Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

22.02.2007
czwartek

Żenada

22 lutego 2007, czwartek,

Dobrze, że Lech Wałęsa przeprosił za „durnia”.
Dobrze, że Lech Kaczyński wygłosił w Dublinie odczyt o Polsce i Unii Europejskiej.
Myślałem, że chociaż raz będę mógł się cieszyć, bo niektórzy Blogowicze ubolewają, że ciągle utyskuję i narzekam na rząd.

Niestety, trudno milczeć, kiedy czyta się to, co robią K&K. Używam bezbarwnego czasownika „robią” ze względu na szacunek dla godności, jakie piastują. Pan Prezydent nie złożył życzeń prof. Bartoszewskiemu z okazji jubileuszu, ponieważ wcześniej Jubilat podpisał list ośmiu krytykujący politykę zagraniczną. To naprawdę pożałowania godne zaniechanie i jeszcze bardziej żałosne uzasadnienie. Prezydent obraził się na sygnatariuszy listu i zerwał z nimi znajomość. Toż to jest reakcja infantylna, wręcz dziecinna. Najpierw, zaraz po liście „bandy ośmiu”, Prezydent potraktował autorów bardzo ostro i niesprawiedliwie, a teraz okazuje się, że w dodatku jest pamiętliwy, nie chce – nawet na chwilę – zapomnieć po to, żeby uhonorować jednego z najwybitniejszych Polaków. Tak postępując Lech Kaczyńskie źle przysłużył się urzędowi, który powierzył Mu naród.

Na domiar złego, dzień później z kolei premier dał upust swojej złości na media i na dziennikarzy. Odpowiadając na sugestię Pawła Wrońskiego z „Gazety Wyborczej” , że mediom należy się podziękowania za to, że eksponowały nadużycia WSI na długo przed raportem Macierewicza, szef rządu powiedział: „Chciałbym pana poprosić, żeby pan nie przekraczał roli, w której pan tutaj jest. PAN TU NIE JEST PO TO, żeby udzielać mi porad, co ja mam zrobić. Ja ich nie przyjmuję i ze względów indywidualnych, i ze względu na organ prasowy, którego pan jest reprezentantem – KTÓREGO SOBIE NIE CENIĘ; tak to można, najłagodniej mówiąc, określić. (…) Niezależnie od tego, co pisano przedtem, dzisiaj bardzo poważna część pracowników mediów – bo to chyba najwłaściwsze określenie – reaguje ze względu na swoich dysponentów właśnie w ten sposób.” (Podkr. – Pass).

Innym razem szef rządu powiedział, że „W normalnym kraju żaden dziennikarz bez zagrożenia kompromitacją i WYELIMINOWANIEM nie mógłby mówić tego, co w Polsce mówią dziennikarze”, a także, że „znaczna część mediów wchodzi w inna rolę niż ta, która powinna być przez media spełniana w warunkach państwa demokratycznego. To jest poza jakąkolwiek dyskusją”.

Otóż pan premier jest w błędzie – to nie jest poza dyskusją, lecz wręcz przeciwnie: poglądy szefa rządu na media mogą, a nawet powinny być przedmiotem dyskusji. K&K zachowują się w sposób napastliwy, pamiętliwy i mściwy, alergicznie nie cierpią krytyki i jej autorów, bez względu na to, czy chodzi o sędziwego Jubilata katolickiej prawicy czy młodego dziennikarza z laickiej centrolewicy (jeśli Paweł Wroński nie obrazi się za takie kreślenie).

Poziom „argumentów” JK („pan tu nie jest po to…organ, którego sobie nie cenię … pracownicy mediów reagują ze względu na swoich dysponentów”) wskazuje nie po raz pierwszy, że premier nie rozumie czym są wolne media w wolnym kraju i jeszcze w dodatku unosi się ze złości, ucieka się do drobnych złośliwości, nie umie kontrolować swoich emocji. Panu Premierowi wydaje się, że dziennikarze formułują swoje poglądy ze względu na swoich dysponentów. Pan Premier myli „pracowników mediów” z „pracownikami władzy”, takimi jak min. Szczygło.
 
Paweł Wroński jest świetnym publicystą, ale nawet gdyby był szeregowym, bezbarwnym dziennikarzem, szef rządu nie powinien go strofować, gdyż nie ma za co. Lekko ironiczna wypowiedź dziennikarza mieściła się w granicach przyzwoitości. Reakcja premiera (zwłaszcza słowa pod adresem „GW”) te granice przekracza. Można mieć rozmaite zastrzeżenia pod adresem „Gazety”, sam mam z nią na pieńku, ale szef rządu nie powinien przyłączać się do „gazetofobów”, tylko pamiętać, że zasługi „Gazety” znacznie przewyższają jej przewiny. A nawet gdyby było odwrotnie, to nie tyle media, co autorytarne, nie znoszące sprzeciwu, pogardliwe zachowania i poglądy ludzi władzy, stanowią prawdziwe zagrożenie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 154

Dodaj komentarz »
  1. Jest wielu ludzi demonstracyjnie praktykujących, lecz nie rozumiejących zasad wiary chrześcijańskiej. Obce im są uczucia bezinteresownej miłości do bliźniego nawet wtedy, gdy ten bliźni wydaje się nie zasługiwać na to. Nie potrafią wybaczać. Nie umieją uśmiechnąć się przyjaźnie na ulicy do nieznajomego. Szkoda…

  2. Niby 100% racji, Panie Danielu, ale z drugiej strony… Trudno się specjalnie dziwić K. iż strofuje „pracowników medów” skoro ci właśnie coraz częściej zachowyją się jak propagandyści, nie jak dziennikarze, zaś wszelkie dyskusje w mediach (zelazna obsada: Semka, Karnowski, Ziemkiewicz z jednaj, a Wroński, Milewicz itd z drugiej) są wymianą politycznych argumentów, nie zaś dyskusją dziennikarską. Naprawdę, co to wszystko ma wspólnego z dziennikarstwem – klasycznym i bezstronnym??? Oczywiście, nie bronię K., on nie ma pojęcia o mediach i do jego obrazu świata to wszystko ładnie się wpisuje, ale tak naprawdę problem przecież jest głębszy. Nie wystarczy chyba nazwać tego wszystkiego polaryzacją. Co się dzisiaj dzieje z mediami?

  3. Żenada to bardzo dobre słowo i dokładnie oddaje istotę sprawy. Jestem ciekaw, czy doczekam się w najbliższej przyszłości takiego dnia, że po przeczytaniu prasy nie będę czuł obrzydzenia do sposobu sprawowania władzy przez obecną ekipę z Prezydentem i Premierem (piszę dużymi literami tylko ze względu na powagę urzędów, pomimo bezustannego podkopywania ich przez braci) na czele?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Czy pan naprawdę nie wie, czym popisał się Kaczyński w Dublinie, czy tylko pan udaje, że nie wie? Kolejna żenada, opisywana wszem i wobec w prasie irlandzkiej, oburzenie tamtejszych polityków, a pan pisze, że dobrze się stało! Litości! Czytając w irlandzkich gazetach o kolejnych „popisach” Miłościwie Nam Panującego czułam wstyd i zażenowanie. Niech on już lepiej siedzi w W-wie i nie odzywa się do końca kadencji!!!

  6. Mnie najbardziej rozbawił list pana Dziedziczaka w ostatniej „Polityce”. Wychodzi na to, że J. Kaczyński doskonale pamięta co o nim napisano – nwet jeśli to było 14 lat temu. Pamiętliwość do kwadratu! A każdy kto pisze o nim źle jest wrogiem.

  7. Podobnie żenadą nazwałbym postępowanie red. Piotra Zaremby .Dzisiaj w TOKFM nie przyznał się , że czyta gazetę „DZIENNIK” w której pracuje . Nie przyznał sie w sytuacji kiedy , EWA MILEWICZ z GW przyniosła do studia artykuł Jerzego Jachowicza o panu Grajewskim z wczorajszego ‚DZIENNIKA „- nazywając go skandalicznym .
    Zaremba , woli sie nie przyznać do czytania gazety w której pracuje, niż być przymuszony SYTUACJĄ , do wypowiedzenia choć jednego zdania krytycznego o KUMPLU politycznym . Jachowicz publicznie do lat występuje w wyświechtanych ubrankach dżinsowych (podoszulka , koszula + wdzianko) nakładych niewiadomo dlaczego a’la cebulka ( w studio TV -chyba ciepło jest ) – Widać przez to , że wymaga pomocy społecznej – na ubranka nowe -to nie duży wydatek !
    ŻENADA premiera jest otoczona takimi właśnie ludkami ,jak Zremba czy Jachowicz, którzy są medialną twarzą pisu .

  8. Witam
    Żenada- Nie odkrywa Pan Daniel Ameryki pisząc o kulturze osobistej K&K. Oczywiście godność osobista jest bardzo ważna. Ale w brutalnej grze, jaką niewątpliwie jest polityka ludzie (politycy, dziennikarze i autorytety) nie powinni się rozklejać po każdy debilny, chamskim upuście słownym przeciwnika. „Dobrym” przykładem takiego bokserskiej postawy jest Andrzej Lepper. Sam zadaje silne ciosy nie tylko polityką, ale również zwykłym obywatelą (Np. A.K), i twardo przyjmuje ich riposty. Oczywiście rzeczywistość powinna być zupełnie inna, ale NIKT tak naprawdę nie daje przykładu (nie oszukujmy się, parlamentarzyście z rzadka czytają encykliki…) Nie problem w języku, w którym wyrażają się politycy, problem w tym, że „wyrażają Się”. Pokazują, jacy są w „środku”… Żenada!

    Pozdrawiam

  9. Jak to jest z tą inteligencją (własnością umysłu)? Jeżeli polega ona na przewidywaniu skutków, to ja już niczego nie rozumiem. Pan Premier powinien wiedzieć, że robi reklamę i Gazecie i dziennikarzowi. Chyba, że stała się rzecz straszna. Pan Premier otoczony gronem potakiwaczy, którzy wykonują jego każde polecenie i drżą, gdy zmarszczy brew uznał, że jest wszechmocny, nieomylny, że Gazeta się samorozwiąże a dziennikarz popełni seppuku przed URMem. Albo jest jeszcze gorzej. Pan Premier jest w stanie myśleć tylko o jednym celu na raz. Wytknął go sobie, pędzi do przodu nie bacząc, że wokół padają trupy (oświata, którą oddał na pastwę Getrychowi, rolnictwo Lepperowi, sprawy zagraniczne itp, itd.). Co może być gorsze od Premiera z klapkami na oczach?

  10. Ktoś – nie wiem kto, ale pięknie – stwierdził, że nasi K&K cierpią na wzdęcie godnościowe. Moim zdaniem jest to niezwykle trafna diagnoza i bardzo obrazowa. To widać, a jak trochę poczekamy, to i poczujemy, chociaż właściwie… czuć już coraz bardziej.
    Codziennie panowie przekraczają kolejne granice – zdawałoby się niemożliwe do przekroczenia. Codziennie zwiększa się moja i chyba nie tylko moja, frustracja i poczucie bezsilności.
    Profesora Bartoszewskiego szanowałam i podziwiałam, choć bardzo często nie zgadzałam się z Jego opiniami. Zasłużył sobie na wszystkie najwyższe odznaczenia państwowe i parę liczących się zagranicznych. Swoje poglądy firmował własnym nazwiskiem i nie zasłaniał się nikim innym. Po epizodzie powstańczym kontynuował własną drogę życiową głosząc mootto o potrzebie bycia człowiekiem przyzwoitym. Płacił za to wysoką cenę, ale obronił własne dobre imię i honor. Taki zwyczajny honor.
    No i doczekał się, że za kilka słów prawdy obraził się na niego ktoś taki, jak aktualny prezydent… I to jak się obraził!!! Szkoda słów.:-((((
    Na pociechę zajrzałam do niezawodnego KIG, przeczytałam sobie „Śmierć inteligenta” i czekam, aby się „nadął, natężył i odleciał na wspomnianym gołąbku do nieba”.

  11. Muszę powiedzieć, panie Danielu, że zmartwiony jestem ostatnio poziomem dyskusji w tym blogu. Zawsze wydawało mi się, że jeżeli człowiek będzie omijał wpisy w GW i Onecie, to przemknie obok frustratów i zakompleksionych fanatyków. Ten poziom dyskusji, to morze demagogii, wulgaryzmów, obrażania innych wpisowiczów, fatalny język polski.
    Nawet nie można się grzecznie spytać, po co np. przy poprzednim Pana wpisie Agata wyrąbała cały olbrzymi tekst z innego blogu, pełen nienawiści i inwektyw – chyba tylko po to, aby się dowartościować. Nieliczne osoby próbujące prowadzić rzetelną dyskusję na zaproponowany przez Pana temat zakrzyczeni są przez osoby Panu niechętne, narzucający swój obsesyjny obraz świata wszystkim innym.
    A szczerze mówiąc najbardziej mnie denerwują osoby z zagranicy, wymądrzające się na tematy polskie, co my powinniśmy zrobić i jak się zachować. Szczerze odpowiedzcie mi na pytanie – czy ja się wtrącam do Waszych spraw kanadyjskich, australijskich czy holenderskich. Macie oczywiście prawo się wypowiadać, jest w końcu demokracja – ale nie tym tonem pełnym wyższości i niechęci do ludzi, którzy myślą inaczej niż Wy. Już szereg osób opuściło blogi „Polityki”, jak tak dalej pójdzie, zostaną sami nienawistni krzykacze.

  12. Mimo szczerych chęci Pan Redaktor nie powstrzymał się od komentarzy krytycznych, więc idąc za złym przykładem (tzw. wilczy pęd) wypowiem się ostrożnie o jednym, pozornie drobnym fakcie.
    Z góry proszę o wybaczenie Jubilata Pana Profesora Bartoszewskiego, on nie potrzebuje obrońców. Jest jednym z nielicznych autorytetów moralnych jakie nam zostały, jako taki ma prawo i obowiązek głoszenia WŁASNYCH poglądów,
    w swoim długim i pięknym życiu nikogo nie zmuszał do ich podzielania.
    Potrafił natomiast ich bronić nawet wtedy gdy groziło to śmiercią lub więzieniem.
    Dlatego jako były minister spraw zagranicznych, współtworzący kształt polskiej polityki i autorytet międzynarodowy miał pełne prawo wyrazić swój pogląd na jej temat.
    Pan Prezydent R.P. nie musi wcale podzielać Jego zdania, na mocy Konstytucji może czynnie w ramach prawa kształtować zasady polityki zagranicznej Państwa.
    Nie zwalnia go to, przynajmniej w moim mniemaniu, od przestrzegania pewnych zasad powszechnie uznanych za przejaw szacunku dla osób starszych, tym bardziej o tak wielkim i bezdyskusyjnym dorobku.
    Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Pan Prezydent w tym przypadku nie jest osobą prywatną. Jego działania są odczytywane jako działania Rzeczypospolitej, dla której dobra pracował i pracuje Pan Profesor Bartoszewski.
    Mogę tylko pozazdrościć Jubilatowi werwy, jasności umysłu i wspaniałej i żywej polszczyzny i życzyć Mu długich lat zdrowia i wpływu na postępowanie rządzących i rządzonych.

  13. Myślę, że sformułowanie, którego Pan użył nie oddaj tego co się dzieje. Pan może, ja nie muszę – to jest kompromitacja i chamstwo, wręcz działania uwłaczające godności stanowiska Prezydenta.

    Kuczyński napisał ostatnio, jak to pokoje władzy demoralizują człowieka i niszczą jego pogląd na świat rzeczywisty… jeszcze do tego, jak się okazuje, potęgują złe nawyku i uwypuklają miałkość intelektualną…

    http://azraelk.wordpress.com/2007/02/21/majestat-malego-czlowieczka/

    Ukłony

    A.

  14. Oj, Panie Danielu. Postępowanie Osób miłościwie nam panujących wolą 10% Polaków upoważnionych do głosowania (tak, tak! Cośmy nawarzyli, to teraz musimy wypić) jest oburzające. To prawda. Ale ja mam jedno zastrzeżenie – dopiero, kiedy sprawa dotyka bezpośrednio ludzi mediów, podnosi się stosowny protest. Tymczasem niemal w milczeniu powszechnym tonie polityka edukacyjna (rodem z pensji p.Latter), zaniechania legislacyjne w dziedzinie gospodarki i inne bardzo poważne i dotykające w s z y s t k i c h sprawy. W jednym ma Pan rację absolutną – pp Kaczyńscy naprawdę nie rozumieją współczesnego społeczeństwa, roli jego organów, roli mediów, samoorganizacji obywatelskiej i dziesiątków innych problemów. Jest to oczywiście kalectwo i nic na to nie poradzimy. Mało tego, kiedy wreszcie przegrają (a przegrają przecież) kolejne wybory, aż do śmierci będą pewnie przeżywali kompleks miłości odrzuconej. Do jakich (konstytucyjnych i niekonstytucyjnych) zachowań się wtedy mogą posunąć? Nie wiem, ale się boję.

  15. Trudno mi się z Panem nie zgodzić.
    Jako obywatelkę i wyborcę oburza mnie zachowanie naszych polityków, którzy dają zły przykład pozostałym urzędnikom państwowym.
    Brakuje mi odrobiny szacunku do wyborców. Obydwaj panowie Kaczyńscy jak i ich współpracownicy, zapominają, że kogoś reprezentują.
    Lech Kaczyński jako Lech Kaczyński może się obrażać i burmuszyć na kogo chce, ale Lech Kaczyński jako Prezydent takiego prawa już nie ma. Pan Jarosław Kaczyński dzięki temu, że jeszcze żyje w wolnym kraju, może głosić takie uwagi pod adresem dziennikarzy. Jednak jeśli je głosi jako Premier, to prezentuje wysoki brak profesjonalizmu.
    Z żalem zauważam, że niestosowne zachowanie naszych czołowych polityków niczym plaga przenosi się na urzędników. Mimo, iż jestem osobą młodą z dużą dozą tolerancji, razi mnie brak wychowania, obycia i dalece posunięte lekceważenie tych, którzy powierzyli lekceważacym pewne zadania.
    Smutne to. Smutne tym bardziej, że w tej chwili patrzą na nas już nie tylko Polacy. Patrzą na nas i ci, którzy są skłonni usprawiedliwić wiele naszych potknięć, jak i ci, którzy każde z nich są skłonni skwapliwie wykorzystać.
    Smutne to również dlatego, że kilkadziesiąt osób buduje wizerunek całego narodu. A przecież nie wszyscy Polacy jesteśmy „małymi chłopcami, bijącymi się łopatką do piasku po łapkach”. Niestety takie właśnie wrażenie robi na mnie obecna elita polityczna.

  16. Sledze od 18 lat z bliska funkcjonowanie styku media-wladza we Francji. Rzad, a nawet prezydent sa tu po prostu chlopcami do bicia dla mediow. Co wiecej, zglaszajac sie na kandydatow na jakiekolwiek eksponowane stanowisko wiedza, ze beda takimi wlasnie chlopcami i ich obowiazkiem bedzie ciagle odpieranie atakow i oskarzen wysuwanych przez media. Podkreslaja, ze sa na to w pelni przygotowni i, ze to nalezec bedzie do ich obowiazkow jesli zostana wybrani (patrz obecna kampania prezydencka). Oczywiscie kazde medium ma swoje wlasne spektrum atakowania wladzy. Canard Enchaîné atakuje wszystkich, jak leci (stad Francuzi uwielbiaja ten tygodnik). Le Figaro bedzie tlumaczylo i lekko bronilo politykow prawicy. Liberation bedzie unikala atakow na politykow lewicy, ale tez moze im zajsc za skore. Najwieksza kompromitacja dla Chiraka byloby wysuniecie oskarzenia przecikwo jakiejs konkretnej gazecie za to, ze go zaatakowala (zreszta zwykle tych atakujacych jest od razu kilku).
    U nas nie tylko proporcje, ale i kierunki sa odwrotne. Panowie K&K raz wybrani na swoje stanowiska oczekuja pochwal i zachwytow od mediow. Szkoda, ze jasno nie powiedzieli tego w trakcie kampanii wyborczej. Zachowanie panow K&K przypomina relacje wladzy ze spoleczenstwem w krajach arabskich, gdzie bardzo zywa, zupelnie naturalna i spontanicznie popierana przez spoleczenstwo jest tradycja kalifatu i czci oddawnej wladzy (co nie przeszkadza zasztyletowac jakiegos krolika czy szejka – unicestwienie poprzednika czesto doadje splendoru nastepcy). To miedzy innymi z tych powodow demokracja nie moze zakorzenic sie w krajach tego regionu i tej tradycji.

    Sytuacja polityczna w Polsce bardzo przypomina te arabskie relacje. Co wiecej, na moje oko wyglada na zupelnie schizofreniczna (nie bede wdawal sie w detale, gdyz publicysci Polityki opisuej to w sposob wystarczajacy), gdyz wiekszosc spoleczenstwa wcale nie jest zwolennikiem takich anachronicznych relacji z wladza (stad m.in. 25 proc. poparcia dla formacji braci, a nie wiecej). Panowie K&K caly czas pracuja pelna para aby te schizofrenie jeszcze poglebic. No coz, albo to sie Polakom spodoba i wybiora ich po raz drugi. Albo opadna im luski z oczu i wybiora w nastepnych wyborach kogos innego. A do tej pory dziennikarze porzadnych mediow musza robic to co do nich nalezy i nie ogladac sie na grozby wladzy. Nie mozna zapominac, ze obrazaja sie tylko kucharki. Oby tylko Polacy mogli wybierac i zeby byl jakis wybor, gdy przyjdzie co do czego. Tego Polakom i Polsce, jak i polskiej, skrzeczacej dzis coraz bardziej, demokracji, szczerze zycze.
    Serdecznosci
    jk

  17. Panie Danielu, więcej ufności. K2 (K&K) odgrywają także rolę pozytywną, by nie rzec: „kuturotwórczą”. Uargumentję to na własnym organiźmie. Nie przepadałem onegdaj za prof. Stefanem Niesiołowskim – teraz: spijam złote myśl z senatorskich ust. Ten jego zupełnie zdrowy rozsądek, miodzio. Nigdy nie wielbiłem red. Tomasza Wołka a teraz? Redaktor dostał takiego poweru (sobotnie wydanie GW i jego „Straszny dwór”), że ino klaskać. Czekam na metamorfozę Rybińskiego. W K2 cała nadzieja.

  18. Do Torlina:

    Ciekawe o czym maja pisac w blogu mieszkajcy za granica jesli nie o porownaniach z ich wlasnym krajem? Osobiscie, piszac moj powyzszy komentarz mialem na mysli podanie przykladu dzialania demokracji, w kraju, w ktorym uciera sie ona od 200 lat i w krajach, gdzie nie moze sie utrzec i usytuowanie w tym spektrum dzisiejszej Polski. Czy komus w kraju to pomoze? Nie wiem. Ale nie rozumiem dlaczego od razu brac wszystko za objaw manii wyzszosci? Akurat tak sie sklada, ze francuska demokracje uwazam za bardzo udana, choc tez cierpiaca na wiele klopotow. Polska natomiast uwazam za zupelnie raczkujaca, czego najlepszym przykladem jest to, co robia bracia K&K i caly narod z wyjatkiem m.in. red. Wronskiego, Passenta patrzy na ich kolejne dziela z rozdziawionymi ustami. Czy glosze wyzszosc demokracji francuskiej nad polska? Tak, bo to widac golym okiem. Ale nie dlatego, ze mieszkam we Francji i jestem zakochany we francuskim modelu demokracji, a wylacznie dlatego, ze moge z autopsji potwierdzic, ze ten pierwszy jest o wiele bardziej rozwiniety niz w Polsce. I dodam, ze zdziwlibym sie gdyby bylo inaczej. 200 lat (z malymi przerwami) i 18 latek (plus moze ze 2-3 z miedzywojnia) to troche za malo aby polska demokracja mogla sie rownac z jakakolwiek inna, zachodnia. Prosze tylko spojrzec na niesamowity balagan administracyjno-prawny w panstwie polskim (e.g. sprawa mandatu pani Gronkiewicz-W. w Warszawie, Rospuda…). Bez porownania jak to jest w innych krajach nie mozna sobie wyrobic obiektywnego stanowiska. Co skwapliwie wykorzystuja nacjonalisci, populisci, jakimi sa rowniez bracia K&K. I najlepiej zwalic wine na nadetych zagraniczniakow, ktorzy udzielaja lekcji. Od tego, drogi Torlinie, juz tylko krok do szukania przyczyn klesk u Zydow, masonow i cyklistow. 😉
    PS. A co do chamskich wpisow to zgoda na 100 proc. 🙂

  19. Chwała naszemu nieocenionemu premierowi, że wyjaśnił pracownikom mediów istotę demokracji. Według niego demokratyczny porządek polega na tym, że władza nie podlega żadnej krytce, a Prawdziwi zasługujący na to miano Dziennikarze zajmują się wyłącznie pisaniem hymnów na cześć wodza. Jedynym krajem spełniającym wyśrubowane demokratyczne standardy pana K. jest Północna Korea. Nie wsytdźmy się dobrych wzorców!

  20. Diaspora jest czujna ! ( Albo – nie )

    media – politycy / dziennikarze – polityka

    Szkoda na ten temet dyskutowac, jak na dzisiaj to nic nie da.
    Poziom reprezetuja ten sam – znalezli sie w korcu maku, bo sie
    szukali. ‚Rozwodow po wlosku’ juz nie stosuja – nie wolno.
    Zakaz – szkoda!
    Kiedys……., to byly czasy, .. lza sie w oku kreci – prawda?

    Jakie wyjscie z sytuacji w ktora sami wjechali i sa zbyt slabi
    aby to ‚grzezawisko wizualne’ osuszac, ochladzac do teperatury
    98,6 w skali Fahrenheita.
    Raz w roku urzadzac politykom i dziennikarzom przymusowy rejs parowcem po Wisle z telewizyjnym podgladem dla TV
    Moze jak sie poznaja blizej w barze i WC to moze cos z tego
    bedzie bardziej sesownego.
    Juz nie rozchodzi sie o to aby zaraz pili brudzia i dawali w sline,
    rozchodzi sie o to aby zaczeli patrzec na siebie jak czlowiek
    na czlowieka.

    Ale to sa tez chyba tylko majaki obserwatora z boku i milosnika
    sportow wodnych – prawda?

    F.S. von/od Diasporski

  21. „Innym razem szef rządu powiedział, że „W normalnym kraju żaden dziennikarz bez zagrożenia kompromitacją i WYELIMINOWANIEM”
    Zastanawiam się jak będzie wyglądać wg Jarosława Skutecznego „eliminowanie” dziennikarzy gdy Polska stanie się wreszcie normalnym krajem. To może już z dwojga złego pozostańmy nadal nienormalni.

  22. Niestety panowie K2 nie są sami. Są zaledwie częścią większej grupy, którą jednoczy pogląd, że racji innych nie trzeba słuchać (bo z definicji nie mogą mieć żadnych racji). Owe niecałe 11% poparcia dorosłych posiadających prawa wyborcze Polaków uzyskane w wyborach zdaje im się dawać legitymację do decydowania nie tylko o polityce, ale także o tym o czym pozostałe 90% powinno myśleć i co czytać… Życzę wszystkim jak najlepiej, ale przyznaję z przykrością, że czuję ulgę gdy stwierdzam, że gros wyborców braci to jednak elektorat wymierający… K2 jednak chyba to nie przeszkadza. Trzeba przyznać jednak, że nie oni pierwsi żyją w przekonaniu, że kto ma służby specjalne i władzę nad nimi temu władza jest dana na zawsze. Miejmy nadzieję, że nie będą oni pierwszymi, którym uda się to stwierdzenie udowodnić.
    Mnie zadziwia jednak lotność wypowiedzi jednego z K2 na temat standardów funkcjonowania rynków prasowych poza granicami naszego kraju. Dochodzę do wniosku, że coś ważnego przeoczyłem! Czyżby jednak bracia opuszczają nasz piękny kraj? Czyżby w tajemnicy przez ludem (ciemny jest, nie warto mu o wszystkim mówić) poznali jakiś obcy język? Czytują zagraniczną prasę?
    Niepokoi mnie jednak myśl jakiego kraju to jest język… Sądząc z wygłoszonej opinii na temat standardów dziennikarstwa tego kraju optuję za tym, że ten kraj jednak w europie się nie mieści…

  23. Od dluzszego czasu czytuje Panskiego bloga, a od zawsze Panskie felietony w Polityce i tak sie zastanawiam, czy ktokolwiek przejmuje sie tym co Pan pisze. Wyglada na to, ze nie. A szkoda! Jestem przekonany, ze ta sytuacja nie wplynie na Pana zniechecajaco.
    Staram sie obserwowac polskie wydarzenia na tyle, na ile pozwala mi odleglosc. Strach a przede wszystkim wstyd.

  24. jacy są panowie K&K, każdy widzi, więc dodam tylko, że we wczorajszym szkle kontaktowym pokazano pyszny urywek, jak prezydent zapytany przez dziennikarza o komentarz do wycofania się Brytoli z Iraku kontrolnie spojrzał na pana Urbańskiego,a gdy ten kiwaniem głowy zasugerował kierunek odpowiedzi, prezydent zaczął mówić…to już nawet nie jest żenujące, na to brakuje określeń…z drugiej strony muszę prezydenta pochwalić (!!!), za wcZorajszą krytykę poczynań Giertycha starszego…trudno uznać to za jakieś światełko w tunelu, tym niemniej odnotować warto.

  25. Witam panie Danielu.
    No niestety żenada, nie można się nie zgodzić, zachowanie zaś wobec Bartoszewskiego to i małostkowośc i brak kultury i nieprofesjonalizm.( Pisze o tym w moim blogu, zapraszam zainteresowanych).
    A stosunek Kaczyńskich do mediów od zawsze był jakiś toksyczny, choć i media czasem przesadzają, ale taka mediów rola, a polityk z dystansem do siebie, kulturalny, zrównoważony, rozsądny powinien umieć nawet krytykę obrócić w żart, podejść bez agresji, bez nienawiści, szczególnie jak to prezydent albo premier.
    To tyle.Pozdrowionka.

  26. Szanowny Panie Danielu

    Podziwiam Pański nieustanny trud uzmysławiania naszym bliźniakom niestosowności wielu ich reakcji i zachowań, obawiam się jednak, iż jest to trud daremny. Prawdopodobnie teraz sami nie czytają wypowiedzi innych osób na ich temat (jak zbierane osobiście poprzednio teczki z krytycznymi wycinkami prasowymi), zaś kamaryla jest na tyle ostrożna, by nie ryzykować posad tego rodzaju doniesieniami. Tym niemniej uważam, że nie wolno by tego rodzaju chamskie zachowania przechodziły bez echa, przeto zachęcam do dalszego pisania, niech chociaż będzie to przestrogą dla innych.

    Sami miłościwie nam panujący bracia, nie tylko nie są w stanie pojąć niewłaściwości okazywanych publicznie reakcji, obnażających niebywałą drażliwość ich „majestatu”, to muszę stwierdzić, że po zdobyciu tych najwyższych stanowisk państwowych ich drażliwość niepomiernie wzrosła (lub jest więcej okazji by to konstatować), lecz tego już nie zmienimy.

    Do Torlin. Nie rozumiem Twych pretensji o to, że na tym blogu wypowiadają się nasi rodacy rozrzuceni po świecie. Już nie chodzi o to, że po to są blogi, by każdy miał możliwość wyrażenia swej opinii, ale w mym odczuciu fakt, że zabierają tu głos nasi rodacy mieszkający za granicą jest czymś bardzo pozytywnym. Zdecydowaną większość tych wpisów czytam z przyjemnością, z wieloma mógłbym się utożsamić, co świadczy o tym, że interesują ich nasze sprawy i choć z daleka potrafią sensownie je oceniać.

    Pozdrawiam

  27. Wilda napisała: „Co się dzisiaj dzieje z mediami? ”
    Raczej zapytałabym, co się dzisiaj dzieje z Polską, z jej mieszkańcami. To jest właśnie – wg mnie – prawdziwa i JEDYNA umiejętność braci K. Wywoływanie wojny (na górze, na dole i w każdym dowolnym miejscu), niszczenie tego, do czego się przytkną, bo podobno potrafią lepiej. Jakoś do tej pory na gruzach nic nie wyrosło oprócz trwałych podziałów.
    Mam nadzieję, że ten koszmar się wreszcie skończy.

  28. A mnie dziwi jedno – 2K są oczywiście niezachwianie przekonani, że wszytko co oni sobą reprezentują jest absolutnie właściwe i ich poglądy powinien przejąć cały świat. Nie widzą żadnego powodu, żeby chociaż raz powstrzymać się od wygłoszenia swoich kryształowych myśli, tak bulwersujących dla nas a rozśmieszająch innych. Jakim więc cudem zdołał ktoś wsączyć do ich głów, że te koszmarne garniturki, które z taką lubością nosili trzeba porzucić, skoro doszło się do władzy. Jak to się stało, że przyjeli do wiadomości, że tamten strój, odbiegający od ubioru międzynarodowych gości byłby kompromitujący, a nie mogą pojąć, że wygłaszanie pewnych banialuk odbiegających od stndardów europejskich bardziej kompromituje niż ubiór. Przecież nie muszą zmieniać poglądów, wystarczy żeby powstrzymali się od ich bezustannego wygłaszania.

    Jacek Kubiak
    Chyba niepotrzebnie wziąłeś wypowiedz Torlina do siebie. Ale przeczytaj proszę wypowiedź G. Okona z 20. 02. 2007 godz. 16:46 przy wpisie Popaprańcy. Naprawdę nie wiem dlaczego ktoś kto czuje wstręt do Polski wchodzi na polskie strony.

  29. A propos wystapienia „Pana Prezydenta” w Dublinie, to niestety po raz kolejny nasi wspaniali bracia mniejsi (tym razem w jednej osobie) dali popis. Nie udalo mi sie odnalezc zadnego komentarza w polskich mediach (ale moze za slabo szukalam) za to w mediach irlandzkich bylo glosno – pierwsza wiadomosc w radiu o poranku! (to sie nie zdarza tutaj czesto). Jesli ktos jest zainteresowany to proponuje Irish Times z 21 lutego i strone National Forum on Europe – gdzie to „wspaniale” wystapienie mialo miejsce. Chyba „nasz” prezydent nie cieszy sie tutaj populalnoscia ze swoimi pogladami.

  30. Uwazam ze K&K powinni co niedziala o godz.17.00 czasu polskiego na NBC ogladac program „Meet the Press” . Moze wtedy pokochali by polskich dziennikarzy, nawet tych ktorych sobie nie cenia i „moze” zrozumiliby na czym polega rola mediow w demokracji.

  31. “Dobrze, że Lech Kaczyński wygłosił w Dublinie odczyt o Polsce i Unii Europejskiej”, ale co on tam odpowiedział na pytanie o karze śmierci. Powiedział, że on osobiście jest za, bo gdy nie ma kary śmierci to kat (w sensie zbrodniarz – T.O.) ma przewagę nad ofiarą. Jest to podejście prymitywne, wrecz dziecinne. Upraszczające do granic możliwości wielce niesymetryczną sytuację. Co więcej, pomija ono sedno sprawy, jakim jest sprawność wykrywania i sądzenia, które w Polsce należy poprawić, zaś skupia się na jego skuteczności medialnej. Jest to podejście Hammurabiego: oko za oko – ząb za ząb, które najdobitniej przekreśliło chrześcijaństwo. Z Kaczyńskiego taki chrześcijanin jak z koziej d*** trąba. Już nie wspomnę o słynnej tezie “Homofobem nie jestem, ale”, która w Bublinie wzbudziła spora furię. A wywód o konstytucji europejskiej jeszcze bardziej Polskę izoluje, bo nie wydaje mi się, aby któreś ze średnich krajów Europy, któryś z potencjalnych sojuszników: Irlandia, Hiszpania, Holandia, ubolewała nad dominacją Paryża, czy Berlina (czy Londynu – T.O.) w polityce zagranicznej. Lepiej już by się nie odzywał.

    Ze wszystkich przyrównań Kaczyńskiego, najbardziej mi pasuje to do Leppera – takie samo zakompleksione prostactwo.

  32. Torlinie,
    Ty do spraw australijskich i holenderskich się wtrącaj, ale od kanadyjskich wara 🙂 .

    Mój punkt krytyki “mentalnych braków” Polek i Polaków sprowadza się do braku pragmatyzmu i racjonalności. My emigranci tego pokolenia, które wyszło z PRL-u przeżyliśmy wiele szoków i poznaliśmy nowy świat, jego nowsze, sprawdzone modele. Zetknęliśmy się z inną kulturą codzienną, polityczną, językową, z inną praktyką edukacyjną, administracyjną, dyskusji. Wydaje nam się, że śa one lepsze od polskich w wielu względach. Próbujemy zatem je przekazać do kraju. Jesteśmy za dalszym przyspieszeniem w Polsce, za większym otwarciem, za pogłębionym zrozumieniem świata i polskich wyzwań, za kolejną falą szoków i zrozumienia. Tu każdy z nas, emigrantów piszących na blogach, przeżywa okresy entuzjazmu za krajem rodzinnym, a potem momenty kompletnego załamania.

    W sprawie, którą dotknąłem wczoraj – duży kraj europejski – uważam, że niebezpieczeństwem jest polska megalomania. Oczywiście należy być aktorem na tej scenie europejskiego życia. Ale trzeba znać proporcje, racjonalnie analizować własne szanse. Polska ma szansę, historycznie i geograficznie, na odegranie znacznej roli w Europie. Ale to trzeba umieć zrobić, trzeba lepiej europejskie metody i podchody poznać, trzeba chłonąć ją, nie zapominając o własnych walorach. Odkrywać możliwości ich ulokowania w Europie. Jednym słowem, szukać złotego środka, również między aktorstwem i racjonalnością.

  33. Powiem (raczej napiszę) tak:
    Jestem „na tekstach” p. red. Passenta od czasu Jego „zarania” dziennikarskiego. Wielekroć – ale już dawno, daaaaawno temu – bywało, że w kontekstach jakichś niuansów w pisanych przez Niego tekstach – czasami miałem odrębne, ale nie aż rewolucyjnnie inne, swoje zdanie. Dzisiaj, już w tzw. wolnej (?) Polsce, ja, z wielowiekowego pochodzenia Prusak, ale jednak Polak (pogranicze zachodnie, kulturowe zwłaszcza, po „tej” stronie, jakaś tam Insurekcja, pod komendą Kościuszki…), mogę wyartykułować tylko taką prawdę: instytucja Daniela Passenta jest jednym z ostatnich zasobów i wspomagań degenerującego się, niestety, sumienia Polaków.
    Komentarza do tekstu blogu p. red. Passenta napisać nie potrafię. Napisał bowiem wszystko to, co czuję…
    amw

  34. Wilda 09:40

    Pyta „Co się dzieje z mediami?” Wildo, media są ELIMINOWANE.

    Sławek 10:27

    Pyta „Co może być gorsze od Premiera z klapkami na oczach?” Sławku, gorszy może być Premier bez klapek na oczach, który wychował się w zamkniętym, autorytarnym, reakcyjnym środowisku (jak wielu Polaków, nie tylko tych po pięćdziesiątce).

    Jaruta 11:57

    Jest pewna/y, że „Kaczyńscy nie rozumieją współczesnego społeczeństwa i że przegrają kolejne wybory.” Jaruto, skąd pewność, że przegrają? Mogą wygrać, dlatego że rozumieją polskie społeczeństwo, chociaż nie rozumieją współczesnego. Chyba zgodzisz się ze mną, że one NIE są tożsame?

    Thalia_mk 12:02

    Obecna elita polityczna robi na niej wrażenie „małych chłopców, bijących się łopatką do piasku po łapkach”. Thalio_mk, zapewniam Cię, że to nie jest kłótnia małych chłopców w piaskownicy. To jest WALKA NA ŚMIERĆ I ŻYCIE, walka bezwzględna, o władzę, walka, w której nie bierze się jeńców! Walka, w której atakujący i broniący nie mają już niczego do stracenia, walka, w której popalono wszystkie mosty.

    Jacek Kubiak 12:05 i hagbard 13:22

    Myślą, że poparcie dla formacji braci wynosi „nie więcej niż 25 proc” (Jacek Kubiak) czy nawet 11% (hagbard). Gdyby tylko było tak dobrze! PiS uzyskał ok. 25%, wyborcy Samoobrony i LPR myślą tak samo – kolejne 20%. Wielu z wyborców PSL i PO ma równie autorytarne, nacjonalistyczne, reakcyjne i ultrakatolickie poglądy – następne kilka procent. Razem ponad 50procent! Że nie wszyscy głosowali? A skąd pewność, że wśród niegłosujących rozkład wyborów byłby inny? Przy tak dużej populacji niegłosujących śmiało można przyjąć, że byłby taki sam lub bardzo podobny. NIESTETY, mentalność PiS jest emanacją WIĘKSZOŚCI naszego zacofanego społeczeństwa.

    mt7 14:33

    „ma nadzieję, że ten koszmar się wreszcie skończy”. Mt7, nadzieja, wiadomo. Zobacz, co robią ONI. Nie zawracają sobie głowy nadzieją. Pracują. Ciężko. Czytają ustawy i przepisy, aby wiedzieć jak zniszczyć przeciwnika. Myślą na kilka ruchów naprzód, jak dobrzy szachiści. Bezwzględnie wykorzystują wszelkie słabości tych, którzy mają tylkonadzieję.

  35. Do jesień :

    Wzialem do siebie to co pisze Torlin, bo jestem w takej wlasnie sytuacji. G Okon rzeczywiscie przezywa jakas schizofrenie wypisujac w ten sposob swoje zale. Ale jeden Okon wiosny nie czyni. Po co od razu uogolniac. Prawda? 😉

  36. Wczoraj, przypadkiem, oglądałem w TVP-Wiadomości kawałek o sparaliżowanym facecie, przygwożdżonym do łóżka i aparatury, która utrzymuje go przy wegetacji zwanej życiem. On chce aby go odłączyć po siedmiu, czy kilkunastu latach. Jego matka ma podobne zdanie, kiedyś trzeba będzie go odłączyć, bo kto się będzie nim opiekował, gdy my będziemy starzy, powiada. Na to ksiądz, że to jest furtka i precedens, że potem już ruszy fala eutanazji i podobnego bezbożnictwa. Na to jakiś chyba profesor, że oczywiście jest prawo, że jest religia, że są normy, ale tu mamy przecież indywidualny przypadek. Mamy, eureka! osobę ludzką. Po pierwsze myślę sobie, że rację mieli David Hume i Adam Smith na temat sentymentalnych źródeł naszej moralności. Po drugie, że ta religia i to prawo są podobne do idei markistowskiej pod tym względem – tam też osoba się nie liczyła, jednostka była niczym.

    A na temat pragmatyki zachowań między politykami i dziennikarzami, to Kaczyński wygląda mi jeszcze gorzej niż Lepper. Lepper chociaż jest primadonną w sensie pozytywnym, wdzięczy się, żartuje siarczyście. Kaczyński zaś wprost się obraża. Tyle, że sytuacja Kaczyńskiego jest trudniejsza. On jeszcze walczy, liczy na kolejną kadencję premiera i prezydenta, zaś Lepper jest wyluzowany, ma niewiele do stracenie. Ale Kaczyńskiego też czeka taki dzień, nie będzie miał nic do stracenie. To będzie sądny dzień, z powodu zaśmiecenia języka polskiego.

  37. MW:
    Nie zrozumiałeś mnie, niestety. To,że K2 odpuścili sobie media i chcą je „wyeliminować” z realnego wpływu na to, co się dzieje, to jedno. To, co dzieje się z samymi dziennikarzami, którzy przestają nimi być, stając się heroldami popieranych przez siebie opcji – to drugie. Pytam więc: co się dzieje z prawdziwym dziennikarstwem, dla którego Panem nie jest d… na urzędzie lecz Czytelnicy i opinia publiczna?
    Ukłony

  38. Jacek Kubiak,
    nie obrażaj kucharek 🙂
    Torlinie, sprawa z Polonią zagraniczną jest prosta – o ile ktoś się nie zrzekł obywatelstwa lub nie został go pozbawiony (oba rzadkie wypadki) według prawa polskiego zachowuje obywatelstwo, to raz. Po drugie, jeśli ktoś się wychował i wykształcił w Polsce – tak ja ja na przykład, związek z krajem jest silny. Do tego dochodzi rodzina, przyjaciele… rzadko kto z Polonusów nie interesuje się, co tam w Polsce, a już zupełny troglodyta życzy naszemu krajowi zle.
    Przecież chciałoby się powiedzieć – Polak to brzmi dumnie. I był taki okres. Być może niektóre wypowiedzi są raczej oznaką zniecierpliwienia i rozczarowania, bo czas leci i niestety, często bywa zmarnowany. Akurat u mnie nikt tam na Polskę nie zwraca uwagi za bardzo, ale spodziewam się, że w krajach europejskich, a zwłaszcza członków UE, patrzą na Polskę i ją oceniają. Ekspertem politycznym nie jestem, ale śledzę, co tam panie, w polityce – pomijając zagmatwane sprawy krajowe, polityka zagraniczna nie istnieje. Owszem, w wielki dzwon się wali w sprawie kartofla, albo w sprawie krytycznego artykułu w The Economist. Albo jeśli chodzi o wypowiedzi naszych polityków i nie tylko na łamach prasy zagranicznej. Jakże to symptomatyczne dla rządzącej pary….

  39. Żenujące, kiedy politycy uważają że urząd, jaki zajmują, upoważnia ich do pouczania obywateli o tym co jest dobre a co złe. Polityk ma OBOWIĄZEK wyjaśniać co zamierza zrobić i jak, oraz co i dlaczego zrobił. Uzasadnienie, że czegoś nie zrobiłem, bo nie lubię tego pana lub tego środowiska świadczy o niezrozumieniu podstaw życia publicznego. Widać jak braci K. i ich towarzyszy bawi wystawianie cenzurek i pouczanie ludzi. Nikt tego nie chciał słuchać, a kiedy odejdą z urzędów, znowu nikogo to nie będzie ciekawić.

  40. Sluchalam tej konferencji prasowej i slyszalam wymiane Wronski-Kaczynski. To co mnie w tym wszystkim najbardziej oburzylo, to nawet nie slowa Kaczynskiego, po tym durniu zaiste nie spodziewam sie wiele, ale totalny brak reakcji ze strony kolegow Pawla Wronskiego – dziennikarzy. Oni sie zachowali jakby NIC SIE NIE STALO, jakby z ust premiera nie padly wcale slowa, ktore obrazaja WSZYSTKICH dziennikarzy obecnych na sali. Nikt nie przypomnial Kaczynskiemu, ze dziennikarze sa dokladnie po to aby patrzec na rece politykom, a szefowi rzadu w pierwszym rzedzie.
    Dlaczego nikt z dziennikarzy nie powiedzial: czy zechcialby Pan Premier rozwinac mysl, ze „w normalym kraju” ktos taki jak Wronski zostalby „wyeliminowany” ? Bo sa oczywiscie ‚normalne kraje’ gdzie dziennikarze sa eliminowani i nawet nie trzeba szukac daleko… Wszyscy jednak nabrali wody w usta.

  41. Do mw (16:26) – zostałem porażony Twoim pesymizmem.
    Myślę jednak,że nie jest jeszcze tak źle.
    Popatrz król jest nagi – rewolucyjny zapał partii KiT który mógł doprowadzic do wojny domowej jakieś 15 lat temu w dniu dzisiejszym jawi się jako machanie szabelką wodzów mających kłopoty z prostatą. Młodzi radykałowie z lat 80-90 dawno pozakładali rodziny, przecierają oczy ze zdumienia i cieszą się że nie dali się wtedy nabrac. Zauważ, że każda nagonka polityczna władz odnosi skutki odwrotne od zamierzonych oczekiwań. W większości klakierami są ludzie bez względu na wiek (starsi lub wchodzący w dorosłe życie) oczekujący manny z nieba. Mamy doświadczenie, że jednak gruszki na wierzbach nie rosną. Nasze społeczeństwo wcale nie jest takie zacofane jak myślisz, a walka o przeżycie dotyczy tylko jednej strony.
    Wiesz dlaczego wrócił wicepremier – bo zobaczył śmietnik historii, jak mam nadzieję „małpa w czerwonym” dalej pisze i obelga dodała jej tylko uroku.

  42. No, Panie Redaktorze, przegiął Pan. Wrońskiemu i GW dostało się za to, że dziennikarz ten zapytał jaką karę J.K. zastosuje wobec Macierewicza za …to i za to w związku z takim to a takim wyczynem tegoż indywiduum. Formą pytania Wroński niejako przesądził o konieczności takiego posunięcia ze strony Kaczyńskiego wzbudzając w nim irytację a Pan udaje, że chodziło o co innnego czym zraził mnie Pan nieco do siebie za jawne szalbierstwo słowne. Poza tym zdziwienie moje budzi, że tak zaciekle broni Pan GW jakby nie widział Pan że się ona systematycznie stacza i jaką wściekłość to budzi jej szefów i czołówki dziennikarskiej, która ma coraz mniejszy wpływ na kształtowanie opinii publicznej, co próbują rekompensować agresywnością i chamstwem. Wie Pan, gdy np. usłyszałem z ust Rokity jak „małpę w czerwonym” przerobił na „czerwoną małpę” to mnie to nie zdziwiło, bo od zawsze miałem go za politycznego błazna, kłamcę i distrojera równego Kaczyńskim ale po Panu spodziewałem się też od zawsze nieco więcej, przede wszystkim klasy.

  43. Właśnie posłuchałam i popatrzyłam na Pana Profesora Bartoszewskiego, który był dzisiejszym, jedynym gościem w setnym programie T. Lisa.
    Mogę powiedzieć tylko tyle: sfilmować, nagrać i odtwarzać tak często, jak się tylko da. Elokwencja, elegancja, kultura wypowiedzi, dowcip, poczucie humoru i dystansu do spraw i ludzi, wspaniała pamięć, umiejętność wypowiadania się (ciekawie!) na różne tematy. To wszystko i jeszcze więcej na najwyższym poziomie. Jestem pełna podziwu i szacunku. Człowiek, któy przeszedł tyle ekstremalnych doświadczeń w swoim długim życiu, potrafiący o tym wszystkim mówić w sposób fascynujący.
    I Jego przesłąnie; zwrócił się do ludzi przed 30-ką, aby brali czynny udział w kształtowaniu polskiej rzeczywistości. Do tych starszych się nie zwracał, bo uważa, że do niczego ich nie przekona.
    A jeszcze wyraził pogląd, że nie po to walczył o wolność słowa, aby się obrażać za „głupca, ignoranta, czy idiotę” – każdy może się uważać za mądrzejszego. Natomiast „złodziej, czy przestępca”, to co innego. To trzeba udowodnić przed sądem.
    ;
    Jeszcze raz Panie Profesorze; długich lat w zdrowiu!

  44. Co do „my” emigracja to czesto nam zalezy by upewnic swiat i nas samych w slusznosci naszych zyciowych wyborow.
    Niestety czasem im gorzej w Polsce tym wyglada, ze lepiej zrobilismy emigrujac…to widac na forum pelnym shadenfreude.
    Nawet jak nie bedzie gorzej to postaramy sie by tak wygladalo.

  45. Kazdy by chcial miec wielkiego prezydenta jak Bush…no ale pozostaje nam Kaczynski.

  46. Pan Premier jest uprzejmy mylić role: nie on jest od oceniania gazet, czy dziennikarzy, tylko dziennikarze są od oceniania jego. My p. Jarosławowi Kaczyńskiemu nie za to płacimy żeby czytał gazety.

  47. Amerykanska Zenada

    Przewodniczacy Komisji Budzetowej Teksasu Warren Chisum oglosil, ze system sloneczny jest swietokradztwem i jest gleboko przekonany iz to slonce wraz z planetami kraza wokol nieruchomej Ziemi.

    Cieszcie sie z Kaczynskich bo moze przyjsc lepsze z „kolebki demokracji” i lidera „wolnego” swiata.
    Czy chcielibyscie by polski rzad co wieczor trzymajac sie za rece spiewal psalmy i cytowal biblie?
    Czy chcecie Kaczynskich przemawiajacych na tle stu polskich flag i to coraz wiekszych?
    Strazaka, matki z dzieckiem oraz kulawego zolnierza z Iraku calujacego Lecha w reke?
    Przemowien przerywanych co 45 sekund patriotycznymi brawami poslow?
    Przemowien o boskiej misji Kaczynskich o narodzie wybranym, misji i swiatle na gorze?
    Czy chcecie by wam Lech oswiadczyl, ze rozmawial bezposrednio z Bogiem i to on nakazal mu likwidacje WSI?
    Malo tego bedziecie musieli bic brawo i plakac ze wzruszenia…

    Rowniez takie lekcje zdobywa sie na emigracji.
    Chamstwo, przekupstwo i glupota jest czesto duzo wieksza na „zachodzie” niz w naszym Pipidowku.

  48. Niestety wiekszosc politykow polskich na czele z milosciwie nam panujacymi K&K po prostu nie ma klasy. Nie ma to nic wspolnego z „raczkujaca” demokracja etc. Jest to jednak fenomen zastanawiajacy bo jako spoleczenstwo nie roznimy sie zbytnio od innych. Dlaczego zatem na eksponowane stanowiska wybieramy (a moze oni sami sie dobijaja) osoby bez kultury politycznej (tudziez politycznego obycia i humoru).
    Panu Prezydentowi krytyka szkodzic nie powinna (jako osobie). Czemu K&K traktuja siebie az tak powaznie?

  49. Wydaje mi się, że Jarek i Lech mają podświadomie zakodowane poczucie krzywdy. Nie wiem czy przeszli normalne dla homo sovieticus szczeble socjalizacji (żłobek, przedszkole, organizacja młodzieżowa), ale jesli nawet, to nie czuli się na nich najlepiej. Odrzuciła ich grupa rówieśnicza, nie radzili sobie na boisku, nie dawali ściągać, pediatra zwolnił ich z wuefu. Za kinową kradzież księżyca obrywali od chłopaków z podwórka, zwłasza że lemoniada (z charakterystycznym korkiem na metalowym drucie) wyraźnie udzerzyła im do główek. Od tego czasu świat i ludzie są ich wrogami. Przyjacielem może być tylko kot (choć i on czasami podrapie).

  50. Jeśli chodzi o brak zyczeń dla prof. Bartoszewskiego, to niestety, ale Pan Prezydnt wykazał się po prostu chamstwem. Pokazał by klasę właśnie wtedy jakby złozył zyczenia. Prostactwo i chamstwo tyle mogę na ten powiedzieć! Szanujmy swoich przyjaciół, ale sznujmy również swoich wrogów, bo czasem oceniają nas obiektywniej, to tyle!

  51. Masz rację ANCA pisząc o P. Bartoszewskim, że to wyjątkowa osoba, z klasą raczej niespotykaną w dzisiejszej Polsce.
    Chciałem tylko zauważyć jak żałośnie na tle P. Bartoszewskiego wypadł Lis.
    To co się stało z tym tzw. dziennikarzem to jest właśnie ŻENADA.
    Facet cały program nachalnie, prostacko z obłudnym uśmieszkiem na twarzy godnym swojego nazwiska, starał się sprowokować, namówić profesora do personalnego atakowania, obśmiewania, deprecjonowania K&K. P. Bartoszewski robił to ale w sposób zawoalowany, wyrafinowany. Ale tego Lisowi było mało i do samego praktycznie końca programu z błaganiem w oczach ponawiał próby, z nadzieją że padną jakieś ostro, walone prosto z mostu słowa bespośredniej krytyki wobec K&K.
    I tak w większości programów telewizyjnych w których biorą udział, postępują dziennikarze tj. Lis, Wroński, Żakowski, Paradowska itp.
    Nikt nie odmawia im prawa krytyki, ale niektóre zachowania będące szczytem hipokryzji i fałszu wymagają ostrej reakcji i nie dziwię się J. Kaczyńskiemu że takiej reprymendy udzielił Wrońskiemu.
    Facet, który czynnie, od kilkunastu lat w najważniejszym organie antylustracyjnym zwalczał każdy przejaw próby powiedzenia prawdy o latach stanu wojennego, o ludziach którzy wtedy zniszczyli nadzieje milionów Polaków na lepsze życie, któremu w niczym nie przeszkadzało że jego szef nazywał Kiszczaka i Jaruzelskiego ludźmi honoru, teraz poucza premiera wolnej RP i żąda żeby ten podziękował mediom (a więc i zapewne P. Wrońskiemu i Wyborczej) za to że pisali artykuły demaskujące nieprawości w WSI.
    Przecież to już jest szczyt chamstwa i bezczelności, proszę wskazać chociaż jeden artykuł w Wyborczej demaskujący aferalne działania WSI i ich wpływ np. na media czy biznes w Polsce.
    Szkoda że Pan Passent tak wyczulony na chamstwo tego nie dostrzega, tylko szuka kolejnego pretekstu żeby dowalić kaczorom.
    Dziennikarzy również obowiązuje etyka zawodowa, tylko że niektórzy tego się jeszcze nie nauczyli i wydaje im się że pisanie w gazecie daje im nieograniczone prawo do mówienia komu się chce i co sie chce.

  52. Trolin: piszesz ze jestes zmartwiony poziomem na tym blogu. Czytales to [link przeniesiony tu]?
    Poziom niektorych komentujacych to jedno. Ale Passent przynajmniej pisze swoje teksty a nie cudze.

    i tutaj znowu moja prosba: tylko nie o Kaczynskich! Klne sie – blagam – apeluje – modle. Czekam na dzisiejszy tekst i przestaje oddychac dopoki nie zobacze zaraz czegos nie o Leszkach i Jarkach.

    W innym, przypadku sfinansuje mi pan trumnę! 8)

  53. Pisze nadal na wstrzymanym oddechu.
    Co do profesora Bartoszewskiego to czytalem ostatnio ksiazke-wywiad z nim Komara naprzemiennie z „Pod prad” Jaruzelskiego. B. to madry showman z dystansem do siebie, a tego chyba najbardziej i politykom i nam brakuje. Co do Jaruzela to nie wiem, co mam o nim myslec. Uleglly czy zelazna reka? Dla mnie to jedna wielka zagadka.

  54. Chciałem już odpowiedzieć Barniemu, bo wyrażenie „organ antylustracyjny” budzi we mnie zgrozę i wściekłość. Ale zamiast tego skieruję trochę ogólniejszą pretensję.
    Otóż taką wielką pretensję do działań i słów naszej prawicy, pretensję szerszą niż tylko skierowaną do samych braci Kaczyńscy i ich miłośników. Wciąż brakuje bowiem, moim zdaniem, naszej prawicy poczucia odpowiedzialności. To odzywa się w ocenie historii (odmowa spoglądania na wiele aspektów stanu wojennego, czy Powstania Warszawskiego), lustracji, marginalizacji polityki gospodarczej i zagranicznej, w nominacjach, a także w retoryce, w tym tej „anty-dziennikarskiej”. Odpowiedzialność została przesłonięta przez poszukiwanie moralnej słuszności, która staje się abstrakcyjną ideą nie przekładającą się na życie publiczne. To przypomina dziedzictwo romantycznej idei powstańczej — walczmy za Polskę, jej wolność, nie licząc się z konsekwencjami, nie tylko dla nas, ale i dla innych obywateli i całego kraju.

  55. barni70, czy mógłbyś wyliczyć jakieś niehonorowe wypowiedzi, zachowania czy postępki Generała Jaruzelskiego czy Generała Kiszczaka? Natomiast ja mogę setki takich wymienić w stosunku do Kaczyńskich i ich świty, że nie wspomnę o koalicjantach.

    Natomiast jeżeli chodzi o „dowalanie kaczorom” – radzę się nie przejmować. Spływa to po nich jak woda po kaczce.

  56. Ciekaw jestem co PK tak wścieka w nazwaniu Wyborczej – organem antylustracyjnym. Nie znam innej gazety, środowiska, które by się tak czynnie i zaznaczam skutecznie zaangażowało w zwalczanie możliwości poznania dokumentów o najnowszej historii Polski. Rozumiem to postępowanie Wyborczej, gdyż dokumenty SB-ckie obnażyły niewygodną prawdę o tzw. autorytetach moralnych postawionych na piedestale przez Wyborczą jako wzory do naśladowania (poczynając od A. Szczypiorskiego po Ks. Czajkowskiego).

    Nie można było zbudować normalnego kraju demokratycznego bez wyjaśnienia niechlubnej przeszłości. Naród bez swojej przeszłości traci swoją tożsamość. A Wyborcza przez 18 lat strasząc społeczeństwo oszołomami którzy w nieniawiści, krwawo zemszczą się na byłych włodarzach PRL, wybierała z Kwaśniewskim wygodną przyszłość zamiatając brudy i świństwa pod dywan. Te wszystkie obecnie głośne informacje o SB-eckiej przeszłości znanych osób, powodujące zaskoczenie, zażenowanie, zawstydzenie byłyby już dawno historią gdyby nie aktywna działalność Wyborczej. I wbrew propagandzie Wyborczej nie słyszałem żeby przez te wszystkie lata komuś oskarżonemu o współpracę z SB spadł włos z głowy, poszedł do więzienia lub stała się jakakolwiek krzywda.

    W tym sporze racja niestety była po stronie braci Kaczyńskich, którzy mówili że na zgniłych fundamentach nie można postawić solidnego budynku. Wyborcza chciała zrzucić zasłonę milczenia na PRL niczym betonowy sarkofag na Czarnobyl, nie zważając że pod spodem wciąż zachodzą radioaktywne procesy.

  57. Wracam do NIEWYPAŁU – .Temat Tarczy powinien służyć stałemu edukowaniu społeczenstwa, m.in. porzez infromowanie co w tej sprawie dzieje sie . Wczoraj telewizja Niemiecka obszenie informowała o spotkaniu w Berlinie ministrów SZ Niemiec i Rosji . Telewizja Moskiewska informowala o przyjezdzie specjalnego wysłannika Buscha i jego spotkaniu z Iwanowem vice premierem , a do niedawna ministrem ON Rosji .Oba spotkania dotyczyły m.in .Tarczy .Postanowiłem obejżeć Wydarzenia (POLSAT) Fakty (TVN”) i dzinnik w TVPI .NIC o tym ,nic ,jedynie jakieś symulacje w oparciu o amerykanskie info.w TVN i marne wTVPI
    Natomiast w roli głownej Rospuda , Wielgus , Budowa Swiątyni Opatrzności (dot TVPI )
    Pytam sie , czy proporcja zainteresowan ma byc taka ? ,a za dwa tygodnie Kaczyński daje odpowiedż
    Wniosek, chcesz wiedzieć co ważne dla Polski, oglądaj zagraniczne media ! wstyd .

  58. Mój pierwszy wpis był przeze mnie pisany, gdy nie było jeszcze ani jednego komentarza dot. ‚Żenady”. Ja po prostu odreagowałem wpisy dot. „Niewypału”. Zanim zaczniecie po mnie jeździć, przeczytajcie sobie wpisy Paula, Feliksa Stychowskiego, Andrzeja Falicza. Jeżeli tego nie można nazwać butą i arogancją ludzi uważający się za coś lepszego niż ci, którzy zostali w kraju, to ja jestem Marilyn Monroe.
    Moje uwagi nie były skierowane do Jacka Kubiaka i Telegraphic Observera, ale nawet to, co napisali mi w odpowiedzi, pośrednio potwierdza moją tezę. My jesteśmy członkami społeczeństw mądrzejszych, lepiej zorganizowanych, inteligentniejszych i my wam powiemy, jak macie żyć. I nawet to, co piszesz – Torlinie – jest potwierdzeniem, że Polacy pozostający w kraju są zakompleksionymi nieudacznikami i bez naszej pomocy Polska stanie sie pośmiewiskiem Świata.

  59. Premier Duren powiedzial wlasnie, ze „budowanie autostrad bez naruszania prawa jest niemowzliwe”.
    A teraz mowi wlasnie ze zasada „domniemanie niewinnosci” bylo wielokrotnie lamana i nic wielkiego sie nie stalo.
    Prawa!!!!
    Sprawiedliwosci!!!!!!!!!!!!!!!!

  60. Św. January!
    Ja miałem „przyjemność” blogową z Elizą Michalik w blogu Grzesia. Po zacytowaniu jednego z najpopularniejszych wierszy Gałczyńskiego Eliza spytała się mnie , czy to ja napisałem, a jeżeli nie, to kto jest autorem. Z otwartymi ustami pozostałem chyba z dwie minuty.
    A tak po cichutku – jestem Torlin, nie Trolin.

  61. Do mw 2007-02-22 o godz. 16:26

    „Myślą, że poparcie dla formacji braci wynosi “nie więcej niż 25 proc” (Jacek Kubiak) czy nawet 11% (hagbard). Gdyby tylko było tak dobrze!”…

    To nie jest kwestia przemyśleń. To kwestia arytmetyki. Zadałem sobie po wyborach trud i policzyłem – frekwencja x poparcie.
    Pytanie czy jakakolwiek rządząca do tej pory partia została poparta przez tam małą bezwzględnie liczbę osób?

    Problem z mediami moim zdaniem istnieje. W zdecydowanej większości dają mylne świadectwo o obecnym rządzie. Pomijają informacje o kolejnych kompromitacjach tego rządu, nie nazywają rzeczy po imieniu.
    Naprawdę krytyczne i rzetelne artykuły są zwykle przedrukami z prasy zagranicznej. Dlaczego? Czy nasze media dały się zastraszyć buńczucznym potupywaniem ze złości obu braci? Czy boją się kolejnej lustracji? Czy też mówią po prostu to, co ludzie chcą usłyszeć o inaczej nie kupią tego towaru?
    Czy też racja sprowadza się do tytułu komentowanego wpisu pana Daniela? Bracia mimo swojej nieporadności nie są nawet zabawni. Nie są interesujący. Zarówno oni jak i ludzie którymi się otaczają budzą przede wszystkim zażenowanie właśnie… To jest rodzaj negatywnych emocji, który normalny człowiek chce trzymać z dala od siebie, a to nie jest towar, który media chciałyby sprzedawać.

  62. barni70 i jemu podobni nie chcą szukać prawdy, a zadowalają się tylko wiarą w „mądrość” swych idoli i nie zmieniają zdania mimo, że nowe fakty przeczą temu.
    Na portalach pokazał się artykuł z gazety w którym redaktor pisze o ocenach polaków II, III i IV RP, oraz PRL’u. Ustosunkowałem się do tego co tam napisane i doszedłem do wniosku, że warto by to moje przemyślenie przedstawić na Blogu Pana redaktora, bo to blog ludzi kulturalnych, i tu nie rzuca sie invektywami i w inny sposób nie stara się obrazić wypowiadających się ludzi.
    Oto ono:
    Mówienie o IV RP jest nadużyciem, bowiem historycy nadają numery RP po diametralnych zmianach. I tak II RP to okres od wyzwolenia spod zaborów do katastrofy wrześniowej i utraty niepodległości. Okres PRL oceniany jest coś jako zabór sowiecki, czyli brak własnej państwowości / choć tu można i powinno się rozróżniać okresy absolutnej dominacji ZSRR – 1945 do Gomółki, okres Gomółki do Gierka i Giereka do okrągłęgo stołu/ III RP to odzyskanie pełnej niezależności po ustaleniach „okrągłego stołu” i on faktycznie trwa do dziś. IV RP to wymysł polityków PIS, by podkreślić wagę ich polityki, w której próbują zanegować odzyskanie niepodległości – czyli III RP (bo jeśli podległość pozostała to nie ma podstaw o mówieniu o RP). Oczywiście bzdurność takiego rozumowania jest oczywista. Ponieważ Bracia dążą do uzyskania pełnej władzy w Polsce i mają jakąś tam szansę na zbudowaniu dyktatury Kaczyńskich. Wtedy oczywiście nastąpił by koniec III RP, i po upadku tej dyktatury mogła by się pojawić czwarta RP.(ale to gdybanie)
    Zamiast o IV RP należy mówić o okresie rządzenia PIS w III RP. Dlatego też proponowałbym ocenę okresów PRL’u, jak też i okresów II RP.
    Okres PRL nie jest okresem jednolitym i tak czas przed Gomółką to rządy zbrodniarzy (patrz liczba mordów politycznych i liczba prześladowań i tortur przeciwników politycznych). Okres Gomółki diametralna zmiana i próba żenienia pomysłów przedwojennych komunistów z wymaganiami sowietów i budowanie socjalizmu z twarzą sowiecką.
    Okres do Gierka to odchodzenie od pomysłów przedwojennych komunistów, rozluźnianie zależności od ZSRR i próby stworzenia jakiego pośredniego socjalnego systemu, i wreszcie Gierek do okrągłego stołu to próba ratowania coraz bardziej odstającej na minus od zachodu gospodarki, otwarcie Polski na zachód i żenienie socjalizmu sowieckiego z możliwymi do adaptacji pomysłami zachodnimi (chodzi o gospodarkę)- oczywiście nie miało to szans – niemniej pożyczki zachodnie , możliwości wyjazdów na zachód i handlu /głównie prywatnego/ bardzo poprawiły jakość życia materialnego – ale jak forsa się skończyła to zaczęły się problemy.
    Nic dziwnego, że wielu ludzi może dobrze oceniać czasy Gierka /bo rzeczywiście wielu ludziom żyło się wówczas nieźle, a dukuczliwości ograniczeń obywatelskich nie były duże. Z powodów gospodarczych nie było szans utrzymania standardu życia i załamanie /i to w całym obozie/ zmusiło do szukania rozwiązań, bo jak się pogarsza i to gwałtownie to ludzie się burzą. Dla mnie okrągły stół świadczy jedynie o tym, że politycy schyłku PRL nie byli głupi i wykorzystując okoliczności wybrali najlepsze dla siebie rozwiązanie /a i najlepsze jednocześnie dla Polski i polaków/ , bo przecież mogło by się skończyć dla nich jak w Rumuni, a ilu ludzi by krwią za to zapłaciło lepiej nie myśleć.
    Tak, że może zamiast podniecać się tym co mówią politycy lepiej sami przemyślmy na podstawie faktów sprawy i wyciągnijmy wnioski. będziemy wtedy wiedzieć co powinniśmy popierać, a czemu przeciwstawiać

  63. Mozecie miec „kulturalne” forum gdzie wszyscy mowia kulturalnie to samo…
    Po jakiego diabla w ogole wchodzic na takie forum?…:

    Panie Danielu jak Pan to dobrze ujal.
    Po raz kolejny trafil Pan w samo sedno.
    Czytam Pana od 40-stu lat.
    To prawda Kaczynscy sa beznadziejni.
    Za komuny nie bylo tak zle.
    Polska nie umie sie rzadzic
    Chamstwo jest wszedzie

    I tak wyczerpalem tematy na pol roku…

  64. ESKA.
    Jeżeli ty nie znasz żadnych niehonorowych wypowiedzi, działań czy skutków działań Jaruzelskiego czy Kiszczaka (chociażby w postaci kilkudziesięciu ofiar śmiertelnych) to niestety poziom twojej ignorancji uniemożliwia prowadzenie jakiejkolwiek dyskusji.

  65. Do reig
    „barni70 i jemu podobni nie chcą szukać prawdy, a zadowalają się tylko wiarą w “mądrość” swych idoli i nie zmieniają zdania mimo, że nowe fakty przeczą temu”.
    Ale co to ma wspólnego z moim pierwszym wpisem.
    Jeżeli się nie zgadzasz z moimi poglądami na ten temat, to napisz konkretnie z którymi. Napisz jakie jest twoje zdanie i przedstaw argumenty popierające je a nie używaj demagogicznych uogólnień.
    Podziwiam też twoje zdolności telepatyczne, które pozwalają ci lepiej wiedzieć czego ja szukam, w co wierzę i jakie jest moje zdanie na temat np. Kaczyńskich.
    Zgadnij zatem co teraz o tobie myślę.

  66. Andrzeju Faliczu, masz sporo racji, wysmiewając zbiezność pogladów czytelników, ale….. dwuktornie pisze Pan o „forum”…
    To jest, tak się składa, BLOG Daniela Passenta. Nie forum „podyskutujmyopolityce.pl” czy jakiekolwiek inne.
    Ja przez to rozumiem, ze mozna podebatować na rózne tematy, ale należy z szacunkiem traktowac osobe Autora (z tym tzw „dyskutanci” mają aspory problem)
    Jeśli brak Panu swobody polemicznej debaty, proponuję blogi uznanych piewców tzw „Kaczyzmu”. Proponuje porównać spekturm tam odbywających się dyskusji.

    Powtarzam, rzeczowa debata na jakikolwiek temat, OK. Inwektywy…inwektywami się odcisną.

    DANIEL PASSENT RULEZ !!!!!!

    Barni zamiast zapluwac się (naprawdę smiesznie to wyglada) nienawiścią do GW winieneś czytać Jerzego Urbana i jego NIE.
    Wszystkie „afery” WSI były tam lata temu opisywane. No, ale wtedy się NIE nie czytasło, nie cytowało, bo rządziłą „michnikowszaczyzna” (tu akurat masz rację) która odmawiała prawa do istnienia w przestrzeni publicznej czegoś takiego jak NIE.
    Dość tego ! Dość Zakłamania ! Barni70 od dziś, każdego tygodnia, od dechy do dechy bedzie czytał NIE i dowiadywał się (na trzy lata przez Macierewiczem) o aferach.

    Reszta Twych wpisów jak zwykle bezmyslna i chora od żółci zmieszanej z nierozsądną nienawiścią i stekami publicznych łgarstw nt PRL.
    W sumie zgadzam sie, że na kłamstwie nie możan zbudowac zdrowego panstwa. W tej chwili cały okres PRL TO JEDNO WIELKIE KŁAMSTWO, stąd nieładny zapach i ruchy tektoniczne – nie stąd że jedengo czy drugiego TW nie ujawniono.

  67. Barni:

    Czy Wyborcza była po stronie Kwaśniewskiego? To zależy przeciw komu, bo jeszcze pamiętam jak opisywała kampanię wyborczą (w 1995) wyraźnie kierując się przeciwko Kwaśniewskiemu.

    Piszesz, że „Nie można było zbudować normalnego kraju demokratycznego bez wyjaśnienia niechlubnej przeszłości.” Dlaczego? Zauważ, że Niemcy aż do roku 1968, a pod pewnymi względami i do dziś, nie byli zainteresowani wyjaśnianiem niechlubnej przeszłości, zbudowali zaś demokrację lepszą od naszej.

    Dla mnie dobra „normalny kraj demokratyczny”, to kraj podporządkowany prawu i jego zasadom. Nie można więc zmieniać prawa wstecz, stosować odpowiedzialności zbiorowej, czy opierając się na zasadach odpowiedzialności politycznej w przeszłości odbierać praw politycznych. I to, by tego konsekwentnie przestrzegać jest ważniejsze od tego, czy zostaną naprawione jakieś przeszłe krzywdy, a tym bardziej — czy zostaną ukarani ludzie, którzy w przeszłości postępowali źle (a zauważ, że w ocenie PRL właściwie nie mamy do czynienia ze „zbrodniami przeciwko ludzkości”, zaś „zbrodnie przeciwko Narodowi Polskiemu” to kategoria mocno naciągana).

    Stąd uważam właśnie działalność wokół lustracji (choć nie samą zasadę ujawniania własnej współpracy, z którą nie sympatyzuję, ale która mieści się w ramach państwa prawa jak je pojmuję), przeróżne deubekizacje, przyczyniają się do gnicia fundamentów państwa, bo rozmywają podstawowe zasady tworzenia i egzekwowania prawa. Skoro można rozliczyć PRL, to można rozliczyć III RP. I IV RP też. I zawsze niezadowoleni będą mogli powiedzieć, że zerwą z niechlubną przeszłością, pozbawią stanowisk dawną nomenklaturę, poodbierają ordery, itp.

    I na tym polegała mądrość „grubej kreski” — odcięto się od przeszłości, nie tylko „unikając rozliczeń” (choć i to nie do końca tak), ale przede wszystkim starając się stworzyć nową jakość w funkcjonowaniu państwa. Pozostawała przy tym możliwość stawiania przed sądem konkretnych osób, które łamały prawo PRL, bo to nie kłóci się z zasadami państwa prawnego. Wariant z rozliczeniami (pozostawiam na boku fakt, czy tak wymodlone przez wielu rozliczenia były wówczas w ogóle wykonalne), odroczyłby budowę państwa prawnego i pozbawił rząd współpracy wykfalifikowanych urzędników (i dzisiaj widać, jak rozliczenia pozbawiają rząd fachowych kadr, choć sytuacja jest pod tym względem o wiele lepsza niż byłaby w roku 1989).

  68. Ugrr…. wykwalifikowanych…

  69. Panie Redaktorze,

    Z oceny wypowiedzi Przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego można mniemać, że wypowiedzią ministra Ziobro w sprawie aresztowania dr G oraz rarytasem prawnym jakim jest Raport WSI (oskarżanie osób niezgodne z procedurą karną), kwalifikują ten rząd do podania się do dymisji i rozpisania nowych wyborów.

  70. Ja też widziałem program z Bartoszewskim. Widząc jego kulturę, sposób wysławiania, pogodę ducha, poczucie humoru, dystans do siebie i – mimo 85 lat – prezencję żałuję że nie jego „mamy za prezydenta”.

  71. Jesli chodzi o ORGAN Gazeta Wyborcza to kaczynski jak najbardziej wykazal się znajomoscią i zrozumieniem czym są WOLNE media a czym organy propagandowe.

    Jesli chodzi o wyklad w Irlandii to ze zgrozą czytalem o ataku heterofila senatora Davida Norrisa na Kaczynskiego!

    A co do profesora Bartoszewskiego to z całym szacunkiem do niego – od kiedy prezydent ma obowiazek skladania zyczen profesorom?

  72. Do Jan_Zbik.
    Piszesz dosyć chaotycznie i z mnóstwem błędów, w niektórych zdaniach brak jest logiki ale postarałem się zrozumieć co mi chcesz przekazać.
    Masz rację nie czytałem, nie czytam i nie mam zamiaru czytać szmatławca jakim jest „NIE” chociażby z tego powodu, że jego właściciel w latach 80-ych w piśmie „Tu i Teraz” nawoływał, podjudzał do uciszenia twórcy „seansów nienawiści” księdza J. Popiełuszko.
    Teraz ty używasz podobnej techniki dopatrując się nienawiści w moich słowach, gdy ja widzę tam krytykę pewnej opcji prezentowanej przez G. Wyborczą. Wynika z tego że G.W. jest dla ciebie rodzajem zbiorowego guru, którego jakakolwiek krytyka utożsamiana jest z atakiem nienawiści.
    Wskaż mi też „stek publicznych łgarstw nt. PRL” jakie napisałem, albowiem jako człowiek pokorny wiem, żę mogę błądzić a na naukę nigdy nie jest za późno. No, chyba że jesteś gołosłownym frustratem, która rzuca obraźliwe epitety z braku zdolności polemicznych.
    I nie przypisuj komuś nienawiści, żółci (jestem człowiekiem spokojnym i optymistycznym) tylko dlatego że te uczucia narastają w tobie gdy ktoś krytykuje G.W. co aż nadto wyraźnie przebija z twojej reakcji.
    Wyluzuj bo ci siądzie pompka.

  73. Jeszcze do Jan_Zbik.
    Jeżeli w/g ciebie moje wpisy są pełne żółci i nienawiści, to co można powiedzieć o 90% zamieszczonych na tym blogu wpisów ociekających od jadowitości, nienawiści, frustracji, żółci i pogardy skierowanej do K&K.
    Rozumiem, że wtedy to jest opiniotwórcza krytyka i troska o państwo.
    Pokłony dla Kalego i jego filozofii.

  74. o, widzę ze już ktoś napisał o sprawie Rzeczpospolita Polska vs Ziobro? Ziobro złamał Konstytucję, teraz stanie przed Trybunałem. Mam nadzieję, że jego pryncypał razem z nim. Przegięli, teraz już będzie koniec kaczyzmu 😛

  75. Torlin pisze: “Mój pierwszy wpis był przeze mnie pisany, gdy nie było jeszcze ani jednego komentarza … “

    Torlinie, Torlinie. Nadużywasz strony biernej (passive voice). I po co tak żałośnie się tłumaczysz, ha-ha, hi-hi, hejże-hola.
    Piszę w ten butny i arogancki sposób, aby Ci powiedzieć, że jesteś przewrażliwiony i nie do konca zorientowany. Wszyscy emigranci to są wlasnie tacy ludzie: butni i aroganccy. Jeśliś nie taki, to nie myśl o emigrowaniu. Poza tym, to polskie eleganckie mimozowate ciapciakowate rozczulanie się nad sobą trzeba nam u Was wykorzenić, i na jego miejsce wprowadzić swobodny, ironiczny ogląd świata i siebie samego.
    Pozdrawiam z góry (in advance)
    T.O.

  76. TORLIN, wybacz. 🙂

    Trzeba bylo odpowiedziec p.Michalik, ze autor nieznany. Wtedy by pewnie powiedziala, ze to jej. :O

  77. Oj badger badger!!! Nie ciesz się za wcześnie. 😉
    To co, że przegięli? samo się odegnie i będzie tak, jak jest, bo ciągle mają większość. Niestety. 😡
    Pewnie dotrwają do końca kadencji, bo opozycja nie zdoła sytuacji odwrócić, a na zamach stanu chyba się jednak nie zanosi 😀
    Pozostaje nam spokojnie czekać i starać się nie stracić resztek poczucia humoru, a także honoru.
    Geralt – gdzie ty wyczytałeś, w tym blogu, że pan prezydent IV RP ma obowiązek składać życzenia urodzinowe jakiemuś profesorowi? Był taki wpis?
    Nie przypominam sobie.
    A wracając do wczorajszego programu T.Lisa… Nie zgadzam się z barnim.
    Pytania były owszem – tendencyjne (cytat!), ale w wyniku stawiania takich właśnie pytań Pan Profesor błysnął pełnią swego talentu.
    Mam też wrażenie, że red. Lis miał tym razem autentyczną i nieskrywaną frajdę.

  78. Geralt, nie pien sie tak. Objasnij tylko czego ORGANEM jest „Gazeta Wyborcza”. Ok, powiedzmy, ze „Gazeta Wyborcza” jest moim ORGANEM, bo dla mnie byla i nadal jest najwazniejsza polska gazeta, otwarta na swiat i propagujaca nowoczesne myslenie, jest ona wielkim sukcesem wyzwolonego dziennikarstwa POLSKIEGO (tak jak i „Polityka”). Twoim organem jest zapewne „Gosc Niedzielny”, czy podobne zrodlo wiesci i ciemnogrodzkich pogladow.

    Sen. David Norris heterofilem? Chyba chciales wypluc z siebie: David Norris heterofobem, tylko sie zaplules.

    Istotnie prezydent nie musi wszystkim profesorom wkolo zyczyc na urodziny, najlepiej jakby nikomu nie zyczyl. Masz racje. Ale jesli oficjalnie zyczy, to w jakis sposob honoruje – moze glupi zwyczaj, ale jest. I jesli prof Bartoszewskiemu, piewcy idei prawicowej i symbolowi narodowego oporu nie zyczy nic a nic, to znaczy chyba, ze prezydent jest jeszcze bardziej prawicowy, moze reakcyjny, a na pewno zawistny i ciemnogrodzki.

  79. Torlin:

    Czytasz miedzy wierszami to czego tam nie ma. Trudno slawic demokracje Polska, bo ona jest tak slaba, ze ledwie zipie, a jeszcze bracia KaKa rozkladaja ja na lopatki i rozciagaja jak gume do zucia. Slawie wiec francuska, bo ta dosc dobrze sie trzyma. I to nie ma nic wspolnego z wyzszoscia swiat Bozego Narodzenia nad swietami Wielkej Nocy. W stosunku do Francji tez jestem krytyczny. Tyle, ze to nikogo w Polsce nie obchodzi. Polecam moj artykul pt. Francouzská nemoc w Listach http://www.listy.cz/ (ukaze sie pewnie w necie za kilka tygodni). Tyle, ze to po czesku, bo jak mowie, w Polsce to nie obchodzi nikogo. Chyba dlatego, ze Polacy poza czubkiem wlasnego nosa niewiele widza i wola smiac sie z Rosjan, bac sie Niemcow i dziwowac Francuzom. A tu nie o banie sie, smianie czy dziwownaie chodzi, a o wyciaganie wnioskow na przyszlosc. Dlatego ciagle tkwimy w przyslowiowym madry Polak po szkodzie (znow powiesz, ze to kolejny dowod, he, he…) 🙂

  80. barni70, no cóż, z pewnością ze mną ciężko się dyskutuje takim jak Ty, napakowanym kaczą propagandą i nieliczącym się z faktami. Ale do meritum. Otóż nadal nie znam niehonorowych wypowiedzi czy zachowań obydwu generałów. Ty raczej też nie jeżeli „walnąłeś we mnie” dziesiątkami „ofiar śmiertelnych”. Ja mogłabym w Twoją stronę posłać takich ofiar tysiące ale przecież miało być o honorze. Postaraj się więc lepiej, bo póki co sięgasz od razu na starcie po inwektywy.

    A oto wypowiedzi Twoich idolów, honorowych inaczej:

    1. Nie będę premierem, gdy mój brat będzie prezydentem (JK).
    2. Dla mnie, raz dane słowo, jest święte… (J)
    3. Nie będzie koalicji z Samoobroną (J).
    4. Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa (J).
    5. Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną (J).
    6. My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy (J).
    7. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS (J)
    8. W-ce minister sprawiedliwości nie ścigał i nie osadzał w więzieniu działaczy opozycji w latach 70 (J).
    9. Nie zmienia się ordynacji wyborczej na krótko przed wyborami.
    10. Nie podniesiemy akcyzy na paliwa.
    11. Wybudujemy trzy miliony mieszkań.
    12. Wprowadzimy szybko niższe podatki.
    13. To będzie tanie państwo, zredukujemy administrację.
    14. Wycofamy wojsko polskie z Iraku.
    15. Marcinkiewicz, to premier na całą kadencję.
    16. Nie bedzie TKM-u.
    17. Moja teczka jest sfałszowana (J).
    18. Większość byłych szefów dyplomacji była na usługach KGB.
    19. Prawie 200 km autostrad w 2006, to nasza zasługa.
    20. Tylko 6 km autostrad w 2007, to wina SLD.

    I tak można w nieskończoność cytować słowa ale znacznie dłużej można opisywać czyny. Niezbyt piękne.

  81. ANCA
    czasem coś chlapnę a potem się sprawdza – miałem nadzieję, że i tym razem 😉

    swoją drogą, w Polityce nr 7 z 17 lutego jest świetny artykuł Jacka Żakowskiego „Inna demokracja”, w którym w sposób przekonujący (mnie) a odwołując się do książki Fareeda Zakarii (wieloletni redaktor w amerykańskim „Foreign Affairs”) tłumaczy – co się w Polsce (i nie tylko) dzieje. Dwie i pół strony, nie będę streszczał, kto zechce – przeczyta i dostanie klucz do zrozumienia sytuacji. powiem tylko – wielu z nas (w tym niżej podpisany) trafnie odgadło mechanizm.

  82. Eska!
    A dla mnie najboleśniejsze były trzy inne;
    1. „my stoimy tu gdzie staliśmy w 1980 roku , a oni stoją tam, tam gdzie stało ZOMO” (cytat z pamięci) – powiem szczerze, po raz pierwszy od lat miałem łzy w oczach,
    2. Doktor jest podejrzany o morderstwo (Ziobro, Kamiński),
    3. Wypowiedź Lipińskiego i Mojzesowicza do Begerowej.

  83. A ja do dzisiaj nie wiem jakiej zbrodni dokonał J.M. Rokita

  84. # telegraphic observer pisze:

    Geralt, nie pien sie tak. Objasnij tylko czego ORGANEM jest “Gazeta Wyborcza”. Ok, powiedzmy, ze “Gazeta Wyborcza” jest moim ORGANEM, bo dla mnie byla i nadal jest najwazniejsza polska gazeta, otwarta na swiat i propagujaca nowoczesne myslenie, jest ona wielkim sukcesem wyzwolonego dziennikarstwa POLSKIEGO (tak jak i “Polityka”).

    Tak właśnie, jest organem zakompleksionych ludzi mających o sobie bardzo wysokie mniemanie a czerpiacych wiedze o swiecie jedynie z tej „wyzwolonej” gazety. Organem dla ludzi nie myslacych samodzielnie.

    Twoim organem jest zapewne “Gosc Niedzielny”, czy podobne zrodlo wiesci i ciemnogrodzkich pogladow.

    Tak, jestem z ciemnogrodu, a pamietasz moze kogo w latach 50. i 60. nazywano postępowym. Pan redaktor moze ci przypomniec bo nalezal do postepowcow (wciaz nalezy) Zagorzali socjaliści kiedys jak i dzis sa postepowi.

    Sen. David Norris heterofilem? Chyba chciales wypluc z siebie: David Norris heterofobem, tylko sie zaplules.

    W istocie przejezyczylem sie, dziekuje za poprawke.

    Istotnie prezydent nie musi wszystkim profesorom wkolo zyczyc na urodziny, najlepiej jakby nikomu nie zyczyl. Masz racje. Ale jesli oficjalnie zyczy, to w jakis sposob honoruje – moze glupi zwyczaj, ale jest. I jesli prof Bartoszewskiemu, piewcy idei prawicowej i symbolowi narodowego oporu nie zyczy nic a nic, to znaczy chyba, ze prezydent jest jeszcze bardziej prawicowy, moze reakcyjny, a na pewno zawistny i ciemnogrodzki.

    Od kiedy jest zwyczaj skladania zyczen profesorom przez prezydenta?

  85. Podobno u Pana sa jakies ograniczenia w komentowaniu. Chcialbym znac szczegóły techniczne, aby zastosować je u siebie. Czy mozna? Pozdrawiam

  86. Jacku Kubiaku!
    Domagam się przeproszenia kucharek! A co będziesz zajadał, jak Ci kucharka nie ugotuje? Ha?!
    No właśnie! Kucharki pierwsze po Bogu! I bynajmniej się nie obrażają, a Ty je tak skrzywdziłeś swoją opinią!
    Nie zwalać na kucharki, one Wam dają jeść!!!
    (i w tym momencie oddalam się do kuchni w celach wiadomych…)
    Miłego weekendu wszystkim życzę i odpuśćmy sobie kwasy – to prowadzi do wrzodów żołądka, a tu już kucharka nie poradzi, trzeba do dochtora….

  87. Panie Danielu, to nie jest żenada, to jest groźne. Jestem pewien, że J.K. jest paranoikiem i może zrobić jeszcze rózne gorsze rzeczy niż zbesztanie dziennikarza.

  88. Torlin,

    Twoim wpisem skradleś Gospodarzowi show. Ale ponieważ Pan Passent nowym wpisem przed weekendem dyskusji na podany przez Ciebie temat nie przerwał, pozwolę i ja sobie na wylanie mojej goryczy.

    Piszę, jak pewnie conajmniej połowa na tym blogu, z zagranicy. Z żadnej tam Australii, Kanady czy Holandii, lecz z najbliższego sąsiedztwa: z Niemiec. I chociaż w tym roku upłyną 22 lata od mojej emigracji, to nadal utożsamiam się z Polską. Wcale nie uważam, i dałem temu wielokroć na blogach Polityki dowód, że w krajach o starszej demokracji jest pod każdym względem lepiej. W Niemczech też istnieje korupcja, kumoterstwo, niesprawiedliwość społeczna, czego dowodzą choćby ostatnie wyroki w sprawach Harz’a, Ackermann’a, czy toczący sie proces przeciwko Siemens’owi. Poziom szkolnictwa jest pod psem i od lat polityka nie potrafi wyjść z tej kabały. O pomstę na całym Zachodzie woła obyczajowość, która dla (w większości) konserwatywnych Polaków jest nie do przyjęcia. Najpóźniej wtedy, gdy zaczyna swoje piętno odbijać na ich dzieciach. A już na pewno nikogo nie pouczałem (tym bardziej, że Polska jest dumna, sobie w kaszę dmuchać nie da i podejmuje same suwerenne decyzje. Nawet jeżeli godzą w interes partnerów i zagrażają bezpieczeństwu własnych agentów ). Zatem nie genaralizuj, że cała diaspora ma manię ‘Besserwisser’. Tym bardziej, że sam przestrzegasz (w innych swoich wpisach) przed generalizowaniem.

    Mnie Polska interesuje, bo życzę jej i wszystkim Polakom godności. I tak tu sobie kibicuję, trzymam kciuki i czekam na chwilę, w której wróci UW, która nie wykorzystała swojej szansy, bo za szybko grała… W przerwach wale głową w mur i pytam się kto ma w Niemczech silniejszą władzę: Rząd czy lobby tytoniowe?. Rząd niemiecki zamiast wprowdzić zakaz palenia w knajpach i dyskotekach (czego życzy sobie 75% społeczeństwa), urządza niekończącą się farsę.

    Przyznaję Ci rację, że poziom intelektualny tego blogu był już wyższy (ja np. spotkałem się z wyzwiskami i pukaniem w czoło, co dotychczas było domeną forum wp.pl). Tym niemniej, gdy czytam niektóre wpisy, które zawierają nie tylko własne przemyślenia i inne pleple, ale głęboką wiedzę, popartą znajomością faktów, przyznaję, że w spadku poziomu i ja mam swój udział. Nie myśl, że Ty nie. To Ty, z manią prześladowczą, wytykasz błędy ortograficzne, jakby chodziło bardziej o formę niż o treść, to Ty raczysz informacjami, że aby na jednym komputerze używać dwóch różnych klawiatur, trzeba dysk podzielić na dwie partycje, to Ty oświadczasz wszem i wobec, że niemiecka nazwa Węgier ’Ungarn’ bierze się od ’hungern’ czyli ’głodować’ (na szczęście inny przytomny blogowicz poprawił na Hunów). Bliżej byłoby ’ungern’ czyli ’niechętnie’, ale równie niedorzecznie. I wreszcie to Ty wyśmiewasz nazwaną z imienia i nazwiska damę, że nie zna Gałczyńskiego (nic dziwnego, że Ty go znasz, skoro sam go kopiujesz „copy and paste”). A tak na marginesie: czy Ty wiesz co to jest 7,8-Dimetylo-10-(D-rybo-2,3,4,5-tetrahydroksypentylo)benzo(g)pterydyno-2,4(3H,10H)-dion? Nie? … Szczena opada na dwie minuty!

    Zatem nie żal się na chamstwo i spadek poziomu.

    Jeżeli lektor przepuści ten tekst (w co mam podstawy wątpić, albowiem nie jest szczytem ani kultury ani subtelności, w zasadzie jest dowodem na napiętnowane tutaj chamstwo), będę miał przeciw sobie masę blogowiczów, którą, dla mnie nieznanym sposobem, zdołałeś sobie zjednać. Ale chęć przywrócenia właściwych (w moim pojęciu) proporcji, jest silniejsza.

  89. Geralt,
    poslugujesz sie tym wyswiechtanym argumentem: albo socjalizm albo my, innego wyjscia nie ma. Moze czesc narodu, glupiego narodu to kupi, ale nie ja.

    Ja faktycznie mam wysokie mniemanie o sobie, powiedzmy, na wystarczajaco wysokim poziomie, aby sie nie zagryzac i nie wpadac w kompleksy. Ha, znow wywracasz kota ogonem, oj, Geralt. A taki samodzielnie myslacy i sympatyczny z Ciebie Ciemnogrodczyk.

  90. Zastanawiam sie jak to bylo mozliwe, ze w 1962 tych dwoch ukradlo ksiezyc a 20 Lipca 1969 Armstrong meduje:

    Houston, Tranquility Base here. The Eagle has landed!

    Albo Apollo 11 to byl najdrozszy film z Hollywood albo Neil Armstrong i Edwin Aldrin siedza nadal na Rakowieckiej, albo ….

  91. Alicja:

    OK. W koncu i kucharka moze (wg. Lenina) kierowac krajem. Nie ma wiec o co kopii kruszyc. Obrazanie nie w moim stylu.

  92. Publiczne popisy ministra Ziobro i wtórowanie mu premiera w obsobaczaniu prezesa Trybunału Konstytucyjnego za uwagi pod adresem wyczynów ministra Ziobro – jest objawem nie tylko bezczelnej ignorancji prawa i polskiej konstytucji, ale też jawną ignorancją wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasbourgu.
    7 lutego tego roku Trybunał ten w swoim wyroku jednoznacznie wytknął polskim władzom, że niedopuszczalne jest, aby funkcjonariusze publiczni, a więc także i minister sprawiedliwości i polski premier – wyrażali opinie co do winy podejrzanego przed jego osądzeniem.
    Mówiąc prościej – Trybunał Praw Człowieka pouczył polskie ministerstwo sprawiedliwości z ministrem Ziobro na czele – że istnieje coś takiego, jak domniemanie niewinności, a ministrowie i premier nie są od wydawania na ludzi wyroków.
    Jest to także złamanie polskiej konstytucji.
    Ciekawi mnie dlaczego polska żurnalistyka nie ma odwagi zapytać o te fakty wręcz i ministra Ziobro i premiera.
    Boją się ich ataku furii?
    Zapominają, że Konstytucja RP w swoim art. 9 mówi dosłownie:
    “Rzeczypospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego”.
    Dla niezorientowanych journalistów przypominam, że takim prawem jest m.: in. umowa akcesyjna z UE, Europejska Karta Praw Czlowieka itp.
    ***
    Gabinet Jaroslawa Kaczyńskiego i on sam (chociaż doktor nauk prawniczych) nie tylko, łamią polską konstytucję, ale wprowadzają aperheid, co dzisiaj w chwili szczerości ujawnił wiceszef MON – Antoni Macierewicz w wywiadzie dla Rzeczpospolitej – stwierdzający jednoznacznie, że ludzie, którzy kończyli jakiekolwiek uczelnie w dawnym ZSRR nie mają czego szukać w administracji państwowej. I będą z niej sukcesywnie usuwani, bez względu na kwalifikacje.
    Tego rodzaju dyskryminacja jest oczywiście także jawnym naruszeniem polskiej konstytucji.
    Przypominam słabo zorientowanym publicystom prawicowym oraz ministrowi Macierewiczowi, jego szefowi ministrowi Szczygle oraz premierowi RP Jarosławowi Kaczyńskiemu, którzy jak widać polskiej konstytucji w ogóle – nie znają, że jest art. 32 w tejże konstytucji, który jednoznacznie zabrania takich dyskryminacji.
    Przypominam zatem:
    (…)
    Art. 32.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi nie zna ustawy zasadniczej.. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym. społecznym, czy gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
    (….)
    Tak więc wyrzucanie z pracy czy odwoływanie z palcówek dyplomatycznych ludzi z powodu kształcenia się na uczelniach rosyjskich, bo minister Macierewicz zaliczył ich bezprawnie jako agentów czy współpracowników WSI – jest bezprawiem i jawna kpiną z polskiej konstytucji.
    ***
    Nie wiem kto i dlaczego doktoryzował z prawa Jarosława Kaczyńskiego, skoro ten facet nie zna ustawy zasadniczej.

  93. Bernardrolandzie!
    Wbrew pozorom odpowiem Ci na serio i bez inwektyw:
    Przy słowie „głodować” użyłem słowa „żartobliwie”, bo tak znajomy Niemiec mówił ze śmiechem o pochodzeniu wyrazu. Nie słyszałeś o etymologii ludowej?
    Wiersz Gałczyńskiego skopiowałem, ale po cóż miałem go przepisywać? A dla mnie to jest jeszcze jeden kamyczek do kompromitacji tej Pani. Jest jednak różnica pomiędzy znajomością Gałczyńskiego przez w końcu dziennikarkę, a umiejętnością rozróżniania barwników spożywczych.
    Jest wielu ludzi mieszkających za granicą, którzy używają polskich znaków. Znaczy – można.
    Błędy ortograficzne, jeżeli już się czepiam, to w blogu profesora Bralczyka, bo gdzie jak gdzie, ale tam nie wypada.
    Miałem pretensje o konkretne wpisy z „Niewypału”, które wymieniłem.
    To tak w skrócie, bo więcej mi się nie chce.

  94. Szacunek sie nalezy nie tylko gospodarzowi…
    Nie nalezy mylic szacunku z balwochwalczym przytakiwaniem.
    Jezeli kazdy pojdzie na Blog gdzie wszyscy sa zjednoczeni jednomyslnoscia to dopiero bedzie „fajnie” – gospodarz bedzie mogl co rano poprawic sobie humor…
    A teraz z pelnym szacunkiem uwazam, ze Pan Daniel Passent pisze nudne kawalki gdzie wszystko sprowadza sie do tego samego i to juz dyskredytuje go w MOICH (jedynie..) oczach.
    Wyglada to na ponura obsesje na polityczne zamowienie.
    Zacmienie ksiezyca a sprawa Kaczynskich.
    Nie jestem na tym Blogu by kadzic ale dlatego, ze jest tu kupa ludzi, ktorzy jako typ „intelektualisty” mnie denerwuja i lubie im pokazac fige.
    Passent jest zrecznym felietonista i nic wiecej.
    Nigdy nie byl niesforny ale zawsze blisko dworu na tyle by sobie nie zaszkodzic – reprezentuje tym „lewicowego” salonowego bywalca.
    Takiego co to lubi socjalizm ale z daleka jako przedmiot dworskiej dyskusji.
    Lubi wladze ludowa ale ludem pogardza…wladza dla wybranej elity.
    Reprezentuje Warsiawke z tzw korzeniami czerwonej arystokracji.
    Nabija sie z nowej wladzy bo ona nie zna jezykow a wystarczylo byc wyslanym do USA w latach 60-tych.
    I to wszystko z calym szacunkiem.

  95. Do uwag Torlina nowych uwag kilka.
    Sam mieszkam poza Krajem od 26 lat i powiem Ci Torlinie „nic co polskie nie jest mi obce”.Przez te wszystkie lata obserwowalem jak sam sie zmieniam i jak zmieniaja sie moi znajomi emigranci.To sa kolosalne zmiany,chociaz gwoli prawdzie dodac musze,ze zmiany te przebiegaja roznie i nie dotycza wszystkich w jednakowym stopniu.Chociaz podroze ksztalca,to nie wszystkich jednakowo,tak jak rozne jest wyksztalcenie panow Balcerowicza i Kropiwnickiego,chociaz ten ostatni twierdzil,ze jest takie samo,bo ukonczyli taka sama uczelnie.To co poczytujesz za arogancje Polonusow,to jest poprostu wynik tych podrozy ktore ksztalca,ale nie tylko – to zal a czasem poprostu wscieklosc,ze nie mozemy byc dumni,a musimy sie wstydzic za rozne „numery” naszych vip-ow.Ale nie jestes odosobniony w swoich pogladach i odczuciach.W Starym Kraju bywam czesto i w prywatnych rozmowach nie sposob uniknac porownan co „tu” a co „tam” i to jest najczesciej punktem zapalnym,bowiem rodacy nie toleruja krytyki,czego zreszta mam liczne przyklady w obrebie wlasnej rodziny,a krytyka traktowana jest na rowni ze zdrada.A tak naprawde,to my emigranci chcielibysmy by kraj naszego pochodzenia,nie byl widziany w swiecie jako zapazdzialy zascianek XIX-wieczny,ale kraj nowoczesny jakim jest i powinien byc.Obraz ten psuja jednak przerozne,drobne i glupie incydenty jakich dopuszczaja sie nasi wysocy przedstawiciele lub tzw.”element”,ktory przemieszcza sie swobodnie po Europie i robi nam „reklame”.I na „element” nie mamy wplywu,ale na tych,ktorzy nas reprezentuj z urzedu,jakis wplyw miec musimy.Idiotyczne wypowiedzi na forum miedzynarodowym,to takze nasz emigrancki bol.Nie jest moim zamiarem wyliczanie tych wszystkich gaf,wszyscy znaja je doskonale,ale niech winni schyla glowe w pokorze i staraja sie o lepszy wizerunek kraju ktory reprezentuja.A szary obywatel niech nie leci do prokuratora za jakiegos „krtofla” czy „durnia”.A rodacy w Kraju niech nie mowia o arogancji emigrantow,ale niech
    zgodza sie,ze my patrzymy na te sprawy z dystansu,z innego,bogatszego doswiadczenia,ale zawsze z troska.i nie ma w nas tego co ktorys z blogowiczow nazwal z niemiecka „Schadenfreude”

  96. Torlin, wyobraz sobie ze ja sidze w tej chwili na plazy Cronulla, temperaturka 26stopni, pod duzym parasolem, dosic silny wiaterek z oceanu, przynosi ochlodzenie i na laptopie pisze do Polityki,, ze by Ci dac odpowiedz, wyobrazam ze jest w tej chwili w Polsce pogoda pod psem, zimno? i dlatego denerwuje Ciebie jak taki moze mnie pouczac co musi byc w Polsce! otoz tak, ja to robie poniewaz prowadze przedsiebiorstwo, moje wlasne, przytym zatrudniam duzo ludzi, dokonuje caly szereg tranzakcji z Chinamy, Koreja, Japonia, i o dziwo ci ludzie rowniez prosza o porady, natomiast Torlin co sobie zyczysz, wara od Polski, my sobie sami damy rade?
    Jeszcze chcial bym dodac maly fakt, ze mam za soba Politechnike Warszawska z dyplomem, i wysylam dosyc duzo dolarow dla rodziny, czyli Polski, a zatem mam duze doswiadczenie jak mozna caly szereg problemow rozwiazac, nie uciekajac sie do sloganow, macie Rzad musicie dla Kraju pracowac, i macie wolne wybory, wybrac to co chcecie, ale jezely wybiora nie Twoj rzad to zawsze jest szansa w przyszlosci ze bedzie Twoj, a nie zmieniac go bo ja tak chce, i to jest stanowisko wszystkich pismakow w Polsce, pomysl!

  97. Polska jest krajem największej liczby konferencji prasowych Rządu ,
    bijemy rekordy świata , ale zostawmy to A.Małyszowi , jest jeszcze
    przed konkursem skoków w Sapporo.
    Najwięksi ekranowi gwiazdorzy to Premier J.K /zawsze ma rcję , podaje
    wykładnię prawa i nie odpowiada na trudne pytania / i A.L wybitny aktor
    serialu „Jestem najlepszy w aferach” , itd.
    Gdzie jest Rzecznik prasowy rządu ?
    Czy istnieje Centrum Informacyjne Rządu ?
    Czy polityka informacyjna Rządu IV RP polega na :
    1. Społeczeństwo musi nas słuchać , mamy 100% rację
    2. Dziennkarze muszą przedstawiać tylko słuszne tezy K&K
    3. Niesfornych wysyłamy na staż do przeprania w Komitecie Słuszności
    Rządowj.

  98. Ale chlopoki zawsze mozecie byc dumni z Busia albo Howarda…to dopiero mezowie stanu psia kosc,
    Meczy mnie to pieprze.. o tym, ze nie mozecie byc dumni…a co chcecie?
    W Polsce jest piec razy wiecej otwartej dyskusji o polityce i kulturze niz w zakichanej Australii.

    To moze byc dla was szokiem ale ten caly zachod to kazdy ma w swojej prywatnej kieszeni…75% dyskusji o swiecie, polityce. sprawiedliwosci, prawdzie itd to jakies chinskie gadanie dla nich tutaj, oni tu maja w wikszosci liczydla w oczach i to mniej wiecej wszystko. Psy Pawlowa…
    Nasza bida jest historycznie-geograficznie uwarunkowana a ich glupota jest genetyczna.
    Oni sa TYLKO bogatsi!
    Nasi Kaczynscy to mezowie stanu przy cynizmie i wyrachowaniu tutejszych elit, my sie wstydzimy Leppera a on prawdopodobniej bylby najlepszym kuplem duchowym prezydenta „wolnego” swiata.
    Ludzie prosze bez pierdul i troche dystansu.
    DO ROBOTY!
    Ludzie po wyjezdzie z Polski opowiadaja o polskich brudnych szaletach ale tuz przed wyjazdem to wlasnie oni nie podnosili deski…

  99. Jacku Kubiaku!
    Oczywiście, że obraziłeś wszystkie kucharki w swoim wpisie wyżej, mówiąć, że „Nie mozna zapominac, ze obrazaja sie tylko kucharki”

  100. o psiakość… zapomniałam, że wklejanie postów wcina ten wordpress, i wcięło mi część mojego wpisu. Ale nic, dopiszę…
    Otóż Jacku Kubiaku, Twoje ” O.K . W końcu i kucharka może (wedlug Lenina) rzadzić krajem” – to nie są żadne przeprosiny pod adresem kucharek, to jest „a dobra, niech ci będzie, uparta babo…”
    Pogardzana przez ciebie kucharka musi wiedzieć, co ma w spiżarni, czym potrawę przyprawić, ile czego dosypać, dosolić i dopieprzyć, żeby ludzie u stołu byli zadowoleni i jeszcze podziękowali za smaczny posiłek. Prawdziwa kucharka jest osobą bezszelestnie poruszającą się na salonach i wprawnym okiem wyczuwająca, co komu nie posmakowało- następnym razem błędu nie popełni. Lenin mówiąc o kucharkach, mówił być może niezamierzenie, ale mądrze. Widzisz tę alegorie? A daj Boże, żeby rzadziła kucharka! Przypomniała mi się taka bajka, zaczynająca się od słów:
    Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,
    szły, prawda, rzeczy z wolna,
    ale szły porządnie….

  101. Zofio, oczywiście masz rację w 100%. Tylko ja nie godzę się na akceptowanie i czegoś takiego: „minister Macierewicz zaliczył ich bezprawnie jako agentów czy współpracowników WSI”. A jakim prawem funkcjonariuszy państwowych, WSI czy SB i ich tajnych czy jawnych współpracowników, uważa się się za przestępców??? Bo tak się ulęgło w chorych kaczych głowach??? Toż do licha Konstytucja nie pozwala piętnować i karać ludzi, którzy prawa nie naruszyli.

    A u nas od półtora roku obrzuca się publicznie wyzwiskami, upokarza i wmawia zdradę ludziom służących Ojczyźnie przez lata. I tylko dlatego, że tak sobie umyślili Kaczyńscy i ich świta. I z przerażeniem obserwuję, że nawet mądrzy ludzie zupełnie się z tym oswoili.

  102. Kangur:

    Uwazaj, Torlin powie, ze dajesz lapowki i doniesie do CBA, a chlopcy Kaminskiego dopadna cie nawet w Australii 😉
    Problem Torlina wywodzi sie nie ze zlej pogody w Polsce, ale z kompleksu Polaka, ktory haruje, zyly sobie wypruwa i ciagle niewiele z tego ma. Ta niesprawiedliwosc (?), a raczej kompleks pokrzywdzonego, rzadzi Polakami od czasow rozbiorow (potem PRL, potem jak najbardziej sluszna z moralnego punktu widzenia katolikow, w koncu Mazowiecki jest najpierw swiatlym katolikiem, a dopiero potem swiatlym politykiem, gruba kreska, ktora stala sie symbolem ulaskawienia dla komunistow, etc, etc…). Utrwalila sie w swiadomosci spolecznej do tego stopnia, ze dzis juz niewielu zdaje sobie w ogole sprawe z tego, ze to wizja patologiczna, calkowicie hamujaca inicjatywe. Ale jak zdac sobie z tego sprawe, skoro 90 proc. spoleczenstwa wokol tak wlasnie mysli? Otoz wlasnie wyjezdzajac i zyjac za granica. Dlatego sadze, ze masowe wyjazdy do Wlk. Brytanii beda mialy w przyszlosci kolosalny wplyw na swiadomosc Polakow. Wiekszosc tych ludzi przeciez wroci do kraju i beda ksztaltowac nowa rzeczywistosc. Tylko, ze to potrwa. A do tej pory Torlin bedzie nadymal balon pokrzywdzonego Polaka. Tyle, ze w rzeczywistosci raczej auto-pokrzywdzonego. To co pisze, to oczywiscie znow dowod dla Torlinopodobnych, ze sie wywyzszam. 😉 Powodzenia, kangur, w handlu z Chinczykami. Nie daj sie polknac ! 🙂

  103. Alicja:

    Przeciez z ta obrazajaca sie kucharka to przenosnia. A u Lenina byla twarda prawda.

  104. Trolin, Alicjo,
    Jacku Kubiaku,
    Kagurze,

    Przepraszam, że się włączam do waszej wymiany zdań. Każdy z was ma trochę racji, bo od kogo łatwiej niż rodaka zniesie się bolesną prawdę o nas samych?. Jednak taktowne zachowanie się w takich rozmowach (oby nie były one pouczeniami) dostrzec (przyjemnym wyjątkiem Alicja) można u nielicznych.

  105. Drodzy emigranci ze wszystkich stron świata! Dajcie spokój!
    Zrobiła się jakaś wojna polsko – polska w dawnym stylu wioskowym (żonaci – kawalerowie). Każdy z piszących ma prawo do swoich sądów i jeśli wyraża je w sposób nie urągający innym, to wszystko w porządku.
    Wszyscy tu piszący, mamy za sobą w miarę długie życie i przeróżne doświadczenia. Każdy dopracował się jakiejś pozycji w społeczeństwie polskim, lub jakimkolwiek innym. Z kontaktów z moimi znajomymi, znajdującymi się obecnie daleko od kraju wiem, że ci, którzy wyjechali – nawet wbrew woli – za młodu, mają ze starym krajem kontakt przede wszystkim sentymentalny. Nie zajmują ich szczególnie nasze przepychanki polityczne i inne. Cieszą się, że teraz można pójść w Polsce do dobrej restauracji, zakupić abażur na lampę w dalekim domu, chętnie idą do teatru na polską sztukę, pięknie mówią po polsku (z pisaniem trochę gorzej). Ci zaś, którzy wyjechali jako ludzie dorośli w pełni lub u schyłku kariery zawodowej (tu mówię o takich, którzy wyjechali ok. 20 lat temu) nie mogą w pełni oderwać się od codziennych problemów kraju, który opuścili. Akurat moi znajomi – wszyscy – finansowo wyszli na tym bardzo dobrze, ale tam gdzie są, wciąż czują się emigrantami. Nie są sąsiadami, tylko tymi z Polski i tak odczuwają. Interesują się szalenie wszystkimi naszymi problemami, czytają prasę, oglądają telewizję, śledzą różne fora internetowe. Ja czasem pytam; co cię to właściwie obchodzi? A ich obchodzi.
    Korzenie zostały i nie da się bez śladu przesadzić dorosłego drzewa.
    Myślę, że to piękne i bardzo ważne. Czasem czytamy zaskakujące, agresywne teksty – jak ostatnio G.Okonia, czasami ktoś nas z antypodów poucza, albo pokrzyczy. Warto tych głosów słuchać, nawet gdy sądy wydają się niesprawiedliwe.
    Oni też mają swoją opowieść….
    Posłuchajmy i nie oburzajmy się.

  106. Jacek Kubiak
    nadinterpretujesz postawę Torlina i czynisz to wyjątkowo bez sensu.

    Co do prawa głosu Polonii w sprawach Polski, to sprawa jest delikatna i podatna na chwilowy układ sił – czasem Polonia glosuje po naszej myśli, czasem przeciw. Ale nie należy w tej sprawie zapominać o jednej ważnej okoliczności – demokracja w skrócie to wspólne decydowanie o wydawaniu pieniędzy ze wspólnych podatków (za pośrednictwem wynajętych urzędników). I tu jest właśnie wampir pogrzebany – Polonia współdecyduje o wyborze tych, którzy będą w naszym imieniu pieniądze wydawać, ale podatków nie płaci. Trochę to..nie fair. Delikatnie mówiąc.

  107. Eska pisze:
    „A jakim prawem funkcjonariuszy państwowych, WSI czy SB i ich tajnych czy jawnych współpracowników, uważa się się za przestępców???”
    Nie slyszalas o wysiedlaniu po wojnie?!!!
    tyle ile zapakujesz na furmanke to twoje ?
    masz godzine zeby sie z tad wyniesc?
    jezeli to wg. C(c)iebie to funkcjonariusze panstwowi a nie nie bandyci to brawo!!

  108. Aj… badger,
    Polonia nie płaci podatków, bo płaci je u siebie. A jak jedzie do Kraju, to też nic stamtąd nie zabiera, a raczej przywozi, i zostawia kupę pieniedzy, kupując w Polsce różne rzeczy (książki? No właśnie…i nie tylko! )… Poza tym nie taki znów wielki odsetek Polonusów głosuje – ja do skrzynki wyborczej mam ok 300km i to nie jest takie proste, zorganizować wyjazd dla tego wydarzenia. Poza tym ja uważam, że skoro nie mieszkam w Polsce, to właściwie nie powinnam głosować, mimo że takie prawo posiadam. To mój osobisty wybór.
    Przy okazji wpisu Torlina rozpętała się dyskusja, czy mamy prawo się odzywać, czy nie. Pewnie, że mamy prawo. To również i nasz dom, do którego wracamy. Okoń wyjechał i nie wraca. Ale takich Okoni jest… na palcach reki można zliczyć.
    Poza tym on nie krytykuje, on wyraznie się cieszy, że jest w Ameryce, a reszta durni w kraju. Niskie to i na żadną polemikę się nie nadaje.
    Jacku Kubiaku! Nadal nie przepraszasz kucharek! Zdobądz się na odrobinę poczucia humoru! Lenin miał świętą rację, że kucharka może rządzić krajem. Chyba, że wytłumaczyłam Ci to zbyt zawile. Zeby żyć, musisz zjeść…
    Kucharka to osoba, która musi myśleć racjonalnie, a gotować smacznie. Inaczej wyleci z pracy na twarz, z dnia na dzień.
    Powtarzam: życzę, żeby kucharka wzięła rządy w swoje ręce!

  109. Wydaje mi się, że powinienem z lekka podsumować całą tę dyskusję. Część z was zrozumiała, o co mi chodzi (telegraphic observer), niektóre osoby zawsze wiedziały (Alicja), część nic nie zrozumiała (Kangur), a część tylko mnie próbuje obrazić. Może zrozumiecie na innych przykładach. Załóżmy, że są po sąsiedzku dwie firmy, jedna prowadzona od dawna przez człowieka doświadczonego, druga przez nowicjusza. I ten pierwszy, chcąc być mentorem żółtodzioba przychodzi do niego do firmy i cały czas nadaje: „to się nie tak robi”, „tak to nie powinno być ułożone”, „to pismo powinno być inaczej napisane”. Przecież on chce dla tego młodszego jak najlepiej. Ale w pewnym momencie ten początkujący wywala mentora na zbity pysk z firmy, a tamten się dziwi: „przecież ja chciałem jak najlepiej”, „jesteś zakompleksiony i nie znosisz krytyki”.
    Drugi przykład z zaprzyjaźnionej rodziny: dziadek strofujący swoją nastoletnią wnuczkę: „nie kręć się”, „gdzie to położyłaś”, „zachowuj się odpowiednio” i tak cały czas. Na stwierdzenie: „przecież ona nic złego nie robi” pada odpowiedź: „przecież ja chcę jak najlepiej”.
    Od tego natężenia rad, powtarzanych bez przerwy i bez końca, człowiek ma ochotę mentora wywalić na zbity pysk z firmy. Ja wiem, że macie rację, ale ten ton, ta pycha, ta wszechwiedza – na dłuższą metę jest nie do zniesienia. Ograniczcie proszę to łajanie i mówienie, co dla nas jest najlepsze.
    Wybrałem sobie niefortunny nick i ciągle jest „poprawiany” literówką. Ale ja, jak Polska z „polskimi obozami koncentracyjnymi” będę reagował za każdym razem – ponieważ uważam, że nick można skopiować, a nie w nim się mylić – Panie Rybo – to jest pite do Pana.
    Jacku Kubiaku, powinienem nie odpowiadać Ci na Twój tekst, gdyż jest krzywdzący i niesprawiedliwy. Chcę Ci tylko powiedzieć, że prowadzę swoją firmę w domu, jest mi dobrze, a za granicę wyjeżdżam dosyć często, i służbowo i prywatnie. I nie narzekam.
    A tak naprawdę, to z Was wychodzą kompleksy.

  110. Nie zwracajcie uwagi na barni70. Wszedł do niewłaściwego blogu, by jątrząc zwrócić na siebie uwagę. Ciekawy jestem co robił w PRL-u. Czy walczył z komuną, czy może nie było go jeszcze na świecie. Należy do tej grupy ludzi odwróconych do tyłu, mściwych i niezdolnych do patrzenia w przyszłość. Tacy
    są 2K i ich poplecznicy.
    ANCA: wzdęcie godnościowe dotyczy równiez p. Ziobro, zwróć uwagę jak godnie się teraz porusza (przemieszcza).
    Pozdrowienia i wyrazy uznania dla Pana Daniela

  111. bohdanie ! Macierewicz i Kaczyńscy Cię okłamali ! Po wojnie nie było WSI .WSI powstało w 1991 roku.
    Polonia ma pełne prawo wypowiadać się na każdy temat.Ale niech nie wybiera nam posłów i senatorów.Jej wiedza na temat Polski jest z reguły nieadekwantna do naszej rzeczywistości.Myśli schematami ,a rzeczywistość jest przecież bardzo dynamiczna.

  112. Źle powiedział, krzywo stanął, jeszcze krzywiej się uśmiechnął, a ma brzydką żone, a ma kota, zamiast tygrysa … – jak słucham takich, czy jeszcze innych bzdur, to w żołądku mi się przewraca! Trzeba było, wy wszystko najlepiej wiedzący stanąć do boju i powalczyc o prezydenturę. Najlepiej jednak stać wam z boku i uprawiać wspólnie z gospodarzem tego bloga krytykanctwo, które nic dobrego nie wnosi, a jedynie jątrzy i skłóca ten i tak pokręcony naród. A może właśnie komuś o to chodzi?

  113. andiboz – pewnie, że zauważyłam, że Ziobrę zduło;-)
    A taki Dorn, jakby się skurczył…przywiądł… przyblakł…:-(

  114. Przez cały tydzień byłem „odcięty” od telewizji, radia, prasy i internetu. W obecnej sytuacji – to wspaniałe przeżycie nie wiedzieć co wyrabiają K&K! Polecam gorąco!
    Niestety teraz nadrabiając zaległości na blogu Pana Passenta samopoczucie wraca błyskawicznie do niezdrowej super niskiej normy.
    Sprawa z Bartoszewskim i dziennikarzem GW mnie również bardzo bulwersuje. Jak długo jeszcze będziemy się musieli męczyć z braćmi K? I coraz częściej zastanawiam się czy, o ile uda się w kolejnych wyborach dokonać rozsądniejszego wyboru, kolejnej władzy uda się naprostować to co bracia napsuli i odbudować szkody które wyrządzili. I czy starczy jej determinacji /i uniknie pokusy władzy/ by naprawić demokratyczne procedury i dobre zwyczaje, które K&K tak zachłannie grabią lub niszczą.

    A w Opolu znowu afera: tym razem jednak nie nabroili ludzie SLD a PiS. Na stanowisko v-ce komendanta wojewódzkiego oddziału OHP (pamiętacie Ochotnicze Hufce Pracy? – to obecnie jedna z najważniejszych instytucji rynku pracy) wsadzono człowieka z wyrokiem za fałszowanie pieniędzy i trwającym procesem za handel narkotykami! W instytucji mającej m.in. wychowywać tzw. „trudną” młodzież!!! …

  115. Dot. mojego wpisu z godz.15.09,

    Przepraszam Kangura i Torlina za przekręcenie ich nicków.

    P.S.

    Przy ponownym pisaniu nicka Torlina znowu dwukrotnie się pomyliłem. Teraz przypominam sobie, że ktoś źle napisał ten piękny nick, a ja z tym błędem go zakodowałem. Przy czytaniu jego, pisanych piękną polszczyzną i mądrych tekstów, zwracam mniejszą uwagę na tą wrażliwą i delikatną materię. Ale postaram się poprawic.

  116. Torlinie,
    dzieki za podsumowanie i przyklady. Prawde powiedziawszy, nie wiem o co Ci chodzi. O to zeby z diaspory nie padalo zadne slowo krytyczne. A moze, ewentualnie, raz na jakis czas, delikatne slowko polnegatywne ze stosem przeprosin???
    I prosze, wyjasnijcie mi, co to jest kompleks? Co znaczy, ze Kangur ma kompleks? Jaki kompleks? Kompleks czego? Prosze…

  117. Ewuniu, świetnie rozumiem że ci się w żoładku przewraca, ale nikt cię na tym blogu siłą nie trzyma. Weź se pilota, włącz swoją ulubioną TV Trwam, włacz Radyjko, przenieś się na blog Galby, idź na spacer albo spadaj na drzewo. Jest przeciez tyle możliwości………..

  118. Torlin::

    OK. Jestem zakoplmeksialym staruszkiem, ktory upomina wnuczke. Teraz lepiej?

  119. Biedna Ewo, dlaczego wchodzisz na blog krytykantów. Poczytaj z barnim „Nasz Dziennik”, tam piszą mili i przyjaźni wam ludzie. Żoładek się uspokoi i będzie dobrze. Krytykantów nie zmienisz, a tam będziesz doceniona.

  120. Spora czesc moich placonych w Zjednoczonym Krolestwie podatkow absolutnie wbrew mojej woli wysylana jest do Polski, dzieki czemu polska gospodarka doskonale sie rozwija wbrew polityce durnych, msciwych, niekompetentnych i – jak to wdziecznie nazwal Economist – pig-headed blizniakow. Dopoki moje podatki utrzymuja ten demokratycznie przez Polakow wybrany rezim, to ja bede sie na jego temat wypowiadac ile chce i kiedy chce. OK?

  121. Alicjo
    odzywać się, tak byśmy poznali Waszą opinię – tak.
    Co innego z głosowaniem. Ci ci wyjechali na zawsze i nie płacą tu podatków nie powinni nam urządzać życia i decydować jak nasze podatki będziemy wydawać.
    Argument z zostawianiem pieniędzy podczas wizyt mnie nie przekonuje – byłem w paru miejscach na świecie i zostawiłem tam pieniądze, ale nikomu nie przyszło do głowy dawać mi prawa wyborcze. Turyści odwiedzający Polskę też na nasze władze nie głosują.
    Nie rozstrzygniemy tego sporu – dodam na koniec. Więc… 🙂

  122. Przeczytałam sumiennie wszystko co tu napisano i takie jakieś dziwne skojarzenia mi się nasuwają. Zyję na tym świecie tyle co panowie K&K i ja to wszystko już kiedyś słyszałam. Krytykanctwo było zabronione, straszono nas imperializmem i rewizjonizmem /dzisiaj układem/, sanacyjna Polska była symbolem wszelkiego zła /dzisiaj III RP/.Ten sam język, ten sam ton tylko trybuna inna i inni ludzie z niej przemawiaja.

  123. Jets oczywiste, że zachowanie Kaczyńskich i ich zaplecza jest naganne. Ale ja przewrotnie odczuwam satysfakcję, że mówią i postępują jak przywódcy z czasów, które wydaje się, że w Polsce już minęły. Sondaż Pentora pokazuje bowiem p o r a ż a j ą cą klęskę ich projektu „IV” RP i daje nadzieję, że ta ocena naszych rodaków przełoży się na wyniki najbliższych wyborów. I niewiele jak widać pomagają usłużni dziennikarze, którzy „rżną gł..pa” jak pani Lichocka w Skanerze politycznym, krzykliwi i jątrzący rewolucjonisci jak Cezary Michalski czy koniunkturaliści jak Ziemkiewicz itd i ip.

  124. Prawdziwy polityk musi byc jak kucharka,bo inaczej plajta w panstwie.Giuliani kiedy zostal burmistrzem Nowego Jorku zaczal od drobnych spraw :jak wywozenie smieci,bezpieczenstwo na ulicach,budzet a na koncu zabral sie za korupcje.
    W Polsce mamy nawiedzonych politykow ktorzy stawiaja sobie i spoleczenstwu niejasne cele,kryja sie za haslami demonami,no ale tak postanowili wyborcy i ci ktorzy nie poszli do wyborow.
    Szkoda tylko zmarnowanego czasu a tyle jest do zrobienia.

  125. Panie Danielu,

    mieszkam w Niemczech. W Polsce bylem dziennikarzem, nawet kilka moich tekstow wydrukawaliscie. Od 19 lat ogladam rozwoj Polski z boku. Mozecie sie kotlowac w sosie – mnie to nie dotyczy. Niestety musze stwierdzic, sos jest baardzo gesty. Mesjanizm i zabobony doninuja opiniotworczy dziennik telewizyjny, zgodnie z upodobaniem wiekszosci Polakow ktorzy wybrali miernoty umyslowe na wodzow. Widz dziennika telewizyjnego, czy jak to tam sie dzisiaj nazywa dowiaduje sie o wynikach koscielnego meczu pilkarskiego czy konferencji „naukowej” na temat egzorcyzmu zamiast informacji ze swiata, ale fakt, ze Polska jako jedyny europejski kraj odmowila niedawno podpisania aktu potepiajacego uzycie min przeciwosobowych zostal przez telewizje i prase praktycznie przemilczany. Wstyd i hanba. Duzym krajem europejskim rzadza nieuki, ksenofobi, faszysci i fanatycy religijni. Taki system polityczny jest nie mniej straszny niz komuna z lat gierkowskich. Na wzor mafii obsadzaja bonzowie polityczni ze sloma w butach swoimi ludzmi kluczowe stanowiska. Opozycja jest bez poziomu, niestety rowniez Donald, moj kumpel ze studiow. Nie zajmuje sie praca opozycyjna na rzecz Polski. Pozbawieni wladzy tez sie kisza, ale we wlasnym sosie.
    Pani Ewo z godziny 20:38, czy Pani nie widzi ze krol jest nagi? Czy to Pani mieszka za granica, czy ja? Nie chdzi tu przeciez o wyglad pani prezydentowej. Jest ona nota bene rzeczywiscie wyjatkowo szpetna. Niestety nie stara sie tego niczym nadrobic. Ja na przyklad jestem brzydki, ale staram sie byc mily i tolerancyjny. Krolowa wiec tez jest naga, Pani Ewo!
    Pozdrawiam, Mirek

  126. badger,
    poznać moja opinię? I ja mam się zamknąć, nie odzywać, nie dyskutować? A dlaczego nie, skoro jestem obywatelką tego kraju i tamtego?! Znasz taki kraj, gdzie podatki się płaci tylko dlatego, ze się jest obywatelem, a nie mieszkańcem? Przeczytaj, co napisałam wyżej, wyżej – i może popatrz w statystykę, ilu Polonusów głosuje w polskich wyborach. To nie Polonusy decydują o wyborach w kraju. Twój argument, że byłeś gościem , turystą tu i tam, mnie nie przekonuje – zeby głosować , muszisz być obywatelem danego kraju. Powtarzam – jestem obywatelką Kanady od 23 lat. A Polski od zawsze. Jest różnica? Chyba jest. I powtarzam, Polska to jest mój dom. Co innego być turystą tu i tam, a co innego być obywatelem Polski, I Kanady jednocześnie. Wiem coś o tym – wierz mi!

  127. do J.S.
    Eska pisze:
    “A jakim prawem funkcjonariuszy państwowych, WSI czy SB i ich tajnych czy jawnych współpracowników, uważa się się za przestępców???”
    „bohdanie ! Macierewicz i Kaczyńscy Cię okłamali ! Po wojnie nie było WSI .WSI powstało w 1991 roku.”
    nie pisalem o WSI. pisalem o funkconariuszach panstwowych. a to nie sb (funkcjonariusze panstwowi) zamordowalo ks Popiełuszkę? jezeli to bylo zgodne z prawem to zycze gratuluje dobrego samopoczucia.

  128. Alicjo, ja tez zabulgotalam z oburzenia, czytajac to, co badger napisal o Polakach niemieszkajacych w Polsce.

    Ponadto argument o nieplaceniu podatkow jest calkowicie balamutny – takze i dlatego, ze mozna nie mieszkac w Polsce i placic w niej podatki.
    Wystarczy miec dochody z tytulu najmu wynajetych w Polsce nieruchomosci.

    Nie rozstawiaj wiec nas po katach z taka podatkowa dezynwoltura, badgerze. Nie mowiac o tym, ze wielu z nas zagranicznych lepiej sie orientuje w zyciu publicznym Polski, niz tlumy mieszkajacych w niej szczesciarzy.

  129. Panie Administratorze,

    Przed chwilą zaginął mi wpis, który zakończyłem pisać i chciałem umieśćic na blogu. Proszę coś zrobić żeby on się na tym blogu znalazł.
    Dziękuję.

    [admin: „Chciałem” niestety nie znaczy „zapisałem” i „wysłałem”. Prosi Pan o rzecz niemożliwą.]

  130. Eska nie zna niehonorowych zachowan Jaruzelskiego i Kiszczaka.

    Usmialam sie.

    Przyklad pierwszy z brzegu: wsadzili do wiezien pare tysiecy ludzi bez nakazu sadowego, na podstawie podejrzenia, ze moga w przyszlosci naruszac porzadek prawny.

    Eska, moze bys cos poczytal/a? Przeczytal sobie na przyklad nowa ksiazke Andrzeja Friszkego, historyka rzetelnego i powsciagliwego, na temat podziemnej Solidarnosci. Szczegolnie tam pouczajace jest to, co pisze Friszke o procesach pokazowych, o ich ustawianiu, o ustaleniach zapadajacych na KC co robic z poszczegolnymi sprawami sadowymi, o nadymaniu oskarzen, pouczaniu prokuratorow, co maja robic, zeby zrobic z gowna konfitury, etc. etc. Jednym slowem: dajcie mi czlowieka, a paragraf sie znajdzie.

    O biciu wiezniow juz nie wspomne.

    Mogli zabic, a nie zabili.
    Jest za co dziekowac.
    Zaiste, ludzie honoru.

  131. Nie mam nic przeciwko wypowiadaniu się diaspory na temat „słoń a sprawa polska”
    Mnie jak Torlinowi puszczają czasem nerwy gdy otacza mnie wyłącznie krytyka, takiej sytuacji nikt dobrze nie znosi. Nie dziwi mnie zatem podrażnienie Torlina.
    Z drugiej strony przyznać muszę, że głos diaspory postrzegam bardziej jako troskę niż wywyższanie się. Nieliczne przypadki durniów, którzy piszą obraźliwie uważam za owszem drażniące, ale bez przesady: ignoruję i wydaje się to słuszną metodą na zachowanie pogody ducha.
    Mam doświadczenie w obcowaniu z wyemigrowaną rodziną, sam dłuższymi okresami przebywałem za granicą – dało mi to okazję przemyśleć problem wzajemnych relacji Polonii z Krajem.
    Relacje te są takie, jak kontaktujący się ludzie, na ogół dobre
    Tu na blogu jesteśmy w sytuacji demokratycznej: każdy może się wypowiedzieć (pomijam cenzurę Gospodarza) i zostać ocenioniony. Zatem nie ruszając naszego Gospodarza (wszakeśmy w gościnie) piszmy i czytajmy z zachowaniem zdrowego rozsądku.
    Ja sobie chwalę taką możliwość, nie obowiązek.
    Pozdrawiam

  132. Jacek Kubiak, serdeczne dzieki za wlasciwa postawe w odpowiedzi Torlinowi, ja uzylem w przenosni jako zla pogoda w Polsce, bo zima sa mrozy i to jest naturalne, czy lepiej sie czlowiek czuje powyzej 40 stopni i prawie 90 procent wilgotnosci,ale okazuje sie ze w Polsce jak i w Australii, jest duzo milionerow, a jeszcze wiecej 95% ludzi zyjacych na credit card,
    A teraz polecam dla wszystkich wspolprace z Chinamy, sa absolutnie slowni i bardzo kompetentni w sprawach handlowych, i technicznych/maszyny budowlane/, natomiast niepolecam handlu z Amerykanamy, dostarczyli koparki o pare lat starsze i podkrecone liczniki.
    South Korea, please to do business with them.
    Andrzej absolutna prawda, w Nowo Poludniowej Walii Rzad lewakow jest tak skorumpowany, ze nie mozna go porownac do Rzadu Polskiego, macie tam anioly, a tak narzekacie.

  133. Panie Danielu, pozdrawiam Pana i dziękuję za tę pracę
    Pozdrawiam Was, Szanowni Blogowicze
    do tej pory czytałam, teraz chcę dodac kilka swoich groszy
    Handziu55, od jakiegoś czasu mam podobne wrażenie…
    i myślę, że spora częśc z nas, Polaków (tych po 60-ce, a może i po 50-ce)tęskni do czasów młodości, do PRL-u, do tamtego stylu życia…
    a panowie K&K (a właściwie JK, bo on wydaje mi się mózgiem w tym tandemie) odpowiadają na te potrzeby, stąd cele inne niż kiedyś(?), ale ten sam styl, ta sama jakośc, jak pisze Handzia55 „ten sam język, ten sam ton”… krytyków chciałoby się ZLIKWIDOWAC…
    stąd wciąż w sondażach te ~25% za PiS-em, a jak policzyc tych, którzy nie głosowali, to pewnie ~40%
    diasporo, lubię czytac Wasze komentarze:-))

  134. kangur:

    Tak, tak. Ja mam ostatnio do czynienia z Indiami i mam podobne wrazenie jak ty o Chinach. Bardzo slowni, choc technologia ciagle jeszcze im kuleje. Ale pra (czyt. prom, jakby powiedzial nasz byly prezydent) do przodu jak mlode tygrysy (bengalskie). 🙂

  135. zeen:

    Oczywiscie, nie trzeba byc z diaspory aby sie madrzyc (patrz obecny premier i jego wice). Ci z diapsory denerwuja Polakow, bo udzielaja lekcji w tonie: u nas to jest tak. No, ale jak maja reagowac? To co maja najciekwszego do powiedzenia to wlasnie to jak jest u nich.

  136. bohdanie ! Kaczyńscy i Macierewicz Cię okłamali ! To nie WSI czy SB zajmowały się wysiedleniami po wojnie !
    Księdza Popiełuszkę nie zamordowało SB lecz kilku jego pracowników.Zamordowanie Popiełuszki nie było w interesie SB,gdyż już wcześniej Jaruzelski dogadał się z Glempem(z góry uprzedzam,że Glemp nie był szefem SB) na temat wyjazdu Popiełuszki do Rzymu.
    Prezydent Kwaśniewski ułaskawił księdza,który zabił samochodem 5 osób.Czy czyn tego księdza obciążą papieża ?

  137. Panie Danielu.
    Proszę -w cytowanych przez siebie tekstach- podstawić „WŁADZA IV RP” w miejsce „MEDIA,itp”.
    Kwakanie kartoflane od razu nabieże sensu!

  138. Jacek Kubiak , Kangur!
    „Mieć do czynienia” to rozumię w waszym rozmieniu sprzedać albo kupić.
    Ja mam inne wrażenie. Siedzę w Polsce (notabene z własnego wyboru) i sprzedaję oprogramowanie (własnej firmy) przez Internet. Każdemu co tylko zechce kupić. I co widzę : kupują głównie Amerykanie (90%) , trochę Niemcy, Francja, Włochy. Trochę Taiwan, Makao, Singapur, Honkong (niby Chiny, ale nie te) Dominikana, Togo itd. Z naszego regionu to Bułgaria (najwięcej) i Rumunia (ciekawe, że kupujący z tych krajów nie zaznaczają jeszcze że są z UE. Albo nie wiedzą albo się wstydzą) Czechy, Litwa itd. Chyba jedyne kraje z którego nigdy nikt nic nie kupił, to Indie, Chiny (tylko się przyglądają mam nadzieje na razie) i POLSKA!! Podejrzewam, że Ci co lubią sprzedawać nie lubią kupować.

  139. “barni70, dwa dni nie wchodziłem na blog, bo byłem zajęty, a więc dopiero dziś odpowiadam i wyjaśniam ci dlaczego tak oceniłem ciebie na wstępie mego blogu, i że nie ma w tym niczego z telepatii, czy czymś podobnym, ale wynika to tylko z tego co sam raczyłeś napisać. Przytaczam twój wpis
    „W tym sporze racja niestety była po stronie braci Kaczyńskich, którzy mówili że na zgniłych fundamentach nie można postawić solidnego budynku”
    Mam pytanie, na jakim fundamencie Bracia rozpoczynają swą budowę ? Ponieważ rządzą już ponad rok łatwo to zobaczyć. Tym fundamentem jest kłamstwo, pomówienie, oszustwo itd.
    Aby nie być gołosłownym /bo zaraz mi to zarzucisz/ podaję fakty:
    1) Nie będzie koalicji z Samoobroną /nawet w statut walkę z tą partia sobie wpisali/
    2) .Nie będę premierem, gdy mój brat będzie prezydentem
    3) Marcinkiewicz nie jest sterowany z drugiego siedzenia
    4) Religa i jego program to katastrofa polskiej słuzby zdrowia
    5) Liberalizm gospodarczy zniszczy Polską gospodarkę i przepompuje pieniądze Polaków do kieszeni bogaczy co pokazuje ich hasło 3×15 i kto obecnie kieruje gospodarka PIS- Liberał Gilowska twórca 3×15 /ona w dalszym ciągu przyznaje się do swych liberalnych gospodarczo poglądów i nigdy nie skrytykowała 3×15/
    6) Wprowadzimy szybko niższe podatki. /a podatki faktycznie wzrosły bo skasowano ulgi/
    7) W-ce minister sprawiedliwości nie ścigał i nie osadzał w więzieniu działaczy opozycji w latach 70 (J). /a Komorowskiego kto sądził?/
    8) To będzie tanie państwo, zredukujemy administrację. I co –obecnie mamy najdroższą administrację od okrągłego stołu poczynając, i największą administrację
    9) Wycofamy wojsko polskie z Iraku.
    10) Dla mnie, raz dane słowo, jest święte…- a ile razy już zmieniał zdanie?
    11) Kurskiego ukażemy dopiero wtedy gdy Po ukaże Komorowskiego i Niesiołowskiego – wspaniałe co? I podobnie w aferze z Begier „to nie korupcja polityczna” wszystkie partie tak robią. – a miała być odnowa moralna!!!
    12) Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa – a potem Miodowicz mi tak powiedział, ale nie wiadomo czy to prawda- fajne co?
    13) Nie zmienia się ordynacji wyborczej na krótko przed wyborami
    14) Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS i co i popierają i bronią.
    I można tak jeszcze długo wyliczać
    A kogo PIS umieszcza na wysokich stanowiskach państwowych, mieli być wybitni fachowcy, a tymczasem są zaufani , wierni i najczęściej nieodpowiedni na te stanowiska ludzie (Sczygło, Skrzypek /nie mógł być prezesem z powodu braku kwalifikacji/,.Ziobro /aplikant/ itd./, Czy nie dokładnie tak samo robili Władcy PRL za Bieruta i Gomółki?
    Ciągle dążą do zwiększania wpływu państwa i rządzącej partii na wszystkie sprawy – dokładnie też tak robiono w krytykowanym przez ciebie PRL. Procesy pokazowe pod publikę – podobne – tylko im było łatwiej mieli pełnie władzy, a tu demokracja zawadza.
    Tej władzy też wszyscy przeszkadzają, /a już najbardziej media /, tamta też się na to uskarżała. A więc co – „zamienił stryjek siekierkę na kijek”
    Gogol pisał

    A Mickiewicz dodawał

    A Ghandi mówił
    Jezus, a za nim chrześcijanie mówili „zło dobrem zwyciężaj” i „złem walcząc ze złem zło powiększamy”
    To tyle może to co napisałem zmusi cię do zastanowienia

  140. Andrzeju Falicz

    To nie D.Passent jest nudny, to tematy, które absorbują widzów, słuchaczy, blogowiczów stały się już nudne. Ileż można w kółko to samo. Fakty się zmieniają
    opinie (zależnie o opcji) – nie. Są przewidywalne. Każdy ma swoje zdanie i raczej przy nim zostanie.

    baa

    Jestem także z „pokolenia XXL” (Polityka nr 7)
    Dzieciństwo, młodość wiek dojrzały. Rodzina rozbita, przetrzebiona. Wróciła do Polski.
    W pamięci zapisane AK,Katyń Syberia, Solidarność. Nie tęsknię za PRL, ale oczekuję sprawiedliwego osądu historii. Dzisiaj jesteśmy WSZYSCY rozliczani z winy zbyt wczesnego urodzenia. Zakwestionowany, przekreślony życiorys.
    Barni70 uważa,że budować IV RP należy od początku, jednocześnie twierdzi, że „Naród bez swej przeszłości traci swą tożsamość”. Powinieneś głębiej rozumieć sens tych słów. Odbiera się temu pokoleniu nie tylko tożsamość, ale i wartości nie dając nic w zamian. Fundament na którym buduje się IV RP jest zawieszony w próżni oparty na nie-prawie i nie-sprawiedliwości.
    Dobre Państwo nie absorbuje swoich obywateli pyskówkami, dobre Państwo administruje, stwarzając warunki do życia, pracy i rozwoju jednostki. Nasze Państwo to jeden nieustający magiel, gdzie jedna pani, drugiej pani…..Praca organiczna w takim przypadku nie ma dobrego podłoża do rozwoju. Atmosfera udziela się wszystkim , argumentacja wszędzie podobna, zależnie od opcji.To nie ja wymyśliłam „Zgoda buduje, niezgoda rujnuje”. Jeszcze odczujemy tego skutki. Tylko może być już za późno

  141. Alicjo
    chyba mnie nie zrozumiałaś. Pisałem że owszem, poznać opinię waszą chcemy.
    Topolówko
    nie rozumiesz istoty demokracji. Wybierając władze decydujemy jak będą wydawane nasze pieniądze z naszych podatków. Kto podatków tu nie płaci a skutków wyborów ponosić nie będzie, właściwie nie powinien mieć głosu wyborczego. Uważam, że rząd zrobił Polonii ogromną grzeczność, ale dobre wychowanie powinno Polonię skłonić do postępowania tak jak Alicja – do nie głosowania.
    Argument, że niby emigranci wiedzą lepiej – statystycznie jest śmieszny.

  142. InDoor:

    Ja, jesli tak moge powiedziec, sprzedaje. Ale daleko temu do handlu…

  143. Niesmialo donosze, ze w dzisiejszym wydaniu niezaleznego dziennika berlinskiego Der Tagesspiegel (zaden brukowiec!) niestety tez jest odnotowana ta ZENADA. Mam nadzieje, ze Bartek Wielinski z GW nie na nia jednak zwroci uwage, lecz na wspomnienia b. prezydenta Niemiec Romana Herzoga z 1994 roku, kiedy byl zaproszony przez prezydenta Lecha Walese do Warszawy na obchody 60 rocznicy Powstania Warszawskiego. Artykul jest wzruszajacy, tym bardziej, ze w opisie reakcji Polakow na przemowienie p. Herzoga cytuje Andrzeja Szczypiorskiego.
    No coz, p. Roman Herzog nie wie na jakie upadle autorytety sie powoluje.
    Chyba, ze jest to jego glos w naszej polsko-polskiej wojnie o szacunek dla nas samych.
    Przewiduje, ze glos ten spotka sie w naszym kraju z krytyka, tylko dlatego, ze pochodzi z moich ukochanych Niemiac!

  144. Badger, Ty chyba nie przeczytales tego, co ja napisalam. Przeczytaj no jeszcze raz. Ja akurat place podatki w Polsce, chociaz w niej nie mieszkam. I nie jestem jedyna w tej sytuacji. Wystarczy na przyklad miec w Polsce nieruchomosc, albo grac na gieldzie i osiagac z tego dochod. Konieczna przeslanka placenia podatku nie jest sam fakt zamieszkiwania w jakims kraju. To elementarz podatkowy.

    Co zas do elementarza obywatelskiego i prawnego, to moze ja nie rozumiem „istoty demokracji”. A za to Ty nie rozumiesz, na czym polega wezel prawny obywatelstwa miedzy panstwem a obywatelem. Konstrukcja obywatelstwa nie jest oparta na fakcie placenia podatkow, i to od naprawde od dawna. Innymi slowy: w Pinczowie dnieje.

    Owszem, jeszcze w XIX wieku prawo wyborcze zwiazane bylo z cenzusem: dochodu albo majatku. Jednakze uznano juz jakie sto piecdziesiat lat temu, ze sam fakt posiadania majatku lub dochodu nie powinien byc podstawa do przyznania czynnego prawa wyborczego. Prawa wyborcze zwiazane byc winny rowne i nie dyskryminowac obywateli ze wzgledu na to, ile maja pieniedzy i ile ich bierze panstwo w ramach redystrybucji.

    I w konstytucjach europejskich od jakichs stu piecdziesieciu lat,lekko liczac, czynne prawo wyborcze jest powszechne i rowne.

    Twoje silne przywiazanie do podatku jako podstawy faktycznej i slusznosciowej prawa wyborczego jest zatem, er, lekko anachroniczne. Byloby na miejscu w wiktorianskiej Anglii, ale dzis to juz mnie nie pouczaj, ze ja nie rozumiem „istoty demokracji”. Bo Twoja wiedza na temat obywatelstwa i prawa wyborczego lekko jest nieswieza.

  145. jako ze czytam Wyborcza, gdzy po prostu cenie ja jako gazete, nie zaliczajac sie do zadnego grona „lumpeninteligencji” czy innego wskazywanego przez premiera chochola, poczulbym sie zwyczajnei obrazoney opinia szefa rzadu na temat gazety co zapewne rzutuje i na jego opinie o jej czytelnikach, gdyby nie o, ze ten pan dawno juz nie ejst mnie w stanei obrazic niczym co powie a i w pewnym sensie obrazajac sie podjalbym z nim dyskusje czego obawiam sie czlowiek dobzre wychowany czynic nie powinien w zasadzie…

  146. Topołówka, możemy nadal się przerzucać oskarżeniem o nierozumienie pisanego słowa, ale i tak wyjdzie na moje – zgodnie z tym co pisałem, skoro płacisz podatki to masz głos. Nie warunkowałem tego miejscem zamieszkania. Ale też, skoro tu nie mieszkasz, możesz postąpić jak polskie władze – zachowali się grzecznie dając wam teoretycznie prawao, wy też zachowajcie się grzecznie i z niego nie skorzystajcie. Tak jak my u was nie głosujemy.
    Tak się składa, że mieszkam w kraju z najstarszymi w Europie tradycjami demokracji (w czasach nowożytnych). Sięgających XV wieku. Nie będzie bardziej niegrzecznego komentarza jeśli chodzi o „nieświerzość” mojej wiedzy o demokracji. Czasem trzeba przypomnieć o istocie a nie koncetrować się na nowomodnych wodotryskach. Howgh

  147. Do reig.
    W tego typu dyskusji byłoby lepiej gdybyś dokładnie czytał moje wpisy. Wskaż mi w nich miejsce gdzie mówię o tym, że Kaczyńscy przeprowadzają naprawe państwa bez błędów, idealnie i wszystko robią tak jak potrzeba.
    Mój wpis dotyczy konfliktu opinii, który powstał na początku lat 90-ych, później został stłumiony by wybuchnąć z podwójną siłą w latach 2004-2005.
    Był to konflikt dotyczący udostępnienia dokumentów zgromadzonych w archiwach SB i stosunku do PRL-u i jego decydentów.
    Przypomnę pokrótce, że środowisko Wyborczej domagało się zamknięcia archiwów, tak aby te dokumenty były niedostępne szerokiej publiczności (oczywiście Michnik jako demirug całej koncepcji miał prawo ze swoją tzw. komisją przez kilka miesięcy buszować w aktach SB, chociaż nigdy nie napisał czego tan szukał, co znalazł i nigdy nie udostępnił żadnych zgromadzonych tam materiałów), wybaczenia w ramach chrześcijańskiego miłosierdzia katom z poprzedniego systemu i bez żadnych sankcji umożliwienie im funkcjonowania w nowej Polsce.
    Druga opcja reprezentowana m.in. przez Kaczyńskich domagała się dostępu do teczek i dekomunizacji tak jak to zrobiono np. w Czechosłowacji, NRD czy na Węgrzech. Twierdzili oni że osoby uwikłane w kontakty z SB, a przecież wiadomo że były ich tysiące, mogą być kijem w szprychach odradzającej się RP z uwagi na podatność na szantaż dotyczący właśnie ujawnienia dokumentów SB. Wiadomo przecież że akta dotyczące najważniejszych agentów nie zostały nigdy zniszczone, a osoby posiadające te dokumenty mogą wymuszać określone zachowania byłych agentów. Znalezione np. ostatnio dokumenty w domu M. Wachowskiego potwierdzają, że nie jest to spiskowa teoria, każdy logicznie myślący zdaje sobie z tego sprawę.
    Ponadto np. K&K domagali się chociażby jakiegoś symbolicznego potępienia katów z PRL, wprowadzenia wyraźnej granicy pomiędzy beneficjentów PRL (aparatczyków partyjnych, SB-ów, prokuratorów itp.) a ofiary tego totalitarnego systemu.
    Mówili że bez wymierzenia elementarnej sprawiedliwości dziejowej upiory przeszłości będą jeszcze przez lata straszyły mimo, że III RP ma być państwem demokratycznym.
    Czyli, że bez zburzenia choćby symbolicznego, starego gmachu PRL nie można postawić solidnej budowli.
    Przyszłość pokazała że w tym konflikcie racja była po stronie Kaczyńskich.
    Natomiast to w jaki sposób korzystają z tego, że Bóg czy historia przyznała Kaczyńskim rację to już inna sprawa.
    Dlatego bardzo proszę o krytykowanie czy dyskutowanie ale na temat tego co rzeczywiście jest w moim wpisie a nie tego co ktoś chce w nim dostrzec.

  148. Racja Panie Danielu, ale Brytyjczycy chcą teraz bardziej zaangażować się w Afganistanie a Polska niestety chce być i tu i tu

  149. bohdan, pisząc o wysiedlaniu masz na myśli wysiedlanie Ukraińców, którzy piłami rżnęli Polaków? No to sobie popłacz nad nimi. Bo ja uważam, że to była i tak zbyt mała kara za zbrodnie jakich się dopuścili. I jeżeli ktoś bandytów przsiedlił, to chwała mu za to.

    SB nie zamordowało Popiełuszki. Zamordował go konkretny Piotrowski z dwoma kolegami. Zostali za to osądzeni, ukarani i karę odsiedzieli. Dalsze zbrodnie to już możesz tylko zmyślać.

  150. Eska masz racje.Kolega mi opowiadal,ze podobno kiedy rzneli,to mowili „rznij wolno i delikatnie,bo to byl dobry Pan”,a jedna starsza pani ( nota bene:pani doktor) mowila mi,ze „my,Polacy,nigdy nie zrobilismy naszym sasiadom nic zlego”.Talko te cholerne „pepiki” na jakos nie lubia ( moze za Zaolzie?),ci cholerni Ukraincy nas nie lubia (moze za te Polske od morza do morze),ci wredni Litwini uznali Armie Krajowa za organizacje przestepcza,nie wspomne o „ruskich”,ktorzy nie chca nam zapomniec kresow wschodnich i paru jeszcze innych spraw z przeszlosci.”Jak swiat swiatem,nie bedzie Niemiec Polakowi bratem”Ale to wszystko przez ten ich niemicki „Drang nach Osten”,tyle tylko,ze my tez mielismy nasz polski „Drang nach Osten”.Takie byly czasy.Czy jest jakas roznica pomiedzy germanizacja na ziemiach zachodnich polskich,a polonizacja na terenach Litwy.Bialorusi czy Ukrainy?Takie byly czasy!A Ukraincy?
    Narod liczniejszy niz Polska i nigdy nie mial suwerennej ojczyzny,zas ci wszyscy,ktorzy zabiegali o te niepodleglosc (rozni tacy jak Taras Bulba,Chmielnicki czy wreszcie Bandera),to zbiry!A moze jednak bohaterowie narodowi?Wszyscy oni byli zwodzeni i oszukiwani przez cara,Lenina, Stalina,polskich krolow,Pilsudzkiego i na koniec Hitlera.Wszyscy oni robili Ukraincom nadzieje na stworzenie suwerennego panstwa i nigdy tych obietnic nie dotrzymali.Ale to juz nie nasza wina.Takie byly czasy.Ich los,podobny do losu Kurdow,ktorych ziemie leza w obrebie Turcji,Iranu i Iraku i zade z tych panstw nie jest gotowe powiedziec:bierzcie co wasze i budujcie swoje panstwo po swojej woli.Takie czasy!Mysle jednak,ze mozna i trzeba zmienic co nieco i odejsc od tych sterotypow i puscic w niepamiec te rzniecie pila,i pomyslec o przyszlosci,bo z przeszlosci lista grzechow jest dluga po kazdej stronie.A masowe wysiedlenie ludnosci etnicznej,obojetnie gdzie i kiedy mialy one miejsce,zabranie tym ludziom ich calego dorobku i dorobku ich ojcow i dziadow – to poprostu barbarzynstwo
    A co do ks.Popieluszki i p.Piotrowskiego,to trzeby duzo naiwnosci,by sadzic,ze Piotrowski et consortes dokonali tej zbrodni bez wiedzy,polecenia czy przyzwolenia najwyzszych organow wladzy PRL.

  151. PanieJostan, pomysl Pan troche . kazali zamordowac Popieluszke a 3 dni po zabojstwie znalezli mordercow i ich osadzli. bulo chyba inaczej a mianowicie
    SB dziala na pograniczu prawa czesto to prawo lamiac , chlopaki byli nadgorliwcami, przesadzili , wydarzenia ich przerosly. A poniewz dali sie zlapac to ich przymkneli i wsadzili do mamra( slusznie zreszta ) .

    Zaden Kiszczak , jaruzelski , KBG itp., nie gadaj Pan bzdur a jeno troche Pan pomysl

  152. Cóż tu pisać? czytam P. od >40 lat, wcześniej czytał mój ojciec, Pana znam i podziwiam od lat. Mała anegdota do Codziennika, gdzie pisał Pan o chórach z Polski zaproszonych do Ameryki. Opowiadała dziewczyna mojego syna. Wsiedli na Okęciu (chórzyści), miała ze sobą wielki pakunek, który usiłowała upchnąć pod fotelem na co wściekali się pasażerowie. Przyleciała stewardesa. Co Pani tam upycha?. Skrzydła – odpowiedziała Marta. A kim Pani wogóle jest? Aniołem. Czyż to nie cudowne?Pasażerowie pokładali się ze śmiechu, ale to wcale nie śmieszne, choć chwytające za serce.Jestem lekarzem, i do tego kardiochirurgiem i w tym (naszym) kraju czuję się coraz bardziej obco. Ale nie wyjadę, nie ten wiek a poza tym chirurgów tam nie szukają. Anestezjologó owszem, ale chirurgów nie. Więc póki co zostanę, źle mi nie jest… Pieniądze z kontraktu i z uczelni ca 5000 Euro/miesiąc. Dziwię się tym, co skubią chorych.

  153. Może lepiej No pasaran? Na czym skończyłem? Rodzice lekarze nie nauczyli mnie doic chorych, rodzice i dziadkowie mojej żony (a właśnie szpital w Przeworsku przyjął imię swojego założyciela a dziadka mojej żony) – też nie.Trochę się czuję znieśiwżony medialną nagonką. Od 2 lat nie oglądam TV, bo się nie da. Zalew bełkotu. W marcu 06 kupiłem nowy tv bo żona chce oglądać pogodę, ale boję się włączyć. Smieci płyna przez wszystkie programy. Dziś obejrzałem Życie na podsłuchu (Der Leben der Anderen). Boże ileż finezji w odbiorze pszeszłości nam brakuje. Po prostu rozpacz.Ośmielę się, mimo różnicy wieku napisać: Panie Danielu… huuuh jest Pan wspaniały. Kocham Pana, jako mojego od lat uwielbianego felietonisty. Teraz na równi z LS a wcześniej z KTT i MR. Pozdro. Sindy.

  154. Jesteście wszyscy panowie sfrustrowani, bo służyliście dotychczas postkomunistom. Jak Kaczyńscy walą całą prawdę, to Wam już się to nie podoba. A prawda jest taka: na transformacji ustroju najwięcej dorobili się postkomuniści, w większości przypadków nieuczciwie – po prostu kradli. Wiem, że prawda czasami boli. Co widać po wpisach.

  155. Pingback: bench press chin ups

css.php