Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

4.07.2016
poniedziałek

Staniszkis – Joanną d’Arc?

4 lipca 2016, poniedziałek,

Większość osób, które głośno występują przeciwko PiS, to ludzie starsi i zasłużeni, jak wybitni prawnicy – Adam Strzembosz, Ewa Łętowska, Andrzej Zoll, Mirosław Wyrzykowski, Leszek Balcerowicz, a więc wybitne autorytety, którym władza nie może nic zrobić (choć gdyby coś odpowiedniego znalazło się np. w IPN, to miałaby frajdę).

Do głośnych przeciwników IV RP należą także artystki i artyści o wyrobionej pozycji w kraju i za granicą, których można szykanować (jak teatry Krystyny Jandy), ale nie sposób wyrzucić ich tak, jak wyrzuca się dziennikarzy z mediów publicznych, dyplomatów z placówek, jak przywołuje się do porządku prokuratorów, zastrasza sędziów. Ale już np. przedsiębiorcy, na których można nasłać kontrolę, wolą się nie wychylać.

Dlatego wypada się zgodzić z prof. Jadwigą Staniszkis, która powtarza, że opór wobec rządów PiS, a przede wszystkim prezesa Kaczyńskiego, jest konieczny i sama służy tego przykładem. Staniszkis zawsze była niepokorna, zarówno w opozycji do PRL, jak i wobec IV RP. Był okres, po katastrofie smoleńskiej, kiedy popierała Jarosława Kaczyńskiego, głosowała na jego partię, ale dziś otwarcie się z tego tłumaczy i naprawia swój błąd. Ostatnio profesor udzieliła dwóch bardzo podobnych wywiadów (Magdzie Jethon – Koduj24.pl i Renacie Kim – „Newsweek”). Staniszkis głośno mówi „nie”, bije na alarm z powodu degradacji Polski pod rządami PiS i niepokoi się, że inteligencja jest zbyt bierna wobec zagrożeń rządu PiS.

Podzielam ten pogląd. W środowiskach „pozapisowych” widać oznaki apatii, bierności, rezygnacji, słychać pytania w rodzaju: „czy nie boisz się o swoje dzieci?”, ubolewania („chętnie bym wyjechała, ale mam starych rodziców”), wizje katastroficzne („jeśli zmienią ordynację wyborczą, to będą rządzili długo”), niedobre prognozy („przy tak rozdrobnionej nieudolnej opozycji nic się nie zmieni”, „Europa ma Brexit na głowie, spisała nas na straty”).

Nie można dopuścić do tego, by zapanowały apatia, rezygnacja i wycofanie do sfery prywatnej. Staniszkis ostrzega: ludzie zaczynają się bać obecnej władzy, jesteśmy coraz bardziej „wschodni”, izolowani w Europie, Kaczyński ma poczucie, że mu wszystko wolno, chociaż na PiS głosowało tylko 18 proc. uprawnionych, prezes traktuje to jako nieograniczone pełnomocnictwo do przebudowy kraju wedle jego woli, a nie prawa, panuje prymat woli i suwerena ponad prawem, słowo „bolszewizm” często powtarza się w diagnozie prof. Staniszkis.

Szerzy się demoralizacja (mój komentarz: trzeba mieć odwagę, by przeciwstawić się zmianie nazwy szkoły z Juliana Tuwima lub Jana Brzechwy na kolejnego bohatera PiS, kurator to sobie zapamięta, czy też nie życzyć sobie „Apelu Poległych pod Smoleńskiem” podczas zupełnie innej uroczystości). Dobór sędziów i nominacje profesorskie, polityka odznaczeń, nominacje na stanowiska państwowe (IPN), promowanie lojalnych kosztem samodzielnych, awanse na uczelniach, musztrowanie prokuratorów i coraz większe uprawnienia władzy wykonawczej wobec władzy sądowniczej – wszystko to są zjawiska, wobec których nie należy milczeć.

Kaczyński paraliżuje Trybunał Konstytucyjny, łamie konstytucję, gardzi własny zapleczem, nieustannie – po bolszewicku – szuka wroga, w miarę budowy IV RP „walka klasowa się zaostrza”, próbuje dostosować społeczeństwo do swojej wizji, poprzez strach (np. wkroczenie CBA do wszystkich urzędów marszałkowskich), dyscyplinę, lojalność wobec absurdów, ustawy inwigilacyjne i antyterrorystyczne. Skutek – posłuszeństwo, zastraszenie, „gorliwość małych piesków” (Staniszkis).

Postawa profesor Jadwigi Staniszkis zasługuje na uznanie i oby znalazła jak najwięcej naśladowców.

ZAPROSZENIE
Prof. Adam Daniel Rotfeld – były minister Spraw Zagranicznych, wieloletni dyrektor SIPRI (Sztokholmski Instytut Badań nad Pokojem) będzie gościem Radia TOK FM, wtorek, 5 lipca, godz. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 405

Dodaj komentarz »
  1. Teraz pozostanie nam czekać na stos, który wolą PiS pochłonie odstępczynię. A potem już tylko wieczna chwała męczennicy, która ostrzegła, iż PiS i jego prezes to najwięksi współcześni grzesznicy, wiodący Polaków na manowce polityki i gospodarki.

  2. Oczywiście cieszyć się trzeba każdym nawróconym grzesznikiem.
    Staniszkis to „Baba” bardzo apodyktyczna i była równie nieprzejednana jako zwolennik PiSu, jak jest teraz jego nieprzejednanym przeciwnikiem.
    Ja w sobie nawet krztyny sympati dla jej osoby wykrzesać nie jestem w stanie , co napewno z resztą nam obojga jest zupełnie obojętne, ale kraj w potrzebie i wszystkie ręce na pokład .

  3. Generalnie: nijakość w polityce,nuda w życiu codziennym,program Morawieckiego jak socjalistyczna 5-ciolatka,500+ w toku(nie wszystkie dzieci są nasze),Kaczyński chce Unii bez Unii(państwa narodowe z „liberum veto”),szkoły będą jak PRL-u.Nie mamy pomysłu na państwo i próbujemy się cofnąć do tyłu a niewidzialna ręka państwa próbuje sterować ręcznie gospodarką.Niestety zapanowała apatia i rezygnacja.Naród bez pasji.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Niewytłumaczalny brak przewidywania i zaslepienie, przydarzył się pani profesor. Tak tłumaczyli się byli komuniści i naziści. A może to żal odtrąconego sługi?

  6. Starszy i zasluzony Daniel Olbrychski w wywiadzie dla ,, wyborczej ” twierdzi,
    ze sami sobie jestesmy winni, bo PO nie mialo atrakcyjnego programu. Sprzataczki glosowaly na kaczystow.
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20323425,olbrychski-zgadzam-sie-z-norwidem-ze-jestesmy-wielkim-narodem.html
    ,, Oczywiście to zaledwie 18 procent, ale w takim razie – co robiła reszta?
    Jeśli mam o coś pretensje, to tylko o to, że Polacy nie umieją korzystać z demokracji.”

    Pozostalym 82 % wyborcow nie ma czego zaproponowac.
    Jak Niemcy zbombardowali Londyn, to Anglicy zbombardowali Berlin.
    Jak kaczysci obiecali prace, to opozycja musi zrobic to samo.
    Hiszpanie potrafili sie bic 80 lat temu, Polacy poddali sie jareczkowi tak jak poddali sie ziukowi.
    Polki powinny poszukac sobie innych facetow za granica.

  7. Może w pani Staniszkis obudził się po latach uspienia SOCJOLOG?
    Konsolidacja władzy, budowanie partii wodzowskiej, zawłaszczanie wszelkich form działania i organizacji Państwa, daje określone- nie będące tajemnicą nawet dla średniej klasy socjologa- skutki.

    Pan wicepremier Gliński zdaje się dalej trwać w złudzeniach co do kierunku który firmuje…..

  8. W tyg. „Do Rzeczy” ciekawa rozmowa o Inkwizycji z autorem książki na ten temat, historykiem idei dr. Romanem Konikiem, adiunktem w Katedrze Estetyki Instytutu Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego. (fragmenty)

    Inkwizytor to geriatryczny, zakapturzony mnich o skłonnościach sadystycznych, którego jedyną rozrywką było grzanie się przy płonących stosach. Ma pan na myśli postać z „Imienia róży”?

    Tak, najlepszym przykładem takiego wyobrażenia jest właśnie postać Bernarda Gui, inkwizytora Toledo, którego w swej powieści opisał Umberto Eco. Będąc inkwizytorem w Toledo, przez 16 lat pełnił posługę sędziego i orzekł winę w stosunku do 913 osób. Przy czym orzeczenie winy dotyczyło najczęściej błędów doktrynalnych, które obarczone były tzw. karami taryfowymi, takimi jak choćby odmawianie psalmów i odbycie pielgrzymki. Gui podczas 16 lat posługi przekazał władzy świeckiej 42 osoby jako groźnych rebeliantów, pedofilów, kryminalistów, zabójców. W wielu przypadkach Gui orzekał chorobę psychiczną, rezygnując z dalszych przesłuchań, lub nakładał kary kanoniczne. U protestantów osoby te trafiłyby niechybnie na stos.

    Inkwizycja miała więc służyć tłumieniu rebelii zagrażających również pozycji władz świeckich?

    Tak. Jest to zrozumiałe, jeśli wziąć pod uwagę, że ruchy katarskie burzyły w istocie ład społeczny. Odrzucały funkcjonowanie władzy świeckiej i kościelnej, skutecznie nawoływały do zaniechania stosowania medycyny i do całkowite wstrzemięźliwości seksualnej, nawet w małżeństwie, albo do obrzędu zwanego endura, czyli dobrowolnej śmierci samobójczej.

    Co było drugim powodem powołania trybunałów inkwizycyjnych?

    Chodziło o zapobieganie coraz częstszym samosądom, które stawały się niestety nagminną praktyką w walce z heretykami. Współcześnie zapomina się, czym były tzw. sądy Boże i jak często je stosowano. Za pomocą tych praktyk społeczność na własną rękę i wbrew zwierzchności kościelnej próbowała dowieść winy oskarżonego.

    Jak konkretnie działały sądy inkwizycyjne?

    Sądy inkwizycyjne dotyczyły wyłącznie ludzi ochrzczonych (nigdy nie sądzono Żydów ani innowierców). Sądy te miały na celu wyjaśnienie ewentualnych odstępstw od obowiązującej doktryny. Przed przyjazdem inkwizycji każdy trybunał ogłaszał tzw. czas łaski, który polegał na dobrowolnym stawieniu się heretyków przed trybunałem i odwołaniu błędów, w których trwali. Jeżeli tak było, to ci, którzy zbłądzili, byli jednoznacznie uwalniani od jakiejkolwiek winy. Proces inkwizycyjny dotyczył tylko tych, którzy trwali w błędzie. Wtedy to rozpoczynał się on od przeczytania oskarżonemu zarzutów mu stawianych. Miał on prawo zabrania głosu i obrony. Gdy sąd inkwizycyjny udowodnił oskarżonemu winę, mógł nałożyć na niego kary, najczęściej kanoniczne, takie jak odmawianie psalmów bądź pokuta, gdy jednak uznał, że przestępstwo wykracza poza wymiar teologiczny, przekazywał oskarżonego sądom świeckim. Pamiętajmy przy tym, że kary kanoniczne mogły być bardzo uciążliwe, pielgrzymka do Ziemi Świętej zajmowała w tym okresie kilka lat.

    Z akt procesów inkwizycyjnych wynika, że niekiedy pospolici rzezimieszkowie powoływali się na motywy religijne, które rzekomo miały stać za ich działalnością przestępczą. Dlaczego?

    Robili to tylko po to, by trafić w ręce sądu inkwizycyjnego, a nie świeckiego. Sąd inkwizycyjny gwarantował bowiem przynajmniej śledztwo zamiast natychmiastowego stosu (który zresztą, jako kara śmierci, nie był bynajmniej wymysłem zakapturzonych inkwizytorów) lub odcięcia ręki, co było powszechną praktyką w przypadku kradzieży. Oskarżonemu przez inkwizycję przysługiwały prawa nieznane wówczas w prawie świeckim, takie jak prawo do obrońcy z urzędu i prawo do udzielenia głosu w trakcie procesu. Oskarżony mocą prawa inkwizycyjnego mógł też powoływać własnych świadków, mógł również, korzystając z pomocy niezależnych prawników, mieć wgląd w akta sprawy.

    Chyba nie chce pan przekonać czytelników, że inkwizycja była bez skazy?

    Niestety, zdarzały się wśród inkwizytorów postacie, które sprzeniewierzały się swojemu powołaniu, m.in. Robert le Bougre, Konrad z Marburga i Konrad Dorso. Szczególnie nikczemną postacią był Konrad z Marburga, inkwizytor niemiecki, który zginął z ręki krewnych jednej ze swych licznych ofiar. Zasłynął on z tego, że procesy inkwizycyjne prowadzone były z pogwałceniem nałożonych na nie rygorów. Konrad z Marburga nie stosował się też do zasady, by w trybunale inkwizycyjnym zasiadał miejscowy biskup. Ponadto wspierany był przez dwóch fanatycznych pomocników – Konrada Dorso i Jana zwanego Jednookim, którzy byli zwykłymi sadystami. Pamiętajmy też jednak, że papież Grzegorz IX po zbadaniu sprawy odwołał krnąbrnego inkwizytora i przyganił miejscowych biskupów, że tak długo zwlekali z zadenuncjowaniem go. Od tego czasu Kościół uważał niegodnych inkwizytorów za groźnych dla wiary na równi z heretykami.

    Przejdźmy do tortur. Jest to niezaprzeczalny fakt, a nie antykościelna propaganda.

    Pamiętajmy jednak, że w prawodawstwie świeckim stosowanie tortur w tym okresie było czymś powszechnym (w większości krajów europejskich zniesiono możliwość stosowania tortur dopiero w XIX w.), a w sądach inkwizycyjnych decyzja o zastosowaniu tortur musiała być podjęta przez aklamację całego składu sędziowskiego (włącznie z obrońcą) i uzyskać zgodę miejscowego biskupa. Należy podkreślić, że inkwizycja kościelna zabraniała stosowania tortur wobec kobiet w ciąży, starców i dzieci, co było dopuszczalne w prawodawstwie świeckim.

    Kolejny zarzut formułowany pod adresem inkwizytorów to palenie „czarownic” na masową skalę.

    Histeria polowań na czarownice ma niewiele wspólnego z Kościołem katolickim, a najmniej z inkwizycją hiszpańską. W ówczesnej Europie ogarniętej histerycznym szukaniem czarownic była ona jedynym wymiarem sprawiedliwości, który nie popadł w tę haniebną praktykę. Wiara w czarownice upowszechniła się w Europie dopiero pod koniec średniowiecza, przez długie lata w kościelnych procedurach sądowych piętnowane było nie tyle uprawianie czarów, ile wiara w możliwość uprawiania czarów.

  9. Mam kłopot z prof. Staniszkis. Nie rozumiem jak pani profesor mogła kiedyś wspierać PiS i chwalić Kaczyńskiego. Przecież to zawsze było, no, wiadomo co, niecukierek w pięknym opakowaniu. Jeśli ona z tytułami profesorskimi dała się wtedy nabrać to niestety z trudem będzie wiarygodna teraz, przynajmniej w moich oczach. Co oczywiście niczego nie oznacza ani niczego nie zmieni. Niech naprawia i tłumaczy, tylko że to musztarda po obiedzie.

    Ciekawostka taka, zaczęłam ostatnio czytać the Independent, o Brexicie. W komentarzach pod artykułami mentalność zatrważająco podobna do PiS – i nie-PiS, włącznie z argumentami o lemingach, lewakach, tylko że dodatkowo podlana „won z naszego kraju” Za Brexitem było 37% uprawnionych do głosowania, u nas 19% za PiS, obie strony zdobyły większość i narzucają swoją wolę innym. Zupełnie jakbym czytała komentarze w polskiej prasie, kraj podzielony na amen i brak dialogu między stronami.

    Zjawiskiem, które mnie niepokoi jest to, że Brexit całkowicie zdominuje politykę europejską a my jesteśmy zdani na siebie w zatrzymaniu pochodu Kaczyńskiego. Już Polska nie jest pierwszym chłopcem do bicia, teraz Anglicy sami się podłożyli. W związku z czym Kaczyński może przepchnąć niedemokratycznie co chce bo nikt się za nami już nie ujmie i palcem na forum EU nie wytknie.

    Życzę oczywiście, aby głos pani Staniszkis miał wartość i naśladowców. Szkoda tylko, że akurat ona ma niechlubny pisowski ogon.

  10. Uważam, że bierny opór, czyli taki do którego zasadniczo nie można się przyczepić też może ich wykończyć. Niech działają, niech rozdają „paciorki”, dopóki mają. Gdy paciorki się skończą to wtedy ich wyznawcy ugotują ich w kociołku i zjedzą.
    To jedyna droga kiedy i tak ludożerce nie ma się niczego ciekawszego do zaproponowania na dzisiaj, a póki co „warto być przyzwoitym”.

  11. Mam ten sam problem z Staniszkis.
    Jej najpierw brak umiar w miłości , jak teraz w niechęci do Kaczyńskiego, co może wskazuje na osobiste, uczuciowe zaangażowanie, zawiedzioną miłość.
    Kaczyński przecież się nie zmienił i to co prof. Staniszkis teraz o nim pisze, przedtem wszyscy co chcieli już o nim wiedzieli , chyba że byli tak zaślepieni jak ona wtedy jego osobą .

  12. pombocek
    4 lipca o godz. 8:44

    Panie pombocek, Pan chyba zdrzemnął się w połowie 2010 roku, kiedy w mediach szalały wrzutki tzw. rosyjskich oblatywaczy, oraz „cztery podejścia do lądowania” i przed chwilą obudził. Jak się spało?

    „Decyzję w sprawie takiego samobójczego lądowania podejmuje samodzielnie dowódca”.

    Nie było żadnego samobójczego lądowania, Pan ma kuriozalne pojęcie o procedurach lotniczych.

    „Pan nie rozumie wagi słów „Nie ma jeszcze decyzji”?

    Samolot miał paliwa na 30 minut krążenia nad Smoleńskiem i powrót do Warszawy. Co się tu Panu nie zgadza? Że załoga zgodnie z procedurami lotniczymi zeszła na wysokość decyzji, aby sprawdzić , czy są warunki do lądowania? No przecież zawsze tak się robi. Pogoda to nie skała granitowa, tylko sytuacja jak najbardziej dynamiczna i zmienna. Może w godzinę zmienić się z gorszej na lepszą i z lepszej na gorszą, a prognozy to tylko prognozy. Po to wymyślono procedury lotnicze, jak próbne podejścia czy tzw. holding w rejonie lotniska, aby samoloty mogły latać nie tylko nad Saharą, gdzie prawie zawsze świeci słońce.

    „Przecież Pan sam szydzi okrutnie i karykaturalnie z decyzji polskiego pilota w Gruzji, który odmówił ambitnemu kurduplowi lotu …”.

    Bo ten pilot jest jak z kreskówki i trudno nazwać go oficerem lotnictwa. Gdyby w czasie wojny dostał rozkaz lotu bojowego, to by nie poleciał, bo niebezpieczne i nie będzie ryzykował? Czy tylko Kaczyńskiemu by odmówił? Który zresztą i tak dotarł do Tbilisi. Ryzyko było zresztą czysto teoretyczne, o ile nie wydumane, o czym wiedział Sarkozy spokojnie lecąc do Tbilisi, choć co prawda francuscy oficerowie lotnictwa nie zbuntowali przeciw władzy cywilnej.

    „wymyślili propagandową wycieczkę dwaj kurduple”.

    Typowa dla postkomuny mowa nienawiści. To była 70. rocznica zbrodni katyńskiej, wyobraź Pan sobie. Wycieczkę to Pan sobie możesz robić na swoją daczę, gdziekolwiek ją masz.

    „Jarosław Kaczyński. To on z tylnego siedzenia kierował lotem. A teraz z tylnego siedzenia kieruje Polską…”.

    To są „mądrości ludowe” z forum Onetu. Tu jednak aż tak głupio nie jest.

    „Kurde, ziemia w odwrotną stronę zaczęła się kręcić”.

    I widzi Pan to gołym okiem, czy stosuje wahadło Foucaulta? 🙂

  13. Bywalec 2
    4 lipca o godz. 13:06
    🙂
    Jak nieczęsto się z tobą zgadzam to teraz tak.

  14. Wybitne autorytety: Leszek Balcerowicz, Andrzej Zoll, Mirosław Wyrzykowski. Boże chroń!

  15. Pani Staniszkis to typowy produkt III RP. Zwykła PiS-ówka, babsztyl, który jest zawsze przeciw, by być na świeczniku. Klasyczna celebrytka przebieraniec.

    Wiarygodności zero, ale bicie piany tonami.

  16. A Pan Passent niech otwarcie wezwie do zbrojnego powstania przeciwko dyktaturze partii politycznych, a nie owija w bawełnę i obraca kota ogonem.

    Tej partyjnej hołoty nie można usunąć w sposób cywilizowany i demokratyczny, ponieważ bezpartyjni zostali pozbawieni prawa udziału w wyborach do Sejmu. Wezwania obywateli do wyjścia z apatii i wewnętrznej emigracja oznacza w praktyce wezwanie do walki siłowej a nawet zbrojnej przeciwko dyktaturze partyjnej hołoty. Ciekawe czy Pan Passent zdaje sobie z tego sprawę.

  17. Mauro Rossi
    4 lipca o godz. 13:07

    Nie pisz może historii lotu do Tibilisi- od nowa…..
    Sarkozy dostał asystę rosyjskich myśliwców, po uzgodnieniu lotu.

    Nasz pilot byłby idiotą, lecąc bez uzgodnienia z PIĘCIOMA prezydentami na pokładzie w strefę działań wojennych.
    Postąpił racjonalnie, i odpowiedzialnie.
    Bajki post factum Sasina, czy Gosiewskiego, odłóż na półkę.

  18. Fakt, jako naukowiec, osoba światła widziała i wiedziała czym grozi Kaczyzm. Lepiej jednak zmienić zdanie aniżeli iść w zaparte. Jedynej osobie jednak ze świata PIS-u nie uwierzę, to R. Czarnecki. Ten to już tyle razy zmieniał przekonania, że już sam pewnie nie wie kim jest.

  19. Nie sądzę by prof Staniszkis swą krytyką PO w jakikolwiek sposób przyczyniła się do przegranej wyborczej tej partii.

    Nie sądzę też by krytyka jakiej nie szczędzi aktualnie PiS w czymkolwiek tej partii zaszkodziła.

    Na przebieg procesów politycznych wpływ mają dużo poważniejsze sprawy niż aktywność komentatorska pani profesor – na szczęscie.

  20. Politycy, a zwłaszcza dziennikarze osiągnęli wielką rzecz. W zasadzie żadne słowo i mowa nie ma już najmniejszego znaczenia. Straciły swoją wartość, moc, możliwości oddziaływania. Każde zdanie wypowiedziane przez kogokolwiek ma charakter bzyknięcia komara. Komar sobie bzyczy co tam sobie chce. W telewizji i w polityce bredzą coś niezrozumiale co tam sobie chcą. Nikt tego nie słucha, bo i po co?

  21. Mauro Rossi
    4 lipca 13:07,
    Rozumiem, że traktujesz pan „pombocka” jako nie znającego się na lotnictwie żeglarza, ale sam dopuszczasz się co najmniej manipulacji, jeśli nie ignorancji. Na pokładzie TU 154 w locie do Tbilisi prezydent Lech Kaczyński był co prawda zwierzchnikiem sił zbrojnych RP, ale nie był dowódcą tego statku powietrznego. Prezydent był tylko i aż najważniejszym pasażerem. Dowódcą był pilot, co udowodnił stanowczym i zgodnym z prawem działaniem. To tacy, jak Ty manipulanci, nie liczący się z ludźmi i prawem, powodują zdarzenia jak w Smoleńsku. Jest czymś wstrętnym pisać o tamtym pilocie, że nie wykonał zadania. On je wykonał. Dowiózł prezydenta do celu określonego przed startem. Piloci pułku specjalnego nie byli w tym momencie pilotami bojowymi na maszynach myśliwskich, a lotnikami transportowymi. Nie startowali do walki, a do lotu transportowego z zadaniem bezpiecznego dowiezienia ładunku ludzkiego do wyznaczonego w planie lotu celu.
    Zarzucanie tchórzostwa pilotowi wykonującemu lot zgodnie z przepisami prawa lotniczego i międzynarodowego jest aktem chamstwa i niewyobrażalnego tupetu. Ci, którzy kiedyś na forum publicznym, dopuścili się podobnego czynu, zapłacili życiem za swą butę i ignorancję w locie do Smoleńska. Problem w tym, ze wraz nimi zginęli inni, absolutnie niewinni ludzie. Tragedia miała miejsce, bo kilku decydentów weszło w uprawnienia dowódcy samolotu, chociaż byli w tym momencie pasażerami, gnającymi na ważne medialnie spotkanie w lesie katyńskim. Mam nadzieję, że jeśli wozisz się po świecie samolotami, to twoi piloci są dowódcami na pokładzie, a nie wyłącznie wykonawcami czyjejś woli.

  22. Mauro Rossi
    4 lipca o godz. 13:07
    Nie było żadnego samobójczego lądowania, Pan ma kuriozalne pojęcie o procedurach lotniczych.
    Pan nie rozumie wagi słów „Nie ma jeszcze decyzji”?
    Samolot miał paliwa na 30 minut krążenia nad Smoleńskiem i powrót do Warszawy. Co się tu Panu nie zgadza? Że załoga zgodnie z procedurami lotniczymi zeszła na wysokość decyzji, aby sprawdzić , czy są warunki do lądowania? No przecież zawsze tak się robi.

    Mój komentarz
    Rossi mistyfikuje katastrofę smoleńską jako wyjaśnioną zamachem wybuchowym, a lot ku ziemi samolotu Tu-154 we mgle jak mleko (widoczność zero) nazywa normalką. Pisze – zawsze się tak robi.

    Otóż Rossi, nigdzie tak się nie robiło z wyjątkiem samolotów pułku lotniczego obsługującego rząd. Jeśli kapitan dostaje wiadomość z wieży, że nie ma warunków do lądowania, to oznacza, że tych warunków nie ma.

    Jeśli kapitan mimo to zapowiada, że spróbuje, to ma prawo zniżyć się tylko i wyłącznie do wysokości 100 m nad poziomem pasa i co najmniej do tej wysokości podczas próbnego podejścia do lądowania muszą być spełnione dwa warunki:

    1) Kapitan musi zobaczyć ziemię
    2) Kapitan musi otrzymać pozwolenie na lądowanie aby się dalej zniżać.
    Jeśli takiego pozwolenia nie otrzyma, nie ma prawa nadal się zniżać.

    Oba te warunki, bardzo elementarne i bardzo, ale to bardzo krytyczne, nie zostały spełnione w Smoleńsku przy zniżaniu się, zarówno samolotu Jak-40 z dziennikarzami polskimi, jak i samolotu Tu-154M do lądowania. Jak-40 lądował we mgle bez pozwolenia wieży, co jest poważnym złamaniem przepisów lotniczych.

    Kapitan Tu-154M w czasie krytycznego zniżania w gęstej mgle nie kontaktował się w ogóle z wieżą, co jest poważnym złamaniem przepisów.

    Rossi, czy to takie trudne dla Ciebie stanąć przed tymi prostymi faktami, które legły u podstaw katastrofy? Przyznać, że fakty są faktami? Zamiast dyskusji o faktach:

    1) Wieża oznajmiła załodze, że warunków do lądowania nie ma
    2) Kapitan Tu-154M będąc pod wpływem naglącej sytuacji przeforsował lot w gęstej mgle i zniżanie się poniżej 100 m bez pozwolenia wieży

    Rossi, próbujesz motać, piszesz nie na temat, zamiast o katastrofie lotniczej, opowiadasz o wyimaginowanych wybuchach zamachowych w samolocie Tu-154M, usiłujesz zwieść blog bajeczkami o 60 000 odłamkach wybuchowych na wrakowisku w Smoleńsku.
    Pzdr, TJ

  23. Jakoś nie budzą we mnie zaufania osoby, zwłaszcza z cenzusem socjologa, które nagle doznają przejrzenia na oczy czyli swoistej iluminacji, choć wielu ludzi, bez tych kwalifikacji, raczej nie miało wątpliwości co do oceny osobowości Prezesa, kierunku jego dalszych działań, a także metod sprawowania władzy.
    Wydawać by się mogło, że człowiek inteligentny i wykształcony, na dodatek „siedzący” w tzw. naukach społeczno-politycznych nie żyje złudzeniami, choćby najbardziej szlachetnymi i nie przypisuje nadzwyczajnych zalet obiektowi swej niewątpliwej fascynacji. Bo co to z niego za profesor! Gdzie mędrca szkiełko i oko?
    No ale prof Staniszkis jednak wybudziła się ze snu i wiary w „dobrą zmianę” (podobnie jak ekonomista Ryszard Bugaj) lecz jej kolega akademicki, Piotr Gliński brnie dalej, no bo władzy posmakował.
    O prof. Zybertowwczu, Legutce, czy tych „uczonych” od Smoleńska, to nawet nie chcę wspominać, bo nie warto.

  24. Już samolot zwałkowany w Rosji leży
    Że od mgły tam zginął biedak, nikt nie wierzy
    A enPassant w głos płakało
    Ale dalej ten samolot wałkowało

  25. @mag
    4 lipca o godz. 14:30

    Może jakaś żaba profesorkę pocałowała to i przecknęła.

  26. @snakeinweb
    jakis gorszy dzien masz dzisiaj.

  27. mag
    4 lipca o godz. 14:30

    Jakoś nie budzą we mnie zaufania osoby, zwłaszcza z cenzusem socjologa, które nagle doznają przejrzenia na oczy czyli swoistej iluminacji,

    Mój komentarz
    Mag, no właśnie. Ze Profesor i taka naiwna.
    Czy naukowiec może być naiwny? Tak i takich przypadków jest multum. Ale przypadek profesor Staniszkis jest wyjątkowy, bo chodzi o jej naiwność manifestującą się w sprawach politycznych, to jest w tej dziedzinie, w której ona się specjalizuje jako naukowiec.
    Pzdr, TJ

  28. Uważam, że jest łamaniem dobrych obyczajów wtykanie na łamy Polityki przedruku z tyg „Do Rzeczy” i to w dodatku w żaden sposób nie nawiązującego do treści Bloga. Chyba każdy z nas potrafi sobie znaleźć tygodnik „Do Rzeczy” jeśli tylko ma na to ochotę. Czyżby tam dyskusja się nie kleiła?

  29. Okazało się, że IV RP to był królik prestidigitatora dla hipnotyzowania wyborców, a po zwycięstwie wyborczym to jest ta sama grupa kombatantów styropianowych , która realizuje zadania postawione jej przez lobbystów globalnych. Zmienił się tylko ośrodek wydający polecenia. Pani profesor, tak jak wielu wyborców obudziła się z ręką w nocniku.
    Tolerowanie przez prezesa takich złotoustych ministrów jak Antoni Macierewicz budzi lęk nawet w byłych pacjentach szpitali psychiatrycznych. Czytanie list ofiar tragicznego wypadku pod Smoleńskiem w czasie obchodów rocznicy Czerwca 1956 roku, to zapowiedź dowolności skojarzeń obecnej dobrej zmiany, która zacznie obowiązywać przy dowolnej okazji. Polski wyborca traci powoli zaufanie do własnej oceny tych popisów dobrej zmiany, która obok sensownych decyzji niepokoi idiotyzmami nieznanymi w Polsce od czasów PRL.

  30. Staniszkis jest częścią opini publicznej i poprzez swoje publikacje ma wpływ na kształtowanie opini innych ludzi, nawet tych którzy z jej opiniami się nie zgadzają. Decydującego wpływu na polską opinię publiczną raczej nie miała.
    Tworzenie opini publicznej jest podporządkowane różnym interesom i nie zawsze odpowiada racjonalnym interesom grup społecznych , których opinia jest akurat urabiana.
    Jeśli bezrobotni w słabych strukturalnie regionach Angli głosują za wystąpieniem z UE, nie oznacza to jeszcze , że po wystąpieniu z UE i wspólnego rynku , do tego regionu zaczną w wzmożony sposób wpływać inwestycje, a nie ,że może ktoś biedakom zrobił wodę z mózgu i to oni zapłacą zą dobrą zmianę, którą wybrali.
    Jeśli ktoś angielskim rybakom wmówił , że po wystąpieniu z UE nie będą ich obowiązywać kwoty połowowe, a nie że te mogą być nawet zaostrzone i Brytyjczycy nie będą mieli na nie wpływu, to przecież nie kierował się troską o los tych rybaków.
    Jak jakąś angielską babcię wkurzało, że w poczekalni do lekarza są przed nią Polacy, nie oznacza to jeszcze , że jak UK wystąpi z UE, to można wyrzucić wszystkich Polaków z wyspy, a u lekarz zamiast Polaków co tydzień będzie się pojawiać 350mln £.
    Opinia społeczna to plastyczna masa , która daje się urobić i często jest bardziej podatna na emocje i propagandę , jak na racjonalne argumenty.
    Jaka jest rola Staniszkis w tworzeniu polskiej opini społecznej , bo że żadna to też nie jest cała prawda ?

  31. Nie wiem czy problemem prof. Staniszkis nie jest głód ,,sławy”. Kiedyś waliła jak w bęben w Tuska (,,lenistwo”) i reklamowała Kaczyńskiego jak ,,jedynego, który wie czego chce”. To było medialne, teraz znów wie czego chce Kaczyński – dogodzić swojej zaburzonej osobowości. I to się pani Profesor nie podoba – choć każdy antypisowiec wiedział to od razu a Pani Profesor nie wiedziała? Pomimo osobistej znajomości z tym osobnikiem, że jego wizja jest autorytarna? Makiawelizm, z którym się nigdy nie krył (pogarda dla okrągłostołowców za niezłamanie paktów z postkomunistami). Przeciętny obserwator życia politycznego to wiedział, bo Kaczyński z rozbrajającą szczerością się tym szczycił a Pani Profesor socjologi nie widziała?
    Innym nurtem ,,intelektu” prof. Staniszkis jest wybielanie nieboszczyka Kaczyńskiego – jako tego ,,lepszego brata”, którego śmierć spowodowała, że jego ,,zły brat” zupełnie odleciał. Czyżby? Nie żyjący prezydent być może prywatnie był sympatyczną i miłą osobą choć ,,małpa w czerwonym” i ,,moja krótka lista” raczej kaczyńskości mu nie ujmują. Wiernie uczestniczył we wszystkich szwindlach i świństwach swojego brata a jako prezydent zupełnie nie rozumiał, że bycie prezydentem RP ma służyć nie tylko dogodzeniu zaburzonemu ego brata ale także i przede wszystkim służenie krajowi.
    Teraz Pani Profesor jest OK – bo walnęła w Kaczyńskiego – trzeba było krzyczeć przez 25.10.2015.

  32. Panie redaktorze,
    Kiedy pan odpisze „snakeinweb”? Ze polska polityka jest zero-jedynkowa? Ze polskie media sa integralna czescia tej zero-jedynkowosci? Wszyscy jak paczki w masle oprocz obywateli….”Snakeinweb” jest konsekwentny w swoich przekonaniach i jest konsekwentnie ignorowany. Czy to temat tabu?

  33. Może Joanna D’Arc, ale poniewczasie. Przedtem adoratorka Kaczyńskiego.

  34. Pani Staniszkis zawsze broni słabszych – jak przystało na inteligentkę polską

    Nie adoruję naszej Joanny d’Arc, ani się z niej nie naigrywam – objaśnić próbuję jeno. Prezes jako taki się nie zmienił na jotę, no trochę postarzał, nabrał doświadczeń, stwardniał niewątpliwie, ale ambicje ma te same. I siłę ogromną jak nigdy w jednym ręku skupioną, której używa bez opamiętania. Mówienie o symetrii PO-PiS jest aberracją umysłową (czy tanią agitką?).

    Staniszkis marzy się równowaga na polskiej scenia, bez dominacji jednej opcji (prawicowej) nad drugą. Słusznie sądzi i dowodzi, że prawo do rządzenia i realizowania programu wyborczego, które PiS ma i nikt go nie podważa – to jedno, a podporządkowanie sobie całości, aparatu państwa i ludu z inteligencją włącznie to zupełnie coś innego, coś nie do pomyślenia, coś nieludzko barbarzyńskiego, na co – socjolożka czy dziewica – zgody nie daje. I tak sądzi większość inteligentów z którymi się spotykam. Bo reszta to postinteligenci i karierowicze, narwańcy czy jakieś Maury R.

  35. 4 lipca. dzień niepodległości.
    Szczegółowy kalendarz amerykańskich wojen i podbojów.
    (1776-2011)

    1776 – American Revolutionary War, Chickamagua Wars, Second Cherokee War, Pennamite-Yankee War

    1777 – American Revolutionary War, Chickamauga Wars, Second Cherokee War, Pennamite-Yankee War

    1778 – American Revolutionary War, Chickamauga Wars, Pennamite-Yankee War

    1779 – American Revolutionary War, Chickamauga Wars, Pennamite-Yankee War

    1780 – American Revolutionary War, Chickamauga Wars, Pennamite-Yankee War

    1781 – American Revolutionary War, Chickamauga Wars, Pennamite-Yankee War

    1782 – American Revolutionary War, Chickamauga Wars, Pennamite-Yankee War

    1783 – American Revolutionary War, Chickamauga Wars, Pennamite-Yankee War

    1784 – Chickamauga Wars, Pennamite-Yankee War, Oconee War

    1785 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1786 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1787 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1788 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1789 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1790 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1791 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1792 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1793 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1794 – Chickamauga Wars, Northwest Indian War

    1795 – Northwest Indian War

    1796 – No major war

    1797 – No major war

    1798 – Quasi-War

    1799 – Quasi-War

    1800 – Quasi-War

    1801 – First Barbary War

    1802 – First Barbary War

    1803 – First Barbary War

    1804 – First Barbary War

    1805 – First Barbary War

    1806 – Sabine Expedition

    1807 – No major war

    1808 – No major war

    1809 – No major war

    1810 – U.S. occupies Spanish-held West Florida

    1811 – Tecumseh’s War

    1812 – War of 1812, Tecumseh’s War, Seminole Wars, U.S. occupies Spanish-held Amelia Island and other parts of East Florida

    1813 – War of 1812, Tecumseh’s War, Peoria War, Creek War, U.S. expands its territory in West Florida

    1814 – War of 1812, Creek War, U.S. expands its territory in Florida, Anti-piracy war

    1815 – War of 1812, Second Barbary War, Anti-piracy war

    1816 – First Seminole War, Anti-piracy war

    1817 – First Seminole War, Anti-piracy war

    1818 – First Seminole War, Anti-piracy war

    1819 – Yellowstone Expedition, Anti-piracy war

    1820 – Yellowstone Expedition, Anti-piracy war

    1821 – Anti-piracy war (see note above)

    1822 – Anti-piracy war (see note above)

    1823 – Anti-piracy war, Arikara War

    1824 – Anti-piracy war

    1825 – Yellowstone Expedition, Anti-piracy war

    1826 – No major war

    1827 – Winnebago War

    1828 – No major war

    1829 – No major war

    1830 – No major war

    1831 – Sac and Fox Indian War

    1832 – Black Hawk War

    1833 – Cherokee Indian War

    1834 – Cherokee Indian War, Pawnee Indian Territory Campaign

    1835 – Cherokee Indian War, Seminole Wars, Second Creek War

    1836 – Cherokee Indian War, Seminole Wars, Second Creek War, Missouri-Iowa Border War

    1837 – Cherokee Indian War, Seminole Wars, Second Creek War, Osage Indian War, Buckshot War

    1838 – Cherokee Indian War, Seminole Wars, Buckshot War, Heatherly Indian War

    1839 – Cherokee Indian War, Seminole Wars

    1840 – Seminole Wars, U.S. naval forces invade Fiji Islands

    1841 – Seminole Wars, U.S. naval forces invade McKean Island, Gilbert Islands, and Samoa

    1842 – Seminole Wars

    1843 – U.S. forces clash with Chinese, U.S. troops invade African coast

    1844 – Texas-Indian Wars

    1845 – Texas-Indian Wars

    1846 – Mexican-American War, Texas-Indian Wars

    1847 – Mexican-American War, Texas-Indian Wars

    1848 – Mexican-American War, Texas-Indian Wars, Cayuse War

    1849 – Texas-Indian Wars, Cayuse War, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Skirmish between 1st Cavalry and Indians

    1850 – Texas-Indian Wars, Cayuse War, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Yuma War, California Indian Wars, Pitt River Expedition

    1851 – Texas-Indian Wars, Cayuse War, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, Yuma War, Utah Indian Wars, California Indian Wars

    1852 – Texas-Indian Wars, Cayuse War, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Yuma War, Utah Indian Wars, California Indian Wars

    1853 – Texas-Indian Wars, Cayuse War, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Yuma War, Utah Indian Wars, Walker War, California Indian Wars

    1854 – Texas-Indian Wars, Cayuse War, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, California Indian Wars, Skirmish between 1st Cavalry and Indians

    1855 – Seminole Wars, Texas-Indian Wars, Cayuse War, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, California Indian Wars, Yakima War, Winnas Expedition, Klickitat War, Puget Sound War, Rogue River Wars, U.S. forces invade Fiji Islands and Uruguay

    1856 – Seminole Wars, Texas-Indian Wars, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, California Indian Wars, Puget Sound War, Rogue River Wars, Tintic War

    1857 – Seminole Wars, Texas-Indian Wars, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, California Indian Wars, Utah War, Conflict in Nicaragua

    1858 – Seminole Wars, Texas-Indian Wars, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Mohave War, California Indian Wars, Spokane-Coeur d’Alene-Paloos War, Utah War, U.S. forces invade Fiji Islands and Uruguay

    1859 Texas-Indian Wars, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, California Indian Wars, Pecos Expedition, Antelope Hills Expedition, Bear River Expedition, John Brown’s raid, U.S. forces launch attack against Paraguay, U.S. forces invade Mexico

    1860 – Texas-Indian Wars, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, California Indian Wars, Paiute War, Kiowa-Comanche War

    1861 – American Civil War, Texas-Indian Wars, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, California Indian Wars, Cheyenne Campaign

    1862 – American Civil War, Texas-Indian Wars, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, California Indian Wars, Cheyenne Campaign, Dakota War of 1862,

    1863 – American Civil War, Texas-Indian Wars, Southwest Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, California Indian Wars, Cheyenne Campaign, Colorado War, Goshute War

    1864 – American Civil War, Texas-Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, California Indian Wars, Cheyenne Campaign, Colorado War, Snake War

    1865 – American Civil War, Texas-Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, California Indian Wars, Colorado War, Snake War, Utah’s Black Hawk War

    1866 – Texas-Indian Wars, Navajo Wars, Apache Wars, California Indian Wars, Skirmish between 1st Cavalry and Indians, Snake War, Utah’s Black Hawk War, Red Cloud’s War, Franklin County War, U.S. invades Mexico, Conflict with China

    1867 – Texas-Indian Wars, Long Walk of the Navajo, Apache Wars, Skirmish between 1st Cavalry and Indians, Snake War, Utah’s Black Hawk War, Red Cloud’s War, Comanche Wars, Franklin County War, U.S. troops occupy Nicaragua and attack Taiwan

    1868 – Texas-Indian Wars, Long Walk of the Navajo, Apache Wars, Skirmish between 1st Cavalry and Indians, Snake War, Utah’s Black Hawk War, Red Cloud’s War, Comanche Wars, Battle of Washita River, Franklin County War

    1869 – Texas-Indian Wars, Apache Wars, Skirmish between 1st Cavalry and Indians, Utah’s Black Hawk War, Comanche Wars, Franklin County War

    1870 – Texas-Indian Wars, Apache Wars, Skirmish between 1st Cavalry and Indians, Utah’s Black Hawk War, Comanche Wars, Franklin County War

    1871 – Texas-Indian Wars, Apache Wars, Skirmish between 1st Cavalry and Indians, Utah’s Black Hawk War, Comanche Wars, Franklin County War, Kingsley Cave Massacre, U.S. forces invade Korea

    1872 – Texas-Indian Wars, Apache Wars, Utah’s Black Hawk War, Comanche Wars, Modoc War, Franklin County War

    1873 – Texas-Indian Wars, Comanche Wars, Modoc War, Apache Wars, Cypress Hills Massacre, U.S. forces invade Mexico

    1874 – Texas-Indian Wars, Comanche Wars, Red River War, Mason County War, U.S. forces invade Mexico

    1875 – Conflict in Mexico, Texas-Indian Wars, Comanche Wars, Eastern Nevada, Mason County War, Colfax County War, U.S. forces invade Mexico

    1876 – Texas-Indian Wars, Black Hills War, Mason County War, U.S. forces invade Mexico

    1877 – Texas-Indian Wars, Skirmish between 1st Cavalry and Indians, Black Hills War, Nez Perce War, Mason County War, Lincoln County War, San Elizario Salt War, U.S. forces invade Mexico

    1878 – Paiute Indian conflict, Bannock War, Cheyenne War, Lincoln County War, U.S. forces invade Mexico

    1879 – Cheyenne War, Sheepeater Indian War, White River War, U.S. forces invade Mexico

    1880 – U.S. forces invade Mexico

    1881 – U.S. forces invade Mexico

    1882 – U.S. forces invade Mexico

    1883 – U.S. forces invade Mexico

    1884 – U.S. forces invade Mexico

    1885 – Apache Wars, Eastern Nevada Expedition, U.S. forces invade Mexico

    1886 – Apache Wars, Pleasant Valley War, U.S. forces invade Mexico

    1887 – U.S. forces invade Mexico

    1888 – U.S. show of force against Haiti, U.S. forces invade Mexico

    1889 – U.S. forces invade Mexico

    1890 – Sioux Indian War, Skirmish between 1st Cavalry and Indians, Ghost Dance War, Wounded Knee, U.S. forces invade Mexico

    1891 – Sioux Indian War, Ghost Dance War, U.S. forces invade Mexico

    1892 – Johnson County War, U.S. forces invade Mexico

    1893 – U.S. forces invade Mexico and Hawaii

    1894 – U.S. forces invade Mexico

    1895 – U.S. forces invade Mexico, Bannock Indian Disturbances

    1896 – U.S. forces invade Mexico

    1897 – No major war

    1898 – Spanish-American War, Battle of Leech Lake, Chippewa Indian Disturbances

    1899 – Philippine-American War, Banana Wars

    1900 – Philippine-American War, Banana Wars

    1901 – Philippine-American War, Banana Wars

    1902 – Philippine-American War, Banana Wars

    1903 – Philippine-American War, Banana Wars

    1904 – Philippine-American War, Banana Wars

    1905 – Philippine-American War, Banana Wars

    1906 – Philippine-American War, Banana Wars

    1907 – Philippine-American War, Banana Wars

    1908 – Philippine-American War, Banana Wars

    1909 – Philippine-American War, Banana Wars

    1910 – Philippine-American War, Banana Wars

    1911 – Philippine-American War, Banana Wars

    1912 – Philippine-American War, Banana Wars

    1913 – Philippine-American War, Banana Wars, New Mexico Navajo War

    1914 – Banana Wars, U.S. invades Mexico

    1915 – Banana Wars, U.S. invades Mexico, Colorado Paiute War

    1916 – Banana Wars, U.S. invades Mexico

    1917 – Banana Wars, World War I, U.S. invades Mexico

    1918 – Banana Wars, World War I, U.S invades Mexico

    1919 – Banana Wars, U.S. invades Mexico

    1920 – Banana Wars

    1921 – Banana Wars

    1922 – Banana Wars

    1923 – Banana Wars, Posey War

    1924 – Banana Wars

    1925 – Banana Wars

    1926 – Banana Wars

    1927 – Banana Wars

    1928 – Banana Wars

    1930 – Banana Wars

    1931 – Banana Wars

    1932 – Banana Wars

    1933 – Banana Wars

    1934 – Banana Wars

    1935 – No major war

    1936 – No major war

    1937 – No major war

    1938 – No major war

    1939 – No major war

    1940 – No major war

    1941 – World War II

    1942 – World War II

    1943 – Wold War II

    1944 – World War II

    1945 – World War II

    1946 – Cold War (U.S. occupies the Philippines and South Korea)

    1947 – Cold War (U.S. occupies South Korea, U.S. forces land in Greece to fight Communists)

    1948 – Cold War (U.S. forces aid Chinese Nationalist Party against Communists)

    1949 – Cold War (U.S. forces aid Chinese Nationalist Party against Communists)

    1950 – Korean War, Jayuga Uprising

    1951 – Korean War

    1952 – Korean War

    1953 – Korean War

    1954 – Covert War in Guatemala

    1955 – Vietnam War

    1956 – Vietnam War

    1957 – Vietnam War

    1958 – Vietnam War

    1959 – Vietnam War, Conflict in Haiti

    1960 – Vietam War

    1961 – Vietnam War

    1962 – Vietnam War, Cold War (Cuban Missile Crisis; U.S. marines fight Communists in Thailand)

    1963 – Vietnam War

    1964 – Vietnam War

    1965 – Vietnam War, U.S. occupation of Dominican Republic

    1966 – Vietnam War, U.S. occupation of Dominican Republic

    1967 – Vietnam War

    1968 – Vietnam War

    1969 – Vietnam War

    1970 – Vietnam War

    1971 – Vietnam War

    1972 – Vietnam War

    1973 – Vietnam War, U.S. aids Israel in Yom Kippur War

    1974 – Vietnam War

    1975 – Vietnam War

    1976 – No major war

    1977 – No major war

    1978 – No major war

    1979 – Cold War (CIA proxy war in Afghanistan)

    1980 – Cold War (CIA proxy war in Afghanistan)

    1981 – Cold War (CIA proxy war in Afghanistan and Nicaragua), First Gulf of Sidra Incident

    1982 – Cold War (CIA proxy war in Afghanistan and Nicaragua), Conflict in Lebanon

    1983 – Cold War (Invasion of Grenada, CIA proxy war in Afghanistan and Nicaragua), Conflict in Lebanon

    1984 – Cold War (CIA proxy war in Afghanistan and Nicaragua), Conflict in Persian Gulf

    1985 – Cold War (CIA proxy war in Afghanistan and Nicaragua)

    1986 – Cold War (CIA proxy war in Afghanistan and Nicaragua)

    1987 – Conflict in Persian Gulf

    1988 – Conflict in Persian Gulf, U.S. occupation of Panama

    1989 – Second Gulf of Sidra Incident, U.S. occupation of Panama, Conflict in Philippines

    1990 – First Gulf War, U.S. occupation of Panama

    1991 – First Gulf War

    1992 – Conflict in Iraq

    1993 – Conflict in Iraq

    1994 – Conflict in Iraq, U.S. invades Haiti

    1995 – Conflict in Iraq, U.S. invades Haiti, NATO bombing of Bosnia and Herzegovina

    1996 – Conflict in Iraq

    1997 – No major war

    1998 – Bombing of Iraq, Missile strikes against Afghanistan and Sudan

    1999 – Kosovo War

    2000 – No major war

    2001 – War on Terror in Afghanistan

    2002 – War on Terror in Afghanistan and Yemen

    2003 – War on Terror in Afghanistan, and Iraq

    2004 – War on Terror in Afghanistan, Iraq, Pakistan, and Yemen

    2005 – War on Terror in Afghanistan, Iraq, Pakistan, and Yemen

    2006 – War on Terror in Afghanistan, Iraq, Pakistan, and Yemen

    2007 – War on Terror in Afghanistan, Iraq, Pakistan, Somalia, and Yemen

    2008 – War on Terror in Afghanistan, Iraq, Pakistan, and Yemen

    2009 – War on Terror in Afghanistan, Iraq, Pakistan, and Yemen

    2010 – War on Terror in Afghanistan, Iraq, Pakistan, and Yemen

    2011 – War on Terror in Afghanistan, Iraq, Pakistan, Somalia, and Yemen; Conflict in Libya (Libyan Civil War)

  36. „Czy lubi Pan rodeo?”

    – pytają prezesa przedsiębiorcy i pracodawcy PL (nb. prof. Satniszkis zamiłowania Jarusia do rodeo nie analizuje). A poważnie mówiąc – czy obietnice wyborcze są dla PiS „w dalszej kolejności odśnieżania”?

    http://wyborcza.biz/biznes/1,147584,20348275,szef-zwiazku-pracodawcow-ostro-do-kaczynskiego-robia-pana.html

    Geopolitycy blogowi wyczekują od lat jakichś ruchów społecznych w kraju, kryterii ulicznych, rzucania brukowcami przez zamaskowanych anrcho-bojowników. Ja też lubię gry komputerowe.

    Póki co w realu liczą się opinie przedsiębiorców także, płatników podatku, urzędników i nauczycielek, rozlicznych grup tworzących coś w tym kraju.

  37. Trójca święta na obrazku

    http://wyborcza.pl/1,153022,20348473,sokzburaka-pieniadze-z-ofe.html

    Wiem, że jak na Dziewicę Orleańską przystało, prof. Staniskis nie zniża się do opisywania spraw pieniężków i innych środków. Ale emerytką chyba jest i w dobrym zdrowiu. Może się zainteresuje?

  38. Slawczan
    4 lipca o godz. 16:02

    Wszyscy którzy mieli jakąś osobowość, poglądy, niezależność intelektualną, własne zdanie, zaczęli opuszczać, lub zostali z PiS usunięci.
    Począwszy od Dorna.
    Kto został, poza wazeliniarzami?

    Partia władzy bez dyskusji, fermentu myślowego, koncepcji sie ścierających, jest martwa.
    To jedynie wehikuł dla dobrania się do konfitur władzy.
    Klucze do skarbca.
    Oligarchiczny Model Ukraiński- to nas czeka w dalszej perspektywie.

    Państwowcy grajacy teczkami w celu likwidacji konkurencji.
    Prowokacje operacyjne służb.
    To nie skończy się dobrze……

  39. Bywalec 2

    „Jaka jest rola Staniszkis w tworzeniu polskiej opini społecznej , bo że żadna to też nie jest cała prawda ?”

    Nie ma czegoś takiego jak „polska opinia publiczna”.

    Polska jest społecznie, socjalnie, cywilizacyjnie, kulturowo, politycznie … zróżnicowana. Jest głęboko, głębiej niż się wydaje z pozoru, na tle konfliktów grupowych podzielona.

    Na dokładkę, jak zauważam, autorytety od „urabiania opinii” o których pisze Daniel Passent coraz częsciej mają kłopoty z identyfikacją tych podziałów lub po prostu nie nadązają za dość dynamicznie przebiegającymi zmianami.

    Tak więc jest coraz większy problem z perswazyjnym kształtowaniem politycznie pożądanych postaw – jak mawiają.

    Jadwiga Staniszkis nie jest jedyną która się pogubiła w tym wszystkim i której „urabianie” nie idzie.

  40. Zaledwie kilka dni przed szczytem NATO podano do wiadomości, że 27 czerwca 2016 roku Barrak Obama i John Kerry zaakceptowali porozumienie z zakresu ograniczonej bilateralnej współpracy wojskowej USA i Rosji. Po szczycie NATO w Warszawie planowany jest panel roboczy USA – Rosja dotyczący współpracy wojskowej w regionach strategicznych (tam gdzie jest ropa). Co ciekawe, propozycja współpracy wojskowej wyszła ze strony USA.

    Od kwietnia 2016 roku cena ropy ponownie wzrasta i obecnie wynosi $50,53 za baryłkę (BRENT), podczas gdy w lutym wynosiła $27,10 (BRENT). Dokładnie w ten sam sposób umacnia się rosyjski rubel, który w lutym kosztował 0,0479 a obecnie 0,0632 (wzrost o 31,95% w ciągu 4mc). Analogicznie w tym okresie osłabiła się polska złotówka, która niejednokrotnie w tym okresie była najtańszą walutą na świecie.

    Nie przez przypadek ambasador USA jest obecny na uroczystościach konsekracji kościoła powstałego z inicjatywy o. Rydzyka.
    Jak się prowadzi farmę, to robotników trzeba pilnować.

    Czyny i liczby, a nie słodkie obietnice i puste słowa.
    Umiesz liczyć, licz na siebie albo czeka nas kolejna „zachodnia zdrada”.
    http://narymunt.neon24.pl/post/132512,wladcy-marionetek
    =======

    Warto przeczytać.

    Możemy do upojenia dywagować o roli pani Staniszkis, czy Kaczyńskiego w polityce czy kształtowaniu opinii publicznej.
    Tyle że decyzje po pierwsze, zapadają gdzie indziej.
    Po drugie zaś, tyczą całkiem czego innego.
    Gospodarki, złóż, korytarzy transportowych.

    Marionetki można zmieniać dowolnie.
    Interesy są niezmienne.
    Nasi sojusznicy zza wody, właśnie poświęcili dla nich swych dwóch sojuszników…..
    W razie potrzeby, poswięca i nas.

  41. Opozycja jest tak śmieszna, że Kaczyński nie musi się niczego obawiać. A Staniszkis wypłakująca się w Newsweeku to jeszcze większy śmiech na sali.

  42. Bar Norte
    To, że w Polsce nie ma tej jednej, polskiej opini społecznej , podobnie jak w Zjednoczonym Królestwie , gdzie istnieją głębokie podziały klasowe, ale także narodowe , jest mi świadomym. Mimo tego nawet w Polsce , mimo głębokich podziałów, istnieje coś takiego ja opinia publiczna, nawet jeśli nie jest ona jednolita.
    Staniszkis jest przykładem tego, że nawet przejście z jednego obozu do drugiego jest jeszcze wciąż możliwe.

  43. „Bardzo merytoryczny tym razem wpis……Pozwolę sobie na generalizację”

    – obiecuje na wstępie wiesiek59 o 10:10 w poprzednim wątku, ale wraca do odsmażenia odwiecznych wieśkowych teorii rozwoju, dorzuca Bucharina i Lenina. No wielkie dzięki. Ale ile można.

    O mojej tezie na temat jankesofobii: Czy Jankesi odbierają nam wolność? dominują nas ustrojowo? aby się silić na fobię wobec Ameryki? Owszem, odbierają nam wszystko i duszę zniewalają — tak jest zdaniem zwolenników sowieckiego systemu w Polsce, jest to ich święta, przenajświętsza prawda – ani mru-mru. Pytania zostają bez odpowiedzi. Czy Jankesi zasadzając się na Przesmyk Suwalski? Wszak ze wszystkich oficjalnych oświadczeń przywódców Federacji Rosyjskiej wyziera agresja na kraje NATO, pod hasłem Rosyjski Mir. Czyli chcą przywrócić Rosji kraje zamieszkane przez mniejszość rosyjską sprowadzoną w latach ZSRR. Zachód przyjął kraje bałtyckie do swych organizacji, NATO i UE. Rosja powalona niemocą spowodowaną niskimi cenami ropy nie zgłosiła zastrzeżeń, jedynie domagała się demilitaryzacji, czyli nie tworzenia baz. Zachód to spełnił. Ale Rosja się uzbroiła, swoich problemów wewnętrznych nie rozwiązawszy, i napiera. Więc co z tą rusofobią w Polsce? Jest ona uzasadniona, czy nie?

    I proszę nie opowiadać bajdurek o latyfundiach hiszpańskich i innych ponadczasowych wszechograniających teorii nie rozwijać, bo w Polsce latyfundia zniósł ostatecznie PKWN, ostania biedota wiejscka wyjechała na Wyspy i do Reichu. Problem nierówności w Polsce nie istnieje, ani zdychania z głodu i przemęczenia nie obserwuje się, nawet wśród pracowników i pracowniczek ukraińskich. II Republice Hiszpańskiej daleko do III RP, aczkolwiek teraz trzeba Polsce gonić Hiszpanię w zamożności.

  44. Wiesiek
    Analitycy przewidują ustabilizowanie się ceny ropy na poziomie 50 $
    Jest to jeszcze o przeszło połowę mniej jak w 2014 roku , kiedy ropa kosztowała 110$ i skolei o połowę więcej , jak jej najniższa cena w ostatnim okresie , kiedy cena baryłki spadła do27 $.
    Na wyciąganie zbyt daleko idących wniosków jeszcze chyba za wcześnie, tym bardziej aby mówić o uzdrowieniu Rosyjskiej gospodarki .

  45. Bywalec 2

    „Staniszkis jest przykładem tego, że nawet przejście z jednego obozu do drugiego jest jeszcze wciąż możliwe.”

    A dlaczego miałoby być niemożliwe?

    Przecież pani Jadwiga błąka się od przynajmniej 10 lat w świecie PO-PiS-u, dwóch skłóconych odłamów klasy średniej.
    Przecież nie musi żadnych realnych granic społecznych przekraczać w swej wędrówce politycznej – poza towarzyskimi.

    Nie bez przyczyny jej profetyczne zdolności przez kilka lat zaspokajały polityczne oczekiwania samego PiS a od kilku miesięcy z powodzeniem zaspokajają oczekiwania opozycji pisowskiej.
    W tym przypadku można mówić o pewnym uniwersaliźmie (klaso średnim) przekazu pani Jadwigi.

    Ale przecież chyba nie sądzisz, że podziały społeczne w Polsce ograniczają się jedynie do tych dwóch środowisk politycznych jednej z wielu grup społecznych?

  46. W weekend odbyły się konwencja PO i kongres PiS. Wydawałoby się, że jako materiał do dyskusji jest to temat morze. Tymczasem media głównego nurtu (w tym blog En passant) znalazły sobie na tym morzu mikroskopijną wysepkę, wypowiedź profesor Staniszkis, i na tej właśnie wypowiedzi koncentrują całą swoją uwagę. Profesor Staniszkis krytykowała już PiS, kiedy partia ta była w opozycji. Teraz krytykuje PiS nadal, w sposób o wiele bardziej bezpardonowy niż dawniej, i chwała jej za to. Na taką krytykę PO żadna postać ze środowiska sprzyjającego Platformie nigdy nie potrafiła się zdobyć – ani wtedy, gdy partia ta była przy władzy, ani tym bardziej teraz, kiedy jest w opozycji. Gdyby choć parę osób z tego środowiska znalazło w sobie dość determinacji, żeby na bieżąco wytykać Platformie jej błędy i grzechy, być może inaczej by się historia III RP potoczyła. Niestety, żadnego wytykania błędów nie było. Było natomiast nieustanne kadzenie… i nadal jest. Tym razem kadzeniem objęto także profesor Staniszkis, która powiedziała coś, co szeroko rozumiana opozycja chciała usłyszeć. Ale kadzić, to nie jest to samo, co rzetelnie opisywać i diagnozować rzeczywistość. Tego opozycyjni dziennikarze jeszcze nawet nie zaczęli się uczyć. A powinni, jeśli nie chcą na następną kadencję pozostać w opozycyjnych okopach.

  47. mag
    4 lipca o godz. 14:30

    Mag, właśnie miałem coś tu wpisać osobno, ale widzę, że piesz o tym, co mam na myśli, więc się dołączę.
    ma pełną rację Gospodarz, mówiąc o koniecznej aktywności, nieusypianiu od czadu pispaństwa. Jednak Jadwigę Staniszkis traktuje namiernie rewerencyjnie. Owa nieduża dama, do której nie miałem i pewnie nie będę już miał przekonania, mając się za osobę naukową, uprawiała religię pisolubstwa. religię taką uprawiać można, ale nie można, gdy się jest naukowcem: albo, albo.
    Rozumiem, że papierków dyplomowych w toalecie nie spuści, ale każdy występ publiczny takiej osoby musi, dla jasności i uczciwości, być występem osoby prywatnej ( nie: „prof. Staniszkis”, ale „J.Staniszkis” – choć i to nie jest w porządku, bo osoba wcześniej swój wizerunek jako „profesor” wypromowała), albo przeciwnie – być jasnym ogłoszeniem – jestem proboszczem religii pisolubstwa: „proboszcz/biskuPIS Jadwiga Staniszkis”.

    Teraz, choćby nie wiem jak tyrała, nie odwróci już szkód i spustoszeń jakie wyrządziła przez lata uprawiania religii PISoidalnej, pod przykrywką profesorstwa. Za późno, a Staniszkis nie ma już nawet tej pary i tego żaru w oczach, gdy się zachwycała Kaczyńskim.
    To dzisiejsze i hipotetyczne tyranie będzie już także skażone koniunkturanością: sprzedała się, może i teraz się znowu sprzedać.

    Za późno zaś jest i dlatego, że o ile wcześniej przydawała się Kaczynskiemu jej „profesorskość” do autoryzacji procesu zdobywania władzy, to teraz, gdy ma co chciał, władzę, profesorę może już w tyłek kopnąć.

  48. Bywalec 2
    4 lipca o godz. 17:37

    Zastanów się nad kwestią:
    -skoro próg opłacalności wydobycia z łupków i piasków bitumicznych, oraz złóż podmorskich
    wynosi 70-80$, to jak duzo firm zachodnich i banków będzie musiało upaść przy cenie 50$.

    Prosty rachunek ekonomiczny…..

  49. Ilościowo i jakościowo, Rosja ukrepilas’

    RUB w relacji do USD stracił ponad połowę wartości z lat 2012/13, kiedy ceny ropy były historycznie najwyższe. Założona w budżecie FR prognoza ceny Urals Crude na 2016 rok jest o 10 dolarów powyżej rzeczywistości. Zatem trzeba ciąć wydatki, także na armię i flotę. O biednych nauczycielkach, emerytkach i traktorzystkach szkoda wspominać – one wszystko zniosą. Odbicie cen energii z węglowodorów się nie zapowiada, gdyż popyt raczej spada, podaż z rozlicznych źródeł na ogół rośnie. No chyba, że wojna …

  50. Z niskiego kursu jakiejś waluty krajowej do dolara wynika jedno.
    KONKURENCYJNOŚĆ eksportu i podrożenie importu.
    Zbawienne dla bilansu handlowego.
    Pod warunkiem oczywiście, że ma co się eksportować, a potrzeby importowe są niewielkie, kraj nie jest uzależniony od zewnętrznych dostaw, większość żywności na przykład, czy paliw, produkuje u siebie, za walutę krajową.

    Ciekawostka o Wielkim Filantropie……

    „Soros – ojciec polskich nieszczęść”, „Kto stoi za inwazją islamskich imigrantów? Soros”, „Soros winny podpalania chrześcijaństwa”, „Soros otwarcie mówi o nowym porządku świata”, „W wywiadzie Soros aż zieje nienawiścią do Kaczyńskiego”. Mało który z miliarderów rozpala nad Wisłą takie emocje. Aż dziw, bo George Soros nigdy nie ukrywał ani swoich intencji, ani poglądów.

    – Grupa największych inwestorów (…) nie jest liczna, biznesmeni znają się nawzajem, wiedzą, jakich decyzji mogą się po sobie spodziewać, dlatego wspólnie kształtują nastroje na rynku – pisze David Rothkopf, autor książki „Superklasa. Kto rządzi światem?”. – Jak powiedział mi doświadczony gracz giełdowy: Ceny ustala kilkunastu facetów. Czasami, kiedy ludzie są zaniepokojeni dużym inwestorem, powiedzmy Sorosem, może niepokoi ich, co myśli jeden człowiek (…), ale może raczej to, co im się wydaje, że on myśli – dorzuca.

    http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/525266,george-soros-i-jego-pieniadze-komu-pomaga-kogo-wspiera.html

  51. wiesiek59
    4 lipca o godz. 13:38

    „Sarkozy dostał asystę rosyjskich myśliwców, po uzgodnieniu lotu. Nasz pilot byłby idiotą, lecąc bez uzgodnienia z PIĘCIOMA prezydentami na pokładzie w strefę działań wojennych”.

    W czasie wojny taki polot wojskowy leciałby w strefę wojny z pięcioma bombami i dziesięcioma rakietami, „asystę” myśliwców też by zapewne miał. Jeśli coś jest nie wytrenowane w realu nie zadziała.

    „Postąpił racjonalnie, i odpowiedzialnie”.

    To oczywiście mity, pierwszy pilot dostał polecenie z Warszawy, aby nigdzie nie lecieć, co było fragmentem szerszej rozgrywki międzynarodowej. Później został odznaczony przez rząd Tuska, ale na zawsze pozostał tchórzem.

  52. Muszynianka
    4 lipca o godz. 18:33

    Muszynianko, piszesz bardzo ładnie, ale są to ścinki.
    Wleź gdzie trzeba i porównaj, jak rozwijały się gospodarki i jak rosło PKB kilku sąsiednich krajów, od czasy rozpadu ZSRR: Polski, Ukrainy, Rosji.
    Poczytaj sobie o tym, jak miał się rosyjski nauczyciel, emeryt, pielęgniarka, 20 lat temu i później.
    Takich domorosłych bajarzy jak Ty jest nadmiar, przez co znikasz w tłumie. Siądź wygodnie odwal kawał roboty, to się staniesz postacią nietyzinkową. Internet to doceni, a może i lustro.

  53. Leonidas
    4 lipca o godz. 14:55

    „Uważam, że jest łamaniem dobrych obyczajów wtykanie na łamy Polityki przedruku z tyg „Do Rzeczy”.

    Nie „przedruk” tylko zacytowanie niewielkiego fragmentu rozmowy ze specjalistą. Kiedy będziesz pisał o ludobójstwie Inkwizycji, a zapewne będziesz, taki background z pewnością ci się przyda.

  54. Mauro Rossi
    4 lipca o godz. 19:36

    Jakie było lotnisko docelowe, zgłoszone w planie lotu?
    I wszystko na ten temat…..

    Powtarzasz banialuki pana Gosiewskiego bodajże.
    Warszawa miała załatwić dla oficjelów znajdujących się w samolocie zmianę planu lotów, wizy, wolny korytarz powietrzny, zgodę na przelot do strefy walk.
    W ciągu jakiego czasu?
    Dwóch godzin?

    Samolot z głowami państw, to raczej nie bombowiec.
    Pilot zachował się jak DOWÓDCA statku powietrznego.
    A nie popychadło.
    Oficer odpowiedzialny, a nie kundel.
    Skundlić oficerów, czy naród można.
    Tyle że rządzenie stadem kundli niekoniecznie jest zaszczytem.

  55. lepszy tchorz, niz ktos, kto kosztem innych robi za chojraka;

  56. czy efektem „brexitu”(swoja droga ochydne wyrazenie) bedzie centralizacja wladzy ue w brukseli?

  57. niemcy; 200% normy (przemysl zbrojeniowy);

  58. Tegoroczne ceny na lokalnych politykow w USA to 10 do 100 tysiecy dolarow, to moze bogaci sponsorzy PO kupia brakujacych do wiekszosci parlamentarnej potakiwaczy z PiS, bo oni i tak tylko dla zlobu a nie idei.
    Mozna by dokonac bezkrwawego przewrotu i wszystko wroci do normy, a pan jareczek bedzie mial tyle do powiedzenia, co Obama.
    http://www.commondreams.org/news/2016/06/26/landmark-survey-finds-special-interests-are-pouring-money-local-elections

  59. Internecie, internecie, czy ja jestem nietyzinkowa postać na tym świecie?

    – Nietuzinkowych postaci jest pełno – odpowiada internet – ten przymiot, cokolwiek on znaczyć może, przypisuje się na lewo i prawo osobom żywym, a nekrologii pękają od tego określenia …

    – Oiiiiii, tego nie chcę, oj nie, internecie drogi.

    Tanaka, przecież nie każę wierzyć nikomu na słowo. Niech sobie sam(a) poszuka. A znajdzie:

    – wealth inequality rising fastest in Russia and China, in Russia already higher than in USA, Sweden, UK …

    – In 2000 Russia’s top 10% held a substantial 77.1% of the nation’s wealth, but that figure has since risen dramatically to 84.8%. As the report says, „inequality in Russia is so far above [all other countries] that it deserves to be placed in a separate category.”

    – The Russian economy suffered from high corruption, excessive regulation, poor protection of property rights, lack of competition and openness, and the expansion of state-owned companies.

    – On this basis, the production of military products in 2013–15 grew by 15–20 percent annually, and approximately the same growth should continue in 2016. The rapid growth of the military industry evidently benefited many industrial sectors and prevented the decline in industry as a whole.

    – all export-oriented industries benefited from the devaluation of the ruble (local production costs paid in rubles devalued in currency terms) and from the government’s policy of freezing wages in the public sector; workers’ pressure to raise wages plummeted.

    – the price of this adjustment was the rise in inflation to 17 percent in spring 2015, a 10 percent decrease in the level of private consumption and 40 percent reduction in imports.

    Cóż tu dużo porównywać, Tanaka. Rosja ma na zbyciu ogromne ilości surowców, co daje jej na starcie ogromne fory wobec Polski, nawet Ukrainy. A jednak pomimo, że Rosja pozbyłą się kosztownego imperium do utrzymywania i ekspansjonistycznej, ekstrawaganckiej polityki, to jednak na głowe ich PKB jest niższy od Polski o 10-15 procent (PPP), co po uwzględnieniue znacznie większych różnic w dochodach w Rosji oznacza ubóstwa dla dziesiątek milionów obywateli.

    Ale to już pisali, nieprawdaż, tuzinkowi pisali.
    Następny mój nick będzie „Tuzinkowa Queen”, ale jeszcze nie teraz.

  60. tejot
    4 lipca o godz. 14:29

    zak1953
    4 lipca o godz. 14:21

    „Rossi mistyfikuje katastrofę (…) lot ku ziemi samolotu Tu-154 we mgle jak mleko (widoczność zero) nazywa normalką”.

    Widoczność określa się podając parametr pionowy i poziomy. I na pewno nie wynosiły one zero. Gdyby widoczność wynosiła w oby wektorach zero lotnisko musiałoby być zamknięte. Ta widoczność zmieniała się, dlatego JAK mógł wylądować. Kontroler rosyjski powiedział do załogi tupolewa: „pas wolny”, co oznacza, że musiał go widzieć na odcinku co najmniej tysiąca metrów. Widoczność pionową często sprawdza się w praktyce, z dołu inaczej widać niż z góry, z góry czasem lepiej.

    „Jeśli kapitan (…) ma prawo zniżyć się tylko i wyłącznie do wysokości 100 m nad poziomem pasa”.

    A dokładnie po minięciu bliższej radiolatarni (1100 m od pasa) ma znaleźć się na wysokości decyzji, w Smoleńsku w ciągu dnia dla mjr Protasiuka to 100 m. No i się znalazł.

    ” Kapitan musi zobaczyć ziemię”.

    Właśnie po to jest wysokość decyzji, aby sprawdzić, czy z góry widać światła początków pasa.

    „Kapitan musi otrzymać pozwolenie na lądowanie aby się dalej zniżać”.

    Zgadza się, ale przeciez pułkownik Krasnokutski kazał kontrolerom sprawdzić samolot tylko na 100 metrów, co kontrolerzy wykonali.

    „Jeśli takiego pozwolenia nie otrzyma, nie ma prawa nadal się zniżać”.

    I znów się zgadza, ale nadal nie rozumiesz co dalej się działo. Załoga, inaczej niż w przypadku JAKA, nie zobaczyła świateł pasa, więc zgodnie z procedurą dwukrotnie powtórzyła „odchodzimy” (to znaczy: przerywamy podejście próbne i odchodzimy na drugi krąg), ale 70-tonowy samolot o szybkości 80 m/sek mając dużą bezwładność, porusza się po paraboli. Co oznacza, że musi jeszcze obniżyć się do mniej więcej 50 m, aby następnie zacząć się wznosić. I wtedy właśnie, podczas tego obniżania, stało się coś z samolotem. Dokładna analiza rejestratorów zrobiona przez niezależnych ekspertów pokazuje, że nagle wszystko zaczęło się sypać, samolot przestał być sterowny i nadal się obniżał. Nawigator odliczał do 20 m coraz bardziej spanikowanym głosem.

    „Kapitan Tu-154M w czasie krytycznego zniżania w gęstej mgle nie kontaktował się w ogóle z wieżą, co jest poważnym złamaniem przepisów”.

    Załoga cały czas słyszała kontrolerów, a w ostatniej fazie podejścia nie ma obowiązku się odzywać. Wcześniej rozmawiał z kontrolerami mjr Protasiuk.

    „Wieża oznajmiła załodze, że warunków do lądowania nie ma”.

    Wieża dawała różne komunikaty: wcześniej, że: „warunków do lądowania nie ma”, później: „pas wolny”, „lądowanie warunkowe”, pytała się, czy światła samolotu są włączone itd. Nie mówiąc o tym, że urządzenie rejestrujące pracę radaru kontrolerów ponoć akurat się zepsuło.

    Reasumując, wbrew mitom i „faktom prasowym” nie było to lądowanie, tylko podejście próbne. Dlaczego zakończyło się tragicznie trzeba wyjaśnić.

  61. Nie mistyfikujcie katastrofy smoleńskiej

    Mauro R. już to zrobił, proszę mu tego nie odbierać. Otóż „katastrofa smoleńska jest ostatnią redutą III RP”. Rozumiecie?! A wy co, piechoty ruskiej szeregi, ciągniecie się prosto długo daleko jako morza brzegi. Jak sępy, ukradliście koronę, skrwawiliście ją o świcie, naciskacie jak mrowie, jak robactwo na … brrrrrrr.

  62. wiesiek59

    „Jakie było lotnisko docelowe, zgłoszone w planie lotu”?

    W sytuacji wojny możesz obie planować. Piszesz jak oficer układu warszawskiego, który wojnę widział w kinie na filmie radzieckim. Spotykałem takich na studiach, musisz być jednym z nich. 🙂

  63. Daniel Passent pisze, że biznes uchyla się od krytyki PiS bo się boi.

    A może nie tyle się boi co raczej coś sobie już atrakcyjnego ugadał z PiS-em.

    Partia Razem sygnalizuje, że Morawiecki zamierza obniżyć podatek od długoterminowych zysków kapitałowych niemal o połowę – do 10%.
    Dodatkowo część zysków kapitałowych zostanie całkowicie zwolniona z podatku.

    Kolejnym pomysłem ministerstwa jest wprowadzenie w Polsce REIT-ów czyli funduszy inwestujących w nieruchomości. REIT-y na świecie są dla wielkiego biznesu sposobem, aby uciec przed podatkami. Taki instrument finansowy z upodobaniem stosuje np hiszpański Santander by obniżać swe zobowiązania podatkowe.

    Ten sam Santander z którym przez lata Morawiecki był związany zawodowo.

  64. Ta pani wiele zrobila zeby Kaczynski byl tu gdzie jest dzisiaj i moze robic co chce i z kim chce.

  65. panią jadwige, podobnie jak panią olge i tysiące innych intelektualistow w polsce, zaczarował mit koriolana (jak giniemy to za unie);
    kiedy do skorupy małży wpadnie ziarnko piasku i utkwi tak, że mięsien stworzenia nie potrafi się tego pozbyć, to otacza je wydzieliną i tworzy przedmiot zwany perła; tak samo chcielibyśmy miec życiu, a jak nie, to przynajmniej w historii;

  66. Mauro Rossi
    4 lipca o godz. 21:12

    Zdajesz się nie rozumieć prostej sprawy.
    Przelot miedzynarodowy to nie jest kwestia woli, tylko uzgodnień.
    To nie wola jakiegoś gostka, tylko konkretne procedury lotnicze.

    Nie kupuję tak alogicznej narracji.

    Ps.
    Może przydało by ci sie szkolenie wojskowe?
    Mój patent oficerski podpisywał Wałęsa.
    Nie wiem jak z twoim, ale sadząc po logice, niekoniecznie bys nań zasłużył…..
    Odpowiedzialność za podwładnych, niemarnowanie ich życia, to podstawa zaufania w oddziale.

  67. byk

    „kiedy do skorupy małży wpadnie ziarnko piasku i utkwi tak, że mięsien stworzenia nie potrafi się tego pozbyć, to otacza je wydzieliną i tworzy przedmiot zwany perła; tak samo chcielibyśmy miec życiu, a jak nie, to przynajmniej w historii;”

    Już dawno nikt tak pięknie nie pisał o polskich intelektualistach.

  68. Załoga, inaczej niż w przypadku JAKA, nie zobaczyła świateł pasa, więc zgodnie z procedurą dwukrotnie powtórzyła „odchodzimy” (to znaczy: przerywamy podejście próbne i odchodzimy na drugi krąg), ale 70-tonowy samolot o szybkości 80 m/sek mając dużą bezwładność, porusza się po paraboli. Co oznacza, że musi jeszcze obniżyć się do mniej więcej 50 m, aby następnie zacząć się wznosić. I wtedy właśnie, podczas tego obniżania, stało się coś z samolotem. Dokładna analiza rejestratorów zrobiona przez niezależnych ekspertów pokazuje, że nagle wszystko zaczęło się sypać, samolot przestał być sterowny i nadal się obniżał. Nawigator odliczał do 20 m coraz bardziej spanikowanym głosem.

    Mój komentarz
    Rossi, znów fantazjujesz.
    Rossi, kapitan Jaka-40 zniżał się nad lotnisko we mgle, lądował we mgle, bez pozwolenia lądowania, którego to pozwolenia nie udzieliła mu wieża. Narażał życie dziesiątków pasażerów i załogi.
    Kapitan Tu-154M otrzymał komunikat z wieży, że „warunków do lądowania nie ma”. Mimo to przymuszony został okolicznościami wewnątrz samolotu oraz pod namową kolegi z Jaka-40 stojącego na lotnisku, że „może spróbować”. Co oznacza, że może spróbować lądować. Przy braku widoczności. Polnische Wirtschaft.

    Kapitan samolotu o statusie HEAD chyba był niespełna świadomości w tym momencie, że podjął decyzję w rodzaju, a może spróbuję, może się uda.

    Pilotował maszynę przez aż do samej ziemi we mgle, o czym
    świadczyły zatroskane wypowiedzi w kokpicie – nic nie widać. Rossi, to były wypowiedzi – nic ni widać, co świadczy o tym, że wieża jak najbardziej słusznie zapowiedziała tym panom z Polski, ze warunków do lądowania nie ma.
    Kapitan się poddał swoim doradcom, nie posłuchał wieży, tylko postanowił spróbować.
    Rossi, czyż kolega kapitan Jaka-40 z ziemi nie powiedział kapitanowi TU-154M, że „tu p..a jest”? Rossi, nie wiesz co to oznacza w lotniczym żargonie, czy udajesz, że nie wiesz i sprowadzasz wszystko do normalki? To oznacza ni mniej ni więcej, że wieża miała 100 % racji mówiąc, że warunków do lądowania nie ma i była na prawie, jak to się potocznie mówi.

    Nic nie mają tu do rzeczy Twoje dywagacje o tym, ze wieża widziała, ale nie powiedziała, że pogoda się zmienia, itd. Załoga Tu-154M nic nie widziała do samego końca, gdy już na poziomie pasa lądowania (w zagłębieniu przed lotniskiem) samolot zaczepił o pierwsze drzewo.

    Gadanie o tym, że samolot został obezwładniony przez jakieś cudowne ruskie urządzenia, jest rzucaniem błotem w stronę zdrowego rozsądku i w żywe oczy zaprzeczaniem faktom.

    Kapitan samolotu Tu-154M nie miał prawa lecieć poniżej 100 m, a jednak spokojnie, stosunkowo spokojnie leciał, a nawigator meldował – 100, 60, 40, 20 m. Były krzyki TAWSa – terrain ahead (ziemia przed dziobem) pull-up, pull-up, (natychmiast w górę). Nic to nie działało na załogę. Dlaczego? Tak byli wyszkoleni? Rossi, jak myślisz, po co zainstalowano w takim samolocie jak TU-154M system ostrzegania TAWS? By gadał do siebie?

    Nie było darcia sterów, nie było ściągania wolantu do siebie aż do momentu, gdy wyłoniła się z mgły ziemia, a napotkane drzewa biły po skrzydłach. Dopiero pierwszym zdecydowanym słowem było wspólne – k..wa! Dużo za późno.

    Tak się odbywał przedstawiany przez Ciebie jako prawidłowy, lot z podejściem próbnym do lądowania we mgle gęstej jak mleko, bez kontaktu z wieżą, bez pozwolenia wieży, z wiarą wbrew fizyce, że jak co, to wyjdziemy z tego.
    To się mogło nie udać i nie udało się bez względu na to, czy lotnisko było w kartoflisku, czy była na nim wieża, czy miała dach, czy byli w niej ludzie i czy pułkownik Krasnokutski dał pozwolenie, czy nie dal. Samolot przyziemił w polu, legł gwałtownie w ziemi tuż przed lotniskiem.

    Konstruowanie teorii wybuchowych, fantazjowanie o 60 000 odłamkach wybuchowych zalegających w ziemi pod Smoleńskiem, o rzekomym niespotykanie wielkim rozrzucie szczątków jako dowodzie na wybuch oraz wskazywanie na fałszywość pomiarów wysokości brzozy, faktów nie odwrócą.
    Pzdr, TJ

  69. Co do Brexitu to na razie nie wiedzą w bxl co z tym pasztetem dalej.

  70. nie ulega watpliwosci, ze niejedna marzanna zawdziecza zycie inkwizycji, a zwlaszcza jej psom, ale z chrzescijanstwem w rozumieniu chrystusa, tak, ze nawet bydleta klekaja, niewiele to ma wspolnego; z ludozerstwem rozprawily sie przywleczone ze starego swiata choroby, a nie kaznodzieje;

  71. Muszynianka
    4 lipca o godz. 20:50

    Ale dlaczego zaraz ‚queen’? Nie ma podstaw. Popracuj, to wypracujesz. Ale popracuj solidniej, bo dajesz hasła z mediów. Niesolidne pracowanie nie upoważnia do nazywania się ‚queen’. Zostaw to innym niesolidnym, których masz dookoła.
    Ja lubię mówić do osoby i ładnej i zgrabnej i nawet królewskiej, która ma legalne papiery. Zdrowie i uroda – to podstawa. wiesz z doświadczenia, że krzywych i garbatych nie biorą. Ja tym bardziej. Nawet kaczafich.

  72. Japonia i Chiny, doskonale obeszły się bez głosicieli Dobrej Nowiny.
    Dlatego, że były w stanie wyciąć ich w pień, bądź wygnać.
    Zachowały swą tożsamość kulturową.
    I niezależność.

    Paru również bardzo rozwiniętym kulturom, to się z wielu względów nie udało.
    Możemy jedynie podziwiać ruiny i artefakty pozostałe po nich.
    Chrześcijaństwo kwitnie.
    Wyznawane przez niedobitki urobione na europejską modłę.

    Ostatnio wybijają w Meksyku nauczycieli.
    Taka, nowa świecka, demokratyczna tradycja.
    Głupimi wszak łatwiej rządzić.
    Wiedza powinna byc płatna.
    I dostępna jedynie elitom.
    Umiejętność czytania czy broń boże liczenia, jest niepotrzebna maluczkim.
    Głowy im psuje……

  73. tejot
    gratuluje lepiej bym tego nie ujął .
    Cieszy mnie to że mają jeszcze ochotę wypowiadać się ludzie które swe racje opierają na rzeczywistych, prostych fatach a nie wyimaginowanych hipotezach .

  74. Tanaka
    4 lipca o godz. 22:58

    Nagłówki sa dobre.
    Sęk w tym, z CZYICH mediów są cytowane……
    I jakiemu celowi służą.
    Mediów korporacyjnych nie należy podejrzewać o obiektywizm, tylko o realizację zamówienia.

  75. michael cimmino umarl; ciekawy czlowiek, zrobil interesujacy western „haevens gate”(flop w kinach), o walce amerykanskich ranczerow z osadnikami z europy wschodniej(polacy, ukraincy i.t.d.) o dostep do wodopojow; takie kino moralnego niepokoju za 40 milionow zielonych;

  76. byk

    „michael cimmino umarl; ciekawy czlowiek”

    Przed „Wrotami niebios” nakręcił „Łowcę jeleni” za którego dostał Oscary.

    Na prezentacji filmu, na festiwalu w Berlinie doszło do skandalu, bo delegacja filmowców z demoludów, na czele z Wajdą, demonstracyjnie wyszła z projekcji – oczywiście z powodów politycznych.

    Film był objety w PRL zapisem cenzury ale w 1981 udało mi się go obejrzeć na prywatnym pokazie video.
    Pamietam, że miałem problem z jego konserwatyzmem. Ale wiele lat później, gdy obejrzałem go kolejny raz, już doceniłem jego zalety.

  77. Mauro Rossi
    4 lipca 20:58
    Każda głupota ma swoje granice. Ty wydajesz się być źródłem niewyczerpanym. Stąd dyskusja z Tobą jest absolutnie bezsensowna. Zaliczyłem kilka pogrzebów tragicznie zmarłych kolegów-pilotów. O swoich grzechach w powietrzu nie lubię mówić, chociaż o nich pamiętam. I staram się ich nie powtarzać, bo nie wiem czy nie wyczerpałem już swego limitu szczęścia. Tragedii smoleńskiej mogło nie być. Błędy zostały opisane. I według mnie odpowiadają prawdzie. Zaklinanie prawdy przez politykierów niczego już nie zmieni. Polskie piekło może mieć co najwyżej nowe ofiary. Zbieg okoliczności przerósł dowódcę, czego mu bardzo współczuję, bo mógł jeszcze długie lata wozić ludzi. A wystarczyło tylko kontrolować wysokościomierz barometryczny, a nie słuchać radiowysokościomierza. Tyle.

  78. Wiesiek
    Raz się przegrywa , raz się wygrywa.
    Nie ma na świecie banków , które cały swój kapitał zainwestowały w wydobycie gazu łupkowego i prawdopodobnie niewiele koncernów naftowych , które skoncentrowały się jedynie na eksploatacji gazu łupkowego.
    Do mnie jeszcze nie doszły informacje , o jakiejś zmasowanej fali bankructw w przemyśle naftowym, co do strat to i owszem, ale takie są ryzyka prowadzenia każdej działalności gospodarczej .
    Po zniesienia sankcji gospodarczych wobec Iranu, podaż ropy i gazu wzrósł jeszcze dodatkowo, przy zmniejszącym się popycie i kulejącej koniunkturze światowej. Nie oznacza to, że zawsze tak zostanie i że cena ropy nie wzrośnie ponad 60$ , co byłoby ratunkiem dla rosyjskiej gospodarki i ropy łupkowej i może dla ciebie jeszcze do tego.

  79. Ani porzadnie wyksztalcony ani inteligentny a tylko pyskaty ? To moze dobrze poinformowany i pyskaty ? Powinien wiedziec o tajnym kontrakcie nijakiego Bernoulliego (oficjalnie -mocno niezaleznego cwaniaczka od mechaniki plynow ) z Anodina , chojnie oplaconego z tajnego szwajcarskiego (?) konta tylko za udawadnianie (na papierze ) , ze cisnienie nad skrzydlem w czasie tej koncowej sinusoidy bylo raz mniejsze raz wieksze niz pod . Jak to w sinusoidzie .
    Na zdrowy rozum przeciez powinno byc odwrotnie bo spadal . Machanika plynow !? Plyny byly ..byly i owszem

  80. Bylbym zapomnial ..
    Czy pani Staniszkis jezdzi konno ?

  81. zak1953
    Mialem wtedy , dzien po , „wrazenie ” ze ten wawóz przed pasem o ktorym podobno piloci wiedzieli ale tnp nie wiadomo ktory z nich – przyczynil sie (wawóz )do blednego odczytywania .Gdyby tak bylo to przyczyna byla „jak zwykle” prozaiczna . Pozdr.

  82. Wszystkie ręce na pokład, ale jak większość mam poważny problem ze Staniszkis, wydaje się ma jeden tylko talent, autopromocji, ja ją próbowałem czytać i nie mogę, pretensjonalny, nadęty, pseudonaukowy, sztucznie brzmiące pisanie dla samego pisania. Wyrobnictwo pseudonaukowe. Nie wydaje się by miała jakiś światopogląd, był PO ona z PIS, jest PIS ona przeciwko, czysta autopromocja, byle tylko utrzymać się z obiegu.

  83. @Bywalec 2 … Do mnie jeszcze nie doszły informacje , o jakiejś zmasowanej fali bankructw w przemyśle naftowym …

    Jest, w Stanach przynajmniej, może nie zmasowana ale spora. Forbes 5/2016:

    The bankruptcies are really coming fast and furious now. In recent days we’ve seen Linn Energy, Ultra Petroleum UPL +%, Penn Virginia, Breitburn Energy LP, and now Halcon Resources go under. That brings total E&P bankruptcies up to about 75.

    Po maju doszły z większych SandRidge Energy, Goodrich GR +% Petroleum, Swift Energy i Energy XXI. Zdecydowana większość to łupki.

    Na własnej skórze niektóre odczułem, Linn Energy, SandRidge; mam już sporo korespondencji w ich sprawach z sądów upadłościowych w Stanach. Cheers!

  84. Nigdy tej pani Staniszkis nie lubiłem. Wręcz nie znosiłem. I wtedy jak paplała za PiS i teraz jak papla na odwyrtkę. Słownictwo ma wprawdzie wyrobione jak pani z uczelni, ale paplanie i treści jak jakieś przekupy z kolejki do rzeźnika w PRL-u.

    Niestety w kibolskiej w charakterze dyspucie publicznej w Polsce jak ktoś bezczelnie zmienia rezerwaty staje się z miejsca z wroga na idola. Dla drugiej strony odwrotnie.

    W kibolstwie nie ma żadnych zasad. Albo jesteś w naszej, albo w przeciwnej bandzie pałkarzy.

  85. Guardian sobie robi duże szutki z brexit-owców, dla przykładu przelinkowali dzisiaj fotkę Lilly Allen z jakiejś garden party. Pytanie czy PIS-iaki też w podobnym obuwiu już w kraju paradują?

  86. Staniszkis kiedys traktowana jak niespelna rozumu rowniez na tym blogu
    doznala „dobrej zmiany”
    i zabawia sie w tania maglowa psychoanalityke stroniac od faktow i ich analizy.

    Kaczynski zrobil wszystko co ona chciala zeby zrobil od fachowcow w gospodarce do zajecia sie problemem nieproporcjonalnej dystrybucji.
    Idealnie pasuje do jalowej, egoistycznej i intelektualnie mialkiej …opozycji samozwaniczych autorytetow.

  87. Myslalam ze powtorze ostatni raz uwagi Jerzego Grzedzielskiego o nieslawnym locie do Smolenska na blogach Polityki, ale ciemnota dobrej zmiany jest nieskonczona. Wiec powtarzam znow;
    Inż. Jerzy Grzędzielski
    Emerytowany kapitan linii lotniczych
    Pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy
    Instruktor samolotowy i szybowcowy
    Inspektor Wyszkolenia Lotniczego
    Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych
    Nalot w powietrzu ponad 25 000 godzin.

    Minęła rocznica katastrofy smoleńskiej

    Mija sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu. Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię i od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową. W cywilizowanym świecie do kokpitu kapitana wiozącego VIP¬ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan dwie godziny krążył po stronie tureckiej. Po załatwieniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po lądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a sami wiedzieliby najlepiej co robić. Od momentu katastrofy stawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę. Wspomnę wybrane. Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili” naszego kapitana i nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi. ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin podnoszono klasę ILS przez 3 lata. Koszt wynosił 62 mln złotych. Panie Ministrze kapitana nie odpędza się. To komary z czoła się odpędza. Lotniska 1 nigdy nie zamyka się kapitanom, jedynie jeśli na pasie jest inny uszkodzony samolot. O lądowaniu decyduje tylko kapitan. Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że winą było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono panią salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to operację skończy pani salowa. Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony rządu PIS zapytany został przez oficerów pilotów samolotu TU 154 za Spec¬pułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen pan minister zginął w katastrofie. Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za swoje załogi. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów z literatury, ale pozostanę przy swoim przykładzie. W mozolnych ćwiczeniach w symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10¬cio godzinnym locie niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku i jedynym zapasowym odległym o 800 km zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędza, nikt mi nie zamyka lotniska, widzę śmierć w oczach, ponad moje uprawnienia i siły. Myślę o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i 2 centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został brutalnie wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitana TU¬154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Spec¬pułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo Prezydenta. To był początek przygotowań do katastrofy. Po tej decyzji wielu kapitanów ze Sec¬pułku odeszło do linii cywilnych. Rok 2008. Pan Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie konfliktu wojennego z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W czasie lotu Pan Prezydent poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tibilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych byłby niechybnie zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z doradców prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł zacnego Prezydenta. Był odcięty w samolocie od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą z Moskwy do Tibilisi aktualnie w asyście myśliwców. Pewnie usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym 3 zdarzeniu pozostało już w Spec¬pułku niewielu kapitanów, którzy postanowili nie latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może zachorować. To była kolejna cegła żmudnie przyłożona do katastrofy. Na lot do Smoleńska na fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Powiem jak to jest w liniach. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym jednym locie mogło nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowała wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł i wielu innych. Dziś latają jako kapitanowie w najlepszych liniach świata. Uważam, że gdyby tego młodego pilota potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje i pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 „Warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100 m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość i cynizm możnych polityków zwyciężyły. Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi jego Dowódca Wojsk Lotniczych – generał. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych co wiedzą o co idzie. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą 4 kapitan otrzymuje wiadomość od pana Prezydenta, że „jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan wie, co ma robić. To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet ważny. Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości, samolot pędził do ziemi, nic nie widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć „Do góry” nawet nie wyrzucił intruzów – horror. Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli nisko jak zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżuje, każdy pilot ucieka do góry, jeśli zdąży. Co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazań wysokości progu pasa – samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu nie przeszkadzała. Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu chciał lądować. Naciski, niekoniecznie słowne były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu, samolot CASA uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda. Informacja od Prezydenta nie była ostatnim ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega kapitan samolotu JAK¬40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam inny przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B¬747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał drugi kapitan B¬747 bez zgody wieży wkołował w 5 środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK¬40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan TU¬154 zapytał przez radio kolegę kapitana JAK¬40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200¬400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne, życie Prezydenta i jego gości to nie rosyjska ruletka, albo, albo. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem. Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany Pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer inżynier brał udział w komisji katastrofy naszego IŁ¬62. Mimo nacisków potęgi ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat. Sześć lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest tuż, znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) nasza komisja ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjętoby jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu. Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest chore wręcz. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam wiernym świątynię. A nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają 6 światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła, sprostowania, przeprosin. Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan. Każdego 10¬tego dnia miesiąca na czele z duchownym, czasami czarodziejem, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służymy temu, który obieca więcej. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński. Największym naszym parlamentarnym wstydem był zespół pana Macierewicza wraz z profesorami. Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od wyszkolenia załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Pan prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie Profesorze to nie Frankfurt, tam jest jeden pas. Dziwi się Pan, że Pana zwolniona z Uniwersytetu Maryland, a ja dziwię się, że Pana przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację. Żal mi bardzo rodzin po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani mecenas, zapytać Pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego. Byli najbliższymi doradcami Prezydenta, jaki 7 dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne, wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe cywilne, czynne i sprawne. Jaki skończony dureń – prawnik wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina pana Tuska? Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto. I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży, prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał proszony na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginał przez cynizm najbliższych mu i ich chciwość. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.

  88. Mauro Rossi
    4 lipca o godz. 19:36

    Szanowny Panie Mauro Rossi, jest Pan nad podziw wszechstronny, a ja przy takich ludziach jestem automatycznie zgięty w pas. Odpowiedział Pan wieśkowi59 najprzenikliwiej jak można:
    „W sytuacji wojny możesz obie planować. Piszesz jak oficer układu warszawskiego, który wojnę widział w kinie na filmie radzieckim”. Ośmielę się z należnym szacunkiem zapytać: Czy jest Pan kombatantem i widział Pan wojnę nie tylko w kinie? Czy w czasie wojny niczego się nie planuje?

    Pańska wiedza o wojnie jest imponująca, kiedy powiada Pan:

    „W czasie wojny taki polot wojskowy leciałby w strefę wojny z pięcioma bombami i dziesięcioma rakietami, „asystę” myśliwców też by zapewne miał. Jeśli coś jest nie wytrenowane w realu nie zadziała”.
    Prawie dobił mnie Pan tym trenowaniem wojny z żywymi politykami najwyższej rangi jako treningowymi manekinami, ale chodzi mi o co innego.
    Przepraszam, a co by było, gdyby na Gobi były ryby?

    Wstyd powiedzieć, ale użył Pan najgłupszej polemicznej konstrukcji służącej dobijaniu rozmówcy. Mógłbym gdybnąć jeszcze głupiej: A co by było, gdyby prezydencki samolot został zestrzelony? Ale to tylko co do formy Pańskiej jakże fachowej wypowiedzi. Bo co do faktów, to może Pan nie zauważył, ale tam właśnie była wojna – w dodatku nie nasza – a pilot dostał wariackie polecenie od prezydenta gówniarza swobodnie szafującego ludzkim życiem, by lecieć w strefę wojny nie wiadomo po co, nie z bombami, ale z ludźmi, bez eskorty myśliwców. Kiedy są fakty, nie ma po co mieszać w nie gdybania.
    Pan to na pewno świetnie wie, tylko Pan żartuje. Podobnie jak żartuje Pan, mówiąc:

    „(…)pierwszy pilot dostał polecenie z Warszawy, aby nigdzie nie lecieć, co było fragmentem szerszej rozgrywki międzynarodowej”.

    Oczywiście, że Pan żartuje. Mając tak tajemną wiedzę, nie paplałby Pan przecież o tym na publicznym blogu.

    „Później został odznaczony przez rząd Tuska, ale na zawsze pozostał tchórzem”.

    Nie, proszę Pana, nie pozostał. Nikt nie ma prawa do takich uogólniających, bezimiennych ocen, a Pan mówi tak, jakby to konkretne tchórzostwo było wypisane wielkimi literami na niebie przez jakiegoś demiurga. Tym razem pozwolę sobie gdybnąć. Gdyby powiedział Pan: „DLA MNIE na zawsze pozostał tchórzem”, byłoby to przynajmniej uczciwe. W cytowanym ujęciu – nie jest. Powiem więcej: Pańska opinia jest małpowaniem opinii Pańskich wyżej stojących współwyznawców. Ludzie o mentalności kurdupli nie mogli przecież przyznać, że pilot samolotu zachował się mądrzej niż prezydent polskiego mocarstwa. Pańska opinia to papierowa opinia papierowych ludzików, nie z doświadczenia się biorąca. Bo co Pan wie o pilotach – że do szkoły wojskowych pilotów, którzy są szkoleni do walk w powietrzu poszedł tchórz?! A prezydentem, czyli pierdzistołkiem, został gieroj, co się kulom nie kłaniał?
    Ja mam lęk wysokości i otwarcie to mówię. Podziwiam pilotów i podziwiałem z okna chłopaków, którzy niedawno na linach malowali ścianę 10-piętrowego bloku. Sam byłem przez 9 lat rybakiem morskim na sześciometrowej skorupce i powiem, że w całkowity brak lęku nie wierzę (chyba że u wariata), wiem natomiast, że to, co człowiek patrzący z boku nazwałby „odwagą”, jest po prostu fachowością, rzeczowym, ostrożnym, przewidującym działaniem w znanych warunkach – jest oswojeniem się z materią. Ze świadomością, że nie jestem władcą żywiołu, że nie ja mu rozkazuję, że nauczyłem się z nim tylko trochę współżyć.

    Więc na koniec już bez szacunku, bo nie mogę mieć szacunku do gościa, który majora Pietruczuka, doświadczonego pilota wojskowego, ma czelność, siedząc przed komputerem w bezpiecznym pokoiku, nazwać „tchórzem”: Jesteś pisowatą papugomałpą, paplą, mendoweszką i papierowym dupkiem, Mauro Rossi. .

  89. PM Dla tych z państwa którzy w Stanach próbują wypożyczyć międzybibliotecznie książkę gospodarza tego blogu „Co dzień wojna” (świetna!), jedyny jej egzemplarz z Library of Congress jest obecnie w mojej lokalnej bibliotece na zachodnim wybrzeżu pod kluczem u bibliotekarki która mi ją wydaje tylko do czytania na miejscu w bibliotece. Oto ona . Wróci do LoC za tydzień chyba.

  90. Obudź się pan!
    Pańska interpretacja rzeczywistości jest jak podróbka szwajcarskiego sera, pachnie stęchlizną.

  91. „Więc na koniec już bez szacunku, bo nie mogę mieć szacunku do gościa, który majora Pietruczuka, doświadczonego pilota wojskowego, ma czelność, siedząc przed komputerem w bezpiecznym pokoiku, nazwać „tchórzem”: Jesteś pisowatą papugomałpą, paplą, mendoweszką i papierowym dupkiem, Mauro Rossi. .”

    Mój komentarz absurdalny o metodzie smoleńskiej Rossiego
    Pombocku, Rossi jest teraz w pełnej satysfakcji. Jego metoda odniosła skutek. On spokojnie i rzeczowo argumentując udowodnił, ze pilot, który nie chciał wozić prezydentów w strefę walki w Gruzji jest tchórzem, a Ty pombocku nie wytrzymałeś, nie mając argumentów zaatakowałeś go poniżej pasa obrzucając go inwektywami.
    Teraz Rossi może z wysoko podniesionym czołem oświadczyć, że z takimi ludźmi dyskusja jest niemożliwa, że nie mają argumentów, nie rozumieją ekspertów, zachowują się brzydko, nienormalnie, nielegalnie i szkodzą polskiej racji stanu. Nie chcą słyszeć prawdy o katastrofie, przez lata kłamali i dalej kłamią. Niezadługo dalsze szczegóły wyjdą na jaw, a oni nadal będą bredzić o zaczepianiu samolotu TU-154 M o drzewa w Smoleńsku, drzewa, które ścięto, by ukryć prawdę o nich oraz o odłamkach metalowych, których rzekomo nie ma, a które są lecz ukryte w ziemi przez ruskich śledczych, o brzozie, którą ścięto do korzeni, by ukryć prawdę o jej złamaniu przez buldożery, o rejestratorze, który był podmieniony i przysłany do Warszawy, itd., itp.
    Prawda wyjdzie na jaw, pełna prawda, podkomisja Macierewicza pracuje pełna parą, solidnie, dokładnie i bez wahań.
    Pzdr, TJ

  92. ”Może jakaś żaba profesorkę pocałowała to i przecknęła.”

    Albo Królewicz.

  93. Warszawa, kiedyś miast pokoju, dziś miasto wojny, agresji i odwetu. Zburzona, zdeptana, zrównana z ziemią, unicestwiona została wyzwalano przez Armie Czerwoną i odbudowana w nowym, pięknym kształcie przez cały naród. Pozostały ślady morderstw, egzekucji, miejsca straceń i ogromne cmentarze. Dziś zbiera się w niej, na jej gruzach najbardziej barbarzyńska w dziejach, agresywna i wojenna organizacja NATO. Wielka zmowa upadającej zachodniej cywilizacji przeciwko pokojowi. W Warszawie będą ustawiać celowniki i lufy armat na wschód, na Rosję i w kolejności na Chiny. Na Rosję po raz któryś z rzędu, począwszy od Gustawa II, Napoleona, Prus, Piłsudskiego i Hitlera. Wszyscy ponieśli sromotne klęski, a Rosja jak istniała tak będzie istnieć. Nie wiadomo jednak czy Warszawę będzie miał jeszcze kto odbudowywać.

  94. @pombocek
    4 lipca, g.6:33
    Nareszcie ktoś nazwał @Mauro po imieniu. Na każdy epitet, jakim go obdarzyłeś, w pełni sobie zasłużył uporczywym, fanatycznym bredzeniem.
    Czasem myślę, że tacy ludzie należą do jakiego szczególnego gatunku – było nie było – homo sapiens, odpornego na prawa fizyki, matematyki, logiki, a nawet na tzw. zdrowy chłopski rozum, żyjącego w rzeczywistości równoległej.
    Niektórzy z całym cynizmem budują swoje kariery polityczne na spiskowym postrzeganiu świata, w tym przypadku na spektakularnej katastrofie lotniczej, czyli tańcu na trumnach, ale @Mauro należy chyba do podgatunku pożytecznych idiotów.

  95. Pani Profesor jako jedna z pierwszych intelektualistek IVRP ogłasza „kaczyzm tak, wypaczenia nie”.
    Odczytuję to jako pomost rzucony tym elitom IVRP, które poszukują wytłumaczenia na wszelki wypadek. Pani profesor podjęła działanie odśrodkowe, co przeczy wysiłkom prezesa, aby uczynić jak najwięcej osób współodpowiedzialnymi za obecne wydarzenia i spalić mosty łączące te osoby z resztą społeczeństwa.

    Nie wiem, czy to szczera diagnoza czy próba ratowania twarzy. W jednym ze swoich wywiadów biograficznych pani profesor na pytanie dziennikarza o rzecz najważniejszą dla niej w życiu, odpowiedzała „wizerunek”.

  96. wg
    Dziękuje za sprostowanie , masz oczywiscie rację , że w efekcie bomu frackingowe spowodowanego wysoką ceną ropy, powstało wiele nowych firm wydobywczych, które obecnie jak słusznie piszesz bankrutują, albo walczą o przeżycie.
    Za bardzo skoncentrowałem się na wielkich, międzynarodowych koncernach.

  97. tejot
    5 lipca o godz. 9:21

    Tejotku, bój się boga kaszubskiego! A gdzieżbym, starej daty będąc, śmiał poniżej pasa. To nie są puste inwektywy w rodzaju „wół”, „sukinsyn”, „Polak-katolik”, lecz nazwy nazywające po imieniu sprzymierzeńca najbezczelniejszej w nowożytnych dziejach sekty.

    „Papugomałpa” bo powtarza za swoimi wodzami idiotyczny zarzut tchórzostwa, zamiast rozebrać publicznie na czynniki pierwsze postawę prezydenta kraju nie prowadzącego wojny ani z Gruzją, a ni z Rosją, który każe lecieć w rejon objęty wojną z pasażerami na pokładzie, czniając ich bezpieczeństwo. Gieroj Sowietskowo Sojuza, kurduplowata jego mać.

    „Papla” – bo trzepie androny, wręcz idiotyzmy, nie rozumiejąc ich andronowatej wagi – jak choćby ten z trenowaniem bojowych lotów z pasażerami na pokładzie.

    „Mendoweszka” – bo pasożyt, który, identycznie jak jego kurduplowaty wódz, do niczego konstruktywnego nie zmierza, nie słucha argumentów zawodowców, żywi się przeczeniem dla samego przeczenia. PiS przez całe swoje istnienie jest pasożytem, emanacją skrzywdzonego w dzieciństwie kurdupla z kompleksem kurdupla. Pod wodzą Kaczyńskiego to partia krachu i katastrofy.

    „Papierowy dupek”. A kim jest – doświadczonym pilotem? Wypowiadać się kategorycznie o czyimkolwiek tchórzostwie w okolicznościach i w roli, w jakiej się nigdy nie było, nie dotknęło, nawet nie powąchało, mogą WYŁĄCZNIE ignoranci. Wiedza i doświadczenie tonują oceny, natomiast ignoranci – w tym wypadku papierowy dupek, blogowa papla – są w języku bezkompromisowi i potwornie odważni.

  98. mag
    5 lipca o godz. 10:24

    Niestety, mag, tej intelektualnej dwoistości nie bardzo i dziś rozumiem, choć próbę rozumienia podjąłem ze 30 lat temu. Człowieka inteligentnego i sprawnego intelektualnie, a równocześnie wierzącego w krasnoludki jestem w stanie rozumieć: po prostu idzie przez życie, nie rewidując religijnej działki, więc do końca wędrówki, nawet będąc gigantem w jakiejś naukowej dziedzinie, pozostaje w tej sferze na poziomie dziecka w dniu pierwszej komunii. Może taka dwoistość – myślenie racjonalne i myślenie magiczne w jednym człowieku – to nieusuwalna u niektórych małp dziecinność, czyli uleganie w pierwszym rzędzie niekontrolowanym przez rozum (jeśli w ogóle jest) emocjom i budzenie się dopiero, jak na łeb coś spadnie – jak u pani Staniszkis. Zakochała się w kurduplowatym mędrcu madam Joanna, mogła i madam Jadwiga.

  99. @ Giez, 9:40
    POPiS podlizuje sie podzegaczom wojennym z Nowego Jorku , reprezentowanym przez Hillary Clinton.
    III Wojna Swiatowa, na ktorej chca zarobic pan Soros i jego Fundacja Batorego, zmieni Polske
    w szklo i zuzel bo bedziemy pasem zaporowym miedzy Zachodem i Wschodem.
    Moskwa jest na agresje lichwiarzy nowojorskich gotowa, wspominano niedawno , ze
    ,, mieczow ci u nas dostatek „.
    Szkoda tylko, ze Polacy to durnie .
    Zydzi, kiedy bylo trzeba to nie poszli bezwolnie na rzez.

  100. @karo131
    Dziękuję za ten tekst. Dobrze jest przypomnieć bazowe fakty w czasach, kiedy dowodem na zamach jest liczba kawałków, na które roztrzaskał się samolot. Bo, że to brzoza zaatakowała wiedzą już wszyscy. I podziwiają – brzozę. Miała więcej odwagi niż całe PO wtedy i dziś.

  101. Napewno cytaty mimo pewnych … przygotowan do jesieni optymistyczne ?

    ” podpowiem niedoinformowanym : Biblia nie jest o Jarosławie Kaczyńskim … nawet o nim tam nie wspomniano ….. o Polakach zresztą też nie. Może ktoś zainteresowany dopisze brakujące 99% tekstu ? ”

    „Słowa chyba z Księgi Koheleta”
    A kim był Chyb, że nie zasłużył na dużą literę ? „

  102. Giez; jak juz kiedys wspominalem te brakujace walizki gdzies czekaja
    na swoj czas i mysle ze ktos na pewno wie gdzie one sa.

    http://www.gizmag.com/suitcase-nukes-fact-or-fiction/18506/

  103. @Mauro Rossi
    29 czerwca o godz. 23:48
    „… ale może ateistom więcej wolno.”

    Niewiele wiesz o ateistach – logicznie oni mają gorzej – nikt ich nie rozgrzesza. Chyba, że uważasz, że nie mają zdolności odróżniania dobra od zła, ale i tak pogląd, że jednym wolno więcej od innych nie jest usprawiedliwiony .

    @Mauro Rossi
    30 czerwca o godz. 0:02
    „Jak najbardziej cywilizowani (Japończycy), ale zauważyłeś, że to oni chodzą w spodniach, a nie my w kimonach? Jak myślisz, dlaczego?”

    Czyli są cywilizowani bo przyjęli nasze stroje i zrezygnowali z własnych ? Albo może przyjeli od obcych to co wygodne.
    Najwyraźniej bardziej im się podobają spodnie niż sutanny. Zdaje się, że chciałeś zasugerować, że nasza kultura zwyciężyła – to wniosek nieuprawniony, ale cóż – odnajduję tu chęć do dzielenia na sorty ( nasz sort lepszy – nasze spodnie ?)

    @Mauro Rossi
    4 lipca o godz. 3:03
    „I wyobraź Pan sobie, że na tym kartoflisku trzy dni wcześniej, flotyllą trzech samolotów, wylądował niejaki Donald Tusk ze świtą oraz sam Władimir Władimirowicz Putin.”

    To przecież oczywiste: kartoflisko miało swoją polityczną agendę. Jednych przyjmowało innych wprost przeciwnie. 🙂 Niejaki Lech Kaczyński ze świtą poległ.

    Twoja płodność MR jest zaiste szokująca, a do tego kontrowersyjność skłaniająca do polemiki (łatwo, wydaje się, rozprawić się z „nonsensami” ). Niedostatek, natomiast, racjonalności zniechęca mnie do polemik, ale od czasu do czasu „muszę, inaczej się uduszę” . Zadziwia tylko ta spójność przekazu MR z niesalonowym nurtem publicystyczno/politycznym, co budzi wątpliwości co do samodzielności myślenia. Pamietam taki przedmiot na studiach: „Nauki polityczne”. Tam uczono cytatów, najlepiej na pamięć (Marks, Lenin, Stalin) i argumentowania na ich rzecz. Czyżby PRL wracał aż tak dosłownie ?
    Proponuję Ci, znajdź sobie coś co odróżni Cię od Macierewicza, Brudzińskiego czy Kaczyńskiego, abyś nie uchodził za reprodukcję.

    Weź przykład z Wiesiek59, który też jest płodny(w zakresie komentarzy). Nie jest ortodoksem i trudno go podejrzewać o niesamodzielność myślenia – chociaż z wieloma jego poglądami się nie zgadzam to szanuję to co pisze …

  104. eastpl

    Spotkanie pana wicepremiera Mateusza Morawieckiego z przedsiębiorcami w Gorzowie Wielkopolskim 30 maja br., którą otrzymałem(Michalkiewicz) od pana Rafała Z. Pan Rafał podczas tego spotkania zapytał wicepremiera Morawieckiego o szanse przywrócenia ustawy o działalności gospodarczej, autorstwa Mieczysława Wilczka z brzmieniu z 1 stycznia 1989 roku i oto co usłyszał w odpowiedzi.

    „Pan premier był do bólu szczery. Zwrócił się do zebranych, aby pokazali mu kraj, gdzie wprowadzono podobne, wolnościowe prawo. Dodał, że takie rozwiązanie, jak to, które obowiązywało w Polsce od 1 stycznia 1989 roku, może działać tylko wtedy, gdy zachodzą rewolucyjne zmiany w warunkach „głębokiej transformacji”. Państwo, które musi zaaplikować sobie 70 procent legislacji z zewnątrz, czyli z Brukseli, nie może pozwolić sobie na ustawę o wolności gospodarczej. Poza tym, po 27 latach od ustawy Wilczka, po 12 latach w UE, w Polsce – kontynuował – jest dużo poukładane. Jest gąszcz sprzecznych interesów różnych grup, co wytwarza konflikt, jak w przysłowiu „złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma”. Ponadto – podkreślił premier – Polska nie może wprowadzić ustawy o działalności gospodarczej, wzorowanej na Wilczku, bo wejdzie w głęboki konflikt z UE. Kończąc odpowiedź na moje pytanie, rzucił optymizmem i zadeklarował: „ale będziemy upraszczać”. Zapewne miał na myśli ulżenie przedsiębiorcom, czy coś w tym guście. Wcześniej mówił o tym, skąd Polska weźmie pieniądze na rozwój gospodarczy. No więc weźmie z nowych kredytów, które zaciągnie w zachodnich bankach. To jest tani pieniądz – zaznaczył – bo w zasadzie nieoprocentowany.”
    ===========

    Czyli, wolność gospodarcza już BYŁA……

    Obecnie jedyną drogą, jest zadłużanie sie w bankach.
    W końcu, z czegoś muszą żyć panowie bangsterzy….

  105. Macierewicz nie został odwołany. W Sejmie jako rzecznik jego odwołania wystąpił Niesiołowski. Jeden wariat apelował o odwołanie drugiego wariata. Nie tak należy zabierać się do rzeczy. Próba odwołania Macierewicza była z góry skazana na porażkę, opozycja miała po prostu za mało głosów. Niemniej wniosek o odwołanie należało postawić i przegłosować, żeby przynajmniej wyrazić sprzeciw wobec utrzymywania na stanowisku rażąco niekompetentnego ministra – w przyszłości mogło to jakoś zaprocentować. Platforma zrobiła co trzeba, ale nie powinna dopuszczać do głosu osoby niezrównoważonej, jeśli poważnie myśli o dobru państwa. Niesiołowski mógł mówić najsłuszniejsze rzeczy, ponieważ jednak w oczach dużej części społeczeństwa uchodzi za wariata, całe to wotum nieufności też stało się automatycznie czymś mało poważnym.

  106. @karo131
    5 lipca o godz. 4:43
    Bezsensowny i daremny trud Twój. ONI WIEDZĄ JAK BYŁO. BYŁO JAK IM PASUJE. Prawda jest najmniej istotna – tym bardziej, że niewygodna.

  107. Czy ukazały już się wpisy o ,,goleniu łba Pani Profesor”? Bo szubienice w zupełności mieszczą się w kodeksie moralnym ,,dobrej zmiany” a przeca dobrozmianowcy jako prawi dziedzice akowców taką karę też mają w swoich kodeksach karnych za ,,skok w bok z okupantem”?

  108. Apostazja jest karalna nie goleniem głowy, tylko stosem….
    Herezja zresztą również.
    Lekko spóźnieni- bo zaspali- rewolucjoniści, wyznaja zasadę „kto nie z nami to przeciw nam”.
    Pani Staniszkis jest być może nawet na krótkiej liście proskrypcyjnej?

    Jest kilku niezłych socjologów- Markowski, Kik, czasem nawet pan Krzemiński.
    Dość dobrze zdiagnozowali problem.
    Polska i Wolska na jednym terytorium nie powinny istnieć jednoczesnie.

  109. mayor
    Przypominam, że PIS, będąc 8 lat w opozycji. wciąż odwoływało różnych ministrów. Najczęściej bez sensu, a tylko dla hałaśliwego bicia piany i z potrzeby „zaistnienia”.
    Natomiast takich cudaków – fachowców jak w rządzie dojnej zmiany nigdy jeszcze nie było po 1989 . No może za wyjątkiem lat 2005-2007, gdy rządziła egzotyczna koalicja PIS-LPR-Samoobrona.
    Mam nadzieję, że i tym razem tzw. suweren nie wytrzyma, nawet jeśli Prezes w randze Naczelnika Państwa wywróci całe prawo do góry nogami i do reszty podepcze Konstytucję wraz z quasi Prezydentem Maliniakiem Dudą, który wszystko podpisze. Ciekawe czy wyrok skazujący na siebie też, gdyby taki zapadł.

  110. Bar Norte
    Chciałbym jeszcze powrócić do teori POPiSu.
    Jako obserwatora z zewnątrz moje obserwacje są dojść niedokładne i ograniczają się do obserwowania z dystansu polskiej sceny politycznej i corocznych odwiedziń mojej rodziny w wschodniej Małopolsce.
    Zacznę od moich osobistych doświadczeń w tym bożym pasie, jakim jest ta wschodnia , pisowska Małopolska.
    Nie jestem zwolennikiem PO, ale napewno przeciwnikiem PiSu i w tym regionie poprostu nie dyskutuję o polityce, bo to się nie da i nie chcę przyjść na Krzywe pyski z całą zideologizowaną rodziną i zbabrać sobie urlop.
    W tym roku mam rzeczywiście obawy przed odwiedzinami, ze względu na rosnącą nagonkę na UE i niewłaściwe tablice rejestracyjne, które mogą zagrzać do boju zwolenników odradzającego się polskiego nacjonalizmu.
    Kiedyś, jeszcze zanim PiS zdobył 18% procent w wyborach do Sejmu , a co za tym idzie absolutną większość istniał jeszcze dokładny podział geograficzny w Polsce między PiS i PO. Lewa strona Wisły była bardziej za PO, a prawa za PiS. Ten podział niestety zakłócony w ostatnich wyborach.
    Mimo tego zostało jeszcze wiele innych podziałów:
    podział na lemingów i na moherowe bereciki, na tych wielkomiejskich i tych zaściankowych, a przedewszystkich na beneficjentów transformacji wybierających PO i na tych wiecznie przegranych wybierających PiS, ale przecież nie Razem.
    Polska lewica obojętnie czy ta przed transformacyjna, czy ta po niej, nigdy nie była nowoczesna , ale zachowawcza i kunktatorska . Obojętnie czy chodziło tu o sprawy społeczne , polityczne , czy obyczajowe ( do dzisiaj rzewnie wspominam skandal, który wywołał moment, w którym biust ” dr.Ewy ” ujrzał wreszcie światło dzienne). Najlepszym przykładem politycznego kunktatorstwa polskiej lewicy, była zgoda SLD na udział w awanturze Irackiej, szli jeszcze jak niedawno na Pragę.
    PiS jest kontynuacją tej tradycji , nawet jeśli mogłoby się wydawać , że bliżej powinno mu być do wolnościowej , solidarnościowej tradycji z której pnia i tradycji wyrosła .
    Tutaj decydujący i zły wpływ na tą partię polityczną mają , charakter , edukacja (Kruczkowski) i cele Jarosława Kaczyńskiego.

  111. Wiesiek 59
    5 lipca, g.15:42
    Już kiedyś napomykałam, by dla zdrowia psychicznego wszystkich obateli ustalić granicę między Polską i Wolską plus minus na linii Wisły, z możliwością dobrowolnego przemieszczania się w te lub we wte.
    Ciekawe, czym by zaoowocował taki eksperyment? Który wariant po jakichś, powiedzmy 5- 10 latach własnych nieskrępowanych rządów znalazłby więcej zwolenników?

  112. Bar Norte
    Piszę to aby dowartościować akurat w tym przypadku decyzje Staniszkis, przejścia z wielbicielki do krytyka Prezesa.
    To nie są ruchy w obrębie wielkiej koalicji, która w Polsce niestety nigdy nie doszła w formie POPiSu do skutku , ale już działania wrogie wobec „dobrej zmiany” Prezesa.

  113. Bywalec 2

    „W tym roku mam rzeczywiście obawy przed odwiedzinami, ze względu na rosnącą nagonkę na UE i niewłaściwe tablice rejestracyjne, które mogą zagrzać do boju zwolenników odradzającego się polskiego nacjonalizmu.”

    Nie przesadzaj, histeria oszlałych od polityki mediów niewiele ma wspólnego z rzeczywistością w kraju – na szczęscie.

    Jak rozumiem w komentarzu chodzi ci o to czemu w Polsce realne podziały społeczne, interesy skonfliktowanych ze sobą grup społecznych nie mają odzwierciedlenia w podziałach partyjnych tak jak w zachodniej Europie.

    Inaczej, czemu lewica nie zagospodarowywuje potencjału politycznego grup dotąd wykluczanych, pauperyzowanych przez system tylko robi to PiS – znaczy udaje, że to robi, bo tak naprawdę moim zdaniem obietnice wyborcze złożone wobec tych grup uwierają PiS jak wrzód na doooopie.

    Głównym powodem jest to, że ona (SLD) przed laty, za czasów potęgi Kwaśniewskiego i Millera, w swej głupocie zadecydowała, że oleje ten elektorat a w zamian będzie zabiegać o poparcie klasy średniej. Tak jakby wyrastająca z drapieżnej transformacji klasa średnia miała cokolwiek wspólnego z lewicą.

    Oczywiscie nie był to autorski pomysł SLD, bo podobne decyzje podjęła w swoim czasie brytyjska Partia Pracy, francuscy socjaliści, twoi socjaldemokraci czy austriaccy. Większość lewicy europejskiej otumaniona neoliberalizmem wybrała kurs na klasę średnią.
    Jak widać wszystkie te formacje z tego powodu mają poważne kłopoty, bo ich elektorat od nich odchodzi. I co gorsza zasila partie eurosceptyczne, nacjonalistyczne w zamian za mniej lub bardziej sensowne obietnice socjalne. A w zasadzie za obietnicę, że się nie pogorszą ich szeroko pojmowane warunki życia.

    Jak można zauważyć w Polsce ten proces przebiegł najszybciej w UE – postkomunistyczne SLD leży na deskach a ich naturalny elektorat dał zwycięstwo PiS.

    Oczywiście zgadzam się z tobą, że ów mentalny postkomunizm przyczynił się do ich spektakularnej kleski a zarazem dzisiejszych problemów politycznych w kraju. Chodzi o ten kompleks komuszy w stosunku do USA, ich wywiedziony jeszcze z PRL purytanizm gomułkowski czy skłonność do drobnomieszczaństwa którą wynieśli z epoki gierkowskiej.

  114. Bywalec 2

    Jeszcze co do PO-PiS-u … .

    PO-PiS był wspólnym projektem polityków prawicowych wywodzących się z klasy średniej – projektem wymierzonym w postkomunistów.

    Ten projekt rozpadł się jedynie na skutek animozji personalnych. Ale mimo trwającego od 10 lat konfliktu personalnego ten projekt nadal jest spójny i nastawiony na realizację interesów klasy średniej. To jest konflikt wewnątrz klasy średniej.

    To, że Kaczyński pozyskał tzw „elektorat socjalny” przecież nie wynikało z jego lewicowej wrażliwosci czy sentymentu do tych grup ale z czystej kalkulacji wyborczej. Nie ulega wątpliwości, że gdy poczuje się pewniej w siodle to się na te grupy i ich interesy wypnie.
    Zresztą oni nawet tego nie ukrywają. Dziś np czytałem refleksje Morawieckiego (delfina) o potrzebie elitaryzmu – znaczy tworzenia nowych elit, które przejmą odpowiedzialność za ten nieszczesny lud z którym polityczne okoliczności powiązały jego partię.

  115. To, że Kaczyński pozyskał tzw „elektorat socjalny”

    Mój komentarz
    Mała uwaga
    Kartko, zawężasz swoje pole analizy do problemów socjalnych, co zmusza Ciebie do naciągania, dopasowywania interpretacji do faktów. Kaczyński tyle pozyskał elektoratu socjalnego, co kot napłakał – ma 18,5 % całości uprawnionych do głosowania. To zbyt skromny wynik, żeby ocenić ten elektorat jako socjalny. Pewnikiem jakiś skromny procent w tych 18,5 % można tak nazwać, lecz w znakomitej większości, jak wskazują wszelkie sondaże, jest to zlepek elektoratu żelaznego, czyli polsko-ojczyźniano-zachowawczego o mentalności autorytarno-paternalistycznej wyobrażający sobie państwo jako jedną wielką rodzinę i ojca na jej czele lub może być matka, byle jej wszyscy słuchali, dzieci trzeba karać jak zasłużą, państwo nie ma się wtrącać, Kościół nam służy i wychowuje do życia w rodzinie, obywatelem prawdziwym jest Polak prawdziwy, itd. oraz elektoratu okazjonalnego, który przyskoczy do każdej partii, która coś obieca. Dziś ci, którzy polecieli na 500+ są socjalni, jutro gdy wezwie się ich do pogonienia obcych i odebrania im tego, co zagarnęli, staną się niesocjalni, będą domagać się kolejnej klęski tych, którzy zrujnowali nam ojczyznę, odebrali nam godność, itp. hasła.
    Pzdr, TJ

  116. Szanowny Panie @karo131,
    nawiązując do pańskiego, jakże rzeczowego i kompetentnego wpisu z godz.4,43 pozwolę sobie na nawiązanie w duchu wyrażonym przez pana @ sławczana (wpis z godz.14,43 ), parafrazując nieudolnie znane strofy poety:
    Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia,
    Skazonych PiS-em nigdy, nikt
    nie skłoni do myślenia.

    Samodzielnego, albowiem ich ( tych skażonych) nigdy, nikt i nic nie przekona, że :
    białe jest białe a czarne jest czarne , jak to ongiś urbi et orbi zostało ogłoszone przez Nieomylnego jako „niewzruszalna prawda”.
    I nie tylko, jeśli o katastrofę pod Smoleńskiem chodzi. Nie tylko…..

  117. Ilekroć czytam o tym, że PiS uzyskał jedynie 18,5 procent poparcia to rodzi mi się pod kopułą pytanie: A ileż to procent poparcia uzyskało PO?
    Czy naprawdę tak wiele by przypominać o tych pisowskich procenta?

    Teza, że problemy społeczne, socjalne decydująco zaważyły na wyniku wyborów jest bezdyskusyjna.
    To z powodu problemów socjalnych w kraju PO straciła część swego elektoratu (drugi najgorszy wynik od wyborów z 2005 roku), PiS zyskał (wg szacunków ok 15-20 procent głosów socjalnych). Mało, elektorat socjalny zasilił po częsci inne partie (Kukiz, SLD, Razem), które brały z różnym powodzeniem udział w wyborach – doprowadzając do takiego a nie innego politycznego rozstrzygnięcia.

    Na ten temat w necie jest mnóstwo analitycznych opracowań, można sobie poczytać do woli.

    Co do ocen tego elektoratu wyrażanych z pozycji elitarystycznych.

    Jak rozumiem konsekwencją tych ocen będzie strategia wyborcza zakładająca rezygnację z głosów elektoratu socjalnego.

    W świetle tego pozostaje mi tylko życzyć powodzenia w wyborach.

  118. SBS: Jaką ma pan wizję przyszłej Syrii? Jak pan sobie wyobraża Syrię za 2-3 lata?

    Asad: Po kryzysie czy… Pierwsze, co nam się marzy, to żeby Syria była taka, jak była przedtem. To był jeden z najbezpieczniejszych krajów na świecie. Jeśli masz spokój i bezpieczeństwo, to możesz myśleć o innych sprawach i ambicjach. Bez tej stabilizacji nie można niczego konkretnego zaplanować.

    Drugim pytaniem jest: jak postępować z nową generacją, która przeżyła wojnę, zabijanie i była świadkiem morderstw; która widziała ekstremizm albo była trenowana w ekstremizmie czy indoktrynowana przez Al Kaidę i podobne organizacje. To jest potężne wyzwanie.

    A trzecia sprawa to jest pomoc uchodźcom w powrocie do kraju, bo nam bardzo potrzebny jest potencjał narodu do odbudowy kraju. Odbudowa kraju, infrastruktury jest bardzo łatwa. My potrafimy to zrobić.
    Wielkie zadanie, które stoi przed nami to… nowe pokolenie.

    SBS: Jakiej oceny historii życzyłby pan sobie?

    Asad: Marzy mi się, by przejść do historii jako osoba, która oczyściła kraj z terroru i terroryzmu, i zewnętrznej interwencji. To mi się marzy. Wszystko inne pozostawiam narodowi syryjskiemu do oceny. To moje jedyne marzenie.

    SBS: Panie prezydencie! Bardzo dziękuję za rozmowę z SBS Australia.

    Asad: Dziękuję i ja.
    http://zygumntbalas.neon24.pl/post/132519,co-sie-dzieje-w-syrii-05-07-2016
    ===========

    Asad to prawie Hiob……
    A msciwy Bóg zza Wielkiej Wody dalej gra ludzkimi kośćmi……

  119. Dopiero dziś mam trochę czasu by zrobić wpis na temat zadany przez autora blogu.
    prof Staniszkis wg mnie jest niestety przykładem na to, że nadanie tytułu profesorskiego nie musi oznaczać wiedzy i znajomości swej profesji. Pani ta jest pracownikiem Zakładu Studiów Politycznych na Wydziale Studiów Politycznych Wyższej Szkole Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu . Pracuje w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, zasiada w Komitecie Socjologii PAN. Czyli z profesji powinna się znać na polityce, a tu figa – ta Pani przez wiele lat trafia ze swymi prognozami dokładnie odwrotnie czyli trafnych ma praktycznie zero!!!. Za takie publiczne kompromitacje powinno się zabierać tytuł profesora by go nie dewaluować. Jak Pani S. napisała swe przewidywania w ciemno można było obstawiać opcję przeciwna.
    Naukowiec przez duże N nie powinien ulegać swym emocjom , ale jak widać nie dotyczy to Pani Staniszkis która wyraźnie była zafascynowana braćmi Kaczyńskimi i z tego powodu zachowywała się jak każdy wyznawca tej „sekty” .
    Na plus Pani S. przypisuje jednak, że w końcu zauważyła to co dla większości racjonalnie myślących było jasne jak słońce i miłość jak powiedzenie mówi zamieniła się w nienawiść . (tu najczęściej opcji pośredniej nie ma).

  120. pombocek
    5 lipca o godz. 6:33

    Pombocku, chylę czoło przed znakomitą formą, celnością treści Twojego wpisu, oraz puentą.
    Chapeau bas !

  121. Henryk Kreuz 05.07.2016 15:31:37
    Osadzenie islandzkich bankierów w więzieniu i odrzucenie programu zaciskania pasa
    Kiedy w roku 2008 wybuchł światowy kryzys ekonomiczny, Islandia mocno ucierpiała – bardziej od wielu innych krajów. Oszczędności 50 000 Islandczyków wyparowały, co wpędziło ich w długi, zaś 25 procent właścicieli domów nie było w stanie spłacać na czas kredytów hipotecznych.

    Teraz, niespełna dziesięć lat później, gospodarka Islandii kwitnie. W tym roku będzie to pierwszy europejski kraj doświadczony przez recesję, który pobije swój rekordowy wzrost gospodarczy sprzed kryzysu. Dzieje się tak dlatego, że przyjął on inne podejście.

    Zamiast stosować niszczące obcinanie wydatków i ratować banki Islandia pozwoliła swoim bankom upaść i skupiła się na polityce społecznej. W marcu Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił, że kraj ten zdołał podźwignąć gospodarkę „bez poświęcania swojego modelu dobrobytu” polegającego na powszechnej opiece zdrowotnej i edukacji.

    Islandia pozwoliła na ściganie osób odpowiedzialnych za kryzys – bankierów – jako przestępców. Stoi to w ostrej sprzeczności z USA i pozostałymi państwami europejskimi, w których prezesi banków uniknęli konsekwencji.

    Chroniąc swoją walutę, krónę, przed hiperinflacją, do której mogłoby dojść w przypadku ochrony aktywów bogaczy, co uczyniła reszta Zachodu, Islandia zezwoliła na pewien spadek jej wartości. Wynikająca z tego inflacja i wyższe ceny wspomogły eksport w odróżnieniu od wielu państw Unii Europejskiej, które borykają się z ciągłą deflacją.

    Na początku czerwca islandzki minister finansów i gospodarki, Bjarni Benediktsson, zapowiedział wprowadzenie 39 – procentowego podatku dla wierzycieli chcących odzyskać aktywa z upadłych banków. Jak wyjaśnia Guardian, jest to „próba mająca zapobiec masowemu wyprowadzeniu miliardów zamrożonych w islandzkim systemie finansowym przez obcych inwestorów”. Ten ruch i inne działania wywołały gniew innych krajów w wymiarze ideologicznym, jak i praktycznym. Odmawiając uznania gwarancji bankowych ze strony brytyjskich i holenderskich inwestorów w Icesave – spółce powiązanej z jednym z głównych islandzkich banków, Landsbanki – Islandia przysporzyła sobie wrogów wśród swoich europejskich sąsiadów. Obecnie spłaciła już 85 procent brytyjskich roszczeń i minister finansów Islandii ogłosił niedawno, że reszta zostanie pokryta do końca roku.

    Gdy zapytano, dlaczego Islandia doznała takiego silnego odbicia, podczas gdy wszyscy pozostali wciąż grzęzną w długach, prezydent Olafur Ragnar Grimsson powiedział w roku 2013:

    Czemu banki uważa się za świątynie współczesnej ekonomii? Czemu prywatne banki nie są traktowane jak linie lotnicze czy spółki telekomunikacyjne i nie pozwala im się zbankrutować, jeśli były zarządzane w nieodpowiedzialny sposób? Założenie, że trzeba ratować banki oznacza, iż pozwala się bankierom osiągać zyski, a zwykłym ludziom każe się ponosić ciężar poprzez podatki i cięcia budżetowe. Ludzie w oświeconych demokracjach nie będą akceptować takiej sytuacji na dłuższą metę.
    Roisin Davis

    Źródło: http://www.truthdig.com/report/item/iceland_jailed_bankers_and_rejected_austerity_–_and_its_been_a_success_201
    ============

    To rozwiązanie może sie przydać…..

  122. To tylko jeden z przykładów na to, jak pod pięknymi hasłami o walce z korupcją można prowadzić antypaństwową działalność, mającą na celu zlikwidowanie możliwości dodatkowego dofinansowania obronności kraju. Ja już nie mówię o tym, że państwo, specsłużby, zawsze powinny mieć pieniądze na opłatę agentów na „przekupywanie” zagranicznych polityków, na zakupy sekretnych technologii, na obejście embarga itd. Bezgotówkowo za to zapłacicie? – Oczywiście, że nie, a starym dobrym sposobem – gotówką. A skąd ona się weźmie? – Trzeba podjąć określone starania, które wasz przeciwnik poprzez V kolumnę w parlamencie, media, internet będzie pokazywał jako przestępstwo. „Nie wszystko jest jednoznaczne”, ,jak mówiła córka oficera z terytorium USA***, dlatego proponuję wam trochę szersze spojrzenie na problem, bo nie wszystko, co wydaje się korupcją, jest nią w istocie.

    ———————————————————————–

    Już rozumiecie, o co idzie w tej ciągłej gadaninie o korupcji w Rosji? – Mam nadzieję, że tak. Bo ci, którzy te lamenty podnoszą, wiedzą, po co je podnoszą, ale liczą, że wy nie wiecie. A teraz wy wiecie, że oni wiedzą, że wy wiecie 🙂

    Zsumujmy fakty. W. W. Putin, wykorzystując doświadczenie i wiedzę, skupił wokół siebie ludzi, z których jedni całkowicie legalne, przy użyciu praw wolnego rynku, zarobili kupę kasy, a drudzy dopomogli, żeby spora jej część została wpompowana w Ministerstwo Obrony. Czy to nie skandal?! – Gdyby kupili sobie wyspy na Bahamach albo tuziny jachtów wielkich jak Titanic, mogliby liczyć na wszystko. Nawet na polityczny azyl w USA. Ale żeby zrobić coś tak podłego jak dofinansowanie unikalnych projektów w dziedzinie zbrojeniowej i doprowadzenie do sytuacji, w której prezydent Putin może powiedzieć:”Rosja gotowa jest stawić czoła każdemu militarnemu wyzwaniu”? – Tego nie da się przeżyć! To trzeba odreagować.I odreagowują. Odreagowywanie jednych jest sponsorowane przez innych ochotniczo, ale widocznie.
    Kto zaś myślałby, że pomysł wyrywania potrzebnej na coś kasy „pod pretekstem”, jest odkrywczy i unikalny, powinien zainteresować się na przykład:kosztującym 48 miliardów $, a nigdy nie wdrożonym projektem Boeing-Sikorsky RAH-66 Comanche:
    http://zygumntbalas.neon24.pl/post/132483,co-sie-dzieje-w-federacji-rosyjskiej-02-07-2016
    ============

    Bardzo interesujący sposób robienia „czarnej kasy”……

    Czyżby rosyjscy oligarchowie przebywalący w Londongradzie właśnie to robili?
    A jeżeli się chcieli uwłaszczyć, byli po prostu likwidowani?
    Czyli, złodziejstwo nie popłaca…..

    Z teorii spiskowych, Brexit finansowało City i Dwór, nie mówiąc o rozlicznych magnatach.
    Ale, pare baniek mogli i Rosjanie podrzucić.

  123. Bar Norte
    5 lipca o godz. 19:32

    Ilekroć czytam o tym, że PiS uzyskał jedynie 18,5 procent poparcia to rodzi mi się pod kopułą pytanie: A ileż to procent poparcia uzyskało PO?
    Czy naprawdę tak wiele by przypominać o tych pisowskich procenta?

    Mój komentarz
    Kartko, ja nie o PO pisałem, tylko o elektoracie PiSu. A Ty od razu wskoczyłeś na PO, co sugeruje, że z mną stoi Platforma i bronię jej i usprawiedliwiam, bo to moja elektoralna wierność tej partii tak każe lub też socjalna pozycja, jak to by mogło się nasunąć komuś na myśl po zapoznaniu się z Twoimi socjalnymi (klasowymi) interpretacjami wszystkiego.
    Kartko, PO, to PO i tak się składa w Umęczonej, że ja zwykle głosuję na mniejsze zło. Personalne lub ideowe sympatie grają małą rolę w moich wyborach.
    Pzdr, TJ

  124. Tanaka
    5 lipca o godz. 20:47
    Tak Tanaka. Przeczytałem i przyznaję rację. Ten Mauro Rossi, Tejot, Bar Norte to główni bałamutni nudziarze piszący głupoty i wodolejcy tego blogu. Najlepiej ich pomijać. Takie niestety nastały czasy. Mają chyba względy od samego Passenta.

  125. Ciekawa akcja

    Za GazWyb:

    „CETA – umowa handlowa pomiędzy Unią Europejską a Kanadą – będzie ratyfikowana przez parlamenty państw UE. Ale dopiero po tym, jak wejdzie w życie – poinformowała we wtorek unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmström.

    We wtorek Komisja Europejska oficjalnie przekazała umowę CETA do ratyfikacji Radzie Europejskiej. To jeden z ostatnich kroków, które mają doprowadzić do wejścia umowy w życie: później musi ją ratyfikować jeszcze Parlament Europejski. Co dalej? Tu powstał konflikt. Bo zdaniem Komisji Europejskiej już na tym etapie CETA będzie mogła wejść w życie. Z kolei zdaniem niektórych państw Unii – m.in. rządu Niemiec – konieczna jest jeszcze ratyfikacja przez parlamenty wszystkich unijnych państw – inaczej CETA nie będzie miała mocy prawnej.

    Mimo że jeszcze w czerwcu KE stanowczo odrzucała taką możliwość, we wtorek komisarz Malmström poinformowała, że Komisja zapyta jednak o zdanie wszystkie parlamenty krajów UE. Ale zanim to nastąpi… „CETA tymczasowo wejdzie w życie”. To dość nieoczekiwane i bezprecedensowe rozwiązanie, bo nikt nie wie, w jaki sposób opinie parlamentów państw UE miałyby być uwzględnione, skoro umowa zacznie obowiązywać już wcześniej.

    CETA (Comprehensive Economic Trade Agreement) to umowa pomiędzy Unią Europejską a Kanadą, ostatecznie wynegocjowana w 2014 r. Wprowadza szereg ułatwień handlowych: m.in. znosi większość barier celnych, umożliwia europejskim firmom dostęp do przetargów publicznych w Kanadzie, precyzuje też kwestie dotyczące ochrony własności intelektualnej.

    CETA jest też poligonem doświadczalnym – ma przygotować grunt pod TTIP – dużo obszerniejszą i brzemienną w skutkach analogiczną umowę handlową pomiędzy UE a Stanami Zjednoczonymi, która ma wejść w życie ok. 2027 roku.”

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,148286,20354996,ceta-o-krok-od-ratyfikacji-dziwne-rozwiazanie-malmstrom.html#ixzz4DZ6oOppk

  126. Bar Norte
    5 lipca o godz. 21:47

    Wczoraj, krótko wisiała informacja, że Polska przyjmie umowę CETA jeszcze PRZED ratyfikacją przez PE.

    Nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm.
    Znowu wybiegamy przed orkiestrę.
    I można się zastanowić, dlaczego?
    Kto ma w tym jakiś nie cierpiący zwłoki interes?

  127. Wiesiek linkuje i kopiuje na EP brednie jakiegoś Zygmunta Białasa o Rosji.
    Poszperałem w sieci. Białas, to bloger Neon 24. Tego się nie da czytać bez psychiatry – kłótnie, wyzwiska, teoria za teorią, o światowych spiskach, o żydokomunie, o wyłapaniu całej delegacji smoleńskiej przed jej wylotem z Warszawy i wysłaniu jej nie wiadomo gdzie (w Smoleńsku nie zginął prezydent i inni, oni zostali porwani), o żydobanderowcach, o Putinie- genialnym szachiście, itd.

    Oto próbka tekstu z blogu Zygmunta Białasa:

    „A w Moskwie rodzi się duży gracz na miarę Stalina: Putin. Putin to ani Kadafi, ani „polski” polityk, on dobrze wie, że wszystkie starcia wygrał i z nikim układał się nie będzie, rozumie też, że walczy nie przeciw „Zapadowi”, ale przeciw żydom, którzy ten Zapad trzymają w niewolniczym jarzmie. Putin rozumie, że jest ostatnim punktem oporu przeciw światowemu żydostwu, i jako taki może tylko albo wygrać, albo skończyć tak jak Kadafi. O układach nie ma mowy, bo żydzi umów nie dotrzymują. Zresztą pod adresem Putina sformowano już większe groźby, aniżeli wobec ostatniego cara – a wiadomo, jak on skończył. Groźby takie otwarcie sformułował pod adresem Putina nawet taki Chodorkowski, a obecnie – w dniu pogrzebu Niemcowa – prasa żydowska w Izraelu.”
    Itd. Jest tego dużo więcej.

    Wiesiek, linkując na EP bzdury z Neon24 nie zastanawiasz się co robisz? Jakaś odrobinę krytycyzmu wykazuj. Poważne i uważne cytowanie różnego rodzaju bredni nie przynosi pożytku blogowi, ani Tobie,
    Pzdr, TJ

  128. wiesiek59

    Pisowcy są cichymi entuzjastami CETA i TTIP. Co prawda się z powodów politycznych przed opinią publiczną się krygują ale serduszka im gorąco biją do tych transatlantyckich romansów.

    Dla antykomunistycznych konserwatystów z tej partii umowy są jak sądzę pewną formą nobilitacji. Tak sobie to pewnie wyobrażają.

    Natomiast zapewne inne motywacje kierują entuzjastami tych umów ze środowiska Morawieckiego

  129. Bar Norte
    CETA musi ratyfikowana przez wszystkie parlamenty krajowe krajów członkowskich UE, albo nie wejdzie ostatecznie w życie.
    Nie wierzę w to, że istnieje coś takiego jak POPiS i , że obie partie reprezentują i zwracają się do tego samej grupy wyborców , do polskiej klasy średniej .
    PO reprezentuje wyborców którzy są beneficjętami transformacji w Polsce , elektorat jednak bardziej proeuropejski.
    PiSowi zwrócił się przedewszystkim do tych , którzy widzą się jako przegrani polskich przemian i zdołał zdobyć ich głosy dzięki obietnicom socjalny. Wyborcy PiSu są narodowo-katoliccy i często związani z mediami Ojca Dyrektora.
    W Polsce nie ma tej jednej opinii publicznej, podobnie jak nie ma tej klasy średniej i nigdy nie było POPiSu.

  130. Lex
    „Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia,
    Skazonych PiS-em nigdy, nikt
    nie skłoni do myślenia”.
    Dosadnie i treściwie, a nawet do rymu rzekłeś.
    Kiedy pomyślę, ile kilometrów tu i na innych blogach wypisano na wszelkie tematy „sporne” bez szansy na wzajemne zrozumienie, a co dopiero porozumienie, to tym bardziej jestem za pomysłem na Polskę i Wolskę (wyłuszczyłam niedawno Wieśkowi59) podzieloną plus minus na linii Wisły z możliwością przemieszczania się obywateli w obie strony.
    Zobaczylibyśmy po pewnym czasie, co „suweren” tak naprawdę preferuje.

  131. Bywalec 2

    „Nie wierzę w to, że istnieje coś takiego jak POPiS i , że obie partie reprezentują i zwracają się do tego samej grupy wyborców , do polskiej klasy średniej .”

    Nie do tej samej grupy wyborców tylko do grupy społecznej – klasy średniej. Przecież ona też jest zróżnicowana co się przejawia w istnieniu dwóch partii (PiS i PO/Nowoczesna).

    Jeszcze raz powtarzam – to, że PiS sięgnął po elektorat socjalny z innych, spauperyzowanych grup społecznych było tylko kwestią taktyki wyborczej. Zrobił to tylko po to by ich głosami wygrać wybory.
    Ale przecież nie reprezentuje ich interesów. Jest partią klasy średniej i jej interesy ma na uwadze.

    To widać choćby na przykładzie CETA i TTIP. Przecież do tych umów ma podobnie życzliwy stosunek jak PO i Nowoczesna.
    A przecież przykładami owego symetryzmu na tle wspolnych interesów można blog zamulić – od polityki zagranicznej aż po podatki.

    Ps. Ciekaw jestem jak głosował komisarz z Niemiec Günther Oettinger nad decyzją KE by jednak wdrażać CETA bez ratyfikacji przez parlamenty państw członkowskich.

    Nie wydaje mi się by Juncker przyjął taką decyzję wbrew woli Merkel.
    Rozumiem, że Merkel musi robić szpagat między oczekiwaniami biznesu a niemiecką opinią publiczną a ta cała akcja wygląda na szopkę dla naiwnych.

  132. Merkel
    Obiecała , że CETA będzie musiało przejść przez Bundestag . Nie sądzę , że cała impreza jest na pokaz. Niemiecki parlamentaryzm zazdrośnie strzeże swoich praw.
    Szkoda tylko, że Komisja ugięła się tak późno pod naciskiem opini publicznej, po doświadczeniach z Brexitem.
    Nie podzielam twojej opini , że w Niemczech jest rządzone jedynie w interesie biznesu, a nie w tak , albo inaczej rozumianym, interesie kraju, o który można i należy się spierać.
    Co do twojego symetryzmu, to on mnie też muli. Nie uważam , że ugrupowania polityczne musza mieć na dosłownie każdy temat inne zdanie , aby uznać ich autonomiczność. Akurat PiS i PO , ale także ich elektorat dzieli głęboka przepaść uniemożliwiająca rzeczową współpracę i żadna symetryczna teoria tej przepaści nie zasypie.

  133. @ Bar Norte, 23:13
    POPiS nie reprezentuje interesow klasy sredniej, ale feudalizm.
    Oligarchowie ( Soros,Solorz i Kulczyk ) maja na zawolanie politykow, media i kk.
    Klasa srednia jest gnebiona a interesy robi sie z ponadnarodowymi korporacjami.
    Zupelnie jak w USA !
    Najpopularniejszy prawicowy komentator radiowy w USA , Michael Savage,
    powiedzial dzisiaj po konferencji prasowej FBI , ze Clinton juz wygrala wybory.
    Donald Trump, z doradcami jacy przejeli jego kampanie wyborcza , nie ma juz zadnych szans.
    Usmiechniety Redaktor Naczelny Polityki moze juz spac spokojnie.

  134. Bywalec 2

    „Szkoda tylko, że Komisja ugięła się tak późno pod naciskiem opini publicznej, po doświadczeniach z Brexitem.”

    Przecież KE chce wdrażać CETA bez ratyfikacji przez parlamenty państw członkowskich. Na tym cały numer polega. Juncker chce narzucić UE tę umowę.

    Przeczytaj uważnie tekst, który wkleiłem o 21,47.

  135. @mag

    Ja bym się tam od Wolski odgrodziła płotem, a może i fosę wykopała. Niestety.

  136. folwarkPn

    „Klasa srednia (w USA) jest gnebiona”

    Jak może być gnębiona skoro politycznie wspiera ten system – jak piszesz?

    To byłby jakiś polityczny masochizm.

  137. wiesiek59
    5 lipca o godz. 20:23

    SBS: Jaką ma pan wizję przyszłej Syrii? Jak pan sobie wyobraża Syrię za 2-3 lata?

    Asad: Po kryzysie czy… Pierwsze, co nam się marzy, to żeby Syria była taka, jak była przedtem. To był jeden z najbezpieczniejszych krajów na świecie…”

    Tak sie sklada, ze ja mialem przyjemnosc poznac Syrie osobiscie i taka jak
    „byla przedtem” byla 100 razy lepsza niz teraz.

  138. Three notes
    ——
    Blog gospodarza za swoją otwartość wyraźnie ciężką cenę płaci. Mój Boże!
    ——
    UK, potwierdza się stara zasada, reakcje osaczonego w kącie generalnie nieprzewidywalne bo rozpaczliwe. Nawet jak się sam w ten kąt zapędził. Od wczoraj 100% wolta, chór z UK od dzisiaj nie dajemy żadnej gwarancji że obywateli EU nie wywalimy na zbity pysk jak co do czego dojdzie, w domyśle jak nam będziecie się stawiali z tym artykułem 50. Ciekawe na ile im ta zagrywka pomoże?
    —–
    Peryferyjnie. Generalnie się słyszy na kontynencie że do obecnego patu doprowadziło paru pajacy angielskich typu Antoś i wieloletnie szczucie na Unię w ich bulwarówkach. Siedząc kompletnie za zewnątrz widzę identyczne w tonie i zajadłości od lat szczucie na Rosję i Putina w mediach polskich (ewidentne również w Polityce), nie da się nic już napisać na jakikolwiek temat bez obligatoryjnego już dołożenia Putinowi czy przynajmniej splunięcia w jego kierunku. Mi Putin ani brat ani swat ale to już zaczyna wyglądać na kliniczną perwersję. Ktoś ma do tego jakąś interpretację?

  139. Bar Norte
    Komisja Europejska zdecydowała , że 42 parlamenty narodowe i regionalne będą także ratyfikować CETA.
    Oznacza to praktycznie koniec dla tej umowy, bo z zapowiedzi już wynika , że umowa w kilku z tych parlamentów nie przejdzie.
    Początkowo CETA miało być ratyfikowane jedynie przez Radę Europejską i Parlament Europejski. Chciałbym zwrócić tutaj uwagę na to , że w obu tych organach zasiadają także demokratycznie wybrani przedstawiciele.
    Decyzja KE wymuszona Brexitem i ciągłymi dyskusjami w unii nad demokratycznymi deficytami w niej, osłabia pozycję Unii na zewnątrz i praktycznie czyni bezsensownym próby zawierania przez UE podobnych umów z innymi krajami, patrz TTIP.
    Teraz każdy z krajów członkowskich, w tym także Polska , będzie mógł próbować zawierać na własną rękę, korzystniejsze i suwerenne umowy handlowe z Kanadą, albo USA, oczywiście jeśli znajda one na to czas.

  140. tejot
    5 lipca o godz. 22:15

    Zbiór przedruków i komentarzy zamieszczany na tym portalu, uważam za znacznie bardziej obiektywny, poruszający wieksze spektrum zagadnień, niż jednorodną propagandę z mediów głównego nurtu.
    Można sie zgadzać lub nie, z przedstawianymi materiałami.
    Nie może jednak człowiek MYŚLĄCY, przechodzić bez refleksji nad innym punktem widzenia.

    Mnie interesują różne, nie jednorodne, opracowane pod wzorzec zgodny z interesami wąskiej grupy krajów zachodnich, uprawiających neokolonializm.

    Poza tym, wybieram te teksty które coś wnoszą do wiedzy o mechanizmach politycznych,
    Jako że ich autorzy są różni, różna jest też waga czynników sprawczych w ich oczach.

    Jezeli nie widzisz schematu- demonizowania wroga przez media anglosaskie, począwszy od Milosevica, Huseina, Iranu, będącego poczatkiem agresji zbrojnej na kraje wyłamujące się spod dominacji amerykańskiej, to jestes ślepy.
    Ślepy również na skutki jakie ta polityka przyniosła setce czy dwóm milionom ludzi.
    Ale, logika nigdy nie była twoja mocną stroną w politycznej materii……

  141. wg
    6 lipca o godz. 6:06

    Dyskredytowanie wroga, zawsze było przygotowaniem do inwazji.
    A inwazja, jedyna metodą pozbywania sie konkurencji geopolitycznej, po wyczerpaniu wszystkich łagodniejszych metod „perswazji” typu sankcje, ograniczenia w przepływach finansowych, towarowych.

    Zniszczenie konkurencji, to wszak naczelna zasada kapitalizmu.
    A wojna jest kontynuacją polityki innymi srodkami……

    Tak to mniej więcej widzę.

  142. Wiesiek
    Trzeba być naprawdę zauroczony własną osobą , tak jak ty , aby uważać się za krynicę obiektywizmu.
    Wlepiana tutaj przez ciebie propaganda , podobnie jak twoje wpisy są jednostronne i zaślepione nienawiścią do Ameryki i zachodniego neokolonializmu, a gloryfikujące wspaniałość azjatyckich dyktatur.

  143. TTIP był od dawna podejrzany, jak znam negocjatorów ze Stanów to bardziej efektywnych trudno sobie wyobrazić, Unia się w końcu pozbierała jakoś, i zaczęły wychodzić takie dziwne rzeczy na jej niekorzyść ze szanse ze do tego wrócą na dzień dzisiejszy zero rozumiem. Jesli CETA taka fair dla obu stron jak ją propagują, to szkoda że stanie się ofiarą tej rozpie….chy brexitowskiej. Thanks Limeys!

  144. Bywalec 2
    6 lipca o godz. 8:48

    Myslę że wystarczy spojrzeć na efekty działań kilku krajów, zarówno w polityce międzynarodowej jak i wewnętrznej, by wyrobić sobie opinię.
    Pomiędzy sloganami głoszonymi przez media, a rzeczywista polityką i jej skutkami, jest spora różnica.

    Możemy sie pobawić na przykładzie jakiegos kraju w analizę poszerzoną.
    Jakie działania przyniosły jakie skutki.
    Tak, na zimno, bez mieszania w to ideologii.
    Polityka to biznes, mający służyć interesom własnego kraju, choć często sprowadza się to do budowy własnych fortun kosztem ludzi kraj zamieszkujących.

  145. Kolejna genialna teoria Wieśka, tłumacząca nam prawa funkcjonowania wszechświata.
    Według naszego geniusza , sankcje gospodarcze to przygotowanie artyleryjskie do gorącej , prawdziwej wojny.
    Jak ma się ta twoja teoria , do tak ukochanej przez ciebie Białorusi, której właśnie zniesiono sankcje, albo Kuby, nie wspominając już o Iranie ?

  146. Wiesiu
    Ja się z tobą bawić ?
    Nie masz tu innych , bliższych ci ideologicznie, do zabawy ?

  147. wiesiek59
    6 lipca o godz. 8:37

    tejot
    5 lipca o godz. 22:15

    Zbiór przedruków i komentarzy zamieszczany na tym portalu, uważam za znacznie bardziej obiektywny, poruszający wieksze spektrum zagadnień, niż jednorodną propagandę z mediów głównego nurtu.
    Można sie zgadzać lub nie, z przedstawianymi materiałami.
    Nie może jednak człowiek MYŚLĄCY, przechodzić bez refleksji nad innym punktem widzenia.

    Mój komentarz
    Wiesiek, najpierw zamieszczasz jakieś rojenia geopolityków sieciowych na EP, a następnie rzeczowo tłumaczysz, że można się zgadzać lub nie z przedstawionymi materiałami i sugerujesz, że jest to tylko inny punkt widzenia.
    Wiesiek, różnego rodzaju fantaści, konfabulanci, samozwańczy przewodnicy duchowi piszący o światowych spiskach żydowskich, czy żydobanderowcach, żydofaszustach, o Putinie jako ostatnim obrońcy świata przed Żydami, to nie są twórcy innego zdania, to producenci urojeń, fantazmatów. Dokładnie to znalazłem na blogu Zygmunta Białasa, który to blog dla Ciebie był źródłem cytatu, który warto rozważyć.

    Po zamieszczeniu takich urojeń na EP zachęcasz do ich przemyślenia. Wczoraj kierując się Twoimi zachętami odnalazłem blog autora zamieszczonych przez Ciebie rojeń (Zygmunt Białas) i pokazałem, co tam znalazłem. Rojenia, urojenia, farmazony i bujdy na resorach. Wiesiek, farmazony, to są farmazony, a nie, jak sugerujesz, inny punkt widzenia. Z czym tu można by się zgodzić lub nie zgodzić? Z czym dyskutować?
    Pzdr, TJ

  148. Bywalec 2
    6 lipca o godz. 9:14

    To proste.
    Okazały sie mało skuteczne, nie zdestabilizowały tych krajów, nie spowodowały obalenia rządzących tam.
    Po drugie, sa to rynki zbytu, a o to toczy sie walka na całym swiecie.
    Otwarcie rynków ZBYTU na własne towary……
    Po trzecie, to próba wypchnięcia wpływów rosyjskich i zastapienia ich własnymi.
    Kij nie skutkował, czas na marchewkę…….

    Nie jestem geniuszem, powielam w dużej cześci myśli wyczytane u innych tegich głów.
    Jeżeli chodzi o uniwersalny wzorzec ludzkich działań w skali globu, to do niego należy walka o dominację lokalną, regionalną, globalną.
    Spadek wpływów jednego kraju, otwiera przestrzeń dla wzrostu innego.
    Polska, czy Niemcy, miały szczyt swojej potegi, obecnie czas na Chiny, Turcję, czy AS.
    To kwestia mozliwości i aspiracji przywódców.
    Niezmiennych na przestrzeni dziejów.

  149. tejot
    6 lipca o godz. 9:27

    Mamy odmienne preferencje, wyciągamy różne wnioski.
    Co co Żydów….
    Kim jest pan Chodorkowski, Kołomojski, Achmetow, Parubij?
    Spora nadreprezentacja w dawnych republikach wśród polityków, czy miliarderów.
    I do czego doprowadzili swoje kraje?
    Oczywiście, to nie spisek, przypadek…….

  150. Powinniśmy pamiętać, że społeczeństwo rosyjskie jest złożone, poszczególne grupy mają odmienne interesy. Jest tam bardzo wpływowa grupa syjonistów i są oni szczególnie dobrze reprezentowani w mediach. Ta właśnie grupa robi wszystko aby stworzyć wrażenie wśród opinii publicznej że Rosja jest wielkim przyjacielem Izraela. Nie sądzę, aby opinia o gorącej przyjaźni Rosji i Izraela była prawdziwa, ponieważ Rosjanie nie są głupcami.

    Rosjanie wiedzą, że Izrael był aktywnie zaangażowany w przygotowanie gruzińskiej wojny z 2008 roku (ministrem „obrony” Gruzji był wówczas obywatel Gruzji i Izraela Dawid Kezeraszwili, ”https://pl.wikipedia.org/wiki/Dawit_Kezeraszwili – Rosja, która wyłoniła się z upadku Związku Radzieckiego i prezydentury Borysa Jelcyna, miała siły zbrojne w rozsypce. Wówczas Zachód użył Gruzji do przetestowania stanu armii Rosji. Izrael był po szyję umoczony w tej wojnie.
    http://zygumntbalas.neon24.pl/post/132540,co-sie-dzieje-na-bliskim-wschodzie-06-07-2016
    ===========

    Na przykład, prawda to czy fałsz?
    Był Izrael zamieszany w wojnę, czy nie?
    Ludzie o podwójnym obywatelstwie byli ministrami, czy nie?

  151. Wiesiek
    Cieszę się , że zdołałeś o własnych siłach zrewidować swoją teorię z 8:43, że sankcję to przygrywka do wojny .
    Teoria zresztą żywcem zaczerpnięta z tęgich głów putinowskiej propagandy.
    Patrzę z podziwem i z pewnym rozczuleniem , na heroizm z jakim starasz się uprościć świat, aby stał się także poddany twoim ściśle limitowanych możliwościom intelektualnym.

  152. Wiesiek
    Osobiście nie wierzę w to , że Putin tolerowałby żydowski spisek w Rosji , gdyby sam nie był Żydem .
    Tak , czy nie ?

  153. Wiesiek, cytujesz blog Zygmunta Białasa jako źródło wiarygodnych, poważnych teorii objaśniających świat.

    Tym razem cytaty pochodzą z wywiadu z niejakim szejkiem Hoseinem, w którym szejk ten przedstawia wojnę rosyjsko-gruzińską jako wojnę faktycznie izraelsko-rosyjską, co Wiesiek pomija. Oraz pomija także następujące słowa wypowiedziane przez szejka Hoseina:

    „Święty Prorok Mahomet (niech będzie błogosławiony!) przewidział, że na tym terenie, na północy Syrii i Iraku, wybuchnie wielka wojna. Możliwe więc, że dojdzie tam do eskalacji konfliktu, który doprowadzi do wywołania tej wielkiej wojny tam na północy Syrii.
    Rosjanie musieli interweniować w Syrii, nie mieli innego wyjścia.”

    Po takich zapewnieniach każdy wątpiący, zwiedziony przez takich tejotów dozna olśnienia i przyjmie jedynie słuszne wyjaśnienie wygłoszone przez szejka Hoseina, a pominięte przez Wieśka – Święty Prorok Mahomet tak zapowiedział i Rosja musiała interweniować.
    To ma być, jak twierdzi Wiesiek, inne zdanie, z którym warto dyskutować.
    Wiesiek odrobina krytycyzmu by się przydała.

    Wiesiek, jednak stale wracasz do nieśmiertelnego problemu – nadreprezentacji Żydów wszędzie gdzie tylko się da. Nadreprezentacja ta objaśnia i tłumaczy genezę właściwie wszystkich problemów, które trapią świat, a których broni na ostatniej placówce Włodzimierz Putin, co stoi w cytacie pochodzącym z blogu Zygmunta Białasa zamieszczonym powyżej w jednym z moich komentarzy.
    Temat nadreprezentacji jak internet długi i szeroki jest obecny w każdym jego zakątku, a epicentrum jego znajduje się w Umęczonej gorzko i tragicznie doświadczonej przez tę nadreprezentację. Winni są ONI. Przede wszystkim ONI.
    Pzdr, TJ

  154. Wiesiek
    Właśnie dotarłem dowiadomości, że matka Putina była Żydówką.
    Żydem jest się po kondzieli, a więc Putin to Żyd .
    Rzuca to całkowicie inne światło na konflikt Zachodu z Rosją . Wszystko wskazuje na to, że jest on syjonistyczną manipulacją , służącą w „ostatecznej konsekwencji” przejęciu władzy nad światem przez „naród wybrany”.
    Tylko jeszcze nie wiem co zrobić z Chińczykami ?

  155. Cytat z polecanego przez Wieśka blogu Zygmunta Białasa

    Trochę przynudzę. Polecam cytat z wywiadu z szejkiem Hoseinem dotyczącego Brexitu. Wywiad zamieszczony jest na blogu Zygmunta Białasa, który Wiesiek gorąco poleca jako źródło intelektualnych inspiracji.

    Szejk Hosejn dokonał w tym wywiadzie mikroanalizy Brexitu (jakie mogą być skutki doraźne) oraz makroanalizy eschatologicznej Brexitu (skutki długofalowe Brexitu przewidziane przez eschatologię). Szejk Hosein jest eschatologierm muzułmańskim. Mieszka w Kuala Lumpur w Malezji.
    Oto makroanaliza szejka Hoseina:

    „Nasza eschatologia pochodząca z Koranu pozwala nam na wyodrębnienie trzech etapów, trzech części Wielkiego Cienia, mianowicie Pax Britannica jako systemu organizacji świata, potem Pax Americana i one nie nastąpiły przypadkowo. To etapy dziejów, mające doprowadzić do nadania Izraelowi statusu najważniejszego kraju na świecie, kiedy Antychryst objawi się w Jerozolimie i ogłosi Mesjaszem. To jest nasza (islamska) eschatologia i jest ona bardzo podobna do eschatologii chrześcijańskiej. Żydowska eschatologia jest oczywiście zupełnie inna, według Żydów Mesjasz nigdy nie przybył na ziemię, nadejdzie pierwszy raz. Jest ona skrajnie odmienna od eschatologii chrześcijańskiej czy islamskiej.

    Uznajemy, że w tym momencie dziejów Pax Americana jest w stanie nieodwracalnego upadku. To makroanaliza. Nowy porządek zastąpi upadający Pax Americana i w mojej książce „Jerozolima w Koranie”, którą napisałem 14-15 lat temu, przedstawiam tezę, że następcą Pax Americana będzie Pax Judaica. Nowym rządzącym krajem świata stanie się Izrael.”

    „Długoterminowym skutkiem wyjścia Brytanii z Unii będzie upadek euro obok upadku amerykańskiego dolara. Nastąpi to w celu dania przestrzeni dla powstania nowego systemu monetarnego, będzie to jedna waluta dla całego świata i oczywiście będzie to waluta elektroniczna (cyfrowa) kontrolowana przez system bankowy podporządkowany europejskim Żydom, syjonistycznym Żydom.”

    Mój komentarz c.d.
    Bardzo mądrze facet prawi. Tak mądrze, że mózg się przegrzewa, by to wszystko pojąć.
    O tego rodzaju fantasmagoriach zamieszczanych na blogu Zygmunta Białasa Wiesiek był uprzejmy się wypowiedzieć:

    „Zbiór przedruków i komentarzy zamieszczany na tym portalu, uważam za znacznie bardziej obiektywny, poruszający większe spektrum zagadnień, niż jednorodną propagandę z mediów głównego nurtu.
    Można się zgadzać lub nie, z przedstawianymi materiałami.
    Nie może jednak człowiek MYŚLĄCY, przechodzić bez refleksji nad innym punktem widzenia.”
    Pzdr, TJ

  156. Szeik może byc stronniczy, przewrazliwiony, ale podaje FAKTY.
    Dostawy broni dla Gruzji za 8 miliardów $ są faktem.
    Spora część została zakupiona w Izraelu, tak jak i faktem jest udział instruktorów izraelskich w szkoleniu armii gruzińskiej.

    Efekt napuszczenia szyitów na sunnitów jest mało ciekawy.
    Wojny religijne trwają długo.
    Kto zyskuje?
    Dostawcy?

    Pani Albright, czy Kissinger kim są?

    Radzę do polityki podchodzić bez emocji.
    Liczby, nazwiska, powiązania, skutki działań.

    Rząd Jelcyna i szalejąca demokracja, oraz jego przedstawiciele i skutki.
    Można było tolerować rozkradanie kraju.
    Efektem byłaby taka większa Ukraina.
    Właśnie odbywa sie wyprzedaż jej majątku.
    A oligarchowie dalej maja się nieźle.
    Kto zostanie właścicielem, kto parobkiem- zgodnie z wzorcem przerabianym juz niejednokrotnie.
    No, chyba że przyjdzie Chińczyk i wykupi, mieszajac szyki stałym graczom.
    Co jest niewykluczone.
    ==========

    Problem nadreprezentacji załatwiam krotko.
    ZDOLNI są.
    Widocznie ten krąg kulturowy- bo nie religia- sprzyjają jakims predyspozycjom osobowościowym, rozwijaniu talentów.
    Wybijanie się ponad przeciętność w prawie każdym kraju i dziedzinie.
    Tylko pozazdrościć.
    Podziwiać, bez zawiści.

  157. Giez
    6 lipca, g.9:14
    To naprawdę nudne. Bodaj wczoraj przytoczyłeś dane o wszystkich wojnach zbrodniczej Hameryki. Nikt nie zareagował, bo i po co. Wiadomo, że to twoja obsesja.
    Nikomu też nie chce się robić podobnej do twojej wypiski na temat wojen prowadzonych przez Rosję od kilku wieków, podbojów terytoriów, które uczyniły z tego kraju potęgę imperialną, o zbrodniach popełnionych na własnym narodzie i „ludach” podbitych, z Polską włącznie.
    Jestem akurat przy lekturze „Cynkowych chłopców” laureatki Nobla, Swietłany Aleksijewicz (tytuł od cynkowych trumien, w których tytułowi chłopcy wracali z Afganistanu). Tych, którzy przeżyli okaleczeni fizycznie i psychicznie można porównywać z ich amerykańskimi odpowiednikami z Wietnamu.
    Z tym , że opinia publiczna w Ameryce wiedziała co jest grane i powszechnego potępienia dla wojny w Wietnamie nikt nie cenzurował.
    Zbrodnie nie są wyłączną domeną domeną imperialistów amerykańskich w interesie wielkich korporacji. Dziwne że tego jeszcze nie zauważyłeś mimo niewątpliwie dużej wiedzy, ale traktowanej, jak widać, wybiórczo.
    Polecam ci zresztą wszystkie książki Aleksijewicz z pogranicza literatury faktu, czyli plus minus, reportażu i eseistyki, które powstawały latami, bo trudno było przełamać różne tabu i zdobyć zaufanie rozmówców zanim się oswoili i zaczynali opowiadać, jak było naprawdę. W niczym te relacje i próba ich analizy nie umniejszają wartości
    tzw. ludzi radzieckich, ludzi o nierzadko „przetrąconych” życiorysach, ich szczerego patriotyzmu, humanizmu, wrażliwości czyli empatii wobec innych.
    Wielkie wrażenie zrobiła na mnie zwłaszcza „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”.

  158. tejot
    6 lipca o godz. 11:06

    Z czym się nie zgadzasz?
    Że anglosaskie imperia zostana zastapione przez inne?
    Że waluta elektroniczna jest łatwiejsza do kontroli przez władze?

    Ja na przykład, nie zgadzam sie z twierdzeniem, że dominujaca globalna pozycja pozostanie w naszym kręgu kulturowym.
    Zadecyduje handel i jego kontrola.
    A największe banki, giełdy, i obroty na nich, migruja do Azji.
    Centra produkcji zaczęły migrację wcześniej.
    Manewr z Brexitem jest na rękę City, więc został wykonany.
    Jak nie można czegos pokonać, to trzeba się przyłączyć…….

    „Brytania nie ma wiecznych przyjaciół, czy wrogów, wieczne są tylko INTERESY”…..

  159. mag
    6 lipca o godz. 11:14

    Podobno, niezła lektura…..

    Howarda Zinna pt „Ludowa historia USA”. https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn-357#.V3wGnDVSE7Q

  160. wiesiek59
    6 lipca o godz. 11:20

    tejot
    6 lipca o godz. 11:06

    Z czym się nie zgadzasz?

    Mój komentarz
    Wiesiek, zadajesz retoryczne pytanie. Odpowiem. To, co czerpiesz z blogu Zygmunta Białasa i przekazujesz na EP, to fantazmaty, przepowiednie nawiedzonych, urojenia religijne oraz konfabulacje niezrównoważonych osobników pozujących na proroków i mędrców.
    Z czym tu można się zgadzać lub nie zgadzać? Z urojeniami?
    Pzdr, TJ

  161. Aktualizacja 18:50] Kilka z największych brytyjskich funduszy inwestujących w nieruchomości zawiesiło możliwość umorzenia jednostek uczestnictwa, odcinając inwestorów od pieniędzy. To pierwszy taki przypadek w tym segmencie od czasu pierwszej fali kryzysu finansowego z lat 2007-09.

    We wtorek po południu o zawieszeniu umorzeń poinformował drugi brytyjski fundusz nieruchomości: zarządzany przez Aviva Investments i wyceniany na 1,8 mld funtów UK Property Trust. Do Avivy i Standard Life dołączył największy brytyjski fundusz M&G’s, który również zawiesił wypłaty.
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Brytyjski-fundusz-zawiesza-wyplaty-Inwestorzy-odcieci-od-pieniedzy-7429959.html
    ===========

    Przepowiednie szeików to bzdura.
    Szczególnie te logiczne, i samosprawdzające się.
    Czekamy na efekt domina.?

  162. wiesiek59
    g.11:24
    Jasne, że to TEŻ niezła lektura.
    Tylko co z tego, jeśli walisz, podobnie jak jasny giez, w jeden kuper? Amerykański – rzecz jasna.

  163. mag
    6 lipca o godz. 11:33

    Największy globalny gracz, ma najwiekszy wpływ.
    I ponosi największą odpowiedzialność za stan rzeczy.

    To jest dokładnie jak z KK.
    Geba pełna wzniosłych frazesów, a czyny odrażające.
    Podporządkowanie całego świata własnym interesom, nie wychodzi mu na dobre…..
    Poznajemy po owocach, nie frazesach.

  164. wiesiek59
    Kolejny frazes, Wiesiu. Nie owoc.
    Biedni Rosjanie chwilowo wypadli z roli (zaczęło się od Gorbaczowa, a Putin JESZCZE nie daje rady), więc huzia na Józia, czyli USA.
    My jak zwykle, między młotem a kowadłem.

  165. mag
    6 lipca o godz. 11:56

    Nie chodzi mi o huzia na Józia, tylko o to, że blisko czy dalekowschodnie spojrzenie na efekty konkretnych działań podejmowanych przez mocarstwa, mogą być oceniane różnie.
    A europocentryzm nie jest jedynym uprawnionym punktem widzenia.

    Ten szeik widzi sprawy inaczej, inny jest punkt cięzkości.
    Bez poznania innych punktów widzenia, jesteśmy skazani na jednorodny, zachodni przekaz, wypaczający optykę.
    Działania racjonalne z jakiegoś punktu, są z innego irracjonalne.

    Liczy sie JEDYNIE wymiar ekonomiczny- moim zdaniem.
    Reszta jest mydleniem oczu, przedstawieniem dla gawiedzi.
    Na naszej polityce mamy ZARABIAĆ, nie tracić.
    Potrafią to Węgrzy, Czesi.
    Więc da się.
    Na bezkrytycznym popieraniu Anglosasów tracimy.
    Można byc samobójcą, tylko po co?

  166. Bar Norte
    5 lipca o godz. 23:13

    „PiS sięgnął po elektorat socjalny z innych, spauperyzowanych grup społecznych (…) Zrobił to tylko po to by ich głosami wygrać wybory … Ale przecież nie reprezentuje ich interesów …. widać choćby na przykładzie CETA i TTIP”.

    Z tego wniosek, że te spauperyzowane grupy, dla których 500+ może być połową budżetu rodzinnego nie mają innych zmartwień niż CEFTA i TTIP. Współczesny marksizm jest jednak uroczy. Siedzi się w hipsterskiej kawiarni przy sojowym latte i zbawia się świat proletariatu, a lewicowy hipster czuje się jak Chrystus.
    🙂

  167. tejot
    6 lipca o godz. 11:28

    Wolę mieć szersze spektrum poglądów pod rozwagę i wyrobienie sobie opinii, niż jednorodny, propagandowy przekaz.
    Linkowany wywiad z Asadem, czy tym szeikiem, to umożliwia- zapoznanie sie z innym punktem widzenia, zrozumienie motywów działań innych kultur.
    Zrozumienie INNEGO, jest niemożliwe bez takich danych.

    Ich interesy nie są zbieżne z naszymi.
    I z czegoś wynikają.
    Chocby doświadczeń historycznych odmiennych od naszych.
    Kto inny bywał tam okupantem i najeźdźcą…..

  168. Wiesiek
    Specjalnie dla ciebie i to jeszcze z wiarygodnego organu.
    http://de.sputniknews.com/politik/20080809/115926799.html

  169. maciek.g
    5 lipca o godz. 20:26

    „Na plus Pani S. przypisuje jednak, że w końcu zauważyła to co dla większości racjonalnie myślących było jasne jak słońce …”.

    Nie myśl naiwnie, że J. Staniszkis powiedziała ostatnie słowo. Jej poglądy zmieniają się cyklicznie i już powinieneś przygotować się do zwrotu o 180 stopni w jej wykonaniu. Przygotuj sobie zestaw wyzwisk i epitetów na tę okazję, na pewno się przydadzą.

  170. http://pl.tradingeconomics.com/georgia/government-budget
    Wiesiek
    Specjalnie dla ciebie budżet Gruzji z wydatkami wojskowymi od 2008 roku.
    Skąd wziąłeś te 8 mld na zbrojenie i w jakiej walucie to było ?
    Może masz ten link do Szejka ?

  171. Bywalec 2
    5 lipca o godz. 22:36

    „Nie wierzę w to, że istnieje coś takiego jak POPiS”.

    Istnieje jako zmora i przekleństwo nieboszczki SLD oraz jej miłośników, jak też dyskretnych wielbicieli dawnej komuny ― jest ich trochę na blogu. Red. Passent ma do nich stosunek ambiwalentny, jak się wydaje.

  172. http://m.bankier.pl/wiadomosc/Felietonistka-Financial-Times-dla-Bankier-pl-Londynskie-City-bardzo-obawia-sie-Brexitu-7415556.html
    Wiesiek
    Dlaczego Brexit jest na rękę londońskiej City , czy możesz mi to wydłumaczyć ?
    twoja teoria jest nowa i oryginalna.

  173. mag. Wczoraj skończyłem książkę, o której wspomina Wiesiek59. https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn-357#.V3zuQzVSE7R Nie wspominałem o niej, bo nikogo tutaj to nie interesuje. Większość, tak jak i ty są zaślepieni rusofobią. Ta książka przeraża o ogromie zbrodni, wojny, grabieży, wyzysku, ludobójstwa i wszelakich nieszczęść. Na nich zbudowano krwawe mocarstwo, żandarma świata. Oceniać ich można na ponad 200 milionów ofiar, nie mówiąc o innych dramatach narodów, ras, religii i spuścizny kultury. Dziś tylko Twoi ulubieńcy zabili 250 ludzi w Bagdadzie. Tej książki Ty nie przeczytasz, bo ona za gruba dla Ciebie.
    Wczoraj wieczorem na MEZZO nadawali balet Czajkowskiego „Jezioro Łabędzie” z teatru BALSZOJ w Moskwie. Coś niebiańskiego, niespotykanego i nieosiągalnego gdzie indziej. Chyba to ostatnie takie przed wojną. Dzieje się to w czasie gdy w Warszawie spotykają się przestępcy zmowy NATO, po to oby decydować w kogo uderzyć, kto następny do zniszczenia.

  174. @ Bar Norte, 0:01
    ,,Klasa srednia (w USA) jest gnebiona”
    Jak może być gnębiona skoro politycznie wspiera ten system
    To byłby jakiś polityczny masochizm.”
    U nas po wojnie wydano wojne spoldzielcom , prywatnym przedsiebiorcom i kamienicznikom i kulakom.
    Neofeudalizm w USA zlikwidowal za pomoca NAFTA ponad 16 tysiecy wiekszych i mniejszych zakladow wytworczych i fabryk.
    Pan pamieta z ,, 1984 ” jak wladza zyskuje wsparcie poddanych.
    ,, Manufacturing consent ” amerykanskiego krytyka status quo, profesora lingwistyki MIT,
    Noama Chomskiego ( jak nasz Kolakowski ), tez daje do myslenia.
    http://www.politifact.com/punditfact/statements/2015/apr/23/ed-schultz/msnbcs-schultz-trade-deals-closed-50000-factories/

  175. Mauro Rossi

    Świadczenie 500+ ma charakter powszechny i uniwersalny czyli trafia do wszystkich grup społecznych – w tym oczywiście też do klasy średniej.
    Bez wzgledu na ich położenie socjalne.

    Tak więc trudno go traktować jako realizację interesów grup spaperyzowanych. One z tego świadczenia korzystają niejako „przy okazji”.

    Gdyby PiS poważnie podchodził do położenia socjalnego grup spauperyzowanych, wyrównywania różnic socjalnych, dysproporcji dochodowych to przy udzielaniu tego typu świadczeń stosowałby kryteria dochodowe.

    „spauperyzowane grupy, dla których 500+ może być połową budżetu rodzinnego nie mają innych zmartwień niż CEFTA i TTIP”

    Jak rozumiem chcesz przez to zasugerować, że spauperyzowane grupy społeczne mają się cieszyć swiadczeniem uniwersalnym pozostawiając pisowskiemu establishmentowi (elity) sprawy, których nie są zdolne pojąć.

    Nawet nie wiesz jak mnie cieszy ta wasza rosnąca samoocena – mówiąc eufemistycznie.

  176. Bywalec 2
    6 lipca o godz. 13:48

    O ile wiem, spora część banków brytyjskich- tych największych- robi interesy w Azji, w szczególności zaś w Chinach.
    Europa, czy USA, to jedynie niewielki wycinek ich działalności.
    Ograniczenia i restrykcje wynikające z europejskich regulacji, biły w ich interesy.

    Symptomem samodzielnego wpływu na politykę, był akces Brytanii do AIIB, wbrew woli USA. No i obsługa swapowa yuana w City….
    To samo zresztą pociągnięcie wykonały Niemcy i Frankfurt.

    Niech cie nie mylą słowa.
    Liczą się czyny i fakty.
    TYLKO INTERESY SĄ WIECZNE…….

    Polacy sa łatwowierni.
    Wielokrotnie ufali słowom, zamiast liczyć zyski i straty, niestety….
    Cena głupoty jest wysoka.

  177. Dlaczego Brexit jest na reke londonskiej City ? odpowiedz posrednio lezy tu.

    http://www.nationofchange.org/news/2016/07/03/liberals-must-support-brexit/

  178. Wiesiek bredzenie szejka nazywa innym punktem widzenia – wschodnim.
    Można i tak. Ten szejk, to wynalazek radziecki.
    Pzdr, TJ

  179. Mauro Rossi, 13:44
    Pan jako mussolinista
    ( Jimmy Carter i Oliver Stone mowia ,ze obecnie w USA panuje system korporacyjny a nie demokracja ) dobrze wie , ze w USA murzynow nie bija a PO i PiS nie reprezentuja tych samych oligarchicznych .
    Syta Gilowska byla oczywiscie wyjatkiem w ramach wspolpracy PO i PiS.

  180. oligarchicznych interesow, przepraszam

  181. Bywalec 2
    6 lipca o godz. 13:39

    Te 8 miliardów, to długi Gruzji wobec zagranicznych dostawców uzbrojenia, odziedziczone przez nastepców.
    Kilkuletnie były przygotowania do wojny, z dostawami na kredyt.

    Obecnie, ten sam mechanizm wprowadza się na Ukrainie.
    Chodzi o 3 miliardy- na poczatek.

    To samo wcześniej, wypraktykowano na Grecji, tyle że kredyty pochodziły z Niemiec, na wasze uzbrojenie.

    Dłużnik staje sie niewolnikiem zmuszonym do wyprzedaży majatku narodowego.
    I o to chodzi…..

  182. zetus1
    5 lipca o godz. 14:03

    „Niewiele wiesz o ateistach – logicznie oni mają gorzej – nikt ich nie rozgrzesza”.

    Może sami to robią, co chyba nietrudne?

    „Chyba, że uważasz, że nie mają zdolności odróżniania dobra od zła”.

    Jeśli mają to świadczy, że ich ateizm jest względny i niekonsekwentny.

    „Jak najbardziej cywilizowani (Japończycy) … może przyjęli od obcych to co wygodne. Najwyraźniej bardziej im się podobają spodnie niż sutanny”.

    A nie mógłbyś podworować, czemu nie przyjęli szkockich spódnic? Widocznie ich kimona i hakama są ładniejsze oraz bardziej praktyczne.

    „Zdaje się, że chciałeś zasugerować, że nasza kultura zwyciężyła …”

    W tym sensie tak, choć nic nie jest raz na zawsze. Otwarcie Japonii na Zachód w 1868 roku nastąpiło z bardzo dobrym timingiem, nie za wcześnie (niewiele by Japonii to nie dało, a stworzyło ryzyko), ani nie za późno (musieliby dłużej gonić świat).

    [smoleńskie] „kartoflisko miało swoją polityczną agendę. Jednych przyjmowało innych wprost przeciwnie. Niejaki Lech Kaczyński ze świtą poległ”.

    Wielu prywatnie sądzi, że tak właśnie było, że poległ, choć publicznie nigdy o tym nie powiedzą, a część z nich w duchu dodaje ― no i dobrze się stało.

    „Twoja płodność MR jest zaiste szokująca”…

    Również niepłodność może być szokująca.

    „Niedostatek, natomiast, racjonalności zniechęca mnie do polemik … „.

    Pokaż w którym miejscu jestem nieracjonalny. Jestem zbyt racjonalny, co czasem mi szkodzi.

    „Zadziwia tylko ta spójność przekazu MR z niesalonowym nurtem publicystyczno/politycznym.”

    Rozumiem że nie zadziwia cię spójność z salonowym nurtem, prawda? A przecież na tym blogu to łatwiejsze.

    ” ….co budzi wątpliwości co do samodzielności myślenia”.

    Łatwiej o samodzielność myślenia powielając przekazy „Gazety Wyborczej”? No zlituj się.

    „Proponuję Ci, znajdź sobie coś co odróżni Cię od Macierewicza, Brudzińskiego czy Kaczyńskiego, abyś nie uchodził za reprodukcję”.

    Wolę bronić słabszych i sekowanych przez establishment.

    „Weź przykład z Wiesiek59 … Nie jest ortodoksem i trudno go podejrzewać o niesamodzielność myślenia … „.

    Komuna plus copy past = Wiesiek59. Nie mniej thx za radę. 🙂

  183. Giez
    Nigdy nie byłam i nie jestem rusofobką.
    Tłumaczyłam ci to wiele razy, choćby ze względu na moje rodzinne powiązania, doświadczenia oraz licznych przyjaciół Rosjan.
    Tyle tylko, że miałam i mam oczy i uszy szeroko otwarte, a twój bezkrytycyzm jest po prostu żenujący.
    Toż moi przyjaciele Rosjanie nie pieprzą takich głupot . Do głowy by im nie przyszło wychwalać bez umiaru swoją ojczyznę i jej kolejnych przywódców, z Putinem łącznie.

  184. folwarkPn

    No to czekają was (nas) ciekawe czasy.

    W uzupełnieniu wywiad Baumana o brexicie.

    Fragment:

    „… dla milionów Brytyjczyków zostawionych samych sobie lub tego właśnie się obawiających, dla ofiar deregulacji rynku pracy i rynków finansowych spuszczonych ze smycz i szalejących nierówności, dla kurczących się szeregów beneficjentów spadku po Thatcher i Reaganie i równocześnie zwielokrotniających się mas, które odziedziczyły tylko straty; dla klasy średniej osuwającej się w przerażony, upośledzony i niepewny swojego losu prekariat – dla nich wszystkich brytyjskie referendum było rzadką, prawie niespotykaną, szansą na rozładowanie długo zbierającego się i ropiejącego ładunku wściekłości na establishment jako całość, na system notorycznie niespełniający składanych przez siebie i jego orędowników obietnic.

    W normalnych wyborach parlamentarnych tego rodzaju szansa jest nikła: odrzucić jedną partię, jedną część establishmentu, można tylko za cenę głosowania na ludzi z jakiejś innej jego części, chętnych do zajęcia opróżnionych gabinetów ministerianych, ale pewnie równie niezdolnych, by coś w nich zmienić. W brytyjskim referendum natomiast wszystkie duże partie konkurujące do sprawowania rządów znalazły się po jednej stronie: za pozostaniem w Europie. A zatem wyborcy mogli wystawić wotum nieufności nie tej czy innej partii, lecz systemowi patyjnemu; wyrazić swoje obrzydzenie, oburzenie, odrzucenie i nieufność wobec całości establishmentu za jednym zamachem; pokazać język promowanemu przez establishment porządkowi (czy raczej nieporządkowi) rzeczy jako takiemu.

    Duże pytanie dotyczy jednak tego, czy skorzystanie z tej okazji dostarczy zarazem antyestablishmentowym buntownikom czegokolwiek więcej poza jednorazową satysfakcją wyładowania ich gniewu? To, co trapiło i rozsierdzało głosujących za wyjściem z Unii zostało – w znacznej części myląco – przekierowane na Unię i jej przypisane: instytucji, która przy wszystkich swoich ułomnościach i błędach była jednocześnie puklerzem chroniącym swych podopiecznych przynajmniej przed co bardziej drastycznymi przejawami zjawisk, jakie stały u źródeł społecznej irytacji. Była to zasłona niedoskonała, co trzeba przyznać, ale przynajmniej chroniąca przed częścią ze szkód, które na obywateli ściągnęliby faktyczni winowajcy ich niedoli, gdyby Unia nie próbowała im w tym przeszkodzić.

    Ci faktyczni winowajcy to potęgi finansowe, inwestycyjne i handlowe (obok przestępczości, terroryzmu, handlu bronią i przemytu narkotyków), które już się zglobalizowały, stały pozaterytorialne i wyzwolone spod kontroli politycznej ograniczonej nadal w najlepszym przypadku do „suwerennych” państw terytorialnych.

    Wszystkie niesprawiedliwości i nieszczęścia, jakie doprowadziły antyunijnych buntowników do protestu, dają się prześledzić aż do ich źródeł tkwiących w starciu mocy uwolnionych spod politycznej kontroli z polityką cierpiącą na ciągły deficyt władzy. Decyzja podjęta w brytyjskim referendum może tylko ten konflikt rozniecić, ułatwiając zadanie mocom niekontrolowanym oraz utrudniając je instytucjom politycznym aspirującym do ich kontrolowania.”

    Całość poniżej

    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/ue/20160706/zygmunt-bauman-brexit-historia-sie-powtarza

  185. Giez
    6 lipca o godz. 13:55

    mag. Wczoraj skończyłem książkę, o której wspomina Wiesiek59. https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/ludowa-historia-stanow-zjednoczonych-howard-zinn-357#.V3zuQzVSE7R Nie wspominałem o niej, bo nikogo tutaj to nie interesuje. Większość, tak jak i ty są zaślepieni rusofobią. Ta książka przeraża o ogromie zbrodni, wojny, grabieży, wyzysku, ludobójstwa i wszelakich nieszczęść. Na nich zbudowano krwawe mocarstwo, żandarma świata. Oceniać ich można na ponad 200 milionów ofiar, nie mówiąc o innych dramatach narodów, ras, religii i spuścizny kultury. Dziś tylko Twoi ulubieńcy zabili 250 ludzi w Bagdadzie. Tej książki Ty nie przeczytasz, bo ona za gruba dla Ciebie.

    Mój komentarz
    Giez tak się zaczytał w zbrodniczej historii USA, że zapragnął zostać tutorem Mag, lecz jak na razie tutorem wątpiącym. Bo czy mag dałaby radą przeczytać taka grubą księgę?
    A giez nie tylko przestudiował, lecz uczęszczał w międzyczasie na wszelkie międzynarodowe imprezy kulturalne, jak wspomniane „Jezioro łabędzie”, które giez nie tylko zrozumiał w całości, ale wchłonął je w siebie i utożsamił się tym samym z wielkością Putina obdarowującego świat takimi wydarzeniami, imprezami zapewne nie tylko niedostępnymi dla mag, ale i dla całej reszty blogu, która uparcie tkwi w amnezji i ignorancji i nie chce potwierdzić gzowi, że Putin, to największy szachista światowej polityki, mistrz, szachista-artysta, jemu i tylko jemu uda się rekonkwista.
    Pzdr, TJ

  186. Uderzyłem w stół pisząc: „POPiS Istnieje jako zmora i przekleństwo nieboszczki SLD oraz jej miłośników, jak też dyskretnych wielbicieli dawnej komuny”.

    Nożyce natychmiast się odezwały, jako pierwszy folwarkPn (6 lipca o godz. 14:13) z wyzwiskiem „musolinista”.

    Kto następny?
    Sporządzamy blogowe Who’s who. 🙂

  187. Wiesiek
    Teoria , że oddzielona od Europy City wyspecjalizują się w azjatyckich geszeftach i Chińczycy tam na nich tylko czekają , przeczy wszystkim twoim dotychczasowym teorią i jest równie fantastyczna , jak ta , że Polska mogła wstąpić do NAFTA.
    W RWPG miała zostać .
    Chińczycy mają dojście do europejskich rynków finansowych przez Frankfurt. Londońska City po Brexicie może co najwyżej obsługiwać to , co z UK pozostanie, co wiele międzynarodowo działających banków zapowiedziało.

  188. folwarkPn do Mauro Rossi.

    „Syta Gilowska byla oczywiscie wyjatkiem w ramach wspolpracy PO i PiS.”

    Ubawiło mnie gdy na ostatnim konwentyklu PiS prezes Kaczyński na jednym wydechu potępił „szkodnika Balcerowicza” i pochwalił „niedżałowanej pamieci Zytę Gilowską”.

    Tak jakby Zyta Gilowska czymkolwiek różniła się od Leszka Balcerowicza – oczywiscie jeśli chodzi o poglądy polityczne i ekonomiczne.

  189. mag
    6 lipca o godz. 14:21

    „Nigdy nie byłam i nie jestem rusofobką”.

    Ależ mag, razem z twoim sąsiadem Kaczyńskim obiektywnie rzecz biorąc jesteście rusofobami. W dodatku nie jesteście w tym konsekwentni, dziś jesteście rusofobami wymachującymi szabelką, i to tym bardziej im głośniej temu zaprzeczacie, za chwilę stajecie się rusofilami i zwolennikami Putina albo działacie na jego korzyść. Taka jest obiektywna prawda, lepiej ją przyjąć do wiadomości i nie protestować, bo w ten sposób tylko jeszcze bardziej się pogrążacie.
    🙂

  190. @ mag, 9:14
    Z chwalenia wszystkiego, co robi Imperium Rosyjskie, media w jezyku polskim przeskoczyly na chwalenie wszystkiego co robi Imperium Amerykanskie.
    Giez i wiesiek59 korzystaja z przestrog zawartych juz w ,, Krotkim dialogu … ” Mikolaja Reja.
    Myslec trzeba za siebie – los zwyklego czlowieka jest podobny.

    ,,Z tym , że opinia publiczna w Ameryce wiedziała co jest grane i powszechnego potępienia dla wojny w Wietnamie nikt nie cenzurował.
    Zbrodnie nie są wyłączną domeną domeną imperialistów amerykańskich w interesie wielkich korporacji. ”
    To , ze opinia wie, to nie znaczy , ze ma wplyw.
    Przed agresja Anglii na Irak , w Londynie demonstrowalo przeciwko milion ludzi.
    I CO ?
    Dzisiaj opublikowano rzadowy raport, potepiajacy decyzje ,, pieska” prezydenta USA- Tony Blaira.
    http://www.theguardian.com/politics/live/2016/jul/06/chilcot-report-live-inquiry-war-iraq

  191. Wiesiek
    Zmiłuj się nademną , a przedewszystkim nad sobą i przestań wypisywać 8miliardowe bzdury.
    http://www.rynekwschodni.pl/news/Zadluzenie-Gruzji-osiagnelo-poziom-44-miliarda-dolarow,827/

  192. Bar Norte
    6 lipca o godz. 14:44

    „Tak jakby Zyta Gilowska czymkolwiek różniła się od Leszka Balcerowicza”.

    Zapytaj proletariat kogo by wolał? Czy tego kto likwidował miejsca pracy, czy Gilowską za której spadło bezrobocie? A roczny PKB wzrósł do 7 proc.

    Po likwidacji Praskiej Wiosny w Warszawie w środowiskach tzw. komandosów śpiewano niecenzuralną piosenkę, w dłuższej perspektywie proroczą, z refrenem:

    Ej marksiści, idealiści
    Ta interwencja nie przyniesie wam korzyści.

  193. Mauro Rossi

    Fetyszyzacja PKB i upodobanie do polityki statystycznej też was łączy z neoliberałami.

    Zresztą Zyta była wybitną przedstawicielką tego nurtu, chyba najwybitniejszą obok Balcerowicza.

    Zaś proletariatu nie muszę pytać kogo woli. Odpowiedź jest oczywista – przecież na 8 lat straciliście wladzę po ekonomicznej terapii Zyty. Tak wam proletariat odpłacił za mękę 7 procent PKB – rocznie.

  194. folwark Pn
    Zacytuj choć jedno zdanie z moich postów, z którego wynika, że CHWALĘ Imperium Amerykańskie.
    Ty chyba s uma saszoł podobnie jak @jasny giez, zakochany bez pamięci i bez cienia refleksji krytycznej w Rosji Imperialnej, z nadwątloną pozycją mocarstwa (drugiego ponoć po USA) od czasu upadku ZSRR. A co z Chińczykami, którzy „trzymają się mocno”, o czym pisał już Wyspiański na początku ubiegłego stulecia?
    Mauro
    Ja „wymachuję szabelką”? Toż mój kot, a nie Kaczora, którego szczerze nie znoszę, by się uśmiał.
    Poza tym nikt nie jest bardziej „ukrytą opcją” proputinowską jak Antoni Macierewicz, (wykreowany przez samego Kaczora na ministra) co najmniej od 1992, kiedy to rozwalił polski kontrwywiad.
    Putin tylko zaciera rączki, gdy „dobra zmiana” PIS marginalizuje nas w Europie, co się nazywa „wstawaniem z kolan”.
    Już mamy przechlapane, a co będzie dalej z gospodarką zarządzaną przez fantastów i kretynów aż strach myśleć.
    Czeka nas Grecja przy nieco gorszych propozycjach turystycznych jako źródle dodatkowych ewentualnie zarobków dla przeciętnego „suwerena” 500+.

  195. Bar Norte
    6 lipca o godz. 14:05

    „Gdyby PiS poważnie podchodził do położenia socjalnego grup spauperyzowanych, wyrównywania różnic socjalnych, dysproporcji dochodowych to przy udzielaniu tego typu świadczeń stosowałby kryteria dochodowe”.

    No przecież wiesz, że 500+ nie jest zasiłkiem typowo socjalnym, tak zresztą był pomyślany. Dla tych którzy mają już dzieci oraz niski budżet to w pewnym sensie rodzaj zasiłku socjalnego, choć nie do końca, kolejne dziecko zwiększy ten „zasiłek”. Dla innych, którzy zastanawiają się nad dziećmi, ale nie są pewni swych możliwości finansowych, jest zachętą do ich posiadania. Jeśli komuś to się nie podoba niech może zadeklaruje, że rezygnuje z przyszłej emerytury. Zauważyłem, że najbardziej krytyczni wobec 500+ są ci którzy na to nie wpadli, partia bankierów oraz marksistowska lewica.

    „spauperyzowane grupy nie mają innych zmartwień niż CEFTA i TTIP” „Jak rozumiem chcesz przez to zasugerować, że spauperyzowane grupy społeczne mają się cieszyć świadczeniem uniwersalnym pozostawiając pisowskiemu establishmentowi (elity) sprawy, których nie są zdolne pojąć”.

    Masz bardzo wyidealizowany obraz proletariatu. Może należałoby zacząć wiele lat temu od protestów wobec ogłupiania ludzi różnymi przysłowiowymi „tańcami na lodzie” i obniżaniu poziomu szkolnictwa? Przecież sam masz co najwyżej ogólne pojęcie o TTIP i jego konsekwencjach, ewentualnych zyskach lub stratach. Ludzie po to głosują na partie do których mają zaufanie, aby nie rozstrzygać każdej rzeczy na własną rękę i osobisty rozum. Już nie te czasy, świat jest bardziej skomplikowany niż sądzi to marksizm.

  196. pombocek

    „Jesteś pisowatą papugomałpą, paplą, mendoweszką i papierowym dupkiem, Mauro Rossi”.

    Poetyka przypomina niejakiego narciarza2 i jego frustracje. Może ten nick to jego kolejne wcielenie.

  197. Bywalec 2
    6 lipca o godz. 13:39

    http://www.dane-statystyczne.wybornie.com/gruzja.html

    Zadłużenie zagraniczne- 8,2 miliarda……

    Zdaje sie, że dane są nieco rozbieżne?

  198. Bar Norte
    6 lipca o godz. 15:12

    „Tak wam proletariat odpłacił za mękę 7 procent PKB – rocznie”.

    Jaką tam mękę, widziałem stosunkowo ubogich ludzi, którzy kupowali sobie wówczas pralkę i telewizor. Jak to u marksistów, diagnoza bez związku z rzeczywistością. Prawdziwy proletariat w Polsce raczej nie głosuje, PiS stracił władzę już w 2005 roku nie uzyskując samodzielnej większości. Utrata władzy była nieuchronną kwestią czasu. Prawdziwy cud, że trwało to 1,5 roku, albo (też) nieudolność ówczesnej opozycji.

  199. Bar Norte
    6 lipca o godz. 14:26

    Bauman jest jednym z lepiej opisujących rzeczywistość socjologów.
    Opisuje trendy, przyczyny, dość dokładnie.

    Szkoda że wnioski nie przekładają sie na wiedzę u polityków.
    Wielu rzeczy można by uniknąć.

  200. Mauro Rossi

    Nie musisz mi tłumaczyć idei świadczenia uniwersalnego 500+.

    Natomiast nie sugeruj w komentarzach, że waszą intencją było wsparcie spauperyzowanych grup społecznych – że waszym celem jest zaspokajanie ich socjalnych potrzeb.
    Jak napisałem wcześniej i co zresztą potwierdzasz wsparcie biednych zachodzi niejako przy okazji realizacji tego programu.
    Tak więc nie wsparcie finasowe tych grup było waszym celem tylko zupełnie coś innego.

    Zresztą doceniam owo wsparcie „przy okazji” bo lepszy rydz jak nic”.

    Nie mam wyidealizowanego obrazu „proletariatu”. To nie ja robię z tych ludzi „ogłupionych” poczciwców tylko ty.
    To ty o nich piszesz z klasową wyższością.

  201. Mauro Rossi

    „Jaką tam mękę”

    A może byś się zainteresował udziałem płac w tym imponującym PKB – w erze Zyty Gilowskiej.
    To wyjaśnia czemu masy po upadku koalicji z Giertychem i Leperem pozostawiły prezesa w wyborach na pastwę losu.

  202. wiesiek59

    „Bauman jest jednym z lepiej opisujących rzeczywistość socjologów.
    Opisuje trendy, przyczyny, dość dokładnie.

    Szkoda że wnioski nie przekładają sie na wiedzę u polityków.”

    Nad procesami opisywanymi przez Baumana nikt nie ma mozliwości kontroli. Nikt tym procesem nie zarządza bo nie może. To się dzieje samo.
    Tak więc nawet gdyby argumentacja Baumana przebiła się do łbów polityków to i tak nic by to nie zmieniło.

  203. Wiesiek
    Z ciebie chętnie byłby manipulator.
    Jak widzisz całkowite zadłużenie Gruzji jest jeszcze o wiele wyższe i wynosi 13,1 mld $, w tym państwa ale jeszcze wciąż 4 mld$ i to państwo wydaje na zakup uzbrojenia. Nie głów się nad statystykami , jak już wiesz z doświadczenia , że to przekracza twoje możliwości intelektualne. Zajmij się lepiej właściwą ci poetyką ludowo-polityczną.
    Świat to nie Zawodowa Szkoła Górnicza.
    http://georgien.ahk.de/news/news-detailansicht/artikel/auslandsverschuldung-georgiens-liegt-bei-794-des-bip/?cHash=04fb61cdaa71d0edd1226b3845a06ae6

  204. ”Zdaje sie, że dane są nieco rozbieżne?”
    Jak mogą się nie różnić dane CIA z tego roku od danych w kajeciku Bywalca sprzed 3 lat? He?

  205. Wiesiek
    i trzymaj się na przyszłość daleko od liczb, żadne 8 gruzińskich mld $ poszło na zakup uzbrojenia w Izraelu .
    Czy to jest jasne ?

  206. Indoor
    A co świta statystycznie w twoim FSB kajeciku ?

  207. Bywalec 2
    6 lipca o godz. 16:15

    Wzrostowi długu zagranicznego wcale się nie dziwię.
    To normalne w krajach poddanych błogosławieństwu neoliberalizmu i wolnego handlu.
    Wzrasta tam:
    -deficyt handlowy
    -przestępczość
    -bezrobocie
    -emigracja
    -zadlużenie zagraniczne

    Czy jest to dobre, czy złe, okazuje się w praniu.
    Pały komunistyczne czy demokratyczne sa w użyciu.
    A najlepsze, z których korzystają wszyscy, produkuje jeden globalny koncern, dostarczający je wszystkim płacącym…..

    Generalnie rzecz biorąc, wzrost dochodowości, ograniczenie zatrudnienia, skutkują spadkiem w postaci 40% populacji niepotrzebnej z punktu widzenia produkcji.
    Bardzo ładny elektorat do zagospodarowania przez populistów.
    Albo przerobienia na armatnie mięso……

    Ps.
    Czytałem wczoraj, że 25% Bundeswehry to inne nacje- w korpusie szeregowych i podoficerów. Korpus oficerski to jedynie 7% INNYCH.
    Robi sie interesująco nawet w armii…..

  208. Bywalec 2
    6 lipca o godz. 16:33

    Nie wiem czy ujeto w oficjalnych statystykach dostawy broni z Izraela i USA.
    Może pod pozycją darowizny, pomoc rozwojowa, maszyny rolnicze, trzeba by szukać?
    Może jakis filantrop się dołożył?
    Albo inne NGO?

    Wiadomo na przykład, że Egipt dostał Minstrale, ale zapłaciła AS.
    Kwoty tyczacej Gruzji jestem pewien, przedruk który czytałem był z dość wiarygodnego źródła.

    Mnie interesuje efekt tej partaniny.
    Kilka tysięcy trupów, w imie czego?
    Baz na Kaukazie jako bramy wypadowej?

  209. Wiesiek
    To teraz o Bundeswehrze. Nie może jutro, pozostańmy już przy Gruzji. Indoor ma racje moje dane są nie najnowszej daty, ale Gruzja zdołała zahamować wzrost swojego zadłużenia w 2014 roku , a nawet spadło ono o 1,5%.
    Mnie to cieszy i może też ciebie by ucieszyło , jakbyś umiał czytać dane statystyczne i mniej zamartwiał sie nagle Bundeswehrą.

  210. Wysłuchałem „mędrca” w rozmowie z Passentem.
    Młodsi zawodzą.

    Przypomniał mi się dowcip o eksperymentach uczonych radzieckich z płchami .
    „Skacz!” i pchły skaczą.
    Po oderwaniu odnóży „skacz!” nie działa.
    Straciły słuch !

    Młodym wydarto przyszłość.
    „Skacz !” nie działa.
    Nie skaczą.
    Stracili słuch na męrców.

  211. Wiesiek
    Dobrze no to brnijmy dalej .
    Jako spiskowy teoretyk , tak podobasz mi się o wiele bardziej.
    To teraz jak się Gruzja nie zadłużyła na 8mld $ , to dostała podarowane to uzbrojenie , ale gdzie tu zysk dla konglomeratu zbrojeniowo-bankowo, który kreuje przecież wojny dla zysku ? Toć to wyrzucone pieniądze.

  212. Mój komentarz złośliwy
    Wiesiek, jak obserwuję, co rusz wpada w zachowanie automatycznie. Gdy okazuje się, że nie zgadza się to co pisze z rzeczywistością, tutaj chodzi o zakup broni przez Gruzję za 8 mld, to Wiesiek z automatu wpada w swoje stałe dywagacje – pułapka zadłużenia, cui bono, bezrobocie, polityka liberalna, polityka anglosaska, nadreprezentacja nacji, itd.

    Wiesiek ma w czym wybierać, w swoim kajeciku pod tytułem „Znalezione w sieci” ma kilkanaście, może 20 tematów i potrafi kuglować trzema na raz, jak bezrobotny żongler starający się o posadę przed dyrektorem cyrku zdziwionym, że też ten facet potrafi utrzymać jeszcze łyżkę w ręku.
    Pzdr, TJ

  213. Arnaud de Borchgrave, w komentarzu opublikowanym w prawicowym The Washington Times, twierdzi, że Gruzję – mocnego sojusznika USA na Kaukazie – łączyły równie silne związki z Izraelem. Tibilisi miało na mocy tajnej umowy udostępnić dwa lotniska do ewentualnego ataku na irańskie instalacje atomowe.

    Arnaud de Borchgrave na wstępie stwierdził, że gruziński atak na Osetię Południową był całkowitym błędem. Po pierwsze, siła Rosji jest coraz większa (tegoroczne wpływy ze sprzedaży ropy naftowej i gazu mają wynieść 201 mld USD), natomiast USA jest całkowicie zaangażowane w Iraku i Afganistanie. Z kolei drugi sojusznik, UE ciągle jest zbyt słaba militarnie, by móc odgrywać znaczącą rolę w geopolityce. Według autora, prezydent Micheil Saakaszwili, liczący na stworzenie z Gruzji proamerykańskiego drugiego Izraela na Kaukazie i wysyłający 2000 żołnierzy nad Tygrys i Eufrat, przeliczył się w rachunkach na bezpośrednią pomoc Waszyngtonu.

    O wiele ciekawszy wątek komentarza związany jest ze z relacjami między Gruzją a Izraelem. De Borchgrave przypomina, że Tel-Awiw dostarczał broń dla Tibilisi od 7 lat, a transakcje opłacane były ze środków USA. Do Gruzji przybyli m.in. przedstawiciel Elbit Systems, Roni Milo, były minister, a potem burmistrz Tel-Awiwu oraz jego brat Szlomo, wcześniej prezes IMI. Ich sytuację znacznie ułatwiał fakt, że od 2006 ministrem obrony jest Davit Kerezaszwili, gruziński Żyd, który m.in. studiował w Izraelu i przyjął jego obywatelstwo.
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=1618
    =============

    Internet prawdę ci powie.
    Może nie szczegółowo, ale wątki rozliczne jak na tacy.

  214. tejot
    6 lipca o godz. 17:04

    Z przyjemnościa dyskutuję, szukam argumentów na przeciwne mojej oceny czy wnioski.

    Z przyjemnoscia również będę polemizował z tobą.
    Pod warunkiem, że zamiast kpin, czy dyskredytacji mojego zdania, zaczniesz używać czegoś więcej.
    Wymiana fakty- kpiny, jakos srednio mi pasuje.
    Argumentów zero- po twojej stronie.

  215. Wiesiek
    Tak podobasz mi się o wiele bardziej .
    Strategiczne interesy Izraela i USA w Gruzji , ze względu na irański program atomowy są realistyczne, ale nie twoja pierwotna ideja, że wydatki zagraniczne Gruzji na uzbrojenie przekraczają całe gruzińskie zadłużenie zagraniczne.
    Najpierw czytać, potem pisać , to moja rada .

  216. Wiesiek, najpierw czytać, potem pisać, jak radzi Bywalec. I trochę krytycyzmu mieć przy selekcji wypisów z netu. Bo to, co dotychczas, to w dużej mierze fantazje nawiedzonych publicystów, plotki, przekłamania i zwykłe kaczki.
    Pzdr, TJ

  217. tejot
    6 lipca o godz. 17:56

    Twój merytoryczny wkład do wymiany poglądów dalej wynosi ZERO…..

  218. Najlepszy sposób żeby się mnie pozbyć to zacząć o ekonomii, przeplatając samolotem.
    Ech.

  219. Wnikliwa analiza stanu UE i brawurowy plan działania Prezesa na niwie europejskiej
    Prezes wypowiedział się dziś w radiu Koszalin na temat polityki europejskiej po Brexicie:

    1) Polska musi dynamicznie wejść w politykę europejską

    2) Trzeba zmienić traktaty unijne. Prezes nie wie jeszcze w jak, ale twierdzi, ze trzeba nadać im nowy kształt. Prezes jeszcze nie wie jaki kształt, ale jest pewien, że pójdzie to w dobrym kierunku, a swój rewolucyjny postulat wzmacnia wiadomością, że odbył rozmowę z wybitnym specjalistą od prawa europejskiego oraz rozmowę z panią premier i pani premier poparła inicjatywę, że trzeba dynamicznie wejść w sprawy europejskie.

    Prezes wygłosił przy okazji taką oto kolejna złotą myśl:

    „Chorobę, na którą zapadła UE trzeba niewątpliwie leczyć, ale skuteczną metodą, a nie w ten sposób, że podaje się truciznę.”

    Jak się okazuje Unia zachorowała i trzeba ja leczyć, a Prezes jako terapeuta wie, że nie wolno takich chorób leczyć podając truciznę. No, rewelacja. Jest prawidłowa diagnoza (Unia jest chora), jest terapia (nie używać trucizny do leczenia). Czego chcieć więcej? Rewelka!

    Podsumowując wynurzenia Prezesa

    1) Unia Europejska jest chora
    2) Unię trzeba leczyć
    3) Nie wolno leczyć Unii trucizną
    4) Polska musi wejść dynamicznie w politykę europejską
    5) Traktaty europejskie trzeba zmienić.

    To by było na tyle. Jakbym słyszał I sekretarza, który podsumowuje obrady kolejnego plenum KC – musimy, należy, zdecydowanie musimy iść do przodu, sytuację uzdrawiamy, już są dokonywane uzgodnienia, itd.
    Prezes pokazał, że w polityce zagranicznej to jest on orzeł nad orły – bystry, szybki, konkretny i konsensualny. Nawet pani premier z nim się zgadza.
    Pzdr, TJ

  220. Bodo Ramelow, premier Turyngii : To uproszczenie, nazbyt moim zdaniem efekciarskie. Neoliberalizm zmienia Europę już od ponad 30 lat, bo ten proces zaczął się jeszcze w czasach żelaznej kurtyny i zaczął podkopywać rozmaite pewniki ważne dla naszego społeczeństwa. A to oczywiście sprzyja skrętowi w prawo. Kryzys uchodźczy, rozgrywający się na naszych oczach na przestrzeni mniej więcej ostatniego roku, to efekt całych dekad błędnej polityki międzynarodowej: eksportowaliśmy nędzę poza granice Europy, a teraz się dziwimy, że ludzie do nas przybywają. Nie można latami wysysać z Bliskiego Wschodu najcenniejszych zasobów, zwłaszcza surowców i innych pożądanych dóbr, płacić tyle, co nic i liczyć na to, że wszystko zostanie po staremu. Dopóki nie zaczniemy myśleć o podziale bogactwa na poziomie globalnym i wspólnie pracować nad kwestiami rozwojowymi, ludzie tam na miejscu nie będą mieli równych szans. A fala uchodźców skończy się dopiero wtedy, kiedy tam na miejscu da się normalnie żyć.
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/niemcy/20160705/wszyscy-jestesmy-imigrantami
    =============

    Rzadkością jest polityk, mówiący ludzkim głosem i nazywający rzeczy po imieniu.

  221. wiesiek59

    Też zwróciłem uwagę na ten wywiad z Bodo Ramelowem – bardzo sensowne wypowiedzi.

    On jest z niemieckiej lewicy – z Die Linke.

  222. ”Rzadkością jest polityk, mówiący ludzkim głosem ”
    Ludzkim głosem też można kłamać.
    Zresztą łatwo można poznać kiedy polityk czy dziennikarz kłamie po tym, że ustami rusza.
    http://www.newstatesman.com/sites/default/files/styles/thumb_730/public/blogs_2015/01/2015_04_blair_selfie.jpg?itok=dycXWcYd
    W cytowanym przez Ciebie krótkim fragmencie od pomyłek i półprawd aż się roi. Zresztą jak KrytykaPolityczna coś zapodaje, to … Coś ta budowana przez Sorosa ”lewica” jest bardzo mało wiarygodna.

  223. Najlepszy sposób żeby się mnie pozbyć to zaprezentowac styl Putina . Jest tu jakis giez 59 w krawacie i swetrze ? To ja spadam … tam gdzie go nie ma . Wiem gdzie to jest

    http://www.msn.com/en-ca/news/world/where-is-vladimir-putin-russian-president-cancels-string-of-meetings-after-prolonged-public-absence/ar-BBu0S8c?ocid=spartandhp

  224. TJ, dobry wpis, prezes improwizuje bo on normalnie tup tupa sobie tylko w kraju, zagranica go nigdy nie interesowała, nosa z kraju nigdy nie lubiał wystawiać, a tu taki ambaras się robił i trzeba było coś powiedzieć no i wyszło jak wyszło. Nie wydaje się państwu że on na zakurzonego takiego już cuś z głębokiej prowincji zaczyna wyglądać.

  225. Olborski; morze Sie wreszcie od Putina odczepicie. Ty i inne Tejoty. Z rusofobiom daleko niezajedziemy.

  226. Żałosnymi są ci którzy widzą całe zło w Putinie i wg nich czymś najgorszym jest porównanie do niego. Porównywanie Kaczyńskiego do Putina jest szczytem absurdu.
    To, że politycy kreują na wroga Putina to nie znaczy, że ludzie muszą uwierzyć w ten idiotyzm.
    Jak widać Putin jest jednym z lepszych powiatowych polityków i mimo usiłować polityków USA i Unii skutecznie kieruje swym krajem.

  227. Stawianie znaku równości między Niechęcią do Putina , a rusofobią to chyba trochę na wyrost?
    Przecież można lubieć Rosję , a Putina nie lubieć ?

  228. Można lubić kraj, jego mieszkańców, i jednocześnie nie akceptować ludobójczej polityki przywódców tych krajów.
    Prowokując wojny, zabijając dziesiątki, czy setki tysiecy ludzi, czyje interesy realizują przywódcy? Swoje własne aspiracje, cele lobbystów, czy też mieszkańców jakiegoś kraju?

    Do niedawna, w eksterminacji narodów przodowały kraje ponoć demokratyczne, będące członkami ponoć RADY BEZPIECZEŃSTWA ONZ.!!!!
    Ktos dał im monopol na zabijanie, mieszanie sie w sprawy innych krajów, immunitet bezkarności dla przywódców?

  229. @wg
    7 lipca o godz. 4:38

    Jak to „zaczyna” wyglądać? Z tymi poglądami z XIX w przefiltrowanymi przez PRL? Największe nieszczęście nowoczesnej Polski.

  230. Ku ostrożności warto przeczytać, w sam raz na czasie. Wielu dla przypomnienia.

    „Wiele nasze media mówią o ryzyku wojny, nasi politycy jawnie przekonują o rzekomo agresywnej polityce jednego z sąsiednich supermocarstw. Czasy bardzo szybko się zmieniły, nie wiadomo jak to się stało, a z biednej wyspy z letnią wodą w kranie, możemy przemienić się w ruiny. Bo, tak należy rozumieć zagrożenie wojenne o którym mówią otwarcie nasi czołowi politycy.

    Z powyższego względu warto się zastanowić nad tym, jak może wyglądać współczesna wojna dla zwykłych ludzi. Jest to bardzo ciekawe, a zarazem niesłychanie trudne spojrzenie, ponieważ tak naprawdę, do końca to nie wiadomo z czym możemy mieć do czynienia w przypadku konfliktu pełnoskalowego, czy też chociażby ograniczonego-hybrydowego. Powodem do zastanowienia jest bardzo szybka zmiana sytuacji jeżeli chodzi o technologię masowego i indywidualnego zabijania się. To, co oferuje obecna rewolucja jaka dokonała się dzięki broni precyzyjnej, jest istotnie rewolucyjne i może mieć kolosalne znaczenie dla funkcjonowania w realiach zagrożenia wojennego, zwłaszcza z punktu widzenia zwykłych obywateli.

    Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, że wojna oznacza trupy, trzeba być gotowym na informacje o zabitych, zarówno Żołnierzach, jak i cywilach. Już samo uświadomienie sobie faktu masowości zdarzeń tego typu jest bardzo trudne, jednak dysponujemy bardzo bogatą literaturą i z łatwością, można sobie odtworzyć atmosferę tego typu zdarzeń. Przeważnie ludność jest na takie wydarzenia nie gotowa, strach paraliżuje, ale zawsze poprzedza chęć zemsty. Przykładowo autor niniejszych słów, do dzisiaj uważa, że powinien się zemścić na niemieckim okupancie, który zamordował z zimną krwią co najmniej połowę jego rodziny (a wielu okaleczył w sposób okrutny i trwały), w trakcie ostatniej okupacji naszego państwa. Jednakże jak to zrobić, w warunkach pojednania? To jednak temat na inną dyskusję.

    W zależności od rodzaju i intensywności konfliktu, w zasadzie pewne zawsze jest jedno. Wojna oznacza chaos i wzrost cen oraz poważne problemy w tym, co uważamy za normalność. Chodzi o możliwości przemieszczania się, komunikowania, zaopatrzenia w wodę, żywność, leki, paszę dla zwierząt, paliwa, energię elektryczną. Mieszkańcy terenów powodziowych, którzy doświadczyli zalania przy którejś okazji, doskonale wiedzą i rozumieją już jak funkcjonuje się w rzeczywistości bez prądu elektrycznego. Ponieważ, to właśnie przerw w dostawach prądu należy się najbardziej spodziewać. Nic nie działa, są same problemy ze wszystkim, a jedzenie jakie mamy w lodówkach i jakie jest w sklepach, – latem, nie przetrwa dłużej niż z dnia na dzień. Trzeba o tym pamiętać! Brak prądu elektrycznego to bardzo poważne ograniczenie cywilizacyjne, zwłaszcza bolesne dla mieszkańców miast i bloków.
    Drugim problemem jest problem braków w zaopatrzeniu i generalnego wzrostu cen. Natychmiast w przypadku działań wojennych, wartość naszej waluty spadnie i to gwałtownie, należy się spodziewać spadku wobec Euro o 50% z dnia na dzień. Natychmiast pojawią się spekulanci i wszystko co ma wartość podstawową, w tym głównie żywność i lekarstwa oraz bardzo cenne paliwo – będą kosztowały tak wiele, że jak ktoś sobie zrobi zapas np. nafty do lamp naftowych lub żywności o przedłużonej trwałości, ten nie tylko przetrwa, ale jeszcze może pomóc innym. Warto – po zapoznaniu się z fachową literaturą, przygotować sobie odpowiednie zapasy, podstawowych materiałów jak zapałki, bandaże, plastry, woda utleniona, aspiryna, nafta, lampa naftowa, żywność o przedłużonej trwałości, woda pitna, paliwo na którym można ugotować np. ryż, jakieś zapasy żywności standardowej. Przydałyby się też tabletki do unieszkodliwiania bakterii w toalecie i wodzie przeznaczonej do mycia naczyń i picia. Chodzi o to, żeby każdy w swoim gospodarstwie domowym mógł przetrwać bez wychodzenia z domu przez 7 dni. To taki minimalny okres, kiedy sytuacja od momentu wybuchu konfliktu, powinna się wyjaśnić. Proszę poszukać literatury specjalistycznej, która doskonale prezentuje zasady przetrwania w warunkach wojny, czy też klęsk żywiołowych – w mieście i w terenie. Przykładów jest bardzo wiele, warto korzystać zwłaszcza z naszych krajowych źródeł, które uwzględniają naszą specyfikę.

    Trzecią okolicznością jaką przywołaliśmy są problemy z telekomunikacją i z komunikacją w ogóle. Przede wszystkim z powodu działań i obostrzeń własnych władz. Będą posterunki, blokady, jak w stanie wojennym. Nie będzie można się przemieszczać bez pozwolenia. Na dominującą cześć kanałów komunikacji będzie nałożona blokada i cenzura, tj. jeżeli ktoś ma Internet prosto z satelity, ten może go zachowa, jeżeli ukryje antenę, wszystko inne będzie najprawdopodobniej wyłączone, żeby nie powodować strat przez cyber ataki nieprzyjaciela. Oznacza to chaos totalny. Jeżeli do tego dodamy jeszcze możliwość działań dywersyjnych nieprzyjaciela, to będzie pogłębiony chaos totalny. Najgorsza jest asymetria informacyjna oraz brak informacji, jak również dezinformacja. Zwykłe radio na baterie może być na wagę złota, ponieważ umożliwi nam dotarcie do informacji, przy czym z zasady w czasie wojny, warto zawsze pamiętać o tym, że pod każdym komunikatem, który do nas dociera, może kryć się nieprzyjaciel. Dlatego warto stosować zasadę ograniczonego zaufania.

    Oczywiście najgorzej będą mieli ludzie na terenach, gdzie będą walki bezpośrednie – przy bezpośredniej styczności wojsk. Tam zagrożenie dla życia będzie największe. Takie rejony mogą być w różnych miejscach kraju o szczególnym znaczeniu, a nie tylko w strefie przygranicznej. Wojska nieprzyjaciela mogą bowiem dokonywać desantów oraz rajdów w głąb naszego terytorium. Trzeba mieć tego świadomość, że ci ludzie mogą być w mundurach polskich lub sojuszniczych, albo w ogóle po cywilnemu. Ponieważ mamy bardzo szczupłe siły własne, prawdopodobieństwo, że tego typu zagrożenie przeniknie do głębi państwa – jest bardzo prawdopodobne.

    Niestety nie ma szkoleń z zakresu Obrony Cywilnej i społeczeństwo nie wie jak ma się zachowywać w przypadku zagrożeń wojennych oraz kontaktu z wojskami i innego rodzaju służbami przeciwnika. Co ciekawe, nawet nam nie powiedziano, jak reagować i odnosić się do wojsk sojuszniczych! Ponieważ jest to sprawa, która może decydować o życiu – NIE BĘDZIIEMY TUTAJ WYRĘCZAĆ PAŃSTWA, możemy tylko podpowiedzieć, że jest stosowna literatura, opisująca zachowanie się stron walczących w oparciu o Konwencje i inne unormowania międzynarodowe. W dużym uproszczeniu można powiedzieć tylko tyle, że najlepiej jest zawsze – jeżeli nie ma innych rozkazów – przed nieprzyjacielem uciec. Warto poszukać sobie literatury z zakresu Obrony Cywilnej i pierwszej pomocy w wypadkach, jak również podstaw dotyczących np. zwalczania pożarów – jest dostępna w Internecie, nawet w języku polskim i uzupełnić wiedzę. Na Litwie rząd wydał stosowny podręcznik, informujący mieszkańców, jak mają się zachowywać w przypadku okupacji. Podobna publikacja byłaby także i dla nas przydatna. JEJ GŁÓWNĄ ZALETĄ JEST TO, ŻE JAKBY BYŁA TO WIEDZA POWSZECHNA, WÓWCZAS WSZYSCY NAWET POZBAWIENI WPŁYWU PAŃSTWA – WIEDZIELIBYŚMY JAK SIĘ ZACHOWYWAĆ I JAKICH REAKCJI NALEŻY OCZEKIWAĆ. To wielkie zaniedbanie w zakresie Obrony Cywilnej!

    Ostatnim problemem powszechnym jest przestępczość własna. Niestety w czasie wojny zawsze aktywizują się wszelkiego typu szumowiny i społeczne gnidy, które widząc chaos upatrują dla siebie okazji w złodziejstwie, rabunku, czy też czasami w realizacji prymitywnej zemsty osobistej. Trzeba mieć świadomość tych okoliczności i kierować się do obcych z zasadą ograniczonego zaufania.

    Szczególną rolę dla przetrwania w warunkach wojny odgrywają wspólnoty sąsiedzkie, ponieważ wojna to gra zespołowa – samodzielnie, macie państwo zawsze mniejsze szanse na przetrwanie. Będąc w grupie, tworząc strukturę z władzami mającymi autorytet, macie państwo szansę na pomoc i co jest najważniejsze – ograniczenie skutków chaosu.

  231. NeferNefer
    7 lipca o godz. 9:31

    @wg
    7 lipca o godz. 4:38

    Jak to „zaczyna” wyglądać? Z tymi poglądami z XIX w przefiltrowanymi przez PRL? Największe nieszczęście nowoczesnej Polski.

    Mój komentarz
    Tak to zaczyna wyglądać. Zamiast poglądów animozje i mistyfikacje. Miraże jako plan działania
    Pzdr, TJ

  232. @tejot
    7 lipca o godz. 10:30

    „zaczyna” było sarkastyczne. Przecież on zawsze był zaściankowy. Pan na folwarku, psiakrew.

  233. Przed szczytem NATO.
    „26 Prozent der Soldaten im einfachen Dienst (Mannschaftsdienstgrade) haben einen Migrationshintergrund. Auch in höheren Rängen wird die Truppe bunter: Mittlerer Dienst (Unteroffiziere) 14 Prozent mit Migrationshintergrund. Gehobener Dienst (Leutnant bis Hauptmann) 10 Prozent. Höherer Dienst (ab Major) 7 Prozent”. (Bild am Sontag 2.06.2016)

    Czy już powinniśmy się bać? Zachodniorzymskie cesarstwo zanim upadło też przeszło w fazie schyłkowej przez multi-kulti w armii. Od czwartego wieku coraz więcej germańskich barbarzyńców za pieniądze zasilało armię rzymską. Barbarzyńscy żołnierze, głównie Germanie, zwykle stawiali warunek, że będą służyć pod swoim plemiennym dowództwem, a nie rzymskim. Albo że nie będą służyć na południe od Alp, bo klimat im nie odpowiada. To oznaczało postępujący upadek dyscypliny w armii, czyli zmianę jej charakteru. Armia rzymska przestała być niemal doskonałą maszyną militarną, stała się przeciętna siłą, którą pokonać mógł już każdy przeciwnik. Kiedy u wrót Italii pojawili się Hunowie oznaczało to zwykle masakrę. Germańscy wojownicy przyzwyczajeni byli do wojen, grabieży i pijaństwa, a nie pracy i treningu. O ile przedtem rzymski legionista, pod nadzorem odpowiedzialnych za dyscyplinę oficerów, niemal codziennie ćwiczył (30-kilometrowy forsowny marsz w pełnym uzbrojeniu) lub pracował (przy budowie dróg i mostów) to germański wojownik jak nie walczył o łupy to wypoczywał, czyli robił to co u siebie za Renem lubił robić najbardziej. Ale najciekawsze, że na początku V wieku wartość bojowa oddziałów barbarzyńskich i tak była wyższa niż oddziałów rzymskich. Ludność rzymska otępiała w przyjemnościach i rozrywkach nie garnela się do armii. Życie na Morzem Śródziemnym było zbyt piękne, by walczyć z dzikimi hordami nad Renem i Dunajem, no tak to się skończyło. Ciekawe jak będzie tym razem?

  234. Bywalec 2
    7 lipca o godz. 8:45

    „Stawianie znaku równości między Niechęcią do Putina, a rusofobią to chyba trochę na wyrost”?

    No, chyba że Putin jest istotą rosyjskości? Kto wie czy tak nie jest?

    „Przecież można lubić Rosję, a Putina nie lubić”?

    Albo można lubić rosyjską literaturę, a Rosji już nie bardzo. Rosja to azjatycki szamanizm plus prawosławie dlatego tak trudno do niej znaleźć europejski klucz.

  235. Mauro Rossi
    7 lipca o godz. 12:14
    Czy już powinniśmy się bać?

    Szanowny Panie,
    jesli ktos sie powinien bac, to raczej nie my.
    My mamy szanse w tym przedstawieniu odegrac role „barbarzyncow”.
    Nie placzmy wiec nad upadkiem „Rzymu”, tylko starajmy sie wykorzystac
    nadarzajaca sie okazje.

  236. tejot
    6 lipca o godz. 20:06

    „Podsumowując wynurzenia Prezesa
    1) Unia Europejska jest chora
    2) Unię trzeba leczyć
    3) Nie wolno leczyć Unii trucizną
    4) Polska musi wejść dynamicznie w politykę europejską
    5) Traktaty europejskie trzeba zmienić.
    To by było na tyle. Jakbym słyszał I sekretarza”.

    Można z tym zgadzać się lub nie, ale jest tu wyrażona pewna diagnoza polityczna oraz perspektywa, co można i trzeba teraz zrobić. A jeśli twierdzisz, że UE jest zdrowa, nic nie trzeba robić, niczego zmieniać, a jeśli już to więcej tego co już było, znaczy się, że sam przypominasz sekretarzy partyjnych. Na powstanie „Solidarności” sekretarze zareagowali okrzykiem, że trzeba nam więcej komunizmu, bo wcześniej było go za mało ― czyli chodziło im o klasyczne „leczenie trucizną”.

    A teraz zestaw to co przytoczyłeś z „diagnozami” opozycji (Petru, Schetyna). Dostrzegasz u nich jakikolwiek pomysł polityczny lub ślad myśli, niechby i błędnej, ale myśli? Jakiejkolwiek. No nie, tylko Brexit, Brexit, ojojoj dupa boli, ach jak boli, to wszystko przez PiS i ciemnych Brytoli, cóż ten cholerny cockney nam zrobił?

  237. Levar
    7 lipca o godz. 12:30

    „My mamy szanse w tym przedstawieniu odegrac role „barbarzyncow”.

    Raczej odegrać rolę Bizancjum, które miało lepsze położenie geograficzne, wiec przetrwało jeszcze tysiąc lat.

    Czy ‚barbarzyńcami” nie okażą się muzułmanie? O ile Goci, Wandalowie, Longobardowie, Frankowie, Burgundowie ochrzcili się i zbudowali nową cywilizację na gruzach starej, to muzułmanie nie widzą powodów do konwersji.

  238. Za mlodu podpalali Polske, na starosc stali sie strazakami i gasza.

    https://www.youtube.com/watch?v=xrqRJJJMyWQ

  239. Z blogowych analiz wynika , że oczekuje nas wojna Zachodu z Rosją i jej głównym placem boju , będzie oczywiście Polska.
    Mamy takich na blogu co tej wojny wypatrują , jak Symeon Zbawiciela i też liczą , że prędzej nie zejdą zanim jej nie zobaczą. Tym wszystkim mówię nie doczekanie wasze .

  240. Bar Norte
    6 lipca o godz. 23:02

    „Też zwróciłem uwagę na ten wywiad z Bodo Ramelowem – bardzo sensowne wypowiedzi. On jest z niemieckiej lewicy – z Die Linke”.

    Ej marksiści-idealiści.
    Zadzieracie z establishmentem?

    No to w ramach walki klasowej poprzyjcie 13 zł z godzinę pracy od przyszłego roku (w tym roku 12 zł).
    Nie poprzecie, bo to niesłuszne. Albo że za mało.
    🙂

  241. Bywalec 2
    7 lipca o godz. 13:07

    „Z blogowych analiz wynika , że oczekuje nas wojna Zachodu z Rosją i jej głównym placem boju , będzie oczywiście Polska”.

    Si vis pacem para bellum.
    Nie chodzi naturalnie o osobistą broń Hansa Klossa, tylko o powrót zimnej wojny. 🙂

    Obie strony były wówczas uzbrojone po zęby i gotowały się do wojny, która właśnie dlatego nie mogła wybuchnąć.

    Natomiast wojny wybuchły (Gruzja, Krym, Ukraina), kiedy panował reset Obamy, Niemcy budowały Nord Stream 1, a NATO było w letargu.

  242. Mauro Rossi
    7 lipca o godz. 12:14

    Jedną z lepszych moim zdaniem diagnoz przyczyn upadku imperiów, była ta tycząca koncentracji zasobów.
    Rzym, czy Bizancjum, straciły możliwości rekrutacyjne, bo znikneli drobni posiadacze ziemscy, wolni chłopi, dzierżawcy.
    Bez bazy zainteresowanych obroną WŁASNEJ ziemi, nie ma zdeterminowanej armii.
    Kosciec armii rzymskiej rekrutowano spośród tych trzecich i czwartych synów.

    Jak obecnie przedstawia sie sytuacja w krajach zachodnich?
    Czego maja bronić?
    Mienia korporacji?
    Zasiłków?
    Miejsc pracy tymczasowej?

    Ludzie walczą za coś- ideę, własność, religię, żołd.
    Motywacja dostarczana poborowym w przyszłej wojnie, jest na razie niedookreślona.

  243. wiesiek59
    6 lipca o godz. 17:05

    „De Borchgrave przypomina, że Tel-Awiw dostarczał broń dla Tibilisi od 7 lat”.

    Fakty są dla ciebie Wieśku prawdziwą katorgą, zwłaszcza że docierasz do informacji ogólnych i przypadkowych, a nie umiesz tego poskładać, a jeśli już to ciągle według tych samych szablonów.

    Że Gruzja importowała broń z Izraela, ale także z USA i Polski to tajemnica? No przecież żadna tajemnica. Izrael sprzedaje broń praktycznie każdemu kto chce ją kupić. A także znany jest z brutalności w tego rodzaju transakcjach. Ale niby co z tego wynika, że Gruzja chciała lub chce napaść na Rosję?

  244. Mauro Rossi

    „No to w ramach walki klasowej poprzyjcie 13 zł z godzinę pracy od przyszłego roku (w tym roku 12 zł).
    Nie poprzecie, bo to niesłuszne. Albo że za mało.”

    A skąd ci to wpadło do głowy?

    Oczywiście, że popieram rozwiązania cywilizujące tutejsze zdziczałe stosunki pracy – w tym oczywiście wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej. Choć oczywiście z zastrzeżeniem, że jest za mała.

    Tym niemniej ministra Rafalska i jej związkowe otoczenie (frakcja socjalna PiS) idą dobrą drogą.
    Od serca życzę jej powodzenia w walce z pisowskimi neoliberałami (frakcja Morawieckiego).

  245. Mauro Rossi
    7 lipca o godz. 13:14

    Osetia i Abchazja oderwały sie od Gruzji w latach 90′
    Mieli prawo do samostanowienia, czy nie?

    Jakies przyczyny tej niechęci być musiały, że pacyfikacje za Szewardnadze, czy Gamsachurdiji się nie powiodły.

    Szkoda że przyznanie narodom czy mniejszościom prawa do samostanowienia, jest dla polityków zbyt łatwym rozwiązaniem.
    Wolą komplikować sytuację.

    W kolejce jest kilkadziesiąt narodów bez państwowości, lub poprzecinanych sztucznymi granicami.
    Albo ktos ten burdel uporządkuje, albo będzie iskrzyć z tego powodu w wielu miejscach świata. Obecnie, jest okazja posprzątać.

  246. Rossi
    i po to są sankcje , żeby uświadomić Putinowi , że takie przygody mają swoją cenę. Puti oczywiście nie wycofa się z Krymu , bo to byłoby równoznaczne z abdykacją. Ale jego zapał wojenny już ostygł w wschodniej Ukrainie i w Syri i w żadnym z tych konfliktów , nie zdołał on doprowadzić do decydującego przełomu .
    Jestem przekonany , że wszystkie strony są na tyle realistami, że wszystko rozejdzie się po kościach.
    Nawet powtórki klasycznej „zimnej wojny” z osamotnioną i osłabiną Rosją w starej formie nie będzie, co najwyżej sankcje.
    Marzenia domorosłych rosyjskich strategów o zaprzęgnięciu Chin do swoich wozów wojennych także się nie sprawdzą .
    Chiny urosły do potęgi gospodarczej i realizują swoje cele i interesy poprzez tą potęgę . Myślenie w rosyjskich kategoriach ekspansji terytorialnej , za pomocą środków militarnych jest tam obca .
    Zanim sprawdzą się marzenia rosyjskich geostrategów o strategicznym sojusz z Chinami, Rosja stanie się się pierwszą ofiarą Chińskiej ekspansji gospodarczej i nic takiego się nie stanie .

  247. Bywalec 2
    7 lipca o godz. 13:40

    Zdobycze terytorialne są bez współpracy tubylców niemożliwe do utrzymania.

    Więc nie do utrzymania jest Afganistan, czy Irak.
    W przeciwieństwie do Krymu…….

    Kwestia dyskusyjną dla mnie jest, kto jest najwiekszym agresorem, czy zawłaszczycielem cudzych zasobów, ziem….

  248. wiesiek59
    7 lipca o godz. 13:24

    „Rzym, czy Bizancjum, straciły możliwości rekrutacyjne, bo zniknęli drobni posiadacze ziemscy, wolni chłopi, dzierżawcy”.

    Zostawmy Bizancjum, bo to jest dużo bardziej skomplikowane. Faktycznie w III w. p.n.e. sama Italia miała zdolność mobilizacyjną pół miliona żołnierzy rocznie, właśnie z powodu pierwotnej struktury agrarnej. Strata trzech armii w wojnie z Hannibalem nie miała dla Rzymu żadnych większych konsekwencji.

    „Bez bazy zainteresowanych obroną WŁASNEJ ziemi, nie ma zdeterminowanej armii”.

    W tym przypadku to pewne uproszczenie. Prawdziwa potęga armii rzymskiej zaczęła się od pełnego uzawodowienia armii przez Mariusza to ― przełom drugiego i pierwszego wieku p. n. e. Odtąd żołnierze dostawali od państwa uzbrojenie walczyli dla żołdu i niekoniecznie w obronie własnej ziemi, walczyli w różnych prowincjach powstającego Imperium. W trakcie i po zakończeniu służby mieli podobne przywileje jak obecnie mundurówka (sic). Podobno stąd to się wzięło. 🙂

    „Czego maja bronić? Mienia korporacji? Zasiłków”?

    Największa potęgą Rzym był za cesarza Trajana. W II wieku n.e. państwo jest ogromnie rozległe od granic współczesnej Szkocji po Zatokę Perską. No i czego mieli bronić, idąc twoim tropem? Latyfundiów? Żołnierze walczyli za pieniądze. Dopóki imperium rosło pieniądze były, później pojawiły się problemy, wzrost imperium został zahamowany pod koniec II wieku n. e. Armia była wierna kolejnym dynastiom, więc jej upadek zawsze powodował problemy, często wojny domowe lub bunty armii. W armii obowiązywał duch łaciński i komendy w tym języku. Później to się zaczęło zmieniać, biurokratyzować i komplikować, armia straciła rzymski charakter, pod koniec była to już armia właściwie barbarzyńska. Imperium stworzyło społeczeństwo wielokulturowe, ale bynajmniej nie pozbawione konfliktów, za to wygodne i leniwe, już niezdolne do obrony.

  249. Wiesiek
    Tuzinowi nie na temat.
    Ja piszę o tym , czy zagraża nam rzeczywiste niebezpieczeństwo ze strony , a ty znowu szykujesz się do wyliczania amerykańskich grzechów.
    Proszę bardzo : arena wolna .
    Przypomina sobie z czasów mojej młodości taką piosenkę Czerwonych Gitar, śpiewali w niej :
    „Jestem malarzem nieszczęśliwym,
    bo chodźbym nie wiem co malował
    na końcu zawsze wychodzi słoń ”
    Jeśli tak widzisz swoją rolę , to już nie mój problem , ale ja się w tę twoją specjalność i w te maliny nie chcę dać wpędzić.

  250. Bywalec 2
    7 lipca o godz. 13:40

    „Myślenie w rosyjskich kategoriach ekspansji terytorialnej , za pomocą środków militarnych jest tam obca”.

    Też tak uważam, Chiny co prawda mają militarne tradycje, ale … wojen obronnych. Tu są bardzo groźni. Jeśli myślą o ekspansji to gospodarczej, tzw. miękki imperializm.

    „Rosja stanie się się pierwszą ofiarą Chińskiej ekspansji gospodarczej”.

    Rosjanie tego się boją, ale z drugiej strony nie mogą ignorować potęgi gospodarczej Chin. Co by nie robili nie mają dobrego scenariusza.

  251. wiesiek59
    7 lipca o godz. 13:39

    „Osetia i Abchazja oderwały sie od Gruzji w latach 90′
    Mieli prawo do samostanowienia, czy nie”?

    To są teraz oddzielne państwa, czy cześć Rosji? Przecież nie o żadne samostanowienie chodzi, nie łykaj tej propagandy.

    PS. A Czeczenia też miała prawo do samostanowienia?

  252. Bar Norte
    7 lipca o godz. 13:37

    No to są jeszcze marksiści-idealiści.
    Co to nawet nie boją się nawet establishmentu.
    🙂

  253. Mauro Rossi
    7 lipca o godz. 14:12

    Ładnie to wywiodłeś…….

    Jest jeszcze jeden aspekt.
    Weteranom przysługiwał nadział ziemi.
    Synowie chłopów mieli motywację własnego gospodarstwa, zawodowi żołnierze walczący jedynie dla łupów i żołdu, zajmowali się po okresie służby czym innym.

    Co do Bizancjum.
    Straciło baze rekrutacyjną- Anatolię, na rzecz Turków.
    Bez rekrutów, ciężko wojować.
    A mieszczuchy niekoniecznie sa najlepszym materiałem na żołnierza.

    W przypadku Polski, jakies 2-3 miliony podlegające mobilizacji, bawia w ościennych krajach. Ciężko logistycznie byłoby dograć wcielenie, w razie potrzeby „W”…..

  254. Giez
    Co tam polska publicystyka!
    Najgłupszą rzecz, o jakiej ostatnio czytałam w pewnym sensie na temat Putina, popełnił amerykański NYT, pisząc że nasz Kaczor jest klonem – było nie było – ale prawdziwego męża stanu, gościa z którym liczy się „nawet” USA, nie mówiąc o Europie. Co im do łbów strzeliło z tym obraźliwym dla Putina porównaniem?
    Toż Kaczafi jest co najwyżej jego nędzną podróbką, choć w swej mega megalomanii uważa się za WIELKIEGO polityka, stratega i ojca narodu. Zwłaszcza gdy stanie na drabince na Krakowskim Przedmieściu i wygłasza mowy do ciemnego ludu.

  255. ”Zdobycze terytorialne są bez współpracy tubylców niemożliwe do utrzymania.”
    Jeśli celem jest kontrola nad zasobami naturalnymi, to tubylcy tylko przeszkadzają.

  256. Mauro Rossi
    7 lipca o godz. 14:28

    Trzeba być idiotą by zakładać, że kraj mający dziesięciokrotnie mniejsze możliwości gospodarcze od krajów NATO, napadłby na nie.
    Co jednak nie przeszkadza snuć takich teorii dziennikarzom czy politykom…..
    I ciemny lud to kupuje.

    Jaki miałby byc cel takiej agresji na kraje których ludność jest nieprzyjazna?
    Tego też nie wie nikt.
    Na gruncie pragmatyzmu wyjasnić sie nie da.
    Irracjonalne przesłanki wchodzą w grę jedynie.

    Natomiast bardzo racjonalnie można wyjaśnić parcie NATO na wschód.
    Rynki, złoża, zasoby- do podziału między uczestników.
    Nawet histeryczne eskalowanie teoretycznego zagrożenia, daje konkretne korzyści ekonomiczne.
    Konkretnym krajom.

  257. Zalew kłamstw i bredni. Absurdalnych i obrażających inteligencje. Włączyłem radio. Nie da się słuchać. Orwell to był pikuś.

  258. Indoor prawdziwy
    Jakie radio włączyłeś, to znaczy jaką stację?
    Pytam, bo nie słucham już nawet trójki.

  259. mag:
    „bo nie słucham już nawet trójki”

    Biedna mag. Wszystkie rozgłośnie Polskiego Radia w topornych rękach Kurskiego (Jacka).
    Radio Maryja chyba też nie dla mag.
    Wolna Europa? Niestety, już nie istnieje
    Cóż pozostaje mag?
    BBC, DW, RFI?
    Lecz mag nie zna języków.
    Choć wszakże napisała była „rosyjski – słabo” w ankiecie przyjęcia na kandydata PZPR, onegdaj.

  260. Anumlik, to co ta profesorka opowiada, to można poczytać za kilkoma kliknięciami w komentarzach pod dowolnym artykułem, wiadomością w witrynach typu onet.pl, czy wp.pl, ponieważ w Umęczonej jakakolwiek dyskusja w necie, na jakikolwiek temat zawsze prowadzi do problemu nadreprezentacji Żydów wszędzie gdzie się tylko spojrzy, do Protokołów Mędrców Syjonu, Bilderbergu i żydofaszyzmu.

    Idea państwa narodowego, w ujęciu dyskutantów sieciowych nie dotyczy budowy takiego państwa tylko jest to idea pogonienia z państwa dotychczasowego na pierwszy ogień Żydów, uwolnienia go od nadreprezentacji innej nacji, co automatycznie da w wyniku państwo narodowe. Jak chce Bóg, a zapewnia profesor Modelska-Creech.

    Najbardziej mi się podobało w wypowiedzi pani profesor to, że globaliści, czyli enkawudo-żydo-nazi-komuniści dążą do rozbicia rodziny, zatomizowania jej w interesie żydofaszystowko-bilderberowskich korporacji, ponieważ rodzina pełna potrzebuje tylko jeden telewizor, by wspólnie oglądać, a rodzina rozbita, zatomizowana, skłócona będzie potrzebowała pięciu telewizorów i w ten sposób żydofaszystowskie korporacje zwiększą sprzedaż telewizorów i zyski. Pani profesor nie ma pojęcia gdzie są produkowane telewizory na świecie, wszystko jej się kojarzy z Żydami.

    A w ogóle pani profesor Modelska-Creech położyła nacisk na państwo narodowe, jako porządek dany od Boga i nie ma co dalej dyskutować. Zamknęła usta wszystkim niewierzącym (w tę koncepcję). Pani profesor była by dobrym partnerem do omawiania problemów eschatologii stosowanej z szejkiem Hoseinem z Kuala Lumpur cytowanym przez mnie na blogu EP. Ciekawe, czy słyszała ona o takim gościu. Z pewnością wiele zrozumienia wykazaliby oboje w rozmowie na temat upadku cywilizacji anglosaskiej i ostatecznego oddania świata w zarząd Sanhendrynu za pośrednictwem pieniądza elektronicznego wykreowanego przez Żydowskich bankierow.

    Tak nawiasem mówiąc, to duża część obywateli w Umęczonej wierzy w regułę, która mówi, że jak naukowiec, to mądry, a mądry mówi prawdę i nie plecie głupstw, bo jest naukowcem, jest ładnie ubrany i buduje gramatycznie poprawne zdania. Tak też będzie wśród tej masy obywateli Umęczonej odebrana wypowiedź profesor Modelskiej-Creech. Miód na serce Prezesa.

    Na jakiej glebie wyrósł ten mit w Polsce? Na glebie wsobności, na kompleksie zaścianka, na kompleksie niższości. Lud polski przyjmował wszelki nowinki, jakie w 19 wieku docierały do Polski nie na sposób racjonalny, tylko odbierał je jako magiczne reguły, niezmienne, w 100 % obowiązujące i pewne. I stąd do dziś w niektórych środowiskach, gdy zobaczą człowieka ładnie ubranego, gładkiego, pod krawatem, o gładkim licu i mówiącego gładko, to instynktownie, czyli automatycznie uważają go za mądrego i uczciwego. Bo jakżeż inaczej mogłoby być? Ludowi nie mieści się w głowie, by dobrze ubrany i odżywiony, wypielęgnowany pan (pani) mógłby pleść androny.
    Pzdr, TJ

  261. quentin t.
    Ulżylo ci kundelku jak sobie znowu na mnie poszczekałeś (coś dawno cię tu było)?
    No to teraz do budy!

  262. Szczyt NATO w Warszawie już kilku tygodni wywołuje silne podniecenie w sferach politycznych i mediach.

    Tymczasem na portalu strajk.eu red Tadeusz Jasiński wyjasnia kulisy natowskiego szczytowania w Warszawie.

    Jak się okazuje od lat Kwatera Główna NATO ma problemy z organizacją swych szczytów. Głównie z tego powodu, że ma chętnych na organizację tych imprez. Państwa członkowskie się wymigują bo szczyty są kosztowne i tworzą duże problemy organizacyjne. A co najważniejsze na szczytach nie można zarobić jak na innych imprezach tego typu – np międzynarodowych turniejach piłkarskich, targach czy festiwalach rockowych.

    W 2013 roku zdesperowana z powodu braku chętnych do organizacji Kwatera Główna NATO sama chciała zorganizować szczyt w swych obiektach. Na szczęscie w ostatnim momencie udało się upchnąć szczyt Wielkiej Brytanii, która uznała, że będzie jej to nawet na rękę na 2 tygodnie przed referendum niepodległościowym Szkocji.

    Jak pisze red Jasiński Polsce upchnięto szczyt sugerując min Sikorskiemu, że w zamian może zostać Sekretarzem Generalnym NATO. Oczywiście nic z tego nie wyszło ale tutejsza prawica z własciwą sobie megalomanią podchwyciła pomysł. Ideę szczytu sławiły więc władze peowskie a potem pisowskie tocząc zażarte kłótnie kto lepiej szczytuje w obronie wschodniej flanki – jak mawiają.

    Niewątpliwie bohaterem tegorocznego szczytu jest min Macierewicz od kilku tygodni pozujący dziennikarzom na tle rozmaitych inscenizacji militarnych – oczywiście pozujący w rozmaitych stylowych ubiorach survivalowych w tym np w specjalnych goglach przeciwdymowych.

    Koszty przyjemności z tegorocznego szczytowania oszacowano na 160 milonów złotych.

    Link na tekst red Jasińskiego pt „Szczyt wszystkiego” poniżej

    http://strajk.eu/szczyt-wszystkiego/

  263. Przepraszam, komentarz powyższy miał być zamieszczony tylko na blogu Kowalczyka.
    TJ

  264. mag
    7 lipca o godz. 13:39
    I wszystko przez te wyciągnięte brudne paluchy w V.

  265. ”Jakie radio włączyłeś, to znaczy jaką stację?”
    Znaczy radio cały czas gra, żeby psy nie czuły się samotne jak mnie nie ma. Nie wiem co to za stacja. Chyba jedynka. Kiedyś słyszałem hejnał (z Wieży Mariackiej Church of Our Lady Assumed into Heaven, Kraków) Sąsiedzi meldują, że psy ostatnio czasami strasznie wyją. Zanim nie były zmuszone słuchać radia – tego nie robiły.
    A dziś to zapomniałem wyłączyć radia natychmiast po powrocie do domu i doświadczyłem odgłosy wydobywające się z niego podczas mycia rąk.
    Któraś ze stacji telewizyjnych zapowiada kanał dla psów samotnych. Muszę zaprenumerować.

  266. Giez
    Powtarzasz do znudzenia te frazę o „brudnych paluchach”
    A ci po przeciwnej stronie mieli czyściutkie paluszki?
    Nawet wtedy, gdy układali sie z Solidaruchami i klechami w Magdalence, bo system stawał się kompletnie niewydolny? Posypał się zresztą we wszystkich demoludach ze Związkiem Radzieckim na czele.
    Postąpili rozsądnie i chwała im za to, a w szczególności generałowi Jaruzelskiemu, którego przecież bardzo cenisz, a który zrozumiał, że pewna epoka się kończy.

  267. ”Jak się okazuje od lat Kwatera Główna NATO ma problemy z organizacją swych szczytów. Głównie z tego powodu, że ma chętnych na organizację tych imprez.”

    Powinni organizować losowanie lub jakiś konkurs jeśli nadmiar chętnych przeszkadza im w organizacji. Mogliby na przykład ministrowie coś wystrugać w drewnie (ministry coś porobić na drutach) i ludzie by zadecydowali przez Internet czyje jest najładniejsze. Kto przegra, ten organizuje Szczyt. W końcu to są koszty.

  268. mag:
    „Ulżylo ci kundelku jak sobie znowu na mnie poszczekałeś (coś dawno cię tu było)?
    No to teraz do budy!”

    Zawsze-ć dziękuję za rzuconą mi kość.
    Zwłaszcza z rąk zaKODowanej, szczycącej się przynależnością do żoliborskiej elity, damy.
    Chociaż rączki coś niezbyt delikatne, godne dojarki z Mielęcina, mowa jakby kołchoźnicza, zaś znajomość pisanej polszczyzny iście na poziomie gońcówny z „Zielonego Sztandaru”.
    Od którego to stanowiska zaczął się marsz w górę. Na poziom męża zaufania w redakcji (archaicznie: „męża” wobec nie ujawnienia się jeszcze pań Środy i Szczuki).
    I tak szło do 1989 roku.
    Dziś pozostał to tych latach smutek i żal.

  269. Jasne, korekta:

    Powinno być: „że nie ma chętnych na organizację tych imprez.”

  270. mag
    7 lipca o godz. 13:39
    „Masakra! Kto wreszcie tego wariata odwiezie do Tworek?”

    Kto ?
    1. bozia. Ale bozia nie działa
    2. wyborca. al musi się bardzo starać. Starannie nie bardzo nie zapewnia odwiezienia
    3. powódź. w tej sprawie nalezy się zwrócić do bozi.

  271. Indoor prawdziwy
    Jeśli sygnał z wieży mariackiej, to niechybnie Jedynka, która chodziła mi na okrągło na działce (innej stacji radyjko zdezelowane tam nie odbiera), zwłaszcza jak byłam sama z kotem. Całkiem była niezła (Jedynka).
    W tym sezonie tak sie zlożyło, że jeszcze nie wypróbowałam.
    Chętnie zaprenumeruję coś pod kątem również kota (a ten jak wiadomo nie wyje) bo psów nie posiadam. Nawet jednego.
    Jakbyś miał coś na oku, to daj znać.

  272. quentin t.
    7 lipca o godz. 17:48

    Nie ma potrzeby dziękować. Jako ruski agent jak mówisz „dziękujꔂ to od razu kłamiesz. Ale jak gadasz o latach przed 1989, to widać, że się znasz na rzeczy. Agent się zna, wie to po sobie. Jako żona zaufania komunistycznej władzy o pseudo operacyjnym „Szczuka”. Po rusku – morda.

  273. Dowództwo NATO i jego polityczni gospodarze z Waszyngtonu nie chcą oddawać kontroli nad europejskim bezpieczeństwem. Boją się, że europejczycy będę dążyć do stabilizacji stosunków z Rosją zamiast iść drogą agresywnej konfrontacji. Taka perspektywa jest wstrętna dla amerykańskich generałów, polityków i wojskowych kontrahentów. Kontynuując finansowanie NATO kupujemy sobie prawo do obnażania naszych mieczy na rosyjskich granicach.

    Niektórzy europejczycy są niezadowoleni, że Ameryka wykorzystuje NATO do wzmocnienia militarnego nacisku na Rosję. Minister spraw zagranicznych Niemiec Frank Walter Steinmeier nazwał niedawne manewry w Polsce z udziałem 14 tysięcy amerykańskich żołnierzy „rozpalaniem wojennej histerii”. Otwarcie krytykując NATO Steinmeier powiedział: „Ten kto myśli, że nawet symboliczna parada czołgów na wschodniej granicy NATO zapewni mu bezpieczeństwo, po prostu się myli. Nie powinniśmy dawać pretekstów i powodów do odnawiania starej konfrontacji”.
    http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/komu-potrzebne-jest-nato
    ==============

    Jeden z nielicznych głosów rozsądku……

  274. mag!
    Kanał telewizyjny dla psów znalazłem (no specjalnie trudno nie było )
    http://dogtv.com/
    dla kotów nie widze

  275. wiesiek59
    ”…Europa potrzebuje nowego systemu bezpieczeństwa. W odróżnieniu od NATO, system ten powinni tworzyć europejczycy na europejskie potrzeby. Powinien być także opłacany i kierowany przez europejczyków. Pozwoli to USA zrezygnować ze swojej długotrwałej misji, która być może jest i szlachetna, ale nie może trwać wiecznie.
    Stephen Kinzer, „The Boston Globe”Autor jest starszym pracownikiem naukowym w Watson Institute International Studies And Public Affairs przy Brown University w USA.”

    Ciekawe to w kontekście dzisiejszej dyskusji w Bundestagu:
    Tagesordnungspunkt 9 + Zusatzpunkt 4
    a) Beratung des Antrags der Fraktion DIE LINKE.
    Die NATO durch ein kollektives System für Frieden und Sicherheit in Europa unter Einschluss Russlands ersetzen
    Drucksache:

  276. Waszyngton usilnie dąży do włączenia Gruzji do NATO, a tym samym zwiększenia ilości amerykańskich baz wojskowych na granicy rosyjskiej. Jednakże w tamtym czasie Moskwa myślała, że Europa będzie bardziej niezależna od Waszyngtonu, niż jest, i liczyła na to, że dobre stosunki z Europą pozwolą zapobiec zainstalowaniu amerykańskich baz w Gruzji.

    Dziś rząd rosyjski nie ma już złudzeń co do szansy na samodzielną politykę zagraniczną Europy. Rosyjski prezydent Władimir Putin publicznie oświadczył, że Rosja nauczyła się, iż dyplomacja z Europą nie ma sensu, ponieważ europejscy politycy reprezentują interesy Waszyngtonu, a nie Europy. Minister Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow przyznał ostatnio, że status Europy jako zniewolonego narodu [captive nations – narody żyjące pod niedemokratycznym reżimem, Podczas zimnej wojny odnosiło się to do narodów pod rządami komunistów] jasno wskazuje Rosji, że rosyjskie gesty dobrej woli nie są w stanie przynieść dyplomatycznych rezultatów.

    Złudzenia Moskwy, że dyplomacja z Zachodem może przynieść pokojowe rozwiązania, prysły, nadeszła rzeczywistość, wzmocniona demonizowaniem Władimira Putina przez Waszyngton i podległe mu państwa wasalskie. Hillary Clinton nazwała Putina nowym Hitlerem. Podczas gdy Waszyngton włącza byłe części imperium rosyjskiego i radzieckiego do własnego imperium oraz bombarduje siedem krajów, tenże Waszyngton utrzymuje, że to Putin jest militarnie agresywny i zamierza odtworzyć imperium radzieckie. Waszyngton uzbraja neonazistowski reżim, zainstalowany przez Obamę na Ukrainie, jednocześnie łżąc, że Putin przeprowadził inwazję i anektował ukraińskie prowincje. Wszystkie te rażące kłamstwa są uparcie powtarzane przez zachodnie presstytutki. Nawet Hitler nie maił tak uległych mediów jak waszyngtońskie.

    Wszelkie kroki dyplomatyczne, podejmowane przez Rosję, są blokowane przez Waszyngton i do niczego nie prowadzą. Rzeczywistość zmusiła więc Rosję do zaktualizowania swojej doktryny wojskowej. Nowa doktryna zatwierdzona 26 grudnia stwierdza, że USA i NATO stanowią poważne zagrożenie militarne dla egzystencji Rosji jako suwerennego, niezależnego kraju.

    Rosyjski dokument cytuje wojenną doktrynę Waszyngtonu, obejmującą wyprzedzający atak nuklearny, rozmieszczenie rakiet antybalistycznych, rozbudowę sił NATO oraz zamiar rozmieszczenia broni w przestrzeni kosmicznej, jako wyraźne wskazanie, że Waszyngton przygotowuje się do ataku na Rosję.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/01/05/8592/

  277. wiesiek59
    7 lipca o godz. 15:28

    „Trzeba być idiotą by zakładać, że kraj mający dziesięciokrotnie mniejsze możliwości gospodarcze od krajów NATO, napadłby na nie”.

    Ależ zgadzam się, nie napadnie, zwłaszcza na wszystkie naraz i jednego dnia. Może kraj o „mniejszych możliwościach gospodarczych” zacznie od małej Łotwy z dużą mniejszością rosyjską? Tam od razu napadnie, mniejszość rosyjska poprosi o „pomoc humanitarną”, bo jej sytuacja będzie absolutnie nie do wytrzymania. Trzy ostatnie rosyjskie wojny obronne, w Gruzji, na Krymie i wschodniej Ukrainie, to były przeciez „akcje humanitarne” na rzecz tamtejszych mniejszości. Ale nawet na „akcje humanitarne ” trzeba mieć kasę, jakże przydaje się teraz Nord Stream 1. Nord Stream 2 pozwoli Rosji na jeszcze więcej „akcji humanitarnych”, a kiedy cena baryłki ropy skoczy do 100 USD to „akcji humanitarnych” możemy mieć całe zatrzęsienie. Rosyjska „akcja humanitarna” w Gruzji (2008) miała miejsce, kiedy cena baryłki ropy wzrosła do 130 USD. Zadecydowały nadwyżki budżetowe i optymizm, że tak będzie zawsze.

  278. Mauro Rossi
    7 lipca o godz. 19:26

    O ile wiem, to Saakaszwili zaatakował?
    Tak przynajmniej stwierdził raport OBWE……

    Generalizując, każde zaczepienie Misia powodowało reakcję.
    Mis nie zaczepiany, siedział w gawrze i w losy świata się nie wtrącał.

    Moje zdanie popieraja mało liczni publicyści, czy naukowcy- co prawda.
    Ale skoro główne media są kontrolowane przez lobbystów i konsorcja, to trudno bez samodzielnych poszukiwań dojść do takiej konkluzji.

    Eksport rewolucji skończył sie na przełomie epoki Chruszczowa i Breżniewa.
    Potem, wspieranie różnych rewolucji było niechętne i epizodyczne.

    Pomiędzy prawdą medialną a realiami, jest spora różnica.
    Różne Ministerstwa Prawdy pracuja pełną parą.
    Tyle że od czasu Afganistanu, gdzie całkowicie przekręcono w mediach sytuację- Rosjanie wkroczyli na dokładnie takich samych zasadach jak obecnie do Syrii, na zaproszenie rządu, to prymitywne urabianie opinii publicznej olewam.

    Tuwim ma rację.
    Idioci gina w wojnach o naftę, czy inne cło.
    Kraje baltyckie sa bezpieczne, nie grozi im nic, bo nie ma tam nic interesującego.
    Ani to punkt strategiczny- podstawa wyjsciowa do czegoś, ani zasoby warte krwi.
    Istotne sa jedynie przy ruchu w druga stronę.
    Przydałyby się lotniska, bazy zaopatrzeniowe, chocby do ataku na Petersburg i dalej.
    Tyle że to też niemozliwe.
    Obecna doktryna rosyjska przewiduje uderzenia jądrowe przy próbie ataku na jej terytorium, grożące klęską sił konwencjonalnych.
    Pat strategiczny…….
    Pozostaja wojny proxy.
    Na przykład, do ostatniego Ukraińca, Gruzina, czy Polaka…….

  279. ”O ile wiem, to Saakaszwili zaatakował?
    Tak przynajmniej stwierdził raport OBWE……”

    Nie tylko raport OBWE. W Telewizji Polskiej pokazano przemówienie Saaka, który oznajmił, że ”Gruzja postanowiła odzyskać konstytucyjną kontrolę nad ..” i bezpośrednia transmisja z gruzińskiego ataku rakietowego . Jak po jednym dniu cała ta hołota na pieszo uciekała gdzie pieprz rośnie to w Tygodniku Polityka nagle czytam, że ”Rosja, wykorzystując fakt, że cały świat ogląda olimpiadę, niespodziewanie napadła na Gruzję”
    A później Redakcja się dziwi … (autocenzura nie pozwala mi napisać co ja sądzę o ”Redakcji” tygodnika, którego przez 30 lat byłem wiernym czytelnikiem, a po którego dziś bym nawet się nie schylił nie żeby kupić)

  280. Przypomniam sobie dyskusję telewizyjną sprzed kilku lat, która zboczyła na temat gruzińskiej wojny.

    W dyskusji brał udział red Passent i dziennikarz związany z PiS, którego nazwiska niestety już sobie nie mogę przypomnieć.

    Dziennikarz ten był z typu tych, którzy napawają się swym bredzeniem więc usta mu się nie zamykały i tokował jak najety o bestialskim Putinie i jego ataku na niepokalaną Gruzję – oczywiście nie dopuszczając red Passenta do głosu.
    A tak zwany moderator, prowadzący audycję życzliwie mu potakiwał.

    Red Passent milczał, nie przerywał ale gdy jego adwersarz nabrał powietrza by kontynuować tyradę spytał: „Czy mógłby pan przedstawić jakieś dowody, że to Rosja zaatakowała Gruzję?”

    No i cisza zapadła, konsternacja … .

    Piękny strzał z biodra, na tyle zaskakujący, że go do tej pory pamiętam.

    Niestety nie przypominam sobie czy to było przed raportem OBWE na ten temat czy już później.

  281. Nakręcanie psychozy strachu.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/szczyt-nato-w-warszawie-jak-sojusz-poradzi-sobie-z-zamrozona-wojna/tnqzlr
    Amerykański kompleks militarno przemysłowy potrzebuje wroga lub wojny w celu nakręcania koniunktury amerykańskiej gospodarki. Inaczej ten kraj pada i bankrutuje. Tym razem znaleziono Putina, który stanął im zdecydowanie w poprzek na Ukrainie i w Syrii. Pomieszał im plany. Niestety Polska i jej rządzące matoły grają w tej grze podłą i samobójcza rolę. Nagle w USralu mogą się zmienić wiatry, a Polska zostanie tam gdzie zawsze, z ręką w gównie.

  282. Bar Norte
    g.21:26
    Pamiętam ten wywiad. Jak zwykle Passent pokazał klasę i tzw. warstat.
    Byłam i jestem jego fanką niezależnie od tego, co na jego temat wypisują różne miernoty dziennikarskie i „śledcze” zarazem.
    To jest po prostu miszcz.
    Wymień, proszę, jeśli jesteś w stanie, choć jedno nazwisko żurnalisty po tzw. prawej stronie mocy zasługującego na bezapelacyjne uznanie dla jego walorów intelektualnych i zawodowych.

  283. Jak rósł Izrael na przestrzeni lat. Kosztem wojny, eksterminacji Palestyńczyków, ludobójstwa i zbrodni
    http://4.bp.blogspot.com/–IPgJVmBxiQ/VfLTEeId79I/AAAAAAAAHRQ/gF8tCou_Nss/s1600/mapa-palestyna-izrael-1.jpg
    Bez sankcji i represji, i nawet dali mu bomby atomowe.

  284. mag

    Kurcze, tylko za cholerę sobie nie mogę przypomnieć tego dziennikarza, którego red Passent zgasił tym pytaniem.

    Coś mi podpowiada, że to może red Warzecha ale nie jestem pewien.

  285. Parę razy przywoływałem już Mitchuma i film „Ambasador” jako wstrząsający obraz MOTYWÓW którymi kierują się decydenci wszelkiej masci, różnych krajów zresztą.
    Wybicie miliona INNYCH, to pryszcz, skoro można zarobic miliardy.

    Za wydane w Afganistanie dwa biliony, można by zrobić z tego kraju raj, wiecznego sojusznika Zachodu, wdzięcznego za dobrodziejstwa.
    Tyle, że ta suma wydana na wojne, trafiła do właściwych kieszeni, wydana w inny sposób, trafiłaby do innych.
    To jest cała tajemnica…….

    Popieranie w wieloetnicznych państwach jakiejś frakcji, nie zbuduje w nich demokracji, jedynie nasili restrykcje wobec mniejszości nie korzystajacych z deszczu kasy na broń, szkolenia, infrastrukturę.
    Nawet mniejszość, uzyska militarną przewagę, wykorzystaną bezwzględnie w celu jej powiekszenia.

    Szkoda że analitycy różnych szkół, beneficjenci różnych grantów, nie widzą tej zależności.
    Myślący europocentrycznie, w kategorii standardów europejskich, przenoszą nasze wzorce na obcy kulturowo grunt.
    I dziwia się reakcji tubylców na narzucenie im innych standardów, nie przystających do ich realiów.
    Najeźdźca, jest najeźdźcą…..Polacy nie powinni dziwić się reakcjom….

  286. Analitycy różnych szkół, beneficjenci różnych grantów, nie widzą tej zależności, a Wiesiek widzi. On widzi to, czego inni nie widzą, kojarzy to czego inni nie kojarzą, zauważa to, co inni przegapiają i słyszy to , co głuchą pustką dla innych jest .
    Pzdr, TJ

  287. Indoor prawdziwy
    7 lipca o godz. 20:51

    Krajów przywracających „konstytucyjny porządek i integralność terytorialną” w ostatnim czasie było kilkanaście,
    Rzady prozachodnie mogły robić to- nawet przy jakiejś bratniej pomocy z zagranicy bezkarnie. Jazgot medialny tyczył jedynie Rosji i jej bliższych i dalszych sojuszników.

    Husein, Asad, Kadafi, Milosevic- Im nie wolno tłamsić rebeliantów.
    Saudowie, Erdogan, Sisi- im wolno, bo to sa nasi sojusznicy?
    To nie jest schizofrenia, tylko interesy krajów ponoć demokratycznych i propagujących prawa człowieka.
    Wszędzie, tylko nie na terytorium zaprzyjaźnionych satrapów…..

  288. tejot
    7 lipca o godz. 22:22

    Jak zwykle, ZERO argumentów merytorycznych.
    Twoja ograniczona wiedza nie pozwala na wymianę poglądów.
    A twoja głupota, nie zwalnia od MYŚLENIA……..samodzielnego……

  289. Giez
    Przecież to ty nakręcasz „psychozę strachu”, wrzucając bez przerwy linki o
    „zbrodniczych krajach, murach” i w ogóle potwornych imperialistach. Za twojej młodości pisało się jeszcze o odwetowcach oraz zbierało stonkę na polach zrzucaną przez Jankesów.
    Idź już lepiej spać.
    Dobranoc.

  290. Na Dobranoc o Dekomunizacji …na Ukrainie
    Kiełbasa ( taka nasza Szynkowa w grubym flaku ) otrzymała nazwę Banderowska ,poprzednio Moskowska …

  291. ”Polityka o rosyjskich wytwórniach trolli”
    Ciekaw jestem czyim trollem jest Polityka (i liczni ”przekonani” na forach Polityki)
    Bo widzisz NeferNefer kłopot polega na tym, że media głównego nurtu, w tym Polityka są zobowiązane nadawać po linii wyznaczonej przez dyżurną w danym temacie agencję światową. Inaczej ich jutro może nie być. Nikt się też z tego powodu nie wychyla.
    Ale te informacje są sformułowane z myślą o masowym odbiorcy w USA i odzwierciedlają jego zasób wiedzy. Prościej mówiąc są stekiem infantylnych do nieprzytomności bredni i kłamstw.
    Efekt jest taki, że i na Onet i na WP i na Interii (żeby wymienić tylko te popularne portale które ja czytam) czytelnicy stukają w głowę.
    I jest kłopot. Bo jak wobec mocodawcy wytłumaczyć brak skuteczności? Może zmienić metody (kasę kierować w inną stronę) i koniec fuchy. Tak dobrze żre, szkoda by zdechło.
    No to jest sposób: rosyjscy trolle

  292. Bo tak – czytelnik Polityki oglądał wieczorem w telewizorze Saaka grzmiącego jak to on przywróci ład konstytucyjny i te jego katiusze. A rano czyta Mroziewicza w Polityce jak to Rosja napadła na niczego nie spodziewającą się Gruzję.
    I jest kłopot. Czytelnicy jak to czytelnicy (oczywiście poza dyżurną parą Przekonanych). Porażający brak skuteczności propagandy po linii. Jak wytłumaczyć to wobec mocodawcy?
    Wiadomo – na forach pisze wyłącznie zgraja rosyjskich trolli prosto z fabryki.

  293. PO i NIEnowoczesna.pl beda narzedziami do budowy Drugiej Grecji.
    ,, wyborcza” z 30 czerwca doniosla, ze opozycja chce zaczac negocjacje w sprawie likwidacji polskiego pieniadza.

  294. Do wszystkich rosyjskich trolli na blogu.
    Przestańscie z uporem maniaka za putinowską propagandą wypisywać na blogu , że te 4 tyś. żołnierzy które NATO na prośbę Nie tylko Polski , ale także krajów Nadbałtyckich ma zamiar stacjonować twych krajach, to zgrożenie dla Rosji , albo przygotowanie do inwazji na nią , jeśli w tym samym zdaniu potraficie się przechwalać rosyjską potęgą militarną i twierdzicie , że w ten sposób Polska i kraje Nadbałtyckie niepotrzebnie tylko narażają się na rosyjskiej potędze militarnej.
    Te 4 tys. żołnierzy ma dać poczucie pełnej przynależności do Paktu Atlantyckiego i tego, ze nie spodka ich los Ukrainy , a Putina przekonać o tym , że gdyby wpadł na ideję wtargnięcia na teren któregoś z tych krajów , to spotka natowskich żołnierzy i oznacza to konflikt z całym Pakte.
    Chodzi tu o proste odstraszanie, które funkcjonowało już w czasie „zimnej wojny” kiedy to całkiem inne armie stały na przeciwko siebie , a mimo tego do bezpośredniego konfliktu militarnego nie doszło , a system funkcjonował.
    Szkoda tylko, że po 25 latach względnej odwilży trzeba powracą do tych samych środków.

  295. Biuro podróży EuroKryzys dokłada do swojej oferty kolejny kierunek. Po Cyprze i Grecji kolejne kryzysowe lato spędzić możemy we Włoszech. Konsekwencje włoskich problemów mogą niebawem przyćmić nawet Brexit.

    Od dwóch tygodni w centrum uwagi światowych mediów pozostaje Wielka Brytania, jednak już niebawem oczy całego ekonomicznego świata mogą się zwrócić na Włochy. Kondycja tamtejszych banków – dużo większych od instytucji greckich czy cypryjskich – wciąż się pogarsza, a twarde negocjacje w trójkącie Rzym-Bruksela-Frankfurt mogą wstrząsnąć całą Unią i strefą euro.
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Banki-sciagaja-Wlochy-w-przepasc-7431375.html
    ==============

    Turbokapitalizm na sterydach, zdaje się kończyć…….

  296. NeferNefer
    7 lipca o godz. 23:30

    Gdybyś zadała sobie trud sprawdzenia, jaka była geneza ostatnich dużych konfliktów zbrojnych, i porównała to z przekazem medialnym, mogłabys dojść do wniosku podobnego do mojego.
    PRASA KŁAMIE!!!

    Mogłoby się okazać, że szwarc charakter to niewinna lelija w porównaniu z kreowanym na zbawcę pozytywnym bohaterem…….

    Na przykład- kto miał na sumieniu więcej ludzi- Blair czy Husein?
    Przekaz medialny był jednoznaczny.
    Obecny raport komisji śledczej brytyjskiego parlamentu, nie pozostawia złudzeń kto był tym złym…..

  297. Bywalec 2
    8 lipca o godz. 8:26

    Pieprzenie…….

    Generowanie psychozy zagrożenia służy tylko jednemu.
    Wzrostowi sprzedaży sektora zbrojeniowego.
    W puli jest kilkadziesiąt co najmniej miliardów rocznie więcej.
    Dla takiego wzrostu zysków, warto wydać parę miliardów na media i agencje PR.
    To kampania marketingowa, nie realna sytuacja.
    Prawie jak „Wojny Gwiezdne- 2” Reagana.

  298. Wiesiek
    To przecież twój SLDowski , zbrodniczy rząd , zamiast moralnie umrzeć u boku Huseina , przypiął się jako trzecie mocarstwo kolonialne pod inwazję w Iraku , licząc jeszcze na to, że obłowi się na rabunku irackiej ropy , po co więc wytykać palcem na innych , jak można na siebie ?

  299. Wiesiek 9:05
    Słuszna konkluzja , która rzuca nowe światło na kremlowską propagandę oblężonej twierdzy i histerię wojenna w tym kraju .

  300. Szczyt zmowy NATO, szczyt hipokryzji. Pierwszy etap trucia i kłamstwa to referat wprowadzający pod tytułem: „NATO in Defence of Peace: 2016 and Beyond”.
    Będą bronili pokoju jak w Serbii, Syrii, Iraku, Afganistanie, Libii, Somali i Sudanie.
    W Apokalipsie św Jana napisano, że gdy na czarne będą mówić białe, królestwo boże będzie już blisko. I jest blisko. Powinni to w pierwszym rzędzie wiedzieć Warszawiacy, gdyż oni pierwsi będą ofiarami, i milionem wyjść na ulice w proteście. Jeszcze nie odbudowano wszystkich ruin po tamtym zbrodniczym wyczynie, a już gotują nowy.

  301. Wiesiek
    Zapomniałem dodać , że w tym samym wpisie wytłumaczyłeś nam cele najnowszej ofensywy medialnej Moskwy, która jest widoczna we wszystkich typach mediów , aż do tego blogu .

  302. Módl się Jasny Giez , módl, może wymodlisz wreszcie ta twoją wyczekiwaną zagładę nuklearną.
    Chyba , żeby Putin jednak nie był takim idiotą , za jakiego go uważasz ?

  303. Wstęp do większej całości.
    „To Rosja jest bohaterem tego szczytu NATO, to o Rosji będzie się najwięcej mówić, to na Rosję, będą skierowane wszystkie spojrzenia, to Rosja będzie – w istocie – wielkim nieobecnym tego szczytu, który w zasadzie powinien zawierać jako element, przynajmniej furtkę dla współpracy. Niestety nie zawiera, chociaż Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej niedawno przy okazji spotkania ze swoim fińskim odpowiednikiem apelował o rozmowy w formacie rady NATO-Rosja, w duchu porozumienia, współpracy i otwartości.”
    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=42076

  304. Bywalec 2
    8 lipca o godz. 9:32
    Chuj Bywalec2.

  305. Jasny Giez
    Tysię uspokój ty chamie i przestań tu co chwielę zamieszczać twoje katastrofalne wizję.
    Przypomnij sobie tylko, ty inteligencie szpagatowy, jak wygrażałeś nam putinowską zemstą i wojną nuklearną po zestrzeleniu przez Erdogana Putinowi samolotu i co się stało.
    Putin powiedział jak ty mi tak , to my do was na urlop nie przyjedziemy.
    Erdogan się przeprosił u Putina i można znowu jechać.
    Tak wyglądają twoje apokalipsy .

  306. Bywalec 2
    8 lipca o godz. 9:56
    I wyszło szydło z worka. Kultura w całej krasie.

  307. media głównego nurtu, w tym Polityka są zobowiązane nadawać po linii wyznaczonej przez dyżurną w danym temacie agencję światową.

    Mój komentarz
    Metody RT są niezniszczalne, jak walec rozgniatają tchórzliwe tłumaczenia rożnych bywalców, czy neferneferów. Czołgiści triumfują, oczekują obrzucania kwiatami swoich zwycięskich maszyn propagandowych.
    Pzdr, TJ

  308. Jasny Giez
    Przepraszam, w tym wypadku masz rację .
    Odpowiadając na chamstwo, chamstwem, niepotrzebnie zniżyłem się do twojego poziomu kulturalnego.
    Jeszcze raz przepraszam .

  309. Czy nazwanie kogoś ch… (nawet bez wykropkowania) oznacza „kulturę w całej krasie”?

  310. Twój komentarz!
    Bo taka jest prawda. Szanujące się (kiedyś) media wciskają nam po prostu brednie przygotowane z myślą dla mało kumatych Amerykanów nie orientujących się nawet w minimalnym stopniu w geografii czy w historii.
    BywalecTu coś bredzi o ”medialnej ofensywie Moskwy”. Nie wiem co Bywalec bierze, ale towar ma ekstra. Bo ja włączę telewizor w kuchni (dla psów) a stamtąd leje się, ale to takim gęstym strumieniem, że zupa sama się gotuje – niekończący się strumień bredni. Propaganda za czasów komuny to był majstersztykiem w stosunku do tego. Nie idzie słuchać po prostu. Jaka to ”ofensywa medialna Moskwy”- to jest ofensywa medialna zorganizowana przez jakiegoś pomyleńca.

  311. Metody RT niczym sie nie różnią od metod Murdocha czy Springera.
    To dwie strony tego samego medalu.
    WSZYSTKIE media są na usługach władzy.

    Pozostają media niszowe, które jak sama nazwa wskazuje, maja ograniczony wpływ na kształtowanie opinii publicznej.
    Cóż może taki Ron Paul, Chomsky, czy paru innych, w porównaniu z potęgą globalnych nadawców?

    W ferworze zaciekłej walki szanowni polemiści, umyka wam sprawa bardzo prosta.
    KTO ZYSKUJE na generowaniu psychozy zagrożenia?
    Propaganda propagandą, ale jak zwykle jest kluczowe:
    -pecunia
    -cui prodest?

    Reszta kwestii jest sciemą dla ciemnego ludu.
    I obawiam sie, że daliście się na to złapać.
    Naprawdę takie to trudne ocenić skutki i dojść do przyczyn?
    Przerasta to wasze mozliwości intelektualne?

  312. ”Bo taka jest prawda. Szanujące się (kiedyś) media wciskają nam po prostu brednie przygotowane z myślą dla mało kumatych Amerykanów nie orientujących się nawet w minimalnym stopniu w geografii czy w historii.”

    A jak ktoś nie łyka, to się z niego robi ”rosyjskiego trolla” lub ”agenta Putina”. Zwyczajne zastraszanie, a następnym etapem może być tylko internowanie każdego co pamięta coś ze szkoły średniej lub jest nieco inteligentniejszy od przeciętnego amerykańskiego zapatrzonego w swojego telewizora pożeracza chipsów.
    Po prostu poziom bredni, które ty poświadczasz drogi Mo ty Komentarzu, osiągnął tak żenująco niski poziom, że trzeba być wyjątkowo tępym matołem lub dobrze opłaconym trollem żeby publicznie deklarować bezwzględną w nie wiarę.

  313. „(nawet bez wykropkowania)”
    Eee .. jakby tu sie zapytac o krasna culture (krasowa ?) ( tak mialo byc i bedzie) ..
    Moja inteligencja zmarnowana na pisanie na enpassie – ale cos tam , podpowiada mi ( ochlodzilo sie troche ale african grass land postepuje ) , zeby sie zaprezentowac teraz bo drugiej lepszej okazji moze nie byc -( Apokalipsa św Jana )
    Wyjmujac skar… ee sandaly ze skarpetek .. w krawacie przy takiej pogodzie nie da sie myslec o niczym innym ..
    Wszystkie ch…je enpassanciane ja Was pazdrawlaju !
    Kropki , moja milosc , moja skromnosc , genetyczna niesmialosc . Zwr. uwage , ze nie napisalem „pa…..we ” ( czy mozna przepraszac za swoje geny ?)

  314. Indoor prawdziwy
    Powinno ci się spodobać, ale zapraszam wszystkich.
    Właśnie leci kabarecik. W Warszawie.
    http://jolantasacewicz.natemat.pl/184603,witamy-przywodcow-nato-w-kabarecie-demokracji

  315. Indoor i Wiesiek
    Dlaczego wogóle zadajecie sobie ten ból i zatrzymujecie się na blogach „Polityki” ,łżącym medium „głównego ścieku” ?
    Wiesiek
    A tak wogóle , to na co brakuje mi możliwości intelektualnych, coś ty to znowu zaraz poniał ?
    Robisz się znowu bezczelny ?
    Indoor
    Ja ci dostęp do telewizji i radia „Sputnika” , RT i innych jeszcze niszowych finansowanych przez Kreml i linków do nich, podawać nie będę . O rozsiewanie tej propagandy sami przecież już się troszczycie

  316. Bywalec 2
    8 lipca o godz. 11:46

    Gdy sie czyta „Politykę” przez 50 lat, to jakos trudno zmienić przyzwyczajenia, nie uważasz?
    Poza tym, spektrum tematów poruszanych w niej jest dość szerokie.
    Co nie przeszkadza mi zauważyc faktu, że od pewnego momentu staje sie tendencyjnym tygodnikiem, wspierającym jedną opcje polityczną i geopolityczną…….

  317. Ps.

    Project syndicate jest sponsorowany przez pana Sorosa, tak jak i Krytyka polityczna, a od niedawna i GW.
    https://www.project-syndicate.org

    Co nie przeszkadza w zamieszczaniu tam bardzo pluralistycznych, często wręcz obrazoburczych treści. Z palety kolorow łatwiej skomponować obraz rzeczywistości, niż mając do wyboru czerń i biel jedynie.
    Monochromatyczny obraz jest dobry, dla daltonisty…..

  318. Prawdziwego inteligenta poznaje się po tym,że jest w opozycji .Brawo Pani Profesor. zawsze chętnie Panią słucham, chociaż czasem się irytuję.

  319. Wiesiek
    Wręcz przeciwnie , daltoniście jest obojętne czy obrazek jest kolorowy , czy też nie .
    On zawsze widzi tylko te same kolory .
    Najgorzej jak zaczyna mu się wydawać , że to co widzi to realny obraz rzeczywistości i próbuje dyskutować o kolorach.
    I żebyś nie miał watpliwości, pije tu do ciebie i do twoich ustawicznych prób naginania skomplikowanych zjawisk na świecie , do twoich prymitywnych teoryjek, którymi starasz się je objąć swoim rozumem.

  320. Z ponad miliona ”uchodźców” których nieznani sprawcy skierowali do Niemiec w zeszłym roku już pracuje 54 (słownie pięćdziesiąt cztery)
    Wtenczas Bundesmarine zamiast chronić granice Europy – w ramach natowskiej misji wyławia każdego, który na materacu gumowym wypłynął ponad 100 metrów od brzegu Libii i – przewozi do Włoch. Powinni skierować jeszcze jednego niszczyciela do bieżącego remontowania łodzi przemytników ludzi.

  321. wiesiek59

    „Project syndicate jest sponsorowany przez pana Sorosa, tak jak i Krytyka polityczna, a od niedawna i GW.
    (…)
    Co nie przeszkadza w zamieszczaniu tam bardzo pluralistycznych, często wręcz obrazoburczych treści.”

    Nie da się ukryć, że dzięki pieniądzom „Wielkiego Filantropa” radykalna, lewicowa narracja przeżywa renesans i skutecznie wypiera neoliberalny obraz świata.
    Kilka dni temu zarekomendowałeś ksiązkę Howarda Zinna „Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś”, którą Krytyka jak podejrzewam wydała dzięki pieniądzom Sorosa. Zresztą fragmenty ksiązki zamieszczone na blogu wywołały ostre sprzeciwy komentatorów prawicowych.
    A przecież ksiązka jest jedną z bardzo wielu wydanych przez Krytykę doskonałych pozycji krytykujacych bezkompromisowo współczesny kapitalizm.
    Dzięki jego pieniądzom kwitnie równiez publicystyka krytyczna wobec rzeczywistości kapitalistycznej w kraju.

    Zastanawiałem się dlaczego Soros inwestuje pieniądze w takie przedsięwzięcia zamiast sponsorować jakieś konserwatywno-prawicowe nudziarstwa.

    Moim zdaniem trzy teorie mogą to tłumaczyć.

    Po pierwsze Soros może starać się skanalizować po swojej mysli narastającą frustrację społeczną i polityczną. Z tym, że jak uczy historia takie próby niekniecznie mogą przynosić zamierzone przez kanalizatora efekty.

    Po drugie Soros jako spekulant gra na kryzys. W tym przypadku jego filantropię można interpretować jako próby wywołania buntu na którym chce zarobić.

    Po trzecie Soros jako rasowy kapitalista daje pieniądze na to co się dobrze sprzedaje. Nie da się ukryć, że lewicowość jest na fali co można zmierzyć np milionowymi nakładami skandynawskich powieści kryminalnych, których przesłanie antykapitalistyczne jest silniejsze moim zdaniem niż przesłanie „Manifestu komunistycznego” Marxa.

    I ta trzecia teoria wydaje mi się najbardziej prawdopodobna.

  322. Bar Norte
    Jakby nie było , to Soros jak każdy prawdziwy kapitalistów świnia i na uwadze ma zawsze tylko swój własny finansowy interes . Po odpowiedzialności społecznej dalej ani śladu.

  323. Bywalec 2
    8 lipca o godz. 12:29

    Realny obraz, to gigantyczne pieniądze.

    Reszta bytów, szczególnie idee, są iluzją.
    Więc po co je mnożyć ponad potrzeby?

    Altruizm juz dawno stał się sposobem na unikanie podatków…..
    Ile można zarobić na konwoju humanitarnym?
    Ile na głoszeniu praw człowieka, czy ekologii?
    Na sprowokowaniu wojny?
    Obaleniu rządu?
    Zamachu terrorystycznym?

    Bar Norte
    8 lipca o godz. 13:01

    Obstawiłbym druga opcję.
    Gra na spadki, prowokowanie zawirowań politycznych, przejmowanie firm po spowodowaniu ich niewypłacalności, z tego można nieźle żyć.
    Niewielu sie zorientowało, że demokracja daje podobne skutki co handel opium z Chinami- swego czasu.
    Patrz, jak ładnie prosperuje demokracja eksportowana dzięki różnym sponsorowanym socjalistom, czy działaczom NGO.
    I jakie ZYSKI przynosi sponsorom……

    Sprawdza się stare:
    „jak nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniądze”…..

  324. wiesiek59

    Działalność Sorosa czyli „Wielkiego Filantropa” trochę mi przypomina historię Gorkiego.

    Jak wiadomo ten rosyjski pisarz swoją literaturą przeorał świadomość milionów czytelników przygotowując grunt i torując drogę do rewolucji.

    Jego ksiązki ukazywały się w dużych jak na tamte czasy nakładach. Oczywiście z powodów komercyjnych – dobrze się sprzedawały.
    Natomiast Gorki część swych olbrzymich honorariów przeznaczał na finansowanie partii bolszewickiej.

    Mało, w posiadłości na Capri, którą mu utrzymywał niemiecki potentat stalowy Krupp, założył dla nich szkołę partyjną i coś na kształt uzdrowiska w którym leczyli się po ucieczkach czy zwolnieniach z zesłania. Gośćmi Gorkiego byli tam np Dzierżyński czy Lenin.

    Wszystko to finansowali ówcześni „Wielcy Filantropi”.

  325. Bywalec 2

    ” Po odpowiedzialności społecznej (kapitalistów) dalej ani śladu.”

    Jak to nie.
    Przecież rynki w poczuciu odpowiedzialności społecznej finansują doskonałą antykapitalistyczną literaturę, filmy czy buntowniczą muzykę.

    Ile ja się na tym blogu nie naczytałem o odpowiedzialności społecznej rynków …. .

  326. Soros=rynki
    Nauka o kolorach.

  327. Bar Norte
    8 lipca o godz. 13:32

    cóż, historia się powtarza.
    Engels finansował gołodupca Marxa……

    A książka Sorosa- sadząc po wprowadzeniu- tyczy tego samego zagadnienia co poruszane przeze mnie.
    Manipulacja rynkami jest faktem.
    Najwięksi gracze mogą na tym sporo zarobić, nadając trend drobnicy.

    Obecnie, sadząc po analizach u sasiednich graczy giełdowych, będziemy mieli spekulacyjne ruchy na rynku żywności.
    Zgodnie z triadą- surowce, nieruchomosci, żywność.
    Mogą ceny poszybować, co przełoży sie na dietę najuboższych……
    Społeczna odpowiedzialność?
    Miliony moga umrzeć, byle nieliczni zarobili miliardy……

    Prywatyzacja zysków i uspołecznianie strat, maja się dobrze.

  328. Spis treści:

    Przedmowa;
    Wstęp;
    1.Społeczeństwo jako układ cybernetyczny;
    2.Ogólny cybernetyczny model życia społecznego;
    3.Normotyp cywilizacyjny;
    4.Elementy socjodynamiki;
    5.Ogólna charakterystyka procesów sterowania społeczeństwem;
    6.Problemy sterowania socjomasy;
    7.Problemy sterowania socjoenergii;
    8.Problemy sterowania struktury społeczeństwa;
    9.Analiza podstawowych systemów sterowania społecznego;
    10.Cybernetyczny model ruchów społeczno-politycznych;
    11.Cybernetyczna analiza walki politycznej;
    12.Cybernetyczny model społecznego oddziaływania propagandy;
    13.Cybernetyczna analiza polityki międzynarodowej;
    14.Cybernetyczna teoria charakteru człowieka i jej zastosowanie w procesach sterowania społecznego;
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/203432/cybernetyka-spoleczna
    ===========

    Do poczytania i uwzględnienia w opiniach.
    Za darmo……

  329. Bar Norte
    I co tym udowodniłeś ?
    Soros oprócz tego, że jest spekulantem jest także filantropem i przy swojej inteligencji , może napewno znieść trochę pluralizmu i inną opinię jak własna i nawet czasami ją finansować , czego tobie i Wieśkowi także życzę . Oczywiście znieść , finansować już nie musicie .

  330. wiesiek59

    „Engels finansował gołodupca Marxa……”

    To jeszcze mozna zrozumieć. Łączyła ich przecież wspólnota ideowo-polityczna.

    No ale trudniej pojąć dlaczego Friedrich Krupp, producent stali i założyciel przemysłowego imperium Friedrich Krupp AG (obecnie ThyssenKrupp AG.) finansował w swej willi na Caprii szkołę partyjną dla bolszewików.

    Poniżej Maksym Gorki i Władziemierz Ilicz Lenin grają w szachy w Villa Krupp na Capri.

    http://www.villakrupp.com/webpages/lang1/the_history.html

    Warto to brać pod uwagę w rozważaniach na temat: czemu Soros obecnie finansuje wydawanie np „Kapitału w XXI wieku” Thomasa Piketty’ego

  331. @ Bar Norte, 13:32
    Oligarchowie staraja sie kontrolowac poddanych na kazdym froncie.
    Wydana za srebrniki Sorosa wspaniala historia Ameryki nie zmieni gwaltownie swiadomosci obywateli, jak nie zmienila jej w ojczyznie Howarda Zinna, dzialacza ( podobnie jak Bernie Sanders) na rzecz praw Murzynow.
    Wlasciciele wielkich korporacji dzieki wyrokom Sadu Najwyzszego kupuja sobie politykow i sponsoruja Partie Republikanska i Demokratyczna, zeby system sluzyl JEDNEMU PROCENTOWI.
    Na razie nie zapowiada sie, ze moze byc lepiej.
    Postepowy amerykanski tygodnik The Nation wydal tej wiosny bardzo ciekawa ksiazke krytykujaca obecne stadium kapitalizmu , budujacego gospodarke pozbawiona miejsc pracy i system polityczny pozbawiajacy obywateli prawa glosu.
    Analiza ta ma rekomendacje najslawniejszego amerykanskiego krytyka amerykanskiego systemu korporacyjnego, Noama Chomskiego.

    Jednym z przykladow rosnacej tendencji likwidowania miejsc pracy podany jest przyklad firmy Kodak, ktora zatrudniala 140 tysiecy pracownikow w 1988 roku .
    Jej dzialalnosc zostala przejeta przez firme Instagram zatrudniajaca jedynie 13 ludzi.
    Wzrost automatyzacji zlikwiduje miejsca w obozach pracy
    opisywanych przez ,, wyborcza ” w Duzym Formacie chocby tydzien temu,
    wiec nie wiadomo jak POPiS i sponsorzy zaknebluja rosnace niezadowolenie wyborcow .
    Kapitalizm pozostawiony samemu sobie dokona samobojstwa, od ktorego uratowal go poprzednio
    F D Roosvelt.
    Autorzy postuluja zmiany polityczne , ktore zaczna sluzyc wiekszosci spoleczenstwa.

    https://www.amazon.com/People-Get-Ready-Citizenless-Democracy/dp/1568585217
    Robert W Mc Chesney,John Nichols
    ,, People Get Ready.The fight against jobless economy and a citizen less democracy ” 2016

  332. Wiesiu
    W szczytowej formie znowu.
    Wiesiu ty już oczywiście przeczytałeś tą książkę Sorosa ?
    Albo z lektury nagłówków wywnioskowałeś, że oczekuje nas nowa fala spekulacji żywnością ?

  333. Bar Norte
    To, że Lenin był niemieckim agentem, którego Niemcy posłali do Rosji , dla osłabienia Rosji jest ogólnie wiadome .
    Niestety cała rzecz wymknęła się , jak to często bywa , spod kontroli .

  334. folwarkPn

    Pisząc powyższe komentarze o Sorosie miałem na mysli jedno:

    Nie ma co grymasić, wybrzydzać na rozmaitych „filantropów” finansujących wydawnictwa, publicystykę czy inne formy przekazu treści radykalnie lewicowych. Nie ma bowiem żadnego znaczenia jakimi intencjami kieruje się fundator i jak mocno mocno smierdzą jego pieniądze.
    W ostatecznym rozrachunku liczy się bowiem jedynie idea ksiązki, artykułu czy siła, sugestywność i skuteczność przekazu lewicowych treści, które pozwalają zrozumieć świat. A więc pozwalają też czytelnikom go zmieniać.

    A nie kto i z jakiego powodu zdecydował się te treści finasować i upowszechniać.

  335. Bywalec 2
    8 lipca o godz. 15:01

    Nie czytałem, ale znane mi są cykle koniunkturalne tyczące gospodarki, czy obrotu giełdowego.
    Można się nieźle doszkolić, korzystając z blogów ekonomicznych.
    Nastał czas golenia owieczek, które zaparkowały swoje kapitały w aktywach bankowych i nieruchomościach.
    Ci którzy wzięli kredyty pod zastaw akcji, czy aktów własności, zostaną z gołą d….

    Takie strzyżenie odbywa się regularnie co 6-8 lat.

  336. Bar Norte
    8 lipca o godz. 14:53

    Najprostsze z tłumaczeń przychodzących mi na myśl, to to że Krupp zainwestował w RYNEK ZBYTU.
    Myślał perspektywicznie po prostu.
    I nie omylił się.
    Linie produkcyjne dostarczone do Rosji, pracowały pełna parą, produkując złom wojskowy.
    Te niemieckie, również.
    A zyski zapełniały jego skarbonkę przez długie lata…….

    Było potem z czego odbudować zakłady które uległy zniszczeniu.
    Szwajcarskie konta ocalały.

    Wpadła mi kiedys w ręce biografia Flicka, też znaczącej postaci wśród przemysłowców którzy dorobili sie na zbrojeniach.
    Pasjonująco opisane meandry anglosaskiej polityki wobec tuzów przemysłu zbrojeniowego po pokonaniu Niemiec.
    Kruk krukowi oka nie wykole.

  337. „Czołgiści triumfują, oczekują obrzucania kwiatami swoich zwycięskich maszyn propagandowych.”

    Triumfują? Nie sądzę, wygląda to raczej na śmiertelną malignę.

    Sojusz chłopsko-robotniczy nie wypalił, Soros gra na nosie, kartel zaciska pętlę na szyji ukochanego wodza. Nawet wnuki nie chcą mieć nic wspólnego z dziadkiem – czołgistą. Olewają opowiadania o czasach, kiedy dziadek jeździł po mieście Nyską, a kaszanka smakowała jak kaszanka.

    Na domiar złego, interes już nie ten sam…. Pozostaje depresja oraz agresja. Walenie młotkiem na blogach staje się jedynym sposobem odreagowania. Na szczęscie, jest jeszcze wolny dostęp do dobrej nowiny, tej z trzeciego nurtu.

    Ale i to podobno będą zamykali.

  338. wiesiek59

    „Najprostsze z tłumaczeń przychodzących mi na myśl, to to że Krupp zainwestował w RYNEK ZBYTU.”

    W decydującym momencie tj 1916-17 już nie Alfred Krupp, bo on sobie w łeb strzelił wcześniej z powodów obyczajowych.

    W pruskiej śmietance arystokratyczno-przemysłowej, która się zbierała na Caprii pierwsze skrzypce grała jego córka Bertha. Później jej imieniem koncern Kruppa nazwał słynne działo wielkiego kalibru – „Gruba Bertha”.
    W tym towarzystwie bywał nawet Hindenburg.

    Łącznikiem między bolszewikami bywającymi u Gorkiego a pruskim establishmentem był awanturnik polityczny, bankier i bywalec solonów Helphand znany pod pseudonimem Parvus.

    To własnie on załatwił przerzut kadrówki bolszewickiej koleją do ogarniętej rewolucją Rosji i 50 milionów marek w złocie pożyczki na jej przeprowadzenie.

    Interes jak cholera zrobili na tej wyspie!

    Zresztą nie tylko na Capri bo akcja działa się w rozmaitych miejscach świata. Do tej pory np nie wiadomo jakim cudem z kanadyjskiego obozu internowania wydostał się Trocki i jak bez problemów dotarł do Rosji. Mozna się tylko domyślać, że to miłosciwa dłoń rządu Jej Królewskiej Mości mu to umozliwiła.

  339. Bar Norte
    8 lipca o godz. 14:53

    ” … dlaczego Friedrich Krupp, producent stali i założyciel przemysłowego imperium Friedrich Krupp … finansował w swej willi na Capri szkołę partyjną dla bolszewików”.

    Narzucająca się hipoteza jest taka, że robił to na zlecenie niemieckich władz, które mogły mu się odwdzięczyć w inny sposób. Może jakiś geniusz w niemieckim wywiadzie uznał, że rewolucja to jest broń szczególnie silnego rażenia. Choć w końcu szkolenie partyzantek i wzniecanie rebelii na terenie przeciwnika to sposób znany od dawna.

    Pytanie kto zlecił Sorosowi finansowanie Agory i co on otrzymał w zamian też jest ciekawe. Jak też inne pytanie, o co chodzi konkretnie chodziło zleceniodawcom.

  340. Filantropia ludzi pokroju Soros zwykle zaczyna się po krótkiej rozmowie (”My wiemy, że jesteście, prawda, uczciwym do bólu człowiekiem i nie mamy nic przeciwko temu Waszym prawda biznesom. Życzymy też byście jak najdłużej mogli mimo wszystko swoje interesy prowadzić na wolności, nawet możemy Wam czasami pomóc informacjami, tym niemniej mamy prośbę – trzeba by finansowo wesprzeć kilka organizacji ” …. a tu lista organizacji do dofinansowania).
    Tak było za cesarza Wihelma II, tak jest dziś.
    Rosjanie postępują w podobny sposób, tylko możliwości mają o niebo mniejsze niż mocodawcy Sorosa.
    W przypadku bolszewików sprawa jest o tyle prosta, że podczas wojny chodziło o osłabienie morali, rozruchy, szkody w przemyśle zbrojeniowym u nieprzyjaciela. Raczej nie o przejecie władzy i wdzięczność w przyszłości przez podopiecznych. Nikt nie dałby za to 5 groszy w 1915-1916.

  341. mag
    7 lipca o godz. 21:40

    „Wymień, proszę, jeśli jesteś w stanie, choć jedno nazwisko żurnalisty po tzw. prawej stronie mocy zasługującego na bezapelacyjne uznanie dla jego walorów intelektualnych i zawodowych”.

    Dodam jeszcze, że i walorów moralnych … Oczywiście to Jerzy Urban.
    Napisz, że zgadłem, dobrze?

  342. wiesiek59
    7 lipca o godz. 19:48

    „O ile wiem, to Saakaszwili zaatakował”?

    Jak słusznie zauważyłeś, „o ile wiesz”.

  343. Poznał pan dobrze wielu szefów rządów i głów państw: Chiraca, Clintona, Blaira. Dlaczego akurat znajomość z Putinem przerodziła się w przyjaźń?

    Wiele ze sobą rozmawialiśmy, także o historii naszych narodów. Być może połączył nas też fakt, że obie nasze rodziny ucierpiały w wojnie. Ja straciłem ojca, brat Putina zmarł podczas oblężenia Leningradu, matka wówczas prawie umarła z głodu.

    Rozmawiali panowie ze sobą tak otwarcie?

    Tak. Przypominam sobie też inne rzeczy. W 2001 roku byliśmy z żoną prywatnie w odwiedzinach u Putina, w okolicach rosyjskich świąt Bożego Narodzenia. Jego obie córki śpiewały na głosy niemieckie kolędy. Coś takiego tworzy wyjątkową relację.

    Co jest w niej wyjątkowego?

    Putin nigdy nie próbował zrobić mnie w konia. Wszystkiego, co mi kiedykolwiek obiecał, zawsze dotrzymywał. Z wzajemnością. Jest jeszcze jeden powód, dla którego nasza znajomość tak dobrze funkcjonuje: nigdy nie omawiałem publicznie naszych rozmów prowadzonych w zaufaniu.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/gerhard-schroeder-o-rosji/fzyh08
    =========

    Interesujący wywiad.

    Szczególnie o kuzynie Mikołaja, Kaiserze, podkładającemu świnię krewnemu.
    Cóż, w interesach nawet rodzina może byc nieprzyjacielem.
    A może w szczególności?

  344. Bar Norte
    8 lipca o godz. 13:01

    „Zastanawiałem się dlaczego Soros inwestuje pieniądze w takie przedsięwzięcia zamiast sponsorować jakieś konserwatywno-prawicowe nudziarstwa”.

    No, mnie nudziarstwo to z Leninem się kojarzy.
    ― Mam to jeszcze ze szkoły.
    Ale widocznie byleś lepszym uczniem. 🙂

    …. Oraz ze zbrodniami na masową skalę, że i Hitler wymięka.

    „Po trzecie Soros jako rasowy kapitalista daje pieniądze na to co się dobrze sprzedaje”.

    To znaczy, ile Soros na tej „Krytyce Politycznej” zarabia, bo nie kojarzę? Gdzie ona się tak sprzedaje, bo nie widzę? „Krytyka” nigdy się nie sprzedawała, cały ten interes był dotowany, jak przychodnie zdrowia psychicznego. Nawet kelnerzy w poprzedniej knajpie „Krytyki” (Nowy Świat) pracowali na śmieciówkach. Nie wiem jak teraz.

    No i dlaczego kapitalista-spekulant Soros finansuje „Wyborczą”, której ludzie nie chcą kupować? Jakiej dialektyki użyć, by to zrozumieć? 🙂

  345. Dlaczego filantropom opłaca się inwestować w szkolnictwo?
    Sprawa oczywista – do przeprowadzenia Rewolucji róż w Gruzji wystarczyło 100 słuchaczy szkółki Sorosa którzy się przedarli do Parlamentu gruzińskiego i ogłosili (partię) Shaakasvhilliego zwycięzca wyborów. I po ptokach.

  346. Mauro Rossi

    Weźmy pod uwagę np „Kapitał w XXI wieku” Thomasa Piketty’ego wydaną przez Krytykę.
    Ksiązkę cięzką, z którą pewnie do tej pory zmaga się prezes Kaczyński. Wspominał kiedyś, że go zainteresowała.

    Czytam w zajawce:

    „Biznesowa Książka Roku 2014 według „Financial Times” i McKinsey.

    Numer Jeden na liście bestsellerów „New York Timesa” i przebój sprzedażowy wszechczasów wydawnictwa Harvard University Press.

    Bestseller Amazona i „najlepiej sprzedająca się książka w ciągu roku od premiery” w historii tej ogólnoświatowej sieci.

    Do stycznia 2015 sprzedano PÓŁTORA MILIONA egzemplarzy książki w językach francuskim, angielskim, niemieckim, chińskim i hiszpańskim.”

    To przecież świetna sprzedaż. Czy taka rekomendacja może nie skłaniać „filantropa” do zainteresowania ksiązką polskiego czytelnika?

    Ps. Na twoim miejscu tak lekceważaco bym o dotowaniu ksiązek nie pisał, bo przecież przejęte przez was państwo od tego roku systemem dotacji objęło głównie prawicowe gnioty, których dotąd na rynku upchnąć się nie dawało.

  347. Mauro Rossi
    8 lipca, g.17:40
    Bardzo śmieszne.
    A swoją drogą Urban to bardzo inteligentna bestia, czego nie da się powiedzieć o tzw. niepokornych, a dziś jak najbardziej reżimowych dziennikarzach, co pisują np. Wsieci czy GP.

  348. Z bloga dr. M. Piskorskiego
    Nigdy nie zamkniecie mi ust – nie liczcie NATO…
    7 lipca 2016

    Jak Państwu zapewne wiadomo, przebywam właśnie w Areszcie Śledczym przy ul. Rakowieckiej. Wg przekazów medialnych mam być podobno oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji, Chin, a nawet Iraku. Nie mam wątpliwości, że każdy inteligentny człowiek sam będzie wiedział co myśleć o sformułowanych w taki sposób zarzutach. Nie mam zamiaru się żalić ani utyskiwać na swój los, wiem że kiedyś prawda wyjdzie na jaw, a odpowiedzialni poniosą zasłużoną karę. Moje zatrzymanie to jednak jedno z przewinień mniejszego kalibru tych, których mam na myśli.

    A mam na myśli miłościwie nam panującą opcję pseudopatriotyczną, która bezkarnie wpuszcza na teren Polski obce wojska na takich samych prawach jak naszą narodową armię (kuriozum, czegoś takiego nie było za czasów Układu Warszawskiego!). Mam na myśli tych, którzy w imię walki z urojoną komuną (kierowanej przez Sławomira Cenckiewicza, beneficjenta kilku stypendiów w USA) robią wszystko by odebrać chwałę żołnierzom polskim wykrawiającym się pod Lenino, Kołobrzegiem czy w Berlinie. Mam wreszcie na myśli tych, którzy na balcerowiczowską patologię chcą odpowiedzieć jeszcze większą, firmowaną nazwiskiem byłego prezesa Banku Zachodniego, Mateusza Morawieckiego, jednego z najtwardszych lobbystów na rzecz TTIP czyli umowy o wolnym handlu między UE, a USA. Nie chcę powiedzieć, że im się „dziwię” bo przecież na ich czele stoi Beata Szydło, która na własnej stronie internetowej chwali się szkoleniem w Departamencie Stanu USA.

    Nie, nie udało mi się przemycić komputera z internetem do celi, ale na wolności (póki co) pozostało wielu ludzi, którzy starają mi się pomagać tak jak to możliwe i których poprosiłem o prowadzenie w miarę możliwości tego bloga. Pamiętajcie Szanowni Czytelnicy, że ostatnie co nam teraz wolno to dać się zastraszyć moim losem. Musimy walczyć wszelkimi środkami, o Polskę wolną od obcych wojsk, o Polskę prowadzacą pokojową politykę, o Polskę sprawiedliwości społecznej. Dlatego zapraszam w sobotę 9 lipca o 16.30 na Plac Zamkowy w Warszawie gdzie moi przyjaciele zbierają się by protestować przeciwko podżeganiu do III wojny światowej przez zgraję zbrodniarzy, która w tych dniach będzie decydować o wystawieniu Polski na atak. Demonstracja jest legalna i zarejestrowana.

    Jeżeli ktoś z Państwa chce mi pomóc lub do mnie napisać, załączam krótki poradnik opracowany przez moich przyjaciół:

    1) POMOC FINANSOWA

    Dowolnej wpłaty dokonujemy na konto nr: 80 10 10 1010 0401 9413 9120 0000

    Adresat/Odbiorca: Areszt Śledczy Warszawa Mokotów ul. Rakowiecka 37

    Tytułem: Piskorski Mateusz Andrzej syn Jerzego

    2) LIST

    Ponieważ wszystkie listy przechodzą przez cenzurę w prokuraturze, wysłanie na adres aresztu powoduje konieczność odsyłania poczty do prokuratury. Najlepiej więc list włożyć do koperty zaadresowanej:

    Mateusz Andrzej Piskorski s. Jerzego

    02-521 Warszawa, ul Rakowiecka 37
    Areszt Śledczy Warszawa Mokotów

    Następnie do koperty z listem wrzucić zwykły znaczek pocztowy i włożyć w kopertę adresowaną do prokuratury czyli:

    01-163 Warszawa, ul. Ostroroga 24E
    Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji

    Oraz ją także opatrzyć znaczkiem.
    =============

    Drugi po Kotlińskim.
    Za poglądy.
    Będzie ich więcej?

    To może……Bereza REAKTYWACJA?

  349. http://klopotowski.salon24.pl/719932,o-oligarchii-w-ameryce

    O oligarchii w Ameryce, większy tekst K. Kłopotowskiego. Niektórym tu się bardzo spodoba.
    Poza pewnymi fragmentami. 🙂

  350. Mauro Rossi
    8 lipca o godz. 17:41

    Gdziezbym śmiał podważać ustalenia przedstawicieli „wolnego świata” krajów pełną gębą demokratycznych….
    Tak samo jak nie kwestionuję raportu Chilcota, odtajnienia informacji o zamachu na Mossadeka, sprawy Iran- contras, danych z wycieku meili pani Clinton.

    Dżentelmeni nie dyskutują z faktami.
    Co najwyżej różnie je interpretują.
    Kuchnia polityczna jest niezmienna od tysięcy lat przecież.
    Natura ludzka, czy władzy, też jest niezmienna.

  351. Bar Norte
    8 lipca o godz. 18:26

    ” … przecież przejęte przez was państwo od tego roku systemem dotacji objęło głównie prawicowe gnioty, których dotąd na rynku upchnąć się nie dawało”.

    Zmiana jak w trójpolówce. Przedtem państwo finansowało lewicowe gnioty teraz się to pozmieniało. Co w tym dziwnego? Taki werdykt wyborców. Ale i przedtem wiele rzeczy świetnie się sprzedawało, i bez dotacji, np. „rodowody pokornych”, czyli „Resortowe dzieci” świetnie schodziły, a to tylko przykład.

  352. wiesiek59
    8 lipca o godz. 18:31

    Ambasada rosyjska w Warszawie nie będzie go bronić?
    Nie wierzę.

  353. Mauro Rossi

    „Resortowe dzieci” świetnie schodziły, a to tylko przykład.”

    Do kanonu literackiego PiS proponowałbym dołączyć „Resortowe pierdzielenie” – to by dopiero szło jak świeże bułeczki.

  354. Bar Norte
    I pomyśleć, taki wyważony i umiarkowany w słowach facet, jak Sierakowski z Krytyki Politycznej nie wytrzymał…
    Wcale mu się nie dziwię. Też się wstydzę i martwię, że rządzą nami ludzie nieodpowiedzialni i niebezpieczni.
    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/sierakowski-lewicowy-publicysta-emocjonalnie-skomentowal-s

  355. Bart Norte
    Nie wiem, skąd wziął się błąd, ale tekstu szukaj w natemat.

  356. ”Sorry, jeszcze raz”

    Lewicowy” polityk Sierakowski może swoich ”lewicowych” zwolenników cmoknąć w pompkę.
    Poważniejszym problemem jest to, że czarna porzeczka w skupie jest za 60 groszy, w detalu za 10 złotych. Tylko jak to Obamie przekazać, żeby mógł się ustosunkować? Porzeczka afro-amerykańska?

  357. mag

    Przeczytałem i nie będę ukrywał, że ten tekst Sierakowskiego mi zgrzyta i zajeżdża hipokryzją.

    A to dlatego, że KP przez niego prowadzona wcześniej zamieszczała tyle tekstów głeboko krytycznych wobec USA, tamtejszej demokracji czy polityki amerykańskich prezydentów (również autorstwa publicystów czy naukowców z USA) iż nie powinna przywiązywać wiekszej wagi do ich pouczeń – tak jak to dziś uczynił Sierakowski.

    Nie mozna latami udowadniać fasadowości demokracji amerykańskiej a potem ni stąd, ni zowąd czynić z tej demokracji jakiegoś wzorca z Sevres, który ma prawo wykazywać tutejsze demokratyczne niedobory.

    Jeszcze wczoraj na miejscu tekstu Sierakowskiego „K…wa jaki wstyd” wisiały miażdzące krytyki agresji amerykańskiej na Irak wraz z sugestiami, ze polskich polityków, którzy brali udział w tej grandzie nalezy postawić przed trybunałami.

    A dziś Sierakowski, jakby się nic nie stało, pokrzykuje rozżalony „K…wa jaki wstyd” bo Obama na którym KP niejednokrotnie psy wieszała (miała za co!) akurat pouczył Dudę w temacie demokracji.

    I żeby była jasność – mam krytyczny stosunek do zdemolowania przez PiS Trybunału. Choć akurat uwagi Obamy na ten temat nie robią na mnie wrażenia.

    Natomiast moja krytyczna opinia odnosi się do logiki z jaką prowadzona jest linia polityczna KP za którą odpowiada Sierakowski.
    Moim zdaniem on się w tej roli ostatnio kompletnie pogubił.

  358. Pomożecie?

    Ambasada rosyjska, Piskorskiego bronić nie będzie. W zamian, planowana jest skoordynowana pomoc czołgistów, którzy jak wiadomo, chętnie w takich sytuacjach chetnie otwierają kabzę.

    Wiarygodne źródła internetowe mówią, że pomóc wyasygnuje również M. Szarapowa, z zaoszczędzonych na meladonium (dzięki dyskwalifikacji) funduszy.

  359. Mauro Rossi
    8 lipca o godz. 18:43

    Może ambasada chińska?
    Albo irańska?
    Ponoć był szpiegiem tych trzech krajów……

    Lecz generalnie, mamy wolność słowa, poglądów, zrzeszania się, ……..
    Nie zadekretowano jeszcze wieczystej przyjaźni.
    Starszy Brat nie zostal wpisany do Konstytucji.
    Jeszcze wszystko przed nami……

  360. Bar Norte
    8 lipca o godz. 19:43

    Nie wykluczył bym, że od czasu do czasu sponsor żąda oddania przysługi.
    Nie za często, bo pozbawiło by to pismo wiarygodności, ale w sprawach newralgicznych, redakcja ma wypowiadac sie w określony sposob na jakis temat.

    Smycz jest długa, ale czasem sie ja skraca i nakłada na media kaganiec.
    Ten schemat opisywało kilku laureatów Pulitzera.
    Scenarzysta daje sygnał- OKLASKI- i leci ściezka dźwiękowa, albo wynajęci statyści w studio wykonuja polecenie.
    Taka jest współczesna wolność mediów.

  361. Bar Norte
    Nie powiesz chyba, że rządy PIS to dla Polaków duma, zaszczyt oraz gwarancja bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego.
    Obama nie bez kozery wyraził dyplomatycznie „zaniepokojenie” stanem demokracji w Polsce. Przecież to jasne, że w dzisiejszej globalnej wiosce nic się nie ukryje wobec mnogości kanałów informacji, wiec idiotyczne jest mówienie o „donosach” opozycji na demokratycznie wybrany rząd. Komisja Wenecka została zresztą zaproszona do „pochylenia sie” nad Polską z inicjatywy rządu. Tymczasem narracja PIS jest dziś jednoznaczna – Polacy nic się stało. Obama coś tam powiedzial, ale to nie ma większego znaczenia. Ważna by była u nas szpica NATO.
    Minęło raptem pół roku, a okazuje się, że wszystko co dobre zawdzięczamy Kaczyńskiemu i np. Czabańskiemu (choćby wejście do NATO), prezydentowi Dudzie i premier Szydło. Dzięki nim w ogóle odbył się szczyt NATO w Warszawie. Nie ma i w ogóle nie było takich ludzi jak Geremek, Wałęsa, Kwaśniewski i wielu innych, którzy de facto wprowadzali nas do NATO i UE.
    Takiego steku bezczelnych bredni i kłamstw, jakie z szybkością karabinu maszynowego wyrzucał z siebie jakiś kolejny młodziakowaty i wyraźnie niedouczony rzecznik rządu (pierwszy raz go widziałam w akcji) w Faktach po faktach na TVN dawno nie słyszałam.
    Kolenda Zalewska wykazała ogromną klasę i opanowanie, że go po prostu nie wyrzuciła ze studia.
    Wypominane Sierakowskiemu niekonsekwencji w jego wypowiedziach na temat polityki USA jest sprawą trzeciorzędną, tym bardziej że on jest tylko publicystą i animatorem pewnego środowiska, a nie czynnym politykiem.

  362. mag

    Przecież jasno napisałem (przypomniałem) w poprzednim komentarzu do ciebie, że „mam krytyczny stosunek do zdemolowania przez PiS Trybunału”.
    Nie musisz mi więc przypominać tej godnej pożałowania historii.

    Tym niemniej nie uważam, że „niekonsekwencje” w stosunku Sierakowskiego i jego KP do „polityki USA” mają charakter „trzeciorzędny”.

    Bo po przeczytaniu „K…wa ale wstyd” rodzą się zasadnicze pytania:

    Czy Sierakowski i jego środowisko jaja sobie przez całe lata robili ze swoich czytelników piętnując fasadowość demokracji amerykańskiej?

    Czy ewentualnie dziś im odbiło i nagle, nieoczekiwanie na tyle uwierzyli w jej idały, że aż poczuli dojmujący wstyd gdy tutejsze mankamenty demokracji Obama Dudzie wypomniał?

    I to taki wstyd, że „k…wa”.

    To nie ma nic wspolnego z demokracją, TK czy Pis-em. Tu chodzi tylko o wiarygodność KP o czym zdaje się Sierakowski w amoku „szczytowania” zapomniał.

  363. „K…wa jaki wstyd” krzyknął Sierakowski, lewicowy agent Sorosa i fundacji Batorego. Wstyd dla peryferyjnego państwa zależnego.

  364. „Nie dla militaryzmu nie dla wojny, nie dla militaryzmu, nie dla NATO i jego baz. Tak tak dla uchodźców”. Lewicowi pacyfiści zorganizowali swój własny szczyt pod przywództwem Piotrka Ikonowicza”.

    Pokrzepiające, że jest coś stałego na tym świecie ― to Piotr Ikonowicz. Mijają lata, wojny, epoki, upadł Związek Radziecki wraz z komunizmem, nastał militarny putinizm, a Ikonowicz ciągle w tej samej formie co za młodu. Kiedy przy ojcu (który był korespondentem PAP) poznawał świat zachodni ― przed wszystkim Hiszpanię, gdzie terminował jako młody trockista i obalał gen. Franco, potępiał wojnę wietnamską i tak ogólnie to nie lubił rakiet amerykańskich średniego zasięgu Pershing (o sowieckich SS-20 nie miał zdania) i raczej wolał być red than dead. Ale w czasach „Solidarności” zachowywał się wzorowo i był po dobrej stronie.

  365. Bar Norte
    8 lipca o godz. 21:12

    „Przecież jasno napisałem (przypomniałem) w poprzednim komentarzu do ciebie, że „mam krytyczny stosunek do zdemolowania przez PiS Trybunału”.

    To wytłumacz mi Bar Norte na czym ta demolka polega? No chciałbym się wreszcie tego dowiedzieć od kogoś trzeźwiej myślącego. Poważnie, jak to wygląda z twojej perspektywy jako neomarksisty nie mającego nic wspólnego z establishmentem III RP?

  366. Mauro Rossi

    „To wytłumacz mi Bar Norte na czym ta demolka polega?”

    Wybacz, ale mi się już na ten temat nie chce pisać.

  367. Bar Norte
    OK, zostawmy Sierakowskiego na boku i jego nagłe swoiste „przeckniecie” się. Ja też nie raz wyłuszczałam tu swoje pretensje, że KP to przede wszystkim kółko wzajemnej adoracji, a nie podwaliny pod jakąś nowoczesną lewice
    Jestem zbulwersowana ogromnie tym, co PIS funduje w ramach Szczytu gościom i ciemnemu ludowi (wspomniałam tylko o reakcji na słowa Obamy na podstawie tego, co bredził u Kolendy Zalewskiej rzecznik bodaj Kancelarii prezydenta).
    Chyba masz świadomość jak Macierewicz „ubogacił” wystawą smoleńską centrum konferencyjne na Stadionie Narodowym, wiesz o ulotkach tam rozprowadzonych przez ewidentną wariatkę Stankiewicz itd. Wiesz też o tym, że jest jakby zapis cenzorski na wszystkie nazwiska związane z budową III RP, przystąpieniem do NATO i wejściem do Unii, o czym też wspomniałam. Uważasz że to pryszcz?
    Nie, to wstyd i poruta, bo Goście na Szczycie, zarówno politycy, jak i dziennikarze nie są idiotami i raczej wiedzą, że to nie Kaczyński skakał przez płot i nie Dudzie oraz Szydło zawdzięczamy naszą obecność w NATO i UE.

  368. Polski generał mówi; „Barack Obama nie potrafi wskazać Polski na mapie świata. A już po wpadce Kejkuciej zrozumieliśmy, że Waszyngton traktuję Polskę jak republikę bananową, poligon doświadczalny, składowisko złomu, wysypisko śmieci… a nawet swoje eksterytorialne terytorium na półkuli wschodniej.
    Z naszego niemałego kraju między Odra i Bugiem pozostał już tylko szyld. Polskie postokragłostołowe reżimy uczyniły z Polski wasala Ameryki. Nasi politycy przepoczwarzyli się w sparaliżowanych strachem i kompleksami chłopców na posyłki. Nie mogę już patrzeć na zdjęcia naszych serwilistycznie uśmiechających się prezydentów i premierów poklepywanych przez amerykańskich wiceprezydentów, kongresmenów i drobnych dyplomatów, którzy nie potrafią odróżnić Słowacji od Słowenii i Gruzji od stanu Georgia.
    Całość tutaj: https://marucha.wordpress.com/2016/07/07/gosc-dnia-gen-broni-miroslaw-rozanski-dowodca-generalny-rsz/#more-59130

  369. mag

    „Obama nie bez kozery wyraził dyplomatycznie „zaniepokojenie” stanem demokracji w Polsce. Przecież to jasne, że w dzisiejszej globalnej wiosce nic się nie ukryje wobec mnogości kanałów informacji”.

    Masz po stokroć rację, że nic się nie ukryje i mogłaś dodatkowo przekonać się o tym zaglądając do linku, który podałem wyżej (o godz. 18:31). Czasem świat jest taki na jaki wygląda, ale nie zawsze.

    Pod linkiem kryje się taki fragment.

    Cyrk na Kapitolu

    ” Przyleciałem w końcu czerwca do Nowego Jorku, a już następnego dnia na pierwszej stronie The New York Timesa pojawił się artykuł pod tytułem „Trzy odrębne, równe, dysfunkcyjne gałęzie”. Dotyczył stanu demokracji amerykańskiej. Owszem, zachował się klasyczny podział na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Jednak nie chcą ze sobą pracować. Gorycz komentatora NYT wywołał wyskok kongresmanów: posłowie do Izby Reprezentantów z partii demokratycznej przystąpili do okupacji sali obrad Izby. Lekceważąc regulamin i Konstytucję usiłowali wymusić na większości republikańskiej ustawę o ograniczeniu dostęp do broni palnej. Poruszył ich bowiem masowy mord w klubie gejowskim na Florydzie. Rebelię propagowały media społecznościowe dając obywatelom przykład anarchii idący z góry. Nocna rzeź w Orlando spowodowała nocny cyrk na Kapitolu.

    W tym samym numerze gazety informacja na pierwszej stronie o ostatnich wyrokach Sądu Najwyższego. Sąd uznał za sprzeczne z Konstytucją rozporządzenie prezydenta Obamy o legalizacji pobytu części z 12 milionów nielegalnych imigrantów. Prezydent chciał narzucić swoją wolę omijając Kongres. Większość kongresmanów jest szczerze przeciwna tej legalizacji lub boi się wyborców, którzy jej nie chcą. Prezydent postanowił więc złamać reguły ustrojowe. Czy nie warto upomnieć Baracka Obamę, że nie wolno lekceważyć władzy ustawodawczej? Prezydent Duda umiałby zręcznie to ująć w dobrej angielszczyźnie z troski o demokrację amerykańską.

    Czy wyroki Sądu Najwyższego USA są dość autorytatywne? Konstytucja przewiduje skład dziewięciu sędziów. Jednak Sąd obraduje w niepełnym składzie cztery miesiące. Brakuje jednego sędziego, gdyż większość republikańska w Senacie nie zatwierdza kandydata Merricka Garlanda wskazanego przez Obamę. Gdyby Senat go uznał, to wyrok w sprawie imigracji byłby inny. Rzecznik Białego Domu powiedział, że demokraci będą mogli także blokować kandydata wybranego przez republikańskiego prezydenta. Polityka partyjna podważyła autorytet organu stojącego na straży Konstytucji. I w tej sprawie prezydent Duda mógłby służyć radą amerykańskim przyjaciołom. Oni troszczą się o nasz Trybunał Konstytucyjny a my niepokoimy się o ich Sąd Najwyższy”.

  370. mag
    8 lipca o godz. 21:49

    „to nie Kaczyński skakał przez płot …”.

    Podobno to NATO-bis skakało. Ale są też wersje niekanonicze i niesłuszne, że żadnych tam skoków nie było, po prostu NATO-bis zostało podrzucone do stoczni motorówką.

  371. Bar Norte
    8 lipca o godz. 21:43

    „To wytłumacz mi Bar Norte na czym ta demolka polega?”

    „Wybacz, ale mi się już na ten temat nie chce pisać”.

    Pamiętam dobrze, że nigdy nie pisałeś. Myślałem, że choc raz się odważysz.

  372. Bar Norte
    8 lipca o godz. 18:50

    „Do kanonu literackiego PiS proponowałbym dołączyć „Resortowe pierdzielenie” .

    Ależ Bar Norte, niepotrzebnie się unosisz, te „Resortowe dzieci” nie było do ciebie, ani tym bardziej nic osobistego.

  373. Wobec powszechnego POPiSowego jazgotu na temat katastrofy w Smoleńsku ponownie objasniam:

    Analizując 3. (trzeci więc jedyny sporządzony nie przez Siły Powietrzne tylko przez fachowców od odsłuchu w Krakowie) protokół odsłuchu rozmów w kabinie i zestawiając z zarejestrowanymi danymi z parametrów lotu wynika jednoznacznie iż:

    1. Załoga na rozkaz generała Błasika wykonuje niezgodne z prawem (bo nie uwzględnione w żadnej instrukcji obsług samolotu – którą to instrukcję załoga ma obowiązek przestrzegać w świetle regulaminu lotów RL2006) podejście do lądowania z wykorzystaniem pełnej automatyki (autopilot + automatyka ciagu) aż do momentu odejścia w przypadku nieudanego podejścia do lądowania, przy czym planowana przez załogę prędkość zniżenia samolotu przekracza dwa razy dopuszczalną przez producenta prędkość zniżenia.
    2. Kapitan Protasiuk próbuje sabotować rozkaz generała i wbrew uwadze drugiego pilota każe zadać automatyce prędkość jaką nie można wylądować, lecz można bezpiecznie latać nawet w pobliżu ziemi.
    3. W wysokości 300 metrów drugi pilot ponownie proponuje zmieniać prędkość na odpowiednią dla lądowania i po interwencji osoby spoza załogi – wbrew protestowi kapitana Protasiuka samowolnie zmieni.
    4. W wyniku dodatkowej redukcji prędkości i pewnego błędu przy obsłudze autopilota silniki przez 45 sekund pracują na minimalnych obrotach i w efekcie gdy trzeba przerwać zniżenie – nie zadziałają. Ani ”w automacie” ani w sposób tradycyjny.

    Dowody na powyższy scenariusz znajdują się w trzecim stenogramie
    1. strony 132-133, 136 i 149
    2. strona 144 (porównać strona 141)
    3. strona 150

    Dla powagi dodaję, że tuż po ujawnieniu powyższej interpretacji wypowiedzi załogi w grudniu 2012. roku Prokuratura Wojskowa zażądała ponowny odczyt taśmy i wszystkie wspomniane dialogi – znikły lub zostały zniekształcone.

    Co się stało dokładnie wie – na moje oko – przynajmniej 10-20 osób ale będą milczeć.

  374. A ja panią Jadwigę Staniszkis lubię.
    Lubię ją od 1981 gdy wchodząc do Pegaza przy Piotrkowskiej – cała księgarnia była zastawiona książkami pt. ”Patologia struktur organizacyjnych” autorstwa p. Staniszkis , wówczas doktor (książka była jej pracą doktorska).
    Od tej pory co chwilę mi wyskakuje w rożnych momentach, nawet zdarzyło mi się usiąść w pociągu relacji W-wa – Łódź – obok niej .
    Zauważam za to pewien błąd w jej działalności mimo iż jest mądrą kobietą.
    Często tak bywa u humanistów zaangażowanych emocjonalnie w swoją prace.
    Temat , którą akurat się zajmuje całkowicie Jej tłumaczy absolutnie wszystkie zjawiska Wszechświata.
    Gdy zajmowała się patologią struktur organizacyjnych – wszystko tłumaczyła za pomocą patologii. Gdy zainteresowała się strukturami własności – te same zjawiska które do tej pory wynikały z patologii stały się konsekwencją struktur własności. Później przyszła pora na służby specjalne.
    Teraz nie wiem czym się zajmuje, bo odkąd stała się gorącym zwolennikiem PiS przestałem zajmować się jej twórczością.

  375. Giez @21:50

    Znowu przed spaniem poplątałeś czerwone z niebieskimi. Nie wiem czy wiesz, że wyselekcjonowana blogowa fauna okupuje obecnie blog emerytowanego demokraty. Jest tam jeszcze kilka wolnych klatek, a każdy nowy cymbał jest na wagę złota.

    Spodobał mi się twój reklamowy spot na you tube:

    https://www.youtube.com/watch?v=A-E2fMdowOo

  376. Mauro Rossi

    „Pamiętam dobrze, że nigdy nie pisałeś.”

    Ale skąd … . Pisałem.

    Może to było wtedy gdy zrezygnowałeś na jakiś czas z aktywności na blogu.

    W kazdym razie co miałem do napisania to już napisałem, temat wyczerpałem a ponieważ nic się w tych „trybunalskich” sprawach nie zmieniło to nie ma sensu by do nich wracać.

    Po cholerę to samo międlić.

    Ps. Pomysł napisania kolejnego dzieła w cyklu „Resortowe …”, tym razem „Resortowe pierdzielenie”, wcale nie jest taki głupi.
    To jak „Saga o ludziach lodu” – każda nowa część ciągnie sprzedaż poprzednich.
    Na twoim miejscu bym go autorom podrzucił.

  377. Indoor prawdziwy
    8 lipca o godz. 22:21

    Ten twój „spisek w kabinie” dla mało zorientowanych brzmi nawet interesująco. Co ciekawe, mjr Protasiuk był drugim pilotem podczas słynnego przerwanego lotu do Tbilisi. Jak mówię, interesująco, tyle że nie wyjaśnia bardzo wielu rzeczy, co do których nie ma żadnych wątpliwości. Dlaczego brak leja po rozbitym samolocie? Albo co oznacza charakterystyczne dla skutków eksplozji wewnątrz rozwarcie ścian kadłuba? Nadpalone i postrzępione ubrania, tez charakterystyczne dla skutków eksplozji, ślady materiałów wybuchowych (ponad 200 sygnałów, sporo na fotelach) wykryte przez detektory? Ani też nie wyjaśnia wielu innych przypadków, np. aluminiowych części zawieszonych na drzewach ― mogły tam znaleźć się jedynie spadając z góry. Teoria zaczyna być dobra jeśli wszystko zaczyna do niej pasować, a jeśli nie, to jest tylko mniej lub bardziej interesującą spekulacją pozbawiona znaczenia. Swoją teorią nie wyjaśnisz dlaczego trumny przyleciały zaplombowane (skoro to zwykły CIFT?), ani dlaczego nie zrobiono sekcji zwłok ofiar, przy okazji gwałcąc polskie prawo? A jak zrobiono później ekshumację jednej z ofiar to znaleziono w ciele nit. Domyślasz się co to oznacza, czy tłumaczyć? Nie wyjaśnisz braku zgody na zwrot Polsce wraku ruskim bardakiem, czy ich manią prześladowczą, bo jednak wrak Boeinga zwrócono Holendrom, no dlatego przeciez, że wiadomo było co zniszczyło samolot.

    Twój pomysł zaliczam do smoleńskich teorii ezoterycznych ― jest ich kilka. Niektóre nawet zabawne, jak uprowadzenie i uwięzienie (chyba na Syberii) pasażerów tupolewa, który wylądował na innym smoleńskim lotnisku. Najbardziej odlotowa jest „teoria”, że samolot w ogóle nie wyleciał z Warszawy i gdzieś tu pasażerów załatwiono, a cała reszta to tylko maskirowka. Czasem wydaje mi się, że kagebiści w internecie świetnie się bawią.

  378. duende
    8 lipca, g.23:07
    Żal mi „emerytowanego demokraty”, bo to naprawdę przyzwoity i mądry facet.
    Ma już blog załatwiony przez hordę/watahę specyficznej fauny blogowej, która z upodobaniem demoluje tzw. lewackie portale.
    Jasny giez chyba już tam bywa, bo jego pokręcone poglądy (anntyamerkanizm, proputinizm, prokaczyzm ale antyklerykalizm) świetnie tam pasują.

  379. Bar Norte
    8 lipca o godz. 23:48

    „Pomysł napisania kolejnego dzieła w cyklu „Resortowe …”..

    Spójrz na to chłodnym okiem, jak na problem socjologiczny, czyli tworzenia się elit w III RP.

  380. @Mauro Rossi, 18:31
    Wielbiciele totalitaryzmu czerwonego i czarnego maja wiernopoddancze podejscie do wladzy.
    Aktywista literacki Krzysztof Klopotowski wspolpracujacy z wladzami PRL jest rownie wiarygodny, co pisarze i publicysci okresu Vichy.
    Czy nie ma juz krytykow oligarchii amerykanskiej, na ktorych mozna sie powolac, nie zatykajac nosa ?
    Jesli ktos zna lacine XXI wieku, to mozna spojrzec na youtube na wyklady takich profesorow jak
    Cornell West, Richard Wolff,Noam Chomsky oraz publicysty i pisarza Thoma Hartmana.
    Lepsze zrozumienie problemu, bo od kulisow a nie z organow nomenklatury jak New York Times.

  381. ”Twój pomysł zaliczam do smoleńskich teorii ezoterycznych ”

    Ja z kolei wynalazki Kataryn i innych nawiedzonych ekspertów Macierewicza uważam za stek bredni. Podobnie jak teorię sztucznej mgły, wybuchających parówek, helu, elektromagnesu, braku szkolenia, braku obowiązkowych badań lekarskich, braku ważnych papierów pilotów (były sfałszowane), braku ważnych papierów samolotu (latał na papiery 102), braku obowiązkowego ubezpieczenia samolotu.
    Ale przynajmniej samolot nie był kradziony. Zapomnieli dopisać.

    To wszystko prawda, tylko ni cholerę nie widzę dlaczego samolot ma spaść w wyniku braku ubezpieczenia. A te ostatnie to przyczyny wypadku komisji Millera. Co niby wszystko wyjaśni.

    Z kolei pierwsze to brednie ”naukowców” Macierewicza. Jedna ekipa wart drugiego, różnią się jak PiS od PO znaczy niczym.

    To o czym ja piszę to poważna sprawa. Prokuratura przez nieuwagę dopuściła do badań instytut poważny, tyle, że na ten jeden raz fachowcy z Sił Powietrznych nie mieli wpływu na odczyt. Bo i w Moskwie i w Warszawie i w Poznaniu to oni dokonali ”odsłuch”. A z ekspertyzy poznańskiej wiadomo, że był to ”odsłuch kontekstowy” znaczy tak długo słuchali póki nie usłyszeli to, co zdaniem lotników powinno być w danym momencie słyszalny.
    W Krakowie z kolei pisali to co słyszeli, bez ”kontekstu”.
    Tyle, że nikt tego stenogramu (poza mną) nie przeczytał.

  382. Rafal Wos pisze w najnowszym komentarzu, ze nizsze stawki za prace niz Polska
    ma tylko Meksyk, Chile i Estonia.
    OTAKE.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1667950,1,bezrobocie-w-polsce-spada-ale-to-jeszcze-nie-powod-do-swietowania.read

  383. Rossi
    jeśli znaleziono ślady ładunku wybuchowego, to była bomba , to macie na nią dowody .
    To na co czekacie ?
    Chcecie będąc u władzy , dalej prowadzić „śledztwo obywatelski” i organizować wystawy ?
    Coś bardzo nie typowe te wasze zachowanie .
    Czy te dowody już dotarły do właściwych organów ścigania (nie mylić z Macierewiczem) ?
    Czy ukrywanie ich przed tymi organami nie jest w Polsce karalne ?
    Chyba , że łżesz z tymi śladami materiału wybuchowego ?

  384. mag
    9 lipca o godz. 0:19
    Czarna paniusiu z Żoliborza, może by tak paniusia się wreszcie odczepiła, co?

  385. Ciekawa węgierska inicjatywa. Popieram.
    Pismo do Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego w sprawie kopnięcia ws d.pę niejakiego Junckera chwilowo pełniącego funkcję przewodniczącego Komisji Europejskiej.
    List się kończy zapowiedzią rozpoczęcia kampanii zbierania podpisów.
    W uzasadnieniu pisze o tym, że jest to kompletny debil pozbawiony jakichkolwiek kwalifikacji merytorycznych i moralnych co widać, słychać i czuć. Mniej więcej.
    http://magyarhirlap.hu/cikk/60546/A_Junckerbizottsagnak_mennie_kell

  386. Indoor
    Jako, że nie znam węgierskiego, muszę ci wierzyć , że twoje tłumaczenie jest adekwatne do treści petycji.
    Nie rozumiem tylko dlaczego Węgry na wylocie z UE , stojące przed perspektywą bałkańskiej monarchi habsburgiejskiej zawracają sobie jeszcze głowę UE.
    Też czekają na kopa w dupę ?

css.php