Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

5.02.2007
poniedziałek

Święte oburzenie

5 lutego 2007, poniedziałek,

Porównanie prezydentów – Kaczyńskiego i Putina – wywołało święte oburzenie w polskich kołach rządowych i prorządowych mediach. Gdyby polskiego prezydenta porównano do Idi Amina, albo do Pinocheta, to byłoby świństwo. Ale do Putina porównywać go wolno, chociaż trudno, ponieważ Putin stoi wobec olbrzymich problemów słabnącego mocarstwa, a Kaczyński jest głową państwa, które od 1989 r. jest w dobrej formie. Czymże jest obecne szaleństwo w Polsce wobec takich problemów jak kryzys demograficzny Rosji, nierównowaga na Syberii, gdzie stosunkowo nieliczni mieszkańcy tego kraju mają naprzeciwko siebie setki milionów Chińczyków, ofensywa islamu w Azji Środkowej, czy zaangażowanie USA i Zachodu na rzecz demokracji i niepodległości takich państw jak Gruzja, nie wspominając o Czeczenii?

Problemy, wobec których stoi Lech Kaczyński, są dużo mniejsze (ma on nawet czas na „kartoflany” artykuł) i w znacznym stopniu stworzone przez władzę. Problem LK to jak zdobyć poparcie 80 proc. mieszkańców, jakim cieszy się Putin u schyłku swojej drugiej kadencji. Oczywiście, Rosjanie nie mają tradycji demokratycznych, są więc zapatrzeni w wodza, ale – przyznajmy – nie w każdego. Gorbaczow nie mógł nawet marzyć o takim poparciu. Owszem, są potężne różnice Putin – Kaczyński, np. ten pierwszy opiera się na służbach, a ten drugi służby niszczy, ale właśnie to warto porównywać, a nie obrażać się na „skandaliczny artykuł” w „Newsweeku”.

Półoficjalne oburzenie na porównanie Kaczyńskiego i Putina bierze się z naszej alergii na punkcie Rosji, ta zaś wiadomo, jak głębokie ma uzasadnienie historyczne. ALE, może dla higieny umysłowej, warto czasami popatrzeć, jak patrzą na Rosję inni. Oto przykład: w listopadzie ub.r. zmarł Igor Siergiejew, były minister Obrony Rosji, jeden z architektów wojny w Czeczenii, za jego czasów poszedł na dno okręt podwodny „Kurs” wraz z całą załogą. A jednak liberalno-konserwatywny tygodnik brytyjski „The Economist” (25 listopada 2006 r.) zamieścił obszerny nekrolog, w którym omawia i komplementuje postsowieckiego i rosyjskiego ministra. Oto fragmenty:

W oficjalnym języku rosyjskim mówi się często o „bohaterskich siłach zbrojnych”, które na Zachodzie opisywane są częściej jako brutalne, splamione krwią, zagrażające czy wynędzniałe. Od czasu Stalingradu, Zachód nie miał wiele dobrego do powiedzenia o sowieckiej i rosyjskiej machinie wojskowej, zwłaszcza o tych, którzy stali na jej czele. Ale nie wszystko jest złe. Dzięki wysiłkom dobrych ludzi, rosyjskie siły zbrojne mają wielkie osiągnięcia. Jednym z tych ludzi był Igor Siergiejew. Nie był wojowniczy, skorumpowany czy nieodpowiedzialny. Jako dowódca naczelny Rosyjskich Strategicznych Sił Rakietowych, odegra czołową rolę w zabezpieczeniu rozpadającego się sowieckiego arsenału nuklearnego. To było jego wielkie osiągnięcie.

Po rozpadzie ZSRR – czytamy dalej – zadaniem Siergiejewa było zapobiec, żeby rakiety nuklearne dalekiego zasięgu nie dostały się w niepowołane ręce. Wiele rakiet dalekiego zasięgu, które mogły uderzyć Europę Zachodnią i Amerykę, znajdowało się na Białorusi, w Kazachstanie czy na Ukrainie. Gen. Siergiejew miał wycofać je do Rosji, zapewnić, że ich systemy bojowe nie będą „gotowe do walki”, że ich toksyczne paliwo będzie usunięte, a głowice rozmontowane.

Operacja była skomplikowana technicznie i politycznie: morale wojska było niskie, brakowało pieniędzy. Była także delikatna dyplomatycznie. Gen. Siergiejew musiał zapewnić sobie współpracę Białorusi, Kazachstanu i Ukrainy. I musiał uspokoić Amerykanów, że USA nie zostaną zaatakowane przez zabłąkaną rakietę. Osiągnął to, systematycznie informując swoich amerykańskich partnerów – gen. Lee Butkera i admirała Henry Chilesa.

Wszystko poszło dobrze. W czasie całej swojej kariery marszałek Siegiejew był odpowiedzialnym profesjonalistą. Mógł się opierać rozwiązaniu Związku Radzieckiego, argumentować, że politycy naruszali swój obowiązek zachowania jedności – ale nie uczynił tego. Mógł czynnie poprzeć pucz przeciwko Gorbaczowowi w 1991 r. – nie zrobił tego. Mógł utopić swoje smutki w wódce i pozwolić, żeby głowice jądrowe wpadły w ręce międzynarodowego podziemia – nie zrobił tego. Pomógł natomiast światu przejść przez burzliwy okres bez wypadku. Ponieważ każdy wypadek mógł być jądrowy, świat powinien być mu wdzięczny. – kończy „The Economist” .

Oczywiście, Anglicy nigdy nie byli pod zaborami, żaden sołdat nie postawił nogi na ich terytorium, nikt ich nie wywoził na Syberię, do Gułagu, do Katynia. To wiele tłumaczy. Ale czy wszystko?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 66

Dodaj komentarz »
  1. To przykre, że w Polsce nie umie się rozmawiać o Rosji bez emocji.
    Wygląda jednak na to, że Polacy wolą żyć historycznymi uprzedzeniami zamiast planować przyszłość.

  2. Kaczynskiemu blizej do Duce Mussolini anizeli do Putina.Porownanie zle,Kaczynski to maly czlowiek o duzych ambicjach.
    Te ambicje przerastaja jago wyobraznie.

  3. Bliźniacy w ogóle lubią się obrażać na dziennikarzy… mają jaką wrodzoną wadę niezrozumienia na czym polega ‚gra polityk-dziennikach’. Wrodzona wada, zapewne autosomalna dominująca… 😉
    Grzegorz

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kaczynskiego mozna rowniez porownywac z milosciwie panujacym Busiem.
    Mozna porownywac kazdego z kazdym nawet na zasadzie kontrastu.
    Passent oczywiscie chcialby jakiekolwiek porownanie wykorzystac do przedstawienia Kaczynskiego w zlym swietle.
    Ale glupio byloby jakos nasze nowe sloneczko tym razem Apallachow stosowac do spodziewanych przez Daniela negatywnych wynikow dla PIS-u.
    W sumie neokonserwa reprezentujemy „sily dobra” i zwiazki z AIPAC-iem…a pan Daniel ze zrozumialych wzgledow tych rejonow tykac nie bedzie.
    Busio stoi na stazy prawa i sprawiedliwosci i porozumiewa sie bezposrednio z Bogiem za posrednictwem amerykanskiego Radia Maryja.
    Nasz Rydzyk to Pikus przy amerykanskich religijnych doradcach Busia.
    Busio i Kaczorek walcza o zdrowa patriotyczna dusze, jedyna roznica jest, ze u jankesow jest 20 razy wiecej sztandarow na wiecach i szopka bardziej Brezniewowsko-gierkowska.
    Pan Daniel jednak wielkich braci programowo obsmiewac nie zwykl…
    Podoba mi sie za to u Daniela poglad, ze Polska ma sie po 89-tym wyjatkowo dobrze…
    Po co bylo panie Danielu bronic tak socjalizmu i stanu wojennego przed tym maniem sie dobrze?

  6. Do Alexa:

    Sluchaj – nie zaluj sobie. Porownales Kaczynskiego do Mussoliniego, wiec ci radze – ulzyj sobie, nie zaluj i porownaj od razu do Hitlera. Zrobi ci sie lzej na duszy, pokazesz jaki jestes odwazny i madry, ze wycierasz sobie gebe porzadnym czlowiekiem.
    Mysle, ze sa jednak jakies granice przyzwoitosci…
    Zalosne.

  7. Mentalnośc Passenta:

    A może by porównać Passenta do Goebelsa?

    Cóż w tym niby obraźliwego? Jeden i drugi był (jest?) tubą „socjalistów” – jeden – brunatnych socjalistów narodowych, drugi czerwonych socjalistów komunistycznych. Obaj chwalili zamordyzm i dyktaturę. Są i różnice – Goebels stał za systemem stricte zbrodniczym, Passent za systemem zbrodniczym w przeszłości (od lat 60-siątych w Polsce tylko umiarkowanie zbrodniczym). Goebels pełnił funkcje oficjalne, Passent raczej inne. No i Goebels był przystojniejszy.

    Oburzenie na porównanie Passenta i Goebelsa bierze się z naszej alergii na punkcie Niemec, ta zaś wiadomo, jak głębokie ma uzasadnienie historyczne. Ale przecież Hitler był przyjmowany na salonach, a niemieckie państwo podpisywało traktaty nie tylko z ZSRS, ale też np. z Wielka Brytanią.

    Że tekst i porównanie głupie?
    A tekst Passenta niby mądry? A Passenta teksty w stanie wojennym ninby mądre? A o przeprosinach JNJ jakoś nie słyszałem.

    pozdrawiam
    Bernard

  8. Prezydent Kaczyński miał okazję udekorować naszych piłkarzy ręcznych, którzy pod jego przewodem pokonali Rosjan, więc odniósł wiekopomne zwycięstwo nad Prezydentem Putinem.
    Chwała naszemu Prezydentowi! Niech żyje! Niech żyje! Niech żyje!

  9. Daniel Passent
    Co mysli p Kaczczyski o porownaniu go z Putinem wiemy, jasno to powiedzial, nawet sie oburzyl. Ale ciekawe, co Putin mysli o porownaniu go z Kaczynskim.
    Moze uwaza to za dyshonor. Majac Litwinienke w pamieci, powinien Pan przestac pic herbate – moze byc z polonem. Swoja droga w jedym artykule narazil sie Pan Putinowi dwukrotnie „Putin stoi wobec olbrzymich problemow slabnacego mocarstwa” – chyba cos slabo z Panem, on je wzmacnia a nie oslabia.
    Otago i inne satelity- Otago piekna czesc Nowej Zelandii. Nawet najstarszy Uniwersytet. Ty swoim zaplutym rozumem / Ty zawsze o pluciu/ pewnie nie mozesz pojac pewnych prawidel. Dekalog dziennikarstwa mowi: dziennikarz nie moze pracowac dla rzadu, samorzadu, administracji, organizacji spolecznych, biznesu itd. nie moze wiec: pisac przemowien, pracowac dla Urbana/ jako ministra/ byc ambasadorem. Naczelnym zadaniem dziennikarza jest sluzyc opinni pulicznej a nie instytucjom z ktorych ma korzysci, niewazne, materialne,prestizowe
    czy inne.Stosujac sie do tych zasad/swietych w dziennikarstwie/ Pan Daniel winien isc na emeryture, albo pracowac w innym miejscu, jako ze z dziennikarstwa sam sie wykreslil.

  10. Zgoda, porównanie do Putina wywołuje jazgot… ale jest wielu tzw. konserwatywnych komentatorów – którzy bardzo by chcieli porównań do Pinocheta… tylko się boją… ale czego, właściwie?

  11. Jest jeszcze coś takiego jak kultura albo jej brak. Blizniakom wystaje sloma z butow.

  12. Myślę, że w Polsce stawiamy Rosji wyższe oczekiwania niż sobie, przez co nie dostrzegamy, iż rząd rosyjski zasadniczo postępuje sensownie (por. przemiany w rosyjskiej armii, która przenosi nacisk z ilości na jakość, i która zaczyna dostrzegać problemy nieludzkiego traktowania żołnierzy), a brak wyzbycia się autorytarnych skłonności, czy ambicje mocarstwowe, to kwestia przeszkód w społecznej mentalności. Zresztą, powiedzmy sobie szczerze, kto sam, z własnej woli, zrezygnuje z odgrywania roli mocarstwa, choćby lokalnego? Kto na tyle wyzbędzie się własnej, narodowej dumy?

    Porównują Kaczyńskich z Putinem warto jednak też pamiętać, że Putinowi służą światowe ceny ropy naftowej. To atut, którego nie mamy, mimo napływu środków z UE.

  13. Specyfika Rosji.
    Rosja Putina to inna Rosja. To 10 potęga gospodarcza świata , należy do „G” 8 , roczny przyrost PKB 10% , nadwyżka budżetowa , to nadal największe atomowe mocarstwo. Rosja to też mnóstwo problemów społecznych.
    Strategiczne wyzwania dla Polski to min: konstruktywna rola w UE i dobre ułożenie stosunków polityczno-gospodarczych z Rosją. Pierwszy krok należy do Prezydenta elekta L.Kaczyńskiego !!! , takie są realia. W. Putin to nowoczesny Prezydent /np. ostatnia konferencja z dziennikarzami /. Amerykanie szanują W.Putina i USA chyba nigdy nie miały specjalnych umów dwustronnych , a Polska nadal o szczególne względy zabiega.
    PS.Rosja to także wysoki poziom wykształconych kadr rządzących np. dyplomacja , służby specjalne /selekcja pozytywna/ .

  14. Witam
    Sam sobie Pan odpowiedział, czemu koła rządowe i pozarządowe się Oburzyły. Ponieważ obrażono „Świętego”, jak można porównywać naszego prezydenta do Putina, który prowadzi krwawą wojnę w Czeczenii i straszy Europę (i prawą i sprawiedliwą Polskę!) zakręceniem kurka. To domniemanie, że nasz LK na miejscu Putina robiłby to samo (albo, że wogóle by coś robił…).
    Z nekrologu, „The Economist” wynika, że Igor Siergiejew jako „dobry”,”nieskorumpowany”, stroniący od alkoholu „dowódca naczelny Rosyjskich Strategicznych Sił Rakietowych” zapobiegł wojnie jądrowej! Niesamowite! Dlaczego polskie media nie informują nas o śmierci naszego wybawcy? Należałoby się zastanowić czy nie uhonorować go pośmiertnie jakimś orderem, Np:”Orła Białego”?

    Sprawa antagonizmów polsko-rosyjskich jest jak Elvis i Lenin (wiecznie żywa). „To wiele tłumaczy. Ale czy wszystko?”- Ma Pan rację, nasze ‚nieukojone rany’ historyczne nie tłumaczą wszystkiego, choć bardzo wiele. Wina leży zarówno po naszej jak i rosyjskiej stronie. Podejście do Polski zwykłych obywateli Rosji jest z pewnością różne, natomiast postawa rosyjskich władz jest jednoznaczna- zła (i to nie tylko z powodu złej polityki zagranicznej Polski). Władze Rosji traktują Polskę jak wroga, który chce przeciągnąć na swoją stronne byłe republiki ZSRR, a nie daj Boże, wspomóc opozycję demokratyczną. Pisze Pan, że Rosja słabnie- Rosja po prostu zużywa surowce. Wprawdzie powoli, ale gdy te się skończą sytuacja będzie pewnie gorsza niż „słabnące mocarstwo”.
    Na razie pozostaje się cieszyć, że Kaczyński nie ma takich problemów jak Putin i pewnie nie będzie musiał prosić o dobrą rade Brzezińskiego.
    Pozdrawiam

  15. proszę, kolejny do kolekcji dowód na mentalny PRL w glowach Kaczyńskich:
    http://www.pardon.pl/artykul/810/sikorski_do_odstrzalu
    a szczególnie ten fragment:
    Po stronie Sikorskiego są eksperci i doświadczenia krajów, które się poboru pozbyły. Jak obliczyli Roman Polak i Jerzy Telep, autorzy książki „Kierunek: armia zawodowa?”, przy podobnych nakładach można utrzymać 130-tysięczną armię w połowie z poboru (obecnie mamy armię 150-tysięczną, w połowie z poboru) lub 85-tysięczną armię zawodową. Ta ostatnia byłaby nawet tańsza, a do tego prawie dwukrotnie sprawniejsza od obecnej.

    Ale takie myślenie nie mieści się w kategoriach pojmowania roli państwa Kaczyńskich. Dlatego szef MON od początku był skazany na porażkę. Pozbycie się Sikorskiego z rządu jest pomysłem idiotycznym i właśnie dlatego prawdopodobnym. Idiotycznym nie tylko dlatego że plany wprowadzenia armii zawodowej znowu zostaną odłożone ad calendas graecas, ale także ze względu na zbliżające się negocjacje z Amerykanami w sprawie tarczy antyrakietowej i konieczność przeprowadzenia akcji informacyjnej wśród Polaków na ten temat. Może to tylko problem ze wzrokiem, ale jakoś nie widzę w ekipie partii rządzących nikogo, kto byłby w stanie temu zadaniu podołać. A dlaczego prawdopodobnym? Bo premier Kaczyński nie akceptuje na dłuższą metę zdania odrębnego. Pojawiające się co jakiś czas pogłoski o szykującej się dymisji niesfornego ministra obrony prędzej czy później znajdą więc odzwierciedlenie w rzeczywistości.

  16. Nie będę przywoływał poetyckiego porównania ogórka do lampy, dyskusja na temat artykułu „Newsweek’a do złudzenia mi je przypomina. Jest to typowy temat zastępczy, przecież możnaby podać kilka spraw ważniejszych.
    Wracam jednak do tematu głównego. Mamy przecież wybitnego specjalistę od porównań – Pana Profesora Stanisławskiego. On może autorytatywnie
    rozsądzić ten spór.
    DO DZIEŁA PROFESORZE !!!!!!!

  17. Swiete oburzenie jest w Polsce reakcja powszechna. Swietym oburzeniem mozna zalatwoc wszystko i PiSiory tak wlasnie postanowily dzialac. Co gorsza, to w IV PRL dziala.
    Oto list na temat glupiego i jednostronnego, propagandowo bolszewickiego artykulu Ziemkiewicza, omawianego tu przez pana Passenta, wydrukowny dzis przez Rzepe:

    LIST DO REDAKCJI Odpowiedzi i polemiki

    „Ze skargą na Polskę”

    Z obrzydzeniem przeczytałem artykuł o zagranicznych „występach” różnych przedstawicieli prasy, kultury czy polityki („Ze skargą na Polskę”, „Rz” 27, 1.02.2007 r.). Jest to działanie niegodne i wstrętne! Takim ludziom nie powinno się podawać ręki. Nie wyobrażam sobie, abym sam czy ktoś z kręgu mojej rodziny i znajomych tak postępował. Często wyjeżdżamy za granicę, uczestniczymy w różnych spotkaniach i zawsze, bez względu na własne sympatie polityczne, bronimy obrazu kraju. Robiliśmy to również za komuny, wychodząc z założenia, że brudy pierze się we własnym domu. Fatalnie niskie będą mieli u mnie ci panowie notowania! Nie rozumiem tego, kto ich wychował? Z jakich są domów? Jakie są ich korzenie?

    Jan Downarowicz (adres do wiadomości redakcji)

    Mnie po prosto opadaja rece jak cos takiego czytam. Nie dosc, ze tan pan Downarowicz ma zupelnie zasciankowe pogaldy (zly to ptak co wlasne gniazdo kala), ktore traca dulszyzna, to jeszcze ta Rzepa takie brednie drukuje. Dla mnie to kolejny dowod, ze wracamy do czasow PRLu. Umyslowo, czy mentalnie. Takim panom jak ow Downarowicz i redakcji rezymowej Rzepy krzyzyk da droge. Ja z ludzmi o takich pogladach w opole nie chce miec do czynienia i jakos tak sie zklada, ze wsrod moich znajomycj takich matolkow nie ma. Jest ich jednak ok. 30 proc. wsrod Polakow. I zastanawiam sie skad takie poglady sie biora??? Moze wlasnie zabory?? Ale czy o kazda matokowtosc mozna winic zabory? Czy np. Bernard z tego blogu tez bierze sie z zaborow???

  18. a gdzie to ostatnio jeden z Kaczynskich – chyba w Turcji – tak galopował przed frrpntrm kompanii honorowej nadęty „pycha i dumą” iż zapomniał oddac honor sztandarowi1 Dopiero gospodarz prawie ciągnąc go za rękę zawrócił i tenże nasz przywódca łaskawie skłonił głową przed sztandarem!
    Putin tak by nie zrobił! Gdzie tu porównywac!

  19. W sobotnich wydaniach niektórych gazet, na dalekich stronach, ogłoszono definitywne zakończenie pomarańczowej rewolucji na Ukrainie. Jest to niewątpliwy sukces Putina.
    Jest to także wstydliwa porażka naszych mężow stanu bohatersko gardłujących na Majdanie o wolności i demokracji. Jest to największa porażka CIA zmuszających tę agendę „domokracji i wolności” do radykalnej zmiany technologii eksportu amerykańskiej wolności do uciemiężonych ludów /Serbii, Kosowa, Gruzji, Polski, Rumunii, Afganistanu, a wcześniej Chile i kilku południowo amerykańskich republik/. Problem ma także Juszczenko, gdzie zmagazynować tysiące pomarańczowych namiotów i innych gadżetów pomalowanych na pomarańczowo, dostaczonych darmowo przez przyjciół z CIA. Ukraińcy wiedzą swoje i lepiej im nie pomagać. Oni są także zajęci budowaniem pomników bohatorów UPA i zmianie nazw ulic w każdej miejscowości na ulice Bandery.

  20. Bernard ,a kto ci broni porównywac Passenta do Goebbelsa ??
    Jerzemu urbanowi wydała się to przesada (porównał go w ten sposób niejaki Bender) no i po 15 chyba latach procesów niezawisły sąd orzekł, że wolno było temu Bendru porównać.
    Jak chcesz, to porównuj sobie. Otwarłeś debatę, to i co odpowiem merytorycznie :
    1. Goebbels uprawiał propagandę w randze ministra, za państwowe pieniądze, Passent czynił to jako dziennikarz w gazecie.
    2. Goebbels uprawiał propagandę zbrodni, Passent bynajmniej nie (co najwyżej starał się bronić moralnie kiepskiego systemu)
    3. system faszyzmu hitlerowskiego był zbrodniczy z definicji, system realsocjalizmu jedynie miewał zbrodnicze momenty (z założenia był taki pięknoduchowski – o równości wszystkich ludzi itp)
    4. Passent zaczął publikować w momwencie, w którym praktyka systemu socjalistycznego przestała być zbrodnicza
    5. pozostaniemy po obu stronach oceny zachowania Passenta podczas stanu wojennego – pora by Pan to zrozumiał, nie starał się narzucac swej oceny historii, jako jedynie obowiązującej – z pewnością nie uznałby się Pan za wyznawcę „Michnikowszczyzny” nespa ????
    3. Last byt not least – nie czuje się władny oceniac męskiej urody – dziwią mnie takie zapedy (oraz autorytatywny ton ) u Bernarda, w kazdym razie moja żeona nie podziela wyrazonej przez niego opinii.
    Można by tak w nieskonczoność, bez zawężania debaty publicznej, ale szkoda miejsca na blogu.

  21. >> Bernard
    kiedy Pan czytał teksty DP, pisane w stanie wojennym (bo zakładam, że Pan czytał, skoro się wypowiada)?
    jeżeli teraz, to wypada brać poprawkę na czas i warunki, a jeśli wtedy, to trochę się dziwię, bo były to wówczas jedyne (pewnie przesadzam, ale pamięć szwankuje) teksty w prasie oficjalnej, jakie dawało się czytać bez przykrych sensacji żołądkowych – nawet, jeżeli się nie podzielało poglądów autora; wrzucanie zaś DP i goebbelsa do jedengo worka jest podobnym bąkiem jak śmierdziel puszczony niedawno przez jkm- że Kapuściński wyjeżdżał, ergo agentem był
    ad rem: oburzenie porównaniem jest jakimś tematem zastępczym, zupełnie jak przy aferze kartoflanej, pomijając nawet fakt, że nieporównywalnego nie da się porównać; Rosja ma inne kłopoty, my mamy inne, inne muszą być środki zaradcze i inaczej muszą być oceniane
    >> maniek – Rosja oczywiście zużywa surowce i jeśli na tym poprzestanie, to w okolicy wcale nie musi być fajnie, ale Rosja to nie tylko surowce – wystarczy popatrzeć na składy personalne największych firm programistycznych – gdyby się tam ktoś przebudził i zauważył, że na to można postawić, to możemy jeszcze poczuć się zaskoczeni

  22. Do Jana Bockowskiego
    Porównanie Kaczyńskiego do Hitlera można uzasadnić.
    Przy czym o wiele łatwiej (i wiarygodniej) jest porównać PiS do NSDAP.
    Dlaczego?
    Otóż i PiS, i NSDAP doszły do władzy pod hasłem walki z Układem i komuchami. NSDAP cały czas podgrzewało atmosferę polityczną, szukając nowych konfliktów. Podobnie czyni PiS.
    PiS, podobnie do NSDAP ogranicza zakres wolności obywatelskich i jest także partią wodzowską.
    I tyle podobieństw. Bo są i różnice, chwała Bogu.

  23. Bernard pisze: „A może by porównać Passenta do Goebelsa?”

    Zamiast zagiąć Passenta siłą argumentów na zadany przez niego temat, poleciałeś swoim zwyczajem z „wycieczką osobistą”. A może brak Ci tych argumentów, albo ich siła jest mizerna?

  24. @ Bernard – powtarzasz się! Zęby ci idą, czy co…?
    Rozumiem dziesięcioletnie dziecko, które powtarza w kółko „nudzi mi sie”, ale ty – dorosły facet?
    Rozumiem też, że masz naturę obsesyjno-paranoidalną – ale niech będzie ona choć trochę oryginalna!
    W zasadzie nie dziwię się, że ludzie twojego pokroju nigdy nie stanowili istotnej siły politycznej w kraju – wasi potencjalni wyborcy po 20 min wystąpienia posnęliby z nudów.
    A redaktora Passenta – ja jako wielbiciel – pozwalam porównywać z Goebelsem – w czym problem?
    Nie mogę się zgodzić jednak z tym, że Goebels przystojniejszy – gdzie ty masz chłopie oczy?
    Powiem ci jeszcz jaki jest twój problem – zwyczajnie zazdrość cię zżera, bo ciebie nikt z nikim/niczym nie porówna – i dobrze!

  25. ‚. . . oburzenie na porównanie Kaczyńskiego i Putina bierze sie z naszej alergii na punkcie Rosji . . .’

    Niekoniecznie. Myśle, że bierze się przde wszystkim z bolesnego zdania sobie sprawy przez oburzających się z adekwatności tego porównania i ze świadomości jak archaiczny i autorytarny jest system, uosabiany przez Putina.
    Bierze sie z faktu, że Kaczyński (a raczej system przez niego personalizowany) staje się coraz bardziej podobny do systemu rosyjskiego (i chińskiego). Etatyzm, kapitalizm państwowy, skorumpowana działalność gospodarcza, bezprawie, nomenklatura (jawna czy ukryta), cenzura (przedwstępna czy następcza, formalna czy nie), rytualizacja życia publicznego, wybiórczość obyczajowej pruderii, ograniczenie praw obywatelskich, nakładanie coraz nowych obowiązków na obywateli, nacjonalizm, ‚polityka historyczna’, wykorzystywanie ksenofobii i tendencji rasistowskich do osiągania celów politycznych, oportunizm w służbie oszalałej ideologii, utylitarny stosunek władzy do religii i jeszcze wiele innych.
    Chodzi o to, że cechy te są ciągle jeszcze postrzegane u nas przez większość jako naganne. Gdy PiS-owi uda sie już przekonać tę większość do tego, że tak właśnie powinno być, albo gdy uda mu się (co bardziej prawdopodobne) stłamsić wyrazy protestu i wymóc czołobitność wobec takiej organizacji państwa – wtedy nie będzie już alergii wobec Rosji, ani oburzenia o porównania. Będzie to, co kiedyś obłudnie nazywano ‚przyjaźnią między bratnimi narodami . . .’.

  26. Jeszcze dodam moje diagnozy, bo mnie pioro (a raczej klawiatura swiezbi).
    Otoz, Tadeusz Mazowiecki, Wiktor Osiatyński, Zygmunt Bauman, Paweł Śpiewak, Bronisław Geremek, o rzekomej zdradzie, ktorych pisze Ziemkiewicz, to oczywiste prawdziwe autorytety dla ludzi myslacych i jako tako inteligentnych i obytych. Ziemkiewicz oczerniajc ich za, calkiem sluszne moim zdaniem, opowiadaniem jak rzad i PiS niszcza polska tkanke demokratyczna, dokonuje kolejnej proby zabiegu przejecia ich autorytetu. A ludzie ci zdobyli go przez lata dzialajac w Solidarnosci, w odbudowie Polski po czasach komunizmu, piszac eseje, publikacje, analizy, etc, etc. O co chodzi Ziemkiewiczowi i Rzepie Pawla Lisickiego. Otoz o zajecie miejsca tych prawdziwych autorytetow. O to samo chodzilo bolszewikom i hunwejbinowm w czasie rewolucji kulturalnej, bo posiadanie autorytetow we wlasnych szeregach daje rzad dusz. Oczywiscie gorszy pieniadz ma wyprzec lepszy, bo przeciez gdzie Ziemkiewiczowi do Gieremka czy Lisickiemu do Mazowieckiego??? Toz to smieszne. Artykul Ziemkiewicza mogl powstac jednynie w chorym umysle. Chorym od nienawisci i zadzy wladzy, przynajmniej wladzy dusz. Walka o rzad dusz (Rydzyk, PiS, Samoobrona, LPRy itd) trwa w Polsce od ostatnich wyborow, i ci walczacy odnotowuja powazne sukcesy (30 porc. Polakow to nie mal). Oczywsicie ich zabiegi na dluzsza mete sa skazane na nicosc, bo jak Lisicki ma zastapic Michnika czy Mazowieckiego albo Ziemkiewicz Gieremka, jak nie maja ani talentu, ani charyzmy tych prawdziwych autorytetow. Przykro tylko patrzec na ten porces podgryzania i niszczenia wszystkiego co na drodze i jeszcze bardziej przykro stwierdzac, ze jest jednak przyklask dla takich dzialan. Rownoczesnie krzepiace jest, ze liczni sa ludzie, ktorzy przeciwko temu sie buntuja (przyklady? – pan Daniel i wielu blogowiczow). Trzeba sie oprzec takimi dzialaniom, takiej bolszewickiej publicystyce jaka pojawia sie na lamach Rzepy Lisickiego. I nic innego nam nie pozostaje jak opor wobec powrotu do praktyk PRLu.

  27. Alexie, Janie Bockowski, Bernardzie!
    Zgodnie z internetową zasadą „Prawa Godwina” wątek, w którym w jednej z wypowiedzi pojawia się porównanie do nazizmu lub Hitlera, uważany jest za skończony oraz uważa się, że osoba, która użyła porównania dyskusję „przegrała”.
    Patrz: http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina

  28. Sami rewolwerowcy na tym forum.
    Popatrzmy na sprawę spokojnie. Jakaś gazeta przyrównuje Kaczyńskiego do Putina. Niech sobie przyrównuje. Być może sądzi, że większość potencjalnych czytelników nie lubi jednego lub drugiego. Dziennikarze to tacy zmanierowani metrorolodzy, którzy uważają, że kształtują pogodę, a oni ją przecież tylko opisują. Różni dyskutanci też mogą sobie do woli analizować podobieństwa i różnice. Jest zabawa, jest wesoło.
    Groźnie zaczyna być, gdy głowa państwa się obraża. Gdy w świat idzie wiadomość, że jedna głowa państwa poczuła się znieważona takim porównaniem. Gdy mimo tytułów naukowych nie widzi korelacji między taką reakcją, a stosunkami między dwoma państwami.
    Pan Prezydent mojego państwa może sobie osobiście uważać, że przerasta o wiele głów prezydenta innego państwa. Tylko niech trzyma to jako największą tajemnicę państwową. Albo niech się nie zdziwi, że prędzej czy później (raczej prędzej) dostanie takiego kopa od urażonej osoby, że poleci w polityczny niebyt. A tak niestety jest nasz świat skonstruowany, że jak ktoś kopnie Prezydenta, to mnie też zaboli (i ambicjonalnie i materialnie). I dlatego gorąco proszę, żeby ani Pan Prezydent, ani jego urzędnicy, jak nie potrafią zbyć sprawy żartem, nie wypowiadali się w sprawach urażonych uczuć, dumy, honoru. Bo inaczej tych świń, które się teraz skupuje nie będzie gdzie sprzedać.

  29. Panie Danielu,

    ja tylko w kwestii formalnej. opierając sie na komentarzach w mediach wydaje mi sie, że newsweek potównał prezydenta putina do premiera kaczyńskiego (a nie prezydenta kaczyńskiego).

    pozdrawiam

  30. Nawet red. Mojkowski z tygodnika ” Forum ” (mówił , iż na żywo oglądał konferencję prasową Putina z dziennikarzami ) wydawał lekceważące opinie o Putinie, o Rosji- , w porannej rozmowie z Janiną Parandowską w TOKFM.
    Co to za polska maniera traktowania Rosji z pozycji Króla Słońce , śmieszne . Też na żywo obejżałem cześć tej konferencji , za ważne dla Nas , podałbym takie opinie Putina :
    – Niech nie cieszą sie Ci którzy mówią o dywersyfiakcji dostaw energetycznych ( gaz ,ropa ) -jako o Naszm kłopocie . Rosja już buduje lub będzie budowac rury z ropą i gazem do Europy południowo -wchodniej via WĘGRY(sic ) ;(że o Oceanie Spokojnym nie wspomnę)
    – Podpisałem projekt budowy północnego rurociągu z ropą dla Europy ( terminal morski )
    – Koszty tranzytu to ca 4.2mld $ rocznie , a te rury kiedyś należały do CCCP lub „Bratskich stran” . Za 3-4 lata wszyscy sąsiedzi będą płacić ceny rynkowe (czytaj Białoruś ,Ukraina )
    – Białoruś otrzymała propozycje ustanowienia unii walutowej , nie podwyższyliśmy Im cen na surowce przed wyborami na urząd Prezydenta ,by nie zaszkodzić Łukaszence .- otwarcie powiedzial PUTIN .
    Czy te kwestie nie dotycza żywo Polski? -dotycza ! dlatego nie rozumiem ,kiedy wytrawny dziennikarz jakim jest Mojkowski nie zauważył w/w implikacji na bliską przyszłość , a mówi językiem red.Batera .
    ps.
    co do Lecha Kaczynskiego – gdzie Lech Tam Pech ! ( vide Kolonia )

  31. Do G.OKONA;
    Radek Sikorski złożył dymisję i została Ona przyjęta przez Premiera .
    Co Ty na To ? . Armia na wojnie , a Wodż postawiony przez Kaczyńskich pod ścianą !!
    Pozdrawiam
    Waldemar

  32. Ciekawe jak by wyglądały wpisy tego obsesjonata gdyby nie mógł rozładowywać napięć przez rozmowę z samym sobą w wielu nickach?Można w ten sposób wyjść na osobę zrównoważoną?wściekle spokojną?

  33. Panie Passent i wszyscy komentujacy! Czytajcie komentowane artykuly!

    Doprawdy ciezko mi zrozumiec, Panie Passent, dlaczego pisze Pan o porownywaniu prezydentow Kaczynskiego i Putina. W komentowanym przez Pana artykule porownany jest Putin do premiera Jaroslawa Kaczynskiego, nie zas do malo wyrazistego prezydenta Lecha. Dla scislosci przytaczam pierwsze zdanie artykulu:
    „Rzady Jaroslawa Kaczynskiego coraz bardziej przypominaja styl polityki uprawianej przez prezydenta Federacji Rosyjskiej Wladimira Putina”.
    Na prawde dziwne, ze na ten szczegol nikt nie zwrocil uwagi.

  34. 1. Ciekawe , co ewentualnie mysla Rosjanie o tym porownaniu?(nie trudno chyba zgadnac )
    2.Najwiecej tlumaczy stosunek Churchila do Stalina w czasie i zaraz po
    II w. sw.
    3.Gdyby zabawic sie i porownac Europe(i przyleglosci ) do straganu z warzywami to my jestesmy niestety kartoflem, Rosja hmm.moze kapusta(bo duza i ciezka) Belgia – wiadomo,Niemcy, Francja , Anglia, ? tutaj pole do popisu dla blogowiczow .

    KARTOFEL EUROPY- jak Wam sie podoba ?

  35. Pomimo niechęci do Putina muszę powiedzieć, że Kaczyńscy Putinowi do pięt nie dorastają.
    Kaczyńskich można co najwyżej porównać do schyłkowego Gomółki, gdy paranoja kompletnie przykryła myślenie. Dowód – oto kolejny – dziś z rządu odchodzi Sikorski, bo wypsnęło mu się słowo prawdy o Kaczyńskich a do tego przegrał kopaninę z polskim bin-Ladenem, czyli Macierewiczem.

  36. Leszku, nikt nie zwrócił uwagi na tę „drobnostkę” pewnie dlatego, że Lech=Jarek.

  37. Od hymnów pochwalnych nad Putinem, poprzez kolejną satyrę na Kaczyńskiego, do psalmu żałobnego nad Igorem Siergiejewem – nieźle jak na jeden wpis, istny groch z kapustą.

    By the way, to niesamowite jak wspaniałą polszczyzną włada dziennikarz z The Economist, który napisał ten pogrzebowy panegiryk. Chyba że to przekład. Ale w takim razie, przez kogo dokonany? Jeśli przez Gospodarza, brawo – z tylu tekstów obcojęzycznych wybrać do tłumaczenia akurat ten świadczy o tonach samozaparcia. Jeśli jednak tekst został przetłumaczony przez kogoś innego, to trochę nieładnie, i w zasadzie sprawa pachnie jakby naruszeniem praw autorskich.

    Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że „…marszałek Siergiejew był odpowiedzialnym profesjonalistą. Mógł się opierać rozwiązaniu Związku Radzieckiego […] ale nie uczynił tego. Mógł…”, itd. Czytelnikowi z równym trudem przychodzi nie zgodzić się z Ekspresem Wieczornym chwalącym chuligana, który uratopwał życie babci, bo przestał ją kopać.

    Nie wiem, może coś przeoczyłem, ale dla higieny umysłowej czytelnika, i dla dobra Rosji, chyba lepiej jednak byłoby nie stawiać za przykład tego herosa wojny czeczeńskiej.

  38. Do Leszka Bulki,
    Utka nie ptica. Lech ili Jarek, kakaja raznica?

  39. Dymisja R. Sikorskiego.

    Na kogo haka ma Macierewicz? Na Sikorskiego czy na J. Kaczyńskiego?

  40. Ale wyszła wtopa! =)
    Pomyliliśmy wszyscy Prezydenta z Premierem Prezesem – czy to takie trudne?
    Otóż nie – dużo osób do tej pory nie za bardzo kuma który jest który.
    Ale tak czy inaczej – wtopa miesiąca.

  41. Porownanie JK z Putinem nie jest zupelnie bezsensowne; Putin jest w Rosji prawie bogiem (80%) a reka JK prawie boska.

  42. Porownanie Kaczynskiego (nie wazne ktorego: brat brata wart) do Putina jest chyba zbyt mocno naciagniete. Ani charakterologicznie, ani metodologicznie, jeden/drugi nie da sie porownac z Putinem.

    Putin (nie wazne, czy go sie lubi, czy nie) ma osobowosc, charyzme, sile charakteru i – co za tym idzie – spore poparcie w Rosji, plus respekt za granica.

    Obydwaj Kaczynscy to zakotwiczone w swych komlpeksach i malostkowosciach dziamdziaki, ktore nie promieniuja niczym, poza zapieklym spojzeniem Bazyliszka na otoczenie.

    A na dodatek te wieczne fochy na zla prase. Zupelna dziecinada. Rzeczywiscie, czasem odnosze wrazenie, ze to jakies dwa zapyziale pajace z nic nie znaczacego kraiku miedzy Pernambuco i Tiuturlistanem, a nie prezydent i premier Polski.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  43. Szanowny Panie Danielu

    Nasze bliźnięta są niewiarygodnie wprost uczulone na punkcie opinii wyrażanych o nich, szczególnie gdy nie są to bałwochwalcze peany. W każdym razie, jeżeli porównanie dokonywane jest z kimś kogo oni nie cenią, to oburzenie nie pozwala im milczeć. W tym konkretnym porównaniu, to na mój rozum, raczej Putin winien się czuć obrażony, bo to jednak zupełnie innego kalibru polityk, o kraju nie mówię, gdyż to dla mnie nie ma znaczenia w takich porównaniach, czy to jest mocarstwo, czy niewielki kraj. Mówimy o „gabarycie” określonych osób. W tym wieku jaki osiądnęli panowie Kaczyńscy natury człowieka nie da się zmienić, zatem będziemy musieli przywyknąć do drażliwości naszych przywódców, a z drugiej strony jakaż to jest wygoda dla piszących, gdy z góry znana jest reakcja opisywanego. Przy odrobinie inteligencji, możnaby ich tej wygody pozbawić.

    do Marius21. Odmawiasz prawa występowania naszego gospodarza jako dziennikarza, przytaczając „normy” jakie dziennikarz musi spełnić. Albo jesteś bardzo młody, albo niebywały cynik, lub z dziennikarstwem nie miałeś żadnego kontaktu od strony warsztatowej (wybieraj).

    W uzupełnieniu wpisu badger’a chciałbym wyrazić tylko opinię, że nieodległym jest czas, gdy Maciarewicz (faktyczny powód odejścia Sikorskiego) wysadzi w powietrze swymi szaleństwami rządy PIS-u, a ma już w tym wprawę.

    Z życzeniami miłego dnia dla wszystkich

  44. Panie Danielu,
    Lubilam czytac pana felietony, mimo ze czesto sie z Panem nie zgadzalam. Ostatnimi czasy traci Pan fason. Uciekly jakos z Panskich tekstow ironia, wdziek, zart. Zostaly zacieklosc, slepa nienawisc, wrogosc etc. Stracil pan klase. Sama nie jestem zwolenniczka obecnej wladzy, ale zeby o WSZYSTKO, absolutnie wszystko; co sie Panu nie podoba oskarzac braci Kaczynskich albo przyklaskiwac tym, co ich opluwaja, nawet jesli komentarze sa absurdalne (poatrz powyzszy wpis) to juz jakas choroba.
    proponuje Panu krotki urlop. Moze to pomoze panu troche sie zdystansowac i nabrac umiaru. Pozdrawiam, Hania

  45. Do Panów Torlina i Bockowskiego.
    Każdemu wolno porównywac co się rzewnie podoba.
    Hilter zorganizował podbój połowy Europy, a tu problem ze skupem świnek. Więc porównanie chyba nie na miejscu.
    Bernardzie – Goebbels był urzędnikiem państwowym.

  46. Panie Redaktorze, Trochę świeżego powietrza przydałoby się na tym forum. W tym tygodniu Pan Bronisław Łagowski obchodzi 70 urodziny. Z tej okazji kilka bardzo ważnych i mądrych zdań opublikowal Pan Andrzej Walicki. To o wiele ważniejsze niż klepanie kto lepszy, Putin czy Kaczyński. Można oczekiwać Pana reakcji?

  47. Planuję za kilkanaście lat, już jako autorka popularnego blogu, opublikować wpis, w którym między innymi napiszę:

    Powszechne oburzenie na porównanie Olejniczaka i Putina bierze się z naszych, jakże głęboko uzasadnionych, urazów na punkcie Rosji. ALE, może dla higieny umysłowej, warto czasami zobaczyć, jak na polską politykę patrzą obserwatorzy z zewnątrz. Oto przykład: W ubiegłym roku ustąpili z zajmowanych stanowisk Lech i Jarosław Kaczyńscy, architekci IV Rzeczpospolitej, za ich kadencji poszły na dno wszelkie nadzieje lewicy na odegranie konstruktywnej roli w ówczesnym życiu politycznym. A jednak znany ze swych socjaldemokratycznych poglądów publicysta Daniel Passent (obecnie na placówce zagranicznej) zamieścił w „Polityce” obszerny artykuł, w którym komplementuje obu skrajnie prawicowych mężów stanu. Oto fragmenty: …..

    I tutaj chciałabym wstawić cytat z pańskiego przyszłego artykułu. Pytanie tylko, czy istnieje szansa choćby jedna na trylion, że pan taki artykuł kiedykolwiek napisze.

  48. Nikt nie wyczaił? Przecież to porównanie jest fantastyczne. Kogo obraża? No przeca Putina. Newsweek spisał się znakomicie. Żeby tylko tego tekstu Putin nie przeczytał. Bo mieso niet!

  49. Tym, którzy lubią czytać proponuję zapoznanie się z książkami Mariusza Wilka, byłego doradcy Wałęsy, który wybrał na miejsce swego zamieszkania krainę bardzo daleką… Wyspy Sołowieckie. Stamtąd opisuje Rosję taką, jakiej nikt dotąd nie widział i pewnie się nie spodziewał. Warto – to dobre uzupełnienie do przemyśleń dla wszystkich, którym wydaje się, że Rosję znają i rozumieją i którzy się na jej temat wypowiadają.
    To z cyklu; lektura uzupełniająca.

  50. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    >> ‚ Poniewaz kazdy wypadek mogl byc jadrowy, swiat powinien
    byc mu wdzieczny ‚.
    I jest.
    Reszta problemow?, mozma powiedziec, ze to maly pryszcz.

    Problem polega na tym, ze co niektorym wydaje sie, ze Rosja
    zagarnela nasze mineraly i zasoby nosnikow energetycznych.
    Zreszta to dotyczy nie tylko Rosji – prawda?
    Inni maja np. n a s z a rope naftowe.

    F.S. von/od Diasporski

  51. I znowu daliście się Bernardowi sprowokować. Dajcie spokój. Jego to najwyraźniej kręci.
    TesTeq:
    a wiesz dlaczego Kaczyński był taki zadowolony z 2 miejsca i nawet niemiecki szalik założył? Bo przecież nasza reprezentacja to niby reprezentacja Polski, ale jednak z PZPRu (Polski Związek Piłki Ręcznej)…

  52. Podzielam zdanie K.H. Deschnera przedstawione w książce „Polityka papieska w XX wieku”, że Polska od dłuższego czasu jest w planach państwa watykańskiego państwem granicznym katolicyzmu i prawosławia. To jest przedmurze chrześcijaństwa bo wg Watykanu dalej na wschód to już nie jest prawdziwe chrześcijaństwo. II RP to typowe państwo graniczne a dzisiejsza RP jest godną kontynuatorką stąd taka polityka w stosunku do wschodniego sąsiada. Duchy przeszłości rządzą w Polsce bardziej niż nam się wydaje. Gdyby Polska kierowała się bardziej pragmatyczną polityką w stosunku do Rosji to diabli by wzięli mur a czym jest mur to Fredro już pokazał. Gdyby rosja była muzułmańska Kaczyńscy lecieliby do Rosji a nie do Kuwejtu. Gdyby Kaczyńskich porównano z przywódcą jakiegoś kraju muzułmańskiego nawet gdyby był ostatnim zamordystą nie byłoby sprawy. Nienawiść w łonie chrześcijaństwa między jego odłamami zawsze była największa, najbardziej tragiczna (arianie) i ten smrodek z bitwy jeszcze nas dusi.
    Z innej beczki:
    Podłączanie się polityków do sportu zwłaszcza w chwilach zwycięstwa zabija ideę sportu, przenosi sport w swerę konfliktu politycznego a coraz bardziej uwidaczniającego się wśród kibiców. Uśmiechnięte buzki polityków nie mogą tego zasłonić.

  53. Panie Danielu!!

    MON wziety , a Fotyga ciagle na swoim .. brak slow po prostu.

    pozdrawiam matti

  54. Porownanie Kaczynskiego do Putina jest niezreczne i malo przekonywujace. Wydaje mi sie, ze autorzy artykulu posluzyli wiadomosciami z trzeciej reki aby ustali profie psychologiczny porownanych osob.

    Ja osobisci nie moge sie zadnych wspolnych cech miedzy prezydentam(bo o tego blizniaka idzie ?) Putinem i Kaczynskim doszukac, wrecz odwrotnie.

    Putni porusza sie pewnie na parkierach miedzynarodowaych nalezy do global player, natomiast Kaczynskiego niepewnosc i zagubionie manifestuje sie prawdopodobnie z jego niskiej postury i dominacji matki w jego okresie kreacyjnym i pozniej. Mozna tez zaobserwowac, ze Kaczynski czuje sie niekomfortowo gdy stoi obok wyzszej kobiety (mozliwy ukryty szowinizmi i sklonnosci homoseksualne) co Putinowi w zupelnosci nie przeszkadza.

    Putina kierowanej demokracji w Rosji nie mozna porownac z systeme polityczno-spolecznym w Polsce gdyz to sa zupenie inne kraje. Polska i jej egzekutywa nie odczuwa cisnienia demografocznego na granicy rosyjsko-chinskiej (kto byl tam niedawno to wie o czym pisze) do tego dochodzi chinskie spojrzenie na wschodnia Syberje, ktora Chiny nazywaja odpowiednio: North Territory jak i wielonarodowac i konflikty wynikajace z tego(Daniel Passent o tym napisal wyzej).

    Putni powjedzmy dyplomatycznie niema problemu z mediami, ktore jak czwarta sila w panstwie zadaja udzialu we wladzy. To bylo dobre posuniecie tez propagandowe aby prawie 3,5 godz. rozmawiac z 1400 dziennikarzami. Putin nie popelnil publicznie politycznego seppuku i zaden dziennikarz nie zostal zastrzelony w toalecie czy na korytarzu. Tego rodzaju maraton w wykonaniu Kaczynskiego jest niewyobrazalny nie mowiac o jego woli i zrozumieniu funkcji kontrolnej jakie maja miedia, to nie jest ta liga.

    To wcale nie oznacza, ze Putin jest wzorcem demokraty jak go Gerhard Schroeder nazwal co ubawilo miliony w starej-nowej Europie jak i za duzymi kauzami. Putin jest takim demokrata jakim jest tez polwyksztalcony alkoholik z Teksasu. Putin jest glowa pansta o tradycjach imperialnych natomias Kaczynski ma trudnosci ze zdefinjowaniem miejsca Polski wsrod jej najblizszych sasiadow.

    Dante

  55. „Ale do Putina porównywać go wolno,”
    Putin krwawo pacyfikuje Czeczenów, Kaczyński – Kaszubów, nieprzychylnych Kremlowi dziennikarzy zabijają „nieznani sprawcy”, w Polsce jest jeszcze gorzej, bo mogą dostać „małpą w czerwonym”. Rosja szantażuje Białoruś, czy Gruzję, zaś Polska – Słowację. Porównanie Putina i Kaczyńskiego, zwłaszcza co do metod jak najbardziej uzasadnione.

    „Problem LK to jak zdobyć poparcie 80 proc. mieszkańców, jakim cieszy się Putin u schyłku swojej drugiej kadencji. Oczywiście, Rosjanie nie mają tradycji demokratycznych, są więc zapatrzeni w wodza, ale – przyznajmy – nie w każdego. Gorbaczow nie mógł nawet marzyć o takim poparciu.”
    Pozwolę sobie ponowić pytanie: jaki poparciem cieszył się wódz III Rzeszy po udanym podboju Polski i co z tego wynika?

    „Owszem, są potężne różnice Putin – Kaczyński, np. ten pierwszy opiera się na służbach, a ten drugi służby niszczy, ale właśnie to warto porównywać,”
    Sumując różnice uzyskać podobieństwo – genialne!

    „Półoficjalne oburzenie na porównanie Kaczyńskiego i Putina bierze się z naszej alergii na punkcie Rosji, ta zaś wiadomo, jak głębokie ma uzasadnienie historyczne. ALE, może dla higieny umysłowej, warto czasami popatrzeć, jak patrzą na Rosję inni.”
    Nie, nie warto. Owi inni nie są w najmniejszym stopniu zależni od Rosji, w przeciwieństwie do nas. Nawet gdyby byli – opieranie się na cudzych opiniach nie prowadzi do nikąd. Albo bądźmy konsekwentni i zmieńmy zdanie o Kaczyńskim na dobre, bo takie ma o nim Vaclav Klaus.

    „okręt podwodny „Kurs””
    Na wszelki wypadek –„Kursk”

    Paradny pomysł, by na podstawie postępowania jednego generała formułować sądy o całej armii, czy państwie.
    Pamięta pan, Panie Danielu, kim był marszałek polny Erwin Rómmel? Mam rozwinąć?

  56. mw
    ciekawa hipoteza z tym hakiem.

    Byłam już świadkiem nobilitacji secesji.
    Z zaciekawieniem przyglądam się nowym tendencjom: kontrowersyjny (kiedyś) Pałac Kultury i Nauki na liście zabytków?
    Modne restauracje i kluby w stylu soc : wystrój, menu
    Kultura życia codziennego lansowana przez młodych stara się zachować ciągłość dziejów, lekko ,ironicznie, z wdziękiem. Chichot historii :Marks,Engels,Lenin w nowej wersji portretowo -tabloidowej znów na ścianach. Jaki sens przerywać ciągłość myśli ludzkiej? Prędzej czy póżniej to się wraca, przetworzone, ale wraca.
    Setnie ubawiona Halszka

  57. Alicji z KC, scenariusz który opisałaś jest zupełnie nieprawdopodobny. Za to bardzo prawdopodobny jest ten, w którym będzie się pisać o Kaczyńśkich jako o grabarzach Rzeczpospolitej.

  58. Też mi Putin! Zadupek Putina może byłoby trafniej. Potrzeba odróżniać mężów stanu od mężów kota, czy też mężów w sobie utwierdzonych. To jakby porównać rower Ukraina (były takie) do tego Sojuza który lata na Alfę. Zadęcie autora zadęcia coraz częściej udziela się komentatorom zadęcia. A po Panu się nie spodziewałem – doprawdy. To tylko kurduplowata żaba siedząca na pałacu pompująca miazmatami z d… swojej namiot ojczyźniany, ku chwale chłechczyzny która – o paradoksie – koło d… zwisa większości obywateli aktywnych – tym samym przechodzą oni w stan niebywateli – obywateli nieobecnych albo obecnych gdzie indziej. Był taki kraj – Albania. Hm… Albanija, Albanija… wraca???

  59. . Znowu ma Pan rację. Ale co z tego. Ton idiotycznej propagandzie nadają Semka, Lisicki, Karnowscy. Widac to np. w „Rzeczpospolitej”, która po niedawnej czystce jest tubą propagandową Braci.

  60. Kiepski ten artykuł w Newsweeku. Bardziej przemawia do mnie porównanie z Gomułką. I wzrost ten sam i kompleksy podobne. Nawet mimo tego że Gomułka miał 4 klasy a jeden Kaczyński jest profesorem.

    Tenże sam nie znający języków zaścianek.

  61. Torlin, ty blogowy wazeliniarzu. Jak się już obkułeś u Kuczyńskiego z prawa Goodwina to przynajmniej naucz się je stosować z sensem. Wpychanie Bernarda w ten kontekst dowodzi, że potrafisz tylko podlizywać się włascicielom blogów, z myśleniem gorzej.

  62. Jest jedna kolosalna roznica miedzy Putinem a Kaczynskim.
    Putin jest serdecznym przyjacielem Busia a Kaczynski nie.
    Z tego punktu widzenia mozna dostrzec w felietoniku Daniela ledwo skrywany podziw dla Putina.
    Co do nie-zbrodniczosci systemu, ktoremu sluzyl ofiarnie Daniel to faktycznie nie byl to faszyzm niemiecki… i to wg. wielbicieli „Czterech pancernych”, Polityki i „fryzur Meczyslawa Rakowskiego” wystarczy.
    Faktycznie kazdy przeciez mogl zostac ambasadorem PRL-u w Chile…wystarczylo byc inteligentnym „realista” po akademii Zdanowa w Leningradzie.
    Co do slomy z butow..rozumiem ze to sluszne oburzenie elit warszawskich
    (pierwszego pokolenia…).
    Kiedys slome te wyciagal swoim duchowym przywodcom sam Daniel z jezykami obcymi i uwodzicielska erudycja i przewrotnym zawsze bezpiecznym urokiem.
    Danielowi tylko krok od kroku, ktory z
    „odwaga” zrobil jego kolega Krol (WPROST) ostatni I sekretarz Propagandy w PZPR, ktory jak zwykle zajal miejsce w pierwszym szeregu kolejnych zmian historycznych.

  63. >>noname
    Niestety przeoczyłem składy personalne największych firm programistycznych ale „obaiwam się” że persony programujące dla światowych gigantów nie będą lekką ręką oddawać swoich zarobków dla matczki Roji. Nawet jeśli, to może nie wystarczyć…
    P.S naszych programistów też jest sporo na zachodzie;)!

  64. czy nie uważa Pan że Panowie Kaczyńscy uznali że należy przejść do historii. Można to zrobić np budując coś wspaniałego, ale uznali pewnie że łatwiej będzie rozwalić coś dużego z hukiem. Oni chcą rozwalić Polskę!!! Największe wady Polaków takie jak zawiść, nepotyzm, chamstwo wdrażają w prowadzonej przez siebie polityce. Wcześniej grając na skłonnościach Polaków do zawiści, podważyli zaufanie do lewicy likwidując skuteczną opozycję. Poparli w pierwszym przedwyborczym okresie zbieraninę na platformie aby mieć w sejmie opozycję która nie zrobi im krzywdy, a w razie czego można będzie z niej wyciągnąć jakiegoś sfrustrowanego ale znanego polityka. Czy mam rację? Może już należy stawiać kosy na sztorc. Czy znajdzie się w śród Polaków nowy Kościuszko żeby ostatecznie pogrążyć Polskę? Czy może być nim Lepper? A może znajdzie się nowy Piłsucki?

  65. Nie będę polemizował ze złą wolą autorów tego paszkwila bo poświęcono temu juz wiele miejsca w mediach, ale chcę zwrócić uwagę na to, kto bardziej zasługuje na miano Putina czy raczej Breżniewa PRL i III RP.

    Wprost podał, że wywiad PRL znał plany zamachu na papieża. I całą swoją aktywność wywiad skierował na… zacieranie śladów o tej wiedzy. Czyli człowiek honoru ma więcej zasług dla naszego kraju niż myśleliśmy. Podziwiam Michnika za to, że pierwszy wskazał nam kogo mamy czcić. Teraz wiemy za co jeszcze (jakby morderstw politycznych w stanie wojennym i latach późniejszych było mało). Ale myli się ten, kto całe podobieństwo do Putina przypisze Jaruzelskiemu. Otóż, polecam uwadze szanownych czytelników jego politycznych promotorów i obrońców, tych którzy nadal oddają mu cześć oraz tych, którzy grzmieli i nadal gardłują, że rozwiązanie WSI jest ciosem w plecy Polsce, że ujawnianie agentury jedynie osłabia nasz kraj. Faktycznie, ujawnianie takich „kwiatków” z dorobku naszych agentów (którzy nic złego nikomu nigdy nie zrobili) sławy nam nie przynosi. Ale czy to znaczy że należy spalić archiwa?

  66. Chcialabym odwolac sie to ostatniego fragmentu wpisu, mam 17 lat od kilku miesiecy mieszkam w Anglii,ucze sie w collegu. Na lekcji poswieconej carskiej Rosji, nauczyciel zapytal co wiemy o Rosji… dwie najczesciej udzielone odpowiedzi brzmialy: jest duza i jest tam duzo sniegu… ostatnio ktos mnie zapytal czy Stalin byl dobrym czlowiekiem…
    nie chce poglebiac stereotypow, ale im dluzej tu jestem tym wieksze odnosze wrazenie, ze fragmenty historii, tej zwiazanej z Rosja lub Polska, na tzw. ‚zachodzie’ sa nieco egzotycznym tworem, bo owszem niemal kazdy slyszal o Walesie, co poniektorzy nawet o Solidarnosci, ale o co dokladnie tam chodzilo… a zabory, a Syberia…to juz niepojete i niezglebione sprawy. Oczywiscie moje skromne doswiadczenie opiera sie na slowach tzw.zwyklych ludzi, a Pan zacytowal artykul z ”The Economist”, ale koniec koncow,,, a z drugiej strony Poetka mowi ‚patrz ile kij ma koncow’…

  67. „I smiesznie i straszno”>od kilkunastu juz lat /dzieki internetowi/ obserwuje polityczne boje rodakow i mam odczucie ze robi sie coraz bardziej strasznie i jakby mniej smiesznie.
    Polska scena polityczna jako zywo przypomina chlew.
    Jakze kontrastuje to z krajem w ktorym przyszlo mi zyc przez ostatnie dwie dekadyz hakiem /tak,tak solidarnosciowy emigrant/.
    Za niecaly miesiac wybory stanowe, za jakies 7-8 miesiecy federalne.
    Toczy sie ostra walka polityczna.Pelna kultura.Argumenty,programy na przyszlosc nawet obietnice wyborcze.A wszystko to z zachowaniem pelnej kultury, poszanowania dla oponenta…
    Jakze inaczej.
    Wiem ze my dopiero sie uczymy demokracji kiedy ta tutaj ma kilkusetletnie tradycje, ale na Boga przeciez Polska to kraj europejski .
    Czas na opamietanie.
    Ps. Szczytem paranoicznej abberracji byl dla mnie wywod w Zyciu Warszawy dowodzacy ze PRL nie istniala.Nigdy takiego tworu panstwowego nie bylo.Gdziez ja do cholery spedzilem 35 lat swojego zycia?
    Pozdrawiam z Sydney

css.php