Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

1.02.2007
czwartek

My wiemy lepiej

1 lutego 2007, czwartek,

Wczorajsze przedpołudnie spędziłem w bazylice, na uroczystościach pogrzebowych Ryszarda Kapuścińskiego. Zarówno w homilii (bardzo ładnej), jak i w wystąpieniach osób świeckich podkreślano, że pisarz przede wszystkim słuchał i opisywał, niczego nie narzucał, chciał świat poznać, a nie urządzać po swojemu.

Niestety, prosto z kościoła pojechałem na dyskusję panelową na temat „Quo vadis Ameryka Łacińska?” Dosyć prędko zarysował się podział pomiędzy niektórymi panelistami (dyplomaci, uczeni, dziennikarze), którzy byli niechętni Castro i Chavezowi, natomiast przychylni Stanom Zjednoczonym, a publicznością, zwłaszcza obecnymi na sali Latynosami. Podczas kiedy z panelu padały słowa uznania pod adresem chilijskiego cudu gospodarczego, emigrant z Chile, który właśnie odwiedził swój kraj po 17 latach nieobecności, narzekał na biedę i nierówności. Podczas gdy jeden z panelistów złorzeczył na Hugo Chaveza, że dyktator, rozdaje ogromne wpływy z ropy naftowej, nie inwestuje, a dzieci uczą się czytać na kubańskich elementarzach, głosy z sali, na ogół z hiszpańskim akcentem, broniły Chaveza.

Już wtedy przeszło mi przez myśl, że inne narody nie chcą nas słuchać. Gdyby mieszkańcy Wenezueli czytali „Gazetę Wyborczą”, która nie zostawia suchej nitki na Chavezie, to latynoski caudillo, zapatrzony w Fidela, nigdy nie wygrałby żadnego referendum ani wyborów, które stale wygrywa.

W drodze powrotnej do domu przeczytałem w tejże „Gazecie”, że Putin cieszy się w Rosji rekordową popularnością. Wedle rozmaitych badań, prezydent cieszy się poparciem 80 proc. Rosjan! Lech Kaczyński ma czego zazdrościć. Mając do wyboru czasy Romanowów, Stalina, Breżniewa i Jelcyna – ponad połowa badanych odpowiedziała, że chciałaby żyć teraz – w epoce Putina. I znów, Rosjanie chyba nie śledzą naszych mediów, nie wiedzą jaki jest Putin naprawdę. Jaka jest w Polsce powszechna wiedza o Putinie? – Wyrosły z bezpieki aparatczyk i szpieg, otoczony kumplami z KGB, wtrącił do łagru miliardera, Gruzinów obraził, Czeczenów wymordował, pozostałych zastraszył albo wypędził, media zdławił, opozycję zdusił, podoba mu się tylko Frau Merkel. Oczywiście, jest w tym dużo prawdy, ale czy jest to cała prawda? Gdyby Rosjanie, podobnie jak Wenezuelczycy, zechcieli tylko nas słuchać, to Putin z Chavezem dawno już szukaliby schronienia na Kubie. Ale kłopot z tym światem jest taki, że nie chce nas słuchać.

O godzinie 18.00 wysłuchałem wiadomości w programie I Polskiego Radia, a więc najbardziej miarodajnych dla rządu. Podano informację, że Sąd Najwyższy orzekł, iż Józef Oleksy nie był kłamcą lustracyjnym. Okazało się, że Oleksy nie wpisał do oświadczenia lustracyjnego, iż w latach 70. odbył jakieś szkolenie wywiadowcze. Nie wpisał, ponieważ minister Obrony i szef wywiadu w odpowiedzi na jego zapytanie powiedzieli, że nie musi tego wpisywać. (Oczywiście, byłoby ładniej, gdyby wpisał, ale kto lubi kręcić bicz na samego siebie?) Wyrok oczyszcza Oleksego z zarzutu, że jest kłamcą lustracyjnym, a to było przedmiotem sprawy (nie zaś to, czy przeszkolenie przeszedł, bo tego J.O. nie negował).

Wyrok jest na rękę Oleksemu, ale nie partii lustratorów. Cóż więc robi Polskie Radio? Po JEDYNY komentarz zwraca się do historyka IPN, Piotra Gontarczyka, którego umieściłbym na prawo od Iwana Groźnego. Dr Gontarczyk nie zostawia na wyroku i na Sądzie Najwyższym suchej nitki. Jego zdaniem wyrok jest sprzeczny z wiedzą historyków, dokumenty będą opublikowane, wszystko wyjdzie na jaw, Sąd Najwyższy wpisuje się w złe praktyki sądownictwa itd. itp. Żadne „uszanujmy wyrok najwyższego trybunału”, żadnego domniemania niewinności, żadnego rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego – Gontarczyk wie lepiej. Szkoda tylko, że nie posłuchał go Sąd. Najwyższy – jedna z tych instytucji, które nie są jeszcze „odzyskane”.

Kiedy wreszcie ludzie – od Caracas po Moskwę i Warszawę – zaczną nas słuchać? Bo przecież my wiemy lepiej. Wystarczyło wyjść z bazyliki, żeby zapomnieć, że Kapuścińskiego chwalono za to, iż umiał słuchać, wnikać w cudze poglądy, szanować je, a nie przerabiać innych na własne kopyto.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 62

Dodaj komentarz »
  1. Czas najwyższy założyć Fundację PKO (Polskiego Kagańca Oświaty), powołać Kaziemierza Marcinkiewicza na jej Prezesa (wówczas nie będzie czuł się przegrany), zasilić ją z budżetu Państwa solidnym wsparciem i rozpocząć ogólnoświatową krucjatę uświadamiającą!

    (Aż się boję, że ktoś to przeczyta i wcieli w życie.)

  2. W starej anegdocie Zygmunt Stary pytał Stańczyka dlaczego jest zatroskany kiedy wszyscy się bawią… podobno Błazen odpowiedział, że strach żyć w kraju, gdzie wszyscy wszystko wiedzą, a bazary są przepełnione lekarzami, prawnikami i politykami…
    W tym czasie mniej więcej padł Ruch Egzekucyjny… wraz z tradycją poszanowania prawa.
    Właściwie to nie wiem dlaczego z Drakuli zrobiono wampira? Nasz Wiśniowiecki do spółki z Cmielnickim dokonali największej rzezi w Europie przed Wielkimi Wojnami.
    Może dlatego słuchają nas z podejrzliwością…

  3. No własnie, dlaczego nas nie słuchają. Mamy tylu wybitnych znawców problematyki międzynarodowej, tak wspaniałych komentatorów i analityków.
    Rosjanie! Czemu nie słuchacie Bartłomieja Sienkiewicza, Jerzego Marka Nowakowskiego, Wiktora Batera? Oni was znają przynajmniej tak dobrze, jak Julius Streicher znał Żydów.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Podzielając opinię Napoleona „Historia to zestaw uzgodnionych kłamstw” zauwazyłem iż Polacy uzgodnili już mniej więcej zestaw opinii dotyczących powstania listopadowego. Natomiast odnośnie czasów późniejszych niż powstania styczniowe każdy historyk głosi własną opinię.(często wzajemnie sprzeczną pełną kontrowersji). Co sie tyczy czasów współczesnych to nie tylko każdy historyk, ale i obywatel wygłasza (wierzy?) w swoją prawdę prawdziwą (ha, ha, ha).
    Najśmieszniejsi są w tym zawodowi współcześni historycy IPNu, którzy nie tylko wygłaszają, ale i każą wierzyc innym w historie opartą na dyrdymałach zapisanych w notatnikach drobnych pijaczków – etatowych kapusiów każdego systemu.

  6. Redaktorze Drogi, wczoraj jeden z uczestników blogu zapytał, jak się Pan czuje na łamach „Polityki” w towarzystwie red. Wołka.
    W tym panelu, o którym Pan wspomina red. Wołek na pewno byłby po stronie tych mądrzejszych, dla których szaleństwo ekonomiczne, zgodnie z wytycznymi mędrców z tzw. szkoły chicagowskiej, które towarzyszyło terrorowi w Chile po obaleniu przez juntę Pinocheta rządu Allende było niezbędnym krokiem do uzdrowienia gospodarki. Jest to jeszcze jeden przyczynek do tej mieszaniny schizofrenii i hipokryzji, która obecnie obowiązuje w oficjalnym myśleniu politycznym. Na tej zasadzie gen. Jaruzelski, który w życiu niczego nie ukradł i uratował kraj przed interwencją bratnich armii i wojną domową jest zbrodniarzem, a gen. Pinochet, który wymordował co najmniej 3 tys. ludzi, więził i torturował 30 tys i w końcu ukradł kilkadziesiąt mln USD z państwowej kasy jest bohaterem i św. trójca Wołek-Jurek-Kamiński oddaje mu pełne uwielbienia hołdy. I dlatego odczuwam dyskomfort, widząc Pana Wołka w Polityce.

  7. Mianowaliśmy sie (ponownie) sumieniem narodów. W przypadku Rosji dochodzą jeszcze różne działania mające na celu jej osłabienie (czyli coś w rodzaju współczesnego zaklinania deszczu). W przypadku wszystkich innych krajów dodatkowo uważamy sie za chorążych niosących sztandar rewolucji moralnej, obyczajowej, kulturalnej i kilku jeszcze. Nie widzimy, że jedni (np. Rosja) nie zauważają naszej misji, inni obchodzą nas szerokim łukiem (rurociąg pod Bałtykiem) tak, jak przechodnie na ulicy omijający nieszkodliwego wariata.
    Ma ta nasza Polska pecha, że w wyniku kolejnych rewolucji, odnów, zmiany numeracji dochodzą do władzy ludzie, którym po prostu brak jest kindersztuby.

  8. Kapuscinskiego chwalono za to iz umial sluchac, wnikac w cudze poglady, szanowac je, nie przerabiac innych na wlasne kopyto. Swiete slowa Panie Danielu. I jakie madre. I widzi Pan nikt mu nie mial za zle jego komunistycznej przeszlosci. Wszyscy mu wybaczyli i po smierci okazal sie bohaterem. Faktycznie tymi kilku wierszami zarobil na siebie ale nikomu nie zrobil specjalnej krzywdy. Innymi slowy mowiac, dalsza swoja praca odpokutowal za bledy mlodosci. I to miesci sie w normach spolecznych i to jest akceptowane. Jest tyle spraw ktore sa godne Panskiego piora, spraw ktore wiele moga zmienic, wiele naprawic. Powiem o jednej -podatku od darowiznydla glodnych, bosych, cierpiacych. Jest to cos bardzo smiesznego i napradwe trzeba znalesc zdeterminowanego szlanca, aby to wyszydzil, zabrudzil a jednoczesnie poruszyl ludzi, uczulil decydentow i poprowadzil zwycieska kampanie. Jest wiele takich spraw i nimi nalezy sie zajac a nie jakimis teatralnymi duperelami.

  9. Muszę przyznać, Panie Danielu, że znakomicie Pan utrafił. Pana tekst doskonale koresponduje z wpisem Pana Adama Szostkiewicza. Piszecie innymi słowami, dajecie inne przykłady, ale w sumie jest to ta sama bajka. Nasza cywilizacja musi się przyzwyczaić, że nie jest jedyna na świecie, ale też nie może okopywać się i traktować swoich poglądów jak „oblężonej twierdzy”.
    Czy zapisze się Pan do nowopowstałego oddolnego stowarzyszenia w blogu Pani Janiny Paradowskiej pod nazwą “Ruch Zdecydowanej Abstynencji Czytania i Komentowania Lustracyjnych Bzdur”, w skrócie RZACiKLB? Serdecznie zapraszamy.

  10. Niestety mój komentarz na temat „my wiemy lepiej” zamieścił mi się w Rewolucji kulturalnej. Sorry.

  11. Znowu nie tak. Wcale nie prawda, że p. Oleksy nie wpisał („zataił”), bo wpisał. „..nie współpracowałem. Jednocześnie informuję iż przeszedłem przeszkolenie …” . Tyle, że p. Oleksy i w oświadczeniu i w pózniejszych wypoiedziach trochę w sposób lekceważący traktuje owe przeszkolenie (bo aż takie „niewinne” to to nie było), z kolei zarzucanie mu, że „zataił” jest jakieś wielkie nieporozumienie. A to jest podkreslane w kółko.

  12. Witam
    Panie Danielu, jak polacy mają słuchać innych jak sami siebie nie potrafią zrozumieć, a co dopiero wysłuchać?~! Redaktorze „Kiedy wreszcie ludzie – od Caracas po Moskwę i Warszawę – zaczną nas słuchać?”- A ma Pan jakiś pomysł aby polacy zrozumieli się sami? Wydaje mi się że (nietety) nikt nie ma…

  13. Blisko 8 lat trwały prace nad wynalezieniem dokumentów potwierdzających tezę. Dokumentów nie znaleziono. Sąd wydał wyrok. Oskarżyciele nie przyjmują go do wiadomości. Setki ludzi zajmuje się bezsensownymi poszukiwaniami prawdy wymyślonej przez jakiegoś chorego z urojenia, za pieniądze podatnika oczywiście. Czy ktoś kiedyś poda choćby przybliżony rachunek strat? W PLN!
    Mam nadzieję, że kiedyś dojrzeją historycy, którzy ten rekordowy idiotyzm opiszą i skomentują. Nie ma na to szans w najbliższych latach, ale kiedyś?
    ;
    U nas facet, który stracił przed laty prawo jazdy za przekrooczenie ilości punktów karnych, pięciokrotnie oblewający ponowny egzamin na to prawo, usiłujący je wyłudzić bocznymi ścieżkami, złapany na jeżdzie po pijaku na rowerze,; będzie decydował o utracie stanowiska prezydenta miasta Warszawy przez HG-W.
    O ty powinna powstać sztuka teatralna, którą wystawiliby panowie BB w Powszechnym.

  14. Czy to nie małe nieporozumienie, gdy autor blogu (D.P.) mniema, że mówiąc O innych, mówimy DO nich? Tak chyba nie jest. Używamy tych sytuacji tylko jako pretekstu, żeby odnieść się do sytuacji w KRAJU. Opowiadając, i wypowiadając się, o świecie, mówimy WSZYSCY w tej chwili o tym, co dzieje się U NAS. I nie ma dla nas znaczenia, ani nas interesuje, że inni się z nami zgadzają czy nie. W tej chwili jedyną, istotną sprawą dla nas jest śmiertelne zagrożenie dla naszej, obywatelskiej, jednostkowej i społecznej wolności, zagrożenie powstałe w wyniku dojścia do władzy ultrareakcjonistów i ultralewaków. I tylko to się liczy. I tylko to mamy na myśli, czy mówimy o Chavezie, czy o Castro, o Pinochecie, o Rosji Putina, o Kanadzie, czy o Niemcach albo Marsjanach. Dziś mówimy o nas do nas.

  15. brawo P.Passent- ale taka nasza skrzecząca i debilna rzeczywistość
    nawiedzonych,zapyziałych,zakłamanych neofitów tzw”demokracji katosolidzkiej”.

  16. To, że JO kłamcą lustracyjnym oraz swiadomym TW jest to kazdy kto slucha premiera wie doskonale. Jezeli nawet SN jest innego zdania nie ma to znaczenia. Zapewne wyrok ogłaszał ktoś z ‚układu’. NIe potrafiac zas udowodnic istnienia tak owego tworu trzeba manipulowac opiniami „bezstronnych specjalistow’ aby wyszlo na nasze:)
    Z kazdym dniem rzeczywistosc coraz bardziej mnie przeraza.

  17. Hmmm… Problem w tym, ze w takiej Wenezueli naprawde trudno sie w cokolwiek wsluchac. Sa dwie przeciwne sobie, nienawidzace sie opcje i nikogo nie ma posrodku… Na czele z wyjatkowo spolaryzowanymi mediami. Choc jesli Chavez spelni swe grozby, to rzeczywiscie przynajmniej w mediach bedzie juz wkrotce tylko jedna opcja do sluchania…

  18. To wynika z klku rzecz
    Braku pokory wobec świata innych, brakuku krytycyzmu i samokrytycyzmu oraz traktowaniu innych jak ciemnego ludu…

    Co do sprawy Oleksego – nie tylko Gontarczyk kwestionuje wyrok – równiez czyni to na przykład Jachowicz

  19. ech jak dobrze że nas nie słuchano w 39, ani że nikt nie dawla wiary w Auschwitz, gdy chcieliśmy cywilizować na nasza modłę okupanta, przecież mial prawo mordować a większosć Niemcow to popierała i kochała Hitlera.

  20. GW, a właściwie ich pismak od Ameryki Łacińskiej – Stasiński – przyjęła skrajnie nieprofesjonalne stanowisko wobec Chaveza i Wenezueli. Nic o kilku milionach nauczonych pisać i czytać, nic o Mission Barrio Adentro, nic (obiektywnego) o zamachu stanu przeciw Chavezowi w 2002, tylko w kółko, że miłośnik Catro, że dyktator, że „prowadzi rozdawnictwo pieniędzy z ropy”. Cały mały świat neoliberalnego móżdżku w jednym zdaniu – bo przecież powszechnie wiadomo, że podatki powinny być mniejsze, gospodarka „zderegulowana”, a ludzie powinni sobie radzić sami. Tak jak GW została w tej chwili jedynym dającym się czytać dziennikiem (nie mylić z Dziennikiem), tak nie mogę im wybaczyć tego jednostronnego spojrzenia. Gdyby to była gazetka podwórkowa, powiedziałbym ‚dyletanctwo’. Gdy chodzi o GW i starego wygę Stasińskiego, wiem, że chodzi niestety o medialny spektakl, który ma nam w głowach zagnieżdzić Jedynie Słuszną Prawdę…

  21. Nie na temat ale: PRL zyje ! – np. w warszawskim szpitalu o przy pomocy miss czegos tam otwarto odzial pediatryczny z dziecmi i nowymi lozkami w srodku. Po kilku dniach byla juz tam administracja szpitala. Dyr ,szpitala tlumaczy,ze dzieci pojawily sie na otwarciu Z CIEKAWOSCI. Z ciekawosci zapewne byly tam wtedy tez lozka !

  22. Szanowny Panie Danielu,

    Czytam Pana od dawna (późne 60-te), ale dzisiaj pierwszy raz komentuję, bo sparawa wydaje się poważna. Pisze Pan o Putinie, że w Rosji lubiany, popularny – w domyśle, zapewne nie bez powodu, a u nas tylko złe strony widzą i w ogóle bez pojęcia (przepraszam za skrót, ale myśle, że wiernie oddałem Pana myśl). Tzecz w tym, że wszystko, co Pan napisał to prawda, Putin w Rosji jest bardzo popularny; to prawda, jest z KGB, Chodorkowskiego na Syberie po groteskowym procesie wysłał, melodię hymnu Sowieckiego przwrócił, nad upadkiem ZSRR zapłakał i Merkel lubi i Czeczenów morduje i święto narodowe w rocznicę wypędzenia Polsków z Moskwy ustanowił; i jest on lepszy dla Rosjan niż Iwan groźny, Stalin i Jelcyn. W tym własnie sęk, że się tak wyrażę. On właśnie za to wszytko jest lubiany, dlatego jest taki popularny, że z KGB, że dawne dobre czsy przypomina, że jak trzeba to w mordę da i pogoni to całe tałatajstwo… Dla większości Rosjan on jest dobry, tej większości, co to obcych nienawidzi, matuszkę Rosiję kocha i życie dla niej oddać gotowa, Polaków uważa za zdziczałych Białorusinów, a Polske traktuje jak sztuczny zlepek ziem rosyjskich i niemieckich. Ma Pan rację, iż nie pownniśmy się zajmować pouczaniem Rosjan i innych nacji kogo maja wybierać by nimi rządzili, ale to nie znaczy, że ci, których oni wybiorą są cacy i nas kochają. To, że Putin popularny, to dla nas zły znak, bo to wyraźnie wskazuje, że powrót polityki i sposobu działania ZSRR to marzenie grupki stetryczałych komunistów, ale wola większości narodu i nastepca Putina będzie ją realizował. naszym, niestety, kosztem.

    Z poważaniem

  23. „Nasza waadza” odbiera pieniądze szpitalom. Na co je wydaje? Na państwowe kopalnie i huty, aby pokryć straty, które one przynoszą. Szpitalom nie wolno. Los szpitali zależy od wyników ekonomicznych. Państwo, za nasze, podatników pieniądze, jest właścicielem ciężkiego przemysłu. Służbie zdrowia pozwala bankrutować, a najlepiej w ogóle by się jej pozbyło. Chyba, że wykupimy dodatkowe „ubezpieczenie”.
    To połączenie komunizmu z XIX wiecznym kapitalizmem to właśnie „Polska solidarna PiS”.

  24. mw, wladza odbiera pieniadze? czy moze wierzyciele? Cos ci sie miesza kolego.

  25. trylinka ;- nic dodac nic ujac.Taka jest Rosja ,tacy sa rosjanie.Putin wie co robi, w przeciwienstwie do naszych…orlow.

  26. Oprócz Gontarczyka wyrok SN obraża także Jachowicz. No cóż, jak mówi słynna Aga, na miejscu Jachowicza siedziałbym cicho jak mysz pod miotła bo tyle ile ten facet ma za uszami, począwszy od umorzonej sprawy śmierci jego żony, wystarczyłoby na kilkadziesiąt dochodzeń. Popytajcie o niego w redakcji Gazety to dowiecie się jeszcze więcej.

  27. Kto uważa,że Kapuściński „miał TYLE do ODKUPIENIA”????????? to jakiś rodzaj smarowania nieżyjącego „cośtam cośtamstwem”? Trza się wyrażać JASNO,precyzyjnie,bez cienia piardka! To nie jest najlepsza metoda na walkę z rzeczywistością pomówień.No chyba,że jest się nadczłowiekiem,to wtedy oczywiście co innego.Ile pogardy jest w tym dla ludzi?Zmutowane ludzie!

  28. Nikt nas nie slucha. Cale szczescie. Resztka i mierne pozostalosci sympatii, jaka jeszcze ktos nas gdzies darzy, wynika tylko z niesluchania, i braku wiedzy o Polsce. Jesli juz ktos sobie zada trud cos o Polsce wiedziec to z politowaniem dziwi sie ciemnocie i glupocie w srodku Europy, ale dziwi sie tylko przez chwile, bo czas i swiat zbyt szybko ida do przodu. Sam uwazalem ze szacunek Polsce nalezy sie ‚z urzedu’, bo nasze, bo bialo-czerwone. Juz tak nie uwazam. Zal mi ze tak nie uwazam, ale zal mi tylko przez chwile, bo swiat szybko idzie do przodu.

  29. Zaraz, chwileczke … my Putina nie lubimy nie dlatego, że jest zły dla Rosjan, ale za to że jest zły dla nas. A z tymi Latynosami sprawa jest bardziej skomplikowana. “Wybitny” polski ekonomista, b. poseł na Sejm, dr Ryszard Bugaj mówił przed laty, że jak nowy ustrój ekonomiczny będzie dalej taki dziki to w kraju będzie Ameryka Łacińska. Ostrzegał, grzmiał z trybuny i w mediach. Nie wiem czy tak się stało, może nie było wystarczająco dziko, a może mamy Drugą Amerykę Ł. w Polsce. Czy ktoś przyrównał już Kaczyńskiego do Pinocheta, Perona, albo Chaveza?

    Chile ma wszelkie wskaźniki ekonomiczne zbliżone do Polski: inflacja, deficyt budżetu, wzrost gospodarczy, dochód narodowy na osobę, udział rolnictwa w dochodzie i zatrudnieniu, tylko mierzone bezrobocie jest tam niższe. Jednym słowem, jest to dynamiczna, otwarta, zrównoważona gospodarka, najlepiej zarządzana spośród całego kontynentu. Ma jeden mankament, wysoki wskaźniki GINI, który ilustruje zróżnicowanie dochodów – w Chile 57, w Polsce 34. I na to lewicowi “uciekinierzy/wypędzeni” mogą narzekać. Ale mogą też mieć powody do dumy, bo po krachu w Argentynie Chile wyszło na pierwsze miejsce w regionie pod względem poziomu życia. A Wenezuela, hm, jest podobna do Rosji i do Arabii Saudyjskiej – żyje z ropy. Czas pokaże, jak długo utrzyma się popularność Chaveza wśród biednych mas. Chyba jego wielkim błędem jest antagonizm z Wujem Samem. Twierdzi, że został do tego zmuszony. Ale wiele przykładów tego regionu pokazuje, że można prowadzić radykalne reformy, niewelować bezsensowne dysproporcje majątkowe, dochodów i przywilejów bez popadania w konflikt z bogatym sąsiadem. Nieprawdą jest, że w interesie USA jest wyzysk i nędza na południe od Rio Grande, ani że zależy im na skorumpowanych rządach skumanych z handlarzami narkotyków. Kontrola celna przy wylocie z Kolumbii jest obecnie jedną z najściślejszych na świecie.

    Jeśli Ryszard Kapuściński wypominał nieco przewrotnie Europie i Ameryce ich kolonialne przewiny, to chodziło mu o przekonanie ludzi w krajach Północy, żeby podjęli trud lepszego ustawienia relacji gospodarczych z krajami Południa, nie tylko we własnym interesie (mówiono o tym w Davos), ale z powodów sentymentalnych, empatycznych. “Kapuściński słuchał, opisywał i nikomu nie narzucał” – dobre sobie. Czy ktoś na Jego pogrzebie zauważył, że stosował On zmyślnie łagodną perswazję słowną?

  30. Deadeye: Niestety o Barrio Adentro az tak wiele pozytywnego nie da sie napisac. Jest to program przede wszystkim propagandowy na ktory wydaje sie olbrzymie pieniadze, ktore niestety zbyt czesto sa marnowane. Oczywiscie, ze wiele osob z niego skorzystalo. Ale kilka razy mialem okazje patrzac na to z bliska i naprawde wiecej jest w tym niepotrzebnej propagandy niz troski o zdrowie…

  31. Najtrudniej zmienia się mentalność. Polacy pod zaborami, Rosjanie w totalitaryźmie z ciągle z zasznurowanymi ustami. Awangarda finansowa wie jak korzystać z życia-więc popiera, naród w bezkresach ma trochę lepiej, więc się cieszy.My patrzymy z dystansu mając za punkt odniesienia nasze doświadczenia historyczne, więc krytykujemy. I tak świat się toczy…

    Odnośnie RZACIKLB – wiersz R.Kapuścińskiego jako credo

    A kiedy już ugrzęźniemy w koleinach polskiej drogi
    to znaczy
    gdy ugrzęźniemy na dobre w piaskach historii
    i nawet popędzane batem konie naszych marzeń
    nie będą zdolne uczynić ni kroku
    nie przeklinaj nieba ani ziemi
    nie potępiaj świata ani losu
    popatrz
    ptak leci
    szumi las
    ścieżką wędrują żuk chrząszcz i biedronka

    życie trwa
    istniejemy
    Serdecznie pozdrawiam Halszka

  32. Coraz bardziej otaczająca nas rzeczpospolitość …

  33. Cały blog wzdycha: Panie Danielu, o jak wspaniale, jest pan ostatnim postępowym i sprawiedliwym felietonistą na tym świecie. A tymczasem Piotr Zaremba pisze dziś o panu w „Dzienniku”: „Wieczny umacniacz Passent”. Prawie jak ci ujadacze z Wyborczej, co to nie lubią i Castro i Chaveza. A kończy Zaremba cytatem z „Psów” Pasikowskiego: „Czasy się zmieniły, a pan ciągle w komisjach”.

  34. „On właśnie za to wszytko jest lubiany, dlatego jest taki popularny, że z KGB, że dawne dobre czsy przypomina, że jak trzeba to w mordę da i pogoni to całe tałatajstwo…”

    Niekoniecznie. Wezmy chocby sprawy gospodarcze – teraz gospodarka rosyjska rosnie, rubel jest silny, dlugi zagraniczne splacone. Rosjanie naturalnie porownuja to z czasami Jelcyna – wtedy byla hiperinflacja, „biezdienieze” (nie wyplacano pensji miesiacami), a w roku 1998 panstwo rosyjskie po prostu zbankrutowalo.

  35. Wpadła mi w ręce niedawno książka o Gabo i Fidelu pióra dwojga fanów kultury hiszpańskiej, latynoskiej, a specyficznie kubańskiej (Estaban, Panichelli). Czytałem ją po polsku, bo angielskiego wydania nie ma i zapewne nie będzie. Nie przeczytałem wiele. Naprawdę przypomniała mi się opowieść mojego stryja, który zafascynowany przed laty komunizmem rozpoczął lekturę historii WKPB, dotarł do któregoś z pierwszych procesów-czystek i miał dość. Podobnie i ja, gdy dotarłem do ataku aparatu kultury na któregoś z nieprawomyślnych pisarzy, nazwiska nie pomnę, i to mi starczyło. Ktoś w recenzji tej książki na stronie merlin.com.pl napisał: “To jest książka bardzo ważna, bo Polacy nie mają żadnego pojęcia o Ameryce Łacińskiej … kiedyś, w latach ’70, mieli pojęcie całkiem dobre, kiedy Cortazara czytano …” i dalej “Fidel nie jest śmiesznym komuchem, a tragiczną postacią ogromnego formatu”. Gabriel Garcia Márquez także. Ciekawy, czytany, uznany pisarz, podglądacz dyktatur, ich okrutnych i bezsensowynych psychologii, a jednak nadal śni mu się socjalizm wprowadzany ręką szlachetnego dyktatora.

    Mówi się o tyle wyzysku bogatych wobec biednych. Argentynie na początku XX wieku przepowiadano przyszłość piękną i bogatą, lepszą niż Kanadzie. Brazylia ze względu na rozmiar kandyduje do pozycji mocarstwa światowego, Meksyk powinien być potęgą gospodarczą, region ma zasoby i bogactwa, wszystko, za wyjątkiem jednego, szwunku, czy jak to nazywają. Wszystko robi się im tragiczne. Na gruncie rasowym, bo jest to region białych z różnych stron Europy, Indian i Murzynów: z powodu rozwarstwienia majątkowego, bo są ogromne niewydajne latyfundia feudalne; za przyczyną politycznych zaszłości, krwawych, rewolucyjnych, bezwzględnych; a najbardziej z winy kultury. Od Amerykanów, czy Kanadyjczyków odróżnia ich stosunek do życia. Uduchowienie i pociąg do improwizacji. Zupełnie jak Polaków.

    Ale jest coś pociągającego dla ludzi Północy. Gdybym miał się tam przenieść to wybrałbym Kostarykę.

  36. Soroka pisze: „Jesli juz ktos sobie zada trud cos o Polsce wiedziec to z politowaniem dziwi sie ciemnocie i glupocie w srodku Europy, ale dziwi sie tylko przez chwile, bo czas i swiat zbyt szybko ida do przodu.”

    W amerykańskim podcaście słyszałem ostatnio, jak jeden młody człowiek mówi do drugiego:

    – Wiesz, w Polsce, w Europie Wschodniej jeden biskup katolicki nie został awansowany, bo mu zarzucili, że był agentem tajnych służb, więc chcą teraz mianować Chrystusa swoim królem.

    Ten drugi mu odpowiada:

    – No co ty! Nie wygłupiaj się! Teraz? Nieee – to pewnie jakaś bzdura sklecona z przekręconych informacji sprzed kilkudziesięciu lat.

    Z powyższego widać, że młodzi Amerykanie mają małe pojęcie o kierunkach rozwoju demokracji i myśli politycznej w jednym z największych państw Unii Europejskiej. Najwyższy czas ich uświadomić!

  37. Absolwent !!!!! Napisz coś więcej o tym szuji Jachowiczu. Widocznie w GW się na nim poznali. Chętnie także chciałbym się dowiedzieć coś na temat „eksperta ” prof.(z Bożej łaski) Zybertowicza.Piszcie koledzy blogowicze

  38. Ciekawe czy oprawca powinien tak dbać o sprawy uwalenia całej lustracji organizując kilka pokazowych linczów,jak się czynić nie powinno?
    Dla dobra kraju by kręcił film z taką zawziętością? W takie Jezusicki wierzą tylko ci,którzy nie widzieliby parującej mu z uszu smoły. Może jednak dla dobra pewnej grupy przestępców? To wiele bardziej prawdopodobne. Naturalność pewnej odmiany chamstwa nie jest w całości udawana.
    Raczej łatwiej sobie wyobrazić gości,którzy dostawali rozkazy oprawiania i nie mają żadnych dylematów. Co najwyżej majaczą,że cała SB była przestępcza lub na to naprowadzają. Widzieliście by tacy wyrażali umiarkowane poglądy w sprawie lustracji,dekomunizacji etc.? Siepią najrozmaitszymi możliwymi do wyobrażenia skrajnościami w każdym temacie. Nie chodzi im nigdy o umiarkowane opinie,ale o sianie nienawiści. Nawet jeśli czasem zagrają coś innego, to dla odbudowania wiarygodności! Tak,tak wyglądają Belzebuby zombie. Nie potrzeba lupy,czy rentgena. Wystarczy trochę zdrowego rozsądku,racjonalności,wrażliwości moralnej i nie ulegania tanim gestom.

  39. Tacy ludzie jak mMM są niereformowalni. Mnie akurat Józef O. ani ziębi, ani grzeje, ale to powtarzanie banialuk jak mantrę jest męczące. I można 100 razy powtarzać, że JO zwrócił się Ministra Obrony Narodowej, czy to szkolenie ma wpisać, czy nie, i że dostał odpowiedź, że nie. Jakie to jest kłamstwo? Ja rozumiem, że niejaki mMM nie lubi postkomunistów, ale na tym właśnie polega obiektywizm, żeby oskarżając kogoś nie kierować się sympatiami.
    Tak mnie wnerwił ten nawiedzony, że zdradziłem ideały RZACiKLB. Przykro mi.

  40. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wczorajsze > .. mlody jebie starego

    Wyjatkowo niesmaczne i wulgarne jak na czlowieka, ktory robi.
    jak to sie przyjelo mowic – w kulturze. Przesada jest tez obwiniac
    za to obecny uklad rzadzacych. Dochodzi do tego, ze ludzie ukry-
    ci za pseudonimem sa zmartwieni, ze to tylko reka zlamana,
    a nie kregoslup u jednego z Kaczynskich.

    Ludzie propagandy wiedza jak wskrzeszac szowinizm, jak go wpa-
    jac, naiwnej masie przymulonych, nie mowiac o co sie faktycznie rozchodzi. Metody sa znane i sprawdzone. Jak widac z wielu wypo-
    wiedzi, mozna smialo powiedziec, ze do otwartego szowinizmu
    juz tylko jeden krok.

    Igrajcie z ogniem.

    Oby nie doszlo do sytuacji, ze rozkrecane kola przez chorych
    fanatykow nie bedzie mozne juz wyhamowac, spolaryzowac.

    To zawsze rozpoczynalo sie bardzo niewinnie. Jezeli byli ludzie,
    ktorzy dopuszczali sie przestepst to nalezy ich zdemaskowac aby
    chronic panstwowosc i stosunki spoleczne na przyszlosc w Polsce,
    Euroipie i gdzie indzeij.

    Zostawmy Rosje, + ciagle bity i gnojony jej narod w spokoju.
    Kto im to miodzio zgotowal oni wiedza lepiej niz my w Polsce.
    Sa tacy, ktorym sie wydaje, ze zdemoluja kazdy but i naciagna
    na swoje kopyto, modle. Oby sie tylko nie pomylili.

    F.S. von/od Diasporski

  41. Polacy, to taki naród, który wie najlepiej, jak nikt chyba w świecie, co u kogo jest złe i jak to naprawić, aby było super. Szkoda, że ta „mądrość” nie przekłada się na sytuację we własnym kraju – twarde łby (chyba od tej mądrości) stać jedynie na wyrzucanie z siebie słowotoku podszytego jadem.

  42. \”na miejscu Jachowicza siedziałbym cicho jak mysz pod miotła bo tyle ile ten facet ma za uszami, począwszy od umorzonej sprawy śmierci jego żony, wystarczyłoby na kilkadziesiąt dochodzeń\”

    Zone Jachowicza, Jachowicz i ich corka wyskoczyli z okna gdy esbecy podpalili im mieszkanie. Jachowicz i corka przezyli skok, zona nie.

    Znajdzcie jakas uczciwa prace smutni panowie, bo wkrotce wam zabiora emerytury.

  43. Moje dziecko w gimnazjum napisało referat na temat Służby Bezpieczeństwa PRL. Czy zacietrzewieni panowie wiedzą, że MSW obejmowało też Ratownictwo Medyczne, Straż Pożarną i Obronę Cywilną? Czy ludzie tam pracujący wówczas – to też AGENTY? Zabrać im emerytury? I dać WAM?

  44. Nie bardzo rozumiem jak można się powoływać na Piotra Zarembę w jakiejkolwiek sprawie. Jego główną cechą jako publicysty i etatowego uczestnika róznych telewizyjnych spotkan jest coś w rodzaju słownego ADHD. Widać gołym okiem, że Zaremba szybciej mówi niż myśli i niestety raz na kilkanascie wypowiedzi moge zrozumieć o co mu chodzi, bo logiki w tym tyle co w piosence „Asereje” hiszpańskiej grupy „Las Kechup”. Natomiast kiedy pisze, to poza wydawaniem ultraprawicowych, kategorycznych, lecz banalnych sądów, bez żadnego uzasadnienia merytorycznego, nie ma w tym żadnej głebszej mysli. Myślę że powinien wstąpić już na zawsze do zakonu kamedułów.

  45. Gdy spojrzałam na tytuł dzisiejszego wpisu – „My wiemy lepiej” – zawrzałam gniewem, bo myślałam, że znowu chodzi o Kaczyńskich. Tym milsza była dalsza lektura, gdy stwierdziłam, że chodzi o nas wszystkich, czyli o Kaczyńskich i resztę Polski, nie wyłączając naszego Gospodarza. Słowo daję, nigdy bym się nie spodziewała, że nasz Gospodarz będzie jeszcze kiedykolwiek w stanie użyć w stosunku do siebie i Kaczyńskich słowa MY.

    Tak się ucieszyłam, że dopiero pod koniec zdałam sobie sprawę, że wpis ma pesymistyczną wymowę – nikt na świecie nas nie słucha. Posmutniałam, ale zaraz nabrałam otuchy. Nikt nie słucha, bo sami do siebie mówimy ludzkim głosem tylko w wigilię o północy. Ale przecież moglibyśmy robić to na codzień, wystarczy częściej używać słowa MY. Kto wie, może pan Daniel zrobił dziś dobry początek, i dzięki niemu świat w końcu zacznie nas słuchać.

  46. Chciałałbym oddać głos na Dziennikarza Roku , jestem za Number One. DP jest NO , ale zabraknie guliwerów , liliputów i klientów z „Kamaralnej” przy Rakowieckiej. Wspaniały był „Zagłoba” M. Pawlikowski . Panie Danielu zwolnić tempo ja zostaje w tyle i nie znam wyniku meczu Dania – Polska.

  47. Miałem dzisiaj możliwość obejrzenia na żywo konferencji Prasowej Putina z dziennikarzami rosyjskimi i zagranicznymi w TV-Płanieta .
    Polska nie obecna ,jedynie jako niewymieniony z Nazwiska -kraj tranzytowy ,który poza rurą gazową pod Bałtykiem , będzie również pominiety jako kraj tranzytu ropy do Europy . Projekt , On Putin zatwiedził (tez droga północna -terminale morskie )
    Putin zapowiada też budowanie rurociągu z ropą do Europy południowo -wchodniej poprzez Węgry . ( Bałkany ,Italia )
    Cierpko , wypowiedział się o niewymienioncyh którzy sądzą ,że Dywersyfikacja dostaw , może utrudnić Rosji sprzedaż Surowców Energetycznych do Europy .
    Bardzo ciepło wypowiadał się o Ukrainie i Białorusi a O Łukaszence wprost , nie podnieśliśmy Im cen na surowce przed wyborami ,by nie zaszkodzić Łukaszence . WIĘC SFINASOWANLI STATUS , a nawet zaproponował wspólną walutę , jako perspektywę .
    Nie odniosłem wrażenia . by Putin myślał o przyjażdzie do Warszawy , o czym trąbił ponad rok temu Lech Kaczynski , że tak się musi stać .
    Ta wizyta oddala sie na czas Nowego Prezydenta w Rosji tj . nie wcześniej jak II polowa 2008 roku , a raczej lata póżniejsze . nawet gdyby to był Władimir wybrany na III Kadencję .

  48. Szanowny Panie Redaktorze!
    Jak zauważył Pan z właściwą sobie wnikliwością MY wiemy lepiej. I teraz będą dwie wiadomości:
    – znany miłośnik piwa pożegnał się w trybie nagłym z niezłą posadą wojewody
    zadziałała prasa i siła wyższa JK,
    – prezydencki minister stwierdził, że radość oskarżonego Józefa O. jest znacznie przesadzona i tak Go czeka następna lustracja, wg. nowej, znacznie lepszej ustawy.
    My wiemy lepiej i w końcu prawo i sprawiedliwość ZAWSZE zwycięży!!!

  49. Jestem stanowczo po lewej stronie sceny politycznej;)
    Znam historie sprawy JO i ciesze sie z wyniku.
    Monsieur Torlin hiperbolizujac ta kwestie chcialem jedynie wyrazic moje niezadowolenie z bezpodstawnych oskarżeń głoszonych przez liderów superkoalicji w stosunku do wszystkiego co lewicowe lub demokratyczno-feministyczne:) oraz moja niezgode odnosnie tak wielkiej tendencyjnosci mediow publicznych.

  50. Panie Longin P – piszesz pan bzdury . Wspomniane zdarzenie to czysta fantazja mitomana Jachowicza. Według niego podpalenie to sprawka SB, a jakże by inaczej. Jachowicz ofiarą bezpieki – jak to ładnie brzmi. Sprawa nigdy nie została wyjaśniona bo sam Jachowicz mataczył i składał sprzeczne wyjaśnienia w postępowaniu prokuratorskim które zostało umorzone. Ci którzy go dobrze znają twierdzą że ma na sumieniu smierć żony. W jego małżeństwie dochodziło do ostrych nieporozumień. On sam przechodził załamanie nerwowe. Pożar mieszkania wybuchł w niewyjaśnionych okolicznościach. Postępowanie wyjaśniające wykazało że jego źródło znajdowało się wewnątrz. Drzwi wejściowe były nietknięte. Kiedy się dzisiaj patrzy na Jachowicza widać że z jego psychiką jest coś nie w porządku. Może dręczą go wyrzuty sumienia ? Jeszcze jedno panie Longin P. Rozumiem że Jachowicz to jakiś pana krewny albo znajomy. Brawo , swoich trzeba bronić ale znajdź pan sobie jakieś uczciwe zajęcie bo to co pan robi nie bardzo panu wychodzi.

  51. habitus
    „Moje dziecko w gimnazjum napisało referat na temat Służby Bezpieczeństwa PRL. Czy zacietrzewieni panowie wiedzą, że MSW obejmowało też Ratownictwo Medyczne, Straż Pożarną i Obronę Cywilną? Czy ludzie tam pracujący wówczas – to też AGENTY”?

    Chyba sam się nabijasz z PRL. Nie było ratownictwa medycznego tylko zdarzały się karetki pogotowia, równie rzadko jak taksówki. Straż Pożarna była, ale drabin nie miała wysokich, jeśli ktoś mieszkał powyżej 6 piętra to na własne ryzyko. Obrona Cywilna to za duże słowo, w PRL była Obrona Terytorialna Kraju (OTK). Obrona rzecz jasna w żartach, głównie chodziło o etaty dla byłych wojskowych. Po ataku nuklearnym NATO na Polskę, w odpowiedzi na zmasowane natarcie sowieckich i polskich oddziałów pancernych na Danię i północne Niemcy, nasza OTK miałaby problem z urządzeniem sobie własnego pogrzebu. Poinformuj o tym córkę, pozdrów od blogowiczów redaktora Passenta i pogratuluj jej, że nie żyje w PRL, i że SB jest już na śmietniku historii. Takich brzydkich rzeczy jak relatywizowania roli SB nie należy robic. Nie uchodzi.

  52. Kiedy wreszcie ludzie – od Caracas po Moskwę i Warszawę – zaczną nas słuchać?
    ———–

    Panie Danielu nalezy tez Juan Evo MORALES Ayma prezydenta Bolivi zaliczyc do tych ludzi, ktorzy maja gdzies recepty i madrosci zyciowe entzjastow z dorzecza Odry i Wisly.

    Fidel, Chavez i Morales to brzmi jak latino-miedzynarodowka, ktora u Bushfire i senatorow z Capitolu powoduje nadkwasote i nieprzespane noce, i animuje rycerzy krzyzowych z Opus Dei, ktorym sie marzy znowu La Moneda do powyzszenia gotowosci bojowej.

    Moim zdaniem ta permanente ciagoty do pouczania innych, do Miec Zwasze Racje, Jezus syndrom mnifestuje dobitny kompleks nizszosci gleboko zakorzeniony w naszej kolektywnej pamieci.

  53. JK nie daruje prasie, że musiał wypinkować ulubionego wojewodę! Ale kto wie? Może otwiera się kolejne pole do popisów medialnych Atrakcyjnego Kazimierza? Myślę, że to byłby numer roku!!! I że to wcale nie jest niemożliwe. Mógłby nieżle namieszać w pracy prezydentowi stolicy, ktokolwiek by to był.
    Ech!!! Marzenia jak ptaki szybują po niebie kiedy nie pada.
    A jak pada, to nie szybują.

  54. Drogi Gospodarzu:
    do cywilizacji i kultury pozostaly nam jeszcze dwa pokolenia. A swoja droga wspolczuje, ze z zawodowego obowiazku musi Pan studiowac polskie media. Mi wystarczaja Panskie streszczenia, zeby podwyzszyc tetno. Serdeczne pozdrowienia dla pana Gontarczyka. Kiedys sam bedzie zlustrowany. Kto mieczem… i tak dalej.
    Pozdrawiam.

  55. Nie ma felietoniku bez dygresji o Kaczynskim jak i osobistej zrecznie przemyconej obrony wlasnej szacownej poza krytyka osoby.
    Zaspiewajmy o Passencie napisana tuz po wprowadzeniu stanu wojennego dla niego i o nim samym piosenke
    Kaczmarskiego:
    „Jestem postacia na wskros tragiczna.
    Najtrudniejszegom dokonal wyboru.
    Miedzy obozem dla nieprawomyslnych, a honorami i laska dworu.”
    Andrzej Falicz
    Australia (CHWILOWO).

  56. Andrzej! Andrzej! Andrzej! Ach to ty!!!
    To ty masz na każdą okazję ten piękny wierszyk! Czy znasz też inne teksty tegoż autora? Może zacytujesz coś innego?
    Chyba nie… Bardzo przepraszam
    Umiem tylko tę piosenkę,
    Słuch straciłem……
    To dla odmiany inny poeta. Kto czyta, ten wie.

  57. Bronek, Cytuje „Po ataku nuklearnym NATO na Polskę, w odpowiedzi na zmasowane natarcie sowieckich i polskich oddziałów pancernych na Danię i północne Niemcy, nasza OTK miałaby problem z urządzeniem sobie własnego pogrzebu.” Zgadzam sie z taką oceną ówczesnej sytuacji militarnej. Masz w 100% rację. Sądzę, że własnie dlatego polska prawica wystawia pomniki płk. Kuklińskiemu, który przez wiele lat przekazywał nasze tajne plany militarne CIA. Dzięki jego działaniom atak nuklearny NATO na Polske stałby sie tak precyzyjny, że pozabijałby tylko pracowników SB członków KC PZPR i kilku wyzszych wojskowych. Zgodzisz sie chyba ze mną?

  58. Brawo Jarek! Tak trzymać, bo nam do reszty te frustraty i niedoszłe kombatanty życie zatrują. Niech siedzą sobie na plażach Australii i przy kominkach w Kanadzie – życzę im samych radości. Ale niech nam nie urządzają kraju. Nawet teoretycznie!

  59. Żebyś ty wiedziała ANCA ilu to partyjnych funkcjonariuszy wyjechało na Zachód (ulubione kierunki to Kanda i Australia), kiedy już dochody z ideologii im się pokończyły.
    .
    Jarek
    „Sądzę, że własnie dlatego polska prawica wystawia pomniki płk. Kuklińskiemu, który przez wiele lat przekazywał nasze tajne plany militarne CIA”.
    .
    Trochę to prostoduszne sądzić, że wszystkie wywiady Zachodu, lekko licząc ponad setka organizacji (w każdym kraju: cywilny, wojskowy i coś tam jeszcze), miały tylko jednego dobrego informatora w bloku wschodnim. Ale w końcu każdy pisze co chce. A Kuklińskiemu istotnie należy się pomnik.

  60. Bronek, Popatrz ja myślałem, że to był ważny szpieg a to był pionek. To w takim razie po co pomnik skoro pułkownik nic wielkiego nie zrobił? Ale co do tego, że jestem prostoduszny to zgoda. Dlatego nie mogę nijak zrozumieć jak oficer może się przysłuzyć swojemu krajowi przekazując potencjalnemu przeciwnikowi plany militarne. To pierwszy taki przypadek w skomplikowanej historii Polski! Tylko mi proszę nie tłumacz, że kraje NATO nie były wówczas naszym przeciwnikiem, bo już uzgodnilismy powyżej, że w wypadku wojny zamierzały zniszczyć nasze terytorium. Ale w ogóle to masz rację każdy pisze co chce.

  61. „Tylko mi proszę nie tłumacz, że kraje NATO nie były wówczas naszym przeciwnikiem, bo już uzgodnilismy powyżej, że w wypadku wojny zamierzały zniszczyć nasze terytorium. Ale w ogóle to masz rację każdy pisze co chce.”
    Oczywista głupota. Nacierający po udanym desancie na Normandię Alianci planowo niszczyli niektóre francuskie miasteczka, by uniemożliwić niemieckim kolumnom pancernym przejazd.

    Czy z tego chcesz wyciągać wniosek, jakoby między francuskimi cywilami i partyzantami, a wojskami alianckimi zachodził stosunek wróg/przeciwnik?

  62. Pan Daniel w 1988 nawoluje w artykule „Widmo demokracji”… przed zbyt pospiesznym zawieraniem kompromisu (?) z opozycja”.
    Czy to ten sam pan Daniel, broniacy dzisiaj demokracji?
    Tak to te sam – wieczny „agresywny konformista”…
    Prawdziwe „sumienie” warszawskich elitek.

  63. W literarurze jest już Kuklinowski (ten co go tak urządził niejaki Kmicic). Kukliński czu Kuklinowski co za różnica… A Obrona Cywilna to wcale nie było OTK.
    Oj, będzie sprzątania za 2 lata i 7 miesięcy.

css.php