Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.02.2007
wtorek

Różowe bolero

27 lutego 2007, wtorek,

Z okazji 50-lecia „Polityki” wypadłoby napisać felieton jubileuszowy. W hallu redakcji wiszą oprawne w ramy stare numery pisma, m.in. ten z gratulacjami Edwarda Gierka z okazji jubileuszu XX-lecia tygodnika (1977). Obok jest jeszcze wolne miejsce na pismo z okazji pięćdziesięciolecia. Czy i kto je przyśle? Czy Najważniejsza Kancelaria skreśli kilka słów ponad podziałami? Myślę, że wątpię. Skoro nie wybaczyła prof. Bartoszewskiemu przy okazji 85-lecia, to dlaczegóż miałaby docenić nas?

Więc może Pan Premier? Sądząc po niechęci do „pracowników mediów”, lepiej na gratulacje z tej strony nie czekać. Premier nosi jeszcze w sercu urazę z 1993 (!) roku, kiedy czytelnicy moich felietonów uczestniczyli w żartobliwym plebiscycie na najmniej okrzesanego polityka, gdzie wyróżnili J.K. Pamięć czytelników, którzy znajdą o sobie coś złego w gazecie, jest wieczna. Niedawno miałem spotkanie w sympatycznym gronie starszych czytelników. Ledwie zdążyłem wejść na salę, gdy z krzesła poniosła się starsza pani, i powiedziała z wyrzutem:

Pan mnie nie pamięta? To ja w 1975 roku tłumaczyłam spotkanie z Antonionim, jak był w Warszawie, byłam wtedy najlepszą tłumaczką, a pan napisał, że tłumaczenie było marne. Przyjaciele radzili mi, żeby oddać sprawę do sądu, ale darowałam panu.

Dokonania dawnej „Polityki” są dla wielu współczesnych, zwłaszcza młodych, czytelników nie do pojęcia, bo nie rozumieją tamtych czasów. Nic dziwnego. Niedawno na Żoliborzu narodził się pomysł nazwania nowej restauracji imieniem „Żywiciel”, więc pojawiły się protesty, a nawet pogróżki, że ktoś wybije szyby. Zapytałem dwie osoby po trzydziestce, skądinąd dobrze wykształcone, czy rozumieją skąd biorą się protesty. Z czym kojarzy im się słowo „Żywiciel”? Kojarzy im się tylko z wyżywieniem, a nie z żoliborskim ugrupowaniem ZWZ-AK i jego dowódcą, płk. Niedzielskim. Jak mówiła Agnieszka Osiecka: „Nie wiedzą nic o niczym”.

Kiedy człowiek jest starszy, łatwiej rozumie, jakiemu spłaszczeniu ulega historia, jak następne pokolenia nie mogą zrozumieć poprzednich, kto był „cacy”, a kto był „be”. Wystarczy wspomnieć, że radni w Bochni nie pozwolili, żeby miejscowe gimnazjum nosiło imię Czesława Miłosza. Dawno już ciemnota nie była w Polsce tak rozpanoszona. Dla ułatwienia w rozpoznawaniu ludzi można by wrócić do kategorii opasek i naszywek. Wałęsa był zły? Ubieramy go w pasy. Geremek był „be” – zaszywamy go w niebieski smoking. Janina Paradowska jest wedle min. Wassermanna „komentatorką skrajną”? Niech nosi różowe bolerko. Załóżmy, że taki delikwent będzie usiłował wtargnąć niepostrzeżenie do MSZ czy do mediów. Dzięki systemowi opasek i naszywek, a także elektronicznych chipów zaszywanych pod skórę, mógłby zostać wyłowiony przez ochronę jeszcze przed okazaniem dowodu osobistego ze stemplem IPN.

Gorzej będzie w telewizjach prywatnych, gdzie ochrona nie będzie wpuszczać nawet właścicieli, wzmiankowanych w raporcie WSI czy w innych donosach. Solorz, Wejchert i Walter zostaną za bramą telewizji, które założyli razem z tymi, którzy nie są politycznie poprawni. TVP pozostanie w rękach Wildsteina (choć mówi się, że zastąpi go Urbański – nie widzę większej różnicy), Polsat weźmie Macierewicz, a TVN – Szydło albo Sakiewicz. Wszystko to w ramach konfiskaty mienia postkomunistycznego. Cała telewizja – nie tylko publiczna – zostanie odzyskana. Będziemy samolotem, w którym niepotrzebny jest pilot.

PS. A propos „pilot”: lecę do Sopotu. Zapraszam we wtorek, 27 bm., godz. 18.00, do Salonu „Polityki” (Urząd Miasta, ul. Kościuszki) na spotkanie z prof. Markiem Safjanem, wybitnym prawnikiem, do niedawna przewodniczącym Trybunału Konstytucyjnego, tego samego, którego jubileuszu nie zaszczycił nikt z najwyższych władz, ale za to przyjął na audiencji B. XVI.
Temat: Spór o III RP.

Zapraszam – nie będzie nudno!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 62

Dodaj komentarz »
  1. Minister Giertych mógłby wprowadzić w szkołach różne kolory uczniowskich mundurków w zależności od opcji politycznej rodziców. Postkomuniści – czerwone, peeselowcy – zielone i tak dalej. Pasiaste, gdy rodzice nie mają zgodnych poglądów.

  2. Redaktorze drogi, czyżby proponował Pan getto dla dziennikarzy? Jeżeli tak, to proponuję nadać mu imię Jędrzeja Giertycha, pomysłodawcy getta ławkowego na UW. Od razu dowartościuje się i Macieja i Romana, chociaż obaj wywołują u mnie objawy choroby morskiej.

  3. Witam Panie Danielu !
    Skladam Panu i calej Szacownej Redakcji „P” najlepsze zyczenia ! 100 lat !
    Jestem wlasnie w trakcie lektury „Poltyki i jej ludzi” . Powiem , ze jako 20 latek czasami musze wspierac sie encyklopedia aby zrozumiec co poniektore jej fragmenty … Aczkolwiek na dniach opublikuje recenzje na moim blogu .
    Co do humorów Pana Premiera to moze Pan Premier zarzadzilby kolejne referendum , w ktorym narod wypowiedzialby sie czy Pan Premier moze sie na „Polityke” obrazic czy tez nie …
    Pozdrawiam!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Panie Redaktorze,
    najlepszego z okazji półwiecza!
    Z „Polityką” jestem od ok. 40 lat
    i jest mi z nią dobrze.
    Poznałem nieokrzesaną dziewczynkę
    z pretensjami. Teraz mam wytworną damę,
    dotrzymującą kroku najnowszym tendencjom:
    blogi, strona www, wydawnictwa i nagrody.
    Kosztowne jest towarzyszyć „Polityce”
    w jej wydawniczych przedsięwzieciach.
    Trzeba jej także poświęcać znacznie więcej czasu,
    co może aż tak nieprzyjemne nie jest.
    Życzę „Polityce” utrzymania klasy.
    A Panu osobiście ochoty na dalsze „dokuczanie” rządzącym.
    Po następnych wyborach chyba Panu tematów nie zabraknie.
    Pozdrowienia!

  6. „Polityce” i jej pracownikom życzę wszystkiego najlepszego! Nie pamiętam jej z „dawnych czasów” i nie przeszkadza mi jej przeszłość, o której pewnie za chwilę na Pańskim blogu rozgorzeje gorąca dyskusja.

    Boję się tylko trochę o przyszłość mediów (tzw niezależnych). Partia K&K coraz chętniej grozi im palcem. Przykładów chyba nie trzeba mnożyć, ale nie oprę się pokusie. Mam dwa:
    1 z górnej półki:
    Wildstein odwołany podobno za przyzwolenie na silną krytykę raportu o WSI w TVP
    2 z lokalnego podwórka:
    Ostatnio na moim podwórku, w Opolu, jeden z lokalnych polityków PiSu na niewygodne (w sprawie OHP, o której pisałem wcześniej) pytanie dziennikarza (GW) odpowiedział coś bardzo pokrętnie, kończąc zwrotem: „szukasz guza?”. Jak widać przykład z samej góry (JK) politycy jego partii wdrażają w błyskawicznym tempie.

    Mimo to powtórzę Panie Danielu hasło Natalii – róbmy swoje!
    Pozdrawiam

  7. trochę się Pan spóźnił – Wildstein został odwołany. „Nocna zmiana” – ciekawe jak teraz będzie kojarzyć się to pojęcie? 😉

    Sam fakt jest oczywisty, ale co uderza to powód tej zmiany. Wg partii rządzących TVP Wildsteina była za mało zaangażowana politycznie po stronie koalicji rządzącej. Aż strach pomyśleć, co tam teraz będzie się działo…

  8. Do zobaczenia więc o szóstej w Sopocie.

  9. A ta „Polityka” z czasów stanu wojennego tez bedzie świętowana? No ale jam młody, i nie rozumiem tamtych czasów.

  10. Aż się łza kręci w oku za czasami, gdy „POLITYKA”, „nie bacząc na straszliwe niebezpieczeństwa czychające na każdym kroku” bezpardonowo atakowała władzę, ujawniała błedy i wypaczenia a mimo to otrzymywała gratulacje od wyrozumiałego i tolerancyjnego pierwszego sekretarza K.C. E. Gierka.
    A teraz zawistni, pełni mściwości Kaczyńscy mimo, że „Polityka” wypowiada się na ich temat obiektywnie, bez stronniczości nie przyślą nawet kilku wyrazów szacunku. Ech co za czasy.
    A tu jeszcze młodzi, bezczelni krytykanci, którzy nie wiedzą jak to było w PRL, że to były inne czasy, że każdy się musiał ubrudzić, coś podpisać, na kogoś donosić, że jeżeli chciało sie jechać za granicę, brylowac na salonach to trzeba było jakiś mały kompromisik z władzą zawrzeć. Dobrze że takich jak Kisiel, Herlng-Grudziński, Herbert, Łojek nie było zbyt dużo, bo człowiek mógłby wyjść na mówiącego nieprawdę.

  11. Pani Janina rzeczywiscie jest komentatorka skrajna. Skrajnie obiektywna.

  12. Moge przyjac do wiadomosci ,choc nie bardzo rozumiem na czym ona polega, ze Zoliborz ma „swoja specyfike”.Swiadcza o niej pewne fakty.Moze powinienem napisac , symptomy.Mimo ,ze jestem GRUBO po trzydziestce to zupelnie nie rozumiem ewentualnego „powodu” wybijania szyb w restauracji Zywiciel.Byc moze protesty moglbym, choc z trudem. Dlatego prosze o mniej enigmatyczne wyjasnienie przy najblizszej okazji
    Z OKAZJI 50- LECIA – JEDNAK LISTU OD KTOREGOS Z PANOW BRACI.TO BY BYLO COS! Choc tak jak Pan przypuszczam ,ze watpie.

  13. Jestem Miś z prowincji, może nie tak dalekiej ale zawsze. W poszukiwaniu odpowiedzi na wiele dręczących mnie pytań ostatnio zacząłem zaglądać do blogów znanych osób ,ale widzę , że wobec tego co się dzieje w Polsce wszyscy jesteśmy blondynkami( nawiązanie do pytania jednej z blondynek na jakimś forum : Jestem blondynką i proszę mi wyjaśnić co się dzieje bo nie rozumiem…) Czytam i czytam i widzę ,że nawet największe autorytety ze świata mediów mają coraz więcej problemów z uzasadnieniem polityki K&K.
    Czyżby polityka polska staczała się w kierunku zupełnej irracjonalności . Co robi opozycja ? Czeka na to że rządzący całkiem się skompromitują ? Miałem to szczęście że na kilka dni wyjechałem do Włoch i ominęło mnie całe zamieszanie związane z publikacją Raportu. Tak szybko wszystko się dzieje że za chwilę nikt nie będzie o tym pamiętał. Ile jeszcze niespodzianek kryję się w głowie naszego Premiera? Czy w poszukiwaniu normalności wszyscy musimy wyjechać z kraju?

  14. Ja nie wątpię… że tego lsitu nie będzie… może dlatego, zem na Żoliborzu wychowany… więc wiem, czego się można spoedziewać…

    Myślę, że Pańskie propozycje… są umiarkowane… lepsze byłoby kształcenie już od małego, w określonym profilu… i mundurki… Albo specjalne strefy dziennikarskie… broń Boże nazywać to gettem…

    Skansen wystarczy….

    Ukłony

  15. Taaa…

    jedyny list od duetu K&K, jakiego w redakcji mozecie sie spodziewac w dzisiejszych czasach to kolejna lista ludzi, ktorzy czyms podpadli Kaczynskim. A jesli nawet, to taka lista i tak bedzie podpisana przez Macierewicza.

    Gratulacje z okazji jubileuszu,

    Jacobsky

  16. Składam Panu i wszystkim byłym oraz obecnym Redaktorom wielkie podziękowania za (niestety dopiero) 40 lat kontaktów z „Polityką”. Niech Pan nie wywołuje jeszcze wilka z lasu w sprawie „odzyskiwania”. Już „Rzeczpospolitą” przestałem czytać, TVP nie oglądam, a więc szkoda byłoby zrezygnować również z TVN i Polsatu, a w przyszłości może też z „Polityki”.
    Doskonały Pana występ we wczorajszym „skanerze”.
    Pozdrawiam
    Janusz z Olsztyna

  17. Po obejrzeniu wczorajszego Teatru Telewizji (no, niecałego nie dało rady) to ja już nic więcej od telewizji publicznej nie chcę, obojętne który tam będzie szeryfował.

  18. Gratulacje dla wszystkich ” piszących skrajnie obiektywnie”.Może to kwestia przyzwyczajenia ( 40 lat) ale tak trzymać nadal.Jedyne pismo w Kraju o tak szerokim wachlarzu problematyki ,wysokim poziomie literackim ,trafnych komentarzach i ciekawych czytelnikach.

  19. Barni 70, jak nie rozumiesz, że to zdanie jest napisane specjalnie, jest zamierzone, jest żartem pewnego rodzaju że felieton to język potoczny iże ktoś, kto pisze do 50 lat, raczej pisze lepiej od ciebie, to sie nie wychylaj i nie obrażaj bez sensu innych ludzi. Pozdrawiam.

  20. Dla znakomitych pracowników „Polityki” z okazji Złotego Jubileuszu
    zdrowia i wytrwałości.

    PS.Nad Bałtykiem nie było jeszcze łomotów na „Politykę” od KaDwa
    z TVP 1, ale mogą być od K&K + A.U. Redakcja i cztelnicy wytrzymają.

  21. „Polityce” i jej pracownikom zyczę nastepnych 50 lat i jeszcze wiecej. Czytam Polityke od baaardzo dawna, pamietam kiedy jeszcze była wielką płachtą, której nie mogłam czytac w pociągu bo zajmowała bym pół przedziału-))) Teraz ma mniejszy format ale tez mniejszą czcionkę nad czym ubolewam, cóż….oczy już nie te, okulary coraz silniejsze-(((
    Lecz najbardziej żal , ze nie piszą juz w niej KTT (kto pamięta?) i J.Pilch.
    Szkoda…..
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników Polityki.

  22. Z ta sloniowa pamiecia ugodzonych czytelnikow, to ma Pan racje. W czasie stanu wojennego Polityka przedrukowala bez podania zrodla i nazwiska rozmowczyni moj wywiad z Josifem Brodskim. ktory wlasnie byl dostal Nobla. Och, bede to dlugo pamietala….
    No, ale niech wam tam, bylo, przeszlo… Gratuluje Jubileuszu i zycze sukcesow na 120 lat – bo jestem lepszym czlowiekiem niz Czyste Dobro JK.

  23. Diaspora jest czujna! ( Albo – nie )

    To juz 50-tka ? czyli Zlote Gody
    Wszystkiego dobrego z okazji jubileuszu
    w demokratyzujacej sie ojczyznie wszystkich Polakow.

    Co prawda ze zdobywaniem tej demokratycznej ‚wolnosci’
    redakcja Polityki i jej aparat piszacy mial malo wspolnego,
    mimo to prosze sie razem z nami cieszyc, ze przezyliscie
    i nie brakuje w redakcji atramentu w kalamarzech na paszkwile.

    Gdyby bylo po mysli Polityki lat 80-tych bylo by chyba inaczej
    – bardziej hucznie, bardziej kolorowo w kierunku purpurowym,
    pod nadzorem gumowej bialej 80 cm ‚ Loli ‚, ktora utrudniala
    trawienie.

    Wszystkigo naj…. – prawda, ze z mami i moherkami da sie zyc
    Panie Redaktorze?

    F.S. von / od Diasporski

  24. Panie Danielu a w co ubrałby Pan Jerzego Urbana?

  25. Gratulacje, pozdrowienia, tak trzymać!!! 🙂

  26. Rozowe bolerko dla pani Paradowskiej a dla pana szapoklak.
    Czas plynie a Polityka jak wino dobrej marki.

  27. Szanowny Panie Redaktorze,
    Oczywiście, również przyłączam się do tych, którzy pospieszyli z gratulacjami z okazji stuknięcia „50-tki”.
    Do Pańskich, z reguły bardzo trafnych, a przynajmniej celnych, spostrzeżeń i diagnoz, chciałbym Panu „podrzucić” pod rozwagę pewien aspekt naszego życia.
    Za dwa bodajże tygodnie zacznie obowiązywać nowa ustawa lustracyjna, która także dotknie dziennikarzy. Jak partę dni temu wyznał w TVN 24 prezes Kurtyka, do zlustrowania jest – nie tak jak szacowano rozważając wykonalność nowelizacji 400 tys. Polaków, a nawet i prawdopodobnie 700 tys. Specjalny wydział IPN, który na tę okoliczność zostanie powołany, będzie w sile ponad 200 osób. Pomijam już sam fakt, że będą chyba rekrutowani spośród petentów urządów pracy, co może mieć tylko ten walor, że reprezentując wszelakie zawody, wniosą nowe spojrzenie na zachowania swoich lustrowanych rodaków w czasach anciem regime’a. Ale, gdy słyszę, że UE wytyka Polsce dziurę budżetową, to nie mogę pominąć niewątpliwych kosztów, jakie są związane z zatrudnieniem nawet tylko dwustu pracowników.

  28. Panie Danielu!!!
    Gratulacje dla „POLITYKI” , To naprawdę 50 lat ? >Po maturze w Katowicach w 1960 roku rozpocząłem kilkuletni studencki pobyt we Wrocławiu i Poznaniu .To tam sie zaczeło , czytanie dużego formatu „Polityki” od ostatniej strony i to niby niedbałe obnoszenie się z Tygodnikiem w ręku na ulicy , był ON swego rodzaju znakiem tożsamosci.
    Fantastyczna busola w tamtych latach i nastepnych , łącznie z Polityką lat 80 -tych .
    Co do opasek i naszywek proponuję sympytykom PiS-u publiczne noszenie takich pisowskich wyrożników . Jednocześnie nie biorę żadnej odpowiedzialnosci za ich bezpieczeństwo .
    Osobistego zdrówka życżę
    Z Serdecznym Pozdrowieniem
    Waldemar

  29. Panie Danielu!
    Proszę przekazać całemu zespołowi”Polityki” tym byłym i obecnym wszystkiego najlepszego,samych sukcesów i wytrwałości w wytykaniu bzdetów naszym rządzącym.Czytam Was od 1961 roku,kiedy jechałem pociągiem do pracy i powrotem przez 2 godz.dziennie i tak zostało.Pozdrawiam i życzę drugiej 50 tki.J.P.

  30. Panie Danielu
    Proszę nie oczekiwać najwyższych dostojników państwowych. Bracia Mniejsi nie znają się na polityce, co udowodnili niejednokrotnie, a na tej POLITYCE w szczególności.
    Proszę przyjąć życzenia zdrowia oraz by politycy dawali mniej okazji do pisania o nich jako nieudacznikach, co zapewne ucieszyło by Pana i nas czytelników.
    pozdrawiam marekk

  31. Czytalem Pana recenzje w czytelni Polityki. Nareszcie nie o kaczorach /za co bog zaplac!!!/ ale ja nie wiem co lepsze: miec za wodza nabzdyczonego konusa x 2 czy zycie w ciaglym zagrozeniu z powodu jednej decyzji Busha. Ma Pan racje: Bush-syn spapral to, na co przez wiele lat pracowal jego ojciec. Wielki polityk-gora urodzil (tzn jego zona!) naftowa mysze!

  32. 100 lat

  33. EwoZ
    rzeczywiście Pilcha szkoda. Mam tylko nadzieję, że Pan Passent razem z Panem Stommą nigdzie się nie wybierają. Ciężko byłoby zmienić ulubione pismo…

  34. A więc byłem na (w?) dzisiejszym SALONIE POLITYKI. Smutny był ogólny wydźwięk tego seminarium, ale tym bardziej prawdziwy. Profesor Safjan, zdopingowany pierwszym pytaniem (a może tylko czekał na pretekst…) stwierdził, że sytuacja obecna (polityczna) to MY, bo –jak to pięknie ujął- politycy są emanacją społeczeństwa. Redaktor Passent dodał pragmatycznie, że odwaga, po latach tanienia, znów drożeje (w rzeczywistości powiedział po prostu, ze znowu „odczuwa wokół strach”, z czym nie sposób się nie zgodzić). Było oczywiście jeszcze wiele o legislatorach, o Konstytucji, o marnych ludziach władzy, o socjotechnice, konieczności pracy u podstaw (chociaż wyrażonej tylko implicite), o naszych nawykach rodem z czasów stalinowskich i PRL-u, o wysokiej cenie demokracji. Ale to wszyscyśmy dobrze wiedzieli. Pozostała ta melancholijna konstatacja, której nawet dziarski głos wiecznie optymistycznego i młodzieńczo się prezentującego profesora nie był w stanie zagłuszyć. POLITYCY i POLITYKA SĄ EMANACJĄ SPOŁECZEŃSTWA. Tacy politycy i taka polityka jak społeczeństwo. Ktoś nawet zadał pytanie: jak długo wobec tego to „wszystko” będzie trwało? Na to nawet optymizmu profesora było za mało i Marek Safjan uchylił się od odpowiedzi (że będzie trwało bardzo długo), wymawiając się brakiem zdolności „futurologicznych”. Co, jak zauważyłem z drugiego rzędu, Redaktor skwitował był grymasem ni to cierpkiego uśmieszku ni to filozoficznej frustracji (o ile taka istnieje).
    W sumie: ciężkie czasy nas czekają, obywatele.

  35. Funkcjonuje od czasu do czasu takie powiedzonko; pokaż mi swoich wrogów, apowiem ci, kim jesteś…
    Jeśli to prawda, to czarno widzę 🙁 ;(
    jakiś barni, jakiś Bernard, kilku innych, których nie pamiętam (a co sobie będę inteligencję zamulać!);)
    Pan prezydent i pan premier nie mają obowiązku składać życzeń jakimś tam jubilatom np. W. Bartoszewskiemu, to i do Polityki, której nie cenią z pewnością się nie pofatygują 😀
    I bardzo dobrze! :> Co oni by robili wśró takich, jak Wy/wykształciuchy…
    ;
    A ja, wraz z innymi sympatykami życzę Wam następnych 50 lat w zdrowiu i wzrastającym nakładzie. 🙂 🙂

  36. Panie Danielu
    Czytelnicy „Polityki
    Szanowni Oponenci
    Fakty mówią za siebie: pierwsze miejsce w rankingu tygodników opiniotwórczych!!!
    Gratulacje!!! To jest podsumowanie kunsztu i profesjonalizmu „naszych” redaktorów.
    Kiedy ktoś przy mnie kupuje w kiosku „Politykę” patrzę na niego jak na kogoś bliskiego. Czytamy to samo, jesteśmy w jednym klubie…
    Cieszy, kiedy dołączają młodzi. Czasopismo muszę przeczytać do piątku , bo w sobotę przychodzi młody człowiek, który przekazuje „Politykę” swojemu koledze, w poniedziałek.
    Miłościwie Nam Panujący pewnikiem nie pojawią się z kwiatami, ale ręczę, że będą myślami z Wami.

    Ewa Z

    Zajrzyj do „Przeglądu” za KTT

    Serdecznie pozdrawiam Halszka

  37. Panie Redaktorze,

    Wasz Jubileusz, to kawał realnego życia lepszej części polskiej inteligencji. Po rządzącym pokoleniu barbarzyńców, wrócą czasy ludzi roważnych, ktorzy idee pozytywnego działania czerpali z Polityki.

  38. Panie Redaktorze,

    Wasz Jubileusz to także święto lepszej częśći polskiej inteligencji.
    Wszystkiego najlepszego.

  39. Panie Danielu, cos za bardzo pan teskni za wynalazkiem A.H. i jego towarzyszy partyjnych? Mysle, ze ta historia w Polsce jednak sie nie powtórzy. Zna Pan z cala pewnoscia powiedzenie, którego autorstwo przypisuje sie „zelaznemu kanclerzowi”, a mianowicie mialby on jakoby kiedys powiedziec: „Willst du Polen ruinieren, lass sie allein regieren.”
    Ja jednak, po 37 latach przezytych w Polsce, mam wielka nadzieje, ze on jednak nie calkiem mial racje. Panu gratuluje ostrego pióra i wytrwalosci w opisywaniu rzeczywistosci. Gratulacje z okazji 50-ki „Polityki”.

  40. Oby!
    Przeżyłem z POLITYKĄ 50 lat. Oby dane mi było przeżyć z Nią następne pięćdziesiąt… To wtedy miałbym dobrze po setce dziesiątce. Przy POLITYCE może mi się uda…

  41. Nie bardzo lubię dzisiejszej POLITYKI. Ale czytam bo muszę. Oczekuję natomaist, że na okładce wydania jubileuszowego powinno obowiązkowo znaleźć się zdjęcie Pana MIECZYSŁAWA RAKOWSKIEGO. To byłby gest warty 50 lecia. Pozdrawiam.

  42. „Dawno już ciemnota nie była w Polsce tak rozpanoszona.” – 50 lat pracujecie nad nią w Polityce…

  43. W Stanach prezydent zaprasza raz do roku korespondentów i dziennikarzy wszystkich wiodących pism oraz mediów na uroczysty obiad, o ile się nie mylę odbywa się to w grudniu. Prezydent nie ma dobrej prasy, ale zaprasza – tych, co mu przykładają i wrednie się czepiają na konferencjach prasowych także, a może nawet przede wszystkim. Ile się z niego naśmiewano, że półgłowek, ile niewybrednych epitetów padło pod jego adresem – nieważne i nie do policzenia zresztą.
    Przychodzi ten dzień, jest obiad, są toasty i rozmowy.
    POLITYKA nie ma się co spodziewać takiej łaski, że zostaną przysłane zyczenia, że o zaproszeniu na salony nie wspomnę. Nadętej władzy mówimy: eeeee tam…!
    Dołączam się do życzeń jako wieloletnia czytelniczka.

  44. Polityka ma już 50 lat… A ja czytam ją od 1963, od czsów studenckich. I co, ja stary, siwy, a Polityka wieczenie młoda. A na życzenia od tych „z góry” nie liczcie. „Polityka” to przecież pismo inteligencji. Sto lat!

  45. Zdecydowanie uwazam, ze dziennikarzom i magazynowi z pretensjami jak Polityka znacznie bardziej do twarzy na miejscu opozycji do wladzy.

    Do tego maja sluzyc powazne pisma.
    Zycze Polityce i jej dziennikarzom dla ich wlasnego i mojego dobra pozostawania w stalej opozycji przez kolejne 50-siat lat !
    Niestety nie udalo sie przez pierwsze ale to juz przeszlosc…

  46. S E R D E C Z N E Ż Y C Z E N I A

    k o l e j n y c h 5 0 l a t o w o c n e j i r z e t e l n e j p r a c y
    d l a c a ł e j r e d a k c j i P O L I T Y K I,
    a d l a P a n a R e d a k t o r a d u ż o z d r o w i a, e n e r g i i i o p t y m i z m u.

    Należę chyba do najmłodszego pokolenia czytelników POLITYKI (mam wszakże dwadzieścia kilka lat), ale muszę przyznać, że zaczynając moją przygodę z poważną prasą od razu znalazłem w POLITYCE wspaniałego przyjaciela i nauczyciela, który mówi językiem przystępnym, ale nie uznaje intelektualnej miernoty, który stara się łączyć i rozumieć, ale nie toleruje obyczajowej degrengolady i zwykłej głupoty.
    Kupuję i czytuję regularnie POLITYKĘ od ponad pięciu lat i jak do tej pory nigdy się na niej nie zawiodłem.
    Zawsze kiedy odwiedzam swojego dziadka, podprowadzam mu ze strychu kilka starych egzemplarzy zarówno z okresu przed transformacją, jak i po – co mogę powiedzieć o POLITYCE mając porównanie, o tej z wczoraj i tej z dziś? Otóż dzisiejsza POLITYKA jest nowocześniejsza, atrakcyjniejsza, obszerniejsza… ale przecież nie szata zdobi Szanowną Jubilatkę – ważne jest to, kim Ona jest, jej treść, a treść od lat pozostaje na najwyższym poziomie. POLITYKA jest mądra, jest tolerancyjna, jest odważna i postępowa – ale co najważniejsze – CAŁY CZAS JEST POTRZEBNA!!!
    Dzisiaj nawet bardziej aniżeli 10 lat temu.
    Piękna Jubilatka – frapuje czytelnika swym intelektem i kusi urodą.

    Chcę także wyrazić podziękowanie dla wszystkich, którzy są z POLITYKĄ od 20, 30, 40 i 50 lat – podziwiam Was wszystkich i dziękuję za to, że będąc siłą polskiej inteligencji pozwoliliście przetrwać Jej te wszystkie lata, bo to dzięki Wam (a w przyszłości dzięki Nam) POLITYKA trwa i trwać będzie.

    Jeszcze raz:

    WIELKIE DZIĘKI I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!

  47. Panie Danielu,
    wszystkiego najlepszego z okazji 50-lecia waszego czasopisma! Poznałem to pismo za czasow moich studiów w Polsce w latach 1979 do 1981. Wtedy szybko przekonałem sie o jakości zawartych tam artykułów i regularnie czytalem Pana felietony na ostatniej stronie. Miedzy innymi miałem przez to porządne zrodlo nauki języka polskiego. Przebywałem w niezmiernie ciekawym i obfitym w niezwykłych wydarzeniach okresie w waszym gościnnym kraju. Studiowałem przez 2 lata na Politechnice Łódzkim. Niestety musielismy opuścić Polskę jesienią 1981 r. ze względu na polityczne decyzje tamtych władców w NRD. Kontakty z krajem nie urwały się jednak i cały czas śledzę wydarzenia w Polsce. 2 miesiące temu chyba wpadłem znowu na Pana trop-blog w internecie i od tego czasu cieszę się z odnalezionego żródła z którego zdobyłam i informacje na bieżąco (wraz z nazwiskami i powikłaniami) i sprytne uwagi + komentarze i dalszą darmową naukę języka polskiego. Więc wyraszam w Pana stronę moje szczere wyrazy uznania, skłaniam się i zyczę Panu i całej redakcji wszystkiego najlepszego na przyszłość, sukcesu, zdrowia i oczywiście dobrego polskiego humoru.

  48. „Dziennik” Guy Sorman – filozof „Ekologia jest dziś jak religia”…Przeczytajcie najlepszy jak dotąd głos w sprawie Rospudy. Wszystkim „porwanym” ideologii ekologicznej dużo wyjaśni.

  49. Jak pisze „GW”, Janina Goss, nowa przewodnicząca rady nadzorczej TVP, jedna z najbardziej zaufanych osób premiera Jarosława Kaczyńskiego, „woziła (mu) suszone kasztany neutralizujące negatywne promieniowanie”.

    Nie chodzi o to, że emerytowana zielarka wierzy w suszone kasztany, neutralizujace negatywne promieniowanie, ale o to, że PREMIER KRAJU W EUROPIE OBRACA SIĘ W TAKICH KRĘGACH, I ŻE -jak sie domyślam- WIERZY W NEGATYWNE PROMIENIOWANIE I UŻYWA DO JEGO NEUTRALIZOWANIA SUSZONYCH KASZTANÓW. On w to wierzy? Premier? Nasz premier?

  50. red_noose

    Twoje słowa to balsam na moje serce.
    Kocham myślącą młodzież.

    Serdecznie pozdrawiam Halszka

  51. P.Danielu, jestem Pana rówieśnikiem, czytam Politykę prawie od jej powstania, co prawda z krótkimi przerwami ( ale Pan też miał takie )i stale jestem pod wrażeniem Pańskiej lekkości pióra ( teraz pewnie komputera). Z przyjemności stwierdzam,że całe pięćdziesięciolecie byliście dla mnie najbardziej oczekiwanym i lubianym tygodnikiem, rzadko kiedy miałem odmienne zdanie, ale zawsze czytałem i czytam „od deski do deski”.Gratulacje i życzenia, jak najdłuższej obecności w moim domu.

  52. mw, jedno jest pewne, że te kasztany (jeżeli oczywiście działały) działały tylko w jedną stronę, bo pan premier żyje i ma się dobrze. Ale negatywne promieniowanie, którym niewątpliwie jarosław promieniuje obwicie, nie zostało zneutralizowane. Jego skutki czuje wielu z nas i chyba niektórzy nie przeżyją a przynajmniej nie zachowają zdrowia, jeżeli to się szybko nie skończy.

  53. …na deszcz ze śniegiem,
    na wiatr w twarz,
    na letnie susze,
    na kiepskie drogi,
    na ludzką głupotę,
    okrucieństwo i brak wyobraźni,
    na popsuty samochód,
    na porwane ogrodzenia,
    na ortodksyjnych obrońców praw zwierząt, przyrody i ekologicznej żywności,
    na wczesną zimę i spóźnioną wiosnę,
    na reumatyzm,
    na nadwagę,
    na kłopoty z komputerem,
    na wieczny brak pieniędzy,
    na mijające bezpowrotnie lata,
    na niezrozumienie – właściwie wszystkiego wokół –
    na wiele, wiele jeszcze innych spraw, które składają się na codzienność
    od wielu lat pomaga mi czytanie POLITYKI,
    a, jeszcze na wysychające bagna i błota, jako że jestem Starą Żabą

  54. Ja czytam Polityke,bo nie musze,a Chce 😀

    Mija ponad 35 lat jak Wasze pismo gosci w naszym domu.
    Zycze kolejnej wspanialej 50-tki 😆

  55. 50-siatka to jest wiek, gdy czesc gawedziarzy regularnie mierzy cisnienie, poziom holesteriny i zaczyna sie niebieskimi pigulami interesowac.
    To jest czas gdy mémoire maja legitymowac 50 lat pod sloncem jak to Gal Anonim przykladnie pokaza.

    Osobiscie ciesze sie, ze tygodnik wyrosl juz z doroslosci i jest tym ultymatwnym, opiniotworczym medium w Polsce.

    Happy Birthday Polityka !

  56. Teraz juz wiadomo, dlaczego JK zlamal reke.Zamiast lapac rownowage ,trzymal reke w kieszeni z kasztanami.For ever young !

  57. tak trzymać moja „Polityko” jestem z tobą lat ponad 40, wszystkiego naj jej twórcom na każdym etapie „produkcji”

  58. TesTeq … Pasiaste `mundurki` wprowadzali ideowi prekursorzy rodu G. w latach 1933-45. I obyś nie wykrakał [w teorii oczywiście, bo w realnej rzeczywistości moga młodzieży szkolnej- `fundnąć` co najwyżej czarne-do kostek- z 33 guziczkami, względnie ze sznurem zakończonym `sążnistym kutasem /cytat z `Pana Tadeusza`!!!/-z kapturami… oraz pozdrowieniem szkolno-narodowym `Memento mori`]. Mogą natomiast nakazać noszenie kolorowych `winkli` wg Twego pomyśłu.

  59. Cóż. Czytałem. Nie czytam. Czytam NIE. Jednak mimo mego chamstwa składam serdeczne życzenia Redaktorowi – którego dobrze wspominam – i Redakcji z okazji 50 lecia działalności.

  60. Czytam „Politykę” od 1963
    Chciałbym móc to samo napisać na 100 jubileusz
    Wszystkiego najlepszego Panie Danielu
    Pozdrawiam

  61. Szanowny Panie Redaktorze,

    serdeczne gratulacje dla calej Redakcji z okazji Zlotego Jubileuszu !
    Zycze Panu duzo zdrowia, dobrego humoru i dlugich lat !

    „Polityka” jest dla mnie najlepszym polskim tygodnikiem na obczyznie.
    Wielkie dzieki !

    Serdecznie pozdrawiam

  62. Serdeczne gratulacje dla Pana Redaktora i całego Zespołu „Polityki” oraz Jej Seniorów! W ciągu tego 50-lecia niewiele było numerów „Polityki”, których bym nie przeczytał. Sto lat! – i jeszcze dłużej!

  63. Gratulacje!! sto lat:)))

css.php