Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.02.2007
poniedziałek

Panie Szczygło – popieram pana!

19 lutego 2007, poniedziałek,

Wałęsa miał rację, kiedy ostrzegał, że bracia Kaczyńscy potrafią przede wszystkim burzyć i skłócać. Nie minęło jeszcze półtora roku ich rządów, a Polska pogrążona jest w bratobójczej wojnie, która nie omija nikogo – od prezydentów po arcybiskupów. Ludzie, na których stawiają K&K, potrafią być nieobliczalni i niebezpieczni. Sami używają dosadnego języka, rozmaitych „zomo”, „spieprzaj dziadu”, „zdrajców” itp., ale nie daj Boże obrazić kogoś z nich – wówczas pędzą do sądu, a tam już czeka niezawodny Zbigniew Ziobro.

Wystarczy przypomnieć wczorajszą wypowiedź Aleksandra Szczygły w Radiu Zet, że Wałęsa zdradził ideały Sierpnia i kumał się z tym, co najgorsze. Po pierwsze – całe szczęście, że Wałęsa i jego otoczenie po wyjściu na wolność dogadali się z tym, co najgorsze – dzięki temu komunizm został obalony bez wybicia jednej szyby. Ale, pomijając meritum, żeby urzędujący od kilku dni minister, który nie ma jeszcze nawet miejsca w poczekalni do Historii, tak nadawał na symbol polskiej demokracji i upadku komunizmu? Słusznie Rokita przypomina słowa Fredry: „zna proporcją – mocium panie”. Wałęsa, jak każdy, podlega ocenie, i są tacy, którzy w ocenianiu Wałęsy się lubują, ale czy sędzią powinien być akurat Aleksander Szczygło, który niczym specjalnym się nie wykazał? To kwestia smaku. Biedak, nie czuje, że jest śmieszny. Najgorsze, że nie mówi we własnym imieniu. Przypomina obraz angielskiego malarza, który reklamował słynną wytwórnię płyt gramofonowych „His Master’s Voice”.

Kiedy dowiaduję się, co ma do powiedzenia nieprzejednany Aleksander Szczygło, to w odruchu obronnym mam ochotę założyć ministerstwo obrony przed ministrem Obrony. Wczoraj w „Rz.” A.S. powiedział m.in.:

Nie ma żadnego kryzysu. Jak bym mógł mówić o kryzysie, gdy zostałem właśnie ministrem?

Otóż to jest właśnie oznaką kryzysu, że ktoś, kto nie dostrzega kryzysu, zostaje ministrem Obrony.

Jest wprost przeciwnie – uspokaja minister – mamy do czynienia z przyspieszeniem. Okres próby kohabitacji się skończył, w programie naprawy państwa trzeba podjąć radykalne działania.

Na pytanie dziennikarki o jakiej kohabitacji mówi, minister odpowiada: o kohabitacji „z pewną zastaną w państwie sytuacją. Niektórzy przyjmowali dotąd, naiwnie lub z wyrachowania, że można dokonać zmian drogą ewolucyjną, powoli i zachowując możliwości i wpływy tej części polityków i urzędników, która nie akceptowała naszego programu. Uważam, że to błąd. Trzeba (…) szybko i zdecydowanie przebudować państwo. Np. wymienić kadry.”

Ze słów ministra wynika, że: 
(1) ci, którzy nie akceptują, mają podzielić los Sikorskiego i Dorna (po angielsku „My way or highway”, czyli „cnotka albo piechotka”);
(2) to, co oglądaliśmy dotychczas, to była ewolucja, działanie powolne. Ewolucyjnie i powoli odzyskano i zlikwidowano służby, ministerstwa, spółki Skarbu Państwa, posadzono swoich ludzi na czele wszystkich mediów publicznych itd. itp., aż do wypchnięcia ministrów Obrony i Spraw Wewnętrznych własnego rządu, i to się wszystko nazywa ewolucją, a dopiero teraz pora na wymianę kadr. (Min. Szczygło to drugi – obok wiceministra Orzechowskiego – zawzięty przeciwnik ewolucji.) Jeżeli chodzi o mnie, to popieram p. Szczygło – jestem za wymianą kadr i to na najwyższych stanowiskach w państwie, jego samego nie wyłączając. Podobnie jak prof. Bartoszewski mam nadzieję, że tego dożyję.

Zapytany przez dziennikarkę, „Na czym ma polegać to przyspieszenie? Na zrywaniu ‘szarych sieci’, przewróceniu ‘stolika’ i rozbiciu ‘układu’?”, minister odpowiada: „Tak, bo najwyższy czas na zdecydowane działania”.

Szczygło to jastrząb, który ma bliźniaka – jest nim Macierewicz. To już druga para bliźniaków, to druga fala, która nami rządzi, po nich przyjdzie trzecia fala, ale oni o tym nie wiedzą. Kiedy Aleksander Szczygło wypowiada się przeciwko „kohabitacji” – gorąco go popieram. Także jestem przeciw. Jako zastany element sytuacji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 65

Dodaj komentarz »
  1. A każda rewolucja na samym końcu pożera własne dzieci (własnych przywódców)

  2. Panie Danielu, popieram Pana w calej rozciaglosci. mam nadzieje, ze czas tych durniow, warcholow i chamow, ktorzy sa na najwyzszych stanowiskach w panstwie polskim. najgorzej, ze sprzatac po nich trzeba bedzie latami, a niektorych spraw nie da sie odkrecic. Zniszczenia Rospudy i tarczy, ktora zabagni nam stosunki z niemal calym swiatem i sciagnie na nas niebezpieczenstwo. niestety…

  3. Dlaczego nikt z opozycyjnej wierchuszki nie trzaśnie pięścią w stół i nie zażąda Trybunału Stanu dla autorów tego skandalu? Odsądzano min. Sobotkę za wystawienie na szwank życia i zdrowia funkcjoinariuszy policji za to, że (pooć) uprzedził posła Jagoiełłę o szykującej się akcji przeciwko towarzystwu ze Starachowic. Do dziś zresztą w winę p. Sobotki nie wierzę . Dowód typu „jedna pani drugoiej pani”, to żaden dowód – slowo przeciwko słowu. Tu natomiast w świetle reflektorów i szumu medialnego narażono na szwank nie tylko kilkunastu funkcjonariuszy, ale setki i tysiące żołnierzy, interesy międzynarodowe Polski i zrujnowano życiue kilkudziesięciu sosobom służących krajowi swoją wiedzą i doświadczeniem. Hańba.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pan Szczygło mówi jedynie to, co jak sądzi chciałby akurat teraz usłyszeć jego protektor. Prawdziwym dramatem pana Szczygły byłoby gdyby nie zgadł ukrytych pragnień swego dobroczyńcy. Czy coś takiego może się zdarzyć? Mysle, że tak. Bycie Ministrem Obrony spowoduje znacznie rzadszy kontakt z panem Prezydentem. Telefon tego nie zastąpi. Pan Szczygło może przegapić jakieś zmarszczenie brwi, jakieś spojrzenie. Wyprowadzenie sie z pałacu to wielkie ryzyko i pan Szczygło zdaje sobie z tego sprawę więc nadrabia gorliwością. Ponadto sprawy się dodatkowo komplikują bo teraz musi jeszcze zgadywać co też chciałby usłyszeć pan Premier. Słowem, sytuacja nie do pozazdroszczenia.

  6. No właśnie – działania… ciekawe jakie…
    Postawienie Szczygło na czele MON-u nie jest groźne z punktu widzenia Państwa – bo nie mamy zagrożenia zewnętrznego – przynajmniej teraz.

    Ale to rzeczywiście jeden z tych „nowych, wiernych”, którzy niosą „idee” braci … czyli wypalić wszystko do gołej ziemi… a potem zdechnąć z pragnienia…

  7. Panie Danielu!
    Nie szkoda czasu na rozbieranie na części pierwsze, wypowiedzi takich ZER?
    Przecież to jeden „bełgot’

  8. Bardzo mi odpowiada filozofia p. Szczygły – a najbardziej, jeśli idzie o wymianę kadr i to od zaraz i to w całości! Obłuda ekipy rządzącej jest oczywistym faktem, jeśli posłużyć się nowomową.
    http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,27739257,76497742,3227868,0,forum.html
    Im wolno wszystko i nie odpowiadają za życiorysy swoich ojców, czy dziadków. Najwyżej „wyprą z pamięci”, a nie znajdzie się też odważny, co by cokolwiek wspomniał. Przynajmniej oficjalnie.
    Było kiedyś takie popularne powiedzenie: morda w kubeł! radia słuchać!
    Nie myślałam, że będzie jeszcze kiedyś aktualne… A jednak…
    A jednak to nie tamte czasy i ja – jak prof. Bartoszewski sto lat Panie Profesorze! mam nadzieję, że przeżyję IV RP, która mi doskwiera, jak pryszcz w miejscu, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.

  9. W swojej durności A.Szczygło miał , w pewnym, rację. Prezydent Wałęsa „zdradził ” ideały Sierpnia.
    Solidarność w sierpniu 1980 roku walczyła o socjalizm z ludzka twarzą i wypaczniami.
    To co zrobił Wałęsa wraz z Solidarnością to było przekroczenie „ideałów” sierpnia. Taka to zdrada.
    Szczygło mówi co wie ale nie wie co mówi.

  10. No cóż. Wyraźnie widać, że pan Szczygło to nie jastrząb, a hiena. A to oznacza, że tak się nadaje na obecne stanowisko, jak krowa do baletu. I wyszedł nam niekawy test na bliźniaków. Jeśli bedą go dalej spuszczać ze smyczy i pozwalać na podobne wypowiedzi, to znaczy, że myślą identycznie, a to z kolei oznacza, że ktoś tu w Polsce usiłuje powielić rewolucję kulturalną. Dwóch z bandy czworga juz odstrzelono. Kto następny?

  11. Próbuję bezstronnie ocenić wypowiedź Pana Ministra. Zdrada ideałów ruchu, w któremu poświęciło się kilka najlepszych lat życia jest oskarżeniem niezwykle poważnym, które pada z ust człowieka zaczynającego dopiero oby udaną karierę polityczną. Nie będę dociekał, czy życiorys Pana Prezydenta Lecha Wałęsy jest wyłączną Jego zasługą, faktem jest, ze stał się żywym symbolem pozytywnych przemian ostatniej dekady XX wieku, jakie miały miejsce w Polsce i nie tylko w Polsce.
    Dlatego cytuję innego klasyka „Nie uchodzi” (Panie ministrze), nie uchodzi!

  12. Nie mogę doczekać się nowej „grubej kreski”.

    Wydaje mi się, że wkrótce potrzebna może być nowa Magdalenka, nowy Okrągły Stół. Jestem nawet pewien, że policzone są dni do momentu, gdy usłyszymy o nowej „grubej kresce”.

    Obecnie rządzący, po tym, co już zrobili, a szczególnie po tym, co teraz robią i co, obawiam się, jeszcze lada dzień zrobią, nie będą już w stanie, ot tak, w wyniku zwykłych, demokratycznych wyborów, oddać władzy. Nie będą mogli, ze względu na własne bezpieczeństwo.

    Będą musieli najpierw zagwarantować sobie „żelazny list”, lata bezkarności, ochrony przed trybunałami, przed sądami, przed gniewem społeczeństwa. Dokładnie tak, jak działo się to dotychczas we wszystkich autorytarnych, niedemokratycznych satrapiach. Władze można było przejąć tylko w wyniku pewnego kompromisu, umowy między tą częścią społeczeństwa, która władzę oddaje, a tą która ją przejmuje. Aby oszczędzić sobie przelewu krwi, społeczeństwo, przynajmniej na jakiś czas, dopóki ustępujący stanowią realną siłę, pozwala im wycofać się bezpiecznie, często nawet musi zgodzić się na to, że wycofają się niezłożywszy broni.

    Niewykluczone, że obecnie rządzący nie są pewni, czy po raz drugi uda się ta gra i czy po raz drugi społeczeństwo zgodzi się na Okrągły Stół. Czy da glejt, gwarantujący, przynajmniej na jakiś czas, bezpieczeństwo. Niewykluczone więc, że ścisłe grono przywódców partii obecnie rządzącej celowo pali mosty, aby tym samym postawić szeregi swych wyznawców w sytuacji, gdy nie będą mieli już nic do stracenia, gdy będą mogli już tylko iść dalej tą samą drogą, gdy będą musieli już tylko walczyć o życie.

    Tego się obawiam. I dlatego nie mogę doczekać się drugiej „grubej kreski”. Będzie znakiem, że kolejny okres szaleństwa mamy za sobą.

  13. Sz. P. Danielu,

    kiedy usłyszałem słowa ministra SZ. prawie zaksztusiłem się herbatą. Nie pamietam tak ostrych wypowiedzi – nie licząc płonących kukieł – pod adresem L. Wałęsy (Polaka, którego kojażą ludzie niemal na wszystkich kontynentach i czowieka-symbolu niepodległej RP). Nie mam, ze względu na wiek, wyrobionej reakcji na sytuacje „kryzysowe” i nie mam pojęcia co to miało oznaczać czy też czemu miała służyć ta armata ministra SZ.
    Oczywiście mogę się domyślać różnych powodów ale nie ma co wskakiwać do tej bezdennej studni.
    Mam tylko jedno pytanie dotyczące Pana opinii w jednej sprawie. Panie Danielu, czy super solidarna ekipa, miłościwie nam panująca zna umiar? Czy jest granica, na której przekroczenie ludzie ci się nie zdobędą?
    Pozdrawiam

  14. Dość bełkotliwy ten felieton. „Polska pogrążona jest w bratobójczej wojnie”…chyba jest ciut pod wpływem katzenjammera osoba tak pisząca. Wojnę toczy Daniel z Kaczyńskimi i jest to jego prywatna wojna. Wojnę prowadzi też parę osób na łamach swoich mediów deprecjonując to Kaczyńskich, to Ziobrę i teraz Szczygłę, że powiedział to co powiedział. Dlaczego nie oburza się Passent chamstwem Wałęsy, tak jak oburzał się chamstwem Leppera, a przecież znaczenie dla opinii światowej ma nie Lepper tylko Wałęsa. Jeśli ex-prezydent tak się wyraża o wybranym demokratycznie Prezydencie R.P. to zadaniem praworządnych mediów jest napiętnowanie takich zachowań i ktoś tak światowy jak DP powinien o tym wiedzieć. Chyba, że normy na których się wychował są inne i inną miarę przykłada do Polski, a inną do świata. Chamstwo może być ubrane w białe rękawiczki i sprawny język, ale zawsze pozostanie chamstwem.

  15. „Wałęsa, jak każdy, podlega ocenie, i są tacy, którzy w ocenianiu Wałęsy się lubują, ale czy sędzią powinien być akurat Aleksander Szczygło, który niczym specjalnym się nie wykazał? To kwestia smaku. Biedak, nie czuje, że jest śmieszny. Najgorsze, że nie mówi we własnym imieniu.”
    Nic dodać i nic ująć – wystarczy tylko przypomnieć ile razy gospodarz tego bloga w swoich tekstach wyszydzał, ubliżał, jednoosobowo osądzał i skazywał Kaczyńskiego.
    Później należy za wyżej wymienionego L.Wałęsę podstawić nazwisko L. Kaczyńskiego, a za A.Szczygło – D. Passenta.
    Proszę sprawdzić pasuje jak ulał.

  16. I tylko potrzeć, jak zniknie nam miejsce wymiany naszych poglądów.
    Po takim tekście, przecież p. Szczygło go przeczyta, „kamasze” jednego z ministrów to mało . Pasiak i na …. Chciałoby się napisać na Syberię, ale tam władza p. Szcygło nie sięga. Jeszcze! Ciekawe, gdzie się wszyscy spotkamy?

    Blogowicze, podajcie nr swoich ubrań. Po co mamy mieć za ciasne lub za luźne drelichy.

  17. Proponuję zamknąć Internet, albo wymienić go na inny, bo też często obraża Naszych Dostojników i bezpodstawnie ich krytykuje.

    Internet do internatu!

    Zamiast Web 2.0 żądamy Web IV!

  18. Witam
    Zapewne minister Szczygło będzie dozgonnie wdzięczny za poparcie!

  19. Sz.P
    Danielu!

    Czytajac Pana i pozostalych osob (na roznych stronach internetu) dochodze do wniosku ze PIS wygral te wybory chyba jakims oszustwem gdyz wszedzie, kazdy widzi ich uporczywe dzialania do calkowitej izolacji Polski w swiecie a jakos wiekszosc zaglosowala na K&K i wiernych ? Walesie mozna pare rzeczy zarzucic ale jak mnie pamiec nie zawodzi ON wlasnie na kazdym kroku przeszczegal przed Kaczynskimi !”toz to, tylko rozrabiac potrafi” ! Co do szczyglo, ten to jeszcze w zyciu niczego nie dokonal a juz stara sie upodobac braciaszkom.
    Od kilkunastu lat mieszkam zagranica Polski i z racji wykonywanego zawodu bardzo duzo jezdze po calej europie- niestety komentarze o nieodwracalnych stratach dla nas jako Polski w europie juz sa widoczne. To ze polski rzad jest wszedzie zauwazany jako „pieniacze, zascianek itp” to niestety najlagodniesze okreslenia! Oj bedzie trzeba duzo czasu aby to wszystko nadrobic !

    Mam jednak nadzieje ze jak przyjdzie czas na nowe wybory to zadne „Radio ” nie pomoze tym pieniaczom Leperom, K&K, Gierty i ich wiernym wasalom na ponowne wejscie do sejmu!
    Pozdrawiam

  20. agato i barni – aby o kimś wygłaszać sądy tak kategoryczne, jak to zrobił nasz p. min. Szczygło, trzeba być pewnym własnej i swoich przodków – tak do trzeciego pokolenia – przeszłości. Swojej p. Szczygło jest chyba pewien, ze wzgl. na wiek, ale już co do braci…
    Pozdrowienia i ukłony także dla Andrzeja…
    Wiem wiem; jestem uciążliwa, ale lubię jasne i czytelne konteksty.
    Vide – mój dzisiejszy wpis 10,07 na tym blogu.

  21. Panie Passsent jak dlugo pan jeszce bedzie sssyczal??

  22. Kociewiaku! Polacy jeśli głosowali na Kaczyńskich, to raczej jako na mniejsze zło, w obawie przed radykalizmem gospodarczym PO (czyli „Polską liberalną”), a nie dla „wyjaśnienia sprawy WSI”. Pragnienie silnego odcięcia się od III RP, oczywiscie połączone z jej potępieniem, chyba nigdy nie było szczególnie popularne, więc nie bardzo wiadomo, dlaczego teraz by miało być.

  23. Pewnie ze dzieki temu ze Walesa sie skumal nie wypadla zadna szybka ani zaden redaktor z gazetki (jeszcze).
    Pozatym, swiadomie odwraca pan porzadek spraw nazywajac ujawnianie prawdy skłocaniem ludzi? Przypominam ze Chrystus tez niezle sklocił żydow a szczegolnie faryzeuszy…

  24. Ręce opadają jak się słyszy takiego Szczygłę. Przecież ten ponurak to typowy urzędas. Jak on śmie obrażać mojego prezydenta – Lecha Wałęsę.
    Ten człowiek jest chłopcem na posyłki u Kaczyńskich, którzy z kolei robili u Wałęsy też jako chłopcy na posyłki.Moja żona w takich sytuacjach mówi, że zawsze znajdzie się jakiś kundelek który obsika pomnik.

  25. Zaremba, którego tak bardzo chciałby w swoim klubie Daniel, wykazał się charakterem, wobec milczenia „elitarnych” dziennikarzy i napisał, co mysli o chamstwie Wałęsy w „Dzienniku”. Chyba znów mu się od Passenta dostanie, że oni tu lewicową rewolucję przeprowadzają, by Kaczyńskich usunąć, a taki Zaremba ma czelność pisać co myśli, a nie to co ustalą w wydziale propagandy.

  26. Z kilku zamieszczonych tu komentarzy wynika, iż część osób nie ma wyrobionego zdania na temat P. Wałęsy a część osób nie pamięta czasów, w których Wałęsa działał w opozycji.
    Dlatego proponuję oglądnięcie filmu dokumentalnego pt. „Plusy ujemne plusy dodatnie” – wystarczy wpisać tytuł filmu w dowolną wyszukiwarkę i oglądać za darmo w internecie. Emisja filmu została w telewizji zakazana.
    Myślę że część osób która ten film oglądnie będzie zasmucona i zmieni swoje poglądy na temat P. Wałęsy, a uzyskana wiedza pozwoli na pełniejsze skomentowanie dzisiejszego wpisu gospodarza.

  27. Minister Szczygło to – JASZCZOMP – jak powiada Maria Kaczyńska – Matka chrzestna naszych F -16

  28. Tytuł filmu o L. Wałęsie brzmi „Plusy dodatnie plusy ujemne”a nie jak podałem błędnie „Plusy ujemne i plusy dodatnie.
    Reszta pozostaje bez zmian – wystarczy wpisać tytuł filmu w dowolną wyszukiwarkę i oglądać za darmo w internecie. Emisja filmu została w telewizji zakazana.
    Film trwa ok. 40 min. i dla zrozumienia tamtych czasów naprawdę warto obejrzeć.

  29. barni70 – niezła sztuczka – naprawdę działa!
    Passent nie lubi Kaczyńskich, tak jak Szczygło Wałęsy!
    Geralt – o ileż lepiej by było gdyby Passent oskarżył Wałęsę o zdradę a Wałęsa nawyzywał Passenta… Hmm nic takiego się nie dzieje? To dowód! Skumali się – jakis czas temu. O proszę mamy ich! Szczygło tylko sprowokował Passenta do obrony Wałęsy, gdyż tak naprawdę Wałęsa i Passent zawsze byli po tej samej stronie. Ależ to proste, jakże porażająco oczywiste! Genialne!
    Agato – moim zdaniem Passent nie oburza się chamstwem W. dlatego że Wałęsa to Wałęsa a Lepper to po prostu arogant i cham, choć przyznać muszę że też ma swój rubaszny urok 🙂 Kiedy Wałęsa mówi, że Kaczyński to dureń – jakoś znajduję bardzo mało argumentów przeciw tej tezie (poza tym trzeba mieć nielichą odwagę, żeby tak celnie strzelić w jego piętę achillesową). Zaś kiedy Lepper opowiada czego nie sposób zrobić prostytutce – wówczas wiem, że nie jest to człowiek, którego warto słuchać.
    Myslę, że tak to jest – jeden sąd wydaje nam się idiotyczny, nieprawdziwy a inny do zaakceptowania. Droga Agato – zakładam że po prostu bronisz tzw. czystości debaty. Bardzo słusznie. Broń kogo chcesz i słuchaj czego chcesz.

  30. Geralt ale niedorobieni i wredni geje też potrafią tylko skłucać gdy wydaje im się,że mają papiery od Chrystusa.Na tej zasadzie to „wszystko ryba”?Ciekawe jest co piszą tacy mw i podobni.Wizje jak z Bosha niedługo będą serwować?To może są Jezusowie Kaczyńskich?Wg mnie kolejna odsłona wcieleń Leszka Bubla i belzebuba czyli nadludzie.Nie tylko więc się okazuje,że na szczycie władzy żądzą megakompleksy.W każdym takim uczesaniu jest odrobina prawdy.Ale o tym trzeba mówić tak jak o tym w jakim bagnie jest Polska.Szczygło jeśli uważa,że trzeba wymienić wyższą kadrę w wojsku to jest przerażająco głupi.Natomiast jeśli idzie o policję to w tym szczególe ma rację (jak ślepa kura prawie może).Otóż wszelkie weryfikacje tam prowadzili milicjanci-karierowicze PRL i UBecy.Nabór tam w wolnej Polsce nie był na zasadzie rzutu,ale wrzucania śliwek w kompot.Ludzie nie wchodzący wystarczająco dużą grupą mieli za mało oparcia by zachować minimalny stopień autonomii psychologicznej by nie przesiąknąć ubecką mentalnością.W ten sposób psuto przez cały okres wolnej polski świerzą krew w największy możliwy sposób.Nie tylko więc te dobrze rozlokowane 10% ubeków czy 50% milicjantów jest problemem,ale ubecko-zomowski duch,który zanika najwolniej jak może od PRL.Więc tu lepiej nawet odczekać i wykonać jednorazowe większe odświerzenie niż topić jednostki.

  31. Przypomniałem sobie o pewnej sprawie, w którą „umoczeni” są różni ważni ludzie z kręgów władzy (R. Giertych, zięć Z. Wassermanna, „wierchuszka” Młodzieży Wszechpolskiej i inni). Chodzi mi o WBR. Chciałbym, żeby Pan, Panie Danielu i Pana koledzy po piórze przyjrzeli się poczynaniom prokuratury. Jakoś mi to wygląda na próbę doprowadzenia do przedawnienia…

  32. Geralcie: nie wszystko co się ukazuje w druku, albo choćby wychodzi z ust Najjaśniej Nam Panujących, od razu zasługuje na miano prawdy. No, chyba że jako trzeci z rodzajów prawd wymienianych przez śp. ks. prof. J. Tischnera…

    Tak zupełnie poważnie — jestem sfrustrowany nadużywaniem słowa „prawda” — przypuszczenie, postawiona hipoteza, czy domysł, nie stanowią od razu „prawdy”, której ujawnienie cokolwiek moralnie sankcjonuje.

  33. Przepraszam za niedyskretne pytanie, ale z kim właściwie kohabituje PiS? Przecież już wszystko zawłaszczyli i do wymiany pozostało im tylko społeczeństwo, które za nic nie chce dostrzec ich sukcesów.
    Wydawało się, że po próbie oplucia pamięci Jacka Kuronia powinni byli zrozumieć, że pewnych granic nie mogą przekraczać, ale nie, teraz wgryzli się w Wałęsę, jedyny pozytywnie odbierany na świecie równoważnik Polski. Rządzą nami durnie i Wałęsa nazwał tylko rzecz po imieniu,za co mu chwała, w końcu ile czasu można wszystko owijać w bawełnę. Dureń przecież nigdy nie przypuszcza, że jest durniem, więc dobrze, że ktoś go wreszcie o tym poinformował. Oni nawet nie mają pojęcia jak olbrzymie szkody wyrządzają Polsce, i niech ich wreszcie ta rewolucja pochłonie.

  34. soulgarden nie znam sie na gejach ale jak chcesz powspominac to chetnie poczytam, tylko bloga sobie załóż.

  35. Kohabitacje w III RP przeżyłem dwie: Prezydent L.Wałęsa /sprawa „Olina”/
    i Prezydenta A.Kwaśniewskiego /dzikie prywatyzacje i przystąpienie bez przygotowania do NATO i UE /. Kohabitacja 2007 czyli IV RP to budowa
    Polski paranoidalnej , nienawiści , mściwości etc. Przybywa sępów i jastrzębi / Szczygło / , a Polska jest w The Economist jako IV Świat.
    PS. Nie wiem co to jest kohabitacja w IV RP: /Prezydent tonujący/ lub
    /Premier rewolucyjny/ i może być odwrotnie. Historia chyba nie zna takiego przypadku o bliźniakach i ich księżycowych mrzonkach. Prezydenci III RP razem.

  36. Polecam artykul korespondenta „The Economist”, Edwarda Lucasa:

    http://edwardlucas.blogspot.com/2007/02/second-article-about-poland-from-print.html

    Najpierw chwali:

    „(…)at home life rumbles on fine. Poland took in a record $14.7 billion in foreign investment last year, and the economy is growing at almost 6% a year.

    Money is flowing in from Brussels, thanks to Grazyna Gesicka, the diligent regional-affairs minister. The justice system, under a zealot named Zbigniew Ziobro, at least sounds serious about catching the biggest crooks. Communist-era secret-police files—long a source of suspicion and scandal in Poland—are to be opened. The old military intelligence service, the WSI, has been closed down, and a dossier will be published soon showing the reach of its sinister tentacles in business, media and officialdom. The upper reaches of the Kaczynskis’ Law and Justice party exude a puritanical rectitude. Its two small coalition partners, once known for their outlandish populism, have been tamed by power.”

    Potem krytykuje:

    „In the past two weeks, however, the government has shown signs of self-destruction. First to go was Radek Sikorski, the defence minister. He resigned because his military counter-intelligence service was snooping on him, at the behest of its chief, Antoni Macierewicz, a Kaczynski ally.(…)

    Next came the departure of Ludwik Dorn, a deputy prime minister and head of the interior ministry. Known as the “third twin” for his closeness to the Kaczynskis, the brainy and hard-working Mr Dorn wrote a furious open letter to the prime minister, demanding indefinite leave (which was granted). (…)

    The chaos suggests that the Kaczynskis’ grip may be failing. Anybody wanting to survive in the government must be passive, mediocre and loyal, say Poles. One Polish weekly has even compared Jaroslaw Kaczynski to Vladimir Putin, an insult that is both shocking and a shade absurd. Yet Mr Kaczynski’s statist, top-down approach and his disregard for the separation of powers do ring some faintly alarming bells. ”

    Konkluzja jest taka, ze przeciwnicy Kaczynskich histeryzuja a rzad (poprzez poparcie w sondazach opinii publicznej i umiejetnosci taktyczne Jaroslawa) jest stabilny:

    „Even as their enemies become more hysterical, however, the Kaczynskis’ supporters are untroubled. Law and Justice is polling a steady 28%, more than it scored in the election of September 2005. It would be rash to write the government off; Jaroslaw Kaczynski has often proved a masterly tactician.”

  37. Ja się kompletnie nie zgadzam z tym, że to co powiedział minister Szczygło było jakies straszne i niegodziwe. Po pierwsze, mimo iż nie jestem fanem obecnej władzy, to śzczgło miał rację, Lech Wałęsa nie jest świętą krową, można go krytykować jak wszystkich innych, a może przede wszystkim takich jak on – ludzi kórym zaufało wiele milioów Polaków, a których zaufanie zostało zawiedzione. Lech Wałęsa wielka postać lat 80-tych, jeden z burzycieli komunizmu, człowiek o wielkiej charyzmie i swietny w roli przywódcy opozycji, był najzwyczajniej kiepskim prezydentem, z pałacu nie wychodziły dyspozycje jak on widzi polityke, jak chce by wyglądała nowoczesna Polska, a jedynie wychodziły dyspozycje kto jest mocniejszy od kogo, kto ma zastąpić kogo na jakim stanowisku itd. Tam sie załatwiało nie coś (jakiś problem, konflikt) tylko kogoś. Dlatego mimo wielkiego szacunku dla Wałęsy za to co uczynił dla Polski, to Szczygło ma racje w tym sporze, a poza tym nie podoba mi sie taka polemika, Szczygło zaatakował faktami, opinią, a Wałęsa inwektywami, dno…

  38. Szanowni Państwo wszyscy zgadzamy się ze sobą i będzie dalej tak jak jest. Zastanówny się może co powinniśmy robic, albo zrobic.
    Wczoraj oglądałem film „Dzień Kozła” czy jakoś tam. W każdym razie film jest obrazem ostatniego roku rządów generała Trujillo na Dominikanie – ze zwiewnym zarysem mentalności wodza i kilku bliskich współpracowników. Groza.
    Mam prośbę do Pana Redaktora jako lepiej rozeznanego w polityce Ameryki Południowej o jakiś szkic – felieton dotyczący mechanizmów politycznych dyktatur jak i demokracji proamerykańskich tego rejonu świata. Myślę, że będzie to nam bardzo potrzebne.

  39. Podzielam Twoją opinię Agata. Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam

  40. # agata pisze:
    2007-02-19 o godz. 13:17

    „Zaremba, którego tak bardzo chciałby w swoim klubie Daniel, wykazał się charakterem, wobec milczenia “elitarnych” dziennikarzy i napisał, co mysli o chamstwie Wałęsy w “Dzienniku”. Chyba znów mu się od Passenta dostanie, że oni tu lewicową rewolucję przeprowadzają, by Kaczyńskich usunąć, a taki Zaremba ma czelność pisać co myśli, a nie to co ustalą w wydziale propagandy.”
    Droga Agato
    Twoja wypowiedz nosi znamiona trollingu internetowego (wtrety oplacanych piewcow ideologii majace na celu sprowokowanie dyskusji na blogu przeciwnika:))) jednak podejme trud objasnienia ci roznicy miedzy dziennikarzami panstwa demokratycznego i panstwa majacego aspiracje stac sie totalitarnym. Otoz w demokracji dziennikarze nie maja obowiazku glosic jednym glosem prawd objawionych przez wladze. Roznice pogladow sa dopuszczalne, a nawet wskazane, stanowia przyczynek do dyskusji. Byc moze, jako osoba zaimpregnowana na wszelkie przejawy myslenia i opinii niezaleznych uwazasz takie dyskusje i proby szukania satysfakcjonujacych wszystkie strony kompromisow za strate czasu, ktory moze byc wykorzystany efektywniej np.na zwalczanie wrogow 4 rp. Twoja obsesja na punkcie rzekomo szykowanego przewrotu majacej na celu obalenie kaczynskich ma swoje glebokie uzasadnienie historyczne. klasycy gatunku juz wszak pisali, ze w miare postepu rewolucji zaostrza sie walka klas :))) Jest tez najwyrazniej objawem nieuniknionej frustracji z powodu coraz wyrazniej widocznej nieudolnosci rzadzenia, uciekania szczurow z tonacego okretu i fiaska raportu, ktory mial wstrzasnac ziemia w posadach, a okazal sie malo znaczacym bublem, z ktorego obecna ekipa bedzie sie dlugo tlumaczyc , a ktorego konsekwencja moze byc trybunal stanu dla durnia, ktory to podpisal. Byc moze nawet dozyjemy kolejnej grubej krechy, bo przeciez obecna ekipa z obawy przed sadami nie odda wladzy tak po prostu :)))Widac miedzy innymi po takich wypowiedziach, ze sie chlopcy okopuja, mobilizuja zelazny elektorat i dyscyplinuja oceny i poglady.
    Mozecie popierac dzialania kaczynskich, sluchac radyja (w demokratycznym panstwie jest miejsce dla roznych dziwacznych mniejszosci), ale nie dajcie sie do konca zwariowac pisowskiej propagandzie!Pozostancie ludzmi, nie masa.
    Droga Agato dedykuje ci ten oto wiersz ku przestrodze:

    Słowa nasze, nawet co ważniejsze słowo
    ściera się w użyciu, jak ubiór, co sparciał.
    Chcę, by zajaśniało na nowo
    najdostojniejsze ze słów – partia.
    Jednostka! Co komu po niej?!
    Jednostki głosik cieńszy od pisku.
    Do kogo dojdzie? – ledwie do żony!
    I to, jeżeli pochyli się blisko.
    Partia – to głosów jeden poryw –
    zbity z bezliku cichych i cienkich,
    pękają od nich wrogów zapory,
    jak w huku armat w uszach bębenki.
    Źle człowiekowi, kiedy sam jest.
    Biada samemu, nic nie zwojuje –
    byle dryblas w pól go przełamie,
    i nawet słabsi, ale we dwoje.
    A gdy się w partię zejdziemy w walce –
    to padnij, wrogu, leż i pamiętaj.
    Partia – to ręka milionopalca,
    w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta.
    Jednostka – zerem, jednostka – bzdurą,
    sama – nie ruszy pięciocalowej kłody,
    choćby i wielką była figurą,
    cóż dopiero podnieść dom pięciopiętrowy.
    Partia – to barki milionów ludzi
    ciasno do siebie przypartych –
    podźwigniem gmachy, do nieba podrzucim,
    napiąwszy mięśnie i oddech w partii.
    Partia – to stos pacierzowy klasy robotniczej.
    Partia – to nieśmiertelność naszej sprawy.
    Partia – to jedno, co mnie nie zdradzi.
    Dziś jam subiektem, a jutro ścieram cesarstwa z mapy.
    Mózg klasy, sprawa klasy, siła klasy, chluba klasy –
    oto czym jest partia.
    Partia i Lenin – bliźnięta-bracia –
    kogo bardziej matka-historia ceni?
    Mówimy – Lenin, a w domyśle -partia,
    mówimy – partia, a w domyśle – Lenin.

    Włodzimierz Iljicz Lenin
    Majakowski Władimir Władimirowicz

  41. Mam nadzieje, że trzecia fala to będzie tsunami i zmyje z powierzchni tych nieudaczników.
    agata pisze:
    „Chamstwo może być ubrane w białe rękawiczki i sprawny język, ale zawsze pozostanie chamstwem.”
    Jak powiedział Jan Kobuszewski w skeczu – „chamstwu trzeba przeciwstawiać się chamstwem” i wężykiem.
    Pan Szczygło przypomina mi takie powiedzenie – „Przylkeiło się gówno do okręętu i mówi – płyniemy”
    pozdrawiam marekk

  42. Kohabitacja
    „W polityce współistnienie w obrębie władzy wykonawczej – rządu i prezydenta – pochodzących z przeciwnych obozów politycznych. „
    Nie bardzo rozumiem co miał na myśli Szczygło mówiąc, że:
    „Okres próby kohabitacji się skończył” – Czy on miał na myśli wcześniejsze rządy gdzie nie zawsze występowała kohabitacja, czy teraźniejszy rząd gdzie nie zachodzi kohabitacja. Może po prostu Bracia mniejsi uważają, że oni i społeczeństwo tworzą kohabitację i teraz trzeba to zmienić. Za bardzo sobie nagrabili.
    Kociewiak pisze:
    „Czytając Pana i pozostałych osób (na różnych stronach Internetu) dochodzę do wniosku ze PIS wygrał te wybory chyba jakimś oszustwem.” – Tak PIS jak i Prezydent wygrali te wybory demokratycznie. Tylko, że głosować poszła brać moherowa prosto po mszy, bo tak radził o. Rydzyk, a lenie pozostali w domu. Teraz mamy wszyscy pretensje o to, że jest jak jest. Przy najbliższych wyborach trzeba ruszyć 4-d z fotela i iść głosować.
    Pozdrawiam marekk

  43. ==> dark side pisze:

    2007-02-19 o godz. 17:44

    „Droga Agato
    Twoja wypowiedz nosi znamiona trollingu internetowego (wtrety oplacanych piewcow ideologii majace na celu sprowokowanie dyskusji na blogu przeciwnika:))) …”

    Hy hy! Zupełnie jak na bogu Galby czy Kataryny: Kto się nie zgadza z gospodarzem oraz z kadzącą mu większością – ten ani chybi troll i agent (wiadomych sił działających na rzecz środowisk znanych w interesie określonych kręgów) :-)…

    I jak tu się oprzeć chęci głoszenia tezy o moralno-politycznej strukturalnej tożsamości ciemnoludowości: prawacko-ciemnogrodzkiej oraz lewacko-jasnogrodzkiej…?

    Opartej o powszechność kalizmu oraz pawlako-kargulizmu w naszym Ubogaconym (oprócz umiejętności niestadnego myślenia) We Wszelkie Wartości Narodzie…?

  44. Bez urazy INCA ale dla mnie pan profesor Bartoszewski to taki wiecznie zacietrzewiony staruszek z pianą na ustach , dzielący Polaków na dobrych i złych i zapiekły w swoich mściwych urazach. Przykro mi ale dla nie dla każdego musi być autorytetem. To ktoś kto dzieli a nie łączy. Jego wypowiedź że dopiero piąte pokolenie komuchów może liczyć na wybaczenie wyrządzonych mu krzywd, jest pełna nienawiści. Z drugiej strony taka postawa nie przeszkodziła mu kiedy był ambasadorem w Wiedniu , w zaprzyjaźnieniu się z tamtejszym rezydentem wywiadu, późniejszym generałem Liberą – komuchem , esbekiem i jednym z głównych autorów tzw. afery Oleksego. To dzięki jego protekcji Libera po powrocie z Wiednia dostał wysokie stanowisko w UOP i możliwość zakończenia kariery w stopniu generała. Takie wybiórcze traktowanie życiowego credo, w połączeniu z krzykliwym demonstrowaniem swoich niezłomnych zasad ma swoją nazwę. W powszechnym uwielbieniu i dymie kadzideł nie zawsze jednak jest to widoczne.

  45. Jesieni, zazwyczaj sie z pania zgadzam, tym razem bardziej niz kiedykolwiek. Nigdy nie bylam fanka Walesy ale w zaistnialej sytuacji trzeba, jak pani mowi nazwac rzeczy po imieniu i Walesa to zrobil. Ale choc sie z taka jego opinia zgadzamy jest osamotniony i grozi mu proces. Moze powinnismy wszyscy powiedziec: nasz prezydent jest durniem (ze nie wspomne o jego bracie i ustanowionym przez niego rzadzie). Proponuje, zeby powiedzialo to kilka tysiecy ludzi, glosno i wyraznie, bo mysle ze nawet kilkaset tysiecy tak mysli. Moze wtedy proces przeciwko Walesie tonac w morzu innych takich samych procesow nabierze innej wymowy i innego wymiaru. I nie bedzie sam.

  46. Panie Danielu, nie da się wytłumaczyć durniowi, że jest durniem. jakim trzeba być pętakiem, by nie rozumieć, że na poczatku lat 90tych, nie dało się zrobic wiecej. Miarą dokonań jest za prezydentury p. Lecha Wałęsy wyprowadzenie wojsk radzieckich z Polski a za prezydentury p. Lecha Kaczyńskiego likwidacja polskich wojskowych słuzb specjalnych.

  47. Panie Passent, zlituj się Pan. Uwielbiam Pana czytać, ale niechże Pan nie poświęce wszystkich swoich wpisów w blogu Kaczyńskim i im podobnym. Ten temat mnie tak mierzi, że pozostaje mi tylko apelować o coś bardziej normalnego (please, zlitujże się Pan!).
    Pozdrawiam i nie zaprzestaję lektury, licząc na zmiany tematyczne.

  48. Słucham tych audycji z kraju, tego kraju, tego mojego kraju. Czytam blogi, przeskakuję z jednego na drugi, wysłuchuję drugiej strony, i jeszcze drugiej, i następnej. Nastawiam swój aparat poznawczy, aby to wszystko pojąć, porządkuję informacje, próbuję wyłuskać prawidłowości, wysnuć choćby połowiczne wnioski, uprościć sobie, poszufladkować, ułożyć w punkty. Mam przy tym całe stada wątpliwości:

    Po dziesiąte – czy Szczygło to rzeczywiście jastrząb?
    Po dziewiąte zatem – czy Sikorski to gołąb (który wyssał antykomunizm z mlekiem matki)?
    Po ósme – czy Maciarewicz też jastrząb, skoro jest bliźniakiem Szczygły?
    Po siódme – jeśli ktoś jest za naprawą państwa, to jest w konflikcie z Darwinem, czy z Dornem?
    Po szóste – Dorn nie jest już bliźniakiem „Kaczek”, to czyim bliźniakiem jest Macierewicz?
    Po piąte – czy K&K to prawie to samo co K&M&B, czy niemal tyle co KKK?
    Po czwarte – jak poznać, kto ptak, a kto nie ptak?
    Po trzecie – kto się ma pierwszy kąpać w rosie?
    Po drugie – gdzie się ukrywa echo w lesie?
    Po pierwsze – co świtem piszczy w trawie?

    To Ptasie radio – zdaje mi się, w brzozowym gaju,
    Nadaje audycję z ptasiego kraju

  49. Wałęsa nie był prezydentem moich marzeń i zawsze uważałam, że zrobił o jeden krok za wiele w politycznej karierze. Jednak stał się i pozostał ikoną polskich przemian i głównym z symbolem ruchu solidarnościowego. Jest jednym z trzech rozpoznawanych na świeci Polaków (obok Chopina i Jana Pawła II).
    I trzeba być człowiekiem nikczemnym, aby dyskredytować jego osobę w kraju i za granicą – bo to się rozlegnie donośnym echem.
    Rozumiem jego gwałtowną reakcję na podłe pomówienie. Uważam, że powiedział dokładnie to, co w takim momencie powiedzieć należało.
    Ale takia jest mentalność klakierów, których nazwisk już za rok być może nikt nie będzie pamiętał.
    W tej sytuacji należy przypominać do znudzenia, jaką drogę kariery w latach PRL wybrał ojciec bliżniaków i kim byli ich dziadkowie.
    Chciałabym nie być jedyną, która się o tą malutką prawdę dopomina. Warto też zajrzeć do tekstu, który chyba większość tu piszących zna, ale nie zaszkodzi przypomnieć.
    http://www.matka-kurka.net/post/?p=159

  50. Panie Danielu
    Szczygło jak i pan ma prawo do własnej opinii. Może Szczgło był nadmiernie krytyczny wobec Wałęsy, ale nie chamski, a wszak chamstwa nie lubi pan najbardziej. To dawne czasy, ale czy nie zarzyło się panu w czasie wojny na górze pisać gorzej o Wałęsie, niż dziś mówi Szczygło na jego temat? Tyle się teraz rzeczy dzieje, a pan o Szczygle. Nie mogę wprost doczekać się pańskiej opinii o Raporcie. Jest pan człowiekiem doświadczonym i bywałym, z niejednego pieca pan chleb jadł, a tymczasem pan milczy? Czemu?

  51. Swiete slowa Sw. January 🙂

  52. Szanowny Panie,
    Mysle, ze powinienem napisac po prostu… Daniel!!! Jestes wspanialy. Prosze Cie pisz dalej. Jestem czytelnikiem Polityki od wczesnych lat szesdzsiesiatych.Przezylem Gomulke, Gierka itp itd. Obecna „Polityka” zachowuje wartosci, ktore tak kochalem w latach 60-80-ych.Obecnie sledze Polske z oddali. Jestem Twoim wiernym czytelnikiem (40??!! lat). Serdecznie pozdrawiam i zycze dalsza wiare w prawosc, dobroc i wszystkiego co jest najlepsze w czlowieku. Nie zwazaj na psy szczekajace jak przechodzi karawana. Walcz!
    Z wyrazami najwyzszego szacunku,
    Andrzej

  53. Biseptolu z twojej wypowiedzi wynika,że raczej dzielił bez urazy na głupich i mądrych.

  54. W pewnym panstwie ,wybory wygrala partia na ktorej czele staly dwa osly.
    Ludziom przed wyborami obiecywali zlote gory,zycie wieczne i kraine mlekiem i miodem plynaca.
    Po wyborach osly zabraly sie do rzadzenia,dobierajac sobie podobne jak one stworzenia.
    Zalozenie bylo proste-pieklo dla politycznych przeciwnikow a niebo dla wyznawcow oslow.
    Zaangazowani w budowe piekla nie spostrzegli ze wszyscy sie w nim znalezli.
    Ale to uparte stworzenia wiec ida w zaparte i twierdza ze caly swiat sie sprzysiagl przeciwko ich oslej naturze.

  55. Im gorzej, tym lepiej.

  56. Geralt nie chciałem cię rozdrażnić.
    Musiałeś mieć stresujący weekend.
    pozdrawiam Geralt

  57. Colonel artykul przeczytalem.
    Ciekawi mnie skad „The Economist” bierze swoje informacje.
    Pare tygodni temu napisal:” Poland – cradle of anti Semitism” a wczesniej o polskich obozach koncentracyjnych.
    6 miesiacy temu nie mogl naliczyc nikogo wyksztalconego ze znajomscia innych krajow w rzadzie gdzie prawie polowa pracowala, uczyla lub kierowala jakas miedzynarodowa instytucja.
    Korespondent w Warsiawce uzyskuje informacje na temat tego co sie dzieje od jelity.
    Jestem prawie pewny, ze jednym ze zrodel informacji jest np. swiatowy pan Passent.
    Reszte sobie mozesz dopowiedziec…
    Na przyklad kto w rzadzie gdzie jedyna osoba „umiaca z sensem mowic po angielsku…” odeszla, wypelnia te dilligent forms for UE money.
    Dlaczego ten rzad „burakow” osiaga to czego nie udalo sie rzadowi swiatlych Millerow?

  58. Szanawny Panie.
    P.Passent jest …Pan mistrzem.Czlowiek takiego pokroju jak Pan umie
    w doskonaly sposob znalesc sie w kazdej rzeczywistosci.
    Felietony pisane panska reka pasuja jak ulal …..ale PISowi.I chwala Bogu…
    Panie Passent …tak trzymac…sukces murowany.

  59. elaem, zgadzam sie z Toba w zupelnosci.
    Dlaczego Walesa osamotniony ma wypowiadac to co mysli wiele osob? Dlaczego nikt nie organizuje opozycji wobec tego co sie dzieje? Znowu pozostaje tylko Walesa aby powiedziec prawde. I ma byc za to sadzony!
    Mieszkam w Australii. Zaden Szczygiel albo Kaczynski nie jest tu znany. Walesa jest jedynym polskim politykiem, ktory jest tutaj znany i szanowany.
    sw. January, Daniel Passent zyje z piora i powinien piorem walczyc o zmiane tej nienormalnosci.
    Pozdrowienia dla pana Daniela. Nie trzymaj pan glowy w kuble tylko pisz ku przestrodze, tak jak do tej pory!

  60. Do Biseptola:
    Zgadzam się z Tobą. Jestem w stanie docenić zasługi prof. Bartoszewskiego, ale to nie oznacza, że muszę podzielać wszystkie jego oceny. Osobiście wolałem np. Czesława Miłosza czy Andrzeja Szczypiorskiego – za spokojny dystans do rzeczywistości i brak zacietrzewienia. A wszystkim budowniczym kapliczek polecam to, co kiedyś usłyszał malarz dewocyjnych obrazków Styka: Ty mnie Styka nie maluj na klęczkach, ty mnie maluj dobrze.

  61. Minister Szczygło oskarżył b.Prezydenta Lecha Wałesę o zdrade główną .W latach 1980-81 kiedy historia wyniosła Lecha Na szczyty, Szczygło mial 17-18 lat życia i chodził jak sam mówi do szkoły . Zestawienie tych faktów jest wystarczające ,bym poparł Lecha Wałesę – Wyrzucić Szczygłę na Pysk -puki nie nastąpią inne koszty wynikajace z tego , iż odpowiada za Ministerstwo Obrony razem z Maciarewiczem .
    Pan Daniel poprzednio pokazał Samarytanina Piotra Zaremby . Radio publiczne program I w prezentując dzisiaj „stronniczy „przegląd prasy , cytowało właśnie P.Zarembę i Anitę Gargas,podkreślając ich obiektywizm – bez komenatrza , po kilku minutach wróciłem do stałego żródła info. Radia TOKFM.

  62. Andrzeju, zgadzam się; ten rząd osiąga to, czego nie udało się dotąd żadnemu innemu, a już rządowi Millera, czy Belki, to napewno.
    Z niecierpliwością czekam na owoce, bo to, obecnie – to pączki… z tego będą kwiatuszki, z których będą się pożywiać pszczółki… no a potem nastąpi czas właściwych zbiorów. Mam wrażenie, że owoce nas zasypią.:-)

  63. PIOTRUŚ , sęk w tym ten podział na głupich i mądrych odbywał się u profesora hurtem według życiorysu oraz kryterium – swój obcy. Na dodatek jak pokazałem – wybiórczo. Oczywiście każdy ma prawo do takich arbitralnych ocen ale nie wszyscy muszą je podzielać tylko dlatego, że pan profesor „wielkim czlowiekiem jest”. Na marginesie Piotrusiu , czy możesz mi podać tytuł pracy magisterskiej profesora ?

  64. ad.darksideofthepassentmoon
    „Byc moze, jako osoba zaimpregnowana na wszelkie przejawy myslenia i opinii niezaleznych uwazasz takie dyskusje i proby szukania satysfakcjonujacych wszystkie strony kompromisow za strate czasu, ktory moze byc wykorzystany efektywniej np.na zwalczanie wrogow 4 rp.”

    Odmawiasz mi Przyjacielu Ciemności swobodnego i twórczego myślenia nazywając mnie jakimś trollem internetowym buszującym w „światłym” państwie Passenta i cytujesz Majakowskiego… Nazwij więc mnie Pluskwą lub Prisypkinową idąc dalej tropem literatury rosyjskiej z której tragiczności jak widać niewiele czujesz. Wychowany jesteś w dawnej epoce i to, że możesz teraz tak „odważnie” krzyczeć zawdzięczasz zmianom, które nastąpiły gdy nastała władza, której tak nie znosisz. Wcześniej zapewne zaczytywałeś się w GW i Polityce, które to ustalały jak masz myśleć. Pośredniczyły i mentorzyły w pozyskiwaniu wiedzy o Polsce i świecie współczesnym. Krzyczałeś kiedy krzyczał Michnik lub Passent i krzyczysz do tej pory tak samo. Róznica jest taka, że znalezliście sobie wroga i to was zjednoczyło w szyku-krzyku. Skoro krzyczysz w jakiejś sprawie rób to wtedy kiedy wymaga to od ciebie charakteru, a nie jak masa krzyczy. To ciebie spotkała pułapka mas z wiersza tragicznego autora rewolucji. Nie mówisz swoim językiem. Podobnie jak większość na tym forum. Stworzyliście tłum samozadowolonych przed klawiaturą wyznawców wspólnej idei przywalania ,jakoby zagrażającym demokracji Kaczyńskim. Wasza towarzyszu darkside masa ma większość w mediach więc nie jesteś takim Majakowskim krzyczącym i zbuntowanym. Nic oryginalnego nie wypowiedziałeś czego w mediach nie powiedziano, więc … nie oceniaj innych z pozycji „mędrca internetowego”.

    ad.Anca
    Stajesz się klakierem broniąc bezprawia Wałesy przeciw wybranemu demokratycznie Prezydentowi Polski. Takie zachowanie w/w rewolucjonisty zostanie odebrane na świecie właśnie jako brak szacunku dla demokracji. Socjalizm się ponoć skończył, lecz Wałęsa wciąż trwa w okopach tym razem broniąc swoich niechlubnych kompanów przeszłości. Zanim zaczniesz deprecjonować rodzinę Kaczyńskich prześledzić wypadałoby w IPN karierę Lecha Wałęsy, o której pewnie znów stanie się głośno jak wytoczy proces Szczygle, który to proces ostatecznie objawi społeczeństwu polskiemu jakim „bohaterem” był. Ta iluminacja będzie dla niego pestką ale dla ciebie zaskoczeniem.

  65. Andrzej,

    Mnie sie wydaje, ze artykul w „The Economist” zostal blednie zrozumiany zarowno przez zwolennikow jak i przeciwnikow Kaczynskich. Byla w artykule krytyka, ale tez calkiem istotne pochwaly – Lucas pochwalil minister Gesicka a nawet(!) rozwiazanie WSI, wreszcie pochwalil umiejetnosci taktyczne Jaroslawa Kaczynskiego i wspomnial o dobrych wynikach PiS w sondazach opinii publicznej.

    Mysle, ze mamy do czynienia ze zderzeniem kultur, w Polsce tak sie rzadko pisze, dziennikarze na ogol albo na 100% wznosza peany albo na 100% odsadzaja od czci.

  66. Colonel,
    Nie uwierzylbys wlasnie dostalem list od Lucasa, w ktorym w duzej mierze chwali Kaczynskich (napisal „pelny slusznego oburzenia” email).
    Narzeka, ze owszem Szczyglo studia po dyplomowe skonczyl ale angielski kiepski…no coz nie kazdy sie ozenil z amerykansko-zydowska dziennikarka.
    Przeszkadza mu, ze Gesicka francuski a Sewerynski niemiecki itd.
    W sumie najbardziej to mu polska polityka wobec Niemiec nie pasuje.
    Likwidacje WSI uwaza w przeciwienstwie od Daniela za konieczna.
    Moglby Passent wyciagnac ten motyw z artykulu ale dziala wybiorczo oczywiscie – po linni i na bazie.

css.php