Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

10.04.2009
piątek

Nie wyrzucajcie Żaryna na śmietnik

10 kwietnia 2009, piątek,

Nieoczekiwanie prezes Kurtyka poświęcił jednego ze swoich najbardziej zaufanych pretorianów.

Kilka lat temu, kiedy w sercu Warszawy odsłaniano pomnik Romana Dmowskiego,  ukazał się protest podpisany przez prof. Marię Janion i Marka Edelmana. Z apologią Dmowskiego wystąpił wówczas  nie byle kto, tylko Jan Żaryn, doktor habilitowany, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i PAN, a przede wszystkim dyrektor  potężnego Biura Edukacji Publicznej IPN. „Nie wyrzucajmy Dmowskiego na śmietnik”, pisał Żaryn, dodając, że Janion i Edelman zrozumieli z Dmowskiego „tylko tyle”, że był antysemitą.

Żaryn stał do wczoraj, do momentu niespodziewanego odwołania go przez prezesa Kurtykę ze stanowiska, na czele  prawdziwego ministerstwa prawdy, albo ministerstwa  polityki historycznej. Dysponując setkami pracowników i milionami złotówek, dr  Żaryn miał za zadanie prostowanie zwojów mózgowych dzieci szkolnych, dla których pisano nowe, słusznie ideowo i narodowo podręczniki, a   i emerytów, którym podczas spacerów do Łazienek podsuwano pod nos podobizny oprawców w ramach akcji wystawowej  „Twarze bezpieki”.

Dr Żaryn nastał w IPN wkrótce po pojawieniu się prezesa Kurtyki, kiedy instytucja ta skręciła ostro w stronę polityki a la PiS. Panowie doktorzy Cenckiewicz, Musiał, Majchrzak i inni ochoczo zabrali się do przerabiania historii na prawidłową, obnażania Lecha Wałęsy, knowań niemieckich i działań antypolskich. Dr Żaryn doskonale nadawał się na szefa. Dał się poznać, kiedy wybuchł skandal z dystrybucja jego broszury historycznej przez MSZ. Broszura, napisana w duchu IV RP,  dyskredytowała III RP jako okres klęski i korupcji. Gdy, pod wpływem protestów, oficjalny kolportaż wstrzymano, „Gazeta Polska” pisała, że Żaryn jest „pierwszym więźniem politycznym Wolnej Polski”.

Kiedy Ojciec Salij wyrażał wątpliwości wobec galopującej lustracji,  dr Żaryn go uciszał „Póki Ojciec niczego nie wie, niech Ojciec milczy”. Kiedy Niemcy chcieli współpracy w odszukiwaniu i poszanowaniu bojowników antyhitlerowskich, powołując się na mjr Stauffenberga, dyr. Żaryn przestrzegał, że „trwa walka o wrażliwość i pamięć całego Starego Kontynentu”, „trwa narzucanie własnego dziedzictwa przez poszczególne, silne na ogół, narody”, trwa „eksport niemieckich ustaleń”, dla Niemców – pisał – „nie ma prostego podziału na historię narodową i  powszechną”.

Kiedy książka Grossa „Strach” wstrząsała sumieniami w Polsce, naczelny historyk IV RP. dyr.  Żaryn opowiedział się zdecydowanie po stronie wydanej przez IPN propagandowej książki Jana Chodakiewicza, na której poważni historycy nie zostawili suchej nitki. Gross (wedle Żaryna) „posługuje się wybranymi źródłami”, celem udowodnienia „kłamliwych tez”, i przeprowadza „operację na świadomości Polaków”, żeby zostali „wyleczeni z antysemityzmu”,  natomiast bezinteresowny  Chodakiewicz „hołduje starej szkole empirycznej, krok po kroku” i „nie ma innych celów niż poznawcze”.

Dyr. Żaryn tez nie ma innych celów niż poznawcze. Jest autorem wielu rewelacyjnych sentencji, np. „Wiarygodny bądź nie jest zatem czytelnik, a nie źródło”, a także „Kwerendy nigdy się nie kończą”, czytaj: Nawet człowiek uniewinniony przez sąd  nie może być pewny dnia ani godziny, ponieważ grzebanie w dokumentach nigdy się nie kończy. Najlepszymi tego przykładami są  Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, choć uniewinnieni przez sądy,  w oczach (i w ustach…) IPN byli agentami. Wie to prezes Kurtyka, wie także dr Żaryn. Nazajutrz po odznaczeniu ich przez prezydenta, dr Żaryn powiedział, że IPN Kurtyki odziedziczył po IPN Kieresa wrzód (!) , jakim było przyznanie Wałęsie statusu pokrzywdzonego wbrew faktom i niezgodnie z prawem. Wrzód ten panowie Kurtyka i Żaryn przecięli. Za tę walkę z Wałęsą i z III RP dostąpili najwyższych odznaczeń. Wypowiedzi PP. Kurtyki i Żaryna, a także fakt ich odznaczenia przez prezydenta Kaczyńskiego, wywołały wiele protestów, m.in. Ewa Milewicz, zasłużona działaczka opozycji demokratycznej, odesłała prezydentowi otrzymane odeń odznaczenie.

Odwołanie Żaryna przez Kurtykę jest zaskakujące, ponieważ jeszcze dwa dni temu panowie świętowali w Pałacu Prezydenckim sukces swojej polityki lustracyjnej, historycznej i propagandowej. Nieoczekiwanie prezes Kurtyka poświęcił jednego ze swoich najbardziej zaufanych pretorianów. Prawdopodobnie prezes myśli już o swojej dalszej karierze, kiedy przestanie być prezesem (na drugą kadencję nie może liczyć) i zostanie politykiem pełną gębą. A dr Żaryn, z Krzyżem Kawalerskim na szyi i w aureoli męczennika, będzie cierpiał jako ofiara tego oportunisty, prezesa Kurtyki, oraz nieśmiertelnego  układu. Prawica, jak jeden mąż, wystąpi w jego obronie. Ciekawe, czy będzie manifestacja przed siedzibą IPN. Czy zagrzmi Antoni Macierewicz (też historyk) i „Gazeta Polska”. I co napiszą panowie Semka, Wildstein, Zaremba. Łzy poleją się gorzkie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 169

Dodaj komentarz »
  1. Wszystkim Blogowiczkom i Blogowiczom, w kraju i zagranicą, w realu i w sieci, przyjaciołom i antagonistom, którym ten blog tak wiele zawdzięcza, dziękuję i życzę pogodnych, wesołych świąt!

    Gospodarz bloga

  2. Ciekaw jestem czy czyrak na siedzeniu Frasyniuka uległ w ten sposob zmniejszeniu? Obawiam sie, że nie, gdyż gangrena zadłała rozprzestrzenić się już na cały organizm.

  3. Lech Kaczyński mówił, że odznacza ludzi „nie tylko mądrych i kompetentnych, ale i bardzo odważnych”.

    Teraz mam problem. Nie wiem czy odważny, mądry i kompetentny jest pan Żaryn chcący wyrok czyniący Wałęsę poszkodowanym niczym wrzód ze zdrowego ciała IPN wycinać czy też pan Kurtyka za to wycinanie, albo raczej głośne i szczere o nim mówienie, pana Żaryna na bruk wyrzucił. Znaczy odważny jest pan Żaryn że powiedział i odważny jest pan Kurtyka że go za to gadanie wywalił z roboty. Mądry jest pan Żaryn bo prawdę powiedział i mądry jest pan Kurtyka że go za tę prawdę wyrzucił.
    Przebiegły jest nasz prezydent że nadążyć trudno. Komu pan Lech Kaczyński demonstrował na gali orderowej poparcie nikt już nie zgadnie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Passent!
    Napisal Pan „Kiedy ksiazka Grossa „Strach” wstrzasala sumieniami w Polsce…”
    Ja mysle, ze powinien Pan napisac zgodni z prawda- Kiedy ksiazka Grossa „Strach wstrzasala KILKOMA sumieniami w Polsce….”
    Jak mozna ciagle przywolywac i powolywac sie na cos co godzi w dobre imie Polski i gdzie oderwane marginalne sprawy przedstawione zostaly jako zbrodnie narodu polskiego.
    Pan sie zapomina i moze czas dla Pana i innych Michnikow, Urbanow na powrot do wlasciwej ojczyzny.
    Co zlego ta Polska Panu zrobila?

  6. Mocny i celny tekst.

    Dobrych Świąt życzę czytelnikom D.P.

  7. Problemem dla Polski nie jest obecnosc panow Zaryna, Wildsteina, Kurtyki. W kazdym kraju jest taka skrajna nawiedzona elitka. Problemem jest to, ze ci panowie urosli w Polsce do niespotykanych rozmiarow. Oczywiscie dzieki braciom Kaczynskim, ich PiSowi i narodowo-socjalistycznej IV RP. Dlatego trzeba najpierw pozbawic wplywow PiS i jego akolitow. Cala sprawa redukuje sie do wojny PO z PiSem. Kolejne starcie nastapi w trakcie wyborow do PE. Dlatego, nawet jesli nie przepadam za PO, to bede glosowal na kandydatow tej partii. Bo kazdy glos na PO to glos przeciwko PiS, Kurtyce, Zarynowi, Wildsteinowi, Ziobrze, Gosiewskiemi itp, ktorych bolszewizm a rebours jest prawdziwym przeklenstwem dla rozowju mojego kraju.

  8. Ciekawi mnie to, dlaczego nikt nie poszedł w ślady Ewy Milewicz. No cóż, medale nie cuchną.

  9. Macie Państwo wyrazny problem ze swoją przeszłością i nawet w Wielki Piatek zaczynacie uderzać kamieniami w chrześcijan. Daniel Passent natomiast schowany w tłumie i zastraszony krzyczy: – Uwolnij Barabasza! Uwolnij Barabasza! Czyli nic się o dwóch tysięcy lat specjalnie nie zmieniło…
    Wesołych Świąt Chrześcijanom i Faryzeuszom życzę…i nadziei Zmartwychwstania kiedyś w lepszej postaci.

  10. Schłodzenia emocji politycznych pod wpływem dyngusa Gospodarzowi i wszystkim Gościom ‚en passant’ życzy

    kadett
    (przyjaciel Gospodarza w biedzie i częsty antagonista w wielu kwestiach)
    Czym byłby dla Pana, Panie Danielu, świat bez antagonistów..?

  11. Szanowni Koledzy i Koleżanki, a przede wszystkim Szanowny Gospodarzu, ja już widocznie nie nadążam, bom z poprzedniej prawie epoki, ale stale dziwuję się (jak ten Polak rzucony na obcą ziemię),dlaczego nie ma dyskusji o meritum,a prawie wszyscy zastanawiają się, komu to służy Przed chwilą przeczytałem wypowiedź geniusza Tatr – Terlikowskiego, który oświadcza wszem wobec, że Żaryn został poświęcony na ołtarzu….,że Żaryn, to dziewica i swój chłop, ale podpadł oportunizmowi.
    To tak, jak w tym ruskim docipie, że tylko emeryt ośmielił zapytać się na plenum ,czy kandydat na dyrektora „nie durak?”
    Idiotów ci u nas pod dostatkiem i zawsze bywało w nadmiarze, ale to media są winne, że takie indywidua są eksponowane na codzień, i ja muszę oglądać buźki Terlikowskego, Żaryna, Kurtyki., facetów z wyszczerzonymi kłami, którzy zaraz po odejściu od konfesjonału po rozgrzeszeniu na pokutę zjadają co najmniej jednego śmierdzącego komucha na surowo.
    Wielkanocno- wiosenne pozdrowienia

  12. Mozecie mi wierzyc lub nie , ale z daleka to jednak dokladnie widac .Polska to bardzo egzotyczny kraj .Na pocieche dla nas moge dodac, ze nie tylko, znalazlo by sie jeszcze moze kilka .(taki np Izrael albo Ukraina) Zwlaszcza to , co tak zawziecie przez tyle lat walkujemy, te nasze ” wewnetrzne sprawy” Gdyby sie troche uprzec , to wyszloby na to, ze u nas mozna zbudowac kariera polityczna na sikaniu do kropielnicy. (Ze jestem nudny? Nie ja jeden. Sikanie do kropielnicy, poza tym wydaje sie wystarczajaco swiateczne )
    W tym momencie dopadly mnie watpliwosci, moze to wcale nie jest egzotyczne,(sikanie) tylko „tak na prawde” polskie .

  13. WESOŁYCH ŚWIĄT zacnemu Gospodarzowi blogu, jak i wytrwałym blogowiczom, którzy sprawiają, że warto tu zaglądać.

    Pan dr hab. Żaryn jako dziewica poświęcona na ołtarzu 😀
    – ten wyimaginowany widok przyprawił mnie o atak śmiechu.
    Można tylko powiedzieć – róbcie tak dalej, zaraz coś zróbcie… kompromitacja postępuje i już chyba tylko ktoś nawiedzony może sobie myśleć, że IPN jest nam potrzebny do czegokolwiek. Wystarczy im pozwolić dalej działać i tylko komentować wydarzenia a sami siebie wykończą, kiedy już PiS straci większe znaczenie. Bo kiedy Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera.

  14. Mnie zastanawia jedno, o co chodzi z ironicznym tonem względem Dmowskiego na samym początku wpisu? Sprowadzanie Dmowskiego tylko do jego działalności antysemickiej (pod koniec życia w zasadzie) jest naprawdę krótkowzroczne. Nie widzę powodu dla którego nie mielibyśmy mieć w stolicy Polski pamiątki po człowieku, który naprawdę bardzo przyczynił się do istnienia naszego kraju.

  15. @szestow
    Ja we własnym imieniu…
    Nie mam problemu z własną przeszlością, bo nie mogę już jej zmienić, co więcej – nie usiłuję nawet. Mam natomiast niepewność odnośnie własnej przyszłości i ta może być problematyczna.

    Piłat Poncjusz zadumał się nad grzesznym tłumem, któremu bliższy okazał się łotr i rzekł wskazując na Jeszuę: ecce homo! Po czym umył ręce.
    Nie wiadomo do dzisiaj, czy chciał tym samym uszanować decyzję Sanhedrynu (ówczesnej elity) i nie mącić w sumieniach rozwrzeszczanemu tłumowi, czy wiedziony był przeświadczeniem, że wśród mniejszych łotrów zawsze większy łotr będzie ich wybrańcem? Nie omieszkał jednakże zgłosić swojego votum seperatum. A było to w przededniu radosnej Paschy, której świątecznej atmosfery nie wypadało mu zakłócać…

  16. Gospodarzowi i Wszystkim Blogowiczom życzę optymizmu oraz nadziei w spełnieniu wszystkich marzeń wraz ze Świętem Zmartwychwstania Pańskiego. Wesołego Alleluja!

  17. 1)Nie wiem nic w sprawie o odwolaniu Zaryna ale moze ktos mi odpowie na takie pytanie. Ja sie nie ustosunkowuje do sprawy czy Walesa byl agentem czy nie byl, bo nie nie wiem. Ale pytam czy nie zachowal sie zaden wiarygodny dokument potwierdzajacy wspolprace Walesy? Jesli nie, to jasne powinno byc, ze nie ma dokumentow w tej sprawie. Czy jest jakis powazny historyk czy dziennikarz ktory tak jasno sprawe stawia? To prosilabym o linka. Oczywiscie chodzi o jakis artykul juz po tej ksiazce IPN o Walesie. To co udalo mi sie przeczytac to jakies krecenia, malo tego- miedzy wierszami mozna wyczytac, ze i owszem, ale co tam taki drobiazg, najwazniejsze zeby nie ruszac symbolu narodowego. Takie zamieszanie jest w tej sprawie, ze trudno trafic na cos konkretnego, moze ktos poda jakiegos linka w tej sprawie, ktory by jasno i sensownie zaprzeczal, bez zadnych niedomowien i podtekstow w jednym i tym samym artykule.

    2)Poza tym czy to prawda czy nieprawda, ze bywalo, ze taki sad czy sady wydal/y wyrok wbrew oczywistym i stwierdzonym faktom?

    3)I jeszcze jedno- dlaczego agent nie mialby byc jednoczesnie poszkodowanym. Ja tu nie widze sprzecznosci. Bycie agentem nie wyklucza przeciez, ze mozna byc takze poszkodowanym. Jesli sie myle, moze ktos napisze dlaczego tak nie moze byc. A moze wedlug oficjalnych kryteriow chodzi o to, ze nie moze sie to odbywac jednoczesnie w tym samym czasie? Jesli tak to dlaczego. Nawet jesli tak, to juz na pewno nie ma sprzecznosci miedzy tym ze ktos mogl byc w pwenym okresie zycia agentem a w innym okresie zycia poszkodowanym. Dlatego nie rozumiem jakie znaczenie ma powolywanie sie na otrzymanie statusu poszkodowanego w sprawie czy sie bylo agentem czy nie.

    Wesolych Swiat!

  18. „Uwolnij Barabasza! Uwolnij Barabasza!’ – tak mialby krzyczec w tlumie Passent 2 tys. lat temu wedlug projekcji szestowa.

    Dwa tysiace lat temu Barabasz byl cool, znany tlumowi, ofiarny, dynamiczny – czlowiek czynu, bohater, a przed obliczem PO-ncjusza PiS-lata – nawet przesladowany za swoje przekonania.

    Obok Barabasza stoi w sumie bezbarwny obok Barabasza moralizator, mozna powiedziec, ze nudziarz, ktory na kazda okolicznosc ma stosowna dykteryjke, a kazda z nich jest jeszcze lepsza od poprzedniej: nadstaw policzek zamiast sie odgryzc rzuc kamieniem pierwszy, kiedy jestes bez grzechu, blogoslawieni cisi, a wiec siedz cicho, latwiej wielblad niz bogacz, itp. Brakuje tylko grubej, czerwonej kreski do kompletu. Cos takiego to nie jest zwyciezka kombinacja jesli chodzi o porwanie tlumu za soba.

    Taaa…Od dwóch tysięcy lat specjalnie nie zmieniło, szestow.

    I dlatego, sadzac po charakterze wiekszosci Twoich wpisow pozwole sobie przypuscic, ze 2 tys lat temu Ty rowniez krzyczalbys w tlumie to samo, co… tlum.

    Kto wie, byc moze ja rowniez.

    Wszystkiego najlepszego dla Gospodarza i Jego Czytelnikow,

    Jacobsky

  19. Posty Pass-enda i Szestowa są haniebne. ‚Prawdziwi’ Polacy,
    skóra cierpnie.
    Już jeden taki był ‚prawdziwek’, sam mały i czarnowłosy,
    co nie-Aryjczyków tępił.
    Panowie, polscy katolicy prawdziwi, do spowiedzi wam trza, Wielki
    Piątek to dobra okazja. Tak nauczał JPII.

  20. Do wpisu blogowicza pass-end.

    Pan sie pyta „Co zlego ta Polska Panu zrobila?”
    Ja Panu powiem „Co zlego mi ta Polska zrobila?” Ta Polska wydala na swiat idiotow Panskiego pokroju, szanowny Panie.

  21. M-K na okoliczność – http://kontrowersje.net/node/2524 .

  22. Ewa Milewicz

    Dla mnie protest tej kobiety jest interesujacy.
    Jej zdegustowanie postepowaniami prezydenta Polski.
    Kaczynski nie jednoczy obywateli wokol osoby prezydenta.
    Zawodzi jako przywodca.

    Slawomirski

  23. Szanowni Panstwo zarzucili miedlenie o statystykach meszkaniowych i wdali sie w przepychanke polityczna. Juz sie nieco lepiej czyta. ANCA jednakze pozostaje bez odpowiedzi na swoje „Komu to sluzy” a ja pokornie czekam kiedy ktos z Erudytow objasni mnie „Sikal Walesa do chrzcielnicy czy nie sikal ?”. Bez wyjasnienia wersji Zyzaka wpadam w depresje. Erudyta Slawomirski odeslal mnie z wyzszoscia do odplywania (bo tu takie wazne problemy sie rozwaza).Otago docenia wage problemu i slusznie dodaje, ze na Swieta kwestia Kropielnicy i swieconej wody jest jeszcze bardziej intrygujaca. Sklaniam sie do tego, ze chyba nie sikal. Dziewiecioletnie pachole nie siegneloby do wysokiej przeciez chrzcielnicy ale jesli ? Ile trudu malenki Walesa sobie zdal, zeby przyniesc stoleczek ? Jaki upor, wytrwalosc w dazeniu do celu ! Oczywiste zadatki na przyszlego Bohatera Narodowego ! Czy Szanowne Grono nie widzi donioslosci tego aktu ? Dalej was prosze, dajcie ekspertyze (przeciez tylko to robicie): Sikal Walesa do tej chrzcielnicy czy nie sikal ?!

  24. „Prostowanie zwojow mozgowych”

    Czy jest religia dla Polaka:
    -nadzieja (na lepsze zycie po smierci)
    -psychologicznym mechanizmem obronnym (trzeba dotrwac do konca)
    -choroba psychiczna (czesto spotykana),
    a czym jest religia dla Czecha ?

    Swietowania z jajami zyczy

    Slawomirski

    P.S.
    Panu Passentowi dziekuje z cytat.
    Nie slyszalem tego zwrotu od 30-40 lat.
    Slawomirski

  25. Wszystkim zamieszkującym, leżący między Odrą i Bugiem, nasz rodzimy Eden oraz rodakom spoza tego obszaru, którzy ciągle tęnsknią do niego,
    życzę spełnienia ich marzeń,

    Ryba

  26. Panie Redaktoerze, Drodzy Blogowicze,

    Upiekłem samodzielnie coś co bez zagłębiania się w szczegóły nazwałem „Mazurkiem”.Wygląda to całkiem jako tako, więc dzielę go na tyle kawałków ile jest wszystkich osób związanych z tym blogiem, w tym anonimowi czytający, i każdemu wysyłam w ramach świątecznego poczęstunku, wraz z najlepszymi życzeniami po kawałku tego łasucha.

    Sebastian

  27. Szanowna Pani Anno M. (2009-04-10 o godz. 15:26).

    Ad.2. Tak. Prawda, niestety. W sprawie Jurczyka, który w oświadczeniu lustracyjnym twierdził, iż nie był tajnym współpracownikiem, Sąd Najwyższy wydał wyrok, że tenże Jurczyk nie skłamał. Orzeczenie to wydał mając przed oczami własnoręcznie przez Jurczyka podpisane zobowiązanie do współpracy z SB oraz jego pokwitowanie za pobrane wynagrodzenie od SB. Co ciekawe, dokumenty te nie były żadnymi fałszywkami a Jurczyk przyznał, że je podpisał. Uznawany za politycznego oszołoma, Janusz Korwin-Mikke, tak naprawdę lustracyjny pionier, którego pomysły na tę kwestię zostały niepotrzebnie wypaczone, na łamach swego tygodnika wyzwał sędziów SN słowami powszechnie uznanymi za nieprzyzwoite i został postawiony przed sądem za obrazę tegoż organu władzy państwowej. Dążył do tego, by sprawa toczyła się w świetle mediów. Nie znam finału, nie wiem, czy sprawa jest skończona. Wyrok SN w sprawie Jurczyka stał się jednym z przykładów wskazujących na raka jaki toczy nasze sądownictwo.
    Pozdrawiam.

  28. Panie Danielu! Czytam tekst Pański z satysfakcją. Trafia w istotę sprawy, ale tak jak przed wielu laty, w Pańskich felietonach, pisanych przecież w innej rzeczywistości, nie do wszystkich dociera o co w gruncie rzeczy chodzi. Taką pewność mam po przeczytaniu komentarzy do tekstu. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich.

  29. Gospodarzowi i czytelnkiom-Wszystkiego najlepszego,smacznego jajka!

    Ps. smolin, w.j.b. 😀
    Pozdrawiam,macie Panstwo calkowita racje!!!!!

  30. Dla Pana Redaktora i Wszystkich Blogowiczów najlepszego tej pięknej wiosny, smacznego jajeczka! Podziękowania za możliwość śledzenia pasjonujących dyskusji. Pozdrawiam serdecznie. Manna

  31. Wiara czyni cuda(actwa)

    Biblijna bajeczka do tej pory do tej pory pustoszy polskie umysly.
    Szestow
    Pass-end
    Spokojny
    Wasze wypowiedzi to cudactwa.

    Slawomirski

  32. Drogi Gospodarzu
    Usmiechu na twarzy , zadowolenia , radosci i pogody ducha i
    Chwila ciszy

    Przeleciała przelotna
    burza
    błyskawicy lotem
    i była chwila ciszy
    tuż przedtem

    i potem ( A.Frajlich)
    na te Wielkanocne Świeta

    Wszystkim Blogowiczom
    W Wielkanocny dzień do domu
    przyszły białe bazie w gości,
    by pisankom po kryjomu
    kolorów zazdrościć

    wszystkiego o czym tylko marzą na jawie i we snie
    jak zwykle serdecznie , nietoperzyca

    ps.Sebastian jestem łasuchem , za poczęstunek dziekuje

  33. dzieki, Nemer, za poinformowanie mnie o tym konkretnym przypadku, Jak z tego wynika- powolywanie sie na takie sady niewiele wnosi do aktualnej sprawy.

    wstrzasniecie sumieniami po ksiazce Grosa ? powinno sie przytrafic przede wszystkim tym co ta ksiazke popularyzowali

    Slawomirski? tobie to chyba religia nie jest w stanie jeszcze bardziej zwojow mozgowych wyprostowac wiec mozesz sie nie bac pojsc ze swieconka

  34. Jak przystalo na W. Piatek nie zawiodlem sie na naszych mozliwosciach. Tak wiec procz prawdziwych Polakow i prawdziwych katolikow mamy wreszcie – pokrzywdzonych agentow. „Ups!”, a moze w swojej naiwnosci blednie sadze , ze to jakas nowa kategoria ? Tak czy inaczej wesolych swiat , takze dla tych ostatnich.

  35. Ciekawą opinię w kwestii odwagi Żaryna i Kurtyki wypowiedział dziś rano Jacek Żakowski.
    Kurtyka w akcie odwagi ratuje własną d…

  36. Jak skomentować wpis Gospodarza………..
    Torquemada i Andriej Wyszyński byliby dumni z takich duchowych spadkobierców………..
    Przypomnieć jednak należy przypadek Savonaroli
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Girolamo_Savonarola

    czy Ordżonikidze…………

    „Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”
    Teoria zderzaków Wałęsy.
    „Rewolucja pożera swoje dzieci”……………
    „Kto nie z Mieciem tego zmieciem”……..

    Żaryn? kto to jest Żaryn?, Kurtyka? Kaczyński? a kto to był?
    Spytają za 25 lat nasze wnuki……………

    Carpe diem i panta rhei……….

  37. Osobiście uważam, iż Roman Dmowski zasługuje na pomnik w Warszawie, gdyż jest autorem doktryny politycznej, która na pierwszym miejscu stawia realizm polityczny i odpowiedzialność za wspólną rzecz, czyli państwo i naród.
    .
    ……..Należy ubolewać, iż źle zapisał się w świadomości polskich Żydów, którzy mają przecież prawo do szacunku i równego traktowania, jako polscy obywatele i z tego prawa korzystają. Roman Dmowski nie posługiwał się teoriami rasistowskimi i przynajmniej z jego pism wynika, że Żydów szanował, aczkolwiek jako polityk nacjonalistyczny nie był Żydom przyjazny.
    .
    ……..Jeśli zaś chodzi o książkę T.Grossa „Strach”, to owszem było to dzieło wstrząsające, jednak w naszej polskiej świadomości nie ma zgody na tak jednostronnie negatywny obraz stosunku Polaków do Żydów w czasie i po wojnie, dlatego też książka T. Grossa jest przez wiele osób polskiej narodowości traktowana jako pozycja publicystyczna, a nie naukowa.
    .
    ……..W Newsweeku nawet napisano artykuł, z którego wynika, że książka T. Grossa „Strach” ma taką samą wartość publicystyczną, jak praca magisterska Pana Zygzaka o Lechu Wałęsie.
    .
    ……..Doprawdy trudno jest się do tych wydarzeń, odnieść dziś ludziom którzy urodzili się kilka dekad po wojnie w latach 70, a jeszcze trudniej wziąć na siebie winę.

  38. Gratulacje Panie Redaktorze za ten wysmienity text. Jest wieka szkoda moralna dla Narodu Polskiego ze ten egotyczny i zakompleksiony , zionacy nienawiscia do P.L.Walesy prezydent nadaje panstwowe odznaczenia ludziom na to nie zaslugujacym, bo jakze mozna sie zasluzyc piszac brednie i plugawe oskarzenia i osob popierajacych i ulatwiajacych ten proces wobec naprawde zasluzonych dla Polski jako Panstawa i Narodu osob, to jest naprawde skandal popierac takie dzialania, od tej pory IPN powinien sie nazywac Urzedem d/s Oczerniania Polskich Autorytetow, i jesli nie zajmie sie rzetelnymi i prawdziwymi badaniami , a nie tylko manipulacjami ubeckimi dokumentami to powinien zostac zlikwidowany w imie tej reszty ludzkiej godnosci jak pozostala po ostatnich wyglupach tego instytutu, i tyle
    Z powazaniem

  39. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    No wlasnie IPN?

    Ostatecznie wypadaloby cos wniesc do EU – przynajmniej w ramach DNA – biorac pod uwage, ze wszystko inne juz gdzies bylo lub bywalo – prawda szanowny Panie Sebastianie?
    Np. teczki z IPN-u moga byc bardzo pomocne w podejmowaniu decyzji kogo lub jaki kierunek DNA w przyszlosci nalezy clonowac.
    Moze okazac sie, ze np. ” Byczki ” w Bialowiezy zle sie rozmnazaja z powodu agenturalnej brylantyny osadzonej na siersci Orango.
    Domyslam sie, ze z listy przedstawionej – pare dni temu – przez osse mozna by cos zrobic przydatna dla Berluskoniego, forne podporki dla dotknietych zywiolem natury (?)

    Post Christum.
    Nalezy wyjsc z zalozenie, biorac pod uwage uwarunkowania geologiczne, ze to nie ostatni kataklizm w tym regionie EU.

  40. Wesolych i spokojnych swiat zycze gospodarzowi tego bloga oraz wszystkim blogowiczom.Ale ladny kod mam 1848, to byla niemiecka rewolucja marcowa w tym roku.A odnosnie IPN to jest pisanie wycinkowe historii bez uwzgledniania innych materialow zrodlowych i to w oparciu o niewiarygodne materialy.Przeciez te akta sa niekompletne bo spalono duza czesc a pozostawiono smieci i duzo falszywek, pewnie ci panowie ktorzy tworzyli akta maja dobry ubaw dzisiaj.

  41. Życzę Gospodarzowi i Blogowiczom zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt.

  42. Łukasz Świątek pisze:
    2009-04-10 o godz. 14:26
    Szanowny Panie Łukaszu. Ironiczny ton autora na temat Dmowskiego jest spowodowany całokształtem działalności tego człowieka. Jego zabieganie o niepodległą Polskę, wynikało z pobudek nacjonalistycznych, a nie patriotycznych. Różnica pozornie niewielka, ale bardzo istotna. Pierwsze prowadzi do faszyzmu, drugie do czynów chwalebnych. Natomiast antysemityzm jest tylko erupcją patologicznego myślenia i działania przez całe życie. Poza tym nie tylko pod koniec życia. Antysemitą ów działacz był stale. Na starość ta cecha, jak każda patologia psychiczna, uległa jedynie zaostrzeniu. R. Dmowski na pewno nie nadaje się na pomnik. A jeśli mu go stawiają, to jest to także pomnik hańby narodowej, jak pomnik Ognia!

    Gospodarzowi i całemu blogowisku życzę wesołych świąt Wielkanocy i Wiosny. Pozdrawiam – Lech

  43. #Sławomirski, godz. 18.07 z 10 kwietnia
    Dla mnie religia jest pewnym porządkiem i miejscem (obszarem) do refleksji.
    Jest mi potrzebna.
    Odróżniam przy tym moje przeżycia religijne od istnienia i działania INSTYTUCJI KK w Polsce, bo wielu z jego funkcjonariuszy nie wydaje mi się być wierząca.
    Dlatego ich pomoc dla mnie w moich poszukiwaniach – wydaje się iluzoryczna, chociaż spotykam też wierzących księży.
    Są to po prostu dobrzy i mądrzy ludzie.
    Wesołych Świąt!

  44. Anna M pisze:

    2009-04-10 o godz. 20:20

    wstrzasniecie sumieniami po ksiazce Grosa ? powinno sie przytrafic przede wszystkim tym co ta ksiazke popularyzowali

    TO ZNACZY ROWNIEZ CZYTELNICZKOM I CZYTELNIKOM?

    Z powazaniem.
    MA

  45. pass-end pisze:

    2009-04-10 o godz. 11:16
    Panie Passent!
    Co zlego ta Polska Panu zrobila?

    Polska nic, tacy jak Pan, wertyklanie postrzegajacy polska rzeczywistosc, OWSZEM.

    MA

  46. pass-end pisze:

    2009-04-10 o godz. 11:16
    Panie Passent!
    Ja mysle, ze powinien Pan napisac zgodni z prawda- Kiedy ksiazka Pan sie zapomina i moze czas dla Pana i innych Michnikow, Urbanow na powrot do wlasciwej ojczyzny.

    Informacja dla Lizaka i Magrud: to jest wlasnie przyklad wpisu antysemickiego (tu: ukrytego).

    MA

  47. Szanowne(i) Blogujacy,
    przypominam obecnym w tej blogosferze pesudodyskusje dot. ksiazki pt. Strach. Warto bedzie wrocic do niektorych wpisow i sie nad nimi ponownie zastanowic.

    Jednoczesnie zauwazylem, ze przy koniecznosci rzliczenia sie z czasem zaprzeszlym, niekonieczny jest prowincjonalny szo i jego skutki.
    Z powazaniem.
    MA
    PS
    Prosze o przypomnienie daty dyskusji o Strachu.

  48. Teresa Stachurska pisze:

    2009-04-06 o godz. 19:45
    ANCA,

    wygląda na to że jesteś pewna tego co mówisz i mnie to zadziwia. Może duże miasta wyjęte były spod prawa, które wówczas obowiązywało ?, bo tego o czym piszę ja – też jestem pewna. Przez 19 lat byłam głównym księgowym (przemysł i budownictwo) więc niemożliwe było bym nie wiedziała o umorzeniach pożyczek.

    PROSZE WIEC NAPISAC O ZAKAZIE ZAMIESZKIWANIA W WIEKSZYCH (WYDZIELONYCH) MIASTACH POLSKICH.

    MA
    PS

    Prosze tez o zaprzestanie pisania cd. bajki o cierpiacym na brak wiedzy Sebastianie. Oczy mam pelne lez.

  49. głos zwykły pisze:

    2009-04-10 o godz. 22:23
    Osobiście uważam, iż Roman Dmowski zasługuje na pomnik w Warszawie, gdyż jest autorem doktryny politycznej, która na pierwszym miejscu stawia realizm polityczny i odpowiedzialność za wspólną rzecz, czyli państwo i naród.

    Pieknie pasuje do dzisiejszej Europy i miejsca Polski w tejze.

    Z powazaniem.

    MA

    PS

    Sudety i Ziemie Zachodnie (Karpacz oraz okolice) sa jednak piekniejsze od Baden Baden, Strasburga. Magrud miala jednak racje.

  50. Wesołych Świąt wszystkim piszącym, czytającym oraz piszącym i czytającym jednocześnie.

  51. Wszystkiego najlepszego nam wszystkim od Gospodarza poczynając z okazji Świąt życzy
    Lex

  52. Wesłych świąt i smacznego jaka wszystkim blogowiczom i Panu redaktorowi.
    Pozdrawiam.

  53. Szanowna Magrud, Szanowny Lizaku.
    Gdybyście nie wiedzieli, co to jest wpis antysemicki i to w dodatku ukryty, to podpowiem Wam, że jest na tym blogu osoba Wam bardzo życzliwa a przy tym skromna, wręcz zaprzeczenie megalomaństwa i arogancji, wysokiej kultury mastermind o nicku MA, który zwrócił się do Was o godz. 11.11 11 kwietnia br. z niezwykle wartościowym pouczeniem i wyjaśnieniem jakże skomplikowanego wpisu Pass-enda. Rozumiem też, że jesteście temuż MA bardzo wdzięczni za te pouczenia bowiem bez nich nadal byście mogli tkwić w oparach ignorancji. Pozwolicie, że będę korzystał również z tego szkolenia? Z góry dziękuję.
    Pozdrawiam.

  54. Zdrowych i pogodnych Świąt Autorowi i uczestnikom tego Blogu życzy
    WODNIK 53

    PS: Jacobsky: Twój wpis z 10.04.2009 h: 15.35. jest rewelacyjny – chodzi o porównanie. Zawsze lepiej i bezpieczniej jest płynąc z „prundem” niźli mieć swoje indywidualne zdanie. Bo „prund”, tłum, gawiedź zawsze „wymóżdżają”, zwalniają od samodzielności, nie trzeba się ewentualnie tlumaczyć bądź czegokolwiek uzasadniać – to tak jak pisze H.Kueng w „Nieomylnym ?”: „fanatyzm i horda zwalniają nas z odpowiedzialności i samodzielności”. A jak uczy historia samodzielni – zwłaszcza Ci co myślą niestandardowo i „nie – po linii” są szykanowani, prześladowani i spychani na margines. Niestety – ci „prawdziwi” Polacy których teraz się namnożyło (bo chyba czasy są ku temu stosowne) bez liku potwierdzają jak najbardziej tezy przytoczonego tu „nie-błogonadżiożnogo” w Watykanie od dekad Hansa Kuenga.
    Jacobsky – zdrowych i pogodnych Świąt mimo ………..(wytłumaczenie – krótkie – u Szostkiewicza) z Wrocławia dla Kanady „pachnącej żywicą”.

  55. Panie Danielu Passent, skąd u pana tyle Edelmana ? Sprawa IPN-u to nie tylko czas prof.Kurtyki , ale też czasy Leona Kieresa, który z tej instytucji uczynił podręczny warsztat szewski, szyjący buty dla jednej formacji politycznej z której wyrósł. Z IPN-em nie jest tak źle , ale zainteresowanie jest nadmierne w czasach politycznego i ekonomicznego kryzysu.

  56. Do:spokojny

    Prosze o uszanowanie niereligijnych uczuc otoczenia.
    Ateisci to ludzie z uczuciami nie mniej silnymi i wrazliwymi niz „wierzacy”.
    Nie toleruje propagandy religijnej.
    Pan mozesz sobie swietowac co chcesz ,ale nie wpychaj mi pan tego do gardla.

    Z okazji swiat symbolicznego zajaczka z Playboy`a zyczy

    Slawomirski

  57. Do:Anna M

    Odwrotnie.
    Zwoje maj byc jak najwiecej pokrecone.
    Za swieconek dziekuje.Nie.

    Slawomirski

  58. Tuczapski

    Niestety umiera w domu ,a nie w wiezieniu.
    Latami trwajace procesy umozliwily generalowi LWP naturalny zgon.
    Byl oskarzony o zbrodnie 1970 i 1981 roku.

    Slawomirski

  59. MA, nie wiem jak wpadles na to, ze Dmowski pasuje do dzisiejszej Europy. Prawde powiedziawszy: albo Dmowski, albo ja.
    Zazwyczaj nie chwale sie rodzina, ale powodem mojej nie przymijajacej dumy rodzinnej jest fakt, ze to wlasnie moj rodzony bl. p. Stryj Seweryn noszacy moje nazwisko, przetracil kregoslup jednemu z bliskich ideologow Dmowskiego, kiedy w towarzystwie swych innych kolegow spod ciemnej gwiazdy zjawil sie z kijami w jednej z dzielnic warszawskiej Pragi aby ponawalac Zydow. Przetraconemu bardzo dobrze to zrobilo na rozum, choc do konca zycia chodzil z krzywym kregoslupem. Nazywal sie Wojciech Wasiutynski. Pewnie slyszales? Bardzo sie ucywilizowal po przedwojennej praskiej porzygodzie i parotygodniowym pobycie w gipsie – wiem bo z nim pracowalam kilka lat w Nowym Jorku.

    I na koniec tego radosnego wpisu chcialabym zyczyc bardzo przyjemnych i pogodnych Swiat Wielkanocnych.

  60. Dziekuje za zyczenia i wzajemnie skladam
    Wesolych Swiat i radosnej wiosny
    Gospodarzowi bloga i jego uczestnikom
    – T.O.

  61. Nie bede nikomu zyczyc wszyskiego najlepszego z powodu
    smierci najlepszego z „naszych” ludzi czyli Jezusa , ja osobiscie
    jestem za Bogiem Abrahamem /stary destament/,bo on ponoc jest ojcem religi ;christian, zydow, i muzulmanow./ potem jakos ludziom sie drogi pomieszaly!?/.
    W kazdym razie Ten sie nie dal i zmarchwywstal !
    …. w kazdej religi jest powiedziane ,badz porzadnym
    czlowiekiem ,to jakos przejdziesz to „zasmarkane zycie” i kazdy Bog
    bedzie zmuszony zabrac sie do nieba …?
    ………. zycze sobie i Wam wszystkiego naj .naj ,naj…..
    / a czlowiek myslal ,ze jak wiecej poznal ,to niby zmadrzeje ? zza zagranic ./
    /Bobola co sie odwlecze ,to sie nie uciesze !,toba sie zajme osobiscie/
    A o tych „politycznych kurtyzanach „,nie mam ochoty rozmawiac od swieta.
    A niby jestem na urlopie?
    Salute

  62. ……….Raczej nie chodzi o to, że Roman Dmowski pasuje do dzisiejszej Europy, skoro on nawet nie pasuje do dzisiejszej Polski, której nota bene ostateczny narodowościowy rys nadali koledzy partyjni ludzi honoru z grupy Moczara, czy też Stowarzyszenia Grunwald.
    ……..Rzecz w tym, że Roman Dmowski zasługuje na pomnik, gdyż miał ogromny wkład w odrodzenie się polskiej państwowości.
    …………Po drugie Polska myśl polityczna jest bardzo uboga. W związku z powyższym na bezrybiu i rak ryba.
    ……….Po trzecie parę spraw, które były filarami stworzonej przez niego doktryny politycznej nie straciło na aktualności.
    ………a/. Wydaje się, że jego pogląd, iż narody powinny starać się wnieść swój wkład w rozwój cywilizacji, a także, iż
    ………b/.od polityka wymaga się uczciwości i oddania służbie publicznej, nie straciło na aktualności.
    ………c/.Warto także podkreślić, że Roman Dmowski miał trzeźwieszy pogląd na gospodarkę, niż socjaliści i komuniści, którzy do dziś żyją w świecie mrzonek.
    ………Okres III RP z pewnością nie był okresem klęski. Był to przede wszystkim okres, któremu nie da się jednoznacznie przypisać konotacji negatywnej lub pozytywnej.
    ………W sferze stosunków międzynarodowych był to niewątpliwie okres wielkich i bezprecedensowych sukcesów, które spowodowały, że Polska jest obecnie w bardzo dobrej sytuacji, której niestety nie potrafi, jak dotąd wykorzystać dla umocnienia się, czy też stania się krajem normalnym w kategoriach normalności państw, społeczeństw i gospodarek starej Europy. Okres III RP był także okresem wzrostu gospodarczego i polepszył się wyraźnie materialny byt Polaków.
    ……….Natomiast z głową nadal mamy problemy jako społeczeństwo i indywidualnie (Roman Dmowski zalecał tutaj częste spacery na świeżym powietrzu), bowiem III RP, okres złej polityki wewnętrznej, pełnej niekonsekwencji, głupoty i nagłych niezwykle kosztownych zwrotów, to także okres niedoskonałej demokracji, a także dużej korupcji, wreszcie okres bezmyślnego i cynicznego pasożytowania grup społecznych i grup interesów na społeczeństwie i państwie.
    ……… Z publikacji natomiast T. Grossa widać, że nie tylko osoby narodowości polskiej mają problemy z głową. Niezależnie od tego jak prawdziwy jest to statystyczny obraz stosunków Polaków do Żydów w czasie wojny i po niej, to taka prezentacja wspólnej historii w najlepszym wypadku doprowadzić może do poprawnego chłodu we wzajemnych relacjach, które pomimo ewidentnych przypadków kołtuństwa i tak nigdy nie były lepsze niż dziś. I po co to psuć?

  63. Miłego, świątecznego odpoczynku Sznownym Państwu życzę !

  64. Jak latwo dostosowal sie pan do obecnej sytuacji wystepujacej w WG,ktora
    wszelkimi sposobami utrudnia doknanie rzetelnej lustracji.Stare grzechy jednak przygniataja.

  65. Mam dość dywagacji na tzw. temat. Czuję się źle w tej mojej „polsce”,w kraju,który nie jest przyjazny,a o którym myślałam,że -po 1990 r.-będzie,że pragnienie uwolnieniem się stanie.
    Że Wolność stanie się-pojęciem na miarę wielkości.
    Mierzi mnie to „okładanie” się polityczne, małostkowość i lichość intelektualna tzw.polityków. Ale mój kraj-Polska- najważniejszy-tylko,co to znaczy tak naprawdę- i to pytanie warto czasem sobie zadać -co, w tym kraju znaczy obywatel tzw.zwykły człowiek(do szału mnie doprowadza to określenie).
    Co znaczy,że żyję w tym kraju,co dla mnie sensem,że tu,a nie…
    Tyleż kocham,co nienawidzę miejsca w którym przypadło mi żyć.

  66. Chcialbym jeszcze raz zlamac lance o tak bardzo pogardzana w Polsce poprawnosc polityczna. Dla mnie jest ona porownywalna ze zwyklym przyzwoitym zachowaniem i dobrymi manierami. Oczywiscie ograniczaja one nasza wolnosc osobista, np. nie kazdemu wzdeciu moze byc natychmiast ulzone, ale jakze ulatwiaja one nam wspolzycie. Takze w polityce nasza wolnosc nigdy nie moze byc wazniejsza od wolnosci innych i ich ograniczac, albo upokarzac. Demokracja nie jest wyjatkiem i jak kazdy ustroj spoleczny zyje ze zwyklej ludzkiej przyzwoitosci. Jak dlugo polska opozycja kazde pierdniecie bedzie gloryfikowala jako objaw wolnosci slowa i szczyt demokracji, a moze nawet „wiatr przemian” ( Bob wybacz), tak dlugo Tusk i PO moga spac spokojnie.

  67. Panu Redaktorowi i wszystkim Blogowiczom składam najserdeczniejsze życzenia świąteczne

  68. Do Heleny

    przeguglowane: „W czerwcu 1936, Wasiutyński obronił doktorat z historii prawa. W okresie tym rozpoczął się konflikt między RNR a ONR-ABC, który miał dramatyczny finał dla Wasiutyńskiego, mianowicie we wrześniu 1937 roku został ciężko pobity przez bojówkę wynajętą przez konkurencyjną organizację.(…)
    1 Października tego roku jego prochy zostały złożone w grobie rodzinnym na Powązkach, pośmiertnie został odznaczony przez prezydenta Lecha Wałęsę Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej.”

    Po wpisie Heleny (opisuje swoja dume z powodu pobicia Wasiutynskiego przez jej stryja) wyobrazilam sobie jej Stryja- potezny postura chlop jak dab staje samotnie i odwaznie jak Zorro z narzedziem w dloni do walki w obronie pokrzywdzonych… Po zapoznaniu sie ze zrodlami rozumiem ze pan Stryj nie musial miec postawy Wyrwideba zeby dokonac dziela z ktorego Helena jest niesamowicie dumna. Rozumiem tez ze dum(k)a Heleny ze swego stryja powinna sie zmniejszyc- bo po przeguglowaniu bedzie sprawiedliwie rozlozona na wspolnikow tego wyczynu.

  69. Wiosenne Święta Obżarstwa Narodu Polskiego generują mnóstwo życzeń choć tak naprawdę nic z nich nie wynika.Kraj jaki jest każdy widzi. Rządzony i reprezentowany dość haniebnie. Prezydent mentalnie jakby z innej epoki a raczej dziwnego wymiaru przestrzeni intelektualnej. Spec służby Watykanu brylują w dni powszednie i świąteczne.Indoktrynacja religijna od dziecka. Mitologia Izraelitów wyznaniem państwowym w ponoć neutralnym wyznaniowo kraju. Zakład zamknięty w samym środku Europy XXI w. Czy to nikomu nie przeszkadza?

  70. Helena pisze:
    2009-04-11 o godz. 17:38

    Droga Pani Heleno, proszę czytać uwaźnie. MA podziela ironię autora w sprawie R. Dmowskiego i szydzi z naszego aktualnie miejsca (mentalnego) w Europie. Moim skromnym zdaniem MA ma rację. W sprawie R. Dmowskiego jest zgodny z Twoim zdaniem i odczuciami.
    Pozdrowienia – Lech

  71. Przeinaczanie historii.
    Grupa kilku „polakow”/Slawomirski, W.j.b. Smolin/ ciagle uwaza ksiazke Grossa za wybitne dzielo, ktore uswiadomilo swiatu jedno. Polacy w zasadzie niczym nie roznili sie od hitlerowcow – ba byli wrecz gorsi bo dzialali takze po wojnie.

    Nic bardziej mylnego. Tylko w Polsce pewne elity / z zydowskim pochodzeniem / tak promowaly i po czesci wypromowaly Grossa i jego wypociny, ze smiali zaczynaja tworzyc nowa historie.

    W swiecie pozycja ta, nawet w srodowisku zydowskim faktycznie nie wywolala poruszenia i proponuje temat zamknac i dalej nad nim sie nie roztkliwiac jako ze jest marginalny, bez znaczenia.
    Bo faktycznie wiecej Polakow zginelo przez dzilalnosc Zydow /w czsie iiWS i po / niz odwrotnie.

    Pisanie o ukrytym antysemityzmie tez wychodzi z mody.
    W USA wielu obarcza dzisiejszym kryzysem srodowisko zydowskie i powoli bycie Zydem przestaje byc cool.
    A ostatnie wyczyny armii Izraela praktycznie przewartosciwywuja to pojecie i pozwalaja sadzic, ze hitlerowiec i zyd to prawie to samo.

    I na koniec.
    Jezeli myslicie, ze byc pochodzenia zydowskiego, to cos lepszego niz byc rdzennym tuziemcem, to faktycznie nalezy sie zastanowic co ta Polska z Wami zrobila?

    Wierzacym Blogowiczom skladam najserdeczniejsze zyczenia wielkanocne.
    Pozostalym milego wypoczynku.

  72. Rozumie ze to w czasach kiedy Walesa byl prezydentem stworzono te inkwizycje zwana IPN. Rowniez w tamtych to czasas ta inkwizycja oswiadczyla ze Walesa byl osoba poszkodowana. Czy ktokolwiek moze sobe wyobrazic sad w Trzeciej Rzeszy ktory be sie nie zgodzil z opinia ze Hilter byl demokrata? Faktem jest ze IPN byl politycznym narzedziem od chwili swego powstania.

    Ostatnie publikacje IPNu o Walesie rowniez nie ujawniaja calosci. Walesa byl potrojnym agentem, wspolpracowal z SB, donosil do CIA i do Watykanu. I dostawal za to pieniadze. Setki milliony dolarow!!! Obce sily destabilizacji rowniez pomogly mu w kampani prezydenckiej. Dlaczego ani slowa o tym. Ile pieniedzy dostal z zachodu i jak to wykorzystano zeby niszczyc Polske? To nie byla zadna walka, to byl bezmyslny sabotaz ekonomiczny.
    Dlaczego tylko jego SB dzialanosc jest potepiana. Przeciez szpiegostwo na rzecz obcych instytucji jest znacznie gorszym grzechem.

  73. Szalom

    W poprzednim wpisie Gospodarz był uprzejmy wspominać o szczycie blamażu w polskim życiu politycznym. Ponieważ życie to jest aktualnie kształtowane w głównej mierze przez PO i PiS, więc konsekwencje obciążają te partie. Wyciąganie personalnych brudów w ich wzajemnych relacjach nie wnoszą niczego istotnego.

    Jest to brzydka kontynuacja dotychczasowych metod politycznego zwalczania się przez obie partie. Stosowane instrumenty walki politycznej nie stwarzają nadziei na rozwój Polski pod ich przywództwem na miarę trzeciego tysiąclecia. Obie te siły w zasadzie stanowią jedną siłę konserwatywną o antyludowym i antykomunistycznym ostrzu.

    Programowo i realizacyjnie niewiele się one różnią. Są to stricte prawicowe partie reprezentujące interes wielkiego i obcego kapitału. Jako, iż interes wielkiego kapitału jest sprzecznym z oczekiwaniami narodu, który stanowi dominującą siłę polityczną, więc podejmuje się na co dzień działania tonujące ten oczywisty konflikt. Nabrzmiewa on jedynie w sytuacjach wyborczych, gdzie tzw. elity chcą utrzymać a nawet rozszerzyć swój stan posiadania. Obecnie zbliża się po temu doskonała sytuacja, by zarobić sobie bez większego trudu 150 tysięcy zlp miesięcznie, wchodząc do parlamentu europejskiego.

    IPN zaś wydaje się doskonałym narzędziem do rozgrywania walk wewnątrzpartyjnych i międzypartyjnych, polegających na kompromitacji przeciwników w biegu do jakże sutego korytka rocznie gwarantującego 1,8 miliona zlp przychodu. Jest o co powalczyć. Wyższymi apanażami mógł się szczycić jedynie pan Balcerowicz, nie mylić z generałem.

    Proszę mi wybaczyć, że pozwolę sobie na dość niekorzystne generalizowanie i stwierdzenie, że nie mam przekonania, iż będą oni w sposób adekwatny do pobieranej przez siebie kwoty bronić interesów Ojczyzny, która ich tam desygnuje. A nawet obawiam się, że po wyborze na jakże intratne synekurki europejskie zapominają oni o nas. Jakoś nie przypominam sobie, by ogłoszono, że któryś z dotychczasowych eurodeputowanych czymś szczególnym wykazał się na forum europarlamentu.

    Poza panią Huebner, która ponoć ma ambicję jeszcze wyżej awansować w urzędniczej karierze eurourzędnika po wiadomej zdradzie politycznej. W tym znaczeniu zarówno Huebner jak i Cimoszewicz inspirowani przez Tuska prowadzą antylewicową i rozbijacką robotę. Świadczy to wyłącznie o demoralizacji moralnej tych tzw. elit solidarnych. Oni nie mają żadnych ideałów, poza stanem własnego konta. I warto o tym pamiętać w dniu wyborów. Z tego też względu nie mają praktycznie żadnego znaczenia personalne rozgrywki tej prawicowej opcji liberalnej o stanowiska.

    Jest bez znaczenia dla większości Polaków czy europosłem pozostanie pan X czy Y. W gruncie rzeczy nie ważne są nasze decyzje wyborcze lecz obsadzanie list swojakami przez partie polityczne. Wyeliminować z gry ich może tylko IPN swoimi teczkami. Dlatego zaczyna się ruch wokół tej struktury, bez mała cichociemnych panów, mającej bardziej policyjny aniżeli naukowy charakter. Tu donosik, tam teczuszka i zawodnik wypada z gry przy pomocy „naukowego” aparatu. W końcu nie bądźmy naiwni, SB z pewnością zadbała o to komu przekazuje swój cenny kapitał i materiał dowodowy.

    Przyznam z rozbrajającą szczerością, że nic mnie nie wiążę z panami Żarynami, Kurtykami i Kieresami. Wszyscy oni jednako zapracowali na odpychający obraz IPN-u, będącego głównie narzędziem antykomunistycznej walki i dbałości o prawicową czystość sumień pozostawiających bardzo wiele do życzenia.

    Niepotrzebnie troskamy się, że prawicowy Kurtyka wyrządzi krzywdę prawicowemu Żarynowi. Na Żaryna niewątpliwie czeka już ciepła posadka i to jeszcze wyżej płatna niż dotychczas, ponieważ jak życie uczy musiał on ustąpić miejsca ze względów taktycznych bardziej zasłużonemu i doświadczonemu towarzyszowi.

    I nie ma dla nas najmniejszego znaczenia czy chodzi tutaj o czarnego ogiera ze stajni Pana Prezydenta,czy o ognistą klacz ze stajni Pana Premiera. Ogier może się znarowić, klacz może zmienić biologiczne zainteresowania, dlatego niektórzy twierdzą , że najbardziej bezpieczne są wałachy. Zresztą Pan Premier wyraźnie uprzedzał , że zabierze się za kastrowanie. Pewnie dlatego tak sporo bezjajecznego towarzystwa w jego otoczeniu.

    Symbolem naszej przeszłości są książki, pomniki i świadomość narodowa. Jestem za głębokim i trwałym osadzaniem w naszej świadomości tych wszystkich naszych rodaków, którzy przyczyniali się do umacniania polskości. Dotychczas bez większych problemów stawiano pomniki ludziom ze świata kultury i nauki, a i także w bardzo ograniczonym rozmiarze. O politykach raczej nie słyszymy, wojskowch w wyjątkowych przypadkach, a ludzi pracy czyli Stachanowców pomijano zupełnym milczeniem.

    Mało tego w naszej nowej tradycji pojawiła się skłonność do likwidacji dotychczas istniejących pomników. To bardzo zły stosunek do przeszłości i jej symbolów. Prowadzi on w prostej linii do zubażania kulturowego, poprzez polityczną filtrację przydatności bohaterów narodowych określonym opcjom politycznym dla ich wewnątrzpartyjnych machinacji.

    Mało tego,ostatnio zaczęto stawiać pomniki ludziom o wyraźnie ekstremalnym obliczu z pogranicza bandytyzmu. Jeżeli takie pomniki mają być stawiane to wolałbym ich w ogóle nie widzieć. Jestem za upamiętnianiem życia, losu i doświadczeń oraz walki dla Ojczyzny i o Ojczyznę ludzi wszystkich opcji politycznych, by jednak uniknąć politycznej tendencyjności, uważam że winno się to odbywać wyłącznie drogą zbiórek narodowych w ramach realizacji chlubnej idei „Naród sobie”.

    Żadne tam spółki, fundacje i inne kombinacje. Naród sam sobie ma wyłączne prawo kreowania własnych bohaterów. W przeciwnym przypadku może dojść do hipotetycznych sytuacji , w których ściśle określone siły postawią w Polsce pomnik bankierowi Goldmanowi w cześć praktycznego wdrażania idei liberalizmu.

    A czym się różni wskazany przez Passenta Dmochowski od Goldmana. Otóż moim zdaniem w zasadniczy sposób. Goldman działał przeciw interesowi Polski, natomiast Dmochowski mimo wszystkich uwikłań działał w interesie Polski. I jakby powiedział poseł Palikot pomnik mu się należał w Warszawie jak „psu buda”.

    Dlaczego tak uważam , mimo swej oczywistej lewicowości?Rozpatrywany okres był wychodzeniem Polski z ciemnej doby rozbiorów . W tym czasie istniały w Polsce bardzo różne ugrupowania w Polsce widzące różne drogi odzyskania niepodległości przez nasz kraj. Mieliśmy do czynienia z prorosyjskimi aktywistami, proniemieckimi pasywistami i neutralistami.

    Rozsądek kazał dopuszczać różne ewentualności i być gotowym ideologicznie i praktycznie na każdą sposobność wyjścia z rozbiorów. Dlatego wszyscy ci ludzie mieli do spełnienia bardzo ważną rolę na drodze do uzyskania niepodległości przez Polskę.

    Dmochowski był założycielem i przywódcą ND a także czołowym ideologiem polskich klas posiadających. Zorientowany był na współpracę z Rosją. Postulował współpracę z Rosją. Propagował walkę z ruchem rewolucyjnym. Był przeciwnikiem Piłsudskiego. Przypisywano mu antysemityzm i faszyzowanie. Jak widzimy była to postać kontrowersyjna zarówno dla lewicy jak i prawicy. Nie można mu jednak odmówić polskości i patriotyzmu. I to stawia go w panteonie polskiej myśli politycznej.

    Z żydowskiego punktu widzenia Pana Edelmana i Pani Janion, Dmowski mógł być postrzegany jako antysemita. Nie może jednak takie cząstkowe widzenie Dmowskiego przesądzać całokształtu jego dorobku politycznego i literackiego, ponieważ byłoby to nieuczciwe i niesprawiedliwe. W żadnym przypadku jest to nieporównywalne z postawieniem pomnika bandzie „Ognia”, gdzie jej prowodyr był szefem UB w Zakopanem, a potem zwalczał komunizm i mordował Żydów.

    I jest to o tyle dziwne, że nobilitował go sam Pan Prezydent poczytywany za wyznawcą światła Chanuki i nosiciela jarmułki. Dla pełni obrazu dodam, że za tzw. komuny problemy antysemityzmu były raczej nieznane w Polsce i uważane za kwestie wstydliwe, zaś pomówienie o antysemityzm niespotykane.

    Polska Ludowa stała twardo na stanowisku walki z antysemityzmem, do momentu wykręcenia numerów przez Michnika i Szrejera w tzw.wypadkach na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie polscy Żydzi poparli wojnę Izraela przeciw Egiptowi wbrew polskiej racji stanu odrzucającej wojnę jako mechanizm rozwiązywania konfliktów.

    Natomiast jest faktem bezspornym, że tzw. wolna i burżuazyjna Polska przyniosła ponownie, mimo istnienia tzw . rządów prawa i konstytucyjnych bezpieczników, odgrzewanie nieświeżych dań nacjonalizmów i rasizmów. Wzbudzanie nacjonalizmów i rasizmów oraz waśni religijnych jest typowym instrumentem okresu przejściowego wspomagającym przejmowanie władzy politycznej i finansowej.

    Powstaje pytanie czy to polski nacjonalizm wywołuje syjonizm i antysemityzm, czy jest dokładnie odwrotnie, że to właśnie syjonizm celowo i świadomie rozbudza pozorowane zachowania nacjonalistyczne i antysemityzmu, by znaleźć motywację dla polityki roszczeniowej Żydów nowojorskich wobec Polski. Tam gdzie mieliśmy do czynienia z jakimikolwiek formami agresji zawsze rozbudzano niskie uczucia by znaleźć uzasadnienie dla swoich poczynań.

    Jest to zwykle stosowana forma wojny propagandowej poprzedzająca z zasady właściwą agresję, którą w tym przypadku uosobił Goldman. Zastosowana polityka przez syjonizm jest prosta jak cep, jeżeli Polska nie dopuszcza żydowskich roszczeń, to Żydzi znajdą na Polskę właściwy kij i znaleźli.

    A władze polskie milczą jak zaklęte. Powstaje zatem wielce naiwne pytanie, dlaczego one tak milczą zawzięcie i kogo oraz w jakim stopniu one reprezentują. Wydaje się tutaj potwierdzać teza prof.Wolniewicza o judaizacji Polski, co wyjaśniałoby wszystko.

    Jeżeli jednak chcemy podzielić syjonistyczny pogląd , że każdy Polak wysysa antysemityzm z mlekiem matki, to zachodzi pytanie dlaczego 700 lat temu Żydzi tak skwapliwie skorzystali z polskiej gościnności, przecież nikt ich do tego nie przymuszał. Co wobec tego zmieniło się w polskim, tolerancyjnym narodzie i za jaką przyczyną, że wywołało to aż tak wielką nienawiść Polaków wobec Żydów, jaką przypisują nam syjoniści.

    A może warto spojrzeć we własne dusze, by zrozumieć, że do tanga trzeba dwojga.

    Szokuje mnie także w tym preparowanym antysemityzmie fakt, że nie znalazła się na tym blogu ani jedna osoba, która podniosłaby walory wspólnej, kilkusetletniej koegzystencji polsko-żydowskiej, a jak wynika z wpisów wiele jest tutaj osób narodowości żydowskiej. Widać jednak wyraźnie, że konflikt jest w ich interesie, smutne to ale prawdziwe.

    Nie podoba mi się zaledwie dotykanie problemu polsko-żydowskiego, bowiem zamiast oczyszczać przedpole dla wzajemnego zrozumienia sprzyja to tworzeniu nowych mitów, nieporozumień i konfliktów. Ja mogę nawet zrozumieć, że Polacy są ciemni, niewykształceni i prymitywni o morderczych skłonnościach wobec Żydów.

    Ale Żydzi są przecież wykształconą elitą, zdolną do umiejętności przewidywania i perspektywicznego kreślenia celów taktycznych oraz strategicznych.Zatem czy to nie z ich strony spoczywa większa odpowiedzialność za zły stan stosunków dwustronnych.

    I zadziwia jeszcze ta sama skłonność syjonistycznego parcia kapitałowego do Polski jak siedemset lat temu. Dlaczego do Polski, jeżeli tutaj są tak niesprzyjające dla nich warunki. Pewnie dlatego, że ten cały antysemityzm jest zwykłą fikcją ułatwiającą presję na Polskę umożliwiającą jednostronnie zdeformowane stosunki wzajemne. Weźmy chociażby pod rozwagę sławetny oscylator i wyprowadzenie ogromnych kwot do Izraela. I w sumie jest to niczym w gorzkim i złośliwym powiedzeniu, że ORMO czuwa a milicja kury kradnie, teraz w zupełnie zmienionej interpretacji i konstelacji.

    Nie od dzisiaj jest wiadomo, że IPN jest produktem prawicowej myśli odwetowej wraz z całymi tabunami Żarynów, Paczkowskich, Kurtyk, Cenckiewiczów i Kieresów. Zajmują się oni grzebaniem w przeszłości,odgrzebywaniem trupów gen.gen. Sikorskiego i Fieldorfa . Sądzeniem gen.Jaruzelskiego i paru innych generałów. Takie generalskie zboczenie skrajnie prawicowej młodzieży, od którego nie przybędzie ani jednego bochenka chleba, poza zbolałymi, poobijanymi i zniechęconymi ostatecznie do takich metod sprawowania władzy, polegających na dzieleniu a nie na łączeniu.

    Tak jak kiedyś Polska musiała walczyć o uzyskanie niepodległości, co uzasadniało postawy typu Dmowskiego,tak dzisiaj nie ma tego rodzaju przesłanek by tworzyć atmosferę odwetu i zemsty politycznej w wykonaniu prawicy polskiej przy pomocy struktur rodem ze średniowiecza. Piętnuje się dzisiaj ludzi, którzy wywalczyli dla Polski niepodległość, stworzyli fabryki i wyższe uczelnie, szpitale, teatry i muzea, stworzyli jakościowo zupełnie nową Polskę, etnicznie jednorodną i o bezpiecznych granicach.

    Dlatego dyskusyjna jest rola pseudonaukowców w postaci politycznej czołówki IPN-u. Ubierają się ci panowie na czarno razem z Matką Koj w żałobnym toczku i kirze urządzając sabaty na wątpliwą chwałę polskiej prawicy, szukając w trumnach kałachów lub co najmniej kulek ołowianych ruskiej produkcji. Uczestniczą w wykopkach, pochówkach, mszach świętych i nawiedzonym ściganiu czerwonego. Tego wszystkiego ma już dość cała Polska. Polska ma już wystarczająco tego bezeceństwa i prawicowych igrzysk. Teraz powinien nastać czas pokoju społecznego, pracy i chleba. Bardzo wątpię jednak by prawica potrafiła zabezpieczyć te trzy elementarne cele, bowiem nie takie są jej strategiczne założenia. Dlatego marnie to wszystko widzę i zajmuję się krytyką tych niedomagań mając cichą nadzieję ,że być może pomogę prawicy a nawet jeśli jej zaszkodzę to też nie będę rozpaczał.

    Panu Żarynowi nie zamierzam poświęcać tyle uwagi ile uczynił to nasz Gospodarz. Dla mnie są oni wszyscy po jednym Kisielu. Prawdę mówiąc nie bardzo rozpaczałbym gdyby pan Żaryn et consortes znaleźli się na bezrobociu i osobiście odczuli wspaniałości systemu, który przynieśli Polsce. Per aspera ad astra. Do tej pory Żaryn mielił innych w swoich żarnach. Teraz nieszczęsny Żaryn popadł we własne żarna. Coś jakby,jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Ma doktor Żaryn sporo za uszami, co i wyciągnął mu precyzyjnie Pan Passent, te lustracje, dekomunizacje i nieposłuszeństwo wobec kościoła, rzecz to niebywała.

    W kwestii Grossa z panem Passentem za grosz się nie zgadzam, pewnie dlatego, że obaj są bardzo podobni do siebie przez te dwa ss. Wg Żaryna Gross; „posługuje się wybranymi źródłami”, celem udowodnienia „kłamliwych tez”, i przeprowadza „operację na świadomości Polaków”, żeby zostali „wyleczeni z antysemityzmu”, i coś w tym jest nie da się ukryć.

    Z powodu działalności p.p. Prezydentów Wałęsy i Kwaśniewskiego cieszył się nie będę, agentami ich też nie nazwę bo za rękę ich nie chwyciłem, a do Mosadu dojścia nie mam, żebym mógł merytorycznie problem wyjaśnić. Faktem jest, że to oni stworzyli obecną Polskę w jej ułomnym kształcie. I póki co, na razie, tylko Prezydent Peres wyrażał z tego tytułu radość,tj. z powodu częściowego przejęcia polskiego majątku narodowego. Teraz już wiadomo, dlaczego idą tak ostre ataki na narodowca Żaryna.
    Z goldmanowym pozdrowieniem.
    Szalom.
    _________________
    Manus manum lavat

  74. Lechu, o! choroba. Nie polapalam sie! Zwracam honor MA. Toz sie dziwilam, ze tak napisal. Sorry, MA, very sorry. Bede czytala uwazniej.

    Anna – stryj Seweryn faktycznie byl w bojowce, ale tylko w tym sensie „konkurencyjnej” wobec endeckich, ze byla to bojowka powolana wylacznie do pilnowania bezpieczenstwa zydowskich domow, sklepikow i przechodniow. Wiem to nie od rodziny, ktora zostala cala wymordowana w czasie wojny, nie od Ojca, ktory w czasie, kiedy byl ten incydent z Wasiutynskim przebywal na studiach medycznych we Wloszech, ale od ludzi w Nowym Jorku, ktorzy to pamietali bardzo dobrze. I pamietali imie mego stryja. Kiedy zapytalam p to Ojca, odpowiedzial: a tak, bylo cos takiego, Sewek mial jakies problemy z policja z tego powodu, Rodzice o tym pisali…..
    I jeszcze jedno. Wasiutynski okazal klase, bo w czasie naszej paroletniej wspolpracy w jednej redakcji, ani razu o tym nie wspomnial i mielismy poprawne, koleznkie stosunki, choc bardzo mial mi za zle organizowanie jakichs pro-KORowskich demonstracji pod konsulatem PRL.

  75. Bakersfield pisze:
    2009-04-12 o godz. 11:31

    czytając blogi odnoszę wrażenie, że wielu odczuwa skrajny dyskomfort z powodu życia tu i teraz w tym oddziale zamkniętym. Ale równie wielu zrobi wszystko, aby nadal w nim żyć. Jak Tybetańczycy, gdzie ponad 30% społeczności czerpie profity ze stanu duchownego, bo albo są duchownymi lub mają ich w rodzinie i dzięki nim egzystują. 30% to cholernie dużo więc zamieszać w społeczeństwie można zdrowo. No i do tego zerowy poziom świadości społecznej. U nas pewnie podobnie się to rozkłada. Wracając jednak do nas. Prawdziwe elity intelektualne oplute i wyśmiane w óżny sposób rugowane są zewsząd, nawet za nieprawomyślność ze stanowisk ordynatorskich w szpitalach (co to ma do rzadzenia krajem?). Rządzą nami miernoty, które pragną jedynie przypodobać się watykańczykom. Prwadziwe intelektualne elity zniechęcone, zniesmaczone nie wierzące we własne możliwości do urn, kiedy trzeba, nie chodzą. Zdyscyplinowany biskupi elektorat z instrukcją do głosowania w łapie, a i owszem, do urn tupie. No i efekty widzimy. Popatrz co się dzieje w sprawie typowania posłów do europarlamentu. Toż to taniec chochołów. Po wstaniu od stołu po WŚONP (skrót Twojego genialnego określenia) i zajrzeniu do komputera pozdrawiam – Lech.
    PS: a tak naprawdę od rana intensywnie pracuję przy komputerze i dla rozprostowania zwojów mózgowych zaglądam na blogi. No i piszę co mi ze skołowanego łba akurat wyleci – jeszcze raz pozdrawiam – Lech.

  76. Helena pisze:
    2009-04-11 o godz. 17:38
    No i co Droga Heleno zlustrowano Cię. IPN zadziałał. Po prostu przeguglował i wydał werdykt. Wstydź się swoich korzeni. Ja też przeguglowałem i stwierdzam, że absolutnie nia masz się czego wstydzić. To że J. Wasiutyński był intelektualistą, pisał, tworzył to mu chwała. Ważniejsze jakie wydawał trud jego owoce. Są dla mnie podejrzane nagrody wydawane przez kler. Tak jak w zachodnim świecie nagrody Fundacji (o ile dobrze pamiętam) Tempeltona, nie są żadnym powodem do chwały w gronie prawdziwych naukowców. To że odznaczał go przykościelny prezydent tez ma dwoistą wymowę. Poza tym moja świadomość historyczna sięga roku 1880, a nawet wcześniej, bo wszystko przekazywali mi dziadkowie. Byli ludźmi prostymi, więc nieczego nie ubarwiali. Podawali fakty, które dotyczyły tylko ich rodziny. Więc ze strony ojca udział w Insurekcji Kościuszkowskiej, (jako mazowieccy chłopi – więc pewnie kosynierzy), zsyłki i powroty z nich. Czy ściągali powstańcom buty, jak chce tego szofer Frasyniuk, nie wiem. W rodzinnych przekazach tego nie ma. Są natomiast przekazy o niewyobrażalnej dzisiaj biedzie i braku butów. Jak z Konopnickiej. Działalność mojego dziadka ze strony matki w PPS Piłsudskiego w jego BOJÓWKACH. W jego domu stale była broń krótka, długa i bomby (granaty?) oraz nieprawomyślna literatura (broszury i ulotki). Stałe kontrole kozaków i ukrywanie broni przez babcię. Długiej do kołyski najmniejszego dziecka, krótkiej jeszcze gorącej od wystrzałów, pod kuchenne scierki. Kozakom nie przyszło do głowy jej tam szukać i dziadzio z życiem uszedł. Był w legionach Piłsudskiego. Maszerował z Oleandrów na Warszawę. Przemarsz przez jego ukochane Kielce, na zawsze pozbawił go wiary w boga i nastroił niechętnie do kleru. Jednak nigdy nie był endekiem! W międzywojniu był żandarmem. Chorążym, bo niewykształcony – chamska szarża jak mawiała nasza burżuazja. Brał udział i w wojnie 1920 z Rosją i w II wojnie światowej, którą przesiedzieł w Oflagu Grossborn (tak Borne Sulinowo). Ewakuowany poza Łabę, wyzwolony przez dywizję gen. Maczka, po wojnie do Polski powrócił, bo nie wyobrażał sobie życia poza nią. Był chłopo-robotnikiem, a nie z innych sfer, więc patryjotyzm miał organiczny, czyli prostacki. O sobie i swoich dziełach nie opowiadał, bo zapewnie dokonywał rzeczy strasznych i nawet żonie o nich nie mówił. Fakty znam od babci. Ojciec wojnę przesiediał w Oflagu Woldenberg (Dobiegniew). Też był wywieziony w głąb Rzeszy, ale do kraju powrócil, bo się uważał za Polaka. Ja to wszystko pozbierałem, przetrawiłem, przepracowałem i kształtowałem swoje życie. W szacunku do ludzi mojej nacji i wszelkich innych. Nauczyłem się rozumieć ludzi i ich złożone losy. Wyciągnąłem jeden wniosek. Nie wstydź się przodków, bo dzięki nim jesteć i staraj się zrozumieć każdego człoweka. Postaw się w jego sytuacji. Odzrzucaj wszelkie ekstemizmy. Pozdrawiam – Lech.

  77. pass-end
    jakim ‚rdzennym tuziemcem’, ty durniu???
    Rdzennym od kiedy?
    Zbadaj sobie dna- jak cię znam, to się zdziwisz.
    A u spowiedzi był?
    Czy nic z nauk JPII nie zrozumiał?

  78. DO:pass-end

    Teraz i obecnie to nie to samo co wtedy i tam.
    Wtedy miliony ludzi przeszly przez komin.
    Teraz-obecnie, ty profanujesz zamordowanych przeszlo 60 lat temu ludzi.
    Czym oni tobie zawinili?
    Dlaczego ich obecnosc przywolujesz?
    Ich nie ma i nie bedzie.
    Zostali w naszej pamieci ,bo „czlowiek czlowiekowi zgotowal ten los”.
    Ci co przezyli wojne nie sa z tego dumni ,bo im sie po prostu udalo.

    Jest imperatyw przypominania ofiar II WS.

    Jest wola tepienia zachowan ,ktore do tragedii doprowadzily.

    P.S.
    Twoja wypowiedz dyskredytuje ciebie w moich oczach.

    Slawomirski

  79. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Lizak – 12.04 g 14:20 pisze:

    „ Szalom (…) I póki co, na razie, tylko Prezydent Peres wyrażał z tego tytułu radość,tj. z powodu częściowego przejęcia polskiego majątku narodowego. „

    Prezydent USA Harry Truman na jednym z przyjec w Bialym Domu powiedzial do dziennikarzy: Jezeli ktos szuka wsrod plityki/ow przyjacol lepiej niech kupi sobie psa.
    W Polsce ludzie z tzw. kultury bardzo chetnie obnosza sie tym sloganem sugerujac w ten sposob, ze slogan jest niby ich.

  80. Myślę, że dość paradoksalnie niektóre ważne ideały narodowe Romana Dmowskiego zrealizował PRL, włącznie z bardzo racjonalnym prowadzeniem polityki zagranicznej i krajowej, która uwzględniała interesy i siłę dawnego ZSRR, a także nasze zobowiązania sojusznicze wobec tego kraju. PRL także zrealizował aspiracje awansu społecznego dużej części ludzi z tzw. nizin społecznych, a rozpad tego systemu z kolei otworzył tym ludziom drogę do bogacenia się, bez oglądania się na wiele podstawowych zasad etycznych. III i IV RP przejęła także w spadku po PRL opowiadanie dyrdymałów, czego najlepszym przykładem są nie tylko wypowiedzi polityków i publicystów, ale nade wszystko art. 20 Konstytucji RP, który brzmi: „Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju
    gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.” W praktyce art. 20 Konstytucji, jak wiadomo ma postać mocno nieestetycznej karykatury, bo nasza gospodarka ani nie jest społeczna, ani rynkowa, ani oparta na wolności, ani nie szanuje się własności prywatnej, ani ideałów solidarności, bynajmniej nie można tutaj zaobserwować także partnerstwa, ani też współpracy. Skoro więc PRL zrealizował ideały narodowców, a to nam przyniosło taki właśnie anachronizm, to nie można mówić, że Roman Dmowski historycznie miał racje. Wydaje się, że nie można oprzeć państwa burżuazyjnego na fundamencie klasy pochodzącej z nizin społecznych, bo to w praktyce nie działa. Trupa tego nie ożywi także ani Pan Żaryn, ani Kaczyński, ani też Macierewicz, czy ks. Rydzyk.

  81. @wiesiek59

    „Żaryn? kto to jest Żaryn?” czyż to nie parafraza Bieruta?

    Zanim zacznie Pan porównywać kogoś do Andrieja Wyszyńskiego to niech się Pan lepiej wcześniej puknie w łeb z 3 razy jak to nie pomoże to kubeł zimnej wody na głowę, a jak nie pomoże to radzę wyłączyć komputer. Bo inaczej to ktoś może Pana porównać z Goebbelsem.

    Pozdrawiam
    Łukasz

  82. Lechu, toz ja sie nie wstydze przodkow. Ktos musial poturbowac WW, zeby mu wiecej do glowy nie przychodzily takie rzeczy jak latanie z lomami po Pradze i bicie niewinnych ludzi. Dobrze, ze uczynil to brat mojego Ojca.
    Zazdroszcze Ci natomiast, ze miales dziadkow, ktorzy Ci cos opowiadali. Ja nie mialam.

  83. Ktoś tu pytał, co na casus Żaryn pp. red. Semka, Zaremba, Wildstein itd. Już słyszałam, co oni na to. Żaryna bronić trzeba, Kurtyce przywalić jakoś głupio, więc kto winien? Platforma, oczywiście!!! Zdusili Kurtykę, zmusili, zdołowali, nacisnęli. Na pytanie, czy mało odważny Kurtyka nie powinien jednak oddać medalu, odpowiedzi brak.

  84. Nowi bezrobotni będą, jak pisał Smith, „albo głodować, albo będą zmuszeni do utrzymywania się przez żebractwo lub czyny jeszcze bardziej haniebne” – http://wyborcza.pl/1,97559,6463889,I_rynek_i_panstwo.html .

  85. Łukasz:
    Nie zaniżaj poziomu dyskusji.
    „….a chamstwo będziem zwalczać siłom i godnościom osobistom……..”

    Pukanie pozostawiam dzięciołom……..
    Dyspozycyjność i „myślenie tunelowe” p.Żaryna zostało udowodnione.
    „Dajcie mi człowieka a znajdę paragraf” Wyszyńskiego , również.
    Nie widzisz analogii?

  86. nie mam nic przeciwko temu ze ktos jest dumny ze swojej rodziny. Po co wstydzic sie za rodzine jak kazdy moze wstydzic sie za samego siebie. Chodzi o sposob opisywania sprawy, ktora moze byc przedstawiona z zupelnie roznych punktow widzenia i z roznym stopniem uczciwosci (a raczej jej braku). Te dwa wpisy dumnej Heleny plus jeszcze ten trzeci potwierdzaja wyraznie ze nigdy nie mozemy wydawac wyrokow zapoznawajac sie z relacja tylko jednej strony i wylaczajac zmysl krytyczny. Jesli chodzi o pojecie wstydu tu na blogu to powodem do wstydu dla blogowiczow moga byc tylko ich wlasne wpisy. A tutaj uwazam ze Helena moze sie powstydzic – za te swoje trzy ostatnie wpisy (wczesniejszych nie wiem bo nie zwrucilam uwagi). Te wpisy czytane kolejno- jeden- drugi- a potem-. trzeci- mowia same za siebie, a jak komus nie mowia to zasluzyl sobie zeby mu dalej zwoje mozgowe prac… Ciekawe jakby wygladala praca magisterska Heleny na temat jej Stryja, Zyziakowi pewnie daleko by bylo do tego, ale Gross — ten by sie nie powstydzil. Helena moze wypisywac androny jakie tylko jej sie rzywnie podoba ale tez kazdy moze napisac- przynajmiej na internecie- co mysli na temat tych andronow.

  87. wiesiek59,

    sadzac po tym, co pod Twoim adresem napisal Lukasz (2009-04-13 o godz. 00:30) – musiales trafic w samo sedno.

    Gratuluje celnego strzalu.

    Pozdrawiam.

  88. Teresa Stachurska,

    jeden cytat ze Smitha rewolucji nie uczyni.

    Prosze nie zapominac, ze Adam Smith pisywal w osiemnastym wieku. Wspolczesna mu ekonomia skladala glownie (choc nie jedynie) drobnych rolnikow i rzemieslnikow, ktorzy byli jednoczesnie zarzadcami, robotnikami i wlascicielami. Kapitalizm wspolczesny uparcie promuje przeplyw praw wlasnosci w kierunku wielkich korporacji powstalych grubo po epoce Smitha, podobnie jak socjalizm w wersji sowieckiej wymusil przeniesienie wlasnosci na panstwo.

    Niektorzy, jak np. David Korten twierdza, ze istnieje „trzecia droga”, ktora po angielsku nazywaja community enterprise economy, droga oparta na (ale nie jedynie na) firmach rodzinnych, malych spoldzielniach (co-ops), akcjonariacie pracowniczym oraz na podmiotach gospodarczych o charakterze komunalnym.

    I rzeczywiscie: nie trzeba zapominac o roli panstwa. W przeciwienstwie do tego, co deklaruja wolnorynkowi dogmatycy, Zachod nie zakwitl gospodarczo tylko dlatego, ze odrzucil panstwo na rzecz nieskrepowanego wolnego rynku, co tak swietnie ilustruje reaganowkie credo, ze rzad nie jest roziazaniem problemow; rzad sam z siebie jest problemem. Mieszkancy zachdniego swiata doswiadczali dobrobytu wtedy, kiedy odrzucali ektremalne ideologie, tak z lewa, jak i z prawa, na rzecz pragmatycznego ukladu, w ktorym rzad, rynek i spoleczenstwo obywatelskie istnialo w stanie wzglednej rownowagi. Wielka Depresja i II wojna swiatowa szczegolnie zaznaczyly sie jesli chodzi o regulacyjne interwencje. To w miare egalitarna (choc nie idealna – wystarczy wspomniec nierownosci wynikajace z segregacji rasowej) dystrybucja bogactwa w USA po II wojnie swiatowej stworzyla potezny rynek masowej konsumpcji w tym kraju, ktory to rynek nakrecil agresywna ekspansje ekonomiczna USA. W latach powojennych kraj ten bez watpienia pozostawal na antypodzie socjalizmu, ale tez nie byl to kapitalizm taki, jaki dzis istnieje w USA, kapitalizm „chicagowski”. To w tej formie swiat zachodni zdobyl sie na stworzenie trwalych fundamentow ideologicznych pozwalajacych nie tylko konkurowac ideologicznie z systemem sowieckim, ale – koniec koncow – pokonac go, nawet jesli ostateczne zwyciestwo (czy kleska, jak kto woli) nastapila niejako z inercji, w epoce nie majacej nic wspolnego z Ameryka baby-boom’u.

    Pozdrawiam.

  89. Panie Redaktorze!
    Ile razy bedzie Pan jeszcze powtarzal klamstwo- Walesa byl agentem SB i Pan dobrze o tym wie!Od wyroku sadu lustracyjnego znaleziono caly szereg nowych dowodow. Jak Pan uwaza,ze Cenckiewicz klamie-to niech Pan zbada sam dokumenty. Wiem, ze Pana przeszlosc do ciekawych nie nalezy- ciesze sie jednak, iz to nie Pan decyduje o tym jaka historie piszemy.

  90. PPLK nie przepusci zadnej „okazji” .Pistolecik ,samolocik i co tam jescze juz ma.Teraz chcialby miec wlasna sikawke. Acha jeszcze bebenek.

  91. Jacobsky, pozdrawiam również 🙂

  92. Sorry, Anno M, ale ni w zab nie zroumialam o co Ci chodzi. Ale to nic nie szkodzi. Nie musisz tlumaczyc jeszcze raz.
    W sprawie innej wersji pobicia WW przed wojna, to mysle, ze to co zacytowalas z Gogle’a jest zmyslone, bo dla ONRu i jego pogrobowcow przyjemnejsza jest wersja, ze sie chlopaki miedzy soba sami potlukli, niz, ze mu slusznie przetracil grzbiet moj bl.p. Stryj. Jestem z tego rodzinnego faktu bardzio dumna. Sama chetnie bym miala cos takiego w zyciorysie. 😈 😈 😈

  93. Dla wszystkich wyciągających mądre wnioski z życiorysów bohaterów wklejam wpis o głosowaniu w Parlamencie Europejskim dotyczącym Rotmistrza Pileckiego. Nie jest to Wasz bohater, więc nie płaczcie…

    http://bukojer.salon24.pl/506973.html

  94. Anna M pisze:
    2009-04-13 o godz. 14:14
    droga Pani Anno, a czy nie przyszło Pani do głowy, że ten drugi wcale dumny ze swojej rodziny nie jest. Ten drugi może mieć nawet zastrzeżenia do takiego postępowania przodka. Przecież ów przodek zabijał! Mogę wierzyć w łazawe zapewnienienia, że gdzieś zadania nie wykonał, bo widział, ze bawiły się tam dzieci. Ale rodzi się pytanie, ile razy dzieci nie zauważył i rozkaz wykonał. Pisze Pani że sprawy nie należy rozpatrzywać jednostronnie. Zgoda. A co Pani czyni? Wydaje Pani werdykt na podstawie suchych danych z Wikipedii. A gdzie wątpliwości, o których nadmieniłem wyżej. Helena sprawę zna lepiej. Zna jej kulisy z bezpośrednich rodzinnych przekazów – niejako świadków z miejsca zdarzenia. Znała bohatera później i dobrze się o nim wyraża. Pono Wikipedia jest rzetelną skarbnicą wiedzy. Owszem, ale nie historycznej w sprawach historii lat ostatnich. Sam próbowałem się czegoś więcej z niej dowiedzieć o biskupie Tymienieckim, przed wojną w diecezji łódzkiej. Wszak teraz w tym mieście ma ulicę. I cóż niczego się nie dowiedziałem. Od rodziców zaś wiem, że przed wojna miał poważne problemy z prawem i lojalnością wobec Ojczyzny. A w Wikipedii nic.
    Pani Anno w moim wpisie nie chodziło o dumę z korzeni, tylko o to, że nie mamy na to żadnego wpływu co robili nasi przodkowie. Musimy to przyjąć do wiadomości, Możemy tylko uczyć się na ich błędach.
    Ktoś tu wyżej mądrze napisał, że PRL pragmatycznie wykorzystał wszystkie atuty, jekie hitoria nam Polakom dała. Ci Polacy wyniesieni z nizin, w tym moi rodzice w PRL. Zaś ja, wzbogaciłem się w III RP, ale z nas nie da się zbudować społeczeństwa burżuazyjnego. To nie będzie działało. I miał 100% racji. Ja się z nim zgadzam, a Panią serecznie pozdrawian i przepraszam, że w czymś uraziłem – Lech.
    PS: no cóż nie jestem literatem, czy chociażby dziennikarzem (o historyku nie wspominając). Nie zwasze tekst wyraża to, co pomyśli głowa. Ale zwoje mózgowe nawet w czasie roprostowywania starają sę pracować. Pozdrowienia – Lech.

  95. Czytam Politykę od 1964 roku. Felietony DP od zawsze.Blog od roku. Czytam Was wszystkich. Z jednymi sympatyzuję ( lewicowcy) ale nie zawsze się zgadzam. Prawicowcy też mają rację, ale prawda jak zwykle leży po środku. Każda teoria jest dobra póki doświadczenie ją nie zweryfikuje. Ale to co napisał głos zwykły 22,23 o jakiś nizinach społecznych. Nie mogłem tego przemilczeć, bo właśnie „niziny społeczne” to zaczątek kapitalizmu nie mówiąc już o obecnym USA.

  96. Miki,
    ……..Napisałem o nizinach społecznych, w których ustroje autorytarne czy totalitarne upatrywały nadzieję na stworzenie człowieka nowego typu. No, i taki powstał. Z tym, że Typ to jest mocno nieokreślony, czy też niedookreślony, jako człowiek – w Polsce nadto sądząc po art. 20 Konstytucji RP i praktyce jego stosowania wysnuć można także wniosek, iż chyba Typ ten nie bardzo wie czego chce.
    ……..Jeśli chodzi o USA, to ja jednak jestem zdania, że ma kraj ten elity społeczne z wielowiecznym rodowodem, a nadto bardzo elitarne uczelnie wyższe. Rozumiem, że USA jest postrzegane poprzez pryzmat masowej kultury, która była także dobrze osadzona w takich krajach jak Wlk. Brytania, ale to zaledwie część kultury tego kraju, część może nienajlepsza, ale za to najbardziej znana.
    …….Warto także dodać, iż Roman Dmowski, jakkolwiek starał się tego Typa już wcześniej wypromować, jako personę dynamiczną, a jednocześnie pozbawioną skrupułów, a więc nadającą się do walki z feudalnym jeszcze społeczeństwem stanowym, to jednak, jak wynika z jego wprawek prozatorskich żywił, chyba co do niego jednak obrzydzenie i pogardę, i to taką wielkopańską. Dlatego też sądzę, iż chciał go potraktować jako narzędzie do osiągnięcia celów wyznaczonych przez siebie. W tym względzie można mu czynić wielkie zarzuty, bo to narzędzie było szalenie niebezpieczne i trudne do kontrolowania.

  97. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    walkabout

    Ci ludzie ktorzy wymienieni sa w podanym przez Ciebie nicku Czarnecki Marek, Onyszkiewicz, Piskorski, Staniszewska, Wielowieyski, Buzek, Chmielewski, Gacek, Jałowiecki, Lewandowski, Olbrycht, Protasiewicz, Saryusz-Wolski, Siekierski, Zaleski, Zwiefka, Geringer de Oedenberg, Grabowska, Liberadzki, Masiel. Sonik i Gierek po prostu wiedza kto zamordowal rotmistrza Pileckiego…

    En passant Archiwum-…

    ” IPN ma racje. Byly wieloletni premier PRL i Sekretarz Generalny PPS po wyzwoleniu, Jozef Cyrankiewicz zostal w 1942 aresztowany i wyslany do Oswiecimia. Spedzil on lata wojny w kilku obozach zawsze na stanowisku kapo zajmujacego sie odzyskiwaniem zlotych zebow oraz innych ukrytych kosztownosci wsrod zmarlych wiezniow. Powodem aresztowania byl podobno jego udzial ZWZ/AK w Krakowie. Jak sie wydaje przywlaszczyl on sobie zaslugi rotmistrza Pileckiego w organizowaniu ruchu oporu w Oswiecimiu. To ponoc bylo przyczyna jego odmowy zlozenia zeznan na korzysc rot. Pileckiego podczas rozprawy tego ostatniego przed sadem wojskowym po wyzwoleniu. Rotmistrz Pilecki zostal zamordowany przez UB w wiezieniu na Rakowieckiej a jego zwlok dotychczas nie odnaleziono.”

  98. Smolin
    Dziekuje za durnia.
    Zwykle gdy brak argumentow uciekamy do inwektyw.
    To typowe dla Twojego stylu „myslenia”

    Slawomirski
    Zlosc Ci nie pozwala czytac i rozumiec.
    Ja o dzialalnosci armii izraelskiej podobnej do hitlerowcow- mordy na ludnosci cywilnej Ty o kominach.
    Co ma jedno do drugiego?
    Czy tragedia ludnosci zydowskiej w czasie IIWS pozwala dzis na mordowanie innych?
    Czy to ta Twoja „Jest wola tepienia zachowan, ktore do tragedii doprowadzily.”

    Twoja wypowiedz moze tylko tragicznie smieszyc.

  99. Do:Max

    Ja to rozumiem tak:
    -Walesa osoba (nic ciekawego)
    -Walesa symbol (jedna z najwielszych polskich relikfii)

    Walesa symbol to ruch spoleczny prowadzacy do bezkrwawej rewolucji w Europie Srodkowej. To moment w historii z ktorego kazdy Polak musi byc dumny.

    Slawomirski

  100. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Max – 13.04 g 18:36 – pisze:

    „Wiem, ze Pana przeszlosc do ciekawych nie nalezy- ciesze sie jednak,” itd.

    Szanowny Bologowiczu,
    dlaczego Blogowicz wychodzi z zalozenia, ze przeszlosc D. Passenta do ciekawych nie nalezy?

  101. @Feliks Stychowski
    Gdyby to były inne czasy to w/w reprezentacja parlamentarzystów UE głosująca przeciw uczczeniu pamięci Rotmistrza Pileckiego tak samo głosowałaby przeciw uznaniu Katynia za zbrodnię sowiecką. Ten sam poziom zakłamania i koniunkturalizm. Gdy umrze kiedyś Edelman to pewnie cały Parlament za namową Michnika i Cohn-Bendita złoży ukłony, choć tytułowanie go dowódcą Powstania w Gettcie jest nadużyciem Gazety W.

  102. Walesa jako „relikfia”.
    Nie wiem czy sam zainteresowany ucieszy się z takiego ujęcia.
    A może dwóch językowych abnegatów rozumie się bez słów, szczególnie tych z ortograficznymi kruczkami utrudniającymi smętne życie obecnych „elit”.
    Teraz zaczynam rozumieć dlaczego jednym z ich pierwszych pociągnięć „wolnościowych” była likwidacja kilku tysięcy szkół podstawowych i przedszkoli.
    Był to mściwy odwet wobec komuny za podcinanie skrzydeł i „mordowanie” tych orłów solidarnych poczynając od lat dziecięcych.
    W tym aspekcie jest rzeczywiście kolosalny powód do dumy jednego durnia z drugiego.
    No wprost „sami swoi”.
    O „Bolku” przelano już hektolitry atramentu.
    Z nim sprawa wygląda jak z Panem Bogiem, nie ma ostatecznego argumentu za i przeciw.
    Natomiast w jego intelektualnie pogłębionej interpretacji,on jest za a nawet przeciw.
    To co go wyróżnia od Pana Boga, to fakt, że istnieje on niepodważalnie w sposób materialny,tu i teraz.
    Być może po śmierci przejmie on duchową stronę Pana Naszego.
    W świecie materialnym numery wykręcał nieprzeciętne ale cudów nie uczynił.
    Być może słabość jego zawiera się w tym, iż wziął rozbrat z Panem Najwyższym lub nigdy nie zawarł z nim przymierza, co poświadczył jego wiejski proboszcz oświadczając pod przysięgą , iż nigdy tego międzynarodowego idola burżuazji, zdrajcy klasy robotniczej robotniczej i noblisty, w swoim wiejskim kościółku parafialnym nie widział, co dotyczy w całej rozciągłości jego rodziny, kiedy onże smarkiem jeszcze był. Może to świadczyć o krańcowym zbolszewizowaniu lub, nie daj Boże, o jeszcze innym duchowym zwyrodnieniu terrorystycznym w kierunku Allacha lub jeszcze starszej wiary.
    Urządzane przezeń sabaty wokół kropielnicy i olewanie ciepłym moczem wiary naszej i ojców naszych oraz całego kościola katolickiego budzi niewiarę i zdumienie.
    Czyżby to był przechrzta jakiś lub bisurman.
    Widać jednak komunistyczny awans z rodzimego kółka rolniczego do socjalistycznej stoczni budującej stutysięczniki metodą połówkowego łączenia kadłubów zmienił go nie do poznania, w sensie pozbycia się wiejskiej mentalności przy umocnieniu przywiązania do osobistej własności prywatnej.
    Pewnie ta tradycja pozostała mu po przodku, który uciekł do wolności amerykańskiej pozostawiając swoją rodzinę na łasce komunistycznego losu.
    Niewykluczone też, że lokalny arcybiskup posiadł na niego ogromny wpływ zwracając jego twarz „ku Bogu” w momentach oczekiwanej pacyfikacji stoczni i po mszach świętych odprawianych tam przez jego posłanników.
    Faktem jest ,że miał on wsparcie sił jasnych i ciemnych.
    Jaka jednak była jego wiara trudno jest dzisiaj ocenić jednoznacznie.
    Biorąc pod uwagę, że swoich kolegów wyprowadził w pole i podle wywalił z roboty a stocznię doprowadził do ruiny, domniemywać można ,że jego wiara judaszową była.
    Bowiem takiej podłości nie byliby w stanie uczynić swoim braciom nawet czerwoni komuniści z krwi i kości.
    A on sam został fabrykantem makaronów wielojajecznych, kiedy jego koledzy muszą grzebać po marketowych śmietnikach.
    Jeżeli to błazeńskie teatrum jajcarz Sławomirski uznaje za powód do dumy, to jest trudno odmawiać mu skłonności modlenia się do własnych bogów.
    Niech jednak nie przymusza nas do modłów w bolkowej intencji, ponieważ naród puścił on w skarpetkach.
    Innych Bogów mamy, niestety,Panie Sławomirski.
    I innych idoli także.
    Każdy na miarę swoich potrzeb i możliwości.
    Proszę jednak nie mieszać uczucia wstydu i dumy, boć to przecie elementarne uczucia i rozpoznać je łatwo.
    Chyba,że Pan Bóg komuś rozum odebrał.
    Moje relikwie tak się różnią od pańskich relikfii jak niebo i ziemia.
    In nomine Patris…

  103. Feliks Stychowski przytacza z archiwum passanta info, że Cyrankiewicz był Kapo w Oświęcimiu w brygadzie zajmującej się odzyskiwaniem złotych zębów oraz innych ukrytych kosztowności wśród zmarłych więźniów.
    Z tego nic tak naprawdę nie wynika bowiem przytaczam za Wikipedią
    „Kapo był szefem komanda roboczego. Na kierownicze funkcje wybierano często pospolitych kryminalistów i sadystów. Kapo mimo że był więźniem, cieszył się wieloma przywilejami. W zamian za pełnioną funkcję dostawał m.in. dodatkowe porcje wyżywienia. Miał bardzo dużą władzę nad podległymi więźniami – za pobicie, odebranie jedzenia, czy nawet zabicie więźnia nie groziły mu żadne kary. Niektórzy słynęli z dużego sadyzmu, zdarzali się jednak wśród nich członkowie obozowego ruchu oporu.”
    Ojciec też był w Oswięcimiu w tym samym okresie co Cyrankiewicz. Po wojnie wrócił do kraju. Znajomi wiedząc o jego problemach rodzinnych i o tym, że znał Cyrankiewicza mówili by napisał do niego z prośbą o pomoc. Ojciec odpowiadał niezmiennie, że o nic się do tego człowieka nie zwróci. Niemniej nigdy nie słyszałem by mówił coś negatywnego o jego działaniach w obozie, a przecież o niektórych Polakach znęcających się nad więźniami opowiadał. A więc to, że był Kapo nic nam nie mówi. Fakt Pileckiemu nie chciał pomóc, dlaczego – też nie wiemy, może racja jest o domniemanym przywłaszczenia sobie zasług , a może wynikło z tego że było to dla niego niewygodne politycznie i może niebezpieczne. Jedno jest pewne Cyrankiewicz był jednym z najbardziej inteligentnych członków ówczesnego rządu i najdłużej utrzymującym się we władzach politykiem.

  104. Odnośnie Grossa i jego książek to człowiek ten działa szkodliwie zarówno dla stosunków polsko – żydowskich , jak też odnośnie historii Polski , tej prawdziwej , a więc rzetelnej pisanej dla rejestracji faktów i wiązania przyczyn i skutków , a nie pod politykę lub własne frustracje. Tu akurat rację ma Żaryn – Gross wybiera fakty wygodne dla siebie, unika tego co mu nie pasuje i wyolbrzymia to co podkreśla jego tezy. W rezultacie powstaje nieprawdziwa informacja nie zależna od podparcia jej często prawdziwymi faktami.
    Pisałem już, być może i na tym blogu, że ja i moi rówieśnicy nie rozpoznawaliśmy żydów i od ustabilizowania się władzy PRL, aż do 1968 roku nie byliśmy informowani o jakiś problemach żydowskich w Polsce. W szkole uczono nas o holokauście i o tym jak okrutnie potraktowano żydów i że ci ludzie wnieśli swój wielki wkład w polską kulturę. Informowano nas też o tym że przed wojną władze szczuły ludzi na żydów i było to złe.
    W 1968 roku informacje prasowe na temat roli żydów w tych zamieszkach otworzyły nam oczy na to, że władza wykorzystała studentów do załatwienia spraw między sobą , czyli perfidnie nas wykorzystała /byłem wówczas studentem/
    Jeśli żydom w PRL’u było tak źle jak pisał to Gross, to dlaczego gdy w po marcu wolno było każdemu z nich wyjechać di Izraela /a ten przyjmował wszystkich żydów/ jakoś chętnych nie było i władza musiała na siłę wypychać ich z Polski. Do chwili obecnej widać, że to wyrzucenie jest dla nich nieszczęściem i o nie mają największy żal do PRL’u.

  105. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @maciek.g

    Szanowny Macku G., znam wielu ludzi ktorzy rowniez nie zwracali sie do J. Cyrankiewicza o
    cokolwiek,…. jednak po doglebnym zapoznaniu sie Pana wpisem moge li tylko stwierdzic, ze Pana ojcec nie popelnil bledu rotmistrza Witolda Pileckiego.
    Szalona dokladnosc administracji niemieckiej w kluczu doboru odpowiednich „ludzi” na kapo w Obozach Zaglady jest niepodwazalna i nie pozostawia zadnych uzasadnonych watpliwosci. Owy klucz stosowano rowniez w doborze kadr do UB/SB.
    A to, ze utrzymywal sie do konca w elitach PZPR-u – …. ba!

    Post Christum.
    Nigdy nie zapomne portretow B. Bieruta + J. Cyrankiewicza wiszacych nad tablica w szkole podstawowej. Nota bene zawsze wychodzilem z klasy ostatni (cos zapomnalem, bylem taki szalenie roztargniony) dlatego jest mi latwiej rozumiec ewentualny problem Bolka z kropielnica.
    Te typy tak juz maja.

  106. Dogmat zakłamania lewicowego łączony jest na Zachodzie z polskim antysemizmem i holocaustem pisze redaktor Adam Michnik!
    http://wyborcza.pl/1,75515,6495143,Narodowosc_pluszowego_misia.html
    ……..Warto zastanowić się w ogóle głębiej nad problematyką lewicowości np. czy jest uzasadnionym koniecznie łączenie biurokratycznego państwo typu PRL w różnych jego fazach rozwoju z ideałami lewicy.
    ……..Dalej można rozważać sprawę bankructwa polityki II RP w innych aspektach niż to dotychczas było prezentowane.
    …….. Dla mnie osobiście polityka narodowa Romana Dmowskiego, czyli istota jego doktryny politycznej jawi się nie tylko jako błędna, ale wręcz jako katastrofalna dla Polski przedwojennej. Gdyby w Polsce pojawiły się ruchy narodowe, neonazistowskie, takie jak w współczesnych Niemczech czy też Rosji, albo w Austrii i ich eksponentem był Pan Żaryn albo Pan Kaczyński, czy też generalnie PiS, to moglibyśmy bezpośrednio oskarżać go słusznie o to, że jest spadkobiercą najgorszych tradycji Narodowej Demokracji (a tak możemy o to oskarżać tylko przewielebnego Ojca T. Rydzyka, który nadał nową/starą twarz nietolerancji i ksenofobii polskiemu katolicyzmowi).
    …….Ale PiS i Kaczyński nie jest spadkobiercą tych tradycji, bowiem wydaje się być bliższy tradycji obozu Sanacji (przynajmniej z tym pobrzękiwaniem szabelką). W ogóle PiS i Kaczyński ma wiele wspólnego z niedookreślonością i brakiem zdecydowania naszego społeczeństwa, które nie wie czego chce, chcąc często sprzecznych ze sobą rzeczy.
    ……..Wracając jednak do odpowiedzialności Sanacji, to należy zauważyć, iż ten obóz polityczny nie potrafił przygotować należycie Polski do zbrojnego konfliktu. Państwo Polskie ponosi odpowiedzialność za wymordowanie Żydów w Polsce, gdyż przede wszystkim nie potrafiło obronić suwerenności Polski i to jest wielka wina naszego narodu, który nie potrafił się należycie zorganizować.
    ……..Kampania wrześniowa pociągnęła za sobą straty rzędu 50 tys. osób, ale okupacja spowodowała śmierć kilku milionów! I w tym kontekście warto, także rozważać jak dalece racjonalna i moralna jest polityka kompromisu. Polityka bowiem kompromisu w ocenie Polaka Nowego Typu bywa i taka, że mówi się prywatnie, iż wobec przeważającej siły Niemiec należało właśnie z Niemcami Hitlerowskimi zawrzeć sojusz. I mówią to właśnie ludzie, którzy ukształtowali się intelektualnie i mentalnie w PRL-u.
    …….Czy wiec lewica nostalgicznie traktująca PRL, nie powinna także poczuć się zawstydzona.
    …….A czy nie powinna się poczuć zawstydzona, że w III RP nie szanuje się praw pracowniczych i socjalnych. Chyba powinna, bo w końcu na czym ma polegać wrażliwość lewicowa. Na wynajdowaniu sobie fikcyjnych sporów i tematów, a obojętności wobec ludzkiego dramatu i wielopokoleniowego upośledzenia oraz wyzysku i upodlenia?

  107. maciek.g pisze:

    2009-04-14 o godz. 13:02

    Szkoda, ze zapomniales o najwazniejszym; piszesz o Polakach-Zydach.
    Z powazaniem.
    MA
    PS
    Latwo jest sie mierzyc z Grossem; teoretycznie. Ciekawy zapis w stylu anty. Gdybys sluchal radia, to mialbys okazje dowiedziec sie o pierwszym pogromie w Krakowie trzy miesiace po zakonczeniu wojny etc..

  108. maciek.g pisze:

    2009-04-14 o godz. 12:30

    Gdy zrodlem wiedzy jest internet, to z tego rowniez nic nie wynika; z Twojego wpisu jednak owszem; dyletantyzm (niewinny wprawdzie,a jednak).
    Z powazaniem.
    MA

  109. Wiadomosc dla LIZAKA. pytales kiedys, co to jest antysemityzm; ponizej doskonaly przyklad!!!

    pass-end pisze:

    2009-04-12 o godz. 14:14
    Przeinaczanie historii.
    Grupa kilku “polakow”/Slawomirski, W.j.b. Smolin/ ciagle uwaza ksiazke Grossa za wybitne dzielo, ktore uswiadomilo swiatu jedno. Polacy w zasadzie niczym nie roznili sie od hitlerowcow – ba byli wrecz gorsi bo dzialali takze po wojnie.

    Nic bardziej mylnego. Tylko w Polsce pewne elity / z zydowskim pochodzeniem / tak promowaly i po czesci wypromowaly Grossa i jego wypociny, ze smiali zaczynaja tworzyc nowa historie.

    W swiecie pozycja ta, nawet w srodowisku zydowskim faktycznie nie wywolala poruszenia i proponuje temat zamknac i dalej nad nim sie nie roztkliwiac jako ze jest marginalny, bez znaczenia.
    Bo faktycznie wiecej Polakow zginelo przez dzilalnosc Zydow /w czsie iiWS i po / niz odwrotnie.

    Pisanie o ukrytym antysemityzmie tez wychodzi z mody.
    W USA wielu obarcza dzisiejszym kryzysem srodowisko zydowskie i powoli bycie Zydem przestaje byc cool.
    A ostatnie wyczyny armii Izraela praktycznie przewartosciwywuja to pojecie i pozwalaja sadzic, ze hitlerowiec i zyd to prawie to samo.

    I na koniec.
    Jezeli myslicie, ze byc pochodzenia zydowskiego, to cos lepszego niz byc rdzennym tuziemcem, to faktycznie nalezy sie zastanowic co ta Polska z Wami zrobila?

    Wierzacym Blogowiczom skladam najserdeczniejsze zyczenia wielkanocne.
    Pozostalym milego wypoczynku.

  110. Lizak pisze:

    2009-04-12 o godz. 14:20

    Tani antysemityzm; nie mam pewnosci, czy LIZAK przeczytal Grossa.
    MA

  111. HELENA,
    czasem warto sie zastanowic lub czytac drugich. Nie warto jednak zajmowac sie problemami „urynarnymi” i pseudodyskusja Pseudopolakow, ktorzy nawet nie potrafia powtorzyc za Dmowskim lub sadza, ze Dmowski jest remedium na kazda chorobe, szczegolnie w czasach kryzysu. Zauwaz prosze wpisy wiecznie wczorajszych o Grossie. Dyskusja o jego ksiazce trwala na tym blogu.
    Z powazaniem.
    MA

  112. Cytat z Passenda…………………………………………………………………..

    na koniec.
    Jezeli myslicie, ze byc pochodzenia zydowskiego, to cos lepszego niz byc rdzennym tuziemcem, to faktycznie nalezy sie zastanowic co ta Polska z Wami zrobila?

    AMEN.
    MA
    PS
    Tyle kompleksow w jednym wpisie.

  113. 1. aniaq pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2009-04-10 o godz. 20:05
    Panu Gospodarzowi i ludziom dobrej woli pokój i wesołych świąt.
    zaś nad forumowymi chwastami w rodzaju szestowów , pas-endów, jasnych gwintów i im podobnym niech zapadnie miłosierna kurtyna milczenia – oby znaleźli wreszcie czas na refleksję.

    PS. przy okazji protestuję : to nie są żadni prawdziwi Polacy.
    Oni tylko używają języka polskiego . Dla plugawych słów i plugawych celów.

    Przypuszczalnie nie znają też tej historii Polski , z której możemy być słusznie dumni.

  114. Lizak,

    Panie Lizak, w swoim wpisie :”Lizak pisze: 2009-04-14 o godz. 11:38 ” z dużą pisarską werwą negatywnie konfabuluje o Wałęsie. Ja nie czuję się kompetentny, żeby z Panem polemizować o bohaterze z czasów mojego dzieciństwa.
    Mam do Pana jedno pytanie: Czy ze stricto pragmatycznego punktu widzenia , w kontekście interesu naszego kraju jako całości/nie z punktu widzenia jakiejś opcji politycznej/ mieszanie Wałęsy z błotem jest korzystne czy nie? Komu to może służyć?
    Dla ścisłości podam,że tak zupełnie prywatnie, to Wałęsa nie jest moim idolem, ale ze względu na wizerunek naszego państwa, nie pozwoliłbym sobie na czynienie jakichś antywałęsowskich układanek słownych z niepotwierdzonych plotek.
    Gdyby był Pan uprzejmy i podał choć jedno nazwisko polityka , którego Pan ceni/ł/ , który mógłby zastąpić Wałęsę w tworzeniu wizerunku Polski w świecie , jako ikona- porównywalnego z tym co tworzy Wałęsa ze swoim mitem.

    Z pozdrowieniami,Sebastian

  115. glos zwykly: To co Pan prawdopodobnie ma na mysli nazywano za mojej mlodosci gawiedzia. Ale co my tutaj na blogu z tymi nizinami spolecznymi mamy wspolnego ? My se tu przeca elita, abo ?
    Ciesze sie, ze na tym blogu heroiczna historia polski przynajmniej w osobie Cyrankiewicza nabiera bardziej ludzkich i przyziemnych cech. Mam nadzieje, ze z czasem „Strach” tez bedzie mniej straszny i przyczyni sie do pelnego, historycznego „Rachunku Sumienia” polskiego spoleczenstwa.

  116. Lech,
    Panie Lechu, Pańskie wyjątkowo szczere wpisy w świątecznym blogu, były dla mnie przeżyciem głęboko patriotycznym. Dziękuję i Serdecznie Pozdrawiam,Sebastian

  117. Maciek g.
    Panie Maćku g. , w pańskich rozważaniach o polskich Żydach, wystarczyłoby Pańskie rozważania modelowo wykorzystać w stosunku np. do Amerykanów polskiego pochodzenia do kilku pokoleń wstecz. Pojawia się tam nasz 68 rok, a potem wszyscy Amerykanie polskiego pochodzenia-wynocha do Polski… itd.

    Pozdrawiam,Sebastian

  118. @wiesiek59

    Czy nie wydaje się Panu że jakbym nie wiedział kto to A. Wyszyński był to bym się nie odzywał?
    Nawet w największym zacietrzewieniu nie powinno się przekraczać pewnych granic. Sądząc po nicku nie ma Pan 18 lat więc nie powienien się Pan zachowywać jak Karpiniuk albo jemu podobni. Taka fascynacja pseudoelokwencją jest śmieszna.
    A tak na marginesie to jak się coś pisze w cudzysłowie to powinno być dosłownym przytoczeniem a nie luźną interpretacją.

    Pozdrawiam
    Łukasz

  119. Michnik:Narodowosc pluszowego misia

    To polemika w dzisiejszej GW z LeMonde na temat Katynia.

    Adam Michnik to wielki Polak.

    Slawomirski

  120. I ja proponuje, boc to juz po swietach, wyjsc z niereligijnego zapamietania i do wiary powrocic. Takim oto limerykiem:

    Pewien okropny grzesznik aż Antychrystem zwany
    na każdą Wielkanoc starał się być narąbany.
    A więc pod jajeczko siup!
    I raz jeszcze w grzeszny dziób!
    To Zmartwychwstanie Nemesis*) wpędzało go w te stany!

    *) Nemesis – In Modern English, the word commonly refers to an archenemy.

    Zadnych tu plugawych celow nie uswiadczysz.

  121. ……..Ciekawe dla kogo niby „Strach” ma być mniej straszny tzn. do zaakceptowania w kategoriach winy do której powinien się poczuwać cały naród w wielu pokoleniach, nawet tych, które już nie miały styczności z żydowską diasporą w Polsce?
    ………A co z niezaprzeczalnymi faktami historycznymi, że o wyparciu żywiołu Żydowskiego z terytorium Polski, zdecydowała konkretna polityka dwu państw totalitarnych, Niemiec i ZSRR. Nie mają one żadnego znaczenia dla owego poczucia winy, do którego niby mamy dojrzeć?
    ……….W moim przekonaniu woli eksterminacji narodu Żydowskiego, czy jego wygnanie nijak nie można jej wywieść z woli narodu polskiego, skoro w tym czasie, w którym zdarzenia te występowały, nie funkcjonowały instytucje państwa demokratycznego, które pozwalały uznać, że za decyzjami politycznymi kryje się wola suwerena, czyli narodu. A jeśli tak to jeśli chodzi o Polaków mamy do czynienia z indywidualnymi aktami o charakterze kryminalnym.
    ……..Zaś przypadki opisane przez Grossa działy się w latach, w których wydarzały się równie traumatyczne zdarzenia wobec wszystkich narodowości zamieszkujących Polskę. Można poczytać sobie w GW jak sprawa wyglądała do 47 r. Sam byłem zaskoczony, ile było morderstw, gwałtów, rabunków etc. Choć z przekazów rodzinnych znałem historię konfliktu narodowościowego polsko-ukraińskiego, która miała przecież ciąg dalszy w latach powojennych. Owszem można utrzymywać, że owe akty morderstw, gwałtów, rabunków skierowane były tylko przeciw Żydom, ale fakty są jednak inne. Zdarzenia takie dotykały Ukraińców, Polaków, Kaszubów, Mazurów, Ślązaków, Niemców i Żydów, mieszkańców Gdańska etc. Słowem dotykały wielu osób różnej narodowości.

  122. Do:pass-end

    Twoj wybor.
    Chcesz byc ANTY.
    Wyrzadzasz sobie i innym krzywde.

    Slawomirski

  123. Siusianie do kropielnicy

    Uważam wpisy Pana Maćka.G za jedne z bardziej inteligentnych, nacechowane rzeczowością,spokojem i chęcią wyjaśnienia sprawy. Natomiast wpisy jego polemisty pana Feliksa Stychowskiego tchną zupełnym przeciwieństwem.
    Zauważam w nich złośliwość, nieuzasadnioną aluzyjność i niedopuszczalne porównania.
    Zaś jego wspomnienia ze szkoły podstawowej i dzieciństwa noszą już znamiona podobieństwa z rodowodem i linią polityczną pana hrabiego Pileckiego.

    Rozpatrując casus pana hrabiego należy przypomnieć, że życie pana hrabiego i jego stajennego to dwa różne światy.
    Jeden był zakreślony luksusem, władzą i beztroską, drugi wypełniony był ubóstwem, poniżeniem i strachem o utratę kawałka chleba.
    Stajenny niekoniecznie musiał się godzić z prawem pierwszej nocy poślubnej poświęcanej przez jego małżonkę panu hrabiemu, z ciągłym podcieraniem panu hrabiemu tyłka i z batożeniem w wykonaniu pana hrabiego.

    II WS stanowiła gehennę i rozpacz ale także nadzieję na inne, lepsze życie bez pańskiej łaski ale i pańskich krzywd.
    Przy czym Pan hrabia widział zupełnie inną Polskę po wojnie, aniżeli marzył sobie jego stajenny. Pan hrabia szedł walczyć i umierać za Polskę w dawnym kształcie, w którym on decydował, rozdawał łaski, baty i pracę. Stajenny zaś szedł na wojnę, by wywalczyć sobie poprawę losu, aby jego dzieci nie musiały cierpieć głodu na przednówku,a on sam miał perspektywę godnej i bezpiecznej przyszłości. Zatem szli oni walczyć o tę samą Polskę tylko zupełnie inaczej urządzoną. Pan hrabia o Polskę Burżuazyjną a stajenny o Polskę Ludową.

    Ponieważ stajennych było bez porównania więcej, aniżeli hrabiów stąd też wygrała idea sprawiedliwości ludowej.
    Czego, rzecz zrozumiała, pan hrabia nie mógł przełknąć,wywłaszczony z własnych włości, godności i władzy.
    Teraz to on musiał wiać na Zachód albo w pas się kłaniać klasie robotniczej.

    Dlatego wywołał on polską wojnę domową w latach 45-48 strzelając z zaułka w plecy czerwonym, za co w rewanżu wywozili go oni na bezkresne przestrzenie rosyjskiej tajgi i tundry, gdzie mógł wyżywać się do woli walcząc z nieograniczonymi zasobami surowej przyrody.

    Zaś w Polsce w tym czasie stajenny otrzymał ziemię a robotnik fabrykę,dzieci posyłali do szkół odbudowując zrujnowaną po wojnie ojczyznę. A jaśnie pan ciągle dumał o III Wojnie Światowej by odebrać stajennemu władzę. Tak się pan hrabia zaciął w swej nienawiści do Polski Ludowej, że w końcu zaprzedać ją chciał obcym interesom szpiegując i zdradzając na ich rzecz. Była to sprawa nie do pomyślenia i nie do przyjęcia zaledwie w kilka lat po strasznej wojnie w , której zginęło 6 milionów Polaków.

    Pan hrabia pomimo wezwań na Zachód nie posłuchał Andersa, pomimo próśb czerwonych o ujawnienie się nie skorzystał z możliwości ludowego ułaskawienia. Postanowił walczyć do zwycięskiego zakończenia w stylu Powstania Warszawskiego. I zwycięstwo nastąpiło tyle, że sumptem ludowego wysiłku.

    Pana hrabiego za jego kontrrewolucyjną działalność pojmano, osądzono,skazano i rozstrzelano. I nie miało tutaj najmniejszego znaczenia , że ówcześnie rządzący Premier, jego kolega obozowy, Cyrankiewicz był u władzy. Jak Cyrankiewicz miał zabiegać o uwolnienie pana hrabiego, który z całych sił walczył o usunięcie Cyrankiewicza wraz z jego ludową władzą. W kontekście toczącej się ówcześnie wojny domowej takie oczekiwanie i posunięcie było niemożliwym,by nie powiedzieć wręcz absurdalnym. Sanacja w znacznie dogodniejszych dla niej warunkach politycznych także nie cackała się ze swoimi przeciwnikami politycznymi i osadzała ich w obozie ,w Berezie Kartuskiej.

    Dlatego uważam , iż przypinanie Cyrankiewiczowi łatek z tego powodu , że nie ocalił swego zaprzysięgłego przeciwnika politycznego, który zbrojnie i w grupie prowadził walkę wywrotową w Polsce Ludowej jest zupełnym nieporozumieniem lub świadomym nadużyciem obliczonym na wywołanie litości wśród plebsu, z którym walczył on uporczywie i do samego końca.

    Bardzo odpowiada mi stwierdzenie Stychowskiego,że”znam wielu ludzi ktorzy rowniez nie zwracali sie do J. Cyrankiewicza o cokolwiek…”, bowiem świadczy to o politycznym realizmie tych ludzi wiedzących doskonale o tym, że Premier jest od rozwiązywania kompleksowych problemów całego narodu a nie pojedynczych problemów jednostek. Takie jednostkowe i charytatywne problemy zwykle rozwiązują Premierzy państwa, w którym pan Stychowski ma okazję przebywać, tak można by przypuszczać chyba, że pan Stychowski robi sobie wielkanocne jaja ze wszystkich.

    Rozpatrywanie przez Stychowskiego działalności Pileckiego w kategorii błędu jest zwykłym kpieniem sobie z samego delikwenta jak i aparatu sprawiedliwości PRL-u. Szpiegostwo i zdrada należą do najohydniejszych zbrodni wobec narodu, także w państwach kapitalistycznych. Zatem rozmywanie i wybielanie tego rodzaju postaw jest wysoce nieetyczne, podobnie jak w przypadku pułkownika Kuklińskiego.

    Natomiast zestawianie istoty funkcjonowania UB i SB z faszystowskimi strukturami koncentracyjnych obozów śmierci jest tak idiotycznie niewyobrażalne, że zatrącające o perfidię lub chorobę umysłową autora tych słów. Wypada także podkreślić, że ów klucz kadrowy , o którym wspomina F.S. jest stosowany we wszystkich służbach specjalnych pod ich potrzeby wykonawcze stosownie do nakreślonych celów politycznych. I nie ma co tutaj udawać, że zachodnie służby specjalne szkolą aniołów do ratowania ludzi,dzięki swemu pięknemu kluczowi. To nie klucz decyduje a zakreślone cele strategiczne.

    Fakt, że ktoś jak np.: Jaruzelski utrzymywał się do końca w elitach PZPR, z czego czyni zarzut Stychowski, jest niepoważny. Gdyby dłużej trwały te elity nie byłoby ogromnego bezrobocia, emigracji i całej masy ludzkich tragedii.

    Pamięć pana Stychowskiego jest niepełna i wybiórcza, ponieważ oprócz Bieruta i Cyrankiewicza wisiały także w szkołach portrety Rokossowskiego. To te portrety, a nie Andersa i Sikorskiego, symbolizowały niepodległość Polski, udział WP w rozgromieniu faszystowskiego najeźdźcy, przywracanie pokoju i stabilizacji w kraju poprzez m. in. eliminację resztek antykomunistycznego zaplecza , które z takim sentymentem, w podtekstach, wspomina Stychowski.

    Opowiadamy zupełnie dwie różne bajki drogi Stychowski, przy czym nasza jest ludowa a pańska hrabiowska- w otoczce realizacyjnej rotmistrza Pileckiego.

    I jeżeli zamierza pan swoim rozkojarzeniem wyjaśniać i usprawiedliwiać problem siusiania do kropielnicy przez Bolka, to wydaje się, iż w tych właśnie kategoriach należy przyjmować wszystkie pańskie refleksje, boć przecież nie mogące być traktowane jako poważne uwagi. Bowiem : ”Te typy tak juz maja” jak słusznie pan zauważa, nota bene tylko w tym przypadku.

  124. Szukanie korzysci politycznych na pogorzelisku , miejscu smierci spalonych zywcem wydaje sie wyjatkowo obrzydliwe. Najgorsze jest , ze to moze dzialac.

  125. Mam pytanie do Pana Passenta, bije sie w piersi; nie na temat. Co znaczy „…od kaczolka wariatka M…itd”,(a moze:” odkaczolka”) z jednego ze wspanialszych tekstow Pani Osieckiej?

  126. Otkaczałka = wariatka, szalona dziewczyna (po bułgarsku)

    Wariatka tańczy

    Ale szum, ale tłum
    Czarna noc, biały rum
    Złote stosy pomarańczy
    Dudni dom dana da
    Jak zabawa to zabawa
    I wariatka dzisiaj tańczy

    Kto tu wlazł, ten tu pan
    Jeszcze łyk jeszcze dzban
    I dzieciaków nikt nie niańczy
    Każdy ma na coś chęć
    Bo zabawa jest na pięć
    I wariatka jeszcze tańczy

    Szalona wiruje chusta
    Szalone wirują usta
    Otkaczałka, wariatka, ech
    Nie patrzy do lustra

    Czerwona na niej sukienka
    Czerwona w sercu udręka
    Otkaczałka, wariatka, ech
    Przed losem nie klęka

    Wódka już jeży włos
    Ej do bab, ej do kos
    Ktoś powiedział, że wystarczy
    Jeden już nie chce żyć
    Na ostatek prosi pić
    A wariatka jeszcze tańczy

    Taką to by na stos
    Na co jej durny los
    Dajcie chłopcy ten kagańczyk
    Warkocz jej płonie już
    Dookoła złoty kurz
    A wariatka jeszcze tańczy

    Szalona wiruje chusta…

  127. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    MA

    Moment wymuszenia nakazu przerwania bedacych w toku nowoczesnych badan archeologicznych w Jedwabnym stal sie symbolem-standardem. To byla absolutnie zbyteczna, z mojego punktu patrzenia decyzja, decyzja ktora jest nie tylko strata w uzyskiwaniu materialu dowodowego, owa decyzja (chyba nie do konca przemyslana) jest bledem nie do odkrecenia, a bledy nie do odkrecenia sa katastrofa.
    Osobiscie?- … srodek ciezkosci interesu pana Grossa wisi mi i to bardzo daleko od punktu mojej trajektorii postrzegania faktow, faktow ktore pozostaja faktami nawet wtedy kiedy postawi sie je na glowie, tzn. gory nogami.
    Domyslam sie, ze tzw, Samozwanczy Komitet Autorytetow Moralnych zajmie z gory przygotowane pozycje dodyczace sprawy rotmistrza Witolda Pileckiego w Parlamencie Europejskim – prawda?
    Bardzo chcialbym sie mylic.

    Post Christum.
    A Michnik & Co-mitet predzej pozwola odciac sobie fiuta …

    @Lizak
    Serdecznie pozdrawiam.
    Z wyrazami uszanowania….itd. itp.

  128. Zapędza się towarzysz Lizak na manowce ze swoim stalinowskim światopoglądem. Teraz zaaprobował katowanie bohatera Polski, więznia Oświęcimia i potem ofiarę UB, a za chwilę powie, że słuszną linią radzieckiej władzy było strzelanie oficerom WP w tył głowy, wrzucanie ich do rowów i zasypywanie wapnem.
    Za takie teksty zasłużyłeś pan na pogardę. Pamięć tych których zabito o świcie trzeba szanować, a tymi którzy tego nie rozumieją trzeba pogardzać.

  129. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Lizak

    Sorry, ze potraktowalem wpis Blogowicza troszke niepowaznie. Rozumiem, ze w przypadku J. Cyrankiewicza – po 1945 – mozna mowic il tylko o awansie w obozowej spolecznosci – prawda?

    Post Christum.
    Jak inaczej nazwac uszczesliwianie kogos na sile?

  130. gajowyM: dziekuje za wyjasnienie…od lat mnie ta otkaczalka meczyla…a swoja droga: czy moze jestes Bulgarem?, nie mow mi tylko, ze wszyscy w Polsce znaja to slowo…, skad je Osiecka wziela?

  131. Do:Feliks Stychowski

    Urologiczbe teksty nie wszustkim przypadaja do gustu.

    Slawomirski

  132. @Lizak 04/14 20:09,

    Wojna domowa ma swoje prawa a utrwalanie obcej okupacji nie moglo obyc sie bez ofiar. Rotmistrz Pilecki, zamordowany przez plk Romana Romkowskiego (Natana Grunspan-Kikiela) i jego pomagierow nie byl jedyna ofiara UB w tym okresie. Pilecki jako szlachcic i ziemianin nie mogl patrzec przyjaznym okiem na grabiez majatkow i likwidacje jedynej patriotycznej ostoji polskiego spoleczenstwa. Bedac zas czlowiekiem odwaznym nie zamierzal przygladac sie zdrajcom interesow Panstwa Polskiego z zalozonymi rekami.Trzeba jednak pozbyc sie zludzen mlodosci. O tym jak bardzo zawodowi uszczesliwiacze bezmyslnego motlochu dbali o jego interesy czy to w Polsce czy tez w samym kacapskim raju swiadcza ilosci ofiar gulagow i tajnych wiezien NKVD czy UB oraz zdarzenia po tak zwanym wyzwoleniu lat ostatnich. Jak widac z niektorych wpisow wyzej porazenie mozgow wywolane w okresie naiwnej mlodosci trwa do dnia dzisiejszego Homo sovietikus polonicus ma sie doskonale.

  133. walkabout

    A ja pogardzam, tymi którzy z ramienia powojennej opozycji wymordowali 30 tysięcy niewinnych Polaków, którzy chcieli ziemi, chleba i pracy.
    Odebranie życia tym ludziom ,.często przypiekając nad ogniskiem, strzelając w tył głowy lub z zaulka było zwykłym bandytyzmem ze strony tych, którym śniła się ciągle jaśnie pańska Polska.
    Pogardy godzien jest ten, który zdradza Polskę na rzecz interesu innych państw, mordując przy tym rodaków.
    Pogardy są godni tacy głupcy jak pan.
    Nie rozumiejący, że każdy przeciwnik polityczny po zakończeniu wojny i ogłoszeniu abolicji, kontynuujący nadal walkę staje się po prostu bandytą.
    Takie jest prawo.
    Robienie na siłę bohaterów z NSZ,”Ognia”, „Łupaszki” i paru innych hrabiowskich przestępców poprzez rzeczywiste stawianie im pomników jest gorzkim żartem wobec historii.
    Jest zamazywaniem granicy między bandytą a bohaterem ze względów politycznych.
    A kim był Pilecki, któremu Anders cofnął mandat walki w Polsce a rząd dał szansę powrotu do normalnego życia?Proszę samemu sobie odpowiedzieć.
    Jego walka mie miała żadnego umocowania prawnego.
    Dlatego kontynuowanie zbrojnej walki po zakończeniu II WS i wywoływanie pożogi wojennej w postaci wojny domowej i oczekiwanie na III WS było działaniem przestępczym w rozumieniu istniejącego porządku prawnego.
    Natomiast w pańskim rozumieniu robienie z Cyrankiewicza,więźnia Oświęcimia i Premiera Rządu Polskiego, bandyty, jest zaszczytem .
    Pańskie podejście jest pokręcone i chore.
    Tutaj nie chodzi już o polityczny spór a o minimum wiedzy i przyzwoitość.
    PS.
    A propos stalinowskich poglądów i działań to uratowały one pana i pańskich totumfackich w wielu wypadkach przed odlotem kominami Auschwitz-Birkenau i warto o tym także pamiętać w swej głupocie i nienawiści, panie…jak mu tam…
    Poza tym proszę nie imputować mi słów których ja nie powiedzialem.
    Równocześnie chcę zwrocić uwagę, że ja czuję się odpowiedzialnym za slowa jakie napisalem w odróżnieniu od pana.
    Czerwona władza dala ludziom pokój, pracę i warunki do godnego życia.
    Natomiast pańska władza to wszystko odebrała wywalając spoleczeństwo do rynsztoka.
    Oto i filozofia pańskiego myślenia negatywnie zweryfikowanego przez realia.
    Bez szacunku i bez poważania.Lizak.

  134. Sebastian

    Zanim się odniosę do moich „konfabulacji” o Wałęsie proszę określić charakter kraju o jakim pan mówi.
    Czy to jest kraj krytykowanych obecnie realiów, czy też ma pan na uwadze kraj swoich marzeń?
    A jeśli tak to jakich?
    Nie możemy rozmawiać o Polsce nieookreślonej, abstrakcyjnej.
    Czyja to ma być Polska?
    Z poważaniem.Lizak

  135. Co do liczby Polakow, ktorzy znikli w latach 1939-1956 na terenie ZSRR –
    mowi się obecnie o ponad dwu milionach ludzkich istnien. Dochodzi do tego
    eksterminacja Polaków dokonywana na terenie Polski. Departament Stanu USA ocenia, ze w czasie od 22 lipca 1944 do 1947 zamordowano 370 000 ludzi. Polscy badacze, oceniajac zbiorczo lata 1944-1956, mowia o 500 000
    pomordowanych, w tym okolo 120 000 lesnych zolnierzy.

  136. Generalnie można zadać pytanie dlaczego skoro stajenni chcieli władzy ludowej, to dobry wschodni brat stajennego wykończył kilka milionów zwykłych ludzi. No i pytanie drugie czy można zaakceptować tego rodzaju „wrażliwość” społeczną lewicy, która starała się wysłać Hrabiego do piachu, zaś Żyda za granicę.

  137. Lizak, Jestem pełen podziwu za polemiczne zdemolowanie bohaterów z pod Zaleszczyk; Stychowskiego i walkabouta. Dla nich to niewarto, aczkolwiek przypomnienie wielu oczywistych prawd nie zawadzi. Nie wiem natomiast dlaczego określasz szpiega i zdrajcę Kuklińskiego tytułem pułkownik. Zostal słusznie zdegradowany i skazany na śmierć wyrokiem Państwa Polskiego. Byłbym także ostrożny wobec Sebastiana, chciałbym sie mylić ale wyczywam podstęp jakiegoś intelektualisty. Pozdrawiam i popieram.

  138. Panie Lizak,

    Można się zgodzić z tym, że gdy nastało nowe prawo po ustaniu działań wojennych II WS, prawo to nowe władze miały wcielać w życie. I wcielały jak umiały. Najgorsze jednak w tym było to, że one je wcielały JAK CHCIAŁY. Czyli ŁAMAŁY. No bo jeśli podziemie łamie prawo to my gorsi? I tu jest pies pogrzebany.

    Nie będzie państwa prawa jeśli ludzie stojący na straży tego prawa łamią je przy każdej okazji. Zabijanie skrytobójcze więźniów w piwnicach na Rakowieckiej było największym pogwałceniem prawa jakie można sobie wyobrazic. Nie mowiac o zaniku cech ludzkich, o etyce skrycie pogrzebanej razem z ofiarami mordow politycznych. Za to przebaczenia byc nie może.

    Nikt nigdy nie będzie respektował władz łamiących własne prawa. Ani wtedy, gdy to czyniły ani później gdy przyszedł czas sądu. A wie pan może o jakich władzach ja teraz mówię? Ja mówię o 2-letnich władzach PiS-u.

    Ziobro poczynał sobie JAK CHCIAŁ (czyli jak mu Genialny Wódz i Strateg kazał) w swojej wydumanej a populistycznej krucjacie przeciwko ‚nieprawościom układu’. Ze go dzisiaj jeszcze za to nie wsadzono to tylko sprawa nieudolności lub wręcz korupstwa durnej PO. Może moherów się obawiajacej? Bo populistów i u platformersow nie brakuje. Za nikomu niepotrzebną śmierć Barbary Blidy żaden pisessman nie odpowiedział jeszcze. Za ‚prowokacje operacyjne’ wymyślane pod kierunkiem młokosa i jego oberpolicmajstra Kamińskiego premier Tusk może jeszcze niedługo ordery będzie rozdawal. No bo położono kres Samoobronie! IPN-owi te ordery za coś niedawno przyznano i niby rząd z tym nic wspólnego nie mial. Napewno nie miał? Kaminski zas do dzis swoją ‚dobrą robote’ robi i z pewnoscią na medal czeka.

    Reasumując, panie Lizak. PiS-owsa samowola prawna musiała się skończyć, bo w demokracji miejsca na nią być nie moglo. Samowoli władzy ludowej położono kres, po latach, też dzięki ruchowi demokratycznemu. I jeśli ustrój prawdziwie demokratyczny – a do takiego chcielibysmy dojsc – ma przetrwać i się umocnić, to powrotu do ‚prawnego bezprawia’ nie bedzie. Tyle mogą obiecać panu teoretycy demokracji. Nawet widząc nieudolstwo czy niezrozumialą opieszalosc rządu Tuska.

    Niechże pan tylko, z łaski swojej, nie wspomaga żadnych gowniarzy Ziobropodobnych w ich praktykach wcielania demokracji w życie. Bo czasy i ich niedawnej i pańskiej już zmurszałej i zapomnianej ‚waadzy’ to, no, se ne wrati.

  139. głos zwykły, 09.18. To czysta fantazja lub informacje propagany USA z czasów zimniej wojny. A ci polscy badacze to chyba naukowcy z IPN. Ci „leśni żołnierze”, jak pięknie ich nazwałeś, to chyba ci z IV i V komendy WIN organizowanej przez NKWD i opłacanej przez CIA. Mądry człowiek powinien być ostrożny w upowszechnieniu tego rodzanju mitów i kłamstw. Polacy ginęli i bedą dalej ginąć za swoja głupotę, kołtuństwo i wrogie stosunki z sąsiadami. Ale co prawda to prawda.

  140. „Odmęt moralnych pułapek w komunizmie sprawia, że ten który chce dobrze, aby zapewnić sobie minimum skuteczności działania, musi długo i wydajnie czynić zle. Jest to jedyna droga do zdobycia dostatecznego autorytetu, w którego zbroi można przystąpić do siania dobra. Dla zdobycia należnego autorytetu do czynienia dobra zarówno idealista jak i cyniczny pragmatyk muszą nagromadzić w działaniu swoim tyle zła, że formuła on chce dobrze, w imię której człowiek rusza do walki, gubi się gdzieś po drodze i zaciera, wprzągnięty zaś w rutynę życia amator dobra staje się na resztę swej egzystencji potulnym egzekutorem komunistycznej przemocy i bezprawia”

    „Komunizm stwarza POZORY możliwych porozumień z człowiekiem, po czym człowieka, który uwierzył, już bezbronnego, unicestwia za to co w nim dobre, za niezależność myśli, za poczucie godności, za sprzeciw kłamstwu. Pomoc blizniemu w komunizmie to taki sam wybór moralny jak za Hitlera – kara za odruch międzyludzkiej solidarności jest nieunikniona. Tylko czasem czeka się na nią latami i dlatego świat jej nie zauważa”

    „Politycy na urzędach oznaczają się specyficzną długowiecznością w komunizmie, albowiem o ich karierze decydują nie ich obiektywne dokonania lecz łaska partii: polityk może powodować katastrofę za katastrofą i rujnować najbardziej kwitnące dziedziny powierzone jego pieczy, o ile partia uważa go za wiernego syna nigdy nic mu się nie stanie i jego awanse będą zapewnione. Rekordy długowieczności pobił jednak polski premier, który spełniał swą funkcję przeszło 20 lat. Jego totumfaccy, którym zapewniał lukratywne posady, głosili wszędzie jak bardzo dobrze on chce dla ludu i jak mu inni koledzy-komuniści rządzący Polską nie pozwalają robić tego czego on chce. W odpowiedzi słyszeli często, że dekada za dekadą mija i mimo, że on chce dobrze jest coraz gorzej. Na co z kolei odpowiadali, że bez niego byłoby o wiele gorzej, czego – rzecz jasna – sprawdzić nie można, bo Polska od 20 lat nie była bez niego i tylko wiedziała jak jest z nim.”

    Wklejam tych parę myśli Leopolda Tyrmanda z jego znakomitej książki „Cywilizacja komunizmu”, choć nie mam nadziei na ich zrozumienie przez np. Lizaka. Potrzebna byłaby jakaś psychoanaliza, a u nas psychoanalityków mało, a grzebiących się w komunizmie prawie wcale, choć mieliby oni rynek ogromny. Polecam w/w książkę.

  141. Czerwona władza dala ludziom pokój, pracę i warunki do godnego życia.

    TO (powyzej) ZDANIE NIE JEST PRAWDZIWE.

    MA

  142. Bobola pisze:

    2009-04-15 o godz. 06:44
    @Lizak 04/14 20:09,

    Wojna domowa ma swoje prawa

    Szanowny Panie Bobola,
    kazda wojna jest bezprawiem.
    Z powazaniem.
    MA

  143. Feliks Stychowski pisze:

    2009-04-14 o godz. 23:05
    Oczywiscie, ze chodzi li tylko o fakty oraz wynikajace z nich poczucie odpowiedzialnosci nie za przeszlosc, lecz za przyszlosc. Druga czesc wpisu byla doslownie ponizej pasa.
    MA

  144. głos zwykły pisze:

    2009-04-14 o godz. 19:54

    Nie o winie jest mowa w Strachu, lecz o pamieci i odpowiedzialnosci za nasza przyszlosc. Takie proste , nieprawdaz?

    MA

  145. Slawomirski pisze:

    2009-04-14 o godz. 18:29
    Michnik:Narodowosc pluszowego misia

    To polemika w dzisiejszej GW z LeMonde na temat Katynia.

    Adam Michnik to wielki Polak.

    Slawomirski

    Dolaczam sie do stwierdzenia; to wielki POLAK.

    Z powazaniem.

    MA

  146. Lizak pisze:

    2009-04-15 o godz. 07:56
    Sebastian

    Nie możemy rozmawiać o Polsce nieookreślonej, abstrakcyjnej.
    Czyja to ma być Polska?

    Odpowiedz:

    EUROPEJSKA.

    MA

  147. głos zwykły pisze:

    2009-04-14 o godz. 19:54

    Glos niezwykly…………………..Historii nie da sie relatywizowac.

    MA

  148. Lizak,

    Panie Lizak, dziękuję za zwrócenie uwagi na mój wpis do Pana.
    Ma Pan całkowitą rację, dopominając się zdefiniowania Polski z moich wyobrażeń.
    Najbardziej ogólnie- to marzy mnie się Polska jako kraj ludzi pragmatycznych, uświadomionych obywatelsko, stanowiących zgraną drużynę względem wyzwań świata zewnętrznego. Równocześnie powinna być krajem dla każdego obywatela, niezeleżnie od wyznawanych poglądów,religii itp. Czyli- wobec świata zewnętrznego wszyscy stoją murem za tym co stanowi interes kraju, narodu, a wewnątrz, bez skrępowań realizujemy swoje mniejsze lub większe ideały, oczywiście z pełnym wzajemnym poszanowaniem, nawet wtedy gdy wchodzimy w ostre spory.Dla mnie jedną z najważniejszych wartości byłby wspomniany wcześniej powszechny pragmatyzm. Ta właściwość pozwala łatwo zawierać kompromisy i ułatwia korzystny dla rozmówców i kraju otwarty na argumenty dialog.
    W swoim efektownym wpisie:” Lizak pisze: 2009-04-14 o godz. 20:09 ” w wątku dotyczącym interesów przedwojennego hrabiego i jego poddanych w idealistyczny sposób przedstawił Pan powstanie czegoś takiego jak „sprawiedliwość ludowa”.
    Bez podniosłych słów, to co się wtedy zdarzyło, możnaby określić jako standardową zmianę elit, co dzieje się podczas każdej rewolucji, czy gwałtownej zmiany systemów społecznych. „Władza ludu” to pięknie brzmi, ale nasz społeczny gatunek, żeby mógł funkcjonować , musi mieć zarządzjące nim struktury władzy, które powodują,że stado nie jest bezmyślną masą.Historia uczy, że pierwsze pokolenia rewolucjonistów, to w dużej ilości – idealiści-ideowcy, których do czynu napędzają ich pełne ideałów wnętrza.
    Ale na destrukcyjny wpływ posiadania władzy nie ma żadnej szczepionki. Większość zwycięzców w walce o władzę, wyrodnieje już w pierwszym rewolucyjnym pokoleniu /nawet Danton kombinował jak po swoim życiowym sukcesie, stać się kumplem arystokratów/. Obroną przed zwodniczymi czysto ideowymi ofertami / nie oznacza to ,że pozbawionymi wielu słusznych wartości/ może być w głównej mierze edukacja obywatelska. Nikt w kraju z moich marzeń nie może mieć racji in statu nascendi. System społeczny powinien być ciągle aktualizującym się wynikiem uczciwych ,otwartych wewnętrznych sporów… Chyba sam zaczynam się ocierać o idealizmy, więc kończę, i Pozdrawiam,Sebastian.

  149. Felieton – rozumiem ma swoje prawa.Te uproszczenie sa jednak zbyt proste.Toc tak zeby nie rozwijac…

  150. Sebastian pisze:

    2009-04-15 o godz. 11:13

    Drogi panie Sebastianie generalnie zgadzam się z Panem.
    Nie dotknęliśmy jednak elementarnego problemu, czyja to ma być Polska?
    Jaki kapitał jest jej właścicielem i skąd płyną strategiczne decyzje dotyczące jej rozwoju ?Dlaczego tyle katastrof lotniczych i budowlanych a także kopalnianych ,czy nawet pożarniczych ,nie mowiąc o drogowych mamy w Polsce?
    Czy są to konsekwencje losowe ,czy systemowych zaniedbań?
    Skąd się bierze ,że Polska jest tak potwornie zadłużona?
    Czy musi być w ten sposób, że Polska ma tak wysokie bezrobocie demoralizujące Polaków?
    Czy Polacy muszą poszukiwać pracy za granicą w postaci niespotykanej fali emigracji?Dlaczego w kraju prawa, sprawiedliwości i szczęścia rodacy nie są uśmiechnięci i dumni?
    Czy Wałęsa był najwłaściwszą postacią dla przemian w Polsce?
    Czy wywłaszczenie Polski i Polaków było uczciwą i sprawiedliwą drogą?
    Czy zasady transformacji nie powinny być transparentnymi?
    Jak to się stalo ,że jednych po siermiężnym PRL-u stać było na kupno fabryk a innych nie było stać na wiązanie końca z końcem?
    Czy taki system można nazwać demokratycznym?
    Dlaczego w strukturach władzy demokratycznej nie ma „demosu”?
    Dlaczego w strukturach władzy nie ma lewicy?
    Dlaczego tworzy się urzędowe struktury ścigające ludzi lewicy?
    Dlaczego ludzie lewicy nie mogą znaleźć pracy?
    Z jakiego powodu oddano za bezcen obcemu kapitałowi polski majątek narodowy?Dlaczego zniszczono najważniejsze dzialy gospodarki narodowej:morską ,hutnictwo,kopalnictgwo,przetwórstwo,budownictwo,przemysł cementowy,cukrownictwo,rolnictwo,itp.itd.etc.
    Dlaczego zadłużono Polskę na 200 miliardów dolarów, jeżeli w niczym tych pieniędzy nie ulokowano, co się z nimi stalo?
    Jakie grupy spoleczne i w jaki sposób skonsumowały tak potworne środki?
    Wiemy, że komuniści generalnie przepijali takie kwoty, a w czym ulokowali i na jakich kontach, tak ogromne pieniądze, orły kapitalistycznej gospodarki?
    Jeżeli Gierek za 25 miliardów dolarów potrafił zbudować Drugę Polskę, to ile można ich byłoby zbudować za 200 miliardow dolarów?
    Jakie uzasadnienie miała likwidacja kilku tysięcy szkół i przedszkoli u zarania transformacji kiedy dzisiaj boleśnie ich brakuje?
    Dlaczego państwowe placówki, chociażby przedszkolne są tańsze, lepiej wyposażone i bardziej poszukiwane aniżeli prywatne?
    Czy powyższe pytanie nie zadaje kłamu propagandzie o dosknalszym funkcjonowaniu jednostek prywatnych?
    Dlaczego państwowe szkolnictwo wyższe jest bez porównania lepiej wyposażone aniżeli prywatne?
    Dlaczego wypuszcza ono lepiej przygotowanych absolwentow niż szkółki prywatne?Dlaczego wpuszczenie zachodniego kapitału na polski rynek farmaceutyczny nie obniżyło cen na leki a wręcz odwrotnie podniosło je skandalicznie?
    W czyim interesie jest idea prywatyzacji szpitali?
    Dlaczego niszczy się sektory państwowe i spóldzielcze, łącznie z ogródkami działkowymi?
    Dlaczego niszczy się Państwowe Domy Dziecka , na rzecz prywatnych form opieki, którą refunduje państwo?
    Dlaczego jedni otrzymują świadczenia rzędu 500 tysięcy miesięcznie a inni 500 zlotych?Czy są oni tysiąckrotnie bardziej pracowici niż ci bezrobotni, nie z własnej woli, a z dyktatu kapitalistycznego?
    Dlaczego w Kamieniu Pomorskim wprowadzono bezdomnych do budynku przeznaczonego do rozbiórki?
    Dlaczego w ogóle mamy bezdomnych?
    Dlaczego w tym budynku zdemontowano czujniki systemu pożarowego, dlaczego nie było tam sprawnych hydrantów?
    Dlaczego zablokowane było wyjście przeciwpożarowe?
    Czy musiało tam zginąć 21 osób ,w tym 10 dzieci? Kto za to odpowie?
    Dlaczego Premier z Prezydentem nie wykłóca się o istotne sprawy związane z tą tragedią,krusząc kopie o bzdury?
    Dlaczego mamy wielokrotnie więcej ofiar ruchu drogowego aniżeli za komuny?
    Dlaczego demokracja więzi znacznie więcej swych obywateli niż komuna.

    I tutaj wypada skończyć z pytaniami nasuwającymi się jedno za drugim,by nie popaść w paranoję.
    Mimo to zadajmy sobie pytanie czy takiej Polski należy się wstydzić czy być z niej dumnym ?
    O rolę ikony tych zmian pytał już nie będę.
    Wiadomo zdrowie wasze w gardło nasze.
    Z poważaniem dla pana Sebastiana.Lizak

    P.S.
    Udzielenie chociaż częściowej odpowiedzi na w/w pytania pozwoli nam, drogi panie, na zlokalizowanie dystansu między naszymi marzeniami a rzeczywistością.
    Bardzo chciałbym aby wasze pokolenia zbudowały lepszą i bardziej przyjazną Polskę dla naszych rodaków.
    Życzę powodzenia i sukcesów.
    A od oceny Pana Wałęsy myślę,że w swej życzliwości, zechce mnie Pan zwolnić.

  151. Lechu , ja juz bym nic nie pisala bo po co ale poniewaz cie polubilam to odpisuje. Bardzo mi sie spodobalo jak piszesz , twoja uczciwosc. Uznanie dla twoich bardzo osobistych refleksji na temat bagarzu historycznego- gratuluje wywarzonego osadu i odwagi. Jak bede miala czas to zobacze do tylu co wiecej napisales- mysle ze warto bedzie poczytac.
    Ale mysle ze zangazowales sie tak mocno w to naprawde piekne opisanie historii swojego dziedzictwa ze te emocje przeslonily ci dokladny oglond na inna sprawe. A wiec moje zastrzezenie- nie zgadzam sie odnosnie tego co piszesz w temacie Heleny. Madry czlowiek jestes i gdybys czytal uwaznie co napisala Helena- moze bys zauwazyl to co ja – prosta kobieta bez wyksztalcenia- odrazu widze. Mnie tez nie doczytales sie za bardzo bo piszesz ze ja wydaje wyroki w sprawie opierajac sie na Wikipedi- a tak nie jest. Ja tylko poczytalam sobie i to wcale nie w Wikipedi , kto to byl Wojciech Wasiutynski,ofiara prawie smiertelnego pobicia i tlo polityczne tego pobicia. Jasne jest ze sprawa jest skamplikowana- ma rozne aspekty. A jak przedstawila sprawe Helena w pierwszym wpisie? Bardzo jednoznacznie jako sprawe bardzo prosta. (Piszesz ze Helena wie duzo z przekazow rodzinnych ale temu zaprzecza sama Helena bo pisze ze nie dowiedziala sie o tym od rodziny i tobie zazdrosci ze takie przekazy miales bo ona nie miala. Z ofiara pobicia tez nie rozmawiala na ten temat.) W dalszych wpisach Heleny sprawa sie rozkreca i wychodzi wyraznie jej extremalna tendencyjonsc- ze przemilczala i pominela wazne aspekty i watki — a inne przedstawia w taki sposob ze to nasuwa powazne watpliwosci co do prawdziwosci i zgodnosci ze zdrowym pomyslunkiem. Ta sytuacja powtarza sie z kazdym wpisem. Do tego te uczucia agresji – to jeszcze bardziej zaciemnia przekaz. To wszystko razem wziete idzie tak daleko, ze bardzo utrudnia wziecie jej swiadectwa na powaznie. A wiec pragne tylko sprostowac, Lechu – ja nie wydaje wyrokow w sprawie tylko uwazam ze do sposobu opisywania sprawy przez Helene mozna miec wielkie zastrzezenia. Ja nie biore zadnej strony tylko biore to co Helena napisala i uwazam, ze sie dyskwalifikuje sama jako swiadek prawdy i jej swiadectwo nie jest wiarygodne—- moje zdanie jest nie na podstawie jakichs innych zrodel ale na podstawie tego co sama Helena napisala.
    Gdyby tylko chodzilo o konkretna sprawe- nie warto byloby juz pisac ale wydaje mi sie ze tutaj chodzi o duzo wieksza sprawe to znaczy o analize krytyczna zrodel i odpornosc czlowieka na wszelkiego rodzaju manipulacje.

  152. Lizak,

    Panie Lizak, dziękuję za zaangażowaną odpowiedź. Oczywiście nie sposób przyznać Panu racji w każdym z wymienionych problemów ,jeśli rozpatrzy się je na płaszczyźnie strat, błędów, krzywd etc.czyli tego co nazywamy ogólnie sprawiedliwością społeczną.
    Dla dokonania ostatecznych ocen poszczególnych mankamentów funkcjonowania naszego kraju, potrzebne byłyby analizy z dostatedczną dla takich rzetelniejszych ocen pulą danych. Na pewno okazałoby się,że w okresie budowania pastwa po roku 1990 ub. wieku, wystąpiło wiele zwykłych przekrętów, nadużyć itp. Niektóre z wymienionych przez Pana problemy znalazłyby bardziej obiektywne uzasadnienie.
    Można by bez końca rozpamiętywać wszystko w różnych kategoriach, w tym najważniejszej,której Pan hołduje- sprawiedliwości społecznej. Czas jednak nie stoi w miejscu . to co się już stało , się nie odstanie. Patrząc pragmatycznie na naszą obecną, nienajciekawszą rzeczywistość, w moim odczuciu powinniśmy spojrzeć możliwie trzeźwo na naszą względną , konkurencyjną wartość jako narodu tworzącego to państwo. Sprawy społeczno-gospodarcze nie dzieją się w próżni. Każdy aspekt, każdej z dziedzin naszego życia, jest pochodną wartości tworzących go. Czy nas to boli, czy nie emigracja zarobkowa, czy inwestycje obcego kapitału są wykładniami odpowiednich elementów naszej rzeczywistości To,że mamy u władzy nieudolnych postsolidarnościowców, to też „dobro tego inwentarza, które trzeba przeczekać. Mnie też to uwiera, nawet bardzo, ale realnie rzecz biorąc, póki naród nie wygeneruje ich następców, to oni będą naszą rzeczywistością. Korupcja i przekręty, to nasze gatunkowe/człowiecze/ przywary, które trzeba odchorować na drodze do ewentualnej, prawdziwej demokracji. Tutaj też się z Panem zgadzam,że żyjemy w państwie, w którym obywatele mgliście- tylko słyszeli o takim dziwie jak demokracja . Od obecnych moich rodaków, nawet nie mam sumienia oczekiwać ,żeby tego dziwa ,jakim jest znana im ze słyszenia demokracja -zaczęli próbować używać.
    Póki co, cudem byłoby gdybyśmy na jakiś czas przełknęli faktyczny stan naszej, narodu kondycji, i będąc takimi, jakimi jesteśmy, zaczęli tworzyć realistyczne plany rozwojowe.Być może uderzenie się w piersi i dopuszczenie do szerokiej świadomości faktycznego stanu naszej kondycji jako narodu, ułatwiłoby nam osiągnięcie prawdziwszej świadomości budowania , krok po kroku, w sposób planowy i konsekwentny przyszłości tego kraju…
    Oczywiście sprawiedliwość społeczna to dla dalszego rozwoju narodu, sprawa najważniejsza, jak w XIX wieku najważniejsza była niepodległość. Historia jednak uczy, że wszystko ma swój czas spełnienia.
    Jeśli będziemy oprcz negatywnych zjawisk dostrzegać pozytywne, to być może uda się nam kiedyś osiągnąć dobrobyt porównywalny z państwami o podobnym do naszego potencjale. Wszystko w naszych rękach. A o lewicę proszę się nie martwić. W tak „rozbujanym”politycznie kraju jak nasz /wysokie procentowe wzloty i upadki formacji ze wszystkich stron/ w każdej chwili wszystko może obrócić się o te standardowe 180 stopni. Wystarczy, żeby na lewicy pojawiły się inne twarze niż te znaaaaaane i baaaaardzo wysłużone, co dzięki aktywności Napieralskiego/ budowanie kontaktów z ludźmi młodymi, może nastąpić nagle.W końcu polityka to dynamiczna gra.

    Z Pozdrowieniami i Wyrazami Szacunku,Sebastian

    P.S. Nigdy , nikomu nie zaproponowałbym, żeby zmieniał swoje poglądy na czyjś temat/Wałęsa/. Mogę wypowiedzieć swoje poglądy, mogę podzielić się uwagami natury ogólnej/kupiony przez świat wizerunek/, i to wszystko. W końcu, jeśli się bez emocji analizuje postać ,żywot i czyny Chrystusa, to jego boskość też szybko blednie. Nie jest to jednak powód, żeby ze względu na jego zaistnienie wśród jego wyznawców , koniecznie!!! „oskrobywać” go z tej boskości, której oni tak łakną, i takim go chcą widzieć.

  153. Drogi MA
    Istnieje różnica między pytaniem czyja i jaka?

  154. Anna M pisze:
    2009-04-15 o godz. 16:49
    Bardzo serdecznie dziękuję za miłe słowa pod moim adresem. Wstecz radzę się nie cofać. Są tam same bzdury, których się wstydzę. To co teraz napiszę źle zabrzmi, ale ponieważ to nieprawda co piszesz, że jesteś „prostą kobietą”, to odpiszę Ci takimi słowy: nie ocenia się muzy.
    Serdecznie Cię pozdrawiam. Do następnego tak miłego po korespondowania – Lech.

  155. Sebastian
    Nie akceptuję pięknej legendy jaką pan tworzy złodziejom.
    To nieetyczne.

  156. glos zwykly:
    Czy Pan rzeczywiscie uwaza, ze te „akty morderstw, gwaltow, rabunkow,” na „Ukraincach, Polakach, Kaszubach, Mazurach, Slazakach, Niemcach i Zydach, oraz mieszkancach Gdanska” w Polsce po II wojnie swiatowej byly tylko i wylocznie owocem dwoch zagranicznych systetemow totalitarnych? Ksenofobia.

  157. Lizak,

    Panie Lizak, jako polityczny ateista, starałem się w moim wpisie być realistą unikającym emocjonalnych ocen. Być może mi to nie wyszło i całość przesterowała się w którąś stronę… Pańskim świętym prawem jest mieć własny pogląd na nasze , polskie sprawy. W pełni to akceptuję.

    Z Pozdrowieniami,Sebastian

  158. „Dysponując setkami pracowników i milionami złotówek, dr Żaryn miał za zadanie prostowanie zwojów mózgowych dzieci szkolnych, dla których pisano nowe, słusznie ideowo i narodowo podręczniki, a i emerytów, którym podczas spacerów do Łazienek podsuwano pod nos podobizny oprawców w ramach akcji wystawowej „Twarze bezpieki”.

    Mnie sie ta wystawa bardzo podobala. A coz w tym oburzajacego, ze sie pokaze ubekow publicznie po nazwisku, bez obelg i inwektyw, informujac jedynie, gdzie, kiedy i na jakim stanowisku pracowali?

    Niezaleznie calkiem od tego, dla porzadku dodam, ze uwazam Jana Zaryna za nawiedzonego dupka, a IPN pod wodza Kurtyki za instytucje skompromitowana. Polityczne afiliacje Kurtyki i jego nawiedzonego staffu osmieszaja i banalizuja obrzydliwosc, ktora byla donoszenie urzadowi czy sluzbie bezpieczenstwa.

    Ale ta wystawa to akurat byla swietna inicjatywa.

css.php