Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

13.05.2011
piątek

Pochodnią pisane

13 maja 2011, piątek,

„Kłopotowski, Kłopotowski, tyś jest chłopak boski!” – chciałoby się zawołać, gdybym znał krytyka filmowego o tym nazwisku.  Brednie, który wypisuje ten pan, są bowiem coraz bardziej śmieszne. W sam raz na śmieszny weekend. Dziesięć lat temu, Krzysztof Kłopotowski, niczym don Kichot, przystąpił do rozprawy  z polską szkołą filmową z lat PRL. Wajdę, Kawalerowicza, Hoffmana, Zanussiego, Morgensterna i innych, „Ukształtowała hitlerowska okupacja i stalinowski komunizm. Hołubiło półtotalitarne państwo PRL (…) w głębi duszy tęsknią za niewolą, w której spędzili swe najlepsze lata. Trudno po nich oczekiwać, aby pokazali, jak korzystać z wolności” – pisał („Rz.”, 17 XI 2002).

Po  dziesięciu latach wymagający i pryncypialny  K.K. odkrył nareszcie swoje  bóstwo, odnalazł geniusza filmowego, a jest nim płomienna dokumentalistka,  Ewa Stankiewicz ( „Trzej kumple”,„Krzyż”, „Solidarni 2010”). W dzisiejszym  „Tygodniku Solidarność” K. K. publikuje pean na cześć swojej bohaterki, pada przed nią na kolana, ba, leży krzyżem:
„Jak Antygona, która pochowała brata na przekór woli króla, jak Joanna d’Arc, która porwała Francję do walki (…). Tak Pani dzisiaj walczy o prawdę katastrofy smoleńskiej, przy współpracy , Jana Pospieszalskiego , który musi też fizycznie bronić kruchej kobiety z kamerą”.

„Tchórzliwa miernota będzie się wynosić nad talent i charakter” – pociesza autor swoją bohaterkę. Jakie były motywy Antygony i Joanny d’Arc – wiadomo. A motywy  Stankiewicz? Wiadomo – szlachetne.  „Jaka to wizja przyświeca Pani wytrwałości – czyżby kraju znowu osuwającego się we władanie potężnego sąsiada?”. Na pierwszym planie „ Krzyża” K.K. dostrzegł wątek: „ Co rząd zrobił z Polską przed i po Smoleńsku. A jest to wątek jak na obrazie Matejki („Bitwa …”) przewrócony tron ostatniego króla”.

Inwokacja, panegiryk, akt strzelisty K.K. pełen jest podziwu, ale i trwogi: „racją stanu jest dzisiaj nieprawda i dobrze Pani o tym wie. (…) Narodu nie ma w głównych mediach (…) Partia i Rząd zepchną Panią z ulicy, żeby nie było burd na pięknie odnowionym Szlaku. „ K.K. przewiduje, że tę siwą wariatkę, która przywiązała się do krzyża, wyśle się do psychuszki. „Tak nam radzą przyjaciele z Kremla”.

Słowa K.K. są tak gorące, wnoszą taką jasność, jak gdyby były pochodnią pisane. „Nie wiem, ile Pani wytrwa. Wiem tylko, że przechodzi Pani do historii” – kończy patetycznie Krzysztof Kłopotowski. Jego słowa mają taką moc, jak gdyby wypalał je pochodnią.  Uwielbienia jest więcej,  prosto z „Gazety Polskiej” i  z Krakowskiego Przedmieścia. Mam nadzieję, że autor nie rzuca słów na wiatr –  będzie towarzyszył swojej bohaterce w namiocie, będzie bronił kruchej kobiety, także  tam, gdzie ich ześlą przyjaciele z Kremla.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 146

Dodaj komentarz »
  1. Szanwony Tj
    odpowiedz przesle w poniedzialek, ciesze sie jednak, ze ma Pan wywazone poglady, co jest tu rzadkoscia.
    Pozdr.
    ET

  2. Zawsze się dziwię, że ludzie znani w przeszłości z rozsądnych i mądrych wypowiedzi – ba, często publikowanych w opasłych publikacjach – ulegają z czasem intelektualnej degrengoladzie. Pan Kłopotowski nie jest przecież wyjątkiem. W. Łysiak, J.M.Rymkiewicz to tylko dwa kolejne przykłady głośnych dziś radykałów, kompletnie niezdolnych do racjonalnej oceny rzeczywistości. Okazuje się, że nie każdy z wiekiem dojrzewa jak stare wino…
    Panie Redaktorze, gratuluję felietonu w ostatnim papierowym wydaniu „Polityki”. Tu Pan znęca się nad radykałami od urodzenia (oni przecież byli Robespierrami od zawsze). Tylko dlaczego Pan taką świnię podłożył redaktorowi – nauczycielowi Janowi Wróblowi? Zadziobią go prawicowi hunwejbini. Pozdrawiam

  3. Panie Redaktorze
    Pezyszło mi właśnie na myśl, że Pańska nota zupełnie zbytecznie nobilituje brednie prawego Krzysztofa. In to dopiero ma wrogów (nie każdego stać).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wczoraj byłem w delikatesach Kmicic (we wschodniej stronie miasta) po cotygodniową dawkę tłuszczy świńskich i słoik chrzanu. POLITYKI nie kupuję, bo mam za pół ceny, a nawet taniej, w wersji elektornicznej. Ale zajrzałem wczoraj na ladę z gazetami (i czasopismami): jest „Gazeta” – torontoński dziennik polonijny; jest „Gazeta Polska” – tygodnik warszawski, kolejne numery ryczą tytułami: CZARNE SKRZYNKI PRZESTAŁY DZIAŁAĆ JUŻ NAD ZIEMIĄ, KTO RZĄDZI CHORYM PREZYDENTEM … pod nimi dramatyczne ilustracje już na pierwszej stronie.

    A „Gazety Wyborczej” brak. I taki jest los emigranta, nazwijmy go KK … ups, zajęte, nazwijmy go JJ.

    Jleż jeszcze śmiesznych weekendów zostało? Dwadzieścia kilka, do wyborów w październiku. A potem – moim zdaniem – też będzie wesoło. Redaktorowi to dobrze, ma klawe życie.

  6. Klopotkowski spoglada na rzeczywistosc z innej perspektywy przez pryzmat swoich pogladow politycznych i przeswiadczeniu o swojej nieomylnosci,a to rodzi nienawisc do innych.

  7. Podobnie jak Gospodarz nie znosze wypowiedzi pełnych patosu, a Kłopotowski od dawna jest powszechnie znanym prawicowym histerykiem politycznym. Coś takiego jak Waldemar Łysiak.
    Ale kiedy przecytałem wypowiedz DP w sprawie 300 zł żadan związkowców w KGHM, składającą sie z głównie wykrzyczanych stwierdzeń: „rozpasanie”, „bezkarność” , i „bezczelność ” sięgnąłem do 18 numeru POLITYKI z 30 kwietnia 2011 i przeczytałem solidny i udokumentowany artykuł, znanego mi osobiście, jednego z najbardziej kompetentnych dziennikarzy – Adama Grzeszaka.
    AG bardzo precyjnie wyjaśnia w jak dziecinnie prymitywny sposów spreparowano 8-9 tysieczna wysokość średniej placy w KGHM i jakie sa tam niezwykłe rozpiętości płacowe. Pisze także sporo innych ciekawych rzeczy o KGHM.
    Wyjasnia m.in że złoża rudy wystarcza nam nie na 7 lat – jak twierdza różni rozhisteryzowani blogowicze, tylko na 40.
    Ale to szczegóły.
    Mój wpis dotyczy wyłacznie pożytków z czytania WŁASNEJ gazety.
    I niczego wiecej.

  8. Ale Kłopotowski po prostu sobie jaja robi. On pisze teksty „wcieleniowe”. On się wciela w rozmaite postacie i świetnie się bawi – przy okazji zarabiając. Wystarczy na niego popatrzeć, posłuchać i to jest jasne. Intuicja mi to mówi. Nie ma sensu oceniać Kłopotowskiego poglądów, bo to nie są jego poglądy. W przypadku Kłopotowskiego oceniać można co najwyżej to czy dobrze wciela się w rozmaite role – czy dobrze gra pisząc. Czy akurat dobrze zagral pis-owskiego krytyka filmowego? Felieton Daniela Passenta świadczy, że dobrze zagrał.
    Pozdrawiam

  9. Zabawne jest, że temu peanowi w fomie listu do reżyserki Stankiewicz krytyk filmowy Kłopotowski nadaje tytuł „Przewrócony tron” i w tekście go objaśnia. Chodzi o obraz Matejki „Rejtan”, a na jego pierwszym planie leży wywrócone krzesło, a raczej tron króla Stanisława, „wkoło tumult, na który z góry patrzy caryca” – pisze K.K. No właśnie, kto ten tron, czyli prezydencki fotel od kilkunastu miesięcy próbuje wywrócić?

    Ten K.K. to … boki zrywać. W ostatnim numerze „Tygodnika S” najważniejszy atrykuł opisuje walkę o podniesienie płacy minimalnej z obecnych 40,6% płacy średniej do 50%. Padają rozliczne argumenty, z powodu ich absurdalności nie ma sensu ich podawać. Ale ani słowa o tym, że taki krok prowadzi do spadku zatrudnienia i do powiększania szarej strefy, jakby jeszcze jej było mało, oraz o tym, że w Polsce jest ona już najwyższa w regionie państw goniących Unię, m.in. wyższa kwotowo niż w Czechach. Mają związkowcy zbierać podpisy po projektem ustawy o płacy minimalnej jako połowie płacy średniej. Wszyscy Polacy mają go poprzeć, zapewne PiS to zrobi. Na koniec artykułu konkluzja – rząd Tuska jest rządem antypracowniczym.

    O kolorowych strzałach skierowanych do góry i „trzymających się za ręce” pod biało-czerwoną flagą nic nie znalazłem w tygodniku.

  10. Jest za to w „Tygodniku S” artykuł o „wydarzeniach przed siedzibą zarządu KGHM część mediów za premierem nagłośnionych jako chuligański atak związkowców na szlachetny zarząd spółki”. Może zarząd spółki nie jest szlachetny, wystarczy, aby był profesjonalny i przewidujący, bo szlachetności się nikt po nich nie spodziewa. Ale czy po związkowcach można się spodziewać huligaństwa? Widać tak. I z taki związkowcami: roszczeniowymi, aroganckimi i huligańskimi J.K.Bielecki chce budować mega-spółki, tzw. championy. Chyba będzie musiał ponownie wejść do tej samej rzeki, jak przed laty po wizycie w ZM Ursus.

  11. AJW

    Czy zgodzilibysmy sie z wypiskiem z blogu ?

    „……..Ciekawy eksperyment idzie wlasnie w Polsce. I – stosunkowo nieszkodliwy. Niech sie rzad uczy na kibolach, jak sobie radzic w warunkach demokracji. Dopoki nie wyrosnie spoleczenstwo, ktore umie sie rzadzic. Tusk polozyl na to lape jak Obama na OBL – szybko i konkretnie. Bo – business is business.”

  12. Aby przezyc trzeba zyc w gromadzie w ktorej dominuje zdrowy rozsadek. Pan Passent wyswiadcza Polakom przysluge eksponujac ludzi wzbudzajacych chore emocje.

  13. PiSowskie wzmożenie propagandowe

    Płomienne (pisane pochodnią), dobitne, wiecowe – to określenia, które znakomicie się łączą z wypowiedziami Kłopotowskiego rozsiewane po okołopisowskich mediach.

    Redaktor dokonał egzegezy ostatniej. Ja osobiście, gdybym pod ręką miał jakiegoś magistranta, to namówiłbym go na przekopanie wstecz twórczości KK. Myślę, że egzegeza każdej wyglądałaby podobnie.

    Wróg stoi u bram miasta, zdrada, po moim trupie, rejtaniada, Pan tu, panie Pogorzelski, robisz swoje, a ja gorę, Polsko, obudź się, itd.

    Retoryka wiecowych przemówień, wieszczenie bliskiej katastrofy, sianie paniki, nieustający apel do egzystencjalnych lęków. Taka jest po części maniera wypowiedzi czołówki PiSu i jej sympatyków.

    To jest podobnie jak z serialami typu „Moda na sukces” – wystarczy zapoznać się z kilkoma odcinkami, reszta (tzn. 5779 odcinków) jest wiadoma, przewidywalna. Scenarzysta może być dowolny, byleby umiał korzystać sprytnie z podanego zbioru żelaznych desygnatów, pojęć, chwytów insynuacyjnych, hasełek moralno-patriotycznych.

    Właścicielem, dysponentem i strażnikiem zbioru jest w przypadku PiSu sam Prezes. Dostarczycielami pojęć i chwytów są jego ghostwriterzy, jak Rymkiewicz, Staniszkis, Sakiewicz, Jacek K..ki, a był do niedawna Bielan.

    W każdym razie Prezes jest depozytariuszem, on rozdaje tematy. Jak trzeba, to na tapetę idzie tablica smoleńska, jutro krzyż podpałacowy, pojutrze okrucieństwo faszystów-leniuszków-hazardzistów–piłkarzyków-polityków-wydmuszków, a w środę Alzheimer u prezydenta, itd.

    Wątki główne, takie jak generalny upadek RP, krew na rękach winowajców, najgorszy rząd, itp. obowiązują stale. Kto z sympatyków PiSu ma ochotę się wypowiedzieć publicznie, a nie śledzi na bieżąco dyspozycji propagandowych (lub ich nie odgaduje), może zawsze bezpiecznie się znaleźć rozwijając jeden z żelaznych tematów. Narracja jest zawsze taka sama.
    I tak się sprawa toczy.

    Ostatnio temperatura propagandy PiSowskiej jest bliska pożaru.
    Skąd ta nagła zmiana? Otóż rosnący trend sondażowy i być może świadomość, że to ostatnia szansa, wyzwoliły energię pazernościową, politycy i publicyści PiSu hałasują, ryczą, tupią, zioną ogniem i siarką na rząd, przebierają nóżkami do władzy.

    Normalna reakcja, jak to w naszym kraju bywa, podszyta chciejstwem, zachłannością na reputację, pompowana nienawiścią, niecierpliwością, przeradzająca się w infantylne zachowanie, motywowana harcowniczymi kalkulacjami – im więcej czynimy hałasu, tym większych zrobimy z ludzi rządu przydupasów, a społeczeństwo nam przyklaśnie i w końcu tego Niemca Tuska piorun jasny trzaśnie.

    Powyższa interpretacja jest z lekka operetkowa, ale czyż takimi nie są wystąpienia piewców IV RP?

    Pzdr, TJ

  14. Ta egzaletacja jest nie tylko smieszna, ale i tragiczna. Po Joannie D’Arc i Antygonie porownanie do egzalacji hitlerowsko-NSDAPowskiej okazuje sie bardzo splaszczone. Dla mnie ludzie wyznajacy religie pisowska sa zdrajcami Ojczyzny, Narodu i chrzescijanstwa. Robia wszystko by w imie wymyslonego dobra Polski rozlozyc, rozczlownkowac, rozszapac tak Polske jak i Kosciol katolicki… byle tylko prezes mial wladze w swych malych raczkach. Nikomu z tych ludzi nie przychodzi do glowy, ze „Wielki projekt – Polska” ma pod haslami jakiejs nieludzkiej nowczesnosci prowadzic nas wstecz, do XIX wieku. Przeciez to jest oczywista oczywistosc. Ludzie wyznajacy XIX-wieczne poglady i zasady moga wylacznie powrocic nas do XIX wieku! W dodatku proponuja metody, ktore sprawdzily sie na 100 proc. w III Rzeszy, ZSRR i PRL. Od dawna wiadomo, ze ekstrema sa do siebie podobne. Dlatego PiS i jego prezesa od Hitlera i NSDAP dzieli tak malo. Straszne. Ale nie ma innego wyjscia jak tylko obnazac nedze tej ideologii. Robmy to wiec.

  15. Ja się zastanawiam, czy warto w ogóle pisać na temat tego pana. To, że środowisko PiSu atakuje wszystkich ludzi kultury, którzy wspaniale zasłużyli się dla Polski swoimi dziełami, wiemy nie od dziś. Wszyscy właściwie Wielcy są skompromitowani: Wajda, Polański, Miłosz, Gombrowicz, Szymborska, Witkacy, Brzechwa.
    Ale że Zanussi? Niezbadane i surowe są wyroki PiSu.

  16. Temat nudniejszy niż zalepienie dziur na jednej z ulic w jakimś mieście.

  17. Z przykriścią stwierdzam, że nie ma mojego komentarza, który kilka godzin czekał na akceptację. Jest natomiast dopisek do komentarza. Słowo daję – nie używam słów obraźliwych.

  18. Kleofas: nasz (e.g.USA) system prawny, doskpnale radzi sobie ze zjawiskami typu „polscy kibole” bez wprowadzania specjalnych praw…Narazie czytaj ksiazke Kadaffiego – jak polecaja blogowi intelektualisci: jasny g. i Marek… Mysle, ze Pan Passent z wypiekami na twarzy, kartkuje to wielkie polityczne dzielo, porownywalne tylko z dzielami Metternicha, Kissingera a nawet samego Lizaka!

  19. Jakby wieczne odnoszenie wszystkiego do (widzianej wszędzie) „komuny” nie było oznaką ukształtowania przez PRL i myślenia jak „Homo Sovieticus”. Nawet jeśli to „Homo Sovieticus à rebours”.

  20. Absolwent z godz. 18:55
    Ja pisałem o miedzi więc jak rozumiem jestem tym „rozhisteryzowanym blogowiczem” do którego nawiązujesz. Chciałem Ci tylko przypomnieć, że napisałem 2011-05-08 o godz. 16:14 iż – „Według informacji rządowych opłacalne dla wydobycia złoża miedzi w zagłębiu lubińskim skończą się za 6 – 7 lat.” Takie informacje podał wiceminister gospodarki kilka lat temu na podstawie ekspertyz geologicznych. Zwróć też uwagę na przymiotnik „opłacalnych”. Owszem, informacja o pokładach miedzi na 40 lat, pochodząca z ze strony promocyjnej KGHM jest prawdziwa. Tyle, że to wydobycie będzie nieopłacalne. Już w tej chwili ma jedne z największych kosztów wydobycia w branży z racji czerpania rudy z kosztownych, głębokich pokładów i sprzedaje miedź ze srebrem tylko na skutek sztucznie wzbudzonej koniunktury. Gdy ona się skończy skończy się i KGHM.
    Pisząc ten komentarz mam pod nogami pół tablicy Mendelejewa – łącznie z uranem. Ale co z tego skoro wydobycie tych „skarbów” jest kompletnie nieopłacalne.
    Pozdrawiam

  21. W przypadku TJ (Trybunów Jednostronnych) rozpoznanie wstępne dotyczyć może następujących jednostek: agnozja, ślepota i głuchota jednostronna, aleksja w połączeniu z anozognozją.

    W celu prawidłowego i bardziej precyzyjnego zdiagnozowania zalecana dalsza obserwacja.

    Wskazania terapeutyczne: bez dobrych rokowań na poprawę.

    Pzdr (pacjent zdrowy) wskazuje na duże prawdopodobieństwo anozognozji.

  22. Pan redaktor potrafi, jeśli uzna to za potrzebne, jakiegoś żałosnego głupola zgnieść na miazgę. Czytałam kilka takich opinii, po których inkryminowani przestawali się pokazywać na mieście na jakiś czas. Pana K. pan redaktor potraktował stosunkowo łagodnie uznając zapewne, że i brednie tegoż jakieś takie byle jakie. Uważam też, że bardzo szlachetnie pan redaktor nie zajął się bliżej panią Stankiewicz. Bo, moim zdaniem, to nie jest przypadek, który się nadaje do żartów, tylko raczej do poważnego konsylium, co mówię z wielkim żalem, bo miałam wcześniej panią S.za kobitkę rozsądną. Coś zapoczątkowało fatalną reakcję i nieźle się zapowiadająca dokumentalistka lata po ulicy z drążkiem od namiotu pod pachą. Co za los.

  23. Znowu jakieś nieporozumienie (absolwent 05-13 o godz. 18:55) – owszem, padły słowa: bezkarność-rozpasanie-bezczelność (Passent), była mowa o złożach na 6-7 lat (Kartka z P.). Ale gdzie A. Grzeszak pisze o 40 latach (oczy sobie wypatruję)? Owszem, podaje on, bez „udokumentowania” co prawda, że produkcja tony miedzi kosztuje 11 tys zł., więcej niż gdziekolwiek na świecie, bo złoża są coraz głębiej (1,6 km), pokłady są cieńsze, itd. Dlatego płaca składająca się m.in. z ruchomych czterech pensji (15.-18.) pochodzących z zysk do podziału daje możliwość łączenia płac w spółce z cenami na rynku surowców. Bo jak ceny spadną, już nieco spadły i kiedyś mogą pójść dalej w dół, tak jak górnicy za złożami, wtedy pojawią się straty. Po podwyżce bazowej płacy o 300 zł będą one jeszcze większe i systematyczne. Oczywiście najwięcej straci 69% rozproszonego akcjonariatu oraz skarb państwa, ale tym związkowcy KGHM nie zawracają sobie głowy. Ale zarząd spółki i rząd muszą.

    Rzecz jasna przeciętna liczba wybitych szyb w budynku zarządu i połamanych kończyn ochroniarzy nie interesuje związkowców. Ważne jest, kto dokładniej liczy przeciętną płac górników – zarząd czy firma ‘czarnego PR” wynajęta przez związkowców? Kwestia nie do rozstrzygnięcia, wygląda na to. Nie mam wielkeigo zaufania do zarządu spółki, kto wie może są rozrzutni i pazerni. Może jednak sprywatyzować do reszty, jak proponuje J. Steinhoff, co też jest „udokumentowane”w artykule Grzeszaka i umieszczone w podtytule – „Trwa spór o prywatyzację firmy”. I w tej sprawie, związkowcy są przeciw, są „zdeterminowani”, co też jest „udokumentowane”.

  24. @ET
    Ciąg dalszy o czasach zaprzeszłych:
    Jak już pisałam wcześniej, Trzej bracia: Lech, Czech i Prus założyli Polskę.
    Lechici byli ruchliwi, gadatliwi i szybko ulegali niewiastom.
    Rozporządzali bardzo prymitywnymi narzędziami do założenia rodziny.
    Jak wiadomo, dzieci nie biorą się z powietrza
    Bywało, że mąż był bardzo zdenerwowany, gdy ujrzał zwłoki zony lezące przy swoich.
    Często chłop pańszczyźniany chodził przygarbiony, bo mieszkanie było za ciasne.
    W tamtych czasach niejaki Janko Muzykant był często niedojedzony.
    Dawniej wszystkie prace na roli wykonywano ręcznie za pomocą wołów.
    Wtedy tez chłopi żyli dłużej, bo orali sami, a nie traktory.
    Już wtedy wiadome tez było, że furmanka poruszana jest silnikiem bez koni mechanicznych, wystarczy tylko dać im owies.
    Taki Macko, galopował na koniu aż z pyska ciekła mu piana.
    Skądinąd dzisiaj wiemy, że prąd między innymi wykorzystywany jest do dojenia krów i innych ptaków domowych.

    Ponadto już wtedy wiedziano, ze szlachcic, który jadał w półmiskach był zniewieściały.
    Pozdr….
    Ps. BTW Oprócz tego, ze Jan Kochanowski był nowotworem literatury odrodzenia, inaczej był zwany Janem z Czarnobyla.

  25. @Droga Mag
    Dziękuję za dobre słowo, ale ET myślę, że pragnie przyjaciela i chyba ostatnio sobie mnie upatrzył. Musisz przyznać, ze jest to wyróżnienie. Pisze ciekawie, więc w chwilach wolnych, postaram się z nim troszkę „poplotkować”. Chyba że przerzuci się na innego frienda.
    Pozdrawiam cieplutko
    Ps. „Dla cierpiącego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiącego psychicznie – przyjaciel”. (Menander)

  26. @ Torlin :

    Nie bardzo mnie dziwi, ze zakompleksieni bracia Kaczynscy postanowili dojsc do wladzy ponizajac wszystkich wokol. To ewidentna choroba psychiczna – paranoja polaczona z mania wielkosci. O wiele bardziej mnie dziwi, ze ta taktyka zebrala az 25 proc. poplecznikow wsrod glosujacych Polakow, bo przeciez nie jest to 25 proc. wszystkich Polakow. Tylko dzieki temu moge miec jeszcze pozytywna opinie o stanie umyslowym spoleczenstwa. PiS de facto ustawia swoich wyznawcow poza spleczenstwem. A oni na to sie godza. Tak samo bylo w III Rzeszy. Tyle, ze ci, ktorzy z niemieckiego spoleczenswta sie wykluczyli, stali sie w pewnym momencie wiekszoscia. Nie mozna dopuscic do tego samego w Polsce i dlatego trzeba bezwzglednie tepic PiS, jego wyznawcow i poplecznikow. To ewidentni oblakania zdrajcy Polski (uzywajac ich wlasnej terminologii).

  27. A propos pochodni, „wzmożenia moralnego” i prawdziwego patriotyzmu chcę nawiązać do pewnych rytuałów/praktyk/ zachowań opozycji, głównie PISowskiej.
    Pragnę zwrócić uwagę na dwa lajt motywy.
    – Domaganie się dymisji konkretnego ministra ZA CAłOKSZTAŁT. Ten wątek twórczo rozwinęła PJN, domagając się usunięcia z funkcji doradcy przezydenta prof. Nałęcza ZA OBRAZĘ gen. Petelickiego.
    – „Znaczenie” terenu (w sensie, jaki to robią koty i psy) z prawem wyłączności zarezerwowanym dla PIS. Od ponad roku jest w ten sposób traktowany spory fragment Krakowskiego Przedmieścia. Do tego dochodzą okolice Wawelu, a ostatnio (o mało co) przestrzeń, w której ma stanąć Europejskie Centrum Solidarności. Sprawiedliwie trzeba dodać, że do „znaczących” dołaczyli w tym przypadku anarchiści (czyli anarchiści do anarchistów). Przeciw odmowie (ktoś się wreszcie odważył!) dla demonstracji protestują PIS i Klub Gazety Polskiej w Gdańsku, oburzeni powołaniem na stanowisko szefa ECS osoby, która zrzekła się w latach 80. polskiego obywatelstwa.

  28. Rzeczywiście dziwoląg…. Dla mnie brzmi to jak tokowanie samca podczas okresu godowego….. .

  29. Wygląda na to, że Pan Redaktor albo obudził się ze słodkiego snu albo opuścił właśnie któryś warszawskich salonów lub wolnych stacji TV gdzie często przebywa z takimi lub innymi „intelektualistami”. Powinien wiedzieć, że takich K.K. lub Grzegorzów Braun, http://wiadomosci.onet.pl/kraj/skandal-na-katolickiej-uczelni-to-lajdak,1,4304087,wiadomosc.html, jest w tym kraju zdecydowanie więcej, mają przewagę, ocenia się ich na ponad 50 procent i patrzeć jak wygrają wybory. Są silni argumentami demagogii, fanatyzmu kołtuństwa, wrodzonego warcholstwa i potężnego wsparcia kościoła i dużej części wolnych mediów. Mają także lichych przeciwników, /POLITYKA, GW/ rozbitych, skłóconych i dbających wyłącznie o interesy właścicieli lub innych majętnych mocodawców lub sponsorów. Najwyżej dla pozoru powalczą z Napieralskim lub rozdymają aferę skoczków do koryta typu Arłukowicza. Kraj ten skazany jest na klęskę i degradację cywilizacyjną. Tzw elity /te co nie poległy/ tchórzliwie zajęte są wyłącznie szukaniem forsy, kultura i czytelnictwo wróciły do stanu przed IIWŚ, czyli analfabetyzmu, szkolnictwo na poziom kolonii lub parafii a młodym oferuje się pracę na saksach. Rządzący ćmią ludzi wolnością i tzw transferem najwyższej zachodniej technologii a widoczna jest ona wyłącznie w doskonałej organizacji sieci supermarketów z rzędami kas obsługiwanych przez polskich inżynierów. Wolność też właściwie tylko dla bogatych.

  30. Źle się dzieje w państwie Duńskim jeżeli najlepsze pióro Rzeczypospolitej uważa za stosowne komentować teksty ludzi pokroju pana Kłopotowskiego. Ideał sięgnął bruku?

  31. Przewrócony tron ostatniego króla? Raczej zdalnie sterowanego błazna, i to marnego, na pewno nie ze szkoły Stańczyka.

    Tak na oko, o ile dobrze pamiętam z telewizora oblicze p. Kłopotowskiego, wyposażone w błyszczący brak fryzury a la prawdziwy Polak, to może on być niewiele młodszy od reżyserów, których wspomina, więc ta tęsknota za niewolą to moim zdaniem nie trzeźwy osąd, a raczej efekt osobistego doświadczenia, projektowany psychologicznie na ludzi, którym udało się zachować wolność myśli w tamtych podłych czasach.

    Jednak ów pan trochę racji ma, gdyż naród rzeczywiście jest całkowicie pozbawiony dostępu do mediów, co więcej, w mediach tych, z nazwy publicznych, za które obywatele muszą obowiązkowo płacić abonament, króluje totalna brednia informacyjna pomieszana z masowo produkowanymi za nasze pieniądze serialami dla debili i takimi samymi programami „rozrywkowymi”. Pana Pospieszalskiego także nie potępiałbym w czambuł, widziałem kiedyś jego program o gazowych łupkach i był bardzo dobry, niezmiernie ciekawy.

    Mały problem, to nie problem. Pan Kłopotowski stojący ze swą maleńką pochodnią w dłoni to nic – są dziś na świecie tacy, co i teksty piszą, i mowy wygłaszają przy iluminacji eksplodujących bomb, często dla jeszcze bardziej płomiennego efektu wypchanych rozświetlającym po wybuchu niebo białym fosforem, opadającym potem na ciała bezbronnych kobiet i dzieci, wżerającym się im boleśnie aż do samych kości.

    A ta siwa wariatka powinna otrzymywać rentę od p. Kaczyńskiego, który pomieszał jej w głowie tak, że straciła biedaczka kontakt z rzeczywistością, przez co mniemała, iż służy dobrej sprawie, podczas gdy stała się cynicznie wykorzystywanym narzędziem zła, gardzącym zarówno religią, jak i krzyżem.

  32. @ mag :

    Buta i oglupianie ludzi jak w latach 30. XX wieku w Niemczech. Przy okazji wszystko maskuje sie „prawdziwa” miloscia do Ojczyzny. A to szalbierstwo, bo dzialalnosc PiS i Kacznskiego godzi w nasze interesy. Ja takich zdrajcow Polski jak Kaczynski, Kurski, Brudzinski najchetniej bym z kraju przegnal w imie prawdziwego patriotyzmu.

  33. Sz. P. Redaktorze pytam calkowicie powaznie , jaki jest rym do Braun ? (Sam nie bylem w stanie nic z wrazenia wymyslec )
    http://wyborcza.pl/1,75478,9596136,Hanba_na_KUL_u.html
    To juz chyba nie jest wesoly weekend .

  34. Szanowny Panie Danielu !

    Czy warto polemizować z kimś takim? Przecież on teraz będzie na jednym poziomie z Panem, może nawet zaproszą Pana i jego do TVN 24; idiotów po tamtej stronie jakby coraz wiecej, dajmy im spokój, niech rozmawiaja sami ze sobą!

  35. Co za jakiś idiota ten Sławomirski!?Nie może gdzie indziej mazać swoich bredni?!

  36. Panie Redaktorze,
    Ja bym oszołoma olał, ale to Pana wybór…
    Jak Poeta kiedyś napisał:
    „”Tyś polemiki się spodziewał,
    A nie dostaniesz nawet klapsa,
    Nie powiem nawet „pies cię je..ł”,
    Bo to mezalians byłby dla psa…””
    Nobilituje Pan to G-5 polemizując…
    Zdrówka

  37. To jest dla mnie smarkacz, który żyje z moich podatków

    Wypowiedzi Petelickiego dla „Wprost”

    1) Wypowiedź charakteryzująca ministra Klicha:

    ”On jest zwykłym nieudacznikiem. To człowiek bez honoru. Na dobrą sprawę, po katastrofie w Smoleńsku, w której stracił wszystkich dowódców, powinien pojechać na miejsce tragedii i strzelić sobie w głowę.”

    2) Wypowiedź charakteryzująca premiera Tuska:

    „To jest dla mnie smarkacz, który żyje z moich podatków. Gdy rządził PiS z przekonaniem popierałem Donalda Tuska co może poświadczyć ówczesny członek Rady Fundacji GROM Paweł Graś, obecnie zatrudniony na pół etatu jako minister i na pół etatu jako nocny dozorca w pałacyku niemieckiego biznesmena.”

    Boziewicz, gdyby żył, wręczył z pewnością by generałowi pistolety i zorganizował sekundantów.

    Wsiadaj waść na konia, galopuj na błonia, naucz moresu ludzi bez adresu, w imieniu Polski na Twą cześć napisze poemat sam Wolski, a znany publicysta Marek w poezji się dokona wysmażając dla Polski metaforę Ordona, w której będziesz waćpan głównym bohaterem, który poległ w walce z politycznym zerem.

    Pzdr, TJ

  38. Ależ to nie tylko Kłopotowski „jaja sobie robi”, ale i Passent też!

    Czyście już powariowali w tej polskiej zakrystii z tym świętoszkowato pruderyjnym oburzeniem? A może nigdy nie mieliście żadnego poczucia humoru? Ludzie sobie jaja z was robią, a przy okazji kasę. hahahaha….

  39. @Jasny Gwincie
    Twoja pasja jest porywająca. Jestem pewna, ze jesteś cudownym kochankiem.
    Na pewno jesteś bardzo młodym człowiekiem, bo ta żarliwość nie przetrwałaby u dużo starszego, to niemożliwe. Wiem na pewno, ze we wszystko co mówisz wierzysz święcie, ale przeczytaj swój ostatni wpis, zauważ ile w nim kontrowersji.
    Z jednej strony z ogniem mówisz o konieczności współpracy wszystkich, którym zależy na dobru RP i niemal na tym samym oddechu jak Kasandra wieszczysz zgubę, nokautujesz osoby, które nawet tu, na tym forum śmią się lekko różnic od Ciebie. Jak sobie wyobrażasz wspólny front dla dobra Kraju? W myśl jakich, a może czyich idei? Kto ma być arbitrem, jak Kato nieugiętym i jedynym kto WIE? Czasem wygląda, że Ty widzisz tylko swoją wizje, jako jedyną możliwą do zaakceptowania. Chociaż prawdę mówiąc, to ja obserwując od jakiegoś czasu Twoje posty, tak naprawdę nie wiem, o co Tobie chodzi. Widzę pasje, masę gotowości do walki ideowej, ale nie wiem o co? Jakie są Twoje propozycje? To nie jest pytanie sarkastyczne. Ja naprawdę Ciebie pytam. Jesteś szalenie inteligentny, zaangażowany, ale nie trać swojej cudownej energii na przepychanki o pierdoły. Powiedz sobie i nam, o co Tobie chodzi w tym całym ognistym, pełnym pasji świecie Jasnego Gwinta.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Ps. Mam nadzieje, ze Twoim jedynym celem nie jest walka z katolikami.

  40. Szanowny Panie Reaktorze,

    czy spotkał Pan choć jedną osobę w tzw. sferze publicznej, która nie będąc całkowicie głupia, mówiła cokolwiek nieskorumpowanego na jakikolwiek temat. Postaci, które w dziejach naszego gatunku podczas wygłaszania wolnych wewnętrznie opinii, należały zawsze do rzakości i zazwyczaj miały z tego powodu problemy. Nasze niezawodne instynkty zachowawcze, są dla absolutnej większości z nas nieprzekraczalne.
    Dotyczy to wszystkich naszych wypowiedzi, zwłaszcza tych najbardziej skorumpowanych. Każdy, kto wychyli się ponad pułap bezpiecznej poprawności-zwyczajnie opada.
    Jeśli więc wszyscy koniunkturalnie łżemy, a większość z nas odbiorców wręcz pragnie rozpoznanych u nas łgarstw/np. prawdy religijne/ – to czy demaskatorstwo jednych z nas przez drugich – ma jakąkolwiek wartość?

    Sebastian

  41. Dla uzupełnienia baśni o K.K. lub Braunie można poczytać innego profesora z Krakowa. On znany jest z tego, że zadenuncjował ojca, szacownego historyka.
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110513&typ=my&id=my02.txt

  42. „Tygodnik SolidUrność”… to ta szmata jeszcze egzystuje? Panie Duda, pan widzisz i nie grzmisz?

  43. Facio
    Chyba jesteś „nietutejszy”.
    Sławomirski to taki rodzaj maskoty (tki) na blogach Polityki – „śmieszy, tumani, przestrasza”. Podobnie – ET.

  44. @ Slawomirski
    Gdy czytam Pana wpisy wpadam zwykle w stan oslupienia.
    Poslugujac sie kategoriami logicznymi trudno zrozumiec o co Panu chodzi.

    Wydaje sie, iz probuje Pan na sile wyartykulowac jakis swoj bol,
    gleboka frustracje, uraz osobisty graniczacy z paranoja.
    Czyzby Daniel Passent niecnie uwiodl Pana zone, a moze obrazil Pana kiedys publicznie, czy moze nie zauwazyl wtedy kiedy powinien?
    Lub moze w inny – rownie diaboliczny sposob- zmarnowal Panu zycie?

    W kazdym razie, ataki Pana na D. Passenta sa zupelnie nieprzytomne,
    obsesyjne i potwornie nudne.
    Obawiam sie, ze te agresywne Pana mioty wiecej krzywdy wyrzadzaja Panu samemu anizeli adresatowi Pana inwektyw.

    Prawdopodobnie, poniewaz nosze nazwisko tozsame z Panskim nickiem, czytajac Pana wpisy odczuwam zawsze rodzaj smutnego zazenowania.

  45. Prawdę mówiąc, to krytykowanie przez red. Passenta aktów strzelistych, panegiryków oraz inwokacji trochę dziwi po dekadach przepracowanych bezproblemowo w systemie propagandy peerelowskiej.

    Dobrze, że człowiek ewoluuje całe swoje życie, dzięki czemu, dostrzegając karykaturalność tekstu napisanego przez Kłopotowskiego, red. Passent z pewnością dostrzega (z perspektywy czasu) karykaturalność niektórych tekstów, jakie publikowano na łamach peerelowskiej „Polityki”.

    Pozdrawiam.

  46. Siostroooooo!
    „Sławonirskiemu” wypadł termometr i tabletki mu się skończyły!

  47. Szkoda czasu deliberować nad takimi „indywiduami” (to Krzysztof K. czy Grzegorz B. – przepraszam że on akurat z Wrocławia !). Jest tylko jeden szkopuł: te „elity”, które dziś doznają takich „despektów” od takich i podobnych „indywiduów” jeszcze nie tak dawno – gdy takie „indywidua” atakowały w taki sam sposób post-komunistów, mitycznych, właściwych czy tych których za nie uznały (i wszystko co z nimi związane) – mówiły o pluralizmie, wolności słowa czy historycznej prawidłowości (nie wspominając o argumentacji na rzecz zadość uczynienia, odreagowaniu, wyrozumiałości etc.). A tym atakowany post-komuchom radziły, że „im mniej wolno…..”. No więc jak komuś mniej wolno, to innemu wolno więcej. A bezkarność (wszelaka – moralna też) zawsze rozzuchwala.
    Wszystko ma swój początek i przyczynę…… Ale jak mawiał św.Bernard z Clairvaux „Ten kto się uważa za Pana, staje się uczniem głupca”. Wieloznaczna i uniwersalna to myśl: i takie samo znaczenie tego schlagwortu.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  48. Faktycznie, skandal!

    Jakże on śmiał, ten były gromowładny gromami rzucać w najlepszy rząd najdłuższej wojny nowoczesnej Europy z tymi no… tymi zwięrzętami spod krzyża, jak Adaś celnie to ruskim przedstawił! Brawo Adaś Braveheart! No, jak on mógł ten Pętlicki tak bez ogródek kamieniem w Grasia, że ten Niemcowi chałupy pilnuje z miotłą pod pachą na II zmianie! A co? Liszka miała pilnować, przecie by nie upilnowała na sicher. A Niemiec może to nie Europejczyk i nasz sąsiad? I do Unii nas wpuścił przecież… Sąsiadowi też bym przypilnował, jakby poprosił.

    Albo ten ‚smarkacz’. O Naszym Najlepszym Premierze tak się wyrazić! To może i prawda, że wieczny trampkarz z Donka wyłazi wszystkimi porami skóry, a uśmieszek łobuziarski wiecznie przyklejony może i wskazuje na wleczącą się za nim jakąś taką … no… chłoptysiowato-podwórkową niedojrzałością… ale, ale! Palikot mówił, że jak publika nie widzi, to i z byka przyłożyć może nawet Grzechowi, aż miło patrzeć, kibole wysiadają! Donek to wie, gdzie uśmieszkiem kogo załatwić, a gdzie z poroża przyłożyć jakiemu jeleniowi na komorę.

    Co ja znowu z tym podwórkiem wyjeżdżam..? Ten kaczor, co by o nim złego powiedzieć, to potrafi jednym słowem trafić w sedno, niczym ten Parys w piętę tego no… Ajschylosa… . Jasne, jak nie można inaczej, to bezbronny uśmieszek niewiniątka trzeba ten pier…nik czasem pokryć…

    Co ja z tym uśmieszkiem znowu..? Przecież taki sam uśmieszek u Grasia, u Schetyny i u Julii… U Julii to trochę bardziej on przekrzywiony jest i skwaśniały wiecznie, jakby się goguł najadła, ale ona to przynajmniej na polskim strychu trochę jakby mieszka, więc więcej jej można wybaczyć…

    No i taki skandal! I to – gdzie? W naszym „Wprost’! Gdyby tak jeszcze w salonie24, tam wiadomo – sama swołocz i otręby pomiędzy plewami, ale u wiernego i oddanego naszej sprawie Lisa..? Choroba wie…
    Lis może to i dobrze sobie nawet obmyślił, żeby uwiarygodnić się trochę u publiki przed ostatecznym starciem z tym motłochem, co wstyd nam w nowoczesnej Europie przynosi? Trochę niby przyłoży Donkowi, to nie będzie swołocz szczekać, że za spinkę u Donka robi na etacie.

    Na etacie..? A co to Donek cudotwórca jaki? Ma niby rozmnażać jak wino weselne z wody te etaty państwowe? Dopiero, co ledwo jeden wyskrobał niedawno, a podobno głowili się nad długością nazwy z Igorem, żeby nikt nie zapamiętał do czego ten etat dla Dr. Judasza pfu! Judyma, przecie! Swołocz tylko patrzy jak naszczyć do kawy, jak ten Pętlicki.

    Oj, żebym tylko zaraz po sprawdzeniu aktualnego stanu kodu społ.-etnogr.-polit.-kult. nie zapomniał napisać do Igora, żeby otwierali powoli stadiony. Niech otwierają, ale powoli i pod warunkiem, że kibice jednej drużyny wezmą w łapy obowiązkowo przy bramach te strzałki z logo, a kibice drugiej – takie tabliczki (najlepiej jak by były niebieskie): Do przodu, PO-lsko!!!

    Jak już tak chcą i muszą mieć jakie hasła dopingujące Nasz Rząd do lepszej roboty, to dać im możliwość i sprawdzać monitoringiem wykonanie. Nie wiem, czy to przejdzie, bo widzę, że Donkowi strzałki rosną jak na drożdżach jak nic nie robi. Jeszcze co zacznie robić i znowu co spieprzy… Może ma rację jednak Waldek z siwą grzywą i brodą, że „dalej od reform i chwasta’, a tych bandytów to „lać, pałować i gazować!”

    Sprawdzę tylko aktualny kod i biorę się do pisania o tym skandalu z Pętlickim. Przejadę się trochę po nim u Passenta, żeby się wyrównało w odbiorze u naszych zwolenników, a potem poczytam ‚Politykę’, żeby z obiegu nie wyskoczyć. ‚Wprost’ już mam, zresztą, zaliczony.

  49. mag 15.07
    ” Maskota S. ” ale nie (tka) , lubie to.

  50. jasny gwint z g. 14:14
    I pomyśleć, że prof. Terlikowski junior był onegdaj hipisem o pseudonimie
    „Pies”… (znasz może ksywke Kuchcińskiego z młodości?).
    A na starość okazał się Pawką Morozowem? (jeśli to prawda).Az tego sie nie spodziewałam. Myślałam, ze po prostu junior dowiedział się, że profesor senior był TW.
    Podobny problem ma chyba również histeryk historyczny młodszy o pokolenie – Cęckiewicz, ale w jego przypadku chodziło o dziadka. Nie rozumiem tylko dlaczego synowie i wnukowie w ramach ekspiacji (rozdzinnej) utozsamiaja się z „prawicową” ekstremą.

  51. Ruski hel

    Ostatni goście wyszli z szynku, pisowska wiara już w ordynku, spiżowy głos komendy rzuca, racja, nienawiść i modlitwa co losem kraju lud rozsmuca, niech już się zacznie walna bitwa.

    Już wiozą miecze od Kaczora, wbijają w ziemię – Donek, pora, w szyku czekamy tam na waści, oto Prezesa święta wola, wyjdź Niemcze naprzód, daj przedpola, niech wódz żelazem Cię namaści.

    Legion PiSowski do walki skory, a w hufcu PO smrodek w pory.

    Już Kaczor bronią się zamierza, wtem… idzie w górę, nie ma rycerza, i widać tylko butów spód, pisowi wrzeszczą – to jest cud, a Donek woła – w łeb sobie strzel, unoś się dalej – ruski hel, cha,cha,cha.

    Pzdr, TJ

  52. TJ: Kiedy gen. Petelicki powiedział takie bzdury o Klichu i Tusku dla „Wprost”?

  53. Gospodarzu,Mistrzu! Dziękuję za „Oblaną maturę” w Polityce.” Jest dziennikarzy wielu ale żaden nie śmie stanąć przy Danielu.”To co piszą i mówią wspomniani „maturzyści jest bardzo lichą propagandą. Ich wiedza z zakresu logiki,fizyki chemii nie przystaje do poziomu obecnego gimnazjum.To smutne,że w tę propagandową orkiestrę wpisują się ludzie kultury. Pozdrowienia. PS Jasny Gwincie,Wodniku,Staruszku-chętnie Was czytam.

  54. klara2010 pisze:
    2011-05-14 o godz. 02:59

    Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ten wpis jest w Twoim zamierzeniu prześmiewczy. Ale w nawet w tej konwencji nie należy przytaczać rzeczy dla nas haniebnych bez zaznaczenia ich haniebności. To nie Prus brał udział w założeniu Polski. To Polacy, niestety, współdziałali w holokauście Prusa. To należy pamiętać i Prusom złożyć należny im hołd. Hołd za to, że walczyli mężnie w obronie własnej tożsamości do ostatniego obywatela, nawet płci żeńskiej, której my wspaniali Polacy (wespół z Krzyżakami), nie potrafiliśmy uszanować. Tak jak nikt nie uszanował opisywanych przez Ciebie plemion indiańskich w Północnej Kanadzie.

  55. Hahaha. Polecam! Ziemkiewicz swietny jak zwykle! Ale sie usmialem!

    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/05/14/tacy-madrzy-a-glupi/

  56. @ Daniel Passent

    Fraza o Klichu i Tusku:

    Wprost 2010-12-21 10:02
    Gen. Petelicki: Bogdan Klich nie ma honoru. To nieudacznik

    pzdr.

  57. @Lech pisze:
    2011-05-14 o godz. 23:41
    Zdecydowanie masz racje w pierwszym zdaniu swojego postu. Nie było moja intencja ujmowanie niczemu Prusakom, tzn prawowitym mieszkańcom tamtych ziem. W kontekście użytym w „moim tekście” Prus, był użyty, jako przedstawiciel państwa Prusy z Wilhelmami, Bismarckami i innymi takimi na czele. Wyraźnie mi nie wyszło.
    Odnośnie Kanady, to na całym jej terytorium mieszkali i mieszkają „Indianie” i prześladowania ich były wszędzie, nie tylko na północy.
    Pozdrawiam sedrecznie.
    Ps. Czasem się uśmiechnij, nie wszystko należy brać tak bardzo serio. Życie jest na to za krótkie.

  58. Jaki jest związek między ZUS a nazywaniem tych, którzy w niego wierzą, aktywnymi współodpowiedzialnymi za eugenikę?
    Jakże mi zal tego Grzegorza Brauna, bo niewątpliwie nie robi on tego , szukając łatwej kariery. To jest przykład absolutnie przekonanego ideowca. Tylko szkoda, ze będąc wydawałoby się myślącym człowiekiem, tak bardzo zawęził się w swoim postrzeganiu świata i ludzi. Dialog z nim i jemu podobnymi jest praktycznie niemożliwy. Zawsze zastanawiałam się, jak to było możliwe, ze w czasie wojny i okupacji, w obliczu konkretnego, realnego zagrożenia zagłady narodu, Polacy nie byli w stanie stworzyć wspólnego frontu. Stąd były rożne, zwalczające się nawet czasem organizacje. Dzisiaj, słuchając wypowiedzi PP Braunów, KK i wszystkich znajdujących się na ekstremach krzywej Gausa zaczynam rozumieć. To jest tak, jak napotyka się żelbetonowy, wielki mur na końcu uliczki. Nie da się go przeskoczyć ani obejść, trzeba zwyczajnie wycofać się na inną ścieżkę. W przeciwnym razie, grozi rozlew krwi, czy cos z tego pogranicza.
    Zwłaszcza jedno zdanie wpędziło mnie w stan dużego zdumienia i kompletnie nie potrafię zrozumieć jego sensu. Pan Grzegorz Braun mianowicie powiedział:
    Każdy, kto wierzy w ZUS, jest zwolennikiem eugeniki!!!!!????????
    Co autor miał na myśli? Może ktoś ze światłych na tym blogu zechce mnie oświecić. To jest tajemnica, której nie jestem w stanie samodzielnie zgłębić. Bo co ma ZUS do eugeniki???? A jeszcze jak połączyć biednych emerytów i rencistów w czynne popieranie eugeniki? Będę szalenie wdzięczna za pomoc w rozwiązaniu tej zagadki.
    Czasem myślę, ze niektórym od nadmiaru „ideologicznych” rozważań, klepki się poluzowały.
    Chociażby uwagi na temat Biskupa Zycinskiego są tego wyraźnym dowodem.
    Pozdrawiam.
    Ps. link do Eugenika

  59. Tyle slow na nic,
    tyle slow bez granic,
    coz slowotworcza,
    czarna dziura,
    wpadnie i nie wyleci.

  60. Panie Lechu, doskonały i moderujący blogowe obyczaje wpis (14.05, 23.41). Powinna być jakaś granica, nawet śmiania się z siebie samych.
    Tylko że w tej Północnej Kanadzie to raczej Eskimosi i Niedźwiedzie żyją.
    Indianie są (lub byli) chyba bardziej na południu, bliżej socjalistycznych Stanów Zjednoczonych Prezydenta Obamy.
    Serdecznie pozdrawiam i proszę o częstsze wizyty na blogu En passant.

  61. Szanowny Panie Redaktorze Passent

    Wywiad o który Panu chodzi został przeprowadzony przez Jakuba Czermińskiego i Artura Bartkiewicza a ukazał się 9 kwietnia rano na stronie internetowej „Wprost”, po czym zniknął jak „sen jaki złoty”. Jest jednak dostępny pod tym adresem.

    To chyba taki zwyczaj jest, bo np.podobne zdarzenie miało miejsce w „Rzeczpospolitej”, gdzie ukazał się artykuł dot. zwalczania czy wspomagania zwalczania nowotworów przy pomocy amigdaliny i kapsalicyny (czy coś takiego) a aktualnie w sieci pozostała tylko polemika „Gazety Wyborczej”. Czyżby szantaż redakcji Rzepy przez koncerny farmaceutyczne zarabiające krocie na specyfikach antyrakowych, że zrezygnują z reklam? Nie wiem, ale .. . -coś tu nie gra.

    Pozdrawiam, Nemer

  62. ..i takich szalencow bedzie wiecej,wrota glupoty,agresji,prowokacji zostaly
    szeroko otwarte prze polityke J.Kaczynskiego i innych szalencow politycznych.

  63. Daniel Passent pisze:

    2011-05-14 o godz. 21:50
    „TJ: Kiedy gen. Petelicki powiedział takie bzdury o Klichu i Tusku dla „Wprost”?

    Podaję adres”:

    Wprost24

    Przepraszam, nie jest to tygodnik „Wprost”, tylko witryna, „Wprost24”, o której Pan wspominał w jednym z wpisów.

    Pzdr, TJ

  64. Nemer, zwykle dobrze poinformowany i jeden z ostatnich, któremu tu można zarzucić celowe mijanie się z prawdą, tym razem okazuje swoje humanistyczne oblicze w dzień św. Zofii o 9:07 (errare humanum est))

    Cały wywiad, z którego pochodzą inkryminowane fragmenty wypowiedzi generała Petelickiego, jest ciągle dostępny

    Usunięty został zupełnie inny wywiad z wprost24.pl z tym samym generałem w sprawie „przekazu dnia” po katastrofie, a jego odpryski krążą po sieci jak duch Banka.

    http://www.wpolityce.pl/view/9987/Czy_politycy_PO_dostali_SMS_a___Katastrofe_spowodowali_piloci__ktorzy_zeszli_we_mgle_ponizej_100_metrow__Do_ustalenia_pozostaje_kto_ich_do_tego_sklonil__.html

  65. Jeszcze raz rzucam linkę do wciąż dostępnego wywiadu generała, bo poprzednio rzucona uległa zaplątaniu.

    http://www.wprost.pl/ar/223641/Gen-Petelicki-Bogdan-Klich-nie-ma-honoru-To-nieudacznik/

  66. Na wąskim marginesie wypada tylko dodać, ze Trybuni Jednostronni dostarczają do tutejszej jadłodajni czerstwe pieczywo sprzed Wigilii 2010 jako całkiem chrupiące bułeczki.

  67. Niezmiennie „zadziwia” Sławomirski; człowieczek któremu w domku i być może na innych forach nie dadzą się wygadać Zatem w „Polityce” produkuje swoje podwórkowe mądrości. Żałosne, że jak mniemam dorosły osobnik nie postrzega , że robi tu za przysłowiowego bąka w towarzystwie. Narcyzm czy swoisty astygmatyzm?! Zapewne i jedno i drugie co czyni z niego pajacykowatego bęcwała, bo choćby z grzeczności powinno szanować się gospodarza blogu. Czy prymitywna zjadliwość PiSchicznie chorego wyklucza go z blogu Jarka K?

  68. Panie Slawomirski, nie mam pojecia i nie interesuje mnie gdzie pan spaceruje ze swoja pochodnia, natomiast interesuje mnie aby pana niewybredne brednie zniknely z blogu pana Daniela, przy ktorym jest pan zerem, byc moze nawet znajduje sie pan na pozycji gleboko minusowej.

    Niech pan nam zaoszczedzi swojego belkotu i przeniesie sie ze swoimi komentarzami do gazety ANTYpolskiej, tam jest wlasciwe dla pana miejsce.

  69. Klara 2010 1.45
    Moglbym wlasciwie przejsc nad p. G Braunem czy K. Klopotowskim do „porzadku dziennego” poniewaz byli mi wczesniej zupelnie nieznani i takimi mam nadzieje pozostana ale nie moge nad oklaskami ktore uslyszalem po (jak to Pani byla uprzejma nazwac ) „uwagach ” na temat biskupa Zycinskiego . Bo co te oklaski znacza ? Kiedy mysle o tym czuje dziwne (?) mrowienie plecow i wlosy staja mi na glowie ( dokladnie ich pozostalosci )
    Byc moze podobne wrazenia mialy ofiary inkwizycji na widok stosu drewna dla nich przeznaczonego.
    Nazywanie kogos klamca i lajdakiem to juz nie sa „uwagi” i nie ma to w moim pojeciu wiele wspolnego z Chrzescijanstwem i dekalogiem ale przypominam , ze nie jestem i nigdy nie bylem prawdziwym katolikiem . Pozdrawiam.

  70. Klara 2010
    W uzupelnieniu , tyle samo a moze mniej wspolnego z Chrzescijanstwem ma spacerowanie z cudzymi zebami i krwia po ulicach . (dalej jak poprzednio )

  71. Klara 2010
    Nie chcialbym byc nudny z tymi uzupelnieniami ale eugenika nie kojarzy mi sie z zadna z religii a raczej z pewna ideologia z przed kilkudziesieciu lat z powodu ktorej wymordowano kilka mln. ludzi a Polska jako panstwo przestala na kilka lat istniec . Co ma do tego ZUS nie probuje na wszelki wypadek nawet dociekac.

  72. Bardzo przyjemnie jest oglądać wyścig do kasy
    dziennikarzy,filmowców,generalnie ludzi dostarczających materiałów rozrywkowych mediom.Kto po wyborach opanuje tv,radio,obsadę różnych instytucji kultury da dobrze płatne posady i zlecenia.Jak zauważył JP2 czego nie ma w tv to nie istnieje.Wyścig jest o zbyt duże pieniądze by wypominać poglądy panu Kłopotowskiemu.Ta sytuacja dotyczy wszystkich opcji politycznych-każdy chce dokonać swojej obsady.Nie masz poglądów,ew.kuzyna,kumpla-chodzisz w niesławie jako frajer.Obecna polaryzacja jest wielce zabawna,a poważne dyskusje redaktora z komentatorami świadczą o braku zrozumienia dla tak misternej gry o kasę,seks i troszeczkę iluzorycznej władzy.Kiedy PiS wygra to się przejaśni i będzie jeszcze weselej.A na opuszczonym placu i tak znajdziemy np. Politykę, jak za komuny meandrującą między chciejstwem a możliwością jakiegoś sensu.Patrzymy i słyszymy głos polskiej prawicy wołającej o moralność,którą przywrócą twardym prawem-oczywiście na lewicy!Zaproponujmy im jakąś odpowiedź.Ja nie mam pomysłu.

  73. Lech,

    wbrew temu, co utrzymuje klara2010, aborygeni kanadyjscy z północy również oberwali swoje od białego człowieka i reprezentujących go instytucji. Dla przykładu, w prowincji Quebek, której północna część zamieszkiwana jest od tysiącleci (!) przez Inuitów, jeden z ludów północy potocznie zwanych Eskimosami, lud ten poddawany był akcjom „cywilizowania”, w tym chrystianizacji przy pomocy kościoła katolickiego, wszechwładnego wtedy w Quebeku. Kościół trzymał swoją pełną miłosierdzia kosmatą łapę z pazurami na całości systemu szkolnego i ten element, pod postacią tzw. szkół rezydencyjnych, stanowił element wynaradawiania Inuitów, zamazywania ich tradycji, niszczenia dziedzictwa, a wszystko w imię cywilizacyjnej wyższości białego człowieka i jego jedyniesłusznej religii.

    Pozdrawiam

  74. klara2010 pisze:
    2011-05-15 o godz. 01:10

    „Jak już pisałam wcześniej, Trzej bracia: Lech, Czech i Prus założyli Polskę”

    Klaro nie zrozumieliśmy się. To znaczy Ty mnie nie zrozumiałaś. Chodzi mi dokładnie o zdanie powyżej zacytowane. Jeżeli założyli Polskę, jak piszesz, to nie Prusacy (ci od Bismarcka) lecz Prusowie. Chodzi i IX-X wiek n. e. Były to ludy nadbałtyckie. Prusowie zajmowali terytorium dzisiejszego województwa Warmińsko-Mazurskiego. W większości zostali wyniszczeni przez państwo Krzyżackie, któremu w tym pomagali książęta piastowscy biorący udział w typowych krucjatach inicjowanych przez papieży. Prusowie nie byli Słowianami jak Polanie. Kto tak naprawdę założył państwo polskie, do dzisiaj dokładnie nie wiadomo. Są hipotezy, że dynastia Piastów to najprawdopodobniej Wikingowie, którzy stworzyli podwaliny naszej państwowości. Tobie chodziło o legendę o trzech słowiańskich braciach Lechu, Czechu i Rusie – nie Prusie. Lech miał założyć Polskę, Czech – Cechy no i Rus – Ruś. A tak dla zabawy, to ów Lech najprawdopodobniej swój rodowód bierze od słowa Lag, co w języku Wikingów oznaczało: przyjaciel, wierny druh. Lech nie jest imieniem słowiańskim. Są nimi Leszko, Lestek, później Lechosław.

    spokojny pisze:
    2011-05-15 o godz. 08:54

    Masz rację Eskimosi których tereny zamieszkania pokrywają się z zasięgiem występowania niedźwiedzia białego, lecz Indianie także. Indianie żyli i żyją do dzisiaj w obu Amerykach. W obu Amerykach doznali podobnego holokaustu jak Prusowie. Z tą różnicą, że w ogromnej większości ulegli chrystianizacji. Prusowie natomiast nie.
    Co określenia socjalistyczny ustrój, to wolę być ostrożni. Skandynawowie nie lubią być tak nazywani. Sami określają się państwem dobrobytu. Na własnej skórze przeżyłem już takie drobne nieporozumienia.
    Obu Wam: Klaro i Spokojny dziękuję za miłe słowa. Klaro ja potrafię żartować. Ale jak tu wchodzę to staram się być na serio, tym bardziej, że moje wykształcenie i wiedza jest daleka od tematyki tutaj poruszanej.
    Pozdrawiam.

  75. Kłopotowski?….. Krzysztof?…..a kto to jest?…-Braun…Grześ BRAŁN- to jest to!!!

  76. Slawomirski pisze:

    2011-05-13 o godz. 18:26

    Szanowny panie Slawomirski,
    widze, ze lubi sie Pan bawic w sepa.

  77. Lech pisze:
    2011-05-15 o godz. 15:53
    klara2010 pisze:
    2011-05-15 o godz. 01:10
    „ Są hipotezy, że dynastia Piastów to najprawdopodobniej Wikingowie, którzy stworzyli podwaliny naszej państwowości. Tobie chodziło o legendę o trzech słowiańskich braciach Lechu, Czechu i Rusie – nie Prusie. Lech miał założyć Polskę, Czech – Cechy no i Rus – Ruś. A tak dla zabawy, to ów Lech najprawdopodobniej swój rodowód bierze od słowa Lag, co w języku Wikingów oznaczało: przyjaciel, wierny druh. Lech nie jest imieniem słowiańskim. Są nimi Leszko, Lestek, później Lechosław. ”

    Dla porządku:

    1) Słowo Rus jest pochodzenia skandynawskiego podobnie jak imię założyciela Rusi Oleg, pochodzenie i nazwa dynastii – Rurykowicze, a nawet imię cara Groźnego, twórcy podwalin samodzierżawia – Igor.

    2) Z innej beczki. Prusowie nie wyginęli wskutek swoistego holocaustu (do ostatniego człowieka). W średniowieczu owszem mordowano, lecz bez sensu było tracenie potencjalnej siły roboczej). Nie było takiego zwyczaju. Lepsze było podporządkowanie, zhołdowanie, wykorzystanie sił wytwórczych bez wyludniania terenu.

    Prusowie owszem byli mordowani, ale większość została ochrzczona i po wiekach inkulturacji wchłonięta do etnosów niemieckiego i polskiego. Podobnie było ze Słowianami połabskimi- germanizowanymi, a nie tylko wymordowanymi w ciągu wieków, o czym świadczy (należy to interpretować ostrożnie) obecność słowiańskiej sekwencji R1A1 w genomach byłych enerdowców.

    Obecnie w nauce istnieje między innymi taki pogląd, że część dzisiejszych Mazurów i mieszkańców północnego Mazowsza oraz mieszkańcy przedwojennych Wschodnich Prus po II Wojnie wyemigrowani do Niemiec oraz Warmiaków (większość wyemigrowała), to w dużym stopniu Prusowie (genotypowo).

    Pzdr, TJ

  78. Szanowny Panie Antoniusie,

    Przepraszam za poufałość, ale olej Pan oszołomów.
    Głupota, pycha, nienawiść, ksenofobia, brak szacunku dla innych, choćby skrajnie odmiennych w poglądach jest niestety częsta wśród rodaków – od góry do dołu tzw. drabiny społecznej.
    Nie znaczy to jednak, że normalnych ludzi brak. Pewnie jest ich nawet więcej. Tylko, że zera, żeby zaistnieć muszą dużo krzyczeć – bo w przeciwnym razie nikt by ich nie zauważył. No to ich lepiej widać, niestety.

    A już z pewnością nie warto wdawać się w dyskusję z idiotami. Szkoda howoryty (Chmielnicki?). I tak zadufanego w sobie szaleńca Pan do niczego nie przekona, a tylko „podbije bębenek”.

    Jeżeli nie chce Pan ich czytać proszę skorzystać z mojej metody polegającej na tym, by czytać blogi poprzez czytnik RSS i tam wycinać co większych i mniej grzecznych krzykaczy.
    Nawet nie zdaje Pan sobie sprawy ile blog zyskuje po takiej operacji!

    Teraz pozwolę sobie na przyganę względem Pana. Jeżeli Pan zrezygnuje z pisania na tym blogu, to będzie to namacalny dowód, że gorsza moneta wypiera lepszą i zachęta dla demonów intelektu. To byłby żal i strata. Liczę, że zmieni Pan zdanie.

  79. TJ pisze:
    2011-05-15 o godz. 16:48

    Dziękuję za sprostowanie:

    ad2) tak oczywiście masz rację. Nie pisałem o tym, bo nie chciałem przeciągać tematu. Chodziło mi o to, że właśnie Prusowie, jako ludy Pribałtyki, najdłużej opierali się chrystianizacji. Byli szczególnie wierni swojej religii i zwyczajom. Nie stworzyli też ostatecznie odrębnej państwowości. Byli tylko związkiem plemion. Wielokrotnie byli chrzczeni, po czym powracali do swojej wiary i zwyczajów. Wiele wypraw organizowano w celu ich podbicia. Paru z polskich książąt piastowskich zginęło w tych krucjatach. Ostatecznie istotnie zmieszali się biologicznie z ludnością ściąganą na tereny państwa Krzyżackiego z Mazowsza, Pomorza Zachodniego i Brandenburgii. Stąd obecność określonych genów w populacji Niemieckiej, która to populacja pod tym względem jest chyba najmniej jednorodna w Europie. To byłaby dopiero niespodzianka dla Hitlera, gdyby dożył ery badań genetycznych.

    ad1) Waregowie, staroruska nazwa szwedzkich wikingów. IX-XI w. organizowali wyprawy rabunkowe i handlowe do wschodniej Europy i Bizancjum. Tworzyli także podwaliny Księstwa Moskiewskiego. Napominając o Rusi w poprzednim tekście, miałem na myśli Ruś Czerwoną i Halicką.

    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za uporządkowanie mojej poprzedniej wypowiedzi.

  80. TJ pisze:

    „Słowo Rus jest pochodzenia skandynawskiego podobnie jak imię założyciela Rusi Oleg, pochodzenie i nazwa dynastii – Rurykowicze, a nawet imię cara Groźnego, twórcy podwalin samodzierżawia – Igor.”

    Przepraszam za bzdurę. Igor, to imię księcia nowogrodzko-siewierskiego (1151 – 1202). Carem Groźnym był Iwan (1530-1584).

    Pzdr, TJ

  81. Ostatnie dwie dekady (po obaleniu komunizmy) mozna analizowac w sposob rozny. Postep cywilizacyjny. Udane reformy gospodarcze czy tez pelna integracja w struktury zachodnie (NATO,UE). Ale jezeli chodzi o rozwoj polskiej kultury to wyniki sa mieszane. Polskie kino nie bylo i w pewnym stopniu nie jest w stanie otrzasnoc sie po upadku PRL. Osiagniecia midzynarodowe zadne. Dominuje kicz nastawiony na krajowa publike. To samo w muzyce. Po populizmie disco-polo przyszedl czas na plagiaty miernoty a la MTV z zachodu. Klopotowski ma racje gdy mowi o tradycji intelektualnel polskiej szkoly filmowej. To byl nade wszystko sposob na walke z systemem, ktory ironicznie to pansto tolerowalo.Zreszta wyboru zbyt duzego nie mnialo, bo spoleczensto komuny nie cierpialo. „Noz w wodzie” to dla przecietnego mieszkanca zachodu najlepszy polski film. O innych wiedza tylko elity.

  82. – Komunistyczny scryba- ktoremu w PRL odebrano wolnosc slowa-
    -Pojde na wagary –
    Panie S……
    jezeli juz musisz i MOZESZ isc gdziekolwiek to DO KLASZTORU , szanowny , DO KLASZTORU.
    z wagarow za szybko sie wraca.
    A klasztor rekomendowali slawni ludzie i logika jakas w tym byla
    i TPPR zostawiali w spokoju.

  83. kadett pisze:
    2011-05-15 o godz. 10:49
    „Nemer, zwykle dobrze poinformowany i jeden z ostatnich, któremu tu można zarzucić celowe mijanie się z prawdą”

    Szanowny Kadett’cie
    Dziękuję za tę opinię, bo przecież tak bardzo różnimy się kątem widzenia sprawi od światopoglądu począwszy.
    Akurat rzeczony wywiad mnie zaciekawił a mam pogląd, że dzisiejsza cenzura jest zdecydowanie groźniejsza niż ta z czasów słusznie minionych, treść wywiadu zachowałem sobie w pamięci tej maszyny, którą się właśnie posługuję, tak na wszelki wypadek. Potem próbowałem kilka razy go znaleźć bezskutecznie na stronie „Wprostu” i stąd popadłem w „mylny błąd” co do jego zniknięcia. Stąd swoją poprzednią, błędną informację niniejszym odszczekuję, kajam się i przepraszam wszystkich, których mogłem wprowadzić w błąd.
    Pozdrawiam, Nemer

  84. @Jacobsky pisze:
    2011-05-15 o godz. 15:01

    wbrew temu, co utrzymuje klara2010, aborygeni kanadyjscy z północy….
    Ja napisałam, że na CALYM terytorium Kanady (tzn. włączając północ), a „Indianie” ujęłam w cudzysłów, również po to, żeby powiedzieć o wszystkich plemionach mieszkających na tych terenach przed ekspansja białego człowieka. Dlatego użyłam tej popularnej nazwy ‚Indianie”, zamiast: Innuici, aborygeni, natives, itd.

    Lech, TJ
    Dziękuję za ciekawe informacje, chociaż, muszę Wam wyjaśnić, ze ten konkretny mój wpis był przeznaczony bardzo specyficznie dla ET, który ostatnio, dawał wyraźne sygnały do chęci zaprzyjaźniania się ze mną. Ponieważ zauważyłam, ze stal się krzynkę monotematyczny, więc próbowałam podsunąć mu coś z innej paranteli, do rozwijania veny twórczej.
    Pozdrawiam Wszystkich ciepło i życzę dużo uśmiechu

  85. Lech pisze:

    2011-05-15 o godz. 18:26
    „Chodziło mi o to, że właśnie Prusowie, jako ludy Pribałtyki, najdłużej opierali się chrystianizacji. Byli szczególnie wierni swojej religii i zwyczajom. Nie stworzyli też ostatecznie odrębnej państwowości. Byli tylko związkiem plemion. Wielokrotnie byli chrzczeni, po czym powracali do swojej wiary i zwyczajów. Wiele wypraw organizowano w celu ich podbicia. Paru z polskich książąt piastowskich zginęło w tych krucjatach.”

    Mój komentarz

    Przepraszam, trochę się wciąłem i przyczepiłem, ale sedna korekcji podanej przez Autora moje uzupełnienie nie narusza, czyli Lecha, Czecha i dla żartu wstawionego Prusa.

    Prusowie byli sprawni w wojnach. Nie mieli państwa, byli związkiem plemion, a ochrzczone państwo polskie przez wieki X – XII nie dawało im rady.

    To była praprzyczyna generalnej zmiany położenia geopolitycznego Polski. Książęta lokalni i króle nie mogli poradzić sobie w wyprawach na Prusy i z kontrwyprawami i musieli się zdecydować na współprace z papiestwem. Praprzyczyna modulująca naszą historię przez prawie 1000 lat.

    Najbliższym dostępnym wariantem współpracy w owym czasie było zorganizowanie wypraw krzyżowych i stąd ówczesny papież w 1226 roku przychylnie rozpatrzył polskie prośby i podesłał nam wysoko zorganizowany zakon, początkowo działający w interesie kościelnym, następnie, w miarę umacniania się, w interesie kościelno-narodowym, potem w interesie wyłącznie marchii wschodnich i wreszcie w roli samodzielnego podmiotu polityki międzynarodowej.

    Nie mogli poradzić z Prusami i jeszcze bardziej nie poradzili sobie z niemieckojęzycznymi czcicielami NMPanny.

    Ten błąd polityczny (a może konieczność w sytuacji bez wyjścia) był prabodźcem dla zawarcia Unii Polsko-litewskiej, z której wyewoluowała Rzeczpospolita Obojga Narodów. Było juz za późno. Zostaliśmy przesunięci na wschód, co paradoksalnie zabrzmi, ale rozumiał to doskonale Stalin (w interesie prewencji antyniemieckiej i interesie socjalistycznego obozu).

    A wszystko przez tych Prusów, a mówiłem, że tak będzie.

    Pzdr, TJ

  86. Szef MFW pan Strauss-Kahn został wsadzony do kryminału za gwałt na pokojówce. Bardzo dobrze. Elita finansowa rządząca światem. Kiedy posadzą sam fundusz za gwałty na państwach i narodach, spychając miliony ludzi do nędzy, zadłużenia i zniewolenia.

  87. Rym do Braun to, między innymi, klaun.

  88. Wg doniesień TVN24 żołdactwo państwa żydowskiego rozstrzelało dzisiaj co najmniej 10 Palestyńczyków oraz raniło ponad stu. Nie spodobało się przypomnienie rocznicy Nakby z 1948r., kiedy Izrael wypędził z domów ponad 700.000 Palestyńczyków.

    Rada ONZ się nie zbiera. Nie zarządza kontroli lotów nad Izraelem. Gabon swym autorytetem nie głosuje za.

  89. Szanowny Panie Redaktorze,

    Zacznę od prania rodzinnych (blogowych) brudów. Sławomirski… Wypowiadałem sie przeciwko banowaniu tego pana w myśl zasady, że wolność słowa jest wartością bezdyskusyjną. Lecz, w końcu, każdy z nas korzysta z z a p r o s z e n i a Gospodarza bloga do wspólnej w y m i a n y myśli. M y ś l i, a nie pustych inwektyw! Rozliczne teksty pana Sławomirskiego nawiązują poziomem do wypowiedzi internetowych kiboli. Nie chcę nobilitować pana Sławomirskiego jakąkolwiek polemiką. Powiem tylko tyle: onanizm, jest czynnością, która z natury rzeczy powinna być uprawiana w samotności…

    Bartosz Arłukowicz!!! Oczekiwałem z niecierpliwością – i niestety bezskutecznie – opinii pana Daniela na ten temat… Pomijam zrozumiały eseldowski lament, lecz czemu, aż tak wielu rozsądnych ludzi (Prezydent Kwaśniewski, Marek Siwiec, Leszek Miller) wypowiedziało aż tak wiele nierozsądnych słów. Nikt nie słucha Arłukowicza, który mówi wprost: SLD, w pogoni za stołkami, jest skłonne zawiązać koalicję z PiS (dokładnie tak, jak to się zdarzyło w TVP). Łatwo oskarżyć, że Tusk ukradł SLD posła… Nikt nie zapyta Napieralskiego co zrobił, by zatrzymać tak ważnego dla Lewicy człowieka. Jeśli polityka z natury rzeczy jest prostytucją, decyzja Bartosza Arłukowicza jest protestem, przeciwko skurw…..u polityki! Pewnie się mylę, lecz uważam, że Bartosz Arłukowicz ma potencjał przywódczy. Platforma, w odróżnieniu od SLD, napewno tego nie zmarnuje.

    Flirt SDL z PiS-em – to pocałunek z kobrą. Szczerze mówiąc, gdyby nie żal nad biedną Polską, chciałbym obejrzeć ten deal.

    Pzdr.

  90. Jasny gwincie z godz. 20:51
    Ale Strauss-Kahn jest socjalistą – członkiem partii socjalistycznej. Co tam gonitwy z pokojówką… . To mnie najbardziej zaskoczyło.
    Pozdrawiam

  91. TJ pisze:
    2011-05-15 o godz. 20:40

    Cieszę się, że nie popełniłem błędu merytorycznego. Jeszcze dodać trzeba, że w tym okresie walczyli Piastowicze nie tylko z Prusami ale także Litwinami, którzy może nawet bardziej nas wyniszczali niż Prusowie. Jednak aż tak daleko jechać z historią nie chciałem. Twój wywód myślowy jest przedni i prawdziwy. Istotnie zmiana geopolityczna skończyła się dla nas ostatecznie klęską. Dlatego ciszę się z aktualnej Polski „bezkresnej”. Jeszcze gdyby odpadł ten drugi 1000 letni modulator i przyszło opamiętanie w obustronnych stosunkach z Rosją przekształcając się w normalne partnerstwo bilateralne. Ale nam się ciągle marzy Polska od morza do morza.
    Pozdrawiam.

  92. Slawomirski

    nie myślę, żeby red. Passent pisał bzdury. Jego tekst przypomina raczej przyganianie garnkowi, zważywszy na karierę dziennikarską red. Passenta. Każda epoka ma swych piewców, na co wskazują przykłady redaktorów Kłopotowskiego i Passenta.

    Swoją drogą jadowite ataki na Pana pokazują jak bardzo przydatna jest Pańska obecność dla zachowania zdrowych proporcji na tym blogu.

    Pozdrawiam.

  93. Szanowny Nemerze,
    użyteczność szczegółów objawia się szczególnie złośliwie wtedy, gdy przychodzi nam w nich gubić się. Było ciepło, ciepło, a nawet gorąco, bo usunięcie tego drugiego wywiadu gen. Petelickiego jest dość wymowne i myślącym daje dużo do myślenia.

    Padło bowiem, co tu owijać w bawełnę, b. poważne oskarżenie obecnej ekipy rządowej, ogłoszone publicznie z ust polskiego generała o stosowanie przez nią technik dezinformacji opinii publicznej (technik propagandowych), powielające pierwsze informacje napływające z Rosji tuż po katastrofie, które potem były przypominane dość natarczywie przez jedną z ważnych gazet w Polsce, a które nota bene znalazły swój (tak ostro krytykowany) wyraz w późniejszym raporcie MAK.

    Sprawa tego oskarżenia, gdyby było bezpodstawne, powinna spotkać się ze zdecydowaną reakcją rządu i mieć swój sądowy koniec. Tymczasem, cisza jak makiem zasiał.

    A na tym blogu Trybuni Jednostronni, zamiast zastanawiać się nad przyczynami chowania przez rząd głowy w piasek w sprawie tak poważnego oskarżenia i szybkiego usuwania jego pierwotnego śladu z domeny publicznej, przerabiają generała na pisowski kompost za coś zgoła błahego i niewartego uwagi. Skoro „można być prezydentem i można być chamem”, to dlaczego bycie premierem wyklucza bycie smarkaczem?

  94. @jasny gwint pisze:
    2011-05-15 o godz. 20:51
    ……Nie ciesz się dziadku z cudzego wypadku……..
    Skąd wiesz, że pokojówka mówi prawdę? Jak dobrze ja znasz?
    Ten facet reprezentował lewa stronę polityki. Akurat między innymi dlatego nie był wygodny dla wielu.
    Historia zna masę przykładów wykorzystywania „aparatu sprawiedliwości” w niecnych celach.
    To wygląda na wstrętnie zaaranżowaną aferę, po to żeby wyeliminować niewygodnego faceta, czy groźnego konkurenta w walce o władzę.
    Zdecydowanie nie wierze w ten gwałt, wiezienie pokojówki, itd.
    Musiałby być nienormalny, a w to tez nie wierze.
    Pozdrawiam

    Ps. ***W hotelu: – proszę pana, ten kanał porno to trochę słaby jest.
    – To nie kanał porno, to monitoring tego hotelu. *** 😉

  95. Janusz – 21:12

    Proponuję ci zgłoszenie się do armii palestyńskiej na żywą rakietę średniego zasięgu.

  96. @mag pisze:
    2011-05-14 o godz. 19:46
    Odnośnie p. Terlikowskiego – sama Kora Jackowska denuncjuje go ,że ów wzmożyciel moralny młódkę Korę (chyba 16 lat miała) wprowadzał w świat narkotyków ze szczególnym uwzględnieniem kleju .Wiadomym jest ,że ta powszechnie dostępna używka ze względu na druzgocące efekty uboczne nie jest zbyt preferowana nawet przez zatwardziałych narkomanów. Czyżby nawrócenie Terlikowskiego na pislam jest wynikiem degradacji osobowości wywołanej przez konsumpcję różnych specyfików?

    Odnośnie wpisu Gospodarza poświęconego p. KK uważam ,że jest to zbędna przysługa dla tegoż ,,ćwierćintelektualisty”. Nech sobie pisze,pluje osądza.,niech ,,Antygona ” Stankiewicz kręci swoje kabałki (byle nie za kasę podatników) – taka jest demokracja. Martwi mnie tylko ta reklama w wykonaniu Gospodarza dla tegoż pana.Czyżby zmowa salonowa? 🙂
    Ja mam inną sugestię-marzenie:
    Moim marzeniem jest zaś by ktoś wreszcie zebrał ,,plon” działalności intelektualnej, fragmenty jego wystąpień,wywiadów, reportaże i zdjęcia z akcji politycznych, zestawił te wystąpienia, pokazał meandry i matactwa ,konstrukty tej chorej psyche ,by czarno na białym pokazać ,że ten osobnik jest gotów powiedzieć ,że białe jest czarne albo i wszystko jest szare, byle tylko było na jego. Oczywiście mowa o kaczym fuehrerku panu ,,ćwierćinteligencie” z Żołiborza.

  97. klara2010 pisze:

    2011-05-16 o godz. 06:38
    i twierdzi, ze jest najwysza instancja w swojej wlasnej jurisprudencji.

    ET

  98. @ ANCA_NELA

    Propozycja za propozycję – jeśli kręci Cię mordowanie bezbronnych ludzi, bo uważasz się za nadczłowieka, to zawsze możesz wstąpić jakiegoś izraelskiego plutonu egzekucyjnego (armią trudno to nazwać), strzelającego palestyńskim dzieciom w plecy. Kobiety są tam mile widziane – w końcu nikt tak dobrze nie potrafi wypatrzeć z daleka dzieciaka, jak matka.

    A jak zechcesz kiedyś dorobić do emerytury, to spróbuj wejść na szwajcarski rynek z komorami gazowymi – turystyka „samobójców” tam kwitnie, w ostatnim referendum miała 85% poparcia, więc pewnie będą chcieli zwiększyć moce przerobowe. Tylko unikaj wczasów nad Jeziorem Bodeńskim na stare lata – nogę skręcisz, trafisz do szwajcarskiego szpitala, to sama wiesz w którym kierunku nogami możesz z niego wyjdziesz…

  99. Śpioch pisze 2011-05-15 o godz. 22:15 , ze potrafi „wymieniac” mysli. Zaczyna jednak i konczy na spodniach (czyt. doslownie).
    Moze dokucza mu brak snu lub utrata posady w cenzurze w czasach zaprzeszlych.
    ET

  100. anna pisze 2011-05-15 o godz. 12:52 i nie wie co pisze teskniac za posada w cenzurze.
    ET

  101. klara2010 pisze:

    2011-05-15 o godz. 01:45

    Pisze kolejne niedorzecznosci o eugenice, nie zastanawiajac sie, ze relatywizuje historie. Klara nie zdaje spobie sprawy z faktu, ze kazdy tekst jest bytem wlasnym; niezaleznie od tego co autor(ka) mieli na mysli. Tak bylo w podstawowce; Klaro. Nie zamiary autora sie lich, lecz to co tekst ransportuje. Klara nie wie, ze nie wie. Szkoda. Nie wie, ze popelnila antysemicki teskt piszac niepotrzebnie o zydowskim powstaniu. Pozostaja jej wiec teksty kontystki.

    ET

  102. Kecaj pisze:

    2011-05-13 o godz. 21:01

    i niepotrzebnie relatywizuje historie nazizmu. Troche proporcji i pracy nad sobo zycze.

    ET

  103. W obszernym wywiadzie Redaktora i jego córki w nowym PRZEGLĄDZIE zwraca uwagę lista wybitnych felietonistów przez niego czytanych i wyróżnianych. Przeważają krakowianie, z czego mam ogromną satysfakcję. W tym także podzielam opinię Redaktora. Szkoda tylko, że jest ich tak niewielu.
    Niestety w Krakowie odbyły się już wybory parlamentarne i z listy partii cwaniaków /PO/ wyznaczeni zostali przedstawiciele kleru. Niejaki Raś, brat papuciowego Dziwisza i oczywiście Gowin, znany liberał klerykalny, zbliżony do bratniego PISu. Do senatu wyznaczono najlepszego ministra obrony wolnej RP, Klicha. I po wyborach.

  104. @telegraphic observer
    Mój kolega szwajcarski zarezerwował mi pokój w luksusowym hotelu, 300m od słynnej Bahnhofstrasse w Zurichu.
    Niewysoki, chyba 4 piętra w starej zabudowie, z zewnątrz niepozorny budynek miał wewnątrz wszystko czego dusza zapragnie. Wyposażenie pokoju zapierało dech.

    Byłem wtedy 50letnim, wysportowanym mężczyzną, w pełni sił witalnych. Wieczorem wziąłem kąpiel (och, ta łazienka!) i zapadłem w fotelu przed telewizorem, ubrany w pyszny, hotelowy szlafrok.

    Pukanie do drzwi zdumiało mnie – miałem spotkania biznesowe następnego dnia. Uchyliłem drzwi jak na filmach kryminalnych, nogę ustawiłem blokująco – widzę dwie panie, jedna ciemnoskóra, piękne to były niewiasty, młode były do tego…
    Tysiące myśli przebiegły przez głowę, jedna się powtarzała: „a to gagatek, ten Klaus, chyba przesadził z gościnnością”,
    A zaraz potem: „dlaczego dwie na raz, przecież przyjechałem z domu, od żony, itp.”

    Otworzyłem drzwi szerzej, panie weszły, przeprosiłem za strój, jedna „it’s OK”, i w końcu padło słynne pytanie:
    „czy zrobić ci/panu łóżko?”.
    W tym momencie wszystko zrozumiałem.
    Nie rzuciłem się na nie, bo były dwie młode i pewnie silne.

  105. Do Lecha i TJ:
    Bardzo mi sie podobala wasza wymiana informacji. Zawsze mnie wciagaja takie ciekawostki z przeszlosci, o ktorych raczej sie w szkole nie slyszalo. Nie malym zaskoczeniem bylo dla mnie to, kiedy juz jako osoba dorosla dowiedzialam sie ze teren Berlina to teren …slowianski!
    A jego dzielnica Kupenick, to nic innego jak nasza dobrze slyszalna …Kopanica!
    Co tez ta historia porobila!? I wez tu czlowieku szukaj czystej rasy Polaka, ze o innych czystych rasach nie wspomne!
    Zawsze mnie rozsmieszaly te nawolywania do czystosci rasy. Tego rodzaju poszukiwania moga jedynie dotyczyc … zwierzat, nad ktorymi czuwa czlowiek i nie pozwala sie inaczej rozmnazac, jak w obrebie wyselekcjonowanych osobnikow.
    Natomiast nad czlowiekiem w zgledzie rozmnazania na szczescie nikt nie czuwal i geny robily co chcialy! Fakt, byli tacy co chcieli tylko zamknac sie w rodzinach krolewskich, ale wiemy czym sie to skonczylo. Umierali bezpotomnie lub z chorobami niespotykanymi gdzie indziej.
    Tak to bywa z tymi czystymi rasami!
    Proponuje wiec dla tych oszolomow, ktorzy tak glosno krzycza o prawdziwych Polakach, zeby jak najszybciej zrobili badania DNA! A to by sie zdziwili, gdyby sie okazalo, ze w ich krwi plynie rowniez troche krwi … Indianina z Allaski! Nie chce myslec o tych, ktorzy by sie dowiedzieli, ze ich przodkini miala scisly kontakt, ze sie tak wyraze , z jakims Izraelita!

  106. Sławczan (16-05-g.9:03)
    Pomyliłeś nzwiska i postaci. Ja nie pisałam o p. Terlikowskim, ale prof. Ryszardzie Terleckim i jego ojcu prof. Olgierdzie Tereleckim.
    Junior faktycznie, będąc Psem (jego hipisowska ksywka) „wzmagał moralnie” Korę Jackowską (ona trzyma sie zresztą świetnie, on – tylko 2 lata starszy – wyglada jak dziadzisko, ot – moja babska satysfakcja).
    Ale odkupił swoje winy totalnym nawróceniem, czego daje wyrazy w swojej katonarodowej publicystyce.
    Którys z blogowiczów sugeruje, że junior niejako zakapował seniora (był TW?), stąd moje porównanie R. Terleckiego do słynnego Pawki Morozowa.
    Nie znam biografii p. Terlikowskiego i szczerze mówiać nie ineteresują mnie zakamarki jego ultrakatolickiej duszy.
    Licza się mysli i czyny takich ludzi, jak KK, czy „Antygona” Stankiewicz, od których uchowaj nas Boże chrześcijański (nie katolicki).
    Pozdr. mag

  107. My informujemy, oni kłamią

    Drobny może, ale charakterystyczny symptom wskazujący na radykalizację przemysłu nienawiści PiSu.

    Witryna niezalezna.pl ustanowiła jako swoją winietę sentencję „My informujemy, oni kłamią”.

    Świetna sprawa, melodia miła dla uszu tych radykalistów, którzy dzielą świat na swoich i obcych – MY i ONI, a przecież w Polsce to nie jest rzadkość, miodny akompaniament dla pokrzywdzonych dusz, ideologia dla zerojedynkowych.

    Hasełko, które jest jednocześnie wytyczną, wskazaniem, pouczeniem, miłą konstatacją, potwierdzeniem, że ja rdzenny, swój miałem rację – nie słuchać ONYCH, bo kłamią. Nowy rodzaj demokracji.

    Nawiasem mówiąc, gdy podobny zarzut stanąłby w jakiejś debacie, to spotkał by się z najsłuszniejszym, logicznym, racjonalnym odzewem – przecież nie napisaliśmy, że należy ICH nie słuchać, każdy wybiera sam, co ma czytać i oglądać, stwierdziliśmy tylko fakt kłamstwa i tyle.

    Nie podważamy pryncypiów demokracji, elity chcemy zmienić, ale demokratyczną drogą, itd, itp.

    To nie jest populizm, to coś znacznie groźniejszego.

    Pzdr, TJ

  108. Kartka 22.44
    Co tam pokojowka -przeciez ON jest socjalista.
    Leperowi walono w leb 5-kilowym mlotem za pytanie // czy mozna zgwalcic prostytutke//
    Czyzby w stosunku do SWOICH obowiazywaly inne standarty ?

  109. Sławczan,

    niczego nie pomyliłeś:

    mag pisze:
    2011-05-14 o godz. 19:46
    jasny gwint z g. 14:14
    I pomyśleć, że prof. Terlikowski junior był onegdaj hipisem o pseudonimie

    mag nie czyta samej siebie

  110. Do Slawomirski
    Szanowny Panie Slawomirski,
    ladnie napisal Pan o oleju. Becwalami Pana atakujacymi nie przejmowlbym sie, bo oni tak naprawde nie wiedza, co oraz o czym pisza. Chetnie bym poszedl z Panem na wagary lub posiedzial na trzepaku. Tak naprawde jednak miejsce na tym urzadzeniu pozostawiam Klarze i debiutantom(tkom). Przy okazji zycze naszym przeciwnikom wiecej uwagi oraz szancunku wobec wlasnych tekstow.
    Pozdrawiam.
    ET

  111. Ależ pan nieuczciwy! Kłopotowski był autorem innych tekstów wzbudzających zainteresowanie niezwykłym punktem widzenia:

    Moje ulubione z ostatniego czasu to:

    „Gazeta Wyborcza a kod kulturowy judaizmu”

    http://klopotowski.salon24.pl/288658,gazeta-wyborcza-a-kod-kulturowy-judaizmu

    „O czterech pancerfaustach i polskim psie”
    http://klopotowski.salon24.pl/304988,o-czterech-pancerfaustach-i-polskim-psie

    i wiele innych. Na stronie S24 wzbudzają zachwyt i komentarze niemniej ciekawe od samego tekstu.

  112. Ciesze sie jednak, ze ma Pan wywazony poglad, co w blogosferze jest rzadkoscia. Ja jestem przeciwnikiem tego rodzaju energii, szczegolnie gdy wiem, ze moze ona byc stosunkowo szybko zastapiona inna. Nie rozpaczam jednak, chociaz pamietam jak niefrasobliwie podchodzono do katastrofy w Czernobylu. W Pana analizie brakuje czynnika “czlowie” i jego sklonnosci do popelniania bledow. Krotko mowiac nie ma bezpiecznej oraz taniej energii atomowej.
    Pozdrawiam.

  113. Milo sie z Panem rozmawia, lecz czas mnie goni, bo koniec tygodnia (dzisiaj juz poczatek). Teraz jednak mi sie przypomnialo; ryzyko trzesienia ziemii w Niemczech jest wysokie (Row renski), a chmury radioaktywne przemieszczaja sie szybko, do Polski niedaleko i w Polsce deszczowo.

  114. Szanowny TJ,
    wycina mi tekst (odpowiedz) o elektrowniach atomowych. Czesc przemicilem; patrz powyzej.
    Pozdrawiam.
    ET

  115. Pewnie następny film K.K. będzie „Siła woli” o Jarosławie Kaczyńskim.

  116. Śpioch,

    teraz Panu trzeba wyjaśnić rzecz, która powinna być oczywista:

    To jest blog „Polityki” prowadzony przez red. Passenta. Nikt nikogo nie zaprasza na ten blog, bo „En passant” to nie jest prywatny salon. Jedyne, co należy przestrzegać to ogólne zasady korzystania z blogu, które jednak mają się nijak do salonowego bon tonu. do którego Pan nawiązuje.

    Pozdrawiam

  117. @ET
    Jak wiadomo, stary młodego nigdy nie zrozumie, bo młody ma otwór na świat. Jednakże należy próbować. Proponuję Panu ET zacząć gromadzić pieniądze, żeby wyjechać z synem w podroż dookoła świata, albo gdzieś dalej.
    Przeżyć wspólne z nim chwile, podziwiać rzekę, która płynie, płynie, aż gdzieś ginie.
    Pokazać mu puszczę równikową, czyli puszczę, w której ziemia jest równa. Przekonać się wspólnie, ze dowodem kulistości Ziemi jest to, ze jak statek dopłynie do horyzontu, to tonie.
    Warto tych rzeczy nie odkładać za długo, bo kiedy organizm wyczerpie wszystkie substancje zapasowe, to wyciąga nogi. A wtedy Hades się kłania.
    BTW… Orfeusz ubłagał Hadesa swoją piękną gra na cebrze. Warto ćwiczyć się okazuje.
    Pozdr.
    Ps. proszę nie zapomnieć, ze walutą angielską są funty i peni sy.

  118. @Janusz pisze:
    2011-05-15 o godz. 21:12

    ***Wg doniesień TVN24 żołdactwo państwa żydowskiego rozstrzelało dzisiaj co najmniej 10 Palestyńczyków oraz raniło ponad stu. Nie spodobało się przypomnienie rocznicy Nakby z 1948r., kiedy Izrael wypędził z domów ponad 700.000 Palestyńczyków.
    Rada ONZ się nie zbiera. Nie zarządza kontroli lotów nad Izraelem. Gabon swym autorytetem nie głosuje za.***

    Szanowny Januszu!
    Nie wiem czy pamiętasz czasy, o których wspominasz, bo ja jeszcze wcześniejsze. Jest tylko jedna zasadnicza różnica – w szybkości rozpowszechnienia informacji. W 1948-ym roku mogłem coś przeczytać w Trybunie Ludu, źle lub dobrze, w zależności od tego, czy wówczas walczyliśmy z syjonizmem czy nie. Obecnie wystarczy, aby taki bin Laden puścił bąka w Pakistanie, a 5 minut później Wikileaks podaje ten znamienity fakt opinii publicznej i zaczynają się komentarze.
    Wtedy, gdy powstało państwo Izrael po tysiącach lat niebytu państwowego, okoliczni mieszkańcy niezbyt przychylnie na to patrzyli i nie tylko patrzyli bezczynnie, ale troszeczkę próbowali likwidować ten nowotwór złośliwy na terenie, na którym od tych kilku tysięcy lat też mieszkali. Tak się głupio składa, że Żydzi nie chcieli, aby ich zlikwidowano „fizycznie i moralnie”, jak to Chruszczow opisał morderstwa Stalina. Bronili się, to bardzo nieładnie! Ja bym popełnił samobójstwo, aby nie zmącić wody Jordanu prawowitym właścicielom Palestyny. Ty byś też tak postępował, jak widzę z komentarza. Wtedy byłby spokój (grobowy) i wszyscy kochaliby wspomnienia o Żydach, ani cienia antysemityzmu na świecie – nawet w Jedwabnym! Izraelczyków było kilka milionów, Arabów około 100 milionów, wynik walk wydawał się być przesądzony. Próbowali kilkakrotnie, a nie przestali do dziś. Będą walczyć do śmierci ostatniego Żyda na bliskim wschodzie – ci w Ameryce nie są tak zagrożeni eksterminacją (natychmiastową). W każdej wojnie zdarzają się zbrodnie, wypędzenia i ucieczki (coś o tym wiem z własnego doświadczenia). Wielu Palestyńczyków uciekło do sąsiednich krajów arabskich, ale ich bracia nie czuli się Ablami, raczej nie akceptowali ich i nie pomagali, starając się ich pozbyć jak najszybciej. We wszystkich kolejnych próbach unicestwienia państwa Izrael Arabowie nie działali należcie wspólnie i przegrali kolejne wojny. Istnienie tego państwa jest faktem, nie uznanym przez Palestyńczyków, więc nie ma powodu, aby Izrael kochał Hamas i jego durne rakiety, które powodują głównie szkody polityczne. Zważywszy fakt, że to głównie Żydzi konstruowali amerykańskie bomby jądrowe, to nie powinno dziwić nikogo, że sami się w nie uzbroili i użyją tego argumentu w przypadku zagrożenia totalnego. Nie wykluczałbym też prewencyjnego ataku na Iran, wspierający Hamas.

    PS
    Radziłbym, aby współpracę z Gabonem w sprawie orzeszków zostawić fachowcom od geopolityki (prezesowi). Jeśli chcesz spojrzeć na te sprawy oczyma węgierskiego Żyda, obywatela Izraela, to polecam książki Ephraima Kishona, np. „Pardon, wir haben gewonnen”, w której przeprasza za to, że wygrali wojnę, a tym samym utracili sympatię całego wolnego świata, który spodziewał się ich zniknięcia z mapy, wtedy uroniłby kilka łez i wspomniał ciepło byłego sprzymierzeńca na Bliskim Wschodzie.
    Będąc u władzy Hamas ubolewał straszliwie nad biedą ludzi w strefie Gazy, których Żydzi nie chcą wpuszczać do Izraela do pracy, handlu i zamachów samobójczych. Czytałem gdzieś że składnikiem paliwa chałupniczych rakiet jest cukier, który Hamas kupuje „en gros” do tych rakiet i zamiast rozdać głodującym, zgodnie z przedwojennym polskim hasłem „cukier krzepi”, rozpyla go bezużytecznie nad terytorium Izraela niczym Sowieci płynny hel nad Smoleńskiem.

  119. Andrzeju, a nie „Zwyczajny faszyzm” ?

  120. @TJ pisze:
    2011-05-16 o godz. 11:07

    ***My informujemy, oni kłamią***

    O, Tejocie! „Kakaja raznica”?

    Skąd pochodzi wyraz „informacja”? Od czasownika „formare”, który począwszy od łaciny, chyba praźródła, poprzez wszystkie mi znane języki oznacza kształtować, nadać odpowiedni kształt przez umiejętne „formowanie”. Tak się dzieje z obrabianiem gliny (ugniatanie) lub kamienia (łupanie) przy budowie pomników prezydenta tysiąclecia, a przy odlewach z brązu lub innych ciekłych substancji wynik wygląda tak, jak ktoś przygotował „formę”. Nawet w „Dzwonie” Schillera ten wątek jest poruszany: Wynik nie musi mieć żadnego związku z prawdą lub rzeczywistością, zależy od widzi mi się „formującego”. W przypadku mediów wynik „informowania” jest bardo często ostatnią z Tisznerowskich prawd, idiotyzmem jest więc próba odróżnienia źdźbła od słomy, które tkwi w tym tytułowym przeciwstawieniu pojęć!
    Pozdrawiam.

  121. Szanowny Panie Passent,
    sadze, ze zna Pan prawdziwa historie J.d’Arc, wielokrotnie inscenizowana, historie, ktora sam byla inscenizacja.
    ET
    PS Niestety nie znam prawdziwej historii J. d’Arc.

  122. Jacobsky
    Mea culpa! Oczywiście to ja się pomyliłam, a za mną bład powtórzył Sławczan (sorki).
    Chodziło mi -rzecz jasna- o Terleckich, ojca i syna i do nich odnosiły sie moje uwagi. Różnice, poza nazwiskami, sa pozorne. Panu Terleckiemu i Terlikowskiemu podobnie w duszy gra, w każdym razie są po tej samej czyli kaczystowskiej stronie mocy.

  123. Kalder5 pisze:

    2011-05-16 o godz. 13:24

    Klopot z Klopotowskim polega na tym, ze powiela stereotypy. Proba sciagi z powielacza; piszac o konlflikcie izraelsko-palestynskim, pomija konflikt palestynsko-palestynski. I tak moznaby dalej……powielac.

    ET

  124. Żydoznawca Kłopotowski o specyficznej strategii przetrwania dającej przewagę ewolucyjną diasporze

    Kalder5 pisze:
    2011-05-16 o godz. 13:24
    „Kłopotowski był autorem innych tekstów wzbudzających zainteresowanie niezwykłym punktem widzenia:
    Moje ulubione z ostatniego czasu to:
    „Gazeta Wyborcza a kod kulturowy judaizmu”
    http://klopotowski.salon24.pl/288658,gazeta-wyborcza-a-kod-kulturowy-judaizmu”

    Mój komentarz

    Okazuje się, że strategia diaspory żydowskiej jest prosta. Porażające jest to, że ta perfidia diaspory nie została jeszcze rozszyfrowana powszechnie w Polsce:

    a) Zwalczać i ośmieszać KK, oczyścić całkowicie z chrześcijaństwa przestrzeń publiczną, podważać spoistość społeczeństwa chrześcijańskiego przez szerzenie relatywizmu i indywidualizmu.

    Mój komentarz

    Postulat ten doskonale się wpisuje w obronę krzyża przed pałacem.
    Także ta dyrektywa spowodowała, że jak pisze KK:
    „Sąd uniewinnia p. Nieznalską za phallusa na krzyżu.”
    To niepodważalny dowód na destrukcyjne skutki realizowania dyrektyw żydowskich w sądownictwie. I tam się wdarli egzekutorzy z diaspory.

    b) Kwestionować dumę narodową.

    Tej dyrektywy Polacy nie wykonają, będą niezmiernie niezmiennie dumni ze wszystkich swoich klęsk i głupich przywódców.

    d) Propagować swobodę obyczajową

    Mój komentarz.

    Polacy teraz wiedzą, że konieczne jest natychmiastowa, misterna modyfikacja prawa, by nie ulec tej destrukcyjnej strategii.

    Dla porządku należałoby postawić pytanie – dlaczego Żydzi sami nie ulegają swobodzie obyczajowej?

    Pan Kłopotowski ma i na to rzetelne wyjaśnienie w linkowanym artykule:

    „Typ kultury powodujący rozbicie społeczne i rozkład rodziny – nie szkodzi jednak Żydom, ponieważ mają głębiej wpojoną spoistość grupową i wartości rodzinne. Między innymi dzięki przekonaniu o wyższości moralnej i umysłowej nad innymi ludźmi.”

    Itd., itp.

    Moje resume

    Takie to wszystko mądre, analityczne, przekonywujące, jak książeczka niejakiego AH, która miała być biblią socjalizmu narodowego, a do której nie zajrzała ani elita Republiki Weimarskiej, ani lud. Bo gdyby to przeczytali, to by zaraz związali delikwenta, wrzucili do worka i na najbliższym targu sprzedali za trzy fenigi do cyrku z gratisowymi dodatkami w postaci szerokich spodni w krateczkę oraz kulfoniastej nakładki na nos.

    Pzdr, TJ

  125. Zezowaty z godz. 12:24
    Źle mnie zrozumiałeś, nie chodzi o seks. Mnie nie tyle zintrygowało co bankier robił pod prysznicem z pokojowka – ten obyczajowy banał rozstrzygnie sąd. Mnie zafrapowało co międzynarodowy bankier socjalista francuski robi z greckim premierem – tez socjalistą – tłumiąc deficyt budżetowy. Albo z hiszpańskim lub portugalskim premierem socjalistycznym. Ciekawe czy oni puszczając z torbami miliony ludzi mówią do siebie per – „towarzyszu”
    Pozdrawiam

  126. Zezowaty z 12,24
    Chodzi o to, że Jasny Gwint mnie przyzwyczaił swymi komentarzami do tezy, że źródłem socjalnych nieszczęść na świecie są (neo)liberalowie. Tak we mnie to wpoił, że nawet tego nie kwestionowałem. A tu sie nagle, przy niedzieli, okazało, że to Międzynarodowka Socjalistyczna do nędzy doprowadza lud pracujący kontrolując globalizację. To mnie zaskoczyło.
    Pozdrawiam jeszcze raz

  127. do
    Marek pisze:

    2011-05-13 o godz. 19:51
    Polecam Ci zamast Zielonej czy Czerwonej ksiazeczki; tyle samo warte, serie; Poczytaj mi mamo……

    ET

  128. klara2010 pisze:

    2011-05-15 o godz. 01:45
    Jaki jest związek między ZUS a nazywaniem tych, którzy w niego wierzą, aktywnymi współodpowiedzialnymi za eugenikę?

    Czy powyzszy wpis zachowuje zdroworozsadkowe proporcje?
    ET

  129. Wyszkowski kontusz podbija wyrokami

    Wiadomość podawana w mediach:

    „W wyroku z 24 marca tego roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie b. prezydenta za wypowiedź z 2005 r., w której nazwał Wałęsę tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Bolek”.

    Deklaracja szlachetki sobiepanka Wyszkowskiego:

    „W oświadczeniu przesłanym w poniedziałek PAP Wyszkowski napisał m.in., że „sąd – wykonując prawo – może rozmaite rzeczy”. „Moim zdaniem nie może jednak niczego włożyć w moje usta.

    Może orzec o obowiązku przeprosin i rozmaite inne postanowienia może. Ale nie może mnie zmusić, czy nakłaniać, do złożenia konkretnie sformułowanego oświadczenia, jeżeli miałbym głosić nieprawdę, zaświadczać coś, o czym nie jestem przekonany, albo – czego zupełnie nie rozumiem.

    Sąd zapewne lepiej ode mnie wie, że takie oświadczenie woli nie ma żadnej mocy prawnej – jako złożone pod przymusem lub w niewiedzy”

    „Sądzę, że postanowienie sądowe co do przeprosin w tej postaci jest niczym więcej jak przekroczeniem (obrazą) czy kreowaniem prawa, które urąga wszystkiemu naraz: prawdzie, zdrowemu rozsądkowi, świadectwu źródeł i faktów, wolności słowa i przekonań, podmiotowości skazanego, który miałby głosić zdania, o których najlepiej wie, że urągają prawdzie.

    Jeśli sąd drwi z prawa nie pozostaje nic innego jak obywatelski sprzeciw w formie obrony prawa przed sądami i prawnikami. Można rzec – elementarne i niezbywalne nieposłuszeństwo.”

    Mój komentarz

    O czym świadczą tego typu deklaracje?

    1) O tym, że gdy jeden z prominentnych działaczy i ideologów PiSu odmawia publicznie podporządkowania się prawu i uzasadnia to jakimś mitycznym „elementarnym, niezbywalnym nieposłuszeństwem”, „obywatelskim sprzeciwem” (myląc przy okazji nakaz sądowy z oświadczeniem woli), to może oznaczać tylko jedno – PiS nie zamierzał i nie zamierza respektować prawa i zasad demokracji, przy czym powołuje się w tej sprawie kazuistycznie na fundamentalne zasady demokracji – wolność słowa i inne prawa rzekomo obywatelskie.

    2) Ludzie PiSu widzą II RP jako produkt zmowy, jako państwo o ustroju zainicjowanym przez agentów, co usprawiedliwia ich nieposzanowanie tego państwa, nierespektowanie reguł demokracji, nieposzanowanie godności sprawujących władzę nieposzanowanie dla prawa na drodze do realizacji najwyższego celu – rzekomego uzdrawiania Polski.

    Agenturalność Wałęsy jest dla nich koronnym dowodem na agenturalność III RP – państwa wykreowanego wskutek ugody okrągłostołowej, czyli zmowy pogrobowców PRLu z pogrobowcami KPP (głównie pochodzenia żydowskiego), państwa które jest tworem zmanipulowanym, fałszywym, nieprawdziwym, nieszczerym, szkodliwym.

    Pojęcia te konstruują główny postulat w ideologii PiSu – niezbędne jest przebudzenie narodu (choćby śpiewami pod krzyżem, czy szarpaniem barierkami) i uzdrowienie, generalna naprawa państwa poprzez oczyszczenie aparatu władzy z obcych elementów – wymianę elit.

    W tę ideologię wpisują się zarówno artykuły Kłopotowskiego, Sakiewicza, apele Prezesa, jak i niewiele mające wspólnego z badaniem przyczyn katastrofy smoleńskiej raporty komisji Macierewicza przesycone polityką, jak faworki tłuszczem.

    Tu chodzi o wyzwolenie Polski od obcych. „Wymiana elit” jakkolwiek to by niewinnie brzmiało, to nie jest zwykła zmiana ekipy rządzącej, to trwałe wyeliminowaniem konkurencji ze sceny politycznej.

    Ten postulat jest między innymi proponowaną platformą do porozumień PiSu nawet z najbardziej odległymi ideowo partiami.
    Buziak Prezesa może mieć właściwości pocałunku kobry. Przekonał się o tym niejeden polityk.

    Dzisiejsze lekceważenie prawa może się zamienić w przyszłe łamanie prawa w imię rzekomego dobra wyższego – ratowania ojczyzny przed destrukcyjną działalnością obcych – Tusków – agentów Niemiec, Komoruskich – agentów Moskwy. Postulaty te są wołowymi literami pisane na transparentach PiSowców.

    Czy można liczyć na to, że ziomal, który kpi w żywe oczy z demokratycznego porządku prawnego będzie miał ochotę budować państwo prawa, gdy już „uzdrowi” Polskę?

    Pzdr, TJ

  130. 2011-05-09 o godz. 14:15
    …Nie boje się lewicowców pokroju PP Millera, Oleksego, Cimoszewicza, Borowskiego, Sierakowskiego, Kwaśniewskiego bo są to ludzie rozumni, którym naprawdę leży na sercu to o czym mówią….

    pisze Klara i jak zwykle sie myli. Ww nie sa i nie byli nigdy lewicowcami.
    KLARA udaje sie w kierunku szarocienia, nawet jesli udaje, ze nie wie jak definiowac wlasny antysemityzm.

    ET

    do MagKlara

    czy ponizszy tekst nie pisiada tenoru antysemickiego? Niezaleznie od intencji autorki? Niezaleznie od tego czy tekst jest naiwny czy tez nie……

    Ponizej antysemicki tekst Klary, ktora zarzuca pasywnosc Zydom podczas Holokaustu. Probuje przy tym odzierac oich z honoru.

    ….Jeśli chodzi o patriotyzm, to jest on obecny we wszystkich narodach. Ludzie są zwiazani ze swoimi przodkami, ze swoja historia, są dumni z osiagniec wspolnych i również cierpienia ich lacza. Lepiej się rozumieja. Życie tylko dla siebie i myślenie tylko o sobie nie zawsze jest korzystne, nawet z bardzo pragmatycznego punktu widzenia….
    SJL powiedzial kiedys o patriocie typu Klary… patriota idiota….

    Nawiązując do cytatu …..Było wielu ludzi, którzy sadzili, ze jak się poddadzą wszelkim restrykcjom, to na tym wygrają. Okazało się, że skończyli w komorach gazowych.

    Zdecydowanie nie była to dobra strategia. Obchodziliśmy niedawno 62 rocznicę powstania w Getcie żydowskim. To była mała grupa odważnych, dumnych ludzi, którzy uratowali honor Żydów. Pokazali ze nawet w sytuacji beznadziejnej nie dali się zaprowadzić na rzez bez walki. Poddanie się bezwolne czyjemuś terrorowi nigdy nie przynosi dobrych rezultatów, a myślenie tylko o własnej skórze tez jest niebezpieczne, bo tylko w jedności jest siła…

    Za brak odpowiedzi dziekuje.
    ET

  131. ET pisze:
    2011-05-16 o godz. 13:31
    Ja jestem przeciwnikiem tego rodzaju energii, szczegolnie gdy wiem, ze moze ona byc stosunkowo szybko zastapiona inna.
    ——————————————————————————————-
    Co prawda wtrącam się,ale zapytam jaką energią chiałby pan zastąpić energię otrzymywaną z obecnych reaktórw atomowych. No i co znaczy „stosunkow szybko” – bo tu może być pies pogrzebany.

  132. @ antonius

    Fajnie, że sam mnie sobie tutaj cytujesz, utrwali Ci się trochę, to może wtedy coś więcej zrozumiesz z otaczającego Cię świata – czas już byłby najwyższy, bo choć życzę Ci jak najlepiej, to nie będziesz przecież żył wiecznie antoniusie, nikt z nas nie będzie…

    Ja tych czasów nie pamiętam, za młodym jeszcze, ale od czego jest przekaz świadków, od czego literatura faktu, choćby i „Chrystus z karabinem na ramieniu” Ryszarda Kapuścińskiego (GW wydając dzieła mistrza tę książkę „przypadkiem” pominęła…), albo książka wydana przez Le Monde Diplomatique „Apartheid Izraelski”, Bena White’a?

    Jak wspomniałem, ja tego nie mogę jeszcze pamiętać, chyba że przez pamięć zbiorową, ale Ty chyba ich już nie pamiętasz, skoro prezentujesz tu swą radosną twórczość, na tak ponury i haniebny temat.

    W 1948 Izrael wygnał z domów ok. 760.000 Palestyńczyków, a pamięć o tym barbarzyńskim wydarzeniu trwa do dziś i na wieki pod nazwą Nakba. Pierwsza. Bo była jeszcze druga. A wygnano ich dlatego, żeby zrobić Liebensraum, dla Żydów. Jak mówił prezydent Chaim Waizmann: „Istnieje fundamentalna różnica między Żydem, a tubylcem”. On i tak był delikatny, poczytaj Bena Guriona, ten wcale nie owijał w bawełnę, np: „Postanowiliśmy wyczyścić Ramlę”.

    My nie walczyliśmy wtedy z syjonizmem, a wręcz przeciwnie, w Polsce królowała żydokomuna, wyrywająca paznokcie AK-owcom i skazująca ich na śmierć w trzyminutowych procesach politycznych, więc nawet jeśli chciałbyś coś wtedy przeczytać w tej swojej Trybunie, to miałbyś taką możliwość dopiero 20 lat później, a i to nic pewnego, gdyż jak dobrze pamiętasz, tragiczny exodus Żydów z Polski do Izraela w 1968r., rozdmuchany propagandowo w sposób niesamowity (acz dziś wcale nie budzący zdziwienia), realizowany był wskutek porozumienia międzypaństwowego, gdyż po tzw. Wojnie Sześciodniowej i zagarnięciu przez Izrael ca. 60.000km kw. trzeba było nowymi osadnikami zasiedlić zagrabione ziemie. Wtedy ONZ jeszcze jako tako działała, więc wydała rezolucję nr 242 wzywającą Izrael do wycofania się z zagarniętych terenów. Zresztą rezolucji potępiających Izrael wydała chyba z kilkadziesiąt. Wszystkie bezskuteczne.

    Wdałbym się nawet z Tobą w polemikę, jednak takie tu za przeproszeniem duby smalone chrzanisz starszy bracie w blogowaniu, że i ręce i nogi opadają. Przepraszam, ale nie mogę sprzeczać się z nonsensem. Masz czas na emeryturze, weź się za jakąś porządną książkę i dowiedz się wreszcie czegoś prawdziwego o otaczającej Cię rzeczywistości, a nie tylko bajki i baśnie i baśnie i bajki. Wydoroślej antoniusie.

  133. Sluchy chodza, ze Wajda ma zamiar nakrecis kolejny film z serii „Czlowiek z …”.Bedzie to film o JarKaczu pod tytulem „Czlowiek z pustakow”

  134. Kartka z podróży, 16.00. Chcę sprostować, że „jasny gwint” do niczego Ciebie nie przyzwyczaił, szczególnie do zwalanie winy za nieszczęścia świata na neoliberalizm. Są to fakty widoczne gołym okiem. Odróżnia on także neoliberalizm od liberalizmu, co jak dostrzegam sprawia Ci kłopoty. Jako amator jestem stosunkowo dobrze oczytany w specjalistycznej literaturze przedmiotu i w odróżnieniu od Ciebie i innych występujących tutaj ekspertów mam wyrobione zdanie na temat tego nieszczęścia ludzkości, które jak widać popada w ruinę, czyniąc jeszcze swoja wredną siłą, wojnami i zagarniętymi pieniędzmi niepowetowane straty i nieszczęścia dla miliardów ludzi.

  135. Janusz pisze:
    2011-05-16 o godz. 19:14
    @ antonius
    „…tragiczny exodus Żydów z Polski do Izraela w 1968r., rozdmuchany propagandowo w sposób niesamowity (acz dziś wcale nie budzący zdziwienia), realizowany był wskutek porozumienia międzypaństwowego, gdyż po tzw. Wojnie Sześciodniowej i zagarnięciu przez Izrael ca. 60.000km kw. trzeba było nowymi osadnikami zasiedlić zagrabione ziemie.”

    Przepraszam, że się wcinam.

    Mam pytania:

    1) Jakim porozumieniem międzynarodowym był objęty „tragiczny exodus Żydów z Polski do Izraela w 1968r”?
    Skoro exodus był regulowany porozumieniem międzynarodowym, to dlaczego był tragiczny?

    3) O jakie 60 000 km2 do zasiedlenia po wojnie 6-dniowej Autorowi chodzi? O pustynny półwysep Synaj?

    Pzdr, TJ

  136. Jasny Gwincie z 20,55
    To miłe dla mnie, że rozdzielasz i inaczej wartościujesz liberalizm i neoliberalizmu.
    Tym niemniej nie odniosłeś się do udziału socjalistów w praktykach neoliberalnych. Dla mnie naprawdę było zaskoczeniem, że szef MFW jest lewicowcem.
    Pozdrawiam

  137. TJ, 21.02. Myślę, że lepiej nie wracać do wspomnień 68 roku. Różnie wtedy bywało. Mieszkałem wtedy w Warszawie, miałem wielu kolegów, o których dopiero wówczas dowiadywałem się od nich samych, że byli pochodzenia żydowskiego. Wielu żegnałem na Dworcu Gdańskim, inni decydowali się na wyjazd z czystego wyrachowania i nie znam nikogo, kto wybrałby Izrael jako kraj osiedlenia. Zdecydowana jednakże większość kolegów i znajomych w Warszawie i w Krakowie pozostała spokojnie i włos im z głowy nie spadł. Narasta wokół tych wydarzeń wiele mitów, często koniunkturalnie wykorzystywanych i nadużywanych. Gdy traktuje się problem jako rozgrywka na dworze,, wtedy sprawy wyglądają znacznie prościej.

  138. Jasny Gwint (czy ja nie obrażam majuskołowymi nicjałami?)

    ” tego nieszczęścia ludzkości, które jak widać popada w ruinę,”

    Ja stanowczo żądam wiecej nieszczęść popadających w ruinę na widoku!

    Ja stanowczo protestuję przeciw budowaniu szczęścia w ukryciu!

    Precz! Precz! Precz!

    Niech ten oko co nagi odróżnia przeczyta swoje za a nawet wbrew przed przepisaniem tekstu z obrazka, usilnie proszę!

    Bo ja nie wiem czy to jej ocena sytuacji – a to bardzo możliwe:

    „gwałt na pokojówce. Bardzo dobrze.”

    Dobre szybko mija. No i książkę o tym dobrym pokojówka napisze.

    Niech dobro będzie z tymi, ktorzy go chcą.
    Niestety, ono tylko drogą radiową spod pierników.

    Pozdrawiam młódź i pierniki blogowe. Czytajcie siebie też. Przed dodaniem.

  139. Każdy sposób i każdy chwyt powyżej kolan i poniżej pasa okazuje się dobry dla fanatycznych obrońców jednej strony realnego sporu politycznego (owych Trybunów Jednostronnych) do ‚opluskwiania’ przeciwnika politycznego.

    Służyć temu mogą np. skrzętnie dobierane wypisy z szaletów internetowych przeciwnika, z jednoczesnym wstydliwym pomijaniem wypisów z własnych szaletów, z których w podobnych ilościach wylewa się podobna maź ‚intelektualnych’ fekaliów.

    Wyjątkowo niskim i po prostu podłym chwytem propagandowym jest ubrać wybraną jednostkę w karykaturalny kontusz szlachciury-warchoła i rozszerzenia przypisanych mu indywidualnych cech na całą warcholską resztę ‚obozu’, którą rzekomo reprezentuje. Przyświeca temu z z góry zamierzony cel – upodlenia przeciwnika poprzez zanurzenia wszystkich in gremio w błocie polskiego warcholstwa.

    Jest jeszcze drugie dno tej manipulacji, miałkiej jak popiół ze zniszczonych w Kancelarii Bolka kompromitujących go dokumentów esbeckich. Trybun Jednostronny, tak troszczący się o przestrzeganie praworządności, nie będzie darł szat w sprawie całkowitej absencji owej praworządności, o którą morze krokodylich łez wylewa, gdy wypożyczone przez Kancelarię Bolka dokumenty z archiwum państwowego znikają tam w tajemniczy sposób, jak w czarnej dziurze.

    Trybun nie upomni się nawet dyszkantem wtedy o odpowiedzialność karną za niszczenie dowodów młodzieńczych błędów Bolka, Trybun nie piśnie słówkiem nawet, że Bolek przesłuchiwany w studio przez M.O. na okoliczność ich zniknięcia, zasłania się nieżyjącym wtedy ministrem Zakrzewskim. (Proszę o to pytać gdzie one zginęły Zakrzewskiego)

    – A pan ich nie przeglądał wtedy w Kancelarii? – dociekała M.O.
    – Przeglądałem, jak mi już podsunęli.
    – A co pana tam w nich tak bardzo interesowało, że kazał je sobie wypożyczyć? – dociskała M.O.
    – Chciałem zobaczyć, czy jakiś zdjęć nie było łóżkowych z Danusią…

    (dialog cyt. z pamięci, ale oddaje treść rozmowy i dobrze mi w pamięć zapadł)

    A dlaczego Trybun nie zająknie o tym, że to uchodzi bezkarnie?

    Odpowiedź jest banalnie prosta – bo to jest akceptowane przez III RP w całej rozciągłości i puszczane przez nią płazem. III RP musi natomiast bezwzględnie wyegzekwować, żeby ‚warchoł’ Wyszkowski przeprosił Mędrca Bolka za zniszczone prawdopodobne dowody jego bolkowatości, bo Sąd nie ma dowodów i zupełnie zapomniał na czyje służbowe polecenie znalazły się tam, gdzie zostały potem zniszczone.

  140. Pamiętam Pana Klopotowskiego z cotygodiowych programów telewizyjnych dla Polonii oraz niskonakladowego pisemka wydawanego na Greenpoincie nazywającego się bodajże „Kurier Polski”. Poziom bliski bruku zarówno w aspekcie intelektualnym jak i profesjonalnym. Po porażce za oceanem wybitny dziennikarz wrócił na łono Ojczyzny aby tam rozjasniać swoim talentem i głębokimi przemysleniami horyzonty krajowych czytelników. Naprawdę szkoda czasu na zajmowanie sie taką kreaturą i nobilitowanie jej do roli polemisty.

  141. jasny gwint pisze:
    2011-05-16 o godz. 21:56
    „TJ, 21.02. Myślę, że lepiej nie wracać do wspomnień 68 roku. Różnie wtedy bywało. Mieszkałem wtedy w Warszawie, miałem wielu kolegów, o których dopiero wówczas dowiadywałem się od nich samych, że byli pochodzenia żydowskiego. Wielu żegnałem na Dworcu Gdańskim, inni decydowali się na wyjazd z czystego wyrachowania i nie znam nikogo, kto wybrałby Izrael jako kraj osiedlenia. Zdecydowana jednakże większość kolegów i znajomych w Warszawie i w Krakowie pozostała spokojnie i włos im z głowy nie spadł. Narasta wokół tych wydarzeń wiele mitów, często koniunkturalnie wykorzystywanych i nadużywanych. Gdy traktuje się problem jako rozgrywka na dworze,, wtedy sprawy wyglądają znacznie prościej.”

    Mój komentarz

    1) Dlaczego „lepiej nie wracać do wspomnień 68 roku”?

    2) O co chodzi z tą „rozgrywką na dworze”? Pisarze do pióra, syjoniści do Syjonu?

    Czy to ma coś wspólnego ze nakręcaniem społeczeństwa przeciwko konmkretnym syjonistom nielojalnym wobec państwa?

    Co to znaczy, że decydowano się na wyjazd z czystego wyrachowania? Nie było nacisków?

    Czy exodus był motywowany masowym wyrachowaniem jako cechą właściwą syjonistom?
    Czy może to była jakaś do dziś niewyjaśniona intencja w kierownictwie, czy też ostateczna klęska puławian w walce o władzę z natolińczykami?

    No sam nie wiem. Zaplątałem się.

    Tyle interpretacji krąży po blogu, a każda enigmatyczna, jak wypowiedzi ministra finansów o stanie gospodarki.

    Nie mów, nie pisz, nie wracaj do starych spraw, było różnie.

    Pzdr, TJ

  142. @ TJ

    Nie ma sprawy. Na początek dzięki za link – sam nigdy nie dotarłbym do tekstu p. Kłopotowskiego, a okazuje się, że warto było. W większości muszę się z nim zgodzić, kod kulturowy został moim zdaniem odczytany prawidłowo, a dowodów na to wokół jest co niemiara. Jeśli ktoś jeszcze nie przeczytał, to powinien – fragment poniżej:

    „Sprawy w Polsce zaszły daleko w złym kierunku: Sąd uniewinnia p. Nieznalską za phallusa na krzyżu. Rozumiem, to sztuka krytyczna, jak wywodzi Dorota Jarecka w Gazecie Wyborczej. Ale dlaczego p. Nieznalska zaraz nie wywiesi phallusa na głowie Mojżesza? Byłaby to krytyka przy pomocy sztuki – patriarchalnej kultury judaizmu; partriarchat to coś bardzo złego dla artystów tego nurtu. Albo w programie Jakuba Wojewódzkiego w TVN wsadza się polską flagę w psie kupy. Taki protest. Ale czemu zaraz nie wsadza się izraelskiej – w proteście przeciwko represjom Izraela wobec Palestyńczyków? Przecież tamten konflikt na poważniejsze znaczenie dla świata.”

    Trochę tam p. Kłopotowski kadzi społeczności żydowskiej, pewnie obawiając się, że taki nowoczesny z niego światowiec, a ktoś może powiedzieć, że antysemita, dlatego asekuruje się pisząc o niezwykłych osiągnięciach w nauce, sztuce i w biznesie.

    W nauce i owszem, jednak efekty tego geniuszu dla świata są opłakane. Destrukcyjna broń masowego rażenia, zarówno eksplodująca fizycznie, jak i pseudo-ekonomiczna, derywatowa. W sztuce już lepiej, choć bez szaleństwa i zależnie od klasyfikacji – jeden Woody Allen wiosny nie czyni, a i on uważany jest przez Żydów za antysemitę, sam natomiast z pewnością nie daje się w żadną szufladkę nacjonalizmu zapakować. Może ktoś z młodych, np. Deren Aronofsky – świetny reżyser, aż do tego nieszczęsnego łabędzia z Portmanową, która jak mówi dublerka zagrała w bodajże 5% scen. Jednak dwa poprzednie filmy bardzo dobre, zarówno PI (też powiedzą, że antysemita), jak i Requiem dla Snu. Na muzykę klasyczną nabrałem się kiedyś z poprawności politycznej. Nigdy więcej. O geniuszu w malarstwie, ani w muzyce rockowej, bluesie, jazzie nie słyszałem, podobnie w literaturze, choć niewątpliwie wielu jest bardzo dobrych autorów pochodzenia żydowskiego. Zostaje biznes. Tu rzeczywiście tłuste tuzy, szczególnie w finansach, ale jedynie za sprawą oszustwa i żerowania kosztem innych. Jest jeszcze bańka internetowa, z kolei Google i Facebook to wg najlepszej wiedzy wikilikowego Juliana Assange twory służb specjalnych, co nie dziwi.

    Co do pytań, sporo jest źródeł, ale odpowiem może tak:

    1. Jakim porozumieniem? Pewnie niespecjalnie chlubnym oraz nie za bardzo reklamowanym, lecz żeby masowa emigracja z Polski do totalnie od zawsze zmilitaryzowango Izraela mogła mieć w ogóle mieć miejsce, jakieś porozumienie międzypaństwowe musiało istnieć, nieprawdaż? Poszukaj w Internecie, może hasło Golda Meir w tym kontekście będzie pomocne. Pisał o tym także TVN24 gdzieś przed rokiem, będzie w archiwum.

    2. Exodus był dla wielu z tych ludzi tragiczny na skutek manipulacji, jakiej zostali poddani. Większość do dzisiaj ma poczucie krzywdy i da się pokroić za wersję wydarzeń, którą jej przedstawiono, albo w którą woli wierzyć, bo tak jest korzystniej. O tle wydarzeń 1968r. nieco inaczej możesz poczytać w książce Jerzego Brochockiego „Rewolta Marcowa”. Fragmenty są dostępne tutaj, polecam akapity „Blitzkrieg i V kolumna”, „Marzec 68 inaczej”, „Emigranci”. Reszta także interesująca.

    3. Nie trzeba zaraz całego Synaju dla kilkudziesięciu, czy kilkuset tysięcy imigrantów. Popatrz na mapę Izraela w momencie założenia oraz dziś, zrozumiesz gdzie ci ludzie się zmieścili.

  143. …..syjonistyczne żołdactwo strzelające w plecy palestyńskich dzieci?

    antonius pisze:
    2011-05-16 o godz. 14:26 ……
    Antonius – dzięki. Ale szkoda czasu na kretyna. Najgorsze jest to że jest młody…..i może mieć dzieci. Nawet przypadkiem. Brrrr:(

css.php