Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

28.12.2015
poniedziałek

Czarna komedia

28 grudnia 2015, poniedziałek,

Prezydent Andrzej Duda strzelił sobie właśnie w stopę.

Prezydent, prezes i wszyscy, którzy zdemolowali Trybunał Konstytucyjny, źle przysłużyli się naszemu krajowi i sobie samym. Nawet jeśli niektóre zarzuty pod adresem TK były do dyskusji (np. że jest to ciało wybierane przez partie polityczne, bądź że poprzednia większość sejmowa PO-PSL połaszczyła się i niezgodnie z prawem wybrała w czerwcu dwóch sędziów „na zapas”, co bywa nazywane przez krytyków „skokiem na Trybunał), to i tak NIC, ale to NIC nie usprawiedliwia zamachu na Trybunał Konstytucyjny w wykonaniu duetu Prezes – Prezydent.

28 grudnia 2015 przejdzie do historii jako czarny dzień w dziejach polskiej demokracji. Niektóre ustalenia podpisanej dziś nowelizacji Ustawy o TK wołają o pomstę do nieba. Mam na myśli takie zapisy jak rozpatrywanie spraw w kolejności ich napływania (co uniemożliwia priorytet spraw najpilniejszych i najważniejszych), rozstrzyganie spraw większością 2/3 głosów, co oznacza długotrwale poszukiwanie tak dużej większości, rozpatrywanie spraw co najmniej pół roku po ich wpłynięciu (czyli akty prawne budzące wątpliwości będą wcielane przez władzę wykonawczą natychmiast) itd.

Prawnicy wskażą może jeden czy drugi zapis w nowelizacji godny uwagi, jak np. ten, który przewiduje, że wybór sędziów TK będzie wymagał 2/3 głosów w Sejmie, ale nie zmienia to faktu, że dzisiejsza nowelizacja (która, w dodatku, wchodzi w życie natychmiast po jej ogłoszeniu) to niszczycielski cios w Trybunał Konstytucyjny i w demokrację w Polsce.

Zamiast naprawić to, co naprawy wymagało, obóz władzy posunął się do szeregu aktów bezprawia, w czym przypomina islamskich fanatyków niszczących skarby kultury. Nic dziwnego, że prawie całe środowisko prawnicze – rady wydziałów prawa UJ, UW i inne (mam nadzieję, że wszystkie, żeby kiedyś ich członkowie nie musieli żałować), korporacje prawnicze, najwyższe autorytety, byli członkowie i przewodniczący TK, znani konstytucjonaliści, ba, nawet promotor pracy doktorskiej Andrzeja Dudy – prawie wszyscy mówią „nie”, protestują.

Prezydent, który jest prawnikiem i chwalił się, że jest „niezłomny”, zamiast być ponadpartyjny, zamiast być strażnikiem Konstytucji – zachował się jak subordynowany członek partii rządzącej. Wziął udział w farsie, jaką była cała ta operacja, w tym trwająca siedem (!) godzin dyskusja w Sejmie, i równie dogłębna, nocna debata w „izbie refleksji”, zakończona głosowaniem o godzinie 4 rano.

Niech się teraz nikt nie dziwi, że politycy, instytucje i media zagraniczne uderzą na alarm. Niech nikt nie wierzy, że reakcja opinii międzynarodowej jest dyrygowana przez gestapo, polskich złodziei, postkomunistów i ludzi niesprawnych umysłowo. Takiego ciosu w wizerunek Polski nie naprawi żaden film zamówiony za ciężkie srebrniki w Hollywood. Cokolwiek nakręcą – wyjdzie farsa albo czarna komedia.

Zaproszenie
Czy i dlaczego media zagraniczne „kłamią” o Polsce? Naszymi gośćmi w radiu TOK FM będą: prof. Klaus Bachman – wieloletni korespondent w Polsce, Joanna Berendt („New York Times”) i Jan Cieński – szef portalu Politico na Europę Środkowo-Wschodnią (dawniej „The Economist” i „Financial Times”). Radio TOK FM. Wtorek, 29 grudnia, godz. 20.05.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 552

Dodaj komentarz »
  1. Daniel Passent: obóz władzy posunął się do szeregu aktów bezprawia, w czym przypomina islamskich fanatyków niszczących skarby kultury

    Przykro to pisać, ale w tym wpisie publicystyka pana Passenta spadła do poziomu jaki prezentuje np. wpolityce.pl czy niezależna.pl

    A Trybunał Konstytucyjny w obecnej formie nadawał się tylko do zaorania, co też, mam nadzieję, nastąpiło.

  2. We wpisie red. Passenta nastąpiło też historyczne porównanie PiSu do islamskich fanatyków (czego chyba jeszcze nie było – bo porównanie Kaczyńskiego do Hitlera i Lenina już było).

    Acha, i jeszcze Trybunał Konstytucyjny został uznany skarbem kultury.

    Passent: Niech nikt nie wierzy, że reakcja opinii międzynarodowej jest dyrygowana przez gestapo, polskich złodziei, postkomunistów i ludzi niesprawnych umysłowo.

    Niestety, tracę dla pana szacunek, panie Danielu. Zaczął pan pisać zdania godne partyjniackiego betonu, a nie szanującego się felietonisty. Przerzuca się pan na paszkwil?

  3. @LA
    Mała prośba o oświecenie mnie, maluczkiego: dlaczego TK „nadawał się do zaorania”? Tylko proszę o fakty a nie o propagandę w stylu tow. prok. Piotrowicza.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Aj tam – plan jest dobry:
    1. UE daje nam kopa
    2. NATO daje nam kopa
    3. Zielone ludziki
    4. Pisiorki są wśród woich
    Ergo: i tak mieszkam na tzw. „ziemiach odzyskanych” i wierzę, że tu będą rządy cywilizowane 🙂

  6. Moim zdaniem, momentem przełomowym był 3 grudnia, kiedy p. Duda w swoim telewizyjnym orędziu oświadczył, że nie przyjmie ślubowania od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Tym samym skaleczył Trybunał do tego stopnia, że każda jego decyzja mogłaby być w przyszłości podważona ze względu na tzw. skazę prawną.

    W tym samym orędziu p. Duda (przepraszam, ale nie może mi przejść przez gardło słowo prezydent) zapowiedział nowelizację ustawy o Trybunale. Przy czym miały w tym procesie brać udział wszystkie partie polityczne. Czy ktoś, kto mówi o sobie, że jest prezydentem może rzucać słowa w eter, a potem robić coś innego?

    Stała się rzecz tragiczna dla państwa i jego wizerunku w Europie i w świecie; dla Konstytucji RP, która została wielokrotnie złamana, a teraz – zawieszona, bo bez trybunału nie ma konstytucji; dla opozycji, która nie potrafiła przeciwstawić się przemocy; wreszcie dla partii rządzącej, bo od tego momentu nie będzie przez nikogo traktowana poważnie.

  7. LA

    Bardzo przepraszam, z jakiej planety nadajesz?
    Wydaje sie ze odbiór polskiego realu dochodzi do Ciebie w innej jednostce czasowej.
    Pedze z informacja: II WS sie skonczyla, PRL równiez, teraz mamy okres Dobrej Zmiany. Zobaczysz, jak dojdzie mój sygnal do Ciebie, ze to bedzie po wszystkim, jak w Budapeszcie, pardon, Bukareszcie…:(

  8. Anur

    „W tym samym orędziu p. Duda (przepraszam, ale nie może mi przejść przez gardło słowo prezydent) zapowiedział nowelizację ustawy o Trybunale.”

    Proponuje formalizacje tytulu pana Dudy na: Rezydent.
    To bardziej odpowiada rzeczywistosci.

  9. Komu ta mowa? Chcieliście wolności, to ją macie.

  10. @sceptyczny:dlaczego TK „nadawał się do zaorania”?

    Dlatego, że dotychczas nie było z niego większego pożytku. Dlatego, że stał się areną walki politycznej i kością niezgody.
    Dlatego, że sędziowie TK byli z nadania partyjnego (ergo: TK nie składał się z niezależnych politycznie sędziów).
    Dlatego, że został zepsuty najpierw przez PO, a później przez PiS.
    … etc.

    I taki bubel (będący na dodatek peerelowskim reliktem) miałby być być ostoją i fundamentem demokracji? Wolne żarty!
    Nie będę miał szacunku do tej instytucji, dopóki nie będzie się ona składała z naprawdę niezależnych i sprawiedliwych sędziów, stojących na straży Konstytucji, a nie – tak jak do tej pory – interesów różnych grup).

    Obecna afera z TK to tylko pretekst, żeby gardłować o niszczeniu demokracji przez nową ekipę rządzącą, o wprowadzaniu w Polsce dyktatury (z zamachem stanu włącznie) – i to jest właśnie czarną komedią, teatrem absurdu i kabaretem jednocześnie.

  11. Jak czytam pana refaktora porównania i skojarzenia, to wiedzę jedno: dewaluacji słów ciąg dalszy.

  12. @Daniel Passent

    „którzy zdemolowali Trybunał Konstytucyjny, źle przysłużyli się naszemu krajowi i sobie samym.”

    – demolke TK rozpoczelo PO, ale wyglada ze oni dobrze „przysluzyli sie naszemu krajowi i sobie samym”.

    polecem Maxa, on mowi jak jest.

    https://www.youtube.com/watch?v=EJXUY3M_HPk

  13. Giez
    Powinieneś być zadowolony.
    Masz ty, nie Wy, czyli MY demokrację a la PRL(bis).
    Jeden naród, jedna partia, jeden I sekretarz. Pardą – Naczelnik Państwa oraz p.o. premier i p.o. prezydent. Jeszcze tylko kapitalizm trzeba zlikwidować (ale tylko „pozapaństwowy”, czyli nie PIS-owski i wszystko zrepolonizować.

  14. @sceptyczny:dlaczego TK „nadawał się do zaorania”?
    ==============================
    Dodam niesmialo:
    TK bardzo czesto orzekal ,sobie a muzom (tfu a prawu)
    Tylko w ciagu ostatnich 8 lat,50 orzeczen nie doczekalo sie realizacji.
    To po co ta farsa?

  15. PIS wmawia społeczeństwu, że nie wiadomo o jaką większość chodzi w Konstytucji
    Redaktor Passent napisał:
    „Niektóre ustalenia podpisanej dziś nowelizacji Ustawy o TK wołają o pomstę do Nieba. Mam na myśli takie zapisy, jak rozpatrywanie spraw w kolejności ich napływania (co uniemożliwia priorytet spraw najpilniejszych i najważniejszych), rozstrzyganie spraw większością 2/3 głosów”

    Mój komentarz
    „Wołające o pomstę do nieba”, to zbyt łagodne, tolerancyjne określenie między innym takiego błędu w ustawie o TK, jak „Orzeczenia TK zapadają większością 2/3 głosów”.

    Ten warunek, jest kpiną z konstytucji, logiki, języka polskiego i społeczeństwa.
    Konstytucja mówi jednoznacznie, że orzeczenia TK zapadają większością głosów. Żadna ustawa nie może tego zmienić. PiS sobie przyznał nadzwyczajne prawo u do uchwalania ustawy o TK, która może to zmienić. Ot taki pomysł miał i wprowadził go w życie.

    W jeżyku polskim, jak i we wszystkich innych językach świata większość oznacza więcej niż połowa, czyli więcej niż 1/2, czyli więcej niż 50 %.

    Zawężanie „większości” do „większości 2/3” w ustawie PiSowskiej o TK, to nie tylko błąd zamierzony, ale i kpina z prawa, z logiki, z umysłów obywateli, których uważa się za niespełna rozumu godząc w w nich takim sformułowaniem.

    PIS opiera się tu na potocznych interpretacjach, które są z punktu widzenia logiki błędne, jak „większa połowa” lub „większości mogą być różne”, co da się zastosować wg PiSu do Konstytucji, jej artykułu mówiącego, że orzeczenia TK zapadają większością głosów, itd.

    Konstytucja mówi jednoznacznie – orzeczenia TK zapadają większością głosów, czyli mogą to być większości różne – 51 %, 53 %, 59 %, 67 %, 2/3, 3/5, itd. Konstytucja nie mówi, ze większość może być różna i że ustawodawca może doprecyzować tę „większość” w ustawie. Tam gdzie konstytucja przewiduje większość tzw. kwalifikowaną, czyli wyższą niż 50 %, tam znajduje się sformułowanie tej większości, np. „większością co najmniej 2/3 głosów”.
    W Konstytucji w artykule o TK użyte jest pojęcie „większość”. Kropka.

    Większość, to więcej niż 50 %, a nie jak trąbią PiSowscy propagandziści – nie wiadomo co to jest większość, większości są różne, konstytucja rzekomo nie mówi o jaką większość chodzi, dla tego w ustawie o TK trzeba było doprecyzować te większość, itd. Banialuki, bujdy na resorach.

    Ustawa jako akt prawny niższego rzędu nie może zawężać większości do x>2/3 skoro konstytucja mówi o większości, tj. o x>1/2.

    Zauważyłem, ze we wszelkich dyskusjach w TV problem ten jest omijany jako zbyt złożony. Większe, większe lub równe, przedział otwarty, przedział zamknięty, itd.

    Większość jest to więcej niż 50 %. Nad czym tu dyskutować?
    Pzdr, TJ

  16. mag
    28 grudnia o godz. 14:20

    „xmax
    Ty to w ogóle powinienes, za przeproszeniem, wziąć mordę w kubel”

    – mag, nie dosc ze emocje cie ponosza, to do tego jeszcze proostactwo i brak elementarnych zasad dobrego wychowania.

  17. Passent: <em<Niech nikt nie wierzy, że reakcja opinii międzynarodowej jest dyrygowana przez gestapo, polskich złodziei, postkomunistów i ludzi niesprawnych umysłowo.

    Ale słowem się pan nie zająknął, kiedy okazało się, że niemiecka gazeta, na którą się pan niedawno powoływał (Passent: Dzisiejsza „Bild Zeitung” – największa i opiniotwórcza gazeta niemiecka – pisze, że jest „haniebne, iż samozwańczy wybawca Polski niszczy fundamenty demokracji”. Nowa władza (…) prowadzi „swego rodzaju czystkę etniczną”), jest szmatławym – plotkarskim, żerującym na sensacjonizmie i gołych panienkach – tabloidem.

    Zamiast rzeczowego odniesienia się do skądinąd uzasadnionych zarzutów o jednostronnej narracji niektórych gazet zachodnich (przypominających jako żywo narrację Gazety Wyborczej tudzież innych, popierających byłą formację rządzącą, polskich mediów) powtarza pan jakieś bzdury o „gestapo, polskich złodziejach, postkomunistach i ludziach niesprawnych umysłowo”, z oczywistą intencją ośmieszenia i wydrwienia argumentów, które jak najbardziej są racjonalne i zasadne.

  18. Passent: <em<"Niech nikt nie wierzy, że reakcja opinii międzynarodowej jest dyrygowana przez gestapo, polskich złodziei, postkomunistów i ludzi niesprawnych umysłowo."

    Ale słowem się pan nie zająknął, kiedy okazało się, że niemiecka gazeta, na którą się pan niedawno powoływał (Passent: Dzisiejsza „Bild Zeitung” – największa i opiniotwórcza gazeta niemiecka – pisze, że jest „haniebne, iż samozwańczy wybawca Polski niszczy fundamenty demokracji”. Nowa władza (…) prowadzi „swego rodzaju czystkę etniczną”), jest szmatławym – plotkarskim, żerującym na sensacjonizmie i gołych panienkach – tabloidem.

    Zamiast rzeczowego odniesienia się do skądinąd uzasadnionych zarzutów o jednostronnej narracji niektórych gazet zachodnich (przypominających jako żywo narrację Gazety Wyborczej tudzież innych, popierających byłą formację rządzącą, polskich mediów) powtarza pan jakieś bzdury o „gestapo, polskich złodziejach, postkomunistach i ludziach niesprawnych umysłowo”, z oczywistą intencją ośmieszenia i wydrwienia argumentów, które jak najbardziej są racjonalne i zasadne.

  19. Nawet profesor Jadwiga Staniszkis, zazwyczaj wyrozumiała i życzliwa dla PiS, zwłaszcza dla prezesa JK, mówi, że Andrzej Duda „kompromituje się nie tylko jako prezydent, ale i jako prawnik”. „Zaczynał fatalnie swoje urzędowanie i jego pozycja stale się pogarsza”. Zdaniem pani profesor, część posłów PiS już się wstydzi, „wielu może takiego stanu nie wytrzymać”. (Rozmowa w tyg. „Wprost”).

  20. @anur, człowiekowi, który przysięga na Konstytucję a potem ją ostentacyjnie łamie. Który bezczelnie i cynicznie łże w oczy społeczeństwu, które mu płaci za to, żeby stał na straży Konstytucji, tytuł prezydenta nie przysługuje. Ten pan się mentalnie prostytuuje.

  21. Eddy.br

    Postanowiłem stosować formę p. Duda, p. Szydło, p. Kaczyński, itp. ponieważ umożliwia każdemu czytelnikowi dokonanie swojego podstawienia. Jedni będą czytali „p” jako: prezydent, premier, prezes lub poseł. Inni wolą czytać: pan, pani lub panna.

    Natomiast zwolennicy PiS-u, którzy są nie do prześcignięcia w wymyślaniu słów zaczynających się na literę „p”, będą podstawiali swoje własne p-kwiki.

  22. Martwi mnie przepowiednia profesor Staniszkis. Zawsze było odwrotnie niż przepowiadała. Czyli do rozłamu w PiS nie dojdzie. Nic tak nie cementuje, jak, używając języka „dziennikarzy niepokornych”, koryto.

  23. mag
    28 grudnia o godz. 10:02

    „Piosenka jest super, ale zgody miedzy nami być nie może. Jesteśmy z dwóch zupełnie różnych bajek”.

    Ale możemy się zgodzić co do pryncypiów konstytucyjnych, co ty na to?

  24. Maja
    28 grudnia o godz. 17:34

    „Martwi mnie przepowiednia profesor Staniszkis. Zawsze było odwrotnie niż przepowiadała.

    Czyli do rozłamu w PiS nie dojdzie”.

    Oj to to.
    A to chyba ostatnia nadzieja czerwonych. 🙂

    Każdy uczciwy analityk zapytany, czy jego prognozy lub przewidywania sprawdzały się powie, że właściwie nigdy, no przecież analityk nie jest wróżką. Ale nie o to w końcu chodzi, analiza powinna być przede wszystkim interesująca.

    A J. Staniszkis zwykle przeżywa sytuację polityczną sinusoidalnie, raz jej pisowska, innym razem antypisowska. Teraz ma okres anypisowski. Ona ma zresztą dość skomplikowaną psychikę, sama o sobie mówi, że jest autystyczna.

  25. Maja

    Dla mnie osobiście jest to cios jeszcze większy, ponieważ jestem absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Będę musiał zapisać się na bratnią Akademię Górniczo-Hutniczą – mając dwa dyplomy jakoś to przeżyję.

    W czasach studenckich mówiliśmy na kolegów z Akademii: AG-cHamy. A oni mówili na nas: UJ-e. Teraz wiesz, dlaczego chcę ukończyć AGH.

  26. Sejm też powinien mieć większość 2/3 uchwalając ustawy ???
    ……..
    Wpiszcie sobie sami słowa kaczystowskiego prezydenta i premiera.

  27. @Mauro Rossi,
    „to chyba ostatnia nadzieja czerwonych”

    czyżby prokurator stanu wojennego, Piotrowicz, robił teraz za Konrada Wallenroda w PiSie?

  28. Daniel Passent
    28 grudnia o godz. 17:29
    Nawet profesor Jadwiga Staniszkis, zazwyczaj wyrozumiała i życzliwa dla PiS, zwłaszcza dla prezesa JK, mówi, że Andrzej Duda „kompromituje się nie tylko jako prezydent, ale i jako prawnik”.

    Mój komentarz
    Panie redaktorze, dyskusja z PiSowskimi entuzjastami jest trudna, ponieważ czarne u nich może być dziś czarne, jutro białe, pojutrze znów czarne.
    TK do wczoraj był poważną instytucją, do której trzeba wprowadzić pełny pluralizm by tę powagę realizować, a od dziś TK jest do zaorania, jako twór komunistyczny nie wart uwagi.

    Inny przykład. Piszący o demontażu demokracji publicyści na Zachodzie są wyzywani jako synowie Hitlera, potomkowie katów Powstania Warszawskiego, niedouczeni, niekompetentni, namawiani przez Sikorskiego i Annę Apfelbaum do pisania kłamstw o Polsce, korespondentami piszącymi pod dyktando wrogiej, stronniczej, plugawej Gazety Wyborczej. Jak pani Beata przyznała – ci, którzy tracą władze boja się, to ci protestują, wyciągają nieświadomych ludzi na ulice. Jak minister Zero powiada – skończyły się konfitury, sprawy pod prokuratora, itd.
    Amok i euforia nie ustępują z głów PiSowskich.

    PAD, to nie bardzo udolny, a zuchwały zuchwałością Prezesa polityk na takim urzędzie.
    Pzdr, TJ

  29. Znalezione bez szukania czyli zwykle potkniecie w ciemnosciach (dewaluacji słów ciąg dalszy.)
    „Historia zatoczyła koło. Równo 30 lat temu SB zainstalowała w moim mieszkaniu podsłuch, który utrzymywali przez ponad rok, jak cienie chodzili za mną, pod nieobecność dorobionym kluczem wchodzili do domu i przeglądali szuflady, w pracy przenieśli do pokoju z ich agentem, który codziennie przeglądał mi teczkę, poza kolejka założyli telefon w domu tylko po to by podsłuchiwać rozmowy. Trwało to do samego końca komuny, I teraz prawdopodobnie spotka mnie to samo i kto to zrobi. Nie SB tylko ci którzy z bezpieką walczyli. Okazuje się że nie chodziło im o zmianę zasad funkcjonowania państwa, tylko o zamianę ról. Bardzo to przykre, Tyle osób w imię prawdziwej wolności obywateli, w imię demokracji siedziało w więzieniach i wszystko na marne.”

  30. Daniel Passent
    28 grudnia o godz. 17:29

    Pan Redaktor jak zwykle na takim poziomie ogólności (haseł i zaklęć), że trudno dyskutować.

    Ale spróbujmy.

    Jak wiadomo w sądach rozpatruje się sprawy wedle kolejności napływania, ponieważ każdy jest równy wobec prawa. Nie ma spraw ważniejszych, bo dotyczą ludzi bardziej wpływowych, to chyba jasne? Inaczej było w TK, co stwarzało ogromne pole do manipulacji. Przykład z ostatnich miesięcy: sprawa OFE leżała sobie w TK 2 lata i ostatecznie orzeczenie w sprawie ustawy o OFE wyszło z Trybunału …. tuż po wyborach (sic). Można się domyślać dlaczego – aby nie denerwować wyborców PO w trakcie obu kampanii wyborczych. Z kolei inne ustawy, bliskie sercu opozycji, jak ta o TK, trafiały pod obrady natychmiast. Czy taka praktyka TK na pewno była manifestacją państwa prawnego? Czy raczej była charakterystyczna dla systemu o cechach oligarchicznych?

    Rozpatrywanie przez TK spraw przez 2/3 składu sędziowskiego ma głęboki sens, zwłaszcza w polskich warunkach ostrego podziału politycznego. Obowiązek orzekania w składzie 2/3 całego składu TK spowoduje, że poglądy polityczne sędziów i ich związek z siłami politycznymi praktycznie nie będą miały żadnego znaczenia. Inaczej niż przy orzekaniu przez trzech sadzów żadne „partyjne” werdykt nie będzie mógł zapaść. Zatem liczyć się będzie wyłącznie zgodność aktu normatywnego z Konstytucją. TK robił więc będzie to do czego został powołany.

    Nie ma w Konstytucji RP zapisu o zwykłej większości podczas orzekania TK? Gdyby Parlament chciał takiej regulacji to by zapisał w Konstytucji RP. Widocznie jednak nie chciał, jeśli zdecydował, że TK podejmuje swe orzeczenia większością głosów, nie precyzując jaką większością. Konstytucja RP bardzo ogólnie wypowiada się o TK, ponieważ jego szczegółową organizację pracy reguluje ustawa o TK.

  31. Olborski
    „Równo 30 lat temu SB zainstalowała w moim mieszkaniu podsłuch (…) Trwało to do samego końca komuny”.

    Ponieważ nie chyba byłeś opozycji to zapewne podejrzewali cię o szpiegostwo.

    „I teraz prawdopodobnie spotka mnie to samo”.

    Nie dodawaj sobie znaczenia. Nie histeryzowałeś, kiedy PO potroiła liczbę podsłuchów w stosunku do czasów przed objęciem władzy.

  32. tejot
    28 grudnia o godz. 17:21

    TJ,

    moze przemowi do ciebie przyklad niemiecki skoro masz problem z PISowskim.

    Federal Constitutional Court of Germany

    „Decisions by a senate require a majority. In some cases a two-thirds vote is required (§ 15 IV 1 BVerfGG).”

    (4) Im Verfahren gemäß § 13 Nr. 1, 2, 4 und 9 bedarf es zu einer dem Antragsgegner nachteiligen Entscheidung in jedem Fall einer Mehrheit von zwei Dritteln der Mitglieder des Senats. Im übrigen entscheidet die Mehrheit der an der Entscheidung mitwirkenden Mitglieder des Senats, soweit nicht das Gesetz etwas anderes bestimmt. Bei Stimmengleichheit kann ein Verstoß gegen das Grundgesetz oder sonstiges Bundesrecht nicht festgestellt werden.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Federal_Constitutional_Court_of_Germany

  33. Maja
    28 grudnia o godz. 17:56

    „to chyba ostatnia nadzieja czerwonych”

    ” … czyżby prokurator stanu wojennego, Piotrowicz, robił teraz za Konrada Wallenroda w PiSie”?

    Maju droga, Piotrowicz był prowincjonalnym prokuratorem i partyjnym szarakiem, który w 1989 dostał bardzo dobrą opinię od miejscowej Solidarności.

    Nie wypominam ci, Cimoszewiczów, Borowskich, Rosatich, Święcickich, Katarsińskich-Śledzińskich, bo to zbyt łatwe . A nie słyszałem, by „S” ich rekomendowała po upadku komuny.

    Nie mam problemów z dawnymi czerwonymi, o ile teraz zachowują się przyzwoicie. Gorzej jak pouczają Polaków o demokracji.

  34. Autor pisze: „Prezydent Andrzej Duda strzelił sobie dzisiaj w stopę”.
    Zadziwiająca łagodność w ocenie. Bo Duda, „jagielloński” dr praw, po niecałym pół roku urzędowania sponiewierał i skompromitował najwyższy urząd RP. Z pełna premedytacją i cynizmem. Nic Dudy nie usprawiedliwia !

  35. „Ponieważ nie chyba byłeś opozycji to zapewne podejrzewali cię o szpiegostwo.”
    Zapewne … da sie zauwazyc jakas nerwowosc w tym zdaniu ale „filozofia chlewa” ( rzucanie czym popadnie wieprzom po oczach ) to nie jest i nie bedzie moim ulubionym zajeciem , czyli tradycyjnie – kma

  36. tejot

    „Większość, to więcej niż 50 %, a nie jak trąbią PiSowscy propagandziści – nie wiadomo co to jest większość, większości są różne, konstytucja rzekomo nie mówi o jaką większość chodzi, dla tego w ustawie o TK trzeba było doprecyzować te większość, itd.”.

    Strzelasz sobie w stopę. Wszystko <50 proc. będzie większością. Konstytucję RP należy czytać wprost – tak jak brzmi po polsku – bez z góry narzuconej interpretacji. Konstytucja RP zaś mówi o większości, nie precyzując jakiej. Stąd w ustawie o TK, która reguluje prace Trybunału, można to różnie ująć, ale zawsze musi być większość. Gdyby Zgromadzeniu Narodowemu chodziło o zwykłą większość, to by to napisało w Konstytucji RP. Skoro tego nie ma, to znaczy, że szczegółowe rozwiązanie tej kwestii zależy od ustawy o TK, czyli od większości sejmowej. W każdym razie – zgadzamy się – musi być większość, nie może być mniejszość. Ale zauważ, czy w związku z fanaberią Rzeplińskiego TK obradujący w trzyosobowym skaldzie zgodny był z duchem Konstytucji RP, która mówi o większości?

  37. Polska w swojej obecnej postaci geograficznej to nie tylko postpeerelowski , ale także poststalinowsk relikt , który staje się od PPR, przez PZPR, SLD , PO i aż do PiSu , łupem kolejnych parti politycznych i to właściwie , tak jak przy TK powinno staczyć jako argument do jej zaorania , albo ?

  38. Jadwiga Staniszkis: Nawet jak nie miałam teorii, która by mi pasowała, to ją wymyślałam

    No i pani profesor wymyśliła sobie właśnie teorię o „gwałtownie rosnącej popularności” Nowoczesnej, (do której należy jej córka) oraz o nieuniknionym podziale w PiS.

    Ale bliski mi jest ten jej pogląd: Dziwię się prawnikom, którzy zgodzili się wejść do Trybunału w dwuznacznych okolicznościach. Rozumiem, że to są wysokie apanaże, dziewięcioletnia kadencja, sowita emerytura. Każdy by chciał.

  39. wiesiek59 17:16

    „Według PiS, Państwo to nie twór, a DWÓR…..”

    Wiesiek, uwazaj z takimi ad hoc stwierdzeniami bo niezwykle latwo jest ich ostrze obrocic w dowolna strone. Np. „Według PO, Państwo to nie twór, a DWÓR…. (Najjasniejszego Donalda Tuska)”. Przeciez tez dobrze pasuje.

    Generalnie, Polska jako kraj o dominujacej tradycji agrarnej i kondycji swiatopogladowej opartej mocno na fundamencie kontr-reformacji jast blizsza krajom takim jak Ukraina, Albania czy Litwa niz demokracjom post-reformacyjnym, jak np. Holandia czy UK, ksztaltowanych na konceptach epoki industrialnej, ktore to koncepty niestety dosc szerokim lukiem Polske praktycznie ominely. Takie sa realia, czy sie to komus w Polsce podoba czy nie. Tak to widac z zagranicy.

    Tak wiec ten Dwor, o ktorym piszesz, w rozumieniu solidarnosci plemiennej/klanowej, lecz na pewno nie w sensie Dworu np. w Wersalu, jest dla takich krajow jak Polska czyms zupelniej naturalnym, to jest wlasnie ta polska tradycja, tak jak bigos i flaczki wolowe.

  40. anur
    28 grudnia o godz. 16:37

    „Moim zdaniem, momentem przełomowym był 3 grudnia, kiedy p. Duda w swoim telewizyjnym orędziu oświadczył, że nie przyjmie ślubowania od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.

    W ogóle nie rozumiesz tej sytuacji prawnej. Kilka dni wcześniej 25 listopada mamy Uchwałę Sejmu w sprawie stwierdzenia braku mocy prawnej uchwały Sejmu z dnia 8 października 2015 r . (o wyborze przez PO-PSL „piątki na zapas”). Powód jest prosty, brak mocy prawnej, błędy proceduralne, procedowanie według dwu aktów prawnych, w dodatku niespójnych (słynne „lub”, „oraz”) itp.

    W tej sytuacji Prezydent RP nie mógł przyjąć ślubowania od „piątki”, bo nie może naruszać kompetencji Sejmu. Wcześniej też nie mógł, bo ustawa o TK, ale też poprawki do niej, była zaskarżana do TK przez PiS oraz dwukrotnie PO.

    PO łamała prawo, PiS je wykorzystuje na swoja korzyść – po prostu ma lepszych prawników.

    Duda i Kaczyński mają doktoraty z prawa.
    Poszukajcie sobie jakiegoś dobrego prawnika, ale na Boga, nie Rzeplińskiego. 🙂

  41. o co ten caly kwik, skoro Konstytucja RP Rozdzial VIII art.197, jasno mowi: „Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa.”, czyli wladza ustawodawcza ma prawo ustalac reguly organizacji TK.

    http://www.arslege.pl/organizacja-trybunalu-konstytucyjnego-odeslanie/k15/a5432/

  42. Tak a propos inwigilacji, bo to też temat dnia, bo straszą inwigilacją – choć temat nie podjety przez Daniela Passenta.

    Portal Latkowskiego kulisy24.com informuje, że 4 dziennikarzy dawnego tygodnika Wprost z powodu udziału w publikacji taśm z archiwum „Sowy i przyjaciół” przez pół roku od wybuchu afery objetych było nielegalnymi podsłuchami.

    Jak podaje portal:

    „Operacja miała niejawny, zakamuflowany charakter i odbywała się poza wiedzą sądów i prokuratury. Prowadziło ją Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji, czyli jednostka, której celem jest dbanie o czystość szeregów policji. Inwigilacji nie odnotowano w rejestrze. To pozwalało omijać zgody sądów i prokuratury.

    – To nie jedyny przypadek podejmowania sprawdzenia i brak wpisywania do rejestru przez poprzednią ekipę. Poza waszym uczyniono tak w kilkudziesięciu innych przypadkach – usłyszeliśmy.

    Oczywiście nikt w BSW formalnie nie odnotowywał, że inwigilowani są dziennikarze. Podsłuchy zakładano nie na nazwisko, a na indywidualny, własny numer IMEI, który jest przyporządkowany aparatowi, z którego korzystamy, mimo że zleceniodawcy doskonale wiedzieli, kto się nim posługuje. Nasz informator: –To miało czysto operacyjny, głęboko skryty charakter. Nie odnotowano tego w rejestrze, by zatrzeć ślady.”

    Co ciekawe, jak sobie przypominam, dziennikarze byli w pełni świadomi inwigilacji co niejednokrotnie sugerowali. I to nie dlatego, że znali jakieś szczegóły czy konkrety. Po prostu realistycznie zdawali sobie sprawę, że z racji wykonywanego zawodu jej podlegają. Zresztą nie tylko elektronicznej inwigilacji.
    Jak napisał kilka miesiecy temu jeden z dziennikarzy, akurat nie z tej grupy: „Takie są realia pracy i trzeba nauczyć się z tym jakoś żyć”.

    Może dlatego dziennikarze zgłaszają stosownym organom przypadki swej inwigilacji bez wiekszego przekonania i rutynowo – bez wiekszej nadziei na zmianę praktyk inwigilacyjnych.

    Przypadek inwigilacji dziennikarzy Wprost zainteresował szefa MSW Blaszczaka. Dziś oswiadczył, że przyjrzy się sprawie.

    No i powodzenia w tym przyglądaniu … . Z ktorego zapewne nic nie będzie wynikać.

    Całość tekstu o inwigilacji poniżej

    http://kulisy24.com/nasze-sledztwa/policja-podsluchiwala-dziennikarzy-ktorzy-ujawnili-afere-tasmowa

  43. Dosadna ocena dzialalnosci tandemu Francja-Niemcy w Parlamencie Europejskim. Zaszokowane i bezradne miny Hollande i Merkel – bezcenne! 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=HSSK-9uSckg

  44. BBC pisze: „Poland court reforms signed into law despite protests”

  45. Mauro Rossi
    28 grudnia o godz. 18:09
    Nie ma w Konstytucji RP zapisu o zwykłej większości podczas orzekania TK? Gdyby Parlament chciał takiej regulacji to by zapisał w Konstytucji RP. Widocznie jednak nie chciał, jeśli zdecydował, że TK podejmuje swe orzeczenia większością głosów, nie precyzując jaką większością. Konstytucja RP bardzo ogólnie wypowiada się o TK, ponieważ jego szczegółową organizację pracy reguluje ustawa o TK.

    Mój komentarz
    Rossi, nie lawiruj. Piszesz jak gdyby nigdy nic – „nie ma w Konstytucji RP zapisu o zwykłej większości podczas orzekania TK”.

    W konstytucji jest następujący zapis:

    Artykuł 190, punkt 5:
    Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów.

    Zapis ten mówi, że orzeczenia TK zapadają większością głosów”. Większość głosów jest to więcej niż 50 %, czyli więcej niż ½. Rossi, matematyka, a w tym logika jeszcze funkcjonują na tym świecie, w Polsce od szkoły podstawowej wzwyż.

    Interpretowanie terminu „większość” użytego w konstytucji jako niesprecyzowanego lub terminu „luźnego” pozwalającego na inną interpretację w ustawie, jest gwałceniem konstytucji, hucpą, bezczelnością i wmawianiem dziecka w brzuch.

    Konstytucyjne słowo „większość” oznacza więcej jak 50 %. Zawężanie większości do „co najmniej 2/3” jest sprzeczne z Konstytucją w artykule 190.5, ponieważ wyklucza z większości konstytucyjnej przedział od 1/2 do 2/3. Większość, to jest przedział od więcej jak ½ do 1, a nie od 2/3 do 1.

    Rossi, Twoje tłumaczenia są jak objaśnianie uchwał KC PZPR, które wyznaczały kierunki, trendy i zadania, a przy ich wdrażaniu żaden prawnik, czy inny interpretator nie miał nic do gadania.
    Po prosty mowa-trwa i nie Twoja klocku sprawa – tak się załatwiało kiedyś objaśnianie ducha prawa niepokornym.
    Rossi, dzisiaj odkurzasz czołobitnie i gorliwie ten partyjny model z lat 50-tych i 60-tych, który już wyszedł z użycia, lecz wg prezesowych rojeń ma nadal rację bycia.
    Pzdr, TJ

  46. Panie Danielu
    Czy ja aż tak bardzo jestem nie tegest wobec coraz bardziej zwartej grupy politruków PIS na pana blogu?
    Już kolejny mój post „spada” dzięki moderatorom, do których ma pan „bezgraniczne zaufanie”.
    No to Do Siego Roku
    mag

  47. https://www.youtube.com/watch?v=hmO-LTWHEeI&feature=youtu.be

    Bajki Obrońców Demokracji: O tym jak Lis szukał faszyzmu
    (wersja niemiecka z napisami)

  48. Ujemne konto Dudy rośnie, a zegar sprawiedliwości dziejowej bije dla niego i całego PiS-u.

  49. mag

    Nie poddawaj się tak łatwo, please. Nie tylko Ty masz takie problemy 🙂

  50. tejot
    28 grudnia o godz. 19:52

    „Artykuł 190, punkt 5:
    „Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów.
    Zapis ten mówi, że orzeczenia TK zapadają większością głosów”. Większość głosów jest to więcej niż 50 %, czyli więcej niż ½.”.

    Większość 2/3 to też jest więcej niż 50 proc. .
    Skoro Konstytucja nie precyzuje jak ma być większość to znaczy, że kwestię tę reguluje ustawa o TK. Jest tylko warunek, wynikający z logiki, aby było to co najmniej 50 proc. plus 1. Inaczej nie będzie to większość.

    Ustawa o TK organizuje całą pracę Trybunału. Konstytucja umiejscawia TK w systemie prawnym RP, wiec siłą rzeczy robi to na pewnym poziomie ogólności.

  51. Bar Norte
    28 grudnia o godz. 19:31

    „Tak a propos inwigilacji, bo to też temat dnia, bo straszą inwigilacją …”.

    Chodzi o starą ustawę PO-PSL, którą w związku z orzeczeniem TK należało poprawić, ale przez 18 miesięcy PO nie zdążyła lub nie chciała.

    Natomiast „Wyborcza” od dwóch dni straszy „pisowską ustawą i powszechną inwigilacją”.

    Nie pamiętam, aby „Trybuna Ludu” bywała aż tak kłamliwa i napastliwa. A jeśli, to bywało w tym więcej inteligencji i mniej jadu.

  52. mag
    28 grudnia o godz. 19:53

    a kim ty jestes, ze wyzywasz ludzi od „szmat”, polecasz „wziąć mordę w kubel”, itd., a pozniej placzesz, ze twoje komentarze nie przechodza, czyzbys nie wiedziala ze chamstwo na blogu jest banowane.

  53. Dawno już temu poeta pisał: Skumbrie w tomacie…. Chcieliście to k…wa macie. I te brudne paluchy w literę V. Pękam ze śmiechu.

  54. Jacek, NH
    28 grudnia o godz. 20:19

    i takie kreatury probuja ksztaltowac polska rzeczywistosc, to juz zupelny odlot.

  55. Mauro Rossi

    Wiem kto zawalił i dla czego.

    Ale w tej chwili istotne jest, że fundacja Panoptykon, która co mogła to robiła by okiełznać w ostatnich latach zakusy inwigilacyjne PO, z której zdaniem się z tego powodu liczę, ma do złozonego 23 grudnia projektu istotne zastrzeżenia.

    https://panoptykon.org/sites/default/files/stanowiska/panoptykon_ustawa_o_policji_opinia_27.12.2015.pdf

    Na miejscu rządzącej wiekszosci bym wziął te zastrzeżenia pod uwagę.

  56. Korekta

    Oczywiscie: „dlaczego”

  57. Wall Street Journal: „Poland Takes Tougher Tack With EU.

    Political tensions stoked by the EU’s migration crisis have flared in Poland, causing an influential member in the bloc’s east to take a more confrontational stance with Brussels.”

    Do rzeczy, bez zbednej histerii.

  58. więcej niż ½.”.
    Większość 2/3 to też jest więcej niż 50 proc. .
    Skoro Konstytucja nie precyzuje jak ma być większość to znaczy, że kwestię tę reguluje ustawa o TK. Jest tylko warunek, wynikający z logiki, aby było to co najmniej 50 proc. plus 1. Inaczej nie będzie to większość.

    Mój komentarz
    Rossi, Twoje pojęcie o prawie, procedurach dotyczących głosowań najlepiej ilustruje powiedzenie przytoczone powyżej przez Ciebie – „aby było to co najmniej 50 proc. plus 1” Inaczej nie będzie to większość.”

    To powiedzenie pokutuje jeszcze gdzieś na najniższych szczeblach różnych drabin wyborczych, gdzie głosujący nie bardzo się orientują w logice wyborczej i ciągle powtarzają jak mantrę – 50 % plus jeden.

    Otóż Rossi, nie ma takiej reguły. Jeśli masz nieparzystą liczbę głosujących, np. 11, to większość stanowi 6 osób, a 6 osób z 11, to nie jest 50 % plus 1.

    Rossi, zapamiętaj raz na jutro. Większość, to jest więcej jak 50 %. Przy 10 głosujących większość, to jest 6, przy 11 głosujących większość, to jest, UWAGA Rossi, też 6, przy 12 głosujących większość to jest 7, przy 13 głosujących , uwaga Rossi, większość, to też 7, itd.

    Rossi podszkol się trochę gdzieś, by bzdur o „50 % plus 1” nie pisać na EP.
    Pzdr, TJ

  59. xmax
    28 grudnia o godz. 19:19

    „o co ten cały kwik, skoro Konstytucja RP Rozdział VIII art.197, jasno mówi: „Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa.”, czyli władza ustawodawcza ma prawo ustalać reguły organizacji TK”.

    Tłumacze to tejotowi, ale on jest odporny na informacje. Jasne że władza ustawodawcza organizuje pracę TK, Konstytucja umieszcza go jedynie w systemie prawnym państwa.

  60. Bandycka demokracja.
    ” System finansowy państwa w którym występuje (prywatny) bank centralny to organizm chorujący na raka.
    Amerykański FED to „urząd”, który znajduje się zupełnie poza kontrolą kongresu, jest mniej przenikalny CIA czy FBI. Jego członkowie wybierani są
    na okres 14lat co wykracza poza kadencję prezydencką i każda z tych osób na pewno jest namaszczona przez Wallstreet. Co najbardziej zatrważające
    rząd USA musi pożyczać pieniądze od prywatnego FEDu na procent czyli defakto, każdy dolar wprowadzany przez rząd w obieg jest obarczony długiem
    ,który musi zostać spłacony poprzez opodatkowanie obywateli USA. Aby w pełni zrozumieć tą chorobę polecam film The Money Master.
    W zasadzie ponownie polecam, gdyż podsunął go niedawno jeden gości tego bloga. Jest to 3h30min dzieło dokumentalne pokazujące wojny, spiski, morderstwa,
    recesje, bezrobocie, sterowanie koniunkturą wszystko w celu wprowadzenia pieniądza odsetkowego obarczonego długiem względem pewnej wąskiej elity. Szok i inny poziom świadomości świata. Bądźcie wytrwali: https://www.youtube.com/watch?v=gY_olm7bH4k

  61. gasch
    https://www.youtube.com/watch?v=n_lDIZshVXs – Stefan o FED, stopach itd.

    @3r3
    aktualnie narody są spacyfikowane (przynajmniej „zachodnie”, w tym Polski). Każdy kto promuje szeroki dostęp do broni palnej kreowany jest na szaleńca. Powstała za duża luka między rządem (państwem) a narodem (obywatelami) jeśli chodzi o „zdolności bojowe”. Dzisiaj nie ma chętnych ruszyć z widłami na czołgi.
    Druga sprawa. Kiedyś rządy były mniejsze. Jasny był podział „my” naród, „oni” władza. Wiadomo było dokładnie kogo lać. Dzisiaj jest inaczej. Połowa społeczeństwa stoi po stronie władzy, bo od niej dostaje co miesiąc na chleb. Budżetówka, emeryci, mundurowi, urzędnicy nie staną po stronie prywatnych przedsiębiorców („prywaciarzy”).
    A i część prywaciarzy żyje z kroplówki państwa (usługi dla gmin, lasów państwowych, instytucji itp.).
    Dziel i rządź, zawsze się sprawdza. Rozwój technologi i wzrost wydajności pracy pozwolił na sytuację nieznaną nigdy wcześniej. Mniejszość pracująca utrzymuje pasożytującą na niej większość. Proporcje 1:1 już dawno zostały przekroczone. Pewnie bliżej już do sytuacji gdzie 1 pracuje na 3 czy 4.
    Rubikon przekroczyliśmy, zobaczymy jak to się skończy.

  62. Giez 20:42
    ”Amerykański FED to urząd, który znajduje się zupełnie poza kontrolą Kongresu”.

    To jest najzwyczjniej nieprawda. Cienka propaganda.

  63. Giez
    28 grudnia o godz. 20:38

    „Bezwolna marionetka prezesa”.

    Nonsens, to jedna drużyna, warto to zrozumieć inaczej tylko się frustrujesz.

    Jedna drużyna – jak Komorowski i PO-PSL.

    Taki przykład: wiesz dlaczego Komorowski wyznaczył wybory na 25 października br. – termin najpóźniejszy z możliwych? Chodziło tę „piątkę sędziów na zapas”. Gdyby wyznaczył wybory parlamentarne na 1 października to kadencja nowego Sejmu musiałby się zacząć 1 listopada (Prezydent zwołuje pierwsze posiedzenie nowej kadencji nie później niż 30 po wyborach), a 6 listopada kończyły się kadencje trzech sędziów TK. Czyli wybór tej trójki, jeśłi byłaby wybrana, też byłby niekonstytucyjny jak i „dwójki”.

    Grało się, czy nie grało? Jedną drużyną, prawda?
    Chyba że Komorowski to marionetka Kopacz? 🙂

  64. 3gr
    Ja się łatwo nie poddaję, ale to Gospodarz zaprowadził takie, a nie inne porządki.
    Niedobrze mi się robi, gdy patrzę na to przedziwne panoptikum, jakie wyhodował na własnej piersi jeden z najwybitniejszych dziennikarzy polskich kilku ostatnich kilkudziesięcioleci.
    Nie to, że czuję się „lepsza”, czy cóś, ale chyba po prostu normalna w potocznym tego słowa znaczeniu. Na przykład nie wyznająca religii smoleńskiej, czy nie uznająca sekty o. Rydzyka ani „przewodniej roli partii PIS w życiu narodu”. (ok 19 % tego narodu dało się na to nabrać , nie wiedząc co to będzie za przewodniość).
    Dlatego nie mogą mnie obrazić xmaxy i inne indywidua, bo to nie są partnerzy w jakiejkolwiek dyskusji na jakimś w miarę przyzwoitym poziomie.
    Dziwię się tylko np. Rossiemu, że tkwi w tym towarzystwie. Może odpowiada mu, że jest ten „najmądrzejszy w gminie”?
    Życzę ci Trzy groszu wszystkiego dobrego, bo nie wiem, czy tu zajrzę przed Nowym Rokiem
    mag

  65. Bar Norte
    28 grudnia o godz. 20:27

    „Ale w tej chwili istotne jest, że fundacja Panoptykon …”.

    Ok. tylko dlaczego jedna fundacja ma coś społeczeństwu narzucać? Dlaczego ustawodawca ma słuchać kilkunastu ludzi, którzy się skrzyknęli? To tak w kwestii ogólnej.

    Polowie mają szerszy mandat. Trzeba pamiętać, ze fundacje bywają poręcznym narzędziem do manipulacji i lobbingu. Moim zdaniem zbyt duża liczba fundacji, NGO i firm lobbystycznych czyni system demokratyczny mniej przejrzystym

  66. wiesiek59
    28 grudnia o godz. 20:44

    „Rubikon przekroczyliśmy, zobaczymy jak to się skończy”.

    W wyniku przekroczenia tej niepozornej rzeczki w północnej Italii Rzym stał się najpotężniejszym państwem w dziejach świata. Cywilizacyjnie Europa bardzo wiele zawdzięcza tej decyzji Cezara.

    Więc nie narzekaj – dobrze się skończy. Za 8 lub 12 lat będziecie może mieli swój rząd. 🙂

  67. mag
    28 grudnia o godz. 21:02

    „Dziwię się tylko np. Rossiemu, że tkwi w tym towarzystwie”.

    Mag, ja od czasów studenckich zawsze byłem antyestablishmentowy.
    Trochę mnie to kosztowało, ale ogólnie nie narzekam.

  68. Mauro Rossi
    28 grudnia o godz. 20:41

    Mauro,
    to niewazne ze ty masz racje, TJ jest tu na blogu azeby tlumaczyc lemingom, oni potrzebuja przetlumaczenia/obrobki jednego prostego zdania z Konstytucji, przez „speca” od narracji.

  69. ..jeden czlowiek doslownie jeden !!!! demoluje Polske a my jak te barany idziemy pod noz!! TRZEBA COS ZROBIC !!!! (deokratycznie )

  70. mag
    28 grudnia o godz. 21:02

    twoj poziom zalatuje rynsztokiem od dawna, dlatego masz problemy.

  71. tejot
    28 grudnia o godz. 20:37

    „Większość, to jest więcej jak 50 %”.

    Once more.

    Piszesz o tzw. zwykłej większości, natomiast Konstytucja RP nic nie mówi o zwykłej większości, tylko konkretnie o większości. I tego się trzymajmy. Większość 2/3 to też matematycznie jest większość, bo np. 1/3 to byłaby mniejszość, więc mielibyśmy sprzeczność z Konstytucją RP. Ale podpisana dziś przez Prezydenta RP nowelizacja ustawy o TK przewiduje konieczność orzekania w składzie co najmniej 13 posłów. To jest na pewno większość w stosunku do liczby sędziów TK (15).

    Jaśniej chyba nie można.

  72. z wywiadu u Moniki Olejnik:

    „Ten mit, że ja, czy posłowie PO konsultowali ze mną cokolwiek czasie plenarnego posiedzenia godzinnej przerwy, po prostu była godzinna przerwa, o którą poprosili posłowie PiS , ja z wiceprezesem trybunału panem profesorem Biernatem siedzieliśmy, zaczęli do nas podchodzić posłowie, czekałem również na posłów PiS, rozmawialiśmy właśnie o życiu, o fajnych rzeczach osobistych”

    http://niezalezna.pl/uploads/still2015/145133369711357874356.jpg

  73. Mauro Rossi
    28 grudnia o godz. 21:25

    moze TJ zrozumie na przykladzie niemieckiego sadu, czym jest wiekszosc 2/3.

  74. Maja
    28 grudnia o godz. 17:34
    Zobacz co napisałem pod poprzednim wpisemgospodarza

    http://passent.blog.polityka.pl/2015/12/24/od-serca-i-od-rozumu/#comment-722546

  75. Droga mag

    Każdy normalny człowiek myśli tak, jak Ty. (Mauro Rossi musi być traktowany specjalnie, ponieważ to on zostanie redaktorem naczelnym Polityki po dobrej zmianie.)

    Pan Gospodarz prawdopodobnie wydał polecenie moderatorom, żeby wycinali komentarze radykalne ujemnie i dodatnio. Musimy się nauczyć, jak powiedzieć swoje, bez przekraczania tej dodatniej granicy.

    Wiem, że nie jest to łatwe ani dla Ciebie, ani dla mnie – ale jestem pewien, że w końcu nam się uda.

    Dzięki za życzenia noworoczne – życzę Ci szampańskiej zabawy sylwestrowej.

    Trzy grosze

  76. Mauro Rossi
    28 grudnia o godz. 20:41
    xmax
    28 grudnia o godz. 19:19
    „o co ten cały kwik, skoro Konstytucja RP Rozdział VIII art.197, jasno mówi: „Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa.”, czyli władza ustawodawcza ma prawo ustalać reguły organizacji TK”.
    Tłumacze to tejotowi, ale on jest odporny na informacje. Jasne że władza ustawodawcza organizuje pracę TK, Konstytucja umieszcza go jedynie w systemie prawnym państwa.

    Mój komentarz
    Rossi, nie kręć, że tejot cokolwiek pisał o organizacji pracy TK.
    Organizację pracy TK oraz tryb postępowania przed TK określa ustawa. Ja ani słowem nie napisałem o trybie postępowania „przed TK”.
    Pisałem o zapadaniu orzeczeń TK większoscią głosów, co nakazuje Konstytucja w Artykule 190.5 i czego tym samym nie może zmienić żadna ustawa, ani organizująca pracę TK ani kwicząca, ani POwska, ani PiSowska, ani naprawcza.

    Głosowanie nad orzeczeniami w TK, o czym mówi Konstytucja, to nie jest „tryb postępowania przed TK” ani element „organizacyjny TK”. To jest określony dokładnie wymóg konstytucyjny nakazujący zapadalność orzeczeń TK większością głosów, co oznacza na całym świecie (oprócz enklawy PiSu) więcej jak 50 %.

    Ale takie niuanse są do pominięcia przez twardo naprawiających Trybunał, Konstytucję i państwo entuzjastów PiSu. Dla nich najważniejszym prawem jest prawo silniejszego. Kto ma większość, ten decyduje o wszystkim, a jakieś tam przepisy konstytucyjne nie mogą być przeszkodą w realizacji najwyższych celów.

    PISowi chodzi przede wszystkim o pomijanie Konstytucji. PiS z aprobatą przyjął oświadczenie generalnego politologa Sejmu RP Kukiza o tym, że TK jest zawalidrogą przeszkadzającą w naprawie państwa. Nieco inny wariant tej politologicznej maksymy powtarzają na EP entuzjaści PiSu – Trybunał Konstytucyjny do zaorania – wołają.
    Pzdr, TJ

  77. Hallo Panie Pasencie !
    Dzięki za tekst.
    Mały człowieczek w bardzo małej marynarce / co za wstyd, bo ma dużo pieniędzy/, podpisał ustawę dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego RP.
    Andrej Duda, przez chwilę prezydent w Polsce, ponoć prawnik, po edukacji w UJ, dał kolejny blamaż.
    Czy jest klakierem niby naczelnika według niedobrego socjalisty Józefa P., Jarka Kaczyńskiego brata z Gruzji Protasiuka, kierownika lotu wśród strzałów …..
    Tak mi wstyd, za partie dyktatury w terazniejszej Polsce, partie prokoscielną,Prawo i Sprawiedliwość !!!!
    Jarku Kaczyński, czy wróciłeś do żoliborskiej posiadłości ….
    Klakierzy Jarka dominują ….

    Rakoczy

  78. Bar Norte,

    „Portal Latkowskiego kulisy24.com informuje, że 4 dziennikarzy dawnego tygodnika Wprost z powodu udziału w publikacji taśm z archiwum „Sowy i przyjaciół” przez pół roku od wybuchu afery objetych było nielegalnymi podsłuchami.”

    Przeciez te ujawnione publicznie podsluchy to jeden z wiekszych gwodzi do trumny PO. Oczekiwales, ze sie nie beda mscic? Stad sie wziela tez cala dyskusja, w ktorej w charakterze strony (niestety!) udzial wzial rowniez redaktor Passent, czy nalezy karac podsluchujacych czy podsluchiwanych. Tyle, ze wbrew intencjom inicjatorow tej gry pozorow, to tylko dolalo oliwy do „ognia gniewu ludu”, w ktorym polegla koalicja PO-PSL.

  79. Mauro Rossi

    „tylko dlaczego jedna fundacja ma coś społeczeństwu narzucać?”

    Po pierwsze to Panoptikon nic nie narzuca. Fundacja zajmuje się to problematyką od lat, zna się na niej i sformułowała swoje uwagi.

    Tak jak wcześniej formułowała krytyczne uwagi pod adresem projektów peowskich. Przepraszam, projektów autorstwa służb specjalnych, które autoryzowało jedynie PO.

    W tym przypadku fundacja robi to samo.
    Przedstawia krytyczne uwagi do projektu dotyczącego inwigilacji, który spłodziły służby specjalne a PiS wziął ten orwellowski syf na swoje barki.
    Jak wcześniej PO.

    Po drugie fundacja Panoptykon adresuje swe uwagi do posłów partii rządzącej a nie do społeczeństwa.
    Ona swe uwagi formułuje w imieniu społeczeństwa, w trosce o jego prawa zagrożone przez państwo i adresuje je do posłów.
    Fundacja w tym przypadku działa w interesie społecznym, który nie jest tożsamy z interesem służb specjalnych.
    Jak na razie interes służb prezentują posłowie PiS.

    Dlatego w dobrej wierze radziłbym wiekszosci rządzącej jednak dogadać się z Panoptykum – w interesie społecznym.
    To moim zdaniem byłoby dla rządzących politycznie opłacalne.

  80. @ sceptyczny
    Jeśli chodzi o:
    „Mała prośba o oświecenie mnie, maluczkiego: dlaczego TK „nadawał się do zaorania”? Tylko proszę o fakty a nie o propagandę w stylu tow. prok. Piotrowicza.”

    Na tym polega cała tragikomedia, że metody PiSu są antydemokratyczne a nawet dyktatorskie i nie do przyjęcia, ale to nie znaczy, że w niektórych sprawach nie mają oni racji.

    Spróbuję wyjaśnić jeden z problemów. Chodzi o tzw. „domniemanie konstytucyjności stanowionego prawa”, czyli o zasadę, że każda ustawa jest konstytucyjna dopóki TK nie orzeknie że nie jest. Otóż nie ma w konstytucji artykułu, który by o tym mówił. Tę zasadę wyinterpretował sobie trybunał sam. Tak się składa, że jest ona na korzyść TK. Bo jeśli każde prawo jest konstytucyjne dopóki inaczej nie orzeknie trybunał to on sam urasta do rangi najważniejszego w Polsce organu. Tylko od jego zdania zależy czy coś jest zgodne z konstytucją czy nie, czyli czy jest w Polsce prawem czy nie.

    Jednak nie tego chciał Suweren ustanawiając konstytucję, gdyż zapisał, że „Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio chyba że konstytucja stanowi inaczej” (art. 10). W ogromnej większości artykułów konstytucji nie stanowi ona „inaczej”. Jest też w innym miejscu Konstytucji zapis o sądach, które mogą przedstawić TK pytanie o zgodność aktu normatywnego z Konstytucją (art. 193). Zwróć jednak uwagę na słowo „mogą”. Ono oznacza, że Suweren ustanawiając konstytucję przewidział, że sądy mogą się też nie zwracać z takim pytaniem. Czyli co? Że same mogą uznać że akt jest niezgodny z konstytucją. I to także Suweren ustanawiając konstytucję przewidział, bo zapisał co jest w RP źródłem prawa (art. 87) i tam konstytucję wymienił przed ustawami i umowami międzynarodowymi. Innymi słowy z artykułu 10 i 87 wynika, że jako obywatel mogę się na nie powołać przed urzędem lub organem przed którym mam interes prawny i następnie powołać się bezpośrednio na przepis konstytucji (np. o zakazie cenzury, prawie do obrony, ochronie macierzyństwa itd. – jest na prawdę wiele praw na które można się powołać za pomocą konstytucji). Jeśli jakiś przepis ustawy stanowi w mojej sprawie inaczej niż konstytucja to jest on nieważny z mocy samej konstytucji, gdyż zasada konstytucyjna jest ponad nim. Jeśli tym organem przed którym staję jest sąd, to może on w takiej sytuacji spytać się TK o zgodność z konstytucją, ale – jak wspomniałem – nie musi.

    No więc rzecz w tym, że TK robił co mógł żeby temu zapobiec. Gdyby bowiem do tego dopuścił nie byłby wcale jedynym organem rozstrzygającym o zgodności z konstytucją. Wprowadził więc niepisaną (dosłownie niepisaną) zasadę „domniemania konstytucyjności” i w ten sposób załatwił wszystkich potencjalnych „konkurentów”, którym mogłoby się marzyć stosowanie konstytucji bezpośrednio. W tej sytuacji doprowadził jednak do następujących fatalnych zjawisk:
    1. Każda, nawet mało istotna albo potencjalna wątpliwość musi być rozstrzygana przez TK, gdy tymczasem w sprawach oczywistych mogły by tu rozstrzygać sądy powszechne a nawet inne organy poprzez zastosowanie bezpośrednio konstytucji ponad złymi przepisami ustaw.
    2. Domniemanie konstytucyjności uniemożliwiło to i w ten sposób znacznie zwiększyło liczbę spraw przed TK.
    3. Sprawa o rozstrzygnięcie przed TK zapada zwykłą większością 5 osobowego składu, co oznacza że 3 sędziów decyduje o tym czy prawo jest prawem czy nie jest, a przecież Suwerenowi ustanawiającemu konstytucję chodziło o to by prawo było stanowione przez co najmniej 231 posłów i 51 senatorów a nie przez 3 sędziów.
    4. Z czasem każdy artykuł każdej ustawy zostanie oceniony przez TK, co de facto robi z TK trzecią izbę parlamentu.
    5. Zaprzecza to ogólnej zasadzie konstytucyjnej co do TK, w której – jak się wydaje – chodzi o to by TK rozstrzygał spory o to czy przepis jest zgodny z konstytucją w sprawach trudnych i niejednoznacznych, a nie o to by trzyosobowo oceniał czy prawo jest prawem, czy nie.
    6. Powoduje, że konstytucja stanowi zbiór zasad przeznaczony tylko dla elit czyli dla władzy a nie dla zwykłych obywateli, co bardzo przeszkadza tworzeniu społeczeństwa obywatelskiego.

    A teraz – jak widać sam TK będzie musiał złamać zasadę „domniemania konstytucyjności”, którą tak zapamiętale wprowadzał i ocenić nową ustawę o TK w oparciu o konstytucję. Ale może to przybliży nas bardziej do społeczeństwa obywatelskiego.

    Chcę jeszcze zaznaczyć, że w żadnych wyborach nie głosowałem na PiS ani wystawianych przez PiS kandydatów do różnych funkcji.

  81. Jeszcze a propos „czarnej komedii”.

    „Dzień świra” Koterskiego w ankiecie „Polityki” uznany został jednym z 10 najlepszych filmów 120-lecia.

    Red. Pietrasik o tym filmie: satyryczny (auto)portret inteligenta zdegradowanego, z którym zapewne i dzisiaj może się utożsamiać wielu widzów
    No dobrze, ale żeby aż tak?

  82. Mauro Rossi
    28 grudnia o godz. 21:25
    tejot
    28 grudnia o godz. 20:37
    „Większość, to jest więcej jak 50 %”.
    Once more.
    Piszesz o tzw. zwykłej większości, natomiast Konstytucja RP nic nie mówi o zwykłej większości, tylko konkretnie o większości. I tego się trzymajmy. Większość 2/3 to też matematycznie jest większość, bo np. 1/3 to byłaby mniejszość, więc mielibyśmy sprzeczność z Konstytucją RP. Ale podpisana dziś przez Prezydenta RP nowelizacja ustawy o TK przewiduje konieczność orzekania w składzie co najmniej 13 posłów. To jest na pewno większość w stosunku do liczby sędziów TK (15).
    Jaśniej chyba nie można.

    Mój komentarz
    Rossi, nie kręć bez zahamowań.
    To nie ja piszę o większości, to konstytucyjny przepis (Art 190.5) nakazuje zapadalność orzeczeń TK większością głosów. Większość głosów, to jest więcej jak 50 % głosów. Rossi, tu się nic więcej nie da wymodzić.

    Nowelizacja Ustawy o TK przeforsowana przez PiS w parlamencie zawiera przepis niezgodny z Konstytucją w kwestii zapadalności orzeczeń TK, bowiem przepis w znowelizowanej ustawie mówi, że zapadalność ta ma być większością co najmniej 2/3 głosów, co wyłącza konstytucyjną większość w zakresie od więcej jak 50 % do mniej jak 2/3.

    Żadna ustawa nie może zawierać przepisu ograniczającego przepis konstytucyjny. Większość, to jest więcej jak 50 %. Konstytucja w przypadku tak jednoznacznego terminu zastosowanego w jednoznacznie określonej czynności (zapadalność orzeczeń TK) nie może i nie powinna podawać nadmiarowej interpretacji w rodzaju – większość ponad pięćdziesięcioprocentowa. Większość, to jest większość, czyli więcej jak połowa, a nie 50 % plus jeden.

    Interpretacja tego przepisu Konstytucji przez konstytucjonalistów PiSowskich jest beznadziejnie głupia, naiwna, ignorancka prawnie, wymuszona.
    Pzdr, TJ

  83. Nieźle dobrana para, Cimoszewicz i Zoll, proponują teraz zmasowany opór (Cimoszewicz wzywa do strajku) środowiska sędziowskiego przeciw nowelizacji ustawy o TK. – pisze „Wyborcza”.

    Czy jednak środowisko sędziowskie nie powinno najpierw oczyścić się zanim zacznie naprawiać w Polsce demokrację?

    W 2009 r., ambasador USA w Warszawie – w depeszach do Waszyngtonu (Wikileaks)

    (…) brak uczciwości wśród polskich prokuratorów i sędziow – choć trudne do udowodnienia, a korupcja jest powszechna. W Polsce, (sądownictwo to) relikt komunizmu… powolne postępowania sądowe i długie śledztwa i długie areszty tymczasowe… niedoświadczeni entry-level sędziowie tworzą zwartą grupę, która cieszy się niemal całkowitą bezkarnością i brakiem nadzoru(…)

    (…)Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia jest „grupą quasi-lobbingową”.)(…)

    (…)jest coraz bardziej oczywiste dla większości Polaków, że reforma sądownictwa jest konieczna, aby Polska zostawiła prawne dziedzictwo komunizmu za sobą(…)”.

  84. @tomide100,
    dziękuję za dodatkowe wyjaśnienia, które jeszcze bardziej mnie utwierdzają w przekonaniu, że TK to prawdziwy bubel.

  85. Cherubinek

    „Przeciez te ujawnione publicznie podsluchy to jeden z wiekszych gwodzi do trumny PO.”

    To nie tylko o czterech z Wprost chodzi, bo w rozmaitych innych sprawach podobno też inwigilowano rozmaitych dziennikarzy. Po prostu by ich swobodnie podsłuchiwać „podczepiano” ich sztucznie pod rozmaite dochodzenia.

    Ale mam wątpliwość czy z tego będzie jakaś grubsza polityczna afera, bo zarówno PiS jak i PO mają podobną słabość do inwigilacji przeciwników politycznych – i nie tylko.

    W praktyce, od lat, wygląda to tak, że stronnicy PO nie mają nic przeciwko temu by peowskie państwo po orwellowsku inwigilowało społeczeństwo.
    Co do tego zawsze wśród pewowców była zgoda.
    Tyle, że się Panoptykon czepiał o prawa człowieka.

    Podobnie stronnicy PiS nie mieli i nie mają nic przeciwko powszechnej inwigilacji przez pisowskie państwo.
    I jednych i drugich w tym zakresie charakteryzuje moralność Kalego.
    My podsłuchiwać to ok. A nas podsłuchiwać to niewybaczalne.

    A na tym korzystają służby dzięki czemu RP bije europejskie rekordy inwigilacji elektronicznej.

  86. Panie Redaktorze,
    dla czego nikt nie broni sedziow Trybunalu. Tych urzedujacych i wybranych a nie zaprzysiezonych. Dorabia im sie gebe uslurznych partyjniakow a niedlugo zrobi z nich oszustuw , lumpow i kretaczy.
    Kto ich zastapi ? Jakich ludzi psyla PiS i posle na stanowiska sedziow . Czy odmowia przyjecia apanazy i po zakonczeniu pracy w Trybunale odpowiedniej emerytury ?

  87. Bar Norte,

    „I jednych i drugich w tym zakresie charakteryzuje moralność Kalego. My podsłuchiwać to ok. A nas podsłuchiwać to niewybaczalne. A na tym korzystają służby dzięki czemu RP bije europejskie rekordy inwigilacji elektronicznej.”

    Trafna obserwacja. Na pocieszenie moge tyko dodac, ze Polska nie jest jedyna w tym wzgledzie. Podobnie jest w Gwatemali, Hondurasie i Paragwaju.

  88. tejot
    28 grudnia o godz. 22:08

    ” … konstytucyjny przepis (Art 190.5) nakazuje zapadalność orzeczeń TK większością głosów. Większość głosów, to jest więcej jak 50 % głosów”.

    2/3 (13/15) to jest właśnie większość głosów, bo to z całą pewnością więcej niż 50 proc. Gdybyś ersytycznie był bardziej pomysłowy, to mógłbyś użyć argumentu, że skoro TK ma składać się z nieparzystej liczby 15 sędziów (a stosowane są składy orzekające 9 i 5-osobowe – także liczby nieparzyste), to może chodziło o zwykłą większość? Ale jednak tego nie ma w Konstytucji RP.

    Ale co ja ci będe podpowiadał. 🙂

    „Nowelizacja Ustawy o TK przeforsowana przez PiS w parlamencie zawiera przepis niezgodny z Konstytucją”.

    Bo ty tak uważasz na podstawie dość oryginalnej „matematyki”? 🙂
    Ustawa o TK ma domniemanie konstytucyjności. Jest ważna od dziś. Na razie nikt jej nie zaskarżył.

  89. tomide100
    28 grudnia o godz. 22:02
    3. Sprawa o rozstrzygnięcie przed TK zapada zwykłą większością 5 osobowego składu, co oznacza że 3 sędziów decyduje o tym czy prawo jest prawem czy nie jest, a przecież Suwerenowi ustanawiającemu konstytucję chodziło o to by prawo było stanowione przez co najmniej 231 posłów i 51 senatorów a nie przez 3 sędziów.

    Mój komentarz
    Argumentując analogiami można wpaść w swoją własną pułapkę.

    Przykład
    Sejm uchwalił przepis, który mówi, że orzeczenia TK zapadają większością co najmniej 2/3 głosów. Argumenty za takim przepisem PiS miał niby poważne (pomijam fakt, że przepis taki jest niezgodny z Konstytucją) – TK orzeka w sprawach ustrojowych, jego orzeczenia są ostateczne, itd., a więc nałóżmy wymóg na TK – co najmniej 2/3 głosów, aby orzeczenie było uchwalone.

    Z drugiej strony PiS zupełnie pominął jeszcze bardziej istotny argument. Dlaczego, jeśli jest to tak ważna sprawa – to 2/3, tak kluczowa, to dlaczego parlament nie przegłosował jej większością 2/3, tylko większością ponad 50 %, hę?

    TK musi głosować orzeczenia większością 2/3, a Sejm nie musi, może większością ponad 50 %. Sejm obowiązek głosowania w TK większością 2/3 przegłosowuje większością ponad ½. Wygląda to dziwnie.
    Pzdr, TJ

  90. „Nowelizacja Ustawy o TK przeforsowana przez PiS w parlamencie zawiera przepis niezgodny z Konstytucją”.
    Bo ty tak uważasz na podstawie dość oryginalnej „matematyki”?

    Mój komentarz
    Rossi, nie unoś się z tą matematyką jakoby oryginalną. Przytoczona przeze mnie matematyka, to elementarz dostępny każdemu absolwentowi szkoły powszechnej.
    Pzdr, TJ

  91. O UE:

    „Występuje też w bieżącej konfiguracji jeszcze jeden czynnik, jest to rosnące w całej Unii społeczne rozczarowanie rządzącymi elitami. Nowa prawicowa polityka w Europie nie pasuje do prostej dychotomii liberalizm – nie-liberalizm, sygnalizuje natomiast potencjalnie trwałą zmianę sympatii społecznych, która może przeorganizować kluczowe założenia projektu europejskiego. Brak zaufania do obecnych elit europejskich szybko staje się motorem napędowym polityki w UE. Chodzi tu o coś więcej niż woltę w stronę nie-liberalizmu, jak to w większości określały media, a mianowicie o coraz bardziej rosnący sceptycyzm społeczny wobec zdolności elit do zaproponowania rozwiązań problemów występujących w całej UE.

    Europa może być u progu głębszej i potencjalnie trwałej zmiany politycznej, której znakiem rozpoznawczym jest nowego rodzaju polityka masowa, karmiąca się społecznym lękiem o przyszlosc.

    Unia Europejska od początku była projektem napędzanym przez elity, a widoczny rozpad niewypowiedzianego kontraktu między europejskimi elitami a ludem, stanowiącego element członkostwa w UE, stanowi realne ryzyko dla jej przyszłości. Dziś europejska opinia publiczna coraz częściej przekonana jest, że elity nie tylko źle zarządzały najpoważniejszymi kryzysami na kontynencie (czego najnowszym i najbardziej sugestywnym przykładem jest kryzys uchodźców), ale też że ludzie w najmocniej dotkniętych problemami krajach, niezależnie od tego, czy mówimy o kryzysie w strefie euro, czy o masowej migracji, stracili zdolność do kształtowania swojej przyszłości, mając u władzy w kraju polityków, którzy albo nie odpowiadają za swoje czyny, albo nie mają politycznej siły. Rosnące poczucie, że elity nie oferują podstawowego poziomu bezpieczeństwa i minimum stabilności gospodarczej jest zarzewiem buntu, który sięga głębiej niż zwykłe narzekanie na niedostatki demokracji. W najbliższej przyszłości najpewniej czekają nas zmiany składu parlamentów krajowych na skalę, której nie znamy od dekad.

    Zakrawa jednak na ironię, że wewnątrz Unii Europejskiej, instytucji, u której źródeł znajduje się dziedzictwo Drugiej Wojny Światowej z powtarzanym jak mantra hasłem „nigdy więcej”, dzisiejsze problemy nie są wynikiem niepowodzenia w zapobieżeniu kolejnej wojnie, ale nieudolnego rozwiązywania przez elity wyzwań, które stoją przed Europą w czasie względnego pokoju i prosperity. Rosnący eurosceptycyzm i wzrost znaczenia nacjonalistycznej prawicy w Europie to w mniejszym stopniu powrót historii, a bardziej utrata zaufania do elit i ich zdolności do budowania lepszej przyszłości.”

  92. xmaxiu
    Na szczęście nikt nie traktuje cię na tym blogu poważnie, bo ludzie jednak myślą, niezależnie od różnicy poglądów.
    Zwłaszcza Mauro, któremu się podlizujesz.
    Nie ta klasa kotku!
    Ale najlepszego w Nowym Roku, zgodnie z przydziałem.

  93. Rakoczy
    28 grudnia o godz. 21:47

    „Andrzej Duda, przez chwilę prezydent w Polsce, ponoć prawnik, po edukacji w UJ, dał kolejny blamaż”.

    Oświeć nas zatem w którym konkretnie miejscu?
    Na razie zachowujesz się jak piesek, który podbiegł do latarni i zdarł nogę.

  94. tejot
    „TK musi głosować orzeczenia większością 2/3, a Sejm nie musi, może większością ponad 50 %”.

    Sejm jest liczny i ma bezpośredni mandat społeczny.

  95. Cherubinek

    „Trafna obserwacja”

    Bo tak jest.

    Wyżej jeden z komentatorów zaserwował krążacą po sieci żewną historię, że za sprawą inwigilacji wraca „komuna” – zdawałoby się pogrzebana 30 lat temu.

    Tymczasem każdy rozsądny obywatel RP wie, że owa mityczna „komuna” od lat tu trwa, umacnia się kontrolując coraz głębiej i coraz większe obszary życia.
    I to totalnie, bo już nawet głos w słuchawce telefonicznej nie ostrzega, że to „rozmowa kontrolowana” – jak w 1982 roku.

    Więc mogę jedynie powtórzyć za nękanym inwigilacją dziennikarze – „trzeba nauczyć się z tym żyć”.

  96. anur (11:54) (poprzedniego wpisu Gospodarza)

    „Akt przemocy . Pod osłoną nocy, w zaciszu domowym PiS zgwałci’ł Platformę i Nowoczesną… Problem pojawi się, gdy w wyniku tego incydentu na świat przyjdzie nowa partia, która od samego początku znienawidzi zarówno ojca, jak i matkę.”

    Akt gwaltu, powiadasz, zaistnial? A mnie sie wydalo, ze tam byl consensus.

    Albowiem Ona, jesli sie opierala, to jedynie o kant OS

  97. Mauro Rossi
    Najwyższa pora na diametralną zmianę!
    Przecież to TY jesteś teraz establishmentowy, podobnie jak twój Sancho Panscha, czyli xmax.
    Kaczelnik też, mimo, że trzęsie krajem, wciąż zachowuje nawykowo maniery opozycjonisty, który WALCZY, np. z częścią zmanipulowanego narodu, bo ten wyszedł już dwakroć na ulice wielu miast. Na razie więcej nie zdążył (wyjść) bo były święta.
    Pożyjemy, zobaczymy, co dalej się okaże.

  98. Dwie zgwalcone matki powija, do spolki, jeden plod. To ci dopiero bedzie potomek!
    Jeszcze bedzie w Polszy dobrze, zobaczycie.

    Noo, chyba ze min MON-u nacisnie, z niecierpliwosci, jaki guzik. Wtedy bedzie jeszcze lepiej. Bo przyjdzie walec. I wyrowna te nierownosci

  99. Bar Norte,

    „Tymczasem każdy rozsądny obywatel RP wie, że owa mityczna „komuna” od lat tu trwa, umacnia się kontrolując coraz głębiej i coraz większe obszary życia. I to totalnie, bo już nawet głos w słuchawce telefonicznej nie ostrzega, że to „rozmowa kontrolowana” – jak w 1982 roku.”

    Te opis trafnie posumowuje owoce 25-letniej „transformacji demokratycznej” w PL.

    A swoja droga to bardzo ciekawe, bo tak jak w Oceanie wieksza ryba polyka zawsze mniejsza rybe to w kraju tez jakies „wieksze ryby” podsluchaly u Sowy dzielnych styropianowych BOWiD-owcow. Taki may matrix.

  100. @tejot
    Akurat przepis ustawy o wyroku zapadającym 2/3 głosów jest niekonstytucyjny moim zdaniem.

    Wg nowej ustawy do wydania wyroku potrzeba 9 głosów „za” (z 13 osobowego składu). Jeśli nie ma 9 głosów „za” nie można wydać wyroku i to zarówno o tym, że przepis jest niekonstytucyjny jak i o tym że jest konstytucyjny. I ta „niemożność wydania wyroku” jest właśnie niezgodna z konstytucją, gdyż TK jest organem orzekającym i rozstrzygającym (spory) ostatecznie. To oznacza że jeśli sprawa przed nim stanie to MUSI on wydać wyrok lub MUSI rozstrzygnąć spór. Jeśli jakiś przepis ustawy mu to uniemożliwia to taki przepis ustawy jest w ogóle nie ważny, bo odbiera TK podstawowy sens istnienia: jeśli TK nie mógłby wydać wyroku to nie jest w ogóle potrzebny.

    Jest jeszcze jeden powód dla którego przepis ustawy jest niezgodny z konstytucją. Jeśli w jakiejś sprawie 8 sędziów z 13 osobowego składu jest „za” to:
    – wg ustawy jest to za mało by wydać wyrok „za”
    – jednak wg konstytucji można wydać wyrok, bo konstytucja mówi o „większości” a 8 to większość z 13.
    Skoro konstytucja pozwala na wydanie wyroku to nie może zabraniać tego ustawa, gdyż konstytucja mówi, że przepis konstytucji jest ważniejszy niż ustawy (art. 87).

    TK trzeba zmienić, ale w drodze konsensusu elit i po głębokiej dyskusji, a nie za pomocą dyktatorskich ustaw. Taka zmiana jest pozbawiona sensu, gdyż przez następną ekipę zostanie po prostu odwołana.

    Pozdrawiam

  101. Taki maly matrix (mialo byc).

  102. @xmax 28.12.2015; 18:15 i 18:18

    czy xmax rozumie w ogole co xmax linkuje?

    W przepisie na szarlotke mojej cioci Jadzi tez jest wiekszosc 2/3 (wiekszosc jablek nad reszta).
    Odnosze takie wrazenie, ze xmax po prostu porownuje „Birnen mit Äpfeln”, w wolnym tlumaczeniu, gdzie Rzym a gdzie Krym?

    Z powazaniem
    lg.

    @tejot; 28.12, 17:57

    Apropos Äpfel,
    sorry, ale chyba Anne Applebaum.
    Przy Twojej precyzji wypowiedzi od razu „rzucilo mi sie w oczy”.

    Pozdrowienia
    lg.

  103. mag
    28 grudnia o godz. 22:47

    „Przecież to TY jesteś teraz establishmentowy”.

    No co ty, może za kilka lat PiS stanie się establshemntowy. Wtedy pewnie przejdę do opozycji.

  104. Mauro
    Za kilka lat? Przecież Uny idą jak burza i biorą wszystko jak leci. JUŻ są establishmentowe.
    Na co ty czekasz? Przylącz do mnie, choć nie jestem jeszcze „zorganizowana” formalnie, ale duchowo – tak!

  105. 2016 oryginalny kalendarz z Wladimirem Putinem. Topless, of course!
    http://junkee.com/all-hail-president-putin-ruler-of-nation-and-hearts/71350

  106. mag: Zdaję sobie sprawę, że wolałaby Pani inne towarzystwo na blogu, ale tutaj nie ma żadnych bramkarzy, którzy wpuszczają lub nie – zależnie od poglądów. Regulamin mówi wyraźnie, co jest niedopuszczalne, a poza tym nie przewiduje selekcji. Tutaj wolno tyle, ile w Konstytucji. Sądzę, że na tym blogu, podobnie jak w ogóle w Sieci, widać aktywność, czasami wręcz niepohamowaną, niektórych blogowiczów, o poglądach – delikatnie mówiąc – innych niż Pani. Potrafią pisać 10-20 razy na dobę. Wyraźnie chcą dominować. Kampania wyborcza pokazała, że sympatykom prawicy się chce – „im się chce” – im się chce być aktywnymi w Sieci, pisać na blogu, im się chce zakłócać spotkania z wyborcami, im się chce zakłócać odczyty, wystawy, wykłady i przedstawienia teatralne, skandować na stadionach, zakłócać manifestacje itd. Nie należy się zniechęcać, nie należy dać się zakrzyczeć, tylko robić swoje. Tak, jak to pokazał prof. „Rzepliński w Kropce nad i”. Cierpliwie i stanowczo.

  107. Obecna sytuacja w Polsce nasuwa mi analogie do lotu Tupolewa TU-154M w dniu 10 kwietnia 2010 roku, w ktorym przy sterach samolotu siedza Pan Prezydent Andrzej Duda i Pani Premier Beata Szydlo, Generala Andrzeja Blasika i Prezydenta Lecha Kaczynskiego zastepuja Prezes Jaroslaw Kaczynski i jego Doradcy, a pasazerami jest Narod Polski.
    Final tej Polskiej Szarzy znamy wszyscy!
    P.S. Drogi Czytelniku, jesli juz przeczytales – teraz zamknij oczy i… wyobraz sobie, ze jestes pasazerem tego samolotu…
    Z pozdrowieniami JC

  108. tomide100
    28 grudnia o godz. 22:56

    „Akurat przepis ustawy o wyroku zapadającym 2/3 głosów jest niekonstytucyjny moim zdaniem. Wg nowej ustawy do wydania wyroku potrzeba 9 głosów „za” (z 13 osobowego składu). Jeśli nie ma 9 głosów „za” nie można wydać wyroku i to zarówno o tym, że przepis jest niekonstytucyjny jak i o tym że jest konstytucyjny. I ta „niemożność wydania wyroku” jest właśnie niezgodna z konstytucją, gdyż TK jest organem orzekającym i rozstrzygającym (spory) ostatecznie”.

    Konstytucja RP nie reguluje trybu orzekania, robi to ustawa o TK. Jeśli nie znajdzie się 9 głosów (spośród wyznaczonych 13 sędziów) do orzeczenia o niekonstytucyjności, to ustawa pozostaje domyślnie konstytucyjna. Chyba dotąd też tak to działało. Przeciez TK nie orzeka z własnej woli tylko z zaskarżenia o niekostytucyjność. Przy 9 sędziach też można nie znaleźć większości 5 głosów do wydania orzeczenia o niekonstytucyjności aktu normatywnego. I co wtedy? To chyba oznacza, że większość sędziów sądzi, że akt prawny jest zgodny z Konstytucją i oddala sprawę.

    „To oznacza że jeśli sprawa przed nim stanie to MUSI on wydać wyrok lub MUSI rozstrzygnąć spór”.

    TK w istocie nie jest władzą sądowniczą, więc ja o wyroku bym nie mówił tylko o orzeczeniu, tak jest zresztą w Konstytucji RP. I nieprzypadaniem to się nie nazywa sąd konstytucyjny tylko Trybunał. Brak większości głosów za orzeczeniem o niekonstytucyjności też jest orzeczeniem.

    „Jest jeszcze jeden powód dla którego przepis ustawy jest niezgodny z konstytucją. Jeśli w jakiejś sprawie 8 sędziów z 13 osobowego składu jest „za” to wg ustawy jest to za mało by wydać wyrok „za”.Jednak wg konstytucji można wydać wyrok, bo konstytucja mówi o „większości” a 8 to większość z 13”.

    Konstytucja RP nie reguluje i nie organizuje prac TK, ani zasad jego działania – robi to ustawa o TK. Konstytucja RP Art. 197: „Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa”. Na podstawie SAMEJ Konstytucji RP TK nie mógłby się nawet zebrać.

  109. mag
    28 grudnia o godz. 23:14

    „Za kilka lat? Przecież Uny idą jak burza i biorą wszystko jak leci”.

    Poprzedni zostawiali wszystko opozycji? Którzy i ile? Jeśli ktoś ma rządzić musi mieć do tego narzędzia.

    The winner takes it all.
    🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=92cwKCU8Z5c

    Kaczyński ma tyle władzy ile dało mu społeczeństwo. Skorzystał też z głupoty lewicy, ale trudno go winić za „strategię” lewicy.

  110. Coraz większy jazgot inteligentów sportretowanych przez Koterskiego, . Kiedy przeżyją orqazm przesilenia ?
    Jak pisze Rymkiewicz w „Reytanie” : „Trzeba więc wybierać – albo będziemy ludźmi rozsądnymi i stracimy Polskę; albo będziemy ludźmi szalonymi i przyczynimy się do jej ocalenia”.
    Mam nadzieję , że prezydent pragnie ocalić Polskę przed wasalizmem inteligentów tak świetnie obnażonych w filmie Koterskiego.

  111. Panie Jacku, NH,
    nieładnie, a nawet brzydko: Pański komentarz („Rzecz na którą żadna ze stron nie zwróciła uwagi….”) jest żywcem zerżnięty z dzisiejszego (28.12.2015) wstępniaka redaktora „Wprost” p. Wróblewskiego, vide: http://www.wprost.pl/ar/528305/Wroblewski-Czasem-nie-wystarczy-miec-racje/
    Następny Pański komentarz, zamieszczony 2 minuty po pierwszym, jest, wypisz, wymaluj, twittem p. Janeckiego, vide https://twitter.com/st_janecki/status/668158063875104768

    Choć, jak zauważyłem, jest Pan b. odporny na uwagi o Pańskich „komentarzach”, to jednak zapytam: za głupców ma Pan nas, czytelników blogów „Polityki”?

  112. Krasnal uczy sie wszystkiego od Obamy.
    Oburzenie paserow z Luksemburga wynika z zagrozenia lichwiarskich interesow a nie zagrozenia demokracji.
    Dyktowanie decyzji Sadowi Najwyzszemu,podsluchiwanie obywateli, aresztowania bez powodu- wszystko to juz robi aparat panstwowo-korporacyjny w USA.
    pic robi to jedynie bardziej niezgrabnie.

  113. Gospodarzu,

    Profesor Rzeplinski moze i cierpliwie oraz skutecznie perorowal w „Kropce nad i” . I niech mu za to bedzie chwala.

    Za co mu sie najmniejsza chwala nie nalezy to jego przyzwolenie – jesli nie sprawczosc sama – niekonstytucyjnego powolania dwoch sedziow TK w czerwcu. Przeciez kto jak kto ale on, sam prezes TK, powinien byl wiedziec czego robic nie wolno.

    Ze dokonujac takiego obciachu, owczesny rzad dostarczal tylko, i to na tacy, pretekstu nowemu rzadowi po wyborach do rozroby konstytucyjnej, powinna byla wiedziec pani premierzyca 1m Kopac(z). A ona najwyrazniej nie wiedziala.

    Zenua, Ekscelencjo. Naprawde

  114. Mam pytanie do Gospodarza, jako do specjalisty w sprawach dyplomacji.
    Otóż Minister Ziobro w Radiu ZET w wywiadzie z Moniką Olejnik straszył sędziów Trybunału Konstytucyjnego prokuraturą: „To nie tylko brzydko pachnie. To, moim zdaniem, pachnie prokuraturą. To jest poza kompetencjami Trybunału, żeby jechać do Chin, gdzie jest jedynowładztwo partyjne i są łamane prawa człowieka. Pojechali na koszt podatnika! Ile to kosztowało? Niech zwrócą te pieniądze. Mur chiński oglądali, rikszą się przejechali w Szanghaju czy w Pekinie? Po co oni tam jechali? Uczyć się praworządności chińskiej „? Niezależnie od poglądów na politykę Pekinu, czy ministrowi rządu RP wypada wypowiadać takie opinie? Ciekawe, co na to minister Waszczykowski? Według mnie rzeczywiście nieładnie to pachnie ale nie z powodu wyjazdu sędziów TK do Chin, lecz z powodu tej wypowiedzi ministra, w kontekście możliwego jej wpływu na rozwój relacji polsko – chińskich.

  115. @Mauro Rossi
    W sumie to nie powinienem podejmować tu dyskusji, bo każdy może uważać co chce (nawet jeśli jest sędzią TK), ale jednak trzeba niektóre rzeczy sprostować.

    – „więc ja o wyroku bym nie mówił tylko o orzeczeniu, tak jest zresztą w Konstytucji RP”. Mówimy o konstytucji RP? A co o tym sądzisz?: Art. 174: „Sądy i Trybunały wydają wyroki w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej.”
    – Widocznie Trybunał Konstytucyjny nie wie, że nie może wydawać wyroków. Sam zobacz co wyprawiają, np. 9 grudnia wydał WYROK: http://trybunal.gov.pl/rozprawy-i-ogloszenia-orzeczen/wyroki/art/8792-nowelizacja-ustawy-o-trybunale-konstytucyjnym/
    – nie ma czegoś takiego jak „tryb orzekania” jest „tryb postępowania”. „Orzekanie” to wydawanie wyroku.
    – „Konstytucja RP nie reguluje i nie organizuje prac TK, ani zasad jego działania”. Mylisz się: konstytucja reguluje częściowo postępowanie przed trybunałem. Artykuły 190-193 to właśnie najważniejsze zasady postępowania przed trybunałem
    – „Jeśli nie znajdzie się 9 głosów do orzeczenia o niekonstytucyjności, to ustawa pozostaje domyślnie konstytucyjna” W Konstytucji nie ma czegoś takiego jak „domyślna konstytucyjność ustawy”. „Domniemanie konstytucyjności” to zasada analizy prawnej, którą sędziowie trybunału stosują przy ocenie zgodności z konstytucją. Ale nawet sami sędziowie uważają, że jeśli jakiś przepis został zaskarżony to w ten sposób stracił dziewictwo „konstytucyjności”, gdyż wtedy trzeba orzec jak jest (konstytucyjna czy nie). Pomiędzy teoretykami prawa trwa od lat spór czy ta zasada domniemania konstytucyjności powinna być stosowana tak szeroko jak obecnie, zwłaszcza że – jak powiedziałem – nie jest nigdzie zapisana. Orzekanie o „zgodności” (a nie „niezgodności”) jest zapisane w art. 188. Jeśli więc przepis trafia przed trybunał i nie ma większości 2/3 „za” to trybunał nie może orzec ani o zgodności ani o niezgodności i jest dokładnie tak jak napisałem.
    – „TK w istocie nie jest władzą sądowniczą” – jest dokładnie odwrotnie, patrz art. 173 konstytucji
    – Powołujesz się na art. 197 Konstytucji, który mówi o organizacji trybunału (czyli np. siedzibie, księgowości, poborach itp.) oraz trybie postępowania przed trybunałem. Ustawa może regulować szczegółowo tryb postępowania ale on nie może być sprzeczny z zasadami już określonymi w konstytucji.
    – „Na podstawie SAMEJ Konstytucji RP TK nie mógłby się nawet zebrać.” Oczywiście, że mógłby. Właśnie dlatego jest te kilka artykułów, które regulują podstawowe sprawy związane z postępowaniem: kto jest stroną, jak są powoływani sędziowie, jak ma zapaść wyrok, kogo dotyczy wyrok i kto ma się do niego zastosować. To zupełnie wystarczy.

    Z resztą i bez tych zapisów także by mógł, gdyż jest odrębną władzą. Pewnie uznasz że to niemożliwe. No, to odpowiedz sobie na pytanie: jak zebrał się i wydał wyroki trybunał w Norymberdze? Na podstawie ustawy uchwalonej przez Bundestag, zgodnej z konstytucją III Rzeszy, na której była kontrasygnata kanclerza Hitlera?

  116. @Gospodarz, 23:23

    Idąc za ciosem

    Prezesowi TK wolno brac pod lupe WSZYSTKIE sprawy w panstwie polskim, ktore mogą dotyczyc konstytucji. Tej szeroko rozumianej. Rozchodzi sie o zgodnosc z Ustawą Zasadniczą absolutnie WSZYSTKICH rozwiązan prawnych. Wlącznie, i przede wszystkim, z ORDYNACJA WYBORCZA.

    Poswiecilem nieco swojego drogocennego czasu na swiatowy przegląd spraw z ordynacjami wyborczymi zwiazanymi. I niech mi Pan wierzy, nie znalazlem ani jednego przypadku, gdzie by doszlo do tego co sie zdarzylo 25 pazdziernika w Polsce.

    Jedna piąta wyborcow – niecale 6 z prawie 31 milionow – zaglosowala na PiS i partia ta otrzymala 51% mandatow poselskich. Jakim cudem to sie moglo stac?

    Ano stalo sie to cudem wadliwej, jak sto mefistofeli wadliwej, ordynacji wyborczej. Podpartej ZA WYSOKIMI, jak na potrzeby Polski, progami wyborczymi, 5 i 8%. W Polsce nie ma PRZESADNEJ ilosci partii kwalifikujacych sie do przystepowania do wyborow. A progi wyborcze zostaly wymyslone tylko w celu zlikwidowania przesadnosci w ilosci partii, startujacych w wyborach.

    To, do czego doszlo w ostatnich wyborach, to rowniez wina TK. Tego TK, ktory przez cwierc wieku zezwalal na funkcjonowanie systemu wyborczego, ktory w koncu doprowadzil do aberracji.

    Ordynacja wyborcza, oparta na liczeniu glosow archaiczna metoda D-Hondta, NAKAZALA transfer glosow oddanych na utrącone przez progi wyborcze partie ZLEW, RAZEM i KorWIN, na potrzeby wysforowanej na pierwsze miejsce partii PiS. Tylko dzieki temu transferowi glosow LEWICY, na potrzeby PRAWICY, PiS zdobyl wiekszosc parlamentarna. Inaczej, PiS mialby te swoje ok. 40% mandatow i dzisiaj bysmy nie mieli o czym rozmawiac.

    Bo nowej ustawy o TK by nie przeglosowano w sejmie

  117. W TVN („Kropka nad i”) A. Rzepliński powiedział:

    – TK składa się obecnie z 18 sędziów, ale tylko 10 może orzekać;

    – TK zajmie się uchwałami Sejmu w sprawie powołania sędziów TK;

    – TK i sędziowie działa wyłącznie w oparciu o Konstytucję;

    Jednym słowem sędzia Rzepliński oznajmił, że nie będzie przestrzegał prawa.

    Jednocześnie sędzia TK prof. Marek Zubik także dziś stwierdził (dla TVN24), że „wskazywanie, kto ma być sędzią i kto nim jest, nie należy do kompetencji Trybunału Konstytucyjnego”.

    oraz :
    „Problem z należytym obsadzeniem TK jest na pewno problemem ustrojowym – stwierdził prof. Zubik. Dodał, że dzisiejsze orzeczenie stwarza możliwość rozwiązania tego problemu”.

    Czyli prof. Zubik w zasadzie wypowiedział posłuszeństwo Rzeplińskiemu.

    Klip dedykowany prof. Rzeplińskiemu, który dziś bohatersko zmagał się w TVN z bezlitosną Moniką Olejnik.

    https://youtu.be/GGkg5ytaXlA
    (proszę jednak uważać, można zakrztusić się ze śmiechu – oglądanie na własną odpowiedzialność)

    Głos w sieci po rozmowie z M. Olejnik: „Rzepliński albo na prochach albo z początkami otępienia z cechami urojeń królewskich”.

  118. tomide100
    29 grudnia o godz. 0:42

    ” Widocznie Trybunał Konstytucyjny nie wie, że nie może wydawać wyroków. Sam zobacz co wyprawiają, np. 9 grudnia wydał WYROK”.

    http://trybunal.gov.pl/rozprawy-i-ogloszenia-orzeczen/wyroki/art/8792-nowelizacja-ustawy-o-trybunale-konstytucyjnym/

    Art. 190.5. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów. (Konstytucja RP).

  119. Oj, Duda strzelił sobie w stopę? Niech tylko nie strzela w drugą bo nie będzie mógł chodzić po wodzie. A taki błogosławiony przecież.

    @mag

    Wiesz co, właśnie mi przyszło do glowy że przeczytam felieton (jak zawsze) wrzucę swoje trzy eurocenty i tyla, pisowskich politruków przewijam. Szkoda nerw.

  120. Nefciu,

    Jam z tobom

  121. pic to male piwo.
    Ostoja demokracji za oceanem wyposaza jednostki sluzb ochrony terytorialnej ( Department of Homeland Security) w kule dum-dum, zakazane przez Konwencje Genewska

    https://www.rutherford.org/publications_resources/john_whiteheads_commentary/turning_america_into_a_battlefield_a_blueprint_for_locking_down_the_na

    a zaden lichwiarz z Luksemburga ani Naczelny Kaznodzieja z Czerskiej nie protestuja.

  122. @Mauro Rossi

    „Art. 190.5. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów. (Konstytucja RP).”

    No co za uparty człowiek…

    Tak dla Twojej informacji: W Polsce sądy prowadzą postępowania, w toku których podejmują czynności procesowe, do których między innymi należy wydawanie orzeczeń. Orzeczeniami wydawanymi w toku postępowania są postanowienia i nakazy. Natomiast orzeczenie rozstrzygające o kwestii będącej przedmiotem postępowania nazywa się WYROKIEM.
    Gdy konstytucja mówi o orzeczeniach to ma na myśli postanowienia nakazy i wyroki. Nakazy i postanowienia nas tu nie interesują bo były wydawane jedynie w czasie postępowania i jego dotyczą. Interesuje nas tylko orzeczenie rozstrzygające czyli WYROK.

  123. Orzeczenia i wyroki. To te roznice siem bierom z dymokracyji.

    Wiecie. Zarty siem konczom. Czy ktos wie o co to biega? Sprobujmy popatrzec

    Orzeczenia TK zapadaly, przez 8 ostatnich lat, i nikt tego guano nie nie wcielal w zycie. Ponad 50 ich belo, tych orzeczen. Ani jedno nie zostalo wcielone w zycie przez koalicje PO-PSL. Przez cale 8 lat rzadzacej koalicji. Dlaczego tak siem dzialo?

    Ano dlatego, ze nie bylo najmniejszego wymogu konstytucyjnego wcielania w zycie orzeczen TK. Wiec ich nie wcialano. Z automatu nie wcielano.

    Wiec jesli teraz ma byc inaczej, to zrobmy to inaczej. Albo wcielamy orzeczenia TK. Albo nie.

    Takiego pojebstwa nie znajdziesz nigdzie indziej w swiecie. Believe you me

  124. tomide100
    29 grudnia o godz. 1:53

    Ok. nie każde orzeczenie jest wyrokiem, choć każdy wyrok będzie orzeczeniem.
    Teraz jest jasne, nie mógłbyś tak od razu?
    W każdym razie thx.

  125. @ Orteq
    Jeśli wyrok orzeka o niekonstytucyjności trybunał wyznacza czas na zmianę przepisu przez sejm. Jeśli w wyznaczonym czasie przepis nie zostanie zmieniony to przestaje obowiązywać. Sejm nie musi go zmieniać, wtedy on automatycznie wygasa.

    „Niewykonane wyroki” to zabieg marketingowy. Przepis uznany za niekonstytucyjny albo może jeszcze obowiązywać, bo sejm ma jeszcze czas na zmianę, albo przestał obowiązywać automatycznie bo czas na zmianę już upłynął, albo jego zmiana nie ma sensu, bo cała ustawa zmieniła swoją konstrukcję i teraz tego przepisu już w niej w ogóle nie ma. Dlatego nie można powiedzieć że wyroki są niewykonane, bo jeśli są one niewykonane to wykonują się same.

  126. Humaniści doprowadzą ten kraj do zguby 😉

    Mauro: słowo „większość” oznacza przewagę liczebną! Jeśli konstytucja posługuje się tym terminem, zaś ustawa ustala próg większości na 66% – to zarazem stwierdza ona, że 55% czy 60% większości nie stanowi.

    Pomijając matematyczny absurd tej sytuacji – podejrzewam, że istnieje całkiem sporo aktów prawnych, w których – podobnie jak w konstytucji – termin „większość” używany jest bez dodatkowych przymiotników i określenia procentów. I co my teraz, biedni, mamy począć z tym kramem – uznać, że w Polsce większość to co najmniej 2/3? A może nowelizować każdą ustawę i dopisywać jej procenty? Robi się śmieszno i straszno 🙂

  127. media to moga sobie bic na alarm; musztarda po obiedzie;
    to jasne, ze to nie pis wygral, tylko niedobitki lewicy i platforma przegraly;
    gdyby we francji bylo jak w polsce, to tez marie le pen bylaby u wladzy;

  128. usidlona w milerowskiej demencji lewica nie stawiala przez osiem lat rzadowi prawie zadnego oporu, ktory ograniczal sie wlasciwie do dyskusji o brzozie i mgle,dowcipow o komorowskim i (okropnie nieudolnym) propagowaniu ideologii gender; na deser pozostala mizeria, ale i ja schrzaniono;

  129. a spiaca smacznie w brukselskim hamaku gospodarczej koniunktury platforme nie obudzily ani strzaly na majdanie, ani kanonada nad donem; wtedy to cugle europejskiej polityki wziela do reki szeryfowa aniela i , omijajac w-we, pojechala do minska;

  130. Do Minska, nie myslac o bialym sloniu „Smolensk”. To wazne przy fabrykacji zlota. Wazniejsze od piasku i wody

  131. ”Humaniści doprowadzą ten kraj do zguby …
    .. słowo ”większość” oznacza przewagę liczebną”
    zależy o jaką wielkość mówimy.
    Zresztą od razu ”humaniści” – ja bym raczej pisał ”intelektualiści” . Humaniści to ta wrażliwa na piękno część intelektualistów a co to jest piękno o tym decydują sami humaniści – większością głosów

    Możemy większością nazywać największą z mniejszości.

    Niebezpieczeństwo dyktatury większości polega na ich ukraińskim pojmowaniu w połączeniu ze sprawnością aparatu propagandy XXI wieku.

  132. ”usidlona w milerowskiej demencji lewica ”
    Rzecz nie w demencji.
    Miller już dawno przyjął zasady szeroko pojmowanej poprawności politycznej i tym samym wyeliminował sam siebie i swoją formację z gry, przy okazji pozbawiając na (moje) oko 80% społeczeństwa politycznej reprezentacji.

  133. Dobre masz oko, Indoorku. 80% to wlasnie ci co nie zaglosowali na PiS. Kod ich probuje reprezentowac. Tyle, ze jedynie na ulicach. W sejmie, ani nigdzie przy waadzy, juz nie

    Dobrze chociaz, ze nasze som ulice. Bo kamienice juz nie

  134. tomide100 (2:20)

    „Jeśli wyrok orzeka o niekonstytucyjności trybunał wyznacza czas na zmianę przepisu przez sejm. Jeśli w wyznaczonym czasie przepis nie zostanie zmieniony to przestaje obowiązywać. Sejm nie musi go zmieniać, wtedy on automatycznie wygasa.”

    No dobrze. A co sie dzieje aktualnie? TK orzeka o niekonstytucyjnosci tego i owego ustawodawstwa kaczego, a Kaczy co na to? Czy on cos wygasi ze swoich nowych ustaw ? Z tego co wiadomo, to on mowi wszem i wobec: a wskoczcie mi.

    I tak bedzie przez cale cztery lata kadencji. Tej kadencji, na ktora zostal wybrany w zupelnie demokratycznych, podobno, wyborach.

    Czy znajdzie sie ktos odwazny i w koncu wypowie niewypowiedzialne:

    liczenie glosow metoda D’Hondta jest antydemokratyczne i jako takie uniewaznia wybory.

    TK moglby zaistniec w tej akurat sprawie. W kazdej innej, bedzie mlocil sieczke do czasu az Nadkaczafi zamknie te niezbyt inteligentne twarze. I bedzie po ptokach

  135. Antydemokratycznosc metody D’Hondta wynika z faktu, ze glosy oddane na partie opozycyjne w stosunku do partii wygrywajacej, sa przekazane, w tej metodzie ich liczenia, wlasnie na te wygrywajaca partie. Jest to jawne zaprzeczenie regulom demokratycznym.

    TK nie ma prawa dalej udawac, ze to tylko deszczyk kropi. Szczegolnie w sytuacji wlasnego zagrozenia

  136. Jeszcze raz przypominam, ze antydemokratycznosc liczenia glosow metoda D’Hondta zostala juz dawno temu dostrzezona w swiecie. Z tej przyczyny wymyslono poprawke do ordynacji proporcjonalnej. Jest nia STV. Single Transferable Vote

    http://www.electoral-reform.org.uk/single-transferable-vote

    Poprawka polega na tym, ze kilkumandatowe okregi wyborcze daja wyborcom mozliwosc zamarkowania glosu na NASTEPNEGO W KOLEJNOSCI kandydata. Na wypadek jakby pierwszorzedny kandydat tego wyborcy przegrywalal z kims innym, teraz chodziloby o to, kto bedzie tym drugim, czy trzecim poslem, z tego kilku mandatowego okregu wyborczego. Praktycznosc STV polega zatem na NIEMOZLIWOSCI przekazania glosu, np. oddanego na lewice, partii prawicowej.

    A to wlasnie do tej anomalii doszlo 25 pazdziernika w Polsce. Cale 16% glosow oddanych na partie mocno opozycyjne w stosunku do PiS, metoda D’Hondta podarowala, na tacy, panu prezesowi. I nikt nie podniosl z tego powodu zadnego larum!

    Ten TK, w obecnym skladzie, najwyzszego sortu on nie jest. No bo jesli nie zabiera sie za podstawowe sprawy konstytucyjne, takie jak ordynacja wyborcza, to za co on sie zabiera?

  137. mag
    28 grudnia o godz. 21:02
    Jesteś tutaj wyraźnie wyróżniana. Wielu Ci może zazdrościć. Może to przez wspólnotę Żoliborską? Nic to jednakże nie zmieni. Blog pozostanie jakim był, traktowany na ser mater przez Gospodarza i puszczony na żywioł. Upstrzony parującymi kupami rożnych przybłędów; Orteqów, byków i innych piszących, nudnych cymbałów. Mimo tych wielkich historycznych zasług Gospodarza, blog przynosi mu wstyd i kompromitacje. W efekcie mamy Polskę PiSu, Ziobry, Gowina i innych niebezpiecznych durniów. Skumbrie w tomacie!

  138. Jasny Gie,

    I ja ciebie tez wachac musze. Czy moglbys zmienic, o odrobine, diete? Chodzi o nieznosny zapach wydalanej cebuli

  139. O czosnku nie wspominajoncy

  140. byk

    Dobrze ująłeś historię ostatnich ośmiu lat.
    W sumie nic dodać, nic ująć.

  141. Noo, Gie, zrehabilatowales sie. Tym ostatnim linkiem

  142. Tylko TK moze spowodowac, w nastepnych czterech latach, zmiane w ordynacji wyborczej RP. Bo obecna jest nie do zaakceptowania

  143. Będą odzyskiwać Kasprowy.
    http://wyborcza.pl/1,75968,19403129,plan-odzyskac-kasprowy-wierch.html#MTstream
    Polski, którą przesrali już nigdy nie odzyskają. I mają jeszcze bilion złotych długu.

  144. @ Orteq

    „No dobrze. A co sie dzieje aktualnie? TK orzeka o niekonstytucyjnosci tego i owego ustawodawstwa kaczego, a Kaczy co na to? Czy on cos wygasi ze swoich nowych ustaw ?”

    I to jest prawdziwy problem! Po prostu by sądy działały prawo wcale nie musi być spisane, podobnie jak nie muszą być opisane szczegóły postępowania przed nimi. Sądy sprzed kilkuset lat doskonale radziły sobie bez kodeksów postępowania i ustaw. Bo żeby władza sądowa działała potrzebne są: sędzia i strony. Strony są natomiast wtedy gdy jacyś ludzie chcą by sędzia rozstrzygnął ich spór i CHCĄ RESPEKTOWAĆ TO ROZSTRZYGNIĘCIE. Jeśli nie ma tego ostatniego, czyli któraś strona nie zamierza respektować rozstrzygnięcia, to nie ma sądu. Wtedy sprawiedliwości dochodzi się innymi metodami. Może i bywają one skuteczne ale na pewno są mniej cywilizowane.

    Jeśli zaś chodzi o system dHondta to koniecznie trzeba zaznaczyć, że on jest on ułomny w takiej wersji jaką mamy w Polsce. Można go poprawić na najróżniejsze sposoby. Na przykład można rozdzielić w nim głosowanie na listę i człowieka. Jednak generalnie to jest sposób wyboru, który umożliwia mniejszościom mieć reprezentację w sejmie, co jest w istocie bardzo demokratyczne.

  145. Panie redaktorze Danielu Passent, to co zdarzyło się w poniedziałek 28 grudnia 2015 r. to nie czarna komedia, to polski, ponury dramat. W stopę nie strzelił sobie doktor prawa, absolwent najstarszej polskiej uczelni Uniwersytetu Jagielońskiego w Krakowie, lecz I Obywatel III Rzeczpospolitej Polskiej, prezydent narodu skupionego wokół 5,7 mln. obywateli Polski, czyli ok. 30% uprawnionych do głosowania Polaków i mniejszości narodowych. Jego decyzja o niezwłocznym podpisaniu noweli do ustawy o Trybunale Konstytucyjnej będzie miało reperkusje krajowe i zagraniczne mediów, dziennikarzy i obywateli naszej Ojczyzny, którzy rozumieją na czym polega konstytucyjna zasada trójpodziału władzy, autorstwa Monteskiusza. Z tego tragicznego błędu prezydenta A. Dudy wynikły już dzisiaj poważne konsekwencje polityczne i społeczne. Długie miesiące i lata będzie on musiał się tłumaczyć ze swego konstytucyjnego deliktu.

  146. PiS jest nowym polskim establishmentem , bo przecież według Rossiego ten co zwyciężył bierze wszystko.
    Tak więc na naszych oczach , wcale nie taka nowa elita , staje się w ekspresowym tempie nowym polskim establishmentem i to we wszystkich dziedzinach życia, w myśl zasady zwycięzca bierze wszystko.
    Jest to sytuacja wymagająca jeszcze od wiecznie prześladowanego PiSowców , którymi świat i słusznie zawsze pogardzał, przestawienia się.
    Z tego co widzimy rzeczywisty pisowski establishment nie ma z tym znowu aż takich problemów. Problem leży raczej w ideologicznej nadbudowie tego cierpiącego ugrupowania , które swoją siłę polityczną czerpie z reprezentacji ofiar społecznych procesu transformacji w Polsce.
    Dla tych wszystkich przegranych, których sytuacji także znajdujący się u władzy PiS nie będzie w stanie w zdecydowany sposób poprawić, potrzebny już wkrótce będzie nowy potętniejszy jeszcze jak PO gnębiciela.
    Po wzięciu wszystkiego w Polsce może to być tylko wróg i gnębiciel z poza granic Polski.
    Narodowe przygotowanie artyleryjskie, na żydowskich bankierów, Unię Europejską , Niemcy i Rosję jest już w pełnym toku, tak wiec nie musimy się obawiać, że pisowskiemu establishmentowi zabraknie nieszczęścia , którym będzie mógł obdarzyć wszystkich swoich nieszczęśników.

  147. lg.
    28 grudnia o godz. 23:05
    Mój komentarz
    lg, wyłowiłeś.
    Anne Applebaum, tak jest.
    Pzdr, TJ

  148. Czerwone komedie

    Zazwyczaj w okolicy 22 lipca na blogu En Passant wiele mówi się o tym, że PRL nie był wcale taki straszny, jak go malują. Historia kołem się toczy i 22 lipca wraca do nas pod zmienioną nazwą 28 grudnia. Należy zauważyć tylko jedną różnicę: filozofię marksistowską zastąpiła filozofia dobrozmianowa.

    Ponieważ nie lubię, kiedy coś mnie zaskakuje, zabrałem się za przypominanie sobie, jak to bywało za tzw. komuny. Nic nie pokaże tego lepiej niż komedie – czerwone, bo komunistyczne. W sobotę wieczorem obejrzałem sobie film z 1972 roku „Poszukiwany, poszukiwana”. Natomiast w niedzielę wieczorem (jakbym zgadł) delektowałem się komedią „Nie lubię poniedziałku” (1970). Razem z żoną popłakaliśmy się za śmiechu. Gorąco polecam oba filmy.

    W pierwszym z nich genialna jest scena z Wojciechem Siemionem w roli prokuratora (niebawem będziemy świadkami harców). Natomiast przedostatnią scenę (dwie urzędniczki zazdroszczą głównemu bohaterowi sukcesu finansowego) polecam pisowcom z komentarzem, że każdemu może się w życiu poszczęścić – trzeba tylko chcieć.

    W drugim filmie zwróciłem szczególną uwagę na scenę, w której harcerze pomagają plutonowemu (wyższy stopień niż kapral) MO w kierowaniu ruchem na skrzyżowaniu. Natychmiast uznałem tych harcerzy za przebrane trolle z tego blogu. Ten fragment filmu trzeba obejrzeć do samego końca, żeby dowiedzieć się, jak plutonowy odwdzięczył się harcerzom za ich ofiarną służbę.

  149. Dosyc szybko bedzie sie mozna przekonac, czy pic poza slowami oferuje tez czyny.
    Sciaganie podatku od bankow bedzie sprawdzianem skutecznosci i prognoza na przyszlosc.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1645670,1,posiedzenie-sejmu-poslowie-przyjma-kilka-kluczowych-dla-pis-ustaw.read

  150. Mauro Rossi
    28 grudnia o godz. 23:54
    mag
    28 grudnia o godz. 23:14
    „Za kilka lat? Przecież Uny idą jak burza i biorą wszystko jak leci”.
    Poprzedni zostawiali wszystko opozycji? Którzy i ile? Jeśli ktoś ma rządzić musi mieć do tego narzędzia.
    The winner takes it all.
    🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=92cwKCU8Z5c
    Kaczyński ma tyle władzy ile dało mu społeczeństwo. Skorzystał też z głupoty lewicy, ale trudno go winić za „strategię” lewicy.

    Mój komentarz
    Kaczyński ma tyle władzy w Polsce ile przyznaje mu Konstytucja. Kaczyńskiemu Konstytucja przyznaje zero władzy.
    Pzdr, TJ

  151. Panie Redaktorze stwierdzenie, że: „obóz władzy posunął się do szeregu aktów bezprawia, w czym przypomina islamskich fanatyków niszczących skarby kultury ” – jest bardzo trafne i obrazowe . Myślę, że dla ludzi, którzy widzieli filmy z udziałem islamistów uzbrojonych w młoty i niszczących skarby kultury, a którzy jeszcze nie wiedzą o co chodzi obozowi władzy w Polsce – porównanie to wyjaśni więcej niż paragrafy niezgodności z konstytucją. W związku z tym proszę p. Redaktora o częste powtarzanie tego porównania w mediach.

  152. „Kaczyńskiemu Konstytucja przyznaje zero władzy.”

    Dokładnie tak!
    Ten człowiek swoimi kłamstwami zahipnotyzował społeczeństwo. Całe. Część mu uwierzyła, bo kłamstwa są tak absurdalne, że aż niewiarygodne wydaje się ich wymyślenie. Druga część zastygła oniemiała ze zdumienia, że można kłamać aż tak. A znudzony, pozbawiony jakichkolwiek obowiązków, stary kawaler funduje sobie na stare lata rozrywkę kosztem 38 milionów Polaków.
    Tego nawet Kafka by nie wymyślił.

  153. Panie Danielu
    Szczerze mówiąc, nie rozumiem pana postawy.
    Składa pan ręce w małdrzyk i powiada, no cóż, takie czasy przyszły, że
    nadaktywni i wręcz niepohamowani w swojej pasji misyjnej są na blogu, jak ja to nazywam bez ogródek, a panu może nie wypada, „komisarze” PIS, oddelegowani na pański odcinek.
    Mało im własnych gazet, portali, więc atakują bezpośrednio”lewackie” media.
    Przyjmuje to pan ze spokojem, tak jakby nie miało znaczenia, że blog przestał być forum dyskusyjnym w centrolewicowej, liberalnej gazecie, gdzie ścierają się różne poglądy,ale mającej określony profil, a stał się przede wszystkim tubą propagandową PIS.
    Dlatego liczni długoletni goście zaczęli pana blog bojkotować.
    Pozdrawiam ze smutkiem

  154. przedstawiciele sekty czepili się jak pijany płota faktu iż platforma w czerwcu przepchnęła ustawę „pod siebie”, i z tego właśnie narzucają publice symetrię w postępowaniu obu stron konfliktu co jest horrendalnym oszustwem bo skala bezczelności i arogancji pisu jest nieporównywalna do jakichkolwiek wcześniejszych działań

  155. @olborski
    28 grudnia o godz. 18:05

    Przytaczasz tekst, który mógłby pochodzić ode mnie lub moich kolegów z „zakamuflowanej opcji” w głębokim PRL – tzn. po wysadzeniu auli WSP w Opolu przez bandytów, uznawanych po wielu latach za „prekursorów Solidarności”. Totalna inwigilacja wszystkich pracowników z kiepskim miejscem urodzenia – Opolszczyzna. Miało to jednak jeden dodatni plus – koledze założono bez starań z jego strony telefon, o założenie którego daremnie walczył od lat, aż przestał. Ziobryści takiej szansy nie mają, bo wiele firm wciska na chama staruszkom usługi telefoniczne. No… chyba, że się podszyją np. pod T-mobile i zaproponują szalone promocje.
    Chłopcy mają nieco gorzej, bo jednak nawet antenki z moherowych beretów już bywają wykorzystane do nowoczesnej komunikacji i durny lud nie jest już taki ciemny, niestety zbyt ufny w przewodnią rolę kleru, pod którą się ukrywa też prezesik, mały Führerek. Drugi dodatni plus tej totalnej inwigilacji to zakup nowoczesnego sprzętu, na który można wydać miliardy, pożyczane dodatkowo na poprawienie państwa przez prezesa i jego watahę, nie dorżniętą przez nieudolne PO. Również karabin, zakupiony za 100 000 $ dla agenta Tomka, może znajdzie zastosowanie przy uwodzeniu staruszek moherowych lub nieletnich fanek prezesa, bo czerwona czarownica jest chwilowo lekko obrażona na swego charyzmatycznego idola. Trochę mnie to dziwi, bo ataki gorąca i nastrojów, związane z klimakterium, ma chyba już za sobą???

    Jak widzisz, nas nikt nie zaskoczy, chyba tylko ten „nihil novi…’ czy jak się nazywa ten facet?
    Przypomniałem sobie – nazywa się „sub słońce”!

  156. We wpisie Pana Redaktora jest jeden błąd. Jest: „prezydent”, powinno być: „wyrób prezydentopodobny” (nb. gratuluję temu, kto jako pierwszy wpadł na to sformułowanie, bodajże na forym GW).

  157. Maciej2
    29 grudnia o godz. 2:30
    Mauro: słowo „większość” oznacza przewagę liczebną! Jeśli konstytucja posługuje się tym terminem, zaś ustawa ustala próg większości na 66% – to zarazem stwierdza ona, że 55% czy 60% większości nie stanowi.
    Pomijając matematyczny absurd tej sytuacji – podejrzewam, że istnieje całkiem sporo aktów prawnych, w których – podobnie jak w konstytucji – termin „większość” używany jest bez dodatkowych przymiotników i określenia procentów. I co my teraz, biedni, mamy począć z tym kramem – uznać, że w Polsce większość to co najmniej 2/3? A może nowelizować każdą ustawę i dopisywać jej procenty? Robi się śmieszno i straszno

    Mój komentarz
    Maciej2, konstytucjonaliści PiSowscy mają na Twoje fanaberie, pretensje o większość nie wiadomo do kogo mnóstwo wyjaśnień teoretycznych.

    Jednym z nich jest hipoteza klasy „pękająca parówka”, która mówi, że argumentacja lemingów o niezgodności przepisu znowelizowanej ustawy o TK mówiącego o większości 2/3 jest uzasadniana dziwną fałszywą matematyką, a więc jest fałszywa, a zatem przepis o 2/3 w ustawie jest prawdziwy – zgodny z Konstytucją.

    Dalej teoria ta mówi, że dalsza dyskusja jest bezcelowa. Prezydent podpisał i uważa sprawę za zamkniętą. Prezydent uważa, że „naprawiona” ustawa przyczyni się do stabilnej pracy TK oraz apeluje do tych, którzy nieświadomie protestują przeciwko ustawie, by nie wynosili na zewnątrz swoich krytyk i nie robili zamętu w Polsce, bo ustawa jest dobra.
    Pzdr, TJ

  158. @mag
    29 grudnia o godz. 10:46

    Popieram zdanie w sprawie opanowania przestrzeni blogowej przez emisariuszy pisowskich. Samo przewijanie jest kłopotliwe i zniechęca wielu do udziału. Może wystarczyłoby wprowadzić mechaniczny ogranicznik liczby komentarzy pod jednym wpisem gospodarza? Gdy wyczerpie się limit, trzeba będzie zmienić nick. Po wejściu w życie ustawy o totalnej inwigilacji redakcja Polityki mogłaby ukrócić taki wybieg, bo Internet będzie jawny jak książka adresowa lub telefoniczna. Tylko w jednym przypadku uderzy to w gospodarza – jeśli prawdą jest to, że ma płacone od liczby komentarzy, a nie od ich wartości. .

  159. Nie mówmy o duecie prezydent/prezes, ponieważ ten pierwszy składa tylko podpisy pod pomysłami Kaczyńskiego. Osobiście nie wierzę, żeby Duda miał odmienne zdanie na temat TK i demokracji liberalnej. Gdyby było inaczej, to nie wyobrażam sobie, żeby człowiek posiadający choć odrobinę godności, pozwolił Kaczyńskiemu sobą tak pomiatać . On tego tak nie odczytuje. Wydaje mi się, że ani on, ani Kaczyński nie otrząsnęli się jeszcze z szoku po wyborach prezydenckich. Duda był pionkiem podstawionym przez prezesa do zbicia i on o tym wiedział. Wprawdzie już mu z twarzy znikł ten maślankowaty uśmiech wiejskiego (przepraszam mieszkańców wsi) głupka, ale szok pozostał.
    Co do pani Jadzi, którą właściwie lubię, choć często się nie mogłem oprzeć wrażeniu, że oceniała wydarzenia polityczne jako skutek spisku, musimy uwzględnić, że ma córkę, której poglądy idą w poprzek PiSDuda. Przecież jeszcze kilka lat temu pani profesor wygłaszała peany o prezesie i wciskała kit, że w tym środowisku tworzy się ciekawe projekty, które miały unowocześnić Polskę. Teraz widać, że nie te projekty pani Staniszkis widziała.
    Z tego co słychać na dzień dzisiejszy wynika, że prezes TK nie ma zamiaru się poddawać i obrał wyjście drugie (pierwsze było przez drzwi bez powrotu), czyli walkę z PiSDuda. Ma jeszcze rok i w tym czasie TK może osądzić dziejące się dzisiaj i w zbliżającej się przyszłości bezprawie. To ważne, ponieważ tych wyroków cofnąć nikt nie może, choć PiSDuad nie będą się nimi na razie przejmować. Wprowadzać te orzeczenia w życie będzie już następny rząd i parlament. Ten „drobny szczegół” nie może ujść uwadze ludziom myślącym trochę o swojej przyszłości. Kaczyński żadnej przyszłości już nie ma i on o tym wie, dlatego nie cofnie się przed żadnym łajdactwem. W najgorszym przypadku będzie skazany na siedzenie w fotelu z kotem na kolanach i w ciepłych kapciach.

  160. pic zaczyna juz krecic lody, a opozycja milczy.
    Maciorkiewicz wydal wczoraj zgode na wyrzucenie 2 miliardow zlotych na remont w 2018 roku przez Niemcow 128 przestazalych czolgow, ktore nam wcisneli w 2002 roku.
    Cena remontu zostala podniesiona do pulapu kosztu zakupu nowych czolgow , wiec dziennikarze powinni juz dzis zaczac tropic slady korupcji.
    Celny komentarz czytelnika wyborczej :
    ,, polski_ludek
    To sie nazywa zrobić interes ! Prawdziwie styropianowy !
    Najpierw styropiany uwolniły Niemców od kłopotu ponoszenia dużych kosztów na złomowanie stareńkich, ponad 20-letnich Leopardów, a dodatkowo dali im zarobić niemałe pieniądze !
    Prawdziwy interes kolonizatora z krajem skolonizowanym, gdzie upycha się złom i wszelkie badziewie.
    Przy tym części zamienne idą z Niemiec (miliardy zł), a także serwis jest niemiecki.
    Jeśli tylko Niemcy będą chcieli (choćby w razie konfiktu dyplomatycznego), mogą wszystkie czołgi UNIERUCHOMIĆ w jeden dzień !!!
    Teraz pójdą nastepne miliardy (głównie do Niemiec), a potem następne.
    Młodzieży przypominam, że w czasach „zniewolenia” zakłady remontowe czołgów radzieckich były w Polsce, produkcja części zamiennych, a również obsługa i drobne naprawy czołgów – OCZYWIŚCIE – w Polsce i wykonywana przez Polaków.
    Niech żyje stropianowa „wolność” i „niepodległość” !
    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,19402658,2-mld-zl-za-modernizacje-128-czolgow-leopard.html#ixzz3vhbdIKLG

    Inni czytelnicy postuluja wyremontowanie 128 polskich szpitali za te same pieniadze.

  161. Tylko w jednym przypadku uderzy to w gospodarza – jeśli prawdą jest to, że ma płacone od liczby komentarzy, a nie od ich wartości. .

    Antonius????

  162. Jaki jest „ich prezydent”?
    http://natemat.pl/166631,duda-sam-sie-zaoral-oto-jeden-jego-cytat-ktory-potwierdza-ze-sie-skompromitowal
    Na temat zaleca częste przypominanie tego kuriozum – co też zamierzam czynić.
    Polecam także innym.

  163. popatrz na godziny w jakich pisze mauro……….nocne – toż to zapis frustracji impotenta

  164. nawet w pasterkę……siedział na Polityce…….bredząc jakieś swoje imaginacje….

  165. musi Biskup z orędziem do Narodu …blogowego…….:-)

  166. Mauro Rossi
    29 grudnia o godz. 2:03……….LOL

    małro – jak tam ?
    Wesołowsko?

  167. ….czy paezowsko? – Roma locuta……..pierdu pierdu………

  168. Duda obniża rangę urzędu prezydenta do poziomu cerbera szczekającego na wszystkich, którzy choćby spojrzą z nieufnością na Wielkiego Stratega Rzeczpospolitej Jarosława.
    Nigdy nie miałem władzy i nie interesuje mnie ona. Nigdy jej zatem nie utraciłem. Trudno mówić o mnie i całej rzeszy innych ludzi jako o tych, którzy bronią jakichś synekur, czy układów lub interesów. Jednak protestuję i protestował będę razem z nimi wszystkimi, bo czuję że podstawową Strategią Wielkiego Stratega i jego pionków (lub egzekutorów) jest zasiać i głęboko ukorzenić nienawiść i podzielić nas wszystkich. Nie mogę zaakceptować tych standardów, które upowszechniają.
    Jak zresztą patrzę na ludzi po dwóch stronach budowanej przez Stratega barykady, to widzę coraz większą nieufność. Podział i poniżenie jednych w oczach drugich – to dobra metoda na budowanie „żelaznego elektoratu”. Nienawiść jest trwałym budulcem, który długo nie poddaje się korozji. Nie jesteśmy wszak państwem, w którym można przeprowadzić klarowne linie podziału (czyli etniczne lub religijne), jak Sudan, czy Nigeria, co znaczy, iż trzeba dzielić na prawdziwych katolików (ustalonej według synodu PiS) i pseudo-katolików (nie przestrzegających postanowień tego synodu) lub na ciepłą wodę z kranu i wrzątek, od którego schodzi skóra i robią się bąble lub na wiecznie pokrzywdzonych i broniących przywilejów, które pozyskali w sposób nieuprawniony… W tej sytuacji Prezes musiał zbudować linie demarkacyjne według swojego upodobania i swojej osobistej moralności.
    Obecnie nawet w jednej rodzinie potrafi wystąpić coraz większa zajadłość polityczna, którą zrodziła planowana polaryzacja (zob.: program rządu pt. polityka prorodzinna).
    Obowiązująca filozofia: wszystko co nie jest za nami, jest przeciwko nam, więc jest Złe. My zaś definiujemy co jest Dobre. My jesteśmy Jedną Myślą i Jednym Celem – Spójnią definiowaną przez Najwyższego Kapłana Dobra. Złe jest więc to co protestuje przeciwko Dobru, to co nie chce Dobra, albo nawet się waha lub ma choćby zastrzeżenia. Każda metoda jest właściwa by wykorzenić Zło. Jeśli zajdzie konieczność należy je buciorem wdeptać w ziemię i to jest usprawiedliwione.
    Osobiście też jestem więc czuję że „stałem się” zły, lecz zły jesteś także Ty i Ty, bez konieczności przeprowadzenia indywidualnego badania u specjalisty.

    Duda jako prezydent wszystkich Polaków!? Dobre sobie. Niestety to prezydent jednego li tylko Prawdziwego Polaka. Nie wierzę żeby nieświadomie dał się wmanewrować w rolę, którą mu wyznaczono.
    „Prezydent wykonawczy” – może taki eufemizm byłby trafnym określeniem obecnie pełnionej funkcji. Prezydent, który nie odpowiada przed Narodem i Konstytucją, lecz prezydent, który odpowiada przed nijak nieukonstytuowanym Prezesem i wyłącznie przed Prezesem…. lecz niewykluczone, że kiedyś odpowie i przed Narodem 😉

  169. @Indoor prawdziwy
    Mój nauczyciel matematyki z liceum zwykł nazywać „humanistami” uczniów słabo radzących sobie z królową nauk. Gdy to mówił, w jego głosie pobrzmiewały litość i współczucie 🙂

    To było urocze i dziecięco-naiwne. W prawdziwym życiu, niestety, to humaniści/intelektualiści są górą. Co z tego, ze sama matematyka jest nieczuła na uroki specjalistów od śpiewu i mas – skoro mogą oni matematykę unieważnić. Na przykład z takiego powodu, że dobro narodu tego wymaga. Nowa większość, jak nowe szaty króla.

  170. folwarkPn
    29 grudnia o godz. 11:27
    pisze;
    Niech żyje styropianowa „wolność” i niepodległość”!
    Niech żyje!

  171. No to by się wstrzelić w centrolewicowy chrakter blogu Daniela Passenta … .

    W Portugali socjalistyczny rząd Antonio Costy jednostronnie wprowadził podwyżkę płacy minimalnej o 25 euro w skali miesiąca. Podwyżka zwieksza płacę minimalną do 530 euro. Płaca ta w ciągu najbliższych 4 lat ma wzrosnąć do 600 euro miesięcznie.

    Rząd wprowadził podwyżkę od stycznia. Jak napisałem jednostronnie, nie bacząc na „bezowocne negocjacjacje” pracodawców i pracowników.

    Podwyżka na którą neoliberalna opozycja zareagowała jazgotem obejmie pół miliona Portugalczyków.

    Socjaliści od stycznia zapowiedzieli również wzrost wysokości emerytur i świadczeń dla rodzin oraz obniżenie nadzwyczajnego podatku od dochodów nałożonego przez prawicę na gorzej zarabiajacą część pracowników sektora prywatnego.

  172. Pan Redaktor pisze:
    „Prezydent Andrzej Duda strzelił sobie właśnie w stopę.”

    Szanowny panie Redaktorze,
    na panskim miejscu nie martwilbym sie o stope pana Prezydenta, ale raczej
    o wlasna glowe. Ani bowiem pan Prezydent, ani pani Premier, ani tez prezes
    Kaczynski nie bawia sie w zadne strzelanie w stopy tylko calkiem
    powaznie zabrali sie za ukrecanie Wam lba.
    Wiele przy tym wskazuje, ze ci, ktorzy pociagaja za sznurki swiatowej polityki
    juz spisali Was na straty. Niemieckie media dla zachowania pozorow troche pokrzycza
    ale zdajac sobie sprawe z faktu, ze obecna ekipa cieszy sie poparciem zarowno
    Waszyngtonu jak i Telavivu, wkrotce dadza sobie spkoj.
    Za pare miesiecy pies z kulawa noga sie za Wami nie obejrzy.

  173. rp pisze dzisiaj,ze elektryk chce silowego obalenia demokratycznie wybranej wladzy :
    „Nawet, jeśli dojdzie do fizycznej likwidacji tego układu, to świat zrozumie, że nie mieliśmy wyboru” – deklaruje Lech Wałęsa w rozmowie z Katarzyną Zdanowicz w tvn24 i – by wykluczyć możliwość, że mieliśmy do czynienia z jednym ze sławetnych przejęzyczeń – dopowiada w drugiej połowie wywiadu: „PiS na referendum się nie zgodzi i zmusi nas, by sięgnąć do rozwiązania siłowego”.
    To dlatego PO nabudowala tyle ( niepotrzebnych ? ) stadionow.

  174. Ltuba,
    Odkręć tego kota ogonem:
    http://natemat.pl/166631,duda-sam-sie-zaoral-oto-jeden-jego-cytat-ktory-potwierdza-ze-sie-skompromitowal
    Mniej on ci jest niż notariusz, czy więcej?

  175. Levar

    Jeżeli będzie tak, jak piszesz, to Ciebie też odstrzelą. Za to, że nie tylko odwiedzałeś blog pana Redaktora, ale jeszcze zostawiałeś na nim swoje wpisy. Nikt z tych co ukręcają łeb hydrze nie będzie miał czasu na czytanie tekstów (może nawet nie umieją ani czytać ani pisać).

    Do usłyszenia za parę miesięcy…

  176. Państwo ograniczające swoją bazę podatkową, ogranicza równocześnie swoje możliwości interwencji w razie niekorzystnych dla całego społeczeństwa koniunkturalnych wydarzeń.
    Jestem gorącym zwolennikiem płacy minimalnej , bo ludzie powinni z swojej pracy poprostu móc żyć.
    Co do wysokości kwoty wolnej od podatku , to mam już swoje wątpliwości. Jestem zwolennikiem progresji podatkowej , w której silniejsze barki noszą większy ciężar w utrzymania państwa, które powinniśmy rozumieć jako nasze wspólne dobro. Kwota wolna od podatków powinna zabezpieczać co najwyżej minimum socjalne.
    Niestety wiemy z doświadczenia , że ciężar utrzymania państwa w naszych systemach politycznych spada przedewszystkim na szeroko pojętą klasę średnią, której dochody są dojść wysokie aby je sążniście opodadkować, ale równocześnie jeszcze za niskie , aby moć skorzystać ze wszystkich możliwości uniknięcia płacenia podatków, z których tak chętnie korzysta kasta krezusów.
    Jestem przekonany , że każdy który oczekuje dobrze funkcjonującego państwa , które nie tylko wspomoże go w potrzebie, ale także gwarantuje mu dobre interesy i bezpieczeństwo, powinien chętnie płacić swoje podadki i rozumiieć państwo jako obywatelskie dobro obopólne , jako i ja to czynię z braku możliwości i ze zgrzytaniem zębami.

  177. Panie Danielu
    Łaskawość i naiwność pana nie są z tej epoki.
    Pan uważa, że goście na pana blogu spełniają wymogi regulaminowe, bla, bla, bla. I wszystko jest w porzo. A ja się czepiam, marudzę bo wolałabym inne towarzystwo. Uściślam, nawet nie inne (w kwestii poglądów), ale lepsze, na jakimś przyzwoitym poziomie.
    Podrzucam zatem tylko jeden smaczny cytacik, a jest ich wiele, tyle że nie trudnię się ich rejestracją.
    W końcu nie mój blog, nie moje zmartwienie.
    Tylko pana mi żal, bo wychowałam się na Polityce od lat 70. i na pana tekstach przede wszystkim. Nawet wybaczyłam i zrozumiałam motywy pozostania w redakcji po 1981.

    (przekleiłam ww. tekścik in ekstenzo)
    Levar
    29 grudnia o godz. 12:58

    Pan Redaktor pisze:
    „Prezydent Andrzej Duda strzelił sobie właśnie w stopę.”

    Szanowny panie Redaktorze,
    na panskim miejscu nie martwilbym sie o stope pana Prezydenta, ale raczej
    o wlasna glowe. Ani bowiem pan Prezydent, ani pani Premier, ani tez prezes
    Kaczynski nie bawia sie w zadne strzelanie w stopy tylko calkiem
    powaznie zabrali sie za ukrecanie Wam lba.
    Wiele przy tym wskazuje, ze ci, ktorzy pociagaja za sznurki swiatowej polityki
    juz spisali Was na straty. Niemieckie media dla zachowania pozorow troche pokrzycza
    ale zdajac sobie sprawe z faktu, ze obecna ekipa cieszy sie poparciem zarowno
    Waszyngtonu jak i Telavivu, wkrotce dadza sobie spkoj.
    Za pare miesiecy pies z kulawa noga sie za Wami nie obejrzy.

    Fajnie, nie? I o czym z takim szanownym panem Levarem można dyskutować?
    Chodzi mi tylko o to, by ten blog nie był ściekiem, którego jest od groma w sieci, dopominam się o DAWNĄ KLASĘ pisma.
    To jest nie tylko moja opinia, ale np. Antoniusa, stasieku, Neli, która świadomie zanikła. czy NeferNeher, halena i wielu innych.
    Ruch należy do Pana.
    Pozdrawiam

  178. „Handelsblatt” ostrożnie i z pewnym zrozumieniem sytuacji w Polsce.

    Fragment:

    „Niemiecki dziennikarz (Frank Specht) przypomina o zapowiedziach rządu PiS opodatkowania banków i supermarketów. Wiele z nich jest w zagranicznych rękach, zauważa. PiS „jest zdany na dodatkowe dochody, ponieważ wyborcom obiecał podwyższenie zasiłku na dziecko, podniesienie kwoty wolnej od podatku, wyższą minimalną stawkę godzinową jak i obniżenie wieku emerytalnego podwyższonego w 2013 roku do 67 lat”, tłumaczy dziennikarz. Wskazuje on, że spełnienie tych obietnic oznacza dla budżetu publicznego obciążenie roczne w wysokości 9,3 mld euro.

    (…)

    W planowanych reformach nowego rządu niemiecki biznes „stara się najpierw doszukiwać zalet”, pisze Franz Specht. Na przykład Michael Kern, szef polsko-niemieckiej IHK w Warszawie mówi w rozmowie z dziennikiem „Handelsblatt” o możliwości „krótkotrwałego pobudzenia konsumpcji, a tym samym wzrostu gospodarczego w przyszłym roku o ponad trzy procent”.

    W podobnym tonie wypowiada się w rozmowie z „Handelsblatt” prezes zarządu Deutsche Bank Polska Krzysztof Kalicki. Pomimo zapowiedzi rządu PiS o dodatkowych kosztach dla sektora finansowego, prognozy Kalickiego są optymistyczne. Wręcz przepowiada on 3,8 procentowy wzrost gospodarczy. Lecz także i on, nie chce komentować polskiej polityki wewnętrznej”.

    W opinii „znawcy Polski” Dietmara Nietana, narodowo-konserwatywny rząd PiS „nie może sobie pozwolić na konfrontacyjny kurs z gospodarką”. PiS nie chce przecież, żeby Polska pozostała „miejscem produkcji” dla zagranicznych inwestorów, lecz „tworzyła więcej własnej wartości dodanej”, uważa socjaldemokrata. Tylko w takiej sytuacji możliwe jest podwyższenie zarobków, podkreśla komentator w „Handelsblatt”. W rozmowie z komentatorem dziennika Dietmar Nietan wyraża nadzieję, że „z czasem PiS dojdzie do wniosku, że w pojedynkę, bez zagranicznych inwestorów, jego zamiary mają słabe szanse na realizację”.

    http://www.dw.com/pl/handelsblatt-samodzielnymi-działaniami-polska-przegra-w-zglobalizowanym-świecie/a-18946067

  179. Art. 195 ust. 3. Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w okresie zajmowania stanowiska nie mogą należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

    Rzeplinski swoimi kosultacjami z poslami PO w Sejmie i swoimi wywiadami, zlamal ze Art. 195 ust. 3 , ale blogowe lewactwo tego nie rozumie.

    Art. 197 Konstytucji : „Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa”

    – co tam artykuly i paragrafy, prezes Rzeplinski bedzie sobie procedowal ponad ustawa, czyli po staremu.

  180. mag
    29 grudnia o godz. 13:45

    „Uściślam, nawet nie inne (w kwestii poglądów), ale lepsze, na jakimś przyzwoitym poziomie.”

    – „przyzwoity poziom” polonistki, „szmata”, „morda w kubel”, i inne, wystarczy przejzec wpisy i pomyslec ze ktos taki uczyl jezyka polskiego.

  181. Wygląda na to, że główną przeszkodą dla prezydenta, dla Prezesa, dla rządu, dla PiSu w uchwaleniu 500 zł na dziecko, podwyższeniu progu podatkowego, uchwaleniu kwoty wolnej od podatku, w wyborze władz mediów publicznych i wielu innych woluntarystycznych działań na łapu capu podejmowanych, jest już nie sam TK, tylko prezes Rzepliński – komuch, złośliwiec, stronnik, itd.

    Prezes Rzepliński blokuje wszystko co się da. Przez niego PiS nie może odblokować Polski, państwa, gospodarki, uruchomić finansów, przestrzegać konwenansów, prać brudy u siebie, orać w dobrej glebie, puścić kogo trzeba o wodzie i chlebie.
    PiS, by wyjaśnić swoje permanentne niezdarności i nieudolności musi ogłaszać stale, że to nie my – PiS. To przeszkody, wrogowie, agentury, kolonialiści kolonizujących Polskę, chytrzy urzędnicy w Brukseli, synowie i córki Hitlera w Berlinie, itp.

    PiS bez wrogów jest jak Zagłoba bez kompanii, jak polowanie bez nagonki, jak Prezes bez manii, jak bez wiosny skowronki.
    Pzdr, TJ

  182. Bar Norte
    Wytłumacz to wyborcom PiS.
    Każdy normalny kraj z którego zagraniczny kapitał ucieka , albo w którym nie ma zamiaru inwestować, doszedłby do wniosku , że tu coś nie gra i starałby się zjednywać inwestorów. Taka zresztą była także Polska polityka gospodarcza dotychczas.
    Teraz przebiła się propagandowa PRLowska teza , że międzynarodowy kapitał to banda złodzieji , którzy tylko okradają Polskę. Teza ta jest tak samo słuszna , jak ta , że kapitał jest organizacją dobroczynną. Kapitał jest inwestowany tam gdzie można zarobić i taka jest jego rola, a państwo jest od tego , żeby ten zysk odpowiednio opodatkować i ten kapitał dla dobra wspólnego, podług możliwości sterować.
    Kapitał to nie uchodźcy , którzy przynoszą tylko wszy i choroby zakaźne. Kapitał przez swoje inwestycję stwarza miejsca pracy i przyśpiesza rozwój kraju. Kapitał jest z swojej natury już amoralny i trochę jak ten Mefisto z „Fausta” , ktory zawsze tego złego chce , ale to dobre przynosi i tak trzeba go rozumieć , zamiast zaraz malować diabła na ścianie.

  183. Jak zrobić z człowieka idiotę
    za jego pieniądze ?????

  184. xmax
    Przykre, ale nieraz nawet polonista też posługuje się językiem malo eleganckim, lecz adekwatnym w stosunku do tego, w jakim do niego się zwracają. Grasz tak, mówił genialny trener Górski – jak przeciwnik pozwala.
    Opowiem ci anegdotę. Otóż kiedyś będąc w delegacji dziennikarskiej (końcówka PRL), wylądowałam w jakiejś jedynej paskudnej knajpie w danym grajdole. Był wieczór. Na sali same chłopy pijące wódę , czarno od dymu. Co chwilę jakiś faciu staje przed moim stolikiem i coś tam bełkocze. Proszę kelnera, by ich pogonił, bo ja po prostu chcę coś zjeść po całym dniu pracy i zaraz się zmywam do hotelu. Nie pomogły również moje grzeczne: „proszę mnie zostawić w spokoju” itp.
    Gdy zakiwał się nade mną kolejny lokalny Casanowa, rzuciłam tylko ostro krótkie ssspierdalaj! Zmył się grzeczniutko i nastał spokój!
    Jak widzisz grzeczność grzecznością, ale kindersztuba to jeszcze coś innego.
    Ty się obrażasz, że radzę ci „wziąć mordę w kubel” i uważam, że mam rację, gdy nie reagujesz na delikatniejsze argumenty, kiedy proszę, byś- mieszkając w Australii – nie meblował mi domu w Polsce za pomocą PIS, bo sobie tego nie życzę. Nie ty ponosisz skutki takich czy innych rządów i po prostu nie życzę sobie byś nazyywal mnie lewaczką, lemingiem, czy gorszym sortem, zgodnie z nomenklatura Kaczelnika.
    A ty dalej swoje mantry klepiesz bezmyślne, no to ci przygadałam ostrzej.

  185. Bywalec 2

    „Wytłumacz to wyborcom PiS.”

    Nie będę tłumaczył, bo nie przetłumaczę. Za pózno już na tłumaczenia.

    Niestety po raz kolejny w historii tego kraju blędami polityki wewnętrznej, błedami swoimi obciązono w całości tzw „obcych” i nic się z tym nie da zrobić.

    A teksty czy skróty tekstów z niemieckiej prasy wklejam tylko dlatego, że prasa niemiecka od samych wyborów powodów kryzysu politycznego w RP upatruje w sytuacji socjalnej mieszkających tu ludzi. Niemcy rozumieją, że to sytuacja socjalna społeczeństwa wpłynęła na taki a nie inny wybór kursu politycznego. Niejednokrotnie wklejałem tego typu refleksje.
    Również „Handelsblatt”, pismo biznesu niemieckiego, ze zrozumieniem podchodzi do tego problemu. A nawet jak wyczuwam w tekscie skłonne by było pomóc w poprawie tej sytuacji.

    Mogę tylko ubolewać, że tego typu opinie wyraża jedynie prasa zagraniczna – w tym niemiecka.
    Polskie media tego podstawowego aspektu kryzysu i problemów politycznych konsekwentnie „nie zauważają”.
    Szczególnie bulwersuje mnie to w przypadku mediów opozycyjnych zajetych problemami zastępczymi.

  186. mag pisze: „Chodzi mi tylko o to, by ten blog nie był ściekiem, którego jest od groma w sieci, dopominam się o DAWNĄ KLASĘ pisma.”

    Nie zapominaj, że PiS jest kultem, a jego zwolennicy – wyznawcami. Jeżeli pechowo trafisz na dewotów, to nieszczęście murowane. Ale pocieszam się tym, że PiS nie utrzyma władzy dłużej niż 2 lata (Petru twierdzi, że obecny rząd ma plan tylko na jeden rok). Wydaje mi się, że PiS rozłoży ich własna polityka kadrowa, prowadzona na chybcika. Pomyśl, każdy pisowiec chciałby być doceniony, a wiemy że tak się nie da. Na dodatek, już teraz zebrano ponad 10 tys. podpisów, by Andrzejowi Dudzie odebrać tytuł doktora prawa. Upadek PiS już się zaczął…

    Po PiS-ie sprawy wrócą do normy, której tak Ci brakuje.

  187. Jak zrobić z człowieka idiotę.
    PRZESTROGA NA KONIEC ROKU.
    Otóż
    Jestem emerytem , pobieram emeryturę jaką mi przyznano no i zamiast jak porządny człowiek chować ją do skarpety złożyłem ją w Banku PKO w Chojnowie.
    Pod koniec roku , czas na sprawdzenie ileż tam tego eci peci się nazbierało.
    No coś jest ale jakby sporo brakowało.
    O żesz ….
    Komuś Bank wypłacił i to parokrotnie moje dziengi mimo że uprzednio zastrzegłem sobie blokadę wypłat.
    Wyjaśniam z góry ze nie mam zaległości alimentowych jak nasi posłowie ani wyroków sądowych.
    I co??????
    trzeba wyjaśnić pomyłkę.
    Więc pismo do |Dyrektora tego Banku Chojnowskiego 15 grudnia – bez odpowiedzi
    drugie pismo do Prezesa tegoż Banku 21 grudnia – też bez odpowiedzi
    trudno trzeba to iść wyżej bo tak dyrektor jak i prezes widocznie nie są nie od tego by odpowiadać na pisma ludzi z których pieniędzy oni żyją.
    Wypada więc zwrócić się do KOMISJI NADZORU FINANSOWEGO.
    A jakże jest taka – ma nawet adres mailowy i adres” zamieszkania” w Warszawie.knf.gov.pl- Plac Powstańców WARSZAWY 1
    tylko-
    człowieku naiwny nie probój się do nich dodzwonić A JUŻ WYSYŁAĆ MAILE TO MOŻE lepiej NA BERDYCZÓW.
    Nie otrzymasz potwierdzenia odbioru , nie przyjmą Ci nawet wysyłanego tekstu bo mają adres ukryty.
    Jak byś nie sformułował adres drukowany w internecie I NA ICH STRONIE// zapisany przy ich adresie // otrzymasz odpowiedż kmiotku że TWOJE PISMO I ADRES JEST ŻLE SFORMATOWANY.
    Niezły wynalazek prawda
    NIE trzeba wówczas ODPOWIADAĆ NA NP NA ZGŁOSZENIE PRZESTĘPSTWA BANKOWEGO – co ja naiwny zrobiłem.
    Zgłosiłem przestępstwo do K N F , ponoć porządni ludzie tak robią , podobno jest to nawet obowiązkiem obywatela -a tu REWELACJA
    wystarczy nie przyjąć zgłoszenia – nie musi się nawet czytać co tam ktoś wysmażyl , ani otwierać koperty czy wyjmować z drukarki
    OOOOOOOOOOO a ileż to pracy mniej.
    Jednym słowem – tu się zgina dziób pingwina
    Kto wie może oni tam w Tej Komisji tylko po wypłaty przychodzą raz w miesiącu tak jak to robili dawniej piłkarze „”zatrudniani”” w kopalniach.
    Teraz to nawet nie wiem czy adres Berdyczów wystarczy bo KNF zmienia adres nie wiem czy tylko mailowy czy też pocztowy , ulicę czy dom gdyż // jak ogłasza// będzie przyjmować pisma tylko gdzieś do połowy miesiąca bo potem to już na www drb@knf a nie jak uprzednio na www knf.gov.pl/dane wspólne/kontakt.html.
    Liczyć na odpowiedż lub choćby tylko przyjęcie postu chyba byłoby naiwnością – pamiętając jak wcześniej było
    Obecnie nikt nie ma powodów by odpowiedzieć na pismo skierowane do jakiegoś urzędu.
    Pytanie czy Komisja Nadzoru Fnansowego jet jakiś urzędem |????
    No to już jesteśmy w domu.
    Mamy miłe święta , witamy Nowy Rok w doskonałym nastroju , ubogaceni korespondencją z tuzami w osobach DYREKTORA BANKU W CHOJNOWIE I JEGOŻ PREZESA , zachwyceni nowymi znajomościami w Wysokiej Komisj NADZORU FINANSOWEGOi // nie odpowiedzieli i nie potwierdzili otrzymania zawiadomienia.
    Kto wie może po pierwszym nazywać się już będą inaczej – poznaliśmy tylu PRZYJAZNYCH NAM LUDZI DBAJĄCYCH O NASZE PIENIĄDZE I WYPEŁNIAJĄCYCH SWE OBOWIĄZKI SUMIENNIE.
    ——— TYLKO CZY KTOŚ WIE GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE PIENIĄDZE ?????
    Byłbym wdzięczny za podpowiedż
    – a swoja drogą to Bank PKO W CHOJNOWIE TO RACZEJ RADZĘ OMIJAĆ.
    ukłony

    No

    No

  188. mag
    29 grudnia o godz. 14:47

    to co pisze, nie pisze do ciebie „przewijaj”, pisze do innych ktorzy sa na tym blogu i czytaja o twojej klasie.

    Odnosnie anegdoty, to ludzie twojego pokroju sprowadzaja blog En Passant do „jakiejś jedynej paskudnej knajpie w danym grajdole”.

    Nie mozesz mi zabronic pisania, obojetnie gdzie bym nie mieszkal.
    Nie klam, nigdzie nie nazwalem cie „lewaczką, lemingiem, czy gorszym sortem”.

  189. Prezes Rzepliński to postać tragiczna.

    Nie wiem, czy on jest z Opus Dei, czy robił to z innych pobudek, ale wszystkie skierowane do TK wątpliwości dotyczące spraw kościelno-światopoglądowych, takich jak klauzula sumienia czy „obraza uczuć religijnych”, rozstrzygał na korzyść Kościoła, za co został nawet uhonorowany stosownym orderem od państwa Watykan (czy to przypadkiem nie narusza zasady niezależności sędziego TK? Dlaczego tzw. obrońcy demokracji wtedy nie protestowali?). Jeszcze w październiku, niespełna dwa tygodnie przed wyborami, „Krytyka Polityczna” grzmiała, że orzeczenia Trybunału „są bardziej zgodne z nauczaniem ‘Katechizmu Kościoła Katolickiego’ niż z obroną Konstytucji RP”:

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20151014/trybunal-koscielny-konstytucyjny-bem-makowski

    Prezes Rzepliński odcinał więc każdą rękę podniesioną na polski kościół katolicki na długo zanim prezes Kaczyński zaapelował o to w swoim przemówieniu. Dzięki temu tzw. katolicka prawica z roku na rok umacniała swoją pozycję, co niewątpliwie pomogło jej w wygraniu ostatnich wyborów. No i teraz ci niewdzięcznicy znęcają się nad Rzeplińskim. Ja bym się na jego miejscu załamał.

  190. @mag
    29 grudnia o godz. 14:47
    Anegdota „pierwsza klasa” tylko niestety nie liczyłbym na to że będzie odebrana przez adresata ze zrozumieniem. Taki „Mauro Rosi” analizowałby czy pijany facet miał więcej czy mniej promili we krwi, a także czy nie była Pani wyzywająco ubrana czy jeszcze inne niezwiązane z zamiarem piszącego tematy. Co prawda nadal nie mogę ze spokojem czytać wielu komentatorów, ale przestałem odpisywać na teksty w/w MR czy ‚xmax’ bo to nie ma sensu.

    Przekonani bez wątpliwości i bez argumentów zrozumiałych dla innych czy używający kłamstw na poparcie swoich tez, nie zasługują na komentarz. Wydaje się, że mur wyrasta coraz wyższy i dyskusja nie prowadzi do porozumienia lub kompromisu, bo jak można przekonać „taliba” – ma swojego proroka i nie jest zaprogramowany na kontestacje tylko na głoszenie hymnów pochwalnych ewentualnie na burzenie niepasujących mu pomników. Dyskurs już wcześniej bywał marny, ale teraz wchodzimy w depresje – pewnie jak w Sejmie tak i na blogu. Jakość cierpi na wszystkich frontach… Mnie trafia do przekonania teza p. Cimosiewicza o tym, że sędziwie którzy dali się wybrać do TK wiedząc, że ten wybór jest niekonstytucyjny sami wystawiają sobie ocenę i nie jest to ocena promująca tylko kompromitująca.

  191. folwarkPn. 29 grudnia o godz. 1:36
    ===================
    .
    >>> Ostoja demokracji za oceanem wyposaza jednostki sluzb ochrony terytorialnej ( Department of Homeland Security) w kule dum-dum, zakazane przez Konwencje Genewska >>>
    .
    Przepraszam, ja tylko w kwestii formalnej…
    Przykro mi wyprowadzać Pana, z fairyland…
    Konwencja Genewska dotyczy wojny; policje wszelkie …
    (nie tylko ostoi demokracji; w Polsce na pewno też )
    … strzelają do wku.rwionego obywatela rutynowo amunicją dum-dum, od… no, od zawsze…
    Jak mu taka kula wyrwie w plecach dziurę wielkości melona, to będzie bardziej… agreable… (spolegliwy…? skłonny do kompromisu…?)
    Taki wynik iest… wygodniejszy…;
    Dla policjanta, that is.
    A denatowi wszystko już jedno.

  192. Polska modernizacja Leopardów 2A4 nie będzie bazowała na proponowanym przez Niemców pakiecie MBT Revolution. Będzie to całkowicie osobny projekt, obejmujący m.in. wymianę wkładów wewnętrznych wieży, niemniej dodatkowe opancerzenie dostarczy niemieckie przedsiębiorstwo IBD Deisenroth Engineering. Wybór Rheinmetalla oznacza brak możliwości utrzymywania polskich Leopardów w ramach Klubu Leoben i konieczność zapewniania dostaw części zamiennych własnymi siłami oraz zrealizowanie w pełni samodzielnego procesu certyfikowania wykorzystanych rozwiązań.

    Wybór zagranicznego partnera ma znacznie zmniejszyć ryzyko stworzenia niestandardowej modernizacji. Dwa pojazdy zostaną poddane wszechstronnym testom – pierwszy egzemplarz Leopard 2PL opracowany przez Rheinmetall oraz pierwszy zmodyfikowany czołg, który opuści mury polskich zakładów w Gliwicach. Próby pojazdów obejmą m.in. badania odporności dodatkowego opancerzenia na ostrzał.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=18298
    ============

    Czyli, większość z tych pieniędzy zostanie w kraju, w polskim przemysle obronnym.
    Sensowne rozwiązanie.
    Umożliwi odbudowę naszych ciągów technologicznych w zbrojeniówce, zniszczonych przez styropian w sposób całkowity.

  193. Bywalec 2
    29 grudnia o godz. 14:32

    Proponuje rozpatrywać sensowność zapraszania zagranicznego kapitału na przykładach.
    Na początek- FIAT.
    Być może sensowne jest to w kraju pozbawionym własnej myśli technicznej i inżynierów.
    Zwolnienia podatkowe rekompensują szkolenie nowych kadr, budowę od podstaw sektora przemysłowego.
    Rezygnacja z wpływów podatkowych być może równoważy sie z nabywaniem nowych umiejętności.
    Tyle, że taki przypadek to nie w Polsce…….
    To co było sensowne w latach siedemdziesiątych, jest bezsensowne obecnie.

  194. georges53

    Przed wojną policja miała zwyczaj strzelania do demonstrantów ostrą amunicją ale pod nogi.
    Rykoszety od bruku raniły demonstrantów ale nie zabijały tak jak w przypadku strzałów oddanych na wprost.
    W ten sposób odwracano proporcje wyrażające się w stosunku rannych do zabitych – oczywiscie na korzyść (?) poranionych w przypadku rykoszetów.

  195. Jeżeli błogosławione łono, to także błogosławiony chuj.
    https://pbs.twimg.com/media/CWcfBwfVAAACJlx.jpg

  196. Informacja dla ekspertów: zakaz używania naboi dum-dum reguluje Konwencja Haska z 1899.

    Folwark – tradycyjna dwója, georges – dwója plus, za dobre chęci. Razem: czwórka plus oraz nagroda redakcji sputnik news – 1 tydzień, all inclusive na Krymie.

  197. @georges53,29 grudnia, 16:10

    Czy istnieja raporty o stosowaniu kul dum-dum w ktoryms kraju europejskim ?
    Amerykanie wyposazaja swoje jednostki bezpieczenstwa wewnetrznego ( ZOMO) w miliony takich kul.

  198. Jeden z największych oszustów kapitalizmu /oprócz Sorosa/ Warren Buffett powiedział; „Rzeczywiście toczy się wojna klas, ale to moja klasa – klasa bogaczy – ją prowadzi, i to my ja wygrywamy”.
    Ci wielcy oszuści zapętlili świat w węzeł, bez wojny nie do rozplątania. Oto typowy przykład, jak to oszustwo funkcjonuje.
    ” Istnieje na przykład firma pod nazwą Goldman Sachs Structured Products (Asia) Limited, zarejestrowania w Hong Kongu, jednym z rajów podatkowych. Zarządza nią firma Goldman Sachs (Asia) Finance, z siedzibą na Mauritiusie, również raju podatkowym, którą kieruje inna firma z Hong Kongu, a tą z kolei inna Firma z Nowego Jorku. Tę firmę kontroluje jeszcze inna ulokowana w amerykańskim stanie Delaware, jednym z dużych rajów podatkowych, a nią kieruje inna firma z tego stanu, GS Holdings L.L.C II. Ta jest spółką zależną jedynej firmy spod szyldu Goldman, czyli Goldman Sachs Group, z siedzibą w efekciarskim wieżowcu Battery City Park.”
    Tylko maluczcy płacą podatki!

  199. KOD ma czego bronic….

    „Polska wśród 20 najbardziej „okradanych” państw świata”

    http://naszeblogi.pl/59539-polska-wsrod-20-najbardziej-okradanych-panstw-swiata

    informacje mozna rowniez znalezc na Global Financial Integrity

  200. Może i w stopę ? Najistotniesze jest to, że facio zachowuje sie jak nowoprzyjęty do mafii ! Dlaczego ? Żeby być członkiem mafii na początek należy faceta „zamoczyć” w przestępstwo ! Nie sądzę, by Duda był tak bezmyślny i niekumaty facet. Moze się mylę, ale …?

  201. duende. 29 grudnia o godz. 17:00
    ==================
    .
    >>>georges – dwója plus, za dobre chęci. >>>
    .
    Niech się Pan lepiej doumie.
    Sięgam do schowanka i oto trzymam w ręku tradycyjny nabój policyjny S@W, kal. 10mm, hollow point.
    Z zasobów australijskiej policji.
    ( dla niezorientowanych – hollow point=dum-dum ).
    .
    Z Wikipedii:
    ” Despite the ban on military use, hollow-point bullets are one of the most common types of bullets used by (…) police…”
    .
    Mógłbym podać parę linków, ale mi się nie chce. Niech się SzPan wykaże własną inicjatywą i doumiewa sam.
    Pozdr.
    ……….
    P.S. No dobra, jak w Polsce to nie wiem. Ale niby dlaczego miałoby być inaczej…? Przecież macie już demokrację.
    I prawa człowieka…
    .
    P.S. 2 Ja, jak się czepnę, bez tzw. „dania racji”, to odszczekuję głośno i uroczyście ( onegdaj podałem przykłady ).
    A SzPan…?
    Co SzPan proponuje…?

  202. Poland 4,926 2,051 651 3,876 12,960 10,430 13,503 15,105 9,721 16,793
    total 90.017

    nielegalne przeplywy finansowe z krajow rozwijajacych za poprzednich rzadow PIS 2005-2007 byly najmniejsze, dane w millionach USD

    – nie ma co dziwic sie ze rozne Schulze pouczaja Polske.

  203. zezowaty
    Nic nie rozumiem. To z czego ty żyjesz przez caly rok, nie korzystając ze „skarpety” i trzymając emeryturę w banku? Przecież chyba robisz wypłaty z konta, więc nie wiem, jakich bonusów spodziewasz się na koniec roku? Może więcej wydajesz niż ci wpływa?
    Ja też dostaję z ZUS pieniądze na bankowe konto, bo listonosz już raczej gotówki do domu nie przynosi, od 100 tak bez mala. Ewentualnie jeszcze jakieś inne wpływy nieregularnie.
    Mam na bieżąco podgląd elektroniczny i comiesięczne wyciągi z konta bieżącego (wpłaty, wypłaty etc).
    Nie wiem, na czym polega twój problem.

  204. Czarny DZIEN demokracji ?? Demokracja polska umarla w demokratycznych wyborach. Nie bedzie juz ani czarnego ani zielongo ani czerwonego dnia demokracji. Co bedzie ??
    Prawicowa-nacjonalistyczna dyktatura z woli polskiego Wyborcy.Cala wladza w rece……
    „rad” czyli PIS-owskiego sejmu ,senatu, rzadu, prezydenta i jeszcze tzw.TK. Ludzie !! ratuj sie kto morze.

  205. Zezowaty,

    Nie daj się banksterom.
    Zapomnij o KNF. Masz czas a jak wszyscy wiemy, czas to pieniądz.
    Pożycz wózek inwalidzki i w godzinach w których jest najwięcej klientów ustaw się przed tym bankiem na tym rekwizycie. Potrzebujesz też odpowiedni transparent jasno określający sytuację, nic obraźliwego, n.p. W TYM BANKU ZGUBLI MOJE PIENIĄDZE. Powinieneś też mieć odpowiedniej wysokości krzyż.
    Dobrze jest zaznajomić się z jakimś dziennikarzem, politycznie bez znaczenia, na wypadek usuwania Ciebie przez policję.
    Jestem pewien, znajdą dla Ciebie czas i Twoje pieniądze.
    Daj znać, jak nie zadziała mam parę innych pomysłów.
    Uszanowanie.

  206. Mag!!!!
    Na twoje utyskiwania jest rada.
    Przewijaj, zmien blog, wez pozyczke, wyemigruj albo załóż bloga i wtedy w każdej chwili będziesz mogła go dowolnie edytować (znaczy sie cenzurowac do woli jak
    Adam Szostkiewicz .Zobacz ostatnie „Teologia kompromisu” wpisow zero)

  207. „Zainspirowany” ognistą dyskusją na temat jak należy rozumieć słowo „większość” zapisane w treści art.190 ust.5 Konstytucji zadałem sobie trud prześledzenia o jakich większościach jest mowa w jej postanowieniach.
    Jest tego trochę ( może któryś z artykułów mi umknął. Jeśli tak: to przepraszam ):
    I tak:
    – o większości 2/3 mowa jest w art. art.90, ust.2, 98 ust.3, 143 ust.2 i 235 ust.4
    – o większości bezwzględnej – w art.art. 90 ust.4, 113, 121 ust.3, 125 ust.2, 154,ust.3, 231
    – o większości zwykłej – art.120,
    o większości 3/5 – art.art. 122 ust.5 i 156 ust.2
    – o większości większej niż ustawowa liczba posłów – art. 127 ust.4, 158 ust.1 i 159 ust2
    i wreszcie
    – o większości – art.190 ust.5.
    Wnioski jakie z tej „egzegezy” wysnułem są niestety: „na dwoje, a nawet troje, babka wróżyła” Albowiem z jednej strony oceniając – tam gdzie autorom Konstytucji chodziło o dany rodzaj większości ( dodatkowo obwarowany wymogiem określonego quorum ) – to w treści przepisów to wyraźnie zaznaczyli. Gdyby zatem twórcom Konstytucji chodziło o większość zwykłą lub któryś z rodzajów większości tzw. kwalifikowanej to nic nie stało na przeszkodzie aby w treści dyskutowanego artykułu kwestię rodzaju większości – doprecyzować. Z drugiej zaś strony – brak tego doprecyzowania może prowadzić to równouprawnionego wniosku, że Konstytucja rodzaj tej większości pozostawia do rozstrzygnięcia ustawie wykonawczej.
    A z trzeciej strony : czy można przejść lekko do porządku nad nie kwestionowaną dotąd wykładnią tego przepisu, w której „większość”, jaką zapisano w art.190 ust. 5 , rozumiano jak większość zwykłą , zgodnie zresztą z odwołaniem zamieszczonym w ustawie o TK odsyłającym, w sprawach nie uregulowanych jej zapisami – do właściwych przepisów kpc, a w tychże mowa (art.324 § 1 ) o zwykłej większości przy ferowaniu wyroków ?
    (Chociaż,- jeśli ustawa o TK kwestię większości „doprecyzowała” to odesłanie do przepisów kpc staje się bezprzedmiotowe ).
    Krótko pisząc: starając się zachować obiektywizm – nie potrafię -sam dla siebie – rozstrzygnąć – po czyjej stronie racja.

    PS. Inna sprawa, że określając wymóg większości kwalifikowanej 2/3 PiS chce zmusić Prezesa Rzeplińskiego do dopuszczenia do orzekania sędziów wybranych przez Sejm bieżącej kadencji.
    To przynajmniej jest „oczywista oczywistość” .

  208. Sztubak!!!
    Pomysl genialny.Znasz inne.Podziel sie z nami .

  209. Ociec Padre!!! & Daniel Passent
    Ty to masz łeb, Ociec. Faktycznie.
    Zlatują się do red. Passenta, jak sępy, pisowskie trolle, bo tu hulaj dusza, piekła nie ma. A ja bezczelnie utyskuję (kasy nie muszę pożyczać, finanse w normie).
    Pan redakto,r znany liberał i szczery demokrata tłumaczy mi jak dziecku, że takie czasy… Ot co. Ho, ho! Nie ze mną takie Polaków rozmowy, panie Danielu, niekoniecznie nocą.
    Swoją drogą, w życiu bym bloga nie założyła, żeby mi się pętały po nim jakieś dziwne osoby i jeszcze obrażały.

  210. Panie georgesie,

    Pełna zgoda, jak zawsze.
    Konwencja Haska 1899 tyczy wyłącznie konfliktow militarnych, nie zakazuje natomiast używania zabawek dum dum przez policję.

    Dlatego też, drogie dzieci, wszelkie późniejsze konflikty zbrojne 20 wieku były tak szlachetnie, unikające niepotrzebnych cierpień powodowanych użyciem tych brzydkich naboi.

  211. mag
    29 grudnia o godz. 18:52
    Swoją drogą, w życiu bym bloga nie założyła….
    ====================================
    No,to pozostaje ci wyłącznie krytykanctwo.
    Współczuję ci.

  212. Po jednym, Ociec, po jednym.

  213. Ociec Padre!!!
    Jeszcze dwa slowa na temat twojej dobrowolnej „interwencji” w sprawie mojego, nazwijmy to, sporu z Gospodarzem tego blogu.
    Prosze, nie wciskaj mi kitu o red. Szostkiewiczu, że u niego puchy, bo cenzura. To prawda, ale może ludzie za nim po prostu nie przepadają, tak jak jak nikt, z niejasnych dla mnie powodów, nie pisuje na blogu red. Bendyka.
    Może Panu Danielowi najbardziej zależy na wysokiej frekwencji, więc przymyka oko dla świętego spokoju na inwazję pewnych gości a niedobór innych, ale red. Kowalczyk też ma świetną frekwencję, choć … trzyma rękę na pulsie.
    Nie znaczy, że cenzuruje, czy banuje, bo robi to niesłychanie rzadko i najpierw wysyła ostrzeżenia, ale włącza się czasem w rozmowy, delikatnie napomina, gdy ktoś przegina i pewne osoby wręcz czuja, że tam nie mają wstępu, choć cerbera brak. Nie te progi po prostu.

  214. @Lex
    29 grudnia o godz. 18:07

    Dzięki za ten komentarz – miałem zamiar zrobić to samo, tj. poszukać w Konstytucji innych wystąpień słowa „większość”, ale mnie wyręczyłeś. Cóż, wychodzi na to, że Konstytucja jest niedopracowana, bo jeśli w innych artykułach precyzuje tę większość, to również w tym wypadku powinna – albo konkretnie, albo w formie „większość zdefiniowana w ustawie” czy coś w tym rodzaju.

    Im więcej czytam o różnych aspektach prawnych sporu o Trybunał, tym częściej dochodzę do wniosku, że – jak mawiała niezapomniana pani Ogórek – polskie prawo należy napisać od nowa.

  215. Ociec Padre!!!
    Krytykanctwo to było „niepolityczne” w PRL. Dzisiaj – wydaje mi się – możemy krytykować. Jeszcze.
    Życie bez krytyki nie ma dynamiki. A współczuć to można tym , którym wszystko pasuje bez względu na wszystko.
    Proponuję po jednym, Ociec, na zgodę.

  216. Wiesiek,
    Rozumiem, że Twoja ostrość klawiatury i wnikliwość analizy została dostrzeżona przez kompleks militarno – przemysłowy.
    Przeszedłeś na ciemną stronę mocy i w kraju w którym największe procentowe obciążenie w utrzymaniu Państwa ponoszą najbiedniejsi, łącznie z tymi o dochodach poniżej oficjalnej granicy nędzy, propagujesz zwiększanie wydatków na zbrojenia.

    Co do czołgów, jak zapewne wiesz, czołg jest bronią ofensywną. Wiesz też zapewne, że nasz potencjalny wróg posiada kilkanaście tysięcy głowic jądrowych w tym zapewne kilka tysięcy taktycznych.
    Powinieneś też wiedzieć, ż paro-kilotonowy ładunek w kilka mikrosekund unicestwi brygadę pancerną prącą na wschód.
    No ale know how pozostanie.

  217. Czy jest czarniejszy odcień czerni? Bo, dzisiejsza komedia taka będzie.

  218. Wiesiek,
    wróć na jasną stronę mocy.

    https://www.youtube.com/watch?v=7wChlvZbXjY

  219. mag(us)

    Jak cie lubie tak ci prawde powiem.

    Ostatnio dostrzegam u ciebie, zupelnie golym okiem, upierdliwosc coraz bardziej nieznosna. Gospodarz, oraz niektorzy blogowicze, probuja ci wyperswadowac te ciagody z ulicy Mysiej rodem. A ty dalej w zaparte.

    Czys ty jest zamordystka z gazrurka biegajaca? Czys tylko pancia jakas taka? Nie moge sie zdecydowac

  220. „Zgoda! Zgoda! A Bóg wtedy rękę poda”
    PS
    Krytykanctwo to nie krytyka.

  221. 29 grudnia o godz. 20:17
    To bylo do mag.

  222. Rzekomo zgnębiony Trybunał szykuje wielką fetę jubileuszową za 750 tys. zł!

    „2 godziny lunchu w Arkadach Kubickiego podane mają zostać m.in. rosół z bażanta, perliczki z kołdunami oraz „pieczony udziec jagnięcy z owocami czarnej porzeczki i Crème de cassis”. Do picia „wino w rodzaju Luigi Leonardo, czerwone i białe np. np. Sangiovse, I.G.T, Włochy 2013”.

    http://wpolityce.pl/polityka/276509-tylko-u-nas-rzekomo-zgnebiony-trybunal-szykuje-wielka-fete-jubileuszowa-za-750-tys-zl-luksusowy-hotel-a-w-menu-rosol-z-bazanta-i-perliczki-z-koldunami

  223. Lex
    29 grudnia o godz. 18:07

    Mój komentarz
    Konstytucja mówi o konkretnej większości tam, gdzie pojęcie „większość” jest obarczone szerszym kontekstem.
    Pojęcie „większość” w przypadku głosowania nad orzeczeniami TK jest jednoznaczne, co wyklucza dodawanie przymiotnika w rodzaju „zwykła”.
    W innych artykułach Konstytucji są zastosowane przymiotniki do pojęcia większość (większość zwykła, większość 2/3).

    Nie oznacza to jednakże, ze samo słowo „większość” zawarte w artykule 190.5 mówiącym o zapadalności orzeczeń TK nic nie oznacza i że poprzez pominięcie przymiotnika określającego jaka to jest większość ustawodawca w konstytucji tym samym „scedował” dokładne określenie tej większości na ustawę. Jeśli konstytucja definiuje jakąś zasadę, którą na pierwszy rzut oka jest zbyt rozległa, nieprecyzyjna, to nie oznacza, że Konstytucja zezwala na „uszczegółowienie” tej zasady w ustawie.

    a) Nie oznacza to, że nie wiadomo o jaką większość chodzi. Jak najbardziej wiadomo o jaką większość – o większość, tj. więcej jak połowę. Tu się kłania syndrom „większej polowy” oraz analogia do różnych innych większości, które są większościami zrozumiałymi, namacalnymi, np. 2/3 lub 3/5, co w pewnym stopniu rzutować może na odbiór takiego sformułowania konstytucyjnego.

    b) Ustawodawca w sprawie zapadalności orzeczeń TK w głosowaniu sędziowskim zamieścił specjalny punkt w Konstytucji, w którym określił zapadalność orzeczeń większością głosów.
    Ktoś zapyta – wiadomym i oczywistym jest, ze zapadalność orzeczeń nie może przechodzić mniejszością głosów tylko większością, więc w jakim celu ustawodawca zamieścił ten punkt w konstytucji? Ano w takim celu by doprecyzować wymóg głosowania jako głosowanie większościowe, czyli więcej jak 50 % głosów, a nie głosowanie większością 3/5. czy 2/3.
    Obecność sformułowania dotyczącego zapadalności orzeczeń TK większością głosów wyklucza tzw. doprecyzowanie „większości” w ustawie na temat TK. Ustawa nie może poprawiać, zawężać większości wymaganej w Konstytucji, czyli nie może zmieniać „więcej jak ½” na „więcej jak 2/3”. Ustawa staje się wtedy sprzeczna z Konstytucją.
    Pzdr, TJ

  224. Orteq(usiu)
    Też cię lubię, wujciu Dobra Rado, ale Ty tu nie mieszkasz, tylko w Kanadzie, więc nie twój cyrk, nie twoje małpy. Na codzień.
    Mi wesoło nie jest, gdy widzę i słyszę co się wyprawia w sejmie i jakie są najbliższe plany Jaroslawa w Trójcy Jedynego. Taki żarcik a propos trójpodziału władzy wedle Konstytucji, która jeszcze niby jest, ale jakby jej nie było.
    Pozdrówka

  225. sztubak
    29 grudnia o godz. 19:41

    Jeżeli juz mamy wydawać pieniądze, to w kraju.
    Utrzymanie gotowości linii technologicznych, przeszkolenie załóg czołgów, usprawnienia techniczne, kosztują.

    Co do wrogów.
    Jedynym wrogiem naszego kraju sa księżycowe koncepcje polityków i mediów.
    Ne Rosja.
    A jedynymi krajami bezpiecznymi, sa posiadające broń atomową.
    Równowaga strachu dalej działa i utrzymuje POKÓJ.
    Szczucie nas na inne kraje, w imie realizacji czyichś interesów, to metoda dość stara i zawsze dająca dla szczwacza pozytywne skutki.
    Nasze wojskowe cmentarze leżą wszędzie, na każdym kontynencie.
    I zapewne zajmuja parę tysięcy hektarów.
    To jest pomnik polskiej GŁUPOTY.
    I księżycowej polityki naszych elit.

    Z najwyższym obrzydzeniem ale zadać sobie trzeba pytanie.
    Czy ci co ukradli Księżyc ten paradygmat zmienią.
    Jeden przeniósł się już do wieczności.
    Drugi może do wieczności przenieść nas wszystkich.
    „Stąd do wieczności” na mgnienie oka Prezesa…….

  226. wiesiek59 , 29 grudnia, godz.16:10

    pic bedzie remontowac stare czolgi za cene zakupu nowych.
    Zrozumiale, ze potrzebujemy polskiego przemyslu-wicepremier Morawiecki chce zorganizowac odrodzenie przemyslu biotechnologicznego,elektrotechnicznego i stoczniowego-ale reperacja zlomu ?
    Zawsze czytam Pana wypowiedzi z wielkim zainteresowaniem, ale teraz Pan cytuje PROPAGANDE korporacyjno-panstwowa ( altair.com.pl to spolka przemyslu zbrojeniowego ).
    Spolki zbrojeniowe sa zainteresowane zyskiem , nawet za cene dobra publicznego i to nie tylko u nas ale chocby w USA.
    Blogerzy z wyborczej- nie dziennikarze- wyliczyli, ze jak w przypadku innych elementow uzbrojenia, polskie wladze PRZEPLACAJA ( roznica w cenie na pewno wyladuje na polskich i niemieckich prywatnych katach bankowych ).
    Wladze bogatej Finlandii zaplacily polowe polskiej ceny za 124 nowe czolgi.

    ,, Finland is Buying Dutch Leopards for €200 Million | Defense …
    … most of the remaining stock of Dutch Leopard 2A6 Main Battle Tanks … were all replaced by 124 Leopard 2A4 tanks Finland bought from German Army …
    Search domain defense-update.comdefense-update.com/20140119_finland_buys_dutch_leopards.htm „

  227. wiesiek59
    29 grudnia o godz. 20:35

    czyli co, lepiej zeby Polska byla kolonia,…czy wiesz ile kasy jest wyprowadzane co roku z Polski „Raport GFI stwierdza, że z Polski zagraniczne firmy nielegalnie wyprowadzają corocznie około 90 mld zł czyli około 5% naszego PKB i dotyczy to głównie oszustw związanych z podatkami VAT i CIT oraz cłami.”

  228. mag(us) – 20:28

    Mowiac o twoim upierdliwstwie w temacie koniecznosci zaprowadzenia cenzury blogowej, nie chcialem do tego mieszac tej drugiej upierdliwosci twej. Czyli, ze my, emigrant, nie mamy takiego samego jak ty prawa do wypowiadania sie na tematy krajowe.

    Otoz kcem i muszem ci powiedziec, ze mamy takie samo prawo. Powiem ci tez dlaczego.

    My emigranty to prawo posiadamy z tej racji, zesmy je sobie wzieni. Razem z naszym pochodzeniem. I bendziemy tym prawem siem poslugiwac tylko i wylacznie dlatego. ze nam siem tak fce. Tak jak Kaczkodanowi sie fce poslugiwac jego wlasnymi prawami.

    Roznica istniejaca pomiedzy emigrantami i Nadkaczelnikiem – bo takowa jest, dzienki ponbozkowi – dotyczy nieporownywalsci skutkow razenia tej samowoli (bez)prawnej.

    Krotko: skutki razenia emigranckiej samowoli sa zadne. Wiec uprzejmnie zejdzze ty z nasz

    PS. xmax nie spadl az tak nisko by az na Antypodach wyladowac. On wyladowal na Bergamutach. Gdzies w okolicach Toroncia. To od proncia

  229. Panu Bogu swieczke i diablu ogarek.

    http://www.bibula.com/?p=84896

  230. By się znów wstrzelić w centrolewicowy charakter blogów Polityki … .

    Chyba powoli nadchodzi czas przypomnienia rządzacemu PiS o socjalnych zobowiazaniach wyborczych.

    Na przykład o minimalnej stawce godzinowej o której wprowadzeniu zapewniali działacze PiS w czasie kampanii.

    Ponieważ o zobowiązaniu tym po wyborach jakoś cicho w styczniu Partia Razem i związki zawodowe (Inicjatywa Pracownicza oraz OPZZ) zamierzają o nim przypomnieć rządowi.
    Akcja informacyjna ma mieć szeroki charakter. Również na ulicach, bo w tej intencji zostaną wystawione pikiety.

    Przypomnę, że Partia Razem wraz z w/w związkami postuluje stawkę minimalną w wysokości 15 zeta na godzinę dla zatrudnionych na umowach kodeksowych oraz 20 zeta na godzinę dla zatrudnionych na „śmieciówkach”.

  231. remm,
    gdyby ktoś chciał napisać Konstytucję tak aby dla wszystkich była jasna i jednoznaczna oraz pasowała na każdą ewentualność to musiałaby mieć ona objętość …. trylogii H. Sienkiewicza a i to nie dawałaby gwarancji jasności i jednoznaczności zapisów. To oczywiście przesada z mojej strony ale akurat tak się składa, że nie dostrzegam „niedoróbek” w tym przedmiocie (chodzi o większość z jak maja zapadać wyroki TK ) w zapisach konstytucyjnych.
    Rozumuję tak: Konstytucja w omawianym zakresie mówi o większości nie precyzując o jaką większość chodzi. Bezpośrednio nie precyzowały tego także ustawa o TK i jej kolejne nowelizacje. Ale wszystkie ustawy o TK zawierały zapis (art.74 ), że w sprawach ustawą o TK nie uregulowanych zastosowanie maja odpowiednie przepisy kpc. Te zaś mówiły ( i mówią), że wyroki ferowane są większością głosów (zwykłą). Tak więc, w sposób pośredni kwestia ta zastała uregulowana ( Konstytucja odsyłając do ustawy o tk, ustawa o tk odsyłając do kpc.).
    Pytanie zaś dotyczy zagadnienia czy Sejm ustawą o TK mógł doprecyzować kwestię tej większości. Skłaniam się do stwierdzenia, że mógł ( zgodnie z treścią art. 197 Konstytucji ) a czyniąc to uczynił zapis art.74 ustawy o tk w odniesieniu do ustalania o jaką większość chodzi – z uwagi na jej uregulowanie w ustawie – bezprzedmiotowym.
    Jest to mój subiektywny pogląd formułowany z obiektywnych (tak mi się wydaje ) przesłanek prawnych.
    Ps. To co powyżej nie oznacza,że nie dostrzegam potrzeby zmiany Konstytucji. Nawet jeśliby zachodziła konieczność wyłożenia jej zapisów metodą tłumaczenia „krowie na rowie ” lub inną metodą „łopatologiczną” a i wówczas – sądzę – nie byłaby wiele jaśniejsza i bardziej jednoznaczna w swych postanowieniach co obecnie obowiązująca. Obecne wątpliwości zastąpiłyby inne. I tak da capo … bez al fine
    Tj-ocie,
    przesłanki swojego rozumowania wyłożyłem. Nie twierdzę, że są one jedynie słuszne. A że się różnimy …. Różnijmy się …. z wzajemnym szacunkiem.
    Tak się składa, że przepisy określające tryby postępowania ( np. kpk i kpc ) także zawierają przepisy dotyczące większości z jaką ferowane są wyroki. Tak jest np. w przypadku art. 324 kpc i art. 111 kpk. Nie widzę więc przeszkód aby w oparciu o zapis art.197 Konstytucji Sejm, będąc upoważnionym do określania trybu postępowania TK, nie mógł doprecyzować w ustawie o jaką większość przy ferowaniu orzeczeń chodzi. Gdyby Konstytucja miała na myśli większość zwykłą to by ją zapisała. Ponieważ tego nie zrobiła ( w przeciwieństwie do wielu innych przypadków), zrobiła to ustawa o Tk w art. 74 odsyłając w tym przedmiocie do odpowiednich zapisów kpc. Obecny Sejm wykorzystując swoje prerogatywy do określania trybu postępowania przed Tk to zrobił w trybie ustawowym. Trudno mi w tym/takim postępowaniu doszukać się złamania czy obejścia Konstytucji.

  232. Lexie

    W normalnym rozumieniu jezyka, jakiegokolwiek, slowo ‚wiekszosc’ oznacza jedno i to samo: ponad 50%.

    Na potrzeby glosowania, uscisla sie tak: wiekszosc to 50% plus jeden glos

  233. xmax
    29 grudnia o godz. 20:52

    Problem polega na tym, że pomimo obrzydliwych metod, PiS ma rację co do zmian prawnych NIEZBĘDNYCH do naprawy sytuacji- bezkarnego dojenia Polski przez obce podmioty prawne.
    Cały nasz system prawny został dostosowany do tego procederu.
    Niemozność zmiany sytuacji na drodze prawnej, pogrąża PO totalnie.
    Nie było woli politycznej, by ten układ zmienić.
    Byc może, PiS będzie w stanie?

    Ps.
    Drogi do postepu technicznego sa dwie:
    1-wykup patentów i firm je posiadających.
    2-hojne dotowanie kompleksu militarnego i wojen jako poligonów.

    Reszta, jest kwestią przypadku, nie swiadomego działania.
    W tym swietle, Polska ma niewielkie możliwości.
    Chociaż, w przypadku „Rosomaka”, poligon wojenny odniósł spektakularny sukces.
    Tyle że ta droga do sukcesu jest okupiona krwią dziesiątków ludzi.
    W tym i naszych obywateli.

  234. Dobre rady
    – Sztubak, pomysł dobry do wykorzystania tylko napis bym zmienił np – TU WSIĄKŁY MOJE PIENIĄDZE – SPRAWDŻ SWOJE KONTO – krzyż też bym darował.
    – Mag , sprawa jest prosta żyłem z wahań kursu złotówki.
    Kupowałem tanio , sprzedawałem drogo i to co zostawało przy dużym obrocie chowałem do skarpety.
    Teraz mając na utrzymaniu i PIS i Bank a kto wie czy i nie KNF może zabraknąć.
    ukłony

  235. Lexie,

    Co chce powiedziec to to:

    dwie trzecie, trzy czwarte czy jakakolwiek inna wiekszosc to po prostu wyzszy prog. Jako taki, musi byc wyraźnie okreslony. Wymog ‚Dwie trzecie glosow’ nie musi zawierac slowa ‚wiekszosc’. Bo jaka ta kaczka jest, kazdy widzi.

    Dwie trzecie to wiekszosc, jedna trzecia to mniejszosc. W Polsce zrobilo sie odwrotnie. Pewnie tez powod do dumy.

  236. Bar Norte
    29 grudnia o godz. 21:15

    „Chyba powoli nadchodzi czas przypomnienia rządzacemu PiS o socjalnych zobowiązaniach wyborczych”.

    Chcesz powiedzieć, że Zandberg by zdążył w 6 tygodni? VIII kadencja Sejmu zaczęła się 11 listopada.

    Ale i tak łaskawy jesteś, „Wyborcza” i „Polityka” rozliczały PiS z wyborczych obietnic jeszcze przed wyborami.

  237. Poczytajcie blog Szackiego co pisze o wystąpieniu Ziobro w TVP.
    Fajnego mamy ministra sprawiedliwości nie ma co.
    Drugiego takiego palanta to ze świecą szukać.

  238. @Lex

    Twoje rozumowanie mnie przekonało. Choć dla mnie słowo to oznacza jednoznacznie „więcej niż połowę elementów zbioru” – to widzę, że w języku prawniczym nie jest to takie oczywiste. Przyjmuję zatem argument, że konstytucja jest w tym względzie niejasna i niejednoznaczna.

  239. Mauro Rossi

    Minimalna stawka godzinowa nie niesie obciązeń finansowych dla budżetu. Pracownicy budżetówki pracuja w wiekszosci w oparciu o kodeksowe umowy o pracę i zarabiają powyżej ustalonego przez państwo minimum miesięcznego.

    Milczenie rządu w sprawie minimalnej płacy godzinowej można wiec jedynie wytłumaczyć jego zmową z organizacjami pracodawców zainteresowanymi zaniżaniem płac – wyzyskiem.

    A przeciwko zmowie wykluczajacej realizację umów wyborczych trzeba szybko i głośno protestować.

  240. Orteq
    29 grudnia o godz. 21:48
    Wg mnie to niefortunne użycie słowa większość narobiło tyle zamieszania.
    Chodziło bowiem o to, że musi być minimum 2/3 głosów. Przy takim sformułowaniu nic więcej dodawać nie trzeba.
    Większość należało pozostawić tam gdzie faktycznie jest ona potrzebna by coś zaakceptować.
    Przy dobrej woli takie „niedoróbki” nie mają znaczenia , ale jak jest inaczej to zaczyna być problem.

  241. mag
    29 grudnia o godz. 20:28

    „Ty tu nie mieszkasz, tylko w Kanadzie, więc nie twój cyrk, nie twoje małpy”.

    Ale Orteq alias Tymiński zawsze może wieczorową porą wpaść tu z kijem i walić po klatkach – co zresztą z upodobaniem czyni – a wtedy małpy wariują. Głównie te mniej odporne psychicznie. 🙂

    ” … żarcik a propos trójpodziału władzy wedle Konstytucji, która jeszcze niby jest, ale jakby jej nie było”.

    Trójpodział władzy skończył się wraz z Rzeplińskim, który nie uznaje uchwał Sejmu RP w sprawie wyboru sędziów TK. Internet twierdzi, że Rzepliński jest niekonstytucyjny.

  242. Bar Norte
    29 grudnia o godz. 22:03
    Gdyby za tym wprowadzeniem tych minimalnych stawek nie szły konkretne problemy finansowe to szybko by to wprowadzili bo mogli by się pochwalić realizacją obietnicy. Nie jest to jednak tak fajnie jak piszesz. Istnieje realna obawa że przy tak skonstruowanych stawkach bezrobocie gwałtownie by wzrosło i jednocześnie liczba pracujących na czarno (po prostu pracownicy byli by zbyt drodzy by ich zatrudniać legalnie)
    To nie takie proste jak ci się wydaje

  243. xmax
    29 grudnia o godz. 20:19

    http://wpolityce.pl/polityka/276509-tylko-u-nas-rzekomo-zgnebiony-trybunal-szykuje-wielka-fete-jubileuszowa-za-750-tys-zl-luksusowy-hotel-a-w-menu-rosol-z-bazanta-i-perliczki-z-koldunami

    Moim zdaniem należałoby tą imprezą zainteresować bezdomnych, w Warszawie jest ich kilka tysięcy.

    Na pewno TK nie odmówiłby głodnym poczęstunku.
    Zamek Królewski to dla nich dobry adres, bezdomni przychodzą zwykle po jedzenie do kościoła Kapucynów przy ul. Miodowej, więc mieliby blisko, a TK będzie wydawał lepszą michę (bażanty, perliczki) niż zakonnicy. Bezdomni też mają prawo czasem coś zjeść smacznego.

    Swoja drogą obchodzić jubileusz TK i wywodząc jego początki z czasów Jaruzelskiego (1985) to już wyjątkowa bezczelność. Ale pamiętajmy, Rzepliński należał do PZPR.
    Równie dobrze ABW mogła obchodzić rocznicę powstania SB (1956 r.), ale jakoś nikt nie odważył się tego zaproponować.

  244. xmax
    29 grudnia o godz. 20:52
    Zobaczysz jak się poprawi. Metody PiS są katastrofalnie złe.
    By coś naprawić trzeba rozpoznać przyczyny i na nie zadziałać. Inne działanie jest wylewaniem dziecka z kąpielą .

  245. Lex napisał
    „Gdyby Konstytucja miała na myśli większość zwykłą to by ją zapisała. Ponieważ tego nie zrobiła (w przeciwieństwie do wielu innych przypadków), zrobiła to ustawa o Tk w art. 74 odsyłając w tym przedmiocie do odpowiednich zapisów kpc.”

    Mój komentarz
    Lex, Konstytucja zapisała w Art 190.5 obowiązek zapadalności orzeczeń TK większością głosów. To jest jednoznaczne i wiążące dla nowelizujących ustawę o TK, mimo to ustawa ta poprawia ten punkt Konstytucji z „większości” na „większość 2/3”.

    Konstytucja w tym przedmiocie nie odsyła do ustawy, tylko go jednoznacznie precyzuje. Konstytucja odsyła do ustaw, ale w innych sprawach, nie w temacie głosowania nad orzeczeniem w TK.

    „Art. 197. Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa.”

    Art.197 nie oznacza, ze ustawa może zmienić większość potrzebną do przegłosowania orzeczenia TK, ponieważ taka większość jest określona w Art 190.5.
    Problem został rozwiązany jawnie, bezpośrednio w Art. 190.5. Jeżeli jest napisane „większość”, to nie należy zadawać pytań – jaka większość, bo to jest wbrew logice.

    Dla przykładu – Prezydentem RP zostaje kandydat, który w wyborach uzyskał większość głosów. Czy ktoś dodaje do tego przymiotnik w rodzaju „zwykła większość”, „kwalifikowana większość”, itd.?

    Moim zdaniem tłumaczenie, że „większość” jako pojęcie użyte w Art 190.5, to nie wiadomo jaka większość, jest za przeproszeniem gadaniem na stronie. Fakt zaistnienia takiego przepisu w Konstytucji jest niepodważalny. Realne są wysuwane względem tego przepisu wątpliwości, co jest tłumaczone jako zezwolenie, na tzw. doprecyzowanie przepisu konstytucyjnego.
    To jest dla mnie niezrozumiałe.
    Konstytucja zawiera konkretny przepis o większości. Interpretatorzy są zdziwieni, nie rozumieją o jaką większość chodzi i na podstawie tych swoich wątpliwości wywodzą konieczność „doprecyzowania” znaczenia słowa „większość” w znowelizowanej Ustawie o TK, doprecyzowania konstytucyjnie wymaganej większości.

    Konstytucja tam gdzie odsyła do ustawy, tam jednoznacznie wskazuje. W przypadku Art. 190.5 nie ma odesłania do ustawy.

    Przepis o większości w zapadalności wyroków w TK nie odsyła do Ustawy, bo to by było nonsensem – definiować przepis i jednocześnie odsyłać do ustawy.

    Tłumaczenie czytelników konstytucji, że nie wiedzą o jaką większość chodzi w Konstytucji, bowiem Konstytucja w innych miejscach mówi o różnych większościach, nie oznacza, że należy w Ustawie wyłożyć to, co jest niezrozumiałe w Konstytucji (przy okazji większość zamienić na większość 2/3 głosów)

    Jeśli chodzi o ocenę Konstytucji jako aktu prawnego najwyższego rzędu, o ocenę rzetelności jej twórców, staranności w precyzowaniu przepisów, w osadzaniu ich w realiach prawnych i tradycjach prawnych, itd., to po kilkunastu latach działania można sobie wyrobić opinię. Wychodzą pewne niedoróbki, których istotność można ocenić tylko w praktyce, czyli jak te przepisy spełniają rolę przepisów fundamentalnych w realiach prawno-ustrojowych funkcjonującego państwa.

    Moim zdaniem najbardziej rzucająca się w oczy niedoróbką jest niedookreślone zaprojektowanie ustroju dla Polski. Wybiera się prezydenta w wyborach powszechnych, ale ustrój nie jest prezydencki, tylko parlamentarno-gabinetowy. Kolejni prezydenci to blefują w kampaniach wyborczych, niestworzone rzeczy wygadują, to żyrandola pilnują, to prężą muskuły. Te wszystkie niedopowiedzenia w konstytucji, niedookreślenia, niespójności pewne, to wszystko wychodzi w praniu i co staje się najtrudniejsze do przebrnięcia, to wszystko skupia się w końcu na TK.
    Co taki TK ma począć, jeśli przepisy są niespójne (niektóre)? Jest oczywistym, że zmuszony jest do lawirowania. A jakie skutki rodzi lawirowanie? Oczywistym jest, ze lawirowanie jeszcze bardziej zaplątuje problemy prawne, zamiata, lub zawiesza, pomija, itd., Państwo musi funkcjonować, więc przechodzi nad tym do porządku dziennego i…Nic się nie dzieje.

    Ale czy wtedy można powiedzieć, ze Konstytucja dobrze pracuje, stanowi pewny, niezawodny fundament prawny państwa?
    Pzdr, TJ

  246. Orteq,
    większość „ponad 50 %” to większość o jakiej potocznie myślimy. Ale oprócz takiej Konstytucja rozróżnia także 5 ( jeśli nie więcej ) innych i każda z nich to co najmniej „ponad 50 % lub 50 % + 1.
    Mówiąc o „większości” – i nie wyjaśniając o którą z nich chodzi – chcąc nie chcąc musimy brać pod uwagę, że może chodzić o każdy jej rodzaj. Ustawa o TK tą wątpliwość rozstrzygnęła przez odesłanie art.74-m do odpowiedniego przepisu kpc stąd obowiązywała większość zwykła.
    PiS to zmienił w trybie ustawowym wprowadzając większość kwalifikowaną.
    Interpretacja, że w zapisie konstytucyjnym o „większości” chodzi jedynie i wyłącznie o większość zwykłą jest tyleż dowolna co wybiórcza. Może bowiem chodzić o każdy jej rodzaj. A o jaki rodzaj większości chodziło to wyjaśniła ustawa o TK w art.74 odsyłając do przepisów kpc. (Powtarzam się. Przepraszam ).
    PS. Cholera, zaczynam przynudzać ale skoro jestem „wywoływany”…. W swoich wywodach staram się odwoływać do konkretnych zapisów ustaw i z nich wyciągam wnioski a nie do ogólnych wrażeń czy wyobrażeń o tychże i ich znaczeniu.

  247. maciek.g

    Wiem, że jesteś szczerym zwolennikiem hasła „Zeby było, jak było”.
    Nawet jesli sprowadza się to do popierania PiS – co czynisz akurat w tym przypadku.

    Tym niemniej chciałbym przypomnieć, że rolą związków zawodowych i lewicowych partii jest dbanie o poprawę połozenia socjalnego ludzi. Razem ze związkami własnie się do tego zabierają.
    Jak również rolą wyborców jest egzekwowanie od partii, które dzieki ich głosom wygrały wybory zobowiazań wyborczych.
    A szczególnie w przypadku gdy partie te usiłują swych wyborców zrobić w ciula – jak czyni to PiS z obietnicą ustalenia minimalnej stawki godzinowej.

    Słowo się rzekło, kobyłka u płota – jak mawiają.

  248. wiesiek59
    29 grudnia o godz. 21:38
    To co napisałem do xmax powinno być do ciebie , bowiem on jedynie stwierdził, że Polskę doją , a ty napisałeś „Problem polega na tym, że pomimo obrzydliwych metod, PiS ma rację co do zmian prawnych NIEZBĘDNYCH do naprawy sytuacji- bezkarnego dojenia Polski przez obce podmioty prawne”
    Nie da rady naprawić prawa łamiąc prawo. Taka metoda nigdzie się nie powiodła , bo powieść się nie może. Tak jak napisałem trzeba zdiagnozować przyczyny i dobrze przemyśleć jak zrobić naprawę.
    Przykładowo by naprawić wpływy z VAT najskuteczniej jest prawo o VAT maksymalnie uprościć bowiem te tysiące przepisów właśnie umożliwia jego obchodzenie i im ktoś ma lepszych prawników tym skuteczniej.

  249. @Lex:

    …gdyby ktoś chciał napisać Konstytucję tak aby dla wszystkich była jasna i jednoznaczna oraz pasowała na każdą ewentualność to musiałaby mieć ona objętość …. trylogii H. Sienkiewicza a i to nie dawałaby gwarancji jasności i jednoznaczności zapisów.

    Pewnie tak, ale jeśli w art. 120 użyto określenia „większość zwykła”, które jednoznacznie wskazuje na 50%+1, a w artykule o Trybunale – „większość” bez żadnych przymiotników, to wiadomo, że mogą z tego wyniknąć kłopoty. A wystarczyło dodać jedno słowo.

    Ale wszystkie ustawy o TK zawierały zapis (art.74 ), że w sprawach ustawą o TK nie uregulowanych zastosowanie maja odpowiednie przepisy kpc. Te zaś mówiły ( i mówią), że wyroki ferowane są większością głosów (zwykłą).

    Czyli o tym, jaka to większość, decydowali autorzy ustawy („tak jak w kpc”), nie Konstytucja ze swoją niesprecyzowaną „większością” (teoretycznie kpc mógłby nakazywać stosowanie większości innej niż zwykła albo ustawodawca mógłby odwołać się do innego kodeksu). Wprowadzając w swojej ustawie większość kwalifikowaną PiS działa więc zgodnie zarówno z Konstytucją, jak i dotychczasową praktyką.

  250. mag
    29 grudnia o godz. 19:23

    ” … nie wciskaj mi kitu o red. Szostkiewiczu, że u niego puchy, bo cenzura. To prawda, ale może ludzie za nim po prostu nie przepadają, tak jak jak nikt, z niejasnych dla mnie powodów, nie pisuje na blogu red. Bendyka”.

    U Bendyka jest ten sam powód co u Szostkiewicza – cenzura.

    „Swoją drogą, w życiu bym bloga nie założyła, żeby mi się pętały po nim jakieś dziwne osoby i jeszcze obrażały”.

    No i o czym tak byście w swoim gronie debatowali? Błyskawicznie byście ustalili, że Kaczyński jest okropny, a dalej wszystko już by zeszło na zwykłe tory: jak zrobić dobry sernik. A tak jest tu przynajmniej trochę życia, doceń to mag.

  251. Bar Norte
    29 grudnia o godz. 22:34
    Czy sądzisz, że ci w PiS To takie lebiegi, że nie wprowadzają czegoś co zupełnie nie ma wpływu na budżet, który im się nie dopina? Wszystkie propozycje PiS oceniają spece od budżetu, którym na razie Prezes wierzy. Jak oni nie wytypowali tego jako czegoś do zrealizowania , to znaczy jest problem z realizacją.
    Piszę dlatego, że znam problem , a nie dlatego że raptem zmieniłem zdanie o PiS

  252. Większość jest większością.
    Doczekalismy chwili, gdy Wielcy Językoznawcy mnożą byty.
    Ponad potrzeby…….
    Jaki jest efekt?
    Przepisy Konstytucji zmienia sie ustawą.
    Ustawy zmienia się instrukcją.
    Instrukcje zmienia się interpretacją.
    Interpretacje dyrektora do spraw świeżego powietrza sa niewzruszalne- bo przynoszą zyski jakiemuś lobby. Farmaceutycznemu, na przykład. Generując miliardowe dochody.

    W takim stanie prawnym obecnie funkcjonujemy na każdym szczeblu.
    I to trzeba zmienić niezwłocznie.
    Każda chwila pozbawia nas milionów wpływów budżetowych.

    Wielki spór o TK jest zasłoną dymną.
    Chodzi o KASĘ, nie o pryncypia.
    Naprawdę nie dostrzegacie tego?
    Że jest to jedynie pretekst do zahamowania zmian?
    Że demokracja jest jedynie narzędziem do ogłupiania społeczeństwa?
    Że szerzący ją, mają własne interesy do zrealizowania, przekładalne na miliardy wyciągane ze społeczeństw zauroczonych tą narracją?
    Że jest to jedynie przykrywka, nie treść?

    Jakie są efekty demokracji?
    Zadłużenie, bezrobocie, przestępczość, bieda, kredytowanie życia, rozwalanie więzi społecznych, spójności krajów, mnożenie podziałów?
    W imię czegp?
    Wolności emigrowania?

  253. Orteq(usiu)
    A ja jednak widzę zasadniczą różnicę między tobą a xmaxem, bo tak kce (jak ty powiadasz) i tak mi się widzi. Takie moje zbójeckie prawo. Tubylca, który czyta, słucha i widzi, co jego rodacy za wodą, czyli tzw. diaspora , gadają, radzą, pomagają albo szkodzą Polsce, bezpiecznie mieszkając w oddali.
    Ty jesteś według mnie normals i OK, podobnie jak Lewy, czy NeferNefer, a xmax lub Falicz, szkodnik i świr. Wielokrotnie zresztą tlumaczyłam ci, dlaczego tak to widzę.
    P.S. Piszesz o mojej upierdliwości, chociaż absolutnie nie należę do tych co nabijają tu kilometry zdań, a moje domniemane latanie z gazrurką to już było twoje gruuuube przegięcie.
    Dziś byłam wyjątkowo aktywna w sprawie tzw. imponderabiliów, bo się wkurzyłam , a raczej zostałam wkurzona.
    Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy wypominać ci, że jesteś upierdliwy, gdy ślesz nieraz przez kilka godzin z rzędu, post za postem, bo taka cię naszła potrzeba.
    Acha, i ja ci „załatwiłam” powrót na ten blog.
    W życiu bym ci tego nie wypomniała, gdybyś, bracie, dziś nie przegiął.

  254. Szanowni Panowie.
    @Lex; 18:07
    @tejot; 20:23

    Dzieki za interesujace komentarze (pierwsze konkretne wsrod „bitej piany“na ten temat moim zdaniem).
    Co mnie osobiscie fascynuje, to jest ta ogromna matematyczna finezja naszych „matek i ojcow“ konstytucji.
    No bo zapytaj przecietnego Kowalskiego pod konfesjonalem, ktora wieksza wiekszosc jest lepsza? Ta 2/3 czy 3/5?
    „Cwana bestia!“
    Juz widze Z.Z. Ziobro jak tlumaczy w telewizorze:
    trzynastu sedziow, podzielic na piec, razy trzy, jeden na macierzynskim usprawiedliwiony, rowna sie…. Zalatwione!

    A swoja droga, boskie to jak kapral Ziobro poucza „generalow“ profesorow.
    Z powazaniem,
    lg.

  255. Lex
    29 grudnia o godz. 18:07

    Twój wywód na temat większości wygląda na miarodajny i kompetentny, choć oczywiście tejota nie przekona. On nie przepada, że rzeczami spójnymi i logicznymi.

    „Inna sprawa, że określając wymóg większości kwalifikowanej 2/3 PiS chce zmusić Prezesa Rzeplińskiego do dopuszczenia do orzekania sędziów wybranych przez Sejm bieżącej kadencji”.

    Nie tylko, choć PiS daje A. Rzeplińskiemu szansę zakończenia bojkotu uchwał Sejmu RP z 25 listopada br. i 2 grudnia br. Ale zauważ, że większośc 2/3 wyklucza orzekanie polityczne – żadna ze stron się na to przecież nie zgodzi. Orzekanie będzie musiało dotyczyć zagadnień ściśle prawnych, czyli zgodności aktów normatywnych z Konstytucją RP. To chyba jedyna droga do odpolitycznienia TK. Większość 2/3 funkcjonuje w Niemczech, taką większością wybiera się tam sędziów Sądu Konstytucyjnego. Tym samym kandydaci partyjni nie przechodzą, tylko prawnicy i to wybitni. Chodzi o orzekanie bez politycznych wpływów politycznych graczy, choć w nieco inny sposób – już na etapie wyłaniania sędziów. U nas należałoby wprowadzić podobny system wyboru sędziów, ale to wymagałoby zmiany Konstytucji RP.

  256. mag
    29 grudnia o godz. 19:23
    Ojciec Pardre ma rację , a nie ty. Ja sam przestałem pisać na blogu Szostkiewicza, gdy ten za sam nick mnie banował (poszło o Grossa i jego wypociny pod tytułem „strach”) . Po pewnym czasie spróbowałem i znowu wpisy zaczęły przechodzić ,ale szybko to się skończyło -dałem więc sobie spokój z pisaniem u niego.
    Podobna sytuacja jest u Benedyka , i właśnie to mimo często ciekawych tematów jakie wrzuca zniechęciło do bloga. Dlatego tam takie puchy

  257. maciek.g
    29 grudnia o godz. 22:38

    Prawo, szczególnie to tyczące gospodarki, trzeba napisać od nowa.
    Ewentualnie, wrócić do pierwowzoru ustaw Wilczek- Rakowski.
    Jest przeregulowane, niespójne, pisane pod dyktando różnych lobby.
    A przede wszystkim, niemożliwe do ogarnięcia ze względu na ilość regulacji, poprawek, nowelizacji.

    Zafundowalismy sobie Węzeł Gordyjski.
    Trzeba go przeciąć.
    Bo rozplątywanie potrwałoby dziesięciolecia.
    Sam widzisz, jak w stosunkowo prostej sprawie- co to jest WIĘKSZOŚĆ- rozumianej intuicyjnie przez większość ludzi, prawnicy z tytułami naukowymi potrafia zabełtać w głowach.
    Koń jaki jest, każdy widzi.
    Prawnicy maja zaburzone postrzeganie…..

  258. maciek.g.
    Szostkiewicz też mnie banował. Nie w tym rzecz.
    Wyraziłam taką, a nie inna opinię o TYM blogu.
    Chyba wolno, w ramach braku cenzury, no nie?

  259. Lex
    29 grudnia o godz. 22:30
    Orteq,
    Interpretacja, że w zapisie konstytucyjnym o „większości” chodzi jedynie i wyłącznie o większość zwykłą jest tyleż dowolna co wybiórcza. Może bowiem chodzić o każdy jej rodzaj.

    Mój komentarz
    Lex, termin „większość” zawarty w Art. 190.5 Konstytucji obejmuje wszystkie rodzaje większości. Ustawa nie może zawężać większości do większości 2/3, bowiem jest to sprzeczne z pojęciem „większość” bez przymiotników zapisaną w Konstytucji. W tym jednym punkcie nie ma nic do rzeczy Ustawa ani kpc.
    Pzdr, TJ

  260. maciek.g

    „Wszystkie propozycje PiS oceniają spece od budżetu, którym na razie Prezes wierzy”

    Z tego co się orientuję, owi „spece od budżetu” wywodzą się ze środowisk neoliberalnych i są związani z organizacjami pracodawców. Na przykład Szałamacha, na którego temat zalinkowałeś dziś materiał. Ten o jego liscie do ministry Rafalskiej którym chce uwalić zobowiązanie wyborcze dotyczące „500 na dziecko”.

    Trudno wiec od tych „speców” z Lewiatana, BCC wymagać jakiś ruchów socjalnych czy prospołecznych. To jest im całkowicei obce. Od momentu ich nominacji jasne było, że będa torpedować zobowiązania socjalne PiS.
    Jasne też było, że wiosną rozpocznie się walka z PiS, jego rządem o te obietnice.

    I tak jak ty maćku.g masz prawo teraz demonstrować na ulicach w obronie prezesa Rzeplińskiego tak i inni będa to czynić na wiosnę w intencji złozonych przez PiS obietnic socjalnych.
    Własnie po to by zmusić prezesa by pozbył się owych „speców którym wierzy” i zaczął prowadzić prosocjalną politykę.

  261. „Ale wszystkie ustawy o TK zawierały zapis (art.74 ), że w sprawach ustawą o TK nie uregulowanych zastosowanie maja odpowiednie przepisy kpc. Te zaś mówiły ( i mówią), że wyroki ferowane są większością głosów (zwykłą).”

    Mój komentarz
    Ten przepis nic nie mówi o sprawach uregulowanych w konstytucji, bowiem przepis Ustawy nie może regulować, naruszać przepisu jawnie wyrażonego w Konstytucji, a taka sprawą jest zapadalność wyroków TK większością głosów. Ani Ustawa, ani kpc nie stoją ponad Konstytucją.
    Pzdr, TJ

  262. tejot
    29 grudnia o godz. 10:32

    „Kaczyński ma tyle władzy w Polsce ile przyznaje mu Konstytucja. Kaczyńskiemu Konstytucja przyznaje zero władzy”.

    Ustal może wspólną wersję z mainstreamowymi mediami, które od 25 lat za wszystko winią Kaczyńskiego. Nicują każde jego słowo, liczą każdy fonem. Jeśli Kaczyński milczy drżą z trwogi, czemu tak milczy, co chce tym złowrogim milczeniem powiedzieć? A ty tu piszesz, że Konstytucja przyznała mu zero władzy.

    Liczy się faktyczna władza.
    Czy Konstytucja poznała jakaś władzę bankom?
    🙂

  263. mag
    29 grudnia o godz. 13:45

    „Szanowny panie Redaktorze, na panskim miejscu nie martwilbym sie o stope pana Prezydenta, ale raczej o wlasna glowe. Ani bowiem pan Prezydent, ani pani Premier, ani tez prezes Kaczynski nie bawia sie w zadne strzelanie w stopy tylko calkiem powaznie zabrali sie za ukrecanie Wam lba.
    Wiele przy tym wskazuje, ze ci, ktorzy pociagaja za sznurki swiatowej polityki juz spisali Was na straty. Niemieckie media dla zachowania pozorow troche pokrzycza, ale zdajac sobie sprawe z faktu, ze obecna ekipa cieszy sie poparciem zarowno Waszyngtonu jak i Telavivu, wkrotce dadza sobie spkoj. Za pare miesiecy pies z kulawa noga sie za Wami nie obejrzy”.

    mag: „Fajnie, nie? I o czym z takim szanownym panem Levarem można dyskutować”?

    No własnie o tym mag, przecież to może być prawda. Życie jest brutalne, polityczne zwłaszcza, a ty wymagasz od blogu Passenta pociechy i szarlotki.
    Ale przecież nosił wilk razy kilka … przez osiem lat …

  264. Bar Norte
    29 grudnia o godz. 23:19

    Wyjście z założenia, że wszystkie dzieci są RÓWNE wobec Prawa, załatwiło by problem
    A tak, zaczną się mnożyć biurokratyczne byty, sprawdzające dochody, pochodzenie, ilość, warunki.
    Będzie to kosztować kilkaset milionów i kilka tysięcy zbędnych etatów.

    Niestety, załatwienie tego najprościej jak można- dziecko ma PESEL, zakłada mu się konto i na nie przelewa środki, jest za proste dla polityków.
    Bedą mnożyć papierologię.

    Nawiasem mówiąc.
    Stawka minimalna w Polsce w wysokości 3 euro, w porównaniu z niemiecką- 8,5 euro- o czyms świadczy.
    Skali wyzysku?
    Za tę samą pracę, ta sama płaca, to dzięki naszym styropianowcom, za duże oczekiwania?

  265. @maciek.g
    29 grudnia o godz. 22:38

    „Nie da rady naprawić prawa łamiąc prawo”.

    Trudno mówić o łamaniu prawa, a raczej „prawa” celowo skonstruowanego tak, aby urzędnicy mogli je dowolnie interpretować. „Prawa”, które ma umożliwić władzy zniszczenie dowolnie wybranego obywatela lub, z drugiej strony, ochronę „swoich” przed odpowiedzialnością za przestępstwa gospodarcze. Bo takie „prawo” w dziedzinie gospodarki i finansów mamy po 8 latach rządów PO.

    „Przykładowo by naprawić wpływy z VAT najskuteczniej jest prawo o VAT maksymalnie uprościć”

    Gdy dziennikarze powiedzieli to samo pani wiceminister finansów w rządzie PO, ta wyjaśniła im, że prawa podatkowego nie należy upraszczać, ponieważ proste i przejrzyste prawo jest szkodliwe dla państwa. W rezultacie przez lata zachodnie korporacje i inne organizacje przestępcze bezkarnie wyprowadzały z Polski miliardy, a żeby łatać dziury w budżecie, inny wiceminister finansów rządu PO, osławiony Kapica, nakazał urzędnikom skarbowym karać 80% kontrolowanych firm grzywną w wysokości minimum 1000 złotych pod rygorem utraty pracy.

    Nie jestem entuzjastą tego, co robi PiS, ale mając w pamięci rządy PO-PSL nie widzę powodów do wychodzenia na ulicę. Gorzej się nie dzieje. Niepokoją mnie jedynie plany szalonego socjalu, które za jakieś dwa lata spowodują kryzys porównywalny z greckim, ale PO w ostatnim roku swoich rządów też zaczęła iść w podobnym kierunku.

  266. Tj-ocie,
    we wszystkich przypadkach gdy jest mowa o większości każdy prawnik , wiedząc że różnych większościach może być mowa – zapyta: „o jaką większość chodzi” i będzie to pytanie równie zasadne co i logiczne.
    Nadto napisałeś, że odesłanie zawarte w w art,74 ustawy o TK nie odnosi sie do art. 190.5 Konstytucji.
    Zajrzyjmy więc co jest zapisane w tym artykule
    „W sprawach nieuregulowanych w ustawie do postępowania przed Trybunałem stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. 2014 r. poz. 101, z późn. zm.4))”.
    Konstytucja nie reguluje o jaką większość chodzi. W art.197 „ceduje ” tą prerogatywę na ustawę o TK ta zaś odsyła do przepisów kpc a zatem odesłanie w tym przedmiocie jest całkowicie „na rzeczy”. Gdyby intencją ustawodawcy było wyłączenie „z odesłania” treści art. 190.ust5 to wyraźnie zaznaczyłby to w cytowanym artykule 74 ustawy o TK. Wówczas dopiero byłby burdel semantyczno-prawny.
    Różnica miedzy nami sprowadza się do tego, że Ty czytajac art. 190.5 Konstytucji „doczytujesz” w nim słowa „zwykłą” ( którego nie ma , a który jak trafnie zauważył remm – rozwiałby wszelkie wątpliwości w tym przedmiocie ). Ja tego ważnego słowa w Konstytucji „nie doczytuję”. „Doczytuję” natomiast w odnośnym przepisie kpc w związku z odnośnym przepisem ustawy o Tk i art. 197 Konstytucji.
    Napisałeś również:
    „…termin „większość” zawarty w Art. 190.5 Konstytucji obejmuje wszystkie rodzaje większości… „
    Jeśli „wszystkie” to konkretnie – jakie. W znaczeniu „wszystkie” mieści się zarówno zwykła jak i każda z postaci większości kwalifikowanej a przepis tak rozumiany absolutnie nie nadaje się do stosowania w praktyce.

  267. wiesiek59

    „Bedą mnożyć papierologię.”

    Nie tylko.

    Skrót listu Szałamachy swiadczy o tym, że minister chce maksymalnie utrudnić dostęp do świadczenia i zniechecić do niego uprawnionych.
    Choćby narażając ich na wymuszone świadczeniem kontakty z pomocą społeczną – wywiady środowiskowe itp.

    Ps Ciekawe dlaczego ten list wypłynął?

  268. maciek.g
    29 grudnia o godz. 22:27

    „Zobaczysz jak się poprawi. Metody PiS są katastrofalnie złe.”

    Piszesz ze metody PIS sa katastrofalnie zle, to powiedz mi dlaczego za poprzednich rzadow PIS 2005-2007, nielegalne przeplywy finansowe z krajow rozwijajacych byly najmniejsze, dane w millionach USD.
    Zobacz sobie o metodach PO tam masz tabelke, jest wyraznie czarno na bialym.

    „Polska wśród 20 najbardziej „okradanych” państw świata”

    http://www.gfintegrity.org/wp-content/uploads/2015/12/IFF-Update_2015-Final.pdf

  269. Lex (22:30)

    „większość „ponad 50 %” to większość o jakiej potocznie myślimy.”

    Te ‚potocznosc’ slowa ‚wiekszosc’ wymyslili polscy prawnicy. Nie wiadomo z jakiego powodu i na czyj uzytek. W innych jezykach slowo ‚wiekszosc’ oznacza ‚ponad polowe’. Dla celow wyborczych uscislono: polowa (50%) plus jeden glos. Bez tego ‚plus jeden glos’ polowa jeszcze wiekszoscia nie jest. Chodzilo o zdefiniowanie dolnego progu przedzialu liczbowego o nazwie ‚wiekszosc’.

    W jezyku angielskim owszem czasem mozna spotkac zlepek ‚simple majority’. Simple oznacza zwykly, prosty. Zlepek ten jest uzywany w komunikowaniu sie z simple people*)

    „Ale oprócz takiej Konstytucja rozróżnia także 5 ( jeśli nie więcej ) innych i każda z nich to co najmniej „ponad 50 % lub 50 % + 1.”

    No i pewnie. Po co uzywac jednego slowa jesli mozna uzyc ich piec. Zasade te odkryl Lord Conrad Black. Lord Black byl jednakze potentatem prasowym. W jego businessie im wiecej slow tym wiecej zyskow. Wiec on wiedzial co jest po co.

    Polscy tForcy wieloznacznosci prostego slowa ‚wiekszosc’ w ogole nie mieli pojecia po co oni nadali mu conajmniej 5 znaczen.

    „PiS to zmienił w trybie ustawowym wprowadzając większość kwalifikowaną.”

    Na koniec dowiadujemy sie na 3-ym polega geniusz pisiorski

    ———————————-
    *) Simple people: Having or showing little intelligence, education, or experience; ‚simple people who have trouble understanding health or any other regulations’

  270. Muszę uzupełnić ostatni akapit swojego wpisu z godz. 23,44 gdyż wyraziłem się tam niejasno, wręcz błędnie. Oczywiście, że termin „wiekszość” oznacza każdy rodzaj większości. Zapis np. o większości zwykłej nie czyni nieważnym głosowania, w którym „za” padło np. 2/3, 3/4, 3/5 czy bezwzględna większość uprawnionych głosów. Progi większościowe ustala się w znaczeniu „nie mniej niż”. Natomiast uważam, że użycie słowa „większość” bez bliższego jej określenia jest na tyle nieostrym, że dopuszczającym każdą interpretację, czego dowodem i nasze polemiki na blogu.
    Chcąc zamknąć ze swej strony dyskusję „w tym temacie” wrócę do stwierdzenia, które zamieściłem w wpisie z godz. 21,19. Nie uważam, aby PiS (Sejm) wpisując do ustawy o TK kwalifikowaną większość 2/3 przy ferowaniu orzeczeń złamał lub obszedł konstytucję. Uważam , że – choć z PiS-em mi „nie po drodze” – to uchwalając taki zapis Sejm „zmieścił się” w dyspozycji art.197 Konstytucji. Co nie wyklucza stanowiska odmiennego.

  271. mag
    29 grudnia o godz. 13:45

    Nowa tu jestem, ale Politykę (i teksty pana Passenta) czytam co najmniej tak długo jak Ty. Z radością przyłączam się do Ciebie i z całego serca popieram pomysł „przewijać politruków, przewijać” 🙂

  272. W Sejmie przerzedł podatek bankowy ze stawką 0,44 proc. rocznie.

    „Gazeta Wyborcza” po raz kolejny tej nocy wpadła w histerię. Chyba jakieś karetki pogotowia powinny udać się w kierunku ul.Czerskiej.

    I chyba samochody strażackie.
    Strona gazeta.pl płonie, przy próbie wejścia czerwień odrzuca od monitora, wbijając nieostrożnego internautę w oparcie krzesała.
    Armagedon.

  273. remm
    29 grudnia o godz. 23:40
    „Nepokoją mnie jedynie plany szalonego socjalu”.

    500 zł na dziecko to niezbyt szalony ten socjal.

  274. mag(us) – 22:59

    „A ja jednak widzę zasadniczą różnicę między tobą a xmaxem bo tak kce (jak ty powiadasz) i tak mi się widzi. Takie moje zbójeckie prawo. Tubylca, który czyta, słucha i widzi, co jego rodacy za wodą, czyli tzw. diaspora , gadają, radzą, pomagają albo szkodzą Polsce, bezpiecznie mieszkając w oddali.”

    Ogromnie sie z tego ciesze, magusiu daragaja. A czy widzisz jakas roznice pomiedzy emigrantem xmaxem i tubylca Mawarem Rossi? Bo ja zadnej. A to akurat Mawarek bejbi wszedl ci, ze tak sie wyraze, w krok, pod 22:11. Wrecz jednosc pogladowa z toba deklaruje!

    „Ty jesteś według mnie normals i OK, podobnie jak Lewy, czy NeferNefer, a xmax lub Falicz, szkodnik i świr. Wielokrotnie zresztą tlumaczyłam ci, dlaczego tak to widzę.”

    Falicz tak jakby sprawial wrazenie, ze mu sie cos w lepetynie teraz maceruje. Przepadl. Nawet o hibernacje trudno go podejrzewac. Jako ze on, ponoc, w Indiach sie posiada aktualnie. A tam prawo do hibernacji maja, jakims cudem klimatycznym, tylko gurowie

    Tlumaczyc zas za wiele tu nie potrzeba. Rozchodzi sie o roznice sympatii czy wrecz preferencji politycznych. Mawarek ma jakie ma, na mam jakie mam. Te moje zbiezne sa z twoimi. Ot i cala prawda

    „Piszesz o mojej upierdliwości, chociaż absolutnie nie należę do tych co nabijają tu kilometry zdań, a moje domniemane latanie z gazrurką to już było twoje gruuuube przegięcie.”

    Jesli az tak gruuuube to przegiecie, to ja izwiniajus. Ono moglo nastapic w wyniku mojej, z kolei, upierdliwosci w tOmacie hunwejbinstwa. Wciaz bowiem nie udaje mi sie polubic nawolywan niektorych blogowiczow do banowania innych uzaleznionych. Mnie sie rozchodzi o niekoszernosc wymuszania czegos na gospodarzach blogow

    „Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy wypominać ci, że jesteś upierdliwy, gdy ślesz nieraz przez kilka godzin z rzędu, post za postem, bo taka cię naszła potrzeba. Acha, i ja ci „załatwiłam” powrót na ten blog. W życiu bym ci tego nie wypomniała, gdybyś, bracie, dziś nie przegiął.”

    Izwiniajus za to przegiecie tym bardziej, ze zmusilem cie do nastepnej niekoszernosci. Naprawde ja tiebia sorry

  275. AEJ Open Letter asks Polish ministers to shelve ‘hasty’ plans for government control over public broadcasting

    http://www.aej.org/page.asp?p_id=3

  276. Znamy „ekonomiczne” powody powyborczej paniki w Berlinie. Według Global Financial Integrity za granicę wycieka aż 5 procent polskiego PKB, a najwięcej kradną… niemieckie koncerny

    http://wpolityce.pl/polityka/276556-znamy-ekonomiczne-powody-powyborczej-paniki-w-berlinie-wedlug-global-financial-integrity-za-granice-wycieka-az-5-procent-polskiego-pkb-a-najwiecej-kradna-niemieckie-koncerny

  277. maxiu, (1:14)

    Potrafie zrozumiec ‚bij zlodziei’. Zlodzieje krzywdza ludzi. Ale ‚bij k.rwy’ ? A za co je bic? K.rwy nikogo, z definicji, nie krzywdzo.

    Doradzam wybiorczosci kapke

  278. Orteq, trudno nie zgodzic sie :-)))

  279. Orteq
    30 grudnia o godz. 1:56
    …….K.rwy nikogo, z definicji, nie krzywdzo.
    =================================
    Zycie czasem umilajo.

  280. @ mag. redaktor Bendyk kilka miesiecy temu zamknal forum pod swoimi wpisami wyjasniajac ze nie odpowiada mu nic nie wnoszaca mlocka wpisujacych sie. Widac nie chodzi mu o ilosc wpisow, czy ilu czytelnikow go lubi, ale o przekazanie swoich przemyslen. Mozna natomiast zabrac glos na jego FB.
    I znow nie wiem co to jest troll, ten co pisze uparcie inaczej niz my myslimy?

  281. xmax (2:09)

    No to mozno bendzie oczekiwac na wybiorczosci kapke w linkowaniu p!erdol czy nie mozno bendzie?

    Nie zeby mi p!erdoly przeszkadzaly w czym kolwiek. Ja mowie tutaj o braku twojej asertywnosci.

    Inteligentny czelowiek nie zestawia dzisiaj k.rew i zlodziei w jednym i tym samym zdaniu. Przeciez to som zupelnie przeciwstawne sobie profesje!

  282. mag(us) – 22:59

    „Tubylca, który czyta, słucha i widzi, co jego rodacy za wodą, czyli tzw. diaspora , gadają, radzą, pomagają albo szkodzą Polsce, bezpiecznie mieszkając w oddali.”

    Twoja pomylona koncepcja polega na tym, ze odrzucasz oglad polskich spraw dokonywany z oddali emigracyjnej. Bo tobie sie wydaje, ze masz monopol, wylacznosc, znaczy, na ocenianie zaszlosci na Wisla. No bo ty tam mieszkasz. Oraz cierpisz za Narod. Taka opowiastka mi sie przypomniala.

    Jest rok 1981. „S” sprawuje, praktycznie, rzady. Do SW jeszcze pol roku.

    Czynniki polonijno-rzadowe na Bergamutach organizuja konferencje w W-wie w sprawie pewnych rozwiazan nt. SMALL FARM DEVELOPMENT. Temat tylko w Polsce, no moze jeszcze na Wegrzech, wowczas nosny. W innych demoludach byly kolchozy i sowchozy i that’s it.

    Wjezdza do W-wy, na te konferencje, polonijno-rzadowy przedstawiciel z Bergamutow. Z referatami-propozycjami zmian. Gdy gospodarze daja mu glos, on proponuje, w imieniu rzondu bergamuckiego, pewne rozwiazania. Z dutkami bergamuckimi dolaczymi do tych rozwiazan. Owszem, niezbyt szczodrymi dutkami. Kryzys na Bergamutach natenczas panowal. I co sie dzieje dalej?

    Polski przewodniczacy danej konferencji powiada, po angielsku z jakiegos powodu – polonijny Bergamut mowil w czystej polszczyznie – thank for you for contribution to this conference

    I tak sie zakonczyka owa slynna konferencja na temat rozwoju malych gospodarstw polskich. Sprawa do dzisiaj znajdujaca sie w powijakach

  283. Canuck Jacobsky.  28 grudnia o godz. 5:04
    ======================
    .
    >>> Sandler musiał naprawdę dopiec jakiemuś pejsatemu hunwejbinowi z daleka, że tak się koszernie zabulgotał.
    Nie do wiary, że takie z pozoru nic, jak Sandler może zburzyć spokój komukolwiek.>>>
    .
    Rozczarował mnie Pan gorzko, Panie Jacobsky.
    Pana komentarze sprzed lat dało się czytać bez wstrętu, Pamiętam owocne wymiany poglądów.
    A tu taaakie buty!
    No ale… wszystko się zmienia, niestety, jak mówił Pantha Rei.
    …….
    Sandler mi nijak nie dopiekł, bo go mam w miejscu gdzie tylko proctologist go może spotkać. Dopiekło mi, że, na tym z pozoru elitarnym blogu, takie gó..no ktoś może znajdować warte polecenia jako popularny przerywnik muzyczny… ( muzyczny, hi, hi, hi! ).
    A ktoś drugi, jak np. Pan, to popiera, bo to gó.no jest… zydowskie! ( trudno, nie da się ukryć… Nie bójmy się tego słowa)
    Szczęściem, nie znalazł sie nikt inny… There is hope, yet…
    .
    Ja sam, osobiście, muzykę cenię, żydowską takoż, bez różnicy…
    ( np. Cole Porter, „Smoke Gets In Your Eyes”
    https://m.youtube.com/watch?v=7_m1b8BYmhA
    Nie dość że żyd to jeszcze queer…)
    …, ale przecież nie takie gó..no! Do diaska!
    ….
    To tyle, celem uściślenia.
    Pozdr.

    P.S. >>>hunweibin>>>? No, niech tam…
    Ale dlaczego pejsaty???!?
    Now, THAT HURTS! AND A HALF!
    Szczególnie zdeklarowanego wesołego „antysemitę” jak ja.
    (Uwaga! Nie mylić z antysemitą! ).

  284. Ciebie, wesolku, nie da sie pomylic z nikim

  285. @ Lex
    Chapeaux bas
    za wzniesienie się ponad polityczne sympatie
    w Twoich absolutnie klarownych, logicznych i przekonywujących
    rozważaniach nad interpretacją pojęcia „większości” w kontekście sporu o ustawę o TK!

  286. zyta2003 (2:28)

    „I znow nie wiem co to jest troll, ten co pisze uparcie inaczej niz my myslimy?”

    Celnie zes sie wstrzelila w tOmacie.

    Troll to jest osobnik blogowy, ktory ‚pisze uparcie inaczej niz my myslimy’. That’s it

  287. To rzeczywiście „czarna komedia” :
    Trybunał Konstytucyjny ogłosił przetarg na organizację Jubileuszu 30-lecia Trybunału Konstytucyjnego. Wielkie świętowanie kosztować będzie podatników 750 tys. złotych netto! Goście będą pławić się w luksusach.
    28 grudnia Trybunał Konstytucyjny ogłosił na swojej stronie internetowej przetarg na „wybór Wykonawcy – operatora do obsługi międzynarodowej konferencji oraz uroczystości z okazji Jubileuszu 30-lecia Trybunału Konstytucyjnego polegającej na organizacji i zapewnieniu usług hotelarskich, konferencyjnych, restauracyjnych (w tym cateringowych) i transportowych i ich koordynacją w dniach 18–21.5.2016 w Warszawie”.
    Impreza na 200 osób na koszt podatnika.

  288. Zezowaty,

    Do spowiedzi iść nie musisz ale bez krzyża Twoja siła rażenia będzie niewielka.

    Z krzyżem;
    – masz szansę na wsparcie starszych pań słuchających swojego papieża,
    nie nazywaj ich tylko moherami,
    – masz prawie pewność, że Cię policja czy ochrona nie usunie siłą,
    – gdyby jednak w swej bucie i głupocie zastosowali rozwiązanie siłowe,
    będzie prawie niemożliwe wsadzić Cię do radiowozu na wózku i z krzyżem
    czyli krzyż będą musieli Ci wyrwać co zostanie nagrane i będzie na wieki
    na youtube,
    – a w końcu będziesz mógł tym krzyżem komuś nadmiernie gorliwie próbującym
    Cię usunąć przyłożyć.

    Bez krzyża bym się nie ruszył.

  289. sztubaku,

    Ile ty lat posiadasz? Podobujesz mi siem

  290. Panie Redaktorze,
    najwyraźniej oczekuje Pan następnego cudu nad Wisłą.
    Technicznie rzecz biorąc kukiełki nie mogą poruszać animatora.
    Nasz Prezydent i nasza Premier są kukiełkami i oczekiwanie, że zrobią jakiś ruch niezgodny z wolą tego co pociąga za sznureczki jest zwykłą naiwnością.

  291. Orteq,
    Jeżeli lubisz młodych chłopczyków to byś się rozczarował.
    Lub mnie bezwiekowo.

  292. Dobrze, sztubaku. Tylko ty dalej dawaj siem lubic

  293. Ten nastepny premier angielski, Jeremy Corbyn, daje siem lubic dwom grupom wiekowym: tym ponizej 30-tki i tym powyzej 60-tki. Reszta to irunda. Czy jest to prawidlowa recepta na wygranie wyborow? Who knows!

    Nad Wisla spoleczenstwo zestarzalo sie . Ludzi ponizej lat, na przyklad, ponizej 18-tu jest mniej niz 20 procent. Co uspprawiedliwia 500 PLN na dziecko. Podczas gdy tych powyzej lat 60-ciu, nie ma az tak wiele jak w UK. Roznica w dlugowiecznosci wylazi jak sloma z walonkow.

    PiS dostal te swoje 19% glosow z uprawnionych do glosowania, glownie od przedwczesnie, w porownaniu do Zjednoczonego Krolewstwa, zestarzalego elektoratu. Okolice 60-tki i ponizej zaglosowaly na kaczynistow.

    Jedno jest pewne, jakbys nie analizowal wieku wyborcow: Jeremy Corbyn to nie zaden tam Jaremy Kaczyn. Ani spoleczenstwo polskie to nie zaden tam anglijski motloch. My som my, uny som uny. I tak trzymac

  294. @Orteg & Zyta2003

    Troll to osobnik, który wchodzi między wrony i zamiast mówić: „kra, kra, kra”, mówi: „kwa, kwa, kwa”.

  295. Bar Norte,

    „byk
    Dobrze ująłeś historię ostatnich ośmiu lat. W sumie nic dodać, nic ująć.”

    Najciekawsze to ze sluchajac opinii na forum (i nie tylko) wielu rodakow za bajzel na swoim podworku woli winic zagranice. To jakas specjalnosc (tradycja) narodowa? Przeciez wiekszosc nie glosuje a krzycza, ze im sie doopy pala…

  296. Wszystkie powazne klopoty w Polsce zaczely sie od kiedy przeniesiono stolice kraju z Krakowa do Warszawy. Czy to o czyms istotnym nie swiadczy?

    Zastanawiam sie jaki interes maja prowincje takie jak Slask czy Wielkopolska aby byc pod wladaniem kliki warszawskiej? Przeciez to nie ma zadnego sensu. Na zdrowy rozsadek w Polsce powinnna wybuchnac rebelia prowincji okradanych przez Warszawe.

  297. Pani Holland pisze o kłamstwie na narodowym sztandarze. Wydaje się jakby się obudziła. Gdzie była przez 26 z górą lat, kłamstwa, oszustwa kantu, złodziejstwa, zdrady narodowej i władzy kościoła. Jej przy tym nie było? Wielu nie było.
    http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,150050,19407406,holland-klamstwo-w-narodowym-sztandarze.html
    A kłamstwo było od samego początku, od bełkotu Bolka z wielkim długopisem i MB w klapie, kantu przy okrągłym stole i zniszczeniu dorobku pokoleń.

  298. Lex
    29 grudnia o godz. 23:44

    Mój komentarz
    Lexie, Twoje założenie jest jedno, a mianowicie Konstytucja nie precyzuje o jaką większość chodzi w Art 190.5, a zatem tę większość może okreslać ustawa, a jeśli nie ustawa, to kpc. Moje zdanie jest następujące. Ustawodawca w Art.190 punkt 5 ustalił jak maja zapadać orzeczenia TK – większością głosów.

    Lexie, zadam Ci pytanie. W jakimi celu ustawodawca umieścił w Konstytucji Art.190.5?
    Pzdr, TJ

  299. Cherubinek
    30 grudnia 2015 r. środa o godz. 9:39

    Twój pomysł, aby rebelia demokratyczna w Polsce wybuchła na prowincji ziściła się już 19 grudnia 2015 r. o godz. 12. Wtedy to na ulice ponad 20. polskich miast wyszło kilkadziesiąt tysięcy obywateli w różnym wieku, o zróżnicowanych poglądach społecznych i politycznych, różnych wyznań i ateiści. Łączył ich jeden cel i jedna myśl: demokracja, wolność, równość i braterstwo. Tych ludzi łączyła też chęć realizowania testamentu politycznego Jacka Kuronia, aby nie palić komitetów, lecz zakładać własne. I tak oto powstał Komitet Obrony Demokracji, przy tworzeniu którego uczestniczyłem we Wrocławiu wraz z liczną grupą o lewicowych korzeniach. Do Siego Roku 2016. Nie damy się

  300. ”Wtedy to na ulice ponad 20. polskich miast wyszło kilkadziesiąt tysięcy obywateli w różnym wieku, o zróżnicowanych poglądach społecznych i politycznych, różnych wyznań i ateiści.”
    Teraz będzie trudniej. Nie że ateistów rożnych wyznań ubyło w międzyczasie, tylko jest bardzo zimno.

  301. Może i w stopę ? Najistotniesze jest to, że facio zachowuje sie jak nowoprzyjęty do mafii ! Dlaczego ? Żeby być członkiem mafii na początek należy faceta „zamoczyć” w przestępstwo ! Nie sądzę, by Duda był tak bezmyślny i niekumaty facet. Moze się mylę, ale …?

  302. Mowa prezydenta po podpisaniu znowelizowanej ustawy o TK
    „Uważam, że ta nowela przyczynia się do wzmocnienia pozycji i sytuacji Trybunału Konstytucyjnego, sytuacji przede wszystkim w znaczeniu odbioru społecznego, ale sytuacji także w znaczeniu tego, co jest zasadniczą rolą Trybunału, czyli orzekania, kierując się względami czysto prawnymi – oświadczył prezydent po podpisaniu tej ustawy.”

    Mój komentarz
    Czy w kancelarii prezydenckiej nie ma jakiegoś gramotnego autora przemówień, czy oświadczeń, by prezydent nie straszył narodu takim bełkotem?
    Pzdr, TJ

  303. Cherubinek

    „wielu rodakow za bajzel na swoim podworku woli winic zagranice. To jakas specjalnosc (tradycja) narodowa?”

    To jest infantylizacja polityki polegająca na projekcji tezy jeszcze komunistycznej, z PRL o tym, że to państwo jest „nasze” – na współczesność.
    Efektem jest przekonanie, że jeśli w „naszym” państwie nie idzie po naszej mysli to znaczy iż zdradzieccy „obcy” muszą je grabić, mu szkodzić.

    Od kilku dni czytam skargi o wywlekaniu zysków przez „obce” koncerny, korporacje, banki za granicę. Z tym, że te skargi są nieuprawnione, bo przecież z legalnie osiągnietym zyskiem mozna zrobić co się chce – również wywlec go za granicę. Tak wiec chodzi najprawdopodobniej o zyski nielegalne – nieopodatkowane.

    Ale czy za ten nielegalny transfer zysków można obciązyć „obcych”?
    Chyba nie, bo za opodatkowanie i skuteczną egzekucję podatkową odpowiada państwo.
    Logiczne jest wiec, że skoro państwo tego nie robi to reprezentuje interesy owych korporacji, banków i koncernów. Innej mozliwości nie ma.
    Tak więc nie jest „nasze” – cokolwiek by to nie znaczyło.

    Ale tego już wiekszość krajan zindoktrynowana niegdyś PRL-em a współczesnie „państwem – dobrem wspólnym”, „państwem prawa” i innymi aniołkami z propaństwową trąbką nie jest w stanie przełknąć.

  304. Kiedy w III RP zaczęła się erozja powagi Sądu Najwyższego, ciekawy tekst, zwłaszcza dla fanów A. Kwaśniewskiego.

    Rzecz nie do uwierzenia, a jednak.

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/276475-rafal-kasprow-to-20-lat-temu-kraj-dzieli-sie-na-pol-wtedy-budowalo-sie-przekonanie-ze-w-polsce-prawo-to-nie-zawsze-sprawiedliwosc-a-sady-to-tylko-glosujacy-ludzie

  305. Bar Norte
    30 grudnia o godz. 10:37

    „Od kilku dni czytam skargi o wywlekaniu zysków przez „obce” koncerny, korporacje, banki za granicę. Z tym, że te skargi są nieuprawnione, bo przecież z legalnie osiągniętym zyskiem można zrobić co się chce – również wywlec go za granicę”.

    Zależy o czym mówimy. Dr Kulczyk kupił okazyjnie (bez własnych pieniędzy) TPSA, po czym sprzedał spółkę Francuzom. Już mniejsza o to z kim się musiał podzielił i ile zarobił. Teraz się to nazywa Orange. Otóż ta polska spółka będąca własnością Francuzów co roku przekazuje nad Sekwanę, prócz dywidendy, 4 proc. z zysków za brand Orange. TMobile robi podobnie, o ile nie lepiej.

    A co to jest brand? Wytłumaczył mi to pewien sprzedawca w sklepie sportowym. Była taka najlepsza firma w świecie plecaków – brytyjski Karimor, sprzedana jakieś 10 lat temu pewnemu funduszowi inwestycyjnemu, który sobie zostawił brand, a pracowników firmy rozpędził.
    Co parę lat na rynek trafiają plecaki z nazwą Karimor. Produkuję je wynajmowani przez fundusz na jeden sezon Chińczycy. Zależy jacy Chińczycy akurat się trafią produkty są do przyjęcia lub nie za bardzo.

    Ja mam jeszcze sprzed 20 lat duży plecak Karimora w doskonałym stanie z dożywotnią gwarancją firmy. 🙂

  306. tejot
    30 grudnia o godz. 10:29

    Mowa prezydenta po podpisaniu znowelizowanej ustawy o TK
    „Uważam, że ta nowela przyczynia się do (…) orzekania, kierując się względami czysto prawnymi – oświadczył prezydent po podpisaniu tej ustawy.”

    Mój komentarz: „by prezydent nie straszył narodu takim bełkotem”?

    Poziom twojej agresji jest proprocjonalny do nie zrozumienia istoty rzeczy. Względnie prostej.

    Konieczność orzekania w składzie poszerznym powoduje, że rożnice polityczne nie będa miały znaczenia – w razie czego będa się blokować. Decydować więc będą wyłącznie kwestie prawne. Tak jest w Niemczech przy wyłanianiu sędziów do obu izb Sądu Konstytucyjnego w Bundestagu i Bundesracie.

  307. sztubak
    30 grudnia o godz. 6:24

    „Nasz Prezydent i nasza Premier są kukiełkami i oczekiwanie, że zrobią jakiś ruch niezgodny z wolą tego co pociąga za sznureczki jest zwykłą naiwnością”.

    Naiwnością jest oczekiwać, że A. Duda, B. Szydło i J. Kaczyński mają inne cele i nie będą grać jedną drużyną. To taka naiwnostka mainstreamowych mediów, co jakiś czas odgrzewana z rozpaczy.

    Oczywiście oni mogą kiedyś się podzielić, ale jak już nie będzie wroga, czy was. Przedtem na nic nie liczcie.

    Złe diagnozy kolejny raz lokują was na manowcach – uczcie się od lepszych, a nie gorszych. 🙂

  308. Mauro Rossi

    Potwierdzasz na przykładzie to co napisałem wcześniej – nie ma podstaw merytorycznych do tego by okreslać państwo jako „nasze”.
    To jest propagandowa iluzja.

    Myslę, że sprawię ci przyjemność przypominając myśl Fryderyka Engelsa z pracy „Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa”:

    „Ponieważ państwo powstało z potrzeby utrzymania w karbach przeciwieństw klasowych, a jednocześnie samo powstało wśród konfliktów tych klas, to z reguły jest ono państwem klasy najsilniejszej, ekonomiczniej panującej, która przy jego pomocy staje się również klasą panującą politycznie i w ten sposób zdobywa nowe środki do ciemiężenia i wyzyskiwania klas uciskanych.”

    Podany przez ciebie przykład działalności spekulanta czy inwestora wizjonera (jak kto woli) potwierdza tę tezę.

  309. Bar Norte
    30 grudnia 2015 r. środa o godz. 10:37

    Nie należę do, pańskim zdaniem do „krajan zindoktrynowanych niegdyś PRL -em a współcześnie , i innymi aniołkami z propaństwową trąbką nie jest w jest w stanie przełknąć.” Jestem ekonomistą, który 45 lat temu ukończył studia w Wyższej Szkole Ekonomicznej im prof. Oskara Landego we Wrocławiu. W czasie studiów miałem przedmiot „Historia myśli ekonomicznej” wykładany przez śp. prof. dr.hab. Krawczyńskiego, który m.in uczył mnie o dorobku naukowym Franciszka Quesnay’a, J. M. Keynesa, Karola Marksa, zaś z polskich uczonych Oskara Landego i Michała Kaleckiego.Znam też „Zarys historii gospodarczej Polski – 1918 – 1939” Z.Landau’a i J. Tomaszewskiego, a z opracowań współczesnych polskich uczonych ekonomistów m.in. „Apokalipsa wg Pawła” prof. dr hab. Pawła Bożyka i „Wirujący świat” prof. dr. hab Grzegorza Kołodko. Ta wiedza pozwala zrozumieć mi świat polityki, ekonomii i finansów, który od 26 lat budowany jest w III RP. Ci, którzy doszli do władzy w Polsce w maju 2015 r. (dr Andrzej Duda, prawnik z Bożej Łaski) i 25 października 2015 r. po wygranych prze narodowo – katolicko – socjalną partię PiS (primo voto „Porozumienie Centrum”, założone w maju 1990 r. przez braci bliźniaków Lecha i Jarosława Kaczyńskich, urodzonych w Warszawie w 1949 r.) zdobyli urzędy marszałka Sejmu, marszałka Senatu i prezeski Rady Ministrów ( Beata Szydło – b. burmistrz małego miasteczka małopolskiego Brzeszcze, posłanka VII i VIII kadencji Sejmu, wiceprezes PiS (z wykształcenia entolog, czyli nauki zajmującej się studiami porównawczo – teoretycznymi nad kulturami ludów, zwłaszcza pierwotnych) mają tylko jeden cel: zlikwidować demokratyczne państwo prawne o liberalnej gospodarce rynkowej. Temu celowi podporządkowali wszystkie, trwające od 3 grudnia 2015 r., działania parlamentarne („Nocna zmiana”.

  310. Ktoś może wie w jakim języku jest napisana konstytucja?

  311. Ispi

    Ależ pan ma pełne prawo identyfikować się z konstruktem prawno-ustrojowym określanym jako „demokratyczne państwo prawne o liberalnej gospodarce rynkowej”.

    Jesli pan uważa, że taka forma państwa służy realizacji pańskich interesów czy interesów grupy społecznej z którą się pan identyfikuje ma pan pełne prawo walczyć o utrzymanie tej formy państwa – ja panu w tym w najmniejszym stopniu nie przeszkadzam.

    Natomiast zwracam uwagę, że nie ma podstaw do twierdzenia, że ów ustrojowy konstrukt czyli „demokratyczne państwo prawne o liberalnej gospodarce rynkowej” jest państwem wszystkich krajan – że oni się z tą formą sprawowania władzy identyfikują tak jak pan.
    Nie ma podstaw do tego by mówić, że ta forma ustrojowa państwa, jej realia polityczne są „nasze”.
    To jest mistyfikacja i naduzycie propagandowe.

  312. „- Pani J. Dobrosz-Oracz, p. Kraśko, p. Lewicka, p. Tadla, oboje Lisowie i reszta kłamczuchów dostaną skierowanie na kursy medialne resocjalizacyjne do Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej do Torunia. Wykłady poprowadzi Ojciec Dyrektor – napisała posłanka PiS.

    Taryfy ulgowej dla „kłamczuchów” ma nie być.

    – Pompki i przebieżki medialne z plecakami. Pod górkę. Osobne cele rozmyślań. Szkolenie do skutku”
    Nie zostal Pan wymieniony ale calkiem szczerze napisze;,
    Nie jestem pewny czy powinien sie Pan cieszyc czy tez przeciwnie bo nie jest jasne czym ma byc tzn .. czym bedzie ten „skutek ” , gdyby jednak sie Pan na liste zalapal .
    Jak rozumiec cudzyslow od „kłamczuchów” w tej sytuacji ?

  313. Mauro Rossi
    Mam dwa pytania:
    – Jaki jest racjonalny powód, by obecny sejm pracował głównie nocami?
    – Czy sześciolatkowie, którzy uczą się obecnie w I klasie, będą repetować rok?

  314. Jeśli niektórzy dziennikarze okażą są wyjątkowo zatwardziali w swoich kłamstwach i nie pomogą przebieżki z obciążeniem, to zawsze można wrócić do wypróbowanych w zeszłym wieku „ścieżek zdrowia”.
    Prof. Pawłowicz powinna pamiętać.

  315. Ciekawe czy pojawia sie dokumenty o POwskich przekretach, o ktorych mowil Andrzej Lepper?

    „8 minut które zabiło Andrzeja Leppera”

    https://www.youtube.com/watch?v=ksHn0pktJQM

  316. Miedzy nami enpassanciarzami .. to nalezy docenic wyrafinowane ( wytrawne ) , prawdziwie stalinowskie poczucie humoru

  317. Mauro Rossi
    A propos nocnego życia politycznego, zapomniałam jeszcze zapytać o CEL wkroczenia nocą pana ministra Macierewicza do Centrum NATO w Warszawie. Na dodatek za pomocą dorobionego klucza (hi, hi!).

  318. Co za pech, pierwsza prezes Sądu Najwyższego zaskarżyła ustawę obezwładniającą TK do TK. A miało być tak fajnie. Teraz PiSDuda musi także wywlec z SN urzędujących tam komunistów i złodziei.
    Niedobrze, bo inny sąd praktycznie uniewinnił komornika gangstera, który ukradł traktor i teraz zapłaci tylko 8 tys. grzywny. Innymi słowy, jeszcze mu coś zostanie z tamtej „transakcji”.
    To są sprawy nieporównywalne, ale konia z rzędem temu, kto wytłumaczy tą różnicę ludowi.
    Przedwczoraj byłem na spotkaniu z okazji 60-tych urodzin naszego krewniaka, którego córka ma już trójkę dzieciątek. Ona mi mówi tak: wujku, nareszcie dostanę regularną wypłatę i w dodatku będzie ona wyższa od tej, którą teraz z trudem wyciągam. I dalej: Kaczora nienawidzę, ale to oni się spinają, żeby wreszcie dać coś na wychowanie dzieci.
    I co wy na to?

  319. Bar Notre
    30 grudnia 2015 r. środa o godz. 13:02

    Cieszę się, że dał mi Pan prawo dalej być sobą i że mogę nadal identyfikować się z konstytucyjnym prawem do „demokratycznego państwa prawa o społecznej gospodarce rynkowej” ( w historii III RP w rzeczywistości będącego państwem o ” neoliberalnej gospodarce rynkowej”, w której są wszystkie państwa i narody w trwającej od dziesięcioleci gospodarce i polityce globalnej).Gdy przypomni Pan sobie dialog pomiędzy postaciami z „Wesela” Wyspiańskiego z 1905 r. („co tam panie w polityce? Odpowiedź: Chińczycy trzymają się coraz mocniej”) i przeczyta ze zrozumieniem „Krytykę programu gotajskiego” Karola Marksa, to pojmie Pan, że globalizacja świata trwa od XIX wieku. Walka klasowa pomiędzy kapitałem a pracą trwa i będzie trwała, zaś wartość dodana będzie zawsze w kieszeni kapitalistów, a nie kieszeni proletariuszy,zwanych dziś „prekariatem”, który jest na etapie „klasy w sobie” a nie klasa dla siebie”. To jest problem gospodarki światowej, europejskiej i polskiej. Tego nie są w stanie zrozumieć rządzący Polską od 25 października 2015 r. „kaczyści”, którzy prowadząc rewoltę demokratyczną w tzw. nadbudowie nie mają zielonego pojęcia o „bazie”. Dlatego też w 2016 r. utracą władzę nad Polską. Oby ta „dobra zmiana” nie okazała się grecką „taką piękną katastrofą” społeczną, polityczną i gospodarczą.
    Życzę Panu Do Siego Roku, dużo zdrowia i pogody ducha.

  320. Mauro Rosii
    W zasadzie racjonalną odpowiedź na moje drugie pytanie do ciebie – co dalej z sześciolatkami w szkole – już znalazłam. Link poniżej.
    Chyba że masz coś do dodania. Dla mnie sytuacja streszcza się – najdelikatniej rzecz ujmując – w tytule tego wpisu Gospodarza „Czarna komedia”.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1645808,1,pis-zawrocil-szesciolatki-szkole-czeka-kolejny-koszmarny-rok.read

  321. Ispi

    „Cieszę się, że dał mi Pan prawo dalej być sobą”

    To nie tak, że daję panu prawo. Mnie nawet do głowy nie wpadło by kwestionować pańskie prawo do bycia sobą.

    Dziekuję za ciekawe uwagi, które po częsci, w warstwie analitycznej, podzielam. Natomiast nie mogę zgodzić się z wnioskiem, że prawidłowosciom o których pan pisze nalezy się pokornie poddawać – godzić się z nimi.
    Sądzę, że ludzie mają niezbywalne prawo do buntu.
    Tak jak pan ma niezbywalne prawo do bycia sobą.

    Dziekuję też za życzenia. Również życzę dobrego zdrowia i pogody ducha.

  322. Witam, czytam, nie komentuję, bo nie mam wiedzy w tej materii. Ale staram się. Blog pana Wojciecha Szackiego – ostatni wpis dotyczy także spraw TK, przeczytałam bardzo uważnie, także wiele wpisów komentatorów. Spóźnione życzenia Świąt B. N. jak i wszystkiego Dobrego w nowym 2016 tym roku życzę Gospodarzowi (z podziwem za zaangażowanie) oraz komentatorom blogu. Margit

  323. Minister Obrony Narodowej Macierewicz otrzymał dziwny list od słowackiego Ministra Obrony, w którym słowacki minister zadaje dziwne pytanie Macierewiczowi – dlaczego nie uzgadniał swoich posunięć względem Centrum Eksperckiego NATO w Warszawie z sojusznikami, skoro Centrum jest instytucją sojuszniczą.

    Ten słowacki minister zuchwały jest, bowiem rozesłał ten list do sojuszników, do jakiejś instancji NATO, do swojego rządu. A to chytrus, chce upublicznić sprawę, która nie nadaje się do upublicznienia, chce zepsuć dobre imię polskiego ministra, podważyć zasadność jego naprawczych działań będących cząstką wielkiej naprawy prowadzonej pod przewodem Prezesa, czyli zaszkodzić reformom, zaszkodzić Polsce.
    Uśśś, wrednoty są w tym NATO, szkalownicy i szachraje. Trzeba ich prawdziwie nazwać, coś mi się zdaje.
    Pzdr, TJ

  324. TJ,

    ha, ha, ha, ozez ty….a moze wolisz to …..

    „To suwerenna sprawa Polski i nie będę tego komentować – tak premier Słowacji Robert Fico odpowiedział w Brukseli na pytanie dziennikarzy o wydarzenia związane ze zmianą kierownictwa Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO. CEK zostało utworzone z inicjatywy służb Kontrwywiadu Wojskowego Polski i Słowacji.

    – Zostałem poinformowany o tym dwie albo trzy godziny temu. Jak się wydaje, to suwerenna sprawa Polski i nie będę tego komentować – powiedział Fico polskim dziennikarzom po zakończeniu szczytu UE w Brukseli.”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Premier-Slowacji-Robert-Fico-nie-komentuje-wydarzen-w-CEK-NATO-w-Warszawie,wid,18055218,wiadomosc.html?ticaid=116360&_ticrsn=3

  325. Minister Ziobro demonstruje w TV, że niemiecki TK jest 13 razy sprawniejszy niż polski TK

    Minister sprawiedliwości Ziobro w TVP Info przedstawił jako przykład wydajności dla polskiego TK informacje o wydajności niemieckiego TK w postaci wykresu.

    Ziobro zinterpretował liczby podane na wykresie i odpowiadające im słupki – w 2104 roku TK niemiecki rozpatrzył 6811 spraw, a polski TK w tym samym roku rozpatrzył 530 spraw

    Na stronie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego przedstawiono informacje o pracy niemieckiego TK, z której wynika, że w 2014 roku niemiecki TK rozpatrzył 6811 spraw, z tego 6000 spraw zostało „rozpatrzonych” poprzez niedopuszczenie ich do rozpatrzenia, czyli ich odrzucenie.

    PiS nadal w amoku, wszystko na hipcika, dotrzymuje kroku, żwawo pomyka, coś wpadnie do głowy, wyleci wielosłowy, coś po do poprawienia, tu skreślimy, dopiszemy, dawaj dalej Henia. Lud tego nie przełknie? To nie ludu sprawa, to nasza zabawa. Chcemy dobrej zmiany, nie chybimy celu, jest nas większość ogromna i przyjaciół wielu, a jaki zamęt ucieszny u wrogów, jedni uciekają, drudzy lecą z nogów, trzeci z mostów skaczą, my się przyglądamy, ważymy słowa, bang – zabrzmiało w sejmie – ustawa gotowa.
    Pzdr, TJ

  326. depardieu zagra stalina, ale z kim, nie wiem;

  327. Slowakom bylo potrzeba 4 dni na zajecie stanowiska.

    Wyglada NATO ze teraz bedzie wojna, bo PISdzina napasc na jednego z sojusznikow jest napascia na wszystkich inne kraje NATO

  328. moim zdaniem najtrudniej jest odegrac role churchila; cygara!

  329. Polska Orwelowska! http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2015/12/30/orwelliada-2015/?nocheck=1
    Wszyscy myśleli, że Orwell miał na myśli CCCP lub PRL. A Orwell myślał o wolnej Polsce. Czyli wprowadził w błąd wroga klasowego. A ja od samego początku wiedziałem, że Orwell buja. Dopiero Szostkiewicz napisał prawdę.

  330. @Mauro Rossi
    30 grudnia o godz. 1:06
    „500 zł na dziecko to niezbyt szalony ten socjal”.

    Wiem, że dla PiS prawa ekonomii, matematyki i wszelkie inne prawa ziemskie są mniej ważne niż prawa boskie, cokolwiek to znaczy. Nie zmienia to faktu, że „pińcet na dziecko” to najgłupszy pomysł w dziedzinie socjalu od czasów PRL. Rząd PO-PSL zostawił nam 50-miliardową dziurę w budżecie, dług rosnący średnio o dwieście milionów dziennie i ZUS, który odbiera renty ludziom bez kończyn, bo stoi na skraju bankructwa. Ale co tam. Matka Boska uratowała Częstochowę przed Szwedami, a II RP przed bolszewikami, to pińcet na dziecko też da, będzie wzrost gospodarczy że ho-ho, jak Szałamacha powiedział, że jego prognoza jest „prawdziwa”, to znaczy, że jest, Szałamacha udziela się w Opus Dei, więc na pewno Matka Boska go nie okłamała.

    Generalnie popieram PiS w sprawie opodatkowania zachodnich korporacji i banków oraz innych form walki z wywozem kapitału, ale najpierw wypadałoby te pieniądze zebrać, a dopiero potem wydawać. Jeśli w ogóle uda się osiągnąć z tego tytułu wpływy zakładane przez PiS, to najwcześniej za dwa lata, a „pińcet na dziecko” czy inne równie genialne pomysły będą realizowane od zaraz. Ja nie wiem, po co ten cały KOD inwestuje w protesty. Za dwa, najdalej trzy lata będzie tu taka Grecja, że wyborcy PiS sami wywiozą swój rząd na taczkach.

    Euforia mas na punkcie „pińcet na dziecko” przypomina mi szaleństwo z kredytami frankowymi. Gdy w roku 2006 Komisja Nadzoru Bankowego postanowiła ograniczyć te kredyty, PiS ostro protestował, tłumacząc, że to „atak na polskie rodziny”, które nie mogą sobie pozwolić na kredyt w złotówkach, a tak w ogóle, to prognozy gospodarcze są znakomite, sytuacja banków świetna, więc nie ma podstaw do ograniczeń. Taki oficjalny protest, podpisany przez ś.p. posła Gosiewskiego, wciąż wisi na stronie internetowej PiS, tylko że teraz frankowcy wrzeszczą o pomoc z kieszeni podatnika, bo okazało się, że jednak ich nie stać, a PiS grzmi, że to wredni bankierzy i Petru zmuszali Polaków do brania kredytów we frankach.

  331. Giez
    Masz rację.
    Kolejny dzień/noc w polskim sejmie.
    Akurat za dnia Piotr Liroy-Marzec złożył wniosek podczas obrad komisji ds energii i skarbu oraz kultury i środowiska (?!) o… likwidację telewizji (sic!).
    Poseł Ruchu Kukiz 15 uważa, że dziś to „niepotrzebna skamielina” a za cztery lata to będzie „śmierdzący trup”.
    Wniosek został zignorowany, co ma równie ważkie znaczenie jak wniosek przyjęty, oczywiście PIS – o skasowaniu czegokolwiek w mediach, co nie nie będzie pod kontrolą PIS.
    Szczęśliwego Nowego Roku 1984!
    Szanownemu Gospodarzowi i Szanownym Blogowiczom.

  332. Tj-ocie,
    pytasz: ” ….W jakimi celu ustawodawca umieścił w Konstytucji Art.190.5? ”
    Powodowany grzecznością i szacunkiem odpowiem, chociaż zadeklarowałem, że kończę dyskusję ze swej strony na wiadomy temat gdyż nic więcej ponad to co napisałem – nie napiszę.
    Zadałeś mi kłopotliwe pytanie, Tj-ocie. Kłopotliwe dlatego, że odpowiedź na nie wymaga zdolności profetycznych au rebours, których – jako żywo – u siebie nie znajduję. Nie potrafię więc z przekonaniem odpowiedzieć dlaczego autorzy Konstytucji, blisko 20 lat temu, akurat w przypadku tego przepisu nie „oprzymiotnikowali” go a skwapliwie uczynili to we wszystkich pozostałych przypadkach, w których w Konstytucji jest mowa o większości.
    Czy to była/jest „niedoróbka” jak np. przypuszcza @remm ?
    Czy też – jak twierdzisz – chodziło o wskazanie najmniejszego z możliwych rodzajów większości nie wykluczając zarazem innych rodzajów większości wyższych nie niż większość zwykła ( zgodnie z zasadą: nie mniej niż ) ?
    A może chodziło o ogólną wskazówkę dyspozycyjną, która miała zostać doprecyzowana w ustawie „wykonawczej” bezpośrednio lub pośrednio w trybie art.197 Konstytucji ?
    Mam świadomość, że moja odpowiedź nie zadowoli Ciebie. Ja po prostu nie potrafię – dokonując analizy przywoływanych przepisów – dokonać tak jednoznacznej oceny jak Twoja.
    Ba ! Dopuszczam nawet – w ułomności swojej wiedzy – że mogę się mylić
    Nie głoszę prawd objawionych. Wyrażam jedynie swoje poglądy i oceny które mogą być dyskusyjne i jako takie – dyskutowane.
    Co właśnie miało – i jak się okazuje – ma miejsce.

  333. Indoor prawdziwy (10:23)

    ” ‚ Wtedy to na ulice ponad 20. polskich miast wyszło kilkadziesiąt tysięcy obywateli w różnym wieku, o zróżnicowanych poglądach społecznych i politycznych, różnych wyznań i ateiści.’
    ‚Teraz będzie trudniej. Nie że ateistów rożnych wyznań ubyło w międzyczasie, tylko jest bardzo zimno.’ ”

    I komary konsajo

  334. Orteq(usiu)
    z g. 16:53
    … a my żytem, a my żytem.

  335. mag(usiu)

    Ja znam: a my w zyto, a my w zyto.

    Pewna, powolna mi swojego czasu dama, taka wersje mi przekazywala namietnie

  336. zrobilem ajerkoniak; palce lizac 😉

  337. Orteq(usiu)
    Ja o „partyzanckiej” opowieści – „mróz jak cholera, szkopy do nas walą, a my żytem”, a ty o figlach z damą. Tyz piknie.

  338. Tj: 16:13. Proszę przeczytać ostatni wpis Wojciecha Szackiego( blog Polityki ) w sprawie ilości załatwianych spraw przez odpowiednik TK w Niemczech. Zamiast ponad 6 tysięcy załatwionych spraw, było ich w roku 2014 w niemieckim TK około 200 załatwionych spraw(dwieście dwadzieścia). Pozdrawiam.

  339. przepis podalem, przed laty; na blogu adamczewskiego;

  340. PS. Przepraszam ciebie Tj. Ty napisałeś to samo, ale nie tak „idiotensicher”, a niektórym trzeba naprawdę kawę na ławę podać.

  341. ciekawe jak ten bardzo katolicki (98%) narod ma zostac jeszcze bardziej katolicki; moze zacznie nawracac muzulmanow w brukseli i berlinie?

  342. „ylwa czesala brode orma i znalazla wesz, usmiechnela sie i powiedziala:
    wracasz do zdrowia.”
    https://www.youtube.com/results?search_query=mot%C3%B6rhead+ace+of+spades

  343. Mauro Rossi,

    Zgoda na 100%, mają te same cele. Gdyby Naczelnik miał psa to byłoby przynajmniej troje gotowych dla jego szczęścia oddać życie.
    Z kotem to trochę inaczej, to on musi go uszczęśliwiać.

    Gratuluję tej pewności co do własnej lepszości, nie tak dawno Wasz przeciwnik i paru jego piewców też tak myślało. Zakonnicy nie przejechał a wybory przegrał.

    Wygraliście gdyż;
    – mieliście marnego przeciwnika,
    – pojawł się Jokker który przechylił szalę na Waszą stronę,
    – Wasz przywódca schował się za dwie w miarę sympatyczne twarze,
    – drugi po Bogu na Waszym okręcie udał się na pewien czas na wewnętrzne wygnanie i nie serwował helu i wybuchów,
    -elektorat był zmęczony rządzącą koalicją.

    Wszystko by było cacy gdybyście po wygraniu zaczęli realizować obietnice przedwyborcze dotyczące większości obywateli.
    Zaczęliście od zapewnienia sobie wolnej drogi do nieograniczonego panowania, do państwa naczelnikowskiego.

    Lud może i głupi ale z pewnością nie aż tak żeby tego nie widzieć.

  344. Napisałem do pana Szostkiewicza ale panu Passentowi też się należy.

    Szanowny Panie Redaktorze,
    Czas na rachunek sumienia. Czas na wzięcie jakiejś części odpowiedzialności za obecną sytuację.
    Przez osiem lat Pan i Pańscy koledzy nie byliście w stanie dostrzec i skrytykować oczywistych grzechów wspieranej przez Was władzy.
    Wygląda na to, że neoliberalizm to jedyna opcja dla Was do zaakceptowania.
    Zaczynacie propagować pana Petru i Nowoczesną, partię która dla dania bogatym zabierze więcej biednym. Partię która w kraju o najbardziej regresywnym systemie podatkowym chce tę regresywność pogłębić wprowadzając podatek liniowy.
    W kraju w którym najbiedniejsi mają największy wkład w utrzymaniu Państwa widzicie tylko tych którym się powiodło i którym trzeba obniżyć podatki.
    Prędzej czy później musiał przyjść walec i zacząć równać.

  345. Lex
    30 grudnia o godz. 16:46
    Tj-ocie,
    pytasz: ” ….W jakimi celu ustawodawca umieścił w Konstytucji Art.190.5? ”

    Mój komentarz
    Lexie, mam podobne ale nie identyczne zdanie na temat Art. 190.5 Konstytucji mówiącego o tym, że orzeczenia TK zapadają większością głosów, co oznacza, że nie wiem dlaczego ustawodawca w jednym miejscu Konstytucji w definiowania formuły głosowania jest wyrazisty (np. „większość zwykła”, cokolwiek to miałoby oznaczać, bo pod Konstytucja nie ma dodatku z objaśnieniami), a w drugim jest formalny aż do nagiej logiki („większością głosów”).

    Pamiętając o tym, jak Kwaśniewski jako szef komisji swego czasu nawoływał o większe zainteresowanie pracami nad konstytucją przez posłów i senatorów, co nie przełożyło się na to zainteresowanie, wnoszę podejrzenie (wątpliwość) co do rzetelności poświęconej przez ustawodawcę (posłów i senatorów) poszczególnym problemom konstytucyjnym. Rzetelność tę oceniam jako mieszczącą się w normie krajowej, czyli na ledwo trójeczkę szkolną.
    Można narzekać, czy dziwić się, że Konstytucja nie przemawia do nas pełnym głosem (tekstem), lecz trzeba przyjąć, że tak jest i pomyśleć w perspektywie dalszej niż na jedna kadencję – co dalej robić w tej sprawie.
    Ze swej strony uważam, że spraw tego typu, jak jednoznaczność konstytucyjnych przepisów, definicji i ich jednolitość, nie pozwalających w pełni jednoznacznie sprząc ustaw z konstytucją nie da się załatwić projektem zmian (jakichkolwiek, w jakimkolwiek akcie prawnym) pisanym na kolanie, uchwalonym w ciągu jednej, czy dwóch nocy. Jest bardzo prawdopodobne, że tego typu poprawki, zmiany pokażą swoje szkodliwe oblicze, gdy przyjdzie czas sprawdzania, potocznie mówiąc – w praniu.
    Pzdr, TJ

  346. BOLEK chce sila obalic demokratycznie wybrany rzad, tak jak to bylo na Ukrainie.
    Gdzie jest naczelny wyborczej, Newsweeka i Polityki ?
    Dlaczego neoliberalowie tej wypowiedzi nie komentuja ?
    Czy srebrnikami zatkano wszystkim usta ?

    http://www.rp.pl/Felietony/151229450-Likwidator-Lech-Walesa.html
    „Nawet, jeśli dojdzie do fizycznej likwidacji tego układu, to świat zrozumie, że nie mieliśmy wyboru” – deklaruje Lech WALESA w rozmowie z Katarzyną Zdanowicz w tvn24 i – by wykluczyć możliwość, że mieliśmy do czynienia z jednym ze sławetnych przejęzyczeń – dopowiada w drugiej połowie wywiadu: „PiS na referendum się nie zgodzi i zmusi nas, by sięgnąć do ROZWIAZANIA SILOWEGO”.

  347. Orteq,
    czasem sie lubim a czasem sie czubim.

    Masz poczucie humoru a to w naszym wieku pełny sukces.
    W naszym t.zn. XXI.

  348. Złota myśl red. Daniela Passenta, wypowiedziana wczoraj w czasie audycji radiowej TOK FM:

    „Nie będę narzucał swojego punktu widzenia, z którym się zresztą nie zgadzam.”

    Sugeruję, by to zdanie wydrukować, albo napisać ręcznie i przykleić do klawiatury komputera, na którym redagujemy swoje wypowiedzi na blogach Polityki. Jak wiemy, do Polski wraca znienawidzona inwigilacja. Musimy się pilnować, bo cenzura może nas dopaść i zakneblować. Należy zastosować samo-cenzurę, czyli dokładnie to, o czym mówi Gospodarz.

    Z jednej strony jest to, o czym myślimy, co chcielibyśmy powiedzieć, przelać na ekran edytora tekstu i narzucić swój punkt widzenia czytelnikom bloga. Ale z drugiej strony, są pewne granice, których nie wolno nam przekroczyć w naszych mini-publikacjach. Musimy się po prostu sami zgodzić z tym, co przekazujemy innym.

    Powyższa sugestia dotyczy zarówno tych którzy krytykują obecne władze, jak i tych, którzy usiłują wychwalać PiS za „wdzięk i bezpretensjonalność”. Ustawy ws. inwigilacji, które są akurat uchwalane będą też obowiązywać po zmianie rządu w niedalekiej przyszłości. A wtedy wyznawcy PiS-u mogą mieć kłopoty za to, co w przeszłości wysmarowali.

    To tak na marginesie naszych merytorycznych (czasami) dyskusji.

  349. Podejrzewam ze niektorzy z En Passant, chetnie dolacza.

    „Mam szczerą nadzieję, że zobaczę kiedyś egzekucję tej pisowskiej bandy – Kaczyńskiego, Dudy, Macierewicza, Szydło, Kuchcińskiego i kilku innych – napisał na swoim profilu na Facebooku krakowski radny z młodzieżówki PO Michał Skoczeń.

    http://telewizjarepublika.pl/radny-z-po-pisze-o-publicznej-egzekucji-kaczynskiego-i-dudy-quottak-zebym-mogl-otworzyc-szampana-opluc-i-rzucic-kamieniemquot,27875.html

  350. Dla zainteresowanych inna metoda glosowania I liczenia glosow krotko wyjasnie glosowanie w stanie Washington. Glosowanie odbywa sie poczta i tylko poczta.

    Dwa-trzy tygodnie przed oficjalna data wyborow kazdy zarejestrowany wyborca otrzymuje poczta jedna koperte z jedna karta wyborcza. Po wypelnieniu, karte wyborcza umieszczamy w specjalnej zalaczonej kopercie z adresem do oficjalnego biura wyborczego (County Auditor) i wysylamy poczta najpozniej w oficjalnym dniu wyborow.

    Jesli wybory sa 4 listopada, data na kopercie musi miec te date lub wczesniejsza date. Czyli date miedzy otrzymaniem karty wyborczej poczta i oficjalna data wyborow.

    Koperty z kartami wyborczymi z decyzjami wyborcow sa otwierane przez biuro County Auditor w oficjalnym dniu wyborow I liczone automatycznie. Wyniki wyborow sa publikowane wieczorem w oficjalnym dniu wyborow.

    Jesli wyborca wysyla karte do County Auditor w oficjalnym dniu wyborow wtedy jest malo prawdopodobne, aby ta karta dotarla to biura County Auditor na czas. Wtedy ten glos najprawdopodobniej nie bedzie policzony w publicznych raportach.

    Aby ustalic prawdopodobienstwo jakiejs decyzji (wyboru) biuro County Auditor bierze pod uwage ilosc oficjalnie zarejestrowanych wyborcow i porownuje do juz otrzymanych odpowiedzi. Jesli ilosc decyzji (wyborow) na kandydata lub na nowy przepis przekracza polowe zarejestrowanych wyborcow w stanie WA, wtedy ten wybor jest oczywisty. Statystycy biora rowniez pod uwage procent uczestnictwa w wyborach, ktory nigdy nie wynosi 100%. Zaznacze jednak, ze od czasu wprowadzenia glosowania poczta uczestnictwo w wyborach w stanie WA wzroslo.

    Oficjalne wyniki wyborow z uwzglednieniem dokladnej ilosci glosow oddanych na wszystkich kandydatow lub na przepisy sa podawane pod koniec listopada przez biuro WA State Auditor po przeliczeniu wszystkich glosow. Jesli roznica glosow za i przeciw na kandytata lub na przepis jest ponizej pewnej cyfry (nie pamietam tej granicy) wtedy odbywa sie automatyczne ponowne liczenie wszystkich glosow.

  351. Media „publiczne” i czystki

    „Chciałam zadać pytanie, czy przypominają sobie państwo jak wyrzucani byli dziennikarze i twórcy z mediów publicznych, z Polskiej Agencji Prasowej po tym jak rządu objęła koalicja PO-PSL-SLD?
    Ja przypomnę kilka nazwisk:
    Bronisław Wildstein
    Rafał Ziemkiewicz
    Krzysztof Skowroński
    Marek Pyza
    Anita Gargas
    Katarzyna Hejke
    Tomasz Sakiewicz
    Jacek Sobala
    Michał Karnowski
    Anna Sarzyńska
    Witold Gadowski
    Mariusz Pilis
    Agata Ławniczak
    Jolanta Hajdasz
    Wanda Zwinogrodzka
    Artur Dmochowski
    Piotr Skwieciński
    Maciej Świrski
    Krzysztof Karwowski
    Marcin Wikło
    Bartłomiej Wróblewski
    (…)
    Minuty nie starczy żeby wymienić wszystkich. Wyrzuciliście wszystkich, którzy nie byli wam powolni, którzy byli krytyczni wobec tej koalicji. Został jeden – Jan Pospieszalski. Tych do których nie mieliście pełnego zaufania wyrzuciliście do firmy leasingowej. To jest wasz szacunek do wolności słowa. Dziennikarze w leasingu. Pod waszymi rządami wyleciałam z Telewizji Publicznej rządzonej przez pani kumpli (do poseł Pomaski – PO). Przyszli prosto z ministerstwa kultury. Mam wymieniać nazwiska? Wstydu nie macie! Nic nie wiecie o wolności słowa. Pod waszymi rządami powstał drugi obieg niezależnej informacji! (…) Chcemy oddać media publiczne Polakom” – powiedziała Joanna Lichocka.

    https://www.youtube.com/watch?v=2rRCrGHweyQ

  352. remm
    29 grudnia o godz. 23:40
    Dziwię się, ze nie widzisz tego co jest oczywiste. PiS wystawia na ministra człowieka który w pierwszej instancji dostał wyrok skazujący. W Polsce tak jak i w Europie ważna jest intencja ustawodawcy (czyli fakt po co prawo uchwalono) i z tego prawa wiadomo, że osoby z wyrokami skazującymi nie mogą pełnić funkcji publicznych. Dziecięco naiwne jest tłumaczenie PiS, że przecież jest odwołanie, a więc sprawa w toku i ten wyrok nie jest prawomocny.
    Zgodnie z prawem najpierw należy oczyścić sądownie Kamińskiego z zarzutów za które dostał wyrok , a potem dopiero wstawiać na stanowisko. Tymczasem PiS robi woltę i przy pomocy usłużnego Prezydenta ułaskawia Kamińskiego i próbuje wmówić wyborcom, że jest to tożsame z abolicją , a sam prezydent twierdzi, że chciał wyręczyć sądy i pomóc im wybrnąć z kłopotliwej sytuacji. (tym samum Duda wykazał że świadomie złamał konstytucję wchodząc w kompetencje władzy sądowniczej). Sprawa Kamińskiego oczywiście toczy się nadal , mimo tego precedensu i co będzie jeżeli sąd apelacyjny utrzyma wyrok skazujący?
    Drugi przykład jest jeszcze bardziej ewidentny. PiS oświadcza że uchwała PO na podstawie które przyjęto pięciu sędziów jest niekonstytucyjna nie uznaje wyboru i nie chce by ich zaprzysiężono (Usłużny Duda oczywiście ich nie zaprzysięga). Sprawa skierowano do TK . PiS nie czekając na wyrok na podstawie tej niekonstytucyjnej uchwały PO wybiera swoich 5 sędziów do TK i Duda oczywiście natychmiast ich zaprzysięga. TK wydaje wyrok, że ustawa PO jest częściowo niezgodna z konstytucją i trzech sędziów wybrano prawidłowo.To co PiS zrobił to kpina z prawa, a oni twierdzą ze naprawili błąd PO! Naprawą błędu było by poczekanie na werdykt TK i wykonanie go. Potem mogli by przygotować własną ustawę i dać do oceny TK. Zrobili tak?
    Ta partia ma gdzieś prawo i dla nich ono jest dobre gdy im pasuje , a złe gdy nie pasuje. Gdy PO uchwalało ustawę o tych 5 sędziach PiS nie protestował. Gdy wygrał wybory raptem się im odmieniło.
    To tylko dwa przykłady łamania i naginania prawa.
    Co do pani z PO to warto nagłośnić ten fakt bo to wypowiedź całkowicie kompromitująca dla fachowca od gospodarki. Ja rozumiem że politykowi może to się podobać bo dla niego takie skomplikowane prawo to raj. Pan Kapica to przykład jak głupota może niszczyć gospodarkę (niestety PiS chce właśnie kontynuować i zaostrzać takie działania). Ziobro z Kamińskim to właśnie gwarantują.

  353. Prezes Kaczyński powtórzył w TV Trwam bujdę Ziobry o tym, że w Niemczech wydajność TK jest ponad 12 razy większa niż polskiego TK

    „Kaczyński podkreślił, że sędziowie TK zarabiają tak dobrze, jak prezydent, a „niewiele robią”. – W Niemczech wydajność Trybunału jest przeszło dwanaście razy większa.”

    Teraz entuzjaści PiSu mogą z czystym sumieniem głosić tę bujdę jako szczerą prawdę, ponieważ jeśli coś wypowie Prezes, to nie może to być kłamstwem, a fe, jest po prostu prawdą.
    Jeśli Prezes po długotrwałych badaniach i studiach zaufanych naukowców potwierdził, że w samolocie Tu-154M w Smoleńsku były wybuchy, to wybuchy były. Kto by mówił inaczej, czyli prosił o dowody na wybuchy, to z „pękająca parówką” – dowodem na wybuchy nie wygra, nie ma szans.
    Pzdr, TJ

  354. xmax

    „Mam szczerą nadzieję, że zobaczę kiedyś egzekucję tej pisowskiej bandy… ”

    Moim zdaniem sprawa jest zamknieta.

    Przed chwilą szef klubu PO Neuman przeprosił z trybuny sejmowej posłów PiS za tę wypowiedz i poinformował, że jej autora, krakowskiego radnego, wywalono dyscyplinarnie z PO. Poinformował również, że Zarząd PO skierował tę sprawę do prokuratury by się zajęła wypowiedzią w kontekście odpowiedzialności karnej.

    Tak więc PO zrobiła to co powinna i nie ma sensu zajmować się dalej tym skandalem.

  355. Mamy w państwie rokosz. Trybunał Konstytucyjny nie chce się podporządkować niedawno uchwalonej ustawie o TK, która już obowiązuje. Kibicuje tym pomysłom „Gazeta Wyborcza”, której „nie jest wszystko jedno”. GW: „Jak mówił (…) poseł PO, b. minister sprawiedliwości Borys Budka, Trybunał może na podstawie samej tylko konstytucji, stosując ją bezpośrednio, orzec o niekonstytucyjności tej ustawy” (czyli nowej ustawy o TK).

    Czyli – jak twierdzi prawniczy geniusz ośmiorniczek p. B. Budka – TK ma działać na podstawie samej tylko Konstytucji RP – bezpośrednio, z wyłączeniem ustawy o TK, która reguluje jego pracę? Byłoby to możliwe, gdyby Konstytucja RP w rozdziale o Trybunale Konstytucyjnym nie odsyła do ustawy. Ale odsyła, art. 197 Konstytucji RP mówi o tym wyraźnie: „Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa”. I z tego powodu nie można Konstytucji RP stosować w tym przypadku bezpośrednio. Dowód? Proszę bardzo, nigdy nie była w ten sposób stosowana – właśnie z tego powodu.

    Ale jeśli TK chce działać nie podstawie ustawy o TK tylko wyłącznie Konstytucji RP to proszę bardzo, ja bym mu na to pozwolił. Oczywiście nieodplatanie, bo przecież kasa na pensje dla sędziów zależy od rządu, który trzyma budżet. Wszystkie bizantyjskie apanaże sędziów TK, takie jak pensja 20 tys. zł miesięcznie, mieszkania służbowe, emerytury w wysokości 75 proc. ostatniej pensji, zawarte są w ustawie o TK. Bez tej ustawy kasy nie ma, po prostu nie ma. Choćby dlatego, że nie ma podstawy do ich wypłacenia. Jeśli TK zbojkotuje ustawę o TK to tym samym nie dostaje pieniędzy i odtąd działa społecznie.

    Jak Kuba Bogu tak na Kubie Boga nie ma. 🙂

    To nawet niezłe rozwiązanie z punktu widzenia podatnika.

  356. maciek.g
    30 grudnia o godz. 18:48

    „Zgodnie z prawem najpierw należy oczyścić sądownie Kamińskiego z zarzutów za które dostał wyrok …”.

    Wyrywasz się jak Maciej z konopi, a wałkowane to już było wielokrotnie. Prezydent może ułaskawić na każdym etapie, od postępowania przygotowawczego do egzekucji. Powód był dość oczywisty – to przestępcy mają się bać wymiaru sprawiedliwości, nie policjanci. W dodatku osoby Krzyształowicz uczciwe, jak Kamiński.

  357. Bar Norte
    30 grudnia o godz. 18:56

    „Mam szczerą nadzieję, że zobaczę kiedyś egzekucję tej pisowskiej bandy… ”.

    „Moim zdaniem sprawa jest zamknięta”.

    Dobrze o tym pamiętać kto sieje nienawiść. Wariatów nie brakuje jak dowodzi przykład Cyby.

  358. Mauro Rossi
    30 grudnia o godz. 19:47
    Z głową w porządku? Bo chyba gdzieś nią bardzo mocno walnąłeś skoro takie głupoty wypisujesz.

  359. tejot
    30 grudnia o godz. 18:55
    a ja wcześniej napisałem
    Drugiego takiego palanta to ze świecą szukać.
    a tu patrz szybko jak szybko się znalazł

  360. sztubak
    30 grudnia o godz. 17:36

    „Wasz przywódca schował się za dwie w miarę sympatyczne twarze …”.

    To pragmatyka, gdyby św. Franciszkowi przez 25 lat robiono czarny pijar w takim natężeniu jak Kaczyńskiemu to należałoby świętego schować i nigdy nie pokazywać. Jesienią 1992 roku słyszałem z ust bardzo prominentnej w III RP osoby i bardzo inteligentnej, dziś nie żyjącej, takie oto zdanie: „Wiesz, mamy niepodległość od trzech lat i różne tam zagrożenia, ale najważniejsze z nich to Jarosław Kaczyński”. Prorok, nieprawdaż?
    Skąd wiedział, że Kaczyński wysadzi ich z siodła?

    „Wszystko by było cacy gdybyście po wygraniu zaczęli realizować obietnice przedwyborcze dotyczące większości obywateli”.

    Nikt nie obiecywał, że obietnice będą zrealizowane wszystkie na raz, w dodatku na początku czteroletniej kadencji.

    P.S.
    Co do helu to znów – tylko wasze własne wymysły; hel bujał się w internecie w 2011, ale nie ma to nic wspólnego z komisją smoleńska Macierewicza. Wiara we własne kłamstewka też jest zgubna.

  361. Szef gabinetu ministra Macierewicza, pełnomocnik ministra d/s Centrum Eksperckiego NATO nie posiada wykształcenia, nie posiada praktyki w zarządzaniu szczególnie w dziedzinie wojskowości. Cała jego praktyka zawodowa, to praca polityczno-organizacyjna dla PiSu, a przedtem na krótko praca w aptece. Ma 26 lat. Na swojej stronie internetowej pisze, że od dawna interesował się służbami specjalnymi. To są zapewne najważniejsze kwalifikacje, które zostały uznane przez jego szefa za wystarczające, by zarządzać międzynarodowym Centrum Eksperckim NATO w Warszawie.

    Harcerze tworzą tajne służby. Czuwaj!
    Pzdr, TJ

  362. Rossi bierze blog na żywca pisząc – prezydent może ułaskawić na każdym etapie, nawet na etapie postępowania przygotowawczego.
    Pzdr, TJ

  363. Lex
    30 grudnia o godz. 16:46

    „A może chodziło o ogólną wskazówkę dyspozycyjną, która miała zostać doprecyzowana w ustawie „wykonawczej” bezpośrednio lub pośrednio w trybie art.197 Konstytucji”?

    Wśród uczestniczących w przygotowaniu Konstytucji (jak mec. P. Andrzejewski) spotyka się opinię, że jej twórcy nie chcieli dać za dużo władzy Trybunałowi Konstytucyjnemu. Z tego też powodu pozbawiono TK prawa do wykładni własnych orzeczeń.To wszystko widać też w ustawie o TK i jej późniejszych nowelizacjach. A przeciez można było sędziów wybierać w Sejmie większością 2/3, czyli ponad podziałami, jak to jest w Niemczech. Ale nawet mając niezbyt szerokie uprawnienia TK może się stać ciałem dysfunkcjonalnym, zagracającym demokracji. W skrajnym przypadku skład orzekający złożony trzech sędziów desygnowanych przez jedną partię, może zablokować cały parlament, który ma bezpośredni mandat społeczny.

  364. maciek.g

    Wczoraj napisałem do ciebie w kontekście zapowiadanych przez związki zawodowe i Prtię Razem protestów w styczniu – w sprawie ustalenia minimalnej stawki godzinowej:

    ” … chciałbym przypomnieć, że rolą związków zawodowych i lewicowych partii jest dbanie o poprawę połozenia socjalnego ludzi. Razem ze związkami własnie się do tego zabierają.
    Jak również rolą wyborców jest egzekwowanie od partii, które dzieki ich głosom wygrały wybory zobowiazań wyborczych.
    A szczególnie w przypadku gdy partie te usiłują swych wyborców zrobić w ciula – jak czyni to PiS z obietnicą ustalenia minimalnej stawki godzinowej.”

    Uderz w stół, nożyce się odezwą.

    Dziś ministra Rafalska na konferencji prasowej zapowiedziała wprowadzenie od czerwca minimalnej stawki godzinowej dla zatrudnionych na „śmieciówkach” w wysokości 12 zeta – niezależnie od oporu pracodawców w tzw Radzie Dialogu Społecznego.
    To mniej niż oczekują związki zawodowe i Partia Razem (15 zeta) ale to już jakaś podstawa do podjęcia dyskusji. No bo jeśli już jest stawka godzinowa minimum to można negocjować jej podwyższenie.
    Gorzej gdy jej nie ma, bo wtedy nie ma o czym gadać.

    Tak wiec jednak warto wymuszać zobowiązania i umowy wyborcze.

  365. Mauro Rossi
    Nadal oczekuję twojej odpowiedzi na dwa proste pytania zadane ci przeze mnie o g. 13:09 oraz dodatkowe o g. 13:47.
    Czyżbyś miał z tym problem?
    Zwykle żwawo dajesz mi odpór. Nawet jeśli jakiś mój post nie był do ciebie skierowany.

  366. xmax
    30 grudnia o godz. 16:18

    „Słowakom było potrzeba 4 dni na zajęcie stanowiska”.

    Tyle trwało dotarcie naszej warszawki do ich bratysławeczki i wytłumaczenie dlaczego mają dać głos za cenę zrobienia z siebie wała.

    Międzynarodówka „ludzi rozumnych inaczej” pracuje w pocie czoła, pochylmy się nad ich daremnym trudem. 🙂

  367. tejot
    30 grudnia o godz. 20:15

    „Harcerze tworzą tajne służby. Czuwaj”!

    Lepsi harcerze, czy absolwenci szkoły GRU?
    Czy może dawne SB?

    Harcerze to chociaż mają charakter, reszty się nauczą. Charakter to w służbach, gdzie niejasność i dwuznaczność bywa metodą pracy, rzecz bezcenna. Ci tylko mogą balansować na granicy prawa i przyzwoitości (a tak przecież pracują służby specjalne), którzy wiedzą, że w ogóle istnieje prawo i przyzwoitość jako wartości niezbywalne.

  368. @Mauro Rossi 19:38

    Białoruski model podatkowy nie jest taki zły. Masz rację pisząc, że: „To nawet niezłe rozwiązanie z punktu widzenia podatnika.”

  369. Rossi jak zwykle nie na temat.
    Centrum Eksperckie NATO w Warszawie, to przedsięwzięcia międzynarodowe ustanowione międzynarodowym porozumieniem. Rossi nic o tym.

    W przedsięwzięciu na początku rolę organizacyjną (budowanie struktury Centrum) grały dwa państwa – Polska i Słowacja. Tak było umówione przez udziałowców.
    Słowacki minister obrony narodowej po najściu Macierewicza z Misiewiczem bez wykształcenia i praktyki na Centrum zwraca się z oficjalną prośbą do Macierewicza, by przedstawił jak widzi przyszłość Centrum w świetle jego inicjatywy pozbawienia dotychczasowych organizatorów dostępu do centrum (poprzez trick – odebranie, po prostu odebranie certyfikatów dostępu do informacji tajnych, a nie zwolnienie ze stanowisk). Rossi ani słowa na ten temat.

    Zamiast trzymać się meritum Rossi leciutko syknął epitetem – „Międzynarodówka ludzi rozumnych inaczej”. Piknie. Co z tego wyniknie. Rossi zakłada, że nic. W tym jest cały witz.
    Pzdr, TJ

  370. @maciek.g
    30 grudnia o godz. 18:48

    Owszem, Duda ułaskawił Kamińskiego niezgodnie z prawem, ale przyznam, że oskarżenie Kamińskiego o przekroczenie uprawnień poprzez wręczenie kontrolowanej łapówki też budzi moje wątpliwości. Jak to jest, że w przypadku Kamińskiego i Sawickiej „podżeganie do przestępstwa” przez funkcjonariuszy uznano za niedopuszczalne, a w przypadku Brunona Kwietnia już nie? Oskarżenia przeciwko Kwietniowi są tak absurdalne, że byłyby śmieszne, gdyby nie fakt, że tego człowieka skazano na długoletnie więzienie. Nie wiem, kto za tym stoi i o co tam chodzi, ale sprawa śmierdzi na kilometr.

    Polskie sądownictwo, włącznie z nieszczęsnym Trybunałem Konstytucyjnym, było i jest podporządkowane politykom, bo taki mamy system.

    Max Kolonko nie jest człowiekiem z mojej bajki, ale muszę przyznać, że dobrze zdiagnozował problem: https://www.youtube.com/watch?v=EJXUY3M_HPk. Porównał przejrzysty i sprawny amerykański system sądownictwa (z sądami stanowymi i federalnymi oraz Sądem Najwyższym) z systemem polskim, gdzie tylko na szczeblu centralnym mamy Trybunał Konstytucyjny, Trybunał Stanu, Sąd Najwyższy i NSA , których kompetencje nie są ani jasno zdefiniowane, ani rozdzielone, co automatycznie stwarza pole do nadużyć. To, kto akurat rządzi tym wadliwym systemem, nie ma większego znaczenia. On nadaje się tylko do wymiany. Platforma przez 8 lat nie zrobiła z nim nic, bo chętnie z niego korzystała. PiS teraz robi to samo.

    Trybunał Konstytucyjny jest niezależny o tyle, o ile kadencja sędziów wynosi 9 lat, a kadencja rządu 4. Jako że Platforma rządziła przez lat 8, zdążyła sobie podporządkować większość składu TK, a w obliczu klęski postanowiła, naginając prawo, wtrynić tam jeszcze paru „swoich”, aby zrobić z TK automat do blokowania posunięć PiS niezgodnych z jej interesami. PiS postanowił, że się nie da, i też nagiął prawo tak, aby TK służył jego interesom. I o to jest ta cała awantura.

    Jedynym politykiem, który zachował się przyzwoicie w awanturze o Trybunał, jest Kukiz. Tak, Kukiz. Tylko on od samego początku proponował zmianę ustawy i wybór Trybunału od nowa, ale ani PiS, ani PO/Petru/KOD tego pomysłu nie podjęły. Wiem, że Kukiz jest naiwny, niedouczony i ma niewyparzoną gębę, ale wyszło na to, że tylko jemu zależy na dobru Polski, a nie na własnym korycie. Nie jestem zwolennikiem PiS, ale nie mam zamiaru bronić poprzedniego systemu, zwłaszcza pod hasłem demokracji. Bo demokratyczny to on nigdy nie był.

  371. tejot
    30 grudnia o godz. 20:15

    PIS ma samych fachowców. Któryś z „fizyków smoleńskich” oświadczył, że ma kwalifikacje do badania katastrof lotniczych, bo dziecięciem będąc, sklejał modele. A jako pasażer samolotu gapił się przez okno na silnik pod skrzydłem.

  372. Rossi nadal nic na temat nocnej interwencji w Centrum Eksperckim NATO Macierewicza wspólnie z niewykształconym i nie posiadającym praktyki Misiewiczem oraz na temat wyrażonego oficjalnie stanowiska słowackiego wobec tejże interwencji.
    W miejsce meritum Rossi prawi o harcerzach w tajnych służbach jacy są przydatni, bo stali w uczuciach, uczciwi, przyzwoici, niezłomni.
    Rossi, czy Ty kiedykolwiek przeczytałeś coś o pracy w tajnych służbach? Pieprząc takie banały-dyrdymały zaświadczasz, że temat ten jest Ci zupełnie obcy.
    Pzdr, TJ

  373. Mauro Rossi,
    Potwierdzam, Naczelnik jest prawie geniuszem a biorąc pod uwagę Twoje porównanie ze świętym jest też prawie świętym geniuszem.
    Niewątpliwie zrobienie Macierowicza Ministrem Obrony było posunięciem genialnym, zapewniającym dowód, że NATO się z nami nie liczy.
    Wyobrażam sobie te dwuznaczne uśmiechy innych ministrów obrony państw NATO przy pierwszym spotkaniu z facetem którego dossier przejżeli, jakkolwiek pobieżnie, przed spotkaniem.

    Z helem czy bez;
    Wesoło będzie nam, wesoło,
    wesoło będzie nam jak w kinie.

  374. mag
    30 grudnia o godz. 13:09
    30 grudnia o godz. 13:47

    „Jaki jest racjonalny powód, by obecny sejm pracował głównie nocami”?

    Nie głównie, ale także. Po ośmiu latach leżenia w hamaku (czas biegnie – świat goni) trzeba brać się do roboty, nie sądzisz?

    Oczywiście nikt posłów PO i Nowoczesnego Petrescu nie zmusza do heroizmu, nie muszą uczestniczyć w nocnych zajęciach, choć mogą.

    „Czy sześciolatkowie, którzy uczą się obecnie w I klasie, będą repetować rok”?
    Nie, nie będą.

    ” … zapomniałam jeszcze zapytać o CEL wkroczenia nocą pana ministra Macierewicza do Centrum NATO w Warszawie. Na dodatek za pomocą dorobionego klucza”.

    Ten dorobiony klucz to fakt prasowy wymyślony na Czerskiej, coś jak maybach ks. Rydzyka, w rzeczywistości używany volkswagen. Sądząc po fantazyjnych newsach „Wyborczej” chyba Olga Tokarczuk pracuje na Czerskie, albo nawet sam Wojciech Kuczok. 🙂

    Pułkownik Dusza zbuntował się przeciw cywilnej władzy MON, uznając, że nie da się odwołać. Kierownictwo MON postanowiło bunt stłumić przy pomocy żandarmerii ściągniętej z ulicy Obozowej. Pułkownik Dusza w końcu poddał się, zapomniał tylko popełnić samobójstwo, może strzelać nie umiał? W zamian poleciał do Gazety Wyborczej” na skargę. Co w tym dziwnego? To cała III RP.

    W sumie nic takiego, bunty całych armii pułkowników to przecież w NATO rzecz codzienna. 🙂

    Tu masz dossier „nocnego ataku na NATO”.

    http://niezalezna.pl/74063-podsumowanie-wrzawy-po-nocnej-akcji-w-cek-nato-internet-kpi-z-po-i-jej-mediow

  375. Mauro Rossi
    Merci beaucoup.
    Dowiedziałam się tyle co nic.
    Ble, ble, blee… Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Prawdy.
    Już takie przekazy słyszałam. Identycznej treści. Chciałam tylko sprawdzić.
    Macie to , jak widać, „wdrukowane”.
    Szczęśliwego Nowego Roku 1984!

  376. tejot
    „Rossi, czy Ty kiedykolwiek przeczytałeś coś o pracy w tajnych służbach”?

    Wszystkie książki Johna le Carré. Polecam jego znakomitą powieść: „Tinker, Tailor, Soldier, Spy”.

    Lub rewelacyjny film (francusko-niemiecki) na motywach tej książki w reżyserii Tomasa Alfredsona zatytułowany „Szpieg”. Przy tym filmie „Bondy” to kreskówki.

  377. sztubak
    30 grudnia o godz. 21:31

    „Naczelnik jest prawie geniuszem”.
    To jedyny liczący się polityk, który zaczynał z pierwszego szeregu w 1989 roku (sklecił koalicją OKP, ZSL, SD – i PZPR znalazła się w mniejszości), poza nim nie ma już żadnego.
    W tym sensie to geniusz.
    Polityka wymaga cierpliwości.

  378. Mawar Rossi (20:10)

    „Jesienią 1992 roku słyszałem z ust bardzo prominentnej w III RP osoby i bardzo inteligentnej, dziś nie żyjącej, takie oto zdanie: „Wiesz, mamy niepodległość od trzech lat i różne tam zagrożenia, ale najważniejsze z nich to Jarosław Kaczyński”. Prorok, nieprawdaż? Skąd wiedział, że Kaczyński wysadzi ich z siodła?”

    Kogo „ich”, w 1992 ? Jaki prorok?

    W roku 1992 Kaczkodan juz plawil sie we wladzy, schowany za plecami premiera rzadu, Jana Olszewskiego. Dopiero po pogonieniu tego rzadu oszolomow, Olszewski rozstal sie z Porozumieniem Centrum blizniakow.

    Ta rzekoma wypowiedz z 1992 roku, o Kaczynskim bedacym najwiekszym zagrozeniem, dotyczyla zagrozenia dla Polski. Bo on juz wtedy tak sterowal ministrem obrony Macierewiczem, oraz premierem Olszewskim, iz koniecznym sie stalo uchwalenie wotum nieufnosci do tego pierwszego rzadu kaczynistycznego.

    Jak to latwo jest podciagnac dowolnie wybrane wydarzenie historyczne pod aktualne zapotrzebowanie polityczne. Prawdziwe lub urojone

  379. Tanaka
    30 grudnia o godz. 21:24
    tejot
    30 grudnia o godz. 20:15
    PIS ma samych fachowców. Któryś z „fizyków smoleńskich” oświadczył, że ma kwalifikacje do badania katastrof lotniczych, bo dziecięciem będąc, sklejał modele. A jako pasażer samolotu gapił się przez okno na silnik pod skrzydłem.

    Mój komentarz
    Drugi z profesorów, który nie zajmował się nigdy badaniem katastrof lotniczych, żadnej katastrofy nie widział, zeznał, ze on obliczył, że wybuch w samolocie Tu-154M w Smoleńsku był podwójny – z przodu i z tyłu kadłuba (wybuchły 2 gaśnice zamienione na bomby paliwowe) i że te dwa wybuchy nastąpiły na wysokości 50 – 100 m, na 1 kilometr przed miejscem upadku samolotu.

    Profesorowi tak się wszystko poplątało, że nie zdołał wytłumaczyć jak wybuchnięty dwukrotnie samolot przeleciał ten kilometr do miejsca upadku. Do dziś nie wiadomo, jak profesor do tej swojej teorii doszedł. Samolot został rozerwany w powietrzu na drobne szczątki i po tym rozerwaniu jeszcze przeleciał 1 kilometr. Rewelacyjna teoria.
    Pzdr, TJ

  380. remm (21:21)

    „Jedynym politykiem, który zachował się przyzwoicie w awanturze o Trybunał, jest Kukiz. Tak, Kukiz. Tylko on od samego początku proponował zmianę ustawy i wybór Trybunału od nowa, ale ani PiS, ani PO/Petru/KOD tego pomysłu nie podjęły.”

    Tam nie bylo co podejmowac. PO, nawet razem z Nowoczesna Petru, nie mialy szans na wygranie czegokolwiek z PiS-em. Szczegolnie tym podpartym przez Kukiza. A na dogadanie sie z bedacym przy WIEKSZOSCIOWEJ wladzy Nadkaczalnikiem, to tylko naiwny Kukiz moze p!eprzyc.

    O KOD-zie zas to ty mi nie mow. Wydmuszka przydatna do jalowego mielenia ple ple ple przez cale cztery lata rzadow kaczynistycznych

  381. Tanaka
    30 grudnia o godz. 21:24

    „PIS ma samych fachowców. Któryś z „fizyków smoleńskich” oświadczył, że ma kwalifikacje do badania katastrof lotniczych, bo dziecięciem będąc, sklejał modele”.

    Dlatego przegrywacie, bo bierzecie matrix za real. To o czym piszesz było manipulacja i ustawką między prokuratorami i redakcją na Czerskiej. Rzecz w normalnym kraju UE dość osobliwa, ale w III RP zwyczajna. Po przesłuchaniu oraz luźnej rozmowie, kilka zdań prof. Jacka Rońdy wyrwanych z ogólnego kontekstu znalazło się następnego dnia w „Wyborczej” i posłużyło do wielodniowej szydery. Ciemnota szydziła z profesora nauk technicznych z uznanym dorobkiem, klimaty jak z Auto da fé – powieść Eliasa Canettiego, a w roli Fischerle Adam Michnik. 🙂

    Znieczulaliście się tymi dowcipasami jak relanium, a tymczasem ośmiorniczki swoje robiły i wkrótce zgasła ostatnia nadzieją czerwonych.

  382. Orteq,
    w 1992 roku Macierewicz był ministrem spraw wewnętrznych a nie obrony, to po pierwsze a po drugie to ta różnica jest o bardzo istotna bowiem dzięki wglądowi do teczek, to Macierewicz sam decyduje kim jest w rządzie a nie Kaczyński.

  383. Tejocie
    U mnie na podwórku, w dziecństwie, krzyczało się chóralnie na widok samolotu szybującego po niebie:
    „panie pilocie, panie pilocie, dziuura w samolocie”!
    Oczywiście samolot nie spadał, bo żadnej dziury nie miał, a widoczny był doskonale, bo nie było.. mgły.
    Pozdro

  384. Orteq
    30 grudnia o godz. 21:52

    „Kogo „ich”, w 1992 ? Jaki prorok”?

    Ten człowiek nie miał twoich problemów, bo był wybitnie inteligentny. Myślał o przyszłości i nieźle ją przewidział, uznając Kaczyńskiego za największe zagrożenie dla establishmentu III RP. Bo oczywiście do tego establishmentu należał, nijako z urzędu.

  385. tejot
    30 grudnia o godz. 17:41
    mam podobne ale nie identyczne zdanie na temat Art. 190.5 Konstytucji mówiącego o tym, że orzeczenia TK zapadają większością głosów, co oznacza, że nie wiem dlaczego ustawodawca w jednym miejscu Konstytucji w definiowania formuły głosowania jest wyrazisty (np. „większość zwykła”, cokolwiek to miałoby oznaczać, bo pod Konstytucja nie ma dodatku z objaśnieniami), a w drugim jest formalny aż do nagiej logiki („większością głosów”).
    …………………………………………………………………………………………….
    To nie jest złośliwość z mojej strony,ale przecież tyle było pisane na temat kodu społeczno-kulturowego i dla mnie te niejasności są jasne w sensie wspomnianego kodu. Naszego polskiego kodu. Czyli: niefrasobliwość, lekkość ducha w sprawach ważnych i mających swoje konsekwencje z tego wynikające w przyszłości. Czy to ustawa, orzeczenia czy wybory czy przygotowanie list i kart do głosowanie do tychże wyborów – to wszystko wynika z tego ,że „być może jakoś to będzie,a potem to się zobaczy”.Takie niechlujstwo to tu to tam.

  386. Tejot
    Materdej! Podziwiam wyszkolenie Maura. Z jednej strony niby wysoka klasa, bo na wszystko blyskawiczna odpowiedz, staranna polszczyzna, pozory logicznego toku myślenia, ale jednak jakże rutynowe riposty utkane z grepsów w stylu: Czerska (Michnik), ośmiorniczki, klucze dorobione przez Maciara, to taki „kit” (on takiego kolokwializmu nie uzywa zresztą) jak mayabach Rydzyka itd. itp.
    Mauro Rossi, znany tenor w chórze PIS – chodzące Ministerstwo Prawdy. I Miłości. Do wszystkich obateli, łącznie ze mną i z Tobą
    Czyż wszak nie?

  387. remm
    30 grudnia o godz. 21:21
    Nie jest istotne, że ludzie podejrzewają że wyrok był polityczny. Istotne jest, że w państwie w którym obowiązuje prawo , o winie czy niewinności decyduje sąd. Skoro PiS ma teraz władzę może do sądu II instancji skierować swych adwokatów którzy udowodnią, że wyrok był polityczny (a to pociąga dalej łańcuszek spraw przeciw ludziom którzy to zmanipulowali). Jeżeli to się nie uda Kamiński zostanie ukarany i gadanie że było to polityczne nic tu nie pomoże. Będzie musiał opuścić fotel ministra. Po to jest właśnie rozdział władzy by politycy nie mogli przy pomocy sądów rozprawiać się ze swymi przeciwnikami.
    Wyczyn Dudy jest kuriozalny bowiem właściwie pokazał że PiS nie wierzy w możliwość wybronienia Kamińskiego.
    Z tymi wyborami do TK gmatwasz proste sprawy. PiS naprawił „błąd” PO przez zrobienie jeszcze większego „błędu” Opisałem ci jak było. Gdy PO zgłaszało zwą ustawę o TK PiS nie oponował , wcale nie zgłosił jej do TK, dlatego przeszła. Gdy niespodziewanie wygrali wszystko nagle okazało się że ta ustawa jest skandaliczna, a przecie znie było problemu z poczekaniem na wyrok TK i wykonania go. Tak nie zrobiono po prostu z powodu że to nic im nie dawało. Mając prawo za nic i ludzi za ciemny lud postanowili wykorzystać złą ustawę PO by wprowadzić swoich pięciu sędziów do TK i jednocześnie wyciąć pięciu uprzednio wybranych przez PO. Czyli szachrajstwo na całego i jeszcze bezczelnie nazwano to naprawą tego co PO zepsuła. Jak ludzie będą popierać taką politykę to niech się nie zdziwią jak PiS przejmie całą władze i powie , a teraz milczeć i wykonywać co nakazujemy. Wtedy przebudzenie będzie już spóźnione. Jakoś do was nie trafia że Kaczyńskiemu ta demokracja podoba sie tak jak marszałkowi i taką samą do niej pała miłością.
    Na szczęście nie ma legionów które go wspierają. Ale jak ciemny lud sie nie opamięta to i bez legionów może panu K dać pełnię władzy totalitarnej , a wtedy biedna będzie Polska i Polacy tam żyjący.
    Kiedy wy przejrzycie?

  388. Wyborcza.pl: „Kościołowi w polityce mówimy nie” na Wielkanoc, a na Boże Narodzenie zapraszamy księdza do skomentowania polityki.

    🙂
    http://www.zelaznalogika.net

  389. maciek.g
    30 grudnia o godz. 22:36

    „Wyczyn Dudy jest kuriozalny bowiem właściwie pokazał że PiS nie wierzy w możliwość wybronienia Kamińskiego”.

    Skoro Sawicka wybroniła się, choć cała Polska widziała z jaką dyskrecją, wręcz czułością i niewinnością, brała kopertę ze 100 tys. zł to i Kamiński, który odwrotnie – łapał złodziei, też by się wybronił. Ale po cóż sąd miałby się znów kompromitować sądząc w drugiej instancji Kamińskiego? I tak jedynie 23 proc. Polaków ufa sądom.

  390. Mauro vel Mawar (22:19)

    „Ten człowiek nie miał twoich problemów, bo był wybitnie inteligentny. Myślał o przyszłości i nieźle ją przewidział, uznając Kaczyńskiego za największe zagrożenie dla establishmentu III RP. Bo oczywiście do tego establishmentu należał, nijako z urzędu.”

    Jeszcze raz, cierpliwie, jak dziecku.

    W 1992 roku istnial, krotko bo krotko ale istnial, rzad Olszewskiego. Olszewski byl z PC. A PC to byla partia blizniakow. Zatem styropianowy establiszment III RP, sekta kaczynistyczna, byl u koryta. Sterowany kacza lapka.

    Wiec tam nikt nic nie musial prorokowac o jakims zagrozeniu, w przyszlosci, dojsciem do waadzy Kaczynskiego Jaroslawa. Tam jego wladza juz wtedy pokazywala, co potrafi. I dlatego uwalono oszolomstwo, przeglosowujac wotum nieufnosci do rzadu Olszewskiego.

    Dzisiejsze, ponowne rzady tego samego kretyna, pokazuja te sama, odrzucajaca, dziobogebe. Nowym jest tylko to, ze tym razem nie ma ratunku o nazwie wotum nieufnosci do rzadu. Jesli wiec proroctwo jakies mialo, w 1992, miejsce, to tylko w czesci dotyczacej zaistnienia braku tego demokratycznego mechanizmu obronnego.

    Bo kretynizm i oszolomstwo kacze wylazly, niczym straSzydlo z mohera, 23 lata lata temu. Nic przewidywac nie bylo potrzeba

  391. maciek.g
    30 grudnia o godz. 22:36

    „PiS naprawił „błąd” PO przez zrobienie jeszcze większego „błędu (…) Gdy PO zgłaszało zwą ustawę o TK PiS nie oponował, wcale nie zgłosił jej do TK, dlatego przeszła”.

    Zdaje się niewiele rozumiesz z materii prawniczej. Może dlatego, że to była rozgrywka prawno-parlamentarna na najwyższym poziomie.

    Nie ma wiele do rzeczy, czy PiS zgłosił platformerską ustawę z czerwca 2015 do TK, czy nie zgłosił i „dlatego przeszła” – jak błędnie piszesz – bo ona była domniemanie konstytucyjna po podpisie B. Komorowskiego. Zgłoszenie, zgłoszeniem, ale sędzia A. Rzepliński mógłby ją rozpatrzyć po nowym roku, nawet po przyszłym nowym roku i co byś mu zrobił? Nic, Rzepliński powie, że taka była kolejka, a on organizuje pracę w TK, nie ty.

    W dniu 8 października 2015 PO-PSL korzystając z nowej ustawy (czerwcowej) o TK wybrało 5 sędziów na kadencje zaczynające się w listopadzie i grudniu. Był więc nadmiar liczby wybranych sędziów – 15 nadal urzędujących i 5 wybranych. Prezydent nie mógł więc przejąc ślubowania od nowych, bo wówczas byłoby ich zaprzysiężonych 20, a Konstytucja RP mówi o 15. Później tym bardziej nie mógł, bo były wnioski do TK.

    Wbrew temu, co pisałeś wyżej PiS wystąpił 23. 10. 2015 z wnioskiem o zbadanie ustawy czerwcowej przez TK. W dniu 10.11.2015 PiS wniosek swój wycofał. W odpowiedzi na to 17 11.2015 PO złożyła swój wniosek do TK (taki sam jak wniosek PiS) w sprawie zbadania konstytucyjności swojej własnej ustawy, co zresztą też jest ciekawe.

    A dalej:
    − 19.19. 2015 Sejm VIII kadencji zmienia Ustawę o TK.
    − 25.11.2015 Uchwała Sejmu w sprawie stwierdzenia braku mocy prawnej uchwały Sejmu z dnia 8 października 2015 r. o wyborze piątki sędziów (tych „na zapas”). Powody: brak mocy prawnej, błędy proceduralne, procedowanie według dwu aktów prawnych itp.
    − 2.12.2015 – Sejm VIII kadencji, po stwierdzeniu – uchwałami − braku mocy prawnej październikowych uchwał dokonał ponownego wyboru pięciu sędziów TK. To sędziowie „pisowscy”.

    „Czyli szachrajstwo na całego”.

    Nie misiu, to były prawnicze szachy.
    Jak w pewnym filmie, obaj szachrowali, ale wygrał lepszy. 🙂

  392. Orteq vel Tymiński
    30 grudnia o godz. 23:45

    „W 1992 roku istnial, krotko bo krotko ale istnial, rzad Olszewskiego. Olszewski byl z PC”.

    Moja rozmowa była jesienią.

  393. Powstanie styczniowe (2016) mediów
    Jak to bywało poprzednio?
    (przypomina portal wPolityce)

    20 października 2007 roku Agnieszka Kublik donosiła:
    Media publiczne są teraz w całości w rękach opozycji i to częściowo pozaparlamentarnej. Dlatego Platforma już przygotowuje zmiany w prawie medialnym.
    Iwona Śledzińska-Katarasińska tłumaczyła kolejne kroki PO w tej sprawie.
    Projekt nowelizacji ustawy medialnej zmieniającej rolę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mamy już gotowy. To pierwszy krok do zmian w mediach publicznych. Nowelizacja umożliwiałaby zmianę rad nadzorczych w mediach przed końcem kadencji. Chcemy pracujących tam dziennikarzy wyzwolić spod wpływu partii politycznych.
    Śledzińska-Katarasińska w 2007 roku tłumaczyła różnice działań PO wcześniejszym działaniem PiS-u. Oni przejęli media, my chcemy je wyzwolić.

    Tak to było w 2007 roku, ale teraz Kali uważać zupełnie inaczej. 🙂

  394. mag
    30 grudnia o godz. 22:32

    ” … w chórze PIS – chodzące Ministerstwo Prawdy. I Miłości. Do wszystkich obywateli, łącznie ze mną i z Tobą”

    No mag, stanowczo bez tejota. Pisałem, że ciebie lubię, mimo że jesteś po drugiej stronie. Tejot to zbyt trudny przypadek na sympatie ponad podziałami.

  395. Orteq(usiu)
    30 -12- g.23:45
    Brawo!
    Wykład łopatologiczny, ale sama prawda.
    Będę równie szczera. A co mi tam.
    Pamiętam dokładnie jak było, bo wówczas (wczesne lata 90.) w naiwności swej patriotycznej, antykomunistycznej na chwilę dałam się uwieść wczesnemu Kaczyzmowi zwanemu Zakonem PC, będąc jeszcze młodą dziennikarką.
    Nie wypieram się tego, ani nie wstydzę, ale tym bardziej surowo oceniam kolejne etapy narastającej szajby władzy u Jarosława, który przecież już w dzieciństwie chciał być Generałem, jakkolwiek karku w opozycji nielegalnej nadstawiał jego brat.
    A jeszcze ten film o księżycu. Peerelowskie „paniczyki” przecież goukradły, a wtedy nie było jeszcze castingów, przypominam.
    Po tragicznej śmierci Lecha, za którą jest odpowiedzialny i doskonale to wie, jego specyficzne cechy psychiczne (nie jestem specjalistą, by je nazywać), mogły się tylko uwydatnić. Poczucie straty, potrzeba rekompensaty, zemsty.
    Gdyby było inaczej, dziś, kiedy ma „pełnię”władzy, zachowywałby się pragmatycznie i racjonalnie.
    Wiemy wszyscy, nawet Mauro, że tak nie jest.
    Jarosław pracował przez te wszystkie lata postpeerleowksie (zwłaszcza 8 ostatnich) wytrwale na dokonanie totalnej destrukcji i autodestrukcji zarazem. Mamy okazję wziąć udział w finale.
    To na swój sposób genialny psychopata, na dodatek dotknięty kompleksami (nieduży facet , niepiękny i bez życia osobistego, typu żony, kochanki, dzieci) i z poczuciem winy za przyczynienie się do śmierci ukochanego brata (wiadomo że bliźniaki jednojajowe mają z utratą swojej „połówki” wielki problem).
    Wałęsa, co by o nim nie mówić, intuicję/instynkt ma bezbłędny. „Prosty” elektryk poznał się szybko na Jarku, gdy „wziął” go do wielkiej polityki, jako mega manipulancie, który nie potrafi budować, tylko niszczyć.

  396. Mawar,

    O jednym wzdragasz sie powiedziec otwartym tekstem:

    KACZEMU NIKT NIGDY W NICZYM NIE WIERZYL.

    Szczegolnie jesli chodzi o dbanie o wspolne dobro, Polske. Moherow w to nie wliczam.

    Znajac te osobliwosc polskiego politykierstwa, wystarczy zapytac:

    czy Platformie wolno bylo nie probowac mianowac sedziow TK, tuz przed utrata wladzy? Wiedzas KTO te wladze wnet zagarnie?

    Odpowiedz lezy przed nami niczym dziewica orleanska:

    nie wolno bylo.

    Slupki juz zaraz powyborcze POkazuja, ze wyborcy OD RAZU przejrzeli na oczy. I odwrocili sie od zwyciezcow, dostrzeglszy sprzeniewierzenie PiSie.

    Zamach na trzecia wladze, dokonywany przez nowo wybrany rzad juz na drugi dzien po wyborach, to zadne podsmiechujki. W oczach elektoratu, that is.

    Zlekcewazenie przez PO mozliwosci mianowania sedziow TK gdy jeszcze przy wladzy trwali, byloby przyjete jako przegrana walkowerem.

  397. Mauro Rossi (0:36)

    „Moja rozmowa była jesienią.”

    No pewnie ze dopiero wtedy. Wczesniej, do czerwca 1992, niektorzy wciaz mieli nadzieje na opamietanie sie kaczego oszolomstwa. Jesienia dla kazdego racjonalnie myslacego Polaka bylo jasne, ze ponowne, w przyszlosci, dopuszczenie do wladzy niepoczytalnych swirow, bedzie tragiczne w skutkach. No i dokladnie tak sie stalo.

    Ich wladza 2005-2007 zaskutkowala trupem B. Blidy i, troche pozniej, A. Leppera. Dalej trwajaca kacza wladza prezydencka przyniosla 96 ofiar smolenskich. Czego mamy oczekiwac tym razem?

    Ja sie bojem potopu

  398. mag
    31 grudnia o godz. 0:52

    ” … na dodatek dotknięty kompleksami (nieduży facet , niepiękny …”

    Ja od skutecznego polityka wymagam, aby jak Churchill lub Bonaparte – był nieduży i niepiękny. A jak większy lub duży to koniecznie powinien być brzydki (jak de De Gaulle) lub gruby (jak Erhard, czy Strauss z Bawarii). To daje gwarancje, że polityk zajmie się tym do czego go wynajęliśmy, a nie będzie robić co piękny Kennedy lub niebrzydki Clinton robili z kochankami podsuwanymi im nie wiadomo przez kogo, w tym wiadomo że przez gangsterów w przypadku Kennedy’ego.

    Pięknych powinniśmy mieć aktorów, ale czy takich mamy?
    Tusk jest o 2 cm wyższy od J Kaczyńskiego.

    „Wałęsa, co by o nim nie mówić, intuicję/instynkt ma bezbłędny. „Prosty” elektryk poznał się szybko na Jarku”.

    Włóż to mag między bajki – i to głęboko. Kaczyńscy sami odeszli, kiedy zrozumieli, że z koniem to się kopać nie powinni, zwłaszcza wówczas. Wałęsa zawsze przyłączał się do tego, kto ma realną siłę. Kiedy został prezydentem to zarazem „marszałkiem wojska”, więc z natury rzeczy otoczył się ludźmi ze służb wojskowych, którzy znali jego przeszłość i to z dokumentów, nie plotek jak opozycja. Wałęsa mógłby uniknąć szantażu (typu: my wiemy – ty rozumiesz), ale musiałby ujawnić swoją przeszłość, czego się bał, bo jest tchórzem. Moim zdaniem lepiej by wyszedł gdyby się przyznał, ludzie by mu przecież wybaczyli, teraz jest przedmiotem pogardy.

  399. mag (us) – 0:52

    „Wykład łopatologiczny, ale sama prawda.”

    No pewnie ze sama prawda. Ja bym dorzucil jeszcze i sprawiedliwosc. Prawo odstawmy na bocznice

    „Będę równie szczera. A co mi tam. Pamiętam dokładnie jak było, bo wówczas (wczesne lata 90.) w naiwności swej patriotycznej, antykomunistycznej na chwilę dałam się uwieść wczesnemu Kaczyzmowi zwanemu Zakonem PC, będąc jeszcze młodą dziennikarką. Nie wypieram się tego, ani nie wstydzę”

    No i tak trzymac. Jarek sie wyparl pewnej swej przeszlosci. A moze i kilku ich. Jednej komuszej, z ojca nadanej. Drugiej walesowo-styropianowej. Owszem, to mu dalo zwyciestwo wyborcze 25 pazdziernika. Ale czy to wszystko?

    ” ale tym bardziej surowo oceniam kolejne etapy narastającej szajby władzy u Jarosława, który przecież już w dzieciństwie chciał być Generałem, jakkolwiek karku w opozycji nielegalnej nadstawiał jego brat.”

    Uoj nadstawial ci uon nadstawial, ten jego brat. Az nadstawil skutecznie. Dzieki starszemu bratu, jak sama powiadasz. Na dalsze psychologiczne rozwazania nt. straty blizniaka akurat, zapraszam na profesjonalne fora

    ” Wiemy wszyscy, nawet Mauro, że tak nie jest.”

    Na to bym za bardzo nie liczyl. Mawar ma swoje zadania do wykonania. Jak w harcerstwie kaczym. Meldunek: melduje wykonanie zadania, panie prezesie, to cel najwyzszy. Oraz sam w sobie.

    Czy ja tu nie zahaczylem o wychow wsobny?

  400. Ubolewanie nad donoszeniem na wlasny kraj. Czy ktos ma jakies klepki poluzowane?

    Mamy global village. Mamy instant communication. Mamy efekt glass fish tank. Wszyscy widza, co inni robia. I Morawiecki jakies p!erdoly glosi o „donoszeniu” ? Na jakis ‚wlasny’ kraj. A wlasne som tylko ulice. Ludzie!

    Jego ojciec az tak durny nie byl, nie? Choc ten swirowal niezle

    PS. Chow wsobny, nie wychow. Morawieccy chyba niekoniecznie tym dotknieci. Chociaz, hey, you never know!

  401. Krasnal nie ma szans na zwiekszenie podatkow od bankow, bo Orban poddal sie juz w lutym i obnizyl podatek z 0.53 do 0.31 procenta.
    http://www.reuters.com/article/erste-group-hungary-bank-tax-idUSB3N0SN01920150209

  402. szeryfowa mowi, ze widzi swiatlo w tunelu;

  403. mamy zwierac szeregi i otwierac granice; dobry szpagat;

  404. A swiatlo w tunelu to walacy prosto na nas pociag. My na torach. W walonkach

  405. Niektorzy tylko w filcach

  406. folwarkPn (3:16)

    „Krasnal nie ma szans na zwiekszenie podatkow od bankow, bo Orban poddal sie juz w lutym i obnizyl podatek z 0.53 do 0.31 procenta.”

    Troll – krasnale sa tylko w bajkach – przepchal w srodku nocy podatek bankowy 0,44%. Przechytrzyl on czy przedurnil Orbana?

  407. Antypody padly. Marazm Christmasowy?

    Bo ze Falicz zamilkl, to chyba jakas troche inna bajka

  408. Żaden z licznych uśmiechów serwowanych przez p. A. Dudę podczas kampanii wyborczej nie był szczery.

  409. Wschodnie refleksje na 2016 rok.
    „Jeżeli popatrzymy na Wschód, czas najwyższy żeby władze w Polsce dojrzały tam i bratnią Białoruś i Rosję i Kazachstan i inne kraje, które jak do tej pory – były dla nas jedną wielką straconą szansą. Nie da się po prostu zrozumieć na trzeźwo pryncypiów polskiej polityki wschodniej, w szczególności pod adresem Federacji Rosyjskiej. Nie da się zrozumieć powodów, dlaczego tak wiele czynników oddziaływania na opinię publiczną w Polsce – robi z Rosji i Rosjan wielki obraz wroga i zła wcielonego. To są sprawy, które są niestety bardzo smutne i przykre a w swoich skutkach mogą być dla nas szalenie bolesne. Nie ma racji nasz nowy minister spraw zagranicznych, mówiąc że klucze do relacji polsko-rosyjskich są w Moskwie. Federacja Rosyjska przez ostatnie co najmniej 10 lat wykazała olbrzymie, wręcz niezrozumiale przyjazne dla Polski pokłady sympatii i tolerancji dla naszych coraz gorszych udziwnień i narastającej wrogości. Nie można udawać, że w końcu nie zrodziła się rezerwa, niechęć, jak również i wrogość po tamtej stronie – są takie ośrodki opinii w Rosji, które uważają nasze państwo za wrogie a nas za wrogów, jednakże trzeba mieć świadomość, że bardzo wiele zrobiliśmy w tym kierunku, żeby tak było. Proszę sobie przypomnieć nawet tak banalną kwestię jak przejazd kilku motocyklistów szlakiem bojowym Armii Czerwonej! To już wisienka na torcie, bo złych sygnałów z Polski jest o wiele więcej, w szczególności „skuteczne” w budowaniu złej atmosfery wokoło Polski i Polaków są te nieszczęsne i niezrozumiałe akty destrukcji dokonywane na pomnikach Żołnierzy Armii Czerwonej w Polsce. Nie da się zrozumieć powodów, dla których strona Polska pozwala na tak niepotrzebne akty destrukcji, dzisiaj 26 lat po początku transformacji? Tego nie da się zrozumieć, to jedna wielka tragedia i nieporozumienie. Przy czym nawet dla pobieżnego obserwatora naszej sceny politycznej jest i musi być zrozumiałym, że tzw. polska polityka wschodnia prawdopodobnie nie jest w pełni rysowana tylko w Warszawie. Jest dla nas bardzo ważnym, żeby nasi rosyjscy i białoruscy przyjaciele, partnerzy i czytelnicy pamiętali o tym, że niestety w pewnym dość znacznym zakresie prawdopodobnie byliśmy tutaj bardziej narzędziem w rękach cudzych i wyrazicielem cudzych interesów niż rzeczywistych odczuć większości Polaków. Przede wszystkim przecież nie mamy ŻADNYCH, naprawdę – żadnych sprzecznych interesów. Sukces ruchu przygranicznego z Obwodem Kaliningradzkim pokazał, jak dobrze możemy współpracować i jak dobrymi sąsiadami jesteśmy – bez względu na to, do czego chcą skłonić nas rusofobiczne części elity. Jak będzie z rusofobią i jej stymulowaniem przy obecnej władzy – tego jeszcze nie można przesądzać. Jednakże ze względu na silnie prawicowy i narodowy charakter tych ludzi, raczej nie należy spodziewać się pragmatyzmu.

  410. Rok 2015 rokiem Putina. Rok 2016 rokiem Wielkiego Putina i Wielkiej Rosji.
    Tego trzeba wszystkim życzyć.

  411. Nic nikomu nie trzeba zyczyc, Gie. Zyczenie zostalo spelnione przez jego zazyczeniem

  412. Jedyne co w Rosji jeszcze rośnie to wydatki na zbrojenia i militaryzm.
    Rosyjska gospodarka trwa w depresji, warunki życia ludności się pogarszają , a rodzimy i zagraniczny kapitał ucieka z kraju. To będzie bardzo smutny rok dla Rosji , ale przedewszystkim dla Rosjan.

  413. Powtorka z RP II. Bolszewika goń goń goń. A kto w RP III moze jeszcze wsiasc na koń?

    Dobrze jest. Zeby tylko klakierow wystarczylo

  414. Z dystansu
    31 grudnia o godz. 9:41
    Skróć dystans i zdejmij blachę z oczu.

  415. Dwie minimalne stawki godzinowe w Niemczech.

    Jak podaje DW:

    „W czerwcu 2016 specjalna komisja wyda zalecenie ws. podniesienia w Niemczech ustawowej płacy minimalnej. Ale temat ten już teraz jest żywo dyskutowany. Jako pierwsza zabrała głos w tej sprawie na łamach „Rheinische Post” Andrea Nahles, minister pracy RFN. Ponieważ w chwili obecnej sytuacja ekonomiczna w Niemczech jest dobra i rosną wynagrodzenia, socjaldemokratka uważa, że powinno się podnieść płacę minimalną.

    W ostatnim czasie mnożyły się głosy o podwyższeniu obecnej ustawowej stawki minimalnej, która wynosi 8,50 euro za godzinę. Szef zw. zawodowego Ver.di Frank Bsirske zapowiedział już we wrześniu, że zamierza zająć się tą sprawą.

    Reprezentująca pracodawców w komisji ds. płacy minimalnej Michaela Rosenberger zasugerowała na łamach ekonomicznego dziennika „Handelsblatt” przyspieszenie wprowadzenia takiej podwyżki.

    – Za stawkę 8,50 euro za godzinę rzeczywiście nie sposób jest przeżyć w Niemczech – powiedziała Rosenberger, która jest też szefową zw. zaw. pracowników przemysłu spożywczego, tytoniowego, gastronomii i hotelarstwa (Gewerkschaft Nahrung-Genuss-Gaststaetten).

    Andrea Nahles pozytywnie oceniła na łamach „Rheinische Post” wprowadzenie przed rokiem w Niemczech ustawowej płacy minimalnej. Mówiła o „w pełni pozytywnym bilansie”. – To jest największa reforma socjalna ostatnich dziesięcioleci i pomimo wielu obaw obyło się bez zakłóceń ekonomicznych i bez utraty miejsc pracy – podkreśliła i wskazała na tak pozytywne skutki, jak chociażby zwiększenie miejsc zatrudnienia o 50 tys. i zwiększenia liczby pełnoetatowych miejsc pracy.

    Dla podjęcia decyzji o podwyższeniu obecnej ustawowej płacy minimalnej kluczowe będą wnioski z dyskusji o tym, jaki wpływ zabieg ten będzie miał na szansę podjęcia pracy przez osoby ubiegające się w Niemczech o azyl. Ale szefowa resortu pracy RFN ma już gotową koncepcję.

    Zamierza stworzyć uchodźcom możliwość podejmowania pracy zarobkowej za symboliczną stawkę godzinową w wysokości 1 euro tzw. ein-euro-job. Stworzenie takiego mechanizmu na rynku pracy dla uchodźców jest jednym z szeregu zabiegów mających na celu przyspieszenie ich integracji w Niemczech.”

  416. Mamy więc trzy bańki, obligacji, akcji i prawdopodobnie bańka dolarowa będzie zgubna dla wszystkich trzech. To co ratowało FED do tej pory to fakt, że Europa jest w kryzysie, który głownie dla nich stworzyliśmy. To powoduje, że waluta Euro ma problemy. Więc nie ma prawdziwej alternatywy dla dolara za wyjątkiem złota i srebra, których ceny FED atakuje sprzedając papiery terminowe bez zabezpieczenia by zatrzymać wzrost cen związany z popytem na ten fiskalny metal. Więc jak tylko dolar upadnie, a nie wiem kiedy to będzie miało miejsce, jednak kiedyś upadnie… Wiemy, że kraje BRICS, duże kraje w Azji i Ameryce Południowej jak również Rosja, Chiny i Indie, RPA, Brazylia podpisują porozumienia by dalej nie używać dolara w handlu międzynarodowym. To redukuje popyt na dolara na międzynarodowych rynkach. Japończycy i Chińczycy wydaje się, że podpisali podobne porozumienie. Będą handlować we własnych walutach.
    [..]
    PCR: Nie wydaje mi się. Nigdy nie mieliśmy takiej kombinacji wydarzeń by ją stworzyć. Większość depresji było wynikiem zatrzymania podaży pieniądza albo upadku na kursie wymiany walut. Nigdy natomiast nie było sytuacji gdzie nie istnieje baza dla zatrudnienia ale tworzona jest baza pod eksplozję cen przez dodrukowywanie waluty w szybkim tempie kiedy popyt na nią spada.

    AJ: Co przewidujesz, że się stanie kiedy to wszystko zacznie się walić.

    PCR: Kiedy nie będą już mogli drukować pieniędzy by pokryć deficyt przejmą programy emerytalne. Tak samo jak banki przejęły depozyty w Cyprze tutaj rząd powie „wasze emerytury były nieopodatkowane i my je teraz opodatkujemy zabierając ich część”. Więc po prostu oni przejmą emerytury. To jednak będzie krótkofalowe rozwiązanie. To tylko działa jeden raz. Kiedy wykorzystają emerytury by finansować deficyt, co zrobią w następnym roku? Skończą im się rzeczy, które mogą ukraść. Jak to się stanie nie będzie już sposobu na odwlekanie kryzysu. Więc oni nie chcą o tym mówić i nie lubią ludzi, którzy o tym mówią ponieważ starają się utrzymać sytuację pod kontrolą tak długo jak mogą.
    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/nadchodzaca_inflacyjna,p398820669
    =================

    Nasze problemy to pikuś…..

  417. Według Eurostatu, w 2014 roku Polska wydała 355 418 pozwoleń na pobyt na swoim terytorium, z czego ponad połowa (206 tys.) dotyczyła osób przybywających z powodów zarobkowych. To największa liczba w skali całej UE. Dla porównania, Niemcy przyjęły wówczas ponad 237 tys. osób, głównie ze względów rodzinnych, a Szwecja niespełna 108 tys. – również z tego samego powodu.

    Jak stwierdzono w raporcie, w 2014 roku najwięcej imigrantów, ponad 303 tys. osób, pochodziło z Ukrainy.

    ec.europa.eu/eurostat / Kresy.pl
    ===============

    Więc może niech się pan Schultz odp… od Polski?

  418. Gdy nowy nacjonalizm zagraża procesowi europejskiej integracji, kluczem są wydarzenia we Francji. Bez tego kraju dalsza realizacja projektu europejskiego jest niemożliwa. Gdyby na jego czele stanęła Marine Le Pen, oznaczałoby to kres Unii Europejskiej (sprowadziłaby ona nieszczęście nie tylko na Francję, ale też na cały kontynent). Efektem byłoby wycofanie się Europy z areny politycznej XXI wieku. Byłby to niechybnie koniec Zachodu w znaczeniu geopolitycznym: USA musiałyby dokonać trwałej reorientacji (zwrot ku regionowi Pacyfiku), zaś Europa stałaby się dodatkiem do Eurazji.

    Kres Zachodu to z pewnością mroczna perspektywa, jednak dzieli nas od niej pewien dystans. Jedno jest pewne: od przyszłości Europy zależy więcej, niż sądzili nawet najbardziej zagorzali zwolennicy zjednoczenia naszego kontynentu.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Joschka-Fischer-niepokojacy-zwrot-na-prawo-po-obu-stronach-Atlantyku,wid,18074963,wiadomosc.html
    =============

    Pan Fischer dobrze mówi- jak na polityka……

    Gdybym mógł mu zadać pytanie- czy konieczna jest dominacja jednych krajów nad drugimi- zapewne otrzymałbym jednak mętną odpowiedź.
    Długie, okrągłe zdania, nic nie wyrażające.

    Nacjonalizmy są odpowiedzią społeczeństw na globalizm, niszczący dotychczasowe fundamenty społeczne.
    I dający nielicznym olbrzymie wpływy polityczne i finansowe, kosztem tych licznych, pauperyzowanych w tempie błyskawicznym w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.
    Politycy i bankierzy podcięli gałąź na której siedzą.
    Społeczną stabilność i zamożność…..

  419. Wieśku, w sprawie np. dominacji, biedy, bogactwa itp. Prawdą jest, że wszyscy mogą być biedni, za wyjątkiem tych „równiejszych”, ale niestety nie wszyscy mogą być bogaci. Ważne jest, ażeby wszyscy mieli co jeść, w co się ubrać. No i ta reszta. Jedni uważają, że muszą mieć różne „Dobra” mniejsze lub większe. Inni, że większe i coraz większe. Apetyt rośnie… Pozdrawiam. Margit.

  420. Ten niemiecki śpiewak wziął już ten blog; dzięki takim tejotopodobnym, co to są dla niego paliwem.
    To tak trudno zauważyć? Myślałem, że rozsądek jest ważniejszy, niż popisy elokwencji – zresztą „w kółko macieju” o jednym i tym samym.
    To nie jest żadna dyskusja, tylko usiłowanie wyprania mózgu adwersarzowi.
    Zamiast jęczeć, żeby gospodarz kogoś banował, wystarczy przestać gadać z zaprogramowanym robotem. I do tego zwyczajnie głupim.

  421. A najbardziej mi żal…

    … setek tysięcy młodych Polaków, którzy pracują poza granicami kraju. Nie mam pojęcia, jaki ich procent głosował na PiS, ale czeka ich przykra niespodzianka, kiedy stracą prawo do pracy w Europie Zachodniej po wyrzuceniu Polski z Unii Europejskiej. A wszystko zmierza w tym kierunku i to w tempie przerażającym.

    Wielu z nich pozostanie w krajach, gdzie pracują – legalnie lub nielegalnie. Efekt końcowy będzie taki, że ilość Polaków zatrudnionych poza krajem spadnie do zera. Kiedy w czasie kampanii przedwyborczej słuchałem wypowiedzi p. Szydło na ten temat, to nie przychodziło mi do głowy, jak można zrealizować jedną z obietnic, że Polacy nie będą wyjeżdżali na saksy.

    PiS cieszy się, że to im się uda i to bardzo szybko. Ale mnie osobiście jest tych biedaków naprawdę żal.

  422. Oglądam spory polityków i nie trawię tego totalnego odrzucania oponentów przez wszystkie strony nawzajem. My zawsze robimy wspaniale bezbłędnie, a zwłaszcza lepiej od „was”, dla zwykłych ludzi . Wy dla odmiany robicie/robiliście źle, złośliwie, leniwie, nie dla obywateli, fatalnie. Ile w tym arogancji: tylko my wiemy jak kształtować to co chcemy kształtować.

    Przecież z założenia nie może to być prawdą, bo przecież w każdym rozwiązaniu jest trochę dobrego i trochę złego, tylko trzeba to chcieć zobaczyć. Tęsknię za „ciepłą wodą w kranie” i powolnym, stopniowym poprawianiem państwa, gospodarki, stosunków społecznych. Nie wierzę w burzenie do gruntu i odbudowywanie ze zgliszczy czegokolwiek, a z tym mamy obecnie do czynienia. 🙁 🙁 🙁

    Pewnie to naiwne co napisałem, ale na koniec roku można sobie pozwolić na odrobinę naiwności. „Happy New Year 2016” dla wszystkich! 🙂

  423. Mauro Rossi
    30 grudnia o godz. 22:13
    Tanaka
    30 grudnia o godz. 21:24
    „PIS ma samych fachowców. Któryś z „fizyków smoleńskich” oświadczył, że ma kwalifikacje do badania katastrof lotniczych, bo dziecięciem będąc, sklejał modele”.
    (…).
    Po przesłuchaniu oraz luźnej rozmowie, kilka zdań prof. Jacka Rońdy wyrwanych z ogólnego kontekstu znalazło się następnego dnia w „Wyborczej” i posłużyło do wielodniowej szydery. Ciemnota szydziła z profesora nauk technicznych z uznanym dorobkiem, klimaty jak z Auto da fé – powieść Eliasa Canettiego, a w roli Fischerle Adam Michnik.

    Mój komentarz
    Powyższy cytat pokazuje metodę polemiczną entuzjastów PiSu – brać na żywca na całej linii.

    Prof. Rońda złożył zeznania przed prokuratorem pod przysięgą. Z zeznań tych sporządzono protokół liczący 10 stron formatu A4, każda strona jest podpisana przez przesłuchującego, przez prof. Rońdę oraz cztery osoby biorące udział w przesłuchaniu, m.in. biegły specjalista od wybuchów.
    Pisanie, że to było kilka słów wyrwanych z ogólnego kontekstu i że słowa te (jakie słowa) padły w luźnej rozmowie po przesłuchaniu jest naciąganiem blogowiczów na równoległą rzeczywistość.

    Prof. Rońda złożył obszerne wyjaśnienia o tym, że:

    1) Nie jest specjalistą od lotnictwa, ani od wypadkach lotniczych, ze nigdy nie badał wypadku lotniczego.

    2) Prof. Rońda wyjaśnił, że zajmuje się od 1983 r technologią spawania, w tym spawaniem pod wodą, w tym opracowywaniem programów komputerowych wspomagających rozwiązywanie problemów spawalniczych. Prof. Rońda zeznał, że 3 lata temu (od momentu zeznań) objął temat badawczy związany z technologią silników lotniczych, 3 miesiące temu profesor „wdrożył platformę informatyczną do badania połączeń spawanych w silnikach turbinowych”.

    3) Profesor zeznał, że o katastrofie smoleńskiej dowiedział się od swoich studentów, zaintrygowało go to i po pierwsze wziął ołówek, dokonał obliczeń i stwierdził, że nie, skrzydło nie mogło urwać się na brzozie.

    4) Profesor zeznał, że skończył kurs dla biegłych sadowych i tam zobaczył zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej, na których ofiary miały zdartą odzież, następnie znalazł materiały z wojny czeczeńskiej i dowiedział się, że Rosjanie tam używali nagminnie bomb termiczno-paliwowych, po czym nabrał przekonania, że ten kierunek badań związanych z wybuchem w samolocie jest właściwy.
    Rossi, naprawdę prof. Rońda tak zeznał – wojna czeczeńska naprowadziła go na wybuchy w Tu-154M w Smoleńsku

    5) Na pytanie jakie jest doświadczenie naukowe i badawcze świadka w badaniu katastrof lotniczych prof. Rońda odpowiedział – jeśli chodzi o katastrofy lotnicze, to ich nie badałem. Przez kilka lat byłem rzeczoznawcą sądowym, zajmowałem się badaniem katastrof budowlanych. Na pytanie czy kiedykolwiek świadek uczestniczył w oględzinach miejsc zdarzeń lub badaniach fragmentów sprawach katastrof lotniczych lub innych profesor odpowiedział – uczestniczyłem w takich czynnościach związanych z katastrofami budowlanymi.
    Na pytanie czy kiedykolwiek świadek uczestniczył w oględzinach miejsc zdarzeń lub badaniach fragmentów w sprawach zamachów z użyciem materiałów wybuchowych profesor odpowiedział – nie, nie uczestniczyłem w takich czynnościach, informacje na ten temat znam tylko z kursu medycyny sadowej.

    6) Jeśli chodzi o teorie wybuchową to profesor Rońda powiedział – przypuszczam, że doszło do dwóch wybuchów w dwóch skrajnych częściach kadłuba, to jest z tyłu i z przodu. Początkowo były to wybuchy skondensowane, czyli miejscowe, a następnie wybuch przestrzenny, po czym implozja.

    7) Prof. Rońda stwierdził w zeznaniach, że wybuchy nastąpiły nad ziemią, na wysokości 50 – 100 m, a samolot nie miał z brzozą kontaktu. Do wybuchu doszło w odległości około 1 km od końca miejsca upadku samolotu. Zniszczony samolot i jego fragmenty przeleciały od miejsca wybuchu około 800 – 1000 m do miejsca upadku.. Tak powiedział prof. Rońda.

    Z zeznań prof. Rońdy wynika, ż chmura szczątków samolotu leciała przez 1 kilometr do miejsca upadku. Ponieważ samolot miał szybkości około 82 m/s, więc ta chmura szczątków leciała i leciała – około 12 sekund z wysokości 50 do 100 m.
    Chmura szczątków również spadała. Nie mogło być inaczej
    Proste wyliczenie wykazuje, że ta chmura szczątków miała do spadania z 50 –100 m czas 3,2 – 4,5 s. Przez ten czas ta chmura mogłaby przelecieć jedynie 256 – 370 m. Jeżeli weźmiemy pod uwagę opór powietrza, to jeszcze mniej. W każdym razie nie przeleciałaby w żadnym przypadku jednego kilometra. Fizyka na to nie pozwala. Fizyka spadania z wysokości 50 – 100 m w kierunku Ziemi.

    Tak wyglądały zeznania prof. Rońdy. Prof. Rońda powiedział, że nie jest specjalistą od lotnictwa, zajmuje się spawalnictwem, informatyzacją problemów spawalniczych, nie zajmował się nigdy badaniem katastrof lotniczych, nie widział żadnej katastrofy, nie zajmuje się lotnictwem.

    Profesora Rońdy opowieści o wybuchach gaśnic z przodu i z tyłu samolotu, które to wybuchy najpierw powodują eksplozję w samolocie, a potem implozję i o wybuchniętym samolocie, którego szczątki lecą przez 1 km na miejsce upadku, są banialukami, których nie powinien wypowiadać naukowiec z dorobkiem.

    Tak Rossi, Twoje szpachlowanie, wygładzanie wypowiedzi prof. Rońdy wrednością Gazety Wyborczej i ciemnoty, która szydziła z profesora nauk technicznych z uznanym dorobkiem, klimatami jak z Auto-da-fe, itd. nie uwzględniają najważniejszego – faktów przytoczonych powyżej – oficjalnych zeznań prof. Rońdy złożonych pod prokuratorem i biegłymi.

    Rossi, dla Ciebie i całej plejady smoleńczyków zeznania prof. Rońdy złożone w prokuraturze nie istnieją. Nazywasz teorie prof. Rońdy „luźną rozmową po”.
    Rossi, „luźnych rozmów po” się nie notuje, nie sporządza z nich protokołów, a przede wszystkim takich rozmów w prokuraturze się nie prowadzi. Prokurator nie ma prawa prowadzić ze świadkiem luźnych rozmów.
    Pzdr, TJ

  424. Mauro Rossi
    31grudnia g.1:28
    Mam dla ciebie ostatnie już w tym roku pytanie.
    Dlaczego PIS uznał, że mapy terenów zalewowych, obowiązujące od kwietnia tego roku, na które poprzedni rząd wydał 120 mln zł, są już niepotrzebne i Samorządy mogą je ignorować?
    Czy PIS zawiesił/odwołał potencjalne powodzie oraz uznał, że ludzie mogą się budować tam, gdzie chcą, bo to tylko ich problem w razie co?
    Wiem, ze znowu wykręcisz kota ogonem z pięć razy, byle dowieść że czarne jest białe albo na odwrót.
    W każdym razie ja odnoszę nieprzeparte wrażenie, że Kaczelnik i jego drużyna niczego nie mają przemyślanego tak naprawdę, do końca, gdy chodzi o szumną „naprawę państwa”.
    „Dobra zmiana” polega z grubsza na wywróceniu dokładnie do góry nogami, czyli rozwaleniu tego, co zbudowały poprzednie rządy, a zwłaszcza przez ostatnie dwie kadencje PO. Dla zasady, bez względu czy coś było dobre, czy złe.
    Przecież to strategia/zasada czysto bolszewicka. Rewolucja pożera wszystko po drodze (przypominam, na końcu, własne dzieci).
    Trudno mi uwierzyć, by tak inteligentny człowiek jak ty, nie zdawał sobie sprawy z absurdów, które jak w amoku narkotycznym, tworzy każdego dnia rząd Kaczyńskiego, odkąd PIS uzyskał bezwzględną większość w parlamencie. A papierowy, ubezwłasnowolniony p.o. prezydent wszystko podpisuje. Nawet w nocy albo nad ranem, gdt porządni ludzie śpią. Czy nie widzisz, że oni są groteskowi, a nie pracowici (co suponowaleś)?
    W Nowym Roku (z czystej i niepojętej sympatii) życzę Ci Rossi wybicia się na niepodległość, to znaczy odzyskania wolności wewnętrznej. To jednak daje duży komfort.
    Ja po rozczarowaniu PO (choć nigdy nie byłam jakąś gorąca fanką Platformy, tak jak potrafią nimi być PISolubni, i zwycięstwie PIS widzę po prostu rzeczy takimi, jakimi są. Może dlatego, ze jestem zbyt sceptyczna z natury, by nabierać się na tzw. zbawienne ideologie, naprawy światy itp.
    Nie mam złudzeń, a tym bardziej nie muszę udowadniać jak ty, z żarem agitatora, ze wuc oraz jego ludzie mają jedynie słuszną rację. Ale i tak twoje pokrętne wygibasy i różne sztuczki pijarowskie nie przesłonią przaśnego, żałosnego realu.
    Propaganda zarówno czarna jak i biala(?) jest dla idiotów, ciemnego ludu, a chyba nie cenisz tak nisko większości Polaków, którzy na PIS nie zagłosowali.

  425. Zetus1
    Też tęsknię! Za tym samym.
    Happy New Year 2016

  426. zezem
    30 grudnia o godz. 22:20
    tejot
    30 grudnia o godz. 17:41
    mam podobne ale nie identyczne zdanie na temat Art. 190.5 Konstytucji mówiącego o tym, że orzeczenia TK zapadają większością głosów, co oznacza, że nie wiem dlaczego ustawodawca w jednym miejscu Konstytucji w definiowania formuły głosowania jest wyrazisty (np. „większość zwykła”, cokolwiek to miałoby oznaczać, bo pod Konstytucja nie ma dodatku z objaśnieniami), a w drugim jest formalny aż do nagiej logiki („większością głosów”).
    …………………………………………………………………………………………….
    To nie jest złośliwość z mojej strony,ale przecież tyle było pisane na temat kodu społeczno-kulturowego i dla mnie te niejasności są jasne w sensie wspomnianego kodu. Naszego polskiego kodu. Czyli: niefrasobliwość, lekkość ducha w sprawach ważnych

    Mój komentarz
    Zezem, zgadzam się z Tobą, jeśli chodzi o lekkość ducha i niefrasobliwość, która prześwituje z kart konstytucji, z ustaw wszelkich uchwalanych w jeden dzień, itd.
    To jest kod społeczno-kulturowy, który jednakowoż jest w różnych wersjach statystycznie rozsypany po głowach obywateli, co oznacza, że z różnymi odchyłkami w te i wewte, choć przeciętnie jest taki, jaki widzimy na co dzień.

    Chciało by się by wśród parlamentarzystów spotykać tylko odchyłki na plus. Ale czy to jest w pełni możliwe do uzyskania poprzez wybory powszechne z ich kampaniami przyrzeczeń, zaklęć, mizdrzenia się i wtórowania, przymilania się do kodu, który tkwi w obywatelach-wyborcach?
    Pzdr, TJ

  427. Partia Razem poleca do przemysleń noworocznych felieton Grzegorza Sroczyńskiego „Zarobię mniej, czyli obrona demokracji” – napisany dla Dużego Fromatu GW.

    Tekst ciekawy, mieszczący się akurat w centrolewicowym profilu blogów Polityki, wiec pozwolę sobie wkleić go w całości:

    „Obóz KOD będzie musiał wymyślić Polskę na nowo i zgodzić się w tym projekcie na rzeczy nieprzyjemne. Stracimy. Nie zbiorowo, bo to się łatwo mówi. Straci każdy z osobna.

    Na kolejnej demonstracji KOD pod Sejmem Tomasz Lis mówił o nierównościach społecznych. Cytował najnowszy raport NBP, z którego wynika, że polska demokracja ma z tym gigantyczny kłopot. Krzysztof Materna, przebrany jak przed laty za siostrę Irenę, dowcipnie komentował zapaść publicznej służby zdrowia i tłumaczył, że nieufność ludzi do państwa wzięła się między innymi stąd. Marek Kondrat zadeklarował, że chociaż związany jest z dużym bankiem, to podatek bankowy w jakiejś rozsądnej formie uważa za konieczny. „Żeby było z czego dorzucić Krzyśkowi na te szpitale” – zakończył. Roman Giertych gromił swoich kolegów z kancelarii prawnych, którzy odzyskują na lewe papiery warszawskie kamienice. „Zabieranie dzieciakom boisk szkolnych, wykurzanie ludzi na bruk, to takie skandale doprowadziły Kaczyńskiego do władzy, a nie tylko ośmiorniczki” – wołał. I obiecał w imieniu swojej kancelarii bezpłatną pomoc prawną dla ofiar dzikiej reprywatyzacji. Na koniec emocjonalne przemówienie wygłosił Władysław Frasyniuk. Powiedział, że aby zabrać paliwo Kaczyńskiemu, polski biznes musi coś zrobić ze śmieciówkami: „Nie wiem, jak dokładnie ten problem rozwiązać, bo elastyczność też jest ważna, ale będę apelował do kolegów, żebyśmy zwołali okrągły stół w tej sprawie i coś zaproponowali. Ludzie są zdesperowani jak za pierwszej Solidarności „.

    Tak nie było i na razie nie jest, ale – mam nadzieję – tak będzie. Potrzebujemy takich postaw jak powietrza. Potrzebujemy postaw krytycznych wobec własnych biografii i poglądów, podważających środowiskowe schematy, a przede wszystkim – własną wygodę. Obóz KOD będzie musiał Polskę wymyślić na nowo i zgodzić się na rzeczy nieprzyjemne w tym projekcie. Stracimy. Nie zbiorowo, bo to się łatwo mówi. Straci każdy z osobna. Ja na przykład będę musiał podzielić się etatem z kolegą na umowie-zleceniu, zarobię mniej. Zapłacę też wyższe podatki na publiczną służbę zdrowia, choć korzystam z prywatnej. To nie jest dla mnie dobra wiadomość, ale wiadomości dobrych już nie ma. Mogą być natomiast wiadomości gorsze: trwałe rządy coraz bardziej radykalnej prawicy, która przejmie hasła socjalne. Tak to się może skończyć, jeśli obrońcy demokracji dadzą prawicy monopol na korektę równościową, jeśli nie znajdą języka rozmowy z „ludźmi gorszego sortu”, których w III RP też nie brakowało.

    Wszyscy wywodzimy się ideowo z ruchu socjalnego, jakim była „Solidarność”. Na 21 postulatów znad bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej większość – dokładnie 15 – to były postulaty socjalne. Cytuję: „Poprawić warunki pracy służby zdrowia” (postulat 16.). „Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach” (postulat 17.). „Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie” (postulat 19.). To również – obok wolności słowa – są ideały „Solidarności”. Dla ludzi wywodzących się z opozycji, moich duchowych ojców, tamten lewicowy język zupełnie przestał istnieć. Pytałem o to Karola Modzelewskiego i Marcina Króla, pytałem Jana Krzysztofa Bieleckiego. Odpowiadali ciekawie, ale żadne wyjaśnienie nie było satysfakcjonujące.

    Od zawsze powtarzano: „nie teraz”. Nie teraz, bo trwa transformacja. Nie teraz, bo trzeba dbać o PKB i najpierw się dorobić. Nie teraz, bo wchodzimy do Unii. Nie teraz, bo w Europie kryzys. Dziś słyszę to samo: „Stary, nie teraz! Musimy razem bronić demokracji, a nie roztrząsać problemy socjalne, to wszystko potem”. Problem w tym, że tego „potem” może już nie być. Wystarczy kilkaset tysięcy głosów, żeby prawica przebrana w lewicowe hasła miała już zawsze lekko więcej.

    Nie namawiam KOD-u, żeby zmieniał się w lewicową partię. Od tego mamy Razem. Namawiam klasę średnią i ludzi nadających temu środowisku ton do poszerzenia pola widzenia. Prof. Andrzej Leder w znakomitym wywiadzie Michała Sutowskiego („Krytyka Polityczna”) mówi o tym tak: „Powojenne rządy w Europie to głównie rządy różnych wariantów solidaryzmu społecznego, chadeckiego bądź socjaldemokratycznego. Ich logika polegała na tym, że ci, którym się udało, robią wszystko, aby ci, którym się nie udało, zbytnio się nie zradykalizowali. Na południu Europy raczej to szło w stronę socjalistyczną, na północy raczej w kierunku prawicowym. A nadwiślańskim liberałom nie przyszło do głowy, że to jest w ogóle istotne! (…) Musimy zbudować taki model wspólnotowy, który nie obejmuje tylko liberalnej klasy średniej i który byłby alternatywą dla tradycjonalizmu i społeczeństwa oligarchicznego, dla paternalizującego kapitalizmu, które zgodnie z diagnozą Bendyka PiS próbuje w Polsce budować. Musimy wymyślić wspólnotę, która opcji narodowo-katolickiej przeciwstawi coś innego niż tylko indywidualizm wielkomiejskich liberałów. (…) Wielką pracę do wykonania ma polska klasa średnia; przede wszystkim musi sobie uświadomić, że bez poczucia współodpowiedzialności za społecznie słabszych stanie się zakładnikiem pełzającego autorytaryzmu, który zapewni jej spokój społeczny kosztem represji. I, ostatecznie, jej własnej wolności”.

    Zródło:

    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,149727,19406771,zarobie-mniej-czyli-obrona-demokracji.html

  428. Jeśli nawet nacjonalizmu miałby być odpowiedzią na globalizację , to jest on odpowiedzią tchórzliwą i najgłupszą z możliwych.
    Równie dobrze można naciągnąć kołderkę po same uszy , zamknąć oczy i udusić się w własnym smrodku. Perfekcyjna idea dla wszystkich tchórzy i nieudaczników .

  429. Czy to oznacza, że zwrot w kierunku urynkowienia, względnie komercjalizacji kolejnych sfer życia, a zwłaszcza ekspansja sektora finansowego, była w sensie ekonomicznym konieczna?

    Bynajmniej, alternatywne opcje były możliwe i powinny zostać wykorzystane. Odrzucono jednak wszystkie te rozwiązania ówczesnych problemów gospodarki USA – myślę przede wszystkim o inflacji – w sposób, który byłby korzystny dla pracowników amerykańskiego przemysłu. Pod koniec kadencji Jimmy’ego Cartera zaprzestano współpracy ze związkami zawodowymi, która mogłaby pozwolić na utrzymanie inflacji na rozsądnym poziomie, a zamiast tego przyjęto strategię – bardzo agresywną w latach 80. – zwalczania ich. Co więcej, podjęto walkę z całym sektorami gospodarki, które za siłę związków odpowiadały. Polityka stóp procentowych prowadzona przez ówczesnego szefa Rezerwy Federalnej Paula Volckera doprowadziła do aprecjacji dolara aż o 60 procent, co uczyniło całe branże niekonkurencyjnymi wobec towarów z Europy Zachodniej, a przede wszystkim z Dalekiego Wschodu. Zwalczanie instytucjonalne związków, w połączeniu z obniżeniem konkurencyjności i uwalnianiem handlu międzynarodowego, dramatycznie zredukowało więc siłę przetargową związków i zakończyło trwającą całe dekady politykę negocjacji płacowych.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/rozmowa-dnia/20151228/galbraith-neoliberalizm-kryzys-praca-rozmowa
    ===============

    W Polsce, wpływ związków zawodowych na stosunki pracy i płacy, udało sie sprowadzić do zera…..
    A nie mamy waluty rezerwowej świata, by łagodzić wewnętrzne napięcia społeczne.

    Wolna amerykanka to walka o przetrwanie, bez żadnych reguł.
    Czyli, koniec cywilizacji.
    I w takim moim zdaniem momencie, znajduje sie świat białego człowieka.
    Jeżeli ten 1% rządzących naszym światem nie zacznie się dzielić, zostanie mu majątek dotychczas zgromadzony wydarty siłą.
    I żadne prawo własności nie stanie temu na przeszkodzie.
    Ani, żadna armia najemników i ochroniarzy.

    Ten fakt powoli toruje sobie drogę do świadomości polityków i ekonomistów.
    Neoliberalizm był slepą uliczką, dającą jedynie krótkookresowe zyski.

  430. Bar Norte
    31 grudnia o godz. 12:29

    Mój komentarz
    Przytoczony przez Ciebie tekst poświadcza podstawową słabość koncepcji rządzenia, jaką miała Platforma – brak wizji i jeszcze gorzej, na co zwraca uwagę autor artykułu – nie przyjmowanie do wiadomości, że w państwie istnieją problemy długofalowe, dające prędzej czy później znać o sobie i że rolą państwa jest patrzenie w przyszłość, przewidywanie, tworzenie i wdrażanie długofalowych koncepcji.
    Platformie w rządzeniu towarzyszył syndrom baraku, czyli prowizorki, która jest na krótką metę przydatna, ale trwa latami – jeszcze nie, jeszcze nie pora, budżet się nie dopina, jeszcze nas nie stać, dbajmy o sprawy bieżące by nie stracić równowagi, załatwiajmy wszystko na bieżąco. Była to wizja cząstkowa realizowana dość przytomnie – załatwianie spraw na bieżąco, jeśli w ogóle taką koncepcję można nazwać wizją.

    Przypominam, ze w moim rozumieniu wizja, to nie jakiś fanatyzm, przywidzenia, urojenia, czy inne wygłupy, tylko długofalowy plan zmierzeń, patrzenie w przyszłość. analizowanie różnych scenariuszy rozwoju wydarzeń. Rządy PO, ani sama partia nie posiadały wizji dla państwa.
    Inną sprawą jest, że PiS takiej wizji również nie posiada. PiS (co oznacza – Prezes) ma widzenia, które po nocach implementuje na łapu capu w ustawy.
    Pzdr, TJ

  431. Życzę w 2016 r. szczęścia , dobrego zdrowia i podobnej aktywności na tym Blogu red. Danielowi Passentowi .
    Szczególne życzenia dla wytrwałej @ mag , dla @tejota by Smoleńczycy z Maciarewiczem i J.Kaczyńskim ogłosili wreszcie upadłość swoich teori – kompromitujących Nas obywateli RP , dla@ Bar Notre ,dla @ Byka a takze dla @Gieza – byłem kilka dni w Twoim Krakowie w tym na spektaklu „Arszenik i Czarne Koronki ” w Teatrze Słowackiego . Tytuł koresponduje z tytułem Czarna Komendia ” D.Passenta .
    ps.
    Jestem oczarowany wielformatowo Krakowem a także Kazimierzem ( biesiada w „Alchemi ” a wcześniej w Polsko -Włoskiej „Tradycji ” Rynek 15 .Wygrywa kuchnia „Alchemi ” zdecydownie . Przechodziliśmy m.in z rynku ul. .Grodzką , Kanoniczą (Kantor ) via Wawel ( bez wejścia do Nieszczęsnika z kwietnia 2010 ) -na Kaźmierz . Po takim pobycie rozczarownie moim miasatem z wyboru ( Szczecin) istotnie wzrosło .

  432. Sad Najwyzszy, nastepny po TK.

    „Skandal: Śledztwo o korupcję w sprawie Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego”

    http://3obieg.pl/skandal-sledztwo-o-korupcje-w-sprawie-pierwszej-prezes-sadu-najwyzszego

  433. @LA 30 grudnia o godz. 18:34 Zaprezentowana przez ciebie lista indywiduów, których raczysz nazywać dziennikarzami i twórcami nie powinna mieć nigdy dostępu nawet do gęsiego pióra. Tak nachalnych propagandystów nie posiadała nawet PRL czasów stalinowskich. Bynajmniej nie bronię tego, co się działo w publicznej TV w ciągu ostatnich 8 lat, ale przynajmniej nie opluskwiano tam ludzi, których rodzice coś przeskrobali, albo zgoła przez brak świadomości patriotycznej, pracowali jako woźni w MSW tamtych czasów. Jedna z wielbionych przez PiSDuda osób, w misji specjalnej dopuściła się w przeszłości nawet szantażu i wyłudzenia „pożyczki”, a teraz wyciera sobie gębę z mównicy sejmowej gadkami o służbie społeczeństwu. Ty i twoi idole prezentujecie moralność (właściwie całkowity jej brak) Kalego. Kali dla was był złem, które naprawiacie jego metodami ze zdwojoną energią i pazernością. Komu chcecie wmówić, że jak zastąpicie na wszystkich państwowych stanowiskach nieudaczników z PO i PSL własnymi złodziejami i komunistami, to nastąpi „dobra zmiana”. Zmiana istotnie jest, ale cholery na dżumę. Tak to widzę i wkrótce i ty się o tym przekonasz.

  434. Banks taxed to fund welfare

    Warsaw – Poland’s new conservative-dominated parliament on Tuesday pushed through a controversial levy on the finance sector to help fund pre-election promises on welfare.

    The measure, due to take effect from February 1, will see a 0.44% annual tax on the assets of banks and insurance companies.

    Calculations predict it will bring more than 950 million euro into state coffers. – AFP
    ___________________________

    Jak widzimy, nie każda agencja prasowa jest nam nieżyczliwą. Wręcz przeciwnie, powyższa informacja jest interpretowana w krajach cywilizowanych natępująco: Zasiłki na dzieci wypłacane będą dla biednych (sympatyków partii lewicujących, np. Razem, SLD). Pieniądze pobierane będą z kont (to tak w uproszczeniu) ludzi bogatych (sympatyków prawicy, która teraz rządzi).

    Tak więc, w oczach czytelników powyższej informacji, PiS prowadzić będzie akcję charytatywną na rzecz swojej opozycji. Nie do pomyślenia w krajach kapitalistycznych!

  435. Waldemar
    31 grudnia o godz. 13:02
    Szkoda, że nie wiedziałem O Twoim pobycie. Chętnie bym towarzyszył.

  436. „Jeśli prezes Rzepliński 12 stycznia przemocą nie dopuści do składu nowych sędziów Trybunału, będzie to „gorący uczynek” przestępstwa z art. 224 par. 2 kodeksu karnego”

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/276678-wojciechowski-jesli-prezes-rzeplinski-12-stycznia-przemoca-nie-dopusci-do-skladu-nowych-sedziow-trybunalu-bedzie-to-goracy-uczynek-przestepstwa-z-art-224-par-2-kodeksu-karnego

  437. Wszystkie książki Johna le Carré.
    „Gdy zbliza sie feralny dzien , Ted robi , co moze , zapada na wszelkie mozliwe choroby : bol brzucha, migrene, czerwonke , pierwszy atak malarii, lek przed ukaszeniem jadowitego nietoperza . Ale mimo wszystko dzien ow nadchodzi , pulkowi kucharze przygotowuja straszliwe curry i tort z napisem (….)
    Z namaszczeniem zdmuchuje swieczki , kroi trzy kawalki tortu , jeden kladzie na talerz mamy . Jezeli major nie jest calkiem pijany , ojciec i syn zasiadaja w milczeniu do partii szachow z bialej i czerwonej kosci sloniowej . Nigdy nie udaje im sie dokonczyc gry- odkladaja ja na jutro , a jutro jak wiadomo nie przychodzi nigdy ”
    Ile w tym arogancji:

  438. Na liście dziennikarzy podanej przez LA jest mój ulubiony dziennikarz – reporter Artur Domoslawski, a także kilku innych wartosciowych, ale którzy świat widzieli inaczej. Najlepiej wszystkich obrzygac jak to ktoś tu uczynil. Jak ktoś uczynił w odpowiedzi.
    WIesiek, cholera, znówcoraz gorzej z tym dolarem, no nie? Przeciętny wydatek na prezenty świąteczne wyniósł w tym roku ponad 800 dół na osobe.Osobiście nie wyobrażam sobie tego, i nigdy do końca nie wiem, czy lepiej w skali gospodarki jest wydawać czy oszczedzac. Ale to już nie mój problem i nikt tak do końca nie wie.

  439. 20 XI 2014, Apel obroncow demokracji, Prezesow SN, TK, NSA i wiceprzew. KRS, 3 dni po 1 turze wyborow samorzadowych. Apel napisany po spotkaniu ww Prezesow z PBK i osiwadczeniu Komorowskiego o „odmętach szaleństwa” i co pozniej mialo miejsce.

    http://trybunal.gov.pl/fileadmin/content/nie-tylko-dla-mediow/apel.pdf

  440. Waldemar & Waldek B & tejot & maciek.g & 3 grosze
    Wszelkiej pomyślności z wiatrem i pod wiatr w Nowym Roku.
    Uszy do góry!
    mag

  441. tejot

    „Przytoczony przez Ciebie tekst poświadcza podstawową słabość koncepcji rządzenia, jaką miała Platforma”

    Sądzę, że tekst Sroczyńskiego nie tyle odnosi się do koncepcji rządzenia co raczej stylu politycznego myślenia. I może nie tyle Platformy co wszystkich partii 25 lecia, aż od Unii Wolnosci, reprezentujacych interesy liberalnie nastawionej klasy średniej.
    Czy nawet stylu politycznego myslenia samej klasy średniej.

    Nie ukrywam, że czekałem na taki tekst, choć nie sądzę by on zainspirował adresatów do przemysleń. Pobieżna analiza dyskusji pod tekstem Sroczyńskiego upewnia mnie w przekonaniu, że jego czytelnicy odbierają postulat zawarcia pewnego socjalnego układu z biednymi dla zachowania swej demokratycznej wolności jako rażacą, niezrozumiała niesprawiedliwość albo po prostu nie kumają o co autorowi chodzi.

    Tak więc tekst, choć mądry i potrzebny, wiosny jak na razie nie czyni.
    Jak myslę do zmiany stylu politycznego myslenia (na dalekowzroczny – jak piszesz) liberalnie nastawioną klasę średnią może skłonić jedynie okrutna praktyka polityczna.
    No a PiS tego doświadczenia akurat jej nie oszczędzi.

  442. Waldemar

    Szczęśliwego!

  443. Bar Norte
    31 grudnia o godz. 14:34
    Kartko, myślenie o dalszej przyszłości w Polsce nigdy nie było popularne, nie zajmuje należnego miejsca w kodzie społeczo-kulturowym, najczęściej jest sprowadzane do powiedzenia – co będzie, to będzie, zobaczy się jutro, a ewolucja zarówno myśli społecznej, jak i w koncepcjach rządzenia państwem przebiega skokami, w miarę potrzeb, które wyłaniają się nagle i zmuszają do głoszenia różnych przebudzeń, napraw, dobrych zmian i innych eufemizmów zawsze głośnych, zawsze mało lub nic nie znaczących, bowiem nie stoi za nimi tradycja myślenia o przyszłości, tylko bieżąca potrzeba.
    Pzdr, TJ

  444. Polskie media, podobnie jak polskie sądownictwo, powinny zostać odpolitycznione, bo to co się teraz dzieje to jakiś obłęd. Ale czy Polaków – skażonych politykierstwem i rozpolitykowaniem, jak mało która nacja – na to stać?

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zarówno jedna, jak i druga strona zachowują się jakby żyły w jakichś różnych matrixach, które w ogóle do siebie nie przystają i w żadnym miejscu się nie pokrywają, przez co niemożliwa jest między nimi jakakolwiek spójna inter-reakcja i współ-funkcjonowanie. Zamiast tego jest kolizja – ścieranie się ze zgrzytaniem – permanentny konflikt bez żadnego consensusu.
    Pożal się Boże „dialog” to nic innego jak obrzucanie się inwektywami, a w najlepszym wypadku – argumentami, które odbijają się od drugiej strony jak groch od ściany – bez krzty wzajemnego zrozumienia, czy choćby próby, by się jakoś porozumieć.
    Wskutek tego wszystkiego polscy politycy (i „komentatorzy” polityczni) żyją jakby w różnych rzeczywistościach równoległych, pociągając za sobą spore części polskiego społeczeństwa.

    Ta sytuacja przenosi się również na ten blog, gdzie każdy powtarza jakąś mantrę – kręcąc się wokół swojego ogona, kisząc się we własnym sosie – zamknięty w swoim mentalnym schemacie, tkwiący w matrixie…
    Istnieją różne rodzaje uzależnień, podobnie jak są różne hople i fioły.

  445. @ anur, 31 grudnia,godz, 13:29

    pic moze sobie uchwalac podwyzszenie podatku dla zagranicznych bankow w Polsce do 0.44 %,
    ale trzeba spojrzec trzezwo na rzeczywistosc.
    Skoro Orban ugial sie pod naciskiem miedzynarodowych bankow i obnizyl w lutym podatek
    z 0.51 procenta na 0.31 procenta , to niczego lepszego nie mozna sie spodziewac
    po Krasnalu i jego druzynie.
    http://www.reuters.com/article/erste-group-hungary-bank-tax-idUSB3N0SN01920150209

    Jedyna droga to poszukanie rozwiazan skutecznie stosowanych w bardziej rozwinietych krajach Unii w zapobieganiu nielegalnemu wyplywowi funduszy.
    pic ma dwie lewe rece, wiec trudno liczyc na skuteczna dzialalnosc.

  446. @tejot
    31 grudnia o godz. 12:21
    „Czyli: niefrasobliwość, lekkość ducha w sprawach ważnych”

    Ja nie doszukiwał bym się błędów(niefrasobliwości) w sformułowaniach konstytucji, bo to dzieło ludzkie i niedoskonałe, ale wiele zależy od tego kto korzysta z przepisów i jaką ma wolę. Przecież interpretacja zapisów w zdecydowanej większości jest jednoznaczna i spójna o czym świadczą zgodne świadectwa wielu profesjonalistów o najwyższych kwalifikacjach (ostatnio prof. Strzembosz – niewątpliwie o prawicowych poglądach!), a to, że pewna część posłów sprawująca obecnie władzę CHCE odczytywać zapisy inaczej (korzystnie dla swoich celów) to nie obciąża twórców konstytucji (na pewno nie jest idealna i w 100% jednoznaczna). Mając złą wolę i nie licząc się z przyjętą wykładnią da się odczytać i zinterpretować przepis przeciwnie do zamierzeń autorów, o ile jest się ślepym na to co dzieje się wokoło i nie bierze się pod uwagę żadnych innych względów poza wolą wyroczni („The Great Pretender’a”). Potrzeba tylko pychy, bezczelności, zadufania w sobie, braku przyzwoitości. Każda władza próbuje powiększać tę swoją domenę, kwestią tylko są ograniczenia respektowane(?) przez rządzących i akceptowane(?) przez rządzonych. Te sformułowania w konstytucji były OK przez wiele lat do puki nie nadeszli hunwejbini, którzy zaczęli kuglować i przekręcać znaczenia.

    Jak można nazywać ustawę degradującą/niszczącą TK „ustawą naprawczą” ? Dla mnie to brzmi tak jakby łamanie kończyn nazwać leczeniem. Nie lubię przymiotników, a szczególnie tych jednoznacznie wartościujących.

    Ostatnio coraz częściej słyszę zdania zaczynające się od „Nie może być tak, żeby …”. To pustosłowie polegające na krytyce tego o czym wszyscy wiemy, a sugerujące, że wypowiadający wie jak powinno być – tylko, że dalej nie przedstawia diagnozy a tym bardziej kuracji. Oczekiwałbym zdań zaczynających się od „Chcemy to (co nie działa właściwie ?) poprawić (nie zniszczyć i odbudować od zera) następująco …”
    Bracia Wright nie zbudowali JumboJeta. Przez ponad sto lat powstawały coraz to doskonalsze modele samolotów, w których usuwano niedoskonałości wcześniejszych, ucząc się na błędach poprzedników nie dyskredytując ich. Politycy będący przy władzy proponują rozwiązania „idealne”, których nikt, a szczególnie opozycja, nie jest w stanie poprawić. I tak od wyborów do wyborów… 🙁

  447. I. Bezpośrednie stosowanie Konstytucji przez sądy
    Postanowienie z 22 marca 2000 r., P. 12/98
    OTK ZU nr 2/2000, poz. 67

    ciekawy fragment

    „Po pierwsze, możliwość stosowania postanowień konstytucji jako wyłącznej podstawy rozstrzygnięć sądowych pojawi się tylko wtedy gdy dane postanowienie sformułowane będzie w sposób na tyle precyzyjny i jednoznaczny, że możliwe będzie rozstrzygnięcie sprawy indywidualnej tylko na jego podstawie. Po drugie, bezpośrednie stosowanie konstytucji nie może prowadzić do pomijania obowiązujących regulacji ustawowych. Ponieważ w naszym porządku prawnym bardzo niewiele jest materii, w ktorych unormowania konstytucyjne nie znalazły konkretyzacji i rozwinięcia w ustawodawstwie zwykłym, proces bezpośredniego stosowania konstytucji przybiera zwykle postać współstosowania normy (zasady) konstytucyjnej i odpowiednich norm ustawowych.

    Trybunał Konstytucyjny uważa, że wszędzie tam, gdzie jakaś materia jest normowana równolegle przez konstytucję i ustawy zwykłe, konieczne jest łączne uwzględnianie tych wzorców. Na tle art. 193 konstytucji każdy sąd może oczywiście rozważać kwestię zgodności unormowania ustawowego z postanowieniami konstytucyjnymi (lub prawnomiędzynarodowymi) i – w razie pojawienia się wątpliwości – kierować odpowiednie pytania prawne do Trybunału Konstytucyjnego. Dopóki jednak sąd nie zdecyduje się na skorzystanie z tej drogi dla wyeliminowania normy ustawowej, nie może jej po prostu pomijać w procesie orzekania. Nie pozwala na to art. 178 ust. 1 konstytucji, mówiący o podległości sędziego zarówno konstytucji, jak i ustawom zwykłym. Innymi słowy, proces bezpośredniego stosowania konstytucji może dla sędziego przybrać postać już to konstruowania podstawy rozstrzygnięcia w oparciu o łączne stosowanie norm konstytucyjnych i ustawowych, już to podejmowania próby usunięcia normy ustawowej z systemu prawa poprzez zakwestionowanie jej zgodności z konstytucją. Nie może on być natomiast rozumiany jako możliwość orzekania na podstawie konstytucji zamiast orzekania na podstawie ustawy. Dodatkowe możliwości przysługują sądom przy stosowaniu aktów podustawowych – rozporządzeń.”

    https://trybunal.gov.pl/fileadmin/content/dokumenty/kontrola_ku.pdf

  448. W Polsce brakuje etosu propaństwowego, w którym państwo byłoby rozumiane jako dobro wspólne.
    Tego etosu brakuje we wszystkich grupach społecznych, nie tylko w tak chętnie krytykowanej klasie średniej.
    Dla Polaków państwo nie jest wspólnym obowiązkiem, ale jedynie organizacją dobroczynna, albo źródłem ograniczenia naszej wolności, kasującym nasze pieniądze.
    Kolejne partie polityczne zdobywające władzę w Polsce traktują kraj egoistycznie , jak łup do skonsumowania , a nie jak wspólny obowiązek.
    Polskie rządzenie jest odbiciem antypaństwowego i skrajnie egoistycznego polskiego społeczeństwa, a nie odwrotnie jak to chętnie sugerują jego krytycy.
    Każdy kraj ma taki rząd na jaki zasługuje i z takim musi się męczyć.
    Szczęśliwego nowego roku p. Passentowi i blogowiczom
    Życzy Bywalec.

  449. Ktoś tutaj wspomniał o ekranizacji powieści la Carré’a „Tinker Tailor Soldier Spy”. Świetny film z tego powstał.
    Swego czasu napisałem o głównym bohaterze „Szpiega”:

    Smiley to człowiek wycofany wgłąb siebie, zraniony ale nadal mocny, nostalgiczny – ale tą nostalgią gorzką, pełną utajonego cierpienia i totalnego rozczarowania światem (także swoim życiem… o szpiegowskiej degrengoladzie moralnej nie wspominając). Smiley to uśpiony wulkan, z którego snuje się dym, a który w każdej chwili może wybuchnąć – i nie wiadomo czy przyczyną będzie furia, szaleństwo czy też może… słuszny gniew? To prawda, że Smiley jest po uszy zanurzony w agenturalnym g…nie – w błocie, które się do niego przez dziesiątki lat kleiło. Stąd pewnie ta jego powściągliwość i fizyczny bezruch, małomówność i pełne egzystencjalnej udręki spojrzenie… Ale przy tym wszystkim – trudno mi jest ten paradoks wyjaśnić – Smiley nadal sprawia wrażenie człowieka moralnie czystego, nieskorumpowanego, wiernego sobie. Jest kimś, kto w jakiś zagadkowy sposób potrafił zachować godność i szlachetność. Wprawdzie widać po nim, że jest człowiekiem umęczonym, ale jednak nie pozbawionym siły i mądrości, która sprawia, że nadal jest uważany w swoim bagiennym i zdradzieckim środowisku za pewnego rodzaju autorytet. A jednak jego żywiołem jest szara strefa zdrady, mordu i ludzkiej podłości, zamaskowanej tylko polityczną „koniecznością” i usprawiedliwianej historycznym determinizmem.

    Cała recenzja tutaj:

    https://wizjalokalna.wordpress.com/2012/02/16/spadkobiercy-j-edgar-wstyd-szpieg/

    Mały jej fragment:

    Z jednej strony mamy sensacyjne, szpanerskie i widowiskowe – czyli „bondowskie” – podejście do globalnej działalności agentów służb specjalnych, z drugiej zaś strony mamy… „Szpiega”.
    Czy to znaczy, że „Szpieg” jest bliższy rzeczywistości szpiegowskiej? Z pozoru tak, ale tak naprawdę to chyba jednak nie bardziej niż „bond” wystylizowany. Bo film Alfredsona to przede wszystkim styl. Ale styl to – jak już ktoś zauważył – człowiek. Może dlatego, właśnie człowiekowi – a konkretnie ludziom, którzy są uwikłani w historię „Szpiega” – poświęca się w tym filmie najwięcej uwagi.
    (…)

  450. zetus1
    31 grudnia o godz. 14:59

    Mój komentarz
    Zetus, nie miałem na myśli błędów logicznych, a raczej niespójności doktrynalne oraz pewne sformułowania, które w tradycyjnym krajowym odczytywaniu mogą być odczytywane niejednoznacznie, jeśli będzie się to odbywało z udziałem złej woli.
    Nie mam na myśli przepisów ścisłych, dokładnych, których nijak nie można interpretować opacznie, dwojako, trojako lub jak się da. Mimo to obserwujemy teraz takie nowatorskie podejście do Konstytucji, które można sprowadzić do stwierdzenia – Konstytucja, to tylko świstek papieru , interes i program partii większościowej jest ważniejszy.

    Uważam, że TK nie jest instytucją taką sobie, jakimś parawanem pluralistycznym dla partii rządzącej czy matrycą do interpretowania konstytucji w zależności od potrzeb, lecz instytucją fundamentalną, niezbędną dla państwa, o przyznanej konstytucyjnie i kultywowanej niezależności, instytucją wmontowaną w trójpodział władzy ku równowadze, porządkowi i stabilności państwa i ustroju.
    Pzdr, TJ

  451. Za tzw komuny pociagi dalekobieżne, szczególnie w sezonie wakacyjnym, bywały przeładowane pasażerami.

    Już na stacjach zaczynała się walka o miejsca siedzące. Własciwie nie walka tylko wyścig. Gdy pociąg sapiąc cięzko wjeżdżał na peron wzdłuż wagonów biegli przepychając się podróżni. Chodziło o to by jak najszybciej, jeszcze w biegu, dopaść do drzwi i wedrzeć się do wagonu. Potem galop wzdłuż przedziałow by zająć miejsca. No i otworzyć okno którym do wagonu wdzierali się znajomi.

    W przedziałach klasy drugiej było osiem miejsc – po cztery na „kanapie”. Z tym, że gdy pociąg ruszał ci którzy zdobyli miejsca siedzące zaczynali się ścieśniać by dać posiedzieć stojącym korytarza nieszczęsnikom – tym słabszym, którzy wolniej biegli. Mimo, że ich nie znali. Wówczas, jakaś niezrozumiała w dzisiejszych czasach, w ludziach była empatia co doprowadzało do tego, że bezwgledna rywalizacja o miejsca przekształcała się w trakcie podróży w solidarność.
    W efekcie, czasem na jednej 4 osobowej kanapie siedziało 10 osób, w przedziale po 20. Ludzie byli ściśnieci jak sardynki w puszce ale mimo to zadowoleni.
    Czasem, jak sobie przypominam, nawet się wymieniano. Ktoś kto siedział szedł na godzinę postać, by osłabły stojący mógł w tym czasie trochę posiedzieć.

    Trudno pojąc te społeczne zachowania (transformacja rywalizacji w solidaryzm) z perspektywy dnia dzisiejszego.

  452. Dziś, w czwartek 31 grudnia 2015 r., kończy się najbardziej dramatyczny rok w 26 – letniej historii III RP. Od 24 maja br. trwa ofensywa poststyropianowej partii pod kryptonimem „Prawo i Sprawiedliwość” ( primo voto „Porozumienie Centrum”, która w maju 1990 r. stworzyli bliźniacy Lech i Jarosław Kaczyńscy) na trójpodział monteskiuszowski demokratycznego państwa prawa. Ofensywa ta przyniosła już znaczne efekty. PiS zdobył urząd głowy państwa – dr Andrzej Duda, drobny aktywista tej partii, dowodzonej przez szeregowego dzisiaj posła na Sejm VIII kadencji, lecz od 2001 r. prezesa Jarosława Kaczyńskiego, został 24. V. 2015 r. pierwszym obywatelem Polski. Parę miesięcy potem, 25 października br., po raz pierwszy w nowej i wolnej Polsce ,PiS – po 8 porażkach wyborczych, zdobył głosami 5,7 mln. obywateli ( na ponad 30 milionów uprawnionych do głosowania, czyli większością 18,9% wyborców) – Sejm i Senat. Nie była to przecież „miażdżąca przewaga” – jak twierdzi J. Kaczyński- ale umożliwiła prezydentowi Polaków „lepszego sortu” powierzyć misję stworzenia rządu szefowej swego sztabu wyborczego pani Beacie Szydo – byłej burmistrzyni małego małopolskiego miasteczka Brzeszcze, posłance na Sejm VII i VIII kadencji, od niedawna wiceprezesce PiS, czyli zastępczyni „wodza” J. Kaczyńskiego. Beata Szydło z powierzonej wywiązała się bez zarzutu i pisowski rząd utworzyła. I tak oto PiS zdobył władzę ustawodawcą i wykonawczą w III RP. Pozostała do zdobycia władza sądownicza. O nią toczy się walka od 2 grudnia 2015 r, , której wyrazem jest „rozpoznanie bojem” (według militarnej doktryny wojennej Armii Czerwonej z okresu II Wojny Światowej), w celu opanowanie Trybunału Konstytucyjnego. Walka trwa w Sejmie, Senacie, zaś o jej przebiegu dzień i noc relacjonują wszystkie media publiczne i prywatne oraz bloggerzy w Internecie. Politycy polscy i europejscy też o tych wydarzeniach dyskutują i pytają.Dzisiaj do północy na żadne z tych pytań nikt nie zna racjonalnej odpowiedzi. Co będzie za kilka godzin, kilka dni, kilka tygodni i miesięcy?
    Ja tez nie wiem, mimo że chciałbym wiedzieć, aby o północy, w imieniny Sylwestra wypić lampkę szampana. Wiem tylko, że życzę Do Siego Roku 2016 wszystkim członkom mojej rodziny, znajomym i przyjaciołom. Wszystkim ludziom przyzwoitym i pełnym dobrej woli. Niech obudzą się rankiem 1 stycznia Nowego Roku w nadal demokratycznym państwie prawnym, bez wojny polsko – polskiej, z uśmiechem na twarzy.

  453. Bywalec 2
    31 grudnia o godz. 15:13
    W Polsce brakuje etosu propaństwowego, w którym państwo byłoby rozumiane jako dobro wspólne.

    Mój komentarz
    Tak jest niestety. Takie traktowanie państwa wynika z kodu społeczno-kulturowego jaki w sobie noszą obywatele, a kod ten był przez wieki kształtowany albo przez państwo anarchiczne i jednocześnie oligarchiczne, uciskające albo ugniatany był przez inne państwa pod których panowanie trafili obywatele.

    Kod ten jest bardziej stadny niż państwowy. Tymczasowość, obraza, niechęć, nieufność, bunt, przeważają w nim nad zaufaniem, chęcią współpracy szacunkiem.

    Ja osobiście mam pretensje do wszystkich poprzednich rządów, że nic nie robiły przez swoje kadencje aby jakoś powolutku ten kod zmieniać w kierunku większej przychylności dla państwa (jako takiego).
    Kod społeczno-kulturowy jest najbardziej wrażliwy na przykłady idące z góry. Złe przykłady konserwują nieufność, zwątpienie, chęć do buntu, dobre przykłady wzmacniają zaufanie, chęć współpracy, identyfikację z państwem, itd. Oba typy przykładów mają różną moc. Te złe działają szybko i skutecznie, te dobre mniej skutecznie, bo pchnąć w dół jest łatwiej niż wyciągnąć w górę.
    Pzdr, TJ

  454. Bar Norte
    31 grudnia o godz. 15:24
    Już na stacjach zaczynała się walka o miejsca siedzące. Własciwie nie walka tylko wyścig. Gdy pociąg sapiąc cięzko wjeżdżał na peron wzdłuż wagonów biegli przepychając się podróżni. Chodziło o to by jak najszybciej, jeszcze w biegu, dopaść do drzwi i wedrzeć się do wagonu.
    ……………………………………………………………………………………….
    Wśród znawców i biegłych w temacie była pewna metoda. Jechało się do miejsca , gdzie skład pociągu dopiero był formowany. Tam zajmowało się w kilku przedział dla swoich czekających na stacji. Dzieci spały w dalekobieżnym u góry ,tam gdzie dawano pierwotnie bagaż…

  455. lspi
    31 grudnia o godz. 15:27
    trwa ofensywa poststyropianowej partii
    ……………………………………………………………………………………….
    Styropian i nie tylko to tworzywo ma i tę właściwość,że z czasem ulega
    depolimreryzacji. Co prawda jest to proces w czasie,ale nieuchronny.

  456. Bar Norte
    Co prawda nie mieszkam w Polsce od 30 lat , ale wiem o czym piszesz .
    Nie wiem , co prawda czy to kapitalizm zdeprawował Polaków , czy tylko uderzył w ich czułą strunę , ale coś w tym jest.
    Solidarność w PRLu była tania . Prawie wszyscy mieliśmy po równo, a więc gówno i łatwo było się tym dzielić.
    Z moich licznych odwiedzin i relacji z współczesnej Polski na przykład dowiaduje się o wielu nie odbytych imieninach , za PRLu było to nie do pomyślenia i to nie odbywa się tylko koniecznie z obecnej biedy , ale z wielu lepszych możliwości lokaty.
    Imieniny także często przekształcają się w przyjęcia dla szefów w firmie służących podbudowania kariery, na których członkowie rodziny jedynie by przeszkadzali.
    Życie w kapitaliźmie jest twarde , ale jest także tylko tym życiem , które my z niego zrobimy.

  457. Polsce i Polakom wszystkim bez wyjatku, zycze do siego roku!
    A Nowy Rok niech przyniesie rodakom zdrowie, nadzieje na uspokojenie, zyczliwosc i spelnienie marzen.

  458. Bywalec 2

    Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że moje wspomnienia dotyczą realiów klasy 2, którą przemieszczali się po PRL nizej sytuowani.
    Nie pamietam czy tego typu zachowania społeczne występowały wsród podróżnych korzystających z ówczesnej klasy 1.

    Chyba jednak nie.

  459. zezem

    „Jechało się do miejsca , gdzie skład pociągu dopiero był formowany. Tam zajmowało się w kilku przedział dla swoich czekających na stacji. Dzieci spały w dalekobieżnym u góry ,tam gdzie dawano pierwotnie bagaż…”

    Tak było! To się chyba teraz nazywa logistyka.

    Wspomnień czar;

    https://www.youtube.com/watch?v=QP-cRWN-Z2E&list=RDQP-cRWN-Z2E#t=82

  460. Bar Norte – ależ sadzisz głodne kawałki; za komuny ludzie byli jeszcze bardziej w stosunku do siebie nastawieni wrogo – kiedy tylko mogli pokazywali „kto tu rządzi”.
    Do dzisiaj pokutuje w narodzie niechęć do tych, których trzeba, w ramach swojej pracy, jakoś obsłużyć. Wielu nie zdaje sobie sprawy, że gdyby nie ci upierdliwi klienci/petenci, to nie mieliby pracy. To jest właśnie scheda po komunie. Tam obowiązywały inne zasady. Paniskiem był dysponent – czegokolwiek.
    Zresztą to była celowo prowadzona polityka społeczna – wrogom trudno się zjednoczyć przeciwko czemukolwiek. Dobrze o tym wie kaczelnik różniąc Polaków.

  461. xmax
    Wspanialych połowów ryb w Nowym Roku i jak najdalej ( nie daj Bóg!)
    od polityki polskiej, życzę. Po co ci to , skoro mieszkasz w fajnym, przyjaznym i zamożnym kraju?

  462. Są dwie debaty w państwie polskim

    Jedna jest ustrojowa. Podejmuje ją PiS, że dobrze zmienione państwo, lepiej rządzone, bez impossibilismów (termin marksistowski, przeciw „burżuazyjnemu państwu”), sprawne, wydajne i bogacące naród, dające mu dumę itp pierdoły za przeproszeniem, to państwo autorytarne. Za zmianą konstytucji jest wrzeszcząca miejszość argumentująca na siłę.

    Ludzi faktycznie interesuje raczej druga debata. O podział, o spłaszczenie nierówności.

    Nie jest prawdą, że Platforma nie robiła dalekosiężnych analiz i planów. Diagnoza Boniego, podniesienie wieku emerytalnego, reformy edukacji – patrzyły one daleko w przyszłość i były niepopularne, ale dopiero wtedy, gdy ktoś je poddał politycznej, demagogicznej, pisowskiej obróbce. Nie jest prawdą, że stan służby zdrowia w PL jest dolujący, co najwyżej forsy dostaje za mało. Nie jest prawdą, że Platforma nic nie zrobiła, aby ten stan poprawić.

    Sroczyński wali banałem: „Na południu Europy raczej to szło w stronę socjalistyczną, na północy raczej w kierunku prawicowym. A nadwiślańskim liberałom nie przyszło do głowy …”
    A gdy się nad nim pochylić, to oczywisty jest wniosek, aby nie iść socjalistyczną, południowa drogą. Jak się czyta tych wynurzeń intelektualistów polskich, to nabiera sie przekonania, że wszędzie jest dobrze, gdzie nas nie ma. A to w skandynawii, a to w niemczech, a to w śródziemnomorskim socjalizmie syrizy i podemos.

    Na miejscu Schetyny zrezygnowałabym teraz z ubiegania się o przewodnictwo. Nie daj boże udałoby mu sę wygrać następne wybory i musialby rządzić tym krajem. A w nim schiza.

    Gdyż w debatach polskich, ile by ich nie było, zdobycie się na obiektywizm, na wyliczenie czy są te nierówności i dlaczego, na rozeznanie jakie możliwości i dostępne metody jest marzeniem ściętej głowy. Obiektywizmu życzliwego wobec rzeczywistości, w tym bliźnich z różnych klas i Polsk, ścian, wyznań, przeszłości, wieku, o plci to nawet szkoda gadać nie znajdziesz tam.

  463. Xtubo,
    Dla ciebie i twojej paczki:
    „Tylko głupiec ma swój trwały schemat pojęciowy i wie na pewno, co dobre a co złe, co słuszne, co niesłuszne, co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe, co jest prawdą lub fałszem.”
    Żebyście w nowym roku pamiętali kim jesteście.

  464. sugadaddy

    Ale w tych wspomnieniach akurat słowa nie napisałem o tych rządzili w pociagach – konduktorach, rewizorach, sokistach itp. Całkowicie pominąłem ten ciekawy aspekt życia kolejowego.

    Historia dotyczy jedynie ludzi, których los rzucał do pociągów dalekobieznych i musieli sobie w tych czasem trudnych warunkach sami jakoś ułożyć życie.

  465. Muszynianka
    31 grudnia o godz. 16:51

    Poczytaj może wywiad z Galbraightem…….
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/rozmowa-dnia/20151228/galbraith-neoliberalizm-kryzys-praca-rozmowa

    Kapitalizm na kredyt się skończył.
    Wyzysk peryferiów przez Centrum, się kończy.
    Jakiejś nowej koncepcji ekonomicznej, jak na razie nie ma.

    Cała konstrukcja piramidy społecznej uległa naruszeniu poprzez akumulację na szczycie niewspółmiernych dochodów, kosztem podstawy utrzmującej stabilność konstrukcji.
    I żadne food stamp tego nie zaklajstrują.

  466. @folwarkPn 14:56

    Opodatkowanie banków

    Zgadzam się z Tobą, że tak jak Orban przejechał się na bankach, to samo czeka PiS. Bo bankierzy potrafią liczyć i w takich przypadkach odzyskują straty z nawiązką. Mają po prostu wytłumaczenie dlaczego wprowadzają: droższe kredyty, nowe lub podwyższone opłaty, wysokie kary za spóźnione spłaty itp. Rezultat opodatkowania banków będzie w stylu „jak Zabłocki na mydle”. Wprawdzie do skarbu państwa wpłynie 4 mld zł rocznie, ale w tym samym czasie banki odbiorą klientom od 6 mld do 8 mld zł.

    Nie mogę tego zrozumieć, dlaczego zwolennicy PiS-u, którzy mają coś na kontach w dalszym ciągu popierają swoją partię? Jest to kolejny dowód na kultowy charakter Prawa i Sprawiedliwości.

  467. Kapitalizm na kredyt się skończył.
    Wyzysk peryferiów przez Centrum, się kończy.
    Jakiejś nowej koncepcji ekonomicznej, jak na razie nie ma.

    Kapitalizm na kredyt? To keynesizm, o ile pamiętam … Ale przerzucanie się sloganami nie ma końca.

    Opodatkowanie banków

    W PL jest spora różnorodność banków detalicznych. Ale polscy klienci nie wykształcili w sobie jeszcze umiejętności krytycznego przebierania w ich ofertach i wybierania najkorzystniejszych i najtańszych. Stąd donoszą, że zyski banków europejskich w tym kraju są ponadprzeciętne. Co za swołocz! Opodatkować ich niezasłużone i nadmierne zyski. A co począć z nieuświadomionymi klientami? Napuścić na banki metodą nadwiślańskiego populizmu.

  468. Muszynianka
    31 grudnia o godz. 16:51

    Nie jest prawdą, że Platforma nie robiła dalekosiężnych analiz i planów. Diagnoza Boniego, podniesienie wieku emerytalnego, reformy edukacji

    Mój komentarz
    Podniesienie wieku emerytalnego nie było przemyślaną, długotrwale planowaną strategią, tylko posunieciem bieżącym zrealizowanym na wzór innych państw, podobnie jak i przejęcie kapitału do ZUSu z Funduszy Emerytalnych – pod wpływem chwili, chwiania się zaufania do finansów państwa (permanentny deficyt budżetowy).
    PO zaplanowała i realizowała w ostatniej chwili reformę „szeciolatki do szkoły”. Była to reforma raczej kosmetyczna w stosunku do reformy gimnazjalnej rządu Buzka.

    Ta moja ocena nie zmienia faktu, że PO szuflowała co się dało, posypywała dróżki piaseczkiem, otwierała nowe okienka, negocjowała, przyklepywała, dbała o finanse, a nie dbała o jasność prawa, o szczelność opodatkowania, przejrzystość swoich działań, sprawność wykonawczą aparatu państwowego (wdrażanie stosunkowo prostej ustawy śmieciowej wlokło się i wlokło), nie miała planów na przyszłość co do wytwarzania energii, energię odnawialną zostawiła niemal swojemu losowi, limity CO2 zostały odłogiem. PO kokietowała górników węglowych i zapewniała o węglu jako przyszłości, gdy np. w GB kilkanaście dni temu zlikwidowano ostatnią kopalnię węgla, proces inicjowania działań wstępnych do budowy elektrowni atomowej trwa od lat i zamienił się w grę pozorów, koalicja PO/PSL wystawiła do rokowań umowy na dostawę gazu od Gazpromu Pawlaka, który w temacie był zielony i nie ma zielonego pojęcia o rokowaniach, itd.
    Dużo tego było, mimo to nie uważam, że bilans był ujemny. Patrzę realistycznie.
    Pzdr, TJ

  469. „Wyzysk peryferiów przez centrum się skończył ”
    Czy to źle dla Polski ?

  470. mag
    31 grudnia o godz. 14:26
    Dziękuję i nawzajem życzę przede wszystkim zdrowia , bo jak one będzie to przetrwamy ten ciemny okres jaki mamy.

  471. Dla redaktora pomyślności
    Dla blogowiczów mniej złości
    Dla dyskutantów więcej realu
    Dla obserwatorów mniej żalu
    Po z każdym dniem gorszej Polityce
    Optymizmu więcej życzę
    Opornikom życzę woli
    Państwu niech go PiS mniej boli
    Społeczeństwu szampańskich humorów
    Zasłużonym moc honorów
    Doczekania by było z górki
    Byśmy cali się ostali z tej ostatniej powtórki
    Zdrowia i humoru ile da się
    Obyśmy byli stale przy kasie
    By drogi prostsze i gładsze były
    By oczy bliskich przyjaźnią iskrzyły
    By w progach nie było smutnej próżni
    Byśmy nie byli jednacy, a różni
    Zawsze do przodu – jak rwąca rzeka
    Choć nikt tam na nas już nie czeka
    TJ

  472. ”Za tzw komuny pociagi dalekobieżne, szczególnie w sezonie wakacyjnym, bywały przeładowane pasażerami.”
    Bywały. Bywały też puste. Bywało tez, że czołowo zderzyły się dwa pociągi przewożące żwir. Na Pomorzu tak było w 1984 i nikogo to wówczas nie zdziwiło. Skąd i dokąd te pociągi ten żwir woziły, nie wiem. Podejrzewam, że tak na prawdę były to pociągi służące do przewożenia żwiru, przy czym jeden jechał pusty (po żwir) a dogi ze żwirem. Ale Pani w radiu wyraźnie powiedziała o pociągach przewożących żwir, więc niech już tak zostanie – za czasów komuny żwir wożono tam i z powrotem (szkoda, że nikt nie liczył PKB, w końcu taka usługa przewozowa się liczy).
    Przedwczoraj z kolei na autostradzie A4 zderzyli się dwaj kierowcy samochodów. Też wiem z radia.
    Autobus dalekobieżny (PolskiBus z Łodzi do Wrocławia) czasami (ten odjeżdżający z Łodzi 19:30) jest pusty a czasami (ten odjeżdżający z Łodzi o 20:30) jest przepełniony na maxa. Rożnica w komforcie jazdy dla pasażera jest kolosalna. Regułę to może odkryć dopiero ktoś, kto regularnie kursuje ta linią (np. ja). Poza tym kurs powrotny potrafi trwać o godzinę dłużej niż tam. Prawdopodobnie ze względu na to, że na globusie to w górę, albo że to za dnia i trzeba najpierw przedrzeć się przez zatłoczony Wrocław i później przez nieco mniej zatłoczony już Łódź.
    W ogóle to spokojnego i udanego Nowego Roku życzę Wszem.

  473. I jak tam, obrońcy demokracji? Macie jeszcze ciepłą wodę w kranie? No przecież macie. Więc skąd te wydłużone miny? Ach, prawda! Bo nie macie już prezydenta, i premiera, i rządu, i Sejmu, i Senatu, i TK, i mediów publicznych, i jeszcze paru rzeczy możecie nie mieć, na przykład sądów i policji. To rzeczywiście nie skłania do euforii. Ale przecież nie wszystko jeszcze stracone. Nadal macie prawo do protestu. Macie KOD, macie sojuszników w zachodnich mediach, w UE, w PE, nawet w Białym Domu. Oni nie pozwolą tak łatwo umrzeć polskiej demokracji. Opamiętajcie się. Te Wasze wydłużone twarze to jak las białych flag. Pozwijajcie je natychmiast. Nie straszcie się nimi nawzajem. Niech na blogu zagości w ten ostatni tegoroczny dzień słoneczny uśmiech i niech trwa przez cały rok następny i w ogóle jak długo trzeba. Tego Wam przede wszystkim w ten sylwestrowy wieczór życzę. Sam wprawdzie jestem za Dobrą Zmianą, ale przecież nawet najlepsza w intencjach zmiana może się rozpizgać o ścianę złego wykonawstwa. Jakże Wy chcecie ten moment prawdy powitać? Swoimi ponurymi minami? Rozedrgani wewnętrznie żądzą odwetu? Nie tędy droga! Najlepszym na to dowodem będzie klęska tych, którzy pragnieniu zemsty jednak ulegli, choć początkowo jej się wyrzekali; albo też ich sukces świadczący, że mimo wszelkich prognostyków oparli się pokusie rewanżu. Niska chęć odegrania się na przeciwniku prędzej, czy później, prowadzi do bankructwa najszczytniejszych nawet zamierzeń. Dlatego, drodzy obrońcy demokracji, dzisiaj uzbrójcie się w uśmiech, niech on Was chroni przed zgorzknieniem, które w każdym przypadku będzie złym doradcą.

    Szczęśliwego Nowego Roku!!!

  474. tejot (17:58)

    Ta moja ocena nie zmienia faktu
    … czy raczej drugiej części mojej oceny.

    Oceny, opinie, opowieści z punktu widzenia – a gdzie zmierzenie się z obiektywnością?

    reforma „szeciolatki do szkoły” – była to reforma raczej kosmetyczna w stosunku do reformy gimnazjalnej rządu Buzka.

    Hm, reforma rządu Buzka (jedna z 4 wielkich reform) to nie tylko gimnazja, także system oceny nauczycieli oraz decentralizacja nauczania. PO w ramach „posypywania dróżki piaseczkiem” ją doskonaliła, w ciągłym sporze z ZNP, głównie o pieniądze. Czy reforma „kosmetyczna” jest zła? A może była konieczna dla rozwoju społeczeństwa i znoszenia nierówności w długiej perspektywie? To była istotna reforma. ale populizm z Pisem w klapie ją unicestwił.

    Z opinią, że podniesienie wieku emerytalnego nie było przemyślaną, strategiczną zmianą nie będę się kopała. Był czas na wypełnienie tej reformy dalszymi regulacjami, poza tym była ona kontynuacją reformy emerytur pomostowych, ale komu by się chciało, na pewno nie opozycji. Opozycja ówczesna była opozycją totalną. Zaś problemem polskim w emeryturach jest brak dobrowolnych oszczędności, czy choćby zakładowych funduszy emerytalnych, których mnóstwo jest w BRD. Jak we włoskiej księgowości, z jednej strony to zabezpieczyłoby zasoby na czas emerytury, z drugiej zasiliłoby gospodarkę w rodzimy kapitał.

    I tu trzecia opinia, o „permanentnym deficycie budżetowym”. Jego źródłem był kolosalny „stymulus” w czasach kryzysu 2008+, czyli bodziec fiskalny. Nota bene, PiS zamierza uruchomić dokładnie ten sam mechanizm, aby podnieść (roczny) wzrost PKB z 3,5 procenta, do ho-ho-ho może 7 procent i prześcignąć Chiny Ludowe. Może ten stymulus był zbyt wielki, może szybciej trzeba było podnosić podatki (VAT i składki). Z perspektywy patrząc na upaństwowienie OFE, może gospodarki i społeczeństwa nie było stać na tak wysoki udział lokat emerytalnych w GPW (cześć inwestycji OFE w postaci obligacji rządowych faktycznie nie była potrzebna). W kraju takiego marnotrawstwa funduszy publicznych (KRUS, KWK) być może nie ma miejsca na OFE, nawet po jego usprawnieniu???

    Gdyby PO reformowała ostro, nie bawiąc się w kosmetyką, gdyby była przejrzysta … to by jej już dawno nie było, postawię taką tezę subiektywnie ją podbudowując doświadczeniem AWS, UW, SLD, Mazowieckiego, Balcerowicza, Belki, Hausnera itp. ostrych reformatorów. Ktoś powie, że PO rozciągnęła historię polityczną kraju w dłuższy okres. I teraz ona przyśpiesza, choć doba ma tylko 24 godziny, a do wyborów już tylko kilka miesięcy.

  475. HAPPY NEW YEAR!

    Na pewno ten nadchodzący rok przyniesie nam aż za dużo sensacji.

    Stoickiego spokoju, mądrości w rozumieniu zdarzeń, uśmiechu na ustach nawet w najtrudniejszych chwilach (bierzmy przykład z Piotra Kraśko) i poczucia humoru w stosunkach polsko-polskich – tego życzę:

    Gospodarzowi, wpisowiczom (wszystkich sortów), czytelnikom których mamy tutaj więcej niż wpisów i tym co na morzu sal obrad.

    anur

  476. „Wyzysk peryferiów przez centrum się skończył ”
    Czy to źle dla Polski ?

    To bardzo źle, bo w dwójnasób. Jak wyzysk trwał, to Polska była peryferium. I to z powodu Solidarności, aczkolwiek spór się toczy, czy dlatego byli peryferium, bo zgłosili 21 postulatow wobec praworządnej władzy, czy z powodu tego, że komuchy postulatów nie chcieli spełnić. A teraz wyzysk jest na ukończeniu, gdy Polska do Centrum się zbliża. I tu zdania są podzielone, czy zbliża się dzięki liberałom PO i mimo rządów PiS, czy wprost przeciwnie Polska wstaje z kolan i wkracza do Centrum bo rządzi PiS.

    I tak w koło Macieju, czego życzę Blogowiczkom, a nawet Blogowiczom, co daje im zadowolenie, bo bez tego by nie pisnęli ani słówka.

    Nade wszystko, Gospodarzowi red. Passentowi życzę utrzymania tempa, bo w utrzymanie poziomu nie ma co wątpić.

    Zaś Narodowi życzę szczęścia na ten Nowy 2016 Występny Rok, a poszczególnym jego członkiniom polecam zapięcie pasów, gdyż po pilocie można się spodziewać wszelkiego rodzaju terbulencji i jeszcze wielu rozlicznych powietrznych akrobacji. Dosiego!

  477. Nie bylo mnie tu przez ladne pare miesiecy. Widze wiele nowych nickow i glosow.
    Co sie stalo z Kartka z Podrozy?

    ★⋰⋱★⋰⋱.★⋰⋱.★⋰⋱★
    ★ Happy New Year ★
    ★⋱⋰★⋱⋰.★⋱⋰.★⋱⋰★
    \_2_/\_0_/\_1_/\_6_/
    ._|_…._|_…_|_…_|_

  478. Szanowny Redaktorze.
    Dziekujemy za ten wspanialy blog.
    Miejmy nadzieje, ze oprocz Pana i znajomych, inni ludzie majacy wplyw na los kraju tez obserwuja dyskusje na zadane przez Pana tematy.
    To jest chyba najciekawszy blog w polskich mediach.
    gazeta wyborcza ma ciekawe wypowiedzi czytelnikow,ale poziom artykulow jest zmienny.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !

  479. folwarkPn
    31 grudnia o godz. 14:56

    „pis moze sobie uchwalac podwyzszenie podatku dla zagranicznych bankow w Polsce do 0.44 %, ale trzeba spojrzec trzezwo na rzeczywistosc”.

    Stopa zwrotu w polskich bankach wynosi powyżej 10 proc. Na Zachodzie jak mają ok. 4 proc. są zadowoleni.
    Spojrzyj na to trzeźwo, mimo Sylwestra.

    „Skoro Orban ugial sie pod naciskiem miedzynarodowych bankow i obnizyl w lutym podatek z 0.51 procenta na 0.31 procenta”.

    Za parę lat może i PIS „się ugnie” obniżając do 0,31.
    Ale nie licz, że będzie to szybko.

  480. norte:
    perła w koronie pkp był oczywiscie wtedy „wars”
    https://www.youtube.com/watch?v=fWivcjQQK3g

  481. mag:
    nadal jestes zakochana w lechu w.? bo chyba odrobine przeginasz z ta jego „niezawodna intuicja polityczna”?

  482. podczas gdy hotel stoi w płomieniach jak pochodnia, to odpalaja jak gdyby nigdy nic fajerwerki;

  483. LA
    31 grudnia o godz. 15:14

    „Czy to znaczy, że „Szpieg” jest bliższy rzeczywistości szpiegowskiej? Z pozoru tak, ale tak naprawdę to chyba jednak nie bardziej niż „bond” wystylizowany. Bo film Alfredsona to przede wszystkim styl”.

    Na dobrą sprawę wszystko ma jakiś styl, pytanie tylko, jak ten styl pasuje do oryginału, czyli MI6 w latach 60. i 70? Lew w kreskówce to pewien styl, lew polujący na wyżynie Serengeti to także „jakiś styl”, ale który bliższy oryginałowi, czyli lwu w warunkach naturalnych? Le Carré w latach 50. był pracownikiem MI6 i po powieści oraz filmie to chyba widać.

  484. byk

    „perła w koronie pkp był oczywiscie wtedy „wars””

    Pięknie to ująłeś.

    A ja mam przed oczami obraz pędzacych pociągów podmiejskich w których w upalne lata ludzie blokowali automaty zasuwajace drzwi by się nie zamykały i siedząc stłoczeni na stopniach wagonów, stojąc uczepieni poręczy, wychyleni, rozkołysani na rozjadach zażywali ochłody wracając z fabryk do domów.

    Kurcze, fajne to było.

  485. Szanowny Panie Redaktorze Danielu Passent, za niecałe 2 godziny minie północ Sylwestrowej Nocy 2015/2016. Życzę Panu wielu nowych pomysłów w nadchodzącym Nowym Roku, utrzymania przez najbliższe lata dużo zdrowia fizycznego i umysłowego oraz stałej dozy dystansu do trwającej od 24 maja 2015 r. „polskiej smuty” po zwycięstwie posła Jarosława Kaczyńskiego i jego partii w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Nie damy się likwidatorom III RP jako demokratycznego państwa prawa w środku Europy. Do Siego Roku 2016.

  486. norte:
    w indiach jest tak nadal; koleje sa nadal tego subkontynentu kregosłupem;

  487. a w berlinie lekki deszcz; ponad milion ludzi pod brama brandenburska troche zmoknie;

  488. Nie damy się likwidatorom III RP ……
    ================================
    Nie oddamy nawet guzika.Taknamdopomóż ………

  489. intuicje, jak kto, to ma moja szeryfowa; czasami;

  490. jeszcze poł roku temu miala 80 % + poparcia; teraz szacuje sie na 60 plus; ale, moim zdaniem, cugle w dłoni trzyma teraz jeszcze silniej, a opozycje spotkac mozna teraz (tak jak w polsce, sic) tylko na ulicy;

  491. w kazdym razie jest nie to koniec swiata happytalizmu;
    jego wymiar stanie sie jedynie bardziej mistyczny, przyszłosc bardziej swietlana;bobrobyt *) bardziej ezoteryczny;
    —————————————————————
    *)z „abecadła happytalizmu”
    b – jak bobrobyt
    funkcja: bobrobyt okresla swiadomosc
    pojecie: struktura happytalizmu(patrz: h -jak happytalizm) przypomina swoim hermetyzmem żeremie ; tam mieszka jej jelita(patrz: j – jak jelita), tak zwane/i udacznice/y(patrz u – jak udacznica/k);
    hasło: bobrze!
    odzew: zawsze bobrze!

  492. byk

    „moim zdaniem, cugle w dłoni trzyma (szeryfowa) teraz jeszcze silniej, a opozycje spotkac mozna teraz (tak jak w polsce, sic) tylko na ulicy;”

    Zerknij na moją wklejkę z DW – komentarz z 31 grudnia o godz. 10:26

  493. byk

    ” przyszłosc bardziej swietlana;bobrobyt *) bardziej ezoteryczny;

    *)z „abecadła happytalizmu”
    b – jak bobrobyt
    funkcja: bobrobyt okresla swiadomosc … ”

    Jesteś w niezłej formie!

  494. „Sooft ich meine Tobackspfeife,
    Mit gutem Knaster angefüllt,
    Zur Lust und Zeitvertreib ergreife,
    So gibt sie mir ein Trauerbild –
    Und füget diese Lehre bei,
    Dass ich derselben ähnlich sei.

    Die Pfeife pflegt man nicht zu färben,
    Sie bleibet weiß. Also der Schluss,
    Dass ich auch dermaleinst im Sterben
    Dem Leibe nach erblassen muss.
    Im Grabe wird der Körper auch
    So schwarz wie sie nach langem Brauch.

    Ich kann bei so gestalten Sachen
    Mir bei dem Toback jederzeit
    Erbauliche Gedanken machen.
    Drum schmauch ich voll Zufriedenheit
    Zu Land, zu Wasser und zu Haus
    Mein Pfeifchen stets in Andacht aus.“

    Jan Sebastian Bach

  495. byk
    Nie znam niemieckiego ale to mi jakos nie przeszkadza .
    https://www.youtube.com/watch?v=pze4NxCOjg0

  496. tejot
    31 grudnia o godz. 12:02

    tejot: „[prof. J. Rońda] Nie jest specjalistą od lotnictwa, ani od wypadków lotniczych, że nigdy nie badał wypadku lotniczego”.

    No popatrz, to samo mógłby powiedzieć patolog robiący sekcję zwłok i wyciągający z ciał ofiar nity i drobne kawałki aluminium – a domyślasz się co to oznacza. Albo radiolog dokonujący w tym samym celu prześwietlenia ciał ofiar katastrofy, przecież też nie jest ekspertem lotniczym. Podobnie jak akustyk analizujący w Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie zapis rozmów w kabinie pilotów, nie mówiąc o inżynierach-konstruktorach w przemyśle lotniczym – jacy tam oni specjaliści od badania katastrof. Także inżynierowie zajmujący się badaniami materiałów używanych w lotnictwie to przecież żadni tam specjaliści od katastrof lotniczych. Ani eksperci od skutków eksplozji jak dr G. Szuladziński, który ukończył Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej.

    Specjalistą jest natomiast Maciej Lasek, który choć nigdy nie badał katastrofy samolotu większego od awionetki lub szybowca – tak mówił o sprawie braku dostępu do wraku: „Te szczątki nie miały żadnego znaczenia dla pracy komisji Millera – mówił reporterom RMF FM szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych dr Maciej Lasek. Części tych nie zbadano przed wydaniem raportu o przyczynach katastrofy, bo – jak przekonywał dr Lasek – te ekspertyzy nie wniosłyby do sprawy nic nowego”.

    Jak widzisz „prawdziwy specjalista lotniczy”, z góry wie, że dowód rzeczowy w postaci wraku nie wniesie nic nowego i dlatego niczego nie musi badać, może od razy przystąpić do ogłoszenia przyczyn.

    Inaczej prof. nauk technicznych J. Rońda, który powiedział jednemu z portali: „Ja w sprawie smoleńskiej nie występuję jako ekspert lotniczy, ale ekspert od balistyki wewnętrznej. Mam w tym zakresie wykształcenie i duże doświadczenie. Przez lata pracowałem w Niemczech, Francji, RPA jako balistyk. Pracowałem również w przemyśle lotniczym, zajmowałem się konstrukcjami lotniczymi, a zwłaszcza silnikami lotniczymi”.

    A w sprawie o której tu rozmawiamy na zadane mu pytanie … : „Jest pan jednym z bohaterów skandalicznego tekstu w „Gazecie Wyborczej”, który ponoć miał opisywać zeznania ekspertów zespołu parlamentarnego. Gdy porównuje się tezy „GW” z protokołami widać m.in. manipulacje pańskim życiorysem, jakich dopuściła się red. Kublik. Pan wykazywał, jakie ma związki z lotnictwem, a gazeta pisała, że pan się na tym nie zna. Co pan sądzi o takim manipulowaniu pana biografią”?

    …. Tak odpowiedział, prof. Jacek Rońda: „Jako obywatel muszę zaprotestować przeciwko objawom bandytyzmu w życiu publicznym i zdziczeniu obyczajów. Atakowanie kogoś personalnie i dezawuowanie jego zasług dla nauki i szkolnictwa, atak personalny w czołowych środkach przekazu – to nawiązuje do epoki, gdy działała NSDAP w Niemczech, to powrót do realiów dzikiego komunizmu z lat powojennych. To próba terroryzowania środowiska naukowego, włącznie z prof. Michałem Kleiberem, który wystąpił ze znakomitą propozycją zorganizowania debaty ekspertów rządowych oraz ekspertów komisji parlamentarnej. Publikacja „GW” to właśnie akt bandytyzmu i terroryzmu politycznego”.

    tejot: „Z zeznań prof. Rońdy wynika, że chmura szczątków samolotu leciała przez 1 kilometr do miejsca upadku ( …) Proste wyliczenie wykazuje, że ta chmura szczątków miała do spadania z 50 –100 m czas 3,2 – 4,5 s. Przez ten czas ta chmura mogłaby przelecieć jedynie 256 – 370 m”.

    Tak może ci się wydawać, bo niczego nie liczysz tylko mędrkujesz nieporadnie. Ośmiometrowa końcówka skrzydła będzie miała identyczną parabolę swobodnego lotu jak wyrwany z poszycia kadłuba nit? Kamień lata jak bumerang, really? Robiłeś symulację lotu końcówki skrzydła, prawda? Nie? Jaka szkoda, a prof. Binienda już dawno to zrobił, zapoznaj się z wynikami. Kawał blachy aluminiowej tak samo, spada jak kamień? Cienki odłamek aluminiowy o powierzchni połowy centymetra kwadratowego też w ciągu czterech sekund doleci do ziemi?

  497. Z okazji Sylwestra chciałbym wszystkim na tym blogu życzyć szczęśliwego nowego roku!
    Od dawna czytuję tutaj starannie wszystkie komentarze i wielokrotnie miałem nawet ochotę coś od siebie dodać, ale niestety, moja skromność i samokrytyczność nie pozwalały mi się odważyć na wypowiedź, bo byłem – wiecie – taki onieśmielony…

    W każdym razie powiem wprost i bez owijanie czegokolwiek w bawełnę, że pewne sprawy nawet i za komuny – której absolutnie nie chcą idealizować, ani jej zbrodniczości relatywizować i umniejszać – nie miała miejsca tak, jak obecna męczarnia zwierząt. Albowiem teraz, kiedy zmienił się ustrój i każdy robi to co chce i wszystkie psy, koty raz w roku szaleją i uciekają w dal. I ja się pytam dlaczego?
    I czy to jest słuszne?
    Owszem, ja doskonale wiem, że wszelkie zło tego świata, jest wynikiem knowań bankierów z wWall Street i lobby farmaceutycznych, które po prostu rozkoszują się złem i cierpieniem niewinnych, biednych i bezbronnych ludzi, a także nieumiarkowanie czerpie zyski z chorób i niedomagać zdrowotnych debili i niepełnosprawnych i doznaje orgazmu na ich widok ich cierpień,
    No i oni zajmują się głównie tym, że siedzą przed ekranami komputerów i od czasu do czasu zrywają się z miejsc i triumfalnie wykrzykują hurra, ilekroć, uda im się oszukać prostego człowieka, przy pomocy skandalicznych tricków i wyrafinowanych oszustw, strasznie się z tej swojej podłości ciesząc.

    Dlacztego pytam się, czy tak właściwie oni są tacy -z gruntu – źli?
    Czyżby to była kwestia pochodzenia, urodzenia, rasy czy też odwrotnie?
    Ja myślę, że nie – absolutnie nie – a kto uważa, że tak, jest kretynem!
    Dziękuję!

    Przepraszem i do k. siego

  498. … z prasy codziennej … ( za The Guardian )
    ====================
    .
    ” 7 stycznia 2015 roku dwóch uzbrojonych w karabiny maszynowe i granatniki islamistów wdarło się do redakcji i otworzyło ogień. Zginęło 12 osób.
    (…)
    Tydzień po ataku na biuro „Charlie Hebdo” tygodnik pojawił się w nakładzie 7,5 miliona egzemplarzy, a prenumerata wzrosła 20 razy – do 200 tysięcy.”
    [ ” Before then an average circulation for the controversial weekly, which lampoons everyone from the president to the pope, was 60,000.”
    ( przed atakiem sprzedaż średnio 60 000 tygodniowo ) – p.m. z innego źródła ) ]
    .
    Genialny PR move! A to się właściciele ucieszyli!
    Reklama dźwignią handlu.
    ( i takim tanim kosztem… )
    Kto przebije ten genialny pomysł…?
    ………..
    ………..
    ‚appy New Year 2016, everyone, póki co.
    Czy będzie 2017 to się zobaczy.
    Osobiście wątpię…
    Ktoś chce się założyć…?

  499. grzesiu,
    nie dosc, ze winni, to jeszcze na tym zarabiaja?he, he, cos sie tobie miesza…
    ta wojna bedzie dluga, bo nie widac ochoty na to aby kto odrobine popuscil; w szpitalach bundeswery operuje sie ciezko rannych zolnierzy ukrainskich; wszystko pieknie, ale ledwo odrobine dojda do zdrowia, to dobieraja sie do pielegniarek/rzy i nie moga wyjsc ze zdumienia, ze nie lzja;
    natomiast armia panstwa islamskiego ma znakomicie funkcjonujaca siec burdeli, podobnych temu, ktory zorganizowali hitlerowcy w oswiecimiu;

  500. wojna jest sexy i zaostrza apetyt nadpawiana, ktorym jest homo sapiens;

  501. do szympansow nam daleko, a o gorylach(mimo takich egzemplarzy jak n.p. arnold schwarzenegger) to mozemy tylko pomarzyc 🙂

  502. Mój wpis, 3:20 – uściślenie
    =================
    .
    Ejjjj, chyba się wyraziłem niejasno…
    .
    Jest :
    ” Genialny PR move! A to się właściciele ucieszyli!
    Reklama dźwignią handlu.”
    .
    Powinno być:
    ” Genialny PR move WŁAŚCICIELI PISMA I AKCJONARIUSZY!
    A to się właściciele PISMA I AKCJONARIUSZE ucieszyli!
    OVERNIGHT WZROST SPRZEDAŻY 12 500%!
    ( z 60 000 do 7 500 000 exemplarzy na tydzień ).
    [ sredni roczny wzrost zainwestowanego funduszu na giełdzie to 10-12%; jak makler jast geniuszem albo mu się fukx trafi to 30%….
    A tu 12 500%!!!
    Z dnia na dzien!
    No, czy to nie jest genialne posunięcie? )
    .
    Reklama dźwignią handlu.
    No, masz!
    W końcu mamy kapitalizm i zysk jest najważniejszy, naspa…?
    Spa!”
    …………….
    …nie myślałem że to uściślenie było konieczne…
    Ale widocznie jest.

  503. Do Siego Roku, Darz Bór, niech będzie pochwalony Nowy Rok 2016.
    Te życzenia ślę Panu Redaktorowi D. Passentowi i wszystkim jego bloggerom, którzy pozwalają mi w swych komentarzach na obfitą wymianę poglądów, w której dużo zyskuję wiedzy politologicznej, socjologicznej, historycznej, ekonomicznej i finansowej. Dyskusje te zakłócają nam takie pisowskie trolle, jak np. Mauro Rossi, który w Sylwestrową Noc nie może zatrzymać tylko dla siebie swej obsesji na temat katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r., w której zginął m.in mój serdeczny przyjaciel z Wrocławia Jerzy Szmajdziński, który w chwili śmierci był wicemarszałkiem Sejmu. Studiowałem z nim w latach 70. w Wyższej Szkole Ekonomicznej im. Oskara Langego. Po studiach on jako drogę życiową w polityce (był m.in. na początku tej drogi przewodniczącym Zarządu Wojewódzkiego Związku Młodzieży Socjalistycznej we Wrocławiu, potem przewodniczącym Zarządu Głównego ZSMP, wieloletnim posłem na Sejm w PRL i w kolejnych kadencjach posłem na Sejm w III RP, a także szefem Ministerstwa Obrony Narodowej).
    Troll Mauro Rossi – wyznawca „religii smoleńskiej” – zamiast budzić demony nienawiści o 2:05 w dniu 1 stycznia 2016 r. powinien wypożyczyć sobie w bibliotece (bo dzisiaj już nigdzie nie kupi) znakomitą książkę Cesare Lombroso ” Geniusz i obłąkanie”, wydaną w listopadzie 1987 r. przez Państwowe Wydawnictwo Naukowe w ramach serii „Biblioteka Klasyków Psychologii” i przeczytać to dzieło (jeśli potrafi?) ze zrozumieniem. Myślę, że ta lektura pomoże mu zrozumieć siebie i tych którzy od ponad 5. lat nim manipulują w wielu sferach polityki polskiej.

  504. georges53 (3:20)

    Caly swiat wie, Georgesku53, ze ISIS, oraz terroryzm niby islamistyczny, wymyslilo CIA. Wiec na czym ma polegac odkrywczosc twojej „rewelacji” ? Ze niby „Charlie Hebdo” zatrudnilo chlopcow z Langley, VA? Do realizacji GLOBALNYCH planow PNAC neokonow amerykanskich? Tu o PNAC-u.

    http://www.sourcewatch.org/index.php/Project_for_the_New_American_Century

    Czyli, o odrodzonym przez „pokojowego” prezydenta Obame tworze vice prezydenta Dicka Cheney z 1992 roku. Chodzilo o przejecie wszystkiego co bylo do przejecia po upadajacym ZSSR. Przy pomocy pani assistant secretary oj state Vickey Nuland. Zonie Roberta Kagana. Zalozyciela PNAC

    Sugerowalbym, na wypadek mozliwosci takowego myslenia, pewien umiar. Ale co ja tam wiem. Macchiawelizm rzadzacych nie na moje mozgi byl pomyslany

  505. 9:00
    ==========
    .
    >>> Caly swiat wie… >>>
    .
    ??!? WTF?
    .
    Ja tylko napisałem że z punktu widzenia obowiązującego systemu wartości ( i.e. „profit, profit Über Alles” ), ten epizod to najlepsze co im …
    (akcjonariuszom, właścicielom, sami redaktorzy takoż pewnie na procencie )
    … się mogło przydarzyć, beyond all dreams.
    Nie było dotychczas w historii kapitalizmu takiego managera CZEGOKOLWIEK!!!
    … który wymarzyłby posunięcie zwiększające zysk przedsięwzięcia 12 500% z dnia na dzień.
    I to takim małym kosztem.
    .
    To musi być record swiata.
    Genialne posunięcie.
    .
    So, what are they so upset about…?
    ( Skąd więc to świętojebliwe oburzenie…? )
    Nagroda Biznesmena Roku się należy!

  506. Czytam, że ten mizerny dupek Schetyna, gdyby był szefem PO nie oddałby Polski bez walki prawicy. Czyli należy domniemywać, że ten cwaniaczek jest lewicowcem. Popieprzyło się to wszystko. Wnet i POLITYKA będzie lewicowa.

  507. Chwilę zerknąłem w noc sylwestrową na to co kiedyś było polską telewizją. Same gwiazdy Polski Ludowej, od pani Santor począwszy. Niebywały poziom i wspomnienia dawnych pięknych czasów. I ostatni dech wolnej sztuki.

  508. Mauro Rossi
    1 stycznia o godz. 2:05

    50 –100 m czas 3,2 – 4,5 s. Przez ten czas ta chmura mogłaby przelecieć jedynie 256 – 370 m”.
    Tak może ci się wydawać, bo niczego nie liczysz tylko mędrkujesz nieporadnie. Ośmiometrowa końcówka skrzydła będzie miała identyczną parabolę swobodnego lotu jak wyrwany z poszycia kadłuba nit? Kamień lata jak bumerang, really? Robiłeś symulację lotu końcówki skrzydła, prawda? Nie? Jaka szkoda, a prof. Binienda już dawno to zrobił, zapoznaj się z wynikami. Kawał blachy aluminiowej tak samo, spada jak kamień? Cienki odłamek aluminiowy o powierzchni połowy centymetra kwadratowego też w ciągu czterech sekund doleci do ziemi?

    Mój komentarz
    Rossi, jak zwykle piszesz nie na temat, bajdurzysz o zasługach, o tytułach, o Lasku, o wraku, o propagandzie jak hitlerowska, o Gazecie Wyborczej, która manipuluje, wyrażasz oburzenie, niesmak, usiłujesz ironizować, itd.

    Nie da się ominąć tego, co zeznał prof. Rońda. Nie zajmował się on badaniem wypadków lotniczych, nie widział wypadku lotniczego na oczy, nie zajmował się lotnictwem, jest balistykiem wewnętrznym, czyli od wybuchów wewnątrz lufy, o katastrofie smoleńskiej dowiedział się od studentów, swoje hipotezy wybuchowe o dwóch gaśnicach, które powodują najpierw eksplozje potem implozje w kadłubie, powziął na podstawie lektur wiadomości o wojnie czeczeńskiej oraz oglądania zdjęć szczątków samolotu.
    Od 1983 roku prof. Rońda zajmuje się spawalnictwem. Zajmował się przez kilka lat nie lotnictwem, a problemami spawania w silnikach turbinowych.

    Rossi, odnośnie lotu szczątków wybuchniętego samolotu przez jeden kilometr na miejsce upadku, to tłumaczenia Twoje wskazują, że jesteś absolutnym lamerem technicznym. Któś ci nagadał, że szczątki mogą różnie lecieć i że nie muszą od razu do ziemi lecieć.

    Nie ma tu nic dorzeczy końcówka skrzydła urwana na brzozie. Prof. Rońda mówi o rozerwanym samolocie, jak Ty się upierałeś – na 60 000 kawałków. Otóż taka chmura kawałków musi lecieć ku ziemi i nie przeleci jednego kilometra z wysokości 50 – 100 m żeby nie wiem jaki Kopernik lub Newton dokonali obliczeń.

    Chmura szczątków zachowa po wybuchu swój pęd (taki sam jak miał samolot w całości przed wybuchem) i jako rozproszony zbiór musi spadać na ziemię, innej możliwości nie ma. Bumerangów Rossi nie dopatruj się w tej chmurze szczątków. 60 000 kawałków mniejszych lub większych i takich dużych, jak to widać na zdjęciach, nie przeleci kilometra, te duże spadłyby niemal jak kamień w wodę na okoliczne dachy i wtedy to byłby jakiś dowód na wybuch.

    Rossi, kilkudziesięciometrowy, czy nieco większy (tylko), a nie kilometrowy, lot końcówki skrzydła ustawionej w czasie odłamania nośnie, to zupełnie inna para kaloszy. Rossi taka końcówka skrzydła nie leci po paraboli. Tor lotu jest przypadkowy a nie paraboliczny, ponieważ wchodzi tu w grę siła nośna (na początku) oraz różne opory aerodynamiczne, które szarpią skrzydłem.

    Samolot doleciał w jednym kawałku na miejsce upadku (bez końcówki skrzydła) i tam się rozkawałkował. Tak mówi wrakowisko. Rossi, nie pomogą tu tytuły, autorytet, dorobek naukowy i to, że prof. Rońda spawał turbiny silników samolotowych.
    Prof. Rońda opowiada wbrew grawitacji, że chmura 60 000 szczątków przeleciała z wysokości 50 – 100 m jeden kilometr i tam się ułożła we wrakowisko o rozmiarach sto kilkadziesiąt metrów, na kilkadziesiąt m. To jest naukowa blaga, tumanienie prostych ludzi przez naukowca z dorobkiem. Odłamki po wybuchu takim o jakim opowiada prof. Rońda, lecą na wszystkie strony, a nie tylko w kierunku lotniska. Nie ułożą się w zwarte wrakowisko, tylko polecą na wszystkie strony zaraz po wybuchu.

    Rossi, zważ na to, że prof. Cieszewski z Kanady napisał naukowy artykuł w którym analizuje rozkład szczątków na wrakowisku i w którym rozpatruje on wybuch, który (rzekomo) nastąpił nad wrakowiskiem. Prof. Cieszewski nic nie pisze o wybuchach które rozerwały samolot na 1 kilometr przed wrakowiskiem. Prof. Cieszewski rozpatruje wybuch nad wrakowiskiem. Czy Prof. Rońda w tej sprawie – gdzie był wybuch – na kilometr przed wrakowiskiem, czy nad wrakowiskiem, dogadał się z prof. Cieszewskim? Jak naukowiec z naukowcem?

    Rossi, swego czasu opisywano jak to archeologów w Smoleńsku nie dopuszczono do wykopalisk na wrakowisku, do poszukiwania w ziemi zarytych odłamków. Rossi, jakim cudem odłamki przeleciały 1 kilometr i zaryły się w ziemi tak głęboko, że archeolodzy musieliby je odkopywać?
    Odłamki się zaryły dlatego, ze samolot spadł i się rozkawałkował w czasie zderzenia z ziemią. Gdyby odłamki leciały jeden kilometr, to by leżały na ziemi, a ich rozrzut byłby taki, że do dziś by szukano , gdzie jest faktycznie wrakowisko. Odłamki po wybuchu takim o jakim opowiada prof. Rońda, lecą na wszystkie strony, a nie tylko w kierunku lotniska. Czy prof. Rońda o tym nie wie?
    Pzdr, TJ

  509. Prywatyzacja polskiego mienia panstwowego,zaczeta pod nierzadem Tadzia ” Konrada ” Mazowieckiego,
    ma razace pierwowzory w prywatyzacji majatku publicznego w USA.
    Korporacje masowo przejmuja uslugi i majatek publiczny za grosze.
    Jednym z najbardziej razacych i widocznych przykladow jest przejecie parkometrow w Chicago.
    Za kontrakt na nastepne 75 lat, korporacja finansowa Morgan-Stanley zaplacila miastu pod rzadami polityka z gabinetu Obamy, Rahma Emanuela,jeden miliard dolarow a zciagnie od miasta i kierowcow 11 miliardow dolarow.
    https://nextcity.org/daily/entry/infrastructure-projects-p3-contracts-chicago-parking
    Mazowiecki zbudowal w Warszawie DRUGIE CHICAGO.

  510. tejot
    1 stycznia o godz. 11:07

    Szkoda twojej wiedzy, czasu i wysiłku na przekonywanie takich osobników, wyznawców „religii smoleńskiej”, jak Mauro Rossi. Ich wiary nie zgasi żadna racjonalna, naukowa i techniczna argumentacja. Oni zawsze będą wierzyli, że ich „kapłan” Antoni Macierewicz prowadzi do „prawdziwej prawdy”. Na to nie ma żadnej rady.
    Do Siego Roku 2016

  511. byk
    31 grudnia o godz. 23:00
    ale, moim zdaniem, cugle w dłoni trzyma teraz jeszcze silniej
    ………………………………………………………………………………………….
    Jej pomocnik Kauder mówi : „Wir fahren jetzt auf Sicht” – co znaczy wg. fachowców, aby w każdej chwili móc opanować kierowany pojazd z uwagi na niebezpieczeństwa czyhające z zewnątrz. Podobno gorzej w przypadku samolotu. Tutaj metoda jest stosowana , gdy zawiodły instrumenty pokładowe. Stąd te kurczowe trzymanie lejcy ;–).

  512. tejot
    1 stycznia o godz. 11:07
    Pan Mauro Rossi dał już się poznać z tego, że zabiera głos na każdy temat pokazując na niczym się nie zna.
    Gdy trafi na ludzi znających temat jest ośmieszany.
    Znów kompletnie się ośmieszył na blogu Szackiego (jak chcesz to zobacz jakie głupoty tam powypisywał)

  513. @Ispi
    Witam Cię najserdeczniej w 2016 z nadzieją , którą obydwoje podzielamy, że i ten najazd Hunów przetrzymamy. Rymnęło mi się niechcący.
    Twoje wpisy na blogach, zwłaszcza na tym, przejętym już prawie
    przez „rycerzy” JarosławaPolskęzbawa, są dla mnie chwilą oddechu i pociechą, że jeszcze nie wszyscy w tym nieszczęsnym kraju zwariowali. Czy znasz kogoś w realu, bo nie mówię o „prawackich” trollach blogowych, kto DZIŚ się przyznaje , że głosował na PIS, bo ja nie?
    O zwycięstwie PIS, dającym temu ugrupowaniu zdecydowaną większość w parlamencie, przesądziła mniejszość, ok. 19 % uprawnionych do głosowania (z 50%, którzy raczyli w ogóle ruszyć tyłki). I po trosze fatalny zbieg okoliczności (takie a nie inne wymogi ordynacji wyborczej), że lewica „przekombinowała” (dzieląc się i mnożąc) i w ogóle wyleciała z sejmu, co samo w sobie jest chyba precedensem w cywilizowanych demokracjach.
    Oczywiście nie mogę kwestionować wyniku demokratycznych wyborów, ale nie oznacza to, że przyzwalam na rozwalanie państwa w imieniu „narodu” na co wciąż powołuje się Zbawiciel i jego uczniowie.

  514. Wieczór Sylwestrowy ,tuż poza granicami miasta Szczecina .Spotkalismy sie z bliskimi , to przyjaciele od lat pracujący w PŻM lub u obcych Armatorów , zarabiaja od wielu lat doskonale – to majetni ludzie .Nie w tym rzecz .
    PiS dostał po „mordzie”od każdego – pytania -jak przeżyć ten smród pisowski .
    Czytam dziś , że Duda -Maliniak w orędziu Noworocznym mówił coś o suwerenie, o budowie wspólnoty i takie tam formułki z podręcznika na I semestrze studiów prawnicznych .
    TEN facet okresowo będąc prezydentem RP od kilku miesięcy , wysługuje się psychopatycznemu kierownictwu swojej Parti – i taki gość ma czelność mówić o budowie WSPOLNOTY !! Kpina z normalnych ludzi ,nie bedziemy należeli do ich „wspólnoty.”

  515. Cytat z literatury klasycznej:

    „Nieskorumpowany profesor szedł przed siebie, odwracając oczy od znienawidzonego tłumu ludzi. Nie było dla niego przyszłości. Nie zasługiwał sobie na szacunek. Jego myśli muskały obrazy ruin i zgliszczy. Szedł bezsilny, nieważny, nieśmiały, mizerny – ale równocześnie przerażający ze swoimi pomysłami zastosowania wściekłości i zwątpienia w misji uzdrowienia świata. Nikt na niego nie patrzył. Mijał tłumy nieoczekiwany ale śmiercionośny, jak insekt ulicą pełną ludzi.”

    Kto zgadnie, kogo zacytowałem. (Moje własne tłumaczenie z angielskiego.)

  516. Jak postępować z pisowskimi koniami:Xmaxem,rossim,La i kto tam jeszcze ?
    Pierwsza metoda tjota, taka dydaktyczna.
    Koń powiada, że 2×2=7
    Tjot go poprawia, że nie 7 tylko 4.
    Wtedy koń nie odnosi się do „propozycji” tjota tylko podsuwa kolejne „obliczenie”, że 3×3=19
    Tjot czuje się w obowiązku poprawić wynik: nie 19 tylko 9
    Itd

    Inną metodą, którą ja wymyślilem jest nie wchodzenie w „dialog” z koniem, nie ppodejmowanie daremnej próby nauczenia czegokolwiek konia, tylko z mety zwrócić uwagę konipowi, że ma brudne kopyta, i nieuczesaną grzywę i żeby przezstał hałasować swym ihaha i patataj.

    Wreszcie jest metoda sugaddady, która postuluje przewijanie tych wszystkich ihaha i patataj. Ale jak słusznie zauważyl bystry Orteq, ta metoda jest nieszczelna, gdyż zawsze zdarzy się pośród blogowiczów nie-koni taki jeden, który zacytuje końskie ihaha, wtedy koń dowartościowany, zacznie nachalnie wpychać swój pysk między ludzi, żądając aby go podrapano, pogłaskano lub dano mu kostkę cukru.

    Próby ośmieszania mkoni raczej nie powiodą się, bo jak wiadomo koń nie ma poczucia humoru.

    Czy znacie jeszcze jakieś inne metody postępowania z pisowskimi koniami ?

  517. lspi
    1 stycznia o godz. 12:53
    tejot
    1 stycznia o godz. 11:07
    Szkoda twojej wiedzy, czasu i wysiłku na przekonywanie takich osobników, wyznawców „religii smoleńskiej”, jak Mauro Rossi. Ich wiary nie zgasi żadna racjonalna, naukowa i techniczna argumentacja. Oni zawsze będą wierzyli, że ich „kapłan” Antoni Macierewicz prowadzi do „prawdziwej prawdy”. Na to nie ma żadnej rady.

    Mój komentarz
    Blog jest publiczny. Rossi występuje na nim jako eksponowany smoleńczyk.
    Nawet pisząc bzdury będzie się starał przedstawić jako strażnik prawdy. Stąd te wygibasy logiczne oraz język i styl, w których wzniosłość, hipokryzja, poczucie misji, kłamstwo i śmieszność ubrane są w pozory prawdy korespondują z poczuciem prześladowania, osaczenia przez złe moce. Największym prześladowcą smoleńczyków jest Gazeta Wyborcza z demonicznym Michnikiem na czele, a asystentem Michnika do spraw smoleńskich jest Lasek – szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Michnik ten łobuz, szaleniec i sługus złych sił tyle napsuł im w misjach, że o żadnym miłosierdziu w jego przypadku nie będzie mowy, gdy prawda o zamachu ostatecznie wyjdzie na jaw.

    Smoleńczycy posługują się jak tarczą na złe siły, autorytetem naukowców, którzy z różnych przyczyn oddali się w pacht i starają się wykazać, że ich banialuki, to nie banialuki, a prawda o zamachu wybuchowym. Uprawianie misji graniczącej z magią na EP daje im poczucie wykonanego zadania oraz unosi wysoko ponad niewierzących jak to zwykle u sekciarzy bywa.
    Na blogu EP sukcesu nie odnieśli, ale będą próbować dalej. Zresztą nie tylko w sprawie smoleńskiej.
    Pzdr, TJ

  518. mag
    1 stycznia (piątek) o godz. 14:14

    Witam Cię serdecznie na Noworocznym blogu red. Daniela Passenta wczesnym popołudniem 1 stycznia 2016 r., na początku II roku „polskiej smuty”, trwającej od 25 października ub, r., gdy narodowo – katolicko – socjalna partia o kryptonimie „Prawo i Sprawiedliwość” (primo voto Porozumienie Centrum, założone w maju 1990 r. przez braci bliźniaków L. i J. Kaczyńskich) zdobyło w III RP władzę ustawodawczą i wykonawczą. Do kompletu poziomów monteskiuszowskiego trójpodziału brakuje tej ponurej partii tylko sądownictwa, o który toczy bój od 2 grudnia 2015 r. Na razie nie odniosła całkowitego zwycięstwa, gdyż umocowany w Konstytucji z 1997 r. Trybunał Konstytucyjny dzielnie broni swojej „reduty” demokratycznego państwa prawa. Co będzie się dalej działo z naszą polską demokracją? Tego nie wie dziś nikt w III RP ani w Europie! Myślę jednak, że – jak to zgrabnie ujęłaś w swoim komentarzu-możemy być z nadzieją, którą oboje podzielamy, iż najazd Hunów przetrzymamy. Moją nadzieję wzmacnia to, że 12 i 19 grudnia 2015 r. w Warszawie i ponad 20 miastach naszej Ojczyzny kilkadziesiąt tysięcy obywateli naszego kraju na placach i ulicach pokazało, że spełniają testament polityczny Jacka Kuronia -opozycjonisty i dysydenta za czasów PRL, a w III RP kawalera Orderu Orła Białego, który od 1976 r. wołał: „nie palcie komitetów partii, zakładajcie własne !”I tak też robią ci, którzy utworzyli niedawno Komitet Obrony Demokracji. Do nich należy przyszłość, jeśli ich działania poprze opozycja parlamentarna, lewicowa, socjaldemokratyczna centrolewica i demokratyczna opozycja pozaparlamentarna, organizacje pozarządowe, stowarzyszenia twórcze i wszyscy ludzie dobrej woli. No possumus. Nie damy zwyciężyć chcącym zbudować demokraturę w Polsce. My i nasze dzieci chcą żyć w kraju demokratycznym, wolnym, solidarnym, w którym realizowane są na co dzień hasło równości, wolności i braterstwa. To do nas należą starania o przyszłe losy Polski, Polek i Polaków i wszystkich mniejszości narodowych w naszym kraju. My chcemy zajmować dobre miejsce w dzisiejszej Europie.”Nocna Zmiana” ,prowadzona przez PiS w ramach hasła propagandowego „Dobra Zmiana”, w najbliższej przyszłości nie uda się. Nie będzie w Warszawie ani Budapesztu, ani Ankary.

  519. Lewy
    1 stycznia o godz. 16:13
    Jak postępować z pisowskimi koniami:Xmaxem,rossim,La i kto tam jeszcze ?
    Pierwsza metoda tjota, taka dydaktyczna.
    Koń powiada, że 2×2=7
    Tjot go poprawia, że nie 7 tylko 4.

    Mój komentarz
    Lewy, masz dużo racji.
    Lewy, czy smoleńczyków nie spotkałeś w życiu? Takich, co mówią, że 3×3 = 19 oraz twierdzą, że to musi być prawda, bo tak mówi naukowiec X, który wykonał odpowiednie obliczenia na wieloprocesorowym komputerze (i nie opublikował szczegółów na razie, bo NASA nie pozwala)? Itd.
    Sekciarstwo, to jest zjawisko, które ma stale napęd od ludzi naiwnych, od ambitnych, od chciwych, itd. a najmniej od fanatycznych. Dla sławy, dla uznania, dla reputacji, dla podziwu, dla identyfikacji, itd. wielu ludzi garnie się do grupy, podejmuje rzuconą im lub znalezioną szansę. Ileż przykładów mamy w polityce, ile w nauce, wśród urzędników, duchownych, szeregowych obywateli, którzy są np. świadkami lądowania UFO, itd.
    Pzdr, TJ

  520. Mam wrażenie, że dyskusja o sekciarstwie dotyczy jakiegoś błędnego znaczenia tego słowa.

    Sekciarstwo bowiem to, za słownikiem języka polskiego PWN:

    „zasklepianie się w obrębie wąskiej grupy, zwykle politycznej lub ideologicznej”

    I tyle .

  521. Szef radiowej Jedynki Kamil Dąbrowa zdecydował, że od 1 stycznia Jedynka nie raz na dobę, ale aż 12 razy na dobę będzie nadawać hymn Polski. Ma to być protest przeciwko urządowieniu mediów publicznych (czytaj: przeciwko zdjęciu Kamila Dąbrowy ze stanowiska).

    O różnych inflacjach już słyszałem. O inflacji poziomu cen, o inflacji terapeutycznej, o inflacji wyobraźni, nawet o inflacji Wszechświata. Ale nigdy jeszcze nie słyszałem o inflacji hymnu narodowego. Jest to osobisty wynalazek szefa Jedynki, który zapewni mu miejsce w historii ludzkości.

  522. To nie banki centralne tworzą dziś gros podaży pieniądza dla
    gospodarki, ale prywatne banki komercyjne, działające w systemie
    cząstkowej rezerwy. Rezerwa cząstkowa różni się tym od 100% rezerwy,
    że banki nie mają pokrycia na udzielane kredyty i tworzą
    pieniądz z niczego. W Islandii banki prywatne tworzą w ten sposób
    91% pieniądza znajdującego się w obrocie i dość podobnie kształ-
    tuje się ta relacja w Polsce, gdzie prywatna podaż pieniądza depozytowego
    wynosi 86%.
    Tą drogą banki prywatne przejmują zyski z tytułu seigniorage,
    czyli różnicy między wartością nominalną pieniądza, a kosztem
    jego wytworzenia. W przypadku pieniądza elektronicznego, koszt
    jego wytworzenia w systemie księgowym jest bliski zeru, a więc
    zysk z seigniorage jest praktycznie równy wartości prywatnej emisji
    kredytu.
    http://jestesmyzmiana.pl/wp-content/uploads/2015/06/Reforma-monetarna-KSIAZKA-do-druku1.pdf
    ================

    Do poczytania…..

  523. wieszcz

    Do Polski dociera coś, czego doświadczyłem w połowie lat 80. w moskiewskim hotelu Mieżdunarodnyj. O godzinie 6 rano radio w moim pokoju włączyło się samo, ustawiło się na maksymalną głośność, i zadudniło tak, że umarłego by zerwało na równe nogi: „Niezłomny jest Związek”.

    Jeżeli teraz nikt Cię nie zmusza do właczenia radia, możesz sobie ustawić siłę głosu jak tylko chcesz i wcale nie musisz wybierać Jedynki – to nie jest jeszcze tak źle. Ale są tacy, którzy widzą na co się zanosi – i także dla Twojego dobra – protestują. Chwała im za to!

  524. Lewy
    1 stycznia o godz. 16:13
    Wg mojego mniemania to oni zupełnie odwrotnie niż im się wydaje robią dobrą robotę dla przeciwników PiS. Właśnie to co robi między innymi TJ jest skuteczne bo pokazuje jak ci wyznawcy PiS kłamią i oszukują. Oczywiście nie na każdą zaczepkę z ich strony trzeba odpowiadać i te „przewijanie” tez ma swe zalety. Teraz gdy PiS robi to co robi mają trudne życie bo trzeba udowadniać, że białe nie jest białe , a czarne że czarne. Ośmieszają sie tak znakomicie, że czytający tego bloga (nie koniecznie piszący na nim) nie mają wątpliwości kto ma rację. Dzieki takiej wspaniałej metodzie (bo to nie tylko ich metoda , ale większości polityków pis) gdy PiS prawdę powie to i tak ludzie ocenią to odwrotnie. Tak jak z tym człowiekiem co mu radochę sprawiało nabieranie ludzi udając, że się topi. Gdy raz na prawdę zaczął się topić mimo, że widziano, nikt nie pospieszył na ratunek, bo osądził że znów oszukuje.

  525. Wiesiek, przepisujesz dowolne interpretacje rezerwy cząstkowej.
    Pzdr, TJ

  526. Lewy
    1 stycznia o godz. 16:13

    czy o tym myslales calego sylwestra,…daj se siana z nowym rokiem!

  527. lspi
    1 stycznia o godz. 16:18
    „Myślę jednak, (…) możemy być z nadzieją, którą oboje podzielamy, iż najazd Hunów przetrzymamy”.

    Metafora trafna, tyle że à rebours.
    Hunowie, poza złym wspomnieniem, nie pozostawili po sobie niemal nic, żadnych zabytków piśmiennictwa. Byli polityczną szarańczą i po śmierci Attyli równie szybko przestali istnieć jak się pojawili. Wyłącznie z rozboju długo żyć się nie da.

    Czy to nie przypadek Platformy?

  528. tejot
    1 stycznia o godz. 16:18
    „Największym prześladowcą smoleńczyków jest Gazeta Wyborcza z demonicznym Michnikiem na czele, a asystentem Michnika do spraw smoleńskich jest Lasek”.

    Michnik najpierw się miotał, później postawił na dr Laska oraz „specjalistów od nauk ścisłych” – Kublikową i Czuchnowskiego, którzy jego myśli przelewają na papier. Ja do Michnika nawet nie mam pretensji o brak wiary w naukę, pamiętając, że w liceum miał on poprawkę z fizyki.

  529. lspi
    „przekonywanie takich osobników, wyznawców „religii smoleńskiej”, jak Mauro Rossi. Ich wiary nie zgasi żadna racjonalna, naukowa i techniczna argumentacja”.

    Na gruncie nauki to wy macie pod górkę. Nie bez powodu nazywa się was sektą pancernej brzozy. Musicie wierzyć, że przez tę usychająca brzozę o nieznanej wysokości rozwalił się 70 tonowy samolot. Na pewno wasza sekta nie wierzy w to co widzi, kiedy duże boeingi wpadały w wieże WTC podczas ataków 9/11, uprzednio przecinając skrzydłami stalowe dźwigary 400 metrowych budynków.

    Pomruczcie swoje zaklęcia i poczekajcie jeszcze trochę. 🙂

  530. tejot
    1 stycznia o godz. 11:07

    „Prof. Rońda mówi o rozerwanym samolocie, jak Ty się upierałeś – na 60 000 kawałków”.

    Widzisz tu sprzeczność? Jeśli samolot rozpada się na niskiej wysokości, w wyniku kilku niedużych eksplozji, powodujących rozrzut po drodze kilkudziesięciu tysięcy drobnych części, ale centropłat spada w kawałku na ziemię (ale kabina pilotów oderwana od reszty) , to będzie rozerwany, czy nie? Według mnie będzie.

    Jesienią 2010 grupa archeologów zaopatrzona w specjalistyczny sprzęt przebadała teren wokół wrakowiska. Pozwolono im zbadać jedynie część terenu. Ustalenia o zaleganiu w ziemi 60 tys. części, w tym wielu drobnych metalowych, to główna konkluzja raportu. Jego autorzy nie wyjaśniają tych danych, poprzestając na opisie, bo jako zawodowi archeolodzy nie mają formalnych podstaw do interpretacji. Ale specjaliści od nauk fizycznych dobrze wiedzą, co oznacza rozpad maszyny na tak dużą liczbę drobnych części. Raport jest do znalezienia w sieci i od dawna zachęcam do jego przejrzenia – zresztą bez większych nadziei, że to zrobisz. Za miesiąc, znów zdziwisz się, że mowa o 60 tys. części drobnych części.

    Jak w dowcipie. – Panie doktorze, chyba pamięć mi się pogorszyła. – A od kiedy, pyta lekarz? – Co od kiedy, panie doktorze? 🙂

    ” … prof. Cieszewski z Kanady napisał naukowy artykuł w którym analizuje rozkład szczątków …”.

    Cieszewski jest profesorem w Warnell School of Forestry and Natural Resources University of Georgia. Z tego powodu głównie zajmował się „pancerną” brzozą. Ustalił, że 10 kwietnia była ona uschniętym i prawdopodobnie nadłamanym drzewem, na co wskazuje charakterystyczna drzazga przełomu – drzewo nie było ścięte tylko właśnie nadłamane i trzymało się pnia opierając o ziemię. Część nadłamana leży prostopadle do toru poruszania się samolotu – co wyklucza kontakt skrzydła z pniem brzozy. Drzewo o tej grubości pnia uderzone skrzydłem samolotu byłoby ścięte i leżałoby równolegle do trajektorii lotu samolotu – tak wynika z komputerowych symulacji prof. Biniendy – a leży prostopadle. Brak soków i liści na wiosnę (ze zdjęć wynika, że obok są drzewa z liśćmi) wskazuje, że złamanie nie nastąpiło 10 kwietnia. Ale możliwe, że na uschnięte drzewo tego dnia coś spadło z góry – części samolotu?
    Cieszewski tuż po katastrofie prywatnie zakupił od amerykańskiej komercyjnej firmy zdjęcia satelitarne z 11 kwietnia. Z porównania różnych zdjęć satelitarnych wynikają ciekawe obserwacje, jak przenoszenie przez służby rosyjskie niektórych części samolotu (np. statecznika poziomego tylnego), aby znalazły się bliżej głównego wrakowiska. Ponieważ jesteś człowiekiem z natury dobrym i prostodusznym, więc oczywiście nic to dla ciebie nie oznacza.

    „Samolot doleciał w jednym kawałku na miejsce upadku (bez końcówki skrzydła) i tam się rozkawałkował. Tak mówi wrakowisko”.

    Możesz zaklinać rzeczywistość, ale niestety nie ma leja po uderzeniu 70 ton w ziemię – w miękki leśny grunt. Pole rozkładu szczątków, licząc wzdłuż trajektorii lotu od pierwszej znalezionej części (jeszcze przed brzozą) do ostatniej, wynosi ponad 500 m. Rozkład jest charakterystyczny dla skutków eksplozji, większe części leżą bliżej centrum, mniej masywne na obwodzie. To nie wskazuje na wypadek typu CIFT, tylko na samolot rozpadający się w ostatnich sekundach lotu w wyniku wielu niewielkich eksplozji – skrzydło, centropłat, usterzenie tylne.

  531. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    Ladnych pare miesiecy mnie juz tu nie bylo. Widze wiele nowych nicow. Co sie stalo z Kartka z Podrozy?

    New Year Resolution:
    ◄◄Rewind the Memories
    ►►FastFoward the Drama
    ►Play the Good Times
    ▌▌Pause the Moments
    █ Stop right There

  532. Mauro Rosi (MR) specjalista od wszystkiego analizuje swoje własne pomysły na to jak zamącić ludziom w głowach w nowym 2016 roku.

    Incydent opisywany przez MR zacytuje za Wikipedią, aby uniknąć niejasności:
    „…historia Xenu, galaktycznego tyrana, który uwięził tych, których uznał za „nadmiarową populację”, załadował na kosmiczne samoloty i przewiózł na miejsce zagłady, planetę Teegeeack (Ziemię). Te kosmiczne samoloty wyglądały ponoć jak Douglas DC-8, tylko z silnikami rakietowymi. Wtedy, 75 milionów lat temu, umieścił setki miliardów tych zamrożonych ofiar wokół ziemskich wulkanów, po czym wysadził je bombami wodorowymi oraz indoktrynował ich thetany przy pomocy gigantycznego, trójwymiarowego filmu przez 36 dni, wmawiając im kłamstwa o tym, czym są i jaki powinien być wszechświat, oraz mówiąc im, że są trzema różnymi rzeczami: Jezusem, Bogiem i Diabłem.”

    Nie wiem co to wszystko znaczy, ale dobrze pasuje do analiz MR. I jedno i drugie jest równie absurdalne i podobnie nadaje się do indoktrynacji pewnej grupy zwolenników teorii spiskowych 🙂

  533. @tejot
    31 grudnia o godz. 15:23
    „Mimo to obserwujemy teraz takie nowatorskie podejście do Konstytucji, które można sprowadzić do stwierdzenia – Konstytucja, to tylko świstek papieru , interes i program partii większościowej jest ważniejszy.”

    W pełni podzielam – Konstytucja jest NAJWAŻNIEJSZA – ekipy się zmieniają i bywają nieodpowiedzialne. (vide -Konstytucja amerykańska – mam na półce i czasami zaglądam) Np.: 1st ammendment
    „Congress shall make no law respecting an establishment of religion, or prohibiting the free exercise thereof; or abridging the freedom of speech, or of the press; or the right of the people peaceably to assemble, and to petition the Government for a redress of grievances.”

    Szkoda, że nasza jest mniej zwięzła i nie ma w niej tego co powyżej, ale i tak jest wspaniała bo to jedyne co mamy stałego(?), co sprawia, że wiemy w jakim państwie żyjemy. Teraz niestety podstępnie partia rządząca odbiera nam tę pewność i podważa zasady. Nie wiemy czy jutro nie zarządzi ustawą/uchwałą, że niedziele będą w środę.

    Nie pojmuję ludzi z partii X-Kukiz’15, którzy za cel obrali sobie zmianę konstytucji w sytuacji kiedy obecna jest podważana. Konstytucja jest ważna wtedy, kiedy wszystkie siły polityczne traktują ją poważnie. Załóżmy, że można stworzyć wspaniałą KONSTYTUCJĘ, której nikt nie będzie respektował, a szczególnie rządząca większość. Jaką ma wtedy wartość panie Kukiz ?
    Sensowność zmiany konstytucji opiera się na poszanowaniu obecnej !
    🙂
    Pozdr. zetus1

  534. zetus1
    2 stycznia o godz. 9:31

    „Nie wiem co to wszystko znaczy, ale dobrze pasuje do analiz MR.”

    Skoro nie wiesz co znaczy to co zacytowales, rowniez nie wiesz co znacza analizy MR.

    – jak chociazby to, ze „nie ma leja po uderzeniu 70 ton w ziemię – w miękki leśny grunt. Pole rozkładu szczątków, licząc wzdłuż trajektorii lotu od pierwszej znalezionej części (jeszcze przed brzozą)”.

    Wytlumacz prosze brak leja i czesci samolotu jeszcze przed brzoza.

  535. @xmax
    2 stycznia o godz. 11:25
    „Skoro nie wiesz co znaczy to co zacytowales, rowniez nie wiesz co znacza analizy MR.”

    Jak pewnie zauważyłeś nie odnoszę się do komentarza MR bezpośrednio – tylko pośrednio odnoszę się do jego absurdalności więc nie rozumiem dlaczego domagasz się ode mnie wyjaśnień tez (thesis) czy pytań kogoś kogo nie rozumiem. MR orbituje w innym świecie do którego nie mam dostępu. Ja nie uzurpuję sobie praw do bycia specjalistą od wypadków lotniczych. To co piszę przeznaczone jest do tych, którzy egzystują w tym samym co ja wymiarze mulitivers’u. Mogę wnioskować na podstawie dwóch istniejących raportów komisji lotniczych, które zasadniczo się nie różnią, tylko akcentami (żeby odpowiadały bieżącemu suwerenowi), że mamy do czynienia z odpowiedzialnymi (członkowie komisji nie chcieli się ośmieszyć) propozycjami.

    Jeżeli ja widzę konia, a ktoś nazywa to samo jaskółką to za pierwszym razem sprawdzam sam siebie i próbuję zrozumieć tego drugiego ( może nie założył okularów), ale po kilku powtórkach przestaję reagować… co i tobie/Panu polecam.

  536. Cale zycie ludzie rozumni staraja sie uczyc i wyciagac wnioski.
    Dobrze wiemy z historii, ze bywaja raporty pisane zgodnie z zapotrzebowaniem politycznym, tak bylo za czasow bolszewickich, komunistycznych, hitlerowskich Niemiec, itd., wtedy tez mielismy do czynienia z odpowiedzialnymi (przed partia) „członkami komisji ktorzy nie chcieli się ośmieszyć”.

    Odnosnie zakladania okularow, juz polecalem

    http://video.disclose.tv/17/07/John_Carpenter__They_Live_1988_170711_mobile_360p.webm

  537. test

css.php