Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.12.2015
środa

Ślepi jak kocięta

16 grudnia 2015, środa,

Każda władza, nawet ta wybrana demokratycznie, jest wrażliwa na punkcie opinii, jaką się cieszy w mediach, zwłaszcza zagranicznych.

Prawo i Sprawiedliwość nie jest wyjątkiem, a nawet jest szczególnie uczulone na krytykę, zarówno tę „Made in Poland”, ale przede wszystkim za granicą, którą trudno jest zdezawuować jako układ, resortowe dzieci, geny zdrady.

Tak jak przeciwnicy PiS w kraju czują się bezsilni i sfrustrowani, że do najbliższych wyborów jeszcze 3 lata, tak panowie Kaczyński, Waszczykowski i inni są sfrustrowani swoją bezsilnością wobec mediów zagranicznych, które i tak usiłują na wszelkie sposoby zdyskredytować. Bo i jest się czym przejmować.

Dzisiejsza „Bild Zeitung” – największa i opiniotwórcza gazeta niemiecka – pisze, że jest „haniebne, iż samozwańczy wybawca Polski niszczy fundamenty demokracji”. Nowa władza „ignoruje podział władz”, prowadzi „swego rodzaju czystkę etniczną” w ministerstwach, urzędach i w mediach. – Tak źle jak jest teraz już dawno w Polsce nie było – pisze komentator „BZ” i dodaje, że zdaniem Jarosława Kaczyńskiego jego krytycy nie są ludźmi dobrego pokroju, „mają zdradę w genach”.

Na naszym blogu Bart Norte (16 grudnia, godz. 10:43) przytacza komentarz publicznej rozgłośni Deutsche Welle. (Chyba jest tam i link). Dowiadujemy się, że prezes Kaczyński już w latach 2005–2007 „był katastrofą”, a w negocjacjach doprowadzał Unię Europejską „do białej gorączki”. Kaczyński nazwał opozycję, która wyszła na ulice, złodziejami. „Złodziejem jest jednak sam Kaczyński – bo kradnie Polsce demokrację. Unia Europejska powinna pomóc w jej obronie”.

Znany politolog bułgarski Ivan Krastev zastanawia się na łamach „The New York Times”, dlaczego Polska odwraca się od Zachodu. Autor pisze o ułaskawieniu i nominacji Mariusza Kamińskiego, usunięciu flagi unijnej z sali konferencji prasowych rządu i łamaniu trójpodziału władz. Po czym zastanawia się, dlaczego prymus Europy i transformacji, kraj, który tyle osiągnął, odwraca się od demokracji liberalnej. (Dochodzi do wniosku, że to szersza tendencja w Europie i dziwi się, że kilka państw pozostaje jeszcze przy liberalnej demokracji).

Jeżeli do tego dodać oznaki niezadowolenia w Polsce – uchwały wydziałów prawa i administracji UJ, UW i wydziałów prawa innych miast, Senatu UW czy sobotnią demonstrację – to rządowi specjaliści od PR mają moc roboty. W sprawie jakże krzywdzących i niesprawiedliwych opinii mediów zagranicznych obowiązuje następująca argumentacja: media zagraniczne powiązane są interesami z Polską. W Polsce nie brak Volksdeutschów, którzy donoszą na swój kraj. Na Zachodzie kwitnie propaganda antypolska, w czym mają swój udział emigranci z 1968 roku. Zachód, zwłaszcza Niemcy, nie jest zainteresowany silną, suwerenną Polską. Woli raczej kraj slaby, ponad którym można będzie swobodnie robić interesy z Rosją.

Niechętne Polsce relacje pochodzą albo od sfrustrowanych Polaków, albo od autorów zagranicznych, którzy nie znają języka i nie mają pojęcia, co się w Polsce dzieje. Najbardziej gorliwi i przenikliwi, jak minister Witold Waszczykowski, wytropili, że za krytyczną relacją CNN stoi Radek Sikorski (znajomy redaktora i częsty gość CNN), a w innych przypadkach tropy prowadzą do jego małżonki, Anne Applebaum, „powiązanej z Washington Post” (gdzie ukazał się bardzo krytyczny artykuł Diehla, wieloletniego korespondenta w naszym regionie).

O dalszych odkryciach będziemy informowali sukcesywnie, tylko proszę o niczym nie informować tych baranów z mediów zagranicznych, bo oni sami, bez naszej pomocy, są ślepi jak kocięta.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 421

Dodaj komentarz »
  1. Drogi Gospodarzu,

    Do najblizszych wyborow powszechnych bedziemy musieli poczekac 4 lata, nie 3. Jeden rok dluzej dzialan kaczystowskich to jeden rok dluzej umacniania wladzy absolutnej. Na pierwszy ogien, jak wiadomo, poszedl TK. W czwartym roku kaczewia bedzie ustawiala swoich soltysow

  2. Mauro Rossi (9:22, 9:25)

    „Orteq: ‚Przy trzech glownych kandydaturach figurujacych na liscie w owych wyborach prezydenckich: Walesa, Mazowiecki, Tyminski, jak myslisz komu bylo po drodze glosowanie na Tyminskiego’?’
    Mawar: ‚Ubekom, nawet wyposażyli go w tzw. czarną teczkę*)… Tyminszczyzna to się u ciebie uszami wylewa.’ ”

    To ogromna ilosc ubekow zgromadzil wokol siebie Tyminski: 3 683 098 wyborcow zaglosowalo na te enigma. Wiekszosc z nich to byli Polacy w przedziale wiekowym
    18-25 lat.

    Nie wiedzialem, ze juz wtedy powstawaly takowe terminy. Tyminszczyzna, hmm. To stad musi sie wywodzic kaczewizna. Lepiej znana jako kaczewia. Wczesniej jako bolszewia.

    A to akurat guano nie mnie sie wylewa z uszu tylko tobie, Maw… err, Mauro. Co do tego nie ma najmniejszych watpliwosci
    ————————————————-
    *) „W trakcie kampanii „człowiek spoza układu” stał się obiektem licznych ataków ze strony mediów, ale też Urzędu Bezpieczeństwa Państwa. Tymińskiemu zarzucono związek ze współpracującą wówczas z terrorystami Libią oraz kontrolowaną przez kartele narkotykowe Kolumbią. Oskarżenia okazały się fałszywe.

    Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/polska-wspolczesna/news-stanislaw-tyminski-czlowiek-spoza-ukladu,nId,1545589#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other„

  3. Wydaje mi sie, ze Pan Redaktor dokonuje ekstrapolacji wlasnych fobii I kompleksow.

    PiS robi swoje i tzw naglasnianie reakcji swiatowych bylo do przewidzenia a pouczanie Polakow przez Niemcow PiS nie zaszkodzi a wrecz odwrotnie…
    Chyba to sam Olechowski pisal o niemieckich pieniadzach w plastikowych reklamowkach dla pozniejszych tworcow PO.

    Histeria jest i byla spodziewana.
    Gdy PO wpychalo przy pomocy swoich sedziow w Trybunale wlasnych ludzi obroncy demokracji milczeli wiec aktualne pokrzykiwania sa absolutnie niewiarygodne.
    Tu oczywiscie nie chodzi o demokracje tylko szok z powodu utraty wladzy i rzadu dusz.

    Gdy Kopacz obracala sie plecami do Prezydenta Dudy a on nie zdolal sie pozegnac te same media tez oglaszaly koniec demokracji.

    Zwolennikom koniecznych zmian w Polsce zycze zimnej krwii.
    Odsuniecie skorumpowanych elit i zniszczenie pasozytniczego ukladu tego wymaga.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Po co zdziwienie? Od dawna wszystko było jasne, do przewidzenia. Niewiele trzeba wyobraźni aby przewidzieć dalszy ciąg. Więc lepiej dać sobie spokój. Niech sami się zatłuką na śmierć. Naród jest głupi to i tak nie poczuje. Byle był katolicki.

  6. Ja, obywatel bezpartyjny i tak nie uznaję i nie respektuję żadnej władzy, która nie została wybrana w uczciwych, powszechnych, równych i wolnych wyborach z uszanowaniem biernych i czynnych praw wyborczych każdego obywatela, również bezpartyjnego obywatela. Zatem ten teatr kreatur medialnych w mediach mnie w sumie nie obchodzi.

  7. http://www.przegladpolityczny.pl/artykul/170/pierre-manent—kryzys-liberalizmu.html

    TRochę o liberalizmie, promotorach, sponsorach, motywach….
    Z poprzedniego wątku……

  8. Po co sie dziwic, zapytuje, Jasny Giez

    Moje zdziwienie dotyczy jednej sprawy. Dlaczego KOD milczy na temat absurdalnej ordynacji wyborczej? Tej, ktora pozwolila na zagarniecie przez PiS pelnej wladzy, przy 18 procentach wyborcow, niecale 6 milionow, glosujacych na kaczewie.

    Zbyt wysokie progi wyborcze oraz brak STV (Single Tranferable Vote) zezwolily na to, ze glosy oddane na partie lewicowe czy lewicujace, zostaly zagarniete przez prawicowa partie. Tego w innych jurysdykcjach nie graja na zadnych pogrzebach

  9. W kraju oznaki niezadowolenia, zupełnie uzasadnionego, pochodzą od obywateli zjednoczonych z ich przewodnią siłą, partią Prawa i Sprawiedliwości, gdyż lobbyści banków zagranicznych i inne ośrodki próbują storpedować …

  10. Jacek, NH (20:40)

    „szybko politycy europejscy musieli przyznać- przynajmniej prywatnie- że prezydent Polski twardo broni interesy swego kraju i zasługuje na szacunek.”

    Ozeszty. Zagraniczny szcunek dla sp. Kartofla? Zartujesz, prawda? Nawet po jego nieslawnej smierci malo kto liczacy sie w swiecie nie poszukal wymowki, zeby na pogrzeb nie dojechac.

    Bo Saakaszwili do liczacych sie w swiecie, czy nawet w samej Gruzji, nigdy nie nalezal

  11. W latach 2005-2007, czyli podczas pisuarowego rzadzenia absolutnego, milusinskie blizniaki znane byly w swiecie pod ksywa „The Terrible Twins”. I to tylko w tej ksywie mozna doszukiwac sie jakiegos szacunku.

    We wszystkim innym byl jeden wielki smiech na sali. Kartofle, wiadomo

  12. Zupelnie nie warto sie przejmowac.
    Odspawywanie od koryta zawsze mialo bolec.
    Tzw. Elity traca rzad dusz i realna wladze.

    Nie dajmy sie wpuscic w to gonienie kroliczka pelne obludy, manipulacji i insynuacji

    Poczatkiem histerii bylo swiete oburzenie gdy Duda nie pozegnal sie z Kopacz gdy odwrocila sie ona do niego demonstracyjnie plecami…
    To juz byl „koniec demokracji.”

    Ta histeria calkowicie sie zdewaluowala.
    Gdy niby broniacy konstytucji apolityczni sedziowie wraz prezesem trybunalu pisali dla swojej partii jak sie okazalo niekonstytucyjna uchwale majaca dac PO narzedzie mieszania w demokracji nikt z katonow polskich czy zagranicznych szat nie rozdzielal.
    Wiec o zadna demokracje tu nie chodzi co z reszta jest oczywiste.

    Jezeli ci sami Niemcy , ktorzy dawali w plasikowych reklamowkach kase dla przyszlych tworcow PO dzis sie piekla jest to zupelnie naturalne.
    Niemieckie pouczanie PIS-owi najwyzej pomoze.

    Od momentu gdy Komorowski przejechal ciezarna zakonnice na pasach ukladowe media grzezna w paranoje do tego stopnia, ze uwierzyly ponownie w swoja sprawcza role.

  13. PiSowscy propagandziści i planiści mają ogląd świata bardzo zawężony, najpierw patrzą na siebie i z zadowoleniem odhaczają wszelkie kwadraciki ankiet w kolumnie OK, następnie przechodzą do mediów zagranicznych i dziwa się a nawet pokazowy wk..w ich ogarnia, gdy przy artykułach o Polsce nie znajdują kolumny OK. odptaszkowanej od góry do dołu, tylko seria NO jest wypełniona.

    Ci ludzie tkwią w swojej parafii na peryferiach wraz z Prezesem. Polityka zagraniczna wg nich ma się sama robić – z wdzięczności dla Polski, że jest i zaczęła świecić przykładem moralnej czystości kraje sąsiedzkie mają być spolegliwe, a kraje dalsze maja naśladować te sąsiednie.
    Mając tak uproszczony moralistyczny, pełen samochwalnych iluzji obraz stosunku świata do Polski ci ludzie będący przy rządach w tym pięknym umęczonym kraju przeżywają głębokie frustracje przy lekturze różnych cajtungów i tajmsów. Krew ich zalewa i to co robią i robić będą, to zaprzeczać, zaprzeczać i jeszcze raz zaprzeczać, bo w kraju taka metoda daje remis, gdy jest się przegranym, czyli pozwala na wstępne wydobycie się za włosy z najgorszych opresji medialnie nagłośnionych.

    Nic dziwnego, że obrażone miny na Apfelbaumów i obelgi słane do różnych cajtungów, to główne zajęcie dyplomatów. Dyplomaci ci tłumaczą tym cajtungom i tajmsom, że są wykwitem środowisk folksdojczów oraz zmowy banjksterskiej i że ich redakcje, to potomkowie Goebbelsa i Hitlera i że my znamy takich, bo w kraju mamy współpracowników gestapo, którzy wychodzą na ulice jak również folksdojczów rozsianych po różnych polskich ziemiach przez rodzinę Tuska.

    Ci ludzie jakby byli infanytylni, jakby nie zdawali sobie spraw z tego, że na świecie są media różnych odcieni, ze są spostrzegawczy i wyedukowani i poinformowani dziennikarze. Te panie i ci panowie nadal się dziwią, że można pisać o rządach PiSu w Polsce nie tylko dobrze.
    Swoja głośną naiwnością ci panowie chcą oszukać rodaków, zaćmić im umysły , przekabacić gorącymi zaprzeczeniami na wiarę w nadrzeczywistość, na myślenie wg jednego rzekomo patriotycznego wzorca, na wiarę w spiski i złe duchy.

    Do nich mało co dociera z zewnątrz, a już takie okropności, że oni – PiS – wybrańcy ludu, politycy z mocnym mandatem mogą się mylić, czy błądzić, to dla bohaterów dobrej zmiany tortury duchowe nie do zniesienia.
    Natychmiastowa kontra, odbicie piłeczki – to wy nie przestrzegacie prawa, to wy jesteście sprawcami rzezi Woli, to wy macie wiadome pochodzenie, itp.
    Protest, zaprzeczenie, insynuacyjka podbarwiona ksenofobią. Oto środki zaradcze, które stosują demokratycznie, prawidłowo wybrani i demokratycznie, prawidłowo walczący ze złem PiSowcy.

    Za chwilę się dziwią, ż skutek tego rodzaju reakcji jest jak na umarłego kadzidło – nie pomogło, nie przyjęli, nie przeprosili. Huncwoty. Dyskryminują nas, poniżają, chcą na zmusić, podporządkować. Ale my wybrani, my się nie damy.
    Pzdr, TJ

  14. Brawo!
    Kornik czy opornik?

    Zdrowych i sytych Świąt!
    A Dulszczyźnie

    na pohybel!

  15. „Miażdżąca większość” Kaczyńskiego ulega powolnemu miażdżeniu

    Dziś rano w TOKFM (8:00) M. Meller, S. Sierakowski i B. Chrobota podważali (w oparciu o niedawne badania sondażowe) doktrynę PiS zakładającą, że dla obywateli temat Trybunału jest daleko mniej istotny od 500 zł na dziecko i niższy wiek emerytalny. Tak myśleli stratedzy PiS od Kaczyńskiego poczynając, ale się nieco obślizneli w rozpoznaniu społecznych preferencji. Sierakowski jeszcze bronił tezy, że 500 zł trwale wpłynie na przywiązanie nisko zarabiających do PiS. Ale niedawno pisał, że peronizacja jest klasy średni – więc niech się zdecyduje, kto jest adresatem polityki społęcznej PiS. Niewątpliwie 500 zł dostaną rodzice dzieci, którzy sami są na ogół poniżej 40-tki … tyle spekulatywnych teorii snują eksperci krajowi w mediach naszych, że nie mam głowy do NYTimesów i FAZów zachodniego świata. Pozostawiam ten dyskurs min. Waszczykowskiemu i red. Passentowi do owocnego prowadzenia i rozstrzygnięcia.

    Mnie się wydaje, że wybory są za trzy lata – samorządowe. I że ich los rozstrzygnie się w kraju, wśród osób nie czytających zagranicznej prasy i nie oglądającycH CNN. I to będzie obiektywna wycena działań i dokonań tego reżimu. Nie będę wchodzić w szczegóły, na dwoje babka wróżyła, ale wiele pomysłów w sferze gospodarczej jest wzajemnie sprzecznych, program nie ma spójności, równowagi i oparcia w faktach. Moim zdaniem krytyczny będzie dopiero rok 2017, kiedy trendy skutków dzisiejszych ustaw się utrwalą. Poważne załamanie nastąpi w czerwcu, za 18 miesięcy. O sytuacji w Polsce wypowie się KE, banki zagraniczne, agencje ratingowe – wszystkie te „złe duchy” kapitalizmu. Nie pobijemy Grecji, o to nie ma obaw. Ale min. Waszczykowski z premierami Szydło i Morawieckim, oraz innymi ministrami nie nadążą z dementowaniem. Będzie nadzwyczajnie, będzie ciepły wieczór, robotnicy Ursusa nie będą odkręcać szyn kolejowych na linii do Berlina.

  16. Muszynianka (21:16)

    Do wyborow POWSZECHNYCH pozostalo 4 lata w kaczyzmie.

    Nad wyborami samorzadowymi za trzy lata pochyli sie nadkaczelnik z taka sama uwaga jak sie juz pochylil nad TK. Przy wladzy pozostalo 50% of The Terrible Twins

    Doszukalem sie szacunku dla kartofli:

    „Byli bojownicy o wolność wracają do nalogow autorytaryzmu”

    http://www.prospectmagazine.co.uk/magazine/polandsterribletwins

    Poland’s terrible twins

    Before Lech Kaczynski and his identical twin brother Jaroslaw became, respectively, president and prime minister of Poland in 2005, a mocked-up group photo of the future president standing in a row with the rest of Europe’s leaders did the email rounds among Poland’s intelligentsia. “Think before you vote!” read the caption. The head of the diminutive Lech reached, on average, elbow level of the other leaders.

  17. W tym czytaniu przez PiSowców zachodniej prasy jest spora doza masochizmu . Tutaj ktoś z reguły nie znający języka , zajmuje się lekturą prasy , o zupełnie innej orientacji politycznej , w której ukazują się niepochlebne o nim artykuły, których autorami do tego są volksdeutsche , Żydzi i inni zdrajcy ojczyzny.
    Po przeczytaniu zapewnia się , że se mogą pisać , nam to zwisa, a potem i tak się wkurza, obraża i dementuje. I po co to wszystko ? Przecież te artykuły nie są przeznaczone dla PiSu. Przecież są gazety piękniejsze , polskie , gdzie prawdziwą prawdę piszą, jak nie przykładając taka „Gazeta Polska”.
    Przyczyną może być tylko masochizm Polski jęczącej, która bezprzerwowy i czujnie szuka argumentów dla swoich jęków i skarg.

  18. Materiał z Deutsche Welle wspomniany przez Daniela Passenta w felietonie był komentarzem redakcyjnym Barbary Wesel.

    Zdecydowałem się na jego wklejenie ponieważ autorka potwierdziła w nim, że słowa szefa PE Martina Schulza o znamionach „zamachu stanu” w RP są również politycznym stanowiskiem rządu RFN.
    Materiały z Deutsche Welle prezentuje na blogu tylko dlatego, że odzwierciedlają one linię polityczną urzędu kancerskiego – zarówno w tresci dobieranych przedruków z prasy niemieckiej jak i głównie komentarzy redakcyjnych.
    Robię to dlatego, bo wydaje mi się ważne by czytajacy blog mieli jasność jak rząd RFN podchodzi do sytuacji politycznej w Polsce.

    Równocześnie pozwolę sobie zauważyć, że ostra retoryka tekstów DW jest normą w przypadku sytuacji konfliktowych w które zaangażowany jest rzad Niemiec i w przypadku tekstów na temat RP nie powinna dziwić.

    Dużo ostrzej i agresywniej aniżeli rząd RP redakcja DW oceniała jakiś czas temu np rząd grecki Aleksisa Ciprasa i Yanisa Varoufakisa – w czasie kryzysu greckiego.

    Ps. Zamieszczony dziś rano materiał redakcyjny Barbary Wesel, który wkleiłem pod poprzednim tematem (wspomina o nim Daniel Passent w felietonie) przed kilkoma godzinami znikł z portalu DW.

  19. Panie Redaktorze,
    pamieta pan stan wojenny? Byl pan wtedy pod drugiej stronie: tej racji stanu, nie swobod obywatelskich.
    Pamieta pan choc jednego korespondenta mediow „wolnego swiata” ktory pisal przychylajac sie do panskich czy p.Urbana opinii? Byl taki? Jesli nie to czemu?
    Boo w to ze wszyscy oni byli baranami nie uwierze.

    Dzis jest dokladnie tak samo.

    Nb. jakich zmian oczekiwalby pan po rzadzie p.Kaczynskiego( oki- pani Szydlo) by uznal pan ze to co robia sluzy Polsce a nie ja rujnuje?
    w polityce spolecznej, zagranicznej, finansach, polityce wobec gornictwa, zarzadzaniu panstwem wreszcie. Tylko tak konkretnie, prosze.

    pozdrawiam

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  20. Bar Norte (21:43)

    „Zamieszczony dziś rano materiał redakcyjny Barbary Wesel, który wkleiłem pod poprzednim tematem (wspomina o nim Daniel Passent w felietonie) przed kilkoma godzinami znikł z portalu DW.”

    Wydaje mi sie, ze mamy do czynienia z nastepnym dowodem na to, iz oglaszanie MASOWOSCI zagranicznej krytyki kaczynizmu w Polsce jest sporo na wyrost.

    Podobnie na wyrost jest sugerowanie, ze ta krytyka odzwierciedla linię polityczną urzędu kancerskiego.

    Kaczy dokladnie wie, ze przez nastepne 4 lata cala ta krytyka – minimalna za granica, calkowicie bezsilna wewnetrz kraju – to mu moze naskoczyc

  21. neospasmin (21:59)

    „Dzis jest dokladnie tak samo”

    Czy mozna poprosic o uscislenie co dzis jest dokladnie tak samo jak bylo podczas stanu wojennego?

    Z gory dziekuje

  22. Bar Norte
    Deutsche Welle znajduje się pod prawnym nadzorem niemieckiego rządu. Niemiecki rząd nie ingeruje jednak bezpośrednio w prace redakcji i Deutsche Welle nie reprezentuje oficjalnego stanowiska niemieckiego rządu, co oczywiście nie oznacza , że pozycje obu instytucji nie mogą być zgodne , albo zbliżone.
    Wiem , że dla kogoś przyzwyczajonego do stosunków panujących w Polskich mediach, informacja o redakcyjnej niezależności rządowej rozgłośni, jest mało wiarygodna , ale jest prawdziwa.

  23. Orteq
    16 grudnia o godz. 20:25
    Szanowny Panie,
    wiek iskleroza robia swoje, wiec gospodarzowi to i owo moze sie czasem cpopieprzyc. Smutne jest tylko to, ze calkiem spora grupka ludzi to pieprzenie
    starego bolszewickiego zgreda traktuje calkiem serio.
    Bo przeciez tylko kompletnie skretynialy zgred moze powolywac sie na brukowca typu
    „Bild Zeitung”, ktory moze uchodzic jako gazeta opiniotworcza co najwyzej
    w kregach meneli spod budki z piwem.

  24. neospasmin
    16 grudnia o godz. 21:59

    Mój komentarz
    Zagraniczni korespondenci i obserwatorzy zarówno w czasie introdukowania stanu wojennego pisali to co widzieli, jak i dzisiaj przy próbie dekonstrukcji (ulubiony termin Prezesa) trójpodziału władzy w Polsce piszą to co widzą. Co ma Passent, czy Urban do tego?
    Pzdr, TJ

  25. Nie sądzę, że red. Passent jest ślepy jak kocię. Nigdy nie był. Ale – jak przystało na wzór oportunizmu – jest tu nieuczciwie wybiórczy, ignorując zupełnie informacje, które kolidują z jego polityczną propagandą, którą nasilił zwłaszcza ostatnio, przyłączając się do wojny przeciwko nowym władzom w Polsce. Niestety, wygląda mi to na publicystyczną bezczelność.

    To, że pan Passent cytuje „Bild Zeitung” (podobno „największą i opiniotwórczą gazetę niemiecką”), który wypisuje idiotyzm typu: „jest haniebne, iż samozwańczy wybawca Polski niszczy fundamenty demokracji” i twierdzi, że nowa władza dokonuje „czystki etnicznej”, się nie dziwię, bo to miód na uszy jego (również jego redakcyjnych kolegów i naczalstwa). Ale dlaczego pomija zupełnym milczeniem to, że są również inne głosy w prasie europejskiej (także niemieckiej)? Może by pan również i te inne przedstawił, a chociażby o nich wspomniał? (tak się tylko retorycznie pytam)

    Jak zauważyłem, to, co red. Passent podaje w swoim wpisie, pokrywa się niemal dokładnie z pierwszym akapitem artykułu na stronie Onetu. Szkoda, że nie raczył on zauważyć tego, co było w następnych.
    Podaję więc to tutaj w całości:

    „Z kolei ukazujący się w Berlinie dziennik „Tagesspiegel” apelował parę dni temu do Niemców, aby okazali więcej zaufania do trwałości demokracji w Polsce. Autor komentarza „Jeszcze Polska nie zginęła” przypomina, że poprzedni rząd także naruszył zasady wyboru sędziów TK.
    Autor Christoph von Marschall wytyka Niemcom „nadmierną gotowość do oburzania się”. Gdy nowa partia rządząca PiS „spróbowała zaraz po zaprzysiężeniu dobrać się do sądów i mediów”, zaczęto od razu mówić o „orbanizacji” Polski, ostrzegając, że kraj będzie wkrótce rządzony w sposób autorytarny tak jak Węgry – pisze niemiecki dziennikarz i zaznacza, że „oburzenie było przedwczesne”.
    Jego zdaniem przeszkodą dla upadku demokracji nie jest oburzenie zagranicy, lecz „obywatele i instancje kontrolne w danym państwie, czyli sądy i społeczeństwo obywatelskie”.
    „Polska na razie zdała test” – ocenia Marschall, zaznaczając, że dowodem jest orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który uznał ustawę autorstwa PiS w trzech punktach za sprzeczną z konstytucją.
    Komentator pisze, że demonstracje w kilku polskich miastach w minionych dniach nie były co prawda liczne, jednak w przypadku, gdyby rząd chciał zakwestionować demokratyczne zdobycze okresu po 1989 roku, polskie społeczeństwo obywatelskie „będzie na miejscu”. Jego zdaniem Parlament Europejski podjął słuszną decyzję, rezygnując z przeprowadzenia już teraz debaty o sytuacji w Polsce.
    Marschall zaznacza, że nie tylko Polska, lecz wszystkie kraje UE, powinny wyciągnąć z sytuacji w Polsce wniosek, iż „nie wolno grać zasadami postępowania”. „Muszą one być tak samo niepodważalne jak podział władz, wolność słowa i pluralizm mediów” – pisze autor.
    Przy okazji zwraca uwagę, że to poprzedni rząd PO „popełnił pierwszy grzech”, mianując dwóch sędziów TK „na zapas”, co było jego zdaniem „oczywistym naruszeniem reguł”. Jak pisze, UE nie zainteresowała się wówczas tą sprawą – „prawdopodobnie dlatego, że wielu (polityków i dziennikarzy) w Europie Zachodniej sympatyzuje bardziej z PO niż z PiS”.
    Marschall napomina Zachód, że nie powinien uzależniać oceny naruszenia zasad od tego, czy sympatyzuje z danym ruchem politycznym, czy nie. „Kto łamie zasady, ten podkopuje zaufanie do instytucji państwowych” – czytamy w „Tagesspieglu”.
    Komentator uważa, że Niemcy powinni mieć „trochę więcej zaufania do demokracji” u wschodniego sąsiada. Polacy są powodem irytacji – przyznaje – ze względu na to, że inaczej podchodzą do imigrantów, polityki energetycznej czy Rosji, lecz nie sprawia to, że są „per se mniej demokratyczni”.”

    Koniec cytatu.

  26. Proponuję redaktorowi Passentowi kilkakrotne przeczytanie (ze zrozumieniem) zdania Christopha von Marschalla, publicysty „Tagesspiegel”:
    …wielu (polityków i dziennikarzy) w Europie Zachodniej sympatyzuje bardziej z PO niż z PiS”
    i uwzględnienia tego w swoich politycznych komentarzach na temat reakcji zachodniego establishmentu (polityczno-publicystycznego) na sytuację w Polsce (w co raczej wątpię – zapewne nadal red. Passent będzie udawał ślepe kocię).

  27. Orteq

    „Podobnie na wyrost jest sugerowanie, ze ta krytyka odzwierciedla linię polityczną urzędu kancerskiego.”

    W naszerszym rozumieniu jednak odzwierciedla. Tak jest z portalami rządowymi czy innymi mediami rządowymi.
    Podobnie przecież np Sputnik czy RP prezentuje linię polityczną rządu rosyjskiego.
    Ale oczywiscie zdarzają się zamieszania – jakieś błedy w prowadzeniu linii czy interwencje i materiały znikają, jak ten wspomniany.
    To tylko ludzie robią tę linię polityczną wiec mogą się mylić, strzelić gafę czy po prostu przesadzić.

    Z powyższego wynika, że nie angażuję się emocjonalnie czytając te materiały, bo zdaję sobie sprawę, że narracja czy retoryka materiałów z takich zródeł odzwierciedla jedynie temperaturę sporu między państwami.
    Czytam to tylko po to by poznać punkt widzenia rządu RFN.
    A z tym dziś jest tak a jutro może być inaczej.

    O Ciprasie na którym DW jeszcze rok temu psy bardziej niż na Kaczyńskim wieszało teraz ci sami ludzie piszą całkiem zyczliwie.

    Ps. Zerknij na tekst, który wkleiłem pod poprzednim tematem, o 19,25:

    „„Możliwa jest rekonstrukcja decyzji w sprawie uchodźców? Wspominał o tym wiceminister rządu PiS. Jest również pomysł jak to zrobić. Dobrowolne przyjęcie uchodźców z obozów w Turcji jest korzystniejsze dla Polski niż obowiązkowa relokacja, tych którzy już dostali się do Europy.”

    Gdyby wyszło już będzie „dobra zmiana” w relacjach RP-RFN.
    I wspomniana Barbara Wesel będzie pisać słodziutko!

  28. Bywalec 2

    „Deutsche Welle znajduje się pod prawnym nadzorem niemieckiego rządu. Niemiecki rząd nie ingeruje jednak bezpośrednio w prace redakcji i Deutsche Welle nie reprezentuje oficjalnego stanowiska niemieckiego rządu, co oczywiście nie oznacza , że pozycje obu instytucji nie mogą być zgodne , albo zbliżone.”

    Jak zwał, tak zwał – na jedno wychodzi.

  29. Niestety, pan Passent kompromituje się, podpierając się tabloidem „Bild Zeitung” pisząc, że jest to „największa i opiniotwórcza gazeta niemiecka”, podczas gdy w rzeczywistości jest to gazetowy Scheiß.

    A wystarczyło zajrzeć choćby do wikipedii:

    Bild has been described as „notorious for its mix of gossip, inflammatory language, and sensationalism” and as having a huge influence on German politicians.[2] Its nearest English-language stylistic and journalistic equivalent is often considered to be the British national newspaper The Sun, the second highest selling European tabloid newspaper, with which it shares a degree of rivalry.[3][4][5]
    Der Spiegel wrote in 2006 that Bild „flies just under the nonsense threshold of American and British tabloids … For the German desperate, it is a daily dose of high-resolution soft porn”.[6] According to The Guardian, for 28 years from 1984 to 2012, Bild had topless girls featuring on its first page; the paper published more than 5,000 topless pictures.

    Wstyd, panie redaktorze!

  30. Der Spiegel: „(Bild) flies just under the nonsense threshold of American and British tabloids … For the German desperate, it is a daily dose of high-resolution soft porn”

  31. Tak naprawdę to na opinii zagranicznej panom spod znaku PiS nie zależy.
    Na ile nierealny jest następujący scenariusz:
    Przejąć media publiczne.
    Zablokować media niezależne.
    Uruchomić cyrk propagandowy.
    Zagłuszyć lub zastraszyć krytyków.
    Dodać do tego igrzyska.

    … i następne wybory w cuglach wygrać?

    Political fiction?

  32. pp. Tejot, Orteq:

    „dzis jest tak samo”. Dokladnie te same cele/przeslanki jak wtedy sa podstawa obecnych korespondencji z Warszawy.
    Mozna zaczac od przyslowia „z kim przystajesz, takim sie stajesz…”, ale to tylko poczatek.

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  33. Pamietam histeryczna nagonke europejskich elit na zmiane rzadow w Grecji.

    Obecny pogarszajacy sie stan zdrowia unii europejskiej jako projektu politycznego ma to samo zrodlo co krytyka demokratycznych zmian dostosowanych do lokalnych uwarunkowac kulturowymi, historycznym i spoleczno-ekonomicznych w walczacych o swoja suwerrenosc wspolnot.

    Grecja, Wegry, Polska, UK itd.
    Kolejka bedzie sie wydluzac.
    To swojego rodzaju koniec swiata dla zwiazanych ze skostnialym, zbiurokratyzowanym i scentralizowanym modelem szeroko rozumianej elit „eurokolchozu”.

  34. Jacek, NH

    Wg nowych zasad publikacji komentarzy na portalu „Polityki” usuwane mają być te, które „…są powtórzeniem komentarza napisanego wcześniej (zakaz floodowania), są obszernym cytatem”. Widzę, że systematycznie „zacina” Ci się płyta i wklejasz na lewo i prawo te same komentarze, zazwyczaj ujęte w cudzysłów. Wystarczy oznaczyć dowolny Twój komentarz, kliknąć nań prawym przyciskiem myszki i uruchomić funkcję „wyszukaj Google”, by przekonać jak w wielu miejscach „Polityki”, a także całej masy innych portali wklejasz ten sam tekst, będący prawdopodobnie cytatem czyichś słów. Niesmaczne to, tym bardziej, że dużo ich podlanych jest fetorem antysemityzmu. Któryś z komentatorów jednego z minionych artykułów p. Passenta pisał o niekonsekwencji Polaków, że bliżej im do Arabów niż Niemców etc. Tę niekonsekwencję wyraźnie tu zauważam: regulaminy regulaminami, zasady zasadami, a i tak oni wszyscy mogą mi skoczyć. Przenosząc to dalej twierdzę, że PO, PiS czy inna „Ciotka-Klotka” wyłożą się, bowiem są wiecznymi bałaganiarzami, nie przestrzegającymi najprostszych, podstawowych zasad. Przez siebie ustalonych, dodam.

  35. Na dokładkę do plugawego słownictwa, zadomowiła się na tym blogu dziwna maniera. Wprowadził ją blogowicz Tejot, a ostatnio zaraził się nią Gospodarz blogu. Obaj Panowie są święcie przekonani, że wystarczy powtórzyć drwiącym tonem argumenty strony przeciwnej, żeby każdy czytelnik natychmiast uznał je za niesłuszne. Pierwszy przykład z brzegu:

    „Najbardziej gorliwi i przenikliwi, jak minister Witold Waszczykowski, wytropili, że za krytyczną relacją CNN stoi Radek Sikorski (znajomy redaktora i częsty gość CNN), a w innych przypadkach tropy prowadzą do jego małżonki, Anne Applebaum, „powiązanej z Washington Post” (gdzie ukazał się bardzo krytyczny artykuł Diehla, wieloletniego korespondenta w naszym regionie).”

    Roma locuta, causa finita. Ale ani słowa o tym, że nikt nie musiał zadawać sobie trudu, żeby coś wytropić; związki państwa Applebaumów z Washington Post i CNN są powszechnie znane, była o tym mowa jako o czymś oczywistym nawet na tym blogu na długo przed włączeniem się do akcji „tropiciela” Waszczykowskiego. Gospodarz blogu podkreśla, że Diehl był wieloletnim korespondentem w naszym regionie, ale „zapomina” nadmienić, że było to w latach 1982-1992, kiedy o PO i PiS nawet wróble nie ćwierkały, a „nasz region”, w którym Diehl wówczas działał, obejmował Buenos Aires, Warszawę i Jerozolimę. Sorki, ale to nie czyni Diehla ekspertem od współczesnej Polski. Skądś musiał zaczerpnąć informacji do swej, hm… nazwijmy to analizy. Nie zaczerpnął ich od Waszczykowskiego, bo wtedy śpiewałby inaczej. To, co zaśpiewał, od lat śpiewa się na Czerskiej i naprawdę nie trzeba być geniuszem, ani człowiekiem złej woli, żeby odgadnąć, kim byli byli jego informatorzy.

    Pisze również Pan Redaktor w tonie drwiny, że „Zachód, zwłaszcza Niemcy, nie jest zainteresowany silną, suwerenną Polską”, ale nawet nie próbuje wykazać, że jest to nieprawda. Takie podejście przystoi może Tejotowi, ale od dziennikarza z pięćdziesięcioletnim doświadczeniem można chyba oczekiwać czegoś więcej…

  36. Bywalec 2
    16 grudnia o godz. 22:21
    „Deutsche Welle znajduje się pod prawnym nadzorem niemieckiego rządu. Niemiecki rząd nie ingeruje jednak bezpośrednio w prace redakcji”.

    Żartowniś. By nie ingerować na bieżąco, co faktycznie źle wygląda, wystarczy mianować „właściwie” kierownictwo Deutsche Welle, ono z kolei dobierze sobie odpowiednich i „niezależnych” oczywiście współpracowników.

    Czy Donald Tusk mianował kogoś osobiście w TVP, TVN, „Gazecie Wyborczej” lub „Polityce”? Po co? A ileż miał czołobitnych hołdów i robionych uprzejmości, w tym inwektyw pod adresem jego konkurentów politycznych, przez cały czas swego tuskowego pontyfikatu. „Tusku musisz” to przeciez Żakowski, a Janina Paradowska nieprzerwanie była ulubioną dziennikarką pana Donalda. Ten akurat mechanizm wynikał ze wspólnoty interesów, nikt nikogo do niczego nie zmuszał, sojusz był dorozumiany na zasadzie: „Ty wiesz, a ja rozumiem”.

  37. Właściciel „Bild Zeitung” to ten sam właściciel, co właściciel „Newsweek Polska” (Axel Springer SE).
    Ręka rękę myje.
    Same tuzy rzetelnego dziennikarstwa i opiniotwórczej niezależności.

  38. wieszcz:
    Na dokładkę do plugawego słownictwa, zadomowiła się na tym blogu dziwna maniera. Wprowadził ją blogowicz Tejot, a ostatnio zaraził się nią Gospodarz blogu. Obaj Panowie są święcie przekonani, że wystarczy powtórzyć drwiącym tonem argumenty strony przeciwnej, żeby każdy czytelnik natychmiast uznał je za niesłuszne.

    Dokładnie.

  39. Levar (22:21)

    „wiek iskleroza robia swoje, wiec gospodarzowi to i owo moze sie czasem cpopieprzyc. Smutne jest tylko to, ze calkiem spora grupka ludzi to pieprzenie starego bolszewickiego zgreda traktuje calkiem serio. Bo przeciez tylko kompletnie skretynialy zgred moze powolywac sie na brukowca typu „Bild Zeitung”, ktory moze uchodzic jako gazeta opiniotworcza co najwyzej w kregach meneli spod budki z piwem.”

    Pofolguj odrobine. Gospodarz juz swoje latka majom i chocby z tego powodu odrobina szacunu by sie nalezala.

    A tak w ogole to rzecz idzie o to czy zagranica bedzie dazyla do obalenia kaczynizmu w Polsce czy nie bedzie dazyla. Na moj rozum, nie bedzie.

    Korzenie tego kierunku sa zdrowe. Wywodza sie bowiem ze styropianu zakupionego przez pieniadze z CIA. No dobrze, z Watykanu tez sporo dutkow wpakowano w „S”.

    Ze ten niby styropianowiec Kaczy narzucil sobie, okolo roku 2004, bieg overdrive, to normalna progresja rewolucyjna. Dzisiaj dochodzaca do etepu pozerania wlasnych dzieci.

    Rewolucyjnosc, wlacznie z ta demonstrowana przez kaczewizm, moze byc postrzegana jako plus dodatni.

    Noo, chyba ze od etapu odstrzalow post komuchow takich jak sp. B. Blida, dojdzie do progresji. I nastapi etap z roztrzelaniami innych styropianowcow. Wtedy kaczystowski dodatni plus rewolucyjnosci moze stac sie plusem ujemnym.

    Zas ujemnosc plusu kaczewii polskiej spowoduje wstrzymanie naplywu, na jej konto, srodkow z wiadomych zrodel. Jesli Ojdyr sie pogodzi z Duda i zgodzi sie na role posrednika w finansowaniu PiSdzianej rewolucji, nic sie nie stanie. Nadkaczelnik dalej bedzie sluzyl interesom tych, ktorzy obalili Mur.

    Wszystko sie opira
    dzisiaj o Ojdyra

  40. 2015-12-16 22:15

    smieciu

    Lubie takie komentarze jak twój gash! W chwilach zwątpienia człowiek znów sobie uświadamia że „teorie spiskowe” są rzeczywistością wobec wręcz niemal dziecinnej łatwości działań spiskowców! 🙂

    Czasem spędzam w sieci trochę czasu wśród lemingów próbując im wytłumaczyć że cały świat jaki widzą jest jedynie medialną kreacją, wirtualną rzeczywistością. Lubię np. polecać filmową klasykę w stylu filmu „Fakty i Akty”. Przytaczam różne argumenty itd. Z czasem wydaje mi się że odnoszę sukces gdyż krzykliwi dotychczas oponenci albo milczą albo nieśmiało coś tam się zgadzają. No i w takim momencie mówię im na odchodne:
    „Słuchajcie: media ojebały was tysiące razy. Kazali np. wierzyć w plan Balcerowicza, czcić Wałęsę, wierzyć że do Okrągłego Stołu zasiadła opozycja czy też głosować na SLD czy PO. Za każdym takim przypadkiem odbywało się to za pomocą prymitywnych, nachalnych kłamstw. Kłamstw ludzi, którzy świetnie znali prawdę. Ciągle tych samych ludzi, tych samych autorytetów, które was ciągle ojebywały. Wydaje wam się teraz że np. po tych wszystkich oczojebnych przekrętach, które zrobiono pod przykrywką PO itd. że już nie wierzycie mediom, że zaczniecie używać rozumu. Otóż nie! Zapewniam was że to będą dosłownie chwile kiedy wszystko zapomnicie i jak zwykle zawierzycie tym samym ludziom, tym samym tekstom, tym samym kłamstwom. Milion razy można was ojebać po to tylko byście grzecznie dali się ojebać po raz milion pierwszy!”
    Tak to właśnie kończę wiedząc doskonale że każdy z nich myśli że pieprzę (jak zwykle) i że oni są święcie przekonani że nie są tacy głupi, że już się nie nabiorą 🙂
    No ale mija ten miesiąc, dwa i vuala! Powtórka z rozrywki 🙂

    Medialne autorytety mówią że Łamie się Konstytucję, Zamach Stanu czy też Petru popiera 30%. Nowa medialna kreacja ma się świetnie jak zawsze.
    I to jest właśnie piękne! Jeśli istnieją władcy świata to sterowanie nim jest banalne…
    Można gadać sobie o wiekach doświadczeń, które doprowadziły do powstania FED. Potem o dziesięcioleciach ich doświadczeń. Przekonywać tłum że ludzie posiadający taką potęgę muszą mieć kontrolę nad praktycznie wszystkim.
    Tylko że ta cała argumentacja jest w istocie niczym wobec codziennej rzeczywistości. Banalnego sterowania za pomocą żenujących metod, do których potrzebne jest raptem parę stacji TV i portali internetowych.
    Właściwie to po co komu ta cała forsa FED? 🙂
    ============

    Cholera, jakbym sam to pisał…….

    Lubiącym katastroficzne wizje, polecam do wyboru- hiperinflacja czy hiperdeflacja, z nieuniknionym rozwiązaniem?
    http://independenttrader.pl/co-nas-czeka-wielka-deflacja-czy-hiperinflacja.html?sort=oldest#comments

  41. @wiesiek59
    Masz rację, że te media tylko piorą mózki i wciskają ludziom byle kit. A chyba największym ich blefem i numerem 25 lecia jest wmówienie pisowcom, że Kaczyński to lider opozycji, antysystemowiec i nie ich człowiek. No i wciśniecie ogłupionej gawiedzi bajeczki o wojnie polsko-polskiej.

    i jeszcze im mało. Teraz chcą jeszcze ludziom wcisnąć, że ich człowiek Kaczyński mając już niemal wszystkie instytucje władzy jest nadal liderem prześladowanej opozycji. Tych artystów to by się nawet Goebbels nie powstydził.

  42. Levar (22:21)

    „wiek i skleroza robia swoje”

    Pofolguj odrobine. Gospodarz juz swoje latka majom i chocby z tego powodu odrobina szacunu by sie nalezala.

  43. Sprobujmy taki fragment przepchac prze ucho igielne cenzury wirtualnej Jego Ekscelencji:

    „Jesli Ojdyr sie pogodzi z Duda i zgodzi sie na role posrednika w finansowaniu PiSdz!anej rewolucji, nic sie nie stanie. Nadkaczelnik dalej bedzie sluzyl interesom tych, ktorzy obalili Mur. UKLADOWI on bedzie sluzyl, znaczy
    Wszystko sie opiro
    dzisiaj o O!dyro”

  44. Ringier Axel Springer (ten właściciel „Newsweeka”) kupił sobie „Onet”, w którym napisali o polskiej reprezentacji kobiecej w szczypiorniaka
    – „Jesteśmy w półfinale mistrzostw Świata”.
    Oni? To co, tę drużynę też sobie kupili? – przecież to nie są to niemieckie laski, tylko polskie.
    A to kłamczuszki-niemiaszki.

  45. Uwaga, uwaga …

    Przewalutowany Petru już prawie prowadzi. – Na razie w sondażach. Zwłaszcza w jednym sondażu (IBRIS).

    Nowoczesna Ryszarda Petru.pl po raza pierwszy zajmuje czołowe miejsce w sondażach, uzyskując ponad 30 proc., drugi PiS 27 proc., trzecia PO 14 proc. Ponieważ Ryszarda jest nowoczesna to przewalutowany Petru wiedział o tym już wczoraj. I to bynajmniej nie od wróżki.

    Z tej okazji w „Gazecie Wyborczej” zbiorowe szaleństwo – w okolicy ul. Czerskiej piwa i skrętów brakuje.

    O co chodzi z tym IBRiS? Wyjaśnia internet, (Salon24)

    „Nie jest to pierwszy sondaż, przeprowadzony przez socjologów z IBRiS, który daje nadspodziewanie duże poparcie startującej formacji politycznej. 25 czerwca pracownia Homo Homini (dzisiejszy IBRiS) opublikowała sondaż dający stowarzyszeniu Republikanie Przemysława Wiplera 19 proc. i trzecie miejsce w rankingu partii politycznych.

    Tak pisała o tym „Gazeta Wyborcza” w artykule „Metoda na Homo Homini, czyli jak Republikanie mieli 19 proc. poparcia”: Pracownia Homo Homini przyznała, że wprowadzając do ankiety pytania wykupione przez stowarzyszenie Republikanie, mogła zafałszować wyniki badań. Chodzi o badanie z 25 czerwca, w którym stowarzyszenie Republikanie Przemysława Wiplera (niegdyś PiS) cieszy się 19-procentowym poparciem. W tym sondażu wyprzedziły je tylko PO (25 proc.) i PiS (23 proc.)”.

  46. Nowoczesna Ryszarda Petru.pl po raza pierwszy zajmuje czołowe miejsce w sondażach, uzyskując ponad 30 proc., drugi PiS 27 proc., trzecia PO 14 proc. Ponieważ Ryszarda jest nowoczesna to przewalutowany Petru wiedział o tym już wczoraj. I to bynajmniej nie od wróżki.

    Wyłania się nowa jakość polskiej polityki. Nowoczesna. Elegancka i stylowa – na poziomie. Rzetelna i uczciwa. Nie manipulująca.
    Kiedy dojdzie do władzy, to będzie stać na straży Konstytucji i demokracji, wypełniając obywatelski obowiązek służenia całemu społeczeństwu, działając dla dobra kraju i wszystkich Polaków (a nie tylko banków, korporacji i oligarchów).

  47. Szanowny LA,
    sadzac po nicku piszesz tak gdzies z okolic Hongkongu.
    Tak ze rzeczywistosc niemiecka mozesz znac tylko z wikipedii.
    Z moich skromnych obserwacji musze jednak przyznac racje red. Passentowi. Die Bild (Zeitung) jest wprawdzie moim zdaniem tylko brukowcem, ale za to b. opiniotworczym. i to nie tylko wsrod „meneli” spod budki z piwem ale przede wszystkim „am Stammtisch”. A tak swoja strona, czy w Hongkongu macie budki z piwem? Czy tez musicie „pociagac” ten szlachetny trunek z papierowej torebki? Jezeli chodzi o Stammtisch, to pozostaje tylko wiki.
    Z powazaniem
    lg.

  48. Stan umysłowy ośmiorniczek i mediów po klęsce wyborczej 25.10.2015.

    1/ Dziennik.pl 15.12.2015
    „Jarosław Kaczyński porównał Polaków do gestapowców”?!

    2/ Fakt.pl 15.12.2015
    Halicki: „Kaczyński porównał Polaków do Gestapo”.

    3/TVN24 – ‎15.12.2015‎
    „Kaczyński o „współpracownikach gestapo”.

    4/ Rzeczposplita 16.12.2015
    „PO chce ukarania J. Kaczyńskiego za słowa o „współpracownikach Gestapo i AK-owcach”

    5/ Rzeczpospolita – 16.12.2015
    „Schetyna żąda przeprosin od Kaczyńskiego”

    6/ wp.pl 16.12.2015
    „Politycy PO skierowali do Komisji Etyki wniosek o ukaranie prezesa PiS”.

    Cytaty

    Kaczyński powiedział w TV Republika: „To się powtarza. Ten nawyk donoszenia na Polskę za granicą. W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. Ten najgorszy sort Polaków jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony. Wojna, komunizm, transformacja temu typowi ludzi dawała szanse”.

    Na pytanie reportera TVN w Sejmie: „Czy przeprosi pan za słowa o gorszym sorcie”, Kaczyński odpowiedział: „Panie redaktorze, niech pan będzie poważny – czy według pana współpracownicy Gestapo i AK-owcy to ten sam sort ludzi? Dla mnie nie”.

    P.S. G. Schetyna, który niedawno negocjował z Martinem Schulzem w Brukseli potępienie Polski na forum PE, oświadczył w akcie samolustracji, że nie współpracował z gestapo. W zamian żąda przeprosin od J. Kaczyńskiego. 🙂

  49. @Mauro Rossi
    Nie wiem czemu Polscy się tego na K czepiają. Powinni być raczej dumni. Ten na K przecież stwierdził, że nie nie można porównywać nadludzi z Gestapo do bandytów, podludzi gorszego sortu z band terrorystycznych AK. i z punktu widzenia naziolskiego ma przecież rację. Tak te typki przecież rozumują popadając w megalomanię i poczuwając się do nadczłowieczeństwa Rasy Panów.

    A dla Polaków nie powinna być to obelga, bo ich perspektywa jest inna. Polacy mają bogate doświadczenia i praktykę bycia podludźmi gorszego sortu, ale również sztuki dialogu z nadludźmi i wyrażania należnego szacunku Rasie Panów.

    To ten na K ma teraz problem, nie my, Polacy gorszego sortu.

  50. lg.: Die Bild (Zeitung) jest wprawdzie moim zdaniem tylko brukowcem, ale za to b. opiniotworczym.

    Jeśli tak, to fatalnie świadczy to o tych, którzy swoją opinię wyrabiają sobie na podstawie tego, co pisze brukowiec.
    Takiego towarzystwa nie ma co brać na poważnie.

    Tutaj gdzie mieszkam, piwo pije się w pubie, a nie pod budką z piwem.

  51. A ten na K to zryty dekiel15? Czy tez wciaz ten sam od guana?

    Klasa naszego podworka politycznego poraza. I to nie mnie tylko

  52. Levar, (22:31)

    A tak w ogole to rzecz idzie o to czy zagranica bedzie dazyla do obalenia kaczynizmu w Polsce czy nie bedzie dazyla. Na moj rozum, nie bedzie.

    Korzenie tego kierunku sa zdrowe. Wywodza sie bowiem ze styropianu zakupionego przez pieniadze z C.I.A. No dobrze, z Wat!kanu tez sporo dutkow wpakowano w „S”.

    Ze ten niby styropianowiec, Kaczy niejaki, narzucil sobie, okolo roku 2004, bieg overdrive, to normalna progresja rewolucyjna. Dzisiaj dochodzaca do etapu pozerania wlasnych dzieci.

    Rewolucyjnosc, wlacznie z ta demonstrowana przez kaczewizm bolszewicki, moze byc postrzegana jako plus dodatni.

    Noo, chyba ze od etapu odstrzalow post komuchow takich jak sp. B. Bl!da, dojdzie do progresji. I nastapi etap z odstrzalu styropianowcow. Wtedy kaczystowski dodatni plus rewolucyjnosci moze stac sie plusem ujemnym. W oczach Zachodu, that is.

    W oczach Smolenskosci Zamglonej, wciaz bedzie tym czym od 5-u lat jest: ostoja patriotyzmu

  53. Kaczyński tylko o pewnej grupie Polaków powiedział, że jest drugiego sortu (ja również nazwałbym tak Polaków, którzy się wysługiwali Niemcom czy Rosjanom), natomiast Minister Sikorski uznał, że wszystkich Polaków charakteryzuje „taka murzyńskość” (z wyjątkiem, oczywiście, niego samego – nota bene jedynego członka polskiego rządu, który nie robił „laski” Amerykanom).

  54. Levar, (22:31)

    A tak w ogole to rzecz idzie o to czy zagranica bedzie dazyla do obalenia kaczynizmu w Polsce czy nie bedzie dazyla. Na moj rozum, nie bedzie.

    Korzenie tego kierunku sa zdrowe. Wywodza sie bowiem ze styropianu zakupionego przez pieniadze z C.I.A. No dobrze, z Wat!kanu tez sporo dutkow wpakowano w „S”.

  55. Rewolucyjnosc, wlacznie z ta demonstrowana przez kaczewizm bolszewicki, moze byc postrzegana jako plus dodatni.

    Noo, chyba ze od etapu odstrzalow post komuchow takich jak sp. B. Bl!da, dojdzie do progresji. I nastapi etap odstrzeliwania styropianowcow. Wtedy kaczystowski dodatni plus rewolucyjnosci moze stac sie plusem ujemnym. W oczach Zachodu, that is.

    W oczach Smolenskosci Zamglonej, wciaz bedzie tym czym od 5-u lat jest: ostoja patriotyzmu

  56. snakeinweb
    17 grudnia o godz. 1:48

    Słuchaj niekumaty, „Polacy gorszego sortu” to ci, którzy w drugiej połowie XVIII wieku szukali na dworze w Berlinie i Petersburgu ratunku przed Konstytucją Maja. Za usługi brali kasę, jurgielt to się nazywało (od niem. jahrgeld – pensja roczna).

    Inni „Polacy gorszego sortu” z KPP marzyli o włączeniu Polski do ZSRR, w 1918 roku przeciwni byli przyłączeniu do Polski Ślaską, a po drugiej wojnie jako kolejna mutacja (PPR – PZPR) stali się nad Wisłą gorliwymi namiestnikami Moskwy.

  57. Ze ten niby styropianowiec, Kaczy niejaki, narzucil sobie, okolo roku 2004, bieg overdrive, to normalna progresja rewolucyjna. Dzisiaj dochodzaca do etapu pozerania wlasnych dzieci.

  58. Mawarku niekumaty (2:11)

    sumienie spac nie pozwala? Obiecujaca by to byla oznaka

  59. @Mauro Rossi
    Nie tłumacz się. Wydało się, co ten na K myśli. Odwołał się do czasów w którym był jasny podział na nadludzi i podludzi.

    Nadludzi łatwo rozpoznać po tym, że żeby uzasadnić swoją nadzwyczajność definiują i stygmatyzują innych jako podludzi gorszego sortu. Wnioski są oczywiste.

    Ja z Polakami niższego sortu zawsze będę trzymał sztamę, a Polaków wyższego sortu będę tępił jak bolszewików, jak nazistów, jak złośliwy nowotwór.

  60. Kaczy nigdy nie byl stropianowcem. On sie brzydzil tym komuszym produktem. Tak samo jak prawem jazdy, kontem w banku, czy w innym PeKaO. Oraz tym wszystkim co sie wiazalo z wyjsciem NA MIASTO. Kaczy NIGDY ie wychodzil na miasto. Jak raz wyszedl, to wynikla z tego afera bierdonkowa.

    Kaczy to jest margines spoleczny. Moze niekoniecznie spod budki z piwem, ale wciaz margines. Taki ktory nie umie, ze swej natury, kontaktowac z ludzmi pracy. ON NIGDY NIGDZIE NIE PRZEPRACOWAJ, UCZCIWIE, ani jednej godziny.

    Wiec pytanie powstaje: jak on potrafil skaptowac glosy jednej trzeciej populacji NORMALNEGO, wydawaloby sie, kraju? No jak?

  61. Odpowiedz jest tylko jedna:

    ten kraj nie jest NORMALNY.

  62. I to nie jest zart

  63. Proszę bez urazy, ale może by tak czasem zerknąć wstecz i na Wschód… http://strims.pl/s/Cytaty/t/eg1hdu/caryca-katarzyna-o-polakach#jrlyez
    Nie badałam, na ile ten tekst jest dokumentem historycznym sensu stricto (pod nim są posty, ciekawe), to i tak warto poczytać.

  64. W czasach słusznie minionych w chwilach, gdy absurd był namacalny, teatry wystawiały „Króla Ubu”. Dopiero co mieliśmy znakomitą „Mszę za miasto Arras” Andrzeja Szczypiorskiego – XV wiek, gdzieś daleko… Warto przeczytać, jeśli ktoś nie widział, a pewnie jest w sieci do pooglądania z panem Gajosem. Cytuję fragmencik recenzji stąd http://lubimyczytac.pl/ksiazka/54636/msza-za-miasto-arras:
    „Powieść pokazuje schemat budowania wszelkiej maści totalitaryzmów i manipulowania ludźmi przez ideowców, którym roi się w głowach, że znaleźli panaceum na całe zło świata”.
    Wszystko ma swoja nazwę, mówi Szczypiorski, więc i ten zwyczajny kaczyzm tez musi mieć swoją nazwę…

  65. @Orteq
    Ten K po prostu w szmirze medialnej przedstawianej przez media wydawał się najmniejszym, już zapomnianym złem wśród oferowanych kreatur medialnych.

    Ludzie w Polsce nie mają możliwości wolnego i oddolnego wyboru swoich reprezentantów. Mogą wybierać tylko siedząc przed telewizorem jak ten Ferdynand Kiepski to co im zaprezentuje telewizja pod pozorem demokracji i debaty publicznej. A ta przedstawia horror. Ale ludziom się w telewizji każda kreatura wcześniej czy później znudzi a z nudów to nawet wybierają czarne charaktery. Żeby była jakakolwiek zmiana, albo i ubaw. To stało się właśnie w Polsce. Wybrano tego K z nudów i zbrzydzenia potworną szmirą z telewizji.

    Tak głosują Kiepscy przed telewizorami z braku możliwości realnego i wolnego wyboru w swoim okręgu wyborczym, jak to jest w normalnej demokracji.

    Gdybym ja poszedł na wybory to pewnie też bym zagłosował na tego K, chociaż go serdecznie nienawidzę. Albo na tego drugiego K czyli Kukiza. Choćby po to by dać kopa w to całe mdłe partyjne koryto. Ale ja demokrację i wybory traktuję poważnie, więc na wybory nie chodzę w ogóle ze względu na dyktaturę sitw partyjnych i na apartheid obywateli bezpartyjnych. Więc nawet ze złości nie będę brać w tej farsie udziału (jestem bezpartyjny, a na bezpartyjnych i na ugrupowania lokalne w swoim okręgu głosować nie mogę, natomiast na kreatury z telewizji nie zagłosuję nigdy).

  66. snakeinweb (4:09)

    „Ten K po prostu w szmirze medialnej przedstawianej przez media wydawał się najmniejszym, już zapomnianym złem wśród oferowanych kreatur medialnych. Ludzie w Polsce nie mają możliwości wolnego i oddolnego wyboru swoich reprezentantów. Mogą wybierać tylko siedząc przed telewizorem jak ten Ferdynand Kiepski”

    Tak jest. Ten Kiepski.

  67. Wiec siem POjebcie siem, POjebki. Jedne warte drugich

  68. Ściąga dla „ślepych kociąt”

    Zaznaczamy kursorkiem tytuł artykułu Daniela Passent „Ślepi jak kocięta”. Naciskamy [Ctrl]+C (kopiuj), uruchamiamy wyszukiwarkę Google, i naciskamy [Ctrl]+V (umieść). Google znajdzie nam w ciągu ułamka sekundy artykuł na blogu En Passant i zapyta, czy życzymy sobie, by artykuł został przetłumaczony. Na jaki język? Wybrałem angielski i oto, co otrzymałem (już nie jestem taki ślepy):

    Blind kittens – Daniel Passent

    Every government, even the elected democratically, is sensitive about the opinion he enjoys in the media, especially foreign ones.

    Law and Justice is no exception, and even is particularly sensitive to criticism, both the „Made in Poland”, but mainly abroad, which is difficult to disavow as a system departmental children, genes betrayal.

    Just as opponents of PiS in the country feel powerless and frustrated that the upcoming elections even 3 years, so gentlemen Kaczynski, Waszczykowski and others are frustrated by his powerlessness to the foreign media, which still are trying by all means to discredit. Bo and is nothing to worry about.

  69. Andrzej Szczypiorski… o tak, to był autorytet, pisarz – moralista… też z wybiórczą pamięcią, a jakże… donosicielstwo go mimo wszystko męczyło, stąd być może zdrój twórczości z zacięciem moralizatorskim.
    Nawet msze chciał urządzać.

    „To, co jest poza moją pamięcią – mówi Szczypiorski w rozmowie z T. Kraśką publikowanej w 1991 r. – to, co jak gdyby gwałci moją pamięć, to, co się w niej nie mieści – jest eliminowane, nie jest akceptowane. Wiem, że to jest groźne. Wiem, że to jest może nawet i nieprzyzwoite, ponieważ mogłoby się zdarzyć, że nie zapamiętuję rzeczy dla mnie niewygodnych, rzeczy, w których jestem widziany w niewłaściwym świetle, niedobrym dla siebie – wobec tego to nie istnieje”.

    O tak! Przyzwoitość? Wolne żarty! Kupa krętaczy. Ludzi pokręconych.

  70. Rossi
    Bar Norte
    Wiedziałem , wasze doświadczenia z mediami publicznymi nie pozwolą wam uwierzyć w to, że Deutscher Welle jak rogłośnia znajdująca się pod prawnym nadzorem rządu, jest nieazależna redakcyjna.
    Chcę tylko dodać , że redakcje DW znajdują się pod nadzorem 17 osobowej Rady Programowej, 3 osoby do tej rady deleguje rząd, po 2 osoby obie izby parlamentu, pozostałe są delegowane przez kościoły , związek pracodawców , związki zawodowe i inne organizacje społeczne i kulturalne.
    Pozycje rządu w Niemczech prezentują jego bezpośredni członkowie, albo specjalnie do tego powołani rzecznicy prasowi.
    Wiem , że brzmi to w Polsce w której media publiczne są zagrabiane przez każdy kolejny rząd, a rzecznicy prasowi wyrażają swoją, prywatną opinię ( Witek) , egzotycznie i niewiarygodnie.

  71. Pora na mianowaniu Chrystusa królem Polski i zmiany nazwy na Katolicka Rzeczpospolita Polska. Na inne zmiany też nadejdzie czas.

  72. Refleksje po wizycie Maliniaka u Poroszenki /fragment/
    „Wszystko prawda przy założeniu, że celem państwa rosyjskiego jest ciągła wojna ze wszystkimi w swoim otoczeniu. Zadajmy proste pytanie – kogo ZSRR/Federacja Rosyjska zaatakowały po 1945 roku? Nie liczymy przypadków wynikających z doktryny Breżniewa, chodzi nam o wojny napastnicze, a nie „niesienie bratniej pomocy”, silnie wówczas motywowane ideologicznie? Odpowiedź jest banalna – NIKOGO – przez cały okres powojenny państwo rosyjskie było filarem globalnego pokoju, samo nie wtykało spraw w cudze interesy, jak również zachowywało się w sposób obliczalny i zgodny z ustaleniami np. w Europie Środkowej z NATO. Przecież bez zgody pan Borysa Jelcyna nigdy nie byłoby żadnego „Partnerstwa dla Pokoju” i członkostwa w NATO.

    Jednak Zachód konsekwentnie przez te wszystkie lata dążył do podgrzania zimnowojennej atmosfery i konfrontacji z państwem radzieckim/rosyjskim przy każdej możliwej, a dla siebie korzystnej okazji. Parcie na Ukrainę, gdzie doszło do zamachu stanu było szczytem zachodniego cynizmu, wszyscy pamiętają kto powiedział „F**k the EU” i dlaczego. Bardziej bezpośrednio i zarazem trafnie nie da się przedstawić tej sytuacji jaka miała miejsce w Kijowie i co zafundowano Ukraińcom.

    Najtragiczniejsze były liczne manipulacje w których wmawiano światu rosyjską interwencje na Ukrainie, w panice korespondenci mediów propagandowych widzieli całe kolumny czołgów i artylerii rosyjskiej jadące na Kijów. Tymczasem to zwykli ludzie w Donbasie upomnieli się o godność, nie pozwolili się zabić i zgwałcić swoich córek i żon – bandytom spod faszystowskich insygniów niektórych z tzw. batalionów ochotniczych okrytych wyjątkowo złą sławą w działaniach wojennych, a przede wszystkim w operacji pacyfikacyjnej rosyjskojęzycznej ludności cywilnej Donbasu. Niestety przez długi okres czasu wielu myślało, że bloki Doniecka ostrzeliwują od wschodu, potem była popularna wersja, że jednak ostrzeliwują się same, w końcu nie dało się dłużej kłamać na temat operacji pacyfikacyjnej w tzw. strefie antyterrorystycznej.

    W efekcie na podstawie kłamstw i manipulacji spreparowano obraz Rosji jako kraju agresora, chociaż nie pokazano NIGDY nawet jednego zdjęcia lotniczego lub satelitarnego rosyjskiego sprzętu wojskowego po ukraińskiej stronie granicy. Gdyby takie informacje były, a trzeba mieć świadomość, że od początku konfliktu jest to obszar stale monitorowany przez wszelkie możliwe środki zdobywania informacji Zachodu – to już dawno byśmy mieli stosowne zdjęcia czy to wykonane radarem mikrofalowym, czy w innym dostępnym paśmie – na nagłówkach gazet, portalach internetowych i w telewizjach. Nie zabrakłoby chętnych do pokazania „rosyjskiej inwazji”. Tymczasem nic takiego nie miało miejsca, a to że np. rosyjskie wojsko stoi przy granicy, skąd stale spadają pociski i nawet dochodzi do sytuacji zabicia cywilów, czy też innych przypadków naruszenia pasa granicznego – to nie można się temu dziwić. Każdy normalny kraj widząc, że u sąsiada dzieje się wojna domowa, będzie chciał się zabezpieczyć przed możliwym wtargnięciem sił nieprzyjaciela i po prostu mordowaniem własnej ludności cywilnej, a to że Rosja tak się akurat składa, że ma się czym i jak zabezpieczyć, to trudno żeby wydała swoją ludność pogranicza na żer band zbrojnych z Ukrainy. Po prostu supermocarstwo zrobiło wszystko, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, nie ma się też co dziwić że rosyjscy żołnierze służb specjalnych byli schwytani na Ukrainie – to nic innego jak prowokacje ukraińskie przy pasie granicznym, albo efekt rzeczywistego rosyjskiego zainteresowania bezpieczeństwem poradzieckich obiektów jądrowych na Ukrainie. Tutaj nie można się dziwić, że sąsiad interesuje się bezpieczeństwem np. elektrowni jądrowych, ponieważ o konsekwencjach możliwej akcji terrorystycznej lepiej jest nie myśleć. Dlatego nie można mieć pretensji do Rosji, jeżeli rzeczywiście dokonywano rozpoznania za pomocą technik pracy służb specjalnych.”

  73. „Ślepi jak kocięta”

    Jak media i zwiazani z klasa panow dziennikarze kreuja rzeczywsitosc.

    Obok felietonow probujacych stworzyc sztuczna atmosfere horroru w oparciu o zlapanie hostii przez Dude lub brak serdecznego pozegnania odwracajacej sie od niego demonstracyjnie liderki PO przygotowywane sa tzw. fachowe alarmistyczne artykuly.
    Atak ma przeciez urabiac „opinie publiczna” z kazdej strony.
    (Od „sondazy” do „masowych”…demonstracji pod przywodctwem Giertycha do opisu stanu gospodarki i „fatalnej prasy…swiatowej (z wykluczeniem 95% swiata).

    Otoz wedlug GW czyli duchowej siostry POLITYKI i TVN na skutek rzadow PiS polska zlotowka leci na leb i na szyje.

    Pod artykulem setki wpisow nowoczesnych i postepowych Polakow typu :
    „glupi Maliniak” oraz „faszysta na kaczych lapach dopprowadzi Polske do poziomu Gornej Wolty”… itd itp.
    Oplacani hejterzy i cenzura (rowniez o wzmozonej intensywnosci w POLITYCE) walcza o demokracje…
    Bo cenzura jak wiemy w tej orwelowskiej krainie slepych kociat idzie w parze z demokracja.

    Typowe lemingii znaja swiat ze swoich mediow i wierza jak slepe kocieta w kazda bzdure lub nadmuchana histerie.

    A wystarczy sprawdzic, ze w stosunku np. do franka zlotowka jest silniejsza dzis niz w styczniu 2015 za PO.
    Wobec dolara USA na podobnym poziomie jak w marcu a w stosunku do dolara australijskiego tez sie wzmocnila !

    Gielda jedzie w dol od momentu zajecia aktywow OFE przez PO itd itd.

    Ale kogo obchodza fakty.
    Liczy sie atmosfera grozy…

  74. Orteq
    16 grudnia o godz. 23:53
    Szanowny Panie,
    juz sobie folguje i w ramach rekompensaty zaliczam Gospodarzowi na +,
    ze nie cenzuruje swojego bloga tak jak jego redakcyjni koledzy.
    Przynajmniej ma odwage zderzyc sie z pogladami odmiennymi od swoich.

  75. Orteq
    17 grudnia o godz. 2:09
    Szanowny Panie,
    skoro tzw. „zagranica” (uwaga: to w zadnym wypadku nie jest monolit)
    jest w stanie zaakceptowac:
    – Putina
    – Erdagana
    – Assada
    – Saudow
    itp. itd.
    to czemoz nie mialaby zaakceptowac „kaczystow”.
    Skoro „zagranica” nie miala ochoty umierac za Gdansk, to umierac za Michnika,
    Petru, Balcerowicza, Zandberga i Senyszyn tez pewnie nie bedzie chciala.
    I w tym wlasnie lezy nadzieja dla Polski. Zwyciestwo Polakow w ostatnich wyborach
    (zarowno parlamentarnych jak i prezydenckich) stwarza poraz pierwszy od dluzszego czasu szanse na przerwanie chocholego tanca i rozpoczecia budowy w Polsce
    sprawnego Panstwa dbajacego o bezpieczenstwo i dobrobyt obywateli.
    A wspolczesna targowica skonczy prawdopodobnie tak, jak swego czasu tzw. „wlasowcy”, do ktorych Niemcy otworzyli ogien, kiedy ci, przyparci przez Sowietow probowali przeprawic sie przez Wisle.
    Podobno Wisla az wystapila z brzegow, tyle scierwa w niej plywalo.

  76. Bywalec 2

    Nie zamierzam z tobą polemizować w czyim precyzyjnie ujmując interesie działa DW bo to ma dla mnie drugorzędne znaczenie – napisałem ci to zresztą wcześniej.
    Na mój odbiór treści DW nie wpływa to czy portal formalnie biorąc reprezentuje interes rządu, państwa niemieckiego czy jakiś abstrakcyjnie pojmowanych Niemiec co sugeruje jego romantyczna nazwa.

    Dla mnie ma znaczenie to, że portal w zakresie informacji i propagandy realizuje politykę niemiecką. W interesie tej polityki informuje, tłumaczy, wyjaśnia, agituje a nawet grozi.

    Jak sądzę argumentując uparcie o ponadrządowym statusie portalu/rozgłośni chcesz nadać jego treściom walory obiektywizmu.
    Ale to jest zupełnie niepotrzebne bo DW w wielu kwestiach po prostu ma rację.

    Trudno było odmówić tej racji DW, gdy wyniki wyborów w RP wyjaśniała skandaliczną, politycznie wybuchową sytuacją socjalną ludnosci.

    Trudno też odmówić tej racji gdy po ostatniej przegranej wyborczej Frontu Narodowego we Francji w komentarzu wybito: „Tym razem jeszcze się omskło” – vide Polska.

    W tych przypadkach niepodobna odmówić rządowi Niemiec/państwu niemieckiemu/Niemcom (jak wolisz) poczucia realizmu.

    Więc po co ta dyskusja?

  77. LA
    16 grudnia o godz. 22:26

    Mój komentarz
    LA napisał:

    „Autor komentarza „Jeszcze Polska nie zginęła” przypomina, że poprzedni rząd także naruszył zasady wyboru sędziów TK.”
    oraz
    „Przy okazji zwraca uwagę, że to poprzedni rząd PO „popełnił pierwszy grzech”, mianując dwóch sędziów TK „na zapas”, co było jego zdaniem „oczywistym naruszeniem reguł”

    Drugi cytat jest usprawiedliwieniem PiSu pozwalającym jakoby tej partii w parlamencie też zgrzeszyć i w rewanżu wybrać trzech sędziów na zapas?

    „Polska na razie zdała test” – ocenia Marschall, zaznaczając, że dowodem jest orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który uznał ustawę autorstwa PiS w trzech punktach za sprzeczną z konstytucją.- pisze LA”

    Cytat przyjemny i sympatyzujący z Polską. Tylko dlaczego blogowicz LA nie wspomina najważniejszego – orzeczenie TK nie jest dowodem na zdanie testu, ponieważ PiS, prezydent i rząd nie uznają orzeczeń TK twierdząc, ze są bezprawne?

    PiS w osobach Prezesa, prezydenta i premiera nie uznaje werdyktu TK, nie zamierza uznawać i głosi to otwarcie. Czy nie jest to przypadkiem „naruszeniem zasad”, którego nie dostrzega Marschall?
    Zbyt złożony problem dla uczciwego dziennikarza rozwinąć nieco wątek zamiast przedstawiać sprawę hasłowo – Polska zdała test.

    Autor z Tagesspiegla gdyby był rzetelny i dokładny, to by wspomniał o głośnej ocenie TK dokonanej przez lidera grupy sojuszników PiSu w parlamencie – TK jest zawalidrogą, trzeba zrobić z tym porządek oraz o oświadczeniu jednego z prominentnych parlamentarzystów PiSu długo oklaskiwanym na stojąco przez cały klub PiSu w sejmie – oświadczenie o prymacie dobra narodu nad prawem? Zasada, która może unieważnić każdy werdykt TK, który PiS uzna jako zgodny z dobrem narodu?

    Marschall nie widział, nie słyszał, nie doczytał? A LA nie napisał do niego listu, ze pan panie Marschall nie kompletne informacje podaje w swoim artykule o Polsce pod rządami PiSu. LA nie zasugerował, że to jest nieuczciwe?
    Pzdr, TJ

  78. Korekta
    jest
    Zasada, która może unieważnić każdy werdykt TK, który PiS uzna jako zgodny z dobrem narodu?
    ma być
    Zasada, która może unieważnić każdy werdykt TK, który PiS uzna jako niezgodny z dobrem narodu?
    TJ

  79. Bar Norte
    Dla mnie jest różnicą , czy mamy do czynienia z propagandową rozgłośnią rządową , reprezentującą stanowisko rządu , jak ty twierdzisz, czy też z rozgłośnią pluralistyczną reprezentującą i stawiającą sobie za cel przedstawianie Niemiec za granicą. Pluralizm jest przeciwieństwem nieomylności i dopuszcza różne opinie. DW nie jest organem praw objawionych i nie należy ją konsumować na wiarę , ale na rozum.
    Obawiam się ale , że dyskusja z tobą i Rossim o pluraliźmie ma mniej więcej tyle samo sensu , co rozmowa z daltonistą o kolorach. Dla niego i tak pozostanie zawsze wszystko czarne, albo białe.
    Ziemia jest okrągła i tego także nie widzisz ,w koncentracji na czubku twojego nosa.
    Twoja sprawiedliwa nieomylność jest śmieszna.

  80. Bywalec 2

    „DW nie jest organem praw objawionych i nie należy ją konsumować na wiarę , ale na rozum.”

    Pełna zgoda. Tak własnie ją odbieram – o czym zresztą piszę ci już kolejny raz.

  81. Jak polityka wchrzania się do biznesu to temy drugiemu nigdy to na korzyść nie wychodzi
    http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/jasinski-za-krawca-nocna-zmiana-w-orlenie,603707.html
    I Orlenowi tez nie wyjdzie

  82. wieszcz
    16 grudnia o godz. 23:16

    Mój komentarz
    Wieszcz usilnie się stara przeciągnąć blogowiczów z redaktorem Passentem na czele do swojej rzeczywistości, w której nic się nie dzieje bez zmowy, rozkazu, czy sterowanego przypadku.

    Prokuratorska dociekliwość wieszcza doprowadziła do do błyskotliwej enuncjacji:

    „Sorki, ale to nie czyni Diehla ekspertem od współczesnej Polski. Skądś musiał zaczerpnąć informacji do swej, hm… nazwijmy to analizy. Nie zaczerpnął ich od Waszczykowskiego, bo wtedy śpiewałby inaczej. To, co zaśpiewał, od lat śpiewa się na Czerskiej i naprawdę nie trzeba być geniuszem, ani człowiekiem złej woli, żeby odgadnąć, kim byli jego informatorzy.”

    Przypominam wzorcową sentencję Prezesa – jeżeli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma. A jeżeli tak, to należy to wyjaśnić.
    Pzdr, TJ

  83. Przyłączam się, wyjątkowo, do „L” w sprawie nie stosowania cenzury przez redaktora.
    Ale mam wątpliwości, czy nie powinna ona jednak być zastosowana wobec klinicznych wariatów, jak „G”, który zademonstrował powyżej pełny odlot (na księżyc?).

  84. sugadaddy
    17 grudnia o godz. 11:02
    zawsze można ich przewinąć , a niech sobie piszą

  85. Levar
    Wczoraj o 22-21 napisałes o Danielu Passencie – wiek iskleroza robia swoje, wiec gospodarzowi to i owo moze sie czasem cpopieprzyc. Smutne jest tylko to, ze calkiem spora grupka ludzi to pieprzenie
    starego bolszewickiego zgreda traktuje calkiem serio.
    Bo przeciez tylko kompletnie skretynialy zgred moze powolywac sie na brukowca typu.
    a dzisiaj czytam ze cos mu zaliczasz na plus burku jeden?
    Ze cie wpuscil do swojego domu z brudnymi buciorami i slucha slucha twoich obelg.
    Jka smiesz swoim chamstwem zarazac ten blog jak można takiego typa tolerowac.
    Panie Pasencie co sie dzieje na tym blogu?
    conti

  86. Kanclerz Austri Fajmann, odgraża się , że ograniczy swój wkład do unijnego budżetu, jeśli kraje Europy Środkowo-wschodniej nie będą gotowe przyjąć większej ilości uchodźców.
    Budżet UE na lata 2014-2020 ma być w przyszłym roku znowu sprawdzony i przy tej okazji chce on także sprawdzić, czy Państwa Europy Środkowo-wschodniej dalej upierają się przy tym, że europejska solidarność jest ulicą jednokierunkową , w której jedni tylko płacą , a drudzy kasują.

  87. Fareed Zakaria, prezenter CNN ktory zaprezentowal bardzo negatywnie obecna sytuacje w Polsce, nalezy do
    Council on Foreign Relations , jak podaje jego biografia w wikipedii.
    CFR kreuje polityke zagraniczna amerykanskich grup nacisku niezaleznie od dzialan rzadu.
    Wall Street bedzie zwalczac Krasnala Ogrodowego, zeby nic nie przeszkadzalo w oskubaniu kolejnego sredniej wielkosci kraju, ktory nie wie jak sie bronic.
    Polacy jednak nie sa wiele gorsi od Amerykanow , ktorzy tez sa przez Wall Street oskubywani, ale boja sie byc posadzani o rasizm, jesli by krytykowali polityke orwellowskiej wiecznej wojny przez obecnego amerykanskiego Prezydenta.
    Ameryka zadluza sie , napadajac na kolejne kraje, zamiast budowac szkoly i instytuty badawcze, linie kolejowe i szpitale.

  88. „Kulturalny inteligent z Żoliborza? No chyba nie… ” czyli odkrywanie, dawno odkrytego.
    Czy człowiek kulturalny, do tego inteligent, otaczałby się schamiałymi szumowinami?

  89. wypada mi dolozyc:

    „Zdaniem Vesera spadek notowań PiS Jarosława Kaczyńskiego w sondażach pokazuje, że partia nie ma mandatu wyborców do wdrażanej obecnie radykalnej przebudowy państwa.”

    – nie ma co przjemowac sie nadmuchanymi sondazami na zamowienie;

  90. PiSDuda ustami podręcznej prezesa i Maliniaka zaczyna krzyczeć z mównic. Dzisiaj Maliniak wrzeszczał na III RP, bo zdaje mu się, że to nie jego pryncypał ponosi winę za brak osądzenia przywódców PRL, winnych zbrodni na Wybrzeżu, Śląsku i innych miejscach. Też byłem wściekły, że tym ludziom się upiekło, ale winnych temu widziałem zupełnie gdzie indziej. Mniejsza z tym, pozostaje nam tylko o zabitych nie zapominać.
    Teraz najważniejszą rzeczą jest wgryźć się w łydkę PiSDuda i nie puszczać, muszą się „wykrwawić”. Nie możemy dopuścić, żeby ci ludzie zmienili ustrój państwa bez porozumienia w tej kwestii z większością obywateli podczas referendum. Tak konstytucja została w przeszłości przyjęta i tylko w ten sposób może być zmieniona. Jeśli nie, to każdy przyzwoity człowiek musi wyjść na ulicę, najlepiej przed urząd wojewódzki lub biura poselskie PiSDuda i dać wyraz swojemu niezadowoleniu. Na forach internetowych się tego nie załatwi, trzeba ubrać buty, czapkę i płaszcz, i pofatygować się w miasto. Piszę to dlatego, żeby ktoś nie pomyślał, że PiSDuda się przestraszy zagranicznych mediów i polskich ośrodków opiniotwórczych innych od niepokornych „dziennikarzy”.

  91. Dawno, dawno temu, wszystko było proste.
    Partia odpowiadała za wszystko, łącznie z zaopatrzeniem sklepów, pensjami robotników, strzelaniem do nich w razie buntu.
    Władza była SPERSONALIZOWANA.

    Była to sytuacja jasna i czytelna dla każdego.

    Obecnie- teoretycznie- za wszystko ma odpowiadać RYNEK.
    Za śmierć z głodu, życie pod mostem, również.
    Gdzie jest komitet centralny Rynku, który można spalić?
    Kto odpowiada za tą setkę, czy dwie, zamarzających w zimie?
    Za te 900 000 niedojadających dzieci?

    Mieć władzę, bez ponoszenia za nic odpowiedzialności, to marzenie każdego despoty.
    Wystawienie kukiełek, chroni przed formalną odpowiedzialnością.
    Sznureczki zbiegają się gdzieś w City, czy na Wall Street.
    Narzucenie wszystkim krajom jednego modelu gospodarczego, preferującego największych graczy jedynie, rozegrane zostało po mistrzowsku.
    Jedyny feler, że nie wszystkie kraje uchylające się od tego modelu, udaje się zmusić, czy zbombardować.

    Jak na tym tle wygląda Polska?
    Udaje się z niej wypompowac co najmniej 30 miliardów $ rocznie, plus zasoby wykwalifikowanej siły roboczej liczonej w milionach.
    I to wszystko przy aplauzie rządzących i medialnym przyzwoleniu na tą grabież.

    Dość daleko odeszli styropianowcy od 21 postulatów……
    Cóż, konta są dość okrągłe….

  92. Ludwik Dorn ocenił, że celem Jarosława Kaczyńskiego jest sparaliżowanie prac Trybunału Konstytucyjnego, aby nie mógł orzec o niezgodności z konstytucją ustaw likwidujących media publiczne oraz służbę cywilną i mieć możliwość „kolonizacji tych obszarów państwa”.

    Kaczyński chce otworzyć drogi przyspieszonego awansu, stworzyć takie jaczejki w administracji rządowej i w mediach publicznych z zagorzałych zwolenników i cynicznych, inteligentnych karierowiczów. Janczarów, takich urzędniczo-dziennikarskich janczarów. To będzie zmiana na gorsze – tłumaczył Dorn.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/508431,spor-o-trybunal-konstytucyjny-ludwik-dorn-przejrzal-plan-jaroslawa-kaczynskiego.html
    ================

    W sumie, nic odkrywczego Dorn nie powiedział…..ale ma rację.
    Pytanie, co przemycono w ustawach jeszcze, poza dymem medialnym z powodu TK?
    Jakoś trudno sie doszukać, nad czym sejm pracuje…..

  93. Putin slabo oryginalny jest. On te rozmowy z narodem zerznal z wczesnego Gierka. Lata byli wtedy 71-72. Zaraz potem nastapilo jak reka ucial, z tego co pamietam. Wodzusiowi sie znudzily te rozmowy z plebsem.

    Ze Putinowi sie jeszcze nie znudzily to dziw nad dziwy

  94. tejot
    17 grudnia o godz. 11:01
    „Przypominam wzorcową sentencję Prezesa – jeżeli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma. A jeżeli tak, to należy to wyjaśnić.”

    W przypadku rewelacji Diehla i Zakarii na temat sytuacji w Polsce niczego nie trzeba było wyjaśniać ani tropić, jak uparcie usiłują to wmówić blogowiczom Tejot i Gospodarz blogu. Toczka w toczkę takie same rewelacje płynęły wyłącznie z Czerskiej i Chobielina, a w CNN i Washinton Post zostały jedynie powtórzone po angielsku. Kto temu przeczy, równie dobrze może zaprzeczać, że nad chmurami świeci słońce, i upierać się przy twierdzeniu, że jest widno, bo jest dzień – słońce nie ma z tym nic wspólnego.

    Tejot nie zna innego wytłumaczenia, więc swoim zwyczajem weksluje sprawę na inny tory – najlepiej na Prezesa. A mógłby po prostu powołać się na Gospodarza blogu, który utrzymuje, że Diehl i Zakaria mieli własne informacje. Nieważne skąd, ważne, że nie z Czerskiej i nie z Chobielina.

  95. W Sejmie debata na zmianami w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym.

    Ponowczesna Ryszrada.pl chciała obrazić Kaczyńskiego, ale wyszedł niezamierzony komplement. Posłanka, od eleganckiego Petru, której nazwisko nic nikomu nie powie, wiec go nie podaję, nazwała Kaczyńskiego małym kapralem.

    Bonapartego (160 cm wzrostu) też nazywano małym kapralem – Kaczyński ma 165 cm ( dla porównania: Tusk 166 cm).

    Jak widać przewalutowani przez Petru to kulturowo i erudycyjnie gimbaza plus „studia” marketingu.

  96. wieszcz

    Mam bloga nadzieje, ze w swoim zacietrzewieniu potrafisz dostrzec PRZESADNOSC w przywiazywaniu tak wielkiej wagi do tych dwoch krytycznych glosow zza granicy.

    Ze Gospodarz przesadzil, to wiadomo. Ze tejot robi to samo, tez nie dziw. Ale ze i tobie to sie udzielilo, to ja sie dziwie.

    A wychodzenie czegos z Czerskiej czy z Chobielina to juz naprawde dziecinada

  97. wiesiek59
    17 grudnia o godz. 13:25

    „Kaczyński chce otworzyć drogi przyspieszonego awansu, stworzyć takie jaczejki w administracji rządowej i w mediach publicznych z zagorzałych zwolenników i cynicznych, inteligentnych karierowiczów”.

    Smęcisz i kręcisz. Miej odwagę napisać wprost, że Kaczyński powinien rządzić w oparciu o kadrę Platformy Obywatelskiej, których inteligencję i nie cyniczność cały naród poznał wsłuchując się w nagrania kelnerów.

    Skoro obecna kadra jest głupia i zdemoralizowana (tu mamy pewność), więc nowa kadra przynajmniej daje szansę.

  98. Waldek B
    17 grudnia o godz. 12:46

    „Dzisiaj [A. Duda] wrzeszczał na III RP, bo zdaje mu się, że to nie jego pryncypał ponosi winę za brak osądzenia przywódców PRL, winnych zbrodni na Wybrzeżu, Śląsku i innych miejscach. Też byłem wściekły, że tym ludziom się upiekło, ale winnych temu widziałem zupełnie gdzie indziej”.

    Powstrzymujesz się całkiem niepotrzebnie, napisz zgodnie z prawdą, że była to z góry zaplanowana prowokacja CIA oraz BND. NRF chciało ludowej ojczyźnie Gdańsk odebrać. W tym celu wichrzyciele zostali sprowokowani przez imperialistów, dlatego słusznie zostali rozstrzelani na polecenie sekretarza Kociołka.

    Czy nie tak uczono was na Wieczorowych Uniwersytetach Marksizmu I Leninizmu? Oraz na odprawach w ORMO?

  99. Orteq
    17 grudnia o godz. 14:03

    Pierwszym chyba, który prowadził rozmowy z narodem, był niejaki Roosevelt.
    Przez radio co prawda, ale takie czasy były…..lata trzydzieste….

    Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 14:22

    Jakie kadry są, każdy widzi.
    Tyle że innych nie będzie.
    Niejaki Lot też miał problem ze znalezieniem dziesięciu sprawiedliwych w pięciotysięcznym mieście.

    Poza tym, upolitycznianie wszystkich stanowisk nie jest rozsądne.
    W starych demokracjach nikt tego nie robi, tylko szkoli apolityczną kadrę administracyjną.
    Jak znalazł, przy wymianie partyjnych decydentów- mieć ludzi kompetentnych w urzedach.

    Ps.
    Napoleon był porucznikiem artylerii, mały kapral to ten z wąsikiem…..też kurdupel….

  100. Bywalec 2
    17 grudnia o godz. 11:58
    Kanclerz Austri Fajmann, odgraża się , że ograniczy swój wkład do unijnego budżetu, jeśli kraje Europy Środkowo-wschodniej nie będą gotowe przyjąć większej ilości uchodźców.
    ……………………………………………………………………………………………
    Problem w tym , że sama Austria też się zmaga ze wzostem nastrojów antyuchodźczych

    W mieście Geldern (Holandia) kilkadzesiąt rozwścieczonych osób zaatakowało miejscowy ratusz sprzeciwiając się umieszczeniu w okolicach miasta nowoprzybyłych azylantów.

    Podano ,że nowowprowadzane żródła światła typu LED* nie odpowiadają podanym wartościom pobieranej mocy, pobierają więcej energii niż podawane wratości nominalne – stwierdzono ,że przyczyną jest dopuszczona zbyt duża tolerancja.
    * – zalecenie Komisji Europejskiej.

  101. maciek.g
    17 grudnia o godz. 11:08

    „Z oddali dobrze widać”.

    A gównie frankfurcką giełdę – ale traktuj to jako metaforę. Co tam w Niemczech giełda znaczy? – Niewiele, to nie Londyn. Co innego gospodarka i niemieckie wpływy na wschodzie, łącznie z tanią siła roboczą różnych nadwiślańskich maćków.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/faz-pis-nie-ma-mandatu-wyborcow-na-radykalna-przebudowe-panstwa/yq7w2n

    „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze, że demokracja w Polsce jest w niebezpieczeństwie. Autor komentarza Reinhard Veser zaznacza, że spadek notowań PiS Jarosława Kaczyńskiego w sondażach pokazuje nie ma mandatu wyborców na radykalną przebudowę państwa”.

    Może w Niemczech dochodzi się do władzy przy pomocy sondaży. My w peryferyjnym kraju UE hołdujemy tradycyjnym wartościom i robimy powszechne wybory.
    Jacy my jesteśmy nienowocześni!

  102. Ta wściekłość PiSu przenosi się, jak widać na tym forum, na wielbicieli tej partii.

    Mają oni teraz bez wątpienia ciężkie życie: muszą brnąć w coraz bardziej absurdalne szukanie wrogów ludu wśród dziennikarzy zagranicznych i źródeł wszechobecnego SPISKU.

    Muszą też w coraz bardziej absurdalny sposób tłumaczyć sobie dlaczego to ich partia okazuje się największą formacją postkomunistyczną w Polsce, z prokuratorami stanu wojennego, apatatczykami PZPR, agentami SB w rządzie pani Szydło.

    Muszą w końcu uprawiać istną ekwibilistrykę umysłową aby przed samymi sobie znaleźć wytłumaczenie braku realizacji obietnic wyborczych.

    Ciężkie jest życie wielbiciela PiSu właśnie teraz gdy nie ma już absolutnie żadnych wymówek i trzeba się zanurzać w odmętach absurdu.

  103. tejot
    17 grudnia o godz. 11:01

    „Przypominam wzorcową sentencję Prezesa – jeżeli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma. A jeżeli tak, to należy to wyjaśnić”.

    Poniekąd tak jest we Francji. Tamtejsze służby celne i skarbowe jak zauważą u kogoś luksusowy samochód, to sprawdzają w kartotece policyjnej, czy jego właściciel nie ma kontaktów, choćby towarzyskich, ze środowiskami narkobiznesu. Jeśli ma takie kontakty, i jeśli nawet nigdy nie był sądownie karany, wzywa się go do urzędu i każe mu udowodnić legalność posiadanych pieniędzy na zakup luksusowego samochodu. Gdy nie potrafi tego zrobić wóz podlega konfiskacie i zasila park samochodowy francuskich celników (i dlatego jeżdżą oni służbowo dość wypasionymi brykami).
    Sama dzicz w tej Francji, prawda?

  104. Odwiedziła mnie przyjaciólka i bawiliśmy się w gestapowca i akowca, długo w noc. Ona była gestapowską bestią, a ja dzielnym akowcem poniewireanym, ale zwycięskim. Było super. Prezesie Kaczyński, dziekuję w jej i swoim imieniu za odświeżenienie, wręcz ubogacenie naszych igraszek. Już nie mogę się doczkeać, gdy ja będę bezwzględnym gestapowcem, a ona uciekającą przede mną łączniczką AK.

  105. wiesiek59 (14:40)

    „Pierwszym chyba, który prowadził rozmowy z narodem, był niejaki Roosevelt.
    Przez radio co prawda, ale takie czasy były…..lata trzydzieste….”

    Przeczuwalem, ze dogrzebiesz sie do oryginalu. Tego z FDR.

    Ja chcialem przemycic oryginalnosc naszego Wielkiego Eda. Nie wyszlo. Ja tiebia bardzo sorry

  106. Nexus
    17 grudnia o godz. 14:47

    „Ta wściekłość PiSu przenosi się, jak widać na tym forum …

    Muszą też w coraz bardziej absurdalny sposób tłumaczyć sobie dlaczego to ich partia okazuje się największą formacją postkomunistyczną w Polsce, z prokuratorami stanu wojennego, apatatczykami PZPR, agentami SB w rządzie pani Szydło”.

    Zatem przejdź do konkretów, o ile nie jest to dla ciebie za trudne.
    Zbyt często, towarzysze niedoli, poruszacie się w świecie sloganów, półprawd, ogólników, inwektyw i własnych mrocznych resentymentów.

    Ostatecznie to liczą się tylko i wyłącznie fakty.

    Niedługo ujawniony ma być tzw. zbiór zastrzeżony IPN, więc twoja ciekawość zostanie trochę zaspokojona, choć nie wiem, czy z tego powodu będziesz miał powód do radości.

  107. Nexus
    17 grudnia o godz. 14:47

    Przecież o to DOKŁADNIE chodziło?
    Pełnia władzy to pełnia odpowiedzialności.
    Znając oportunizm naszych rodaków i niechęć do stadnego chodzenia większości, nietrudno było przewidzieć rezultaty próby wprowadzenia dyktatury jednej partii.
    A przynajmniej, mnie nie było trudno…..

    Uratowac władzę można jedynie wcielając w życie wyborczy program.
    No i nieco bardziej elegancko zachowywac się w stosunku do opozycji.
    Niestety to drugie- zmiana języka, szukanie porozumienia, jest dla PiSowczyków niemożliwe mentalnie.
    Wizerunek chamskich kłótników grzebie szansę.
    Szczególnie na tle konkurencji- uśmiechniętych, kulturalnych, merytorycznych- Petru czy Zandberga.

    Polacy za bucowatościa nie przepadają- moim zdaniem….

  108. Pan Prezydent pochylił sie nad ofiarami roku 1970…..
    Zbrodnia bez kary…..

    Gdyby miał jakiekolwiek porównania ze światem zachodnim, wiedziałby że dość często rozpędzało sie demonstracje salwami z ostrej amunicji.
    A trupów bywały setki, albo tysiące.
    W kapitalizmie i demokracji jest to dozwolone.
    W socjalizmie i ponoć zamordyzmie, absolutnie niewybaczalne.
    Cóż…Kali…..

    Jako że przeszlismy juz do demokratycznego kapitalizmu, o niewielkim co prawda stazu ale zawsze, może zdarzyć się jakis partyjny przygłup który wyda rozkazy rozpędzenia demonstrantów.
    I będzie bezkarny……
    Ułaskawienia in blanco czekają…..

  109. Z Sąsiadem pojechalismy na Cmentarz zapalić symboliczny znicz na grobach Ofiar Grudnia 1970 w Szczecinie .Nie każdego roku tam jesteśmy , ale mija 45 lat On wtedy pracowal na ważnym stanowisku w Zaopatrzeniu materialowym ( podwładni , m.in. śp .Marian Jurczyk ) w finale został szefem Technicznego Zaopatrzenia Stoczni Szczecin .

    Zwyczajowo korzystam u mojego Restauratora z wystawionego „Głosu Szczecinskiego ) Na 3 stronie program pobytu prezydenta A. Dudy .Jest teraz w mieście ( liczne postrunki policji w Centrum – uroczystości ) >W programie nie ma pobytu na Mogiłach zabitych, NIEMA !! Jest odsłoniecie tablicy pamiątkowej ,otwarcie muzeum Przełomu koszmarnej architektury ( obok Bramy Królewskiej ) .Rozdają 2000 darmowych biletow wstępu ważne do 20 grudnia ,bo jednorazowo może przebywac max . 90 osób.+ dekoracja medalami ( Józiu ważny organizator tamtego GRUDNIA niestety zmarl rok temu.)
    ps.
    Przy obiedzie czytam „GŁOS ” a tam takie zdanie swiadka żołnierza
    -czołgisty „dowódca 1 pułku czołgów mówił ostrzegawczo Tam możecie spotkać wrogów to IMPERIALISCI „. kurcze taka marna propaganda po latach , żenujace .
    Mogily ofiar dziś zadbane ale ” wadza ” ich nie zauważna To nie sa anonimowe groby !!!
    .Docenił bym Dude gdyby pojawil sie tu na Cmentrzu ale ….nie pojawił sie.
    Pozostanie Maliniakiem.

  110. J. Niepokorny
    17 grudnia o godz. 14:55

    „Odwiedziła mnie przyjaciółka i bawiliśmy się w gestapowca i akowca, długo w noc. Ona była gestapowską bestią, a ja dzielnym akowcem poniewieranym, ale zwycięskim. Było super”.

    No i popatrz, czasy mrocznego szalejącego kaczyzmu, a nie jest to zabronione. Trójki OjDyra nie kontrolują mieszkań nocną porą, przynajmniej na razie. Powinieneś więc optymistycznie patrzeć w przyszłość, żyjesz w szczęśliwych poplatformerskich czasach, doceń to.

    Ale uważaj, w Białymstoku kilka lat temu był taki przypadek, nazwijmy to „przy pracy” – „gestapowska bestia” nie przeżyła, choć umarła nie tyle z rozkoszy, co uduszona. No i „akowiec” (znany w mieście prawnik) pości teraz na wieloletnim wyroku. 🙂

  111. J. Niepokorny
    17 grudnia o godz. 14:55
    To byla akurat zabawa na waszym poziomie.
    Tyle akurat potraficie.

  112. wiesiek59
    17 grudnia o godz. 15:12

    „Pan Prezydent pochylił się nad ofiarami roku 1970. Zbrodnia bez kary … Gdyby miał jakiekolwiek porównania ze światem zachodnim, wiedziałby że dość często rozpędzało się demonstracje salwami z ostrej amunicji. A trupów bywały setki, albo tysiące”.

    Jest tylko pewna różnica, nie były to rządy robotniczo-chłopskie. Organy prasowe tych rządów nie miały w winietach: „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się”.

    To w czasie inwazji ZSRR i demoludów na Czechosłowację (1968) w jednej z zachodnich gazet ukazał się rysunek sowieckiego żołnierza stojącego z karbonem na czołgu, który uprzejmie zwracał się do Czechów: „Proletariusza wszystkich krajów, łączcie się, bo strzelam”.

  113. wiesiek59 (14:40)

    „Pierwszym chyba, który prowadził rozmowy z narodem, był niejaki Roosevelt. Przez radio co prawda, ale takie czasy były…..lata trzydzieste….”

    Wiesku! Nie scianuj sie. Historia ma to do siebie. ze sie powtarza. Na dobre, czasem. Ale najczesciej, na zle.

    Obecna powtorka z historii noc dobrego nie zapowiada. Sorry about that

  114. Orteq
    17 grudnia o godz. 15:26

    WSZYSTKIE wykryte dotychczas SKUTECZNE metody oddziaływania na plebs, obywateli, czy poddanych, sa powielane przez wszystkie systemy rządów.
    Nie ma w tym nic dziwnego.
    W końcu propagandę wymyślono nie dziś, ale przed tysiącleciami.

    Bawic może zdziwienie naszych niedouków nieoczytanych, że to co wymyślono przed wiekami dalej jest praktykowane.
    Zmieniają się jedynie narzędzia- wraz z rozwojem techniki- cele ogłupiania tłumów są niezmienne.
    WAADZA……

  115. Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 15:25

    Ale tez nie były to rządy demokratyczne,,,,,

    Spuszczając z nurtem Sekwany tysiące bezimiennych trupów De Gaulle w 1961 też nie odpowiadał……

    Podobnie bywało w Irlandii, Hiszpanii, Portugalii, Grecji.
    Każda władza strzela, co czasem bywa mniejszym złem, niestety.
    Czasem władza nawet bombarduje cywilów i rozjezdża ich czołgami…..

  116. wiesiek59
    17 grudnia o godz. 14:40

    „Napoleon był porucznikiem artylerii”.

    Mnie się wydaje, że nawet cesarzem, choć na początku swej wielkiej kariery miał skromny stopień, ale nie porucznika – jak piszesz – tylko podporucznika, po ukończeniu l’École Militaire w Paryżu.

    Ale pisałem nie o jego stopniu wojskowym, tylko o tym jak był pogardliwie nazywany – „małym kapralem”, dostrzegasz różnice, czy nie? 🙂

    Ta pogarda ze strony ancien régime wynikała oczywiście z zawiści i obawy o własne wpływy.

  117. wiesiek59
    17 grudnia o godz. 15:42

    „Każda władza strzela, co czasem bywa mniejszym złem, niestety”.

    A jak by do ciebie?

  118. Wiesiek: Polacy za bucowatościa nie przepadają

    Dlatego wypieprzyło towarzystwo ośmiorniczkowe.
    I wypieprzy Nowoczesną z „eleganckim” Petru, bo ta cała jego elegancja, uśmiechniętość, kulturalność, to jest tylko fasada, a „merytoryczność” to nic innego jak technokracja, której celem jest zapewnienie korzyści dość wąskiej grupie interesów, a nie szeroko rozumianemu społeczeństwu.

    To jest tragedia, bo jeżeli PiS (a tylko ta partia może w tej chwili dokonać konkretnej zmiany w Polsce – w obliczu politycznej degrengolady, jaką pozostawiło za sobą PO) sobie nie poradzi, to żywcem nie będzie w naszym kraju nikogo dobrego do rządzenia.
    Z braku klasy politycznej na odpowiednim poziomie, badziewie będzie kontynuowane.

    PS. Małgorzata Gersdorf, prezes Sądu Najwyższego RP, powiedziała dzisiaj: „Sędzia nie jest i nie może być osobą zaangażowaną politycznie i od polityki zależną; tę funkcję powinno znamionować całkowite oddanie wartościom takim, jak sprawiedliwość, wolność i prawa jednostki, dobro wspólne i humanizm.”
    Święte słowa (chociaż żaden TK nie działa w próżni i jego decyzje siłą rzeczy mają charakter polityczny). Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego muszą być w swoich decyzjach suwerenni i niezależni od żadnej partii – TK nie może być obsadzany przez sędziów z partyjnego nadania.
    Tylko czy w naszym kraju można znaleźć takich 15 sprawiedliwych?

    Trybunał Konstytucyjny w obecnej formie jest do zaorania. Ta instytucja została przez naszych genialnych polityków (z obu największych partii) zepsuta, i jest jeszcze bardziej pogrążana w prostracji przez partię obecnie sprawującą rządy.

  119. Winno być:

    Wiesiek: Polacy za bucowatością nie przepadają

    Dlatego wypieprzyli towarzystwo ośmiorniczkowe.

  120. Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 15:44

    Dobrem nadrzędnym jest dla mnie dobro Pąństwa i pokój społeczny.
    Czym kończą się zamieszki, czy wojna domowa, masz okazję codziennie oglądać.
    Nie wydaje mi się, by takie ofiary były do uniknięcia- w żadnym ustroju.
    Dowodzą ludzie, często mlodzi oficerowie, reagujący bardzo różnie na sytuacje stresowe.
    Żołnierze z poboru z bronią, jeszcze młodsi.
    To sie prosiło o nieszczęście.

    Wbrew bajkom IPN, nasz barak nie był specjalnie opresyjny, ani ucisk kolonialny dolegliwy.
    Oczywiście, w porównaniu z naszymi demokratycznymi przyjaciółmi z tamtych czasów i ich wyczynami w krajach zależnych.

    Tylko, żeby coś porównywać, trzeba coś wiedzieć……
    A nie byc zaślepionym jakąś ideologią dorobioną post factum.

  121. tejot
    17 grudnia o godz. 10:46

    „Drugi cytat jest usprawiedliwieniem PiSu pozwalającym jakoby tej partii w parlamencie też zgrzeszyć i w rewanżu wybrać trzech sędziów na zapas”?

    Nowe kłamstwa w miejsce starych?

    Cała piątka sędziów PiS została wybrana przez Sejm VIII kadencji, która rozpoczęła się 11 listopada 2015 r. Sejm VIII kadencji 2 grudnia 2015 r. wybrał 5 sędziów TK, czworo z nich – których kadencja kończyła się 6 listopada i 2 grudnia – zaprzysiężonych zostało 3 grudnia 2015.

    Piąta osoba zaprzysiężona była 9 grudnia, a dzień wcześniej, 8 grudnia, upłynęła kadencji Teresy Liszcz.

    Gdzie masz to coś „na zapas”?

  122. LA

    „Dlatego wypieprzyło towarzystwo ośmiorniczkowe.”

    To jest pytanie dla jezykologow..

    https://www.youtube.com/watch?v=IwHbCvXMbS8

    Rozumie’, ze te oslawione osmiorniczki zostaly wyprowadzone z jezyka obcego. Chodzi o „octopussy”

    I dunno

  123. LA
    17 grudnia o godz. 15:49

    Pełna zgoda.
    Można z najwyższym obrzydzeniem oglądać te facjaty bez mimiki, obruszac sie na prymitywne manipulowanie publicznością, nie cierpieć całej tej formacji.
    Tak jak ja.
    Ale, mają dość sensowny program zmian społecznych i gospodarczych, szczególnie tyczący dochodów najuboższych.

    Wczoraj jakis statystyk przytoczył dane.
    -mediana płac 1700 zł netto.
    -średnia płaca 2800 zł
    -przekraczających próg podatkowy 85 000 brutto, 5% pracujących.

    Przy dochodach połowy pracujących 1700 i poniżej, trudno o jakąś sensowną droge życiową z dziećmi na karku.
    Dla takich ludzi 500 zł to prawie 1/4 dochodów.

    A panowie od osmiorniczek na jedną kolację tyle wydali- za nasze…….
    Pogratulowac tupetu byłym właścicielom III RP.

  124. errata

    wpis: 17 grudnia o godz. 16:05

    jest: „wybrał 5 sędziów TK, czworo z nich – których kadencja kończyła się 6 listopada i 2 grudnia – „.
    powinno być: …. w miejsce których kadencja kończyła się 6 listopada i 2 grudnia …

  125. Prokurator stanu wojennego PRL Stanisław Piotrowski „naprawia” Trybunał Konstytucyjny III RP – czy media światowe podały tę wiadomość? Czy może już nie nadążają za blitzkriegiem PiSu? Albo są zdezorientowane i nie mogą dojrzeć, czy partia Kaczyńskiego prowadzi Polskę ku IV RP bis, czy II PRL.

  126. wiesiek59
    17 grudnia o godz. 15:59

    „Dowodzą ludzie, często młodzi oficerowie, reagujący bardzo różnie na sytuacje stresowe. Żołnierze z poboru z bronią, jeszcze młodsi. To się prosiło o nieszczęście”.

    Ile można kręcić?

    Przeciez to nie żołnierze sami spontanicznie zaczęli strzelać, „bo byli w stresie”, tylko wydany był im rozkaz. No i ktoś ich tam wysłał z ostrą amunicją, a inny ogłosił, że robotnicy mają iść do pracy.

    Pytałem cię nie po to usłyszeć kolejne krętactwa, tylko czy chciałbyś, aby do ciebie strzelano?

  127. Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 14:53
    tejot
    17 grudnia o godz. 11:01

    Mój komentarz
    W wielu krajach posiadany majątek musi być zgodny z zeznaniami podatkowymi, finansowymi.

    Sentencja Prezesa – „jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma i to należy wyjaśnić” nie ma wiele wspólnego z pracą służb celnych, lub skarbowych we Francji na przykład. Sentencja Kaczyńskiego, to jest w skrócie, w pigułce przedstawiona metoda na postawienie w stan podejrzenia, a tym samym pod śledztwo (jawne lub niejawne) każdego obywatela, który ma.
    Pzdr, TJ

  128. To, że PiS manipuluje przy i tak już zepsutym Trybunale Konstytucyjnym, nie jest takim horrorem, jak to przedstawiają przeciwnicy PiSu. To tylko pretekst do zmasowanego ataku na tę partię.
    Kto twierdzi, że jest to zamach stanu i niszczenie fundamentów demokracji, ten albo jest idiotą, niedoinformowanym ignorantem albo (co bardziej prawdopodobne) cynicznym manipulatorem na propagandowych usługach beneficjentów dotychczasowego układu władzy, który idzie w odstawkę i zostaje odsunięty od kurków z forsą i przywilejami.
    Tu nie chodzi o dobro kraju. Tu chodzi o dobro własne. Decyduje materialny egoizm, a nie abstrakcyjne ideały.

  129. J. Niepokorny
    17 grudnia o godz. 16:15

    „Prokurator stanu wojennego PRL Stanisław Piotrowski „naprawia” Trybunał Konstytucyjny III RP – czy media światowe podały tę wiadomość”?

    A czy podały te media jak poseł opozycji, Marcin Święcicki, w latach 80. członek sekretariatu KC PZPR, krzyczy w Sejmie „precz z komuną”? Trybunału Święcicki oczywiście nie chce naprawiać, uważając go za twór idealny, może dlatego, że jego geneza sięga lat 1982-86.

    Albo podały jak „precz z komuną” krzyczy posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarsińska, w latach 70 dziennikarka partyjna w „Głosie Robotniczym, organie Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Łodzi?

    O POśle Cimoszewiczu jr nie wspominając, który po dziadku w stalinowskiej bezpiece wojskowej „przecz z komuną” ma przecież drugiej naturze i w razie czego mógłby to przed kamerą wykrzyczeć.

  130. Lobby polskich kas kontra lobby banków zagranicznych. Dobra zmiana póki co polega na sprowadzeniu walki politycznej do parteru. Czy PiSowe SKOKi zapewnią rozwój, 7-procentowy wzrost gospodarczy, zrownanie biednych obywateli z elitą i średną niemiecką pod względem stopy zycia? Na razie SKOKi wsławiły sie z wypływem ich kapitału zebranego z kwot ich udziałowcow do Luksemburga. Czy Trybunał też wyjedzie tam?

  131. Takie rzeczy – Grudzień 70 – oczywiście przytrafiły się tylko nam; nie ma chyba kraju na świecie, w tym z długą historią demokracji, by w jakimś momencie nie kazano strzelać do swoich obywateli.
    Ale to my zawsze jesteśmy najbardziej pokrzywdzeni przez los i wszystkich dookoła.
    Gdyby inni tak rozpamiętywali przeszłość jak my, musieliby popełnić zbiorowe samobójstwo, mając dużo więcej na sumieniu.
    Ot choćby tacy Amerykanie, czy Niemcy; ale oni jakoś sobie radzą – żyją teraźniejszością i przyszłością.
    Co innego pamięć, a co innego ciągłe rozliczanie rzeczywistych i wyimaginowanych sprawców naszych nieszczęść.

  132. Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 16:21

    W skali całego PRL, od momentu zniszczenia leśnych band w 1950 roku, straty ludzkie były nieznaczne, może nieznacznie przekraczające łącznie 1000 osób.
    Na tle innych krajów, całkiem niezły wynik.
    Rozdmuchiwanie EPIZODÓW do rozmiarów zbrodni, jest głupotą.

    Nie zajmujemy sie jednostkowymi przypadkami w historii świata, tylko statystyką.
    I jakies proporcje trzeba zachować w ocenianiu faktów.

    Twoja ulubiona formacja ma bardzo niespójną narrację- w zalezności od potrzeb jedne fakty eksponuje, inne bagatelizuje, w zależności od potrzeb.
    I oczywiście personalnych rozgrywek na teczki.
    Jedną z metod jest snucie insynuacji deprecjonujących przeciwników politycznych, w oderwaniu od realiów.
    Jak nie „swój” to zbrodniarz, jak swój, to nie ma o czym mówić….

    Każdy kraj potrzebuje funkcjonariuszy policji, sędziów, prokuratorów, urzędników, działaczy gospodarczych, nauczycieli, itp.
    Często kluczem do zajmowania określonych, jest przynalezność partyjna.
    Co się dzieje obecnie?
    Powtórka z rozrywki?
    Obecne obsadzanie stołków z klucza partyjnego różni się w czymkolwiek od tego z czasów PRL?
    Zresztą, ludzie są o podobnych cechach- ideowcy, karierowicze, wazeliniarze, pieczeniarze, pociotki, progenitura…..

    Skończy sie tez podobnie tym razem.
    ROZLICZENIEM.
    Wina Tuska, że mając władzę chciał być miłosiernym władcą…..

  133. Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 16:14
    errata
    wpis: 17 grudnia o godz. 16:05
    jest: „wybrał 5 sędziów TK, czworo z nich – których kadencja kończyła się 6 listopada i 2 grudnia
    Mój komentarz
    Rossi, kombinujesz jak koń pod górkę.
    Sejm poprzedniej kadencji wybrał całkiem legalnie 3 sędziów. By uzupełnić skład TK do pełnego, sejm następnej kadencji bez łamania prawa poprzez unieważnianie ustawowego wyboru 3 sędziów uchwałą, mógł wybrać 2 sędziów, których kadencja upływała później.

    Rossi, tłumaczysz i tłumaczysz, że czarne jest białe, a zapominasz o jednym – że żaden sejm nie jest w stanie unieważnić ustawowego wyboru poprzedniego sejmu ot tak, jak to zrobił sejm z większością PiSu – po prostu uchwalił, że wybór poprzedniego sejmu był nie ważny. Sejm nowy uchwalił nieważność w całości aktu prawnego wydanego przez sejm stary, czyli aktu wyboru sędziów TK.

    PiSowscy propagandziści udają zdziwienie, ze ktokolwiek śmiał w zagranicznych mediach tego rodzaju machloje, gwałty na prawie zauważyć. Jak to, jakie gwałty – pytają, przecież PiS ma większość, ma mandat wyborców, więc o co chodzi?

    PiSowscy propagandziści serwują ludowi poszarpany i dziurawy patchwork tłumaczeń o prawidłowo wybranych pięciu swoich sędziach zachwalając tę zszywkę jako pierwszej klasy sukno prosto z PiSowskich krosien, słynących w Polszcze z dokładności, niezawodności i szybkości.
    Pzdr, TJ

  134. J. Niepokorny
    17 grudnia o godz. 17:01

    Dawno temu napisałem że
    „Czegokolwiek PiS dotyka, to znika”…..

    Kasa ze SKOK podzieliła ten los.
    TK może podzielić.
    Czy sa w stanie „zniknąć” Polskę?
    Oto jest pytanie……
    A może to oni zostaną „zniknięci”?

  135. Mauro Rossi

    „1. Andrzej Kryże – Wiceminister Sprawiedliwości IV RP- członek PZPR
    do jej końca. Skazywał działaczy opozycji w stanie wojennym.
    2. Wojciech Jasiński – Minister Skarbu IV RP, członek PZPR w latach 1976-1981,
    szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim Urzędzie Miasta, przybudówki SB.
    Zasłynął umorzeniem milionowych długów PC, byłej partii Jarosława Kaczyńskiego.
    3. Karol Karski (PiS) -Aparatczyk władz centralnych socjalistycznego ZSP na
    Wydziale Prawa i Administracji UW. Pod koniec lat 80 startował z poparcia PRON (organizacji utworzonej przez PZPR w stanie wojennym) w wyreżyserowanych i sfałszowanych przez komunistów wyborach do rad
    narodowych.
    4. Andrzej Aumiller – Minister Budownictwa IV RP, zasłużony komunista, wieloletni członek PZPR.
    5. Anna Kalata – Minister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Członek PZPR jak i SLD, a dalej w Samoobronie.
    6. Zbigniew Graczyk – Wiceminister Gospodarki Morskiej IV RP – przez 20 lat należał do PZPR będąc między innymi członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego w Szczecinie.
    Był również w kierownictwem nomenklaturowej spółki Interster, która była folwarku partyjnych dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.
    7. Marek Grabowski – Wiceminister Zdrowia IV RP (członek PZPR i SLD) dzięki rekomendacji SLD był zastępcą głównego inspektora sanitarnego w rządach
    Leszka Millera i Marka Belki.
    8. Ewa Sowińska – Rzecznik Praw Dziecka IV RP. W latach 1977-1980 należała do PZPR.
    9. Krzysztof Zaręba – Wiceminister Środowiska IV RP, były członek PZPR, od 2005 roku w Samoobronie.
    10. Bogdan Socha – Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP – był do samego
    końca członkiem PZPR.
    11. Romuald Poliński – kolejny Wiceminister Pracy i Polityki Społecznej IV RP. Przez wiele lat członek PZPR, a w rządach SLD doradca ministra Kołodki
    12. Maciej Łopiński – Rzecznik Prezydenta IV RP; w okresie 1975 – grudzień 1981
    należał do PZPR
    13. Ryszard Siewierski – Zastępca Komendanta Głównego Policji IV RP –
    członek PZPR do końca (1990).
    14. Stanisław Kostrzewski – od 25.02.2006 skarbnik i finansista PiS – był aktywnym członkiem PZPR do końca jej działalności.
    15. Henryk Biegalski – nominowany na szefa Centralnego Zarządu Służby Więziennej IV RP, był członkiem PZPR od 1969 r. do końca lat 80.
    16. Jerzy Bahr – 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie. W latach 1976 – 1980 w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w Bukareszcie. Do stanu wojennego był członkiem PZPR.
    17. Krzysztof Czabański – mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia S.A. –
    były dziennikarz m.in. ‚Sztandaru Młodych’ i ‚Zarzewia’. W latach 1967-1980 należał do PZPR.
    18. Stanisław Podlewski – mianowany 17.07.2006 dyrektorem departamentu
    rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa – należał do PZPR do końca jej istnienia.
    19. Marcin Wolski – 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR – od 1975 roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR.
    20. Jan Sulmicki – kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego, zgłoszony 11.12.2006przez Kaczyńskiego – były aktywista PZPR w SG PiS (obecnie SGH), także w stanie wojennym.
    21. Janusz Kaczmarek – szef MSWiA, prokurator krajowy z ramienia PiS – Członek PZPR od 1986 r.
    22. Piotr Cybulski – poseł PiS. Były członek ZSMP i PZPR
    23. Aleksander Chłopek – poseł z Gliwic. Członek PZPR od roku 1978. W latach 80. był członkiem egzekutywy Komitetu Miejskiego PZPR.
    24. Halina Molka – posłanka na Sejm RP V kadencji. Były członek PZPR. Od 23 sierpnia 2007 posłanka PiS”

    To tylko „dorobek” lat 2005-7. Teraz mamy m. in. prokuratora stanu wojennego który radośnie stwierdza że demonstracje antyrządowe są atakiem na demokrację. Mamy też Czabańskiego który podobnie jak za komuny będzie się „troszczył” o media. Mamy Jasińskiego, mamy Łopińskiego, Kostrzewę… Mało?

    W odpowiedzi na fakty znowu słyszymy obietnice ujawniania jakichś tajnych akt, które mają pokazać prawdę oczywiście wygodna dla PiSu. I pewnie będzie odpowiednio spreparowana przez PiSowskie służby. W końcu nie po to ułaskawiano Kamińskiego lub zlikwidowano rotacyjność szefowania komisji ds. służb specjalnych.

    A za ileś lat wszyscy obywatele za te kłamstwa zapłacą w postaci odszkodowań tak jak za aneksy Macierewicza.

    wiesiek,
    Obaj wspomnian przez Ciebie panowie są niewątpliwe pełni ogłady. Jednak przyszłej wygranej Petru właśnie się boję a Zandbergowi kibicuję aby chociaż dostał się do Sejmu. W tym kraju tylko na to można mieć nadzieję.

  136. Mauro Rossi
    17 grudnia o godz. 16:43
    A czy podały te media jak poseł opozycji, Marcin Święcicki, w latach 80. członek sekretariatu KC PZPR, krzyczy w Sejmie „precz z komuną”?
    ……………………………………………………………………………………….
    Może i nie podały. Ale to były media „układu i zmowy”.
    PiS przecież obiecał ,że teraz będzie inaczej.
    I co? Bez prokuratora „stanu wojennego” obyć się nie może? Brak kadr? To po jakiego diabła czystka na najwyższych szczeblach np. w policji.
    To kwestia czasu i „po czynach ich poznacie”.

  137. „jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma i to należy wyjaśnić”

    Tu nie chodzi o szarego Kowalskiego czy szeregową Nowakową zarabiających kilka tysięcy na miesiąc.
    Tu chodzi o tłustych misiów, których majątek rozmnożył się w cudowny sposób.
    Każdy o tym wie, oprócz tejota, dla którego każdy pretekst jest dobry, by przyłożyć PiS i prezesowi, jak również po to, by po raz kolejny dokonać rozbuchanej analizy, odwracającej kota ogonem i drwiącej z argumentów, które skądinąd są ważne i zasadne, ale nie pasujące do jakże obiektywnego, nieomylnego i racjonalnego spojrzenia tejota na rzeczywistość.
    Niewiniątko tejot wynalazł sobie chytrą i przebiegłą formę agresji, jaką jest drwina i ośmieszanie.

  138. smieciu
    @gash – czy uważam że PiS może stosunkowo szybko zostać odsunięty o władzy?
    Jest to możliwe ale tylko w wypadku pojawienia się nowych gwałtownych ruchów na międzynarodowej scenie politycznej.

    Oto co myślę:
    Przede wszystkim uważam że Polska jest bytem kolonialnym. Czyli nic nadzwyczajnego. Tylko że trzeba być konsekwentnym. Jeśli ktoś tak uważa to musi także uznawać że rządy w Polsce są wyznaczane przez obce siły w celu realizacji konkretnych planów. Przez ostatnie 25 lat mieliśmy generalnie u rządu jedną opcję polityczną na którą kazały Polakom głosować media znajdujące się w rękach naszych kolonizatorów. Było prosto i logicznie. Rząd Polski to był w istocie taki zarząd korporacji o nazwie Polska z akcjonariuszami pilnującymi swoich interesów.

    Ostatnio jednak na świecie mamy wysyp różnych absurdów i paradoksów. Czy to głupawą nic nie dającą Rosji wojnę na Ukrainie. Czy to ISIS finansowaną przez te same siły co to teraz rzuciły się zrzucać na nią bomby w międzyczasie zapraszając wszystkich tych zdradzonych i wściekłych emigrantów do siebie.
    No a w Polsce mamy swój wycinek chaosu. Czyli PiS vs dotychczasowa władza. Przypomnijmy sobie jak doszło do zwycięstwa PiS. Sprawa jest prosta. Zaczęło się od Dudy. Mieliśmy wtedy ekspozycję prawdziwej, czyli idiociej natury Komorowskiego. Który przecież zawsze taki był ale do tamtej pory nie było o tym w mediach. Mieliśmy wtedy Wojewódzkiego zapraszającego do siebie Kukiza w którym to programie dowiedzieliśmy się że Bul to obciach! A wszystko to z taśmami prawdy w tle.
    Zaskoczyło mnie w minionym roku jak bardzo zmieniły się różne demoty itp. które można spotkać sieci. Dotychczasowe standardowe kpiny z Rydzyka, moherów, Kaczek, Smoleńska itp. ustąpiły memom patriotycznym, ośmieszającym Bula i kpiących z PO. To było trochę jak za dotknięciem jakiejś różdżki.
    Mimo to wygrana Dudy była minimalna. Czyli tak naprawdę nie było wielką sztuką dla naszych zarządców sprawić by Duda jednak nie wygrał. Mając pod kontrolą media wystarczyło po prostu robić to co zawsze zamiast zapraszać Kukiza czy śmiać się z Bula Szoguna. Stąd po prostu uważam zwycięstwo Dudy a potem PiS za przemyślaną operację z konkretnym planem.

    Czyli jaki jest plan? Chyba taki co wszędzie. Operacja Chaos.
    W różnych miejscach świata wprowadzana za pomocą różnych metod. W Europie emigranci. Na Ukrainie czy B. Wschodzie wojna. A na całym świecie ekonomiczny kryzys. W ten schemat PiS świetnie się wpisuje. Świetnie dzieli Polaków na przeciwstawne obozy sprawiając że nie potrzebują bodźców zewnętrznych 😉 To nie znaczy że uważam odrazu PiS za świadomych uczestników operacji. Tak być nie musi a nawet jest zbędne skoro PiS po prostu nie ma innej drogi działania.
    Weźmy sprawę TK. Przecież nie byłoby tego gdyby PO właściwie bez powodu nachalnie i bezczelnie nie zmieniło w czerwcu ustawy o TK. Przecież PO miałoby i tak tych swoich 3 sędziów i miałoby przez jeszcze długi czas przewagę w TK. Mieliby dokładnie tego czego dzisiaj się domagają w obliczu ostrej riposty PiS, który wprowadził 5 swoich sędziów.
    Pomyślcie o jawnym absurdzie tej sprawy: Prezes TK, który jest zobowiązany do (choćby pozornej) neutralności staje jawnie po stronie jednej partii, pisze ustawę dotyczącą swojej sprawy, w której potem staje się sędzią! Dla mnie to czysta prowokacja. Wydaje mi się że od początku był taki właśnie plan. Dać władzę PiS a potem za pomocą różnych manewrów wytworzyć podział. Tak by w istocie działania PiS zmierzały ku chaosowi.
    ==========

    Ciekawy głos z sieci….

    Naszym marionetkom wydaje się tylko, że sa lalkarzami, nawet na naszej krajowej scenie.
    Pole manewru jest bardzo wąskie i ogrodzone przez większych od nas.
    W ostateczności, mamy Ambasadę…..gdzie znika część sznurków…

  139. LA
    17 grudnia o godz. 17:17
    „jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma i to należy wyjaśnić”
    Tu nie chodzi o szarego Kowalskiego czy szeregową Nowakową zarabiających kilka tysięcy na miesiąc.
    Tu chodzi o tłustych misiów, których majątek rozmnożył się w cudowny sposób.

    Mój komentarz
    Czy tłuste misie z PiSu kiedykolwiek podjęły próbę wyjaśnienia skąd maja? Lacznie z naczelnym misiem?
    Na przykład pan B., który w spółce, której jest współwłaścicielem, przechowuje 70 mln i to nie w Polsce, ale by było uczciwej, patriotyczniej i weselej – w Luksemburgu.
    Pzdr, TJ

  140. https://www.youtube.com/watch?v=jmeKm2VkW4I

    Stare, albo na czasie.
    „Ćwiczenia rzemieślników polityki”
    Olechowski…….

  141. Błogosławione łono, które nosiło Maliniaka.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,19361415,szanowny-prezydencie-blogoslawione-lono-ktore-ciebie-nosilo.html#Czolka3Img
    Tak się składa, że znałem ojca który zapłodnił to łono.

  142. „A u was też biją murzynów” mówią obrońcy PiSu. Czy do tego sprowadzi się PiSowska dobra zmiana? Ten blitz PiSu ma jednak swoje zalety. Cały rok imposibilnego zmieniania Polski na dobre w jeden miesiąc. Gdy tak dobrze pójdzie to za kilka miesięc, w kwietniu lub maju będziemy mieli „najbliższe”, powszechne wybory. I bedzie wytęskniony koniec z POPisem, nowoczesne zakończenie. Władzę przejma młode kadry sprawdzone w dziedzinach innych niż polityka na szczeblu centralnym. Nie uwikłane Smoleńskiem, nie splamione rajdami CBA skoro swit, nie przyzwyczajone do uchwalania nowego ustroju nocą, do „repolonizacji” wszystkiego co na myśl przyjdzie, do kontorli widowisk, do sortowania ludzi podług widzimisie prezesa Kaczynskiego. Pytaniem nie jest czy, lecz kiedy.

  143. Tu chodzi o tłustych misiów, których majątek rozmnożył się w cudowny sposób.

    Oczywiście, że to powinno się odnosić do wszystkich tłustych misiów bez względu na polityczny folwark, do którego należą.

    tejot pisze: „Na przykład pan B., który w spółce, której jest współwłaścicielem, przechowuje 70 mln i to nie w Polsce, ale by było uczciwej, patriotyczniej i weselej – w Luksemburgu.”
    i nawet nie zauważa, że żądając wyjaśnienia tego, skąd pan B. ma pieniądze, wyraża dokładnie taki sam postulat, jaki wypowiedział Jarosław Kaczyński.

    Akurat Kaczyński nie daje żadnych przesłanek do tego, aby podejrzewać go o jakąś żądzę materialnego wzbogacenia się (wręcz przeciwnie).
    Natomiast pazerna na forsę była zdecydowana większość polityków PO (o gigantycznych pensjach prezesów spółek państwa nie wspominając, podobnie jak o dworskich pretensjach takiego Sikorskiego, czy Komorowskiego).
    Na marginesie: jestem pewien, że mniej łapówkarzy będzie w formacji pisowskiej, niż to było w przypadku folwarku PO.

  144. errata:

    tejot pisze: „Czy tłuste misie z PiSu kiedykolwiek podjęły próbę wyjaśnienia skąd mają? Łącznie z naczelnym misiem? Na przykład pan B., który w spółce, której jest współwłaścicielem, przechowuje 70 mln i to nie w Polsce, ale by było uczciwej, patriotyczniej i weselej – w Luksemburgu” i nawet nie zauważa, że żądając wyjaśnienia tego, skąd pan B. ma pieniądze, wyraża dokładnie taki sam postulat, jaki wypowiedział Jarosław Kaczyński, a ponadto insynuuje, że prezes ma pieniądze z jakiegoś szemranego źródła.

    Akurat Kaczyński nie daje żadnych przesłanek do tego, aby podejrzewać go o jakąś żądzę materialnego wzbogacenia się (wręcz przeciwnie). Kamiński zrezygnował z ponad 100 tysięcznej odprawy.
    Natomiast pazerna na forsę była zdecydowana większość polityków PO (o gigantycznych pensjach prezesów spółek państwa nie wspominając, podobnie jak o dworskich pretensjach takiego Sikorskiego, czy Komorowskiego).
    Na marginesie: jestem przekonany, że mniej łapówkarzy będzie w formacji pisowskiej, niż to było w przypadku folwarku PO.

  145. LA
    17 grudnia o godz. 18:26
    errata:
    tejot pisze: „Czy tłuste misie z PiSu kiedykolwiek podjęły próbę wyjaśnienia skąd mają? Łącznie z naczelnym misiem? Na przykład pan B., który w spółce, której jest współwłaścicielem, przechowuje 70 mln i to nie w Polsce, ale by było uczciwej, patriotyczniej i weselej – w Luksemburgu” i nawet nie zauważa, że żądając wyjaśnienia tego, skąd pan B. ma pieniądze, wyraża dokładnie taki sam postulat, jaki wypowiedział Jarosław Kaczyński, a ponadto insynuuje, że prezes ma pieniądze z jakiegoś szemranego źródła.

    Mój komentarz
    Pan B był kreatorem idei SKOKów, założycielem sieci SKOK oraz nadzorcą SKOK od ich powstania.
    Pan B tylko w ostatnim czasie zyskał do swej spółki w Luksemburgu ponad 140 mln zł na zasadzie wpłat ze SKOKÓW przelewanych do spółki pana B.za usługi.

    KNF (Komisja Nadzoru Finanoweg) stwierdziła w sprawozdaniu, że w całej sieci SKOKów niedobory wyniosły co najmniej kilka mld złotych. Tak – kilka miliardów.
    Niedobory te były w dużej części uzupełnione ze specjalnego funduszu bankowego.

    Pan B. nigdy nie starał się wytłumaczyć skąd się wzięły tak olbrzymie niedobory i dla zamydlenia oczu on i propagandyści zwalają winę na SKOK Wołomin, w którym kradli okragłostołowi politycy a miał z tym wiele wspólnego Komorowski, ponieważ był widoczny na zdjęciu z jakiejś imprezy w SKOK Wołomin.

    Tak oto pan B się wyłgał ze swojej wieloletniej działalności jako urzędowy nadzorca, udziałowiec i promotor całej sieci SKOKów. Dziś on nie wie, gdzie te pieniądze się podziały. Sugeruje on, że WSI z Komorowskim ukradło.
    Mimo, że rządził SKOKami ze swoją grupą (w tym ze swoim bratem) przez kilkanaście lat poprzez ich rady nadzorcze oraz spółki powiązane, poprzez czapę nadzorczą nad SKOKami, poprzez szkolenia, wdrażanie różnych korzystnych rozwiązań, itd.

    Pan B. nie wie, po prostu nie wie, to nie jego sprawa. Tłusty kot nie wie dlaczego jest tłusty. Brał wszystko jak leci i ma.
    Czy Prezes kiedykolwiek go pytał, że jeśli ma, to skądś ma?
    Pan B. Jest jednym z najbliższych współpracowników Prezesa w sprawach finansowych. A Prezes jak dziecko we mgle. Nawet nie zapytał, np. Heniu, a skąd masz tyle kasy – 80 mln w 2013 roku? A w tym coś kapnie jeszcze?
    Pzdr, TJ

  146. To w PiSie też są tłuste koty? A myślałem, że jedynie niewinne kocięta, oraz dobra kotka zwana Dobrą Zmianą. Co w PO to też w PiSie, nawet tłuścitukie koty i misie. A podobno PO to było PiS light. Czyli odchudzony PiS. Czyżby Trybunał był po to, aby się nie otłuścili za bardzo? I to prezesowi Kaczyńskiemu przeszkadza, on chciałby mieć ich tłuściutkich przy sobie, patrzyć z lubością na kociaki własnego chowu. Czy we Frankfurcie i w Nowym Jorku już wiedzą, że prezes jest miłośnikiem kotów, tłustych kotów?

  147. LA
    17 grudnia o godz. 18:26
    Wierzenie Kaczyńskiemu jest tak samo zasadne jak wierzenie notorycznemu pijakowi, że on już skończył z piciem , i prosi o pare zet na jedzenia. Kaczyński przecież to notoryczny kłamca ciągle mówi jedno ,a robi zupełnie co innego.
    Znasz powiedzenie „pozwól kłamcy fałsz mnożyć to on sam jeden zdoła cały kraj zubożyć”
    I wy właśnie pozwalacie i wciąż marzycie że zrobi to na czym wam zależy. Nie nie zrobi , bo on ma inne cele które widać , ale wtedy gdy ktoś logicznie myśli i ocenia jego działania i wypowiedzi.

  148. TJ-ot,
    co w sprawie SKOK, nadużyć tam występujących zrobił przez 8 lat rząd PO-PSL? Bezradny był? Co mu przeszkadzało w dobraniu się do D Biereckim? Co zrobiły z tym problemem służby specjalne poza dostarczaniem informacji żonie neosbka, Niemczyka? No co?
    Pozdrawiam

  149. Panie prezesie, jak żyć? Jak świetować tę Gwiazdkę? Czy bydełko wszystkich sortów przemówi ludzkim głosem? Bo ja jestem samotnik od urodzenia, albo od wyssania skłonności do samotności z mlekiem matki. Ale przed świetami i nowym rokiem zbliżałem się rok w roku ku rodzinie i przyjaciołom. I dawałem radę. Ale teraz oni wszyscy robią w przemyśle pogardy. Jeden kuzyn na Ursynowie już od dawna był wyrobnikiem pogardy, i to najgorszego sortu, bo całe cytaty z Petru wali w telefon, jak tylko podniesie słuchawkę, a jak zaczatuję na niego na skypie, to całe życiorysy wszystkich Nowoczesnych posłanek mi wrzuca. Kuzyna na Wyspach przysyła mi zaproszenia na spotkania KODu pod konsulatami RP. Kuzynka z Ameryki przyjechała poniewczasie i poszła w Aleję Szucha, w Saturday tam idę, mi oznajmiła, i muszę uściskać Schetynę i Kociniaka, Kosiniaka – poprawiłem, i Pietru, i usałować handshake obowiązkowy zrobić. A wujkowie, co nie jeden moherowy beret znosili, też zaczęli pogardliwie się wyrażać o łamaniu konstytucji i blokowaniu trybunału. I co ja mam począć? Jak żyć, prezesie? Zerwać mam z rodziną, mam ich przekonywać, żeby pozwolili rządzić premier Szydło pod kierownictwem prezydenta. Zeby repolonizowali Polskę, wyrzucili niebieskie flagi z gwiazdą, wywalili pornografie z bibliotek i teatrów i zapewnili moralny wychów. Chyba jednak spędzę święta Bożego Narodzenia w samotności, bo nie jestem gestapowcem jakimś.

  150. Szydło zdradza polską rację stanu i mimo braku przeprosin ze strony Schulza paktuje z tym potomkiem. A w Polsce jeszcze taka zdecydowana i odważna była, za granicą strach ją obleciał i podobno przeprosin już nie chciała.
    Czy Prezes długo temu będzie się przyglądał, jak polska premier robi sobie z pyska cholewę i naraża na szwank honor ojczyzny.

  151. @Mauro Rossi
    16 grudnia o godz. 16:55

    Czuje się zaszczycony faktem, że taki potentat blogowy – capo di tutti capi omnibusowych na „żołdzie” szachistów pisowskich zwrócił uwagę na mój skromny komentarz w sprawach językowych – nazwanie ewidentnego złamania prawa „patem”.

    Cytuje mój opis kłopotów z czasów, gdy jeszcze grywałem w szachy.

    Był taki psychopata, który krótko przed matem z mojej strony poszedł swoim królem na mojego króla i powiedział „szach”. Gdy próbowałem mu wytłumaczyć, że to jest łamanie reguł, to zapowiedział, że wyrzuci moje szachy przez okno”.

    Po cytowaniu łaskawie poucza mnie, ze w pewnych kręgach (ale nie na podwórkach tylko salonach) przy turniejach „szachów błyskawicznych” zabijanie króla to gratka, a nie przestępstwo. Na szczęście daje mi szansę doszkolenia w tym podobno legalnym zabijaniu!!!

    Niestety nie podał mi linku do takiego przepisu, zapytałem więc doktora Gugla. Ten mi wyjaśnił zasady szachów błyskawicznych – taki Blitzkrieg, ale nie wspomina o możliwości królobójstwa! Stąd, po zastanowieniu, doszedłem do wniosku, że tak brzydko bawili się chłopcy z żoliborskiej wysokiej półki, co później doprowadziło do palenia kukły pseudokróla z nad morza.
    Wiem, że dr Google nie wie wszystkiego i z pewnością znacznie mniej niż Mauro, ale jeszcze na dodatek Google fałszuje przepisy, które obowiązują podobno od początków XIX wieku (dobrze to pamiętam, wtedy jeszcze grywałem), gdyż zaczyna opis zasad od kategorycznego zdania, ze nigdy nie można zabić króla, a nawet jego następcę. W swej naiwności w to uwierzyłem, ale chłopcy na podwórku mogą mieć lepsze zasady „demokratyczne” i wykrzyczeć hasło – „zabić króla” (jeszcze niedawno było wymieniane nazwisko Tuska zamiast króla)!

    .

  152. J. Niepokorny
    17 grudnia o godz. 19:54

    Co pan Bartoszewski chyba mówił, na temat „jak żyć”?
    Taka prosta rada była.
    PRZYZWOICIE…….

    Kanon zachowań przyzwoitych jest dość ograniczony.
    Niestety, większość polityków i medialnych celebrytów nie spełnia tak prostego kryterium.

  153. @tejot (19:07),
    no proszę – Ty, nawołujący do tego, by informacje opierać na pewnych i sprawdzonych źródłach, w komentarzu o Grzegorzu Biernackim używasz samych tylko insynuacji: Pan B. nigdy nie starał się wytłumaczyć skąd się wzięły tak olbrzymie niedobory (…) Tak oto pan B się wyłgał ze swojej wieloletniej działalności jako urzędowy nadzorca (…) Pan B. nie wie, po prostu nie wie, to nie jego sprawa. Tłusty kot nie wie dlaczego jest tłusty. Brał wszystko jak leci i ma.

    Jeśli posiadasz informacje na temat przekrętów pana B i jego działalności przestępczej, to dlaczego nie podzielisz się tym z prokuraturą (jeśli bowiem masz takie informacje, a je zatajasz, to popełniasz przestępstwo).

    Tak więc, cały ten Twój komentarz to jest jednak wielka insynuacja i (jeśli nie masz dowodów) pomówienie. Kto by pomyślał – prawy i rzeczowy tejot, zawsze piszący tylko prawdę i opierający się na pewnych i sprawdzonych źródłach, dokonujący wyczerpujących i dogłębnych analiz (na każdy zresztą temat) na blogu red. Passenta.

    Co do tego wszystkiego ma prezes Kaczyński? Czy w jego gestii leży wszczynanie śledztwa? Czy raczej jest to sprawa prokuratury?
    Tak więc: miej pretensje do polskich prokuratorów i systemu (nie)sprawiedliwości, a nie do Jarosława Kaczyńskiego, którego na dodatek pomawiasz o krycie (według Ciebie: przestępcy) B.

  154. Jasny (17:55)

    „Błogosławione łono, które nosiło Maliniaka.

    http://0.s.dziennik.pl/pliki/8554000/8554943-transparent-zwolennikow-prezydenta-900-506.jpg

    Tak się składa, że znałem ojca który zapłodnił to łono.”

    No nie mow. Tos ty tez blogoslawiony!

  155. 20:57

    Ani slowa o butelce i smoczku. Wietrze podpuche.

    http://blog-n-roll.pl/sites/default/files/Andrzej_Duda_2.jpg

    Ludzie z dolkiem w brodzie podobno nie byli karmieni piersia. Takie sluchi chodzom

  156. Orteq
    17 grudnia o godz. 21:06

    Znam inną wersję.

    Ludzie karmieni z butelki moga się zajmować polityką.
    Są pozbawieni empatii…

    „zomny wychów” dzieci wprowadzili Anglosasi i rody panujące.
    Te wszystkie mamki, czy szkoły z internatem dla sześcioletnich dzieci
    I mamy efekt, po kilku pokoleniach.

  157. Witam. Ja nic, ino pytam. Chodzi o ten mandat w kwocie niebagatelnych 2.500 pl dla posła za przekroczenie czasu na mównicy (podobno mniej na pewno niż 1 minuta). Czy ten zwyczaj był też wcześniej stosowany?
    Jeszcze moje roztrzepanie przy czytaniu. Ten plakat z tym łonem błogosławionym i , że „znałem ojca, zapładniacza” – myślałam, że na pewno to jakaś kpina, i bezeceństwo, a nie najczystsza prawdziwa prawda.Dziękuję komentatorom złego sortu. Pozdrawiam, Margit.

  158. Relacje prasy zagranicznej, o których pisze w swym felietonie red. Daniel Passent, dowodzą, że korespondenci akredytowani w naszym kraju doskonale rozumieją o nasilającej się agresji polityków PiS w walce o zburzenie trójpodziału władzy w Polsce. Dzisiejsza dyskusja w Sejmie nad projektem poselskim dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego dowodzą, iż partie opozycyjne w parlamencie doskonale zdają sobie sprawę, że prezes J. Kaczyński od wyborów 25 października 2015 r. odstąpił od ewolucyjnego przekształcania III RP i rozpoczął działalność rewolucyjną. Ta rewolucja dotyczy podporządkowania sobie władzy sądowniczej i przekształcenia mediów publicznych w media „narodowe”. W dalszej perspektywie będą prowadzone będą działania opanowania przez PiS organów kontroli państwowej (NIK, KNF, urzędów kontroli skarbowej i organów skarbowych). Potem przyjdzie czas na przyspieszenie wyborów samorządowych na wiosnę przyszłego roku. I tak przebiegać będzie rewolucyjna przebudowa III RP w sanacyjną IV RP – bis, umożliwiającą powrót do PRL – owskiego hasła :” program partii (PiS) programem narodu”.

  159. LA
    17 grudnia o godz. 20:40
    @tejot (19:07),
    no proszę – Ty, nawołujący do tego, by informacje opierać na pewnych i sprawdzonych źródłach, w komentarzu o Grzegorzu Biernackim używasz samych tylko insynuacji: Pan B. nigdy nie starał się wytłumaczyć skąd się wzięły tak olbrzymie niedobory (…) Tak oto pan B się wyłgał ze swojej wieloletniej działalności jako urzędowy nadzorca (…) Pan B. nie wie, po prostu nie wie, to nie jego sprawa. Tłusty kot nie wie dlaczego jest tłusty. Brał wszystko jak leci i ma.
    Jeśli posiadasz informacje na temat przekrętów pana B i jego działalności przestępczej, t

    Mój komentarz
    LA, jakiś Ty dosłowny jest.
    Nie napisałem ani słowa o jakichkolwiek przestępczych działaniach pana X i spółki. Pisałem o dojeniu przez jego spółkę SKOKów metodami „legalnymi”, czyli obowiązkowymi opłatami, outsorcingiem zaimplementowanym do SKOKów w legalny sposób – SKOK rezygnuje z pewnych prac u siebie i przekazuje je do spółek zewnętrznych powiązanych z panem X, z którymi podpisuje umowę na wykonanie tych prac. SKOKi płacą zewnętrznym spółkom różnego rodzaju zobowiązania, które są bardziej opłatami wdzięczności niż równowartością dostarczonych usług.

    Tak więc metody są legalne. Nie pisałem także że pan X ukradł miliardy ze SKOKów, które musi zwracać specjalny fundusz bankowy. Pisałem o tym, że jeden z założycieli SKOKów i ich nadzorca nie zabrał głosu w sprawie – jak to się stało, że te miliardy zniknęły i gdzie one przypuszczalnie się podziały.

    Pisałem także o tym, że najwyraźniej Prezes nie zadawał panu X tak zasadniczego pytania, które symbolicznie sformułował w postaci słynnej sentencji – jeśli ktoś ma, to musiał skądś wziąć i należy sprawdzić skąd.
    Pan X wraz ze udziałowcami tylko do jednej spółki przez dwa lata otrzymał w formie opłat grubo ponad 100 milionów, a ta spółka ma siedzibę, by było weselej, by Prezes zbytnio go nie indagował, w Luksemburgu.

    Sami patrioci w PiSie, a wolą jednak pieniądze trzymać w obcych bankach. A ileż haseł o polonizacji mają na ustach. Czy te grubo ponad 100 mln uzbierana przez dwa lata i ulokowane poza Polską przez prywatna spółkę z Polski, to jest w kij dmuchał?
    Sądziłem, że PiS, to całkowicie inny sort niż właściciele Polski z PO.

    Rozczarowałem się srogo, gdy poznałem dokonania pana X i wielu innych ludzi dziś ostrych działaczy PiSu.
    Pzdr, TJ.

  160. Szarlo,
    a kto Ci powiedział, że „za przekroczenie czasu”? To wg tego posła wersji i meRdiów. „Za zakłócanie porządku obrad” – widzisz różnicę?

  161. tejot: Pisałem o dojeniu

    Dziwnym trafem piszesz tylko o dojeniu uskutecznianym przez pana B.
    A dlaczego?
    Bo jest związany z PiSem.

    Skoro jesteś taki cięty na „dojenie” ludzi to dlaczego nigdy się nie zająknąłeś o dojeniu jakie uskuteczniali dojarze związani z PO? Jest ich znacznie, znacznie więcej.

    Skoro pan B. robił wszystko z prawem, a Ty uważasz, że jego działanie jest nieetyczne, to dlaczego nie grzmisz o takich samych działaniach (legalnych a nieetycznych), które są – w znacznie większym, stopniu – udziałem tych, którzy byli związani z dotychczasowym układem władzy?

    Otóż dlatego, że wcale Cię nie obchodzi etyczna strona tych działań, tylko traktujesz to jako pretekst by przyłożyć drugiej stronie, (której jesteś przeciwnikiem).

    Tak więc, Ty nie krytykujesz tych zachowań (ludzi) z klucza etycznego, tylko z partyjnego. Ergo: zachowujesz się jak partyjniak.

  162. tejot: Tak oto pan B się wyłgał ze swojej wieloletniej działalności jako urzędowy nadzorca, udziałowiec i promotor całej sieci SKOKów. Dziś on nie wie, gdzie te pieniądze się podziały. Sugeruje on, że WSI z Komorowskim ukradło.

    tejot (w drugim komentarzu): LA, jakiś Ty dosłowny jest.
    Nie napisałem ani słowa o jakichkolwiek przestępczych działaniach pana X i spółki. Pisałem o dojeniu przez jego spółkę SKOKów metodami „legalnymi

    Kręcisz.

    PS. Proszę o dowód na to, że Biernacki „sugeruje”, że WSI z Komorowskim ukradło.
    Jeśli takiego dowodu nie masz, to posługujesz się pomówieniem i insynuacją.

  163. SZOPKA NA DOBRANOC

    Gazeta Wyborcza: W tej chwili losy państwa prawa i polskiej demokracji zależą od jednego człowieka, który – jeśli chce uratować te wartości – ma tylko jedną dostępną ścieżkę działania, zgodną z konstytucją.
    Człowiekiem tym jest profesor Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego.

  164. Bierecki trzy lata temu informował KNF, że w SKOK Wołomin dzieją się przekręty na dużą skalę. KNF czekała z interwencją do okresu przedwyborczego. Bierecki nic nie mógł zrobić, SKOKI są samorządne i niezależne, a wołomiński opanowany był przez ludzi z dawnej WSI.

  165. Rzepliński jako młody karierowicz był w PZPR, więc tylko on może uratować demokrację.

  166. Za Onetem:

    „Działający dotychczas w Poznaniu Instytut Zachodni przestaje istnieć, a od nowego roku w jego miejsce zacznie działać nowy ośrodek niemcoznawczy, analogiczny do Ośrodka Studiów Wschodnich, podlegający bezpośrednio premierowi – zdecydował dzisiaj Sejm.

    Za przyjęciem ustawy głosowało 422 posłów, siedmiu było przeciw, czterech się wstrzymało.

    Instytut Zachodni im. Z. Wojciechowskiego zostaje powołany w miejsce działającego dotychczas Instytutu Zachodniego – Instytutu Naukowo-Badawczego im. Z. Wojciechowskiego. Nowa placówka nie będzie podlegała ustawie o instytutach badawczych ani resortowi nauki. Działanie IZ regulowane będzie nową, osobną ustawą, a instytut będzie podlegać bezpośrednio premierowi.

    Według posłów PiS, którzy przedłożyli projekt, instytut stanie się jednostką strategiczną, wzmacniającą wiedzę na temat sytuacji Polaków w Niemczech, analogicznie do Ośrodka Studiów Wschodnich. IZ ma się też zajmować tematyką dotyczącą bezpieczeństwa Polski w kontekście europejskim oraz polityki imigracyjnej Niemiec.

    – Niemcy to nasz największy partner europejski, sąsiad zza zachodniej granicy, z którym łączą nas wielorakie więzy polityczne, społeczne, gospodarcze, który ma ogromny wpływ na funkcjonowanie naszej wspólnoty państwowej, tak samo, jak ma wpływ na funkcjonowanie wielu państw europejskich i UE. Powinniśmy dysponować takim profesjonalnym ośrodkiem niemcoznawczym, to jest nasz interes państwowy – podkreślał we wtorek w Sejmie przedstawiciel wnioskodawców, poseł Tadeusz Dziuba (PiS).
    (…)
    Na wtorkowym posiedzeniu Sejmu przewodniczący Komisji Edukacji, Nauki i Młodzież Rafał Grupiński (PO) zaznaczył, że proponowane zmiany poszerzają zakres działalności Instytutu Zachodniego, co zmienia w pewnym stopniu przyszły charakter pracy instytutu. Dodał, że zakres badań dotyczący Unii Europejskiej jest również w ustawie przewidziany.
    (…)
    Ustawa przewiduje, że Rada Instytutu (powoływana przez Prezesa Rady Ministrów) będzie się składać z dziewięciu osób, powoływanych na okres kadencji. Po jednym swoim przedstawicielu do rady wskaże premier oraz ministrowie: gospodarki i spraw zagranicznych.

    Ustawa wchodzi w życie 1 stycznia 2016 r. Działalność instytutu będzie finansowana z dotacji podmiotowej z budżetu państwa. Ponieważ projekt budżetu na 2016 r. zostanie uchwalony już po nowym roku (prawdopodobnie w lutym albo marcu), w okresie przejściowym (do momentu otrzymania dotacji budżetowej) działalność instytutu będzie finansowana z rezerwy ogólnej Rady Ministrów.

    Obecnie sytuacja finansowa Instytutu Zachodniego – Instytutu Naukowo-Badawczego im. Z. Wojciechowskiego (IZ) w Poznaniu jest niepewna – władze jednostki alarmowały, że przy obecnym systemie finansowania IZ grozi likwidacja.”

  167. Antonius
    17 grudnia o godz. 20:33

    Pisałem o zasadach praktycznie stosowanych w grze towarzyskiej lub treningowej – także w środowisku szachowym. Turnieje to inna bajka, tam jest łatwiej. Kiedy przeciwnik wykona nieprawidłowe posunięcie, jak w twoim przypadku podchodząc do króla na bliżej niż jedno pole, to zatrzymujesz zegar i zgłaszasz się do sędziego. W blitzu sędzia orzeka błąd przeciwnika i ogłasza twoje zwycięstwo. W partii dłuższej, np. 1 godz./40 posunięć, sędzia nakazuje cofnąć to posunięcie i daje przeciwnikowi ostrzeżenie. Po czym uruchamia zegar.

  168. tejot: Tak oto pan B się wyłgał ze swojej wieloletniej działalności jako urzędowy nadzorca, udziałowiec i promotor całej sieci SKOKów. Dziś on nie wie, gdzie te pieniądze się podziały. Sugeruje on, że WSI z Komorowskim ukradło.

    Przyjrzałem się bliżej Biereckiemu, SKOKowi i temu wołomińskiemu bagnu. Narracja tejota to pisz wymaluj narracja Gazety Wyborczej, (która nota bene przegrała proces z Biereckim o pomówienie).

    Oczywiście, że za przekręt w SKOK Wołomin odpowiedzialni są ludzie powiązani w przeszłości z WSI. Bierecki nigdy nie twierdził, że to WSI ukradło, ani tym bardziej, że Komorowski ukradł. (Tak więc rzetelny analityku tejocie, kłamiesz i pomawiasz.)
    Sam zawiadomił Komisję Nadzoru Finansowego o tym, że w oddziale SKOK Wołominie dzieje się coś podejrzanego – to do KNF a nie do niego należało sprawdzenie tego. Tak więc szwindel zaczął się rozwijać niejako pod okiem KFN, która nic nie zrobiła, żeby ten proceder zatrzymać.
    Z tego co wiem, KNF to centralny organ administracji państwowej (wówczas pod rządami PO) a nie pisowskiej. Więc posądzanie PiSu o przekręty ze SKOKiem to ewidentne koorewstwo – jak widać wrogowie PiSu nie cofną się przed niczym, żeby tej formacji dowalić – często posługując się właśnie insynuacją i pomówieniem, także ordynarnym kłamstwem.

    ***

    Myślę, że dobrze naświetla sprawę to, co o tej aferze napisał Tomasz Laskus:

    „SKOK Wołomin to nie PIS. Przewodniczącym Rady Nadzorczej w SKOK Wołomin był kpt. Piotr P., były oficer WSI, jeden z założycieli fundacji Pro Civili. Jego współpracownicy to płk Marek W. (WSI) i Krzysztof W. (podawał się za oficera WSI), z tej samej pamiętnej i pamiętanej fundacji. Kpt. Piotr P. prawdopodobnie spotykał się z Bronisławem Komorowskim. Na ten moment nie można napisać wiele więcej, bo żaden z dziennikarzy, który mógłby o to zapytać prezydenta, nie został do niego dopuszczony.
    (…)

    Pomiędzy grudniem 2011, a wrześniem 2012 saldo udzielanych pożyczek zwiększyło się niemal równiutko o 30%, a odsetek kredytów niespłacanych wzrósł niemal równiutko pięciokrotnie.

    Widzimy więc, że SKOK Wołomin miał do 2012r. względnie normalną sytuację, a kasę zaczęto stamtąd wyprowadzać od 2012r. I to od razu dosyć energicznie, najprawdopodobniej w miarę prostym mechanizmem, który polegał na udzielaniu sobie dużych kredytów, bez zamiaru ich spłacania.

    27 września 2012r. Bierecki informuje Komisję Nadzoru Finansowego o nieprawidłowościach w SKOK Wołomin. Trudno więc zarzucić senatorowi PIS, że tolerował tamtejszą patologię czy korzystał na niej. Zareagował, co widać po datach, w miarę sprawnie.

    KNF przejmuje nadzór nad SKOK Wołomin w październiku 2012r. I robi nic albo bardzo niewiele. We wrześniu 2014r. niespłacane pożyczki to już 38%, w roku 2015 ostatecznie osiągają poziom… 93% wszystkich udzielonych kredytów.

    KNF obejmowała SKOK Wołomin nadzorem z zadłużeniem przeterminowanym na poziomie 10%, a ostatecznie zatrzymało się ono na 93%. Przez cały ten czas rządziła Platforma Obywatelska.

    Z tych liczb i dat wynika, że, jeżeli już przywalić politycznie za te 2,2 mld zł utopione w SKOK Wołomin, to nie PIS, tylko PO. Majątek SKOK-u Wołomin został po prostu wyjęty niemal w całości w latach 2012-15, pod czujnym okiem KNF. Przez panów kapitanów i pułkowników, otrzaskanych już na fundacji Pro Civili.”

    ***

    Czy szanowny tejot kiedykolwiek dokonał analizy przekrętu wołomińskiego oddziału SKOK?

  169. tejot

    „Sejm poprzedniej kadencji wybrał całkiem legalnie 3 sędziów”.

    Skąd wiesz? TK orzekł, że „wybrani byli legalnie”? Nieprawda, to obiegowa opinia nie mając nic wspólnego z prawną rzeczywistością. TK nie orzeka o „legalności wyboru”, jak i o działaniach innych organów władzy, w tym przypadku Sejmu. Nie orzeka o realizacji prawa, uchwał – w szczególności dotyczących indywidualnych wyborów, np. na sędziów TK. Trybunał Konstytucyjny ocenia tylko i wyłącznie zgodność przepisów (aktów normatywnych) z Konstytucją RP. I nawet nie ma prawa robić wykładni swych orzeczeń (sic!). TK orzekł, że te przepisy na podstawie których PO wybrała trzech swych sędziów są zgodne z Konstytucją RP. Ale kiedy TK to orzekł? Już po wyborze 5 sędziów desygnowanych przez PiS, co miało miejsce w Sejmie 2 grudnia.

    I tyle, więc orzeczenie TK praktycznie ma znaczenie historyczne, upłynęła bowiem VII kadencja Sejmu i rozpoczęła się kadencja VIII, w której sędziów wybrała nowa już większość sejmowa.

    Zrobiła to przy pomocy uchwał indywidualnych, czyli wyboru na 9-letnie kadencje. Mogła to zrobić, bo kandydaci na sędziów PO nie byli zaprzysiężeni. Prawnie i faktycznie nie byli sędziami, bo gdyby uznać ich za sędziów, to 2 grudnia rano mielibyśmy ich 17, a wieczorem nawet 22, a Konstytucja mówi wyraźnie o 15. Po drugie, przysięga jest obligatoryjna, wynika z wymogów prawa. Bez przysięgi kandydat na sędziego nie zostanie sędzią TK. To, że PiS 2 grudnia wybrał pięcioro sędziów na podstawie uchwał powoduje, że TK nie mógł tej regulacji prawnej zakwestionować. Wyżej wspomniałem, że TK nie ma kompetencji do badania uchwał sejmowych, o ile nie mają charakteru normatywnego, a te w sposób ewidentny nie mają.

    A teraz, dlaczego prezydent nie przyjął przysięgi od pięciu sędziów PO-PSL?

    Prezydent A. Duda wyjaśniał: 8 października PO-PSL wybrały zbyt pośpiesznie, na podstawie uchwały o TK i regulaminu Sejmu, 5 swych kandydatów na sędziów, w miejsce tych, którym kadencja kończyła się 6 listopada (3), oraz 2 i 8 grudnia (2). Pośpiech miał na celu złamanie równowagi w TK. Gdyby piątka PO-PSL została zaprzysiężona, partia ta miałaby w TK 14 desygnowanych przez siebie sędziów na 15 ogółem. A tymczasem, zanim upłynęła kadencja 5 sędziów w listopadzie i grudniu br., 25 października odbyły się wybory i wola społeczeństwa była już zupełnie inna. PO wybierając 8 października piątkę „na zapas” zignorowała to, a przecież mogło się zdarzyć, że prezydent ogłosi pierwsze posiedzenie Sejmu na 6 listopada. Tym samym VII kadencja Sejmu skończyłaby się 5 listopada, podczas gdy kadencja trzech sędziów TK zakończyłaby się 6 listopada, a więc podczas trwania następnej, VIII kadencji. Były też ważne względy formalne, jak pogwałcenie przez PO-PSL wymogu zgłaszania kandydatów na sędziów TK przez grupę co najmniej 50 posłów oraz prezydium Sejmu.

    A co teraz? Nad TK nie stoi wyżej nic, tylko Konstytucja RP. Ale to prezydent, który ma najszerszy mandat społeczny, jest strażnikiem Konstytucji RP (Art. 126). I to jest rozstrzygające.

  170. tejot

    LA 18 grudnia o godz. 1:01

    Dostałeś w punkt i leżysz.
    Właśnie cię odliczam.
    Czekam aż wstaniesz, na co się nie zanosi.
    Ale próbuj.. 🙂

  171. errata
    Jest: ” … na podstawie uchwały o TK i regulaminu Sejmu”.
    Powinno być: „… na podstawie USTAWY o TK i regulaminu Sejmu”.

  172. Bar Norte
    17 grudnia o godz. 23:34

    Ten projekt powinien jednocześnie przewidywać lustrację, może nawet opcję „zero”, aby odsiać tych, którzy życie spędzili na niemieckich stypendiach i grantach. Oni mogą być równie wiarygodni jak prasa niemiecka pisząca o sytuacji w Polsce.

  173. tejot

    Gdybyś miał jeszcze jakieś wątpliwości co do orzeczeń TK (lub publicystycznie dowolnych jego interpretacji) to prokurator generalny je rozwiewa. Polecam.

    http://wpolityce.pl/polityka/275375-nasz-news-prokurator-generalny-zamyka-spor-o-trybunal-tk-nie-mial-prawa-orzekac-ws-uchwal-sejmu-postepowanie-umorzone

  174. Mauro Rossi,

    TK i demokraci „polscy”

    https://www.youtube.com/watch?v=zXYOLKjqYc0

  175. wiesiek59 (21:18)

    „Ludzie karmieni z butelki moga się zajmować polityką. Są pozbawieni empatii…„zimny wychów” dzieci wprowadzili Anglosasi i rody panujące.”

    Zimny wychow np. Dudy Dudy, czy damy Szydlo, lub jej meza, nie tlumaczy calej prawdy o ich spolegliwosci wobec SZEFA. Fuhrera, znaczy. Narodowca. Z komuszego domu – ojciec komuch – zrodzonego.

    Co nadchodzi to nowe pojecie: „kaczenizm”.

    Czy ktos jeszcze pamieta, ze pojecie „nazizm” nie istnialo w swiadomosci ludzkiej przed 1933-im rokiem?

    Rok 2015 jest probierzem. Kaczenizm, czyli polski NOWY nazizm, datuje sie od tego roku. Zaistniejemy w historii swiata!

  176. Jarosław K. „wódz” PiS (primo voto: Porozumienie Centrum) rozpoczął rewolucyjne przekształcanie III RP 11.XI. 2014 r. w Krakowie. Tego dnia ogłosił, że kandydatem jego partii na prezydenta Polski został dr prawa Andrzej Duda, absolwent i pracownik naukowy Uniwersytetu Jagielońskiego. Postać ta była mało komu znana. Dziennikarze szybko ustalili, że AD to były pracownik Kancelarii Prezydenta śp prof. dr. hab. Lecha Kaczyńskiego, były poseł III RP i eurodeputowany. W dniu zgłoszenia kandydatury AD rozpoczęła się prezydencka kampania wyborcza, której szefową została mało znana posłanka PiS VII kadencji, była burmistrz małego miasteczka Brzeszcze, Beata Szydło. Po trwającej wiele miesięcy kampanii wyborczej Andrzej Duda w 2. turze pokonał urzędującego prezydenta III RP Bronisława Komorowskiego i został wybrany 6. prezydentem Polski (po: gen. armii Wojciechu Jaruzelskim, Lechu Wałęsie, Aleksandrze Kwaśniewskim, Lechu Kaczyńskim i Bronisławie Komorowskim). Zwycięstwo AD to pierwsze (po 8 przegranych przez PiS wyborach) zwycięstwo partii Jarosława Kaczyńskiego. Od tych wyborów minęło kilka miesięcy do czasu zwycięstwa PiS w wyborach parlamentarnych 25 października 2015 r., w których partia ta, po raz pierwszy zdobyła zwycięstwo dzięki głosom 5,7 mln wyborców (18,9% uprawnionych do głosowania obywateli III RP). Nie było to (jak głosi Jarosław Kaczyński) „miażdżące” zwycięstwo, lecz partia ta, po raz pierwszy w historii III RP, stworzyła jednopartyjny rząd, którego premierem została Beata Szydło. Po kilku tygodniach od objęcia przez nią urzędu Prezesa Rady Ministrów prezes PiS poczuł się tak pewny swojej politycznej mocy, że rozpoczął rewolucyjne przekształcanie III RP. Rewolucja ta już trwa. Na pierwszy ogień poszedł Trybunał Konstytucyjny; walka o tę „redutę” właśnie trwa. Wygląda na to, że w tej pierwszej bitwie o dalsze losy polskiej demokracji parlamentarnej Prawo i Sprawiedliwość odniesie zwycięstwo. Przekonamy się o tym jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Wtedy prawdopodobnie powstanie IV RP – bis, czyli krzyżówka PRL z IV RP z lat 2005 – 2007. Ciekawe będzie, czy przeciwnicy trwającej rewolucji grudniowej zbiorą swoje siły i połączą się w politycznej walce przeciwko tworzącej się właśnie demokraturze. Mam nadzieję, że Komitet Obrony Demokracji ,kierowany przez Mateusza Kijowskiego, przekona liderów PO, Nowoczesnej, PSL, Zjednoczonej Lewicy, SLD, Unii Pracy, Partii Demokratycznej, Stronnictwa Demokratycznego oraz kierownictwo OPZZ do wspólnych działań przeciwko rewolucji grudniowej z 2015 r. Działania te będą skuteczne, jeśli wezmą w nich udział wyborcy tych partii, którzy w wyborach z 25 października 2015 r. głosowali przeciw kandydatom PiS na posłów VIII kadencji. Wyborcy tych partii zdecydują o dalszych losach naszej Ojczyzny.

  177. Divide et impera

    Ktoś mądry powiedział, że najbardziej zaciekłe wojny religijne toczą się pomiędzy religiami o minimalnych różnicach. Myślę, że podobnie jest z partiami politycznymi. Kiedy w Polsce widzi się ten cyrk w sejmie, awantury przed kamerami w studio TV, demonstracje na ulicach miast – nasuwa się wniosek, że obie strony muszą wrzeszczeć, bo jak się nie przekrzyczą, to ich argumenty wyglądać będą blado.

    Polaryzacja polskiego społeczeństwa jest sztucznie tworzona przez tych, którzy mają w tym jakiś interes. Ale wszyscy wiemy, że „nasz naród jak lawa”, tak więc należy „zstąpić do głębi”. Tą głębią są rozmaite komórki społeczne takie, jak: sejmiki, samorządy, wszelkiego rodzaju akcje w konkretnym celu, zakłady pracy, kręgi znajomych czy chociażby rodziny. Tam należy skoncentrować się na wspólmym działaniu, a nie na różnicach poglądów politycznych. Nie dajmy się podzielić!

    Albo w ogóle nie rozmawiajmy na tematy polityczne, albo pohamujmy nasze rozgrzane do czerwoności emocje – w ten sposób damy pstryczka w nos tym, ktorzy żerują na podziałach. Powoli zostaną odstawieni do lamusa.

    PS. Powyższe nie zwalnia nas od interesowania się tym, co przynoszą nam kolejne dni – aż w nadmiarze.

  178. Co nadchodzi to nowe pojecie: kaczenizm.

    Czy ktos jeszcze pamieta, ze pojecie „nazizm” nie istnialo w swiadomosci ludzkiej przed 1933-im rokiem?

    Rok 2015 jest probierzem. Kaczenizm, czyli polski NOWY nazizm, datuje sie od tego roku. Zaistniejemy w historii swiata!

    Wiec Kaczenizm to jest to. Co by na to wysmazyla AO? I dunno, you know. Cos Ona by jednak na ten temat wysmazyla. Jakby zyla

  179. Giez(ku) – 8.59

    Nie mogles mi podeslac ciekawszej wiadomosci.

    Czy wiadomo moze jest KTO Radzinowicza zainplantowal, oryginalnie, w Moskwie? Mnie on wygladal na PiSdzianego robola

  180. Czyżby wesołe święta? /fragment/
    „Gdybyśmy szukali momentu, w którym należałoby najskuteczniej zaskoczyć Rosję przy pomocy jakiejś wysublimowanej prowokacji, to okres świąteczno-noworoczny jest idealny, głównie ze względu na przesunięcie w czasie i rzeczywisty okres sjesty w całej Federacji. Niestety od pewnego czasu, tj. od zamachu na rosyjski samolot nad Synajem i bandyckiego zestrzelenia rosyjskiego samolotu nad terytorium Syrii przez siły NATO, nasilają się działania silnie ukierunkowane przeciwko Rosji, w sposób zmuszający ją do interakcji na płaszczyźnie jej interesów międzynarodowych w sposób możliwe, najbardziej dla niej niekorzystny.

    Mieliśmy tureckie prowokacje wobec rosyjskich okrętów wojennych, kolejne prowokacje wobec rosyjskich samolotów w różnych częściach wspólnej granicy z NATO, nadal mówi się o polityce sankcji, do tego Ukraina albo przerywa dostawy prądu na Krym, albo rozpoczyna blokadę towarową Krymu, czy też mówi się o blokadzie morskiej, chociaż ta sama w sobie byłaby bardzo ciekawa. Na to wszystko nakłada się dalszy spadek cen ropy naftowej, który nie pomaga w odradzaniu się tłumionej nielegalnymi sankcjami rosyjskiej gospodarki.”

  181. Owoc cudownego łona na Ukrainie. /fragment/.
    „Nic takiego nie ma miejsca, nasza polityka w tym zakresie jest jakimś niezrozumiałym zlepkiem dogmatów. Z jednej strony nie ulega wątpliwości, że niepodległa, silna, zamożna i bezpieczna Ukraina jest w interesie nie tylko Polski, ale i całej Europy – ponieważ lepiej graniczyć z państwem stabilnym niż z państwem w stanie upadku! Jednak czy nasza polityka przyczynia się do wzmocnienia Ukrainy? Przecież nieformalnie wspieraliśmy zamach stanu – na demokratycznie wybraną władzę w sąsiednim olbrzymim kraju! Czy tak postępuje sąsiad, który ma dobre intencje? Ukraińcy powoli budzą się z głębokiego snu i widzą, jak ich traktuje zachód, jak słaba jest Polska, jak wiele stracili ze swojego ponadblokowego statusu – wiele wody w Dnieprze upłynie zanim nowa Ukraina zbliży się do statusu międzynarodowego jaki z samej racji swojego potencjału miała Ukraina pana prezydenta Janukowycza! Tymczasem w Warszawie nadal myśli się resztkami jakichś archaicznych teorii międzymorza i koncepcji państw kordonu odgradzających Rosję od Polski – od Europy! Połączenie koncepcji jagiellońskiej z jej najnowszą – bardzo daleką permutacją w postaci myśli nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to nic innego jak myślenie kategoriami XIX wieku.”

  182. Nie ma jak Macierewicz, ten nas nigdy nie zawiedzie. Pokazał klasę i możliwości PiSDuda. A teraz apel do obecnych tu trolli, żeby nam to wytłumaczyli.
    Komentowanie działań PiSDuda staje się powoli zbędne, wystarczy tylko opisać ich wyczyny. Poprzedni rząd bardzo zaniedbał lecznictwo psychiatryczne (patrz raport Polityki) i stąd może ta wzbierająca fala kandydatów do leczenia zamkniętego. Jeśli ktoś jeszcze nie dostrzega, że do rządu dorwali się najczystszej wody niebezpieczni wariaci i nie widzi potrzeby usunięcia ich z urzędów, to powinien sam udać się do psychiatry. No tak, jest problem, Tusk zrujnował lecznictwo psychiatryczne.

  183. Mauro Rossi

    „Ten projekt powinien jednocześnie przewidywać lustrację, może nawet opcję „zero””

    Przytłaczasz mnie podejrzliwością.

    Kurcze, tak się ucieszyłem ze znalezienia choć jednej pozytywnej informacji. W końcu coś konstruktywnego.
    A ty łyżkę lustracyjnego dziegciu do beczki miodu…. .

  184. Obcinanie na blogu kolejnej głowy smokowi jest zajęciem może pasjonującym, ale raczej bezproduktywnym. Smokowi głowy ciągle odrastają , więc to obcinanie nie ma końca. Tak jest z obalaniem, obnażaniem kłamstw, insynuacji, obelg różnych rossich,xmaxów, la i innych faliczów..
    Oni są niespożyci w produkowaniu pisowskich „prawd’, w odwracaniu kota ogonem.
    W „Tezach o Fuerbachu ” Marks napisał „Filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić. „
    Jeżeli będziemy teoretyzować i obalać absurdy pisowców, to czeka nas 4 lata smuty, cztery lata ziobrowego, kaczyńskiego, kamińskiego bezprawia i szaleństwa Macierewicza.
    Ale już owo „zmienianie” zaczęło się. Powstał KOD, kryterium uliczne , manifestacja, pikieta goni manifestację. Konsoliduje się społeczeństwo obywatelskie.
    Trzeba więc zapisać się do KODu i brać udział w tych antyrządowych akcjach.
    To prawda, że PIS miał legalną władze, został wybrany w powszechnych wyborach, więc na początku przysługiwała mu owa legitymizacja. Ale kiedy złamał prawo, kiedy naruszył podstawową zasadę demokracji, jaką jest kadencyjność, nie uznając wybranych przez poprzedni Sejm sedziów Trybunału, stracił tę legitymizację. Skoro poprzedni Sejm okazał się nielegalny, i jego decyzje uznane za niebyłe, to analogicznie można uznać, że ten obecny też jest nielegalny.
    Ponieważ PO podłubał dłutem w porządku prawnym wprowadzając niezgodnie z Konstytucją dwóch sędziów do Trybunału, PIS zamiast dłuta wziął do ręki siekiere i hulaj dusza, zaczął rozwalać podstawy demokracji.
    Powtarzanie w kółko, jaki jest Kaczyński i jego akolici niczego nowego nie wnosi, normalni ludzie to już widzą, wiedzą, a otumanieni i tak nie dadzą sobie wmówic, że białe jest białe.
    Do boju, kryterium uliczne, referendum, Duda, Kaczyński, Ziobro ,Kamiński do pierdla. Mam nadzieje, że wszystko wyjaśni się w ciagu kilku miesięcy, a nie czterech lat i te 82% Polaków, którzy nie głosowali na PIS, albo w ogóle nie głosowali z lenistwa zmiecie tę watahę w niebyt polityczny.

  185. @ wiesiek59
    17 grudnia o godz. 21:18

    ***Ludzie karmieni z butelki moga się zajmować polityką.
    Są pozbawieni empatii…***

    Wiesieku drogi!
    Zmartwiłeś mnie, chyba wspólnie z Ortekusiem, tą informacją. Widzę, że zmarnowałem życie i talent dany od Boga, bo jako „flaszkowe dziecko” powinienem był zająć się polityką, a ja o tym nie wiedziałem i ekstremalnie unikałem w/w. Może ja bym się grzał w świetle kandelabrów, a nie jakieś dudy?
    Coś jednak jest w tym, co piszesz – z tą empatią. Gdy trzech chirurgów podczas konsultacji (kolejno) zapewniało mnie o niewielkiej szansie przeżycia operacji (narkozy) z powodu słabego serca, moja dobrze mnie znająca żona oświadczyła prosto:
    „On nie może mieć słabego serca, on wcale nie ma takiego organu”!
    Chyba miała rację, bo obudziłem się po operacji bez kłopotów.

  186. Tak więc, Ty nie krytykujesz tych zachowań (ludzi) z klucza etycznego, tylko z partyjnego. Ergo: zachowujesz się jak partyjniak.

    Mój komentarz
    L.A., nie naciągaj, pisze to co piszę, a Ty interpretujesz, ze z klucza. Wmawiasz.
    PO i PiS to są dwie partie pochodzące z tego samego środowiska – z nas. Prezes jednej z partii wmawia wszystkim, że tak nie jest i że PIS jest frakcją pierwszego sortu, ponieważ w tej partii są tradycje, ta partia, to depozytariusz najcenniejszych wartości, inni, to beneficjenci układów narzuconych z zewnątrz, itd. Wmawia – na to zwracam uwagę.
    Pzdr, TJ

  187. Zenon Kwoka o „legendzie Solidarnosci”, byla lamistrajkiem.

    https://www.youtube.com/watch?v=BkdjU0IftpM&app=desktop

  188. Amazon, Pepsi-Cola i 300 innych globalnych korporacji unika placenia podatkow,przechowujac zyski na kontach w Luksemburgu.
    http://www.icij.org/project/luxembourg-leaks/explore-documents-luxembourg-leaks-database
    Natomiast w oczach polskojezycznych globalistow, Luksemburg ma pelne prawo krytykowac kolejne komedie POPIC ( w tym momencie w dziewiczej osobie Jarka K. ).
    Przyganial kociol garnkowi.

  189. Trick Rossigo z sędziami niesędziami

    Rossi napisał:
    ” Mogła to zrobić, bo kandydaci na sędziów PO nie byli zaprzysiężeni.Prawnie i faktycznie nie byli sędziami, bo gdyby uznać ich za sędziów, to 2 grudnia rano mielibyśmy ich 17, a wieczorem nawet 22, a Konstytucja mówi wyraźnie o 15.

    Mój komentarz
    PiSowscy propagandziści czytają i interpretują konstytucję, jak im wyjdzie, w jeden dzień tak, na drugi dzień odwrotnie. Słowa dla nich, to glina, z których można lepić dowolne znaczenia i konkluzje.
    Konstytucja mówi, że sędziów TK wybiera Sejm:

    „Art. 194. 1.
    Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą”

    Konstytucja mówi, że Sejm dokonuje wyboru sędziów, kandydat na sędziego TK po głosowaniu Sejmu na niego staje się sędzią TK.

    A propagandzista PiSowski znajduje i na ten mankament radę pisząc, że:
    „Prawnie i faktycznie nie byli sędziami, bo gdyby uznać ich za sędziów, to 2 grudnia rano mielibyśmy ich 17, a wieczorem nawet 22, a Konstytucja mówi wyraźnie o 15. ”

    Pisze, że prawnie i faktycznie nie byli sędziami. Rossi, jeśli piszesz – prawnie – to po jakie licho dodajesz faktycznie? Prawnie, to zbyt mało dla Ciebie?

    Rossi, drugi argument dotyczący ważności wyboru sędziów jest jeszcze bardziej absurdalny – gdyby uznać ich za sędziów, to mielibyśmy 17 sędziów, itd. Koń by się uśmiał z takiego podejścia. Sejm z większością PiSowską wybrał dodatkowych 3 sędziów (na zapas?), a Rossi pisze, że jest OK.

    Rossi, mówi się, że prezydent nie zaprzysiągł 5 sędziów. Nie mówi się, że nie zaprzysiągł 5 kandydatów. Bo czy kandydaci podlegają zaprzysiężeniu? Czy ustawa o TK coś mówi o zaprzysiężeniu kandydatów?

    Rossi, piszesz, że TK nie może interpretować, uznawać, itd. Jednocześnie nie piszesz, że w przypadku sędziów TK wybranych przez Sejm, to prezydent interpretuje, uznaje, kto jest wybrany prawidłowo, kto nie, kto może być sędzią, kto nie może . Te swoje uprawnienia prezydent i klakierstwo wywodzą wprost z konstytucji, ze słów – prezydent jest strażnikiem konstytucji.
    Strażnik konstytucji nie jest uprawnieniem jeno tytułem. Tak jak zwierzchnik sił zbrojnych nie jest uprawnieniem tylko tytułem.
    Pzdr, TJ

  190. Niniejszym zawiadamiam czcigodne (w znaczacej mniejszosci ) enpassanciane ale w zadnym razie nie kaczencowe towarzystwo , ze moja wersja błogosławionego łona byla ,( poniewaz nie jestem prorokiem ani tym bardziej M….em. choc czasami mi sie tak wydaje ) … byla calkowicie przypadkowo ..eee, nabrala swiezej aktualnosci (m.masl.)
    Takze pewne niewielkie fizyczne podobienstwa niektorych osob byly przypadkowe ale nie napisze , ze to mnie martwi , przeciwnie. ( klikaj wyzej- 1:16)

  191. Jak pisze red Szymańska-Bourginion z Brukseli dla radia RMF FM premiera Szydło zgodziła się wczoraj, na unijnym szczycie na powołanie unijnej straży granicznej – podległej bezpośrednio Brukseli.

    Wcześniej powołanie owej straży budziło watpliwości ministra Waszczykowskiego – z uwagi na ograniczenie przez nią suwerennosci RP.
    Ale najwyrazniej rząd PiS doszedł do wniosku, że za ową nadgryzioną przez unijną straż suwerenność nie warto umierać.

    Zgoda premiery Szydło na powołanie straży została przyjęta z uznaniem. Wyjasnia to również pojednawczy ton komunikatu, który wydano po spotkaniu premiery z przewodniczącym PE Schultzem.

    Nie ukrywam, że niecierpliwie czekam na równie jasną, pozytywną deklaracje premiery Szydło dotyczącą udziału RP w programie przesiedleńczym Syryjczyków koczujacych w Turcji do Polski.
    Powinno to zdecydowanie rozwiązać część problemów narosłych w ostatnich miesiącach na liniach RP – RFN – UE a co za tym idzie umozliwić PiS dalszą transformację ustrojową kraju.

  192. IIIRP

    „Październik 2013 r. Dziennik „Rzeczpospolita” ujawnia, że po katastrofie smoleńskiej ówczesny szef SKW gen. Janusz Nosek podpisał tajną umowę z FSB, nie informując o tym premiera, ministra obrony narodowej, ministra spraw wewnętrznych ani kolegium ds. służb specjalnych. Według nieoficjalnych informacji o umowie miał wiedzieć ówczesny prezydent Bronisław Komorowski, który w listopadzie 2010 r. awansował Noska na stopień generalski – było to w czasie, gdy finalizowano umowę z FSB. (…)”

  193. Bar Norte
    Donosi z Brukseli, że konfliktu PiSu z UE w prawie uchodźców , stał w drodze dalszej transformacji ustrojowej w Polsce.
    Konflikt został zażegnany i teraz niby nic już nie stoi w drodze , dalszym transformacją ustrojowym.
    Co to ma być za ustrój ?

  194. Bywalec 2

    Nie zrozumiałeś, tego nie napisałem
    Konflikt jeszcze nie został zażegnany. Ale jest na najlepszej drodze do zażegnania.

    A ustrój nazwałbym demokracją transformacyjną.

  195. ”Konflikt został zażegnany …”
    Zobaczymy. Zobaczymy dopiero gdy w Niemczech wyjdzie zakaz stawiania krasnalów ogrodowych jako niezgodnych z Islamem. Wówczas Naród Niemiecki (skoligacony zresztą z krasnalami) zaprotestuje głośno.

  196. ” Dziennik „Rzeczpospolita” ujawnia, że po katastrofie smoleńskiej ówczesny szef SKW gen. Janusz Nosek podpisał tajną umowę z FSB,”
    1. Umowy pomiędzy służbami tajnymi są tajne. Gdyby miały być jawne podpisałyby inne służby.
    2. Katastrofa (jak mniema ”Rzeczpospolita” była to katastrofa) jest takim kamieniem milowym, że wszystko, dosłownie wszystko w historii działo się i dzieje albo PRZED katastrofą albo PO (poza samą katastrofą). Gdyby Nosek podpisał Tajną Umowę z FSB PRZED katastrofą to dopiero by było coś. Bo skąd on wiedział, że będzie katastrofa? Żeby podpisać coś PRZED katastrofą – musiałby wiedzieć, że katastrofa się odbędzie.

  197. Przebierańcy.

    „NATO nie będzie zajmować się zmianą kierownictwa Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu w Warszawie, gdyż Centrum nie było oficjalnie akredytowane przy NATO. – Jest to sprawa polskich władz – wyjaśniła rzeczniczka Sojuszu Irina Novakova.”

  198. Nocne zmiany sa norma przy obecnej ekipie.
    Nie wnikając w celowość takich manewrów, Można by się zastanowić nad inną kwestią.

    Dlaczego dominuje myślenie plemienne?
    Ekspert to osoba mająca wiedzę, doświadczenie i kontakty.
    Ekspert od kontrwywiadu na dodatek, bywa wielokrotnie sprawdzany.
    Takich ludzi nie ma wielu w kraju.

    Kim się chce ich zastąpić?
    Tymi z NASZEGO plemienia, choć są bez wiedzy, doświadczenia, kontaktów?
    Kolejny nabór harcerzyków, rozwalający na kilka lat kontrwywiad?
    Wspaniały pomysł, tylko dla kogo?

    Kuriozum jest, że w placówce NATO zainstalowano amerykańskiego szpiega.
    I ma być to zarzut koronny.
    Przeciez NATO = USA.
    Takie to odkrywcze?
    Część z naszych oficerów skierowanych do zachodnich uczelni wojskowych, tez będzie werbowana dla własnych celów danych krajów.
    Ci po rosyjskich uczelniach mieli być agentami, a po zachodnich nie?
    Nawet paranoja powinna mieć granice…….

    Być może chodzi po prostu o kasę.
    Etaty w tym biurze analitycznym wynosiły kilkadziesiąt tysięcy.
    I ktos się połaszczył….

  199. Jak dodaje były wiceminister gospodarki, nie było powodu informowania szerokiej opinii publicznej o istnieniu tego ośrodka. – O takich rzeczach nie informuje się. Nagłośnienie jego działania może doprowadzić do tego, że zostanie on zlikwidowany. Natomiast współpraca międzynarodowa w zakresie bezpieczeństwa państw kontrolujących zewnętrzne granice UE i NATO zapewne się rozsypie – mówi.

    Niemczyk uważa, że takie działania ze strony Antoniego Macierewicza są deklaracją daleko idącej niechęci do jakiejkolwiek współpracy międzynarodowej. – Budowanie współpracy międzynarodowej jest bardzo trudne, ponieważ służby mają zasadę bardzo starannego wypełniania, konspirowania swoich zadań i możliwości. Nawet między zaprzyjaźnionymi państwami, bo nigdy nie wiadomo jak będzie w przyszłości – twierdzi.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Niemczyk-slowaccy-oficerowie-zostali-osmieszeni-ze-pracuja-w-niepowaznym-kraju,wid,18054774,wiadomosc.html?ticaid=11623f
    ==========

    Czyli, skazani na izolację i odcięcie od wymiany informacji.
    Do tego, upubliczniono istnienie ośrodka, absolutnie niepotrzebnie.
    Głupota nie zwalnia od myślenia…..

  200. Bar Norte
    Demokracja sterowana
    Demokracja illiberalna
    Demokracja transformacyjny.
    Ciekawe co za nazwy wymyślicie jeszcze, dla uzasadnienia swojego nigdy niezaspokojonego głodu na władzę absolutną?

  201. wiesiek59
    18 grudnia o godz. 14:24

    „Nocne zmiany sa norma przy obecnej ekipie.”

    lepsze sa zmiany w swietle fleszy kamer usluznych mediow,…moze nastepna zmiana np. przeniesienia TK do ruskiej Budy odbedzie sie przy akompaniomencie GW.

  202. Bywalec 2

    „Ciekawe co za nazwy wymyślicie jeszcze, dla uzasadnienia swojego nigdy niezaspokojonego głodu na władzę absolutną?”

    Wybacz, ale płynące z Niemiec wyrzuty na temat „niezaspokojonego głodu władzy absolutnej” to już jest lekka przesada.

    Poza tym nie pisz do mnie w liczbie mnogiej. Wbrew temu co u siebie czytasz to tu jest nieprzyjęte.

  203. xmax

    Przypuszczam że sto lat temu, Antek spokojnie zastapiłby Dzierżyńskiego.
    No i miałby dostęp do metod udowadniania winy, nieporównalny z obecnymi.
    Cień podejrzenia i nie ma człowieka.

    Obecnie, jest to jedynie karykaturalna kalka czasów rewolucji, teatralne gesty, służące jedynie ośmieszaniu Polski na arenie międzynarodowej.
    Pajacyk z wielkim ego i MISJĄ w oczach.

  204. Bar Norte
    Twoja sugestia , że ktoś nie jest w stanie zrozumieć twoich wysoce inteligentnych wpisów k świadczy o sporym stopniu zadufania , chyba że chodzi o zwykłą prymitywną prowkację.

  205. Bywalec 2
    18 grudnia o godz. 14:38

    Nieuchronnie wkroczylismy w demokracje korupcyjną.
    Kto ma więcej kasy ten wygrywa wybory.
    A korporacje kupuja sobie marionetki w celu pomnażania swoich zysków i unikania opodatkowania.

    Milion dla polityka, to miliard zysku więcej.
    Wszystko zgodnie z prawem.
    Uchwalonym pod dyktando sponsorów przez kukiełki.

    Widzisz jakieś wyjście z tej pułapki?

  206. Bar Norte
    To może potrafisz mi wyjaśnić , co przedstawiasz sobie pod pojęciem demokracja transformacyjny i po co ten przydomek, oraz czym ma się ona różnić od „zwykłej” demokracji , albo na przykład od takiej demokracji sterowanej ?

  207. Bywalec 2

    „twoich wysoce inteligentnych wpisów”

    Dzięki, miły jesteś!

  208. Bywalec 2

    „co przedstawiasz sobie pod pojęciem demokracja transformacyjna”

    Nic. Jaja sobie robię.

  209. Kilka dni temu słuchałem ciekawej rozmowy z polskimi ekspertami od PR.
    Według nich, ściągnięto na potrzeby wyborcze PiS połowę czołowych fachowców z USA- tych od robienia wizerunku.
    Jako osoby z zewnątrz, mogli sobie pozwolić na dyktowanie w ramach kontraktu wszystkiego i korygowanie bez konsekwencji wszelkich nie pasujących do koncepcji zachowań, wypowiedzi, polityków tej formacji.
    Schowanie kilku „wybitnych” było jednym z poleceń.

    Ich praca skończyła się dwa tygodnie po wyborach.
    Nie ma siły zewnętrznej ani wewnętrznej, niezależnej na tyle by wymóc stonowanie przekazu.
    No i mamy to co mamy na ekranach……
    Polityków bez retuszu.

  210. Bar Norte
    Dziękuje , dwa twoje ostatnie wpisy, przywróciły mi wiarę w sens dalszej wymiany poglądów .

  211. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 15:03

    Można by chyba przyjąć, że ta demokracja transformacyjna prostą drogą transferuje nas w neofeudalizm- korporacyjny.
    Wojny korporacyjne juz sie toczą.
    Niekoniecznie bezkrwawo…..

  212. wiesiek59

    „demokracja transformacyjna prostą drogą transferuje nas w neofeudalizm- korporacyjny.”

    Albo i w co innego … .
    Tego chyba nikt nie wie – łącznie z transformatorami.

  213. Szokującą dla mnie jest informacja, że Polska i inne kraje ma wspierać aspiracje Ukrainy do wchodzenia do UE. Ktoś kto takie rzeczy głosi działa ewidentnie samobójczo. Każde ułatwienie ruchu granicznego, bez prześwietlania tych ludzi stwarza zagrożenie, które może się na nas zemścić kiedy będą się u nas odbywać jakieś imprezy masowe. Jak np. zbliżające się Dni Młodzieży. Przecież to nie od zachodniej czy południowej strony przybędą do nas terroryści z PI. Stanie się to najprawdopodobniej od naszej wschodniej granicy. Jeśli wtedy z Ukrainy będą szły grupy ludzi, które będą się przemieszczały pod hasłem udania się na owe Dni Młodzieży a wiemy, że takie grupy traktowane są troszeczkę inaczej. Wtedy nikt nie zagwarantuje nam, że razem z taką grupą, nie przedostanie się z ukraińskim paszportem wysłannik tej czy innej grupy terrorystycznej. Nasza pomoc militarna, która trafia na Ukrainę może być przechwytywana przez organizacje banderowskie, neonazistowskie. Są one obecnie we władzach Ukrainy i mają tam najwięcej do powiedzenia.
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/czy_to_koniec_europy_jaka,p1241213189
    ===========

    Czyli, rozwalanie kontrwywiadu jak najbardziej na czasie?

  214. Znudzeni emeryci i renciści są niereformowalni.
    Hople jakie mają – w większości nieuleczalne.
    Pozostaje ględzenie.

    Żucie politycznej gumy odbija się jednak niekorzystnie na działaniu układu nerwowego, a zwłaszcza mózgu.

    Szkoda czasu na tę paplaninę.
    Istnieją bardziej pożyteczne zajęcia, a już na pewno przyjemniejsze.

  215. Doniesienia z pola walki !!!!
    Warszawa.
    W godzinach nocnych z 17 na 18.12. br oddział komandosów polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej dokonał brawurowego ataku na placówkę współpracującego z NATO kontrwywiadu wojskowego. Celem tego ataku było odbicie tej placówki z wrażych, współpracujących z USA i Słowacją rąk. Akcja ta skończyła się powodzeniem. W wyniku intensywnych działań atakującymudało się ( przy pomocy dorobionego klucza ) sforsować drzwi prowadzące do tej placówki a po wtargnięciu do niej, w wyniku równie intensywnych działań udało się pokonać opór obrony tej placówki ( w liczbie jednego oficera dyżurnego ), którego zmuszono do jej opuszczenia. Niestety atakującym nie udało się dostać do wewnętrznych pomieszczeń tej placówki gdyż nie mieli do nich kluczy ( zapomnieli dorobić ). Na podkreślenie zasługuje fakt, że akcja ta, której profesjonalizm wywołał, podziw zdumienie oraz uznanie zagranicznych tzw. służby nie pociągnęła za sobą ofiar w ludziach.
    Nie licząc skręcającego się ze śmiechu rzeczonego oficera dyżurnego , który pełnił nocną służbę w obiekcie oraz wezwanych do i dla asysty żołnierzy Żandarmerii Wojskowej.

    I jak tu nie wierzyć, że Polak jak chce – to potrafi.

  216. Premier Szydło zabrała głos w sprawie filmu „Ida” Powiedziała w wywiadzie dla „Gościa niedzielnego”:

    film nie był dobrą promocją Polski, a wręcz przeciwnie – przedstawił nasz kraj w niekorzystnym świetle.

    Dzieje się coś osobliwego, zaczynamy wędrówkę z powrotem, do starych dobrych obyczajów, gdy władza klasyfikowała dzieła sztuki – jakie dzieło jest dobre, zasługuje na wsparcie przez tę władzę, jakie złe, a więc zasługuje na potępienie W dalszej części wywiadu premiera Szydło jasno wyłożyła swoje stanowisko w sprawie dzieł sztuki:

    Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że mój rząd będzie konsekwentnie pilnował, aby za pieniądze publiczne nie były realizowane wydarzenia kulturalne, które naruszają ogólnie akceptowane normy społeczne i wartości powiedziała premiera Szydło.

    Fraza „naruszają ogólnie akceptowane normy społeczne” jest bardzo podobna do „naruszania interesu narodu przez prawo”, którą posłużył się w Sejmie Kornel Morawiecki i otrzymał owację od posłów PiSu.

    Pamiętam, rok 1957, gdy na ekrany wszedł film w reżyserii Hasa „Pętla”.
    Gomułka świeżo przywrócony sekretarz partii wtedy się wjadowił, obsypał film socrealistycznymi zarzutami i stwierdził, że takie filmy demobilizują, sieją zwątpienie, w ogólności są szkodliwe dla państwa i społeczeństwa.

    Po 58 latach niejaka Beata Szydło zgodziła się z Gomułką. Zupełnie przypadkowo, ale jest jednomyślna.
    Pzdr, TJ

  217. Lex
    18 grudnia o godz. 15:41

    Mnie osobiście bliska jest postawa Greka Zorby.
    I obserwowanie nieuchronnego.
    „Jaka piękna katastrofa”……..

    Mamy miejsce w loży.
    Nasze wysiłki przeciwstawienia sie tsunami, huraganowi, są bezsensowne.
    Możemy sie jedynie zabezpieczyć przed skutkami.

    Kto to powiedział, „Palanty z Solidarności”?

    Ps.
    Co nas czeka dalej?
    Spoglądając na Węgry, smakowita wiadomość:

    W wywiadzie dla telewizji Echo wyemitowanym w niedzielę Kovacs stwierdził, że kobiety powinny mieć na celu „należeć do kogoś, rodzić dzieci i być matką”.

    Te słowa zadecydowały o zakończeniu współpracy Magyar Telekom z Kovacsem. Swoją decyzję operator uargumentował różnicami „nie do pogodzenia” z wartościami firmy, takimi jak równość płci w miejscu pracy.

    W odpowiedzi na działania Magyar Telekom, rzecznik rządu Wiktora Orbána Zoltán Kovács poinformował, że wszystkie ministerstwa zostały zobowiązane do zerwania umów o świadczeniu usług z popularną firmą telekomunikacyjną.

    – Najwyższym poziomem samorealizacji naszych córek powinno być obdarowanie nas wnukami – argumentował decyzję Laszlo Kover, przewodniczący węgierskiego parlamentu.
    http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/deutsche-telekom-na-wegrzech-ma-klopoty-rzad,249,0,1982457.html
    ===============

    Jak widać, priorytety prawicy narodowej sa dość konkretne.
    Naszej, zapewne też, przy aplauzie Rydzyka i biskupów.

    Co nasze córki i wnuczki na to?
    Się okaże……

  218. Sięgają po stare doświadczone kadry, partyjnych wybitnych specjalistów.
    Wojciech Jasiński, kiedyś członek PZPR został szefem Orlenu. Za 300 tysięcy na miesiąc. W nagrodę od prezesa. http://wpolityce.pl/gospodarka/275323-wojciech-jasinski-zostal-prezesem-pkn-orlen-posel-pis-zlozyl-juz-mandat-a-takze-przestal-kierowac-sejmowa-komisja-finansow
    Wykopali Krawca. Już się dorobił fortuny i zapewnił kasę kolesiom z Platformy na długie lata. Teraz czeka na kilkumilionową odprawę. Znałem ludzi, wybitnych specjalistów którzy budowali MZRiP w Płocku. Znałem kilku dyrektorów kierujących firmą. Znam ich pracę i dochody. Teraz krew zalewa. Ale z nadzieją, że może mnie starego partyjniaka także znajdą i chociaż do jakiejś rady nadzorczej za kilkanaście na miesiąc.

  219. tejot

    Nie o ekranizację „Pętli” w reżyserii Hasa szło tylko o ekranizację „Ósmego dnia tygodnia” w reżyserii Forda realizowany przez państwo w kooprodukcji z zachodnioberlińskim producentem.

    Jak wspominali filmowcy Gomułka na pokazie przedpremierowym dostał furii.
    Tym wiekszej, że Hłasko akurat był we Francji i gwiazdorząc jako polski „James Dean” udzielał nihilistycznych wywiadów tamtejszej prasie.
    Podobno tow Wiesław rozjuszony nie dotrwał do końca projekcji i wybiegł z projekcji krzycząc: „Ten film znajdzie się na ekranach po moim trupie”

    No i faktycznie film, który trafił oczywiście na cenzorskie półki do kin trafił dopiero w 1983 roku – po jego śmierci.

    Dodać muszę, że moim zdaniem film jest słaby i ma wartość jedynie politycznie-historyczną.
    Nie licząc oczywiście dobrej roli ślicznej Soni Ziemann.

    Dodać też muszę, że współcześnie niemozliwe jest administracyjne zablokowanie projekcji jakiegokolwiek filmu – tak jak niegdyś w przypadku tzw „klątwy Gomułki” rzuconej na „Ósmy dzień tygodnia”.

  220. Bar Norte

    „Przebierańcy. „NATO nie będzie zajmować się zmianą kierownictwa Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu w Warszawie, gdyż Centrum nie było oficjalnie akredytowane przy NATO. – Jest to sprawa polskich władz – wyjaśniła rzeczniczka Sojuszu Irina Novakova.””

    Maja to w doopie. A poza tym na razie strategia jest taka, ze ferment ma rosnac. Macie sie brac za lby i pluc na wschod i na zachod, nawet pod wiatr byle duzo i z impetem.

  221. O czym Wy tu rozprawiacie „ślepi jak kocięta”?
    Przecież PIS bierze po kolei wszystko, głównie nocą, (maniera spiskowców, którzy widocznie wstydzą się za dnia tego, co robią), mając gdzieś Konstytucję.
    Tylko i aż z tego powodu, że kaczyści mają większość w sejmie (choć w realu poparcie ok. 18% tych co raczyli pójść na wybory) uważają się za reprezentację NARODU!
    A tymczasem słupki lecą w dół błyskawicznie i jutro kolejne manify anty (wybieram się, a jakże).
    Naród/Polak jest durny, nie pierwszy raz zresztą, (pisal już o tym choćby Kochanowski), ale jak się odwinie, to po raz … trzeci już na pewno nie da się nabrać Kaczelniku Kaczoru.

  222. Cherubinek

    „Maja to w doopie”

    Bo to nie jest ich placówka.
    To całe Centrum Eksperckie Kontrwywiadu ma akurat tyle wspólnego z NATO co Instytut Jagiellonski z Jagiellonami – niczym nie uzasadnioną zbiezność nazwy.

    Co do reszty – pełna zgoda.

  223. Giez,

    „Sięgają po stare doświadczone kadry, partyjnych wybitnych specjalistów.
    Wojciech Jasiński, kiedyś członek PZPR został szefem Orlenu. Za 300 tysięcy na miesiąc. Wykopali Krawca. Już się dorobił fortuny i zapewnił kasę kolesiom z Platformy na długie lata. Teraz czeka na kilkumilionową odprawę. Znam ich pracę i dochody. Teraz krew zalewa. Ale z nadzieją, że może mnie starego partyjniaka także znajdą i chociaż do jakiejś rady nadzorczej za kilkanaście na miesiąc.”

    Zycze powodzenia. Ale chyba marne masz sznse. Musialbys przedtem przyznac, ze Amerykanie byli jednak na Ksiezycu i to na dodatek kilkukrotnie. Dalbys rade przejsc przez takie autodafe? 🙂

  224. Większość obywatelska kontra „większość miażdżąca”

    Należę do tej pierwszej, jutro protestuje przeciw pełzającej dyktaturze, nie pod sejmem, nie w Ełku, będę przed konsulatem RP o 12-tej czasu lokalnego.

    A wy?

  225. „Georgie Soros amerykański bankier żydowskiego pochodzenia ścigany w wielu krajach listami gończymi za malwersacje i oszustwa finansowe intensyfikuje swoje antydemokratyczne działania w Polsce.”

    http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=176

    KODowcom marzy sie drugi Majdan w Warszawie.

  226. Bar Norte,

    „To całe Centrum Eksperckie Kontrwywiadu ma akurat tyle wspólnego z NATO co Instytut Jagiellonski z Jagiellonami”

    Swoja droga to ciekawe, ze ten caly Siemoniak, jak by nie bylo niedawny minister obrony PL-stanu nie wiedzial, ze to cale centrum nie jest w ogole NATOwskie. Czego oni go tam ucza? Wyszedl na palanta zarowno w kraju jak i za granica. Za granica to juz zreszta dawno widzieli. Wystarczy sprawdzic jak go traktowali podczas wizyt w Waszyngtonie.

  227. Cherubinek

    A ja się zastanawiam po co rządowi PiS to całe Centrum – przechowalnia dla starych trepów.
    Moim zdaniem powinno się to zlikwidować a nie przejmować po nocy.
    Szkoda na to pieniędzy.

  228. Cherubinek
    18 grudnia o godz. 19:41
    Bar Norte,
    „To całe Centrum Eksperckie Kontrwywiadu ma akurat tyle wspólnego z NATO co Instytut Jagiellonski z Jagiellonami”

    Mój komentarz
    Wiadomości o Centrum jak zwykle w Polsce są podawane byle jak, na hipcika, mało co z nich wynika.

    Przekopałem się przez sieć i nie znalazłem konkretów. Z półsłówek i enuncjacji wynika, że:

    1) Jest to centrum szkoleniowo-rozpoznawcze

    2) Jest to ośrodek w rozruchu nie stanowił oficjalnie placówki NATO (jeszcze?)

    3) Jego kadrę bazową, czy pierwszy rzut stanowili wojskowi polscy i słowaccy

    4) Zamiar współpracy z Centrum zadeklarowało szereg krajów NATO

    5) Sposób rozwiązywania spraw personalnych, czy każdych innych w tego rodzaju placówkach przez emisariuszy obecnego rządu wskazuje na to, że wpuszczono do MON wariatów. Kto będzie traktował poważnie współpracę z niezrównoważonymi ludźmi?
    Takich spraw, jakby nie były trudne i palące, w żadnym przypadku nie załatwia się tak, jak amatorzy z MONu postanowili. Kłania się taktyka powzięta przez tych samych amatorów w trakcie likwidacji WSI i budowy nowych służ na bazie harcerstwa.
    To jest groźny dla państwa infantylizm.

    6) Oficjale NATO komentują łagodnie. Bo co ma mówić? A premiera z dumą podkreśla, że to normalka i wskazuje na NATO – patrzcie zajęło prawidłowe, normalne stanowisko.

    Śmiać się czy płakać.
    Pzdr, TJ

  229. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 19:49

    „A ja się zastanawiam po co rządowi PiS to całe Centrum – przechowalnia dla starych trepów. Moim zdaniem powinno się to zlikwidować a nie przejmować po nocy.
    Szkoda na to pieniędzy”.

    Dukaczewski właśnie to wyjaśnia w TV.

    A na Twitterze:
    Cezary „Trotyl” Gmyz ‏@cezarygmyz · 58 min.58 minut temu
    A nie lepiej zaprosić do @tvp_info Igora Sierguna z GRU zamiast Dukaczewskiego. zawsze lepiej gadać z kataryniarzem niż z małpą.

    🙂

  230. tejot

    „Śmiać się czy płakać”.

    Zależy co czytasz. Jeśli Wyborczą to śmiech byłby naturalny, po tym jak rano napisała, że Macierewicz „w nocy zaatakował NATO”. Czerska z rozpaczy już nie panuje nad zmysłami. A też nie ma poczucia własnej śmieszności.

    A chodziło o trepów z WSI, którzy nie chcieli wpuścić swych nowych przełożonych do Centrum.
    No, ale jak byli w Centrum na kontraktach 20 tysi miesięczsnie, to nawet im się dziwi, że się nie ostrzeliwali. 🙂

  231. Muszynianka
    18 grudnia o godz. 19:56

    Zanim się bardziej nakręcisz – przeczytaj.

    O co chodzi z tym IBRiS? Wyjaśnia internet, (Salon24)
    „Nie jest to pierwszy sondaż, przeprowadzony przez socjologów z IBRiS, który daje nadspodziewanie duże poparcie startującej formacji politycznej. 25 czerwca pracownia Homo Homini (dzisiejszy IBRiS) opublikowała sondaż dający stowarzyszeniu Republikanie Przemysława Wiplera 19 proc. i trzecie miejsce w rankingu partii politycznych.
    Tak pisała o tym „Gazeta Wyborcza” w artykule „Metoda na Homo Homini, czyli jak Republikanie mieli 19 proc. poparcia”: Pracownia Homo Homini przyznała, że wprowadzając do ankiety pytania wykupione przez stowarzyszenie Republikanie, mogła zafałszować wyniki badań. Chodzi o badanie z 25 czerwca, w którym stowarzyszenie Republikanie Przemysława Wiplera (niegdyś PiS) cieszy się 19-procentowym poparciem. W tym sondażu wyprzedziły je tylko PO (25 proc.) i PiS (23 proc.)”.

  232. LA
    dziwię się dlaczego czepiłeś się tych ośmiorniczek. Dla mnie to żaden rarytas , na dodatek jakieś to gumowate i bez smaku. Drogie specjalnie też to nie jest – w karcie restauracji Roberta Sowy, „gotowana ośmiornica sous-vide z oliwą extra virgin, czosnkiem, wędzoną czerwoną papryką i świeżo siekaną kolendrą” kosztuje 67 zł
    W Biedronce kopić można za 13 zł.

  233. O tym nieszczęsnym Centrum pisał już ostrzegawczo 5 pazdziernika, jeszcze przed wyborami, portal Latkowskiego kulisy24.com:

    „Obecne kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego szykuje sobie spadochrony na wypadek nadejścia nowej władzy? Nie chodzi o wyborcze spadochrony, lecz o NATO-owskie centrum szkolenia dla oficerów kontrwywiadu – tłumaczy Ministerstwo Obrony Narodowej.

    W Krakowie powstaje centrum szkolenia dla NATO-wskich oficerów kontrwywiadu. Jacek Sońta, rzecznik MON, przyznaje: – Wkrótce w Polsce rozpoczną się wspólne szkolenia oficerów kontrwywiadów państw NATO. Główna siedziba centrum ulokowana zostanie w Krakowie, część obiektów będzie natomiast w słowackiej miejscowości Leszt, gdzie znajduje się ośrodek poligonowy.

    O co chodzi? Wysoki rangą urzędnik MON tłumaczy: – Chłopcy z SKW przekonali generałów z NATO, że jest duże zagrożenie szpiegowskie ze strony Rosji i trzeba zacząć się wspólnie szkolić kontrwywiadowczo.

    Porozumienie o powołaniu centrum szkolenia kontrwywiadowczego podpisał w Norfolk w Stanach Zjednoczonych wiceminister obrony Robert Kupiecki. Ciężar zorganizowania nowej instytucji leży głównie po stronie Polski i Słowacji. – Przy podpisaniu byli obecni także przedstawiciele Chorwacji, Czech, Litwy Niemiec, Rumunii, Słowenii, Węgier i Włoch jako krajów wspierających – poinformował nas Jacek Sońta z MON.

    Z wewnątrz SKW napływają sygnały, że akcja „Centrum NATO” to w rzeczywistości sprytny pomysł kierownictwa Służby na wypadek spodziewanej zmiany władzy. – Pochodzący z Krakowa Piotr Pytel, szef SKW, i jego zastępcy zamierzają objąć w Centrum wysokie etaty, by przetrwać nadchodzący czas. Szefem Centrum ma być zastępca szefa SKW, pułkownik Krzysztof Dusza, który w ten sposób wejdzie na generalski etat – opowiada informator z SKW. Ten sam rozmówca wskazuje, że są problemy z lokalem na centrum szkoleniowe w Krakowie i prace nad powołaniem organizacji trwają na pierwszym piętrze przy ulicy Oczki w Warszawie, gdzie swoje gabinety ma kierownictwo SKW.”

    Całość pod linkiem

    http://kulisy24.com/polityka/krakowska-szkola-kontrwywiadu

  234. tejot
    18 grudnia o godz. 20:09
    Lex juz napisałe jak ta „bojowa akcja ” wygladała. I lepiej by NATO się o tym nie dowiedziało bo pękną ze śmiechu i Polskę w ogóle oleją .

  235. To nie zero , to kompletny kretyn
    ww.tvn24.pl/ziobro-o-propozycji-przeniesienia-siedziby-tk-poza-warszawe,604267,s.html

  236. W rosyjskiej telewizji pokazali dziś długi reportaż o brutalnym niszczeniu cmentarzy i pomników pamięci żołnierzy poległych przy wyzwalaniu i tworzeniu państwa polskiego. Także parlament rosyjski przyjął potępiającą bandyckie wybryki polaków uchwałę. Oto podła reakcja polskich palantów. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rzecznik-msz-oswiadczenie-dumy-powtarza-argumenty-na-ktore-polska-juz-odpowiadala/jj0tlh
    Obserwujemy kierowane lub organizowane przez władze polskie akty niszczenia i bezczeszczenia czegoś co w całym świecie jest skrupulatnie chronione i święcone. Jedyny więc w świecie przykład chamstwa i podłości. Przyjdzie za to zapłacić drogo.

  237. maciek.g
    18 grudnia o godz. 20:33
    tejot
    18 grudnia o godz. 20:09
    Lex juz napisałe jak ta „bojowa akcja ” wygladała. I lepiej by NATO się o tym nie dowiedziało bo pękną ze śmiechu i Polskę w ogóle oleją .

    Mój komentarz
    Dokładnie taki wariant miałem na myśli. Jego prawdopodobieństwo wystąpienia znacznie zwiększyli niezrównoważeniu ludzie w MON swoich nocnym zajazdem na centrum. Kto będzie miał ochotę poważnie traktować ludzi niepoważnych?
    Tłumaczenia i usprawiedliwianie dla takiej akcji podawane przez oficjeli rządowych i propagandę PiSowską są są trudne do ogarnięcia – tyle w nich zajadłości, śmieszności, mściwości, odwetu, infantylnej taktyki oraz nie liczenia się ze sprawą.
    Pzdr, TJ

  238. KOD potwierdza, że manifestacje grupy, odbędą się jutro w Brukseli, Londynie i Berlinie.
    Natomiast polskie placówki dyplomatyczne w Hamburgu i Tokio, to miejsca w których zostaną złożone protesty sympatyków KOD. Rozumiem, że można dodać do listy także Lyon i Toronto.
    Cieszy mnie, jutrzejsze spotkanie z niektórymi uczestnikami ePass, pod sejmem.

  239. maciek.g

    Akcję z tym Centrum wyczerpujaco opisał dziś red Michał Majewski na portalu kulisy24.com. Autor tym tematem zajmuje od kilku miesięcy.

    Fragment:

    „Z owym centrum sprawa ma się następująco. Inicjatorami, pchającymi do szybkiego powołania instytucji było kilku wysokich stopniami mundurowych, którzy do niedawna kierowali Służbą Kontrwywiadu Wojskowego. Dowódcy ci, w mojej ocenie, kompletnie się skompromitowali. Czym? Dla mnie skompromitowali się organizując operację przeciw urzędującemu wiceministrowi obrony Waldemarowi Skrzypczakowi. Pokątnie spotykali się „na mieście” z dziennikarzami, do umawiania spotkań wykorzystywali zaprzyjaźnionych lobbystów zbrojeniowych (którym Skrzypczak nadepnął na odcisk), w końcu faszerowali reporterów fałszywą informacją, że generał jest skorumpowany. Zapędzili cywilnego ministra obrony pod ścianę i zmusili do dymisji. Kilka tygodni temu, po ponad dwóch latach śledztwa, prokuratura wydała werdykt umarzający sprawę Skrzypczaka. Śledczy uznali, że generał jest czysty. Panowie z SKW, po tym rozstrzygnięciu, powinni honorowo zerwać epolety, a ich działalności powinna się przyjrzeć prokuratura wojskowa. Ale panowie z SKW własnych epoletów zdzierać nie zamierzali; wpadli na inne rozwiązanie. Widząc, co się dzieje w polityce, widząc, że za chwilę przyjdzie PiS, który ich pogna z posad, wymyślili akcję: Stwórzmy „Centrum Szkoleniowe NATO”. Oczywiście ze sobą w rolach głównych i za wysokie pensje. Przekonali do tego polityków. Pytaliśmy w MON na początku października, czy to nie jest przypadkiem szykowanie sobie w ostatniej chwili „złotych spadochronów” przez kilku panów z SKW? Tłumaczono nam wtedy w MON: – Ale przecież, jeśli przyjdzie nowa władza, będzie mogła sobie ich wymienić!

    No więc przyszedł Macierewicz i powiedział, że pułkownik Krzysztof Dusza oraz jego koledzy nie pasują mu na stanowiskach szefów owego centrum. Przed tygodniem pułkownikowi i współpracownikom cofnięto certyfikaty, tyle że panowie dalej przychodzili do roboty, jakby nic się nie stało. No więc wybrali się tam ludzie Macierewicza, żeby zmienić zamki i zaplombować pomieszczenia przed pułkownikiem oraz jego kolegami.

    Oficer Dusza postanowił nie oddawać posady lekką ręką i w nocy na ratunek wezwał prasę.

    Pytanie, czy reprezentanci ministra musieli wchodzić do siedziby tego centrum o 1:30 w nocy? Pewnie nie musieli, ale gdyby weszli za dnia to, jak sądzę, pułkownik Dusza zaalarmowałby nie jednego dziennikarza, lecz cztery stacje telewizyjne, ze trzy tygodniki, dwa portale i radiową rozgłośnię. I jeszcze dwa słowa o sprawie godziny. Służby specjalne, jak mi się wydaje, nie interweniują między 8 a 15. Przypomnę, że gdy CBA zatrzymywało Jana Burego przed północą, jakoś nikogo to za serce nie chwytało. Chociaż Bury nie uciekał, nie ukrywał się, nie był wcześniej karany. Tak, wiem. Jan Bury jest niedobry i większość go nie lubi, więc można było tak zrobić.

    Media i politycy, którzy nienawidzą Macierewicza, dziś od rana zaczęli basować pułkownikowi Duszy, który rozpoczął regularny rokosz przeciw cywilnemu ministrowi obrony. Pułkownik oświadczył, że on wcale odwołany się nie czuje. A odwoływać go mogą jedynie polski i słowacki minister obrony, bo centrum tworzone jest wspólnie z południowymi sąsiadami. Śniegowa kula się rozpędzała. Dziennikarze i politycy chętnie weszli w narrację, że cała ta akcja to włamanie ludzi Macierewicza do obiektów NATO-owskich! Na chwilę zapachniało interwencją amerykańskich F-16 przeciw rządom PiS. Alarm został cofnięty, bo premier Słowacji powiedział, że to wszystko jest wewnętrzna sprawa Polski. NATO dodało, iż centra eksperckie nie są w strukturze sojuszu, a tak w ogóle to polskie centrum nie zostało nawet jeszcze akredytowane przez przedstawicieli paktu. Krótko mówiąc, wojny przez Macierewicza na razie nie będzie. Macierewicz nie jest mi swatem ani bratem. Wydaje mi się, że nawet bardzo mnie nie lubi i uważa za wrogi element. Jestem za tym, żeby patrzeć mu na ręce i, jeśli się należy, krytykować. Tylko to się lepiej udaje bez histerycznego tonu.”

    Całość poniżej

    http://kulisy24.com/opinie/postraszmy-macierewiczem

  240. mag
    18 grudnia o godz. 19:14

    „Przecież PIS bierze po kolei wszystko, głównie nocą”.

    Nie nocą, tylko pod osłoną nocy – właśnie tak brzmi poprawna wersja, trzymaj się antykaczystowskiej ortodoksji. A teraz wyjrzyj z okna i skieruj swój baczny wzrok na ulicę Lisa-Kuli.

    – Co widzisz? J. Kaczyński właśnie się budzi i zaraz pod osłoną nocy ruszy na miasto. Ciekawe co dzisiaj weźmie siłą?

    Jutro dowiemy się z „Wyborczej”.

    „choć w realu [ma PiS] poparcie ok. 18 proc.”.

    Faktycznie, coś mało. A jak w tej konkurencji inni, lepiej?

    – PO ma poparcie 11 proc.
    – Przewalutowany Petru.pl ma poparcie 3,7 proc.

    Faktycznie, może to i dużo. 🙂

    ” … jutro kolejne manify anty (wybieram się, a jakże)”.

    A. Celiński wybrał się ostatnio na demonstrację ze swoją 92-letnią matką. To jest nieodpowiedzialny człowiek, chyba powinni mu matkę odebrać. Żeby wykorzystywać starość do walki politycznej o władzę? Nie popełnij jego błędu mag. Ja też będę na tej manifestacji, na pewno cię rozpoznam.

    Będziemy razem krzyczeć: „Ręce precz od naszego Trybunału Konstytucyjnego”.

  241. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 21:01
    I ty wierzysz w te brednie? Politycy dorabiają klucze i wchodzą – co to za sposoby działania w praworządnym kraju?
    Albo ktoś ma władzę i za nie respektowanie zarządzeń winnych spotyka kara, albo po prostu rządzący nie są w stanie wymusić swych zarządzeń bo resorty siłowe są im niechętne co wskazuje na pełzający rokosz. Jak tak dalej pójdzie, to kto silniejszy to będzie rządzić. Teraz to już zaczyna wyglądać, że Państwo jest jedynie teoretyczne.

  242. maciek.g

    „I ty wierzysz w te brednie?”

    A co to ma do wiary?
    Autor opisuje fakty. No i potwierdza rokosz.

  243. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 21:01

    Mój komentarz
    Kartko, ten obszerny tekst o intencjach lądowania na złotych spadochronach szefów SKW, o ich nieudolności, o podgryzaniu gen. Skrzypczaka, który”nadepnął na odcisk lobbystom” (w jakie zawiłości autor nas wprowadza – po co?), o nieudolności SKW i wszystkich innych sprawach, tylko nie wariackiej akcji MONu, która jest ogłaszana jako zwycięstwo nad okupacją Centrum NATO w zalążku.
    Co to ma do rzeczy?
    Pzdr, TJ

  244. Bardzo mi sie – przez skojarzenie- podoba przejmowanie dowództwa na okręcie, opisywane przez Forestera w swym sławnym cyklu.
    Zbiera się całą załogę i odczytuje ROZKAZ ADMIRALICJI.
    Obejmujący przejmuje, ustępujący kapitan zdaje służbę.
    Wszyscy wiedzą, kto dowodzi.

    Kilkaset lat tradycji i praktyki wypracowało procedury.
    Dość daleka droga przed nami…..

    Na marginesie…..
    Metoda zajazdu ciemną nocą może należeć do naszych tradycji.
    Chlubnych?

    Poziom zaufania do kompetencji oficerów, kolejnych władz partyjnych jest dość niski, sądząc po działaniach wszystkich partii.
    Nie wierzą w patriotyzm?
    Służenie Polsce?
    Apolityczność większości korpusu oficerskiego różnych służb?
    To jakaś świecka tradycja, wymieniać komendantów policji, straży granicznej, straży pożarnej nawet?
    Czy paranoja i schizofrenia?

    Jeżeli drżeć przy każdych wyborach o swe stanowiska będa oficerowie z wieloletnim doświadczeniem, to złamiemy kręgosłup Państwa.
    Niepewność dnia i godziny akurat w tym segmencie jest niedopuszczalna, bo grozi podatnoscią na wpływy sponsorów.
    Albo ich zemsta za niesprawiedliwe traktowanie przez Polskę.

  245. „wariacka akcja MONu, która jest ogłaszana jako zwycięstwo nad okupacją Centrum NATO w zalążku.”

    Nie, od rana to było inaczej przedstawiane.

    Do czasu, gdy okazało się, że „zalązek” jednak nie jest NATO czytałem o „ataku jednego państwa NATO na inne” zaś w tv były minister obrony Siemoniak powtarzał w emitowanych co pół godziny informacjach „Chyba w historii NATO nie zdarzyło się coś takiego, żeby kraj członkowski zaatakował placówkę NATO”.

    Tylko te niepokojące wieści mnie skłoniły do tego by się bliżej przyjrzeć sytuacji.
    No i przypomnieć sobie proroczy tekst red Majewskiego z początku pazdziernika.

  246. Bar Norte,

    „Autor opisuje fakty. No i potwierdza rokosz.”

    Dziwne, ze jakas grupa skorumpowanych oficerow srednio-wyzszego szczebla moze sobie takie szemrane centra tworzyc poza nadzorem sejmu i senatu. W powaznych panstwach to nie do pomyslenia. Prezydent, jako zwirzchnik sil zbrojnych, powinien ich jednym dekretem po prostu rozwiazac. A za nie poddanie sie rozkazowi zwierzchnika – sad wojskowy. I tyle.

    W PL sie ludzie dziwia czasami, ze USA nie dzieli sie z polskimi wojskowymi roznymi tajnymi informacjami, kodami, etc. Ale przeciez oni to co sie wyprawia w PL caly czas obserwuja i doskonale zdaja sobie sprawe ze stopnia korupcji w polskiej administracji i w wojsku. Wiedza jak latwo jest obcym sluzbom penetrowac polskich oficjeli i trepow i ze to sie czesto dzieje. Wiec byli by durniami gdyby PL powaznie traktowali. Sami by narazali swoje bezpieczenstwo w ten sposob. Trudno od nich tego oczekiwac. Wystarczy, ze Polacy sie wszystkim narazaja.

  247. M. Rossi,

    „A. Celiński wybrał się ostatnio na demonstrację ze swoją 92-letnią matką. To jest nieodpowiedzialny człowiek, chyba powinni mu matkę odebrać. Żeby wykorzystywać starość do walki politycznej o władzę? Nie popełnij jego błędu mag.”

    Myslisz ze mag ma 92 lata? To by oznaczalo, ze – wbrew pozorom – do ZMP nie mogla jednak nalezec, co najwyzej do PPR.

  248. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 21:59

    Mój komentarz
    Kartko, a jaka placówka to była – polsko-słowacka cywilbanda?
    Pod jakimi auspicjami? Partyzanci?
    Gdzie umowę podpisywano o utworzeniu Centrum, jak nie w NATO?
    Placówka była w stanie tworzenia, co nie oznacza, ze placówka nie była związana z NATO, za porozumieniem z NATO utworzona i mająca działać w ramach NATO.

    Teraz rządowi oficjele tłumaczą się, wysuwają formalne argumenty – że to nie NATO, bo Centrum nie było akredytowane przez NATO.
    Jest to typowa argumentacja PiSowa analogiczna do dowodzenia, że sędziowie wybrani przez Sejm nie są „prawnie i faktycznie sędziami”. To kim byli? Wolontariuszami, wolnymi strzelcami?

    Podobnie jest z Centrum. Było organizowane w ramach porozumień wewnątrz NATO, przewidziane do funkcjonowania i współpracy z innymi agencjami NATO.
    Pzdr, TJ

  249. „NATO nie będzie zajmować się zmianą kierownictwa Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu w Warszawie, gdyż Centrum nie było oficjalnie akredytowane przy NATO. – Jest to sprawa polskich władz – wyjaśniła rzeczniczka Sojuszu Irina Novakova.”

  250. cherubinek
    Mag, to jeszcze Marszałkowi, posyłała ciepłe skarpety do Magdeburga. Coś prawie jak pewna łączniczka AK, powstańcom prosto ze Starachowic. No, ale tak świętego łona, nikt nie ważył się wykorzystywać do politycznych celów. Łgarstwo wśród legionu prima sort, to norma.
    Czy w tych ludziach jest cokolwiek prawdziwego?

  251. wiesiek59
    18 grudnia o godz. 21:44
    „To jakaś świecka tradycja, wymieniać komendantów policji, straży granicznej, straży pożarnej nawet? Czy paranoja i schizofrenia”?

    Właśnie, właśnie, przypomnij nam, Wieśku, czy paranoiczno-schozoferniczna PO nie wymieniała przypadkiem 8 lat temu komendantów policji, straży granicznej, straży pożarnej nawet, tylko zostawiła te pisowskie złogi?

    Kiedy już sobie przypomnisz, nie zapomnij nas o tym poinformować. 🙂

    A poważniej, patrz na to ci się teraz dzieje z pełnym zrozumieniem. Nie popełniaj błędu niektórych naiwnych ludzi z 1989 roku, którzy sądzili, że to jeszcze odnowa i za chwile wszystko wróci na utarte tory. Układ okrągłostołowy właśnie wyczerpał swoje możliwości i przechodzi do historii – następuje nowe rozdanie, albo inaczej: jest nowa sytuacja. PiS, jak to w demokracji, ma władzę w dzierżawie czasowej. W przyszłości całkiem inni ludzie będą w Polsce rządzić niż w minionym ćwierćwieczu. I na pewno nie będą to bankierzy.

  252. 18 grudnia o godz. 20:51 napisałem że Ziobro,
    To nie zero , to kompletny kretyn
    On pewnie nie wie że obecnie przy pomocy internetu można łączyć się z kim się chce bez wychodzenia z domu. Wideokonferencje są teraz codziennością w wielu firmach. Dostęp do internetu można mieć obecnie praktycznie z każdego miejsca w Polsce poprzez satelity. Można więc to TK przenieść i do Pcimia , a oni i tak mogą rozmawiać z kim będą tylko chcieli. Jak córka była w Szkocji nie maiłem problemów z rozmową z nią , musiałem tylko ustalić kiedy będzie przy kompie. Teraz komputery nosi się ze sobą i nawet ten problem odpadł.

  253. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 22:26

    Obawiam się, że tejot należy do fundamentalnych sceptyków, którzy wątpią we wszystko, nawet w swe własne istnienie.

    Żaden dowód go nie przekona. Nawet oświadczenie Czerskiej: „Kuglowaliśmy na ten temat w dzień i w nocy”.

  254. dzieci drogie……

    skoro placówka była tworzona od września, ktoś przyznał na to fundusze z budżetu państwa, to nie była to prywatna inicjatywa panów pułkowników…

    Panowie dziennikarze powinni dotrzeć do ROZKAZU powołującego tą placówkę, preliminarza budżetowego i podpisującego rozkaz.
    Tyle, że miała być zapewne to TAJNA placówka.
    Więc może być trudno.

    Kasa za Kiejkuty znikła.
    Kasa na tę placówkę została gdzieś ujęta w budżecie.
    Więc może być łatwiej.
    Czy też, to jest ta z pudełek po butach?
    Dla sfinansowania czegoś w naszym kraju?

    Kolorowe rewolucje są łatwe.
    Wyprowadzić ludzi na ulice.
    Wynająć kilku strzelców z Blackwater.
    Potem rewolucja już się toczy siłą inercji….

  255. tejot,

    „Placówka była w stanie tworzenia …”

    Dukaczewski & Co. zorganizowali sobie ochronke i dodali sobie ‚nato’ do nazwy majac cicha nadzieje, ze w ten sposob caly szwindel jakos przejdzie. A tu masz babo placek! Ich wlasni mocodawcy sie ich wyparli! Rzeczniczka NATO wydala dzisiaj oficjalne oswiadczenie, ze to „centrum” nie bylo afiliowane przy NATO. Wiec chlopcy wpadli calkiem glupio, jak sliwka w kompot. Ale wlasciwie – tak na zdrowy rozsadek – dlaczego Amerykanie mieli by tych starych trepow bronic? Przeciez to jest kompletny deadwood. Mozna ich najwyzej w nagrode wyslac na front ukrainski 😉

  256. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 22:26
    Wypowiedź czysto dyplomatyczna. nikomu w NATO nie jest potrzebny szum ta ten temat. Polska ma już przerąbane w NATO, to nie jest partner.

  257. halen 22:26,

    Pewnie cos i jest. Ale z pewnoscia nic godnego uwagi. 🙁

  258. Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 22:29

    dlatego uważam, że DEMOKRACJĄ to my będziemy, w momencie zaprzestania takich praktyk.
    Jak na razie, jesteśmy…..gdzieś w drodze do…..

  259. maciek.g
    18 grudnia o godz. 22:35

    „To nie zero , to kompletny kretyn … Dostęp do internetu można mieć obecnie praktycznie z każdego miejsca w Polsce poprzez satelity. Można więc to TK przenieść i do Pcimia”.

    Zapewne kretynami są i Niemcy, którzy mają Sąd Konstytucyjny w Karlsruhe (mieście mniejszym od Kielc, czy Lublina). SK był tam przed zjednoczeniem Niemiec, przed internetem, po zjednoczeniu Niemiec i po rozpowszechnieniu się internetu. Najwyraźniej życie polityczne w minimalnym stopniu toczy się przez internet i dlatego siedzibą niemieckiego Sądu Konstytucyjnego nie było Bonn a teraz nie jest Berlin.

  260. wiesiek59
    18 grudnia o godz. 22:47

    ” … dlatego uważam, że DEMOKRACJĄ to my będziemy …”.

    W USA pierwszą rzeczą nowej administracji jest wymiana szefa CIA.
    A to chyba jest demokracja. Czy może nie?

  261. Cherubinek
    18 grudnia o godz. 22:14
    Rossi myśli, że ludzie mocno leciwi nie mają poglądów politycznych.
    Zaprzeczeniem tego są blogi , bo tu bardzo wielu ludzi juz jest po 70 -tce. Poza tym jeżeli idzie o pochód to decydują nie lata ale kondycja fizyczna. Mamy w Polsce Kowalskiego który ma 105 lat i pobił rekord świata w biegi na 100 m dla stulatków. Ma kondycję której mogą mu pozazdrościć ludzie 70 letni. Na dodatek zero sklerozy.
    Miałem ciotkę w zbliżonym wieku do matki Celińskiego i ona żywo interesowała się polityką i śledziła ją na bieżąco. Bardzo trafnie przewidywała.
    No cóż ale Rossi wie lepiej

  262. Cherubinek
    18 grudnia o godz. 22:39

    Bez starych wyjadaczy od których można czerpać wiedzę, nie ma służb.
    Dlatego uhonorowano za operację Samum starych, ponoć komunistycznych specjalistów.
    i to amerykańskimi wysokimi odznaczeniami.
    doświadczenie i kwalifikacje zdobyte w praktyce.
    Nie na kursach dla harcerzy….

    ten fakt zdaje się umyka?
    Pragmatycy korzystają z fachowej wiedzy.
    OSS i CIA z wiedzy tych z SS, też korzystało garściami.

  263. Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 22:50
    I co z tego twojego bajdurzenia wynika?
    Przeczytaj uzasadnienie Ziobry dla przeniesienia TK , może zrozumiesz o czym piszę.

  264. Mauro Rossi
    18 grudnia o godz. 22:52

    USA rządzą dalej ci z Myflower……
    Demokracja oligarchiczna- jak najbardziej,
    Który z prezydentów nie był wcześniej milionerem?
    Zestaw klanów rządzących USA, znajdź sobie sam.
    To samo z większością krajów „demokratycznych”

    Wynajęcie marionetki nie zmienia istoty rzeczy.

  265. maciek.g
    18 grudnia o godz. 22:40

    „Polska ma już przerąbane w NATO, to nie jest partner”.

    Wypowiedź w pełni magiczna.

    Antropolodzy już dawno odkryli (C.G. Jung, Eliade), że społeczeństwa pierwotne wierzyły w magię słów. Według ich przekonań wypowiedziane słowa mają się materializować, co może być niebezpieczne.

    Można odnieść, że i dziś czasem w to wierzą specjaliści od propagandy. 🙂

  266. wcina mi teksty; zastanawiam sie jak wywinac sie, nie po raz pierwszy i na pewno nie ostatni, z tej sytuacji;

  267. wiesiek59,

    „Bez starych wyjadaczy…”

    Badz spokojny, ze Amerykanie byli i beda w stanie dostac informacje od tych, ktorzy ja maja (a tych jest zawsze bardzo niewielu). No, ale w tym celu nie ma potrzeby utrzymywania calej bandy darmozjadow, starych trepow. Oni sie przeliczyli bo mysleli, ze Amerykanie sa na tyle glupi, ze nie wiedza, ze oni tak na prawde sa USELESS. Wiec teraz dostali bolesna nauczke, poznali swoje miejsce w szeregu (na samym koncu!) i ze nie sa pod zadna specjalna ochrona.

  268. wiesiek59
    18 grudnia o godz. 22:59

    „USA rządzą dalej ci z Myflower …”.

    Mayflower, piszesz, rządzi. Teraz?
    Chyba że ten żaglowiec przywiózł również czarnych niewolników z Kenii? 🙂

    Co prawda dowodem może być pyszny dowcip męża stanu partii ośmiorniczek R. Sikorskiego: „Wiedzą państwo, że Barack Obama ma polskie korzenie? Tak, jego dziadek zjadł polskiego misjonarza”.

  269. wiesiek59,

    Jako aspirujacemu amerykaniscie, badaczowi udzialu Thonmassa Jeffersona (zm. 1826) w Wojnie Secesyjnej (1861-65), chcialem zwrocic uwage, ze stateczek z pielgrzymami nazywal sie Mayflower. Cheers!

  270. maciek.g

    „Polska ma już przerąbane w NATO, to nie jest partner.”

    Nie wiem, to jest dosc definitywne stwierdzenie. Mysle, ze Polska ma swoje miejsce i role do wypelnienia w nato. Tylko musi z tego wyciagnac wlasciwe wnioski. No a z mysleniem strategicznym to nad Wisla nigdy nie bylo najlepiej.

  271. norte:
    nie nerwujsia i przepraszam, ze postawilem ciebie przed barykada z literackich prezentow, a wiem jak ciezko jest czasem cos napisac, czy nawet wystukac;
    avanti

  272. Mohery,wasacze i brodacze na demonstracji pod Agora.

    https://www.youtube.com/watch?v=9IKVYSq8S4w

  273. kapusta z gruszkami

  274. Cherubinek
    18 grudnia o godz. 22:39
    tejot,
    „Placówka była w stanie tworzenia …”
    Dukaczewski & Co. zorganizowali sobie ochronke i dodali sobie ‚nato’ do nazwy majac cicha nadzieje, ze w ten sposob caly szwindel jakos przejdzie. A tu masz babo placek! Ich wlasni mocodawcy sie ich wyparli! Rzeczniczka NATO wydala dzisiaj oficjalne oswiadczenie, ze to „centrum” nie bylo afiliowane przy NATO

    Mój komentarz
    Cherubinek, zapomniałeś napisać, że :

    „Działania w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu w Polsce to sprawa dla polskich władz — poinformowało w piątek biuro prasowe Kwatery Głównej NATO w Brukseli, poproszone o reakcję na wydarzenia w tej instytucji.

    To sprawa dla polskich władz. Centrum Eksperckie Kontrwywiadu w Polsce nie jest jeszcze akredytowane przy NATO. Generalnie, centra eksperckie są międzynarodowymi ośrodkami badawczymi, które są finansowane i obsadzane krajowo albo przez więcej krajów, i pracują razem z Sojuszem, ale nie są ciałami NATO”

    Cherubinek, to nie jest formalnie ciało NATO, lecz jest to placówka, która ma być akredytowana przy NATO i pracująca razem z NATO. Biuro NATO ogłosiło, ze Centrum jeszcze nie zostało akredytowane przy NATO, a nie ogłosiło, że NATO nie ma z tym nic wspólnego.

    W projekcie uczestniczy osiem innych państw Sojuszu: Chorwacja, Czechy, Litwa, Niemcy, Rumunia, Słowenia, Węgry i Włochy. Jest on otwarty na udział innych sojuszników – wyjaśnił na briefingu przedstawiciel MON.

    Cherubinek, jak coś palniesz, to palniesz. Wedle Twojej wersji kilku palantów się zebrało i utworzyło fikcyjne międzynarodowe centrum szkolenia NATO i by było dla nich (tych palantów) poważniej dodali sobie do nazwy – NATO.

    Taktyka PiSowskich wiernych polega na deprecjonowaniu wszystkiego co można w jakikolwiek sposób powiązać z poprzednim rządem W przypadku Centrum Eksperckiego NATO taka taktyka okazała się nie nadążająca za rozwojem wypadków, zgubna dla reputacji PiSu, bowiem do Centrum Eksperckiego jako Centrum NATO nawiązał w swojej wypowiedzi przedstawiciel MON:

    „Jak podawało MON, głównym zadaniem Centrum będzie prowadzenie specjalistycznych kursów i szkoleń w obszarze kontrwywiadu. Centrum będzie również aktywnie uczestniczyło w pracach nad rozwojem doktryn i koncepcji NATO. Jego działalność będzie stanowiła poszerzenie sfery zasobów i zdolności NATO, wzmacniając w jego ramach osłonę kontrwywiadowczą.”

    Dodam jeszcze, że w 2013 roku w Bydgoszczy utworzono podobne centrum – Centrum Eksperckie Policji Wojskowych NATO. Centrum jak najbardziej NATOwskie, chociaż oficjalnie nie jest „ciałem NATO”.
    Pzdr, TJ

  275. byk

    Nic się przecież nie stało.

    Naprawdę się ucieszyłem gdy na skutek twego pytania przypomniał mi się kryminał o Łodzi z końca XIX wieku – ogarnietej wielkim strajkiem, chaosem i anarchią. Gdzie jakiś zwyrodnialec morduje prostytuujące się z głodu robotnice tkalni.

    Wiesz, tu jest do bólu prawicowo i takie ksiązki sa ewenementem bo historia jest gumkowana.
    To nie Niemcy gdzie wciąż są ulice Róży Luksemburg, Karola Marksa czy Karla Liebknechta.

  276. Cherubinek
    18 grudnia o godz. 23:12

    Gdy nie ma się argumentów, czepia się literówek…..

  277. Za Rzepą:

    „Centrum nie zostało akredytowane przez NATO. Ogólnie rzecz biorąc takie centra są miejscami miedzynarodowych prac badawczych, finasowanymi przez jeden albo kilka krajów i pracują razem z NATO ale nie są to organy NATO – powiedział nieoficjalnie dyplomata sojuszu. W swoim oswiadczeniu dyplomata ani razu nie użył słowa NATO w nazwie polskiej instytucji.”

  278. xmax
    18 grudnia o godz. 10:33
    „Zenon Kwoka o „legendzie Solidarnosci”, byla lamistrajkiem”.

    No wiesz, między rokiem 2005 a 2010 ubył Zenon Kwoka i pojawiła się Henryka Krzywonos. Narodziła się legenda Solidarności z datą wsteczną.

    Kalendarium, o tym w jaki sposób tramwajarka Krzywonos zastąpiła tramwajarza Kwokę na kartach historii.

    2005. Donald Tusk zabrał głos w sejmowej debacie o ustanowieniu 31 sierpnia Dniem Solidarności i Wolności. „Jak sam przyznał (…) czynił to po to, aby mówić prawdę o tamtych wydarzeniach (…) Pamiętam dokładnie ten moment, mówi Donald Tusk, to był drugi dzień strajku. Strajk w stoczni wówczas się kończył, ponieważ stoczniowcy uzyskali akceptację dla swoich płacowych postulatów, dostali zgodę na przywrócenie do pracy Anny Walentynowicz (…). Wtedy, już po ogłoszeniu zakończenia strajku przez Lecha Wałęsę, zwrócili się przedstawiciele słabszych zakładów pracy – była, świętej pamięci, Alina Pieńkowska, wówczas pielęgniarka, był Zenek Kwoka, wówczas tramwajarz – do stoczniowców, krzycząc wówczas, skandując na placu przed salą BHP właśnie słowo „solidarność”, z prośbą, żeby stoczniowcy nie rezygnowali z walki także o ich postulaty. I wtedy tak naprawdę narodziła się ˝Solidarność˝”.

    2009 czerwiec. „Obchody 20 rocznicy wyborów 4 czerwca 1989. Donald Tusk składa na Wawelu podziękowania kobietom Sierpnia 1980 i Solidarności. W przemówieniu zwraca uwagę na wyjątkową rolę tramwajarki Krzywonos: „Dzielna, skromna tramwajarka, która powiedziała robotnikom: zostańcie, bądźcie solidarni, i swoją siłą uratowała strajk”. W wyniku tego zwrotu tramwajarz Zenek Kwoka spadł do drugiej ligi, a tramwajarka Krzywonos awansowała na „ratującą strajk”.

    2009 Lipiec . „Premier Tusk przyznaje Krzywonos specjalne świadczenie w wysokości 3,5 tysiąca złotych, co z jej emeryturą daje ponad 6 tysięcy”.

    2010 Sierpień. „Henryka Krzywonos spontanicznie wtargnęła na mównicę podczas obchodów 30 rocznicy Sierpnia’80 i z furią zaatakowała Jarosława Kaczyńskiego, który – tak się jakoś dziwnie składa, jakoś w życiu się plecie – był wtedy głównym adwersarzem władzy, która tak pięknie Krzywonos uhonorowała i zalegendowała”. W tygodniku „Wprost” pod redakcją Tomasza Lisa ukazuje się panegiryczny artykuł pod tytułem „Henia Solidarność”. Cztery miesiące wcześniej Anna Walentynowicz („Anna Solidarność”) zginęła w Smoleńsku.

    2013. „Do kin trafia film Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei”, w którym tramwajarka Henryka Krzywonos zatrzymuje swój tramwaj i przyłącza się do strajku w stoczni, gdzie wściekłą interwencją wymusza na stoczniowcach kontynuowanie strajku. W tym samym czasie uśmiechnięta suwnicowa Anna Walentynowicz oklaskuje decyzję Wałęsy o zakończeniu strajku”. (żródło: Seaman Salon24)

  279. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 23:52

    „W swoim oświadczeniu dyplomata ani razu nie użył słowa NATO w nazwie polskiej instytucji.”

    No tak nie powinno być, nie powinno, bo co w takim razie Macierewicz zaatakował samotrzeć jak nie NATO?

    A tak było ciepło, ciepło …. można już było planować na poniedziałek okładkę Newsweeka z Macierewiczem w pasie szahida przekradającym się pod osłoną nocy do kwatery głównej w Mons. A tu wszystko na nic. 🙂

  280. Parę dni temu zamieściłem…
    ================
    .
    ” … z prasy codziennej…
    ================
    .
    „Soviecki Afganistan ’72 i amerykański Afganistan ’03.
    „””http://iv.pl/images/05710986088778054613.jpg
    Kupa mięci…”
    .
    Ku mojemu zdumieniu, nikt nie zareagował.
    Żadnej refleksji…(?)
    Pewnie nie zareklamowałem odpowiednio. Więc powtarzam:
    .
    „Kobiety w sovieckim Afganistanie ’72 i kobiety w amerykańskim Afganistanie ’03.
    http://iv.pl/images/05710986088778054613.jpg
    Compare and discuss.
    ( tłum. moje – znajdź trzy rōżnice między tymi zdjęciami. )
    Niewykluczone, że dla .P.T. Czytelników, którzy nadeślą prawidłowe odpowiedzi, przewidziano nagrody rzeczowe…”

  281. Bar Norte. 18 grudnia o godz. 17:12
    =================
    .
    W kwestii formalnej…
    .
    >>>No i faktycznie film, który trafił oczywiście na cenzorskie półki do kin trafił dopiero w 1983 roku – po jego śmierci.>>>
    .
    Niezupełnie. Ja to widziałem przed swoim wyjazdem. Musiało być gdzieś na wiosnę ’80.

    >>> Dodać muszę, że moim zdaniem film jest słaby i ma wartość jedynie politycznie-historyczną.>>>
    Mnie sie podobał. Może dlatego, ze był… inny…
    ( coś niespotykanego dotychczas – to był, pamiętam, główny szoking w tym czasie – w różnych dziedzinach, zresztą…)

    >>>Nie licząc oczywiście dobrej roli ślicznej Soni Ziemann.>>>
    .
    Tu pełna zgoda, ehhh…
    Pozdr.

  282. Bar Norte
    18 grudnia o godz. 23:41

    ” … bo historia jest gumkowana. To nie Niemcy gdzie wciąż są ulice Róży Luksemburg, Karola Marksa czy Karla Liebknechta”.

    Różna optyka historyczna. Róża Luxemburg choć po polsku pięknie pisała, nie miała emocjonalnych związków z naszym krajem i wrogo była nastawiona do niepodległości Polski w 1918 roku. Sądziła, że zahamuje to pochód komunizmu w Europie, trudno więc, aby w była Polsce czczona. Możesz to nazwać „gumkowaniem”, ale w tym przypadku to proces naturalny.

    W latach 70. w Berlinie – w pobliżu Bramy Brandenburskiej, od strony zachodniej – dochodziła do berlińskiego muru ulica Johna-Fostera-Dullesa, a od strony wschodniej komunistki Clary Zetkin. Ten mariaż trudno było wówczas nazwać ponad podziałami. 🙂

    Po upadku NRD Amerykanin dostał w lewicowym Berlinie prestiżową aleję w parku Tiergarten – John-Fostera-Dulles-Allee, to jest w pobliżu Bundestagu i przebiega ona mnie więcej w samym miejscu, co niegdyś w Berlinie Zachodnim. Zaś Clara Zetkin została ze ścisłego centrum Berlina „wygumkowana” i przeniesiona w pobliże Ragensdorf Bahnhof, gdzie przebiega teraz średnio prestiżowa Clara-Zetkin-Strasse.

    Jak widzisz w lewicowym do szpiku kości Berlinie też nie obcyndalają się, jak i w prawicowej Polsce.

  283. tejot
    18 grudnia o godz. 10:55

    ” … piszesz, że TK nie może interpretować, uznawać, itd. Jednocześnie nie piszesz, że w przypadku sędziów TK wybranych przez Sejm, to prezydent interpretuje, uznaje, kto jest wybrany prawidłowo”.

    Uznał, że zostali z kilku powodów wybrani nieprawidłowo. Powody podałem, nie ustosunkowałeś się do nich.

    „Te swoje uprawnienia prezydent i klakierstwo wywodzą wprost z konstytucji, ze słów – prezydent jest strażnikiem konstytucji. Strażnik konstytucji nie jest uprawnieniem jeno tytułem”.

    Gdyby tak było to Konstytucja by o tym wspominała, albo odesłała do aktów niższego rzędu. Ale nie wspomina i nie odsyła, więc już wiesz co to oznacza? Że artykuł Konstytucji stosowany jest wówczas bezpośrednio.

    „Tak jak zwierzchnik sił zbrojnych nie jest uprawnieniem tylko tytułem”.

    Tu jest inna bajka, bo podobnie jak i w sprawach międzynarodowych prezydent współpracuje z rządem (premierem, MSZ, MON), co reguluje Konstytucja.

    Czy lepsza jest sytuacja jeśli to prezydent dokonuje korekty błędu prawnego, czy jak robi to TK, działając sam w swej własnej sprawie?
    Projekt całkiem nowej ustawy o TK zakłada, że zgodność ustawy o TK z konstytucją badać będzie nie sam TK, tylko Sąd Najwyższy. Czy tak nie lepiej?

  284. wiesiek59

    Widze, ze czesto tu pryncypialnie poruszasz tematyke amerykanska, glownie zreszta linkujac i kopiujac z innych zrodel (nb. to nic zlego, kazdy orze jak moze). Niepotrzebnie sie obruszasz, moj komentarz byl czysto formalny, po prostu zauwazylem twoj blad – podmiana fonetyczna, bardzo czesta wsrod ludzi nie znajacych dobrze angielskiego. Pamietam, ze dawno temu, jeszcze w Polsce, mialem na roku Araba z Libii, ktory czesto mawial „ja sie bardzo czesze” – choc grzebienia w ogole nie uzywal – majac na mysli, ze sie bardzo cieszy. Nb. chyba rzeczywiscie mial sie z czego cieszyc bo na zajecia zbyt czesto nie uczeszczal. Mowil, ze ma szkolenia w innym miejscu, co chyba bylo prawda. Jak skonczyl te szkolenia to bez konczenia roku wyjechal spowrotem do Libii.

  285. spowrotem???????????????????

  286. Najprawdopodobniej Macierewicz „zaatakowal NATO” by wykurzyc obca wroga NATO agenture.
    Nie musi sie tlumaczyc i nie bedzie.

  287. Cherubinek (2:32)

    ” po prostu zauwazylem twoj blad – podmiana fonetyczna, bardzo czesta wsrod ludzi nie znajacych dobrze angielskiego.”

    No tak. Mowa byla o mayflower. No dobrze, o „Mayflower”. Czyli o zaglowcu, ktory zostal wypromowany przez ignorantow historycznych, jako poczatek, czyli symbol, kolonizacji Ameryki przez brytyjczykow. Rok mial byc 1620. Nic bardziej mylnego!

    ,Bardzo często, także w poważnych publikacjach podaje się ją błędnie jako datę [1620]początku angielskiej kolonizacji Ameryki w ogóle (informację taką podaje m.in. Encyklopedia PWN). Jest to błędem, gdyż nieudane próby kolonizacji podejmowano już wcześniej, zaś już w 1607 w Wirginii założono osadę Jamestown, która w chwili przybycia Pielgrzymów liczyła ok. tysiąca mieszkańców. Mayflower Pielgrzymow bylo tylko 102.’

    A w ogole may flower pochodzi od kwiatu majowego.

    „hawthorn, is commonly known as mayflower or May flower in England”

    Głóg, znaczy po naszemu

  288. A 102 pielgrzymow z „Mayflower” i na nas wywarlo pietno. No bo to z tej cyfry zesmy zerzneli nasze polskie „na sto dwa”

  289. georges53

    „Ja to widziałem (Ósmy dzień tygodnia) przed swoim wyjazdem. Musiało być gdzieś na wiosnę ’80”

    Ja również wiziałem go w tamtym okresie, bo był grany na półoficjalnych pokazach w klubach studenckich i DKF-ach.
    Do szerokiej dystrybucji wszedł w 83.

    Poniżej plakat do niemieckiej wersji filmu

    http://www.antiquariat-artemis.de/product_info.php?info=p23824_Nr–4573–Der-8–Wochentag.html

  290. Mała rzecz a cieszy. Że wreszcie wypieprzyli z Moskwy cyngla Michnika, Wacka Radziwonowicza. Tyle lat nienawiści, kłamstwa i manipulacji. Jak Putin to wytrzymał?

  291. PiS Odprawiając egzorcyzmy nad Agorą i wypędzając z niej diabła , walczy całkiem jawnie z wolnością słowa.
    Ja się pytam czy KK nie mógłby całkiem oficjalnie wspomóc te działanie i zagrozić ekskomunikomunikacją czytelnikom Gazety Wyborczej ? Ciężkie słowo ta ekskomunikacja , coś dużo komuny w niej.
    A tak w sumie to co wyszło z tych egzorcyzmów ?
    Czy były skuteczne ?

  292. Emocjonujący esej Andre Vitcheka o Rosji.
    http://www.globalresearch.ca/why-the-west-can-never-defeat-or-forgive-russia/5496697
    Radzę przeczytać. Oto fragment:
    If it were not for Russia, there would be no Planet Earth, at least as we know it. The West and its fascist Christian states would be fully in control of the world. The “un-people”, the “non-whites” would be treated like animals (even worse than they are treated now): there would be no control left, and no boundaries to the theft and destruction.

  293. Podstępna propaganda przegranych demokratów stara się zapędzić ogłupiały naród na remonstracje KOD. Komitetu obrony dup Petru Balcerowicza, Dorna, Giertycha, Platformersów i renegatów dawnej lewicy, Borowskiego , Cimoszewicza i inne gnidy. ONI już demokracje się nabudowali, rezultaty wszyscy znamy. Należy ich pozostawić samym sobie, niech się wytłuką na śmierć. Do ostatniego palanta solidarnościowego.

  294. Publiczne media niszczone przez spisek wladza- korporacje ?
    Obecna skrajnie prawicowa administracja brytyjska jest oskarzana przez dzisiejszego londynskiego Guardiana o uleganiu naciskowi barona prasowego , Ruperta Murdocha, w celu oslabienia BBC.
    http://www.theguardian.com/media/2015/dec/18/george-osborne-rupert-murdoch-bbc-cuts-news-corp
    Nie jestesmy jedynym krajem, w ktorym wladza dziala przeciwko dobru obywateli.

  295. Cherubinek
    19 grudnia o godz. 2:32

    jest taki ładny termin- wpływy polityczne…..
    Najbogatsi mają wielkie.
    Nawet w demokracji.
    Udawanie że głos każdego liczy się równo, jest zaprzeczeniem rzeczywistości.
    Wielkie rody przemysłowców, finansistów, medialnych tuzów, mają nieproporcjonalny wpływ na politykę państw.
    Oraz ich prawodawstwo, bez wyjątku sprzyjające ich interesom.

    Nasz doktor Jan, to jedynie cień o niewielkim znaczeniu w porównaniu z Rodami Kruppów, Rockefellerów, Angellich i innych.
    Oligarchia wystepuje nie tylko w krajach Wschodu, tyle że nie eksponuje się jej roli politycznej w mediach- będących własnością tychże.

    Prześledziłem kiedyś źródła potęgi paru rodów związanych ze stalą, czy ropą.
    Protekcjonizm, wyzysk i rabunek, przy wsparciu machiny państwowej…..

  296. Nuda jest straszna i niebezpieczna dla niedopieszczonych .
    Osiem lat czekania i zabijania nudy ogladaniem filmow z Janem Nowickim i Machulskim sen. a nawet Kowalewskim (!) konczy sie dorabianiem kluczy wieczorowa pora .
    Czym sie konczy nudzenie sie niedopieszczonego przez cale zycie zadnym(?) orderem albo krzyzem a przeciez zasluzonego i ogladanie filmow , zeby choc rosyjskich ( a moze jednak?) ale niee… tylko prawdziwych ,radzieckii..ch mozna przeczytac wyzej . Ach .. zostac palantem choc na koniec !

  297. „Do ostatniego palanta solidarnościowego.”
    Sa jeszcze prawdziwi byc moze dumni , ze ich sie tak nazywa podobnie jak p. Lis jest dumny ( ?podobno) z tego , ze zostal hiena .( zeby bylo wszystko jasne)

    http://wyborcza.pl/1,95892,19369374,jak-zwiazkowiec-zwiazkowcowi-trzeba-sie-wstydzic-za-prezydenta.html#BoxGWImg

  298. Władzę, która stanowi wartość samą w sobie, nazywa się zazwyczaj tyranią. Tyran o nic nie dba tak bardzo, jak o zachowanie swego statusu. Za nic ma budowanie wspólnoty, która mogłaby mu zagrozić. Arystoteles: „Należy do sposobu rządzenia tyranów, że się ludzi pobudza do wzajemnego oczerniania się i do starć; przyjaciół przeciw przyjaciołom, lub przeciw możnym, a bogatych jednych przeciw drugim; że się poddanych zubaża, aby zdobyć środki na utrzymanie straży, a nadto, by ludzie, pochłonięci dzień w dzień zajęciami, nie mieli czasu na knowania”. Zasada divide et impera (dziel i rządź) stała się z czasem socjotechnicznym środkiem stosowanym także w ustrojach, które trudno określić mianem dyktatorskich. Jednak istota tej zasady ma rodowód jak najbardziej dyktatorski. Przeciwstawianie w państwie jednych grup drugim (proletariatu – burżuazji, robotników – studentom, światłych inżynierów społecznych – ciemnemu ludowi, patriotów – genetycznym zdrajcom, narodu – zaprzedanym klikom) jest świadectwem troski nie o dobro wspólne, lecz o samą władzę.
    http://studioopinii.pl/andrzej-c-leszczynski-wladza-krotki-kurs-odrobine-aluzyjny/

  299. Prezydent bezpośrednio wykonuje konstytucję w przypadkach wątpliwych
    Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 1:46
    „Te swoje uprawnienia prezydent i klakierstwo wywodzą wprost z konstytucji, ze słów – prezydent jest strażnikiem konstytucji. Strażnik konstytucji nie jest uprawnieniem jeno tytułem”.
    Gdyby tak było to Konstytucja by o tym wspominała, albo odesłała do aktów niższego rzędu. Ale nie wspomina i nie odsyła, więc już wiesz co to oznacza? Że artykuł Konstytucji stosowany jest wówczas bezpośrednio.

    Mój komentarz
    Rossi, Twoja interpretacja wykonywania Konstytucji przez prezydenta ”bezpośrednio” w przypadkach gdy prezydent ma wątpliwości prawne, jest zasadą wyssaną z palca.

    Konstytucyjność aktów prawnych bada i orzeka o niej Trybunał Konstytucyjny.

    Rossi, przepisu o prezydencie bezpośrednio wykonującym konstytucję w przypadku wątpliwości prawnych konstytucja nie zawiera, więc nie wiadomo o czym mówisz.
    Bujasz w obłokach, mydlisz oczy blogowiczom zasadą prawną, która nie istnieje.

    Nota bene mecenas Andrzejewski w jednym z wywiadów powiedział, że on jako członek Komisji Konstytucyjnej w latach 90-tych był za tym by przepis o bezpośrednim stosowaniu konstytucji przez prezydenta we wszystkich przypadkach (spornych?) był wprowadzony do konstytucji (przepis taki Andrzejewski wprowadził do obywatelskiego projektu konstytucji przygotowanego przez zespół solidarnościowy), lecz takiego przepisu nie wprowadzono do konstytucji, która obowiązuje dziś.

    Rossi, Twoja zasada jest przeciwna logice. Bo skoro Prezydent ma wątpliwości, ta jak może stosować „bezpośrednio” konstytucję skoro ma wątpliwości?
    Pzdr, TJ

  300. Tutaj sa wasi mocodawcy……..to musi byc rzeczywiscie polski rzad skoro tak Niemcow boli, tak trzymac PIS 🙂

    „”Der Spiegel”: władze Niemiec zirytowane rządem PiS
    • Niemiecki tygodnik podaje, że rząd Angeli Merkel jest coraz bardziej zirytowany postawą nowych władz Polski
    • – Potwierdzają się najgorsze obawy – powiedział „Spieglowi” anonimowy członek gabinetu kanclerz Niemiec
    • Politycy niemieccy szczególnie krytykują działania rządu PiS w sferze wymiaru sprawiedliwości i mediów”

  301. Dosc przypadkowo odnaleziony stary, w sensie enpassancianym , wyksztalciuch ‚galopujacy major’ o naszych (?)mocodawcach.. a raczej o nas ( z wyjatkami , rozumie sie ).
    https://galopujacymajor.wordpress.com/

  302. Wiekszosc „polskich” mediow jest w rekach niemieckich dlatego takie „zirytowanie” i poparcie dla KOD, antypolscy i lewaccy cwaniacy szukaja frajerow do manifestowania, ktorych potrzebuja w Obronie Doopy.

    Wiadomo tez co pozostalo do obrony: „polskie” media i wymiar „sprawiedliwosci”, ostatnie reduty polkich komuchow i ich pracodawcow.

  303. Z marszu KOD w Warszawie, „Podniesienie ręki na konstytucję i TK jest niedopuszczalne,….” Maja Komorowska, Warszawa 19 grudnia 2015

    „Każdemu, kto podniesie rękę przeciw władzy ludowej, władza tą rękę odrąbie” – Józef Cyrankiewicz, Poznań, 29 czerwca 1956

  304. xmax
    19 grudnia o godz. 12:17

    Można do znudzenia powtarzać, że media reprezentują INTERESY właścicieli i ich punkt widzenia.
    Sądząc po twoim wpisie, bez efektu.

    Media niemieckie dyskredytowały już Węgry i Orbana, Grecję i Ciprasa, są stonowane wobec Rosji i Putina, czy Ukrainy i Poroszczenki.
    ZAWSZE prezentują interes niemiecki i jego definiowanie przez niemiecką klasę wyższą.

    Teraz są krytyczne wobec Polski nie dlatego że reprezentują jakąś UNIWERSALNĄ rację stanu, tylko rozpatrują świat z niemieckiego punktu widzenia.
    Widocznie, psuje to jakieś interesy…..

    Uniwersalizm to nowa bajka opowiadana plebsowi na dobranoc.
    Liczy sie jedynie dobrostan elit- jak zwykle zresztą.

  305. Waszczykowski o Schulzu – przewodniczącym Parlamentu Europejskiego w kontekście jego ostatniej wypowiedzi o poczynaniach PiSu jako partii rządzącej

    „- Nie spodziewam się po panu Schulzu jakiejkolwiek współpracy. To człowiek słabo wykształcony i słabo zorientowany w politycznym świecie.”

    „- Schulz to na pewno skrajny lewak, który uważa, że wszystko, co odstaje od lewackiej normy, jest zagrożeniem dla Europy. W takich sprawach będzie protestował, szydził, wszczynał awantury z każdym państwem. Polska nie jest tutaj jakoś szczególnie dotknięta – stwierdził szef polskiej dyplomacji.”

    Mój komentarz
    Co jest charakterystyczne dla PiSowców – odwet, ping pong w rodzaju (ja głupi? To ty jesteś głupi), podwórkowe inwektywy, palanciarstwo, zaprzeczanie, a zaraz potem odpluwanie jadem na partnera gorszego sortu, z innego podwórka, znaczy się gorszego.

    Minister spraw zagranicznych? Dyplomata?
    Pzdr, TJ

  306. tejot

    A co własciwie sądzisz o tych schultzowskich „znamionach zamachu stanu – dramatycznych” w RP?

    Wkleiłem tę wypowiedz kilka dni temu licząc na dyskusje – miedzy innymi na twoje interpretacje, bo jak pamietam pasjonują cię tego typu stwierdzenia w relacjach międzynarodowych.

    A tu kicha z dyskusją o Schultzu – też z twojej strony.

    Owszem, w intencji Schultza po xmaxie pojezdziłeś krytycznie, dziś po Waszczykowskim … .
    Ale tak jakoś pokrętnie do tematu podchodzisz. Jak do jeża.

    No to co w końcu z tymi „znamionami zamachu stanu – dramatycznymi”?

  307. Balcerowicz i Sikorski na pikiecie. Demokraci k…wa!
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/manifestacje-kod-w-polsce-kto-sie-pojawil-na-pikietach/pnn1b3
    Cyrk i fotomontaż. Powinien dołączyć do nich Ziobro, Kaczor, Pyscho Macierewicz i Gowin

  308. xmax
    19 grudnia o godz. 13:46

    Wstęp taki sobie, ale od 18″ pełna zgoda.
    Geopolityczne widzenie świata i jego analiza jest podobna do mojej.
    A pełzająca III światowa, trwa…

  309. Ulice naszego kraju znów zamrowiły się protestantami. Katolicy oczywiście zostali w domu i tylko w telewizorach mogli oglądać najlepszą twarz Polski – twarz Sikorskiego i Balcerowicza. Parę najlepszych twarzy niestety zabrakło. Hiena Roku protestowała jedynie duchem, tak samo Michnik przykuty do kołyski swego dziecięcia. Koniu nie wiadomo czy znowu brykał jak obiecał, ale i tak było wesoło. Do czasu niestety, bo ktoś podłożył bombę. Czy aby na pewno wszyscy katolicy zostali w domu? Protestanci musieli się rozejść. Na szczęście dzięki zimnej krwi Petru atak bombowy nie pociągnął za sobą śmiertelnych ofiar…

  310. Ksiądz Jerzy Galiński pisze w „Gazecie Wyborczej” zgrabny donosik do abp. Celestino Migliore, nuncjusza apostolskiego w Polsce. Zapewne abp Celestiono Migliore ma blade pojęcie o ks. J. Galińskim, a jak się dowie, to wrzuci list do kosza, ale przecież nie po to jest list pisany, by zrobił wrażenie w Watykanie.

    „Pan Jarosław Kaczyński – pisze ks. J. Galiński – uczestnicząc w rocznicowych uroczystościach w Toruniu, stwierdził, że bez o. Tadeusza Rydzyka, CSsR i Radia Maryja nie byłoby zwycięstwa PiS-u w ostatnich wyborach w Polsce. Ekscelencjo, stało się zatem coś, co Kościół katolicki w Polsce obciąża zarzutem sprzeniewierzenia się swemu powołaniu”.

    Zatem całemu temu nieszczęściu winny jest OjDyr. 🙂

    Kto to jest ks. Jerzy Galiński? Autorytet „Wyborczej”, „ksiądz-patriota”, użyteczny idiota, tajny współpracownik SB? – Tak, bez wątpienia, ale nie tylko. Był redemptorystą, jak ks. Rydzyk, pod koniec lat 80. chciał zostać etatowym kapelanem sekcji polskiej RWE. Prawie mu się to udało. A dlaczego? Powiedziała mi to kiedyś w zaufaniu była pracowniczka RWE, wiec ja w zaufaniu powtarzam.

    Galiński był koneserem, ale miał dość specyficzny gust, zwłaszcza jak na księdza. Znany był z tego, zabierał do samochodu skrzynkę alkoholu, kilka panienek podejrzanej konduity i jechał na wypoczynek do pewnego pensjonatu w bawarskich Alpach. Jeden z kelnerów tego górskiego hoteliku powiedział później tak: Ja rozumiem, że facet może zabawiać się z kilkoma panienkami, rozumiem nawet, że to może być ksiądz, ale po co on je w tym czasie tak strasznie bił?

    A teraz proszę pogrążyć się w lekturze przemyśleń ks. Galińskiego.

    http://wyborcza.pl/1,95892,19364124,list-ksiedza-do-nuncjusza-o-rydzyku-kosciele-i-pis.html#TRNajCzytSST

  311. Szef MSZ Niemiec Frank-Walter Steinmeier powiedział w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”, że w obecnej sytuacji należy „rozmawiać z Polakami, a nie o nich”. Zaznaczył, że Berlin nie chce narażać na szwank opartych na zaufaniu relacji z Warszawą.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/steinmeier-dla-spiegla-trzeba-rozmawiac-z-polakami-a-nie-o-nich/4l8m6k
    ==============

    Po stu latach, mamy odwrócenie tezy Bismarcka chyba…..
    Który mówił że dla Polaków wiele można zrobić, z Polakami nic…..

    Teraz chcą ROZMAWIAĆ, a to gigantyczna zmiana.

    Nawiasem mówiąc.
    Mamy do wyboru kilka opcji geopolitycznych.
    Konkretnych, albo księżycowych.
    Najrealniejsza i najbardziej produktywna moim zdaniem, to współpraca z Niemcami.
    Nie narazi to nas na wojny na antypodach, skonfliktowanie nas z innymi krajami świata, totalną eksploatację naszych zasobów.
    Niemcy jako partner strategiczny to sensowne posunięcie.
    Niemcy wrogie, bezsensowną opcją.
    Rozmawiajmy więc, a nie wojujmy o bzdety.
    Szczególnie gdy nas o to proszą……

  312. Ojcze Padre, spowrotem!!!!?

    Erekcja nazad sie ustatkowala?

  313. Ale dlaczego Kaczyński miałby się przejmować tym, co piszą niemieckie gazety? Media zawsze mają takie zdanie, za jakie zapłacą im właściciele lub reklamodawcy. PiS chce ograniczyć wywóz kapitału z Polski przez zachodnie korporacje, na czym straci głównie niemiecki kapitał i państwo, czyli właściciele tamtejszych mediów. Zakładanie, że zagraniczna prasa krytykuje PiS z powodu swojego umiłowania demokracji jest, delikatnie mówiąc, naiwnością.

    Kaczyński równie dobrze może sobie poczytać gazety węgierskie i powiedzieć, że zagranica dobrze o nim pisze.

    Kilka dni temu telewizja Al-Jazeera nadała półgodzinny program o Polsce, w którym Matthew Tyrmand, syn Leopolda, dyskutował z Agnieszką Pomaską, posłanką PO. Nie wiem, czyje interesy reprezentuje Al-Jazeera – jest finansowana przez emira Kataru, który trzyma z USA, ale trudno powiedzieć, kto tam naprawdę rządzi. Tyrmand junior natomiast jest finansistą z Wall Street, który wprawdzie już dawno krytykował PO za przejęcie OFE, ale raczej nie ma powodów, żeby popierać nowe podatki PiS. A jednak twierdzi, że atak na PiS jako „zagrożenie dla demokracji” jest zdecydowanie przesadzony:

    „Zagraniczne media nie są obiektywne jeśli chodzi o ocenę sytuacji w Polsce. To, co mówi się na świecie to reakcja na to, co PO zrobiła wcześniej, czyli wybrała dwóch nowych sędziów zanim ich kadencja się skończyła. (…) Ludzie w demokratyczny sposób powiedzieli, że mają tych rządów dość. (…) W niedzielę 13 grudnia odbył się marsz poparcia dla władzy, którego zachodnia prasa nie zauważyła”.

    http://wpolityce.pl/polityka/275388-30-minut-debaty-o-polsce-w-al-jazeera-tyrmand-do-pomaskiej-ostatnie-wybory-byly-rodzajem-referendum-ludzie-w-demokratyczny-sposob-powiedzieli-ze-maja-tych-rzadow-dosc-platformy-wideo

  314. KOdziarze polskich miast i wsi laczcie sie z nami w pochodzie demokracji i szczescia narodu……….

    https://www.youtube.com/watch?v=Gk9yJJiJKPI

  315. Bar Norte
    19 grudnia o godz. 13:00
    tejot
    A co własciwie sądzisz o tych schultzowskich „znamionach zamachu stanu – dramatycznych” w RP?
    Wkleiłem tę wypowiedz kilka dni temu licząc na dyskusje – miedzy innymi na twoje interpretacje, bo jak pamietam pasjonują cię tego typu stwierdzenia w relacjach międzynarodowych.
    A tu kicha z dyskusją o Schultzu – też z twojej strony.
    Owszem, w intencji Schultza po xmaxie pojezdziłeś krytycznie, dziś po Waszczykowskim

    Mój komentarz
    Kartko, demonstrujesz po raz kolejny przykrą tendencję przypisywania interlokutorowi intencji w wypowiedziach jego, które tego interlokutora ustawiają w opozycji do powszechnej racji, pokazują go w złym świetle, itd., jak np., że ja jeżdżę po xmaxie lub Waszczykowskim w intencji Schulza.

    Jeżdżę po ksenofobicznych epitetach w rodzaju potomek Hitlera oraz durnowatych zarzutach w rodzaju – lewak w dodatku niewykształcony i słabo orientujący się w polityce (to o Schulzu), itd.

    Kartko, Schulz wypowiedział się zbyt ostro o „wydarzeniach w Polsce, które noszą znamiona zamachu stanu”. Zbyt ostro. Co nie oznacza, że wydarzenia w Polsce nie noszą żadnych znamion.
    Noszą znamiona demontażu demokracji, a jak Ty napisałeś eufemistycznie:
    Bar Norte
    18 grudnia o godz. 11:59 – „transformacji demokracji”.

    Sedno sprawy nie leży w jednorazowym wyskoku jakiegoś Schulza z PE, tylko w tym co robi PiS, jaki chaos wprowadza do państwa i jak coraz trudniej mu wybrnąć ze swojej ślepej uliczki, o której propaganda PiSowa opowiada, że jest szeroką drogą wiodącą ku naprawie państwa.

    Schulz niestety nie był jedyny, który zobaczył w Polsce tendencje niekorzystne dla spoistości demokracji w Polsce, a tym samym niekorzystne dla współpracy wewnątrzunijnej. Powtarzam – tendencje, nie zamach stanu.
    Pzdr, TJ

  316. Złotówka nadal nabiera sił. Powolutku, bo powolutku, ale zawsze. WIG20 też jakby zaczął zwyżkować. Obrońcy demokracji, którzy już na blogu zacierali rączki, że osieroconemu przez Platformę krajowi wiedzie się coraz gorzej, chyba się pochlastają z rozpaczy…

  317. tejot
    19 grudnia o godz. 16:38

    „Noszą znamiona demontażu demokracji,”

    TJ,

    tak, mysle ze masz racje, umknelo ci jednak jedno slowo w zdaniu „komunistycznej” , gdzie wszystko nawet paragrafy byly dla TW, czas na dobre POgonic te swinie od koryta.

  318. Ścisle mówiąc to nie pisałem o demokracji transformacyjnej eufeministycznie tylko ironicznie.

    „Bar Norte 18 grudnia o godz. 15:03

    Bywalec 2
    „co przedstawiasz sobie pod pojęciem demokracja transformacyjna”

    Nic. Jaja sobie robię.”

  319. hej, ho, bo gdy sie malo do podzialu ma, zmniejsza sie ludzi i muzyczka gra….

    https://www.youtube.com/watch?v=oe7_8jP6Ej8

  320. Giez
    19 grudnia o godz. 17:50
    Mnie to nie razi . Jak ładne to mogą się rozbierać , bo przyjemnie popatrzyć na ładnie zgrabne dziewczyny.

  321. Giez
    19 grudnia o godz. 13:23
    Mniej emocji więcej myślenia i zdrowego rozsądku. Balcerowicz przeprowadził bez rozlewu krwi zmianę sytemu centralnie sterowanego w system rynkowy , co właśnie umożliwiło utrwalenie demokracji w Polsce.

  322. remm
    19 grudnia o godz. 15:58
    Marsz poparcia dla władzy zorganizowała sama władza i słono za to zapłaciła. Wcześniej miała to być demonstracja z okazji 13 grudnia stanu wojennego , zamiast tego zrobiono anty demonstracje przeciw KOD i wszystkim tym co się do niej dołączyli.
    Czy dziwne że nie wzbudziło to zainteresowania mediów zachodnich?

  323. remm
    19 grudnia o godz. 15:58
    To ty jesteś naiwny, bowiem Polska i jej rozwój gospodarczy w ogromnym stopniu zależna jest od UE. Bez ich pieniędzy i kredytów było by cienko. Gdyby było tak jak piszesz to bardzo rozsądne dla rozwoju Polski było by uniemożliwienie wchodzenia doń obcego kapitału (bo wg ciebie on wysysa pieniądze)
    Jest dokładnie na odwrót wchodzenie tego kapitału jest dla Polski bardzo cenne bowiem przyspiesza rozwój . Niestety gospodarka wymaga pieniędzy i im jest ich więcej tym szybciej się rozwija . Polska i Polacy tych pieniędzy nie maja zbyt wiele i tu jest problem.
    Dlatego mądrzy burmistrzowie miast starają sie jak mogą przyciągać kapitał zagraniczny do swych miast. Ci co tego nie robią skazują mieszkańców na biedę i bezrobocie (patrz choćby Radom )
    Ja rozumiem że Kaczyński może myśleć tak jak ty, ale to jest bardzo niebezpieczne myślenie , bo on jest przy władzy. On powinien wiedzieć że działając przeciwko interesom gospodarczym Unii szybko zostanie pozbawiony pieniędzy z stamtąd płynących.
    (bo po co dawać jak tylko się traci?)
    Myślę że aż tak głupi nie jest że świadomie chce pozbawić Polskę pieniędzy Unijnych

  324. Giez
    19 grudnia, g.17:50 i wcześniej
    Jakich dup? Opamietaj się!
    Ponieważ po raz któryś o tych dupach bajdurzysz w tym stylu, używając mimowoli „argumentów” pisiorów, postanowiłam Ci odpowiedzieć, choć ograniczam się raczej tylko do pobieżnego przeglądania tego blogu.
    Ludzie demonstrujący tydzień temu i dziś (choć „idą świeta”) w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu czy twoim mieście bronią SWOICH dup i TWOJEJ przed najgorszym z możliwych rządów, jaki mógł się Polsce przytrafić po 1989.
    Przerabialiśmy już rządy PIS i po dwóch latach szlag je trafił, mimo dobrej koniunktury gospodarczej, dlatego wiele w tej dziedzinie nie zdążyli popsuć. Ale pamiętamy Blidę, upadek transplantologii dzięki Ziobrze, który właśnie weźmie za pysk lada chwila całą prokuraturę, a TK pozbawione swoich atrybutów wyląduje w jakimś Pcimiu Dolnym.
    Antek, który nocą, jak dzieciak na podchodach harcerskich, podrobionym kluczem włamuje się do placówki NATO-owskiej na terenie Polski, czy ułaskawianie przez PAD, z WYPRZEDZENIEM niewinnego, w myśl prawa, swojego kumpla, to przecież czysty horror. Toż nawet jego rodzima Alma Mater (również twoja) wystosowała ostry opier…. i publicznie wstydzi się za niego jego własny promotor.
    W sumie dramatyczna pomyłka uwiedzionych dobrą zmianą (choć PO zaslużyła na gniew ludu) tych 19% uprawnionych, którzy zagłosowali na PIS. Poza żelaznym elektoratem też ci co chcieli załapać się na „pińcet” i inne wierzby na gruszkach oraz „ukarać” Platformę.
    I okazalo się że te 19% Polaków (ok.34% z 50% które poszło do wyborów) to jest „większość” sejmowa, która według Kaczafiego i slug jego, z PAD na czele, może wszystko. Bo ma gdzieś Konstytucje, idzie jak taran, szybciej i bardziej obcesowo niż ongiś Orban na Węgrzech.
    Uważaj, bo nawet tobie, czcigodnemu emerytowi mogą dobrać się do dupy. Putina wszak wychwalasz pod niebiosa, lewacką prasę czytujesz (z czasem ulegnie likwidacji, łącznie z twoim ulubionym Przeglądem), kościól omijasz szerokim łukiem. Najgorszy sort Polaka z ciebie.
    Przyznasz chyba, że nikt po 1989 z taka pogardą i nihilizmem nie traktował swoich rodaków.
    Powtarzam, ratuj również własną dupę.

  325. Sprostowanie

    Przepraszam najmocniej, zaszedł pomyłek. Hiena roku jednak była na pochodzie protestantów, nawet przemawiała. Hiena na żywo – tego jeszcze nad Wisłą nie było.

  326. „Najgorszy sort Polaka”

    Nie rznij glupa, dobrze wiesz kogo JK mial na mysli. To sa ci od teoretycznego panstwa i ch*j, dupa i kamieni kupa, to byly elyty IIIRP i te poprzednie ktore razem z komuchami podpisaly uklady w Magdalence. To byla wladza ktora byla gnoila zwyklego obywatela poprzez swoje sady, cieple posadki, kiepska i rozbudowana do absurdu administracje, niewyobrazalna kase na odprawki, zadnej odpowiedzialnosci, nepotyzm, korupja i kolesiostwo kwitlo.

    To co teraz slychac i w co chca wmontowac frajerow zza ktorych plecow krzycza, to jest kwik swin odrywanych od koryta. Te swinie, to jest ten „najgorszy sort Polaka”

    „Nazywam się Lis. Od wczoraj jestem hieną. Witam was wszystkich. Komuniści! Złodzieje! Ludzie gorszego sortu! Ludzie, którzy nie mają głów”

    Nareszcie powiedzial prawde. Jeszcze troche i bedzie zaczynal pisac bibule w POdziemiu.

  327. Mag godzina 18:49
    Podobnie jak TY czytam blog choć obecność i pisanie XYZ swiadczy o tym że już trzęsą portkami a to początek .
    Dzis byłem z sąsiadem ( On dziś 80 latek był w Stoczni w grudniu 1970 ) przy pominiku Trzech Orłów ( piekna symbolika obecności pokoleń polskich po 1945 roku tu nad Odra ).
    Nie byłoby Polskiego terytorium nad Odrą i Bałtykiem gdyby no …wlaśnie – nie byliśmy zdolni zwycieżyc III Rzesze to trzeba było przyjąć warunki polityczne jedynego zwciezcy II WŚ Stalina i … przejść do przodu .Wyżej taki np @ Wieszcz czy XMAX ,pisza non stop głupotki -dlatego od czasu do czasu koniecznie trzeba tu być .
    Serdecznie Pozdrawiam
    ps.
    W Szczecinie na Jasnych Błoniach radosne otwarte spotkanie i tak bedzie cyklicznie .Wreszcie Flagi Biało-Czerwone i Hymn Naszego kraju stał sie Obywatelskim symbolem Polaka i Polki i przestał być partyjna poniewieraną szmatą pisu . Tu w Szczcinie po raz pierwszy prostytuowali Barwy Narodowe wiosna 2005 roku
    Ten Fakt przejęcia przez Nas Obywateli FLAGI BIALO -CZERWONEJ jest dla mnie najważniejszą sukcesem KOD .
    Z Serdecznym pozdrowieniem -Waldemar

  328. Dlaczego Kaczyński miałby się przejmować tym co piszą niemieckie gazety, pyta Remm ?
    Mało tego, ja się pytam po co miałby je w ogóle czytać i to do tego nawet nie znając języka ?
    Jarosław z doświadczeń jakie były udziałem jego św. p Brat , który tak się zaczytywał w lewackiej i libertyńskiej TAZ, że aż dostał z tego sraczki i zerwać musiał Trójkąt Weimarski, wie przecież , że to jest nieodpowiednia lektura.
    Niemca trzeba unikać, a nie się w niego wczytywać. Niemiecki „Der Spiegel” podaje , że Merkel próbowała się wprosić u Szydło, a Szydło nic , nawet nie reaguje i nawet terminu nie daje . Merkel podobno iuż całkiem wpieniona.
    Tak się to robi , zamiast zaczytywać się w niemieckiej prasie.

  329. Od „Hieny Roku” mogą się tylko uczyć dziennikarstwa paradziennikarze, czyli propagandyści „niezależni”, ups… teraz już „reżimowi” .
    Gdzież wam burki ze stajni braci Karnowskich do Lisa!
    Z SDP wypisało się wielu prawdziwych dziennikarzy, mających rzetelny dorobek i talent, na znak protestu. Jest to zresztą tajemnicą poliszynela.
    Istotnie „Hiena Roku” a rebours jest od pewnego czasu nagrodą zaszczytną, bo przyznawaną przez zakompleksionych i zajadłych politycznie dziennikarzy, którzy opanowali SDP już dawno (o dziwo PO się do tego nie wtrącalo, choć „dyktatorsko” rządziło 8 lat!), głównie nieudaczników w zawodzie i byli ostentacyjnie w opozycji „prawicowej” Niepokorni!
    Ciekawe wobec kogo TERAZ będą „niepokorni” i od kogo „niezależni”?

  330. Pluralistyczna Deutsche Welle sporo miejsca dziś poświęca demonstracjom opozycyjnym w Polsce.

    Relacje są pogłębione o rys historyczny w którym autorzy starają się dowieść dlaczego w Polsce nastapiła zmiana polityczna owocujaca teraz protestami.
    Z zadowoleniem odnotowuję, że DW wciąż powodów owej zmiany doszukuje się w problemach socjalnych społeczeństwa:

    „Teraz, po 26 latach tej historii sukcesu, polscy wyborcy pokazali czerwoną kartkę partiom władzy, które upojone parametrami gospodarczymi, zapomniały o najbiedniejszych i najsłabszych. Na dodatek, próbami przeforsowania niezgodnych z nauką Kościoła ustaw, zraziły do siebie wpływowych katolickich hierarchów. I, bądźmy szczerzy, w wielu przypadkach niezgodnie z dobrymi demokratycznymi wzorcami, marginalizowały i upokarzały ówczesną narodowo-konserwatywną opozycję. W 2015 roku dwukrotnie większość wyborców postawiła więc na eurosceptyczną i narodowo-konserwatywną partię i jej dwie sympatyczne twarze, które przyrzekły „dobrą zmianę” i hojne świadczenia socjalne.”

    O tym co dalej nastapiło poczytać mozna pod poniższym linkiem:

    http://www.dw.com/pl/w-obronie-demokracji-komentarz-dw/a-18929536

  331. Waldemar
    g.19:43
    Cieszę się ogromnie, że dałeś głos. Wpadłam na chwilę, podobnie jak Ty, bo wiem, że zaraz nas tu sponiewierają. Najsmutniejsze jest to, że na TAKIM, a nie innym poziomie.
    Mam wielki żal do red. Passenta, że poniekąd odpuścił sobie swój własny blog.
    Traktuję to trochę symbolicznie. Jeszcze raz „wykształciuchy” a z nimi „reszta”, w nie mniejszym stopniu, ma dostać w d… bo królestwo Kaczora jest z „Tanga” Mrożka. Nie uważasz?
    Mnożą sie nam Artury jak króliki.
    Wpadnij na blog Kowalczyka. Se tam relacje z Warszawy (dzisiaj), m.in. moja. Dzięki za Twoją.
    Serdecznie pozdrawiam

  332. Tydzień temu prezes Jarosław Kaczyński użył słowa prowokacja, kiedy odniósł się do manifestacji KOD z udziałem 50 tys. osób. W dniu dzisiejszym cenzor Rafał Ziemkiewicz napisał, że uczestnicy demonstracji byli obiektami manipulacji.

    Przepraszam, że pytam. Panie Kaczyński, kto kogo prowokuje? Panie Ziemkiewicz, kto kim manipuluje? Z góry dziękuję za odpowiedź…

  333. xmax
    19 grudnia o godz. 19:23
    „Najgorszy sort Polaka”
    Nie rznij glupa, dobrze wiesz kogo JK mial na mysli. To sa ci od teoretycznego panstwa i ch*j, dupa i kamieni kupa, to byly elyty IIIRP i te poprzednie ktore razem z komuchami podpisaly uklady w Magdalence.

    Mój komentartz
    Lech Kaczyński brał udział w rozmowach okrągłostołowych w Magdalence i Warszawie. Jarosław Kaczyński brał udział w rozmowach okrągłostolowych w Warszawie. Obaj podpisali porozumienie Okrągłego Stołu.
    Jak wynika z tezy xmaxa, byli Polakami gorszego sortu.

    Nie wiem jak teraz jest, czy ten sort jakoś się wybarwił, czy podsuszył, ale przy Okrągłym Stole Kaczyńscy firmowali swoimi pracami i zaangażowaniem w rozmowach ideę Okrągłego Stołu oraz pielęgnowali wizerunek Wałęsy, byli jego najbliższymi współpracownikami. Następnie byli głównymi propagandzistami w kampanii prezydenckiej Wałęsy, najgoręcej przekonywali naród by Lechu został wybrany. I Lechu został wybrany. I oni przy nim wiernie trwali.
    O tych drobnych faktach Jarosław jakoś nie wspomina nigdzie. Żle wdepnął? Długo wdeptywał i źle trafił? Wstydzi się, czy co?
    Pzdr, TJ

  334. xmax
    19 grudnia o godz. 19:23

    Alternatywą dla rozmów jest strzelanina i pacyfikacja.
    Rozmowy i kompromisy moga nastąpić przed, albo po rozwiązaniach siłowych.
    Jakos wizja Rymkiewicza mi specjalnie nie odpowiada.
    Ani ta z ostatnich lat- Egiptu, Ukrainy, Turcji, Syrii.

    Rozumiem że boli cię załatwienie w cywilizowany sposób, poprzez Okrągły Stół, przekazania władzy. Wolałbys krwawą rozprawę z opozycją.
    Cóż to dla Patriotów- Idiotów, te kilka tysięcy ludzkich istnień…..
    Niestety, przy OS znaleźli się ludzie sensowni, nie zaczadzeni ideologią, nie mający ochoty na pełne zwarcie i kryteria uliczne.
    Ekstremiści zostali wykluczeni z dyskursu.
    I dzięki temu minęło pokolenie.

  335. mag
    „Antek, który nocą, jak dzieciak na podchodach harcerskich, podrobionym kluczem włamuje się do placówki NATO-owskiej na terenie Polski”.

    Jeden problem jest taki, że NATO nie uznaje tej warszawskiej placówki za „natowską”. Drugim problem jest wypowiedzenie przez kilku oficerów posłuszeństwa cywilnym władzom MON, co poparła opozycja działająca z pozycji mediów. Analitycy natowscy w Mons już chyba przypomnieli sobie o „obiedzie drawskim” i teraz właśnie piszą czarne scenariusze. Trzecim problem jest to, że nie czytasz bloga, Bar Norte już przytoczył obszerny opis tej sprawy (18 grudnia o godz. 20:27), oparty na faktach, a nie uprzedzeniach, domysłach i ogólnej ignorancji.

  336. Bar Norte
    19 grudnia o godz. 20:18
    „Teraz, po 26 latach tej historii sukcesu, polscy wyborcy pokazali czerwoną kartkę partiom władzy…”

    DW chyba ma rację. Ja też myślę, że czerwoni wyborcy pokazali czerską kadrę partii władzy.

  337. Bar Norte,
    Oj, chyba coś źle przeczytałem…

  338. Trudno …

    Ciekawa rozmowa Michała Sutowskiego z Andrzejem Lederem.

    Fragment:

    „Sutowski: Komentatorzy ekonomiczni twierdzą, że część obietnic socjalnych uda się PiS zrealizować. Dotychczasowe działania rządu na poziomie ustrojowym i organizacji kultury budzą sprzeciw głównie środowisk liberalnych, krytykujących destrukcję zasady „hamulców i równowagi” czy ręczne sterowanie repertuarem teatrów. Inteligenckie autorytety wieszczą schyłek demokracji „sprzedanej za 500 złotych”, a liberalna młodzież naigrawa się z młodzieży narodowej, która poszła pod teatr, bo usłyszała, że na scenie będzie porno. Czy, mówiąc kolokwialnie, nie wpadamy jako lewica w stary kanał „światłej elity” gardzącej „motłochem”?

    Leder: Ponieważ nie ma nowej symboliki sankcjonującej polską demokrację – a może raczej ta symbolika jest jak na razie w zalążku – wyłania się to, co wobec aktualnych zagrożeń, pełzającego autorytaryzmu, jest najbardziej odpowiednie. Stąd nagły powrót etosu inteligencji. Zdolność mobilizacyjna tej symboliki, tego etosu, jest w Polsce duża. To nasze kulturowe acquis. Dzięki temu bierna grupa, która co najmniej od 2007, a często od 1989 roku uznawała, że nie musi się w nic angażować, obudziła się. Ze względu na genezę tego etosu – przecież inteligencja w Polsce ma ziemiańskie korzenie – jest w nim element dystynkcji społecznej, pogardy dla chamów. Trudno.”

    Całość pod linkiem:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20151218/leder-pustka-po-lewicy

  339. mag
    19 grudnia o godz. 18:49
    Podtrzymuję. KOD to komitet obrony dup. I robienie ludziom wody z mózgu. PiS, PO, Kukiz i Petru to zgraja oszustów i cwaniaków.

  340. wieszcz

    „Oj, chyba coś źle przeczytałem…”

    Oj, chyba tak.

  341. Pani mag.
    Jeszcze niedawno demonstranci deptali trawniki w Pani ukochanym miescie i sikali po bramach. Że o brzydkim zapachu który się nad nimi unosił nie wspomnę. A teraz zapewne pachnialo wolnością. I ten dreszcz…
    Cóż za wspaniałe czasy – każdy zawodowy żołnierz, każdy ksiądz któremu się decyzja przełożonych nie podoba może się w GW wyżalić a Tok fm się nad jego cierpieniem pochyli.

  342. Giez 9:38

    „Należy ich pozostawić samym sobie, niech się wytłuką na śmierć.”

    Niestety, ale to chyba jedyne sensowne rozwiazannie. Chwila glebszej refleksji powoduje, ze nie sposob poprzec zadnej ze stron.

  343. tejot
    19 grudnia o godz. 20:39

    „Lech Kaczyński brał udział w rozmowach okrągłostołowych w Magdalence i Warszawie. Jarosław Kaczyński brał udział w rozmowach okrągłostołowych w Warszawie”.

    Ponieważ dwa dni temu wyjaśniałem ci tę kwestię, więc sądzę, że teraz kłamiesz z premedytacją.

    Lech Kaczyński bywał w Magdalence, Jarosław Kaczyński nie bywał, ale brał udział w zespole ds. reform politycznych, Lech Kaczyński w zespole ds. pluralizmu związkowego. J. Kaczyński uważał, że umowę OS należało podpisać, ale odejść od porozumień natychmiast z chwilą rozwiązania się PZPR w styczniu 1990 roku.

    „Obaj podpisali porozumienie Okrągłego Stołu”.

    Znów kłamiesz, widzisz tu Kaczyńskich?

    Skład na zebrania plenarne OS
    (otwarcie i podpisanie porozumienia).

    Stefan Bratkowski
    Zbigniew Bujak
    Władysław Findeisen
    Władysław Frasyniuk
    Bronisław Geremek
    Mieczysław Gil
    Aleksander Hall
    Jacek Kuroń
    Władysław Liwak
    Tadeusz Mazowiecki
    Jacek Merkel
    Adam Michnik
    Alojzy Pietrzyk
    Edward Radziewicz
    Henryk Samsonowicz
    Grażyna Staniszewska
    Andrzej Stelmachowski
    Stanisław Stomma
    Klemens Szaniawski
    Jan Józef Szczepański
    Edward Szwajkiewicz
    Józef Ślisz
    Witold Trzeciakowski
    Jerzy Turowicz
    Lech Wałęsa
    Andrzej Wielowieyski
    (za wiki)

    Jesteś tejot notorycznym kłamcą i patentowanym leniem.

  344. tejot
    ” … najgoręcej przekonywali naród by Lechu został wybrany. I Lechu został wybrany. I oni przy nim wiernie trwali. O tych drobnych faktach Jarosław jakoś nie wspomina nigdzie”.

    Wspomina, tylko ty nic nie czytasz.
    Wywiad Torańskiej z J. Kaczyńskim, czy wywiad rzeka (Zaremba, Karnowski).

  345. Bar Norte,

    Napisales”

    „Teraz, po 26 latach tej historii sukcesu, polscy wyborcy pokazali czerwoną kartkę partiom władzy, które upojone parametrami gospodarczymi, zapomniały o najbiedniejszych i najsłabszych.”

    oraz

    „przecież inteligencja w Polsce ma ziemiańskie korzenie – jest w nim element dystynkcji społecznej, pogardy dla chamów. Trudno.”

    To wrozy bardzo pesymistycznie na przyszlosc. Polacy wydaja sie byc ostro podzieleni a rozniace sie frakcje socjalne zabetonowane na swoich pozycjach. Te podzialy maja juz dziesiatki lat historii a podzial feudalno-panszczyzniany, przeniesiony pod innymi (zastepczymi) postaciami, nawet i setki lat. Jak w takiej sytuacji moze funkcjonowac i rozwijac sie panstwo, i czy w ogole moze funkcjonowac?

  346. wiesiek59
    19 grudnia o godz. 20:45

    „Rozumiem że boli cię załatwienie w cywilizowany sposób, poprzez Okrągły Stół, przekazania władzy.”

    To nie zadne przekazanie wladzy, tylko dopuszczenie do koryta tych ktorzy zgodzili sie na wspolprace z komuna. Banda cwaniakow razem z komuchami zrobila transformacje, majatek narodowy wyprzedano za bezcen swoim i kolesiom. W Polsce wmawiano wam, ze zyjecie w demokratycznym kraju, a teraz ze bronicie demokracji, ale naprawde to zyliscie i bronicie Bannana Republic. Z prawdziwa demokracja nie macie nic wspolnego, ja mieszkam w demokratycznym kraju, w pazdzierniku konserwarysci utracili wiekszosc parlamentarna i wladze, przyszli liberalowie, przeprowadzaja zmiany na jakie maja ochote bo tak zdecydowala 6 milionowa wiekszosc wyborcow. Nikt nie wychodzi na ulice z tego powodu i nie ma pouczen i jazgotu w prasie rodzimej czy zagranicznej. To jest demokracja.

    Wasi „demokraci” piora teraz Polkom mozgi KODem i innymi wymyslami, a nie chodzi im o nic innego jak o utracone stanowiska. A frajerom mowi sie ze oni beda bronic demokracji, frajerzy sluchaja wlasnego mozgu nie uzywajac co im maja do powiedzenia rozni folksdeutche pracujacy za niemieckie pieniadze w niby polskich mediach. To jest wasza demokracja.

    Macie w Polsce szanse byc Polakami, ale ten „najgorszy sort Polaka” zawsze byl i bedzie Targowica, ruskimi badz niemieckimi kolaborantami, oni i ich dzieci zawsze beda sluzyc obcym, bo oni nigdy nie byli Polakami, ta zainstalowana przez okupanta swolocz zostala pozniej polska elyta.

  347. mag
    „tych 19% uprawnionych, którzy zagłosowali na PIS”.

    Dokładniej to 18 proc. z ułamkiem na PiS … oraz 11 proc. na PO i 3,7 proc. na Petru, według tego samego przelicznika.

    Jak byś nie liczyła rzeczywistości nie zmienisz. 🙂

  348. Cherubinek

    To nie ja napisałem, choć oczywiście zgadzam się z cytowanymi przemysleniami. Dlatego zresztą je zacytowałem.

    Pierwszy cytat to fragment komentarza DW po dzisiejszych demonstracjach a drugi to przemyslenia Andrzeja Ledera po ubiegłotygodniowych demonstracjach.

    Mnie te refleksje nie martwią bo trudno się zadręczać tym, że ukrywany, mistyfikowany od wielu lat realny konflikt społeczny (biedni – bogaci, państwo – chamstwo – co wolisz) wychodzi w końcu na wierzch dzieki „wojnie domowej” tutejszej klasy średniej.

    Moim zdaniem to dobrze, że logika politycznych zdarzeń skłania jedną z częsci skłóconej klasy średniej do manifestowania swego elitaryzmu natomiast drugą zmusza do szukania politycznego wsparcia w uciskanych, wywalonych na margines dotąd grupach społecznych – tych o których pisze komentator DW.

    Przez to konflikt, który przecież i tak się pogłębia staje się klarowny, czytelny.

  349. tejot
    19 grudnia o godz. 20:39

    TJ, szkoda komentarza,…czy ty myslisz ze ludzie nie maja internetu, nie potrafia czytac i czekaja na twoj zaklamany przekaz,….hop, hop, hop.

  350. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 21:44

    Mauro, szkoda zachodu, czasu na dyskusje, ona jest zabetonowoana, ona widzi i wie tylko to co chce wiedziec – „precz z Kaczorem” i pisdzielcami.

  351. xmax
    19 grudnia o godz. 21:35

    Bajkę o angielskich trawnikach znasz?
    Z nimi est tak jak z demokracją……
    Trzeba strzyc, nawozić, siać.
    I tak, przez 200 lat- co najmniej.
    Wówczas będzie imponująca demokracja.
    I trawniki……..

    Zerknij sobie na skład obcego kapitału w polskich stosunkach własnościowych.
    Dominują nie polscy „oligarchowie”, a zagraniczne podmioty.
    To im, a nie solidaruchom, czy komuchom- nie mającym zdolności do zaciągania kredytów- odsprzedano większość łakomych kąsków przemysłowych i finansowych, budowanych przez pokolenia.

    Wyprzedali Polskę nasi genialni stratedzy ze styropianu.
    Za ułamek wartości banków, elektrowni, cementowni. ubezpieczeń, energetyki, przedsiębiorstw komunalnych.

    Ilu sekretarzy KC się na tym wzbogaciło?
    Znasz jakieś nazwiska. poza Królem?

  352. Giez
    Wiadomo – dupa zawsze z tyłu.
    Uważaj! PIS-dzielcy moga ci ją ukraść razem z Konstytucją i paroma innymi drobiazgami.
    Chyba, że już ci wszystko jedno.

  353. Jeszcze drobiazg.
    Realnie patrząc, sojusz z Niemcami jest mozliwy.
    Sojusz z USA, czy Francją nie.
    Maja całkowicie inne interesy, bylibyśmy jedynie pionkami do poświęcenia w ich globalnych rozgrywkach.
    Krwawych zresztą……..

    Polska jako samodzielny byt?
    Nie ma racji bytu…..

    Więc na coś trzeba się zdecydować.

  354. Mauro
    Rzeczywistość?
    Dziś , jutro, pojutrze?
    Phanta rei.

  355. tejot
    19 grudnia o godz. 11:29

    „przepisu o prezydencie bezpośrednio wykonującym konstytucję w przypadku wątpliwości prawnych konstytucja nie zawiera, więc nie wiadomo o czym mówisz”.

    Już pisałem, akty prawne choć trochę trzeba umieć czytać. Jeśli artykuł Konstytucji RP nie odsyła do ustawy, lub innego aktu prawnego, to oznacza, że stosuje się go bezpośrednio, tak jak on brzmi. „Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej” (art.8 ust.2 Konstytucja RP), wiec w końcu przyjmij to do wiadomości.

    ” … mecenas Andrzejewski (…) członek Komisji Konstytucyjnej w latach 90-tych był za tym by przepis o bezpośrednim stosowaniu konstytucji przez prezydenta (..) był wprowadzony do konstytucji (…) lecz takiego przepisu nie wprowadzono”.

    Wprowadzenie przepisu stanowiącego, że prezydent jest arbitrem w każdym sporze niemal zmieniałoby ustrój w Polsce na zbliżony do prezydenckiego. Konstytucja pisana przez obie strony porozumienia OS (Mazowiecki – Kwaśniewski) miała jednak zmniejszać władzę poszczególnym jej segmentom, a nie zwiększać, a nawet powodować wzajemne blokowanie. To była mentalnie spuścizna po doświadczeniach z komunizmem, podyktowana obawą przed silną władzą. Oczywiście było to działanie nadzwyczaj krótkowzroczne w kontekście tego, co się w Polsce później działo.

    Ale Andrzejewski powiedział coś ciekawszego, że obywatelski projekt konstytucji przewidywał, że TK będzie miał prawo do wykładni swoich orzeczeń oraz ich egzekwowania. Mazowiecki z Kwaśniewskim do tego jednak nie dopuścili, uznając, że TK ma i tak zbyt dużo władzy. Powinien ograniczyć się do badania zgodności z Konstytucją aktów normatywnych. Tak więc nawet nie przewidziano sankcji za nie wykonywanie orzeczeń TK.

    Tym sposobem rząd PO-PSL podczas swych rządów nie wykonał co najmniej 49 orzeczeń TK.

  356. Kilka słów nie na temat terminalu LNG i zaprzeczeń propagandy PiSowskiej w tej sprawie

    Chciałbym przypomnieć niedawną akcję propagandową sympatyków PiSu na blogu EP przeciwko wiadomości prostej, aczkolwiek niestrawnej dla PiSu, że terminal gazowy LNG w Świnoujściu został otwarty, przekazany do rozruchu z udziałem premiery Ewy Kopacz 12 października tego roku.

    PiSowi propagandziści szaleli. Nieprawda, blaga, kłamstwo, POwska propaganda, terminal jest w proszku, jak można tak kłamać, nasi wysłannicy byli na miejscu, wszystko rozkopane, zbiornika trzeciego w ogóle nie zaczęto, są świadkowie, którzy na miejscu pracowali i powiedzieli nam, że gdzież tam, terminal nie jest skończony i nie wiadomo kiedy będzie, itd.

    Kopacz coś przy okazji otwarcia terminalu burknęła, że w grudniu przypłynie pierwszy statek z gazem do terminalu. A na to PiSwscy sympatycy hurmem – ha, ha, ha, mówi, bo to propaganda, oszukuje Polaków, nie wierzcie, mamy świadków, terminal nie jest skończony, nie przyjmie statku, będzie kompromitacja, itp.

    Wczoraj 18 grudnia po kilku dniach postoju w terminalu i wyładowaniu całego gazu, który przywiózł (w terminie) odpłynął ze Świnoujścia statek.
    Wśród PiSowego tłumku cisza. Zapomnieli, jak jeszcze niedawno bili się w piersi, że to prawda, że terminal jest rozgrzebany, nie przygotowany do przyjmowania gazu, kłamstwo, kompromitacja, kolejne kłamstwo, że statek przypłynie w terminie, ciekawe ile kar będą musieli zapłacić, itd.

    Akcja zaprzeczania faktom, z jaką mieliśmy do czynienia na EP w przypadku terminalu LNG w Świnoujściu, to nie pierwsza akcja PiSowych sympatyków.

    Działalność swoją opierają oni na najzwyklejszym wmawianiu, zaprzeczaniu, insynuacjach, pomijaniu faktów, wymyślaniu faktów niebyłych, nie istniejących i dorabianiu teorii nazwijmy to „pękającej parówki” do każdego procesu, wydarzenia, faktu, który w ich wyobraźni nie ma prawa zaistnieć. Bo tak mówi teoria pękającej parówki.

    Taka jest też i dzisiaj taktyka sympatyków PiSu w dowolnej sprawie. Do faktów łamania prawa w Polsce i demontażu instytucji ustrojowych w Polsce dorabiają oni różne warianty teorii pękającej parówki, pękającej puszki z piwem, itp.

    PiSowi propagandziści lansują mnóstwo innych teorii pękających parówek, które mają zaprzeczać faktom.
    Teorię o TK jako zawalidrodze przeszkadzającej w funkcjonowaniu państwa demokratycznego.
    Teorię o konieczności naprawy państwa poprzez likwidowanie instytucji pokomunistycznych (wg PiSowców TK jest instytucja postkomunistyczną obsadzoną przez komunistycznych sędziów).
    Teorię, która wszystkie błędy, cały ten chaos, który wprowadzają do państwa, pozwala zaliczyć do działań naprawiających państwo rzekomo w posłuszeństwie i poszanowaniu dla innej fundamentalnej idei, którą właściciele Polski – złodzieje, czyli PO wygnali z państwa, a mianowicie idei dobra narodu, któremu na przeszkodzie nie może stanąć prawo.

    PiSowi propagandziści lansują intensywnie różne pomniejsze teorie, które pozwolą uporać się im z krnąbrnym państwem, jak np. ta o mocy prezydenta, który decyduje, co jest legalne, co nielegalne według Konstytucji tylko dlatego, ze jest on jej strażnikiem.
    Itd.
    Pzdr, TJ

  357. wiesiek59
    19 grudnia o godz. 22:00

    wy nad Wisla nigdy nie bedziecie zyc w demokracji, …wam i 200 lat nie wystraczy, tam zawsze beda ci co maja cos do stracenia i zawsze beda ci ktorzy beda dojeni.

    posluchaj sobie hyeny roku, on ci powie jaka demokracje potrzebujecie

    „– Dzisiaj piszę o tym, co się w Polsce dzieje i trzeba o tym mówić. Oczywiście, że możecie kreować komunistyczną propagandę… bo to jest komunistyczna propaganda, to kalki z Gomułki „zachodnie, wredne media i siły odwetowców z Bonn”. Przez moment w tym kraju rządzicie i uważacie, że możecie ustalać wszystko jak wam się podoba. Ten moment minie szybciej niż wam się wydaje – prorokował Lis.”

  358. mag, 19 grudnia, godz. 20.30:
    Szanowna Pani,
    ja sobie blogu nie odpuściłem. Przeciwnie – czytam i zamieszczam nowe posty częściej niż przedtem, żałuję, że Pani tego nie dostrzega. Żałuję też, że nie spotkaliśmy się dzisiaj przed Sejmem, gdzie spotkałem wiele osób, ale żadna nie utożsamiła się z blogiem. Pozdrawiam!

  359. Bar Norte,

    „Mnie te refleksje nie martwią bo trudno się zadręczać tym, że ukrywany, mistyfikowany od wielu lat realny konflikt społeczny (biedni – bogaci, państwo – chamstwo – co wolisz) wychodzi w końcu na wierzch dzieki „wojnie domowej” tutejszej klasy średniej. Moim zdaniem to dobrze, że logika politycznych zdarzeń skłania jedną z częsci skłóconej klasy średniej do manifestowania swego elitaryzmu natomiast drugą zmusza do szukania politycznego wsparcia w uciskanych, wywalonych na margines dotąd grupach społecznych – tych o których pisze komentator DW. Przez to konflikt, który przecież i tak się pogłębia staje się klarowny, czytelny.”

    Dobrze to ujales. Konflikt staje sie coraz bardziej klarowny. Sadze jednak ze Polsce nie bedzie dane rozwiazac tego konfliktu samodzielnie. A narzucona recepta bedzie w swojej lagodnej wersji mieszanina srodkow przeciwbolowych i vitamin, a w wersji bardziej radykalnej, jesli bedzie taka potrzeba, polaczeniem amputacji i tamponow powstrzymujacych krwawienie. Jak to juz zreszta nie raz bywalo w przeszlosci.

  360. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 21:19
    Typowa dla ciebie zagrywka i czepienie się fakty kto siedział faktycznie przy tym meblu. A tymczasem z tej samej Wiki co zacytowałeś na samym początku stoi jak wół

    „Okrągły Stół – negocjacje prowadzone od 6 lutego do 4 kwietnia 1989 przez przedstawicieli władz PRL, opozycji solidarnościowej oraz kościelnej (status obserwatora – Kościół Ewangelicko-Augsburski oraz Kościół rzymskokatolicki). Prowadzone były w kilku miejscach, a ich rozpoczęcie i zakończenie odbyło się w siedzibie Urzędu Rady Ministrów PRL w Pałacu Namiestnikowskim (obecnie Pałac Prezydencki) w Warszawie. W obradach wszystkich zespołów, podzespołów i grup roboczych brało udział ok. 711 osób”
    Ładnie to tak manipulować?

  361. mag
    19 grudnia o godz. 22:06

    „Rzeczywistość? Dziś , jutro, pojutrze? Phanta rei”.

    Tak jest – Panta rhei.
    Ale wiesz co to konkretnie oznacza? Heraklit tak wyjaśniał: ty stoisz w wodzie, a ona płynie, za chwilę jest inna woda. Woda to oczywiście metafora i egzemplifikacja.

    I dlatego pomysł z KOD-em i opornikami był tak piekielnie nieinteligentny, bo ta woda już dawno przepłynęła. Nikt się nad tym nie zastanowił, co prawda rozpacz też potrafi odbierać rozum … so, anyway.

    Podobnie jak niespodziewane powodzenie – co adresuję do PiS.

  362. Daniel Passent
    19 grudnia o godz. 22:23

    „Żałuję też, że nie spotkaliśmy się dzisiaj przed Sejmem”.

    Pan Redaktor nadal podaje się za dziennikarza? Czy może jest już działaczem politycznym?
    Wprawdzie red. Tomasz Sakiewicz z „Gazety Polskiej” tez uczestniczy w demonstracjach politycznych, nawet głos zabiera, ale jak tego nie pochwalam. Uważam, że to nadużycie tego zawodu.

  363. xmax
    19 grudnia o godz. 22:20

    Przecież to oczywiste.
    NIGDY nie będziemy żyć w demokracji anglosaskiej
    Skandynawskiej
    Germańskiej
    Francuskiej
    Helweckiej
    Iberyjskiej
    Włoskiej……

    Bo każdy kraj ma wlasny rodzaj NIEPOWTARZALNEJ demokracji, czy innego systemu rządów. Polska papugą narodów, sie nie sprawdza.
    Będziemy przetwarzać prądy, koncepcje, trendy, na swój własny sposób, tworząc unikalny, jedynie właściwy, oryginalny system.
    I w nim będziemy się czuć dobrze.
    Zaadaptujemy wszystko, przetworzymy na własną modłę, tyle że wymaga to czasu i dyskusji.
    Czasem, rewolty i „bigosowania” oponentów……

    Zajmie to parę pokoleń, o ile nikt z zewnątrz się nie wtrąci w nasze wewnętrzne sprawy.

    Polska leży na skrzyżowaniu religii, systemów władzy, kultur.
    Absorbowała i modyfikowała do własnych potrzeb różne trendy, wytwarzając własną specyficzną wartość.
    Kwestią czasu jedynie jest, by przepracować obecne.
    Bez zewnetrznego dyktatu.

  364. maciek.g
    19 grudnia o godz. 22:34

    „W obradach wszystkich zespołów, podzespołów i grup roboczych brało udział ok. 711 osób”.

    Możliwe, ale nie o liczbie uczestników była mowa.

    Przeczytaj jeszcze raz mój wpis:
    19 grudnia z godz. 21:19

    … najlepiej ze zrozumieniem.

    Porozumienie OS podpisały osoby zasiadające w obradach plenarnych – pełną listę strony solidarnościowej przytoczyłem.
    Reszta to byli eksperci – z obu stron.

    Widzisz tam Kaczyńskich, bo chyba o to ci chodzi?
    Jak zauważysz daj znać. 🙂

  365. Musimy być konsekwentni i w następną sobotę znowu zaprotestujemy.

  366. dziewczynka z zapalkami – Ryszard Petru

    https://www.youtube.com/watch?v=xRFzCykuHLg#t=32

  367. wiesiek59,

    „Zajmie to parę pokoleń, o ile nikt z zewnątrz się nie wtrąci w nasze wewnętrzne sprawy.”

    polecam xmax 19 grudnia o godz. 23:01

  368. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 22:17
    tejot
    19 grudnia o godz. 11:29
    „przepisu o prezydencie bezpośrednio wykonującym konstytucję w przypadku wątpliwości prawnych konstytucja nie zawiera, więc nie wiadomo o czym mówisz”.
    Już pisałem, akty prawne choć trochę trzeba umieć czytać. Jeśli artykuł Konstytucji RP nie odsyła do ustawy, lub innego aktu prawnego, to oznacza, że stosuje się go bezpośrednio, tak jak on brzmi. „Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej” (art.8 ust.2 Konstytucja RP), wiec w końcu przyjmij to do wiadomości.

    Mój komentarz
    Rossi, nie kręć. Ja mówiłem o przypadkach wątpliwych, a Ty od razu, że prezydent ma prawo.
    W przypadkach wątpliwych prezydent nie ma prawa interpretowania Konstytucji na podstawie swojego strażnictwa, tylko musi się zwrócić do TK.

    Jeżeli prezydent ma wątpliwości, to oznacza, że Konstytucja o tym bezpośrednio nie mówi. Więc jak możesz odsyłać do „bezpośredniego” wykonywania konstytucji w przypadku, gdy konstytucja o czymś nie mówi bezpośrednio. Tej logiki nie rozumiem.
    Pzdr, TJ

  369. tejot
    19 grudnia o godz. 23:06

    Przecież to proste.
    Prezydent MOŻE zakwestionować KAŻDY artykuł Konstytucji- o ile będzie to z korzyścią dla PiS jako partii macierzystej.
    Uzurpacja siebie jako jedynego źródła interpretacyjnego, TK czyni zbędnym.
    I o to chyba chodzi naszym polemistom.

    Dotychczas jednoosobowe, dogmatyczne źródła Prawa miały konotacje religijne.
    Paież, ajatollah, czy inny dalajlama.
    Obecnie takim źródłem ma być Straznik Żyrandola.
    Tyż piknie……

  370. tejot
    19 grudnia o godz. 22:19

    „Terminal gazowy LNG w Świnoujściu został otwarty, przekazany do rozruchu z udziałem premiery Ewy Kopacz 12 października tego roku”.

    Terminal gazowy (przypominam, to pomysł PiS z 2006 roku) miał być gotowy w połowie 2014 roku, trochę jakbyś o tym zapomniał, prawda?
    Czemu właściwie pamięć tak źle ci służy? 🙂

    Premier Kopacz otworzyła terminal LNG na dwa tygodnie przed wyborami do Sejmu, po czym został on zamknięty w celu … dokończenia. Nie zmienisz tego ponurego kabaretu choćbyś pisał trzynastozgłoskowcem, oraz śpiewał i tańczył.

    „Kopacz coś przy okazji otwarcia terminalu burknęła, że w grudniu przypłynie pierwszy statek z gazem do terminalu”.

    Zapomniała tylko burknąć, że będzie to gaz techniczny – do prób szczelności zbiorników i całej instalacji regazyfikacyjnej. Zapomniała też przeprosić Polaków, płacących wysokie rachunki za gaz z powodu opóźnienia terminalu LNG z winy swojej partii.

    „Wśród PiSowego tłumku cisza”.

    Ależ nie, ja pytam się, dlaczego jako generalnego wykonawcę do budowy terminala LNG w Świnoujściu Platforma Obywatelska zaangażowała włoską firmę Saipem Snamprogetti, która była generalnym wykonawcą gazociągu Nord Streamu na dnie Bałtyku? W nagrodę dostała ten kontrakt za szybkie ułożenie gazociągu Nord Stream, czy były jakieś inne, równie ciekawe okoliczności?

    „Zapomnieli, jak jeszcze niedawno bili się w piersi, że to prawda, że terminal jest rozgrzebany…”.

    Terminal LNG będzie w pełni sprawny w połowie przyszłego roku. Jak by nie patrzeć to dwa lata opóźnienia. Ale mam nadzieję, że może chociaż okaże się sprawny, zobaczymy.

  371. tejot
    19 grudnia o godz. 23:06

    „Tej logiki nie rozumiem”.

    Bo to logika dwuwartościowa (prawda – fałsz).

  372. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 22:49

    Kaczyńscy przy OS pełnili rolę kelnerów.
    Stąd też nie załapali się na listę sygnatariuszy porozumienia.
    Niemniej, uczestniczyli w pracach tego gremium, jako posledniego znaczenia osobniki.
    Takie mniej więcej było ich znaczenie dla ówczesnego rządu i opozycji,,,,,,

    Gdyby rola im nie odpowiadała, mogli zrezygnować.
    I wówczas nie mieilbyśmy problemu z ich destrukcyjną obecnością w polityce krajowej.
    Niestety, załapali się, zaistnieli.
    Zaiste, kariery od pucybutów do demiurgów….

  373. tejot
    19 grudnia o godz. 23:06

    „Tej logiki nie rozumiem”.

    Bo to logika dwuwartościowa (prawda – fałsz).
    Skup się bo istnieją logiki wielowartościowe. 🙂

  374. Mauro
    Jakby nie mówić, po polsku, czy po łacińsku,
    rzeka płynie,
    a Wy z nią popłyniecie.
    Prędzej niż się spodziewasz.
    Tak, tak. Pycha kroczy przed upadkiem.
    Chętnie przez Was przytaczane słowa.
    Przekonała się o tym Platforma. Po 8 latach.
    Kolej na Was. Pójdzie szybciej.
    Ludzie mają dosyć PIS po 2 miesiącach.
    Rekord wszechczasów po 1989?
    Współczuję wyznawcom.
    Nawet jeśli, łamiąc prawo, tak jak do tej pory,
    uda się Kaczafiemu wziąć Polskę za pysk,
    to raczej nie na długo.
    Szkoda nas wszystkich, Mauro.
    Ciebie też. I kraju szkoda.
    Wesołych świąt!

  375. Mauro Rossi
    19 grudnia o godz. 21:19

    Mój komentarz
    Rossi, dziękuje za inwektywy (kłamca i leń).
    Cieszę się, że nie zostałem hieną. Ale wszystko przede mną.

    Lech Kaczyński oraz Jarosław Kaczyński jak najbardziej brali udział w obradach Okrągłego Stołu i jak najbardziej podpisywali stosowne dokumenty dotyczące wyników rozmów, w których uczestniczyli. Obaj bracia uczestniczyli w obradach dwóch różnych zespołów i wypracowywali uzgodnienia dotyczące przyszłego porozumienia.
    Obaj uczestniczyli w ważnych zespołach – d/s Reform Politycznych i d/s Pluralizmu Związkowego. Wypieranie się tego faktu i pomniejszanie poprzez argument o nikłym udziale Kaczyńskich w rozmowach Okrągłego Stołu, bowiem nie pracowali oni w zespole plenarnym, tylko w jakichś pobocznych nieznaczących gremiach, jest zakłamywaniem i kolorowaniem ich życiorysu na wszystkie inne kolory, tylko nie na czerwony, bo przecież gdzież tam, oni obaj nigdy w życiu by nie rozmawiali z komuchami, nie usiedliby przy jednym stole z czerwonymi.

    Ponadto Lech Kaczyński brał udział w rozmowach przygotowawczych do Okrągłego Stołu w Magdalence wraz z przedstawicielami Kościoła, o których to rozmowach magdalenkowych PiSowa propaganda mówi, że były tajne, i że zawarto po nich tajne porozumienie.
    W takim razie – jakie tajne porozumienie zawierał wraz z przedstawicielami kościoła z komuchami Lech Kaczyński w Magdalence? Nic nie robił? Nic nie mówił, nic nie uzgadniał, w niczym nie uczestniczył?

    Kaczyńscy byli uczestnikami rozmów Okrągłego Stołu i zarazem ich wykonawcami, a jak ważnymi rozmówcami byli, na to wskazuje fakt ich włączenia po rozmowach do ekipy Wałęsy i ich ścisła z Wałęsą współpraca zarówno w kampanii prezydenckiej, jak i za prezydentury Wałęsy.

    Różnica zdań między nimi, a Wałęsą nie powstała, jak się sugeruje w apologetycznej propagandzie PiSowskiej,na tle personalnego sporu z Wasowskim, oraz dlatego, że Kaczyńscy byli bardziej rewolucyjni niż Wałęsa i że byli od samego początku zwolennikami dekomunizacji, czyli odesłania wszystkich czerwonych tam skąd przyszli, tylko wskutek niepohamowanego parcia Jarosława na wpływy i władzę, co dzisiaj on tłumaczy, że chciał tylko dekomunizować, nic więcej, że on był tylko dobrym doradcą. Jakby to dzisiaj powiedziano – chciał dobrej zmiany. Magiczne hasła.

    Jak z propagandy PiSowej wynika, Wałęsa go wyrzucił z Kancelarii za friko, za nic.
    Ubieranie relegacji Kaczyńskich z Kancelarii Wałęsy w ideologiczne osdóbki jest nadużyciem i mówieniem nieprawdy. Te szaty zostały uszyte sobie przez Kaczyńskich po fakcie.
    Pzdr, TJ

  376. wiesiek59
    19 grudnia o godz. 23:28

    „Kaczyńscy przy OS pełnili rolę kelnerów. Stąd też nie załapali się na listę sygnatariuszy porozumienia”.

    A myślisz, że z kelnerów składały się zespoły eksperckie ds. reform politycznych i związkowych? Czy tylko tak ci się klepie w klawiaturę? I sądzisz, że na pewno chcieli być sygnatariuszami OS, i że to by im później pomagało? Naiwny jesteś jak boża krówka.

    Przy okazji wytłumacz tejotowi, który nadal twierdzi, że Kaczyńscy byli sygnatariuszami OS. On nie wierzy temu co czyta, a wszedł w spór także z tobą. Powinieneś dać mu pryncypialny odpór, mnie już to nudzi.

  377. Cherubinek

    „Sadze jednak ze Polsce nie bedzie dane rozwiazac tego konfliktu samodzielnie”

    Przede wszystkim nie ma woli do jego rozwiązania. Nawet elementarnej refleksji nad tym konfliktem nie ma.

    To jest paradoksalne, że refleksję typu „polscy wyborcy pokazali czerwoną kartkę partiom władzy, które upojone parametrami gospodarczymi, zapomniały o najbiedniejszych i najsłabszych” mozna znalezć na portalu niemieckim.
    Ale nie na polskim.
    Tego typu teza jest tu nie do przyjęcia, tu takich diagnoz się nie stawia. One naruszają bowiem pryncypia ideowo-ustrojowe ostatniego ćwierćwiecza. Oczywiście pryncypia realne a nie deklaratywne.

    Tak więc, jak napisałem wcześniej, ten konflikt będzie się rozlewał i poglębiał. W tej chwili nie widzę mozliwości jego rozwiązania.
    A interwencja polityczna z zewnątrz o ktorej już się coraz głośniej mówi (jakaś tutejsza wersja majdanu) też przecież nic nie zmieni.
    Dość prosto jest obalić z zagranicy rząd pod hasłem „żeby było tak jak było”.

    Tylko co z tym narastającym podziałem, konfliktem, którego ewentualne obalenie rządu jeszcze zaostrzy?

  378. xmax (21:35)

    „Z prawdziwa demokracja nie macie nic wspolnego, ja mieszkam w demokratycznym kraju, w pazdzierniku konserwarysci utracili wiekszosc parlamentarna i wladze, przyszli liberalowie, przeprowadzaja zmiany na jakie maja ochote bo tak zdecydowala 6 milionowa wiekszosc wyborcow. Nikt nie wychodzi na ulice z tego powodu i nie ma pouczen i jazgotu w prasie rodzimej czy zagranicznej. To jest demokracja.”

    Owszem, to jest demokracja na Bergamutach. Ale tylko dlatego, ze nikt nie wychodzi na ulice. Jeszcze i dlatego, ze liberalowie pana Trudeau nie zaczeli od ustawiania, pod siebie, najwyzszych instytucji panstwowych. Niezaleznosc od siebie wladzy ustawodawczej, wykonawszej i sadowniczej jest respektowana. A od czego zaczal Kaczy, na drugi dzien po przejeciu wjladzy?

    Brak demokracji w kaczynistycznej Polsce bedzie wylazil, niczym sloma z chodakow, przez caly okres 4-letniej kadencji. Moze wiesz skad to juz wiadomo? Podpowiem ci: stad, ze nadkaczelnik ukrywa sie za swoimi slupami prezydenta i premierzycy.
    On nie bierze za nic odpowiedzialnosci

    Nie przyrownuj ty Kanady do Polski. Hadko czytac

  379. tańczył.
    „Kopacz coś przy okazji otwarcia terminalu burknęła, że w grudniu przypłynie pierwszy statek z gazem do terminalu”.
    Zapomniała tylko burknąć, że będzie to gaz techniczny – do prób szczelności zbiorników i całej instalacji regazyfikacyjnej. Zapomniała też przeprosić Polaków, płacących wysokie rachunki za gaz z powodu opóźnienia terminalu LNG z winy swojej partii.

    Mój komentarz
    Rossi, z powyższej Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś, przepraszam za wyrażenie, lamerem technicznym. Usiłujesz żargonem o „gazie technicznym” udowodnić co? Że budowa LNG w Świnoujściu nie została ukończona?

    Statek przywiózł gaz LNG. Instalacja została przygotowana do odbioru tego gazu. Oczywiście, każdy może nazywać ten gaz jak chce. Na ogół gazami technicznymi nazywamy gazy np. do spawania, do przechowalni jabłek, itd.

    Statek przywiózł normalną porcję gazu LNG, która jako pierwszy normalny ładunek musi być wprowadzona „rozruchowo” do instalacji. Tak się dzieje w każdej tego typu instalacji na świecie. Co nie oznacza, że budowa instalacji nie została zakończona, jak usiłowali wmawiać na EP PiSowi propagandziści.

    Po zakończeniu budowy instalacji przeprowadza się najpierw próby obciążeniowe na innych mediach, płukanie instalacji gazami technicznymi, np. azot oraz osuszanie instalacji z wody.

    Instalacja jest gotowa do odbioru gazu, do rozruch na normalnym, regularnym gazie LNG. Wszystko musi być pod ścisłą kontrolą, ponieważ gaz LNG, to jest ciecz, która wymaga temperatury minus 161 stopni Celsjusza w całej instalacji, Wszędzie, gdzie jest gaz, we wszelkich rurach, zaworach, czujnikach, zbiornikach musi być (-161 stopni).

    Statek przywiózł kilka dni temu (w zapowiadanym terminie Rossi, w terminie) gaz LNG, który przepompowano do sprawdzonej uprzednio i odebranej przez wszelkie nadzory techniczne instalacji.

    Przywieziony gaz przez statek jest pierwszym gazem eksploatacyjnym, który instalacja przyjęła. Gaz ten zostanie po dopatrzeniu wszystkiego rozesłany dalej do konsumpcji, będzie normalnie spalony na potrzeby czy to przemysłowe, czy komunalne.
    Pzdr, TJ

  380. Bar Norte,

    „Tak więc, jak napisałem wcześniej, ten konflikt będzie się rozlewał i poglębiał. W tej chwili nie widzę mozliwości jego rozwiązania.”

    Niestety, tez tak to widze.

    „Tylko co z tym narastającym podziałem, konfliktem, którego ewentualne obalenie rządu jeszcze zaostrzy?”

    Ani decydentom politycznym, ani ich mocodawcom, ani ich bliskiemu zapleczu politycznemu nie zalezy na rzeczywistym zlikwidowaniu tego podzialu. Bo – jak sam zauwazyles – to by „naruszylo pryncypia ideowo-ustrojowe ostatniego ćwierćwiecza, te pryncypia realne a nie deklaratywne.” Jak juz kiedys pisalem, polski proletariat niczego sobie nie wywalczyl, dostal socjalizm w prezencie jako wynik nowego rozdania kart po drugiej wojnie swiatowej. Dlatego teraz zostal relegowany do roli prekariatu wraz z czescia tzw. inteligencji, glownie jej dolow nie posiadajacych odpowiednich koneksji w aparacie wladzy. Ale ja z oddali nie widze u tych ludzi zapalu do walki o zmiany spoleczne w kraju. Dopoki przyslowiowa ciepla woda plynie w kranie beda siedziec cicho. A jak im juz zycie dopiecze za bardzo to wykorzystaja wentyl bezpieczenstwa przygotowany przez decydentow, polecany przeciez przez pania prezydetowa Komorowska, czyli najzwyczajniej wyemigruja z kraju. Panstwom osciennym tez nie zalezy specjalnie na zmianie tej sytuacji wiec nie widze zadnych liczacych sie sil, ktore mogly/chcialy by tym ludziom pomoc. Moga liczyc tylko na samych siebie.

  381. Cherubinek

    „Ale ja z oddali nie widze u tych ludzi zapalu do walki o zmiany spoleczne w kraju. Dopoki przyslowiowa ciepla woda plynie w kranie beda siedziec cicho.”

    No nie bardzo, bo to ich głosy odsunęły od władzy PO – mimo „ciepłej wody w kranie” czyli tego minimum egzystencji, które PO im zapewniała. O tym własnie piszą Niemcy w cytowanym przeze mnie tekście.

    A teraz PiS jest zmuszony starać się o ich wsparcie polityczne. Piszę „zmuszony” bo PiS przecież jest prawicową partią klasy średniej i jak sądzę swej własnej oferty socjalnej adresowanej w czasie kampanii do tych grup społecznych sam poważnie nie traktował.
    Ale wojna domowa z PO zmusza go do realizacji socjalnych postulatów by pozyskać uposledzone socjalnie grupy społeczne. Bez nich bowiem nie przetrwa.

    Z tym, że PiS też ma samoograniczenia w kursie na lewo – nie może przekroczyć granicy filantropii, bo do tego się maksymalnie tu lewicowość może sprowadzać.
    Za daleko na lewo odbije, za rewolucyjnie (np zwiększy podatki od bogatych) to się po prostu rozpadnie.

    Dlatego nie ma wyjscia jak narazie z tego konfliktu.

  382. „Z prawdziwa demokracja nie macie nic wspolnego, ja mieszkam w demokratycznym kraju, ”
    „Macie w Polsce szanse byc Polakami, ale ten „najgorszy sort Polaka” zawsze byl i bedzie Targowica, ruskimi badz niemieckimi kolaborantami, oni i ich dzieci zawsze beda sluzyc obcym, bo oni nigdy nie byli Polakami, ta zainstalowana przez okupanta swolocz zostala pozniej polska elyta.”

    Panie .. Brzeczyszczykiewicz , co Pan k..wa wie o demokracji?
    Mieszkam w tym samym kraju i gdybym chcial znalezc ten „najgorszy sort kanadyjczyka” bedac ..politykiem dni moje bylyby policzone .
    Nie jestem , choc mam swoich ulubiencow , zachowam ich dla siebie
    , ” Mieszkam w demokratycznym kraju, ” bo nikt mnie nie pytal komu „sluzyl moj ojciec ” … a czy Pana ktos pytal? A gdyby tak bylo do czego sie przyczepic ? Nie ..? Lepiej nie pytac .

    Zeby mieszkac w „prawdziwie” demokratycznej prezesowej Polsce to trzeba byc najlepszym sortem , z dziada pradziada walczyc z okupantem prawdziwym albo wyimaginowanym . Miec te prawidlowe geny .Czy nie brzmi to znajomo ?
    ” ja mieszkam w demokratycznym kraju,” ale czy mialbym szanse tu mieszkac gdyby panowala tu ta „prawdziwa” zoliborska demokracja ?

  383. mag
    „Współczuję wyznawcom. Nawet jeśli, łamiąc prawo, tak jak do tej pory, uda się Kaczafiemu wziąć Polskę za pysk, to raczej nie na długo”.

    No to coś ci zacytuje. Nie znaczy, że zaraz zmienisz zdanie, ale może … kiedyś. Panta rhei.

    „Każdy bunt społeczny ma swoje podłoże i swoich przedstawicieli, od tych podstawowych pojęć wyszedł Domański [socjolog] odpowiadając na durne pytania telewizyjnego prezentera. Czy ci ludzie protestują przeciw zamachowi na Trybunał Konstytucyjny? – głupio zapytał spiker. Oczywiście, że nie – mądrze odpowiada Domański i ciągnie dalej. Na ulicę wyszedł najkrócej mówiąc obecny establishment, czy też obecna elita, która czuje się zagrożona działaniami grupy aspirującej do nowej elity. Mamy do czynienia z konfliktem stricte ideologicznym, ze starciem dwóch grup społecznych, gdzie jedni są syci i swojej sytości bronią, a drudzy długo czekali, żeby się w końcu do syta najeść, nacieszyć swoją wizją Polski. Nie cytuję dokładnie Domańskiego, oddaję jedynie sens jego słów, bo to jest sedno diagnozy socjologicznej, od której należy wyjść. W normalnych realiach demokratycznych establishment, bankierzy, celebryci i ustawieni ekonomicznie przynajmniej na poziomie klasy średniej, najzwyczajniej w świecie nie wychodzą na ulicę. Oni w warunkach uporządkowanej struktury społecznej mają w najgłębszym poważaniu zachowania, które cechują niższe warstwy społeczne. Kto kiedyś widział na świecie demonstrację uliczną, która domaga się obcięcia świadczeń socjalnych, a ja tego nie wymyśliłem, tylko widziałem autentyczny transparent „Nie chcemy 500 złotych na dziecko”. Kto widział demonstrację w obronie wyższego wieku emerytalnego? Kto protestuje w obronie zysków banków i hipermarketów”? (kontrowersje.net)

  384. olborski (1:43)

    Z ta zoliborskoscia kaczynistycznej „demokracji” to ja bym uwazal.

    Na Zoliborzu mieszka tez mag(us). Na Zoliborzu mieszkal Kuron. Nawet ja tam mieszkalem, przez ladnych kilka lat. Nie sadze zeby wiekszosc Zoliborzan utozsamiala sie z gatunkiem politykierstwa uprawiananego przez takiego jednego na kaczych lapach.

    Ile lat zajmie Polsce zeby ponaprawiac szkody, ktore ta pokraka wyrzadzi krajowi w ciagu rozpoczynajacej sie kadencji jego totalitarnych rzadow? Uprawianych spoza plecow slupow prezydencko-premierowych?

  385. tejot
    20 grudnia o godz. 0:21
    ” …z powyższej Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś, przepraszam za wyrażenie, lamerem technicznym. Usiłujesz żargonem o „gazie technicznym” udowodnić co? Że budowa LNG w Świnoujściu nie została ukończona”?

    Gaz techniczny służy do testów, skoro testy trwają to znaczy, że nie zostały ukończone. Jeśli nie zostały ukończone oznacza to, że komisja techniczna nie odebrała terminala, zatem nie może on pracować normalnie, jest bowiem nieukończony. LNG z pierwszej dostawy jest przeznaczone do schłodzenia i rozruchu gazoportu. „Chodzi o to, żeby obojętny azot, który znajduje się obecnie w systemie, został zastąpiony przez metan (gaz). Po przeprowadzeniu szeregu prób i testów, LNG trafi do instalacji regazyfikacyjnej, w której nastąpi zmiana stanu jego skupienia z płynnego w stan lotny, poprzez podgrzanie surowca do temperatury otoczenia”.

  386. Co zadziwia to brak zrozumienia tego co niosa kaczynisci. Ludzie mysla, ze to co sie wyprawia obecnie w Polsce, jest normalne w demokracji.

    No bo takie rozne xmaxy, Falicze, inne garnkotluki z Jackowa, nie ujawniaja „tajemnic” prawdziwej demokracji. Takiej w jakiej oni zyja od lat. Ta zagraniczna demokracja nie absolutnie nic wspolnego z „demokracja” proponowana, wroc, narzucana dzisiaj Polsce przez nadWodza rewolucji.

    To co sie dzisiaj dzieje w kaczym grajdole, nie ma nic wspolnego z demokracja znana na swiecie. Protesty przeciwko tym gawaltom na demokracji w Polsce dokonywanych, nie wynikaja z niczego

  387. @Nexus,
    Nie wiedząc o tym, wyręczyłeś mnie – właśnie biedziłem się nad kompletowaniem takiej listy, bo ktoś na jakimś forum prosił mnie, żebym podał konkrety (chodziło o b. członków PZPR i peerelowskich funkcjonariuszy). Pozwolę sobie, te listę wykorzystać, nie tylko w sporze, a na wspomnianym forum, ale również i tu.

    Zauważyłem, że obecność ludzi „ancient regime’ u” w PiS, w jego reprezentacji parlamentarnej, w rządzie, jego agendach, instytucjach państwowych, spółkach skarbu państwa, nie budzi wśród ludu pisowskiego, żadnego oburzenia, PiS się z tego nie tłumaczy, więc i jego lud nie uznaje za stosowne, by tę kwestię jakoś wyjaśnić. Nabiera wody w usta, albo reaguje na zasadzie ” a u was Murzynów biją”. A przecież jest się, z czego tłumaczyć, bo któż jak nie PiS domagał się dekomunizacji i lustracji, kto odsądzał od czci i wiary pezetpeerowców, agentów bezpieki, kto nazywał ich zdrajcami, zaprzańcami, kto na nich polował i demaskował? I jak to się stało, że jednocześnie w tym środowisku na eksponowanych stanowiskach pojawili się ludzie tacy, jak: Kryże, Wasserman, Piotrowicz, jak to się stało, że w ławach poselskich zasiedli ludzie, których nazwiska przytoczył Nexus, czyli – w retoryce pisowskiej „komunistyczni zdrajcy”. Co ciekawe, ale i absurdalne, PiS przyjmując w swoje szeregi takich ludzi, nadal używa tej retoryki. jakby u siebie owych czerwonych nie dostrzegał. Ja w takim zachowaniu widzę tupet, arogancję i hipokryzję. Oczywiście apologeci „pisowszcziny”, jak się uprą, to znajdą jakieś wytłumaczenie, jednak skoro nikt ich nie naciska, to się nie tłumaczą. Ja liczę na blogowego „advocatus diaboli PiSensis”, czyli Mauro Rossiego, że on to sensownie wyjaśni, choć zadanie to trudne i „full of zasadzkas” :).

    PiS cały czas przekonywało, a tych których przekonać się udało, utrzymuje w tym przekonaniu do dziś, że polską rządzą: peerelowska bezpieka cywilna i wojskowa do spółki ze kacapską i szwabską i ch… wie jaką jeszcze, a na jej usługach jest agent Stasi, Donald Tusk (tak sugerował Macierewicz), który jest jednocześnie agentem Putina i współ-zamachowcem na PiS-elitę zgromadzoną w „Tutce”. Bronisław Komorowski, sorry – „Komoruski” przecież – to kolejna – wg PiS, arcy-kanalia też agent Putina, maczający łapska we krwi prawych i sprawiedliwych, oraz agent WSI. Tych podwójnych, poczwórnych agentów PiS wynalazł co niemiara. Całe ich stada rządzą naszą nieszczęśliwą Umęczoną pod postacią „układu”, bądź „szarej sieci”, a ja mam wrażenie, że żadnego układu, żadnej sieci, nie było i nie ma, przynajmniej takiej, a jakiej mówi PiS, bo gdyby było inaczej, to nie byłoby PiS, a już na pewno „poległych” byłoby znacznie więcej.
    Czy sprzysiężenie tych – z piekła rodem – sił, o, co tu dużo mówić, jakichś nieograniczonych możliwościach, nie dałoby sobie rady z nędznym prezesiną, neutralizując go politycznie, lub eliminując go fizycznie? Czy na takiego Macierewicza naprawdę nie ma sposobu, żeby cztery, albo i więcej służb specjalnych, nie było w stanie go załatwić? Dlaczego „układ” poddaje się bez walki, pozbawia się wpływów politycznych, finansowych? Kaczyńskiego się przestraszył? No więc może to Kaczyński jest w jakimś układzie? Może dlatego, to jego nie nagrano, tylko polityków z PO, może dlatego milczy się o jego orientacji seksualnej (kiedy jeszcze był prawie nikim, mówiło się o tym w kręgach byłej opozycji, wcale nie półgębkiem). Może PiS, to właśnie ten tajemniczy układ, którego tak intensywnie szukają kaczyści? Bo nie może być tak, że nie ma żadnego układu – to by było z proste. 🙂

  388. Ktoś, już nie chce mi się przewijać, kto, obraził Gospodarza w wyjątkowo chamski sposób. Jestem w stanie zrozumieć, że w ferworze dyskusji mogą czasem pojawić się zgryźliwości, paść ostre sformułowania, ale chwyty poniżej pasa są niedopuszczalne, chyba, że jest się właśnie menelem spod budki z piwem. Redaktor Passent nie napisał nic, co upoważniałoby do kierowania wobec niego wyzwisk. Ja w stanie wojennym byłem internowany, ale z perspektywy czasu oceniam jego wprowadzenie, jako decyzję słuszną. Po drugie: każde medium, które ma wpływ na opinię społeczną jest medium opiniotwórczym i nie ma znaczenia czy jest z dolnej, czy z górnej półki. Brytyjska „working class” negatywną opinię o Polakach i innych przybyszach ze Europy Wschodniej wyrobiła sobie właśnie na podstawie dwóch, wysokonakładowych tabloidów: „The Sun”, oraz „Daily Mail”.

  389. Szydło jak ta Wanda , co nie chciała Niemca , trzyma się dzielnie i nie chce spotkać się z Merkel i to mimo próśb strony niemieckiej o podanie możliwego terminu takiego spotkania.
    Jaki będzie skutek takiej polityki ?
    Ano ten , że przy następnym spotkaniu Merkel z Putinem pisowczyzna będzię mogła znowu jęczeć , że paktują ponad jej głowami. Dla propagandy PiSowskiej jest to napewno polityka dobra , bo potwierdza wszystkie jej uprzedzenia.
    Ale czy to co w tym wypadku jest dobre dla PiSu , jest też dobre dla Polski ?

  390. PIC ani lepsze, ani gorsze niz PO.
    USA,Anglia,Francja i Niemcy NIE MAJA LEPSZEJ WLADZY NIZ POLSKA.
    Obecna histeria wywolana przez stronnikow poprzedniej wladzy jest tylko walka o koryto.
    Wladza na Zachodzie tez nie sluzy obywatelom.
    USA- orwellowska wieczna wojna, kradziez miejsc pracy dla Chin, Indii i Wietnamu.
    Anglia- demontaz systemu opieki zdrowotnej, likwidacja miejsc pracy.
    Francja-agresja militarna na Bliskim Wschodzie, bezradnosc wobec bezrobocia.
    Niemcy- dodanie miliona Afrykanczykow do 3 milionow bezrobotnych.
    Zamiana jednej frakcji POPIC na druga niczego nie zmienia, obie sa szkodliwe dla kraju.

  391. W 2011 r. francuski minister spraw zagranicznych, Alain Juppé podpisał tajny układ ze swoim odpowiednikiem tureckim, Ahmetem Davutoğlu. Wiadomo, że w dokumencie tym zawarto szereg obustronnych zobowiązań, w tym „uregulowanie kwestii kurdyjskiej” bez „naruszania integralności terytorialnej Turcji” – czyli utworzenie pseudo-Kurdystanu w Syrii.
    Francuzi są wciąż przekonani, że Alain Juppé jet gaullistą i nie zauważyli jego przemiany w 2005 r. Wówczas to otrzymał wyrok 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu i zakaz sprawowania funkcji publicznych przez rok za nielegalne wykorzystywanie państwowych pieniędzy do finansowania swojej partii politycznej. Wyjechał wtedy z Francji i udał się do Montrealu, gdzie miał wykładać na uniwersytecie. Jego pobyt w Kanadzie był jednak krótszy, niż zapowiadano, bowiem pan Juppé sam w tym czasie uczęszczał na inny kurs w państwie trzecim. Dziś, choć jest członkiem opozycji, pozostaje wśród głównych inspiratorów tej polityki bliskowschodniej, którą prowadzi prezydent Hollande z pogardą dla Historii i interesów samej Francji.
    http://jeznach.neon24.pl/post/128223,haniebny-projekt-kurdystanu
    ==============

    Do poczytania……

    Polskie interesy zostaną sprzedane za przysłowiową czapkę śliwek, jeżeli można będzie na tym zarobić. Analogicznie do powyższego tekstu.

  392. Rafał Woś dla Wirtualnej Polski – „Czas na V RP”

    Fragment:

    „Nie płaczą po III Rzeczpospolitej. A jednocześnie mierzi ich IV RP. Czy nie czas na jakiś alternatywny polityczny projekt dla tych ludzi? Jakąś V RP? Coś, na czym można by się oprzeć w tych trudnych rozedrganych czasach.

    Może niektórym trudno w to uwierzyć, ale jest w Polsce sort ludzi, który nie chce być ani pierwszy, ani drugi. Który generalnie słabo się odnajduje w nowej powyborczej rzeczywistości. Co ja mówię „słabo”. Wręcz fatalnie.

    To ludzie, którym od dawna nie po drodze było z III RP. Czyli zmajstrowanym przez kolejne polskie rządy neoliberalnym potworkiem, pełnym ekonomicznych patologii. Budowali go wszyscy: od Mazowieckiego i Millera po Kaczyńskiego (tak, tak!) i Tuska.

    Efekty były trzy:

    Po pierwsze – fatalny rynek pracy z niskimi płacami i zupełną dominacją pracodawcy nad pracownikiem („co, podwyżki? teraz to będą obniżki!” albo „jak się nie podoba to na twoje miejsce mam dziesięciu takich, co zrobią to samo za połowę twojej stawki”). A wszystko to odbywało się w atmosferze totalnego desinteressment (fr. brak zainteresowania) klasy politycznej dla problemu umów śmieciowych, outsourcingu, wymuszonego samozatrudnienia. Zamiast tego rządy prześcigały się w obietnicach, co by tu jeszcze zrobić dla biznesu. A może jeszcze jakaś specjalna strefa? A może jeszcze niższy CIT? A może skrojone pod biznes szkolnictwo? A może „jedno okienko”?

    Po drugie – stosunek do podatków godny raczej republiki bananowej niż kraju należącego do UE, OECD a kiedyś może do G20. A więc zupełnie irracjonalne przekonanie, że podatki mogą być tylko niższe. A niedobory budżetowe można uzupełniać cichaczem przy pomocy „aksamitnego” VAT-u (aksamitnego, bo rodzącego mniejsze opory niż PIT i CIT). A że to niesprawiedliwe? Kogo to obchodzi. Przecież przypływ podnosi wszystkie łodzie, nieprawdaż. A że nie podnosi? To już nie nasz problem.

    Po trzecie – za tym wszystkim krok w krok szła ideologia taniego państwa. Hasło rzucone przed wyborami 2005 roku przez PiS (a to niespodzianka!) a dzielnie realizowane przez Platformę. I realizowane drogą pełzającej prywatyzacji wielu usług publicznych (szpitale, przedszkola) i wpuszczeniem logiki rynkowej na wyższe uczelnie (zamykanie nierentownych wydziałów), na skutek czego polską naukę toczy grantoza. Wyszło z tego państwo „ćwierćopiekuńcze”. Nieświadome swojej roli i odpowiedzialności za budowanie standardów zatrudnienia.

    Projekt IV RP bis (czyli ten z roku 2015) niby wychodził naprzeciw części tych oczekiwań. I trudno się dziwić, że w naturalny sposób wielu krytyków III RP patrzyło nań z nadzieją. Silniejsze państwo? Koniecznie! Patriotyzm gospodarczy? Tak! Opór przed technokratyzacją polityki gospodarczej? Jak najbardziej! Zatrzymanie pełzającej prywatyzacji usług publicznych? W to mi graj! To te obietnice (a nie osławione 500 złotych na dziecko) dały PiS-owi październikowe zwycięstwo. Bo część krytyków III RP przymknęła oczy na dorobek PiS-u w latach. I zdecydowała, że „na bezrybiu i rak ryba…”.

    Niestety, PiS zaczął od bolesnego pokąsania ręki, która dała mu władzę. I już zdążył przekonać sporą część Polaków, że IV RP bis to nie jest ten projekt, pod którym mogliby się podpisać.”

    Całość pod linkiem

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Rafal-Wos-czas-na-V-RP,wid,18054010,martykul.html

css.php