Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.04.2008
środa

Wizerunek – tak, pomnik – nie

16 kwietnia 2008, środa,

JESTEM ZA TYM, żeby Ewa Sowińska, rzecznik praw dziecka, nadal korzystała z pomocy specjalistów od wizerunku publicznego. Pierwsze rezultaty można było obejrzeć w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i”. Zamiast surowej, bojowej, bezkompromisowej, zakutej w rycerską zbroję obrończyni wartości, zobaczyliśmy otwartą, ciepłą panią, która kocha Teletubisie, dzieli się swoimi troskami („Jak być kochaną”) i wyciąga wnioski z przeszłości (dbać o media). Czyli więcej z Tuska, mniej z Giertycha i z braci Kaczyńskich.

Gdyby z pomocy spin doktora skorzystał cynik z lewicy albo z Platformy, to nie byłoby takie dziwne. Panowie Olejniczak i Napieralski mówią otwarcie: Mariaż z Demokratami – czyli otwarcie na centrum – nie opłacił się, więc trzeba zmienić… poglądy i sojuszników. Teraz to mają być związki zawodowe i ludzie pracy, a nie żadni Demokraci, których można policzyć na palcach. W roli spin doktora wystąpił Sławomir Sierakowski. Jego pacjenci przynajmniej nie udają, że mają poglądy. Ale posłanka LPR – partii, która wierzy w wartości – u wizażysty, to trochę dziwne.

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jeżeli wszyscy politycy będą korzystać z pomocy politycznych stylistów, to być może będzie mniej awantur, mniej kłótni, a w polityce i w mediach powróci model Kuronia, Mazowieckiego, Chrzanowskiego i Kwaśniewskiego – mniej agresji, więcej zrozumienia. Natomiast model Jarosława Kaczyńskiego i „dawnego Stefana Niesiołowskiego” („dawnego”, bo obecny, jako wicemarszałek, bardzo złagodniał), odejdzie w przeszłość. Tinky Winky na pewno ucieszy się z przemiany Ewy Sowińskiej. Ponieważ coraz więcej polityków korzysta z usług kreatorów wizerunku, rzeczą wyborców będzie odróżniać makijaż od prawdy. Lepsze to niż nieustanne awantury.  

JESTEM NATOMIAST PRZECIW idei budowy pomnika Ronalda Reagana w samym centrum stolicy, na najlepszej możliwej działce, przy ul. Matejki, pomiędzy Sejmem a ambasadą amerykańską. Ideę tę rzucił biznesmen Janusz Dorosiewicz, którego pamiętam jako honorowego asystenta Wojciecha Fibaka; pasjonowały go wtedy korty, piłki, rakiety i turnieje. A tu nagle Ronald Reagan! Wystarczy popatrzeć na szkaradny pomnik de Gaulle’a jak wciśnięty w narożnik defiluje przed gmachem dawnego KC, żeby przeszła ochota na prezydenta USA, ukrytego w niewielkim parku, tuż obok ambasad Kanady, Francji i Niemiec. I to ma być jeszcze pomnik bez konkursu, zlecony przez dawców i sponsorów. Jeśli Ronald Reagan musi mieć pomnik w Warszawie, bo ma zasługi w obaleniu komunizmu, to bardziej widziałbym go na Polach Mokotowskich, które przypominają jego ulubiony Dziki Zachód, gdzie dobro zwycięża zło, a nie w cieniu pomnika Armii Krajowej. Mam nadzieję, że Hanna Gronkiewicz – Waltz nie ugnie się przed potężnym lobby amerykańskim. Poza tym, ile można mieć pomników? Moim zdaniem, bardziej na pomnik zasługuje Jarosław Kaczyński – grabarz IV RP. Donald Tusk chętnie go odsłoni.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 67

Dodaj komentarz »
  1. Hahahahahaha, raczej Brat Lech odsloni a Tusk zasloni. Szkoda jednak Slonia na tak marna okazje. Swoja droga warto by pomyslec o pomniku calej tej chorej polityki – oby zmarla jak najszybciej, kreowanej przez Braci od pewnego czasu. Niszczac pomniki, oszczedzajcie cokoly, moga sie jeszcze na cos przydac, mawial pewien madry czlowiek. Cos w tym jest.

  2. Czyżby lubił pan farbowane lisy, panie redaktorze? Nie lepiej, gdy widać prawdziwą twarz polityka zamiast grubego makijażu? Czy ocieplająca praca wizażystów zmieni faktyczne poglądy Sowińskiej i Kaczyńskiego? Gdyby wilk się nie ubrał w czepiec babuni, nie zjadłby Czerwonego Kapturka! Ale należałoby faktycznie popracować nad manierami. Ale bez sztucznych uśmiechów, proszę!

  3. Szanowny Panie Redaktorze,
    sądzimy , że zbyt dużo optymizmu w publikacji powyższej. Pani Rzecznik Praw Dziecka nie pomoże już nic. Skompromitowanej bez reszty osobie , nie są w stanie pomóc kompanie całe doradców od wizerunku. W rozmowie z Panią Olejnik , w sposób rzeczowy i spokojny tłumaczyła się Pani Rzecznik Sowińska z teletubisia homoseksualisty i z innych obłędnie głupich wypowiedzi. Nauczono ją tego. Co nie jest równoznaczne ze zmianą kategorii myślenia. Ma rację Pan Zbigniew Chlebowski twierdząc , że niedopuszczalne jest to , że przy pomocy doradców medialnych próbuje (Sowińska-dop.wł.) ukryć swoją nieudolność. Już zresztą , po korepetycjach u doradców , Pani Sowińska zapowiedziała , że … zaskarży do sądu 51 posłów wnioskujących o jej odwołanie. Oto piękny przykład sposobu myślenia Pani Rzecznik: pozwać do sądu grupę ludzi za ich głos rozsądku. Pozwoliła sobie nawet wydać pieniądze na ekspertyzy prawne , twierdzące , że jej usunięcie jest bezprawne. Ależ tupet ma ta kobieta!
    Ciekawi jesteśmy , ile resortowych pieniędzy (z podatków!) wydano na owych doradców. Wolelibyśmy , by resort wydał je na egzorcystę. Możliwe że egzorcysta coś w umyśle tej kobiety poprzestawia…
    Zgadzamy się jednak , że kontakty polityków z doradcami od wizerunku medialnego , powinny być normą. O ile politycy będą w stanie pojąć , na czym ich błędy polegają , bo każdy siedzący przed ekranem odróżni kiepski makijaż od wytapetowanego nim malutkiego rozumku.
    Pozdrawiamy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pomnik RR… niech bedzie. Ku uciesze warszawskich gołębi, które będą miały kolejny obiekt do obs… nia. Oczywiście, w przypadku Reagana, będą to gołębie pokoju.

    Czy koniecznie trzeba robić gołębiom przyjemność posługując się postaciami z historii ?

    Pozdrawiam.

    PS. Czy warszawskie ptactwo uliczne doceniło już walory Romana Dmowskiego ?

  6. „Zamiast surowej, bojowej, bezkompromisowej, zakutej w rycerską zbroję obrończyni wartości, zobaczyliśmy otwartą, ciepłą panią, która kocha Teletubisie, dzieli się swoimi troskami („Jak być kochaną”) i wyciąga wnioski z przeszłości (dbać o media).”
    Tak mi się ta rycerska zbroja skojarzyła… Kiedyś koledze inny kolega powiedział komplement: – Ty to jesteś istny rycerz.
    – Ja? – zdziwił się kolega. – Bom bojowy i dobrze wychowany?
    – Nieeee – odparł komplemenciarz. – Ty po prostu masz zakuty łeb!
    I tak sobie pomyślałem, że nawet zastępy sępów od PR nie rozkują, tego co zakute na amen.

  7. Na Slasku Cieszynskim znanym obiektem jest studnia trzech braci.
    Dlaczego Kaczynskiemu Pomnik? A moze wybudowac pomnik studzienke dla dwoch braci.
    Tak wogole tzw. memorialne obiekty raczej juz nie sa w modzie w centrach miast.Gdzies w Parku, przy drodze dojazdowej do lotniska przykladowo.
    Ronald Reagan bezsprzecznie ten, ktory przylozyl zdecydowanie reke do zmiany wizerunku Europy srodkowej ( w tym i Polski ), tylko czy to jest podstawa do tego by jemu postawic pomnik?A co sami Polacy nic nie zrobili?

    Przejdzmy jednak do obiektow jeszcze zywych.
    Pani Sowinska – typ starszej Pani, ktorej porzykladowo nie oddalbym pod opieke moje dzieci na czas mojego ewentualnego wyjscia do teatru – byla od samego poczatku sztucznie przyklejona do powierzonej jej funkcji i tu sie moze nie tylko skompromitowala, co absolutnie nie sprawdzila.Wreszcie ktos zdecydowal ze, byla to pomylka.
    Sierakowski – z trudem pracujacy nad swoim zdecydowanym wizerunkiem, troche zagubiony w swoich filozoficznych dywgacjach,radykalizujacy – lecz czy czasy ku temy sprzyjajace?
    Nie ma wspolczesnie nam dzialajacych ponadczasowych osobistosci sceny politycznej, ktore moglibysmy traktowac w kategoriach przykladowego modelu, wizerunku. Moze w pojeciu pejoratywnym ” modele ” tak no nie wzorce.
    Wiekszosci znanych nam politykom mozna cytowac pewna frraze ze znaczego onegadaj serialu produckji jeszcze czechoslowackiej pt. ” szpital na Peryferiach” ( Nemocnice na krai mesta) gdzie jeden z lekarzy powiedzial .. „Gdyby glupota miala skrzydla to czlowiek by latal niczym golebica…”Parafrazujac dalej wn tym duchu az prosi sie powiedziec, iz …” nie rozdzioba nas kruki i worny a jeno te golebice glupoty…”

    Wizerunki wielu osobistosci takich jak Kuron Michnik Niesiolowski, Geremek Olejnicak itd itp sa sztucznie i medialnie wykreowane, lecz Ci, ktorych wizerunek w istocie bylby potrzebny do wykreowania pozostaja w cieniu niecheci, obojetnosci, niemocy , ze juz nie wspomne glupoty.
    Oglnie reasumujac powiem ze WLASCIWIE TO JESTEM ZA ALE I TEZ PRZECIW.

    Jeszcze slow kilka o pomnikach. dzisiaj komus wystawiamy pomnik, za 20 30 lat nowe pokolenia weryfikuja przeszlosc i owe pomniki padaja.Pomniki dzisiaj zastepuja sie w specjalnych miejscach jakimis plytami pamiatkowymi tzw. memorialnymi miejscami.Dzisiaj pomniki nie psuja ksztaltujacej sie architektury miast, w szczegolnosci metropoliiJa rozumie pomnik porzykladowo pomnik Kopernika przy Uniwersytecie, Chopina przy Filharmonii i to w rozmiach i formie w tzw. granizcach rozsadku wizualnego.

  8. Panie Redaktorze !

    Pola Mokotowskie pomieszą oba pomniki z powodzeniem i będą mogły być wielkie, w proporcji do Pól. Byle nie z podatków.

  9. Chyba rozumiem, (wreszcie!) o co Gospodarzowi chodzi z Sierakowskim i tym, że jest on takim wielkim dobrem, największym jakie lewicę spotkać mogło. Chodzi o edukację, bowiem lewica musi się przekwalifikować, przementalnić, przestawić na zachód, słowem, oderwać od postsowieckich korzeni i odniesień. “Krytyka polityczna” ma stanowić kuźnicę idei i propozycji modernizacyjnych. (A dzisiaj SLD jest w politycznym dołku).

    Poza tym, wydaje mi się, że doszło do zbliżenia między aktywistką blogową Magrud i JMRokitą. Oboje słusznie się pochylają nad podłym sprawowaniem swej roli przez państwo polskie. Oboje propagują wdrożanie cnoty jako lekarstwa na to zło. „W stronę (etyki) Schopenhauera” jest niezwykle naiwnym postulatem. Jak wielokrotnie udowodniono od jego czasu, a nawet przedtem, czego on w swych zachwytach nad filozofiami wschodu nie potrafił dostrzec, etyka musi uzględniać ten oczywisty fakt, że człowiek skłania się również, może w znacznie większym stopniu niż to się wydaje, do opierania się na egoiźmie, zarówno w sferze działań świadomych, jak i w pewnym sensie, działań podświadomych. Racjonalista i propagator dyscypliny wewnetrznej – Immanuel Kant w sporze z utylitarystami uzwględnił to szeroko: “Postępuj według takiej tylko zasady, którą mógłbyś chcieć uczynić prawem powszechnym”. Współcześnie postmoderniści dostrzegają ograniczoność oddziaływania empatii i współczucia na życie społeczne, próbują je niejako wzmocnić. Ale jak dotąd doktryny i systemy polityczne wznosi się na zasadach moralności umowy społecznej, równowagi interesów, takiego nimi sterowania, aby ogół ludzi nie był poszkodowany – “poszukuj szcześcia dla siebie, ale nie krzywdź przy tym nikogo”.

    Zatem państwo polskie powinno mieć lepsze instytucje i przepisy, jego zbędne funkcje powinny być zniesione (m.in. rola urzędników w niektórych sprawach), przy tym należy wzmocnić (przywrócić) służbę cywilną, oraz edukować, edukować, edukować, obywateli i urzędników państwa, w prawie i cnotliwych metodach postępowania. Trafne jest porównanie państwa polskiego i jego obywateli do sytuacji włoskiej. Bardzo trafne, nie tylko do Włoch południowych, do całości tamtego kraju. Przy tym w polskich głowach krąży nieustanna idee fix, że wystarczy zlustrować, ukręcić łeb korupcji prostymi metodami, usunąć Listkiewicza z PZPN, teraz Kamińskiego z CBA, Tuska odsunąć od władzy, i już. Będzie dobrze. Do następnego razu. Do następnego aktywistycznego nawrotu.

  10. Panie Danielu kochany,
    Za pomniekiem Reagana nie jestem. Albo inaczej. Jestem za, ale za ułańskim. Najlepiej żaby przedstawiał koński zad z plecionym w warkoczyki ogonem, takie drewniane coś i lawetę, na której postawiono by dwa buty z ostrogami. Po pierwsze nawiązywałby w ten sposób do aktorstwa, po drugie hołd oddawałby już nieboszczykowi, po trzecie wreszcie przy nadarzającej się okazji łatwobyłoby zmienić nazwę np na „pomnik wysadzonego z siodła” czy „pomnik nieznanego legionisty” albo (czemu nie ?) pomnik Kościuszki. bo chyba takiego jeszcze w Warszawie nie ma.
    Co do Sowińskiej – powiem słowami Prezesa (alias Prezia, i wyjaśniło się, że chodzi o Jarosława a nie o Glempa). „Widać wilcze zęby spod tej owcy”. Wystarczy za cały komentarz.
    Pański,
    Łukasz, który wciąż nie wie czy stęsknił się Pan za nim, kiedy on już prawie kończył pisanie pracy magisterskiej 🙂

  11. Moi znajomi, osoby z brytyjskiego i amerykańskiego (Harvard, Berkeley etc. nie trzeciorzędne „koledże” które zdają się dyktować kanon „amerykańskości” w naszym kraju) środowiska naukowego myślą że niezbyt mądrze sobie z nich żartuję, gdy opowiadam o tym pomniku.

    A ja nadal nie mogę uwierzyć jakie rzeczy w Polsce uchodzą obecnie za normalne. Pomnik to malutkie piwo w porównaniu z takimi hitami (na szczęście już będącymi historią) jak Młodzież Wszechpolska współrządząca krajem czy podporządkowanie rządowi publicznych mediów (prawie bez żadnych protestów – a gdzie stary dobry ideał niepokornego Polaka??)

    … a tak w ogóle gratuluję ciekawego bloga, stake czytam! Pozdrawiam z Wysp.

  12. Zdaniem Autora, bardziej na pomnik zasługuje Jarosław Kaczyński – grabarz IV RP.

    Tu bym się spierał, albowiem nikt tak dzisiaj nie zasługuje na pomnik jak Aleksander Kwaśniewski – grabarz lewicy. Lech Kaczyński chętnie go odsłoni. Powinien stanąć – nie wiem, czy z butelką, czy może tylko z kieliszkiem w ręku – naprzeciw ambasady radz… sorki, rosyjskiej. Miejsce jest jak znalazł. Co prawda miał tam stać pomnik ofiar Katynia, ale Hanna Gronkiewicz-Waltz widać ugięła się przed potężnym lobby moskiewskim, i nie stoi.

    I walnąć stosowny napis na postumencie. Znają Państwo wierszyk pod zagławiem: stoit statuja, imiejet… nie powiem co, ale zaczyna się na ch….? Nadałoby się? Jak się Państwu wydaje?

  13. Ciekawe, ze Ronald Reagan doczeka sie pomnika. I to w Polsce ze wszystkich mozliwych miejsc. Nie jestem pewna czy gdziekolwiek istnieje pomnik ku jego pamieci. Mozliwe, ze ktorys z czytelnikow znajdzie takowy.
    Kilka autostrad i drog stanowych ma jego imie. Lotnisko w DC nazywa sie Reagan National Airport. Biblioteki, szkoly itd…No i oczywiscie lotniskowiec USS Ronald Reagan (CVN-76).
    Jest rowniez lotniskowiec George H.W. Bush (CVN-77) oraz kilka autostard o tym samym imieniu. Pytanie tylko, gdzie te autostrady prowadza.
    Domyslam sie, ze podsunelam polskiemu prezydentowi killka pomyslow na pozostawienie trwalego sladu w historii.

  14. przeczytałem właśnie w internetowym serwisie, że Ronaldo (piłkarz, o ile nie pomyliłem nazwiska) od jutra będzie Polakiem – wieść z Kancelarii Prezydenta.
    Po otrzymaniu obywatelstwa polskiego piłkarz ten nie przestanie być Portugalczykiem (może Brazylijczykiem – nie jestem kibicem zagorzałym – ale nie mam żadnych uprzedzeń wobec tych dwóch nacji, ani żadnych innych). Stanie się obywatelem polskim !!!
    Proszę zwrócić uwagę przy okazji na polski nacjonalizm, a własciwie szowinizm. Przywódcy cywilizowanzch krajów, np. Niemiec czy Francji nie zaczynają swoich przemówień od Niemki i Niemcy, Francuzki i Francuzi, ale od Współobywatelki i Współobywatele.
    Z faktu, że ponad 90 % ludności stanowią Polacy nie należy wyciągać wniosku, że nasze Państwo nie należy w równym stopniu do innych obywateli, którzy są Ukraińcami, Białorusinami, Litwinami, itd.
    Może przy jakiejś okazji pokaże Pan przykład nowoczesnej Turcji, która pomimo liczebnej przewagi wyznawców jednej wiary nie dopuściła do dominacji tamtejszych funkcjonariuszy religijnych, co nie o wszystkich krajach można powiedzieć.
    Pozdrowienia

  15. jasny gwint pisał kilka tygodni temu :
    (przepraszam, że odwołuję się do staroci, ale nie nadążam z blogiem na bieżąco)

    ” TJ.15.38. Wydaje się, że całe święta spędziłeś na analizowaniu miejsca kropek i przecinkow w tekscie Lizaka. Także mam problem w gładkim czytaniem jego tekstów, ale staram sie zrozumieć motywy tego typu pisania oraz treści, które go pasjonują. ”

    Po pierwsze nie przesadzaj jasny gwincie, bo wszak nie aż tak błahe były pomyłki Lizaka.
    Po drugie nawet gdyby, to należało mu się zważywszy, że Lizak ZAWSZE, gdy z kimś dyskutuje zwraca uwagę na najmniejsze nawet pomyłki w tekście,szczególnie, gdy jest to tekst kogoś z zagranicy (który ma prawo, jak sądzę, do pomyłek). Pewnie przypominasz sobie takowe ataki Lizaka, skoro go regularnie czytujesz (chyba jako jedyny na blogu).

    Po trzecie wreszcie – i to również apel do kolegi „z prowincji” – czytaj uważnie nie tylko Lizaka, ale też to co mają mu inni do zarzucenia, skoro ich krytykujesz. Chodzi w głównej mierze o długość tekstu. Było to powiedziane już setki razy a on swoje.
    A „jasny gwint” i „z prowincji” wszystkich nie czytających Lizaka określają jako zbyt słabych intelektualnie. Czytamy felietony Passenta, nie musimy Lizaka.

    Przy okazji stwierdzam, że z „jasnym gwintem” co do poglądów w 90% się zgadzam, a i sposób pisania mi bardzo odpowiada. Tylko zadziwa mnie ta obrona „Lizaka” (z którym notabene, po przecytaniu nieco krótszych tekstów) też się częściej zgadzam niż nie.

    pozdrawiam

  16. TELEGRAPHIC OBSERVER,
    jak najbardziej słusznie powołujesz się na imperatyw kategoryczny Kanta. My polecamy jednak cofnąć się do znacznie wstecz , do Platona , w szczególności do dzieła „Państwo”. Cytujemy , dedykując ów cytat wszystkim , ze szczególnym wskazaniem na tak zwanych polityków:
    ” Jak długo(…)albo miłośnicy mądrości nie będą mieli w państwach władzy królewskiej , albo ci dzisiaj tak zwani królowie i władcy nie zaczną się w mądrości kochać uczciwie i należycie , i pokąd to się w jedno nie zleje – wpływ polityczny i umiłowanie mądrości (…) tak długo nie ma sposobu , żeby zło ustało (…) nie ma ratunku dla państw…”
    Uważamy przeto , że pomnik należy się Platonowi , najlepiej przed gmachem Sejmu…

  17. Czy zachowania jak w linkowanym – http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,5112228.html artykule są możliwe u nas ?

  18. Czy nie zastanawia Państwa, że tak duża grupa ludzi w Polsce nie ma swego rzecznika? Chodzi mi właśnie o rzeczników. Każdy urząd, każda instytucja i każdy polityk ma teraz swego rzecznika. A kto dba o ich interesy? Nikt. Powołać RR (Rzecznika Rzeczników)!
    Jeśli idzie o pomniki, to byłbym za co najmniej 10-letnią prohibicją – nic nowego nie stawiać. Większość tych, które mamy, są brzydkie i bez polotu. Może z okazji budowy Stadionu Narodowego udałoby się zrobić w pobliżu Aleję Pomników i przenieść do niej większość z tych co są.

  19. haha 17.55
    Zgadzam się na pomnik Kwaśniewskiego, jako grabarza lewicy. Chodzi tylko o to, aby rzeźbiarz nie zapomniał także o sylwetce arcybiskupa Głodzia, który dolewał mu wódeczkę i sam pociągał na drugą nóżkę. Coś takiego jak pomnik Chałubińskiego i Sabały w Zakopanem !!!

  20. Jestem rowniez przeciw pomnikowi Reagana ale nie z powodow estetycznych.

    Poza tym – z duza przyjemnoscia czytam Panskie teksty, nawet jesli nie zawsze sie zgadzam.

    Serdecznie pozdrawiam z Toronto

    Joanna K.

  21. Wszystkim entuzjastom poprawiania wizerunku bez zmiany zawartości torebki polecam cudowną książkę J.B. Priestley’a „Londyn”. Ta (wydana w 1968 roku!) powieść wieszczy nadejście ery imagistyki stosowanej a opisuje metody stosowane przez dwóch „specjalistów” pracujących nad wizerunkiem kandydatów na premiera Wielkiej Brytanii. Pierwsza część „Poza miastem” opisuje jak rodziła sie imagistyka.

  22. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    haha – 16.04., godz. 17:55 – pisze:

    / „ Tu bym się spierał, albowiem nikt tak dzisiaj nie zasługuje na pomnik jak Aleksander Kwaśniewski – grabarz lewicy.” /

    Versuchs noch mal, haha, aber nicht nur der kleinen Finger, sonder die ganze Hand(!), ostatecznie bylo ich wiecej przy odslanianiu – co prawda przypadkowym – ukrwanej skrzetnie prawdziwej Twarzy Ukladu…

    „Sie sagen nichts,
    sie sehen nichts,
    und sie hören nichts!”

  23. Pomnik Regana

    na przeciwko muzum kreacjonizmu im.G.Buscha.

  24. Prawicowe figliki

    Zaproponowany tekst jest dość ubogi,co piszę z niejaką przykrością i zawodem.
    Mieści się on w ogólnej tendencji systematycznego przypinania łatek PiS-owi.
    Można przypuszczać, że z powodu ewidentnego wyeksploatowania tematu, zaczynamy gonić w piętkę i zajmować się detalami na zasadzie jedna pani powiedziała drugiej pani o trzeciej damie.
    Tak jak gdyby owa dama była znaczącą ikoną minionego rządu.
    A jest to sobie zwykła trusia siedząca w ogonku władzy na własnym ogonku, cichutko bez wzlotów oraz upadków.
    Pewnie, że dzieci są niezwykle ważne w polityce prorodzinnej państwa.
    Niemniej jednak potrzebna jest najpierw ta polityka ,której nie określa Rzecznik Praw Dziecka, a Sejm z inspiracji rządu lub inne upoważnione gremia.

    Rzecznik jest zaledwie wykonawcą woli ustawodawcy czyli większości sejmowej.
    Oprócz woli politycznej potrzebuje on do poprawnego działania zakresu kompetencyjnego oraz w ślad za tym idących środków finansowych.
    Zaś wolą nowego państwa jest rozbijanie struktur opiekuńczych i wychowawczych młodego pokolenia oraz scedowanie tych obowiązków na prywatne komórki opiekuńcze, które głównie widzą związany z tym pieniądz.
    W efekcie słyszymy,że tu dziecko zaginęło, tam wypadło z 5 piętra wieżowca, ówdzie utonęło w rzece, to zaś zostało pobite przez opiekunów lub poparzone w szpitalu czy zarażone śmiertelną chorobą, tu i ówdzie było molestowane i gwałcone.
    Nie wspominamy już o niedożywionych dzieciach, pozbawionych ciepła rodzinnego i wstępujących na drogę przestępstwa.
    Nieszczęsne dzieci skapitalizowanych lub wywłaszczonych rodziców.
    Od zarania swego dziecięcego życia wykorzystywane i obarczane ponad miarę swych dziecięcych sił i możliwości.

    Stąd wyraźnie zauważamy jak ważką jest kwestia sposobu realizacji polityki opiekuńczej państwa, polityki, której w gruncie rzeczy nie ma.
    Polityki zepchniętej na daleki plan potrzeb społecznych, polityki redukcji przedszkoli, szkół oraz daleko idących cięć socjalnych i dalszego liberalnego nawoływania do ich rozszerzania i pogłębiania.
    Najłatwiej jest wyrządzać krzywdę najsłabszym w glorii prawa, widzącego wyłącznie potrzeby najsilniejszych.
    Dzieje się to w państwie, które potrafi zakazać uzasadnioną aborcję, w państwie stwarzającym niekontrolowany przyrost naturalny w imię wartości najwyższych przy jednoczesnym pogłębianiu skali ubóstwa i nieszczęśliwego dzieciństwa.
    W państwie tym wyższą wartość posiadają komórki rozrodcze aniżeli mały człowiek,którym niewielu się interesuje.

    Takie państwo nie potrafi właściwie ukształtować wolnych,świadomych i skonsolidowanych wokół niego obywateli.Dowodzi tego ogromna liczba głodujących dzieci na świecie i umierających z powodu niedożywienia i chorób.Mówią o tym potworne statystyki bezprizornych dzieci odstrzeliwanych na ulicach miast Ameryki Południowej niczym szczury,przez specjalne brygady byłych funkcjonariuszy.
    I to się dzieje pod okiem Najszlachetniejszego Imperium Dobra i Miłości,które ze swych satelitów potrafi dostrzec co się dzieje kilka metrów pod ziemią a nie tylko na ziemi.

    Bardzo się obawiam abyśmy my, satelita tego Imperium, nie podzielili losu wielu innych jego wasali.
    Co prawda my jesteśmy z zupełnie innego kręgu kulturowego więc można przypuszczać,iż nie grożą nam tego rodzaju niebezpieczeństwa.
    Jednak pewnym do końca optymistycznych rozwiązań być nie można.
    W tej sytuacji lepiej jest dmuchać na zimne, aniżeli godzić się ze zdecydowanie złymi rozwiązaniami.
    Te złe rozwiązania nie tkwią personalnie w pani Sowińskiej lecz w prawicowym widzeniu świata i określaniu nieodzownych priorytetów.

    Wielu innych,którzy stworzyli zorganizowaną grupę przestępczą z poprzedniej ekipy chodzi w glorii chwały, produkując się bez ograniczeń i zawstydzenia, w naszych mediach.
    To na ich krytyce PO zbiła kapitał wyborczy i dzisiaj zamilkła rzucając na propagandowe pożarcie jakąś tam Rzecznik Praw Dziecka.
    Prawa dziecka są niezwykle ważne ale nie tutaj jest polityczny pies pogrzebany.
    Nie może prawica uważać nas za niekompetentnych durniów,którymi można manipulować bez końca w procederze wywłaszczania narodu.
    By dzieciom zapewnić właściwe warunki życia ,nauki i wychowania najpierw należy ich rodzicom stworzyć warunki do godnego życia i rozwoju, nie poprzez spychanie na margines a drogą uprzedmiotowienia ich egzystencji.

    Dalsze przykręcanie śruby społeczeństwu oznacza ni mniej, ni więcej tylko dalsze pogarszanie się losu polskiego dziecka, niezależnie od politycznego zadęcia solidarnych władz.
    Dla mnie Pani Ewa Sowińska jest zaledwie drobnym pionkiem na prawicowej szachownicy, która nie spełniła pokrywanych w niej nadziei nie tylko z powodu personalnej niekompetencji ale głównie z powodu systemowych rozwiązań określających funkcje Rzecznika Praw Dziecka jako synekurę.

    Mówiąc o wywiadzie pani Olejnik z panią Sowińską, ja przykładam znacznie większą wagę do postaci tej pierwszej.
    Bowiem to ona od samego zarania brylowała na firmamencie solidarnych przekształceń wzmacniając prawych i ostro zwalczając tych ,którzy widzieli konieczność doceniania społecznej roli państwa.
    To właśnie ludzie jej pokroju będący na świeczniku od początku przemian systemowych ponoszą ostateczną odpowiedzialność za kształt i obraz naszego życia i naszych dzieci.
    W polityce nie tyle liczy się globalna wizja zmian ile miejsce ulokowanego w nich człowieka.
    Jeśli te zmiany w ostatecznym rachunku nie są skierowane na dobro człowieka lecz wyłącznie na kapitał,to psu na buty takie zmiany.

    Z tych pozycji ważne jest rozważanie roli i miejsca lewicy w polskich przekształceniach.Od samego początku tzw.lewica wprowadzała systematycznie w błąd swój elektorat dając nadzieję na lewicową wrażliwość tego ruchu.
    Wykazała się ona jednak szczególną bezwzględnością i konsekwencją w likwidowaniu osłon społecznych wobec postępującej kapitalizacji nielicznych kosztem szerokich mas społecznych.
    Taka pozorowana lewica nie jest potrzebna nikomu ani gejom, jej ostatnio żelaznemu elektoratowi, ani też prawicy.
    Jednym słowem niepotrzebni będą musieli odejść.
    I nie byłoby tutaj dramatu gdyby nie chodziło o znacznie ważniejsze sprawy aniżeli personalne rozgrywki maluczkich szefów, mimo wszystko wielkiej partii .

    Upatrywanie szans w postawach liberalnej lewicy,która doprowadziła do omawianego dramatu jest zwykłym nieporozumieniem.
    Czas Millerów,Kwaśniewskich,Oleksych i Cimoszewiczów minął bezpowrotnie, bowiem to oni są twórcami krachu polskiej lewicy w rezultacie zapatrzenia się w prawicę, okazali się bardziej papiescy niż sam Papież.
    Podobnie przekonanie, że wyrzucone młode masy na emigrację zaimplementują po powrocie do Polski myśl lewicową, jest bardzo mało prawdopodobnym.
    Po pierwsze jest wątpliwym czy ta emigracja zechce powrócić, a po wtóre jeśli powróci to nie z lewicowymi doświadczeniami.
    Stąd tego rodzaju oczekiwania Siemiątkowskiego mają wyłącznie życzeniowy charakter.

    Problem polega na tym, że stara lewica nie umie się odnaleźć w nowych uwarunkowaniach.
    Jej odejście ułatwi utworzenie dwupartyjnego systemu politycznego na wzór amerykański,ale jednocześnie na trwale wyeliminuje lewicę z życia politycznego.
    Dlatego mimo wyraźnej niechęci do obecnej lewicy,a właściwie jej kierownictwa,uważam,że na dzień dzisiejszy nie można dopuszczać do dalszego rozbijania tego ruchu.
    W obecnej sytuacji, nawet najgorsza, ale ta lewica Polsce jest niezbędna, by nie dopuścić do zdeformowania sceny i życia politycznego, co oznacza znacznie więcej spraw niźli tylko walka o korytka.
    Brak lewicy będzie oznaczał redukcję praw pracowniczych i dalsze spychanie na margines najuboższych i najsłabszych warstw społecznych.

    Ja osobiście mam już dość nijakości pana Olejniczaka dlatego stawiam na Napieralskiego, który stwarza wrażenie rozważnego i pryncypialnego polityka.
    Trzeciej alternatywy nie ma.

    W odniesieniu do sugestii postawienia pomnika Ronalda Reagana w Warszawie, to sugeruję posadowić go na Rozbrat w bezpośrednim sąsiedztwie SLD by mogli się nim opiekować i by skłaniał ich do głębszych refleksji.

  25. Kwas,Miler,Jagieło,Sobotko to było towarzystwo.Wam się podobało .Tęsknicie co ……Niestety pozostał tylko Pasent .

  26. Pozdrowienia dla Kwiatka

  27. Korekta
    Winno być:”…drogą upodmiotowienia ich egzystencji.”
    Za zaistniałą pomyłkę przepraszam.

  28. NGWCOMMUNITY,
    Moda na Platona minęłą. Poza tym musiałby stanąć pomnik z marmuru, a on był szeroko zbudowany. Tymczasem tzw. neoliberałowie tną po kosztach. Może jednak Kaczyński, mały pomniczek, może być z gliny, nawet na kilku jego wiernych kombatantów starczyłoby.

    Styl powinien być eklektyczny. W tych trudnych czasach dokładnie nie wiadomo, gdzie się kończy jedno, gdzie zaczyna drugie. Np. dokąd jest egoizm, a skąd empatia. Najlepiej lączyć jedno z drugim. Nie zarzekać się. Postawić na konkrety, nie na hasła. Te z wiatrem historii ulatują najszybciej.

  29. Pani Teresie należy się wyrazy uznania. Podejrzewałem, że szkoły są nierówne, jak Sorbona i liceum Z w tym artykule. Już w PRL-u niemal tak było. Teraz tym bardziej. Widać, że ludzie oszaleli z radości po upadku zgrzebnej komuny i odbijają sobie, gdy pokazują się na promenadzie życia i dokazują ile wlezie. Ale to nie jest chyba wina neoliberalizmu. Gdybym miał sklasyfikować, to jest to jakby włoski neorealizm.

  30. Pani Sowińska od początku swojej kariery nie nadawała się na swoje stanowisko, co więcej nie nadawała się wogóle do polityki. Wiedzieli o tem świetnie zarówno jej sponsorzy z LPR jak też posłowie PiS głosujący za nominacją. Podobnych postaci było wiele i szkoda czasu na ich wyliczanie. Jeżeli istnieje p r a w n y sposób na Jej odwołanie to dobrze, należy to wykonać. Jeśli trzeba szukac naciąganych kruczków prawnych to najlepiej zlikwidować ustawowo stanowisko, powołujac rzecznika o niższej randze, podlegającego RPA. Dzieciom wszystko jedno jakim „czynem” legitymuje się ich obrońca, powinien tylko skutecznie pracować.
    Wbrew pozorom, zdaję sobie sprawę w jakim kraju żyję, wiem że nie decydowały dotąd względy merytoryczne ale wreszcie trzeba zacząć działać normalnie.
    Jak napisałem sprawa jest znacznie poważniejsza, Pani rzecznik niewiele nabroi, trzeba ogłosić konkurs na pozbycie się o wiele ważniejszych kadencyjnych mamutów. Jest tu pole do popisu dla spindoktorów PO, którzy zamiast doradzać w sprawie ubioru prominentów powimmi znaleźć dobrą metodę i przekonać elektorat do swojego pomysłu.
    Pomnik Regana powinien stanąć w USA, delikwent bronił przecież amerykańskich interesów, tak podkreślane zasługi dla Polski były tylko produktem ubocznym.
    Sponsorzy powinni być szczęśliwi – co Waszyngton to jednak na razie nie Warszawa.

  31. Pomników ci u nas dostatek, ale zdaniem haha powinien był jeszcze stanąć pomnik ofiar Katynia przed ambasadą rosyjską – ale nie stanął, z winy promoskiewskiego lobby.
    Idea jest nośna i warta upowszechnienia. Bo dlaczego taki pomnik tylko przed tą jedną ambasadą? Ukrainie należałby się pomnik ku pamięci Wołynia. Przed ambasadą brytyjską ładnie wyglądałby pomnik palonej na stosie Joanny d’Arc. Przed ambasadą amerykańską – oczywiscie pomnik czerwonoskórego, wypędzanego z wigwamu do rezerwatu. Słowacja – pomnik ofiar księdza Tiso. Szwecja – pomnik ofiar Potopu, którym z wałów blogoslawi ksiadz Kordecki. Hiszpania – oczywiście Montezuma i inne ofiary konkwisty. Ambasadę niemiecką daloby sie otoczyć całym wianuszkiem pomników miejsc kaźni – i urządzać tam zbiorowe procesje i śpiewy każdorazowo podczas uchwalania budżetu UE. Pieniądze, przeznaczone na budowę wszystkich tych pomników, bardzo umilą życie i zabawią mieszkańców Warszawy, tkwiących na co dzień godzinami w korkach z braku mostów i nowych linii metra, a także wskutek ślimaczących się prac przy remontach ulic i wiaduktów.

  32. Tom!
    Jak się w ogóle nie orientujesz w sprawie, to nie zabieraj głosu. Bo Twoja wypowiedź była: „W Monte Carlo rozdają samochody”.
    Do wszystkich!
    Ja pamiętam, jak zagorzale walczono o nazwanie warszawskiego Placu Konstytucji Placem Reagana. Oczywiście, jak to prawica zwykła robić, natychmiast wywleczono demagogicznie dawną nazwę Placu: Konstytucji 1952 roku. Na to zareagowali warszawiacy, że teraz plac jest poświęcony ogólnie Konstytucji. I nie dali zmienić.
    Chodzi o to, że ja jestem za Reaganem, niech ma swój pomnik, należy mu się. Ale czy musi stać akurat w tym miejscu?

  33. Lizak,
    Masz wiadomość ode mnie pod poprzednim wpisem,
    pozdrowienia

    Telegrapchic Obserwer,
    Wszysto mogę znieść, ale nie nazwanie Schopenhaurowskiej etyki naiwnością. Tego mizantropa, który o ludziach swojej epoki a nawet swego stanu mawiał: „towarzystwo jak z zakładu karnego”, posądzać o idealizowanie ludzkiej natury to czysta brawura. On niczego przecież nie postulował, wskazywał tylko naturalne żródła moralności. Ja zaś chciałabym, byśmy tak urzadzili nasz świat, by żródła te, zgadzam się, ze niezbyt bogate, nie wysychały.
    Natomiast zgadzam sią z określeniem „aktywistka” blogowa.
    Dzięki, że zwróciłeś mi uwagę na ten aspekt mojej paplaniny.
    pozdrowiwnia

  34. Co do pomników – spodobał mi się wysunięty przez Janusza Palikota pomysł pomnika polskiego absurdu. Ma przedstawiać autora ustawy o VAT.

  35. Jezeli juz to postawilbym pomnik Gorbaczowowi albo jeszcze lepiej flaszce wodki.
    Dziwie sie jedynie, ze Amerykanie maja tak malo pomnikow Polakow.
    Na przyklad przydalby sie pomnik Walesy w uscisku z Michnikiem.
    Nie zartuje.
    Bo jezeli odmierzac rowna miara (proporcjonalna) to Polacy poswiecili znacznie wiecej niz Amerykanie by ci ostatni wygrali zimna wojne…
    Co do specjalistow od imagu to naprawde najlepszym rozwiazaniem bylyby wybory miedzy specjalistami omijajac obiekty stylizacji.

    Juz nie moge sie doczekac gdy Olejniczak przebrany w kufajke pojdzie na pielgrzymke by podzielic sie oplatkiem z klasa robotnicza…
    Widze tragikomiczny final dla obecnej „lewicy”.
    Sierakowski podklada towarzyszom bombe by samemu wyskoczyc zza plotu.
    Zostaje jedyny prawdziwy lewicowiec – synek dyplomatow z Belgradu, ktorego mialem przyjemnosc poznac za wczesnego mlodu.
    Kolana Che Guevary mialy na niego magiczny wplyw…

  36. TELEGRAPHIC OBSERVER,(04-16;21:57),
    zastanówmy się , czy pomnik Kaczyńskiego nie wyrządzi straszliwej krzywdy posłom , czy też zwykłym obywatelom. Trauma wywołana spojrzeniem na gliniany wizerunek Pana K. , może być trwała , przez co będzie siać spustoszenie w umysłach posłów przez całą kadencję i dłużej. Obywatele popadną w apatię. Czy myślisz o naturalnych rozmiarach pomnika Kaczyńskiego? Pytamy , bo w takim przypadku nie będzie to nic nowego w sztuce. Wrocławskie Krasnale dawno już wyznaczyły taki trend w rzeżbie…
    Pomnik Platona zmusi przynajmniej niektórych do sprawdzenia w encyklopedii , kim był ten , na którego patrzą codziennie. W taki sposób , wielu posłów dokona siedmiomilowego kroku w uzupełnieniu swego wykształcenia.
    Pozdrawiamy.
    P.S. Możemy sponsorować ten marmur.

  37. Andrzeju, Faliczu Andrzeju !
    Piszesz o męskich kolanach Ernesto Guevary. Nie tylko na „synka dyplomatów z Belgradu, którego miałeś przyjemność poznać za wczesnego młodu” działały one, oj działały. Na palącego fajkę Antoniego Macierewicza też działały. Do czego kiedyś się przyznał, a teraz się wypiera.
    Alburri na którego też działa taki mężczyzna jak Che.

  38. LIZAK , (04-16 ; 21:48)
    bardzo prosimy o Twoją zgodę na zamieszczenie obszernych fragmentów Twojego komentarza w Naszym blogu!
    Pozdrawiamy.

  39. Efekty pracy spin doktora w przypadku make up i sposobu rozmowy w TVN 24 dla Rzecznika Praw Dziecka wypadł nadspodziewanie dobrze, tak jak w przypadku odpowiednio dobranego filtra do opalenizny A. Leppera. Oprawki do okularów, pomadki, szminki, turbo solaria, salony piękności, akademie włosa i paznokcia, krawaty i inne gadżety osiągnęły i będą osiągać szczyty i stałą progresję sprzedaży, szczególnie w okolicach ul. Wiejskiej. W przypadku polityków taka sztuczność sztuczności wypada czasem humorystycznie, jeżeli wiadomo co drzemie w myślach tych polityków po wcześniejszych ich wypowiedziach.
    Trzeba przyznać, że Polacy, a szczególnie Polki zawsze błyszczały swoją urodą i masowo korzystają z gabinetów poprawy wizerunków co świadczy o wzroście zamożności i jest to bardzo korzystny trend. Jednak jest jeszcze druga strona medalu wg danych WHO z higieną osobistą jest u nas na bakier i za mało się „mydlimy”, a zużycie mydła na mieszkańca zawsze poniżej pewnej średniej.
    Dla lewicy potrzebny jest „king marker”, który może zakończy nieudolne raczkowanie, a także ostatnie podskoki, odskoki i stałą rywalizację między G. Napieralskim i W. Olejniczakiem. „King marker” może na lewicy wyprodukować tego „Trzeciego”, liderkę lub lidera, który także określi potrzeby społeczne i elektorat, wpadnie w gusta wyborców i zapewni po kongresie co najmniej 10 % poparcia. King marker w przeciwieństwie do spin doktora działa publicznie jako szef propagandy lub kampanii w imieniu partii i jest medialny. King marker to nowy zawód, kto może nim zostać na lewicy ?.
    PS. Pomysłów na pomniki nam nie brakuje, „pomnikomania” wciąż modna, ale i lokalizacja ich jest bardzo ważna, ponieważ czasem może być śmieszna tak jak projekty wybrane przez „wysokie komisje”. Można stawiać do woli, ale za składkowe pieniądze (nie z budżetu) i to z dokładnym określeniem fundatorów. Poza dyskusją są pomniki dla „wielkich osób”, ale nie w nadmiarze. Dla proekologicznego wychowywania młodzieży (nie tylko) można spopularyzować sadzenie drzew, jako żywych pomników. Po ostatniej wycieczce na łono natury zwiedzałem góry śmieci, popularne były telewizory, lodówki, łoża, itd i to też obecnie już pomniki techniki i ….. .

  40. Ciemno widzę to prawo i tę sprawiedliwość

    Wielce przesympatyczna Pani Magrud

    Sprawia mi ogromną radość,że uznała mnie Pani towarzyszem swoich politycznych peregrynacji.
    Pani intelektualne poszukiwania są godne uwagi i pełnej akceptacji.
    W sposób zdecydowany przerastają one intelektualne możliwości prawicowych orłów tego blogu.
    Nie tylko w zakresie merytorycznym ale i kultury osobistej określając niedościgłe standardy dla wielu jej adwersarzy.
    Pani ma rację, że w okresie PRL-u postęp cywilizacyjny był ogromny i za dowcip można uznać telefon komórkowy mający zrównoważyć tamte osiągnięcia Polski.
    I nie da się z tymi oczywistymi faktami polemizować, czego z goryczą doświadczają emigranccy bojowcy.
    Ich obraz Polski,notabene przez nich grubą i czarną krechą naszkicowany, zatrzymał się na 1939 roku.
    Doprowadzając Polskę do klęski przegrali wszystko,Ojczyznę,mająteczki i życie osobiste.
    Uciekli z kraju by chociaż swoje tyłki uratować.
    Pozostał smutek,gorycz,tęsknota, żal i łzy.
    Mimo upadku socjalizmu historii cofnąć się nie da.
    Oni pozostaną na emigracji,z własnego wyboru, obywatelami trzeciej kategorii, w nowym przytulisku,zwanym przez nich drugą Ojczyzną.
    Trudno się dziwić, że traktuje się ich tam z dystansem, bowiem jeżeli ktoś zdradził jedną Ojczyznę to nie ma żadnej gwarancji, że nie zachowa się analogicznie wobec następnej.
    Był okres kiedy traktowano ich jako armię rezerwową do potencjalnej walki z „komunistyczną” Polską.
    Ten aspekt już upadł.
    Teraz są niczym.
    Symbolem tych ludzi był płk Kukliński i bardzo niemiła sytuacja wobec określonych postaw.
    Mówiąc po imieniu zdrajców nikt nie ceni, poza politykami mającymi w tym swój niecny interes,vide USA i niektóre mniejszowości narodowe służące do podgrzewania atmosfery tam i wtedy,kiedy dawca chlebka uzna to za stosowne.
    Oni doskonale zdają sobie sprawę ze złożonej moralnie sytuacji w jakiej się znajdują.
    Dlatego jedynym wyjściem dla nich jest kolejne nieeleganckie zachowanie czyli wyszarpanie z socjalistycznego truchła wszystkiego co się da.
    To już nie jest nawet kwestią polityki,Rakowski sformułowal problem w ten sposób, że są oni ludźmi ulepionymi z innej gliny.
    Swoim zachowaniem potwierdzają oni tezę,że tak bardzo różnimy się mentalnie i moralnie jak różnie oceniamy Imperium Dobra i Zła.
    Dla pełnej jasności i jednoznaczności rozwinę tę myśl,że my jesteśmy poczytywani za Zło a siebie uważają za Dobro.
    Dziwnym jednak sposobem nie potrafią zauważyć kto komu wyrządza krzywdę, jak gdyby mała Polska mogła to uczynić wobec ogromnego USA oraz znajdującej się tam Polonii.
    USA i jego obywatele ,przynajmniej w przytłaczającej większości, zawsze kierowały się wąsko pojętym interesem nacjonalistycznym, w każdym punkcie świata znajdując swoje strategiczne cele.
    Nie ma interesu?Nie ma sprawy.
    A jaki może być interes między wasalem i seniorem wiemy z autopsji.
    Ci biedni ludzie nie mają alternatywy,oni tak się już uwikłali życiowo, że muszą służyć obcym albo dwóm panom.
    Chociaż coraz głośniej u nas o ministrach podwójnego obywatelstwa, o kapłanach o podobnym statusie,a nawet o Polakach dwoistej natury narodowościowej.
    Im bardziej rozmyty,tym bardziej na topie,gdzie brak patriotyzmu nobilituje,kosmopolityzm czyni wolnym,bezrobocie jest szansą na bułeczkę z masełkiem,a nieprzywoitość staje się normą,żeby już nie wspominać o zorganizowanych grupach przestępczych.
    Co jest rzeczą zrozumiałą, te wszystkie paskudztwa zafundowała nam „bandycka” komuna,a „miłosierny i dobrotliwy” kapitalizm organizuje nam wycieczki turystyczno-krajoznawczy do Iraku,Afganistanu,Kosowa a w przygotowaniu są do Tybetu.
    Ja rozumiem, że lepiej jest kogoś tłuc po pysku aniżeli samemu być tłuczonym.
    Za mało jest w was Chrystusa, drodzy panowie, i zbyt wielki wzięliście rozbrat z Dekalogiem.
    Wydaje mi się , że cechuje mnie wielka wiara w człowieka.
    W waszym przypadku ciemno to jednak widzę.

    Z poważaniem Lizak

  41. ngwcommunity

    Nie znajduję przeciwwskazań.
    Z ukłonami Lizak.

  42. Na panią rzecznik, kolejną z galerii postaci byłej koalicji, udającą kogoś kim nie jest, szkoda czasu. Minie jak katar. Jednak kolejnemu z „udawaczy”, profesjonaliście, że się tak wyrażę można poświęcić słów kilka. Z tego, co wiem człowiek ten, od drugiego roku sprawowania prezydentury pogrążał się w nieuleczalnej chorobie, tracąc coraz bardziej kontakt z otaczającą rzeczywistością. Rany odniesione w nieudanym, na szczęście, zamachu na jego życie, tylko ten proces przyspieszyły. Chyba mało kto jest w stanie uwierzyć, że R. Reagan rzeczywiście rządził swoim krajem, przejmował się Polską, czy cokolwiek dla niej, a tym samym dla nas, zrobił. Odgrywał swoją życiową rolę najlepiej jak umiał, nie zmienia to jednak faktu, że była to rola marionetki. Podpisywane decyzje były wypadkową wpływów i interesów lobby finansowo- przemysłowego, reprezentowanego przez tzw. doradców. Stawianie mu pomnika u nas uważam za nieporozumienie, a w USA kładę na karb podobnego Polakom amoku, jak w przypadku Jana Pawła II, któremu stawiano je już za życia.

    t.o.- wczoraj, g. 16:00
    Naprawdę uważasz, że w naszym kraju lewica kiedykolwiek będzie mogła się odciąć, a tym samym zapomnieć o swoich „postsowieckich” korzeniach. Nigdy w życiu ! Nie ma znaczenia faktyczna „zachodniość” idei socjalizmu i to, że w wielu państwach Europy, od dawna funkcjonuje system hybrydowy; kapitalistyczny gospodarczo i socjalistyczny w sferze społecznej. Ważne, iż nieudany eksperyment z wdrożeniem tej idei na skalę ogólnosystemową, przeprowadzono w Rosji. A to przecież wróg nasz, po wsze czasy ! Czy jakoś przetrwa zmieniona, czy powstanie nowa lewicowa formacja, nie pozwolą nam o tym zapomnieć „niezależne” media oraz ich komentatorzy do wynajęcia . Nawet za, ca 50 lat, bo tyle mogą doczekać najmłodsi uczestnicy tego forum, będzie można wyciągnąć jakiegoś „jokera- dziadka z PZPR-a” i zaszachować lewicowego kandydata do jakiegoś państwowego urzędu. To będzie trwało tak długo, aż bezmyślne matolstwo polskie, podatne na tego typu argumenty, stopnieje w swej masie poniżej progu wyborczego.

    tom- wczoraj, g. 18:21
    Ten piłkarz to Roger, legionista.

    Natalia- wczoraj, g. 23:28
    Świetny wpis. Zgadzam się w 100%.

    Pozdrawiam Was wszystkich.
    R.N.

  43. On naprawde siedzial na kolanach Che… ale nie Sierakowski.
    Ten bardziej prawdziwy.

  44. Gratuluje pomyslu!
    Widze, ze stara sie Pan pobic na tym polu samego mistrza Palikota.
    Zycze wygranej.

  45. Diaspora jest czujna!(Albo – nie)

    Szanowni Blogowicze! Tak z reka na sercu…Jestesmy za czy przeciwko nowoczesnosci? Dlaczego cofac sie do przeszlosci Platona, Regana itp.
    Majac taka swietna – jedyna swego rodzaju na Swiecie – baze wlasno-rodzimego materialu – od A do Z – wylonionego po 1980 r., czyli tego najsilniejszego, najzdrowszego, najbystrzejszego, ktoremu sie udalo, ktory sie przebil, ktory dorwala sie itd…
    Jestesmy w XXI w. – tak czy nie! Czy nie warto zastanowic sie nad pomnikiem – jezeli juz o takowym mowa – Pomnikiem Genu Kryminalogennego, ktory jak widac uwil sobie u Nas cieple gniazdko i promieniuje na caly Swiat.
    Oczywiscie z uwzgledniniem wszystkich cech charakterystycznych, doszczegalnych golym okiem do tego stopnia, aby przypadkowy turysta i niezorietowany w materii przechodzeni od pierwszego rzuku oka w strone wiedzieli o co sier ozchodzi w dziela stojacym na obelisku-podescie-cokole… Inaczej mowiac w miejscu zaszczytnym…
    Co?

  46. Twuu, tffuuu – dostrzegalnego – tfuu, akysz Won!

  47. Do wszystkich : cieszę się z decyzji Sądu Najwyższego w sprawie L. Moczulskiego, że Sąd uznał go za współpracownika SB. Nie miałbym do Moczulskiego żadnych pretensji, gdyby na różnych zakrętach historii, z różnych powodów, współpracował z pewnymi służbami. Takich, którzy mieli takiego pecha jest w Polsce setki tysięcy. Każdy w miarę kumaty ( z wyjątkiem janczarów IPN) to rozumie. Jednak Moczulski jest reprezentantem tego gatunku ludzkiego, który będąc „złodziejem”, uczy innych moralności. Nie ma bardziej wrednej osobowości
    , niż nauczajacy złodziej.

  48. absolwent, Feliks

    Macie na myśli taką naszą rodzimą grupę Laokoona z Kwaśniewskim i jego partyjnymi synowcami, duszonymi przez węże w osobach biskupa Głódzia i jego duchownej świty?

    Bardzo ładny pomysł.

  49. Magrud (01:29)
    Wyjaśnienie, czy raczej objaśnienie tego mojego fragmentu ( http://passent.blog.polityka.pl/?p=434#comment-85864 ):

    Oboje [Magrud i Rokita] propagują wdrożanie cnoty jako lekarstwa na to zło. “W stronę (etyki) Schopenhauera” [moje nazwanie pomysłu Magrud] jest niezwykle naiwnym postulatem. Jak wielokrotnie udowodniono od jego czasu … etyka musi uzględniać ten oczywisty fakt, że człowiek skłania się również, może w znacznie większym stopniu niż to się wydaje, do opierania się na egoiźmie …

    Zatem naiwna nie jest etyka Schopenhauera, naiwne jest propagowanie jej jako wiodącego wątku w naprawianiu “polskiej rzeczywistości”. Tak uważam. Po pierwsze, gdyż ta etyka, choć ważna, pobudzająca i godna propagowania w beletrystyce i innym edukowaniu bliźnich, jednak systemy prawne i moralne Europy i naszej formacji cywilizacyjnej z niej czerpią w małym stopniu – nie tędy droga. Po drugie, Polska już jest zalana etyką mistyczną, jakże często zaprzeczającą słuszności jakichkolwiek interesów człowieka (w drodze do wiecznego połączenia się z Bogiem w niebiesiech) – może starczy tego wzniosłego co, jak widać, nieskutecznego, czas praktyczniej układać sobie życie.

    (0:12) “rządy wampirów … do ostatniej kropli krwi”. Piękne frazy, fenomenalne sformułowania. Iście Schopenhauerowskie, w sensie – erystyczne.

    Albowiem obecne rządy, patrząc z mojego oddalonego punktu, ruszają tę magmę instytucji i organizacji państwowych, zmierzają do pobudzenia, lekarzy, nauczycieli, naukowców, sedziów i prokuratorów, urzędników, do zerwania z peerelowymi obyczajami i przyzwyczajeniami. Formuła rządu jest prosta – damy wam pieniądze, podniesiemy płace, ale w zamian musicie się faktycznie zreformować. Siebie i instytucje, które państwo/społeczeństwo wam powierza we władanie, a wy nadużywacie zaufania.

    Szkolnictwo choćby, toczy się spór (nie ukrywam, że piszę po lekturze krótkiej notki Gadomskiego w GW) o lektury, o “Trans-atlantyk” Gombrowicza, czy “Ferdydurke”. Nie jestem pewien, czy te właśnie lektury najbardziej objaśniają uczniom rolę literatury oraz dziedzictwo wielkopańsko-zaściankowej kultury polskiej. To przecież można przerobić przy okazji “Pana Tadeusza”, albo w połączeniu. Ale tak sobie dywaguję jako laik, jednak brak solidnej nauki matematyki (nie jest obowiązkowa na maturze), czy innych nauk ścisłych prowadzi do klęski. Faktycznie kierunki inżynierskie rwą sobie włosy z głowy na widok kandydatów, jakich ze szkół dostają. Nie wiem kto to zalegalizował w III RP, ZNP (mocno lewicowe) nie bardzo się kwapi teraz, aby ten marazm w samym centrum narodowego jestestwa zakończyć, jakoś naprawić, odwrócić

    Ale nie spodziewam się merytorycznego odniesienia się do tego co tu piszę, Magrud. Oczywiście przywoływanie Simone Weil jest gestem pięknym z Twojej stronu, ale jakże pustym. Nie spodziewam się, bo nieodparcie podpisujesz się pod jakimiś andronami, kiedyś Leppera, teraz innego L. Ten ostatni chłoptyś tak napędzany swoim ego nieproporcjonalnych wielkości rzucił się oto na emigrantów. Wszak najlepiej jest kogoś oczernić, tą metodą (pezetpeerowską) zdezawuować, gdy nie potrafi się pogodzić z prostym odkryciem, że napisało się androny (nie po raz pierwszy, nie po raz ostatni).

  50. Maślana
    z ciebie nigdy nie będzie śmietana.

  51. Nie wiedzą co dla ludzi robić niektórzy politycy lokalni to wymyślają pomniki zeby zaistnieć …

  52. „Wystarczy popatrzeć na szkaradny pomnik de Gaulle’a jak wciśnięty w narożnik defiluje przed gmachem dawnego KC”

    Nie jest aż tak szkaradny, ale zdecydowanie lepiej by wyglądał w centrum ronda pod palmą 🙂

  53. Szanowni Blogowicze ! Drogi Autorze Blogu !

    A co jeśli się nie zasługuje ani na pomnik, ani na wizerunek ? Pielnia -1 (pozdro) podał przykład pre-janczara IPN-u L.Moczulskiego i „jego perypetie” z wyrokiem SN. Ja podam przykład trochę z innej „beczki” ale mieszczący się w perspektywie dyskusji aktualnie toczonej na tym Blogu, a podpadającym pod „kanon” wizerunku prominentnego reprezentanta polskiej klasy politycznej, elity partii rządzącej dziś w Polsce etc. (czujne media, państwowe i prywatne to widzą i nie grzmią jak np. przy każdorazowym „zakręceniu się” koło centralnego mainstreamu politycznego np. Czarzastego czy Kwiatkowskiego – „czarnych owiec” i „szwarc charakterów”, na zawsze, Polski): apel o bojkot wyrobów tych firm i koncernów światowych które popierają Olimpiadę w Pekinie AD’08 (no i czerpią z tego dochody – norma w systemie „wolnego rynku” !!!) sygnowało „na początek” kilkadziesiąt poważnych „person” polskiego życia publicznego, animatorów kultury, sztuki, publicystyki itd. Dużo w owym apelu mówi się o moralności, etyce, prawach człowieka i jego godności. Ku memu kolosalnemu zdziwieniu wśród sygnatariuszy-„założycieli” figuruje nazwisko Pana Posła ……… Konstantego MIODOWICZA !!!! Jak wspomniano „zasłużonego działacza organizacji WiP” oraz opozycji demokratycznej. Dziwi mnie, ale to jest właśnie przykład „skundlenia” polskiego życia publicznego, upadku mediów i etyki „dziennikarskiej” kiedy takie nazwisko, z takimi konotacjami i takim „dorobkiem” w dziedzinie „aktywnej polityki” pojawia się przy takiej okazji. Chodzi o sprawę Jaruckiej vs Cimoszewicz i udział pana Konstantego M w manipulacjach i oszczerstwach w ramach „tej sprawy”, a dziś strojenie się przez niego w szaty Katona, podpisującego apele o prawach człowieka, mówiącego o godności osoby ludzkiej. Zakrawa ten fakt z jednej strony na hipokryzję sięgającej szczytów himalajskich, a z drugiej świadczy o autentycznym upadku morale „braci dziennikarskiej” – to do Pana Panie Redaktorze, „oj, smutno mi smutno” jak pisał poeta…. I nikt z Was nie zakrzyknie: zaraza jest w Grenadzie !!!!??????
    Taki apel, o taką sprawę, pouczanie „Innego” (w tym wypadku może i zasadne) nt. moralności, przy figurowaniu „tam” p.posła Miodowicza jako sygnatariuisza tegoż apelu czyni to przedsięwzięcie moim zdaniem komicznym, niesmacznym i pokracznym. Wstyd, że nikt mu nie zwrócił „nt.temat” uwagi. Ale możez inni sygnatariusze wyznają „takie same zasady” więc wydźwięk owego apelu i jego wymiar są moim zdaniem takie same……A świadczy to też o „wymiarze” czlowieczeństwa naszych post-prlowskich elit. Wszystkich !
    Co sądzicie nt. temat Blogowicze i Pan Panie Redaktorze ?
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  54. czy pan z-Berlina jeszcze tu bywa?
    Doprawdy współczuję mu, że musi mieszkać w takim zdziczałym, ksenofobicznym społeczeństwie jakim okazuje się być społeczeństwo niemieckie:
    http://wiadomosci.onet.pl/1732355,12,1,1,item.html
    Jeden na trzech niemieckich uczniów jest całkowicie przekonany, że w Niemczech jest zbyt wielu cudzoziemców – wynika z poufnego raportu na temat przestępczości wśród młodzieży, do którego dotarła gazeta „Neue Osnabruecker Zeitung”, a o którym informuje „Newsweek” na swoich stronach internetowych.
    Raport opracowały Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Instytut Badań Kryminologicznych w Dolnej Saksonii.

    Z przeprowadzonych w szkołach badań wynika, że co piąty uczeń dziewiątej klasy przejawia wrogość wobec muzułmanów. A co trzynasty przyznał się do popełnienia przynajmniej jednego wykroczenia o podłożu rasistowskim, na przykład do malowania znaków swastyki albo zniszczenia własności obcokrajowców – czytamy na newsweek.pl. Raport opracowano na podstawie 30 tysięcy ankiet przeprowadzonych wśród uczniów dziewiątych klas o różnej narodowości, w 61 losowo wybranych miastach i okręgach Niemiec.

    oops, a to my, Polacy, mieliśmy być tym czarnym ludem, ostoją nietolerancji i ksenofobii 😉
    Tak to bywa, lepiej innych nie wytykać palcami, bo ta belka we własnym oku może się okazać ciężka.

  55. Filson 18.22. masz rzeciwiście dobrą pamięć, że wróciłeś do dość starego mojego wpisu. Stanąłem wówczas w obronie Lizaka /jeżeli takiej potrzebuje/ nie z powodu długich tekstów, ale z powodu zasad i idei, których broni, a których brak dostrzega wśród elit blogowych. Przy okazji zwalcza bohaterów spod Zaleszczyk i Kut, emigrantów sympatyków zdrajcy Kuklińskiego i tych nieco nowszych, którzy roztrwonili majątek budowany z wielkim wysiłkiem przez dwa pokolenia Polaków po wojnie. Gdyby Lizak pisał podobnie jak Łagowski lub KTT byłbym niezmiernie rad, a tak nie mam wyboru i często Lizaka czytam i choć z trudem staram się go zrozumieć. Podobie czytam i solidaryzuję się z opiniami nowej i świeżej postaci na blogu „z prowincji”. W znacznym stopniu przekazuje on emocje i sprzeciw milionów Polaków, którzy odbudowali i zbudowali swoje domy po klęskach wojny i po dobiciu resztek ocalałych przez czczonych teraz niegodziwców i zdrajców typu Bora Komorowskiego. Okulickiego i wielu innych Andersów. Wielką satysfakcje przynosi mi blogowy konatkt z szacownymi postaciami magrud, WODNIKA53, Olka51 i wieli innych łącznie z Tobą. Pozdrawiam.

  56. Maślana (11:40)
    Bezmyślne matolstwo polskie, powiadasz. Matolstwo owo, mam wrażenie, ma różne oblicza, rozliczne ich instancje. Jedne raz są masowe, innym razem te drugie, trzecie.

    Masz racje. Jedno matolstwo to obracanie słowem KOMUNIZM. Inne obok, słowami WYZYSK, WYPRZEDAŻ MAJĄTKU NARODOWEGO, WOLNY RYNEK, XIX WIECZNY … SPISEK FIRM , SPEKULACJA, POTĘŻNE LOBBY …
    Zgoda, to matolstwo ssie teraz z zachodniego źródła (kapitalizm – teza, krytka kapitalizmu – antyteza, miały tam początek). Ale jego masowość wyrosła na glebie “nieudanego eksperymentu”. Czy następny eksperyment może być udany? Nieważne, dla tych co nie mają nic do stracenia. SLD, jak się często mówi, miało swoją misję, przeprowadzić nomenklaturę z punktu A do B, i ją wykonało. Niestety, pewna część nomenklatury się pogubiła, może nie chciało im się. I teraz psioczy.

    Nie ma umiaru, nie ma pojęcia złotego środka w umyśle, jest albo my ich, albo oni nas. To jest mentalność sowiecka. I usta pełne oburzonego, świętego patriotyzmu. A to budzi reakcję, automatyczną. Dziwić się, że bezmyślność jest górą. Wszystko jest jednak w rękach … demografii. Możliwość zagrywki jokerem zawsze istnieje, ale ci młodsi w tę nie zagrają. Nie potrafię sobie wyobrazić, aby ten wątek starczył na tak długo ???

  57. LIZAK,
    dziękujemy serdecznie. Chętnie widzielibyśmy Cię w gronie Naszych komentatorów rzeczywistości. Prosimy o kontakt z Nami : ngw.community@gazeta.pl
    Tekst z Twoimi fragmentami już jutro u Nas.
    Kłaniamy się.

  58. T.O.
    Ja mogę niedopracować uwagi swego komentarza w określonym poście,ale istnieje dość poważna różnica między moim błędem a pańskimi błędami i pańskiej opcji skutkującymi potwornymi konsekwencjami dla polskiego społeczeństwa.
    Żaden polityczny bełkot nie wytłumi nam cyrku zafundowanego przez prawicę.
    Moim moralnym obowiązkiem jest wytykanie bzdur jakie pan opowiadasz ludziom.
    Jeżeli zaoferuje pan swój raj neoliberalny Ameryce Południowej,to wówczas ocenimy i zastanowimy się nad proponowanymi nam bajkami.
    Na razie wyłącznie pogłębiacie bajzel w kraju i angażujecie go, dla odwrócenia uwagi od tego bigosu, w awantury wojenno-militarnymi daleko poza granicami kraju.
    Polska nie jest w stanie udźwignąć przewłaszczenia gospodarki,roszczeń majątkowych i ciężaru eskspedycji wojskowych.
    Ten kierunek jest rezultatem polityki durniów i ich doradców oraz tub propagandowych pańskiego pokroju zza wielkiej wody.
    Polski inżynier z prowincji, symbolizujący trzeźwość sądów i rozwagę, zadał panu konkretne pytanie na jakie nie potrafi pan znaleźć odpowiedzi.
    Zresztą jego wypowiedzi w całości zadają kłam pańskim nietrafionym ocenom i jeszcze błędniejszym wnioskom.
    To powinno nauczyć pana skromności,taktu i kultury politycznej.
    My nie pouczamy pana jak ma pan żyć i jak należy traktować Polaków w Kanadzie.
    Panu marzy się jednak traktowanie ich taserami nie tylko tam ale i tu.
    Pańskie niedoczekanie, ekonomiczny hegemonie na „wolnym” rynku.
    Mam nadzieję, że to wystarczy za pańską wizytówkę.
    I tym się różnimy drogi łaskawco,przy czym pan uważasz się jeszcze za uzdrowiciela Polski,o ironio.
    Okraść naród,pozbawić go pracy,nadziei i perspektyw,to wymaga wyjątkowego tupetu by nie powiedzieć jędrniej, bezczelności.
    Podobnym do Pana jest u nas niejaki prof Winiecki,nawiedzony,od siedmiu boleści, neoliberalny ekonomista.
    Ostatnio,podobnie jak pan wyniósł się z Polski do Niemiec i tam naucza liberalizmu za bardziej opłacalne „dudki”.
    Czy wie pan jak takie zachowanie się nazywa?
    Pewnie także już się domyślasz dlaczego komuchy tak intensywnie ścigały perfidnych wywrotowców pańskiego pokroju,zresztą w zgodzie z obowiązującym prawem.
    Dzisiaj znowu podnosicie głowy i zaczynacie nas pouczać.
    Z pańskiego paternalistyczno-przeintelektualizowanego nauczania nic nie wynika,poza sugestiami dalszego wywłaszczania polskiego społeczeństwa i przykręcania mu śruby.
    Do okradania innych niepotrzebny jest cenzus,chociaż gwarantuje to większą skuteczność i skalę procederu.
    Ubranie się w togę mądrości kiedy opowiada się w liberalne komunały nie dowodzi tego pierwszego.
    Każde hasła, drogi dobrodzieju, surowo weryfikuje życie.
    A póki co życie dowiodło, że czerwoni budowali a czarni rujnowali.
    I to was dyskredytuje kompletnie niezależnie od tego jak monumentalne arie będziecie piali.
    Po prostu najpiękniejsze gadanie nie wystarcza, trzeba się wykazać efektami.
    A na razie wykazaliście się jedyną sprawnością, czyli krótko mówiąc cięciami, co was bardziej predestynuje na rzeźników niż na hodowców.

  59. Tak na wszelki wypadek wyliczanka dla postkomuchow teskniacych za 4-tym mocarstwem Gierka.

    Lizaku drogi i Panie z Prowincji.
    Najwiekszym osiagnieciem sa czyste szalety miejskie.
    Stawiam je znacznie wyzej niz zlomowana flote rybacka.
    Nastepnym sa zarowki w windach (nie kradzione) co stawiam wyzej niz pomalowana trawa na Dozynki.
    Papier toaletowy, ktorym mozna sie podcierac bez obawy o utrate skory na tylku co stawiam ponad sprzedana hute Lenina.
    Otwarta dyskusje co stawiam ponad druzyne orlow Gorskiego.
    Oraz rozliczenie swin i swintuchow co stawiam wyzej ponad rzady Wrony.
    Wyjazdy do Paryza (samolot z Lodzi…) zamiast do Goerlitz na spotkanie pionierow.
    Itd.
    Wyliczanka nie ma konca.
    Byloby wiecej ale wciaz pelno komuchow i ich wielbicieli co rzucaja klody pod nogi.

  60. Lizak,
    Dzięki za dobre słowo, ale nie podoba mi się, jak żyletą pojechałeś po oczach emigrantom. Zdecydowanie i za ostro i niesprawiedliwie. Nie stosuj zbiorowej odpowiedzialność, jak Ci , których słusznie ganisz. Jak mozesz napisać, ze emigranci są teraz niczym? Są tymi samymi ludżmi, którymi byli zawsze. To my inaczej na nich teraz patrzymy. Już nie są dla nas symbolami życiowego i narodowego sukcesu. Ale to był nasz błąd, ześmy ich tym symbolem uczynili, a nie ich. Cieszmy się więc, że znowu są dla nas braćmi, a nie półbogami.

    Telegrapchic Obserwer,
    Bardzo się ucieszyłam, z tego co napisałeś o obecnym rządzie ( właśnie opuścił ich prof. S.Gomółka). Już myslałam, ześ tY NA ETACIE w CASE lub innym Centrum A.Smitha i jakież miłe rozczarowanie. Ty rzeczywiście mieszkasz w Kanadzie, jeżeli wierzysz, że to PanaTuskowe towarzystwo jest zdolne do sensownego działania. Bo my tu z każdym dniem przekonujemy się, że takiej galaretowatej meduzy przebranej za radę ministrów to jeszcze nie było. I jak u meduzy widać dokładnie te bezładne elektryczne wyładowania w stylu „błysnęło, zawrzało i zgasło”. I toto ma „ruszyć z posad bryłę świata”?
    A my tu podziwiami osiągnięcia taniego państwa, w postaci jednej pani minister, która ma specjalny urząd, by kontrolować drobne wydatki opłacone służbowymi kartami i alimenty wicepremiera z koalicji.
    Podziwiamy też narastające rozpasanie prokuratury, która ściga ostatnio Frydrycha i jego Partię Gamoni i Krasnali.
    Ależ Wy tam na emigracji marzyciele jesteście.
    P.S.
    Dziękuję , że zauważyłeś, iż p.Lepper był przez mnie broniony. Nadal uważam, że milczaca zgoda na jego bezprawne prześladowania nie przystoi uczciwemu człowiekowi.

    Dołączam swoje gratulacje dla Natalii. Zgadzam się z Maślaną, żadna lewica w Polsce nie zostanie uwolniona od dziedzictwa PRL-u pzrez swoich prawicowych adwersarzy. Dlatego z dziedzictwa tego należy uczynić skuteczną i grożną oręż. To klucz do sukcesu lewicy. Potraktować wymówki i oskarżenia jak komplementy. Już choćby i z tego względu, że ta tradycja, do której odwołuje się nasza prawica o wiele więcej łez i cierpień na naród polski, na przestrzeni wieków, sprowadziła.

    Pazdrawiam Was serdecznie, magrud

  61. Szanowny gospodarzu, najwyzszy czas zapytac Tuska kiedy zniesie podatek Belki, obiecywal kazdemu , a teraz co, to znaczy jego wyborcy zostali w bezszczelny sposob oszukani, prosze zapytac kiedy przestanie dokopywac wyborcom szmacianka, a zacznie wprowadzac reformy w kraju.

    Przykladem jest Australia, nowy premier Ruudd, naobiecywal wygral wybory, siedemnascie dni latal po calym swiecie nauczal jak zlikwidowac kryzys finansowy, oraz jak sie pozbyc spalin, to znaczy,jedna fabryka bedzie sprzedawala spaliny innej fabryce, efekt zaden, natomiast fabryka/elektrownia placac za spaliny podniesie ceny pradu.

    Nareszcie Daily Telegraph w Sydney zapytal wprost premiera, co jego rzad robi do rozwiazania kryzysu mieszkaniowego, zabezpieczenia cen benzyny, oraz wzrostu cen , bo podawana inflacja przez rzad to nawet dzieci w to nie wierza, powiedziano mu wprost ze on i jego ministrowie sa apsolutnie nieprzygotowani do rzadzenia krajem, wyrzucono Howarda tylko dlatego ze kazdy zarabial duzo pieniedzy, obecnie po wprowadzeniu nowego prawa dla robotnikow, sa nietykalni, caly szereg fabryk zostalo zamknietych i produkcja poszla do Indii, i Chin.

    A zatem gospodarzu trzeba zaczac zadawac trudne do odpowiedzi pytania dla Tuska, a nie odslaniac pomniki Reganowi.

  62. to jak to jest w tej waszej przenajswietszej feudalnej republice rzadzonej przez papistow, agentow watykanu?

    brak wam litosci nad TW sprzed lat trzydziestu, sledzicie ich z zapalem czysto katolickim.

    ale dlaczego ma byc pomnik konfidentowi FBI, ronaldowi reaganowi, ktory w latach 50tych donosil na swoiich kumpli ze swiata filmowego? pil z nimi i spal w dzien, a noca kablowal. zostal za to prezydentem stanow zjednoczonych czesci ameryki polnocnej. i jak pamietam pokochal zwiazek zawodowy, niestety polski.

    wiec jak to jest, pomnik mu w swietym miescie warschau zbudowac? w moim piastowskim miescie breslau dali mu cale rondo, ktore niestety sie zapada. czy dlatego ze byl TW czy tez ze robota po polsku spieprzona?

  63. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Juz widze te tlumy pielgrzymow Diaspory z calego Swiata walacych do ‘Pomnika – Centrum Kriminalnogennego DNA’ niczym do Mekki!

    http://www.youtube.com/watch?v=ePNUSmH3dMI&feature=related

    Te wypelnine po brzegi sale wykladowe, ci pijani ze szczescia panowie wykladowcy, te pomieszczenia konferencyjno-strategiczne, te posiedzenia & zebrania. Te sale pamiatkowe, te portrety i popiersia „obrotowych” przodkow. Okres budowy Drugiej Japoni mamy co prawda – na szczescie – poza soba, teraz rozbieramy na czynniki proste Irlandie – jak ja przetransportowac? – Panie Tusk! Jak to od strony prawnej zalatwic? Niech Pan, Panie Premierze zaciagnie porady prawnej u mec. Cwiakalwskiego(?) Ostatnio widac, ze Facit jest wyjatkowo obrotny. Inaczej mowiac jest bardzo przydatny…
    A propos: Panie Tusk, jak tam ceny chleba w Polsce, to mocna Pana strona – prawda?

    Post Christum.
    Sie haben Polske & Warszawe nicht so gefunden, wie ich es Ihnen ausgemalt habe… bedaure sehr, meine Herren, die Wirklichkeit geht mich nicht an. Ich vertrete die Idee…

    http://www.youtube.com/watch?v=i-7NVnLLeRw

  64. Chorobliwy brak kultury

    Dotychczas odnosiłem sympatyczne wrażenie, że pewien pan posiada ambitne aspiracje naukowe nobilitujące zarówno tego pana, jak i bliską mu Polonię,a także mnie w jakimś sensie.
    Muszę przyznać ze smutkiem, że zawiódł mnie on srodze ostatnio zaprezentowanymi tekstami.
    Ja nie oczekuję z jego strony gestów miłości czy akceptacji.
    Mnie wystarczy jeśli wyzbędzie się on maniery chronicznej nienawiści wobec swoje pierwszej Ojczyzny i tych ,którzy tu pozostali i budowali ją na miarę swoich uzdolnień i możliwości.
    Dlatego bardzo negatywnie oceniam emigrację polityczną ,która nie potrafiła i nie chciala zakasać rękawów w dziele odbudowy Polski.
    Wolała z niej czmychnąć do krajów nie dotkniętych rozbiorami i dwoma wojnami.
    Dla niej nie było pojęcia patriotyzmu wyrażającego się w miłości do Ojczyzny lecz prywata i egoizm klasowy.
    W nowych uwarunkowaniach eliminujących wyzysk i pasożytnictwo społeczne, w aureoli luksusu i nieróbstwa, nie potrafili oni znaleźć dla siebie miejsca,nieudacznicy prawicowi.
    Nie w smak im była ciężka praca przy odgruzowywaniu i odbudowie zniszczeń wojennych.
    Zatem to wędrowne ptactwo odleciało do ciepłych krajów kalając własne gniazdo.
    Za babci komuny mieliśmy do czynienia z polityczną emigracją, która ostro i skutecznie starała się powstrzymać sukces budowy Polski Ludowej, niszcząc pomniki, aule akademickie, posterunki milicji, mordując często Bogu ducha winnych Polaków, których wysłano do świętego Piotra znacznie więcej aniżeli tych z Katynia.
    Najczęściej czynili to zbrojni reprezentanci prawicy z ryngrafem Matki Boskiej na piersi.
    Burzenie przedkładali oni nad budowanie.
    Umacnianie Polski nie mogło znaleźć ich zrozumienia i akceptacji.
    I tak im pozostała ta skłonność do dzisiaj.
    Dając swój wyraz negacji w pytaniu,jak to chamy mają rządzić Polską?
    Z przejawami takiej postawy spotykamy się jeszcze dzisiaj, kiedy prominentni prawicowcy wulgarnie odnoszą się do zwykłych ludzi, słowami które poczytać można za prymitywne chamstwo będące pochodną zadufania,buty i pogardzania ludźmi.
    „Solidarność” w ich wydaniu była oszustwem politycznym,kpiną i naigrawaniem się z naiwnych i prostych ludzi pełnych wiary w lepsze jutro.
    Oni nie mają ambicji rządzenia z wyboru jak próbują głosić wszem i wobec, oni mają rządzić z genetycznego nadania czyli dziedzicznie.
    Jednym słowem trywializując, ponoć ich zdaniem, Pan Bóg stworzył elity do charytatywnego balowania, a pozostałych do tłuczenia kamieni i bruków szlifowania.
    Wraz z rozwojem cywilizacyjnym i postępem nauki nawiedzona prawica coraz bardziej traci argumenty mające świadczyć o jej wyższości intelektualnej i szczególnej roli w hierarchii rozwoju społecznego.
    Niektorzy, co bardziej błyskotliwi z nich starają się cichutko nadmieniać o jakimś niezbyt udanym eksperymencie, co odnosi się do politycznej i ekonomicznej klapy nowej edycji Polski.
    Ci bardziej zacietrzewieni nie potrafią przyznać się do klęski sprowadzając poziom polemik do papieru toaletowego i zachowań analnych.
    Zdawałoby się, że na blogu z aspiracjami nie powinny mieć miejsca passusy poniżej pewnego poziomu, ze strony ludzi mających określone mniemanie o sobie.
    Rozprawianie o żarówkach nie rozświetli ich umysłów, perorowanie o papierze higienicznym nie umyje ich rąk, a niszczenia narodowej gospodarki naród im nie zapomni.
    Jak widzimy zimnowojenne zachowania nic nie straciły ze swojej aktualności.
    W tej też sytuacji, ostrej walki politycznej,polemiczne wychodzenie w białych rękawiczkach naprzeciw wozom utylizacyjnym z prawej flanki, mija się z celem.
    I ono właśnie praktycznie zadecydowało o nieuchronności klęski lewicy.
    Lewica odeszła od swej istoty czyli ochrony najsłabszych i zaprzestała walki klasowej, w ich interesie, przechodząc w rzeczy samej na prawicowe pozycje.
    Z tego rodzaju zachowaniami nigdy nie mieliśmy do czynienia na lewicy,oczywiście nie mamy tutaj na uwadze tych, których się określa lewicowymi przechrztami.

  65. Panie Falicz -dziekuje za wyliczankę ; a zwłaszcza za papier toaletowy .
    Dziekuję tez za pożegnanie polskiej floty i polskiego okna na swiat które
    Pańscy towarzysze na dobre zamurowali ;czytajacych prosze o ocene Pana
    wysiłku.
    Proponuje Panu wysłuchanie pieknej piosenki mego imiennika i prawie rówieśnika /F.Stychowski g.04.22 ;/ moze Panu łza sie zakreci w oku ,jak mozna było kochac polskie komunistyczne miasto ,odbudowane przez nas
    po Waszych durnych wyczynach.
    Widzi Pan w tamtym czasie można było tez kochac ,pisac piekne piosenki,chodzic do teatru ,do kina na Wajdę i na westerny też i na radzieckie filmy też .A ileż pieknych wspomnień z wyczynów polskich lekkoatletów ,piłkarzy kolarzy ile łez wzruszenia przy b. częstym wtedy słuchaniu hymnu polskiego.Czyz nie wolno w Polsce mieć dobrych wspomnień a wszystkie mają sie sprowadzać li tylko do wprawdzie bohaterskich ale niestety zawsze tragicznych powstań inicjowanych przez tych z daleka co sobie popijali angielska herbatkę przy ciepłym kominku ?.
    Czyz mam tak postepowac jak Leszek Moczulski ,który nazwał pół polski pachołkami sam bedąc pałkarzem jak sie okazało,czymam wszystkim obrzydzać PRL dla poprawienia samopoczucia herbaciarzom i innym prawicowym nieudacznikom .Sam nie wiem po czyjej stronie się w polityce obecnie umiejscowic a mówiąc ściślej mojego głosu ,bo wierz mi A.Faliczu , trudny dzisiaj wybór .Nie gloryfikuje tez broń mnie Panie Boze komuny bo i ja miałem z nia swoje przeprawy ;ale czy mam w czambuł ja gnoic bo taka moda -ja zawsze bronie upadłych /to do alpydis/. czyż jest na swiecie ustrój ,kraj ,kraina szczęścia pełnego ? -trzeba to wiedzieć .
    Pozdrawiam !.

  66. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    magrud – 18.04., godz. 00:43 – pisze:

    / „…nasza prawica o wiele więcej łez i cierpień na naród polski, na przestrzeni wieków, sprowadziła. ”/

    Prawica tak jak wszystko na Swiecie podporzadkowana jest prawa Darwina. (Gwoli info., swego czasu Rockefellerow podejrzewani byli o komunistyczne zapedy(?), smieszne ale prawdziwe. Fizyczny okres istnienia lewicy jako systemu jest stosunkowo krotki – prawda? Magrud przyzna, „dorobek” ma przerazajaco imponujacy(?)…
    Problemem lewicy nie jest jej sens jako forma, tylko jak Ja ustrzec przed degeneratami zdolnymi do wszystkiego. Nie konieczne jest grzebanie w historii aby to znalezc. Historja pokazala, ze wypelnia sie ona nimi automatycznie & samoistnie. Mysle o systemie, a nie wystepowaniu w przyrodzie jako czesci skladowej, tzw. ciekawej calosci. Z Kadr po w Polsce mozna zbudowac Formacje Degeneratu, ale nie partie lewicowa Sesu Stricto….
    Wszystko to co nosilo li tylko znamiona lewicy w Polsce po 1945 zostalo do roku 1953/54 brutalnie wybite lub wyprowadzone w gleboka prowincje i sprowadzone precyzyjnie do parteru, z ktorego sie juz nigdy nie podzwigneli, odchodzc prawie ze anonimowo…

  67. …swego czasu Rockefellrowie podejrzewani byli…

  68. Z prowincji

    Brawo.
    Merytorycznie doskonałe posty.
    Nie możemy się dawać zastraszać rozjuszonym Toro bodącym to wszystko co czerwone.
    Oczy przekrwione ,piana na pysku.
    A torreador z ostrzem w dłoni wdzięcznie kontruje oszalałe ataki.
    Zdaje się ,że dopiero teraz zaczynam rozumieć fascynacje tym zjawiskiem.
    Życzę Panu uporu,odporności i skutecznego fechtowania.
    Nie pozwólmy we własnym kraju zrobić z siebie obywateli drugiej kategorii.
    W górę serca, ktore mamy po lewej stronie…

css.php