczny.

  171. Ach ta nasza Angela z Kazmierczakow pochodzaca.

    http://demotivation.me/zcmk5tca2ftrpic.html

  172. SPIKOR
    14 grudnia o godz. 21:39

    „[Kaczyński] Od początku transformacji staje nie po tej stronie. Jak nie będzie miał przeciwników to zrobi dużo żeby ich mieć”.

    Nie, dlatego że od zawsze staje w kontrze do establishmentu (nazwijmy ich właścicielami III RP), który wyłonił się z okrągłego stołu. I z tego powodu wygrał w tym roku niemal wszystko – co nikomu nie udało się po 1989 roku. Jeśli polityk nie ma wrogów, to znaczy, że nigdy nie istniał.

    „Bo to jest jego żywioł, on inaczej chyba nie potrafi, zawsze w kontrze”.

    Polityk, który lubi pływać z prądem powinien zrezygnować z polityki i miło spędzać czas na spływach kajakowych. W polityce niczego nie osiągnie, a spływy są naprawdę przyjemne.

    „Że nie ma rodziny miałem na myśli osoby bliskie, pierwsza i druga linia dziedziczenia”.

    Właściwie co to za problem dla ciebie? Spodziewasz się spadku, czy co?

    „Zagranica, miałem na myśli spotkania, panele dyskusyjne z ludźmi o podobnych zapatrywaniach”.

    A można wiedzieć, co z takiego konferencyjnego gęgania miałoby konkretnie wyniknąć, prócz straty czasu? Codziennie w Europie odbywa się ze setka pewnie różnych ble-ble konferencji, z których dokładnie nic nie wynika, poza kosztami, za to skutecznie zwiększającymi entropię Wszechświata. 🙂

    „Wielu polityków w jego wieku zachowuje się podobnie, nie ich epoka, muszą gonić młodszych”.

    Odwrotnie, młodzi muszą gonić, choć tylko nieliczni mają jakikolwiek szanse. Przez polską politykę przewinęły się w ostatnich 25 latach tabuny młodych polityków. Już ich dawno nie ma i nigdy nie będzie. Nikt o nich nie pamięta, nawet nie chce pamiętać. W polityce nie liczy się wiek (często jest przeszkodą), a tylko i wyłącznie czyste kwalifikacje polityczne (Churchill, Adenauer, Erhard, De Gaulle, Strauss, De Gasperi itd. itp.). Kaczyński jest względnie młody, ma 66 lat.

    „Może z nudów, może z niedopasowania postanowił zrobić w życiu coś wielkiego”.

    Misiu, takich niedopasowanych za komuny były miliony, a działających w opozycji tysiące, Kaczyński był jednym z nich. Mógłbyś chociaż przeczytać życiorys, aby uniknąć naiwnych pytań.

    „Oby za daleko nie zaszedł”.

    Już zaszedł daleko – wkroczył do historii.

  173. Kaczyński tutaj powtarza Piłsudzkiego z przedwojennej Polski, sprawa Czechowicza, jego ministra w Trybunale Stanu. Piłsudzkiemu się wtedy udało trybunał wyrolować, stanęło na jego pomimo że harmider był podobny jeśli nawet nie większy niż obecnie. Kaczyńskiemu się nie uda, miejmy nadzieję!

  174. Powtórzę również tutaj mój apel z Hartmana do komentatorów z Tok FM. Na miłość boską, panie i panowie, słowo POLITYZACJA w języku polskim nie istnieje, jest „upolitycznianie”, polityzacja to dość buraczanie pretensjonalnie kalka z angielskiego „to politicize”.

  175. „buraczanie pretensjonalna” that is.

  176. Bywalec 2, xmaxie. Powiedzcie wy mnie o co biega

    „To ja już wolę od tej nacjonalistycznej i egoistycznej narodowej frakcji , socjaldemokratów i przewodniczącego PE Schulza.”

    Jestem w necie tylko w przelocie, nie wszystko wylapuje. Czy wam, towarzysze broni (blogowej), o to sie rozchodzi:

    „Przewodniczacy Parlamentu Europejskiego Martin Schultz powiedzial w wywiadzie dla niemieckiego radia, ze `to, co rozgrywa sie w Polsce, ma charakter zamachu stanu’. I ze napewno bedzie dyskusja w Europarlamencie.”

    Na co Brytyjczyk Godfrey Bloom mial rzekomo rzec;

    „To ja już wolę od tej nacjonalistycznej i egoistycznej narodowej frakcji , socjaldemokratów i przewodniczącego PE Schulza.”

    Jesli wam o to sie rozchodzi, to musze z przykroscia stwierdzic, ze ja niczewo nie panimaju. K sozaleniju

    Zeby bylo dopowiedziane do konca.

    Ja siem zapytujem: po ktorej stronie stoi Buzek a po ktorej ZOMO?

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=LQy0_QyEZ2w

    Ze to Genialny Strateg tego nie wykorzystal jeszcze, dla swoich celow.

    Bo po ktorych stronach stoja te pajace brytyjsko-niemieckie, to mniej wiecej wiadomo.

    Tam nie ma zadnych STRON

  177. Buzek stoi po naszej stronie.

    https://www.youtube.com/watch?v=LQy0_QyEZ2w

    Nawet granatu nie widac

  178. A to wcale nie jest smieszne.

  179. Bendom jeszcze wybuchi w Smolensku i po naszej stronie. Pasmotrim, razerwiom

  180. MY, OBYWATELE WOLNEJ POLSKI,
    Podpisali; Komorowski, Dorn, Sikorski, Borusewicz, Struzik, Marcinkiewicz, Miller i inni. Sami chorążowie wolności. Wolności swojej i swoich kumpli. Oni znowu walczą o demokrację. W obronie swoich dup. Dla siebie.
    Wstyd i szyderczy chichot.

  181. wg.
    15 grudnia o godz. 5:48
    Za Piłsudskim stały legiony , za Kaczyńskim mohery. Nie wiem dlaczego on usilnie naśladuje marszałka. Na sanację nie ma szans. (Mohery z parasolkami wyjdą przeciw reszcie narodu?)
    Na dokładkę jego mohery zależne bardziej od Rydzyka niż od niego , a Rydzyk coś niezadowolony z Kaczyńskiego

  182. Giez
    15 grudnia o godz. 8:46
    a tak miedzy Bogiem a Prawda ;
    Kto z nas nie potrzebuje wlasnej dupy ?
    Bynajmniej nie chcialam zawstydzic .. raczej sprowokowac do myslenia …sorry…
    ?Pozdrawiam

  183. przepraszam za ta dupe , chcialam napisac w skrocie d…

  184. Archer

    Usiadziemy sobie w budynku
    John ,Bolek , Mikolaj K. Armia Europejska , kominiarze , Antykomor i cienki Bolek .
    Cienkie .. no ale jakie ma byc ? „Napruzno” ty jechal . Daleko nie zajadziesz z ta klawiatura .

  185. A tak naprawde ,to w Polsce nie mozna idz do PANSTWA i urzedu ,
    BO ON POLAKOWI BYKIEM ?/( tak mi mowili/
    Dlaczego ? wiec idzie ten Polak do rodziny i kumpli … Sorry tylko dygresja .
    MY POLACY NIE JESTESMY TACY ZLI ,aby NAS tak traktowac .
    Robie Rewolucje ? przepraszam …. TO PANSTWO jest dla WAS,
    nie WY dla Panstwa .
    ROZUMCIE ? .-.. WAM sie cos nalezy !!! nie tylko smierc
    na szancach histori . ZYCIE , zwykle ,proste ,madre! dostatnie zycie .
    Tego przeciez naprawde Polacy potrzebuja ?
    ?Pozdrawiam

  186. W uzupełnieniu wczorajszej wypowiedzi Schultza „to, co rozgrywa się w Polsce, ma charakter zamachu stanu i jest dramatyczne”.

    Magdalena Sobkowiak, korespondentka TVP w Brukseli, cytuje dzisiejszą jego wypowiedz:

    „Nie będę przepraszal Polaków za moje słowa. Mówiłem nie o Polakach a o działaniach władz. Widziałem wielotysieczne demonstracje przeciwko działaniom rządu. Obawy które wyraziłem nie są tylko moje. Wielu Polaków tak uważa”

  187. Bar Norte
    15 grudnia o godz. 12:09

    szwabska gnida

  188. Kaczyńscy przy Okrągłym Stole – przykład logiki PiSowskiej ślepej na fakty
    Mauro Rossi
    15 grudnia o godz. 4:21
    SPIKOR
    14 grudnia o godz. 21:39
    „Kaczyński] Od początku transformacji staje nie po tej stronie. Jak nie będzie miał przeciwników to zrobi dużo żeby ich mieć”.
    Nie, dlatego że od zawsze staje w kontrze do establishmentu (nazwijmy ich właścicielami III RP), który wyłonił się z okrągłego stołu.

    Mój komentarz
    Rossi, historyku, który nie potrzebuje zaglądać do podręczników historii, bracia Kaczyńscy, to establishment, który wyłonił się z Okrągłego Stołu jak najbardziej.

    Obaj brali aktywny udział rozmowach Okrągłego Stołu z komuchami, a jeden z nich wraz z wysokim przedstawicielem Kościoła brał udział w tajnych rozmowach w Magdalence i obaj byli, a jeden z nich do dziś jest beneficjentem tych rozmów.

    Obaj zaakceptowali porozumienie zawarte przy Okrągłym Stole i obaj to porozumienie wcielali gorliwie w życie dopóty ich ambicje nie poniosły – tak się nie da żyć, chcemy więcej, chcemy wyżej być.

    Gdy po gorliwym pobycie w Kancelarii prezydenta Wałęsy, zostali relegowani z niej, obaj zmienili swoją opowieść o Okrągłym Stole na legendę o spisku przeciwko Polsce, fałszywym porozumieniu, itd. Dopiero w tym momencie zmienili swoja narrację . Do tego czasu, gdy awanse były ich udziałem, byli jak najbardziej za z lekkimi modyfikacjami, co wyrażali tajemniczym hasłem „przyspieszenie”.

    MR pisze, że właścicielami III RP był jakiś establishment. Rossi, Kaczyńscy byli z punktu widzenia ich teorii Okrągłego Stołu nowym, establishmentem, współwłaścicielami III RP, byli udziałowcami ugody okrągłostołowej i jej beneficjentami.

    Aby się uwolnić od niewygodnego odium Okrągłego Stołu (osobistego udziału w obradach OS), Prezes Kaczyński twierdzi na zasadzie prostego ping ponga, że on nie pochodzi od Okrągłego Stołu, ale ONI są wyłonieni przez Okrągły Stół, że on, to prawdziwy Polak, który stał na właściwym miejscu (chociaż siedział przy okrągłym Stole), oni stali, tam gdzie stało ZOMO. Prezes stosuje zwykłą, odwrotną projekcję swojego siedzenia i ugadywania się przy Okrągłym Stole ja na onych siedzenie i ugadywanie się.

    Prezesowi Okrągły Stół nie pasuje, jest skazą, plamą na życiorysie, więc on dziś twierdzi ustami swoich propagandzistów, że gdzież tam. – Okrągły Stół i ja? Nic nie wiem. To zdrada, to establishment się układał. To on zawłaszczył Polskę, itd.

    Manipulator Rossi pomija niewygodne dla Prezesa fakty i udaje oburzonego i zniesmaczonego okrągłostołowym establishmentem, którego to establishmentu ważnym przedstawicielem jest dziś Jarosław Ka – żyrant i beneficjent ugody okrągłostołowej.

    Jarosław Kaczyński uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu w Warszawie w zespole ds. reform politycznych.
    Lech Kaczyński uczestniczył w rozmowach w Magdalence oraz w rozmowach Okrągłego Stołu w Warszawie w zespole ds. pluralizmu związkowego.

    Nawiasem mówiąc przeciwnikami Okrągłego Stołu byli m.in.: Andrzej Gwiazda, Ludwik Dorn, Bronisław Komorowski.

    I tak mamy obraz historii z podręcznika PiS.
    Kaczyńscy byli przeciwnikami Okrągłego Stołu, mimo, że brali udział w obradach. Podręcznik PiSu mówi, że obaj Kaczyńscy byli przeciwnikami Okrągłego Stołu, nic nie wspomina o tym, ze byli jednymi z ważniejszych przedstawicieli strony solidarnościowej przy Okrągłym Stole, a PiSowscy czytelnicy tego podręcznika wyrażają zdziwienie, twierdzą, że nie wiedzą, nie słyszeli, jak można o czymś takim pisac, itd.
    Teraz wychodzi na to, ze Kaczyńscy byli przy Okrągłym Stole dywersantami, a taki Komorowski sprzedawał przy nim Polskę.

    Hipokryzja PiSowskich propagandzistów, traktowanie społeczeństwa jako ciemnej masy, kłamanie bez zmrużenia oka, to chleb powszedni PiSu.
    Pzdr, TJ

  189. xmax

    Już ci radziłem, byś nie uogólniał ideologicznie i narodowosciowo bo to do nikąd prowadzi.

  190. Bar Norte
    15 grudnia o godz. 12:30

    czy ten duren Szultz nie wie ze polskie wladze zostaly wybrane w legalnych wyborach przez spoleczenstwo.

  191. Wielu ludzi glosowalo za odwroceniem ukladu, sadzajac PIC na stolkach i przy korycie, liczac ze Miedzynarodowka Lichwiarska,majaca do dyspozycji Gazete Wyborcza i TVN 24 bedzie im patrzyla na rece.
    Tymczasem POPIC tylko odgrywa komedie przed skubanymi z obu stron obywatelami.
    Bedzie tak jak w USA gdzie obie strony sa finansowane przez wielkie korporacje i tylko im sluza.
    ,, Nowoczesny”-FEUDALNY pacholek Balcerowicza, to PO dla 1%.
    Konczacy szkoly mlodzi ludzie beda mieli trudniejsza sytuacje z praca za granica, po otworzeniu przez Makrele bram na osciez dla gotowych pracowac za grosze biedakow z Afryki i Azji.
    Moze obecnie wchodzace w zycie nowe pokolenie zorganizuje polskie PODEMOS.

  192. xmax

    Piszesz o polskich kontekstach odbioru tej wypowiedzi. To znaczy ujawniasz je w komentarzach.
    One są oczywiście istotne, bo zasadniczo wpłyną na polityczne konsekwencje tej wypowiedzi – zarówno w polityce wewnętrznej jak i miedzynarodowej.

    Mnie ciekawi czy Schultz sobie zdawał sprawę z owych kontekstów.
    To jest najistotniejsze bo pozwoliłoby okreslić jego cel polityczny.
    Inaczej – po co to powiedział? Co chciał wypowiedzią osiągnąć?

  193. Bar Norte,

    Schultz doskonale zdawal/zdaje sobie sprawe z tego jaka opcja polityczna zwyciezyla w Polsce i ze jej sympatie nie sa proniemieckie. A co do jego celu politycznego to pranie mozgow czesci spoleczenstwa polskiego, co w knsekwencji doprowadziloby do spadku popularnosci ekipy rzadzacej i zamachu stanu. Dodajmy do tego media ktore sluza jak potrafia swym niemieckim panom. Ja osobiscie nie widze zadnej roznicy w tym co robil Sikorski, czy Tusk (PO), a tym co robi Petru (Nowoczesna) z KOD.

    To sa opcje (PO, Nowoczesna, KOD) bliskie Schultzowi, bo ponownie Polska bylaby wasalem Niemcow, a nie partnerem.

  194. tejot 14 grudnia o godz. 20:4 Ten styl uprawiania polityki na „remis” jak to celnie ująłeś pojawił się wcześniej od pisu. Przypomnij sobie, jak to nie raz rządzący do wyjaśnienia jasnych spraw powoływali specjalne komisje sejmowe, albo postulowali o powołanie takiej komisji. To przecież też miało tylko jeden cel, zagmatwać, zamotać i zamieść pod dywan.
    Dzisiaj słyszałem z ust wyważonego w sądach publicystę, że nie należy w ocenach działań prezydenta i rządu używać zbyt mocnych słów typu: łamanie prawa, zamach na konstytucję, bo braknie nam skali. Prezes i jego przyboczni w przeszłości i dzisiaj używają określeń za które powinno się być z polityki usuniętym raz na zawsze, a jednak nic takiego się nie dzieje. Kaczyński może ludzi zrównywać z pasożytami i zarazkami (uchodźcy), nazywać ich ludźmi gorszego sortu (to ci, którzy mają inne zdanie od niego), oskarżać z trybuny sejmowej o fałszerstwo wyborcze, oskarżać urzędującego premiera o spisek przeciwko państwu itp., co się pewnie w skali mieści i jej nie przekracza. Kaczyński jako polityk nigdy nie mówił ludzkim językiem, a co powiedział było kłamstwem. Marzę o jakiejś grupie ludzi, która nie szczędząc swojego czasu, zabrałaby by się za skompletowanie i opublikowaniu tych kłamstw, oszczerstw i pomówień. Ostatnie brzmi, że TK zablokowałby ich 500 złotych na dziecko i darmowe leki dla 75 latków. Ja przypuszczam, że on nawet śniąc kłamie. Ma szczęście, że trzyma kota, który jest cierpliwy i nie interesuje się zbytnio swoim panem. Pies dawno by go pogryzł.
    Pozdrawiam

  195. xmax

    Nie mogę się zgodzić z twoją opinią bo od wczoraj opozycja się ze słów Schultza tłumaczy. Czy raczej stara się tłumaczyć Schultza.

    Siemoniak i Schetyna w wywiadach tłumaczyli pokrętnie, że owe słowa o „zamachu stanu” to wyraz troski o Polskę. Kwasniewski dodawał, że Schultz jest szczery i mówi co mysli sugerując, że jest po prostu nierozgarnięty.
    Media opozycyjne by jakoś wytonować, osłabić wymowę tej wypowiedzi cytować zaczęły rzecznika Schultza, który tłumaczył, że nie chodzi o „osąd” ale o „zaniepokojenie”.

    To jest śmieszne tłumaczenie, bo przecież wypowiedz miała charakter grozby.

    Reasumując – Schultz odwołując się do polskiej opozycji, chcąc ją wzmocnić postawił ją w bardzo głupiej sytuacji. Po prostu jej zaszkodził.

  196. Ukraina, dowcipnis z GW:

    Paweł Wroński, „Panie prezydencie, w Polsce nie są wykonywane wyroki Trybunału Konstytucyjnego przez władzę wykonawczą. W Polsce druk wyroku Trybunału Konstytucyjnego został wstrzymany.”

    Prezydent Andrzej Duda: „Jeżeli musimy mówić o sprawach wewnętrznych w Kijowie, co jest nowym zwyczajem, to powiem, że PO i PSL nie wykonały 50 wyroków.”

    Moze to rowniez dotrze do piszacych na En Passant – 50 niewykonanych wyrokow!

  197. Bar Norte,

    Siemioniak, Schetyna, dodaj jeszcze prosze Tuska, oni nie maja nic wspolnego z polska racja stanu, to sa pajace i pieski Mutti.

    A „niedemokratyczny faszysta” lub jak wolisz „nierozgarniety” z rasy panow Niemiec Schultz nie wyciagnal zanych lekcji z historii jemu ciagle w glowie „ein Volk, ein Reich, ein Führer”.

  198. Panu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie coś się chyba pokićkało, zaprosił Petru a poleciał do Petro.

  199. xmax

    Emocje cię ponoszą.

  200. Schulz jest politykiem starszego pokolenia , rocznik 56 , w przyszłym roku 60 siątka.
    Jemu się poprostu zaczęło się wydawać , że mimo bezmiaru krzywd jakie Niemcy wyrządzili przed 70 laty Polakom, może jako przewodniczący PE i socjaldemokrata i do tego Niemiec , krytykować polskie władze jak wszystkie inne w Europie , które jego zdaniem nie dopasowują się do standartów unijnych.
    Schulz jako polityk europejski odmawia Polsce dalszego specjalnego traktowania, jakie przynależy się Polsce ze względu na ogrom krzywd wyrządzonych jej przez Niemcy. Taka postawa budzi także kontrowersje w Niemczech i Schulza na nią tylko dlatego stać, bo jest politykiem unijnym i nie reprezentuje Niemiec.
    Oficjalny Berlin nie komentuje dotychczas wewnętrznych wydarzeń w Polsce. Tutaj taryfa ulgowa dalej obowiązuje . Małego uszczerbku dostaje ta taryfa narazie jedynie tam gdzie chodzi o europejską solidarność i dyskutuje się o tym , co i czyim problemem jest.

  201. Bar Norte
    15 grudnia o godz. 14:18

    jakie emocje, poczytaj prosze co dzisiaj Schetyna mial do powiedzenia

    http://telewizjarepublika.pl/schetyna-to-co-dzieje-sie-w-polsce-jest-szokiem-dla-europy,27357.html

  202. W 1991 roku autor tego planu Soros opublikował książkę, w której dość szczegółowo omówił swoją rolę w polskiej transformacji. Opisał założenie w Polsce swej Fundacji Batorego w 1988 i spotkanie z gen. Jaruzelskim oraz przedstawienie idei terapii szokowej ówczesnemu komunistycznemu premierowi Rakowskiemu. „Przygotowałem szeroki program ekonomiczny obejmujący trzy elementy: stabilizację monetarną, zmiany strukturalne oraz reorganizacje długu – pisze Soros – Zaproponowałem swego rodzaju makroekonomiczną wymianę długu na akcje polskich przedsiębiorstw. (…) Połączyłem swoje wysiłki z prof. Sachsem z Uniwersytetu Harvarda, którego działalność sponsorowałem przez Fundację Stefana Batorego. Współpracowałem również blisko z prof. Stanisławem Gomułką, doradcą Leszka Balcerowicza”.[3]
    Ten czołowy oligarcha amerykańskiej finansjery i światowy spekulant finansowy, był kluczową postacią transformacji polskiego komunizmu. Był on kluczową postacią rozgrywającą w interesie amerykańskiej oligarchii finansowej i samych Stanów Zjednoczonych oraz bogatych państw Zachodu, proces transformacji rozpadającego się imperium radzieckiego.
    ”http://jow.pl/plan-szokowej-terapii-sorosa-wersji-sachsa-nazwiskiem-balcerowicza/
    ===============

    GENEZA jest istotna……
    Ciekawe, ile zarobił na naiwniakach?

  203. Dialektyka dobrozmianowa

    Do naszej ojczyzny nie tylko wrócił PRL, za przewodem partii miłościwie nam panującej, ale również jesteśmy zalewani – nawet tutaj na blogach Polityki – tzw. dialektyką marksistowską. Przy czym, od razu należy stwierdzić, że PiS nie propaguje ideologii marksizmu, ale wzamian za to mówi wiele o „dobrych zmianach”.

    Tak więc mamy do czynienia z dialektyką dobrozmianową. Co to jest i jak należy się do tego ustosunkować?

    Dialektyka jest narzędziem propagandy, które w bardzo elastyczny sposób zmienia znaczenia słów, ich kombinacji i pojęć abstrakcyjnych – tworząc w ten sposób nowomowę i dwójmyślenie. Przykładem nowomowy niech będą „ośmiorniczki” – jedno słowo, które opisuje zachowanie poprzednio rządzących, aferę podsłuchową i w końcu akcję PiS mającą na celu zlikwidowanie tego „ohydnego” zjawiska. Natomiast dwójmyślenie, to postrzeganie samych siebie nie takimi, jakimi jesteśmy, ale jakimi będziemy kiedy „dobra zmiana” nastąpi.

    Dialektyka dobrozmianowa kształtuje nawyk myślenia dialektycznego, który fałszuje rzeczywistość widzianą pięcioma zmysłami, nie stosuje logicznego wnioskowania – wszystko po to, by wychwalać utopijne cele „dobrych zmian”.

    Zabieram się do czytania prac Leszka Kołakowskiego… i Wam polecam.

  204. Wiadomy organ ma w internecie dwa portale. Jeden dla pospólstwa – za darmochę. Drugi dla swoich – płatny. Pospólstwa na drugi nie stać, więc go nie czyta. Swoich stać i oczywiście czytają – w pracy, gdzie mają darmowy abonament. To oni byli nalepszą twarzą Polski w ostatnią sobotę.

    Te dwa portale to dwa światy. Dzisiaj na przykład w portalu dla pospólstwa wiadomy organ serwuje przebój sezonu ogórkowego – złoty pociąg. Sprawa TK nie wypaliła, więc trzeba sypnąć złotem, ciemnogród to lubi. A z boczku, bez kłócia w oczy, można dać nową ustawę o TK szykowaną przez PiS – zobaczymy, czy chwyci.

    Natomiast w portalu dla swoich jest korespondencja z USA: „Dlaczego PiS nie chce rozmawiać o „dobrej zmianie” z dziennikarzami New York Timesa?” Pospólstwo, jak takie ciekawe, znajdzie odpowiedź w komentarzach zamieszczonych przez swoich: „Bo prezes nie zna angielskiego.” I to by się zgadzało, bo treść korespondencji w zasadzie do tego się sprowadza. Dla pospólstwa otwartym tekstem dajemy wielką czcionką wiadomość: „PiS gwałtownie traci poparcie.”

    PiS traci, swoi podskakują z radości niczym najlepsza twarz Polski na pochodzie KOD, pospólstwo puka się w czoło… najmocniej przepraszam, oczywiście wali się w łeb.

  205. Naród wystawił III Rzeczypospolitej na kartkach wyborczych słony rachunek za to, że budując wolność, porzuciła równość i braterstwo. Pierwszą i chyba najliczniejszą poszkodowaną grupą były sieroty po zlikwidowanym wielkim przemyśle. Ci ludzie oraz ich dzieci zostali poza burtą liberalnej modernizacji. Dziś są nieufni i stanowią znaczną część elektoratu PiS.

    Ostatnio dołączyli do nich młodzi ludzie, do niedawna wierzący w liberalizm, których nasz turbokapitalizm pozbawił pewności jutra, szans na kredyt mieszkaniowy i perspektyw na przyszłość w kraju. Ponad 70 proc. młodych Polaków pracuje na „śmieciówkach”. Im bardziej Bronisław Komorowski mówił im w kampanii, jak świetnie wypadamy w statystykach, tym bardziej popychał ich do głosowania na Kukiza lub Dudę.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1041267,title,Polska-rzadzi-Kaczynski,wid,18045174,wiadomosc.html?ticaid=1161f8
    ====================

    Karol Modzelewski odsiedział swoje, w przciwieństwie do Kaczyńskich.
    Ale, mówią to samo.
    Poststyropianowe elity niezbyt ciekawie urządziły przyszłość młodego pokolenia….

  206. Oj, kłuje mnie w oczy to „kłócie”, ale jak dotąd nikt nie zauważył.

  207. Był duda
    był duda miał dudy miał
    ale te dudy nie były Dudy
    tylko ten Duda od innego dudy
    te dudy te dudy miał
    Dla wyjaśnienia czemu małą
    duda to grajek na dudach a nie ich właściciel
    pożyczył od innego grajka swoje narzędzie do robienia hałasu
    no ale cudze zawsze trzeba oddać a i zapłacić za użytkowanie
    No i chyba własnie zaczynamy oglądać spektakl gdy widownia i
    słuchacze zaczynają gwizdać bo melodie nie bardzo im odpowiadają.
    KTOŚ TU FAŁSZUJE.
    Boję się tylko ze to początek dopiero awanturki bo co innego było
    zapowiadane w programie a co innego się gra .
    Tak sięgając do analogii to co by się stało gdyby ZIUK
    któregoś dnia sie ocknął i swoim zwyczajem mruknął
    KTO MI TU NAŚMIECIŁ W PRZEDSIONKU ????
    A W OGÓLE TO CZEMU TO CAŁE TOWARZYSTWO NIE
    PROWADZA KUR SZCZAĆ A PCHA SIĘ DO RZĄDZENIA
    KTO IM POZWOLIŁ WSIADAĆ DO TRAMWAJU WŁADZY ?????
    NA ŚMIETNIK Z TYM CAŁYM TAŁATAJSTWEM.
    ukłony

  208. Jaki ten wieszcz samokrytyczny!

  209. Czy o taki ZAMACH STANU chodzi Schultzowi?

    Ustawa z 25 czerwca 2015.
    Rozdział X./Postępowanie w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta rzeczpospolitej Polski.
    Art.119
    Artykuł ten mówi że TK wydaje postanowienie o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu Prezydenta RP, oraz o powierzeniu Marszalkowi Sejmu urzędu Prezydenta na okres 3 miesięcy.

    http://orka.sejm.gov.pl/proc7.nsf/ustawy/1590_u.htm

  210. Mauro Rossi
    15 grudnia o godz. 4:21
    w uzupełnieniu do wpisu
    tejot
    15 grudnia o godz. 12:23
    druga fotka z serii
    http://dzieje.pl/galerie/okragly-stol-zdjecia-cz-1
    Nie pozostaje nic innego tylko wyznaczyć „konsultanta” d.s. internetu.

  211. Każdy odbiera rzeczywistość po swojemu; np. taka Xtuba, czuła się – teraz oczywiście już nie – wasalem szwabów, jak ich ładnie nazywa. Jesteś tym, za kogo się uważasz.

  212. zezowaty
    15 grudnia o godz. 16:12

    „A W OGÓLE TO CZEMU TO CAŁE TOWARZYSTWO NIE
    PROWADZA KUR SZCZAĆ”

    w POwskim towarzystwie jest taki jeden nieuk i analfabeta wtorny, „specjalista od kur”, on tylko do tego nadaje sie.

  213. sugadaddy
    15 grudnia o godz. 16:22

    zawsze sa jakies poczatki wszystkiego, z historii wiemy ze nigdy nic dobrego nie wynikolo z zainteresowania Niemcow Polska, Niemcom nic do Polski.

    Moze powiedz „polski patrioto”, jaki jest % polskich mediow w niemieckich rekach i jaki % mediow niemieckich jest w obcych rekach (w tym polskich).

  214. anur
    15 grudnia o godz. 15:03

    „Dialektyka dobrozmianowa kształtuje nawyk myślenia dialektycznego … Zabieram się do czytania prac Leszka Kołakowskiego… i Wam polecam”.

    Zanim zabierzesz się do Kołkowskiego sprawdź co dokładnie znaczy słowo dialektyka i czym różni się od politycznej metafory z okresu kampanii wyborczej. Inaczej ta lektura może być stratą czasu.

  215. wieszcz
    15 grudnia o godz. 15:19

    Pytanie – dlaczego PiS nie rozmawia o „dobrej zmianie”
    Moja odpowiedź – ponieważ dobra zmiana jak na razie zaistniała tylko w wersji wyborczej i sprowadzała się do obietnic socjalnych, których skutki finansowe nie były brane pod uwagę oraz do zwykłych populistyczno-narodowych haseł – my dla Polski, my dla dobra Polaków, my zmienimy Polskę, Polska potrzebuje dobrej zmiany, itd.

    PiS, tzn. Prezes PiSu, któremu władza wpadła w ręce, jak ulęgałka do koszyka, teraz nie bardzo ma koncepcję jak postępować. Na razie reaguje na wyczucie, chaotycznie, bez planu, bierze w ręce to, co mu się nawinie i czeka jak się sytuacja rozwinie, innych spraw nie tyka, bo gorące, bo jeszcze nie ustawione, itd.

    Jako przykład podam podatek dla banków. Podatek ten PiS zaproponował w formie szczególnie wrażliwej i wymagającej odpowiedzialności od państwa. PiS się nie zastanawiał jaką rolę może pełnić i powinna pełnić polityka fiskalna w sektorze bankowym, chodziło mu tylko o dochód do budżetu państwa. Przywalił jakiś ułamek procenta od aktywów ustalając wysokość podatku bankowego mniej więcej taką jak w Niemczech czy GB. Policzył ile to przyniesie rocznie dochodu do budżetu i dalej w ustawie o niczym zasadniczym nie ma mowy, tak jak w ustawach o podatku bankowym w GB, D i H na przykład, gdzie są narzucone dodatkowe warunki na banki, np. ograniczające wysokość dochodów szefostwa banków w tzw. części ruchomej – nagrody, premie, itp.
    W Polsce nowy podatek nałożono nie tylko na banki, także na instytucje ubezpieczające.

    Przeczytałem w onecie, że taki podatek powinien być rozważony dokładnie, powinno się wyznaczyć cele jakie ma spełniać, skutki jakie on może wywołać w sektorze bankowym oraz poza tym sektorem dla państwa (zmiana zachowania banków na przykład może pomóc lub zaszkodzić gospodarce), skutki, jakie wywoła w bankach, np. może ograniczyć tendencje do spekulacji lub ograniczyć akcję kredytowa lub ją wzmóc, zmienić stopę procentową kredytów, opłaty bankowe, itd.

    Jak się okazuje, wstawiono cyferki do ustawy o podatku bankowym i sprawa załatwiona. Na Węgrzech Orban robił podobnie – przywalę i niech płacą, a co mnie to obchodzi, jak się będą zachowywać banki. Teraz Orban rakiem się wycofuje, zapowiada obniżki tego podatku w 2016 i 2017. Ale VAT Orban ludziom na Węgrzech przywalił i trzyma.

    W TV widziałem taką scenkę. Jeden z posłów, czy ekspertów PiSu występuje publicznie i odpowiada na pytania dziennikarzy w sprawie ustawy wprowadzającej podatek dla banków. Horror. Facet się plącze, stale wypomina, ma pretensję do pytających, że źle pytają, że już mówił o tym, w końcu nie jest w stanie powiedzieć ile procent podatku mają płacić banki, ile instytucje ubezpieczające i od czego, co ma być w tym drugim przypadku podstawą opodatkowania, przewraca kartki z tekstem ustawy, robi miny i zaś nic, cisza na sali, kompromitacja kolejnego eksperta PiSu niesie się w Polskę.

    Tak wygląda dobra zmiana na hurra przeprowadzana. Tak wygląda praca Prezesa z planem dobrej zmiany w ręku. Zderzenie z rzeczywistością.
    Chłop chce dobrze, a różne KODy i New York Timesy dołki pod nim kopią.
    Pzdr, TJ

  216. Korekta
    jest
    wieszcz
    15 grudnia o godz. 15:19
    ma być
    anur
    15 grudnia o godz. 15:03
    TJ

  217. xmax
    15 grudnia o godz. 13:53
    „Moze to rowniez dotrze do piszacych na En Passant – 50 niewykonanych wyrokow” [ przez PO-PSL].

    Do twardogłowych nie dotrze, a jak przypadkiem dotrze, to powiedzą: oj tam oj tam. W akcie normatywnym jest „lub”, czy „oraz” to dla nich też oj tam oj tam.

  218. W polskich szkołach właśnie powiadamia się rodziców, że od stycznia nie będzie już dofinansowania na dożywianie dla biednych dzieci. Gapiostwo urzędników, czy efekt uboczny 500+?

  219. Polską rządzi Kaczyński , a Kaczyński nie ma czasu i serca do szczegółów . Kaczyński to wielki strateg i specjalista od kierunków i lini rządzenia . O szczegółach to muszą decydować inni , ale jak mają decydować jak Prezes milczy i nie wiedzą , czy mu się spodoba co zdecydują. Tak więc puszczają próbne baloniki , aby potem je zaraz zdementować i tak kręcą się wokół własnej osi, a Prezes z pustego łba i całkiem bez kartki, kreśli wielkie strategiczne plany.
    TK odbity, media też się odbije , samorządów jeszcze trzeba i nowej konstytucji.
    To wszystko dla Dobrej Zmiany, żeby Polska była Polska, żeby Niemiec nam nie pluł w twarz, żeby miejsce należne odzyskać w świecie , odbudować Polskę Jagiellońską itd., itd, itd.
    Tyle ważnych celów strategicznych celów, a wy tu Prezesowi o podatkach , o 500 zł, albo innych duperelach.

  220. Mauro Rossi
    15 grudnia o godz. 16:49

    „Do twardogłowych nie dotrze,”……

    – co ma do nich dotrzec jak oni reprezentuja poziom intelectualny specjalisty od kur i mecenasa Qna.

  221. Xtubo, dobrze, że wziąłeś to „polski patrioto” w cudzysłów; dla mnie patriotyzm, obok religii, to najgorsze co ludzie wymyślili.

  222. @tejot 16:43

    Masz rację, przy założeniu, że mówimy o „dobrej zmianie” w tzw. bazie, czyli krótko mówiąc we wszystkim co dotyczy gospodarki. Według mnie PiS ma na myśli zmiany w nadbudowie, kiedy powtarza o naprawie narodu polskiego. Przede wszystkim, przygotowuje się do reformy mediów. Całe zamieszanie wokół Trybunału jest uwerturą do zmiany konstytucji (jakiej, możemy się domyślać). Min. Ziobro nie może się już doczekać, kiedy będzie mógł wkroczyć do akcji ścigania winnych nadużyć poprzedniej ekipy rządzącej. Mówię o tym na końcu, ale to jest chyba pierwszym punktem „dobrej zmiany” – rozliczenia za zaniedbania, które doprowadziły do katastrofy smoleńskiej.

    Synonimem „dobrych zmian” PiS-u jest znany termin sanacja.

  223. tejot
    15 grudnia o godz. 12:23

    „Rossi, historyku, który nie potrzebuje zaglądać do podręczników historii, bracia Kaczyńscy, to establishment, który wyłonił się z Okrągłego Stołu jak najbardziej”.

    Pamięć służy ci gorzej niż myślisz, masz też skłonności do powielania schematów. Lech Kaczyński brał udział w okrągłym stole, był w Magdalence, jest nawet na zdjęciach. Wiosną 1989 L. Kaczyński rozmawiał na ten temat z K. Czabańskim, jej zapis opublikowała paryska „Kultura”. Jak powiedział Kaczyński, rozmowa jak rozmowa, ale zaszokowało go poziom wódczanego zblatania niektórych uczestników, zwłaszcza Michnika, z generałami. Dziś widać, że Michnik wywodzący się z rodziny komunistycznej, powrócił do swego środowiska.

    J. Kaczyński nie bywał w Magdalence, ale też nie był przeciwny kontraktowi przy okrągłym stole, uważając go za rozsądne posunięcie taktyczne. Twierdził tylko, że porozumienie należało natychmiast zerwać wraz z rozwiązaniem się PZPR, co chyba logiczne. Solidarność zawarła porozumienie z PZPR i w przypadku braku jednego podmiotu porozumienia należało traktować je jako niebyłe. Obóz Michnika uważał inaczej i tym sposobem cała demoralizacja charakterystyczna dla późnego komunizmu znalazła się w III RP.

    Okrągły stół jest demonizowany i mylony z późniejszym przyzwoleniem na postkomunizm zmiksowany z liberalizmem. Np. B. Komorowski, dziś symbol zblatania z postkomunizmem (WSI), był przeciwnikiem okrągłego stołu, nie startował i nawet nie brał udziału w wyborach czerwcowych.

    Obóz okrągłostołowy rozpadł się na przełomie 1989/90 roku. Obóz Michnika i Geremka zasilił tworzący się establishment III RP, Kaczyńscy znaleźli się po przeciwnej stronie.

  224. Donald Trump twierdzi, że Hilary Clintonowa zabiła setki tysięcy ludzi.
    http://www.globalresearch.ca/donald-trump-not-wrong-when-he-said-that-hillary-has-killed-hundreds-of-thousands-of-people/5495922
    I będzie prezydentem. Zabije więcej. Trump nie wspomniał o Dablju Bushu odpowiedzialnym za śmierć paru milinów. tam nikt nie zakłada komitetów obrony demokracji. Oni ją już mają.

  225. wiesiek59
    15 grudnia o godz. 14:29
    Jak Soros z pomocą Michnika grabili Polskę możesz przeczytać więcej; Teraz bronią demokracji.
    http://balder.org/judea/George-Soros-The-Secret-Financial-Network-Behind-The-Wizard–By-William-Engdahl.php

  226. maciek.g
    15 grudnia o godz. 9:16

    „Za Piłsudskim stały legiony , za Kaczyńskim mohery”.

    No i te mohery ograły was w ostatnich pięciu kolejnych wyborach.
    Nawet nie używając parasolek.
    Przy okazji przekierowując postkomunistyczną lewicę w stronę śmietnika historii.

  227. Bywalec 2
    15 grudnia o godz. 14:24

    „Oficjalny Berlin nie komentuje dotychczas wewnętrznych wydarzeń w Polsce. Tutaj taryfa ulgowa dalej obowiązuje” .

    A sądzisz, że jesteśmy protektoratem Niemiec?

  228. Ciekawe, w jakim punkcie bylibysmy, gdyby nie wygrała opcja Wałęsy i Geremka, a Walentynowicz i Morawieckiego?
    Albo wygrał wybory prezydenckie Stan Tymiński?

    Teoretycznie, jednostka bzdurą, a jednak od osobowości przywódców sporo zależy.
    Czasem, los milionów.
    PC było przeciw Unii.
    Gdyby opcja niewchodzenia zwyciężyła, jak wyglądałaby Polska?

  229. Drodzy najgorszego sortu! Nie macie najmniejszych szans, by przekonać do czegokolwiek tych zaliczonych do prima sortu.
    Odpuśćcie sobie, a tych dwóch, szybko będzie miało trzy zdania na każdy temat – z braku laku, skoczą sobie do gardeł. Czego im serdecznie życzę.
    Podsort.

  230. Mauro Rossi
    15 grudnia o godz. 17:41
    „Dziś widać, że Michnik wywodzący się z rodziny komunistycznej, powrócił do swego środowiska.”

    Michnik ma dla kogo żyć – tak jak Putin. Jest stosunkowo młody, ma ponoć młodą kobietę, małe dziecko, więc i instynkt samozachowawczy, dlatego wraca do środowiska, z którego wyszedł – w kupie zawsze raźniej. Pięćset złotych miesięcznie za drugie dziecko też piechotą nie chodzi…

    Przepraszam obrońców demokracji, jeśli powyższe zabrzmiało po plotkarsku, ale Aleksander Kwaśniewski to samo mówił o prezydencie Rosji i nikt się nie oburzał.

  231. Okrągły Stół, to zmowa. On Prezes przeprowadzi prawdziwą zmianę w Polsce – dobrą zmianę
    Rossi, obóz okrągłostołowy nie rozpadł się, bo takiego obozu nie było. Po pierwszych limitowanych wyborach według umowy Okrągłego Stołu odbyły się w Polsce wielokrotnie wybory parlamentarne, samorządowe i prezydenckie (ileż to lat upłynęło), żadne z tych wyborów nie odbyły się wg umów Okrągłego Stołu mimo, ze do wyborów utorowały drogę rozmowy przy Okrągłym Stole.

    Okrągły Stół przyczynił się do wyznaczenia w tamtych czasach kierunku przemian we Wschodniej Europie, a szybkość przemian regulowała historia, rozwój wypadków w ZSRR (tu należy wspomnieć Gorbaczowa) oraz w innych krajach Europy środkowo-Wschodniej.

    Mówienie o jakiejś ściśle zaprojektowanej, tajnej, umówionej transformacji, wymiennym handlu stanowiskami, kierowniczej roli WSI, KGB, GRU i jakich jeszcze wywiadów (fobie Prezesa i jego zastępcy) której to umówionej, tajnej transformacji szkodliwe skutki do dzisiaj odczuwa gospodarka Polski i jej obywatele, to bajeczki, androny, propagandowy obrok, którym partia PiS zdegustowana, rozczarowana brakiem totalnego sukcesu karmi swój wierny lud.

    Rossi, piszesz na EP, jakbyś się zwracał do tego ludu proponując mu ten PiSowski propagandowy obrok, zachwalając to jako ekologiczną odżywkę dobrą na wszystko.

    Rozmowy przy Okrągłym Stole utorowały drogę do zmian ustrojowych w Polsce, co pomija dziś Jarosław Kaczyński twierdząc, że była tylko jedna zmiana po Okrągłym Stole – różowi zastąpili czerwonych przy władzy, że tak naprawdę, to nie była żadna zmiana, tylko spisek i pozorna transformacja. Prawdziwa zmiana – odzyskiwanie państwa przez Polaków, nie czerwonych, nie różowych, ale prawdziwych Polaków następuje dzisiaj – taką piesionkę nuci dziś Prezes.

    Jarosław Kaczyński po 26 latach licząc na to, że pamięć ludzi jest krótka, na to, że obywatele nie interesują się historią ani swoim państwem na tyle by dociekać kto i po co siedział przy Okrągłym Stole, uroczyście oświadcza, że to on jest wykonawcą prawdziwych zmian i prawdziwej transformacji – dobrej zmiany, zmiany w bazie i nadbudowie. Tym samym Jarosław Kaczyński, który jest beneficjentem i żyrantem okrągłostołowego przełomu twierdzi, że jego Jarosława Kaczyńskiego jako okrągłostołowca nie było, bo transformacji nie było. Ot i cała filozofia wielkiego Jarosława.
    Pzdr, TJ

  232. sugadaddy
    15 grudnia o godz. 17:20

    a moze co powiesz o niemieckim lub rosyjskim patriotyzmie;
    a co do religii, to wszystko zalezy od ludzi.

  233. Rossi
    Nie , nie sądzę , że Polska jest niemieckim protektoratem, ale za to luksemburskim, jeśli orientować według krytyki, jakiej dopuścił się na Polsce wicepremier i minister spraw zagranicznych tego kraju; Asselborn.

  234. Xmax end Rossi -prosze dajcie odpoczać , to przewiajnie waszych prac jest irytujace .
    Ps .
    Jutro w Szczecinie prezydent RP -zawłaszczy dla PiS rocznice grudnia 1970 -mija 45 lat , to nie pisowska rocznica NIE!!!

  235. Mauro Rossi
    15 grudnia o godz. 18:10
    Właśnie widać jak sprawdza się pomysł tych którzy optowali za dopuszczeniem PiS do władzy. Kompromitacja daleko większa niż wielu się spodziewało w miesiąc z kawałkiem tak polecieć w dół w sondażach do tej pory żadnej partii się nie udało.

  236. wiesiek59
    15 grudnia o godz. 18:18
    “Gdyby opcja niewchodzenia zwyciężyła, jak wyglądałaby Polska?”

    Może jak Szwajcaria, Norwegia, Izrael. Na pewno nie od razu. Ale może jako kraj samodzielny dorobilibyśmy się czegoś więcej niż ciepłej wody w kranie i bilionowego długu.

  237. Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o służbie cywilnej – który pojawił się na internetowej stronie Sejmu – wykreślony zostaje z ustawy zapis, że szef SC powoływany jest spośród urzędników służby cywilnej po zasięgnięciu opinii Rady Służby Cywilnej. Zgodnie z propozycją PiS, również zastępca SC nie musi być urzędnikiem służby cywilnej.

    W projekcie znosi się także zasadę, że szef służby cywilnej musi posiadać co najmniej pięcioletnie doświadczenie na stanowisku kierowniczym w administracji rządowej lub co najmniej siedmioletnie doświadczenie na stanowisku kierowniczym w jednostkach sektora finansów publicznych.
    http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/projekt-pis-o-obsadzaniu-wyzszych-stanowisk-w-sluzbie-cywilnej,603221.html
    =================

    Komu przeszkadzaja kompetentni, wybrani w trybie konkursu, apolityczni urzędnicy?
    Koniecznie mają mieć doczepione partyjne sznureczki?

  238. Xtubo, ty nakręcona pacynko; nic nie powiem, bo i czemu miałbym?
    Tobie powiem, że jesteś tępym cehaujem.

  239. Nic nie stoi na przeszkodzie , aby Polska pod PiSem skorygowała ten błąd członkostwa w Unii Europejskiej i z niej wystąpiła i tak stała się drugą Szwajcarią, Norwegią, albo Izraelem.
    Ech, tylko westchnąć, czym ta Polska już wszystkim nie mogła być, gdyby tylko…?

  240. Bywalec 2
    15 grudnia o godz. 19:23
    Nic nie stoi na przeszkodzie , aby Polska pod PiSem skorygowała ten błąd członkostwa w Unii Europejskiej i z niej wystąpiła i tak stała się drugą Szwajcarią, Norwegią, albo Izraelem.

    Mój komentarz
    PiSowscy propagandziści doznają wizji. Trochę z „Ksiąg narodu polskiego pielgrzymstwa polskiego”, trochę z Nikodema Dyzmy.
    Pzdr, TJ

  241. maciek.g
    15 grudnia o godz. 19:01

    poczekaj jeszcze troche, jak media nie beda w niemieckich rekach

  242. sugadaddy
    15 grudnia o godz. 19:19

    przeciez to wszystko co potrafisz sam powiedziec.

  243. tejot
    15 grudnia o godz. 19:51
    PiSowscy propagandziści doznają wizji.
    ……………………………………………………………………………………..
    Znany, niedawno zmarły polityk powiedział, że osoby mające wizje powinny szukać pomocy lekarskiej.

  244. Wysłuchałem orędzia premiery Szydło zapowiadanego jako nadzwyczajne.

    PiS wyraznie skręca na lewo – w każdym razie w warstwie retorycznej.
    Jak rozumiem sytuacja polityczna zmusza partię rządzącą do szukania poparcia poza klasą srednią – w innych, szczególnie poszkodowanych socjalnie, grupach społecznych. Zwracają uwagę akcenty krytyczne wobec kompleksu bankowo-korporacyjnego.

    Jak rozumiem intencją partii rządzacej jest rozszerzenie dotychczasowej polaryzacji politycznej wewnątrz klasy średniej na inne grupy społeczne przy pomocy kryterium bogaci-biedni. To jest o tyle ciekawe, bo jak dotąd PiS takiego typowo lewicowego kryterium podziału jak ognia unikało przy pomocy narracji mistyfikujacych rzeczywistość.

  245. Waldemar
    15 grudnia o godz. 18:55
    „Xmax end Rossi -prosze dajcie odpoczać , to przewiajnie waszych prac jest irytujace”.

    Dobra rada: Kup sobie porządną mysz z rolka przewijania przełączalną w tryb bezstopniowy, lub używaj z klawiatury przycisków PageUp – PageDown.

  246. wiesiek59

    „gdyby nie wygrała opcja Wałęsy i Geremka”.
    🙂
    To były opcje dokładnie przeciwne.

    „Walentynowicz i Morawieckiego”?

    Fantazjujesz, nie było takich opcji.

    „Albo wygrał wybory prezydenckie Stan Tymiński”

    Orteq by się cieszył.
    On wie dlaczego.
    🙂

    Nie by to było niedawno Wieśku, a już wszystko ci się plącze.

  247. Dawno, dawno temu – co do dnia na rok przed wejściem do Europy, a ponad miesiąc przed referendum zjednoczeniowym – zamieściłem na jakimś forum „Polityki” (wtedy nie było jeszcze blogów) kilkulinijkowy tekścik pod tytułem „3 X TAK”, w którym próbowałem rozwiać obawy entuzjastów zjednoczenia, że polski ciemnogród zagrodzi im drogę do raju:

    „Spokojna czaszka. Nie ma się czym niepokoić. My Polacy wejdziemy do Europy. A z nami Czesi, Wegrzy, Bulgarzy. Europa z otwartymi ramionami przyjmie wszystkich, co nigdy nie mieli pojęcia, co ze sobą zrobić. Odnowią nam zabytki, oczyszczą rzeki, w razie potrzeby podetrą pupę. Może nawet dadzą jakieś kieszonkowe. Będzie naprawdę cudnie. I zupełnie bez wstydu będziemy mogli spojrzeć w oczy swoim dzieciom. Trzeba tylko dobrze zagłosować. Niech żyje Unia!!! Niech żyje Chirac!!! Niech żyje Schröder!!! 3 X TAK!!!”

    Stało się jak przewidziałem – 78% Polaków zagłosowało na ciepłą wodę w kranie, 22% na samodzielność. I odtąd wszystko, co piszę, się sprawdza. Dlatego obrałem sobie skromne miano wieszcza.

  248. Mauro Rossi 15 grudz.
    Historii współczesnej nie muszę się uczyć, ona toczyła się przy moim udziale. Co prawda
    w regionie ale, nie tak odległym od stolicy. Ja poważnie potraktowałem słowa JK wypowiedziane do red Torańskiej. Od końca lat 90-tych obserwuję jak prezes podąża w
    obranym przez siebie kierunku i chyba do tego nie dojdzie. Ale męczennikiem co dla niektórych pozostanie chyba że, zacznie wcześniej eliminować tych którzy podniosą
    głowy za wysoko.

  249. Pani premier Szydło przemawiała dziś do rodaków. Słuchałem kilku zdań, w tym jedno bardzo ważne. Powiedziała, że ci wrzaskliwi demokraci chronią nie tylko własnych dup, ale w pierwszym rzędzie chronią interesów obcych banków i międzynarodowych korporacji. To bardzo ważne stwierdzenie, na które czekałem długie lata. I wreszcie się doczekałem. Szkoda, że nie słuchałem jej dłużej. Może coś jeszcze tam było.

  250. Co naczylnik Kaczyński nabija, czym nabija i kogo, tego się dowiecie we właściwym czasie – jak wam coś koło głowy przeleci, albo w czerep pacnie. Na dzisiejszy wieczór wiadomo z nowszych haseł, że złoty wiek Platformy i ich kółek zainteresowań bezpowrotnie minął, muszą się z tym pogodzić, bo jak nie to … a ze straszych, to partia z narodem, naród z partią. Osią pisowskiego dowodzenia i wyjaśnienia co jest grane, jest oskarżenie Trybunału Konstytucyjnego o odkryty z wyprzedzeniem spisek, wręcz zapobiegawcze potraktowanie tej reduty jako przeszkody w realizacji tzw. „dobrej zmiany”, czyli obietnic. I to ma dwa walory z grubsza ujmując, oto jest wróg podły na ulce wychodzący, czyli klika; oraz są obiektywne przeszkody w realizacji obietnic, ich spełnieniu i dostarczeniu Polakom do domów, jak nie trybunał to przemarsz wojsk, że się tk wyrażę. Sytuacja jest p[oważna, bo podpremier przemawia nie na ulicy, tam przemawia premier Kaczyński, nie z trybuny sejmowej, bo tam jest opozycja, która przeszkadza rządowi prawa i sprawiedliwości znaleźć nić porozumienia z narodem, lecz z biura URM. Jak się to nie skończy, jak opozycja nie złoży broni, to się źle skończy, świeta będą nieudane, ferie zimowe będą ptzedłużone, a wakacji w ogóle nie będzie.

  251. wieszcz
    15 grudnia o godz. 20:58
    I odtąd wszystko, co piszę, się sprawdza. Dlatego obrałem sobie skromne miano wieszcza.
    ………………………………………………………………………………………..
    Prognoza na rok 2072?

  252. zezem
    15 grudnia o godz. 21:23
    „wieszcz
    Prognoza na rok 2072?”

    Nie będzie nas. Będzie las.

  253. Niewątpliwie czegos nie rozumiem w tym dramacie, jaki na polskiej scenie politycznej się rozgrywa. Przecież rząd może się bez przeszkód dobrać finansistom i bankierom do czego chce z ich pieniędzmi włącznie. Nawet bardziej przejrzyste dla krajowej opinii byłoby przerobienie konfliktu PiS – TK na konkretnym przykladzie. Np. nacjonalizują banki zachodnie, niemieckie w pierwszej kolejności, i niech ustawę opozycja zaskarża, i niech ją TK uzna za niezgodną z konstytucją. Widać byłoby na dłoni, kto jest z Kowalskim masowo głosującym na PiS i miażdżąco ich popierającym, a kto stoi tam gdzie Petru, Balcerowicz i cały to bufetowe zomo. Tymczasem jak prasa donosi, jedynie na dodatkowy podatek od aktywów bankowych się zanosi, któremu prezes Belka wytyka, że uderzy najmocniej w małe i słabe banki, do bankructwa je doprowadzi, a on się na tym chyba zna, chociaż należał do pzpr. I czy nie o to nam chodzi z tą wrażliwością serca po lewej stronie, z pakietem socjalnym i skręcanie w lewo? Nikt mi tego nie potrafi wytłumaczyć, co jest w Polsce grane, ani na zdrowy rozum, ani po marksistowsku.

  254. wieszcz
    15 grudnia o godz. 21:29
    Szkoda, bo to okrągła rocznica. A i lasu też może nie być.

  255. zezem
    15 grudnia o godz. 21:42
    „Szkoda, bo to okrągła rocznica.”

    Masz na myśli 60-tą rocznicę wyroku Sądu Najwyższego w sprawie reprywatyzacji lasów państwowych?

  256. wieszcz
    15 grudnia o godz. 22:14
    Przyjmując przykładowo rok 1972 i odejmując wspomniane 60 lat
    wychodzi na ukaz carski a nie Sąd Najwyższy nie wspominając o Ostatecznym.

  257. zezem
    15 grudnia o godz. 22:24
    „Przyjmując przykładowo rok 1972”

    A gdzie się podział rok 2072?

  258. TV” Kultura ” od 20:30 do 21:50 spektakl ” Msza za miasto Arras .” autor Andrzej Szczypiorski
    Monodram –Janusz Gajos w znakomitej formie . Czytelny spektal vs PiS grudzień 2015 . Polecam do obejżenia jeśli powtórzą bo nadano na żywo . Prezesowi doniosą , On tam w głównej roli w tym formalnie „Średniowieczym” mieście .

  259. z netu
    „Szlag mnie już trafia, jak tu i ówdzie widzę bezsensownie powtarzane za PiS, Kempą i Witek bzdury! Pozwólcie, że coś Wam wytłumaczę… 1) pani Witek, Kempa i reszta mylą się co do tego, że 14 dni w przypadku publikacji orzeczeń TK spełnia warunek niezwłoczności. Panie powołują się na orzeczenia SN. Czy ktoś z Was zadał sobie trud, by sprawdzić w jakich sprawach SN stwierdził, że „niezwłocznie” = „do 14 dni”? SN faktycznie tak orzekł, ale w wyrokach dotyczących kwestii niezwłocznego spełniania świadczenia cywilnego (spłacania długu) i prawa do naliczania odsetek przez wierzyciela, a nie kwestii niezwłoczności dokonania czynności technicznych związanych z publikowaniem orzeczeń TK i to w elektronicznym Dzienniku Ustaw. To dwie różne sytuacje i dwa różne pojęcia niezwłoczności! Poza tym w nowszym orzecznictwie SN nawet w sprawach cywilnych odchodzi się od sztywnego „do 14 dni” i nakazuje każdorazowo badać okoliczności. Czasami nawet 10 dni to już popadnięcie w zwłokę. 2) generalnie „niezwłocznie” znaczy tyle, co „bez specjalnego, intencjonalnego opóźniania”. Skoro RCL mógł opublikować akty, które zostały przekazane do publikacji później niż orzeczenie TK z 3 grudnia, to tym bardziej mamy do czynienia ze zbędną zwłoką w jego publikacji. Kempa kłamie i manipuluje, niezależnie jak słodko się przy tym uśmiecha. Ludzie, czy wy naprawdę wszystko przyjmujecie bez jakiejkolwiek weryfikacji?

  260. Dlaczego Szydło wyszła teraz z tym orędziem ?
    Myśle , że te typowe dla PiSu jęki , jakie wydała z siebie Pani Premier, mają przedstawić ogrom przeszkód wewnętrznych i zewnętrznych jakie musi PiS na drodze do dobrej zmiany.
    Oskarżanie opozycji o to, że jej krytyka wypływa jedynie z niskich , materialnych pobudek , może służyć jak pretekst do ukrócenia tej krytyki, a rzekome przeszkody w przeprowadzeniu reorm,mogą usprawiedliwiać nie spełnienie wyborczych obietnic.
    Zamiast konkretnych ustaw, albo przynajmniej ich planów , mamy więc trochę propagandy, bo na tym Kaczyński i PiS się wyznają.
    Jak na partię , która ma pełną władzę w kraju to są to działania śmieszne.
    Odżegnywanie wszystkich , którzy nie są z PiSem od czci i wiary, przy równoczesnym nawoływaniu do jedności narodowej, to trochę dużo obłudy.
    Ale czy Kaczyński był kiedyś inny i czy kiedykolwiek robił coś innego , jak polaryzowanie i szukanie nowych wrogów ?

  261. Zajrzałem tutaj przed udaniem się na spoczynek i dowiedziałem się, że podręczna prezesa wygłosiła orędzie. Zajrzałem na wszelki wypadek do Wiki, żeby upewnić się, co też oznacza to słowo. Tak, pani podręczna z dwoma plastikowymi margaretkami wpiętymi w żakiet wygłosiła uroczyste oznajmienie. Wyglądała elegancko i kwieciście wyjaśniła nam stanowisko prezesa w kwestii planowanych „reform” państwa. Po raz kolejny skopała leżącą na plecach PO, choć wszyscy już zauważyli, że to nie ta partia jest główną siłą opozycyjną w i poza parlamentem. Zaczadzenie wygranymi wyborami przez prezesa jest tak duże, że nie potrafi trzeźwo odbierać rzeczywistości.
    A teraz moi mili najważniejsze z tego orędzia, a chodzi o symbole bez których narodowo katolicka partia pis nie może się obejść:
    „MARGARETKĘ mogą tworzyć pojedyncze osoby lub rodziny. Ważne jest to, aby w każdy dzień tygodnia ktoś się modlił za danego kapłana. Symbolem Apostolatu MARGARETKA jest kwiatek o siedmiu płatkach symbolizujących siedem dni tygodnia. W centrum kwiatu wpisuje się imię i nazwisko kapłana, zaś na siedmiu listkach kwiatowych imiona i nazwiska siedmiu osób (lub nazwiska rodzin), które składają Bogu przyrzeczenie wieczystej modlitwy – każda osoba (lub rodzina) w jednym określonym dniu tygodnia za konkretnego kapłana.”
    A teraz prośba do komentatorów: rozkmincie dwie margaretki.
    Idę spać.

  262. Bywalec 2

    Piszesz: „Oskarżanie opozycji o to, że jej krytyka wypływa jedynie z niskich , materialnych pobudek”.

    Szydło w orędziu wspomniała o opozycji, że relizuje interesy banków i korporacji.

    Nie odebrałem tego jako oskarżenia. Po prostu określiła te interesy. Przecież to jest normalne, naturalne, że partie reprezentują interesy rozmaitych grup społecznych – w związanych z sektorem finasowym. Ktoś te interesy polityczne musu wyrażać – żaden wstyd..

    Co w tym jest oskarżycielskiego?

  263. Korekta:

    Miało być: „w tym związanych z sektorem finasowym”

  264. Bar Norte
    Polska ma ale bardzo rozbudowany ten sektor finansowy , skoro grupa społeczna związana z tym sektorem daje tak spory procent wyborców.

  265. Bywalec 2

    „…skoro grupa społeczna związana z tym sektorem…”

    Niekoniecznie związana. Również identyfikujaca się z nim z rozmaitych powodów.

  266. Polska pozyczy na wieczne oddanie bankrutujacej Ukrainie 1 miliard euro.

    http://vz.ru/news/2015/12/15/783942.html

    Emeryci znowu dostana po kulach, jakos dziwnie polskie wolne
    media milcza na ten temat.

  267. Mauro Rossi (20:53)

    „[gdyby] wygrał wybory prezydenckie Stan Tymiński’ – ‚Orteq by się cieszył. On wie dlaczego. :)’ ”

    To ty wydajesz sie wiedziec dlaczego mozna bylo sie cieszyc z ewentualnej wygranej Tyminskiego. I miliony podobnych do ciebie wesolkow wydawaly sie wiedziec, glosujac na calkowita enigme.

    Przy trzech glownych kandydaturach figurujacych na liscie w owych wyborach prezydenckich: Walesa, Mazowiecki, Tyminski, jak myslisz komu bylo po drodze glosowanie na Tyminskiego?

    Dobrze, dopowiem ci, lebiego: dzisiejszym tzw. antyukladowcom bylo po drodze poparcie dla ukladowcow Walesy i Mazowieckiego.

    Bo do takowych to ty sie zaliczasz. Nie ja.

  268. Chyba odwyrtka wynikla. Jedno slowko zniklo: PRZECIWNIKA. Powinno zatem byc:

    „dzisiejszym tzw. antyukladowcom bylo po drodze poparcie dla PRZECIWNIKA ukladowcow Walesy i Mazowieckiego.”

  269. Te double negatives. Nie jednemu udalo sie w nich pogubic.

  270. Mam pytanie. Powazne, dla odmiany.

    Czy ktos zna jakis przyklad z politykierestwa polskiego, ktory by zilustrowal wykroczenie tego politykierstwa poza granice infantylnosci? Ja takiego przykladu nie nie potrafie znalezc.

    No bo jak nie krotkie spodenki pilkarskie, to naparzanie sie, w ubzduranych w chorej glowce kaczej, sporach konstytucyjnych.

    Ludzie! TK MUSI byc poza zasiegiem aktualnie rzadzacej wladzy. To jest basic knowledge, drogi Watsonie. A nikt wydaje sie nie nie znac tej podstawowej wiedzy o demokracji.

    Nadwislanski obszar Jewropy musi, w koncu, zostac spisany na straty. Czy nastepne 123 lata rozbiorow wystarcza na doprowadzenie do samokorekty?

    Jest obawa, ze nie wystarczy. Optujemy zatem za okresem 246 lat. Moze 100 procentowe podwyzszenie poprzeczki rozbiorow samokorektujacych wystarcza na doprowadzenie do pozytywnych, w koncu, zmian

  271. spalili nawet jego listy z frontu do rodziny w p.; miał byc zapomniany, wymazany z historii rodziny,tylko dlatego, ze pod verdun pocisk oderwał mu połowe czaszki, ale nie zabił;

  272. trzymali go w loggi jak zwierze, ale zabic sie nie odwazyli, bo to monstrum kochala taka szeregowa esmeralda, gosposia; trwało to do wrzesnia trzydziestegodziewiatego;

  273. norte:
    dziekuje za propozycje, ale nie skorzystam; pod choinke kuba rozpruwacz w polskiej wersji nie wchodzi w rachube, bo niemieccy znajomi pomysleliby, ze zwariowałem; najlepsza bylaby chmielewska, ale oni to wszystko juz maja beze mnie 🙂

  274. tutaj slad sie urywa; byc moze jestem ostatnim, ktory o nich mysli;

  275. norte:
    polski manchester najlepiej chyba przedstawiony został w „ziemii obiecanej” przez reymonta; jest tez film wajdy, nie siega on oryginału, ale warto go zobaczyc;

  276. jak prawdziwie polski polak tlumaczy ksiazke (za ktora reymont dostal nobla) na niemiecki to brzmi to tak:
    titel, „polnische bauern”;
    pytam sie, czy czasami „polnische wirtschaft” nie bylo by lepiej?

  277. Dmuchanie sprawy TK to wciaz ta sama strategia „sil postepu”.

    (tym razem reprezentowanych przez bankiera, Giertycha, Miska trojanskiego, Bufetowa od Swietego Ducha pod ramie z Madzia Nadzieja nieistniejacej Lewicy i lewicowym tygrysem salonow Kaliszem.
    Zabraklo Hartmana…i bylaby pelna smietana, ktora udalaby sie po heroicznej walce w obronie demokracji na suszi).

    TK symbolizuje jej prezes nadety gbur, ktory napisal w sposob niezawislych i apolityczny…niekonstytucyjna ustawe dla swojej partii.

    To bicie piany jak
    „wszyscy jestesmy Charlie „czy polewanie sie lodem z kubla lub rekwizyt w postaci opornika.
    Koniecznie na facebuku.
    Spotaniczny protest wymyslony przez fachowcow od spolecznej komunikacji i manipulacji.

    Jak wszystko co reprezentuja „sily postepu i beneficjentow” ma charakter sztuczny i ludzie to widza i czuja na kilometr.

    Jest „kultura” i brak zlosci bo jest lipa.
    Demonstracje robia ludzie pelni pasji i wlasnie ZLOSCI!!!

    Czescia oczywistej lipy jest dmuchanie 20 tysiecy do 50 tysiecy „bo nikt nie sprawdzi” wazne co powtorza zaprzyjaznieni redaktorzy i nakaze Bufetowa swoim stolecznym sluzbom.

    Cala ta hucpa budzi jedynie irytacje w tzw. Zwyklych obywatelach.
    Dokladnie z powodu tego oderwania od rzeczywistosci samozadowolenia i arogancji „sily postepu ” przerznely wybory, ktorych nie mogly przegrac,
    ostal sie jedynie opornik.
    Jak puste wiadro po lodzie.

  278. http://jasonhunt.pl/najgorszy-sort-polakow-o-co-w-tym-chodzi/

    Jak stoleczne „sily postepu ” kreuja konflikt i kryzysy

    „Najgorszy sort Polakow ”
    Prawda i KOD -owska manipulacja.

    Jeszcze troche… Trzeba to zniesc.
    „elity ” bez narzedzi realnej wladzy sa jak robi bez wody.

  279. @Mauro Rossi
    14 grudnia o godz. 16:00

    @Bar Norte
    [14 grudnia o godz. 15:50
    „Zetus1 tylko cytował Schulza i tłumaczył z niemieckiego zacytowaną wypowiedz”.
    Wiem, ja właśnie to skomentowałem. ]

    To chyba jakaś aberacja lub też rzeczywistość równoległa (inna membrana)
    (Another brane in string theory. This is where I give up exhausted) 🙁

  280. Sranie marmurem!

    Orteq
    16 grudnia o godz. 2:57

    Mauro Rossi (20:53)

    „[gdyby] wygrał wybory prezydenckie Stan Tymiński’ – ‚Orteq by się cieszył. On wie dlaczego. :)’ ”

    To ty wydajesz sie wiedziec dlaczego mozna bylo sie cieszyc z ewentualnej wygranej Tyminskiego. I miliony podobnych do ciebie wesolkow wydawaly sie wiedziec, glosujac na calkowita enigme.

    Przy trzech glownych kandydaturach figurujacych na liscie w owych wyborach prezydenckich: Walesa, Mazowiecki, Tyminski, jak myslisz komu bylo po drodze glosowanie na Tyminskiego?

    Dobrze, dopowiem ci, lebiego: dzisiejszym tzw. antyukladowcom bylo po drodze poparcie dla ukladowcow Walesy i Mazowieckiego.

    Bo do takowych to ty sie zaliczasz. Nie ja.
    Orteq
    16 grudnia o godz. 3:03

    Chyba odwyrtka wynikla. Jedno slowko zniklo: PRZECIWNIKA. Powinno zatem byc:

    „dzisiejszym tzw. antyukladowcom bylo po drodze poparcie dla PRZECIWNIKA ukladowcow Walesy i Mazowieckiego.”
    Orteq
    16 grudnia o godz. 3:05

    Te double negatives. Nie jednemu udalo sie w nich pogubic.
    Orteq
    16 grudnia o godz. 3:41

    Mam pytanie. Powazne, dla odmiany.

    Czy ktos zna jakis przyklad z politykierestwa polskiego, ktory by zilustrowal wykroczenie tego politykierstwa poza granice infantylnosci? Ja takiego przykladu nie nie potrafie znalezc.

    No bo jak nie krotkie spodenki pilkarskie, to naparzanie sie, w ubzduranych w chorej glowce kaczej, sporach konstytucyjnych.

    Ludzie! TK MUSI byc poza zasiegiem aktualnie rzadzacej wladzy. To jest basic knowledge, drogi Watsonie. A nikt wydaje sie nie nie znac tej podstawowej wiedzy o demokracji.

    Nadwislanski obszar Jewropy musi, w koncu, zostac spisany na straty. Czy nastepne 123 lata rozbiorow wystarcza na doprowadzenie do samokorekty?

    Jest obawa, ze nie wystarczy. Optujemy zatem za okresem 246 lat. Moze 100 procentowe podwyzszenie poprzeczki rozbiorow samokorektujacych wystarcza na doprowadzenie do pozytywnych, w koncu, zmian
    byk
    16 grudnia o godz. 4:20

    spalili nawet jego listy z frontu do rodziny w p.; miał byc zapomniany, wymazany z historii rodziny,tylko dlatego, ze pod verdun pocisk oderwał mu połowe czaszki, ale nie zabił;
    byk
    16 grudnia o godz. 4:32

    trzymali go w loggi jak zwierze, ale zabic sie nie odwazyli, bo to monstrum kochala taka szeregowa esmeralda, gosposia; trwało to do wrzesnia trzydziestegodziewiatego;
    byk
    16 grudnia o godz. 4:45

    norte:
    dziekuje za propozycje, ale nie skorzystam; pod choinke kuba rozpruwacz w polskiej wersji nie wchodzi w rachube, bo niemieccy znajomi pomysleliby, ze zwariowałem; najlepsza bylaby chmielewska, ale oni to wszystko juz maja beze mnie 🙂
    byk
    16 grudnia o godz. 4:48

    tutaj slad sie urywa; byc moze jestem ostatnim, ktory o nich mysli;
    byk
    16 grudnia o godz. 5:03

    norte:
    polski manchester najlepiej chyba przedstawiony został w „ziemii obiecanej” przez reymonta; jest tez film wajdy, nie siega on oryginału, ale warto go zobaczyc;
    byk
    16 grudnia o godz. 5:16

    https://de.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Reymont#/media/File:Domek_Reymonta.jpg
    byk
    16 grudnia o godz. 5:35

    jak prawdziwie polski polak tlumaczy ksiazke (za ktora reymont dostal nobla) na niemiecki to brzmi to tak:
    titel, „polnische bauern”;
    pytam sie, czy czasami „polnis

  281. Giez
    16 grudnia o godz. 9:12
    „Przy trzech glownych kandydaturach figurujacych na liscie w owych wyborach prezydenckich: Walesa, Mazowiecki, Tyminski, jak myslisz komu bylo po drodze glosowanie na Tyminskiego”?

    Ubekom, nawet wyposażyli go w tzw. czarną teczkę.

  282. Orteq
    16 grudnia o godz. 2:57

    Tyminszczyzna to się u ciebie uszami wylewa. 🙂

  283. Waldek B
    15 grudnia o godz. 23:32

    Twój wywód na temat apostolatu kapłanów jest tak kompetentny jakbyś całe zawodowe życie spędził w IV Departamencie SB.

    Z kolei przypisanie PiS-owi tendencji katolicko-narodowych jest modelowym głupstwem, ale też obsesją, wskazująca, że coś może być na rzeczy z tym IV Departamentem.

    „Idę spać”.

    Nie zapomnij obudzić się na wiosnę – Wiosna Nasza. 🙂

  284. Jakim trzeba być idiota by wysmażyć taki artykuł
    http://wiadomosci.onet.pl/slask/bohaterowie-z-wujka-reportaz/gyf3lh
    Przecież taka propaganda przynosi odwrotny skutek. Auror wystawia się na pośmiewisko za pieniądze , wstyd

  285. http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/premier-szydlo-podatek-bankowy-to-test-dla-opozycji,603387.html
    Nie sądzę że Pani Szydło jest tak głupia żeby nie wiedziała że żaden podatek nie jest korzystny dla obywateli bo zawsze ich zubaża. Są podatki bardziej i mniej dolegliwe , ale akurat ten o którym mowa będzie tym bardziej dolegliwym , bo dotknie wszystkich którzy z bankami mają do czynienia , a więc większość obywateli.
    Sprzeciw przeciw takiemu podatkowi wcale nie jest nielogiczny jak chce to wmówić ludziom P. premier

  286. Waldemar
    15 grudnia o godz. 23:01

    TV” Kultura ” od 20:30 do 21:50 spektakl ”Msza za miasto Arras .” autor Andrzej Szczypiorski. „Prezesowi doniosą , On tam w głównej roli w tym formalnie „Średniowieczym” mieście”.

    Pryszczatym nastolatkom niemal wszysko z waginą się kojarzy. W twoim przypadku to też przekleństwo skojarzeń. Bo czy przypadkiem ”Msza za miasto Arras” to nie jest opis anysemityzmu w XV wiecznej Francji?

  287. Rossi naucz sie czytać spektakle teatralne -jestes marny ,

  288. Giez
    16 grudnia o godz. 9:37
    To, że Duda jest głupi zdecydowanie lepiej pokazują fakty łamania konstytucji pod dyktando Jarka. To nie Jarek , ale Duda ma wielka szansę stanięcia przed trybunałem stanu , a potem i przed zwykłymi sądami. Tymczasem mając tak niezależne stanowisko i chroniący go immunitet mógł zaistnieć jako prezydent próbujący łagodzić konflikty.
    Dorn dobrze powiedział miał szansę zaistnieć jako prezydent , a zaistniał jako pies łańcuchowy Jarka.
    Na Ukrainie stanowisko Dudy nie jest jego stanowiskiem , ale stanowiskiem PiS (czyli Kaczyńskiego). Jemu się wydaje że tym sposobem kupi sobie poparcie Polaków. Myli się bardzo , myśląc że zdecydowana większość nie zna historii i że pucz na Ukrainie oceniają tak jak pucz Solidarności przeciw władzom PRL. Ich idiotyczna propaganda przebijająca tę z wczesnego PRL zrobiła swoje i na większość takie działania na Ukrainie działają jak płachta na byka.
    Niech działają tak dalej to zobaczą jak szybko poparcie im zniknie.

  289. maciek.g
    16 grudnia o godz. 9:44
    http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/premier-szydlo-podatek-bankowy-to-test-dla-opozycji,603387.html

    ” …. bo dotknie wszystkich którzy z bankami mają do czynienia , a więc większość obywateli”.

    Ale podobnież sektor bankowy jest bardzo rozwinięty w III RP. Można powiedzieć: „nad podziw”.

    Co oznacza, że panuje zdrowa konkurencja i wyższe podatki nie zostaną automatycznie przerzucone na obywateli. Co najwyżej czołowi bankowcy nie zarobią dwóch milionów zadowalając się jednym milionem. Euro.

    Poza tym jest urząd antymonopolowy.

    Zatem nie ma powodu abyś popadał w depresję, nawet gdy pracujesz a banku.

  290. Orteq i byk srają marmurem.

    Orteq
    16 grudnia o godz. 2:57

    Mauro Rossi (20:53)

    „[gdyby] wygrał wybory prezydenckie Stan Tymiński’ – ‚Orteq by się cieszył. On wie dlaczego. :)’ ”

    To ty wydajesz sie wiedziec dlaczego mozna bylo sie cieszyc z ewentualnej wygranej Tyminskiego. I miliony podobnych do ciebie wesolkow wydawaly sie wiedziec, glosujac na calkowita enigme.

    Przy trzech glownych kandydaturach figurujacych na liscie w owych wyborach prezydenckich: Walesa, Mazowiecki, Tyminski, jak myslisz komu bylo po drodze glosowanie na Tyminskiego?

    Dobrze, dopowiem ci, lebiego: dzisiejszym tzw. antyukladowcom bylo po drodze poparcie dla ukladowcow Walesy i Mazowieckiego.

    Bo do takowych to ty sie zaliczasz. Nie ja.
    Orteq
    16 grudnia o godz. 3:03

    Chyba odwyrtka wynikla. Jedno slowko zniklo: PRZECIWNIKA. Powinno zatem byc:

    „dzisiejszym tzw. antyukladowcom bylo po drodze poparcie dla PRZECIWNIKA ukladowcow Walesy i Mazowieckiego.”
    Orteq
    16 grudnia o godz. 3:05

    Te double negatives. Nie jednemu udalo sie w nich pogubic.
    Orteq
    16 grudnia o godz. 3:41

    Mam pytanie. Powazne, dla odmiany.

    Czy ktos zna jakis przyklad z politykierestwa polskiego, ktory by zilustrowal wykroczenie tego politykierstwa poza granice infantylnosci? Ja takiego przykladu nie nie potrafie znalezc.

    No bo jak nie krotkie spodenki pilkarskie, to naparzanie sie, w ubzduranych w chorej glowce kaczej, sporach konstytucyjnych.

    Ludzie! TK MUSI byc poza zasiegiem aktualnie rzadzacej wladzy. To jest basic knowledge, drogi Watsonie. A nikt wydaje sie nie nie znac tej podstawowej wiedzy o demokracji.

    Nadwislanski obszar Jewropy musi, w koncu, zostac spisany na straty. Czy nastepne 123 lata rozbiorow wystarcza na doprowadzenie do samokorekty?

    Jest obawa, ze nie wystarczy. Optujemy zatem za okresem 246 lat. Moze 100 procentowe podwyzszenie poprzeczki rozbiorow samokorektujacych wystarcza na doprowadzenie do pozytywnych, w koncu, zmian
    byk
    16 grudnia o godz. 4:20

    spalili nawet jego listy z frontu do rodziny w p.; miał byc zapomniany, wymazany z historii rodziny,tylko dlatego, ze pod verdun pocisk oderwał mu połowe czaszki, ale nie zabił;
    byk
    16 grudnia o godz. 4:32

    trzymali go w loggi jak zwierze, ale zabic sie nie odwazyli, bo to monstrum kochala taka szeregowa esmeralda, gosposia; trwało to do wrzesnia trzydziestegodziewiatego;
    byk
    16 grudnia o godz. 4:45

    norte:
    dziekuje za propozycje, ale nie skorzystam; pod choinke kuba rozpruwacz w polskiej wersji nie wchodzi w rachube, bo niemieccy znajomi pomysleliby, ze zwariowałem; najlepsza bylaby chmielewska, ale oni to wszystko juz maja beze mnie 🙂
    byk
    16 grudnia o godz. 4:48

    tutaj slad sie urywa; byc moze jestem ostatnim, ktory o nich mysli;
    byk
    16 grudnia o godz. 5:03

    norte:
    polski manchester najlepiej chyba przedstawiony został w „ziemii obiecanej” przez reymonta; jest tez film wajdy, nie siega on oryginału, ale warto go zobaczyc;
    byk
    16 grudnia o godz. 5:16

    https://de.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Reymont#/media/File:Domek_Reymonta.jpg
    byk
    16 grudnia o godz. 5:35

    jak prawdziwie polski polak tlumaczy ksiazke (za ktora reymont dostal nobla) na niemiecki to brzmi to tak:
    titel, „polnische bauern”;
    pytam sie, czy czasami „polnische wirtschaft” nie bylo by lepiej?

  291. Waldemar
    16 grudnia o godz. 9:56

    Ale o co ci konkretnie chodzi? 🙂

    Wiem, że Kaczyński jest wybitny, bo co drugi post na tym forum jest jemu poświęcony.
    Czekam teraz aż obejrzysz coś z Szekspira lub Ajschylosa i napiszesz, że tam też było coś o prezesie.

  292. Premier Szydło powiedziała: „Polacy powiedzieli: koniec pychy i arogancji władzy” .
    Jak ja się cieszę. 🙂
    Tylko o którą władzę chodziło Polakom – może o każdą ?

    Problem w tym, że każda władza jest arogancka, a politycy mają zwykle ego wielkości kuli ziemskiej i to nie tylko ci co byli – „ancien régime”.

    Widziałem wczoraj Gajosa w „Mszy za miasto Arras” i podobało mi się określenie: rzeczy są tym jak je nazwiemy. Może dlatego politycy tak często mówią o prawdzie – zazwyczaj sugerując, że jest nią (prawdą) to co aktualnie mówią. Albo jeżeli demokracją nazwiemy to co aktualnie mamy – to mamy demokrację. Nazwijmy grupę ludzi Trybunałem Konstytucyjnym i mamy TK. Nazwijmy człowieka Prezydentem i jest Prezydentem etc … Chociaż nieraz dziecko krzyknie: „Król jest nagi !”.

    Można nazwać człowieka koniem i jak uwierzy będzie rżał i galopował.

  293. Na portalu kanclerskim Deutsche Welle komentarz dotyczący aktualnej sytuacji w Polsce.

    Wklejam całość:

    „Zły przykład psuje dobre obyczaje

    Przejęcie władzy przez nowo wybrany polski rząd ma charakter zamachu stanu, powiedział przewodniczący PE Martin Schulz. UE nie reagowała już w przypadku Węgier, teraz musi działać, uważa Barbara Wesel.

    UE ma problem z Polską. A ma go, bo przedtem miała problem z Węgrami. Wiktor Orban pokazał tam mianowicie, jak prawicowy populista – wyszkolony w sprawdzonych taktykach sprawowania władzy w tradycji komunistycznych przodków – może trzymać kraj w ryzach.

    Opozycja zostaje wyłączona, media dopasowane, a w razie potrzeby zmuszone do milczenia, wszystkie instytucje państwowe obsadzone własnymi ludźmi. W efekcie trudno w jakikolwiek sposób oponować przeciwko temu rządowi. Usadowił się na stołku i nie da się strącić. A Unia Europejska przyglądała się, drżała i w końcu nie zrobiła nic. Kilka razy pytano, jak można akceptować tak niedemokratyczną ustawę medialną, ale ostatecznie zostawiono Orbana w spokoju. Był to błąd, bo teraz ten sam model przeżywamy u naszego dużego sąsiada, w Polsce.

    Sięgnięcie po władzę przez Kaczyńskiego

    Już za swojej pierwszej kadencji – razem ze swoim bratem Lechem na stanowisku prezydenta – premier Jarosław Kaczyński był katastrofą i doprowadzał Unię Europejską swoimi egocentrycznymi gierkami podczas negocjacji do białej gorączki. Ze względów politycznych uznano wówczas, że trzeba przymknąć oko. Od tamtej pory Kaczyński, dzisiaj szara eminencja swojej prawicowo-populistycznej partii, wiele się nauczył. I tym razem wydaje się być zdecydowany, by nie wypuścić cugli z rąk. W końcu widział na przykładzie Węgier, że takie postępowanie pozostaje bezkarne.

    Jean Asselborn, premier Luksemburga, który sprawuje obecnie przewodnictwo w Radzie UE, jasno wyraził swoje stanowisko: przypomniał, że Artykuł 2 Traktatu o Unii Europejskiej zobowiązuje państwa członkowskie między innymi do przestrzegania demokracji i praworządności. Do czego obligatoryjnie zalicza się także podział władzy. I jeżeli rządząca partia do tego stopnia narusza tę zasadę, jak dzieje się to obecnie w Warszawie w przypadku zgodnego z wolą rządu powoływania sędziów Trybunału Konstytucyjnego, partia ta musi zostać wezwana do Brukseli i trzeba jej o tym przypomnieć. To nie jest wewnętrzną sprawą Polski, tylko sprawą całej Unii Europejskiej.

    85 miliardów z kas UE

    Polska jest największym beneficjentem netto budżetu UE. I Warszawa myli się, jeżeli stolicę Europy postrzega tylko przez pryzmat kasy. Wiążą się z tym także obowiązki. Pierwszym jest na pewno przestrzeganie reguł gry obowiązujących w klubie. Jeżeli Jarosław Kaczyński uważa, że bezczelnie może postawić się ponad tymi regułami, trzeba go pouczyć. Niestety w UE prawie nie ma możliwości nałożenia oficjalnie sankcji finansowych. Ale może znajdą się błędy w przyszłych polskich wnioskach projektowych… Do tak grubego pnia, jakim okazuje się szef PiS-u, trzeba i grubej siekiery.

    Dopiero, od kiedy jego partia jest ponownie u władzy, stwierdził w międzyczasie Kaczyński, rządzą znowu w kraju „prawdziwi Polacy”. Takie powiedzonka są sygnałem alarmowym: ekstremalny nacjonalizm i wykluczanie myślących inaczej zdradzają charakter tej partii. W miniony weekend opozycję, która w proteście przeciwko niemu wyszła na ulice, nazwał złodziejami. Złodziejem jest jednak sam Kaczyński – bo kradnie Polsce demokrację! Unia Europejska powinna pomóc w jej obronie.”

    Zródło

    http://www.dw.com/pl/zły-przykład-psuje-dobre-obyczaje/a-18919818

  294. Mauro Rossi 16 grudnia o godz. 9:36 Zaspokoję twoją ciekawość i oznajmiam, że 90% mojego życia zawodowego spędziłem w podziemiu. Jeśli zaś chodzi o ubeków, to znałem kilku, którzy teraz całym „sercem” popierają PiSDuda. Gdybyś miał głowę od myślenia a nie od noszenia czapki, to zadałbyś sobie pytanie o to, gdzie się podział elektorat byłej „lewicy”. Skoro prezio wysyła na pierwsze linie byłych sędziów i prokuratorów peerelowsiej soldateski , to mniejsze świnie też się przy tym korycie dobrze czują. To już taka szmaciakowa natura i nic na to nie poradzisz. Taki gorszy ludzki sort .
    Buziaki, idę ugotować obiad.

  295. Pierwsza próba podania się do dymisji

    Nie widziałem wystąpienia pani premier, ale słuchałem w ramach „Rozmów Passenta”. Własnym uszom nie wierzyłem!

    Posłowie opozycji przeszkadzali pani premier podczas jej wystąpienia w czasie wczorajszych obrad sejmu. Beata Szydło zachowała się jak nauczycielka, której uczniowie nie pozwalają wygłosić kazania pedagogicznego. W końcu nie wytrzymała i zamiast okiełznąć krnąbrnych uczniów, przywiązała ich do stołeczków, zakneblowała buźki – i swoje powiedziała, już bez przeszkód.

    Możemy o to zapytać prezesa, ale moim zdaniem była to pierwsza próba podania się do dymisji pani Beaty Szydło. Nawet jeżeli otrzymała takie polecenie od swojego szefa, to mogła powiedzieć „nie”. Wymowa jest oczywista: Nie potrafię (a. nie potrafisz) sobie radzić z klasą, czyli sejmem.

  296. byk

    Pytałeś o kryminał to napisałem o takim, który zwrócił moją uwagę.

    Jak zaznaczyłem polskie kryminały najczęsciej mają słabo prowadzoną intrygę. „list z Londynu” również.
    Ale ciekawe jest tło. W tym przypadku słaba intryga jest pretekstem do opisu miasta pogrązonego w chaosie, anarchii na skutek masowych strajków, zamieszek i pogromów. A potem miasta liżacego rany po brutalnej pacyfikacji.

    Co ciekawe ten opis wcale nie jest dołujacy bo chaosowi i anarchi autor nadaje znamiona politycznej, społecznej witalnosci.

    No ale nie wiem jak odebrali by tę książkę niemieccy czytelnicy

    Ps. „Ziemię obiecaną” czytałem. Film ogladałem.

  297. Wybitny
    ( Poslugujac sie jego wlasna XII wieczna , arabsko – hiszpanska a moze nawet szwajcarska , a i indyjskiej tez nie mozna wykluczyc . Dla mniej wybitnych – wtedy malo kto umial pisac w takiej np Hiszpanii , wiec wystarczylo , ze napisal cokolwiek a wybitnym byl niejako , automatycznie czyli z Woli Bozej.
    Szczegolnie latwo mial w Krakowie gdzie byl zdaje sie biskupem . Nie jestem pewny , czyt. za malo wybitny , czy akurat w najlepszym do tego momencie ale byl)
    enpassanciarz o wybitnym Zoliborczyku ktory potrafi przemawiac przy kazdym zoliborskim (?) plocie , najlepiej drewnianym .

    „Wiem, że Kaczyński jest wybitny, bo co drugi post na tym forum jest jemu poświęcony.”
    Stare (jak na ogloszenie) ogloszenie aktualne jaknajbardziej

  298. Z tym wybitnym, to ja sie zgadzam.
    Jest WYBITNIE SZKODLIWYM MĄCICIELEM….
    W całej chyba historii Polski nie było takiego osobnika, który by tak spolaryzował społeczeństwo.

    Tyle że to jedna strona medalu.
    Drugą jest fakt, że wszystkie tak wyeksponowane cele jak:
    -opodatkowanie unikających
    -polityka prorodzinna
    -podniesienie kwoty wolnej
    -przywrócenie kodeksu pracy i umów

    są celami jak najbardziej sensownymi……

    Czy można je realizować na zasadzie konsensusu wszystkich partii, czy na zasadzie dyktatu, nocnych narad, to calkiem inna sprawa.
    Umiejętność insynuacyjnego obrażania wszystkich, czy stawiania poza nawias większości społeczeństwa, to dość specyficzny sposób uprawiania polityki.
    Trzeba mieć wrodzony dar, by tak wkurzać Polaków……
    Talent jest klasy światowej, pytanie czy przydatny….

  299. Wczoraj z przyjemnością wysłuchałem kolejnej rozmowy z panem Witoldem Modzelewskim.
    I po raz kolejny zwrócił uwagę na nierówność w traktowaniu podmiotów polskich i zagranicznych przez naszego fiskusa.
    I oczywiście, bezkarność urzędników w niszczeniu małych firm.

    Zastanawiające jest, dlaczego prawo podatkowe i instrukcje izb skarbowych tyczące działalności kontrolnych, nastawione są właśnie na to?
    Przypadek, głupota, czy celowe działanie?

  300. @Zetus dał ci Rossi malenki przykład z wczorajszego wieczoru Gajosa .Napisalem żes marny i na tym kończe ,nie ogladałeś tego spektaklu -to już wiem i wystarczy ,a syczeć możesz ile chcerz >

  301. Bar Norte

    odnosnie wczorajszego „uogolnienia” szwaba Martina Schulza,….

    Swabia/Schwaben, historic and linguistic region in southwestern Germany.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Swabia

  302. Wiesiek
    W Polsce talenty Kaczyńskiego są napewno przydatne , jeśli nawet nie koniecznie dla obywateli , to napewno dla niego .
    Na arenie międzynarodowej Jarosław Kaczyński raczej skąpił dotychczas swoich talentów. Nawet jak był Premier , to wolał wszędzie posyłać swojego braciszka św.p. Lecha Kaczyńskiego. Na razie Jarosław unika jak ognia odpowiedzialności i stanowisk państwowych. Jak tak pozostanie to czar , urok i talenty Jarosława pozostaną dla świata , ze szkodą dla niego, ukryte.
    Co do celów , jakie przyświecają Kaczyńskiemu, to czy władza jako cel nie wystarcza ?
    Wszystko inne jest środkiem do jej umocnienia i to bezwględu na to, czy chodzi o demokratyczne reguły gry, czy też puste obietnice socjalne.
    Kaczyński nie będzie pierwszym politykiem w histori, który w imię szlachetnych nacjonalistycznych ideałów i dla osobistej władzy , doprowadzi swój kraj do ruiny, jeśli nikt go nie powstrzyma.

  303. wiesiek59

    „W całej chyba historii Polski nie było takiego osobnika, który by tak spolaryzował społeczeństwo.”

    Nie ma co go demonizować, żadna jednostka (sama w sobie) nie ma mocy tworzenia społecznych podziałów.
    Tak wiec on nie spolaryzował. On po prostu ujawnia istniejące ale skryte dotąd podziały, konflikty. On je wywleka na wierzch.
    On wyzwala to co się dotąd kisiło pod powierzchnią.

  304. xmax

    A ty wciąż swoje … .

    Nie w tym rzecz.

  305. ~dla przypomnienia : Ostatnie przemówienie Muammara Kaddafiego do narodu wygłoszone 17 kwietnia 2011.
    Przez 40 lat lub dłużej robiłem wszystko, by zapewnić ludziom domy, szpitale, szkoły. Kiedy byli głodni — karmiłem ich. W Bengazi zamieniłem nawet pustynię w pola uprawne, stając przeciwko atakom Ronalda Reagana, który zabił moją adoptowaną córkę, kiedy próbował zabić mnie. Pomagałem później moim braciom i siostrom z Afryki, finansując Unię Afrykańską.

    Zrobiłem wszystko, co mogłem, by pomóc ludziom zrozumieć ideę prawdziwej demokracji, w której komitety ludowe prowadziły nasz kraj. Stale jednak było to za mało, jak niektórzy mówili, nawet ludzie, którzy posiadali dziesięciopokojowe mieszkania, nowe ciuchy i meble, nigdy nie byli usatysfakcjonowani, i w swojej chciwości chcieli więcej. Oni to powiedzieli Amerykanom i innym, że potrzebują „demokracji” i „wolności”, nigdy nie zdając sobie sprawy z tego, że proszą o morderczy system, w którym wielcy pożerają małych. Byli oczarowani amerykańskim hasłami, nie zdając sobie sprawy, że w Ameryce nie ma darmowych lekarstw, szpitali, mieszkań, edukacji czy żywności, a jedyne darmowe rzeczy to te, które uda się wyżebrać na ulicy lub miska zupy wystana w długiej kolejce.

    Nie liczyło się to, co zrobiłem – dla niektórych to zawsze było mało. Dla innych jednak byłem synem Gamala Abdela Nassera, jedynego prawdziwego Araba i przywódcy muzułmańskiego, jakiego mieliśmy od Saladyna, który Kanał Sueski proklamował własnością swojego ludu, tak jak i ja, idąc jego śladami, proklamowałem Libię własnością mojego ludu, starając się uczynić mój lud wolnym od dominacji kolonialnej — od tych złodziei, którzy chcieli nas grabić.

    Obecnie jestem atakowany przez największą w historii machinę wojenną.
    Mój afrykański brat, Barack Obama, chce mnie zabić, by odebrać wolność mojemu krajowi, by zabrać nam nasze darmowe mieszkania, darmową służbę zdrowia, darmową edukację i darmową żywność, zastępując to amerykańskim systemem grabieży, zwanym „kapitalizmem”.

    My wszyscy w Trzecim Świecie wiemy dobrze, co to oznacza — przyjdą tu korporacje, które już kierują światem, które odpowiadają za cierpienie ludzi.

    Nie ma zatem dla mnie alternatywy, muszę się temu przeciwstawić i jeśli takie będzie życzenie Allacha, zginę idąc jego ścieżką — ścieżką, która uczyniła nasz kraj bogatym i zagospodarowanym, zdrowym i obfitym w żywność na tyle, by nawet móc nieść pomoc naszym afrykańskim i arabsakim braciom i siostrom.

    Nie chcę umierać, lecz jeśli będzie to konieczne, by ocalić nasze ziemie, nasz lud, te tysiące, które są moimi dziećmi, niechaj tak będzie.

    Niech ten testament będzie moim głosem do świata. Niech będzie wiadomo, że przeciwstawiłem się krucjacie NATO, że przeciwstawiłem się okrucieństwu, przeciwstawiłem się zdradzie, przeciwstawiłem się Zachodowi i jego kolonialnym ambicjom, a także, że stanąłem po stronie moich afrykańskich braci, moich prawdziwych arabskich i muzułmańskich braci. Chcę być dla nich promieniem nadziei.

    Kiedy inni budowali pałace, ja mieszkałem w skromnym domu. Nigdy nie zapomniałem swojej młodości w Syrcie, nie przepuściłem bezmyślnie naszych narodowych bogactw, i tak jak Saladyn, nasz wielki muzułmański przywódca, który odzyskał Jerozolimę dla islamu, niewiele brałem dla siebie…

    Na Zachodzie niektórzy nazywają mnie „szalonym” i „dzikim”, kłamią choć znają prawdę, wiedzą, że nasze ziemie są niezależne i wolne od kolonialnego ucisku. To moja wizja, moja ścieżka. Ona zawsze była jasna dla Was, moich przyjaciół. Moich ludzi. Będę za Was walczył do ostatniego tchu.

    Niechaj potężny Allach pomoże nam pozostać wiernym i wolnym.
    ===============

    W sieci znalezione…..
    I jakos koresponduje z obecną sytuacją Polski.
    Stalismy sie zasobami ludzkimi obcych korporacji…..

  306. Gdy żona koniecznie chce wiedzieć, co mają do powiedzenia prezes i jego przydupaski to odjeżdżam od telewizora i układam pasjans. Niestety zawsze usłyszę jakiś fragment genialnych wypowiedzi premierki lub innego/innej osoby z grona marionetek pewnego moralnego kurdupla o nieznanym mi bliżej fizycznym wzroście. Utkwiło mi w pamięci , że pani S. jawne łamanie prawa nazywa „patem”. Dość oryginalne stwierdzenie, ale nie śpiąc zbyt dobrze, usiłowałem sobie przypomnieć sens tego szachowego terminu. Od bardzo dawna nie grałem w szachy z powodów zdrowotnych, mniejsza o to na czym to polega. Pamiętam jednak, że sytuacja w szachach ma miejsce w uczciwej grze, gdy równi partnerzy nie są w stanie pokonać przeciwnika. Nazwanie patem łamanie prawa przez jedną ze stron „grających” to jednak „nadinterpretacja” w ustach spokojnego „szydła”.
    Miałem podobną sytuację w szachach, gdy jako uczeń dojeżdżałem do szkoły pociągiem i grywałem z kolegami moimi szachami „podróżnymi”. Był taki psychopata, który krótko przed matem z mojej strony poszedł swoim królem na mojego króla i powiedział „szach”. Gdy próbowałem mu wytłumaczyć, że to jest łamanie reguł, to zapowiedział, że wyrzuci moje szachy przez okno. To był prawdziwy pat! Łamanie prawa w celu jego „poprawienia” na swojską nutę, jak ten kretyn z atakiem króla na króla, właśnie teraz odbywa się powszechnie dzięki wygranej Pisu. Tak chcieli Polacy – ten lepszy sort – i powiedziałbym „dobrze im tak”, gdyby mnie również nie ujajono. Wszystkie kłamstwa przedwyborcze PiSu skrupią się m. in. na mnie. Podatek bankowy banki odbiją sobie na moich oszczędnościach, podatek dla Supermarketów na mojej kieszeni, bo zostanie wliczony do cen produktów. Czy wszyscy Polacy to kretyni i tego nie rozumieją”???
    W PRLu była kiedyś podwyżka cen benzyny. Wtedy jedna paniusia z rodzącej się Solidarności powiedziała: „To mnie nie dotyczy, bo nie mam samochodu”!
    Na to moja rozumna żona powiedziała koleżance: „A jak myślisz, ktoś ci przecież wozi bułki do sklepu itp., sądzisz, że nie podniesie ceny usług i bułki będą droższe, nie pomoże ci nawet przejście na chleb, bo ten też jest wożony z piekarni do sklepu”!
    Gospodarka to naczynia połączone i żadne genialne wizje prezesa tego nie zmienią – skromny człowiek zawsze w dupę dostanie!!! Poradzą sobie bogacze, którzy finanse lokują na Cyprze lub Kajmanach, a w żywność są zaopatrzeni przesz sklepy o odpowiednim metrażu, a reszta odczuje zwyżki bardzo szybko, nawet w Tesco czy Biedronce. Handel sobie poradzi (jak ongiś rząd).

    Pamiętam okres, gdy w Niemczech wprowadzono euro. Rząd solennie obiecał, że konsument niczego nie straci, tylko cena towarów będzie dwa razy mniejsza w tej nowej walucie. A jaki był efekt?
    Opiszę go na przykładzie bułek. Kupowałem je regularnie podczas każdego przejazdu przez Niemcy. Kosztowała taka dobra bułka 25 fenigów. Dwa lata po wprowadzeniu euro bułki były znów po 25… ale centów! Takie kanty są mniej bolesne dla biedniejszych obywateli w bogatym kraju, gdy im to zbrzydnie to niech nie wybierają Merklowej lub jej podobnych. Teraz w Polsce rządzi naród, tzn. m.in. grupa zaczadzonych moherowych beretów – im prezes wnet da porządnie po tyłku, gdy pójdą do wielkogabarytowych sklepów, spodziewając się tanich towarów do przeżycia. Może sobie wtedy przypomną stare porzekadło: „Popierajmy partię czynem, umierajmy przed terminem”! Czy jednak wszyscy będą tak posłuszni? Zobaczymy! Młodzież ucieknie w jeszcze większym tempie za granicę, ale emeryci?!

  307. Bar Norte

    dostaje czkawki od poprawnosci politycznej 🙂

  308. wiesiek59
    16 grudnia o godz. 13:13

    jak narazie, nie wyglada zeby Polacy wyciagneli jakies wnioski z przykladu Libii, dlatego takie szczucie w „polskich” i zagranicznych mediach.

  309. xmax

    „dostaje czkawki od poprawnosci politycznej”

    Tobie słowa Schulza kojarzą się ze wszystkim co kryje się pod określeniem „Szwab”.

    A mnie akurat nie wiec nie pola do dyskusji.

    Co to ma wspólnego z poprawnością polityczną?

  310. Cel nowej ustawy o TK: „dopasowanie rozwiązań prawnych do zamierzeń programowych większości parlamentarnej” (cytat z projektu ustawy).

  311. PT Gorszy Sort,
    Zauważyliście jak łatwo manipulują i ukierunkowują strachy i fobie prima sortu pisowcy propagandziści ?
    Jeszcze nie dawno nie było wroga nad ruska, dzisiaj wrogiem #1 jest SZWAB.
    Kto będzie następnym kandydatem, do i tak długiej listy, tych co to nie pozwalają im rządzić? Tyle że, ta lista, siłą rzeczy będzie coraz krótsza.
    Mam nadzieję, że znajdą wrogów wśród tych, co dzisiaj ich przyjaciółmi się mienią.
    Oby się ziściło.

  312. Fascynującym jest obserwować jak w roku miłosierdzia ogłoszonym przez Franciszka, z ust prawdziwych polskich katolików sączy się wolniutko , z namaszczeniem i niby bogobojnie jad i nienawiść do wszystkiego , co jest inne jak oni, niby ci prawdziwi katolicy. Bezgraniczna obłuda waszym znakiem.

  313. Propozycja,
    Codziennie wpada mi w oko jakiś tytuł głoszący wygaszanie tego, czy likwidacja tamtego.
    Otóż przypominam, ze mamy w kraju specjalistę od likwidacji wszystkiego – jest nim niejaki Kononowicz; czemu nie zatrudnić go jako głównego likwidatora?
    Ileż ministerstw można by wygasić, jakie oszczędności dla budżetu i nie trzeba by wysilać, raczej słabujących mózgownic!
    Kononowicz zrobi, ze nie będzie niczego!

  314. anur
    16 grudnia o godz. 13:42
    Może wreszcie trafi do otumanionych PiS’em Ludzi czego tak na prawdę Kaczyński chce. Bo jak tłumacze, że jasno widać, że mu się demokracja nie podoba i wzorem dla niego są ci co sięgnęli po absolutną władzę, to
    odpowiedź była zawsze ta sama. Nieprawda , on chce demokracji ,ale chce osunąć szkodników i popłuczyny po komunie.To dobry przywódca.

  315. Mauro Rossi
    16 grudnia o godz. 9:57
    Piłsudski mówił o swoim ministrze , „co ja poradzę na to że on jest głupi?” I fakt na to nie ma rady. Ja też nic nie poradzę na twą głupotę (jeżeli piszesz tak celowo to wiesz jak to blogowicze oceniają), ośmieszaj się dalej na ty forum jak masz na to ochotę

  316. http://www.rp.pl/Swiat/151219507-Rosja-i-Turcja-zajmuja-statki.html

    Turcja zajęła 27 statków handlowych pływających pod rosyjską banderą – donosi dziś turecka gazeta „Habertürk”.

    Według tureckiej gazety do wczoraj tureckie władzy zatrzymały 27 rosyjskich statków za brak odpowiednich dokumentów wymaganych międzynarodowymi przepisami o ruchu na Morzach Czarnym i Śródziemnym.
    =============

    W co będzie grał Kaczyński, było wiadome od początku.
    W co gra Erdogan?

  317. Czytam, że opozycja na sobotę planuje kolejne demonstracje w intencji rocznicy zabójstwa prezydenta Narutowicza.

    Warto z tej okazji zacytować fragment ciekawego tekstu rocznicowego, który dla Krytyki napisał Michał Sutowski. Tekst nosi tytuł „Czego powinna nauczyć nas śmierć Narutowicza”

    „Nie zapominając nigdy o międzywojennej hańbie tych, którzy „krzyż mieli na piersi, a brauning w kieszeni”, którzy „z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie”, lewica (antyprawica?) III RP we własnym interesie powinna pamiętać o losie swych ideowych poprzedników. A zwłaszcza – tej ich części, której starczało idei, woli, siły i talentów do walki o realną władzę. Pośrednio bowiem autorytarny zwrot Piłsudczyków zaważył na losie całej anty-prawicy, względnie anty-endecji II RP. Nastąpił jej niezwykle dysfunkcjonalny podział na, po pierwsze, pełne dystynkcji i resentymentu autorytarne centrum, po drugie, do bólu słuszną, ale bezradną wobec starcia endecji z sanacją lewicę społeczną i wreszcie, po trzecie, cały szereg błyskotliwych katastrofistów – od „Buntu młodych” aż po dandysów z „Wiadomości Literackich”. Tej ostatniej frakcji, ówczesnej „klasie dyskutującej” starczyło wprawdzie rozumu, by nadchodzącą katastrofę przewidzieć i obwieścić, zazwyczaj starczało też kapitału społecznego, by się personalnie spod apokalipsy ewakuować, ale wyraźnie zabrakło siły, by wnikliwe analizy geopolityczne, zaangażowane reportaże i błyskotliwe felietony przełożyć na jakąkolwiek realność społeczną.

    Co w dzisiejszych czasach, w dzisiejszych warunkach grozi (technokratycznemu raczej, niż autorytarnemu) centrum, co grozi do bólu słusznej lewicy społecznej i błyskotliwym intelektualistom? Najbardziej chyba to, że zostaną zamknięci w komfortowym getcie resentymentu wobec narodu, który „nadaje się tylko do wymiany”, na wyspie niezależności od jakichkolwiek realnych sił społecznych, na swych strzeżonych osiedlach (ta mniejszość, którą stać), w teatrach i galeriach sztuki współczesnej (tych, w których PiS nie wymieni dyrektorów), w biurach światłych organizacji pozarządowych (jeśli im PiS-owski adminresurs nie obrzydzi życia do reszty) czy na kolejnych sentymentalnych wódkach u zasłużonych rewolucjonistów – tych z Marca, z Sierpnia, z NZS i z Okrągłego Stołu.

    Pogarda wobec narodu, co „Konstytucję sprzedał za 500 złotych”, wiara, że jakaś technokratyczna siła musi go zawsze trzymać za mordę, redukcja politycznych wyzwań do pogonienia w cholerę Kaczora – uczyniłyby ludzi przyznających się do tradycji „obozu Narutowicza” jedynie sitwą zadowolonych z siebie beneficjentów „odzyskanego (po 1989) śmietnika”.

    Do tego sitwą bezradną wobec realiów.”

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/historia/20151215/czego-nas-powinna-nauczyc-smierc-narutowicza

  318. Zęby w miesiąc od powstania rządu zaprzepaścić zaufanie społeczne jakim zwykle zwycięzców obdarzają ludzie spodziewający się poprawy to „wyczyn” bez precedensu w naszej historii demokracji.
    Tylko co ma dalej w planie wielki destruktor?
    Jaruzelski wiedział, że bez poparcia i zaangażowania ludzi nie da rady dobrze rządzić i przebudować kraj. Zdecydował się na ryzyko okrągłego stołu. Jak widać nie mylił się i inicjatywa i zaangażowanie ludzi w gospodarowanie ruszyło.
    Kaczyński nie ma żadnej szansy by dobrze rządzić

  319. Bar Norte
    16 grudnia o godz. 15:52

    Jak rzadko co w KP to mi się nawet podoba.

  320. maciek.g
    16 grudnia o godz. 15:57
    „Jaruzelski wiedział, że bez poparcia i zaangażowania ludzi nie da rady dobrze rządzić”.

    I dlatego poparcie to oraz zaangażowanie załatwiały mu odziały ZOMO wyposażone w długie pały oraz wojewódzkie urzędy spraw wewnętrznych. Dzięki temu Jaruzelski cały czas dobrze rządząc doprowadził kraj do ruiny.

    Postanowiłeś zostać Putramentem tego blogu? Na blogu Wandy Odolskiej alias Waldemar Kuczyński bywało specyficzna postać, niejaka Zofia Putina – połączenie Heleny Mniszkówny i innej klasyki: „Historii Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii Bolszewików – krótki kurs w zarysie”.

    Ty też ambitny jesteś, ale ona miała lepsze pióro, wiadomo – Mniszkówna.
    🙂

  321. Mauro Rossi

    Sutowski to mądry facet.

  322. @maciek.g 15:57

    Red. Daniel Passent napisał swój artykuł „Prezes władzy i opozycji” trzy dni temu. Skąd wiedział, że w tym czasie partia, która ma większość w sejmie spadnie na 2. miejsce w sondażach? PiS stał się więc nieformalną opozycją, a w roli prezesa opozycji Jarosław Kaczyński czuje się najlepiej.

    Nadchodzący weekend będzie powtórką poprzedniego – czyżby zanosiło się na tygodnice?

  323. Antonius
    16 grudnia o godz. 13:20
    „Był taki psychopata, który krótko przed matem z mojej strony poszedł swoim królem na mojego króla i powiedział „szach”. Gdy próbowałem mu wytłumaczyć, że to jest łamanie reguł, to zapowiedział, że wyrzuci moje szachy przez okno”.

    Obawiam się, że ów „psychopata” miał rację, a przed tobą była szansa – niewykorzystana. W szachach błyskawicznych (z zegarem, czy bez – to objęte) przyjęte jest, że można króla zbić w następnym posunięciu, jeśli przeciwnik nie zauważy (bo mało czasu!), że król jest szachowany i wykona inne posunięcie niż odejście królem lub jego zasłonięcie. Co oczywiście kończy partię, przegraną tego, który króla stracił. W twoim przypadku powinieneś zbić króla, co zaskoczyłoby partię twoim zwycięstwem nad „psychopatą”.

    „Podatek bankowy banki odbiją sobie na moich oszczędnościach, podatek dla Supermarketów na mojej kieszeni, bo zostanie wliczony do cen produktów. Czy wszyscy Polacy to kretyni i tego nie rozumieją”.

    Nie wszyscy, tylko niektórzy to kretyni. 🙂
    Już wyjaśniam dlaczego.

    Banki sobie nie odbiją, bo jest konkurencja. Od lat słyszę Balcerowicza jak wspaniale to mamy w III RP rozwinięty sektor bankowy, i na jak zdrowych podstawach on stoi. Nie jestem kretynem, więc mu wierzę. Banki nie mogą działać jak kartele i dokonywać zmowy cenowej, bo to zabronione. Banki powinny konkurować ze sobą, podobnie hipermarkety. Jeśli w dużych sklepach będzie drogo, to ja mam parę mniejszych sklepów pod nosem. Na Węgrzech banki po obłożeniu podatkami (przedtem miały postkomunistyczny raj podatkowy) jakoś przeżyły i żyją nadal. A Polska to znacznie większy rynek.

    Z szachowym pozdrowieniem ….

  324. Mauro Rossi
    16 grudnia o godz. 16:55

    Sygnalizowałem juz wcześniej problem.

    Nasi obrońcy banków zapewne nie wiedzą, że jedynie te polskie maja dwucyfrowy zysk rzędu 12% rocznie.
    Te zachodnie w innych krajach, delektują się „zaledwie” rentownością na poziomie 4-6%.
    Poza tym, podatki bankowe istnieją w większości krajów unijnych,,,,

    Od tej strony problemu nie ma.
    Może być od strony technicznej- co opodatkuje nasz Legislator?
    Aktywa banku?
    Sumę bilansową?
    Kapitalizację?
    Obroty?
    Kredyty udzielone?
    Zysk operacyjny?

    Jak dotychczas, nie ma nawet projektu ustawy do przedyskutowania, a jeż gromkie NIE bangsterskich tub propagandowych….

  325. Tutaj:
    http://swiat.newsweek.pl/antoni-macierewicz-amerykanskie-sledztwo-w-sprawie-smolenska,artykuly,375859,1.html
    dość dobrze opisano, jak kliniczni wariaci nakręcają wybuchy smoleńskie.
    Specjalnie dla blogowych tub.

  326. wiesiek59
    „W całej chyba historii Polski nie było takiego osobnika, który by tak spolaryzował społeczeństwo”.

    To tak zwane miałkie myśli, często spotykane. Zwłaszcza w propagandzie.

    Mazowiecki, Olszewski, Oleksy, Buzek, Miller, Tusk itd. itp.
    Który z nich nie antagonizował części społeczeństwa?
    Miał któryś z nich 100 proc. poparcia?

    Spór i niejednomyślność to podstawa demokracji.

    W Korei Północnej jest inaczej. Tamtejsi przywódcy nie polaryzują społeczeństwa tylko je „jednoczą”.

    Z Polski są wycieczki do Korei Północnej, niestety dość drogie, leci się przez Chiny. Mógłbyś spróbować.
    🙂

  327. PiS – struktura sekty
    anur
    16 grudnia o godz. 13:42
    Cel nowej ustawy o TK: „dopasowanie rozwiązań prawnych do zamierzeń programowych większości parlamentarnej” (cytat z projektu ustawy).

    Mój komentarz
    Ten cytat charakteryzuje postrzeganie prawa przez PiS jako narzędzia do rządzenia. Państwo prawa w rozumieniu PiSu, to państwo PiSu.
    Jacek Kurski dziś krótko się wypowiedział w temacie rządów PiSu. PiS jest depozytariuszem pragnień i nadziei tych 10 mln Polaków, którzy byli w Solidarności i dziś PiS wypełnia wolę narodu, ponieważ to naród głosował na PiS – tak orzekł Kurski.

    Cynizm, buta, arogancja i kpina są demonstrowane dziś przez PiSowców masowo i nie widać jakichkolwiek oznak, by posiadali oni w tym względzie jakiekolwiek hamulce, wątpliwości, czy samoocenę.
    Co widać na ich twarzach? Pewność siebie, rację, niezłomność, że to my posiadamy prawdę i stosujemy właściwe środki by wprowadzić DOBRĄ ZMIANĘ. Jest to pewność właściwa członkom sekty – nie do podważenia, niezłomna, absolutna, totalna.

    Podobne zachowania obserwowaliśmy w PiSie w przeszłości – gadki o państwie i społeczeństwie wbrew prawdzie, wbrew faktom, wbrew logice były w PiSie na porządku dziennym.

    Czy takie zachowania, demonstrowanie takiego stosunku do świata, do państwa, do bliźnich, jak wśród PiSowców, to jest to zjawisko unikalne, właściwe tylko dla PiSu, czy może jest to zwykłe masowe zauroczenie, zaczadzenie grupą, przywództwem, potrzeba posiadania wyrazistej tożsamości wspólnotowej?

    Moim zdaniem w PiSie działa i jest usilnie podtrzymywany przez Prezesa mechanizm analogiczny do tego, który wytwarza sekciarstwo.
    Oba zjawiska – sekciarstwo religijne i sekciarstwo partyjne rozwijają się na bazie niezaspokojonych oczekiwań, obiecywania ich spełnienia w przyszłości, na potrzebach ludzkich bycia w kursie i pod strychulcem dla dobrej sprawy, by się ziściło to, na co czekamy. Taką dobrą sprawą w sektach jest doktryna sekty – metafizyczna po części lub w całości, często boska, a zawsze przywódcza.

    Sekta musi mieć guru. Bez guru funkcjonowanie sekty traci sens. Sektę bardzo mocno poza poczuciem misji spaja kult przywództwa, coś w rodzaju kultu jednostki, czyli bezwzględne poszanowanie słów, woli i czynów guru.

    Taką dobrą sprawą, o którą warto wspólnie walczyć, jest w PiSie doktryna, w wymiarze osobowym jest to posłannictwo – obowiązek czynienia dobra poprzez ratowanie Polski, poprzez walkę ze złem, o naprawę świata, a to wszystko wypełniane ma być pod przywództwem guru Jarosława Ka.

    Politycy, członkowie PiSu spełniają w 100 %, przynajmniej tak głoszą, tylko ten pierwszy warunek – podporządkowania się, szczerego lub nie, ale zawsze faktycznego, przewodnictwu JK, a swoją podległość tłumaczą na potrzeby wiernych szeroko – wyznawaniem doktryny Prezesa, wyznawaniem jego sposobu walki ze złem, demonstrowaniem, że widzą i chcą niszczyć zło oraz unieszkodliwić złych ONYCH, itd. Na tym się zaczyna i kończy postawa ścisłego otoczenia Prezesa. Tyle w tym wiary i szczerości ile interesu prywatnego, chęci awansu i dominacji. Czego mamy przykłady liczne w postaci apostazji najbliższych współpracowników guru. Jak wiarę w guru nabyli, tak jej równie łatwo się pozbyli.

    PiS jest następującym hierarchicznie uporządkowanym zbiorem ludzi:

    1) Na szczycie – guru

    2) Niżej (oficjalnie nieskończenie niżej od guru) poplecznicy w postaci wyznających publicznie, kultywujących wiarę w posłannictwo Prezesa celebrytów, kapłanów, którzy odprawiają ceremonie, trzymają w ryzach lud, głoszą wszem i wobec posłanie ideowe, trzymają linię sekty i na polecenie guru prostują drogi do dobrej zmiany.

    3) Grupa kanclerska, która technicznie zarządza prowincjami sekty – prezydent, rząd, marszałek sejmu minister Morawiecki, itd.

    3) Najniżej sytuuje się najliczniejsza grupa – szeregowi wierni, wśród których zdarzają się specjalizacje, jak nosiciele transparentów, organizatorzy dojazdów na demonstracje, modlitewni wspieracze guru, szeregowi misjonarze oraz ludzie, którzy tworzą tłum stojący murem za swoim guru i przekonujący dowolnych innych ludzi, że my nigdy nie damy się przekonać, bo racja była, jest i zawsze będzie po naszej stronie.
    Pzdr, TJ

  328. Bywalec 2
    16 grudnia o godz. 14:44

    „Fascynującym jest obserwować jak w roku miłosierdzia ogłoszonym przez Franciszka, z ust prawdziwych polskich katolików”.

    Ustal lub zdefiniuj, kto to jest „prawdziwy katolik”? Czy jest to na przykład red. A. Szostkiewicz, przyznający się do katolicyzmu otwartego? Bo z pewnością uznaje on katolicyzm otwarty za najbardziej prawdziwy ze wszystkich nurtów w katolicyzmie.

  329. @tejot 17:26

    Myślę, że Twoje spostrzeżenie jest kwintesencją struktury tej partii, a w zasadzie sekty. Popieram i przyznję się, że dopiero teraz rozumiem zachowanie moich znajomych, którzy popierają PiS. Kiedy mówiłem im, że JK unika patrzenia prosto w oczy, natomiast w jego spojrzeniu jest coś dziwnego – odrzucali moje stwierdzenie i nawet nie zastanawiali się nad nim głębiej. Przyjmują wszystko, co powie „guru” bezkrytycznie.

    A tak wracając do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, to ma miejsce coś bardzo ciekawego. PiS kopie dołek w demokracji, ale sam do niego wpadnie, kiedy starci władzę – w dalszej lub bliższej przyszłości.

  330. Rossi
    Pytasz kto to jest prawdziwy katolik ?
    Prawdziwy katolik to Prezes Tysiąclecia i Ojciec Dyrektor. Prawdziwy katolik, to także prawdziwy Polak i to najlepszego sortu. Prawdziwy katolik uważa , że Matka Boska pochodzi z Zakopanego,św. Józef to cieśla z Nowego Targu, a Jezus przyszedł na świat w Wadowicach, a nie jakaś rodzina Żydowskich uchodźców z Bliskiego Wschodu. Dzięki temu prawdziwy polski katolik może spokojnie kochać św. Rodzinę i równocześnie nie tolerować obcych, albo ludzi najgorszego sortu.
    Prawdziwych katolików możesz zawsze spotkać tam gdzie maszeruje Młodzierz Wszechpolska i inni łysi samozwańczy obrońcy prawdziwej wiary i ojczyzny.

  331. TJ

    Można prościej.

    Jądro- zakon PC.
    Partia Wewnętrzna- PiS -1% populacji
    Partia Zewnętrzna- akolici, wierzący, przydawki i przyssawki z różnych źródeł pozyskane-10% populacji wyborców.

    No i to „przypadkowe społeczeństwo”…..
    89% owiec, na razie milczących, ale juz pobekiwania Petru są słyszalne.
    Władza nad kierdlem nie jest ani baranom ani bacom, dana raz na zawsze.

  332. anur
    16 grudnia o godz. 16:44
    Mamy „powtórkę z rozrywki” z roku 2005 , tylko w zaostrzonej formie.
    Wtedy też cały czas królowała awantura , z tym że PiS miało więcej celów swych ataków (oprócz tradycyjnego PO , była jeszcze So i LPR). Teraz zostało im tylko PO i na dodatek bez Tuska (tego co za wszystko był winny).
    Teraz tej zlej tanecznicy przeszkadza TK. Za chwilę będzie głośno że te łże media popsuły PiS opinię i dlatego takie sondaże.
    Wtedy rozpisali nowe wybory z powodu kasy (a właściwie obawy że jej nie będzie) . Teraz nie ma takiego powodu.
    Pisałem już że kiedyś gdy królował komputer domowy spectrum , była na nim gra królestwo (genialnie napisana). Miało się ograniczone środki i celem było jak najdłuższe utrzymanie się przy władzy. Bardzo dużo traciło się gdy mimo długiego rządzenia nie uniknęło się skrócenia o głowę i dlatego nigdy nie należało sprzedawać helikoptera , bo nim najłatwiej było uciec gdy wybuchała rewolta, a wojsko i policja odmawiała działania bo żądali forsy , a jej nie było. Metodą na jak najdłuższe rządzenie gdy brakowało środków było obiecywanie wszystkim wszystkiego co chcieli (i oczywiście nie realizowanie ).
    Całe szczęście, że prezes nie zna tej gry (wynika to z jego działania).
    Jest możliwe, że będziemy się z nim męczyć przez 4 lata ,chyba ze mu się zachce wcześniej zabezpieczyć sobie władzę i ustawą zlikwiduje wybory parlamentarne. Wtedy ma jak w banku pucz , na którego likwidację nie będzie miał żadnych środków.
    Wtedy kadencja będzie krótsza.
    Druga możliwość krótszej kadencji to poważa choroba lub zejście prezesa (bez niego nie ma PiS’u)
    Trzecia dość prawdopodobna będzie wtedy gdy powstanie bunt w PiS’ie gdy ten nie będzie miał już co rozdawać i wykołowani zostaną na lodzie (a będzie ich większość ). Widząc jak złe są wyniki sondaży i jak zbliżają się nieuchronnie wybory wymówią prezesowi poddaństwo i jedynowładztwo się rozleci. Rozłamowcy by ratować swą skórę wesprą opozycję i może dojść do postawienia Dudy przed TS i potem do rozpisania wcześniejszych wyborów.

  333. Chcą wojny. Będą ją mieć. http://www.globalresearch.ca/you-want-war-russia-is-ready-for-war/5496090
    A jaka wtedy będzie Polska? Od morza do morza.

  334. @maciek.g 18:15

    Masz rację mówiąc o „powtórce z rozrywki”, bo Macierewicz ma ujawniać archiwa IPN, czyli wraca lustracja.

    Przypuszczam, że spośród Twoich opcji najbardziej prawdopodona jest trzecia, czyli jak mówią Anglicy floor crossing.

  335. tejot
    16 grudnia o godz. 17:26
    Zgadzam się ,że to jest sekta , z tym że jej siła nie wynika wcale z tego że jej przywódca tak zauroczył ogromną liczbę ludzi, a z faktu, że wszedł z nieformalna współprace z biskupami KK i Rydzykiem którzy dla swej polityki udzielili mu potężnego wparcia swymi fanatykami, kładąc cały swój autorytet na szali. Gros wyborców PiS to właśnie tzw „mohery” Rydzyka i fundamentalni katolicy KK.
    W 2005 roku sam doświadczyłem jak jedna Pani gdy powiedziałem że głosowałem na PO krzyknęła , jak mogłeś , słyszałeś co ksiądz na kazaniu mówił , to przeciwnicy kościoła. I od tej pory mam możliwość utwierdzania się w tym że puki kościół będzie popierał Kaczyńskiego ta fanatyczna grupa będzie go wspierać i w ekwilibrystyczny sposób tłumaczyć wszystko złe co on robi.
    Jest nadzieja, że Rydzyk (biznesmen) nie jest łatwowierny i nie wystarcza mu hołdy wiernopoddańcze. On za poparcie żąda wymiernych korzyści i tu może dojść do spięć (już dochodzi). Biskupi może też zaczną trzeźwieć jak poparcie PiS zacznie lecieć na łeb i myśleć jak ratować swoje zagrożone interesy.
    Brak poparcia kościoła to katastrofa dla PiS . Wg mnie poparcie będzie takie jak Korwina.

  336. Jasny Giezku,

    Czy mozna poprosic o jeszcze jedno sranko marmurowe? Do czterech razy sztuka, you know.

    Z najjasniejszymi pozdrowionkami. Rowniez dla Lizaka

  337. Ważna wiadomość wiążaca się z zaskakującą wypowiedzią min Waszczykowskiego sprzed kilku dni – cytuję z pamieci „kwestia uchodzców nie jest dla nas tak ważną sprawą jak polityka wobec Rosji”.

    Zwykle dobrze poinformowana Katarzyna Szymańska Bourginion nadaje z Brukseli:

    „Możliwa jest rekonstrukcja decyzji w sprawie uchodźców? Wspominał o tym wiceminister rządu PiS. Jest również pomysł jak to zrobić. Dobrowolne przyjęcie uchodźców z obozów w Turcji jest korzystniejsze dla Polski niż obowiązkowa relokacja, tych którzy już dostali się do Europy.

    Rysuje się możliwość „rekonstrukcji decyzji w sprawie uchodźców”, o której mówił wiceminister MSWiA Jakub Skiba. Ponadto, nie da się dłużej utrzymywać, że problemu humanitarnego nie ma, skoro jest. A stosunek do niego dzieli Unię coraz głębiej.

    Pod wodzą kanclerz Angeli Merkel spotykają się w czwartek – przed szczytem Unii Europejskiej – tzw. „przyjaciele przesiedleń”, czyli kraje, które gotowe są dobrowolnie przyjąć uchodźców z obozów w Turcji. Poza Niemcami, na spotkaniu w austriackiej ambasadzie w Brukseli, obecna będzie między innymi Francja i kraje Beneluksu. Jak wyjaśniają dyplomaci nie chodzi tu tylko o realizację umowy z Turcją. Stawka jest o wiele większa. To co się tam wydarzy może przesądzić o kształcie Unii Europejskiej – ostrzegają. To, że przed szczytem wokół Niemiec zgromadzą się przywódcy ośmiu krajów, potwierdza rodzący się podział w Unii na dwie prędkości. Nie można wykluczyć, że w spotkaniu weźmie udział szef Komisji Europejskiej Jean Claude Juncker. Co owemu podziałowi, dodałoby siły.

    Turcja w kontekście uchodźców znaczy o wiele więcej. To test dla Unii – powiedział jeden z dyplomatów. Ponieważ obowiązkowy rozdział uchodźców nie wypalił, Angela Merkel chce ratować swój humanitarny projekt – dobrowolnymi przesiedleniami syryjskich uchodźców z Turcji. Te kraje, które się włączą w proces w przyszłości będą stanowić trzon Unii. Będą korzystać z dobrodziejstw Schenegen i hojnego budżetu. Reszta pozostanie na obrzeżach.

    Polski rząd musi więc wybrać. W Brukseli, żeby zachęcić kraje Grupy Wyszehradzkiej zaczyna się mówić o możliwości zamiany „relokacji” na „przesiedlenia”. Byłaby to furtka i wyjście z twarzą dla Grupy Wyszehradzkiej, która odrzuca wymuszoną przez Brukselę – relokację. Czechy i Słowacja zaczynają się łamać. Mówią, że realizują własne programy narodowe przesiedleń, ale zgłaszają swoją pomoc na spotkaniach dotyczących przesiedleń z Turcji.

    Przesiedlenia są korzystniejszą formą przyjmowania uchodźców niż relokacja na którą zgodził się rząd PO-PSL (7 tys. uchodźców z terenów Włoch i Grecji). Ta zamiana „relokacji” na przesiedlenia może być ową „rekonstrukcja decyzji” o uchodźcach, którą zasugerował wiceminister MSWiA Jakub Skiba. Przesiedlenia są – dobrowolne (dla kraju przyjmującego i uchodźcy). Relokacja jest obowiązkowa, wymuszona obecnością imigrantów, którzy przekroczyli granice UE i dostali się np. do Włoch czy Grecji.

    Przesiedlenia mają aspekt humanitarny na którym tak zależy polskim władzom, są też czasowe. Przesiedlony wraca do siebie, kiedy sytuacja w jego kraju się poprawi. Ponadto – uchodźcy są daleko, w obozach poza UE, można więc ich lepiej (bez presji czasowej) sprawdzić pod kątem radykalizmu i potencjalnego zagrożenia terrorystycznego. Można także wybrać tych, którzy bardziej odpowiadają nam kulturowo, a więc np. chrześcijan, a także tych, którzy wpasują się w nasz rynek pracy. Można wybrać np. inżynierów, albo wręcz przeciwnie – pomoce domowe. Polski rząd będzie musiał więc wkrótce zdecydować: między marginalizacją Polski a zgodą na dobrowolne, humanitarne przesiedlenie pewnej liczby uchodźców z obozów w Turcji.”

    Zródło:

    http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/katarzyna-szymanska-borginion/blogi/news-rekonstrukcja-decyzji-w-sprawie-uchodzcow-jest-pomysl-jak-to,nId,1939872#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other

  338. Znalezione w sieci:
    „Trybunał Konstytucyjny, na posiedzeniu w składzie jednoosobowym ustalonym przez Prezesa Andrzeja Rzeplińskiego i obejmującym sędziego Andrzeja Rzeplińskiego, po rozpatrzeniu wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie Hymnu Polskiego, orzekł, że aktualny Hymn Polski nie jest zgodny z Konstytucją.

    Trybunał Konstytucyjny nie rozważał wszystkich słów hymnu, a poprzestał na analizie jedynie pierwszej strofy, w której zawarte są słowa: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…”. Słowa te stoją w jawnej sprzeczności z zapisem Konstytucji:

    art.68 pkt.1 · Każdy ma prawo do ochrony zdrowia,

    gdyż ich wymowa daje wrogom Polski jasną wskazówkę, co mają zrobić, by Polska zginęła. Ta jawna instrukcja dla wrogów podważa prawo Obywateli RP do ochrony zdrowia i wręcz naraża ich na utratę życia.

    __________________________________________________________________________

    Niniejsze orzeczenie ma być bezzwłocznie opublikowane, a jego sentencja ma moc powszechnie obowiązującą i jest ostateczna.

    Wydziały Prawa wszystkich uniwersytetów w Polsce apelują o zastosowanie się do tego prawa : Dura lex sed lex.”

  339. Mauro Rossi (9:22, 9:25)

    „Orteq: ‚Przy trzech glownych kandydaturach figurujacych na liscie w owych wyborach prezydenckich: Walesa, Mazowiecki, Tyminski, jak myslisz komu bylo po drodze glosowanie na Tyminskiego’?’
    Mawar: ‚Ubekom, nawet wyposażyli go w tzw. czarną teczkę*)… Tyminszczyzna to się u ciebie uszami wylewa.’ ”

    To ogromna ilosc ubekow zgromadzil wokol siebie Tyminski: 3 683 098 wyborcow zaglosowalo na te enigma. Wiekszosc z nich to byli Polacy w przedziale wiekowym
    18-25 lat.

    Nie wiedzialem, ze juz wtedy powstawaly takowe terminy. Tyminszczyzna, hmm. To stad musi sie wywodzic kaczewizna. Lepiej znana jako kaczewia. Wczesniej jako bolszewia.

    A to akurat guano nie mnie sie wylewa z uszu tylko tobie, Maw… err, Mauro. Co do tego nie ma najmniejszych watpliwosci
    ————————————————-
    *) „W trakcie kampanii „człowiek spoza układu” stał się obiektem licznych ataków ze strony mediów, ale też Urzędu Bezpieczeństwa Państwa. Tymińskiemu zarzucono związek ze współpracującą wówczas z terrorystami Libią oraz kontrolowaną przez kartele narkotykowe Kolumbią. Oskarżenia okazały się fałszywe.

    Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/polska-wspolczesna/news-stanislaw-tyminski-czlowiek-spoza-ukladu,nId,1545589#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other

  340. Uparcie przemawiamy językiem zasad demokratycznych i liberalnych dla utrzymania tych zasad – wierzę, że jesteśmy w tym szczerzy – ale wydaje mi się także, że mówimy takim językiem, by zachować ideologiczny cień naszej dominacji, która się strzępi. Obserwujemy „postępy demokracji” na świecie. Oczywiście w Tunezji, Egipcie, Afganistanie ludzie również, tak jak my, chcieliby być lepiej rządzeni. Gdyby się rządzili lepiej, gdyby udało im się rządzić lepiej lub, powiedziałbym, tylko trochę lepiej, tak jak Chińczycy, umocniliby odpowiednio do tego swoją niezależność i siłę, tak jak my to zrobiliśmy dawno temu, w XVIII i XIX wieku, a energia wytworzona przez ten postęp społeczny i polityczny nie byłaby użyta bez reszty na wytwarzanie i konsumpcję produktów wymiany.

    W tej właśnie chwili, kiedy Europejczycy usiłują, co dla mnie jest szaleństwem, zinstytucjonalizować utopijną i apolityczną interpretację zasad liberalnych, ludzie spoza limes odkrywają zasoby mocy zawarte w pracy i wymianie. Konkurencja czysta i nie spaczona była długo niezbyt skrywanym podstępem zachodniej dominacji. Teraz stała się, na mocy dla mnie tajemniczego odwrócenia, uzasadnieniem zarówno dla wypatroszenia naszego przemysłu, jak i przyczyną naszego moralnego okaleczenia. Źródło naszej siły stało się dzisiaj źródłem naszej słabości i argumentem na rzecz naszej kapitulacji. Rozkładamy się pod działaniem zasady, którą narzuciliśmy światu i którą nadal promujemy jako nasz najcenniejszy wkład w dobro ludzkości. Jak długo jeszcze? Nie wiem, czy znacie państwo odpowiedź. Ja jej nie znam.
    http://www.przegladpolityczny.pl/artykul/170/pierre-manent—kryzys-liberalizmu.html
    ============

    Ciekawe……

  341. Wiesiek, chłopie, co Ty pijesz, że tak mądrze gadasz, t.j. piszesz.
    A może też cosik palisz?

  342. Levar,
    Nie wiem, czy kpisz, czy o drogę pytasz.
    Co do hymnu,
    Facet który skończył na prawie bezludnej wyspie daje nam przykład jak zwyciężać mamy, no to i tak zwyciężamy.

css.php